jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-ZIELONY MOSTEC 25.05.08, 12:55 ZIELONY MOSTECZEK Zielony mosteczek, ugino sie, trowka na nim rośnie, niy sieko sie. Żebych jo tyn mostek harendowoł, tobych jo mosteczek wyrychtowoł. Czyrwone i biołe róże sadził, i ciebie dziewczyno odprowadził. Odprowadził bych cie aż do miasta, niyszczyśliwo patrol, co mie naszła. Jak naszła, tak naszła i zabrała, i na wojeneczkę iść kazała. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-W PONIEDZIAŁEK 25.05.08, 12:56 W PONIEDZIAŁEK RANO W poniedziałek rano kosiliśmy siano, kosił ojciec, kosił ja, kosiliśmy obydwa. A we wtorek rano suszyliśmy siano, suszył ojciec, suszył ja, suszyliśmy obydwa. A we środę rano grabiliśmy siano, grabił ojciec, grabił ja, grabiliśmy obydwa. A we czwartek rano zwoziliśmy siano, zwoził ojciec, zwoził ja, zwoziliśmy obydwa. A zaś w piątek rano sprzedaliśmy siano, sprzedał ojciec, sprzedał ja, sprzedaliśmy obydwa. A w sobotę rano przepiliśmy siano, przepił ojciec, przepił ja, przepiliśmy obydwa. A w niedzielę z rana już nie było siana, płakał ojciec, płakał ja, płakaliśmy obydwa. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-ZACHODZI SŁONE 25.05.08, 12:58 ZACHODZI SŁONECZKO Zachodzi słoneczko za las kalinowy, drobny deszczyk pada, na sadek wiśniowy. Na sadek wiśniowy i na rozmaryjon, powiedz mi kochanko, czy ty bydziesz mojom. Powiedz mi kochanko, powiedz mi na razie, niech moje koniczki, nie stoją na mrozie. Bo moje koniczki talary kosztują, jak jada do ciebie, podkówki się psują. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-SZŁA JEDNA NIE 25.05.08, 12:59 SZŁA JEDNA NIEWIASTA Szła jedna niewiasta z kokotym do miasta, bo ji niy chcioł w nocy pioć. Sprzedała starego, kupiła młodego, tyn ji pioł całom noc. Godołech ci wczoraj, ty żoneczko moja, mosz mi żuru niy warzyć. Ino mi worz mięsko i kluseczki wdycko, niy bydymy sie wadzić. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-STARZYK GOIK 25.05.08, 13:00 STARZYK GOIK Jo wom powiym jak to było, bo to mie sie przytrefiło: bajtlem żech był lecz pamiętom, zima była, tęgi mróz Siostra nupel mamlasiła, co go mama sporządziła, przyszoł starzyk, ściep szczewiki i na ryczka ku mnie siod. W żeleźnioku rozhajcowoł, swoja faja nafilowoł, wejrzoł na mnie i na ojca, i po męsku pedzioł tak: Ref. W życiu ręce są dość ważne moc i zręczność i tężyzna nogi muszą ustać szychta na walcowni i na grubie Ale w głowie mosz mieć siła kero bydzie ci służyła tukej u nos i tam u nich kaj cie mogą ciepnąć losy A jak kiedyś kajś wyjedziesz to nie bydziesz jęczoł stękoł zapomogów sie doproszoł bo mosz z Polski - fach potęga. Ojciec o tym zapamiętoł i choć som już nie ustoi, o klopsztanga cięgiem wsparty, wnuków z szkoły wypatruje. I łosprawio o Hildusi, Uśce, Zeflu i Magdusi, on zarządził w naszym domu: nie sortownia! nie walcownia! Uśka z Magdą na rechtórki, Hilda w Wirku na flejgera, a nojmłodszy Zefel Goik musi być za inżyniera. Ref. W życiu ręce są dość ważne ... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-BIOŁY WĄGIEL 25.05.08, 13:01 BIOŁY WĄGIEL Moja starka na Nikiszu, wele hołdy żyła, świtkiem, rankiem w zoposeczce wągiel se smyczyła. A jak starzyk szoł na gruba, mróz na dworze ściskoł to żeleźniok sie hajcowoł i wyzgiernie błyskoł. Ref. Kiej by wągiel mógł być bioły pod ziemią w chodniku to bych jo go cięgiem trzymoł w zamtowym chlywiku. A jak by mi dym z komina kryształowy lecioł to bych broł go połne gorście nad Śląskiem rozciepoł. Moja mama na sortowni przerobiła życie ojca z dołu wyciągali na niedzielnyj szychcie i łostało nos pięcioro z matulą do kupy przy kachloku my sie grzoli, godali i przoli. Ref. Kiej by wągiel mógł być bioły ... Jo terozki na Giszowcu żyja jak Romeo, po panelach sąsiad z dołu wzywo na video, a jo bych tak plecy pogrzoł przy mamy kachloku, a u starki pomaszkiecił sznita z żelaźnioka. Ref. Kiej by wągiel mógł być bioły ... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-U ŻYMŁÓW NA OG 29.05.08, 06:35 U ŻYMŁÓW NA OGRÓDKU Za Jonowym niedaleko, dość wielki widać płot. Kto mo tam swoja działka, Jest bardzo z tego rod. Już zbiero sie familia, w ogródku na Jedności. Pod gruszką w lałbie czeko, okrągły stół na gości. Ref. U Żymły na ogródku, tam zawsze fajnie jest. I każdy kto tam przyjdzie, zabawi sie na fest. Starka upiekła kołocz, Maryjka śmieje sie. Pytloczka robi szałot, siodej sie przy niej też. Już poli sie ognisko, a z wusztu kapie fet. Jak mocniej sie łokopci, to sie pojemy wnet. Ref. U Żymły ... Bier z ognia kawał wusztu, do ręki sznita weź. A potem łyknij piwa, nie trzeba więcej nic. Pytloki już tańcują, Żymła z Żymliną też. Małgola wroz z Józikiem, za lałbą skubią perz. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-MARIANNA 29.05.08, 06:36 MARIANNA Wczoraj obiecałaś mi na pewno, że zostaniesz mą królewną, na długi, długi czas. Wczoraj obiecałaś mi być wierną, i w miłości swej niezmienną po długi życia los. Ref. O, Marianno, gdybyś była zakochana nie spałabyś w tę noc, w tę jedną noc. Dzisiaj, gdym do ciebie przyszedł z rana, by cię zbudzić ukochana z Twego snu. Dzisiaj nie zastałem Ciebie w domu, boś uciekła po kryjomu z innym na randes-vous. Ref. O, Marianno ... Teraz, gdy już wszystko diabli wzięli, Mnie do wojska zaciągnęli, Karabin dali mi. Dzisiaj, mam już inną ukochaną, Karabinem nazywaną, Po nocach mi się śni. Ref. O, Marianno ... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-LETNIA PRZYGOD 29.05.08, 06:37 LETNIA PRZYGODA Pewnego razu dość czasu miałem A więc na spacer powędrowałem Bo spacerować jest bardzo zdrowo Można zobaczyć i to i owo. I to i owo i to i tam Daję wam słowo przyjemność mam. A gdy do parku zawędrowałem Piękną dziewczynę tam zapoznałem Z początku miała minę surową A ja jej na to i to i owo. To ja jej mówię piękna dzieweczko Chodź się przejdziemy tu nad tą rzeczką I popłyniemy łodzią sportową I zobaczymy i to i owo. Ledwie dziewczyna do łodzi wsiadła Ruszyłem wiosłem ona wypadła W górę nóżkami a na dół głową I zobaczyłem i to i owo. A że ja byłem silny i zdrowy Więc wyciągnąłem dziewczynę z wody. Zmoczyła sobie suknię różową Zmoczyła także i to i owo. Kiedy do brzegu łódź dopłynęła Ona na brzegu szatki swe zdjęła Suszyła sobie suknię różową Suszyła sobie i to i owo. A że ja byłem silny i młody Więc zażądałem od niej nagrody. Wszystko mi dała daję wam słowo Dała mi także i to i owo. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-NARODZINY 29.05.08, 06:38 NARODZINY ... Gdy się na świat narodziłam, Mama album mi dała, I rzekła: córuś, pilnuj go, Bo w nim klamerka mała! I nie otwieraj tego wciąż, Bo klamra pęknąć może, Dopiero, gdy przyjdzie twój mąż, Dasz mu, on ci to otworzy! Ale Kasieńka ciekawa, Co jej album zawiera, Więc delikatnie paluszkiem, Albumik swój otwiera. I czuje, że przyjemność ma, Przeglądać wszystkie kartki I myśli jak mężowi dać, Albumik nie podarty! A ze Janek to chłopak zuch, Wszystko przeglądnie czujnie, Pozwól Kasieńko album twój Ja ci go nie zepsuję! A gdy w altance sam na sam, Siedzieli sobie we dwoje, On delikatnie palcem swym, Pisał nazwisko swoje. A gdy po ślubie wierny mąż, Zaczął się z żoną spierać, Że tu przed nim już jakiś gość, Albumik jej otwierał! Na to Kasieńka rzekła mu, Mój drogi przyjacielu, Na to Kasieńka albumik ma, By się wpisało wielu! I każda z was to dobrze wie, I każda z was to czuje, Że taki album nic nie wart, Gdy się nikt nie wpisuje! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-MARYNA 29.05.08, 06:39 MARYNA (: Widziołech Maryne roz we młynie, (: Jak lazła do góry po drabinie. (: I było jej widać chude nogi, (: Oj, jakie koślawe Boże drogi. (: I było jej widać kolaniska, (: Oj, jakie koślawe te kościska. (: I jo się ji pytóm na nibby to, (: Maryna zostańże móm kobitom. (: A ona mi na to, chuderloku, (: Weź powróz i powieś sie na krzoku. (: I wziyna se chłopa jak niedźwiedzia, (: W tygodniu zrobiła z niego śledzia. (: A w drugim zrobiła z niego szczura, (: A w trzecim została tylko skóra. (: I z tej to powiastki morał taki, (: Mówie wam! Nie żyńta się chłopaki Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-WSZYSTKIE RYBK 29.05.08, 06:40 WSZYSTKIE RYBKI ŚPIĄ W JEZIORZE Wszystkie rybki śpią w jeziorze Bo tak powinno już być A ta rybka spać nie może Bo pod nią będziemy pić. Oj ty stary nie kręć gitary Trala, la, la, la, la, la Nie zawracaj kontra pary Trala, la, la, la, la, la. Wszystkie rybki śpią w jeziorze A pies je drapał niech śpią Więc piwem podlejmy ją. Oj ty stary nie kręć gitary Trala, la, la, la, la, la Nie zawracaj kontra pary Trala, la, la, la, la, la. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-CZTERY RAZY 29.05.08, 06:40 CZTERY RAZY Czy normalna, zwykła ciotka Może dawać jak ta kocia? Ależ owszem, czemu nie, Cioci też należy się. Ref. Cztery razy po dwa razy, Osiem razy raz po raz, O północy ze dwa razy I nad ranem jeszcze raz. Czy normalna mała rybka Może zgwałcić wielorybka? Ależ owszem, czemu nie, Rybce też należy się. Ref. Czy normalny zdrowy byk Może z krówką cyk, cyk, cyk? Ależ owszem, czemu nie, Jemu też należy się. Ref. Każdy rolnik postępowy Sam zapładnia swoje krowy, Każda krowa postępowa Rolnikowi dać gotowa. Ref. Czy normalny facet z wąsem Może zostać dziś alfonsem? Ależ owszem, czemu nie, Jemu też należy się. Ref. Czy normalny facet z bródką Może zostać prostytutką? Ależ owszem, czemu nie, Jemu też należy się. Ref. Czy normalny zwykły student Może raz w tygodniu z trudem? O, niestety, nie, nie, nie, On w stołówce żywi się. Ref. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-BELA MARI 29.05.08, 06:41 BELA MARI Panno Walerciu, przypnę ci (bis) Przypnę ci różę do kapelusza, Bo w kapeluszu fajnie ci. Ref. O, bela, bela, bela Mari, Bela Mari, bela Mari, O, bela, bela, bela Mari, Bela Mari, o hej. Panno Walerciu, wąską masz (bis) Wąską masz wstążkę w swych pięknych włosach, Panno Walerciu, wąską masz. Ref. Panno Walerciu, rośnie ci (bis) Rośnie ci kępka, poniżej pępka, Panno Walerciu, rośnie ci. Ref. Panno Walerciu, kupię ci (bis) Kupię ci fiata za cztery lata, Panno Walerciu, kupię ci. Ref. Panno Walerciu, czarną masz (bis) Czarną masz szyję, bo się nie myjesz, Panno Walerciu, czarną masz. Ref. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-ALE JAJA 29.05.08, 06:43 ALE JAJA Gdy byłem jeszcze malutki Mama mi lalę kupiła, Podwiązki zobaczyć chciałem, Lecz mama nie pozwoliła. Ref. Ho i ho, ale jaja. Ale jaja, ale jaja, Ho i ho, ale jaja, Ale jaja wielkie są. Kiedy chodziłem do szkoły, Nosiłem dziewczętom książki I wtedy się dowiedziałem Jak wyglądają podwiązki. Ref. Ho i ho ... Gdy byłem już kawalerem, Poszedłem z dziewczyną do parku, Siedliśmy sobie pod drzewem, Gawron umilał nam śpiewem. Ref. Ho i ho ... Siedliśmy na ławeczce, Szeptałem jej czułe słówka, Wtem lala moja krzyknęła: Mrówka, mrówka, ach mrówka. Ref. Ho i ho ... Szukałem więc mrówki wszędzie, Znalazłem gniazdo łabędzie, Tak dobrze mi się zrobiło, Lecz mrówki nigdzie nie było. Ref. Ho i ho ... Teraz mam dzieci bez liku, Żona mi robi wymówki, Pamiętasz, ty stary pryku Jak co noc szukałeś mrówki. Ref. Ho i ho ... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-CHACHARY 29.05.08, 06:44 CHACHARY Wszystkie baby powiedziały, Że chachary wyzdychały. Ref. A chachary żyją I gorzałę piją, Z góry spoglądają, Wszystkich w nosie mają. Jedna baba drugiej babie Wsadziła do nosa grabie. Ref. A chachary ... Czterych łysych się zebrało, Rolkę papy ukraść chciało. Ref. A chachary ... Zamiast wóz prowadzić, bracie, Pij gorzałę i siedź w chacie. Ref. A chachary ... Tylko margaryna mleczna Przeciw ciąży jest skuteczna. Ref. A chachary .. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-WESOŁE JEST ŻY 29.05.08, 06:45 WESOŁE JEST ŻYCIE Wesołe jest życie przy swojej kobicie, A jeszcze lepsze gdy nie ma jej. Przepijemy naszej babci domek cały i kalosze i bambosze i sandały, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci majty w kratę, takie duże, flanelowe i kudłate, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci pieska, kotka, pozostanie naszej babci tylko cnotka, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci złote zęby i zrobimy naszej babci dupę z gęby, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci wszystko z domu, przepijemy naszą babcię po kryjomu, jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Odpowiedz Link
tuluiza Re: A może by my se tak pośpiywali?-WESOŁE JEST Ż 23.05.18, 20:45 Przepijemy naszej babci domek śliczny i zrobimy z tego domku dom publiczny jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś. Przepijemy naszej babci ślubne łoże na cóż babci kiedy dziadek już nie może ani nic, ani nic, ani nic Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-KOMU DZWONIĄ 29.05.08, 06:46 KOMU DZWONIĄ Komu dzwonią, temu dzwonią Mnie nie dzwoni żaden dzwon Bo takiemu pijakowi Jakie życie taki zgon, zgon, zgon. Księdza do mnie nie wołajcie Niech nie robi zbędnych szop Tylko ty mi przyjacielu Spirytusem głowę skrop, skrop, skrop. W piwnicy mnie pochowajcie W piwnicy mi kopcie grób A głowę mi odwracajcie Tam, gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt. W jedną rękę kielich dajcie W drugą rękę wina dzban A nade mną zaśpiewajcie Umarł pijak, ale pan, pan, pan. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-PRZEPIJEMY NAS 29.05.08, 06:47 PRZEPIJEMY NASZEJ BABCI Przepijemy naszej babci majty w kratę majty w kratę majty w kratę takie duże, barchanowe i włochate jeszcze dziś jeszcze dziś jeszcze dziś Przepijemy naszej babci złote zęby złote zęby złote zęby i zrobimy naszej babci dupę z gęby jeszcze dziś jeszcze dziś jeszcze dziś Przepijemy naszej babci domek śliczny domek śliczny domek śliczny i zrobimy z tego domku dom publiczny jeszcze dziś jeszcze dziś jeszcze dziś Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-KOCHAŁ KARLIK 29.05.08, 06:48 KOCHAŁ KARLIK Gdy zabawa się skończyła Każdy do swej izby szoł Pierwszy Karlik, drugi Zeflik, trzeci jo! A pod płotem już Wszystko poszło w ruch Kochoł Karlik, kochoł Zeflik, kochoł jo! Nie minęły trzy kwartały Przyszło pismo z sądu nom Dostoł Karlik, dostoł Zeflik, dostoł jo! Bo my we trzech Mieli dupny pech Mioł go Karlik, mioł go Zeflik, mioł go jo! Gdy zabawa się skończyła, Każdy do swej izby szoł Pierwszy Karlik, drugi Zeflik, trzeci jo! Teroz każdy mo co w pieluchy sro Mo to Karlik, mo to Zeflik, mom to jo! Każdy kocho to, co w pieluchy sro Kocho Karlik, kocho Zeflik, kochom jo! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.05.08, 06:49 CYGANERIA Znają nas knajpki i koty w zaułkach, Letnią nocą lubimy włóczyć się, I zgubić nas łatwo, i łatwo odszukać. Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk. Już późno, a nam się wcale nie chce spać, Wysoka północ zegarów biciem wita nas. Znów dzień przeminął, dał może mniej, niż mógłby dać, Czerwone wino będziemy sączyć aż do dna. Już północ, a nam ta noc nie daje spać. Wysoka północ cygańską drogą wiedzie nas Znów dzień przeminął, nie wszystkim jutro szczęście da, Czerwone wino będziemy sączyć aż do dna. Nasze piosenki zbierane z ulicy Mają wszystko co nam przynosi dzień. Szczyptę radości, kropelkę goryczy, Wiele barw miłości i zawodu cień. Już późno, Cyganie, młodości wielkich miast Wysoka północ pod nogi rzuca tyle gwiazd. Znów dzień przeminął, nie wszystkim los wygrany padł Czerwone wino będziemy sączyć aż po brzask Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 13.01.16, 17:23 Są to niewątpliwie pomysły bardzo piękne, bardzo poetyczne, godne wielkich artystów, a piękne dzięki przede wszystkiem prostocie i szczerości, z jaką zostały wykonane. Pod tym względem owe kolędy przypominają żywo poezję ludową. W tej radości z racji Bożego Narodzenia, w tej zabawie, uczestniczą nie tylko pasterze. Kolęda - pastorałka, choć przede wszystkiem zajęta pasterzami, nie jest ekskluzywną ani egoistyczną. Radość rozchodzi się po całym świecie. Biorą więc udział w adoracji ? i w zabawie ? trzej królowie. Pasterze tam pierwsi, ale znalazło się miejsce i dla panów. Królowie oczywiście radość swoją i swój hołd wyrażają we właściwy sobie sposób, po królewsku: oto kazali z armat dać ognia za Jezusa zdrowie, tak że aż się stajenka od huku dział zatrzęsła. Ody zaś święty Józef nie lubi tego huku, przeto potem zatrąbiono, w kotły uderzono, brzmiały fajfrów głosy pod niebiosy. Obok królów spotkaliśmy w szopie już i rzemieślników; z jednym wyjątkiem wzgardzonego szewca i oni biorą udział w weselu. Schodzą się na to wesele także rozmaite szczepy polskie: pełni życia i animuszu Krakowiacy, krzesząc podkówkami i brząkając kółeczkami, Skalmierzamie (?znać z kołnierza") z czarnemi pałkami, w ćwieczkowanych pasach, Ślązacy bogaci, którym pełne trzosy przeszkadzają w żywszych ruchach, Mazurowie wykrzykujący z mazurskiem zadęciem: ?hojze moja! do oboja i do piscałecki, dla tej dziecinecki", Podlasianie, i inni. Góral tańczy w szopce ?zbójnickiego" góral śpiewa, podskakuje, po piętach się poklaskuje, ? albo, jak w innej kolędzie: ciska siekierką do góry, przeskakuje ławy, góry, z radości, śpiewając przytem piosenkę góralską: rozwijaj się buczku, z lekka po maluczku, zielony. Przychodzą też do szopy Betlejemskiej rozliczne narody, by złożyć hold Nowonarodzonemu, Litwini i Rusi ni, Moskale i Niemcy, Francuzi i Hiszpanie, Włosi i Węgrzy, każdy scharakteryzowany odpowiednio w kolędzie; przychodzi i cygan, mówiący z rusińska, żydzi tylko jedni, choć im przykazano iść razem z innymi do Betlejem, opierają się temu, bo ?to pan nie nasz! nie tak on psichodzi, jak w biblii chodzi: my go czekamy wielkiego, wy go macie maleńkiego". Ci narodowie oczywiście na równi z pasterzami okazują swą radość: Niemiec pije i pląsa z niemiecka, Francuz tańczy menueta, Wioch nogami ?drga presto tak że aż go Polak musi moderować, bo to przecież ?nie karczma, nie gospoda". Nie tylko więc nasi pasterze się radują, ale też c ie sz ą się p o s tro n n e k ra je , g d y się im sły sz e ć d o sta je , iż z a w ita ł w lu d zk ie m ciele, a s tą d n a ziem i w e se le . Cieszą się, rzecz jasna, i aniołowie. Oni przecież zwiastowali pastuszkom wesołą nowinę, więc w ich radości słuszna że udział biorą: ?Arno! Pański kurainciki wycina"; K rz y k po n ie b ie , po o b ło k a c h sły c h a ć p rz y w e so ły c h sk o k a c h ; a n io ło w ie św ięci, ra d o śc ią p rz ejęc i, w y śp ie w u ją , w y k rz y k u ją . Ale niedość tego. Przychodzą do żłóbka Pańskiego i święci, przychodzą święte: Barbara i Katarzyna, Rozalia, Anastazja, Dorota, przychodzi jedenaście tysięcy dziewic, by oddać pokłon Jezusowi i Matce Najświętszej. Z apokryfów wiemy, że i w otchłani ojcowie święci, czekający przyjścia Zbawiciela, napełnieni zostali weselem przy narodzeniu Dzieciątka Jezus. Kaznodzieja polski z początków XV. wieku wiedział dobrze, że ?to iste wesele byłoć jest ono wielikie, a to ku czworakiemu rozdzieleniu*4, czyli, po dzisiejszemu mówiąc, wesele z Bożego Narodzenia rozciągało się w czterech kierunkach: ku wysokości, od ziemi do nieba, gdzie uweselilo wszystkie anioły; ku głębokości, że rozbiło piekło i wypuściło zeń wszystkich świętych; ku długości, że się rozoiągło od wschodu słońca aż do zapadu; ku szerokości, iż wszystek świat ogarnęło. Nic dziwnego więc, że i natura bierze w tej radości udział: ptaszki w górę podlatują, Jezusowi wyśpiewują, ? ptactwo chwali Pana, bydło na kolana upada; wszystkie stworzenia schodzą się do Betlejem, gdzie ?bydlęta, robacy i domowi ptacy chwalili Dzieciątko**, a były tego takie tłumy, że nie pomieściły się w szopie; potem, jak kolęda z dużą co praw da dozą eufemizmu opowiada, ?w zgodnie głosy wrzaski pod niebiosy leciały. Radość udziela się i przyrodzie martwej: skały, świat i ziemia skakają z radości. 1 w ogóle wskutek Bożego Narodzenia zmieniło się całe przyrodzenie: drzewa na przykład ?opak owoc dają?, jabłka na dębinie, gruszki na sośninie, na wierzbinie wiśnie, na śliwinie trześnie; bez zakwitł figami, jesion rodzynkami; na głogu brzoskwinie, migdał na tarninie, miód płynie z kloniny, oliwa z brzeziny... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 13.01.16, 17:51 Ponieważ zaś kultura polska w tej epoce rozlewa się szeroko i równomiernie, ponieważ dociera do warstw najszerszych, przeto między kolędą a literaturą książkową nie ma teraz takiego odstępu, jak w epoce Renesansu. Stąd też wszystkie te cechy, które są charakterystyczne dla literatury Baroku, odbijają się bardzo wyraziście i w kolędzie. O niektórych była mowa poprzednio: żywość przedstawienia, skłonność do charakterystyczności i rodzajowości w związku z humorem, werwą, zamaszystością, mieszanie tonów i nastrojów podniosłych z niższemi, pompatycznych z codziennemi, idealistycznych z realistycznemi, skłonność do allegorji. Dodajmy do tego także właściwości czysto formalne, kompozycyjne i stylistyczne. Kolędy epoki barokowej mogą mieć budowę wiersza i zwrotki prostą, skromną, ale najczęściej będą to zwrotki misterne i wyszukane, wiersz jak najbardziej różnorodny. Są to zwrotki takie same, jakie znajdziemy i u Szymona Zimorowicza, u Morsztyna, u Kochowskiego, w ogóle w całej ówczesnej poezji. Tak samo ma się rzecz ze stylem i językiem tych kolęd; przenoszą nas one żywcem to w epokę Paska i Potockiego, to w epokę saską, w której formalne cechy baroku dochodzą do ostatniego wyrazu. Są też i kolędy makaronizujące, jak n. p. ?Chara Deum soboles, uczciwe Paniątko, Leżysz: inter armenta veluti jagniątko, Byś człowieka przywrócił pristino honori...?, i t. p. Dla pokazania kunsztowności stylu i zwrotek przytoczmy parę przykładów (zaznaczając, że jest ich oczywiście cale mnóstwo): Niepojęte dary dla nas daje dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy, gdy się wieczne słowo ciałem staje, mocą swojej cudownej sprawy. Nędze świata precz odmiata, a płaczliwe jęczenia w dzięków głosy pod niebiosy i w wesele zamienia. Skąd dziś wszyscy weseli, wyśpiewują anieli: Niechaj chwała Bogu będzie w niebie, a na ziemi pokój ludowi. Albo: Gdy św iat tryum fuje, mile aplauduje, a z nim w szystko stw orzenie: przyszed ł z nieb a P an chw ały, aby zbaw ił św iat cały, stąd dziś w esele, że w ludzkiem ciele Bóg św iatu głosi, pokój przynosi, przy swojem narodzeniu. Albo kolęda, która niewątpliwie przypada już na ostatni okres baroku: Apokaliptyczny Baranku, leżący w pieluszkach na sianku, o śliczny Jezuleńku, wdzięczny, luby puzieńku, boski ablegacie, czem nie w majestacie, czem u nie w mistycznej, apokaliptycznej, , stawiasz się nam szacie? Oczywiście nie wszystkie kolędy tej epoki są tak misterne; są i prostsze. Ale to jest charakterystyczne, że ta misterność teraz nie stanęła na przeszkodzie rozszerzeniu się takich kolęd i spopularyzowaniu ich wśród najszerszych warstw.. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 13.01.16, 21:10 - zaszel ścily mroki pod olszam i zapachniały ifanie11l - - a dołem dłu}!,im szeregiem przeszliśmy piJrami it'f ,i:tJójkach, kwadratem i J.. ołf'm - zagra(v znaki pułków pO/t'/!,lydl poetów nad szkliwem rybllydl jniol i Z(lsty ly w błysk co dWllsieczem bagnetów zmierzył w tłllmu głośny pysk - - zakłębiły się wichry opadł czad i .',czezł - - z pod pi(t spuclmi(tydl drvKą u'yłonil sir kre. - - - wyballwły pofu1omif' nieba zgniły strop z;nrzyl się czopem ...lolira - falszyu'Y'" dukatem -: zmt'ł chmurami pusty lyta SIWP i rozsilll - mamy sie.ibiarz - Iwd wstajtllym UJiatell1 wiotkie, pr [otll p[f'U \' - zapopŹł'lił bór - . i pr21!suł jf na miasta lltl w.(i i przysiółki - - - ze zbutwiałych gór SplJ'l1 Y rzt'ki Kestym. lepkim iłt"m Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 03.02.16, 19:49 Pieśni Słowiańskie jednej matki córy Odmienne licem barwą rozmaite Lecz w jednej wielkiej przeszłości powite Na śnieżnym grzbiecie starowiecznej góry Gdzie orłów gniazda, gdzie gromy i chmury Tysiąc was luda zrodziła czynami Oblicze wasze wypieściła sława Pieśni słowiańskie z waszemi falami Grzmiała i cichła mężów czynna wrzawa I wyście w życiu stały jak poranek W śmierci jak jasny, mogilny kaganek I były czasy gdy przy jednym stole Wszystkieście rody zabawiały razem I w umysł ciężki trudem i żelazem Lały wesołość, rozkosz i swawole Złociły dobrą, gromiły złą dolę Byłyście dziewic weselnym westchnieniem Starców wieczorem i domów ogniskiem Szumiących wojów tarczą i ramieniem Polotem konia i strzały połyskiem I kwiatem życia i czarem i cudem W świętą religią na obradach ludem., Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 10.10.16, 14:48 Przi cysarskij ceście, nad przikopóm, wandrol z bierlami siedzioł. Czopkym położił przed koślawe nogi, przimrużił uoczi i czakoł w ciyrpliwym zamyślyniu. A wiedzioł, że terędy ludu mnoga na uodpust pudzie, i grosz ja ki-taki wpadnie dlo pokraki, bo dobrzi w tych stronach żili ludzie. Z uowiyjżij skury nowe kyrpce puklatych dziywek młode nóżki ku Istebnymu niesóm. Sypióm sie żółte groszówki lahućko — ja k o la s tów k i. . . ,,Rzykejcie, ujcu, by nie było wojny!" ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," wandrol każdej prawi dziywce. Ciyrwionymi skrzidłami bruclików, kuczkami z kamerholów, pachołcy na uodpust lecóm. Ja k gwiozdy — jasne uoczi, pucła szumniyjszi uod kreplików . . . Sypióm sie żółte groszówki lahućko — ja k o lastówki . . . ,,Rzykejcie, ujcu, by nie było wojny!" ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," wandrol uodpowiy haśnikom. Pod szyrokóm guńkom, pod biołym, szkrobiónym uobrusym spracowane dłonie i styrane nogi robotnych babek i gazdów ku kościołowi ciągnóm Sypióm sie żółte groszówki lahućko — ja k o la s tów k i. . . ,,Rzykejcie, ujcu, by nie było wojny!" ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," rzeknie każdymu wandrol ubogi. Przeszło ludzich dziwy hurmom na uodpust święty, w dziadowskim kłobuku, pomiętym, uod słonka złoci sie grosiwo. Na koniec zadudni bryczka: na nij Panoczek, Paniczka i wóniących Freliczek śtwioro. Stanie przed dziadym siwków noga, i kulać przestanie sie koło . . . „Hej, dziadzie," Panoczek fusaty zawoło, ,,geszefty nie idóm ja k downi, trza wojny, rzykejcie, wandrolu, uo wojnym!" Leci pięciozłotówka szumnie — ja k o lastówka . . . ,,Porzykóm, Bóg zapłać za wasz dar hojny," rzeknie dziad bogatej gromadzie. A że był uczciwy nasz wandrol, i dziod z dziadów prawdziwych, i żodnymu nie chcioł zrobić krziwdy, tóż złożił pobożnie ręce pod lipóm, przi Bożij Męce i rzykać poczón dziadowskóm modlitbym ze sumiynim czistym, spokojnym, płaczliwym głosym żebrackim: „Panie Boże, dej Wojny, dej Wojny, — Nie-wojny, jyny takij szarpaczki!"x Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 26.12.16, 14:08 L eciał ptaszek przez leszczynę, Za nim pędził jastrząb tuż — I ju ż chwycić m iał ptaszynę, Gdy leciała przez leszczynę, Chwycić już. Śmierć zagląda jej w oczęta, Zda się, czuje czarną noc, Lecz wspomniała na pisklęta, Gdy zagląda śmierć w oczęta, Czarna noc. W ięc ostatek sił dobywa I ja k może, zdw aja lot; Z wroga szponów się w yryw a, Gdy ostatek sił dobywa, Z dw aja lot. -E03- U P A E T T . ||o m c tn z a pod m uztjkę |||r d i t i : „ p a r ł a ! ” W A C Ł A W P AWLISZAK. PTASZYNA. (PIOSNKA CYGAŃSKA.) Z j l i s t ę m . Już z radością w gniazdko w pada, W gniazdko zwite w krzaku bzu. Lecz gdy dziatki w ita rada, N a bok główka jej opada W pośród bzu. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 27.02.17, 21:40 Coś mi dziwnie w jazi w p;ęty, Goś mi łazi vis a vi-, Jestem dziko rozkosznięty, Solitera mam we krwi Pośród iilji, pośród rozed, Czuję s ę jsk Sapoljon Kiedy był pod Waterlozet, ! plajtowy zbierał plon. Uj dżewoje, uj dżewoje, Chce sze kochać, chce sze w#szczec, Sze nie wstydzę, sze nie boję, Jestem tyger, możno rzec, iśozkoszniaczek rozdyndany, I nie powiem, że się bam, Jedno słowo tylko znam Moje serce pou<* Ies dames. Chodzę z wierszem, chodzę z bajkę, Bom ooeta całkiem fest, Sam senjainy Matejaiko, Wleiki pętak p zy mnie jest M^le rozrywa, mnie unosi, Mi wątroba dynda sze, Mi się strasznie Już rozncsi Moje serce wierzcie mnie. Uj dżewoje, uj dżewoje, Tulipanki, astry me, Blade szykse ! geroje, Senepeps, extase, Uj trzymajcie, uj nie dajcie Ślepa kiszka skacze mi. Jestem wampyr to *ię wi, Z podkóweczki lecą skry. Moja dusza dymaniczna, Mnie porywa w jakąś dal, Jak statuja weneryczna. Owinięty jestem w szal, Jak rzymianin na deptaku, W kalambardzłe aż do pięt. Niby rycerz w pstrym szuszaku, Mnie porywa jakiś pęd. Uj dżewoje, uj dżewoje( Garsonjerki, la garson, lzralitki szyksy, goje, Z domu drttnberg, z domu Kohn ^'ampyrzyce, bugajczyce. Mergeritki. pełne zdrad, Bi bym wes łyżkami jadł, Uj jsk piękny jest ten świat. Najufesy wkrąg śpiewką, Romansuje z kotem rak, A cwietuszki sze bimbaję, Na miłoszczy cudny znak, W morzu wyją makarele, I w sienniku pluskwy też, Słodko bawią sze szmermele Publicznoszczy droga wierz) Uj dżewoje, uj dżewoje Anielice z Dzikie gass, Uj sze szydzę, uj sze boję, i ki f raf la trochę w-s Jestem dzikiem, jestem bykiem, Nie zaręczam sobie sam, Jedno słowo tylkr znam, Moje serce pour Its dames Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 27.02.17, 21:59 Ody miasto spowije już mrok, To rzucasz wokoło swój wzrok Spać nie r.iotesz w nocy, bo to rle w twti mocy Więc cztmpiędzej tu kierujesz krok Sam przyznasz niez'y to traf Wesoło się tylko baw i chciej azsleć z nami również jak my sami i nie żałuj gdy potrzeba brew. j, Lucy gra, Lucy gra, uloścle bawią się dc drie, j Lucy gra, Lucy gra, Ten „blus* urok w sobie ma. Lucy gra, Lucy gra, Śpiewać będziesz, ty i ja! Lucy gra, Lucy gra, Każdy nerw w twym cielr drgał Hej w jazz bsnd dziś silnie ty wal Dźwięk z gongu niech umiinie hen w dal Nikt sie tu nie wzbudzi, wino nerwy studzi Niech opuści wszystki;h smuti-k, żali Graj skrzypku z cgniem, r.am graj! Zapomnień chwilę nam d«j £>» I niech płyną teny stąd na wszystkie strony Chce dziś poznać, co jest życia rej. ;T Lucy g"-», Lucy gre i t. d. Czy widzisz jak piękna jest noc, Kto śpi o tej porze jak kloc Ten jest do niczego, rram brać przykład z niago Raz wszak żyjem, chciejmy «rażeń moc Bierz kielich i wino lejl Bo życie brać trzeba najlżej Gdy ten nektar boski da zapomnieć troski Śpiewaj ze mną i w pamięci miej! Lucy gra, Lucy gra i t. d. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 15:45 Trąbią, trąbią w bębny biją Trąbią, trąbią w bębny biją Wojaczkwie maszerują Ja bym też tak maszerował Gdyby mi kto konia siodłał Starsza siostra usłyszała Konika mi osiodłała Ta poszrednia szablę dała Ta najmłodsza zapłakała Nie płaczcie wy siostry, brata Powrócę ja za trzy lata Już trzy lata przemijają Siostry brata wyglądają A on leźy w szczerym polu Ma głowiczkę na kamieniu A konieczek wedle niego Grzebie nóżką, żałuje go Wstawaj panie, wstawa, nie leż Dawałeś mi siano, owies Teraz nie dasz ani siedzki Stoję we krwi po kosteczki Teraz nie dasz ani siana Stoję we krwi po kolana Teraz nie dasz ani słomy Rozdziobią nas kruki, wrony Lepsze w domu groch, kapusta Niż na wojnie kura tłusta Lepiej w domu cepem buchać Niż na wojnie kulą gruchać Bo na wojnie szable kruszą Niejeden się żegna z duszą . Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 15:49 Za stodołą na rzyce Za stodołom na rzyce pasła dziołcha kaczyce Tomti tomti tomti rala Pasła dziołcha kaczyce Tomti rala la Ona woła: taś, taś, taś Przyszoł do ni chudy Jaś Ona woła: taś taś taś Tomti tomti tomti rala Przyszoł do ni chdy jaś Tomti rala la Przyszoł do niej Janiczek Nawrócił jej kaczyce Tomti tomti tomti rala Nawrócił jej kaczyce Tomti rala la Nie chodź do mnie w sobota Bo mom wielko robota Nie chodź do mie w sobota Tomti tomti tomti rala Bo mom wielko robota Tomti rala la Przyjdź ty do mnie w niedziela Łóżeczko ci uściela Przyjdź ty do mnie w niedziela Tomti tomti tomti rala Łóżeczko ci uściela Tomti rala la Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 15:59 [u]Goraźdżańskie dziewki[/i] Gorażdżańskie dziewki wziyny po piętoku Dostały robota, bali w wpiennioku Kopią wopno, kopią, ciepają na gonki Posprawiały sobie piękne mazelonki Kopią wapno kopią, ciepają na wózki Dały sobie poszyć jedwabne fortuszki , Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 16:04 Hej, górnicy, górnicy... Hej górnicy, górnicy kaj tak wczas idziecie? Jeszcze słonka nie wudać, jeszcze noc na świecie Kiedy górnik wczas wstaje do pracy się zbiera Żona lampkę podaje, synek drzwi otwiera A gdy stanie przed szybem z kolegą się wita Ci słychać na filarze, zaraz go zapyta A gdy przyjdzie na numer, spojrzy na budynek Wszystko stoi w porządku, filar jako rynek Choć tu ptaszek nie śpiewa, słonko nie zaświeci Przy robocie czas wartko górnikowi leci A po szychcie do domu do żoneczki śpieszy Tam fajeczkę zakurzy, dziećmi się nacieszy, Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 16:07 Bili się górniki Bili się górniki Pierzyńskie gruchliki Toć mi dziwno O ździebko oleju Bili się w Szarleju Toć mi dziwno O pora królików Bili się w chlywiku Toć mi dziwno O troszka tabaki Wadzili, się kłaki Toć mi dziwno O szwane dziewuchy Prali się psia juchy Toć mi dziwno A już zaś się pszajom Ze sobom godajom Toć mi dziwo. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 16:10 Pod tą naszą szopką Pod tą naszą szopką wolołech się z ciotką A teraz mnie gańba, jak się z ciotką spokom Leżołech tam leżał, ciotka też leżeli Alech jo nie wiedział czego po mnie chcieli A jak ciotka wstali, bardzo przezywali Że się ze mną klipą, bardzo źle wyspali Jak ich teraz spotkom, pod tą naszą szopką Żeby mie chwalili, to się ściskom z ciotką ========================= Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 16:15 Czyżyku, czyżyku... Czyżyku, czyżyku ptaszku maleńki Czyś widział, czyś słyszał jak sieją mak Oto tak sieją mak Oto tak sieją ludzie mak, Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.03.17, 16:41 Śpiewa ptaszek w lesie Wśród zielonych drzew, A wiaterek niesie Miły jego śpiew. Ptaszek gniazdko wije. Wyścieła je mchem, Listeczkiem przykryje Przed dzieciątkiem ziem. La-la-la! La-la-la! La-la-la-la-la! La-la-la! La-la-la! La-la-la-la-la! Gdy zajdzie słoneczko, Ptaszek w gniazdku śpi; Choć już śpi w gniazdeczku, Pan Bóg o nim wie!... La-la-la! La-la-la! La-la-la-la-la! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.09.17, 23:18 www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_lech,bad__dziewczyna_moich_marze_.html__ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.09.17, 23:23 Cyganka tak kiedyś rzekła mi: Napotkasz dziewczynę w życiu swym. w jej oczach swoje wyczytasz sny i słowa zmienią się w czyn. Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię i że wróżby z dawnych dni nie spełni nikt - tylko Ty. Dziewczyno, widzisz los sprawił tak, że nasze drogi spotkały się, więc uwierz, proszę, w ten losu znak, los wszystko najlepiej wie. Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię i że wróżby z dawnych dni nie spełni nikt - tylko Ty. La, la, la... Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię i że wróżby z dawnych dni spełnisz jedynie Ty. Daj rękę, chodźmy, gdzie pachnie kwiat, patrz, wspólnym rytmem krew tętni nam, chcę z tobą razem iść w życie, w świat, z Tobą nie będę już sam! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.09.17, 23:27 Już gwiazdy wiedziały, że gdzieś na pewno spotkam Cię i że wróżby z dawnych dni spełnisz jedynie Ty.... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.09.17, 00:13 dzie na deszcz, co dzień słońca, coraz mniej. Jej nie ma tu, ostygł po niej nawet sen. Czasem popatrz w moje okno zwykle tam siedzę, W starym fotelu, chyba dobrze mi. Światło utonęło na dnie szklanego kufla, Mówią że jesień przyjdzie dziś. Idzie na deszcz, co dzień słońca, coraz mniej. Jej nie ma tu, ostygł po niej nawet sen. Patrze w dół, gdzie autobusy bawią się w berka, Wywożą z miasta tłum słonecznych dni. W jednym z nich co jasny był jak sam pomnik lata, Niespodziewanie przyszłaś Ty. Idzie na deszcz, co dzień słońca, coraz mniej. Jej nie ma tu, ostygł po niej nawet sen. Czasem popatrz w moje okno zwykle tam siedzę. Na świecie zaraz zacznie padać deszcz. Idzie na deszcz, idzie na deszcz. -- Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.09.17, 00:29 Zbyt długo byłem sam By w życie mocniej wejść Mało dobrych wspomnień mam Niechętnie patrzę wstecz Jak nieproszony gość U obcych stoję drzwi Miejsca na tym świecie dość Lecz nie mam dokąd iść Dlatego pomóż mi lepszy świat znaleźć gdzieś Po prostu pare słów kilka zdań zanim wiesz Spojrzeniem otwórz mi barwy dnia Spraw by nigdy za radością nie szła łza Dlatego zanuć mi pare nut które znasz By słowa podziel się tym czym chcesz tym co masz Jeżeli jest mi źle podaj dłoń Zapomnieniem i nadzieją dla mnie bądź Przekreślę kilka dat I kilka pustych miejsc Będę za to wiedział jak Swą młodość dalej nieść Dlatego pomóż mi lepszy świat znaleźć gdzieś Po prostu pare słów kilka zdań zanim wiesz Spojrzeniem otwórz mi barwy dnia Spraw by nigdy za radością nie szła łza Dlatego zanuć mi pare nut które znasz By słowa podziel się tym czym chcesz tym co masz Jeżeli jest mi źle podaj dłoń Zapomnieniem i nadzieją dla mnie bądź Przekreślę kilka dat I kilka pustych miejsc Będę za to wiedział jak Swą młodość dalej nieść -- Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 24.09.17, 12:20 Nie dokazuj Było kiedyś w pewnym mieście wielki poruszenie Wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic Nawet to, że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani I gdy rozum tracił dla niej śmiała się, klaskała W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej Młoda pani była jednak ciągle niepoważna Aż do chwili kiedy nagle, nagle wśród pokazu Padły słowa: Nie dokazuj, miła nie dokazuj Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud Nie od razu miła nie od razu stopisz mego serca lód Innym razem zaproszony byłem na wernisaż Na wystawę późną nocą w głębokich piwnicach Czy to były dzieła mistrza Jana czy Kantego Nie pamiętam tego Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe Całe szczęście, że naturą martwą jednak były Na tym pierwszym młoda pani tańczy na polanie Na dwóch dalszych rozbawione dwie następne panie Choć szaleństwem było śpiewać do obrazu Nie zdołałem się powtrzymać: Nie dokazuj, miła nie dokazuj Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud Nie od razu miła nie od razu stopisz mego serca lód Była także inna chwila, której nie zapomnę Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży Której taniec w sercu moim spokój święty zburzył Wtedy zdarzył się przedziwny, niezwykły wypadek Sam już nie wiem jak to było, trudno opowiadać Jedno tylko dziś pamiętam jak jej zaśpiewałem „Usta milczą, dusza śpiewa Usta milczą, świat rozbrzmiewa” Lecz dziewczyna nie słyszała tańcem już zajęta W tańcu komuś zaśpiewała to co tak pamiętam Nie dokazuj, miły nie dokazuj Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud Nie od razu miły nie od razu stopisz mego serca lód Nie dokazuj, miła nie dokazuj Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud Nie od razu miła nie od razu stopisz mego serca lód' Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.09.17, 14:17 Patrz na tego malca tam! - Jak on dźwiga książek kram. Mina hoża i wesoła, Ani zmarszczka tam u czoła; Skokiem prawie każdy krok. Ognia pełen, śmiały wzrok, Pomierzwiona wciąż czupryna Filozofa przypomina. Malec ton—a któż-to? kto? A któż inny? student to! Liczko—to jabłoni kwiat, Obojętnym mu ten świat, Gdy rad sobie przyśpiewuje, Że światowych żądz nie czuje. Z ócz mu tryska gęsta skra, A krew w żyłach kipi; gra, Serce szczere i otwarte, Jedno—za sto innych warte . . . Dzieciak ten — i któż to? kto? Ha! któż? jak nie student to! Patrzcie nań! co to za chwat! Zda się: w puch-by rozbił świat, Taka mina zamaszysta. Kiedy droga idąc śwista, Środkiem błota, śniegu brnie, Gdzie płot, drzewo—tam się pnie, Gdzie rów, okop—jak kot skacze, Choć upadnie—nie zapłacze. Wisus ten—no któż to? kto? Któżby nic zgadł? student to! Co za zdrowie w ciele tem! Mróz czy upał, kurz czy dym, Nigdy nie mu nie zaszkodzi, W letnim stroju w zimie chodzi, Bo wytrwały niby stal; We iianelkę, w ciepły szal, W czapę, berlacz. w rękawice I w futerko—niech rodzice Stroją niuńki, gdy icli stać, Student — nie chce ich i znać. Kiedy błyska, bije grom. Brzęczą okna, tętni dom, Wtedy go przejmuje trwoga, Zresztą wcale nie zna wroga; Żaden niedokuczy trud. Chyba tylko—jeden głód. Z wichru drwi, w nawalne deszcze, Śmiały zuch nasz skacze, świszczę: Bawi go też nowy śnieg, I żołnierskich ćwiczeń szyk. Każdy stan ma własny strój, Tak kominiarz, ksiądz ma swój, Tak górnika i wojaka, Majtka poznasz i strażaka. Ma go nawet każdy ptak, Czemuż-by go nie miał żak?! Jak po pierzu poznać ptaka, Bównież strój cechuje żaka. l'antastyczny'ż bo to strój, Choć zwyczajny jegd krój, Plam i plamek setki,, rój, Nożem zbieraj tłuszcze, łój, Różnowzore malowidła, Z wapna, kredy i z czeruidła; Nafty, mydła, śluzu.. .zbiór, A do tego — zapas dziur; Zresztą łokcie, u nóg palce Więzić wciąż . . . nie lubią malce. Wszystko to przyczynia się! By porządkiem olśnić cię No! a jaki to tam nos! Nie wypada mówić: w głos, Każdy się domyśli łatwo, Kto w styczności bywa z dziatwą; A typowy jego but, Gdy się błyszczy — istny cud! Przytóm, gdy nie wykrzywiony, W palcach otwór zagojony, To już chyba biały kruk, Jakieś dziwo — dalibóg! (idy już taki wypadł los, Trudno też pominąć włos: Najeżony, poburzony, I najczęściej — osmalony. Czasem pierza na nim skład, Częściej z kałamarza ślad, Bo, że trudno żądać wstrętu, By go miał do atramentu, Temu ręce włos i twarz Ma upstrzone student nasz. Zkąd nogawki jego dwie W dyzharmonii? któż to wie? Czemu? gdy na bucie jedna, Druga się już chowa biedna, Kaprys-żo to? czy to co? Nie — symetrya razi go, Tu inaczej tam inaczej! Bozmaitość — gust junaczy, Gust czy smak ten—bądź co bądź Podług płci i wieku sądź! Do tych zalet i do plam, J e s z c z e-by coś dodać nam: Suknie wciąż porozpinane! Gdzież guziki? ha — przegrane! Bo studenci lubią grać, Co już po ich stroju znać. Taka postać dziarska, schludna, Ta mozaika przecudna, Co z pedantów, gogów drwi, Oto — student czystej krwi. A już jakie zęby ma! A jak o nie bardzo dba; Ząb mu służy zamiast kleszczy, Pod nim twardy orzech trzeszczy, Niemi bądź-co kraje, tnie, Ciągnie gożdzie, rwał-by pnie; I nie zważa, że wiek cały Zdrowe-by mu się przydały; Potem męki, późny żal Na junactwo, — ząb nie stal! Zkąd-bądź dostał jaki grosz, Ten w przekupki idzie kosz, Na owoce, na jagódki, Na pierniki, na łakótki, Było prędzej go się zbyć, Na co ma mu kieszeń drzeć? Wszak się młodość sknerstwem brzydzi, Skąpców, sknery nienawidzi. Dobrze ma, na wszystko czas! Skąpy z młodu — później głaz. Jaki rad studencik nasz! Szczęściem błyszczy jego twarz. Cóż to? co go uszczęśliwia? Cóż-to twarz mu tak ożywia? To skrzypiący nowy but, To do strzelbki prochu łut, To zegarek tombakowy, Pularesik, biezyk nowy, Byle zasłużony dar: Zeń uciecha już bez miar. Co za serce w ciele, tem! Jeśliś jest w przyjaźni z nim, Jeśliś go pozyskał sobie, Będzie wszystkiem ci na dobie: I na żart choć czego chciej Bez namysłu odda ci, Ofiaruje szczerze, chętnie To, czem bawił się namiętnie. Oj, bo złote serce to! Byle chciał je zbadać kto. Jedna wolność — tej mu żal, Weźmiesz ją — to rdza na stal- "Woli post i głód nareszcie, Niż zamkniętym być w areszcie; To na hardą duszę srom, Na ambieyą istny grom; Zresztą student — to jak ptaszek W klatce żal mu. żal igraszek. Żal swobody, swoich żal, Ewie tęsknica — rwie go w dal! Dusza to szlachetna, cna. Ujmie każdy ją, kto zna, Pozwól mu — niech figle stroi, Ale niech się ciebie boi; Li znarowić go się strzeż, A zażyjesz go jak chcesz; Niech cię czci, szanuje, kocha, A natura lekka, płocha Da się nagiąć, ująć w karb, Z serca zrobisz istny skarb! IV. Jest w nim także nieco wad: Nierad starszych słuchać rad, Bywa krnąbrny i uparty, Nie ma sromu, że obdarty, J łakomstwa wadę. ma: Łazi wszędzie jak ta ćma. I łakocia z szaf wyjada; A już sługom także biada! Kiedy panicz wróci z szkół, Na co roju ós i pszczół ?... Krok w krok jeno za nim łaź, Z szat czyść błoto, spłukuj maź, To ubieraj, to rozbieraj, To zamiataj, przącz i ścieraj; Tu rozrzuci gratów kram, Tu coś wylał, pali tam; Zgań mu — to cię zgromi krzykiem, Czasem skrobnie i biczykiem, Wszędzie chaos, nieład, wrzask, Stuk i łomot, drzwiami trzask Takaż bieda, gdy ten grom W rodzicielski wpadnie dom, Sługom w głowie się przewraca, A do tego co za praca? Jaki ciągły zachód, trud, Bo to wszędzie śmiecie, brud; Uszy puchnij od hałasu. Ni spokoju, ni wywczasu, Aż gdy przyjdzie nauk czas, Znowu ład i cisza raz. Ohciał-by zostać — a tu nie! Ead czy nie rad: pakuj się! Nie pomoże choć się tuli Do poczciwej swej matuli, „Twych wakacyj nadszedł kres, A więc chłopcze,! szkoda łez!" „„Ach niedobry ten och! wrzesień! Taka śliczna na wsi jesień, A tu właśnie do szkół jedź. Kiedy wszystko można inieć. Pełno śliwek, jabłek, grusz, A tu zostać - ani rusz!"" Więc — „bieliznę, książki, suknie Zbieraj w ład, nim ojciec fuknie". Któż tak zwolna wlecze się? We łzach żegna pola, wsie? Żak to z domu do szkół wraca, Odzie go znowu czeka praca, Trud książkowy, szkolny dzwon, Temuż taki smutny on Ależ za to w porze żniw, Jaki wesół, jaki żyw! (idy się skończy mozół szkolny, X żak sobie znowu wolny. Któż tak szparko jedzie tam? Nawet i powozi sam — Żak to ze szkół do dom spieszy, Z miny poznać jak się cieszy, Bo też ma powodów sto. . . Ma'ż się temu dziwie kto? Więc w wakacye zobacz go, Co za chwat i urwis to! Skoro czariie ma na białem, Że on uczniem — sercem calem! Co ma robić? nie wie sam; Tu coś zbroi, ztłucze tam, Tu obala stoły, stołki, Tam wywraca już koziołki, Bwotes, krzyk po całych dniach, A choć zgromią — wielkiż strach?! Te wybryki w wolne dnie Łacno mu przebacza się, Ody rodzice zeń kontenci, Że do nauk dowiódł chęci. Trudno mu też babą być, Lub jak mnich — w klasztorze żyć. Młodość trzeba wyrozumieć, Ona musi się wyszumić, Taki łobuz, junak, zuch, Bywa potem dzielny duch. Kto nie zwiedzał raz ślizgawki, I po drzewach się nie drapał. Strzegł się szkody śród zabawki, Z wędką w ręku ryb nie łapał, I nie chwytał w sieć motyli, Piłki, orła kto nie lubił, Kto korzystał z czasu chwili, Książek nigdy nie pogubił, Nie przejadał swoich centów, Choć na świętojański chleb, Nie tłukł szklanek, lamp i Siedział sza! jak w koszu grzyb Nie znał figlów i wykrętów — Unikatem śród studentów! U nakrycia jego głowy, — Gdy sprawunek jeszcze nowy Ma być daszek połamany, Później — całkiem oberwany. Ma dziurawe nosić łokcie, I wentyle na kolanie, Ogryzione mieć paznogcie, Bazgrać w książkach i po ścianie, Plamić suknie atramentem; Gapić się na lado co, Niechcieć, czego starsi chcą. A co wzbronią — robić to, I nagany słuchać z wstrętem 'l się zowie być studentem. Kwitnąć jak ten kwiatek Jaki, Żyć bez troski niby ptaszek, Po nauce zbijać bąki; Oprócz książek i igraszek Nie mieć więcej nic na głowie, I o jutro się nie dręczyć; Wolnym w myśli być i w mowie, Ojcu, matce, radość stręczyć: Jako gniazda ich pisklęta — Oto życie! to mi raz! Dnie jedwabne, pełne kras, Najpiękniejszy wieku ezfts. Bozkosz li przez tych pojęta, Co przebyli wiek studenta Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.09.17, 14:47 Duchową matką naszą Wszechnica, To cnót społecznych, wielkich — rodzica, Ona-to trudy szkolne uwieńcza, W niej się uzacnia dusza młodzieńcza; By wszędzie stanąć z pierwszeństwa palmą, O s ł a w a X o b i e ! o M a t e i ; A l m o ! O! niedaremna w jej ulu praca, Ona spotężnia rozum, zbogaca, Najzdrowszą karmią żywi i poi, Szlachetni serca, duszę nam zbroi, Dla niej Znicz święty w piersi zapalmy, D r u e h n i e O j c z y z n y : d l a M a t k i A l m y ! Pókiśmy wolnym byli narodem, Ona szła stale ludowi przodem, Z niej wyszli wielcy Ojczyzny męże, Piastuni buław, katedr, oręży, Mądre ustawy i wieszczów psalmy O w o c e m ś w i a t ł a t e j M a t r i s A l m y . Narodu gwiazdy, chluba i chwała, Ożywcze zdroje z tycli piersi ssała. W jej blasku pierzchła kraju ciemnota, Z ugorów dzikich. .. wykwitła cnota... My zła, przesądów — resztę obalmy, T y m c z e ś ć d o w i e d z i e n i d l a M a t k i A l m y . Czerpiąc z jednego tu źródła wiedzy Duchowe dzieci! bracia! koledzy! Za jej natchnieniem pracujmy dalej, Gdzie poprzednicy nasi ustali. Ojczyzny przyszłość sobą ustalmy, Ii tem nagrodzim trud Matris Almy. Nasz wyjątkowy los, najsmutniejszy! Prac wyjątkowych w dobie dzisiejszej, Znojów, poświęceń, ofiar wymaga, Jeśli ma ustać wiekowa plaga. Toż my się doli kraju użalmy, M y , w y c h o w a n c e t e j M a t r i s A l m y . Nie nam się bawić, igrać, weselić, Z burszenseaftami obyczaj dzielić, Nie dla nas knajpy, komersy Niemców. Ni śladem szczęsnych iść cudzoziemców. Dla nas przystają Dawida psalmy: Skruchy i wiary — o dziatwo Almy! Szczęśliwszym ludom, co drą nas z skóry, Schadzki przy szklance, lubieżne chóry Zostawmy bracia! Nam pracy trzeba! Mrówczej, wytrwałej — Nie li dla chleba, Lecz dla potomnych — a wyjdziem z palmą.. Z t r o f e y t w e m i . . . o M a t e r A l m o ! To'ć przyrzekamy, przez cześć dla Ciebie! O Alina Mater! nie li o chlebie Lecz o ojczyźnie bardziej pamiętni: Na Jej ołtarzu złożym najchętniej Wszystkie słabostki,—aż lud-bohater, O d e t c h n i e w o l n y — o A l m a M a t e r i Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.09.17, 15:13 Na błogi dzień Zanućmy pień, Gdy wolniej pierś oddecha nam, Gdzie stosy ksiąg Wytrąca z rąk Zawodu trud u życia bram. Nasz wieku kwiat Przez szereg lat Wysilen ciężkich świadkiem był, Z za szkolnych krat W szeroki świat Idziemyż dziś doświadczać sił. Ty Boże szczęść! By mózg i pięść Nam dały chleb i znośny byt, Lecz oraz daj! Abyśmy w kraj Szczęśliwszych czasów wnieśli świt Do własnych gniazd: Do wsi i miast Dopomóż nam dobrobyt wnieść, I skutkiem prac Wszech ducha władz Zasłużyć mogli w kraju cześć. O! dźwignąć kraj Nam Boże daj! Daj nauk ten osiągnąć cel, Błogosław nam U życia bram I w rzeczywistość chęci wciel. A jeśli los, Przeznaczeń głos Wyrzuci nas gdzie w obcy świat... Niech polski dzwon Nasz głosi zgon, Daj wrócić w kraj — choć w schyłku lat Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.09.17, 15:13 Na błogi dzień Zanućmy pień, Gdy wolniej pierś oddecha nam, Gdzie stosy ksiąg Wytrąca z rąk Zawodu trud u życia bram. Nasz wieku kwiat Przez szereg lat Wysilen ciężkich świadkiem był, Z za szkolnych krat W szeroki świat Idziemyż dziś doświadczać sił. Ty Boże szczęść! By mózg i pięść Nam dały chleb i znośny byt, Lecz oraz daj! Abyśmy w kraj Szczęśliwszych czasów wnieśli świt Do własnych gniazd: Do wsi i miast Dopomóż nam dobrobyt wnieść, I skutkiem prac Wszech ducha władz Zasłużyć mogli w kraju cześć. O! dźwignąć kraj Nam Boże daj! Daj nauk ten osiągnąć cel, Błogosław nam U życia bram I w rzeczywistość chęci wciel. A jeśli los, Przeznaczeń głos Wyrzuci nas gdzie w obcy świat... Niech polski dzwon Nasz głosi zgon, Daj wrócić w kraj — choć w schyłku lat* Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 12:28 Po wojaczce długiej Na Litwie i Rusi, Wrócił Stasiek do dom, Do swojej Jagusi Ja g u sia go pyta, Ś ciskając m u ręce: — Dużo-ś dziewuch kochał Na onej w ojence? S tasiek w ąsa kręci I w m yślach się biedzi: — P ow iem praw dę — rzecze J a k b y na spowiedzi. Żołnierz, kiej się bije, To i k ochać musi. Kochałem n a Litwie, I na Białej Rusi. Na Wołyniu-m kochał, Gdzieśmy stali sto dni, Kochałem , kochałem 1 w Galicji W schodniej. W e wojsku jest rozkaz: „O d dziew ek nie zmykaj!" Ino, jak ty, słodkiej Nie sp o tk ałem nikaj! J a g u s ia narzeka I płaczem wybucha: Dolo-ż moja, dolo! Biedna ja dziewucha! Aż tu S tasiek wrzaśnie: — Bez tych fanaberji! J e s te m przecie żołnierz, Służę w artylerji! Nie bucz, Ja g u ś miła, Cóż cię n iep o k o i? J e s z c z e w m ym jaszczyku D osyć m am naboi. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 12:56 W yjeżdżam y, m atuleńko, z domu twojego, K asia leje łzy ostatnie z serca praw ego, D ajcie jej błogosław ieństw o I nad pokusą zwycięstwo, M atusiu nasza! D ziękuje ci K asia tw oja za wychowanie, T atusiow i też to samo za ukaranie, Nie k a ra ł on bez przyczyny Jej tatuś, jej jedyny, Matusiu nasza Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 13:06 A w złotym (lub: tym) pokoiku. W zielonym gaiku Złoty kamień, . Złoty kamień. Nadobna Marysia (Kasia t. p.) Siedzi na nim, Siedzi na nim, Kosulki se przymierzała; Poni matka z ponem ojcem, Spoglądała, spoglądała; A w złotym pokoiku, W zielonym gaiku Złoty kamień, Złoty kamień. Nadobna Marysia Siedzi na nim, Siedzi na nim, Spódnice se przymierzała. Poni matka z ponem ojcem Spoglądala, spoglądała. A w złotym pokoiku W zielonym gaiku Złoty kamień, Złoty kamień. Nadobna Marysia Siedzi na nim, Siedzi na nim, Zapaske se przymierzała. Poni matka z ponem ojcem Spoglądała, spoglądała Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 13:23 W polu gruska, w polu, Ino ozarecek l); Nie chciał ci mie zoden, Ino J asiniecek. Stoi gruska w pqlu, Nima na nij grusek, Listecki opadły Wierzchołecek usech(ł). Listecki opadły, Gałą.zecki stoja; Obacys dziew cyno, Ze ty będzies mojo Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 13:43 A jak CI Ja ogród mijał, Zawonił mi karafijoł; Chodziłem wokoło, Serce me płakało, Bo nie miało pociesenia. A ja ta jesce raz pój de, I o córuś mówić będe: - Mamecko, .tatecko, Dajciez mi córecke, Bijać wam jej nie będe. Kiedy mi jej nie chcecie dać, Kazcie jose wymalować, W sadźciez jo se za skło, Nie bęuzie wam tęskno. Będziecie se na nio wzglądać; J ak wy na ni CQ uznacie, To mi jo wy radzi dacie. Fartusek sie króci A stokroć z nij leci. A ja chłopak sobie młody, Nie mam wąsów ani brody, Na konika wskoce, Sabelko potoce, Jak wroga połoze, Powróce, mój Boze! Będo ci mi ponny rade; Kiej nie dacie, to i jade. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 15:36 Skowronecku ptasku, Co wysoko latas, Powidzze mi nowicke, Jakąś ty tam słychał? - Słychałem tam nowicke, Da ale nie dobro; Miałem kochanecke. Oj do ślubu jo wiodo. Dwóch jo wiedzie, Dwóch jo wiedzie, Trzecimu jej zal, Cwartemu sie serce kraje, Nie będzie jej miał. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 15:44 Zagrajcie nam tatlca powolnego, Nigdzie nam się nie śpiesy Niechze nam se nadobna młoducha W wianeclm złotym uciesy. Hu! ha Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 16:30 Daj mi Boze zabacyć Tego, com kochała, Bom sie jego niescerności J uz nie raz doznała. A doznała, doznała, I j esce doznaj e; Strzez go, Boze, na honorze, Nie, jego nie łaje. (?) Strzez go, Boze, na honorze, Na zoden słuch jego, (?) Zeby zodna grzecna ponna Nie posła za niego. Boć to w kozdym kawalirze Śtuka niepojęta, A jak ściśnie, konwesuje Jego mowa święta; A jak ci jo w taniec. bierze W ręce jo całuje Chociazby jej zółci ulał Na zdrowie jej pije. Fora! fora, kawalirze, Fora z serca mego; Rozumiałeś ze cie kocham, A ja kpiła z tego. A nie chce cie, kochańciu, Nie chce cie i kąska; Lepsa u mnie .z respektem, U trzewika wstązka. - Aboś ty jo dziewce miała? Chyba kawał łyka; Podobniej by u gorseńta, Niźli u trzewika. - Wiązała ja kpie, durniu, Trzewicki wstązkami; Odrzekłam sie konwesować Z takiemi durniami! - Bo za takie konwensenie,_ (?) Za takie łajanie, Siadaj chłopce na konika, Obejźryj sie na mnie. A choćci się nie obejźrys, I to sie nie boj e, Bo o takigo kpa, durnia Zupełnie nie stoje. I wyj echał J asinek N a ostatnie drogi Złomał Jasinek syje, A konicek nogi. A juzci to ponnom siostrom, Napominek daje, Zebyście sie nie wdawały W mezcyznie kochanie. Bo mezcyzna bez rozumu, Boga sie nie boi, Przysięga się nadaremnie, O duse nie stoi. Przysięga sie nadaremnie I w piersi sie bije, A do insy myślą myśli I sercem kieruje Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 16:43 Kąpała sie Kasia w morzu, Pasła konie siwe w zbozu. Jechał J asinecek z pola, Zajon konisie do dwora. Jak sie Kasia dowiedziała, Za J asinkiem pobiezała Dawała mu dwa talary, Jeden duzy, drugi mały. (lub; Jeden nowy, drugi stary). - Naze, Kasiu, schowaj sobie, Przyjade na nocke do ciebie. (lub: Puść mnie na nocke do siebie). - Przyńdźze Jasiu przed wiecorkiem, Będzie kumorka otworkiem. Powolutku (lub: pocichutku), nie tąpajze, Podkówkami nie brząkaj ze, Bo tam matka lezą w cisy, J ak kto brząknie, to usłysy. Jak ci matka usłysała, Na starego zawołała: Wstańze, stary, wstań, nieboze, Bo u Kasie gość w kumorze! Zanim się stary z łoza stocył, To Jaś od Kasie oknem wyskocył I wyskoczył i wykrzyknął, I Kasińce rącke ścisnął. - Moja Kasiu, bywaj zdrowa, Ja kawalir, a tyś wdowa. - Prędkobym to owdowiałam, Ino z tobo nock? spałam. - Choćby ino nocke, choćby godzinecke, Juz sie, Kasiu, nie cytaj za zodno dziwecke. Choćby ino godzinecke, choćby pół godziny, Juz tamók nie stawaj, kady so dziew cyny. Wysła Kasia przede wroty Krzycy, płace swoi cnoty: - Ma brat starsy tabun koni, Niech mi wionecka dogoni. - Choćbym ja siad(ł) na sto koni, Twoi cnoty nie dogoni. Choćbym ja siad(ł) i na dwieście, Twoja cnota pije w mieście. Choćbym ja siad(ł} i na Cysta, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 16:56 Pójdźmy do domecku, Bo juz:cas na naju (nas), Bo juz przepiórecki Posły spać do gaju. Chodźmy do domecku, Bo juz cas, bo juz cas, Bo juz przepiórecki Posły se na wywcas Kukułecka kuka, Łubek tra w ke sadzi; Która dzieucha ładna, Jaś jo odprowadzi. Odprowadziłbym cie, Ale wilcy wyjo; Moja poni matko, Przenocujcie mi jo. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 17:11 Ozenił sie Delwestynek I) Miejski synek, Pojon sobie Kasinecke, Sławnej matusi córecke. J esce z nio i nocki nie spał, Pon go na woj enke wysłał. - Naści matko swojo córke, Swojo córke, mojo zonke, Chowaj ze jo rocek ze seść, A na siódmy daj komu ch ces. Siódmy rocek juz nadchodzi, J uz sie Kasie za mąz godzi, Siódmy rocek aj! juz idzie, J uz Kasieńka za mąz idzie. Delwestynek z wojny jedzie I przyjechał przede wrota, Nie znać go od śrybła, złota. - Wynieś, matko, skrzypce moje, Pójde zagrać Kasi na wesele. Siąde ja se w rogu stoła Pozna li mnie Kasia moja? Jak mnie Kasia obacyła, Ctyry stoły przeskocyła. - A witajze, mój najmilsy, Delwestynku mój najpirwsy, Bo ja tobie ślubowała, A tamtemu rącke dała. - A ty, chłopie z cudzej strony, Idź se suk.aj insej zon Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 17:20 Świeć, miesiij,cku, świeć, Ale wies komu? Ido ci ta trzy panienki Z karcmy do domu. Świeć, miesiącku, świeć Bez wysoki płot; Pocekajno, moja dzieucho, Jesce aby rok. Cóż ty jest za pon, Co de cekać mom? Juści dzieuche bidnych ojców, Tybyś mnie nie wzion. Tyś jest pon srogi, Sukas chędogi; Z cymze sie pokazać mam,. Cy te krzywe nogi Krzywe nogi mas, Syroko stąpas, Pod kozdem okieneckiem, Kochania sukas. Chociaz je nojdzies, To je uwiedzies; Złote góry obiecuj es, Później nie weźmies Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 17:34 Ach! z wieczora, w miłym chłodzie, Ba wiłem sie po ogrodzie, Ba wiłem sie mile, ł Miawszy czasu chwile To myślami, to śpiewkami, To różnemi zabawkami, Tak się pięknie bawił, Czasu wiele strawił. 2 razy. Skoro przypominam sobie, Że mam Botrewars przy sobie, Dobywszy go, składam, Pod szpalerem siadam. Na kanapie na zielony, Kwiateczkami ustrojony, Tam sobie miluchno, Teraz cichuchno. Wejźre w góre, co za szelest? Oglądam się, czy kto nie jest. Oglądam się wszędy, Czy kto nie jest kędy? Zobaczyłem grzeczne dame, Przechodząco, gdyby łanie, VV białem nocnem stroju, Snać wyszła z pokoju. Prędko do mnie przyskoczyła, Rączki do mnie wyciągnęła. - Masz do spodobania, Oraz do kochania. Jak sie bawić naprzykrzyło, Żal mi miejsca tego było, Odstąpić miłego Kochania swojego. uż cie zegnam, serce" moje,. Bo już ide na pokoje. Zawsze mi tu bywaj, Te piosneczke śpiwaj Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.10.17, 18:10 Stała nam se nowina, Pani pana za biła; Wsadziła go w ogródku, N asiała na nim rutku. - Rośnij, rutko, lelija, Wyzej jesce niźli ja; Rutka okna sięgała, Pani pana płakała. - Wyjźryj sługo w carny las, Nie jedzie li kto do nas? - Jado, jado panowie, Nieboscyka bratowie. Przyjechali przed wrota, Pytajo sie o brata Kajześ brata podziała? - Na wojnem go wysłała. - My ta z wojny jedziemy, Brataśmy nie widzieli. Coś to pani robiła, Coś zapaske zbrocyła? - Sługa kury rzezała, Krwio zapaske sparskała. .- Daj nam, pani, kurzyny, Albo jakiej zwierzyny. - Sucka obiadowała, Kurzyny pozjadała. - Idźze sługo do stajnie, Cyli zyje koń panów? - Zyje, zyje ino sam, Ale juz nie wesół. - Siadaj pani z nami, Bo my de weźmiemy. Pojedziemy bez Kraków, Bo tam mamy wojaków. Wyjechali w carny las, Opad(ł) ci j o złoty pas. - Zacekajcie, panowie, Schyle ja sie po ten pas. - Tyś pasa nie sprawiała, Zebyś sie poń schylała. Sprawił ci go Frandsek, Nieboscyk nas bracisek. Zajechali przed piekło O la Boga! oj, ciepło! Posadzili na zelaznem stolcu, Dali i sie napić smoły i kagańcu. - Pijze pani to wino, Nie piłaś go jak zywo. - Piłam, piłam z panami, Nie z takiemi durniami. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.11.17, 13:58 Skacze wróbel po ulicy Szuka sobie zian pszenicy A ja sobie stoję w kole I wybieram kogo wolę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:16 A to żech kaś wygrzebała u moi mamy, domyślom sie, że melodia bydzie na "Te Opolskie Dziołchy" Z Szopienic dziołchy Te z Szopiynic dziołchy tako moda majom Idom do kościoła chustek się życzajom Chustka pożyczono, fortuch na bok wziynty Pończochy stargane, wyłażom im piynty Idzie do kościoła, książka pod parzoma I patrzom do książki Jedna, drugi szepcze, gdzie muzyka będzie Jak wyszła z kościoła, prosto do kaczmorki Kaczmorka moja, nalejże gorzałki Kieliszka srogiego, bo ni momy czasu Byśmy niy dostały od matek chałasu Przydzie cera do dom, matka jej się pyto Gdzieś ty cera była, gorzołka żeś piła Nieprowda mamusiu na różańcu byłam Niyprowda córusiu, tyś gorzołka piła Matka jej niy wierzy, idzie do kaczmorki Kaczmoreczko moja, czy tu cera była Niy była tu sama, było ich tu śtyry Osiym półkwaretek gorzoły wypiły Przydzie matka do dom Do kija się bierze Ach słodka mamulu Może byś mie biła Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:24 Niy byda sie żyniył autor: Bogdan Dzierżawa Niy byda sie żyniył, Bo mi baby niy trza. Kupia jo se za to Kupia jo se za to, Porządnego wieprzka ! Wieprzka se zabija, Byda mioł słonina, Byda miol czym maścic, Byda miol czym maścic. Kapusta na zima ! Narobia se wusztu, Uwyndza wyndzonki, Niy byda już jodol, Niy byda już jodol, Jalowyj wodzionki ! Jak mi minom lata, I chynci dostana, Znojda jakoś wdowa, Znojda jakoś wdowa, U keryj łostana ! Powiesza se czopka, U wdowy we siyni, I moja samotność, I moja samotność, Zaroz diobli wziyni ! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:31 A JAK JA CIĘ ... A jak ja cię w ogródeczku dopadnę, O toć ja ci twój wianeczek ukradnę. A jak mnie ty mój wianeczek ukradniesz, O toćci ty na wojence upadniesz. Wezmę ja se piastuneczkę albo dwie, A ty musisz gwerem ciepać na wojnie. A jakci mnie na wojence zabiją, To mnie czerwoną kitelką przykryją. A jakci mnie z tego miasta powiezą, Wszystkie panny i panicze pobieżą. A jakci mnie do grobu będą kłaść, Wszystkie dzwony i organy będą grać. A jakci mnie do grobeczka położą, Wszystkie dzwony i organy zawieszą. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:39 Góralu, czy ci nie żal Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych, Świerkowych lasów i hal I tych potoków srebrzystych? Góralu, czy ci nie żal, Góralu, wracaj do hal! A góral na góry spoziera I łzy rękawem ociera, Bo góry porzucić trzeba, Dla chleba, panie dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, wróć się do hal, W chatach zostali ojcowie; Gdy pójdziesz od nich hen w dal Cóż z nimi będzie, kto powie? Góralu, czy ci nie żal ... A góral jak dziecko płacze: Może już ich nie zobaczę; I starych porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, żal mi cię, żal! I poszedł z grabkami, z kosą, I poszedł z gór swoich w dal, W guńce starganej szedł boso. Góralu, czy ci nie żal ... Lecz zanim liść opadł z drzew, Powraca góral do chaty, Na ustach wesoły śpiew, Trzos w rękach niesie bogaty. Góralu, czy ci nie żal.. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:47 Moi mili goście proszę się nie gniewać Dzisiaj jest wesele wszystko można śpiewać Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:49 Wyglądasz Edytko jak kwiatek różany Adam koło Ciebie jak snopek owsiany Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:52 Gdy pójdziesz do łóżka, nakryj że się z głową Niech się co chce dzieje z tą drugą połową Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 14:55 Niepłacz że Edytko, bo płacz nie pomoże Ksiądz już kościół zamknął, klucze rzucił w morze Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 15:01 LEJ NA MUR (Pyk, pyk, pyk z fajeczki) Ida sobie przez podwórze, a tu patrza flek na murze I w łebie mi zaświtało, że sie chyba cos tu dzialo przez plac mój ktoś dziś tu szoł, i po murze sobie 1oł Lej, lej, lej po murze aż jo sie w końcu wkurze w hasioku Sie prziczaja, i urwia ci ta faja, już nie bydziesz loł, jo sie byda śmioł. Jak pedziołech tak zrobiłech na niego sie zaczaiłech wlozłech na noc do hasioka i czekołech na brzidoka hasiok zaś smród taki mo, z tego smrodu usnył jo. lej,lej,lej po murze itd Prziszedł cicho jak ta mysza a jo spia i nic nie słysza on spokojnie sobie leje a jo czuja coś się dzieje Czy to tak rozrabio mysz, albo może pado dyszcz. lej,lej,lej po murze itd. Stanął jo sie w tym hasioku a on siknął mi po oku chciołech złapać go za kapa na łeb on mi spuścił klapa miołech z tego taki zysk że dostołech klapom w pysk. Lej,lej,lej po murze ja więcej już się nie wkurze w hasioku sie nie czaja nie urwia ci ta faja jak ty bydziesz loł to jo byda społ. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 15:05 W piwnicznej izbie siedze sam przy kuflu pełnym piwa oczami wodze tu i tam a głowa mi sie kiwa ja nie dbam o czerwony nos i o to że wciąż tyje jo biera kufel w ręce swe i pije i pije i pije do dna a gdyby mi ktoś wybór dał dziewczyne konia trunek ja powiem mu - wybieraj sam ja płace za rachunek na próżno dziewcze wdzięczy sie i koń wyciąga szyje jo biera kufel w rece swe i pije i pije i pije do dna Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 16:10 WALCZYK GÓRNICZY 1. Gornicze skarby pod Ziemią glęboko ukryte drzemią na ścianach, filarach, górnicza już wiara wykuwa do skarbów drogę. 2. Jo śląski pieron spod Bytomia wydobywom węgiel każdego dnia a tam na wiyrchu słoneczko lśni żonka się krząta, syneczek śpi. 3. Górnicza lampa się pali to słoneczkow naszej kopalni kombajnem dziś węgiel spod ziemi dobędę dla fabryk, dla wsi, dla miast. 4. Jo dzielny górnik silny jak tur wydobywom węgiel każdego dnia a tam na wiyrchu jest domek mój w nim staro czeko, dziubeczek mój. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 16:13 POGODOMY Pogodomy po naszymu bo my momy na to glejt Mama z Wirka, tata z Chebzio a na Grubie starzyk Bert. Ref. Ona klacho, on fanzoli, bery bojki łosprawiomy, Niy poradzisz się dogodać to na szkoła zawsze czas. I gorola nauczymy. Niy poradzi się dogodać, na nauka zawsze czas. Pogodomy po naszymu bo w urzyndzie napisali "Dziś zawarte do połednia - - my na odpust pojechali". Ref. Ona klacho ... Pogodomy po naszymu farorz tyż nom szkoła doł nie na taca, nie w koszyczek ino w kabza forsa chcioł. Ref. Ona klacho . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 18:46 Jasio konie poił—Kasia wodę brała 2 ) Jaś sobie zaśpiewał—Kasia zapłakała, Jaś sobie zaśpiewał—-o zielonym gaju,Kasia zapłakała—od wielkiego żalu. —Nie płacz Kasiu, nie płacz—dosyć tego płaczu, Pójdziesz do Jasiuuia—kieby do pałacu: Izba i komora—kieby kamienica, Pójdziesz do Jasiunia—kieby do szlachcica. —Cóż mi z tego przyjdzie—lepsza dla mnie chata, Kie będziesz mnie kochał—bom ja nie bogata. —Chociaż nie bogata—choć masz posag mały, Ale mi się oczka— twoje spodoba Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 19:14 Idzie żołnierz borem, lasem, przymierając głodu czasem, Suknia na nim oblatuje, wiatr dziurami wylatuje. Chociaż żołnierz obszarpany, przecież stoi między pany, Trze baby go obdarować, chleba, soli nie żałować. W kotły, bębny uderzyli; na wojenkę zatrąbili. —I ja teżbym tam pojechał, gdyby konia kto osiodłał. — Starsza siostra usłyszała, bratu konia osiodłała; Młodsza siostra miecz podała, sama rzewnie zapłakała. —Nie płacz siostro, nie płacz brata, powrócę ja za trzy lata. Jedź braciszku na wojenkę, a przywieź mi na sukienkę: Na sukienkę zielonego, na gorsecik czerwonego. —Żyj-że siostro w poczciwos'ci, nie zachowuj w domu gości.— Nie wyszło roku, półtora, już-ci ciągnie wojsko z pola. — Zkąd jedziecie wojownicy? —Mościapanno z wojny wszyscy. -—Witam! witam mospanowie! daleko tam brat na wojnie? —Leży w polu na Podolu, trzyma główkę na kamieniu, prawą nóżkę ma w strzemieniu. Konik jego, wedle niego, grzebie nóżką, żałuje go. A żałując swego pana wykopał dół po kolana: — Wstawaj panie młodziusieńki! ja twój konik wierniusieńki- Kiedym ja miał swego pana, jadałem ja gołe ziarna, Teraz nie mam sieczki, słomy rozniosą mię kruki, wrony.— Siostra wszystko wysłuchała potem rzewnie zapłakał. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 19:41 Wdowa dwór buduje—żołnierz się dziwuje 2 ) —A przyjmijże mnie żołnierza na nocleg - do domu. —Nie przyjmę żołnierzu—nie przyjmę rycerzu, moja główka sfrasowana siedem lat po mężu. Siedem lat wędruje— siedem lat wojuje. a ja nie wiem biedna wdowa czy umarł, czy żyje?— I otarł pot z czoła—i siadł za róg stola, da i rzucił złoty pierścień do koła, do kola. Dla Boga, dla Boga!—dla Boga żywego! ja poznałam złoty pierścień Jasieńka mojego! Siedem świec spaliło—siedem świec spaliło niżeli się owo państwo do siebie przyznało. I ósmej połowa—i ósmej połowa — Już ja teraz mężateczka, nie wdowa, nie wdowa! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 02.12.17, 19:58 15. Zieleń, zieleń bujny owies! ') hej ło-łom! zieleń, zieleń bujny owies, Czem bujniejszy, tera zieleńszy, hej ło-łoni! czćm bujniejszy tóm zieleńszy. A w tym owsie siwy kamień, hej ło-łom! a w tym owsie siwy kamień. Na kamieniu lata żmija, hej ło-łom! na kamieniu lata żmija. Kędy jedzie Jasio młody, hej ło-łom! kędy jedzie Jasio młody. Chciał tę żmiję porąbaci, hej ło-łom! chciał tę żmiję porąbaci. Ona jego pięknie prosi, hej ło-łoml ona jego pięknie prosi: 0 mój Jasiu nie rąbaj mnie, hej ło-łom! o mój Jasiu nie rąbaj ranie, Stanę ja się ci w przygodzie, hej ło-łom! stanę ja się ci w przygodzie: Weźmiesz żonę za wodami, hej ło-łom! weźmiesz żonę za wodami. Za bystrerai dunajami, hej ło-łom! za bystremi dunajami. A ja tobie ją przeniosę, hej ło-łom! a ja tobie ją przeniosę. 1 trzewiczka nie uraoczę, hej ło-łom! i trzewiczka nie uraoczę. I sukienki nie uroszę, hej ło-łom! i sukienki nie uroszą Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 11.12.17, 18:18 CHROBRY. Biłem słupy w Dnieprze, w Sali, Na państwa granicy, W stałnych zbrojach za mną stali Dzielni wojownicy. Dla złych byłem, jak bicz Boży, A dla dobrych dobry, A potomne pokolenia Nazwały mnie: Chrobry. Oj, bo trzeba było wroga Odganiać od kraju Właził zawsze w naszą ziemię, Po starym zwyczaju. Na słowiańskie chciwy pola, Ponury i mroczny, Tak się skradał w państwo moje, Gdyby wilk żarłoczny. Święty Wojciech chrzci pogany W Chrystusowe imię, Chodzi w świetle cnót największych, Nie w pożarnym dymie. Przecież zbóje go mordują, W ojciecha Świętego! W srebrnej trumnie umieściłem Drogie szczątki jego. Dzięki ciosom mojej szabli I memu zwycięstwu, Przybył oddać cesarz Niemiec Hołd polskiemu męstwu. Zabłysnęła na mej skroni Królewska korona, Do włożenia jej na głowę Zmusiłem Ottona Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 11.12.17, 18:43 PUŁASKI. Z puszczy wschodzi zorza ranna, Światłem lśniąc wspaniałem, Kipi bitwa pod Savannah, — Padam rażon strzałem. Ludność wolnej Ameryki Dba o przyszłość swoją, Dzisiaj stawia mi pomniki I czci pamięć moją Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 11.12.17, 20:11 CHŁOP1CK1. Chodziłem po świecie, Po polu czerwonem, W ojowałem dzielnie Z wielkim Napoljonem, Z polskiemi legjony Szedłem walczyć ćmiało, Dla ojczyzny lubej Krew się własną lało. Zawiódł nas Napoljon: Myśmy się łudzili, Szkoda owych ludów, Któreśmy z nim bili! Szkoda tych Hiszpanów, Broniących swobody, — Być wolnemi przecie Wszystkie chcą narody! Pamiętna jest światu Bitwa pod Grochowem, Idzie polskie wojsko Z modlitewnem słowem, A na czele wojska, Co błyszczy jak kwiaty, Prowadzą wiarusów Prosto na harmaty. Olszynko, olszynko! Widziałaś ty dziwy, Między twemi drzewy Kipiał bój straszliwy! Świszczą wokół kule, Kartacz ziemię ryje, A wiara wykrzyka: „Chłopicki niech żyje!“ Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 26.12.17, 17:29 Ach ubogi żłobie, Cóż ja widzę w tobie? Droższy widok niż ma niebo, W maleńkiej osobie, Droższy widok niż ma niebo, W maleńkiej osobie. Zbawicielu drogi, Jakżeś to ubogi, Opuściłeś śliczne niebo, Obrałeś barłogi Opuściłeś śliczne niebo, Obrałeś barłogi Czyżeś nie mógł Sobie, W największej ozdobie, Obrać pałacu drogiego, Nie w tym leżeć żłobie? Obrać pałacu drogiego, Nie w tym leżeć żłobie? Gdy na świat przybywasz, Grzechy z niego zmywasz, A na zmycie tej sprośności, Gorzkie łzy wylewasz. A na zmycie tej sprośności, Gorzkie łzy wylewasz. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 26.12.17, 18:24 Anioł pasterzom mówił Chrystus się Wam narodził W Betlejem nie bardzo podłym mieście Narodził się w ubóstwie Pan wszego stworzenia Chcąc się tego dowiedzieć Poselstwa wesołego, Poczęta Panna Syna w czystości, Porodziła w całości O dziwne narodzenie! Nigdy niewyslowione Bieżeli do Betlejem skwapliwie Znaleźli Dziecię w żłobie, Marję z Józefem. Bogu bądź cześć i chwata! Któraby nie ustala; Jak Ojcu, tak i Jego Synowi, I Świętemu Duchowi, W Trójcy Jedynemu. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 26.12.17, 18:35 ANIOŁ PASTERZOM MÓWIŁ Anioł pasterzom mówił: „Chrystus się wam narodził, W Betleem, nie bardzo podlem mieście narodził się w ubóstwie Pan wszego stworzenia". Chcąc się tego dowiedzieć poselstwa wesołego; Bieżeli do Betleem skwapliwie, znaleźli dziecię w żłobie, Maryję z Józefem. Jaki Pan chwały wielkiej uniżył się z wysokiej: Pałacu kosztownego żadnego nie miał zbudowanego, Pan wszego stworzenia O dziwne narodzenie! Nigdy nie wysławione Poczęła Panna Syna W czystości. porodziła w całości, Panieństwa swojego. Już się ono spełniło, co pod figurą było: Baronowa różdżka zielona stała się nam kwitnąca I owoc rodząca. Słuchajcie Boga Ojca, jako Go wam zaleca: Ten ci jest Syn Najmilszy, Jedyny, wam w raju obiecany, Tego wy słuchajcie. Bogu bądź cześć i .chwała, któraby nie ustała; Jak Ojcu tak i Jego Synowi i Świętemu duchowi, W Trójcy Jedynemu. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 26.12.17, 18:52 Przybieżeli do Betleem pasterze, Przygrywają Dzieciąteczku na lirze, Witają Dzieciątko, mate Pacholątko, Pasterze, pasterze. Podarunki Jezusowi oddają, Na kolana przed Nim ze czcią klękają, Witają Dzięciątko i t. d. Uznają w Nim Mesjasza prawego, Który przyszedł, by ich zbawić od ziego. Witają Dzieciątko i t. d. Przystanęli pastuszkowie wokoło, Zaśpiewali Jezusowi wesoło Witają Dzieciątko i t. d. Dziękował im Józef stary za dary Przyniesione dla Jezusa ofiary, Witają Dzieciątko i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 04.01.18, 22:28 Bracią skauci, dosyć kurzu Bracia skauci, dosyć kurzu, Do syć kurzu łykać nam, Trzeba spie szyć nam do lasu, By wypocząć tro chę tam. W lesie cudna jest polana, Hufiec rozkaz stanąć ma, Wnet ogniska rozpalimy, A jest ich czter dzieści dwa, Wnet ogniska rozpali my, A jest ich czterdzieści dwa. W lesie naszym drzew korony Wnet zaszumią piosnką, swą, Na to naszych trąbek tony Odpowiedzą pobudką. Wietrzyk chłodzi nasze skronie, Kwiat upaja wonią swą, A tam ptaki na błękicie Pieśni swo je Bogu ślą. My w zawody ze skowronkiem, Nucim pieśni, ile sil, A dźwięk dziarskich śpiewek naszych Aż w obłoki gdzieś się wzbił. Nie mar nujmy, bracia chwili, Pijmy tego lasu czar. Jasnych chwil jest tak niewiele, I tych później będzie żal. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 04.01.18, 22:46 Czas do walki, czas! (Melodia: Stańmy, bracia, wraz) Czas do walki czas! Trzeźwość wzywa nas, Byśmy za nią bój to czyli, Dla niej życie poświęcili! Więc pospieszmy wraz, Bo do wal ki czas! W silną zatem dłoń Chwyćmy wszyscy broń, Walczmy śmiało dla idei, Nie traćmy nigdy nadziei, A zaświta brzask, Błyśnie słońca blask! Broń ta nie chce krwi, Choć wróg przed nią drży! Bronią tą jest przykład dobry, Pouczenie i duch chrobry! W górę zatem skroń, W ręce świętą broń! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 04.01.18, 23:25 Janie Chrzcicielu, możny Patronie Janie Chrzcicielu, możny Patronie Tych, co z krynicy czerpią Twych cnót, Twojej się zleca świę tej obronie Dziś abstynencki polski nasz ród. Chroń nas w postaci ludzkiej Aniele, Bądź to na duszy, bądź to na ciele! Módl się za nami, mężu trzeźwo ści, Coś nem zawitał z szczęściem do chat Dając nam przykład wstrzemięźliwości, Który podziwia szczerze i świat, Byśmy pospołu, twardsi od stali, W życia zasadach mężnie wytrwali! Byśmy, zerwawszy błahe przy mierze Z światem zamętów, złudzeń i mar, Bogu składali, mocni we wie rze, Trzeźwej i czystej duszy swej dar, Aż nam wytrwałym — kie dyś po zgonie — Pierwszy niebie ski promyk zapłonie! Ileż to nędzy wszędzie się sze rzy, Kiedy pijaństwa wzmaga się szał, Iluż ich nawet w Boga nie wierzy, Gdy się alkohol królem ich stał? Wyrwij ich z kajdan tejże niewoli, By nie zginęli w morzu niedoli! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 00:29 Najlepszym winem w świecie, Dla nas po czasy wsze Jest wino: ha! czy wiecie, Jak ono zowie się? — To wino z źródła płynie I mknie przez łąki w dal, Aż w da lekiej krainie Wśród morza ginie fal. Bóg światu dał to wino, By w nim miał źródło sił, Co zeń bez przerwy płyną Do licznych świata żył! To wino piją drzewa, Zwierz, robak, ryba, ptak, Co Bogu i nam śpiewa! Czyż nie jest może tak? Więc pijcie i wy dzieci Ochotnie wino to, A szczęście wam oświeci Ziemskiego życia tlo! Wy też ojco wie, matki, Nie gardźcie winem tym, Niech widzą wasze dziatki, Że dobrze wam jest z nim! Najlepszym zatem winem Jest - wody czystej zdrój! Tym winem więc jedynym Krzep siły, bracie mój! Nim wzmocnisz swoje zdro wie, Mieć będziesz też co jeść, A każdy wówczas powie: „Pijącym wodę cześć!” Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 00:43 Pod sztandarem idziem Ducha, Abstynentów rzesza — rzesz, Pieśń zapału z piersi bucha, Kto chcesz w świty — z nami spiesz Odrodzonej hufiec młodzi Co dnia mnożym orszak nasz, Duch wolności nam przewodzi, W światło idziem— przednia straż! Idziem w wielkie, święte boje, Na okopy nowych dni, W zorzach jutra nasze zbroje, Wiosną jutra hymn nasz brzmi! Długo dusze w mrokach spały, Długo piersi poił jad, Aż zwycię skie ideały Pchnęły ziemię w no wy ład. Dziś proroctwo nam się iści, To> co młode serca rwie... Polsko nasza, tylko czyści, Tylko wolni wsła wią cię! Nigdy rab, w żądzy łańcuchach, Cudotwórczych nie miał sił...—Pol ska przetrwa na tych duchach, Co odnowią krew jej żył. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 00:57 Świat szuka w kieliszku rozkoszy co dzień I co dzień wyciąga doń ręce — Niepomny, że kielich niejeden już cień W życiowej nań rzucił udręce. Otwórzmy mu oczy, by uznał swój błąd I odtąd o trunkach prawdziwy miał sąd. My wiemy, że szczęścia będziemy mieć raj, Gdy trzeźwość i ludu oświata I zgoda rozjaśnią ojczysty nasz kraj, A praca się z nimi po brata, Więc naprzód, wciąż na przód, bo z nami jest Bóg, A znik nie wnet z Polski alkohol nasz wróg. Choć świat nami gardzi i śmieje się z nas, My przecież go szczerze kochamy, Bo chcemy, by lepszy za kwitał dlaft czas, co szczęścia otwozy mu bramy! Więc choćby świat dalej z nas szydził i drwił, Ny wbrew przeciwnościom pracujmy co sił Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 01:15 Wszystko mi jedno, moi ulubie ni, Czy mam, czy nie mam pieniędzy w kieszeni. A jeśli nie mam, dowód oczywisty, Że mi wystar czy szklanka wody czystej. Gdy mam pieniądze, wszyscy mnie kochają, Gdym bez pienię dzy, Za drzwi wyrzucają. Ach te pieniądze, wszystko dla pieniędzy, Bez tych pieniędzy Człowiek by wa w nędzy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 21:38 Hubiczku Wczerej gdy se czekala Gdym se trawki sekala Wczerej pri Kubiczku Wieczier pri musiczku Na dobranoc dostala Nesset ale już zasel Ty se ku mne nie prised Możno co mas inną Holku malowaną O mne ty se zapomnel Mne ta ale ne wadi Za mnom inny już chodi Ten ma oczka czarne Ten mi budi werny Ten me Michty Ne zdradi A to już żart, ale też ze zbiorów mojej mamy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 21:51 A JAK JA CIĘ ... A jak ja cię w ogródeczku dopadnę, O toć ja ci twój wianeczek ukradnę. A jak mnie ty mój wianeczek ukradniesz, O toćci ty na wojence upadniesz. Wezmę ja se piastuneczkę albo dwie, A ty musisz gwerem ciepać na wojnie. A jakci mnie na wojence zabiją, To mnie czerwoną kitelką przykryją. A jakci mnie z tego miasta powiezą, Wszystkie panny i panicze pobieżą. A jakci mnie do grobu będą kłaść, Wszystkie dzwony i organy będą grać. A jakci mnie do grobeczka położą, Wszystkie dzwony i organy zawieszą. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 22:01 Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych, Świerkowych lasów i hal I tych potoków srebrzystych? Góralu, czy ci nie żal, Góralu, wracaj do hal! A góral na góry spoziera I łzy rękawem ociera, Bo góry porzucić trzeba, Dla chleba, panie dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, wróć się do hal, W chatach zostali ojcowie; Gdy pójdziesz od nich hen w dal Cóż z nimi będzie, kto powie? Góralu, czy ci nie żal ... A góral jak dziecko płacze: Może już ich nie zobaczę; I starych porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, żal mi cię, żal! I poszedł z grabkami, z kosą, I poszedł z gór swoich w dal, W guńce starganej szedł boso. Góralu, czy ci nie żal ... Lecz zanim liść opadł z drzew, Powraca góral do chaty, Na ustach wesoły śpiew, Trzos w rękach niesie bogaty. Góralu, czy ci nie żal.. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 22:03 KOCHOŁ KARLIK Gdy zabawa się skończyła Każdy do swej izby szoł, Pierwszy Karlik, drugi Zeflik, Trzeci jo. A pod płotem już Wszystko poszło w ruch Kochoł Karlik, kochoł Zeflik, Kochoł jo. Nie minęły trzy kwartały Przyszło pismo z sądu nom. Dostoł Karlik, dostoł Zeflik, Mioł go jo. Bo my wszyscy trzech Mieli dupny pech, Mioł go Karlik, mioł go Zeflik, Mioł go jo. Gdy zabawa się skończyła Każdy do swej izby szoł, Pierwszy Karlik, drugi Zeflik, Trzeci jo. Teroz każdy mo, co w pieluchy sro Mo to Karlik, mo to Zeflik, Mom to jo. Każdy kocho to, co w pieluchy sro Kocho Karlik, kocho Zeflik, Kochom jo. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 22:18 PIEŚŃ Z POWSTANIA KOŚCIUSZKI. 1794 roku. [lo bnlni! Bracia do broni! Ilzień !'łaIV.Y dla nas przychodzi, ), odnieść {,ręz w dzieluPj dłoni L,.psza od Ojc6w twych młodzi! Do broni I Stawcie się w roty, Liczne kraju wojowniki I pełni męzkiej ochoty Zbr6jcie się w kosy i piki. Ty coś nadzieją jest naszą, Wodzu! O Polski ozdobo! Żadne nas groiby nie straszą Gdziekolwiek pójdziesz, my z tobą. Do broni! Stawcie się w roty i t. d. Pr6żno spiżowe rusznice Srogie wyrzucały ciosy; Widziały już Racławice Armaty wzięte przez kosy. Do broni! stawcie się w roty t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 22:42 PIEŚŃ KATOR2NJKÓW. Nie dbam jaka spadnie kara: Mina, Sybir, czy kajdany: Zawsze ja wierny poddaJIY, Pracować będę dla cara. 'V minach kruszec kując młoł.em I Pom}'ślę: ta mina szara, To źelazo, - z niego potem Zrobi ktoś topór na cara. Gdy będę na zaludnieniu, Pojmę córeczkę Tatara: Może w mojem pokoleniu Zrodzi się Palen na cara. Gdy w koloniach o?iędę, OgrM zorzę, grzędę skopie, A na nich co rok 8iać będę Same lny, :same konopie. Z konopi ktoś zrobi nici: - Srebrem obwita nić szara Moźe sie kiedy poszczyci, Że będzie szarfą na cara. A. Mickiewicz. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 22:54 Nas zebranych wielu razem Car widzieć nie życzy; Więc rozwiązał swym ukazem, Legjon rolniczy. Przypomina twoje długi Odwieczny człowiecze i Że lemiesze twe i pługi Czas przekuć na miecze. Gospodarka trzypolowa Wrogom się podoba, Łan Poznania, łan Krakowa, Wzięli Niemcy oba. Moskwa wzięła resztę łan6w Polski, Litwy, Rusi, Więc reforma płodozmian6w Kłuć im w oczy musi. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 23:01 WOJOWNIK I JASKÓŁKI. .Młody wojownik w pośr6J obCt? 7.if'lIli, Wśr.5d obcych !Lhl7.i dręczony niAdolą, Usiadl 7.ajęty myślami tęskllemi Nad losem kraju i swą własną dolą. A w tcm jaskólld z 7.achodu leciały, J\llodzi:;n rzeld ku nim z WHaWIIl boh>ści: Wyście 7.apewllie nad Polsl(ą baja l.\', .Jakiel mi stamtąd przynosicie wi?1Rci i' ?loż!1 1. was która \V tej hun olwlicy Pno;y moim domku gniazdko ulepi la, przy rnoim dOlllku nad brzegiiJm Pilicy. Odzie gaj tak piękny, dolina tak mila! TtHn cwła matka ,lzy codziennie leje, J\lyi-Ia powrotu mo.jeg"o się pil'? ci, Nad7.ieją iyjl' i traci nad7.il'ję. .1akil'7. o lIIatco niesiecie mi wipści? M,'ieacili b)"ly i nad hr7.pgimn Wisły, K Gdy mnie sorCA utęsknione wtJła, Gd7.iB pierwsze Ezczęścia promieniH mi błysl)', Gd<\iew powal llIiłuść w dpojrzeniu anioJa! Czyliż pamięta o mnie moja miła? Czy gdy 'I. 'l.acbodu wietrzyk zaszeleści, Tęskliwe ku mnie westchnienia posyła? Od mej kocl1anki jakie macie wieści t Gdzie towarzysze, co ze mną niestety! W jednych szeregach za wolność walczyli, Biegną z zapałem na wrogów bagnety, A ja bezc.zynny gnuśnieję w tej chwili! Czyż wszyscy żyją? Kogoż z pnyjadeli Zimna mogiła w łonie swem jut. mieści? Może niestety wszyscy poginęli! Od mych przyjaciół jakież macie wieści? Wśr6d domu mego moie głosem pana Wróg rozkazuje w swych służalców tłumie! Próżno go błaga matka zapłakana: Glosu c7.l110ści ?lf.ikość nie rozumie. Ja tęsl\llIę, wzdycham z radości to trwogi, Ciągle mną sprzeczne miotają powieści: Jaskółki mówcie, o ojczyzuie drogiej! O Polsce, j:tkież niesi'Jcie mi wieści Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 23:28 POLOYEZ KOŚCmSZKr. Pa.t.rz Ko?l'iuszk(; na nas '/. nit'ba, .lak \I' krwi \l'rog'?1V hl}d!.imn urodzić: Twl'?o mił'C7.a uam [If.trzeba, B.v Ojczyznę oSIVohodl.ić. WolnoM droga w bialej s7.aci?', Zlot.elll skrZ.ldVml IV górę leci, Na jf'j czole patr7.aj bracie, Jak swobody gwiazdka świpci. Oto jf'st w(llności śpiJ.w, śpiew, SpiAIV. My za niił przelejem krew, krew. krew. Kto p,r.vit'dZHlł, Ż,' Moskale Są to ?rą.cia. Dal:! Lechitów, I'I1IU piN'WSZY w łeh wypalę 1'rz,.d Iwśei..łelll Karnwl i tów. Kto nie new} IV gnn?IIYIll II} Cil1 Naszych kajd?n, praw zniewagi. To jak zdriljcy wydrę ?.)"Cił\ Na nipmszczon)'eh kościach Pragi. Oto jt'st wolności s[Jiew, spiew, spiew. My za ni;1 przelpjf'm krew, kn.w, lm1\\'. Z naszym duci]. III i orężem, 1'(llal, ziemię oswooOlhi, Zdrajca pierl,-hnie, my 7.w.rcięzym; Bo wódz śmia lY nam puelrodzi! Tylko razpm, tylko w zgodził-', A powstafłcÓW oędziplll wwrem. Wszak Dyl<tator pr;r.y Narodzie! Cały Nar6d z Dyktatorem. --- Oto jest wolności spiew, spiew, spiew, My za nią przeleje m krpw, krew, krew. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 05.01.18, 23:49 Pomoc dajcie mi rodacy, Gdyż okrutny ios mię nęka, Muszę żebrać, bo do. pracy Jedna została mi ręka. Ziomek nędzarz, tulacz bliiui, Głos błagalny do was wznosi. Żolnierz wicmy dla ojc7.yzny, O jallllui.nę ziomk6w prosi. Porzuciłem ojca, matkę. Porzuciłem zonę lubą, Porzuciłem dzieci, chatkę, Pogardziłem tycia zgubą. Biegłem kędy b6j wr7.ał krwawy, Walczyć pod ojczyzny znakiem, Krew przelałem w polu sławy, A dziś muszę być żebrakiem. Zabrał sąsiad zły dostatki, Wiatry z ogniem dom rozwiały, Nie mam żony, brata, matki, W gr6b przed nędzą się schowały. Mnie zawistny los tu gniecie, Znoszę nędzę, urągania I nic nie mam na tym świecie, Prócz tęj ręki do żebrania, Bez nadl.iei, bez pociechy, Tak pęd7.ę życie tułacze, Wzdycham do rodzinnej strzechy, Lecz jej pewnie nie zobaczę. Za mną w rodzinnem ustroni u, Może kto tam tęskni przecie. MOle kto i łzę uroni, I:;mutne myśli śląc po świecie. Kiedy wrzała wojna mściwa Kiedym ;: wrogiem staczał boje, Czemul kula litościwa. Nie trafiła w serce moje. Byłbym zginął z bronią w dłoni, Padł jak wolnym paść przystoi, Dziś tułacza smutek goni, Na ten ciężar nie mam broni. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 00:13 Mieczu m 1. mieczu! długo spoczywałeś I w grobie ojc6w już długo rdzewiałeś! Już ponad ziemią zabłysnąć czas; I szczękiem twoim pieśń powsbnia wzniecić, I,uną twoich odblask6w rozświecić Drogę do szczęścia dla nas. O mieczu luby! \V ogniu poświecenia, To w zimnie grobu, to we hach cierpienia, To w ofiar tylu tysięcy krwi Przeszło od wieka ciągl£l hartowany, Może już przetniesz nasze kajdany, Strawione od czas:.! rdzy? Jeili nie przetniesz niech me poświęcenia, Krwi mej gorąco, lnb zimno więzie:}ia, Ciebie hartuje, luby mieczu m6j. A i tak zn?szczysz mej niewoli pęta, Bo po za grobem świeci wolność święta; Tam ukończony z panowaniem bój I O mieczu luby! na twem ostrzu dzielnem , Kt6ry zwycięztwom, czynom ni?śmiertelnym Przyświęcał przez tyle lat. Spoczywa teraz, moja dusza młoda, Me szczęście, życie i moja swooJda, Mojej nadziei i przyszłości świat! Na twojem ostrzu, co długo broniło Wiary Chrystusa, i jasno świeciło Całemu światu, broniąc boskich praw - Spoczywa teraz szczęście milion6w, Wolność narod6w albo tryumf tron6w, Mieczu! o mieczu! miliony zbaw Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 00:21 Cztery rzeczy w Polsce slyną: Stara piosnka. stare wino, Przyj3źń doświadezona I nczciwa żona. Cztrry rzeczy w Polsce znane: Pług i kosa na ugorze, Szable w ogniu hartowaoe I pieŚ(l ludu: Święty Bl)że. Cztery rzeczy Polskę zdobią: Ciemne bory, łany źytnie, Lud7ie, kt61 zy w pocie robią I miłość co krwawo kwitnie. CzterJ' rzeczy m ile oku I po całym kraju sławne: Koń pod człekiem, koń przy boku, Stroje i zW)'C7.ajfJ dawne. Ile siły, bracia moi, Przechowajmy tę spuścizllę, Bośmy wszyscy jedni, swoi, Radzi umrzeć za Ojczyznę. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 18:31 OK 1 8 4 6. Pusto tam stoi mój dom pod dębami, I sam zostałem i oni tam sami! l w gniazdo moje niby piurllll strzelił. I od serdecznyeh piskląt mię r01.dzielił! I ja w więl.ieniu i w kcszuli krwawe;. A moi biedni wśr5d zbójców bez domu. I bel ogniska, prtytułku i strawy, A nawet ręki nie ma podać komu! I rany w duszy, i rany na ciele! O! Panie! Pa.nie! za coś się odwr6cił? Czy tych bole?ci nie będr.ie za wiel<\ Żeś nal> wśrM tylu uieprzyjaci6ł n:ucił? Czy się świat mOle fi&. lUZ dziś do SkOlili, Że tak na złości serca rozpasane, I dziesięcioro starego zakonu Dz.iś u stóp krzyża na nowo strzaskane. Jak poMp świata tak wezbrały zbrodnie, I bratobójstwo szerzy się bezkr.n,je, I złe po słvńcu legnie się śwobodnie, A wiernej braci trzeba ginąć marnie. O Boże Ojców! o Panie nasz Panie! Za c6ś uczynił z nas takie źałośne? Ctyśmy tak winni za nasze kocbanie, Ześ tak ugodził nam w samo miłośne? W co się obr6ci ta polska dziedzin<1 - I czem się będzie ten lud dalej bawił? Gdy pierwszym krokiem, co w życiu post.awił. Już w dziejach świata wyrósł na Kaina. My już nie pieśnią przed Tobą się żalim. My Cię nie s7.ablą, ani świętą bitwą - My Ciebie Panie! dJ.iś już nie modlitwą Ale krwią serca naszego Cię chwalim! Nie cbcemypomsty Twojego -ramienia. Lecz strzeż nas Panie od kr-wawej odpłaty,. I od knv1 Twojej strzei. nas zatracenia, . A kra,j od TWAgo imienia zatra.ty! We krwi skąpani prośbę tę z?nosim'! I już O jedno, jedno tylko pro.?im : Puść w ugór ludzi, bo gdy się krwią bawią To już dobrego pewno nic nie sprawią. Puść w ug6r ludzi i nie spiesz się z karą, A czyste serce pociesz Twoją wiarą - Bo dziś nie straszno nam się z tąd zabiera(:', Lecz straszno Panie, bez Ciebie umierać! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 18:53 Siedzi sobie zając pod miedzą, A myśliwi o nim nie wiedzą; Po chróścinie zas7.ctuwają, Trąbią krzyczą i wołają Na niego. (bis) Jest to wszystko chłopskie udanie, Był to stary zając mospanie. Widziałem go wczoraj w życie, Jak uciekał sobie skrycie, Do lasa. Zając sobie siedzi pod knieją, A myśliwi z wielką n?dzieją Chcą, żeby go wystraszyli, Wystraszywszy odmienili Las w psiarnię. Zając skoro trąbki usłyszał, Bieży prędko aż się zadyszał, Wybiegł nieborak na pole, Jedni w górze drudzy w dole Czekają. Radzi mu, a on ich nie wita, Od strachu i drogi nie pyta, To brózdą, to przez zagony, Bieży prędko, choć strudzony, Jak może. Rozsforowane już charty, Rącze lecą w skok zażarty, .? tu, tu, tu, sa, sa, sa, sa, J uz zajączek blizko lasa, Już on pan. Postanęli wszyscy w paradzie, Myśląc zajączkowi o zdradzie. Centnar procbu wystrzelali, I zająl:zka nie dostali. Zal by cię. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 18:55 Hej, bej, hej, hej! Do kniei, do kniei, Bo w kniei trąbki ton, Po rosje gra, Że ?erce drga, Bo kt6i.. tak gra, jak on. A teraz dwie, Ozwały się, ak dwojga zgodnych dusz. To nas, to nas, Wołają w las. My juz, tui, tuz, tuż. tuŻ. Zwierz tu i tam Pomyka z jam I Hop, hop! myśliwy w trop! A echo mu i tam i tu, Wtóruje hop, hop, hop! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 19:36 Zagrajcie pobudkę, - już dnieje, szarzeje, Trop łatwo na rosie zobaczym, Ruszajmy na bory, ruszajmy na knieje, Potykać się z leśnym kudłaczem I Dwururka przez plecy a trąbka u pasa - Niech krew się rozigra w nas żwawiej, A psiarnia ze smyczy niech sobi., pohasa, Niechaj się do pola zaprawi W dębowym, !josnowym ostępie c?y borze, Pocieszmy się doLrą nadzieją I Nie idici? za nami pudlarze. i tchórze, Was lasy litewskie wyśmieją I Bo z dziadów, z prl1dziadów tu echo borowe Strzał celny rozeznać jest w stanie, Kto trąbił w tych lasach, kto pił pogrzebowe, Ten zuchem od razu zostanie! Tu każdy powinien domowe ZDać knieje, I każdy znać pole od dziecka, Zagrajcież pobudkę, jnż dnieje, szarzeje, Ozwij się drużyno strzelecka! Niech głosy po rosie zagrają, popłyną, Aż echo drzemliwe zatrzęsie !.... O rozbudź się krasna, luba dziewczyno! Daj rączkę na drogę, daj szczęście! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 20:26 Czarka w czarkę! pal go kaci! Od waszeci do waszeci, Czy ubodzy, czy bogaci, Jakoś wszyscy boze dzieci. A gdy czarka się wysusza, To i w myślach nowa zmiana, Hulaj dusza bez kontnsza, Szukaj pana bez żupana! Gl'llnt nie rodzi.... wielkie święto I Ha, bo susza.... ha, bo deszcze! Gdy na morgu kopę zżęto, To i czegoż. trzeba jeszcze? A gdy dziedzic w gwałt przymusza. Kilka złotych płacić złana, Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj pana bez żupana I Wieśniak głodny na przednówek, Głodne woły jego płużne, Chcę go cieszyć - lecz ze sł6wek Grz?ch podawać czczą jałmużnę. Boleść braci choć cię wzrusza, Choć społeczna boli rana, Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj pana bez żupana! Ojciec chory, matka chor:J, Zle nadzieje... złe nadzieje! Nie ma płacić czem doktora I tak chory pozdrowie)e. Swych receptów kartelusza Nie da lekarz bez kuhana... Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj pana bez żupana! Łza mi w oczach - więc podzielę Z przyjacielem.... z moją drogą.... Lecz kochanki, przyjaciele Łzawych oczu znieść nie mogą. Więc do lasu człowiek rusza, W ziemię wsiąka łza wylana, Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj paua bez iupana! Zmarli... zmarli... moi mili!... Gdzie tam?! żyją lecz w nich pnsto, Swoje serca upodlili, Egeizmell1 lub rozpustą. Kłamstwo... klamstwo... czart spoIwsza ! Odzyj wiaro nieza.chwiana! Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj pana bez żupana! Cbwytam książkę w InPj rozpaczy? Daj mi prawdę w slowie Bcisłem! Co to znam:y? co to ZlIaClY? Ja tu czytam fałsz z rozmysłem j Ale wierzę w geniusza, Bo to ksiąika drukowana... Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj pana bez żupana! Boże, Boże ! piosnkę złożę, Lecz z tpj piosnki CÓi; przybędzie? Trochę wiary, albo może liozpaczliwych snów narzędzie. Niechcę piosnki. ból mię skrusza, Lepiej padnę na kolana... Po modlitwie - hulaj dusza, Szukaj pana bez żupana! Już nie głupim, abym wierzył W jakąś ziemską przyszłość błogą, Abym czołem tam uderzył, Gdzie potrzeba kopnąć nogą. (:złeka wyższy cel porusza... Przebolała w sercu rana. Hulaj dusza bez kontusza, Szukaj pana bez żupana! Są tam insze światy boże, Gdzie nie bawi czcze mamiillo, Ile tutaj czynów stworzę, Tyle piór mi wrośnie w skrzydło, A gdy skrzydła wiatr napUS1.a, Już mi dalsza droga znana, W olna dusza niechaj rusz:!, Najwyższego szukać Pana Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 20:34 Co Z losem wieść boje p Przespałeś, to twoje, Niech ,cię sen skrzydałkami przytnli! Zle wyszli na wojnie, Spij bratku spokojnie - Luli niewiniątko, luli! Świat nie wie gdzie spieszy! Kto spi - t(m nie grzeszy Jak dziecię, co tV chrzestnej koszuli. Spać z dłonią na oczy, To słońce nie mroczy, Luli niewiniątko, luli o c6ż ci do tego, Że tam gdzieś łzy biegą? Źe nędlarz w łachmanach się tuli? Od cudzej złej doli Serduszko nie boli, Luli niewiniątko, luli! O pierwszej godzinie Obiadek nie minie, Przed obiadkiem ;;tukniemy w6duli, - I znowu na łoze Twą gł6wkę połozę, Luli niewiniątko, luli! 'f y marzysz pieslczotko! Patrzajcie jak słodko! Widać śni, że kochanka go tuli. Si'.a... cicho... broll Boza, Obudzić się moze! Luli niewiniątko, luli! Na nowo co? marzy. Jak znaczno na twarzy! Pewno śni, że wychylił w6duli; Bo usta i czoło Igrają wesolo, - Luli niewiniątko, luli! O! w usta coś bierze, ?ni widać wieczerzę, Patrzajcie o ludzie nieczuli ! A ja mu na ja,wie, Wieczerzę przyprawię, Luli niewiniątko luli! O wzorze dla wieku! O święty czlowieku ! To głupcy, co się ze snu wyzuli, I dzielą się z nami Radością i łzami. Prawa mądrość - to luli i luli I I nie dziw, ze płaczą, Że jęczą z rozpaczą, Patrząc na świat, swe szczęście zatruli: Bo dziwną szli drogą, I usnąć nie mogą Prawe szczęście - to luli i luli! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 20:54 W naszej wiosce za ll1ych latek, Inszy bywał ruch: I wesele i dostatek, Każde dziewcze gdyby kwiatek, Każdy chłopiec zuch! Dliś na rozum ludzie biorą, Ale idzie coś niesporo - Insze czasy masz Szarem kwieciem łąka kwitnie, Pokarlałv kłosy zytniE', Zbladła ludziom twarz! Czy w jesieni, czy to w wiośnie, Były piękne dni, Czy pracujeli - Eerce rośnie, Czy się bawim - to rozgłośnie, Az gospoda drży! Dzisiaj ludzie juz nie tacy I do czarki i do pracy, Wiem ich siłę, wiem! A ojcowie ozielni, f:'tarzy, ?poczywają u cment.arzy, Wiekuistym snem!.. Pl?jdę do nich, na mogile, Będę płakał rad, Do nich miodu dzban wychylę, I pogwarzę słodko, mile, Z ludźmi dawnych lat. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 20:59 KOŁ Y S A N K A. Luli senny m6j aniołku, Luli dziecię moje, Na twe czołko, o fjcJłlm, Spuszczam słodką łzę. Granicami tego świata Moich ramion dwoje, Wieńcem czarów cię oplata Drżące sercl'l me. Ach tam na świecie, Gdzie b6j i gwar, Tam się rozmiecie! Twój piękny czar. W sercach się kładą Tam gad i jeż - Choć ranny zdradą, Kochaj i wierz! Luli senny m6j aniołku, Luli dziecię moje, Na twe czołko o fiołku Spuszczam słodką łzę... Cicho, miękko tobie dzwięczy Pieśń, którą cię koję, A łagodnym blaskiem tęczy Płoną oczy m\:'. Ach! tam za ścianą Ni dnia bez chmur, Zdr6j - poi pianą, Drogi - śród gór... Ty wytrwaj w zyciu O synn mój! Prz.y gromów biciu, Módl się - a st6j! J.uli senny mój aniołku, Lnli dziecię mo'e, Na tWA czolo, o fiołku, Spuszczam słodką łzę. Niech nie trwożą cię w tern niebie Matki niepokoje, Sama spłaszam je od ciebip Jak komary złe. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 21:29 Wilij a, naszych strumieni rodl.ica, Dnll ma złociste i niebieskie lica; Piękna Litwiuka co jiJi czerpa wody, C?ystsze ma serce, śliczniejsze jagody. Wilija w miłej Kowieńskiej dolinie, Śród tulipan6w i narcyz6w płynie; U nóg Litwinki kwiat naszych młod7.iallów, Od r6z kraśniejszy i od tulipanów. Wilija gardzi doliny kwiatami, Bo swka Niemna swego oblubieńca; Litwince IJudno między Litwinami, Bo uk{lchala cudzego rnłojzień\Ja. Ninmen w gwaltowne pochwyci ramiona. Nif's;e na skały i dzikie przestworza, Tuli kl1chankę do zimnego łona, ? l giną razem w głębokościach morza. ciebie równie przychodzień oddali Z ojczystych dolin, o Litwinko biedna! I ty utoniesz w zapomnienia fali, Ale smutniejsza, ale sama jedna... Serce i potok ostrzegać darfmnie I D7.iewica kocha i Wilija bieży; W ilija znikła w ukochanym Niemnie, Dziewica płacze w pustelniczej wieży. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 21:43 LotmIm widział ja ptaszynę W Czarnomorców kraju, Piękn:ł znał"ll1 ja dziewczynę W baszowskim seraju. Sławny koń był w złotym rzęd'lie, U starego Chana, Lecz nie było i nie będzie Nad Guldję Hetmana! Tam to glówka! tam to lIs'lko! Grzywa w drobne kosy! Gdzie stąpiła lekkt> nói;ką Nie strąciła rosy. Kiedy kozak ją pogłaskał To jak dziewcze miękła, A jak Hetman ją pogłaskał. To przed gankiem klękła. Kicdy pomknął z Zaporoża Wichry ustawał A za Dnieprem gasła lorZ3, A trzy morza grały. Za co Dnieprze w świecie slynipsz Żeś z orlego lasu? Kiedy dziś jl1? nie tak płyniesz Jak dawnego czasu. Dziś jut tylko Ukrainie Mogiły hetmanią - Guldja stepem nie popły nie, Ni sokoły za nią Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 21:43 LotmIm widział ja ptaszynę W Czarnomorców kraju, Piękn:ł znał"ll1 ja dziewczynę W baszowskim seraju. Sławny koń był w złotym rzęd'lie, U starego Chana, Lecz nie było i nie będzie Nad Guldję Hetmana! Tam to glówka! tam to lIs'lko! Grzywa w drobne kosy! Gdzie stąpiła lekkt> nói;ką Nie strąciła rosy. Kiedy kozak ją pogłaskał To jak dziewcze miękła, A jak Hetman ją pogłaskał. To przed gankiem klękła. Kicdy pomknął z Zaporoża Wichry ustawał A za Dnieprem gasła lorZ3, A trzy morza grały. Za co Dnieprze w świecie slynipsz Żeś z orlego lasu? Kiedy dziś jl1? nie tak płyniesz Jak dawnego czasu. Dziś jut tylko Ukrainie Mogiły hetmanią - Guldja stepem nie popły nie, Ni sokoły za nią Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 21:49 ór nasz wysoki nad ws/'ystkiA bory, Dwór llasz bogaty :lad wszystkie d wory, Na naszym panu strój złotolity, Na palli perły i ahamity, Słur.b.. srahrzyste nosi sukmany. Ej pan naRZ śławit1n nad wszystkie p:my! A jego wioska długa p6ł mili, Na jego polach kłos się aż cbyli. Szerokich morgów oko nie zmierz)', Zboze wysokie jak pułk żołnierzy. Ej była II nas wojna odkryta, Wojsko pszrnicy, i wojsko żyta I Żeńcy sierpami ścięli szczęśliwie, I kłos nie został na pańskiej niwie. Ejzp po wojnie idźmy do pana. U niego będzie (;ześć nam oddana: Sprawi nam ucztę jakby wesele, Białym obrusem stoły zaściele, Przyjmie w gościnę swoje iniwiarze, Miodu i wina zastawić kaze; Przepije c;;:arę za nfłSZO r.drowie I dobre sh)wko swym gościom powie, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 22:10 Chłopek ci Ja chłopek, w polu sohie orzę! Wszystko mi się dobrze dzieje, chwała To biH [Boże! Mam parę koników, cztery wołki w pługu, 1 domeczek malusieńki bez wszelkh'go długu. .Mam parę chłopak6w i cztrry d:dewczęt3, A kto tylko na nie spojrzy, Ill}śli, że panięta, W karczmiem nic nie winien, choć w każdą [niedzielę, Kogo pi wkiNu poczęstuję. sam sobie podchmielę, A mając do tego przywiązaną źonę, Nie obaITI o majątek, ani o koronę. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 22:34 Wiatr chłodno westchnął i mgłami kręci Zima już blisko, ej blizko! Bócian poważny, stróż sianożęci Rozpuszcza skrzydła, tumani, męci, I z wolna płynie na rlysko. Siadł, zaklekotał, zwiesił dziób duży I zamknął powm?nie oko, Snadź syn litewski marzy głęboko, O swej zamorskiej POdIÓŻY. II. "Miłoz to lecieć w auzońską stronę, "Miło coś wiedzieć i widzieć, "A rozważając trudy minione, "Plondrować Nilu brzegi zielone, "Na piramidzie posiedzieć! "Lecz ach! wiadomo jednemu Bogu, "Czy ujdę śmierci lub klęski? ,)Czy wróce jeszcze w kraj nadniemeński? "Siądeż na kupie murogu? III. "0 błonie Litwy I cudneż to błonie! "'fu wszystko szczęściem rozmarzy, "Słonko ciepl uchne, sianożęć wionie, "Dziatwa klekoce, a talll na stronip "Słychać brząkanie kosarzy. "Słodkoż tu było! - Bóg wie, co dalej l' "Czy wracać będzie już po co P .,Może dąb z gniazdem zamieć obali, "Lub kry wiosenne zgruchocą P I Lepiejby śwemi czuwać oczYI?a.' "W miejscu, gdzie szczęSCIa tak wiele; "Lecz piersi czują, ze idzie zima, "N a ióIŁeJ łące już ieru nie ma, "Za chwilę śnieg ją zaściele!" I ptak - opiekun błoni ojczysteL Wypręzył dziób swój czerwony, Pobiegł Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 06.01.18, 23:01 Sl(ąd?e to wiejski spiewaku, Pod mem oknem twoje głosy? Ja kil'z cię mily żebraku, M.. tu za pędziły losy? Wysieczono twoje łany, Gdzipś swobodnie pieśni nucił, Al, do miasta zabłąkany. Jakżeą mię bardzo z(I,smucił! Nie tobie śpiewaku polny :Miejskie przystało schronienie, Cicbe gaje, umysł wolny NatchniE' tylko lube pienie. I mnie teraz miasto więzi Com lubił wiejskie zacisze, Zawieszoną Da gałęzi, Wiatr moją lutnią kołysze. Więc gościnę w równym stanie Przyjm śpiewaku w domku moim, Z kwiatów ci zrobię posłanie, Czystym uroszę je zdrojem. Siądziesz czasem na mej lutni, Tu samotnie w wolnej chwili! Oba tęskni, oba smutni, Po wiejsku będziem nucil Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.01.18, 20:11 Oj siedzi kamień w ziemi, Oj pływa scupak w rzece, Oj nie ma gorszej biedy. Da jak rządy kobiece. Oj jedzie chłop na koniu — A koń kopytem kopie, Oj, jedzie chłop na koniu, A ba"ba zaś na ch'opie... Oj, pogania chłop konia, Oj, leszczynowym prętem, A babę zaś gna djabeł.. I lecą nad odmętem. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.01.18, 20:35 Hej, koledzy Dalej żywo Podawajcie bratnie dłonie, Łączmy w silne się ogniwo, Co nie pęknie, aż po zgonie Kto więc w naszem kole, Niechaj puchar pełei\ chwyta, A o troski i o bóle Pijąc nektar, się nie pyta. Wszak po pracy miło, bracie, Gdy pot srodze kipi z czoła. Ot w gościnnej zasiąść chacie, Wśród przyjaciół naszych koła. Kto więc w naszem kole, etc. Gdy nabiłeś sobie głowę Ksiąg uczonych mądrościami, Niech zasady za surowe Ci nie wzbronią wypić z nami. Kto więc w naszem kole, etcv . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.01.18, 20:48 Nie masz to jak zgoda święta Na nasz polski kraj, W zgodzie dobra rzecz poczęta Zrobi z Polski raj. A toć w piekle tak okrutnie, Bo niezgoda, złość, Ciągłe swary, ciągłe kłótnie, Jak u psów' o kość A więc w zgodzie i w jedności Polskim dzieciom żyć, Wszędzie razem i bez złości Brat za bratem być Wszakże chłopi i panowie, Mieszczanie i ksiądz. Bracia wiara, bracia w mowie: A więc zgodnym bądź!. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.01.18, 22:22 Ta bidoma, sama'm doma Zahaduje zabadoczki chogit chłopci d' myni, zabubyła'm siri woły w dzełeni dubyni. 95. Oj mołoda mołodyczko mołoda. mołoda, toż to tebe, mołodyczko lubyty nś szkoda szoby dała doczki, szoby buło jeho nency oj na poradoczki. 98. Ta porad' ni (mni) moja neńko ta jak ridna maty, cy se maju ożenyty cy tebe czekaty.. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.04.18, 14:16 ebyście poznali prawego Polaka, B<;d? wam tańcując śpiewal kra- kowiaka. * * * 2. Plynie Wisla, plynie, Ale cichą falą, Mlodym 11ie wesolo, A starzy się żalą. Jakże się nie żalić, Kiedy z każdą wiosną, Smutku nam przybywa, A mogily rosną. Ale dosyć placzu, Tu p.faczu nie trzeba, Ale szable w ręku I pomocy z nieba. Tylko razem, razem, Herby i sukmany, Bo zgody potrzeba, Kiedy powstać mamy. 3. Krakowiac :ek-ci ja, Krakowskiej natury; Kto mi w drogę wIar', Ja na niego z góry l Krakowiaczek-ci ja, Któż nie przyzna tego, Siedemdziesiąt kólek U pasika mego} Krakowiaczek-ci ja, Na piędź podkóweczka, U mojej koszuli Czerwona wstążeczka l 'x' * * ' 4. Krakowiaczek-ci ja, W Krakowiem sie rod ;ił. ?i?dem latek miale?, Poczem-ci to poznać Ch,f'Jpca krakowiana, Choć wiater w kieszeni, Mina jak u pana l 6. Z chlopca krakowiaka Kawalek szlachcica, Nie tańczy po ziemi, Ino po tarcicach l 7. A jak-ci ja urznę Krakowiaka z nogi, Pójdą wiechcie z butów I A trzaski z podlogi I 8. Uderzmy w podkówki, Niech przyzna świat caKy, Ze krakowski taniec Wart jest wiecznej chwaKyl * * * 9. Krakowiaka graJcIe, Boć-to bardzo ladny; Wszystkie dziewki kocham, A mężatki żadnej l 10. Nuże dalej w pary, Ręce se podajcie, ] ak nasi ojcowie Krakusa śpiewajcie! 11. Nietylko ten śpiewa, Który wesól bywa, I ten sobie nuci, Kto się z czego smuci! 12. Nie każdy szczęśliwy, Co śpiewa i skacze, I ja sobie czasem W kąciku zaplaczę! 13. Nie dlatego śpiewam, Coby slychać bylo, A ino dlatego, Zeby się nie cnęlo! Nie dlatego śpiewam Zebyście slyszeli, A ino dlatego: Niech się świat weseli! - hu, ha! * * * 14. Mospanie muzyka, Nie żaluj nam smyka, Zagraj krakowiakom, Poczciwym hulakom l Niech się co chce dzieje, Krakowiak się śmieje, Byle lyknąl piwa, Już i mina żywa! - hu, ha 1 G. Chybabym musiata W Krakowie nie bywać, Żebym nie umiala Krakowiaka śpiewać! 17. Gdybym śpiewać umial, SpiewalLym bez końca: Do lasu, do skal tych, Do gwiazd, do miesiąca! 18. Żebyście poznali, Żem z krakowskiej ziemi, Będę was śpiewkami Bawil krakowskiemi! HL Nie dobrą to rzeczą, Krakowiaki śpiewać, Jednych można cieszyć, A drugich rozgniewać! ?O. Chlopiec-ci ja chłopiec Ojcowskiej natury, Ja zaśpiewam sobie, Wyskocz.:; do góry! - hu, ha 21. Podk6weczki daj ta ognia, Bo Marysia tego godna, Czy tam godna, czy niegodna, Podkóweczki daj taż ognia! hu, hal 22. Skrzypicielu będziesz w niebie, A basista kolo ciebie; Cymbalista jeszcze dalej, Bo w cym bat y dobrze waliI - hu, hal 23. Hejże chlopcy, ino śmiele I Bo to w karczmie, nie w kościele; Bo w kościele śluby dają, A w karczmie się zalecają I hu, hal 24. Hejże chlopcy, hejże żywo I Jest gorzałka, jest i piwo; Jest gorzalka przepalana, Jest i dziewczyna kochana I hu, hal 25. Hejże dana moja danal Zagrajcie nam krakowiana, Tańcujmy w kóleczko, Moja kochaneczko I - hu, ha 26. Podkówld u butów Trzy grosze w kieszeni: Ten jest najszczęśliwszy, Który się nie żeni l 27. Bije orzel w chmury, Lękają się ptacy; Tam w karczmie hulają Chlopcy krakowiacy. * * * 28. Kochalem cię Zosiu Jak kwiateczek róży; Kochalem cię roczek, Już nie mogę d.fużej I Kochalem cię Zosiu Nie zaprę się tego; Aleś ty niegodna Kochania mojego l Kocha.fem cię Zosiu, Jak źrenicę w oku; Tyś mnie porzuciła Już pierwszego roku l W. Prędzej się rozwalą Te góry ogromne, Niźli ja jasieńku O tobie zapomnę! 30. Tylem razy westchnąl Dziewczyno do ciebie; Gdyby tak do Boga, Bylbym dawno w niebie l 31. Porachuj dziewczyno Gwiazdeczki na niebie, Ty!em ja wydeptal Scieżeczek do ciebie l 32. Śpiewa dudek, śpiewa W tej leszczynie mIode; , Teraźniejsze chłopcy Tylko do obludy l Teraźniejsza mlodzież Same balamuty: Dwieście panien kochać W przeciągu minuty l 33. Zaszumialy bory, Zaszumialy lasy; Kiedy byla milość, Minęły te czasy. 34. Dolina, dolina, Przy dolinie kościół; Chciej że mnie dziewczyno Będę do cię pościlI 35. Czyli slońce wschodzi, Czyli też zachodzi, Zawsze o tem myślę, Jak ci się powodzi? 36. Kalina po ziemi Rozsula korale, Kochajże dziewczyno, Kochajże mnie stale I 37. Jednego mam w głowie, Drugiego w serduszku; Cóż kiedy nie w środku, Tylko na koniuszku I 38. Leci ptaszek, leci Ma pióreczka na krzyż; Ino mi dziewczyno Na innego patrzysz I 39. Duża woda plynie, A maly mlyn miele; Nie każdy szczęśliwy, Co posiada wiele 40. fatusiu, tatusiu, Ja się żenić bf;dęl - Żeń się, mój syilaczku, Bronić ci nie będę. Ożeń się, nie bój się, Dobrze tobie będzie; Będziesz mial co kochać, Ale jeść nie będzie I 41. Z tamtej strony Wisly Kąpala się wrona; Kiedyś mnie nie chciala, Siedź-że sobie doma I 42. Niemasz nic lepszego Dla chlopca mlodego, Jak pojąć żoneczkę, Byle co dobrego I 43. O I dziewczę, gdzie mieszkasz Wiosnę-bym wprowadzil, Przed twemi oknami Biale róże sadzil. 44. A jużem-ci ja byl Po kolana w niebie, Jakem cię zobaczyl, Skoczylem do ciebie 45. Da, moja dziewczyno, Czy mnie nie chcesz ino? Jeżeli mnie nie chcesz, Idźże sobie, gdzie chcesz I 46. Nieszczęśliwy czasie, Pokochaliśma się; Przysz.fa ta godzina: Rozejść się musima ! Choć się rozejdziemy Każde w inną stronę, Przecież nasze serca Są nieroz.fączone! 47. Po glębokiej wodzie Plynie kaczor siwy, Jaki taki wesół', A ja nieszczęśliwy! Jednym slońce wschodzi I wybija w górę, A mnie nieszczęsnemu Zachodzi za chmurę l 48. Wieje wiater, wieje Z południowej strony, Gdybyś mnie kochala, Nie chcialbym korony. Nie chciałbym być królem, Ani świata panem, Jeno jak ja kocham, Wzajem być kochanym l 49. Wysoki zameczek, Jeszcze wyższa skala; Powiedz mi Marysiu, Czy mnie będziesz chciala? Chcialabym cię chciala, Ale nie takiego, Zebyś byl bogaty I ladny do tego l 50. Wysoki zameczek, Jeszcze wyższa skala; Powiedz mi dziewczyno. Kogoś ty kochala ? 51. Wysoki zameczek, Jeszcze go murują, Kochalbym cię Basiu, Ale mi cię psują l Wysoki zameczek Na górze budują, Dobrego mam Jasia, Ale mi go psują l 52. Cztery mile lasu Samej osiczyny; Nie pójdę do wdowy: Wolę do dziewczynył Cztery mile lasu Jadę bez popasu, Piąta mila pola: Tam dziewczyna moja! . Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.04.18, 14:39 Choćby mi. dawano, Krocie, miliony, To ja nie opuszczę Mojej ulubionej. Bo za nic są krocie, Za nic miliony, Kiedy kto dostanie, Z grymasami żony. Bo ani ją sprzedać, Ani ją zamienić; Uważajcie chlopcy, Jak się macie żenić. 196. Biedny bywa rolnik, Gdy mu zbiją grady; Biedniejsze to serce, Które dozna zdrady. Bo rolnik rok straci, Drugi mu nagrodzi, Zdradliwej miłości, Nikt nie wynagrodzi. 197. Para goląbeczków, Gniazdo ukladają, Jak trzeci p ',wleci, Wszystko porzucają . Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.04.18, 14:46 Dalej chłopcy, dalej nasi, *) Dalej, dalej, zwijajta się; Zwijaj ta się, na kiermasie : Ja Franusico;, a ty Basię 1 Dalej chlopcy, dalej z miną, Za dziewczyną, za jedyną; Bo dziewczyna, jak malina, Za dziewczyną chlopcy giną I Dalej chlopcy, dalej śmiele, no to w karczmie, nie w kościele, Bo w kościele śluby dają, A w karczmie się zalecają Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.04.18, 17:41 Ej! chłopiec-ci ja chlopiec Z Sandomierza rodem, Za wyrostkam sluży.f, Póki bylem mlodym. Teraz parobeczek, Już temu trzy lata, Zacznę gospodarzyć, Porzuc? do kata. Pojmę sobie JaKą Dziewczynę poc;iwąJ Gospodynię dobrą, Ochoczą i żywą. Osiędę na roli, Zacznę gospodarzyć; Ja w polu pracować, Ona mi jeść warzyć. A skoro powrócę Do domu strudzony, Znajdę wypoczynek U poczciwej żony. Tak wy chłopcy róbcie, Rady mej sluchajcie; Tylko sobie dobrych Dziewcząt poszukajcie I Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 04.05.18, 22:53 Dalej chłopcy, dalej nasi, *) Dalej, dalej, zwijajta się; Zwijaj ta się, na kiermasie : Ja Franusico;, a ty Basię 1 Dalej chlopcy, dalej z miną, Za dziewczyną, za jedyną; Bo dziewczyna, jak malina, Za dziewczyną chlopcy giną I Dalej chlopcy, dalej śmiele, no to w karczmie, nie w kościele, Bo w kościele śluby dają, A w karczmie się zalecają I Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.07.18, 18:17 A u nasy Janki Cycusie jak dzbanki Picka zgrabno jak donicka A w dupie organki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 07.07.18, 18:46 Dziękuję ci, Wojtek za piscołkę z portek tak ci pięknie grała aże dupka drgała Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.07.18, 16:32 Oj podmanuły popa jak jacznolio (jęczmiennego) snopa. On durnav szczo rublyszcze, a jomu dały trojaćzyszcze. 31. cf. nr- 3. Podiakujmy popońkowi, I tomu diaczeńkowi, szczo naszy dętki zweiiczav i ne mniżko hroszej wziav Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.07.18, 16:53 Jakążeś mi chustkę dała? Z pacześną łatką, Co się z nią nie*śmiem pokazać Przed moją matką. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.07.18, 17:03 Oj wychodź, wychodź, kochanie moje, Nic ci nie nada płakanie twoje, Nic ci nie nada płakanie twoje. Młoda prosi o zwłokę, chce się pożegnać ze swoimi. Przed wy jazdem p. młodej do domu męża śpiewają i u ludu ruskiego pieśń pożegnalną: Teft ci,naH Koxaire moc, Hinoro Toói He noMOwe n^anaHe TBoe. FIjiaKaHe th He noMoace, LUthph KOHi a ppa B 03 H AO 3aKJiaA3HH. Oń, a3bho Me a 3 to6ók> ciAana, Hhm CBOMy óaTeHbKy He AftKOBana. JlHKyio th Miń óaTeHbKy, XoBaBecb mh MOJioAeHbKy, Tenep He óyAem Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 14.07.18, 17:44 Hejże dalej a wesoło Obróćmy się razem w koło A gdybyśmy się rozhulali Ejże dalej, ejże dalej. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 21:35 Za cóż organiście rewerendę wzięto Ba bo on tańcował W urocyste święto Wrócić mu wrócić Rewerendę wrócić Da ino go nagnać Do stodoły młócić Da i wyrzucić mu Ta chociaż z pół kopy Wybrać mu ta wybrać Te największe snopy Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 21:55 Oj Truduś, oj Truduś. Kajś ty Trudę podział Wsadziłżem ją na piec i butami odział Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 22:22 stara baba w Wieńcu usiadła przy młodzieńcu A młody nic jej nie chce rośniej babo jesce Oj gorzałki daj na Gdecka bon pragnący kochanecko nie pragnącym mięsa chleba ino czegoś co mi trzeba Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 22:33 po czym ci to poznać chłopca krakowiaka Chodź wjater w kieszeni mina jak u pana Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 22:40 teraźniejsza młodzież same bałamuty 200 Panien kochać w przeciągu minuty Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 23:06 kieliszeczek braciszek kwarteteczka siostra renka przyjaciółka do gęby zaniosła Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 23:15 Przejechałem Kraków, Maków i Cygańską Wieś Nie widziałem takiej mody jak tu na wsi jest Jedna baba gruba a druga garbata A ta trzecia głupia a czwarta samrkata Klimasowa masło robi a Piotrowa nic A Dratowa za nią chodzi, uciera jej rzy...ć Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 19.07.18, 23:50 Niech się co chce dzieje Krakowiak się śmieje byle łyknął piwa już i mina żywo Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 20.07.18, 00:02 Miała baba kożuch nieobrębowany Latał koło tyłka jak stare organy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 10.08.18, 15:41 Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś zielona, pachnąca lnem? Z polami wśród łąk, z garnkami, co schną na płotach do góry dnem? Z chatami wśród pól i z mlekiem na stół, z żelazkiem, co duszę ma? Niech każdy jedzie tam, gdzie chce, a ja swoje ścieżki znam! Chcę wyjechać na wieś, gdzie się zatrzymał w polu czas; chcę w nieruchomym stawie zobaczyć swoją twarz. Chcę wyjechać na wieś, dojrzałe wiśnie z drzewa rwać, w glinianym piecu upiec chleb ostatni może raz. Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś, spokojna, wesoła wieś, gdzie kisi się barszcz, gdzie w piątek na targ furmanką się rano gna, gdzie całe dwa dni i noce na bis niejedno wesele trwa? Niech każdy jedzie tam, gdzie chce, a ja swoje ścieżki mam! Chcę wyjechać na wieś, gdzie się zatrzymał w polu czas; chcę w nieruchomym stawie zobaczyć swoją twarz. Chcę wyjechać na wieś, dojrzałe wiśnie z drzewa rwać, w glinianym piecu upiec chleb ostatni może raz Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 25.08.18, 18:49 Rozmowy w pośpiechu, znajomych mniej znanych, spotkania w pół słowa, krąg zdarzeń ten sam. Gubimy się w tłumie, pytamy "co dalej?", krzyk miasta nas ściga, noc cichnie w sen. A w górach już jesień, Płomienny korowód A w górach już jesień, I spokój na progu. A w górach już jesień, I śpieszne odloty, Pożegnań czas... A w górach już jesień, Królestwo niczyje. A w górach już jesień, I kruche motyle. A w górach już jesień, Śpią w słońcu kałuże. Świat żyje przez chwilę, Nie krócej, nie dłużej... A w górach już jesień... Już jesień... A potem powroty, Czas nagli, dzień mija. Gubimy zmęczeni klucze u drzwi, Biegniemy na oślep, W niewierną już przyjaźń, I śnimy na jawie, powszednie swe sny. A w górach już jesień, Płomienny korowód A w górach już jesień, I spokój na progu. A w górach już jesień, Pospieszne odloty. Pożegnań czas... A w górach już jesień, Królestwo niczyje. A w górach już jesień, I kruche motyle. A w górach już jesień, Śpią w słońcu kałuże. Świat żyje przez chwilę, Nie krócej i nie dłużej. A w górach już jesień... Już jesień... A w górach już jesień, Królestwo niczyje. A w górach już jesień, I kruche motyle. A w górach już jesień, Śpią w słońcu kałuże. Świat żyje przez chwilę, Nie krócej i nie dłużej. A w górach już jesień... Już jesień... Już jesień... Już jesień... Już jesień... Już jesień.... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 25.08.18, 19:08 W rozgwarze kawiarnianym W przyćmionym świetle lamp Znów siedzę zasłuchana W melodię bliską nam Codziennie zmierzchu pora Tu do mnie wiodła cię I było tak do wczoraj A dziś wiem, że... Nie oczekuję dziś nikogo "Dzień dobry" już nie powiesz mi Jednak powstrzymać się nie mogę By nie spoglądać w stronę drzwi I każdy przykrym jest natrętem Kto chce twe miejsce zająć dziś Każdemu mówię, że zajęte Jakbyś za chwilę miał tu przyjść Ja dobrze wiem, że dłonie me Już nie odczują rąk twych drżenia Lecz każdy zmierzch tu znajdzie mnie Tu wyraźniejsze są wspomnienia Nie oczekuję dziś nikogo I nic nie zmienią przyszłe dni Lecz nie przychodzić tu nie mogę Gdzie wszystko cię przybliża mi Nie oczekuję dziś nikogo I nic nie zmienią przyszłe dni Lecz nie przychodzić tu nie mogę Gdzie wszystko cię przybliża mi Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 25.08.18, 23:25 Wczesny październik autobusy byle gdzie Wzgórza i łąki Wszystkie drzewa śmieją się Boiska za szkołą Parowozu gwizd Napij si tylko raz, nie pragnij już nic prosty przedziałek jak nieosiągalny ląd odetchnij głęboko Patagonia i byle co w niebie jest wiele miejsc wszechstronny dom wszędzie i nigdzie tak nie daleko stąd Czarno-biały film co się dzieje, Bóg wie gdzie w krainie żywych co przepływa obok mnie już nie umrzemy zostaliśmy tam gdzie śmierci już nie ma To do widzenia Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:22 A to żech kaś wygrzebała u moi mamy, domyślom sie, że melodia bydzie na "Te Opolskie Dziołchy" Z Szopienic dziołchy Te z Szopiynic dziołchy tako moda majom Idom do kościoła chustek się życzajom Chustka pożyczono, fortuch na bok wziynty Pończochy stargane, wyłażom im piynty Idzie do kościoła, książka pod parzoma I patrzom do książki Jedna, drugi szepcze, gdzie muzyka będzie Jak wyszła z kościoła, prosto do kaczmorki Kaczmorka moja, nalejże gorzałki Kieliszka srogiego, bo ni momy czasu Byśmy niy dostały od matek chałasu Przydzie cera do dom, matka jej się pyto Gdzieś ty cera była, gorzołka żeś piła Nieprowda mamusiu na różańcu byłam Niyprowda córusiu, tyś gorzołka piła Matka jej niy wierzy, idzie do kaczmorki Kaczmoreczko moja, czy tu cera była Niy była tu sama, było ich tu śtyry Osiym półkwaretek gorzoły wypiły Przydzie matka do dom Do kija się bierze Ach słodka mamulu Może byś mie bił Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:25 Niy byda sie żyniył autor: Bogdan Dzierżawa Niy byda sie żyniył, Bo mi baby niy trza. Kupia jo se za to Kupia jo se za to, Porządnego wieprzka ! Wieprzka se zabija, Byda mioł słonina, Byda miol czym maścic, Byda miol czym maścic. Kapusta na zima ! Narobia se wusztu, Uwyndza wyndzonki, Niy byda już jodol, Niy byda już jodol, Jalowyj wodzionki ! Jak mi minom lata, I chynci dostana, Znojda jakoś wdowa, Znojda jakoś wdowa, U keryj łostana ! Powiesza se czopka, U wdowy we siyni, I moja samotność, I moja samotność, Zaroz diobli wziyni ! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:27 A JAK JA CIĘ ... A jak ja cię w ogródeczku dopadnę, O toć ja ci twój wianeczek ukradnę. A jak mnie ty mój wianeczek ukradniesz, O toćci ty na wojence upadniesz. Wezmę ja se piastuneczkę albo dwie, A ty musisz gwerem ciepać na wojnie. A jakci mnie na wojence zabiją, To mnie czerwoną kitelką przykryją. A jakci mnie z tego miasta powiezą, Wszystkie panny i panicze pobieżą. A jakci mnie do grobu będą kłaść, Wszystkie dzwony i organy będą grać. A jakci mnie do grobeczka położą, Wszystkie dzwony i organy zawieszą. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:32 Góralu, czy ci nie żal Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych, Świerkowych lasów i hal I tych potoków srebrzystych? Góralu, czy ci nie żal, Góralu, wracaj do hal! A góral na góry spoziera I łzy rękawem ociera, Bo góry porzucić trzeba, Dla chleba, panie dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, wróć się do hal, W chatach zostali ojcowie; Gdy pójdziesz od nich hen w dal Cóż z nimi będzie, kto powie? Góralu, czy ci nie żal ... A góral jak dziecko płacze: Może już ich nie zobaczę; I starych porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, żal mi cię, żal! I poszedł z grabkami, z kosą, I poszedł z gór swoich w dal, W guńce starganej szedł boso. Góralu, czy ci nie żal ... Lecz zanim liść opadł z drzew, Powraca góral do chaty, Na ustach wesoły śpiew, Trzos w rękach niesie bogaty. Góralu, czy ci nie żal.. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:34 KOCHOŁ KARLIK Gdy zabawa się skończyła Każdy do swej izby szoł, Pierwszy Karlik, drugi Zeflik, Trzeci jo. A pod płotem już Wszystko poszło w ruch Kochoł Karlik, kochoł Zeflik, Kochoł jo. Nie minęły trzy kwartały Przyszło pismo z sądu nom. Dostoł Karlik, dostoł Zeflik, Mioł go jo. Bo my wszyscy trzech Mieli dupny pech, Mioł go Karlik, mioł go Zeflik, Mioł go jo. Gdy zabawa się skończyła Każdy do swej izby szoł, Pierwszy Karlik, drugi Zeflik, Trzeci jo. Teroz każdy mo, co w pieluchy sro Mo to Karlik, mo to Zeflik, Mom to jo. Każdy kocho to, co w pieluchy sro Kocho Karlik, kocho Zeflik, Kochom jo. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:36 TAKI CHŁOP taki chop jak łon bół ciyngiem gorzoła piół terozki go nima gryzie go ziymia a godołek mu godołek nie pij, a łón durch piół taki chop jak łon bół nockami w szkata groł terozki go nima gryzie go ziymia a godołek mu godołek niy groj, a łón durch groł taki chop jak łon bół ino na rajdy szoł terozki go nima gryzie go ziymia a godołek mu godołek nie idź, a łóń durch szoł Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:39 3 Przijechali skondś chachary Mój familok zbulić chcom I padajom: Na tym placu Stanie komfortowy dom. Narobili kupa larma I po wszystkim,koniec szlus. Skuli tego mi sie łostoł Ino tyn gelynder blues . Ref Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:40 3. Górnicza lampa się pali to słoneczkow naszej kopalni kombajnem dziś węgiel spod ziemi dobędę dla fabryk, dla wsi, dla miast Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:42 MAŁY BIAŁY DOMEK Mały biały domek co noc mi się śni W małym białym domku jesteś miła ty. Mały biały domek, okna się w nim szklą W małym białym domku widzę miłą swą. Nie wiem, ach nie wiem jak to się stało Że zakochałem się Tyle jest innych dziewcząt na świecie A ja o jednej marzę i śnię. Nie przejmuj się, śmiać się można, żartować Ja tylko jedno wiem, że zakochałem się. Sama już nie wiesz jak to się stało Że zakochałaś się. Tylu jest innych chłopców na świecie A ty wciąż o mnie marzysz co dzień. Nie przejmuj się, śmiać się można, żartować Ja tylko jedno wiem, że zakochałem się. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:45 ÓRNICY, GÓRNICY, CO WĄGIEL KOPIECIE ... Górnicy, górnicy co wągiel kopiecie, pod ziemią siedzicie, o świcie nie wiecie. Na świecie, na świecie słóneczko nom grzeje, a u wos w kopalni pot cięgiem się leje. Jak przyjdzie wypłata, z piniedzmi przyjdziecie, i z nami, dziouszkami, se potańcujecie. Bo górnik, chop szwrny, rod w tańcu wywijo i piyknej muzyczki z dziyweczką nie mijo. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:47 No to podaję tego "Atamana" - a tak to leciało... Ej ty ojcze atamanie Ukraina śpi głęboko Śpią sokoły na kurhanie ....... Koń już ledwo nogi wlecze Człek tak żyje a nie żyje Gdzieś w kurhanie czajka gnije Wyhoskiego szablą krzywą Mała bawi się dziecina Ty leniwo śpisz kozacze Płacze matka Ukraina Jak tak dłużej pozostanie To chatyny swoje spalę Spisze rzucę na dno morza Sam się skryję gdzieś w kurhanie W dzikim stepie Zaporoża Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:49 Jam się pięknie ubierała, pięknie nosiłam się, A tyś myślał, żem jest ładna i to zgubiło cię. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:50 A we środę rano grabiliśmy siano, grabił ojciec, grabił ja, grabiliśmy obydwa. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 18:56 W PONIEDZIAŁEK RANO W poniedziałek rano kosiliśmy siano, kosił ojciec, kosił ja, kosiliśmy obydwa. A we wtorek rano suszyliśmy siano, suszył ojciec, suszył ja, suszyliśmy obydwa. A we środę rano grabiliśmy siano, grabił ojciec, grabił ja, grabiliśmy obydwa. A we czwartek rano zwoziliśmy siano, zwoził ojciec, zwoził ja, zwoziliśmy obydwa. A zaś w piątek rano sprzedaliśmy siano, sprzedał ojciec, sprzedał ja, sprzedaliśmy obydwa. A w sobotę rano przepiliśmy siano, przepił ojciec, przepił ja, przepiliśmy obydwa. A w niedzielę z rana już nie było siana, płakał ojciec, płakał ja, płakaliśmy obydwa. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:00 Będzie wojna, będzie wokolnisko wszędzie Niejedna mamiczka syneczka pozbędzie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:03 Kiej nad wodą gęsi pasła Kartonową szatkę naszła Jak ją naszła oglądała Gdzie jej miły konie pasie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:05 Miałam ci ja kochaneczka Coch mu bardzo poszła Niżelum się fałszywości Od niego doznała Skaż go Boże Na honorze Albo cnocie jego Ażeby się panny Nie kochały w niego Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:08 Daj mi pokój Franiu Z tem twoim kochaniem Nie rań serca mego Ciężkim narzekanim Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:11 Już się oderwała jedna gałązeczka Wyadjże się jak najprędzej boś już nie dzieweczka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:15 Moi goście mili Cóż na to powiecie Straciłam wianeczek Czy wy o tem wiecie Nie sraciłąch ja go Jako innych wiele Alem go straciła Przy świecach w kościele Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:18 Miała baba trzy cery Miała baba trzy cery Fiksum fiderlum drmuliksu, seksum trzy cery Jedna była robotna A ta druga taneczna A ta trzecia ospała Tej robotnej kożuszek Tej tanecznej trzwiczek Tej ospałej pierzyny Tej robotnej siodłaka Tej tanecznej wojaka Tej ospałej żebraka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:20 Szeroka woda w Wiśle Żenić się z tobą nie myślę A nawet dziewczę kochane Chodzić do ciebie przestanę Pomnisz przed domem twym randka Przysłałaś na dół mi Antka Wylałaś na mnie coś z cebra A Antek nagniótł mi żebra Szeroka woda na Wiśle Złym kiedy o tym pomyślę Zły jestem i klnę szkaradnie Niechże cię kiecka opadnie Czemuż nie mocna ma graba Ach nauczyłbym ja draba Za tą złośliwość, za zdradą Niech go portki opadną Szeroka woda na Wiśle Ja policjanta wam przyślę A nawet blachę mu kupę Niechaj osadzi was w ciupie Skarani tym paragrafem Będziecie pod telegrafem Myślcie, że was kto puści? A juści! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:47 Ale przyznać chciej łaskawie Cóż z rubinów, pereł, złota Skoro tego nie zastawię I nie kupię - dziś paltota Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 19:58 Anatol, ach, mój Anatol Nie wiecie jeszcze, jaki skarb to mój Anatol Nos w chmurach, w kieszeni dziura Lecz wdzięku za to mój Anatol ma za stu Bulwarami płynie za nim Dziewczęcych westchnień i uśmiechów cały rój Anatol na to jak na lato już Choć właśnie ze mną rendez-vous Wyznaczył w ten wiosenny ciepły zmierzch Bo taka dola z Anatolem zła Że każda z dziewcząt tak jak ja Dla siebie tylko chciałaby go mieć Słychać cały dzień: Anatol Przyjdź, pocałuj nas, Anatol Chyba dobrze wiesz, Anatol Że bez ciebie jest nam źle Nie wzdychaj cały dzień, Anatol Przytul chociaż raz, Anatol Czekam cały wiek, Anatol Źle, gdy nie chcesz tulić mnie Anatol, ach, Anatol Ulicami roześmiany idzie już Gwiżdże na świat, na smutki, na zły los I właśnie za to kocham go Że nic dobrego z niego - no to cóż? Wołam cały dzień: Anatol Przyjdź, pocałuj nas, Anatol Chyba dobrze wiesz, Anatol Że bez ciebie jest nam źle Nie wzdychaj cały dzień, Anatol Przytul chociaż raz, Anatol Czekam cały wiek, Anatol Źle, gdy nie chcesz tulić mnie Minę taką masz upartą Kochaj mnie, bo kochać warto A Anatol na to z buzią w ciup: Zawtra ja żenius'. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 20:07 Gdy świt rozproszy ranne mgły Gdy brzask roztopi światło gwiazd Znów obudzę się Czy przekona mnie Szary dzień, że... Chłopiec z wyspy mi się śnił Czy są to wspomnienia Czy też moje marzenia? Kto wie, kto wie Kto wie, kto wie... Ja wiem, że byłam z tobą tam Tam gdzie nieznany kwitnie kwiat Daj mi złoty klucz Chcę cię widzieć znów Wrócić w świat twój... Chłopcze z wyspy, prowadź mnie Lecz ciebie już nie ma Czy też żyłeś w marzeniach Kto wie, kto wie Kto wie, kto wie.., Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 20:18 Tak wiele zalet w sobie masz Najlepszy chłopak z mego miasta Nie będzie jednak pary z nas Małe kłamstwa dzielą nas Wierzyłam Ci przez krótki czas W tę miłość która nas przerasta Lecz prawda się zdarzyła raz Kłamstwa trwają cały czas Jaki jesteś wreszcie, kto to wie Dziś już nie wiesz sam Wielka miłość wciąż nam zmienia się W tysiąc małych kłamstw A tyle zalet w sobie masz I pamięć wciąż do Ciebie wraca Nie będzie jednak pary z nas Małe kłamstwa dzielą nas Jaki jesteś w końcu, kto to wie Ty już nie wiesz sam, Tylko miłość wciąż nam zmienia się W tysiąc małych kłamstw Tak wiele zalet w sobie masz Najlepszy chłopak z mego miasta Nie będzie jednak pary z nas Małe kłamstwa dzielą nas Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 20:26 Nie wiem, sama nie wiem Czy to warto kochać ciebie Bez pamięci, tak jak kiedyś Kochać tak jak ty mnie Gdy twój dzień był mym dniem Nie wiem, sama nie wiem Czy to warto wierzyć w ciebie Już nie wróci to, co było Sam zniszczyłeś naszą miłość Lecz czy ty wiesz, że Byłeś dla mnie tym Kim nie był nikt Czy wiesz, że dzisiaj Dla mnie już Nie znaczysz nic Czy wiesz Że od dziś Nie chcę Cię Widzieć już Nie wiem, sama nie wiem Czy to warto kochać ciebie Bez pamięci, tak jak kiedyś Kochać tak, jak ty mnie Gdy twój dzień był mym dniem Nie wiem, sama nie wiem Czy to warto wierzyć w ciebie Już nie wróci to, co było Sam zniszczyłeś naszą miłość Lecz czy ty wiesz, że Byłeś dla mnie tym Kim nie był nikt Czy wiesz, że dzisiaj Dla mnie już Nie znaczysz nic Czy wiesz Że od dziś Nie chcę Cię Widzieć już Nie wiem, sama nie wiem Czy to warto kochać ciebie Bez pamięci, tak jak kiedyś Kochać tak jak ty mnie Gdy twój dzień był mym dniem . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 20:43 Ogrzej mi serce choć na chwilę, Na błysk zapałki, przelot ćmy. Niewiele żądam, tylko tyle, Przysługa drobna, drobna – przyznaj mi. Pożarów uczuć wcale nie chcę, Przez burze przeszłam, dosyć mam, A ty mi tylko ogrzej serce I już ci spokój, spokój dam. Po własnych ścieżkach długo chodzę, A drogowskazem bywa wiatr. I serce zmarzło mi po drodze I tak je niosłam, niosłam poprzez świat. I kiedy nad nim się pochylę, Jak kryształ lodu dzwoni mi. Ogrzej mi serce choć na chwilę, Bądź dobry, bądź dobry chociaż ty. Byłam może dobra, może zła, Nie liczyłam na to, co los da. O to mi chodziło, żeby prędzej Bez bagażu, bez pieniędzy naprzód iść. Jeśli grałam, nie mówiłam pas, Zaczynałam ciągle jeszcze raz, Miałam w puli najmniej i najwięcej, No i serce mam zziębnięte do dziś. Ogrzej mi serce choć na chwilę, Na błysk zapałki i na łyk. I daj mi ciepła tylko tyle Ile mi dotąd, dotąd nie dał, nie dał nikt. Jak wiele ognia jest w iskierce, Na ile w róży żar się tli, Ogrzej mi serce, proszę, moje serce, No ogrzej, ogrzej chociaż ty. Gdy prośba stanie się spełnieniem, Kiedy się w życiu stanie cud I niech rozpali się płomieniem Serce co zmarzło w srebrny lód. Jeśli wycofać się nie zechcesz I będziesz blisko jak od lat, To sobie weź ogrzane serce, Niech się potem skończy świat.... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 20:50 Posłuchaj, o czym Na stromych zboczach Mówi wiatr Deszcz o czym śpiewa Co szumią drzewa Woła ptak Dunajec fale toczy Huczy nurt Spójrz prawdzie w oczy On nie kocha, dziewczyno Już nie kocha cię W dolinie smreki płaczą Chłopiec twój Oczy znów odwraca Gdy cię spotka, długo milczy Patrzy w stronę gór Już za nim nie chodź W dolinie echo Ucichło Wiatr w jodłach szumi Któż cię zrozumie Dziewczyno? Dunajec fale toczy Huczy nurt Spójrz prawdzie w oczy On nie kocha, dziewczyno Już nie kocha cię Już pociemniałe śniegi Płyną z gór Za nim w świat nie biegnij Bo nie wróci, dziewczyno On nie wróci już Dunajec fale toczy Huczy nurt Spójrz prawdzie w oczy On nie kocha, dziewczyno Już nie kocha cię Już pociemniałe śniegi Płyną z gór Za nim w świat nie biegnij Bo nie wróci, dziewczyno On nie wróci już On nie wróci już Nie wróci już ,,, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 21:15 Dobrze wiem dobrze wiem bez słów Tak już jest Tak być musi już Jestem sam wciąż bo nikt nie chce znać brzydkiej, tak jak ja Lecz przyszedł dzień Ktoś spotkał mnie Ktoś spełnił sny To byłeś ty byłeś ty Dziś dobrze wiem dobrze wiem bez słów Ciebie nikt nie zastąpi już Ty zmieniłeś świat bo ty chciałeś być z brzydką tak jak ja Przez cały czas w noc w blasku gwiazd w deszcz w każdy dzień wciąż czekam cię czekam cię Lecz dziś dobrze wiem dobrze wiem bez słów Nigdy już nie powrócisz tu To był zwykły żart nie chcesz znać już brzydkiej, tak jak ja Tamte dni nasze dni to był żart żart... Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 21:22 Gdy ciemna noc gwiazdy zapala A księżyc spacer swój zaczyna Budzę ze snu marzenia uśpione Powraca tęsknota szalona Te gwiazdy wysoko na niebie Mrugają tak do mnie przyjaźnie Na której z nich mieszka mój chłopiec Na której z nich jest moje szczęście? Księżycu, mój miły, odpowiedz Ty znasz tajemnice wszechświata Mą przyjaźń zdobędziesz na zawsze Lecz powiedz mi, która to gwiazda Bo gwiazdy czary swe rzucają I nie chcą oddać swych tajemnic A ja wciąż szukam ciebie i szukam Tęsknotę mą zna tylko księżyc Te gwiazdy wysoko na niebie Mrugają tak do mnie przyjaźnie Na której z nich mieszka mój chłopiec Na której z nich jest moje szczęście? Księżycu, mój miły, odpowiedz Ty znasz tajemnice wszechświata Mą przyjaźń zdobędziesz na zawsze Lecz powiedz mi, która to gwiazda. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 21:34 Słuchaj, stary, szkoda spać Gdy gitary zaczną grać Głowa w górę, jasny wzrok Razem ze mną równaj krok! Zrób to dla mnie Popatrz na mnie Stary, hej! Ja na scenie, a ty tam Ale, stary, ja cię znam Gdy zagramy, to już fakt Będziesz nogą ruszał w takt! Rytm, mój drogi Idzie w nogi Stary, hej! Słuchaj, stary, szkoda dnia Czemuś smutny, choć się gra? Inni klaszczą z nami w rytm A ty jakbyś usnął - wstyd! To dla ciebie Te gitary Stary, hej! Co dziś z tobą, kto to wie? Chyba, stary, całkiem źle Bez uśmiechu siedzi tu W czym ja mogę pomóc mu? [3x:] To dla ciebie Te gitary Stary, hej! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 21:53 I znów powrócił Wiatr... ten sam... co razem z nami wędrował grzbietem fal... tamtego lata...pamiętasz? Miałeś do niego żal, że pieścił moje włosy... Całował moje oczy...a ja się śmiałam! Pamiętasz? Dziś już wiem,że miałam racje... Gdy wolałam Wiatr od Ciebie... Bo Wiatr zawsze do mnie wraca, chociaż hula wciąż po świecie! Mówiłeś wtedy,że tak lubisz moje włosy. Mówiłeś wtedy,że całować lubisz oczy... Minęło kilka dni w których nie było Ciebie... Pozostał tylko Wiatr... Ty hulasz gdzieś po świecie... Dziś już wiem,że miałam racje... Gdy wolałam Wiatr od Ciebie... Bo Wiatr zawsze do mnie wraca, chociaż hula wciąż po świecie! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 21:59 Gdybyś lubił mnie choć trochę, hej Gdybyś kochał jak nie kochasz mnie Gdybyś nie był jaki jesteś Zechciał tak jak nie chcesz mnie Byłbyś wiatrem a ja polem, hej Byłbyś niebem, ja topolą, hej Byłbyś słońcem a ja cieniem Gdybyś tylko zmienił się Gdybyś nie śnił mi się w nocy, hej Gdybyś dał mi wreszcie spokój, hej Może bym ci darowała Może zapomniałabym. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 22:09 Piszesz mi w liście, że kiedy pada, Kiedy nasturcje na deszczu mokną, Siadasz przy stole, wyjmujesz farby I kolorowe otwierasz okno. Trawy i drzewa są takie szare, Barwę popiołu przybrały nieba. W ciszy tak smutno, szepce zegarek O czasie, co mi go nie potrzeba. Więc chodź, pomaluj mój świat Na żółto i na niebiesko, Niech na niebie stanie tęcza Malowana twoją kredką. Więc chodź, pomaluj mi życie, Niech świat mój się zarumieni, Niech mi zalśni w pełnym słońcu, Kolorami całej ziemi. Za siódmą górą, za siódmą rzeką, Twoje sny zamieniasz na pejzaże. Niebem się wlecze wyblakłe słońce, Oświetla ludzkie wyblakłe twarze. Więc chodź, pomaluj mój świat Na żółto i na niebiesko, Niech na niebie stanie tęcza Malowana twoją kredką. Więc chodź, pomaluj mi życie, Niech świat mój się zarumieni, Niech mi zalśni w pełnym słońcu, Kolorami całej ziemi. (3x) . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 22:21 Hej, szable w dłoń! Łuki w juki, a łupy wziąć w troki Hajda na koń! Hajda na koń! Okażemy się godni epoki, ach epoki Ruszamy w bój, aby Baśkę uwolnić od zbója Tatarzyn zbój, okrutny zbój, nie zwycięży nas nigdy, tralala! . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 22:42 1.Jeszcześ ty dziół - cho w piasku grzeba- ła. Tu - żeś się me - mu ser-cu u - zdo'-ła ci mówił. rOBnij mała.żebys mi się podobała.]o ci mÓWił, Śnij mała.Kochanko moja! 2. Drugi roz-eś mi się dziołcho uzdoła, kiedyś w kościele przy mnie klęczoła. Jo ci mówił itd... 3. Trzeci roz- fŚ mi się dziołcho uzdoła, kiedyś na polu gąski pasoła Jam się tobie przypatrywoł, w sercu moim zapisywoł Jam się tobie przypatrywoł, kochanko moja. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 22:45 Za Raciborzem siedem mil Tam się łączka zieleni A na tej łączce leszczyna A pod leszczyną dziewczyna Tam swoje włosy czesała A jak czesała, płakała Ej włosy, włosy, włosiste Służyliście mi zaiste Teroz mi służyć nie chcecie Pod bioły czepiec pójdziecie Pod bioły czepiec, pod chusta NIe póda wiyncy za drużka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 22:47 Powiadają ludzie, że na pańskim dobrze A tam trzeba robić aż się skóra podrze We dnie trzeba robić, w nocy sie opierać Jeszcze po cichuśku pańskie drzwi zawierać Przy młócce w stodole zima nam doskwiera A latem na polu skwar oczy zalewa Dają ci kartofli w skórkach gotowane I zgnitego śledzia ślepia wyleciane Dają kromkę chleba to są same ości Dają kęsek mięsa to są same kości Inśpechtorem orać, kaj najgorszo rola A dzieciem włóczyć kaj sie perz wywola Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 22:58 Hutnik ci jo hutnik, hutnik od pradziada Umia zrobić wszystko dom sie wszędy rada Znom sie na pudlerce na wytopie stali Jakżem piec zapalił jeszcze sie dziś pali NIe boję się młota choćby mioł sto cali Jakbych roz nim wstrząsnął piekło się zawali Kotlorze tyż u mnie roboty się uczą Gdy od nich odejdę za wczas koniec buczą Przyjdę na walcownię chlopstwo ku mnie wali Naprow nom te walce żebyśmy nie stali Jo tylko popatrzę już te walce grają A cóż to za majster ludzie sie pytają Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 23:01 KUKUŁECZKA Wstańcie wstańcie śpiochy i śpioszki z ochotą Słońce już wysoko wzniosło tarczę złotą Ku ku ku ku ku ku Ku ku ku ku ku ku Wstawaj śpiochu prędko I ty śpioszko mała Już w gaju zielonym Kukułka kukała Ku ku ku ku ku ku Ku ku ku ku ku ku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 23:03 Z Bogiem z Bogiem każda sprawa tak mawiali starzy Kiedy wezwiesz tej pomocy wszystko ci się darzy. Masz się uczyć, choć nie wiele, .. Wezwij łaski Bożej . Ta oddali myśli płoche . I pilność pomnoży. 3. Idziesz w drogę chociaż blizko, .. Z Bogiem wychodź z progu: A gdy wrócisz z niej szczęśliwie, . 'T'o podziękuj Bogu. 4. Szukasz pracy, szukasz szczęścia, . Westchnij przy robocie!. Bóg przeżegna, że poczciwie' Dokończysz i w cnocie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 23:06 Pranie fuzekli Kiedy wysiedna już z merca Alojza Mom klara na puklu i blank czysty luft Heringi jak gupie po wodzie skokajom Płynymy do Portoferajo Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Bajtle od rana se klepiom na dziobie Zę tyż pieronie niy boli ich dziób Co drugi na londzie szpanuje komórkom Bo som my już w Porto Azzuro Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Na wieczór w motorku wysiadła nom pompka Kapitan bastuje po ćmioku na dnie A jo mu nad łepom blinuja taszlampom Bydymy w Maria di Campo Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. We Fracncje na zoloty się godo amory W Pepikach amory godo się laska A u nos na laska godo się kryka Zakochom się w Bastia - Korsyka Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Yno mi pudła brakuje z antynom Teściowo na fuzbal zaglondo jo niy Możno dziś buda szczelył keprom tyn Badzio Łobejrzyj się to Macinagio Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Niykierzy się kompiom sołkiym po sagu Chyba na badki niy stykło im, pra, Mój starzik by pedzio to som czyste jaja Zachwyco Isola Capraia Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Kościelnie pierniczki śpiwołech w niedziela Alech niy poszoł porzyk.ać na mszo W hafcie u Pon Bóczka krycha mom czarno Przywtito nos zachód w Livorno Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Cołki tyn urlop mi się fest podobo Niy piera fuzekli niy pucuja szyb No a nojbardzi mie cieszy jak żonka Godo tak słodko do Bronka Nabombiymy się dzisiej jak perszingów sto Cynia, Maniek, Eweczka i jo. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 23:45 Młodzian: A iest też tu między nami, Muzyka: tr a r a tra ra , tr a r a tra ra . Młodzian: Co ma buty z podkowami, Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Chłop tęgi jak buk, Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Mówi do żony przez ścianę: puk, puk — puk, puk. Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Siedzi na ławie, tań c a mu się nie chce. Muzyka: tra ra tra ra , tr a r a tra ra . Młodzian: Dopóki go dziewucha nie rozłechce. Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Ma po ła tan ą koszulę, Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra . Młodzian: Dajmy mu od Zw y rtk a Hanulę. Muzyka: tra ra tra ra , tra ra tra ra Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 28.08.18, 23:47 Pięknie dziatki się bawicie Jeno sukienek nie drzyjcie Bo to teraz nie po temu Łokieć płótna po złotemu Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 00:05 Dzisiaj się tutaj cieszmy: Gllick auf! Gllick auf! Co w świętej ziemi robimy: Gllick auf! Gllick auf! Gllick au£! Górnikami nas mianuja., Gllick au£! Gllick auf! Szczęścia nam winszują Każdy co G6rnika znaje: Rękę mu swoję podaje: Nawet żona Gómikow-a: M6wi mu te same słowa: I dzieci się z nim rozstaja.: Gllick auf jemu powiadaj a. : W drodze gdy się z kim zobaczy: Te same słowa dać raczy: Gdy do cechenhauzu włazi: Gllick auf słowa swe wyrazi: Stajger go tu recytuje: Jestem! on się tam mianuje: A jak Stajger recytuje: Idźcie z Bogiem rozkazuje: Każdy się też do drzwi bierze: Będąc teraz w dobrej wierze: Na szyb przyjdzie ku drabinie: Złazi zaraz w t j godzinie: Wprz6d się żegna niźli złazi: I krzyż Pański tu wyrazi: Teraz drabiny się chwyta: Nie ogla.da ani pyta: A gdy przyjdzie do swej pracy: Z kamratem się swp.m zobaczy: :M6wi mu co tu nowego: Złego albo też dobrego: Słychać w kopalni lub w przodku: Czy się znajduje w porządku: Naczynie: kilof, opata: Czy idzie dobrze robota? Gdzie klin, perlik się znajduje? Czy strzeladła potrzebuje: Jeśli świedry szarfowane: Jak godziny zrychtowane: Wiele godzin się rachuje: C y wszystko dobrze sztymuje: Jeśli porza.dek stary maja.: Slepry się nie ocia.gają: Jaki dęg Stajger zostawił: Czy ich ganił albo sławił: Jeśli idzie do kopania: Albo będzie do strzelania: Kamrat mówi, że tam będzie: 'Vidział wszystko we swem rzędzie: Naczynie przy przodku stoi: Roboty się niech nie boi: Perlik i klin też tam leżą: Ze świedrami ślepry bieża.: Do kowala by szarfował: Bo ich będzie potrzebował: Weźmij sobie dynamitu: A daj dziurę i tam i tu: Masz godziny powieszone: Trochę przykrąć w prawą stronę: Mamy je mieć w naszym przodku: I to prawie na pośrodku: Stajger odszedł Bergman dumie: Co też robi żona w domie: Stary, przodek jak bywało: SIeprom się jechać nie chciało: Stajger dobry dęg zostawił: Przodek się także poprawił: Przeto kamrat pilnuj swego: Byśmy dostali dobrego: Geltaku się spodziewali: I po trzy marki dostali: Przyjdzie Stajger 00 Bergmana: Mówi Gliick auf: już od rana: Witam pana Staj gra mego: Mam tu dzisiaj coś nowego: Galmall-krnszec się poprawii: - Lecz mnie klopotu nabawił: Bom tu widział w ich osobie: Pana Stajgra świecił sobie: Nic nie m6wił tylko dali: Szedł, my mu się przygla. dali : Stracil nam się trochę dali: Myśmy się też obawiali: Czy to skarbnik jest w naturze: Albo nam się w oczach bzdurze: Stajger się śmiał do rozpuku: Mówił: stary ty górniku: Nie wierzże ty we skarbnika: Bo tu niema wycuźnika: Żeby tu w grubie przebywal: I Stajgra tu zastępowal : Tylko pilnuj swej roboty: Bo ślus na przyszła. Sobotę: Gliick auf Stajger wreszcie m6wi: A idzie ku wychodowi: Stajger odszedł Bergman dumie: Co też robi żona w domie: I W tem go bierze tu drzymota : On się ze snem tam szamota: I tak. mu si w głowie broi: Ze znów Stajger przy nim stoi: On przeciera swoje oczy: Aż sobie dobrze zobaczy: Lecz już nie widzi żadnego: Tylko przodek twardy jego: O mój Boże cóż się stało? Miękkie było a stwardziało: Bierze lampę obaczuje : Jeśli też gdzie nieco czuje: Lecz wszystko tak skamieniało: Onego zafrasowało: Cóż my Górnicy poczniemy? Jak się na ślus obejdziemy: Gdy nie będziem mieć roboty: Użyjemy to sromoty: Tak całą szychtę pracuje: Aż go kamrat ablezuje: Cóż nowego kamrat m6wi: Czy będziemy wnet gotowi: Naszą robotę skończemy: A do ślusu się weźmiemy: Kamrat mu przodek przedstawia: Nowego smutku nabawia: Cóż się stało z ta. robota. 11 Bez pieniędzy ze sromota.: P6jdziem do domu o m6j Boże! Któż nam w tej biedzie pomoże? Przeżegnał się, oczy wznosi: I Boga o pomoc prosi: Potem swe łachy zebłóczy: Na ustroń kładzie przed oczy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 00:08 Siadajmy bracia do tego stoła, Będziemy pili to piwo do koła. Kluk, kluk, kluk gloria, Dzisiaj się żadnego nie mija. Siedzimy bracia już tu przy tem stole, Wypijmy sobie to każdy wesole. Kluk, kluk, kluk gloria, Ja pierwszego to teraz już pija. Sprzyjamy wszyscy temu to stołowi, Będziemy pili aż będziem gotowi, Kluk, kluk, kluk gloria, Ja następujący już pija. Tego to stoła wszyscy to szanujcie, Na Rogo przyjd7.ie, pić mu nie zabrońcie. Nie rozlewajcie tutaj po tem stole, Tylko my pijmy też wesole. Jeżeli kt6ry nieco też rozleje, W po.rządku niechaj wszY8tko się to dzieje. Niechaj to kelner coprędzej pościera, Gasthaus niech na to gęby nie otwiera. Bo nasze grono dzisiaj się tu cieszy, Każdy to do nas przeto nieehaj spieszy. Bo my wesele wesoło dzisiaj odprawiamy, Pomiędzy nami jednego brakuje. Patrona tego co nam dzisiaj daje, Niech z nami śpiewa i to też niech znaje. Więc bracie, kt6ryś tutaj między nami, Brzękamy tobic wszyscy kieliszkami. Niech z nami żyje ten to nasz kochany, Dziś od nas wszystkich jeden to obrany. Na zdrowie twoje teraz to pijemy, . Szczęścia dobrego tobie winszujemy. Zyj _ z nami bracie niech ci się obraca, Kurka a głowa nigdy nie zawraca. Do końca z nami niech się każdy cieszy, A potem do dom nieehaj się pospieszy. Niech trzeźwym będzie i też nim zostanie, Niech każdy widzi i przyzna mój Panie. Już poprzestajmy dziś tego to picia, Boby szkodziło naszego to życia. Wiwat w ostatku, wszyscy zawołajmy, Bo już w głowach dosyć mamy. Kluk, kluk, kluk gloria, Już nasza uciecha pomija. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 00:12 Szlązakiem jestem zrodzony: Wychowany i ochrzczony, Zawsze mi to znakiem, Żem zrodzony jest Szla.zakiem. Choćbym był kr6lem obrany, 'V purpury drogie przybrany. Ministrami choćbym rza.dził, Nowe prawa rozporządził. Choćbym Jeneralem został, N ajwyższyj godności dostał. Armie wojska bym prowadził, Miasta w powietrze wysadził. Choćbym skarby też posiadał, R6żnemi językami władał. Bym zwiedził i cudze kraje, To jedno mi pozostanie. Choćbym morzem wędrował, O wszystkim się wywiadywał. Bym przyszedł do Ameryki, Będa. moje to okrzyki. Choćbym przeszedl tam i Chiny, Nie będzie ze mnie człek inny. Bym Austryą gdzie złoto, Wynalazł skarby w niej oto. Choćbym szedł w p6łnocne strony, Tam gdzie w lodach maja. domy. Gdybym na wyspach Englandu, Przyczynił im tego langu. Choćbym w Konstantynooplu, Bił Turka na ich polu. We Francyi bym pił wina, To mi tylko przypomina. Bym we Włochach miał ogrody, Owoce dla mej wygody. Albo we VV ęgrach węgFL;yna, To mi się ani zaczyna. Bym w Austryi góry zwiedził, I wszystko na nich wyśledził. Choćbym w miasteczkach miał pałace, Za ojczyzną serce skacze. Pod ziemią choć zatrudnienie, Mam z miłości to wspomnienie. Choć przy ogniu gdy praeuję, I tam w sercu miłość czuję. W ubóstwie choć się znajduję, I tutaj to o tem czuję. Oto! i tu w tem to gronie, MiloŚĆ w sereu moim płynie. · Choć tę szklankę tr/'ymam w ręce, Piwko w czerwonej sukience. Gdy do domu iuę mego, Choć bym znalazł co nowego. Gdy już w domu moim bywam, Wesoło to jeszcze śpiewam. A gdy koniec życia przyjdzie, Wszystko ode mnie odejdzie. Lecz gdy stanę to przed Tego, Sędziego sprawiedliwego. Tam się Szlązak nie obstoi, , Gdy wiele złego nabroi. Ani Szązak ani inny, Tylko, który jest niewiny Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 00:17 „ N ie poszyłeś strzechy Maciek, Teraz pułap w izbie zaciekł !u „ Cieknie pułap, niech ta cieknie, Może baba m i ucieknie. Żebym dożył tej uciechy, To obdarłbym resztki strzechy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 16:35 Dalej dzieci, bo nam leci, Czas ucieka wieczność czeka, Dalej my się zabierajmy, A dłużej tu nie czekajmy, Bo faska już jest wypróżniona, Jakżyż może być znów napelniona, Któż jest taki chętliwy, A w kasie szczodrobliwy, By m6gł znowu dać tego, Piwka kochanego, Dla k6łka naszego, Które chore się znajduje, Bo piwka brakuje. Dalej dzieci bo nam leci, Czas ucieka wieczność czeka, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 16:41 Chłop pijany szedł z jarmarku, Baba stłukła go po karku. „ N ie frasuj się, mój Ignacy, I u państwa nie inacyj.u nWyje kruczek, wyje w budzie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 16:46 Och dziewczyna, och jedyna, Pięknością swych lic - Przykuwała; lecz nie miała W kieszeni... nic... nic... Ody ujrzałem, pokochałem - Pokochałem ją: Sercem calem! i wyznałem Miłość. .. miłość mą! "Co posiadam - wszystko składam", Rzekłem "u twych stóp". Raczka spiekła i wyrzekła: ..Kiedy będzie ślub?" Ślub? - a prawda! . .. Więc ja z czoła Starłem mego pot; Nic nie rzekłem i uciekłem - Tak milczkiem - jak kot. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 16:48 A tańcujcie, tańcujcie, jyny pieca szanujcie, piec się przydo na zime, nie każdy mo pierzyne. Gdo mie dziśka wytańczy, tymu się to opłaci. Gdo mie dziśka połechce, tyn dostanie, co zechce. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 16:51 Na folwaryi, Na dlugim moście, Wróć się, dzieweczko, Masz doma goście itd. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 16:53 Szła dziyweczka przez polane Szla dziyweczka przez polane, Miala oczka zaplakane. Co d si e dziewczę stal o , Żeś sie tak zaplakało. Jak sie o to Wtać moźesz, Kiej mi i tak nie pómożesz. Odszedł mie syneczek, Ukrod mi mój wióneczek. Nie rób se, dziywcze, zgryzoty, Jo d kupię wiónek zloty. Za ten wiónek zielóny Przez syneczka skradzióny. Na co mi zloty wióneczek, Kiej nie wróci mój syneczek. Mój syneczek stracóny l wióneczek zielóny. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:03 Dzień dobry, panie starosto! Chcecie mnie wyprowadzić tu z tego domostwa? Ja z wami nie pójdę, choćbyście mi dali wiele - Nie będę dziś z wami w kościele, .ąo jestem mloda i rączek moich szkoda, Zebym myla, szyla, prala i skarpety cerowala. I po zakupy też wcale nie myślę chodzić, Chyba żebyś mial ochotę samochodem mnie wozić. Ja poczekam na innego, choćby nie tak przystojnego; Może być brzydki, kudlaty, byleby przynosil 10 tysięcy wyplaty. Bo, jak sami wiecie, Na dzisiejsze czasy to niedużo przecie! Nie musi być miody, Byleby przyjechal wlasnym samochodem. Widzę, że pan miody jakiś smutny stoi, Albo się mnie wstydzi, albo się mnie boi? Więc, panie starosto, nic nie będzie z tego, Musicie poszukać innej dla pana mlodego. Ale tu jest jedna pani, Co nie będzie patrzeć na nic. T a mu będzie ślubowala, Bo mu serce już oddala. A ja tylko dodam ze serca szczerego: szczęścia, zdrowia, pomyślności w dniu ślubu waszego l do tego beczkę wina i sto zlotych co godzina. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:13 Kiedych ja raz wolki pasla Qemna nocka, mnie tam zaszla Wolszynie, nadobny synku, w olszynie. Wo1ki się mi potracily l ja sama poblqdzila W olszynie itd. Kto by mi te wolki znaloz Dalabych mu gęby zaroz W olszynie itd. Wyszedl synek z tej olszyny Naloz wolki tej dziewczyny W olszynie itd. Takech lowil, ożech znaloz, Teraz mi daj gęby zaroz W olszynie itd. Dalach panu za dukaty T obie nie dam ps.. ku.... W olszynie, nadobny synku, w olszynie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:19 Oj, cegóz ty Marysiu pod joworern stoisz? Cj, cy cie słonko piece, cy sie dysa bois aj, słonko mnie nie piece,dyscu się nie boję, oj cekom na Janecka,pójdziemy oboje. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:28 Ożeniła matka syna pouiewoli, i wzięła synowę nie dla upodoby. Oj wyprawił że ją w pole lenu rwaci: —Jak nie wyrwiesz lenu, nie przychodź do domu.— Nie wyrwała lenu, nie przyszła do domu, poszła noc nocować na jasiowem polu. Na jasiowem polu nockę nocowała, na jasiowem polu topoliną stała Wyprawiła matka z siekierą do łasa; cały las obyszedł — topoli nie znalazł.— Przyszedł na swe pole—topolina stoi: ciął iv nią raz siekierą—ona zaszumiała, Jakże ciął drugi raz—ona zapłakała: —Nie rąbaj mnie Jasiu, ja twoja kochana. —Bodaj mojej matce ciężko było życi oj jak mnie nie z lubą młodego żenici. Bodaj moja matka na s'wiecie nie żyła, jak innie młodziuchnego z pary rozłączyła. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:32 Wezmę ja żupan—wezmę ja kontusz, szablę przypaszę. Pójdę do dziewczyny—pójdę do jedynój, to się ucieszę. Przyjechał do niój—przjjechał do niśj, puknął w okienko, Wyjdźże dziewczyno—wyjdźże dziewczyno, wyjdźże kochanko! Wyszła dziewczyna—wyszła jedyna jak różany kwiat, Oczki zapłpkała—rączki załamała zmienił jej się świat. Czegóż ty płaczesz—czego lamentujesz dziewczyno moja? Jak nie mam płakać—nie mam lamentować nie będę twoja! Będziesz dziewczyno—będziesz jedyno będziesz dalibóg. Ludzie mi cię rają—a rodzice dają i sam sądzi Bóg. {lub: W niedzielę rano — w niedzielę rano wianek uwito, Bodaj cię Jasieńku— bodaj cię niecnoto na pal przybito. Płacze dziewczyna—płacze jedyna stojąc na ganku: Na coś mię zdradził—na coś mię zdradził Jasiu kochanku). Ty pójdziesz górą—ty pójdziesz górą, a ja doliną. Ty zakwitniesz różą—ty zakwitniesz różą a ja kaliną. Ty pójdziesz górą—ty pójdziesz górą a ja lasami; Ty się zmyjesz wodą—ty się zmyjesz wodą a ja łezkami. Tu pójdziesz drogą—ty pójdziesz drogą a ja gościńcem, Ty będziesz panną—ty będziesz panną a ja młodzieńcem. Ty będziesz panną—ty będziesz panną przy wielkim dworze, Ja będę księdzem—ja będę księdzem w białym klasztorze, Ty pójdziesz drogą—ty pójdziesz drogą, ja pójdę ścieżką; Ty będziesz księdzem—ty będziesz księdzem, ja będę mniszką. A jak pomrzemy—a jak pomrzemy, każemy sobie Złote litery—złote litery wybić na grobie. A kto tam przyjdzie—albo przyjedzie przeczyta sobie: Złączona miłość—-złączona miłość leży w tym grobie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:36 Hej! tam w ogrodzie—w zagrodzie, u mojej pani matki, Wyrosły dwa jednakie kwiatki oba były czerwone. (2 razy) Hej przeleciało pachole—pfoez pole i zerwało dwa jednakie kwiatki, Co rosły tam w ogrodzie—w zagrodzie u mojej pani matki. Oj uciekaj Jasieńku nieboże! bo ci już nic nie pomoże; Uciekaj po lipowym moście, bo cię goni—w sto koni Pan starosta, nieboże! i jego goście! nieboże —A ja się pana starosty nie boję, i jeszcze sobie w gospodzie Na słodkim miodzie postoję, postoję. Nie będę uciekał po lipowym moście, mam szabelkę na ręku, mam rusznicę na łęku, To niech sobie goni—w sto koni. pan starosta i jego goście.—• Długo pacholę stało Jasia namawiało, aż się rozpłakało. —Uciekaj Jasiu, Jasieńko, Twoja Kasia to słoweńko przysłała k'tobie: „Oj niech ucieka Jasio nieboże, bo moje serce nim trwożę." •—Kiedy Kasia cię przysłała, czemu do Jasia swego, Od starosty starego sama nie uciekała?.— —Kasię zamknęli w komorze potem zawiązali w worze I zrzucili z okna wysokiego do dunaju głębokiego.— Jasio zię zadumał—i jechał nad dunaj, w dunaj skoczył—suknie zmoczył i sam utonął. —Me powiadaj koniu wrony że ja utonął. Tylko powiedz koniu wrony żem się ożenił. Biedne moje ożenienie—w wodzie tonienie, Biedna moja panna młoda—w dunaju woda, Biedne moje drużbięta—w wodzie rybięta. Moje siwe oczy—już piasek toczy, Moje białe ciało—rybkom się dostało, Moja szabelka, moja rusznica, Niecli mi zadzwonią, jakby dzwonnica. Poleć koniu wrony do matki mojej—gdzie gaik zielony Pytajże odemnie: —Nie tęsknisz bezemnie? Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:40 Gdzież to jedziesz Jasiu?—Na wojenkę Kasiu na wojenkę daleczką Weźże i ranie z sobą—radam jechać z tobą na wojenkę daleczką. Cóż tam będziesz robić—Kasiu Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Będę cliusty prała—zlotem wyszywała Jasiu, Jasiuleczku! Gdzież je będziesz prała—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? U króla w ogrodzie—na tój bystrój wodzie Jasiu, Jasiuleczku! Gdzie będziesz suszyła—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? U króla na górze—na jedwabnym sznurze tam je będę wieszała. Gdzie będziesz wałkować—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? U króla w piwnicy—w złotej walkownicy Jasiu, Jasiuleczku! Gdzie będziesz chowała—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Do tej złotej skrzyni—co król siada przy niej Jasiu, Jasiuleczku! Gdzie będziem spoczywać—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Jest przy morzu kamień—odpoczniemy na nim Jasiu, Jasiuleczku! Gdzież będziewa spala—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? U króla w komorze—malowane łoże Jasiu, Jasiuleczku! Cóż se podścielewa—Kasiu Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Są na boru szyszki—to nasze poduszki Jasiu, Jasiuleczku! Czem się odziejewa—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Jest na morzu trzcina—to nasza pierzyna Jasiu, Jasiuleczku! Kto nas będzie budził—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Jest ptaszek na Busi—to nas budzić musi Jasiu, Jasiuleczku! Co będziemy jedli—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Są, na boru grzyby—a w jeziorze ryby, to je będziem łowili. A co będziem pili—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Jest piwo w piwnicy—w złocistej szklenicy Jasiu, Jasiuleczku! (lub: Jest tam w zdroju woda—to nasza ochłoda Jasiu, Jasiuleczku!) Czem się będziem bawić—Kasiu, Kasiuleczku na wojence daleczkiej? Ułowiemy rybkę—włożym ją w kolćbkę Jasiu, Jasiuleczku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:49 Siedzi sokół na topoli płacze Jasio w niewoli I tak sobie huka jako kukułka, .jako kukułka w zielonym gaju kuka. A jakże go serce boli żyć w tatarskiej niewoli. Musi o chleb prosić, wodę koniom nosić. Płacze Jasio że żyje, a czarnemu Tatarowi, choć nie matce, nie ojcowi czarne nogi myje. Oj! czemuś mnie matko moja, matko miła! w Wiśle nie utopiła! Żebyś w Wiśle utopiła: moje w wodzie utopienie, jakby z Kasią ożenienie: Moje drużbięta—w wodzie rybięta, Moje czarne oczy—biały piasek toczy, Moje czarne włosy—-Wisła już unosi. Oj! bo lepiej pójść na mary jak w niewolę na Tatary Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 17:56 Kasia do Jasia tęskniła parę wianeczków uwiła '). Parę wianeczków uwiła, na bystry dunaj puściła. —Płyńcie wianeczki do młyna, gdzie mój Jasieńko przebywa — Płyną, wianeczki do młyna, Jaś białe rączki umywa, Płyną wianeczki ze złota, —to mej Kasiuni robota! Płyńcie wianeczki tam nazad. przyjdę ja tam na obiad. Kasieńka obiad gotuje, Jasieńko do niej wędruje. Kasieńka stoły nakrywa, Jasieńko do niej przybywa. Jasieńko do niej przybywa, —Moja Kasieńku chory ja Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 18:09 Był pan Sawa w Niemirowie, na pańskim obiedzie, I nie wiedział i nie słyszał o nieszczęsnej biedzie. Jedzie Sawa na koniu, cugle rozpuściwszy, I smucił się pan Sawa, żonkę opuściwszy. Oj! jedzie, jedzie przez zieloną dąbrowę, Eozpuścił cugle, rozpuścił złote konikowi na głowę. —Oj nie żal mi tych złotych cugli, com je rozpuścił, Jeno mi żal mojój żonki, com ją opuścił Stoi jawor, stoi, nad wodą schylony, A pan Sawa spieszy, spieszy się do żony. A wtem służka wyskoczyła: —Pani syna urodziła.— Usiadł Sawa za stołem, Pije z żoną miód społem. —Pójdź ty chłopcze do piwnicy i utocz mi wina, Będziem pili zdrowie nasze i naszego syna.— Siedzi Sawa, listy pisze, A młoda Sawicha dziecinę kołysze: —Kołysz się, kołysz, kolebeczko z lipki, Nie pójdę ja tamój gdzie brząkają skrzypki. Kołysz się, kołysz, kolebko lipowa, Niechże cię, mój synu, Bóg w zdrowiu uchowa.— Jeszcze chłopiec nie utoczył wina z piwnicy, Aż wpadają kozaki ukraińcy. Cisowe wrota wybili i do Sawy przyskoczyli. —Kłaniam, kłaniam, panie Sawa, jakże się tu masz? Z Ukrainy gości masz, czemże ich powitasz?— —Przyjąłbym was miodem, winem—nie będziecie pić, Bo wy tutaj przyjechali mnie młodego bić.— Skoczył Sawa do szabli, ale mu ją odjęli, Sawa się bronić chciał, Kozak szablą w głowę ciął. Krew mu z głowy pociekła, A Sawicha młoda okienkiem uciekła: — Podaj mi służko dziecinę, Niechże razem z moim drużką ja młoda nie ginę.— —A gdzie twoje, panie Sawo, kitajki, atłasy? A gdzież twoje złotolite żupany i pasy? A gdzież twoje panie Sawo, złote adamaszki, Coś ich nabrał w Ukrainie żonce na zapaski (fartuszki)? A gdzież twoja, panie Sawo, jas'nista jest zbroja? Ot tu wisi na kołeczku, ale już nie twoja.—- A pan Sawa płacze sobie leżący na progu, I modli się i poleca duszę Panu Bogu. Oj załamał, załamał ręce żałośliwie, — Oj ja nieszczęśliwy, ginę nieszczęśliwie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 20:29 Hej! od Łysej góry, jechali Mazury. Jechali co-żywo, popijali piwo. I na drodze mokną, zapukali w okno, Zobaczyli dziwy: gospodarz nieżywy! Puk, puk w okieneczko, —Otwórz kochaneczko! — Dziewczyna się zlękła, aż potem obciekła. —Kto puka tak rano? otworzyć nie kazano! — -—Kasiu nic się nie bój, bo to ja Janek twój.— Kasia się ucieszyła, Jankowi otworzyła. —A teraz Kasieńko, otwieraj okienko, wyrzuć ciało za płoty. — O mój Jasieńku zloty, dla ciebiem go zabiła, z tobą będę żyła. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 20:37 A w Krakowie, w kamienicy, piją piwo pacholicy, Piją, piją, przepijają, włodarzównę namawiają. A skoro ją namówili, do pojazdu posadzili. —Siadaj Kasiu, siadaj z nami, będzie z ciebie grzeczna pani.— Kasia wsiadła, pojechała, matka o tem nie wiedziała. Wstaje matka do kądzieli, szuka córki po pościeli —Wstańcie, wstańcie syny moje! gońcie, gońcie siostrę swoję.— Bracia gnali, nie dognali, aż we Lwowie ją spotkali. (I spotkali ją we Lwowie, ona chodzi w złotogłowie). Ujrzeli ją na ryneczku, ubiór na niej po niemiecku. —Kłaniam, kłaniam siostro nasza, pokaż-że nam szwagra, Jasia.—- —Jabym wam go pokazała, żebym się zdrady nie bała.— —Ty się Kasiu zdrady nie bój, dyć ty siostra, a ja brat twój.— —Ano siedzi za stołami, pije piwko z dworzanami.— —Witaj, witaj szwagrze młody, napijesz się krwie jak wody.— —Nie w takich ja wojnach bywał, krwie jak wody ja nie pijał. —Srebro, złoto zabierajcie, mego Jasia nie rąbajcie.— —Idźże Kasiu do piwnice, utocz wina trzy szklenice.— A on do nich ze szklaneczką, a oni go szabeleczką. Jeden ciął go wedle pasa, —To za ciebie siostro nasza.— Ciął go drugi wedle szyje, już krew Jaś za wodę pije. A ten trzeci nic nie rzecze, jeno z wierzchu mieczem siecze. (Napijże się krwie jak wody, sprawilim ci ślubne gody). Zaczem siostra z winem przyszła już z Jasieńka dusza wyszła. —Siadaj, siadaj siostro nasza, bo już nie masz twego Jasia.— —Jakże ja siadać z warni mam, kiedy Jasia chować mam. Inni śpiewają dalej, kładąc w usta porąbanego Jasia: —Przynieś ręcznik haftowany, co zawiniesz moje rany. Idźże Kasiu do obory, wypędź sobie cztery woły. Co mię będziesz pamiętała, żeś dobrego Jasia miała. Bież-że Kasiu do skrzyneczki, wybierz-że tam talareczki. Jak się moi bracia zjadą,, tobie Kasiu nic nie dadzą. A jak będziesz syna miała, to mu będziesz tak śpiewała: Lulaj, lulaj miły synku, zabili ci ojca w rynku! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 20:40 Koło dworu topola stojała a na niej zezula kowala, a pod nią Kasia płakała —Bóg wie gdzie Jasio w drodze, stoi w mieście na załodze, a mnie płacz niebodze.— Na wysokiej górze kaplica stojała, a w niej po niewoli Kasieńka ślub brała, i żałośnie narzekała: -Wolałabym moja pani matko twardym kamieniem być, wychowałaś mnie tak gładko, a każesz ze starym żyć! --Usiądź jeno córko moja za cisowym stołem, nazwij jego, córko moja, siwieńkim sokołem, każę ja ci córko moja odmalować łoże.— —Moja droga pani matko, ja się nie położę, niech mi robią zaraz łoże z trojakiego drewna, bo ja umrę, bo ja umrę, jestem tego pewna. Mech mnie w ziemi pochowają, a czasem też wspominają. Pani matka córkę w grobie pochowała, a Kasia jeszcze z grobu tak się odzywała: —Matko moja zabiłaś mnie, bo Jasiowi nie dałaś mnie. Za zbawienie duszy proście, bo na mnie już trawka roście Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 29.08.18, 21:31 Leć głosie po rosie, po nizkiej leszczynie, i powiedz odemnie, dobranoc dziewczynie. Dobra nocka dobra! moja najmilejsza, pono już do ciebie, droga ostatniejsza. Ach nie ostatniejsza, brońże tego Panie! kto się w kim pokochał, ma ciężkie rozstanie Rozstańże się rozstań, kalino z jaworem! jak ja mara się rozstać z kochaneczkiem moim! Kalina z jaworem rozstać się nie może, tak i ja z kochankiem brońże Panie Boże! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:09 obrzeć to dobrze—służyć przy dworze T), Gołąbka chować—w nowój komorze. Do komory poszła—drzwi uchyliła, Gołąbek uciekł—nie obaczyła. I upadł-ci jój—na dużym lesie, Dziewczyna groszek—w fartuszku niesie, I upadł-ci jćj—w polu na dębie, Dziewczyna woła—dyź, dyź gołębie! I upadł-ci jój w sadzie na wiśni, Dziewczyna woła—dyź, dyź najmilszy! I upadł-ci jśj—-niżój na płocie, Ona go wola—dyź, dyź klejnocie! I upadł-ci jćj—bliżej na ganku, Ona go woła—dyź, dyź kochanku! I upadł-ci jdj —w sieni na pfogu, Dziewczyna wola—tuś chwała Bogu! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:12 Dolina, dolina, a w dolinie sosna, —Powiedzcież mnie matko moja, dla kogom urosła? — — Urosłaś, urosłaś dla mojój wygody, Byś nosiła ze studzienki w koneweczce wody.— Na moście dudniało i psy zaszczekały, Bo dziewczyny jechał w swaty starosta zgrzybiały. Przy bystrym dunaju stanęła dziewczyna. —Czemu w wodę patrzysz smutno ty moja jedyna?— —Jak się nie mam smucić i sobie narzekać, Kiedy muszę życie stracie lub z domu uciekać!— —Czy ci bieda w domu, czy cię matka łaje?— —Nie mnie bieda, lecz mnie matka za starego daje.— W ogródeczku była, dwa wianeczki wiła, Jednym główkę uwieńczyła, drugi powiesiła. Powiesiła wianek w komorze za drzwiami Siła razy matka wejrzy, zaleje się Izami. Przy bystrym dunaju śpiewa dziś ptaszyna, Że z rozpaczy utonęła nadobna dziewczyna. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:14 Jasieńko rutkę pozbierał. Bo w nićj nadzieję wszystką, miał. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:16 Przede wroty—kwiatek zlotyr lilija, lil i ja I Prowadźże nas do kościoła Maryja, Maryja! Marysia idzie, lilija stoi, Mija ją, mija ją, Matula idzie, a opłakuje, Zbiera ją, zbiera ją i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:19 Oj siadaj, siadaj Marys' kochanie, Nic nie pomoże twoje płakanie. Nic płakanie nie pomoże, Bo już konie stoją w wozie, Pojedziemy wraz. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom panu ojcu nie dziękowała. Dziękuję ci panie ojcze, Że bywali za mnie goście, Teraz nie będą. Oj siadaj siadaj Maryś kochanie i t. d. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom pani matce nie dziękowała. Dziękuję ci pani matko, Chowałaś mnie pięknie, gładko, Teraz nie będziesz. Oj siadaj, siadaj Maryś kochanie i t. d. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom panu bratu nie dziękowała. Dziękuję ci panie bracie, Żeś mię chował w swojćj chacie, Teraz nie będziesz. Oj siadaj, siadaj Maryś kochanie i t. d. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom pani siostrze nie dziękowała. Dziękuję ci pani siostro, Byłaś nieraz na mnie ostrą,, Teraz nie będziesz. Oj siadaj, siadaj Maryś kochanie i t. d. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom steczkom, dróżkom nie dziękowała Dziękuję warn steczki, dróżki, Co chodziły moje nóżki, Teraz nie będą. Oj siadaj siadaj Maryś kochanie i t. d. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom ogródkowi nie dziękowała. Dziękuję ci ogródeczku, Com chodziła w tym wianeczku. Teraz nie będę. Oj siadaj siadaj Maryś kochanie i t. d. Nie będę jeszcze z wami siadała, Bom stołom, ławom nie dziękowała. Dziękuję wara stoi}', ławy, Co me rączki pomywały, Teraz nie będą Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:21 Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami płynie wianeczek, Kasi na czepeczek, aby siadła z niewiastami. Wyszła na pole, stanęła sobie, pod jaworem w chłodzie, I wyglądała swego Jasieńka z której strony przyjedzie. Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek, po majowej dąbrowie; Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek, Kasieczce na głowę. Oj jedzie jedzie mój kochaneczek, po majowej dąbrowie, Rozpuścił-ci te strusie pióreczka konikowi po głowie. Oj nie żal mi tych strusich pióreczek, com je sobie rozproszył Jeno mi żal cię dziewczyno moja, com cię marnie opuścił. Koniczek lata, koniczek pląsa, na cugle następuje- Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy, i rączki załamuje. Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz, nie psujże sobie główki: Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki, i utrzyj sobie oczki. Teraz chusteczka, i ta jedwabna, i ta nic nie pomoże. Mojój urody, mojej swobody, pożal się mocny Boże! Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami płynie wianeczek. Stoi kochaneczek, Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami. Tak mi żal upłynie, jak ten wianek płynie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:23 Święty Janie! pytam się ciebie samego, Cóżeś nam przyniósł dobrego? —Przyniosłem wara rosy Parobkom do kosy, Przyniosłem wam piwa, Dziewczętom do żniwa. Czyjże to tam wianeczek płynie po wodzie, W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni? — To mój wiaueczek płynie, W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni. Płynie po wodzie, płynie po dole. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:27 bo go tam ynarec')d - zazeny (zażęł'Y) za to by sie gorzś.łeeki - napił).. :3. Zaprzęg j-ze parobecku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:37 O matusiu moja, Wydajcie mię w czas do ludzi, Niechże mi się świat nie nudzi, Matusiu moja! O córusiu moja, Kiedyś ty bardzo młoda, Jeszcze cię za chłopa szkoda, Córusiu moja! O matusiu moja, Jak to dobrze matce z ojcem, Także mnie też z młodym chłopcem, Matusiu moja! O córusiu moja, Będziesz ci ty chłopa syta, Dziewięć razy na dzień bita, Córusiu moja! O matusiu moja-, Jak mnie będzie bardzo bijał, Nie będzie mi w domu miło, Matusiu moja! O córusiu moja, Weźmie-ci on kija z sobą, Przepędzi cię nazad do dom, Córusiu moja! O matusiu moja, Wy się o to nie pytajcie, A mnie posag wydawajcie, We świat wędruję! O córusiu moja, Jak ty będziesz wędrowała, To ja będę umierała, Córusiu moja! O matusiu moja, Wy ta sami umierajcie, A mnie posag wydawajcie Matusiu moja! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:42 Córuś moja, dziecię moje, co u ciebie szepcze? Pani matko dobrodziejko, kotek mleko chłepcze: Oj kot pani matko^kot, kot! Narobił rai w pokoiku łoskot. —Córuś moja, dziecię moje, co okienkiem rucha? —Pani matko dobrodziejko, wiater oknem dmucha: Oj wiatr pani matko, wiatr, wiatr! Z takim stukiem do pokoju mi wpadł. Córuś moja, dziecię moje, co u ciebie stuka? Pani matko dobrodziejko, kotek myszki szuka: Oj kot pani matko, kot, kot! Narobił mi w pokoiku łoskot. Córuś moja dziecię moje, czem' łóżeczko trzeszczy? Pani matko dobrodziejko, bo nie z jednej deszczki: Oj kot pani matko, kot, kot! Narobił mi w pokoiku łoskot. Córuś moja, dziecie moje, czy ma ten kot oczy? Pani matko dobroizfejko, i na łóżko skoczy: Oj kot pani matko, kot, kot! Narobił mi w pokoiku łoskot, Córuś moja, dziecię moje, czy ma ten kot nogi? Pani matko dobrodziejko, i srebrne ostrogi: Oj kot pani matko, kot, kot! Narobił mi w pokoiku łoskot. Córuś moja, dziecię moje, czy ma ten kot ręce? Pani matko dobrodziejko, i złote pierścieńce: Oj kot pani matko, kot, kot! Narobił mi w pokoiku łoskot. Córuś moja, dziecię moje, ja cię będę biła! Pani matko dobrodziejko, samaś tak robiła: Oj kot pani matko, kot, kot! Narobił mi w pokoiku łoskot Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:44 Biała bieluchna sukmana hajże ino obyswana Zosiuniu kochana Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:46 Cas by mi się już zenić nie wiem, którą mam odmienić cyli Kaśkę cy tę Baśkę cyki te Orsule co dała kosule Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:49 Krakowiaczek Krakowiaczek ci ja krakowskiej natury kto mi w drogę włazi ja na niego z góry *** Krakowiaczek ci ja Mam pas z kółeczkami Będę się nim pysznił Między panienkami *** Krakowiaczek ci ja Przyznajcie mi tego Siedemdziesiąt kółek U pasika mego *** Siedemdziesiąt kółek u mojego pasa Niech nam sto lat żyje Maciejowa nasza *** Krakowiaczek ci ja na piądź podkóweczka u moi koszuli czerwona wstążeczka *** Krakowiaczek ci ja W Krakowiem się rodził Siedem lat mi było do dziewczyny'm chodził *** Po czem ci to poznać Chłopca krakowiana choć wiater w kieszeni mina jak u pana *** Z chłopca krakowiaka kawałek szlachcica nie chodzi po ziemi ino po tarcicach *** A jak ci ja urznę krakowiaka nogi pójdą wiechcie z butów a trzaski z podłogi *** Chłopcy krakowiacy Tarnowskiego pana każcie sobie zagrać dana ino dana *** Dyna moja dyna brudna koszulina któż mi ją wypierze? krakowska dziewczyna *** oj nima-ż to nima jako krakowianki bo z nich dobre żonki i stałe kochanki *** Ja se krakowiaczek a tyś krakowianka ja sobie kawaler tyś mija kochanka *** Krakowianko panno nie daj gęby darmo nie życzę_ć borgować bo będziesz żałować *** Krakowski chłopaczek kupił pannie szpilkę żeby go przyjęła do siebie na chwilkę *** Oj moja dziewczyno krakowiaczek jedzie nie chodź - że za niego bo cię bijał bęzie *** Ach widzę z daleka siwego konika kochanek mój jedzie serce me przenika Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:53 oj nima-ż to nima jako krakowianki bo z nich dobre żonki i stałe kochanki Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:56 *** Bodaj się święciła Kawalerska strona Kędy się obrócę Wszędy moja żona *** A cisnę ja cisnę Chusteczkę za Wisłę Sama do mnie przyjdzie O której pomyślę *** Żebym ja był księdzem Tobym śluby dawał Która dziewka ładna Sobiebym zostawiał Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 18:58 A bodaj mnie przódu Wszyscy kaci wzięni Niżem ja postał U Kasicy w sien Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:00 *** Kieby ja miał ćtery ceskie kupiłbym se dziewce łebskie a ze nie mam i seląga muse pojąć lada drąga *** Stary dziadek brodą chwieje bo mu zimno przy kościele bo mu to tak ucynili w kościele piec wystawili na smentarzy szynkowali dziadkowie by tańcowali *** Siedmiu jej się zalecało siedmiu ją od złego strzegło siedmiu wrota otwierało siedmiu do niej za nią biegło jednego kochała jemu się dostała Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:02 *** wracaj otrzeźwiały bez Ojców z jarmarku bo spadniesz ze skały i nakręcisz karku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:23 *** Powiedziały panny Że ja nie (jest) ładny One-ć nie ładniejse Bodać kata zjadły *** A moja dziewcyno Cy ci Judas cy co? Siedzis jak baryłka Ino-ś się nadęła *** Dziewucho bestyja selmo kanalija w serce-ś mi się wkradła sto katów-eś zjadła Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:27 *** Floryjańską bramą wjadę otworzoną biczyskiem se śmigam jak jedwabną struną *** Nie cieszcie się panny mamżele miastowe bo dla mnie wieśniaka lepsze dziewki wsiowe *** We Floryańskiej bramie każdy się pokłoni pod obrazem dziadek paciorkami dzwoni *** Za wszystkie panienki do skarbonki kładę jeźli która kocha to do niej pojadę *** We Floryańskiej bramie pokłonić się trzeba tam skarbonka stoi dziadek prosi chleba *** Na Kleparzu sprzedał w małym rynku kupił na Szczepańskim placu w szyneczku się upił *** Jaś pił do Walusia Waluś do Michała Maryacka wieża z niemi tańcowała *** A zegary biją ma ratuśnej wieży jak kto za co płaci tak mu kupiec mierzy *** Odmierzcież mi dobrze bo ja dobrze płacę co przywiezę ze wsi to w mieście utracę *** Na krakowskim zamku wielkie nabożeństwa embeleusz* jedzie w gronie duchowieństwa *** Konsystorz z ambony Ludziom cej co - gada denuncyjyjant wyszed na tronie zasiada *** Wjechał za kwestą w habicie ksiądz Pałka trzęsie się na wozie jakgdbyby opałka *** Zdrowaśki odmawia paskiem się przepasał ujechał pół mile i będzie popasał Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:29 Na Kleparzu sprzedał w małym rynku kupił na Szczepańskim placu w szyneczku się upił Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:31 Wjechał za kwestą w habicie ksiądz Pałka trzęsie się na wozie jakgdbyby opałka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:39 Z domu Dzirdzilewiczówna Dumna mojem pochodzeniem Nie ustąpię też nikomu Edukacją i znaczeniem Oraz koligacyą domu Nie lepsza pewnie ode mnie Choćby i Radziwiłłówna Jestem, proszę nie kpić ze mnie Z domu Dziurdziulewiczówna Od dzieciństwa nie przywykła Do żadnej zgoła roboty Jak to moda Niemkom zwykła Ale strzegłam swojej cnoty I usiłowaniem całem Mojej głowy myślą główną Było zostać duszą, ciałem Prawą Dziurdziulewczówną! Tatko mój był niesłychanie Mądry i nie koniec na tem Bo raz takie dał śniadanie Że aż został deputatem Mówił do mnie "to rzecz mała Nie dość być deputatówną Trzeba żebyś ton swój miała Jesteś Dziurdzielewiczówną" A za tatkiem moja mama Co mię tak bardzo pieściła Jak była rozumna sama Tak mnie też i wyuczyła Żem szlachcianką dawnej daty Księżnom i grafiankom równą Że król Popiel był żonaty Z jakąś Dziurdzielewiczówną Miałam lokajeczka Jana Wziętego prosto od sochy I panneczkę co mnie z rana Kładła na nogi pończochy A i guwernantkę miałam Razem z panną Marszałkówną Ale uczyć się nie chciałam Będąc Dziurdziulewiczówną Umiem jednak, proszę spytać Rzeczy nietrudne pojęciu Wcale nie źle pisać, czytać I rachować do dziewięciu Nie wiele mi w głowę wpadło Ale mnie to wszystko równo Mogę być głupią jak sadło Będąc Dziurdziulewiczówną Po francusku sobie mówię Tak jak i największe panie I choć z kim to się rozmówię I zagram na fortepianie Byłam panną niemilczącą jestem mężatką wymowną A zawsze swój takt mającą Słowem Dziurdziulewiczówną Co roku na imieniny Albo jakie wielkie święta Bal u cioteczki Balbiny Albo wuja prezydenta To bywało na nich żadna W tańcu już mnie nie wyrówna Tylko słychać "Jaka ładna Dzisiaj Dziurdziulewiczówna!" Taka piękna parentela Wszystko gdyby szczury w mące I posag nie bagatela Bo blizko cztery tysiące To też sąsiad za sąsiadem Jak te wyżły wszystko równo Leczą wietrząc tylko śladem Za tą Dziurdziulewiczówną Poparzawszy w lewo w prawo Wybrałam sobie jednego Kawalera z dobrą sławą A przytem i nie biednego Żadnych fochów ze mną nie ma Bo u mnie to rzecz jest główna Męża za łeb zawsze trzyma Każda Dziurdziulewiczówna Żyjem z sobą już rok szósty Jest sens w domu i dostatek Mój Ignacy zdrów i tłusty Mamy już pięcioro dziatek Po dwunastu dosyć będzie Bo ze mnie kobieta słowna Taką była zawsze, wszędzie Każda Dziurdzielewiczówna Wiem że chodzą o mnie gadki Jakoby jestem złośnicą I że te małpy sąsiadki Mają mnie za sekutnicę Ale w oczy wszystkie grzeczne A mnie zresztą wszystko równo Niech wiedzą jak niebezpieczne Zajście z Dziurdzielewiczówną! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:42 Bieży wiewióreczka Koło ogródeczka Jaka pani matka Taka i córeczka Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:45 Niepodobne rzeczy szydłem rzepę kopać Żeby miał kawalir starą babę kochać Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:48 Cy ja nie ładny didzwcyno cy ja nie ładny Kaftan bury w capce dziury wsy łeb objadły Cy ja nie łądno chłopcyno cy ja nie ładna Wianek z ostu dużo wzrostu spódnica z gałgana Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:54 Siedmdziesiątek kółek u mojego pasa niech nam sto lat żyje Maciejowa nasa Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 19:58 Krakoski chłopacek kupił pannie spilkę żeby go przyjęła do siebie na chwilkę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:01 Kielisek bracisek kwatyrecka siostra ręka przyjaciółka do gęby zaniosła Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:05 Gadali se chłopcy jam ich wysłuchała z każdąbym się zenił by pieniądze miała Jam też pomyślała choćby był rogaty posłabym za capa byle był bogaty Powiadają ludzie ze nie stoją o mnie ja też nie przepiórka nie wołam pódź do mnie Niech się co chce dzieje krakowiak się śmieje byle łyknął piwa już i mina zywa Ty zydzie gałganie nie pis mie na ścianie napis mnie na desce daj gorzałki jesce Leciały gołębie jeden nie miał pary Lepsy wdowiec młody niż kawaler stary Ile gwiazd na niebie ile dziur w przetaku tyle jest obłudy w każdziutkim chłopaku Ile piasku w morzu ile gwiazd na niebie tyle jest obłudy dziewczyno u ciebie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:08 Leciały gołębie jeden nie miał pary Lepsy wdowiec młody niż kawaler stary Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:10 Posed ci ja posed przez kolący oset nózkim sobie pokłuł, dziewcynym nie dosed nózkim sobie pokłuł, rącki pokalicył pójdę do dziewcyny tam się będę licył zased ci ja do niej, ona himerycka izem jej nie kupił w Krakowie piernicka inom sobie kupił za ceski tabaku com go wykurzył chodząc po jarmarku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:12 Modlnicy, parobcy chodzą kieby ślize kaze dać gorzałki kwaterkę wylize każe dać gorzałki kwarerkę wylize Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:14 Pod Krakowem sosna Czterdzieści lat rosła Dziwują się ludzie Żem za mąż nie poszła Nie turbujcie wy się o moje wydanie mnie się na ostatku kmiecy syn dostanie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:16 Turbuje się krakowiacek uciekła mu zona w krzacek Nie turbyjze się Macku albo to ta źle w krzacku Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:18 Ta bronowska droga bita kamieniami a bronowskie dziewki posły z wojakami Jedna do piechoty druga do konnice gdzieś się to podziały różowe spódnice?! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:20 Dworacy, dworacy chodzicie po nocy dziewczęta za wami wytrzeszczają oczy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:22 Nie będę się zenił tego roku jesce cóż mu za niewola kiej mmie żadna nie chce nie chciała mnie jedne nie chciała mnie druga zasedem do trzeciej ockiem do mnie mruga Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:25 A pod borem orywał A słomiane nogi miał A drewniane kopyta Dawaj gęby kobita! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:32 Nie pij gorzałecki Będą sukmanecki Nie pij miodu wina Będzie i dziewczyna! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:34 Hojze ino hojze jesce dałaś gęby dajze jesce dałam swemu nie dam tobie mas pieniążku kupze sobie mas pieniążki półtoracki kupze sobie u dworacki Ja parobek tyś parobek pódźwa oba na zarobek zarobiewa faskę masła będziewa się oba pasła zarobiewa po złocisku kupiewa se po dziewcysku Hojze hojze podrygajze podrygam ci nie wołajze a jak pódzies z karcmy do dom potrąc - ze mnie z tyłu nogom Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:36 Siedmiu oblubieńców Miałam ci pierwszego oblubieńca swojego a ten pierwszy nic nie słyszy nie pójdę za niego Miałam ci ja drugiego oblubieńca swojego a ten drugi bardzo długi nie pójdę za niego Miałam ci ja trzeciego oblubieńca swojego a ten trzeci ćwiczy dzieci nie pójdę za niego Miałam ja czwartego oblubieńca swojego a ten czwarty grywa w karty nie pójdę za niego Miałam co ja piątego oblubieńca swojego a ten piąty patrzy w kąty nie pójdę za niego Miałam ci ja szóstego oblubieńca swojego a ten szósty bardzo tłusty nie pójdę za niego Miałam ci ja siódmego oblubieńca swojego a ten siódmy chłopiec ładny to pójdę za niego Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:42 Mazurowie bracia mili A gdzieżeście to wy byli W Cersku na złem piwsku W Warce na gorzałce Ej bęc bęc łup łup łup Ej bęc łup łup A cóżeście tam słyszeli byście nam też powiedzieli Wszystko wam powiemy nic nie zatajemy Ej bęc bęc bęc Już nam ojca na pal wbili I to dobrze ucynili Wysoko stoo wody się nie boi Ej bęc, bęc bęc I matkę nam już spalili i to dobrze ucynili Sła z dymem do nieba Cegoz jej potrzeba Ej bęc bęc bęc Ciotkę nam też utopili i to dobrze ucynili bo pragnienie miałą cęsto pić wołała Ej bęc Brata nam też powieszono i to dobrze ucyniono W górę posedł w górę za jałówkę burę Ej bęc Wuja z stryjem ćwiartowali i to dobrze udziałali Wesoła nowina krzewi się rodzina Ej bęc łup łup łup Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:42 Mazurowie bracia mili A gdzieżeście to wy byli W Cersku na złem piwsku W Warce na gorzałce Ej bęc bęc łup łup łup Ej bęc łup łup A cóżeście tam słyszeli byście nam też powiedzieli Wszystko wam powiemy nic nie zatajemy Ej bęc bęc bęc Już nam ojca na pal wbili I to dobrze ucynili Wysoko stoo wody się nie boi Ej bęc, bęc bęc I matkę nam już spalili i to dobrze ucynili Sła z dymem do nieba Cegoz jej potrzeba Ej bęc bęc bęc Ciotkę nam też utopili i to dobrze ucynili bo pragnienie miałą cęsto pić wołała Ej bęc Brata nam też powieszono i to dobrze ucyniono W górę posedł w górę za jałówkę burę Ej bęc Wuja z stryjem ćwiartowali i to dobrze udziałali Wesoła nowina krzewi się rodzina Ej bęc łup łup łup. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:45 Oj da da oj da da posłabym za dziada ale mnie dziad nie chce musę cekać jesce Dla ciebie mie stary wstążki wypłowiały wianek mi obiecał tyś mnie stary nie chciał A stary mój stary nie dałeś mi wiary lepsza moja cnota niż twoje talary Sapi stary sapi a mnie nie obłapi wąsami kieuje mnie nie pocałuje Posłam za starego nie do gustu mego ujrzałam talary nie dbałam że stary Już pulares próżny talarów zabrakło u starego zima u młodego lato Jeśli ty chcesz stary żebym cię kochała uczyńze tę wolą co ja będę chciała A kpze mnie salik woskowane buty będę cię kochała półtory minuty A moje dziewczęta żebyście wiedziały jaka to zaraza jak kawaler stary Kazes mu po wodę wytknie sobie nogę Kazes mu po ogień opali se brodę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 20:48 Stodoła zgorzała zająca zgoniła Wisła widząc takie dziwy oknem wyskocyła Biedne cepy z grabiami młóciły groch w gaju wilk kobyłę wysiedział siedział rok na jaju Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:07 Ja ubogi wieśniak na imię mi Grzela nie pijam gorzałki jeno co niedziela jak we dnie tak w nocy w gorzałcynie mocył wstanę we świtanie choćby i bez pasa ciągnie mnie chęć na gorzałkę jak wilka do lasa a jak się upiję przyde do chałupy widzę cztery kąty piec się już obalił już temu rok piąty dejze mi jeść zono jeśliś dobra zona bo ci pysk przetnę jak wezme wrzeciona bo ja ba Bugaju pił portkim sobie zgubił przyszedłem do chałupiska babem sobie wybił moja zoo tak mnie słuchaj idź na Bugaj portek sukaj Onać posła nie znalazła przyszła do dom za piec wlazła są i tutaj dwie kądziele będą portki na niedzielę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:09 Wędrowali szewcy, mieli złote buty wstąpili na piwo do cudzej chałupy wędrowali sewcy aż na nową górę nocowali u garbarza, ukradli mu skórę Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:32 1.Pijmy zdrowie gospodarza i jego dzieci niech to wszystko szczęście z nieba na niego leci. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:35 Powiem ci, co mi się śniło, powiem szczerze, Izabelko, bo mi o Mm mówić miło, powiem ci z radoścją wielką. A t,y mi dasz swoje zdanie, czy mi się, jak śniło, stanie. 2. Sen miałem przeszłej niedzieli, żem widział w pewnym ogrodzie, całą ciQ ubraną w bieli, spałaś pod drzewiną w chłodzie. A ja w zachwytu sposobie, nabożnie ukląkł przy tobie. 3. lliibek z leciuchna podniósłszy, podwiązkę ci odwiązałem, bukiet z gorsu sztucznie zdjąwszy tysiąc pocałowań dałem. Było to w sennej zabawie, powiedz, czy będzie na jawie? Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:40 Piękna8 pani piękna, jako kwiatek róży, niech cię wszyscy wielbią, a jeden ej służy, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:42 Nie umiem ja śpiewać, bom się nie ucyła a bo mnie matusia do roboty biła. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:45 Mówiłem ja tobie i powiedziałem ci, ize cię zabiją na wojnie studeńci. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:47 Oj jakiemu-takiemu konika siodłali, Oj a mnie samemu Najlichsego dali Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:50 Oj nie pragnij-ze Jasieńku da na bogate wiano (krowy); oj bo ci wilcy zjedza abo ci zdechnie samo Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:52 A weznę ja siekierecki podetnę kolec.ki, jak-em cho.dził tAk i będę do swoji dziewecki. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:56 Koziołecek matusiu chodzi po ogrodzie. nie będę go wyganiała, bo mnie pobodzie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 21:58 Oj wędruj Jasiu, wędruj, ki ej ja wędrowała, oj zazywaj roskosy, kiej ja uzywała. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:01 Sto tajarów mi mój pan dał: kup konia! a ja mu rzek(ł), ze pilniejsa mi żona! Sto talarów mi mój pan dał: staw chałupę Ja mu rzek, ze babinę se kupię. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:01 Sto tajarów mi mój pan dał: kup konia! a ja mu rzek(ł), ze pilniejsa mi żona! Sto talarów mi mój pan dał: staw chałupę Ja mu rzek, ze babinę se kupię. . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:03 Ds dziewcyno, ty kochanie, ugotuj-ze mi śniadanie, ugotujze mi i objad, zebym sobie dobne podjad. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:05 Oj cóz i mnie po zydu, umirać mi trzeba, ni w domu wesołości, ni wody ni chleba Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:07 Przysiąg, szlochał, te mnie będzie kochał, teraz się wypiera - co za miłość szczera. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:10 Oj dobry nas pan dobry, pozasiewał bobry (bób). Oj pozasiewał maki, co to za pan taki! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:13 Legenda o Matce Boskiej i zbóju. Gdy Najświęt.sza panienka po świec.ie chodziła i synac,zks, swojego za rączkę wodziła, gd)' oboje z JÓzefem na t.ym świecie :tyli, co z rąk Bwojich pra.eami synsczkł żywili, byli w mieśc1(> N a$aret, gdzie roboty msło... T:i!.m nie mieli za eo ŻYI.', dziecię głód cierpiało. I t.ak Indzie z Naz,aret tak im poradzili: aby do Jeruzalem miasta się dostlłłi. Jerozolima wielka i bogate miasto, tambyśde mieli tycie i roboty nadto! Ale do tego miasta jest tam bór niemały, a na pośrodku mieszka zbóje.a tak zuchwały; 'a gdy w ten b( r przyjdziecie, dwie drogi znajdziecie: udaj( ie się ua pn\wo, bo w lewo zbłądzicie! A gdy prawą pójdziecie, będzie bór zmieniony ssma gęsta krzewina ze samej olszyny. Józef święty od strachu bardzo był sb'wożony, oglądał się po świecie, aż na wszystkie strony. Lecz Najświętsza Panienka .Józefa cieszyła: ,.,A z czegóż by nas zabił?U - w te słowa mówiła: Pójdimyi na wolę Bożą.... darmo tu być, mamy. gdy roboty, ni życia żadnego nie mamy!U Ta,k 8iE} na wol , Bożą w tE} drogę puśeiJi, jak do wpół boru przyśli, dwie drogi trafili. Udal.i się na prawo, gdzie był bór zmieniony, sama gęst \ krzewina ze samej olszyny. \Vtenezas de8zc:, zaczął padać" bardzo :zimno byłu, dzi( c.iątko im uziębło. aze im kwiliło. Usiedli 8e pod drzewem, dzicf'ię zagrzewali, przytulając do siebie, w f:1ezki mu ehuehali. A wtenczas zb(}jea idzie - ujrzał trzy miesiące, bardzo się uradował, myśl:1ł ze tysiące. Przybliżył się do krzaku, usłyszał gadanie, i bardzo się zatrwożył - dziwował się na uie, sż przyszedł weale do nich. \Vidzi troje ludzi - począł z nimi rozmawiać, bo go miłoM, budzi.... Mówił: "Skądeśc.ie ludzie, i do kąd idziecie? Czy tu nocować, chcecie, albo pomarzniecie '?" Lecz Najświęt.sza Panienka w radę się z nim Wdl\ła, o swych w8zystkieh pr2lypadkacb mu opowiadała.. mówiąc.: ,.,Idziem z Nazaret, miasteczka msłego, bo t.am roboty nie ma, ni tycia tadnego. I tam lud!ie z Nazaret tak nam doradzili: do Jeruzalem miasta, byśmy się dostali, Jerozolima. wielka i boga.te miasto, tambyśmy mieli :tycie i roboty nadto! Ale do tego miasta jest t.am bÓr nie mEłły, a pośrodku mieszka :zbójca t:\k zuchwały. My si prz.eto boimy, bardzo frasujemy; jedno drogi nie wiem)', zbójcy się bojem)'." Zb()jc,a im odpowiada: - Jut go nie miniecie, a boć ja ten 8am jest.em, czyż mi wien:y6 chcecie? Pójdżcie lU mną na drog'ę, do domu mojego, a nie bójcie alE} śmierci, prz)'pauku ładnego." J&k icb wywió,dł D.& drogę, dom im pokuuje,' a cbci}c iść wart,ować, prlyjt\ć im obiecuje. 52. I poszedł po pieniądze, w klon im wysypuje: a jak wam tego braknie, przyjŚĆ im zn6w kazuje. 53. A ta woda którego Maryja obmyła., jakoby drogi bslsam wonnością się stała. 54. Wtedy żona łotrowa mądrze postąpiła do dzbana ją wylała, w ziemię zachowała. 55. A gdy się rozejść mjeli, Bobie dziękowali. Pan Jezns synaczkowi, aż si<; dziwowali, 56. mÓwił:" Rośnij braciszku, a jak porośniewa, to oba wraz na krzyżu przy sobie umrzewa. 57. A rodzice to słysząc bardzo się strwożyli, wszystkie ZbÓj8tW8 r marności świata porzucili. 58. .Iak syna wychowali, wszystko mu oddali, aby Bobie szanował tak mu przykazali. 59. Gdy już mieli umierać, zejM ze świata tego, dając mu napomnienie, by nie krzywdził bliźniego 60. Aleć, on po icb śmierci rozpruszył to prędko, niedługo mu to trwało, rozmarnował wszystko, G I. i poszedł do złodziej i,. z ktÓrymi targował, z jednym go złapali z którym on wartował. 62. Powiesili na krzyżu, trzeciego Jezus.a, jednak t go zbójnika szczęśliwa jest dusza. G3. I ci jego rodzice mają darowane k łry za grzechy jej ich za to nocowanie. 64.. Kto Jezusa nocował, gdy po świecie chodził', tak-ci mu Pan Jezus Bwóm niebem nagrodził. 65. I powiedział w rozdziale, że jeszcze nagrodzi, kto t.akiego nocuje, co po świecie chodzi. 66. Zważcie to Chrzeecijanie, którzy to czynicie, Jako Bóg dobrotliwy, niebo otrzymacie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 30.08.18, 22:19 Cy ja carowany, ey koniki moje, nie mogę przejechac - bez Ijagowskie pole. Cy ja carowany, cy wy cary macie, nie mogę przejechac, wy mnie wyganiacie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:11 Panna v l a t a c h . 1. Njeszczęsna njedola! Żenjć zabranjają; Juzem zaszła vlata, nje vzgledu njemają. Ja sama mjarkuję, ? Że sje tim otruję, Że bez męża żiję; ? A kjediś utiję. 2. Moja panj matko! Bóg vas cjężko skarze, Że ja jeszcze dla vas s kjm njeżiję v parze. Jam już vole mjała, ? Matka mj njedała. Trafjali sję różnj, ? Svoji i podróżnj. 3. Moja panj matko! Co vi to czinjcje? Czi tak na vedzonke chovac mnje miślicje. Mnje zakazujecje, ? Sami tancujecje. Mnje męża bronjcje, ? A sami sję gzjeje. 4. Ach moja corulu, żebiś statkovaia, Abiś na njedolę potem njepłakała. Bo cjężkje kłopoti, ? Mjeć z męża zgrizoti; J urodę straejsz ? J skórą przipłacjsz. 5. Njevjerzç ja temu, co vi povjadacje; Viscje męża mjeli, całą skórę inaeje. Ja mam v zdrovju szkodę ? J tracę urodę; Coś natura czuje, ? Tvarziczka sję psuje. 6. Juz mj sję do pravdi panjeiistvo sprzikrziło; Już sję vole żenjć, gdibi sję trafjło. Pjérvu na mnje varli. ? Ledvje mnje njezżarli. Vole Jasja mego, ? Njż czekać jinnego. 7. Oj mój Jasjneczku! Daj na zapovjedzj, Bo u méj matuli kaduk njevisjedzj. Biłeś mnje vibavji, ? Na słovo sję stavjł; Bo mj przikre zieje, ? Tak sję grizę skricje. 8. Njebędę ja njgdi Jasjnka gnjevala; Czego będzje on chcjał i ja będę chcJała. Jeść mu ugotuję, ? Oczkj pocałuję; Poścjelę łóżeczko, ? Jak pjeścjdełeczko. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:13 Pjjak. 1. Pjjmi> PJJmi do upjeja> Njeżałujmi svego żicja; Njech to njkogo njezraża, Bo to zdrovjem gospodarza. 2. Pjjmi, pjjmi do upjcja, Njeżałujmi svego żicja; Dzjś nam sję njkt njeviprosj, ?- Bo to zdrovjem jest gosposj 3. Dajcje kufle i puhara, ? Będzjem pjli aż do rana; A kto z kufla njevipjje, Ten do rana njedożije. 4. Pjjmi, pjjmi do upicja, Njeżałujmi svego żicja; Njech z nas każdi przikład bjerze, Bo mi pjjem dodna szczerze. 5. Pjjmi, pjjmi do upjcja, Njeżałujmi svego źieja; Bo kto s_ namj tilko pjje, Zavsze vesoł, zavsze żije Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:13 Pjjak. 1. Pjjmi> PJJmi do upjeja> Njeżałujmi svego żicja; Njech to njkogo njezraża, Bo to zdrovjem gospodarza. 2. Pjjmi, pjjmi do upjcja, Njeżałujmi svego żicja; Dzjś nam sję njkt njeviprosj, ?- Bo to zdrovjem jest gosposj 3. Dajcje kufle i puhara, ? Będzjem pjli aż do rana; A kto z kufla njevipjje, Ten do rana njedożije. 4. Pjjmi, pjjmi do upicja, Njeżałujmi svego żicja; Njech z nas każdi przikład bjerze, Bo mi pjjem dodna szczerze. 5. Pjjmi, pjjmi do upjcja, Njeżałujmi svego źieja; Bo kto s_ namj tilko pjje, Zavsze vesoł, zavsze żije . Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:20 6. Mjłość sprovadza ludzj v gromadi, Matka pokoju zabranja zdradi; Mjłość pocjechą v zieju jediną, Trzeba sję kochać, słodka Marinju Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:22 A bodaj tiś kata zjadła; Czemuż ti mnje z łóżka spadła. :,: Bodaj cjebje kaduk śpjskał; Czemuż ti mnje njeprzicjskał Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:25 Ovczarek. 1. Vczoraj biła njedzjela, dzjsjaj ponjedzjałek; Żaden mj sję njespodobał, tilko ovczarek. 2. Ładni ovczarek, mattisju, ładni ovczarek, Vszistkje ovce dzvonkj mjałi, a on signarek. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:28 Parobek. 1. Tiś parobek, ja parobek; Pójdzjem obaj na zarobek. 2. Ti vezm cepi, a ja grabje; Będzjem młócjć żito babje. 3. Co v sobotę zarobjemi, ? To v njedzjele przepjjemi. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:31 A teraz mnje bjjesz, ? Choć za moje pjjesz. J movjsz mnje: Szelmaś ti, szelmaś ti! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:33 Ja sobje tak miślę i sobje tak tuszę, Że jeszcze i z Czerska vivçdrovaé muszę. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 31.08.18, 18:35 Zakaz. 1. V cjemnim lasku ptaszek spjeva, ? A Kasjnka travke zriva. Nazrivala, navjazala, ? Na jasjnka zavołała. 2. Pójdź rnój Jasju, travke zadaj; Ale do mnje nje njegarłaj, Bo mj matka przikazała, ? Zebiui s tobą njegadała. 3. Jeszcze travka nje zasiana, Już Kusjnka zagadana; J juz v kamjeń zapomnjała ? Co jéj matka przikazała. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 13:38 Szevczik. 1. Jestem szevczik na dorobku, Mam sto bótóv na varsztacje; Hej panovje, słudzi, chłopku! Próżno grosza njevidacje. 2. Robję mocno, to mą chvałą; Bo ja dratvi njeżałuję: Możesz hasać przez noc całą, A mój bót sję njerozpruje. 3. Codzjennje sję ludzje rodzą, Zarobek to będzje suti; Njechaj gęsj boso chodzą: Kto rozumni, ten ma bóti. 4. Pobłogosłav prąci Boże! Co zarobjç, njeprzepjję J na starość co odłożę: Yivat! njechaj szidło źije!! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:37 ł o v a d r u z b i o v s p o m ó ż k ę na u s ł u g j . Jestem cztovjek vibrani, Do Vas, Moscjvego Panstva, posłani; Abiścje, moscjve panstvo, jakje tam majątkj posjadacje, takove opłacali: Vi, panovje modrzi, ? Bądżcje tutaj szczodzri; A vi, panovje zjelenj, ? Virzuccje timfa zkjeszenj; J vi, panovje jaśnj, ? Choćbi biło jak najcjaśnjćj, Odpravcjc nas, ? Njebavcje nas; Bośmi są z dalekjéj krajini A chcemi sję przenosjć do jinnéj Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:39 4. Przepraszam vas, vszistkje progj, Gdze chodzjłi moje nogj; Któż tu chodzjć będzje, ? Kjedi mnje njebędzje? Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:41 2. Oj będę, będę, zaraz sjadała, Jeszczem pan] matce njedzjekova^a. Dzjękiiję ej, Panj matko, ? Chovałaś mnje bardzo gładko; ? Juz njebędzjesz! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:43 Kiedy słońce już Gdzieś daje nurka za kominy Sala ciągnie mnie I robi ciągle ze mnie kpiny Mówi, że kąpiel dziś jest w domu w modzie Graty przestawiać każde tu i tam mnie Ja zmęczony pot kapie po brodzie Ona nazywa ciągle gbur i cham Sala pluska się w wodzie Jak Robinson siedzi na komodzie Człowiek jest mądry ale już po szkodzie Chciałem mięć żonę, więc ją teraz mam. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:45 Ale co to będzie, kiedy przyjdą mrozy Lepiej żebyś bracie poszedł spać do kozy Bo w kozie chociaż walą ale ci napalą. Hej kolęda, kolęda Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:51 Kolęda sztubaków Święta, oj święta - semestr nadchodzi Dwój na cenzurze belfer sześć spłodził Opuszczonych godzin kupę Matka da mi chyba w d...głowę Z wielkiej rozpaczy Oj na wagary sobie chodziłem I pensjonarki słodkie tuliłem Jedna dwója się upiekła Lecz promocja mi się wściekła O rany Julek! Miałem na lekcje forsę od mamy A wydałem na młode damy Na cukierki, na ciasteczka A raz była i wódeczka I usteczka też Lecz raz na słodkiej randce mnie złapał Jak belfer srogi i potężny papa Zaprosił mnie na rozmowę No i dobrze zmył mi głowę Za me romanse A przecież sztubak kochać się musi W jakiejś Kamili, Renie czy Niusi Musi chodzić z nią na radnku No i mieć dla fatygantki Choć trochę forsy. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 14:52 Że się z głodu nikt nie słania Własne mamy już mieszkania Lecz wszystko ma koniec to dobrze znacie Zbudziłem się rano - w komisariacie/ w komisariacie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 15:18 Do stu fabryk kołatali jak w bęben Tu zyskali że im dali raz w zęby Policja ich witała I wodą oblewała Frajerów, frajerów. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 15:19 Do stu fabryk kołatali jak w bęben Tu zyskali że im dali raz w zęby Policja ich witała I wodą oblewała Frajerów, frajerów.. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 15:22 i. Pastćrze mili, coście widzieli? Widzieliśmy maleńkiego, Jezusa narodzonego, Syna Boskiego. i. Co za pałac miał? gdzie gospodą stał? Szopa bydłu przyzwoita I to jeszcze źle pokryta Pałacem była 5. Jakie łóżeczko, ma Paniąteczko? Marmur twardy, żłób kamienny, Na tém depozy zbawienny Spoczywał łożu. 4. Co za obicie, miało to dziecię? Wisząc z pod strzech pajęczyna, Boga i Maryi Syna Obiciem była. 5 W jakiej odzieży Pan nieba leży? Za purpurę, perły drogie, Ustroiła Go w ubogie Pieluszki nędza. 6. Czyli w wygodach, czy spał w swobodach? Na barłogu, ostrém sianie, delikatne spało Panie, A nie w łabędziach. 7. Co za bankiety, co miał za wety? Piersi niewinnej Panienki, Nad kanar słodsze maleńki Kosztował Jezus. 8. Kto assystował, kto Go pilnował? Wól i osieł przyklękali, Parą go swą zagrzewali, Dworzanie Jego. 9. Cóż więcej było darować miło ? Serca własneśmy oddali, A odchodząc poklękali, Czołem Mu bili Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 16:04 Kolenda zecera (kolęda z okresu I wojny światowej) Smutna dziś kolenda zecera biednego Niema na mięsiwo ani na "jednego" Bo te pryncypały forsy mało dały Żeby im wystarczyło Lecz cóż biedny człowiek ma dziś do gadania Kiedy tylu ludzi bez roboty gania Jak mu się postawi to go wnet odprawi I na bruku zostania Wiec chociaż niema lecz cichutko siedzi Gdyż boi się jego przykrej odpowiedzi A pryncypał chodzi, nic go nie obchodzi Tylko własny brzuszyna, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 16:08 Koledna rzeźnika Wśród nocnej ciszy Głos się rozchodzi Czy tak się robić Na Święta godzi Kiedy rzeźnik miast z świniny Narobił kiełbas z koniny A kiszek z bułki W Noc Wigilijną Gdy człek podpije Potem się w kurczach Boleściach wije Gdy zagrychę zje czasami Od rzeźnika z trychninami Wnet biedak kona Ze złości wtedy Trzęsie nas febra Chcesz rzeźnikowi Połamać żebra Albo pogruchotać schaby I po krzyżu dać mu aby Sam nie był świnia, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 17:49 Szczęśliwy pastuszek przy swojej prostocie Niżeli Książęta co się błyszczą w złocie Choć pod gołem niebem prześpi się pod miedzą Gdy Ci miękko leżą i przysmacki jedzą Ich roskosy taki skutek Że w weselu mają smutek A pastuch choć nędzny, goły Przecież w biedzie swej wesoły A jesce nie bacę zeby moje ocy Oglądały kiedy takie ślicne nocy Jak dzisiejsa nocka nie wiem co się dzieje Jesce gwiazdy świecą opółnocku dnieje Weno! Wneo! słońce świeci Jakieś wojsko z nieba leci Zdaje mi się że śpiewają Ogniem ziemię zapalają Maciek: Stachu! Stach: A cego? Maciek: Gwałtu! Stach" Co złego? Maciek: Nie zleć to tylko gdzieś wdzięcne głosy Stach: To wyskoc Maciek: Ach wiedz mi bo w ogniu są niebiosy Stach: Ogrzej się Maciek: Żart na stronę Stach: Czy prawda Maciek:Widzisz łunę[/i] Stach: A to co? Daj mi sam sukmanę co wskok wstanę Niech oko zobaczy co to znacy O niescęśliwa taka godzina Smutnać to będzie jakaś nowina Maciek Ni jeno wstań chyzo, nie breć wiele Będzies miał wnet smutek, wnet wesele Stach: A kędys ta łuna co sam o niej brydzisz? Maciek: La Boga cyś ślepy cy jesce nie wudzis? Przetrzej jenoo ocy spojrzej w prawą stronę Nad samem Belteem widać wielką łunę Stach: Oj prawdać już widzę ale to nie zarty Tyś mi prawdę mówił ja byłem uparty Mój Maćku, mój ślicny, cóż więc uczyniwa Ja myślę - najlepiej drugich pobudziwa Maciek: Pockaj jedno trochę jesce nie chodź Stachu Może nadaremno narobiłeś strachu Sam sobie nie wierzę, może mi się marzy Trzeby by uważać co się to tu zdarzy Stach" Ej kogoż kaduka będzies dłużej cekał Ja krzyknę na drugich, sam będę uciekał Com prędziej tem lepiej ze bydło zajmiemy BO jak się spóźnimy do scętu zginiemy Maciek: Zebyś był cierpliwy słysałbyś śpiewanie Ale kiedy niechces niechze się tak stanie Ićmys więc wołajmy niech wsyscy wstawają Mnie się wsytko zdaje Janieli śpiewają Maciek i Stach: Bartek, Symek, Walek, Tomek, Wojtek, Kba Gwałtu wstańcie chyzo, bo nad wami zguna Mere jak porżnięci wszyscy tęgo śpicie Już dawco wrzescywa a wy nie słuysycie Obudzeni: A ceguż wrzescyta, cuż się złego stało Pewnie nasą trzodę niescęście spotkało Albo się wam co śni albo dusi zmora Możeście też sobie podpili z wiecora Stach" Takci ja też mówił jak mię Maciek budził Wstać mi się nie chciało, kęs zem się nie znudził Myślałem że przez sen ten nocny maruda Wszescąc opowiadał jakieś nowe cuda Maciek: Wstawajta no bracia w wsystko ujrzycie Cuda nie słychane, którym nie wierzycie Gdyby cięzkim młotem serce we mnie bije MOże już żaden z was jutra nie dożyje Wszyscy: Gwałtu! Niebo gore, ziemia się zapala Juzze na cały świat niescęście się zwala Uciekajwa ruchło nnie ma co tu cekać Dyć lepiej za wcasu niż późno uciekać Walek: Dyś stary nas Bartos jest cłowiek piśmienny Jemu można wierzyć bo jest dość sumienny Możem go się spytać toć to nie zawadzi A potem ucynić jak on nam poradzi Wszyscy: Miły nas Bartosie jakże nam radzicie Juzci wy się lepiej pewno na tem znacie Bo umiecie cytać, stare lata macie Bartos: Pocekajcie no bracia aż cłek pomiarkuje To światło jest z nieba co się połyskuje To zaś ślicne wojsko co hań widać w bieli Jako się domyślam ze to są Janieli Uspokujcie się moje miłe dzieci Oto jeden z tamtych Janioł do nas leci Wszyscy na kolana razem pokękajwa Cego od nas ząda dobrze uważajwa Szczęśliwi ziemianie nie trwóżcie się wiele Oto opowiadam wielkie wam wesele W mieście Dawidowem Chrystus się narodził Pan oraz Zbawiciel by was wyswobodził Idźże do Betlejem, prędko pospieszajcie To słowo wcielone wszyscy oglądajcie Znajdziedzie niemowlą nowo - narodzone Powite w pieluszki w żłobie położone O jakaż to nuta, cóż to za śpiewanie Pewnie żadnego z nas na takie nie stanie Co za śliczne głosy, jak wdzięczna kapela Idzie pod niebiosy, serce rozwesela Otóż mili bracia samiście słyszeli Ci święci Janieli teraz powiedzieli Lec nie wiem cyliście zrozumieli wsyscy Ze nam iść kazali gdzie się światło błyscy Już ja wcale pierwsy nie pojmuję tego Każą iść do Betleem a nie wiem dlacego? Od światła wielkiego kęs cłek nie oślepnie Serce radość cuje a krem z strachu krzepnie Oto niech nam Bartos lepiej wytłumacy Cy nie Messyjasa ten Zbawiciel znacy O którym słysałem co starzy gadali Ze go Bóg obiecał światu powiadali Toś nie co Bóg stworzył cłowielka pierwsego Dał mu przykazania próbujący jego Lec cłowiek niebacny złomał przykazanie A przeto zasłużył na wiecne karanie Byłby naród ludzki wiecnie pokutował W piekle gdyby się Bóg nad nim nie zmiłował Lec dobry obiecał zesłać Syna swego Azeby odkupił cłowieka grzesznego Oto się narodził ten to Odkupiciel Jak powiedział Janioł, Chrystus nas Zbawiciel Więc jemu dziś od nas ma być ceś oddana Pućmys do Beleem witać tego Pana Jakże podarunków zadnych ie weźniemy Z gołemi rękami przed Panem staniemy Wsakze kiedy idzem do nasego państwa Niesiem podarunki na dowód poddaństwa Więc wy gospodarze biegajcie do domu Przygotujcie dary jakie Bóg da komu Toć mu się podoba ubóstwo podściwe Nad zbiory bogactwa a niesprawiedliwe Wy zaś parobcaki co darów nie macie Na fujarkach, dutkach i trąbkach zagracie A ty zaś Michale na twej ducymeli Będzies mrucał basem przy wdzięcnej kapeli Tak też wsyscy pójdą a kto dojrzy trzody Może wilcy przyjdą i narobią szkody A z tego wszystkoego taki będzie skutek Wilcy zjedzą bydło, nam zostawią smutek Ej co ty się trwożys trzoda nie uciece Niech ją Bóg najswiętsy ma w swojej opiece Spiesmy się a ićmy i opuśćmy trzodę Wilcy tu nie chodzą na swoją wygodę No miły Bartosu juz gotowe dary Już też i parobcy przynieśli fujary I trąbki i dutki jakeś rozporządził Prowadźże nas teraz zważaj byś nie zbłądził Pockajta no trochę, skocę po barana Żebym ja też zaniósł ofiarę dla Pana Wnet ja się uwinę, wy soboe postujcie Tyczasem muzycy wase dudki strójcie Jusci dudy strojne lec cuż będziem grali Powiedz żebyśmy się na jedno zgadzali Dobrzeby też było jaką piosnkę śpiewać Boby lepiej było śpiewaniu przygrywać Oto jak ja myślę że najlepiej będzie Zagrać ową piosnkę co to po kolędzie Wiec teraz przez drogę na próbę zagrajcie Powoli a razem wszyscy się zgadzajcie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 17:59 A cóż to za dziecię Przecież pilnie i usilnie jakie to powicie Pan to jest nad Pany dziś z nieba zesłany Pan wysoki spieszcie kroki Wszakże się dowiecie A być że to może czy Pańskie to łoże W tym żłobeczku na sianeczku leżysz mocny Boże Zimno członki ściska z ocząt łyży wyciska Któż Panięciu, któż dziecięciu płakać nie pomoże Tak to Majestacie mieścisz się w tej chacie Wszechmocnego, niezmiernego w ludzkiej kryjesz szacie W pieluszki krępuje, matka i całuje Związanego, żłożonego otóż Pana macie Cóż to za przyczyna pociecho jednyna Że w posturze i w figurze stawiasz ziemi Syna Miłość to sprawiła że uczłowieczyła Kompensować i wetować jest samą słusznością Pokłon uniżony przyjmij utajony W ludzkim ciele już się ściele człek z uniżonością Całujem rączęta, które grzechów pęta Pozrywały rącząta, które grzechów pęta Pozrywały, potargały skąd nam wolność święta Największy szacunek serca podarunek Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 18:02 nna, także z XVI. wieku, zaznaczająca przy końcu, że wszystko, co opowiada, wzięte jest z Pisma świętego, przepełniona jest cala szczegółami na wskroś apokryficznemi. Wie ona o tern, że w szopie Betlejemskiej oprócz pasterzy i króli byli też Joachim i Anna, ?Pannie niebieskiej służyli, a z wnuczkiem się weselili". W chwili Boskiego narodzenia Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 18:05 ?A tuż matuchno śniadanie, na twe rozkazanie ?Jakby to synu m ogło być, żeb y ś ty m iał rybki ło w ić? ? J e sz c z e nie w y szło dw óch godzin, jakeś się synu narodził! J e sz c z e n ie w y szła godzina, jakem cię synu powiła ?A ty m atuchno nie wierzysz, żeb y ja m iał być syn Boży?" Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 18:08 Obraz, jak widzimy, żywcem skopjowany z jednego z rzeczywistych wjazdów królewskich do miasta, wjazdów, na które twórca kolędy patrzył własnemi gezami. Ale w całej pełni zjawisko to wystąpi w stuleciu siedemnastem, gdy do owego ogólno-europejskiego ujmowania tematu dołączą się czynniki specjalnie polskie, to jest kierunek i rodzaj ewolucji polskiego życia i literatury. Literatura polska barokowa jest w ogóle niezwykle silnem odbiciem życia. Jej pisarze widzą wszystko przez pryzmat życia polskiego. Niebo nawet kaznodzieje ówcześni wyobrażają sobie jako Rzeczpospolitą, lepszą oczywiście i piękniejszą od ziemskiej, ale tak samo zorganizowaną. Ten sposób artystycznego patrzenia na świat i przedstawiania go w sztuce tern bardziej musiał zapanować w kolędzie, a to z następujących powodów. W siedemnastym wieku kultura polska rozlewa się szeroko, literatura rozwija się ogromnie pod względem ilościowym. Obok poetów na wyżynach literatury i ustroju społecznego, pojawiają się teraz tak licznie poeci, należący do warstw niższych rozmaici kantorowie, nauczyciele szkółek paraf jalnych, rybałci wędrowni, nadworni rymopisowie na dworach szlacheckich, i t. d. Wśród nich to należy nam szukać autorów większej części owych kolęd popularnych, ?ludowych". Otóż ci ludzie, wykształcani w szkole na tyle, aby napisać wiersz nieraz nawet bardzo ?literacki", a równocześnie życiowo należący do warstw niższych, warunkami i formami swego życia związani niemal zawsze z wsią, ci tem bardziej przetwarzali w swej twórczości materjal jej, materjał historyczny, na modlę swego codziennego życia. Widzieli oni oczyma duszy szopkę betlejemską taką, jakiej wzory mieli przed sobą na każdym kroku, jakie widzieli oczami cielesnemi. Betlejem: to była ta wioska, w której żyli; widzieli przecież przed sobą jak najwyraźniej te pagórki, z za których błyskało światło zjawienia anielskiego, te debrze i wąwozy, wśród których pasterze paśli woły lub owce. Pamiętając o tem, że Chrystus urodził się w zimie, czuli fizycznie mróz zimy polskiej, musieli więc współczuć temu maleńkiemu Jezusowi, który ?leży nagusieńki, płacze z zimna, nie dała mu matusia sukienki ? bo ubogą była, rąbek z głowy zdjęła, w który dziecię uwinąwszy siankiem go okryła". A dopieroż pasterze! Przecież ten twórca kolędy nieustannie się z nimi spotykał, to byli jego dobrzy znajomi, z nimi i z nich nieraz sobie żartował, z nimi nieraz pohulał, życie ich znał n a wskroś! Rzecz jasna, że opowiadając ich wędrówkę do Betlejem, ze wszystkiemi przygodami, opowiadał o swoich znajomych, o Banaszku, o Wachu, o Jarosza, o Sobku, i tyłu, i tylu innych z tej lub sąsiedniej wioski. I oto w ten sposób szopka betlejemska definitywnie się umieściła w Polsce (specjalnie może w Małopolsce), w ten sposób pasterze definitywnie się spolonizowali. Źe zaś ze wszystkich motywów, składających się na całość obrazu Nocy Betlejemskiej, dla poetów kolęd motyw pasterzy był życiowo najbliższy, a równocześnie sam w sobie najżywszy, najwięcej podaitny dla dalszego opracowywania przez fantazję, przeto stało się, że do tej szopki betlejemskiej nasypało się tych pasterzy co niemiara, i że ożywili i urozmaicili kolędę w wysokim stopniu; warto zwrócić uwagę na to, jak mało jest kolęd wyłącznie trzem królom poświęconych, a jaka m asa takich, które mówią niemal wyłącznie o pasterzach, prawie że zapominając o tem, że to przecież nie życie pasterskie ma być kolędy treścią, ale Boże Narodzenie! W tej przewadze pasterzy tkwiła też i głębsza myśl. Może nie wszyscy twórcy kolęd zdawali sobie z tego jasno sprawę, ale niewątpliwie wielu z nich instynktownie odczuwało. Myśl to i głęboka i piękna, i ze stanowiska społeczno-uczuciowegó wspaniała. Ci pasterze, to ludzie biedni, prości. Otóż im to przed innymi Boże Narodzenie przynosi pociechę, dla nich to przede wszystkiem, nie dla bogaczów i panów tego świata, w ubogiej szopce rodzi się ubogie Dzieciątko Jezus. To też oni pierwsi złożą Dzieciątku hołd, pierwsi do tego będą przez aniołów wezwani Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 18:09 My też pastuszkowie, nie tylko królowie, na wozie jedziemy z kapelą, niech nas rozwesela, na mrozie. Graj, mówi Jezus, Bartku swoje! Stój Dziecię, tylko bas nastroję i smyczek!, Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-CYGANERIA 01.09.18, 18:12 Spotykają ich też po drodze rozmaite przygody, rozweselające słuchaczów. Przychodzą wreszcie do Betlejem. Niejednokrotnie opowiadają o swych wrażeniach na widok szopki betlejemskiej, opowiadają, co tam zobaczyli: Dzieciątko Jezus, Najświętszą Pannę, św. Józefa ? ale często też i aniołów. I oto znowu będziemy mieli przed sobą obrazki rodzajowe. O ile Przenajświętsza Rodzina budzi w nich miłość połączoną z uszanowaniem , to wobec aniołów bywają śmielsi: Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 29.05.08, 06:51 GITARY Wezmę ja gitarę i opowiem wam, o miłości Pierwszej, którą przeżyłem sam. A wszystko te cudne oczka, Ach gdybym ja je miał, Za te cudne oczka serce i duszę bym dał! Ludzie powiadają cóżem uczynił Że ja tę dziewczynę tak szczerze polubił. A wszystko ... Wpdki już nie piję, fajka zbrzydła się mi, Tylko za tobą dziewczyno tak bardzo tęskno mi. A wszystko . Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 07.03.17, 15:52 Nie ma ci to jak młynarzom Nie ma ci to jak młynarzom Na słoneczko nie wyłażą Ino siedzą sobie w chłodzie Każą robić dobrej wodzie Woda robi i kamienie Na młynarskie to stworzenie A przy młynie opus teczka Leci woda w kory teczka Woda robi we dnie w nocy Na młynarków i na dzieci Woda robi póki leci Aż ich wszystkich pobogaci. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 05.01.18, 21:41 Niy byda sie żyniył autor: Bogdan Dzierżawa Niy byda sie żyniył, Bo mi baby niy trza. Kupia jo se za to Kupia jo se za to, Porządnego wieprzka ! Wieprzka se zabija, Byda mioł słonina, Byda miol czym maścic, Byda miol czym maścic. Kapusta na zima ! Narobia se wusztu, Uwyndza wyndzonki, Niy byda już jodol, Niy byda już jodol, Jalowyj wodzionki ! Jak mi minom lata, I chynci dostana, Znojda jakoś wdowa, Znojda jakoś wdowa, U keryj łostana ! Powiesza se czopka, U wdowy we siyni, I moja samotność, I moja samotność, Zaroz diobli wziyni ! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 07.07.18, 18:07 Oloboga! Co sie stało Pod fartuskim pynkło ciało Ani zasyć, ni załotać Ino z tako dziuro lotać. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 28.08.18, 19:12 Na tym Rozbarku w jednym domie Są tu dwie dzieweczki ale szumne Jach też jedno miał coch do niej chodził cztery niedziele Nie chodź tu syneczku nie chodż ty do mnie Bo to wszystko będzie podaremnie Ojciec wzbraniają, matka nie dają Iżech ubogo Choćbyś ty dzieweczko nic nie miałą Byłeś mu się tylko podobałą Pan Bóg statki ma To nam jeden da To będziemy żyć Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 28.08.18, 19:52 Byłem u wróżki - Piwna 7 wysokie kręte schody ile mi jeszcze chciałem wiedzieć upłynie w Wiśle wody jaka mnie kiedyś czeka bieda lub jakie urodzaje Czy mi gitarę przyjdzie sprzedać czy lecieć na Hawaje A wróżka chucha w szklaną kulę i mówi do mnie czule Przed tobą sława wieczna zabawa wszystko jak z nut pieniędzy w brud Wspaniałe płyty piękne kobity zdrowie jak dzwon wygodny tron Zegnam staruszkę lekki cały i ruszam w dół po schodach nagle potykam się o mały wyjątek w jej prognozach i myślę tak spadając z hukiem niby dojrzała gruszka w końcu przyszedłem po naukę zatem niech żyje wróżka niech dalej chucha w szklaną kulę i mówi do nas czule Przed wami sława wieczna zabawa wszystko jak z nut pieniędzy w brud wspaniałe płyty piękne kobity zdrowie jak dzwon wygodny tro Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 29.08.18, 00:23 Chodziła dzieweczka po puńcowskiej roli, bardzo ustarana, bardzo uplakana, że ją glowa boli. Nie placz, ma dzieweczko, nie narzykej na mie, siądę na koniczka, pozdrowię taciczka, weznę de do siebie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 29.08.18, 16:38 Myśmy' Boskie to stworzenie, Chrońmy się tego spodlenia, Bo cóż gorszego być może, Jak gdy człowiek pyskiem orze. Albo też nazad odwraca, Pies mu kłać kłaó to zapłaca, Gorszy niż bydlę być może, Taki człowiek o mój Boże, Który rozum sw6j utraci, A ze winiami kamraci, Bo i w błocie to się wala, N a wszystko złe on zezwala. Z towarzystwem się nie zgodzi, Z drugim się wnet za łeb wodzi, Albo sam po łbie dostanie, Bo to płaci tak mój Panie. Wnet na nim do drzwi wyjadą, A na skórę mu nakładą, Hupu cupu m6j pijaku, To masz jeszcze do przysmaku. Więc my na to pamiętajmy, Nigdy się nie opijajmy, Choćby kto chciał złotem płacić, Nie daj my się bałamucić. Wiernie na honor trzymajmy, Od pijaństwa uciekajmy, Tylko co człekowi służy, Na zdrowie, a nic już dłuży. Tak w ręce zajdle chwytajmy, Lecz piwa nie oźlewajmy, Tylko do dna aż samego, W ypróżniejmy Bawarego. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 29.08.18, 17:22 A był-ci to taki—co po s'wiecie chodził Od ojca, od matki—dziewczęta uwodził. Uwiódł-ci ich osiem—i dziewiątą wiedzie, U ojca, u matki— już nigdy nie będzie. Zawiódł-ci ją, zawiódł—do lasu srogiego, —Obejrzyj się Maryś—do domku swojego.— Ona obejrzała—i cóś tam ujrzała: —A co to takiego—na jodle białego?— —Jest-ci ich tam osiem—ty dziewiątą będziesz, U ojca, u matki—już nigdy nie będziesz; Zdejmij-że Marysiu—ze siebie sukniczkę. A Maryś ujrzała—tą ostrą, szabliczkę. —Nie bierz Mary.ś. nie bierz—tej ostrej szabliczki, Bo se pokaleczysz—twoje śliczne rączki.— —Nie uważaj Jasiu—na me piękne ręce, Iuo se uważaj—na me śmiałe serce.— Jak-ci też Marysia—szabeleczką brysła, Już-ci Jasieńkowi—główeczka u wisła. —Już-ci ja mamuniu—synową została, Com ja tego zdrajcę—ze świata zegnała. Przypatrzcie się panny—i wy też mężatki Jak to źle wędrować od ojca od matki. W innej odmianie uwiedziona Kasia zapytuje rozbójnika: —Ejli Jasiu, ejli—co się tam zieleni? — Nasza Kasiu dróżka—my nią pojedziemy Tylko wyjechali—zaraz się pytała: —Ejli Jasiu, ejli—cóż się tamoj bieli? —Moje to osiem żon—tyś Kasiu dziewiąta, Jak ty marnie zginiesz—będzie i dziesiąta. -—Gdzież to złoto dziewasz—co pannie odzierasz? —W lipie Kasiu, w lipie—już twojem dosypię Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 30.08.18, 18:51 Krakowiaczek ci ja W Krakowiem się rodził Siedem lat mi było do dziewczyny'm chodził Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 30.08.18, 19:37 Jak to my z tym czasem lecim Czy to Wacan obliczyłeś? Wszakże to w osiemsettrzecim Afekt mi swój oświadczyłeś Przed całą naszą publiką W tydzień po Świętym Andrzeju Tak jest Mocia Dobrodziko Wodzisz Wacan Mości Dzieju Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 30.08.18, 22:16 Pomiędzy dwiema góreckoma" w joduy struzce woda płynie; w drugi strtU'1ce dwie dziewcynie. Jedna śpiews., drug'a płac.e: O ratuj mię stany bracie." Jakze ja mam cię ratować, kiej nie mogę tam zgruntować. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-GITARY 01.09.18, 13:46 Lisj, lisj ogon! ? Komu ja go podam? Memu mjłemu, co njerano vstaje, Konjkom vodi njedaje; Ylazł mj na murek, ? Yijadł mj żurek; Tłazł mj na police, ? Zjadł mj gomólicę; Ylazł mj do koraori, ? Zjadł mj cztéri vołi.. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-CZARNE OCZY 29.05.08, 06:52 CZARNE OCZY Gdybym miał gitarę, To bym na niej grał. (: Opowiedziałbym o swej miłości, Którą przeżyłem sam. Ref. A wszystko te czarne oczy. Gdybym ja je miał, Za te czarne cudne oczęta Serce, duszę bym dał . Fajki ja nie palę, Wina nie piję, Ale z żalu, z żalu wielkiego Ledwo że żyję . Ref. A wszystko ... Ludzie mówią głupi, Po coś ty ją brał? (: Po coś to dziewczę czarne, figlarne Mocno pokochał? . Ref. A wszystko .. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-STOI ANDZIA W 29.05.08, 06:53 STOI ANDZIA W OGRODZIE Stoi Andzia w ogrodzie po kolana we wodzie w koszuli bez majtek. (bis) Chłopcy się tam zebrali i na Andzie wołali w koszuli bez majtek. Andziu, Andziu kochana chodźże z nami do siana w koszuli bez majtek. (bis) Cóż bym jo tam robiła mama by mnie zabiła w koszuli bez majtek. Ty mamie tak powiedz że ty idziesz na spowiedź w koszuli bez majtek. (bis) To się mama ucieszy że jej córka nie grzeszy w koszuli bez majtek. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-HAWAJ 29.05.08, 06:54 HAWAJ Pośród gór Hawaj, jest piękny kraj Hawaj, Hawaj. Hawaj jest piękny, Hawaj uroczy, Hawaju powiedz mi, czy mnie kochasz. Ja kocham cię wśród gór, Wśród łąk i pól, ach tylko cię. Twych oczu czary i ust twych żaru, Ach drogi Hawaju podaruj mi. I poszła z nim Hawaj, I serce swe oddała mu, Szczęśliwi byli, smutku nie znali, Bo Hawaj kochał ją, a ona go. Odpowiedz Link