A może by my se tak pośpiywali?

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:52
      Nifl m<HlI ojca, nie malU matki,
      Już Jat siedem jak spi.t IV grobie,
      Nie mam nigdzie właslwj chatki,
      Wszędzie
      w każd"j sllIulnall1 dobie.
      Dawniej gdym się obudziła,
      Droga matka lllnie pieściła,
      Czule córkę swą ściskałiI,
      I do piersi przytulała.
      Dziś gdzie tylko spojrzę ukiem,
      Zewsząd smutek na mnie czyha,
      Hl.iś gdzie tylko stąpię I<rol;:ir?rn,
      Świat okrutny mnie odpycha.
      Nikt nie slucha ialu IIH'go,
      l nikt serca strapionego
      Nie ukoi, uie pocieszy,
      Precz odmnniA kaid y spieszy.
      Świat okrutny, świat bez clUcia!
      Jak lód zimny, jak g-łaz twardy,
      Chleba skibę, gdy mi rzucą.
      Strasznym kraje wzrokiem wzgardy
      Ach nie wiedzą jak smakuje
      Chleb, co wzgarda ofiaruje.
      KaMy kąsek łzę wyciska
      Co w zapłacie dawcy błyska.
      Precz od ludzi p6jdę sobie,
      Niech się O mnie nie kłopocą,
      'ram na ojca, matki grobie
      Płakać będę dniem i nocą.
      Moie zlDarlych wzruszę prędzej,
      .Może ich łzy z mojej nędzy,
      Raz:! ziemi się rozloiyć,
      I przy sobie się położyć.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:57
      Jakaż święta moja ehata,
      Gdy natchnienie nad nią lata,
      Gdy l)od oknem
      w szumie brzozki
      Daje myśli, stroi zgłoski,
      I z mej piersi cudem dziwa
      Całe piosnki wysnuwywa!
      I przez okno jak jaskółka
      Piosnka leci w bratnie kółka!
      Przerwie smutki gdzieś sieroce,
      Lub z wesołym pocbychoce;
      Jedne serce natchnie wiarą,
      W drugich wskrzesi miłość starą,
      Lub nadzieję
      w lepszem jutrze,
      Albo łezkę komuś utrze,
      O! ja wtedy, ja pan świata:
      Jakże święta moja chata!
      Jakże rada moja chata,
      Kiedy wita gościa
      - brata.,
      Kiedy echem swojej ściany
      Głos odbija ukochany,
      Gdy spojony duchem ścislej
      Dzielę z bratem chleb i myśli I
      Brzęk puhara, gwar rozmowy
      Echo stroi w urok nowy,
      I przebywa w mej przestrzeni,
      Każda ściana się promieni.
      W każdem oknie, w każdej stronie
      Po dwa słońca zda się płonie
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:57
      Jakaż święta moja ehata,
      Gdy natchnienie nad nią lata,
      Gdy l)od oknem
      w szumie brzozki
      Daje myśli, stroi zgłoski,
      I z mej piersi cudem dziwa
      Całe piosnki wysnuwywa!
      I przez okno jak jaskółka
      Piosnka leci w bratnie kółka!
      Przerwie smutki gdzieś sieroce,
      Lub z wesołym pocbychoce;
      Jedne serce natchnie wiarą,
      W drugich wskrzesi miłość starą,
      Lub nadzieję
      w lepszem jutrze,
      Albo łezkę komuś utrze,
      O! ja wtedy, ja pan świata:
      Jakże święta moja chata!
      Jakże rada moja chata,
      Kiedy wita gościa
      - brata.,
      Kiedy echem swojej ściany
      Głos odbija ukochany,
      Gdy spojony duchem ścislej
      Dzielę z bratem chleb i myśli I
      Brzęk puhara, gwar rozmowy
      Echo stroi w urok nowy,
      I przebywa w mej przestrzeni,
      Każda ściana się promieni.
      W każdem oknie, w każdej stronie
      Po dwa słońca zda się płonie
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:19
      Na powieIZchni "twej przezroczej
      Jaskułeczka skrzyuła moczy.
      A w noc białą topielice,
      ł'rzeglądają zziembłe lic£',
      Przecierają ciemne oczy,
      Przez które się piasek toczy
      Wisło! moja Wisło!
      Na twym br?egu dziewczę młode,
      Mąci nóiką czystą. wodę,
      Czapla stara patr7Y zdradnie,
      Jak prędko jej rybka wpadnie,
      Wisło! moja Wisłu!
      Kiedy znikną lody. śniegi
      Niesiesz pełne
      w świat komiegi,
      Gdzieś zamorskie z}'wić Niemce,
      Źywić Niemce cudzoziemce,
      Wisło! moja Wisło!
      N a dnie twojem co nie leży'?
      Krom czerwonej czerskiej wież
      W całych zbrojach leżą Szwedy,
      Potopione B6g wie kiedy
      - Ach! i polskich broi"1 żołnierzy
      - N a linie twojelll co nie leży?
      Wis lo ! moja Wisło!
      Wykołysz mi proszę zywo,
      Tak;? rybę, morskie dziwo,
      Coby
      z głębi twoich fali,
      W)"cbouziła na Niemców,
      Z ja?ZClll1"OWą szablą krl.ywą!
      Wykołysz mi takie d1.iwo,
      Wisło! IIll;ja Wislo!
      A ja za to w szczę<;nej uobiu,
      Na fujarze zagram tobie;
      Aż poleci na wsze strony,
      Przez b5r ?il'mny, gaj zielony:
      Wisło! moja Wislo !
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:19
      Na powieIZchni "twej przezroczej
      Jaskułeczka skrzyuła moczy.
      A w noc białą topielice,
      ł'rzeglądają zziembłe lic£',
      Przecierają ciemne oczy,
      Przez które się piasek toczy
      Wisło! moja Wisło!
      Na twym br?egu dziewczę młode,
      Mąci nóiką czystą. wodę,
      Czapla stara patr7Y zdradnie,
      Jak prędko jej rybka wpadnie,
      Wisło! moja Wisłu!
      Kiedy znikną lody. śniegi
      Niesiesz pełne
      w świat komiegi,
      Gdzieś zamorskie z}'wić Niemce,
      Źywić Niemce cudzoziemce,
      Wisło! moja Wisło!
      N a dnie twojem co nie leży'?
      Krom czerwonej czerskiej wież
      W całych zbrojach leżą Szwedy,
      Potopione B6g wie kiedy
      - Ach! i polskich broi"1 żołnierzy
      - N a linie twojelll co nie leży?
      Wis lo ! moja Wisło!
      Wykołysz mi proszę zywo,
      Tak;? rybę, morskie dziwo,
      Coby
      z głębi twoich fali,
      W)"cbouziła na Niemców,
      Z ja?ZClll1"OWą szablą krl.ywą!
      Wykołysz mi takie d1.iwo,
      Wisło! IIll;ja Wislo!
      A ja za to w szczę<;nej uobiu,
      Na fujarze zagram tobie;
      Aż poleci na wsze strony,
      Przez b5r ?il'mny, gaj zielony:
      Wisło! moja Wislo !
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:34
      Gdy batalia się zaczyna
      Huknie armat miliony,
      Bum... bUIII..
      A wnet wszyst.ko z każdej strony,
      Trzęsie się kieby osina.
      J uz grzmią trąbki tyralierów,
      Tra ra ra, tra ra ra, tra ra. ra
      Piechota zaczyna z gwer6w
      Brr. brr, brr.
      Granat pęka mi pod nosem:
      Bęc
      - to rakieta.
      W!,jsko wrzeszczy E'traslnym głosem:
      Hurra, hurra, hurra. hurra!
      Z trupów wznoszą się gÓl"),
      Sięgające aż pod chmury
      Krew w straszne rzeki wzrasta,
      Zalewa wioski i miasta...
      I wtedy chociaż.
      z natury
      Jestem sobie rycerz srogi,
      Jednak kryję się do dziury,
      Lub odwaznia zmykam w nogi.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:47
      Rycerz to niewielki,
      Swej ziemi ubliża,
      Który nad stan wszelki
      Rolnika poniża.
      Dobry polski chłopek,
      Dłoń jego obroni,
      Wyżywi nas snopek,
      W potrzebie zasłoni.
      Zbożem jego kosy
      Posuta jest ziemia,
      Tak on na niej kłosy,
      J ak laury rozplenia.
      Z w6łkiem n w pokoju,
      Uprawia nam błonie,
      Na koniku IV hojn,
      PlIspiesza
      w ohroni...
      Te warowne grod.r,
      Te pańskie pała\;r,
      Jrgo to zarhody,
      l jrgo S,! prac
      p . .)rgo to cięzarem,
      Co lf\kko pan roni,
      On na to pod skwarem,
      Z b)'olęcirm pot roni.
      Z (\;dećmi on głodnemi,
      'fe ziarneczka zgania,
      Kt6re pau po zIemi,
      Za cacl\a roztr wania.
      W pomoc kraju bieży,
      Z? pańsk'Illi syny,
      Wszędzie on nalpzy,
      Prócz zysku iwiny.
      Sam po ty lej stracie
      Od nędzy nas chroni,
      W swnjl'j tylko chacie,
      Jpj mieszkać nie wzbroni.
      Rycerz to nii'wiplki
      Krajowi ubliia,
      Kt,ky nrłu stan wszelki,
      W:e'Śl1iaka ponila.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:55
      Krakowiacy to junacy,
      I raźne chłopaki,
      Czy to
      w stroju, C'lY to
      w boju,
      Zawsze krakowiaki.
      Krakowiacy to junacy
      I chłopki nabite,
      I sierdziste i ogniste
      Nie rosłe lecz syte.
      Był Łokietek szczuplej ręki,
      Jako ludzie wierzą.
      ?le człeka Bogu dzięki
      Korcem też nie mierzą.
      Był łJokietek mały wzrostem,
      Lecz miał wolę silną
      - I zbił wrog6w kordem prostym
      I dziatwą przychylną.
      Po Łokietku nam panował
      Kaźmierz z Piastów rodu
      Co i Polskę odmurowal,
      I żył dla narodu.
      Kaźmierz Wielki b}'l kochany
      I stąd jego slawa,
      Że był królem Chłopk6w zwany
      I napisał prawa.
      Stoją mury Kaźmierzowe,
      I prawa nada Ile.
      Ale mocniej st.oją owe
      W sercach zapis ane.
      Starycl1 murów Kazimier1.8
      WisI a nie pominIe,
      Prawo ludziom kto wymierza
      Tego pamięć słynie.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 22:13
      Nie masz jak życie górnika,
      Codzień w ?łębi ziemi znika.
      Jeźli l1iedobrym człowiekiem,
      Loch mu się zna trumny wip.ki?lll.
      Strach sllmipnie z czynem ::;kłóci,
      A słońce do cnoty zwróci.
      Jeźli zaś w cnotę bogaty,
      Rad w ciemne wstępuje światy,
      Bo choć tam- słollCe nie świeci,
      Bóg n;e zapomni swyrh dzieci.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 22:37
      Nim Łaświta los szczęśliwy,
      Jeden balsam na ranę;
      Mądre myśli porzuciws1.Y,
      Puszczać bańki mydlalle.
      Z niemi zgodnie, niezawodnie
      Słodka myśl się rozhula,
      Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,
      O jak słodka cebula!
      Los l.aW istny pędzi, gniecie,
      Nieśzczęśliwy ród ziemiau,
      Gromy, burze i zamiecie
      Uderzają na przemian;
      Lecz coś klei myśl nadziei,
      I rod skrzy"dla przytula.
      Wlazł na gruszkę, rwał pietruszl{'J,
      O jak słodka cebula!
      o witajcie m)śli puste,
      Lube zamki w obłoku!
      Człek by Hkwaśniał na kapustę
      Bez waszego uroku.
      !'rzez waz mile nasze chwile
      Lecą szybko jak kula.
      Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,
      O jak słodka cebula!
      Gdy mi serce cierń opb.ta,
      Cbmury ciężą u głowy,
      Niedowolen z tego świata,
      , Tworzę sobie świat nowy.
      Swiat mój zgodny i niegłodny
      . .1akby pszczółki wśród ula
      Wlazł na gruszkę, rwał pietruszl{ę,
      O jal{ słodka cebula!
      W szędzie kwiaty. wszędzie k losy,
      Owoc pokrył aż liśrip,
      Słychać pląsy i odgłosy,
      Lu'i się kocha ogniście;
      Z dobrej woli na swej roli
      I pracuje i bula.
      Wlazł na gruszkę, rwał pit.truHzkę,
      O Jak słodka cebula t
      O! ten nie zna szczęścia dosyć,
      Kto nie umie radośnie
      Na topieli gmachów wznosić,
      Zrywać gruszek Da sośnie!
      To rozkosze, wierzcie, proszę,
      Jak to bawi, ro!.czula!
      Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,
      O jak słodka cebula!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:06
      Świeci słonko, świeci,
      Nikiej zapłacone;
      Alboć to ja nie parobek
      Wezmę se jo żonę !
      Wezmę sobie żonę,
      Swarną, jak się patrzy,
      Będę leżał se na piecu,
      Dobze się najadszy.
      A jak się obudzę,
      Będę rozkazowa!;
      Jako dziedzic lub wokumon
      Albo i konowoł.
      W lecie ani w zimie
      Nie zdymę kożucha,
      A somsiedzi będą gadać :
      To ci pan — psia jucha .
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:31
      Bracia, nuż do koła,
      Gdzie radość nas woła;
      Do wina, do piwa,
      Siadajmy wraz!
      Niechaj zgraja wrogów złośliwa
      Z gniewu się unosi,
      Śmielej radość naszą niech głosi
      Dziś każdy z nas'
      Nie pójdziemy do domu aż rano,
      Aż budę świtano,
      Nie pójdziemy do domu aż rano,
      Aż budę deń.
      zawsze niech przy szklance
      I przy pogadance
      W zgodzie, wesołości
      Brzmi polski śpiew;
      Niech się szarpie kto chce z zazdrości,
      Nas zmięszać nie zdoła;
      Przyjaźń, wino, piosnka wesoła
      Ogłuszą gniew. —
      Nie pójdziemy do dom itd.
      Co wino, nie woda.
      Gdzie przyjaźń, tam zgoda:
      Kto z nami, niech pije,
      I poda dłoń;
      Niechaj drogi Górny Ślązk żyje,
      I język ojczysty'
      Taki zawsze śpiew nasz ognisty,
      Tu na to dłoń!
      Nie pójdzemy do dom, aż rano
      Aż bude świtano itd.
      Dalej żwawo i wesoło
      Pijmy, pijmy, pijmy w koło.
      Ja do ciebie, a ty do mnie:
      Twoje zdrowie, moje zdrowie,
      Kto nie pije, żyje skromnie.
      Temu świta zawsze w głowie;
      Dalej żwawo i wesoło,
      Pijmy, pijmy, pijmy w około.
      Czy dziewiąta, czy dziesiąta,
      Niech to myśli nie zaprząta,
      Kto wypije, niech się święci,
      Kto nie pije, niech kark skręci:
      Dalej żwawo i wesoło,
      Pijmy, pijmy, pijmy w koło!
      Odłożone, niestracone,
      Chodźmy każdy w swoją stronę:
      Jutro wrócim, będziem pili,
      Huczno, żwawo będziem żyli,
      Teraz kończmy, lecz wesoło,
      Kończmy, kończmy, szlanki w koło!,
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:45
      Kiedy żal, smutek, bieda,
      Lub się zrobi jakiś błąd,
      Kiedy mózg pomysł wyda,
      A nie wiedzieć zacząć zkąd.
      ina, wina, wina dzban!
      To mi radzca, to mi pan!
      Kiedy kto mego łaknie,
      I wymierza na mnie cios,
      A mnie w tem myśli braknie,
      Jak mu szczutka palnąć w nos.
      Wina, wina, wina dzban!
      To mi radzca, to mi pan!
      Kiedym dał co ma sztuka,
      A mój chory nie chce wstać,
      Kiedy
      śmierć
      we drzwi puka,
      A ja nie wiem, co mam dać,
      Wina, wina, wina dzban!
      To mi radzca, to mi pan!.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 22:16
      Rycerz to nie wielki,
      Ojczyźnie ubliża,
      Kt6ry nad stan wszelki
      Rolnika poniża.
      Z wolkiem on w pokoju,
      Uprawia nam blonie,
      Na. koniku w boju,
      Pospiesza
      w obronie.
      Jego to ciężarem
      Pan skarby dziedziczy,
      Na to on pod skwarem
      Ziarnka w dloni liczy.
      W pomoc kraju bieżał'.
      Za pańskiemi syny,
      Wszedzie on należał'
      - Pr6c? zysku i winy.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.01.18, 22:12
      Kołomyja — ne pomyją
      Kołomyja misto, —
      z Kołomyji diwezatońka
      jak pszenyczne tisto.
      Wacł. z Oleska.
      2. (Wołowoje, — zdorowoje
      Wołowoje misto, —
      bo w Wołowym diwczatyna
      jak pszenyczne tisto).
      Cztienia.
      3. Kołomyja — ne pomyją
      misto jak stolyci(a),
      tam diwczyna jak kalyna
      horu biłołyci(a).
      Oj i slawnj\ Kołomyja
      taj meży horami,
      oj sławniejsza diwczynońka
      z czornymi browarni.
      Cztienia.
      5. Kołomyju zapalyly
      Kołomyja koryt, —
      taki.j mene za myłeńkim
      hołowońka bołyt.
      6. Wy hory ła Kołomyja,
      lyszyly sie ilmy, *)
      oj łubko ma sołodeńka
      toż za tobow żył mi.
      Żeg. Pauli.
      7. Kołomyju zapalyly,
      Kołomyja horyt,
      toż-to mene za myłeńkim
      hołowońka bołyt.
      8. Bołyt mene hołowońka,
      ne dotułyty sia,
      pryjld' pryjid' mij myłeńkij,
      chot' podywyty sia.
      Salamon.
      Kołomyjku zapalywszy,
      Kołomyjka horyt, —
      za krasnoju diwczynoju
      aż my serce bołyt.
      Cztienfa.
      10. Ba, szczo-że ty diwczynońko
      hadała, hadała,
      to jak tota Kołomyjka
      pałała, pałała?
      11. Ja hadała, mij myłeńkij,
      hasyty, hasyty;
      ta nć mohła ja szczo najty,
      szczob' wodu nosyty.
      Cztienia.
      12. Kołomyjec czornobriwec
      taj Kołomyj oczka, —
      jaka buła krasna nenia,
      a szoze kraszcza doczka.
      13. Kołomyjec czornobriwec
      ne bojit sie Boha,
      szczo lysząje czornobrywku
      na seli, tó doma.
      14. Kołomyjec czornobriwec,
      w horu sie byczuje, *)
      Kołomyjka czornobrywka
      z druhymy noczuje.
      Cztienia.
      15. Kołomyja sławne misto,
      szcze sławnijsze Kuty, —
      ta szczo buło kraszeze, lipsze.
      pobrały w rekruty
      16. Ta szczo buło kraszeze, lipsze,
      wse zabrały w brańci,
      lyszyly sie swynopasy,
      rozwody ty tańci.
      ob- T. I. n. 377, 386.
      17. Oj iszov ja z Kołomyji,
      ta upav w pomyj i,
      ne dały my zahybaty
      diwkie czornobrywi.
      18. Oj iszov ja z Kołomyji,
      kurka mene wzdriła,
      jakby buła ne pałyci 2)
      bułaby mie zjiła.
      vel: Oj iszov ja z Kołomyji
      ta my buło wsty,dno,
      nis'em kurku pid pachoju,
      a ji chwostyk wydno.
      Wacł. z Oleska.
      19. Ta u toji — Kołomyji
      mosty sporidżeni,
      tuda my szlć z kuczeremy,
      widtć bez wołosi.8)
      20. Tude my szle z kuczeremy
      widte bez wołosi, —
      podywy si fajna łubko,
      cy tak prydało si.
      21. A z widki ty, pane brate,
      czy ne z Kołomyji?
      czy's ne wydiv, czy's ne baczyv
      diwczyny Maryi?
      22. — Oj ne baczyv i ne czuwav,
      ne budu kazaty,
      ne budu ty, pane brate,
      tuhy zadawaty.
      Wacł. z Oleska.
      23. A z widki ty, pane brate,
      czy ne z Ilorodenki?
      czy's ne wydiv, czy's ne czuwav
      diwczyny Ołeńki?
      Oj ja wydiv, oj ja czuwav
      diwczynu Olenku,
      oj chodyła z kozakamy
      po za Horodenku.
      Cztienia
      Ne dałeko do myłoho,
      lyszeń czćreż mężu, l)
      jak ne wydżu myłeńkoho
      to try dny widłeżu.
      27. Nó dałeko do myłoho,
      lysz czćrćz sadoczok,
      uże try dny, try nśdily
      jak pysze lystoczok.
      28. Oj uczera 2) j-a z wyczera
      komora horiła,
      pryjid', pryjid' mij myłenkij,
      bo'm si rozboliła.
      Oj na jaku rozbołoczku?
      taj na hołowoczkn,
      pryjid', pryjid' mij myłenkij,
      chot' na hodynoczku.
      Wacł. z Oleska.
      30. Ta u moji myłenkoji
      papyrowy dweri,
      sad ok my sy rozwywaje,
      ta jak jdu do neji.
      31. Sadok my sy rozwywaje,
      jahidkie dribneńki,
      na szezo my si polubyly
      taki mołodeńki
      Oj my bo si polubyly
      ta na hirszi żali,
      ty si lyszysz w Horodnycy
      a ja pidu dali
      Ty si lyszysz w Horodnycy
      ynszoho lubyty,
      a ja pidu d' cisarie
      karabyn nosyty.
      Nyma toho, szczo ja jeho,
      szczo'm za nym hynuła,
      ta dobryj ja rozum mala,
      szczo'm ho pokinuła.
      35. Hoj dobryj ja rozum mała,
      taj dobru uaturu,
      zabrav prymcha kawaliery
      taj ja si ny żuru
      Cztienia.
      36. Nyma cwitu po wsim świtu
      po nad ożynoczku, —
      nyma myni myliszczoho
      po nad drużynoczku.
      37. Nyma cwitu po wsim świtu
      taj po nad ożynu,
      nyma myni myliszczoho
      taj po nad drużynu.
      Oj nć skaczy diwczie z mostu,
      bo duszu zahubysz,
      sidąj za mnou. na konyka,
      koly mene lubysz.
      39. Sidaj za mnou na konyka
      taj na woronoho,
      koly's mene spód obala,
      chłopci mołodoho.
      W. z Oleska.
      40. Oj lykila zazuleńka,
      taj kazała: kuku j
      podaj, podaj, fajna łubko,
      na konyka ruku.
      41. Chiba-by ja mołodeńka
      rozumu nó mała,
      szczo-bym tobi mołodomu
      ruku podawała.
      Oj diwczyna kumyna
      pojichała do młyna.
      Zaczepyła w suchej peń,
      taj stojała cilyj den.
      W. z Oleska.
      Po nad hreblu, — po nad staw
      lubyv, lubyv, — perestav.
      I ja jeho lubyła,
      roczok za nym tużyła.
      Cztienia.
      Oj pidu ja do Werbiża
      abo do Myszyna,
      oj czej-że mni tam polubyt
      chorosza diwczyna.
      48. Oj buv-że ja u Myszy.ni,
      ne pyv'jem horivku,
      ne wydiv ja u Myszyni
      choroszoji diwki.
      49. I pryjszov ja do Ispasa,
      napyv'em sie pywa,
      ta czy mala, czy welyka,
      to wse czornobrywa.
      Cztienia.
      50. Oczy moji za talara,
      a browy za lewa 1),
      nć pidu ja do Ispasa,
      bo ja Wasylewa.
      51. Oczy moji za talara
      a browy za wirta, —
      lubijmo si, ne bijmo si
      ni pana ni wijta.
      Cztienia.
      Oj na hori ohon horyt,
      na dolyni żar, żar,
      jak ja pidu do Ispasa
      komu's bude żal, żal 2).
      53. A na hori ohon lioryt,
      na dolyni dymno,
      jak ja pidu do Ispasa,
      komu's bude dywno.
      Cztienia.
      54. Letiv woron z tamtych storon
      kr'ułońkami: maj, maj!
      jak ja pidu z Wercliowyny,
      bude komu's żal, żal!
      Cztienia.
      55. Doki ja sie nć ożenyv,
      pidkiwkami: cor, cor!
      a jak ja sie ta ożenyv,
      postilciamy: szmor, szmor!s)
      56. a) Jide kozak z Ukrainy
      w pidkiwoczki: dzeń, dzeń!
      za nym, za nym diwczynońka
      jak w biłeńkij deń, deń.
      56. b) Jlde kozak z Ukrainy 62.
      w pidkiwoczki kresze,
      za nyra, za nym diwczynońka
      żovty kosy czesze.
      Cztienia. 63.
      57. W Staro Hwizdcy1) młyna nćma
      lyszeń samy żorna;
      rano meły, weczer meły,
      w poludne'm hołodna.
      58. W Staro-Hwizdcy zahremiło, 64.
      w Mato-Hwizdcy tycho, —
      oj ozmimo sorok dubiw
      panowi na łycho.
      59. Oj ozmimo, towaryszu, 65.
      duby obteszimo, —
      w Mało-Hwizdcy hardy diwky
      w tanec ne berimo.
      60. W Mało-Hwizdcy hardy diwky 66.
      ne cliotiat roby ty,
      posprawialy mandzelinku
      szczo-by ich lubyty.
      — Cztienia.
      61. A z Dżurkowa do Tyszkowec 67.
      kolasoczka jide, —
      bude taka diwczynońka
      szczo za mene pide.
      Cztienia.
      Suchyj dube, suchyj dube,
      niczo z tia ne bude,
      oj a z mene berezoczki
      kolasoczka budo.
      Kolasoczka malówana,
      konyk woroneńkij,
      oj jak siade, tak pojide
      kozak mołodcńkij.
      W. z Oleska.
      Po-nad seło-Iwanowećke
      zacwily cwitoczkie,
      oj pominuv raij myłeiikij
      kupyty kovtoczkie. 2)
      Oj kovtoczki zełeneńki,
      deź wy kupowany?
      a szczo-ż bo wy w Kołomyjske
      misto zawezeny.
      Kupowany kovtyniata
      w misti na dolyni,
      darowany diwczynońci
      u Łanczyńskim mlyni.
      Oj pidu ja do Łanczyna,
      Łanczyn na dolyni,
      u Łanczyńska czeladoczka
      jak lyst na kalyni.
      Cztienia.
      Oj pojicliav mij myłeńkij
      ta do Stanysława;
      pryweze mi podarunok,
      bade jeho sława.
      69. Oj pojicliav mij myłeńkij
      ta do Kołomyji,
      pryweze mi podarunokj
      uzryte na myni.
      70. Budut toty podarunkie
      na myni łeżity,
      bude mojicli worożenkiw
      hołowa bolyty.
      71. Oj naj bolyt, taj naj bolyt,
      naj ne perestane,
      doki toho podarunku
      na myni ńe stańe
      Koło haju pochodżaju
      77. Bolyt myne liołowoczka
      hąj si zylynije, widej-że ja umru,
      myni mylyj ny rodyna
      pidyt myni prywedit my
      Myni mylyj ny rodyna
      taj ny rodynoczka,
      a szcze myne za myłenkiem
      bolyt liołowoczka.
      74. Bolyt mene liołowoczka;
      koby ny boliła,
      poszła by ja do myłolio
      koby prywelija.
      75. Bolyt menu liołowoczka
      wid samoho rana,
      ny wydiłam myłeńkoho
      ni nyńkie ni wczera.
      76. Bolyt mene liołowoczka,
      traba my dochtora,
      no jakoho? — mołodoho,
      bo ja duże chora.
      Piszly myni taj prywćly
      koho ja lubyła,
      zaraz myne hołowońka
      bolyty lyszyła.
      Koby'ś myła, czornobrywa
      jak jeś urodlywa,
      nć żel by ti iskazaty:
      sołodiuńko myła!
      80. Plyne czoven, wody poven,
      nikomu zwyrnut}', —
      Oluńeuniu sołodeńka,
      kiażko J) ty zabuty
      Plyne rybka, plyne hybka
      czystoju wodoju,
      Oluncuniu sołodeńka
      zhynu za toboju.
      82. Oj hynu ja, hynu, liynu,
      taj ny za takiemy,
      za takiemy jak ja sama,
      taj za bileńkiemy. 2)
      Żeg. Pauli.
      za nym sercó mlije
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 23.02.18, 20:42
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eb24c5H6FDPZXb6z2X.png.
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 14:08
      Raniusieńko, jak zorze,
      Slychać ptaków śpiewania
      Skowroneczek już orze,
      A przepiórka pogania.
      Każde przy swej robocie:
      Bocian chodzi po b.focie,
      Slowik śpiewa,
      a śpiewa,
      Zolna lasy rozsiewa.
      Przyśpiewują na glosy
      To wywilgi, to kosy:
      I czlek myśli, że
      w raju,
      A on w kraju, oj [ w kraju.
      Na zachodzie pog'oda,
      W jasnem niebie wesele
      Dał' Bóg ludziom oj! wiele,
      Może jeszcze co doda.
      Ch?opak pędzi
      a krzyka,
      Ze aż kladą się szkapki
      Grajek wziąl się do smyka,
      Spuścil nogi przez drabki:
      Dylu, dylu od ucha!
      Kto ma uszy, niech slucha.
      Szumią lasy, hej! lasy,
      A w karczemce grzmią basy:
      Kiedy skakać, to skaczą,
      A jak plakać, to placzą.
      Ot i dzwoni już dzwonek
      Na wieśniaczym kościele:
      Dzięki Bogu za dzionek,
      Za serdeczne wesele.
      I za wszystko, co mile,
      I za wszystko, co boli
      W ciężkiej pracy za silę,
      I za uśmiech w niedoli.
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 14:34
      Ni? przebina j panno,
      Zebyś nie przebraJa,
      Żebyś za kanarka
      Wróbla nie dostala.
      148. Nie siej takiej roli,
      Która źle zorana,
      Nie kochaj się
      w takiej,
      Która rozkochana.
      149. Oj, radaby ja, rada,
      Zebym miała dziada,
      Choć o jedne
      m oku,
      Byle tego roku l
      150. Zielony gaiczek
      Wysoko podcięty;
      Nie mogę przeprosić
      Dziewczyny zawziętej.
      Wziąlbym mlYllski kamień,
      Zatrzymałbym wodę,
      A ciebie dziewczyno,
      Przeprosić nie mogę l
      151. rJ rzewiezki z Wieliczki,
      Pończoszki z Krakowa,
      Kawaler z Myślenie,
      Dziewczyna ze Lwowa I
      Kochałem dziewczynę,
      Kochalem ją wiele i
      Kochalem ją kochal,
      Cale trzy niedziele.
      Jeszcze będę kochal
      Jeden tydzień caly;
      Ze?y mi przyznali;
      . Zem jest chłopiec staly.
      153. Jechałem przez Kraków
      Slyszalem śpiewanie,
      Ze mi się Marysia
      Za żonę dostanie I
      154. Nie pytaj się
      o to,
      Bym pieniążki miala,
      Ino się zapytaj,
      Czy cię będę chciała?
      155. Ile jest listeczk6w
      W lesie na drzewinie,
      Tyle niestalości
      Masz w każdej dziewczynie I
      156. Z tamtej strony wody
      Stoi chlopiec mIody,
      Zeby mi się dostal
      Pościlabym środy.
      Srody bym pościła,
      . Piątki bym suszylat
      Zeby mi się dostal,
      Tobym się cieszyh!
      157. Wolalbym ja wolal
      W polu ziemię kopać;
      Niżeli się w tobie
      Ma dziewczyno kochać.
      Wolalbym ja, wolał
      'V koszu wodę nosić,
      :Niieli o ciebie,
      Ojca, matkę prosić!
      158. Nie dobra ta ryba,
      Co ma wiele ości;
      Nie dobre kochanie,
      Gdy bez wzajemności.
      159. Jaworowe kólka,
      Dc:bowa rozwórka;
      Spodobala mi się
      U młynarza córka!
      160. Czem dalej
      w gęstwinę,
      Prości ej sza dębina;
      Czem dalej do ludzi
      Ładniejsza dziewczyna!
      Parobeczku gladki,
      Nie kochaj mężatki;
      Będziesz
      w piekle siedziaf,
      Po same kopatki l
      Po same lopatki,
      Po same ramiona:
      Dopiero ty poznasz;
      Co to cudza żona!
      162. Nie uważaj, Zosiu,
      Chociaż w piekle parzy;
      Kochaj mlodych chlopców,
      Ilu ci się zdarzy.
      163. Rzadko teraz znaleść
      Takiego rozsądku,
      Który więcej ceni
      Cnotę od majątku l
      164. Nie będę ja dlugo
      W tym Krakowie sicddal,
      Wy'kradnę Marysię,
      Nikt nie będzie wiedział' l
      165. Oj I nie masz-to, niell'a
      Jako krakowianki,
      Bo z nich dobre żony
      I stale kochanki!
      Oj, kowalu, kowalu,
      Naróbże mi klotek;
      Pozamykam ludziom gęby,
      Niech nie robią plotek l
      167. A moja dziewczyno,
      . Co to z tego b?dzie?
      Ze my si? kochamy,
      Mówią o tem w.?z?dzie.
      Niech sobie gadają"
      Niech się naśmiewają,
      Któż szcz?śli\Vszy nad tych,
      Którzy się kochają.
      168. Konie moje, konie,
      Niedola ma sroga;
      Już-ci mi zarosla
      Do dziewczyny droga.
      Ani mi zarosla
      Ostem, pokrzywami,
      Ino mi zarosla
      Ludzkiemi skowami.
      169. Najświętsza Panienko
      Pociesz-że mnie, pociesz,
      Bo mnie nie pocieszy
      Matka ani ojciec.
      Najświętsza Panienko,
      Tyś-ci matka moja,
      Pociesz-że mi?, pociesz,
      Jeśli wola Twoja.
      Najświętsza Panienko,
      Tyś moja opieka,
      Zachowaj,że mię też
      . Od zlego czlowieka!
      170. Dziewczyna mi we śnie,
      Dziewczyna na jawie;
      Dziewczyna mi prawie
      Na każdej zabawie!
      171. Siwe oczka mamy,
      Ale nie jednaki?,
      Bo moje poczciwe,
      Twoje ladajaIde I
      ] 72. Czy nie wiesz dziewczyno
      Że jest Bóg na niebie:
      Udzieli majątku
      Dla mnie i dla cieloie!
      173, Listeczki opadly,
      Galązka zostala;
      Pierwsza jesteś dziewczę
      W życiu dla mnie stara!
      Hojże ino dana, dana!
      Jam kochany, tyś kochana;
      Kiedy taka zgoda
      z nami,
      Pobierzwa się przed świętami l
      175. Alboż ja to taki
      Brzydki lub kaleka,
      Czyli może nie mam
      Gladkiego wąsika l
      176. Źle ludziom na ziemi,
      Lepiej będzie
      w niebie;
      Mnie i tam źle będzie,
      Zosieńko, bez ciebie l
      177. Pięknyś ty chlopczyna,
      Grzeczny i wesoly;
      Ale mało umiesz,
      Chod7. jeszcze do szlwly.
      178. JeteH chcesz Zosiu,
      Mogę ci to przysiąc,
      Że cię jedną wolę,
      Niźli innych tysiąc!
      79. Minęly te czasy,
      Minęła ta chwila,
      Że każda dzieweczka
      Jednego lubila.
      Nie pójdę ja zamąż
      T ego roku jeszcze;
      Niema cMopców mądrych,
      A glupiego nie chcę!
      181. Zebyś ty wiedziala,
      Co o tobie myślę,
      Skoczyłabyś do mnie,
      Calowalabyś mnie [
      182. Po?iedziałki poszczę,
      Srody, piątki suszę;
      Przecie ja tet za to,
      Zosię dostać muszę [
      183. Ch?ć mówią mężczyźni,
      Ze są panny tanie,
      Przecież dobrej tonki
      Nie łatwo dostanie [
      184. Ach ł mój mocny Boże,
      Cóż ja temu winna,
      Ze ja więcej kocham
      Niżelim powinna I
      185. Nie wieleś wsk6rala,
      Chocieś mię nie chciala;
      Ja się otenilem,
      Tyś się zestarzala
      Nie lubię ja Stacha,
      Co się na mnie boczy,
      Nasypahbym mu
      Soli między oczy.
      ] 87. CMopaki, chlopaki,
      Co wy to robicie,
      Panny się starzeją,
      Wy się nie żenicie.
      188. U siadl ptak na dębie
      I tak sobie nuci:
      Nie wierz chlopcu, me wierz,
      Bo on balamuci.
      Jednę pocaluje,
      Przy drugiej usi?dzie;
      Trzeciej obiecuje,
      Ze jej mężem będzie I
      ]8D. Co myślę, to powiem,
      Nie zaprę się tego;
      Dziewczęta filuty,
      Lecz i nam niczego I
      ] 90. Maryś moja, nie wierzę ci,
      Kupię dzwonek, przywiążę ci;
      Jak cię ehlopcy będą gonić,
      T o ci b?dzk dzwonek dzwonić
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 14:42
      Hej I grajczyku będziesz
      w niebie,
      A basista wedle ciebie;
      Cymbalista jeszcze dalej,
      Bo w cymbaly doblze waj;,
      Oj! da, da, da, dobrze wali!
      Ja kujawiak, ty kujawiak,
      Wszyscyśmy tu kujawiacy:
      Mamy soli, mamy chleba,
      Wody, wódki, co potrzeba,
      Oj I da, da, da, co potrzeba I
      Ja kujawiak, ty kujawiak,
      Da, wszyscyśmy tu jednacy,
      I dziewuch nam nie zabraknie,
      Tylko drewek każdy laknie,
      Oj! da, da, da, każdy lakuie!
      Tylko drewek trocha wi?cej,
      I bas niech mi lepiej beczy;
      Tylko grajczyk trocha głośniej,
      I ty dziewucho się rozśmiej!
      Oj! da, da, dziewucho rozśmiej 1
      Hej! zawracaj od komina,
      A uważaj, której niema;
      Jest tu Kasia, jest Marysia,
      Tylko mojej Zośki niema.
      Oj! da, da, da, Zośki niema l
      A utnijże nam od ucha,
      Dalej wiara!
      - byle w koto j
      Chłopiec zaraz stawi zucha,
      Dziewczak podskoczy wesolo,
      Oj! da, podskoczy wesolo!
      A dziewczyna chłopcu rada,
      I chłopak zuch przy dziewczynie;
      Gdypy ryba
      w tatku płynie,
      Oj I da, da, da, da, da, da, da,
      Oj l da, da, da,
      w tańcu płynie! .
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 17:36
      Mój Stachu, posluchajcie,
      Coś wam powiem, uważajcie:
      Że jak moję Zośkę zoczę,
      Ledwie z skóry nie wyskocz? l
      Dawniej ja
      z nią kwiatki sadził,
      Najczęściej się
      z Zośką wadzil;
      T eraz z nią mówić nie umiem:
      Co się sta.fo, nie rozumiem I
      Przy pasiku
      z kó.feczkami,
      I w buciczkach z podkówkami,
      Zaraz jutro do niej ruszę,
      Czy mnie kocha, poznać muszę I
      A w tym stroju przed Zosieńką,
      Pokloni<;; się niziuteńko;
      Zajrzę w oczka, czy się mienią,
      Zaraz poznam, czy mię cenią? ..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.05.18, 22:51
      Hej I grajczyku będziesz
      w niebie,
      A basista wedle ciebie
      Cymbalista jeszcze dalej,
      Bo w cymbaly doblze waj;,
      Oj! da, da, da, dobrze wali!
      Ja kujawiak, ty kujawiak,
      Wszyscyśmy tu kujawiacy:
      Mamy soli, mamy chleba,
      Wody, wódki, co potrzeba,
      Oj I da, da, da, co potrzeba I
      Ja kujawiak, ty kujawiak,
      Da, wszyscyśmy tu jednacy,
      I dziewuch nam nie zabraknie,
      Tylko drewek każdy laknie,
      Oj! da, da, da, każdy lakuie!
      Tylko drewek trocha wi?cej,
      I bas niech mi lepiej beczy;
      Tylko grajczyk trocha głośniej,
      I ty dziewucho się rozśmiej!
      Oj! da, da, dziewucho rozśmiej 1
      Hej! zawracaj od komina,
      A uważaj, której niema;
      Jest tu Kasia, jest Marysia,
      Tylko mojej Zośki niema.
      Oj! da, da, da, Zośki niema l
      A utnijże nam od ucha,
      Dalej wiara!
      - byle w koto j
      Chłopiec zaraz stawi zucha,
      Dziewczak podskoczy wesolo,
      Oj! da, podskoczy wesolo!
      A dziewczyna chłopcu rada,
      I chłopak zuch przy dziewczynie;
      Gdypy ryba
      w tatku płynie,
      Oj I da, da, da, da, da, da, da,
      Oj l da, da, da,
      w tańcu płyn.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.06.18, 19:14
      Haniu moja, pójdź do domu,
      Wydam ja cię, nie wiem komu,
      "Wydam ja cię za jednego,
      Za hetmana zbójnickiego.
      Janku, Janku, tęgiś zbójnik,
      Wiesz po wircbach każdy chodnik,
      We dnie idziesz, w nocy wrócisz
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:02
      W stodole na dole, na pobojowisku
      Przytuloł nie umioł, dostoł po pysku
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:12
      Lecioł pies przez owies
      Ogón miał do góry
      Morcin bez cikawość
      Zajrzoł mu do dziury
      Oj dana!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:46
      Płakała w izdebce,
      płakała w stodole,
      bo jej przeorali
      pod fartuszkiem pole
Pełna wersja