"Następny proszę"...

    • madohora Re: "Następny proszę"... 29.08.20, 16:16
      https://img5.dmty.pl//uploads/202008/gallery_1598363134_503901.jpg
    • madohora Re: "Następny proszę"... 30.08.20, 20:05
      https://i.pinimg.com/originals/84/02/08/840208d0c01ea97397316fb40c214fc7.jpg
    • madohora Re: "Następny proszę"... 19.09.20, 16:48
      Jakże na czasie i dzisiaj:/
      Do jednego z krakowskich Eskulapów zgłosił się pewien ksiądz z prowincji z prośbą o poradę w swym cierpieniu. Lekarz zbadał pacjenta, po czym pyta:
      – A gdzie to dobrodziej nabawił się tej słabości?
      – Nie wiem! – odpowiada zagadnięty – Zdaje mi się, że to będzie następstwem wiatrów; lub też, że bryczka ogromnie trzęsła, gdy kiedyś wracałem do domu z odpustu w sąsiedztwie…
      – Co się tyczy wiatrów mój dobrodzieju – lekarz na to – to jest wykluczone. Co się zaś do bryczki odnosi, to bardzo być może, że to jej wina. Dlatego radziłbym się pozbyć jej jak najrychlej.
      – Kiedy mi jej szkoda, gdyż bardzo wygodna i pakowna…
      – Być może! Ale muszę przestrzec dobrodzieja, że ona się widocznie niemoralnie prowadzi…
    • madohora Re: "Następny proszę"... 20.09.20, 15:03
      W szpitalu lekarz pyta pacjenta:
      – I jak samopoczucie?
      – Wspaniale! Coście mi dali?
      – Pospać...
    • madohora Re: "Następny proszę"... 20.09.20, 15:18
      Lekarz pyta pielęgniarkę praktykantkę.
      – Czy pobrała już pani pacjentowi krew?
      – Tak, ale udało mi się uzyskać tylko sześć litrów – odpowiada praktykantka.
    • madohora Re: "Następny proszę"... 20.09.20, 19:31
      Przychodzi baba do lekarza:
      – Panie doktorze, wyrostek mi doku-cza.
      – Kopnij pani gówniarza, to się od-czepi!
    • madohora Re: "Następny proszę"... 20.09.20, 20:30
      Dowcipny facet przychodzi do apte-ki i pyta:
      – Czy ma pan mrożoną marchewkę?
      – Mam.
      – O, a peruki są?
      – Są.
      – Hm... A miedziane rondelki dosta-nę?
      – Naturalnie.
      – I to wszystko mogę kupić w aptece?
      – Oczywiście. Poproszę o receptę..
    • madohora Re: "Następny proszę"... 20.09.20, 23:39
      Przychodzi facet do lekarza i skarży się, że ma kłopoty przy siadaniu. Le-karz mówi:– Proszę zdjąć spodnie, odwrócić się i pochylić do przodu... No tak, ma pan hemoroidy.Pacjent ubrał się i pyta drżącym gło-sem:– Dlaczego nie powiedział mi pan te-go prosto w oczy?
    • madohora Re: "Następny proszę"... 21.09.20, 20:43
      Lekarz do pacjenta:
      – Po długich i bardzo dokładnych badaniach w dal-szym ciągu nie wiem, co panu dolega, ale jestem pewien, że to wina alkoholu
      .– Świetnie pana rozumiem. Przyjdę innego dnia, kiedy będzie pan już trzeź-wy – odpowiada pacjent
    • madohora Re: "Następny proszę"... 21.09.20, 23:44
      – Panie doktorze, w sali nr 3 jest cho-ra, proszę na nią spojrzeć!
      – Już patrzyłem, rzeczywiście nicze-go sobie...
    • madohora Re: "Następny proszę"... 22.09.20, 14:24
      – Panie doktorze, niech pan coś zrobi, ja chcę żyć!
      – A ma pan pieniądze?
      – Nie.
      – To po co panu takie życie?
    • madohora Re: "Następny proszę"... 22.09.20, 14:35
      Dwaj psychologowie spotykają się w obcym mieście. Jeden z nich pyta:
      – Czy może mi pan powiedzieć, jak dojść do dworca?
      – Niestety, nie. Ale dobrze, że mogli-śmy o tym porozmawiać – odpowiada kolega.
    • madohora Re: "Następny proszę"... 24.09.20, 00:04
      W przychodni rejonowej:
      – Gdzie pana boli?
      – O, tutaj.
      – To nie nasz rejon
    • madohora Re: "Następny proszę"... 24.09.20, 00:15
      Chory Helmut przychodzi do dokto-ra.
      – Panie doktorze, czy może mnie pan wyleczyć? –
      Cóż, na początek przepiszę panu kilka kąpieli błotnych.
      – A czy te kąpiele mi pomogą?
      – Nie, ale przynajmniej przyzwyczai się pan do wilgotnej ziemi
    • madohora Re: "Następny proszę"... 24.09.20, 19:12
      Lepiej płakać u psychologa, niż śmiać się u psychiatry
    • madohora Re: "Następny proszę"... 24.09.20, 19:48
      – Doktorze, codziennie budzę się z bólem głowy, który mija dopiero po 30 minutach. Co robić?!
      – Proszę wstawać pół godziny później
    • madohora Re: "Następny proszę"... 25.09.20, 19:04
      U chirurga:
      – Co panu dolega?
      – Dziewczyna mnie rzuciła.
      – To do psychoterapeuty raczej..
      .– Przeleciałem 10 metrów i złamałem rękę, lądując.
    • madohora Re: "Następny proszę"... 25.09.20, 19:16
      Lekarz pozwolił mi pić tylko w dni tygodnia z literą d. Czyli w poniedzia-łek, środę, niedzielę i... dziś
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 17:39
      https://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/202009/1600981186_0n2ugz_600.jpg
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 18:22
      U lekarza
      – Na co się pan uskarża?
      – Na brak apetytu.
      – Kiedy?
      – Zaraz po jedzeniu.
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 18:34
      – Proszę wybaczyć, czy pani mąż umarł śmiercią naturalną?
      – Nie, był u niego lekarz.
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 18:40
      – Co trzeba zrobić, gdy spotkają się dwa serca?
      – Porządek na sali operacyjnej!
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 18:44
      Kiedy twoje pierwsze dziecko zje trochę ziemi, trawy lub robaka, bie-gniesz z nim do lekarza. Gdy twoje drugie dziecko zje trochę trawy, zie-mi lub robaka, poślinisz chustecz-kę, by wytrzeć mu usta. Jeśli to samo zdarzy się twemu trzeciemu dziecku, zastanawiasz się, czy przypadkiem nie zapomniałaś o obiedzie.
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 19:41
      Do gabinetu szefa wchodzi sekretar-ka i oznajmia:
      – Od dziś zarabiam 10 tys. złotych miesięcznie i mam wolne cztery dni w tygodniu.
      – A kto ci, mała, takich głupot na-opowiadał?
      – Ginekolog i adwokat
    • madohora Re: "Następny proszę"... 26.09.20, 20:13
      Niski facet siedzi smutny w pubie i wpatruje się w małe piwo. Nagle wpada wielki chłop, klepie go w ramię i wypija duszkiem jego piwo. Niski zaczyna pła-kać, wielki się dziwi: – Przecież to było tylko małe piwo. Niski na to: – To nie o to chodzi. Rzecz w tym, że nic mi się nie udaje. Straciłem pracę, żona mnie zostawiła. Chciałem się zabić, poło-żyłem się na torach, a tramwaj skręcił w inną stronę. Teraz nasypałem sobie trucizny do piwa, a ty mi je wypiłeś.
Pełna wersja