madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:52 Nifl m<HlI ojca, nie malU matki, Już Jat siedem jak spi.t IV grobie, Nie mam nigdzie właslwj chatki, Wszędzie w każd"j sllIulnall1 dobie. Dawniej gdym się obudziła, Droga matka lllnie pieściła, Czule córkę swą ściskałiI, I do piersi przytulała. Dziś gdzie tylko spojrzę ukiem, Zewsząd smutek na mnie czyha, Hl.iś gdzie tylko stąpię I<rol;:ir?rn, Świat okrutny mnie odpycha. Nikt nie slucha ialu IIH'go, l nikt serca strapionego Nie ukoi, uie pocieszy, Precz odmnniA kaid y spieszy. Świat okrutny, świat bez clUcia! Jak lód zimny, jak g-łaz twardy, Chleba skibę, gdy mi rzucą. Strasznym kraje wzrokiem wzgardy Ach nie wiedzą jak smakuje Chleb, co wzgarda ofiaruje. KaMy kąsek łzę wyciska Co w zapłacie dawcy błyska. Precz od ludzi p6jdę sobie, Niech się O mnie nie kłopocą, 'ram na ojca, matki grobie Płakać będę dniem i nocą. Moie zlDarlych wzruszę prędzej, .Może ich łzy z mojej nędzy, Raz:! ziemi się rozloiyć, I przy sobie się położyć. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:57 Jakaż święta moja ehata, Gdy natchnienie nad nią lata, Gdy l)od oknem w szumie brzozki Daje myśli, stroi zgłoski, I z mej piersi cudem dziwa Całe piosnki wysnuwywa! I przez okno jak jaskółka Piosnka leci w bratnie kółka! Przerwie smutki gdzieś sieroce, Lub z wesołym pocbychoce; Jedne serce natchnie wiarą, W drugich wskrzesi miłość starą, Lub nadzieję w lepszem jutrze, Albo łezkę komuś utrze, O! ja wtedy, ja pan świata: Jakże święta moja chata! Jakże rada moja chata, Kiedy wita gościa - brata., Kiedy echem swojej ściany Głos odbija ukochany, Gdy spojony duchem ścislej Dzielę z bratem chleb i myśli I Brzęk puhara, gwar rozmowy Echo stroi w urok nowy, I przebywa w mej przestrzeni, Każda ściana się promieni. W każdem oknie, w każdej stronie Po dwa słońca zda się płonie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:57 Jakaż święta moja ehata, Gdy natchnienie nad nią lata, Gdy l)od oknem w szumie brzozki Daje myśli, stroi zgłoski, I z mej piersi cudem dziwa Całe piosnki wysnuwywa! I przez okno jak jaskółka Piosnka leci w bratnie kółka! Przerwie smutki gdzieś sieroce, Lub z wesołym pocbychoce; Jedne serce natchnie wiarą, W drugich wskrzesi miłość starą, Lub nadzieję w lepszem jutrze, Albo łezkę komuś utrze, O! ja wtedy, ja pan świata: Jakże święta moja chata! Jakże rada moja chata, Kiedy wita gościa - brata., Kiedy echem swojej ściany Głos odbija ukochany, Gdy spojony duchem ścislej Dzielę z bratem chleb i myśli I Brzęk puhara, gwar rozmowy Echo stroi w urok nowy, I przebywa w mej przestrzeni, Każda ściana się promieni. W każdem oknie, w każdej stronie Po dwa słońca zda się płonie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:19 Na powieIZchni "twej przezroczej Jaskułeczka skrzyuła moczy. A w noc białą topielice, ł'rzeglądają zziembłe lic£', Przecierają ciemne oczy, Przez które się piasek toczy Wisło! moja Wisło! Na twym br?egu dziewczę młode, Mąci nóiką czystą. wodę, Czapla stara patr7Y zdradnie, Jak prędko jej rybka wpadnie, Wisło! moja Wisłu! Kiedy znikną lody. śniegi Niesiesz pełne w świat komiegi, Gdzieś zamorskie z}'wić Niemce, Źywić Niemce cudzoziemce, Wisło! moja Wisło! N a dnie twojem co nie leży'? Krom czerwonej czerskiej wież W całych zbrojach leżą Szwedy, Potopione B6g wie kiedy - Ach! i polskich broi"1 żołnierzy - N a linie twojelll co nie leży? Wis lo ! moja Wisło! Wykołysz mi proszę zywo, Tak;? rybę, morskie dziwo, Coby z głębi twoich fali, W)"cbouziła na Niemców, Z ja?ZClll1"OWą szablą krl.ywą! Wykołysz mi takie d1.iwo, Wisło! IIll;ja Wislo! A ja za to w szczę<;nej uobiu, Na fujarze zagram tobie; Aż poleci na wsze strony, Przez b5r ?il'mny, gaj zielony: Wisło! moja Wislo ! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:19 Na powieIZchni "twej przezroczej Jaskułeczka skrzyuła moczy. A w noc białą topielice, ł'rzeglądają zziembłe lic£', Przecierają ciemne oczy, Przez które się piasek toczy Wisło! moja Wisło! Na twym br?egu dziewczę młode, Mąci nóiką czystą. wodę, Czapla stara patr7Y zdradnie, Jak prędko jej rybka wpadnie, Wisło! moja Wisłu! Kiedy znikną lody. śniegi Niesiesz pełne w świat komiegi, Gdzieś zamorskie z}'wić Niemce, Źywić Niemce cudzoziemce, Wisło! moja Wisło! N a dnie twojem co nie leży'? Krom czerwonej czerskiej wież W całych zbrojach leżą Szwedy, Potopione B6g wie kiedy - Ach! i polskich broi"1 żołnierzy - N a linie twojelll co nie leży? Wis lo ! moja Wisło! Wykołysz mi proszę zywo, Tak;? rybę, morskie dziwo, Coby z głębi twoich fali, W)"cbouziła na Niemców, Z ja?ZClll1"OWą szablą krl.ywą! Wykołysz mi takie d1.iwo, Wisło! IIll;ja Wislo! A ja za to w szczę<;nej uobiu, Na fujarze zagram tobie; Aż poleci na wsze strony, Przez b5r ?il'mny, gaj zielony: Wisło! moja Wislo ! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:34 Gdy batalia się zaczyna Huknie armat miliony, Bum... bUIII.. A wnet wszyst.ko z każdej strony, Trzęsie się kieby osina. J uz grzmią trąbki tyralierów, Tra ra ra, tra ra ra, tra ra. ra Piechota zaczyna z gwer6w Brr. brr, brr. Granat pęka mi pod nosem: Bęc - to rakieta. W!,jsko wrzeszczy E'traslnym głosem: Hurra, hurra, hurra. hurra! Z trupów wznoszą się gÓl"), Sięgające aż pod chmury Krew w straszne rzeki wzrasta, Zalewa wioski i miasta... I wtedy chociaż. z natury Jestem sobie rycerz srogi, Jednak kryję się do dziury, Lub odwaznia zmykam w nogi. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:47 Rycerz to niewielki, Swej ziemi ubliża, Który nad stan wszelki Rolnika poniża. Dobry polski chłopek, Dłoń jego obroni, Wyżywi nas snopek, W potrzebie zasłoni. Zbożem jego kosy Posuta jest ziemia, Tak on na niej kłosy, J ak laury rozplenia. Z w6łkiem n w pokoju, Uprawia nam błonie, Na koniku IV hojn, PlIspiesza w ohroni... Te warowne grod.r, Te pańskie pała\;r, Jrgo to zarhody, l jrgo S,! prac p . .)rgo to cięzarem, Co lf\kko pan roni, On na to pod skwarem, Z b)'olęcirm pot roni. Z (\;dećmi on głodnemi, 'fe ziarneczka zgania, Kt6re pau po zIemi, Za cacl\a roztr wania. W pomoc kraju bieży, Z? pańsk'Illi syny, Wszędzie on nalpzy, Prócz zysku iwiny. Sam po ty lej stracie Od nędzy nas chroni, W swnjl'j tylko chacie, Jpj mieszkać nie wzbroni. Rycerz to nii'wiplki Krajowi ubliia, Kt,ky nrłu stan wszelki, W:e'Śl1iaka ponila. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:55 Krakowiacy to junacy, I raźne chłopaki, Czy to w stroju, C'lY to w boju, Zawsze krakowiaki. Krakowiacy to junacy I chłopki nabite, I sierdziste i ogniste Nie rosłe lecz syte. Był Łokietek szczuplej ręki, Jako ludzie wierzą. ?le człeka Bogu dzięki Korcem też nie mierzą. Był łJokietek mały wzrostem, Lecz miał wolę silną - I zbił wrog6w kordem prostym I dziatwą przychylną. Po Łokietku nam panował Kaźmierz z Piastów rodu Co i Polskę odmurowal, I żył dla narodu. Kaźmierz Wielki b}'l kochany I stąd jego slawa, Że był królem Chłopk6w zwany I napisał prawa. Stoją mury Kaźmierzowe, I prawa nada Ile. Ale mocniej st.oją owe W sercach zapis ane. Starycl1 murów Kazimier1.8 WisI a nie pominIe, Prawo ludziom kto wymierza Tego pamięć słynie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 22:13 Nie masz jak życie górnika, Codzień w ?łębi ziemi znika. Jeźli l1iedobrym człowiekiem, Loch mu się zna trumny wip.ki?lll. Strach sllmipnie z czynem ::;kłóci, A słońce do cnoty zwróci. Jeźli zaś w cnotę bogaty, Rad w ciemne wstępuje światy, Bo choć tam- słollCe nie świeci, Bóg n;e zapomni swyrh dzieci. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 22:37 Nim Łaświta los szczęśliwy, Jeden balsam na ranę; Mądre myśli porzuciws1.Y, Puszczać bańki mydlalle. Z niemi zgodnie, niezawodnie Słodka myśl się rozhula, Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, O jak słodka cebula! Los l.aW istny pędzi, gniecie, Nieśzczęśliwy ród ziemiau, Gromy, burze i zamiecie Uderzają na przemian; Lecz coś klei myśl nadziei, I rod skrzy"dla przytula. Wlazł na gruszkę, rwał pietruszl{'J, O jak słodka cebula! o witajcie m)śli puste, Lube zamki w obłoku! Człek by Hkwaśniał na kapustę Bez waszego uroku. !'rzez waz mile nasze chwile Lecą szybko jak kula. Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, O jak słodka cebula! Gdy mi serce cierń opb.ta, Cbmury ciężą u głowy, Niedowolen z tego świata, , Tworzę sobie świat nowy. Swiat mój zgodny i niegłodny . .1akby pszczółki wśród ula Wlazł na gruszkę, rwał pietruszl{ę, O jal{ słodka cebula! W szędzie kwiaty. wszędzie k losy, Owoc pokrył aż liśrip, Słychać pląsy i odgłosy, Lu'i się kocha ogniście; Z dobrej woli na swej roli I pracuje i bula. Wlazł na gruszkę, rwał pit.truHzkę, O Jak słodka cebula t O! ten nie zna szczęścia dosyć, Kto nie umie radośnie Na topieli gmachów wznosić, Zrywać gruszek Da sośnie! To rozkosze, wierzcie, proszę, Jak to bawi, ro!.czula! Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, O jak słodka cebula! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:06 Świeci słonko, świeci, Nikiej zapłacone; Alboć to ja nie parobek Wezmę se jo żonę ! Wezmę sobie żonę, Swarną, jak się patrzy, Będę leżał se na piecu, Dobze się najadszy. A jak się obudzę, Będę rozkazowa!; Jako dziedzic lub wokumon Albo i konowoł. W lecie ani w zimie Nie zdymę kożucha, A somsiedzi będą gadać : To ci pan — psia jucha . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:31 Bracia, nuż do koła, Gdzie radość nas woła; Do wina, do piwa, Siadajmy wraz! Niechaj zgraja wrogów złośliwa Z gniewu się unosi, Śmielej radość naszą niech głosi Dziś każdy z nas' Nie pójdziemy do domu aż rano, Aż budę świtano, Nie pójdziemy do domu aż rano, Aż budę deń. zawsze niech przy szklance I przy pogadance W zgodzie, wesołości Brzmi polski śpiew; Niech się szarpie kto chce z zazdrości, Nas zmięszać nie zdoła; Przyjaźń, wino, piosnka wesoła Ogłuszą gniew. — Nie pójdziemy do dom itd. Co wino, nie woda. Gdzie przyjaźń, tam zgoda: Kto z nami, niech pije, I poda dłoń; Niechaj drogi Górny Ślązk żyje, I język ojczysty' Taki zawsze śpiew nasz ognisty, Tu na to dłoń! Nie pójdzemy do dom, aż rano Aż bude świtano itd. Dalej żwawo i wesoło Pijmy, pijmy, pijmy w koło. Ja do ciebie, a ty do mnie: Twoje zdrowie, moje zdrowie, Kto nie pije, żyje skromnie. Temu świta zawsze w głowie; Dalej żwawo i wesoło, Pijmy, pijmy, pijmy w około. Czy dziewiąta, czy dziesiąta, Niech to myśli nie zaprząta, Kto wypije, niech się święci, Kto nie pije, niech kark skręci: Dalej żwawo i wesoło, Pijmy, pijmy, pijmy w koło! Odłożone, niestracone, Chodźmy każdy w swoją stronę: Jutro wrócim, będziem pili, Huczno, żwawo będziem żyli, Teraz kończmy, lecz wesoło, Kończmy, kończmy, szlanki w koło!, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:45 Kiedy żal, smutek, bieda, Lub się zrobi jakiś błąd, Kiedy mózg pomysł wyda, A nie wiedzieć zacząć zkąd. ina, wina, wina dzban! To mi radzca, to mi pan! Kiedy kto mego łaknie, I wymierza na mnie cios, A mnie w tem myśli braknie, Jak mu szczutka palnąć w nos. Wina, wina, wina dzban! To mi radzca, to mi pan! Kiedym dał co ma sztuka, A mój chory nie chce wstać, Kiedy śmierć we drzwi puka, A ja nie wiem, co mam dać, Wina, wina, wina dzban! To mi radzca, to mi pan!. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 22:16 Rycerz to nie wielki, Ojczyźnie ubliża, Kt6ry nad stan wszelki Rolnika poniża. Z wolkiem on w pokoju, Uprawia nam blonie, Na. koniku w boju, Pospiesza w obronie. Jego to ciężarem Pan skarby dziedziczy, Na to on pod skwarem Ziarnka w dloni liczy. W pomoc kraju bieżał'. Za pańskiemi syny, Wszedzie on należał' - Pr6c? zysku i winy. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.01.18, 22:12 Kołomyja — ne pomyją Kołomyja misto, — z Kołomyji diwezatońka jak pszenyczne tisto. Wacł. z Oleska. 2. (Wołowoje, — zdorowoje Wołowoje misto, — bo w Wołowym diwczatyna jak pszenyczne tisto). Cztienia. 3. Kołomyja — ne pomyją misto jak stolyci(a), tam diwczyna jak kalyna horu biłołyci(a). Oj i slawnj\ Kołomyja taj meży horami, oj sławniejsza diwczynońka z czornymi browarni. Cztienia. 5. Kołomyju zapalyly Kołomyja koryt, — taki.j mene za myłeńkim hołowońka bołyt. 6. Wy hory ła Kołomyja, lyszyly sie ilmy, *) oj łubko ma sołodeńka toż za tobow żył mi. Żeg. Pauli. 7. Kołomyju zapalyly, Kołomyja horyt, toż-to mene za myłeńkim hołowońka bołyt. 8. Bołyt mene hołowońka, ne dotułyty sia, pryjld' pryjid' mij myłeńkij, chot' podywyty sia. Salamon. Kołomyjku zapalywszy, Kołomyjka horyt, — za krasnoju diwczynoju aż my serce bołyt. Cztienfa. 10. Ba, szczo-że ty diwczynońko hadała, hadała, to jak tota Kołomyjka pałała, pałała? 11. Ja hadała, mij myłeńkij, hasyty, hasyty; ta nć mohła ja szczo najty, szczob' wodu nosyty. Cztienia. 12. Kołomyjec czornobriwec taj Kołomyj oczka, — jaka buła krasna nenia, a szoze kraszcza doczka. 13. Kołomyjec czornobriwec ne bojit sie Boha, szczo lysząje czornobrywku na seli, tó doma. 14. Kołomyjec czornobriwec, w horu sie byczuje, *) Kołomyjka czornobrywka z druhymy noczuje. Cztienia. 15. Kołomyja sławne misto, szcze sławnijsze Kuty, — ta szczo buło kraszeze, lipsze. pobrały w rekruty 16. Ta szczo buło kraszeze, lipsze, wse zabrały w brańci, lyszyly sie swynopasy, rozwody ty tańci. ob- T. I. n. 377, 386. 17. Oj iszov ja z Kołomyji, ta upav w pomyj i, ne dały my zahybaty diwkie czornobrywi. 18. Oj iszov ja z Kołomyji, kurka mene wzdriła, jakby buła ne pałyci 2) bułaby mie zjiła. vel: Oj iszov ja z Kołomyji ta my buło wsty,dno, nis'em kurku pid pachoju, a ji chwostyk wydno. Wacł. z Oleska. 19. Ta u toji — Kołomyji mosty sporidżeni, tuda my szlć z kuczeremy, widtć bez wołosi.8) 20. Tude my szle z kuczeremy widte bez wołosi, — podywy si fajna łubko, cy tak prydało si. 21. A z widki ty, pane brate, czy ne z Kołomyji? czy's ne wydiv, czy's ne baczyv diwczyny Maryi? 22. — Oj ne baczyv i ne czuwav, ne budu kazaty, ne budu ty, pane brate, tuhy zadawaty. Wacł. z Oleska. 23. A z widki ty, pane brate, czy ne z Ilorodenki? czy's ne wydiv, czy's ne czuwav diwczyny Ołeńki? Oj ja wydiv, oj ja czuwav diwczynu Olenku, oj chodyła z kozakamy po za Horodenku. Cztienia Ne dałeko do myłoho, lyszeń czćreż mężu, l) jak ne wydżu myłeńkoho to try dny widłeżu. 27. Nó dałeko do myłoho, lysz czćrćz sadoczok, uże try dny, try nśdily jak pysze lystoczok. 28. Oj uczera 2) j-a z wyczera komora horiła, pryjid', pryjid' mij myłenkij, bo'm si rozboliła. Oj na jaku rozbołoczku? taj na hołowoczkn, pryjid', pryjid' mij myłenkij, chot' na hodynoczku. Wacł. z Oleska. 30. Ta u moji myłenkoji papyrowy dweri, sad ok my sy rozwywaje, ta jak jdu do neji. 31. Sadok my sy rozwywaje, jahidkie dribneńki, na szezo my si polubyly taki mołodeńki Oj my bo si polubyly ta na hirszi żali, ty si lyszysz w Horodnycy a ja pidu dali Ty si lyszysz w Horodnycy ynszoho lubyty, a ja pidu d' cisarie karabyn nosyty. Nyma toho, szczo ja jeho, szczo'm za nym hynuła, ta dobryj ja rozum mala, szczo'm ho pokinuła. 35. Hoj dobryj ja rozum mała, taj dobru uaturu, zabrav prymcha kawaliery taj ja si ny żuru Cztienia. 36. Nyma cwitu po wsim świtu po nad ożynoczku, — nyma myni myliszczoho po nad drużynoczku. 37. Nyma cwitu po wsim świtu taj po nad ożynu, nyma myni myliszczoho taj po nad drużynu. Oj nć skaczy diwczie z mostu, bo duszu zahubysz, sidąj za mnou. na konyka, koly mene lubysz. 39. Sidaj za mnou na konyka taj na woronoho, koly's mene spód obala, chłopci mołodoho. W. z Oleska. 40. Oj lykila zazuleńka, taj kazała: kuku j podaj, podaj, fajna łubko, na konyka ruku. 41. Chiba-by ja mołodeńka rozumu nó mała, szczo-bym tobi mołodomu ruku podawała. Oj diwczyna kumyna pojichała do młyna. Zaczepyła w suchej peń, taj stojała cilyj den. W. z Oleska. Po nad hreblu, — po nad staw lubyv, lubyv, — perestav. I ja jeho lubyła, roczok za nym tużyła. Cztienia. Oj pidu ja do Werbiża abo do Myszyna, oj czej-że mni tam polubyt chorosza diwczyna. 48. Oj buv-że ja u Myszy.ni, ne pyv'jem horivku, ne wydiv ja u Myszyni choroszoji diwki. 49. I pryjszov ja do Ispasa, napyv'em sie pywa, ta czy mala, czy welyka, to wse czornobrywa. Cztienia. 50. Oczy moji za talara, a browy za lewa 1), nć pidu ja do Ispasa, bo ja Wasylewa. 51. Oczy moji za talara a browy za wirta, — lubijmo si, ne bijmo si ni pana ni wijta. Cztienia. Oj na hori ohon horyt, na dolyni żar, żar, jak ja pidu do Ispasa komu's bude żal, żal 2). 53. A na hori ohon lioryt, na dolyni dymno, jak ja pidu do Ispasa, komu's bude dywno. Cztienia. 54. Letiv woron z tamtych storon kr'ułońkami: maj, maj! jak ja pidu z Wercliowyny, bude komu's żal, żal! Cztienia. 55. Doki ja sie nć ożenyv, pidkiwkami: cor, cor! a jak ja sie ta ożenyv, postilciamy: szmor, szmor!s) 56. a) Jide kozak z Ukrainy w pidkiwoczki: dzeń, dzeń! za nym, za nym diwczynońka jak w biłeńkij deń, deń. 56. b) Jlde kozak z Ukrainy 62. w pidkiwoczki kresze, za nyra, za nym diwczynońka żovty kosy czesze. Cztienia. 63. 57. W Staro Hwizdcy1) młyna nćma lyszeń samy żorna; rano meły, weczer meły, w poludne'm hołodna. 58. W Staro-Hwizdcy zahremiło, 64. w Mato-Hwizdcy tycho, — oj ozmimo sorok dubiw panowi na łycho. 59. Oj ozmimo, towaryszu, 65. duby obteszimo, — w Mało-Hwizdcy hardy diwky w tanec ne berimo. 60. W Mało-Hwizdcy hardy diwky 66. ne cliotiat roby ty, posprawialy mandzelinku szczo-by ich lubyty. — Cztienia. 61. A z Dżurkowa do Tyszkowec 67. kolasoczka jide, — bude taka diwczynońka szczo za mene pide. Cztienia. Suchyj dube, suchyj dube, niczo z tia ne bude, oj a z mene berezoczki kolasoczka budo. Kolasoczka malówana, konyk woroneńkij, oj jak siade, tak pojide kozak mołodcńkij. W. z Oleska. Po-nad seło-Iwanowećke zacwily cwitoczkie, oj pominuv raij myłeiikij kupyty kovtoczkie. 2) Oj kovtoczki zełeneńki, deź wy kupowany? a szczo-ż bo wy w Kołomyjske misto zawezeny. Kupowany kovtyniata w misti na dolyni, darowany diwczynońci u Łanczyńskim mlyni. Oj pidu ja do Łanczyna, Łanczyn na dolyni, u Łanczyńska czeladoczka jak lyst na kalyni. Cztienia. Oj pojicliav mij myłeńkij ta do Stanysława; pryweze mi podarunok, bade jeho sława. 69. Oj pojicliav mij myłeńkij ta do Kołomyji, pryweze mi podarunokj uzryte na myni. 70. Budut toty podarunkie na myni łeżity, bude mojicli worożenkiw hołowa bolyty. 71. Oj naj bolyt, taj naj bolyt, naj ne perestane, doki toho podarunku na myni ńe stańe Koło haju pochodżaju 77. Bolyt myne liołowoczka hąj si zylynije, widej-że ja umru, myni mylyj ny rodyna pidyt myni prywedit my Myni mylyj ny rodyna taj ny rodynoczka, a szcze myne za myłenkiem bolyt liołowoczka. 74. Bolyt mene liołowoczka; koby ny boliła, poszła by ja do myłolio koby prywelija. 75. Bolyt menu liołowoczka wid samoho rana, ny wydiłam myłeńkoho ni nyńkie ni wczera. 76. Bolyt mene liołowoczka, traba my dochtora, no jakoho? — mołodoho, bo ja duże chora. Piszly myni taj prywćly koho ja lubyła, zaraz myne hołowońka bolyty lyszyła. Koby'ś myła, czornobrywa jak jeś urodlywa, nć żel by ti iskazaty: sołodiuńko myła! 80. Plyne czoven, wody poven, nikomu zwyrnut}', — Oluńeuniu sołodeńka, kiażko J) ty zabuty Plyne rybka, plyne hybka czystoju wodoju, Oluncuniu sołodeńka zhynu za toboju. 82. Oj hynu ja, hynu, liynu, taj ny za takiemy, za takiemy jak ja sama, taj za bileńkiemy. 2) Żeg. Pauli. za nym sercó mlije Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 14:08 Raniusieńko, jak zorze, Slychać ptaków śpiewania Skowroneczek już orze, A przepiórka pogania. Każde przy swej robocie: Bocian chodzi po b.focie, Slowik śpiewa, a śpiewa, Zolna lasy rozsiewa. Przyśpiewują na glosy To wywilgi, to kosy: I czlek myśli, że w raju, A on w kraju, oj [ w kraju. Na zachodzie pog'oda, W jasnem niebie wesele Dał' Bóg ludziom oj! wiele, Może jeszcze co doda. Ch?opak pędzi a krzyka, Ze aż kladą się szkapki Grajek wziąl się do smyka, Spuścil nogi przez drabki: Dylu, dylu od ucha! Kto ma uszy, niech slucha. Szumią lasy, hej! lasy, A w karczemce grzmią basy: Kiedy skakać, to skaczą, A jak plakać, to placzą. Ot i dzwoni już dzwonek Na wieśniaczym kościele: Dzięki Bogu za dzionek, Za serdeczne wesele. I za wszystko, co mile, I za wszystko, co boli W ciężkiej pracy za silę, I za uśmiech w niedoli. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 14:34 Ni? przebina j panno, Zebyś nie przebraJa, Żebyś za kanarka Wróbla nie dostala. 148. Nie siej takiej roli, Która źle zorana, Nie kochaj się w takiej, Która rozkochana. 149. Oj, radaby ja, rada, Zebym miała dziada, Choć o jedne m oku, Byle tego roku l 150. Zielony gaiczek Wysoko podcięty; Nie mogę przeprosić Dziewczyny zawziętej. Wziąlbym mlYllski kamień, Zatrzymałbym wodę, A ciebie dziewczyno, Przeprosić nie mogę l 151. rJ rzewiezki z Wieliczki, Pończoszki z Krakowa, Kawaler z Myślenie, Dziewczyna ze Lwowa I Kochałem dziewczynę, Kochalem ją wiele i Kochalem ją kochal, Cale trzy niedziele. Jeszcze będę kochal Jeden tydzień caly; Ze?y mi przyznali; . Zem jest chłopiec staly. 153. Jechałem przez Kraków Slyszalem śpiewanie, Ze mi się Marysia Za żonę dostanie I 154. Nie pytaj się o to, Bym pieniążki miala, Ino się zapytaj, Czy cię będę chciała? 155. Ile jest listeczk6w W lesie na drzewinie, Tyle niestalości Masz w każdej dziewczynie I 156. Z tamtej strony wody Stoi chlopiec mIody, Zeby mi się dostal Pościlabym środy. Srody bym pościła, . Piątki bym suszylat Zeby mi się dostal, Tobym się cieszyh! 157. Wolalbym ja wolal W polu ziemię kopać; Niżeli się w tobie Ma dziewczyno kochać. Wolalbym ja, wolał 'V koszu wodę nosić, :Niieli o ciebie, Ojca, matkę prosić! 158. Nie dobra ta ryba, Co ma wiele ości; Nie dobre kochanie, Gdy bez wzajemności. 159. Jaworowe kólka, Dc:bowa rozwórka; Spodobala mi się U młynarza córka! 160. Czem dalej w gęstwinę, Prości ej sza dębina; Czem dalej do ludzi Ładniejsza dziewczyna! Parobeczku gladki, Nie kochaj mężatki; Będziesz w piekle siedziaf, Po same kopatki l Po same lopatki, Po same ramiona: Dopiero ty poznasz; Co to cudza żona! 162. Nie uważaj, Zosiu, Chociaż w piekle parzy; Kochaj mlodych chlopców, Ilu ci się zdarzy. 163. Rzadko teraz znaleść Takiego rozsądku, Który więcej ceni Cnotę od majątku l 164. Nie będę ja dlugo W tym Krakowie sicddal, Wy'kradnę Marysię, Nikt nie będzie wiedział' l 165. Oj I nie masz-to, niell'a Jako krakowianki, Bo z nich dobre żony I stale kochanki! Oj, kowalu, kowalu, Naróbże mi klotek; Pozamykam ludziom gęby, Niech nie robią plotek l 167. A moja dziewczyno, . Co to z tego b?dzie? Ze my si? kochamy, Mówią o tem w.?z?dzie. Niech sobie gadają" Niech się naśmiewają, Któż szcz?śli\Vszy nad tych, Którzy się kochają. 168. Konie moje, konie, Niedola ma sroga; Już-ci mi zarosla Do dziewczyny droga. Ani mi zarosla Ostem, pokrzywami, Ino mi zarosla Ludzkiemi skowami. 169. Najświętsza Panienko Pociesz-że mnie, pociesz, Bo mnie nie pocieszy Matka ani ojciec. Najświętsza Panienko, Tyś-ci matka moja, Pociesz-że mi?, pociesz, Jeśli wola Twoja. Najświętsza Panienko, Tyś moja opieka, Zachowaj,że mię też . Od zlego czlowieka! 170. Dziewczyna mi we śnie, Dziewczyna na jawie; Dziewczyna mi prawie Na każdej zabawie! 171. Siwe oczka mamy, Ale nie jednaki?, Bo moje poczciwe, Twoje ladajaIde I ] 72. Czy nie wiesz dziewczyno Że jest Bóg na niebie: Udzieli majątku Dla mnie i dla cieloie! 173, Listeczki opadly, Galązka zostala; Pierwsza jesteś dziewczę W życiu dla mnie stara! Hojże ino dana, dana! Jam kochany, tyś kochana; Kiedy taka zgoda z nami, Pobierzwa się przed świętami l 175. Alboż ja to taki Brzydki lub kaleka, Czyli może nie mam Gladkiego wąsika l 176. Źle ludziom na ziemi, Lepiej będzie w niebie; Mnie i tam źle będzie, Zosieńko, bez ciebie l 177. Pięknyś ty chlopczyna, Grzeczny i wesoly; Ale mało umiesz, Chod7. jeszcze do szlwly. 178. JeteH chcesz Zosiu, Mogę ci to przysiąc, Że cię jedną wolę, Niźli innych tysiąc! 79. Minęly te czasy, Minęła ta chwila, Że każda dzieweczka Jednego lubila. Nie pójdę ja zamąż T ego roku jeszcze; Niema cMopców mądrych, A glupiego nie chcę! 181. Zebyś ty wiedziala, Co o tobie myślę, Skoczyłabyś do mnie, Calowalabyś mnie [ 182. Po?iedziałki poszczę, Srody, piątki suszę; Przecie ja tet za to, Zosię dostać muszę [ 183. Ch?ć mówią mężczyźni, Ze są panny tanie, Przecież dobrej tonki Nie łatwo dostanie [ 184. Ach ł mój mocny Boże, Cóż ja temu winna, Ze ja więcej kocham Niżelim powinna I 185. Nie wieleś wsk6rala, Chocieś mię nie chciala; Ja się otenilem, Tyś się zestarzala Nie lubię ja Stacha, Co się na mnie boczy, Nasypahbym mu Soli między oczy. ] 87. CMopaki, chlopaki, Co wy to robicie, Panny się starzeją, Wy się nie żenicie. 188. U siadl ptak na dębie I tak sobie nuci: Nie wierz chlopcu, me wierz, Bo on balamuci. Jednę pocaluje, Przy drugiej usi?dzie; Trzeciej obiecuje, Ze jej mężem będzie I ]8D. Co myślę, to powiem, Nie zaprę się tego; Dziewczęta filuty, Lecz i nam niczego I ] 90. Maryś moja, nie wierzę ci, Kupię dzwonek, przywiążę ci; Jak cię ehlopcy będą gonić, T o ci b?dzk dzwonek dzwonić Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 14:42 Hej I grajczyku będziesz w niebie, A basista wedle ciebie; Cymbalista jeszcze dalej, Bo w cymbaly doblze waj;, Oj! da, da, da, dobrze wali! Ja kujawiak, ty kujawiak, Wszyscyśmy tu kujawiacy: Mamy soli, mamy chleba, Wody, wódki, co potrzeba, Oj I da, da, da, co potrzeba I Ja kujawiak, ty kujawiak, Da, wszyscyśmy tu jednacy, I dziewuch nam nie zabraknie, Tylko drewek każdy laknie, Oj! da, da, da, każdy lakuie! Tylko drewek trocha wi?cej, I bas niech mi lepiej beczy; Tylko grajczyk trocha głośniej, I ty dziewucho się rozśmiej! Oj! da, da, dziewucho rozśmiej 1 Hej! zawracaj od komina, A uważaj, której niema; Jest tu Kasia, jest Marysia, Tylko mojej Zośki niema. Oj! da, da, da, Zośki niema l A utnijże nam od ucha, Dalej wiara! - byle w koto j Chłopiec zaraz stawi zucha, Dziewczak podskoczy wesolo, Oj! da, podskoczy wesolo! A dziewczyna chłopcu rada, I chłopak zuch przy dziewczynie; Gdypy ryba w tatku płynie, Oj I da, da, da, da, da, da, da, Oj l da, da, da, w tańcu płynie! . Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.04.18, 17:36 Mój Stachu, posluchajcie, Coś wam powiem, uważajcie: Że jak moję Zośkę zoczę, Ledwie z skóry nie wyskocz? l Dawniej ja z nią kwiatki sadził, Najczęściej się z Zośką wadzil; T eraz z nią mówić nie umiem: Co się sta.fo, nie rozumiem I Przy pasiku z kó.feczkami, I w buciczkach z podkówkami, Zaraz jutro do niej ruszę, Czy mnie kocha, poznać muszę I A w tym stroju przed Zosieńką, Pokloni<;; się niziuteńko; Zajrzę w oczka, czy się mienią, Zaraz poznam, czy mię cenią? .. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.05.18, 22:51 Hej I grajczyku będziesz w niebie, A basista wedle ciebie Cymbalista jeszcze dalej, Bo w cymbaly doblze waj;, Oj! da, da, da, dobrze wali! Ja kujawiak, ty kujawiak, Wszyscyśmy tu kujawiacy: Mamy soli, mamy chleba, Wody, wódki, co potrzeba, Oj I da, da, da, co potrzeba I Ja kujawiak, ty kujawiak, Da, wszyscyśmy tu jednacy, I dziewuch nam nie zabraknie, Tylko drewek każdy laknie, Oj! da, da, da, każdy lakuie! Tylko drewek trocha wi?cej, I bas niech mi lepiej beczy; Tylko grajczyk trocha głośniej, I ty dziewucho się rozśmiej! Oj! da, da, dziewucho rozśmiej 1 Hej! zawracaj od komina, A uważaj, której niema; Jest tu Kasia, jest Marysia, Tylko mojej Zośki niema. Oj! da, da, da, Zośki niema l A utnijże nam od ucha, Dalej wiara! - byle w koto j Chłopiec zaraz stawi zucha, Dziewczak podskoczy wesolo, Oj! da, podskoczy wesolo! A dziewczyna chłopcu rada, I chłopak zuch przy dziewczynie; Gdypy ryba w tatku płynie, Oj I da, da, da, da, da, da, da, Oj l da, da, da, w tańcu płyn. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.06.18, 19:14 Haniu moja, pójdź do domu, Wydam ja cię, nie wiem komu, "Wydam ja cię za jednego, Za hetmana zbójnickiego. Janku, Janku, tęgiś zbójnik, Wiesz po wircbach każdy chodnik, We dnie idziesz, w nocy wrócisz Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:02 W stodole na dole, na pobojowisku Przytuloł nie umioł, dostoł po pysku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:12 Lecioł pies przez owies Ogón miał do góry Morcin bez cikawość Zajrzoł mu do dziury Oj dana! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 18:46 Płakała w izdebce, płakała w stodole, bo jej przeorali pod fartuszkiem pole Odpowiedz Link