Dodaj do ulubionych

A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

31.05.08, 09:54
NIE MA TO,EJ NIE MA

Nie ma to, ej nie ma
Jak to górnikowi
Zapali se fajkę
Idzie ku szybowi

Zium di dana, zium di dana
Zium di dana
Zium di dana, zium di dana
Zium di dana

Idzie górnik drogą
Klapa mu się kiwie,
Ludzie go pytają
Co to za pon idzie?

Zium di dana, zium di dana
Zium di dana
Zium di dana, zium di dana
Zium di dana

U górnika w sieni
Kilof i hełmiska,
Żeby każdy wiedział
Że tu górnik mieszko.

Zium di dana, zium di dana
Zium di dana
Zium di dana, zium di dana
Zium di dana
Obserwuj wątek
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-HEJ BYSTRA WOD 31.05.08, 09:56
      HEJ BYSTRA WODA

      Hej bystra woda, bystra wodziczka,
      Pytało dziewcze o Janicka.
      (: Hej lesie ciemny, wirsku zielony,
      Kaj mój Janicek umilony? smile

      Hej mój Janicku, miły Janicku,
      Nie chodź po orawskim chodnicku,
      (: Hej dość to żeś już nagnał łowiecek,
      Ostań przy dziewce kolwiecek smile

      Hej powiadali, hej powiadali,
      Hej, że Janicka porubali.
      (: Hej porubały go Orawiany
      Hej za łowiecki, za barany smile

      Hej mówiła ci, miły Janicku,
      Nie chodź po orawskim chodnicku.
      (: Hej bo cie te orawskie juhasy,
      Długie uz hań cekali casy smile

      Hej dziywce ślocha, hej dziywce płacze,
      Uz ze Janicka nie obace.
      (: U orawskiego zamecku ściany
      Lezy Janicek porubany smile

      Hej dolom, dolom od skalnych Tater
      Hej poświstuje halny wiater.
      (: Hej poświstuje, hej ciska bidom,
      Hej po dolinach chłopcy idom smile

      Hej Madziar pije, hej Madziar płaci,
      Hej u Madziara płacom dzieci.
      (: Hej płacom dzieci, hej płace żona
      Hej że Madziara nie ma doma smile
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-PŁYNIE WISŁA,P 31.05.08, 09:57
      PŁYNIE WISŁA,PŁYNIE

      Płynie Wisła, płynie
      Po polskiej krainie, (bis)
      Zobaczyła Kraków
      Pewnie go nie minie. / bis

      Zobaczyła Kraków
      Wnet go pokochała, (bis)
      A w dowód miłości
      Wstęgą opasała. /bis

      Chociaż się schowała
      W niepołomskie lasy (bis)
      I do morza wpada
      Płynie, jak przed czasy. /bis

      Z tamtej strony Wisły
      Jest Wandy mogiła, (bis)
      Która za swój naród
      Życie poświęciła. /bis

      Nad moją kolebką
      Matka się schylała (bis)
      I po polsku pacierz
      Mówić nauczała. /bis

      Płynie Wisła, płynie
      W biegu się nie zwróci, (bis)
      O Wiśle i Wandzie
      Krakowiaczek nuci. /bis

      „Ojcze nasz” i „Zdrowaś”
      i „Skład Apostolski”, (bis)
      bym do samej śmierci
      kochał naród polski. /bis

      Bo ten naród polski
      Ma ten urok w sobie: (bis)
      Kto go raz pokochał,
      Nie zapomni w grobie. /bis

      Płynie Wisła, płynie
      Po polskiej krainie, (bis)
      A dopóki płynie:
      Polska nie zaginie! /bis
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-HYMN GÓRNICZY 31.05.08, 09:58
      HYMN GÓRNICZY

      Górniczy stan hej niech nam żyje
      Niech żyje nam górniczy stan
      Bo choć przed nami dzienne światło kryje
      Toć dla Ojczyzny trud ten jest nasz dan.

      Boć synowi podziemnych czarnych światów
      Każdy chętnie poda swą dłoń
      Boć synowi podziemnych czarnych światów
      Każdy chętnie poda swą dłoń
      Niech żyje nam Górniczy Stan
      Górniczy Stan niech żyje nam.

      Czyż nie słyszysz dzwonka z naszej wieży
      Dźwięku kilofa, który wzywa nas
      Hej do szybu niech z nas każdy bieży
      Szczęść nam Boże zaśpiewajmy wraz.

      Boć synowi podziemnych czarnych światów
      Każdy chętnie poda swą dłoń
      Boć synowi podziemnych czarnych światów
      Każdy chętnie poda swą dłoń
      Niech żyje nam Górniczy Stan
      Górniczy Stan niech żyje nam.

      Gdy nareszcie góry się zachwieją
      Wróćmy bracia do światłości bram
      Wejdźmy wszyscy z tą błogą nadzieją
      Słodka miłość wzruszy serca nam.

      Boć synowi podziemnych czarnych światów
      Każdy chętnie poda swą dłoń
      Boć synowi podziemnych czarnych światów
      Każdy chętnie poda swą dłoń
      Niech żyje nam Górniczy Stan
      Górniczy Stan niech żyje nam.
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-WALCZYK GÓRNIC 31.05.08, 09:59
      WALCZYK GÓRNICZY

      Górnicze skarby pod ziemią
      Głęboko ukryte drzemią
      Na ścianach, filarach (bis)
      Górnicza już wiara
      Wykuwa do skarbów drogę.

      Jo śląski pieron spod Jastrzębia
      Wydobywam węgiel każdego dnia
      A tam na wierchu słoneczko lśni (bis)
      Żonka się krząto, synecek śpi.

      Górnicza lampa się pali
      To słonko w naszej kopalni
      Z podziemnych gór węgiel (bis)
      Dziś razem dobędziem
      Kilofem, łomem ze stali.

      Jo śląski pieron silny jak tur
      Wydobywam węgiel z podziemnych gór
      A tam na wierchu jest domek mój (bis)
      W nim staro ceko, dzióbecek mój.
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-SERCE W PLECAK 31.05.08, 10:00
      SERCE W PLECAKU

      Z młodej piersi się wyrwało
      W wielkim bólu i rozterce
      I za wojskiem poleciało
      Zakochane czyjeś serce.

      Ref.
      Tę piosenkę, tę jedyną,
      Śpiewam dla Ciebie, dziewczyno,
      Może także jest w rozterce
      Zakochane czyjeś serce.
      Może potajemnie kochasz,
      I po nocach tęsknisz, szlochasz.
      Tę piosenkę, tę jedyną
      Śpiewam dla Ciebie dziewczyno.

      Żołnierz drogą maszerował,
      Nad serduszkiem się użalił,
      Więc je do plecaka schował
      I pomaszerował dalej.

      Ref. Tę piosenkę ...

      Poszedł żołnierz na wojenkę
      Poprzez góry, lasy, pola,
      I ze śmiercią szedł pod rękę,
      Taka jest żołnierska dola.

      Ref. Tę piosenkę ...

      I choć go trapiły wielce
      Kule, gdy szedł do ataku,
      Żołnierz śmiał się, bo w plecaku
      Miał w zapasie drugie serce.

      Ref. Tę piosenkę ...
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-SZUMI DOKOŁA L 31.05.08, 10:01
      SZUMI DOKOŁA LAS ... (OKA)

      Szumi dokoła las,
      Czy to jawa, czy sen ?
      Co ci przypomina,
      Co ci przypomina, / bis
      Widok znajomy ten ?
      Żółty wiślany piach,
      Wioski słomiany dach ...
      Płynie, płynie Oka
      Jak Wisła szeroka / bis
      Jak Wisła głęboka.

      Szumi, hej, szumi las,
      Gdzieżeś rzuciła nas ?
      Dolo, dolo nasza,
      Hej, dolo tułacza, / bis
      Gdzieżeś rzuciła nas ?

      Był już niejeden las,
      Wiele przeszliśmy rzek,
      Ale najpiękniejszy,
      Ale najpiękniejszy / bis
      Jest naszej Wisły brzeg.

      Piękny jest Wisły brzeg,
      Piękny jest Oki brzeg,
      Jak szarża ułańska
      Do Wisły do Gdańska / bis
      Pójdziemy, dojdziemy.
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-W MUROWANEJ PI 31.05.08, 10:02
      W MUROWANEJ PIWNICY

      W murowanej piwnicy,
      Tańcowali zbójnicy,
      Kazali se piyknie grać,
      i na nóżki spozierać. Hej !

      Chwycił zbójnik zbójnicę,
      Poszarpał jej spódnicę,
      A zbójnicka za nim, za nim.
      Poszarpała guńkę na nim ! Hej !

      Tańcowoł bych gdybych mógł,
      gdybych ni mioł krzywych nóg.
      Ale krziwe nóżki móm,
      Jak podskoczym tam sie gnóm ! Hej !

      Tu dolina, tam brzózek,
      Tu Maryna, tam Józek.
      Tu dolina pod brzóskym,
      Tańczy Maryna z Józkiem ! Hej !
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-BALLADA BIESZC 31.05.08, 10:03
      BALLADA BIESZCZADZKA

      Mam konia z grzywą rozwianą,
      Z podkowy błysnęła skra,
      Gdy wiosną pachnie mu siano,
      Wesoło rży ha, ha, ha.

      Ref.
      Mój koń, mój koń, mój koń
      Polubił siana woń,
      Mój koń, mój koń, mój koń
      Polubił siana woń.

      Mam szałas na połoninie,
      Piękniejszy niż w mieście dom.
      Już mówią o tym w Wetlinie
      I dziwią się ho, ho, ho.

      Ref.
      Wśród pól, wśród gór, mój dom.
      I wiatr ze wszystkich stron.
      Wśród pól, wśród gór, mój dom.
      I wiatr ze wszystkich stron.

      Mam pannę w sukni niebieskiej,
      Co oczy niebieskie ma
      I mieszka pod samym Leskiem,
      Odwiedzam ją tra, la, la.

      Ref.
      Mój koń co noc tam gna,
      A wiatr na grzywie gra.
      Mój koń co noc tam gna,
      A wiatr na grzywie gra.

      Ja jadę do niej w ostrogach,
      I lasso przy siodle mam.
      Popada koń mój przy stogach,
      Gnam stępa z gór tra, la, la.

      Ref.
      Mój koń, mój koń, mój druh,
      To Bieszczad dobry duch.
      Mój koń, mój koń, mój druh,
      To Bieszczad dobry duch.
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-BARKA 01.06.08, 09:20
      BARKA

      Pan kiedyś stanął nad brzegiem.
      Szukał ludzi gotowych pójść za Nim.
      By łowić serca słów Bożych Prawdą.

      O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś.
      Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
      Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
      Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

      Jestem ubogim człowiekiem,
      Moim skarbem są ręce gotowe
      Do pracy z Tobą i czyste serce.

      O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś ...

      Ty potrzebujesz mych dłoni.
      Mego serca młodego zapałem.
      Mych kropli potu i samotności.

      O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś ...

      Dziś wyjedziemy już razem
      Łowić serca na oczach dusz ludzkich
      Twej prawdy siecią i Słowem Życia.

      O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś ...
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-MAMMA CIAO 05.06.08, 08:30
      MAMMA CIAO

      Obudziłem się wczesnym rankiem,
      mamma ciao, mamma ciao, mamma
      ciao, ciao, ciao !
      Obudziłem się wczesnym rankiem,
      a tu - obóz, a tu - las ! / bis

      Płonie słońce i śpiewa blaskiem,
      mamma ciao, mamma ciao, mamma
      ciao, ciao, ciao !
      Płonie słońce i śpiewa blaskiem :
      - chodźcie do mnie, brak mi was ! / bis

      Idę w góry, hen, wyżej, wyżej,
      mamma ciao, mamma ciao, mamma
      ciao, ciao, ciao !
      Idę w góry, hen, wyżej, wyżej,
      ileż kwiatów kwitnie tam ! / bis

      Dam Ojczyźnie ogromny bukiet,
      mamma ciao, mamma ciao, mamma
      ciao, ciao, ciao !
      Dam Ojczyźnie ogromny bukiet,
      i z nim serce swoje dam !
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-HEJ, GÓRAL 05.06.08, 08:31
      HEJ, GÓRAL ...

      Hej, góral ja se góral
      hej, spod samiuśkich Tater.
      Hej, descyk mnie wykąpoł,
      hej, wykołysał wiater.

      Hej, descyk mnie wykąpoł,
      hej, wiater wykołysoł.
      Hej, cok sie jo napłakoł,
      ale mnie nikt nie słysoł.

      Hej, nicego mi nie żal,
      hej, ino kapelusa,
      hej, cok sie jej nakłanioł,
      hej, nie chciała psiadusa
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-GÓRALU,CZY CI 05.06.08, 08:32
      GÓRALU,CZY CI NIE ŻAL

      Góralu, czy ci nie żal,
      odchodzić od stron ojczystych,
      świerkowych lasów i hal,
      I tych potoków srebrzystych ?

      Ref.
      Góralu, czy ci nie żal,
      Góralu, wróć się do hal !
      Góralu, czy ci nie żal,
      Góralu, wróć się do hal !

      Góral na góry spoziera,
      I łzy rękawem ociera
      I góry porzucić trzeba ...
      Dla chleba, panie, dla chleba.

      Ref. Góralu ...

      Góralu, wróć się do hal,
      W chatach zostali ojcowie,
      Gdy pójdziesz od nich hen w dal,
      Cóż z nimi będzie aż kto wie ?

      Ref. Góralu ...

      A góral jak dziecko płacze,
      Może ich już nie zobaczę.
      I góry porzucić trzeba,
      Dla chleba, panie, dla chleba.

      Ref. Góralu ...

      Góralu, nie odchodź, nie,
      Na wzgórku u męki Boskiej,
      Tam matka twa płacze cię,
      Uschnie z tęsknoty i troski.

      Ref. Góralu ...

      On głowę zwiesił i wzdycha ;
      Ach, dolaż moja, rzekł z cicha,
      I matkę porzucić trzeba,
      Dla chleba, panie, dla chleba.

      Ref. Góralu ...

      I poszedł z grabkami, z kosą
      W starganej guńce i boso,
      Hen ! Poszedł w daleki kraj.
      Góralu, żal mi cię żal !

      Ref. Góralu ...
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-POD ŻAGLAMI ZA 05.06.08, 08:34
      POD ŻAGLAMI ZAWISZY

      Pod żaglami Zawiszy,
      życie płynie jak w bajce,
      Czy to w sztormie czy w ciszy,
      Czy w noc ciemną, dzień jasny.

      Białe żagle na masztach
      Jest to widok mocarny,
      W sercu radość i siła
      To zawisza nasz Czarny.

      Chociaż grot ma dwa refy,
      Fala pokład zalewa,
      To załoga Zawiszy
      Czuje wtedy, że pływa.

      Więc popłyńmy raz jeszcze
      W tę dal siną bez końca,
      Aby użyć swobody,
      Wiatru, morza i słońca.
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-TU JEST MOJE M 05.06.08, 08:34
      TU JEST MOJE MIEJSCE

      W gorącym słońcu Casablanki
      W czerwonym skwarze marokańskich dni
      Szukałem cienia twego domu,
      Który na długo z oczu znikł.
      W paryskim zgiełku, wśród bulwarów,
      Pod barwnym niebem Elizejskich Pól
      Słyszałem kiedyś dźwięk znajomy,
      Choć nierealny jak ze snu.

      Ref.
      Tu jest twoje miejsce,
      Tu masz swój ciasny, ale własny kąt,
      Tu jest twoje miejsce,
      Tu jest twój dom.

      W najdalszym kącie tego świata
      Dokąd cię rzucił twój wędrowny los
      Tęskniłeś zawsze do tej ziemi,
      Na której nigdy nie brak trosk.
      I tak jest zawsze, tak być musi,
      Bo tylko jeden mamy w życiu dom,
      Dokąd się wraca, gdy w potrzebie,
      Nawet z najdalszych świata stron.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.Idę sobie.. 05.07.08, 09:09
      Idę sobie przez podwórze a tu patrzę flek na murze
      I w Łebie mi zaświtało, że się chyba coś tu działo
      Przez plac mój ktoś tu szoł i po murze sobie loł

      Lej, lej, lej po murze
      Aż jo się w końcu wkurze
      W hasioku się przyczaja i urwia ci ta faja
      Już niy bydziesz loł, jo się byda śmiał

      Jak pedziołech tak zrobiłech, na niego się zaczaiłem
      Wlozłech do hasioka i czekołech na brzidoka
      Hasiok zaś smród taki mo, z tego smrodu usnął jo

      Lej, lej, lej po murze

      Prziszedł cicho jak ta mysza a jo śpia i nic nie słysza
      On spokojnei sobie leje a jo czuja coś się dzieje
      Czy to tak rozrabia mysz albo może pado dyszcz

      Lej, lej, lej po murze

      Stanął jo się w tym hasioku a on siknął mi po oku
      Chciołech złapać go za kapa on mi na łeb spuścił klapa
      Miołech z tego taki zysk, że dostołech klapom w pysk

      Lej, lej po murze jo się więcej nie wkurzę
      W hasioku się niy Czaja niy urwia ci ta faja
      Jak ty bydziesz loł to jo byda społ
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.Wypijmy 05.07.08, 09:10
      Wypijmy dziś to nasze piwo
      Dopóki jest nas na nie stać
      Pozwólmy dziś opuścić
      Bo czeka nas piwna brać

      Prezesie karczmy naszej oprowadź
      Tam gdzie nas czeka piwny raj
      Bo dzisiaj będzie nas szanować
      I uwielbiać cały kraj

      Piwa nam nie zabraknie
      Zawsze będziem go pić
      A karczma nasza bratnia
      Stulecia będzie żyć
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 17:35
        Na ogół wieki średnie nie wydają u nas kolęd dużo (więcej n. p. jest pieśni do Matki Boskiej); warto jednak zaznaczyć, że pojawia się w nich już ów nastrój radości. Żadna z nich nie przechowała się w żywej pieśni do naszych czasów. Natomiast daleko większą jest na tern polu produkcja wieku szesnastego. Przyczyną wzrostu tego jest oczywiście spotęgowanie się ruchu literackiego w ogóle, w szczególności też druk, który ułatwiał rozszerzanie się pieśni i ich utrwalenie. Marny też świadectwa historyczne, stwierdzające upodobanie ówczesnej epoki w śpiewaniu kolęd (o Zygmuncie Starym, że kiedy przebywał w latach młodych na dworze brata w Budzinie, pilnował, aby mu w czasie świąt Bożego Narodzenia śpiewano kolędy; świadczy też Hozjusz o popularności kolęd, itd.). Znaczy to innemi słowy, że święto Gód oddawna było takiem świętem rado-snem i towarzysko-rodzinnem, że więc wcześnie połączyło się z niem kolędowanie, tworzenie i śpiewanie poza kościołem pieśni dostosowanych do uroczystości, czego przy innych świętach (n. p. przy Wielkanocy) nie było. Mamy więc już dosyć
        dużo kolęd w pierwszej połowie XVI. wieku, w druku i w rękopisach; niektóre z nich już dotrwały
        do naszych czasów - czyli do początku wieku jak n. p. ?Kiedy król Herod królował", zapisana w r. 1521
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 19:04
        najpierw łatwo zauważyć nadzwyczajną rozmaitość melodyj kolędowych. Jakże różne są pod tym względem kolędy ?Anioł pasterzom mówił'' a ?Przybieżeli do Betlejem pasterze", ?Figurowana różczka" a ?Hej bracia czy śpicie", ?Lulajże Jezuniu" a ?Tryumfy króla niebieskiego", i tak ciągle; ten sam objaw, któryśmy skonstatowali i dla tekstu. Dalej ? znowu tak samo jak w tekście ? w muzyce kolędowej ujawniły się zasadnicze elementy psychiki polskiej: powaga i skupienie duchowe, i bujny temperament, i zaduma i tęsknota, rzewność i czułość, humor i zamaszystość. Jeżeli widzimy to w tekstach, to tern
        silniej odczuwamy w muzyce. Jakże się ta melodja przedstawia histo- fizycznie? skąd przyszła? skąd dołączyła się do tekstu? Najstarsze doszłe do nas melodje pochodzą z wieku XVI; znajdujemy je w kancjonałach i w ulotnych drukach. Czy niektóre z nich nie są starszego pochodzenia, z wieków średnich jeszcze to kwestja ta czeka na zbadanie; niemożliwein to nie jest, owszem dość prawdcpodobnem ? tak np. jedna z nich przypomina żywo pieśń wielkanocną, a te są niewątpliwie starsze, kto wie czy w dziejach muzycznych pieśni polskiej nie najstarsze, i Inne są znowu niewątpliwie wytworem wieku XVI., epoki, w której muzyka polska stała na bardzo l wysokim poziomie; tak twórcą jednej z nich jest znakomity muzyk Wacław Szamotulski. W każdym razie te metod je są dość różne od późniejszych. Charakter ich kościelny, motywy liturgiczne, tonacje czasem kościelne, stare. W całości
        robią wrażenie inne niż melodje z epoki baroku, są więcej poważne, choć odzywa się już i w nich nastrój wesoły. Spotyka się je w kancjonałach jeszcze i w XVII. wieku, a niektóre ? z pewnemi
        zmianami, więcej jakby zmodernizowane ? przetrwały do naszych czasów. Wspaniała pod każdym
        względem W jednym ze starych zbiorów kolęd francuskich znajdujemy takie n. p. wskazówki. Przy jednej z kolęd zanotowano, że śpiewa się na nutę hymnu kościelnego ?Creator alme siderum". Ale przy innych czytamy: ?Sur le chant: Le mignon qui va de nuit?, albo ?Amours, maudit soit la jounnee",
        albo jeszcze szczególniejsze: ?N oel nouveau. Compose sur le chant de: Cette pauvre nourrice
        pleurait incessamment? , albo też: ?N oel Sur 1?aT: Reveillez-vous, belle endormie, Ou: Noel pcur
        1?am our de M arie? : To samo zjawisko mamy i u nas. Już przy jednej z kolęd z XVI wieku
        czytamy: ?ta pieśń może być śpiewaną jako i o słowiku. W jednym z egzemplarzy Dachnowskiego
        ktoś współczesny podopisywał sobie tytuły piosenek świeckich, według których śpiewał te kolędy, więc n. p. ? Ja ubogi Bernardyn", ?Hojże, hojże, nabroiłaś", ?Kaleta za grosz" itd. Jak wspomnieliśmy, tych melodyj świeckich niestety dzisiaj nie mamy; może traf szczęśliwy odkryje je kiedy. //
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 21:10
        - zaszel
        ścily mroki pod olszam i
        zapachniały
        ifanie11l -
        - a dołem
        dłu}!,im szeregiem przeszliśmy piJrami
        it'f ,i:tJójkach, kwadratem i J..
        ołf'm -
        zagra(v znaki pułków
        pO/t'/!,lydl poetów
        nad szkliwem rybllydl jniol
        i Z(lsty
        ly w błysk
        co dWllsieczem bagnetów
        zmierzył w tłllmu głośny pysk -
        - zakłębiły się wichry
        opadł czad i .',czezł -
        - z pod pi(t spuclmi(tydl drvKą
        u'yłonil sir kre.
        -
        - - wyballwły pofu1omif'
        nieba zgniły strop
        z;nrzyl się czopem ...lolira
        - falszyu'Y'" dukatem -:
        zmt'ł chmurami pusty lyta SIWP
        i rozsilll - mamy sie.ibiarz -
        Iwd wstajtllym
        UJiatell1
        wiotkie, pr

        [otll
        p[f'U
        \' -
        zapopŹł'lił bór - .
        i pr21!suł jf na miasta
        lltl w.(i
        i przysiółki -
        - - ze zbutwiałych gór
        SplJ'l1
        Y rzt'ki Kestym. lepkim iłt"m
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:24
        Skoro chłopak ma zdolności.
        — Choćby to był i niestatek —
        Nie truć mu gderaniem latek. . .
        Ale chować jak najprościej;
        Nie krępować 11111 swobody'
        Ze zbytecznej troskliwości,
        Niech do spieki mrozów, wody,
        Od nąjpierwszych dni młodości;
        Już nawyknie krew studenta:
        Gdy go zahartuje głód.
        Wiatr i słota, skwar i chłód,
        Niewygody, wszelki trud:
        Z jakimbądź temperamentem.
        On atletą —już studentem
        „W zdrowem ciele i duch tęgi"!
        Tak mawiali już Rzymianie,
        A hi dzisiaj niedołęgi,
        W każdym rodzie, w każdym stanie,
        Oprócz synów od siermięgi,
        A tu li przez wychowanie;
        Bo się ehucha, pieści, dmucha,
        Aż niezdarę, niewieściucha
        Z niego zrobią—nie studenta.
        ('o ma kiedyś z przygód drwić.
        Ho ma w służbie Marsa żyć
        Albo Eskulapem być.
        Lub wieść życie penitenta . . .
        lio to przyszłość jest studenta.
        Niechaj umie bronią władać
        Rąbać szablą, strzelać celnie.
        Konno jeździć, lotem zsiadać.
        Śpiewać, tańczyć, pływać dzielnie;
        Niech przesadza rów. poręcze.
        Niech się ściga, niechaj skacze.
        A chwat będzie — za to ręczę,
        Nie bezradne nieboraczę.
        <!o bądź czego drży i płacze.
        Będzie czerstwych, krzepkich sił,
        Zdrowej krwi i jędrnych żył.
        < idzie bić trzeba — będzie bil. . . .
        Leki. plastry, wata, mięta...
        Będą zbędno dla studenta.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:42
        Z otuchą, że staniem u mety wnet szkół,
        Koledzy! synowie miast polskich i siół!
        Niedoli na przekor a z wiarą,
        Pod hańby i grozą, i karą;
        Wytrwale a żwawo
        Z s w y m c e l o m n a o k u ,
        Choć przyszło-by krwawo
        Krok każdy po kroku
        Okupić — wciąż naprzód! nic. wstecz ani w bok,
        Szczeblami postępu zdążajmy co rok;
        Choć los — to nasz wróg —
        Spełniajmy swój dług...
        Sił doda nam—lióg!
        Więc łammy zapory, eo stawia nam trud,
        Lub słabsze zdolności, ubóstwo lub głód,
        Poświęćmy cierpienia przyszłości,
        I drogiej Ojczyzny miłości.
        Kto kraj swój miłuje,
        Kto prawym jest synem,
        Ten szczerze pracuje,
        By dowieść to czynem;
        Tym czynem dla młodzi nauki jest kres,
        Dopięty po cierniach, śród pokus i łez.
        Choć pęta u nóg,
        Spełniajmy swój dług —
        Pomoże nam Bóg.
        Kto wytrwa w żegludze po wirach, śród burz:
        Ten w przystali zawinie, kto został—ten tchórz!
        Hartujmy-że ducha i ciało
        Jak na nas to dzisiaj przystało,
        Kto walczy z uporem,
        Nie składa swej broni. . .
        Kto męztwa jest wzorem:
        Na odwrót choć dzwoni
        Sto pokus i przeszkód, zły los —
        Najbliższa go przyszłość przekona, czem głos
        Rozsądku! że głóg
        Usunął z pod nóg,
        Powiedzie go Bóg!
        Do zwycięztw, do chwały przez cierpkie ach dnie,
        Per aspera droga ad astra się pnie,
        Na samym wierzchołku aż drzewa,
        Wytrwałym — tam owoc dojrzewa.
        Tych palmą i togą.
        Zaszczytów, czci drogą
        I chlebem — nagrodzi,
        Z pęt. . . oswobodzi.
        A przez nich w przyszłości wyzwoli i lud,
        Bo praca i światło! to zbawczy nasz cud!..
        Z gór i z dołów. 7, pól i borów,
        Z kmiecych chat i pańskich dworów,
        Z siół i miast i ze stolicy,
        Z różnej kraju okolicy,
        Bracia, ziomki i rodacy!
        Jedna myśl i chęć do pracy,
        Złączył synów wszystkich klas.
        Kto z jakiego gniazda? rodu?
        Nikt nie bada rodowodu,
        Nikt nie różni się tu stanem,
        Ani mieniem, ani mianem;
        Choć na różnych niwach wiedzy —
        Wszyscy swoi i koledzy!
        Jeden Bóg nasz, kraj i los,
        Ten sam wróg i równy cios
        Gzy kto z nas w Pandektach grzebie,
        Ozy o twardszym marzy eh lobie,
        Czy chce służyć kościołowi,
        Czy Temidzie, czy Marsowi,
        Czy na straży stać Hygiei,
        Czy katedra cel nadziei:
        W każdój z tych duchowych prac
        Zaród tkwi późniejszych władz.
        Ten po ciężkiej szkół mozole
        W życia się rozwinie szkole,
        Gdzie u ksiąg strawione noce
        Słodkie dadzą nam owoce;
        Tym owocem: stanowisko,
        Własne gniazdo i ognisko,
        Możność: kraj z niedoli wznieść,
        I znaczenie, chleb i cześć.
        Oto skarby i nagroda!
        Dla którychby wieczna szkoda!
        W braku hartu ustać w drodze,
        By żałować potem srodze.
        Temuż bracia! w imię Boga!
        •Jak tam-kolwiek dola sroga,
        Idźmy śmiało, dalej! wraz!
        Wieniec trudów czeka nas.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 15:05
        Ląd! ląd! niegdyś Kolumb z radością zawołał,
        Ujrzawszy przed sobą zbawcze światło w dali:
        Zapowiedź, iż swemu zadaniu podołał.
        Że koniec wnet walce z wichrami, na fali.
        Spoczynek przód sobą, za sobą świat wrogi:
        Bezseni i zwątpień, i przygód i trwogi.
        Jak hojnąż nagrodą taki trudów kres!
        Ten koniec udręczeń i rozpaczy łez.
        My dziś tę Kolumba podzielamy radość,
        Przed nami świat nowy, spoczynek nas czeka,
        Pragnieniom lat tylu raz staje się zadość,
        Bo we mgle już przyszłość widzimy zdaleka.
        Nagroda za trudy nam w niej się uśmiecha,
        Po ciężkich wysiłkach — ich owoc, pociecha.
        Łądujem do brzegu, o błogoż dziś nam!
        Po długiej żegludze śród przeszkód i tam.
        Lecz na tem nie koniec! kres znojów to szkolnych,
        A nie walk i pracy, ni trudów żywota,
        To koniec swobody, młodzieńczych lat wolnych,
        Tu życie na serio otwiera swe wrota.
        Tu erę książkowej kończymy mozoły,
        A wchodzim do cięższej — doświadczenia szkoły.
        Pokusy odmienno czekają tam nas,
        Czyj dzielny charakter? okaże to czas.
        Zabiegi ambitne, tytułów czcze żądze,
        Chlebowe zawiści, o rangę gonitwy,
        Gorsza od nich: chciwość, której cel — pieniądze.
        Nienawiść i zazdrość, szermierki i bitwy
        Otwarte czy skryto, namiętne i ckliwe,
        Szykany, podstępy, intrygi żarliwe —
        Od jędz tych i furyj o Boże nas chroń!
        Nie dla nich prac skutek dziś wieńczy nam skroń.
        O! droga to ślizka, po cierniach i grudzie.
        Którą stąpać mamy, w bądź jakim zawodzie,
        Lecz serc ach! nie studźmy, jako żrali ludzie,
        Ale i rozsądek wciąż miejmy na przodzie.
        Ideał młodzieńczy pod doświadczeń wodzą,
        Niech świeci nam dalej, krew — lata ochłodzą...
        I tak nas młodzieńców, wiosenny nas — kwiat
        Na owoc przedzierzgną: czas, trudy i świat.
        Dziś oto stoimy na turni wysokiej,
        Zkąd w przeszłość się naszą rozwarły widoki,
        I pogląd na przyszłość mgłami osłonioną! . .
        Gdzie czeka nas chwała, serca ku nam płoną,
        Lub gorycz i ciernie, osy i niedźwiadki!. ..
        Toż bądźmy gotowi na wszelkie wypadki.
        I c z ę ś c i s w e j s t r z e ż m y , z ł y — d o b r y n a s z l o s ,
        A — ni raj nas skazi, ni najgorszy cios.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:22
        Cóz to za zwirz taki,
        Obrośnięty w koło kłaki?
        - A cy mnie ludzie nie znacie,
        Co mnie takim nazywacie?
        A dy ja se kotowina,
        Licha na mnie kozusyna.
        J ak ci gospodarz świnie bił,
        A to ja wtedy wode pił;
        A jak ci jo rozbirali,
        To mnie za drzwi wysadzali.
        A j a i tak po cichutku
        Wlaz(l)em i tak polegutku
        Pogryz(ł)em se choG surowy,
        Jezdem i tak na to zdrowy.
        Gospodyni usłysała,
        W stała, spyrke zobacyła,
        Wysła, wzina kija
        z płota:
        - Pójdźciez, dzieci, bijciez kota!
        - A ja wtencas hyc! na góre,
        Całujciez mnie wsyćcy w d....
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:38
        Oj chmielu! chmielu! ty bujne ziele,
        Prosimy ciebie, prosim na wesele.
        Oj chmielu! oj nieboze!
        Niech ci Pon Bóg dopomoze,
        Chmielu nieboze!
        Zebyś ty, chmielu, na tycki nie laz{ł),
        Nie robiłbyś ty
        z ponienek niewiast.
        Oj chmielu! oj nieboze
        Niech ci Pon Bóg dopomoze,
        Chmielu nieboze!
        Ale ty chmielu na tycki lizies,
        Nie jednej dzieuse warkocyk ugryzies.
        Oj chmielu! oj nieboze!
        Niech ci Pon Bóg dopomoze.
        Chmielu nieboze
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:02
        Marcinowi (Stachowi i t. p.) bolą,cke na rącke,
        A J?drkowi zimno i gorącke.
        Hu! ha!
        Florkowi ruciany wionecek,
        A Kacprowi złoty pierścionecek.
        Hu! ha!
        Stachowi seść koni w powozie,
        A Karolowi suke na powrozie.
        Hu! ha!
        Jankowi srybrny talar bity,
        A Wickowi fartusek wysyty.
        Hu! ha!
        Bolkowi pas i kuntusice,
        A Herunowi?) zdechło jałowice.
        Hu! ha!
        Jankowi świnie opalono,
        A Bartkowi krowe przebodzono.
        Hu! ha!
        Józkowi kapuste
        z donico,
        By sie modlił
        z swojo zalotnico.
        Hu! ha
        A Pawłowi kisiałki na talirz,
        Jedzze, jedz, Pawełku, moze i sie
        n ais.
        Hu! har
        Symkowi torbe
        z orzechami,
        Zeby latał swarnij za dzieuchami.
        Hu! hal
        Frankowi konia i kulbake,
        A Kubie złoto skorbelache. I)
        Hu! ha!
        Jankowi sydło
        w coło biła,
        Nie chodzić ta było, kiedym ci mówiła.
        Hu! hal
        Ignacowi cyrwono capecke,
        A J antkowi swojo kochanecke.
        Hu! hat
        Walkowi złoto wstązecke,
        A Kasprowi ostro dzidecke.
        Hu! ha!
        Benkowi ślachecko camare,
        A Michałowi dwa koniki kare.
        Hu! ha!
        Kaźmirzowi ni mamy co podarować,
        Musimy mu Basie ochwiarować.
        Hu! ha!
        Na sobótce śpiewają także dniówki
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:15
        Siedmiu ja se kawalerów miała,
        Kazdemu podarunecek dała:
        Pirwsemu ruciany wionecek,
        A drugiemu śrybny pierścionecek;
        Da trzeciemu łomanie w kolanie,
        Zeby wiedział co znaczy kochanie.
        Cwarte?llu bolCj,cke na rCj,cke,
        A piCj,temu frybre i gorCj,cke;
        A sósty co odemnie wiedział,
        To przez trzy lata
        u doktora siedział;
        Da siódmemu samam sie przyznała,
        Com sie naj lepi
        z nim kochała.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:27
        U młynarza Marcina l)
        Jest tam piękna dziew cyna.
        Trak tak tak tak la la la,
        Jest tam piękna dziewcyna
        Zoden o ni nie wiedział,
        Sługa panu powiedział.
        Trak tak i t. d.
        Młynarz
        w progi wstępuje,
        Pon go winem cęstuje.
        Trak tak i t. d.
        Młynarz pije i płace,
        - Cym to wino zapłace?
        Trak tak i t. d.
        - Pij, młynarzu, mas li pić,
        Kasia moja musi być.
        Trak tak i t. d.
        - Choćbym stracił wsyćkie wsie,
        Mojej Kasi kozdy chce.
        Trak, tak i t. d.
        - Choćbym stracił i kacki,
        I te wsyćkie dostatki.
        Trak tak i t. d.
        - Choćbym stracił cały dom,
        Mojej Kasi nie wydam.
        Trak tak i t. d.
        Nie móg(ł) pon
        z młynarzem poradzić,
        Kazał siebie w wór wsadzić.
        Trak tak i t. d.
        - Za wieźcie mnie do młyna,
        Jako korzec jęcmienia.
        Trak tak i t. d
        Nie kładźcie mnie w młynicy,
        Bo mnie zjedzo indycy.
        Trak tak i t. d.
        - Postawcie mnie w komorze,
        Tam gdzje Kasieni łoze.
        Trak tak i t. d.
        W nocy o północy,
        Wór sie do Kasie tocy.
        Trak tak i t. d.
        - A cy Jezus! Maryja!
        Co ten wór nogi ma?
        Trak tak i t. d.
        Cicho, Kasiu, nie wołaj,
        Bo ja jest pOD Mikołaj.
        Tra.k tak i t. d.
        - Zebyś ty był dobry pon,
        Nie chodziłbyś
        w nocy som.
        Trak tak i t. d.
        Aleś ty jest selma syn,
        Niepoćciwy matki syn.
        Trak tak
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 18:02
        Goni mnie ksiądz,
        Goni mnie ksiądz
        Po pokoju
        w trepkach;
        Dogonił mnie,
        Wywrócił mnie,
        Za piecem na drewkach.
        A mój męzu
        Powidz księdzu,
        Co ksiądz dokazuj e:
        Ja do księdza, do spowiedzi,
        A ksiądz mnie całuje.
        Trzebaby ci, księdzu,
        Derewende zrucić,
        Trzebaby mu kazać
        Do stodoły młócić.
        Trzeba mu wyrzucić
        Zytka choć
        z pół kopy;
        Trzeba mu powybierać
        Co najwiękse snopy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 18:57
        Szła sierotka po wsi—obsiedli ją źli psi; Kie umiał się kto obrać—sieroteczkę ognać. Obrał-ci się, obrał—sam Pan Jezus z nieba, I sierotkę ognał—kawałeczkiem chleba. —Grdzie idziesz dziecko—mała sieroteczko? —Idę stukać, pukać—mojej matki szukać. — W daleki świat zajdziesz—a matki nie znajdziesz, Idź-że sieroteczko—na zielony cmentarz, Twoja matka leży—prosto w wielki ołtarz. —-Któż tam puka, stuka—oj po moim grobie? —Oj to ja matulku — dzieciąteczko twoje, Moja matuleńku—puśćże mnie do siebie, Bo mi na tym świecie—bardzo źle bez ciebie. —Cóż tu będziesz jadła—co tu będziesz piła? —Będę piasek jadła—zimną roskę pila. '—Idź moja dziecino—do cudzej macierze, Niechże ona tobie—koszulkę wypierze. —Oj jak mi ją pierze—lecą z niej paździerze,A jak mię obłóczy—po ziemi mię włóczy, A jak-ci mię myję—nakręca mi szyję. A jak-ci mię czesze—wyrywa mi piesze, A jak mię zaplata—izbę mną zamiata. Jak chleba mi daje—to najprzód wyłaje, Swoim dzieciąteczkom—jagiełki w mleku warzy A mnie sieroteczce—jeno w skorupeczce otrąbków zaparzy. Swoim dzieciąteczkom—chleba z masłem daje, A mnie sieroteczce—umacza w popiele. Swoim dzieciąteczkom—na łóżeczku ściele, A mnie sieroteczce—barłożku nie wiele. Swoim dzieciąteczkom—poduszeczki ściele, . A mnie sieroteczce—płachetkę zaściele.— Zesłał-ci Pan Jezus—dwóch aniołków z nieba, I wzięli sierotkę—na rączkach do nieba; Zesłał-ci Pan Jezus—i dwóch czartów z piekła, Porwali na pazurach—macochę do piekła. I posadzili ją—na żelaznym stolcu, Dali jej pić smołę—w opalonym garncu. Obejrzała się po piekle: —O dla Boga jak tu źle! Żebym ja się na tamten świat wróciła, Nie takbym ja sierotce życzyła, Nóżkibym jej umyła, A brudbym wypiła. - Już nie rychło, nie rychło—już się zamkła klamka, Mogłaś wtedy życzyć—kiedyś była matka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:15
        14 W zielonym gaiku ptaszkowie śpiewają, a mego Jasieńka na wojnę wołają. Wołają, wołają, konik osiodłany: —Komuż mię zostawisz, mój Jasiu kochany? —Zostawię cię Bogu, który jest na niebie, a za roczek, za dwa powrócę do ciebie. Siadam na konika, patrzę na twe oczy, ledwie moje serce ze mnie nie wyskoczy. Siadam na konika, już noga w strzemieniu: pamiętaj dziewczyno o mojem imieniu! Siadam na konika, już się żegnam z tobą: pamiętaj dziewczyno jak my żyli z sobą! Już nie roczek, nie dwa jak się wojna toczy, moja kochaneczka wypłakała oczy. Wyszła na góreczkę, wyrzeka i płacze: —Ach Jasiu, mój Jasiu! już cię nie obaczę!— Wyszła na drożynę—ułani tam jadą, z pod mego Jasieńka, konika prowadzą. Prowadzą, prowadzą, żałobą pokryty, podobno mój Jasio, na wojnie zabOj zabili jego w prawy bok do duszy, a ja biedna młoda żałować go muszę. Oj zabili jego w lewy bok do serca, ja biedna młoda pójdę w poniewierkę. —Oj nie płacz dziewczyno, nie żałuj ty jego, jedzie nas tu tysiąc, wybierz se którego! —Choćby was tu było jak w Wieliczce soli, niema i nie będzie podług mojej woli. Choćby was tu było jak na morzu piany, nie było, nie będzie jak mój Jaś kochany. Choćby was tu było jak w morzu kamienia, to już mieć nie będę Jasieńka imienia!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:51
        Pojął Jasio Zosieńkę w dwunastym rokuu dzieweńkę, Król na wojnę rozkazuje, Jasio w drogę się szykuje. — Chowaj matko córkę swoją, ślubowaną żonkę moją. Chowaj że ją przez latek sześć, w siódmym oddaj komu zechcesz.— (Zostawiam ci Zosię w cnocie jak dyjament w szczerym złocie).— Siódmy roczek już nadchodzi, Zosi za mąż iść się godzi. Wydaje ją za innego, za starostę krakowskiego, W zamku grają, psy szczekają, — Wyjrzyj chłopcze co tam mają? Wyjrzyj chłopcze na nowy dwór, czy nie jedzie Jaś miły mój? —Jedzie Jasio uzbrojony, pląsa pod nim konik wrony, —Kłaniam, kłaniam matko moja! a gdzież to jest córka twoja? —Wydałam ją za innego, za starostę krakowskiego. — Podaj służko skrzypce moje, pójdę zagrać Zosi swojej. — Ach mój Jasiu źle mi radzisz wesele mi rozprowadzisz. 20 —Nie na zdradę, matko jadę, do swojej Zosi na biesiadę, Stanę sobie u podwoja, czy mnie pozna Zosia moja?— Zosia siedziała na dzieży, jak go ujrzy tak wybieży: Cztery stoły przeskoczyła, piąty nóżką obaliła: —Kłaniam, kłaniam mężu pierwszy ty starosto szukaj inszój! W niektórych okolicach śpiewają dalej: Wszyscy się tam pasowali, i szablami wywijali. I Jasio dobył pałasza, nikogo się nie ustrasza. Zosia pośrodku stanęła, za rękę Jasia ścisnęła. I wszystkich wraz rozbroiła, do starosty przemówiła: —Mój starosto kłaniam tobie bo ja biorę Jasia sobie, Jedź choć z sercem rozgniewanem mnie zostaw z Jasiem kochanym. I starosta rozgniewany odjechał Zosi kochanek
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 20:00
        16. Starożytna pieśń zwana „Konopielką" w dawnej ziemi Biel skiej, śpiewana na Wielkanoc i po Wielkiejnocy. Cienka, mała konopielką, hej ło-łom! cienka m?la konopielką, Jeszcze cieńsza jak kraśniejsza, hej ło-łom! jeszcze cieńsza jak kraśniejsza, Pawk' pasie, piórka zbiera hej ło-łom! pawki pasie, piórka zbiera, . Co uzbiera, to w fartuszek kładzie, hej ło-łom! co uzbiera to w fartuszek kładzie, A z fartuszka, wieniec wije, hej ło-łom! a z fauuszka wieniec wijt. I uwiła pawin wieniec, hej łc-lom! i uwiła pawin wieniec, Przyszpiliła do swój główki, hej ło-łom! przyszpiliła do swój główki. Zkąd się wzięły bujne wiatry, hej ło-łom! zkąd się wzięły bujne wiatry, I zerwały pawin wieniec, hej ło lom! i zerwały pawin wieniec, I zaniosły w bystry dunaj, hej ło-łom! i zaniosły w bystry dunaj. Ciekła, biegła kraj dunaju, hej ło-łom! ciekła biegła kraj dunaju, Napotkała trzech rybaczków. hej ło-łom! napotkała trzech rybaczków, Trzech rybaczków, trzech młodzieńców, hej ło-łom! trzech ryhączków, trzech młodzieńców. 26 —O moiż wy rybaczko wie! hej ło-łom! o moiż wy rybaczkowie! Zaciągnijcie sołków (jedwabny) niewód, hej ło-łom! zaciągnijcie sołków niewód, Wyciągnijcie pawin wieniec, hej ło-łom! wyciągnijcie pawin wieniec, —Cóż nam będzie za nadgrocla; hej ło-łom! cóż nam będzie za nadgroda Za nadgroda od niewoda, hej ło-łom! za nadgroda od niewoda. —A pierwszemu pawin wieniec, hej ło-łom! a pierwszemu pawin wieniec, A drugiemu złoty pierścień, hej ło-łom! a drugiemu złoty pierścień, A trzeciemu sama młoda, hej ło-łom! a trzeciemu sama młoda. Sama młoda, jak jagoda, hej ło-łom! sama młoda jak jagoda. Jak jagoda w bujnym lesie, hej ło-łom! jak jagoda w bujnym lesie, A kokoszą jajo zniesie, hej ło-łom! a kokoszą jajo zniesie, A to jajo kruk wypije, hej ło-łom! a to jajo kruk wypije, A brat z bratem się pobije, hej ło-lom! a brat z bratem się pobije. Siekają się, rąbają się, hej ło-łom! siekają, się rąbają, się, Swego brzegu trzymają się. (lub: Lisznem jajem nie zgodzą się.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 18:25
        ZYGMUNT AUGUST.
        Wielkiem skończył dzieło,
        K tóre nie zaginie
        I będzie żyć wiecznie
        W tej drogiej krainie.
        Jam to Litwę z Polską
        Złączył ślubem wiecznym,
        By się bronić mogły
        W rogom niebezpiecznym.
        W Lublinie pamiętna
        Unja ta się stała,
        Po wiecz}^ste czasy
        Jaśnieje jej chwała.
        O dtąd Litwin, Polak
        To bracia rodzeni,
        Nic ich nie rozdzieli,
        Nic ich nie odmieni.
        Czy Wisła, czy Niemen,
        Rodzinne to rzeki,
        jednym głosem szemrzą,
        Płynąc w świat daleki.
        Nad Wiliją, W artą
        Czują jednakowo,
        Takie samo serce,
        Chociaż różne słowo.
        Polacy, Litwini,
        Kochajcie się szczerze!
        Po dawnemu trwajcie
        W miłości i wierze.
        Równiny Mazowsza
        I litewskie lasy
        Niechaj żyją w zgodzie
        Po najdalsze czasy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 17:34
        Aniołek maleńni jak wróbelek.
        Przyfrunął do szopy do Betlejem
        Zapalił na niebie wielką gwiazdę
        Aż noc się zrobiła jak dzień jasna !

        Ref. Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi, kolęda.
        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi dla Ciebie kolędujemy.

        Zaśpiewał głosikiem jak dzwoneczek
        Że w szopie na sianie leży dziecię
        Kto widział te cuda nad cudami
        Że Bóg choć maleńki będzie z nami

        Ref. Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi, kolęda.
        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi dla Ciebie kolędujemy.

        Przybiegli pasterze i zwierzęta
        Królowie przynieśli już prezenty
        I Ciebie zaprasza do Betlejem
        Aniołek maleńki jak wróbelek

        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi, kolęda.
        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi dla Ciebie kolędujemy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:31
        Do szopy, hej pasterze,
        Do Szopy, bo tam cud!
        Syn Boży w żłobie leży,
        by zbawić ludzki ród.

        Ref.: Śpiewajcie Aniołowie,
        pasterze, grajcie Mu.
        Kłaniajcie się Królowie,
        nie budźcie Go ze snu.

        Padnijmy na kolana,
        to Dziecię to nasz Bóg,
        Witajmy swego Pana;
        wdzięczności złóżmy dług.

        Ref.: Śpiewajcie...

        O Boże niepojęty, kto
        pojmie miłość Twą?
        Na sianie wśród bydlęty,
        masz tron i służbę swą.

        Ref.: Śpiewajcie...

        On Ojcu równy w Bóstwie
        opuszcza niebo swe
        A rodzi się w ub?stwie
        i cierpi wszystko złe

        Ref.: Śpiewajcie...

        Bóg, Stwórca wiecznej chwały,
        Bóg godzien wszelkiej czci,
        patrz, w szopie tej zbutwiałej,
        jak słodko On tam śpi.

        Ref.: Śpiewajcie...

        Jezuniu mój najsłodszy,
        Tobie oddaję się.
        O skarbie mój najdroższy,
        racz wziąć na własność mnie.

        Ref.: Śpiewajcie...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 22:47
        Czas do walki, czas! (Melodia: Stańmy, bracia, wraz) Czas do walki czas! Trzeźwość wzywa nas, Byśmy za nią bój to czyli, Dla niej życie poświęcili! Więc pospieszmy wraz, Bo do wal ki czas! W silną zatem dłoń Chwyćmy wszyscy broń, Walczmy śmiało dla idei, Nie traćmy nigdy nadziei, A zaświta brzask, Błyśnie słońca blask! Broń ta nie chce krwi, Choć wróg przed nią drży! Bronią tą jest przykład dobry, Pouczenie i duch chrobry! W górę zatem skroń, W ręce świętą broń!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 23:36
        Już lipa roztula Już lipa roztula Słoneczny swój puch, A dalej tam z ula Na prace, na ruch, A dalej tam z ula, Na pole, na znój, Piastowe my pszczo ły, Piastowy my rój! Ta stara pasieka, Na plon czeka nasz, My lecim od wieka, Z łąk kwietnych i pasz, My lecim od wie ka, I trud niesiem swój, Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój! I brzęczy i radzi Złocisty nasz wiec, Jak Bożej czeladzi Pracować, jak ledz, Jak Bożej czeladzi W ten bratni iść strój.., Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój! Nas budzi świt mglisty, A spędza nas noc, Gdy z lipy ojczystej Żar bierze i moc, Moc życia, żar czynu, Na mir i na bój.,, Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:32
        Nie^h się święcą czasy złote — starą ojców naszych cnotę Ceńmy i niech ona będzie — szanowana przez nas wszędzie. Bóg wstępuje z gościem w progi — czy bogaty czy ubogi, Niech rozstąpią się dlań ściany, sercem będzie witany. To, czym dom nasz jest bogaty, nie doznar > ' żadnej straty Dzieląc w gronie rn.rych gości, pośród zgo dy — miłości. Obca wada niech nam duszy ska zą skąpstwa nie przyprószy, Go ścinności cnota wszędzie — szano waną niechaj będzie. Tylko wara nam i biada gościowi, gdy za stół siada, Dawać wódkę, piwo, wino— co jest nieszczęść przyczyną. Bawmy się, lecz zawsze trzeźwi, płynny cwoc niech nas rzeźwi. My bądźmy zawsze przytomni, a Bóg nas nie zapomni.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:50
        Precz, precz od nas smutek wszel ki, Każdy 7 . nas ma plecak wielki, Więc wesoło na wycieczce, szybko mija czas. Co pomoże narzekanie, Co się stać ma, niech s'ę stanie, Dobrym wszę dzie słodko będzie, Dla złych wszę dzie kwas. A po miłej pogadance, Na tej tu pięknej polance, Więc druhowie, wasze zdrowie wykrzyknijmy wraz.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 01:06
        W górę czoła, abstynenci, bo dziś „trzeźwość” triumf święci. — Ciesz się miła młodzi, ciesz się miła mło dzi, Gdyż z trzeźwości zdrowie płynie, i z trzeźwości naród słynie. Polska się odrodzi, Polska się od rodzi. Gdy w trzeźwości żyć będziemy, wrogów z Polski usuniemy W cu dzoziemskie kraie, w cudzoziem skie kraje. Walcząc bronią silnej woli, wyplenimy z serc swych roli Pijackie zwyczaje, pijackie zwy czaje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:45
        PIEŚŃ MŁODZIE?Y POLSKIEJ UNIWER-
        SYTETÓW MOSKIEWSKICH.
        Hej koledzy, precz frasunek!
        Niech nas rzeźwi boski trunek;
        Bo prlY szklance, pogadance,
        Słodko spływa czas!
        Bo choć przemoc się zawzięła,
        Jeszcze Polska nie zginęła ;
        Bo gdzie jeszcze żyją wieszcze
        Żyje nar6d tam!
        Bo nasz Adam żyje miły,
        I Krasiński pełen siły,
        I Bohdanek nasz kochanek,
        Jeszcze śpiewa nam!
        Bo o jutrze -ktoż się dowie?
        Kto za jutro nam odpowie?
        Losn zmiana, niespodziana,
        Spotkać może nas.
        Z Moskalami jntro mOle
        Bić się przyjdzie, co daj Boże!
        Czy zwalczemy, 0ZY zginiemy,
        Za wsze sława nam!
        Może jntro co do słowa,
        Do satrapy Bibikowa,
        Pieśń ta d6jdzie
        - śpiewak p6jdzie
        vo Nerczyńskich jam.
        W ówczas będzie czas na troski,
        Teraz pijmy nektar boski;
        Że rozkoszy nic nie płoszy
        Błogosławmy czas!
        Zn6w kielichy nalewajmy,
        Gaudeamus zaśpiewajmy;
        W nocnej ciszy, niech usłyszy
        Niebo pieśni głos.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:49
        Pomoc dajcie mi rodacy,
        Gdyż okrutny ios mię nęka,
        Muszę żebrać, bo do. pracy
        Jedna została mi ręka.
        Ziomek nędzarz, tulacz bliiui,
        Głos błagalny do was wznosi.
        Żolnierz wicmy dla ojc7.yzny,
        O jallllui.nę ziomk6w prosi.
        Porzuciłem ojca, matkę.
        Porzuciłem zonę lubą,
        Porzuciłem dzieci, chatkę,
        Pogardziłem tycia zgubą.
        Biegłem kędy b6j wr7.ał krwawy,
        Walczyć pod ojczyzny znakiem,
        Krew przelałem
        w polu sławy,
        A dziś muszę być żebrakiem.
        Zabrał sąsiad zły dostatki,
        Wiatry
        z ogniem dom rozwiały,
        Nie mam żony, brata, matki,
        W gr6b przed nędzą się schowały.
        Mnie zawistny los tu gniecie,
        Znoszę nędzę, urągania
        I nic nie mam na tym świecie,
        Prócz tęj ręki do żebrania,
        Bez nadl.iei, bez pociechy,
        Tak pęd7.ę życie tułacze,
        Wzdycham do rodzinnej strzechy,
        Lecz jej pewnie nie zobaczę.
        Za mną w rodzinnem ustroni u,
        Może kto tam tęskni przecie.
        MOle kto i łzę uroni,
        I:;mutne myśli śląc po świecie.
        Kiedy wrzała wojna mściwa
        Kiedym ;: wrogiem staczał boje,
        Czemul kula litościwa.
        Nie trafiła w serce moje.
        Byłbym zginął
        z bronią w dłoni,
        Padł jak wolnym paść przystoi,
        Dziś tułacza smutek goni,
        Na ten ciężar nie mam broni.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:14
        Ojc6w mych ziemi przez wroga wygnany,
        Deptać musiałem obcych ludzi łany,
        I słyszeć zdala tych szatan6w wycia,
        Co ziemię moją okuli
        w kajdany,
        Jak Dant, przez piekło, przeszedłeln za życia!
        Zrazu jam ufał że B6g miłosierny,
        Na pyszne pyszny, ale wiernym wierny!
        Zrazu jam ufał, ze za dni niewielf',
        Zlecą zesłane Anioły mściciele!
        I grób ten pęknie co stoi ?śr6d świata,
        Przyparty ręką olbrzymiego kata!
        Lecz dnie płynęły, upłynęły lata,
        Darmo brzask walczył
        z ślepą nocy sił.ł,
        Nie weszło sł6ńce nad Świętych mogiłą,
        I coraz podlej na tej ziemi było!
        Więc duch m6j upadł
        w tę pr6żnię zwątpienia,
        Gdzie światło wszelIde w noc wieczną się zminia,
        Gdzie trupem gniją arcydzieła męztwa,
        Gdzie gruzem leżą wiekowe zwycięztwa,
        l z dni tych wszystkich wybranej kolei
        Wyrasta napis: "Tu nie ma nadziei
        Ach! żyłem, żyłem
        w tej przepaści długo,
        Miotan rozpaczą bezbrzeżną i wściekłą!
        I śmierć mi będzie tylko śmierci,} drugą,
        Jak Dant, za życia, przeszedłem przez piekło!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:24
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń!
        Po wszystkIej polski£'j ziemi
        - Niech przed hymny świętemi
        Wr6g nasz i szatan onif\mi.
        Dzwoń, dzwoń, dzwol1 :L;ygrmwcie dzwoń!
        Dl.woń, dzwof1, dzwoń Zygmuncie dzwoń!
        Dzwoń miły ZygulUucie dzwoń!
        Usłyszą cię daleko,
        Za stepem, g6rą i rzeką,
        Po rosie tych łez co cieką
        Dzw(\ń, .dzwoń i t. d.
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń!
        Sercem w piersi spiżowej,
        Zrozumią serca mowę,
        Ubogie dzieci Piastowe.
        Dzwoń, dzwoń i t. d.
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń I
        ?ad tą śmiertelną głuszą!
        Aż się popioły wzruszą,
        Aż z jedną powstaniem duszą.
        Dzwoń, dzwoń i t. d,
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń!
        Odkupienie się zbliża,
        Tw6j lud zstępuje
        z krzyża
        W zbroi świętego rycerza.
        DL. woń, dz wofi, dzwoń Zygm nucie dzwoń!
        Dzwoń, dzwoń, dzwol1 Zygmuncie dzwoń!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:35
        K O L Ę D A.
        My przed wami dziś litajem
        SHtroświeckirn zwyczajem,
        W Nowy Rok niesie m piosnkę
        w ofierze;
        Gdy nadzieją duch rośnie,
        Kolędujem radośnie,
        Posłuchajcie nas szczerze!
        Narodzony Syn Boży
        Niech swe serce otworzy,
        Kędy skarb nieprzebrany, bogaty,
        Niechaj gwiazda Trzech króli
        Promieniami otuli
        Wasze głowy i chaty.
        Częstochowska Maryja
        Waszym modłom niech spf7.yja,
        W dobry czas niech ją prośba porusz)',
        Niech się krzewią szczęśliwie
        Zboża na naszej niwie,
        A CD ot y w naszej duszy.
        Po nad miast y, nad wioski,
        Niechaj czuwa Duch Boski,
        Dary łask niech rozsypie
        w narodzie;
        Czy biesiada, czy praca,
        Niech wam serca obraca
        Ku miłości i zgodzie.
        A Opatrzność co chwila
        Niech was groszem zasila,
        Szczęść wam B6g! i panowie i prości!
        Mając grosza obficie,
        Toć Kalelidarz kupicie,
        Liczyć dzionki radości
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 19:06
        Śród wzg6rzów i jarów
        I dolin i lasów,
        Śród pienia ogarów
        I trąby halasów.
        Na koniu, co lotem
        Sokoły zadumi
        I z broni:}, co grzmotem
        Pioruny zatłumi.
        Wesoły jak dziecko,
        Jak rycerz krwi chciwy,
        Odważnie, zdradziecko
        B6j zaczął myśliwy.
        Witajcież rycerza
        Pagórki i niwy!
        Kr61 la60w, pan zwierza,
        Niech żyje myśliwy!
        Cq W nieho grot zmierza,
        Czy w knieje i smugi,
        ?tąd leci grad pler>za,
        > > > Stąd płyną. krwi strugi.
        Kto w puszczy dojedzie
        Odyńca bez trwogi?
        Kto kudły nied?wiedzie
        Podesłał pod nogi?
        Czyj dowcip gnał rojem
        Lataczów do sideI?
        K to wstępnym wziął bojem,
        Sztandary icb skrzydel?
        Witajcież rycerza,
        Pagórki i niwy!
        Król la?ów, pan zwierza
        Niech żyje myśliwy!
        Dalejże, dalejże,
        z tropu,
        w t(OP,
        Z tropu w trop, dalejźe, dalejże!
        Dalej1.e, dalejie,
        z tropu w trop,
        Z tropu w trop, hop! hop! hop
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 19:47
        Dzbanie mój pisany,
        Dzbanie polewany,
        Bądź płacz, bądź żarty, bądź gorące woJny,
        Bądź miłoś? niesiesz, albo sen spokojny;
        Jakokolwiek zwano
        Wino co w cię lano;
        Przymkni się do nas,
        a daj się nachylić,
        Chciałbym twym darem gości swych posil ić.
        I ten cię nie minie,
        Choć kto mądrym słynie;
        Pijali przedtem i filozofowie,
        A przedsię mieli spełna rozum
        w głowie.
        Ty zmiękczysz każdego
        Naistateczniejszego.
        Ty mądrych sprawy i tajemną radę,
        Na świat wyda wasz przez twą cichą zdradę,
        Ty cieszysz lladzieją
        Serca, które mdleją,
        Ty ubogiemu przyprawuJesz rogi,
        Że ani król, ani betman srogi.
        Trzymaj się na mocy,
        Bo cię calej nocy
        Z rąk nie wypuścim, aż dzień jako trzeba
        Gwiazdy rozpędzi co do jednej
        z nieba.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:31
        Bił chłopów pałką,
        Poił gorzałką,
        Miał sto chat z górą,
        Jadł barszczyk
        z rurą,
        Popijał piwo,
        Zbierał grosiwo,
        Czasem od święta
        Ciął się w karcięta.
        Miał arendarza,
        Z którym rozważa:
        Czy będą wojny?
        Czy czas spokojny?
        ZJadł na śniadanie
        Udo baraniel
        I witych w cieście
        Kołdunów dwieście.
        Tak z niesLra wności
        Dosz(\dł wieczności,
        I w ciemnym grobie
        Spoczywa sobie.
        Nim wieki zbiegą,
        Tnie chrapickiego,
        At gło.;:; anioła:
        " W stawaj!
        - zawoła
        - "Bo już gotowa...
        "Pieczeń wołowa!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:54
        W naszej wiosce za ll1ych latek,
        Inszy bywał ruch:
        I wesele i dostatek,
        Każde dziewcze gdyby kwiatek,
        Każdy chłopiec zuch!
        Dliś na rozum ludzie biorą,
        Ale idzie coś niesporo
        - Insze czasy masz
        Szarem kwieciem łąka kwitnie,
        Pokarlałv kłosy zytniE',
        Zbladła ludziom twarz!
        Czy
        w jesieni, czy to w wiośnie,
        Były piękne dni,
        Czy pracujeli
        - Eerce rośnie,
        Czy się bawim
        - to rozgłośnie,
        Az gospoda drży!
        Dzisiaj ludzie juz nie tacy
        I do czarki i do pracy,
        Wiem ich siłę, wiem!
        A ojcowie ozielni, f:'tarzy,
        ?poczywają
        u cment.arzy,
        Wiekuistym snem!..
        Pl?jdę do nich, na mogile,
        Będę płakał rad,
        Do nich miodu dzban wychylę,
        I pogwarzę słodko, mile,
        Z ludźmi dawnych lat.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:01
        Towarzyszko iycia wiosny!
        Powiernico tkliwej duszy,
        Brzmiący "!;trun twych dźwięk załośny
        Niech westcl1nienie me zagłuszy.
        Niechaj glc.s twój
        z moim zlany
        Jak sen koi me boleści,
        Niech ortbity o te ściany,
        Biedne serce tylko pieści.
        Up6j serce, upój .ucho,
        Łzy wytrącaj śpiewem lotnym,
        Bo świat dla mnie puszczą głuchą,
        Ty w niej celem mym samotnym.
        W zbiegłych moich lat kolei,
        Nie zaznałem szczęścia wcale,
        Prócz t.ęsknoty i nadziei,
        Ciągły zawód, ciągłe iale.
        Coraz chwila chwilę zgania,
        Jako kwiaty ląta więdną,
        Kiedyż ;l,iemię tę wygnania
        I wędrówek rzucę błędną?
        Ach! wieczności się nie zlęknę,
        Śmierć nie bud?i wstrętu we mnie.
        Bo tam znajdę te dni piękne,
        Kt6rych szukam tu daremnie.
        Towarzyszko życia wiosny!
        Powiernico tkliwpj duszy,
        Bruwących strun t?v.ych diwięk żałośny,
        ?iech westchnienia nie zagłuszy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:33
        J ui cię więcPj nie utrudzę,
        Pójdziesz sobie Ram pc' błoniu!
        Ku ostatniej dziH posłudze
        Wygrzeb jeszcze dół mi koniu.
        Spiesz się póki
        z rany mOJeJ
        Krew do reszty nie ubieiy,
        Poki nie odejmę zbroi,
        I nie skończę mych pacierzy.
        Spiesz się pracuj całą siłą,
        Głębiej koniu, głębiej jeszcze,
        By mIli
        A słońce nie paliło,
        By nie doszły do mnie deszcze.
        Gasną oczy, duch się ziębi...
        Ach! :lal braci, żal mi chatki
        Głębiej, proszę jeszcze głębiej,
        By nie zbudził płacz mię matki.
        Dość, dość, koniu! jak zawola
        Wszystkich zmarlych Bóg do si!\bie.
        Bym mógl słyszeć głos anioła,
        I co prędzej stanął w niebie!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:47
        Rycerz to niewielki,
        Swej ziemi ubliża,
        Który nad stan wszelki
        Rolnika poniża.
        Dobry polski chłopek,
        Dłoń jego obroni,
        Wyżywi nas snopek,
        W potrzebie zasłoni.
        Zbożem jego kosy
        Posuta jest ziemia,
        Tak on na niej kłosy,
        J ak laury rozplenia.
        Z w6łkiem n w pokoju,
        Uprawia nam błonie,
        Na koniku IV hojn,
        PlIspiesza
        w ohroni...
        Te warowne grod.r,
        Te pańskie pała\;r,
        Jrgo to zarhody,
        l jrgo S,! prac
        p . .)rgo to cięzarem,
        Co lf\kko pan roni,
        On na to pod skwarem,
        Z b)'olęcirm pot roni.
        Z (\;dećmi on głodnemi,
        'fe ziarneczka zgania,
        Kt6re pau po zIemi,
        Za cacl\a roztr wania.
        W pomoc kraju bieży,
        Z? pańsk'Illi syny,
        Wszędzie on nalpzy,
        Prócz zysku iwiny.
        Sam po ty lej stracie
        Od nędzy nas chroni,
        W swnjl'j tylko chacie,
        Jpj mieszkać nie wzbroni.
        Rycerz to nii'wiplki
        Krajowi ubliia,
        Kt,ky nrłu stan wszelki,
        W:e'Śl1iaka ponila.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 22:34
        Wiatr chłodno westchnął i mgłami kręci
        Zima już blisko, ej blizko!
        Bócian poważny, stróż sianożęci
        Rozpuszcza skrzydła, tumani, męci,
        I z wolna płynie na rlysko.
        Siadł, zaklekotał, zwiesił dziób duży
        I zamknął powm?nie oko,
        Snadź syn litewski marzy głęboko,
        O swej zamorskiej POdIÓŻY.
        II.
        "Miłoz to lecieć w auzońską stronę,
        "Miło coś wiedzieć i widzieć,
        "A rozważając trudy minione,
        "Plondrować Nilu brzegi zielone,
        "Na piramidzie posiedzieć!
        "Lecz ach! wiadomo jednemu Bogu,
        "Czy ujdę śmierci lub klęski?
        ,)Czy wróce jeszcze
        w kraj nadniemeński?
        "Siądeż na kupie murogu?
        III.
        "0 błonie Litwy I cudneż to błonie!
        "'fu wszystko szczęściem rozmarzy,
        "Słonko ciepl uchne, sianożęć wionie,
        "Dziatwa klekoce, a talll na stronip
        "Słychać brząkanie kosarzy.
        "Słodkoż tu było!
        - Bóg wie, co dalej l'
        "Czy wracać będzie już po co P
        .,Może dąb z gniazdem zamieć obali,
        "Lub kry wiosenne zgruchocą P I
        Lepiejby śwemi czuwać oczYI?a.'
        "W miejscu, gdzie szczęSCIa tak wiele;
        "Lecz piersi czują, ze idzie zima,
        "N a ióIŁeJ łące już ieru nie ma,
        "Za chwilę śnieg ją zaściele!"
        I ptak
        - opiekun błoni ojczysteL
        Wypręzył dziób swój czerwony,
        Pobiegł
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 23:03
        Spólnik mych przygód. przyjaciel stary,
        Drogi mój rumak, rumak moj kary,
        Liejszy nad wiatr, niz zamieć burzliwa,
        Zimny, pod zaspem piasków spoczywa.
        Ph,cz, płacz pielgrzymie! nad niedolą cudzą,
        Mieszaj twe jęki
        z lllojemi,
        uż go na boje pieśni nie zbudzą,
        Już nie zatętni po ziemi.
        Król biegu,
        w b:egu wyzionął tchnienie,
        Zdradzieckim pchnięty pociskiem,
        Z piersi krwi ('zarnej kysly strumi\1nie,
        Tu
        - przy telll źródle pobliskiem.
        Spólnik mych przygód i t. d.
        Próżna ucieczka, obrona słaba,
        Nic juz się zdrajcy nie przyda.
        W net poznał, poznał wściekłosć Araba,
        Jeszr.u\ nie oschła z krwi dzida.
        Potem do konia śpieszę
        z otuchą,
        Że mu dech wstrzymam na ch wilę.
        W olarn i woł:un głucho i głucho,
        Tum więc go złożył
        w mogile
        - Spólnik mych przygód, i t. d.
        OdtąrI ciprpienia dni moje struly,
        Boję się cienia i "pieki,
        Odtąd na miłość, chwałę nieczuły,
        Tęsknię od ludzi daleki.
        Ta ziemia ojców droga, ae? dzika,
        Cała w mych oczach grobowcem;
        Od palm kwitnących, woni trawnika
        Stronię wielblądów manowcem.
        Spólnik mych przygód, i t. d.
        On gdy
        w południe paliło słońce,
        Niósł mię w cień chłodnej gęstwiny,
        W nim miałem pomoc, miałem obroflcę,
        W zaciętych walkach
        z murzyny.
        W tajnych, nieznanych sprawach nikomu,
        Jemum powierzał dni moje,
        Latałem na nim jak połysk gromu,
        I do kochanki i w boje.
        Spólnik mych przygód, i t. d.
        Zmarłeś mój koniu! w szczęśliwszej dohie
        Salema w kwiecie urody,
        Jak często płocha, schlebiała tobie!
        , Z tobę biegała w zawody,
        Swieższa niż palmy owoc nieźrałJ-.
        Lękliwa sarna mniej miła,
        Pers mi ją uwiózł
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:46
        Niech nas jedność łączy w koło,
        /jgoda, miłość kwitnie nam,
        Spłyną lata nam wesoło,
        Aż do grobu ciemnych bram.
        Bliżej do mnie, przyjaciele,
        Jak ogniwa złączmy dłoń!
        Przyjaźń kwiatem drogę ściele
        I od troski strzeże skroń!
        Samoluby w kątach siedzą,
        Każdy z nich się w sobie żre.
        Dusze troski w noc im jedzą,
        Za dnia zazdrość w sercu wre!
        A nam serce w licznem gronie
        Od radości w piersi drga.
        Serce w sercu błogo tonie,
        Gdy przyjaźni błyśnie skra!
        Hej, w kim serce zdrowo bije,
        I kto Boga w duszy ma,
        Niech po kątach się nie kryje,
        Niechaj świętą przyjaźń zna!
        Niech się łączy z przyj acioły.
        Niech do dłoni przylgnie dłoń!
        Żywot spłynie mu wesoły,
        Jak po rosie śpiew przez błoń.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:06
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie,
        A basista koło ciebie,
        Miły grajek się przyloży,
        I basista nie najgorzej;
        Ten zawadzi, ten doprawi,
        Niech im Pan B6g blogoslawi.
        Miły Janek dobra dusza,
        Tylko sobie n6żką rusza;
        Po chalupie okiem wodzi,
        A smyczek mu już sam chodzi.
        Czasem to się tak zaduma,
        Aż go lokciem trąci kuma.
        Co u niego we zwyczaju,
        Gdy wędruje po swym kraju.
        Za nutami
        - jedna druga,
        Ta kr6ciuchna, a ta dluga,
        Lecą glosy do pamięci,
        Ode żniwa, sianożęci.
        Grajże grajku, bt;dziesz
        w niebie,
        A basista kolo ciebie.
        Lecą, lecą nieproszone,
        Na ten smyczek, na tę stronę,
        Pl-zepióreczka pomkla
        w pros/'),
        Spiewa dziewczę
        z jasną kosą,
        Bb to dziewczę pozna żywo,
        Jaki ptaszek śpiewa
        w żniwo.
        Zapłakane nuty chwyta,
        Ta do końca wyśmienita,
        A ta znowu do roboty;
        A ta trzecia na klopoty...
        Grajże grajku, będziesz
        w nieb;c,
        A basista kolo ciebie.
        A zawracaj od komina,
        Czapka na bok, ostra mina;
        Z przewieszoną tedy polą
        Pomaluchno ino w kolo,
        Potem raźno na odsibkę,
        Bodajże cię za tę skrzypkę...
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie.
        A basista kolo ciebie.
        Szumno, tlumno i wesofo,
        Aby dalej, aby
        w kolo,
        Za clrugiemi, za gromadą,
        Maciej sąsiad ze sąsiadą,
        - A za nimi skocznym tanem,
        Idzie Wojtek
        z dużym dzbanem
        Za plotami, jako mogą,
        Dzieci sobie swoją drogą.
        W okolnilm skaczą źrebce,
        Dziecko śmieje się
        w kolebce,
        Kc;dy spojrzeć
        - radość wszędy;
        Dziwuje się kogut
        z grzędy,
        I na drągu, na wysokim,
        Przygląda się jednem okiem.
        Stara wierzba glową chwieje,
        Wyskakują plowe wzgórza,
        Tylko gwiazda oczy zmruża,
        Wszyscy skaczą jak n?jęci,
        Aż tak sobie mówią Swic;ci:
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie,
        A basista kolo ciebie.
        Zmordowana bieda z nc;dzą,
        Jak szalone ze wsi pędzą,
        Po lipowym starym moście,
        Na wesele jadą goście,
        Itlzie matka dobra wola,
        Aż się złocą od niej pola,
        Suknia na niej, jak na pani,
        Złotem tkana, przerabiana.
        Na przyjęcie siostra cnota,
        Otworzyla stare wrota,
        PokKonily jej się plugi.
        Stary żóraw też jak dlugi,
        Potem z izby buchla para,
        Zaśmiala się szczęsna wiara:
        Bywaj
        z nami, wieśniakami,
        Stara matko bywaj
        z nami.
        A któż w świecie was ugości,
        Jeśli nie my ludzie prości,
        Grajże grajku, bo daremno,
        A ty Baśko kn;ć się ze mną I
        Jak się mazur puści szczerze,
        Niech się świat za glowę bierze;
        Jak się mazur rozochoci,
        Co na drodze, to wygrzmoci.
        Zagraj że mi grajku proszę,
        Wysypię ci w skrzynkę grosze,
        Więc i dziewczę, szczere licho,
        Podśpiewuje jeszcze cicho:
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie,
        A basista kolo ciebie.
        Bialy ranek gwiazdy gasi,
        Po weselu cicho wszędy,
        Tylko kogut sfrunąl z grzędy,
        na śpiących snem glębokim,
        Przygląda się jcdnem okiem.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:44
        Nuż żywo
        W hopkI,
        Dziarskie parobki,
        Z dziewkami w kolo,
        Tallczcie wesolo.
        Gdy ojców cnota wlada sercami,
        Niknie zgryzota
        - wesolość z nami I
        Nuż żywo
        z góry,
        Żwawe mazury,
        Niech radość nasza,
        Biedę odstrasza.
        Gdy ojców cnota wlada sercami,
        Niknie zgryzota
        - wesolość z nami
        Nuż żywo
        w hopki;
        W stodole snopki,
        W karczmie wódeczka:
        Nuż z mazowiecka.
        Gdy ojców cnota wlada sercami,
        Niknie zgryzota
        - wesołość z nami
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 19:06
        Kogut zapiał sobie i obudził kurki,
        Konik grzebie nóżką, pusto w żłobie ma,
        Słonko już wyjrzało zza różowej chmurki
        Krówka ryczy głośno, zaraz mleczko da.
        Marynika! Marynika!
        Nawet oka nie odmyka
        Mama przez podwórko woła: wstawaj córko,
        Nie bądź leń, bo już dzień, bo już dzień,
        Maryniko! Maryniko!
        A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość,
        Tak może spać i spać i nigdy nie ma dość.
        Już słychać: wre robota w lesie,
        Nie śpij, obudź-że się
        Maryniko! Maryniko!
        No, prędzej, wstawaj, już się zbudź mi,
        Bo wstyd mi przed ludźmi
        No, rusz się już, bo trzeba siana dać konikom
        Maryniko! Maryniko!
        Krówka już z obórki dawno wyszła na błoń,
        Słonku jest gorąco, przeszło drogi szmat,
        W sadzie chłopcy zbiegli się pod starą jabłoń,
        Śmiechem i radością dźwięczy stary sad
        Marynika! Marynika!
        Lecą jabłka do koszyka,
        Dzisiaj nie powinno zbraknąć tu nikogo
        Spośród nas, słychać więc raz po raz:
        Maryniko! Maryniko!
        A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość
        Tak może spać i spać i nigdy nie ma dość
        Co w końcu będzie z tej dziewczyny?
        Przecież to są kpiny
        Maryniko! Maryniko!
        Już z ciebie cała śmieje wieś się
        Za robotę weź się,
        Gdy rąk nam brak, to niech się w domu nie zamyka
        Marynika! Marynika!
        Święto – tańczą chłopcy razem z dziewczętami,
        Cały tydzień tak się czeka tego dnia.
        Jeśli jesteś młody, chodź i baw się z nami,
        W święto jest wesoło, gdy harmonia gra
        Marynika! Marynika!
        Jaka piękna ta muzyka.
        A więc gdy wieczorem tej melodii zabrzmi
        Pierwszy ton, chłopców chór woła ją:
        Maryniko! Maryniko!
        A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość
        Tak może spać i spać i nigdy nie ma dość
        Żeby rozsądku jakaś szczypta
        Co za dziwny typ ta
        Marynika! Marynika!
        W ten sposób można, jak widzicie,
        Przespać całe życie.
        A gdyby tak wyrzucić z siebie tego lenia,
        Wszystko jest do naprawienia:
        Można rano karmić kurki
        Zanieść siano do obórki,
        Zebrać jabłek parę koszy,
        Trochę poprać, trochę poszyć,
        A wieczorem iść na tany
        Z jakimś chłopcem roześmianym
        I radośnie i z muzyką… (ćśśś…)
        Maryniko, Maryniko
        Maryniko! Maryniko!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:56
        Taki tłum jak tu,
        Taki szum jak tu.
        To tradycja stara jak świat,
        I o śmiech tu lżej,
        Więc się śmiej i śmiej,
        Młodszy jesteś tu o wiele lat.


        Karuzela,karuzela
        Na bielanach co niedziela.
        Śmiechu beczka i wesela,
        A muzyczka,muzyczka nam gra.


        Jak przyjemnie
        Gdy świat kręci się wkoło.
        Świat cały - ty i ja,
        Ach jak przyjemnie,
        Że się jeszcze tych niedziel,
        Przed sobą tyle ma.


        Karuzela,karuzela,
        Na bielanach co niedziela,
        Śmiechu beczka i wesela,
        Karuzela,karuzela
        Na bielanach tak co niedziela
        Karuzela,karuzela.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:11
        Gdybyśmy byli kloszardami
        w Paryżu mieli własny most
        dziurawe buty i łachmany
        z kartonowego pudła dom

        Wyschniętej bułki po dwa kęsy
        taniego wina wspólny łyk
        i jeden śpiwór niezbyt miękki
        może by chciało nam się żyć

        Gdybyśmy byli kloszardami
        musiałbyś mnie przytulać wciąż
        bo taki przeciąg pod mostami
        a i od rzeki ciągnie ziąb

        Ty byłbyś ślepcem, ja szaloną
        bo przecież z czegoś trzeba żyć
        choć kloszardowi, jak wiadomo
        najlepiej jest, gdy nie ma nic

        A nam się tyle tego uzbierało
        tyle spraw i tyle różnych rzeczy
        coraz ciaśniej wokół nas, a ciągle mało
        tak to bywa u mężczyzny i kobiety

        Gdybyśmy byli kloszardami
        chodzilibyśmy późno spać
        miło się włóczyć ulicami
        kiedy nie trzeba rano wstać

        Pić sobie wino wprost z butelki
        gdy za butelką tyle gwiazd
        i znowu śpiewać te piosenki
        które umilkły kiedyś w nas

        Gdybyśmy byli kloszardami
        poklęło by się trochę w głos
        na te szarpanki z gliniarzami
        na krótkie pety i na los

        A przecież byłoby nam lepiej
        choć kloszard żyje tak jak szczur
        i tylko po to nosi kieszeń
        żeby w niej trzymać kilka dziur

        A nam się tyle tego uzbierało
        wielki łup a takie małe blizny
        tylko gdzieś się coś ważnego zapodziało
        tak to bywa u kobiety i mężczyzny
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:19
        Gdzie jesteś, Mały Książę? Gdzie
        Odszedłeś z mej książeczki kart?
        Czy po pustyni błądzisz?
        Znów,rozmawiasz z echem pośród skał?

        Czy tam, gdzie świeci złoty wóz
        Oglądasz Ziemię w swoich snach,
        Gdzie pozostała z dawnych dni
        Niby wspomnienie bajka ta.

        W maleńkiej Róży kochał się
        Książę na jednej z wielu gwiazd.
        Nie widział przedtem innych róż,
        Kiedy w daleki poszedł świat.

        Na Ziemi zwątpił w miłość swą,
        Tę najpiękniejszą z wszystkich snów,
        Bo jak miał w jednej kochać się,
        Gdy ujrzał park z tysiącem róż?

        Nie wierz swym oczom - szepnął wiatr,
        Jeżeli kochasz, sercem patrz.

        Zrozumiał wtedy Książę to,
        Że tylko jedna w świecie jest,
        Ta, którą kochał w wszystkie dni
        I wrócił znów do Róży swej.

        Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie?
        Odszedłeś z mej książeczki kart.
        W świecie, gdzie nikt nie kocha róż
        Na zawsze ktoś pozostał sam.

        W świecie, gdzie nikt nie kocha róż
        Na zawsze ktoś pozostał sam.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:39
        W poniedziałek?
        W poniedziałek ja nie mogę
        Bo pomagam mamie
        A we wtorek?
        A we wtorek i w środę
        Ty masz w domu pranie
        No a w czwartek?
        No a w czwartek ja mam dyżur
        W piątek?
        W piątek dwa zebrania
        Ty w sobotę...
        Ty w sobotę też nie możesz
        Bo na lekcje ganiasz

        [2x:]
        Ale za to niedziela
        Ale za to niedziela
        Niedziela będzie dla nas

        W poniedziałek?
        W poniedziałek ty nie możesz
        Bo pomagasz mamie
        A we wtorek?
        A we wtorek i w środę
        Ja mam w domu w pranie
        No a w czwartek?
        No a w czwartek ty masz dyżur
        W piątek?
        W piątek dwa zebrania
        Ja w sobotę...
        Ja w sobotę też nie mogę
        Bo na lekcje ganiam

        [4x:]
        Ale za to niedziela
        Ale za to niedziela
        Niedziela będzie dla nas
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:45
        Opowiedz mi swoją historię
        Tak będzie najlepiej, sam wiesz
        Niełatwo jest uciec od wspomnień
        Gdy w oknie dopala się zmierzch

        Opowiedz mi swoją historię
        Choć może żałujesz tych lat
        Choć nie chcesz lub nawet nie umiesz
        Do własnych przyznawać się strat

        Nieprędko świt zbudzi zegary
        I gwiazdy dzień jasny postrąca
        Nim przeszłość jak płomień
        W półmroku się spali
        Opowiedz mi wszystko do końca

        Gdzieś dalej los przecież Cię porwie
        Kto wie, czy spotkamy się znów
        Opowiedz mi swoją historię
        Nim kiedyś zabraknie Ci słów
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:51
        Posłuchaj, o czym
        Na stromych zboczach
        Mówi wiatr
        Deszcz o czym śpiewa
        Co szumią drzewa
        Woła ptak

        Dunajec fale toczy
        Huczy nurt
        Spójrz prawdzie w oczy
        On nie kocha, dziewczyno
        Już nie kocha cię

        W dolinie smreki płaczą
        Chłopiec twój
        Oczy znów odwraca
        Gdy cię spotka, długo milczy
        Patrzy w stronę gór

        Już za nim nie chodź
        W dolinie echo
        Ucichło
        Wiatr w jodłach szumi
        Któż cię zrozumie
        Dziewczyno?

        Dunajec fale toczy
        Huczy nurt
        Spójrz prawdzie w oczy
        On nie kocha, dziewczyno
        Już nie kocha cię

        Już pociemniałe śniegi
        Płyną z gór
        Za nim w świat nie biegnij
        Bo nie wróci, dziewczyno
        On nie wróci już

        Dunajec fale toczy
        Huczy nurt
        Spójrz prawdzie w oczy
        On nie kocha, dziewczyno
        Już nie kocha cię

        Już pociemniałe śniegi
        Płyną z gór
        Za nim w świat nie biegnij
        Bo nie wróci, dziewczyno
        On nie wróci już

        On nie wróci już
        Nie wróci już
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:15
        Dobrze wiem
        dobrze wiem bez słów
        Tak już jest
        Tak być musi już
        Jestem sam wciąż
        bo nikt nie chce znać
        brzydkiej, tak jak ja

        Lecz przyszedł dzień
        Ktoś spotkał mnie
        Ktoś spełnił sny
        To byłeś ty
        byłeś ty

        Dziś
        dobrze wiem
        dobrze wiem bez słów
        Ciebie nikt
        nie zastąpi już
        Ty zmieniłeś świat
        bo ty chciałeś być
        z brzydką tak jak ja

        Przez cały czas
        w noc
        w blasku gwiazd
        w deszcz
        w każdy dzień
        wciąż czekam cię
        czekam cię

        Lecz dziś
        dobrze wiem
        dobrze wiem bez słów
        Nigdy już
        nie powrócisz tu
        To był zwykły żart
        nie chcesz znać już
        brzydkiej, tak jak ja

        Tamte dni
        nasze dni
        to był żart
        żart...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:22
        Gdy ciemna noc gwiazdy zapala
        A księżyc spacer swój zaczyna
        Budzę ze snu marzenia uśpione
        Powraca tęsknota szalona

        Te gwiazdy wysoko na niebie
        Mrugają tak do mnie przyjaźnie
        Na której z nich mieszka mój chłopiec
        Na której z nich jest moje szczęście?
        Księżycu, mój miły, odpowiedz
        Ty znasz tajemnice wszechświata
        Mą przyjaźń zdobędziesz na zawsze
        Lecz powiedz mi, która to gwiazda

        Bo gwiazdy czary swe rzucają
        I nie chcą oddać swych tajemnic
        A ja wciąż szukam ciebie i szukam
        Tęsknotę mą zna tylko księżyc

        Te gwiazdy wysoko na niebie
        Mrugają tak do mnie przyjaźnie
        Na której z nich mieszka mój chłopiec
        Na której z nich jest moje szczęście?
        Księżycu, mój miły, odpowiedz
        Ty znasz tajemnice wszechświata
        Mą przyjaźń zdobędziesz na zawsze
        Lecz powiedz mi, która to gwiazda
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:37
        Słuchaj, stary, szkoda spać
        Gdy gitary zaczną grać
        Głowa w górę, jasny wzrok
        Razem ze mną równaj krok!

        Zrób to dla mnie
        Popatrz na mnie
        Stary, hej!

        Ja na scenie, a ty tam
        Ale, stary, ja cię znam
        Gdy zagramy, to już fakt
        Będziesz nogą ruszał w takt!

        Rytm, mój drogi
        Idzie w nogi
        Stary, hej!

        Słuchaj, stary, szkoda dnia
        Czemuś smutny, choć się gra?
        Inni klaszczą z nami w rytm
        A ty jakbyś usnął - wstyd!

        To dla ciebie
        Te gitary
        Stary, hej!

        Co dziś z tobą, kto to wie?
        Chyba, stary, całkiem źle
        Bez uśmiechu siedzi tu
        W czym ja mogę pomóc mu?

        [3x:]
        To dla ciebie
        Te gitary
        Stary, hej!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:53
        I znów powrócił Wiatr...
        ten sam...
        co razem z nami
        wędrował grzbietem fal...
        tamtego lata...pamiętasz?

        Miałeś do niego żal,
        że pieścił moje włosy...
        Całował moje oczy...a ja się śmiałam!
        Pamiętasz?

        Dziś już wiem,że miałam racje...
        Gdy wolałam Wiatr od Ciebie...
        Bo Wiatr zawsze do mnie wraca,
        chociaż hula wciąż po świecie!

        Mówiłeś wtedy,że tak lubisz moje włosy.
        Mówiłeś wtedy,że całować lubisz oczy...
        Minęło kilka dni w których nie było Ciebie...
        Pozostał tylko Wiatr...
        Ty hulasz gdzieś po świecie...

        Dziś już wiem,że miałam racje...
        Gdy wolałam Wiatr od Ciebie...
        Bo Wiatr zawsze do mnie wraca,
        chociaż hula wciąż po świecie!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:59
        Gdybyś lubił mnie choć trochę, hej
        Gdybyś kochał jak nie kochasz mnie
        Gdybyś nie był jaki jesteś
        Zechciał tak jak nie chcesz mnie

        Byłbyś wiatrem a ja polem, hej
        Byłbyś niebem, ja topolą, hej
        Byłbyś słońcem a ja cieniem
        Gdybyś tylko zmienił się

        Gdybyś nie śnił mi się w nocy, hej
        Gdybyś dał mi wreszcie spokój, hej
        Może bym ci darowała
        Może zapomniałabym
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:12
        Piszesz mi w liście, że kiedy pada,
        Kiedy nasturcje na deszczu mokną,
        Siadasz przy stole, wyjmujesz farby
        I kolorowe otwierasz okno.

        Trawy i drzewa są takie szare,
        Barwę popiołu przybrały nieba.
        W ciszy tak smutno, szepce zegarek
        O czasie, co mi go nie potrzeba.

        Więc chodź, pomaluj mój świat
        Na żółto i na niebiesko,
        Niech na niebie stanie tęcza
        Malowana twoją kredką.

        Więc chodź, pomaluj mi życie,
        Niech świat mój się zarumieni,
        Niech mi zalśni w pełnym słońcu,
        Kolorami całej ziemi.

        Za siódmą górą, za siódmą rzeką,
        Twoje sny zamieniasz na pejzaże.
        Niebem się wlecze wyblakłe słońce,
        Oświetla ludzkie wyblakłe twarze.

        Więc chodź, pomaluj mój świat
        Na żółto i na niebiesko,
        Niech na niebie stanie tęcza
        Malowana twoją kredką.

        Więc chodź, pomaluj mi życie,
        Niech świat mój się zarumieni,
        Niech mi zalśni w pełnym słońcu,
        Kolorami całej ziemi. (3x)
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 18:12
        Oj siedzi kamień w ziemi,
        Oj pływa scupak w rzece,
        Oj nie ma gorszej biedy.
        Da jak rządy kobiece.
        Oj jedzie chłop na koniu —
        A koń kopytem kopie,
        Oj, jedzie chłop na koniu,
        A ba"ba zaś na ch'opie...
        Oj, pogania chłop konia,
        Oj, leszczynowym prętem,
        A babę zaś gna djabeł..
        I lecą nad odmętem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:21
        Hej, koledzy Dalej żywo
        Podawajcie bratnie dłonie,
        Łączmy w silne się ogniwo,
        Co nie pęknie, aż po zgonie
        Kto więc w naszem kole,
        Niechaj puchar pełei\ chwyta,
        A o troski i o bóle
        Pijąc nektar, się nie pyta.
        Wszak po pracy miło, bracie,
        Gdy pot srodze kipi z czoła.
        Ot w gościnnej zasiąść chacie,
        Wśród przyjaciół naszych koła.
        Kto więc w naszem kole, etc.
        Gdy nabiłeś sobie głowę
        Ksiąg uczonych mądrościami,
        Niech zasady za surowe
        Ci nie wzbronią wypić z nami.
        Kto więc w naszem kole,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:21
        Hej, koledzy Dalej żywo
        Podawajcie bratnie dłonie,
        Łączmy w silne się ogniwo,
        Co nie pęknie, aż po zgonie
        Kto więc w naszem kole,
        Niechaj puchar pełei\ chwyta,
        A o troski i o bóle
        Pijąc nektar, się nie pyta.
        Wszak po pracy miło, bracie,
        Gdy pot srodze kipi z czoła.
        Ot w gościnnej zasiąść chacie,
        Wśród przyjaciół naszych koła.
        Kto więc w naszem kole, etc.
        Gdy nabiłeś sobie głowę
        Ksiąg uczonych mądrościami,
        Niech zasady za surowe
        Ci nie wzbronią wypić z nami.
        Kto więc w naszem kole,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:26
        Nuże żywo, postaw tlasze!
        Trzeba pić'
        Bo wesołe życie nasze,
        Kiedy pełne'krążą czasze;
        Trzeba pić!
        Ojciec Noe winko chwalił,
        Kiedy pił!
        Za to go też Bóg ocalił,
        Gdy potopem świat zawalił;
        Trzeba pić!
        Aleksander nie żartował,
        Kiedy pił!
        Bo Klitusa zamordował,
        Gdy o winko go strofował;
        Trzeba pić !
        A kto Polak, to już z fachu
        Umiał pić!
        Król Bóbieski, panie Lachu,
        Ani wody znał zapachu;
        Trzeba pić!
        A gdy z anielskiemi chóry
        ' Siądziem pić,
        Z całej siły hukniem z góry,
        Pijąc z dzbana niby z chmury:
        Trzeba pić!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:51
        Mój Stachu, posluchajcie,
        Coś wam powiem, uważajcie:
        Że jak moję Zośkę zoczę,
        Ledwie z skóry nie wyskocz? l
        Dawniej ja
        z nią kwiatki sadził,
        Najczęściej się
        z Zośką wadzil;
        T eraz z nią mówić nie umiem:
        Co się sta.fo, nie rozumiem I
        Przy pasiku
        z kó.feczkami,
        I w buciczkach z podkówkami,
        Zaraz jutro do niej ruszę,
        Czy mnie kocha, poznać muszę I
        A w tym stroju przed Zosieńką,
        Pokloni<;; się niziuteńko;
        Zajrzę w oczka, czy się mienią,
        Zaraz poznam, czy mię cenią?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:07
        Kujawiaczku, nieboraczku, czegoś za-
        smucony,
        Ze cię dziewki nie kochają, jeszcze
        niemasz żony?
        A pacać smolić cholewki do swej ku-
        ja wianki,
        Ze byś dostal cztery sery i dzbanek
        maślanki.
        Hej! jedź do nas, gdzie wej nasze
        junaki, chlopaki,
        Coto ognia
        z podk6weczki krzeszą kra-
        kowiaki.
        Każda dziewka by lelia, krzepka, krze-
        mienista,
        A nimbyś ty ją uszczypnąl, zjadlbyś
        djab.f6w trzysta.
        Oczka czarne jak tartczki, lica by ch
        jagody,
        Na krakowskim czarnoziemcu, poznasz,
        coto gody I
        Czerwony ko'ral na szyi,
        a sukmana
        szyta,
        A w tanecllm jak podskoczy, kieby
        źrebak bryka!
        \V ogródeczku biala chata,
        w chacie
        przepióreczka,
        A w komorze, kieby zorze, kI akowska
        dzieweczka;
        W alkierzu szldanne wyględy i miska
        cynowa,
        A jak spojrzysz przez okienko, widno
        do Krakowa!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:10
        Idzie stary przez Wles,
        Kukuleczka kuka;
        Stary dziad, stary dziad
        Młodej żonki szuka.
        M6wili mu dworscy,
        Mówili mu chłopcy,
        ;tCzemu się waść nie żenil,
        P6ki waść byl mlodszy.
        A teraz waść wysechł,
        Jak barania sk6ra,
        Panny nie chcą gadać,
        Każda patrzy
        z g6ry.«
        OgoliI brodzisko,
        Przypasal szablisko,
        Hejże l mocny Boże,
        Będę mial babisko.
        - A idźże ty stary
        Za piec
        z paciorkami
        Ojcze nasz, kt6ryś jest;
        Zmiluj się nad nami.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:19
        Leć glosie po rosie,
        Po niskiej leszczynie,
        I powiedz odemnie,
        Dobranoc dziewczynie.
        Dobra nocka dobra I
        Moja najmilejsza,
        Pono już do ciebie,
        Droga ostatniejsza.
        Ach nie ostatniejsza
        Brońże tego Panie 1
        Kto się w kim pokochał,
        Ma ciężkie rozstanie.
        Rozstań-że się, rozstań,
        Kalino z ja worem [
        Jak ja mam się rozstać
        Z kochaneczkiem moim [
        Kalina z jaworem
        Rozstać się nie może,
        Tak i ja
        z kochankiem, *)
        Broń-że Panie Boże [
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:24
        (Przy puszczaniu wianków)
        Dziewczę piękne na urodzie,
        Twarz jak dwie jagodzie,
        Stoja.fa nad brzegiem rzeczki,
        I rzucala dwa wianeczki.
        Oj plyną, plyną!
        Oj toną, toną I
        Marysia się smuci,
        Bo już Jasio jej kochany,
        Do swej dziewczyny,
        Do swej jedynej,
        Pewnie nie wróci!
        I rzucila trzeci wianek,
        Oj czy po kolędzie
        Jej Jasiet1ko ukochany,
        Tam jak kościół malowany,
        Brać z nią ślub będzie?
        Wianek plywal
        - wianek pływat,
        Jasio się zadumal.
        - Ty Jasieńku! ty mój pierwszy.
        - Juz-ci nie pójdę do inszej;
        Pojedziewa do kościola,
        Moja Maryś nie wesola.
        Tam nam będą grać,
        I ślub dawac
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:32
        Siostry ogieÓ napalono,
        I placu nam postąpiono:
        Czemu sobie rąk nie damy,
        A społem nie zaśpiewamy r
        Piękna nocy l życz pogody,
        Broń wiatrów i naglej wody:
        Dziś przyszedl czas, że na dworze
        Mamy czekać rannej zorze.
        Tak to matki nam podaly,
        Same także z drugich miary,
        Ze na dzień świętego Jana,
        Zawżdy Sobótka palana.
        Dzieci I rady mej sluchajcie,
        Qjcowski rząd zachowajcie:
        Swięto niechaj świętem będzie,
        Tak bywało przedtem wszędzie.
        Święta przedtem ludzie czcili,
        A przed się wszystko zrobili;
        A ziemia hojnie rodzila,
        Bo pobożność Bogu miła.
        Dziś bez przestanku pracujem,
        I doiom świętym nie folgujem,
        Więc też tylko zarabiamy,
        Ale przedsię nic niemamy.
        Albo nas grady porażą,
        Albo zbytnie ciepła karzą;
        Co rok słabsze urodzaje,
        A zla drogość zatem wstaje.
        Pracuj we dnie, pracuj
        w nocy,
        Prózno bez Pańskiej pomocy:
        Boga dzieci, Boga trzeba,
        Kto chce syt być swego chleba.
        Na tego my wszystko włózmy,
        A sobą sami nie trwóżmy:
        . vVrócąć się i dobre lata,
        Jeszcze nie tu koniec świata.
        A teraz ten wieczór sławny
        Swięćmy jako zwyczaj dawny,
        Niecąc ogień do świtalIla,
        Nie bez pieśni, nie bez grania
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:44
        Jak dek wlasny strój przywdzieje,
        Tak mu jakoś blogo
        w dusy
        - Wszyćko milo dOIł się śmieje,
        Nie wygląda jak ten kusy,
        , Ciarach kusy, frajcllz kusy, djabeł' kusy.
        Danaz moja, danal
        Za capecką pawie pióra,
        Gdy
        z ochotą dek
        w tan rusy,
        Krakowiaka lub mazura
        - Nie wygląda jak ten kusy,
        Ciarach kusy, frajcuz kuty, djabd kusy.
        Danaz moja, dana!
        Podkówecki ognia krzeście,
        A u pasa z calej dllSY
        Niech zabzęcą kólek dwieście,
        Nie wyglądam jak ten kusy,
        Ciarach kusy, frajcuz kusy, diabeł' kusy.
        Danaz moja, dana I
        Jak las wysokie żyto się udalo,
        Oj będzie za to pieniędzy nie malo
        J A psżenica na zagonie
        Z.focistymi klosy plonie.
        Jęczmień i owies, blyska barwą świetną,
        vVszystko to wszystko sierpy nasze zetną;
        A pracowne nasze woly,
        Wszystko zwiozą do stodo.fy.
        Potem wymlócim,
        a czeladka pańska,
        W galarach
        z szyprem pojedzie do
        Gdańska;
        Pięknie zboże się uda.fo,
        Będzie pieniędzy nie' malo,
        Więc chlopy, dziewki, żywo
        z sierpem,
        żywo,
        Skończmy coprędzej rozpoczęte żni wo ;
        Gdy skończymy, raźni, żwawi,
        Pan dożynki nam wyprawi.
        Dziewoja, która przodowala
        w żniwa,
        Weso.fą piosnkę przed dworem zaśpiewa;
        I wianek z kłosów pleciony,
        Wstążeczkami ukraszony,
        Strojny kaliną i polnemi glogi,
        Z[oży
        z podarunkiem przed pańskiemi
        progi.
        Pan wystawi wódkę, piwo,
        Grajek zagra piosnkę żywą,
        n?dziemy hulali do samego rana,
        Wielbiąc szczodrotę .faskawego pana,
        Panien, paniczów i pani,
        Jako wierni ich poddani.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:47
        Wesoly ja parobeczek,
        Zalecam się do dzieweczek,
        Do dzieweczek się zalecam,
        Każdej taniec przyobiecam.
        Oj, da, da, da! Oj, da, da, da!
        W lewo w prawo pójdę
        z Kaśką.
        A mazura utn? z Baśka.,
        Dziewczęt3. mnie też kochają,
        Boczkiem na mnie spoglądają.
        Oj, da, da, da! Oj, da, da, da!
        Każda za mnie iśćby rada,
        Choć nie jedna na mnie gada:
        Boć to zwyczaj dziewcząt taki,
        Ten im taki, ten owaki.
        Oj, da, da, da! Oj da, da, da!
        Ale niechllo którą zechcę,
        I w serduszko ją polechcę,
        o mój Jezusiczku miły,
        Wszystkie będą zazdrościly.
        Oj, da, da, da I Oj, da, da, da!
        Bom też chlopak lebski sobie,
        Zdrów i wesól w każdej dobie,
        Czy to taniec, czy to żni wo,
        Zawsze u mnie naprzód żywo!
        Oj, da, da, da I Oj, da, da, da!
        Cóż dopiero kiej
        w niedzielę,
        N owiusiel1ką mam kamzelę,
        U koszuli wstęgę burą,
        A na czapce pawie pióro.
        Oj, da, da, da! Oj, da, da, dal
        'Wtedy kiej mnie Rózia zoczy,
        Nie odwróci czarne oczy,
        Oj i ja też patrzę na nią,
        Wszystkie inne dałbym za nią.
        Oj, da, da, dal Oj, da, da, da!
        Gdy mię wezmą na wojenkę,
        Wezmę bojową sukienkę!
        Oj i będę rąbal śmialo,
        Jako na Kubę przystalo.
        Oj, da, da, dal Oj, da, da, dal
        Da panowie chłopak tęgi,
        Będzie bil choć niema wstt;gi,
        Oj bo lepszy chlop
        w siermit;dze,
        Niż nie jeden pan
        o wstędze.
        Oj, da, da, dal Oj, da, da, dal.
        Lepszy chlopek, bo sit; nie da 1
        Za wstążkę kraju nie sprzeda,
        Oj nie sprzeda braci, matki,
        Za pieniądze, za dostatki.
        Oj, da, da, da! Oj, da, da, dal
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:12
        Plynie Dunajec prosto ku Wiśle;
        vVszak ty wiesz Maryś, jak
        o tobie
        myślę.
        . . By mi kto dawal na miarki,
        Cwancygiery i talarki,
        ' Nie opuszczę cię, boś ty jedyna,
        Nie I nie ł boś ty jedyna. [dzwony;
        Prześlicznie dzwonią na Krakowskiem
        Chcę być na wieki
        z tobą złączony...
        By mi kto dal cyrkul caly,
        vVszystkie lasy, wszystkie skaly,
        Nie opuszczę cię, boś ty jedyna i t. d.
        Nad wszystkie zboża slynie psze-
        niczka ;
        Choćby tu przyszla sama księżniczka,
        I dawala mi pierścienie,
        Drogie perly i kamienie,
        Nie opuszczę cię, boś ty jedyna i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:34
        Nie wiem gdzie tam lepiej komu,
        Każdyć panem wlasnej woli;
        Mnie najlepiej
        w ojCÓ\V domu,
        Więc rad siedzę na swej roli.
        Nie ciekawym, co tam poda
        Zagraniczna miastom moda;
        Sieję sobie swe zagony
        - Niech Bóg będzie pochwalony I
        Ktoś tam szuka obyczaju,
        Pędzi
        w świat
        - otwarte wrota I
        Dzięki Bogu, wiem i w kraju,
        Co jest rozum, grzeczność, cnota l
        \Volę ja
        w staroświeczczyźnie
        Wlasnej wiernym być ojczyźnie:
        Bom z pradziadów polak chrzczony
        Niech B6g będzie pochwalony l
        Ktoś przez mądre tam mozoly,
        Myśli, że świat przeinaczy.
        Toć i jam odbywał szko.fy,
        Wiem, co ta ich mądrość znaczy.
        Hurt na hurt, wolę ja stare
        Ojców serce, ojców wiarę,
        Zyć dla dzieci i dla żony
        - Niech Bóg będzie pochwalony l
        Ktoś tam ludzi durzy, mami,
        l gdy jakiś zysk
        w tym zoczy,
        Górnościami, czulościami
        Jako może, mydli oczy.
        U mnie, znam się na oszustach,
        Prawda w sercu, prawda
        w ustach,
        Do prostotym wzwyczajony
        - Niech Bóg będzie pochwalony ł
        Niech tam sobie łakną drudzy
        Chwaly, slawy i tak dalej:
        Mnie, gdy '!f domu lubią sludzy,
        Gdy mię
        w wiosce kmieć pochwali,
        Gdy pochwalą mi<? sąsiedzi,
        A zwlaszcza ksiądz
        u spowiedzi:
        Tom już calkiem nacieszony --
        Niech Bóg będzie pochwalony I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:08
        Sialem proso na zagonie,
        Nie moglem go zżąć;
        Pokochalem dziewczę mlode,
        Nie moglem go wziąć.
        Bo posiać, a nie zżąć,
        Bo pokochać
        a nie wziąć,
        Choć mię zdradza lube dziewczę,
        Nie mogę go kląć.
        W czystem polu pod jaworem,
        N a kwiecistej grzędzie,
        Tam mi luba przysięgala,
        Ze mi wierną będzie l
        I wianeczek kolisty,
        . I pierścionek z.focisty,
        W zakladzie trzymalem,
        Lubej nie dostalem.
        Kiedy ranny dzwonek dzwoni.
        Na wczesne powstanie,
        Zaraz szedlem do mej lubej,
        Dać pocalowan'e.
        I szedlem i bieglem,
        Wtem kogoś spostrzeglem
        Na to w?króś zadrżalem,
        I lubej nie chcialem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:35
        C?y ty mnie kochasz, moja dziewczyno?
        - A juścić kocham was panie I
        .Ach! jak tu lacno te slowa plyną I
        A tam
        - czekale m tak na nie..
        .Czy tutaj biją serca już żywiej
        Ze tutaj nieba już bliżej?
        CL:yli tam może bilo prawdziwiej,
        I chociaż skrycie, lecz szczerzej?c
        .1 za cóż ty mnie kochasz też przecie?
        - A jacy jacy ladaco!
        Jeśli bez wstydu pytać będziecie
        Pewnie nie powiem ja za co.
        PowieJzmi proszęlc
        - No to wam
        Boście na ludzi podobni, [powiem,
        A w sercu jacyś niby żałobni,
        A gdy mówicie
        - to zdrowiem.
        Gdyście raz pierwszy mnie tu zastali
        (Choć was to może zadziwi)
        To mnie się zdalo, gdyście gadali
        Żeście mi pono nie krzywi.
        Ot i myślałam: Gdybym to była
        Panią, co
        w zloto ją stroją
        - l jakoś znowum się zasmucila
        Myśląc, że macie już swoją.
        I znowu myślę: Jabym jej da.fa
        Chustkę jed wabną za niego
        - Onaby chustkc; od świ<;ta miala,
        A ja już jego, jak swego.
        A gdyście poszli, to mi się zdało
        Że mnie już samej ubylo,
        A już
        w duszyczce tak coś plakalo,
        Jakby się strasznie coś śniło.
        I już nie chcialam więcej być panią,
        Tylko tą halą zieloną,
        Co to tam strzyżki pognali na nią,
        Bo lżej byloby mi pono.
        Gdybyś ty halą byla nad lasem,
        Ja byłbym wówczas juhasem,
        Strzyżki na hale; pognałbym sobie,
        I byłbym znowu przy tobie!
        c - Gdybyście byli
        w halach juhasem,
        Kozą bylabym tymczasem;
        Skacząc bym uszla
        w turnie przed wami,
        I stalibyście znów sami.
        »Choćbyś mi uszla, jabym cie; zwabi!,
        Bo wówczas był'bym myśliwcem;
        Lecz jabym ciebie kózko nie zabil,
        Tylko pochwycilbym żywcem.
        c - To jabym wówczas chmurą wzleciala,
        I stalibyście znów sami,
        Jabym myśliwca
        w turniach wyśmiala,
        Stojąc wysoko nad wami.
        »Kiedy ty chmurą, ja bylbym slońcem,
        I przecież dopadlbym ciebie;
        Bo jasny promień wyskalbym gońcem
        Za tobą chmurko na niebie!c
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:50
        Wesolo żeglujmy, wesoło
        Po życia burzliwym potoku,
        Jak ody
        w gradowym obloku,
        Choć wichry, pioruny
        w okolo,
        Wesolo żeglujmy, wesolo I
        Dalej i prędzej i dalej,
        Burza się dąsa daremnie.
        Kochanka znalazla we mnie.
        Z kochankiem twoim poszalej,
        Dalej i prędzej i dalej.
        Muzyka, śpiewy i tańce,
        :ł:'ochodnią godów zatlijcie,
        Spiewajcie i tańczcie i pijcie,
        Zanim przystani kagańce
        Sploszą muzykę i tańce.
        Wesolo żeglujmy, wesolo-i t. d
        Dalej tu do mnie młodzieńce,
        Niech każdy kielich wypróżni,
        Za życie my ziemi dlużni,
        Str,ojmy ją
        w laurowe wieńce,
        Zyjmy wielkością mlodzieńce I
        Niech kilżdy p61-bogiem będzie,
        Choć gorycz dymi
        z kielicha,
        Niech żyje, niech się uśmiecha,
        Niech listek lauru zdobędzie,
        A każdy pól-bogiem będzie.
        Weso.fo żeglujmy, wesolo
        - i t. d
        Każde lańcucha ogniwo,
        Przeklęte, gdy się rozpadnie;
        Gdy rdza się
        w niego zakradnie,
        To ogniem czyścić co żywo,
        Rdzawe lańcucha ogniwo.
        Oddawszy życie dla życia
        W wielki ocean ludzkości,
        Oddajmy ducha i kości,
        A unikniemy rozbicia,
        Oddając życie dla życia.
        Wesolo żeglujmy, wesoło
        - i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:59
        o jaki ze mnie wielki kiep,
        Gdy już wszystko postradalem,
        Ca?a fortuna wzię.fa
        w leb,
        Goły jak bizun zostalem
        Niewiem, co święta, niedziele,
        \i\Tola?em w kawi.arni siedzieć,
        Czekalem na Kuryera trele,
        Chcący się co dowiedzieć.
        Bielizna moja czart wie gdzie,
        Gdy,ż i tę postradalem,
        I tylko jeden surdut mam,
        Co na nim pe.fno dziur i plam.
        \i\T kawiarni zawsze siedzialem,
        Slynąlem
        z picia i
        z grania kart,
        Stracilem wszystko i zdrowie,
        A przecież to nie jest żart.
        Do domu niemam po co iść,
        Boby mnie wygnać gotowi,
        Ze psami kości kazaliby gryźć,
        Jakby jakiemu lotrowi.
        Ja sobie inny los znajdę,
        I w gęsty lasów bór pójdę,
        Na koniec świata gdy zajdę,
        Tam ja sobie szczęście znajdę.
        (Przy każdej zwrotce śpiewa sięsmile
        O jerum, jerum, jerum,
        . Qualis mutatio rerum.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:06
        W slowach, w życiu cnotliwy,
        Co z prawej nie zbacza drogi,
        Nie będzie jednak szczęśliwy
        Bez grosza, gdy jest ubogi.
        Gardzą cnotą, gdy ta
        w nędzy;
        Do cóż cnota bez pieniędzy?
        Pieniądze, lube pieniądze,
        VI/y macie czarowną silę,
        Wy wszystkie spelniacie żądze,
        Z wami tylko życie mi.fe l
        Ten z rozumu w świecie sZynie,
        \Viele pisze, książki czyta;
        Literacka slawa ginie,
        Gdy pusta kieszeÓ zaświta;
        Bez pieniędzy umrze
        w nędzy,
        Bo cóż rozum bez pieniędzy?
        Pieniądze
        - i t. d.
        Tu poczet pradziadów dKugi,
        Szlachectwa lat tysiące liczy,
        Lecz, gdy goly lub ma dlugi,
        Herb nie zbawi go od nędzy;
        Bo cóż tytul bez pieniędzy?
        Pieniądze
        - i t. d.
        T ej znów Bóg dal piękne lica,
        O świetnej kary erze marzy,
        Lecz, gdy się buzią zachwyca,
        Djablo potem się oparzy.
        Bez posagu umrze
        w nędzy;
        Bo cóż piękność bez pieniędzy?
        Pieniądze i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:11
        Sród opok i jarów
        I plonów i glogów,
        Przy dźwięku ogarów,
        J rusznic i rogów
        Na koniu, co
        w cwale
        Sokoli ma lot,
        I z bronią, co w strzale
        Huczniejsza nad grzmot:
        Dalejże, dalejże I
        z tropu w trop,
        Z tropu w trop,
        Dalejże, dalejże!
        z tropu w trop,
        Z tropu w trop,
        Hop, hop I
        Wesoly jak dziecko,
        Jak zbójca krwi chciwy,
        Odważnie, zdradziecko,
        Bój zacząl myśliwy.
        Czy palnie na smugi,
        Czy
        w górę do chmur:
        Tam krwi plyną strugi,
        Ztąd leci grad piór,
        Dalejże, dalejże
        - i t. d.
        Kto żubra wywiedzie,
        Z ostępu za rogi,
        Kto kud.fy niedźwiedzie
        Podes.fal pod nogi?
        Hej lasy i niwy
        Ozwijcie siC;
        w chór,
        Zatrąbil myśliwy,
        Król lasów i gór.
        Dalejże, dalejże
        - i t. d.
        Czyj dowcip gnał rojem
        Lataczów do sideł'?
        Kto wstępnym wziąl bojem
        Sztandary
        z ich skrzydeł'?
        Hej wiatry
        w burz1iwy
        Ozwijcie się chór,
        Wystrzeli! myśliwy,
        Król wiatrów i chmur ł
        Dalejże, dalejże
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:16
        Cóż w świecie milszego
        u biesa,
        Jak chłopom prowadzić proces a,
        Wsunę się między nich gdyby lis,
        Dadzą grosia na stępel i na wpis.
        Gdzie niemasz gotówki, co bądź daj,
        Kur, kurcząt, maselka, sera, jaj,
        Tak zbywa mię czem chce za mój trud,
        Bo jestem filantrop, wspieram lud.
        Chlop chłopa przy wódce utnie
        w pysk,
        Ja proces formuję, ciągnę zysk;
        Duszę go rok, drugi,
        w końcu fik,
        Chlop proces przegrywa,
        a ja myk.
        A jeśli przypadkiem jaki chlop,
        Przegrawszy procesik
        w kark mię hop,
        Czlek na takie' żarty nie pyta,
        Zażyje tabaczki. .. i kwita.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:52
        Jak wspaniała nasza postać,
        Gdy się blyszczy
        w słońcu stal,
        Koń przez zimę nie chce dostać,
        Pójdziesz koniu, pójdziesz
        w dal.
        Taki los wypadl nam,
        Ze dziś tu, jutro tam.
        My możemy żyć wesoło,
        Bo nie wiemy, gdzie nasz grób:
        Jedna kulka świśnie
        w czolo,
        I o ziemię runie trup.
        Taki los
        - i t. d.
        Ty dzieweczko nie placz wiele
        Tylko jednę ł'ezkę zroń
        - Wy się zbliżcie przyjaciele,
        Uściśnijcie moją dloń.
        Taki los
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:58
        Pod pantoflem byl dziadunio,
        Pod pantoflem mój tatunio,
        Pod pantoflem trzech stryjaszków,
        Pod pantoflem dwóch wujaszków,
        Pod pantoflem, to nie plotki,
        Nieboszczycy mojej ciotki,
        Pod pantoflem wszyscy, wszędzie,
        M6j też pod pantoflem będzie.
        Pod pantoflcm brat m6j Oleś,
        Pod pantoflem kuzyn Boleś,
        Pod pantoflem pan marszalek,
        Nawet rotmistrz chociaż śmialek,
        I prezydcnt
        z deputatem,
        A nie k011cZąC jeszcze na tem
        Pod pantoflem obaj sędzie,
        M6j też pod pantoflem będde.
        A dlaczego? kto zapyta,
        Oto jest prawda niezbita,
        Którą następnie przelożę,
        Że inaczej być nie może;
        Bo u nas ludzi nie wiele,
        J ak nie osie!, l-'ewno cielę,
        Jak nie baran, pewno jagnię,
        A każdy pantofla pragnie.
        Mój dziadunio byl bib ulą,
        Tatko wielką safandulą,
        Reszta zaś wszystko leniuchy,
        Albo też opasibrzuchy;
        ? wszystkich zaś ludzi się śmieją,
        Ze ledwie pisać umieją;
        y.rięc to nieomylnym znakiem,
        Ze m6j pewno będzie takim.
        Będę zatem jak babunia,
        Jak mamunia, jak ciotunia,
        Jak są moje trzy stryjenki,
        Jak bratowe i wujenki,
        Bo nikt nie może bez żony.
        Wszystko to mając na względzie,
        Mąż mój pod pant.: flem będzie.
        Choć nas ludzie zwą gąskami,
        Albo simplex indykami,
        Zawsze kura domestica
        Więcej warta od indyka,
        Albo cietrzewia na toku,
        Których tu spotkasz co kroku;
        W ich więc pomieszczony rzędzie,
        Mąż mój pod pantoflem będzie.
        Mówią, że są inne kraje,
        Gdzie są lepsze obyczaje,
        Ale to nie tutaj wcale,
        Kędy cymtal na cymbale;
        Chyba może tam mężowie,
        Więcej sensu mają
        w głowie;
        Co wszystko mając na względzie,
        Mąż mój pod pantoflem będzie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:05
        Ej mospanku, oj kobiety,
        Skąd bierzecie tej podni:::ty,
        Do wiecznego trajkotania,
        Do zrzędzenia i kajania?
        O I nad bomby i kartacze,
        Gorzej, kiedy żona gdacze.
        Dawniej bylo wiele stuku,
        Biedy, gkodu,
        z armat huku,
        Trudu wiele, nieraz w glodzie,
        Ale człowiek żyk
        w swobodzie.
        Ol nad bomby
        - i t. d.
        Dzisiaj za to czlek
        w tartasie,
        Jakby
        w mlynie i
        w halasie,
        Lecz ja za to ostro, stój I
        Wąs do góry, minę strój I
        Ol nad bomby i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:10
        Nie jeden modny gach,
        Ma minę aże strach,
        I puszy w dzień i
        w noc,
        A glupi gdyby koc;
        Że wielki i cóż stąd,
        Większym jest jego bląd,
        Bo wkrótce razem wspól,
        'Pomaszerujem
        w dól
        - na cmentarz.
        Co za dama idzie tu,
        Gors ją pozbawia tchu;
        A któż to ta bon ton,
        Kucharka z »pod korol1«;
        Idźże ty gotuj, smarz,
        Przystawiaj, szumuj, praż,
        Nie kryguj tak twych lic,
        A pilnuj polędwic
        - na ogniu.
        Nie jedna chcąc mieć wdzięk,
        Nawiesza loków pęk,
        I chociaż stary grat,
        Chce mieć piętnaście lat;
        Lecz rozbiel'z tylko strój,
        Straszydło, Boże mój,
        Każdy wyda wyrok,
        Ze pięćdziesiąty rok
        - w ząbeczkach,
        Niejeden krawiec pan
        Ma w domu fortepian,
        Choć ma roboty ścisk,
        Ciągnie go
        z domu wist;
        Pilnuj ty nożyc, miar,
        Masz w ręku Boży dar,
        I byś szczęśliwy był,
        Potrzeba, abyś szyi
        - igiełką.
        Szewc zamiast robić but,
        Ciągnie pod »Gęś« na miód.
        Choć piec wydaje chlód,
        Choć dzieci cierpią glód,
        Szewc do klótni gotów wnet, [glem.
        Pociągnie babę przez grzbiet
        - pocit;-
        Niejeden student już,
        Bez laski ani rusz,
        Chociaż pod nosem mech,
        Więc wszyscy
        z niego
        w śmiech.
        W kawiarni daje glos,
        Do starszych wściubi
        a nos;
        Lepiej ty rachuj, pisz,
        Bo malo jeszcze wiesz
        - a, b, c.
        W zapusty każdy chwat,
        Z pannami za pan brat,
        Choć niezgrabny jak drąg,
        Idzie na
        » Tanzi.ibung
        c . Do tal1ca Boże broń,
        Stawia nogi jak sloń.
        Lepiej ty
        w sklepie siedź,
        Mów, co kosztuje śledź po dudku.
        Niejeden doktór już,
        Do biednych ani rusz,
        Lecz, gdzie dukatów dość,
        Tam on codzienny gość,
        Wypędza cholym strach,
        Da mikstur dziewięć flach
        Chorego zwali
        z nóg
        - na mary.
        Powszechnie niesie wieść,
        Każdy chce mięso jeść;
        I choci?ż wolów dość,
        Rzeźnicy dają kość,
        Szynkarze
        z nimi wraz,
        Za wino dają kwas;
        Ten, co szynkuje miód,
        Z biedy nieborak schudl
        - na piękne.
        Dziewica pięknych lic,
        Lecz zobacz w ranny czas,
        Nigdy nie miala nic,
        Rumieniec z twarzy zlazl,
        Ujrzysz odmienny front,
        Skąd wzięła djabel wie,
        Bo wata poszla
        w kąt,
        A róż, gdzie, nie powie
        - na buzi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:15
        Poznałem wybór paryżanek,
        Przeróżnych niemek znałem dość,
        Węgierek wdzięki i hiszpanek,
        Zbadala ma książęca mość.
        Stambulu cuda znam od biedy,
        Neapol, Rzym, ach co za los l
        Ze szczytu nawet piramidy
        Wzdychalem do murzynek
        w glos.
        I wloszkom piałem przy gitarze,
        I mile tam spędzalem czas,
        A nawet gdzieś na Gibraltarze,
        Pantofel chince skradlem raz.
        A choć różyczka ma i kolce,
        Summa summarum patrz i sądź,
        Ach wszystkie one naszej polce
        Trzewiczka nie są warte zdjąć.
        Ach wszystkie bne
        - i t. d.
        Ze wszystkich wdzięków śmietaneczkę,
        Los zabral w obfitości róg;
        Co innym nacyom po troszeczce,
        To spolem polce dal sam Bóg.
        vVięc nosek rzymski, wzrok hiszpanki,
        Greczynki usta niby
        z róż;
        Pedowe ząbki jak hiszpanki,
        Paryską nóżkę macie już.
        Więc niemki tkliwość, pleć angielki,
        Stateczność szwedek, wloszek szal;
        I nie brak żadnej bagatelki,'
        By arcydzie.fem świat ją zwal.
        Więc chyba zimnym bykbyś glazem,
        Summa summarum patrz i sądź,
        Ach wszystkie one naszej polce,
        Trzewiczka nie są warte zdjąć I
        Ach wszystkie one
        - i t. d.
        (Kuplety Rafala
        z operetki ,Palestrant«.)
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:25
        ak nędznych i tak wiernych
        Niema na świecie,
        Jak są cyganie.
        Oj strzeżcie się, strzeżcie S1ę,
        Bo to nocy dziecię I
        Niech tylko cygan zjawi się,
        Lub cyganka wróżyć chce
        - Człecze strzeż konie swe,
        Matko strzeż dziecię twe
        - Dsching ra
        (4 razy.)
        Każdy cygan to zna
        - Dsching ra,
        Dsching ra [
        Każdy cygan to zna
        - Dsching ra,
        Dsching ra I
        Każdy cygan to zna.
        Kryj się, gdzie chcesz
        I zmykaj przed cyganem,
        Gdzie on sif; zjawi
        Każdy jego wróg.
        Triantriandavar } bis
        Więc strzeżcie się
        I drżyjcie przed cyganem,
        Gdzie on się zjawi, hej, ja!
        Tam kradnie, jak kruk, hej, ja I
        -j{' -j{'
        * Tak nędznych i tak wiernych
        Niema na świecie,
        Jak są cyganie I
        Lecz wiernym on
        Jeśli sam przyjacielem nazwie cię
        Gdy zaufanie jego masz
        Wtedy
        z duszy odda si?1
        Powierz mu konie swe,
        Powierz mu dziecię twe,
        Dsching ra, Dsching ra I
        Dsching ra, Dsching ra I
        Każdy cygan to zna,
        Dsching ra, Dsching ra I
        Kazdy cygan to zna,
        Dsching ra, Dsching ra I
        !(ażdy cygan to znal
        Podaj mu dloń,
        Zaufaj cyganowi,
        Gdy on się zjawi, bi,
        Każdy jego druch
        Triantriandavar, Triantriandavar
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:32
        Targa swój wianeczek
        W rzewnych lzach dziewczyna,
        Ze jej kochaneczek
        Jedzie do Lublina.
        J?o
        w Lublinie są Krakusy
        Zwawe ch.fopcy i wiarusy.
        :tNie idź, nie idź Janku,
        Śmierć tam grozi tobie;
        Czyż ja bez ustanku
        Płakać mam w żalobie?c
        . Uśmierz dziewczę swe katusze
        Ja Ojczyźnie slużyć muszę.c
        ,. Ostre tam szabelki,
        Kulki olowiane;
        Pójdziesz na bój' wielki
        A ja żyć przestanę.
        c . Utul dziewczę troski swoje,
        Będziemy żyć wraz oboje.
        c :o Jak cię moskal srogi
        Zrani lub zabije,
        J ak wrócisz bez nogi
        Tego nie przeżyje;.
        c .Choć poniosę śmierć lub bliznc;,
        Lecz poratuję Ojczyznę.
        A więc z tobą razem,
        Zabierz twą dziewczynę,
        Jak zginiesz żelazem
        I ja
        z tobą zginę.«
        ,.Si(!dź, siedź, dla mnie cię Bóg chowa.
        Daj buziaka, bywaj zdrowa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:35
        Kiedy ial, smutek, bieda,
        Lub się zrobi jakiś błąd,
        Kiedy mózg pomysl wyda,
        A nie wiedzieć zacząć skąd.
        Wina, wina, wina dzban I
        T o mi radca, to mi pan I
        Kiedy kto mego laknie,
        I wymierza na mnie cios,
        A mnie w tem myśli braknie,
        Jak mu szczutka palnąć
        w nos.
        Wina, wina, wina dzban I
        To mi radca, to mi panI
        Kiedym dal, co ma sztuka,
        A mój chory nie chce wstać,
        Kiedy śmierć we drzwi puka,'
        - A ja nie wiem, co mam dać.
        Wina, wina, wina dzban I
        T o rili radca, to mi pan
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:39
        Precz, precz troski, smutek wszelki.
        Zapal fajki, staw butelki,
        Niech wesoło z przyjaciólmi,
        Slodko plynie czas.
        A kto pije, niechaj żyje
        Jak najdluższy czas.
        Dalej bracia
        w górę szklanki,
        Każdy zdrowie swej kochanki,
        Biedne chłopcy, którym obcy
        Jest miłości wdzięk.
        A kto pije
        - i t. d.
        Pijmy zdrowie Mickiewicza,
        Co nam blogich chwil użycza,
        Koi troski jego boski,
        Jego lutni dźwięk.
        A kto pije
        - i t. d.
        Gdy wielbiona ma być cnota,
        Któż godniejszy nad Czeczota?
        Więc panowie jego zdrowie;
        Niechaj żyje nam I
        A kto pije
        - i t. d.
        Gdy uczciwość ma być znana,
        Któż uczciwszy jest nad Jana?
        Więc panowie jego zdrowie
        Wiwat Tomasz, Jan I
        A kto pije
        - i t. d.
        Jeszcze jeden
        z bo'żćj laski,
        Niech nam żyje Stanislawski ;
        Więc panowie jego zdrowie
        Niechaj żyje nam I
        A kto pije
        - i t. d.
        Gdy sposobność się nadarza,
        Wznieśmy zdrowie gospodarza;
        Więc panowie, jego zdrowie;
        Niechaj żyje nam I
        A kto pije
        - i t. d.
        A gdy fajki wypalone
        I butelki wypróżnione,
        Trudna rada, spać wypada,
        G.fowa cięty nam.
        A kto pije
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:44
        Męczyć książki przez d,lień ca.fy,
        Aby mędrcem być,
        Wieczór, gdy prace ustaly,
        Z przyjaciólmi żyć.
        Tam bc:;dą śpiewy ochocze,
        Aż stróż pó.fnoc zarzegocze.
        Trala, la, la.
        Uważajmy ten porządek,
        Jaki wielbląd ma!
        Od natury ma żolądek,
        W którym napój ma;
        Aby i nam taki dano,
        I szampanem napawano.
        Trala, la, la.
        Gospodarzu weź kosz welny,
        Potem wina staw,
        A gdy ci zostanę dłużny,
        Na tablicy znacz
        A że ci się w slowie stawię,
        Masz mój surdut na zastawie.
        Trala, la, la.
        Otóż znowu, kolej nowa,
        Pelen wina dzban,
        Wiwat wolność narodowa
        I studencki stan.
        A w kim ta miłość wygaśnie,
        Niech go jasny piorun trzaśnie.
        Trala, la, la.
        A gdy nam ten los wypadnie,
        Ten to życia bieg,
        A gdy się kto do nas wkradnie,
        Łajdak, galgan, szpieg-
        Zaraz za drzwi z tym lajdakiem,
        Kolanem w tyl,
        w leb kulakiem.
        Trala, la, la.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:54
        I cóż w świecie jest milszego,
        I cóż milszego jak lulka
        w cieniu?
        Jak paląc lulkę siedzieć
        w milczeniu,
        lo niebieskich marzyć migdalach?
        O 1 gdybym tęczę mial zamiast cybucha,
        Wulkan za lulkę i dąb za hajduka,
        Urznąlbym równo dwa tęczy kOl1ce,
        Na jednym końcu wulkan bym wprawil,
        Na drugim zamiast bursztyna slOl1ce l
        W tyle za sobą dąbbym postawi!,
        I siedzial sobie jak bisurman jaki,
        Z góry na ziemskie spoglądając żaki.
        Dąb mój najwyższy
        z dębów Iranu,
        Lasy i góry przeróslszy glową,
        Stalby cierpliwie
        z lulką gotową,
        Cienia i chlodu nie skąpiąc panu;
        A jakbym usnąl zmordowany skwarem,
        Dąbby oganial komary konarem.
        Hej dębie I fajki
        z sultańską miną,
        Pali.fbym dymek cedząc przez zęby,
        Albobym rzucal kręgi i klęby,
        Albobym się otoczyI mgłą siną;
        Mój bialy. turban jak leb Aral°atu,
        Z ponad oblok6w panowalby światu.
        Skończywszy lulkę uradowany,
        Dopóty dąlbym, dopóty dmuchal,
        Dopóty żarem popiQłem bucha I,
        Aż Frengistanu psów jak kasztany,
        Popieklbym
        w żywym ogniu na cześć Ali,
        I wytrząsł popiół na tych, co zosta
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:03
        Pojedziemy na Mw, na Mw,
        Towarzyszu mój:
        Na lów, na .fów, na lowy,
        Do zielonej dąbrowy,
        Towarzyszu mój l
        Aż tam biegnie zając, zając,
        Towarzyszu mój I
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niech zająca uchwycą,
        Towarzyszu mój I
        Pojedziemy na !ów
        - i t. d. (powta-
        rza siC; przy każdej zwrotce).
        ż tam biegnie sarna, sarna,
        Towarzyszu mój I
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niechaj sarnę uchwycą,
        T owarzyszu mój I
        Aż tam biegnie soból, soból,
        Towarzyszu mój!
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niech sobola uchwycą,
        Towarzyszu mój I
        Aż tam biegnie panna, panna,
        Towarzyszu mój I
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niechaj pannę uchwycą
        Towarzyszu mój I
        A teraz się dzielmy, dzielmy,
        Towarzyszu mój ł
        Tobie, zając i sarna,
        A mnie soból i panna,
        T owarzyszu mój!
        A kiedy ci krzywda, krzywda,
        Towarzyszu mój l
        Tobie siodlo, a mnie koń,
        Terazże się ze mną goń,
        Towarzyszu m6jl
        A kiedy ci krzywda, krzywda,
        T owarzyszu mój I
        Moja szabla!
        a twój kij,
        Terazże się ze mną bij,
        Towarzyszu mój I
        Kiedyć jeszcze krzywda, krzywda,
        Towarzyszu mój [
        Twoje gardło, a mój miecz,
        Twoja glowa pójdzie precz,
        T owarzyszu mój
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:17
        Niema w świecie jak ta męska,
        T a kowalska sztuka ciężka,
        Ni kołyską się zajmuje,
        Ni tam trupom trumny kujf:,
        Tylko gdzie pot, praca krwawa,
        Do pomocy męsko stawa!
        Oj buch, buch, buch, dalej, dalej,
        Takto kowal z góry wali.
        Hejże chłopcze I ty przy miechu,
        Dymaj, dymaj dla pośpiechu I
        Nam nie patrzeć kędy słońce,
        Kuć i walić gdy gorące;
        Oj ten rozum jak najdalej
        Bierzcie ludzie od kowali.
        Oj buch
        - i t. d.
        Dalej
        z góry, raz za razem,
        Nie ustawać, bo z żelazem
        Twarda sprawa, pokąd pali;
        Nie zrażać się, dostać kroku,
        Nie można wprost, dalej
        z boku.
        Oj buch
        - i t. d.
        Nuże chlopcy
        a w pośpiechu,
        Rąk nie żaluj ty przy miechu,
        Bo bez ognia, lecz ciągłego,
        Za nic kowal, sztuka jego.
        A gdzie ogidi i wytrwanie,
        Tam i b.fogoslawisz Panie!
        Więc buch, buch, buch, dalej, dalej,
        T ak to z góry kowal wali.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:24
        Nie pogardzam żadnym stanem,
        Ani chlopem, ani panem,
        Lecz kto kunsztu z gruntu szuka,
        Nie ma jak ciesielska sztuka!
        Hej, hej sa, topór i siekiery,
        To statek prosty, ale szczery,
        Bo jużci, gdzie tym czlowiek chrośnie,
        Tam pewnie trawa porośnie.
        Sam Bóg syna dal przed laty,
        To mi to cech, to kunszt w świecie,
        Co wychowal Boże dziecię.
        Hej, hejsa, topór i siekiery
        - i t. d.
        Inni muszczą, poskrobują,
        Wiórki stróżą, polerują,
        Co tam takie heblowanie l
        Patrz kiedy to cieśla stanie.
        Hej, hejsa, topór i siekiery
        - i t, d
        Gdy ci
        w chatę ciecze dziurą,
        Gdy się rabuś skrada dziurą,
        Lub wilk oborę ci krwawi,
        Ciesiólka jedynie cię zbawi.
        Hej. hej sa, topór i siekiery
        - t. d.
        Zobacz kazdy doskolIale,
        Czy masz
        w 'domu wszystko trwale,
        Nie zostawiaj czasu zlemu,
        Lecz r6b zaraz po mojemu.
        Hej, hejsa, topór i siekiery
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:30
        ch bin rodem aus Austrya,
        Mialem grafa mego stryja,
        On mnie wyslal
        w obce kraje,
        Bym sie uczył obyczaje.
        Jak ja jechal na wizyta,
        Drei par koni vor kary ta,
        Mialem slugi i forszpan a,
        A ta byla schan ubrana.
        Ja sie zawsze frysch trzymala,
        Bialy halstuch zawsze miala,
        Ja byl Paryż, Amsterdama,
        Lecz nie widzial taki dama.
        Widzial ja tam wiele dama,
        Lecz nie taki jak ty sama,
        Meine dama, meine mile,
        Jak ja ciebie polubile.
        Sagen sie mir tylko śmiele,
        Czy mnie kochasz male, wiele,
        Bo jak mnie nie milowala,
        To ja tutaj niebywala.
        Potem przeda konie, siora,
        Werden machen nach klasztora,
        I tak z Bogiem rozmawiala,
        By ty klopa nie dostala.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:44
        Gdy cdek sobie lyknie, ryknie, lyknie,
        I śpiewankę ryknie, ryknie, ryknie,
        Vtedy to mu milo, miło, milo,
        Oby się tak żylo, żylo, żylo:
        Gdy się kilka kubków wleje, wleje,
        Tak się jakoś dzieje, dzieje, dzieje,
        Jakby ta wioseczka mila, mila,
        W kólko mi się wila, wila, wila.
        SIonko zlazIo z nieba, z nieba,
        z nieba,
        Wbilo mi się do lba, do lba, do łba,
        Czekam rychlo wyjdzie
        z paly,
        z paly,
        Łyknę se jeszcze raz gorzaly, gorzaly.
        Tylko znów nie myślcie, że djak, że
        djak,
        Jest
        z natury pijak, pijak, pijak,
        Bo choć dziś zalana palestra,
        T o mieicie na względzie, że dzisiaj Syl-
        westra.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:49
        Panienki!
        - wyszedl rozkaz
        Od jeneralnej komendy,
        Brać do wojska dziewczęta
        - Nie zważając na żadne względy.
        Mężatka będzie przyjęta;
        Lecz w takim tylko razie,
        Oh I jak żołnierz I na wykazie,
        Rozkaz opatrzony
        w podpisy,
        Dla większej pewności,
        Użyczcie swych uszek
        Odczytam
        w całości;
        I tak:
        Najpi?kniejsze
        z okolicy,
        Będą brane do konnicy,
        A która niema ochoty,
        Pakować ją do piechoty,
        Pulk najpierwszy warszawianek,
        Ma się zwać pulkiem ulanek,
        Wyszedl rozkaz obostrzony,
        By formować i szwadrony;
        Z tęgą miną do dragonów,
        Stare, brzydkie do furgonów,
        Potem basiste, garbate,
        A dobosze male, pękate;
        A gdzie będą twierdze puste,
        Tam pakować panny tluste.
        Modniareczki do bagnetów,
        Kawiareczki do rakietów,
        Do sztandarów zakonniczki,
        A do szturmu baletniczki,
        A gdy krzykną: formuj szyki,
        Arfiareczki do muzyki,
        Szwaczki będą stać
        w rezerwie,
        Zeszyć mundur, gdy się przerwie,
        Która panna urodziwa,
        Będzie
        w tem wojsku szczęśliwa.
        Wygadana porucznikiem,
        A plotkarka pulkownikiem,
        Która będzie musztrę znala,
        Dojdzie stopnia jenerafa.
        Ksiądz Kapucyn, gdy to sfyszal,
        Tak się zajadf, aż się zdyszat
        Mocno boli i żaluje,
        Że si?
        z panien pulk formuje,
        Bernardyn, gdy się dowiedzial,
        Już
        w klasztorze nie wysiedzial,
        Lecz podaje się
        z swym planem,
        By mógl zostać kapelanem.