madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:37 Głęboka studzienka Głęboka studzienka głęboko kopana A przy niej Kasieńka jak wymalowana. / bis Przy studzience stała wodę nabierała O swoim kochanku Jasieńku myślała. Głęboka studzieńko czy mam do cię skoczyć Za moim Jasieńkiem co ma czarne oczy. Gdybym cię Jasieńku w wodzie zobaczyła Tobym ja za tobą do wody wskoczyła. Naprzód bym wrzuciła ten biały wianeczek Com sobie uwiła ze samych różyczek. Ale ja nie wskoczę bo jest za głęboka Daleko jest do dna i zimna jest woda. Ucałuję listek szeroki dębowy Razem z pozdrowieniem wrzucę go do wody. Zanieś go studzienko do Jasia mojego Pozdrów go ode mnie - ja czekam na niego Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:45 Starzyk Idę sobie przez podwórze ^ l pyk, pyk, fajeczkę kurzę, Mam króliki we chływiku l gołąbki w gołębniku, A w kadłubku stary kos Śpiewa mi na cały głos. Pyk, pyk, pyk z fajeczki. Duś, duś, duś gołąbeczki. Fajeczka, gołąbeczek, Ławeczka, ogródeczek l w kadłubku kos, to starzyka los. Tak się w życiu dziwnie darzy, Byłem górnik, jestem starzyk, Kułem węgiel w czarnej głębi, Dziś mi karmić trza gołębie, Rwałem węgiel, pókim mógł, Dziś fedruje za mnie wnuk. Pyk, pyk, pyk ... Wyrąbałem węgla zwały, Żeby ludziom ciepło dały, Teraz, gdy mi włos bieleje Sam przy piecu kości grzeję, Jeszcze wczoraj taki chwat, Dziś już ponoć stary dziad. Pyk, pyk, pyk... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:48 Adasiu, Adasiu czyś się zalał w wała Że Cię taka baba do ołtarza brała Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:50 Chwaliłeś się Adam, ze masz kamienicę A ty masz dwa króle i kotną samicę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:53 Nie będę się żenił, aż mi sto lat minie Aż mi się żenidło na plecy zawinie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:56 Moi mili goście proszę się nie gniewać Dzisiaj jest wesele wszystko można śpiewać Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 15:04 CYC chocbyś mnie piłom porżnoł w pół choćbyś mnie durch po ryju proł jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc ref: więc nie odchodź ode mnie nie każ czekać nadaremnie jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc choćbyś mnie przerobił na nici choćbyś nakopoł mnie do rzyci jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc chocbyś wycieroł nos do gardiny choćbyś wyciepoł mnie z pierzyny jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc chocbyś sie na mnie rył jak wół choćbyś mnie durch do gęby pluł jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc choćbyś mnie durch i kablem proł choćbyś mnie durch do łóżka loł jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc choćbyś mnie bez pomocy rąk skrzywdził jak kiedyś Kaziu Bąk jo cie byda kochała bo jo jest twoja staro baba , twój cyc Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 15:07 W Katowicach na bhanhowie Elektryczne schody som We wieżowcach wszyjstkie windy Automatik full. Ani mie to ziymbi ,przy, Jo mom w żici te wygody Styknie mi gelynder własny, Trzeci sztok i jada w dół. Ref Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 16:12 MARYJANKA Osiemnaście wiosenek miała (Oczy niebieskie blond włosy Maryjanka się nazwała.) bis Czarne oczy, słodkie usteczka (Od pierwszej chwili poznania Kochała go dzieweczka.) bis Tak go znała, listy pisała (Przyjdź o dziewiątej godzinie Będę na cię czekała.) bis Janek przyszedł, wziął ją w ramiona (Ona mu rzekła nieśmiało: Janku, jam twoja żona.) bis Lecz nie długo w tym szczęściu trwali (Bo kochanemu Jankowi Do wojska iść kazali.) bis Janek przyszedł, kapralem został (I w pierwszej chwili bojowej Trzy kule w pierś dostał.) bis Maryjanka gdy list czytała (Padła na ziemię zemdlona Janku, jam cię kochała.) bis Kto ty jesteś? Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 18:09 Idzie górnik drogą, Laseczką wywij a, Dziwują się ludzie, Co to za bestyja? G6rnik ci ja g6rnik Stare g6rniczysko, Nie pijam ja wody, Ino gorzalczysko. G6rnik ci ja g6rnik, Na krzyż młotki noszę-, Nie jednej panience, Serduszka ukruszę. Potem taAczy z Kasią i mówi napoiegna nie: Niech bedzie państwu dobranoc, Bo muszę ięć do kopalni na noc Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 18:35 h Przyjechał Jasieńko—z cudzej ukrainy, ') Namówił Kasieńkę—do swojej rodziny. Kasieńka nieboga—namówić się dała, Swoje wronę konie—zakładać kazała. —Zakładajcie konie—zakładajcie wronę, Niechże ja pojadę—w jasieiikową stronę.— Koniki zarżały—z stajni iść nie chciały, Bo o jej nieszczęściu—dawno już wiedziały. —Nabierz moja Kasiu—srebra, złota dosyć, Żeby miał koniczek—co pod nami nosić. —O mój Jasiuleńku—jak ja będę brała? Kluczyk od komory—matula schowała. —Powiedz jej Kasieńku—że cię główka boli, Puści cię matula—do liowój komory. —Matulu, matulu—główeczka mnie boli! —Idź się córuś połóż—do nowej komory.— Matula myślała—że Kasieńka spała, A Kasieńka nocką—z Jasiem wędrowała. Przejechali pole—drugie przejechali, Jedno do drugiego—słówka nie gadali. 2 Dalekoż, daleko—do twojej rodziny? —A czy wiesz dziewczyno—gdzie dunaj siwieje? Otóż tam Kasieńku—moi przyjaciele. — I przywędrowali—do szerokiej Wisły, —Powiedz mi Kasieńku—co ty masz na myśli? —Myślę sobie Jasiu—czy ja nie zgrzeszyła? Żem swoją, mateńkę—na wiek porzuciła.— I przywędrowali—do ciemnego lasu, —Rozbieraj się Kasiu—z sukienek, z atłasu! —Kie będę zdej mała—boś mi ich nie sprawił, Sprawił mi kto inszy— mój ojciec najmilszy.— I przywędrowali—na zielone steczki, —Zdejmuj z siebie Kasiu—ten ubiór turecki! —Nie na tom tu przyszła—bym go zdejmowała, Nie bierz mi Jasieńku—com od matki miała.— I przywędrowali—do zimnego zdroju, —Rozbieraj się Kasiu—z bogatego stroju!— I pry wędrowali—do wysokiej hali, —Rozbieraj się Kasiu—z tych pięknych korali! -—Nie będę zdejmała—boś mi ich nie sprawił, Sprawił mi kto inszy—braciszek najmilszy.— Ująl-ci ją, ujął—za jej białe ręce, Pozdejmał, pościągał—złociste pierścieńce. Ująl-ci ją, ujął-za jej białą głowę, Pozdejmał, pościągał—wianeczki perłowe. Ująl-ci ją, ujął—za jej białe nóżki, Pozdejmał, pościągał—jedwabne pończoszki. I przywędrowali—do ciemnego boru, —Wracaj się Kasieńku—do swej matki dworu. —Nie potom jechała—bym się wracać miała, Żebym ojcu, matce—żalu dodawał.Oddaj-że mi Jasiu —złotą zausznicę, Kupię sobie, kupię-w Gdańsku kamienicę Oddaj-że rai, oddaj—sto złotych czerwonych, Kupię sobie, kupię—sześć koników wrony ch, Oddaj-że mi, oddaj—złocisty rąbeczek, Kupię sobie, kupię—choć na wsi domeczek. —Nie na tom ja pobrał—żebym ci oddawał. Nie tom ja tutaj—z tobą przywędrował. Czy widzisz Kasieńku—ten dunaj szeroki? Oj zmierzę go tobą—jaki on głęboki? —Wziąłeś mię Jasieńku—w zielonój sukience, Puść-że mię do domu—w jednój koszuleńce. (lub: Wziąłeś mię Jasieńku—-w czerwonym atłasie Puść-że nrę do domu—w koszulce i w pasie). Wziąłeś mię Jasieńku—w trzewikach ponsowych, Puść-że mię do domu—w kurpikach lipowych. —Coś od matki miała—i to nie pomoże, Musisz ty Kasieńku—zgruntować to morze. -— Porwał-ci ją porwał—za jej miłe boczki, Rzucił-ci ją, rzucił—w ten dunaj głęboczki. I zawiesił jej się—fartuszek na kole, —Ptatuj-że mię, ratuj—Jasieńku sokole! Jaś rozciął szabelką—fartuszek na dwoje, —Do dna Kasiu, do dna—do dna dziewcze moje! Nie na-tom cię wrzucił—bym cię miał ratować, Musisz ty Kasieńku—ten dunaj zgruntować.— I zawiesił jej się—warkoczyk na kole. Jaś rozciął szabelką—warkoczyk na dwoje. —Oj nietoń-że nie toń—mój warkoczu do dna, Bo ja od Jasieńka—tej śmierci nie godna. Nad wszystko na świecie—jam cię ukochał. 4 Od ojca, od matki—z tobą odjechała.— Pływa Kasia, pływa—a lądu się trzyma, -—Oj ratuj mnie Jasiu—pókim jeszcze żywa! (lub: Pływa Kasia, pływa—i brzegu się chwyta, A Jasieńko zdrajca—rączki jej obcina). —Pływaj Kasiu, pływaj—od kąta do kąta, Poszło ich tam cztery—a ty będziesz piąta. —Bóg-by mi też pomógł—ten dunaj przepłynąć, Wiedziałbyś hultaju—jaką śmiercią zginąć.— Pływa Kasia, pływa—jako ceraneczka, Nie widzi jej ojciec—nie widzi mateczka, Da i przypłynęła—do krza iwowego, I woła oj woła—dla Boga żywego! — A jechał-ci jechał—braciszek po górze, Spuścił się do siostry—po jedwabnym sznurze. —Mili rybaczkowie—sieci zakładajcie, Niebogę siostrzyczkę—z wody wyciągajcie! Rybacy skoczyli—sieci założyli, Nadobną Kasieńkę—na ląd wyciągnęli. Matka przyjechała—ręce załamała, —Już więcej nie będę—córki oglądała! I położyli ją—na białym kamieniu. Rozpostarł się warkocz—po prawem ramieniu. I położyli ją—w sieni przededrzwiami, A kto na nią spojrzy—zaleje się łzami. Już-ci Kasiuleńce—we dwa dzwony dzwonią, A Jasieńka zdrajcę—we sto koni gonią. (Niektórzy śpiewają także: I dogonili go—na środku ryneczku, On znów z taką gada—co chodzi w wianeczku), Już-ci Kasiuleńce—w organy zagra. 5 A Jasieńka zdrajcę—końmi roztargali, Już-ci Kasiuleńkę—do grobu chowają, A Jasieńka zdrajcę—w drobny mak siekają. Nad grobem Kasieńki—ptaszkowie śpiewali A nad Jasiem zdrajcą—trzy kruki krakały. Przypatrzcie się panny—wdowy i mężatki, Jak to z'le wędrować—od ojca od matki. Pieśń powyższa w różnych stronach, z lieznemi odmiana mi i skróceniami bywa śpiewana. W jednej odmianie Ka sieńka sama woli śmierć niż sromotny powrót i odpowiada Jasiowi: —Wolę ja se, wolę—po dunaju pływać, Niźli u swój matki—ciężki żal zażywać. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 19:09 a ciemne bory, za bystre wody, wydała mnie mać. Jak mnie wydała, tak zakazała, u siebie bywać. Ja się przemienię w siwą, zieteiulę (kukułkę), i tam polecę. Siędę w sadeńku, przy drobnem ziółenku, i kować będę. Wyszła siostrzyczka, wyszła rodzona, z wiadrem wodę brać. Stała zieziula, stała siweńka, żałos'nie kować. Aśsio zieziula! aśsio siweńka! z ogródka mego, — Ach dobrze tobie, moja siostrzyczko u swój. matki być. Ależ nie mnie, mnie biednój sierocie, w cudzej stronie żyć. To zbierz dziateczki, przyjdź do mateczki, siostrzyczko moja! Wyszła matula, wyszła rodzona, rano krów do Stała zieziula, stała siweńka, na sadzie kować. As'sio zieziula! as'sio siweńka! z sadu mojego. Ej nie obczochuj, ej nie obczocbuj drzewka mojego. Wyszedł braciszek, wyszedł rodzony z siekierką, do łasa. Przed nim zieziula, przed nim siweńka, żałośnie kowala. —To nie zieziula, to nie siweńka: jest to siostra nasza! •—Oj dobrze tobie rodzony bracie w swoim domu być, Ale mnie gorzej, biednej sierocie w cudzej stronie żyć Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 19:38 Niektórzy śpiewają jeszcze: Wszystkie panny w zieleni, moja Kasia śpi w ziemi. Wszystkie panny w wianeczku, moja Kasia w piaseczku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 19:56 (śpiew młodzieńców) Hej pójdziemy bracia rzeczki horodzici (grodzić), hej łom daj nam! rzeczki borodzić Zagrodzim rzeczkę drobnym krzemieniuszczkiem, hej łom daj nam! drobnym krzemieniuszczkiem. Drobnym krzemieniuszczkiem i rydzym piaseczkiem, ' hej łom daj nam! i rydzym piaseczkiem. Żeb nie przyleciała ta raba zieziula (kukułka), . hej łom daj nam! ta raba zieziula. Żeb nie ucbopiła (ukradła) panieńskiej krasy, hej łom daj nam! panieńskiej krasy: A panieńska krasa, warkoczyk do pasa, hej łom daj nam! warkoczyk do pasa. Wianek na głoweńce, pierścień na rączeńce, hej łom daj nam! piers'cień na rączeńce. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 20:02 Tam na morzu czerwonem, rybacy siatki rzucają, Cóż dobrego ułowiono? złoty pierścień ułowiono. Przez ten pierścień woda bieży, pod tą wodą trawa leży, Po tój trawie—chodzą pawie, a te pawie panna pasie. Panna pasie, piórka zbiera, piórka zbiera, wianki w Wianki wije, złotem szyje, dary słała—komu chciała. Otóż tobie panny dary: fartuszeczek wyszywany, fartuszeczkę, koszuleczkę, otóż tobie i chusteczkę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 18:13 Pod sadybą Piasta Gości stoi wiele, Czyli to biesiada? Czyli to wesele? Onych wielkich godów Inne są przyczyny: Piastowego syna Dzisiaj postrzyżyny. Oj, ty mój synaczku, Ciemnyś był od mała, Ale cię moc Boża Na światło po-dała. W światłości i w bieli Zeszli dwaj anieli Źrenic się dotknęli I ciemność odjęli. A przez tego Mieszka, Piastowego syna, Przejrzała ta polska Serdeczna kraina. Chrztu świętego zdrojem Obm yta z pogaństwa, Stała się przedmurzem, Tarczą chrześcijaństwa. S tary Piast-kołodziej Zasiada na tronie W sukmance włościańskiej I w złotej koronie. I taki on będzie W potomnych pamięci — Cześć pracy i cnoty Niech się u nas święci! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 18:27 CHODKIEWICZ. Kiedy wróg nas opadł, Kiedy przyszła bieda, To zwycięską szablą Tęgo biłem Szweda. Uciekał za morze Najeźdźca zdradziecki, Czerwienił się Bałtyk Od posoki szwedzkiej. Sławna była niegdyś Pod Kircholmem sprawa Naszych była garstka, Huczy bitwa krwawa. Choć Szwedów tysiące, A nas setki ino, Wygraliśmy bitwę Za męstwa przyczyną. Padł Żółkiewski dzielny U sławnej Cecory, Ja g o zastępuję, Choć słaby i chory. Jako niegdyś Szweda, Tak znów Turka biję, Spada miecz rycerski Na pogańskie szyje. Ale już się zbliża Kres życia wojaka: Śmierć na polu bitwy Nie straszy Polaka. Z obozu do nieba Dusza wodza leci, Pamiętajcie o mnie, W szystkie polskie dzieci! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 20:01 BEREK J0S1EL0W 1CZ. Szwadronowi konnych strzelców Przywodziłem dawno, Chyba znacie, mości państwo, Moją postać sławną? W ąs jak wiecha, tęga mina, Bułany ogierek, To warszawski dzielny Żydek, Josiełowicz Berek! Oj, wśród Żydków też się czasem Trafi dusza chwacka; Nieraz wroga z szaserami Napadłem znienacka. Nawarzyłem też im kaszy I napiekłem szperek, Niechaj wiedzą, co to znaczy Josiełowicz Berek! Lubił Berka książę Józef, Ten kochany książę, P od Raszynem na harm aty Prosto za nim dążę. W ali cwałem z szablą w garści Mych wiarusów szereg, Ot, ma order za tę szarżę * josielowicz Berek! Sam Napoljon słyszał o mnie, Sam cesarz Francuzów, Ran z piętnaście otrzymałem, Ze dwadzieścia guzów. Aż zasiekły mnie zdradziecko W ęgierskie huzary, Lecz do dzisiaj piosnka o mnie Żyje w ustach wiary: „Tym przypadkiem hunciockim Zginął Berek pod Kockiem Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 21:20 Chodzi z Jirą dziad sędziwy I na lirze gra, o / i warz rumiana, a włos siwy, W ręku kosztur ma. Gra on pieśni starodaw ne Z przeminionych lat, W nich się snują dzieje sławne, Jak mogilny kwiat. Posłuchajcie pieśni owej, Co przeszłością brzmi, Niech zaszumi wiatr stepów}^ Od tych dawnych dni. Niech chorągwie załopocą, Na nich biały ptak, I niech w słońcu zamigocą Na pamięci znak. Chodzi sobie łirnik stary I gawędzi wraz Jak to Turki i 1 atary Napadali nas. Jak to biła polska wiara Ten pogański tłum, Aż mu twarz młodnieje stara Od tych dawnych dum. Starej pieśni słuchać warto! Niech polata w świat, Naszych dziejów ona kartą, Echem dawnych lat. Więc, lirniku, po grosiku Zbierzesz w torbę swą, Te nam pieśni nuć, lirniku, I dzwoń w lirę swą Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 17:26 A czemuż mój Jezus tak ubogo leży? Ani po królewsku ni w drogiej odzieży? Znać dlatego, by grzesznika, Czartowskiego niewolnika Od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił. Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina, wszak świat, niebo, ziemia Jego: jest dziedzina, ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi?: W kamiennym żłóbeczku zimno Paniąteczku. Czemu nie w bogatej pościeli królewskiej, nie pod pawilonem leży Pan niebieski? Pajęczyna pawilonem, aby każdy był zbawionym, kochaj Go serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 17:35 Radosny nastał dzień, dzień wielkiej miłości Kłótnie milkną już w niepamięć idą złości Radośnie bije dzwon już kolęd płyną dźwięki W Betlejem na sianku śpi Jezus malusieńki Dziś mała Dziecina nam się zrodziła Swą Bożą miłością świat otuliła To Jezus maleńki już leży w żłobie Unosi rączkę błogosławi Tobie Dziś mała Dziecina nam się zrodziła Swą Bożą miłością świat otuliła To Jezus maleńki już leży w żłobie Unosi rączkę błogosławi Tobie Obrusa lśniąca biel, zasiądą tu bliscy I opłatkiem znów podzielą się dziś wszyscy Bo w ten radosny dzień życzenia płyną wszędzie Więc wspomnij także o tych których tu nie będzie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 18:31 Do szopy, hej pasterze, Do Szopy, bo tam cud! Syn Boży w żłobie leży, by zbawić ludzki ród. Ref.: Śpiewajcie Aniołowie, pasterze, grajcie Mu. Kłaniajcie się Królowie, nie budźcie Go ze snu. Padnijmy na kolana, to Dziecię to nasz Bóg, Witajmy swego Pana; wdzięczności złóżmy dług. Ref.: Śpiewajcie... O Boże niepojęty, kto pojmie miłość Twą? Na sianie wśród bydlęty, masz tron i służbę swą. Ref.: Śpiewajcie... On Ojcu równy w Bóstwie opuszcza niebo swe A rodzi się w ub?stwie i cierpi wszystko złe Ref.: Śpiewajcie... Bóg, Stwórca wiecznej chwały, Bóg godzien wszelkiej czci, patrz, w szopie tej zbutwiałej, jak słodko On tam śpi. Ref.: Śpiewajcie... Jezuniu mój najsłodszy, Tobie oddaję się. O skarbie mój najdroższy, racz wziąć na własność mnie. Ref.: Śpiewajcie... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.01.18, 22:37 Bywaj dziewczę zdrowe Bywaj dziewczę zdrowe, ojczy zna mnie woła! Idę za kraj wal czyć wśród rodaków koła, I choć przyjdzie ścigać jak najdalej wro ga, Nigdy nie zapomnę, jak mi je steś droga. Po cóż ta łza w oku, po cóż serca bicie? Tobiem winien miłość, a oj czyźnie życie! Pamiętaj, żeś Polką, że to za kraj walka, Niepodległość Polski, to twoja rywalka. Polka mnie zrodziła, z jej piersi wyssałem: Być ojczyźnie wiernym i kochance stałym, I choć przyjdzie ginąć w ojczyzny potrzebie, Nie rozpaczaj dziewczę, zobaczym się w niebie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 18:47 Gdy się Chrystus rodzi, i na świat przychodz1. Ciemna noc w jasności promienistej brodzi Aniołowie się radują, Pod niebiosy wyśpiewują: Gloria, gloria, gloria, in excelsis Deo! Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegl1. Aby do Betlejem, czym prędzej pobiegl1. Bo się narodził Zbawiciel, Wszego świata Odkupiciel, Gloria... "O niebieskie Duchy, i posłowie nieba. Powiedzcież wyraźniej co nam czynić trzeba: Bo my nic nie pojmujemy, Ledwo od strachu żyjemy". Gloria... "Idźcież do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone, W pieluszki powite, w żłobie położone: Oddajcie Mu pokłon boski, On osłodzi wasze troski". Gloria... A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli Zaraz do Betlejem śpieszno pobiezeli I zupełnie tak zastali Jak anieli im zeznali Gloria... A stanąwszy na miejszu pełni zdumienia Iż sie Bóg tak zniżył do swego storzenia Padli przed Nim na kolana I uczcili swego Pana Gloria... Wreszcie kiedy pokłon Panu już oddali Z wielką wesołością do swych trzó wracali Że się stali być godnymi Boga widzieć na tej ziemi Gloria... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 19:24 Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły. Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły. Radość ludzi wszędzie słynie, Anioł budzi przy dolinie Pasterzów, co paśli pod borem woły. Wypada wśród nocy ogień z obłoku, Dumają pasterze w takim widoku. Każdy pyta: co się dzieje? Czy nie świta? Czy nie dnieje? Skąd tu łuna bije, tak miła oku?! Skoro pastuszkowie głos usłyszeli, Zaraz do Betlejem prosto bieżeli. Tam witali w żłobie Pana, Poklękali na kolana I oddali dary, co z sobą wzięli. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 03.01.18, 21:10 NA DWORCU W BYTOMIU ZNÓW ZABRZMIĄ KOLĘDY - Wyborcza - 03.01.2018. Odpowiedz Link