madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:20 Schronisko w dolinie Świcy – nieistniejące obecnie schronisko turystyczne położone w Gorganach na wysokości 930 m n.p.m. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:42 KOŚCIÓŁ ORMIAŃSKI W STANISŁAWOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:47 Osiedle nazwano w 1912 roku Salwatorem od sąsiedztwa z kościołem pod tym wezwaniem. Składa się ono z 30 willi, które projektowali Roman Bandurski, Alfred Kramarski, a w okresie międzywojennym Ferdynand Liebling, Henryk Jasieński i Ludwik Wojtyczko. Ostatni dom zbudowano w 1955 roku. Osiedle to jest uważane za symbol „miasta-ogrodu”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:11 Ze względu na swoje położenie u stóp Góry św. Bronisławy, przy drodze z Salwatora na Kopiec Kościuszki, cmentarz jest miejscem chętnie odwiedzanym przez krakowian i turystów. Roztacza się z niego piękna panorama na miasto, a przy dobrej pogodzie również na pasmo Beskidów i wierzchołki tatrzańskich szczytów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:51 Biskup włocławski Maciej z Gołańczy ufundował w XIV w. na polu bitwy kaplicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:59 Władysław Dzierżyński był dwukrotnie żonaty. Po raz pierwszy z Zofią Siła-Nowicką, którą poślubił w maju 1905 roku. Poznał ją poprzez jej brata – Aleksandra (1878–1941), kolegę z uczelni, a później stryja znanego mecenasa i doradcy „Solidarności” w latach 1986–1989 – Władysława Siły–Nowickiego (1913–1994). W maju 1906 r. urodziła im się córka – Zofia. Małżeństwo rozpadło się na początku lat 20.[ Zofia Siła-Nowicka zmarła w 1943 w Ałma-Acie. Ich córka, Zofia Kowalewska, zmarła w Moskwie w 1984 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:16 WYBUCH W FABRYCE PROCHU W KRYWAŁDZIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 06.10.22, 18:09 JEST NOWE ZAPADLISKO NA JURZE - Nasze Miasto - 06.10.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.10.22, 14:38 SZLAK ŚLĄSKIEGO BLUESA - Moje Katowice - 07.10.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 08.10.22, 14:53 GDZIE NA WYCIECZKĘ GÓRSKĄ. SPACEROWYM SZLAKIEM PO USTRONIU - www.ox.pl - 08.10.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 10.10.22, 10:23 We wsi Ślęza pod Wrocławiem znajduje się muzeum motoryzacji. Można tam obejrzeć nie tylko kolekcję ponad setki motocyklu i samochody sprzed kilku dekad. Są też wiekowe sprzęty gospodarstwa domowego zachowany w oryginalnych opakowaniach proszki do prania mydła zabawki dla dzieci. Odrębny zbiór kolekcji sadych maszyn tworzą zawierające dech piersi nie są współcześniejsze luksusowe autka Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:32 Meleszyn nie przetrwał do dnia dzisiejszego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:35 1252 – budowa zamku krzyżackiego Memelburg Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:36 1466–1657 – wraz z Prusami Książęcymi Kłajpeda lennem Korony Królestwa Polskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:45 1540 – pożar zniszczył znaczną część miasta Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:46 1701 – miasto częścią Królestwa Prus Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:47 1762 – powrót miasta do Prus Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:49 22 marca 1939 – przyłączenie wraz z Okręgiem Kłajpedy do III Rzeszy Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 17:50 1991 – założenie Uniwersytetu Kłajpedzkiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 18:07 M iedziana góra w znosi się 10 k ilo m etrów n a północ od K ielc w paśm ie t. zw. Ł y so g ó r (ob.), 3 5 0 m etró w w y so kości. W odsło n ięty ch w a rstw a c h zn a j d u ją się p o k ła d y m iedzi, łom y m arm u-' ró w i ogniotrw ałej g lin k i. M iedzią z ty c h k o p alń p o k ry to dach zam ku k ra k o w skiego po pożarze w r. 1 595 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.10.22, 18:12 Kaplica św. Barbary w Miedzianej Górze – murowana XIX-wieczna kaplica położona w Miedzianej Górze przy trasie Kielce – Łódź. Obiekt znajduje się na szczycie zalesionej Góry Buchcinej. Jego powstanie związane jest z działalnością górniczą prowadzoną na terenie gminy Miedziana Góra (niedaleko kaplicy znajduje się zapadlisko szybu wydobywczego nazywanego „św. Barbara”). Kaplica została wpisana do rejestru zabytków nieruchomych (nr rej.: A.423 z 1.04.1986) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:25 CMENTAŻ ZYDOWSKI W GLIWICACH II NA PIASKU Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:27 MUZEUM TECHNIKI SANITARNEJ W GLIWICACH Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:28 FATA MORGANA NAD GLIWICAMI W 1915 ROKU Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:30 KOŚCIÓŁKI DREWNIANE ZIEMI GLIWICKIEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:31 tolica Hucułów! Prawdziwa stolica! Ponad sześć tysięcy mieszkań ców i około 1500 domów! Sąd, poczta i szpitale, nadleśnictwo, hotele, restauracje, schroniska turystyczne, cerkwie i kościół, pensjonaty, mu zeum i szkoły; posterunek straży granicznej, firmy drzewne, sklepy, autobusy, dyliżanse i dorożki; turyści, sportowcy i letnicy, którzy piją tu słońce, powietrze niczem nieskalane i „żentycię serwat kę eliksir niemal nieśmiertelności podług recepty medycyny hu culskiej. Wieś Żabie... pojęcie to nieścisłe, a przekonać się o tern można, gdy ktoś zaprosi niewtajemniczonego przybysza... na herbatę do siebie. Nieraz zdarza się, że do gościnnego domu trzeba masze- ować, dobre dwie godziny. Bo Żabie, to przecież wieś huculska, a więc rozrzucona w nieładzie po okolicznych, łagodnych wzgórzach z przebiegającą pomiędzy niemi szosą z Kosowa do Worochty. . . Jednak jest to stolica, bo dzieje Huculszczyzny przynajmniej od 200 lat przeplatały się z losami Żabia, gdzie sporo starych rodów osiadło. Bohater tego kraju — Ołeksa Dobosz zaglądał tu, jeżeli nie do samej, zbyt ludnej i widzialnej zewsząd wsi, to w każdym razie w okolicznych górach, tajemne, a nieraz i krwawe załatwiał sprawy. Można tu podpatrzeć prawdziwe życie Hucułów — takie, jakiem było wtedy, gdy ani szos tu nie budowano, ani kolej nie przebie gała wpobliżu, ani też władze austrjackie nie zaglądały tu, bo, gdy spokój i cisza panowały w górach, ani o Żabiu, ani wogóle o Hucul- szczyźnie nie myślały, uważając kraj ten i jego lud za coś z nie prawdziwego zdarzenia, za jakiś cudaczny zabytek przeszłości zamierzchłej, która w urzędnikach cesarsko-królewskich żadnych wspomnień i wzruszeń nie budziła, chyba uśmiech pobłażliwy. Przypominali sobie o Huculszczyźnie austrjaccy politycy dopiera Pak, można tu zajrzeć w treść życia Hucułów, a komu się spieszy, ten ma znakomitą okazję uczynić to bardzo szybko. Dość pójść do teatru... w Żabiu — w stolicy bowiem istnieje teatr huculski. Wszyscy wykonawcy — to gazdowie, gazdynie, łeginie z dobrych ro dzin i gazdowskie córki — jednakie tu nazwiska aktorów i postaci scenicznych: Jamuk i Korżuk, Łaskoryjczuk i Samokiszczuk, Mań- czuk i Chrapczuk, a na scenie pojawia się cały ten dziwny świat huculski: górale, zbójnicy, ich „lubaski", djabły, wiedźmy i „niawki“. Roku nie starczy na odbycie wszystkich możliwych z Żabia wy cieczek i na przeżycie wszystkich wrażeń! Któż nie zwiedzi peł nej tajemnic Synyci, gdzie na szczycie, wśród olbrzymich odłamów skalnych widnieją mroczne przejścia do komor Dobosza? Straszne to komory i o ponurych przypominają wypadkach. Koło Żabia, po jakimś zuchwałym napadzie ukrywał się pewnego razu Ołeksa Dobosz, a wtedy to zamożny i odważny gazda, Mykoła Diduszko, pizyobiecał pełną czapkę „czerwonych" za głowę opryszka a i sam przygotował pistolety dla zgładzenia wroga bogaczy. Dobosz przy jął wyzwanie i, nie zwlekając długo, napadł na grażdę Diduszki, a, schwytawszy go przy watrze, gdzie gazda strzygł owce, zamor dował wroga. Odciętą głowę jego, okutą żelazną obręczą, aby się nie rozpadła, Dobosz powiesił w pierwszej komorze na Synyci i umie ścił w niej duży djament, który oświetlał tę mroczną kryjówkę. W innych złożył Ołeksa swe skarby, a na straży ich postawił „żertwę" — smoka ognistego. W dalszych komorach w korytach limbowych, zalanych oliwą, ukrył ataman drogą broń zdobyczną, w kadziach zaś — srebrne talary i dukaty złote — w beczkach dę bowych. Dziwna rzecz! Chociaż stało się to prawie 200 lat temu, Huculi twierdzą, że jeden z towarzyszy Oleksy — zgrzybiały sta rzec, niewidomy już i, ni to dąb zbutwiały, mchem porosły, — ni- czem legendarny zbój Madej, żył jeszcze niedawno i, kto wie być może — żyje i teraz, kryjąc się w miejscach ustronnych, prawdopodobnie, na tej samej Synyci lub w innych uroczyskach, gdzie wycisnął swoje ślady Dobosz. Ślady te rozpoznać potrafi każdy Hucuł, bo Dobosz, gdy mu nogę bartką pokaleczył jego brat ro dzony — Iwan, według pieśni „...na niżku nalahaje topircem sia podpiraje. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:42 — Och! — chce westchnąć gazda. — Grzechy nasze, grzechy!... Tak, pogniewał się na mnie Bóg, że aż wojnę zesłał i gdzieś tam w górach italskich Fedka mego i Hryńka zabrał mi... Nie powró cili synkowie!... Niby „dujawica" wściekła przemknęła ta wojna po wierchowinie, zniszczyła wszystko, poru j no wała ludzi i mienie. Musiał sprzedać stary gazda połoniny i bydło, opróżnić skrzynie, a nawet do bab skich dobrać się schowków, gdzie miały dawniejsze „zgardy" ze złotych monet i wisiorki złote... Jęknął boleśnie i oczy z rozpa czliwym wysiłkiem rozwarł szeroko. Posłyszała to gazdynia i po chyliła się nad nim, coś szepcąc do ucha umierającemu mężowi. Z trudem sunie po piersi pomarszczona, czarna, spracowana ręka gazdy i wolno, mozolnie czyni trzykrotny znak krzyża. Ostatni to był wysiłek na tej ziemi człowieka wysokich połonin, borów ciem nych i piennych kipieli rzecznych. Nagle płaszczyć się zaczyna i wy ciągać strudzone jego ciało... Żąda wypoczynku... Starszy syn zapala świecę i zaciska ją między palcami konającego. Zaostrzyły się dziwnie rysy, mocno zwarły się powieki i wargi gazdy. Powoli usypia na zawsze... Nikt nie śmie płakać, bo starzec miałby ciężkie konanie. Cicho szemrzą słowa modlitwy: „Ojcze nasz, któryś jest niebiosach “ Ko biety w pośpiechu wynoszą z izby na siona i pszczoły, aby wraz z nieboszczy kiem nie zamarły. Płomieniem jarzy się świeca, bo dusza lubi światło jak gazda ko chał słońce, na które patrzał z grani gór skich i w pianie wi rów, gdy pędził spław po Czeremoszu. Anio łowie wlatują przez okna i drzwi, bo na- oścież już rozwarła je ,,czeljedź“. Ciało opada coraz więcej, tchnie od niego chło dem i powagą śmier ci. Życie nigdy już nie powróci, bo du sza opuściła to ciało, znękane pracą i dłu giem życiem sterane. Świeca dopaliła się. Koło zmarłego krzą- tają się mężczyźni, obmywając i ubiera jąc go w najlepszą odzież, poczem układają wygodnie na ławie i przykrywają sztuką płótna. W głowach nieboszczyka kobiety sta wiają garnuszek z wodą dla obmycia go przed pogrzebem; męż czyźni zapalają przy zwłokach gazdy świece i kładą jego czapkę zi mową. Ktoś wywiesił nad oknem ręcznik, na drodze przed wrotami zagrody chłopcy rozkładają ognisko — ,,wełyku watr u “ — na znak, że w ,,posedku“ leży nieboszczyk. Wkrótce dzwony cerkiewne „oddzwonią" zgasłe życie górala, a smutne te dźwięki zawrócą duszę jego z tułaczki po znanych jej płajach i bezdrożach i wleci ona do chaty; rozgłośnie i przeciągle zawyjątrembity, bli skim i dalekim przy jaciołom i krewnym posyłając na wier chy i w niziny smu tną wieść. Z poło nin, z porębów, z sia nokosów i ze ździa- ró w rzecznych, gdzie się klecą tratwy dla spławu, pociągną te raz ludzie, żeby ga zdę do ostatniej od prowadzić „kołyby ", w której spocznie w trumnie o dwóch o- kienkach, aby mógł patrzeć ze swej „cha ty", jak patrzał za ży< cia. Schodzą się lu dziska, modlą przy zmarłym i stawiają przy nim świecę, ten i ów kładzie na pier si nieboszczyka pie niądz. Zdaleka przy bywaj ą gazdowie od dać ostatnią sąsia- Pogrzeb huculski dowi P osłu S?* a P° modlitwie gromadzą się przed domem, rozmawiają o zmarłym, jego chorobie, sprawach, bydle, dzielą się wspomnieniami o tern, który był „żechłym" — prawdziwym Hucułem. Przez całą noc trwają te rozmowy, zwykłe podczas takiego ,,posiżinja“, które ma na celu rozerwać stroskaną rodzinę, wyrazić jej współczucie i być przy niej tej nocy, gdy straszy coś w chacie. Na takiem zebraniu nocnem młodzież rozpoczyna zabawy w ,,zająca", „szukało — sosokało", „persteneć", „oharczyk — skipka", „młyn" i inne gry, aby rozweselić towarzystwo i zatrzy mać je do przybycia popa. Gdy młodzież zabawia się, starsi spoży wają późną kolację, żałobną „komasznię" w izbie, gdzie leży zmar Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:28 Po dwóch latach funkcjonowania tymczasowego schronu, na mocy umowy z cesarsko-królewskim Skarbem wzniesiono nowe schronisko. Dwie izby (oddzielne dla kobiet i mężczyzn) mieściły po siedem łóżek. Oprócz tego w budynku znajdowała się sień, mieszkalne poddasze i stajnia, a do budynku doprowadzono drogę dla wozów. W pomieszczeniu z pryczami nocować mogły większe grupy. Schronisko oferowało także prowadzony przez dzierżawcę zimny i ciepły bufet. Plany dotyczące budowy nowego, murowanego obiektu nie zostały zrealizowane ze względu na trudności związane z nabyciem gruntu[3]. Walki na froncie wschodnim I wojny światowej, nie pozostały bez wpływu na czarnohorskie schronisko. Budynek przetrwał pierwszą ofensywę – podaje się, że leśniczy Wincenty Oster ukrył wyposażenie schroniska w lesie. Ostatnia wzmianka odnośnie do owego drugiego schroniska pochodzi ze sprawozdania zarządu oddziału TT z marca 1916 roku. Najprawdopodobniej zostało zniszczone podczas lub bezpośrednio po tzw. ofensywie Brusiłowa (lipiec – grudzień 1916). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 08.11.22, 17:27 W Ustce stoi budynek w którym już w 1901 roku prosperował pierwszy browar a jeszcze wcześniej restauracja. Jest to szachulcowy dom z charakterystycznym "bawolim okiem"na dachu. Obecnie działa tam gospoda "Pod Strzechą" Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:11 Piaskowce, skały starszych okresów i miejscami — utwory wulka niczne składają się na masyw systemu Karpackiego, na naszem po- łudniowo-wschodniem pograniczu podzielonego na trzy osobne grupy górskie — Bieszczady z najwyższym szczytem — Pikuj, dosięgającym 1405 metrów, Gorgany — pomiędzy rz. Świcą a Prutem, uwień czone wysoką na 1812 m. Sywulą, i wreszcie — Czarnohorę, nad którą panuje Howerla z wysokości 2058 m. Górzysta ta kraina w głębi swej kryje znaczne bogactwa, w małym zaledwie stopniu przez ludzi odniedawna wykorzystywane. Odwieczni posiadacze tej ziemi nie odważali się nigdy sięgnąć po skarby jej wnętrza, gdyż wierzyli i wierzą, iż ponoć w głębi gór, tuż-tuż pod darniną i pod szaro-burą próchnicą leśną czai się ,,didko“, djabeł, strzegący swojej własności. To też nietylko liczne ,,ropyszcza“, ,,banie", lecz na wet i złoto, o którem głośno było niegdyś na Bukowinie, nie po ciągały ku sobie Hucułów. I nietylko na Bukowinie rozpowiadano sobie nęcące gadki o skarbach Wierchowiny zielonej. Nad Tybrem, w grodzie wilczycy głośno było o głębokich wąwozach, gdzie w piaskach, śród zwałów skalnych, połyskują kawałki złota przez wartkie prądy rzek i potoków obtoczone, ni to wprawną ręką to karza, lub rozpłaszczone ni to pod młotem kowala. Te wieści przy nosili legjoniści cezarów, co na najdalszych krańcach ziemi zatykali srebrne ,,signa“ kohort z orłami rzymskiemi. O złocie, ukrytem w spychach górskich, słyszano w grodziskach Gotów surowych, gdzie o podboju tej krainy marzono, aż nastał dzień upragniony, gdy zbrojni mężowie północni, słone mi wichrami morskiemi owiani, do źrenic synów Karpat słonecznych groźnie i chciwie zajrzeli. Na Rusi kijowskiej i moskiewskiej gwarzono o złotonośnych potokach i o kamieniach, złotemi pociętych żyłami. Na Wschodzie, gdzie imię Allaha sławiono i dla „niewiernych" wykuwano zagładę, sam padi- szach i wielcy kalifowie chciwem uchem chwytali wieści drażniące, 0 złocie, przez Ormian kupczących i niewolników, w jassyr porwa nych, roznoszone po krajach Proroka. Na północy, w uskokach Gorga nów i Beskidów Huculskich, dawno odkryte zostały i częściowo eksploatowane złoża ropy naftowej, gazy, wosk ziemny i sól, na południu zaś — rudy galenitu, zawierającego srebro, pokłady że laza, manganu, jak też doskonałego piasku dla hut szklanych 1 kwarcowo-wapiennych zlepieńców, poszukiwanych do wyrobu kamieni młyńskich. W wielu miejscowościach z piersi gór tryskają lecznicze źródła mineralne — zimne i ciepłe, dotychczas prawie nie- wyzyskane. Tymczasem ileż to cudownych niemal wód posiada ta górska kraina! Jakich tylko niema tu odmian! Przeróżne źródła solne, o działaniu tak silnem, że równych trudnoby znaleźć w innych dzielnicach. Czy są one wyjątkowo bogate radem? Czy ich skład szczególny ma wpływ na choroby, jak naprzykład, sól delatyńska ? Tego tymczasem nie wiemy, bo przecież tak mało zazwyczaj zwra cano uwagi na te źródła cudowne. Mamy tu też wody żelaziste i siarzane, a kto wie, czy w kosmackiej kotlinie nie dałoby się wykryć polskiego ,,Levico“ — źródła o pewnej zawartości arszeniku, bo wszakże i o tych solach Huculi razporaz przebąkują. Ale to, co jest już znane, to zaledwie mała część! Ludzie leśni i kiermanycze rozpowiadają, że jelenie i rogacze robią dalekie wędrówki do źró dełek, ukrytych w puszczy lub sączących się po zerwach Czeremo- szów. Przychodzi tam i niedźwiedź chory i — słabnący wilczura, — wiekiem sterany. W pobliżu Burkutu, tuż nad rzeką, spod ziemi wytryska sławna „Doboszowa Krynica", co jak szlachetne, mocne wino sił przysparza znu żonemu turyście, tajemniczą zaś mocą Hucułom szczęścia udziela w każdej sprawie. Wia domo — czary Oleksy-wataha. Huculszczyzna posiada inną jeszcze wartość i skarby bez cenne, stanowiąc idealny te ren uzdrowiskowy, turystycz ny i sportowy. Gorące, sło neczne lato czyni ten górski kraj celem zbawiennej ucie czki dla ludzi miejskich, po trzebujących idealnie czystego powietrza, przepojonego ozo nem i żywicą, ożywczej, nie mal cudownej wody źródlanej i ciszy, kojącej ciało i duszę. Południe, gdzie dojrzewa ku kurydza złota i pełne słonecz nej cieczy wino, morele i brzo skwinie, południe to woła tu radosnym, bujnym głosem ba- chantki: ,,evoe!“ Turyści znajdą tu ścieżki zna 1 kowane i nieznakowane płaje, które zaprowadzą ich do serca siedzib huculskich — barwnych i nigdzie więcej niespotykanych, na szczyty gór i na wysokie połoniny, gdzie za pasmem regli i kosówki, na łąkach bezkresnych i spadzistych płynie cudownie proste i niczem nie zmącone życie pasterskie, a, gdy zima nastanie i sadzią srebrną roziskrzy łapy świerków, wierchy i granie, okry wając je puszystą szatą śnieżną, — jakiż to bezmiar przestrzeni prze każą sportowcom Gorgany, Czarno hora, Beskid Huculski i Czywczyn na tereny 'narciarskie, gdzie wprawa, odwaga i błyskawicz na orjentacja znajdą praw dziwe pole do popisu. Rybak znajdzie tu w niezliczonych rzekach i potokach wymarzo ną zdobycz — pstrągi w kilku odmianach, lipienie i królową dorzecza CzerSŁONECZNY KRAJ pieżną głowacicę, w kamieni stych wybojach mającą swój schron zbójecki. Myśliwy... Któż nie sły szał, że Gorgany i Huculszczy- zna to błogosławiona ziemia wspaniałych łowów?! Jeleń o najpotężniejszych wieńcach; kozły o widlastych, bogato uperlonych porożach; dziki cię te i szabliste; tokujące po bo rach na zgrzewkach wiosen nych głuszce górskie — oka zalsze i namiętniejsze od ich nizinnych pobratymców; ja rząbki furkotliwe, w mroku borów się gnieżdżące, a wre szcie... plamisty zbójnik — ...słonecznej łące... ryś i... ,,tot wełykij" —niedź wiedź bury, wróg watahów i juhasów, postrach bydła na pastwiskach, gdy z otoku czarnych lasów wynurza się ze swej ,,gawry" — barłogu i porywa daninę, księciu puszczy należną. I jeszcze inną wartość posiada ten kraj, — war tość, co najsilniej pociągać tu musi mieszkańców wielkich miast, ludzi żądnych zdrowia, wypoczynku, ale też i. .. wrażeń, których dostarczy sam lud hu culski, jego życie pierwotne, proste, a pełne we wnętrznej treści, mądrego zadowolenia i nieodgad- niętej tajemnicy. Wataho wie i juhasi na połoninach, patrzący w oblicze nieba i słońca i zrzadka tylko na tereny 'narciarskie, gdzie wprawa, odwaga i błyskawicz na orjentacja znajdą praw dziwe pole do popisu. Rybak znajdzie tu w niezliczonych rzekach i potokach wymarzo ną zdobycz — pstrągi w kilku odmianach, lipienie i królową dorzecza CzereMyśliwy... Któż nie sły szał, że Gorgany i Huculszczy- zna to błogosławiona ziemia wspaniałych łowów?! Jeleń o najpotężniejszych wieńcach; kozły o widlastych, bogato uperlonych porożach; dziki cię te i szabliste; tokujące po bo rach na zgrzewkach wiosen nych głuszce górskie — oka zalsze i namiętniejsze od ich nizinnych pobratymców; ja rząbki furkotliwe, w mroku borów się gnieżdżące, a wre szcie... plamisty zbójnik — ...słonecznej łące... ryś i... ,,tot wełykij" —niedź wiedź bury, wróg watahów i juhasów, postrach bydła na pastwiskach, gdy z otoku czarnych lasów wynurza się ze swej ,,gawry" — barłogu i porywa daninę, księciu puszczy należną. I jeszcze inną wartość posiada ten kraj, — war tość, co najsilniej pociągać tu musi mieszkańców wielkich miast, ludzi żądnych zdrowia, wypoczynku, ale też i. .. wrażeń, których dostarczy sam lud hu culski, jego życie pierwotne, proste, a pełne we wnętrznej treści, mądrego zadowolenia i nieodgad- niętej tajemnicy. Wataho wie i juhasi na połoninach, patrzący w oblicze nieba i słońca i zrzadka tylko spostrzegający u stóp swoich gór zlekka pogardzane życie, pły nące w nizinach; barwni, potężni i zuchwali kiermanycze, war- tem rzek prowadzący tratwy-,,daraby“; odwieczny kłusownik, szu kający w pościgu za zwierzem ujścia dla burzącej się w nim krwi dziadów — opryszków-zbójników; gazda, spokojnie gospodarzący w swej ,,grażdzie“, niby w kasztelu średniowiecznym, i wreszcie natchniony artysta, co jakieś echa dalekie, wspominki bujne lub rzewne wczarowuje w swe przeróżne, barwne ,,pisania". I ten to lud bajecznie barwny, o kipiących w głębi jego duszy i serca namiętnościach i porywach, gniazda swe pobudował w Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:23 SCHRONISKO W DOLINIE ŚWICY - NIE ISTNIEJĄCE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:34 Kultywowano tu pamięć walk legionowych. Znakiem tamtych wojennych dni są krzyże i pomniki legionowe. Do najbardziej znanych należy Krzyż Legionów na przełęczy Rogodze Wielkie (Przełęczy Legionów) ze słynnym czterowierszem: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:35 W 2015 r. rozpoczęto kolejny etap prac rewitalizacyjnych na rafajłowskim cmentarzu legionistów (z funduszy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa). Przy pomniku umieszczono dwie płyty z nazwiskami poległych legionistów oraz trzecią, upamiętniającą 100-lecie powstania Rzeczypospolitej Rafajłowskiej, jedynego w swoim rodzaju zjawiska historycznego związanego z niepodległościowym wysiłkiem zbrojnym Legionów Polskich podczas I wojny światowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:36 W listopadzie 1914 r. przybył do Rafajłowej i dołączył do grupy Hallera pododdział Węgrów – tzw. Kompania Węgierska, której przesłaniem ideowym była pomoc w walce Polakom jako dowód wdzięczności za ich wojskowe wsparcie węgierskich dążeń narodowowyzwoleńczych w czasie Wiosny Ludów. Ten pierwszy od czasów rozbiorów całkowicie suwerenny obszar odradzającej się Ojczyzny nazwali legioniści „Rzeczpospolitą Rafajłowską”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:46 Zamek w Pniowie – wzniósł w drugiej połowie XVI w. w północnej części Pniowa Paweł Kuropatwa, stolnik halicki, jako rezydencję dla swojej rodziny. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 18:52 W latach 80. rozpoczęto renowację zapuszczonego i podupadłego obiektu. Zachowały się: fragment murów z wieżą, klasztor i fundamenty cerkwi. Władze otworzyły w klasztorze muzeum. Aktualnie w tym miejscu znajduje się monastyr Kościoła Prawosławnego Ukrainy z cerkwią pw. Podniesienia Krzyża Świętego, słynne miejsce pielgrzymek. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:05 Rojno w Worochcie w lecie i w zimie. Ciągną tu „gazdynie", wioząc z połonin berbenycie z bryndzą i masłem, niosą mleko, jajka i drób, pędzą cielaki i wieprzki na sprzedaż; gazdowie oczekują amatorów przejażdżki na dobrym koniku huculskim lub na san kach, grupy turystów, obładowanych plecakami, z laskami w ręku, dążą w góry wyciągniętym krokiem, w zimie — uwijają się wszę dzie narciarze — ci, co się trenują na skoczni, i ci, co dalekie i trudne odbywają wycieczki w Gorgany, do Beskidu Huculskiego i aż pod Pop Iwana. W Worochcie wszystko już tchnie Huculszczyzną, bo świadczą o niej te swojskie dla kraju tego cerkiewki, kapliczki i krzyże przydrożne, architektura zagród góralskich, stroje nieraz dla efektu i przynęty przesadnie nawet... ,,prawdziwe"; wędrowni handlarze, bednarze i „prodajflojery", zachwalający swoje fujarki i koszyki, ,,cybulennyki“, roznoszący po domach cebulę; wnętrza chat z ol- brzymiemi piecami z barwnych kafli wypalanych, pięknie rzeźbione i ,,pysane“ statki domowe, skrzynie, meble, półki, ,,namisnyki“ i „obraznyki", ale, wobec krajobrazu, tak bardzo zmodernizowanego już współczesnemi budynkami i przez wszystkich tych ,,łeńtiuchów“ i „zajdejów", co to niewiedzieć skąd tu napływają z szerokiego świa ta, — bez obrazy dla uprzejmych i gościnnych górali worochteńskich — wyodrębnić ich można w osobną grupę „Hucułów ze szlaków utar tych". Do tej grupy możnaby było, coprawda, dołączyć również mieszkańców innych wsi, a często już nawet takich, co w samem sercu Huculszczyzny leżą. Niestety! Postęp, zapotrzebowanie „ryn ku", „cywilizacja" i „kultura" piętno swoje wyciskają wszędzie, zmieniając przedewszystkiem cechy charakteru ludności, ale któż prze postępu ma jednak dla gór i dobre skutki, bo oto worochteńscy wataho wie i juhasi niebawem już staną się wzorem dla innych pasterzy połoninnych. Zostali oni bowiem częściowo ujęci w kar by przez Dyrekcję lasów państwowych, z całą stanowczością wystę pującą w obronie najżywotniej szych potrzeb Hucułów. Wielki istotnie był po temu czas! Huculi — właściciele połonin, z różnych powodów, przedewszystkiem jed nak na skutek rozdrobnienia wła sności ziemskiej pomiędzy człon kami rozradzających się rodzin i ogólnego zubożenia, potracili po łoniny — to najważniejsze źródło swego dobrobytu. Połoniny prze- szły do rąk kapitalistów, prze ważnie żydowskich, i wtedy za czął się niebywały wyzysk gazdów, posyłających swoje bydło na letni wypas w góry. Nowi właściciele nie dbali o stan połonin i te wkrótce niemal całkowicie utraciły znaczenie pastwisk, porósłszy szczawiem alpejskim i kwaśnemi trawami, a tego wszystkiego tknąć nie chciały ani konie, ani krowy i owce. Z braku dobrej paszy marnieć zaczęła rasa bydła, degenerować się i co raz częściej ulegać różnym cho robom. Ciężki był to cios dla pa sterskiej Huculszczyzny! Jednak obecnie znaczna część połonin wo- rochteńskich przeszła już w ręce lub pod dozór rządu i powierzo na została opiece poszczególnych nadleśnictw, odgrywających rolę tak zwanych „deputatów", czyli właścicieli połonin, przyjmują cych bydło na wypas. Nadleśni czowie rozpoczęli energiczną wal kę z „zakwaszeniem połonin, a w tym celu uczą juhasów prze noszenia koszar owczych codziennie na inne miejsca, aby gleba nie była nadmiernie użyźniona, zapędzania bydła rogatego na noc do obór z cementowemi gnojówkami, użyźniania jałowych części połonin i nieużytków i wreszcie zastosowania w gospodarce połoninnej nowych sposobów produkcji różnych przetworów z mleka. W pierwszym rzędzie wprowadzono czystość przy dojeniu i przy gotowaniu sera w „stajach", użycie dla procesu fermentacyjnego zamiast zwyczajnej podpuszczki, ulegającej gniciu i zanieczyszcza niu przez robactwo, — odpowiednio przygotowanych chemicz nych preparatów. Wprowadzono wreszcie gospodarkę czteropolo- wą, opartą na tern, że jeden płat połoniny przeznacza się na wy pas bydła, gdy tymczasem na drugim podrasta trawa, na trzecim — odbywa się nawożenie sposobem gnojenia lub systematycznego koszarowania owiec, na czwartym wreszcie — sianożęcie. Taki plan gospodarki dał odrazu dobre wyniki, a jednocześnie wzbudził zainteresowanie i zaufanie Hucułów, nie mniejsze od tego, jakie spostrzegać się daje w gospodarce leśnej. Tam również wyzysk drwali przez wdaścicieli wyrębu przechodził wszelkie granice, gdyż posyłano tam wataho w leśnych — „kieronów", którzy oszukiwali Hucułów, krzywdzili ich przy wypłatach zarobku i najbezczelniej okradali przy rozrachunkach za prowjant, tytoń, narzędzia i wszel kie potrzebne drwalom w lesie towary, sprzedawane na miejscach zrębów po cenach wygórowanych. Śród tych „kieronów", niestety, tych samych Hucułów zdarzał się spryciarz, który, jak kręcąc gło wami bezradnie, mówili drwale, był „takij mudry, szczoby okpyw desić żydów i dwóch wirmeniw (Ormian)". Na takiego wygę, co to „borgowaniem" mąki, soli i tytoniu wyciągał ze swoich ziomków ostatni ciężko zapracowany grosz, Huculi mieli tylko dwa sposoby, albo wbić mu ostrze toporka w gło> wę, albo, splunąwszy zamaszyście, zamruczeć: „A hyj na twoju ho- łowu, bodaj bys kona w, a nikoły nie skonaw!“ Pierwszy nader ra dykalny sposób powodował poja wienie się nagle nowego opryszka, grasującego po płajach, bo gdzież, jeżeli nie w górach i borach miał się ukryć zrozpaczony morderca ? Drugi — bierny, chociaż również ponury w swej treści, — w niczem nie zmieniał losu biedaka — łegi- nia, który musiał pozostać nadal w swej ośmiogrannej „kołybie", wyrąbywać świerki i w milczeniu znosić wyzysk. Trwa to jednak do chwili, aż djabeł włoży mu do ręki topirec-ciupagę lub sam bie daczysko ciśnie przed kieronem siekierę, hardo zsunie zrudziałą „kłepanię" w tył głowy i, rzuci wszy przez zęby słowo „pohane", pójdzie po zlodowaciałych urwi skach w niziny, otulając się w po darty „baj barak" i myśląc o tern, że, chociaż idzie na głód i chłód, ale jest już wolny, jak Hucuł, a nie jakiś tam pokorny „hodowaniec" żydowski. W tę dziedzinę wkroczyła również Dyrekcja lasów państwowych i położyła tamę odwiecznemu wyzyskowi Hucułów — drwali, wprowadzając ścisłą rachunkowość i swoje własne składy aprowizacyjne, zaopatrzone w dobre i tanie towary — kukurydzę, mąkę pszenną i żytnią, sło ninę, sprowadzaną z Warszawy, tabakę, sól, skórę na postoły, sukna, mydło, chleb i wszelkie narzędzia, przez drwali używane, jak siekiery, „capiny do podciągania kloców, ,,gryfy" do ich pod ważania i cały szereg innych przedmiotów po cenach bezkonkuren cyjnie niskich. Z tego zarządzenia administracji leśnej wpłynęło podniesienie poziomu niezwykle pierwotnych jeszcze zapotrzebo wań życiowych Hucuła, gdyż za czyna on już przyzwyczajać się do cukru, zapałek, pszenicy i żyta, co znów zmniejszyło import kuku* rydzy z Rumunji. Dla ułatwienia zaopatrzenia ludzi, pracujących na zrębach, nadleśnictwa posy łają specjalne wagony kolejkami leśnemi, dowożącemi niezbędne materj ały nieraz do miej sca robót. Współcześnie urządzone tartaki przerabiają drewno huculskie na najbardziej poszukiwane rodzaje towaru leśnego i szybko podno szą standarty polskiego drzewa na rynkach zagranicznych. Ogo łocone połacie borów zostają za lesione, przyczem zwraca się uwa gę na to, aby nie iść śladami nie których firm prywatnych, które obniżały wartość lasów, zarażając je mało wartościową i szkodliwą buczyną, bo drzewo to, nie maj ące w Karpatach zastosowania, szyb ko wypierało świerki, stanowiące towar eksportowy. Nadleśniczo- ...świerki stanęły strzeliste wie rozpoczęli też kampanję prze ciwko przedsiębiorcom, co przera biając kosodrzewinę na olejki, wyniszczają te pożyteczne drzewo. Kampanję tę jednak zupełnie niespodziewanie zakończyła powódź, gdyż zniosła i zburzyła destylarnię. Wreszcie łowiectwo w rejonie Worochty, znacznie podczas wielkiej wojny podupadłe pod wzglę dem zwierzostanu, tak się polepszyło i rozwinęło pod kierownic twem państwowej administracji leśnej, że może współzawodniczyć z terenem łowieckim Rafajłowej. W nadleśnictwie worochteńskiem właśnie zostały upolowane dwa rekordowe jelenie, o wieńcach rzadko spotykanej wagi, potężnego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:13 Atrakcję stanowią 2 huculskie cerkwie, w tym jedna z XVII wieku oraz kamienny wiadukt kolejowy na Prucie z XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:33 W latach 1891–1939 z przerwami w Kosowie działał zakład przyrodoleczniczy prowadzony przez doktora Apolinarego Tarnawskiego, pioniera i propagatora medycyny naturalnej, który zasłynął ze stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia i wyjątkowej intelektualnej i artystycznej atmosfery[1]. Sprawiła ona, że w pierwszej połowie XX wieku Kosów stał się drugą po Zakopanem stolicą polskiej bohemy. W 1911 w zakładzie Tarnawskiego powstał jeden z pierwszych zastępów późniejszego ZHP, utworzony przez Kazimierza Lutosławskiego oraz Olgę Drahonowską Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:34 Podczas niemieckiej okupacji Kosowa (1941–1944) naziści wymordowali tutejszych Żydów. Od 1941 do 1942 istniało tutaj getto. Dochodziło też do masowych egzekucji[5]. Z kolei w roku 1944 ukraińscy nacjonaliści zamordowali 78 polskich mieszkańców miasteczka, spoczywają oni w zbiorowej mogile na cmentarzu katolickim Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:37 Pistyń (ukr. Пістинь) – wieś w rejonie kosowskim obwodu iwanofrankowskiego. Wieś liczy 3921 mieszkańców. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:39 Jan Śliwiński (1844–1903) – organmistrz prowadzący we Lwowie w latach 1876-1903 największą wówczas firmę organmistrzowską w Galicji. Jerzy Misiński (1892–1944) – kapitan Wojska Polskiego, lekkoatleta, działacz i dziennikarz sportowy Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:44 Już w 1662 Andrzej Potocki ufundował budowę świątyni rzymskokatolickiej pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, św. Andrzeja i św. Stanisława, zastępując tym samym dotychczasowy kościół drewniany. W 1669 świątynia została podniesiona do godności kolegiaty. W kolejnych latach dzięki życzliwości Potockiego swoich świątyń doczekali się również katoliccy Ormianie (budowa w latach 1663–1664), Żydzi (budowa bożnicy), oraz prawosławni (budowa w 1667). W 1669 Potocki założył w mieście szkołę tzw. Kolonię Akademicką po auspicjami Akademii Krakowskiej. Od 1672 roku, czyli od upadku Kamieńca Podolskiego, forteca stanisławowska wraz z pobliskim Haliczem przejęła na siebie ciężar obrony południowo-wschodnich granic Rzeczypospolitej. Turcy już w roku 1676 oblegali mury Stanisławowa, który obronił się, ale kosztem ogromnych zniszczeń, stąd decyzja sejmu warszawskiego z roku 1677 o zwolnieniu go z podatków. W latach 1679–1682 pod kierunkiem Karola Bonowego odnowiono i umocniono fortyfikacje. W 1695 syn „Rewery” Józef Potocki ufundował nowy ratusz na planie krzyża w miejsce starego wzniesionego przez ojca w 1666. W latach 1715–1729 wzniesiono z fundacji Potockich kościół i klasztor dla jezuitów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 03.10.22, 21:45 W 1783 roku w Stanisławowie przebywał król Niemiec, Józef II Habsburg, podejmowała go Katarzyna Kossakowska z Potockich Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 12:47 Z HISTORIĄ W TLE - www.tvp.pl - 16.10.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 16:01 Wierchowina, Żabie (ukr. Верховина, Werchowyna) – osiedle typu miejskiego na Ukrainie, w obwodzie iwanofrankowskim, siedziba administracyjna rejonu wierchowińskiego. Położone jest nad Czarnym Czeremoszem (dopływem Prutu), u podnóża pasma Czarnohory, 30 kilometrów na południowy zachód od Kosowa. W 2020 osiedle liczyło 5812 mieszkańców, dla porównania spis powszechny w 2001 zanotował ich 5412. Do 1962 roku miejscowość nosiła nazwę Żabie (ukr. Жаб'є, Żabje). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:15 Najwyższa część Beskidów Połonińskich i jednocześnie Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Od strony północno-zachodniej sąsiaduje z pasmami Gorganów i Świdowca, od północno-wschodniej z Połoninami Hryniawskimi, zaś od południa z Karpatami Marmaroskimi (na terenie Rumunii). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:20 Bukowy las pierwotny Czarnohory został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2007 r., wraz z innymi karpackimi lasami bukowymi na terenie Ukrainy i Słowacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 12.11.22, 23:06 Nasz kościół też jest na liście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 15:12 ROZMOWA Z NACZELNIKIEM GOPR - Radio Katowice - 15.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:09 OPACTWO CYSTERSKIE W LUBIĄŻU - www.msn.com.pl - 15.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:16 ZŁOTY POCIĄG W OGRODACH ŚWIATŁA - www.msn.com.pl - 15.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:22 TE MIEJSCA W PIENINACH MAJĄ NIEPOWTARZALNĄ AURĘ - www.msn.com.pl - 15.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:30 MOGIELNICA TO KRÓLOWA BESKIDU WYSPOWEGO - www.msn.com.pl - 15.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 15.11.22, 19:37 TAJEMNICZA WYSTAWA W ŚRODKU LASU - www.msn.com.pl - 15.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:23 Howerla (ukr. Говерла, Howerła; z rum. hovirla – "trudne do przejścia") – najwyższy (2061 m n.p.m.) szczyt Beskidów znajdujący się w Beskidach Wschodnich, w północno-zachodniej części pasma Czarnohory, najwyższy szczyt Ukrainy. Jego stoki mają około 1100 metrów wysokości. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:08 Obecnie na terenie skansenu w Woli Justowskiej znajdują się dwa zabytkowe budynki: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:14 Trzyciąż – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie olkuskim, w gminie Trzyciąż, przy drodze wojewódzkiej nr 794. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 20:37 Soboniowice do XVIII w. były podzielone na dwie wsie: Soboniowice w części południowej i Strzałkowice – w północnej. Obydwie podlegały parafii w Kosocicach. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:08 Na terenie Krakowa Rudawa poprowadzona jest sztucznym korytem obwałowanym wraz z bulwarami. U ujścia co roku organizuje się wielkanocny festyn zwany Emausem. Po obu stronach rzeki, począwszy od Salwatora, wzdłuż Błoń ku Mydlnikom ciągną się bulwary. Wiodą nimi asfaltowe alejki spacerowe oraz drogi rowerowe. W dalszej części Rudawa i jej bulwary przebiegają pośród ogródków działkowych i bujnej zieleni Woli Justowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:14 Miejscowość położona jest ok. 19 km na zachód od centrum (10 km od granicy) Krakowa oraz 6 km na wschód od Krzeszowic. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:43 Stacja obsługuje ruch lokalny z Krakowa w kierunku Oświęcimia, Katowic oraz Częstochowy. Po modernizacji trasy kolejowej E30 (należącej do Paneuropejskiego Korytarza Transportowego) uruchomiono Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej (SKA) z przystankiem w Rudawie, i jest ona obsługiwana przez koleje małopolskie oraz Polregio(głównie kursy do Krakowa głównego i Oświęcimia). W ramach prac modernizacyjnych zbudowano perony jednokrawędziowe (boczne) wraz z przejściem podziemnym prowadzącym do peronów, pochylnie dla osób niepełnosprawnych oraz tzw. mała architektura. Status obecnej stacji zmieniono na przystanek osobowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:37 w latach 1863–1864 stu siedmiu zgierzan bierze udział w powstaniu styczniowym, głównie walcząc z bronią w ręku w partiach powstańczych Oksińskiego i Sawickiego-Dworzaczka, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:39 udynek Kolegium Nauczycielskiego przy ul. 3 Maja 46, budynek dawnej szkoły ewangelickiej przy ul. Długiej 33 (wzniesiony w latach 1820–1830, piętrowy, o dachu naczółkowym, dwutraktowy z sienią na osi, wnęki okien udekorowano stylizowanymi rzeźbami głów kobiecych), budynek dawnej remizy ochotniczej straży pożarnej (d. Rekwizytornia straży ogniowej ochotniczej – z II poł. XIX w.) przy ul. 1 Maja 19, budynek miejskiego muzeum przy ul. Dąbrowskiego 21 z 1828 r. – klasycystyczny murowany, otynkowany budynek, parterowy z ryzalitem na osi. Ryzalit zwieńczony jest attyką ozdobioną sztukateriami i postaciami kamiennych lwów. Jego właścicielami od lat 40. XIX w. aż do stycznia 1945 była rodzina Cyplów (Zippel), Łaźnia Miejska przy ul. Łęczyckiej 24 – budynek zaprojektowany w 1926 przez W. Horodeckiego i F. Michalskiego; oddany do użytku 5 lutego 1929 był obiektem na wskroś nowoczesnym i wielofunkcyjnym. Posiadał krytą pływalnię o rozmiarach 10 x 17 m, drugą z kolei w Polsce (po pływalni w Siemianowicach Śląskich), która jest czynna do dzisiaj Znajdowało się tu również 16 wanien, łaźnia parowa – rosyjska, łaźnia sucha – rzymska, gabinety do masażu, 11 kabin natryskowych, sala natryskowa dla dzieci szkolnych, urządzenia do kąpieli słonecznych oraz pralnia mechaniczna Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:41 Zgierz – główna stacja kolejowa w Zgierzu, w województwie łódzkim, w Polsce. Według klasyfikacji PKP ma kategorię dworca regionalnego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:42 Budynek dworcowy pochodzi z czasów kolei Warszawsko-Kaliskiej i dotrwał bez większych zmian do chwili obecnej. W czasie I i II wojny światowej prawdopodobnie nie był zniszczony. Pod koniec lat 80. XX w. otynkowano elewację i przebudowano wnętrza (inny układ i przeznaczenie niektórych pomieszczeń). Pokrycie dachu blachą zamiast dachówki wykonano wcześniej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:44 Zbrodnia Zgierska – publiczna egzekucja 100 Polaków (96 mężczyzn i 4 kobiet) przeprowadzona przez Niemców 20 marca 1942 roku na Placu Stodół w Zgierzu[1], największa na obszarze „Kraju Warty”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:46 Ofiary przewieziono przede wszystkim z więzienia policyjnego – ale nieoficjalnie było to również więzienie do dyspozycji pobliskiego Gestapo (przy al. K. Anstadta) – przy ul. Sterlinga 16 w Łodzi oraz z więzienia na Radogoszczu w Łodzi. Kobiety przywieziono z więzienia kobiecego przy ul. Gdańskiej 13 w Łodzi, w tym żonę Józefa Mierzyńskiego – Joannę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:48 Pierwszy – drewniany – pomnik na miejscu egzekucji powstał w 1945 roku. W latach 50. zastąpił go betonowy w kształcie iglicy. Monument dłuta łódzkiego rzeźbiarza – Antoniego Biłasa został odsłonięty 28 września 1969 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:49 W lipcu 1946 r. doszło m.in. do procesu jednego z nadzorców więzienia przy ob. ul. S. Sterlinga 16 w Łodzi, volksdeutscha – Reinholda Fraszke, oskarżonego wg publikacji prasowej m.in. o to, że „eskortował grupę 100 osób przewożonych w marcu 1942 r. z więzienia przy ul. Sterlinga do Zgierza, gdzie zostali przez Niemców rozstrzelani”. Został skazany na karę śmierci. Wyrok prawdopodobnie został wykonany Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:51 Już w czasie studiów był działaczem Młodzieży Wszechpolskiej, „Bratniej Pomocy” Studentów UW oraz Koła Naukowego Prawników. Od 1930 działał w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”. Należał też do Obozu Wielkiej Polski. W 1931, po odejściu z sądu, rozpoczął praktykę adwokacką w Łodzi. W tym samym czasie stanął na czele Zarządu Wojewódzkiego Ruchu Młodych OWP. Od 1932 był prezesem Zarządu Powiatowego SN w Łodzi, a w 1934 był już w Zarządzie Okręgowym. W tym samym roku, po policyjnej prowokacji, przebywał w areszcie. W procesie w 1935 został uniewinniony Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:52 Władysław Dzierżyński (ros. Владислав Эдмундович Дзержинский, ur. 11 marca 1881 w Oziembłowie, zm. 20 marca 1942 w Zgierzu) – polski lekarz neurolog i psychiatra, profesor uniwersytetu w Jekaterynosławiu, autor pierwszego polskiego podręcznika akademickiego do neurologii, pułkownik lekarz Wojska Polskiego, najmłodszy z dzieci Edmunda, brat Feliksa Dzierżyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:53 Podczas I wojny światowej służył m.in. w szpitalu wojskowym w Penzie. Był też na froncie w Karpatach Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:54 Otrzymał przydział do 10. Szpitala Wojskowego w Przemyślu. Tu też rozpoczął pracę nad pierwszym polskim podręcznikiem akademickim do neurologii, którego pierwszy tom pt. „Podręcznik Chorób Nerwowych – Neurologia ogólna” ukazał się w 1925, tom drugi z podtytułem „Neurologia szczegółowa” opublikował w 1927 roku. Publikację tę zadedykował „Wojskowej Służbie Zdrowia Odrodzonej Polski”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:55 Kontynuował prywatną praktykę mieszkając w tym czasie w centrum miasta, przy ul. R. Traugutta 5 (w pobliżu Grand Hotelu). W roku 1933 roku został zastępcą członka Tymczasowego Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. W roku 1936 wszedł do grona założycieli oddziału łódzkiego PTN, którego został pierwszym prezesem. Po sądowej rejestracji Polskiego Towarzystwa Neurologicznego w 1937 roku został wybrany na członka Zarządu Głównego PTN. Z dniem 30 czerwca 1934 przeszedł w wojsku w stan spoczynku. Prawdopodobnie odszedł też z pracy w szpitalu wojskowym. W latach 30. przeszedł operację raka szczęki, co później wiązało się z koniecznością noszenia protezy podniebienia. Niedługo przed wojną zbudował lub zakupił okazałą modernistyczną willę przy ul. E. Orzeszkowej 7 w willowej dzielnicy Łodzi na Julianowie (zachowała się), w której mieszkał do czasu aresztowania przez Niemców w lutym 1942 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 15:56 Aresztowany 13 lutego 1942 r. podczas dużej fali zatrzymań w okręgu łódzkim AK. Najpierw osadzony w więzieniu łódzkiej policji i gestapo przy Robert-Koch-Str. (S. Sterlinga) 16. Stąd już ok. 15 lutego przewieziony do Rozszerzonego Więzienia Policyjnego na Radogoszczu (Erweitertes Polizeigefängnis, Radegast). Tu najpierw umieszczony na ogólnej sali więziennej, ale po kilku dniach – prawdopodobnie za sprawą dra Oskara Wintera, który w tym czasie był również lekarzem łódzkich więzień – przeniesiony na izbę chorych, gdzie były nieco lepsze warunki bytowania. Według współwięźnia – Mieczysława Sudry – dr Winter odnosił się do prof. Dzierżyńskiego przez cały czas jego pobytu na Radogoszczu z szacunkiem i pomagał mu w miarę swoich możliwości[potrzebny przypis]. Inni współwięźniowie wspominają, że przez cały czas pobytu w tym więzieniu wyróżniał się godną postawą. Nie ulegał wachmanom radogoskim. Gdy z innymi był wypędzany na apele nie krył się przed ich razami, schodził spokojnie, z podniesioną głową. Taka postawa groziła przynajmniej ciężkim pobiciem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:00 Po II wojnie światowej w Łodzi zamieszkała jego siostra – Aldona (1870–1966), która wzięła dwukrotnie udział w próbie ratowania gen. Fieldorfa, ps. „Nil” – na prośbę żony generała: raz po aresztowaniu, drugi raz po wyroku. Obie interwencje zakończyły się niepowodzeniem. Natomiast dzięki jej wstawiennictwu nie wykonano wyroku śmierci na jej krewnym, Władysławie Siła-Nowickim z oddziału „Zapory” WiN-u. Spoczywa w części katolickiej na cmentarzu Doły. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:01 Autor zebrał w niej podstawowe wiadomości ze wszystkich działów medycyny, konieczne do głębszego wniknięcia we właściwą klinikę neurologiczną. Znajdujemy tu zebrane razem w zwięzłą całość wiadomości, których trzeba było dotąd szukać w rozlicznych podręcznikach odpowiednich gałęzi medycyny. (...) Dotychczas liczni słuchacze naszych Wszechnic wiadomości neurologiczne, które znajdują w Jego książce, czerpać byli zmuszeni z dzieł w obcych pisanych językach. Tutaj otrzymają je w dźwiękach ojczystej mowy, które trwalej i wnikliwiej skojarzą i zapamiętają, zyskując ponadto na treści dzieła, przewyższającego wartością większą część używanych obecnie przez medyków podręczników, a z najlepszemi wytrzymującego porównania. (...) Autor książki jest w naszej literaturze zupełnie nieznanym. Jest on jednym z tych wielu, „którzy wrócili na Ojczyzny łono”, przynosząc ze sobą chęć szczerą do pracy, popartą rozległem doświadczeniem i dużą wiedzą. W osobie Prof. Dzierżyńskiego zyskuje neurologja polska pracownika nieprzeciętnej miary. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:02 W wyniku agresji Niemiec i ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 po objęciu okupacją całości terytorium II Rzeczypospolitej przez Wehrmacht i Armię Czerwoną i ustaleniu w dniu 28 września 1939 r. w pakcie o granicach i przyjaźni pomiędzy III Rzeszą a ZSRR granicy niemiecko-sowieckiej na okupowanym terytorium Polski, Adolf Hitler dwoma dekretami – z 8 i 12 października 1939 r. jednostronnie wcielił zachodnie terytoria Polski do Rzeszy. 26 października 1939 r. utworzono Okręg Rzeszy Poznań (niem. Reichsgau Posen), przemianowany 29 stycznia 1940 r. na Kraj Warty (niem. Reichsgau Wartheland) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:06 Przygotowując miejsce dla Niemców, wysiedlano z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa w szczególności Żydów oraz Polaków – ziemian i przedsiębiorców, którym bez rekompensat odbierano majątki. Do końca 1939 r. wysłano do GG ok. 80 transportów – ogółem 87 883 osób. Do końca 1940 r. wysiedlenia objęły już ponad 250 000 osób. W 1941 r. nasilono politykę wysiedlania Żydów z Kraju Warty do dowolnego z blisko 200 gett utworzonych na terenie GG. Z samego Poznania przesiedlono do GG ok. 70 000 osób. Setki tysięcy ludzi, głównie młodych, czasem nastolatków, wysiedlono jako robotników przymusowych w głąb Rzeszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:09 „Trzynaście punktów” wprowadzano stopniowo, najważniejszym prawem był „Dekret o Związkach Religijnych i Stowarzyszeniach Religijnych w Okręgu Rzeszy Kraj Warty” z 13 września 1941 roku. Na jego mocy powstały cztery Kościoły - Poznański Kościół Narodowości Niemieckiej w Kraju Warty, Łódzki (Litzmannstadt) Protestancki Kościół Niemieckiej Narodowości w Okręgu Kraju Warty, Protestancko-Luterański Kościół Niemieckiej Narodowości w Kraju Warty Zachód, i Rzymsko-Katolicki Kościół Niemieckiej Narodowości w Okręgu Rzeszy Kraj Warty. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:10 Wybudowany w 1907 roku w stylu neogotyckim przez zgierskich mariawitów. W 1947 Kościół rzymskokatolicki odebrał świątynię Kościołowi Starokatolickiemu Mariawitów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:12 1907 - 1947: świątynia mariawicka. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:13 28 października 1951: rekonsekracja kościoła przez ks. prałata Jana Żdżarskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:50 Chram (także kącina, kupiszta; neologizmy: kontyna, gontyna) – typ budowli sakralnej w religii Słowian. Miejsce spotkań, modlitw, nabożeństw i wróżb, którego rolę pierwotnie pełniły poświęcone kultowi drzew oraz sił przyrody gaje – słowiańskie odpowiedniki świętych gajów w innych kulturach. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:53 W południowej Polsce, w powiecie gorlickim w gminie Łużna na Wzgórzu Pustki na terenie Cmentarza wojennego nr 123 znajduje się drewniana kaplica cmentarna, zwana gontyną. Powstała pierwotnie po ustaniu walk I wojny światowej w 1917 r. w oparciu o projekt Dušana Jurkoviča, który lubił mieszać styl budownictwa ludowego Karpat ze stylem starosłowiańskim. Unikatowa gontyna spłonęła w 1985 r., ale została wiernie odbudowana w 2014 r. Jest kluczowym elementem nekropoli, a zarazem unikatowym zabytkiem w skali Europy. Widoczna jest z drogi wojewódzkiej 977. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 21:59 Obecnie kaplica jest otwarta i udostępniona do zwiedzania w okresie letnim od maja do końca września w dniach: czwartek, piątek, sobota w godzinach od 9.00- 13.00 i od 13.30 do 18.00 w niedzielę od 12.00 do 17.00. Zwiedzanie z przewodnikiem jest darmowe./Dorota Jasińska/ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:07 Cmentarz Salwatorski (zwany też Zwierzynieckim) – cmentarz położony w Krakowie na Zwierzyńcu, na zachód od Salwatora w dzielnicy VII, przy Alei Waszyngtona. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:58 Cmentarz mariawicki pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy został założony w 1906 r. przez ówczesnego proboszcza parafii mariawickiej w Zgierzu ks. Józefa Wawrzyńca Pągowskiego. Jest on najmłodszą nekropolią wyznaniową funkcjonującą do dziś na terenie naszego miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:16 Obiekt wówczas został prawie doszczętnie zniszczony, z romańskiego kościoła i klasztoru zachowały się jedynie resztki murów. Najstarsze zachowane obecnie fragmenty pochodzą z XIII w. Jest to m.in. romański portal w kruchcie pod wieżą. Odbudowany w latach 1255-59 kościół wzniesiono z cegły, ponownie w stylu romańskim. Był jednonawowy, z prostokątnym prezbiterium. Według tradycji ponownie zniszczony przez Tatarów w 1260 i 1287. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:19 Ścisły związek z klasztorem miał młyn, wzmiankowany już w roku 1254. Informacje o nim znajdują się również w dokumentach klasztornych z XIV i XV wieku. W roku 1656 młyn został doszczętnie zniszczony przez Szwedów, ale ksieni Dorota Łukowska bardzo szybko go odbudowała. Po kilkudziesięciu latach padł on pastwą pożaru. Ksieni Zofia Kącka poleciła wznieść nowy młyn na dużym dziedzińcu klasztornym, opodal dzisiejszego mostu na Rudawie. Przez kilkaset lat służył on mieszkankom klasztoru i okolicznej ludności. Został zburzony w roku 1908, w związku ze zmianą koryta Rudawy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:28 Teoria ta, choć często pojawiająca się do dziś w popularnych publikacjach, zakwestionowana została przez dość przekonywające wyniki badań T. Lenkiewicz-Radwańskiej z lat 80. XX w. Zgodnie z nimi kościół tzw. "I fazy" faktycznie został postawiony na planie krzyża łacińskiego, a nie greckiego (na planie dość bliskim konstrukcji krakowskiego kościoła św. Andrzeja), a kościół tzw. "III fazy" stanowi tylko przekształcenie pierwotnego zamierzenia. Powstanie pierwszego kościoła miało zatem mieć miejsce w I połowie XII w., co można wiązać ze wspominaną datą 1148 oraz informacją Długosza o Piotrze Właście (datacja oparta na analizie odnalezionej ceramiki oraz porównaniach warsztatu murarskiego), a przebudowę ("III fazę") można wiązać z przekazaniem kościoła zwierzynieckim norbertankom[4]. Teorię tę potwierdziły także badania z zastosowaniem metody datowania radiowęglowego prowadzone na początku XXI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:23 22 września 1968: powołanie komitetu budowy nowego kościoła, który był pierwszą świątynią ewangelicką w centralnej Polsce zbudowaną po drugiej wojnie światowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:25 W kościele dwukrotnie były nagrywane nabożeństwa retransmitowane następnie przez Polskie Radio Bis. Ostatnio w dniu 8 lutego 2004 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:36 Pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Młynarskiej (aleja 10, grób 2) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:37 W 1919 został powołany na stanowisko radcy, a potem wizytatora polskiego szkolnictwa w Poznańskiem. Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Poznaniu oraz współtwórcą i w latach 1923-1924 pastorem tamtejszej parafii ewangelicko-augsburskiej. Z jego inicjatywy powołano gimnazjum nauczycielskie w Ostrzeszowie. Po zorganizowaniu się polskiego szkolnictwa w Wielkopolsce przeniósł się w 1927 do Łodzi, gdzie został duszpasterzem Organizacji Polaków Ewangelików, w 1937 przeobrażonej w polską parafię ewangelicką. Działał tam w polskich stowarzyszeniach ewangelickich. Był również członkiem Synodu Kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:38 W listopadzie 1951 został wybrany przez Synod Kościoła Biskupem Kościoła. Urząd ten sprawował do emerytury w 1959. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:39 Był ojcem profesora Tadeusza Kotuli, historyka specjalizującego się w dziejach Cesarstwa Rzymskiego epoki Sewerów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:41 W latach 1919-1922 studiował teologię w Lipsku i Rostocku. 4 listopada 1923 roku został ordynowany i przydzielony jako wikariusz do parafii św. Trójcy w Łodzi, gdzie pozostaje do końca 1924 roku. W latach 1925-1939 był proboszczem w Brzezinach, od listopada 1939 do czerwca 1940 roku pełnił funkcję proboszcza i superintendenta w Tomaszowie Mazowieckim. Później został drugim proboszczem parafii św. Mateusza w Łodzi, w 1941 roku pastorem w parafii ewangelickiej Grabieniec koło Łodzi, a w latach 1942-1945 proboszczem w Zgierzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:43 Po zajęciu Polski przez wojska niemieckie Kneifel, wraz z innymi czołowymi działaczami Wspólnoty Pracy Pastorów Niemieckich, wszedł w skład zwierzchnictwa utworzonego na obszarze Kraju Warty i Generalnego Gubernatorstwa Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego we Wschodnim Kraju Warty (z siedzibą władz w Łodzi)[6]. Rozczarowany antykościelną polityką hitlerowców realizowaną przez namiestnika Rzeszy Arthura Greisera stanął w opozycji wobec systemu narodowosocjalistycznego. Po krytyce hitlerowskiej polityki wobec Żydów, Polaków i Ukraińców wygłoszonej w trakcie konferencji historyków Kościoła w Pile w 1941 niepokojony przez Gestapo. Pięciokrotnie przesłuchiwany w 1942 i 1943 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:45 Urodził się w Łodzi jako syn przemysłowca Alojzego Falzmanna i Emilii Groehne. Miał pięcioro rodzeństwa przyrodniego (z pierwszego małżeństwa ojca z Pauliną Buhle) oraz czworo z drugiego małżeństwa ojca. Mimo iż jego rodzina była pochodzenia niemieckiego, to w domu rodzinnym mówiono w języku polskim, a sam Aleksander został wychowany w duchu polskości. Kształcił się w łódzkim gimnazjum o profilu humanistycznym, jednak ze względu na wydarzenia łódzkie 1905 i zamknięcie szkoły zmuszony był wyjechać do Kijowa, gdzie ostatecznie zdał egzamin maturalny. W latach 1908–1912 studiował teologię ewangelicką w Dorpacie. Ordynację na duchownego przyjął 8 grudnia 1912 z rąk biskupa Juliusza Bursche i podjął posługę wikariusza łódzkiej parafii ewangelicko-augsburskiej. W tym okresie poślubił również Łucją Seiler (zm. 1977). 30 listopada 1913 urodził się ich syn – Karol Aleksander[3] (zm. 2002) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:49 29 maja 1905 roku został wybrany na stanowisko proboszcza parafii w Zgierzu, jako następca ks. Ernesta Burschego. Urzędowanie rozpoczął 30 lipca. Duszpasterzem zgierskich ewangelików był przez 15 lat. W tym okresie m.in. założył męski chór Concordia oraz liczne grupy parafialne dla różnych grup wiekowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:50 Druga, niedokończona praca pt. Symbol w wolnomularstwie, wygłoszona pierwotnie jako lożowa "deska", stanowi przekaz o charakterze filozoficznym, tłumaczący pojmowanie rzeczywistości przez "sztukę królewską" za pomocą języka symboli i alegorii, oraz uzasadniający pokrótce potrzebę działania polskiej masonerii już w XVIII wieku. Tekst został wydany w 1933 roku przez - jak podaje sama książka - "Grono przyjaciół i uczniów [...] dla uczczenia pamięci Jego". Obie prace publikowane były w 1992 roku w pierwszym numerze czasopisma historycznego "Ars Regia". Symbol w wolnomularstwie został wznowiony w 2014 w "Bibliotece tradycji europejskiej" tom 56 ISBN 978-83-7950-386-5 (ss. 53). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:51 Najstarszym synem był Juliusz Bursche, późniejszy generalny superintendent i biskup kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce. Kolejnymi dziećmi byli: Emil Bursche, chirurg i główny lekarz szpitala ewangelickiego w warszawie (zm. 1934) Maria Bursche zamężna Hoch (zm. 1942 w Zgierzu) Matylda Bursche zamężna Linde Ernst Bursche, dyrektor fabryki w Twerze (Rosja) (zm. 1926) Adolf Bursche (brak bliższych danych) Edmund Bursche, proboszcz w Łowiczu, potem profesor Uniwersytetu Warszawskiego Alfred Bursche, adwokat Henryk Bursche, inżynier chemik (zm. 1942 w Warszawie) Aleksander Bursche, sędzia Teodor Bursche, architekt, konserwator zabytków Zofia Bursche, zamężna Sachs, nauczycielka, ur. 30.06.1886 w Zgierzu, zm. 24.03.1967 w Belfaście (Irlandia Północna) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:52 Andrzej Wantuła (ur. 26 listopada 1905 w Ustroniu, zm. 15 czerwca 1976 w Warszawie) – biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w PRL, profesor zwyczajny nauk teologicznych, prorektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:53 Po wybuchu II wojny światowej deklarował narodowość śląską (niem. schlonsakisch). Będąc proboszczem w Wiśle, wygłaszał kazania w języku polskim, nie chcąc podporządkować się nakazowi gestapo wygłaszania ich po niemiecku. W konsekwencji 11 maja 1940 został aresztowany. Więziony w Cieszynie i Mysłowicach, po pobycie w Dachau ostatecznie trafił do obozu koncentracyjnego Mauthausen-Gusen w Austrii. Po podpisaniu volkslisty został zwolniony z obozu i pracował fizycznie w Cieszynie. Następnie po przymusowym wcieleniu do Wehrmachtu skierowany na front zachodni, gdzie dostał się do niewoli i trafił w szeregi Armii Polskiej na Zachodzie. Jako kapelan wyznania ewangelickiego otrzymał awans do stopnia podpułkownika WP Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:54 Był członkiem komisji przekładu Pisma Świętego w Brytyjskim i Zagranicznym Towarzystwie Biblijnym, a od 1961 jej przewodniczył. Dziełem tej komisji jest Biblia warszawska Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:56 Pierwszą osobą pochowaną na cmentarzu został Paweł Cieślar z Zadniego Fiedorowa z Malinki, którego pogrzeb odbył się tydzień po otwarciu. Nekropolia w związku z interwencją miejscowego proboszcza rzymskokatolickiego została jedna zamknięta do stycznia 1820 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:57 Do powiększenia cmentarza doszło w 1869, 1872, 1902, i 1949, a także latach 70. XX wieku. W 1852 jego teren ogrodzono murem, a w 1888 zasadzono tuje wzdłuż głównej alei Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:59 W 1947 r., staraniem ks. Józefa Szerudy, rozpoczęto budowę kaplicy cmentarnej, której projekt został przygotowany przez Wiesława Śliwkę. Płaskorzeźbę umieszczoną w jej ołtarzu wykonał rzeźbiarz Artur Cienciała. Uroczystość poświęcenia obiektu miała miejsce 29 sierpnia 1948. Rok później na ścianie obok wejścia do kaplicy wmurowano dwie tablice wykonane z marmuru, upamiętniające ofiary II wojny światowej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:00 W latach 1998–2017 parafia Kościoła Starokatolickiego w RP. Parafia była główną i najstarszą nieprzerwanie działającą placówką Kościoła Starokatolickiego w RP. W Warszawie istnieje również diaspora starokatolicka Narodzenia Pańskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:01 W 1998, już po przekształceniu Polskiego Kościoła Starokatolickiego w Kościół Starokatolicki w RP, przeniesiono parafię starokatolicką w Łodzi do obiektu w dzielnicy Ruda Pabianicka i nadano jej wezwanie Podwyższenia Krzyża Świętego, w ówczesnym czasie katedra znajdowała się w Markach k. Warszawy, gdzie rezydował bp Wojciech Kolm. Z objęciem zwierzchnictwa w 2003 przez bpa Marka Kordzika miano parafii katedralnej przypadło parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. W latach 1998–2012 swoją siedzibę miała w budynku przy ul. Aleksandra 9, będącym własnością Kościoła Chrześcijan Baptystów. Od 15 czerwca 2012 parafia mieści się w kaplicy przy ul. Gdańskiej 143. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:32 Kościół otoczony jest cmentarzem. Jako że pierwotnie kościół miał pełnić funkcje parafialne, można domniemywać, że istnieje on od początków świątyni, używany zaś był do XIX w. W mur cmentarza włączony jest grobowiec sióstr norbertanek z 1837 roku (zrekonstruowany), a także płyty nagrobne powstańców kościuszkowskich: Józefa i Feliksa Darowskiego. Obok znajduje się grób napoleońskiego żołnierza Antoniego Moczydłowskiego. W pobliżu stoi także drewniana chata, w której dawniej mieszkał grabarz. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 22:59 Po zgładzeniu więc tej* strasznej potwory, nazwanej, u niektórych pisarzy smokiem (olophagus), miasto Kraków nad spodziewanie wybawiono z wiel kiego niebezpieczeństwa, poczęło coraz więcej rozszerzać swojo zakresy i ura stać stopniami* na zwierzchnią stolicę i miast polskich głowę. Lecz i sam 56 K II A K. WIEK VIII. Grak zgładzeniem sztucznym i dowcipnóm potwory zalecony, zjednał sobie- imię ojca i wybawiciela ojczyzny, nabywszy znaczenia i sławy n swoich i po stronnych ludów. Wtedy dopiero prawa ogłasza, stanowi sędziów, wydaje po stanowienia i nakazy, jakie uznał za stosowne do urządzenia kraju, w miarę prostoty owego wieku. Tych Polacy trzymali sin następnie, kraj zaś kwi tnął pokojem i swobodą, obywatele dostatkiem i pomyślnością. Cokolwiek on postanowił i uchwalił, to w długiej kolei wieków naród Polski zachowywał jak prawo najsprawiedliwsze i Boskim niejako uświęcono zakonom. Krom słu szności bowiem i sprawiedliwości, jaką tchnęły prawa przozeń nadano, nie mniej użyczała im powagi, uroku, poszanowania i grozy, miłość i cześć dla prawodawcy. Używali więc Polacy za dni jego długoletniej ciszv, gdy mą dry i dzielny władca jednych z pomiędzy sąsiadów sojuszami ugłaskał, dru gich orężem poskromił. A tak pod panowaniom jego stare miasteczka i sa- dziby świeżemi budowy podrapały, i w rozległych puszczach nowe tworzyły się osady. Dlugio lata G.rak, książę Polski, mądrze i szczęśliwie sprawo wał rzeczpospolitą; w późnej nakoniec starości, syty wieku, życic zakończył. Na uczczenie jego pogrzebu naprzód panowie Polscy, a za nimi Ind wszy stek pospieszył, i obyczajem ówczesnym zwłoki jego na górze Lasocie (m011 s Lyasszotinus), naprzeciw miasta Krakowa, z szczerym żalem i uczciwością pochował. Mogiłę zaś jego, aby trwalszą była, i aby czas wszy stko niszczący nie zdolal jej.dla potomnych zagubić i zagładzić, na górze, kędy go pogrzebano, dwaj synowie Kraka, w sposób sztuczny i dowcipny, jak ojciec wskazał im był jeszcze za życia, nadsypując piaskiem, do takiej wznieśli wysokości, iż sporym kurhanem nad wszystkiemi dokoła wyżynami panuje. I dotychczas grobowiec starannie ludzką ręką urobiony poświadcza cześć od narodu wymierzoną wielkiemu mężowi, a razem chęć chwalebną prze kazania potomnym jego imienia i zapewnienia 11111 nieśmiertelności. To usy panie mogiły tak wyniosłej dowodzi równie, żo Grak był Rzymianinom, N gdy wedle możności naśladował tćm dziełem założyciela Rzymu Rom u la, mającego grób naksztalt kurhanu z głazów ułożony. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 10:00 W historycznej Małopolsce poza Krakowem wielkie kopce kurhanowe znajdują się jeszcze w Krakuszowicach, Leszczkowie, Sandomierzu, Sólcy, Święcicy i Złote Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 21:56 Krak (Krakus lub Gracchus) − legendarny władca Polaków, założyciel Krakowa. Według Kadłubka, którego świadectwo jest najstarsze, miał być jednym z książąt czy namiestników Polaków walczących z Galami w Panonii lub Karyntii (kronikarz nie stwierdza tego wprost), po czym został wybrany królem i dał początek zorganizowanemu państwu polskiemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:03 Kiedy działalność ustawodawcza została ukończona Kadłubek pierwszy raz używa terminu „Polska”, którą Krak miał doprowadzić do „świetnego rozkwitu”. Rozkwit jednak nie trwał długo, ponieważ nowo stworzone państwo napotkało na swojej drodze nowy problem w postaci potwora zwanego „całożercą”. Jak pisze mistrz Wincenty miał on terroryzować poddanych Kraka żądaniem ofiary z bydła, którego dostaw wymagał co tydzień. Jeżeliby ofiara nie została dokonana miał zjadać tylu ludzi ile bydła miało być mu dostarczone. W takiej sytuacji Krak nasłał na potwora swoich synów, którzy po niepowodzeniach w otwartej walce uciekli się do podstępu. Podali „całożercy” jako zwyczajową ofiarę skóry bydlęce wypchane siarką, czym udusili potwora. Z tą historią jest powiązany wątek bratobójczy, który ostatecznie doprowadził do czasowego bezkrólewia w państwie Kraka. Mianowicie gdy jego synowie uśmiercili potwora, młodszy z żądzy władzy miał się rzucić na starszego i go zabić, ojcu skłamał zaś, że to wina potwora. Po śmierci Kraka jego syn na krótko przejął panowanie. Szybko jednak odkryto mroczny sekret Kraka II i skazano go na banicję[13]. Pomimo wszystko miłość ludu do Kraka i jego rodu miała być tak wielka, że władzę wkrótce przyznano jego córce Wandzie. Przy okazji Kadłubek notuje, że ośrodkiem decyzyjnym w tej sprawie było zebranie „Senatu, możnych i całego ludu” Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:10 Zdaniem prof. Andrzeja Buki kopiec powstał pomiędzy końcem VIII a połową X wieku. Górną granicę wyznacza srebrny denar czeski Bolesława II (972–999) znaleziony w części szczytowej, około 50 cm pod darnią Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:16 Stojąc na kopcu Krakusa 2 maja lub 10 sierpnia zobaczymy słońce wschodzące nad Kopcem Wandy (potocznie zwany w XIX wieku „Nogawką”). Natomiast stojąc na Kopcu Wandy 6 lutego lub 4 listopada, zobaczymy zachodzące słońce dokładnie nad Kopcem Krakusa. Są to przybliżone daty celtyckich świąt Samhain, Imbolc, Beltane i Lughnasadh. Dlatego prof. Władysław Góral nie wyklucza hipotezy, że Kopiec Krakusa, wraz z innymi kopcami (Kraka II, Wandy i Esterki) i Wzgórzem Wawelskim, był celtyckim systemem wskaźników astronomicznych Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:24 W XIX wieku kopiec włączono w system austriackich fortyfikacji. Otoczony został wałem ziemnym, murem i fosą, zaś w obrębie muru wzniesiono koszary (fort cytadelowy 33 „Krakus”). W okresie międzywojennym, w czasie badań archeologicznych obiekty te zniwelowano (koszary po II wojnie światowej). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:33 Sylwetkę w miesiącach letnich maskują porastające go drzewa. Położony jest on wśród pól uprawnych, nie prowadzi do niego żaden szlak spacerowy bądź turystyczny Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:41 1584 – pierwsza wzmianka o wyglądzie kopca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:29 Moment ten przyszedł dopiero w połowie 1909 roku, kiedy to ruszyły pierwsze prace budowlane. Uroczystego wmurowania kamienia węgielnego dokonano 8 X tego samego roku. Z tej okazji na terenie placu budowy odbyło się uroczyste nabożeństwo, w którym brali udział księża z regionu łódzkiego oraz przedstawiciele licznych organizacji ewangelickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:45 grudzień 2016 – przeprowadzono po raz pierwszy badania georadarowe, w wyniku których stwierdzono obecność anomalii Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 22:51 W 2015 r. rada dzielnicy podjęła uchwałę postulującą odtworzenie kopca Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 23:13 Historia tej królewskiej rezydencji zaczyna się w XIV wieku za panowania Kazimierza Wielkiego. Wówczas przy trakcie handlowym, który wiódł z Krakowa na Śląsk wzniesiono murowany budynek o charakterze wieży mieszkalno-obronnej, zwany w źródłach fortalicium, którego relikty do dzisiaj tkwią w murach pałacu. Drewniany gotycki zameczek z wieżą (castellum) wybudowany został w 1357 r. (lub 1367 r.) przez Kazimierza Wielkiego i pełnił funkcję letniej rezydencji królewskiej. Według legendy zamieszkiwały tam kochanki Kazimierza Wielkiego, w tym piękna Esterka, z którą według Jana Długosza miał dwóch synów, Niemierzę i Pełkę, a także córki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 23:14 Za panowania Stefana Batorego i Anny Jagiellonki, na przełomie XVI i XVII wieku gotycką rezydencję przekształcono w manierystyczny pałac. Pracę zlecił Batory Santiemu Gucciemu. Zaprojektował on także rozległy ogród. Na południe od części reprezentacyjnej, poza traktem królewskim, znajdował się obszar gospodarczy z folwarkiem (w części zachodniej) oraz dwoma stawami (w części wschodniej). Pomiędzy stawami a folwarkiem, od strony wsi Łobzów biegła droga prowadząca do zamku. Wejście do pałacu prowadziło przez bramę w murze zamykającym zespół od strony wschodniej. Południową granicę zespołu stanowiła Młynówka Królewska, nad którą znajdował się most z budynkiem bramnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 18.10.22, 23:18 W okresie panowania Jana III Sobieskiego (1674–1696) pałac został wyremontowany. Podczas wojny z Turcją w pałacu zamieszkała królowa Maria Kazimiera z dziećmi. Po powrocie król świętował zwycięstwo w Łobzowie, nie zaś na Wawelu. W pałacu wystawiano trofea wojenne. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:12 Z odrodzeniem się Polski za Władysława Ło kietka łączą się bardzo ważne odmiany w organi zmie narodu, które się mocno uwydatniły w rozwoju Krakowa. Z pod nieograniczonego wpływu ducho wieństwa w Polsce oswobodziwszy się król Łokietek, przywrócił władzy monarszej urok i potęgę, co na losy narodu silnie oddziałało. Ustały boje o berło, umilkły klątwy kościelne, rzucane przez biskupów na nieulegających im książąt, które stan umysłów w Polsce szkodliwie podniecały. Osiwiały w bojach Łokietek, jakby stworzony na króla w owoczesnem zniedołężniałem społeczeństwie, zdołał wskrzesić hart duszy i żelazną prawicą zgniótł podkopujące moc narodu czynniki, nie czekając, aż sił nabędą. Najprzód przytarł srogo bunt Niemców w Kra kowie przeciw polskiemu królowi wszczęty pod kie runkiem wójta Alberta, do którego wmieszał się też biskup krakowski Muskata. W czasie nieobecności Władysława Łokietka przywołali oni do rządów w Krakowie Bolesława księcia opolskiego w r. 1310. Nie zdołał on zająć zamku, bo załoga wiernie się trzymała Łokietka, więc stanął w domu wójta Al berta na Gródku. Za zbliżeniem się jednak Łokietka książę opolski umknął z Albertem, pozostałych w Kra kowie zdrajców król śmiercią ukarał, biskupa Mu- skatę wtrącił do więzienia i innych wspólników spisku pokarał w różny sposób. Niemiecki język z obrad i ksiąg radzieckich król usunął, a w tegoż miejsce łaciński zaprowadził; wójtów władzę zniósł a rajców wybór przekazał wojewodzie lub wielko rządcy zamku krakowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:49 Kontakt wojsk polskich z krzyżackimi jako pierwszy nawiązał około godz. 9 rano oddział starosty wielkopolskiego Wincentego z Szamotuł, który prowadził straż przednią wojsk Władysława Łokietka. Przypuszczalnie spotkanie wojsk było przypadkowe i doszło do niego między miastem Radziejów i wsią Stary Radziejów, gdy oddział Wincentego z Szamotuł we mgle natknął się na obóz krzyżacki. Mgła, która nagle zapanowała nad okolicą, sprawiła, że Krzyżacy zyskali trochę czasu na ustawienie szyków bojowych (jak opisuje to krzyżacki kronikarz – rycerze słyszeli się, ale nie mogli się zobaczyć) i podzielili je na pięć oddziałów. Król Łokietek podał hasło bojowe dla wojsk polskich „Kraków” i wydał rozkaz do ataku. Dwukrotnie następowała przerwa w walce dla odpoczynku. Walki składające się z wielu pojedynków trwały do południa, kiedy to nastąpiło trzecie, decydujące polskie uderzenie. Wtedy też spadł z konia krzyżacki brat Iwan, dzierżący wielką chorągiew zakonu z czarnym krzyżem, której nie można było podnieść, bo była przytroczona do siodła. Nagłe zniknięcie chorągwi, służącej do wydawania rozkazów i stanowiącej dla każdego walczącego punkt orientacyjny w wirze bitwy, wywołało panikę w wojskach zakonnych. Szeregi krzyżackie zostały rozerwane, a oddział Altenburga w większości okrążony i w dużym stopniu wybity. Sam wielki marszałek, ciężko ranny w twarz, dostał się do niewoli[2]. Pozostali przy życiu Krzyżacy zaczęli się poddawać. Poległ cały szereg dostojników zakonu: wielki komtur Otto von Bonsdorf, komtur elbląski Herman von Oettingen i komtur gdański Albert von Oer, w sumie 56 braci krzyżackich. Zdobyto także wozy z łupami i wielką chorągiew Zakonu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 18:55 Walki rycerzy polskich pod Płowcami zostały po 1990 roku, upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, „PŁOWCE 27 IX 1331”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 19:00 Początek osadnictwa na terenie Kleparza związany jest z ufundowaniem po 1184 r. kościoła św. Floriana przez biskupa krakowskiego Gedkę. Osada, położona na północ od lokowanego później miasta Krakowa, rozwijała się prężnie. Za czasów Władysława Łokietka nazywana była Alta civitas, co daje asumpt to rozważań na temat jej lokacji w tym okresie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 19:13 W I połowie XIX wieku zabudowa dzielnicy Kleparz (obejmującej m.in. teren dawnego miasta) składała się z parterowych, krytych gontem domków. Mieszkała tam w ciasnocie uboższa ludność. Ruch budowlany, który miał miejsce w Krakowie w II połowie XIX i na początku XX wieku, objął również dawny Kleparz, kształtując nowy układ urbanistyczny. Powstawały kamienice czynszowe i obiekty użyteczności publicznej, m.in. w latach 1879–1880 wzniesiono przy placu Jana Matejki (część dawnego rynku Kleparza) Gmach Główny Akademii Sztuk Pięknych według projektu Macieja Moraczewskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 22:48 Rynek Kleparski otoczony jest przez zabudowę głównie mieszkalną, z funkcjami handlowymi. Wyróżniają się: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 21.10.22, 23:47 Odwiedzający muzeum poznają historię obwarzanka, technologię jego wypieku oraz w trakcie warsztatów samodzielnie wykonują własnego obwarzanka. Żywe Muzeum aktywnie promuje krakowskiego obwarzanka także poza murami muzeum jako partner Urzędu Miasta Krakowa i Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Wydarzenia, w których uczestniczyło Żywe Muzeum Obwarzanka: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 22.10.22, 00:03 Krakow Experience Festival – zorganizowany w 2019 roku przez Szkocko-Polskie Stowarzyszenie Kulturalne we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Edynburgu w związku z odnowieniem partnerstwa kulturalnego na kolejne pięć lat między Krakowem i Edynburgiem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 22.10.22, 18:39 Rynek Kleparski otoczony jest przez zabudowę głównie mieszkalną, z funkcjami handlowymi. Wyróżniają się: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 02.11.22, 19:26 NAWIEDZONY DOM W CHRZANOWIE - www.msn.com.pl - 02.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 06.11.22, 12:03 GÓRY ZIMĄ. NAJPIĘKNIEJSZE WIDOKI - www.msn.com.pl - 06.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 06.11.22, 13:36 WILCZYM TROPEM NA POMORZU - www.msn.com.pl - 06.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.11.22, 21:50 Las Aokigahara (Las Samobójców) w Japonii Las Aokigahara w Japonii jest też nazywany zbiorowym grobem samobójców. Jest to miejsce okryte złą sławą, głównie dlatego, że rocznie wiesza się tutaj około stu ludzi. Już tylko przechodząc obok tego miejsca, można poczuć niepokojącą aurę. Co ciekawsze, naukowcy nie potrafią do końca wyjaśnić, dlaczego to miejsce kusi przyszłych samobójców. Mało kto odważy się tutaj wejść po zmroku. Wzdłuż ścieżek, między gęsto rozsianymi drzewami widać opustoszałe obozowiska, pośród nich gnijące ciała, a także pokryte mchem kości Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.11.22, 21:55 Port Arthur, Australia Port Arthur to miejsce największej masakry we współczesnej historii Australii. W 1996 roku, Martin Bryant zabił 35 osób i ranił kolejne 23 w trakcie brutalnej strzelaniny, która doprowadziła do drastycznych zmian w australijskim prawie i rygorystycznym ograniczeniu dostępu obywateli do broni palnej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 07.11.22, 21:59 Poveglia, Wenecja, Włochy Malutka włoska wysepka położona między Wenecją a Lido jest niepowtarzalnym miejscem. Przez ponad stulecie była ona wykorzystywana jako miejsce kwarantanny dla osób dotkniętych chorobami zakaźnymi, a następnie jako szpital psychiatryczny, w którym podobno torturowano pacjentów lobotomiami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 08.11.22, 12:14 TAKI KRAKÓW JUŻ NIE ISTNIEJE - www.msn.com.pl - 08.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:04 Niemcy uznawali Kraj Warty za ziemie „rdzennie niemieckie”, chociaż w 1939 roku stanowili na nich mniej niż 10% ogółu ludności. Głównym założeniem politycznym wypracowanym dla Kraju Warty była jego rychła germanizacja, któremu to celowi podporządkowano inne wymiary polityki regionalnej. Wprowadzono kartki na żywność – porcje były uzależnione od „przynależności rasowej”. W wielu miejscach, sklepach, restauracjach – nawet na ławkach publicznych – pojawiły się napisy „Nur für Deutsche” (Tylko dla Niemców). Zarezerwowano dla nich większość środków lokomocji. Germanizacja objęła wszystkie pola życia społecznego, kulturalnego i ekonomicznego. Polityka germanizacji Kraju Warty była realizowana trzema drogami: przez zniemczenie stanu zastanego, przez eksterminację ludności nie przeznaczonej do zniemczenia oraz przez zasiedlenia Kraju Warty Niemcami. Już w 1939 r. Adolf Hitler ogłosił konieczność przemieszczenia Niemców ze Wschodu na tereny Rzeszy. Terenami tymi okazały się przedwojenne ziemie polskie, czyli, prócz regionu Gdańska, miał to być Kraj Warty. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:08 Wśród duchowieństwa procent ofiar był wielki. W diecezjach włocławskiej i gnieźnieńskiej wymordowano 49% księży, a w łódzkiej – 37%. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:15 Parafia Matki Bożej Dobrej Rady w Zgierzu – parafia rzymskokatolicka w Zgierzu leżąca na terenie archidiecezji łódzkiej w dekanacie zgierskim. Proboszczem parafii jest ks. dr Andrzej Blewiński. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:16 20 kwietnia 1980: konsekracja kościoła przez biskupa Józefa Rozwadowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:19 Wymiary: długość kościoła – 47,53 m, wysokość sklepienia – 20,4 m, wysokość wieży – 60 m, szerok Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:21 2000: zainstalowanie nocnej iluminacji kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:23 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ KATARZYNY ZGIERZ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:26 Od czasu powołania diecezji łódzkiej 10 grudnia 1920 pełnił funkcję wikariusza generalnego. Bullą papieską z dnia 11 kwietnia 1921 został powołany na pierwszego biskupa diecezjalnego diecezji łódzkiej. Sakrę biskupią przyjął 29 czerwca 1921 z rąk kard. Aleksandra Kakowskiego. Zorganizował kurię, seminarium duchowne, sąd kościelny oraz kapitułę katedralną. Rozwinął działalność charytatywną i oświatową wśród robotników. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 16:57 Otrzymał również Złotą Odznakę Honorową Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej I stopnia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:00 11 lutego 1906 r. zgierski wikary, ks. Józef Pągowski, publicznie, w czasie nabożeństwa wypowiedział posłuszeństwo biskupowi warszawskiemu, byliśmy w tym czasie w tej właśnie archidiecezji, ks. Teofilowi Chościak-Popielowi. 17 lutego został suspendowany, czyli wykluczony z kościoła katolickiego. Kościół pw. św. Katarzyny został zajęty przez zwolenników ks. Pągowskiego, zwanych mariawitami. Interweniujące wojsko przywróciło kościół katolikom. Nie chciałbym się rozwodzić nad dziejami mariawityzmu w Polsce i w Zgierzu, bo przecież mam pisać o cmentarzach. Ten wstęp był jednak konieczny, bo powstał w Zgierzu straszny problem. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:01 Cmentarz jest obecnie własnością wspólną dwu gmin mariawickich - Starokatolickiego Kościoła Mariawitów i Katolickiego Kościoła Mariawitów, jakie w Zgierzu istnieją. Stało się to dopiero w roku 1977. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:02 Cmentarz został założony w 1826 roku, rozbudowany w 1885, miał powierzchnię 1,5 hektara. W latach 1940–1941 zdewastowany przez Niemców: macewy zostały wykorzystane jako materiał do utwardzania dróg, drzewa powyrywane z korzeniami, a cały teren został zaorany. Po wojnie teren nadal był dewastowany. Nie zachowały się na nim żadne nagrobki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:04 Flaga – do 2021 roku flagą miasta był prostokątny płat tkaniny o stosunku szerokości do długości 1:2 o następującej kolorystyce: kolor żółty rozmieszczony jest w kształcie rzymskiej cyfry VII o wymiarach: skrajny lewy pionowy pas o szerokości 1/10 całej długości flagi oraz trzy pasy ukośne o tej szerokości mierzonej wzdłuż boku flagi, przy czym pierwszy lewy ukośny pas ma skrajną krawędź przebiegającą wzdłuż linii poprowadzonej przez dolny lewy róg flagi i punkt na górnej krawędzi flagi oddalony o 32/100 długości flagi od jej lewej krawędzi. Pozostałe pasy są równoległe do pierwszego ukośnego. W 2021 roku zmieniono flagę na czerwony płat tkaniny o takich samych wymiarach jak wcześniej, w której centralnej części znajduje się mur z trzema basztami i otwartą bramą, w której umieszczono białego, koronowanego orła. Jest to dokładnie ten sam symbol, który znajduje się również w herbie miasta Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:06 Symbol – symbolem promocyjnym miasta jest „Jeż ze Zgierza”. Wywodzi się z popularnej, wierszowanej bajki dla dzieci „Przygody jeża spod miasta Zgierza”. Autorka bajki, Wanda Chotomska, otrzymała w 2003 r. honorowe obywatelstwo miasta Zgierza za rozsławienie miasta w swej książce Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:07 zachowany układ urbanistyczny Nowego Miasta, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:09 Szlaki turystyczne przechodzące przez gminę: szlak rowerowy zielony Agroturystyczny Szlak Rowerowy Gminy Zgierz, szlak rowerowy żółty Agroturystyczny Szlak Rowerowy Gminy Zgierz – łącznik Łagiewniki – Zgierz Malinka, szlak turystyczny niebieski Szlak pamięci ofiar hitlerowskiego ludobójstwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:10 Cmentarz żydowski – przy ul. Barona, założony w 1826 roku, rozbudowany w 1885. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:12 Mogiły zbiorowe – ofiar niemieckiego terroru usytuowane na terenie lasu „Okręglik” – obecnie Miejsce Pamięci Narodowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:14 Cmentarz na planie alei, po obu stronach której znajdują się mogiły, otoczony jest ceglanym parkanem. Na końcu alei znajduje się obelisk z pamiątkową tablicą, na której widnieją napisy w języku rosyjskim i polskim: „Pamięci żołnierzom Armii Czerwonej, którzy zginęli w trakcie II wojny światowej w styczniu 1945 r. podczas wyzwalania miasta Zgierz z rąk faszystowskich najeźdźców”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:15 Chrześcijanie baptyści podobnie jak luteranie wywodzą się z nurtu protestanckiego. Pierwszy zbór baptystów powstał ok. roku 1612 w Londynie. Forma ich pobożności odwoływała się bezpośrednio do Ewangelii, pozbawiona była rytualizmu, odrzucała hierarchiczność życia kościelnego, popierała demokratyzm w gminie wierzących, bazując na konieczności indywidualnego, opartego o swobodny wybór, kontaktu z Bogiem, oferując nową wizję stylu życia, podkreślającą odpowiedzialność wierzącego bezpośrednio przed Bogiem, zalecała samodyscyplinę, oszczędność, gospodarność, zaradność. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:17 Bardzo mało znanym cmentarzem jest cmentarz baptystyczny. Położony po wschodniej stronie cmentarza ewangelickiego, z charakterystyczną bramą, czynny jest do dziś. Co prawda niewielka jest dziś w Zgierzu liczba osób tego wyznania, prawdopodobnie kilkanaście osób, ale jest. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:20 Zgierski zbór adwentystyczny został powołany do życia w 1987 r. i liczył 18 osób Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 17:21 1825: rozpoczęcie budowy pierwszego kościoła ewangelickiego przy ul. Długiej 36 w Zgierzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:22 Mariawici, którzy nie opowiedzieli się za Pągowskim, znaleźli nową siedzibę przy ul. Tadeusza Kościuszki 18. Do mariawityzmu w 1939 przyznawało się około 1000 wiernych, jednak w wyniku eksterminacji hitlerowskiej do początku 1945 dożyło zaledwie 400 osób. Kaplica przy ulicy Tadeusza Kościuszki była otwarta przez cały okres okupacji. Gdy proboszczem tutejszej parafii został kapłan Michał Maria Ludwik Jabłoński, postanowiono wybudować nowy kościół przy ul. Trojańskiej 5C. Do budowy nowej świątyni wykorzystano cegłę z rozbiórki kościoła mariawickiego w Kajewie koło Krośniewic. Świątynia została konsekrowana 10 lipca 1994, jest jednonawowa, na planie krzyża. Obok kościoła znajduje się cmentarz parafialny. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 18:24 24 czerwca 2001 – konsekracja świątyni przez arcybiskupa Władysława Ziółka, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:18 MAM OCHOTĘ NA WYCIECZKĘ DO KRAKOWA Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:22 TURYŚCI W PIENINACH RAŻENI PIORUNEM Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:40 OSIEDLE STASZICA W RUDZIE ŚLASKIEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 20:49 PARK CHOPINA, PALMIARNIA W GLIWICACH Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 17:57 Czywczyn (ukr. Чивчин) – najwyższy szczyt Gór Czywczyńskich znajdujący się w rejonie wierchowińskim ukraińskiego obwodu iwanofrankiwskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 16.10.22, 20:38 W latach międzywojennych znowu znalazła się w Polsce. Od września 1939 r. Huculszczyzna przestała należeć do Polski. Osiedli tam Polacy i inne nieruskie mniejszości narodowe zostali wysiedleni, co było powodem spadku zainteresowania tym obszarem ze strony polskich etnografów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 18:39 DZISIAJ W ŻORACH OBCHODZONE JEST ŚWIĘTO OGNIOWE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 30.09.22, 21:36 BĘDZIE REWITALIZACJA KOLEJKI WĄSKOTOROWEJ W PRZEWORSKU - www.msn.com.pl - 30.09.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 01.10.22, 12:32 W pasażu Róży w podwórku na ulicy Piotrkowskiej 3 budynki zostały wyłożone fragmentami lusterek, które układają się w kształty przypominające kwiaty róży. W słoneczny dzień i o zmroku robi to bajkowe wrażenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:03 Nazwa kameduli pochodzi od Camaldoli, nieopodal Arezzo w Toskanii, w której w 1012 powstał pierwszy klasztor zakonników reguły św. Benedykta – kamedułów. W 1072 podzielili się oni na konwentualnych (cenobitów) i obserwantów (eremitów). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 17.10.22, 18:13 Wola Justowska – obszar Krakowa wchodzący w skład Dzielnicy VII Zwierzyniec (przyłączony do Krakowa w 1941 roku), dawna wieś (do XVI wieku Wola Chełmska) ulokowana między Przegorzalską Przełęczą znajdującą się między Sikornikiem (297 m), Pustelnikiem (362 m n.p.m.) w Lesie Wolskim i Rudawą. Od wschodu graniczy ze Zwierzyńcem, od południa z Przegorzałami, zaś od zachodu z Chełmem. Główną oś komunikacyjną stanowi ulica Królowej Jadwigi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 20:40 Modrzewiowy kościół św. Rocha Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 04.12.22, 21:37 Kościół został wybudowany w 1887 r., według projektu architekta Ignacego Markiewicza, w stylu neogotyckim z elementami neoromańskimi. Konsekracji dokonał arcybiskup warszawski Teofil Chościak Popiel w 1890 r. W 2004 r. miała miejsce przebudowa i powiększenie kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 13:01 Budowa mariawickiej świątyni parafialnej została rozpoczęta w maju i ukończona poświęceniem 10 listopada 1907. Kościół jest orientowany, wybudowany na rzucie regularnego prostokąta o wymiarach 33,5 Х 15,5 m, jest trójnawową bazyliką beztranseptową. Jej kształt łączy w sobie elementy zaczerpnięte ze sztuki romańskiej: podwójne okna o pełnych łukach, fryz arkadowy i gotyku: czerwone, nietynkowane mury, przypory, strzelistość wież. Projektantem kościoła był łódzki ewangelik pochodzący z Łotwy – Alwill Jankau. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:19 Osiedle charakteryzuje się dużym bogactwem przyrodniczym. Na terenie osiedla znajduje się największy w Europie miejski kompleks leśny o łącznej powierzchni 1205 ha – Las Łagiewnicki[5]. W całości znajduje się on na terenie Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Charakteryzuje się on pagórkowatą rzeźbą terenu, zwłaszcza w północnej części, gdzie niektóre wzgórza mają wysokość przekraczającą 250 m n.p.m.. W lesie dominują dęby (ok. 42%), sosna zwyczajna (ok. 27%) i brzoza brodawkowata (ok. 20%). Na terenie lasu stwierdzono występowanie m.in. 500 gatunków owadów (w tym m.in. 21 gatunków motyli), 115 gatunków ptaków, 25 gatunków ssaków, 15 gatunków ryb Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląśkim Szlaku IV 05.12.22, 14:53 Z Aleksandrowa*dojeżdżamy do Zgierza, jednego z naj- Kulturalniejszych miasteczek naszych w obecnej dobie, posia dającego połączenie kolejowe z Warszawą i Kaliszem, jako stacya kolei Kaliskiej, oraz wzdłuż szosy wyborną kolejkę elektryczną dla komunikaeyi z Łodzią. Miasto posiada 1900 budynków i 22,000 mieszkańców. Rynek i ulice dobrze za brukowane, z chodnikami, oświetlane i czysto utrzymane, czynią na przyjezdnym nader sympatyczne wrażenie. Na tern miejscu istniała już w wieku XII wioska, a kroniki wspominają, że w niej w r. 1231 bawił czas pe wien Konrad, książę mazowiecki. Przywilej miejski Zgierz otrzymał w r. 1345 od Władysława, księcia dobrzyńskiego i łęczyckiego, a król Aleksander Jagiellończyk nadał miastu przywilej jarmarków i targów tygodniowych. Pomimo tej jednak opieki Zgierz nie grał wybitniejszej roli wśród miast dawnej Polski. Dopiero gdy w r. 1818 sprowadzono do do miasta tkaczów i obdarowano ich różnemi przywilejami i gruntami, zamożność Zgierza zaczęła szybko wzrastać, to też dziś zaliczają go do pierwszorzędnych miast fabrycznych w kraju. Odpowiedz Link