Dodaj do ulubionych

WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II

12.12.21, 13:25
Kontynuacja:

WIGILIA I BOŻE NARODZENIE
Obserwuj wątek
    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 12.12.21, 18:20
      Jest w roku wyjątkowy dzień, na który czekają nie tylko dzieci, ale również dorośli. Wtedy nawet najmniejszy gest nabiera znaczenia oraz sprawia, iż na naszej twarzy gości uśmiech. Mikołajki – święto najczęściej kojarzone z obdarowywaniem się prezentami. Czy zastanowiliśmy się kiedyś nad tym, skąd wywodzi się owo święto albo co tak naprawdę można nazwać prezentem? Nazwa wywodzi się od biskupa Miry – św.
      Mikołaja, którego dzień wypada 6 grudnia. Żył on w starożytności i zasłynął z wielkiej mądrości, pobożności i dobroci, gdyż otrzymawszy po rodzicach wielki spadek, rozdał go ubogim. Nam lepiej jest znany wizerunek
      staruszka w czerwonym stroju, z siwą brodą i olbrzymim workiem prezentów. Jako ciekawostkę dodam, że to w 1931 r. firma Coca-Cola rozpowszechniła taki obraz Mikołaja. Są kraje, gdzie to niezwykłe święto obchodzone jest całkiem inaczej niż w Polsce
      – np. we Włoszech prezentów nie zostawia miły starszy pan, a złośliwa czarownica nazywana La Befana.
      - W Hiszpanii upominki najmłodszym przynoszą Trzej Królowie – Kacper, Melchior i Baltazar.
      Podsumowując, najważniejsze w tym dniu jest to, aby znaleźć w sobie prawdziwe dobro i przy takiej okazji niekoniecznie obdarować prezentem, ale postawić na odwagę i powiedzieć bliźniemu choć jedno
      miłe słowo. A wiemy z własnego doświadczenia, że w niespokojnym XXI w. taki komplement jest najtrafniejszym spośród prezentów.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:54
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/JUWKDRMJyFmiraKJ6X.png
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:54
          „Gdy kiedyś będę rozmawiał z cesarzem, to poproszę go o wydanie powszechnej ustawy, by w dniu tak wielkiej uroczystości wszyscy, którzy mogą, rozrzucali po drogach ziarno i zboże dla nakarmienia ptasząt, a zwłaszcza braci skowronków.” Któż to miał takie szczególne pragnienia? Jakiż dzień miał być tak uczczony?
          • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:55
            Odpowiedź na postawione pytania wielu Czytelnikom może wydawać się oczywista. Nie chodzi o nikogo innego, jak o św. Franciszka z Asyżu. On to chciał, aby w dniu świętowania Bożego Narodzenia cały świat był pełen radości, aby bogaci karmili do syta ubogich i głodnych, a wołom i osłom by dawano więcej niż zwykle obroku i siana, aby wszyscy ludzie i całe stworzenie zjednoczyli się w adoracji Jezusa i jego rodziny. On też wymyślił szopkę i jasełka.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:55
              W średniowiecznych opisach pierwszego ludowego świętowania Bożego Narodzenia, autorstwa franciszkanina, br. Tomasza z Celano, jest wiele niesamowitych stwierdzeń. Z jednym zapoznaliśmy się na początku. A oto kolejne: „Chcę bowiem dokonać pamiątki Dziecięcia, które narodziło się w Betlejem – mówił Brat Franciszek. – Chcę naocznie pokazać Jego braki w niemowlęcych potrzebach, jak został położony w żłobie i jak złożony na sianie w towarzystwie wołu i osła”.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:55
                „Siano złożone w żłobie zachowano w tym celu, aby poprzez nie Pan uzdrawiał bydło i zwierzęta i tak pomnażał swoje święte miłosierdzie. Naprawdę tak się stało, że wiele chorych zwierząt w pobliskiej okolicy, po zjedzeniu trochę z tego siana zostało uleczonych ze swych dolegliwości”. „Uczczono prostotę, wysławiono ubóstwo, podkreślono pokorę, i tak Greccio stało się jakby nowym Betlejem. Noc stała się widna jak dzień, rozkoszna dla ludzi i zwierząt”.
                • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:56
                  Francesco rekonstruując wydarzenia tamtej nocy, sam krańcowo ubogi, odtworzył ubóstwo tamtych narodzin. Ale czyż nie zdumiewają nas liczne wzmianki o zwierzętach? Zwierzęta, które od początku towarzyszyły człowiekowi w jego życiowej wędrówce, były również przy żłóbku Jezusa. To one, a nie ludzie znalazły się najwcześniej u nowonarodzonego Dzieciątka (wcześniej niż Pasterze czy Mędrcy). To one potrafiły ujrzeć w Nim swego Pana, co nie udało się wielu ludziom. Choć nie mówią o nich Ewangelie, nie dziwimy się, widząc woła i osła w prawie każdej szopce.
                  • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:56
                    Franciszkanie przez wieki rozwijali ludową obrzędowość towarzyszącą świętowaniu Bożego Narodzenia. Tworzyli kolędy, uroczyście celebrowali Świętą Noc, urządzali jasełka i różne szopki – i te „żywe”, i takie gdzie przemyślny mechanizm wprawia w ruch różne figurki i światełka. Ale nie przewidzieli, że w XXI w. to święto stanie się kolejną okazją dla zmasowanego komercyjnego uderzenia cywilizacji konsumpcyjnej.
                    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:56
                      Zgiełk promocji jest tak duży, iż coraz trudniej przebić się z głębszą refleksją. Przestrzeń świąteczna jest coraz bardziej zanieczyszczona mnóstwem gadżetów, na pozór atrakcyjnych, ale w swej istocie – zbytecznych.
                      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:57
                        Czy zatem w trosce o jakość środowiska, w jakim przeżywamy święta Bożego Narodzenia, nie mogliby się spotkać ambitni ekolodzy i chrześcijanie? Zarówno ekoetyka, jak i etyka chrześcijańska, jest propozycją trudną i wymagającą, postulującą samoograniczenie się i wyrzeczenia. Może warto zespolić siły dla nowej jakości?
                        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:57
                          W czasach, gdy kryzys finansowy, zbiega się z kryzysem energetycznym i jego skutkiem – katastrofą klimatyczną, nadszedł czas na świętowanie mądre! Świętujmy narodziny Jezusa w sposób, który nie szkodzi naszemu zdrowiu i środowisku. I pamiętajmy, że najgorszy jest kryzys etyczny i duchowy – zabiera bowiem motywację do dobrych wyborów.
                          • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:57
                            Życząc sobie nawzajem zdrowych, radosnych, ekologicznych Świąt Bożego Narodzenia bądźmy ambitni w swych wyborach! I prośmy św. Franciszka patrona ekologów, aby uczył nas dobroci, troski o całe stworzenie oraz wspierał w naszych staraniach by być eko.
                            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 18:58
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/JUWKDRMJyFmiraKJ6X.png.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 19:10
        Wielkie i całkiem malutkie, jodły, świerki, i sosny – nikt z nas nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia bez choinki. W okresie przedświątecznym iglaste drzewka otaczają nas na każdym kroku. Skąd u nas zwyczaj ubierania choinki? Jaka jest historia tej najpopularniejszej bożonarodzeniowej dekoracji?
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 19:11
          Jest wiele teorii na temat genezy zwyczaju dekorowania choinek. Najstarsze informacje o drzewku przyozdabianym na Boże Narodzenie pochodzą z XV-i XVI-wiecznych kazań kościelnych. W tamtych czasach mieszkańcy Alzacji ustawiali w domach drzewka iglaste i przyozdabiali je naturalnymi ozdobami (jabłuszkami, ciasteczkami czy ozdobami z papieru). Takie zwyczaje były często krytykowane przez kościół, który traktował je jako obrzędy pogańskie. Jeszcze w XVI w. ustrojona choinka była rzadkością, widywaną jedynie w bogatszych domach. Z czasem zwyczaj ubierania drzewka w czasie Świąt Bożego Narodzenia zyskiwał na popularności.
          • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 19:11
            Niektórzy uważają, że historia choinki bożonarodzeniowej sięga jeszcze czasów antycznych. W starożytnym Rzymie mieszkańcy podczas obrzędów, by udobruchać boga urodzaju, ozdabiali drzewa liściaste bluszczem i laurem. U Celtów taką rolę pełniła jemioła. Egipcjanie świętując najkrótszy dzień w roku – przesilenie zimowe, znosili zielone liście palm daktylowych do swoich domów jako symbol „triumfu życia nad śmiercią”. Dla druidów żywe gałązki ostrokrzewu oznaczały wieczne życie, a w mitologii nordyckiej symbolizowały odrodzenie boga światła i piękna – Baldera. Choinki, głównie świerki i jodły, pojawiły się znacznie później. Uznaje się, że to niemieccy protestanci jako pierwsi zaadaptowali zwyczaj strojenia drzewka, później ich śladem podążali inni.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:16
              O, radości, z rzeczy
              Najdroższa, bez cen !
              Niech cię ma w swej pieczy Sen !
              O, smutku człowieczy,
              Dolo naszych łon !
              Jeden cię uleczy Zgon
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:18
              Jestem Nadzieja, Więc się spodziewam, Jestem Nadzieja, Więc sobie śpiewam, Jestem Nadzieja, Ejapopeja ! Śpiewam poprostu I wam i sobie, Śpiewam poprostu, Wroga żałobie, Śpiewam poprostu I prosto z mostu. Radość, wesele Wszelkiemu bratu, Radość, wesele Bratu i światu, Radość, wesele W myśli i w dziele. Tak wiecznie nie będzie, Niebo się rozchmurzy, Tak wiecznie nie będzie, Nie może być dłużej; Tak wiecznie nie będzie Myśl tonąc w obłędzie. Twa dola się zmieni Po bólu i płaczu; Twa dola się zmieni, O duchu tułaczu; Twa dola się zmieni, Wśród słońca promieni. Po smutku, rozterce, Zabłyśnie pogoda; Po smutku, rozterce, Bóg siły nam doda; Po smutku, rozterce, Przebudzi się serce.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:24
              Hej, hej, tam od lasu,
              od skraju Rozlały się wody aż hen !
              Hej, ptaki wracają do kraju,
              Zakwitło niebo jak len.

              « Hej ptaki, czy białym was puchem
              Nie stracha północ i dal ? » —
              « My zwartym i bratnim łańcuchem
              Moc śnieżnych łamiemy fal.

              A w drogę lecimy, a w długą,
              Miłością gnane do gniazd,
              O drogę pytamy, o długą,
              Li tylko słońca i gwiazd
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:27
              Dusza ludzka ma czasem niejasne przeczucie czasem jasną świadomość swego wielkiego, cudownego przeznaczenia. Tkwi w niej tęsknota do tego przeznaczenia, do wyjścia poza siebie samą, do wielkości, do tej przemiany, którą dziwny i bolesny w swojem zabłąkaniu duch Nietsche określił w słowach —- « Człowiek powinien być przez wyciężony ». Przeczucie to i ta tęsknota wypowiada się między innemi w pragnieniu nadzwyczajności, w poszukiwaniu tego, co niezwykłe, niepospolite, niepowszednie. Pragnienie to jest mimowiednym hołdem duszy dla jej Stwórcy i dla jej celu ostatecznego. Dusza, któraby się umiała całkowicie zamknąć w małości swoich spraw, byłaby małą duszą zaledwie godną nazwy duszy ludzkiej. Jednak droga osiągnięcia wielkości i niezwykłości może być bardzo różna. Ludzie, którzy nie znają Boga, widzą ją w osiągnięciu jakichś niezwykłych, wielkich rezultatów zewnętrznych. Dla człowieka niewierzącego miara wielkości i niezwykłości jest zawsze czemś uzewnętrznionem w jakikolwiek sposób, przynajmniej w uświadomionym geście wewnętrznym, —- jeśli już nie w czynie bohaterskim, to choć w pięknej postawie duchowej. Gdy pragnienie to ma jakieś podłoże realne w duszy takiego człowieka, wyraża się ono w istotnej wielkości zewnętrznej, wielkości Sokratesa, czy Napoleona. Kiedy- indziej wypowiada się ono tylko w idealistycznych porywach, w « snach o potędze », w które tak obfituje życie ludzkie wogóle, a szczególnie rzeczywistość nasza. Dla człowieka wierzącego i posiadającego w sobie życie Boże i tęsknota ta staje się pokusą, jedną z najsubtelniejszych i najniebezpieczniejszych pokus duchowych. Chrześcijanin ma nietylko niejasne przeczucie wielkości, ale ma jej zupełną pewność. Wie on, że jest dzieckiem Bożem, które już tu na ziemi przez łaskę uczestniczy w życiu Bożem, z którego w pełni czerpać będzie w niebie. Do chrześcijanina stosują się te słowa Pisma Świętego: « Ego dixi, dii estis ». Wie on, że ma w sobie życie, przewyższające nie- skńczenie jego życie naturalne, większe i cudowniejsze niż wszystko, cokolwiek może on pomyśleć lub czego może zapragnąć i że życie to będzie w nim wzrastało aż do pełni. Jest to wielkość i niezwykłość, z którą nie mogą się równać żadne wspaniałości ziemskie, a początkiem jej jest to życie łaski, które każdy chrześcijanin ma w sobie, ma w głębi swej duszy, ma najrealniej, ma już teraz, a będzie miał jeszcze bardziej i zupełniej kiedyś. A jednak, i tu jest właśnie coś po ludzku niepojętego, droga do tej wielkości jest wręcz przeciwna tej drodze, którą zwykle ludzie do niej dążą, droga do niezwykłości idzie przez przyjęcie zupełne i całkowite zwyczajności. Bóg stworzył człowieka i postawił go w określonych warunkach, na określonem miejscu, w określonym czasie, w określonem otoczeniu. Dla duszy wierzącego, rzeczywistość, w której on żyje, jej konkretność jest widomym znakiem, przez który prześwieca wola Boża, który ją tylko jakby zakrywa. Im pełniejsza wiara, tem znak wyraźniejszy, tern cieńsza zasłona, tern bardziej widoczny Bóg, który się posługuje naszem tu i naszem dziś jako naszą drogą do Siebie. Dla chrześcijanina niema uświęcenia poza konkretnością jego życia; wszystko, co się odchyla od tej konkretności, jako żal za czemś, lub marzenie o czemś, czego niema, jest odchyleniem od tej jedynej drogi, którą jest wola Boża zrealizowana w stosunku do każdego z nas w naszej codziennej zwyczajność co jest odpowiedzią na wszystkie nasze zagadnienia i trudności: w tajemnicy Wcielenia i Odkupienia. W niej widzimy, jak Bóg, aby podnieść nas do Siebie, aby wypełnić przepaść, która jest między Nim a nami, schodzi do nas, Bóg porzuca wielkość swą, wspaniałość i nie zwykłość, porzuca swoje wszystko dla naszego nic. Bóg zaprzysięga się jakby zwyczaj ności, szarej codzienności i pospolitości życia ludzkiego; Bóg uświęca wszelkie miejsca, i wszelkie chwile, i wszelkie warunki, i wszelkie prace, i wszelkie okoliczności zwyczajnego życia ludzkiego. Bóg ukrywa swoją nadzwyczajność, która jest ponad wszystko, w zwy czajności dnia dziecka, człowieka pracy, człowieka cierpiącego i umierającego ludzką śmiercią. Któż nie odczuje, jak niewypowiedzianą, jak ponad wszelkie pojęcie staje się ta zwyczajność Jezusa ! I odtąd dla Jego wyznawców nie może być innej drogi niż ta, którą On poszedł. Jak śmiesznemi i małemi wydawać sięmuszą wszystkie sposoby osiągnięcia wielkości, wobec tego jedynego sposobu, którym jest zejście wraz z Jezusem na samo dno naszej codzienności, przyjęcie jej w całej pełni, bez reszty, bez ucieczki, bez odchyleń, ze zrozumieniem, że tylko przez nią i w niej możemy osiągnąć naszą wielkość i niezwyczajność. I tak jest rzeczywiście. Dla serca ludzkiego, pełnego pożądania, nastawionego na nieskończoność, rzecz każda, największa i naj niezwykłej sza stanie się małą i zwykłą, gdy ją wreszcie posiądzie. Gdy zaś przyjmie ono swoją rzeczywistość jako wyraz woli Bożej, gdy przyjmie ją bez reszty i bez niedociągnięć, wtedy znajdzie w niej Boga i cała ona opromieni się cudem obecności Bożej. Wtedy odkryje ono istotną, jedyną i niezastąpioną wartość każdej rzeczy, każdego miejsca i każdej chwili i stanie wobec niej z zachwytem, umie jącym odnaleźć we wszystkiem, co znikome, Tego, który jest prawdziwie. Świat cały nabierze cudownego, niezrównanego piękna dla człowieka, który, przyj ąwszy w ten sposób swoją rzeczywistość, bądzie umiał na nią spojrzeć i dojrzeć tajemnicę bytu równie przedziwną w małej trawce, jak w drzewie wspaniałem, w komórce zwierzęcej i w doskonale skomplikowanym organizmie, w własnej duszy i w funkcjonowaniu społeczeństw, w zawiłym biegu spraw świata i w przedziwnym przebiegu jednego dnia życia naszego. Dusza taka odzyskuje tę cudowną świeżość odczuwania i bezpośredniość stosunku do Boga, która jest znamieniem świętych, a która stanowi przedziwny czar postaci św. Franciszka. Świeżość ta przywraca duszy dziecięctwo, które według słów Chrystusowych jest warunkiem wejścia do Królestwa Bożego. Człowiek, który w tym duchu przyjmuje i przeżywa swoją realność swoją zwyczaj ność, pragnąc wejść w nią do samego jej dna, ukryć się w niej całkowicie, odnajdzie nietylko właściwą wartość każdej rzeczy, ale odnajdzie w niej Boga, Boga, którego nigdzie indziej nie znajdzie. Gdzieindziej znaleźć może swoje o Bogu wyobrażenie, swoje o Bogu pojęcie, tutaj znajduje Jego Samego, bo spodobało Mu się ukryć w tej zwyczaj ności, w niej znaleźć godne Swej wielkości mieszkanie. Im pełniej i realniej człowiek w niej żyje, im krwawszym trudem wewnętrznym z nią się zespala, tem pełniej i realniej odnajduje w niej Boga, który chce, aby Go w niej szukać i znaleźć, aby Go w niej odkryć, nie wspinając się wznosząc, ale schodząc w dół tak jak On sam zeszedł, Bóg zawsze jest jeszcze niżej i jeszcze głębiej niż my
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:28
              Święci byli ludźmi nadzwyczajnymi właśnie przez tę pełnię swojej zwyczajności. Ewangelja ukazuje nam Marję i Józefa w ich codzienności zwykłych, ubogich ludzi. Mała Tereska od Dzieciątka Jezus była bohaterkę życia zwyczajnego. Nawet to, co w świętych nam wydaje się nadzwyczajnością, dla nich było zupełnie zwyczajne, bo było na ich drodze Bożej. Nie szukali oni nadzwyczajności, wypraszali się nieraz od niej, uważając ją za ciężar, nie zachwycała ich ona, nie fascynowała, wobec widzenia tej jedynej niewymownej nadzwyczajności, którą jest Bóg i Jego odbicie we wszystkiem. Nadzwyczajność świętości zwyczajnej, można dojrzeć tylko, o ile ma się jej odpo wiednik w sobie. Bozbłyska ona wtedy światłem przedziwnym i ozłaca czyny, słowa, postać człowieka, spełniającego sprawy zwyczajne w sposób nadzwyczajny w pełni Wiary, Ufności i Miłości, które są ciągiem źródłem prawdziwej zwyczajności i nadzwyczajności w życiu człowieka.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:52
              A w niedzielę rano
              Do dziewczyny jadą,
              Niosą podarunki,
              Złociste pierścionki
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:57
              Krowy nie wydoi
              Ogona się boi
              Izby nie zamiecie
              Kupą stoi śmiecie
              Kolendy nie dają
              Wszyscy powracają
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 21:59
              Żeby wam się rodziło
              Żytko, jak korytko,
              Pszenica, jak rękawica,
              Bób, jak żłób,
              Owies, jak skopiec.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:00
              Ponieważ kolendująca drużyna miewa dobre apetyty i nieraz może nadużywa gościnności gospodarzy, więc też pozostała w Rzeszowskiem wesoła kolenda złodziejska:
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:06
              Wędrówki kolendników kierowały się oczywiście i do szlacheckiego dworu. Odeb rawszy stosowny datek, dziękowali zań przybysze:
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:09
              Żacy szkolni, chodząc po domach, taką pieśnią wypraszali sobie kolendowe dary: Mości gospodarzu, domowy szafarzu, Nie bądź tak ospały, każ nam dać gorzały, Dobrej z alembika i do niej piernika, Hej, kolenda, kolenda ! Chleba pytlowego i masła do niego, Każ stoły nakrywać i talerze zmywać. Każ dać obiad hojny, boś pan bogobojny, Hej, kolenda, kolenda ! Kaczka do rosołu, sztuka mięsa z wolu, Z gęsi przysmażenie, zjemy to, mospanie, I cząber zajęczy, i do niego więcej, Hej, i td. Indyk do podlewy, panie miłościwy. I to czarne prosię, pomieści i to się, Każ upiec pieczonki, weźmiem do kieszonki, Hej, i td. Mości gospodarzu, domowy szafarzu, Każ dać butel wina, bo w brzuchu ruina. Dla większej ofiary, daj dobrej gorzały, Hej, i td. Piwo będziem pili, będziem się cieszyli, Nie czekaj ruiny, daj połoć słoniny, Dla większej ochoty daj czerwony złoty, Hej, i td. Albo talar bity, boś pan wyśmienity, Daj i buty stare, albo nowych parę, Daj i żupan stary, i grosik do fary, Hej, i td. Mości gospodarzu, domowy szafarzu, Każ spichrze otworzyć i miechy nasporzyć; Żyta ze trzy wory i wołu z obory, Hej, i td. Na piwa jęczmienia, koni do ciągnienia, Jagły, jeśli macie, to nam korzec dacie, Tatarki na kaszę; kocham przyjaźń waszę, Hej, i td. Grochu choć z pół woru z tutejszego dworu, Na mąkę pszenicy, zjemy społem wszyscy, Owsa ze trzy miary dla większej ofiary, Hej, i td. Mościa gospodyni, domowa mistrzyni, Okaz swoją łaskę, każ dać masła faskę, Jeżeliś nie sknera, daj i kopę sera, Hej, i td. Mościa gospodyni, domowa mistrzyni, Okaż swoją łaskę, każ upiec kiełbaskę, Którą kiedy zjemy, to podziękujemy. Hej, i td
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:11
              Wigilję Trzech Króli nazywa lud nasz Szczodrym Wieczorem, na pamiątkę darów, jakie monarchowie u żłóbka maleńkiego Jezusa złożyli. W dniu przedświątecznym pieką po wsiach małe kukiełki, zwane szczodrakami. Ubogie dzieci wiejskie, chodząc po chatach i prosząc o owe kukiełki, tak śpiewają:
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:25
              Obdarowani wychodzą z dobrem życzeniem:
              Niech się wam rodzi pszenica — jak rękawica,
              A jęczmień tak wielki — jak koń.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:27
              Szczodry Wieczór jest ostatnim z tak zw. Świętych Wieczorów, które rozpoczynają się od wieczerzy wigilijnej. W wieczory te nie należy się trudnić ciężką pracą. Oddawiendawna były one spędzane na śpiewaniu pieśni pobożnych i na rozrywkach towarzyskich.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:30
              MATKA Piękna jest puszcza poleska o zimowym wieczorze, gdy biały śnieg na leśnych polanach zapali się tysiącem kolorów, zajaśnieje błękitem i złotem, nim go nie zaróżowi ostatni pocałunek odchodzącego słońca... Cicha jest puszcza poleska, jak owe święte bory, w których składano przed wiekami ofiary bogom, skupione i milcząca, czubami świerków i olch sięgająca, zda się, błękitu, niedostępna i tajemnicza. Wznoszą się wgórę śmigle kolumny drzew, piętrzą się na ziemi cmentarzyska powalonych olbrzymów 7 leśnych, okryte białym całunem zimy... Zaś w sercu kniei za potwornemi wywrotami umarłych pni, za zbitą gęstwą boru, na ostrowach, zagubionych śród zamarzniętych bagien, jest królestwo dzikiego zwierza... Łoś rosochaty ma tam swoje bobrowiska, głuszec, kochanek wiosny i nocy, grać tam poczyna o kwietniowym poranku, zimą zaś na lodzie zdradliwym wilcze stado sprawuje krwawe łowy sarnie lub lis zażywna ptasiego myślistwa... Lecz królem i władzą tych stron nie był ani łoś łagodny, ani jeleń, który przybywał tu czasem z dalekich rewirów za żerem, ani lekkonogi kozioł, ani wilk mądry, ani głuszec o złoto-zielonej piersi, ale postrach boru ■— śmiały Ryś, przed którym drżało wszystko, od jelenia począwszy, a skończywszy na myszce leśniej, od głuszca do śpiewającego ptaszka z gęstwiny... Wielki był jego rewir. Przebiegał go wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu zdobyczy... Zabijał wszystko, co spotkał na swej drodze. Był ufny w swą moc. Upijała go krew. Marzyli o nim myśliwcy — nadaremnie. Miał bystry wzrok i ostry słuch. Był nieustra szony i uparty —- oni zaś byli tylko uparci.... Próżno robili nań obławy i zastawiali sidła. Wymykał się nagankom i omijał zasadzki. Aż raz, gdy zawalna zima przycisnęła głodem całą puszczę, groźny władca boru wyzionął ducha, wpadłszy w żelaza... Została po nim Rysica i dwoje rysiąt. Przetrwały głód i chłód, polując po księży cowych nocach na chyże bielaki, podobne do duchów śniegu, i na bystro forkające jarząbki... Piękne to były łowy. Puszcza zdawała się jakąś krainą ze srebrnej bajki... w zimnem świetle księżycowym nieruchome drzewa przypominały białe widma...
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:32
              Polowały zawsze w pojedynkę. Dzikie łowy ich przejmowały grozą całą puszczę. Nie ścigały zwierza wilczym sposobem, otwarcie i zawzięcie, lecz cichym, kocim chodem przebiegały las wszerz i wzdłuż, skradały się bezszelestnie po śniegu, by nagłym niespo dziewanym susem spaść na ofiarę, wgryźć się w nią, zamordować... Nie tropiły zwierza po śniegu: wzrok i słuch dawał im zdobycz. A gdy ryś chybił w skoku i zwierz uchodził mu cało — nigdy nie ścigał chybionej zdobyczy, lecz rozpo czynał krwawe łowy na nowo... Rysica-Matka nastawiła bacznie uszu: oto cichy, niedosłyszalny, zda się, bielak szelestem śniegu znaczył w puszczy drogi swojej nocnej wędrówki... Zaczaiła się za obalonym pniem. Szelest zbliżał się coraz bardziej, aż na śnieżnej trybie, w zimowym blasku miesiąca zamajaczył jakiś blady kształt, do leśnego duszka raczej, niż do zwierzęcia podobny... Czarne uszki zdradziły ofiarę. Ryś począł cicho na brzuchu skradać się ku zdobyczy... Tak był w nią? zapatrzony, iż się na odległość paru skoków, zebrał się w sobie i dał potężnego susa jednego — drugiego —- trzeciego, i nagle... Bielak zniknął jak duch, ryś zaś w rozpędzie wpadł na wyprężony sznur, który załopotał czerwienią chorągiewek... Zwierz zwinął się z przerażenia, zahamowany w półskoku, wywrócił kozła, poczem szybko podniósł się i w lęku umknął w bór... Tajemnicze zjawisko napełniło go trwogą, nieustraszony władca kniei, który śmiało atakował jelenia — przeląkł się dziwnego straszaka... Uciekł więc co sił, byle dalej, byle dalej, byle głębiej w puszczę... Milami lecieć przez białe bory i nigdy nie wracać do prze klętego ostępu z łopocącą czerwoną zasadzką. Lecz na drodze leśnej, przez którą prowadził rysi szlak, dążący ku dalekim i bez piecznym lasom, w blasku księżyca pojawiło się znowu straszliwe widmo, przejmujące grozą serca zwierzęce... Zwnowu ten sznur przeklęty, podobny w bezruchu do strugi zakrzepłej krwi... Przestrach opanował leśnych mieszkańców, zamkniętych w zaczarowanem kole. Tylko zające, tchórze okryczane, bez lęku przesadzały sznur podczas miłosnych harców przy księżycu. Rysie zaś — wszystkie trzy — biegały w popłochu tam i zpowrotem, jak w klatce, natykając się ciągle na czerwoną zaporę, jak na kratę, aż wreszcie zaległy w sercu otoczonej zewsząd kniei. Skoro świt zaróżowił śniegi i rospałił diamanty na gałęziach drew , Matka-Rysica, jakgdyby pod wpływem nagłego przebłysku myśli, powstała i poczęła zbliżać się ku sznurom... Młode poszły za nią... Mądry zwierz zrozumiał, iż pozostanie w groźnym, otoczonym zewsząd ostępie — to śmierć. A że przywiązany był do życia, jak wszystko w puszczy, od zwierzęcia począwszy, a skończywszy na małym kwiatku leśnym — postanowił tej śmierci uniknąć. Zwalczając mistyczny lęk, wielki kot sadził śmiało ku sznurom — aż, rozpędziwszy się, potężnym susem przesadził czerwoną zaporę. Był znowu wolny w wolnej puszczy. Uczuł bezmierną radość dzikiego stworzenia, które się wyrwało z klatki... Nigdy jeszcze puszcza nie wydawała mu się tak piękna. Byle nie oglądać się za siebie... Byle nie zobaczyć straszliwej czerwieni groźnych płacht... Lecz nagle za sobą woddali Rysica posłyszała bolesne, ciche miauczenie. To młode rysie, przerażone śmiałością matki, wzywały jej pomocy... Zawołała na nie tak, jak ongi, gdy były bardzo małe i bezbronne. Zawołała na nie tak, jak w owe dni dawne, kiedy je zwoływała do świeżej, drgającej jeszcze zdobyczy... Bezskutecznie... Wówczas najlepsza z matek zdobyła się na bohaterstwo. Bez wahania wróciła do przeklętego miotu, przeskoczywszy zpowrotem sznur, aby wyprowadzić swe dzieci na swobodę... I zaczęło się żmudne, cierpliwe, uparte podprowadzanie młodych rysi do sznurów. Czołgały się, pełzły na brzuchach po śniegu... Przywarowywały, dygocąc z lęku. I trwoż liwie, jak zbite psy, umykały zpowrotem w krzaki... Trzy razy Rysica podprowadzała je pod sam sznur, uspokajała ocierała się o nie miłośnie, mruczała tkliwie, prychała groźnie aż wreszcie śmiałym susem przesadzała groźną i budzącą w niej lęk zaporę... A wówczas młode czołgały się po śniegu w las — zpowrotem. Coraz straszliwszy niepokój przepełnił serce Matki. Zrozumiała bolesną prawdę, że młode rysie nie dadzą się wyprowadzić z obieży... Niepokój jej rósł z każdą chwilą. W oczach zapaliły się zielone ognie... Wyprężony ogon wskazywał najwyższe napięcie nerwowe... Podprowadziwszy młode rysie do straszaka, poczęła powoli popychać je ku sznurom. Pełnym rozpaczy wzrokiem starała się pociągnąć dzieci za sobą. Daremnie. Nie zwracały na nią żadnej uwagi, urzeczone widokiem krwawych strzępów. Skoczyła wreszcie. Potrąciła przytem sznur, który zakołysał się i załopotał. Wówczas młode rysie uciekły, jak oparzone, i zginęły w białej gęstwinie. Czekała. Odezwała się — i czekała znowu. Miała jeszcze nadzieję, że wrócą... Gdy zaś nie wracały, powoli, przystając i oglądając się z rozpaczą poza siebie, zdążać poczęła w las... Cisza była niczem niezamącona w białej, roziskrzonej w słońcu puszczy... Ani dzięcioł nie zapukał, ani jastrząb nie zakwilił w błękicie. Bór nigdy nie jaśniał taką dziką urodą. Rysica uchodziła w biały las coraz szybciej — i zaznawała coraz większej rozkoszy z odzyskanej wolności... Nagle... w milczącej puszczy ozwał się głos myśliwskiej trąbki. Targnął świętą ciszą zimowego boru — napełnił oniemiałe z lęku gęstwiny — uderzył w błękit, głosząc radość łowcom i śmierć zwierzowi w kniei... Uchodzący z ostępu Ryś przystanął. Zrozumiał, że nadeszła chwila wyboru między dziećmi, a wolnością... Kochał dzieci miłością pierwotną i ukochał dziką wolność w borze. Pełen bólu wzrok zwracał za siebie, gdzie zostawił młode rysie w otoczonym chorągiew kami ostępie, to znów z bólem spoglądał przed siebie na ukochaną puszczę. Jedno z tych dwojga trzeba było pożegnać na zawsze... A wtem trąbka odezwała się po raz drugi donośniej i rozgłośniej. Zakrzyknęła naganka. Łowy rozpoczęto. Rysica przestała się wahać. W ruchach jej znać było teraz nieodwołalne postano wienie. Wybrała swoje większe kochanie. Nawróciła ku niebezpiecznej kniei, gdzie na nią czekały jej dzieci -— i śmierć. Bieg jej stawał się teraz coraz szybszy. Wielkiemi susami sadziła wprost ku trybie, na której rozpięto sznur. Przeskoczyła straszak i — zniknęła w groźnym ostępie
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:33
              Gdy słońce łutowe uśmiechnęło się jednym z tych czarodziejskich uśmiechów, jakiemi obdarza tylko swoją dziewiczą kochankę-Puszczę, Stary Kogut szumnym lotem przybył na mszarne takowisko i zasiadł z rozgłośnym grzmotem skrzydeł na wyniosłej sośnie, na tej samej, gałęzi, gdzie śpiewał minionych wiosen... Wszystko było dokoła — po dawnemu... Śnieg tylko pokrywał jeszcze leśne bagno, które dopiero słońce powoli budziła do nowego życia swoją czarodziejską pieszczotą... W jaskrawym blasku skrzyła sie śniegowa biel tysiącem żywych ogni... Modre cienie tuliły się u podnóża sosen... Każde wgłębienie gruntu pełne było błękitu, każda ośnieżona kępa płonęła złotem... Omszałe, osiwiałe od śniegu kłody i pnie obalonych drzew wmarznięte były w mleczno-żółte zwierciadło lodu. Zima jeszcze gościła na uroczysku. Ale już mroźnem powietrzem przeciągały od czasu do czasu cieplejszego prądy, jak pierwsze, nieśmiałe jeszcze przeczucie nadchodzącej wiosny... Wówczas na leśnem bagnie tajać poczynał śnieg, i cicho śród lodu szemrał strumyczek płynącej wody... Stary Kogut spłynął na ziemię, rozpuścił wachlarz i chodził po śniegu majesta tycznie, dumnie, godnie, « kreśląc » na nim bruzdy opuszczonemi skrzydłami... Puszył się przytem, jak indor, błyskał złoto-zielonym pancerzem lśniącej piersi, wzdymał szyję i dreptał gniewnie, jakdyby szukając rywala... Ale rywala nie było. Uśmiechało się dobrotliwie lutowe słońce... Radowała się przyjaźnie Puszcza. A Wiosna szła po śniegu, który tajał pod jej promiennemi stopami..
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:34
              Skoro śniegi stajały i melodyjna pieśń drozda rozległa się o świcie, gdy leśne mokradła zajaśniały pierwszem kwieciem, o poranku kwietniowym w sercu puszczy zabrzmiała po raz pierwszy tajemnicza pieśń. I tak jak przedświt wiosenny był czemś na granicy nocy i dnia, tak pieśń ta dziwna rodziła się na granicy dźwięku i ciszy... Polały się tony czyste, srebrzyste, do kapania kropel perlistych podobne, prze chodząc w drewniany stukot, zakończone skrzypiącym szmermelem.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:35
              dy słońce wieczorne pochyliło się na niebie i purpurowy zachód rozgorzał za czarnemi czubami sosen, skupioną, dostojną, ciszę boru zamącił głośny pochód jakichś istot po leśnem uroczysku... Zdaleka już nietrudno było zgadnąć, iż tak niezdarnie iść może jedynie « król stworzenia » —- człowiek, i to człowiek « z miasta », którego każdy krok w puszczy jest dysonansem, każde słowo —- zgrzytem, a każdy czyn — święto kradztwem... Leśni bowiem ludzie, gajowi i urodzeni łowcy, ukochawszy dziką przyrodę — stają się zczasem jej przyrodzoną cząstką... Dwie ludzkie istoty przedzierały się bagnistą trybą ku głuszcowej ostoi... Myśliwy «z miasta » zapadał się przytem po kolana w bagnie, klął straszliwie, ślizgał się po «kładkach»... Gajowy — człowiek leśny — szedł cicho, lecz zato głośno kaszlał, co wprawiało we wściekłość « miastowego myśliwca ». Gdzieś w gęstwinie począł gniewnie szczekać spłoszony kozioł... Ludzie dotarli do starego sosnowego wywrotu. Gajowy wskazał ręką w kierunku gałęzi, na której co wieczór zapadał Stary Kogut, najdostojniejszy śpiewak puszczy... Poczem począł kaszlać —- osłaniając rozpaczliwie usta dłonią... Myśliwiec dał mu znak, by odszedł. Przeklętym kaszlem spłoszy głuszca. Gdy się ściemni, niech tu przyjdzie, wrócą razem do ogniska. Gajowy oddalił się, jak cień, i rozpłynął niemal bezszelestnie w ciemniejącej już puszczy... Myśliwiec z miasta uczuł lęk i żałować począł, poniewczasie, iż tak lekkomyślnie odprawił towarzysza... Księżyc wypłynął tymczasem na niebo, jak złota łódź... Leśne mokradła zajaśniały widmowym blaskiem... I nagle w ciszy, niezmąconej żadnym głosem leśnym, rozległ się grzmiący łopot Starego Koguta, który z dziennego żerowiska przybywał na miejsce noclegu i godów porannych... Siadł z ogłuszającym łomotem skrzydeł na starej śosnie i zakrektał wyzywająco. Przesiadł się na swoją odwieczną gałąź i zakrektał znowu. Po chwili z łopotem i trzaskiem skrzydeł przebywać poczęły na tokowisko inne głuszcze i sadowić się, i krektać, i przesiadać z gałęzi na gałąź. Nie śpiewał jednak żaden... Cicha noc rozpostarła nad niemi swoje gwiaździste skrzydła i ukołysała je powoli do snu. Z zapartym oddechem wsłuchiwał się myśliwiec w odgłosy puszczy. Strach go przytem ogarniał coraz większy. Wspomniał wszystkie opowieści o bandytach, wszystkie baśni o upiorach... Las stawał się groźny — i pełen nienawiści do intruza, który śmiał wedrzeć się do «jądra gęstwiny ». A leśnik nie nadchodził. Tymczasem ściemniło się zupełnie. Bagno w księżycowej poświacie jaśnieć poczęło blaskiem niesamowitym... Myśliwemu włosy na głowie powstały z przerażenia: posłyszał czyjś ciężki chód i chlupot wody... To nie były bezszelestne kroki leśnika... « Kto idzie ? » — spytał zamierającym głosem
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:36
              Nocą w lesie działy się straszne rzeczy. Jakieś krzyki, jakieś jęki, jakieś śmiechy. Nasz myśliwiec osiwiał z przerażenia... O bladym świcie ruszył w kierunku strzału. Na ziemi leżała — krowa. Swojska, zabłąkana w lesie krowa... Zaś na uroczysku dalekiem, gdy przebrzmiała melodyjna wrzawa żórawi, trębaczy poranku, gdy cietrzewie bełkotały popłynęły z mszarów, a słonki chrapać i poświstywać zaczęły nad olchowym smugiem — Stary Kogut, na nowem tokowisku rozpoczął swój śpiew niepożyty, jak sama Puszcza, głoszący pochwałę życia, lasu i wolnej miłości. Zaś głuszyce, wiecznie spragnione pieszczot, rdzawe miłośnice, wtórowały mu zgodnie: «Tak... Tak... Tak... » A Wiosna nic nie mówiła, ale myślała to samo.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:47
              WIECZORY ZIMOWE W DAWNYCH CZASACH Styczeń był mroźny, ale suchy; zima tęga przykryła ziemię świętą grubym na łokieć, białym kożuchem; lasy gięły się i łamały pod obfitą okiścią, śnieg olśniewał oczy w dzień przy słońcu, a nocą przy księżycu migotały jakoby iskry niknące po stężałej od mrozu powierzchni; zwierz zbliżał się do mieszkań ludzkich, a ubogie szare ptactwo stukało dziobem do szyb, szedzią i śnieżnemi kwiatami okrytych. Pewnego wieczora siedziała panna Aleksandra w izbie czeladnej wraz z dziewczętami dworskiemi. Dawny to był zwyczaj, że gdy gości nie było, to z czeladzią spędzali wieczory, śpiewając pieśni pobożne. Tak też czyniła i Panna Aleksandra, a to tem łacniej, że między jej dziewkami dworskimi same były prawie sieroty bardzo ubogie. Te robotę wszelką spełniały i przy paniach służebnemi były, a wzamian za to ćwiczyły się w oby czajności, lepszego doznając od prostych dziewek traktowania. Panna Aleksandra wraz z krewną swoją siedziały w pośrodku, a dziewczęta po bokach na ławach; wszystkie kądziel przędły. Na potężnym kominie, ze zwieszonym okapem, paliły się kłody sosnowe i karpy, to przygasając, to znów strzelając jasnym, wielkim płomieniem lub iskrami, w miarę jak stojący wedle komina wyrostek przyrzucał drob niejszych brzeźniaków i łuczywa. Gdy płomień strzelił jaśniej, widać było ciemne, drewniane ściany ogromnej izby z nadzwyczaj niskim, belkowanym sufitem. U belek wisiały na niciach różno-kolorowe gwiazdki, uczynione z opłatków, trzęsące się w cieple, a z za belek wyglądały motki czesanego lnu, zwieszające się na obie strony, jakby tureckie zdobyczne buńczuki. Cały niemal pułap był niemi założony. Po ścianach ciemnych błyszczały, jakoby gwiazdy, statki cynowe, większe i mniejsze, stojące lub poopierane na długich półkach dębowych. W głębi przy drzwiach kudłaty chłop huchał gwałtownie żarnami mrucząc pod nosem pieśń monotonną, panną Aleksandra przesuwała w milczeniu paciorki różańca, prządki przędły, nic jedna do drugiej nie mówiąc. Światło płomienia padało na ich młode, rumiane twarze, one zaś z rękoma wznie- sionemi ku kądzielom, lewą podszczypując len miękki, prawą kręcąc wrzeciona, przędły gorliwie, jakby na wyścigi. Czasem też spoglądały na się bystremi oczkami, a czasem na pannę Aleksandrę, jakby w oczekiwaniu, rychło chłopu mleć zakażę i pieśń pobożną rozpocznie; ale z robotą nie ustawały i przędły; wiły się nici, warczały wrzeciona...
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:49
              V. BETLEJKA WILEŃSKA Osoby I odsłony: Najświętsza Panna. Święty Józef. Anioł Gabriel. Ślepa. Trzy Cnoty: Wiara, Nadzieja, Miłość. Siedem Grzechów: Pycha, Łakowstwo, Nieczystość, Zazdrość, Gniew, Obżarstwo, Lenistwo. Belzebub. Sześciu Aniołów — Sześciu Szatanów. Odsłona II: Trzy Anioły. Czterech Pastuszków: Jaś, Józiuk, Antoś, Bałtruk. Stary Pasterz. Dziad — Zakrystjan. Józefuoweczka. Odsłona III: Herod. Marszałek. Djabeł. Śmierć. Para Krakowiaków. Mazur i Mazurka. Kuba i jego luba. Góral. Poleszuk (Anton) z kozą. Litwinka. Odsłona IV: Trzech Królów. Trzech Aniołów. Czterech Pastuszków. Stary Paster
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 14.12.21, 22:52
              ŚW. JÓZEF: Patrz, cóż to za poczet zbrojny i rojny ku nam się toczy? Hałaśliwy jest i niesforny. Cymbały i fletnie niezgodne wydają dźwięki, a pijane okrzyki im towarzyszą. Uchodźmy im z drogi... MARYJA: Pozwól, przeciwnie, zastąpić im drogę w ich pochodzie ku miastu. ANIOŁ GABRIEL: Czy mam ująć miecz ognisty w dłoń i zwołać Moce niebieskie i Trony ? (Maryja giestem zaprzecza) (Wchodzi siedem grzechów głównych odzianych we wspaniałe szaty, twarze znudzone i złe.) PYCHA: Cóż to za żebractwo śmie mi się nasuwać na oczy i wspaniałość mego pochodu wstrzymuje ? Pachołki, odegnać tę hołotę ! Niech mej władzy nie urąga jej widok nędzny ! ŁAKOMSTWO: Zaiste ! Po co to się włóczy ? Po co istnieje na świecie ? Nic z nich skorzystać, żadnego z takich nie wyłudzić pieniędza. Jeszcze obedrzeć mogą, lube zabrać grosze ! Nie zatrzymujmy się, prędzej, prędzej do miasta, tam pieniądze, pieniądze, pieniądze... NIECZYSTOŚĆ: Tak, prędzej prędzej do miasta, nie zwracajcie uwagi na tych nędzarzy. Idźmy tam, gdzie nas czekają hulanki, swawole, rozpusta ! Pokażemy temu miastu jak my żyć umiemy ! Nauczymy używać życia. OBŻARSTWO-PIJAŃSTWO: I picie, picie i jadło w obfitości ! Kiedy mózg zatopi spirytus, wszystko nam się wyda możliwe, uwierzymy, że my rządzimy światem że wszyscy ludzie są naszymi niewolnikami, wtedy może i żebrakom grosz rzucimy zbyteczny . ŚW. JÓZEF: Możni i potężni tego świata, czy zechcecie się zlitować nad ubogą rodziną, która szuka noclegu i nie może inaczej za dach nad głową wynagrodzić jak błogosławiąc dobroczyńców. GNIEW: Precz mi z drogi, wstrętne żebraki ! Nie wiem co mię powtrzymuje by nie kazać was strącić w jar głęboki, żeby z kości waszych sępy ciało odarły. Precz ! Idźmy dalej. ZAZDROŚĆ: Czemu się niemi zajmujesz ? Po co zwracać na tę nędzę uwagę ? Dziwnie wyglądają. Są, zdaje mi się, że są piękniejsi od nas ! Ach, idźmy nie tracąc czasu; tam w mieście tyle bogactw tyle dostojeństw, tytółów, interesów, musimy je dla siebie zagarnąć... Do pracy
              LENISTWO: Do pracy! O nie! Do tego mię nikt nie namówi, nienawidzę pracy, uciekam od niej, czyż nie wygodniej korzystać z cudzej ? Czyż nie mamy niewolników ! Oni niech za nas pracują, a my korzystajmy z ich potu i krwawicy, oni tego nie rozumieją, aaaa ! (ziewa) Idźmyż już do jakiej wygodnej gospody, ja zdrzemnę się, a wy hulajcie sobie i zbierajcie poddanych żeby nam służyli i każdego z nas obrali sobie za króla... Uffff ! jak się zmęczyłem. RAZEM WSZYSCY: Idźmy, śpieszmy szukać towarzyszy, śpieszmy nauczać ludzi jak mają grzeszyć; jakiś nas gna niepokój, za nami leci Możny Pan nasz, który nas wysyła na łowy, byśmy mu zwierzynę napędzali do sieci, ale strach nas ogarnia, że ktoś jeszcze potężniejszy jest blisko. (Wychodzą w popłochu i popychając się.) ŚW. JÓZEF: Oto obraz nieszczęsnej ludzkości... MARYJA (wskazując w inną stronę): Oto inna strona obrazu ludzkości. (Idą ubrane symbolicznie: Wiara, Nadzieja, Miłość, stają trzymając się za ręce przed Marją.) WIARA: Siostry, oto dziś się spełni obietnica boża zesłania na ziemię, po której harcuje szatan, Zbawiciela ludzkości. Ci co uwierzą, zbawieni będą, a takich moc niezliczoną znajdziemy, ufam w to ! Wierzę ! Od krańca po krańce ziemi zabrzmi Imię Chrystusa, który się dziś ma w Betlejem narodzić, by zbawić każdego w czyjem się sercu rodzić będzie aż do końca świata. Z Jego Imieniem na ustach pójdą niezliczone rzesze na śmierć męczęńska i na cichy trud codzienny, by dać świadectwo prawdy swej wierze ! Tern imieniem walczyć będą o dobrą sprawę, tern słowem żyć będę społecznie, wierząc że ich zbawi. NADZIEJA: Amen, niech się tak stanie. Żywot ziemski wedle Chrystusa będzie obietnicą zba wienia na łonie Boga, w nieśmiertelnej i nieskończonej szczęśliwości ! Nie jedno zło uczyni człowiek grzeszny, do służby szatana skuszony, niezliczone krzywdy popełni i krwawe zbrodnie, w rozpaczy się pogrąży jak w morzu bezdennem ! Ale nigdy nie będzie mu odjąta nadzieja zbawienia, jeśli w Niego uwierzy i ukocha naukę, którą głosić będzie. MIŁOŚĆ: Amen, niech się tak stanie. W imię ukochania wielkiego otworzę serca ludzkie na radość Wiary i Nadzieji, prowadzić je będę waszemi drogami, siostry ! Na każdem miejscu i o każdej dobie walczyć będę przy waszym boku z wysłannikami szatana, inną niż oni bronią. Ja dam szczęście ludziom. Szczęście najwyższe: Miłości. A dziecię które ma się tej nocy narodzić z tej wybranej Niewiasty, co tu spoczywa znużona, będzie Miłością największą, najświętszą, najczystszą i najpiękniejszą na świecie. Będzie ofiarą Boga, dla dusz, które umiłował sobie. WIARA: Pójdź z nami Dzieweczko z Nazaret, będziemy Ci wiernym orszakiem i opieką
              NADZIEJA: Pójdź z nami Maryjo, Dziewico, służyć Ci będziemy wedle Twej woli i rozkazu... MIŁOŚĆ: Pójdź z nami Oblubienico Boża, uchylimy cierni z pod Twych stóp, i troski od Twej głowy. (Pochylają się wszystkie w głębokim ukłonie.) MARYJA: Idźcie córki moje, wierne rozkazom bożym I Idźcie walczyć w Jego imieniu z temi, co tu przed chwilą byli i szli brać miasto w posiadanie. Wydzierajcie im dusze ludzkie, które oni szatanowi zdobywają. Wiele, wiele was czeka trudu i pracy ! Nie zwlekajcie i nie trwóżcie się. Ludzie cierpią ! Czekają na was, nie wiedząc o tem. Nam, kto inny drogę ukaże. (Cnoty odchodzą kłaniając się nisko, budzi się ślepa nad strumieniem.) ŚLEPA: Jak dziwne miałam widzenia, jakieś niezwykłe postaci koło mnie szły i mówiły... Nie wiem gdzie teraz odeszły, lecz czuję jakąś obecność która mię szczęściem zapełnia I O Ty który szczęściem darzysz, o powiedź że jesteś blisko ! Powiedz że już nie zbłądzę, pędzona w ciemni kolisko... Dolata mię zapach róż ! Czy to poranek już ! ? Me blade ręce i oczy, zawarte wiecznym cieniem, owiewa tchnienie ciepła, jak słońca pierwsze promienie. Ach słyszę ptasząt głos ! Czy to się nie spełnia los ! ! ? MARYJA: Pójdź, blada dziewczyno, niczyja, niewidząca rzeczy tego świata. Pójdź, boże dziecię po ziemi wędrujące z kijem żebraczym i dzbankiem u sukni ugogiej. Pójdź ku Panu swemu, duszo szukająca dróg Zbawiciela, a zaiste poprzysięgam ci, że dziś Go ujrzysz pierwsza nowemi oczyma, tak pięknego, jak Go już widujesz w swych snach niewinnych. (Ślepa idzie, staje niepewna, w zachwyceniu.) ŚW. JÓZEF: Nie bój się dziecko, Marja z Nazaretu Cię woła, nie stanie ci się krzywda, bo nikt nie jest tak dobry i miłosierny jak Marja. Pokaż nam drogę do jakiej groty skalnej, byśmy wreszcie mogli znaleźć schronienie. Czy możesz to uczynić ? ŚLEPA: Mogę, Mogę, Oczy me widzą przez mgłę ślepoty, prowadzi mię tuman złoty, który, czuję, rozproszy się i ukaże mi całą Prawdę objawioną I Idźmy 1 Poprowadzę Was tędy, trafię do ubogiej stajenki gdzie dobrzy pasterze przyjmą Was gościnnie, tak jak mnie nie raz przyjęli nie żądając zapłaty. (Idzie z wyciągniętymi rękami, za nią św. Rodzina, Anioł Gabriel zostaje na skale i wzniósłszy ręce wgórę woła.)
              ANIOŁ GABRIEL: A teraz bracia wzywam Was, Na ziemię stąpcie, czas już, czas ! Straszliwy bój się wszcząć tu ma, Idzie już na nas siłą zła. Cheruby, duchy, Tronów chór Zawdziejcie zbroje, pieje kur, Do mnie ! ! Błyskawic miecze w dłoń ! ! ! Wnet tu nadbiegną I Tętni błoń, Szatańskich kopyt słychać stuk, Stójcie tu przy mnie z nami Bóg ! Gdy na nas następuje czart, Pieśnią wzmocnij my duszy hart. (W czasie jego wezwania zstępują zza skal, zgóry tak by się zdawało że zlatują z nieba aniołowie, w liczbie sześciu i schodzą razem z Gabrielem na stronę, kędy odeszła Najświętsza Rodzina. Stają w szeregu. Z przeciwnej strony nadbiegają szatany mają miecze czerwone w ręku. BELZEBUB: Gdzie, gdzie, gdzie boska Dziecina ? Gdzie, gdzie Panna rodzi Syna ! ? W lot, w galop, ma zgrajo wściekła, Na ziemię lecimy, z piekła ! Niszcz, pal, szarp i zatruwaj, Złem wciąż człowieka skuwaj, Pędź, leć, hej, za mną dalej Ścigając Boga z złości szalej ! Co On zbuduje, ciągle psuj, Depcz kopytami hufcu mój. Choć beznadziejny jest nasz trud, Dręczmy i męczmy Jego lud ! Dalej, hej, naprzód, niech nasz miecz, Rozbije huf anielski precz
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 26.12.21, 14:38
              NIEWYKORZYSTANĄ ŻYWNOŚĆ MOŻNA PRZYNIEŚĆ DO LODÓWKI SPOŁECZNEJ - Radio Katowice - 26.12.2021
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 26.12.21, 23:49
              Z serii myślałam, że mnie nic nie zdziwi... - mówili aby ustrzec się wirusa zamów sobie jedzenie z dostawą do domu....

              Co prawda to nie miało nic wspólnego ze Świętami a z koronawirusem. Nie powiem co to był za sklep ani gdzie to było. Jakiś czas temu byłam u koleżanki. Przygotowywałyśmy coś do jedzenia a ona ma stół zaraz obok okna więc siłą rzeczy gapiłam się w to okno. Do sąsiedniej klatki podjechała furgonetka z pewnego sklepu z jedzeniem. Jedzenie było ułożone w plastikowych koszyczkach - myślę że koszyczki były opisane co i do kogo. I tutaj zaczęła się zabawa - mówili - zamów sobie jedzenie z dostawą do domu, w ten sposób nie zachorujesz na covid. Pamiętaj myj ręce!!! - kurierzy zaczęli wykładać jedzenie z tych plastikowych koszyczków i .... przekładać do plastikowych reklamówek, rozkładając te reklamówki na asfalcie dookoła samochodu:/. Byłam zafascynowana profesjonalizmem w/w i dbałością o nasze zdrowie. Aha, może się czepiam? Nie dodałam że dzień był deszczowy.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:15
              W niektórych regionach naszego kraju śnieg pojawił się podczas Świąt w ostatnich latach, jednak na krótko. Ostatnio białe Święta jednocześnie w całej Polsce mieliśmy aż 11 lat temu. Bezśnieżna okres świąteczny został więc przerwany i to w dobrym tego słowa znaczeniu.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:17
              Po odwilżowej Wigilii noc przyniesie powrót całodobowego mrozu i miejscami opadów śniegu. Dzięki temu białe krajobrazy przetrwają do końca Świąt, a nawet do ostatnich dni tego roku. Cieszmy się białą scenerią, lepmy bałwany i rzucajmy się śnieżkami, bo kto wie, kiedy kolejny raz przyjdzie nam cieszyć się iście zimowymi Świętami.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:19
              Natomiast w Krakowie odnotowano 13 stopni, a więc o 4 stopnie więcej niż podczas najcieplejszej Wigilii w 1973 roku. Miejscami na terenach podgórskich Karpat było do 13-14 stopni. To również bliska rekordu, a miejscami absolutnie rekordowa temperatura dla 24 grudnia.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:21
              W naszym klimacie w tym szczególnym dniu zdarzyć się może prawie każdy typ pogody, nawet burze. Najcieplejszą Wigilię mieliśmy w 1977 i 1980 roku. W tym pierwszym na zachodzie kraju, m.in. w Kołobrzegu, Szczecinie, Gorzowie czy Zielonej Górze odnotowano 14 stopni.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:23
              Z kolei najbardziej wietrzną Wigilię mieliśmy w 1988 roku, kiedy Polska została nawiedzona przez wichury. W całym kraju wiatr przekraczał w porywach 100 km/h. W Gorzowie na Ziemi Lubuskiej zanotowano historyczny rekord prędkości wiatru, gdy osiągnął on aż 130 km/h. To była wyjątkowo niespokojna Wigilia, która w wielu domach została spędzona bez prądu i przy świeczkach, czyli bardzo nastrojowo.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:24
              W ciągu całego roku nikomu nie przychodzi do głowy, by kupować żywą rybę, nieść ją do domu bez wody i samodzielnie zabijać. Nikomu też nie przychodzi do głowy, by kupować żywą kurę czy świnię i samodzielnie ją zabijać, tłumacząc to tradycją czy świeżością mięsa ‒ mówi Anna Anna Plaszczyk z Międzynarodowego Ruchu Na Rzecz Zwierząt Viva!
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:26
              W polskiej tradycji jest jedzenie karpia. Czy tradycją jest również coś takiego jak dręczenie zwierząt?
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:27
              Dystrybucja karpia nawet przed świętami nastręczała wielu kłopotów. Zaczynała się już w listopadzie i trwała nieprzerwanie do samej Wigilii. Ponieważ w wielu gospodarstwach domowych nie było lodówek, a ryby psują się bardzo szybko – dystrybuowano żywe ryby i klientowi ostatecznemu pozostawiano konieczność utrzymania ich w świeżości, czy też przy życiu aż do Wigilii Bożego Narodzenia. Wystarczyło kilka dekad by coś, co wynikało z biedy i niedostatków PRLu stało się rzekomą tradycją, bez której część Polek i Polaków nie wyobraża sobie świąt. Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w XXI wieku w ogóle zrezygnować ze sprzedaży żywych ryb. Dziś przecież już każde gospodarstwo domowe dysponuje nie tylko lodówką, ale również zamrażarką, podobne znajdują się w absolutnie wszystkich sklepach. System przetwórstwa również jest wysoko rozwinięty, w związku z czym przygotowanie oferty zastępującej sprzedaż żywych ryb nie powinno stanowić problemu, a wręcz stworzyłoby warunki do rozwoju przedsiębiorstw i zatrudnienia nowych pracowników.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:28
              Nikt nie maszeruje z marketu z żywą kurą pod pachą, a widok karpia, który przed chwilą został odłowiony i szamocze się w plastikowej torbie jest na porządku dziennym. Karp to chyba jedyny przypadek, w którym zwierzę sprzedawane jest żywe.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:29
              Nadal mamy problem z tym, by uznać, że ryby to zwierzęta, które również czują ból?
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:30
              Podstawą jest to, że wytyczne Głównego Lekarza Weterynarii nie stanowią przepisów prawa. Przepisy prawa to ustawa o ochronie zwierząt, która zabrania znęcania się nad zwierzętami między innymi poprzez przetrzymywanie zwierząt i transportowanie zwierząt w warunkach niezgodnych z ich naturalnymi potrzebami gatunkowymi. Naturalną potrzebą gatunkową ryby jest przebywanie w wodzie. To jasne dla każdego, kto w podstawówce uczęszczał na lekcje biologii i tam dowiedział się, że ryby są zwierzętami wodnymi. Jeśli widzimy, że w sklepie lub na targowisku ktoś znęca się nad rybami należy wykonać filmy, na których widać całą sytuację. Taki film jest koniecznym materiałem dowodowym, który może doprowadzić do postawienia zarzutów sprawcy. Następnie należy wezwać policję powołując się na łamanie artykułu 6 ustawy o ochronie zwierząt
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:44
              Zapomniane oblicze Świętego Mikołaja
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:47
              Za czasów poczciwego księdza najczęściej obdarowywano dzieci chlebem, orzechami, pieniędzmi na słodycze i książki, krzyżykami, świętymi obrazkami, tabliczkami, ptaszkami w klatce lub... rózgą. Już w pierwszych dniach grudnia sklepy i stragany pełne były „bawidełek” i pierników „św. Mikołaja”, czyli tzw. mikołajek. Nazwa ta z czasem została przeniesiona na wszystkie prezenty wręczane w okresie świątecznym.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:49
              Otóż wojewoda Mikołaj Zebrzydowski – znany jako założyciel Kalwarii Zebrzydowskiej – w roku 1602 zapisał na dobrach Książnice w województwie sandomierskim sumę 3 tys. zł polskich na "...skrzynkę św. Mikołaja jako skarb wiekuisty dla tych osobliwych panienek, które będąc uczciwie wychowane, z ubóstwa i niedostatków posagów przychodzą w niebezpieczeństwo utracenia cnoty i czystości swojej".
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:50
              Ostateczny kształt „skrzynka św. Mikołaja” uzyskała dzięki wspomnianemu już Zebrzydowskiemu, a i w następnych latach nie brakowało hojnych dobrodziejów, gdyż – jak pisał ksiądz Skarga – w każdym czasie można znaleźć „... takich rodziców, co sami córki swe popychają i zaprzedają, drugich niewinne oczy i uszy wszystkie się złego napatrzą i nasłuchają; mieszkania między ludźmi tak się pomieszały, że trudno ujdzie, coby się nie pogorszył”.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:53
              Autorytet św. Mikołaja wykorzystywano niegdyś również w szlachetnym celu pobudzenia uczuć patriotycznych. Było tak jeszcze w okresie międzywojennym.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 18.11.22, 00:07
                Zwyczaj wręczania prezentów w Mikołajki wywodził się ze średniowiecznych legend o życiu świętego Mikołaja, które stały się bardzo popularne dzięki przedstawieniom wystawianym od X wieku 6 grudnia. Najbardziej znana była, spisana w pierwszej połowie IX wieku w Konstantynopolu przez archimandrytę Michała, opowieść o trzech córkach.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:56
              W dzisiejszych czasach takie strofy wzbudzą zapewne u wielu czytelników rozbawienie. Może i słusznie, ale zadajmy sobie następujące pytanie: Czy obecnie wystąpienie w podobnym duchu przebierańca z telewizyjnego okienka lub sklepowej wystawy jest w ogóle możliwe? Czy od brodatego starca z workiem na plecach ktokolwiek oczekuje jeszcze choćby słowa pouczenia, przestrogi, napomnienia? Na samą myśl o tym wybuchamy przecież śmiechem! A śmiech ten jest niestety wyrazem postępującej destrukcji naszej świadomości
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:57
              Nim jednak przejdziemy do meritum, wypada podać kilka wiadomości podstawowych o naszym szlachetnym pasożycie.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:58
              Jemioła występuje powszechnie na obszarze całej Polski. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w nazwach osobowych i nazwiskach oraz w nazwach miejscowych. Tak więc już na początku XV wieku występuje w dokumentach niejaki Jemioła, a po roku 1450 pojawia się Jemioło, Jemielisty, Jemiołak, Jemieła, Jemieluch, Jemielniak, Jemielity, Jemiołczyk, Jemiołek, Jemiołka, Jemiołko i Jemioł. Później spotykamy w archiwalnych zapiskach Jemiołowskiego, Jemiołkowskiego, Jemielowskiego, a następnie Imiołka, Imiołczyka i Imiełowskiego.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 29.12.21, 19:59
              Kształt, wygląd oraz specyficzny sposób bytowania jemioły zawsze wzbudzał zainteresowanie człowieka. Ciekawiły i fascynowały zwłaszcza relacje zachodzące pomiędzy tym krzewem a drzewem – żywicielem. Starożytne ludy ekscytował przede wszystkim niemal mistyczny związek jemioły z dębem.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 16.11.22, 23:37
              Trojka (ros. тройка) – trójkonny zaprzęg popularny w Rosji, szczególnie przy saniach. W skład zaprzęgu wchodzą trzy konie: kłusak pośrodku, pomiędzy hołoblami, i dwa konie zaprzężone po bokach, ułożone tak, by koń zaprzęgany po lewej stronie galopował zawsze z lewej nogi i odwrotnie - mają więc łby zwrócone na zewnątrz zaprzęgu.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 16.11.22, 23:42
              Na 15-hektarowej polanie w południowej części Puszczy Białowieskiej, po białoruskiej stronie, w pobliżu jej administracyjnego centrum – wsi Kamieniuki, znajduje się jedna z największych tutejszych atrakcji: Gospodarstwo Dziadka Mroza.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 16.11.22, 23:45
              Długo prosić nie trzeba. Otwierają się drzwi z małymi szybkami i pojawia Dziadek Mróz. W zimie w długim czerwonym kaftanie, spod połów którego widać ciepłe filcowe buty – słynne walonki. I w znanej wszystkim czerwonej czapce z pomponem. W innych porach roku natomiast, w zależności od temperatury, występuje w jasnej haftowanej i przepasanej kolorową, ludową taśmą bluzie do połowy ud oraz lnianych spodniach wpuszczonych w wysokie filcowe buty. Lub w zgrzebnej, długiej chłopskiej koszuli i portkach oraz brzozowych łapciach. Oczywiście w słomkowym zwykłym, lub ozdobnym kapeluszu. No i zawsze z długą niemal do pasa białą brodą z wąsami.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 16.11.22, 23:49
              https://media.tenor.com/gx2cyxXc4yYAAAAM/merry-christmas-santa-claus.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 16.11.22, 23:57
              Sinterklaas (niderl. Sint-Nicolaas) lub krótko de Sint, fr. Saint-Nicolas) – główna postać i jednocześnie nazwa święta dla dzieci, które jest obchodzone w Holandii w wigilię urodzin Mikołaja, czyli 5 grudnia, zaś w Belgii oraz w niektórych byłych koloniach holenderskich 6 grudnia, czyli we właściwym dniu imienin Mikołaja. Na wyspę Curaçao Sinterklaas przybywa statkiem do zatoki Sint Annabaai tydzień po tym, jak przybędzie do Holandii
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 00:09
              Przybycie Sinterklaasa oznacza, że od tego momentu dzieci mogą każdego wieczoru przed pójściem spać ustawić swój bucik przy kominku (niderl. De schoen zetten), aby rankiem następnego dnia znaleźć małe podarunki (głównie drobne słodycze), pod warunkiem, że były grzeczne. Natomiast wieczorem 5 grudnia Sinterklaas przynosi dzieciom, które były przez cały rok posłuszne, paczkę z okazałym prezentem (niderl. Pakjesavond).
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 00:12
              https://media.tenor.com/hOOR-g0EfE4AAAAM/santa-hat-santa-claus.gif
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:53
                W tym okresie Grzegorz zdecydował się przyjąć chrzest[75]. Nie jest jasne, czy do wydarzenia tego doszło w ostatnich miesiącach pobytu w Atenach, czy już po powrocie do Kapadocji. Zdania współczesnych badaczy są w tej sprawie podzielone. Pewnym jest, że w 361 roku Grzegorz był chrześcijaninem.Twierdził później, że do decyzji o chrzcie dojrzał po przeżyciu groźnego trzęsienia ziemi i po proroczym śnie. Jednak decydującą rolę w nawróceniu syna na chrześcijaństwo odegrała matka, która zdecydowała, że Grzegorz powinien obrać karierę lokalnego polityka i duchownego w Kapadocji. Od pozostałych dzieci Nonna nie wymagała chrztu. Siostra Grzegorza została ochrzczona dopiero na łożu śmierci.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:55
                W pierwszej połowie 361 roku Grzegorz wyjechał do Bazylego. Przyjaciele przebywali wpierw w Cezarei Kapadockiej, a później w rodzinnym majątku Bazylego w Poncie[82]. Dyskutowali nad tym, w jaki sposób klasyczną ascezę filozoficzną przekształcić w ascezę chrześcijańską. W ten sposób budowali teoretyczne podstawy tego, co później nazwano monastycyzmem. Jednak stosunki między nimi pogorszyły się, Grzegorz wrócił do Karbali. Przyjaźń przekształciła się we frustrację i gorycz. Grzegorz zaczął postrzegać Bazylego jako źródło pouczeń i żądań, które uważał za irytujące i ograniczające jego wolność.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:56
                Po wielu sporach z matką i ojcem, Grzegorz został w końcu zmuszony do przyjęcia święceń prezbiteriatu i podjęcia pracy w Nazjanzie. Stało się to w grudniu 361 roku lub w styczniu 362 roku. Grzegorz został prawnie związany z Nazjanzem i zobowiązany do posłuszeństwa biskupowi oraz pracy duszpasterskiej i administracyjnej na rzecz miasta i całego regionu[86]. Niedługo po święceniach wyjechał z wizytą do Bazylego w Poncie, ale po dwóch miesiącach wrócił i zdecydował się podjąć spoczywające na nim obowiązki. W pierwszych kazaniach wygłoszonych w Nazjanzie mówił o tyranii życia publicznego narzuconej mu przez własny klan: Zostałem zwyciężony i uznaję swoją porażkę.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 21:03
                Kilka tygodni później, w otwartym liście do gubernatora wojskowego Kapadocji, Grzegorz zaprotestował przeciwko usunięciu chrześcijańskich nauczycieli z lokalnych szkół, co nastąpiło po edykcie cesarskim z 17 czerwca. Po negatywnej odpowiedzi władz, Grzegorz zaczął pisać podręczniki szkolne dla chrześcijańskich uczniów, przeznaczone do samodzielnej nauki
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 21:05
                Nie mogąc dyskutować z byłym przyjacielem osobiście, Julian napisał kilka pism polemicznych i urządził w Konstantynopolu publiczną debatę ze swoim lekarzem, bratem Grzegorza, Cezarym]. Na wieść o tym wydarzeniu, jesienią 362 roku, Grzegorz wezwał brata[, w imieniu rodziny, do rezygnacji ze stanowiska i powrotu do domu. Cezary porzucił karierę na dworze, przyjechał do Kapadocji i potwierdził obawy klanu dotyczące planów poszerzenia antychrześcijańskiej polityki Julian. W tej sytuacji Grzegorz postanowił rozpocząć publiczną działalność polityczną, stając na czele antycesarskiego stronnictwa w Kapadocji[96]. W pierwszej połowie 363 roku powstały najważniejsze prace polityczne Grzegorza
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 21:11
                W X wieku podzielono szczątki Grzegorza, pogrzebane w Nazjanzie i przeniesiono do kilku kościołów. Konstantyn Porfirogeneta nakazał sprowadzić relikwie do Konstantynopola. Cesarz obwołał Grzegorza świętym obrońcą miasta. W dekrecie stwierdził: Wróć do ludzi, na których kiedyś tak bardzo Ci zależało i nie zostawiaj nas sierotami. Inne relikwie przeniesiono do sanktuarium w Arianzos(ang.), zwanego współcześnie Czerwonym kościołem (Kizil Kilise(ang.)). Czaszka biskupa Konstantynopola spoczęła w jego rodzinnej Karbali. Zachował się miedziany relikwiarz z 1175 roku, zaprojektowany aby pomieścić czaszkę, pokryty emalią żłobkową z rzeźbioną kością morsa i słonia
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 21:15
                Urodził się około 347 (według źródeł zachodnich – około 349) w Antiochii Syryjskiej, w zamożnej rodzinie – jego ojciec był wysokiej rangi oficerem. Ojciec zmarł wkrótce po narodzinach Jana, który był wychowywany przez matkę Antuzę, pochodzącą z Grecji. Był uczniem pogańskiego filozofa Libaniosa i Ammiana Marcellina, najwybitniejszego historyka późnego antyku. W swoich mowach naśladował styl Demostenesa.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 21:28
                Architekt Ksenariusz wybrał miejsce dla założenia miasta na brzegu rzeki Orontes, zaraz za jej przełomem przez łączące się nieopodal pasma Libanu i Antylibanu, na żyznej równinie u stóp góry Silpius, na skrzyżowaniu szlaków handlowych z północy na południe i ze wschodu na zachód.
              • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 21:29
                Seleukos osiedlił w Antiochii swoich macedońskich żołnierzy oraz grupę Żydów z Palestyny, którym zagwarantował równouprawnienie z Grekami.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 00:15
              https://media.tenor.com/1wve6p-vqm4AAAAM/down-the-chimney-jimmy-fallon.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 00:20
              https://www.gify.net/data/media/359/swiety-mikolaj-ruchomy-obrazek-0406.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 00:24
              https://media.tenor.com/rfmtF9d2KKEAAAAM/bada-din-santa.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 19:29
              https://www.gify.net/data/media/1078/czapka-swietego-mikolaja-ruchomy-obrazek-0008.jpg
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 19:32
              https://www.gify.net/data/media/275/but-ruchomy-obrazek-0012.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 19:37
              https://forum.gazeta.pl/i/emoticons/prezent.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 19:40
              https://www.gify.net/data/media/505/prezent-i-upominek-ruchomy-obrazek-0021.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 19:42
              https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0027.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:09
              marcepanowe figurki – małe figurki owoców lub zwierzątek wykonane z marcepanu
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:13
              borstplaat – cukierki najczęściej w kształcie serduszek o smaku waniliowym lub kakaowym, których podstawowymi składnikami są cukier i mleko
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:16
              speculaasstaaf – masa z utartych migdałów i cukru z dodatkiem soku cytrynowego w cieście speculaas, czyli słabo wyrośniętym cieście o zwartej strukturze, które swój charakterystyczny aromatyczno-korzenny smak i zapach zawdzięcza mieszance przypraw, w skład której wchodzą: cynamon, gałka muszkatołowa, goździki, imbir, kardamon oraz biały pieprz
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:36
              Sinterklaasowi towarzyszy i pomaga jeden lub kilku Zwarte Pietów (Zwarte Piet, czytaj: pit). Zadaniem Zwarte Pieta (wolne tłumaczenie: Czarny Piotrek) jest dźwiganie worka z prezentami i wdrapywanie się przez kominy do domów, aby ukradkiem włożyć prezenty do butów wystawionych przez dzieci przy kominku. Czarny pomocnik Sinterklaasa jest ubrany w kostium pazia z przełomu XVI i XVII wieku, podobny do odzienia noszonego przez dworzan na dworach królewskich.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:39
              Paziowie byli także służącymi na zamkach i dworach wysokich rodów i stanowili osobisty personel członków arystokracji i rodziny królewskiej. Według Międzynarodowej Akademii Kamerdynerów, obecnie paziowie są czeladnikami lokaja. W odróżnieniu od tzw. hall boy, ci paziowie wykonują lekkie dodatkowe prace, a także noszą liberie w czasie, kiedy arystokracja zażywa rozrywki.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:44
              https://www.gify.net/data/media/1066/kokarda-na-boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0007.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:56
              nawróconym przez świętego złym demonem
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 20:59
              byłym pomocnikiem włoskiego kominiarza, albowiem posiada umiejętność chodzenia po dachach, jest ubrany w kombinezon kominiarski i ma przy sobie miotełkę
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:02
              W Holandii istnieją liczne piosenki o Sinterklaasie śpiewane przez dzieci podczas tego święta. Przykłady piosenek:

              „Ktoś puka do drzwi”/Daar wordt aan de deur geklopt
              „Przybywa, przybywa miły, dobry Sint/Hij komt, hij komt, die lieve goede Sint
              „Dzieci posłuchajcie kto tam puka”/Hoor wie klopt daar kinderen
              „O, przyjdź i popatrz”/O, kom er eens kijken
              „Sinterklaas kapoentje”/Sinterklaas kapoentje
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:05
              Na ten ubiór narzucona jest bogato zdobiona złotymi ornamentami kapa zapinana z przodu na łańcuszek i dwa haczyki, której wewnętrzna strona jest w kolorze złotożółtym lub białym. Kiedy Sinterklaas siedzi na koniu, jego kapa opada na grzbiet zwierzęcia.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:08
              https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0266.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:11
              Na nogach ma czarne buty, a na rękach długie, białe lub rzadziej purpurowe rękawiczki.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:13
              https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0253.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:15
              Pod koniec XX wieku święty Mikołaj w Polsce, a Sinterklaas w Holandii, został skonfrontowany z konkurencją ze strony samego siebie w postaci amerykańskiego Santa Claus, który znany jest w języku niderlandzkim jako kerstman. Santa Claus początkowo zadomowił się w Wielkiej Brytanii, gdzie jest nazywany Father Christmas, a następnie objął swoim zasięgiem prawie całą Europę jako Santa.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:18
              https://www.gify.net/data/media/1083/mikolaj-na-boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0489.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:20
              Skrajnym przykładem komercjalizacji oraz całkowitego odejścia od tradycji było zastąpienie w lutym 2005 rzeźby Świętego Mikołaja (ważnego świętego w rosyjskim Kościele Prawosławnym) w tureckim mieście Demre (zbudowanym na ruinach antycznej Miry, stąd często odwiedzanego przez rosyjskich pielgrzymów i turystów) przez plastikową figurkę Noel Baba. Burmistrz Demre – Suleyman Topcu – motywując swoją decyzję, stwierdził, że wizerunek Santa Claus bardziej przemawia do publiczności i przyciąga znacznie większe masy turystów. Po protestach ze strony rosyjskiej rzeźbę Świętego Mikołaja z aureolą przywrócono, lecz umieszczono w znacznie mniej prominentnym miejscu placu, między pozostałościami po średniowiecznym kościele Świętego Mikołaja.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:23
              Imię to jest znane w Polsce od XIV w., zapisywane m.in. w formach: (Ajmeryk), Amrych, Embrych (Embryk), Emrych (Hamrych), Hembrych (Hemeryk), Hymrych, Imbrych (Imbrzech), Imrych (Jambrych), Jamrych, Jenrych (także od Henryka). W XIX w. było dość modne.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:25
              Świętokrzyskie relikwie Drzewa Krzyża Świętego – relikwie przechowywane w klasztorze na Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich. Mają one zawierać drewno pochodzące z krzyża świętego. Relikwie znajdują się w kaplicy Oleśnickich, zamknięte w tabernakulum.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:28
              W Hiszpanii prezenty przynoszą Trzej Królowie 6 stycznia. Dzieci nie znajdują żadnego prezentu pod choinką.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 21:31
              https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0225.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:27
              Jako biskup Cezarei odznaczał się troską o sprawy duszpasterskie i charytatywne. Wybudował schronisko dla pielgrzymów, ludzi w podeszłym wieku i chorych, zapewniające im opiekę i odpowiednie utrzymanie. Znane jest także jego zarządzenie wydane podczas panującego głodu, aby sprzedać część majątku kościelnego, a za uzyskane pieniądze zakupić żywność dla najuboższych. Dla głębokiej wiedzy oraz autorytetu moralnego historia obdarzyła go przydomkiem Wielki. Był jednym z trzech tzw. ojców kapadockich, trójki ojców Kościoła z IV wieku, którzy pochodzili z Kapadocji (Bazyli Wielki, Grzegorz z Nazjanzu i Grzegorz z Nyssy), którzy bardzo przyczynili się do ostatecznego określenia przez Kościół dogmatu o Trójcy Świętej i zwalczali arian.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:29
              Relikwie znajdują się w Amalfi koło Neapolu, w Wenecji i Brugii (Belgia).
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:32
              1/14 stycznia, tj. 14 stycznia według kalendarza gregoriańskiego,
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:35
              Kondakion, ton 4: Okazałeś się niewzruszonym fundamentem Kościoła,
              dając wszystkim ludziom niezniszczalne dziedzictwo,
              przypieczętowane Twymi regułami,
              okazujący niebo, Bazyli najczcigodniejszy.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:38
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/04/Basil_of_Caesarea.jpg/176px-Basil_of_Caesarea.jpg
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:40
              Najbardziej charakterystyczny element stroju świętego Mikołaja – czerwona czapka z białym pomponem, stała się jednym z komercyjnych symboli świąt Bożego Narodzenia.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:43
              https://media.tenor.com/gWV4t_VA66gAAAAM/santa-claus-dancing.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:48
              Osioł został udomowiony przez człowieka wcześniej niż koń. Pierwsze informacje dotyczące udomowienia pochodzą z Doliny Nilu z ok. 4000 p.n.e., czyli 6 tys. lat temu. Na tych terenach występowały obydwa żyjące do dzisiaj podgatunki osła afrykańskiego. Przypuszcza się, że z ich krzyżówek powstał osioł domowy (Equus africanus f.asinus).
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:52
              Mięso osła (wbrew obiegowej opinii) jest tradycyjnym składnikiem zaledwie jednego rodzaju salami – suchej, wędzonej kiełbasy z dodatkiem drobno pokrojonej słoniny i przypraw. Obecnie w wielu krajach odchodzi się od hodowli osłów, a salami jest produkowana głównie z wieprzowiny, wołowiny, koniny lub dziczyzny
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 17.11.22, 23:56
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/04/Osiol001xx.jpg/240px-Osiol001xx.jpg
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 18.11.22, 00:00
              Od IX wieku Mikołaj był wielbiony w chrześcijaństwie wschodnim i zachodnim jako święty i cudotwórca. Spisany w Bizancjum Żywot Mikołaja pióra archimandryty Michała z IX wieku przekazuje, że już w tym czasie 6 grudnia obchodzono w Konstantynopolu święto Mikołaja, które traktowano jako godne przygotowanie do Bożego Narodzenia. Liczne, poświadczone przez Kościół cuda sprawiły, że na Zachodzie jego wspomnieniu nadano również rangę święta. Najstarszy o tym przekaz pochodzi z akt synodów w Neapolu z lat 821 i 842. Na synodzie w Oksfordzie z 1222 roku podniesiono rangę tego święta w kalendarzu do najwyższej
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 18.11.22, 00:03
              https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0223.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 18.11.22, 00:05
              Sobór Watykański II zarządził rewizję kultu świętych w Kościele katolickim. Powołano komisję złożoną z teologów i historyków, która miała zaproponować usunięcie świąt tych postaci, których istnienia nie sposób było udowodnić. Zakwestionowała ona historyczność Mikołaja, co wywołało ożywioną dyskusję, w której znaczna część hierarchii i wiernych stanęła w obronie kultu świętego. Papież Paweł VI zdecydował się na rozwiązanie kompromisowe. W opublikowanym w 1969 roku Calendarium Romanum zniósł święto 6 grudnia i postanowił, że tego dnia będzie obchodzone tzw. wspomnienie dowolne. Z kalendarza usunięto również średniowieczne teksty hagiograficzne poświęcone Mikołajowi, pozostawiając krótką notatkę opartą na Stratelatis z VI wieku. W motu prioprio Mysterii Paschalis Paweł VI uzasadnił: aby wprowadzić w życie postanowienia Soboru Powszechnego, usunięto z kalendarza ogólnego imiona niektórych świętych; zezwolono, aby wspomnienia pewnych świętych obchodzono według uznania i aby przywrócono ich kult, ograniczony do ich własnych krajów
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 18:52
              Do połowy XX wieku zakładano, że postać Mitry jest tożsama z perskim bogiem czy herosem noszącym to samo imię, czy w każdym razie że można ją od niego wywodzić – dzisiaj nie uznaje się tego za pewnik, albowiem rozpowszechniony na terenach Azji Przedniej i cesarstwa rzymskiego kult wykazuje – zarówno jeśli chodzi o mitologię, jak i praktykę religijną – wyraźne różnice w porównaniu z kultem indyjsko-perskim. Jest zatem kwestią dyskusyjną, czy kult Mitry wywodzi się z zaratusztrianizmu, czy też powstał w sposób autonomiczny.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 18:54
              Mitraizm był kultem misteryjnym, toteż podstawowe i najważniejsze obrzędy polegały na dokonywaniu inicjacji. Obrzędy te sprawowano w mitreach – miejscach najczęściej położonych w podziemiach lub jaskiniach. Ceremonie nie były odbywane publicznie, mogli w nich brać udział wyłącznie mężczyźni. Jak wszystkie kulty misteryjne, także misteria mitraistyczne związane były z objawieniem tajemnicy, której treść przekazywano wyłącznie wtajemniczonym; ci z kolei zobowiązani byli do zachowania ich w sekrecie, a złamanie tajemnicy karane było śmiercią. Największą popularnością cieszył się mitraizm wśród legionistów – bóstwo było bogiem wojowniczym i walecznym, mitraizm wymagał zachowania surowej żołnierskiej dyscypliny.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 18:55
              Stopnie te odpowiadały siedmiu ciałom niebieskim:

              Merkury,
              Wenus,
              Mars
              Jowisz,
              Księżyc,
              Słońce,
              Saturn,
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 18:57
              W trakcie owego obrzędu Mitrze towarzyszą dwaj dadoforzy (młodzieńcy trzymający pochodnie): Cautes i Cautopates; jeden trzyma pochodnię zwróconą do góry, drugi trzyma pochodnię zwróconą do dołu. Symbolizują oni zrównanie dnia z nocą: Cautes ze wzniesioną pochodnią symbolizuje moment równonocy wiosennej, Cautopates z opuszczoną pochodnią symbolizuje równonoc jesienną. Dadoforzy ubrani są jak Mitra, w fakcie zaś, że przedstawiani są ze skrzyżowanymi nogami, doszukiwano się aluzji do punktu przecięcia równika z ekliptyką punktu wiosny i jesieni.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:00
              https://www.gify.net/data/media/1071/dekoracja-bozonarodzeniowa-ruchomy-obrazek-0072.gif
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:07
              Pomazaniec, Namaszczony, Mesjasz (hebr. מָשִׁיחַ, trl. mäʃijχä), Chrystus (gr. χριστός), pot. Wybraniec – w judaizmie i chrześcijaństwie pierwotnie religijny tytuł królów, kapłanów-lewitów i proroków – osób namaszczonych (pomazanych) olejem. Z czasem, pod wpływem proroków, ten biblijny termin nabrał eschatologicznego znaczenia – określa on osobę, zapowiedzianą przez Jahwe, która ma przynieść ostateczne rozwiązanie problemu zła, grzechu i śmierci w świecie i ustanowić tzw. królestwo mesjańskie, będące nowym rajem, przewyższającym szczęście pierwszego. Nowy Testament uznał, że zapowiedzianym Mesjaszem jest Jezus Chrystus, a chrześcijanie te fragmenty Starego Testamentu, które odnoszą się do mesjanizmu traktują jako przepowiednie nadejścia Jezusa. Wyznawcy judaizmu – żydzi – wciąż trwają w oczekiwaniu na przyjście Mesjasza.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:09
              Oczekiwanie na mesjasza jest istotnym elementem sederu paschalnego, symbolem są otwarte drzwi i czwarty kielich czekający na proroka Eliasza, który przed nadejściem mesjasza ma powrócić z niebios, do których został zabrany (por. 2 Krl 2,11–13)
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:11
              Tak mówi Pan Zastępów: Przyjdzie mąż, a imię jego Odrośl. Na miejscu swoim wyrośnie i zbuduje świątynię Pańską. (...) Korona niech będzie w świątyni Pańskiej pamiątką i znakiem łaski. (Za 6,9nn; por. rozdz. 3 i 4; Ag 2,20–23)
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:12
              Teolodzy chrześcijańscy dostrzegają proroctwa mesjańskie w ponad 100 fragmentach Starego Testamentu. Większość z nich jest uznawana za mesjańskie także przez komentatorów judaistycznych. Niektórzy autorzy podają nawet liczbę 456 fragmentów
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:14
              A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec zostanie zgładzony i nie będzie dla niego... Miasto zaś i świątynia zginie wraz z wodzem, który nadejdzie. Koniec jego nastąpi wśród powodzi, i do końca wojny potrwają zamierzone spustoszenia. (27) Utrwali on przymierze dla wielu przez jeden tydzień. A około połowy tygodnia ustanie ofiara krwawa i ofiara z pokarmów. (Dn 9,26–27)
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:16
              Jest wiele proroctw o misji Mesjasza. Będzie przygotowana przez poprzednika – Iz 40,3–5, cytowane w Mt 3,1–3 oraz Ml 3,1; uzdrowi chorych – Iz 35, 4–7; uwolni zniewolonych – Iz 61,1–2, proroctwo to Jezus sam odnosi do siebie w Łk 4,16–21. O miejscu zamieszkania – Iz 9,1–2,mówi o tym Mt 4,13–16. Gdy przyjdzie, wielu będzie występować przeciwko niemu – Iz 6,9–10, co Jezus sam zastosował do siebie w Mt 13,14–15. Także Ewangelia Jana odnosi ten tekst razem z Iz 53,1 do Jezusa w J 12,37–41. Cechy osoby mesjasza: Iz 9,6 oraz jego duch: Iz, 11,2–4
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:18
              Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:19
              Psalm 22 werset 18 cytowany jest w J 19,23–24: rzucili los o moją suknię... Inne proroctwo, Zachariasza 13,7 cytuje sam Jezus, jako zapowiedź rozproszenia się Jego uczniów: Uderzę pasterza i owce trzody się rozproszą (Mt 26, 31). Piotr idzie za aresztowanym Jezusem w znacznej odległości, obawiając się aresztowania, czym nieświadomie wypełnia zapowiedź Psalmu 38, 12: Moi przyjaciele i moi bliscy stoją z daleka
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 19:35
              Tak więc w Nowym Testamencie tytuł Pomazańca odnosi się wyraźnie do osoby Jezusa. To że Jezus jest Pomazańcem zapowiedziane było w orędziu anioła przy jego narodzeniu („Dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan”), poprzez wyznanie Piotra: „Ty jesteś Mesjasz”, aż do licznych przykładów tytułowania go w ten sposób w Listach Apostolskich.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:07
              W Ewangeliach nie jest wspomniana data narodzin Jezusa Chrystusa. Najstarszym znanym obecnie autorem, który pisał o narodzinach Jezusa Chrystusa w grudniu, jest Hipolit Rzymski. W datowanym na 204 rok Komentarzu do Księgi Daniela (4,23,3) napisał on: Pierwsze przyjście Pana naszego wcielonego, który narodził się w Betlejem miało miejsce ósmego dnia przed kalendami styczniowymi (tzn. 25 grudnia). Dzień 25 grudnia jako datę dzienną narodzin Chrystusa podał też rzymski historyk chrześcijański Sekstus Juliusz Afrykański w swojej Chronographiai z roku 22
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:09
              Napisał ponadto Hafty (Kestòj, tytuł nawiązuje do magicznego pasa Afrodyty), dzieło podobne do Kobierców Klemensa Aleksandryjskiego, dedykowane Aleksandrowi Sewerowi, w którym zawarł wiadomości z różnych dziedzin wiedzy, głównie nauk przyrodniczych i taktyki wojennej oraz magii ujętej w duchu synkretycznym
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:11
              Istnieją różne wyjaśnienia obrania tego dnia dla liturgicznej celebracji Bożego Narodzenia. Najbardziej popularna wśród uczonych interpretacja uznaje, że chrześcijanie, nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa, obrali tę datę jako symboliczną. Był to dzień bliski dniowi przesilenia zimowego. W II–IV wieku 25 grudnia obchodzono dzień urodzin Mitry. Cesarz Aurelian nakazał w 274 roku, by w tym dniu obchodzono święto synkretycznego kultu Sol Invictus – narodziny boga Słońca. Świętowanie narodzin Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa, nazywanego „Słońcem sprawiedliwości” (Ml 3,20), „Światłością świata” (J 8,12), „Światłem na oświecenie pogan” (Łk 2,32; por. Łk 1,78–79), było chrześcijańską odpowiedzią na ten kult pogański. Interpretację tę popierają m.in. H. Usener, B. Botte, H. Frank, J.A. Jungmann.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:13
              Optat z Milewe dał świadectwo obchodzenia święta Bożego Narodzenia w rzymskiej prowincji Afryki około 360 roku. W Hiszpanii mówił o nim synod w Saragossie około 380 roku oraz list mnicha Bachiariusza. Pod koniec IV wieku święto to pojawiło się także w północnej Italii.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:16
              Jako biskup Cezarei odznaczał się troską o sprawy duszpasterskie i charytatywne. Wybudował schronisko dla pielgrzymów, ludzi w podeszłym wieku i chorych, zapewniające im opiekę i odpowiednie utrzymanie. Znane jest także jego zarządzenie wydane podczas panującego głodu, aby sprzedać część majątku kościelnego, a za uzyskane pieniądze zakupić żywność dla najuboższych. Dla głębokiej wiedzy oraz autorytetu moralnego historia obdarzyła go przydomkiem Wielki. Był jednym z trzech tzw. ojców kapadockich, trójki ojców Kościoła z IV wieku, którzy pochodzili z Kapadocji (Bazyli Wielki, Grzegorz z Nazjanzu i Grzegorz z Nyssy), którzy bardzo przyczynili się do ostatecznego określenia przez Kościół dogmatu o Trójcy Świętej i zwalczali arian.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:18
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/04/Basil_of_Caesarea.jpg/263px-Basil_of_Caesarea.jpg
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:38
              W swoich pismach politycznych, Grzegorz sformułował postulat przekształcenia Cesarstwa Rzymskiego w imperium chrześcijańskie]. To właśnie Cesarstwo uczyniło chrześcijaństwo uniwersalnym, ponieważ, jak to ujął Grzegorz: chrześcijaństwo od początku było rzymskie. Zintegrowało nowe ze starym w ten sposób, że nowe reprezentowało wszystko, co w starym było dobre. Dlatego bycie Rzymianinem stało się dla Grzegorz synonimem bycia chrześcijaninem. Ten pogląd, wyrażony w polemikach Grzegorza z cesarzem Julianem, wywarł olbrzymi wpływ na kolejne pokolenia myślicieli chrześcijańskich, władców, polityków, a także jego czytelników, którzy marginesy rękopisów prac Grzegorza wypełniali przez stulecia licznymi komentarzami
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:41
              W pierwszej połowie IV wieku Kapadocja, nie zniszczona wojnami, była jedną z bogatszych prowincji rzymskich. Panował tam ustrój klanowy z elementami matriarchatu. Silne osobowości kobiece z klanów kapadockich odegrały dużą rolę w życiu Grzegorza. Przyszły pisarz został wychowany w szacunku do swojego arystokratycznego dziedzictwa, pochodzącego z linii żeńskiej. W tradycji kapadockiej, podczas gdy kobiety zarządzały latyfundiami, mężczyźni zajmowali się działalnością polityczną, wojskową, bądź naukową. Grzegorz był do końca życia był blisko związany z mężczyznami z różnych klanów, którzy na dworze cesarskim tworzyli swego rodzaju stronnictwo[35]. Brat Grzegorza był naczelnym lekarzem cesarskim i kwestorem prowincji Bitynia, szwagier generałem, a kuzyni, Bazyli z Cezarei oraz Grzegorz z Nyssy, uczonymi i biskupami.
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE II 11.12.22, 20:44
              W roku 348 Grzegorz i jego brat Cezary zostali wysłani przez matkę na studia filozoficzne i retoryczne do cieszącej się wówczas dużym prestiżem uczelni w Cezarei Palestyńskiej. Uczelnię tę założył Orygenes, a jego następcami byli Pamfil i Euzebiusz z Cezarei. Grzegorz rozpoczął studia kilka lat po śmierci Euzebiusza. gdy głównym wykładowcą został politeista Thespesios. Thespesios był w filozofii zwolennikiem neoplatonizmu, a w retoryce drugiej sofistyki. Chrześcijańscy uczeni z Cezarei, na gruncie neoplatonizmu Orygenesa, próbowali połączyć grecką filozofię z biblistyką
            • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NA