Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV

30.09.22, 17:41
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:42
      🌍
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:42
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/RYdgUwFaa5fXUy7G2X.png
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:45
          A ŚLĄSKIM SZLAKU
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:46
            ℕA ŚLĄSKIM SZLAKU II
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:19
            W tej części Beskidów Wschodnich bierze początek kilka dużych rzek. Te, które spływają ze stoków Świdowca, Czarnohory i z Połonin Hryniawskich, wpadają do Dunaju. Potoki spadające ze zboczy Świdowca zasilają rzekę Cisę, która jest najdłuższym dopływem Dunaju. Spod Howerli wypływa Prut, a nieco dalej na wschód Czarny i Biały Czeremosz łączą się w jedną rzekę, która zasila Prut. Na Bukowinie ma swoje źródła Seret, inny dopływ Dunaju. Woda z Karpat płynie tą drugą co do wielkości rzeką w Europie (dł. 2850 km, pow. dorzecza 817 tys. km²) i wpada do Morza Czarnego.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:47
            Najbardziej znanym obiektem Przegorzał jest zamek i willa Rotunda, gdzie mieszczą się Instytut Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego i restauracja.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:49
            30 października 2007 r. otwarto obwodnicę Przegorzał w ciągu drogi wojewódzkiej nr 780.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:08
            Rezerwat przyrody Struga Dobieszkowska – leśny rezerwat przyrody położony na terenie leśnictwa Janinów (Nadleśnictwo Brzeziny), w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim, w gminie Stryków, pod Dobieszkowem. Znajduje się w granicach Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 18:09
          Miedziana Góra to obecnie kompleks osiedli domków jednorodzinnych. Ze względu na swoje wysokie walory przyrodnicze nazywana jest Zielonymi Płucami Kielc. Niewielka odległość od centrum miasta, sprawia, że stała się popularnym miejscem osiedlania się kielczan.
          Na jej terenie znajduje się Tor Wyścigowy „Kielce”, na którym odbywa się większość regionalnych imprez sportów motorowych i samochodowych.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 13.10.22, 13:15
          ODLEWNIA Z OGRODZIEŃCA PYLI I PRODUKUJE - Gazeta Myszkowska - 13.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 11:54
          WYPRAWA UNIWERSYTETU ŚLĄSKIEGO - www.tvp.pl - 16.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:02
          zwiska. Był to jakiś „Janko", którego Krasiccy poży czali znakomitszym sąsiadom. Ów zagadkowy mistrz rzeźbił w drzewie, rogu i metalu, zdobił pałace i świą tynie, więc mógł sztukę swoją zaszczepić na halickiej ziemi, skąd przeszłaby ona i na Pokucie. — W głównych motywach ornamentyka huculska nie odbiega od zasa dniczych wzorów słowiańskich, jakie wykryto na przed miotach z wykopalisk w przedhistorycznej osadzie sło wiańskiej w Opolu. To samo zauważyć da się co do kształtu i rysunków na kolczykach i pierścieniach, jak też toporków-czekanów i harpuna, który nad Czeremo szem przechował pierwotną formę tego narzędzia ryba ckiego i w razie potrzeby —• straszliwej broni przeciwko napastnikowi. Nieskończoną, zda się, jest pomysłowość huculskich mistrzów w wykorzystaniu pier wowzorów słowiańskich lub prze myconych tu z zachodu i wscho du, a jednak we wszystkich pra wie daje się wykryć moment emocjonalny i przedewszystkiem wspólny zapewne różnym ludom pasterskim i myśliwskim, co, być może, pozostało w ich duszach po wojowniczych pra-przodkach — Dakach. Moment ten wyczuć można w tradycyjnem drzewku .życia, wazonie, z którego jono wyrasta, w ptaszkach, lwach, wę żach, w słońcu, w magicznej siódemce — sześciopromiennej rozetce z wypukłym ośrodkiem, odpowiadającem siódmemu promieniowi, motywy znowu sprzed kilku tysięcy lat przed naszą erą; wreszcie emocje religijne — szukanie i uznanie Boga, a więc znowu słońce w różnych kształtach — od swastyki — do kwiatka, orzeł i nako- n ^ ec krzyż bizantyński, tak bardzo zresztą podobny do uproszczo nej, stylizowanej jodły, i drugi — szeroki, krótki, znany rzeźbiarzom Babylonu, Asyrji i Egiptu. Nawet w barwach, używanych przez tkaczy huculskich, występuje moment emo cjonalny — dążenie i tęsknota do słońca i złota, w barwie czerwonej i żółtej, wy rażających nieśmiertelny łańcuch bytu. „Borszcz, czyli czerwień, i chlib" —wi dzą Huculi w pobudkach życiowych, a stąd przechodzą do następnej formuły: ,,krew i złoto", bo przez krew odradza się człowiek w młodem potomstwie, na wojnie zaś zdobywa złoto, kolorem zbli żone do chleba huculskiego — kukury dzy, o ziarnach, dających obfity plon. Inne barwy, skojarzone zawsze ze zja wiskami przyrody, używane tu są rów nież, bo przecież piękna tęcza — ,,wese- ...jak i barwne wyszycia... łycia" pokazuje pełną gamę barw czer wonej, żółtej, niebieskiej i fjoletowej -— krwi, ognia, chleba, złota, nieba i — tęsknoty. Barwa żółta uosabia twórczą siłę słońca — boga, chleb i bogactwo; zielona — poryw,, marzenia, nadzieje młodości, czerwona — męskość, krew, ogień, miłość i związaną z nią nieśmiertelność w następnych pokoleniach; niebieska — oznacza przestrzeń wdał, wzwyż i wgłąb, a więc tajem nicę niezbadaną nieba, otchłanie wód i dum człowieczych; fioleto wa barwa — to wiek dojrzały, to dzień do gasający, to — mgieł ka, w której skradają się już czarni gońcy nocy i. .. śmierci. Hucuł, przez nikogo nie nauczony, w głębi duszy wrażliwy na ota czające go piękno, gro zę lub smętek rodzi mej natury, posłyszał te echa dawnych emo- cyj, wspólnych wszy stkim ludom. Szukali tkacze huculscy barwników w roślinach i ziemi. Burak, „żowtyło", „zanowit“ i „łyść“, różne gliny, węgiel, sadza i inne źródła natu ralne dostarczały tkaczom czystych i trwałych farb. Malarstwo jednak nie rozkwitło na Huculszczyźnie. Obrazy na szkle przy wędrowały tu — zdaje się — z Bukowiny, a może nawet od Słowian południowych, zapewne nawet nie bezpośrednio, tylko przez Kijów, jak to miało miejsce w Rosji środkowej i północnej a także na Ukrainie zadnieprzańskiej. Malowidła na drzewie — nieraz stare bardzo zdradzają wpływ, jeżeli nie bezpośredni nawet udział ma larzy pieczerskich i atoskich, gdyż ich dostawą trudnił się zapewne skit Maniawski, z Atosem i Ławrą kijowską związany ściśle. Wszystko, co wytwarza sztuka huculska, jest niezmiernie este tyczne, głęboko pomyślane i co najcenniejsze — posiada styl swoisty. W nim zamknął Hucuł dumy swoje, marzenia i uczucia, swoją krew, słońce, drzewa i rośliny piękne i czarowne, złocisty i płodny owoc kukurydzy — karmicielki. Jakżeż wielka i niepowetowana byłaby strata, gdyby zanikła sztuka huculska lub się zniekształciła a w treści swej i poziomie chylić się poczęła ku upadkowi! Niestety, zjawiły się już pierwsze tego zwiastuny — nieuczciwe pośrednictwo, kon kurencyjne, tandetne wyroby żydowskie i złe materjały, dostar czane przez nich chałupnikom, wreszcie narzucenie Hucułom obcego im kilimkarstwa. Niebezpieczeństwo to postanowiło usunąć Towarzystwo Przy jaciół Huculszczyzny — organizacja poważna, nie rozpraszająca się na rzeczy błahe, drugorzędne i nie porywająca się na projekty niewykonalne, co gaszą ducha i budzą zwiątpienie. Walkę o czy stość sztuki huculskiej w terenie powierzono najlepszym znawcom i szczerym miłośnikom tego kraju i ludu. Dom jednego z takich patronów Huculszczyzny pułkownika Norberta Okołowicza poznać można po tern, że wszystko tam jest zbudowane, urządzone i ozdo bione według najsurowszych tradycyj regjonalnych. Ciągły tam ruch Hucułów: jedni przynoszą rzeźby i „pisane" wypalankami naczynia bednarskie, drudzy - wyroby mosiężne i żelazne, inni dźwigają liżnyki barwne i szerokie „kowerce", aby wysłano je na sprzedaż do muzeów i zbiorów osób prywatnych; stąd dostają dobrą wełnę, farby do barwienia przędzy, narzędzia rzeźbiarskie i snycerskie, drut, blachę i paciorki do wykładanek, do „żyro wania" i „wpuskania" w drzewo, różne zapasowe części krosen, tokarek i metal do odlewów, aby skrzynie, baryłki, berbenycie, rakwy, bokłahy, siodła, bartki to porków, kełefy, krzyże, łańcuchy, kolczyki, pierścionki „pysane" był ,mudriszcze“ — piękniej i jeszcze bardziej wymyślnie, by liżnyki biły świeżością trwałych barw jakby wziętych z nieskalanej palety tęczy. Piękne rzeczy wiszą na ścianach kleci i komory w tej ,,chacie", wiele tam dobra stoi na podłodze, leży na półkach i skrzyniach! Wszystko — wyborowe, prawdziwie huculskie, mogące zdobić szlachetnie wnętrze każdego domu lub odpowiadające swemu prze znaczeniu — podniesienia powabu kobiety i powagi gazdy. O tern mówią z cienkiego lnu i dobrej skóry zrobione i niefałszowaną wełną haftowane — koszule, keptary, gugle i serdaki, starannie tkane zapaski, różne wymyślne wstawki w „proszytie, sznurok, chrestyki, płetinky, cyrki" i inne ściegi; tabiwki, noże, fajki, laski i toporki, pistolety staroświeckie, noszone obecnie w rzadkich tylko okazjach, jak też szerokie rzemienie z prochownicami i taszkami, krytemi mosiężną blachą lub nabijanemi błyszczącemi gwoździami. Zresztą te części wojowniczego stroju huculskiego od dziada przechodzą do wnuka, jako najdroższa pamiątka w fioletową mgłę odchodzącej przeszłości i jako oznaka gazdowskiego rodu. Zgromadzono tam też wyroby garncarskie — naczynia o malowaniu zielonem i żół- tem, kafle do pieców i lichtarze, ale te przedmioty, chociaż nie raz bardzo starannie i artystycznie wykonane, przywożą tu z pod górza — z Kosowa i Pistynia, gdzie powstał przemysł ceramiczny, importowany tu z głębi Polski i z rdzenną Huculszczyzną nie zwią zany organicznie, gdyż wymaga techniki — malarskiej — z nie znanych powodów zupełnie obcej duchowi i twórczości tego kraju. Garncarstwo, szczególnie zdobnictwo garncarskie, stały się przed miotem gruntownych badań i dociekań. Istotnie przygodny nawet turysta-laik staje w zdumieniu przed bogactwem ornamentacji. Próżnoby szukać na Pokuciu dwu kafli, jednakowo „pisanych"! Znane tu są imiona ceramików znamienitych: Kowalski, Baranowski, Bachmiński, Koszak, Tymiak. . . Jak wogóle w sztuce ludowej, nie znoszą oni pustych płaszczyzn tła i zapełniają je rysunkiem lub orna mentem, rozplanowanym z głębokiem poczuciem umiaru, zrozumie niem architektoniki zdobionego przedmiotu, artystycznym smakiem i uległością prawom estetyki. Gwiazdy, koła, trójkąty, kwadraty, romby, krzyże, kłosy, koniki, rozety z aureolą wokół, kwiaty w do niczkach, bukiety, liście, pięknie ułożone łodygi roślin, jelenie, kozły, ptaki, na kaflach zaś — powozy, myśliwi, wojskowi, jeźdźcy, gajowi, bibosze. . . ale!
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:07
          Wiwulski brał udział w obronie Wilna przed wojskami sowieckimi 5 stycznia 1919, w polskiej Samoobronie Wileńskiej. W czasie służby wojskowej nabawił się ciężkiego zapalenia płuc, w wyniku którego zmarł 10 stycznia 1919, w kilka dni po opanowaniu miasta przez Sowietów i ogłoszeniu Litewskiej Republiki Radzieckiej. Został pochowany na cmentarzu Na Rossie.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.10.22, 11:00
          MROCZNA STRONA PODKARPACIA - www.msn.com.pl - 30.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:19
          Możemy śmiało powiedzieć, że mamy fragment tłoka pieczętnego jednego z właścicieli zamku. Staramy się za pomocą badań ustalić, do kogo mogła ta pieczęć należeć. Pobranie w ostatniej chwili próbek do badań specjalistycznych zaowocowało natomiast znalezieniem średniowiecznego topora ciesielskiego zachowanego praktycznie w idealnym stanie. Znaleźliśmy też pozostałości po zaimprowizowanej strzelnicy, prawdopodobnie stacjonujących tam Rosjan. W jednym miejscu znaleźliśmy liczne pociski do broni czarnoprochowej, w drugim spłaszczone pociski tej samej wielkości. Na zamku odbywały się więc najprawdopodobniej ćwiczenia rosyjskich żołnierzy z broni strzeleckiej. Wały zamku były niejako naturalnym kulochwytem – wyjaśnia Artur Ginter. – Dzięki temu, że zamek nie był od XVI wieku przekształcany, tak jak zamek w Siewierzu przez biskupów krakowskich, w warstwach in situ (czyli tam, gdzie zostały zgubione), znajduje wiele obiektów średniowiecznych i wczesno nowożytnych. To wszystko daje nadzieję na znalezienie wielu kolejnych artefaktów
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:26
          Rudnik Mały – wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie częstochowskim, w gminie Starcza.
          W latach 1975–1998 miejscowość położona była w województwie częstochowskim.
          We wsi znajduje się cmentarz należący do parafii w Starczy.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:11
          https://www.jazon.krakow.pl/koscioly/pictullae/szymonaijudy_1.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 22:16
          80 KONKURS KRAKOWSKICH SZOPEK - Gość - 03.12.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:42
          Odnowiony kościół franciszkański cieszy się dużą popularnością jako jeden z najstarszych, zachowanych barokowych zabytków Łodzi. Oprócz pełnienia funkcji kościoła parafialnego jest on miejscem święceń kapłańskich franciszkanów z pobliskiego seminarium duchownego. W okresie letnim organizowane są w nim koncerty muzyczne, a wiele młodych par decyduje się tam zawrzeć związek małżeński.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:31
          Kurak – jednostka pomocnicza gminy (osiedle) Zgierza położona w południowej części miasta
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:27
          Wczesnośredniow. gród książęcy i wieś na trakcie Kraków–Toruń, wzmiankowany 1231; prawa miejskie przed 1288, potwierdzone 1420; istniała tu komora celna; do rozbiorów lokalny ośr. rzemieślniczo-handl.; w XVII w. utworzono starostwo zgierskie; od 1793 w zaborze pruskim, od 1807 w Księstwie Warsz.; od 1798 siedziba powiatu; od 1815 w Królestwie Polskim. Intensywny rozwój od 1. poł. XIX w. związany z powstaniem przemysłu włók., od 1831 gł. ośr. produkcji sukienniczej w kraju; od 1817 osiedlali się w Zgierzu rękodzielnicy włókiennicy: Polacy, Niemcy, Żydzi, także Rosjanie; w pobliżu Zgierza założono osadę sukienników tzw. Nowe Miasto; 1821 spisano tu tzw. umowę zgierską określającą warunki osiedlania się w okręgu łódz. imigrantów-rzemieślników; od 1829 status miasta wojew.; liczba ludności wzrosła z ok. 660 w 1817 do ok. 9,3 tys. w 1829; po 1831 produkcja bawełny (1837 uruchomiono pierwszą fabrykę sukna stosującą napęd parowy); w końcu XIX w. w Zgierzu było 48 dużych przedsiębiorstw i 64 mniejszych (m.in. przędzalnie wełny i bawełny, fabryka maszyn włók., odlewnia); od 1894 rozwój przemysłu chem.; od 1903 połączenie kol. z Łodzią i Warszawą; 1826 bunt czeladników, 1871–74 i 1905–07 strajki. Podczas I wojny świat. dewastacja zakładów przem.; w okresie międzywojennym budowa węzła kol., rozwój i modernizacja przemysłu. W czasie okupacji niem. masowe egzekucje mieszkańców (m.in. ok. 5 tys. st)raconych w pobliskim lesie Krogulec), ośr. konspiracji; 1954–75 powiat miejski, od 1999 siedziba powiatu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:13
        KRYNICA, TYLICZ, MUSZYNA, MUSZYNKA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:15
        CZARNY DUNAJEC
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:30
        ZEBRZYDOWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:30
        ŁĄKA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:34
          CMENTARZ MATER DOLOROSA W BYTOMIU
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:35
          BYTOM NA 6 CZĘŚĆ III
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:37
          BYTOM
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:44
          DWORZEC KOLEJOWY RUDA ŚLĄSKA CHEBZIE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:45
          RUDA ŚLĄSKA
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:34
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5a/Rebra_pol.jpg/360px-Rebra_pol.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:40
            Jasina (ukr. Ясіня Jasinia, węg. Kőrösmező, rum. Frasin, jid. ‏יאַסין‎ Jasin) – osiedle typu miejskiego na Ukrainie, w obwodzie zakarpackim, w rejonie rachowskim.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:38
            Istnieje kilka wersji tłumaczących pochodzenie nazwy Hucuł. Jedna z nich twierdzi, że słowo to jest pochodzenia wołoskiego i oznacza ‘opryszka’ (rum. hoțul ‘złodziej’ (okr.)), a według innej, że pochodzi ono od słowiańskiego słowa ‘kochul’ oznaczającego wędrowca lub nomadę.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:39
            Ludowy strój Huculszczyzny wykształcił się pod wpływem pasterskiej kultury wołoskiej. Można odnaleźć w nim wiele cech wspólnych dla grup etnicznych łuku Karpat. Strój męski składa się z: kapelusza, koszuli, keptara (rodzaj bezrękawnika), serdaka, obuwie (postoły). Strój kobiecy składa się z: nakrycia głowy (peremitka, rańtuch), koszuli (soroczka), zapaski, opinki (rodzaj spódnicy), krajka, skarpety, obuwie (postoły), biżuteria.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:41
            Motyw huculski pojawia się często w przedwojennej polskiej prozie. O Huculszczyźnie pisali między innymi: Wincenty Pol, Stanisław Vincenz czy Józef Wittlin. Dramat huculski pt. Karpaccy górale napisał Józef Korzeniowski, a opowiadanie Opryszki w Karpatach (Poznań, 1836) Eugeniusz Brocki.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:49
            W drugiej połowie XIX w. teren po kościele przejęli oo. misjonarze i zbudowali tu kościół św. Wincentego. W miejscu dawnego kościoła znajduje się obecnie ogród klasztorny.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:47
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:48
          WIELOWIEŚ
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:51
          KRÓLEWSKA HUTA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:52
          SPACEREM PO PARKU ŚLĄSKIM. KILKA FOTEK
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:53
          MIELIN
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:54
          BIERUŃ STARY
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:55
          MIKOŁÓW
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:56
          DĄBROWA GÓRNICZA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:57
          MIEROSZEWSCY PA£AC W GZICHOWIE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:58
          BĘDZIN
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:00
          SOSNOWIEC.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:02
          MYSŁOWICE.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:03
          ŁAMANA SKAŁA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:04
          BOGUCICE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:05
          DĄBRÓWKA MAŁA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:06
          PANEWNIKI
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:34
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/61/Gutin_Tomnatyk.jpg/360px-Gutin_Tomnatyk.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:13

            Koziegłowy,
            miasto w województwie śląskim, w powiecie myszkowskim, w obrębie Progu Woźnickiego.
            Ludność miasta: ogółem — 2,5 tys. mieszkańców (2019)
            Gęstość zaludnienia: 90,9 os/km2 (2019)
            Powierzchnia: 27 km2
            Współrzędne geograficzne: długość geograficzna: 19°10′E, szerokość geograficzna: 50°36′N
            Prawa miejskie: nadanie praw — 1402, utrata — 1870; nadanie praw — 1950
            Oficjalne strony WWW: www.kozieglowy.pl
            w XI w. gród warowny Żabi Kruk; od XII w. podgrodzie K.; prawa miejskie 1402; w XVI w. w okolicy K. liczne kuźnice żelaza; w XVIII w. manufaktura sukiennicza; od 1793 w zaborze pruskim, od 1807 w Księstwie Warsz., od 1815 w Królestwie Pol.; 1870–1950 pozbawione praw miejskich. Ośr. wyrobów lud. i rękodzieła artyst.; drobne zakłady metal. i przetwórstwa spoż., dziewiarskie; późnogot. kościół (przed 1470 i przed 1595, przebudowa 1679) z barok. wystrojem i późnogot. rzeźbami. W pobliżu K. rezerwat leśny Cisy w Hucie Starej (naturalne stanowiska cisa) oraz zbiornik wodny na Warcie — jez. Poraj.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:20
            W 1106 książę polski Bolesław Krzywousty nadał tereny wokół późniejszych Koziegłów rycerzowi Drogosławowi herbu Zerwikaptur zwanego również Koziegłowy. Założył on wieś nazwaną od swojego herbu, na którym umieszczone są głowy trzech kozłów. Kazimierz II Sprawiedliwy odebrał tereny jego spadkobiercom, gdy ci zaczęli parać się rozbójnictwem i napadać na bogate dwory. Rejon Koziegłów przypadł wówczas bratu krakowskiego biskupa Pełki, wojewodzie krakowskiemu Mikołajowi herbu Lis, który rozpoczął budowę warownego koziegłowskiego zamku. Budowla nie zachowała się do dnia dzisiejszego.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:26
            Od XV wieku w mieście notowana była miejscowa szkoła parafialna. W 1472 historyczne dokumenty zanotowały w języku łacińskim rektora szkoły i pisarza zamkowego Jana (minister schole necnon notarius castri), W 1502 stanowisko rektora objął mieszczanin koziegłowski Stanisław Szoligia, który pełnił jednocześnie funkcję pisarza właściciela miasta Krystyna II z Kozichgłów. W 1598 odnotowano dom rektora koziegłowskiej szkoły. Jej zamożni absolwenci podejmowali również studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dokumenty historyczne odnotowały studentów tej uczelni pochodzących z Kozichgłów: w 1427 Piotr syna Macieja, 1460 Jan Koziegłowski, 1469 Stanisław syn Piotra. 1504 Więcesław syn Jerzego, 1515 Stanisław syn Piotra, Marcin syn Andrzeja, 1517 Sebastian syn Stanisława, 1520 Michał syn Mikołaja[
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:27
            Od XVI wieku w mieście funkcjonowała komora celna, w której przykładowo: w 1519 pobrano cło od 153 wozów żelaza koziegłowskiego, a w 1541 pognano przez nią 176 wołów, 100 sztuk bydła, 12 koni, a także przewieziono 178 kamieni wosku, 10 beczek śledzi, 19 beczek miodu. 390 skór wołowych oraz 540 skór mniejszych
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:28
            W 1747 biskup Jędrzej Załuski zabronił mieszkać w mieście żydom w wyniku czego do 1880 nie zanotowano w nim ani jednego wyznawcy judaizmu
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:29
            Po klęsce Napoleona Bonaparte od 1815 decyzją kongresu wiedeńskiego dokonano podziału Księstwa Warszawskiego i miejscowość znalazła się w zaborze rosyjskim. Miasto położone było kilka wiorst od granicy ze Śląskiem pruskim. Mieszkańcy brali czynny udział w dwóch zrywach niepodległościowych przeciw rosyjskiemu zaborcy, w latach 1830–1831 w powstaniu listopadowym oraz w latach 1863–1864 w styczniowym. W 1870 w ramach represji za udział mieszkańców w powstaniu zaborcze władze rosyjskie odebrały Koziegłowom prawa miejskie.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:31
            Miasto wymienione zostało w powiecie będzińskim w gminie Rudnik Wielki, parafia Koziegłowy w XIX wiecznym Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego. W 1883 w mieście znajdowało się 301 domów zamieszkiwanych przez 2149 mieszkańców. W miejscowości znajdował się parafialny, murowany kościół katolicki, szpital, dom schronienia dla 5 starców i kalek, szkoła początkowa, sąd gminny okręgu IV, urząd gminny. W mieście znajdował się piec wapienny do wypalania wapna. Miasto liczyło w sumie 1791 morg ziemi miejskiej w tym 1539 rolnej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:32
            Od września 1939 r. Koziegłowy znajdowały się pod okupacją niemiecką, w tym czasie w 1942 r. Niemcy wywieźli około 200 miejscowych Żydów do obozu w Auschwitz. 20 stycznia 1945 r. Koziegłowy zostały zajęte przez wojska sowieckie.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:33
            W 1961 liczyło 26,24 km² powierzchni oraz 3092 mieszkańców. 80% mieszkańców pracowało głównie w rolnictwie, a także zajmowało się przemysłem ludowym: wyrobem plecionych kapeluszy, koszyków, sztucznych kwiatów, dywaników oraz ozdób choinkowych. W mieście funkcjonowały szkoły podstawowe oraz liceum]. W roku 1974 urodziła się w Koziegłowach Wioletta Grzegorzewska, pisarka nominowana do Nagrody Nike oraz do Międzynarodowej Nagrody Bookera, znana na świecie jako Wioletta Greg.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 15:44
            PLATFORMA WIDOKOWA NA DOLNYM ŚLĄSKU WZNOSI SIĘ ..40 cm NAD ZIEMIĄ - www.msn.com.pl - 23.11.2022
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:45
            Kościół św. Marii Magdaleny z gotyckim prezbiterium z XV wieku i barokową nawą z 1679 r.
            kaplica św. Stanisława (kaplica grobowa Kaweckich) ufundowana w XVII wieku przez starostę Stanisława Kaweckiego
            rzeźby gotyckie Matki Boskiej i Jana Chrzciciela
            obraz Matki Boskiej z 1694 r.
            nagrobek starosty Aleksandra Denisa z 1616 r.
            nagrobek starosty Stanisława Kaweckiego z 1673 r.
            malowidła gotyckie z około 1470 r.
            Kościół św. Ducha (szpitalny) z 2 poł. XVII w stylu barokowym, fundacji Kaweckich, nr rej.: 106/78 z 18.03.1960 oraz 420/60 z 18.03.1960
            przytułek z 2 poł. XVII, XIX, nr rej.: 107/78 z 2.08.1972 oraz 1190/72 z 2.08.1972
            Plebania z 1802 r., nr rej.: 1189/72 z 2.08.1972
            Kamienica z 1 poł. XIX w., Rynek 4, nr rej.: 1192/72 z 2.08.1972
            Kościół mariawitów z początku XX wieku, parafialny
            Ruiny zamku – ziemne pozostałości po zamku rodu Lisów z XIV w.
            Układ urbanistyczny w ramach historycznego założenia miejskiego, nr rej.: R/409/53 z 31.03.1953
            Pałac Biskupów Krakowskich z przełomu XVII/XVIII w., częściowo odbudowany w latach 2013-2015
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:46
            Pałac Biskupów Krakowskich – była rezydencja biskupów krakowskich w Koziegłowach. Stanowił dworzec biskupów krakowskich, zatrzymujących się tu podczas wizytacji parafii i dóbr. W obecnym wyglądzie pałac powstał w XVII i XVIII wieku. Obecnie w budynku mieści się przedszkole i izba pamięci.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:47
            W latach 1807-1813 była to własność francuskiego marszałka Jeana Lannesa, a w latach 1835-1918 rosyjskiego generała Nikity Pankratiewa.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:48
            W latach 2013-2015 odbudowano północną część obiektu z funduszy Województwa Śląskiego i Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:51
            Zamek w Koziegłowach – zamek w pobliżu miejscowości Koziegłowy w województwie śląskim, zlokalizowany nad rzeczką Sarni Stok i obecnie zachowany w formie ruiny. Stanowił ośrodek zarządu dóbr klucza koziegłowskiego w księstwie siewierskim.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:52
            W 1426 r. na zamku przebywał król Władysław Jagiełło. W latach 1452-1457 najeżdżany był przez Janka z Wołczyna, książąt Przemka z Toszka, Jana IV z Oświęcimia oraz grasantów Kawki i Świeborowskiego. Z 1470 r. pochodzi wzmianka o tym, że właścicielem zamku był Jan Koziegłowski, który w 1472 r. nakazał mieszczanom wykonywanie prac przy zamku ("W zimie obrąbywać będą lód w fosach i parkany przy zamku naprawiać, a jeśliby wypadło parkany stawiać, użyty będzie do tego celu cieśla, przez dziedzica płatny").
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:54
            W 1655 r. w ruinach zamku bronił się przez kilka dni przed Szwedami burgrabia i starosta Stanisław Kawecki. W 1865 r. władze rosyjskie nakazały rozebrać pozostałości zamku i wybudować z nich drogę do Gniazdowa.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:55
            Zamek zbudowany był na planie prostokąta o wymiarach 50x25 m. W obrębie murów znajdował się budynek mieszkalny. Od wschodu w murach obwodowych znajdowała się wieża bramna o wymiarach 9x9 m i grubości murów dochodzących aż do 2,4 m. Do bramy prowadziła długa na 125 metrów grobla. Przestrzeń pomiędzy murami była wybrukowana. Całość założenia otaczały dwie licowane kamieniem wapiennym linie wałów o wysokości 3 metrów i wypełniona wodą fosa. Podgrodzie zajmowało około 800 m2.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:57
            Kościół św. Paschalisa Baylón w Koziegłowach – kościół parafii św. Paschalisa w Koziegłowach, wchodzącej w skład diecezji śląsko-łódzkiej Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w RP
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:59
            Kościół znajduje się przy ulicy Cegielnianej 4. Zbudowany w 1917 roku.. Budowla drewniana, jednonawowa, salowa, z kruchtą i wyodrębnioną zakrystią. Nad wejściem emblemat mariawicki (przedstawiający adorację Przenajświętszego Sakramentu). Dachy blaszane. Nad frontową częścią nawy blaszana wieżyczka zwieńczona ostrosłupowym hełmem. W maju 2016 r. bp M. Bernard Kubicki, zastępca Biskupa Naczelnego Kościoła Starokatolickiego Mariawitów dokonał poświęcenia dwóch nowych obrazów: patrona parafii – św. Paschalisa oraz św. Marii Franciszki[potrzebny przypis]. W roku 2017 roku kościół przeszedł gruntowny remont z inicjatywy ówczesnego proboszcza kapłana Marii Daniela Mamesa
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:01
            KOŚCIOŁY DREWNIANE - KOZIEGŁOWY
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:36
          Na szczycie Pop Iwana staraniem rządu Rzeczypospolitej zbudowano w latach 1936–1938 Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne nazwane później potocznie „Białym Słoniem”. Na pięciu piętrach obserwatorium znajdowały się czterdzieści trzy pomieszczenia. Był tu obszerny hol, mieszkania personelu, jadalnia i świetlica, biuro, pokoje gościnne, a także pomieszczenia z nowoczesną radiostacją i instrumentami meteorologicznymi. Izolowane termicznie ściany miały metr grubości i były ocieplone impregnowanym korkiem oraz wyłożone od wewnątrz cegłą. W wieży z miedzianą kopułą umieszczono astrograf z lunetą i szukaczem.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:37
          Po wojnie środowiska astronomów ukraińskich i rosyjskich zaniechały odbudowy obiektu. Przez dziesięciolecia obserwatorium pozostawało w ruinie. Od 2012 roku pod egidą prezydentów Polski i Ukrainy trwają prace zmierzające do odbudowy budynku z przeznaczeniem na wielofunkcyjny obiekt, mający pomieścić schronisko turystyczne, stację meteorologiczną oraz bliżej niesprecyzowany ośrodek dydaktyczny.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:39
          BIAŁY SŁOŃ
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:41
          Pierwsza pisemna wzmianka o Jasinie pochodzi z 1555. W XVIII wieku wspomina się o wsi w związku z grasującymi w okolicy rozbójnikami-buntownikami, na czele z legendarnym Ołeksą Dowbuszem. W 1824 wzniesiono istniejącą do dziś drewnianą cerkiew „strukowską” – od nazwiska pasterza Struka, który pasł tu swoje owce i doznał ich cudownego rozmnożenia. We wsi i okolicy silny był huculski ruch narodowy. W listopadzie 1918 Jasina stała się ośrodkiem efemerycznej Republiki Huculskiej.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:42
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/43/%D0%92%D0%BE%D0%B7%D0%BD%D0%B5%D1%81%D0%B5%D0%BD%D1%81%D1%8C%D0%BA%D0%B0_%D1%86%D0%B5%D1%80%D0%BA%D0%B2%D0%B0_%28%D0%AF%D1%81%D1%96%D0%BD%D1%8F._%D0%97%D0%B0%D0%BA%D0%B0%D1%80%D0%BF%D0%B0%D1%82%D1%82%D1%8F.%29.jpg/330px-%D0%92%D0%BE%D0%B7%D0%BD%D0%B5%D1%81%D0%B5%D0%BD%D1%81%D1%8C%D0%BA%D0%B0_%D1%86%D0%B5%D1%80%D0%BA%D0%B2%D0%B0_%28%D0%AF%D1%81%D1%96%D0%BD%D1%8F._%D0%97%D0%B0%D0%BA%D0%B0%D1%80%D0%BF%D0%B0%D1%82%D1%82%D1%8F.%29.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:53
          O świcie po szlakach i ścieżkach rozproszą się wszędzie narciarze. Otwarta dla nich droga, bo płozy gonne, zgrzytając cicho po dja- mentowej naledzi, wszędzie się prześlizgną i do najdalszych dotrą zakątków. Toteż narciarze zaglądają do grażd i chat huculskich; odwiedzają cerkiewki, o da chach, przyczółkach i ,,ma- kowyciach", śniegiem i sadzią okrytych, gdzie bywa tłumnie w dni świąteczne, bo nietylko gazdowie i gazdynie, ale na wet łeginie i dziewczyny stroj ne nie chcą wychodzić na dwór — mróz tam bowiem sroży się i szczypie. Połyskują w świe tle jarzących się świec i słońca złocenia rzeźbionych wymyśl nie wrót i ikonostasów przed ołtarzem. Patrzą spoważniałe . 7 . . oczy narciarzy na obrazy, Mali Huculi sposobią się do — . , r niewprawnym malowane pę dzlem, na misterne pająki, zwisające z pułapu nawy, na trój- i pięcioramienne świeczniki roboty mistrzów huculskich, a przede- wszystkiem na tłum rozmodlony, barwny i dziwny mieszaniną typów, wyrazu oczu, postawy i stroju; oglądają ośmioboczne i kwa dratowe dzwonice, stojące osobno, ciemne, prawie czarne, roze drgane głośnem łkaniem dzwonów; nie omijają sportowcy naj biedniejszych nawet chatynek, gdzie w dymie wraz z bydłem pędzą nędzne życie najuboższe rodziny huculskie... Nie dziw przeto, że kosmate i łaciaste psy gazdowskie szaleją, rwąc się z łań cuchów i ujadając wściekle. Ujadają jednak z innego jeszcze powodu ... Ostry ich słuch po- chwytuje echa,napływające z da lekiej puszczy. Głosy ludzkie, a pozatem stukot siekier, łomot i trzask padających drzew, jakiś huk, niby grzmot, stłumiony odległością, przeciągły warkot i rwące się od cza su do czasu głuche lub przeraźliwe krzyki. Węszą złe ,,kotiuhy“, a gdy dobiegnie wiatr od puszczy, połechce im chrapy smolnym zapachem ogni ska i ostrego potu końskiego. Tam w borach oszronionych łegi CZARNOHOR lowych drzewa, ścięte na jesieni, rąbią i piłami podcinają na ka mień skostniałe smereki i w ,,ba- sztannykach“ stare jodły; u pod nóża walą buczynę, aby nie głu szyła młodej i szlachetnej porośli. W lasach, na zrąb przeznaczo nych, w owych ,,butynach“, pną cych się po bokach gór lub wy bujałych na płasko winach, tkwią ,,kołyby“. Sześć lub osiem mają one ścian bez okien. W jedno- — zawodów szlakiem II. brygady rzędowym spadzistym dachu, u szczytu jego piramidy czernieje „prozir", otwór szeroki, którym dym watry, nigdy nie gasnącej w środku schronu, ulatuje aż ponad szcze cinę boru. Niziutkie drzwi prowadzą do wąskiej sionki, gdzie drwale przechowują wodę i wszelką „sarsamę" — piły, gielhiwy, gryfy i ca- piny dla przesuwania i obracania ściętych pionów i tylko siekiery, z któremi nie rozstają się nigdy, podsuwają pod twarde wezgłowia swych pościeli, świerczyną wyścielanych. Od modlitwy zaczyna tam gospodarz — ,,zawidcia“ pracę w borze, od modlitwy zaczynają ją drwale przygodni, co codzienną pobierają opłatę, i ,,sykmanycze“, którzy podnajmują się na cały czas trwa nia porębu. Na modlitwie też się kończy ta ciężka i niebezpieczna robota. W tym jedynym bodaj wypadku milczą stare gusła, bo odzywają się za ledwie trzy razy — w dzień przybycia partji do kołyby, gdy do znaku ,,zawidcy“ nikt nie ośmieli się wyjrzeć na dwór, i w dzień rozpoczęcia robót sygnałem po trójnego zacięcia siekierą drzewa przy ko- łybie i drugiego — na samym już zrębie. — Panie Boże, dopomóż nam tę robotę wykończyć i do domu szczęśliwie powrócić całemu narodowi i mnie! — modli się ,,sy- kmanycz" w zrozumieniu całego znacze nia tej prośby pokornej. Na każdym prze cież kroku czyha tu nań niebezpieczeństwo śmiertelne. Może runąć na drwala nagle pa dający świerk; inny, „gryfami" strącony ciem, jak pocisk, pobli skie drzewa potrzaska i zmiażdży sztychara. To samo zdarzyćby się mo gło i na odskoczni, gdy by świerk nagle się roz prysł i odłamkami strze lił w gromadę niedosta tecznie ukrytych na ubo czu ludzi. Wtedy krew zbroczy śnieg, zdeptany Na schyłku zimy postolami, rozlegnie się krzyk zgrozy, lament, ci chy szept modlitwy za konającego i jego głośne, urywane rzężenie. ,,Sowało“ skończone... Na porębie pozostały tylko gałęzie i kora. Koło rawasza — stosy zrzuconych belek. Podciągają wtedy konie i na krótkich, mocnych saniach — ,,korczuhach“ zwożą okrąglaki do kolejki leśnej lub na brzeg rzeki spławnej. Na wiosnę inni robotnicy suchemi już gałęziami umocnią obna żony spych, popalą korę i do ziemi nowe ziarna świerków wrzucą z modlitwą. Podniesie się tu po kilku latach młodnik iglasty; w gąszczu jego ukryją się jasno-szare, martwe pnie porębu; zabrną tu jelenie i sarny, a tropem ich nadciągną drapieżniki, wykonując prawo kolejności życia i śmierci — nieśmiertelności szlak wspa niały i tragiczny. Rozbite ryzy spuszczono nadół. Widnieją tylko rowy i doły, któremi z gór biegł żleb dylowany. Na opadłem igliwiu lub w śniegu rdzewieje pęknięte ostrze siekiery. Opustoszała ko- łyba i już wygasła w niej watra oddawna niepodsy- cana. Czasami tylko za brną tu narciarze i roz palą ją nanowo, klnąc żar tobliwie, że dym im oczy wyżera i oddech tamuje. Ona zaś, sycząc i potrzas kując wesoło, płonie, grze je, oświetla czarne wnę trze ,,kołyby“ i coś opo wiada, opowiada bez koń ca. Może o młodym sztyharzu, którego próżno na wiosnę oczekiwała dziewucha, wychodząc za ostatnie worynie wioski, i, dłonią zasłaniając oczy przed blaskiem, patrzyła na ciemny bór, co wbiegał na grań daleką? Może tajemnicę wielką zdradza, że inna jakaś dziewucha, wzdychała długo do ,,syk- manycza“, aż wyznał jej miłość swoją, gdy szedł na poręby; że ma rzyła potem o nim, nie śpiąc i miotając się po nocach.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:55
          Tworzą wyraźny łańcuch górski, rozciągający się na długości około 50 km, od góry Stóg (Stoh) wznoszącej się na wysokości 1653 m n.p.m. na północnym zachodzie do góry Hnatasia (1769 m n.p.m.) na południowym wschodzie; od doliny Czarnego Czeremoszu na północnym wschodzie (Ukraina) do doliny rzeki Vazer na południowym zachodzie (Rumunia).
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:05
            W kościele parafialnym odprawiane są niedzielne msze św. oraz adoracja ubłagania 27. dnia każdego miesiąca Starczańscy mariawici mają także własny Cmentarz w Rudniku Małym, urządzony na serwitutowych gruntach podarowanych na ten cel przez samych wiernych.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:07
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b8/Starcza_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Mariawit%C3%B3w_04.07.09_p.jpg/360px-Starcza_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Mariawit%C3%B3w_04.07.09_p.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:09
            Kościół jest budowlą jednonawową, z prezbiterium o 12 m długości, 9 m szerokości i 8,90 m wysokości. Przy prezbiterium zbudowana jest zakrystia, a przy nawie kaplica grobowa Kawieckich pod wezwaniem św. Stanisława z XVIII w., którą ufundował sekretarz królewski, starosta koziegłowski i siewierski Stanisław Kawiecki. Dach kryty jest gontem, stromy, zwieńczony barokową wieżą na planie kwadratu, kiedyś z zegarem. Wyposażenie wnętrza jest głównie barokowe.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:10
            Odsłonięcie fresków spotkało się z dużym zainteresowaniem mediów.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:12
            ARCHEOLODZY ODKOPALI FUNDAMENTY ZAMKU W KOZIEGŁOWACH
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:13
            Podczas tegorocznych prac, po usunięciu części hałd powstałych po rozbiórce murów w XIX wieku oraz pracach archeologicznych prowadzonych w latach 60. XX wieku, udało się odsłonić dużą część wschodniej strony zamku, przede wszystkim fundamenty wieży bramnej oraz muru obwodowego wraz z północno-wschodnim narożnikiem. Dzięki temu, korzystając z wyników pozostałych badań, udało się odtworzyć wielkość i kształt tego późnośredniowiecznego obiektu obronnego.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:15
            Jak dodaje, ze źródeł historycznych wynika, że już pod koniec XVI w. zamek pozostawał w formie mniejszej lub większej ruiny. Nie ma niestety przekazów ikonograficznych z tego okresu, ani z lat późniejszych. Dotrwał w takim stanie do wieku XIX, kiedy to rosyjskie władze podjęły decyzję o rozebraniu jego pozostałości i wykorzystania kamieni na budowę drogi do Gniazdowa. Prawdopodobnie łatwiej było wykorzystać kamień z zamku, niż pozyskiwać go metodą górniczą.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:16
            Jest też trochę przedmiotów codziennego użytku, ozdób, sporo ceramiki naczyniowej, fragmenty kafli piecowych, ale i unikatowe znalezisko w skali europejskiej, czyli połówka rytualnie zniszczonej pieczęci z herbem rodu Lisów.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:22
            W przyszłym roku badacze z Uniwersytetu Łódzkiego chcieliby zweryfikować tegoroczne obserwacje, przeprowadzić szereg badań metodami nieinwazyjnymi, z użyciem georadaru, fotografii lotniczej, specjalistycznych analiz, w szczególności datowania dendrologicznego, radiowego, luminescencyjnego, po to, żeby zobiektywizować te wszystkie obserwacje, które poczynili. Chcieliby też wydatować zamek, zrobić szereg odwiertów, żeby mieć wgląd pod ziemię w układ wszystkich nawarstwień. Chcieliby z wykorzystaniem nowoczesnych metod rozpoznać obiekt i zaktualizować wszystkie wpisy związane z jego ochroną.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:24
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/69/Kozieg%C5%82owy_kamienica_p.jpg/180px-Kozieg%C5%82owy_kamienica_p.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:25
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/ba/W%C5%82asna_fragment_wsi_04.07.09_p.jpg/360px-W%C5%82asna_fragment_wsi_04.07.09_p.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:28
            Klepaczka – wieś sołecka w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie częstochowskim, w gminie Starcza.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:30
            Wieś podlegała parafii św. Jana Chrzciciela w Poczesnej. Od 1911 roku podlega parafii NMP Częstochowskiej w Starczy.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:35
            Parafia została wydzielona z parafii w parafii w Poczesnej[3]. Została erygowana w 1911 roku przez biskupa włocławskiego Stanisława Zdzitowieckiego[3]. W dwudziestoleciu międzywojennym do parafii dołączono wieś Rudnik Mały i Rudnik Wielki. Budowę kościoła, rozpoczęto w 1928 roku i prowadzono do 1934 roku staraniem proboszcza Wacława Kucharskiego. Kościół ten został konsekrowany 29 września 1935 roku przez biskupa Teodora Kubinę
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:39
            Pierwszą szkołę w Klepaczce założono w 1913 roku. Do tego czasu kilku chłopców uczęszczało do szkoły w Truskolasach. Początkowo lekcje odbywały się w prywatnych mieszkaniach. Dopiero w 1934 nauczyciel szkoły powszechnej w Pile, Franciszek Korzekwa, wybudował na kupionym przez siebie kawałku ziemi w Klepaczce dom dostosowany do potrzeb szkoły. Mieściły się w nim trzy sale lekcyjne i mieszkanie dla nauczyciela. Na rok szkolny 1939/40 do szkoły zapisało się 240 dzieci. Funkcjonowanie szkoły przerwał wybuch II wojny światowej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:42
            Wieś znajdowała się na obszarze parafii w Koziegłowach, a 11 listopada 1785 r. włączono ją do parafii w Poczesnej
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:44
            W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa częstochowskiego.
            Miejscowość jest siedzibą gminy Starcza.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:46
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d0/Starcza_fragment_wsi_04.07.09_p.jpg/360px-Starcza_fragment_wsi_04.07.09_p.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 19:31
            ZABYTKOWA KARCZMA AUSTERIA W SŁAWKOWIE MA NOWEGO WŁAŚCICIELA - www.msn.com.pl - 23.11.2022
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 19:36
            Sławkowska Austeria jest najpiękniejszą spośród wszystkich zachowanych do dzisiejszych czasów. Jej usytuowanie i architektura dają najpełniejsze wyobrażenie o budownictwie i sztuce ciesielskiej w przedrozbiorowej Polsce. Budynek stanowi klasyczny przykład drewnianej staropolskiej karczmy. Zbudowany został na planie litery "T". Całość budynku o powierzchni 380 metrów kwadratowych przykrywa dwuspadowy dach.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:59
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/02/%D0%A7%D0%B8%D0%B2%D1%87%D0%B8%D0%BD.JPG/360px-%D0%A7%D0%B8%D0%B2%D1%87%D0%B8%D0%BD.JPG
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:13
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8a/G%C3%B3ra_Stoh.JPG/360px-G%C3%B3ra_Stoh.JPG
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:14
          Ze względu na wysokość Hnatasia leży w piętrze kosodrzewiny. Jej wierzchołek pokryty jest tym gatunkiem krzewu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:15
          W okresie międzywojennym grań Gór Czywczyńskich tworzyła granicę polsko-rumuńską, Hnatasia stanowiła najbardziej wysunięty na południe szczyt II Rzeczypospolitej, a najdalej wysunięty na południe punkt terytorium Polski znajdował się na połoninie Fata Banului. Na niewielkiej skałce w pobliżu wierzchołka zbudowano wówczas kilkumetrowej wysokości konstrukcję o kształcie smukłej piramidy. Obecnie Hnatasia i cała grań Gór Czywczyńskich tworzą granicę ukraińsko-rumuńską, a zarazem granicę Unii Europejskiej.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:21
          Od kamiennych iglic Szpyci przez prze łęcz Smotrca biegnie szlak ku dolinie Czarnego Czeremoszu. Tu pomiędzy ujś ciem potoku Ludowca i Szybenego wśród rozległych lasów, wbiegających na strome zbocza gór rozsypały się na dużej prze strzeni nieliczne chaty Jawornika. Przy drodze — w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica. Na łagodnych uskokach widnieją ogrodzone caryny i dro bne zagony ziemniaków. Na spokojnych plosach przy brzegu Czeremoszu wypoczy wają daraby, oczekując wielkiej wody, tóra je porwie, gdy wrota klauzy otworzą się na Szybenym. Pier wotne, zda się, lasy otaczają Jawornik, Lasy te trudno dostępne obfitują w zwierzęta łowne i zasługują na utworzenie w nich rezer watu. Nadleśnictwo w granicach swoich prowadzi szeroko rozpla nowane roboty leśne, wykorzystując spławny szlak wodny. Kamie nista, pełna wybojów droga kołowa biegnie dalej brzegiem rzeki. Na zakrętach drogi, spoza niższych lesistych gór wyłaniają się połoniny, szczyty Stajek, Smotrca i Ludowej. O kilka kilometrów dalej — do Czeremoszu, wijąc się wpośród zarośli, wlewa się potok Szybeny, wypływający z jeziora tej samej nazwy. Łożysko potoku, przeci nającego zalesione zbocza górskie, w tern miejscu, gdzie zbiegają się odnogi Popa Iwana i Stohu, przegradza tama — klauza, za którą u stóp Munczełyka leży głębokie, zagarniające 40 morgów jezioro o pojemności 400 000 metrów kubicznych. Spiętrzone klauzą wylewa swe wody do ujściowego koryta Szybenego poczem w cztery go dziny dobiegają one do Żabia. Spokojne i ciemne w otoku lesi stych brzegów, zawsze zadumane jezioro, pojone zimnym wartem potoku, który zebrał na zboczu Stohu i Pop Iwana bijące z ich piersi źródła ożywcze, ukrywa w swej toni kryształowej niezliczone stada pstrągów i głowacic. Wpływają one stąd do Czeremoszu, gdzie rybacy w dzień ło wią pstrągi sakami, więcierzami i ,,wer- szkami“, a w nocy, świecąc sobie łuczy wem, po szypotach i „kurbałach" oście niami starodawnemi biją głowacice i lipie nie, zaczajone śród głazów i zielonego gąszczu .traw wod- nych i sliskich poro stów. Na zachodnim brzegu, gdzie na bagnisku wybujała — olszowa ,,dżemora“, stanęły ściany trzcin i sitowia, rozlegają się pokrzyki dzikiego ptactwa wodnego. Kwaczą kaczki, ochryple beczą kszyki, kuliki jęczą i huczy bąk. Najczęściej jednak taka tu panuje cisza głęboka, że mimowoli nawet rodzi się myśl o ukrytej w toni baśni. Istotnie — łeginie, przechodząc płaiczkami po zboczach Munczełyku, gdy zbiegają z połonin Regieskiej i Ruskiego Działu, przysięgają, że widzą koła, rozpływające się po ciemnym zwierciadle wody, a na wet złociste włosy rusałki, lub jej wabiące bielą ramię nagie, bez plusku i bryzg tnące toń jeziorną. Rybakom, ukradkiem spuszcza jącym na dno sznury z hakami, śród zatopionych kłód i kamieni majaczy nieraz kudłata, zielona głowa ,,wodianika“, a w odmęcie czarnym poświatą zwodniczą świecą się czyjeś oczy otchłanne. Starzy ludzie pamiętają groźny dramat, który widziały stare świerki, nad Szybenym gwa rzące. Razu pewne go niedźwiedź skradł się tam do buhaja, co się odbił od stada i samotny błąkał się po puszczy. Skradł się i skoczył mu na grzbiet — lecz byk wściekły od bólu i ślepy z przerażenia poniósł drapieżnika. Rozsadzając zwarty haszcz podszytu i robiąc skoki szalone po stromym zboczu góry, dobiegł do urwiska i wraz z wrogiem runął do jeziora, w miejscu najgłębszem, zaczajonem przy skalnej zerwie pionowej... Od ujścia Szybenego najmarniejszy bodaj szmat drogi pobrzeżnej dobiega do Burkutu przez przełom Czeremoszu wąską dolinką le sistą, pomiędzy niezaludnionemi uskokami Łedeskułu i Kiernicz- nego, a wielkiemi połoninami hryniawskiemi. W głębi ciemnych szczelin, któremi zbiegają potoki, tam i sam na lewym brzegu do liny uderzają jaśniejszą od świerków zielenią trawiastych szczytów zalane słońcem skrawki połoniny Łukawicy, na prawym — po- łoninny wierch czywczyński. Wpobliżu schroniska i zabudowań leśnictwa hr. Skarbka z krystalicznego rdzenia Karpat biją „cu downe" źródła burku- ckie, alkaliczne szcza wy żelaziste, niedawno jeszcze — cel dalekich nieraz wędrówek ludzi, szukających tu uzdro wienia. W naszych cza sach, nikt już nie przy jeżdża tu na kurację. Różne na to złożyły się okoliczności — a ich przyczyny szukać na leży w nieobliczalnym chaosie powojennym. Pozostał jedynie dom schroniskowy P. T. T. i stara, upstrzona set kami podpisów altana nad głównem źródłem burkuckiej szczawy. A dokoła nasępił się las stary i zwarty, w nim zaś nietrudno dojrzeć ścieżyny — wydeptane przez sarny i jelenie, a czasem i wilczy trop odciśnie się na jakimś moczarze, boć przecież KU POŁUDNIOWYM ROZROGOM i | m Na rumuńskiej granicy niedaleka stąd droga do połonin Łukawicy i Szekierówki, gdzie sza ry drapieżca węszy owce i kozy. Warto stąd dotrzeć na płaskie gra nie tych połonin, bo wspaniała roz tacza się z nich panorama. Woddali wznoszą się południowe grzbiety Czarnohory z mocarną bryłą Popa Iwana; a pobok niego potężny ma syw Smotrca, przechodzący w wał Stajek; dalej ku południowi roz postarty, niby konar nieznanego drzewa fantastycznego, — łańcuch gór Czywczyńskich — Budyjowska Wielka, Popadja, Łostun, Purul... zielenią się rozsłonecznione połoniny Hnitesa i Komanowa, ponad całym zaś krajobrazem stanął władca i mocarz — Czywczyn, co wyrósł tu niegdyś w zaraniu dziejów ziemi z warstw wulkanicznych, kryjących w sobie złoża srebra. Z Burkutu coraz głębszą i węższą doliną Czeremoszu, wśród la sów wspaniałych i dzikich, ponad któremi zrzadka wyjrzy jakiś wyższy szczyt, prowadzą płaje przez puszcze i połoniny na zbocza Czywczynu z jego grupami skał barwnych. Wysmukły i wyniosły wyrasta on jak wieża ponad głęboką doliną Wazery w obliczu Alp Marmaroskich z ich różnorakiemi wierchami i uwieńczonej trzema szczytami barjery Torojagi. Błękitnieją Alpy Rodniańskie i ziele nieją, radując wzrok, umęczony niemą grozą kamiennych wałów, promieniste połoniny. Przez grzbiet Czywczyński ciągną się te połoniny do uskoków Popadji i Albinu, z za roślami dzikich porzeczek, wabią cych ku sobie niedźwiedzie, i dalej do Łostunia, Pirje i Purulu, aż roz płyną się w szmaragdowy bezkres połonin Komanowej, Palenicy i Hni- tesy, gdzie południowy kraniec Rze czypospolitej, niby lemieszem po twornego pługa, wcina się w dawną ziemię wołoską, którą siwowłosi Hu- culi za swoją poczytują ojcowiznę. Na tych zielonych, falistych połoni nach o zboczach to stromych, tW dolinie Czeremoszu łagodnych, biją źródła obu Czeremoszów Czarnego i Białego, a w głębi ziemi nieznane jeszcze spoczywają skarby — od legendarnych bogactw Dobosza droższe — jak owe odkrywki manganu pod Chi- tanką. Piękny i romantyczny to kraj! W lasach i po mniejszych łąkach pasą się tu stada jeleni o wieńcach potężnych, co od po żywnych rozrosły się traw; w zaroślach kosówki legowisko wy deptuje niedźwiedź; w trawach wysokich i w mchach puszystych po lasach wyżynnych gnieżdżą się głuszce. Raj myśliwski! I rajem tym pozostanie, jeżeli ogarną go granice rezerwatu. Od Czywczyńskiej grani przerzuciły się tu połoniny na prawy brzeg Czeremoszu i po Hryniawskich rozparły się grzbietach. Kto je tu zliczy? Kto nazwać każdą potrafi? Wesnarka, Chitanka, Hostów, Smitenny z wzorowo postawioną bryndzarnią rządową, Pnewie, Czarna Dukonia, Stef ulec, Tarnica, Michajłowa i Łuka- wice, a poza niemi setka innych, gdzie taksamo porykują woły, rżą konie, beczą owce i brzęczą dzwonkami na szyi opasłe krowy. Po płajach, bezdrożach i ledwie znaczących się ,,czapaszach“ od bywają trudne, dalekie wyprawy gajowi i patrole straży granicznej. Po lasach niedostępnych i od oka ludzkiego ukrytych myszkuje tam kłusownik drapieżny. Od kuli jego i sideł padają niedźwiedzie, jelenie i sarny, kuny i — głuszce-gotury i szaro-rdzawe jarząbki. Na odgłos jego wystrzału wyrusza gajowy — lasu i zwierza obrońca, tropu ludzkiego szuka na perciach piargowych, na próchnicy igli wia i na poduszkach mechowych, a, znalazłszy, bez troski o siebie ściga, niepomny, że za złomem każdym i w gąszczu podszytu ocze kuje go śmierć... To też, gdy gajówkę nagle opuści, żona
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:24
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f3/%D0%93%D1%80%D0%B0%D0%BC%D0%BE%D1%82%D0%BD%D0%B5.jpg/360px-%D0%93%D1%80%D0%B0%D0%BC%D0%BE%D1%82%D0%BD%D0%B5.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:32
          o watah juhasów budzi, bo dziś jeszcze ogrodzić muszą łąki pod „kisznycię", gdzie staną stogi siana na przyszły rok, i zbutwiałe naprawić koryta pod rynną „ciurkała". Przez cały dzień obchodzi watah połoninę. Zapamięta on sobie dokładnie, jaka w każdem miejscu trawa wyrosła, gdzie ma puścić woły, krowy, konie, owce, a gdzie są dobre „zhary" dla kóz, dla wieprzków — mokradła, a gdzie najlepsze dla koni „szwary" wybujały — ostre i sytne. Wszystko zbadawszy, podchodzi na skraj boru, dłoń do ucha przy stawia i słucha... słu cha ... Po drogach, po- brzeżem Czeremoszu, po płajach, perciach, a to i wprost przez puszczę i dzikie złomiska sunie z dalekich i bliskich za kątków „chód połonin- ny". Gazdowie i gazdy- nie w kwietniu jeszcze poznaczyli swoją nagle ożywioną i niespokojną już „marżynę"; gospo darz, rozebrany do naga, policzył owce i kozy; po czynili ludziska wszelkie sztuki czarowne, odpę dzili „uroki" i nakar mili bydło osiemi gnia zdami z woskiem i solą, aby „ostre" było i „wer- hłe" i... czekają „bo- Malowana stajnia że §° Czasu * zna -kn... Wreszcie ruszają gaz dowie, wraz z resztą juhasów, pędząc bydło na dalekie, wysokie połoniny, gdzie watah wygląda ich niecierpliwie. Rozlega się gra na fujarkach i trembitach, okrzyki radosne, strzały i pieśni poło- ninne: „Oj, pidu ja w połonynku, tam zatrembitaju, szczoby mene buło czuty na dewietu staju". Doszli wreszcie... Watah prze pędza bydło przez watrę w bramie zagrody — dawny zabieg oczy szczający, zwykły na wschodzie azjatyckim i, być może, przez Mongołów Batyj owych zaniesiony tu z nad Orchonu i Kerulenu krainy pasterzy stepo wych. Długo i żmud nie określa watah u- dojność krów, owiec i kóz, liczy głowy bydła, ustala ilość bryndzy i wurdy, jaką dosta nie właściciel krów i owiec, i znakami nie mal runicznemi zapi suje wszystko sposo- Podój owiec bem prehistorycznym na kawałku drewna — na szkaberce. Jakiekolwiek oszustwo staje się niemożliwem, ponieważ połowa tej szkaberki, używanej również przez Kirgizów, Baszkirów i Tatarów, tak zwana „kołoda", będąc odpowiednikiem ,,rewaszu“, wręczonego gazdzie, pozostaje w ręku wataha. Na je sieni Huculi przyjdą z temi drewienkami na połoninę, aby się upomnieć o swoje bydło i zabrać przypadającą im część nabiału, bo wszystko tajemniczemi znakami jest zapisane na ,,rewaszu“. Wreszcie odchodzą gazdowie, żegnając bydło i szczególnej opiece juhasów powierzając swoje bogactwo czworonożne. Gdy migną na dalekim załomie płaju i zaczną zapu szczać się w mrok puszczy, któryś z pastuchów zadmie w róg czy trem- bitę lub huknie, aż mu góry i bory echem odkrzykną i — rozpocznie się prawdziwe ,,litowyszcze“ — wypas połoninny. Juhasi wypędzają bydło ^ na wskazane przez wataha miejsce Pp*-** i pilnie ^strzegą, aby się nie zerwało ze stromej perci, nie odeszło daleko, gdzie może czaić się drapieżny zwierz. Na sygnał trembity powracają do „strunki", gdzie trzy razy dziennie do ją owce i kozy, i do zagrody dla krów, dojonych rano i wieczorem. Juhasi zlewają mleko do ogólnego naczynia, zwanego ,,putyna“ i wnoszą do stai — tej fabryki, kierowanej przez wataha. Tu podpuszcza on mleko glegiem lub kupnym fermentem, ścina je na ser i odcedza serwatkę. Ser osuszony — ,,to bundz" i dopiero po roztarciu go ,,brajem“ bukowym i posoleniu otrzymuje watah bryn dzę, nabijaną w drewniane berbenycie i bryndzienki. Gotuje po tem władca połoniny serwatkę, wydobywa z niej „wurdę" — ser pośledniejszego gatunku i spływającą z niego ,,żentycię“ — kwaśną jak ocet, a „dobrą na serce i na żołądek", co stwierdzili nieraz ku racjusze w Tatarowie, Dorze, Kosmaczu i Jawor o wie. Serwatką obmywają sobie juhasi ręce i czerwone od dymu oczy, poją bydło, karmią psy i tuczą świnie. Zwołani do stai na „połudenok", z radością spoglądają juhasi na wiszące w płóciennych szmatach okrągłe bochny bundzu i wurdy i na ściekającą z nich żentycę. Suche już, jajowate bryły sera bieleją na półkach komory, gdzie coraz to przybywają nowe berbenycie z bryndzą, szczelnie zamknięte pokrywami. Szybko i w milczeniu spożywa brać pasterska kułeszę — kaszę z kuku rydzy, zakrapiając ją „huślanką" -—- skiszonem po zagotowaniu mlekiem, okraszają bundzem lub bryndzą... W święto poczęstuje ich watah smakowitym „banuszem" — kułeszą, prażoną w śmieta nie, a może nawet polewką z wołowiny lub baraniny, jeżeli łeginiom udało się odbić niedźwiedziowi porwanego wołu lub zarżnąć owcę, co sobie nogę strzaskała lub na złomiskach rozbiła się na śmierć. Po krótkim wypoczynku znowu wypędzają bydło na wodopój i paszę, dają mu w pewne dni sól, a wszystko z gusłami i czarami, „JAKAŻ TOTA POŁONYNKA NA WESNI WESELA“ i dopiero po wieczornym udoju, wy mywszy naczynia i sprzątnąwszy całą staję, pomodlą się juhasi do Boga i św. Mikołaja i z najmoc niej szem zaklęciem na ustach wsu ną się do swoich szałasów, gdzie, patrząc na palącą się watrę, usną na krótką chwilę. W koszarach głośno przeżuwają paszę woły rogate i kro wy, parskają konie, tupoczą owce, czasem koza meknie śmieszliwie... Psy leżą przy koszarach i od czasu do czasu, może, przez sen powarku- ją... Nie śpi tylko stróż nocny, sam jak noc czarny od dymu i brudu. Nie śpi, słucha i, zda się, węszy... Słyszy nawet bezszmerny mysi bieg i podziemne kreta drążenie. Cisza W walce z wichrami panuje dokoła... Nie ufa jej jednak czujny ,,nicznyk“, — bo razporaz gwizdnie na psy, a te ze złem szczekaniem pomkną ku zaroślom kosodrzewiny i ku borowi, to znów huknie na całe gardło ,,hau tam , a to i z pistoletu wypali, w mroku nocy błysnąwszy kraśnem żądłem ognia. Czasami rozlegnie się łomot straszliwy, zgiełk w koszarach, skowyt psów i żałosny poryk bydła... ,,Tot wełykyj" przełamał zwalone świerki i porwał zdobycz. Na krzyki stróża wypadają juhasi z siekierami, pędzi watah ze strzelbą. Krzyki, bieganina, strzały, gwizdki, u- j a danie psów, ryk wołów strwożonych i chrap koni, czują cych niedźwiedzia. Wszystko ma swój koniec na świecie, więc wkrótce ury wają się przekli nania i wyzwiska, HUCULSZCZYZNA Po powrocie z gór w odwiedzinach... si i watah, milkną psy i cisza sunie ciężkiemi falami z połonin na niższe szczyty, bory i ledwie majaczące w mroku granie grzbietów dalekich. Zapalają się coraz to nowe gwiazdy. Wzdychają konie i głośno „rumy- gają" krowy i woły. Noc panuje wszechwładnie i budzi ją tylko głuchy ryk rogu, bo znów zaniepokojony stróż dmie w niego, aby strach od siebie odpędzić i wszelkie licho od bydła. Tak to żyje połonina do późnej nieraz jesieni, gdy już śnieżyce bielić zaczną dachy staj i, szron posrebrzy każde źdźbełko na pastwisku, a juhasi marzną w stajkach na kość. Wre szcie nastaje radosny, ale i ciężki też dzień ,,rozłuczińja“, gdy przy bywają gazdowie, by zabrać wy pasione bydło i umówioną ilość ber* benyć z bryndzą. Nowa powrotna fala spływa z połonin do wsi, roz sianych po łąkach nizinnych, po ,,rozczołynach“ i po dolinach rzek. Na wierchu, na kosarzysku, wy- deptanem i burem już, pozostaje sam watah z juhasami. Jeszcze przez dni kilka wypasują własną marżynę, podkarmiając ją sia nem i solą. Wreszcie pociśnie silniejszy przymrozek, a zimna „dujawica" zetnie krew w ży- iii łach. Watah znów się troska i niepokoi. Wypytuje juhasów, czy narobili talizmanów — owe go ,,żyra“ z gąsienic, czy na św. Jana uzbierali ziół czarownych i surowym głosem zakazuje pod sycać płomień watry. Śpieszą się wszyscy, aby rzeczy porządnie w „terkyłach" ułożyć, juki moc no na koniach uwiązać, wymieść staję, aby nic nie pozostało, i czekają, aż same zagasną ogniska i zim nym, bezbarwnym okryją się popiołem żegliszcza. Rzuciwszy ostatnie spojrzenie na kosarzysko i na dal, co ni to morze ani brzegów nie ma, ani kresu, — odchodzą pasterze, mrucząc modlitwy i za klęcia. Straszna to zaiste chwila, bo ledwie opuszczą staję, wbiegnie tam czarna „mara" — upiór i aż do świtu strzec będzie sadyby pa sterskiej. Biada jednak, jeżeli dojrzy gdzieś iskierkę w zagasłej watrze, bo rozdmucha ją, roznieci i podpali suchy zrąb świerkowy, a potem — wyć będzie — rada, że widać jej znak kraśny z Żabia, Zełenej, Jawornika i Hryniawy. Gniew
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 19:38
            W 1787 roku odnotowane zostały nazwy trzech karczm, funkcjonujących w samym mieście: Austeria Miejska, Szopa Sławkowska i Karczma Wygoda, w informacji zawarta jest również wzmianka, iż łącznie sprzedały one 1620 garnców gorzałki i 219 beczek piwa.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 24.11.22, 15:28
            KOLEJNY JARMARK NA NIKISZU - www.infokatowice.pl - 24.11.2022
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.11.22, 14:38
            Czerna tablica w kaplicy

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OwA4kzc1eSVR6WU6X.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.11.22, 15:00
            Ślimaczek

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/HMF4j2NWK7GNK3X7X.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:24
            Jak wyglądał Kleparz w XVII wieku, widać w wielkim ołta rzu barokowym w kościele wspomnianym św. Floryana. Umie szczony jest tam obraz św. Floryana, (dzieło podpisane u dołu) przez malarza Aleksandra Jana Tritiusa (Trzyckiego) z 1683 lub 1686 r., gdyż autor daty nie napisał. Malarz ten królewski żył w Krakowie i miał dom przy ulicy Floryańskiej. Niezawodnie do stawszy zamówienie na ten obraz, po zniszczeniu starego, zrobił studya z natury, zwłaszcza z pejzarzu. Obraz do niedawna okryty srebrną trybowaną sukienką, nie przedstawiał nic ciekawego, do piero po zdjęciu srebrnej blachy i oczyszczeniu przez malarza (Wła dysława Pochwalskiego) wystąpił. Przedstawia on postać rycerza w książęcej mitrze, idącego, jakby z chorągwią, z herbem Polski. W niższej części obrazu widzimy już odrestaurowany kościół św. Floryana po zniszczeniu (w 1665 r.) przez Szwedów, z dwoma wie żami barokowymi i przybudówką, od frontu nakrytą kopułą z la tarnią i czapkowatym daszkiem, okna są również już barokowe. Prezbyteryum niższe, widać tu równie nakryte dachem jak nawa. Cały kościół otoczony jest murem z wejściem od ulicy Krowiej. Na wyprost wielkiego ołtarza w obrębie muru tego cmentarnego widać murowaną jednopiętrową szkołę parafialną wśród zieloności. Mur ten występuje znacznie na ulicę. Około szkoły widać część wązkiej ulicy, to zapewne Kurniki, gdzie się zaczynały grunta zwane „kasztelańskiem u , a na rogu tej ulicy, prowadzącej do Kra kowa, stoi dom drewniany mansardowy, z okienkami pod pierw szym dachem. Dach ten występujący na ulicę, podparty jest słu pami czterema, z poprzecznicami, stanowiąc tak zwane podcienia. Przed domkiem stoi kilka drzewek i trochę zdaje się kwiatów, które występują daleko na chodnik. Obok domu narożnego dłuższą częścią przytyka dom drugi, z dachem mansardowym i podcieniami, przed nimi trzy schodki z ziemi, gdyż te dwa domy stoją na ma- łem wzniesieniu a widocznie do drugiego jest brama wjazdowa, bo teren ku chodnikowi się zniża* Pod podcieniami widać okna i drzwi ciesielskiej roboty. Dalsze domy zakrywają nogi rycerza, widać tylko poza niemi prosty z belek zbudowany dom na węgły, z oknami lki. Dach tu jest prosty, a dom stoi swoją szerokością do drogi. Do niego przytyka parkan z wielką bramą wjazdową, z daszkiem, a ujętą w drugą bramę złożoną z pionowo ustawionych belek, po łączonych trzecią poprzeczną, a dla wzmocnienia typową krakow ską poprzeczką, zbite kołkami. Dalej idzie już mur bielony z bramą, z daszkiem wyżej nad bramą umieszczonym, poza murem widać ogród, a wśród drzew, większy dom z murowanemi i bielonemi ścianami z oknami i dachem poł kopulastym, z ostrzejszem zakoń czeniem. Gdy mur się kończy, widad jakby uliczkę prowadzącą w głąb’, dom w trzech częściach widziany okazuje, źe to rzeczy wiście mała uliczka, zapewne dalszy ciąg dziś zwanej ulicy Zaci sze, do której przytykały grunta ks. wikaryuszów kościoła św. Flo- ryana i ogród „Pernusa u . Od gościńca jednak krakowskiego wi docznie był wolny placyk, przed którym jest staw, w nim stoją konie. Namalował też malarz i na bliższym planie domy narożne, przeciwnej strony ulicy „Krowiej “, z kuźnią na przodzie. Po drodze do kościoła idzie jakby procesya, widocznie doro czna, w dzień swego patrona, ale nieliczna. Wszystkie domy stoją znacznie wyżej od terenu, widocznie dopiero drogę do Prądnika wyrównano, ażeby ją znowu obniżyć w XX wieku częściowo, dla ustawienia pomnika Jagiełły.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:32
            Kościół św. Floriana – parafialny kościół rzymskokatolicki, uniwersytecka kolegiata znajdująca się w Krakowie przy ul. Kurniki 2 na rogu ul. Warszawskiej i placu Matejki.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:36
            Po następnym pożarze i uszkodzeniach podczas walk konfederatów barskich, w latach 1755–1779 prowadzono kolejne prace – dobudowano nowe kaplice przy fasadzie zachodniej: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, ołtarze boczne oraz elementy wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrowano w 1779
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:42
            Ostatnim właścicielem dworu był adwokat Józef Rettinger, który w 1893 r. budynek zburzył, a otaczający go ogród podzielił na parcele budowlane pod zabudowę czynszową. Z dawnego założenia pałacowo-parkowego ocalała jedynie tzw. Baszta Kościuszki, która stanowiła bramę wjazdową na teren posiadłości Wodzickich. Był to niewielki budynek murowany, wzniesiony przypuszczalnie jeszcze w XVI w. W dolnej części baszty znajdował się przejazd, a na piętrze mieszkanie dla dozorcy.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:44
            Kacper Bażanka, Kasper Bażanka (ur. ok. 1680 przypuszczalnie na Podlasiu, zm. 21 stycznia 1726 w Tarnowie) – polski architekt epoki baroku. Specjalizował się w architekturze sakralnej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:45
            Bażanka jest twórcą iluzjonistycznych rozwiązań wywodzących się z architektury Francesco Borrominiego, często stosował lustra odbijające światło oraz malowidła iluzjonistyczne.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:47
            Kościół wzniesiono prawdopodobnie w drugiej połowie XIV w. Znajdował się przy północnej pierzei rynku kleparskiego. Był początkowo jedną z dwóch świątyń miasta Kleparza (obok kościoła św. Floriana). Prawdopodobnie początkowo drewniany, w XV w. był określany mianem "kaplicy", co wskazuje na jego małe rozmiary.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:50
            Przy kościele od XV w. funkcjonował cmentarz, który przez pewien czas pełnił funkcję jednej z dwóch głównych krakowskich nekropolii – przez kilka lat, pomiędzy zamknięciem w końcu XVIII w. cmentarzy parafialnych w granicach miejskich a uruchomieniem na początku XIX w. komunalnego Cmentarza Rakowickiego chowano tu zmarłych z parafii mariackiej i Św. Krzyża (zmarłych z pozostałych parafii chowano w tym okresie na cmentarzu przy kościele św. Piotra Małego na Garbarach).
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 19:13
            św. Floryjana na Kleparzu wymurowany z cegły w 1187 roku, dwa razy był pożarem dotknięty: raz w r. 1528 w dzień św. Marka, drugi raz w r. 1655 podczas oblę żenia Krakowa przez Szwedów. W skutek tych dwóch klęsk postać jego pierwotna zupełnie się zmieniła, tak, iż dziś zaledwie skarpy zewnętrzne świadczą o stylu, w jakim niegdyś był zbudowany.Nie wszystko jednak, co kościół ten w sobie mieścił, siało się pastwą płomieni; dotąd bowiem zachowały się w nim przed- pożarowe zabytki sztuki, do których należy piękny ołtarz św. Jana Chrzciciela, przedmiot niniejszego opisu. Mieściła go pierwsza od wielkiego ołtarza kaplica przy północnej ścianie kościoła zbudo wana, w której też i chrzcielnica dotąd się znajduje. Po nastą pionej w r. 1767 kanonizacyi błogosławionego Jana Kantego, doktora i profesora Teologii w uniwersytecie Jagiellońskim, kiedy świeżo w poczet świętych wpisanemu Patronowi Akademii wzno sić zaczęto ołtarze, wtedy i kaplica rzeczona przeznaczona została ku czci tegoż Świętego, a ołtarz dawny nowemu miejsca ustąpił, tern łatwiej, że przez czas półtrzecia wieku mocno pouszkadzany, albo kosztownej naprawy, albo usunięcia wymagał. Stan jego wątły był przeszkodą, że go w całości przenieść do innej kaplicy nie było można: jego skrzydła z rzeźbionemi obrazami przytwierdzono na fdarach kościoła, ozdobną oprawę głównej środkowej grupy figur z nadgłowiem i podstawą przymocowano do ściany nade drzwiami bocznego babieńca, sama zaś w wypukłej rzeźbie główna grupa figur stała luźno w jednej z kaplic, dopóki za ś. p. księdza Mikołaja Janowskiego, naprzód zakonnika reguły * św. Franciszka, a następnie kanonika katedralnego, profesora Teologii w uniwersytecie Jagiellońskim i proboszcza św. Flory- jana, nie została przeniesioną do kościoła św. Franciszka, gdzie jej najprzód przy corocznem urządzaniu grobu wielkopiątkowego jako przedstawiać mającej J. Chrystusa w ogrojcu używano, póź niej zaś przez wiele lat stała pod oknem w kaplicy N. P. Maryi Bolesnej, lecz okryta kurzem i w miejscu, gdzie dostatecznego oświetlenia nie było, niczyjej uwagi na siebie nie zwracała. Jedna z grup w popiersiach przytwierdzonych nad ramami skrzydeł tego ołtarza, niewiadomo kiedy, dostała się p. Janowi Wolańskiemu, artyście i biegłemu znawcy sztuk pięknych, oraz posiadaczowi cennego zbioru obrazów w Krakowie; po śmierci jego zbiór ten, a w nim i rzeczona grupę syn dziś żyjący p. Karol Wolański odziedziczył, a na prośbę jednego z członków Towarzystwa Nau kowego Krakowskiego grupę tę w darze temuż Towarzystwu odstąpił
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 19:17
            Rzeźba z trzech popiersi złożona w zbiorach Towarzystwa Naukowego Krakowskiego zachowana, a od p. Wolańskiego te muż Towarzystwu darowana, także zwróconą została ołtarzowi. Po zebraniu przeto wszystkich prawie części tego dzieła, ich utrwaleniu i odświeżeniu, złożona szczęśliwie całość nic więcej do życzenia nie zostawia i dziś do najpiękniejszych w Kra kowie zabytków sztuki średniowiecznej policzoną być może. Oł tarz ten umieszczono na ścianie kaplicy św. Anny w kościele św. Floryjana, gdzie światło korzystnie przez okno nań wpada jące, więcej jeszcze uroku i świetności dziełu temu dodaje. Kiedy sławny Thorwaldsen, będąc w Krakowie, oglądał i podziwiał utwory rzeźby przez Wita Stwosza wykonane, miano wicie pomnik grobowy króla Kazimirza Jagiellończyka w katedrze krakowskiej, wielki ołtarz w kościele archipresbyteryjalnym N. P. Maryi i rzeźbę w kamieniu, osadzoną na zewnętrznej ścianie jednego z domów kościół ten otaczających, która przedstawia J. Chrystusa w ogrojcu, znalazł w nich i wskazał znamiona prze mawiające za tern, iż dzieła te wyszły z pod dłóta jednego ar tysty. Ktokolwiek też ma poczucie sztuki, a rozpatrzy się w wy mienionych dopiero utworach naszego krakowskiego rzeźbiarza, ten rzuciwszy tylko okiem na ołtarz św. Jana, o którym tu mó wimy, pozna w nim rękę Wita Stwosza Krakowianina. Nie chc11 jednak poprzestać na tym ogólnym poglądzie, zwrócimy później uwagę na bliższe znamiona, po których artystę, twórcę tego dzieła, poznać można. Wprzód atoli podamy tu opis szczegółów jakie to dzieło przedstawia. Szafiasta oprawa środkową część ołtarza zajmująca, ma za spód płytę gzymsowaną, którą od dołu zdobi pojedyncza koronka wisząca, z łuków przecinających się złożona; każden koniec rze czonej płyty rozszerza się w pięciokąt takąż samą koronką, a prócz tego wiszacemi grańcami przyozdobiony. Na tych piecio- kątnych częściach progu z każdego boku szafy stoi na swym podstawku filarek, którego jedna trzecia część od dołu jest ośmiogranną z pionowemi prątkami, zaś w dwóch trzecich czę ściach od góry przedstawia słupek obły, ukośnie czyli śrubowato taśmą opasany i w rozrzucone kwiatki ubrany. W miejsce głowic, są na tych filarkach przejźroczyste baldachimy, złożone z łuków półkolistych, których jedne końce zetknięte z sobą wyrastają niby z filarka, drugie zaś końce tychże łuków promienisto rozsunięte i wisiorkami zakończone, utrzymują na sobie czworogranne ster- czyny, pionowo na tychże wisiorkach stojące i zakończone smu- kłemi strzałami, w listki na krawędziach i kwiatony na wierz chołkach przybranemi: strzały te nie są' pionowe, lecz każda na zewnątrz wierzchołkiem jest wygięta, tak, iż tworzą na filarkach rodzaj niby koron szerszych u góry, niż przy wyjściu ze swych podstaw wisiorkowych; ze środka zaś każdej takiej korony sterczy pionowo podobnaż strzała czyli ostrogran, w większych nieco, niż tamte, rozmiarach. Wierzch szafy nakrywa niby sklepienie odwrotne, *) to jest wklęsłością ku górze, a wypukłością na dół obrócone, złożone z dwóch powierzchni obłych, przecinających się w środku czyli w zaworniku i gzymsem z przodu ozdobione. Na sklepieniu tern stoją trzy łuki przejźroczyste, przechodzące w strzały listkami i kwiatonami ubrane, zaś między temi, równie jak i po bokach, w miejscach odpowiednich ścianom bocznym szafy, wystają mniejsze strzałki na swoich czworogranach stojące. Pod sklepieniem szafy, zagłębiona nieco rama obwodząca jej wnętrze, doszedłszy swemi pobocznemi listwami do wysokości wspomnionych wyżej baldachimów, zgięta jest w półkole, w środku przerwane i krzyżujące się z łukami powyżej wyrastającemi, które tworzą przejżroczyste narożniki przybrane w listki wąskie i zawi jane. Tło szafy przez cienkie pionowe filarki jest na cztery wąskie pola podzielone; z tych skrajne okryte kwiecistą, nakształt ko bierca rytą powierzchnią złoconą, do średnich zaś błękitem po wleczonych przytwierdzone są dwa małe baldachimki ze strzałami wysoko sterczącemi i w kwiatony zakończonemu .
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 19:20
            Na niższym tegoż skrzydła czwartym obrazie, widać wnę trze więzienia z galeryją u góry, z której cztery osoby widzów na dół spoglądają; przy drzwiach na froncie obrazu stoi taż sama postać przywódzcy, jaką widać w sali biesiadnej, zaś na prze ciwnej stronie ciało św. Jana po odcięciu głowy, którą w głębi kat trzyma za włosy i podaje na półmisek przez Herodyjade trzymany; w otwartych drzwiach stoi para widzów. *) Na wierzchu ram obu skrzydeł ołtarza umieszczone są w grupach popiersia rzeźbione, mianowicie: na prawem skrzydle jedna grupa z trzech głów męskich złożona, których ubiory i na krycia głowy odpowiadają tym, jakich w końcu XV. i początku XVI. wieku mieszczanie krakowscy używali. Drugą grupę skła dają dwa popiersia, jedno męskie z wąsami, drugie niewieście' ich odzienia i nakrycia głów dziś jeszcze miedzy wieśniakami okolic Krakowa często się napotyka. Była kiedyś i trzecia grupa, której miejsce ślad jej na ramie tego skrzydła i kołek który ją utrzymywał, wskazuje; lecz ta mimo starań, dotąd odszukaną nie została. Na ramie drugiego, to jest lewego skrzydła ołtarza, skrajna grupa złożona jest z trzech osób jakby siedzących przy stole, którego kobiercowe nakrycie spada na ramę skrzydła: z tych jedna w koronie na głowie i z berłem w reku, ma postawę wydającą rozkaz drugiej męskiej osobie uzbrojonej mieczem, a między nimi trzecie popiersie żeńskie z kędzierzawym włosem 16 bez żadnego na głowie ubrania. Jest to ta sama rzeźba, którą niegdyś p. Wolański posiadał. Drugą grupę na tejże ramie i pra wie na jej środku przytwierdzona składają dwie postacie męskie: jedna starsza, brodata, w czepcu kratkowatym na głowie i w zło conej odzieży, przypomina tak rysami twarzy jak i nakryciem głowy i długą środkiem rozdzieloną brodą, owo popiersie za wizerunek Wita Stwosza uznane, które się w Norymberdze w kaplicy cmentarzowej w ołtarzu Zmartwychwstania Pańskiego znajduje; druga postać męska za poprzedzającą widziana, młoda, z długiemi bez nakrycia głowy włosami, w złoconej szubie z wy winiętym szeroko futrzanym kołnierzem, przypomina swym ubio rem stan możniejszy owego wieku, w którym ołtarz był robiony, i przedstawia może fundatora tego pomnika sztuki. Po trzeciej grupie przy wewnętrznym boku ramy ślad tylko pozostał. Kiedy złożenie całości ołtarza już było ukończone, ksiądz kanonik Teliga powziął był wiadomość, iż podobne popiersia w drzewie rzeźbione widziano w zbiorze hrabi Seweryna Miel- żyńskiego w Poznańskiem; przełożył więc listownie ich posiada czowi ważność uzupełnienia ołtarza św. Jana i bez trudności uzy skał je od rzeczonego obywatela, a w roku zeszłym w miejscu swem dawnem na ramie lewego skrzydła ołtarzowego trzecia ta grupa została przytwierdzoną. Składa się ona z dwóch męskich popiersi, mających nakrycia głów kulisto prawie zaokrąglone i w brzegach wywinięte. Wszystkie męskie twarze w tych nadramowych popiersiach obudwu skrzydeł ołtarza są bezbrode, prócz jednej tylko, którąśmy wyżej wymienili, i wszystkie głowy na kryte prócz wspomnionej jednej niewieściej i jednej męskiej. Umieszczenie tych popiersi na ramach skrzydeł, wzniesienie nad niemi łuków i strzał ozdobnych, mających swój początek o wiele niżej niż te, które sterczą nad środkiem szafy, umieszcze nie fdarków z szerokiemi zamiast głowic baldachimami w zetknię ciach skrzydeł ołtarza z szafą, a nadewszystko gołe, a nawet nieostrugane na stronie odwrotnej deski, tła tychże skrzydeł sta nowiące, wskazują najwyraźniej, że skrzydła te nigdy do zawie rania i otwierania ołtarza nie były przeznaczonemi; żadnych też zawias, ani śladu ich przytwierdzenia kiedyś, skrzydła te na sobie nie mają.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 20:59
            W końcu, pomijając krótkie wzmianki i opisy tego ołtarza, jakie w pismach Ambrożego Grabowskiego i w Tygodniku illu- strowanym Warszawskim czytać można, nie wypada nam milcze niem pominąć wzmianki, jaką o nim p. Essenwein zrobił w swo- jem dziele znakomitem o średniowiecznych pomnikach sztuki w mieście Krakowie*"*), przez które zaznajomił obcych lubowni- ków sztuki z zabytkami tego miasta. P. Essenwein oceniając oł tarz św. Jana, nie odmawia wielkich zalet osobno uważanym jego częściom, nie uznaje go jednak za dzieło Wita Stwosza; nie dla tego, aby wykonanie w niem niżej stawiał od tego, jakie ołtarz wielki w kościele N. P. Maryi przedstawia, lecz że znaj duje znamiona, któremi się dwa te utwory sztuki odróżniają. O złożonym dziś w jedne całość ołtarzu powiada, że ornamen tyka od innego dzieła użyta i w dziwaczny gotycyzm złożona; wreszcie skrzydła do tego ołtarza z trzeciego znowu innego za bytku sztuki przyczepione, składają całość niemającą harmonii. Że tak nie jest, szczegóły powyższego opisu naszego dostatecznie objaśniają. Dziwi nas to nie mało, że p. Essenwein, nie widząc nigdy owej głównej grupy, ani szczegółów ornamentyki, a tern mniej złożonego w jedne całość ołtarza, bo skrzydła jego były jeszcze na filarach kościoła przytwierdzone, kiedy tenże był ostatnim razem w Krakowie, tak niekorzystne wyrzeka zdanie o uratowaniu od zniszczenia tego szacownego zabytku. Sam ry sunek na małą skalę w drzeworycie p. Jędrzeja Dudraka, w Ty godniku illustrowanym Warszawskim umieszczony, a tu załączony jakkolwiek wybornie, lecz w drobnych rysach całość ołtarza przedstawia, nie mógł być dlań dostateczną podstawą do skreśle nia wspomnionej krytyki. Artysta z takim na sztukę poglądem, ja kim się zaszczyca p. Essenwein, znany powszechnie z pism swo ich w tym zawodzie, byłby niewątpliwie inaczej orzekł o całości dzisiejszej ołtarza św. Jana, gdyby go był naocznie zbadał. Dał on swoję firmę słowom improwizowanych znawców krakowskich, których zadaniem jest wszystko sponiewierać, w czem tylko sami udziału mieć nie mogli
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:03
            Od Podwala, dzisiejszej ulicy Basztowej, szła droga do ko ścioła św. Filipa i Jakuba, zburzonego w r. 1803. Oprócz tego szła ulica bez nazwy pomiędzy budynkami. Do jednego z południowych rogów Rynku kleparskiego przy tykały prawie jatki rzeźnicze, zbudowane w prostokąt, obok nich stały jeszcze budynki mniejsze, niewiadomego teraz użytku, które wraz z jatkami i ratuszem zostały zburzone, a na ich miejsce po wstało tak zwane Końskie targowisko a teraz Rynek kleparski. Dzisiejszy Plac Matejki nazywał się Targowiskiem, a na miej scu, gdzie stoi Akademia sztuk pięknych, były domy drewniane z małemi podcieniami i składami zboża, podobnie jak na naroż niku przedstawionym na rysunku (Fig. 4), na którym stanął gmach dyrekcyi kolei żelaznej. Naprzeciw Akademii sztuk pięknych ulicy dziś Basztowej, wzdłuż gościńca, stały kramy z sianem i słomą. Właścicielki tych kramów nazywano torbiarkami, bo sprzedawały w torbach i workach swój towar. Na ul. Basztowej stał hotel Lwowski, w końcu XIX w. a za nim zaczynała się ulica teraz zwana Zacisze, a w kierunku ku kolei były składy węgla na pu- stem miejscu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:34
          Jawornik – (1411 m n.p.m.) szczyt w południowo-zachodniej części Gorganów, które są częścią Beskidów Wschodnich. Jest jednym ze szczytów grzbietu Piszkonii. Położony jest w tej części ramienia Piszkonii, które na północ od Jasnowca (1600 m n.p.m.) odłącza się od głównego grzbietu, a następnie odchodzi jeszcze bardziej na północ.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:37
          Huculi stworzyli oryginalną kulturę regionalną w dorzeczu górnego Prutu, obu Czeremoszów: Białego i Czarnego, oraz Cisy, z dala od szlaków handlowych, dróg i dużych miast. Ich tradycyjnym zajęciem jest hodowla bydła, pasterstwo i myślistwo. Zajmowali się również hodowlą koni; wyhodowali uchodzące za piękne i bardzo wytrzymałe konie huculskie.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:42
          Geograficznie Huculszczyzna sięga na zachodzie po obszar zasiedlenia Bojków (siedziby Hucułów i Bojków dawniej rozgraniczała rozległa puszcza górska zwana puszczą Czarnego-Lasu), oraz po rzekę Łomnicę (prawy dopływ Dniestru).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:35
          Zwierzyniec,
          dzielnica mieszkaniowo-rekreacyjna Krakowa, na l. brzegu Wisły i nad Rudawą;
          miasteczko akademickie, tereny sport., Las Wolski (z ogrodem zool.).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:44
          ℤWIERZYNIEC SIĘ PRZEDSTAWIA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 14:17
          Nazwę miejscowości w zlatynizowanych formach Kozyeglowy oraz Cozyeglowy wymienia w latach 1470–1480 Jan Długosz w księdze Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis. Nazwa miejscowości należy do grupy nazw patronimicznych od której pochodzi nazwisko Jana Koziegłowskiego wymienianego przez Długosza jako właściciela miejscowości.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:38
          Po raz pierwszy Klepaczka wymieniona jest (jako kuźnica) w 1626 roku, w akcie erekcyjnym parafii truskolaskiej. Obszar należący dzisiaj do wsi Klepaczka przed 1860 rokiem stanowił, wspólnie z ziemiami wsi Piła, majątek ziemski – dwór. Dzisiejsza wieś powstała z dwóch osiedli: Klepaczki i Bednarzy. Nazwę pierwszego z nich wywodzi się od małej huty, w której w której wyrabiano (klepano) łyżki, inne źródła dopatrują się związku nazwy z procesem oczyszczania – klepania – włókna lnu i konopi. Nazwa drugiego osiedla nawiązuje do zamieszkujących je bednarzy wyrabiających drewniane naczynia dla dworu. Zabudowania Klepaczki (około 5 chat) mieściły się obok wspomnianej huty, która stała nad rzeką Bieżeńką, zaś kilka chat Bednarzy znajdowało się w pobliżu granicy z gromadą Truskolasy. Klepaczkę i Bednarze łączyła droga.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:41
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e4/Remiza_Klepaczka.jpg/330px-Remiza_Klepaczka.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:50
          Początki istnienia Wręczycy Wielkiej notowane są już w XII wieku. W wieku XIV jej nazwa była zapisywana jako "Wranczica". Od XVI wieku potwierdzone jest istnienie kuźnicy i koła tkackiego. We Wręczycy istniał również folwark, którego opis znajdujemy w XVIII-wiecznej lustracji powiatów województwa krakowskiego. Wręczyca Wielka jest położona na Częstochowskim Obszarze Rudonośnym. W 1960 roku na terenie miejscowości oddano do eksploatacji kopalnię rud żelaza "Wręczyca".
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:55
          Wręczyca – stacja kolejowa we wsi Borowe, w gminie Wręczyca Wielka, w województwie śląskim na linii kolejowej nr 131, czyli Magistrali Węglowej. W latach 2009–2012 ruch pasażerski był zawieszony. W grudniu 2012 wznowiono kursowanie pociągów pasażerskich obsługiwanych przez Koleje Śląskie do Katowic i Kłobucka. 1 czerwca 2013 ruch pasażerski ponownie został zawieszony.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:40
          Ulica Podwale – ulica w Krakowie. Jest częścią I Obwodnicy. Została wytyczona wzdłuż dawnych murów obronnych. Dominuje wokół niej zabudowa z XIX wieku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:41
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a0/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_%C5%9Bw_krzy%C5%BCa_i_%C5%9Bw_walentego_w_krakowie.jpeg/360px-Ko%C5%9Bcio%C5%82y_%C5%9Bw_krzy%C5%BCa_i_%C5%9Bw_walentego_w_krakowie.jpeg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:35
        CZESKI CIESZYN
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:39
        JASTRZĘBIE ZDRÓJ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:40
        ŻORY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:49
        BITWA POD SIEWIERZEM
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:31
        *https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:38
          Groźnie i poważnie wyziera ten dach i przydaszki dobudówek gospodarczych spoza drewnianego krytego gontami płotu z sze roką bramą, nabijaną łbami dużych gwoździ żelaznych. Wewnątrz w chacie, w obydwu izbach wszędzie widnieją snycerskie rzezania, nawet w sieni i w komorze, gdzie wiszą kożuchy, koszule, o bogato haftowanych rękawach, zapaski, keptary, gugle, sieraki, krasza- nycie i leżą na półkach kądziel i przędza, kłębki wełny barwionej, ,,bajorki“-sznury różnokolorowe do owijania kapeluszy, kapcie, onucze, kapczury-pończochy, postoły, zimowe czapy futrzane — „klepanie" i szłyki, a po kątach stoją toporki z „bartkami" mo- siężnemi, laski-,,kełefy" i stare strzelby, w pisanych zaś skrzyniach pistolety i inne dobro męskie, bo kobiece — świekra starym zwyczajem przecho« wuje w beczkach... Wszystko tu „pisa ne"— nadproża,bel ki pułapu, framugi drzwi i okien, „na- misnyki" każdy sta i tek domowy — bod nie, berbenycie, pa- skary, bariwoczki i bokłahy, błyżniuky i czerpaki, dijnicie, talerze i łyżki, wy cinane i wypalane tak, jak to niegdyś robił Hrymaluk z Riczki i sławny „tokaryk" — Jur Szkryblak z Jaworowa, ten największy artysta na Wiercho- winie. Obraznyk świekra pozawieszała staremi obrazami a na półce przechowuje trijcie-świeczniki i krzyże, otrzymane przez dziada ojca w darze od Andreja Diaczuka-Derejuka, bo byli pobratymcami i na roboty razem chadzali. Wie o tern wszystkiem mołodycia, bo starostowie o bogactwie świekra półroku bezmała przekony wali ją samą i rodziców, do uszu im wciąż kładąc, aby wiano córce dali „fajne i „dukarów" godne. O wiano, — to nie jej sprawa — ojcowie-swaty się umawiali, a starosta im ręce chlebem przedzielał,
          mowę tern przypieczętowując! Nie o wianie myśli w tej chwili „kniahinią" i uśmiecha się nawet pokryjomu. Marzy o tern, jak zadziwi męża, a jeszcze bardziej świekrę, gdy pokaże, co i jak umie warzyć, a umie wszystko, co znane jest w ich stronach; „ro- siwnycię z kapusty na mleku makowem z kukurydzianką umie przyrządzać jak żadna inna „czeljedź"; też kapuściane „hołubci" z kaszą, czosnkiem i słoniną, „banusz"-mamałygę na śmietanie z okrasą, smażeninę wszelaką, „studenec", kiełbasy, nie wspomi nając już o kułeszy codziennej, pierogach przeróżnych, knyszach, kaszach, dziobawkach i jajecznicach... A jakie z jej pieca wy chodzą chrupiące chlebyl Potrafi też wypiekać smakowite „łeh- kodusznyki i „kukuce"... A czyż nawet wymagająca matka- nienia — nie powierzała jej piec świątecznej „paski" i kołaczy Howerla w śniegu pszennych? Wszystko umie mołodycia — prząść, tkać, szyć, haf tować, przy grzędach chodzić, domowej ,,marżyny“ krów i owiec doglądać i wieprzki tak wykarmiać, że ledwie ruszać się i dychać mogą. Tak myśląc i uginając się pod ciężarem zabobonów, zwątpień i nadziei, strojów i ozdób, dojeżdża mołodycia do chaty ojcowskiej na przedostatni akt tradycyjnego weseliska huculskiego, bo ostatni odbędzie się już w ,,grażdzie“ mężowskiej, za drewnianą ścianą ogrodzenia, gdzie tkwią kule, niegdyś w niej ugrzęzłe. Teraz, gdy zubożały gazdowskie familje i nie mogą już wysilać się na okazałe wystąpienia, cała ceremonja weselna zabiera jedną tylko dobę, a wszakże — niedawne to jeszcze czasy — kiedy w ucztach i nie kończących się obrzędach wesel nych upływał cały tydzień nie raz. Czasy te minęły bezpowrot nie i wraz z nimi zanikać poczęły prawdziwe, dawne obyczaje tak dalece, że drużki, śpiewając stare, jeszcze pogańskie zapewne pieśni, przytupują w takt melodji wyso- kiemi obcasami pantofelków la kowych. Ale jak tu pogodzić tę wdzierającą się ,,kulturę" z tern, HUCULSZCZYZNA że do wieńca panny młodej wkładają cztery ząbki czosnku i owoce czarownej kłokuczki, że dotykają kołaczami pleców narzeczonych, przywiązują kołacze do ich rąk, wrzucają pieniądz do obuwia, w którem się bierze ślub, że młodzi patrzą wdał poprzez kołacze, przed odjazdem do cerkwi wróżąc sobie z tego o oczekującej ich doli? O tej doli, o każdym dniu i godzinie życia mówią do Hucuła i Hu cułki zwały chmur, obłoki dziwnych kształtów, drzewa pokraczne, sędziwe głazy, mchem utulone, wartki pęd rzek na ostrych zako sach, skały, zaczajone w toni zwarliwej, i głosy — głosy tajemne, dziwne i trwogę rodzące, które dobiegają od puszczy, połonin, gre- hitów i głębokich wąwozów. Aby „złe" odpędzić i od ,,czarnych" zabezpieczyć się mocy — ileż to znać trzeba zaklęć, odczynów i for muł magicznych! Wiele, wiele innych obyczajów, opartych na pra dawnym kulcie słońca i ziemi, jak ,,umykanie" i wykup dziewczyny, nawołuje do siwej, mocnej przeszłości, tak bardzo obcej dla taniej, tandetnej jednak współczesności... Smutek zakrada się do serca...
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:31
        ŚLADEM DWUGŁOWEGO SMOKA CZYLI ZABRZAŃSKA MODERNA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:36
        BYTOM NA 6 CZĘŚĆ II
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:59
        SOSNOWIEC. CERKIEW W SOSNOWCU
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:43
          Wywodzą się stąd Huculi, górale pochodzenia ruskiego i wołoskiego, twórcy oryginalnej kultury regionalnej w dorzeczu górnego Prutu. Na tych terenach rotmistrz Wojska Polskiego Michał Holländer wyselekcjonował rasę koni huculskich.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:44
          Doceniane są huculskie ikony. Obrazy świętych są dynamiczne, malowano im białe twarze. Olbrzymią kolekcję obrazów huculskich z XVIII-XIX w. posiada Muzeum Ukraińskich Ikon Domowych, które jest częścią kompleksu historyczno-kulturalnego Zamek Radomyśl na Ukrainie.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:10
            Uli ca od rogu Pędzichowa do dzisiejszej Krowoderskiej, nie miała również nazwy, a w 1500 r. określono ją tylko, że idzie „jak wały czyli droga prowadząca do kościoła św. Krzyża i św. Walentego“. Kościół św. Krzyża został zburzony 1822 r.. na jego miejscu powstał plac zwany Słowiańskim i stanął domek od strony tego placu, który ma wysoko umieszczoną tablicę z czar nego marmuru z napisem. Tablica 1 ) ta sprawiona staraniem śp. Jó zefa Łepkowskiego, konserwatora zabytków, poświadcza że na tem miejscu stał kościół w samej granicy Kleparza a za nim rozpoczy nały się Błonia kleparskie. Między tym kościołem a kościołem św. Walentego stała latarnia zmarłych, w kształcie kaplicy, którą prze niesiono w XIX w. na cmentarz kościoła św. Mikołaja w Krako wie, gdzie uszkodzona i zmieniona dotąd stoi. Pochodzi ona z epoki gotyckiej, a sądząc z opisów stała bliżej murowanego z kamienia kościoła św. Krzyża i mogła być jego latarnią, niżeli drewnianej kapliczki św. Walentego, który wcinał się w Długą ulicę
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:13
            Kościół Świętego Krzyża – rzymskokatolicki kościół parafialny znajdujący się w Krakowie na Starym Mieście przy placu św. Ducha 2, obok Teatru im. Juliusza Słowackiego.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:16
            Wewnątrz niezwykłe jest sklepienie palmowe nawy, wsparte tylko na jednym, centralnym filarze symbolizującym biblijne Drzewo Życia. Po prawej stronie za wejściem znajduje się pochodzący z kościoła Ducha Świętego lawaterz z zachowaną datą 1581 obecnie służący jako kropielnica.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:18
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/73/Church_of_the_Holy_Cross%2C_palm_vault%2C_2_%C5%9Bw._Ducha_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/360px-Church_of_the_Holy_Cross%2C_palm_vault%2C_2_%C5%9Bw._Ducha_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:19
            Późnogotyckie sklepienie sieciowe w prezbiterium pochodzi z 1530 pokryte jest polichromią z motywami roślinnymi. Na zwornikach widnieją herby Królestwa Polskiego, Sforzów, Duchaków i Bonerów.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:20
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/72/Lienzingen-Liebfrauenkirche_1.jpg/368px-Lienzingen-Liebfrauenkirche_1.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:22
            Ołtarz św. Anny (po lewej stronie nawy) w części środkowej przedstawia Nauczanie Marii z około 1650 wzorowany jest on na miedziorycie wykonanym na podstawie obrazu Petera Paula Rubensa.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:23
            Kaplica św. Zofii (po prawej stronie) została wybudowana jako kaplica cechowa krakowskich piekarzy w 1442. We wnęce ściany południowej ma zachowany unikatowy pochodzący z końca XVI wieku późnorenesansowy konfesjonał należący do najstarszych zachowanych w Krakowie. Pozostałe konfesjonały barokowe w kościele przeniesione tutaj zostały z katedry wawelskiej. Organy 18-głosowe z barokowym prospektem.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:26
            Obok kościoła znajduje się wczesnogotycka, kamienna plebania, która jest najstarszym zachowanym budynkiem mieszkalnym w Krakowie.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:31
            ARCHIDIECEJZA KRAKOWSKA
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:33
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ac/Church_of_the_Holy_Cross%2C_2_%C5%9Bw._Ducha_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/239px-Church_of_the_Holy_Cross%2C_2_%C5%9Bw._Ducha_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:38
            W 1528 kościół i szpital padły ofiarą pożaru Kleparza. W 1530 zostały odbudowane staraniem kanonika katedralnego Tomasza Rożnowskiego. Z opisu kościoła z 1599 wiadomo, że była to budowla murowana, zbudowana w technice muru pruskiego, wyposażona w pięć ołtarzy, z dobudowaną drewnianą zakrystią. Szpital składał się z murowanej izby i drewnianych zabudowań, mieściło się w nim 20 ubogich.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:42
            W dawnych wiekach tylko bogaci mieszczanie mogli sobie pozwolić na służbę, która z pochodniami i latarniami towarzyszyła im w czasie spacerów. Latarnie umarłych stawiano na cmentarzach, przy szpitalach, przytułkach i leprozoriach, wszędzie tam, gdzie obecna była śmierć. Ostrzegały przechodniów przed niebezpieczeństwem zakażenia, a na cmentarzach rozświetlały mrok, w którym mogły kryć się pokutujące dusze i upiory, a także przestępcy. Nieco później stawiano je także na skrzyżowaniach ważnych traktów drogowych.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:44
            LATARNIE UMARŁYCH
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:47
            Na rzecz kościoła i szpitala czyniono wiele zapisów, był uposażony m.in. z nadania królewskiego na żupach solnych. Zarządzał nim prebendarz od św. Floriana. Przebywało w nim około 20 chorych. Spłonął w 1528 r. (choć w Roczniku Świętokrzyskim jest wspominany – raczej błędnie – jako ocalały z pożogi), ale już w 1530 r. kanonik katedralny Tomasz Rożnowski go odbudował (kontrowersje co do jego wcześniejszej lokalizacji budzi też fakt, że istnieje zmianka, jakoby uczynił to na miejscu kupionego przez siebie domu Pędzichowem i Biskupiem, co może wskazywać, że wcześniej znajdował się w innym miejscu). Wedle opisu z akt wizytacji biskupa Jerzego Radziwiłła z 1599 r. była to drewniana kaplica z muru pruskiego, z drewnianym stropem, ceglaną posadzką, trzema wejściami. Obok znajdował się dom, w którym na piętrze mieszkał prepozyt, a murowany parter przeznaczony był na szpital (był też obok inny, drewniany budynek szpitalny).
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:52
            KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA I LATARNIA UMARŁYCH - www.kraków.pl
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:54
            „Szed piekorz Przez Kleporz Nazywał się Puta (Puciński) Wziął sobie za żone, pannę z pod Koguta
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:00
            Ulica Pędzichów – ulica w Krakowie, w dzielnicy I, na Kleparzu.
            Ulica ta była najprawdopodobniej drogą główną graniczącej z Kleparzem wsi Pędzichów, czego pamiątką jest zachowany do dziś kamień graniczny, wmurowany u wylotu ulicy. Nazwa pochodzi być może od pędzenia tędy bydła do miasta, nazwy własnej Pędzich lub prowadzenia skazańców na szubienice miejskie, które znajdowały się na końcu ulicy, w okolicach dzisiejszego DPS im Helclów.
            Od 1441 roku, na rogu dzisiejszych ulic Długiej i Pędzichów, stał kościół św. Walentego. Kilkakrotnie niszczony przez pożary i działania wojenne, potem odbudowywany, został ostatecznie rozebrany w 1819.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:07
            Kościół św. Szymona i Judy – kościół na Kleparzu (dziś część Krakowa), przy dzisiejszej ulicy Warszawskiej. Wybudowany w 1575, wielokrotnie niszczony i odbudowywany, w jego miejscu w latach 1869–1871 powstał kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:09
            Od początku XIX w. kościół służył jako spichlerz. Wyposażenie sprzedano w 1818, a sam kościół w 1859. Jego nabywcą był biskup Ludwik Łętowski, który oddał go szarytkom. Te częściowo zburzyły go w 1871, a pozostałe mury włączyły w budowany przez siebie klasztor i kościół
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:10
            W 1574 r. rajcy krakowscy ufundowali nowy szpital dla zapowietrzonych wraz z kościołem pod wezwaniem św. Szymona i św. Judy, który znajdował się przy obecnej ul. Warszawskiej, w miejscu znajdującym się mniej więcej na przeciwko wylotu ul. Ogrodowej – w miejscu ówcześnie zwanym „na Szlaku”. Kościół był drewniany, spłonął w 1640 r., potem został zniszczony ponownie podczas najazdu szwedzkiego. Magistrat kleparski wzniósł wówczas na tym miejscu murowaną kaplicę, jednak w 1755 r. ta ponownie spłonęła. Odbudowana, w 1800 r. została przerobiona na spichlerz. Sprzęty kościelne wystawiono na licytację. W 1818 r. zamknięto także szpital, będący raczej przytułkiem dla ubogich (z racji szczupłości dochodów już w 1795 r. jego prowizor proponował połączenie ze szpitalem św. Walentego), a budynek sprzedano na licytacji (nabywcą był Jacek Kluszewski). W 1859 r. dawny budynek kościoła odkupił biskup Ludwik Łętowski i oddał szarytkom, a te go zburzyły. Na jego miejscu zbudowano kompleks zabudowań szarytek z kościołem Najświętszego Serca Pana Jezusa, konsekrowany w 1871 r.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:15
            Zubiarki ze „zubią u t. j. różnymi nasionami miały także w „podcieniach 11 Targowiska swoje kramy, chociaż główną ich sie dzibą był Rynek wielki, gdzie się w kramach naprzeciw pałacu Potockich rozsiadły. W podcieniach od strony ulicy Widok, dziś Basztowej, siedziały faryniarki z faryną, inaczej z kuchnią „pod słońcem 11 , tak jak to czynią na Szczepańskim placu i dziś jeszcze. W kuchni „pod słońcem 11 można było za tanie pieniądze, ale rzadko czysto, dostać obiad, na miseczkach glinianych sprzeda wany. Przedewszystkiem różne kiszki, kiełbasy były tu używane, i tak kiszki ordyńskie, długie, z „posoki 11 z krwi wieprza, z tłu szczem krajanym w kawałki. Kiszkę tę nazywano także „lakiero waną 11 z żartu, gdyż z wierzchu błyszczała jakby była lakierem przeciągnięta. „Kadryl 11 , kiszka podobnie przyrządzona, ale mniej tłusta od poprzedniej, zawierała w sobie cząstki uszu wieprzowych i chrząstek nosa, dziś nazwana salcesonem krwawym okrągłym. Zupy w olbrzymich garnkach były różne, najczęściej barszcz, zupa grochowa i ziemniaczana oraz krupnik, zwany rumforcką zupą, kapusta, ogórki kiszone lub głąbiki krakowskie. W zupach na dnie garnków pływało mięso pokrajane na kawałki, które jeśli przy padkiem dostało się na warzechę, dostawał je kupujący zupę. W pe wne dni można też było dostać flaków, które stały w ogromnycho dwóch uchach garnkach glinianych. Miseczki małe z łyżkami drewnianemi stały również na straganie. Przekupki siedzące przy stołach z zabawkami dziecinnemi, jak dzwonki gliniane i takież piszczałki, miały obok tego różańce i te siedziały, podczas odpustu, przy kościele. Inne przy pieczywie lub ciastkach w zimie pod stołkiem ustawiały sobie garnki z węglem drzewnym rozżarzonym i te zakrywały spódnicami, żeby się za grzać. Ubierały się w tak zwane papucie, które wkładały na buty. Były one wykonywane z różnych tak zwanych krajek.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:45
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e9/Stanis%C5%82aw_Mas%C5%82owski_%281853-1926_A_Woman_in_Folk_Costume%2C_indian_ink%2C_1898.jpg/102px-Stanis%C5%82aw_Mas%C5%82owski_%281853-1926_A_Woman_in_Folk_Costume%2C_indian_ink%2C_1898.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:48
          Nazwa cmentarza pochodzi od nazwy drogi (obecnie ulicy Rakowickiej) wiodącej do odległej o 2 km wsi Rakowice.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:50
          Cmentarz Rakowicki jako pomnik kultury narodowej, miejsce spoczynku wielu zasłużonych osób, a także wartościowy zespół zabytków sztuki nagrobnej, został w 1976 r. decyzją Urzędu Miasta Krakowa wpisany do rejestru zabytków (nr rejestru A-584).
          Część nagrobków jest dziełem znanych architektów, m.in. Teofila Żebrawskiego, Feliksa Księżarskiego, Sławomira Odrzywolskiego, Jakuba Szczepkowskiego, a także rzeźbiarzy: Tadeusza Błotnickiego, Wacława Szymanowskiego, Karola Hukana i innych.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:52
          Miejscem najczęściej odwiedzanym jest grób rodziców papieża Jana Pawła II - Emilii z Kaczorowskich i Karola Wojtyły oraz brata papieża - Edmunda Wojtyły. Pobyty Jana Pawła II na Cmentarzu Rakowickim i jego modlitwę przy grobie najbliższych upamiętnia odsłonięty w dniu 9 kwietnia 2005 r. pomnik wykonany przez prof. Czesława Dźwigaja, zrealizowany staraniem ZCK. Pomnik został artystycznie odlany w brązie, przedstawia Jana Pawła II z dłońmi trzymającymi różaniec wspartymi na klęczniku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:55
          Obszar Rakowic jest często mylony z okolicami Cmentarza Rakowickiego i ulicy Rakowickiej – dawnej drogi Rakowickiej wiodącej z Krakowa do cmentarza miejskiego i dalej do odległych o 2 km Rakowic.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:56
          Według austriackiego spisu ludności z 1900 w 50 budynkach w Rakowicach na obszarze 245 hektarów mieszkało 1014 osób, z czego 990 (97,6%) było katolikami, 23 (2,3%) wyznawcami judaizmu, a 1 (0,1%) grekokatolikiem, 525 (51,8%) było polsko-, 467 (46,1%) niemiecko-, 2 (0,2%) rusko-, a 11 (1,1%) innojęzycznymi. Do czasu wybudowania kaplicy, a potem kościoła przez pijarów wieś Rakowice była przyporządkowana jako parafia do kościoła św. Mikołaja przy ul. Mikołaja Kopernika
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:58
          W 1923 r. na terenie przysiółka Rakowic – Wieczystej – wybudowano młyny oraz pierwszą w Polsce łuszczarnię ryżu, która była w stanie zaspokoić potrzeby całego kraju. Zakłady został zniszczony w pożarze w 1928 r., ale wkrótce potem – odbudowane, choć już tylko jako młyn i kaszarnia. Po II wojnie światowej obiekt funkcjonował jako Polskie Zakłady Zbożowe w Krakowie. W okresie od 1899 r. do czasów powojennych w Rakowicach znajdowała się słynna szkółka drzew owocowych i ozdobnych oraz uprawa nasion kwiatowych firmy ogrodniczej Ludwika Freegego.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:59
          W okresie powojennym nastąpiła intensywna zabudowa osiedlami z wielkiej płyty dwóch przysiółków Rakowic – Ugorka i Wieczystej. Na początku lat 60. XX w. zrealizowano osiedle Wieczysta. Na początku budując 6 bloków przy ul. Jana Marchewczyka (obecnie jest to ul. Tadeusza Kantora), na następnie budując kolejne bloki wzdłuż al. Planu 6-Letniego (obecnie: al. Jana Pawła II) po Dom Handlowy „Hermes”. Na północ od Wieczystej swoją inwestycję prowadziła Spółdzielnia Mieszkaniowa „Wspólnota” na osiedlu Ugorek, która nawiązywała urbanistycznie do osiedla Wieczystej.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:01
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/26/UlicaAkacjowa-WidokNaP%C3%B3%C5%82noc-Rakowice-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/270px-UlicaAkacjowa-WidokNaP%C3%B3%C5%82noc-Rakowice-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:05
          POŁĄCZENIE Z KRAKOWEM GIBKI CUG ODJAZD 6:37
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:09
          Kraków,
          miasto wojewódzkie (województwo małopolskie), na pograniczu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, Niecki Nidziańskiej, Bramy Krakowskiej i Kotliny Sandomierskiej, nad Wisłą i jej dopływami: Rudawą, Prądnikiem, Dłubnią (lewe), Wilgą (prawy); powiat grodzki, siedziba powiatu krakowskiego.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:10
          Kraków jest siedzibą przedstawicielstw konsularnych Austrii, Francji, Niemiec, Rosji, Słowacji, Ukrainy, USA i Węgier. W mieście działa kilkadziesiąt banków, niektóre mają tu swoje centrale (m.in. Bank BPH, Krakowski Bank Spółdzielczy i Małopolski Bank Regionalny). Kraków jest ważnym węzłem komunikacyjnym na skrzyżowaniu linii kolejowych Katowice–Przemyśl i Warszawa–Zakopane oraz dróg międzynarodowych z Gdańska na południe Europy i z Niemiec na Ukrainę. W Balicach znajduje się Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II. Kraków to największy, po Warszawie, ośrodek kulturalny i naukowy w Polsce; stolica metropolii krakowskiej Kościoła rzymskokatolickiego. Najstarszą uczelnią miasta jest Uniwersytet Jagielloński (w tym Collegium Medicum), inne uczelnie to: AGH, Politechnika Krakowska, PWST, ASP, Akademia Muzyczna, Uniwersytet Rolniczy, Uniwersytet Ekonomiczny, AWF, Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej, Uniwersytet Papieski, Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna „Ignatianum”, Wyższa Szkoła Ubezpieczeń, Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości; 12 wyższych seminariów duchownych; oddział PAN; po 1989 reaktywowano PAU. Działa Biblioteka Jagiellońska; wiele instytutów (m.in. Instytut Fizyki Jądrowej) i biur projektowych, Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego; rozgłośnia radiowa i ośrodek telewizyjny; Studio Filmów Animowanych, od 1991 Europejskie Centrum Kultury, od 1994 — Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”; od 1993 Centrum Kultury Żydowskiej. Istnieją teżinstytuty kultury włoskiej, francuskiej i Goethe Institut. Corocznie odbywają się różnorodne międzynarodowe i krajowe spotkania artystyczne, m.in. Międzynarodowe Triennale Grafiki, Krakowski Festiwal Filmowy. W 1992 odbył się Europejski Miesiąc Kultury; są również kultywowane tradycje sztuki i obrzędowości ludowej (konkurs Szopek Krakowskich, harce Lajkonika, Intronizacje Króla Kurkowego i in.). W Krakowie działa wiele muzeów, m.in.: Państwowe Zbiory Sztuki na Wawelu, Muzeum Narodowe, Muzeum Historyczne, Muzeum Młodej Polski, Muzeum Czartoryskich i liczne galerie sztuki. Kraków jest wielkim ośrodkiem turystycznym, odwiedzanym przez ok. 7 mln osób rocznie.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 15:29
            Początkowo Kleparzanie nie mieli swoich nazwisk, ale ich znano po imieniu z jakiemś przezwiskiem lub wymieniano miejsce pochodzenia lub zajęcia, tak n. p. w 1454 r. występuje Błażej bez nazwiska, rajca kleparski, lub jeszcze wcześniej bo 1392 r.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 15:30
            Nazwiska z XVIII i XIX wieku: Chlipalski, Śmieszek, Raźny, Łabuś, Puta, Kula, Kwieciński, Rogoski, Chrztoń, Guzik, Wanior, Helmond, Piekarski, Łopacki, Suchocki, Swierczek, Bogucki, Ka- suba, Jarocki, Suski, Soboiński, Kierecki, Drozdowski, Mitasiński, Dębski, Sobieszczański, Sobierajski.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 15:34
            Widok na Kleparz od Placu Matejki

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/vD9iKzPGbJgacVXnX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 15:37
            Ławki biegły naokoło izby, stół stał w jednym rogu, a łóżka drewniane w miarę potrzeby wypierały ławy. Stołki pojedyncze były rzadkością, najczęściej przenośna ława służyła przybyłym go ściom do siedzenia. Jeżeli mieszkanie było większe, łóżka stały w drugim pokoju, nakryte wielką ilością poduszek „pokrytych“ białemi płóciennemi poszewkami, często haftowanemi bogato i zdo- bionemi z boków falbanami prasowanemi. Zapał czyli wsyp wy glądał przez haft lub szydełkową robotę.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 16:48
            Myli się na glinianej misce, oblewając się wodą z dzbanka z dziobkiem i jednem uchem. Gdy przeprowadzano się do mieszkania nowego, przedewszyst- kiem szukano, przy zmianie mieszkania pokoju kwadratowego, gdyż taki szczęście przynosił.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 16:49
            Bardzo wiele domów służyło za zajazdy i składy siana lub zboża, a wynikło to z tego, że bramy miasta Krakowa zamykano o dziewiątej wieczorem, a kto z mieszczan lub obywateli nie zdą żył na tę godzinę, musiał szukać noclegu dla siebie i koni na Kle- parzu. Stróże nocni od 9 godziny wieczór z halabardą i rogiem do trąbienia na ramieniu, wykrzykiwali: „Już dziewiąta na zegarze, kładźcie się spać gospodarze, strzeżcie ognia i złodzieja, w Bogu ufność i nadzieja u . Nie wszystkie domy w Krakowie miały stajnie dla koni, więc mający swe mieszkania odnajęte od mieszczan oby watele, konie musieli w zajeździe umieszczać.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 16:50
            onie rzadko utrzymywano, za to krowy hodował każdy za możniejszy mieszczanin, jeżeli tylko miał je gdzie umieścić. Pasterz wspólny, zgodzony na trzy kwartały, wypędzał krowy z całego Kleparza na Błonie, a trąbą rogową dawał znać, że przechodzi z by dłem, żeby albo właściciele krowy wypędzali, albo odbierali. Rano w r czas wygnane bydło przypędzał pasterz o godzinie jedenastej, a o 2 po południu znowu je pędził, ażeby gdy się ciemnić zacznie, przygnać do domu. Chowano także owce i kozy, ale rzadziej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 18:59
            Przywilej lokacyjny Kazimierza Wielkiego z Krakowa 25 czer wca 1366 nadaje Kleparzowi „in pascuis et aliis opportunis w wspólne z Krakowem prawo użytkowania jatek rzeźniczych, straganów pie czywa, jatek szewskich, kowalskich i innych rzemiosł, jakie miasto założy. Wolno Kleparzanom sprzedawać sukna białe i szare na drobniejszą miarę, szynkować miód, piwo i wszelki napój, jak nie mniej produkować je i rozwozić. Cła tylko takie płacić będą, jakie od dawna płacą mieszczanie krakowscy. Co piątek ma się odbywać targ na zboże i przedmioty żywności. Czynsz z jatek będzie wła snością królewską. Sądownictwo wedle prawa niemieckiego przed wójtem, który tylko na wezwanie królewskie z pieczęcią, stawiać się ma. Przywilej kończy się przyznaniem Kleparzanom tychże praw i wolności, których mieszczanie krakowscy używają 1 ). Nowa lokacya Kleparza, jak pisze Szujski 2 ), nie była Kra kowianom miła. W memoryale r. 1369 królowi podanym, miasto tłomaczy się, że murów, wież i mostów naprawiać za co nie ma, skoro dochody z wywozu napojów i wagi, przez ustanowienie wy wozu i wagi na dochód królewski w mieście Florencyi, uszczu plone zostały. Z tą skargą wiążą się inne, w niezwykle gorzkim tonie. Dalej skarżą się, że część pastwisk miejskich zajęta została za bramą szewską pod ogrody królewskie, część na drodze ku Mo gile zabrali świeżo lokowani Kleparzanie. Na Kleparzu potworzyły się w różnych czasach cechy jak n. p. szewców, rymarzy, łaziebników, rzeźników, kołodziei, stelma chów, stolarzy, bednarzy, brukarzy, garncarzy, murarzy i kamie niarzy wspólny z krakowskim i kazimierskim, powroźników, pie karzy, krupiarzy, kotlarzy, kowali, ślusarzy, tokarzy, młynarzy, cieśli, farbiarzy, barchanników, sukienników, siodlarzy i t. d. Wielu z nich dorabiało się, jak n. p. Lubowiecki 3 ) został wła ścicielem wsi Skotniki i Olszy pod Krakowem. Pozatem były za jazdy, traktyernie i składy zboża i siana, oraz przekupnie i prze kupki. Podług inwentarza z 1733 r. nie było ani jednego szewca i tylko rzeźnicy płacili na św. Marcin 246 zł. 24 gr. Sól sprzedawali na Kleparzu kupcy soli, mający cech w Kra kowie, skoro nadużycia poczęły się wkradać, król Zygmunt III zabronił tego w 1627 20/11 w Warszawie (972 str.), wyrażając się „że ludzie bez pozwolenia ani prawa ważą się sól bałwanistą jako i okruszkową workami i sztukami sprzedawać a . Władysław IV nakazał w 1637 r. ażeby w rynku nie sprze dawali innej soli tylko w bałwanach.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:03
            Mężczyźni nosili często włosy długie, na niedzielę wkładali porządniejsze granatowe ciemne czamary z guzikami szmuklerskiej roboty, podłużnymi albo okrągłymi, naśladującymi guzy u kontusza. Guzy te przyszyte po jednej i drugiej stronie piersi, przytrzymy wały trzy taśmy. Pas szeroki skórzany, zapinający się na trzy rze mienie ze sprzączkami mosiężnemi, miał po obu bokach kieszonki tak zwane kaletki. Szwy na plecach były także obszyte sznurkami szmuklerskiemi, tworząc blizko ramion trzy równe pętelki, w pasie kończyły się guzami. Kołnierz prosty jak u sukman chłopów krakowskich, był również obszyty sznurkiem, a część ubrania do pasa wcięta i lekko poclwatowana, żeby się wydało lepie] tak zwane wcięcie. Rękawy wygodne były również sznurkami nad dłonią ob szyte. Od pasa odstawała po za kolana sięgająca jakby z przodu rozcięta spódnica, u pasa sfałdowana a z boków miała półzaokrą- glone lub z dwóch półkolistych linii złożone rozporki do kieszeni głębokich. Brzegi te bywały także ozdobne jak narożniki czamary u dołu. W czasie tańca zarzucali tę spódnicę na rękę. Długa ka mizela pod czamarą, zapinana na guziki, była u szyi tak wycięta, ażeby można było widzieć kołnierz wywiniętej koszuli, którą zapi nano spinką w kształcie żołędzi, koral z gwiazdką małą, srebrną, naśladował samą źołądź, gdy jej szypułkę srebrne ozdobne ujęcie. Na podobne ale mniejsze spinki zapinały się rękawy koszuli. Spo dnie szerokie mało widoczne, ukrywały się w butach, których brzegi przykrywały, opuszczając się na dół. Buty nosili z chole wami, zawsze czarne, na obcasach najczęściej podkowanycb. Buty te różniły ich znacznie od chłopskich (z okolic Krakowa) tak zwa nych butów polskich lub zawijaków, gdyż wyrobione z miękiej skóry, długie aż po międzykrocze, zawijały się ponad kolanami, gdy Kleparzanie nosili wyciągnięte do góry, czarne. Na palcach u rąk nosili pierścienie różne, przeważnie z koralami małymi, tworzącymi jakby owoc jeżyny, wtedy oprawnemi w srebro, albo z granatami małymi, płaskimi, ujętemi w lepsze lub gorsze złoto. Sygnetów na drugim palcu używali tylko starsi ojcowie rodzin. W zimie Klepa rzanie starzy i młodzi nosili długie poza kostki sięgające, białe ko żuchy. Czapki zaś barankowe wysokie, z wełny siwej, mieli z den kiem amarantowym albo granatowym z zawiasami, czyli z jednego boku rozprute, ażeby w razie podróży w wielkie mrozy, w uszy nie zmarzli. Zwyczajnie rozprucie to było wiązane w trzech miejscach przyszytemi zielonemi wstążkami, zawiązanemi na zwykłe kokardy z krótkimi końcami (Fig 8 i 9). Był też zwyczaj, że towarzysze cechowi nosili w lewem uchu złoty kolczyk, a że wielu z nich osia dło na Kleparzu, więc ich to charakteryzowało. Kobiety zmieniały ubrania, nie trzymając się tak uparcie mody, jak konserwatywniejsi od nich mężczyźni. Jeszcze za cza sów Rzeczpospolitej i Rzeczpospolitej krakowskiej, nosiły fałdowane ale szerokie wzorzyste spódnice, trzewiki czarne. Na ramionach tak zwane jubki, zwykle jasno niebieskie lub jasno zielone, rzadko innego koloru. Bogatsze nosiły wzorzyste jedwabne, biedniejsze z innych materyałów. Jubki wisiały wolno a rozpięte okazywały gorsety i białe koszule haftowane i karbowane z kryzami. Rękawy za to u dłoni szerokie, okazywały karbowane mankiety koszuli na spinkę zapięte, lub na wstążkę. Na głowie poważniejsze kobiety no siły, jak w mieście i innych przedmieściach, czepce srebrne pozłocistę, którymi przykrywały włosy. Na czepiec haftowany i zdobny cekinkami i szychem z płaską główką pięknie zdobną i naczółka również ozdobnego, na czole płaskiego a około uszu karbowanego, zakładały chustę jedwabną kolorową równo zwiniętą i obwiązującą przód i tył głowy, gdzie się krzyżowały, ażeby na przodzie wedle umiejętności i materyału, utworzyć większą albo mniejszą kokardę. Zwyczajnie jednak kokardy bywały nie przesadne (Fig - . 10 i 11). Za czasów Rzeczypospolitej krakowskiej poczęły już znikać jubki kosztowne a wprowadzono w modę kaftaniki obszerne bez wcięcia u starszych a z wcięciem u młodszych, zapinane na kolo rowe guziki lub zastosowane do sukni. Rękawy były wązkie ale ozdabiane stosownie do mody. Spódnica wierzchnia miała podkład kilku innych silnie krochmalnych, które od pasa ciągnęły się po kostki ale dzwonowato się rozszerzały. Wychodząc na ulicę przy krywały suknie te częściowo szalami tureckimi lub francuskimi. Szale kaszmirowe takie, dobrze tkane, były czarne albo z ciemno żółtemi wzorami, albo mieniące się od różnokolorowych palm i esów tureckich i bogatego szlaku. Chustki te nosiły złożone przez pół na krzyż, tak żeby piękne wzory widać było u szyi na plecach, gdy dwa szlaki boków zbiegając się w klin wraz z frędzlami, przed stawiały się nie tylko oryginalnie ale ładnie. Zawieszenie na ra mionach chustki przez pół, tak że z tyłu widać było trzy zbiega jące się ze sobą szlaki, nazywało się nosić „na chajtkę“. (Chaita,— chaici w dziecinnym języku znaczyło iść na przechadzkę — n s P a " cer w ). Korale okrągłe, wielkości nieraz orzecha włoskiego, naj większego pośrodku coraz to mniejszych, musiały opadać do po łowy piersi, ażeby je można było widzieć w całej okazałości, a ponad niemi rzadko nosiły mniejsze sznury korali szklanych, w ogóle sztucznych. Sznury korali wiązane były na klamry, które na ple cach się zamykały. Chustka tylko w czasie większego zimna zapi nała się szpilą pod brodą, przyczem nieodzowne było na karku za gięcie chustki, by lepiej dała się spiąć. Muzeum Narodowe posiada kilka takich szali, które nosiły mieszczanki krakowskie. Szale te sztucznie mięły, tworząc kapturki i wetmany. Strój głowy składał się po większej części (w czasach po Rzczpltej krakowskiej z tak zwanego zawoju, z białego krochma lonego sztywno płótna. Brzegi chusty z której się sztucznie i umie jętnie wiązał zawój, były bogato haftowane, z wycinanemi kółe czkami, tworzącemi przeważnie kwiaty polne. Do ślubu nigdy panna młoda nie powinna była zakładać białego zawoju, tylko kolorowy materyalnv. Nosiły też Kleparzanki tak w święto jak w powszedni dzień chustki kolorowe przeważnie tureckie, drobniejsze. Wielka dosyć chustka wpół na krzyż złożona, zawiązywała się z tyłu, a że na środku była założona, założenie to stanowiło naczółek, gdy dwakońce poza węzłem przeprowadzone były na przyczółek i tam zwią zane na węzełek, którego koniuszki kryły się za naczółkiem.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:06
            W niedzielę rano Kleparzanie szli z całą rodziną na summę do kościoła, dzieci ich jasno i jaskrawo ubrane szły naprzód ze star- szemi siostrami lub braćmi, z tyłu zaś często dobrej tuszy Klepa- rzanka, obok osobno idącego męża. Korale olbrzymie na piersiach a mniejsze ku szyi, można było podziwiać nieraz na pulchnych kształtach przekwitłych kobiet, trzymających w jednej ręce chu steczkę ozdobną białą, w drugiej często grubą, choćby dla parady, książkę do nabożeństwa w ładnej oprawie. Najczęściej nawiedzali Kleparzanie swój kościół parafialny św. Floryana, ale bywali też w kościołach krakowskich, zwłaszcza gdy szła jaka procesy a, by się połączyć z innemi w Krakowie. Po obiedzie odwiedzali się Kle parzanie i na kawę się zapraszali. Przy kawie białej nieodzowna była babka pieczona. W niedzielę popici bili się zapamiętale mię dzy sobą, aż nieraz konnica wezwana z Krakowa musiała rozbra jać walczących. Znani też byli jako „bitniki“ w całym Krakowie. To też nie cieszyli się dobrą opinią Kleparzanie, zwłaszcza około 1850 r. Opowiadał mi też mój ojciec anegdotkę, którą także Am broży Grabowski zapisał o kazaniu ks. Łętowskiego *); jest ona tak charakteryzująca stosunki na Kleparzu ówczesnym, że ją powtórzę za Grabowskim. Przedtem jednak dodam, co słyszałem od ojca, że ks. Łętowski późniejszy biskup, jako oficer wojsk polskich stanął raz obozem na Kleparzu i tam mu konia skradli; posądzając o to Kleparzan, nie mógł im tego zapomnieć, skorzystał też z póź nej sposobności^ na kazaniu nie tylko to, ale i inne przywary im wymawiając. „Śmieszny to wypadek zdarzył się z tej okazyi. Kiedy w r. 1850, już po ogniu wewnątrz miasta Krakowa, zgorzały na Kleparzu 4 domy, mieszczanie z dobrowolnych składek postanowili na cześć św. Floryana odprawić dziękczynne nabożeństwo za oca lenie od większej szkody. Aby uroczystość była wspanialszą, dele- gacya mieszczan kleparskich udała się do księdza Łętowskiego (wówczas jeszcze kanonika), zapraszając go na ambonę kościoła św. Floryana, aby stosowne powiedział kazanie. Przyjął zaproszenie ks. Łętowski i po stosownym wstępie do kazania, powiedział słuehaczom, że „pożar ten był karą Boską za rozpustę i pijaństwo mieszkańców, bo idąc przez Kleparz, któż robi hałasy pijackie w szynkowniach? Któż z kim za łeb się wodzi? Kto pijany w ryn sztoku leży? Kto konia ukradł? Oto przezacni obywatele miasta Kleparza u . Podobno mało go nie obito za to. Każdy odwiedzający w domu sąsiada lub współobywatela wśród rozmowy mówił: „Napijemy się? w Gdy usłyszał odpowiedź potakującą, składał w ręce gospodyni 3—4 „szóstki", a gospodyni posyłała wtedy po trunek i stawiała ze swojej strony „przekąskę‘k Goście nie dopuszczali, ażeby gospodarz płacił napoje, ale sami ku powali je zawsze. Mężczyźni przypijając do siebie, przed łyknię ciem wódki mówili „Luch! u Przy drugim lub trzecim kieliszku, gość nieraz zapytywał gospodarza: „Nasypiesz kumotrze? każeć po dać wódki albo piwa". Przy mawiali sobie także „Żywot krótki, napijmy sie wódki u . Gdy już kilka kieliszków wypili i ktoś po wiadał, że więcej pić nie może, radzono mu: „klin klinem wybi jać^ czyli pić dalej. Na rynek kleparski, na którym odbywały się jarmarki co wtorki i piątki, zjeżdżali czasem cyganie całym obozem, postrach dla dzieci. Straszono je, mówiąc „bo cie cygan weźmie“. Na rynek ten zjeżdżali również z sąsiednich wsi chłopi i górale. Z tych osta tnich zwłaszcza żartowali sobie Kleparzanie. Tak n. p. śmiali się z ich placków owsianych, uważając, że są takie twarde, iż góral bijąc nim konia, wołał: „Nuże siwy, bo cie plackiem w . „GoraD służyło także za przezwisko na Kleparzu. Żartowali sobie także z łagodnego obchodzenia się górali z końmi, opowiadając sobie, jakto górale zachęcają konie żeby ruszały się żwawiej: „Nuże siwy, bo ci narobię wstydu i odyńde“. Pogniewani na kogo nieraz go odpędzali, mówiąc „idźże ty goralu“. Z okolicznymi chłopami utrzymywały niektóre Kleparzanki stosunki więcej ceremonialne, zwłaszcza, jeżeli dłuższy czas się znały, najczęściej jako dostawczynie lub odbiorczynie nabiału i ja rzyn. Najwięcej, uproszone a ceniące się Kleparzanki jechały na wieś z mężem i dziećmi na wesele lub chrzciny, gdzie były hono rowane, ale długo nie zostawały, pomimo proszenia, a konie chłop skie tak jak ich przywoziły, tak i odwoziły do miasta. Kleparzanie między sobą i mieszczanami mniejszymi zwra cali się, mówiąc przez „waćpan, waćpani i waćpanna u , t. j. tym, którzy podług ich uważania na to zasługiwali, innym mówili po nazwisku. Mówiąc do szlachty używali tytułu „jegomość i imość u , do księdza także mówili „jegomość^, a zawsze^ i do wszystkich na szacunek zasługujących przez trzecią osobę. Do służby mówili przez „ty w , do starszych przez „wy“ Częstym zwrotem piekarek kleparskich było „złociutka u lub „droguśka pani“, zwłaszcza gdy zachęcały do kupna swego wyrobu. Najczęściej słyszanym na Kleparzu był zwrot jednego do dru giego Kleparzanina, gdy który z nich był ojcem chrzestnym jego dziecka, mówił mu wtedy „przez“ kumoter, kuma, kumoska „za kumoske lub kumotra iść u . Wyrażenia teść i teściowa, nie używali, zato „ojciec lub matka żony, męża“. Zięć w znaczeniu zwyczajnem było używane. Mówiono tylko wujaszek, wujenka, stryjaszek, stry jenka, nigdy wuj i t. d
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:09
            Młodemu pozwolili rodzice panny za płacić „poczęsne“, mógł być przekonany o przyjęciu go przez ro dziców za konkurenta. Starający się przyjeżdżał wtedy, kiedy za niego ułożono się z rodzicami panny. Na wozie siedzieli rodzice starającego się, a poza nimi ukryta beczka wina. Gdy wóz zajedzie rodzice panny witają przybyłych i wprowadzają do izby. Tymcza sem znoszą wino z wozu. Starający się przynosi paczkę „karmeli- ków“ i stawia ją na stoliku panny. Rozmowa przeciąga się długo przy przekąsce, stawianej przez rodziców panny i winie starającego się. Wkrótce po przyjeździe matka starającego się kładzie na stole 50 złr. lnb 100 złr. mówiąc „Raczcie przyjąć na ślubną suknie u , a rodzice panny zabierają je. Jeżeli się okazało potem, że zabrakło na suknię, pan młody dodaje, ile potrzeba. Gdyby zaś nie przyszło do ślubu, zwracają sobie strony wydatki. Pierścionków zaręczynowych rzadko używano. Zwyczajnie narzeczeni odbywali Nowennę do św. Stanisława, przez „siedem piątków^ i w tym celu udawali się o piątej rano do ko ścioła św. Stanisława na Skałce. Tam, najczęściej poznawały się pary, a to przy sposobności odprowadzania panien do domu. Krewnych i „lepszych^ t. j. zamożniejszych obywateli zapra szali państwo młodzi osobiście we czwartek, a śluby odbywały się w niedziele. W sam dzień przed ślubem powtarzali zaprosiny a cza sem, gdy byli bardzo zajęci, posyłali starszą i starszego drużbę. Zdarzało się często, że gość „ważniejszy u był gotowy do wyjścia ale czekał na powtórne zaproszenie. W sobotę wieczorem „muzykanty“ grali pannie młodej „na dobranoc^, poczem obchodzili ważniejszych gości, toż samo rano „na dzień dobry w w dzień ślubu czynili. Śluby odbywały się zwy czajnie w południe, rzadko popołudniu. Goście weselni gromadzili się przed ślubem w domu panny młodej, gdzie ich gospodyni, matka panny częstowała winem i mio dem, które lampkami pili, a ze stołów rożnem pieczywem, jak bab kami, kołaczami również częstowali. Na podworcu na wiadomość 0 weselu gromadziło się mnóstwo dzieci, tak, że nieraz pół po dwórca zajmowały. Każde dziecko z przybyłych otrzymywało jabłko 1 kawałek ciasta. Zgromadzonym gościom starsza drużka przypinała bukieciki. Przed wyjściem do kościoła starszy drużba przemawiał do rodziców i państwa młodych, poczem panna młoda musiała płakać. Rodzice panDy błogosławili państwo młodych klęczących. Matka dawała im po „całym chlebie u , ażeby się ich „chlib u trzymał. Sre brną monetę wkładała matka do tego chleba, kilka sztuk monety do ręki „na szczęście u i cukru, żeby mieli słodkie pożycie. Pan młody oddawał swój bochenek chleba pannie młodej. Po błogosła wieństwie udawali się wszyscy ozdobieni bukiecikami, zawsze pie chotą do kościoła św. Floryana, jako parafialnego 1 ). Na bogate śluby prowadzili pannę młodą wśród zapalonych „wachli“
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:11
            „Pojedliście, popiliście moi mili goście, Po dwa grosze, po trzy grosze na drużbów się złóżcie“.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:13
            Ci nasi panowie Taką mają mierze
            Tuzin panien kochać A żadną nie szczerze. Przy jedny usiędzie, Na drugą spogląda, A do trzeci idzie, Czwarty jeszcze żąda. Piątą mile ściśnie, Szóstą pocałuje, Siódmy tuser pali, A z ósmą żartuje. Dziewiątą zaklina, Żeby go kochała, Do dziesiątej idzie, By mu słowo dała. Jedynastą durzy, O wzajemność prosi, Mężatki sylwetke Na pamiątkę nosi. Ta ładna, ta piękna, Ta ma wzrok przyjemny, Ta jest najpiękniejsza, Co ma worek pełny. II. Kukułeczka kuka, We mnie serce puka, Już to nie kawalir, Co bogaty szuka. Bogata, garbata, Do góry łeb nosi, Uboga dziewczyna Pana Boga prosi. Chociaż ja uboga, Alem zuchowato, Kochają mnie chłopcy, Choć-em nie bogaty
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:15
            Przed samymi czepinami starsza druchna tańcząc z panną młodą, śpiewa
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 20:20
            29  czerwca w  Poznaniu odsłonię-
            to betonową przegrodę. Nazywa się
            SORRY i dopiero z góry widać, że w to
            słowo układają się jej poszczególne frag-
            menty. Joanna Rajkowska, autorka anty-
            pomnika, ujawnia, że nawiązuje on do
            muru, który Polska postawiła, reagując
            na kryzys uchodźczy na Podlasiu. Dzie-
            li się spostrzeżeniem, że śmierci i cierpie-
            nia, do których jako naród tam dopuścili-
            śmy, nie da się skwitować słowem „sorry”;
            stało się ono wyrazem pustych przepro-
            sin. We wrześniu antypomnik powędruje
            dalej, m.in. do Warszawy, Wrocławia i Ber-
            lina.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 21:30
            Pogrzeb. Kiedy dziecko umarło, składano je do trumny 1 ) a każde od wiedzające je dziecko kładło na nim obrazek, przedstawiający świę tego lub świętą; z obrazkami temi dziecko chowano. Wieko trumny wystawiano przed domem, na stołku „góral- skim“, prostym, drewnianym, a na nim kładziono bukiet, co ozna czało śmierć chłopca, albo wianeczek przybijano do trumny, co oznaczało dziewczynkę. Matka zmarłego dziecka sama zapraszała na pogrzeb znajomych. Ciało chłopca niosły na ręcznikach cztery dziewczęta, biało ubrane z kokardami „przy bukietach^. Trumna spoczywała na dwóch ręcznikach, za końce których niosły ją dziewczęta, po dwie z każdej strony, przed nimi postępowała jedna, niosąca talerz z bu kietem przykrytym białą chusteczką. Ciało dziewczynki nieśli chłopcy czarno ubrani, „przy bukie tach u , w ten sposób jak wyżej; chłopiec piąty, poprzedzający nio sących trumnę, niósł talerz z „koroną“, wieńcem, przykrytym białą chusteczką. Na cmentarzu rzucali zgromadzeni po grudce ziemi, oprócz rodziny i rodziców, gdyż ziemia przez nich rzucona cięży. Po powrocie do domu, urządzano „konselacye" czyli stypę, na której podawano miód i pierniki pieprzowe na przekąskę. Dzieci niosące trumnę były zapraszane w pierwszym rzędzie na ten obchód. Ciało zamożniejszego obywatela wynoszono do kościoła na trzeci dzień, t. j. w dniu pogrzebu, gdzie stało podczas wotywy i dwóch mszy, wzniesione na katafalku. Około południa wynoszono ciało a odprowadzający na cmentarz otrzymywali długie świece stearynowe, które zapalone nieśli na sam cmentarz, gdzie kościelny odbierał je, jako ofiarę na kościół. Wielu jednak świec nie odda wało, ukrywając pod wierzchniem ubraniem.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 21:33
            O dziadku recytowano: A ja bidny dziod, co jo bede jod, pode sobie na rynecek, nakupie se kukiełecek, będę sobie jod.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 21:43
            KRAKOWSKIE SZOPKI - Radio Eska - 03.12.2022
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 22:30
            KRAKÓW. MIASTO ZABYTKÓW, BANIEK I KAMIENIOŁOMÓW - Polskie Radio - 03.12.2022
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 22:36
            TAK WYGLĄDAŁ KRAKÓW 100 LAT TEMU - Dziennik Polski - 03.12.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:11
          Kraków jest najbogatszym w zabytki i muzea miastem w Polsce; wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. W X w. powstały pierwsze budowle kamienne (kościół Salwatora i na Wawelu), a do początków XIII w. liczne kościoły romańskie, na Wawelu i w przedlokacyjnych osadach. Okresy szczytowego rozwoju sztuki Krakowaprzypadł na XIV i początek XV w. oraz koniec XV i XVI w. Najwybitiejsi artyści tego okresu to: W. Stwosz, B. Berrecci, J.M. Padovano, S. Samostrzelnik, J. Michałowicz z Urzędowa, Santi Gucci; w XVII–XVIII w.: J. Trevano, T. Dolabella, Tylman z Gameren, B. Fontana, K. Bażanka, F. Placidi i inni. W 2. połowieXIX w. Kraków stał się ważnym ośrodkiemartystycznym (Akademia Sztuk Pięknych, J. Matejko) i pozostawał nim na przełomie XIX i XX w. (S. Wyspiański, L. Wyczółkowski, J. Mehoffer, J. Malczewski). Do głównych zabytków miasta należą: najcenniejszy zespół zabytkowy na Wawelu; kościoły: romański Św. Andrzeja (po 1086, wnętrze zbarokizowane w 1701); wczesnogotycki Franciszkanów (przed 1269, rozbudowany z klasztorem w 1. połowie XV w.); gotyckie bazyliki — kościół Mariacki (1355–97) ze słynnym ołtarzem głównym (ołtarz mariacki W. Stwosza), kościół Dominikanów z kaplicami późnorenesansowymi i barokowymi, Augustianów (Św. Katarzyny) i Kanoników Lateraneńskich (Bożego Ciała) na Kazimierzu; inne kościoły gotyckie, m.in. Św. Krzyża (XIV w.); kościoły barokowe: jezuicki Św.Św. Piotra i Pawła (1596–1619), Kamedułów na Bielanach (1605–30), Bernardynów (1670–80), Św. Anny (1689–1703), Misjonarzy (1719–28), Pijarów (1714–27) z rokokową fasadą (1795), Paulinów na Skałce, Trynitarzy (1752–58), wszystkie z bogatym wyposażeniem wnętrza; na Kazimierzu tzw. Stara Synagoga (XVI w.); mury miejskie z basztami przy Bramie Floriańskiej z początku XIV w., z późnogotyckimbarbakanem (1499); na Rynku wieża ratuszowa (przed 1383) i Sukiennice (1342–92) z renesansową attyką i neogotyckimi podcieniami z XIX w.; późnogotyckie Collegium Maius (Uniwersytet Jagielloński); liczne kamienice (XIV–XIX w.), pałace (XV–XVIII w.), m.in. Zbaraskich i Pod Krzysztofory. W końcu XIX i w 1. połowie XX w. wzniesiono gmachy, m.in.: Teatru im. J. Słowackiego (1891), Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych (1901), Starego Teatru (1906), Muzeum Techniczno-Przemysłowego (1908–13), Biblioteki Jagiellońskiej (przed 1939), Muzeum Narodowego (1939). Po 1945 odrodziło się życie artystyczne, zwłaszcza w dziedzinie malarstwa i rzeźby (m.in.: J. Puget, M. Jarema, B. Chromy, M. Kruczek, T. Kantor, Grupa Krakowska). Obiekty przemysłowe oraz masowe budownictwo mieszkalne realizowane po 1945 w pośpiechu i z lekceważeniem zasad urbanistyki wpłynęły niekorzystnie na wygląd miasta i stan zabytkowej architektury. W latach obowiązującego w sztuce socrealizmu powstała dzielnica Nowa Huta; po zwrocie ku nowoczesnym rozwiązaniom funkcjonalnym zbudowano kilka obiektów, m.in.: budynek Biprostalu (M. Wrześniak, P. Czapczyński), Szpital Dziecięcy w Prokocimiu (W. Poraj-Biernacki), zespół budynków AWF (L. Filar), a zwłaszcza kościoły w Nowej Hucie-Bieńczycach (1967–77, W. Pietrzyk) i w Mistrzejowicach (1976–83, J. Dutkiewicz).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:27
          Najnowsi badacze naszej przeszłości o tyle już dziś rozjaśnili gęstą mgłą wieków zaciemniony po czątek Krakowa, iż można teraz zapełnić wyobraźnię na tern polu wiadomościami oczyszczonemi z błędów i fałszów szerzonych przez długie lata. Okolice Krakowa były silnie zaludnione w epoce kamiennej, bo warunki geograficzne sprzyjały osa dzaniu się ludzi w tern miejscu. Liczne jaskinie po wszystkich okolicznych wzgórzach służyły im za wy borne schroniska. Wisła nadawała się znakomicie na środek komunikacyjny z dalszemi nawet krajami. Wykopaliska kamienne dość tu obfite, świadczą o bardzo starożytnych siedzibach ludzkich w ziemi krakowskiej. Wieki bronzu słabiej się przedstawiają, jak i czasy żelaza, które mogą już tu należeć do epoki Słowiańskiej. Pierwszym w historyi już znanym szczepem są w tych stronach Wiślanie, którzy zajmowali ziemię tworzącą późniejsze województwa Krakowskie i San- domirskie, t. j. Małopolskę, nie żadną Chrobacyę. Głębsze studya naukowe usunęły z tutejszego pola istnienie Chrobatów. Otóż tych Wiślan książę Krak założył gród nad Wisłą i ten od jego imienia przybrał nazwę Kra kowa. Zdarzenie to nie należy już uważać za fanta styczną legendę, gdyż dówód prawdy spoczywa w sa mej nazwie Założenie Krakowa nastąpić mogło najwcześniej w VI wieku i to na górze Wawelu, bo trudno wyo brazić sobie dogodniejsze i bezpieczniejsze miejsce na siedzibę książęcą. Z żywota św. Metodyusza do wiadujemy się, iż ów »książe pogański, bardzo po tężny w ziemi Wiślan, dręczył chrześcijan i z nieb się naśmiewał, posłał tedy do niego Metody mowę: dobrzeby ci było synu ochrzcić się na twojej ziemi, abyś nie był ochrzczon poniewoli, jako jeniec w cu dzej ziemi, co się też i wypełniło«. Pismo to uczeni odnoszą do końca IX wieku, a poselstwo misyona- rzy dla nawrócenia księcia Wiślan odbyło się koło r. 875, skoro między 876 a 879 rokiem Wiślanie stracili swą niepodległość i przeszli pod panowanie Świętopełka, monarchy Morawskiego. Książe Wiślan dostał się do niewoli i musiał się ochrzcić. Wówczas to już Kraków przyjął wiarę chrześci jańską, a przy zaprowadzaniu hierarchii kościelnej na Morawach w r. 900 mianowani zostali biskupami Prohoryusz i Prokulf, ale nie żadnymi dyecezalnymi, co dopiero nastąpić mogło po utworzeniu biskupstwa Krakowskiego w r. 1000. Musiał wtedy na gruzach bożnicy pogańskiej powstać w Krakowie jakiś ko ściół chrześciański. Z nazw najstarszych krakowskich kościołów, którym tradycya przypisuje początek na podwalinach pogańskich są następujące: św. Feliksa, i Audakta, św. Michała i św. Jerzego na Wawelu. I innym krakowskim świątyniom podanie nasuwa podściółkę pogańską, lecz niewiadomo, o ile praw dziwą, a mianowicie: św. Salwatora na Zwierzyńcu, św. Benedykta na Krzemionkach, św. Wojciecha na rynku krakowskim i św. Trójcy, gdzie dziś kościół Dominikanów.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:36
          Rozciąga się między Rudawą na północy i wschodzie a Wisłą na południu. Od zachodu graniczy z Przegorzałami i z Wolą Justowską, od północy z Czarną Wsią natomiast od wschodu z Półwsiem Zwierzynieckim. Na Zwierzyńcu powstało osiedle Salwator.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:37
          Wieś położona w końcu XVI wieku w powiecie proszowskim województwa krakowskiego była własnością klasztoru norbertanek na Zwierzyńcu w Krakowie
          Według austriackiego spisu ludności z 1900 w 213 budynkach w Zwierzyńcu na obszarze 356 hektarów mieszkały 2976 osoby, z czego 2870 (96,4%) było katolikami, 40 (1,3%) wyznawcami judaizmu, 13 (0,4%) grekokatolikami, a 53 (1,8%) innej religii lub wyznania, 2543 (85,5%) było polsko-, 256 (8,6%) niemiecko-, 11 (0,4%) rusko-, a 101 (3,4%) innojęzycznymi
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:47
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5e/Municipal_water_supply_plant_%281900%29%2C_21-23_Wodoci%C4%85gowa_street%2C_Zwierzyniec%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/225px-Municipal_water_supply_plant_%281900%29%2C_21-23_Wodoci%C4%85gowa_street%2C_Zwierzyniec%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:50
          Wieś została włączona do Krakowa 13 listopada 1909 roku jako XII dzielnica katastralna. W 1991 roku stała się częścią nowej dzielnicy administracyjnej Zwierzyniec. Sercem Półwsia Zwierzynieckiego jest Plac Na Stawach.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:51
          Pochód Lajkonika rozpoczyna się na Półwsiu. Spod budynku Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji idzie ulicą Senatorską, przez plac Na Stawach, pobierając "haracz" od miejscowych kupców, na Zwierzyniec do klasztoru norbertanek. Po harcach na dziedzińcu klasztoru udaje się ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką na krakowski Rynek Główny.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:55
          Folklor Półwsia Zwierzynieckiego i Zwierzyńca kultywują Aleksander Kobyliński „Makino” i jego kapela Andrusy. O tych okolicach pisali wiersze Jerzy Harasymowicz i Wojtek Belon.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:15
          W 1903 roku w kościele tym ślub z Elżbietą Szprotówną wziął Wojciech Korfanty (fakt ten upamiętnia okolicznościowa tablica)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:49
          Wciąż istnieje latarnia umarłych, niegdyś stojąca przed kościołem i szpitalem (jako ostrzeżenie przed leprozorium), którą w 1871 r. przeniesiono z ul. Długiej pod kościół św. Mikołaja na Wesołej. Pochodzi ona z XIV w., ma gotycką formę (słup ośmiokątny, zwieńczony stromym daszkiem, wysoka na 3,5 m); przy przenosinach zamurowano otwory w jej górnej części, przez które wydobywało się światło palonej wewnątrz lampy. Wedle tradycji z kościoła św. Walentego pochodzi ołtarz św. Walentego znajdujący się w nawie bocznej kolegiaty św. Floriana. Imieniem św. Walentego określano niegdyś północno-zachodni odcinek obecnej ul. św. Filipa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 22:13
          KRAKOWSKA SZOPKA WCIĄŻ ZACHWYCA - Misyje - 03.12.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:12
        ŚLADAMI KATOWICKIEJ ARCHITEKTURY MODERNISTYCZNEJ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.10.22, 16:28
        Zalipie czyli malowana wieś. W Zalipiu malowane są nie tylko domy, także budynki gospodarcze, płoty i wnętrza domów.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:50
        Skit otrzymał 7 przywilejów zwolnienia z myta, pobieranego na rogatkach miast, gościńcach, brodach i mostach, z czego cztery wydali polscy królowie: Jan Kazimierz (1659), Michał Korybut Wiśniowiecki (1669), Jan III Sobieski (1686) i August II (1698). Pozwoliło to na rozwinięcie handlu solą pochodzącą z Pokucia – mnisi docierali z transportami soli nawet na Wołyń i Ukrainę. Przyczyniło się to do znacznego wzrostu bogactwa klasztoru.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:54
        Historja, podobno, nie odnotowała napadów tatarskich na skit Ma nia wski. Z tego też miejsca spoglądając na ruiny porzuconej placówki prawosławia, mimo woli przed oczami wstają, jak żywe klasztory na południu Rosji, wzdłuż „szlaku tatarskiego" budowane. Klasztory- wierdze, silne środkami obrony i jeszcze silniejsze ekstazą wiary. Maniawski skit — to Kijowsko-Peczerska Ławra w minjaturze. Po dobny plan i nawet te same freski na bramach i ten sam emble mat Opatrzności. Zapewne można tu byłoby znaleźć największe oso bliwości Ławry — miasto podziemne, miasto świętych i świętobliwych niszków, mroczne, ponure Campo Santo, z siecią wązkich, o ni skich sklepieniach przejść i daleko nieraz biegnących potajemnych tuneli, pełnych niespodziewanych przeszkód i głębokich studni, otwie rających się pod nogami niepożądanych i niebezpiecznych intruzów. W ciszy, pewne o swój byt, bo broniła ich fortalicja Kuropatwów,. pędziły swój żywot Sołotwina, nad Bystrzycą Złotą leżąca wśród pól i bogatych łąk wypasowych; Zarzecze, gdzie miejscowi ludzie pokazują turystom dziwny wybryk natury — brzozę, co wyrosła na szczycie pnia wierzbowego, i Porohy — wieś, powstałą na skraju Czarnego Lasu, co niegdyś ciągnął się zwartym murem od gór aż do Stanisławowa, a teraz skurczył się do połowy i znędzniał. Na horyzoncie sinieją poplamione śnieżnemi pasami Sywula i Wysoka,, na które narciarze i turyści mają ze schroniska w Porohach przez Hutę i grzbiet Borewki dość wygodny dostęp na ich ,,grehity“ — wierchy złomiskowe. W zasięgu wpływów nadwórniańskich leży Bitków — zasłużony polski ośrodek kulturalny i przemysłowy, — gdzie po okolicznych górach, okrytych pięknym lasem bukowym, wznoszą się liczne wiert nicze wieże naftowe. Do Bitkowa droga prowadzi z Nadwornej po- równinie — Pniewskiej. Nad Bystrzycą widnieją prostopadłe, silnie- sfałdowane skały, gdzie na łupkach przechowały się odbitki ryb i mał żów oligoceńskich; potoki i rzeczki, pluszcząc po ,,skokach", wpada ją do niej. Bitków umieścił się wysoko w szerokiej rozłodze wśród gór lesistych, a jego malownicze, kulturalne zabudowania, kościół i szkoła odcinają się bielą ścian od zielonego ekranu okolicy. Ko lejka górska wspina się po zboczu grzbietu. Wszędzie, niby wy prężone, nabrzmiałe żyły, występują rurociągi na ropę i gazy ziemne,, które płoną piekielnym ogniem w paleniskach kotłów parowych. Z głębokości 600—1000 metrów wydobywa się tu ropa naftowa — najbardziej lekka i posiadająca najwyższy procent benzyny i ga- zoliny — i płynie do Nadwornej, gdzie w rafinerji przerabiają ją lub zlewają do wagonów — cystern i posyłają w świat. Obok czynnych szybów tkwią jeszcze porzucone już oddawna stare wieże — wete- ranki. W podziemnych zbiornikach natura zgromadziła tu znaczne jeszcze zapasy ropy i gazów, które oczekują warunków, sprzyjają cych pełnemu ich wykorzystaniu. Pasmo utworów roponośnych ciągnie się tu od Drohobycza i Borysławia dalej na wschód — do- Słobody Rungurskiej i do Kołomyi z odnogami, odbiegaj ącemi ku południowi. Dotarli do nich swemi świdrami najlepsi, podobno, na świecie polscy wiertacze. Zapewne — najlepsi, bo w przeciwnym azie nie ubieganoby się o nich na Jawie i Sumatrze, nie pracowali by oni w Kanadzie i Meksyku, a nawet w Japonji, gdzie cudzo ziemiec liczyć może na dowolną ilość uprzejmych uśmiechów, ale ani na jeden marny grosz zarobku. Piękna jest okolica Bitkowa a jego lasy obfitują we wszelką zwierzynę. Szczególnie często spotkać tu można kozły, nieraz o pięknem porożu, a podobno nie boją się one ludzi, gdyż nikt tu nie poluje. Ropa i wydobywające się z ziemi gazy nie lubią ognia i silnych wstrząsów, więc inżynierowie sta rannie ochraniają bogactwo, które natura hojną ręką złożyła pod warstwami skał, ozdobionych wysokopiennym lasem bukowym — zielonym w lecie, złotym i szkarłatnym na jesieni i czarnym, gdy zamiecie nagromadzą tu zasp śnieżnych, otulą ziemię ,,ropyszcz“ i konary drzew białym, skrzącym się w słońcu płaszczem miękkim lub tak skrzepłym, że pod nartami aż zgrzyta i dzwoni jak szkło. Z pokładami Bitko wa związana jest Starunia, gdzie w podziemnych schowach wykryto wosk ziemny, a z niego wydobyto przechowane znakomicie cielska olbrzymich nosorożców włochatych i mamutów, co w dolinach śródgórskich pasły się tu spokojnie, gdy lodowiec pa noszył się w północnej połowie Europy, to sunąc ku południowi, to cofając się ku dalekiej macierzy — krainie białej śmierci. Za pewne, wędrując w poszukiwaniu paszy, te wielkie ssaki natrafiły na torfowiska, okrywające „ropyszcza", gdzie wonczas tworzyć się już zaczął miękki jeszcze wosk ziemny, i znalazły w nim śmierć, która dała im poniekąd nieśmiertelność; po niezmierzonem bowiem paśmie wieków wynurzyły się one znowu na światło dzienne i stoją teraz w muzeach, jak żywe, mową bez dźwięku opowiadając lu dziom burzliwe dzieje starej ziemi naszej. Dawny austrjacki trakt rządowy, zwany szosą Krattera, prze biega góry, przecina dąbrowy i mija wioski, pola, kapliczki i krzyże przydrożne. Z wysokich odcinków tego traktu dojrzeć można w nocy świecące się woddali plamy — to miasto Bohorodczany, a dalej — prawie już na horyzoncie — potężna niegdyś twierdza Potockich Stanisławów, dziś — stolica rozległego województwa, wchłania jącego w granice swoje cały łańcuch Karpat Wschodnich — od Dniestru aż po granice ościennej Rumunji i Czechosłowacji. Na trakcie Krattera znawcy tego kraju pokażą przybyszowi małe osiedle — Kalinniki. Nie bardzo dawno jeszcze stało tu jedno tylko gospodarstwo — chata i warsztat kowala Kamińskiego. W dzień naprawiał on wozy i sanie, wyrywał zęby okolicznym chłopom, kuł konie, a w nocy innej, o wiele zyskowniejszej poświęcał się pracy.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:07
        Sołotwin (ukr. Солотвин[ - wieś na Ukrainie w rejonie kowelskim obwodu wołyńskiego. Niegdyś własność biskupów włodzimierskich.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:09
        SCHRON NARCIARSKI
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:10
          Tatarów (ukr. Татарів) – wieś na Ukrainie, należąca do miasta na prawach rejonu Jaremcze, w obwodzie iwanofrankiwskim. Znajduje się tu przystanek kolejowy Tatarów. 1941–44 siedziba gminy Tatarów.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:14
        W okresie międzywojennym miejscowość znajdowała się w granicach Polski (podobnie jak przed zaborami) i była siedzibą gminy wiejskiej Worochta w powiecie nadwórniańskim województwa stanisławowskiego. Do maja 1928 była siedzibą inspektoratu i komisariatu Straży Celnej. Do lipca 1939 stanowiła garnizon macierzysty Batalionu KOP „Worochta”. Od września 1939–1941 znalazła się pod okupacją sowiecką, a później, w latach 1941–1944 pod okupacją niemiecką.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:18
        WOROCHTA
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:28
          Koniec jesieni... Ściemniało i stwar- dniało igliwie świerków i jodeł, ostatnie złote i koralowe ronią liście buki, brzozy, osiki i olchy. Na zbo czach wierchów snują się gęste pasma i kłębowiska mgieł, a, gdy je wiatr zmiecie, — widać po rozłogach coraz większe plamy śnieżne. Skończono już spławy; powrócili watahowie z poło nin, z borów — sykmanycze, na jesiennych pracujący porębach; rybakom sieci lodową okrywają się po włoką, więc wymykają im się głowacice, pstrągi i lipienie; ku wsiom podciągają kłusownicy, idąc perciami tajnemi; ku miastom przemytnicy skradają się po nocach — wszystko, co żyje jawnie i skrycie po wierchach huculskich, odbywa nową włóczęgę* Do miast naj bliż szych kieruje się ten „ciąg" jesienny. Dolinami obu Bystrzyc, Prutu, Pistynki, Rybnicy i obu Czeremoszów pędzą gazdowie wypasione na podziw woły, krowy, jałówki i owce, ten i ów prowadzi koniki 0 mocnych karkach okrągłych; troskają się gazdynie o juki z bryndzą, wełną, grzybami i suchemi jagodami; skórnicy wiozą ,,terkyły“, na bite keptarami, tabiwkami, postołami; bednarze, rzeźbiarze, siodła- rze, tokarze, tkacze i garncarze wędrują ze swoim towarem. W du żych wsiach i miastach, tu — ,,chram", tam —jarmark. Gazdowie z Hryniawy, Jawornika, Jabłonicy, Fereskuli i Uścieryk, gdzie spo tykają się bracia — Czeremosze, dążą do Kut; z Beskidu Hucul skiego — do Kosowa i Kołomyi, prutcy dolinianie — do Delatyna, Nadwórnej i samego Stanisławowa nawet. Jedni jadą i idą, aby użyć życia, inni znów — aby zdobyć coś na życie, gdy śnieg okryje dachy chat, a przy ,,woryniach“ i ,,pidganiach“ nagromadzi wy sokie zaspy, kurzące się na wietrze. Kuty — to prawdziwa stolica południowo-wschodniej Hucul- szczyzny, bo jeszcze wkońcu wieku XVIII-go stanowiły klucz sta rostwa niegrodzkiego, obejmującego puszczę i góry aż po Hryniawę. Panowała tu wonczas gospodarna Ludwika z Mniszchów Potocka, kasztelanowa lwowska, pomna nakazu wojewody kijowskiego, Jó zefa Potockiego, co troskał się o ów ,,uhłowy kraj, ciepły na wzór italskich ziem, a rodny, jak żaden inny na Rusi". W pięknej, gó rzystej, łagodnej, słonecznej okolicy powstały w w. XV-ym Kuty 1 z biegiem czasu rozrosły się znakomicie, czemu sprzyjała bogata, przedsiębiorcza gmina kupców ormiańskich, którzy za Zygmunta Iii-go jeszcze pobudowali tu sobie malownicze dworki, otaczając je pięknemi ogrodami, słynnemi sadami owocowemi i drzewami •orzechowemi. Miasteczko stało się wówczas głównym punktem handlowym z zagranicą i Koroną. Ormianie, mając swoje filje we Lwowie, Stanisławowie, Przemyślu i Śniatyniu, pędzili przez Kuty konie huculskie, bydło, wieźli sól, kiełbasy kozie, słynne pokuckie zioła lecznicze i czarowne do Węgier i na Bałkany, dostarczając stamtąd kukurydzy, wełny, ozdób wschodnich, kobierców, broni i win. „Ormiański płaj“ był dobrze znany opryszkom-beskidnikom. Ormianie pozostali na Pokuciu, lecz nie grają już dawnej roli, wy parci przez nawałę żydowską. Będąc zawsze lojalnymi obywate lami polskimi, długo jednak przechowywali swoją odrębną obycza jowość i język, lecz od czasu, gdy zerwały się wszystkie więzy z oj czystą Armenją i pobratymcami, przebywającymi w Turcji i Rosji i z patryarchą w Eczmiadzinie, spolszczyli się zupełnie. Starcy tylko pamiętają coś-niecoś z historji Ormian, o ich wspaniałej lite ich wspaniałej lite raturze i władają jeszcze mową ojczystą. W niewielu zaledwie roHUCULSZCZYZNA dżinach przygotowują na Wielkanoc „kathę" — obrzędową paschę pszenną z miodem i wielkopostny „machoch", lecz niemal całko wicie zapomniano już o odpustach w dzień Kir kora Łusaworicza — św. Grzegorza Światłodawcy, apostoła ormiańskiego, i św. Kajetana, zato dzień św. Antoniego obchodzi się niezmiennie. ,,Phezak“ — dawny ślub tradycyjny i związane z nim uczty „thegin", gdy to na rachunek gospodarza cyrulik golił brody gościom, i obiad, gdy podawano szczawiową zupę ■— ,,gandżabur“, z uszkami, ,,pilaw" i ,,dołmę“, czyli mięso, zawijane w liście winne lub kapustę, — wszystko to uległo wielkim zniekształceniom. Mają więc słuszność sędziwi księża ormiańscy — ,,derderowie“, kiedy ze smutkiem patrzą na słabe już ślady odchodzącej bezpowrotnie tradycji, bo ze zdumie niem szczerem słucha młodzież, gdy, święcąc po domach paschę, pisanki, szynkę i kozinę, dawnym zwyczajem winszuje współwy znawcom siwowłosy ,,dender“: ,,Tok, tok, amen dari, parou hasnik paskan dun, machoch tus!" Nie rozumieją już Ormianie, że po polsku tak brzmi to pobożne życzenie: „Kołataj do Boga co roku, a doczekasz szczęścia wnieść paschę w dom, pozostawiwszy placek postny na dworze." Gdzieniegdzie tylko stara babka, rzucając na strych wypadły ząbek wnuczka, zamruczę stare zaklęcie: „Mughy, mughy ar z budugy, dur indzi argythe jest khezi oskyre!" — „Myszko, myszko, weź garnek, daj mi ząb żelazny, a sobie bierz kościany!" Cóż na to poradzić ?! W Kutach nad Czeremoszem, niedaleko okazałego mostu — stoi. dworzec kolejowy, dokoła brzmi mowa polska a oknami i drzwiami wdziera się. cywilizacja autobusów, kinoteatrów, rad ja, dancingów, sportów... Kościoły katolicki, ormiański i cerkiew odcinają się malowniczo na zielonem tle okolicy; po wojnie powstało w mieście kilka pokaźnych gmachów współczesnych. W Kutach odbywają się zgiełkliwe i tłoczne jarmarki, gdzie można podziwiać barwną, ceramikę, wyroby koszykarskie i skórzane, bogate keptary żabiow- skie i bukowińskie, siodła, taszki, wory do juków i mnóstwo innych wyrobów rzemieślników kuckich i obcych. Uskoki grzbietu Cho- meńskiego, szczyty Krzemienicy i góry Owidjusza, niby olbrzymi parawan kilimowo-barwny w lecie i czarno-biały w zimie, bronią Kut przed zimnemi wiatrami, czyniąc z tego malowniczego, przy tulnego miasteczka najcieplejszy obok Kosowa, jak wskazują ta bele meteorologiczne, zakątek naszej ojczyzny. Dobra szosa biegnie z Kut do Kosowa. Coraz rozleglejsze ciągną, się połacie ziemi ornej, gdzie rolnicy sieją pszenicę i kukurydzę, a zagrody wieśniaków toną w sadach owocowych. Jednak nie widać już tam „posedków" huculskich, gdyż zwyciężyła tu pospolita, mało pociągająca chata podolska. Pomiędzy Kutami a Kosowem wyczuwa się już żyzną glebę Zadniestrza i osiadłe, jednostajne życie oraczy. W zieloności tonie Kosów — znaczne, liczące dwanaście tysięcy mieszkańców miasteczko, wyciągnięte po obu brzegach Rybnicy, z imponującym na wiosnę wodospadem — ,,hukiem" u lesistego podnóża Michałkowa. Znawcy wróżą miasteczku świet ną przyszłość winnic polskich i plantacyj najbardziej wyszu kanych w naszym klimacie owo ców — brzoskwiń i moreli. Stare to osiedle, oddawna słynące źród> łami solnemi, przy których trwa dodziśdnia salina rządowa w sta rannie utrzymanym parku; po wstał tu popularny zakład przy rodoleczniczy d-ra A. Tarnaw skiego — polskiego Lahmanna i energicznego propagatora kli- matyczno-uzdrowiskowego zna czenia Pokucia. Miasto to stało się ważnym ośrodkiem przemy słu lokalnego, a między innemi pracowniami słyną tu warsztaty wykładanek artystycznych i wy robów kożuszniczych. Nad mia stem wznosi się Miejska Góra, gdzie można ongiś szlachta — Kossakowscy — miała siedzibę obronną, nazywaną w aktach „fortalicj ą“. Stoi tam teraz krzyż żelazny, obok zaś — drewniany, wystawiony, ponoć, przez zbójnika Dobosza nad grobem zabitych towarzyszy-opryszków; widnieje stąd w mglistej dali skra wek Karpat na Bukowinie; niżej —rozrzucone zbiegowisko domów miasteczka i piękne nieraz wille po wzgórzach, wpółukryte za drzewami. Szosa, prowadząca do Ko łomyi, przecina Pistyń, gdzie turysta z zainteresowaniem o- bejrzy sławną pracownię garn carską, w zdobieniu swych wy robów posługującą się moty wami wspólnemi całej Polsce, a może nawet — słowiańsz- czyźnie. Natomiast odrębna jest kompozycja rysunku na kaflach ceramicznych, gdzie występują sceny rodzajowe z życia wojska, szlachty, opry- szków — nieraz pełne humoru, a nawet nielada zjadliwości. Świeże tam podziśdzień stare tradycje polskich garncarzy Kowalskiego, Baranowskiego i Bachmińskiego, którzy wpro wadzili do życia huculskiego garncarstwo ozdobne i wysoce artystyczne —rozwija się ono nieprzerwanie i
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.10.22, 22:41
          EWENEMENT NA SKALĘ ŚWIATOWĄ - Śląski Biznes - 23.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.10.22, 23:03
          Mało mu?!
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:51
          Plac Jana Matejki – plac w Krakowie w dzielnicy I, znajdujący się pomiędzy ulicami Basztową i Warszawską na Kleparzu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:53
          Podział kleparskiego rynku nastąpił w XIX w. Przy dzisiejszym placu zbudowano główny budynek Akademii Sztuk Pięknych a następnie na miejscu kleparskiego ratusza wzniesiono gmach Dyrekcji Kolei. Plac nazywano placem Głównym. Obecną nazwę otrzymał w 1882 roku gdy Janowi Matejce ofiarowano honorowe obywatelstwo miasta Krakowa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:55
          W 1910, w 500. rocznicę zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem wzniesiono pomnik Grunwaldzki, według projektu Antoniego Wiwulskiego. Powstanie pomnika finansował Ignacy Paderewski. Pomnik został zniszczony przez Niemców podczas okupacji. W 1976 pomnik zrekonstruowano. Przed pomnikiem znajduje się marmurowa płyta Grobu Nieznanego Żołnierza.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:56
          pl. J. Matejki 1-1a - Gmach Narodowego Banku Polskiego, proj. Kazimierz Wyczyński i Teodor Hoffmann, 1921
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:58
          pl. J. Matejki 7 - Kamienica czynszowa, proj. Tadeusz Prauss, 1910
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:59
          pl. J. Matejki 11 - Szkoła Miejska, proj. Maciej Moraczewski, 1877
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:00
          pl. J. Matejki 13 (ul. Basztowa 19) - Gmach Główny Akademii Sztuk Pięknych, proj. Maciej Moraczewski, 1877
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:03
          Pomnik został postawiony w 1910 r. dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z zakonem krzyżackim. Ufundował go wybitny kompozytor i polityk Ignacy Jan Paderewski. Uczynił to „Praojcom na chwałę – braciom na otuchę”, jak można przeczytać na cokole monumentu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:05
          Odsłonięcia pomnika dokonano 15 lipca 1910 r. o godzinie 12 w południe. W uroczystości wzięło udział 150 tysięcy mieszkańców Krakowa i liczni przyjezdni goście. Podczas odsłonięcia głos zabrali marszałek Sejmu Krajowego Stanisław Badeni, prezydent Krakowa Juliusz Leo i fundator pomnika Ignacy Jan Paderewski, który w swoim przemówieniu powiedział m.in.:
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:06
          Podczas odsłonięcia dwie figury były gipsowe: król Jagiełło na koniu i od ulicy Warszawskiej postać wieśniaka zrywającego pęta. Odlewy z brązu zamontowano dopiero w 1913 roku
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:08
          28 stycznia 1945 r. podjęto spontaniczną uchwałę o odbudowie pomnika. W miejscu, gdzie stał monument, ustawiono bloki granitowe ocalałe z oryginalnego cokołu, z płytą upamiętniającą istnienie pomnika.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:10
          16 października 1976 r. ponownie znalazł się on w swoim dawnym miejscu. Tym razem cokół pomnika wykonano z granitu sprowadzonego z okolic Szklarskiej Poręby. Odlewy figur wykonano w Gliwicach. Przed pomnikiem wkomponowano też Grób Nieznanego Żołnierza, symboliczną marmurową płytę ze zniczem według projektu prof. Wiktora Zina
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 01:13
          Fragment cokołu pierwszego pomnika, zburzonego podczas okupacji, przechowali pracownicy Przedsiębiorstwa Przewozu towarów PKS w Krakowie. 19 lipca 1992 roku został odsłonięty jako Kamień Wiary i Niepodległości upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej. Obelisk ten znajduje się przed wejściem do kościoła św. Jadwigi Królowej na osiedlu Krowodrza Górka
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 13:58
          OLBRZYMIA KONSTRUKCJA STOI POD KŁOBUCKIEM -www.msn.com.pl - 27.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 14:51
          CHRZANÓW. ZREKONSTRUOWANO POMNIK Z CZASÓW I WOJNY ŚWIATOWEJ -www.msn.com.pl - 27.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:43
          Pomnik ma nieco ponad 13 metrów wysokości, na szczycie cokołu umieszczono konny posąg króla Władysława Jagiełły. Lewą ręką król trzyma końską uzdę, a w prawej obnażony opuszczony w dół miecz.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:46
          Kilka ocalonych fragmentów cokołu pomnika z 1910 r. można zobaczyć u wejścia na plac Matejki, a inne zostały w 1976 r. przetransportowane na pole bitwy grunwaldzkiej, by zgodnie z życzeniem Paderewskiego chociaż tak pomnik znalazł się pod Grunwaldem, co w czasach zaborów było niemożliwe. Część z nich trafiła także na cmentarz w Grębałowie, gdzie utworzono z nich pomniczek na kwaterze ZBoWiD. Zaś z najbardziej uszkodzonych fragmentów cokołu uformowano „skalniak” przed Nowohuckim Domem Kultury na os. Zgody.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:48
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5e/Grunwald_-_pozosta%C5%82o%C5%9Bci_Pomnika_Grunwaldzkiego_z_Krakowa_przeniesione_na_pole_bitwy.jpg/300px-Grunwald_-_pozosta%C5%82o%C5%9Bci_Pomnika_Grunwaldzkiego_z_Krakowa_przeniesione_na_pole_bitwy.jpg

          POZOSTAŁOŚCI DAWNEGO POMNIKA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.10.22, 18:30
        NA WIEŻY RATUSZOWEJ UMIESZCZONO KAPSUŁĘ CZASU - Radio Katowice - 04.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 08.10.22, 16:49
        W Boguszowicach - Gorcach ratusz i rynek są położone najwyżej w Polsce. Ratusz powstał na zgliszczach gorzelni, mieściło się w nim też więzienie. W rynku funkcjonował szyb kopalni srebra głębokości 50 m. W okresie międzywojennym miejscowość była modnym kurortem a w mieście działało pierwsze na Dolnym Śląsku kasyno. Obecnie ratusz jest siedzibą władz miasta.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:48
        1920 – utworzono polską Delegację przy Komisji Międzysojuszniczej, pełniącą funkcje dyplomatyczne
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:52
          W lipcu 1887 roku ogłoszono konkurs na projekt budowli.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:53
          Wiosną 1891 roku przystąpiono do prac budowlanych
          W październiku 1891 roku wmurowano kamień węgielny.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:56
          Szpital (1914-1925)
          W 1914 roku schronisko zostało przekształcone na szpital dla zakaźnie chorych.
          W roku 1918 budynki zostały przeznaczone na polski szpital wojskowy.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:58
          Obiekt wojskowy (1939-1946)

          7 września 1939 roku gmach przeznaczony został na cele wojskowe dla oddziałów niemieckich
          W 1945 roku zakład przekształcono na obóz repatriacyjny dla żołnierzy państw zachodnioeuropejskich, następnie zmieniono na szpital wojskowy Armii Czerwonej.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:00
          Obiekt akademicki (od 1950 roku)

          W 1950 roku w budynku otwarto dom akademicki dla studentów Akademii Medycznej
          24 kwietnia 1952 roku gmach główny oraz budynki na ulicy Rakowickiej 27 przekazano ich dzisiejszemu użytkownikowi Uniwersytetowi Ekonomicznemu w Krakowie (wtedy Wyższej Szkole Ekonomicznej w Krakowie).
          W 1952 roku nastąpiło przeniesienie siedziby Uczelni do gmachu Fundacji Lubomirskich przy ul. Rakowickiej 27 (wcześniejszymi siedzibami były: 1924-1927 budynek przy ulicy Kapucyńskiej 2, 1927-1952 budynek przy ulicy Sienkiewicza 4)
          Ostatnio w gmachu przeprowadzone zostały prace remontowo-konserwatorskie finansowane ze środków Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, który przywróciły budynkowi jego dawną świetność
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:10
          Gmach Główny Akademii Sztuk Pięknych – zabytkowy budynek w Krakowie w dzielnicy I, położony przy placu Jana Matejki 13 na rogu z ulicą Basztową 19, na Kleparzu. Główny budynek Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:12
          W czasach II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej działalność Akademii Sztuk Pięknych została zawieszona, a w gmachu w latach 1939–1943 mieściła się Staatliche Kunstgewerbeschule Krakau, czyli artystyczna szkoła zawodowa założona przez władze okupacyjne w miejsce ASP. W latach 1976–1979 wykonano projekt nowego skrzydła od strony ulicy Paderewskiego, które wzniesiono w latach 1989–1998
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:13
          Lokalizacja gmachu związana była z przyjętą wówczas w Krakowie i w wielu innych miastach Monarchii Austro-Węgierskiej koncepcją urbanistyczną wzorowaną na rozwiązaniach z Wiednia, czyli tzw. „ringu” (w Krakowie dzisiejszej I obwodnicy) – reprezentacyjnej, miejskiej alei otaczającej średniowieczne centrum miasta, zabudowanej monumentalnymi i reprezentacyjnymi gmachami instytucji o randze miasta lub regionu, którego to miasto było centralnym ośrodkiem
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:21
          Przy wejściu, po lewej stronie znajduje się również tablica poświęcona Janowi Matejce, wmurowana w 1938 roku – w setną rocznicę urodzin. Wewnątrz znajduje się także tablica poświęcona Stanisławowi Wyspiańskiemu, wmurowana w 1923 roku – w dwudziestą rocznicę objęcia przez artystę katedry na ASP. Głowę Wyspiańskiego na tablicy wyrzeźbił Konstanty Laszczka, którego to dziełem jest również płyta poświęcona Janowi Stanisławskiemu
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:22
          W Gmachu Głównym ASP znajdują się m.in. biura rektora i kanclerza, dziekanaty wydziałów malarstwa i rzeźby, galerie, archiwum ASP, lecz także pracownie artystyczne
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:25
          Kościół św. Wincentego a Paulo – zabytkowy, neogotycki, konwentualny kościół rzymskokatolicki misjonarzy Wincentego a Paulo. Znajduje się przy ulicy św. Filipa 17-19 na Kleparzu w Krakowie.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:26
          Obecny kościół zbudowano według projektów Filipa Pokutyńskiego w latach 1875–1877 nawiązując do wzorów włoskiego trecenta. Ołtarz główny został sprowadzony z Wiednia. Uroczystej konsekracji kościoła dokonał 2 września 1877 r. arcybiskup Lodovico Jacobini nuncjusz apostolski w Wiedniu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:28
          Obecny ołtarz główny wykonano w 1935 r. według projektu Franciszka Mączyńskiego z białego marmuru i alabastru, we wnękach umieszczono drewniane figury Serca Jezusa oraz świętych Piotra i Pawła. W lewym ołtarzu bocznym znajdują się rzeźby św. Wincentego a Paulo oraz świętych Antoniego i Józefa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:30
          W latach 1934–1936 w kaplicy Matki Bożej z Lourdes nowy ołtarz w kształcie groty z Lourdes zaprojektował Franciszek Mączyński. Znajduje się w nim figura Matki Boskiej ciesząca się wśród krakowian wielką czcią sprowadzona z Lourdes w 1889 r.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:32
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/03/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82%C5%9Aw.Wincentego%C3%80Paulo-Ulica%C5%9Aw.Filipa17-19-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/240px-Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82%C5%9Aw.Wincentego%C3%80Paulo-Ulica%C5%9Aw.Filipa17-19-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:34
          Absolwent Instytutu Technicznego w Krakowie, w latach 1849-1851 studiował w berlińskiej Allgemaine Bauschule, a następnie od maja 1851 w Akademie der Bildenden Kunste (Akademia Sztuk Pięknych w Monachium - klasa: Baukunst)) oraz w 1852 r. w wiedeńskim Instytucie Politechnicznym. W latach 1856-1869 wykładał budownictwo w Instytucie Technicznym w Krakowie, w latach 1869-1873 był wykładowcą we Lwowie. Od 1872 był członkiem Akademii Umiejętności, należał również do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:36
          Pochowany został na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, w narożniku pasa La i Ka, w grobowcu spokrewnionych ze sobą rodzin Czechów, Mączyńskich i Pokutyńskich
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:37
          Urodził się w rodzinie nauczyciela ludowego Marcelego Zubrzyckiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego stryjem był ksiądz kanonik Roman Sas-Zubrzycki (zm. w 1866 w Śniatynie na cholerę), dziekan, rektor Seminarium duchownego we Lwowie
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:39
          27 listopada 1929 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:40
          Został pochowany na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie (kwatera 20-9)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 23:45
          Studia podjął w 1888 roku na Wyższej Szkole Przemysłowej pod kierunkiem Sławomira Odrzywolskiego i zakończył je w roku 1892. W latach 1892–1894 i 1895–1896 był zatrudniony w pracowni Odrzywolskiego, a w latach 1897–1899 u Tadeusza Stryjeńskiego, z którym współpracował także w następnych latach. Na przełomie lat 1897 i 1898 roku wyjechał do Wiednia, gdzie zapoznał się z dorobkiem Otto Wagnera (czego świadectwem są rysunki w jego szkicowniku) a w 1899 roku przez semestr studiował w École des Beaux-Arts w Paryżu, odbył także szereg podróży po innych krajach europejskich. W latach 1902–1904 kontynuował studia w krakowskiej ASP u Konstantego Laszczki. Był członkiem towarzystw: Stowarzyszenia Architektów RP, Towarzystwa „Polska Sztuka Stosowana” (1902), Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa i Warsztatów Krakowskich (1919–1926).
          Zmarł w Krakowie 28 kwietnia 1947 roku. Pochowany został na Cmentarzu Salwatorskim (sektor SC7-10-46)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 14:14
          Jego lokalizację legenda łączy ze sprowadzeniem relikwii św. Floriana do Polski. Według tradycji w tym miejscu w 1184 stanęły woły wiozące szczątki świętego i nie ruszyły dopóty, dopóki nie zdecydowano się postawić tam świątyni dedykowanej temu męczennikowi
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 14:16
          Obecna świątynia pochodzi z XVII wieku[2]. Powstała po pożarze kościoła podczas oblężenia Krakowa przez Szwedów, gdy Stefan Czarniecki nakazał spalić przedmieścia Krakowa. Gruntowną przebudowę świątyni w stylu barokowym przeprowadzono w latach 1657–1684 dzięki wsparciu finansowemu biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego i Akademii Krakowskiej. Konsekracji świątyni dokonał w 1686 biskup krakowski Mikołaj Oborski.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 14:18
          W latach 1902–1914 przeprowadzona została restauracja i modernizacja kościoła według projektu architektów Józefa Kryłowskiego i odpowiedzialnego za wyposażenie wnętrza Franciszka Mączyńskiego
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 14:20
          KRAKOWSKA FLORENCJA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 13.10.22, 13:13
        ROZTOCZE. REGION BLISKO NATURY - Nasze Miasto - 13.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.10.22, 11:42
        WŁOCHY. TURYŚCI WYRYLI INICJAŁY NA KOLOSEUM. GROZI IM WIĘZIENIE. PIERWSZY TAKI PRZYPADEK - Interia - 15.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 14:23
          Droga Królewska w Krakowie – nazwa nadana ul. Floriańskiej, Rynkowi Głównemu, ul. Grodzkiej, ul. Senackiej i ul. Kanoniczej w związku z uroczystymi wjazdami monarchów, koronacjami i pogrzebowymi procesjami do roku 1734. Droga Królewska rozpoczyna się na Kleparzu i prowadzi przez Stare Miasto i Okół na Wawel.
          Wzdłuż Drogi Królewskiej znajdują się najważniejsze zabytki starego Krakowa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 15:52
          PAŁAC MARIANNY W KAMIEŃCU ZĄBKOWICKIM - www.msn.com.pl - 28.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.10.22, 15:58
          WIERZBA NA BULWARACH W KRAKOWIE NIE MA SIĘ DOBRRZE- www.msn.com.pl - 28.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.10.22, 10:39
          A jednak po jedenastu latach i do Rud dotarli "gorole"

          Gdy byłam w Rudach towarzysząca mi osoba zapytała takiego siedmioletniego bąka:
          - A dlaczego u was jest tak ładnie, nic nie jest zniszczone. Nie ma wszechobecnych napisów na murach
          A maluch z wielką powagą odrzekł:
          - Bp u nos ni ma goroli!
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 31.10.22, 14:01
          CMENTARZ CHOLERYCZNY W WARSZAWIE. JAKIE SKRYWA TAJEMNICE - www.msn.com.pl - 31.10.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.11.22, 17:54
          NAJWIĘKSZY CMENTARZ W POLSCE - Interia - 01.11.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.11.22, 21:25
          CMENTARZ WOJENNY W MAŁKINI GÓRNEJ - www.msn.com.pl - 01.11.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.11.22, 18:50
          JESIENNE WEJŚCIE NA RÓWNICĘ - www.msn.com.pl - 02.11.2022
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.11.22, 18:54
          WYBIERASZ SIĘ W GÓRY. SPRAWDŹ KTÓRE SZLAKI W KARKONOSZACH SĄ ZAMKNIĘTE - www.msn.com.pl - 02.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 11:56
        W CIŚCU ODSŁONIĘTO PAMIĄTKOWĄ TABLICĘ - Radio Katowice - 16.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 15:48
        DZWONNICA W KOSOWIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 15:48
        KOŚCIÓŁ W PISTYNIU
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:28
        Miejscowość wzmiankowana była w 1424 roku.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:47
        Coraz trudniej wyjechać z Żabia — Słupejki i lici! Wszystko pociąga do tej dawnej siedziby huculskiej, bo na każdym kroku tchnie ona tajemni czą przeszłością. Cerkwie, zbudowane w kształcie krzyża, wewnątrz zaś prze chowujące skarby sztuki góralskiej; każ dy szczegół budowli — od zrębu i wią zań belek świerkowych na zamek z dłu- giemi, wystającemi węgłami, od kilkurzę- dowych dachów, kopuł i krzyży na nich, do nadproży rzeźbionych, i ,,swoloków“, okien, szczytów, ikonostasów, obrazów, świeczników i każdego sprzętu, z drzewa, żelaza i miedzi sporządzonego, — wszystko to zająć może poczesne miejsce w muze ach najwybredniejszych i tu istotnie po wstaje już muzeum huculskie. Osobno sto jące dzwonnice przy cerkwiach o półku- listych framugach i spadzistych dachach gontowych; kapliczki, uwieńczone rzeźbio ną ,,Męką Pańską", krzyże przydrożne i stojące przy cerkwiach z umęczoną bez miernie figurą Ukrzyżowanego, posążkami Kapliczka Bogarodzicy, apostołów, świętych Pańskich i aniołów; worynie, ciągnące się dokoła ,,posedków“, koszer i „carynek", czyli łąk, pozostawionych na siano- żęcie, zielone, łagodne zbocza gór, przecięte ciemnemi pasmami młodego lasu, w zimie — miękkie, faliste kopuły i płaszczyzny śnieżne, nad któremi na widnokręgu wyrasta potężny grzbiet Czarno hory — to zaśnieżony i bijący w oczy blaskiem, co zmusza oczy mrużyć, to granatowy, fjoletowy i czarny od borów, na spychy jego wbiegających —takie jest Ża bie, stolica huculska! Stąd to, niby sieć pajęcza, roz postarły się na wszystkie strony, niezliczone, krzyżujące się ze sobą szlaki turystyczne i te, gdzie nar ciarze po ponowie tną pierwszy ślad biały! Tam też z tej „kotliny po między siedmiu górami" ciągną się płaje starodawne, „płaiczki" i „tra- pasze" — wąskie, karkołomne per cie owcze. Przez góry, gdzie bory ciemne do samych szczytów, niby fale zielone, doplusnęły zwycięsko, przez lasy bukowe po reglach, przez polany i nawet pomiędzy drobnemi kwadratami pól i ogrodów warzy wnych, gdzie kłosi się żyto, jęcz mień i zielenią się ziemniaki, — dotrzeć można wszędzie — do półocnych przedgórzy, do połonin połud niowych i do mniejszych, choć również starych osiedli huculskich, ukrytych w rozłogach i zwojach gór Beskidu. Od wieków postoły Hucułów i twarde, jak stal, kopyta ich koni wybiły ścieżki i dro gi do Kosmacza, Jaworowa i Riczki, — tych gniazd huculskich, których nic zmie nić i zniekształcić nie zdołało, — ani wykryte pokłady ropy naftowej, ani zło- żyska soli i bijące z gór źródła lecznicze, ani coraz bardziej rozwijający się po cha- Męka Pańska tach Pomysł ludowy, ani zawleczona przez wojska, przewalające się tu na początku ubiegłego wieku, choroba straszna i niszcząca, ani wojna światowa, pozostawiająca po sobie mogiły i krwawy ślad na ziemi tej i w sercu jej ludu, ani nawet. . . letnicy. Żabie — gwarne i zatłoczone obcymi przybyszami — w duszy swojej przechowuje zachwyt dla bujnego bohatera gór — Dobosza, bo pamięć o nim żyje na Synyci, w komorach jego imienia i na jego skale, co wystrzeliła ponad bór, jak baszta strażnicza, a, może, jak tron tego władcy marzeń i dum góralskich. Tam minęły naj lepsze lata huculskiego Rinaldi- niego. W Kosmaczu, leżącym w kotlinie, osłoniętej zboczami Ły siny, Bukowca, Grunia i Syhłe- nego, żyje nieśmiertelna legenda Beskidów i Czarnohory—a raczej ostatni jej rozdział — epilog tra gicznego żywota Oleksy Dobo sza. Posłyszano o nim w górach w r. 1740-ym, gdy kogoś tam machnął toporkiem, trzos zabrał i dał nura w ciemne morze pusz czy, w one czasy po górach cią gnącej się nieprzerwanem pas mem. Głośno było o nim, a to, co mówiono, budziło niepokój, jasną tęsknotę za minioną przeszłością wielkiej, złotej wolności ga zdów i łeginiów, gdy to wyprawy zuchwałe czynili, spadając jak orły na wsie wołoskie i węgierskie, Turczynowi łuną w oczy świecąc, a nawet i dawniej — gdy wojowali z nieznanemi ludami, a ostrza mi toporków dzwonili, być może, o hełmy i pancerze, zakonnych kawalerów krzyżackich, którzy w XIII-ym wieku, z rozkazu papieża, pomiędzy Cisą i Maruszą po-swojemu — ogniem i mieczem szerzyli naukę ,,miłości" bliźniego. Dobosz, niby czarownik, ożywił te wspom nienia, toteż każde słowo jego rozkazem było dla synów gór, a jego poświst zbójecki — niby wić, wołająca do broni... W Kosmaczu tylko nie miał Ołeksa posłuchu, i to, zda się, dlatego, że nie brał miejscowych łeginiów do swojej watahy zbójeckiej, szydził z nich i pogardliwe rzucał słowa o... „triłanach", bo wiadomo przecież, że górale z tej wsi truli swoich wrogów „solą kosmacką", pota jemnie w górach kopaną a zabijającą jadem... arszeniku. Nie lubił Kosmaczan i nie ufał im Ołeksa udały, a wszakże przyszedł do nich. Przyszedł, chociaż niebezpieczna dlań prowadziła tu droga z boru na Klewie. Ludno tu było zawsze, tłoczno, dokoła — wsie i zagrody a nade wszystko — pogwar ki i plotki. Jednak przychodził Dobosz do Kosmacza, na niedolę swoją i zgubę przychodził często...
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:27
        Schronisko położone było na południowo-wschodnich stokach Koźmieskiej, 2,6 km na wschód od Howerli. Nazwę „Zaroślak” noszą północne zbocza tejże góry. Budynek wzniesiono na wysokości ok. 1250 m n.p.m., nad Prutczykiem Zaroślackim poniżej ujścia Prutczyka Koźmieskiego. Oba potoki dają początek Prutowi.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:28
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b7/Schronisko_na_Zaroslaku_1881.jpg/363px-Schronisko_na_Zaroslaku_1881.jpg

        PIERWSZE SCHRONISKO NA ZAROŚLAKU
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:35
        Hryniawa – wieś w rejonie wierchowińskim obwodu iwanofrankiwskiego, założona w 1702 r. Miejscowość liczy 904 mieszkańców.
        W II Rzeczypospolitej miejscowość była siedzibą gminy wiejskiej Hryniawa w powiecie kosowskim województwa stanisławowskiego. Stacjonowała w niej placówka Straży Celnej ze składu komisariatu Straży Celnej „Uścieryki” a od 1928 roku placówka Straży Granicznej I linii „Hryniawa”
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:45
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:45
        Jedna pani ze Zwierzyńca
        Miała dobry fach w rękach
        Bardzo się starała
        No i zarabiała
        Ale cóż to była za męką
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:43
        Przegorzały – obszar Krakowa wchodzący w skład Dzielnicy VII Zwierzyniec. Dawna wieś ulokowana między Wisłą a Przegorzalską Przełęczą, znajdującą się między Sikornikiem (297 m n.p.m.) a Pustelnikiem (352 m n.p.m.) w Lesie Wolskim. Od wschodu graniczy ze Zwierzyńcem, od północy z Wolą Justowską, a od zachodu zaś z Bielanami. Przyłączona do Krakowa w 1941 jako jego XXXI dzielnica.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:27
          HISTORIA POZNAŃSKIEJ SYNAGOGI - www.msn.com.pl - 04.12.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:44
        Po raz pierwszy wzmiankowane w 1162 roku, w najwcześniejszych zapisach jako Pregoral lub Przegorzala – od "wypalonego miejsca" (porównaj Zgorzelec, czy Gorlice).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:47
        Podczas II wojny światowej na tzw. Glinniku w Przegorzałach Niemcy rozstrzeliwali Polaków przetrzymywanych w więzieniu św. Michała i więzieniu przy ul. Montelupich. W 2014 r. pochowano 66 odnalezionych ciał. Dokładna liczba i tożsamość wszystkich zamordowanych nie jest znana.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:48
        Poniżej tych budowli na stromym wschodnim zboczu znajduje się rezerwat przyrody Skałki Przegorzalskie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:53
        Pustelnik (355 m n.p.m.) – drugie pod względem wysokości (po Sowińcu) wzgórze na terenie Krakowa, położone w zachodniej części masywu Pasma Sowińca na terenie Lasu Wolskiego. Od zachodu sąsiaduje ono z Ostrą Górą, natomiast od wschodu z Sikornikiem poprzez szeroką i rozległą Przegorzalską Przełęcz. Jest zwornikiem dla krótkiego północnego grzbietu, zakończonego Łysą Górą. Na Pustelniku znajduje się krakowski ogród zoologiczny.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:53
        Na szczycie Pustelnika znajduje się Polana Jacka Malczewskiego, który często na niej bywał. Wówczas wzgórze było bardzo widokowe, obecnie drzewa przesłaniają widoki. Na polanie dawniej był niewielki budyneczek gajówki, który Jacek Malczewski podobno otrzymał w darze od rodziny Czartoryskich, której był przyjacielem.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:00
        Sikornik (296 m) – zachodni szczyt dwuwierzchołkowego wzgórza we wschodniej części Pasma Sowińca w Krakowie. Szczyt wschodni to Góra św. Bronisławy (ok. 308 m). Znajduje się na nim Kopiec Kościuszki
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:57
        Las Wolski porasta najwyższe wzgórza Pasma Sowińca (Sowiniec – 358 m n.p.m., Pustelnik – 352 m, Ostra Góra – 347 m, Srebrna Góra – 317 m). Urozmaicona rzeźba terenu jest rezultatem stosunkowo dużych wysokości względnych. Stoki porozcinane są głęboko wciętymi wąwozami i parowami (od południa: Skowronków Dół, Wroni Dół, Łupany Dół; od zachodu: Mokry Dół, Gomółczy Dół; od północy: Zielony Dół, Wolski Dół; od wschodu: Poniedziałkowy Dół, Wilczy Dół i inne mniejsze), w górnych partiach o łagodniejszych zboczach. Górują nad nimi jurajskie skałki wapienne.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:59
        W Lesie Wolskim znajduje się kilka niewielkich jaskiń i schronisk. W skałach parowu Zielony Dół znajdują się Jaskinia w Lesie Wolskim, Jaskinia w Zielonym Dole i Schronisko w Zielonym Dole. W Kawalerskich Skałach znajduje się Szczelina przed Gajówką, a w niewielkich skałach na zachód od Kawalerskich Skał Szczelina pod Gajówką. Na Srebrnej Górze jest Kawerna Bielany i Schronisko pod wsią Bielany[5].
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:00
        Wkrótce po pożarze podjęto decyzję o jego odbudowie pod kierunkiem Janusza Gawora. Kościół został na nowo konsekrowany w 1984 r. Odtworzono wiernie drewnianą konstrukcję starego kościoła z Komorowic, posadowiono ją jednak na murowanej krypcie, w której umieszczono rzeźby Bronisława Chromego. Ta budowla z kolei spłonęła w nocy z 5 na 6 kwietnia 2002 r., ocalała z pożaru jedynie murowana krypta. Najbardziej prawdopodobną przyczyną było podpalenie. W 2013 r. zatrzymano podejrzanego o podpalenie kościoła
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:44
        Znacznie później miała istnieć tu osada z pogańską świątynią. Czasy te przypomina nazwa jednej z bardziej malowniczych ulic dzisiejszego Salwatora – Gontyna. Według niektórych badaczy, istniejący tutaj kościół Najświętszego Salwatora miał być również jedną z pierwszych świątyń chrześcijańskich na terenie Polski.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:01
        Drewniana, o konstrukcji zrębowej wykonana na centralnym ośmiobocznym planie. Ściany zewnętrzne oszalowane są pionowymi deskami (rekonstrukcja z lat 80. XX. wieku), a dach pokrywa gont. Główne wejście do kaplicy prowadzi przez portal z nadprożem wyciętym w tzw. "ośli grzbiet" i jest ozdobione zabytkowymi okuciami przy drzwiach z XVII wieku.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:26
        Początki kościoła nie zostały ostatecznie wyjaśnione. Tradycja głosi, że kościół miał powstać na miejscu pogańskiej świątyni, a kazania tutaj miał głosić jeszcze św. Wojciech.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:39
        Pierwsze ślady obecności człowieka w okolicach Krakowa należą do najstarszych w Polsce i w tej części Europy. Ślady te datowane są na okres Starszego Paleolitu, a dokładniej na koniec tzw. trzeciego zlodowacenia (240 - 120 tys. lat p.n.e.), które skuło mroźną powłoką Polskę środkową aż po Góry Świętokrzyskie. Odnaleziono je na terenie dzisiejszej Krowodrzy, na Zwierzyńcu, Sowińcu i na Grzegórzkach. Większe gromady ludzkie pojawiały się na terenach dzisiejszego Krakowa po ustąpieniu lodowca (tzw. okres interglacjalny 120 - 70 tys. lat p.n.e.), co oczywiście było związane z ociepleniem klimatu i polepszeniem warunków bytowych. Kim byli owi pierwsi prakrakowianie? O tym wiemy bardzo niewiele. Mroki pradziejów ukrywają swe tajemnice dotyczące początków Krakowa. Z całą pewnością ludzie ci nie należeli do gatunku Homo Sapiens.
        Nie stworzyli też stałej osady, która wykazywałaby ciągłość osadniczą w następnych okresach. Byli to raczej koczownicy, gromady liczące od kilku do kilkudziesięciu osób, które zakładały obozowiska funkcjonujące dłużej lub krócej. Ostatnie zlodowacenie (70-8 tys. lat p.n.e.), które objęło jedynie północne tereny Niziny Polskiej, nie przerwało obecności człowieka w okolicy dzisiejszego Krakowa. W wyniku zmian klimatycznych, pojawiają się natomiast tutaj wielkie ssaki (zaginione gatunki słoniowate m.in. mamuty, nosorożce włochate, niedźwiedzie jaskiniowe), a także renifery, które stały się głównym dostarczycielem mięsa, skór i budulca (z kości mamuta budowano szkielety szałasów, proste narzędzia itp.) dla żyjących tu ludzi. Ludzie ci doskonalą także technikę produkcji narzędzi krzemiennych.
        Ślady obecności osad łowców mamutów odnaleziono na wzgórzach: Wawelskim, Bł. Bronisławy i Sowińcu, a także wzdłuż rzeki Prądnik. Pod koniec Paleolitu, około 35 tys. lat temu, pojawia się na ziemi Krakowskiej pierwszy człowiek naszego gatunku – Homo Sapiens. W epoce Mezolitu (8 – 4 tys. lat p.n.e.) istnieją już pierwsze osady o charakterze stałym, a jedną ze zdobyczy cywilizacyjnej są początki wyrobu ceramiki. Horyzonty naszej wiedzy o pradziejach Krakowa rozszerzają się w odniesieniu do okresu Neolitu (4500 - 1800 p.n.e.). W okresie tym mieszkający tu w stałych osadach ludzie doskonalili techniki produkcji ceramiki, uprawiali rolę, prowadzili hodowlę, a także około 3 tys. lat p.n.e. rozpoczęli prowadzić szerszą wymianę handlową w obrębie Małopolski także i w północnej Słowacji. Dużą ilość archeologicznych pozostałości po takich osadach odnaleziono na terenie dzisiejszej Nowej Huty w Bieńczycach, Krzesławicach, Mogile, Pleszowie i Wyciążu. Epoka brązu (1800 - 700 lat p.n.e.), została zdominowana na ziemiach polskich przez rozwój kultury Łużyckiej, znanej między innymi ze wspaniałego dzieła jakim był gród w Biskupinie. Ziemia Krakowska także znalazła się pod jej wpływem. Charakterystyczne osady tej rolniczo-hodowlanej kultury odnaleziono w Nowej Hucie oraz w Prokocimiu i na Woli Duchackiej na prawym brzegu Wisły. Łużyczanie tu osiedleni używali narzędzi z brązu, a także znali sposoby ich produkcji. Okres liczony po 700 r. p.n.e. klasyfikuje się już jako epoka żelaza.
        Nazwa ta początkowo niespecjalnie pasuje do okolic Krakowa, gdzie na obecność tego metalu natrafiamy niezwykle rzadko. Dopiero około IV wieku p.n.e. Polska południowa została opanowana przez napływające gromady Celtów, dzięki którym w II i I wieku p.n.e. upowszechniło się na tutejszych ziemiach użycie a następnie wyrób narzędzi żelaznych.
        Kraków wraz z okolicami był jednym z terenów zwartego ich osadnictwa. Celtowie przynieśli ze sobą znajomość koła garncarskiego, ulepszone narzędzia rolnicze, żarna obrotowe, umiejętność bicia i stosowania monet, nowe kontakty handlowe i wreszcie, co może najważniejsze, cenną umiejętność organizacji społecznej. W okresie celtyckim dzisiejsze miasto przybrało postać kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu stałych osad, których ślady zostały odkryte między innymi w Witkowicach, Tyńcu, w Nowej Hucie, na Skałce i na Wawelu oraz w dzielnicy Grzegórzki. Wygląd okolicznych terenów nie zmienił się też w ciągu pierwszych wieków naszej ery, określanych jako okres wpływów rzymskich. Liczne osady, o charakterze głównie rolniczym, składały się z kilkudziesięciu chat o charakterze półziemiankowym liczących przeciętnie około 20 m2. Powoli powstają wyspecjalizowane warsztaty rzemieślnicze, szczególnie nastawione na produkcję garncarską i hutniczą – te ostatnie, nomen omen, w okolicach powstałej w latach stalinowskich Nowej Huty. Wpływy rzymskie uwidaczniają się głównie poprzez rozwój handlu. Kupcy rzymscy z terenu imperium, wkraczali odważnie na tereny barbaricum, oferując broń, ozdoby, ceramikę, tkaniny itp. Dzięki ich aktywności, obok słynnego tzw. szlaku bursztynowego, rozwija się także szlak handlowy, który biegnie z Bramy Morawskiej wzdłuż biegu górnej Wisły w stronę Bramy Krakowskiej. Szlak ten odegrał w ciągu następnego tysiąclecia pierwszorzędną rolę dla rozwoju gospodarczego Krakowa. Świadectwem obecności Rzymian na terenie wczesno - krakowskich osad są liczne znaleziska rzymskich monet, pięknej ceramiki i naczyń brązowych. Wraz ze słabnięciem pozycji Cesarstwa Rzymskiego, słabną też kontakty z ziemiami dzisiejszej Polski południowej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:41
        Pomiędzy V a VIII wiekiem n.e. w zespole osadniczym Krakowa, napotykamy tajemniczą i niewytłumaczalną „czarną dziurę”. Nie wiemy w istocie, czy Kraków był wówczas miejscem osiedlonym, jeżeli tak, to kto zamieszkiwał zarówno okoliczne terytoria jak i w ogóle krainę w dorzeczu Wisły, Odry i Bugu. Źródła pisane ciągle jeszcze milczą, a archeolog stoi bezradny wobec ubóstwa znalezisk archeologicznych. Powodów takiego stanu rzeczy należy szukać w gwałtownie przebiegającym procesie historycznym, znanym pod nazwą Wielkiej Wędrówki Ludów, ale zdobycie bardziej szczegółowej wiedzy zdaje się przypominać poszukiwania igły w stogu siana. W latach po drugiej wojnie światowej, naginając rzeczywistość do potrzeb propagandowych twierdzono, że w okresie tym ziemie Polskie, a więc i Kraków, zamieszkiwali od dawna prasłowianie, którzy przybyli tu już w epoce brązu i stworzyli znaną nam dobrze, kulturę łużycką. W rzeczywistości Słowianie zajęli ziemie dorzecza Wisły i Odry dopiero pomiędzy VI a VIII wiekiem n.e.. W okolicach Krakowa obecność Słowian można ostrożnie datować na koniec VII wieku. Pierwsi Słowianie, rzecz jasna, nie stanowili zwartej grupy etnicznej. Dzielili się na szereg plemion, które w zależności od ogólnej koniunktury i zdolności swej starszyzny, organizowały swoją obecność w bardziej lub mniej trwałe i silne struktury plemienne. Słowianie osiadli w okolicach dzisiejszego Krakowa osiągnęli na tyle poważne znaczenie, że zdołali założyć własne państwo, tzw. państwo Wiślan. O jego istnieniu informują współczesne źródła niemieckie, bizantyjskie i najważniejsze z nich, wielkomorawski „Żywot Św. Metodego”. W Żywocie tym napisanym w 2. połowie IX wieku pojawia się potężny Książe siedzący "...na Wiślech..." . Ów Książę sprawował swoją władzę z kasztelu-zamku, wybudowanym na wawelskim wzgórzu, u stóp którego rozwijała się osada obronna, tzw. Okół.
        Czy nazwa Kraków była już wtedy używana? Trudno powiedzieć. Wiadomo wszakże, że podwawelskie podgrodzie właśnie w czasach Wiślan nabiera charakteru miejskiego. Ówczesne „miasto” rozciągało się wzdłuż dzisiejszej ul. Grodzkiej. Tu powstawały warsztaty rzemieślnicze pracujące najczęściej na rzecz władzy książęcej, tu rozwijał się handel, który swoimi kontaktami sięgał państwa Wielkomorawskiego. Okres Wiślan odegrał istotną rolę w kształtowaniu krakowskiego ośrodka osadniczego. Najstarsze krakowskie legendy o Smoku Wawelskim i o Księciu Kraku, mają swoją genezę sięgającą tych zamierzchłych czasów. Są one być może śladem walki politycznej o tron Krakowski, w toku której panująca lub zdobywająca władzę dynastia, pragnęła swoją władzę uwiarygodnić poprzez „propagandową” opowieść o niezwykle zasłużonym władcy, który obronił swój lud przed gniewem „całożercy”.
        Podobne intencje mogły leżeć u źródeł powstania legendy o Królewnie Wandzie, co rzecz jasna nie oznacza, że za tymi opowieściami nie kryją się ślady prawdziwych wydarzeń. Wiarę w prawdziwość tych przekazów umacniała przez wieki osobliwa „ozdoba”, która po dziś dzień zaskakuje turystów chcących wejść do Wawelskiej Katedry. Na gotyckim murze, niewysoko, przypięto łańcuchami do ściany potężne kości odnalezione w ziemi, uchodzące powszechnie za byłą własność smoka.
        Tradycja głosi, że gdyby (co nie daj Boże!) kości te urwały się z łańcucha, niechybnie nastąpi koniec świata. Mimo, że badania dowiodły, że w rzeczywistości szczątki zwierzęce należały nie do smoka, ale do wieloryba, nosorożca i mamuta, i tak podtrzymujący je łańcuch jest przedmiotem największej troski miejskiego konserwatora. Każdy krakowianin zapytany o te niezwykłe i baśniowe przekazy, kojarzy je natychmiast z dwoma starożytnymi, ziemnymi budowlami, które stały się niemal symbolami starego Krakowa
        Kopiec Kraka i Kopiec Wandy, legendarne mogiły dawnych władców, choć prawdopodobnie nie kryją w sobie ich doczesnych szczątków, dają bardzo dobre świadectwo organizacji państwa Wiślan. Wzniesienie tych monumentalnych budowli, wymagało dużego wysiłku organizacyjnego i materialnego a także wiedzy inżynieryjnej, która zapewniła obydwu kopcom wielowiekowe trwanie, mimo niekorzystnego oddziaływania warunków klimatycznych. Bardzo cennym i działającym na wyobraźnię znaleziskiem archeologicznym jest odkryty w 1979 przy ul. Kanoniczej tzw. Skarb Wiślan. W ogromnej skrzyni złożono ponad 4 000 żelaznych siekierek, będących w tamtych czasach powszechnym środkiem płatniczym.
        Ogromna wartość materialna tego skarbu każe domyślać się, że jego właścicielem był Książę. Jeżeli tak było, to odnaleziony skarb jest kolejnym świadectwem znaczenia państwa. Ile tajemnic dawnych Wiślan ukrywa jeszcze ziemia w Krakowie ?
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:53
        Według Długosza, który wspomina ją pod datą 1356, Kazimierz Wielki: ad preces quoque praefatae Ester judeae et concubinae, exorbitantes praerogativas et libertates per literas singulis judaeis in regno Poloniae habitantibus, quae falso scriptae ab aliquibus insimulabantur, et quibus divina majestas contumeliatur et offenditur, concessit, quarum factor olidus etiam in hane diem perseverat[2], a więc to właśnie we wpływie Esterki należy doszukiwać się tak życzliwej polityki króla względem polskich Żydów. Marcin Bielski zaś w swojej Kronice wszytkiego świata opisuje Łobzów jako miejsce gdzie Kazimierz chował miłośnicę z Czech Rokiczankę, która była niepospolitej cudowności, ale nią potem wzgardził, a Esterkę Żydówkę na jej miejsce wziął
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 17:53
        Lech, syn Kraka, po zabiciu brata swego Kraka wstępuje na władztwo; lecz gdy się zbrodnia jego wykryła, rządów pozbawiony nędznie ginie. Gdy już minęły dni żałoby, w których wszyscy z Polaków przedniejsi zajęci byli obchodem pogrzebowym, poczęto myśleć o wyborze nowego książę- cia, mającego zasiąśdź na stolicy Grak a. Zostawił zaś był Grak dwóch synów, Grak a i Lecha, i trzecią córkę Wandę, zrodzonych do przyszłe go następstwa. Tych, umierając, panom Polskim polecił, z prośbą usilną, aby pamiętni 11a wyświadczono sobie dobrodziejstwa nie od sądzali potomstwa jego od władzy książęcej, i jodnego z sy nów 11 a stoi i.c ę książęcą w y b r a 1 i. Młodszy zatóm Loch obawiając się, aby z ujmą jego starszemu bratu Grak owi nie przyznano rządów, już-to z przyczyny pierworodztwa i dojrzalszego wieku, już dla łaskawości i innych przymiotów, któremi brata przcwyżśzał, postanowił wcześnie tomu zapobiedz: zgładził więc zdradziecko Grak a, a ciało brata porąbane na części zagrze bał i przysypał piaskiem. Żeby zaś dla zbrodni bratobójstwa nie odopchniono go od władzy, zmyślił, jakoby brat starszy na polowaniu, zbyt porywczo po goniwszy za zwierzem, zginął. A iżby toj powieści tóm łatwiej uwierzono, łzami ndanemi płakał, i takim sposobem podszedłszy i oszukawszy panów Polskich, królem od nich wybrany, stolicę państwa posiadł. Panowanie jego trwało przoz lat wielo, i wszyscy Polacy jak ojca go szanowali, pod dając się z wiernością, czcią i posłuszeństwem jego władzy. Lecz gdy o po- pełnionćm bratobójstwie poczęły się głuche naprzód rozchodzić wieści, a potćm jawne dowody wyświeciły zbrodnię, zraziły się wszystkich serca ku niemu, i panowie Polscy oburzeni tym bezbożnym czynom i niowinną śmiercią bra ta, tak go znienawidzili, iż strąconego ze stolicy państwa skazali na wieczno wygnanie, dla postrachu i odstręczonia innych od podobnej zbrodni, jakiej on się dopuścił. Co zaiste godne w nich pochwały, żo winę bratobójczej panowa 58 WANDA KRÓLOWA. WIEK VIII. żądzy tak sprawiedliwie ukarali, nie dopuściwszy dłużej piastować władzy nad' sobą sprawcy tak ohydnej zbrodni. Inni mniemają, żc Lccli za popełniono bratobójstwo ani wygnania ani żadnej wcale nie odniósł kary, alo żo sani Bóg zsyłający pomstę, ża .wszelkie krzywdy ludzkie pozbawił go potomstwa, miłości i życzliwości poddanych. Przoto czując sio bratobójca do winy, ściga ny równie wyrzutami sumienia, jak i słuszną Polaków nienawiścią, w smutku i zgryzocie wiódł odtąd żywot niesławny, i nie.zdziaławszy żadnego pamię tnego czynu, umarł z sromotą. Cóżkolwiek bądź, to pewna, żo nie zostawił po sobie żadnego potomstwa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 17:56
        Przoto czując sio bratobójca do winy, ściga ny równie wyrzutami sumienia, jak i słuszną Polaków nienawiścią, w smutku i zgryzocie wiódł odtąd żywot niesławny, i nie.zdziaławszy żadnego pamię tnego czynu, umarł z sromotą. Cóżkolwiek bądź, to pewna, żo nie zostawił po sobie żadnego potomstwa. Po Lechu nastąpiła siostra jego Wanda, która odrzuciwszy związki małżeńskie z Rytogarem Niemcem, po odniesionem nad nim zwycięztwic, poślubiła się bo gom na ofiarę i wskoczyła w Wisłę; pochowano ją w Mogile. Od jej imienia Polacy zowią się Wandalami. Gdy obadwaj synowie Graka zeszli bezpotomnie, za powszechną Pola ków zgodą córce jego jedynaczce, zwanej Wandą, co w polskim języku znaczy wędę (h a m u s), rządy państwa przyznano. Tak wielkie bowiem w ser cach Polaków tkwiło przywiązanie do Graka, tak świeża i przytomna pamięć cnót jego i dzielności w rozszerzeniu granic i obronie ojczyzny. Nie mało przyczyniła się do tego i urodna postać dziewicy, wdzięczno i krasą'uj mująco lica powaby, tak iż samym widokiem zniewalała umysły i przynęcała chęci, pięknych darów przyrody hojnie uposażona wianem. Dla tego właśnie ponętnego kształtu otrzymała imię Wandy, gdy urokiem swych wdzięków jakoby wędą wszystkich przyciągała ku sobie, obudzając miłość i podziwienie. Łagodna z wejrzenia, skromna z postawy, wymowna i chwytająca za serca uprzojmemi słowy, wszelakich zalet jaśniała zbiorem. Wszyscy też panowie Polscy tuszyli niewątpliwie, że książęcia jakiego, znakomitego rozumem i bo.- gactwy, któryby Polsce przyczynił wzrostu przez skojarzenie się jej przyja źnią z postronnymi sąsiady i pany, zaślubią Wandzie dziewicy, aż do tej chwili wszystkie odrzucającej związki. I zdawało się, żc większa teraz liczba po- siągnie do jej ręki dla samej wielkości państwa, niż wprzódy dla zachwyca jącej urody. Ale Wanda odziedziczywszy królestwo ojcowskie, wzniosła w u- czuciach i wielkich przymiotów niewiasta, z dumą* poczuwając swoję wolność i swobodę, wszystkim zgłaszającym się o nię współzawodnikom odmawiała małżeństwa. Tak zaś szczęśliwie, roztropnie i sprawiedliwie władała krajami ‘rzeczypospolitej, że wszystkich zdumiewała swoją czynną radą i obrotnością, i glos był powszechny między ludźmi, że prawdziwie męzka w tćm ciele nic- wieścióm zamieszkała dusza, gdy najpoważniejsi światłem i sędziwi mężpostanowienia joj wiolkiomi wynosili pochwałami, a nioprzyjazno nawet umy sły w jej obliczu składały zawiść i niechęci. Gdy więc pod rządom i zwierz chnictwem Wandy kraj Polski zakwitał w dostatki i potęgę, Itytogar pod ów czas książę Niemiecki, znakomity rodem i bogactwy, a siedzący z Polską o granicę, posłyszawszy o przymiotach Wandy dziewicy, której sława -rozeszła się była wszędy po świccio, w nadziei, żo z joj urodą pozyska razom królestwo, wyprawił do niej dziowosłębów, mających, prosić o jej rękę, a w razie odmowy pogrozić wojną. Alo gdy Wanda, która w dziewiczej czystości pozostać ślubowała, wysłuchawszy kilkokrotno obietnico i prośby, odprawiła posłów bez skutku; Ry togar widząc, żo ani prośbami ani podar kami skłonić joj do małżeńskich związków nio zdoła, w bolosnćm uczuciu wzgardy i upokarzającej dla siebie odmowy, zebrał wojsko ogromno i wkro czył z nićm do Polski, aby wycisnąć przemocą to, czego nio mógł prośba mi. Wanda królowa, nioulękniona wojennomi groźby, kazawszy ściągnąć jak najspieszniej hufce Polskio, zastępuje drogę Niemcom i wydaje pole do bitwy. Ochłonął nieco Ry togar z swego szalu, a udawszy się powtórnio w prośby, wolał doświadczyć jeszcze namowy niż broni. Śle zatóm kilku z star szyzny swojej do Wandy, czekającoj w gotowości na spotkanie; bogactwa swojo wylicza, ukazuje potęgę, dokłada i pogróżki, nic tracąc jeszcze otuchy, żq umysł kobiecy jakiemikol,wiok środkami, czy-to prośbą czy groźbą, potrafi złamać albo ubłagać. „Przyszliśmy, rzekli, do ciebie Wando królowo, pro sząc w imieniu l^siążęcia naszego Ry togar a, abyś zezwoliła na połączenie się z nim malżeńskiemi śluby. Pozyskasz męża kwitnącego młodością, zamo żnego w skarby i potęgę, który w ofierze złoży ci najświetniejsze upominki, jeśli mu swojoj nie odmówisz ręki: w przeciwnym razie, zmusi cię do tego orężem." Ona, niewiasta na schwal mężna, i w stałości swej nioporuszona, odpowiedziała posłom: „Czy wasz książę uważa mnie za kobietę tak daleco nikczemną i związku małżońskiego niogodną, żo śmie żądać, abym wzgardziw szy królestwa mego sławą i potęgą, niepomna krzywd, które narodowi memu wyrządził i obecnie wyrządza, zezwoliła na poddanie się jemu wraz z króle stwom, i ubliżyła godności mojego władztwa? Odpowiedzcie książęciu, że brzy dzę się jego ofiarą, jak każdym innym związkiem. Przystoi mnie bardziej^ zwać się panią, niż panującego* małżonką. Wojnę mi zapowiedział—niech więc gotuje się do wojny, aprzytóm zważy, jaka sromota dla książęcia i męża, w obce sprawionych do boju szyków, odbiożawszy walki, rozprawiać o miłości, i zaniechawszy oręża układać małżeńskie śluby." Dawszy taką odpowiedź, ka zała trąbić do boju i uderzyć na nieprzyjaciela, aby dumne poselstwo, opowie dziano jej przez posłanników Rytogiira, zwycięzkim upokorzyć orężem. Lecz gdy celniejsi z rycerzy Niemieckich ciekawością zdjęci, azali prawdą było, co wieść głosiła o nadzwyczajnej piękności Wandy, przypatrzyli się z bliska 60 WANDA. WIEK VIII. jej urodzie, pąglą ucz ud przomianą, jakby czarodziejsko zrządzoną, i ci któ rzy ją widzieli, i drudzy którym tylko o niej powiadano, tak zmiękli i na sercach upadli, ze wszyscy jodnomyślnic i jawnie oświadczyli się przeciw pro wadzeniu zaczętej wojny, w sprawie niesłusznej', i z wojskiem Jiczniejszóm, przekładając, żo ich nio bojaźu odwodziła od bitwy, alo wstręt od prawdziwej niezbożności, i ze nio chcieli w zlej sprawie narażać się na jawno niebezpie czeństwo. Zaczóm. opuściwszy polo walki, wrócili do swych namiotów, i nio dali się skłonić żadnym rozkazom ani namową do podniosionia oręża przeciw W a n d z i o. R y t o g a r więc, książę Niemiecki, w bolosnóm uczuciu wzgar dy i zawiodzionoj nadziei, gdy nad spodziowanio jego wszystko, gorzoj się po wiodło, nio chcąc wracać do domu z niesławą i wystawiać się na szyderstwo sąsiadów, którzy mówiliby, żo wejrzeniom samóm niowiasty zachwiany i po- konauy uległ— postanowił śmierć sobie zadać. Zwoławszy zatćm wojsko, tak do niego przemówił: „Zdradziliście mnie i opuścili—krzywda ta stała się dla mnie nad wszelką śmierć straszniejszą. Ja, który sam wojnę wydaleni, bez wojny pokonany ulegam! W a n d a morzu, W a 11 d a powietrzu, W a 11 d a' zio- mi rozkazująca, z woli bogów niośmiortolnycli uczyniła was trwożliwomi nio- wieściuchami, gdy serca wasze sam widok jej zczarował i przemienił, na wie czną dla nas wszystkich sromotę. Ja za was, o! dostojni mężowie i współto warzysze moi, poświęcam siebie na uroczystą ofiarę bóstwom podziemnym, [ile w prośbie do bogów ślę razem to przekleństwo, aby potomstwo wasze, jak i potomstwo waszych synów i wnuków, za zbrodnią przcchy mnie popełnioną pod rządom niewieścim wiecznie gnuśnialo.“ To rzekłszy, obnażoną piorsią rzucił się na miecz, który ostrzem ku sobie zwróconćm trzymał, i odebrał sobio życie. Wanda zaś, zawarłszy z panami Niomiockiemi przymiorzo, po zakończoniu osobliwszćm wojny tak wielkiej i nicbozpiecznoj dobrowolną śmiercią jednego, prowadziła z powrotem wojsko nietknięte w uroczystym po chodzie do Krakowa, gdzie ją z wielką czcią i radością przyjmowano. Za tak świotno i znakomito zwycięztwo, pasmo oraz szczęśliwego powodzenia, któro joj w calćm życiu więcej niż komukolwiek z śmiertelnych sprzyjało, naprzód bogom ojczystym po wszystkich świątyniach przez dni trzydzieści składać ka zała dzięki: czego pobożnie dokonawszy, postanowiła dobrowolnym ślubem sie bie samą poświęcić bogom na ofiarę, uwiedziona przesądem swego wieku, w którym uważano to za sprawę bogom miłą, czyn wzniosły i bohaterski; a podobno i dlatego, żeby świetny i nieprzerwany bieg jej powodzeń jakim smutnym wypadkiem nie został przyćmiony. Zwoławszy więc panów Pol skich, pobiwszy na ołtarz bogów obiotno bydlęta, i odprawiwszy zwyczajom ówczesny
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:00
        Najnowsi badacze naszej przeszłości o tyle już dziś rozjaśnili gęstą mgłą wieków zaciemniony po czątek Krakowa, iż można teraz zapełnić wyobraźnię na tern polu wiadomościami oczyszczonemi z błędów i fałszów szerzonych przez długie lata. Okolice Krakowa były silnie zaludnione w epoce kamiennej, bo warunki geograficzne sprzyjały osa dzaniu się ludzi w tern miejscu. Liczne jaskinie po wszystkich okolicznych wzgórzach służyły im za wy borne schroniska. Wisła nadawała się znakomicie na środek komunikacyjny z dalszemi nawet krajami. Wykopaliska kamienne dość tu obfite, świadczą o bardzo starożytnych siedzibach ludzkich w ziemi krakowskiej. Wieki bronzu słabiej się przedstawiają, jak i czasy żelaza, które mogą już tu należeć do epoki Słowiańskiej. Pierwszym w historyi już znanym szczepem są w tych stronach Wiślanie, którzy zajmowali ziemię tworzącą późniejsze województwa Krakowskie i San- domirskie, t. j. Małopolskę, nie żadną Chrobacyę. Głębsze studya naukowe usunęły z tutejszego pola istnienie Chrobatów. Otóż tych Wiślan książę Krak założył gród nad Wisłą i ten od jego imienia przybrał nazwę Kra kowa. Zdarzenie to nie należy już uważać za fanta styczną legendę, gdyż dówód prawdy spoczywa w sa mej nazwie Założenie Krakowa nastąpić mogło najwcześniej w VI wieku i to na górze Wawelu, bo trudno wyo brazić sobie dogodniejsze i bezpieczniejsze miejsce na siedzibę książęcą. Z żywota św. Metodyusza do wiadujemy się, iż ów »książe pogański, bardzo po tężny w ziemi Wiślan, dręczył chrześcijan i z nieb się naśmiewał, posłał tedy do niego Metody mowę: dobrzeby ci było synu ochrzcić się na twojej ziemi, abyś nie był ochrzczon poniewoli, jako jeniec w cu dzej ziemi, co się też i wypełniło«. Pismo to uczeni odnoszą do końca IX wieku, a poselstwo misyona- rzy dla nawrócenia księcia Wiślan odbyło się koło r. 875, skoro między 876 a 879 rokiem Wiślanie stracili swą niepodległość i przeszli pod panowanie Świętopełka, monarchy Morawskiego. Książe Wiślan dostał się do niewoli i musiał się ochrzcić. Wówczas to już Kraków przyjął wiarę chrześci jańską, a przy zaprowadzaniu hierarchii kościelnej na Morawach w r. 900 mianowani zostali biskupami Prohoryusz i Prokulf, ale nie żadnymi dyecezalnymi, co dopiero nastąpić mogło po utworzeniu biskupstwa Krakowskiego w r. 1000. Musiał wtedy na gruzach bożnicy pogańskiej powstać w Krakowie jakiś ko ściół chrześciański. Z nazw najstarszych krakowskich kościołów, którym tradycya przypisuje początek na podwalinach pogańskich są następujące: św. Feliksa, i Audakta, św. Michała i św. Jerzego na Wawelu. I innym krakowskim świątyniom podanie nasuwa podściółkę pogańską, lecz niewiadomo, o ile praw dziwą, a mianowicie: św. Salwatora na Zwierzyńcu, św. Benedykta na Krzemionkach, św. Wojciecha na rynku krakowskim i św. Trójcy, gdzie dziś kościół Dominikanów. U św. Salwatora na Zwierzyńcu przed laty znaj dował się cudowny krucyfiks, który miał być przy słanym z Morawy pierwszemu chrześcijańskiemu księ ciu w Krakowie. Co się działo tu przez X wiek z zarządem ko ścioła chrześcijańskiego, nie wiadomo; historya Pierwotne dzieje Krakowa. 7 wiada, »iż koło r. 955 Bolesław I, książę czeski, za brał Kraków i wcielił go do swego państwa. Z tego czasu doszła nas wiadomość przez uczonego hiszpań skiego Żyda Ibrahima-ibn-Jakuba podana z połowy X wieku, o dwóch wielkich grodach Pradze i Kra kowie, w ziemi Bolesława, księcia czeskiego. Kraków poraź pierwszy wyraźnie wymienionym jest tu jako gród naczelny i handlowny, z którego przybywają do Pragi z przeróżnemi towarami kupcy ruscy i Sło wianie. Jest to niesłychanie ważna wiadomość do dziejów Krakowa i to na źródle historycznem oparta, która mu nadaje znaczenie niepospolite. Niedługo jednak Kraków pozostawał pod pano waniem Cześkiem, gdyż go w ostatnich latach X w. (r. 995) odebrał z częścią Śląska król Bolesław Wielki i przyłączył do Polski, jaką dotychczas stanowiła ziemia Wielkopolska i uczynił go stolicą narodu zjednoczonego. Rodowi Piastów przypadło zadanie z oddzielnych szczepów Słowiańskich wytworzenia państwa samo istnego. Najprzód Bolesław W. wcielił ziemię nad wiślańską, następnie działo się to z coraz innemi dzielnicami, aż się wyrobił potężny kraj, w którym Kraków, jako ognisko tej działalności, odegrał nad zwyczajną rolę. Ziemia Krakowska ze swoją stolicą żadnej tru dności nie nasuwała Bolesławowi W. do zagarnięcia jej pod władzę króla Polan; wystarczało wyrugowa nie z niej najezdców czeskich, bo nawet nawracać na wiarę chrześcijańską nie było kogo w ziemi Wi- ślan, gdyż od stu lat byli oni już chrześcijanami, po trzeba było jedynie organizacyi kościelnej i poli tycznej. To też wnet ją tu zaprowadzono, skoro na zjeździe Bolesława Chrobrego z cesarzem Ottonem III w Gnieźnie r. 1000 obok metropolii polskiej usta nowiono biskupstwo Krakowskie. Papież, jak wia domo, zatwierdził owe uchwały zjazdu. Nowa dyecezya potrzebowała katedry, którą też zaraz Bolesław W. założył w Krakowie na Wawelu od wezwaniem św. Salwatora. Królowi dążącemu do zagarnięcia wszystkich Polaków dogodniejszym wydać się musiał na stolicę państwa gród krakowski i tu też Bolesław swoje kroki skierował. Stąd się gnął on po naddnieprzańskich Polan, nie zaniedbu jąc wypraw przeciw Czechom i Niemcom, gdy się na jego zgubę zasadzili. Gromy, jakie uderzyły w młodociane państwo Polskie za następcy Bolesława, a zwłaszcza po śmierci syna jego, Mieszka II, odbiły się najprzód o Kra ków. Brzetysław, książę czeski, korzystając z rozru chów w r. 1039 w Polsce, wybrał się z rycerstwem i duchowieństwem swojem na jej złupienie. Kroni karz czeski XI wieku, Kosmas, wyraźnie opowiada, iż »książę Brzetysław wdarłszy się do Krakowa, sto licy Polaków, do szczętu go zburzył, łupy zabrał, a zwłaszcza bogactwa od dawna przez książąt tu w skarbcu przechowywane uwiózł, t. j. niezmierną ilość srebra i złota*. Potem udali się Czesi na złu pienie dalszego kraju, do Gniezna, Poznania, Wro cławia i t. d. Widzimy z tego, czem był już w tym czasie Kra ków i jakie miał znaczenie; dalej mówią kroniki, że gdy w owoczesnych zaburzeniach krajowych pogań stwo zupełną zatratę chrześcijaństwa w pierwotnej ziemi Piastowskiej sprawiło do tego stopnia, że w zrujnowanej katedrze Gnieźnieńskiej dzikie zwie rzęta się chowały, to w Krakowie wiara chrześci jańska bez przerwy się krzewiła i stolica Apostolska krakowskiego biskupa Arona metropolitą polskiego Kościoła mianowała. Tu napowrót odrodziła się po tęga władcy polskiego i w Krakowie korona kró lewska na głowie Bolesława II zajaśniała. W owych wiekach średnich, gdy każdy spór o władzę wywoływał barbarzyńskie walki, gdzie dla dopięcia celu nie wzdrygano się przed żadną zbro dnią, i u nas w Polsce przyszło do zatargu między królem a rycerstwem, w czem udział wziął biskup krakowski Stanisław ze Szczepanowa. W walce tePierwotne dzieje Krakowa. 9 zginął biskup z ręki króla, wyrokiem sądu na śmierć skazany l ), czego następstwem było wygnanie Bole sława Śmiałego. Złamanie władzy królewskiej wtrą ciło naród na długie lata w otchłań, z której wy płynęło duchowieństwo z nieograniczoną władzą nad całem w Polsce społeczeństwem. Naród, co dopiero słabo zjednoczony rozpadł się na części, a rządził w nim odtąd ten z książąt, któ rego duchowieństwo na tronie widzieć chciało. Kra ków był ciągle miejscem, gdzie się rozstrzygały losy państwa; o jego posiadanie walczyła każda strona, która berło dzierżyć zapragnęła. Najprzód zburzyli i złupili Kraków, jak było wy żej, Czesi, potem oblegali go Węgrzy w r. 1081 pod dowództwem króla Władysława Świętego. Musiał go Bolesław Śmiały jakoś nieźle obwarować, kiedy przez trzy miesiące Węgrzy go dobywali i w końcu tylko podstępem wzięli. Domyśleć się można, że tu wal czono w sprawie wygnanego króla Bolesława, bo następnie pociągnęli Węgrzy przeciw drugim tegoż przeciwnikom do Czech, i tam nabrawszy dużo jeń ców, wrócili z łupami do Węgier. W Europie wówczas toczyła się wojna o ważne bardzo reformy w kościele, które wielki papież Grze gorz VII zaprowadzał z ujmą władzy cesarskiej. Do przeciwników Stolicy Apostol
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:00
        Kraków nie przestał być stolicą Polski nawet po podziale kraju między synów przez Bolesława Krzy woustego. Wojownik ten wielki, przez ojca rozpo czętą nową katedrę na Wawelu pod drugiem we zwaniem św. Wacława zbudował i uposażył, ustana wiając 20 kanoników do jej obsługi w miejce Be nedyktynów, którzy w katedrze Bolesławowskiej do tąd służbę Bożą pełnili
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:02
        Kto dzierżył Kraków, uważał się za zwierzchnika wszystkich dzielnic polskich; z tej to przyczyny gród ten bywał ciągle przedmiotem napadów pretedentów do tronu. W r. 1148 obiegli Kraków bracia Włady sława II, i zdobywszy go, najstarszego kierownika państwa zmusili do ucieczki na wygnanie. W r. 1174 zabrał Kraków Kazimirz, zwany Sprawiedliwym.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:03
        W r. 1191 wtargnął doń Mieczysław III Stary, lecz nie mogąc zdobyć zamku, gdyż go silnie bronili stronnicy Kazimirza, odstąpił od oblegania.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:05
        Wiek ów ascetyczny wydał z siebie sektę biczo wników. Pierwszy raz pojawiła się ta zgraja poku tnicza w r. 1260 we Włoszech za wpływem pustel nika z Perugii, Reinera. W listopadzie tegoż roku 20 tysięcy biczowników przyciągnęło do Modeny. Rozszerzyła się ta mania pokutnicza po całej Euro pie i do Polski przyszła w r. 1261.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:06
        Przybyłych do Krakowa i biczujących się przy obchodzeniu kościołów wypłoszył biskup krakowski Prandota.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.10.22, 22:43
        JESZCZE W TYM ROKU ROZBIÓRKA STAREGO MOSTU W PORĄBCE - www.tvp.pl - 23.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 25.10.22, 22:30
        BESKIDY MIODEM PŁYNĄCE - Radio Katowice - 25.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:56

        Koncepcję architektoniczno-przestrzenną monumentu opracował Jan Sas Zubrzycki, a autorem rzeźb był Antoni Wiwulski. Na szczycie granitowego cokołu umieszczono konny posąg króla Władysława Jagiełły, poniżej symboliczne dwa miecze i figurę wielkiego księcia litewskiego Witolda, u którego stóp leży śmiertelnie ranny wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego - Ulrich von Jungingen. Po bokach umieszczono rycerza polskiego z giermkiem i litewskiego ze spętanym jeńcem krzyżackim. Liczący 24 m wysokości pomnik odsłonięto w centralnym punkcie placu Matejki dokładnie w pięćsetną rocznicę bitwy, 15 lipca 1910 roku, w obecności ok. 150 tys. widzów.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:07
        W czasie studiów artystycznych w Paryżu, pomimo bardzo trudnej sytuacji materialnej, wynajmuje własne atelier rzeźbiarskie. Pierwszymi pracami zwraca uwagę środowiska artystycznego Paryża, m.in. Władysława Mickiewicza i Ignacego Paderewskiego, który widząc jego rzeźby decyduje się ufundować pomnik upamiętniający zwycięstwo pod Grunwaldem. Po zaakceptowaniu szkiców Wiwulskiego, Paderewski zorganizował artyście atelier w oranżerii, w ogrodzie swojej willi w Morges w Szwajcarii. Pomnik Grunwaldzki w Krakowie przyniósł Wiwulskiemu sławę. Odlany we Francji pomnik, został pociągiem przewieziony do Krakowa. Został on następnie uroczyście odsłonięty z okazji pięćsetnej rocznicy historycznej bitwy 15 lipca 1910 roku, w obecności 150 tys. osób.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:10
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f2/Nagrobek_Antoniego_Wiwulskiego_na_Rossie.jpg/360px-Nagrobek_Antoniego_Wiwulskiego_na_Rossie.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:20
        Na szczycie fasady umieszczono dwie grupy rzeźb wykonanych w sztucznym kamieniu koloru czerwono-brązowego – alegorie rolnictwa (z lewej strony) i przemysłu (po prawej), które wyszły spod ręki Karola Hukana w latach 1922–1924. Nawiązują do działalności banku poprzez symboliczne przedstawienie dwóch sposobów zarabiania pieniędzy: pracą rąk ludzkich i produkcją przemysłową. Natomiast attykę ozdobiono płaskorzeźbionymi reliefami, autorstwa Stanisława Popławskiego, przedstawiającymi sylwetki nagich mężczyzn z festonami oraz (od strony zachodniej) „Byczki”, kompozycję z walczącymi żubrami. Jego dłuta są również medaliony przy portalu od strony ulicy Basztowej
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.10.22, 10:52
        CZY W POLSCE MAMY WULKANY - www.msn.com.pl - 30.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.10.22, 10:59
        PALEC ŚMIERCI, BIAŁA TĘCZA I CZERWONE DUCHY CZYLI ...ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE - www.msn.com.pl - 30.10.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.11.22, 17:25
        WYJĄTKOWA WIEŚ NA DOLNYM ŚLĄSKU - Gazeta - 01.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.11.22, 18:58
        WZGÓRZE PARTYZANTÓW ODSŁONIŁO KOLEJNY SEKRET - www.msn.com.pl - 02.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.11.22, 19:00
        WOLBROM. NIESAMOWITA DOLINA WODĄCEJ - www.msn.com.pl - 02.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.11.22, 12:13
        WYBRANE PARAFIE OTRZYMAJĄ DOTACJE Z SEJMIKU ŚLĄSKIEGO - Radio Eska - 03.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.11.22, 22:06
        HISTORIA CMENTARZA W SŁUŻEWIE - www.msn.com.pl - 05.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.11.22, 15:13
        ZAMKNIĘTO KAWAŁEK WAŻNEGO SZLAKU W KARPACZU - www.msn.com.pl - 07.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 11.11.22, 16:27
        ZAPOMNIANA WIEŚ W WIELKOPOLSCE - www.msn.com.pl - 11.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.11.22, 14:25
        KRAKÓW. RYNEK GŁÓWNY PRZEPEŁNIONY PATRIOTYCZNYM ŚPIEWEM - Misyjne - 12.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 14.11.22, 12:08
        Kanał Elbląski jest XIX wiecznym arcydziełem budownictwa wodnego. Jest jednym z dwóch istniejących na świecie zabytkowych kanałów, w których zastosowano oryginalne rozwiązanie konstrukcyjne - system pochylni z tzw. suchym grzbietem służący do przemieszczania jednostek pływających pomiędzy odcinkami znajdującymi się na różnych wysokościach. To znaczy, że w niektórych miejscach statki zamiast płynąć wodą suną po trawie. Jako napęd dla koła wodnego, za pomocą którego przeciągane są statki po pochylniach zastosowano zrzut wody
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 14:43
        STAW KOZUBEK ODZYSKA SWÓJ DAWNY BLASK Nasze Miasto - 15.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 15:34
        ZAPOMNIANA WIEŚ W WIELKOPOLSCE - www.msn.com.pl - 15.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.11.22, 18:00
        POWSTAŁA DĘBOWA ALEJA - www.katowice24.info - 16.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.11.22, 13:52
        ZABYTKI Z OKOLIC GNIEZNA - www.msn.com.pl - 17.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.11.22, 13:53
        PIĘKNE KOŚCIOŁY W KUJAWSKO - POMORSKIM - www.msn.com.pl - 17.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 19.11.22, 13:03
        SANKTUARIUM W LUBECKU - Radio Em - 19.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 19.11.22, 14:25
        SKALNE MIASTO
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 16:59
        W świątyni odprawiane są Msze w niedzielę o godz. 12.00, w większe święta kościelne, a także adoracja ubłagania 17. dnia każdego miesiąca. Uroczystość parafialna obchodzona jest w najbliższą sobotę od 17 maja, tj. wspomnienia św. Paschalisa Baylón, patrona Związku Mariawitów Nieustającej Adoracji Ubłagania. Na nabożeństwa uczęszcza około 40 osób.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:29
        Od XVI w. tereny te znajdowały się w granicach I Rzeczypospolitej, w powiecie lelowskim, województwa krakowskiego. Wieś pojawia się w księgach parafii św. Jana Chrzciciela w Poczesnej w 1631 roku. Do 1793 roku była to wieś królewska w kluczu Poczesna w starostwie olsztyńskim. W czasach Sejmu Czteroletniego w Klepaczce znajdowało się 6 domów i 27 mieszkańców. Po II rozbiorze w 1793 roku Klepaczka znajdowała się w zaborze pruskim. W latach 1807-1815 wchodziła w granice Księstwa Warszawskiego, a od 1815 w Królestwie Polskim. Znajdowała się w powiecie wieluńskim, województwie kaliskim, a od 1845 roku w guberni warszawskiej. Wieś i folwark Klepaczka wchodziły w skład dóbr rządowych ekonomii Poczesna, jednej z pięciu w regionie częstochowskim. W 1854 roku wieś miała powierzchnię 252 mórg, a folwark 444 mórg. Od 1867 roku należała do gminy Rększowice z siedzibą w Hutkach, w powiecie częstochowskim, w guberni piotrkowskiej. W okresie międzywojennym wieś znajdowała się w gminie Rększowice, w powiecie częstochowskim w województwie kieleckim. W 1933 roku była zamieszkana przez 147 osób. W okresie III Rzeszy sołectwa gminy Rększowice włączono do powiatu Blachownia z siedzibą w Ostrowach, w rejencji opolskiej, w pruskiej prowincji Śląsk, a od 1941 roku prowincji Górny Śląsk. Po II wojnie światowej wieś znajdowała się w gminie Rększowice, w powiecie częstochowskim, w województwie kieleckim, a od 1950 roku w województwie katowickim. W latach 1952-1954 wieś znajdowała się w gminie Kamienica Polska. W latach 1954-1973 wieś znajdowała się w gromadzie Starcza. Następnie w latach 1974-1991 znajdowała się w gminie Kamienica Polska, w powiecie częstochowskim, w województwie katowickim, a od 1975 roku w województwie częstochowskim. Od stycznia 1992 roku znajduje się w gminie Starcza, w województwie częstochowskim, a od 1999 roku w powiecie częstochowskim w województwie śląskim.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.11.22, 17:45
        W 1911 roku powstała rzymskokatolicka parafia w Starczy, wydzielona z parafii w Koziegłowach oraz parafii w Poczesnej. Erygowana została przez biskupa włocławskiego Stanisława Zdzitowieckiego. Kościół parafialny wzniesiono w latach 1928-1934.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 24.11.22, 14:58
        W ELŻBIETANKACH OBCHODZONO WYJĄTKOWĄ ROCZNICĘ - Moje Katowice - 24.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 24.11.22, 15:15
        KRAKÓW ZYSKA NOWY PARK - www.portalsamorządowy.pl - 24.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.11.22, 14:39
        PARAFIA W LUBSZY - Radio Em - 26.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.11.22, 14:25
        Czerna boczny ołtarz

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/cowbsKz45889DlaeX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 28.11.22, 14:56
        A dzisiaj dla draki
        Będą ślimaki
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 12:19
        ZNACZKI, KOPERTY, LISTY W KSIĄŻNICY CIESZYŃSKIEJ - www.beskidzka24.pl - 29.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:33
        Jego lokalizację legenda łączy ze sprowadzeniem relikwii św. Floriana do Polski. Według tradycji w tym miejscu w 1184 stanęły woły wiozące szczątki świętego i nie ruszyły dopóty, dopóki nie zdecydowano się postawić tam świątyni dedykowanej temu męczennikowi
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:33
        Pierwotny kościół powstał pomiędzy rokiem 1185 a 1216. Kolegiatę konsekrował biskup krakowski i kronikarz, Wincenty Kadłubek
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:34
        Obecna świątynia pochodzi z XVII wieku. Powstała po pożarze kościoła podczas oblężenia Krakowa przez Szwedów, gdy Stefan Czarniecki nakazał spalić przedmieścia Krakowa. Gruntowną przebudowę świątyni w stylu barokowym przeprowadzono w latach 1657–1684 dzięki wsparciu finansowemu biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego i Akademii Krakowskiej. Konsekracji świątyni dokonał w 1686 biskup krakowski Mikołaj Oborski.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 17:49
        Kościół św. Filipa i św. Jakuba istniał swego czasu na miejscu dzisiejszego ogrodu ojców misjonarzy za kościołem św. Wincentego à Paulo na Kleparzu, na północ od Rynku Kleparskiego. Powstał w XIV w., zapewne jako drugi kościół kleparski (po farze św. Floriana). Pierwsza wzmianka o nim w dokumentach znajduje się w księgach ławniczych krakowskich pod rokiem 1373. Nie znamy dokładnej daty jego budowy, prawdopodobnie powstał przed lokacją Kleparza z uwagi na położenie odbiegające od wytyczonej wówczas szachownicy ulic. Ze wzmianek Jana Długosza o patronacie sprawowanym przez przedstawicieli rodu Nowinów (kościół posiadał też uposażenie na dochodach z ich dóbr) można przypuszczać, że fundatorem byli jego członkowie (Nowińczycy z Minogi koło Skały).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 19:21
        Lubo cały układ ołtarza tak w ornamentyce jak i w rzeź bionych figurach i obrazach przedstawia całość przez jednego i tego samego artystę pomyślana, zdaje się jednak prawdopodobnem, że dwa obrazy, mianowicie jeden, na którym św. Jan przemawia do rzeszy, i drugi, gdzie chrzci swoich zwolenników, obadwa mniej wprawną do dłóta ręką były wykończone, niż dwa inne obrazy i reszta całości. Stąd też wnosić można, że Wit Stwosz twórca tego dzieła, nie ukończył go za swego pobytu w Kra kowie, i że po jego przeniesieniu się do Norymbergi, dwa rze czone obrazy według jego rysunku przez jednego z jego uczniów wykończonemi być mogły, a następnie i złożenie całości pod jego18 nieobecność nastąpiło, mianowicie w roku 1518, który na stro nie odwrotnej dna szafy był wypisany, jak tu dołączony naślad okazuje
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:06
        Z Targowiska zaś po lewej stronie szła ulica bez nazwy, wpa dająca w dawniejszą ulicę św. Filipa i Jakóba, aż do ulicy zwanej „między budynkami^. Ulica zwana dziś Kurniki, nazywała się je szcze w 1744 r. „Za strzelnicą wielką u , a wiodła nie tak, jak dziś krzywo, ale w prostym kierunku do ulicy zwanej Pawią, od go dła domu „pod Pawiem“. Kurników nazwa powstała zatem albo w końcu XVIII w., albo z początkiem XIX w. Ulica dzisiejsza Zacisze ciągnęła się od Podwala czyli teraźniejszej Basztowej do ulicy za strzelnicą. Ulica Długa „platea longa u już w XV w. nosiła tę nazwę i miała dwie przecznice a kończyła się u ulicy Krowiej kamienicą szł. Zamojskiego, która u samego jej końca wpadała. Ulica Długa rozpoczynała się od wałów ulicy Sławkowskiej czyli od Podwala a biegła do dzisiejszego placu słowiańskiego, zakręcała się przy kościele św. Krzyża Benedyktynów słowiańskich, którzy mieli zna czny plac dochodzący do ulicy Długiej. Od kościoła tego skręcała się droga ku Biskupiemu, osobnej jurydyki, a dalej jedno jej roz- czepienie nazywano drogą do solnych składów, gdy drugie nie miało nazwy a prowadziło na Krowodrzę
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:15
        W dniach 16–18 kwietnia 1962 roku bp Karol Wojtyła wygłosił w kościele rekolekcje dla artystów pt. Ewangelia a sztuka
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:29
        KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO KRZYŻA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:36
        Kościół św. Walentego – XV wieczny kościół na podkrakowskim Kleparzu (obecnie stanowiącym cześć Krakowa) u zbiegu obecnych ulic Pędzichów i Długiej. Rozebrany po 1817 roku
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 21:57
        Dom prawie jedyny o charakterze dworku stał na rogu ulicy Krowiej (Fig. 5), dzisiejszej św. Filipa i Długiej a nazywał się na Kwiecińskiem, później Rożena inżyniera. Był to dom muro wany parterowy, z jednym pokoikiem o dwóch oknach na piąterku pod dachem mansardowym, a zburzony został w 1910 r. Dom pod Nr. 25 przy tejże ulicy nazywano „kominiarzowe“ albo pod Turkiem, gdyż na szyldzie u drzwi pionowo ustawionym, stał wymalowany Turek. Dom ten w 1859 r. należał do Mojzego Hurleja. Dom pod Nr. 29 nazywano „krawcowe u , w domu zaś pod go łąbkiem pod 1. 30 był browar, z którego długo zachowały się piwnice. Po drugiej stronie ulica Długa biegła aż do narożnika dzisiejszej ulicy Pędzichów liczba 1 — 3, do dawnej jurydyki Pędzi- cbowa, należącej do księży „zamkowych u na Wawelu. Świadczy o tem jeszcze kamień wapienny Ł ), nie obrobiony, tak zwany polny r występujący ponad bruk ulicy i z muru występujący, z napisem: Znak granic między Klepa rzem y Pędzichowem 1782.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 29.11.22, 22:04
        Towarzystwo Miłośników Krakowa kamień ten ubezpieczyło kratką żelazną, a w 1910 r. przy murowaniu nowego domu, postarałem się o jego zachowanie na tem samem miejscu. Pokazuje się z tego T że narożnik dawny oddalony był o kilkanaście kroków od dzisiej szego chodnika. Naprzeciw tego narożnika przy ulicy „między Pę- dzichowem a Bloniami“ dzisiejszej Długiej, po prawej jej stronie idąc z Krakowa, stała tam jeszcze w początku XIX w. starożytna kaplica drewniana pod wezwaniem św. Walentego. Koło kaplicy szpital dla kobiet trędowatych umieszczony był w domku plebań skim w jednej izbie, poniżej mieszkającego plebana, na piąterku. Do kaplicy tej należał jeszcze duży ogród, na którym stały dre wniane szopy. Po zburzeniu kościółka, w domku mieszkał bezdzie tny urzędnik Lorencki. od którego domy te nazywano na Lorenc- kiem. Plac kaplicy św. Walentego, sięgał z jednej strony do ka mienicy dzisiejszej przy ulicy Długiej Nr. 39 i Pędzichowa Nr. 4. Dom pod Nr. 39 nazywano „Pilchowe‘ £ , zaś dalej pod Nr. 51 do końca ulicy Długiej i dzisiejszego Szlaku „Graboskie“. Było też przysłowie o tej ulicy, „przez Długą ulicę, na szu- bienicę‘ £ , bo rzeczywiście tamtędy prowadzono na stracenie a szu bienica stała mniejwięcej, gdzie teraz zakład Helclów, na placu zwanym „powroźnicze“, co na mapie z XVI w. jest narysowane. Obok kościoła i szpitala św. Walentego ulica krótka zwała się ulicą tego świętego a zapewne zaczynała się narożnikiem ulicy Dłu giej i Krowiej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.11.22, 15:21
        INNE MIASTA INSPIRUJĄ SIĘ DZIAŁANIAMI KRAKOWA NA RZECZ EDUKACJI - www.portaledukacyjny.pl - 30.11.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 18:22
        Wdychanie powietrza w Mumbaju tylko przez jeden dzień jest równe wypaleniu 2,5 paczek papierosów
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:03
        końce poza węzłem przeprowadzone były na przyczółek i tam zwią zane na węzełek, którego koniuszki kryły się za naczółkiem. Bogato wyhaftowane końce, wypełniające płaską przestrzeń przykrywającą potylicę, haftami zakrywały doszczętnie włosy, ale że te przeciwnie jak u wieśniaczek, nie były obcinane, zawój mu siał się Jprzez to powiększyć. Piękne szpilki trzymały lepiej przy głowie ten zawój, lecz na zewnątrz wcale prawie nie występowały. Dalszą ozdobą Kleparzanki były brosze złote i kolczyki małe z trzema wisiorkami do odejmowania. Najczęściej jednak korale i tu bywały zastosowane. Pantofle na wysokich obcasach były od przodu zapinane na dwa paski, miały noski odznaczone, później dopiero pantofle kolorowe ustąpiły trzewikom. Rękawiczek skórkowych nie używały Kleparzanki, ażeby nie zakrywać pierścieni bogatych, na które się sadziły. Najczęściej uży wały tylko „mitynki u t. j. rękawiczki niciane białe, lub kolorowe bez palców, albo zaczej zakrywające jedną trzecią palców od garści. Pierścionki pokrywały wszystkie palce oprócz kciuka i małego. Ubogie kobiety musiały mieć pierścionki chociażby ze słomy. Pierścionki miały w środku zwyczajnie większe oko w pośrodku z drogiego kamienia, a wokół mniejsze osadzone szmaragdy lub rubiny. Miewały także z maleńkiemi brylancikami, obok środko wego granatu, lub nacinane ku środkowi schodzące się. Spinki u koszuli męskie naśladowały żołądź, wyrobiona ona była z koralu z nieodzownym brylancikiem w najsmuklem miej scu. Szypułka zaś w drobne listki była wyrabiana. Odmiennie nosili się na Piekarzach, to jest na Pędzichowie, jak to utrwalił w swych akwarelach Jan Wojnarowski (Fig. 12). Strój męski składał się z czamary jasno żółtej z pasem włóczko wym z sukna kolorowego. Czapka z rąbkiem futrzanym i zielono jasną kwadratową na końcu czapką, tak zwaną konfederatką, długą i opadającą. Buty wysokie, poza kolana sięgające i laska ponad pas wysoka, dopełniała ubiór. Włosy nosili podobnie jak Kleparzanie długie
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:14
        Kiedy się zbliżał czas czepin, starsza druźka rozpoczynała tańczyć z panną młodą, a za nią wszystkie drużki. Matki już wtedy za córki muzykę płaciły, bo mężczyźni wtedy już nie brali udziału i siedzieli na ławach. Za każdy taniec płacono po 20 kr. Druchnom muzyka krócej, niź zwykle grała i nieraz wpół taktu urywała, „ucinała^. Gdy panna młoda ze wszystkiemi drużkami przetańczyła, musiała ze wszystkiemi starościnami tańczyć. Staro ściny podczas tańca śpiewały. Ostatnia tańczyła z nią matka, a gdy skończyła muzyka grać, panna młoda z matką i jedną starościną kryły się do drugiego pustego pokoju, zamykając drzwi za sobą, żeby tam pan młody nie wszedł. Powoli za panną młodą wciskały się wszystkie kobiety do pokoju. Panna młoda odpoczywała dopiero tam po tańcu, kobiety tymczasem piły i śpiewały różne piosenki z których niektóre tu przytoczę:
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 19:17
        Więszuje ci, Maryniu, aktu weselnego, Byś była wzajemno dla swego miłego. Gierlanda, gierlanda, Różowy kwiateczek, „Zdymże Maryś wianek, Włożę ci czypeczek! u „Cóż mi po czy pęczku, Po kawałku siei, Wole ja wianeczek, Bo sie pieknie świci u . „A świci sie złotem I dyjamentami, Jak sie bedziesz czepić, Zalejesz sie łzami „Gdy cie będą czepić. Spojrzyj do powały, Żeby twoje dzieci Ładne oczka miały
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 11:03
        33 SZKIELETY I KRZYŻYK. BĘDZIE PONOWNY POCHÓWEK PO ODKRYCIACH W KRAKIWIE - www.msn.com - 04.12.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:05
        TAJEMNICE KLASZTORU BERNARDYNÓW W WARCIE - www.msn.com.pl - 04.12.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:33
        NAJWIĘKSZY MURAL W CZĘSTOCHOWIE - www.msn.com.pl - 04.12.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:59
        NAJCIEKAWSZE MIEJSCA TURYSTYCZNE W KUJAWSKO - POMORSKIM - www.msn.com.pl - 04.12.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:03
        W okresie międzywojennym w Piątku powstała fabryka maszyn rolniczych, w której dawała zatrudnienie część mieszkańców. Większość ludności jednak zajmowała się rolnictwem. Istniały również warsztaty rzemieślnicze oferujące mieszkańcom Piątku i okolicy swoje usługi. Część mieszkańców, zwłaszcza Żydzi, zajmowała się handlem. W większości okolicznych wsi istniały majątki ziemskie, w których miała zatrudnienie ludność zamieszkująca okolice Piątku. Tylko w nielicznych wsiach, w których nastąpiło uwłaszczenie zamieszkiwali (najczęściej małorolni) chłopi.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:08
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/15/Saint_Lawrence_church_in_Pi%C4%85tek-001.JPG/360px-Saint_Lawrence_church_in_Pi%C4%85tek-001.JPG
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:34
        Po 1945 roku nastąpiła rozbudowa i modernizacja zakładów przemysłu bawełnianego (OZPB „Morfeo”) i wełnianego, przybyło instytucji socjalnych, oświatowych i usługowych. Nastąpił gwałtowny rozwój budownictwa mieszkaniowego oraz infrastruktury miejskiej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:59
        Wymienia ją Liber beneficiorum archidiecezji gnieźnieńskiej spisany przez Jana Łaskiego w XVI wieku. W 1511 wieś płaciła dziesięcinę arcybiskupowi z 23 łanów po wiardunku oraz mierze żyta i owsa, dziesięcinę z pustek sprzedano za 3. wiardunki. W 1518 wieś liczyła 16 łanów. W 1552 w miejscowości gospodarowało 16. kmieci gospodarujących na 16. łanach, a jeden łan miał sołtys. W miejscowości stał opuszczony wiatrak. W 1553 we wsi było 9 łanów kmiecych, 1 łan sołtysa. W 1520 znajdujące się w Dąbrowie 2 łany dziekana wieluńskiego dawały po 1 grzywny czynszu. Pobierał on także dziesięcinę snopową z folwarku i ról kmiecych dla arcybiskupa oraz 6 groszy od karczmy i 1/2 grzywny z sołectwa. W 1552 wieś należała do lokalnej szlachty - Russockich
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:28
        Konstantynów Łódzki – miasto w województwie łódzkim, w powiecie pabianickim, położone nad rzeką Ner, wchodzi w skład aglomeracji łódzkiej.
        Według danych GUS z 31 grudnia 2019 r. miasto liczyło 18 206 mieszkańców
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:29
        Konstantynów Łódzki leży na Wysoczyźnie Łaskiej, nad Nerem, na wysokości około 165–172 m n.p.m. i graniczy: od wschodu z Łodzią, od południa z gminą Pabianice, od zachodu z gminą Lutomiersk, a od północy z gminą Aleksandrów Łódzki. Konstantynów jest gminą o charakterze miejskim z terenami upraw rolnych dawnych wsi Niesięcin, Rszew i Rszewek. Miasto blisko sąsiaduje ze stolicą województwa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:29
        Miejscowość została założona w 1821 na gruntach wsi Żabice Wielkie jako prywatna osada fabryczna Mikołaja Krzywca-Okołowicza, przeznaczona dla przybywających z Niemiec sukienników i płócienników. Nazwę Konstantynów otrzymała w 1824
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:40
        Znowu nieco więcej jak milę drogi przejeżdżamy i znaj dujemy się w jednem z najmłodszych miasteczek naszych— Aleksandrowie, włączonem do gminy Brużyca—Wielka, ale również bytem swoim opartego na przemyśle, to też liczą- cem przeszło 7.700 mieszkańców, zamieszkałych w 455 domach. Ludność tu przeważnie niemiecka, trudniąca się tkactwem.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 12:56
        Mimo sprowadzenia handlarzy wełną oraz sukienników Stryków pozostawał ciągle miasteczkiem o charakterze rzemieślniczo-rolniczym i w 1870 r. utracił prawa miejskie. W 1902 r. Stryków uzyskał połączenie kolejowe z Łodzią i Warszawą. Również na początku XX wieku stał się dużym ośrodkiem mariawitów. Dzięki ponownemu rozwojowi rzemiosła, zwłaszcza krawiectwa, szewstwa i garbarstwa w 1923 r. Stryków odzyskał prawa miejskie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 12:56
        W trakcie II wojny światowej miasto straciło 45% ludności głównie Żydów, wymordowanych przez hitlerowców, oraz mieszkających w Strykowie Niemców, którzy opuścili miasto uciekając przed Sowietami.
        W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do starego woj. łódzkiego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:04
        Rezerwat przyrody Grądy nad Moszczenicą – leśny rezerwat przyrody, położony w północnej części uroczyska Szczawin na terenie leśnictwa Szczawin w gminie Zgierz w powiecie zgierskim (województwo łódzkie). Został utworzony 13 czerwca 1994 r. w celu zachowania zespołów grądowych (czyli wielogatunkowych lasów liściastych), roślin chronionych lub gatunków ważnych dla flory regionalnej (m.in. jaworu, dębu szypułkowego, jodły, widłaka goździstego i widłaka spłaszczonego).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:17
        Pod jednym z bocznych ołtarzów, po prawej stronie kościoła, znajduje się krypta, a w niej ustawiona na ziemi skromna trumna opieczętowana, kryjąca szczątki błogosła wionego Rafała, do którego grobu cisną się co rok liczni pielgrzymi. Błogosławiony Rafał Chyliński urodził się w Wysocku dn. 8 stycznia 1694 r. Wychowany religijnie, od wczesnej młodości zdradzał chęć poświęcenia się służbie Bożej. Po śmierci ojca, młody Chyliński dostał się już pod opiekę wuja swego biskupa Stanisława Kierskiego, który oddał młodzieńca do szkół w Poznaniu, po ich ukończeniu Ch. wstąpił do wojska i dosłużył się stopnia rotmistrza. Gdy go chciano żenić, młodzieniec rzucił służbę wojskową i wstą pił do oo. Franciszkanów w Krakowie w r. 1716, mając lat 21. Następnie kolejno przebywał w klasztorach: w Ka liszu, w Obornikach, w Radziejowie, w Pyzdrach, w Po znaniu, w Warszawie, w Gnieźnie i w Warce nad Pilicą*). W Łagiewnikach był dwa razy: od r. 1728 do 1736 i od r. 1738, aż do śmierci, która nastąpiła w dn. 2 Grudnia r. 1741. Wszędzie słynął jako świetny kaznodzieja, a cnota mi i pracą dorównywał najznakomitszym postaciom świętych. Bezustannie wyszukiwał ubogich, by ich przyodziać i nakarmić, chorych, by ich pocieszyć, umarłych by ich pogrzebać. Sam żył w umartwieniu, zadawalając się Chle bem i wodą, a porcye swoje oddawał ubogim. Ta praca i ascetyzm przyprawiły go o chorobę, po śmierci przy zwło kach jego cuda dziać się poczęły. Lud nawet za życia jesz cze już go za świętego uważał. Na prośbę ludzi i zakonników przybyła komisya w r* 1761 w celu zbadania żywota zmarłego i wówczas to w roku 1777 ciało wyjęto z grobu wspólnego, przewieziono do od dzielnej krypty i opieczętowano trumnę, a Klemens XIII o- głosił Rafała Chylińskiego jako zaliczonego w poczet bło gosławionych.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:17
        W r. 1904 J. E. Arcybiskup Popiel, podczas wizytacyi kościoła polecił trumnę otworzyć w asystencyi licznego du chowieństwa. Zwłoki znaleziono zupełnie dobrze zacho wane pod szklanem wiekiem, pokrywającem ciało w tru mnie dębowej, rzeźbionej, w stylu barokowym. Po spisaniu odpowiedniego protokułu, trumnę opieczętowano pieczę ciami arcybiskupiemi. Za papieża Klemensa XIV rozpoczęto proces kanoni zacyjny, lecz wskutek śmierci tegoż papieża, dotąd proces ten pozostaje nie ukończony. Z pamiątek po błogosławionym Rafale przechowują się w kościele: obraz niefortunnego pędzla, przedstawiający bł. Rafała jako egzorcystę, oraz jego habit, pasek żelazny kolczasty, noszony na ciele i kilka innych przedmiotów, wszystko w opieczętowanej paczce. Na cmentarzu przy ko ściele stoi jeszcze domek, w którym tenże zakonnik naj częściej się modlił.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:29
        W pobliżu kaplicy znajdował się cmentarz grzebalny, gdzie – uzyskawszy pozwolenie proboszcza ze Zgierza – chowano zmarłych dobrodziejów klasztoru. Na tym cmentarzu spoczęła m.in. matka bł. o. Rafała Chylińskiego, która przez ostatnie lata życia (1738–1742) mieszkała przy klasztorze „na dewocji”, poświęcając czas na modlitwę i działalność dobroczynną.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:35
        Liczba wiernych, przybywających do antoniańskiego sanktuarium systematycznie rosła, co spowodowało, że po upływie kilkunastu lat drewniany kościół nie był już w stanie wszystkich pomieścić. Decyzja o wzniesieniu murowanego, większego kościoła okazała się koniecznością. Dotychczasowy kościół drewniany rozebrano więc, a budulec wykorzystano do postawienia w pobliżu 4 kaplic: Matki Bożej Anielskiej, Przemienienia Pańskiego, św. Walentego oraz św. Rocha. Tylko ostatnia z nich przetrwała do naszych czasów.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:41
        W 2002 r., z okazji 100-lecia istnienia parafii, pracownicy z Wawelu dokonali konserwacji obydwu obrazów św. Antoniego (cudownego i zasłony) z ołtarza głównego. Jednocześnie na ołtarzu letnim przed kościołem została odsłonięta płaskorzeźba z Chrystusem i św. Antonim, której autorem jest rzeźbiarz Wojciech Gryniewicz.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:43
        Na pocz. XIX w. w ołtarzu w kaplicy znajdował się obraz Przemienienia Pańskiego, a w późniejszym czasie – krzyż. Obecnie to miejsce zajmuje obraz bł. Rafała Chylińskiego, autorstwa współczesnego malarza. U stóp ołtarza ustawiona jest trumna z relikwiami tego błogosławionego, osłonięta metalową kratą.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:55
        Pod względem przemysłowym Zgierz rozwija się stale i szybko. W r. 1871 posiadał już 113 fabryk, a w r. na stępnym otwarto jeszcze 6 przędzalni wełny. Specyalnością fabryk zgierskich jest wyrób sukna, a tak dobrego, że w wielu sklepach uchodzi ono za towar francuski lub an gielski. Obecnie miasto liczy 14 większych fabryk wyrobów wełnianych, 4 przędzalnie bawełny, kilka przędzalni i tkalni wełny, farbiarnie parowe, apretury, fabryki kortów, parową fabrykę wyrobów bednarskich i bardzo wiele innych, a wszystkie zakłady przemysłowe zatrudniają z górą 13,000 robotników.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:08
        1831: Zgierz staje się głównym ośrodkiem produkcji sukienniczej w kraju.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:08
        19 stycznia 1901: uruchomienie połączenia tramwajowego z Łodzią.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:11
        1940: miasto zostało włączone do Kraju Warty.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:15
        Nowe Miasto – jednostka pomocnicza gminy (osiedle) Zgierza położona we wschodnio-centralnej części miasta
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:16
        Północną granicę osiedla stanowi rzeka Bzura – fragment od skrzyżowania z torem kolejowym relacji Łódź Kaliska – Kutno do wlotu rzeki Bzury, do Stawu Miejskiego. Od wlotu rzeki Bzury do Stawu Miejskiego granica osiedla biegnie brzegiem Stawu Miejskiego, a następnie poprzez Park Tadeusza Kościuszki przecinając ulicę Piątkowską łączy się z ulicą Elizy Orzeszkowej. Ulicą Elizy Orzeszkowej (nie należy do osiedla) dochodzi do ulicy Łęczyckiej (nie należy do osiedla), skręca w ulicę Łęczycką i ulicą Łęczycką dobiega do ul. Łącznej. Skręca w ulicę Łączną (należy do osiedla) i przecinając ulicę Piątkowską i Park Tadeusza Kościuszki łączy się z ulicą Parkową. Ulicą Parkową (należy do osiedla) dochodzi do ulicy Henryka Dąbrowskiego, skręca w ulicę Henryka Dąbrowskiego i prawą stroną ulicy Henryka Dąbrowskiego (numery parzyste) przechodzi w ulicę Księdza Jerzego Popiełuszki (nie należy do osiedla), łączy się z ulicą Łódzką, skręca w ulicę Łódzką i lewą stroną ulicy Łódzkiej (numery nieparzyste) dochodzi do skrzyżowania z ulicą Łąkową, biegnąc ul. Łąkową (nie należy do osiedla) w kierunku ul. 1 Maja, dobiega do skrzyżowania z ulicą Orlą i ulicą Wschodnią. Skręca w ulicę Wschodnią i biegnąc lewą stroną ulicy (numery nieparzyste) przecina ulicę Kolejową i łączy się z torem kolejowym relacji Łódź Kaliska – Zgierz. Załamuje się w kierunku północno-wschodnim i linią kolejową relacji Łódź Kaliska – Zgierz oraz Zgierz – Łódź Kaliska – Kutno dochodzi do skrzyżowania z rzeką Bzurą – czyli do punktu początkowego opisu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:23
        Granica północno-zachodnia – biegnie wzdłuż szlaku kolejowego Zgierz – Łowicz od ulicy Sadowej, przecina ulicę Długą i dochodzi do mostu na rzece Bzurze.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:32
        granicę wschodnią stanowi ulica Sadowa i tor kolejowy PKP relacji Łódź Widzew – Zgierz,
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:33
        granicę północną stanowi tor kolejowy dawnych Zakładów Przemysłu Barwników "Boruta" S. A.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:36
        24 czerwca 1345 Władysław, książę dobrzyński nadaje wójtostwo w Zgierzu komesowi Samborowi, skarbnikowi łęczyckiemu,
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:47
        Ciała ofiar zostały zakopane na terenie lasu lućmierskiego w masowej mogile, którą dzień wcześniej wykopali więźniowie Radogoszcza w Łodzi. Oni też zostali użyci do zakopania zwłok.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:47
        Niedługo po wojnie została przeprowadzona ekshumacja ciał ofiar, o której zachowały się szczątkowe informacje, w wyniku której okazało się, że w nieustalonym czasie zostały one spalone. Odkryte szczątki pochowano w miejscu, gdzie obecnie znajduje się krzyż i pomnik. W czerwcu 2012 r. archeologowie z Instytutu Archeologicznego Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzili wstępne poszukiwania pierwotnej mogiły
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:50
        Kazimierz Józef Kowalski (ur. 24 lutego 1902, zm. 20 marca 1942) – adwokat, prezes Zarządu Głównego Stronnictwa Narodowego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:07
        Już w 1939 r. na podstawie imiennych list proskrypcyjnych Sonderfahndungsbuch Polen zaaresztowano tysiące ludzi należących do elit, inteligencji, pracowników uniwersytetów, duchowieństwa, przedsiębiorców i ziemian. Objęci oni byli akcją eliminacji polskiej inteligencji, tzw. Intelligenzaktion[6]. Jesienią 1939 roku jednostki Einsatzgruppen oraz Selbstschutzu wymordowały w niej około 2000 polskich intelektualistów, urzędników oraz duchownych z ziemi poznańskiej. Egzekucje odbywały się w Poznańskich Fortach oraz w różnych miejscach kaźni poza obrębem miast. Podobne akcje w ramach Operacji Tannenberg Niemcy przeprowadzali także w wielu innych miastach Wielkopolski.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:25
        Wincenty Tymieniecki (ur. 3 kwietnia 1871 w Piotrkowie Trybunalskim, zm. 10 sierpnia 1934 w Łodzi) – polski duchowny rzymskokatolicki, biskup diecezjalny łódzki w latach 1921–1934.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:59
        Kościół mariawitów wyodrębnił się w 1906 r., a zatem kilkaset lat po tym, jak papież Grzegorz IV rozporządził, aby dzień 1 listopada był dniem poświęconym pamięci Wszystkich Świętych kościoła katolickiego, stąd obyczaje i praktyka obchodzenia święta jest podobna, a w stosunku do zwyczajów katolickich nie wprowadzono do chwili obecnej zasadniczych zmian. Parafianie w tym dniu odwiedzają groby swych bliskich i zapalają lampy na ich mogiłach. Wcześniej przyjmowane są zapisy na wypominki, a o godzinie 10 na cmentarzu odbywa się procesja ze stacjami.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:08
        rzeka Bzura,
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:14
        Cmentarz baptystów w Zgierzu – cmentarz znajdujący się w Zgierzu przy ulicy Spacerowej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:22
        3 września 1939: zbombardowanie kościoła przez lotnictwo niemieckie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:35
        W latach 1927–1932 studiował teologię na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego, w ich trakcie odbył praktykę w parafii w Mościskach nad Bugiem. Został ordynowany w 1932 roku. Do wybuchu II wojny światowej pracował jako wikariusz i prefekt w Tomaszowie Mazowieckim. W 1939 obronił na Uniwersytecie Warszawskim doktorat z teologii. W 1939 aresztowany przez hitlerowców, był więziony w Piotrkowie Trybunalskim, następnie przewieziony do obozów w Oranienburgu i Dachau, gdzie przebywał do 1945.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:46
        W 1920 został wybrany, mimo sprzeciwu części parafian pochodzenia niemieckiego, na nowego proboszcza parafii ewangelicko-augsburskiej w Zgierzu k. Łodzi. Zastąpił na tym urzędzie ks. Karola Seriniego. Funkcję proboszcza zgierskiej parafii piastował do wybuchu II wojny światowej. W Zgierzu przyszła na świat również druga córka państwa Falzmannów – Ina (zm. 2007). Jako proboszcz zgierskiej parafii ks. Aleksander Falzmann uważany był za zwolennika bpa Juliusza Bursche. W tym czasie na terenie parafii działały między innymi dom starców, dom sierot i ochronka[4], a sam proboszcz zaangażowany był w szeroką działalność społeczną na terenie Zgierza. W okresie Synodu Konstytucyjnego Kościoła w latach 1922/1923 pełnił funkcję jednego z czterech sekretarzy Synodu. W latach 1925–1930 pełnił funkcję kierownika Szkoły Ewangelistów w Zgierzu. W 1937 został przedstawicielem (delegatem) duchowieństwa w Synodzie Kościoła, zaś w 1938 został także radcą Konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP[2]. W 1937 rozważał możliwość objęcia parafii w Mikołowie na Górnym Śląsku, jednak ostatecznie zdecydował się nie opuszczać zgierskiej parafii.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:48
        Pochodził ze znanej tomaszowskiej rodziny Serinich (Serenich), która wywodziła się z Prus Wschodnich, ale wyznawała religię katolicką. Przodkowie osiedli w Tomaszowie Mazowieckim w pierwszych latach istnienia osady hutniczo-sukienniczej (1823–1830). Przodkowie wykonywali pracę postrzygacza. Karol Artur został wychowany w atmosferze patriotycznej. Dziadek Karol Serini (Sereni), sędziwy już wiekiem, był oddany pod dozór policyjny za publiczne śpiewanie pieśni rewolucyjnych[2]. Ojciec Karol Serini (Sereni), z zawodu postrzygacz, uczestniczył w powstaniu styczniowym i został rozkazem Audytoriatu Polowego zesłany na Sybir za udział w buncie. Matką Karola Artura była Zuzanna Karolina Serini z domu Gudel (ur. 19 maja 1847 r. w Tomaszowie), która pochodziła z grona tomaszowskich ewangelików. Prawdopodobnie za jej sprawą Karol Artur (wcześnie osierocony przez ojca) stał się ewangelikiem i podjął studia teologiczne.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:55
        Cmentarz ewangelicki „Na Groniczku” w Wiśle – cmentarz luterański w Wiśle, położony na wzniesieniu w widłach Wisły i jej lewobrzeżnego dopływu, Kopydła, na którym pochowano wielu zasłużonych mieszkańców miasta. Administratorem cmentarza pozostaje parafia ewangelicko-augsburska w Wiśle-Centrum
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:08
        W 2009 bp Marek Kordzik dokonał reformy administracyjnej Kościoła i uporządkowania spraw duszpasterskich. W Wielki Czwartek tegoż roku powołano parafię św. Ojca Pio i Chrystusa Króla Najwyższego i Wiecznego Arcykapłana (z przeniesienia wspólnoty parafialnej z Grudziądza), a miesiąc później, erygowano parafię Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Działach Czarnowskich, działającą przy domu spokojnej starości. W tym samym czasie udało się erygować jeszcze parafię Kościoła w Kamiennej Górze
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:09
        15 sierpnia 2016 roku Kościół Starokatolicki w RP na mocy porozumienia z Fundacją Ekumeniczne Centrum Dialogu Religii i Kultur rozpoczął duszpasterstwo w kościele św. Stanisława Kostki w Aleksandrowie Łódzkim. 18 września 2016 roku duchowni Kościoła wraz z biskupami Markiem Kordzikiem i Wojciechem Kolmem brali udział w obchodach 200-lecia miasta Aleksandrów Łódzki
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:10
        Wojciech Zdzisław Kolm (ur. 31 sierpnia 1959 w Tczewie) – polski niezależny biskup starokatolicki (episcopus vagans, biskup-tułacz), proboszcz niezależnej parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wojcieszowie. Były duchowny Kościoła Starokatolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, w latach 1996–2006 i 2017 zwierzchnik tego Kościoła. Dwukrotnie skazany sądownie za molestowanie seksualne nieletnich.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:13
        Na początku 2003 roku Wojciech Kolm został aresztowany w Jeleniej Górze pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie pedofilów działającej na Dworcu Centralnym w Warszawie[3]. W 2006 wyrokiem Sądu Kościelnego bp Wojciech Kolm został deponowany z urzędu zwierzchnika Kościoła Starokatolickiego w RP i ekskomunikowany. W uzasadnieniu usunięcia biskupa z Kościoła wskazano, że popełnił wiele przestępstw na szkodę dobrego imienia tej wspólnoty oraz że działał niezgodnie z jej doktryną. Zastąpił go jedyny w tym czasie bp Marek Kordzik. Po wykluczeniu ze stanu duchownego Wojciech Kolm przeniósł się do Wojcieszowa i zajął się zarządem fikcyjnego pensjonatu Dom Pogodnej Jesieni Adalbertus. W miejscowości ukrywał swoją tożsamość pod pseudonimem ksiądz Patryk[4]. Wyrok Sądu Kościelnego Kościoła Starokatolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej budzi do dziś wiele kontrowersji, między innymi ze względu na zróżnicowane zeznania świadków przesłuchiwanych podczas posiedzenia Sądu Kościelnego. Ewenementem jest to, iż wydany wyrok został uprawomocniony bez przesłuchania oskarżonego, co stanowi podstawę do tego by uznać ten wyrok za nieważny
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:13
        14 września 2007 Sąd Rejonowy w Wołominie skazał go na 6 lat więzienia. Podczas procesu wyszło na jaw, że w latach 1994–2000 Wojciech Kolm współżył z czterema piętnastoletnimi chłopcami. 1 lutego 2008 Wojciech Kolm został ponownie aresztowany za przestępstwa obyczajowe pod zarzutem molestowania gimnazjalisty z Wojcieszowa. Za wielokrotne doprowadzenie chłopca do obcowania płciowego w zamian za korzyści materialne, 16 czerwca 2008 Wojciech Kolm został skazany dodatkowo na rok więzienia. W roku 2011 Wojciech Kolm zakończył odbywanie kary i opuścił więzienie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:13
        Od 2016 roku ponownie uczestniczy w życiu Kościoła Starokatolickiego w RP jako biskup. Jest proboszczem parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wojcieszowie. 18 września 2016 roku uczestniczył wraz z władzami samorządowymi w obchodach 200-lecia założenia miasta Aleksandrów Łódzki, gdzie znajdowała się do października 2016 roku katedra starokatolicka
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:15
        wybór ks. abpa Artura Roberta Wiecińskiego jest z mocy samego prawa nieważny, ze względu na fakt, iż w momencie podejmowania uchwały o jego wyborze, urząd Zwierzchnika Kościoła był obsadzony przez ks. bpa Wojciecha Zdzisława Kolma.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:19
        Parafia powstała w 1935, w wyniku rozłamu w mariawityzmie (w Zgierzu działa też parafia Kościoła Starokatolickiego Mariawitów). Adoracja ubłagania odprawiana jest 8. dnia każdego miesiąca.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:20
        Parafia użytkuje (wspólnie z parafią Kościoła Starokatolickiego Mariawitów) miejscowy cmentarz mariawicki.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:46
      NA ŚLĄSKIM SZLAKU III
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:47
        NA ŚLĄSKIM SZLAKU IV
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:47
          NA ŚLĄSKIM SZLAKU V
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:48
            NA ŚLĄSKIM SZLAKU VI
            • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:48
              NA ŚLĄSKIM SZLAKU VII
              • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:49
                NA ŚLĄSKIM SZLAKU VIII
                • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:49
                  NA ŚLĄSKIM SZLAKU IX
                  • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:50
                    TO CO ŚLĄSKIE W SZEROKIM ZAKRESIE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:51
                      NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:52
                        NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU II
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:52
                          NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU III
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:53
      NIE TYLKO WYŻYNA KRAKOWSKO - CZĘSTOCHOWSKA (JURA)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:54
        PIĘKNA NASZA POLSKA CAŁA
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:54
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg*
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:55
        CHŁAPOWO
        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:55
          WŁADYSŁAWOWO
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:55
            GDYNIA
            • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:56
              HEL
              • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:57
                DŹWIŻYNO
                • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:58
                  TRZEBIATÓW
                  • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:58
                    KOŁOBRZEG
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:17
                      KRZESZOWICE, CZERNA
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:18
                        PYSKOWICE
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:33
                        Wieś ta, znajdująca się na zachodnich obrzeżach Huculszczyzny, leży na wys. ok. 740 m n.p.m. Otoczona jest wyniosłymi grzbietami i szczytami, m.in. pasmem Bratkowskiej, Sywuli, Doboszanki i Maksymca. Została założona pod koniec XVIII w. przez przybyszów z obecnego Zakarpacia oraz z sąsiedniej rozległej wsi Zielona, której przez wiele lat była częścią. Miejscowość rozłożona jest w dolinach Bystrzycy Nadwórniańskiej i bocznych jej dopływów: Doużyńca, Sałatruka i Rafajłowca. W jej skład wchodzą także okoliczne przysiółki: Pryłuki, Tersowanie, Kluszty, Zhary, Pryczół i Kłempusze.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:50
                        W czasie powstania Chmielnickiego mnisi wykazali się wiernością królowi polskiemu i nie okazali żadnej pomocy wojskom kozackim, które dotarły do Nadwórnej, w pobliże Skitu. Zostali za to pochwaleni w uniwersale króla Jana Kazimierza z dnia 28 lipca 1653, a starosta halicki Adam Potocki wziął ich pod swoją protekcję. Jednocześnie 22 lipca hetman polny koronny Stanisław Rewera Potocki zwolnił skit od wszelkich danin wojennych, włącznie z kwaterowaniem i stacjonowaniem wojsk. Król August II Mocny zagwarantował, że żaden hierarcha rzymskokatolicki, unicki, ani prawosławny nie może naruszać zwyczajów i wolności skitu.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:51
                        W 1692 r. przyjęła Unię prawosławna diecezja przemyska, w 1700 – lwowska, a w 1702 – łucka. Skit Maniawski pozostał przy prawosławiu, a podległe mu wcześniej monastyry w Uhornikach, Tłumaczyku i Kołomyi wkrótce utracił na rzecz Kościoła greckokatolickiego. Zerwał wszystkie kontakty z okolicznym duchowieństwem unickim. Wielki rozgłos i poważanie miały nabożeństwa odprawiane z wielkim przepychem w skicie. Uczestniczyła w nich nie tylko ludność prawosławna, ale też (a właściwie głównie) grekokatolicy i łacinnicy.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:04
                          W r. 1241 pojawił się przed Krakowem nieznany dotąd w Europie najezdnik — Tatarzy, którzy mia sto spalili, mieszkańców wymordowali, oprócz tej garstki, co się schroniła do zamku niższego przy św. Andrzeju i do wyższego na Wawelu.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:17
                        Rudawa – stacja kolejowa w miejscowości Rudawa, w województwie małopolskim, w Polsce.
                        W roku 2021 stacja obsługiwała 500–699 pasażerów na dobę
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:37
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e2/KopiecKrakaII-POL%2C_Krakuszowice.jpg/160px-KopiecKrakaII-POL%2C_Krakuszowice.jpg
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 26.10.22, 00:30
                        OPUSZCZONY OŚRODEK KOLONIJNY W KULACH POD KŁOBUCKIEM - www.msn.com.pl - 25.10.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 06.11.22, 13:30
                        STANICA NAD JEZIOREM BUKÓWKA - www.msn.com.pl - 06.11.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:18
                        Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari nr 10356
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:25
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/02/Zgierz-church-closer-2012-04-13.jpg/270px-Zgierz-church-closer-2012-04-13.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:18
                      WSPOMNIENIA Z PODRÓŻY
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:19
                      KRAKÓW
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:20
                      PROMOCYJNE PRZEJAZDY DO KRAKOWA, KTÓRYCH NIE BYŁO
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:22
                      OLKUSZ
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:23
                      BITWA POD GOŁĘBIEM. CIEKAWOSTKA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:24
                      BYŁAM NA GROBIE JACKA LECHA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:25
                      W PIETRASZYNIE ODKRYTO PRACOWNIĘ KRZEMIENNĄ
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:26
                      PIELGRZYMOWICE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:27
                      KOŃCZYCE MAŁE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:28
                      PUŃCÓW
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:29
                      PAWŁOWICE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:31
                      RAJCZA, UJSOŁY, WĘGIERSKA GÓRKA
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:42
                        POWIEDZMY ŻE REPORTAŻ Z RUDY ŚLĄSKIEJ
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:33
                      BRENNA, ISTEBNA, KONIAKÓW
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:34
                      GOCZAŁKOWICE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:35
                      SKOCZ DO SKOCZOWA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:36
                      OSTRAVA ZOO W OSTRAVIE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:38
                      USTROŃ, WISŁA, SZCZYRK
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:40
                      MIASTECZKO WESTERNOWE W ŻORACH
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:41
                      ŻUBRY. JADĘ W SOBOTĘ POOGLĄDAĆ
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:42
                      [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,49353,150531574,150531574,Pszczyna_Motocyklisci_Zbiorka_krwi.html]PSZCZYNA. MOTOCYKLIŚCI. ZBIÓRKA KRWI/url]
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:44
                      26.03.2003 ODKRYTO JASKINIĘ GŁĘBOKĄ W BESKIDZIE ŚLĄSKIM
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:08
                        WIOSNA W MIEŚCIE TO TEŻ KATOWICE
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:09
                        SPACER PRZEZ KATOWICE. WCALE NIE BYŁO ŁADNIE
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:14
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg***
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg***
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:19
                        ŚWIĘTO PARY I FESTIWAL DZIEDZICTWA PRZEMYSŁOWEGO - Radio Katowice -2022
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 21:56
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/65/Krakow_Blonia_%28Meadow%29_view_to_W%2CKrakow%2CPoland.jpg/270px-Krakow_Blonia_%28Meadow%29_view_to_W%2CKrakow%2CPoland.jpg
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.12.22, 22:40
                            Ponieważ szopki krakowskie skądinąd są znane i opisane, ograniczam się na tej notatce o nich. Przy szopce śpiewano kolędy: Gwiazda gore Jezusowi w obłoku Józef i Marya asystują przy boku. Hejże ino dana, dyna, Urodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem. Anioł pański kuranciki wycina, Skąd pociecha dla człowieka jedyna, Hejże ino i t. d. O Józefie! Czegóż chcecie? Powićdzcież nam, gdzie się Chrystus narodził? W Betlejem i t. d
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 00:53
                            ŚLĄSK MÓGŁ MIEĆ OLBRZYMIĄ ATRAKCJĘ TURYSTYCZNĄ www.msn.com - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 11:00
                            POMYSŁY NA WYCIECZKI WOKÓŁ WARSZAWY - www.msn.com - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:11
                            SĄDECZCZYZNA. W TYCH MIEJSCACH PODOBNO UKRYTO SKARBY - www.msn.com.pl - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:16
                            PAŁAC I PARK W LEWKOWIE - www.msn.com.pl - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:23
                            DRAMATYCZNA HISTORIA HOTELU W GNIEŹNIE - www.msn.com.pl - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:30
                            GÓRY SOWIE W LATACH 1900 - 1945 - www.msn.com.pl - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:42
                            TEN ZAMEK NAZYWANY JEST MAŁYM WAWELEM - www.msn.com.pl - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 15:58
                            BASZTA GRODZKA W JELENIEJ GÓRZE - www.msn.com.pl - 04.12.2022
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 18:59
                            Nadszedł jednak nieszczęsny dla Polski wiek XVII z zarazą morową i gorszymi od niej Szwedami, a choć tuż pod miastem dzielny rycerz i hetman Stefan Czarniecki po bił na głowę Szwedów, w walce tam stoczonej, miasto nie uniknęło klęski. Domy i mienie mieszkańców spłonęły od ognia, mściwą ręką Szwedów podłożonego, a ludność wy tępiła zaraza i oto miasto legło w gruzach, po których snuły się jak cienie niedobitki schorzałych i zbiedzonych miesz kańców, mających stanowić zaczątek nowego pokolenia przyszłych obywateli miasta.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:01
                            Oprócz tych dwóch budowli wspanialszych, w osadzie nic więcej niema godniejszego uwagi. Przed 40 laty osada liczyła 122 domy drewniane i 2 i pół tysiąca mieszkańców, wśród których niewielu było żydów, ponieważ dawniej im tu wcale mieszkać nie było wolno, jak wogóle w majątkach duchowieństwa. Pożar jednak w r. 1899 zniszczył połowę miasteczka, a obecnie na miejscu spalonych budynków sta nęły już domy z cegły, murowane. Szkoły początkowe męska i żeńska mieszczą się w lichym i niewygodnym budynku, ale ubóstwo mieszczan nie pozwala na inny, choć samych szkół przydałoby się tu najmniej jeszcze cztery. Sklepów chrześcijańskich osada liczy 12, a z instytucyi społecznych posiada straż ogniową ochotniczą, z 60 członków złożoną.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:02
                            Piątek ze względu na swoje położenie był początkowo osadą targową. Prawdopodobnie nazwa Piątku pochodzi od dnia tygodnia, w którym odbywały się w nim targi. Prawa miejskie otrzymał w XIV w. W tym czasie był silnym ośrodkiem rzemieślniczo-handlowym. W połowie XVII w. liczył 320 domów i ok. 1500 mieszkańców. W tym czasie słynął m.in. z produkcji piwa (w 1800 w Piątku pracowały 33 browary)
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:02
                            Do połowy XVII w. miasto rozwijało się dość prężnie, stanowiąc ważny ośrodek rzemieślniczo-handlowy. Rozwój Piątku zahamował najazd szwedzki, przede wszystkim jednak do upadku gospodarczego przyczynił się pożar w 1681, który strawił całe miasto. Od tego czasu Piątek nie odzyskał swojej świetności. W 1685 było w nim tylko 40 domów, a 100 lat później, w 1785 zaledwie o 10 więcej. W 1870 Piątek stracił prawa miejskie ze względu na udział mieszkańców w powstaniu styczniowym.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:03
                            Do 18 maja 1943 miejscowość nosiła przedwojenną nazwę, dopiero w tym dniu otrzymała niemiecką nazwę (Quadenstädt) – na cześć germańskiego plemienia Kwadów. 18 stycznia 1945 Piątek został wyzwolony spod okupacji niemieckiej.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:04
                            W latach 55 i 53 p.n.e. wyprawiał się na nich Juliusz Cezar, ale pokonał ich Druzus w 8 p.n.e. Po tej klęsce wywędrowali na pogranicze Moraw i Śląska. Należeli do plemion uznających zwierzchnictwo Marboda, lecz po jego usunięciu uznali zwierzchnictwo rzymskie.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:04
                            W roku 406 wraz z Wandalami wyruszyli na ziemie obecnej Hiszpanii, a częściowo z Longobardami do Italii. Państwo Swebów na Półwyspie Iberyjskim podbili Wizygoci w roku 585.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:06
                            W 1978 w mieście był kręcony polski psychologiczny film obyczajowy "Aktorzy prowincjonalni" w reżyserii Agnieszki Holland
                            1 stycznia 2020 Piątek ponownie uzyskał prawa miejskie
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:06
                            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5e/Poland_Piatek_-_center_of_country.jpg/240px-Poland_Piatek_-_center_of_country.jpg
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:07
                            Jest to świątynia wybudowana w latach 1455-1460 i ufundowana przez arcybiskupów gnieźnieńskich. Kościół jest jednonawowy i orientowany. Podczas przebudowy w 1780 roku zostały zatarte gotyckie cechy architektury świątyni. Przy nawie od strony południowej jest dobudowana kaplica poświęcona Matce Bożej. W prezbiterium jest umieszczony ołtarz główny w stylu późnobarokowym pochodzący z kościoła ojców Dominikanów w Łowiczu – poświęcony Trójcy Świętej
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:07
                            Kościół Przemienienia Pańskiego – rzymskokatolicki kościół filialny należący do parafii Świętej Trójcy w dekanacie Piątek diecezji łowickiej.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:08
                            Kościół nie jest orientowany. Składa się z mniejszego prezbiterium od nawy, zamkniętego prostokątnie. Z boku nawy jest umieszczona mała kruchta. Świątynię nakrywa dach dwukalenicowy, pokryty gontem z wieżyczką na sygnaturkę. Jest ona zwieńczona hełmem blaszanym z latarnią. Wnętrze nakryte jest płaskimi stropami. Na belce tęczowej znajduje się rokokowy krucyfiks, inskrypcja i data „1753”. Chór muzyczny podparty jest dwoma słupami.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:09
                            Opuściwszy mury Piątka podążamy po błotnistych drogach bocznych do Ozorkowa, położonego nad rzeką Bzurą, na szosie, wiodącej z Łęczycy do Łodzi. Miasteczko to fabryczne, a więcej już zaludnione, bo około 15,000 mieszkańców liczące, przedstawia się nam bardzo schludnie, porządnie zabrukowane i oświetlone. Most na rzece, oko lony wyniosłemi drzewami, w porządku utrzymany, nie im ponuje wprawdzie rozmiarami, ale pięknym widokiem.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:28
                            świątynię powiększono i dobudowano wieżę, to jest do prowadzono do takiego stanu, w jakim ją obecnie znajdu jemy. Do XIX w. Ozorków nie odgrywał żadnej roli w hi story! dawnej Polski, a jako położonemu na uboczu nikt też nie wróżył świetnej kiedykolwiek przyszłości. Dopiero w roku 1811 na tą osadę zwrócił uwagę Ignacy Starzyński i założył w niej osadę fabryczną, którą też wkrótce, bo już w r. 1816, za jego staraniem, wyniesiono do godności miasta, co znowu zachęciło licznych sukienników do osie dlenia się w nowem mieście i zakładania warsztatów. O ich mnożeniu się dosadnie mówi nam statystyka, wykazująca w r. 1828 w Ozorkowie istnienie 536 zakładów sukienni czych z 1400 warsztatów ręcznych. Wróżyło to niepośledni rozwój tej gałęzi przemysłu i wzrost miasta, które zaczęło prowadzić poważny handel swymi wyrobami z Cesarstwem, gdzie były one poszukiwane i liczyły już wielu poważnych odbiorców na rynkach tamtejszych.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:50
                          Tuż ponad rezerwatem znajduje się wielka budowla z czasu II wojny światowej, tzw. Belweder oraz willa Adolfa Szyszko-Bohusza zwana Rotundą, ze względu na podobieństwo do rotundy wawelskiej.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 15:52
                          Przez przełęcz przebiega ulica Jodłowa łącząca leżące na lewym brzegu Wisły Przegorzały z rozciągającą się wzdłuż Rudawy Wolą Justowską. Od lat 20. do 50. XX wieku poniżej przełęczy funkcjonowały skocznie narciarskie
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:01
                          Pod względem geograficznym Pasmo Sowińca przynależy do Pomostu Krakowskiego w obrębie makroregionu Bramy Krakowskiej
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:03
                          Od lat 20. do 50. XX wieku funkcjonowały tutaj skocznie narciarskie.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:04
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fe/G%C3%B3ra_%C5%9Bw.Bronis%C5%82awy_DK47.jpg/1200px-G%C3%B3ra_%C5%9Bw.Bronis%C5%82awy_DK47.jpg
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:16
                          Strzelnica to zbudowane z twardych wapieni skalistych dwie niewysokie ściany. Początkowo wspinano się na nich z asekuracją górną. W 2018 roku zostały przygotowane do wspinaczki skalnej przez fundację WSPINKA dzięki finansowemu wsparciu Rady Miasta i dwóch firm: FRABE i STATE STREET. Skały oczyszczono do wspinaczki, zamontowano na nich stałe punkty asekuracyjne, tablicę informacyjną z dwoma skałoplanami, ławeczkę i wykonano ziemne schodki. W 2019 roku na skałach jest 28 dróg wspinaczkowych o trudności od III do VI.2 w skali polskiej. Wszystkie drogi mają zamontowane stałe punkty asekuracyjne w postaci ringów (r) i stanowisk zjazdowych (stz). Są też dwa projekty.
                          Nad ostatnim murem skalnym Strzelnicy znajduje się Nyża nad Strzelnicą
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:18
                          Nazwa pochodzi od błogosławionej Bronisławy, która życie zakonne spędzała początkowo w położonym u stóp tego wzniesienia Klasztorze św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela w Krakowie, a później w pustelni na zboczu wzniesienia, w której zmarła. Po jej śmierci wzniesieniu nadano nazwę Góra św. Bronisławy
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:21
                          Na Górze św. Bronisławy znajduje się stanowisko archeologiczne, na którym znaleziono wykopaliska różnych faz kulturowych m.in. kultury mustiersko-lewaluaskiej, kultury wschodniomikockiej a także obozowiska kultury szeleckiej i oryniackiej. Znaleziono także liczne kości zwierząt, w tym 86 pochodzących do wymarłych mamutów.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:32
                            W roku 1906 roku na terenie miasta zawiązała się niewielka społeczność mariawicka, która zakupiła budynek przy ul. Maszkowskiej, gdzie urządzono kaplicę oraz ochronkę prowadzoną przez zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Mariawitek. W roku 1909 roku w Ozorkowie było 30 mariawitów, którzy podlegali pod parafię pw. Trójcy Przenajświętszej w Piątku. Organizatorem i duszpasterzem tej placówki był duchowny Czesław Kahl. W nieodległych Małachowicach mariawici pobudowali własny kościół i utworzyli własny cmentarz wyznaniowy.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:04
                            Lutomiersk należy do najstarszych miejscowości dawnego województwa sieradzkiego, położony jest na lewym brzegu Neru, w pobliżu ujścia do niego rzeczki Wrzącej. Badania archeologiczne wykazały ciągłość osadnictwa od bardzo dawnych czasów. Najstarsza osada pochodziła z IV okresu epoki brązu i była użytkowana przez ludność kultury łużyckiej, następna z II–IV w., czyli z okresu rzymskiego (kultura przeworska). Ostatnia, słowiańska, odkryta w 1956 na prawym brzegu Wrzącej, datowana jest na XII–XIII w. Odkryto tu też (przy rozwidleniu dróg z Lutomierska do Konstantynowa i Prusinowic) cmentarzysko z końca X i I poł. XI w. z grobami drużyny piastowskiej. Istnienie tak długiej tradycji osadniczej badacze wiążą z położeniem Lutomierska na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych, biegnących z Ukrainy na Wolin oraz z Pomorza Gdańskiego na Węgry.
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:18
                            Drewniany orientowany budynek synagogi wzniesiono na planie prostokąta, w stylu architektonicznym charakterystycznym dla drewnianych bożnic z terenów Polski. Ściany na podmurowaniu kamiennym o konstrukcji zrębowej wzmocnione lisicami. Pięcioprzęsłowy, dwukondygnacyjny portyk z sześciu drewnianych kolumn na podmurowaniu i podwalinie z wbudowanymi dwoma symetrycznymi biegami schodów do babińca. Całość przekryta łamanym dachem osadzonym na cofniętej ku wnętrzu ściance kolankowej, odeskowanej w formie fryzu. Dolna kondygnacja dachu była dwuspadowa, górna również dwuspadowa przyczółkami przykrywającymi uskoki ścian szczytowych.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:23
                          Obecnie w Zamku na obu poziomach działa od 30 lat restauracja "U ZIYADA".
                          Zamek sąsiaduje z nieco starszą Willą Baszta – półokrągłą budowlą w kształcie baszty, wzniesioną pod koniec lat 20. XX wieku, jako dom własny, przez Adolfa Szyszko-Bohusza, a zainspirowaną prawdopodobnie rotundą św. Feliksa i Adaukta
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:25
                          Prawdopodobnie w połowie 1941 roku rozpoczęto pracę nad projektem obecnego zamku, który datowany jest na 1 października 1941 roku. Budowla nazywana była Schloss Wartenberg (z niem. Schloss – zamek, Wartenberg – góra-strażnica, obserwatorium). Wszystko wskazuje na to, że Wächter nie zamierzał być uczciwy nawet wobec III Rzeszy i swoją rezydencję urządzał z przepychem pod pretekstem budowy sanatorium. Projekty tej budowli, stylizowanej na nadreńskie zamki z okresu romantyzmu, zmuszony był sporządzić i podpisać osobiście profesor Szyszko-Bohusz. Istnieją dwa projekty; na pierwszym zamek jest niższy, co zapewnia dominującą pozycję willi, drugi odpowiada dzisiejszemu wyglądowi założenia. Oprócz polskiego, na projekcie widnieją nazwiska dwóch austriackich architektów: Richarda Pfoba i Hansa Petermaira. Obok samego zamku zaprojektowano i wybudowano kilka innych obiektów istniejących do dzisiaj – wartownię przy bramie wjazdowej i budynek garażowo-wartowniczy.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:26
                          Pod koniec wojny mieścił się tutaj szpital, a po jej zakończeniu rodzina Bohuszów starała się o odzyskanie nieruchomości, ale bezskutecznie
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:28
                          Zamek był siedzibą dwóch instytucji Uniwersytetu Jagiellońskiego, tj. Instytutu Europeistyki i Centrum Badań Holocaustu
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:30
                          Willa Baszta zwana także Odyniec lub Zameczek – zabytkowy budynek znajdujący się w zachodniej części Krakowa, w Dzielnicy VII Zwierzyniec przy ul. Jodłowej 13a, w Przegorzałach.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:31
                          Jest to oryginalna budowla, półrotunda, w kształcie nawiązująca do średniowiecznej baszty i utrzymana w tradycji romantycznego historyzmu. Nad portalem willi znajdują się dwa kartusze z herbami. Po lewej stronie znajduje się herb Szyszko-Bohusza Odyniec (stąd jedna z nazw willi), a po prawej herb Korab. Dom posiadał basen i ogród. Poniżej, przy drodze dojazdowej znajdują się garaże a przy wjeździe do posiadłości, u podnóża wzniesienia znajduje się, zachowana do dzisiaj, stylowa stróżówka.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:33
                          W 1940 zajęli ją Niemcy i wprowadził się do niej szef dystryktu krakowskiego Generalnego Gubernatorstwa dr Otto von Wächter. Obok willi w latach 1942–1943 zbudowano okazały gmach zwany obecnie Zamkiem w Przegorzałach lub Belwederem (pierwotnie nazwa „Belweder” odnosiła się do willi[2]), a przez Niemców nazywany Schloss Wartenberg (Zamek Strażnica). Budynek, którego budowy nie ukończono, miał być przeznaczony na luksusowe sanatorium dla lotników Luftwaffe, pod koniec wojny mieścił się tutaj szpital. Niemcy nie zdążyli zrealizować planów budowy kolejki linowej do Zameczku.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:34
                          Poniżej tych budowli, na stromym wschodnim zboczu znajduje się rezerwat przyrody Skałki Przegorzalskie.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:55
                          Uroczysko Las Wolski, popularnie: Lasek Wolski – obszar leśny w zachodniej części Krakowa, pełniący funkcje rekreacyjne. Obejmuje powierzchnię 419 hektarów. Stanowi fragment Lasów Miejskich Krakowa. W lesie urządzono krakowskie zoo.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:56
                          Sieć ścieżek spacerowych liczy ok. 40 km długości, część z nich jest oznakowana. Infrastrukturę turystyczną uzupełniają parkingi i obiekty gastronomiczne.
                          W 1917 roku teren lasu został zakupiony przez Kasę Oszczędności Miasta Krakowa i przekazany miastu z przeznaczeniem na park ludowy.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 16:58
                          W Lesie Wolskim jest wiele zbudowanych z wapieni wychodni. Największe z nich to Panieńskie Skały, Bielańskie Skałki, Wolski Murek i Kawalerskie Skały. Panieńskie Skały i Bielańskie Skałki to rezerwaty przyrody i wspinaczka na nich jest zabroniona. Uprawiana jest natomiast wspinaczka na Wolskim Murku i Kawalerskich Skałach.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:01
                          Srebrna Góra (317 m n.p.m.) – czwarte pod względem wysokości a trzecie pod względem wybitności wzgórze na terenie zrębu Pasma Sowińca na terenie Lasu Wolskiego w Krakowie, w jego południowo-zachodniej krańcu. Znajduje się w końcowej części grzbietu odchodzącego ku południowi od Ostrej Góry, oddzielone od niego szeroką Bielańską Przełęczą z Polaną pod Dębiną zwaną też Polaną Bielańską (wys. ok. 285 m). Od wschodu opada do głęboko wciętego wąwozu Łupany Dół, a ku południu do doliny Wisły. Na stromych, południowych stokach znajduje się Rezerwat przyrody Bielańskie Skałki.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:02
                          Na południowych i południowo-zachodnich stokach Srebrnej Góry, po obu stronach alei Wędrowników, u podnóża klasztoru kamedułów, znajduje się druga co do wielkości w Polsce winnica
                          Na Srebrnej Gorze znajduje się Schronisko pod wsią Bielany oraz wykuta przez Austriaków Kawerna Bielany
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:35
                          Ogród Zoologiczny w Krakowie – ogród zoologiczny założony w 1929 roku, na terenie krakowskiego Lasu Wolskiego na wzgórzu Pustelnik.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:39
                          Ogród jest oddalony od centrum Krakowa o 8 km. Można doń dotrzeć w około 15 minut autobusem miejskim nr 134 spod budynku dawnego hotelu Cracovia.
                          Obecnie dyrektorem zoo jest Teresa Grega.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:31
                          Ozorków – miasto nad rzeką Bzurą, w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim. Miasto znajduje się 20 km na północ od Łodzi. W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do tzw. „małego” województwa łódzkiego. Według danych GUS z 31 grudnia 2019 r. miasto miało 19 311 mieszkańców.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:32
                          W rok później, w 1816 Ozorków uzyskał prawa miasta prywatnego. W 1821 osiedliła się w Ozorkowie rodzina Schlösserow, przybyłych z Akwizgranu, którzy założyli najpierw nowoczesną przędzalnię wełny, a potem bawełny. Miejscowość zamieszkiwała duża populacja żydowska i niemiecka, w mieście wybudowano synagogę i kościół ewangelicki W latach trzydziestych Friedrich Mathias Schlösser zbudował tu drugą co do skali produkcji przędzalnię bawełny w Królestwie Polskim[8]. Po upadku powstania listopadowego miasto przeszło stagnację spowodowaną utratą zamówień dla armii Królestwa Kongresowego, represyjnymi barierami celnymi, rosnącą rolą Zgierza i Łodzi, jak też wypieraniem z rynku tkanin wełnianych przez bawełniane. W 1866, za kolejnego właściciela Feliksa hrabiego Lubieńskiego, Ozorków uzyskał status miasta rządowego, bardziej atrakcyjny dla inwestycji.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 19:34
                          Czas okupacji hitlerowskiej był tragicznym okresem w dziejach miasta. Miasto zostało włączone bezpośrednio do III Rzeszy; w latach 1943–1945 nosiło nazwę Brunnstadt. Eksterminacyjna polityka okupanta (wymordowanie ok. 4,5[14–6-tysięcznej ludności żydowskiej oraz terror stosowany wobec ludności polskiej) sprawiła, że populacja miasta zmniejszyła się do niespełna 10 000[potrzebny przypis] mieszkańców. Niemcy zniszczyli m.in. synagogę znajdującą się przy obecnej ul. Wyszyńskiego[16]. Miasto zostało wyzwolone 18 stycznia 1945 roku przez żołnierzy 1 armii pancernej gwardii I Frontu Białoruskiego[
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:02
                          Współcześnie w mieście szybko wzrasta rola usług. Ozorków traci powoli industrialny charakter i staje się miastem przemysłowo-usługowym.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:04
                          PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNY W OZORKOWIE
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:10
                          Na obrazie widzimy Chrystusa błagającego Ojca swego za grzesznikami. Syn Boży jaśnieje boleścią pełną spokoju i^rniłością, ako ofiara. Obok na krzyżach umierają łotrowie; w twarzy łotra niepoprawnego maluje się strach i roz pacz; łotr dobry umiera z pokorą, poddaniem się i na dzieją, wypływającemi z wiary w Tego, do którego ma twarz zwróconą. Pod krzyżem uwydatnia się piękna grupa w której widzimy bolejącą Pannę Najświętszą z wyrazem wielkiej boleści, ale zarazem i wielkiej miłości Boga i ludzi. Obok św. Jan, umiłowany uczeń Chrystusa, tłumiąc łkanie przykrywa twarz ręką. Do stóp Zbawiciela tuli się żalem i skruchą nawrócona grzesznica, św. Magdalena. Po prawej stronie obrazu, z ciemności wyłania-ją się grupy niewiast i uczniów Chrystusowych, a z lewej widzimy setnika, prze rażonego wzrastającą wokół ciemnością i trzęsieniem ziemi, korzącego się i uznającego bóstwo Ukrzyżowanego. Dwaj żołnierze, dzielący się szatą Zbawiciela, zasłaniają oczy przed blaskiem z krzyża bijącym i padają na ziemię. W głę bi tłum, co niedawno wołał „Ukrzyżuj", teraz miotany trwogą, zda się myśleć o ucieczce do swego miasta. Wspaniały ten obraz, malowany na ścianie, na długo pozostaje w pamięci.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:37
                          Według rejestru zabytków NID na listę zabytków wpisane są obiekty:

                          kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP, 1804-10, nr rej.: 510-V-38 z 13.01.1950
                          Kościół wybudowano w latach 1804-10, w 1878 roku został przebudowany, przy czym rozszerzono go, ozdobiono oraz zbudowano z drzewa strzelistą i lekką wieżę, która jest widoczna już z daleka przed wjazdem do Parzęczewa. Ściany kościoła przyozdobione są polichromią namalowaną przez ucznia Jana Matejki - Aleksandra Przewalskiego - na przełomie XIX i XX stulecia. Centralne miejsce w wystroju świątyni zajmuje Golgota - monumentalne malowidło, niemające sobie równych nie tylko w najbliższej okolicy, ale i w całej Łódzkiej Archidiecezji. Autorem tego arcydzieła jest malarz z Petersburga - Wincenty Łukasiewicz.
                          kościół cmentarny pw. św. Rocha, drewniany, 1 poł. XVII w., nr rej.: A/525 z 8.08.1967
                          Kościół pw. św. Rocha, modrzewiowy, kryty gontem, jest położony na cmentarzu rzymskokatolickim.
                          młyn motorowy z przełomu XIX/XX w.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:59
                          Wieś została odnotowana w historycznych dokumentach prawnych i podatkowych. W 1320 papież Jan XXII zatwierdził koadiutorowi gnieźnieńskiemu m.in. wiardunek z Dąbrowy koło Wielunia. W latach 1389-1406 właścicielem był Henczlin Wadwicz lub Hanczko. W 1408 należała do Jana Mężyka z Dąbrowy herbu Wadwicz, starosty krzepickiego, który w 1410 pod Grunwaldem był w straży przybocznej króla polskiego Władysława Jagiełły
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:02
                          Lutomiersk istniał już w pierwszych wiekach chrze ścijaństwa w Polsce, a w r. 1274 Leszek Czarny, ówczesny książę sieradzki, zamienił wieś na miasto i obdarzył przy wilejami. Było ono jednak w owych czasach własnością prywatną i rozwinąć się należycie nie mogło, opłacając znaczne daniny, dopiero gdy w roku 1390 włączone zostało do Korony, wzrost miasta zaczął się szybko podnosić. Osiedli tu liczni sukiennicy, a zakłady ich przetrwały aż do końca XVIII wieku. Dopiero rozwój Łodzi zadał cios ostateczny temu miastu, chociaż i w wiekach poprzednich nie można powiedzieć aby należało do szczęśliwych, bo oto w r. 1529 pożar obrócił w perzynę wszystkie domodają, a w mieście samem również nic więcej godnego u wagi nie znajdujemy. Zaznaczając więc tylko jeszcze, że Lu tomiersk był własnością prywatną Sangusz* ’ ', a nastę pnie rodzin: Wężyków, Mączyńskich i Romockich, opusz czamy tą siedzibę, by udać się na zwiedzenie jej podobnych kilku jeszcze w tym zakątku kraju położonych
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:06
                          W latach 1573–1589 odbywały się tu synody ariańskie[6]. W 1650 kolejny właściciel, Jędrzej Grudziński, wojewoda rawski i dziedzic klucza lutomierskiego, sprowadził reformatów, i oddał im na pomieszczenia klasztorne istniejący wtedy jeszcze zamek. Przebudowa zamku na klasztor oraz budowa przylegającego do niego kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP trwała z przerwami do 1659, bowiem jego fundator uczestniczy na czele chorągwi w wojnie z Chmielnickim, a gdy ginie w bitwie pod Beresteczkiem, ciężar opieki nad klasztorem przechodzi na jego syna Marcina, rotmistrza chorągwi rawskiej i uczestnika wojen: moskiewskiej, a potem szwedzkiej. Obecnie ślady po dawnym zamku rozpoznać można jedynie na pd. ścianie (zarys gotyckiej bramy i podpory, na której opierał się most zwodzony).
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:09
                          W dniu 1 lipca 1929 uruchomiony został odcinek podmiejskiej linii tramwajowej z Konstantynowa Łódzkiego do skrzyżowania dróg do Lutomierska, Kazimierza i Aleksandrowa Łódzkiego. Podciągnięcie jej do rynku w Lutomiersku wymagało budowy mostu przez rzekę Ner. Tę inwestycję wykonano w latach następnych. Oddano go do użytku i uruchomiono brakujący odcinek (1300 m.; cała linia ok. 8 km) jesienią 1932. Linia była własnością Łódzkich Wąskotorowych Elektrycznych Kolei Dojazdowych (łódzkie tramwaje podmiejskie). Od 2012 MPK-Łódź wraz z Klubem Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi uruchamia od początku lipca do końca września jako atrakcję turystyczną Tramwajową Linię Turystyczną „43” na tej trasie, obsługiwaną (tylko jedna brygada; jeden skład) zabytkowym taborem (zestaw 5 N i 5 ND), z obsługą (członkowie Klubu) w historycznych mundurach, w obiegowych cenach biletów obowiązujących na tej linii.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:10
                          W 1973 do gminy Lutomiersk włączone zostały gmina Kazimierz i Szydłów.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:11
                          2 kwietnia 2009 spłonęło nieużywane poddasze klasztoru. Spaleniu uległo ok. 150–180 m² drewnianej konstrukcji pokrytego blachą dachu. Zniszczeniu lub uszkodzeniu uległy także pokoje mieszkalne, pomieszczenia, w których odbywają się zajęcia dydaktyczne oraz znajdujące się tam instrumenty muzyczne.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:13
                          w centrum późnobarokowy kościół parafialny MB Szkaplerznej wzniesiony w latach 1775–1781 z fundacji Barbary Sanguszkowej na miejscu poprzedniego drewnianego. Wyposażenie z XVIII w.
                          w Lutomiersku do 1914 stała wyjątkowej piękności drewniana synagoga, która spłonęła w czasie działań wojennych.
                          pozostałości cmentarza żydowskiego.
                          jeden z nielicznych, jeżeli nie jedyny w Polsce, eksploatowany most tramwajowy na linii Łódź – Konstantynów Łódzki – Lutomiersk (linia podmiejska „43”)
                          wyjątkowo krajobrazowy odcinek linii tramwajowej Łódź – Lutomiersk, na odcinku z Konstantynowa Łódzkiego do Lutomierska
                          na cmentarzu katolickim tzw. Bratnia Mogiła, kryjąca prochy poległych w okolicznych bitwach powstańców 1863–64 r., przeniesione tu z krypt klasztornych. Na cmentarzu przykościelnym przetrwał nagrobek Stefana Mączyńskiego, byłego oficera 2 p. Strzelców Konnych, zmarłego w 1854
                          przy rozstaju dróg do Sieradza i Pabianic – trzy krzyże (środkowy dwuramienny – tzw. karawaka), które strzegły miasto przed morowym powietrzem.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:19
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9e/LutomierskSynagogue.jpg/360px-LutomierskSynagogue.jpg
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:20
                          W czasie I wojny światowej uszkodzony pociskami artylerii niemieckiej. Podczas II wojny światowej używany przez Niemców jako magazyn, następnie Rosjanie przetrzymywali w nim jeńców.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:32
                          Zabudowa miasta rozciąga się wzdłuż głównej ulicy handlowej, którą przebiega linia tramwajowa Łódź – Lutomiersk (jej funkcjonowanie zostało zawieszone w marcu 2019 roku). Zachował się pierwotny układ miasta z dwoma rynkami i siecią prostopadłych ulic.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:36
                          Jest to świątynia wybudowana w stylu neogotyckim w latach 1826-1832, konsekrowana w 1887 roku. W 1914 roku budowla uległa zniszczeniu, odbudowana została w latach 1917-1922. W latach 1972-1976 i 1980 została przebudowana. Wyposażenie kościoła pochodzi z połowy XIX wieku i początku XX stulecia.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:39
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/11/Church_of_the_Visitation_of_the_Blessed_Virgin_Mary_in_Konstantyn%C3%B3w_%C5%81%C3%B3dzki-3.JPG/360px-Church_of_the_Visitation_of_the_Blessed_Virgin_Mary_in_Konstantyn%C3%B3w_%C5%81%C3%B3dzki-3.JPG

                          Kościół Nawiedzenia NMP
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:44
                          Aleksandrów Łódzki – miasto w Polsce w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim, siedziba władz gminy miejsko-wiejskiej Aleksandrów Łódzki. Należy do aglomeracji łódzkiej, miasto satelickie Łodzi. Miasto jest członkiem Związku Miast Polskich
                          Według danych GUS z 31 grudnia 2019 r. miasto miało 21 739 mieszkańców.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:41
                          Dawniej samodzielna miejscowość. Od chwili założenia do 1822 roku, miasto Aleksandrów Łódzki nosiło właśnie nazwę Wierzbno. Od 1867 w gminie Brużyca. W okresie międzywojennym należało do powiatu łódzkiego w woj. łódzkim. W 1921 roku liczyło 159 mieszkańców. 27 marca 1924 zniesiono gminę Brużyca, a Wierzbno włączono do nowo utworzonej gminy Brużyca Wielka. 1 września 1933 Wierzbno ustanowiło odrębną gromadę (sołectwo) w granicach gminy Brużyca Wielka.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:43
                          1 stycznia 1988 Wierzbno (253 ha) włączono do Aleksandrowa Łódzkiego
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:45
                          Przez osiedle przebiega droga krajowa nr 72. Do 1991 r. przez Szatonię prowadziła linia tramwajowa nr 44, która dojeżdżała do Aleksandrowa Łódzkiego.
                          Szatonia jest sołectwem miejskim
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:47
                          Od 1 stycznia 1973 Szatnia w gminie Aleksandrów Łódzki. W latach 1975–1987 miejscowość należała administracyjnie do województwa łódzkiego.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:49
                          Rafałki (dawniej Rafałów) – dawniej samodzielna wieś, od 1988 część miasta Aleksandrowa Łódzkiego w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim. Leżą na północy miasta, w rejonie ulicy Rafałki
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:51
                          Podczas II wojny światowej włączona do III Rzeszy. Po wojnie Rafałki powróciły do powiatu łódzkiego w woj. łódzkim, nadal jako część gromady Brużyca Wielka, jednej z 20 takich gminy Brużyca Wielka. W związku z reorganizacją administracji wiejskiej jesienią 1954, Rafałki weszły skład nowej gromady Brużyca Wielka. W 1971 roku ludność wsi (wraz z Brużycą Wielką) wynosiła 126
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:53
                          Piaskowa Góra – dawniej samodzielna wieś, od 1988 część miasta Aleksandrowa Łódzkiego w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim. Leży na południowych rubieżach miasta, wzdłuż ulicy Piaskowe
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:56
                          Piaskowa Góra 🗻Od 1 stycznia 1973 w gminie Aleksandrów Łódzki. W latach 1975–1987 miejscowość należała administracyjnie do województwa łódzkiego.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:57
                          Historycznie i przestrzennie związany z pobliską Szatonią.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 22:59
                          Łomnik od 1 stycznia 1973 w gminie Aleksandrów Łódzki. W latach 1975–1987 miejscowość należała administracyjnie do województwa łódzkiego.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:01
                          Dawniej samodzielna miejscowość. Od 1867 w gminie Brużyca. W okresie międzywojennym należał do powiatu łódzkiego w woj. łódzkim. W 1921 roku liczył 118 mieszkańców. 27 marca 1924 zniesiono gminę Brużyca, a Franin włączono do nowo utworzonej gminy Brużyca Wielka. 1 września 1933 Franin ustanowił odrębną gromadę (sołectwo) w granicach gminy Brużyca Wielka
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:03
                          Brużyca Wielka-Parcela – część miasta Aleksandrowa Łódzkiego w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim. Leży na północy miasta. Historycznie i przestrzennie związana z pobliską Brużycą Wielką.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:05
                          Brużyca Wielka – część miasta Aleksandrów Łódzki w Polsce, w województwie łódzkim, powiecie zgierskim, gminie Aleksandrów Łódzki
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:07
                          Była to w średniowieczu i w epoce wczesnonowożytnej wieś szlachecka. Pod względem kościelnym podlegała parafii w Zgierzu. W końcu XVIII wieku była centrum sporej majętności ziemskiej Walentego Chobrzyńskiego, a potem Rafała Bratoszewskiego. Od 1782 r. wieś ta stanowiła, wraz z pobliską Rudą (Bugaj) ośrodek osadnictwa niemieckiego. Ok. 1816 r. właśnie w dobrach tej wsi dziedzic Rafał Bratoszewski postanowił założyć osadę tkacką Aleksandrów. Pierwszym burmistrzem Aleksandrowa został w 1822 r. były wójt Brużycy – Marcin Jędrzejewski. Po utracie praw miejskich przez Aleksandrów.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:09
                          1 stycznia 1988 Brużycę Wielką (204 ha) włączono do Aleksandrowa Łódzkiego
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:21
                        ZDEWASTOWANE SCHODY NA MIKOŁOWSKIEJ - Dziennik Zachodni - 30.09.2022
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:37
                          Otwarcie ogrodu nastąpiło 6 lipca 1929 w obecności prezydenta Rzeczypospolitej, prof. Ignacego Mościckiego. W dniu otwarcia w zoo znajdowały się 94 ssaki, 98 ptaków i 12 gadów. Od otwarcia do 1966 roku dyrektorem zoo był Antoni Koziarz.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:58
                          Kazimierz – część wsi Włodzimierz w Polsce, położona w województwie łódzkim, w powiecie łaskim, w gminie Wodzierady. W latach 1975–1998 Kazimierz administracyjnie należał do województwa sieradzkiego.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:18
                          Synagoga w Lutomiersku – nieistniejąca obecnie drewniana synagoga znajdująca się w Lutomiersku.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:45
                          Miasto graniczy administracyjnie z Łodzią (około 11 km na północny zachód od centrum miasta) i wiejską częścią gminy Aleksandrów Łódzki.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:22
                        SŁYNNY MATEMATYK POCHOWANY W KATOWICACH - Wyborcza - 2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:30
                        KRYWE. OPUSZCZONA WIEŚ W BIESZCZADACH - www.msn.com.pl - 2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:34
                        GMINA ZBĄSZYŃ. NOWE JASTRZĘBSKO. TUTAJ ZATRZYMAŁ SIĘ CZAS - www.msn.com.pl - 30.09.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.10.22, 16:27
                        Brama modrzewiowa w miejscowości Krynki. Bramę modrzewiową przy parafialnym kościele zbudowano w 1770 roku. Jest bogato zdobiona. Ma dwie furty. Wkomponowana została w drewniane dzwonnice. Zaliczana jest do najważniejszych drewnianych zabytków sakralnych w naszym kraju.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.10.22, 13:09
                        NOWA SZKOŁA W MYSŁOWICACH - www.tvp.pl - 02.10.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.10.22, 23:00
                        W rozmaitych miejscach śląskiego krajobrazu można je zauważyć — na poboczach dróg. czasem nad drzwiami domów albo na szczytach dachów. Wykonane z kamienia, drewna lub metalu — krzyże pokutne. Te najstarsze i najtrwalsze, kamienne, są zarazem najbardziej tajemnicze, zwłaszcza jeśli spotyka się je wtopione w naturalny krajobraz, gdzieś na odludziu. Mogły mieć rozmaite funkcje: nagrobne, dziękczynne, zdarzały się krzyże przeciw zarazie, tzw. choleryczne, były i pamiątkowe, ale były i pokutne, stawiane od czasów średniowiecza na miejscu popełnionej zbrodni.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:43
                        ZOO KRAKÓW
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:46
                        Znajduje się na Srebrnej Górze, jednym z najwyższych wzniesień Pasma Sowińca, w południowo-zachodniej części Lasu Wolskiego, nad doliną Wisły.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:48
                        Mnisi mieszkają w domkach – pustelniach lub w pojedynczych celach klasztornych. Spotykają się jedynie podczas mszy świętej, modlitw i kilku posiłków w ciągu roku spożywanych wspólnie w refektarzu. Praca, modlitwa, lektura, kontemplacja, pokuta, post, samotność, zachowywanie milczenia, mają służyć pełnemu zjednoczeniu z Bogiem.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:50
                        Kobiety mają wstęp do klasztoru w 12 dni w ciągu roku (informacja ze strony www.kameduli.info):

                        7 lutego (wspomnienie św. Romualda w dzień translacji relikwii)
                        25 marca (Zwiastowanie Pańskie)
                        Niedziela Wielkanocna
                        niedziela Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki)
                        poniedziałek po niedzieli Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki)
                        Boże Ciało
                        19 czerwca (pamiątka przejścia do nieba św. Romualda)
                        niedziela po 19 czerwca
                        15 sierpnia (Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny)
                        8 września (Narodzenie Najświętszej Marii Panny)
                        8 grudnia (Niepokalane Poczęcie Najświętszej Marii Panny)
                        25 grudnia (Boże Narodzenie)
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 17:55
                        W podziemiach prezbiterium znajduje się kaplica oraz krypta, w której murach na 100 lat zamurowywane są doczesne szczątki zmarłych zakonników, które potem po ekshumacji są przenoszone do zbiorowego grobowca. Od strony północnej do prezbiterium przylega kapitularz z licznymi malowidłami, a od strony południowej – zakrystia.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:01
                        Na południe od furty znajduje się tzw. foresteria, w której zamieszkiwali w przeszłości wybitni goście.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:08
                        Krakowianie, czy wiecie, dzięki komu Wasze miasto stoi bezpieczne i nienaruszone przez tyle stuleci? To Kameduli są waszym piorunochronem.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:11
                        40–10 tys. lat p.n.e. – osadnictwo z oryniackiego okresu górnego paleolitu.
                        XII w. – wzmianki o wsi Bielany należącej do Piotra Włostowica i jego zięcia Jaksy Gryfity.
                        1595 – wieś położona w powiecie proszowickim województwa krakowskiego była własnością kasztelana małogoskiego Sebastiana Lubomirskiego
                        1603–42 – budowa klasztoru kamedułów na Srebrnej Górze według projektu Andrei Spezzy i Giovanniego Seccatoriego. Fundatorem był marszałek wielki koronny Mikołaj Wolski.
                        1605–1609 – stworzenie w ogrodach klasztornych eremów.
                        1655 – zniszczenie klasztoru w czasie najazdu szwedzkiego.
                        1812 – odbudowa klasztoru
                        1901 – budowa wodociągów krakowskich, które otwarto 14 lutego 1901 roku. Pompy tłoczyły wodę pod ciśnieniem 6,3 atmosfer do zbiornika zbudowanego pod kopcem Tadeusza Kościuszki. Ze zbiornika położonego 49 m wyżej od Rynku i 28 m wyżej od Wawelu woda spływała do miasta rurą o średnicy 70 cm, która rozgałęziała się w sieć wodociągową o długości 66 kilometrów. Ustawa wodociągowa stanowiła, że od opłaty zwalnia się ilość wody na użytek domowy w wymiarze 50 litrów na głowę mieszkańca na dobę. Ustawa nakazywała też, aby połączenie domów z miejskim wodociągiem następowało najpóźniej w ciągu trzech lat od uruchomienia wodociągu na danej ulicy. Początkowo w osiemdziesięciotysięcznym Krakowie na jednego mieszkańca przypadał jeden litr wody wodociągowej na dobę. W związku z otwarciem wodociągów, prezydent Krakowa Józef Friedlein wystosował na ręce ochmistrza dworu cesarskiego w Wiedniu depeszę: W imieniu wiernopoddańczej gminy stołecznego królewskiego miasta Krakowa pozwalam sobie przedłożyć najuniżeńszą prośbę o łaskawe podanie do wiadomości Jego Cesarskiej i Królewskiej Apostolskiej Mości, że tutejszy wodociąg imienia Franciszka Józefa w dniu dzisiejszym uroczyście poświęcony i do ogólnego użytku oddany został.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:02
                        W 1870 r. pierwsza szkoła na Woli Justowskiej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:05
                        Przy ul. Modrzewiowej 20 Zgromadzenie Córek Bożej Miłości zakupiło w 1912 r. sad owocowo-warzywny. Zbudowano tu klasztor, kościół i szpitalik, w którym pomoc otrzymywali wszyscy potrzebujący. Placówka otrzymała nazwę Dom pod wezwaniem Opatrzności Bożej (po łacinie: Villa Providentiae. Poszerzona o przedszkole i bursę studencką, działa ona nieprzerwanie do dziś
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:08
                        W 1945 r. przy ul. Sosnowej powstał Zakład Produkcji Szczepionek, dziś pod nazwą Instytut Biotechnologii Surowic i Szczepionek BIOMED S.A
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:13
                          Powracając szosą ze Strykowa, o parę wiorst od Zgie rza, zajeżdżamy jeszcze na chwilę do Łagiewnik. Jest to dziś wioska wśród lasów i krzewów po wyciętym lesie, podo bno nawet niegdyś znaczniejszem miastem będąca. Kroniki dawne tak nam opowiadają historyę Łagiewnik: W r. 1669 otrzymał w wianie wioskę tą pan Samuel Zalewski, a osiadłszy we dworze, w którym coś straszyło, gdy nie mógł strachów w żaden sposób odstraszyć, uczynił ślub zbudowania kaplicy ku czci św. Antoniego Padew skiego, a gdy jeszcze w r. 1675 zaczęło grasować powie trze morowe, rozpoczął kopanie dołów pod fundamenty świątyni. Po jej ukończeniu umieścił w niej obraz tego świętego, a wkrótce dziać się zaczęły cuda, które przy była umyślnie delegowana komisya protokułem stwierdziła, co papież Innocenty IX w r. 1680 potwierdził i miejsce to polecił oddać w opiekę oo. Franciszkanom, z których pierwszy gwardyan ks. Piądzikowski kapliczkę pierwotną przeniósł na inne miejsce, a w r. 1682 na jej miejscu zbu dował kościół drewniany. Do Łagiewnik też zaczęły ścią gać liczne kompanie pielgrzymów, co już pozwoliło w r. 1701 temuż gwardyanowi rozpocząć budowę świątyni muro wanej, pozostawiając pierwszy kościółek w dawnym stanie, dotąd istniejący. Jeden z późniejszych gwardyanów, ks. Antoni Travani, w r. 1723 zbudował w tym kościele dotąd zachowany ołtarz wielki, wykonany robotą snycerską, ozdobiony rzeźbami i figurami świętych.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:18
                          Osiedle administracyjne Łagiewniki jest położone w północno-wschodniej Łodzi, w dawnej dzielnicy Bałuty. Zdecydowaną większość jego powierzchni pokrywa Las Łagiewnicki. Osiedle obejmuje obszar dawnej wsi o tej samej nazwy, która była siedzibą gminy wiejskiej Łagiewniki, inkorporowanej do Łodzi w 1945 roku. Nazwa Łagiewniki wywodzi się od rzemieślnika łagiewnika, który zajmował się naczyń klepkowych.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:21
                          W Lesie Łagiewnickim znajduje się zabytkowy pałac jednego z łódzkich fabrykantów – Ludwika Heinzla
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:22
                          Las Łagiewnicki – kompleks leśny położony w granicach administracyjnych miasta Łodzi, zajmujący powierzchnię 1205,45 ha. To największy teren rekreacyjny w tym mieście i jeden z największych kompleksów leśnych znajdujących się w granicach miasta w Europie.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:22
                          Kilkakrotnie na terenie lasu miały miejsce ważne wydarzenia historyczne. W 1863 stacjonowali tutaj powstańcy pod dowództwem J. Sawickiego, a następnie Józefa Dworzaczka, którego oddziały stoczyły krwawą bitwę pod Dobrą. 18 czerwca 1905 agitatorzy PPS poprowadzili od kaplicy św. Antoniego w stronę Bałuckiego Rynku manifestantów (po paru dniach rozpoczęło się w Łodzi pierwsze w imperium carskim powstanie zbrojne robotników – 22–24 czerwca). W okresie II wojny światowej Las Łagiewnicki był miejscem kilku egzekucji dokonanych przez hitlerowców.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:23
                          Las jako jeden z nielicznych o cechach naturalnych będących pozostałością po dawnej Puszczy Łódzkiej (istniejącej na terenie miasta i wokół niego jeszcze 200 lat temu), charakteryzuje się wyżynnym krajobrazem o zróżnicowanej rzeźbie, której wyniosłości wahają się od 215 do 260 m n.p.m.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:23
                          Prowadzone przez botaników łódzkich badania szaty roślinnej lasu potwierdziły występowanie 542 gatunków roślin naczyniowych, w tym 101 gatunków drzew i krzewów. Mikolodzy szacują liczbę gatunków grzybów na ok. 1000.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:24
                          Badania występującej w lesie fauny pozwoliły stwierdzić 500 gatunków owadów (w tym m.in. 21 gatunków motyli), 115 gatunków ptaków, 25 gatunków ssaków, 15 gatunków ryb.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:25
                          W 1996 z części lasu utworzono rezerwat przyrody Las Łagiewnicki o powierzchni 69,85 ha. Głównym przedmiotem ochrony jest kompleks naturalnych fitocenoz różnorodnych postaci grądu i dąbrowy świetlistej. 31 grudnia 1996 prawie cały kompleks wszedł w skład Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich rozciągającego się pomiędzy Łodzią, Strykowem i Brzezinami.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:26
                          Pałac Ludwika Heinzla – jeden z trzech pałaców Heinzlów w Łodzi. Znajduje się przy ulicy Okólnej 166.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:26
                          Budowla posiada bogate eklektyczne zdobienia, z dominującymi elementami neorenesansowymi. Każda z fasad pałacu zdobiona jest innymi elementami. Znajdujące się w północnej pierzei główne wejście zdobi sześciokolumnowy portyk, który zwieńcza taras otoczony tralkową balustradą. Od południa znajduje się zamknięty półkoliście taras reprezentacyjny, przed którym niegdyś znajdowała się fontanna. Elewację od strony ogrodu zdobią oryginalne płaskorzeźby i rzeźby, między innymi leżącej, nagiej bogini odbierającej kwiaty od dziecka (putta).
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:27
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7f/%C5%81%C3%B3d%C5%BA_Pa%C5%82ac_Ludwika_Heinzla_-_panoramio_%281%29.jpg/360px-%C5%81%C3%B3d%C5%BA_Pa%C5%82ac_Ludwika_Heinzla_-_panoramio_%281%29.jpg
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:30
                          Obecnie w miejscu, gdzie znajdowała się kapliczka św. Walentego, na niewielkim wzniesieniu otoczonym wieńcem drzew, stoi 7-metrowy krzyż z pamiątkową tablicą. Napis na tablicy brzmi: Miejsce kaplicy św. Walentego – cmentarza z XVIII wieku – zdewastowanych przez hitlerowców w 1941 r.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:30
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6e/Chapels_Lagiew-forest_fc13.jpg/270px-Chapels_Lagiew-forest_fc13.jpg
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:31
                          O początkach kapliczki krążą liczne legendy, różniące się między sobą w szczegółach. Wszystkie jednak nawiązują do objawień św. Antoniego w latach 70. XVII wieku, kiedy to właścicielami Łagiewnik była rodzina Żeleskich. Ponieważ święty ukazywał się w habicie franciszkańskim, sprowadzono wkrótce takowych braci oraz obraz św. Antoniego, który niebawem zasłynął licznymi łaskami. Po wielu staraniach, na mocy dekretu Kongregacji z 22 lipca 1680 r., Łagiewniki zostały ogłoszone jako miejsce cudowne, a franciszkanie uznani za pierwszych posiadaczy i stróżów tego miejsca.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:32
                          Obok kapliczki św. Antoniego w lesie łagiewnickim znajduje się druga – pod wezwaniem św. Rocha i św. Sebastiana, pochodząca z początku XVIII wieku.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:32
                          Dwie ocalałe kapliczki były w złym stanie technicznym i wymagały remontu. Taki gruntowny remont przeprowadzono w latach sześćdziesiątych XX w. Wykonano wtedy nową podmurówkę, zaimpregnowano deski ścian kaplic, położono nowe dachy i wymieniono okna. W 1970 r. obie kapliczki, chętnie odwiedzane przez okolicznych mieszkańców oraz przyjezdnych, wpisano do rejestru zabytków.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:33
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4c/Kapliczka_Antoniego_w_%C5%81agiewnikach.jpg/270px-Kapliczka_Antoniego_w_%C5%81agiewnikach.jpg
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:34
                          Powstanie kościoła (i klasztoru) franciszkanów na tym miejscu wiąże się z opowiadaniem o ukazaniu się św. Antoniego ubogiemu cieśli Jerzemu, pracującemu dla właściciela Łagiewnik Samuela Żeleskiego. Powołane do zbadania okoliczności tego wydarzenia komisje kościelne przesłuchały zaprzysiężonych świadków, a sporządzone dokumenty nuncjusz papieski Palavicini dostarczył do Rzymu. 22 listopada 1680 r. kongregacja rzymska wydała pismo uznające prawdziwość objawień i zezwalające na zatwierdzenie fundacji Samuela Żeleskiego.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:34
                          Na miejscu kaplicy zbudowano drewniany kościół o 3 wieżach i klasztor. Nie jest do końca pewna data ukończenia budowy. Wiadomo tylko, że w październiku 1682 r., przy udziale 15 tysięcy wiernych, uroczyście wprowadzono obraz św. Antoniego do nowej świątyni. Niecały rok później, w sierpniu 1683 r., odbyła się uroczystość konsekracji świątyni.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:35
                          W transepcie kościoła, oprócz ołtarzy bocznych, znajdowały się też wejścia do podziemnych krypt. Wejście (dziś zamknięte) od strony północnej prowadziło do miejsc pochówku zarówno zmarłych w Łagiewnikach zakonników, jak też znakomitszych dobrodziejów klasztoru (m.in. ofiarodawcy terenu pod klasztor i kościół – Samuela Żeleskiego z małżonką). Wejście od strony południowej (otwarte) prowadzi do krypty, w której znajdowała się trumna z doczesnymi szczątkami o. Rafała Chylińskiego (po jego beatyfikacji w 1991 r. trumnę przeniesiono do kaplicy jego imienia).
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:41
                          Obie wojny światowe spowodowały znaczne zniszczenia. Podczas kapitalnych remontów, przeprowadzonych w latach 50. XX w., naprawiono m.in. dach kościoła, wyremontowano wiele elementów ołtarzy, założono nową instalację elektryczną i radiofoniczną, odnowiono kryptę o. Rafała Chylińskiego, otynkowano kościół na zewnątrz i pomalowano wewnątrz. Dzięki pracom renowacyjnym – przeprowadzanym również w późniejszych latach – udało się zachować jego dawny, XVIII-wieczny styl. W 1946 r. kościół, przylegający do niego klasztor, dzwonnicę oraz dwie ocalałe kaplice św. Antoniego oraz św. Rocha wpisano do rejestru zabytków
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:10
                        W 1949 r. z inicjatywy prof. Seweryna Udzieli powstaje Muzeum Budownictwa Drewnianego „Skansen”. Pierwszym obiektem jest drewniany kościół, przeniesiony z Komorowic
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:12
                        W latach 1964-1965, rękoma mieszkańców Woli Justowskiej i żołnierzy z pobliskich koszar uporządkowano Park Decjusza. Zbudowano tu muszlę koncertową wraz z mini-amfiteatrem i kinem letnim "Muszla". Obiekty były nieudane i działały krótko. W 1995 roku opuszczoną i dewastowaną muszlę koncertową wydzierżawił na stałą, autorską galerię rzeźbiarz Bronisław Chromy[
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:19
                        Park w drugiej połowie XIX wieku dalej był zmieniany, przesunięto drogę w miejsce obecnej ulicy 28 Lipca 1943 roku (wjazd do wilii od strony południowej), powstał też ogród zimowy od strony północnej[4]. W latach I wojny światowej wojska austriackie przejęły posiadłość na kwaterunek, co wiązało się z dewastacją wnętrza willi oraz doszło do wycinki większości drzew na potrzeby armii. W 1918 roku, po śmierci Marcelego Czartoryskiego (syna Marceliny Czartoryskiej), ówczesnego właściciela posiadłości, willę z przeznaczeniem na pensjonat zakupiła Spółka Wola Justowska. Po zakończeniu działań wojennych podejmowała ona próby przywrócenia świetności tego miejsca, także na terenie parku.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:23
                        Ptaki, które można zobaczyć w parku przylatują tu z pobliskiego Lasu Wolskiego. Są to: sroki, gawrony, kawki, wrony siwe, sójki, kosy, szpaki, dzięcioły zielone i duże, gołębie grzywacze, sikorki i wróble. Spotyka się tu także inne zwierzęta jak wiewiórki, kuny leśne, jeże, czasem lisy. One także przybywają do parku z Lasu Wolskiego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:28
                        Willa Decjusza – renesansowy pałacyk znajdujący się w Krakowie przy ul. 28 Lipca 1943 17a, w Parku Decjusza, na Woli Justowskiej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:30
                        W XIX wieku Willę przebudowali Ledóchowscy usuwając cebulaste barokowe hełmy i manierystyczne bastiony. Po 1844 roku Henrietta z Ankwiczów Kuczkowska zbudowała reprezentacyjne schody wejściowe, balkony wież i attykę wieńczącą willę. Od 1876 roku właścicielką pałacu była Marcelina Czartoryska, która po pożarze, w 1882 roku odrestaurowała willę według projektu Tadeusza Stryjeńskiego. Wcześniej odbywały się tam koncerty organizowane przez księżną, uczennicę Fryderyka Chopina. Do 1917 roku willa była własnością Czartoryskich.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:49
                        Pomnik Piwnicy pod Baranami – pomnik w zachodniej części Krakowa, na terenie Woli Justowskiej w Parku Decjusza.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:52
                        Pomnik Fryderyka Chopina – znajduje się w zachodniej części Krakowa na Woli Justowskiej w południowej części Parku Decjusza.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:42
                          Główny, polichromowany ołtarz św. Antoniego został ufundowany w 1723 r. przez ówczesnego gwardiana klasztoru – o. Antoniego Trevaniego. W centralnej części ołtarza znajdują się dwa obrazy Świętego z Padwy. Pierwszy (wewnętrzny) pochodzi z XVII w. i jest przykryty srebrną, złoconą sukienką w stylu regencji – przejściowym między barokiem a rokokiem. Drugi obraz (będący zasłoną pierwszego) pochodzi z XVIII w. Św. Antoni przedstawiony jest w bardzo popularny sposób: ubrany w pozłacany habit, w prawej ręce trzyma lilię (symbol niewinności), a lewym ramieniem przytula do siebie Dzieciątko Jezus.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:43
                          Kaplica bł. Rafała Chylińskiego znajduje się w północnej części kościoła, w miejscu dawnej zakrystii. Około 1824 r. została ona przebudowana dzięki staraniom ówczesnego gwardiana, o. Karola Chełstowskiego. Działania te miały na celu przygotowanie godnego miejsca, w którym zostałyby złożone relikwie sługi Bożego o. Rafała Chylińskiego po jego ewentualnej beatyfikacji w przyszłości. Beatyfikacja ta odbyła się dopiero w 1991 r.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:44
                          Pochodzący z XVII w. ołtarz św. Maksymiliana Kolbego wykonany jest z drewna lipowego. Mieści się po prawej stronie ołtarza Matki Bożej Szkaplerznej, tam gdzie niegdyś był ołtarz św. Józefa. W jego centralnej części widnieje obraz św. Maksymiliana, pędzla łódzkiego artysty-malarza Gintowna-Dziewałtowskiego. W kondygnacji powyżej umieszczony jest obraz bł. Salomei, a po bokach – towarzyszące postaciom świętych figurki małych aniołków.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:44
                          W latach osiemdziesiątych XX w. podjęto decyzję o przeprowadzeniu kolejnego kapitalnego remontu, zwiększając jednocześnie liczbę głosów do 24. Wynajęta firma zbudowała nowe organy w 1987 r., zaś w następnym roku zamontowała je na kościelnym chórze. Organy mają dwa manuały i pedał, łącznie 24 głosy, oraz klapowo-zasuwowe wiatrownice. Służą dziś zarówno do celów liturgicznych (Mszy św. i nabożeństw w kościele), jak też do organizowania koncertów (np. wakacyjnego festiwalu muzycznego).
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:45
                          Na lewo od ołtarza św. Franciszka zlokalizowany jest ołtarz Miłosierdzia Bożego. Dawniej w tym miejscu znajdował się ołtarz bł. Salomei, księżny halickiej, późniejszej klaryski. W centralnej części obecnego ołtarza widnieje obraz Chrystusa Miłosiernego z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Natomiast w górnej kondygnacji ołtarza znajduje się obraz św. Stanisława Kostki, w otoczeniu rzeźbionych aniołów.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:48
                          Ołtarz św. Dydaka z Alkali. Usytuowany jest po północnej stronie nawy, obok ambony. XVIII-wieczny obraz olejny przedstawia postać św. Dydaka z Alkali, hiszpańskiego świętego franciszkańskiego. W zwieńczeniu ołtarza umieszczona jest rzeźba św. Michała Archanioła, walczącego z szatanem.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:50
                          Ołtarz MB Częstochowskiej. Według tradycji przed tym ołtarzem często się modlił bł. Rafał Chyliński. Obecnie ołtarz (ze starym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej w srebrnej sukience) znajduje się w przejściu z kościoła do zakrystii.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:01
                          | Szkoła handlowa w Zgierzu. | Tamtejsza kasa miejska posiada kapitału zapasowego około 40,000 rb., oraz dochodu rocznego około 29,000 rb. co już dowodzi zamożności miasta, posiadającego 5 studzien artezyjskich miejskich, wzorowo urządzoną bydłobójnię, park spacerowy, skwery i aleje, stacyę telefonów, stacyę kolejki elektrycznej. Stacya kolejki elektrycznej. | Z instytucyi społecznych znajdujemy w Zgierzu towa rzystwo dobroczynności, pomocy uczącej się młodzieży, cy klistów, śpiewacze, wzajemnego kredytu, straż ogniową ochotniczą, towarzystwo strzeleckie, stowarzyszenie braci sukienników i cechy: stolarski, ślusarski, rzeźnicki i szewcki. Było tu niegdyś i kółko amatorskie, dające przedstawienia w małej salce teatralnej przy cukierni, ale rozwiązało się wobec stale panującej w Zgierzu niezgody między ludnością pol ską, a przeważającą liczebnie ludnością niemiecką. Nie- zgoda ta jest węzłem gordyjskim, którego nikt przeciąć nie potrafi, a wywołała już niejedną niemiłą chwilę w życiu zgierzan, wśród których przedstawicieli inteligencyi niemal zliczyć można na palcach, bo reszta ludności to pracownicy fabryk i sfera handlujących. Zapuścimy jednak zasłonę na tą ciemną stronę Zgie rza, by opuszczając jego mury, wynieść takie wrażenie, jakie nas przy wjeździe do niego powitało i koleją kaliską po dążamy do sąsiedniego Strykowa, rozgłośnej sławy w laach ostatnich, z powodu licznie osiadłych tam marjawitów. A stara to siedziba ludzka i kiedyś do poważniejszych niż Wreszcie zwiedzamy podziemia kościoła. W dwóch grobowcach znajdujemy ułożonych kilkunastu zakonników habitach, na piasku spoczywających snem wiecznym. Obok jednego z zakonników leży martwy piesek — wierny towarzysz życia, który z rozpaczy po śmierci swego pana, przy zwłokach jego również ducha wyzionął, a szanująca przywiązanie zwierzęcia do człowieka ręka nie usunęła stąd tego dowodu wierności i przyjaźni w bezdusznem zwierzęciu. Zastygłe ascetyczne twarze, prochem szeregu lat przy- pruszor.e, spoczywają jakby we śnie błogim, kojącym cier pienia i bóle ludzkie, przypominając nam, że i my tam pójdziemy, gdzie oni są oddawna. W podziemiach tych tysiące refleksyi na myśl się ci śnie, a wszystkie do jednego celu nas wiodą i przypomi nają jak marnem jest życie ludzkie. To też do głębi prze jęty opuszczałem to ciche schronisko tych, którzy od życia tego uciec pragnęli, a rzuciwszy raz jeszcze okiem na ich wyschłe oblicza za mną patrzące, wyszeptałem: wieczny im odpoczynek!
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:02
                          Był miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego[4] w starostwie łęczyckim w powiecie łęczyckim województwa łęczyckiego w końcu XVI wieku
                          Podczas II wojny światowej na obszarze ziem polskich włączonych do III Rzeszy w „Warthegau” („Kraj Warty”) pod nazwą Görnau.
                          Najczęściej używana jest gwara łódzka z silniej zaznaczonymi rusycyzmami i germanizmami.
                          Według danych GUS z 31 grudnia 2019 r. miasto zamieszkiwało 56 190 osób
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:03
                          przed 1288 prawa miejskie.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:04
                          1504: nadanie praw cotygodniowych targów w poniedziałki i jarmarków w dzień św. Katarzyny, Zielone Świątki oraz Niedzielę Palmową.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:05
                          1807: przyłączenie Zgierza do Księstwa Warszawskiego utworzonego z ziem drugiego, trzeciego i części pierwszego zaboru pruskiego.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:06
                          30 marca 1821: zawarcie tzw. „umowy zgierskiej” – stanowiącej prawa i obowiązki osiedlenia się na terenie miasta 300 zagranicznych sukienników (zachęcała do osiedlania się i dawała liczne przywileje imigrantom).
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:07
                          1826: bunt czeladzi i wyrobników fabrycznych
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:08
                          1830: w czasie powstania powstaje Straż Bezpieczeństwa w liczbie 903 obywateli, na jej czele stanął były kapitan Antoni Dąbrowski.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:11
                          3–5 września 1939: naloty bombowe niemieckiej Luftwaffe (m.in. doszczętnie zbombardowany został kościół ewangelicki).
                          6 września 1939: ewakuacja polskich władz: policja, straż pożarna i urzędnicy magistratu w pośpiechu opuścili miasto.
                          7 września 1939: wkroczenie wojsk niemieckich do miasta.
                          10 września 1939: podpalenie synagogi przez Niemców.
                          26 grudnia 1939: rozpoczęcie likwidacji społeczności żydowskiej Zgierza – wysiedlenie do Łodzi
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:12
                          1943: władze niemieckie zmieniły nazwę miasta na Görnau.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:12
                          15 marca 1965: otwarcie szpitala wojewódzkiego, jednego z największych w województwie łódzkim.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:13
                          1988: przyłączono okoliczne wsie (Piaskowice, Aniołów, (obecnie osiedle Piaskowice-Aniołów), Krogulec, Kontrewers, Lućmierz i Proboszczewice) zwiększając znacznie powierzchnię miasta.
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:15
                          Osiedle Mieszkaniowe im. Stanisława Dubois
                          Osiedle Mieszkaniowe im. Generała Władysława Sikorskiego
                          Osiedle Mieszkaniowe im. Stefana Cezaka
                          Osiedla Mieszkaniowe 650 Lecia
                          Osiedle Mieszkaniowe przy ul. Spacerowej
                          Osiedle Mieszkaniowe przy ul. Kolejowej
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:57
                        Kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski – kościół znajdujący się pierwotnie w Komorowicach, następnie przeniesiony do Woli Justowskiej w Krakowie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 19:59
                        Kościół spłonął w nocy z 13 na 14 lipca 1978 r.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:04
                        W 2016 r. rozpoczęła się odbudowa kościoła według nowego projektu. Nowy projekt przewidywał budowę murowanego przyziemia, przekrytego emporą jako chóru nad nawą główną oraz budowę na poziomie chóru obiektu odtwarzającego bryłę spalonego kościoła.
                        Kościół został oddany do użytkowania w maju 2020 r.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:08
                        Na tymże cmentarzu napotkałem dwa groby, może jedyne w naszym kraju, choć tak niezbędne na każdym cmentarzu. Groby te murowa ne, z pięknemi figurami świętych, mieszczące po trzy miej sca, wymurowane zostały na przyjęcie ciał zmarłych kapła nów, sprawujących obrządki religijne w parafii. Przykład godzien naśladowania.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:36
                        W 1939 Niemcy wcielili Parzęczew do Rzeszy. Rządy nazistowskie w l. 1939-1945 przyniosły wymordowanie społeczności żydowskiej, tradycyjnie stanowiącej istotną część ludności Parzęczewa, hitlerowcy zniszczyli także drewnianą synagogę z XVIII wieku. W 1943 nazwę miejscowości zmieniono na Parnstädt. Wojska radzieckie zajęły Parzęczew 19 stycznia 1945.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:08
                        Reformaci z Lutomierska odegrali aktywną rolę w okresie powstania styczniowego, czynnie wspierając powstańców. W 1963 upamiętniono to tablicą odsłoniętą w kruchcie kościoła. W 1864 władze rosyjskie skasowały klasztor, zaś zakonników wywieziono do Warty. Kościół przez długie lata był zamknięty. W 1870 Lutomiersk podobnie jak 320 innych małych miast o charakterze rolniczym stracił prawa miejskie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:28
                        Konstantynów Łódzki
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:30
                        Rządy hitlerowskie przyniosły wymordowanie niemal całej ludności żydowskiej miasta, liczącej przed wojną ponad 1300 osób. W Konstantynowie nie ma dziś żadnych materialnych śladów obecności społeczności żydowskiej i jej wpływu na historię miasta. Cmentarz, na którym pochowano wielu znamienitych obywateli Konstantynowa od zakończenia wojny jest całkowicie zapomniany. Rosną na nim drzewa, nie ma żadnych nagrobków ani innej formy upamiętnienia. Wśród potomków żydowskich obywateli miasta, którzy ocaleli z pożogi holokaustu powstała inicjatywa, której celem jest odzyskanie ocalałych macew i stosowne upamiętnienie miejsca cmentarza.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:34
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/41/Saint_Joseph_the_Worker_Church_in_Konstantyn%C3%B3w_%C5%81%C3%B3dzki-6.JPG/360px-Saint_Joseph_the_Worker_Church_in_Konstantyn%C3%B3w_%C5%81%C3%B3dzki-6.JPG
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:18
                        Pod koniec XIX i w początkach XX w. powstały w Aleksandrowie Łódzkim liczne zakłady dziewiarskie, przez co uznawany jest za kolebkę polskiego przemysłu pończoszniczego i przezywany przez mieszkańców nazwą „Skarpetkowo”, niekiedy określany też jako „Miasto Tkaczy”. Branża ta dominuje w mieście do dziś. W 1910 r. Aleksandrów Łódzki uzyskał elektryczne połączenie tramwajowe z Łodzią, zlikwidowane po 1991 r. Do dawnych wagonów tramwajowych typu Herbrand nawiązuje nazwa nowej restauracji, zdobiącej od 2008 r. centrum Aleksandrowa Łódzkiego
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:20
                        Po wojnie, w latach 1945–1948, wysiedlono za Odrę prawie całą niemiecką społeczność Aleksandrowa Łódzkiego, dochodziło przy tym do różnych represji i nadużyć ze strony komunistycznych władz i milicji. Aleksandrów Łódzki stracił swój dawny trójnarodowy charakter.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:23
                        Parafia Świętych Archaniołów Rafała i Michała w Aleksandrowie Łódzkim – parafia rzymskokatolicka w dekanacie aleksandrowskim archidiecezji łódzkiej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:25
                        W lutym 1922 roku Helena Kowalska (Św. Siostra Faustyna) przyjęła w parafii Sakrament Bierzmowania
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:26
                        Staraniem ks. Ruckiego w latach 1982–1983 wzniesiono dwupiętrowy dom parafialny (z mieszkaniami dla księży, kancelarią parafialną i salami duszpasterskimi), w 1995 wyremontowano starą XIX-wieczną plebanię, a także wybudowano nową kaplicę na cmentarzu katolickim.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:28
                        W starym kościele znajdują się 4 ołtarze i 10-głosowe organy klasycystyczne. W nowym kościele znajdują się 3 ołtarze w nawie głównej (poświęcony Janowi Pawłowi II, poświęcony Św. Faustynie oraz ołtarz główny, Św. Archaniołów), 32 -głosowe organy Viscount Unico (zakupione w 2018 roku), stacje Drogi Krzyżowej i pancerne tabernakulum oraz ołtarz bł. Jana Pawła II. Miejsc siedzących jest ponad 500.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:31
                        Kościół został wzniesiony w latach 1827–1828 przez zbór ewangelicki w Aleksandrowie Łódzkim staraniem pastora Fryderyka Jerzego Tuve, a przy wydatnym wsparciu Rafała Bratoszewskiego i rady miejskiej[2]. Autorem projektu był architekt Gabriel Witkowski. Pierwsze nabożeństwo odprawiono w kościele 25 grudnia 1828 roku. Do 1945 roku był użytkowany jako miejsce kultu przez parafię ewangelicko-augsburską w Aleksandrowie Łódzkim.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:33
                        W latach 2002-2017 obiekt funkcjonował jako Ekumeniczne Centrum Dialogu Religii i Kultur. W 2017 roku budynek pod nazwą kościół św. Stanisława Kostki stał się własnością Stowarzyszenia Aleksandrów dla aleksandrowian, które kontynuuje misję i cele statutowe poprzedniego użytkownika
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:35
                        W lipcu 2016 roku majątek Fundacji Ekumeniczne Centrum Dialogu Religii i Kultur został wystawiony na licytacji z powodu roszczeń finansowych wobec niej ze strony starostwa powiatowego w Zgierzu. Organizacja postanowiła wówczas nawiązać współpracę z Kościołem Starokatolickim w RP i uregulować status kanoniczny świątyni, aby jej nie utracić. 15 sierpnia 2016 roku kościół poewangelicki w Aleksandrowie Łódzkim został ustanowiony katedrą biskupa Kościoła Starokatolickiego w RP. Współpraca z Kościołem Starokatolickim w RP została jednak zerwana w październiku 2016 roku.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:37
                        Elewację świątyni zdobią: pilastry, fryz, wazony, okrągłe okienka, dwie płaskorzeźby bogini zwycięstwa Nike i symbol Ewangelii. Dach jest trójspadowy pokryty blachą. Schodkowy szczyt zwieńczony jest krzyżem łacińskim. Fasada objęta jest dwoma niższymi ryzalitami, a wejście do kościoła ujęte pomiędzy dwoma kolumnami. Nad wejściem w głównym oknie umieszczony jest zegar.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:39
                        Ratusz w Aleksandrowie Łódzkim – klasycystyczna budowla w Aleksandrowie Łódzkim, siedziba władz miejskich.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:41
                        Obecny budynek Jatek – został odbudowany w 1998 r., więc nie jest zabytkowy, kształtem i stylem nawiązuje jednak do dawnych Jatek Miejskich, stojących w tym miejscu od 1829 lub 1825 r., rozebranych w 1988 r. Pierwotnie znajdowały się tu sklepiki piekarskie i rzeźnicze.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:43
                        Domy tkaczy – długie, drewniane, parterowe budynki, gdzie mieściły się mieszkania i warsztaty pierwszych mieszkańców miasta, pochodzą one z 1 połowy XIX w.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:45
                        Rezerwat przyrody Torfowisko Rąbień – torfowiskowy rezerwat przyrody położony na terenie wsi Rąbień AB w gminie Aleksandrów Łódzki, w powiecie zgierskim (województwo łódzkie). Jest położony w zasięgu działania leśnictwa Smulsko (Nadleśnictwo Grotniki)[
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:47
                        Część rezerwatu zajmują wyrobiska potorfowe znajdujące się w różnych stadiach sukcesji wtórnej. Najmłodsze, wypełnione brunatną wodą torfianki są porośnięte roślinnością szuwarową – pałkę wąskolistną i trzcinę pospolitą. W starszych zagłębieniach występuje mszar złożony z torfowca odgiętego i wełnianki wąskolistnej. Na nieprzekształconych przez człowieka częściach torfowiska występuje mszar z wełnianką pochwowatą
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 23:48
                        Gady reprezentują: jaszczurka zwinka i jaszczurka żyworodna
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 12:56
                        Stryków uzyskał prawa miejskie w 1394 r. z rąk Władysława Jagiełły na prośbę Deresława de Thulka – podskarbiego łęczyckiego i ówczesnego dziedzica tamtejszych dóbr. W średniowieczu Stryków leżał przy drodze ze Zgierza do Łowicza łączącej Mazowsze z Wielkopolską i Śląskiem. Miasto ze swymi 45 rzemieślnikami (13 sukienników, 5 kupców i kramarzy oraz 5 szynkarzy) stanowiło lokalny ośrodek handlu i rzemiosła, było też ośrodkiem dóbr szlacheckich. Po najeździe szwedzkim w XVII wieku miasto podupadło i zaczęło się odradzać dopiero pod koniec XVIII wieku dzięki F. Czarneckiemu, który próbował ze Strykowa uczynić ośrodek produkcji tekstylnej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 12:58
                        http://dir.icm.edu.pl/pages/11/0440-small.png
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:00
                        7 lutego 1906 parafia mariawitów w Strykowie rozpoczęła swoją działalność. Pierwszym jej administratorem był ks. Jan Maria Wincenty Nowakowski, a nabożeństwa odprawiane były w kaplicy urządzonej w pomieszczeniach wynajętych w domu prywatnym. W lipcu 1906 przybył do Strykowa ks. Józef Maria Leon Miłkowski, a w maju 1907 rozpoczęto budowę kościoła. Koszty budowy wraz z pierwotnym, niekompletnym wyposażeniem, wynosiły 13 000 rubli. Budowę kościoła ukończono w listopadzie tego samego roku.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:03
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/62/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Mariawit%C3%B3w_pw._%C5%9Bw._Jana_Chrzciciela%2C_zbudowany_w_roku_1908%2C_w_stylu_neogotyckim._-_panoramio.jpg/330px-Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Mariawit%C3%B3w_pw._%C5%9Bw._Jana_Chrzciciela%2C_zbudowany_w_roku_1908%2C_w_stylu_neogotyckim._-_panoramio.jpg
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:04
                        Na cmentarzu mariawickim pochowani są m.in.:
                        biskup Maria Michał Sitek (1906–1970) – biskup Kościoła Starokatolickiego Mariawitów pełniący w latach 1957–1965 funkcję Biskupa Naczelnego tego Kościoła.
                        siostry zakonne należące do Zgromadzenia Sióstr Mariawitek.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:06
                        Klimat należy do przejściowego, pomiędzy atlantyckim a typowo kontynentalnym. Średnioroczne opady wynoszą 540 mm, okres wegetacyjny trwa 213 dni, liczba dni z pokrywą śnieżną wynosi 70.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:09
                        W skład flory rezerwatu w poszczególnych warstwach lasu wchodzą:
                        drzewostan: dąb, brzoza, jawor, grab, lipa, osika, klon zwyczajny, wiąz oraz miejscami sosna
                        podszyt: leszczyna, grab, trzmielina, kalina, jarzębina, kruszyna, dąb, brzoza, bez koralowy, czeremcha zwyczajna i amerykańska;
                        runo: gajowiec żółty, przylaszczka, gwiazdnica wielkokwiatowa, perłówka zwisła, fiołek leśny, borówka czarna, kosmatka owłosiona, siódmaczek leśny oraz konwalijka dwulistna
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:28
                        To właśnie w kaplicy św. Walentego bł. o. Rafał Chyliński odmawiał modlitwy nad chorymi, przybywającymi z pielgrzymką do Łagiewnik w nadziei na odzyskanie zdrowia. Kapliczka służyła ponadto jako jedna z czterech stacji-ołtarzy podczas procesji do 4 ołtarzy w uroczystość Bożego Ciała.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:41
                        Najtrudniejszym okresem dla sanktuarium był czas po upadku powstania styczniowego. Za pomoc udzielaną powstańcom klasztor franciszkanów skasowano (w listopadzie 1864 r.), a jego mieszkańców wywieziono, do obsługi kościoła zostawiając tylko jednego księdza. W późniejszych latach obsługę duszpasterską kościoła w Łagiewnikach sprawowali księża diecezjalni z pobliskiego Zgierza.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:49
                        Dawna krypta o. Rafała. Usytuowana jest w południowym transepcie kościoła. Do 1991 r. znajdowała się w niej trumna z doczesnymi szczątkami o. Rafała Chylińskiego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:51
                        Założony został w 1902 na potrzeby erygowanej parafii św. Antoniego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:05
                        1792: przeniesienie do Zgierza sejmików poselskich powiatu brzezińsko-inowłodzkiego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:10
                        1931: otwarcie linii kolejowej do stacji Łódź Widzew.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:44
                      SYRYNIA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:45
                      JOSEPH VON EICHENDORFF
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:47
                      JUTRO JADA DO RYBNIKA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:48
                      NIE TYLKO JURA KRAKOWSKO - CZĘSTOCHOWSKA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:50
                      ŚWIĘTA ANNA. SANKTUARIUM ŚWIĘTEJ ANNY (K/CZĘSTOCHOWY)
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:54
                      FOTOREPORTAŻ WIESIÓŁKA, ŁAZY
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:56
                      ŻARKI
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:57
                      PUSTYNIA BŁĘDOWSKA
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:05
                      TURNIEJ POWOŻENIA ZAPRZĘGAMI TRADYCYJNYMI
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:07
                      LUBECKO
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:08
                      BRYNEK
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:11
                      NAKŁO ŚLĄSKIE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:13
                      ŚWIERKLANIEC
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:14
                      PANIÓWKI
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:15
                      SPICHLERZ W RACHOWICACH
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:17
                      KILKA SŁÓW NA TEMAT MIEJSCOWOŚCI KRYWAŁD
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 08.10.22, 17:01
                        Muzeum mydła i historii brudu w Bydgoszczy mieście się przy ulicy Długiej 13. Zwiedzając je można wziąć udział w warsztatach mydlarskich i wykonać własnoręcznie mydełko. Można też wysłuchać ciekawych opowieści o historii mycia się i nie mycia. To jedyne takie muzeum w Europie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 10.10.22, 14:24
                        BABIE LATO W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM - Nasze Miasto - 10.10.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:48
                        1919–1923 – z ramienia Ligi Narodów miastem administrowała Francja
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:19
                      CHUDÓW
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:21
                      BOBROWNIKI
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:22
                      SZOBISZOWICE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:24
                      GLIWICE. ŚLADY EWANGELIKÓW
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:25
                      ŚREDNIOWIECZNE GLIWICE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:27
                      GLIWICE TO NIE TYLKO WILLA CARO
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:28
                      GLIWICE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:30
                      ARCHITEKTURA DREWNIANA NA ŚLĄSKU I W POLSCE
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:29
                        W okresie międzywojennym w Polsce Żabie znane było jako miejscowość letniskowa i zdrojowa (źródła mineralne), ośrodek turystyki, huculskiego rzemiosła artystycznego (przed wojną mieściło się tutaj muzeum huculskie) i hodowli koni huculskich. Maciej Bogusz Stęczyński (polski podróżnik i rysownik) w 1848 stworzył serię rysunków i akwarel poświęconych okolicom Żabiego, jak i samej miejscowości, opisał je też później w poemacie Karpaty.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:33
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg&
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:39
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg**
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:50
                      STUDENCI BĘDĄ ZMIENIAĆ LIPINY
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:11
                      ZAGŁOSUJ W GALERII ARTYSTYCZNEJ
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.10.22, 12:35
                      Kletno - Jaskinia Niedźwiedzia. Jedna z najpiękniejszych atrakcji masywu śnieżnika. Położona jest na prawym boku doliny Kleśnicy. Jest to najdłuższa jaskinia w Sudetach i jedna z większych w Polsce, którą udostępniono dla turystów w 1983 roku. Podświetlona trasa ma około 360 metrów i trwa niecałą godzinę.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:13
                      P omiędzy przełęczą Wyszkowską i rzeką Świcą na zachodzie a przełęczą Tatarską i Prutem — na wschodzie przeciągnęły się łańcuchy najdzikszej bodaj i najmniej zalud nionej części Karpat, Gorgany. Wznosząc się do wysokości 1800 m, posiadają one kraj obraz odmienny od reszty Beskidów. Ponad lasami, gdzie panują świerki, o wyjątkowo spoistem, mocnem i prężnem drewnie, po- szukiwanem przez angielskich i amerykań skich fabrykantów fortepianów i instrumenów strunnych, i gdzie występują większe zbiorowiska jodły, a nawet tragicznie zanikającej limby, wznoszą się najwyższe szczyty gorgań- skie — Popadja, Ihrowyszcze, Gorgan, Sywula, Doboszanka, Kamie nisty Syniak i piramida Chomiaka, co niby baszty narożne, bronią dostępu do wnętrza dzikich gór. Od podnóża gór aż do wysokości 1500 m pną się tu lasy po zbo czach, niby usiłując ukryć przed wzrokiem ludzkim częstokroć nagie szczyty, przywalone potwornemi rumowiskami głazów pia skowcowych, gdzie żadna utrzymać się nie może roślina, chyba jakiś porost szary i suchy. Nawet potężnie rozrastająca się ponad linję lasów kosodrzewina niema sił zdobyć tych złomisk jałowych. Ponure, budzące niepojętą trwogę roztaczają się tu widoki... Czy walczyły tu na życie i śmierć potężne olbrzymy, ciskając te głazy, rozrzucone w nieładzie, i żelaznemi stopami tratując wierchy ka mieniste? Czy może to ,,aridnyk“ — ów djabeł góralski — w gnie wie bezmiernym poszarpał skały szare i rozmiotał je z przekleń stwem zabójczem? A może w czarną noc jesienną skrzyknął ,,dzidko", stęskniony zabawy, młode wiedźmy i stare, niawki, topielice i wszelkie duchy złe i zjawy straszne, aby pohulały pod poświst wichury, pod jej zawodzenie i chichot złowrogi ? A może było inaczej ? Może to niebo cisnęło pioruny i po trzaskało te skalne masywy? Może mrozy ostre ścięły wodę w szczelinach ukrytą, i rozsa dziły te bryły na łom,na piarg? Może to wichry halne zmiatają rzucane przez puszczę zarodki, zwiewają próchnicę i gaszą naj słabszą nawet iskrę życia? Na Sywuli osypy skalne po zdzierały niegdyś ze zboczy gó ry duże połacie borów i wcię ły się w nie głęboko martwemi zwaliskami, co jak kurhany mogilne kryją pod sobą pio ny, zdruzgotane i przetarte ostremi graniami głazów. A gdzie złomiska te dotoczyły się do bocznych szczytów i kotłów, tam przysypały je miałem skalnym i grubym piargiem, poprzez które z trudem przebija się trawa szcze- ciniasta i twarde pędy jakichś krzaków wynędzniałych. Wiatr nigdy, zda się, nieustający dmie tu w dzień i w nocy, napędza białe i czarne chmury, co opasują nagi wierch zwojami rozmiotanych i zwiewnych oparów lub kurzą się złowróżbnie, przepowiadając ulewę i burzę stogłosą. Nawet wtedy, gdy szczyt Sywuli i jej płaszcz zielony, zarzucony niedbale na barki skalne, pławią się i lśnią w po wodzi słonecznej, jakąś grozą wieje od tej góry. Być może ona i jej siostrzyca — Doboszanka, taka też naga na kopule i niegościnna, widziały niegdyś coś strasznego niewymownie, co jak orkan prze mknęło nad Gorganami, a one zapamiętały wszystko na całe swe życie aż do chwili, gdy na piarg rozsypią się ich cielska kamienne. Kiedyż to i jakie zdarzyły się tu wypadki tak straszne i ponure? Być może, wierchy gorgańskie przechowują w pamięci długie, prze rażające lata, gdy przez te góry i puszczę przedzierały się nie znane hordy, od wielkiego trzonu wędrówki ludów oderwane, niby wichrem złamane konary ? Czy, może, wtedy, gdy krwawe zagony Mongołów Batu-chana kopytami koni stepowych tratowały Czarną Połoninę i przełęcz Tatarską, aby wpaść do ludnej i bogatej do liny Prutu i Dniestru? Któż potrafi odpowiedzieć na te pyta nia ? Należy raczej dostrzec inne szczegóły i zrozumieć wtedy to, 0 czem myślą posępne, nagie wierchy tych łańcuchów górskich. Oto po zboczach Sywuli tkwią dodziśdnia zasieki, gdzie na pniach zbutwiałych rdzewieje sieć drutów kolczastych i ciągną się rowy strzeleckie — straszliwe legowisko udręki i śmierci żołnierskiej. Szalały tu bowiem w pierwszych latach wojny światowej krwawe duchy mordu i zagłady. Pod Sywulą też biegną na zachód i po łudnie słupy, wyznaczające granicę naszą z czeskim sąsiadem, a wkopane tu po długich, niestety, i groźnych sporach. Dalej — na zboczach Doboszanki przez bór świerkowy, przez gąszcz młodej porośli i nieprzebytego podszycia leśnego wije się niby wąż droga, dylami przed laty wymoszczona. To nasza „żelazna" brygada legjo- nowa ciągnęła tam działa i tabory, krwią znacząc każdy swój krok 1 wykuwając zwycięstwo, bo ku niemu tylko dążyły szare szeregi młodych, natchnionych żołnierzy, brnąc przez zaspy śnieżne po rozłogach i urwiskach górskich. Całą otchłań męki ludzkiej, całą głębię rozpaczliwego wysiłku młodzieży polskiej, zwracającej oj czyźnie ten kraj gór i puszcz, widziały podówczas Gorgany — i dlatego to zapewne wierchy ich są tak nasępione i tak chmurne, że nie zdołały ich rozradować nawet piorunujące zwycięstwa pod Rafajłową, Zieloną, Pasieczną i Pniowem, bo dane im było widzieć i wyczuć męczeństwo i nadludzkie wyrzeczenie się własnych celów i własnego życia tych, co tu polegli, i tych, co zapędzili się daleko, daleko... Teraz trawa wysoka i gąszcz krzaków coraz bardziej ukrywa te miejsca ofiar i zmagań krwawych. Nikt już nie znajdzie miejsc, gdzie ziemia przyjęła w swoje łono kości żołnierskie. Rdzewieją druty, a ptaszęta wolne wyśpiewują na nich swoje hymny proste, a pełne radości życia, zachwytu w obliczu słońca i wolności bezkresnej — hen — od szczytu do szczytu przeciągnęła się tam niebieska i zło cista droga, a tamta, co wabi łagodną barwą fioletu, biegnie w ni ziny zielone, inna znów — szafirowa — wiedzie w tajemny puszczy mrok. Śmierć odleciała stąd oddawna, lecz ślad jej pozostał — le mieszem krwawego pługa pocięte bruzdy rowów strzeleckich. Gniją w nich stojaki i pułapy, osypują się skarpy, a chwast i trawa bujna, wypierając z gleby, krwią użyźnionej, zarasta już wężową linję okopów. Z rokiem każdym w niepamięć przechodzą te odcinki wielkich bojów i pozostało tylko wspomnienie o tych górach, boha terstwem stokrotnie wsławionych. Ale nie! I tam i sam osierocone matki i dumni, mimo że smutek ściskał im serca, ojcowie poległych biegną myślą ku Sywuli i Doboszance, ku przełęczom gorgańskim i słonecznej dolinie Bystrzycy, gdzie wierni ojczyźnie synowie od dali swoją krew i życie młode — górne a chmurne. Nic nie mąci skupionej zadumy wierchów gorgańskich, bo od Świcy do Łomnicy rozparł się tu kraj bezludny, gdzie tylko słychać głosy pastuchów, gdy „połonyna zakosyczyt sia“, okrywając się zielenią bujnych traw i kobiercami kwiatów jaskrawych, gdzie pasą się owce, krowy i konie — ,,marżyna“ górala, który, nie spuszczając z niej oka, — stróżuje jej w dzień i w nocy. Czasami też dobiegać pocznie łomot siekier w puszczy i nawoływania drwali. To czło wiek obcy tej ziemi posłał ludzi gór na poręb lasu, aby spuszczali świerki strzeliste i zwozili je do leśnej kolejki, zbiegającej ku Osmo- łodzie. Ta jedyna tu większa osada, leżąca na zlewisku Mołody i Łomnicy, jest prawdziwą stolicą drwali, ukrytą w otoku borów, ponad któremi, niby kopce nad grobami olbrzymów, piętrzą się szczyty Wysokiej, Grofy i Popadji. Ale i za Łomnicą aż do Złotej i Czarnej Bystrzycy — dziki, bezludny, przez człowieka ledwie tknięty, rozpościera się kraj gór i borów i takim pozostaje aż do wsi Rafajłowej. Toteż nie dziw, że obszary te stały się prawdzwym matecznikiem, ło wiskiem najznakomit- szem, terenem, uwa żanym doniedawna za dziewiczą puszczę, a jakżeż malowniczym i różnorodnym! Na wil gotnych glebach w głę bokich dolinach śród- górskich, nad brzegami rzek i potoków tłoczą się haszcze olch szarych przystrojonych zielenią jesionów, a tam, gdzie tworzyć się poczęły torfowiska — bladością liści i bielą pnia błyska brzoza omszona i strzałę ku obłokom wypuszcza władca tej krainy — świerk. Wyżej i wyżej wznoszą się regle, a do szaty leśnej do chodzą buki, jodły i świerki nieustępliwe; im wyżej wznoszą się góry — tern obficiej i wszechwładniej rozrasta się bór świerkowy aż zapanuje niepodzielnie, aby zmaleć, zrzednąć i sczeznąć tam, gdzie
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:29
                      P omiędzy Sywulą a Bratkow ską przetrwały do dnia dzi siejszego prabory. Dziewicze, niezamieszkałe, dzikie, przez lu dzi prawie nigdy nieuczęszczane gaworzą z wiatrem puszcze jo dłowe, tam i sam ubarwione bu kami, zielenią jaworów i wią zów. Do jodeł, jak zawsze w tych stronach, przyłączył się świerk, aby w górnych reglach osięgnąć przewagę, tworząc puszcze świerkowe na siedliskach skalistych. W najwyższych ich zagonach pojawia się limba, a wszędzie w mroku leśnym panuje skłębiony haszcz podszytu, w którym ma schrony poszukiwana przez łowców zwierzyna. Jednak myśliwy rzadko tam dociera i to tylko do skraju puszczy, bo do jej mateczników, to chyba tylko góral — kłusownik wślizgnie się czasem, wypatrzy ,,czapasz“ — perć niedźwiedzią i zastawi na władcę kniei pułapkę — przemyślny ,,slip“, a nie dlatego wszakże, żeby ubić kudłacza, ino, że mu potrzaski kunie rujnuje i mięso na nęciskach wyżera. Nie kiedy zajrzy tu watah wędrowny, szukający dla wołów i owiec pastwiska na polanach puszczańskich, czy wprost na złomiskach skalnych, opanowanych przez podszyt leśny, bo mało posiadają Gor gany połonin prawdziwych i to, być może, zmusiło Hucułów — pasterzy do porzucenia tej części Beskidu Wschodniego. Malownicza prowadzi droga od serca Gorgan, Sywuli, od prze łęczy Legjonów — dawnej Pantyrskiej — do wschodnich i północno- wschodnich uskoków grzbietu; biegnie ona dalej doliną Bystrzycy Nadwórniańskiej, począwszy od Raiajłowej. Ta duża wieś z cmentarzem, gdzie złożono prochy czterdziestu poległych legjonistów, z cerkwią i tak bardzo swojskim w tym kraju misternie rzeźbionym krzyżem limbowym, z kulturalną rezydencją nadleśnictwa, które rokrocznie podejmuje w swoich murach znakomitych gości, przy bywających tu na rykowiska i toki głuszcowe, — leży w otoku ciemnych lasów świerkowych, w obliczu łańcucha szczytów gor- gańskich, skąd spływa Bystrzyca, należąca do zlewiska dniestro- wego, i Cisa — dopływ Dunaju. Nad samą wsią, tak ważną dla celów sportowych, wznosi się góra Maksymiec, która ścieśnia i przytłacza dolinę Bystrzycy. W dawne, niespokojne czasy na tym szczycie palono ,,watry" ostrzegawcze, gdyż płomienie ich mogły dojrzeć straże, pilnujące wałów i murów twierdzy Stanisławowskiej. Ko lejka leśna, łącząca Nadwórnę i jej duży tartak z Rafajłową, wbie ga wysoko ponad dolinę Doużyńca, wijącego się pomiędzy górami, aż doprowadza pod same szczyty, okryte borem. Na zboczach ich biją w oczy szeroko rozrzucone poręby, a przy gajówkach — ich plon — poukładane w po tężne zwały belki najgrub sze i zwykły budulec. Blade, obdarte trupy, zebrane z po bojowisk. .. Na szczytach gór i w głębokich rozłogach zboczy do późnej wiosny bieleją plamy i pasma śnie gu. Na ścieżce koło kolejki spotkać można kobiety, po wracające z Grofy, gdzie zbierały „czarodziejski" ko rzeń gorgańskiej mandra gory — „dżundżur". Roś nie tam też dziengiel, a obie te rośliny lecznicze — naj silniejsze i najskuteczniej sze — siedzibę swoją mają wyłącznie podobno na tra wiastych zboczach Grofy, wpobliżu jej szczytu. Po po rębach, polanach leśnych i łąkach nadbrzeżnych pasą się krowy — biało-płowe, słynnej rasy simental skiej, którą wprowadził tu ongiś na całej niemal przestrzeni Wschodnich Karpat marszałek Gołu- chowski —choć rozlegają się już głosy, że rasa ta, wymagaj ąca podkarmia- nia jęczmieniem i posia dająca zbyt delikatne i miękkie kopyta, łatwo podbijające się na ka mienistych płajach, nie jest absolutnie idealną, gdy tymczasem inne by dło wysokogórskie bar dziej warunkom karpa ckim odpowiada, jak na- przykład — pincgauery lub algauery, przystoso wane znacznie lepiej do paszy połoninnej i dale kich przemarszów na trawiasty Piekun i pas mo Bratkowskiej. W Rafajłowej, czynna jest przy nadleśnictwie jedna z kilku na Huculszczyźnie wylęgarni pstrągów w dwu gatun kach. Dziesiątki tysięcy narybku wpuszcza się rokrocznie do By strzycy, Doużyńca i na Ozirnem. Do tego miejsca od ostatniego przystanku kolejki prowadzi ścieżka przez dziki, miejscami bagnisty las i wybiega na połoninę śródgórską, gdzie dla potrzeb spławu lasu zatamowano niegdyś rzeczkę i utworzono jeziorko. Jakieś nieznane, przedziwne właściwości wody i dna tego basenu znęciły ku niemu tysiączne stada pstrągów, które trzymają się tego matecznika i opuszczają go tylko w okresie tarła. Piękne, złociste i srebrzyste ryby, zdobne w czerwone plamy po bokach, śmigają w seledynowej głębi jeziora i, jak wściekłe, rzucają się na przynętę rybaka... Ale rzadko tylko nadleśniczy rafajłowski pozwoli komuś przekonać się o obfitości pstrągów w małem, a głębokiem jeziorku leśnem.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:34
                      Mlodzieży Polska! Patrz na ten krzyż!
                      Legiony Polskie dźwignęły go wzwyż,
                      Przechodząc góry, lasy i wały
                      Do Ciebie, Polsko, i dla Twej chwały!
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:35
                      Rzeczpospolita Rafajowska stanowiła symbol niezłomnej woli do odzyskania suwerenności w warunkach, które wówczas nie dawały na to realnych szans; była symbolem o znaczącej sile wpływającym na kształtowanie się postaw patriotycznych oraz państwowotwórczych tak w kolejnych latach I wojny, jak i w międzywojennym dwudziestoleciu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:47
                      Zamek w Pniowie zbudował w połowie XVI w. stolnik halicki Paweł Kuropata i do czasu zbudowania twierdzy w Stanisławowie, była to największą warownia na Pokuciu. W 1621 roku zamek został uszkodzony przez okolicznych zbójników Hrynia Kardasza, którzy zdobyli go wykonując podkop. Newralgiczne miejsce na jego wykonanie pokazał członek zamkowej służby. Podczas obrony Aleksander Kuropatwa, właściciel zamku został trafiony strzałą z łuku a jego żona zamordowana. Napastnicy zabrali łupy w postaci pieniędzy i złota. Jesienią 1648 roku warownia odparła dwutygodniowe oblężenie Kozaków Chmielnickiego pod dowództwem Maksyma Krzywonosa. Nie udało się także zdobyć zamku wojskom tureckim w 1676 r.[4] Kolejnym właścicielem majątku w 1745 r. został Ignacy hr. Cetner i jego rodzina[3] a po nich Telefusowie. Pod koniec XVIII wieku zamek został opuszczony i stopniowo zaczął popadać w ruinę. Był rozbierany, a materiał budowlany posłużył do wznoszenia domów i browaru. W 1887 roku zamek stał się własnością Ziemskiego Zakładu Kredytowego w Wiedniu, a potem Skarb Państwa Austrii.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:48
                      Skit Maniawski, wł. monaster Podwyższenia Krzyża Pańskiego – prawosławny klasztor we wsi Maniawa, w jurysdykcji Kościoła Prawosławnego Ukrainy (wcześniej Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:52
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/59/Maniava4.JPG/360px-Maniava4.JPG
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:06
                      zornohora chlib ne rodyt, ne rodyt pszenycu, Łysz hoduje wiwczyrykiw, syrok i żentycu. Czornohora chlib ne rodyt, niczym ju oraty: Pidem prodat naszu wiwciu, kupym sil do chaty".
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:13
                      W 1922 r. wybudowano tu skocznię narciarską (trzy lata wcześniej od Wielkiej Krokwi w Zakopanem)] i rozegrano na niej trzecie mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. Miasto było ważnym ośrodkiem sportów zimowych, nazywane drugim Zakopanem. W 1928 r. Worochta została uznana za uzdrowisko posiadające charakter użyteczności publicznej
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:17
                      W latach 1945–1991 Worochta znajdowała się w Ukraińskiej SRR.
                      Po II wojnie światowej ważny ośrodek turystyczny oraz szkolenia radzieckich skoczków narciarskich.
                      W 1989 liczyła 4465 mieszkańców[
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:33
                      W Kosowie wypoczywały i leczyły się popularne osoby życia artystycznego, politycznego i literackiego przedwojennej Polski m.in.: Roman Dmowski, Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty, Gabriela Zapolska, Juliusz Osterwa, Maria Dąbrowska, Melchior Wańkowicz, Xawery Dunikowski, Karol Adwentowicz, Leon Schiller, Stanisław Dygat, Józef Pankiewicz, Lucjan Rydel.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:34
                      W 1945 pozostali polscy mieszkańcy Kosowa Huculskiego opuścili swoją rodzinną miejscowość. Wielu z nich zostało przymusowo wysiedlonych, trafiając w czerwcu 1945 do Namysłowa na Ziemiach Odzyskanych.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:37
                      Założona w 1375 roku. Prywatna wieś szlachecka prawa wołoskiego Pystyń, położona była w ziemi halickiej województwa ruskiego. W 1756 Pistyń otrzymał magdeburskie prawa miejskie.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:40
                      KOŚCIÓŁ W PISTYNIU
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:42
                        Iwano-Frankiwsk, Stanisławów (ukr. Івано-Франківськ, Iwano-Frankiwśk; ros. Ивано-Франковск, Iwano-Frankowsk; hist. niem. Stanislau; hist. jid. ‏סטאַניסלעװ‎, Stanislew, hist. orm. Ստանիսլավով, Stanislawow) – miasto w zachodniej Ukrainie, na przedgórzu Karpat, stolica obwodu iwanofrankiwskiego. W 2020 roku liczyło 237 686 mieszkańców, dla porównania spis powszechny w 2001 zanotował ich 215 288
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:43
                      Iwano-Frankiwsk jest ośrodkiem przemysłu maszynowego, metalowego, chemicznego, środków transportu, cementowego, skórzano-obuwniczego, meblarskiego, włókienniczego i spożywczego. W mieście znajduje się port lotniczy, trzy szkoły wyższe, ponadto muzea i liczne zabytki (m.in. pałac Potockich, ratusz z kramami, katedra greckokatolicka (dawny kościół Jezuitów), dawny kościół ormiański, synagoga).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:44
                      W 1767 roku w Stanisławowie powstał browar w nowo wybudowanym ogromnym barokowym gmachu w którym do dnia dzisiejszego warzy się piwo.
                      Stanisławów na sejmikach halickich bywał nazywany głową całego Pokucia. Rozbudowany w epoce baroku, nazywany był czasami „małym Lwowem”. Stanowił również ważny ośrodek kultury ormiańskiej w Polsce. W tamtejszym kościele ormiańskim znajdował się do 1946 cudowny obraz Matki Boskiej Łaskawej (po wojnie przewieziony do kościoła św. Piotra i Pawła w Gdańsku).
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:49
                        Po prawej stronie od wschodu grupa polska – rycerz i jego giermek zbierają porzucone krzyżackie chorągwie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:50
                        Na tylnej ścianie cokołu postać oracza wymieniona później na chłopa zrywającego pęta niewoli.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:54
                        POMNIK GRUNWALDZKI - www.kraków.pl
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:55
                        Odsłonięcie pomnika w 1910 roku było centralnym punktem obchodów 500-lecia zwycięstwa nad Zakonem Krzyżackim, odniesionego przez wojska polsko-litewskie pod wodzą króla Władysława Jagiełły. Głównym inicjatorem wzniesienia i zarazem fundatorem pomnika był wybitny pianista i kompozytor (a w roku 1919 także premier Rzeczypospolitej) - Ignacy Jan Paderewski.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 17:58
                        [url=http://krakow.pl/informacje/201720%2C48%2Ckomunikat%2C_pomnik_grunwaldzki_w_nowej_odslonie.html]POMNIK GRUNWALDZKI W NOWEJ ODSŁONIE/url]
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:01
                        ODSŁONIĘCIE POMNIKA GRUNWALDZKIEGO W KRAKOWIE - www.krakow.p
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:03
                        Franciszek Ksawery Black (ur. 1881 w Warszawie, zm. 1959 w Paryżu) – polski rzeźbiarz i medalier działający na emigracji we Francji i Szwajcarii.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:05
                        Zmarł w 1959 i spoczął na polskim cmentarzu w Montmorency. W 1982 córka Franciszka Blacka Maya wypełniła jego testament i przekazała 24 rzeźby do zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu. We Francji rzeźby artysty znajdują się w kolekcjach Muzeum Saint-Maur-des-Fossés oraz w Bibliotece Polskiej w Paryżu.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:06
                        Antoni Wiwulski urodził się na północy Rosji, gdzie jego ojciec, absolwent Akademii Leśnej w Petersburgu, był zarządcą lasów państwowych. Po śmierci ojca (1883) matka przeniosła się z synem do Mitawy. Po kilku latach nauki w gimnazjum, zdecydowała się przenieść syna do Zakładu Naukowo-Wychowawczego Ojców Jezuitów w Chyrowie w zaborze austriackim, który Wiwulski ukończył, by następnie rozpocząć studia w Wiedniu. Był pierwszym architektem i rzeźbiarzem pochodzącym z Litwy, który na przełomie XIX i XX wieku ukończył Wyższą Szkołę Techniczną w Wiedniu (Wydział Architektury, 1901) oraz Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Pięknych w Paryżu. Już w czasie studiów w Wiedniu zainteresował się rzeźbą.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:09
                        Antoni Wiwulski jest też autorem wielu rzeźb: portretów, kompozycji figuralnych o charakterze symbolicznym oraz religijnym, studiów i szkiców do pomników, m.in. tablicy pamiątkowej poświęconej gen. Tadeuszowi Kościuszce w kościele św. Jana w Wilnie. W 1912 roku wziął udział w Olimpijskim Konkursie Sztuki i Literatury w Sztokholmie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:11
                        Odsłonięcie Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie spowodowało podobne akcje w wielu innych miastach Polski. W Krakowie z inicjatywą ufundowania pomnika wystąpiła redakcja „Gońca Krakowskiego” i rozpoczęła akcję zbierania funduszy na ten cel. Pomysłu jednak nie zrealizowano ponieważ w nocy z 13 na 14 czerwca 1925 pod pomnik Grunwaldzki podjechała platforma, z której wyładowano gotową płytę pomnika z napisem: „Nieznanemu żołnierzowi polskiemu poległemu za Ojczyznę 1914-1920”. W południe 14 października odbyła się manifestacja mieszkańców Krakowa, o udział w której apelował Ilustrowany Kurier Codzienny. Do zgromadzonych tłumów przemawiali: Witold Ostrowski, profesor Boleslaw Pochmarski, Stanisław Klimecki i Jan Łobodycz. Fundator pomnika chciał pozostać anonimowy, ale w kolejnych dniach zbyt dużo informacji pojawiało się w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, którego właścicielem i wydawcą był Marian Dąbrowski. Miasto domyślało się, że to właśnie właściciel IKC-a był anonimowym fundatorem pomnika. Pomnik był miejscem manifestacji patriotycznych do momentu zniszczenia go wraz z Pomnikiem Grunwaldzkim przez Niemców w listopadzie 1939
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:13
                        GRÓB NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA - www.polskaniezwykła.pl
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 18:32
                        Decyzja o budowie gmachu zapadła pod koniec XIX wieku, dla pomieszczenia urzędów Starostwa Krakowskiego. Pod koniec 1896 roku wykupiono za sumę 120 tys. zł grunt na Kleparzu pod nowy budynek, który miał być siedzibą instytucji administracji rządowej. Nazywany był ówcześnie Pałacem Delegackim, gdyż oficjalna nazwa starosty brzmiała: Cesarsko-Królewski Delegat Namiestnictwa. Gmach C.K. Starostwa został zaprojektowany w Namiestnictwie Lwowskim przez architekta Alfreda Broniewskiego[3] na planie litery „U”, typowym dla gmachów budynków rządowych, wznoszonych pod koniec XIX wieku w Galicji. Główne wejście oraz narożniki podkreślono wysuniętymi ryzalitami. Główna klatka schodowa do dnia dzisiejszego zachowała reprezentacyjny wystrój z kamiennymi schodami, tralkową balustradą i architektoniczną dekoracją ścian. Budowę prowadziła firma Sebastiana Jaworzyńskiego, a nadzorował ją radca budowlany Starostwa Józef Sare. W 1902 roku w budynku zainstalowano piece z kaflarni Maurycego Barucha, a prace malarskie wykonał Antoni Tuch. W czerwcu 1903 roku do nowego budynku przewieziono meble i wyposażenie urzędowe z dotychczas zajmowanych przez Starostwo lokali przy Rynku Głównym
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:03
                        W 1930 roku nadbudowano trzecie piętro, oddzielone od niższych gzymsem, które ogólną formą nawiązywało do starszych, niższych pięter (m.in. czerwono-ceglaną oraz białą w narożnikach i na środku fasady elewacją), ale pozostawało oszczędniejsze w detalach, co jego styl bardziej by kierowało w kierunku obowiązującego ówcześnie modernizmu. Wpływ na nadbudowę gmachu Urzędu Wojewódzkiego miało również powstanie 5 lat wcześniej w sąsiedztwie gmachu NBP, celem zrównania się z nim wysokością. Nadbudowa sprawiła, że gmach w ogólnych proporcjach stał się cięższy i masywniejszy.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:05
                        W 1960 roku dobudowano czwarte skrzydło od ulicy Worcella, zamykając w ten sposób dziedziniec jako wewnętrzny.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:08
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0b/Pa%C5%82acC.K.Starostwa%281900-1918%29-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/300px-Pa%C5%82acC.K.Starostwa%281900-1918%29-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:10
                        Budynek wzniesiono na Kleparzu, przy ulicy Basztowej, na posesji ograniczonej od zachodu przez plac Matejki, a od wschodu przez ulicę Zacisze. W miejscu tym dawniej znajdował się zajazd, a następnie budynek, którego jedną połowę (do 1895) zajmował Hotel Lwowski (od 1879 „Centralny”[2]), zaś drugą kamienica czynszowa z wejściem od strony ulicy Zacisze, w której w latach 1883–1895 mieszkał Stanisław Wyspiański, wówczas pod opieką swojej ciotki Joanny i jej męża Kazimierza Stankiewicza. Po powrocie z Paryża artysta urządził tam swoją pierwszą, krakowską pracownię – w mieszkaniu wuja, Kazimierza Rogowskiego, sąsiada Stankiewiczów. Jeszcze przed rokiem 1914 zorganizowano konkurs na budowę w tym miejscu nowego hotelu. Planów tych jednak nie zrealizowano z powodu wybuchu I wojny światowej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:12
                        W czasach II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej w gmachu mieściła się główna siedziba Banku Emisyjnego Generalnego Gubernatorstwa, którego dyrektorem był Feliks Młynarski, były wiceprezes Banku Polskiego. Mieszkał on w tym budynku od 1940 roku do swojej śmierci (1972)
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:14
                        W 2017 roku w elewację gmachu na rogu od strony placu Matejki i ulicy Basztowej wmurowano tablicę upamiętniającą fakt zamieszkiwania w tym miejscu Stanisława Wyspiańskiego. Obok znajduje się podobna tablica upamiętniająca Feliksa Młynarskiego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:19
                        Monumentalność obiektu, który dzięki temu dostosowano do reprezentacyjnej zabudowy ulicy Basztowej, podkreśla fasada, ozdobiona ryzalitem z czterema kolumnami w wielkim porządku jońskim i belwederem. Cały gmach wieńczy ponadto attyka[3][12]. Także materiały wykorzystane przy wznoszeniu budynku miały podkreślać jego wyjątkowy, dostojny charakter – wapień (z niego wykonano cokół) oraz płyty sztucznego kamienia (reszta obiektu), o różnych formach i fakturze.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:22
                        Gmach uchodzi za jeden z najlepszych przykładów klasycyzmu akademickiego, jakkolwiek niedługo po zakończeniu budowy krytycznie ocenił go Władysław Ekielski na łamach periodyku „Architekt”. Natomiast rzeźby, które zdobią obiekt częściowo reprezentują styl modernistyczny.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:50
                        Karol Hukan (ur. 17 marca 1888 w Mikulińcach na Podolu, zm. 20 stycznia 1958 w Krakowie) – polski rzeźbiarz.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:52
                        Pochowany został na Cmentarzu Salwatorskim, na jego grobowcu znajduje się płaskorzeźba z autoportretem (sektor SC7-A-2).
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:53
                        Ukończył szkołę realną w Warszawie, następnie w latach 1901–1906 studiował w warszawskiej Szkole Rysunkowej Wojciecha Gersona oraz prywatnie u Piusa Welońskiego, studia kontynuował również we Florencji (1906). Od 1906 do 1911 studiował rzeźbę w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, pod kierunkiem Konstantego Laszczki i Alfreda Dauna. W 1913 przebywał w Paryżu i Rzymie. Po powrocie wstąpił do Związku Strzeleckiego „Strzelec”, 5 sierpnia 1914 zgłosił się do oddziału strzeleckiego Legionów Polskich. Następnie został oddelegowany do Intendentury I Brygady w stopniu szeregowca. W drugiej połowie 1916 został przeniesiony do rezerwy, ze względu na zły stan zdrowia.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 21:41
                        W miejscu tym na przełomie XVIII i XIX w. znajdował się budynek użytkowany jako spichlerz, który wraz z otaczającym go ogrodem należał do krakowskiego mieszczanina Walentego Bartscha (relikty tego domu zachowały się w postaci sklepionych kolebkowo piwnic obecnego pałacu). W 1821 architekt Szczepan Humbert dokonał przebudowy budynku na siedzibę dla Sykstusa Lewkowicza. Powstał wtedy parterowy, murowany dom usytuowany w obszernym ogrodzie. W 1845 r. gruntownej przebudowy rezydencji dokonano dla nowego właściciela – Ludwika de Laveaux, tworząc parterową willę. W 1873 Maksymilian Nitsch dobudował I piętro dla kolejnego właściciela – Konstantego Rohozińskiego. Powstała wówczas klatka schodowa. W następnych latach willa często zmieniała gospodarzy. W l. 1874–1884 był nim hr. Ludwik Michałowski, a w l. 1884–1885 Franciszek Demmer. Dla nich M. Nitsch i Józef Ertel kolejno przebudowywali oficynę boczną.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:46
                      W 1880 w mieście było 18626 mieszkańców – 9734 Polaków, 6998 Żydów i Niemców, 1643 Rusinów i 42 Czechów[10]. W 1801 r. miasto przeszło na własność skarbu austriackiego, tracąc status prywatnego miasta-rezydencji rodu Potockich. W tym czasie przeżywało okres regresu, stopniowo stając się ośrodkiem coraz bardziej zubożałym i wyludnionym, a w zabudowie śródmiejskiej przeważały budynki drewniane (132 na 169 obiektów)[7]. Punkt wyjścia do rozwoju urbanistycznego miasta stanowiła likwidacja funkcji twierdzy i rozbiórka fortyfikacji przeprowadzona w latach 1812–1820
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 10.10.22, 10:24
                      Na plebanii parafii greckokatolickiej w centrum Krynicy Zdroju mieści się galeria współczesnych ikon. Prezentowane dzieła powstały w nowicy na specjalnych warsztatach pisania ikon. Zapraszani są na niej artyści z wielu krajów reprezentujących różne kościoły prawosławne i katolickie. Ikony prezentowane w galerii są kompozycyjnie wyjątkowe ale mocno zakorzenione w tradycji
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:55
                        11 listopada 1937 otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 19:56
                        Władysław Ekielski (ur. 17 lutego 1855 w Krakowie, zm. 23 czerwca 1927 tamże) – polski architekt aktywny w Krakowie, tworzący głównie w nurcie eklektyzmu i modernizmu, przedsiębiorca budowlany, wydawca.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:01
                        Ukończył Gimnazjum św. Anny. W latach 1872–1876 studiował w Instytucie Technicznym w Krakowie, a w latach 1876–1880 na Wydziale Budownictwa Politechniki w Wiedniu. Po ukończeniu nauki pracował u profesora Heinricha von Ferstela.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:02
                        W 1886 roku Ekielski uzyskał uprawnienia budowlane i rozpoczął działalność dydaktyczną jako wykładowca w Miejskiej Szkole Przemysłu Artystycznego. Prowadził również zajęcia z rysunku w Wyższej Szkole Przemysłowej
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:05
                        Prowadził prace architektoniczne przy budowie pomnika Adama Mickiewicza na krakowskim Rynku. Dokończył budowę Nowej Synagogi w Tarnowie, zaprojektowanej w stylu mauretańskim. W trakcie prowadzonych od 1895 prac renowacyjnych przy prezbiterium i nawie krzyżowej kościoła oo. Franciszkanów w Krakowie dokonał odkryć pierwotnego planu budowli. Wykonanie polichromii wnętrza świątyni zaproponował Stanisławowi Wyspiańskiemu
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:06
                        Po 1918 był wykładowcą na Wydziale Architektury krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:08
                        W 1896 zawarł małżeństwo z Zofią Stiasny. Mieli trzech synów i dwie córki, w tym inżyniera Rafała Ekielskiego
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:11
                        Dawny Dom Zdrowia dra Jana Gwiazdomorskiego, obecnie Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Rafała Czerwiakowskiego (1889–1890),
                        Kraków, ul. Siemiradzkiego 1 (ul. Łobzowska 30)
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:12
                        Pracowali w niej wybitni lekarze, m.in. Jan Mikulicz-Radecki, Jan Glatzel, Edward Korczyński. Klinika mogła przyjąć do 30 pacjentów. Specjalizowała się w chirurgii oraz ginekologii i położnictwie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:14
                        W 1950 roku klinikę znacjonalizowano, a budynek został siedzibą Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:16
                        Od marca 2003 roku, po przejęciu przez spółkę pracowniczą, szpital funkcjonuje jako Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Rafała Czerwiakowskiego albo skrótowo Szpital na Siemiradzkiego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:18
                        Pałac Wołodkowiczów lub Wołłodkowicza – budynek znajdujący się w Krakowie, przy ul. Lubicz 4, obok dworca kolejowego Kraków Główny i placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego, na Wesołej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:36
                        W 1884 roku zbudowano, dla pochodzących z kresów ziemian, Bolesława i Zofii Wołodkowiczów, nowy pałac będący przykładem eklektyzmu wzorowanego na architekturze francuskiej, zaprojektowany przez krakowskich architektów Tadeusza Stryjeńskiego i Władysława Ekielskiego. Na attyce do dzisiaj widać herb rodziny Wołodkowiczów – Radwan.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:37
                        We wnętrzu można zobaczyć stiuki na ścianach pierwszego piętra oraz posadzki parkietowe z różnych gatunków drewna, będące pozostałością dawnego luksusowego wyposażenia.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:41
                        RUSZYŁ REMONT PAŁACU WOŁODKIEWICZÓW
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:43
                        Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli – muzeum w Krakowie, znajdujące się na Kazimierzu przy pl. Wolnica 1.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 20:44
                        W 1910 r. powstało Towarzystwo Muzeum Etnograficznego, które przejęło zbiory od Muzeum Narodowego. W 1911 r. powstała oddzielna placówka przy ulicy Studenckiej, której dyrektorem został Seweryn Udziela. W rok później zbiory eksportowano na Wawel. Po II wojnie światowej siedziba Muzeum Etnograficznego zmieniła miejsce na plac Wolnica 1, a po jakimś czasie również na ulicę Krakowską 46. Główny gmach stanowi Ratusz Kazimierski. Zbiory liczą ponad 80 tysięcy zabytków i związane są z polską kulturą (folklor, sztuka, życie codzienne...) jak i z innymi kulturami Europy i Świata.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 21:43
                        Budynek otrzymał wtedy nową elewację oraz narożną dwukondygnacyjną loggię arkadowo-filarową. Znacznym przemianom uległy również wnętrza pałacu. Powstała duża neobarokowa klatka schodowa i sień przelotowa, a pomieszczenia reprezentacyjne otrzymały kominki sprowadzone z Francji. Pojawiły się też ozdobne drzwi, intarsjowane posadzki i fragmenty starych detali architektonicznych wmurowane w ściany. Kaplica pałacowa została ozdobiona cennymi rzeźbami i umieszczono w niej XVI-wieczny tryptyk późnogotycki. Witraż do okna kaplicy zaprojektował Jan Matejko. Zygmunt Pusłowski zgromadził w swoim pałacu bogaty zbiór dzieł sztuki. Znalazły się tam obrazy Artura Grottgera, Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Cranacha, Rubensa i Delacroix. Salony dekorowały rzeźby gotyckie i renesansowe, gdańskie meble z XVII i XVIII w., gobeliny oraz stare zegary i zabytkowa broń. W rezydencji była licząca 40 tys. tomów biblioteka, kolekcja rycin i oryginalna kolekcja lapidarialna. W 1890 zmniejszony został ogród pałacowy, a w 1912 powstał wjazd gospodarczy na teren posesji. W 1901 pałac został podłączony do wodociągu, a w 1932 otrzymał komfortowo wyposażone łazienki[5]. Hr. Ksawery Pusłowski, jako sekretarz premiera Paderewskiego, przyjmował tu późniejszego prezydenta USA Herberta Hoovera, rumuńską parę królewską, marszałków Francji. Po I WŚ, na prośbę prezydenta Krakowa, przyjmował ważne osobistości ze świata polityki i kultury, m.in. pary królewskie, maharadżów, światowej sławy artystów[3], np. podejmował w 1936 następczynię tronu holenderskiego, późniejszą królową Julianę wraz z małżonkiem, podczas ich podróży poślubnej do Polski. W pałacowych wnętrzach zorganizowano Wystawę Starych Zegarów (1938) i Wystawę Miniatur (1939), z których dochód przeznaczono na budowę nowego gmachu Muzeum Narodowego. W czasie II wojny światowej w pałacu Pusłowskich mieściły się biura centrali Rady Głównej Opiekuńczej (R.G.O.). Pałacowe zbiory szczęśliwie przetrwały okupację[5]. W latach 1996–2008 odrestaurowany dzięki funduszom Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 21:44
                        W 2011 roku przed willą odsłonięto pomnik Ignacego Jana Paderewskiego, dzieło amerykańskiego rzeźbiarza Jessego Corsauta.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:43
                        Dom Władysława Ekielskiego (tzw. dom o dwóch frontach) – zabytkowa kamienica położona na rogu ul. Piłsudskiego 40 oraz al. Krasińskiego 25. Właścicielem i zarazem architektem domu był Władysław Ekielski. Przewodnik Wiedzy i Życia podaje, że budowla ta jest jedną z dwóch najciekawszych atrakcji krakowskiego Nowego Świata.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:46
                        Gmach Główny Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie – budynek pochodzący z końca XIX wieku (1893 rok), który początkowo pełnił rolę Schroniska dla Chłopców Księcia Aleksandra Lubomirskiego (funkcjonowało w latach 1893-1950). Schronisko miało przyjmować chłopców wyznania katolickiego z całej Galicji. Pierwotnie schronisko było przeznaczone na 120 osób, ale w wyniku dużego zapotrzebowania zwiększono je na 160 osób. W czasie I wojny światowej i tuż po niej w budynku funkcjonował szpital, natomiast w czasie II wojny światowej stacjonowały tu wojska niemieckie. Od 1952 roku właścicielem nieruchomości jest Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, a budynek pełni funkcję gmachu reprezentacyjnego (tzw. Budynek Główny Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie).
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:47
                        Księżówka (obecnie siedziba Działu Promocji)
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:49
                        Stróżówka (obecnie siedziba m.in. Biura Programów Zagranicznych)
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 27.10.22, 22:51
                        31 sierpnia 1885 roku książę Aleksander Lubomirski podpisał akt fundacyjny, mocą którego suma 2 ml franków (równowartość ponad 982 tys. zł) została przekazana na "urządzenie i utrzymanie schroniska dla chłopców opuszczonych lub złego prowadzenia się".
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:34
                      M emel, po polsku K łajpeda, m ia
                      sto w P ru sa c h W schodnich n ad zale
                      wem kurońskim , a raczej n ad w azką
                      cieśniną, łączącą zalew te n z B a łty
                      kiem; liczy koło 2 5 .0 0 0 m ieszkańców .
                      Memel p row adzi ożyw iony h an d e l m or
                      ski drzew em i zbożem. Z przem ysłu
                      ważne są to k arn ie b u rszty n u , g o rze l
                      nie, ta rtak i
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:35
                      1254 – lokacja miasta na prawie lubeckim
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:45
                      1629–1635 – okupacja szwedzka w czasie wojny z Rzecząpospolitą
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:46
                      1709–1711 – wielka epidemia dżumy
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:47
                      1806–1807 – Kłajpeda tymczasową stolicą Prus, schronił się tu wraz z dworem król Fryderyk Wilhelm III
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:49
                      1945 – przyłączenie do ZSRR (Litewska SRR)
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:51
                      Do zabytków należą kościół ewangelicki z XVIII w., ruiny zamku z XIV w, spichlerze z XVIII w. oraz teatr z 2 poł. XIX w.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 18:08
                      Miedziana Góra – wieś w Polsce położona w województwie świętokrzyskim, w powiecie kieleckim, w gminie Miedziana Góra (siedziba władz).
                      W latach 1975–1998 należała administracyjnie do województwa kieleckiego. Dawne kieleckie osiedle górnicze obecnie wchodzące w skład aglomeracji kieleckiej.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 15:48
                      KOŚCIÓŁ W STANISŁAWOWIE
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 15:52
                      KOŁOMYJA POMNIK PIŁSUDSKIEGO
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:44
                      Jutro przybędzie pop i, nałożywszy kapę żałobną, wejdzie do chaty, gdzie u każdego węgła leży kołacz z palącą się na nim świeczką — odczyn na czarcią moc Aridnyka, bo zły duch działa najczęściej tam, gdzie leży martwe ciało, a przy niem miota się dusza, w lęku oczekująca wyroku. Następuje krótkie nabożeństwo nad prochami chrześcijanina, który ma za pazuchą... mały kołaczyk — dar dla cieniów przodków gazdowskich i pieniądz — zapłatę huculskiemu Charonowi za przewóz na drugi brzeg bytu. Skończone modły, ciało — pokropione, kapłan odchodzi na posiłek, więc zmarłemu gazdzie wtłaczają czapkę na głowę i wkładają go do trumny, gdzie kobiety wrzuciły już odrobinę cukru, wełny i ziół. Opuszcza się wreszcie wieko domowiny a derewyszcze, poprzedzane przez popa, na barkach synów sunie ku drzwiom. Na chwilę jedną zatrzymuje się, obniża i uderza o próg, prosząc o przebaczenie, że ciężkiemi stopami deptał go gazda, rąbał na nim drzewo, wiedząc, że utrudzony jest stary próg, dźwigając na sobie zrąb chaty. Na dworze — nowe modły i po chód rusza na cmentarz. Huczą i drgają tony trembit, zawodzi gaździna, a z nią inne kobiety, głośno sapią Huculi, idący przy trumnie. . . Przechodząc przez potoki lub rzekę, kondukt się zatrzymu je, pop odmawia modlitwy, rodzina wrzuca monetę do wody, bo to zmniejsza ilość grzechów i ułatwia przewóz na tamten świat. W cerkwi po nabożeństwie przyłączają się do pogrzebu ludzie z krzy żem i chorągwiami i niosą gazdę na cmentarz, gdzie nad otwartą raz jeszcze trumną trembitarz odegra ostatnie pożegnanie, a potem ludzie zabiją wieko, opuszczą prochy do dołu, wrzucą tam po trzy monety i trzy grudki rodzimej ziemi kamienistej. Urośnie mały, szary kopiec... Jeszcze kilka starodawnych obrzędów, spożycia ,,ko- ływa“ i — cisza zapadnie na cmentarzu. W domu odbędzie się stypa, w nocy zaś rodzina postawi na stole pod ,,obraznykiem“ garnek z wodą, krzyż i zapaloną świecę, parapet okna posypie mąką, aby dusza i towarzyszący jej aniołowie po powrocie do chaty mieli świa tło, picie i jadło... Gazda odszedł na zawsze... Krewni i znajomi przypomną sobie o nim po czterdziestu dniach na obiedzie tradycyj nym za duszę zmarłego, a potem... Niewiadomo, czy często myślą powracać będą do starego kiermanycza jego gaździna, synowie i wnuki?.. . Życie stało się ciężkie i niema już czasu ani na długą tęsknotę, ani na częste wspomnienia, chyba podczas ,,oprowodów“ w przewodnią niedzielę, gdy kobiety rozdadzą żebrakom na cmentarzu chleby, bryndzę i śliwki suszone i poproszą ich o modlitwę za zmarłych... Słońce praży. Jakgdyby promienieją szmaragdowe i granatowe szczyty gór. Złotą łuską jarzy się i lśni warkotliwy zawsze wąż Czeremoszu. Jęczą dzwony... Dobiegają głosy Hu cułów... Rozmawiają już o wołach i koniach, co ponoć wychudły na „kisłych" połoninach... O gaździe — ani słowa... Odszedł przecież, przeminął, jak ulewna ,,płowa" nad górami, jak mknąca ,,daraba“ na ostrych załomach wartu... Może za tydzień albo za miesiąc gdzieś dogorywający na wierchowinie stary, ślepy, w kabłąk zgięty Hucuł, dawny towarzysz zmarłego kiermanycza, posłyszy o jego zgonie i, żując coś bezzębnemi szczękami, mruczeć pocznie o „kraśnym watahu", o tem, jak w przełomie za Jałowiczorą wa biły ich ku sobie ,,lisne“ dziewki — ponętne djablice, jak zajrzał im w oczy ,,didko“ z głębokiego odmętu, a w pianie pod „opaczynami" sterów wiły się i pluskały blade topielice... Po chwili zapomni o czem mówił i znowu żuć zacznie stary, niewidomy dziad.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:00
                      W duszy Huculszczyzny dawne nie umarły * * jeszcze echa, choć sędziwsze są niezrów nanie od zbójnickiej karjery Dobosza. Od zywają się one wiecie i w zimie, ale różnie odpowiada im dusza huculska. W lecie — wrażliwa na daleki poszept bujnych, wolnych czasów — tęsknotę za niemi rozprasza i koi w podniecającej, nieraz burzliwej nawet pracy na połoninach lub na darabach, unoszonych szalonym wartem rzek, w zimie zato, gdy z ostatniemi promieniami słońca mrok na tychmiast wypełza z ciemnej kniei puszce i rozłogami gór stacza się w kotliny, ta tęsknota niewypowiedziana innego żąda oddźwięku — wspomnień, ma rzeń, podświadomych odruchów duszy. Sąsiad-Rusin śpiewać pocz nie w takiej chwili, aby zagłuszyć ,,dokuczne“ wspominki, jakgdyby wyrzuty sumienia, to znów niby głosy nieznane, judzące. Hucuł śpiewa niekiedy, lecz przy obrzędach najczęściej lub na zabawie. Śpiewać dla samego siebie, grać na skrzypcach lub na cymbałach w samotności — nie umie i nie sprawia mu to przyjemności. To też Huculszczyzna nie miała nigdy sławnych grajków, jak owi teorbaniści ukraińscy — hetman Mazepa, a w czasach nowszych — Widortowie. Hucuł zatem w pieśni samotnej lub muzyce nie szuka pociechy i ukojenia. Zagra on chyba na fujarce i to — na połoninie, przy watrze, lub w drodze dalekiej, zadmie w trembitę na płaju, aby oznajmić całemu światu, że żyje, raduje się lub tęskni, a wtedy uczyni to tak, aby góry i puszcze głośnem odpowiedziały mnóstwo pięknych „bokłahów, bariwoczek, berbenyć", czerpaków, dwojaków do soli, „wypisanych" sztancami, wypalającemi bo gaty i artystycznie skomponowany orna ment. Potrzeba zdobienia nietylko przed miotów codziennego użytku, ale nawet ścian, belek i desek na pułapie, nadproży, półek, drzwi, okiennic, bram i furtek obudziła się na Huculszczyźnie zapewne bardzo wcześnie, chociaż najdawniejsze okazy ich sztuki nie zachowały się wcale, a to z tego powodu, że materjąłem ich by ło drewno, tak łatwo ulegające gniciu i zni szczeniu przez ogień, który na Huculszczy źnie szalał zbyt często- i do tego z niezwykłą siłą. Żeby to zrozumieć, dość przypomnieć sobie napady opryszków i wojsk swawolnych, akty zemsty i wojny. Sztuka jednak roz wijała się niepowstrzymanie, wyrażając się u echem: „Hau — słyszy -y-ymy!“ Du sza jednak ludzka żą da wyrażenia swych uczuć w jakiejkolwiek formie i z tej to po trzeby bije źródło każ dej sztuki — od najbar dziej pierwotnych rysun ków, ostrzem kamienia wy- drapanych na ścianach ja skiń, do najbardziej udu chowionych rzeźb, obrazów i natchnionych utworów poetyckich. Obudzona ,,Tnjcia‘‘—wyrób pistyński szej formie. Dosko- wtym kierunku du sza przechodzi szyb ko od zmysłowych wrażeń do zamknięcia ich w formie, jeszcze głębiej działającej na zmysły. Niewiadomo, kiedy Huculi po raz pierwszy poczuli potrzebę cieszenia swego wzroku i dusz sztuką — najprostszą nara- zie — wycinaniem jakiegoś obrazu na desce jaworowej lub wypalaniem coraz to zawil szych rysunków na wyrobach łyżkarskich i bednarskich, czem do dziś poszczycić się mogą Kosmacz i Riczka, gdzie z rąk Iwa na Hrymaluka i innych majstrów wyszło nali się więc i urozmaica rzeźbienie i inkrustowanie różnych przedmiotów, zdo bienie odzieży, broni, sio deł, a nawet upiększanie takich przedmiotów, jak ra dio pługa i jarzmo wołów, jak drzewce kosy, wrzecio no i kołowrotek. Rozwija się technika snycerstwa, mo« siężnictwa, ceramiki i haftu. Rzeźba w drzewie i jej dalsze doskonalenie, możli we dla lekkiej ręki Hucuła, nie utrudzonego mozolną pracą przy pługu, rozwinęło się prawie wyłącznie w gęściej zaludnionej części Beskidu Huculskiego, a więc tam, gdzie pod naciskiem wypadków powstało chociaż luźniejsze, niż w jakiejkolwiek innej miejscowości Polski, w każdym jednak razie życie gromadne, a więc tam, gdzie potworzyły się większe skupienia ludzkie, pojawił się stały popyt w nich i — rynek. Ogniskami stosowanej sztuki huculskiej stały się Jaworów, Riczka, Krzyworównia, Żabie, w mniejszym stopniu — Brustury i Prokurawa. Dokoła tych wsi na łagodnych zboczach gór zielenią się kwieciste łąki; w okolicach Jaworowa, w paśmie Ihrca z jego największym szczytem Czarnym Gruniem, ciemnieją bory z wesołemi plamami drzew liściastych. W okolicach Riczki, chociaż przedsiębiorcy Żydzi w pień wycięli lasy bukowe, drzewem tern za mierzając zwalczyć węgiel kamienny, jako coraz bardziej rozpowszech niający się i niepożąda ny dla nich materjał opa łowy, — zielono i słone cznie! Z płaskich szczy tów pobliskich wzrok poi się piękną panoramą grzbietów lesistych, sza firowych wąwozów głę bokich i biegnących na ich dnie srebrnych war- tów rzek. W tych to wsiach znajduje się ośro dek ludowej sztuki hu•culskiej. Powstał on dokoła chat wielkich mistrzów z łaski Bożej. W Jaworowie rozpoczął bowiem swoją ar tystyczną działalność sła wny ,,stocznyk“ — artysta — zmarły już snycerz Jur Szkryblak, który pozosta wił po sobie pamiątki w mu- zeach, w zbiorach prywat- ...odrzw nych i w ozdobach cerkwi jaworowskiej. Jur pierwszy porzucił pierwotne, niedoskonałe narzę dzia rzeźbiarskie, jak kozik i ,,szkibla“, i zastosował tokarkę. Wy toczone przedmioty rzeźbił później lub wykładał kawałkami drzewa innej barwy albo metalem. Jako rzeźbiarz cerkiewny, słynął w Krzworówni Andrij Diaczuk-Derejuk, a rzeźbione przezeń trójramienne świeczniki i krzyże można oglądać po cerkwiach huculskich. Jed nakże co do wytworności kompozycji, harmonji i barwy rysunku na pier wszem miejscu stoi syn Jura — Wasyl, a jego wyroby, jak talerze obrzędowe, świeczniki koś cielne z jaworu, inkrusto wanego cisem, gruszką i mo siądzem, pastorał metropo lity i inne arcydzieła nie mają sobie nic równego. Do współzawodnictwa z Wasy lem Szkryblakiem i jego braćmi wystąpił w Riczce Mehedeniuk, który swych wyrobów nie zdobił rzeźbą,
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:12
                      Jedna z dróg z Żabia biegnie wgórę Czarnego Czeremosza. Marna, kamienista, zato ma lownicza i zrzadka tylko uczęszczana droga! Obok grzmi rzeka, skacząc po kamieniach* i przeciskając się z trudem pomiędzy złoma mi skalnemi i okrągłemi, gładko obtoczone- mi głazami. Tam i sam stoją chaty hucul skie, widnieją zagoniki pól uprawnych i ogro dzone woryniami „carynki", gdzie gazdowie koszą trawę dla bydła. Droga przytula się do ścian boru, to znów wije się pod falistemi spływami łąk pastewnych, kwiecistych i szma- ragdowo-zielonych. Z prawej i lewej strony ylewają się do Czeremoszu mniejsze i większe potoki, a góry lesiste i ciemne, nie oszpecone łysinami zrębów, zamykają zazdrośnie ich wąskie dolinki. Na gwałtownych zakrętach lub na wyniosłych garbach •drogi wyłaniają się nagle dalsze szczyty Magury, Krętej i Kostrzycy; tam i sam nieco przymgloną zielenią raduje wzrok nieznana po łonina. Za zwartą kolumnadą świerków, na niewidzialnych kuja- wach śród boru porykuje bydło, ujadają psy i wykrzykują pasterze swoje rozgłośne — ,,hyś“! Jakieś poszepty i pogwary napływają wraz z żywicznemi strugami od lasu i od ukrytych za ich szczeciną połonin dalekich. Tajemne to głosy i nieznaną przemawiają mową, zrozumiałą tylko dla gaz dów i łeginiów, bo razporaz w milczeniu głowy unoszą, — natężają słuch i myśl. Ale to bywa jedynie tam, gdzie niema obcych przy byszów, zgiełku i potrzeby podobania się komuś, po chlebiania i innych chyt rych wybiegów, gdzie ryk samochodów i turkot doro żek nie płoszy rusałek, plą sających po moczarach le śnych, biesów, kryjących się w starych dziuplach i pod kłodami pokracznych, om szałych wywrotów, a nawet samego djabła zapędza do najtajniejszego uroczyska, co przechowało się w nie dostępnym ostępie puszczy Skarbków i Baworowskich. Ponad prądem szumiącym, gdzie rzeka zwęża się rap tem, z brzegu na brzeg prze rzucają się ,,beri“ — hucul skie mostki wiszące. Jeden z potoków, z lewej strony wpadający do Czeremosza Czarnego, niedaleko za jego ostrym, łukowatym załomem, to — Bystrzec. Kto zliczy, ile się z nim łączy zimnych strug i ruczajów, mknących z Marysza, Gadżyny i wschodnich lesistych uskoków Czarnohory ? Tu, na słonecznych zboczach Kostrzycy i łagodnych „ułohach"* Kosaryszcza wybujały wysokie, żyzne trawy rozległych sianożęci, najlepszych, ponoć, na całej wierchowinie, a na nich — rozsiane chaty — ,,posedki“ gaz dowskie, tworzące wieś Bystrzec. Cichy, odludny, mniej od innych w Beskidzie huculskim dostępny zakątek! Nawet sami Huculi ża- biowscy, dążąc w sierpniu na znany tu ,,chram" — odpust, kręcą głowami i, uśmiechając się, mruczą: „Propań na wiky“. Taka już tam wiedzie droga!... Ku zachodniemu skraju Bystrzca spły wają zielone ramiona Munczela, a z nich, zda się, ręką dotknąć można głównego grzbietu Czarnohory. Płaje rozbiegają się tam na wszystkie strony — jedne — na Kizie Ułohy, drugie — do miejsca, gdzie przedtem, zanim stopa ludzka po raz pierwszy odcisnęła tu. swój ślad, zachodziły wypadki, przerażające rozpasaniem żywiołów TCHNIENIE WIEKÓW Jakaś siła potworna rozsadziła pierś gór, zadając olbrzymią, na wieki otwartą ranę — kotlinę głęboką, obramowaną spadzistemi spy- chami Kedrowatego, gdzie po wypaleniu zatrważająco powolnie od radza się kosodrzew i różanecznik; dalej płaje biegną zboczem Re- brów, jakgdyby przepasanych wstęgami jasnych warstwie skalnych, postrzępionemi iglicami Szpyci, razem tworzącemi owe „teatry ka mienne", gdzie rojno bywa na ruskiego św. Jana, bo. . . czary tu się zagnieździły od niepamiętnych czasów. W szczelinach i załomach Szpyci rosną cudowne zioła lecznicze, magiczne kwiaty i czaro dziejskie korzenie, a siły im nadaje błąkający się w tern miejscu ponurem i groźnem -—- „on" — czarny duch gór, który rozłupuje i szarpie skały, obala najsędziwsze świerki i jodły, a nawet limby, rosnące na Kedrowatym, — te najmocarniejsze drzewa górskie. Tam też bije Krynica Doboszowa, tkwi w ziemi spróchniały już pień ja- wora, pod którym urodził się sławny opryszek i pozostało jego „skalne krzesło", gdy to po zabiciu djabła dumał tam nad czemś, do czegoś tęsknił i rwał się namiętnie. W okolicach Bystrzca prze trwały jeszcze stare lasy, może nigdy nietknięte ostrzem siekiery lub zębami piły, — zapewne nigdy, bo jakież to wielkoludy i mocarze mogliby spuścić te kloce potężne aż na wart Czeremoszu ? Dalej bieg nie droga kamienista, tuż nad zwarliwą wstęgą rzeki. Nowe wpadają tam potoki, aż za Stepańskim szczytem z hukiem wyleje się Dzem- bronia. W środku pomiędzy Kosaryszczem, Stepańcem, Smotrcem i Skorusznym, gdzie Huculi zaczarowani bezkresną, i wymowną dla nich dalą, nieruchomi i skupieni — patrzą ze szczytów na łańcuch Czarno hory, widzialny stąd od stożkowatej Howerli — do Popa Iwana, a na wet jeszcze dalej — do Czywczyna, Pietrosa, Alp Marmaroskich i Ro- dniańskich — to mglisto-niebieskich, to fioletowych w ostatniem dnia konaniu, — tam właśnie po ułohach rozproszyły się chaty wsi Dzem- broni. Na trawiastych zboczach gór pasą się najczystszej krwi konie huculskie — te najmocniejsze — ciemno-kare o oku ognistem i kopytach, skry krzeszących z kamieni. Jakaś trwoga zakrada się do serca, gdy spojrzenie pada na niezliczone, upadające już krzyże, i na kopce mogilne, trawą wysoką porosłe. To groby, posiane okrutną ręką wojny, bo tu przecież w r. 1916 załamała się szaleńcza ofen- zywa rosyjska, niszcząca dobytek i osiedla Hucułów, a grożąca stoczeniem się ku równinom węgierskim, jak lawina — bez dróg i bez myśli. Czeremosza nie wstrzymują wspomnienia, więc biegnie dalej wśród zalesionych uskoków Skorusznego i Krętej. Pod ich wysokiemi zboczami, na łąkach wśród lasów widnieją mniejsze i większe zagrody, czworoboczne, wąskie i wysokie odrynki lub pochylone, jakgdyby zgrzybiałe strzechy na krzywych stojakach, gdzie siano w zimie przechowują gazdowie. Potoki Charal i Petrów wlewają się do łożyska rzeki. W złocistej mgławicy widnieją szczyty Wielkiego i Małego Żmijewskiego. Tuż przy drodze wyrasta nagle cerkiew i najbliższe chaty wsi Zełenej, rozpoczynającej się na lewym brzegu Czeremosza w dość szerokiej kotlinie, gdzie spod Skopowej zbiega Hnylec bystry. Na grani kotliny zatrzymały się lasy, i ciem ną szatą okrywają stoki gór. Cisza panuje tu, jakgdyby ludzie bali się spłoszyć coś niezmiernie drogiego. Nawet psy nie szcze kają i bydło nie my czy... Ta cisza starodawne spowija życie, bo go tu nie znieważyli jeszcze i nie zmącili przybysze. Przechowało się ono — strzeżone zazdrośnie w tych ostatnich bodaj bast jonach dawnego Beskidu, na rubieży Czarnohory. Tu wszystko ma praw dziwe, odwieczne znaczenie i mądrą celowość. ,,Posedki“ jakgdyby wyrosły tu wraz z naj sędziwszemi smerekami, a może nawet z temi górami, co już tyle wypadków przeżyły, a nie ugięły się i nie roz padły. Setki chat ukryły w swych rozłogach Beskidy, lecz tutaj prze mawiają innemi głosami i coś wzruszającego szkli się w ich małych oczach — szybkach, pociągając ku sobie jakąś drażniącą zagadką... Domy huculskie o dwu- lub cztero - spadzistych, nieraz kilku- rzędowych dachach gontowych składają się, jak wszędzie tutaj, z dwu izb frontowych, z reguły na południe, ku słońcu zwróconych, i ,,choromów“, czyli sieni z wejściem do chlewu, gdzie w zimie prze bywają owce, bezpieczne tu przed niedźwiedziem, a szczególnie przed wilkami. Z mieszkalnemi izbami — „prawaczką i liwaczką" prawie zawsze złączona jest ,,klit“ — spiżarnia i skład rzeczy go spodarskich, odzieży, płótna, przędzy. U zamożniejszych powstają czasem inne też zabudowania, jak „ambar" — gdzie się przechowuje sprzęt gospodarski, stajnia — ,,kołesznia“, a nawet — osobna obora. Do chaty huculskiej wchodzi się z ,,pidgania“ — ciągnącego się od frontu werandy, zacienionego okapem dachu. Tu gazda i gazdynia pracują, przyjmują gości w lecie, tu bawi się dziatwa drobna. W izbach mieszkalnych nawprost drzwi wchodowych z sieni widnieje ,,obraznyk“ — ściana z wizerunkami świętych, po prawej stronie duży piec — zwykły, kurny lub z „kahłą", połączoną z sienią, nie mającą pułapu, przez co dym rozchodzi się tam po całem
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:16
                      Góry te są zbudowane ze skał fliszowych, charakterystyczne są długie i łagodne grzbiety. Stoki są pokryte lasami bukowymi, w wyższych partiach iglastymi (świerki, jodły). Powyżej 1850 m n.p.m. roślinność subalpejska, na grzbietach połoniny. Obszar chroniony – wchodzi w skład Karpackiego Parku Narodowego oraz Karpackiego Parku Biosfery.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:20
                      Rejon Czarnohory zdominowany jest przez kredowo-paleogeńskie skalne serie fliszowe należące do kilku płaszczowin wyróżnianych w tej części Karpat Fliszowych (zewnętrznych). Serie fliszowe powstawały z depozycji materiału przez turbidytowe prądy zawiesinowe w głębokomorskim basenie sedymentacyjnym. Płaszczowiny powstały się w miocenie jako tektoniczne jednostki odkłuwane od swego pierwotnego, krystalicznego i mezopaleozoicznego podłoża. Główną płaszczowną budującą Czarohorę jest płaszczowina czarnohorska, która ze względu na położenie na północ od płaszczowiny dukielskiej oraz występujące tutaj facje (typ skał) dolnej kredy, upodabnia ją najbardziej do jednostki śląskiej[3]. Bywa dlatego nazywana również płaszczowiną śląsko-czarnohorską.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 14.11.22, 15:23
                        CIEKAWE MIEJSCA DO ODWIEDZENIA NA ŚLĄSKU - www.jaw.pl - 14.11.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 14:22
                        STAW KOZUBEK BĘDZIE BARDZIEJ PRZYJAZNY DLA MIESZKAŃCÓW - www.samorzad.pap.pl - 15.11.2022
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.11.22, 14:44
                        ZAMEK W PIŃCZOWIE MIAŁ BYĆ PIĘKNIEJSZY NIŻ WAWEL - www.msn.com.pl - 18.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:23
                      Zbocza góry pokryte są lasami bukowymi i iglastymi, powyżej znajduje się piętro łąk subalpejskich. U wschodniego podnóża wypływa źródło Prutu. Teren Howerli znajduje się w obrębie Karpackiego Parku Narodowego.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:26
                      Schronisko PTT im. Henryka Hoffbauera pod Howerlą zwane także schroniskiem na Zaroślaku, to nieistniejące już polskie schronisko turystyczne w Czarnohorze (obecnie na terytorium Ukrainy).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:28
                      W 1918 roku, zarząd Oddziału Czarnohorskiego TT prowadził negocjacje z zarządcą dóbr skarbowych w Worochcie. Ich celem miała być odbudowa schroniska, czy przynajmniej wzniesienie koliby. Rozmowy nie osiągnęły zamierzonego rezultatu ze względu na brak siły roboczej. Z kolei z powodu braku środków finansowych, do celów noclegowych nie dostosowano baraku pozostawionego przez wojska rosyjskie.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:30
                      W latach 70. w tym samym miejscu zbudowano olbrzymi budynek „Wszechzwiązkowej Bazy Sportów Olimpijskich”. Obecnie funkcjonuje on jako tzw. turbaza (ukraiński skrót od туристична база, turystyczna baza). W jej otoczeniu znajduje się także pole biwakowe i punkt służby górskiej. Zaroślak, jak nieomal wszystkie północne zbocza Czarnohory, znajduje się na terytorium utworzonego w 1980 roku Karpackiego Parku Narodowego. Sprzed bazy roztacza się widok na Howerlę, Zaroślak, Breskuł oraz część Pożyżewskiej.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:32
                      Brebeneskuł (ukr Бребенескул) – szczyt o wysokości 2037 m n.p.m. znajdujący się na Ukrainie w środkowej części masywu Czarnohory. Po nieodległej Howerli jest drugim co do wysokości szczytem Ukrainy.
                      Pod szczytem, na wysokości 1801 m n.p.m., znajduje się najwyżej położony staw na Ukrainie – staw Brebeneskuł. Ma powierzchnię 0,4 ha, a jego głębokość dochodzi do 2,8 m
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:39
                      Charakterystyczną cechą huculskiej wsi było to, że posiadała charakter samotnicy, co w dużej mierze można dostrzec i dziś. Poszczególne gospodarstwa oddalone były od siebie, porozrzucane po okolicznych pagórkach otaczających dolinę i centrum wsi. Dlatego też obszar wsi na ogół zajmował ogromne terytorium. W centrum, w pobliżu rzeki lub strumienia oraz drogi, stała cerkiew z probostwem, urząd gminy, szkoła, gospoda. Z czasem pojawiły się sklepy, a w niektórych wsiach wille letniskowe i pensjonaty.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:03
                      Kameduli po przybyciu do Krakowa wybrali górę bielańską, która należała wówczas do kasztelana wojnickiego Sebastiana Lubomirskiego, a ten nie chciał góry odsprzedać. Wolski zaprosił Lubomirskiego na ucztę, podczas której, wobec licznie zgromadzonych panów, zwierzył się publicznie ze swoich kłopotów, związanych z budową eremu. Lubomirski rad nie rad podpisał podsunięty mu dokument o darowaniu góry i wsi kamedułom. Z kolei Wolski, wśród wielkich owacji, podarował w zamian Lubomirskiemu wielką ilość srebrnych naczyń. Stąd też pochodzi nazwa: Srebrna Góra. Nazwa Bielany wzięła początek od białych habitów mnichów. Mikołaj Wolski został pochowany przy wielkich drzwiach kościoła. W klasztorze zachował się portret Wolskiego, w czarnym stroju, przypisywany o. Wenantemu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:13
                      Wola Justowska stanowiła własność Chełmskich, Kmitów. Około 1528 r. Wolę Chełmską kupił Justus Ludwik Decjusz, dyplomata, historyk, sekretarz Zygmunta I Starego, i od jego imienia przyjęła się pierwotna nazwa Wola Decjuszowa, a następnie Wola Justowska. W 1595 roku wieś Wola położona w powiecie proszowickim województwa krakowskiego była własnością kasztelana małogoskiego Sebastiana Lubomirskiego.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:14
                      W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa krakowskiego. Miejscowość jest siedzibą gminy Trzyciąż.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:38
                      W 1418 r. na terenie Strzałkowic znajdował się młyn. W XVII w. rodzina Michałowskich posiadała majątki w obu wsiach. Część Soboniowic należała do Lenczowskich, a później do Janowskich. W XVIII w. we wsi powstał zespół dworski, a zachowany do dziś dwór pochodzi z 1850 r., przebudowany w XX w., zaś spichlerz z I poł. XIX w. Natomiast Strzałkowice do XVIII w., czyli do czasu włączenia ich do Soboniowic, należały do wicekustoszy krakowskich.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:17
                        Północną granicę osiedla stanowi linia kolejowa relacji Łódź Kaliska – Kutno – fragment od stacji kolejowej Zgierz Północ do skrzyżowania z ulicą Piątkowską. Od skrzyżowania linii kolejowej relacji Łódź Kaliska – Kutno z ulicą Piątkowską granica załamuje się w kierunku południowym, biegnie lewym brzegiem ulicy Piątkowskiej (numery nieparzyste) do skrzyżowania z ulicą Elizy Orzeszkowej, która cała należy do osiedla Stare Miasto. Ulicą Elizy Orzeszkowej dochodzi do ulicy Łęczyckiej, skręca w ulicę Łęczycką i fragmentem ulicy Łęczyckiej (do nr 24) dobiega do ulicy Łącznej. Skręca w ulicę Łączną, która nie należy do osiedla i poprzez Park Tadeusza Kościuszki dochodzi do ulicy Parkowej. Ulicą Parkową (nie należy do osiedla) łączy się z ulicą Henryka Dąbrowskiego i biegnąc wzdłuż lewego brzegu ulicy Henryka Dąbrowskiego (numery nieparzyste) dochodzi do ulicy Księdza Jerzego Popiełuszki. Ulicą Księdza Jerzego Popiełuszki (należy do osiedla) łączy się z ulicą Łódzką, skręca w ulicę Łódzką i fragmentem ulicy Łódzkiej należącym do osiedla dochodzi do skrzyżowania z ulicą Aleksandrowską. Fragmentem ulicy Aleksandrowskiej nie należącym do osiedla łączy się z ulicą Zachodnią (cała należy do osiedla) i wzdłuż ulicy Zachodniej dobiega do ulicy Polnej. Skręca w ulicę Polną (cała należy do osiedla) dochodzi do ul. Aleksandrowskiej (nie należy do osiedla) i fragmentem tej ulicy łączy się z ulicą Wiosny Ludów. Ulicą Wiosny Ludów (nie należy do osiedla) dobiega do ulicy Dalekiej, załamuje się w kierunku północno-zachodnim i przechodzi wzdłuż ulicy Dalekiej (nie należy do osiedla). Następnie załamuje się w kierunku północno-wschodnim i poprzez Las Krogulec łączy się z ulicą Jedlicką. Fragmentem ulicy Jedlickiej (nie należy do osiedla) dochodzi do ulicy Leopolda Staffa i biegnąc w kierunku południowym wzdłuż ulicy Leopolda Staffa (nie należy do osiedla) łączy się z ulicą Juliana Tuwima. Ulicą Juliana Tuwima (częściowo należy do osiedla) łączy się z ulicą Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, a następnie biegnie wzdłuż cmentarza i załamując się w kierunku północno-wschodnim dochodzi do skrzyżowania ulic Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i Bazylijskiej. Od skrzyżowania tych ulic skręca w kierunku północno-zachodnim i dobiega do stacji kolejowej Zgierz Północ będącej punktem początkowym opisu.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:18
                        Granice Osiedla Przybyłów stanowią tory kolejowe linii Zgierz – Kutno na odcinku od rzeki Bzury do ulicy Piątkowskiej, następnie granica biegnie ulicą Piątkowską, tyłami działek od ulicy Józefa Piłsudskiego, brzegiem stawu i rzeką Bzurą do przecięcia z torem kolejowym linii Zgierz – Kutno.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:18
                        Rudunki – dawniej samodzielna wieś, od 1959 część miasta Zgierza w województwie łódzkim, w powiecie zgierski. Leżą na północnym wschodzie Zgierza, w rejonie ulicy Dzikiej
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:19
                        Rudunki to dawniej samodzielna miejscowość. Od 1867 w gminie Łagiewniki; pod koniec XIX wieku liczyły 148 mieszkańców. W okresie międzywojennym należały do powiatu łódzkiego w woj. łódzkim. W 1921 roku wieś Rudunki liczyła 105 mieszkańców a folwark Rudunki – 85. 1 września 1933 Rudunki utworzyły gromadę w granicach gminy Łagiewniki[8]. Podczas II wojny światowej włączono do III Rzeszy.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:20
                        31 grudnia 1959 Rudunki wyłączono z gromady Proboszczewice, włączając je do Zgierza
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:21
                        Krzywie-Chełmy – jednostka pomocnicza gminy Zgierz położona w południowo-wschodniej części miasta. Osiedle administracyjne tworzy wschodnia część Chełmów wraz z Krzywiem.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:22
                        Granica południowa – biegnie od granicy z miastem Łódź od rzeki Bzury w kierunku zachodnim, południowym skrajem ulicy Porzeczkowej, przecina ulicę
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:23
                        Granica południowo-zachodnia – biegnie torem PKP relacji Łódź Widzew – Zgierz od granicy z miastem Łódź do ulicy Chełmskiej, gdzie skręca w kierunku północno-wschodnim do ulicy Sadowej i dalej tą ulicą biegnie do szlaku kolejowego Zgierz – Łódź,
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:24
                        W 1988 roku ówczesna wsie Proboszczewice i Lućmierz przyłączono do miasta
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:24
                        granica północna pokrywa się z północną granicą administracyjną miasta Zgierza (fragment od skrzyżowania z ulicą Ciosnowską do skrzyżowania z ulicą Grotnicką),
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:25
                        granica południowa biegnie od skrzyżowania z ulicą Wiosny Ludów w kierunku północno-wschodnim dochodzi do torów PKP relacji Łódź Kaliska – Kutno i wzdłuż torów PKP dochodzi do ulicy Ciosnowskiej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:26
                        W tej części miasta znajdują się miejskie obiekty rekreacyjne Malinka:
                        trawiasty stok narciarski z trasą dla saneczkarzy
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:27
                        staw do sportów wodnych
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:27
                        boiska do siatkówki i mini-piłki nożnej
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:28
                        Zasięg terytorialny osiedla Podleśna obejmuje tereny między:
                        od wschodu – ulicą Przygraniczną od torów PKP do północnej granicy miasta Zgierza,
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:29
                        od zachodu – ulicą Ciosnowską do torów PKP do północnej granicy Lasu Pod Dąbrówkam
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:29
                        W tej części miasta znajduje się Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji - Ośrodek Wypoczynkowy "Malinka".
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:30
                        Piaskowice-Aniołów – jednostka pomocnicza gminy (osiedle) Zgierza położone w zachodniej części miasta
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:31
                        Południowa i zachodnia granica osiedla pokrywa się z granicą miasta Zgierza – fragment od skrzyżowania granicy miasta z przedłużeniem ulicy Kontrewers granica osiedla załamuje się w kierunku północno-wschodnim, dochodzi do skrzyżowania z torem kolejowym relacji Łódź Kaliska – Kutno i dalej biegnie w kierunku południowo-wschodnim wzdłuż zachodniej granicy Lasu Krogulec, łącząc się z ulicą Wiosny Ludów. Dalej biegnie w kierunku wschodnim ulicą Wiosny Ludów, która cała należy do osiedla Piaskowice – Aniołów. Łączy się z ulicą Aleksandrowską i następnie ulicą Aleksandrowską dochodzi do ulicy Polnej. Skręca w ulicę Polną, która nie należy do osiedla Piaskowice – Aniołów, a następnie wzdłuż ulicy Zachodniej (nie należy do osiedla Piaskowice – Aniołów) dobiega do ulicy Aleksandrowskiej. Ulicą Aleksandrowską, która w tym fragmencie nie należy do osiedla dochodzi do miejsca skrzyżowania ulicy Bartosza Głowackiego z przedłużeniem ulicy Łódzkiej. Załamuje się w kierunku południowo-wschodnim i łączy się z ulicą Łódzką. Dalej biegnie ulicą Łódzką do skrzyżowania z ulicą Jana Śniechowskiego, skręca w ulicę Jana Śniechowskiego i prawą stroną ulicy (numery parzyste) dochodzi do Ronda Sybiraków. Od Ronda Sybiraków biegnie fragmentem ulicy Konstantynowskiej należącym do osiedla i dochodzi do skrzyżowania z rzeką Bzurą. Załamuje się w kierunku zachodnim i wzdłuż rzeki Bzury dobiega do skrzyżowania z przedłużeniem ulicy Chemików. Skręca w kierunku południowym i dalej ulicą Chemików, która należy do Osiedla Piaskowice – Aniołów, przecina ulicę Sokołowską i łączy się z ulicą Konstantynowską. Dalej biegnąc w kierunku południowym pokrywa się z ulicą Konstantynowską, która na tym odcinku należy do Osiedla Piaskowice – Aniołów i dochodzi do skrzyżowania ulicy Konstantynowskiej z granicą miasta Zgierza – punkt początkowy opisu.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:32
                        Chełmy-Adelmówek – jednostka pomocnicza gminy Zgierz położona w południowo-zachodniej części miasta.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:33
                        granicę zachodnią stanowi ulica Konstantynowska, która nie należy do Osiedla,
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:34
                        Składa się głównie z czteropiętrowych bloków (około 150 budynków) oraz kilku dziesięciopiętrowych wieżowców. Na terenie osiedla znajdują się między innymi:
                        Szpital Wojewódzki im. Marii Skłodowskiej-Curie,
                        skate park,
                        krańcówka autobusów,
                        przystanek kolejowy Zgierz Północ,
                        kościół Najświętszej Maryi Panny Różańcowej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:35
                        Na terenie osiedla ustanowiono jednostkę pomocniczą gminy osiedle 650-lecia. Granica terytorium jednostka pomocnicza gminy biegnie od zbiegu zachodniego skraju ulicy Dalekiej i terenów PKP, szlaku kolejowego Zgierz – Kutno w kierunku wschodnim, linią łamaną wzdłuż terenów PKP, do wschodniego krańca zabudowy przystanku kolejowego Zgierz Północ, gdzie załamuje się w kierunku południowo-wschodnim i biegnie linią prostą do zbiegu ulic Gałczyńskiego i Bazylijskiej, w miejscu tym granica ta załamuje się w kierunku południowo-zachodnim i biegnie prostolinijnie do południowo-zachodniego narożnika cmentarza wojskowego przy ul. Parzęczewskiej, gdzie załamuje się w kierunku zachodnim i biegnie w kierunku zachodnim, wzdłuż północnej granicy cmentarza rzymskokatolickiego przy ul. Piotra Skargi do wschodniego skraju ul. Baczyńskiego, gdzie załamuje się w kierunku południowym i wschodnim skrajem ul. Baczyńskiego dochodzi do południowego zbiegu ul. Hożej, gdzie skręca w kierunku zachodnim i południowym brzegiem ul. Hożej i Tuwima biegnie do ul. Staffa, w tym miejscu załamuje się w kierunku północnym, zachodnim skrajem ul. Staffa dochodzi do ul. Jedlickiej, gdzie załamuje się w kierunku północno-zachodnim, dochodzi wzdłuż południowego skraju ul. Jedlickiej do zbiegu z ul. Cegielnianą, gdzie załamuje się w kierunku zachodnim i przechodzi linią prostą przez las Krogulec do ul. Dalekiej, gdzie załamuje się w kierunku północnym i biegnie zachodnim skrajem ul. Dalekiej na długości ok. 1050 m, obchodząc do terenów PKP szlaku kolejowego Zgierz – Kutno.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:35
                        8 lipca 1295 w dokumencie Władysława Łokietka księcia kujawskiego, łęczyckiego i sieradzkiego jest wymieniony pośród świadków „Jaschon” pisarz i pleban kościoła w Zgierzu,
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:36
                        8 sierpnia 1447 Kazimierz Jagiellończyk odnawia na prośbę wójta Helmana przywilej z 1345 r. na wójtostwo w Zgierzu
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:42
                      Parafia św. Marii Magdaleny w Krakowie – parafia rzymskokatolicka należąca do dekanatu Kraków-Prokocim archidiecezji krakowskiej na osiedlu Kosocice przy ul. Niebieskiej.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:10
                      Przed uregulowaniem rzeki w latach 1910–1912 Rudawa przepływała przez Kraków kilkoma odnogami. Rozlewiska na obszarze Błoń nazywano wówczas Niecieczą ze względu na brak głównego nurtu. Północną odnogą była Młynówka Królewska. Południowa prowadziła do klasztoru Norbertanek w miejscu współczesnego przekopu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:14
                      Należy do aglomeracji krakowskiej, wraz z kilkoma innymi miejscowościami gminy Zabierzów stanowi strefę przedmieścia Krakowa.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:43
                      W rejonie Salwatora stwierdzono ślady osadnictwa począwszy od środkowego paleolitu (115–40 tys. lat p.n.e.), a także górnego paleolitu (40–10 tys. lat p.n.e.), kiedy to na wzniesieniu otoczonym wówczas rozlewiskami (co zapewniało bezpieczeństwo) mieli swoje szałasy łowcy mamutów.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:47
                      Mimo niewielkich rozmiarów osiedla i trochę ponad 100 lat istnienia, zamieszkiwało go wyjątkowo wiele wybitnych postaci. Ok. 50 z nich to tzw. postacie encyklopedyczne (występujące w wielu drukowanych encyklopediach i leksykonach). Mieszkali tu m.in. Feliks Koneczny, Karol Hubert i Emanuel Rostworowscy, Marek Rostworowski, Hugon Kowarzyk, Alfred Kramarski. W domu przy ul. Anczyca 7 zmarł Jacek Malczewski.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:00
                      W końcu 2 kwietnia 2008 r. przed kaplicą od strony ulicy uroczyście poświęcono pomnik Jana Pawła II Czesława Dźwigaja, ufundowany przez infułata Jerzego Bryłę. Pomnik stanął w miejscu, skąd według tradycji ks. Karol Wojtyła, ruszył z młodzieżą akademicką na pieszą wycieczkę do Doliny Mnikowskiej, by tam uczestniczyć w Nieszporach odśpiewanych u stóp wizerunku Matki Bożej, namalowanej na skale.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:09
                      Cmentarz został poświęcony w 1865 r., początkowo miał charakter niewielkiego cmentarza parafialnego, służącego mieszkańcom przedmieścia Zwierzyniec, Półwsia i okolicznych wsi: Przegorzał, Chełmu, Bielan i Olszanicy.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:16
                      Zachowane do dzisiaj mury i baszty pochodzą z czasów Władysława Jagiełły. Miały wówczas charakter obronny, klasztor położony był wówczas poza bramami miasta. W XVIII w. w fortyfikacjach klasztornych przechowywano broń i działa, które zostały przekazane w 1794 roku Tadeuszowi Kościuszce. Kościół spłonął w 1527 oraz w 1587 roku, w czasie oblężenia Krakowa przez wojska arcyksięcia Maksymiliana Habsburga. Obecny wygląd pochodzi z czasu jego wielkiej przebudowy przeprowadzonej w latach 1596–1626, kiedy konwentem rządziła ksieni Dorota Kątska. Przebudowy tej dokonali Jan Trewano i Jan Petrini. W niewielkim stopniu został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Kościół został kilkakrotnie dotknięty przez wylewy Wisły (1527, 1736, 1813).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:20
                      Z klasztorem Norbertanek związanych jest wiele tradycji i legend charakterystycznych dla Krakowa, będących wizytówką miasta: przy klasztorze co roku w Poniedziałek Wielkanocny odbywa się tradycyjny odpust zwany Emaus. W oktawę Bożego Ciała w klasztorze zatrzymuje się w swoim pochodzie Lajkonik i po harcach na dziedzińcu rusza w kierunku Rynku Głównego, bo, jak podaje legenda, właśnie u stóp klasztoru przed wiekami włóczkowie pojmali Tatarów. Do klasztoru zmierza co roku procesja Arcybractwa Męki Pańskiej, gdzie na dziedzińcu klasztornym wita ich ksieni norbertanek.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:24
                      Kościół Najświętszego Salwatora – zabytkowy kościół znajdujący się na krakowskim Zwierzyńcu przy ul. św. Bronisławy 5, na niewielkim wzgórzu stanowiącym wschodnie zakończenie masywu Góry św. Bronisławy.
                      Od wezwania kościoła pochodzi nazwa znajdującego się obok osiedla Salwator.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:29
                      O przekazaniu tym wspomina Długosz – miał go dokonać w 1183 r. biskup krakowski Gedko. Norbertanki przeniosły się m.in. tutaj na kilkanaście lat po zniszczeniu ich klasztoru podczas najazdu mongolskiego w 1241 r.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:33
                        Ukończył gimnazjum w Kaliszu, następnie rozpoczął studia na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego, zakończone w 1956 już na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej (nastąpiło to z powodu likwidacji Wydziału i przekształceniu go w oddzielną uczelnię). Ordynowany na księdza 15 kwietnia 1956 w Kaliszu przez Biskupa Kościoła ks. Karola Kotulę. W latach 1956–1958 był wikariuszem diecezji warszawskiej przydzielonym do pracy w Łodzi. 16 marca 1959 mianowany administratorem parafii Ewangelicko–Augsburskiej w Zgierzu. Stał się równocześnie administratorem podległych jej parafii podmiejskich w Ozorkowie, Łęczycy, Łowiczu i Kutnie. Wybrany 21 czerwca 1964 na proboszcza zgierskiej parafii. 21 października 1979 wybrany na proboszcza parafii św. Mateusza w Łodzi. Wprowadzony w ten urząd 4 maja 1980. Swoje obowiązki pełnił do chwili przejścia na emeryturę w 1996.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:34
                        Woldemar Gastpary (ur. 12 lipca 1908 w Henrykowie koło Zduńskiej Woli, zm. 22 grudnia 1984 w Warszawie) – duchowny Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, w latach 1965–1981 rektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:36
                        Niezależnie od pracy duszpasterskiej zajmował się badaniami historycznymi z dziejów polskiego protestantyzmu. W 1949 został adiunktem na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego, a po jego likwidacji w 1954 w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej), w której w 1955 został zastępcą profesora, a w 1957 docentem. Był wieloletnim rektorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej (w latach 1965–1981). W 1966 został profesorem nadzwyczajnym, w 1967 kierownikiem Katedry Teologii Historycznej, a w 1972 profesorem zwyczajnym. Wchodził w skład prezydium Polskiej Rady Ekumenicznej, współpracował z Komisją Mieszaną Polskiej Rady Ekumenicznej i Kościoła Ewangelickiego w Niemczech. Był członkiem Sekcji Warszawskiej Towarzystwa Przyjaciół Zduńskiej Woli.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:42
                        Ks. Eduard Kneifel znany był ze swojej krytycznej postawy wobec biskupa Juliusza Burschego. Był działaczem opozycyjnej wobec Konsystorza i biskupa Wspólnoty Pracy Pastorów Niemieckich (Arbeitsgemeinschaft Deutscher Pastoren der EAK). Otwarcie krytykował działania zwierzchnictwa KEAwRP, mające na celu uregulowanie stosunków z Ministerstwem Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i dążył do utrzymania niemieckiego charakteru Kościoła. Jego główny sprzeciw dotyczył wprowadzenia i realizacji dekretu Prezydenta RP o stosunku Państwa Polskiego do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP z 1936 roku. Od 1937 roku wraz z m.in. Alfredem Kleindienstem, Adolfem Dobersteinem i Waldemarem Krusche brał udział w tajnych rozmowach pomiędzy grupą niemieckich pastorów z Polski a Wydziałem Zagranicznym Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego, których celem była koordynacja działań prowadzących do wzbudzania nastrojów nacjonalistycznych wśród niemieckich wiernych KEAwRP i dążenia do dominacji Niemców w zwierzchnictwie Kościoła. Jako jedyny z emisariuszy podał w wątpliwość sugerowaną przez działaczy kościelnych z Rzeszy bezkompromisową postawę wobec Burschego, zwracając uwagę na to, że prowadzi ona jedynie do marginalizacji grupy niemieckiej we władzach Kościoła
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:48
                        Karol Artur Serini (ur. 21 marca 1875 w Tomaszowie Rawskim (Mazowieckim); zm. 21 października 1931 w Warszawie) – duchowny Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, profesor na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego i wolnomularz. Autor prac poświęconych masonerii.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:37
                      Są takie miejsca na mapie naszego kontynentu, które w sposób szczególny skupiają, niczym w soczewce, wielowiekowy dorobek intelektualny, kulturalny i moralny europejskiego społeczeństwa. Stanowią je najczęściej miasta, które wraz ze swoimi kościołami, sanktuariami, uniwersytetami, archiwami i wznoszącymi się często ponad nimi zamkami, stanowiły przez lata rdzeń historii państw, narodów, regionów. Mimo, że ich rola była różna w różnych częściach Europy, to właśnie miasta były najczęściej świadkami tych wydarzeń historycznych, które zwykło się nazywać zwrotnymi momentami dziejów. Swoisty, a wytłumaczalny jedynie w cząstce Genius Loci, tworzy klimat i atmosferę niektórych miast, co sprawia, że ich mieszkańcy nie chcą się z nimi rozstawać, a odwiedzający je wyjeżdżają z pragnieniem powrotu. Kraków jest jednym z takich miejsc na globie Zanim pierwszy człowiek postawił swoją stopę w miejscu gdzie dziś rozpościera się blisko milionowe miasto, musiały zaistnieć warunki, które umożliwiły powstanie, a następnie rozwój zespołu osadniczego. Już pobieżny rzut oka na mapę fizyczną okolic, daje pewne wyobrażenie o „wyjątkowości” położenia Krakowa. Miasto leży nad Wisłą w miejscu, gdzie niedaleko od siebie wpadają do niej boczne dopływy: północne - Rudawa, Prądnik i Dłubnia, oraz południowy - Wilga. agęszczona na krótkim odcinku sieć hydrograficzna, stwarzała duże walory obronne, stając się jednocześnie przez wieki motorem rozwoju gospodarczego całego zespołu osadniczego Krakowa. Niezwykłym dobrodziejstwem natury była także rzeźba terenu, stworzona w procesie trwającym miliony lat. Miasto wklinowane pomiędzy Pogórze Karpackie i Wyżynę Małopolską, powstawało w oparciu o wapienne skały Jury Krakowsko-Częstochowskiej, jaskinie doliny Prądnika, zalesione grzbiety wzgórz Garbu Tęczyńskiego i liczne pofałdowania terenowe, które eliminowały zagrożenie powodziowe, podnosząc walory obronne miejsc osiedleńczych. Liczne wyniosłości terenu rozdziela ciągnący się z Krakowa na zachód szeroki rów tektoniczny, w którym odnalazła dla siebie wyborne koryto Wisła, w swej podróży do Bałtyku. Ten rów tektoniczny zwany Bramą Krakowską, stwarzał niezwykłą łatwość w komunikowaniu się i wytyczył uczęszczany do dzisiaj szlak drożny łączący Kraków ze Śląskiem, Czechami i Niemcami. Drugi szlak drożny rozwinął się wzdłuż doliny Rudawy zwanej Rowem Krzeszowickim. Od wschodu i od północy, osady powstające na terenie dzisiejszego Krakowa przylegały do łatwych w komunikacji, pokrytych niezwykle urodzajnymi glebami lessowymi, terenów tzw. płaskowyżu Proszowickiego. Na wschodzie rozciągały się bezkresne połacie Puszczy Niepołomickiej.
                      Na południu tzw. Pogórze Bocheńskie, kryło pod ziemią pokłady „Białego Złota” – soli, pozyskiwanej w formie solanki już w czasach pierwotnych. W okolicy Krakowa natura hojnie darzyła i innymi bogactwami, jak choćby siarką w pobliskich Swoszowicach, czy ołowiem i srebrem w tzw. złożach Olkusko - Sławkowskich. W ten oto sposób, gdy pierwszy człowiek zawitał pod Wawelskim wzgórzem znalazł tu miejsce, chciałoby się powiedzieć, przygotowane i „przemyślane”. Bezpieczne i niedostępne, ale i łatwe w komunikacji. Obfite w wodę, lasy, ryby, zwierzęta i w liczne bogactwa naturalne.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 10:01
                      Twórcy, czas powstania i przeznaczenie kopca Krakusa są nieznane, choć istnieją na ten temat różne teorie.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 21:57
                      Po powrocie na ziemie polskie został królem. Miał dwóch synów: (Kraka II, Lecha II) oraz jedną córkę, Wandę. Jego synowie mieli zabić groźnego smoka wawelskiego, a jeden z nich przez zawiść zabił brata[1]. Inna legenda podaje, że sam Krak był pogromcą smoka. Córka stała się bohaterką legendy „O Wandzie, która nie chciała Niemca
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:04
                      W dowód uznania dla Kraka seniora po jego śmierci rozpoczęto budowę miasta na skale, w której mieszkał „całożerca”. Jak podaje Kadłubek miasto nazwano Gracchovia (Kraków) i tak długo wypełniano obrzędy pogrzebowe po zmarłym królu, póki nie skończono ostatniego budynk. Mistrz Wincenty notuje też, że nazwę miasta Kraków niektórzy wywodzą od krakania kruków, które zleciały się by żerować na ciele „całożercy”
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:03
                        W grudniu 2017 roku decyzją Zwierzchnika Kościoła Starokatolickiego w RP parafia została zlikwidowana. 11 lutego 2018 roku parafia przeszła pod jurysdykcję Kościoła Katolickiego Mariawitów we Francji działającego na zasadzie wpisu do rejestru stowarzyszeń i fundacji.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:04
                        Był między innymi kanclerzem Kurii Biskupiej, przełożonym Zgromadzenia Zakonnego Braci Miłosierdzia Bożego oraz członkiem Rady Kościoła Starokatolickiego w RP (stan na grudzień 2016). Był również proboszczem Parafii Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi oraz prezesem Ekumenicznej Fundacji Dobrego Pasterza. Po śmierci bp. Marka Kordzika był jednym z delegatów na Synod Nadzwyczajny Kościoła Starokatolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (14 stycznia 2017). W 2018 r. przestał być duchownym Kościoła Starokatolickiego w Polsce, pozostając Przełożonym Generalnym Zakonu. Prowadził dialog m.in. z Kościołem Katolickim Mariawitów we Francji.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:06
                        12 czerwca 2020 zwierzchnik Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej, metropolita Stefan (Negrebetsky), usunął bpa Eliasza (Dorocińskiego) ze swoich struktur, jednocześnie rozwiązując eparchię polską Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej. Usunięcie dotyczyło również tych duchownych, którzy pozostali w łączności z biskupem Eliaszem. Sam Dorociński dzień wcześniej zapowiedział zwołanie Synodu nowo powstałego Apostolskiego Kościoła Katolickiego. Ostatecznie jednak, wraz z biskupem Michałem, został przyjęty przez patriarchę Nicolasa do Prawosławnego Patriarchatu Narodów w Paryżu. W ten sposób 31 sierpnia 2020 w strukturze tej utworzono biskupstwo łódzkie
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:07
                        Po ukończeniu szkoły średniej zdecydował się na studia w rzymskokatolickim Metropolitarnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu. W 1977 wstąpił do Polskiego Kościoła Starokatolickiego, a 4 kwietnia 1977 przyjął święcenia diakonatu we Wrocławiu. 3 października 1977 otrzymał święcenia kapłańskie we Wrocławiu, z rąk abpa Piotra Filipowicza
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:08
                        Przez długi czas biskup Kordzik przebywał w Niemczech, gdzie pełnił posługę duszpasterską w parafii starokatolickiej w Hamburgu. Musiał jednak ją opuścić z powodu nieprzedłużenia wizy pobytowej. Później mieszkał w Wojcieszowie. Od 2000 był wikariuszem generalnym Kościoła Starokatolickiego w RP. 11 listopada 2006 został wybrany na biskupa-zwierzchnika Kościoła Starokatolickiego w RP przez III Ogólnopolski Synod Kościoła i oficjalnie uznany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji za p.o. Zwierzchnika Kościoła Starokatolickiego w RP (patrz. Stanowisko Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – syg. DWRMNIE – WROOA-651-29/2017). W latach 2005–2013 był proboszczem parafii katedralnej Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi, w 2013 roku przeniósł się na stałe do Działów Czarnowskich i tam spełniał (z przerwami) obowiązki proboszcza[6]. W 2016 roku wraz z duchowieństwem starokatolickim uczestniczył w obchodach 200 lecia miasta Aleksandrów Łódzki
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:10
                        Biskup Marek Kordzik zmarł 10 grudnia 2016 roku. Pogrzeb odbył się 22 grudnia 2016 roku na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Ogrodowej w Łodzi. Po śmierci Marka Kordzika, Synod unieważnił wyrok Sądu Kościelnego względem biskupa Wojciecha Kolma i przywrócił go na urząd Zwierzchnika Kościoła Starokatolickiego w RP
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:12
                        8 stycznia 1994 roku Synod Diecezji Pomorskiej Polskiego Kościoła Starokatolickiego zadecydował o swojej autokefalii, na swojego zwierzchnika wybrał ks. Wojciecha Kolma. Z czasem pozostałe parafie również uznały nowego lidera, a ówczesny zwierzchnik, abp Piotr Bogdan Filipowicz, przeszedł na emeryturę i osiadł w rodzinnych Koluszkach. 1 kwietnia 1996, biskup – elekt dokonał wpisu zarządzanej przez siebie wspólnoty do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pod nazwą Kościół Starokatolicki w Rzeczypospolitej Polskiej. Zamieszkał w Markach, gdzie w swoim domu urządził kaplicę katedralną.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:12
                        W 2000 roku doprowadził do zawarcia przez Kościół interkomunii z anglokatolickim Kościołem Starokatolickim Diecezji Anglikańskiej w Newcastle upon Tyne, a następnie udzielił ks. Krzysztofowi Rogersonowi sakry biskupiej.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:14
                        We wrześniu 2017 roku dokonano analizy prawnej statusu prawnego urzędu Zwierzchnika Kościoła, ks. bpa Artura Wiecińskiego. Duchowieństwo poddając analizie prawnej stan faktyczny styczniowego wyboru, uznali, iż wybór jest nieważny, ze względu na zachodzący dualizm na stanowisku Zwierzchnika. Na prośbę Kościoła prawnicy przygotowali opinię prawną, która podtrzymała przedstawione przez prezbiterium fakty.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:15
                        29 grudnia 2017 roku Departament Wyznań MSWiA dokonał aktualizacji rejestru Kościołów i związków wyznaniowych. W wyniku podjętej kilka miesięcy wcześniej interwencji prawnej przez bpa Wojciecha Zdzisława Kolma, MSWiA stwierdziło, że:
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:16
                        Mając świadomość, skutków prawnych jakie wywołuje powyższe stanowisko, w szczególności w kontekście działań podejmowanych przez ks. bpa Marka Kordzika oraz ks. bpa Artura Wiecińskiego, DWRMNiE (Departament Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych) zaproponował Kościołowi pomoc i współpracę w kwestii dostosowania statusu prawnego Kościoła jako całości oraz jego jednostek organizacyjnych do przepisów powszechnie obowiązujących oraz statutu Kościoła.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:17
                        Prekursorem idei Kościoła Polskokatolickiego, zwanego Polskim Narodowym Kościołem Katolickim (PNKK), powstałym w Stanach Zjednoczonych w końcu XIX wieku, na terenie Łodzi był ksiądz Bolesław Jaeger, kapłan Kościoła rzymskokatolickiego, który swą działalność rozpoczął w 1927.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:18
                        Pierwszym proboszczem tutejszej parafii był ks. W. Tuszyński, następnie od 1936 parafię prowadził ks. M. Petrow, który zmarł w 1939, pozostawiając rozpoczęte dzieło swym następcom. W latach 1939–1949 proboszczem był ks. Stanisław Marczewski. W czerwcu 1949 oddano w użytkowanie parafii świątynię pobaptystyczną, mieszczącą się przy ul. Bolesława Limanowskiego 60, a kaplica przy ul. Radwańskiej uległa likwidacji. Poświęcenia nowego kościoła dokonał bp Józef Padewski 21 sierpnia 1949 przy współudziale licznie obecnego duchowieństwa i wiernych. W następnych latach urząd proboszcza parafii sprawowali: bp Adam Jurgielewicz, ks. Heliodor Rogowski, ks. Edmund Grusse, ks. Franciszek Baranowski, ks. Józef Gonkowski, ks. Tadeusz Gotówka, ks. Józef Nowak, ks. Jan Podsiadło, ks. Teodor Elerowski. W latach 1962-2013 proboszczem parafii był ks. sen. mgr Stanisław Muchewicz – wicedziekan dekanatu warszawsko-łódzkiego, od 2013 jego obowiązki spełniał ks. mgr Antoni Strzelczyk. W marcu 2014 roku proboszczem parafii został ks. Jacek Adam Zdrojewski, który rozpoczął remont świątyni w czasie którego między innymi w ołtarzu głównym powieszono historyczny obraz M.B Nieustającej Pomocy pochodzący z nieistniejącego kościoła przy ul. Żeromskiego. W sierpniu 2014r. pod przewodnictwem ks. dziekana L. Kołodziejczyka odbyły się uroczystości związanie z 80 - leciem parafii. W niedzielę 25 października 2015r. poświęcono boczną kaplice pw. Krzyża Świętego, która ma służyć do adoracji i nabożeństw tygodniowych w miesiącach zimowych.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:18
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/56/St._Family_Church%2C_Polish_Catholic_Church_in_Lodz_02.jpg/239px-St._Family_Church%2C_Polish_Catholic_Church_in_Lodz_02.jpg
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:19
                        Proboszczem parafii jest siostra kapłanka Walentyna Maria Bożenna Chabowska, dojeżdżająca z Łowicza.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:25
                        Została erygowana 30 stycznia 1974 r. przez biskupa Józefa Rozwadowskiego.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:27
                        Zgierz,
                        m. powiatowe w województwie łódzkim, na pograniczu Wzniesień Łódzkich i Wysoczyzny Łaskiej, nad Bzurą, w Łódzkim Okręgu Przemysłowym.
                        Ludność miasta: ogółem — 56,4 tys. mieszkańców (2019)
                        Gęstość zaludnienia: 1 342,0 os/km2 (2019)
                        Powierzchnia: 42 km2
                        Współrzędne geograficzne: długość geograficzna: 19°25′E, szerokość geograficzna: 51°51′N
                        Prawa miejskie: nadanie praw — przed 1288
                        Oficjalne strony WWW: www.umz.zgierz.pl
                        Ośr. przem.; rozwinięty przemysł włók. (bawełniany, wełn., pończoszniczy) i chem. (barwniki); ponadto przemysł odzieżowy, maszyn. (produkcja części do maszyn włók.), papierniczy (fabryka tektury); ośr. badawczo-rozwojowy przemysłu barwników; węzeł kol.; muzeum; klasycyst. domy tkaczy (1. poł. XIX w.).
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:28
                        Pomysł ten narodził się w 1898 roku, kiedy to proboszcz parafii św. Jana, ks. Wilhelm P. Angerstein w opublikowanym w jednym z kościelnych pism artykule postulował budowę nowej świątyni w południowej części miasta. Miało to odciążyć prowadzoną przez niego parafię (liczbę jej członków szacowano na ok. 40-45 tys.) jak również zapewnić opiekę duszpasterską ewangelikom z tej części miasta. Oficjalną decyzję o podjęciu starań na rzecz budowy na wniosek ks. Angersteina podjęło Zgromadzenie Parafialne w dni 1 XI 1901 roku. Na zebraniu tym wybrano również 40 osobowy Komitet Budowy.
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:29
                        Do rozpoczęcia budowy brakowało wyłącznie projektu. W tym celu rozpisano zamknięty konkurs do którego zaproszono trzech projektantów: Roberta Nestlera, Johannesa Wende i Pawła Rubensahma którzy na podstawie wskazówek proboszcza parafii św. Jana mieli sporządzić projekt kościoła. Na początku 1906 roku Komitet Budowy uznał, że najlepszy pomysł przedstawił Johannes Wende (wówczas współwłaściciel słynnej pracowni architektoniczno-budowlanej „Wende i Klause”).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:11
                      Badania nie doprowadziły do znalezienia pochówku wewnątrz kopca.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:18
                      Według profesora Leszka Pawła Słupeckiego, Kopiec Krakusa rzeczywiście jest grobem dawnego władcy, w dodatku stanowi niewielką część cmentarzyska kurhanowego. Na planie Krakowa sporządzonym przez Szwedów w 1702 r. i na austriackim planie z 1792 r. Leszek Paweł Słupecki odnalazł obok kopca skupisko innych nasypów. Według Kazimierza Radwańskiego z Muzeum Archeologicznego w Krakowie, pod koniec XVIII w. było ich co najmniej 46, ale nie zachowały się do naszych czasów[d]. „Fakt, że kopiec Krakusa otoczony był ogromnym cmentarzyskiem, dowodzi znaczenia Krakowa we wczesnym średniowieczu” – twierdzi L.P. Słupecki – „Legendę o mitycznym założycielu Krakowa można więc uznać za prawdopodobną”
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:26
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6c/Kopiec_Krakusa.jpg/220px-Kopiec_Krakusa.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:42
                      2. połowa XIX wieku – cystersi oddali kopiec w ręce narodu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:46
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/13/KopiecWandy-WidokZP%C3%B3%C5%82nocy-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/240px-KopiecWandy-WidokZP%C3%B3%C5%82nocy-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:52
                      Esterka, Esterka Małach (XIV wiek) – słynąca z urody Żydówka, według kronikarza Jana Długosza ukochana (kochanka) króla Kazimierza Wielkiego. Była wnuczką szanowanego kupca i lekarza z Opoczna i znała wiele tajemnic medycznych. Według Jana Długosza miała z królem dwóch synów: Niemira (Niemierzę) i Pełkę, co współcześni historycy podają w wątpliwość.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 23:18
                      W XVIII wieku rezydencja królewska w Łobzowie podupadła, głównie ze względu na brak zainteresowania nią ze strony królów z dynastii Wettynów
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:12
                      W r. 1319 świadkiem był Kraków wielkiej uro czystości, Ł j. koronacyi króla Władysława Łokietka, jakiej od półtrzecia wieku nie oglądał. Ostatnim na maszczonym na króla polskiego w Krakowie był Bolesław Śmiały; po przywróceniu tytułu królew skiego w końcu XIII wieku, Przemysław i Wacław koronowali się w Gnieźnie, dokąd z Krakowa insy- gnie koronacyjne przewieźć musiano, poczem wró ciły znowu na Wawel.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:50
                      Oddział Altenburga został doszczętnie rozbity, jednak Łokietek postanowił podjąć pościg za głównymi siłami Krzyżackimi, zmierzającymi na Brześć Kujawski. Około godz. 14, po wezwaniu pomocy przez uciekające niedobitki straży tylnej, nadciągnęły od strony Brześcia główne siły krzyżackie, które zawróciły w stronę Radziejowa. Do spotkania z wojskami Łokietka doszło w pobliżu wsi Płowce. Bitwa popołudniowa miała charakter chaotyczny i toczyła się ze zmiennym szczęściem dla obu stron. Początkowo przewagę miały wojska polskie, które doprowadziły do ucieczki część wojsk krzyżackich, tak, że zawracać je musiał komtur Reuss von Plauen[2]. Polakom w drugiej fazie bitwy udało się wziąć do niewoli Heinricha Reussa von Plauen oraz komtura golubskiego Eligera von Hohenstein[2]. Poległ też komtur toruński Heinrich Rube[2]. Tuż przed zmierzchem na pole bitwy zaczęły docierać oddziały krzyżackiej straży przedniej von Plauena, na widok których król, według Długosza, wycofał z pola bitwy swojego jedynego syna Kazimierza Wielkiego. Polacy wzięli do niewoli kolejnych 40 braci-rycerzy, wielu innych znaczniejszych rycerzy i jeszcze więcej zbrojnych krzyżackich. Krzyżakom udało się jednak odbić większość więźniów w tym Dietricha von Altenburga i wielką chorągiew zakonu, w związku z czym król Łokietek wobec zapadających ciemności nakazał wycofanie się z pola bitwy. Krzyżacy po bitwie zachowali przy życiu 56 najcenniejszych polskich jeńców, resztę mordując. Zgodnie z przekazami kronikarza Wiganda z Marburga biskup Maciej z Gołańczy polecił po bitwie przed pochówkiem policzyć poległych i stwierdzono, że zginęło 4187 walczących po obu stronach, z których większość stanowili Krzyżacy.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:52
                      O bitwie zaczęto przypominać w Polsce w XIX wieku. Pisał o niej Julian Ursyn Niemcewicz w Śpiewach historycznych, po tym gdy zwiedził pole bitwy w 1817 roku. Na jego polecenie wyryto też na kamiennej tablicy znajdującej się na polu bitwy pamiątkowy napis.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:55
                      W 2019 roku powstał film dokumentalny o bitwie pod Płowcami w reżyserii Marcina Sroki
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 19:03
                      Formalnej i pewnej już lokacji miejskiej na prawie magdeburskim dokonał Kazimierz Wielki w 1366 r., nadając miastu nazwę Florencja od wezwania kościoła parafialnego. Możliwe, że miał to być ośrodek konkurencyjny dla Krakowa, bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że powstało ono wskutek naturalnego rozwoju demograficzno-gospodarczego Krakowa, rozprzestrzeniania się poza mury miejskie i miało stanowić jego uzupełnienie. W XV wieku dotychczasową nazwę wypiera określenie Kleparz (Clepardia) pochodzące prawdopodobnie od targowego zwyczaju „uklepywania” transakcji na targu, czy jak chcą inni od klepek, z których bednarze składali beczki. W średniowieczu Kleparz miał ok. tysiąca mieszkańców.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 23:03
                      Rynek Kleparski otoczony jest przez zabudowę głównie mieszkalną, z funkcjami handlowymi. Wyróżniają się:
                      neogotycki kościół św. Wincentego wraz z klasztorem misjonarzy (przy ul. św. Filipa),
                      gmach „Feniksa” (na rogu z ul. Basztową, zbudowany 1931-1932).
                      Przy Rynku Kleparskim 8 mieszkał Ludwik Waryński
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 23:47
                      wydarzenia związane z przyznaniem miastu Kraków tytułu "Europejska Stolica Kultury Gastronomicznej Kraków 2019" przez Europejską Akademię Gastronomiczną
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 22.10.22, 00:03
                      Budynek Feniksa – kamienica czynszowa i biurowo-usługowa wzniesiona dla wiedeńskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Feniks”, znajdująca się w Krakowie w dzielnicy I przy ulicy Basztowej 15 na rogu z Rynkiem Kleparskim, na Kleparzu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 23.10.22, 15:48
                      MYŚLIWIEC SPADŁ NA DREWNIANY DOM - Gazeta - 23.10.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 06.11.22, 12:04
                      ŁAGÓW. PERŁĄ ZIEMI LUBUSKIEJ - www.msnc.om.pl - 06.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 06.11.22, 13:38
                      NOWE TABLICZKI STANĘŁY NA SZCZYTACH KIELECKICH GÓR - www.msn.com.pl - 06.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.11.22, 21:51
                      Katakumby w Paryżu, Francja
                      Te katakumby to rozległe podziemne ossuarium, stanowiące zaledwie niewielką część kompleksu starych kamieniołomów rozciągających się pod miastem. W okresie, gdy Paryż zmagał się z problemem przeludnienia, a co za tym idzie braku miejsc na cmentarzach, utworzono tu miejsce pochówku mieszkańców. W paryskich katakumbach spoczywa ponad sześć milionów osób
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.11.22, 21:56
                      Szpital psychiatryczny Brighton, New Jersey, Stany Zjednoczone
                      Obecny magazyn industrialny i atrakcja turystyczna na Halloween był niegdyś szpitalem psychiatrycznym, który "słynął" ze znikających pacjentów, fatalnych warunków, eksperymentów medycznych i brutalnej przemocy. Nic dziwnego, że ośrodek zamknięto bezpośrednio po śledztwie przeprowadzonym w 1952 roku
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 09.11.22, 00:57
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/UaJRrMOaktZCOecoX.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.11.22, 23:08
                      KOMPAS Z BUKOWNA - Gazeta Krakowska - 12.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:13
                      SKARBY POLSKIEGO KOŚCIOŁA WE LWOWIE - www.msn.com.pl - 15.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:19
                      ZAMKI NA DOLNYM ŚLĄSKU - www.msn.com.pl - 15.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:23
                      URODZINY NAJSTARSZEGO KOŚCIOŁA W TARNOWIE - www.msn.com.pl - 15.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:31
                      O KROK OD TRAGEDII W KARKONOSZACH - www.msn.com.pl - 15.11.2022
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:56
                      Opuszczamy ubogą mieścinę pod powyższem potęż- nem wrażeniem, by zwiedzić Kazimierz, zwany łęczyckim. Po długiej podróży bocznemi drogami, zatrzymujemy się na chwilę w Bełdowie, majątku Wężyków, słynnym z ra- cyonalnej gospodarki rolniczo przemysłowej. Utrzymywane tu są wzorowe obory krów holenderskich, gorzelnia, bar dzo piękne sady owocowe, zasilające owocami pierwszo rzędne sklepy w Łodzi. Z Bełdowa milę drogi szybko prze bywamy do Kazimierza i znowu znajdujemy się w jednem z tych najnędzniejszych miasteczek polskich, które przeje chawszy mamy prawo zapytać: a gdzież jest miasto? Data założenia miasta i jego powstania dotąd nie zo stała odszukana w historyi i prawdopodobnie nigdy już znaną nie będzie. Zapiski klasztorne wspominają jedynie, że w r. 1418 neleżało ono do Cystersów, a dalej znajdujemy przywilej króla Jana Kazimierza, nadający miastu dwa jarmarki rocznie, nigdy jednak nie należało ono do rzędu miast wybitniejszych, a gdy w ubiegłem stuleciu Łódź szybko wzrastać poczęła, Kazimierz upadł ostatecznie, ponieważ ludność bezrolna poszła do fabryk łódzkich. Włączona, jako osada, do gminy Babice, nie posiada nawet poczty na miejscu. Kilkaset dusz ludności zajmuje się rolnictwem i handlem drobnym. Cała osada liczy zaledwie 82 domy. Jedyną okazalszą budowlą jest kościół parafialny, drewnia ny, pod wezwaniem św. Jana, a i tej świątyni budowa nie ma daty ustalonej.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:38
                      Srebrna – dawniej samodzielna wieś, od 1954 część miasta Konstantynowa Łódzkiego w województwie łódzkim, w powiecie pabianickim. Leży we wschodniej części Konstantynowa nad rzeką Łódką, w rejonie ulicy Kościelnej, przy samej granicy z Łodzią.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:01
                      Świątynia posiada czworoboczne prezbiterium, w którym znajduje się wielki ołtarz zbudowany w kształcie konfesji. Konfesja drewniana utrzymana w kolorze biało-złotym, zwieńczona tiarą – koroną Chrystusa Króla, na niej skrzyżowane dwa klucze, symbole ziemskiej i niebiańskiej władzy Jezusa Chrystusa oraz rzeźbą wyobrażająca pelikana karmiącego młode własną krwią. Środkową część zajmuje ołtarz ofiarny, a na nim centralnie usytuowane tabernakulum zwieńczone konfesją, pod którą wystawiony jest Przenajświętszy Sakrament. Konfesja wraz z prezbiterium ograniczona jest z trzech stron dębową balustradą. Ołtarz z konfesją pochodzi z 1910. Za ołtarzem znajduje się obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Na łuku tęczowym namalowany jest napis WSZYSTKA ZIEMIA NIECH CIĘ ADORUJE I BŁAGA.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:20
                      W południowej części lasu fragment o powierzchni 69,85 ha objęto ochroną w postaci rezerwatu przyrody Las Łagiewnicki. Celem jego powstania jest ochrona fitocenoz leśnych: grądu oraz dąbrowy świetlistej, które są pozostałością dawnej Puszczy Łódzkiej i posiadają cechy lasu pierwotnego.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:54
                      Samo miasto niczem nie przypomina swego dawnego pochodzenia. Dzieli się ono na 2 części: Stare miasto i Nowe, oraz przedmieście, zwane Przybyłowem. W XIII wieku istniał tu już kościółek pod wezwaniem św. Mikołaja, lecz gdy począł chylić się do upadku, w r. 1824 został rozebrany, a na jego miejscu wzniesiono nowy, pod wezwaniem św. Katarzyny. W kościele tym jedyną pamiątką wieków ubiegłych jest kielich srebrny, pozłacany, z datą 1670 r. Wiele utensylii kościelnych sprawiono do piero około r. 1900, a trzy lata przedtem zaprojektowano nawet budowę nowego kościoła kosztem 87.000 rb.Na cmentarzu grzebalnym w r. 1644 ks. Kowalczyk wzniósł kaplicę pod wezwaniem św. Wawrzyńca, w osta tnich czasach rozszerzoną i odrestaurowaną, a jednocześnie zamienioną na kościółek filialny Ewangelicy, licznie tu zamieszkali, również posiadają własną świątynię murowaną, wystawioną w r. 1826.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:37
                      28 stycznia 1886 został stracony na stokach Cytadeli w Warszawie Jan Pietrusiński, tkacz ze Zgierza, członek partii Proletariat.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:39
                      Plac Stu Straconych – pomnik ku czci ofiar zbiorowej egzekucji z 1942 roku,
                      historyczne cmentarze: rzymskokatolicki, protestanckie, mariawicki i żydowski,
                      wojenne cmentarze: w Lesie Krogulec i przy ul. Parzęczewskiej.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:41
                      W roku 2018 stacja obsługiwała ok. 1800 pasażerów na dobę
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:45
                      Mord był odwetem za zastrzelenie 6 marca 1942 r. dwóch gestapowców przez sierżanta WP Józefa Mierzyńskiego ze Zgierza w trakcie ujawniania przez niego miejsca ukrycia broni. Pomimo że Niemcy znali sprawcę, celem sterroryzowania narodu polskiego zastosowali zbiorową odpowiedzialność.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:46
                      Na rozstrzelanie szli w siedmiu grupach (sześć grup po piętnaście osób), ostatnia liczyła dziewięć osób, setnym był inwalida zastrzelony w miejscu pochowania.
                      Wśród rozstrzelanych osób znaleźli się między innymi:
                      Władysław Dzierżyński (ur. 1881) – profesor dr medycyny (neurolog, psychiatra), ordynator oddz. neurologicznego szpitala im. I. Mościckiego w Łodzi (1930–1939), pułkownik Wojska Polskiego w stanie spoczynku;
                      Kazimierz Józef Kowalski (ur. 1902) – przedwojenny prezes Stronnictwa Narodowego;
                      Jan Kacper Nowicki (ur. 27 grudnia 1901 w Pabianicach), szef Biura Informacji i Propagandy Okręgu Łódzkiego AK.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:48
                      Z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Zgierza 8 stycznia 1999 r. powołany został Społeczny Komitet Renowacji Pomnika Stu Straconych, którego zadaniem było odnowienie zniszczonego przez czynniki atmosferyczne monumentu. Prace, które rozpoczęto w 1999 r. (roboty remontowe pomnika), zakończono w 2002 r. (zagospodarowanie Placu Stu Straconych). 22 października 2008 roku Społeczny Komitet Renowacji Pomnika Stu Straconych zakończył działalność.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:49
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d5/Plac_Stu_Straconych_%28Zgierz%29.jpg/360px-Plac_Stu_Straconych_%28Zgierz%29.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:52
                      Jego rodzicami byli Edmund (1839–1882) i Helena z Januszewskich (1850–1896). Ojciec pochodził ze starej polskiej rodziny szlacheckiej h. Sulima[1], był emerytowanym profesorem gimnazjalnym fizyki i matematyki. Matka pochodziła z rodziny inteligenckiej; była córką Ignacego Januszewskiego – cenionego wileńskiego profesora, specjalisty od zagadnień komunikacji i drogownictwa. Miał liczne rodzeństwo: siostry: Aldonę (1870–1966)[a], Jadwigę (1871–1949) i Wandę (1878–1892)[b] oraz braci: Stanisława (1872–1917), Kazimierza (1875–1943)[c], Feliksa (1877–1926) i Ignacego (1879–1953)[d]. Dwoje tu nie wymienionych zmarło w bardzo młodym wieku.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:53
                      Jeden ze współorganizatorów Uniwersytetu w Jekaterynosławiu, m.in. wraz z chirurgiem, prof. Wincentym Tomaszewiczem, na którym otrzymał tytuł profesora w 1919 roku (w wieku 38 lat). Od 1920 roku dziekan Wydziału Lekarskiego, a w 1921 roku wybrany prorektorem tego uniwersytetu. Podczas działalności w Rosji wydał drukiem 92 prace naukowe
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:54
                      Prawdopodobnie w połowie 1928 przeniósł się do Krakowa, gdzie podjął pracę w 5. Wojskowym Szpitalu Okręgowym. Poza tym prowadził prywatną praktykę lekarską w swoim gabinecie w Krakowie przy al. J. Słowackiego 60[9]. W 1930 wygrał konkurs, z wysoko ustawioną poprzeczką wymaganych kwalifikacji, na ordynatora oddziału neurologicznego w nowo oddanym do użytku – 25 kwietnia 1930 – najnowocześniejszym podówczas szpitalu w Polsce, w Szpitalu Kasy Chorych w Łodzi im. prez. I. Mościckiego (obecnie Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi im. N. Barlickiego przy ul. S. Kopcińskiego). W związku z wygranym konkursem zwrócił się – jako czynny wojskowy – o przeniesienie do Łodzi, co dokonało się rozkazem ministra spraw wojskowych z czerwca 1930 r.; tu na stanowisko st. ordynatora oddziału neurologicznego w tutejszym 4. Okręgowym Szpitalu Wojskowym.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:56
                      Po wybuchu II wojny światowej, zapewne ze względu na wiek (58 lat), nie został powołany do czynnej służby wojskowej. Po rozpoczęciu okupacji niemieckiej w Łodzi (od 8 września) uniknął aresztowania podczas pierwszej fali prześladowań łódzkiej inteligencji (w ramach „Intelligenzaktion”) przez miejscowe gestapo w listopadzie 1939 r., ponieważ wcześniej zadeklarował narodowość białoruską. Pomimo tego został jednak usunięty z pracy w szpitalu Kasy Chorych. Ordynaturę po nim objął jego dotychczasowy podwładny, Niemiec z pochodzenia – dr Oskar Winter. W związku z tym prywatna praktyka lekarska stała się jedynym źródłem jego utrzymania. Prowadził ją w swojej willi przy ówczesnej Nelkenweg 7 (wcześniej i obecnie E. Orzeszkowej)
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:57
                      Zginął 20 marca 1942 r., podczas zgierskiej egzekucji 100 Polaków na ówczesnym pl. Stodół. Egzekucja była odwetem za zastrzelenie w Zgierzu, 6 marca tego roku dwóch gestapowców, przez członka AK Józefa Mierzyńskiego, w trakcie ujawniania przez niego miejsca ukrycia broni. Mimo że Niemcy znali sprawcę, celem sterroryzowania narodu polskiego zastosowali zbiorową odpowiedzialność. Była to największa publiczna egzekucja nie tylko na terenie Kraju Warty i jedna z największych na terenie całego okupowanego przez Niemców obszaru Polski. Pozostaje do źródłowego wyjaśnienia przyczyna dołączenia profesora do straconych w tej egzekucji
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:59
                      Po raz drugi ożenił się z Katią (Katarzyną; 1888–1976), primo voto Awierianową, wdową po carskim prokuratorze, który zginął podczas rewolucji październikowej. Ślub wzięli w Jekaterynosławiu 8 lutego 1922 roku, niedługo przed wyjazdem do Polski. Pochowana została na cmentarzu prawosławnym na Dołach w Łodzi, przy ul. Telefonicznej (w pobliżu spoczywa jej córka – Wiera).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:00
                      Władysław Dzierżyński opisał zespół, określany w starszym polskojęzycznym piśmiennictwie jako „zespół Dzierżyńskiego” (dystrophia periostalis hyperplastica familiaris; rodzinne zwyrodnienie okołokostne rozrostowe).
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:01
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6e/Lucmierz-Las%2C_grave_01.jpg/360px-Lucmierz-Las%2C_grave_01.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:02
                      Powyższe akty prawne, sprzeczne z ratyfikowaną przez Niemcy Konwencją haską IV (1907) były nieważne w świetle prawa międzynarodowego i nie były uznawane zarówno przez Rząd RP na uchodźstwie jak i państwa sojusznicze wobec Polski, a także państwa trzecie (neutralne), przez cały czas trwania II wojny światowej.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:04
                      Wszystkie szkoły uczące w języku polskim, hebrajskim i jidysz zostały zamknięte. Większość toponimów (także nazwy ulic, placów) oraz wszelkie nazwy publiczne zostały zniemczone. Części przywrócono nazwy z okresu rozbiorów, dla części wymyślono nowe. Dziesiątki tysięcy przedsiębiorstw zostało zarekwirowane dla Niemców. W mniejszym stopniu niż na Zamojszczyźnie zdarzały się również przymusowe wypadki germanizacji małych dzieci, wyrywanych rodzinom i przesiedlanych do rodzin niemieckich w głębi Rzeszy.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:06
                      Na miejsce Polaków i Żydów napływały grupy Niemców ze Wschodu, z terenów zajętych przez ZSRR. W 1939 r. przesiedlono 87 rejsami ponad 60 000 Niemców z krajów bałtyckich, z których większość trafiła do Kraju Warty. Dalszymi grupami byli Niemcy z Wołynia – ponad 50 000, z Galicji – ponad 50 000, z Podlasia – prawie 10 000. Zgodnie z porozumieniem z ZSRR, rozpoczęto w 1940 r. politykę „repatriacji” dziesiątek tysięcy Niemców z Besarabii, Bukowiny i innych części Rumunii. Istniały plany sprowadzenia na te tereny Niemców zamieszkujących obie Ameryki.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:08
                      Gminy polskie kościoła ewangelickiego zostały wyjęte spod prawa Kraju Warty już w 1939 roku, księża z tych parafii byli także zsyłani do obozów koncentracyjnych. Niemieckie gminy ewangelickie musiały się liczyć z szeregiem poważnych ograniczeń w działalności i były pod obserwacją Gestapo.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:10
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/08/Bundesarchiv_R_49_Bild-0131%2C_Aussiedlung_von_Polen_im_Wartheland.jpg/360px-Bundesarchiv_R_49_Bild-0131%2C_Aussiedlung_von_Polen_im_Wartheland.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:11
                      1906: rozpoczęcie budowy kościoła.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:12
                      1947 - 1949: kościół garnizonowy.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:15
                      17 kwietnia 1948: erygowanie parafii przez biskupa Michała Klepacza.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:16
                      Szczepan Rembowski (ur. 9 grudnia 1905 w Łodzi, zm. 20 września 1972) – polski duchowny, dwukrotny proboszcz parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Zgierzu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:19
                      1910: rozpoczęcie budowy obecnego kościoła w stylu neogotyckim według projektu Stefana Lemeńe.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:21
                      2013: generalny remont wieży
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:23
                      Rok 1161 – przypuszczalna data erygowania parafii. Rok 1231 – Wielkanoc – W istniejącym drewnianym kościele parafialnym p.w. św. Mikołaja, zjazd książąt Konrada Mazowieckiego Władysława Odonica, bpa włocławskiego Michała i opata sulejowskiego Wielermana. Rok – 1255 W dokumencie Kazimierza księcia łęczycko – kujawskiego występuje proboszcz zgierski Aleksy, jako świadek Parafia należała wtedy do archidiecezji gnieźnieńskiej.  Rok 1295 – w dokumencie informacje o dziesięcinie ze wsi Szczawin, dla księdza Wojciecha proboszcza zgierskiego na przebudowę kościoła paraf. Przełom XIV i XV w. budowa nowego drewnianego kościoła z murowanym prezbiterium i zakrystią pod nowym wezwaniem św. Katarzyny.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:26
                      Został pochowany w krypcie łódzkiej katedry.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:00
                      Pochówki katolickie i mariawickie odbywały się na cmentarzu katolickim, do momentu, gdy mariawici zajęli kościółek na cmentarzu. Było to prawdopodobnie we wrześniu 1906 roku. Mariawici zażądali opłat za pochówki katolickie. To wzburzyło katolików. Przypominam, że były to czasy określane jako rewolucja. Miało to na pewno wpływ na zachowanie poszczególnych grup wiernych. Doszło do bójek na noże i strzelaniny. Znów interweniowało wojsko.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:01
                      Cmentarz pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy położony jest przy skrzyżowaniu ulicy Cmentarnej i Dygasińskiego.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:05
                      Pieczęć – pieczęć miasta jest okrągła o średnicy 36 mm; w otoku pieczęci o szerokości 6 mm znajduje się napis: Miasto Zgierz, o wysokości liter 3 mm, rozmieszczony symetrycznie; w środku pieczęci jest umieszczony herb miasta, którego podstawa znajduje się w odległości 1 mm od wewnętrznej krawędzi otoku pieczęci. Odciski z najstarszej pieczęci miejskiej znajdują się na dokumentach z 1534 i 1535 roku.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:06
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8d/Je%C5%BC_ze_Zgierza.jpg/330px-Je%C5%BC_ze_Zgierza.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:07
                      domy klasycystyczne,
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:09
                      Cmentarz rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Józefa i św. Wawrzyńca – Przy ul. Piotra Skargi. Został założony w 1820 r. W 1921 r. przeniesiono tutaj modrzewiowy kościółek szpitalny pw. św. Wawrzyńca i św. Józefa z 1643 r., który w 1987 spłonął. Na jego miejscu wymurowano kaplicę, za którą w alei znajdują się mogiły legionistów Józefa Piłsudskiego z prochami przywiezionymi w 1999 r. przez harcerzy z Kostiuchnówki na Wołyniu, żołnierzy niemieckich z 1914 r., żołnierzy polskich poległych w 1920 r. W równoległej do tej, na prawo, alei znajdują się pomniki m.in. J.S.Cezaka – założyciela i wieloletniego dyrektora Państwowej Szkoły Kupieckiej, A. Pawińskiego – słynnego polskiego historyka czy Jana Pietrusińskiego. W kolejnej alei z prawej, tj. wzdłuż muru cmentarnego, znajduje się pomnik Ofiar 1939 roku – 83 żołnierzy i 72 cywilów a dalej oryginalny grób Rodziny Wieczorków. Możemy również znaleźć wiele innych ciekawych grobów, zarówno ze względów historycznych, jak i artystycznych. Teren jest zadrzewiony.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:11
                      Cmentarz mariawicki – przy ul. Cmentarnej, założony na początku XX w.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:12
                      Cmentarz opuszczony w polach wzdłuż końca ul.Stepowizna (okolice firmy ATLAS)
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:14
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/31/Zgierz_-_obelisk_Armii_Czerwonej.JPG/270px-Zgierz_-_obelisk_Armii_Czerwonej.JPG
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:17
                      Warto przypomnieć w skrócie ich "zgierskie" dzieje. Pojawili się w Zgierzu ok. roku 1884. Osiedlił się wtedy tu Kazimierz Orda, duchowny działający wcześniej na Wołyniu. Już w 1886 r. odbyły się pierwsze chrzty. Baptyści jako jedyne źródło wiary uznają Pismo Święte oraz powszechne kapłaństwo wszystkich dorosłych. Chrzest przyjmowany jest przez osoby nawrócone, świadome swego postępowania. Odbywa się przez zanurzenie w akwenie wodnym lub w baptysterium (odpowiedniej chrzcielnicy). Ponieważ w Zgierzu, takiego obiektu nie było, pierwsze chrzty odbywały się prawdopodobnie w stawach
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:20
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d1/2021-11-27_Wn%C4%99trze_Domu_Modlitwy_w_Zgierzu.jpg/360px-2021-11-27_Wn%C4%99trze_Domu_Modlitwy_w_Zgierzu.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:22
                      10 września 1826: uroczyste poświęcenie kościoła przez ks. Karola Laubera, członka Konsystorza ewangelicko-augsburskiego w Królestwie Polskim.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:23
                      18 czerwca 1972: poświęcenie kościoła (ul. Spacerowa 2) przez ks. bpa Andrzeja Wantułę, zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w PRL.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:25
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0a/Zgierz_stare2.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:38
                      Z dniem 1 listopada 1932 roku został przyjęty do rezerwy Wojska Polskiego w stopniu starszego kapelana w duchowieństwie wojskowym wyznania ewangelicko-augsburskiego ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 roku i 2. lokatą.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:39
                      W 1959 otrzymał tytuł doktora honoris causa Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:40
                      Zmarł 8 grudnia 1968 w Warszawie. Został pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie (aleja 12, grób 17)
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:41
                      Od roku 1945 przebywał na terenie Niemiec Zachodnich. W latach 1945-1946 organizował w Ansbach pomoc dla Niemców wysiedlonych z Polski. W latach 1947-1948 był proboszczem w Edermissen, a następnie w Arle koło Norden (1948-1950). Po przystąpieniu do hanowerskiego Kościoła krajowego pełnił obowiązki pastora w Gifhorn (1950-1953), w Niedermarschacht nad Łabą (1953-1964). Na emeryturę przeszedł 1 grudnia 1964 roku. W latach 1964-1969 mieszkał i pracował w Eging koło Wilshofen, a od roku 1969 w Vierkirchen koło Monachium.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:43
                      Poślubił Johannę Helenę Stenzel rodem z Kalisza (zm. 17 marca 1968 r.). Pozostawił pięciu synów: Alfreda – dra nauk politycznych, inżyniera włókiennictwa i kupca, Eduarda Theodora – mieszkającego w Stanach Zjednoczonych, Edmunda – z zawodu lekarza, Paula - doktora medycyny, specjalistę od chorób wewnętrznych, i Johannesa Lothara – doktora nauk prawnych i ekonomicznych, właściciela biura turystycznego, autora książek o lotnictwie cywilnym i turystyce, konsula honorowego Niemiec w Republice Mauritiusu.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:49
                      W okresie pierwszej wojny światowej zaczęto utrudniać mu pracę, gdyż deklarował się Polakiem. W 1920 roku złożył rezygnację ze stanowiska proboszcza i opuścił Zgierz. Tego samego roku wyjechał do Bazylei na roczne stypendium i uzyskał tytuł licencjata. W kwietniu 1922 roku na prośbę bp. Burschego objął kierownictwo Katedry Teologii Systematycznej na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:50
                      Ernest Wilhelm Bursche (ur. 9 maja 1831 w Turku, zm. 6 kwietnia 1904 w Zgierzu) – pastor wyznania ewangelicko augsburskiego, proboszcz parafii w Zgierzu. Był synem tkacza Joachima Gotthelfa Bursche (ur. 1803) pochodzącego z Saksonii.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:51
                      15 sierpnia 1858 został ordynowany i rozpoczął wikariat w Lipnie, 1 grudnia 1858 w Kaliszu, a w czerwcu 1863 w gminie św. Trójcy w Łodzi.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:52
                      Był synem Jana Wantuły i Anny ze Szczepańskich. Ukończył szkołę ludową w Ustroniu i gimnazjum polskie w Cieszynie. 25 października 1936 zawarł związek małżeński z Julią Blasbalg z Ustronia.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:54
                      W 1948 wrócił do kraju. W latach 1948–1956 był proboszczem w Wiśle. W 1952 został zatrudniony na Wydziale Teologii Ewangelickiej UW, po zniesieniu którego w 1954 był w latach 1954–1956 prorektorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie[1]. Przez wiele lat był profesorem ChAT i kierownikiem Katedry Teologii Praktycznej. W 1966 został mianowany profesorem zwyczajnym.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:55
                      Zmarł 15 czerwca 1976 w swoim mieszkaniu w Warszawie i pochowany został na cmentarzu ewangelickim „Na Groniczku” w Wiśle w dniu 19 czerwca 1976.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:56
                      Mieszkańcy północnej części Wisły nadal chowali swoich zmarłych na cmentarzu rzymskokatolickim Na Farce, co odbywało się za zgodą władz państwowych.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:58
                      Groby na cmentarzu oznaczane były kolorowymi bańkami o średnicy 10-15 cm umieszczonymi na patykach. W lecie 1929 troje dzieci z pensjonatu „Dziechcinka” dokonało jednak zniszczenia około stu baniek. Koszty zostały pokryte przez ich rodziców, nie było jednak możliwości zakupu nowych baniek. W związku z tym zwyczaj ten zaczął zanikać, a ostatecznie został zarzucony w czasie trwania II wojny światowej
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:59
                      Do czasu otwarcia cmentarza komunalnego, Na Groniczku oraz w kwaterze ewangelickiej cmentarza Na Farce odbywały się również pochówki osób innych wyznań niż katolickie i ewangelickie
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:00
                      Po II wojnie światowej siedzibą biskupstwa starokatolickiego była Łódź, a do 1948 świątynią parafii katedralnej kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Łodzi przy ul. Stefana Żeromskiego 56. Po 1948 świątynia ta była użytkowana przez Kościół Polskokatolicki, ale w związku ze złym stanem technicznym musiała zostać zamknięta pod koniec XX wieku. Po 1948 mianem parafii katedralnej określano parafie, w których duszpasterstwo pełnili biskupi Polskiego Kościoła Starokatolickiego, tj. w latach 1948–1993 była to katedra Odkupiciela we Wrocławiu, a następnie mieszkanie przeorganizowane na kaplicę przez bpa Piotra Bogdana Filipowicza. W latach 1993–1996 siedzibą Kościoła była Jelenia Góra.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:02
                      W dniach 11–12 listopada 2006 parafia gościła delegatów na III Synod Kościoła Starokatolickiego w RP. 6 stycznia 2007 w katedrze odbył się ingres bp. Marka Kordzika. 9 listopada 2008 w czasie Jubileuszu XXV Rocznicy Święceń Biskupich ks. bp. Marka Kordzika odbyła się konsekracja nowego marmurowego ołtarza.
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:22
                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9e/Old_Catholic_Mariavite_Church_in_Zgierz_a001.jpg/360px-Old_Catholic_Mariavite_Church_in_Zgierz_a001.jpg
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:24
                      2005 – zakończenie budowy kościoła
          • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:15
            WIEŻA CIŚNIEŃ W ZABRZU NOWĄ ATRAKCJĄ - Wyborcza - 30.09.2022
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 17:59
      WYBRZEŻE BAŁTYCKIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:39
        BIELSKO - BIAŁA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:10
        MIASTECZKO ŚLĄSKIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:41
        KOLONIA ROBOTNICZA FICINUS W RUDZIE ŚLĄSKIEJ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:37
        STACJA KRZEWINA ZGORZELECKA TO JEDYNE MIEJSCE W POLSCE GDZIE ODJEŻDŻAJĄ TYLKO NIEMIECKIE POCIĄGI - www.msn.com.pl - 30.09.2022
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:20
        Schronisko wzniesiono w dolinie rzeki Świcy, na zachodnim skraju Gorganów (dolina ta stanowi umowną granicę pomiędzy tym pasmem a Bieszczadami Wschodnimi). Stało w osadzie Świca (wcześniej także pod nazwą Klauza Świca) położonej w pobliżu dawnej klauzy o tej samej nazwie znajdującej się u ujścia do Świcy potoku Tysowiec. Oprócz schroniska składała się ona z gajówki przedsiębiorstwa leśnego Silvinia i pawilonu myśliwskiego. Do osady prowadziła droga kołowa, jednak istniała również możliwość dotarcia do niej koleją – regularne pociągi kursowały do stacji Wygoda, gdzie należało przesiąść się na kolejkę leśną dojeżdżającą do oddalonej o 3,5 km gajówki Mündung (Myndung).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:37
        Przetrwał również pomnik na cmentarzu legionistów w centrum wsi.

        https://dzieje.pl/sites/default/files/styles/main_image/public/201702/rafajlowa_3_0.jpg?h=11b6fb6c&itok=2r3ZIMaZ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:36
        1475 – miasto uzyskało prawo chełmińskie
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 18:27
        M orskie O k o , zw ane też R y b im
        Staw em , je d e n z n ajw ięk szy ch , a d la
        w spaniałego otoczenia dzikiem i tu rn ia
        mi i skałam i n ajp ięk n iejszy sta w w T a
        tra c h . K aż d y zw ied zający T a try dąży
        do M orskiego O ka, a m a do w y b o ru
        stosow nie do sw y ch sił k o ło w ą d rogę
        przez B ia łk ę , w y g o d n ą p ieszą przez
        W a k sm u n d z k ą polanę lub przez dzikie
        przełęcze Z a w ra tu lu b K rzyżnego. S taw
        m a koło 60 m orgów o bszaru, w znosi
        się 1 3 8 4 m etrów n ad poziom m orza,
        a n ad nim w znoszą się tu rn ie (M ięgu
        szow iecka, M nich i R y sy ) jeszcze p rz e
        szło 1000 m etrów w ysokim m urem .
        W oda, p rzeźro czy sta ja k k ry sz ta ł, n i
        n ie je s t cieplejszą n ad 10 — 12° C n a
        w ierz ch u ; w głębi, dochodzącej do 50
        m etrów , la tem i zim ą 4 °; w zim ie sta w
        zam arza i je s t p o k ry ty m etrow ą w a r
        stw ą lodu. S pory potok, odpływ ający
        ze staw u , zow ie się B iałk a (dopływ
        D u n ajca). Od 20 la t toczył się spór
        o M orskie O k o , tę p erłę T a tr, m iędzy
        G a lic ją a W ęg ram i, k tó rzy chcieli je
        za b rać d la siebie, chociaż od w ieków
        należało ono do P o lsk i. M iędzynarodo
        w y sąd rozjem czy p rzy zn ał M orskie
        Oko w r. 1903 Polakom .
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:01
        Do roku 1340 w Księstwie Halickim.
        1340-1772 w Królestwie Polskim (ziemi halickiej, województwa ruskiego).
        1772-1918 w Królestwie Galicji i Lodomerii w Cesarstwie Austriackim. W tym okresie w Żabiu było 1204 mieszkańców według spisu ludności z 1857.
        1918-1939, w czasach II Rzeczypospolitej, w powiecie kosowskim województwa stanisławowskiego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:33
        Nietrudno zatem odnaleźć ślad chromonogiego atamana, tembar- -dziej, że pod jego mocarnemi stopami pękały i kruszyły się piaskowce najtwardsze, jak naprzykład, dziwne, okryte wydrążonemi, okrągłemi zagłębieniami i szczerbami skały Pisanego Kamienia, gdzie pozostały znaki widome potężnego skoku Dobosza; tak silnie odbił się on z roz biegu, by poprzez góry ujrzeć jawor w Czarnohorze, pod którym uro dził się niegdyś — co zresztą nie zgadza się z. .. aktami sądowemi i z metrykami cerkwi w rodzinnym Doubuszczukowym Peczeniżynie. Ale nietylko z powodu legendy warto tu zajrzeć. Jak okiem się gnąć, rzeźbi się na horyzoncie zębaty łańcuch Czarnohory, tam znów, w dali, w przemgleniu zielenią się ,,łuhy“ ponad lesistem pasmem za Watonarką. Płajami, granią i łąkami, od potoku Żabiowskiego snują się ścieżki na szczyt Krętej, skąd bliskim wydają się Smotrec Czarno- horski, kanciaste Rebra i iglice Szpyci, wdole — czarne, głębokie doliny Bystrzca i Dzembroni, a w mgiełce niebieskiej i złocistej — wesołe, słoneczne połoniny Hryniawskie — daleki, inny świat. Z Żabia wyraźnie odróżnić można w głównym trzonie Czarno hory potężny garb Dzembroni, a nazwa ta ma swoją legendę — zapewne z w. XVII-go. W borach na zboczach tej góry miał swoją kolibę gajowy kasztelana stanisławowskiego — młody, udały Hucuł. Polował tu, mięso i skóry przywożąc do pańskiej siedziby letniej w Krasnoile. Celem łowów jego miały być żubry, skąd i powstała ■sama nazwa góry. Pewnego razu przywiózł on kilka wspaniałych skór żubrowych, czem się tak zachwyciła pani kasztelanowa, że z gajowym przez cały ponoć rok polowała w puszczy na Dzembroni. W różne strony rozpierzchły się z Żabia, z jego części, zwanej Ilcia górna, płaje, płaiczki, trapasze — różne ścieżyny na Kityłówkę, Białą Kobyłę, Rotyło, Hordje i Grahit poprzez bory, rozłogi, po łoniny i zwaliska, gdzie pasą się kozy, ledwie widzialne śród złomów skalnych. Ze wsi Dzembroni wiodą one na Popa Iwana, ostatni szczyt w łańcuchu Czarnohory, skąd granią jej poprzez cały grzbiet wije się szlak znaczony aż do Howerli, gdzie na strudzonego wędrowca czeka odpoczynek w malowniczem schronisku T-wa Tatrzańskiego na Za- roślaku, do którego można też dotrzeć z Worochty przez Ardżelużę.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:57
        Szczyt położony jest w środkowej części Gór Czywczyńskich stanowiących pasmo graniczne pomiędzy Rumunią (na południowym zachodzie) a Ukrainą (na północnym wschodzie). Sam wierzchołek położony jest po stronie ukraińskiej, około 1500 metrów od głównego grzbietu przebiegającego przez szczyt pobliskiego Czywczynarza]. Charakterystyczna trawiasta kopuła Czywczyna zbudowana jest z bazaltu z licznymi skałkami dolomitowymi.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:09
        karczma z Pasieki koło Czernichowa, pochodząca z przełomu XVIII i XIX wieku. Jest to budynek konstrukcji zrębowej, z czterospadowym dachem krytym gontem. Obecnie mieści się tu plebania
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:51
        W językach ukraińskim, rosyjskim i białoruskim, czeskim, bułgarskim chram nadal jest powszechnie lub zamiennie używanym określeniem świątyni. Określenia chram w języku polskim używa się również w odniesieniu do świątyń shintoistycznych, dla odróżnienia od świątyń buddyjskich. Słowo gontyna jest neologizmem, wyrazem sztucznym, stworzonym ok. 1860, przez Bronisława Trentowskiego, fałszywie odtworzone przez adideację do słowa gont z kronik niemieckich z XII wieku.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:14
        Kościół św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela – rzymskokatolicki kościół parafialny oraz klasztorny norbertanek znajdujący się na Zwierzyńcu, przy ul. Kościuszki 88 w Krakowie. Wraz z przylegającym do niego klasztorem norbertanek tworzy największy po Wawelu kompleks zabytkowy miasta.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 19:13
        kościół św. Floriana
        plac Jana Matejki – z pomnikiem Grunwaldzkim – pomnikiem Władysława Jagiełły odsłoniętym 15 lipca 1910 w 500-lecie zwycięstwa w bitwie pod Grunwaldem.
        Gmachy instytucji przy ulicy Basztowej:
        Gmach Urzędu Wojewódzkiego
        Gmach Narodowego Banku Polskiego
        Gmach Główny Akademii Sztuk Pięknych
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:42
        Prawdopodobnie w okresie międzywojennym mogły nastąpić zmiany w przeznaczeniu pomieszczeń w wyniku rozbudowy stacji w związku z budową linii do Kutna i do Widzewa. Linię otworzono tymczasowo od strony Zgierza do Łęczycy w 1923. Przekazanie całej linii do użytku publicznego w pełnym zakresie nastąpiło w 1926. Odcinek łącznikowy do Widzewa budowany był z przerwami od 1920 – otwarto go w 1931.
        W 2011 przeprowadzono kapitalny remont budynku dworcowego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:51
        W 1935 został prezesem Zarządu Okręgu SN w Łodzi, przyczyniając się do rozwoju liczebnego stronnictwa w łódzkiem. W tym samym roku został członkiem Komitetu Głównego SN, zaś rok później wszedł w skład tzw. dziewiątki (doradcy skupieni wokół Romana Dmowskiego). Od 24 października 1937 do czerwca 1939 był prezesem Zarządu Głównego SN
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:13
        1968: zorganizowanie przy kościele rektoratu z wydzielonym terenem pracy duszpasterskiej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:57
        Cmentarz mariawicki pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Zgierzu – cmentarz znajdujący się w Zgierzu przy ulicy Adolfa Dygasińskiego na Przybyłowie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:59
        W pierwszym okresie, po rozłamie katolicy i mariawici korzystali wspólnie z cmentarza położonego przy ul. Piotra Skargi. W związku z licznymi zatargami na tle wyznaniowym, mariawici zmuszeni zostali do zakupu gruntów, na których odtąd chowali zmarłych. Miejsce wybrano poza ówczesnymi granicami Zgierza, ale w pobliżu kościoła mariawickiego na Przybyłowie. Teren ten, który na początku XX wieku nazywano Pod-Dąbrówki lub Przymiarki, dziś położony jest przy ul. Dygasińskiego. Obszar cmentarza od jego powstania do chwili obecnej wynosi 4782 m2.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:03
        W 1992 roku, staraniem grupy byłych mieszkańców Zgierza wyznania mojżeszowego, obecnie zamieszkałych w Kanadzie, cmentarz został uporządkowany i ogrodzony. W obrębie ogrodzonego terenu umieszczono tablicę w językach: polskim i hebrajskim poświęconą Pamięci Żydów Zgierza pochowanych na tym cmentarzu od czasu jego powstania na początku XIX wieku aż do ich zagłady w czasie II wojny światowej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:16
        Współcześni baptyści nie obchodzą Wszystkich Świętych, nie mają też kultu zmarłych, ale odwiedzają ich groby z szacunku i pamięci o nich. Robią to również 1 listopada. W chwili obecnej największym skupiskiem Chrześcijan Baptystów są Stany Zjednoczone, zgierska społeczność baptystyczna, której początki datowane są na 1886 r. to zaledwie 15 osób. Należą one do zboru łódzkiego, który liczy ok. 120 ochrzczonych wyznawców tego nurtu
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:37
        Karol Kotula (ur. 26 lutego 1884 w Cierlicku, zm. 8 grudnia 1968 w Warszawie) – polski duchowny Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, biskup (zwierzchnik) Kościoła w latach 1951–1959.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:45
        W 1914 został mianowany proboszczem-administratorem parafii w Pułtusku i Mławie. Po wybuchu I wojny światowej, gdy władze rosyjskie nakazały wysiedlenie miejscowych ewangelików w głąb Rosji, ks. Falzmann za zgodą swojego zwierzchnika bpa Juliusza Bursche dobrowolnie udał się wraz z przesiedleńcami do Charkowa, gdzie otoczył ich dalszą opieką duszpasterską. Po zakończeniu działań wojennych ks. Falzmann powrócił do Pułtuska, gdzie podjął starania w kierunku odzyskania urzędu proboszcza wchodząc w konflikt z niemieckim Konsystorzem, który przejął parafię. W Pułtusku na świat w 1919 przyszła córka Falzmannów – Irena (zm. 2008).
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:00
      NAD MORZE JAK OSADNICY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 08.10.22, 14:57
        NOWA ATRAKCJA W ZABRZU - Wyborcza - 08.10.2022
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:00
      DROHICZYN I OKOLICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:54
        W 2016 roku Wspólnota Rodzimowierców „Watra” rozpoczęła zbiórkę na budowę we Wrocławiu pierwszego w Polsce od czasów średniowiecza słowiańskiego chramu i centrum kultury słowiańskiej.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:01
      TROCHĘ RĘKODZIEŁA Z RÓŻNYCH STRON ŚWIATA
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:01
      KRUSZYNIANY I BOHONIKI
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:02
      ŁAGÓW. TAKŻE FESTIWALE FILMOWE
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:02
      KIELCE
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:03
      CHĘCINY, DLACZEGO MNIE PRZYTŁACZAŁY
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:03
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg&
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:04
      KARKONOSZE
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:05
      WROCŁAW
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:05
      OPOLE
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:06
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg**
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:06
      ANDRESPOL, GAŁKÓWEK, JUSTYNÓW
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:07
      KOLUSZKI
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:07
      ŁÓDŹ
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:08
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg^
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:13
      ŁEMKOWIE. KILKA ZDJĘĆ POLECAM
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:14
      JABŁONKA, ORAWKA, ZUBRZYCA GÓRNA
    • madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:14
      LIPNICA MUROWANA
Pełna wersja