madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.07.18, 19:30 Titina, ach, Titina To była cud dziewczyna Siedziała tuż pod płotkiem Klepała gówno młotkiem Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.07.18, 22:36 Pije Kuba do Jakóba, Jakób do Michała Wiwat! Wiwatl niechaj żyje kompanija cała, A kto nie wypije, tego we dwa kije, Łupu cupu! cupu łupu! tego we dwa kije! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.07.18, 16:31 cf. nr. 82 b. Korowajnycy pijane wse tisto pokrały, to za pazuchy, to w keszeny, swoim hospodarom na weczeru. 23 . 1. Hody korowaju stojaty u żytu, chody nam służyty, 2. służy w nedilu, służy w ponediłok; a wo wtorok, ludej sorok, treba dełyty, z mirom Bożym pożyty. Gdy korowaj w piecu: 24 . Nasza picz’ka (piec) na nóżkach stojit’, w naszej picz’ce korowaj sedyt. Deż tyje kowali chodiat’, szczo do nas. ne prychodiat’. Treba piczku roztynaty, korowaja dostawały. 25 . c f. nr. 1. Korowajnycia maje w picz zahladaje, szczob korowaj ne zahoryv-sia szczob mołodyj ne swaryv-sia. Podczas ubierania korowaja: 26 . Korowaju, nasz raju, ja tebe uberaju w żovtyje (żółte) kwity (kwiaty) szczob lubyły-sa dity. 27. cf. nr. 79. Kudy wy-te sestrycy chodyły szczo z hruszownyczku (z gruszy) nałomyły? Chodyły brateńku w wyszniów sad i na hołowońku wsioj ćwit spav i na naszoj hołowońce zacwitav. Gdy niosą korowaj do komory: 28 . Czyjiż to sestrycy pod koro. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.07.18, 16:42 48. 1. Nute, nu-te, — radu, radujte, szczob’ buło znaty, kym koho zwaty. 2. De drużeczky, marszałoczky, de swachnoczky, spewaczeczky. 3- Da ne kładite zołota na swoji żony, da kujte podkowy, pod worony kony. 4. Da budem jichaty kaminnym borom, bude bór szumity, a kameń zwinyty. 5. A wy lude ne dywyjte, take ditiako sobi z-hodujte. 49. Da pryjichav do testeńka w worota, upała jeho szapońka z zołóta. Da pryszov testeńko znymaty, a ón stav testeńka prochaty: Ne znymaj testeńku, nechaj łeżyt, poka diwońka prybeżyt. Da prybihła diwońka z rynka, da zniała szapońku, da dała jemu w ruczeńku, da poweła jeho w swetłyczeńku. 50. 1. Da maty syna nauczała : ne pij synu starszoho perwszolio kubońka, da złyj (złój) koniu na hrywońku, a sam sobi na czupryneńku. 2. Szczob’ twoja hryweńka do bory szła, a szczob’ diwczyna do nas szła. 51. 1. Au hardoho teścia stojit ziat’ za worotamy, da na joho metiuł mete da-j nepohodońka i drubnyj doszczyk ide. 2. Kryj-sia zatiu, kryj sia kunami i bobrami i sywymi sobolamy. 3.—Aż uże ja kryv-sia da bobrem ne nauwiv sia. . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.07.18, 16:57 Trzeba jej dać cielę z kojca, Odstępuje matki, ojca, Trzeba jej dać na wrzeciona, Powie Jasio: dobra żona. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.07.18, 17:40 Z tamtej strony Wisły kąpała się wrona A porucznik myślał, że to jego żona Nie myśl poruczniku, że to twoja żona Bo to taki ptaszek co się zowie wrona Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 21:26 Przepióreczka w proso a kos na drzewinę Dopierom ja poznał milutką dziewczynę Co myślę to powiem nie zaprę się tego Dziewczęta filut i nam też niczego Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 21:51 Niepodobne rzeczy szydłem rzepę kopać Żeby miał kawalir starą babę kochać. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 22:16 Niewolą mnie za starego, niewolą niewolą A kiedy mu te wąsiska nie stoją nie stoją A trzeba by do Warszawy po śnury, po śnury A stałyby te wąsiska do góry, do góry Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 22:31 70 kółek u mojego pasa niech nam 100 lat żyje maciejowe nasza Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 22:38 Krakowian panno n nie daj gęby darmo nie życzę borgować bo będziesz żałować Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 23:04 nie będę się żenił tak się będę żywił dosyćżem garbaty gorzej bym się skrzywił Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 23:11 Stary dziadek brodą chwieje Bo mu zimno przy kościele By mu to tak ucynili W kościele piec wystawili Na cmentarzu synkowali Dziadkowie by tańcowali Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 19.07.18, 23:48 jo też pomyślała Chodźby był rogaty Poszłabym za capa byle był bogaty Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.07.18, 00:00 Ile gwiazd na niebie ile dziur w przetargu tyle jest obłudy w każdym chłopaku ' Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.08.18, 14:32 Lato, lato, lato czeka Razem z latem czeka rzeka Razem z rzeką czeka las A tam ciągle nie ma nas Lato, lato, nie płacz czasem Czekaj z rzeką, czekaj z lasem W lesie schowaj dla nas chłodny cień Przyjedziemy lada dzień Już za parę dni, za dni parę Weźmiesz plecak swój i gitarę Pożegnania kilka słów Pitagoras bądźcie zdrów Do widzenia wam canto, cantare Lato, lato, mieszka w drzewach Lato, lato, w ptakach śpiewa Słońcu każe odkryć twarz Lato, lato, jak się masz? Lato, lato, dam ci różę Lato, lato, zostań dłużej Zamiast się po krajach włóczyć stu Lato, lato, zostań tu Pożegnania kilka słów Pitagoras bądźcie zdrów Do widzenia wam canto, cantare Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.08.18, 16:37 Żegnaj lato na rok *ڿڰۣڿ*.Zdzisława Sośnicka *ڿڰۣڿ*. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.08.18, 17:02 FESTIWAL PIEŚNI PRACY W TYCHACH - Radio Katowice - 18.08.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 14:56 Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień Rozpostarła melancholii mglisty woal. Nie żałuję letnich dzionków, róż poziomek i skowronków, Lecz jednego, jedynego jest mi żal. Addio, pomidory, addio ulubione, Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. Nadchodzą znów wieczory sałatki nie jedzonej, Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół. To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty, Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ W te witaminy przebogaty. Addio, pomidory, addio, utracone, Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł. Owszem, była i dziewczyna, i miłości pajęczyna, Co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał. Porwał dziewczę zdrady poryw i zabrała pomidory, Te ostatnie, com schowane przed nią miał. Addio, pomidory, addio ulubione, Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. Nadchodzą znów wieczory sałatki nie jedzonej, Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół. To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty, Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ W te witaminy przebogaty. Addio, pomidory, addio, utracone, Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 18:44 Ja lubię gwizdać Gdzie i jak się zdarzy Z tem mi jest do twarzy Lubię, gdy jodler (W takt?) Tak wtóruje mi Jadalili jodilali jodilo Gdy, skoro świt Budzę się zdrów Zaraz składam usta me w dziób/w ciup Jestem wnet z wszystkiego rad I gwiżdżę na ten cały świat Bo ja lubię gwizdać To przyjemność dzika W ustach mieć słowika Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 19:07 Kogut zapiał sobie i obudził kurki, Konik grzebie nóżką, pusto w żłobie ma, Słonko już wyjrzało zza różowej chmurki Krówka ryczy głośno, zaraz mleczko da. Marynika! Marynika! Nawet oka nie odmyka Mama przez podwórko woła: wstawaj córko, Nie bądź leń, bo już dzień, bo już dzień, Maryniko! Maryniko! A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość, Tak może spać i spać i nigdy nie ma dość. Już słychać: wre robota w lesie, Nie śpij, obudź-że się Maryniko! Maryniko! No, prędzej, wstawaj, już się zbudź mi, Bo wstyd mi przed ludźmi No, rusz się już, bo trzeba siana dać konikom Maryniko! Maryniko! Krówka już z obórki dawno wyszła na błoń, Słonku jest gorąco, przeszło drogi szmat, W sadzie chłopcy zbiegli się pod starą jabłoń, Śmiechem i radością dźwięczy stary sad Marynika! Marynika! Lecą jabłka do koszyka, Dzisiaj nie powinno zbraknąć tu nikogo Spośród nas, słychać więc raz po raz: Maryniko! Maryniko! A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość Tak może spać i spać i nigdy nie ma dość Co w końcu będzie z tej dziewczyny? Przecież to są kpiny Maryniko! Maryniko! Już z ciebie cała śmieje wieś się Za robotę weź się, Gdy rąk nam brak, to niech się w domu nie zamyka Marynika! Marynika! Święto – tańczą chłopcy razem z dziewczętami, Cały tydzień tak się czeka tego dnia. Jeśli jesteś młody, chodź i baw się z nami, W święto jest wesoło, gdy harmonia gra Marynika! Marynika! Jaka piękna ta muzyka. A więc gdy wieczorem tej melodii zabrzmi Pierwszy ton, chłopców chór woła ją: Maryniko! Maryniko! A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość Tak może spać i spać i nigdy nie ma dość Żeby rozsądku jakaś szczypta Co za dziwny typ ta Marynika! Marynika! W ten sposób można, jak widzicie, Przespać całe życie. A gdyby tak wyrzucić z siebie tego lenia, Wszystko jest do naprawienia: Można rano karmić kurki Zanieść siano do obórki, Zebrać jabłek parę koszy, Trochę poprać, trochę poszyć, A wieczorem iść na tany Z jakimś chłopcem roześmianym I radośnie i z muzyką… (ćśśś…) Maryniko, Maryniko Maryniko! Maryniko! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 25.08.18, 22:29 Wstaje rano, otwieram okno. Widze jak liście na deszczu mokną Sąsiad pieska wyprowadza Tylko pieskowi deszczyk nie przeszkadza [refren] Jesień, jesień przyszła już Czapkę na swą głowę włóż W kurtkę ciepłą ubierz się Żeby nie przewiało Cię W parku będzie dzisiaj miło Będzie mi się zdrowiej żyło Ruch to zdrowie - każdy wie Spaceruje dzisiaj sobie [refren]. Jesień, jesień przyszła już Czapkę na swą głowę włóż W kurtkę ciepłą ubierz się Żeby nie przewiało Cię Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.08.18, 22:14 Od Siewierza jechoł wóz, Malowane panny wiózł, Wszystkie pięknie wystrojone. Chciałbyś jedną mieć za żonę. Spodobała mi się ta, Co ruciany wionek ma, Lecz mi ludzie inną rają, Od dziewczyny odmawiają. Inną ci tam raić chcą, Wielki posag dają z nią: Cztery beczki starej sieczki l kulawe dwie owieczki. l z komory stary stół, Przełomany już na pół, l do tego krowi ogon, l dwa stołki z jedną nogą. Weźcie, teściu, dary swe, Jo jednego ino chce: Żeby zawsze moja miła Dobrą żonką dla mnie była. Niechaj tylko żonka twa Dobre serce dla cię ma, Dobre serce, zdrowe ręce Od posagu znaczą więcej Odpowiedz Link