A może by my se tak pośpiywali?

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:10
      Poseł Kozak na rynek kapustę skupować
      wleciała mu mucha w noc, kazał ją ćwiertkować
      a z tej muchy dwa kożuchy, trzecie rękawice
      a wy krawcy krajcie dobrze, jeno nie kradnijcie!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:12
        Żydóweczko pódź pod bez
        Ja nie pójdę bo szabes
        Ja nie pójdę bo nie mogę
        Bo ja chora na nogę
        Mama by mnie obiła
        Na szabasiem nie była
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:15
        Żydówecko co to mas
        Co fartuszkiem przykrywasz
        jabłka mam, kruski mam
        Kogo kocham to mu dam
        Kogo kocham ździebuśko
        A to mu dam jabłuski
        Kogo kocham troseckę
        A to mu dam gruseckę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:17
        Moja gospodyni dobrze mi się rządzi
        Do kościoła drogi nie wie, do karczmy nie zbłądzi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:19
        Pytała się matka córy
        nie tańcował z tobą który
        Tańcował odrzykiecka
        Nawracał od przypiecka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:21
        A pod borem orywał
        A słomiane nogi miał
        A drewniane kopyta
        Dawaj gęby kobita!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:22
        Da mój bracie da mój rodzony
        mnieniajmy się na swoje żony
        Twoja ładna da i wysoka
        moja niska i mruzy oka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali. 17.07.15, 15:24
        A Boże, mój Boże co to za przyczyna
        Że kocham bruneta wzdycham do blondyna
        Blondyni, blondyni mi się podobają
        Bo wszystkie brunety zaraz ostygają
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:25
        Siwy konik siwy uzdecka drutowa
        która dziewka najładniejsza selma dubeltowa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:27
        Starego ja męza miała
        Wsadziłam go w miech
        Dawałam mu suchy rzepu
        Żeby prędzej zdech
        Zdychaj stary niedołęgo
        bo ja pójdę za młodego
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:29
        Karcmarecko lej piwecko
        i pis na ścianę
        zapłaci ci Marysieńka
        jak ją dostanę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:33
        Przy kokosce jarzębiny
        podryguje kur włochaty
        a przy piwie i dziewczynie
        jakoś człowiek w lepsej minie

        A tuduna tuduna
        niema koza ogona
        trzebaby się zabawić
        kozie ogon przyprawić
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:35
        Nie pij gorzałecki
        Będą sukmanecki
        Nie pij miodu wina
        Będzie i dziewczyna!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:38
        Pojechała niewiasta
        na koziołku do miasta
        posed za nią Michał
        koziołka jej popychał
        Nie popychaj Michale
        bo koziołek ustanie

        Biezy kacka po olsynie
        kacor za nią w kozusynie
        pockaj kacko
        dam ci cacko
        Nie pocekam bo się boje
        bym nie wlazła w torbe twoje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:41
        Mówił dziadek babce
        Leżmy na nalepce
        Babka dziadka zwiedła
        Pod nalepkę wbiegła
        Dziadek babki macał
        Garnki powywracał
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:44
        Pojonem sobie nieprzepłaconą
        Księdza plebana siostrę rodzoną
        Dał ci mi za nią da tyle wiana
        Opcikę słomy i wiązkę siana
        Moi sąsiedzi osądźcie lepiej
        NIechze mi choć da zagonek rzepy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:45
        Hojze ino po francusku
        na powróśle torba klusków
        a chłopcy się przymykają
        i klusecki połykają
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 15:51
        Pojąłeś mnie, sanujze mie
        Weź kolebkę kołys mie
        jeźli nie mas kolibecki
        idź do lasa wystruz niecki

        Hojze chłopcy, hojze żywo
        jest gorzałka jest i piwo
        jest gorzałka przepalana
        jest i dziewczyna kochana

        Hojze ino dalej śmiele
        bo to w karcmie nie w kościele
        bo w kościele śluby daja
        a w karcmach się zalecają

        Hojze chłopcy wywojajcie
        kacmarcka na was płace
        podjedliście podpiliście
        karmareckie wybiliście

        Hojze ino po nasemu
        nie dam gęby koniuszemu
        bo koniusy bardzo pusty
        poobrywał koniom usy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:06
        Hojze ino hojze jesce
        dałaś gęby dajze jesce
        dałam swemu nie dam tobie
        mas pieniążku kupze sobie
        mas pieniążki półtoracki
        kupze sobie u dworacki

        Ja parobek tyś parobek
        pódźwa oba na zarobek
        zarobiewa faskę masła
        będziewa się oba pasła
        zarobiewa po złocisku
        kupiewa se po dziewcysku

        Hojze hojze podrygajze
        podrygam ci nie wołajze
        a jak pódzies z karcmy do dom
        potrąc - ze mnie z tyłu nogom
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:11
        Siedem lat wojował
        Szablim nie wyjmował
        Szabla zardzewiała
        Wojny nie widziała

        A tam dalej za Skawiną
        Tańcowałem z gospodynią
        Klucze sobie pogubiła
        A mnie o nie posądziła
        A bodaj jej pępek upadł
        Kiedy ja jej klucze ukradł

        Już mi jej też nie zgnicie
        Bo mi robi wyśmienicie
        Jarmuż kraje wióry zbiera
        Kluski gniecie nos uciera

        Jeźli chces żonę mieć
        Do Warsawy po nie jedź
        Nie z konikiem nie z wozem
        ino z kołem, z powrozem
        Nosecek ma węgierski
        jak kukiełka za ceski
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:15
        Cztery lata dziewce
        Już za chłopa iść chce
        Robić dziewko robić
        Nie za chłopa chodzić
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:17
        Cyje rybki tego staw
        Panie Boże błogosław
        cegom ja chciał
        tegom dostał
        bom ja dostał pierzynę
        pod pierzynom dziewcyne
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:19
        Kiebyś była chłopca miała
        to jabym był wolał
        boby mi był sieckie zynał
        i na polu orał
        ale ty mas dziewusko
        na trawę ci pódzie
        do karcmy na muzycysko
        obmówią ją ludzie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:25
        Czarownica

        Oj przyjechało kilku panów do mnie
        sama nie wiem co im było po mnie
        ona przysła pięknie przywitała
        najpierwszemu dychawice dała
        a drugiemu bolenie w kolanie
        a trzeciemu wielkie utrapienie
        a cwartemu jaworowe rogi
        nie mógł chodzić trzy lata na nogi
        a piątemu sydło w głowę wbiła
        nie bywaj tu razem ci mówiła
        a szóstemu nic nie darowała
        bo go sobie za małżonka brała
        A siódmemu piórko za capecke
        a ósmemu jedwabną chusteckę
        dziewiątemu obsuła go suszą
        ledwie uciekł do kościoła z duszą
        dziesiątemu owsianego placka
        jęła go się cztery lata poteracka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:32
        Siedmiu oblubieńców

        Miałam ci pierwszego
        oblubieńca swojego
        a ten pierwszy
        nic nie słyszy
        nie pójdę za niego

        Miałam ci ja drugiego
        oblubieńca swojego
        a ten drugi
        bardzo długi
        nie pójdę za niego

        Miałam ci ja trzeciego
        oblubieńca swojego
        a ten trzeci
        ćwiczy dzieci
        nie pójdę za niego

        Miałam ja czwartego
        oblubieńca swojego
        a ten czwarty
        grywa w karty
        nie pójdę za niego

        Miałam co ja piątego
        oblubieńca swojego
        a ten piąty
        patrzy w kąty
        nie pójdę za niego

        Miałam ci ja szóstego
        oblubieńca swojego
        a ten szósty
        bardzo tłusty
        nie pójdę za niego

        Miałam ci ja siódmego
        oblubieńca swojego
        a ten siódmy
        chłopiec ładny
        to pójdę za niego
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:40
        Jaworowe kółka
        olsowa rozwórka
        trzebaby ją okować
        Podobała mi się
        u młynarza córk
        ale mi ją nie chcą dać
        Straciłem se złoty
        na pierwsze zaloty
        i tak mi jej nie chcą dać
        Straciłem se talar
        ledwiem nie osalał
        i tak mi jej nie chcą dać
        Straciłem se dukat
        com go ojcu ukradł
        jesce mi ją nie chcą dać
        Straciłem se woły
        zboże ze stodoły
        i tak mi jej nie chcą dać
        A na święty Jacek
        w Skalmierzu jarmacek
        wiezie mi ją sama mać
        A ja jej już nie che
        wedle innej drepce
        mogliście ją wprzódy dać
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 00:07
          Gluck auf dzisiaj my wołamy, Gluck auf!
          Górnicy dziś to śpiewajmy,
          Bogu chwałę za to dajmy, Gliick auf.
          Z radościa. dziś z serca wołać,
          Kto tylko moze wydołać.
          Bo się nam to wypełniło,
          Co w myśli dawno było.
          Trudne było zapocznięcie,
          Wtenczas oto w tem momencie.
          Kiedy Dasz pan Stajgef m6wił!
          Nie jeden też głową kiwna.ł.
          Lecz te słowa dobre- były,
          Na ziemię dobrą trafiły.
          Choć nie wszyscy to czynili,
          Jednak my to wypełnili.
          Dzisiaj święto obchodzimy,
          . Z tego się też weselimy.
          Ze ta fana poświęcona,
          Do Kościoła zaniesiona.
          Przeto g6rniey koehani,
          Którzyścic tutaj zebrani.
          Najprz6d Bogu chwałę dajmy,
          A potem też zawołajmy.
          Na8zemu panu Stajgruwi,
          I razem dobrodziejowi.
          Niech Pan B6g zdrowia dobrego,
          Udzieli zawsze stałego.
          Zawołamy wszyscy spólmu,
          Wiwat niech żyjemy wesolem.
          Sp6łem tutaj jak najdlu.iej.
          Niech nam wszystkim dobrze służy.
          Jak dziś jutro i tak dalej,
          Byśmy się wespół kochali.
          Nuż g6rnicy wszyscy spółem,
          Śpiewajmy teraz wesół kołem.
          Niech się każdy z tP.go cieszy,
          Do tak ,dobrego znów śpieszy.
          Niech poznaja. grubów :Matka,
          Która nawet do ostatka.
          Jej dzieci trzymają spółem,
          Cieszą się dzisiaj wef'ołem.
          Przeto jeszcze' na ostatku,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 00:14
          Minęła babie lat kopa,
          Poszła za młodego chłopa
          Ojże biedny, biedny chłopie,
          Wpadłeś jak szczygieł w konopie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 00:14
          Minęła babie lat kopa,
          Poszła za młodego chłopa
          Ojże biedny, biedny chłopie,
          Wpadłeś jak szczygieł w konopie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 00:22
          Och dziewczyna, och jedyna,
          Pięknością swych lic -
          Przykuwała; lecz nie miała
          W kieszeni... nic... nic...
          Ody ujrzałem, pokochałem -
          Pokochałem ją:
          Sercem calem! i wyznałem
          Miłość. .. miłość mą!
          "Co posiadam - wszystko składam",
          Rzekłem "u twych stóp".
          Raczka spiekła i wyrzekła:
          ..Kiedy będzie ślub?"
          Ślub? - a prawda! . .. Więc ja z czoła
          Starłem mego pot;
          Nic nie rzekłem i uciekłem -
          Tak milczkiem - jak kot.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:38
          Wesoło dzi
          wesoło dziś mamy,
          Cóż nam szkodzi cóż nam szkodzi, że śpiewamy.
          Wesoło śpiewajmy piękna jest młodość,
          Ach piękna piękna p6ki ją mamy.
          Tak jeszcze raz społem nucim wesołem.
          Śliczna jest ona doka.d nie przej dziona.
          Lecz nie długo my się cieszyć mamy,
          Więc jeszcze raz sp6łem zaraz powtarzajmy.
          Już się śpiesza. z nami cieszą sp6łem,
          Jeszcze choć raz powtorzyć zaś to wesołem.
          Młody oto niby złoto miły,
          W ięc też śpiewa dusza żywa z całej siły.
          Jak róży kwiat, kocha to świat cały,
          Radość taka to młodziaka już z tej chwały.
          Młody bywa jakby ryba w czystej wodzie,
          On raduje wyskakuje po swej modzie.
          Młody lata mówi teraz świata,
          Użyć trzeba, jak potrzeba póki lata.
          Młodem służa. zmysły burza. często,
          Lecz nie skorzej, złe się mnoży bardzo gęsto.
          Lecz nie długo, sił ubywa wiele,
          Mlodość traci starość płaci co świat śmiele.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:40
          Mówi Kuba do Jakuba
          Słuchaj mój sąsiedzie
          Pogardziłem wódką, piwem
          Dobrze mi się wiedzie

          Kto alkohol pije
          Tego we dwa kije
          Łupu cupu cupu łupu
          Niech w trzeźwości żyje!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:45
          Hej, niedziela dzionek miły,
          Człowiek sobie hula,
          A gdy w nocy wraca z szynku,
          Biorą go do ula.
          Gdy szczęśliwie go to minie,
          Przy niedzielnem święcie,
          To go baba na witanie
          Wygrzmoci zawzięcie.
          I tak źle i tak niedobrze,
          Sam nie wie, co woli:
          Czy się1 spotkać z miotłą baby,
          Czy z pięścią patroli.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:48
          Mamulko moja, boli mie głowa,
          odeszeł mie mój syneczek.
          pociecha moja.
          Nie doł mi płakać ani się smucić,
          obiecoł mi za trzy lata
          znowu powrócić.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:50
          Wesolo mi w zimie,
          Wesolo mi w lecie,
          Jeszcze mi weselej,
          Jak dobrze na świecie,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:52
          Przyśliśmy tu, przyśli,
          Pod wasze okienko
          Pocieszać, pocieszać,
          Razem i z gaździnką itd.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:53
          Przyśliśmy tu, przyśli,
          Pod wasze okienko
          Pocieszać, pocieszać,
          Razem i z gaździnką itd. .
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:04
          1. Szumi jawor, szumi i szumi osika,
          nigdy nie zaginie góralsko muzyka,
          góralsko muzyka i góralski grani,
          nigdy nie zaginie w Beskidach śpiywani.
          2. Jak zaszumią smreki na wysoki skale,
          to zaroz tańcują beskidzcy górale,
          jak zaszumią jedle na wysoki hali,
          to jakby śpiywani beskidzkich górali.
          3. Mało nam, mało nam do szczęścia potrzeba,
          byle była praca i kawałek chleba,
          byle nasze góry i nasze doliny,
          pełne były śpiewu i szwarnej dziewczyny.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:17
          Ej lepsza pszeniczka niźli owies,
          Ej lepSoZyŻ młodzieniec niźli wdowiec,
          Młodzieniec miłuje we dnie, w nocy,
          A wdowiec lutuje swoich dzieci...
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:21
          „O pieśni gminna, ty, arko przymierza
          Między dawnemi i nowewi laty,
          W tobie lud składa broń swego rycerza,
          Swych myśli przędzę i swych uczuć kwiaty".
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:30
          Powrót męża

          Wdowa dwór buduje—żołnierz się dziwuje
          —A przyjmijże mnie żołnierza
          na nocleg- do domu.
          —Nie przyjmę żołnierzu—nie przyjmę rycerzu,
          moja główka sfrasowana
          siedem lat po mężu.
          Siedem lat wędruje— siedem lat wojuje.
          a ja nie wiem biedna wdowa
          czy umarł, czy żyje?—
          I otarł pot z czoła—i siadł za róg stola,
          da i rzucił złoty pierścień
          do koła, do kola.
          Dla Boga, dla Boga!—dla Boga żywego!
          ja poznałam złoty pierścień
          Jasieńka mojego!
          Siedem świec spaliło—siedem świec spaliło
          niżeli się owo państwo
          do siebie przyznało.
          I ósmej połowa—i ósmej połowa
          — Już ja teraz mężateczka,
          nie wdowa, nie wdowa! —
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:31
          Powrót męża

          Wdowa dwór buduje—żołnierz się dziwuje
          —A przyjmijże mnie żołnierza
          na nocleg- do domu.
          —Nie przyjmę żołnierzu—nie przyjmę rycerzu,
          moja główka sfrasowana
          siedem lat po mężu.
          Siedem lat wędruje— siedem lat wojuje.
          a ja nie wiem biedna wdowa
          czy umarł, czy żyje?—
          I otarł pot z czoła—i siadł za róg stola,
          da i rzucił złoty pierścień
          do koła, do kola.
          Dla Boga, dla Boga!—dla Boga żywego!
          ja poznałam złoty pierścień
          Jasieńka mojego!
          Siedem świec spaliło—siedem świec spaliło
          niżeli się owo państwo
          do siebie przyznało.
          I ósmej połowa—i ósmej połowa
          — Już ja teraz mężateczka,
          nie wdowa, nie wdowa! —.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:34
          Tam na morzu czerwonem,
          rybacy siatki rzucają,
          Cóż dobrego ułowiono?
          złoty pierścień ułowiono.
          Przez ten pierścień woda bieży,
          pod tą wodą trawa leży,
          Po tój trawie—chodzą pawie,
          a te pawie panna pasie.
          Panna pasie, piórka zbiera,
          piórka zbiera, wianki wije,
          Wianki wije, złotem szyje,
          dary słała—komu chciała.
          Otóż tobie panny dary:
          fartuszeczek wyszywany,
          fartuszeczkę, koszuleczkę,
          otóż tobie i chusteczkę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:39
          —Choćbym też jeździł we dnie i w nocy,
          choćbym wyjeździł konikowi oczy,
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku moja!
          —A ja się stanę drobną ptaszyną,
          będę latała gęstą krzewiną,
          Twoją miłą nie będę,
          kolo ciebie nie siędę
          Jasieńku mój!
          —Oj mam-ci ja mam takie topory,
          co wycinają lasy i bory,
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku moja!
          —Przerzucę ja się złotym pierścieńcem,
          będę się toczyć warszawskim gościńcem,
          Twoją milą nie będę,
          kolo ciebie nie siędę,
          Jasieńku mój!
          —A mam-ci ja sokołowe oczy,
          to i zobaczę gdzie się pierścień toczy.
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku moja!
          —Przerzucę ja się białym gołębiem,
          będę siadała w lesie nad dębem
          Twoją miłą nie będę,
          koło ciebie nie siędę,
          Jasieńku mój!
          :—-A ja się stanę dzikim jastrzębiem,
          I będę latał górą nad dębem,
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku moja!
          —-Przerzucę ja się drobną rybeczką,
          będę pływała tą bystrą rzeczką.
          Twoją milą nie będę,
          koło ciebie nie siędę,
          Jasieńku mój!
          —Mają rybacy takie siateczki,
          że wyławiają z wody rybeczki,
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku inoja!
          -—Przerzucę ja się dzikim kaczorem,
          będę pływała wielkiem jeziorem,
          Twoją milą nie będę,
          koło ciebie nie siędę,
          Jasieńku mój!
          —A mam-ci ja mam takie sidelka,
          złapię ja kaczkę za jej skrzydełka,
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku moja!
          —Przerzucę ja się w gwiazdkę na niebie,
          będę świeciła ludziom w potrzebie,
          Twoją miłą nie będę,
          koło ciebie nie siędę,
          Jasieńku mój!
          •—A mam ja taką strzałę przy boku,
          co nią przebiję gwiazdkę w obłoku,
          Taki ty moją musisz być,
          wolą moją uczynić,
          Kasieńku moja!
          —Moja matusiu pieczcie kołacze (weselne)
          niechże. Jaś dłużej do drzwi nie kołacze,
          Muszę jego miłą być,
          wolą jego uczynić,
          Matusiu moja!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:44
          —O cóżżeś się zadumała
          dziewczyno moja?
          •—O ternem się zadumała,
          nie będę twoja.
          —Ty dziewczyno, ty jedyna,
          ty będziesz moja.
          Tylko mi się przysieweczki
          w polu dostoją.
          —Już się żytko zapłonęło,
          już się godzi żąć,
          Obiecałeś mię mój Jasiu
          tego roku wziąść.
          A ty Jasiu już posprzątał
          wszystko wymłócił,
          A mnie biedną nieszczęśliwą
          tylko zasmucił.
          Ty ze mnie szydzisz chłopczyno,
          ty ze mnie szydzisz.
          Ty mię tylko wtedy kochasz,
          kiedy mię widzisz.
          —Z ciebie nie szydzę dziewczyno,
          z ciebie nie szydzę,
          Ja cię zawsze równie kocham,
          choć cię nie widzę.
          —Weźże mię z sobą. chłopczyno,
          weźże mię z sobą —
          —Kiedy trudna poniewierka
          u ludzi z tobą.
          Przez te bory, przez te lasy,
          przez tę dolinę,
          Jeźli mi cię Bóg przeznaczył
          to cię nie minę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:55
          Zielona dąbrowa bodaj wygorzała,
          żebym ja na niej wołków nie pasała.
          A pasać było ale wiedzieć jako,
          byłożci siadać od Jasia daleko.
          Siadałam na staje, siadałam na dwoje,
          a on na mnie wolał, choć kochanie moje!
          Siadałam, siadałam na białym kamieniu,
          a on na mnie wołał: pójdź do mnie kamieniu!
          Siadałam, siadałam, na zielonym smużku,
          a on na mnie wołał: pójdź do mnie kwiatuszku!
          Bodaj to nikt dobry na świekruchy nie szedł,
          bo świekrucha gorsza niż kolący oset,
          Bo kolącym ostem ludzie ploty grodzą,
          mężowój macierze w niczem nie dogodzą.
          Bo kolący oset zdaleka ominę,
          na świekruchę płaczę w każdziuchną godzinę.
          —A wstawaj synowa, jużeś się wyspała,
          wydoj że to iriano cos' je nie przygnała.
          —Wiedziałaś matulu, żem wiana nie miała,
          jednakeś syna do mnie przysyłała.
          Sama przysyłała, sama przychodziła,
          wiedziałaś' matulu, ubożuchnam była.
          Chodzi s'wiekrucha po nowój ziemi
          —Wstawaj synowa do robotenki
          Troje kur piało, zorze świtało.
          —Kiedy ja była u swej matuli
          Kurów nie czuła, zorzów nie znała.
          Teraz u ciebie młody Jasieńku,
          kury poczuła, zorze poznała:
          Kury poczuła w żarnach stojący,
          zorzę poznała po wodę idący,
          Robota nieskończona
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 18:08
          Ciecze woda z pode groda, od samego Gdańska,
          zalecał się pan starosta, nie miał i szelążka.
          Przyjechali trzej turowie, wszyscy pod piórami,
          darowali naszej pani skrzynię z talarami
          Oj jakże jej nie darować, kiedy ona ładna,
          suknia za nią, jak za panią, koszulka jedwabna,
          Czepek złoty, swój roboty, fartuch okolisty.
          —Zaczekaj że, mościa panno, napiszę ci listy.—
          —Napisałabym je sama, ciemna nocka zaszła,
          pióro mi się ułomało, świeca mi zagasła.
          Oj wyjeżdżaj, oj wyjeżdżaj z podwórza mojego,
          będę ja się spodziewała kogoś' godniejszego.
          Oj wyjeżdżaj, oj wyjeżdżaj, abyś o tóm wiedział,
          i te ławy powyrzucam, na którycheś siedział.
          Pacholiku, pacholiku! podaj mi zwierciadło,
          Będę ja się przyglądała, czy mi liczko zbladło.—
          —Choćbyś ty się przezierała, z rana do wieczora,
          Już nie będziesz taką gładką, jakąś była wczoraj
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 20:27
          A w sadeńku dwie drożeńki,
          a trzecia miedza,
          Wędrowało dwa braciszki,
          a trzecia siostra.
          Napotkali jabłoneczkę,
          napotkali dwie,
          I urwali po jabłuszku,
          —Urwijcież i mnie.
          Położycie na talerzu,
          połóżcie i moje,
          Jak poślecie do mateńki,
          wspomnijcie i o mnie.
          Bo ja jedna wasza siostra,
          w tój cudzój stronie,
          Oblewam się ślozeńkami,
          jak rybka w wodzie.
          Pójdę ja nad Dunaik,
          wezmę łódeczki.
          Oj i wsiędę i pojadę
          do mój mateczki.
          4 Moja inatko, moja droga,
          coś uczyniła?
          Coś mnie młodę, młodziusieńkę,
          tak utopił.).—
          — Moja córko, moja droga,
          w błędnym rozumie,
          Czegoś chciała, doczekała,
          nie masz nic u mnie. 'j
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:43
        Ach biada biada
        Posłam za dziada
        cóż ja będę cyniła
        Dziada jeno scere kości i
        zal się Boże mej młodość
        com ją marnie straciła
        Wyscezył zęby
        chce u mnie gęby
        patrzy jak leśna sowa
        Ach biada biada
        posłam za dziada
        niescęsna białogłowa
        Ni dziada sprzedać
        ni go zamienić
        cóż ja będę robiła
        Biedna ja nieboga
        co dzień prosę Boga
        Zebym wdową wnet była
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 00:11
          Wesoło dzi
          wesoło dziś mamy,
          Cóż nam szkodzi cóż nam szkodzi, że śpiewamy.
          Wesoło śpiewajmy piękna jest młodość,
          Ach piękna piękna p6ki ją mamy.
          Tak jeszcze raz społem nucim wesołem.
          Śliczna jest ona doka.d nie przej dziona.
          Lecz nie długo my się cieszyć mamy,
          Więc jeszcze raz sp6łem zaraz powtarzajmy.
          Już się śpiesza. z nami cieszą sp6łem,
          Jeszcze choć raz powtorzyć zaś to wesołem.
          Młody oto niby złoto miły,
          W ięc też śpiewa dusza żywa z całej siły.
          Jak róży kwiat, kocha to świat cały,
          Radość taka to młodziaka już z tej chwały.
          Młody bywa jakby ryba w czystej wodzie,
          On raduje wyskakuje po swej modzie.
          Młody lata mówi teraz świata,
          Użyć trzeba, jak potrzeba póki lata.
          Młodem służa. zmysły burza. często,
          Lecz nie skorzej, złe się mnoży bardzo gęsto.
          Lecz nie długo, sił ubywa wiele,
          Mlodość traci starość płaci co świat śmiele.
          __
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 16:33
          Siadajmy bracia do tego stoła,
          Będziemy pili to piwo do koła.
          Kluk, kluk, kluk gloria,
          Dzisiaj się żadnego nie mija.
          Siedzimy bracia już tu przy tem stole,
          Wypijmy sobie to każdy wesole.
          Kluk, kluk, kluk gloria,
          Ja pierwszego to teraz już pija.
          Sprzyjamy wszyscy temu to stołowi,
          Będziemy pili aż będziem gotowi,
          Kluk, kluk, kluk gloria,
          Ja następujący już pija.
          Tego to stoła wszyscy to szanujcie,
          Na Rogo przyjd7.ie, pić mu nie zabrońcie.
          Nie rozlewajcie tutaj po tem stole,
          Tylko my pijmy też wesole.
          Jeżeli kt6ry nieco też rozleje,
          W po.rządku niechaj wszY8tko się to dzieje.
          Niechaj to kelner coprędzej pościera,
          Gasthaus niech na to gęby nie otwiera.
          Bo nasze grono dzisiaj się tu cieszy,
          Każdy to do nas przeto nieehaj spieszy.
          Bo my wesele wesoło dzisiaj odprawiamy,
          Pomiędzy nami jednego brakuje.
          Patrona tego co nam dzisiaj daje,
          Niech z nami śpiewa i to też niech znaje.
          Więc bracie, kt6ryś tutaj między nami,
          Brzękamy tobic wszyscy kieliszkami.
          Niech z nami żyje ten to nasz kochany,
          Dziś od nas wszystkich jeden to obrany.
          Na zdrowie twoje teraz to pijemy,
          . Szczęścia dobrego tobie winszujemy.
          Zyj _ z nami bracie niech ci się obraca,
          Kurka a głowa nigdy nie zawraca.
          Do końca z nami niech się każdy cieszy,
          A potem do dom nieehaj się pospieszy.
          Niech trzeźwym będzie i też nim zostanie,
          Niech każdy widzi i przyzna mój Panie.
          Już poprzestajmy dziś tego to picia,
          Boby szkodziło naszego to życia.
          Wiwat w ostatku, wszyscy zawołajmy,
          Bo już w głowach dosyć mamy.
          Kluk, kluk, kluk gloria,
          Już nasza uciecha pomija.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:02
          Za stodołóm, za kapustóm,
          obłapiał sie chudy z tlustóm.
          Tak sie fajnie obłapiali,
          aż kapustym połómali.
          Ja by tebie, dziywczyn, nie chciał,
          bo przi tebie leżoł dziegciar,
          leżał, leżał ale mało,
          bo mu dziegcia brakowało.
          Co z tebie je za ozygał,
          gdy ty nie wiysz, kany lygóm?
          A ja lygóm na piwnicy,
          chodzóm ku mnie zolytnicy.
          Poczkej, dziywczyn, uywiedym ci,
          kupim papiyr, zalypim ci.
          Choćbyś kupił sztyry archi
          nie zalypisz moji marchio
          Poczkej, dziywczyn, uywiedym ci,
          kupim dzwónek, prziprawim ci.
          Jak cie bedzie inszi gónic,
          to ci bedzie zwónek zwónic.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 17:27
          Za ciemne bory, za bystre wody,
          wydała mnie mać.
          Jak mnie wydała, tak zakazała,
          u siebie bywać.
          Ja się przemienię w siwą, zieteiulę (kukułkę),
          i tam polecę.
          Siędę w sadeńku, przy drobnem ziółenku,
          i kować będę.
          Wyszła siostrzyczka, wyszła rodzona,
          z wiadrem wodę brać.
          Stała zieziula, stała siweńka,
          żałos'nie kować.
          Aśsio zieziula! aśsio siweńka!
          z ogródka mego,
          — Ach dobrze tobie, moja siostrzyczko
          u swój. matki być.
          Ależ nie mnie, mnie biednój sierocie,
          w cudzej stronie żyć.
          To zbierz dziateczki, przyjdź do mateczki,
          siostrzyczko moja!
          Wyszła matula, wyszła rodzona,
          rano krów doić.
          Stała zieziula, stała siweńka,
          na sadzie kować.
          As'sio zieziula! as'sio siweńka!
          z sadu mojego.
          Ej nie obczochuj, ej nie obczocbuj
          drzewka mojego.
          Wyszedł braciszek, wyszedł rodzony
          z siekierką, do łasa.
          Przed nim zieziula, przed nim siweńka,
          żałośnie kowala.
          —To nie zieziula, to nie siweńka:
          jest to siostra nasza!
          Oj dobrze tobie rodzony bracie
          w swoim domu być,
          Ale mnie gorzej, biednej sierocie
          w cudzej stronie żyć
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 17:49
        Moja córuś gdzieś to była
        coż trzewiczki urosiła
        i lnu'm była matusiu
        u lnu'm byłam

        U lnu'm była konopi
        zaglądałam kędy lepiej
        u lnu lepiej matusiu
        u lnu lepiej

        Chodziłam ta koło dwora
        wstąpiłam ta do pokoja
        Jaś nie może matusiu
        Jaś nie może

        Pocóżeś ta wstępowała
        cyści mu ta zdrowie dała
        zdrowy będzie matusiu
        zdrowy będzie

        Moja córuś coś to piła
        cóżeś to tak bardzo styła
        wodem piła matusiu
        wodem piła

        Dyć i ja ją także piła
        a przeciem tak nie utyła
        mątna była matusiu
        mątna była

        Moja córuś coś ty jadła
        cóś ci mi tak bardzo zbladła
        karpi ogon matusiu
        karpi ogon

        Dyć ze go tez i ja jadła
        a przeciem też tak nie zbladła
        Kasper będzie matusiu
        Kasper będzie

        A cóż ci to po Kasperze
        kiedy jeden w polu orze
        para będzie matusiu
        para będzie
      • cusiew44 Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 20:12
        A cy nie wies gdzie ja mieskam
        ode dworu prosto ścieską
        prosto prosto prościusieńko
        prosto prosto przez gościniec
        przydzie do mnie dam ci wieniec
        a ja do niej jak najradniej
        a ona śpi kieby pani
        a ja do niej raniusieńko
        a jak się mas Marysieńko
      • cusiew44 Re: A może by my se tak pośpiywali? 17.07.15, 20:15
        Raptem do ni raptem do ni
        nie uważaj choć się broni
        nie uważaj kawalerze
        choć się broni to nie scerze!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 17:04
        Mazurowie bracia mili
        A gdzieżeście to wy byli
        W Cersku na złem piwsku
        W Warce na gorzałce
        Ej bęc bęc łup łup łup
        Ej bęc łup łup

        A cóżeście tam słyszeli
        byście nam też powiedzieli
        Wszystko wam powiemy
        nic nie zatajemy
        Ej bęc bęc bęc

        Już nam ojca na pal wbili
        I to dobrze ucynili
        Wysoko stoo
        wody się nie boi
        Ej bęc, bęc bęc

        I matkę nam już spalili
        i to dobrze ucynili
        Sła z dymem do nieba
        Cegoz jej potrzeba
        Ej bęc bęc bęc

        Ciotkę nam też utopili
        i to dobrze ucynili
        bo pragnienie miałą
        cęsto pić wołała
        Ej bęc

        Brata nam też powieszono
        i to dobrze ucyniono
        W górę posedł w górę
        za jałówkę burę
        Ej bęc

        Wuja z stryjem ćwiartowali
        i to dobrze udziałali
        Wesoła nowina
        krzewi się rodzina
        Ej bęc łup łup łup
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 17:11
        Kiedy ja był młody chłopiec
        to ja miał prześliczny ubiór
        Słomiane galoty, ażurowy mundur
        buciki z olsycki
        makowe podeszwy
        jakiem poszedł do tańca
        dziewki mnie odeszły
        Jakżem też był w wojsku
        miałem pałsisko ostro toczone
        wtenczas niem wywijał
        kiedym się z chłopami bijał
        W Cyrsku na piwsku
        Mundur ślicny od święta
        co w nim pradziadek pasał cielęta
        Podkolanówecku u butów ostro wytoczone
        piersią zam to w karczmie
        zdepyał chłopu żonę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 17:16
        Przyszedł Mazur do Mazyra chodaka pożyczyć
        nie pożyczę bo kosztuje
        pożycz że mi miły bracie pójdę się zalicać
        Jak uderzysz noga w nogę chodak się zepsuje
        A jakże to miły bracie teraz z nami będzie
        wszakże łyka na chodaki dostaniemy wszędzie
        Jak zepsuję to odrobię
        pozwól - że mi miły bracie niech wyskoczę sobie
        bo mi będzie bardzo nudno teraz na wątrobie
        Pożyczam ci miły bracie chodaka nowego
        a to czynię jak dla brata i rodaka mego
        Tańcuj sobie z swoją miłą
        nie zalewaj gorzałcyskiem i piwskiem głowy
        bo mi jutro masz odrobić rano chodak nowy!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 18:15
        Owo ja Mazur tęgo bogaty
        świecą się na mnie prześliczne saty
        Kosulecka drelskowa
        nakształ niby muślinowa

        Druga w robocie u mej swacki
        trzecia służbista dała do pracki
        Cwarta nowa wisi w oknie
        piąta stara w ługu moknie
        sóstą wsy zjadły

        Kaftan cerkieski az po kolana
        dopierom go widział dzisiaj od rana
        Delikatnie stępowany
        jesce jak nie zażywany
        dopiero z igły

        Zółtogorący zupan od święta
        w kórym mój pradziad pasał cielęta
        Z mayeryji samolitej
        jezową skórą podsyty
        dla proprcyji

        Drugi podróżny co mam na grzbiecie
        można go zazyć zimnie i lecie
        A do do tego w domu wiski
        niejeden już zjadły mysy
        scury popruły

        Kontus pstro nakrapiany
        a snurek przy nim jest konopiany
        Sklane guzy z pętlicami
        i z długimi łapicami
        wisą rękawy

        Pas łycakowy kstałtu ślicznego
        z jęcmiennej słomy kutas u niego
        Już to temu dawne casy
        jak bywały takie pasy
        u nas w koronie

        Świeze portasy
        po nieboscyku najstarsym syniu
        co pojechał na wojackę
        i wpadł w strasną zabijackę
        w łeb postrzelony

        I capka po nim kućma lisiasta
        cudnego kunstu cterograniasta
        i chodaki z ostrogami
        jakich między Mazurami
        jesce nie było

        Sabla też po nim ostro tocona
        W tylu potyckach już doświadcona
        O jakże on nią wywijał
        gdy się z chłopakami bijał
        W Cersku na piwku

        A ja dosiaday swego rumaka
        pokadę sukać szczęścia u świata
        Bo już-ci mnie wsędy znają
        toć mnie zaraz przywitają
        jak się mas Bartku

        Skorom się tylko z domu wytocył
        na mój rumacek zwawo wyskocył
        A zadarzsy swój ogonek
        bieżał ze mną jak jelonek
        leciał jak ptasek

        Stanąłem na wsi blisko miastecka
        aż owo idzie grzecna dziewecka
        zaprasa mnie do pokoju
        widząc mnie w tak pięknym stroju
        gościa sumnego

        Jak sobie myślę co to za ślicna
        dama i gwarna i politycna
        heblowanych obyczajów
        musi to być z cudzych krajów
        jakaś dworacka

        Dobywszy rozka z przednią tabacką
        pocenstowałem dziewcynę gracką
        Aże ona jak kichnęła
        wnet się do mnie uśmiechnęła
        niby rzebiątko

        Ja jej się pytam, będziesz mnie chciała
        a ona zaraz rąckę mi podała
        Ojciec z matką przybieżeli
        Jak się o tem dowiedzieli
        już ci wesele
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 18:20
        Parobecek ci ja
        na całą gromadę
        siecki rznąć ie będę
        orać nie pojadę
        Parobecek ci ja
        nie lada nie lada
        niechże mnie zaświadcy
        i cała gromada
        Jak do karcmy idę
        jak gorzałkę piję
        jak się za łby wodzę
        jak się w pyski biję
        Jak się będzie zenił
        nigdzie ino na wsi
        sama chleb upiece
        kapustę ukwasi
        A ślachcionki nie chcę
        boby mnie zniszczyły
        jesce w łóżku leży
        jużby kawę piła
        i przechcianki nie chcę
        żydoskiego łoza
        leci do pieniędzy
        jak świnia do zboża
        Tylko sobie wezme
        prostej kandydcy
        i nauce robić
        i hedukacyi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 18:21
        Idzie stary przez wieś
        kukułecka kuka
        stary dziad stary dziad
        młodej żony szuka
        Mówili mu dworscy
        mówili mu chłopcy
        Czemu się waść nie żenił
        póki waść był młodszy
        A teraz waść wysechł
        jak barania skóra
        panny nie chcą gadać
        każda patrzy w górę
        Ogolił brodzisko
        przypasał szabliski
        Hejże mocny Boże
        będę miał babisko
        A idzżety stary
        za piec z paciorkami
        Ojcze nasz, któryś jest
        Zmiłuj się nad nami!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 18:27
        Oj da da oj da da
        posłabym za dziada
        ale mnie dziad nie chce
        musę cekać jesce

        Dla ciebie mie stary
        wstążki wypłowiały
        wianek mi obiecał
        tyś mnie stary nie chciał

        A stary mój stary
        nie dałeś mi wiary
        lepsza moja cnota
        niż twoje talary

        Sapi stary sapi
        a mnie nie obłapi
        wąsami kieuje
        mnie nie pocałuje

        Posłam za starego
        nie do gustu mego
        ujrzałam talary
        nie dbałam że stary

        Już pulares próżny
        talarów zabrakło
        u starego zima
        u młodego lato

        Jeśli ty chcesz stary
        żebym cię kochała
        uczyńze tę wolą
        co ja będę chciała

        A kpze mnie salik
        woskowane buty
        będę cię kochała
        półtory minuty

        A moje dziewczęta
        żebyście wiedziały
        jaka to zaraza
        jak kawaler stary

        Kazes mu po wodę
        wytknie sobie nogę
        Kazes mu po ogień
        opali se brodę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 18:32
        Oj mój Boze skoda mi się stała
        kura ząb złomała, świna osalała
        Staw mi się zapalił - ryby wygorzały
        a opalone scupaki do lasu leciały
        I sed ci chłop z lasy - scupaki pozbierał
        skiekierą się opasł - workiem się podpieroł
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 18:39
        A gdzie to ten krzywy Jan
        co chodził z toporem
        kijanką się opasywał
        podpierał się worem
        Miał on studnię za piecem
        czerpał ją przetakiem
        ryby łowił grabiami
        wróble strzelał makiem
        Sikora się ocieliła
        za piecem na grzędzie
        łyse cielę urodziła
        kto wie co to będzie

        Biegła liszka przez owies
        ułowiła śledzia
        padła igła do morza
        zabiła niedźwiedzia
        Bieżał zając przez cmentarz
        Obalił dzwonnicę
        musiał księdzu grzywnę dać
        marmurową świecę
        Wisła nam się zajęła
        ryby pogorzały
        osmolone szczupaki
        do lasu leciały

        A pamiętas miły Bartos
        kiedyś chodził z toporem
        kijanką się opasował
        podpierał się worem
        Miał studnie na piecu
        Przetakiem ją cerpał
        grabiami ryby łowił
        makiem ptaki strzelał

        Stodoła zgorzała
        zająca zgoniła
        Wisła widząc takie dziwy
        oknem wyskocyła
        Biedne cepy z grabiami
        młóciły groch w gaju
        wilk kobyłę wysiedział
        siedział rok na jaju
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 19:38
        Matuleńko,
        dobrodziejko
        nie chcę mniszkę być
        Darmoś dała
        do klasztoru
        na mnie habit syć
        Bo w klasztorze
        twarde łoże
        twarde dyscypliny
        Trzeba wstając
        o dwunastej
        i śpiewać godziny
        A ja młoda
        jak jagoda
        lubię długo spać
        A w klasztorze
        twarde łoże
        trzeba rano wstać
        Wyjdę na chór
        spojrzę na dół
        Zobaczę miłego
        Cisnę książki
        między mniszki
        wyskoczę do niego
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 19:43
        Jadą wozy za wozami
        Jadą wozy za wozami

        napotkali dziewcyneckę siadaj z nami
        napotkali dziewcyneckę siadaj z nami

        Siadaj z nami żołnierzami
        Byłaś dotąd panieneckę będziesz pani

        A my tobie dopomożem
        wystawiem ci chałupeckę za obozem

        I my tam bywać będziemu
        miodu, piwa, gorzałeczki wypijmy

        Gospodarzu tego domu
        Wychowałeś panieneckę nie wiesz komu

        Cy panicim czy żołnierzom
        wychowałeś panieneckę czarnym kołnierzom
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 19:48
        Kumosia kumosi
        gorzałeczkę nosi
        jakże ma nie nosić
        kiej ją o to prosi a moja kumosiu napijmy się obie
        bo nam to nie dadzą gorzałeczki w grobie
        gorzałeczki w grobie, gorzałeczki w Rzymie
        już nam tu nie dadzą jak się która zdrzymie
        gorzałeczka z wyką, ja ją radam łykam
        jak przyjdzie zapłacić to ja się umykam
        a napiła ja się za półtora jaja
        chwała Panu Bogu że go kura miała!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 19:56
        Zeszła się jedna z drugą
        miały rozmowę długą
        po ter rozmowie długiej
        wypijmy po kubecku
        bo nie mamy nic w cubecku
        Skoro dziesiąty kbek
        zagrzał się babom cubek
        a jak się baby popiły
        oj o mężów się swarzyły
        oj jedna do drugiej mówiła
        oj tyś do mego chodziła
        Nie turbuj się kumecka
        jest u karcmarza becka
        wiem ze nam skredytuje
        i was kumko pocęstuje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:01
        Umarł Maciek umarł
        Już ci on nie wstanie
        odpuść - że mu grzechy
        wszystkie miły Panie
        bo to był cłek grzecny
        skoda że nie wiecny
        Rad w karemisku bywał
        i gorzałkę pijał
        jak gorzałki kupił
        każdy się nią upił
        jak Maćka nie stało
        wszyćko poustało
        karemareckim
        synkareckom
        piwko pokwaśniało
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:05
        Ja ubogi wieśniak
        na imię mi Grzela
        nie pijam gorzałki
        jeno co niedziela
        jak we dnie tak w nocy
        w gorzałcynie mocył
        wstanę we świtanie
        choćby i bez pasa
        ciągnie mnie chęć na gorzałkę
        jak wilka do lasa
        a jak się upiję
        przyde do chałupy
        widzę cztery kąty
        piec się już obalił
        już temu rok piąty
        dejze mi jeść zono
        jeśliś dobra zona
        bo ci pysk przetnę
        jak wezme wrzeciona
        bo ja ba Bugaju pił
        portkim sobie zgubił
        przyszedłem do chałupiska
        babem sobie wybił
        moja zoo tak mnie słuchaj
        idź na Bugaj portek sukaj
        Onać posła nie znalazła
        przyszła do dom za piec wlazła
        są i tutaj dwie kądziele
        będą portki na niedzielę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:14
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/vbIrQno7ZtP6TeVFmX.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:22
        Napuje się troske
        na moją kokoske
        napiję się siła
        bo cubata była
        nie cubata jarzębiatka
        bo mi dała moja matka
        Bóg jej zapłać za nie
        miałam kupca na nie
        A cóżbyś to za nie chciała
        żebyś ją też sprzedać miała
        Sto złotych czerwonych
        pięć konisiów wronych
        Na targuści z nią nie była
        a drogoś ją zaceniła
        Komu się zda drogo
        mnie z kokoską błogo
        jak ci przydzie wiosna
        będzie jajka niosła
        jak przydzie pod jesień
        sama przydzie przez sień
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:29
        Służyłem u Pana na pierwsze lato
        wysłużyłem sobie kokoskę za to
        moja kura
        złote pióra
        po sadzie chodziła
        kurcęta wodziła
        hej hej moja kuryca

        Służyłem u pana na drugie lato
        wysłużyłem sobie szczygiełka za to
        mój szczygiełek dzióbie mak
        moja kura
        złote pióra
        po sadzie chodziła
        kurcęta wodziła
        hej hej moja kuryca


        Służyłem u pana na trzecie lato
        wysłużyłem sobie kacusie za to
        moja kacka mówi tak
        mój scygiełek dzióbie mak
        moja kura
        złote pióra
        po sadzie chodziła
        kurcęta wodziła
        hej hej moja kuryca

        Służyłem u pana na cwarte lato
        wysłużyłem sobie gąseckę za to
        moja gęś
        kuprem trzęś
        moja kacka mówi tak
        mój scygiełek dzióbie mak
        moja kura
        złote pióra
        po sadzie chodziła
        kurcęta wodziła
        hej hej moja kurcyna
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:32
        Posed góral do górala
        krypetków pozycać
        pozycemi miły bratku
        pójdę się zalecać
        Nie pozyce miły bratku
        wiela mnie kostują
        tybyś latał za dziewkami
        krypetki się psują
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:34
        A moi parobcy sameście se ładni
        jeno was to speci zeście trochę harni
        kapelus na głowie za grosy piętnaście
        haftek u kaftana całę osiemnaście
        chistecka na syi z kawałecka worka
        jesce i to bieze za wódkę synkarka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:37
        Wędrowali szewcy, mieli złote buty
        wstąpili na piwo do cudzej chałupy
        wędrowali sewcy aż na nową górę
        nocowali u garbarza, ukradli mu skórę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 20:37
          wyrosła tam lilija,
          zapłakała matka miła.
          —Matko miła nie płacz ty mnie,
          masz tam w domu jeszcze ich dwie,
          Karz je lepiej niźli mnie.
          Oj boś ty mnie źle karała,
          A ja w mym grzechu ostała
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 20:39
          Czego kalino w dole stoisz.
          czy ty się letniej suszy boisz?
          Żebym się suszy nie bojała,
          tobym przy dole nie stojała.
          Wędruj kalino w ten ciemny las,
          zaśpiewa ci tam słowiczek wczas.
          (A ty kalino rozwijaj się,
          a ty dziewczyno rozmyślaj się.
          A jużeni się już rozmyśliła,
          ojca i matkę odstąpiła.)
          Słowiczek śpiewa, Kasia płacze,
          przez ciebie Jasiu wianek tracę.
          Oj utraciłam rucianego,
          nabawiłam się nicianego.
          Jednego brata siostra miała,
          na wojenkę go wyprawiała.
          Jedzie braciszek z wojeneczki,
          wiezie siostrzyczce sukieneczki.
          I przyjechał-ci w podwóreczko,
          wtem zapłakało dzieciąteczko.
          —Czyje to siostro dziecię płacze?—
          —Mój sąsiadeczki panie bracie,
          Sąsiadeczka mnie uprosiła,
          bym jej dziecię pobawiła.
          —Nie dajże jemu siostro płakać,
          bo ja widzę żeś ty jego mać.
          —Poczemżeś panie bracie poznał,
          żeś-ci mnie jego matką nazwał?
          •—Oj bo ci rutki pobledniały,
          a z wianka ziółka obleciały.—.
          Już-ci i wieczór nadchodzi,
          a sąsiadeczka nie przychodzi.
          - -Podaj mi służka ten ostry miecz,
          co zetnę siostrze swój główkę precz!—-
          A dziecię, choć niemowlę było,
          tak do wujaszka przemówiło:
          —Tobie wujaszku sto żon rają,
          mojej matuli grób składają,.
          Tobie wujaszku żona chodzi,
          mnie się matula nie urodzi.
          Któż mnie wujaszku teraz przytuli?
          gdy dzwony grają mój matuli
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 29.08.18, 21:30
          0 serce, serce, co mi za radę dasz,
          Kogo ja kochałam, tego teraz riiemasz.
          Oj nie mara-ci, nie mam. bodaj i nie będzie,
          Z kimże moje serce rozgadywać będzie?
          Wzięlie mi go wzięli cudzy wojownicy,
          Pochowali mi go przy szląskiej granicy.
          Pojadę ja do niego, na mogiłkę jego,
          1 będę płakała, aż nocka przenijdzie.
          O mój najmilejszy odzywaj się do mnie,
          Co się rozweseli moje serce we mnie.
          „Moja najmilejsza, trudne odezwanie,
          Bo już trzeci roczek jak jam pochowany.
          A mój grób kochana na poły spróchniały,
          A moje gnaciki w proch się rozsypały
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:08
          Kuje zieziula, kuje siweńka
          po sadzie latający.
          Płacze dziewczyna, płacze młodzieńka,
          u ludzi chorujący.
          Bodaj zieziula, bodaj siweńka
          już więcćj nie kowala.
          Ej wy ko wal a ojca, mateńkę
          i ja sierotą została.
          Ej wykowała ojca, mateńkę,
          wykujże i muie sarnę,
          Niech ja po swoim ojcu, mateńce
          sierotą nie zostanę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:11
          Porównaj Boże góry z dołami,
          niech będzie równiusieńko.
          Przyprowadź Panie moje kochanie
          w niedzielę raniusieńko.
          Ach czy w niedzielę, czy nie w niedzielę,
          nie dbam, choć konika strudzi.
          Bo moje serce, strapione wielce,
          najnieszczęśliwsza ja z ludzi.
          Aj niema sianka, tylko owsianka,
          na tóm szerokióm polu,
          Przyprowadź Boże mego kochanka,
          na wronym koniu.
          Jedzie Jasieńko, jedzie nadobny,
          Przez zieloną dąbrowę
          Rozpuścił cugle, rozpuścił złote,
          konikowi na głowę.
          Nie takci mi żal tych złotych cugli,
          com je opuścił,
          Bardziej cię mnie żal dziewczyno,
          com ciebie opuścił.
          I ta lilia w ogródeczku, co przedtem bujała,.
          teraz nie buja,
          I ta dziewczyna, co przedtem hulała,
          teraz nie hula.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:13
          Rozsypała Kasieńka
          drobną ruteńkę po stole,
          Ej po stole, po cisowym,
          po obrusie bielonym.
          Któż tę ruteńkę pozbiera,
          Kasieńce wianek uwić ma?
          Ruteńka moja drobna, zielona,
          we trzy rzędy sadzona.
          Ojczeńko rutki nie zbiera,
          bo w nićj nadzieję małą, ma.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:15
          Błogosławcież panie dziadku wnuczusi,
          Sieroteńka nie ma ojca, matusi!
          Błogosławcież panie dziadku sierocie,
          Aby jej Bóg darzył w szczęściu, we cnocie.
          Błogosławcież panie dziadku dziewczynie,
          Niecli jej młodość marnie w biedzie nie zginie.
          Błogosławcież, panie dziadku na ten ślub,
          Żeby jej też w gospodarstwie darzył Bóg.
          Błogosławcież sierocie wy ludzie,
          Bo na ten ślub do kościoła już idzie.
          A przełaźże panno młoda przez progi,
          A uchwyćże swego dziadka za nogi
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:18
          Pod borem sosna gorzała,
          Pod sosną, panna stojała
          Skry na nią, padały,
          Szaty na niój gorzały.
          Nie dbała.
          Przyjechał do niój stary pan,
          Zarzucił na nią swój żupan,
          Onać go nie chciała.
          Boć się jego bojała.
          Stary-ć on.
          Przyjechał do niój jego syn.
          Zarzucił na nią swój żupan,
          Mówił do niej słóweczko:
          Siadaj ze mną dzieweczko.
          Ona z nim.
          Żebym wiedziała: będziesz mój?
          Darowałabym ci sygnet swój,
          A ten sygnet szczero-złoty,
          Warszawskiej on roboty,
          Jasio mój
          Żebym wiedziała: będziesz mój?
          Darowałabym ci wieniec swój.
          Ale ten wienec ruciany,
          Perłami wysadzany,
          Jasio mój!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:20
          Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami
          płynie wianeczek,
          Kasi na czepeczek,
          aby siadła z niewiastami.
          Wyszła na pole, stanęła sobie,
          pod jaworem w chłodzie,
          I wyglądała swego Jasieńka
          z której strony przyjedzie.
          Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek,
          po majowej dąbrowie;
          Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek,
          Kasieczce na głowę.
          Oj jedzie jedzie mój kochaneczek,
          po majowej dąbrowie,
          Rozpuścił-ci te strusie pióreczka
          konikowi po głowie.
          Oj nie żal mi tych strusich pióreczek,
          com je sobie rozproszył
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:23
          Ku Dunajowi ku głębokiemu,
          Oj ku lasowi ku zielonemu,
          Oj palą, palą, palą sobótkę,
          I piją piwo i piją wódkę.
          Kto na sobótce nie będzie,
          Główka go boleć wciąż będzie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:26
          2. Oni pszeniczki nie żęli
          sami-by radzi wypili.
          (mowa o lodzlac,h dwar$ldch)
          3. A ty stróżu otworz wrot.a,
          bo idzie pal1ska hołota.
          4, A ty rz0l1ca otwórz sieni,
          bośmy panu dobrz e że,ni (żęli).
          1. Plon niesiemy, plon
          a w cisawy dwór.
          2, Bodaj zdrowa plonowała,
          kazda kopel1ka sto korcy dała !
          3. Wyjdżi
          j panie na ga.necek,
          przJrjm od dziewcyny wia.necek.
          4. Bodaj zdrowi pożywali,
          a za. rok ż
          ć docekali.
          Plon niesiemy, plon
          a w cisawy dwór.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:32
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/MTO5Qrwe7CiEwaMoOX.jpg
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:41
          Pojedziemy na łów, na łów
          Towarzyszu mój!
          Na łów, na łów, na łowy,
          Do zielonój dąbrowy,
          (lub: pod gaiczek zielony)
          Towarzyszu mój!
          A tan) biegnie zając, zając,
          Towarzyszu mój!
          Puszczaj charty ze smyczą,
          Niech zająca uchwycą,
          Towarzyszu mój!
          Pojedziemy na łów, na łów,
          Towarzyszu mój!
          Na łów, na łów, na łowy,
          Do zielonej dąbrowy,
          Towarzyszu mój!
          A tam biegnie sarna, sarna,
          Towarzyszu mój!
          Puszczaj charty ze smyczą,
          Niechaj sarnę uchwycą,
          Towarzyszu mój!
          Pojedziemy na łów, na łów,
          Towarzyszu mój!
          Na łów, na łów, na łowy,
          Do zielonej dąbrowy,
          Towarzyszu mój!
          A tam bieguie sobol, sobol,
          Towarzyszu mój!
          Puszezaj charty ze smyczą,
          Niech sobola uchwycą,
          Towarzyszu mój!
          Pojedziemy na łów, na łów,
          Towarzyszu mój!
          Na łów, na łów, na łowy,
          Do zielonej dąbrowy,
          Towarzyszu mój!
          A tam biegnie panna, panna,
          Towarzyszu mój!
          Puszczaj charty ze smyczą,
          Niechaj pannę uchwycą,
          Towarzyszu mój!
          A teraz się dzielmy, dzielmy,
          Towarzyszu mój!
          Tobie zając i sarna,
          A mnie sobol i panna,
          Towarzyszu mój!
          Kiedy ci krzywda, krzywda,
          Towarzyszu mój!
          Tobie siodło a mnie koń,
          Terazże się zemną goń,
          Towarzyszu mój!
          A kiedy ci krzywda, krzywda,
          Towarzyszu mój!
          Moja szabla a twój kij,
          Terazże się ze mną bij,
          Towarzyszu mój!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:44
          Albo my to jacy tacy, jacy tacy
          Chłopcy krakowiacy
          podkówki stalowe
          nowiusieńkie, nowe
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:46
          Mam pieniądze za owsiki
          a jak kocham syćkie dziewki
          cęsto z niemi stracę
          gdzie którą obacę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:48
          Pojedziemy na jarmarek
          kupiemy se bydląt parę
          i krowiątko i koźlątko
          i prosiątko i kurcątko
          psenicki półmacek
          hauzu krakowiacek!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:50
          Siedemdziesiąt kółek
          u mojego pasa
          Niech nam sto lat żyje
          Maciejowa nasza
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:52
          Chłopcy krakowiacy
          Tarnowskiego pana
          każcie sobie zagrać
          dana ino dana
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:55
          Oj moja dziewczyno
          krakowiaczek jedzie
          nie chodź - że za niego
          bo cię bijał bęzie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:58
          ***
          Kary konik, kary
          Za cztery talary
          Jak mi się wypasie
          Pojadę po Kasie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:00
          Nie będę się żenił
          Tego roku jeszcze
          Cóż mi za niewola
          Kiej mnie żadna nie chce
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:02
          ***
          A w Ojcowie warczą
          tartaki i młyny
          a po górach skaczą
          dziewki jak maliny
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:21
          ***
          Księże kanoniku
          dobry spowiedniku
          o duszę się starasz
          i o ciało zaraz
          ***
          Księdzem być
          matka cię posłała
          czemuż zakonnicą
          sama nie została
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:25
          Oj za dworem, za dworem
          subienicka stoi
          Któż tam będzie wisiał
          Ekonom z karbowym

          Oj karbowy za to
          Bo dziewki całuje
          A ekonom za to
          bo ludzi katuje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:41
        Obwiesili sewca w sieni przede drzwiami
        a sewcęta niebożęta kłuły go sydłami
        A w tym tu Krakowie sewskie słowo słynie
        kobyła się utopiła tylko ogon płynie
        A dla Boga sewcy kobyłę ratujcie
        dźwigniejce za ogon przecie pożałujcie
        A w tym tu Krakowie zakwitały śliwy
        pięć tysięcy sewców na kobyle siwy
        kobyła się potchła sewcy pospadali
        ledwo się ze słowa w Cechmistrzu zbadali
        ledwie tyle wyrzekł kobyłę ratujcie
        dźwignijcie za ogon przecie pożałujcie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:44
        A u sewca tyla bydła
        dwa kopyta i trzy sydła
        a sewce mój sewce
        kopyto cie łechce
        Pana Boga nie znas
        kopytem się zegnas
        a tu sewce kopyciarzu
        goniłeś mnie po cmentarzu
        ale mnie ta Bonek bronił
        ze mnie przecie sewc nie zgonił
        W niedzielę się sewcy bili
        w poniedziałek w kozie byli
        ja tam zajrzał raniusieńki
        aż tam sewców pełniusieńko
        kogo biją? sewca biją
        niechta biję te bestyją!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:46
        Przyjechali żołnierze z obozu
        wleźli na piec bo się bali mrozu
        a cóż to to za psie wełny były
        wlazły na piec jesce się przykryły
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:48
        Drzys drzys
        kiedy mnie widzis
        choćbyś i zemglała
        niebędzies mnie miała

        Na szynkfasie siejesz
        a na basach młócisz
        wnet w kozie wywiejesz
        i goły powrócisz
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 18.07.15, 20:50
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/MTO5Qrwe7CiEwaMoOX.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali. 06.09.15, 18:09
        A W niedzicię Z porania, 1 O. Dęby, sosny 8umiały,
        sls, dziew('yna 'l kazania. wierzchołki się trzaskały.
        Ach biedna ja! 11. A nie nieś mnie po boru,
        confused I zna.lazła złotą nić, nie rÓb-ze mi cięzaru.
        zacęna 8C wianek wić. 12. A gdzie indzie, gdzie indzie,
        Ach biedna js! niech mi ten zal ominie.
        :3. Przysed do nij młodzieniec, 13. I przyleciał przed piekło,
        nie po wieniec, nie po wieniec. stuku puku hej w okno:
        .L AlboB to ty pauienks, 14. Ot,,,'órzcie tam bratowie,
        cworgn dzieciom mate!'1kn. niesę ciało na głowie.
        5. Jedne lezy pod ławką, 15. Co to ciało działało,
        przytrz:"!8nięte murawką. nim się tutaj dostało?
        6, Drugie lezy w cierz('l'1ku (cierniu) 16. Cworo dzieci straciła,
        niescęsliwy twój wianku! na pi:1te się kusiła.
        7. Trucie pływa po wodzie, 17. Posadził ją n
        ł. stolcu (stołku),
        niescęśliwy twój rodzie! dał Yd wina w kubolcu.
        t\. C\\'srte lezy pod 8livnJ, 18. Obejrzy się po piekle:
        jesc.6 panno pocriva
        ! ach
        dla-Boga, to szpetnie!
        !. I wzian-ci ją i niesie, 1
        ł. Nima.8 kogo z Mórawki'?
        a po boru, po lesie.
        Moja matko, mas ieh dwie,
        bij je lepiej niżli mnie.
        21. A ja tobie gadnłit,
        tyś do złego latab.
        A ja ciebie bijała,
        tyś do piekła sięgała
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali. 06.09.15, 18:14
        1.Pijmy zdrowie gospodarza i jego dzieci
        niech to wszystko szczęście z nieba
        na niego leci.
        2. Pijmy zdrowie gospodarza
        aże do rana,
        Mójże panie gospodarzu
        w ręce wasana
        3. Stańmy wszycy razem w koło
        Zaśpiewajmy mu wesoło
        Niech Skowroński sto lat żyje
        I gorzałkę z nami pije
        4. On się pan Skowroński zowie
        Wypijmy za jego zdrowie
        A kto jego zdrowie pije
        Niechże sto lat żyje
        5. Przyjaciele schadzajcie się
        Każdy swoje serce niesie
        Na ochotę temu panu
        Który pije wespół z nami
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:16
        Powiem ci, co mi się śniło,
        powiem szczerze, Izabelko,
        bo mi o Mm mówić miło,
        powiem ci z radoścją wielką.
        A t,y mi dasz swoje zdanie,
        czy mi się, jak śniło, stanie.
        2. Sen miałem przeszłej niedzieli,
        żem widział w pewnym ogrodzie,
        całą ciQ ubraną w bieli,
        spałaś pod drzewiną w chłodzie.
        A ja w zachwytu sposobie,
        nabożnie ukląkł przy tobie.
        3. lliibek z leciuchna podniósłszy,
        podwiązkę ci odwiązałem,
        bukiet z gorsu sztucznie zdjąwszy
        tysiąc pocałowań dałem.
        Było to w sennej zabawie,
        powiedz, czy będzie na jawie?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:27
        Smutną pamiątkę przywodzi
        skała nazwana Kopułą.
        Niegdyś kochankowie młodzi
        zawarli tu miłość czułą.
        Wdzięczna Helena jak zorza
        tutaj poznała Wreborza.
        Tu się tajemnie schodzili, -
        ukrywał Wreborz dziewicę
        bo mu bogaci rodzice
        związków z nią wiecznych bronili.
        Lecz przyszła chwila straszliwa,
        która na zawsze je zrywa.
        Przymusza Ojciec młodziana,
        by innej zaprzysiągł śluby;
        ta sroga losu odmiana,
        ogłasza wyrok ich zguby.
        Rozpacz Helenę pożera,
        tu grób nieszczęsnej otwiera..
        Na wieś która ją ostrzega.,
        Że z inną Wręborz się łączy
        Jednej łzy biedna nie sączy
        do skał tych pędem przybiega.
        Próżno matka ją woła,
        nic jej odwrócić nie zdoła.
        Żegnam cię lube ustronie,
        już dla mnie jesteś bez ceny;
        świadcz tylko miłość Heleny,
        która gorzała w jej łonie.
        To rzekłszy stawa na szczycie
        rzuca się i kończy życie
        Za późno młodzian przybywa
        pocieszyć przyszłą w niej żonę
        Że ojciec serce wzruszone
        Zezwala na ich ogniwa
        Za późno, - bo już nie żyła
        Helena droga i miła.
        Przerwał kochanek w tęż chwilę
        u nóg dziewicy dni swoje;
        i mówią. że tu oboje
        w jednej leżą mogile
        Odtąd w bliskości tej skały
        rośliny powysychały.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:32
        Ate ty mas dziewusysko,
        na trawę ci pójdzie,
        do karcmy na muzycysko,
        obmówią ją ludzie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:33
        A jedzie on, jedzie,
        juz-ci jest na piaskach,
        niemaffi podusecek,
        musi spać na traskach.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:34
        Zabił kucharz kurę,
        wyrzucił na górę,
        I tak na kokoszy
        zarobił sto groszy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:36
        jak ogień zgaśnie,
        ojciec matka zaśnie,
        to ja cię wywiedę,
        niech mnie piorun trzaśnie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:37
        Urwię kwiatek róży,
        włozę w złoty dzbanek,-
        co mi po majątku,
        pojechał kochanek.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:38
        Piękna8 pani piękna,
        jako kwiatek róży,
        niech cię wszyscy wielbią,
        a jeden ej służy,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:43
        A jak CI Ja wezwę
        Krakowiaka śpiewać"
        która niepoćciwa,
        to się będzie gniewać.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:45
        Serce jak oliwa,
        nie przyjmuje wody,
        nie przyjmie drugiego
        choć piękny i młody.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:46
        Nie płacz dziewcze, nie płacz,
        przyjdą jeszcze czasy,
        Jeszcze i tobie utną
        na weselu w basy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:48
        A ty chłopie zaspały,
        ano-k konie w życie mas,
        jak ci przyjdzie, to ci zajmie
        z tego żyta gospodarz.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:49
        Oj ja wrzecionecko,
        i ty wrzecionecko,
        za ćtery niedziele
        będzie pnędzionecko.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:51
        Nie umiem ja śpiewać,
        bom się nie ucyła
        a bo mnie matusia
        do roboty biła.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:51
        Uwiązałem sobie
        konika za lasem,
        koniec mojich tańców
        niech będzie tymcasem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:52
        Mój konicek nie jad,
        aze wcoraj obiad.
        - I ja nie śniadała
        bom cię wyglądała.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:55
        Sierotam po matce,
        sierotam po ojcu,
        jesce będę więksa.
        po nadobnym chłopcu.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:28
          Za wszystkie panienki
          do skarbonki kładę
          jeźli która kocha
          to do niej pojadę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:30
          Na krakowskim zamku
          wielkie nabożeństwa
          embeleusz* jedzie
          w gronie duchowieństwa
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:37
          Aść przystojnym był ułanem
          Ja byłam hożą dziewczyną
          Ty zgodnie ze swoim stanem
          Lubiłeś karty i wino
          Wszak raz na Hrabi Pocieju
          Wygrałeś folwark sonico
          Czy tak Mości Dobrodzieju?
          Tak jest Mocia Dobrodziko
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:39
          Ależ ja wzajem Imości
          Przypomnę niektóre grzechy
          Kto po śmierci Jegomości
          W miłostkach szukał pociechy
          Kto choć pości na oleju
          Lubi baliki z muzyką
          Kłamstwo mości Dobrodzieju
          Prawda szczera Mocia Dziko
          Głupiś Moci Dobrodzieju
          Mądraś wielce Mocia Dziko
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:41
          Dwaj przyjaciele prości w sercu, w mowie
          Zeszli się na Jarmark świąteczny w Piotrkowie
          Uściskawszy się jako to zazwyczaj bywa
          Gdy się człek z człekiem nie zawsze widywa
          Jeden z drugim rzecze niech się godzi
          Zapytać ciebie jak ci się powodzi
          Pojąłem żonę. To dobrze chwal Boga
          Nie dobrze bo z niej jest niecnota sroga
          To źle. Niezbyt źle bom się pozbył nędzy
          Wziąwszy w posagu srogi wór pieniędzy
          To dobrze. Oj nie bo za posag cały
          Kupiłem owiec, a te wyzdychały
          To źle. Niezbyt źle gdyż za skóry, wełnę
          Dostałem szczęściem pieniążki zupełne
          To dobrze. Ale dobrze do kaduka
          Kiedy się inna wyrządziła sztuka
          Dom sobie kupiłem wykszłatcił wyzłocił
          Piorun trzasł w niego i w popiół obrócił
          To źle I owszem dobrze mi z tym gromem
          Bo ogień spalił żonę razem z domem
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:44
          Zagrajcie mi mazurecka ino nabożnie
          Dam ci maku na przetaku
          I piwa na rożnie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:46
          Napiwa się Maryś napiwa napiwa
          Kiej nie ma gorzałki to piwa to piwa
          A kiej nie ma piwa to miodu to miodu
          przpatrz się Jasiu jakiego ja rod
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:51
          Krakowiaczek ci ja
          krakowskiej natury
          kto mi w drogę włazi
          ja na niego z góry

          Siedmdziesiątek kółek
          u mojego pasa
          niech nam sto lat żyje
          Maciejowa nasa

          Krakowiacek ci ja
          w Krakowiem się rodził
          siedem lat mi było
          do dziewczynym chodził

          Pocem ci to poznać
          chłopca krakowiana
          choć wiater w kieseni
          mina jak u pana

          Z chłopa krakowiaka
          kawałek szlachcica
          nie chodzi po ziemi
          ino po tarcicach

          A jak ci ja wezmę
          krakowiaka z nogi
          pódą wiechcie z butów
          i trzaski z podłogi

          Krakowianko panno
          nie daj gęby darmo
          nie zycęć borgować
          bo bedzies załować

          Krakoski chłopacek
          kupił pannie spilkę
          żeby go przyjęła
          do siebie na chwilkę

          Teraźniejsza młodzież
          same bałamuty
          dwieście panien kochać
          w przeciągu minuty

          Minęły te casy
          minęła ta chwila
          gdzie każda panienka
          jednego lubiła

          Myślą teraz wszystkie
          myślą o tym stale
          jakby wielu kochać
          żadnego na stałe

          Nie będę się zenił
          tak się będę żywił
          dosyć em garbaty
          gorzej bym się skrzywił

          Z góry woda idzie
          na dole się sypie
          dali mi dziewcynę
          wywalił ślipie

          Kielisek bracisek
          kwatyrecka siostra
          ręka przyjaciółka
          do gęby zaniosła

          Niech cię urodzenie
          panów nie uwodzi
          wsakże nas natura
          jedna na świat rodzi

          Kieby ja miał ctery ceskie
          kupiłbym se dziewce łebskie
          a ze nie mam i selągą
          musę pojąć lada drąga
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:52
          Krakowiaczek ci ja
          krakowskiej natury
          kto mi w drogę włazi
          ja na niego z góry

          Siedmdziesiątek kółek
          u mojego pasa
          niech nam sto lat żyje
          Maciejowa nasa

          Krakowiacek ci ja
          w Krakowiem się rodził
          siedem lat mi było
          do dziewczynym chodził

          Pocem ci to poznać
          chłopca krakowiana
          choć wiater w kieseni
          mina jak u pana

          Z chłopa krakowiaka
          kawałek szlachcica
          nie chodzi po ziemi
          ino po tarcicach

          A jak ci ja wezmę
          krakowiaka z nogi
          pódą wiechcie z butów
          i trzaski z podłogi

          Krakowianko panno
          nie daj gęby darmo
          nie zycęć borgować
          bo bedzies załować

          Krakoski chłopacek
          kupił pannie spilkę
          żeby go przyjęła
          do siebie na chwilkę

          Teraźniejsza młodzież
          same bałamuty
          dwieście panien kochać
          w przeciągu minuty

          Minęły te casy
          minęła ta chwila
          gdzie każda panienka
          jednego lubiła

          Myślą teraz wszystkie
          myślą o tym stale
          jakby wielu kochać
          żadnego na stałe

          Nie będę się zenił
          tak się będę żywił
          dosyć em garbaty
          gorzej bym się skrzywił

          Z góry woda idzie
          na dole się sypie
          dali mi dziewcynę
          wywalił ślipie

          Kielisek bracisek
          kwatyrecka siostra
          ręka przyjaciółka
          do gęby zaniosła

          Niech cię urodzenie
          panów nie uwodzi
          wsakże nas natura
          jedna na świat rodzi

          Kieby ja miał ctery ceskie
          kupiłbym se dziewce łebskie
          a ze nie mam i selągą
          musę pojąć lada drąga.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 19:57
          A jak ci ja wezmę
          krakowiaka z nogi
          pódą wiechcie z butów
          i trzaski z podłogi
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:00
          Nie będę się zenił
          tak się będę żywił
          dosyć em garbaty
          gorzej bym się skrzywił
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:04
          Za mną chłopcy za mną
          pókim jeszcze panną
          jak się pokobiecę
          wszystkie diabłów zjecie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:07
          Niech się co chce dzieje
          krakowiak się śmieje
          byle łyknął piwa
          już i mina zywa
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:09
          A zalcałem się siedmioma siedmioma
          A ożeniłem się z trzema, ze trzema
          jedna do łóżeczka
          druga do bucików
          a trzecia mi będzie
          zakręcać wąsików
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:12
          Czterech parobecków
          tak sobie mówili
          pójdźmy na zaloty
          tam wieprzka zabili
          Nasarzyli kiełbas
          nawarzyli kisek
          a ja powiem matce
          zem w zaloty przysed
          Nasmarzyli kiełbas
          nawarzyli kisek
          najedzze się kawalerze
          boś tu po to przyszedł
          Przysed na zaloty
          ale nie do dziewki
          na jabłka, na gruski
          na białe poduski
          Przyszed na zaloty
          i odział się w kabat
          on to po to zased
          ażeby się najadł
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:14
          Nie dlatego śpiewam
          Coby słychać było
          A ino dlatego
          Coby się nie cnęło

          Nie dlatego śpiewam
          żebyście słyszeli
          a ino dlatego
          niech się świat weseli
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:15
          Da śpiewała by ja
          ale ni mam nuty
          wzieni mi ją chłopcy
          zrobili ś niej buty

          Oj żeby to buty
          ale to buciska
          nie poznać nie poznać
          mojego nuciska
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:18
          Chłopcy Tomasoscy
          Seroka was gałąź
          obiecał was cysarz
          na wojenkę zająć
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:20
          Ożeń się! nie bój się! dobrze tobie będzie
          będzies miał co kochać ale jeść nie będzie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:22
          Dałabym ci Jasiu pierścionek złoty
          żebyś mi powrócił z połóweckę cnoty
          Choćbyś mi ty Kasiu i miliony dała
          Już się twoja cnota z moją pomiesała
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:24
          Moja gospodyni dobrze mi się rządzi
          Do kościoła drogi nie wie, do karczmy nie zbłądzi
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:31
          Karcmarecko lej piwecko
          i pis na ścianę
          zapłaci ci Marysieńka
          jak ją dostanę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:33
          Hojze ino po francusku
          na powróśle torba klusków
          a chłopcy się przymykają
          i klusecki połykają
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:35
          Kiebyś była chłopca miała
          to jabym był wolał
          boby mi był sieckie zynał
          i na polu orał
          ale ty mas dziewusko
          na trawę ci pódzie
          do karcmy na muzycysko
          obmówią ją ludzie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:41
          A cy nie wies gdzie ja mieskam
          ode dworu prosto ścieską
          prosto prosto prościusieńko
          prosto prosto przez gościniec
          przydzie do mnie dam ci wieniec
          a ja do niej jak najradniej
          a ona śpi kieby pani
          a ja do niej raniusieńko
          a jak się mas Marysieńko
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:56
        A bijcie mnie, zabijcie mnie,
        za starego nie dajcie mnie,
        u starego siwa a broda,
        A ja młoda jak jagoda
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:58
        Prędko konik bieży
        trawka pod nim leży
        nie kochaj się panna
        w kim się nie należy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 18:59
        Mówiłem ja tobie
        i powiedziałem ci,
        ize cię zabiją
        na wojnie studeńci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:00
        Posła Maryś miedzą.
        komary ją jedzą
        Zdjęna chustkę z głowy,
        ogania komary.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:01
        Ciese mi ją ciebi
        lipowego drzewa,
        ja ładna dzieucha,
        kołyski mi trzeba.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:02
        A jezeli chesz zonę mieć;
        do Krakowa po zonę jedz;
        nie z konikiem ani z wozem
        ino z kołem i powrozem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:04
        Z tamtej strony Jędrzejewa,
        siecką kurę nadziejewa
        kura gruba, siecka długa,
        matka gruba, córka druga..
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:06
        Moja Marta moja luba,
        kochał bym cię, aleś gruba.
        Takaś; gruba jak przycirek,
        ja nie widział takich dziwek.
        Takaś zgrabna z obu boku
        jak ta torba do obroku
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:08
        Oj jakiemu-takiemu
        konika siodłali,
        Oj a mnie samemu
        Najlichsego dali
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:10
        Nie dziękuję ci matusiu
        za twoje wychowanie
        boś mnie dała, moja matko,
        na poniewieranie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:10
        Oj niemac,i to, ni ma
        da jak kosterze w piekle,
        da naj się, napije,
        da nasiedzi się w cieple.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:11
        W kalinowym lasku
        wolała: Wojtasku
        wobła: wróć-ze się!
        boć ja sama w lesie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:12
        Chłopcy, moji chłopcy.
        miejcie Boga w sercu,
        ozeń się który ze mną
        bu mi ładnie w cepecu
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:14
        Półtora tysiąca
        grosa gotowego,
        da zebyś się ozenił
        do razu jednego.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:38
        Oj nie pragnij-ze Jasieńku
        da na bogate wiano (krowy);
        oj bo ci wilcy zjedza
        abo ci zdechnie samo.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:39
        A ino ja z bata trzasnę
        na kare cesie (konie),
        usłysy mnie moje dziewce
        w Grzymalskim lesie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:40
        Cyja grobla, tego stawu
        cego'm ja chciał to'm dostał.
        Dostałem se dzieweckę
        za dziewecką kroweckę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:41
        Oj nie pójdę za wdowca,
        da bo becy jak owca
        oj sykoce jak zmija,
        da suka na mnie kija.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:42
        Dziewce orze na ugorze,
        a ja pod górą -
        a pójdę ja do dziewcyny
        by była moją.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:43
        Po co ześ ty wołki przygnał
        kiejs mi nie ładny, nie ładny,
        nie będę ta twoje wołki
        z mojemi jadły, da jadły.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:43
        A weznę ja siekierecki
        podetnę kolec.ki,
        jak-em cho.dził tAk i będę
        do swoji dziewecki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:46
        Na zielonej łące
        są kwiatki pachnące
        da pójdżwa Jasiu na nie,
        wezwa się za ręce.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:47
        A pójdź ino dziewcyno,
        potrzeba mi cię będzie,
        a ino raz - gęby dać
        ady ci nie ubędzie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:48
        Oj wianecku, wianecku,
        jakze cie nie załować,.
        oj za ciebie się napić.
        da za cię potańcować.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 19:56
        Taki tłum jak tu,
        Taki szum jak tu.
        To tradycja stara jak świat,
        I o śmiech tu lżej,
        Więc się śmiej i śmiej,
        Młodszy jesteś tu o wiele lat.


        Karuzela,karuzela
        Na bielanach co niedziela.
        Śmiechu beczka i wesela,
        A muzyczka,muzyczka nam gra.


        Jak przyjemnie
        Gdy świat kręci się wkoło.
        Świat cały - ty i ja,
        Ach jak przyjemnie,
        Że się jeszcze tych niedziel,
        Przed sobą tyle ma.


        Karuzela,karuzela,
        Na bielanach co niedziela,
        Śmiechu beczka i wesela,
        Karuzela,karuzela
        Na bielanach tak co niedziela
        Karuzela,karuzela.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:03
        Bądź poważny choć raz!
        Z czego śmiejesz się znów?
        Nie rób oka do gwiazd,
        Nie przemawiaj do bzów!

        Zapominasz, że już
        Ustatkować się czas.
        Bądź poważny choć raz,
        Choć raz w oczy spójrz.

        Bądź poważny choć raz!
        Szeptem powiedz mi dziś,
        O czym myślisz co dnia,
        O czym marzysz i śnisz.

        Żarty mają swój kres.
        Dość komedii i fars!
        Bądź poważny choć raz,
        Choć raz, proszę cię.

        Bądź poważny choć raz!
        Wreszcie wyznaj mi coś...
        Wieczny figlarz i kpiarz,
        Wszystko robisz na złość!
        Przecież dzisiaj nasz ślub!
        Na krzyżówki nie czas!
        Bądź poważny choć raz!
        Choć raz w takim dniu!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:11
        Gdybyśmy byli kloszardami
        w Paryżu mieli własny most
        dziurawe buty i łachmany
        z kartonowego pudła dom

        Wyschniętej bułki po dwa kęsy
        taniego wina wspólny łyk
        i jeden śpiwór niezbyt miękki
        może by chciało nam się żyć

        Gdybyśmy byli kloszardami
        musiałbyś mnie przytulać wciąż
        bo taki przeciąg pod mostami
        a i od rzeki ciągnie ziąb

        Ty byłbyś ślepcem, ja szaloną
        bo przecież z czegoś trzeba żyć
        choć kloszardowi, jak wiadomo
        najlepiej jest, gdy nie ma nic

        A nam się tyle tego uzbierało
        tyle spraw i tyle różnych rzeczy
        coraz ciaśniej wokół nas, a ciągle mało
        tak to bywa u mężczyzny i kobiety

        Gdybyśmy byli kloszardami
        chodzilibyśmy późno spać
        miło się włóczyć ulicami
        kiedy nie trzeba rano wstać

        Pić sobie wino wprost z butelki
        gdy za butelką tyle gwiazd
        i znowu śpiewać te piosenki
        które umilkły kiedyś w nas

        Gdybyśmy byli kloszardami
        poklęło by się trochę w głos
        na te szarpanki z gliniarzami
        na krótkie pety i na los

        A przecież byłoby nam lepiej
        choć kloszard żyje tak jak szczur
        i tylko po to nosi kieszeń
        żeby w niej trzymać kilka dziur

        A nam się tyle tego uzbierało
        wielki łup a takie małe blizny
        tylko gdzieś się coś ważnego zapodziało
        tak to bywa u kobiety i mężczyzny
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:15
        Na plaży ładnie dziś
        Opalam się cały czas
        Chcę do ciebie napisać list
        Lecz jak zacząć mam?

        To będzie krótki list
        Napiszę ci parę słów
        Że już nie chcę od ciebie nic
        Gdy jestem tu

        Morza fale tak jak niebo dzisiaj lśnią
        Nad wydmami białe mewy z krzykiem mkną
        Chcę zostać tu przez kilka dni
        Bo tak dobrze mi

        To będzie krótki list
        Napiszę ci parę słów
        Że już nie chcę od ciebie nic
        Gdy jestem tu

        Morza fale tak jak niebo dzisiaj lśnią
        Nad wydmami białe mewy z krzykiem mkną
        Chcę zostać tu przez kilka dni
        Bo tak dobrze mi

        To będzie krótki list
        Napiszę ci parę słów
        Że już nie chcę od ciebie nic
        Nie wracaj już (x3
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:24
        Tak mnie śmieszy niesłychanie daję słowo,
        kiedy robisz się współczesnym Casanovą,
        patrzysz w oczy moje piwne, ręce zbytnio masz aktywne
        i wyglądasz, jak byś chciał mnie zjeść.

        Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil,
        przestań działać jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie,
        nie bądź taki szybki Bill.

        Weronikę, Małgorzatę i Irenę,
        też przede mną podrywałeś tym systemem,
        czy naprawdę do tej pory w odpowiedzi na amory,
        żadna Ci nie powiedziała z nich

        Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil,
        przestań działać jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie,
        nie bądź taki szybki Bill.

        Niecierpliwość to okropnie brzydka wada,
        przez tę wadę się niekiedy głupio wpada,
        zamiast wpadać tak od razu, lepiej odjąć trochę gazu,
        o czym właśnie mówi refren ten

        Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil,
        przestań działać jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie,
        nie bądź taki szybki Bill.

        Nie bądź taki szybki Bill, dobrze czasem zmienić styl,
        chcesz omotać mnie to powiedz czemu lata odrzutowiec,
        nie bądź taki szybki Bill.

        Nie bądź taki szybki Bill, nie bądź taki szybki Bill,
        bo wystarczy jedna szpila i nie będzie śladu Billa,
        nie bądź taki szybki Bill .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:41
        Czemu refren ten
        znów w uszach brzmi
        Czemu nucę wciąż
        od tylu dni
        Skąd się wzięła tutaj
        melodia ta
        Czemu śpiewam ją
        przez cały czas

        To nie jest szlagier
        to żaden styl
        bo tej melodii
        nie śpiewa nikt
        I choć od dawna mam jej dość
        wciąż nucę sobie
        jak na złość

        Nucę sobie wciąż
        choć nie znam słów
        Nucę sobie wciąż
        nucę i już
        Gdy nie wiedzie się nic
        gdy czegoś brak
        nucę sobie wciąż
        o właśnie tak
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:48
        Gdyby istniały damskie oddziały
        czołgów, lotnictwa albo OPK,
        na ochotnika byśmy się zgłaszały,
        a już najpierwsza poszłabym ja!

        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska tak, jak w dym!
        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska z chłopcem swym.
        Bo choćby mi rodzina cała zabraniała,
        przeszkadzała, utrudniała nam,
        stanę do poboru, stanę do poboru,
        stanę do poboru - co mi tam!

        Mundur chcę pięknie mieć przystrojony:
        tu jakiś order, medal albo kwiat.
        Sama wymyślę kroje i fasony,
        cienie zielone, włosy upnę tak.

        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska tak, jak w dym!
        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska z chłopcem swym.
        Bo choćby mi rodzina cała zabraniała,
        przeszkadzała, utrudniała nam,
        stanę do poboru, stanę do poboru,
        stanę do poboru - co mi tam!

        Gdybym szczęśliwie przydział dostała
        do komandosów albo WSW,
        swego chłopaka krótko bym trzymała
        i niezłą szkołę dałabym mu, ach!

        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska tak, jak w dym!
        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska z chłopcem swym.
        Bo choćby mi rodzina cała zabraniała,
        przeszkadzała, utrudniała nam,
        stanę do poboru, stanę do poboru
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:54
        Gdy zimny mrok nas w jedno splata
        Usta z ustami łączy cień
        Gdy miasto pogasi swe światła
        Powiem Ci to czego nie mówi się w dzień
        Że Twoje oczy błyszczą jak gwiazdy
        Że Twoje imię powtarzać chcę
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle

        Jak dobrze ,że już wracasz
        Że odtąd każdy dzień
        Będzie nas witał razem
        I mówił Tobie i mnie
        Że Twoje oczy błyszczą jak gwiazdy
        Że Twoje imię powtarzać chcę
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle

        Jak dobrze ,że już wracasz
        Że odtąd każdy dzień
        Będzie nas witał razem
        I mówił Tobie i mnie
        Że Twoje oczy błyszczą jak gwiazdy
        Że Twoje imię powtarzać chcę
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 21:20
        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!

        Moja mama chora
        Poszła do doktora,
        Tato wraca wciąż
        Późno do domu, aaa.
        Brat trenuje w klubie,
        Ciotki ja nie lubię,
        Wujek woli ode mnie
        Swego psa, aaa.

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Lekcje odrobione,
        Książki przeczytane
        I porządek w swej
        Szufladzie mam, aaa.
        Telewizor nudzi,
        Program nie dla ludzi,
        W radio grają jazz,
        Big-bitu brak!

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Może coś poradzisz na to?
        Poczęstuję cię herbatą!
        Tylko przyjdź, tylko przyjdź,
        Bo tak smutno mi.

        Jurek na angielskim,
        Tomek na francuskim,
        Wiesiek na gitarze
        W zespole gra, aaa.
        Randkę ma dziś Zosia,
        W kinie siedzi Krysia,
        A Bożena swego chłopca
        Już ma, aaa.

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama! ,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 21:32
        W ciemną noc bije dzwon
        W starej wieży kościoła
        Chłodny mrok, wiatru jęk
        Szarość kościelnych ścian
        Zgrzyty starych bram
        To zła wróżba, zła pieśń

        My pray'r -
        To modlitwa jest ma
        Proszę świętych, by znów
        Ujrzeć ciebie choć raz

        W tę ciemną noc
        Moja skarga i żal
        Rozpacz, ból, gniew i łzy
        Przywołują cię - przyjdź!

        Choć wiem
        Że już nigdy, o nie
        Nie obejmę twych rąk
        I nie dotknę twych ust

        Wysłuchaj mnie
        Może ostatni raz
        Słyszę bijący dzwon
        Widzę ciebie we mgle
        Lecz to tylko złudzenie
        Nie chcę złudzeń, nie chcę, nieee!!!...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 21:51
        Z początku było nas bardzo mało
        Jak dobrych rymów w piosence
        Chłopcy! Dziewczęta! Radio podało
        Jest nas już trzysta tysięcy

        Chłopcy! Dziewczęta! Któż nam się oprze
        Aż trudno temu dać wiarę
        Właśnie sprzedano - radio podało
        Trzystu- tysięczną gitarę

        Trzysta tysięcy gitar nam gra
        Żyć - nie umierać!
        Trzysta tysięcy gitar co dnia
        Żyć - nie umierać!

        O tych gitarach każdy z nas śnił
        I forsę zbierał
        Trzysta tysięcy woła od dziś
        Żyć - nie umierać!

        Życie jest piękne, życie ma smak
        Więc nie martw się, no i kwita
        Kto z nas się oprze, kiedy mu gra
        Trzysta tysięcy gitar

        Trzysta tysięcy gitar nam gra
        Żyć - nie umierać!
        Trzysta tysięcy gitar co dnia
        Żyć - nie umierać!!!.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 21:57
        Jest w Warszawie na Saskiej Kępie
        Zwykły, szary dom,
        W dzikie wino wplątany
        Tak jak inne domy stąd.
        Miniesz go i sto razy
        I nie spocznie na nim wzrok.
        Robisz błąd, uwierz mi,
        To błąd, uwierz mi.
        O-o-o-o - spory błąd.

        Jest w miesiącu dzień jeden,
        W listopadzie nawet dwa,
        Kiedy dom ten ożywa
        Od piwnicy aż po dach.
        Któż nie chciałby tam trafić?
        Cały wielki mógłby świat,
        Lecz nie ja, o nie,
        Już nie ja, nie, nie.
        O-o-o-o - już nie ja.

        Ding dong, ding dong,
        Do drzwi dzwoni ktoś,
        Ding dong, ding dong,
        Czy to proszony gość?
        Książę Józef -
        Ach, proszę, zechce pan wejść.

        Ding dong, ding dong,
        Coraz większy tłum.
        Ding dong, ding dong,
        Głosów cichy szum.
        Kto tam, kto tam,
        Kto jeszcze może tu przyjść?

        Dźwięk dalekiej muzyki
        I łagodny szelest kart,
        Pięknych kobiet klejnoty,
        Kandelabrów senny blask.
        Zanim kur nie zapieje,
        Będą tańczyć, jakby śpiąc.
        Co za noc, co za noc,
        Co za noc, co za noc!
        O-o-o-o...

        Ding dong, ding dong,
        Znowu dzwoni ktoś.
        Ding dong, ding dong,
        Czy to proszony gość?
        Pola Negri -
        Ach, zechce pani tu wejść.

        Ding dong, ding dong,
        Coraz większy tłum.
        Ding dong, ding dong,
        Głosów cichy szum.
        Kto tam, kto tam,
        Kto jeszcze może dziś przyjść?

        Ding dong, ding dong,
        Do drzwi, dzwoni ktoś.
        Ding dong, ding dong,
        Czy to proszony gość?
        Elvis Presley -
        To jasne, czekamy cię.

        [2x:]
        Ding dong, ding dong,
        Coraz większy tłum.
        Ding dong, ding dong,
        Głosów cichy szum.
        Kto tam, kto tam,
        Kto jeszcze może dziś przyjść? ,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:07
        Halo, słoneczko błyska już
        Halo, wróć spoza gór i mórz
        Johnny, w ojczyste strony
        Miasteczko twoje w kotlinie wśród wzgórz

        Halo, słoneczko wschodzi nam
        Halo, z dziewczyną pójdziesz w tan
        Johnny, twój druh dozgonny
        I wina pełny już czeka cię dzban

        Halo, słoneczko świeci znów
        Halo, wróciłeś z wojny zdrów
        Johnny, w ojczyste strony
        Do twych zielonych parowów i wzgórz

        Halo, słoneczko, świeć, świeć, świeć
        Halo, piosenko, nieś się, nieś
        Johnny, zwycięski Johnny
        Niech serce gwiżdże szczęśliwą tę pieśń .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:20
        Blues, panie Jurek

        - Serwus, Janek,
        - Sie masz, Jurek,
        - Co u ciebie i w ogóle?
        - Normalnie – blues, panie Jurek,
        Blues, panie Jurek.
        Życie jest ciężkie,
        Pcha się pod górę.
        Boli człowieka mózg,
        Blues, panie Jurek, blues.

        - A co z tobą? Jak tam sprawy?
        - Więc ci powiem, gdyś ciekawy –
        Ogólnie blues, panie Janek,
        Blues, panie Janek:
        Człowiek jak Syzyf
        Dźwiga swój kamień.
        - Wyjąłeś mi to z ust!
        - Blues, panie Janek, blues.

        Gdy tak człowiek pogłówkuje,
        Zawsze mu coś nie pasuje,
        - Normalnie – blues, panie Jurek,
        Blues, panie Jurek,
        odkręcę kurek lub kupię sznurek...
        - Lepiej nie główkuj już!
        Blues, panie Jurek, blues.

        - Ja nie zrobię tu odkrycia,
        Ale rumby chcę od życia,
        A tutaj – blues, panie Janek,
        Blues, panie Janek,
        Dzień po dniu leci,
        Za rankiem ranek.
        - Ktoś to powiedział już...
        - Blues, panie Janek, blues.

        - Nie patrz na całokształt krzywo!
        Chodź, szarpniemy jakieś piwo,
        - Bo w nas jest blues, panie Janek,
        - Blues, panie Jurek,
        - Ogólnie fajnie, fajnie w ogóle,
        Masz u mnie duży plus.
        Blues, panie Janek, blues.
        - Blues, panie Jurek, blues.
        - Blues, panie Janek, blues. .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:40
        Z PIEŚNI O ŚLĄSKU

        Miarowym idą krokiem
        węglowi, zapyleni -
        górnicy, robotnicy,
        niezmiernie utrudzeni -

        latarki przygaszone
        hojdają się przy pasie,
        idą - rosnącą rzeszą -
        w bezgwarze, w bezhalasie -

        źrenice wyostrzone,
        czarne, obwisłe ręce -
        i szrama zaciętości
        przy zaciśniętej szczęce -
        - raz-dwa - miarowy stukot -
        - powoli - coraz bliżej -
        - raz-dwa - tak idą ku nam
        jakby z chmurzystej wyży -

        raz-dwa - a coraz wyżsi
        rozrośli - wyraziści -
        - już słychać rytm oddechu
        i poszum źdźbeł i liści

        pod zachód idą słońca
        rosnącą wzwyż gromadą-
        - ich cienie przeogromne
        w niebo przez kraj się kładą -

        i bliżej, coraz bliżej -
        na zmierającej dobie -
        idą pątniczym traktem,
        olbrzymiejący w sobie -
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:44
        Górnicy, górnicy otwierajcie wrota
        Wieziemy wam zięcia ze szczerego złota

        Wydźżie panna młodo, wyjdź na powitanie
        Dzisiaj ci się górnik za męża dostanie

        Bo ten twój kochanek w kopalni pracuje
        Żodnego grosika on ci nie zmarnuje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:47
        Plon niesiemy plon
        w gospodarza dom
        żeby dobrze plonowało
        po sto korcy z kopy dało
        plon niesiemy plon
        w gospodarza dom
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:53
        Przyszli trzy złodzieje
        Stanęłi pod oknem
        A ta nasza kaczmareczka
        Patrzy na nich bokiem

        Jedyn wloz do izby
        Doł sie zagrać walca
        A y kaczmareczko tusto
        Pódź zy mnom do tańca

        Idź Kuba na góra
        Bartek do stodoły
        A powybiyrejcie sie tam
        Te nojlepsze wory

        A jak pozbiyrocie
        I poładujecie
        Koniczka mi osiodłejcie
        Potym uciekiejcie

        Zostoń tukej z Bogiem
        Kaczmareczko tusto
        Mosz stodołka i komórka
        I stajeka pusto
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 22:57
        Żodyn tego niy wytrzymie co wojoczek musi
        choćby strzały z nieba prały maszerować musi

        Jak wojoczek maszeruje to mu piyknie grają
        Ubogeimu rekrutowi krwawe łzy padają

        Nie płaczcie wy mamuliczko iż koszula brudno
        Ubogiemu rekrutowi wyprać jest jom trudno

        Szczęśliwo jest ta mateczka co mo syna księdza
        Szczęślowo jest ta boroczka co ma go żołnierza
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 23:00
        Tu w kopalniach tych głębokich ciężko pracujemy
        I w podziemiach ciężkich, smutnych sól wykopujemy
        Rozsadzamy ściany prochem, łamiemy drągami
        I po czołach uznojonych pot spływa kroplami
        By pracować tu w podziemiach dla kawałka chleba
        Wyrzekamy się i słońca i jasnego nieba
        Hej do beczki sól pakujmy a beczki w wagony
        Niech ruszają napełnione w cztery świata strony
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 23:02
        Na Wawel

        Na Wawel, Na Wawel Krakowiaku żwawy Krakowiaku żwawy
        Podumaj, potęsknij nad pomnikiem sławy Podumaj, potęsknij nad pomnikiem sławy
        2. Dzieje twojej zif'mi .. Na grobowcach czytaj. *
        Twoich wodzów groby . Uściskiem powitaj. *
        3. Popatrz się po górach, · Po dołach, równinach, '"
        Niech dziewic miłością * Krew ci zawrze w żyłach.
        4, TIl tw.vch ojców kości · Bieleją z pod sochy, * Tam
        w powietrzu drgają . Twoich braci prochy.
        5. Przyłóż usta do nich, * ::Hodycze wysysaj, * Na
        ich łoni!' głowę * Do snu ukołysaj.
        6. Do snu ukolysaj. * Niech się przyśnią tobie * Ty-
        siące, tysiące, * Co już legły w grobie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 23:05
        Gryjta

        W tych to lokenwinkerach
        Co je mosz na łebie
        Toś je tako sz.warno
        Co by anioł w niebie

        Gryjta dej se spokój
        Gryjta ostow kloper
        Gryjta dom ci słowo
        Że niy byda wiyncy pił

        Niy ma baby rubszy
        W całym familoku
        Dziołcha z cienie piękno
        I pełno uroku

        Gryjta dej se spokój
        Gryjta ostow kloper
        Gryjta dom ci słowo
        Że niy byda wiyncy pił

        Gymba mosz tak masno
        Choby z haźla wrota
        Ze aże przychodzi

        Kusik dać ochota

        Gryjta dej se spokój
        Gryjta ostow kloper
        Gryjta dom ci słowo
        Że niy byda wiyncy pił

        Joby wcale niy pił
        Yno mom powody
        Bo niy mogą strowić
        Ty twoi urody

        Gryjta dej se spokój
        Gryjta ostow kloper
        Gryjta dom ci słowo
        Że niy byda wiyncy pił
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 23:44
        Wyryć murawkę
        Położyć ławkę
        wierzbową
        A wy dziewczęta
        A wy jedyne
        Spać do domu
        A kiejze się ty
        Mój świety Janie
        Ozenis
        Kiej sobie żonkę
        Kiej tę nadobną
        narais?
        Jest tu nadobna
        Jest Marysienka
        Zostanie
        Bo se Pawełka
        Bo nadobnego
        dostanie
        Jest tu nadobna
        Jest Kasinecka
        Bo se dostanie
        Nadobnego
        Jasiecka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 23:46
        Nie bimy się, nie bimy się
        Bo nas będzie boleć
        Lepiej że się pogodzimy
        To Bóg będzie woleć
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 23:48
        Od roboty bolą ręce
        Bolą cię i boli
        Tacy po swej piersi drażnią
        I noszą tłomoki
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.08.15, 14:35
      &&&
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:49
      Za dworem, za dworem
      Zieleni się lipka, -
      daj mi panie Boze
      kawalera skrzypka,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:50
        Nie zniżą się góry
        nie wznies" doliny,
        ja sobie siaka-taka,
        ty rusaj do inny.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:52
        Koziołecek matusiu
        chodzi po ogrodzie.
        nie będę go wyganiała,
        bo mnie pobodzie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:53
        Siedzi cygan na drzewie
        cyganka na ziemi,
        napalili te gałązki
        co se z lasu wzieni.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:54
        Oj miała ja miała
        dużo kawalirów,
        śterach dziadów ze śpitala,
        osiemnaście lirów (lirników).
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:55
        Oj co mi po stajence,
        niemim koni stada,
        da co mi po dziewcynie
        kiedy mi nie rada.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:56
        Ladnyś Jasiu, ładny, ładny,
        i ładnej sobie poszukaj,
        a zajrzyj jej dobrze w ocka
        byś się Jasiu nie osukał
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:57
        A tu ja do talarów,
        da tu talarów nima.
        Ej u mnie jesce wiesna,
        a u starego zima.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:58
        Oj wędruj Jasiu, wędruj,
        ki ej ja wędrowała,
        oj zazywaj roskosy,
        kiej ja uzywała.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 19:59
        Cóz mi po tern, orać kotem,
        kiej mam cieluski, cieluski,
        cóz mi po tern, stać za płotem
        kiej mam dziewuski , dziewuski.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:01
        A ja sobie z góry jadę
        trzaski zbieram na uskładę,
        Bernadyński zagon trzymam,
        a nie kocham, kiej jej ni mam.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:02
        A fik mik, obertasik
        przepił portki, przepił pasik,
        nima portek, nima pasa,
        dj.abli wzieni obertasa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:04
        Jak się ludzie dowiedzieli,
        ojcu, matce powiedzieli.
        Pani matka, kieby lato
        nie powiada mi nie na to,
        a pan ojciec kieby zima,
        wypomina co godzina.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:05
        Podkówecka w podkóweckę,
        obiecał mi ksiądz dzieweckę,
        Jak obiecał, tak da mi ją,
        i da mi z nią plebaniją.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:07
        Sto tajarów mi mój pan dał:
        kup konia!
        a ja mu rzek(ł), ze pilniejsa
        mi żona!
        Sto talarów mi mój pan dał:
        staw chałupę
        Ja mu rzek, ze babinę
        se kupię.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:08
        Oj ryzaj kouiu, ryzaj,
        dam ci tatarcanki,
        dał wyryzaj mi drogę
        do tej kowalcanki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:09
        Już ci cały tydzień minął
        jak jej ten gąsiorek zginął.
        A wyjdę ja na stawisko,
        a tu siedzi gąsiorzysko.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:10
        Oj Cesiu, moja Cesiu
        nie chodź po zalesiu,
        oj zalesie nie twoje,
        tyś kochanie moje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:11
        Chodziła ja po polu
        da sukała, korali,
        oj nalazła bieysko,
        na-ści ty fornalu!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:12
        Zdradziłeś mnie, zdradził
        kogoś się ty radził?
        ni Gwiazdki na niebie
        ni chustki na chlebie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:13
        Ds dziewcyno, ty kochanie,
        ugotuj-ze mi śniadanie,
        ugotujze mi i objad,
        zebym sobie dobne podjad.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:14
        Oj zastawła ja nogę
        da zastawila ja reka.
        oj zabić mnie nie mogą,
        da tu pod bozą-męką.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:15
        Nie będe ja, nie będe ja
        na cię Kasiu dobry,
        j-"az dopokąd nie opadnie
        jarząbecek drobny.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:18
        Zbiła mnie słotka, zbiła
        kosulina na mnie zgniła.
        A mam-ci ja ciotkę swackę,
        usyje mi kosulickę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:20
        O mój Jasiu, mój Jasiecku,
        jesce ja chodzę w wianecku.
        jak ci będzies mym kochankiem,
        powiesę go na kołecku.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:21
        Oj na sadecku wiśnie,
        nie będę ich rwała,
        oj któregom kochanie
        każdegom miała.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:18
          3. Kjedi sję trafią oczi przichilne,
          Potim zdibana, njbi njechcąci,
          Przavdziva mjłość kochankj dobrej
          Rozpali sję v płomjeń gorąci.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:19
          3. Kjedi sję trafią oczi przichilne,
          Potim zdibana, njbi njechcąci,
          Przavdziva mjłość kochankj dobrej
          Rozpali sję v płomjeń gorąci
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:22
          Ż a r z u t i vzajemne.
          1. Ach będę spał, będę drzemał,
          Będę sobje dzjevcze trzimał.
          :,: A jam usnął, njeyjdzjałem, ?
          Dzjevcze poszło, njesłiszałem. :,:
          2. A bodaj tiś kata zjadła;
          Czemuż ti mnje z łóżka spadła.
          :,: Bodaj cjebje kaduk śpjskał;
          Czemuż ti mnje njeprzicjskał. :,:
          3. Moje dzjevcze, rada biś mj, ?
          Ja do cjebje nj?mam miśli.
          :,: Nj ja miśli, nj ochoti;
          Boś ti nigus do roboti. :,:
          4. Raptem do njé', raptem do njéj,
          Njeuvazaj, choć sję bronj.
          Choć sję bronj, to njeszczerze,
          Njeuvazaj kavalerze
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:24
          Gospodarz.
          1. Kjedim ja bił gospodarzem, mjałem bidło hojne :
          Cztéri koti do roboti i dva vroble dojne.
          Przędli m biłi takje czasi, ? Jadało Sję bez okrasi,
          :,: Kloskj zpopjołu. :,:
          2. Mjałem szczura bez ogona i s półtora ucha.
          Dałem sobje zrobjć znjego dobrego kożucha.
          A zas trzi kulave mole, ? Które sjadałi v stodole,
          :,: Pjlnując zboża. :,:
          3. Pod mim pałacem fundament takj zakładani,
          Zadnim sposobem njmoże bić vipovjedzjani.
          Słupi zvjatru postavjone,?Natrzipjętra odmjerzone,
          :,: Z gori do dołu. :
          4. A zaś ścjani z pajęczini, okna vszistkje z lodu.
          Jak tam biło mjle mjeszkać, njecjerpjeć głodu.
          J svekuri i sveszczuri?Posadzjałem v vszistkje dzjuri,
          :,: Bi sję mnożiło! :,:
          5. A dach pjękni nad pałacem bił od cjenj słońca,
          Spoglądając nań, njebiło można dojrzeć koiiea;
          Bo bił dzjvnje budovani, ? Pajęcziną objjani
          :,: Od pająku vkoł. :,:
          6. Łóżko moje na povjetrzu, bim sję njeskolatał;
          A pod spodu końskj ogon ładnjein poprzeplatał.
          A pod glova tnisze jaje, pevnje tego njkt njeznaje,
          :,: Bo go njevjdzal! :,:
          7. O jak zacne pomjeszkanje, gdibiścje vjedzjeli,
          Pokj żijecje na svjecje, takjego njémjeli.
          Jakjem vain już opovjedzjał,
          Povjem vjecéj, gdibim vjedzjal,
          :,: Albo pamjętał. :,:
          S. Proszę vjdzjeé vmim podvorzu, jakje tam
          są sprzęta,
          Vnovim pługa jakje porobjone są vikreta.
          Vóz słomjani, oszadzani, ? Kurzą farbą malovani,
          :,: Na podziv svjatu. :,:
          9. Koła bili szibovane ogonamj psjemj;
          A kjedi sję to jechało, njetikałi zjemj.
          J za sobą i przed sobą ? Paradovai tą ozdobą;
          :,: Njebiło strati. :,:
          10. Pjęknje sprzodu, lepjéj ztiłu każdemu sję
          zdało.
          Cztéri sledzje pocjągałi, bardzo to lecjało;
          Kjedi one vskok bjegałi ? J njgdzje sję njeścjągałi,
          :,: Chiba na mjejscu. :,:
          11. Czeladź moja: dva stare psi i dva ślepe kotij
          Kjedim to kazał założić do svojéj roboti:
          Ślepe koti pazuramj, ? Jakbi ostremj szponamj,
          :,: Darii ochotno. :,:
          12. Dva stare psi z-ibavjali stodołamj memj,
          Tiinlóciłi vszistko zboże ogonamj svemj.
          Kjedi prziszło mjerzić zboże, ?
          Njć njebiło ? Ach mój Boże,
          :,: Jak posipało. :,:
          13. Vszistko mjsję njeudalo, vjęc poprzcdac muszę,
          Vezme pałkę i udam sję v jak najdalszą puszczę.
          Kjedi sję s kim vjtaé będę ?
          Dam mu pałką, vnet go zbędę
          :,: Dla vjekszéj trvogj.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:27
          Kujavjak.
          1. Cztéri konje, fora sjana
          Jest to posag Kujavjana.
          2. Mjska klosek, dzban maslankj
          Jest to posag Kujavjankj
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:30
          Vet za vet.
          1. A jakżeś mj mavjał, ? Kjediś mnje namavjal?
          Mavjałeś mj: mojaś ti, mojaś li!
          2. A teraz mnje bjjesz, ? Choć za moje pjjesz.
          J movjsz mnje: Szelmaś ti, szelmaś ti!
          3. Vjçkszi jesteś szelma, ? Bo cję v domu njéma.
          A mnje każesz, vólkj gnać, vólkj gnać.
          4. Popędzę ja vólkj ? Na zjelone dółkj,
          J każe je chłopcom paść, chłopcom paść.
          5. Sama będę spała, ? Pókj będę chejała;
          Muszą mj je zavracaé, zavracac
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:32
          Vçdrovanje.
          1. Daleko, visoko listeczkj na klonje;
          Co tam będzjesz robjł vtak dalekjéj stronje?
          2. Ja sobje tak miślę i sobje tak tuszę,
          Że jeszcze i z Czerska vivçdrovaé muszę.
          3. Povjadali ludzje, że tu v Czersku dobrze;
          A tu robjć trzeba, aż sję skóra podrze.
          4. Głodu tu sję namrze, czarno sję nachodzj;
          Choć najlepjéj zrobj, njgdi njevigodzj
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:34
          Cnota u t r a c o n a .
          1. Na dobna Hanula już vędrovała;
          V kalinovim lasku pjérvsza nockę spala.
          2. Kalinovim laskjem do zdroju bjeżala;
          U zdroju zjmnego przevozu volala.
          3. Przevozu, przevozu! Co ten przevôz płacj?
          Czili dam talarka; czi cnotkę utracj?
          4. Nadobna Hanula! njeutraej cuoti,
          Bo jéj njenabędzjesz za czervoni złoti.
          5. Bo czervoni złoti po ludzjach sję chvjeje;
          Lecz cjebje dzjevczino lada kto vismjeje.
          6. Njkt temu njevjnjen, jeno bracja moji,
          Siłali mję ganjac za Jasjnkjem vołi.
          7. Biło to je ganjać, ale vjedzjeé jako,
          Bez goni, bez dvoje <lo Jaśka daleko.
          8. Ganjałaćcj ja też bez gonj, bez dvoje ?
          On kjval chusteczką, przirliodź dzjevcze moje.
          9. Njebiło to słuchać i kjvanja jego;
          Mogłaś ti sję trzimać rozumu svojego
          10. Trzimałaćcj ja sję rozumu mojego;
          Ale onbi skusjł, choć czarta samego.
          11 Njebiło to chodzjć bez bór do koścjoła,
          Njebiłabiś mjala na ręku bachora.
          12. Mogłaś ti to chodzjć prostą drożineczką,
          Biłabiś ti biła nadobną dzjeveczka.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 13:37
          Zmjana.
          1. Gdi jestem vprzijarjôi gronje,
          Zdaje mj sję, żem szczeslivi;
          A gdî na kochankj łouje,
          To obraz szczęścja pravdzjvi.
          Lerz te nas często zdradzają;
          Czegóż mami sję spodzjevac?
          Często njestide kochają,
          Yjęc sobje lepjéj zaspjevac: rom tom, tom, tom,
          rom, tom i. t. d.
          2. Raz gdi przi mojej Marinj
          Sjedzjałem vzjelonim gaju;
          Zdało mj sję v onéj clivjli,
          Ze sję znajdovaiem vraju!
          Ale za jesjenj przijścjem
          Trzeba zmjani sję spodzjevac;
          Gaje rozstają sję s liścjem,
          Yjęc sobje lepjéj zaspjevac: rom tom i. t. d.
          3. Śród troskov i njeszczęść burzi
          Jeszcze njetracę nadzjeji;
          Mozę vipadnje zkoleji,
          Że i mnje szczęścje posłużi!
          Lecz szczęścje poczcjvich mjja,
          Czegoz sję mami spodzjevac?
          Dla możnjejszich tilko sprzija,
          Yjęc vole sobje zaspjevac: rom tom, tom i t. d..
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 13:42
          Jeden talar do drugjego, ? Do talara okrągłego.
          Jak to ładnje, kto to zgadnje;
          Kto njezgadnje, to njeładnje.
          b. v gąskę,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:29
          Pr z e m o v a D r u ź b i a. Starszego.
          Vjtisznje dnja dzjsjejszego !
          Najprzód od Boga i matkj najsvjetszéj a potem od tego
          s?avetiiego paiis-tva młodego;
          Ablścje sję Pa?stvo njevimavjali,
          Na dzjeń ponjedzjatkovi sję stavjli
          i to dvoje młodicb ludzj svojernj osobamj prziozdobjli ;
          Jako Pan Bóg vszeckmogaci prziozdobjł svjat i ujebo
          gvjazdamj,
          A zjemję kvjatkamj i różnemj zvjerzçtamj.
          Tak też ten słavetni pan młodi N. N. daje zamisł do téj
          stavelnéj panni młodej N. N.
          Zabjerając ssję na doczesne lata,
          Abi użili lionoru i svjata.
          Ślub odlijerać będą, gdzje i jinuj odbjerali, v koścjele P n i -
          sjerskjm o godzjnje drugjćj.
          Svjçta Trójca Jim to rozeznała,
          Abi tich parę ludzj do kupi dostała;
          Ticb parę ludzj jako parę gołębje
          Albo jako parę sinogarlic,
          Co po povjetrzu latałi,
          Czervone nóżkj mjałi,
          Na nje sobje spoglądali
          I mjejsca tipatrivałi,
          Gdzjebi sobje gnjazdko usłać mjałi.
          Tak też ten pan młodi
          Szukał dla svojéj podobi.
          A oto teraz przez nas, sługj svoje, prosj:
          Abi ej dvoje ludzj njebili vzgardzenj,
          Do domu Bożego bili odprovadzenj ;
          A z domu Bożego ? Do domu veseluego,
          Na mjłe przivjtanje ? Na parę słóv pogadanje:
          Na kjeliszek vodeczki, ? Na pjva dvje beczkj:
          Na kaczora varzouego, ? Na jędora pjeczonego;
          Na dva pjecziva chleba, ? Którego każdemu potrzeba:
          Jednego razovego, ? Drugjego pszennego.
          Na strucle i kołacze, ? (Jo nam gęba do njch skacze.
          Na pjeczeń vołovą, ?? Na drugą skopova;
          Na trzecją jagnjęcą, ?? Na czvarta cjelęcą.
          Będzje tam i co vjçeéj; ? Voł na krępolcu jęczi;
          A drugi jeszcze v oborze, ? 1 do tego Bóg nam dopomoże,
          Zabili tam i vjeprza njemałego, ? V donnjci oparzonego;
          Ale njevjeiu, ezi go zastanjem całego.
          Będzje tara i kopa gęsj, ? Kuróv jeszcze vjecéj ;
          Także i kopa kokoszi, ? Jeżeli jich jastrząb ujerozpłoszi.
          Bo to kole borujakiprzilesje,?Prędzej vezmje niżeli przinjesje.
          Ale na ten vipadek mami strzelca bardzo zaradnego,
          Któri zabjł zająca chocjaż dicht ślepego;
          Zabjł i sarnę v vjelkjm skoku,
          Co leżała trzi duj na jednim boku.
          Będą tam i jagłi, ? Co je będą panjeńkj śpjleczkamj jadłi.
          Będą tam różne różnoścj, ? Będą i koścj.
          Będą dla panni młodej kopitka,
          Abi z njéj biła dobra kobjetka;
          Abi po vsj njechodzjła, ? Plotkamj sję njetrudnjła.
          Będą tam też szalanieje, dudi;
          Będą sję tizęsłi starim i młodim udi;
          Jak sobje starzi podoebocą,
          To tich młodich przekabacą;
          Ale jak sobje młodzj podpjją,
          To tich starieb dobrze vibjja.
          Będą tam i stkrzipkj: ? Kto młodi, do tańca chibkj.
          Będzje tam też bas;
          Kto sję naje, napjje, pójdzje do domu vezas.
          Będzje tam też i guslarz;
          Kto sję naprze, pójdzje do domu kulas.
          A kucharkj, które sję znają na mjgacli, na oku,
          Njezapomną o tich kjeszenjach, co jim vjszą do kolan na boku)
          Abi sobje różne ułamkj pochovałi
          I o młodszim drużbje njezapomnjałi.
          Njemacito, njéma, jak starszemu drużbje,
          Do pjeczenj sję navjnje, kavałek sobje
          Do sądeczka nadskoczi, gorzałeczkj sobje ntoezi.
          A vi panovje i słudzi ? Poczekajeje, jak i drudzi,
          Aż vas starszi drużba vidzjeli, ? Jak strij starą babę z kobjeli.
          Ale jak go stara baba popcbnje, ? To aż na łeb utcbnje.
          Vi pauovje niłodzj! ? Do vas roj sję godzj:
          Abiścje głovkj ucjesali, bocjkj vismarovali, strzelbi vimuudurovali,
          i to młode panstvo do koścjoła bożego
          prziproradzjli.
          A vi panjeńki młode!
          Abiścje vłoskj ucjesałi, sukjeńkj vifałdovałi, pończoszkj
          podvjązałi, fartuszkj viplatovati, cobi vam gładko na
          brzuszkach leżałt, żebiścje téj młodej panuje jakjego
          vstidu njezadałi.
          Boć sję to też trafjło: Szłi trzi panni przez koścjół i jednej
          pończoszka opadła; a ona sobje takframała: O gdibim
          lepjéj v domu została, groch dobrze gotovała, njżeli
          tatjego vstidu doczekała.
          Njech będzje pochvaloni Jezus Christus.
          b. Młodszego drużbi.
          A ja młodszi drużba intenciją vznoszç,
          O konjkj i povôz proszę;
          O konjkj i povôz i panjeńkj na vóz.
          Choć nje o ten povôz, co ujm do koścjoła jeźdzjcje,
          Ale o ten, co ujm na pole gnój vozjcje.
          Njsko sję kłanjami
          I dobri vjeczor povjadami
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:38
          2. Przepraszam vas, drzvj rjosove, ? J vas, stołi javorove;
          Któż vas mivac bçdzje! ? Kjedi mnje njebędzje?
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:40
          Odjazd.
          1. Oj sjadaj, sjadaj, moje kochanje!
          Njc njepomoże tvoje płakanje;
          Tve płakanje njepomoże,
          Bo już stoją konje v vozje ? zaprzągane.
          2. Oj będę, będę, zaraz sjadała,
          Jeszczem pan] matce njedzjekova^a.
          Dzjękiiję ej, Panj matko, ?
          Chovałaś mnje bardzo gładko; ? Juz njebędzjesz!
          3. Oj sjadaj, sjadaj, moje kochanje!
          Njc njepomoże tvoje płakanje;
          Tve płakanje njepomoże,
          Bo iuż stoją konje v vozje ? zaprzągane.
          4. Oj zaraz, zaraz będę sjadała,
          Jeszczem Panu Ojcu njedzjękovała.
          Dzjękuje ej, Panje Ojcze, ?
          Vidajesz muje katu vreçu; ? Vjecéj njebędzjesz
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:43
          Pod parasolem

          Szlak mnie trafia
          Już siódme występują roty
          Sala ciągnie mnie
          Na plażę choć nie mam ochoty
          Pod parasolem siedzi moja Sala
          Czy pada deszcz czy słońce blaski śle
          A jak australijka ciągle się opala
          A potem w wodzie moczy nogi swe
          Że każdy się przygląda z dala
          Chciałby zobaczyć choć pół ćwierci cala
          A sala z boku na bok się przewala
          I swoim kultem wodzić ciągle chce
          II
          Kiedy słońce już
          Gdzieś daje nurka za kominy
          Sala ciągnie mnie
          I robi ciągle ze mnie kpiny
          Mówi, że kąpiel dziś jest w domu w modzie
          Graty przestawiać każde tu i tam mnie
          Ja zmęczony pot kapie po brodzie
          Ona nazywa ciągle gbur i cham
          Sala pluska się w wodzie
          Jak Robinson siedzi na komodzie
          Człowiek jest mądry ale już po szkodzie
          Chciałem mięć żonę, więc ją teraz mam.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:44
          Jak się przy sobocie cwaniaki pobiją
          Wtrąć się jeno do nich to ci mordę zbiją
          Bo jak wleziesz między wrony to kracza jąk i ony. Hej kolęda, kolęda
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:50
          Kolęda eksmitowanego lokatora - jak sto lat temu tak i dzisiaj

          Sąsiedzi mili, coście widzieli
          Widzieliśmy bezdomnego
          Z mieszkania wyrzuconego
          Z żoną dziećmi i rzeczami na bruk podwórza
          A co zrobił on, że utracił dom
          Był bez pracy, więc nie płacił
          I mieszkanie przez to stracił
          Dzisiaj w bramie śpi i o pracy śni
          Na czem z dziećmi spał?
          Jakie graty miał?
          Łóżki, szafka, stół bez nogi
          Do przykrycia koc nie drogi - to meble jego
          Czy kto z was słyszał jak długo mieszkał
          Mieszkał w bramie rok bez mała
          Aż opieka w to wejrzała nasza społeczna

          Aż się wierzyć nie chce że to jest kolęda z 1910 roku
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:52
          Czym prędzej się poderwałem do magistratu leciałem
          Bo mieli bezdomnym dawać mieszkania
          Że więcej ie będzie
          Po kątach spania
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:54
          Przybieżeli do Warszawy za pracą
          Bo słyszeli, że się inni bogacą
          Nabrali rozpędu
          Walą do urzędu
          Frajery, frajery
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 15:21
          Powiedźcie pasterze mili,
          Gdzies'cie pod ten czas chodzili ?
          Do Betleem sławnego, witać narodzonego
          Z Panny czystej Messyjasza, zkąd pociecha rośnie nasza
          Ubogich pastuszków na ziemi,
          Gdy Boga na oko widziemy.
          2. I my byśmy tam bieżeli;
          Gdybyśmy drogę wiedzieli;
          Idźcie, pokażemy wam, tylko chciejcie wierzyć nam,
          Do Betleem prosto bieżcie, ale czyste serce nieście,
          Bo ten Pan, czysty sam szanuje,
          Takowych, sług nowych przyjmuje.
          3. A po czćmźe Go poznamy ?
          Gdyż żadnych znaków nie mamy!
          W szopie leży powity, wół z osłem pracowity
          Parą swoją nań chuchają, i dzieciątko ogrzewają,
          Jezusa Chrystusa małego,
          Poznali w nim Stwórcę swojego.
          4. A cóż mu podarujemy,
          Gdy tego Pana znajdziemy?
          Ja baranka białego, a ty weźmiesz czarnego,
          Z chęcią Jemu darujemy, o łaskę prosić będziemy,
          Nędznicy, grzesznicy na ziemi
          My, którzy zbawienia pragniemy.
          5. Znać nie chcą puścić nikogo,
          I Józef patrzy tak srogo,
          Strzegąc z Matką Dzieciątka,?co poczniem niebożątka
          Bo to tam coś niepodłego, ? zeszło z nieba wysokiego
          Na ten świat dla ludzi mizernych,
          Leżących w występkach niezmiernych.
          6. Patrz Józefie, co czynimy,
          Puść tam nas gdzie Cię prosimy,
          Do tej szopy bydlęcej ; nie oddalaj nas więcej,
          Niech to Dziecię oglądamy, bo od braci tę wieść mamy,
          Ze się Król narodził niebieski,
          Głos świadczył na Niebie anielski.
          7. Stary Józef odpowieda,
          Przystąpić do szopy nie da,
          Są tam teraz królowie, od wschodu trzej medrcowie,
          Dziecięciu dary dawają, Matkę jego pozdrawiają,
          Z niziuchnym, miluchnym ukłonem,
          W stajence przed żłobkiem", nie tronem.
          8. I nam Go także potrzeba,
          Gdyż przyszedł dla wszystkich z Nieba,
          Pójdźcie więc niebożęta, klęczą przed Nim bydlęta,
          Panu społem chwałę dajcie, Imię Jego wysławiajcie,
          Ze trzema Królami na ziemi,
          Żebyście mogli być zbawieni.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 15:24
          K o l e n d a
          na dobranoc Dzieciątkowi Jezus.
          Usnąłeś Jezu na Maryi tonie
          I my Cię takie już pożegnamy,
          Twojej się wszyscy oddając obronie,
          Do pracy naszej wesoło wracamy.
          Ciebie żegnamy o Niepokalana
          Panno , coś światu Jezusa wydala
          Tyś odtąd matką nam ukochaną ,
          I Opiekunką naszą została.
          Żegnamy Ciebie starcze, co przy żłobie
          Strzeiesz Maryi, Jezusa małego,
          Święty Józefie w każdej życia dobie
          Chciejże być stróżem i serca naszego
          Sercem dziecinnćm Jezu Ćig zegnamy,
          Bośmy się z Tobą dzisiaj dziećmi stali
          Choć się od żłobku Twego oddalamy, ? i
          Daj byśmy sercem przy Tobie zostali.
          Wszakże twojémi my towarzyszami,
          Żyć i umierać chcemy dla Twej chwały,
          Jeżeli tyłko Ty zostaniesz z nami
          Nic nie przemoże przeciw nam świat cały,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 16:07
          Kolenda pijaka

          W bramie leży, któż pobieży
          Pijaczynę ratować
          Denaturkę, politurkę
          Biedak musi kupować
          Wódka ciągle jest za droga
          Więc się zalał tam la Boga
          Zatruł się skażoniakiem
          Zmokł jak kura, nos jak burak
          Do rynsztoka się zwali
          Straci oczy i zamroczy
          We łbie mi się jak w balji
          Nie pij denaturatu ale
          Gdy na wódkęnie masz wcale
          Magistracką wodę chlaj
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 17:45
          Koledna zięcia

          Znałem zięcia co był dobry w to wierzę
          Bo z teściową razem klepał pacierze
          Mył garnki i szorował
          Podłogi froterował aż miło aż miło
          A we święta w pięknej zgodzie pospołu
          Zasiadali do wigilii do stołu
          By więc tradycja była
          Choinka się świeciła co roku co roku
          Więc i teraz strojąc wdzięczną swą minę
          Kazała mu kupić świczek - choinę
          Dwie dychy złotych dała
          I z domu wygnałą na plac Karcelego
          Przyleciał zięć na Karcelak aż zgrzany
          Kupić chojak dla teściowej kochanej
          Lecz spotkał znajomego
          Więc wdepli na jednego małego małego
          I tak sobie wesoło podpili
          Że aż się w komisariacie zbudzili
          A że się tak uchlali
          Protokolik dostali pięć złotych od łebka
          A gdy do dom zięć powrócił nad ranem
          W łeb oberwał od teściowej polanem
          Oj jaka draka było bo teściowa waliła
          Co w rękę popadło.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 17:58
          Witaj Jezu nasz kochany
          Zbawicielu pożądany
          Witaj jedyna pociecho
          Tobie pieśni naszych echo
          Wszechmogący wielki Boże
          Któż Twą dobroć pojąć może
          Którą stworzeniu wyłuszczasz
          Gdy dla nas niebo opuszczasz
          Na świat zstępujesz
          Będąc Panem, będąc Bogiem
          Ziemskim nie gardzisz barłogiem
          Na bogactwa nic nie godzisz
          W podłej stajence się rodzisz
          Jezu kochany
          Królem będąc nad wiekami
          Tu otoczon bydlętami
          Złożon na sianku zostajesz
          Śmierci dla nas się poddajesz
          Radość Jego jest być z nami
          Tu ubogiemi
          Z łona ojca nam zesłany
          Zbawiciel nasz Pan nad pany
          Porzuca dziedzictwo swoje
          Dzieli prace, trudy znoje
          Z tobą stworzenie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:01
          Od pierwszej kolędy polskiej, przekazanej nam w rękopisie z roku 1424, do naszych czasów, w których twórczość kolędowa nie zanikła, przeszły te kolędy przez tę samą ewolucję literacką, co całe piśmiennictwo polskie. Są dziełem najrozmaitszych autorów. Są odbiciem różnych czasów, różnych pojęć, różnych form życia polskiego za kilka wieków. Muszą więc być i w obrębie ich samych znaczne różnice i formalne i myślowe. Najrozmaitszym będzie stopień ich artyzmu. Są kolędy bardzo pod tym względem słabe, ? są drugie niewątpliwie bardzo piękne, mogące dać wzruszenia czysto artystyczne wyższego stopnia. Są jedne bardzo proste w formie, naiwne, skromne, ? są drugie wykwintne, wytworne, wyszukane. Są jedne typowo ?ludowe", ze wszystkiemi charakterystycznemi cechami poezji ludowej, ? są znowu inne, noszące na sobie wybitne piętno twórczości indywidualnej i ?literackiej". Słowem ? rozmaitość i formy i tonu i nastrojów jest w nich bardzo wielka, co się zresztą tłumaczy łatwo różnorodnością czasu i przestrzeni ich powstawania. Jednakże, mimo tych wszystkich różnic, tworzą one wszystkie niewątpliwą jedność i całość. Czemże jest ta kolęda? Jest ona oczywiście przedewszystkiem pieśnią religijną. Stąd przecież wyszła, ten jest jej cel i jej racja bytu. Jest jedną z grup w polskiej hymmice. O fakcie tworzenia osobnej grupy decyduje najpierw osobność tematu, związek kolęd ze świętem Bożego Narodzenia. Ale obok tego momentu ?treściowego" i kalendarzowego" widzimy w kolędzie także i inne cechy, wyodrębniające ją z całego kompleksu pieśni religijnej. Pieśń taka jest, rzecz jasna, wyrazem religijnego uczucia. Jednakże kolęda jest takim wyrazem raczej pośrednio. Modlitwa? Już dawno zauważono, że całość kolędy prawie nigdy nie jest modlitwą w ścisłem znaczeniu ? modlitwa jest w niej raczej dodatkiem. Stąd też poszło, że tak wiele kolęd nie nadaje się do śpiewania w kościele. Głównym elementem kolędy jest uczucie radości z Narodzenia Bożego, uczucie w najrozmaitszych formach i skalach, od bardzo prostego, czasem aż trywialnie się wyrażającego, aż do mistycznej niemal radości, do ekstatycznego zatopienia się duszy w weselu Boskiem. Na tej podstawie kolędę zakwalifikujemy oczywiście do poezji lirycznej. Ale te motywy liryczne oplatają się około motywów epickich, rozwijają się na tle faktu, który również domaga się przedstawienia, wymaga opowiadania. Otóż ? cóż tu było do opowiedzenia? W gruncie rzeczy bardzo niewiele. Podstawą treści kolęd, komórką, z której się one rozwinęły, były dwa małe ustępy w dwóch ewangeljach: rozdział drugi u św. Mateusza, opowiadający nader krótko - sam i fakcie Narodzenia, a nieco więcej mówiący o adoracji Magów, o prześladowaniu Herodowem i o ucieczce do Egiptu, i rozdział drugi u św. Łukasza, nieco dokładniej od pierwszej ewangelji opowiadający o edykcie Augusta, o podróży do Betlejem, o noclegu w szopie, o narodzeniu
          Dzieciątka Jezus, o aniołach śpiewających Gloria i o pastuszkach, składających hołd Dzieciątku.
          Z tych elementów epickich, nadających się do epickiego traktowania, po dodaniu elementów
          refleksyjnych i uczuciowych, powstały pierwsze hymny starochrześcijańskie na Boże Narodzenie
          1 pierwsze kolędy. Ale te motywy, niewątpliwie same w sobie tak piękne, jednakże nieliczne, powtarzane wiele razy, nawet w połączeniu z innemi pierwiastkami i nawet pod ręką wybitniejszego
          poety dałyby pewną jednostajność, mało żywą, nieartystyczną. Tak m a się mniej więcej rzecz
          z kolędami niemieckiemi protestanckiemi; trochę monotonnemi wydają się też niektóre nasze kolędy
          najdawniejsze. Otóż z tego rodzaju stanem rzeczy nie mogło się pogodzić uczucie, nie mogła, na tern poprzestać wyobraźnia. To uczucie radości jest tak silne, tak wszechwładnie nad duszą panuje, że chce i musi się wyrażać nieustannie. Wyobraźnia: ? prawda, że już same te faikta, które podawała Ewangelja, dostatecznie na nią mogą oddziaływać. Ale gdy ciągle będzie miała do .czynienia z temi samemi obrazami, to na dłuższą metę intensywność jej zainteresowania osłabnie; to jest zresztą cechą ?wyobraźni", że ciągle chce mieć coś nowego. Zatem z tych artystycznych i uczuciowych pobudek wyłoni się konieczność dalszego rozbudowywania tematu, dalszego rozwoju kolędy. Gdy zaś ogólne warunki kulturalne, a w szczególności literackie, były takie, że temu rozwojowi nie stanęły w drodze przeszkodą, owszem ? pomocą, rezultatem stała się rzecz tak w swoim rodzaju piękna, jak kolęda polska. Dwa były źródła, z których wypłynęły elementy, odgrywające w tej ewolucji rolę pierwszorzędną: apokryfy i życie. Wiadomo, że apokryfy same wyniknęły niegdyś z tych samych psychologicznych i artystycznych pobudek, z jakich wyszedł późniejszyrozwój kolędy. Ani uczuciu, ani wyobraźni pierwszych chrześcijan ? zwłaszcza tych ze Wschodu ? nie wystarczało opowiadanie Ewangełji kanonicznej. Przecież ta Ewangelja tak mało mówiła na przykład o Matce Boskiej o dzieciństwie Jezusowem, o tak ciekawej i niewątpliwie pełnej przygód ucieczce do Egiptu, o trzech Królach samych; przecież cudów Chrystusa musiało być daleko więcej, aniżeli ich zanotowali ewangeliści (którzy sami zresztą to wyraźnie stwierdzają), ? musiał Chrystus działać cuda już jako dziecko, nie mogło przecież być inaczej! Z takich kombinacyj wyobraźni i z tych pragnień uczucia zrodziła się bogata i bujna literatura apokryficzna. Począwszy od drugiego wieku ery chrześcijańskiej pojawiają się (najpierw na Wschodzie) liczne dzieła, przedstawiające właśnie te momenty, które w ewangeljach były mniej uwzględnione, i rozszerzające znacznie te obrazy, które tam były zaledwie zaznaczone. Dzieła te, o charakterze na poły religijnym, na poły belletrystycznym, obfitowały w momenty cudowności w daleko większym stopniu, niż pismo święte autentyczne, odpowiadały więc owej potrzebie wyobraźni. To też, chociaż przez Kościół nie uznane za równorzędne z pismem świętem, nieraz zakazywane i zwalczane, rozszerzyły się wkrótce nadzwyczajnie, ze Wschodu przeszły bardzo prędko do Zachodu chrześcijańskiego; karmiły się niemi całe pokolenia i całe stulecia, wywarły też na świat duchowy społeczeństw europejskich wpływ nadzwyczajny ? możnaby powiedzieć, że trwałość i siła ich oddziaływania nie były mniejsze od siły i długotrwałości oddziaływania Pisma świętego. Wśród tych apokryfów jeden zwłaszcza, ?O dzieciństwie Jezusowem? , znany i w Polsce
          od dawna, bogaty był w motywy właśnie takie, jakich pożądała wyobraźnia i uczucie. Otóż te motywy
          wchodzą i do pieśni na Boże Narodzenie. Między innemi warto wspomnieć, że tak integralnie
          do dekoracji szopki betlejemskiej należące bydlątka, wół i osieł, bez których sobie dzisiaj tej szopki
          absolutnie nie moglibyśmy wyobrazić, dostały się do niej właśnie z apokryfu. Raz zaś w tym kierunku
          zwrócona twórczość idzie oczywiście dalej, na tle apokryficznem powstają dalsze cudowności,
          względnie motywy z apokryfów doznają dalszych przekształceń, podlegają dalszej ewolucji, zgodnie
          z prawami, rządzącemi w tej dziedzinie zjawisk. Tak powstały kolędy, motywami swemi wychodzące
          już nieraz bardzo daleko poza tradycję Ewangelji, czarujące dawnych ludzi bogactwem i niezwykłością
          cudownych wydarzeń, niejednokrotnie dziwnie piękne choćby przez swą naiwność, odsłaniającą
          dla nas dzisiaj oblicze duchowe dawnych wieków jak potem poszła do ubogiego zagrodnika, który
          przenocowałby Ją chętnie, ale ?małą chałupkę mam i dziatek dużo mam", i ofiaruje Jej nocleg w szopie. O północy wstaje chłopek i widzi śliczną gwiazdę nad swą szopą. Dziwi się: ?śliczna gwiazdo, skądeś się tu wzięła? jeszcześ nad tą szopą razu nie świeciła!" Gwiazda mu odpowiada: ?jeszczem
          ani razu tutaj nie świeciła: Najświętsza Panienka syna porodziła". Wtedy chłopek robi sobie wyrzuty,
          że nie nocował Boókiego stworzenia. Inny warjant tej kolędy (z Poznańskiego) opowiada
          cudowne uleczenie, które się przy tej sposobności dokonało. W podróży swej Najświętsza-Panienka
          trafiła do kowala; dalszy ciąg podobny, jak w warjancie poprzednim, poczem nowy cud:<<
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:02
          Ojcowie święci w otchłaniach
          czuli wielkie pocieszenie.
          Widząc jasne promienie
          i wielkie oświecenie,
          każdy z nich przemówił:
          iże się Bóg narodził,
          przeto nas tak oświecił
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:23
        Oj cóz i mnie po zydu,
        umirać mi trzeba,
        ni w domu wesołości,
        ni wody ni chleba.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:24
        Hulaj chłopce, hulaj,
        pókiś Jesce młody,
        sprawiaj dziewkom chrzciny,
        męzatkom rozwody.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:25
        Nie bój się dzieweyno,
        ode mnie zdradziny,
        chociaz cie nie zdradze,
        zdradzi cie kto inny.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:26
        Oj dworzanie, dworzanie,
        nie wiecie o panie,
        a tylko o dziewcynach,
        kady która stanie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:27
        Po cóz-eś ty wołki przygnał,
        dziadu nieładny, nieładny ;
        nie będą ta twoje wołki
        z mojemi jadły da jadły.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:28
        Oj jadłabym i piłabym,
        da i robić mi się niechce,
        da pójdę ja za owcarka
        będę jemu pasać owce.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:29
        Przysiąg, szlochał,
        te mnie będzie kochał,
        teraz się wypiera -
        co za miłość szczera.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:31
        Z jednego się śmieję,
        a z drugiego szydzę,
        jako zydzi słoniną
        się niemi brzydzę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:32
        Nie pójdę ja do Mstowa
        na kiermasz, na kiermasz.
        Przyjdzie jaki- taki,
        złapie mnie za kłaki,
        będzie mówił: witaj nasz!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:33
        A W zimie, w zimie - duzy mróz,
        gdzie będzies ptasku - jajka niós ?
        A w lesie, w lesie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:35
        Oj pasie oj i pasie,
        pięknie sobie śpiewa,
        da a jego kochanka
        łzami się zalewa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:36
        Oj za co mnie to, za co
        da w kajdanki opięto,
        da kiedym nie tańcował
        da w urocyste święto.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:37
        Oj dobry nas pan dobry,
        pozasiewał bobry (bób).
        Oj pozasiewał maki,
        co to za pan taki!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:39
        Od samej Warsawy
        da do samego Śląska,
        oj ubita ulica
        da jak bieluchna wązka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:40
        Oj żnijcie dzie(w)uchy, tnijcie,
        da macie Jasia w życie.
        Da jak zytko senniecie,
        da Jasia weźniecie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:42
        Do dom Jasiu, do dom,
        nie pójdę ja z tobą,
        matka by mnie biła,
        zem gadała z tobą.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 20:57
        Będę je bić,
        nie chcą robić.
        Tylko pić, tańcować,
        po karemach nockę trwać,
        a we dnie spać.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:00
        Pieśń o wyprawie Wiedeńskiej.

        1 ' Miasteczko Bralin przy polskiej granicy,
        śpieszcie do niego prędko katolicy!
        jest tam Maryja bez zmazy poczęta,
        Pauienka świE}ta, P:H1ienka święts.
        2. Slepym wzrok daje, chorym uzdrowienie;
        grzesznym u Boga wyjedna zbawienie.
        \Vyjedmljie i mnie bez zmaz)' poczęt.a,
        Panienko ŚWięttl, Panienko święta.
        3, Nagim ludziom pnyodziewek d8je,
        każdy z tej Panny ratunku doznaje
        żebraków żywi. Bez zmazy poc:a:ęt.s,
        Panienka 8w'ięta, Panienka święta!
        \Vięzniów wyzwala,. tonących ratuje,
        w tadnym frasunKu Pauny nie bralruje ;
        wszystkim wraz służy. Be,z zms,z)' i t. d.
        [), Dt)sperujt
        cym dobre myśli radzi;
        do chorujących ta panua przycbodzi.
        \Vs:a:ystkil.'h ratuje. Bez zm
        u,)' i t. d.
        6, Vi do wy, sier'oty, przychodzą Bogaci.
        Ukrzywdzonemu Ma.rya zapłaci;
        wS2lystkim dogadza. Bez zmazy i t. d.
        Orzesznego wyrwie z czartowskiej PAszczęki,
        nie da mu zginąć, Panienka na wieki.
        Wyrwij-ż
        i mię. Bez zmazy poczęta, i t. d.
        8. Tu pod Bralinem miejsce ulubiła,
        i z wysokiego tronu zestąpiła
        tu na tę rol
        . Bez zmazy poczęta, i t. d.
        9, \V Polsce powietrze i morowa plaga,
        prosimy cię panno, przejednaj u Boga,
        niech ustępuje. Bez zmazy poczęta, i t. d.
        10. Szczęśłiwaś rolo i szczęśliwy kraju
        w którym Ma.ryja jest wszystkiemu rajem.
        Tu się sprowadziła. Bez zmazy poczęta i t. d.
        11. Od Turka strach mamy - Wiedeń i kraj cały,
        ale tam poszedł król polBki tak śmiały,
        boś mu kazała. Bez zmazy poczęta, i t. d.
        12. Bije Turczynów, bije i Tatary,
        topić w Dunaju pomaga bez miary
        dodsJe mocy. Bez zma.zy poczęta, i t. d,
        l smile. Poszedł na pomoc do cesarskiej strony,
        bo mu panienka dodaje obrony,
        dodaje mocy. Bez zma.zy poezęta, i t. d.
        1,1. Stałaś w obozie z polskimi półkami.
        biłaś Tnrczynów 8wojerni rękami,
        bijte heretyków. Bez zmazy poczęta, t, d.
        15. Stoisz jak tarcza na granicy Polski,
        oddal że od nas Panienko niesnaski,
        niech marny spokój. Bez zmazy poczęta i t. d.
        16. Strapione Slą.zko, Marya Braleńska.
        woła do Ciebie: "Ach zmiłuj się, Matko!"
        niech ma.my niebo, Bez zmazy poczęta,
        Panienko święta, Panienko święta!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:04
        Legenda o Matce Boskiej i zbóju.

        Gdy Najświęt.sza panienka po świec.ie chodziła
        i synac,zks, swojego za rączkę wodziła,
        gd)' oboje z JÓzefem na t.ym świecie :tyli,
        co z rąk Bwojich pra.eami synsczkł żywili,
        byli w mieśc1(> N a$aret, gdzie roboty msło...
        T:i!.m nie mieli za eo ŻYI.', dziecię głód cierpiało.
        I t.ak Indzie z Naz,aret tak im poradzili:
        aby do Jeruzalem miasta się dostlłłi.
        Jerozolima wielka i bogate miasto,
        tambyśde mieli tycie i roboty nadto!
        Ale do tego miasta jest tam bór niemały,
        a na pośrodku mieszka zbóje.a tak zuchwały;
        'a gdy w ten b(
        r przyjdziecie, dwie drogi znajdziecie:
        udaj(
        ie się ua pn\wo, bo w lewo zbłądzicie!
        A gdy prawą pójdziecie, będzie bór zmieniony
        ssma gęsta krzewina ze samej olszyny.
        Józef święty od strachu bardzo był sb'wożony,
        oglądał się po świecie, aż na wszystkie strony.
        Lecz Najświętsza Panienka .Józefa cieszyła:
        ,.,A z czegóż by nas zabił?U - w te słowa mówiła:
        Pójdimyi na wolę Bożą.... darmo tu być, mamy.
        gdy roboty, ni życia żadnego nie mamy!U
        Ta,k 8iE} na wol
        , Bożą w tE} drogę puśeiJi,
        jak do wpół boru przyśli, dwie drogi trafili.
        Udal.i się na prawo, gdzie był bór zmieniony,
        sama gęst
        \ krzewina ze samej olszyny.
        \Vtenezas de8zc:,
        zaczął padać" bardzo :zimno byłu,
        dzi(
        c.iątko im uziębło. aze im kwiliło.
        Usiedli 8e pod drzewem, dzicf'ię zagrzewali,
        przytulając do siebie, w f:1ezki mu ehuehali.
        A wtenczas zb(}jea idzie - ujrzał trzy miesiące,
        bardzo się uradował, myśl:1ł ze tysiące.
        Przybliżył się do krzaku, usłyszał gadanie,
        i bardzo się zatrwożył - dziwował się na uie,
        sż przyszedł weale do nich. \Vidzi troje ludzi -
        począł z nimi rozmawiać, bo go miłoM, budzi....
        Mówił: "Skądeśc.ie ludzie, i do kąd idziecie?
        Czy tu nocować, chcecie, albo pomarzniecie '?"
        Lecz Najświęt.sza Panienka w radę się z nim Wdl\ła,
        o swych w8zystkieh pr2lypadkacb mu opowiadała..
        mówiąc.: ,.,Idziem z Nazaret, miasteczka msłego,
        bo t.am roboty nie ma, ni tycia tadnego.
        I tam lud!ie z Nazaret tak nam doradzili:
        do Jeruzalem miasta, byśmy się dostali,
        Jerozolima. wielka i boga.te miasto,
        tambyśmy mieli :tycie i roboty nadto!
        Ale do tego miasta jest t.am bÓr nie mEłły,
        a pośrodku mieszka :zbójca t:\k zuchwały.
        My si
        prz.eto boimy, bardzo frasujemy;
        jedno drogi nie wiem)', zbójcy się bojem)'."
        Zb()jc,a im odpowiada: - Jut go nie miniecie,
        a boć ja ten 8am jest.em, czyż mi wien:y6 chcecie?
        Pójdżcie lU mną na drog'ę, do domu mojego,
        a nie bójcie alE} śmierci, prz)'pauku ładnego."
        J&k icb wywió,dł D.& drogę, dom im pokuuje,'
        a cbci}c iść wart,ować, prlyjt\ć im obiecuje.
        52. I poszedł po pieniądze, w klon im wysypuje:
        a jak wam tego braknie, przyjŚĆ im zn6w kazuje.
        53. A ta woda którego Maryja obmyła.,
        jakoby drogi bslsam wonnością się stała.
        54. Wtedy żona łotrowa mądrze postąpiła
        do dzbana ją wylała, w ziemię zachowała.
        55. A gdy się rozejść mjeli, Bobie dziękowali.
        Pan Jezns synaczkowi, aż si<; dziwowali,
        56. mÓwił:" Rośnij braciszku, a jak porośniewa,
        to oba wraz na krzyżu przy sobie umrzewa.
        57. A rodzice to słysząc bardzo się strwożyli,
        wszystkie ZbÓj8tW8 r marności świata porzucili.
        58. .Iak syna wychowali, wszystko mu oddali,
        aby Bobie szanował tak mu przykazali.
        59. Gdy już mieli umierać, zejM ze świata tego,
        dając mu napomnienie, by nie krzywdził bliźniego
        60. Aleć, on po icb śmierci rozpruszył to prędko,
        niedługo mu to trwało, rozmarnował wszystko,
        G I. i poszedł do złodziej i,. z ktÓrymi targował,
        z jednym go złapali z którym on wartował.
        62. Powiesili na krzyżu, trzeciego Jezus.a,
        jednak t
        go zbójnika szczęśliwa jest dusza.
        G3. I ci jego rodzice mają darowane
        k
        łry za grzechy jej ich za to nocowanie.
        64.. Kto Jezusa nocował, gdy po świecie chodził',
        tak-ci mu Pan Jezus Bwóm niebem nagrodził.
        65. I powiedział w rozdziale, że jeszcze nagrodzi,
        kto t.akiego nocuje, co po świecie chodzi.
        66. Zważcie to Chrzeecijanie, którzy to czynicie,
        Jako Bóg dobrotliwy, niebo otrzymacie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:09
        O świętym Mikołaju.

        Święty Mikołaju, pasterzu dobytku,
        broń święty Mikołaju wszelkiego przypadku!
        Broń święty Mikołaju: bydła, owiec, koni,
        ty, święty Mikołaju, masz w opiece swojej
        Święty Mikołaju, jak przykażesz śmiele,
        zwierzęta cię usłuchają. Broń szkody wiele!
        Broniłeś nagłej śmierci trzech panien ubogich,
        dałeś im trzy bryły złota z rąk najświętszych swoich,
        a one ci za ten dar dzięki uczyniły,
        pod twoje święte nogi miło się skłoniły.
        Miejmyż ten cud przy sobie, ile w sercu go nosimy,
        świętego Mikołaja o ratunek prośmy.
        My cię też prosimy. święty Mikołaju,
        Żebyś dusze nasze prowadził do raju.
        Żebyśmy mogli żyć z Zbawicielem Panem,
        z Jezusem królować', na wiek wieków. Amen.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:17
        Legenda o Świętym Rochu

        O cudowny, święty Rochu,
        broń nas od dego przypadku.
        Od przypadku, od niewoli,
        gotowa śmierć z mieczem stoi.
        Bog to ten miecz bardzo ostry,
        co zabija braci, siostry.
        Ojca i matkę zabiło,
        troje dzieci zostawiło.
        Dziatki matki wyglądają
        krwawe im łzy z ócz padają
        i przyszedł sąsiad od sąsiada
        i pyta się o czem rada
        Grzeszne ciało pochowajmy
        i nabożnie zaśpiewajmy
        Grzeszne ciało pochowali
        i nabożnie zaśpiewali
        Święty Rochu racz być z nimi
        by nie byli potępieni
        Potępieni a zbawieni
        święty Rochu racz być z nimi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:25
        W Krakowie na ulicy
        Siedzi smok w kamienic
        Wszystkich ludzi powyjadał
        Tylko jedny panny nie chciał
        Bo ta panna rano wstała
        Bogu cześć, chwałę oddawała
        Przyszedł do ni święty Jerzy
        Święty Jerzy idzie ode mnie
        Bo cię tu smok zaje u mnie
        Już się smok ze skały wali
        Święty Jerzy dobył strzały
        Strzelił ci on w samo gardło
        na drugą mu stronę padło
        Podej panno swego paska
        wywieziemy w pole robacka
        Wywieźli go ośród pola
        Cóż ty wolisz panno moja
        Cy do ojca, matki wracać
        cyli świętą w niebie zostać
        Wolałabym świętą zostać
        aby mi Bóg tak raczył dać
        Podaj panno prawą rękę
        Wymalujemy Bożą mękę
        Abyś panno pamiętała
        Kieś do nieba wstępowała
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:37
        O Antychryście

        Posłuchajcie proszę pilnie
        Jak niebo płacze usilnie
        Miesiąc słońce z gwiazdami
        Płacze, lituje się nad nami
        Bo za wieku teraźniejszego
        Nie usłyszysz nic dobrego
        Syn ojcu nie wyrzymuje
        Córka matce nie folguje
        Ani brat bratu
        Chce go zgładzić z tego światu
        Ani siostra z siostrą
        Nie maja się w uczciwości
        Święty Paweł opisuje
        o złych latach prorokuje
        że na świecie złe nastanie
        Chytry, pyszny, zazdroślowy
        i cudzego dobra chciwy
        Oszukaństwem i lichwami
        zrównają się ze żydami
        Święty Paweł opisuje
        o złych ludach prorokuje
        że na świecie złe nastanie
        i Antychryst z piekła wstanie
        Piec okrutny wodzić będzie
        w skałach, górach wszędzie znajdzie
        Będzie się Bogiem mianował
        Będzie cuda pokazywał
        Będzie pokazywał rany
        Jak nasz zbawiciel kochany
        Kto nie zechce w niego wierzyć
        toć go każe w ten piec włożyć
        A juści to w czwartym roku
        Zeszle Pan Bóg dwóch proroków
        żeby wiarę utrzymali
        i Antychrysta potępili
        Antychryst się ten postrzeże
        Tych proroków ścinać każe
        Z tych proroków krew ognista
        Popłynie przez wiatr rzęsista
        Do kogóż się udać mamy
        Jak takich lat doczekamy?
        Do pokuty się udajmy
        Najświętszą Pannę błagajmy
        żeby się przyczyniła
        dobre lata powróciła

        Pieśń zapisana została około 1875 roku, autor tłumaczy że może pochodzić z okresu około 1800 - 1830 roku i śpiewana była przez dziadów żebraczych
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:40
        Moja matuś jadą goście
        - Daleko są? - Na moście.
        Jadą, jadą, cóz uradzą?
        ze Marysię za mąz dadzą.
        Dadzą, dadzą, za jednego,
        za Jasienia nadobnego
        - -
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:42
        Pomiędzy dwiema góreckoma"
        w joduy struzce woda płynie;
        w drugi strtU'1ce dwie dziewcynie.
        Jedna śpiews., drug'a płac.e:
        O ratuj mię stany bracie."
        Jakze ja mam cię ratować,
        kiej nie mogę tam zgruntować.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:04
          poszedł Jó zef ścinać lipki
          Jezusow i na kolibki.
          Ścina, ścina z w ielkiej góry,
          aż mu sp adły z n ieb a sznury.
          I uw iązał jak potrzeba,
          kołysać Jezu sa z nieba
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:07
          Motyw tej kolędy, bardzo stary, rozszerzony jest i w kolędach innych narodów, szczególnie piękną
          jest tej treści kolęda francuska. Tak oto wyglądają kolędy, których motywy wyszły z apokryfów. Były one niegdyś bardzo ulubione, o czem świadczy dzisiaj wielkie ich rozszerzenie wśród ludu. Ale poza ludem dzisiaj są one mniej znane. W kantyczkach dzisiejszych spotykamy ich już bardzo niewiele. Być może, że ten jakby nadmiar ich cudowności sprawił, że nie weszły one do kościoła. Przygarnęła je niemal całkowicie poezja ludowa, i dzisiaj też tylko tam je znajdujemy, albo w starych zbiorach pieśni z XVI. wieku. Jest też rzeczą prawdopodobną ? przynajmniej u nas, ? że przyczyną tego faktu stała się ewolucja, jakiej kolęda uległa po tern stuleciu. Przyniosła ona bowiem z sobą takie nowe elementy, które przez swą nadzwyczajną żywotność usunęły nieco w głąb kolędy, powstałe na podłożu apokryficznem, a wysunęły na plan pierwszy kolędy nowe. Stało się to w ten sposób, że kolęda przeniosła teraz teren całego wydarzenia do Polski i na tym terenie dała mu akoesorja polskie. Elementem zaś, który to przeniesienie ogromnie ułatwił (jeżeli w ogóle nie spowodował), byli pasterze. Zaczyna się to już w wieku XVI., ale naprawdę i na wielką skalę dokonywa tego stulecie siedemnaste; z początkiem tego wieku mamy zbiory kolęd (jak n. p. Dachnowskiego Symfonie anielskie 1631), gdzie występuje już zdecydowanie ta postać kolędy, jaką przyzwyczailiśmy się uważać za typowo polską. Aby ten proces zrozumieć, należy sobie najpierw przypomnieć, że epoki dawne nie miały takiego zmysłu historyczności w sztuce, jaki cechuje nasze dzisiejsze w tym względzie pojęcia. Nie znały tego realizmu ? możnaby go nazwać objektywnym i uczonym ? który, dla przedstawienia
          n. p. szopki betlejemskiej, kazałby im robić studja archeologiczne, aby ją przedstawić o ile można tak
          samo, jak ona istotnie mogła wyglądać w swojej epoce i w swoim terenie. Miały natomiast realizm
          naiwny, nieświadomy, subjektywny możnaby powiedzieć. Gdy malarz dawny odtwarzał tę szopkę,
          to robił ją z modelu, ściśle według jednej z tych szop, których tyle koło siebie widział (a widział
          je to przy drodze, to w kompleksie zabudowań gospodarczych, to wreszcie na przedstawieniu misterium). To samo było i w kolędzie. Jak wspomnieliśmy, zjawisko to występuje już i w kolędzie XVI.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:09
          W dalszym ciągu tej kolędy panowie zwracają się do chudeuszów (widać trochę ich w szopie przy
          tym natłoku zostało): ?Wy też czem, braciszkowie, wielcy chudeuszowie, co to boso chodzicie,
          uraczycie to Dziecię?" Co prawda, kończy się kolęda pojednawczo: ?i prezent to bogaty: charitas
          między braty". W innej jeszcze pieśni pasterze sami czują odstęp między panami a sobą, i z rezygnacją się poddają:
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:11
          W innej kolędzie glos aniołów tak przestrasza pasterza, że ten spada na ziemię z dachu. Aniołowie
          śmieją się z niego do rozpuku, ale potem pomagają mu wstać, ?dźwiglić mnie z ziemi owi anieli,
          aż mi skołatali koźlę w kobieli"; pom agając mu, pocieszają go: ?wstań, nieboże, Bóg pomożę, wstań, Michale!1' ? tylko że Michał jeszcze narzeka: ?ale, ale ? bok mnie boli". Takich i tym podobnych obrazków rodzajowych, takich drobnych a charakterystycznych scenek z życia codziennego,
          jest w tych kolędach pełno: Zbudzeni pasterze udają się w drogę do Betlejem. Oczywiście humor poetów nie pozwala na to, aby to była droga całkiem prosta
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 21:45
        a ónej górze,
        mój Jasio orze;
        Jesce razu nie obrócił,
        juz się na bocek przewrócił,
        orać nie moze.
        "A pódę jś.do kowala,
        naostrzy mi tego kroja,
        moze pomoze.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 22:19
        U kónika biała noga,.
        I Śrebna ostroga, -
        zadna mi się nie podoba,
        ino uboga, - o dana!

        A ja tys asana nic chcę,
        bo waść w karty gras.
        A ja tyz asanki nie chce,
        brudne nogi mas, - o dana!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 23:01
        A idzcie-z ta chmury
        Na Tatarskie góry
        Gdzie Tatary siadają
        Krople wody żądają
        My jej nie żądamy
        Bo jej dosyć mamy
        Cebrzykami, konewkami
        Za płot wylewamy
        Kamycki zbieramy
        Na kościół frygamy
        A z kościoła na wodę
        Żeby Pan dał pogodę
        Zaświeć mi słonecko
        Dam ci białe jajecko
        Położę ci na skrzyni
        Wezmą ci je Węgrzyni
        Położę ci je na łące
        Wezmą ci je zające
        Położę ci je na dębie
        Wezmą ci je gołębie
        Położę ci je na grusce
        Wezmą ci je chrabósce
        Położę ci je na śliwie
        Dadzą ci je szczęśliwie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 23:05
        Ach dla Boga, przez Bóg żywy
        Jak ja jestem nieszczęśliwy
        Tu mnie nie chcą, tu mnie ganią
        Żadna nie chce być mą panią
        Powiadają żem nie ładny
        Kijem dość na pysku zgrabny
        Mam czapkę z kożucha koziego
        Dyć to dosyć stroju mego
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.15, 23:07
        U sąsiada z rana kawa
        U sąsiada żona ładna
        U mnie ani przepalanki
        Ani żony ni kochanki
        U sąsiada tęga dziwa
        U sąsiada będą żniwa
        U mnie jeszcze nie zasiano
        U mnie z pola nie zorano
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 12.09.15, 16:09
        Cy ja carowany, ey koniki moje,
        nie mogę przejechac - bez Ijagowskie pole.
        Cy ja carowany, cy wy cary macie,
        nie mogę przejechac, wy mnie wyganiacie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 12.09.15, 16:15
        Nie caruj mię moja, bo cię będę bijś,
        będę ja ta tobie - cary przypominał.
        Nie caruj mię moja - tymis c a r o w i d e ł k i e m,
        bo cię będę bij - z konika siodełkiem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:15
        Ujrzałem razi
        Ujrzałem raz wejrzenie sk ro m n e ,
        U jrzałem raz u steczka róż,
        Czyś z ziemi tej, czyś anioł s tr ó ż ?
        Postaci twej nie z a p o m n ą.
        B om ujrzał raz i k o c h a m ju ż l
        Młodzieży róg okolił ciebie,
        Z apłonął żar n a m ię tn y c h dusz,
        Zazdrości jad p o zn ałem już,
        J a m w piekle był, gdy oni w niebie,
        I k o ch am , i k o ch am ju ż l
        Gdzie znikły, gdzie złudzenia m o j e ?
        I cóż mi z nich zostało c ó ż ?
        W ejrzenia twe, usteczka z róż,
        Mnie tylko żal i m a rz e ń roje,
        B om ujrzał raz i k o c h a m już!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:16
        Czy ja cię k o ch am ?
        Czy ja cię k o c h a m , pow ie gw iazdeczka,
        C o m pow iernicą uczynił j ą ;
        Czy ja cię ko ch am , spytaj kwiateczka,
        Króry ci sk ła d a m zroszony łzą.
        Czy ja cię koch am , zapytaj oto,
        N ieba i ziemi, słońca i fał;
        Czy ja cię koch am , dro g a istoto,
        Zapytaj Boga, co zna mój żal.
        Och! gdybyś ty m nie kochała wzajem ,
        J a bym ci głośno powiedzieć śmiał,
        Ze świat ten dia m nie stał by się rajem ,
        Bo moją bym cię na wieki zwał
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:17
        Nie uciekaj dziewczę lube.
        Nie uciekaj dziewczę lube,
        Moje sto tysięcy,
        D ogonię ja m oją zgubę
        i nie puszczę więcej.
        Krąży ptaszek w ciem nym lesie.
        G ałązek się czepia,
        flż d ognane piórka niesie,
        G niazdeczko ulepia.
        G ospodarzu, nie dasz wiary,
        Ja k konie opłacę;
        W ydałem ja twe talary
        Moje serce tr a c ę !
        Grajcie skrzypki, bo się sm ucę
        W opłakanym stanie,
        Z konikam i do dom wrócę,
        Serce tu zostan
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:18
        C a ł u s .
        Tam , gdzie panuje miłość najszczersza,
        Całus to niem a przysięga pierw sza —
        Czystych duchownych z sobą skojarza,
        Nim złożą śluby u stóp ołtarza
        Ładne korale, piękne rubiny,
        Piękniejsze jednak usta dziew czyny;
        Kiedy z w zruszeniem , cała różowa,
        Raj tajemnicy w usteczkach chow a.
        Kocham ! . . . Z tęsknoty serce mi pęka,
        Niechże mi swatkę będzie piosenka;
        W ięc ieć piosenko do m ej dziewczyny,
        Powiedz, że bez niej ciężkie godziny —
        Że ją z dniem każdym uwiełbiam szczerze,
        Miech w stałość uczuć, niechże w to wierzy;
        Że m oją duszę trapi pokusa,
        Z jej świeżych ustek ukraść całusa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:19
        Polska dziewica

        Polska dziewica
        Śliczna z swej urody.
        Krasne m a lica,
        Świeże jak jagody.
        Nic tu Hiszpanki
        Płoche kochanki,
        W świecie jedyna
        Polska dziewczyna.
        Białe rączęta,
        Choć nie próżnują.
        Piękne oczęta
        W szystkich czarują.
        Nic tu H iszpanki i t. d.
        W o ku o ch o ta.
        W eso ło ść w duszy,
        S e rc a jej cn o ta
        W zapai p oruszy.
        Nic tu H iszpanki i t d .
        P olka nie piocha,
        W k o ch an iu stała,
        W iecznie już ko ch a
        G dy se rc e dała.
        N ic tu H iszpanki i t. d.
        W ark o cz g dy splecie,
        W stążki lśnią w koło,
        Nic jej n a św iecie
        Z rów nać nie zdoła.
        N ic tu H iszpanki i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:20
        Młodo zaswatana.
        Czyż ja na polu nie kalina?
        Czyż ja na polu nie je d y n a .
        C zem u m nie ta k w m oje rano,
        W pączkach jeszcze p o ła m a n o ?
        N iedolaż m ojal
        M oja niedola!
        Czyż ja u ojca nie dziecina?
        Czyż ja u ojca nie jedyna?
        Czemuż, czem u w m oje rano
        Cały świat mi zawiązano?
        Niedolaż mojai
        Moja niedolal
        W yjdą la czasem poza wrota,
        Chodzą, o! brodzą, jak sierota;
        Miła drużka m nie zdaleka,
        Zajrzy ledwo — i ucieka;
        Chodzą, o! brodzą zawsze łzawa,
        Szum i Dąbrowa i Rusawa;
        Rybka buja w swojej wodzie
        Buja ptaszek na sw obodzie;
        Sen! — sen to luby! To sią śniło.
        W sercu znów sm utno — i niem iło.
        Rybołówka rybką m łodą
        Rozłączyła oto z wodą.
        Miedolaż moja!
        M oja niedola
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:21
        Czy pamiętasz moja droga.
        Czy p am iętasz m oja dro g a,
        Przeszłej wiosny piękny czas?
        Czy p a m iętasz coś mów iła,
        Gdy ośw iecał księżyc nas?
        Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
        F.ni o tern wiedzieć ch cę;
        Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
        J u ż m inęły chwile te.
        Czy p a m ię ta sz jak w m azurze
        Twoją b iałą ściskał dłoń?
        Czy p a m ię ta sz białe róże,
        Co zdobiły tw oją skroń.
        Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
        ftni o tern w iedzieć chcę,
        Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
        J u ż m inęły żarty teł
        Czy p a m ię ta sz m o ja droga,
        K iedym przysiągł k o c h a ć cię?
        Kiedym w e łzach błagał B oga,
        ftby złączył z to b ą m nie.
        To p a m ię ta m , to p a m ię ta m ,
        I to n a w e t słyszeć chcę,
        Tego nigdy nie z a p o m n ę
        W szakże te m i słowy tch n ę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:22
        P iosenk a o walcu.
        Mężowie m ó w ią o walcu źle,
        T a ń c e m bez s e n s u zowią go wciąż,
        Nie m a j ą racji, nie m a ją nie,
        Czyż kiedykolwiek miał rację mą ż.
        Bo walc to taki t a ni e c niewinny,
        A taki r z e w n y me lancholijny.
        Nie m a j ą racji nie m a j ą nie,
        Ci którzy m ó w ią o walcu źle.
        Bo czyliż za złe m o ż n a u z n a ć to,
        i czyż kobieta popełniła grzech,
        Że ją d o ser ca przyciśnie kto
        I miłość wzbudzi lub częściej śmie ch.
        Bo walc i t. d.
        P a n m ą ż się gnie wa , p a n m ą ż się dąsa,
        C z e m p r ę d z e j z balu wywieść m n i e chce,
        Lecz ch oć się gni ew a, p o k r ę c a wąs a,
        W a lc a mi przerwać nie ś m i e o! nie.
        Bo walc i t. d.
        A gdy się pyta m ą ż p o zab aw ie ,
        Co ci powie dz ia ł t a m t e n lub ów,
        J a m u pr z er óż ny ch rzeczy naprawię,
        A g d y m n i e znudzi po w ie m : b ą d ź zdrów.
        Bo walc i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:23
        C óruś, m o ja córuś...
        ( P io s e n k a z XVII w.).
        Córuś moja, córuś moja,
        Co u Ciebie stuka?
        Pani m atko dobrodziejko,
        Kotek myszki szuka...
        Córuś moja, córuś moja,
        Co u ciebie szepce?
        Pani m atk o dobrodziejko,
        Kotek m leczko chłepce.
        Córuś m oja, córuś moja,
        Czy ten kot m a nogi?
        Pani m atk o dobrodziejko,
        I sre b rn e ostrogi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:24
        Moja Kasiu bywaj zdrowa,
        J a m kaw aler a tyś wdowa.
        J a k ż e wdową być bym miała,
        Kiedym je d n ą nockę spała.
        C hoćbyś spała i godzinkę,
        J u ż e ś nie jest za panienkę,
        Choćbyś wsiadła na sto koni,
        J u ż tej nocki nie dogoni.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:25
        Na całą gromagę,
        Sieczki rznąć nie będę,
        Orać nie pojadę.
        J a do karczmy idę,
        Gorzałeczkę piję,
        Kto mi w drogę wnijdzie,
        Tego zaraz biję.
        Nie będę się żenił,
        Nikaj ino na wsi.
        Bo Kaśka chleb piecze
        I kapustę kwasi.
        Nie chcę ja szlachcianki,
        Boby mnie zniszczyła,
        Jeszcze w łóżku leży,
        Już by kawę piła.
        f\ mieszczanki nie chcę,
        Bo zanadto płocha.
        Jed n em u przyświadcza,
        f\ w drugim się kocha,
        I przechrzcianki nie chę,
        Żydowskiego rodu.
        Boby mi wyjadła,
        C e b u lk ę z ogrodu!
        flni zawiślanki,
        flni zagra ni czn ej ,
        Nie ch cę ci ja żad nej,
        Ino Kaśki ślicznej.
        Bo też dla tak ieg o,
        P a r o b c z a k a zucha,
        Nie n a d a się ino
        Kra ko ws ka dzie wu ch a.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.09.15, 22:26
        e d z i e wóz na przewóz,
        M a l o w a n e kółka,
        S p o d o b a ł a mi się,
        Mł ynarzowa có rk a.
        Nie dla p sa kiełbasa,
        Nie dla kota szperka,
        Nie dla ciebie d u rn iu ,
        Młyn ar zo wa c ór k a .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:44
        Parobecek ci ja
        na całą gromadę
        siecki rznąć ie będę
        orać nie pojadę
        Parobecek ci ja
        nie lada nie lada
        niechże mnie zaświadcy
        i cała gromada
        Jak do karcmy idę
        jak gorzałkę piję
        jak się za łby wodzę
        jak się w pyski biję
        Jak się będzie zenił
        nigdzie ino na wsi
        sama chleb upiece
        kapustę ukwasi
        A ślachcionki nie chcę
        boby mnie zniszczyły
        jesce w łóżku leży
        jużby kawę piła
        i przechcianki nie chcę
        żydoskiego łoza
        leci do pieniędzy
        jak świnia do zboża
        Tylko sobie wezme
        prostej kandydcy
        i nauce robić
        i hedukacyi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:44
        Parobecek ci ja
        na całą gromadę
        siecki rznąć ie będę
        orać nie pojadę
        Parobecek ci ja
        nie lada nie lada
        niechże mnie zaświadcy
        i cała gromada
        Jak do karcmy idę
        jak gorzałkę piję
        jak się za łby wodzę
        jak się w pyski biję
        Jak się będzie zenił
        nigdzie ino na wsi
        sama chleb upiece
        kapustę ukwasi
        A ślachcionki nie chcę
        boby mnie zniszczyły
        jesce w łóżku leży
        jużby kawę piła
        i przechcianki nie chcę
        żydoskiego łoza
        leci do pieniędzy
        jak świnia do zboża
        Tylko sobie wezme
        prostej kandydcy
        i nauce robić
        i hedukacyi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 20:47
        Biegła liszka przez owies
        ułowiła śledzia
        padła igła do morza
        zabiła niedźwiedzia
        Bieżał zając przez cmentarz
        Obalił dzwonnicę
        musiał księdzu grzywnę dać
        marmurową świecę
        Wisła nam się zajęła
        ryby pogorzały
        osmolone szczupaki
        do lasu leciały
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:06
        Zeszła się jedna z drugą
        miały rozmowę długą
        po ter rozmowie długiej
        wypijmy po kubecku
        bo nie mamy nic w cubecku
        Skoro dziesiąty kbek
        zagrzał się babom cubek
        a jak się baby popiły
        oj o mężów się swarzyły
        oj jedna do drugiej mówiła
        oj tyś do mego chodziła
        Nie turbuj się kumecka
        jest u karcmarza becka
        wiem ze nam skredytuje
        i was kumko pocęstuje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:08
        Posed góral do górala
        krypetków pozycać
        pozycemi miły bratku
        pójdę się zalecać
        Nie pozyce miły bratku
        wiela mnie kostują
        tybyś latał za dziewkami
        krypetki się psują
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:10
        Drzys drzys
        kiedy mnie widzis
        choćbyś i zemglała
        niebędzies mnie miała

        Na szynkfasie siejesz
        a na basach młócisz
        wnet w kozie wywiejesz
        i goły powrócisz
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:33
        5. Przyjaciele schadzajcie się
        Każdy swoje serce niesie
        Na ochotę temu panu
        Który pije wespół z nami
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:39
        jak ogień zgaśnie,
        ojciec matka zaśnie,
        to ja cię wywiedę,
        niech mnie piorun trzaśnie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:41
        A ty chłopie zaspały,
        ano-k konie w życie mas,
        jak ci przyjdzie, to ci zajmie
        z tego żyta gospodarz.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:45
        A bijcie mnie, zabijcie mnie,
        za starego nie dajcie mnie,
        u starego siwa a broda,
        A ja młoda jak jagoda
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:47
        Z tamtej strony Jędrzejewa,
        siecką kurę nadziejewa
        kura gruba, siecka długa,
        matka gruba, córka druga..
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:49
        Chłopcy, moji chłopcy.
        miejcie Boga w sercu,
        ozeń się który ze mną
        bu mi ładnie w cepecu
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:52
        Dziewce orze na ugorze,
        a ja pod górą -
        a pójdę ja do dziewcyny
        by była moją.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:55
        Za dworem, za dworem
        Zieleni się lipka, -
        daj mi panie Boze
        kawalera skrzypka,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 21:57
        Ladnyś Jasiu, ładny, ładny,
        i ładnej sobie poszukaj,
        a zajrzyj jej dobrze w ocka
        byś się Jasiu nie osukał
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:00
        Jak się ludzie dowiedzieli,
        ojcu, matce powiedzieli.
        Pani matka, kieby lato
        nie powiada mi nie na to,
        a pan ojciec kieby zima,
        wypomina co godzina.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:02
        Chodziła ja po polu
        da sukała, korali,
        oj nalazła bieysko,
        na-ści ty fornalu!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:04
        O mój Jasiu, mój Jasiecku,
        jesce ja chodzę w wianecku.
        jak ci będzies mym kochankiem,
        powiesę go na kołecku.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:06
        Po cóz-eś ty wołki przygnał,
        dziadu nieładny, nieładny ;
        nie będą ta twoje wołki
        z mojemi jadły da jadły.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:09
        Oj pasie oj i pasie,
        pięknie sobie śpiewa,
        da a jego kochanka
        łzami się zalewa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:13
        Będę je bić,
        nie chcą robić.
        Tylko pić, tańcować,
        po karemach nockę trwać,
        a we dnie spać
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:15
        O Antychryście

        Posłuchajcie proszę pilnie
        Jak niebo płacze usilnie
        Miesiąc słońce z gwiazdami
        Płacze, lituje się nad nami
        Bo za wieku teraźniejszego
        Nie usłyszysz nic dobrego
        Syn ojcu nie wyrzymuje
        Córka matce nie folguje
        Ani brat bratu
        Chce go zgładzić z tego światu
        Ani siostra z siostrą
        Nie maja się w uczciwości
        Święty Paweł opisuje
        o złych latach prorokuje
        że na świecie złe nastanie
        Chytry, pyszny, zazdroślowy
        i cudzego dobra chciwy
        Oszukaństwem i lichwami
        zrównają się ze żydami
        Święty Paweł opisuje
        o złych ludach prorokuje
        że na świecie złe nastanie
        i Antychryst z piekła wstanie
        Piec okrutny wodzić będzie
        w skałach, górach wszędzie znajdzie
        Będzie się Bogiem mianował
        Będzie cuda pokazywał
        Będzie pokazywał rany
        Jak nasz zbawiciel kochany
        Kto nie zechce w niego wierzyć
        toć go każe w ten piec włożyć
        A juści to w czwartym roku
        Zeszle Pan Bóg dwóch proroków
        żeby wiarę utrzymali
        i Antychrysta potępili
        Antychryst się ten postrzeże
        Tych proroków ścinać każe
        Z tych proroków krew ognista
        Popłynie przez wiatr rzęsista
        Do kogóż się udać mamy
        Jak takich lat doczekamy?
        Do pokuty się udajmy
        Najświętszą Pannę błagajmy
        żeby się przyczyniła
        dobre lata powróciła

        Pieśń zapisana została około 1875 roku, autor tłumaczy że może pochodzić z okresu około 1800 - 1830 roku i śpiewana była przez dziadów żebraczych
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:16
        O Antychryście

        Posłuchajcie proszę pilnie
        Jak niebo płacze usilnie
        Miesiąc słońce z gwiazdami
        Płacze, lituje się nad nami
        Bo za wieku teraźniejszego
        Nie usłyszysz nic dobrego
        Syn ojcu nie wyrzymuje
        Córka matce nie folguje
        Ani brat bratu
        Chce go zgładzić z tego światu
        Ani siostra z siostrą
        Nie maja się w uczciwości
        Święty Paweł opisuje
        o złych latach prorokuje
        że na świecie złe nastanie
        Chytry, pyszny, zazdroślowy
        i cudzego dobra chciwy
        Oszukaństwem i lichwami
        zrównają się ze żydami
        Święty Paweł opisuje
        o złych ludach prorokuje
        że na świecie złe nastanie
        i Antychryst z piekła wstanie
        Piec okrutny wodzić będzie
        w skałach, górach wszędzie znajdzie
        Będzie się Bogiem mianował
        Będzie cuda pokazywał
        Będzie pokazywał rany
        Jak nasz zbawiciel kochany
        Kto nie zechce w niego wierzyć
        toć go każe w ten piec włożyć
        A juści to w czwartym roku
        Zeszle Pan Bóg dwóch proroków
        żeby wiarę utrzymali
        i Antychrysta potępili
        Antychryst się ten postrzeże
        Tych proroków ścinać każe
        Z tych proroków krew ognista
        Popłynie przez wiatr rzęsista
        Do kogóż się udać mamy
        Jak takich lat doczekamy?
        Do pokuty się udajmy
        Najświętszą Pannę błagajmy
        żeby się przyczyniła
        dobre lata powróciła

        Pieśń zapisana została około 1875 roku, autor tłumaczy że może pochodzić z okresu około 1800 - 1830 roku i śpiewana była przez dziadów żebraczych.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 22:18
        Ach dla Boga, przez Bóg żywy
        Jak ja jestem nieszczęśliwy
        Tu mnie nie chcą, tu mnie ganią
        Żadna nie chce być mą panią
        Powiadają żem nie ładny
        Kijem dość na pysku zgrabny
        Mam czapkę z kożucha koziego
        Dyć to dosyć stroju mego
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:10
        Dzjevczina zalotna.
        1. Vjek zgrzibjałich, starich ludzj,
        Co jich zavsze vszistko nudzj;
        Samj o mjłość njedbają,
        Młodim kochać zabranjają.
        2. Za to mnje matka łajała,
        Żem ja cjebje pokochała.
        Kamjennąbim bić musjała,
        Żebim cjebje njekochała.
        3. Kjediś chłopjec grzeczni, mjłi;
        Czi tez njemam na to sjłi?
        Trzebabi sję vizuć z cjała,
        Abim cjebje njekochała.
        4. Pójdź mój chłopcze, pójdź mój mjłi,
        Uzivajmi słodkjej chvjli.
        Dzjeń do prąci, noc do spanja,
        Vjeczor zbiva do kochanja.
        5. O fortunęm njepitała,
        Bom od ludzj to słiszała:
        Kto ma honor, słavę vszedzje,
        Przi tim i fortuna będzje.
        6. Nje ja vjnna, żem kochała,
        Sercum kochać rozkazała.
        Oczi vjnne, że patrzałi,
        J cjebje kochać przimuszałi.
        7. Vivat, vivat, jam vigrała,
        Żem sję v jinnim njekochałaj
        Tilko vjednim i statecznim,
        Któri ma bić mężem vjecznim
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:12
        Nota duchovna.
        1. Njetrzeba biło jeść kozłi, barani;
        Njelezałbiś teraz jak kjep malovani.
        2. Njetrzeba biło pjć vodkj s aniżem;
        Njeprziszedłbi do cjebje Bernardin s krziżem.
        3. Zanjesjem cjebje na górę do lasku,
        J zagrzebjem cjebje, jak kot govno v piasku.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 14:54
      I. Żale Kochankj.
      1. Pod zjelonim gajem, tam ptaszkj śpjevają;
      Mego Jasjneczka, mego kochaneczka na vojnę vołają.
      Mego Jasjneczka, mego kochaneczka na vojnę yołają.
      2. Sjadaj Jasju, sjadajf konjk osjodłani;
      :,: Komuż mję zostavjsz, komuz mję zostavjsz,
      Jasju mój kochani? :,:
      3. Zostavje cję temu, co nad nauij v njebje,
      :,: A za roczek, za dva; a za roczek, za dva, povrócę
      do cjebje. :,:
      4. A jak njepovrócę, będę listi pjsał;
      :,: A ti będzjesz płakać, a ti będzjesz płakać, ja
      njebędę słiszał. :,:
      5. Czvarti roczek płinje, jak sję vojna toczi;
      :,: Mego Jasjneczka, mego kochaneczka, njevjdac
      na oczi. :,:
      6. Viszła na góreczkę, tam hułani jadą,
      : Mego Jasjneczka, mego kochaneczka, konjka
      provadza. :,:
      7. Provadza, provadza, żałobą okriti;
      : A mój Jasjneczek, a mój kochaneczek na vojnje
      zabjti. :,:
      8. Njepłacz Kasja Jasja, Jasja zabjtego,
      : Są nas trzi tisjące, są nas trzi tisjące, vibjerz
      z nas jednego. :,:
      9. Choćbim vibjerała i ten czvarti tisjąc,
      : Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje, któri mj
      podprzisjągł. :,:
      10. Choćbim vibjerała, co na boru vrzosu,
      : Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego
      Jasja głosu. :,:
      11. Choćbim vibjerala, co na drzevje liścj,
      :,: Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego Jasja
      miśli. :,:
      12. Choćbim vibjerala, co v makôvce maku,
      :,: Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego Jasja
      znaku. :,:
      13. Choćbim vibjerała, co na łące travî.
      :,: Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego
      Jasja słavi. :.:
      14. Choćbim vibjerali, co v ogrodzje zjela,
      Njéma i njebędzjt, njéma i njebędzje s mim Jasjem
      veseln.
      Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje s mim Jasjem
      vesela
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 14:55
      II. Chętka do ożenku.
      1. Matulu, matulu, matulu moja!
      Dajcjeż vi mnje mjędzi ludzj, ?
      Njechaj mj śvjat njetrudzj. Matulu moja!
      2. Corulu, corulu, corulu moja!
      Jesteś młoda jak jagoda,
      Do ludzj cję jeszcze szkoda. Corulu moja!
      3. Matulu, matulu, matulu moja!
      Choć ja młoda jak jagoda, ?
      Ale chłopcom jestem rada. Matulu moja!
      4. Corulu, corulu, corulu moja!
      Będzjeszcj ti chłopa sita, ?
      Cztéri razi nadzjeń bjta. Corulu moja!
      5. Matulu, matulu, matulu moja!
      Skoczę ja mu do szijeczkj,
      Damcj ja mu gąbuleczkj, ? J będzje zgoda.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 14:57
      III. Bednarczik.
      I. Poszła panna na jagodi, ząbłądzjła v lesje;
      Napotkała bednarczika, co obręcze njesje.
      2. Ach mój mjłi bednarcziku, bardzo cjebje proszę:
      Pobjjże mj koneveczke, co v njéj vodę noszę
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 14:58
      IV. P o l s k a dzjevjca.
      1. Polska dzjevjca, ? Śliczna z svéj urodi,
      Krasne ma lica, - Svjeze jak jagodi. ?
      Njc tu Hiszpankj, ? Płoche kochankj!
      V svjecje jedina, ? Polska dzjevczina.
      2. Bjałe rączęta, ? Chocjaż njeprożnują;
      Pjękne oczęta ? Vszistko oczarują.
      Njc tu Hiszpankj, i t. d.
      3. V oku ochota ? J vesołość v duszi;
      Serca jéj cnota ? V sercu zapał vzruszi.
      Njc tu Hiszpankj, i t. d.
      4. Półka ujepłocha, ? Lecz v kochanju stała;
      Vjecznje juz kocha, ? Komu serce dała.
      Njc tu Hiszpankj, i t. d.
      5. Yarkocz gdi spłecje, ? Stążkj Iśną do koła*,
      Njc jéj na svjecje ? Zrôvnac njepodoła.
      Njc tu Hiszpanki, i. t. d.
      6. Rączkę jéj gjętką ? Objął kochanek,
      Głóvkę jej śliczną ? Przeplata vjanek.
      Njc tu Hiszpankj, ? Płoche kochankj !
      V svjecje jedina, ? Polska dzjevczina.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 14:59
      V. Komór.
      1. Raz też komór z dębu spadł,
      Złamał sobje v łepku gnat.
      Hej, hej! ha, ha! Złamał sobje v łepku gnat.
      2. Połamał i paluszkj ?? O dçbove koruszkj.
      Hej, hej! ha, ha! O dçbove koruszkj.
      3. Połamał też golenje - - O dçbove korzenje-
      Hej. hej! ha, ha! O del,ove korzenje.
      4. Njetrzeba tu doktora ? Anj xjedza przeora:
      Hej, hej! ha, ha! Anj xjçdza przeora
      5. Anj żadnej aptekj, ? Tilko ridla i motikj.
      Hej, hej! ha, ha! Tilko ridla i motikj.
      6. Dovjedzjala sję mucha, ?
      Że komór już bez ducha.
      Hej, hej! ha, ha! Że komór już bez ducha.
      7. Przilecjała do njego, ? Pozdroyjła mjłego.
      Hej, hej! ha, ha! Pozdrovjia mjłego.
      8. Ach mój mjli komorze, ?
      Już njebędzjem żić v parze!
      Hej, hej! ha, ha! Już njebędzjem żić v parze!
      9. J zalała sję łzamj ? Nad kochanka mękamj
      Hej, hej! ha, ha! Nad kochanka mękamj.
      10. Ach njepłaczże, sjostrziczko, ?
      Zotrzimasz po mnje vszitko.
      Hej, hej! ha, ha! Zotrzimasz po mnje vszitko.
      11. Zotrzimasz po mnje rogi, ?
      Także też i ostrogj.
      Hej, hej! ha, ha! Także też i ostrogj.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:01
      VI. Chłop i Żid.
      1. Chłop. Ponoć mam jiść na vojenke,
      I tak sobjc tuszę:
      Vezroje bojova sukjenkç
      J s drugjemj ruszę.
      Njech leżą do góri brzuchem
      Tchórze i próżnjaci;
      Vole ja bić sobje zuchem,
      Jak véj ci rodaci.
      2. Żid. Sliszalem s njemalim strachem,
      Prziznać muszę szczerze,
      Że vszistkje s jednim zamachem ??
      Muszą bić żołnjerze;
      Yaspon vleze pod karabjn,
      Zid njebędzje frantem;
      Dziś njevjele znaczi Rabjn,
      Volç bić szerzantem.
      3. Chłop, Vejcje, vejcje, co za dzivi, ?
      Gdi Polak povstaje
      Toć i Żid njegodzjvi
      Poczcivim sję staje. ?
      Żijma v ten czas v ścjsłej zgodzje,
      Gdi żijem v jednim narodzje;
      Bądźmi chcjeva v jakjéj vjerze,
      Kochajmi ojcziznę szczerze.
      4. Żid. S chlopkjem lub s poczcjvira Żidkjem
      Podzjelę sję każdim ditkjem,
      S grenaderzem lub huzarzem
      Podzjelę sję choć talarzem,
      S jakjm mjernim porucznjkjem
      Podzjelę sję dukacjkjem, .
      A s vjelmoznim generałem
      Vorkjem całim, vorkjem cal im.
      5. Chłop. Nje pjenjędzi, ale ducha ?
      Vojak potrzebuje;
      Tilko tego mam za zucha,
      Kto psóv vrogov kuje.
      Vszakze Polak davnjéj v kosi
      Zdobivał armati;
      Ścinał głovi, gdibi kłosi ?
      Tak bjją Sarmati.
      6. Żid. Aj vaj ! kosa njezda mj sję v calem,
      Anj też, armota,
      Bo za każdim głośnim strzałem
      Dostanę zavrota.
      Mój stancija będzje vtele,
      Za rozervjem chorim;
      Pojadę na méj kobile,
      V ręku s szablom sporem.
      7. Chłop. A gdi zgnjecjem vrogov tłuszcze,
      J nasz orzeł vlecj,
      V ten czas sję dodom puszczę,
      Do żonkj i rizjeej
      J szczęślhrje vśród jich grona
      Raz żić będę przecje.
      Vivat Litva i Korona, ?
      Czegóż vjecéj chcecje.
      8. Zid. J ja pójdę do méj Sori
      J do moji bachorkj.
      Będę patrzał, czi mnje jz góri
      Njepokradli skórkj.
      A v nadgrodzjech, żem vojovai, ?
      Tak żąd polskj zmjenj;
      Abim tilko sam handloval
      Se skorkjem ovczemj
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:03
      VIII. S t a r o ś ć , n j e r a d o ś ć .
      1. V tim ogródeczku lilija, ?
      A v tim drugjm szalvjja,
      :,: Gdzje panni sjadałi, ? Vjaneczkj vjjałi;
      Tam i ja. :,:
      2. Przijechał stari v komandi, ?
      Proszę o vjanek levedovi.
      :,: A dla cjebje, staruszku, ? Pjvcczko v garnuszku
      ? Przigrzevac. :,:
      3. Przijechał młodi v komandi, ?
      Proszę o vjanek levedovi.
      :,: Tam v sjenj vjsi sześć, ? Vibjerz sobje, któren
      chcesz, ? Boś młodi. :,:
      4. Młodego trzeba szanovaé ?
      J vjaneczek mu darovaé;
      A dla cjebje, staruszku, ? Pjveczko v garnuszku
      Przigrzevac.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:04
      VIII. Mnjch p ł a c z e .
      1. Czegóż Mnjchu płaczesz? Badbitn ja ?
      Pod tvą vistavke vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod vistavke go vpuscjla.
      Mnjfh płacze.
      2. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Do tvojéj sjenj vlazłbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła ? J do sjenj go vpuśijła.
      Mnjch płacze.
      3. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Do tvojéj jizbi vlazlbim ja.
      1 Kaszulinka sję użaliła ? J do jizbi go vpuscjla.
      Mnjch płacze.
      4. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvą pjerzinkę vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod pjerzinkę go vpuscjla.
      Mnjch płacze.
      5. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvój fartuszek vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod fartuszek go vpuscjla.
      Mnjch płacze.
      6. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvą sukjenkę vlazlbim ją.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod sukjenkę go vpuścjła.
      Mnjch płacze.
      7. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvą koszulkę vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod koszulkę go vpuscjla.
      Mnjch skacze.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:06
      Pjjanjca.
      1. Pjjesz gorzałkę, ti pjjanjca,
      Flaszka vkjeszeni, ti bezecnjca!
      Za trojak żem vipjła, ? Yszakżeć to nje sjła;
      Njech karczmarz povje, ? Czito nje na zdrovje.
      2. A kędi suknja, com mjał na śvjęta?
      A kędi zegar i me ręczne sprzęta?
      Złodzjeje pobrali ? J porabovali;
      Ja v polu biła, ? Jęczmjeń grabjła.
      3. Maszcj tu vpisk, ti przeklęli łgarzu!
      Vjdzjalem suknję dziś na karczmarzu.
      O reti, o zębi; ? Masz tatku mój gębi!
      Ja sję popravje ? J suknję stavje.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:08
      Chłop v s p o d n j e i .
      1. Gęś pjerze v jęzorze ? Na lipovéj desce;
      Chłop orze v ugorze, ? Żona pjje vmjescje.
      :,: Rum dada didi, rum dada. :,:
      2. Chłopek jedzje z pola ? Popłakująci;
      Żona jidzje z mjasta ? Yikrzikująei.
      :,: Bum dada i t. d.
      3. Mężu mój kochani, ? Vjelez mj tam zorał?
      Tak dzjesjęć zagonov, ? Bom sję cjebje bojał.
      :,: Rum dada i t. d. :,:
      4. Żona ma kochana, ? Vjelez mj przepjła?
      Tilko dzjesjęć złoticb, ? Bom sję njebavjła.
      ,: Rum dada didi rum dada
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:09
      Vibjegj K o b j e t i .
      1. Chcjała panj pjvo pjć, ?
      Njemjał jéj kto utoczić.
      :,: Hej, hej, hopopo! :,: Njemjał jéj kto utoczić.
      2. Mjała pana starego, ? Posłała go po pjvo.
      :,: Hej hej, hopopo! :,: Posłała go po pjvo.
      3. Pap s pjvem povracał, ?
      Żołnjerz panją obracał.
      :,: Hej hej, hopopo! :,: Zołnjerz panją obracał.
      4. Zapitał sję pan panj,
      Do kogoś ti gadała, Asanj?
      Hej hej, hopopo! i t. d.
      5. Jam do svjeczkj gadała,
      Bo sję palić njechcjała.
      Hej hej, hopopo! i t. d.
      6. Zapitał sję pan panj, ?
      Kto łóżeczko potargał, Asanj?
      Hej hej, i t. d.
      7. Kotka miszkj łapała ? J łóżeczko stargała.
      Hej hej, hopopo! i t. d.
      8. Zapitał sję pan panj, ?
      Czij to mundur na scjanje, Asanj?
      Hej hej, i t. d
      9. Bił tu żołnjerz z Berlina, ? Napjl mjodu i vjna.
      Hej hej, i t. d.
      10. Njemjał on czim zapłacjć,
      Musjał surdut zostavjc.
      Hej hej, i t. d.
      11. Zapitał sję pan panj, ?
      Kto tam stoji za drzvjamj?
      Hej hej, i t. d.
      12. Stoji żołnjerz ubogj, ? Koń mu udeptał nogj.
      Hej hej, i t. d.
      13. Pan sję nad njm zlitovai,
      J dukata darovał.
      Hej hej^ i t. d.
      14. Żołnjerz jidąci przez vjeś, ?
      Spjeva s obje taką pjeśii:
      Hej hej, i t. d.
      15. Cztéri nockjm s panją spał, ?
      Za to pan dukata dał.
      Hej hej, i t. d.
      i6. Panj oknem vijrzała, ? N a żołnjerza vołała :
      Hej hej, i t. d.
      17. Cjcho żołnjerz, njespjevaj, ?
      Co ej pan dał, to schovaj.
      Hej hej, i t. d.
      18. Bo dukata odbjerze ? J po pisku vipjerze,
      :,: Hej hej, hopopo! :,: J po pisku vipjerze.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:11
      Litość; b r a t a .
      1. Mąż żonę bjje bez poratunku;
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź matulinko,
      Przijedż, przijedź serce moje
      J poratuj mnje.
      2. Matula przijeżdża, konje ve vrota,
      Czepjec na głovje z Czernego złota.
      A ti zjęcju, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję córce skóra podrze
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:13
      Litość; b r a t a .
      1. Mąż żonę bjje bez poratunku;
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź matulinko,
      Przijedż, przijedź serce moje
      J poratuj mnje.
      2. Matula przijeżdża, konje ve vrota,
      Czepjec na głovje z Czernego złota.
      A ti zjęcju, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję córce skóra podrze
      3. Mąż żonę bjje bez poratunku;
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź ojczulinku,
      Przijedź, przijedź serce moje
      J poratuj mnje.
      4. Ojczulek przijezdża, konje ve vrota,
      Kapelusz na glovje z czernego złota.
      A ti zjęeju, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję córce skóra podrze;
      Córka ladaco.
      5. Mąż żonę bjje bez poratunku,
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź sjostrulinko,
      Przijedź, przijedź serce moje
      J poratuj mnje!
      6. Sjostrziczka przijezdża, konje ve vrota,
      Vjenjec na głovje z czernego złota.
      A ti szvagrze, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję sjostrze skóra podrze;
      Sjostra ladaco.
      7. Mąż żonę bjje bez porantunku,
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź bratulinku,
      Przijedź, przijedź serce moje
      J poratuj mnje!
      8. Bracjszek przijezdża, konje ve vrota,
      Pałasz przi boku z czernego złota.
      A ti szvagrze njedorosłi,
      Njebjjże mnje mojej sjostri;
      Bo zgjnjesz marnje! ?
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:15
      Njeborak.
      1. Sarni grają, psi szczekają:
      Vijrzi dzjevcze, co tam mają!
      2. Oncj jedzje z onéj góri,
      Pod njm konjk gnjadoburi.
      3. J przijechał przed dvoreczek
      J zapukał v okjeneczek
      4. Dobri vjeczor dzjevcze moje!
      Dzjsjaj będzjem spać oboje!
      5. A ona mu povjedzjała;
      Że njebędzje s njm dzjś spała.
      6. Zadałem ej cztéri kopi, ,
      Troć mj nazad abi złoti. :,:
      7. A ona sję użaliła
      J półtorak mu vrócjła. :,:
      8. Naże Jasju, ten półtorak!
      Bom słiszała, żeś njeborak.
      9. J co ja też za njeborak,
      Marnej dzjevcze i półtorak
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:17
      XIV. S z c z ę ś c j e Jozla.
      1. Bił tu Jozel na goścjnje, mjał zidzjakôv porę,
      Jako svjeczkj pekavjczkj, i poczcjva Sorę.
      Aj vaj, bim bim, i pocZcjva Sorę.
      2. J tak sobje żił szczeslivje, Bóg mu błogosłavjł:
      Sora zdechła, psi sję vścjekłi, bochar sję skoszlavjł.
      Aj vaj, bim bim, bochar sję skoszlavjł.
      3. J tak z téj szczęślivoścj bardzo sję veselił;
      Szedł v klopocje kole plocje, szinką sję zastrzelił.
      Aj vaj, bim bim, szinką sję zastrzelił.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:19
      Dzban.
      1. Szła dzjevczina po vodę,
      :,: Mjała pjękną urodę :,:
      Trafjł jej sję pan ? J stłukł jéj dzban.
      Cjcho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę,
      Zapłacę ej dzban ? J sto talarov dam.
      2. Sto talaróv njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjeho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvôj dzban zapłacę.
      Zapłacę ej dzban i parę konj dam.
      3. Parę konj njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała; :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjcłio dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J karetę dam.
      4. J kareti njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjeho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J kuczera dam.
      5. J kuczera njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjeho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J folvarek dam.
      6. J folvarku njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjcho dzjevcze , njepłacz, ja oj tvój dzban Zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J sam sjebje dam.
      7. Vivat, vivat! krziczała,
      :,: Żecj pana dostała :,:
      Za ten czarni dzban ? Dostał mj sję ładni pan
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:20
      Zazdrość Kochankj.
      Czemuż oczkj zapłakała, ? Kochaneczko mjła?
      Czi cję mama połajała, - Żeś sję semną rozraóvjła?
      Oj nje to, nje to, eo mnje njespokojną czinj.
      2. Czili ej też co brakuje ? Do ubjoru lub vigodi?
      Povjedz kochaneczko mjła, ? Kupję ja ej też i modi.
      Oj nje to, nje to, co mnje njespokojną czinj.
      3. Czi żeś sję o to rozgnjevała, ?
      Żeśma s Kaszinką v zjelone grała?
      Povjedz kochaneczko mjła, Oto żeś mnje sama prosjła.
      Oj nje to, nje to, co mnje njespokojną czinj
      4. Ach, pójdę ja do Kasjnkj, ?
      Povjem jej to szczerze;
      Że jéj kochać njeprzestanę ?
      A to vszistko v dobrej vjerze.
      Oj toto, toto, co mnje njespokojną czinj.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:22
      Vjanek u t r a c o n i .
      1. Ztamtćj stroni chojka ? Zjelenją sję pólka.
      Povjedźże mj matulinko, ? kçdi vasza córka.
      2. V ogródeczku biła, ? Trzi vjaneczkj vjła;
      Jeden sobje, drugj tobje, trzeej povjesjła.
      3. Gdzjeś go povjesjla? ? Vsjenj za dvjerzamj.
      Viszla matulinka moja, zalała sję łzamj.
      4. Matulinko moja, njepłaezeje bez mjari;
      Napjlim sję, najedlim sję za jego talari.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:23
      Prziszła do njego najmjlsza sjostra, najmjlsza sjostra;
      :,: Oj płacze, krziczi, żałuje jego. :,:
      Ach kochana sjostro, njeprzistępuj do mnje, i t. d.
      5- N néj to łączce, na néj zjelonéj,
      :,: Leżi tam żołnjerz bardzo zranjoni :,:
      Prziszła do njego najmjlsza jego, najmjlsza jego;
      :,: Oj płacze, krziczi, żałuje jego: :,:
      Ach kochana moja, przistępuj do mnje, przistępuj
      do mnje,
      :,: Njech sję ve mnje serduszko ucjeszi
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:24
      Spjev zakonni.
      1. Viktora, czemuż njeprziszła vczora do mnje
      z vjeczora?
      Bom sję bojała pjesora.
      2. Yiktora, przindzjesz dzjsjaj do mnje z vjeczora,
      ja uvjążę pjesora.
      Może bić
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:26
      Gnjev ukojoni.
      1. Jechał chłop z targu z mjasta,
      Spadła mu z voza njevjasta:
      :,: Digu digu danna, digu digu da. :,:
      2. Obejrzał sję po chvjli,
      Njevjasta już o pół mjli.
      Digu digu i t. d.
      3. Vrócjł sję za nją svozem,
      Yirznął jéj dupę povrozem.
      Digu digu i t. d.
      4. A ona sję namiśliła,
      Grapę kloskov zastavjła.
      Digu digu i t. d.
      5. Vidojiła kozła s bikjein,
      Zalała mu kloskj mlekjem.
      Digu digu i t. d.
      6. Chcjała jeszcze i kjemoza,
      Ale njechcjał do povroza.
      :,: Digu digu danna, digu digu da
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.10.15, 15:27
      Ożenek v z b r o n j o n i .
      1. Ti ptaszku, lasku, co słodiczą kojisz,
      A mnje nędznego goriczamj pojisz.
      :,; Tę pjérvsza boleść, co mj matka dała,
      Że mj sję s lubą żenjć zabranjała. ,:,
      2. J tę drugą boleść, co ja cjerpjeć muszę,
      Że moja kochanka ma njezmjenną duszę.
      :,: Tego ja stroskani, tego ja płaczę;
      Już mój konjk podemną njeskacze. :,:
      3. Tam vtim cjemnim smugu kopcje dół głębokj,
      Cztéri łokcje długj, dva łokcje szerokj.
      :,: V końcu głóv mojich bjałe róże sadźcje,
      Przi nogach mojich strumik poprovadzcje. :,:
      4. Skoro to vimóvjł, skończił żicje svoje,
      J też zarazem tego svjata znoje.
      :,: Pochovali go v żiczonim ogrodzje,
      Pod pomarańczą vrozłożistim chłodzje. :,;
      5. Tam matka chodzjła po grobovéj ejenj,
      Słiszała zmarłego smutne jęczenje.
      :,: Czili ej, mój sinje, częźi mogjła,
      Czili grobova deska jest njemjła? :,:
      6. Anj mj, ma matko, cjężi mogjła,
      Anj_ grobova deska jest njemjła;
      :,: Żal mj kochankj, która mnje porusza,
      Kjedi ona płacze, tęsknj ma dusza. :,:
      7. Kjedi ona płacze i mnje vspomjna,
      Drzi cjało vgrobje, matko, tvego sina.
      ?V Xjęc z tego proszę brać przikładi,
      Że do mjłości njezatarte ślad
Pełna wersja