A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-W piwnicznej i 05.08.08, 06:46
      W piwnicznej izbie siedze sam
      przy kuflu pełnym piwa
      oczami wodze tu i tam
      a głowa mi sie kiwa

      ja nie dbam o czerwony nos
      i o to że wciąż tyje
      jo biera kufel w ręce swe
      i pije i pije i pije do dna

      a gdyby mi ktoś wybór dał
      dziewczyne konia trunek
      ja powiem mu - wybieraj sam
      ja płace za rachunek

      na próżno dziewcze wdzięczy sie
      i koń wyciąga szyje
      jo biera kufel w rece swe
      i pije i pije i pije do dna
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali?-Biały miś 05.08.08, 06:47
      _______,-~-. __.--.__ ,-~-._______Biały miś
      _______/ .- ,'_________`. -. \______biały miś
      _______\ ` /`__________' \ ' /______dla dziewczyny,
      ________`-/___'a___a`___\-'________którą kocham i
      _________|____,'(_)`.____|_________będę kochać
      _________\___( ._|_. )___/_________wciąż.
      __________\___`.__,'___/__________Lecz dziewczyna
      __________.-`._______,'-.__________lecz dziewczyna
      ________,'__,'___`-'___`.__`._______jest już z innym,
      _______/___/_____V_____\___\____i pozostał mi
      _____,'____/______o______\___`.___po niej biały
      ___,'_____|______o_______|_____`._miś.
      __|_____,'|______o_______|`._____|
      ___`.__,'_.-\_____o______/-._`.__,'__ Hej dziewczyno,
      _________/_`.____o____,'__\_______
      __.""-._,'______`._:_,'_______`.,-"".__spójrz na misia
      _/_,-._`_______)___(________'_,-.__\
      (_(___`._____,'_____`.______,'___)_)on przypomni
      _\_\____\__,'________`.____/___/_/__przypomni
      __`.`._,'_/_____________\__`._,','__chłopca ci.
      Nieszczęśliwego białego misia,
      który w oczach ma tylko białe łzy.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 31.12.08, 10:24
      Znalazłam pożółkły tekst piosenki pt. Cyganka – hitu, który ponad trzydzieści
      lat temu śpiewało się w ogrodzie przy ognisku smile
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 31.12.08, 10:24
      I

      Cyganka kiedyś tak rzekła mi
      Napotkasz dziewczynę w życiu swym
      W jej oczach swoje zobaczysz sny
      I słowa zmienią się w czyn

      Już gwiazdy wiedziały, że
      Gdzieś na pewno spotkam cię
      I że wróżby z dawnych dni
      Spełnisz jedynie ty

      II

      Dziewczyno widzisz los sprawił tak
      Że drogi nasze spotkały się
      Więc uwierz proszę w ten losu znak
      Los wszystko najlepiej wie

      Już gwiazdy wiedziały, że
      Gdzieś na pewno spotkam cię
      I że wróżby z dawnych dni
      Spełnisz jedynie ty

      III

      Daj rękę, choć pięknie pachnie kwiat
      Acz wspólnym rytmem nam
      Ze sobą iść razem w życie i świat
      I z tobą nie będę już sam

      Już gwiazdy wiedziały, że
      Gdzieś na pewno spotkam cię
      I że wróżby z dawnych dni
      Spełnisz jedynie ty
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.12.09, 14:24

      Andrzej Dąbrowski
      A Ty Się Bracie Nie Denerwuj
      Już mistrzostwa świata blisko będzie wielka gra,
      ludzie mówią ludzie wierzą ,Polska szanse ma,
      na boiskach nasi chłopcy bronią się jak lwy,
      długi przerzut szybka centra oni albo My,

      Ref.
      A Ty się bracie nie denerwuj
      tam Lubański gra nerwy swoje
      zwiąż na supeł obok Deyne ma.

      A Ty się bracie nie denerwuj
      damy pokaz gry
      tylko dłonie ściśnij mocno sprawdzą nam się sny.

      A Ty się bracie nie denerwuj
      nie żałuj gardła dziś
      wielki finał złotą NIKE wygra lepszy z nich.

      Piłka nie jest okrągła
      Piłka jest kanciasta
      łatwiej stracić gola niż go wbić
      dumny puchar IETA ?? wszystko dzisiaj przesłania
      szansa co 4 lata gdy NIKE w słońcu lśni

      Na sektorze numer siedem siedzi Jacek Gmoch
      Z jego banku informacji szczęście wyjmie los
      obok niego jak dyrygent trener Górski siadł
      grajcie z zębem ale fair play nie poskąpię braw.

      Ref.
      A Ty się bracie nie denerwuj
      tam Lubański gra nerwy swoje
      zwiąż na supeł obok Deyne ma.

      A Ty się bracie nie denerwuj
      damy pokaz gry
      tylko dłonie ściśnij mocno sprawdzą nam się sny.

      A Ty się bracie nie denerwuj
      nie żałuj gardła dziś
      wielki finał złotą NIKE wygra lepszy z nich.

      Tomaszewski w pięknej akcji piłkę wybił znów
      włoski trener mamma miia graczy zmienia dwóch
      już do końca kilka sekund sędzia sprawdza czas
      na Okęciu ich spotkamy nie żałujcie braw .

      Ref.
      A Ty się bracie nie denerwuj
      tam Lubański gra nerwy swoje
      zwiąż na supeł obok Deyne ma.

      A Ty się bracie nie denerwuj
      damy pokaz gry
      tylko dłonie ściśnij mocno sprawdzą nam się sny.

      A Ty się bracie nie denerwuj
      nie żałuj gardła dziś
      wielki finał złotą NIKE wygra lepszy z nich.
      wielki finał złotą NIKE wygra lepszy z nich.
      wielki finał złotą NIKE wygra lepszy z nich.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.12.09, 14:25

      Andrzej Dąbrowski
      Dam ja tobie
      Słowa: Grzegorz Walczak

      Muzyka: Edward Spyrka



      Złoto, złoto z nieba ciecze,

      Rani moja oczy.

      Dam ja tobie, najmilejsza,

      Ze słońca warkoczyk.

      Dam ja tobie zieleń liści

      Najbardziej zieloną,

      Jeśli tylko zechcesz zostać

      Moją narzeczoną.



      Biały kwiat, biały kwiat

      Do rąk mi wpadł.

      Skąd, nie wiem,

      Skąd, nie wiem sam.

      Tobie go dam,

      Tobie go dam,

      Tobie go dam.



      Dam ja tobie kogel-mogel

      Słodki jak marzenie,

      A jeżeli mnie nie zechcesz,

      Dam ci swe cierpienie.

      Pójdę patrzeć, jak na niebie

      Fruwają obłoki,

      Potem pójdę, najmilejsza,

      W beczce się utopić.



      Biały kwiat, biały kwiat

      Do rąk mi wpadł.

      Skąd, nie wiem,

      Skąd, nie wiem sam.

      Tobie go dam,

      Tobie go dam,
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.12.09, 14:32

      Andrzej Dąbrowski
      Do zakochania jeden krok
      Mijają dni miesiące mija rok

      Prawdziwe życie mija nam co krok

      I z tym nam dobrze jest i nie jest

      I niby nic nie dzieje się

      Świat nam nie wadzi , lecz przez cały czas

      Coś się gromadzi , coś dojrzewa w nas

      To było ledwie nutką rzewną

      Zmienia się w pewność tego że



      Refr :

      Do zakochania jeden krok , jeden jedyny krok nic więcej

      Do zakochania jeden krok , trzeba go zrobić jak najprędzej

      Do póki się zapala wzrok , do póki się splatają ręce

      Do zakochania jeden krok , do zakochania jeden krok



      A potem znowu codzienności kurz

      I zakochanie też za tobą już

      I tylko jedno masz ze świata

      Niezmienną pewność własnych wad

      A potem braku wrażeń też masz dość

      I znów się zamiast marzeń zjawia ktoś

      Ma imię adres kolor włosów
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.12.09, 14:34

      Andrzej Dąbrowski
      Zapomnij mnie
      POWIEDZ SAMA ILE MOŻNA CHCIEĆ,

      ŻYCIE KRUPIER WCIĄŻ PODSUWA NOWE KARTY.

      NIEKTÓRYCH CIESZY JESZCZE BYLE ZŁOTY ŚMIEĆ,

      KRYSZTAŁU DOTYK ZAMIAST UCZUĆ SZTUCZNE KWIATY.

      MONTE CARLO NASZYCH WIELKICH SZANS,

      ATLANTYDA NASZYCH DAWNYCH ZWYKŁYCH MARZEŃ.

      OBRĄCZKA PARZY ZOBACZ SAMA,

      NIE MA SENSU TAKA GRA.

      NAJSŁODSZE SŁOWA GORZKIEJ KAWY MAJĄ SMAK.





      ZAPOMNIJ MNIE,JUŻ NIE CHCĘ KŁAMAĆ,

      TO WSZYSTKO NA CO JESZCZE DZIŚ MNIE STAĆ.

      ZAPOMNIJ MNIE,TO ŻADEN DRAMAT,

      ZA PÓŹNO ŻEBY BANAŁ SERIO BRAĆ.





      ZAMIAST SZCZĘŚCIA MAŁY OKRUCH SZKŁA,

      ŻYCIE KRUPIER DROGO BIERZE ZA SWE ASY.

      MINIONE CHWILE W DŁONI WAŻĘ JESZCZE RAZ,

      NIEWIELE TEGO,ZA TO ZŁUDZEŃ PEŁNE SZATY.





      ZAWSZE BYŁAŚ MEGO ŻYCIA SNEM.

      KRUCHY KLEJNOT WYKRADZIONY Z SEJFU NOCY.

      I NIM KRÓL MIDAS W ZŁOTE CACKO,

      ZMIENI NIEPOTRZEBNĄ ŁZĘ,

      ZAPOMNIJ O MNIE,TYLKO TEGO JESZCZE CHCĘ.





      ZAPOMNIJ MNIE,JUŻ NIE CHCĘ KŁAMAĆ,

      TO WSZYSTKO,NA CO JESZCZE DZIŚ MNIE STAĆ.

      ZAPOMNIJ MNIE,TO ŻADEN DRAMAT,

      ZA PÓŹNO ŻEBY BANAŁ SERIO BRAĆ.





      ZAPOMNIJ MNIE,JUŻ NIE CHCĘ KŁAMAĆ,

      TO WSZYSTKO,NA CO JESZCZE DZIŚ MNIE STAĆ.

      ZAPOMNIJ MNIE,TO ŻADEN DRAMAT,

      ZA PÓŹNO ŻEBY BANAŁ SERIO BRAĆ.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.12.09, 14:35

      Andrzej Dąbrowski
      Zielono mi


      A w kominie szurum burum,

      a na polu wiatr do wtóru,

      a na chmurze bal do rana,

      a pogoda rozśpiewana.



      Zielono mi i spokojnie,

      zielono mi,

      bo dłonie masz jak konwalie.

      Noc pachnie nam

      jak ten młody las,

      popielatej pełen mgły,

      a w ciszy leśnej

      tylko ja i ty...



      A pogoda rozśpiewana,

      a na chmurze bal do rana,

      gada woda i sitowie,

      że my mamy się ku sobie.



      Zielono mi jak w niedzielę,

      najmilsza ma,

      dziękuję ci za tę zieleń.

      Zielono mi,

      bo ty, właśnie ty

      w noc i we dnie mi się śnisz

      i jesteś moją ciszą

      w czasie złym.



      Zielono mi, szmaragdowo,

      gdy twoja dłoń

      przy mojej śpi, niby owoc.

      Zielono mi,

      bo ty, właśnie ty

      w noc i we dnie mi się śnisz

      i jesteś moją ciszą

      w mieście złym.



      A pogoda rozśpiewana,

      a na chmurze bal do rana,

      gada woda i sitowie,

      że my mamy się ku sobie,

      gada woda i sitowie...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 16.12.09, 18:47
      Fre - re Jacques, Fre - re Jacques dor - mey vous? Son-ez les Marti - nes, Din
      din don! Din din don!

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 16.12.09, 18:49
      Czyli

      Panie Janie, panie Janie rano wstań, rano wstań. Wszystkie dzwony biją,
      wszystkie dzwony biją. Bim bam bom. Bim bam bom
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 16.12.09, 18:56
      Meu - nier tu dors, ton mu lin va trop vi - te. Meu - nier tu dors, ton mou lin
      va trop fort.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:21
      Piąty bieg - Budka Suflera

      Czy to tak tęskny dźwięk,
      Aż serce skacze,
      Czy tylko struna,
      Tak pęknięta płacze?

      Ile prawdy jest w piosence,
      Gdy się śpiewać chce?
      Nigdy mnie nie pytaj więcej!

      Nie czując dni, godzin, lat,
      Nie licząc zysków, ani strat,
      Okrążamy, opływamy wokół świat.
      A jeśli drugi widać brzeg,
      Muzyka to najlepszy lek,
      Ona jest jak w długiej trasie
      Piąty bieg!

      Pogasną światła
      Nim się czegoś dowiesz.
      W trzech zwrotkach życia
      nigdy nie opowiesz.

      Z tej, czy z tamtej strony sceny
      Rezygnacji gest,
      Jednakowo mało wiemy
      Czym ta podróż jest.

      Ile prawdy jest w piosence,
      Gdy się śpiewać chce?
      Nigdy mnie nie pytaj więcej, nie

      Nie czując dni, godzin, lat,
      Nie licząc zysków, ani strat,
      Okrążamy, opływamy wokół świat.
      A jeśli drugi widać brzeg,
      Muzyka to najlepszy lek,
      Ona jest jak w długiej trasie
      Piąty bieg!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:23
      wapno1.wrzuta.pl/audio/12BNg3OfLag/budka_suflera_-_piaty_bieg
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:25
      W. Młynarski "Przedostatni walc"

      Wolno bardzo do mnie mów, Kochana,

      Słodko bardzo do mnie mów, Kochana,

      Walc przenika nas od stóp

      Do głów...

      Wchłania nas choreografia,

      Lecz zapomnieć nie potrafię,

      Że przedo-, już przedo-

      -statni walc tańczę...



      Trzeba cenę swoją znać, Kochana,

      Trzeba trzeźwo życie brać, Kochana,

      Trzeba wyczuć, kiedy wstać

      I wyjść...

      Trzeba wiedzieć, kiedy w szatni

      Płaszcz pozostał przedostatni

      I że to już przedo-

      -statni walc...



      Nim skrzypną drzwi, nim podam Ci

      Okrycie zwierzchnie,

      Ty wczuć się chciej w smak chwili tej,

      Co zaraz pierzchnie,

      Zaraz pierzchnie...



      O, gdyby,

      Gdybyż inni, tak jak my, Kochana,

      Porzucili piękne sny - Kochana,

      Ileż spraw to uprości-

      -łoby...

      Gdyby inni potrafili

      W odpowiedniej wyczuć chwili,

      Że przedo-, już przedo-

      -statni raz tańczą...



      Roznamiętniam się wokalnie,

      Lecz myśl wraca momentalnie,

      Że i mnie mój przedo-

      -statni raz czeka...



      Chciałbym cenę swoją znać, kochani,

      I tak chciałbym - psia go mać! - kochani,

      Żeby wyczuć, kiedy wstać

      I wyjść...

      Żeby wiedzieć, kiedy w sztani

      Płaszcz pozostał przedostatni,

      I że to już przedostatni walc...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:27
      w523.wrzuta.pl/audio/4rBpCBA5GRg/21_-_przedostatni_walc
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:29
      Ewa Błaszczyk Nie zabijaj mnie powoli

      słowa Agnieszka Osiecka

      Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
      to wystarczy mnie wyprosić,
      raz pokazać drzwi.
      Tylko jeśli Bóg pozwoli, nie zabijaj mnie powoli.
      Zrób to raz, dwa, trzy...
      Zrób to raz, dwa, trzy...

      Wiem - ładniejsza jest dziewczyna,
      gdzieś pełniejsza szklanka wina
      i weselszy ptak.
      Tylko jeśli Bóg pozwoli, nie zabijaj mnie powoli.
      Zrób to raz, dwa, trzy...
      Zrób to raz, dwa, trzy...

      Są kobiety wampiryczne
      i są światy bardziej śliczne niż na przykład ja.
      A więc jeśli Bóg pozwoli, nie zabijaj mnie
      powoli.
      Zrób to raz, dwa, trzy...
      Zrób to raz, dwa, trzy...

      Skoro wiem, że nie ma piekła,
      będzie dobrze bym uciekła.
      Byle z kim i byle gdzie.
      A więc jeśli Bóg pozwoli, nie zabijaj mnie
      powoli.
      Zrób to raz, dwa, trzy...
      Zrób to raz, dwa, trzy...

      Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
      to wystarczy mnie wyprosić,
      raz pokazać drzwi.
      Tylko jeśli Bóg pozwoli, nie zabijaj mnie powoli,
      nie zabijaj mnie powoli,
      nie zabijaj powoli tak.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:30
      hibernaculum.wrzuta.pl/audio/6yTps3L7i3R/ewa_blaszczyk_-_nie_zabijaj_mnie_powoli
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:33
      Przez kolejne grudnie, maje
      Człowiek goni jak szalony
      A za nami pozostaje
      Sto okazji przegapionych
      Ktoś wytyka nam co chwilę
      W skwar czy w upał, w zimie, w lecie
      Szans nie dostrzeżonych tyle
      I ktoś rację ma, lecz przecież

      Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
      Jeszcze któregoś ranka odbijemy się od ściany
      Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
      Jeszcze zimowe śmieci na ogniskach wiosny spłoną
      Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
      Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
      My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
      Jeszcze nie, długo nie

      Więc nie martwmy się, bo w końcu
      Nie nam jednym się nie klei
      Ważne, by choć raz na końcu
      Mieć dyktando u nadziei
      Żeby w serca kajeciku
      Po literkach zanotować
      I powtarzać sobie cicho
      Takie prościuteńkie słowa

      Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
      Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
      Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
      Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
      Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa
      Jeszcze sól będzie mądra a oliwa sprawiedliwa
      Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie
      Jeszcze nie, długo nie

      Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
      Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
      I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
      Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął
      Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera
      Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
      W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
      Jeszcze nie, długo nie!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:35
      w757.wrzuta.pl/audio/4C0GkkJzT88/23_jeszcze_w_zielone_gramy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 17:31
        Ostatnim wreszcie punktem całej historji, rozgrywającej się w szopce Betlejemskiej, jest pożegnanie
        się pasterzy z Dzieciątkiem Jezus i ich powrót do domu. Punkt ten nie jest już tak szczegółowo
        przedstawiany, jak poprzednie; ze stanowiska psychologicznego rzecz to zupełnie naturalna, bo jest to moment końcowy, w którym napięcie duchowe staje się słabszem, i słuszna ze stanowiska artystycznego, bo motyw ten nie daje już tyle różnorodnego materjału do opracowania, co tamte. Ale do całości obrazu i on należy, i miejsce swoje ma. I znowu, tak jak poprzednie, traktowany jest raz poważnie, drugi raz z przymieszką humoru i wesołości. W pierwszym razie nastrojem dominującym będzie rozrzewnienie i rozczulenie się pasterzy jeszcze raz nad Dzieciątkiem, z którem się żegnają, to znowu ostatni, powtórzony akord radości z powodu odkupienia rodzaju ludzkiego. Tak więc na przykład w znanej kolędzie ?Lulajże Jezuniu":
        Cyt, cyt, cyt, w sz y sc y się sp ać zabierajcie,
        m ojego D ziecią tk a nie przebudzajcie.
        Lulajże Jezu niu, lulajże, lulaj...
        Albo:
        Śpij n a ręku M atki twojej,
        opiek u n k i m iłej swojej,
        na sianeczku skarbie drogi.
        Zażywaj już snu w dzięcznego,
        pociecho serca mojego.
        Albo wreszcie:
        O dchodzą z B etlejem p ełn i w esela,
        że już Bóg w y słuchał próśb Izraela,
        gdy tej nocy to widzieli,
        co prorocy w idzieć chcieli:
        w ciele ludzkiem Boga i Zbaw iciela.
        Gdy jednak w szopie była zabawa na tak szeroką skalę, więc naturalną jest rzeczą, że i finale będzie wesołe. Z wielu takich charakterystycznych zakończeń przytoczmy na przykład to, w którem pasterze żegnają się z Dzieciątkiem, to zaś na pożegnanie każe im dać miodu ? niejako słrzemiemnego:
        Bądź zdrów , P anie młody!
        trzeb a iść do trzody
        ścieżeczką.
        Jez u s m ruga brew ką:
        ,,Daj im miód z konew ką
        "i z beczką".
        D ziękują P anięciu pastuchy,
        nalaw szy po gardła swe brzuchy.
        C hw ała Tobie, Panie!
        W innej kolędzie kompanja sama konstatuje, że nieco przebrała miarkę, więc przeprasza:
        W iw at, w iw at! panow ie, już mam y dosyć w głowie,
        bośm y srb ie podpili, pięknie się ucieszyli,
        w ięc przepraszam y, dzięki składam y,
        żeśm y sobie tu pozwolili.
        Kolęda ?Narodził się Jezus w stajni ubogi'"
        łączy z sobą w scenie końcowej te obydwa tony i nastroje, dając tym sposobem rzecz równocześnie
        wdzięczną i żywą. Najpierw św. Józef przypomina, że już dosyć zabawy:
        Mówi Jó zef stary: Ju ż dosyć tego!
        idźcie pastuszkow ie do bydła swego;
        jużeście się naskak ali,
        m nieście głow ę sturbow ali,
        tak że M aryi.
        Pasterze proszą ? bardzo wdzięcznie ? aby
        jeszcze mogli pozostać:
        Józefie staruszku, ojcze kochany!
        jakże m am y odejść P ana nad pany?
        my się rad zi doczekali,
        żeśm y Boga oglądali
        w m alerikiem ciele.
        Ale św. Józef jest nieubłagany, więc się żegnają ostatecznie, ale na zakończenie jeszcze humoru
        nie tracą:
        Na d obranoc Panu w szyscy zagrajmy,
        starego Jó zefa rad y słuchajm y:
        bo laski pod żłobem maca,
        kto wie, czy nie na nas bracia,
        w nogi zaw czasu!
        Tak przedstawiałyby się w ogólnym przeglądzie owe kolędy ?pasterskie". Na liczbę jest ich zapewne najwięcej w całym zasobie kolędowym polskim. Innych, które o pasterzach nie mówią, jest znacznie mniej (na Nowy Rok albo na Trzech Króli). Zasadniczy ich ton i nastrój możnaby ująć w słowa poety: ?kędy spojrzeć ? radość wszędy?.
        Trzeba zaś przyznać, że ten ton jeżeli nie przynieśli z sobą, to w każdym razie spotęgowali, dodali
        mu resonansu, pasterze. Więc słuszną jest rzeczą, że w kolędzie tyle zajęli miejsca. Ostatecznie
        możnaby powiedzieć, że w polskim obrazie Narodzenia Bożego w przeważnej liczbie kolęd pasterze zajm ują centrum; dopiero około nich grupuje się pewna liczba postaci drugoplanowych, jak trzej królowie, jak różne plemiona polskie i różne narody, ostatecznie i aniołowie; w głębi obrazu zaś Przenajświętsza Rodzina łaskawie się uśmiecha, przypatrując się hołdom i weselu pastuszków.
        Zajęliśmy się nieco dłużej owemi kolędami ?pasterskiem.i? ze względu na ich bezpośrednią łączność z życiem, ściślej mówiąc: z życiem pewnych warstw w dawnej Polsce, i ze względu na płynące stąd motywy artystyczne, nieraz dziwnie piękne, a zawsze charakterystyczne i interesujące. Zwróciliśmy też uwagę na to, że w hymnice, związanej ze świętem .Bożego Narodzenia, ich udział liczebny jest bardzo silny. Ale nie znaczy to, aby inne kolędy wobec nich ginęły niepostrzeżone. Gdybyśmy mieli tyiko te pastorałki, to w takim razie kolęda zatraciłaby, łączność ze swem pierwszem i właściwem źródłem; przy całej swej pobożności, przy całej swej łączności z szopką Betlejemską, przestałaby być tern, czem przecież w istocie swej jest i być musi, to jest pieśnią religijną, nabożną. Otóż rozwój kolędy polskiej tem jest właśnie charakterystyczny, że wydał rozmaite jej odgałęzienia, bardzo interesujące, ale głównego pnia nie naruszył; rozwój szedł znakomicie także i w tym kierunku. Tym sposobem możemy
        w całym zasobie tych kolęd wyróżnić jakby trzy główne grupy, zostające w ścisłym ze sobą związku,
        mające wspólną zasadniczą podstawę i wiele wspólnych elementów, ale w analizie dające się
        oddzielić: kolędę apokryficzną, z przewagą elementów fantastyczno-cudownych, kolędę pasterską,
        z przewagą elementów charakterystycznych i życiowych, i kolędę w najściślejszem znaczeniu
        słowa, nabożną pieśń na Boże Narodzenie. . Do tej ostatniej grupy należą kolędy najbardziej
        rozpowszechnione,, najwięcej znane, najczęściej też i w kościele śpiewane. Cechą, wyróżniającą
        je od tamtych, jest właśnie to silniejsze zaakcentowanie momentów religijnych. Pod ty i najgłębszych rzeczy w naszej hymnice. Dość wymienić takie kolędy, jak ?Anioł pasterzom mówił", ?Ach witajże pożądana perło droga z nieba", ?Pan z nieba i z łona Ojca przychodzi", ?W żłobie leży", ?Bóg się rodzi", ?Ach ubogi żłobie", ?Ody się Chrystus rodzi" ?Tryumfy Króla niebieskiego", i t. d. Cechuje je siła uczucia
        religijnego, wypowiadającego się z powagą i z prostotą, głębokie ujęcie tajemnicy Narodzenia
        Bożego, prostota a równocześnie naturalna piękność formy. Ale zresztą ich ton zasadniczy jest taki
        sam, jak i w tamtych. Tym tonem jest oczywiście radość i wesele. I one nie są zazwyczaj specjalną
        modlitwą dziękczynną za przyjście Masyasza, za odkupienie rodzaju ludzkiego, ale przede wszystkiem
        są wyrazem radości. Opowiadają o samym fakcie, wypowiadają refleksje nad tajemnicą Wcielenia, uwagi nad ubóstwem Dzieciątka, rozrzewniają się nad Jezusem, wielbią Go wraz z Marją, wyrażają wdzięczność, akcentują swą miłość ? wszystko w radosnym nastroju. Otóż pod tym względem są one podobne do tamtych kolęd, panuje w nich jeden ton zasadniczy, a równocześnie nadzwyczajna rozmaitość. Jeżeli na ogół nie ma w nich tych żywych obrazków, co w kolędach pasterskich, takiego plastycznego i barwnego odbicia form życia dawnej Polski, to za to stoją one niewątpliwie wyżej przez głębsze ujęcie tematu, przez to, że w nich odbija się psycholog ja już głębsza, więcej zróżniczkowana, kulturalnie wyższa. Przez swą nadzwyczajną żywotność zaś, przez fakt, że śpiewane są i odczuwane
        przez cały naród bez przerwy i stale od kilku wieków (?Anioł pasterzom mówił" od połowy wieku XVI.), mają one dla nas poza znaczeniem czysto religijnem także i znaczenie narodowe, jako narodowa pamiątka, jako objaw ciągłości polskiej tradycji...
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:36
          1. Oj ty ptasku krogulasku, co wysoko latas; ty mój kochanecku. kaj-z mi się obracas? 2. A obracas mi się po klueborskićm polu! głowicka go boli od wielkiego zalu. 3. Głowicka go boli, serce mu się kraje; co to za ciężki zal, ki ej się dwa kochają, a rozejść się mają. O ciężkie to ciężkie nase rozłąksenie, wolałby ja nosić na sobie kamienie. 5. Bo kamienie zymnę. rozpocąć se mogę (odpocząć) a ciebie dziewucho zapomnąć nie mogę. 6. Zapomniałem matkę, Zapomniałem ojca. a ciebie dziewucho, nie mogę do końca.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 18:00
        Jeżeli chodzi o ściślejsze chronologiczne ujęcie tego okresu, to zauważymy, że pierwszym zbiorem kolęd typu XVII. wieku są wspomniane już ?Symfonie anielskie" Jana Karola Dachnowskiego, drukowane w r. 1631. W każdym razie zasługuje na uwagę fakt, że z tych trzydziestu sześciu kolęd stosunkowo
        znaczna liczba stała się wkrótce bardzo popularną i żyje po dziś dzień, śpiewana przez lud (przynajmniej w Krakowskiem). Są to pieśni: ?Łaska nieba górnego", ?Ach zła Ewa", ?Przy onej górze", ?Wszystek świat dzisiaj wesoły", ?Z raju pięknego miasta", ?A wczora z wieczora", ?Kazał anioł do Betlejem Juda", ?Czem, czem, czem, czem ubogo leżysz", ?Pastuszkowie bracia mili", ?Wstawszy pasterz bardzo rano", ?Przybieżeli do Betlejem pasterze", ?Przyskoczę ja do złej szopy z cicha". Jest to dowodem, jak ci twórcy kolęd, nie będący zresztą poetami znakomitymi i głośnymi, umieli trafić w ton wspólny całemu społeczeństwu w tej dziedzinie. Końcowy termin twórczości kolędowej tego typu nie da się jeszcze dzisiaj ściśle określić; to jest pewnem, że w epoce saskiej, skądinąd niepomyślnej dla literatury, ta twórczość jeszcze jest żywą i przeciąga się nieco do drugiej połowy XVIII. wieku, kiedy to w literaturze książkowej pojawiają się nowe prądy i nowe formy. Pod koniec wieku można jednak
        już zauważyć zmianę i w kolędzie. Przesada baroku wywołuje reakcję, objawiającą się m. i. parodjami
        na dawniejszą popularną poezję. Ostatecznie i sam a kolęda także tej zmianie ulegnie. Równocześnie słabnie w ogóle twórczość na tem polu. Tłumaczy się to przewrotem umysłowym, jaki się w tym czasie dokonywa, panowaniem racjonalizmu, więc usunięciem uczuciowości na plan dalszy ? a przecież bez silnego współudziału uczucia nie można sobie wyobrazić rozkwitu liryki, ? w szczególności osłabieniem
        uczucia religijnego. Dość też odosobnionem zjawiskiem jest Karpińskiego kolęda ?Bóg się rodzi".
        W pierwszej połowie XIX. wieku, mimo romantyzmu, również nie znać większego ruchu w dziedzinie
        twórczości kolędowej. Prześliczna kolęda Słowackiego w ?Złotej Czaszce" (?Chrystus Pan się narodził, świat się cały odmłodził, Et mentes", i t. d.) nie jest prawdziwą kolędą. Ale jeżeli nie powstawały nowe kolędy, to dawniejsze żyły w dalszym ciągu, przez cały naród ukochane i pielęgnowane. To też w drugiej połowie XIX. stulecia znowu można zauważyć niieco żywszy ruch w kierunku tworzenia kolęd nowych. Dość zestawić zbiór kolęd ks. Mioduszewskiego z połowy wieku (zbierane w pierwszej połowie) z kantyczkami dzisiejszemi, aby zauważyć znaczną stosunkowo liczbę pieśni iłowych (jako najbardziej
        znane przytoczmy: ?Mizerna, cicha, stajenka licha", ?Jakaż to gwiazda świeci na wschodzie",
        ?Mędrcy świata, monarchowie", ?Anielski chór pasterzom ogłasza", ?Boscy posłowie", ?Usnąłeś
        Jezu", ?Pasterzu, pasterzu", i t. d.). Te nowe kolędy zapewne że nie dorównują dawniejszym, są zapewne mniej proste, mniej naturalne, a znowu więcej ?literackie". Jednakże na ogół nie są najgorsze. A co najważniejsza: widocznie umiały także pochwycić zasadniczy ton kolędy prawdziwej, skoro wiele z nich przyjęło się w społeczeństwie, skoro są śpiewane w kościele i w domu. Byłoby to jeszcze jedno świadectwo o nadzwyczajnej żywotności naszych kolęd i o niezwykłej ich zgodności z psychologją narodu. Najmniej może zbadane są kwest je autorstwa kolęd, ich oryginalności lub pochodzenia z obcych literatur. W tak obfitym zbiorze muszą być utwory różnego pochodzenia, które z czasem stopiły
        Się w jednolitą całość. Na podstawie dzisiejszego stanu badań nad tą dziedziną możemy ogólnie zauważyć co następuje. W epoce wcześniejszej mamy dość dużo kolęd tłumaczonych, co jest zresztą
        zgodne z ogólnemi prawami, rządzącemi historją naszej poezji religijnej. Więc w wiekach średnich
        i w wieku XVI. znajdziemy tłumaczenia przedewszystkiem z łaciny (z hymnów starochrześcijańskich
        i z pieśni średniowiecznych); tak przekładem jest pieśń ?O Jezu nasz Zbawicielu, ?Dzieciątko się narodziło", i inne; zapewne przekładem też jest ?Anioł pasterzom mówił". Obok łacińskiej wpłynęła na polską także kolęda czeska ? w wiekach średnich i w wieku XVI. mamy stamtąd kilka pieśni. W kancjonałach protestanckich XVII. wieku znajdują się też kolędy tłumaczone z niemieckiego, ale te nigdy nie doszły do większego znaczenia. W epoce największego rozkwitu kolędy twórczość
        oryginalna bierze stanowczo górę, a ten stan rzeczy pozostaje mniej więcej do dziś dnia. Znaczy to,
        że kolęda nasza tak się wzmogła w siły własne, że już się obchodzi bez podpory, owszem sama zaczęła
        wpływać na inne: jest na przykład dość znaczna liczba kolęd ruskich, które niewątpliwie są przekładami
        polskich. Co do nazwisk autorów, to dzisiaj znamy ich bardzo niewiele, i wątpić można, czy szczegółowsze badania liczbę tę znacznie powiększą; wydania bowiem dawne są w większej części bezimienne ? poezja kolędowa ma to wspólnego z poezją ludową, że kwestja autora jest dla niej obojętną. Dobrze, że Dachnowski podpisał się na swoich Symfoniach, ale już tak liczne w wieku XVIII. wydania kantyczek nazwisk nie podają. Prędzej możemy śledzić autorstwo kolęd nowszych; możemy więc tu wymienić Karpińskiego, Lenartowicza, ks. Antoniewicza, ks. Hołubowicza. Dla historyka literatury może to być kwestja ważna, dla śpiewającego kolędę jest to rzecz ostatecznie dość obojętna..
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 21:09
        - pOl[ rlno morskie
        ro ongi
        porodziło beskidy
        przemkllqł strumień - i Zllfllllrz/
        przed llawrotem z kolcItidy - -
        - narty. narty sposobie!
        - zawler drogę ugorcm.'
        - rozpęd wartki wziqst z gÓl)'
        uwarstwio1lej za borem -
        i z mrówkami w sojlls:m
        zbałamucić co.
        jeszcze
        co jak kleszcz tkwi pod .
        ko/'(l
        wywolujqc w snach dl rSZcze - -
        - zamiec. orka i zlUllitlr
        którym komar się chura/i -
        ....zamigotał pl zysiółell
        i odjechllł ku dali
        zamieszkałej na piętro(1l
        suterynach i widach
        jeszcze cirplych 1lawoum
        po biwakach ilelach - -
        - Bog się śmieje!! - a rozum
        rozrzuconi' po strzeszt'
        stare pyrzll kołtu11Y
        pazurami wciql czesze
        i wyszczerza swe zęby
        wodorostem zarosłe -
        - - dwie topole się 1I{;ą
        IUlzbyt blisko wyrosłe /
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 21:19
        - "trlldzony orgal1izm
        planet zwolnił jazdy
        - - zapatrzyły sie gile
        - zasłuchały !(Wiazdy -
        - Srm. sil} zlmnał jak d)'szt'l
        I'rzt'd 'U'oz('t/l ze strachu -
        I'OIl(flh'il.'llły się oluw
        przyciagnęły darllu
        i otiUlróriły p/Pr.'!,!
        kil ckmnym ulicom
        ił twarz zwr6rily izbom
        kf(JlP te2 nil' .
        wiecll -
        pcnlfsla{" nil to IIaslo

        "tkn, nóż, '1J.}i,lelty -'
        bY/t' etnlej tl prędzt>j
        bylt' Li' pylt' lI;t' lec -
        1I71t wS:Y3tko b,'Z przyczyny
        z tq j{'dnll potrzebą

        '\'mlmęło się cichaczem
        PO?(1 martwe niebo
        i tam - {:d.zit> .o;if nic 11;.(1 ,J.'lł!'
        li wi(c Ul StUli właśnie -
        poczęły z ulior i łupin
        .
        p/atal głllche bll.'
        nit'
        () km"llniach i dyplonla('11
        kOllkursie i prt'mji
        zagubionej w re/orci!'
        szyfrQl.t'ilTlej chl'mji -
        ..
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:40
          Gniazdko. Jak matka tobie ściele łóżeczko, byś mógł wygodnie usnąć, chłopczyno, Jak ptaszek dziatwie swojej gniazdeczko Pomiędzy gęstą wije krzewiną. Bziateczki moje, niech was Bóg strzeże, Zabierać gniazdko biednej ptaszynie! Bo kto ptaszkowi gniazdko zabierze, Tego z pewnością kara nie minie; I jak ty ptaszka, niedobre dziecię, Bóg cię sierotą zostawi w świecie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:22
        Niech się skąpiec skarby swemi.
        Starzec cieszy swemi wnuki,
        Bardziej szezęśni tu na ziemi
        Ci, co czerpią skarb nauki.
        Jak ptaszkowie leśni, polni,
        Tak i my od troski wolni,
        A roślinom w pełnym kwiecie,
        Nic podobniejszego w świecie,
        Jako lata są studenta.
        Ni nam orać, ani siać,
        Ni o jutro trzeba dbać,
        Ni się chłosty losów bać;
        Tylko książką myśl zajęta,
        Zresztą wolni — jak ptaszęta.
        My przedmiotem pieszczot dziadka. •
        Ojca całą my uciechy,
        Trzęsie się nad nami matka.
        ('los nasz zawsze znajdzie echo. . .
        Ho syn rodu jest filarem:
        (idy mu lata szkół ubiega,
        Nauk, pracy cudem, czarem,
        Cóż nie może to być z niego?!
        Albo kraju skruszyć pęta. . .
        Gromem słowa wroga zmódz,
        Albo wieszcz, lub dzielny wódz.
        Lub mistrz pędzla, dłuta, płuc...
        Lub mąż stanu, bóg pacyenta —
        Wszystko może być z studenta.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:37
        Gdy paniątko się prześliźnie
        Przez gimnazyum dwie. trzy ćwierci,
        Cos z łaciny, greki liźnie —
        Szkoła mu się równa śmierci.
        Już ochotę jakoś traci
        Coraz bardziej, coraz więcej.
        Robi długi a nie płaci,
        1 opuszcza całkiem ręce.
        ('zemu V rzecz to niepojęta.
        Czy go rwie do niw i łąk?. . .
        Czy się lęka większych mąk?
        Że tak zraził się do ksiąg —
        O to kwestya w domu wszczęta
        Co za kaprys to studenta?!
        Nie skutkują ojca groźby,
        Ni nagana profesorów.
        Ni usilne matki proźby.
        Ani przedstawienia wzorów,
        Ani rady, ni przykłady —
        Próżne wszelkie tam starania.
        Drwiny w listach od kolegi
        Wujów, ciotek, zaklinania —
        Upomnienia i zabiegi
        On się zaciął: Nie i nie!
        Zbija,bąki, książki klnie
        A rodzicom głowa schnie,
        Czy się kiedy opamięta?
        Myślą siostry niebożęta.
        On na inno -/.chodzi tory:
        Be/, widoków bez nadziei.
        Ale rad. że z profesory
        i ze wszystkiem j>o kolei
        00 mu szkołę przypomina —
        Baz już zerwie i na zawsze;
        1 karyerę rozpoczyna,
        Co nie losy mu łaskawsze.
        Ale gorsze niesie peta.
        Szkoda rady. szczerych słów!
        By do książki wrócił znów.
        Prochu szkolny! bądźże zdrów!
        Proźba, groźba wyezerpnięta.
        Zmierził 11111 się los studenta.
        I cóż będzie-to z panicza?
        Ha! pan będzie i grykosiej,
        Przecież wioskę odziedzicza.
        Temu książek on nie znosi.
        Na co mu tam nauk, szkołyV
        Gdy się bez nich obyć może.
        (idy bez pracy, bez mozoły.
        Panem będzie — na swym dworze.
        A kto wie? i posłem może...
        (iłos inu sąsiad da lub gość.
        Braki mu zastąpi włość. . .
        Zresztą zalet ma 011 dość.
        Chleb też nie jest dlań zachęta,
        Li dla biednych klas studenta.
        Biednym-li grzech dozwolonym
        Sławnym, światłym być, uczonym,
        A niejeden z tych paniątek,
        Co to czeka ich majątek.
        A ma przytem gład ką postać —
        Niedoukiem może zostać!
        Na to mają swój przywilej,
        Że w nieuctwie im najmilej,
        Różne renty i procenta,
        Prppinacye, młyn i pług,
        Wody, lusy, ręce sług,
        Na ich cel wynalazł Bóg,
        Zgoła, wszystkie elementa,
        Dla panicza ex-studenta.
        On, wybraniec przecie boski,
        On stworzony do rozkoszy
        Nie do pracy, szkolnej troski.
        Która sen i strawność płoszy.
        Światło! dla'u to istny zbytek —
        Jakiż światu ze'ń pożytek?
        On tu na to — by używał,
        Drogą życia kwiaty zrywał,
        N i e — by wiedzy z ksiąg nabywał.
        Panicz ten — to róży kwiat,
        Co ma kwitnąć z młodych latr
        Potem swój najbliższy świat:
        liówne jemu boże dzieci
        Drapać — gdy mu kwiat obleci...
        Gdy pieszczochem jest do tego,
        To i ckliwie w broń spogląda,
        Bo on serca zbyt miękkiego,
        Więc spokoju tylko żąda;
        A choć tchórzem on nic cuchnie,
        I nic się nie lęka broni,
        Lada chmyz mu w kaszę dmuchnie,
        A on mu się za to — skłoni!
        Ecce Achillesa pięta!
        Nieraz gotów rzec ci wbrew,
        Ten —salonów, bruku lew,
        Że on mdleje widząc krew;
        Lecz polować na sarnięta. . .
        O! to godnem ex-studenta.
        Przy ogładzie wiercipiętów,
        Mieć przytomność do wykrętów,
        W zagadnieniach wierzchem pływać,
        Albo żarcikami zbywać,
        Wór mieć czułych sentymentów,
        Zapas- cudzych argumentów,
        Umieć dobrze głową kiwać,
        Co kto mówi — potakiwać —
        I karyera rozpoczęta!
        Trzebuż na to kresu szkół?
        I mozolić się jak wół?
        Kiedy praca — rzeczą pszczół:
        A kto lepsze ma talenta,
        Miałby znosić znój studenta?
        W erotycznych scen rycerstwie
        Lepiej duszę ćwiczyć zacną,
        I w ploteczek enem szormierstwie
        Jednać sobie sławę łacną —
        Przebóg! takaż to zgnilizna
        Ma raz kraju być podporą?
        O nieszczęsna ta ojczyzna,
        Gdzie na filar — glinę biorą...
        Choć na krzyżu dziś rozpięta:
        Boże ją od takich chroń!
        Bo ją wwiodą w głębszą toń;
        Kądziel w dłonie! a nie broń! .
        Taka dziatwa kuje pęta —
        Otóż korzyść z ex-studenta!
        Zamiast co-by miał się uczyć,
        By Ojczyźnie być z pożytkiem,
        Wcześnie już zaczyna kluczyć,
        Ody fortuna puści z kwitkiem.
        Lecz kluczenie nie pomoże,
        Bo świat dzisiaj już nie głupi. ..
        Bez nauki dziś nieboże
        Nikt się biedzie nie wykupi!
        A nim własność rozpierzchnięta,
        Trzeba wczas o przyszłość dbać,
        A nie w mruczka z nią się grać
        Ani na pół-drodze stać.
        Stanowisko — to ponęta
        Jest chwalebna dla studenta
        „Zwyciężyłem! . . . To ja lubię,
        Tak, po tylu próżnych słowach.
        Tylu pokus, ciężkiej próbie,
        Zaklinaniach i namowach,
        Po gorącej takiej łaźni —
        Stałość moja tryumf święci,
        Słowem grozy ni przyjaźni
        Już mnie więcej nikt nie znęci
        Tam, gdzie brak zupełny chęci.
        Co mi teraz szkolny dzwon?!
        Mam wakncye — aż po zgon!
        Z inny c li niw mnie czeka plon:
        Plon z wdzięczniejszej, kwietnej niwy. .
        Jakiż teraz ja szczęśliwy I
        Żegnaj szkoło mi obrzydła!
        Tyloletnie z książką nudy!
        Me ciemięgi, snów straszydła!
        Tantalowe męki! trudy!
        Książki, mapy, nawet pióra!
        Kredo, gąbko i czernidła!
        I tablico ty ponura!
        Katalogi niebożęta!
        I ty ławo ma — porznięta!
        Żegnam was na wieków wiek!
        Eaz odpocznie sobie człek,
        Gdy wyszumi z głowy Grek:
        Dusza ma jak w niebo wzięta.
        Wziąwszy rozbrat z grą w studenta
        A witajcie mi zajęcia
        I uciechy — całkiem nowe!
        Stosowniejsze dla panięeia,
        Niż te książki mi niezdrowe.
        Me stsandorhi2) i jukiery!
        Elegancki kabryolecie!
        I balowe wy lakiery!
        Wiście, maczku i pikiecie!
        I syrenie wy oczęta!
        Najpiękniejsze życia dnie,
        Dziś się uśmiechają mnie,
        Niby w czarów bujam śnie —
        Dumą, moja jaźń przejęta —
        Bezygnnjąc ze studenta.
        Na co-by mi się przydało
        Nad książkami siedzieć, ślęczyć?!
        Kiedy lepiej uinióć mało,
        Swą ciemnotą się nie dręczyć.
        Świecić blichtrem, frazesami,
        Ozem się da—tem oczy mydlić,
        W tem celować co świat mami,
        I czem łatwiej go usidlić.
        Szczodrym być w czcze komplimenta,
        Salonowy manier znać,
        W preferansa z szykiem grać,
        W bladze, jak najwyżej stać,
        T z artyzmem grać w stangreta,
        To popłatna jest zaleta?
        Toż nie mędrzej? niż mitrężyć
        Czas i siły — tak naprzykład
        Na Eschyla, Planta wykład,
        Lub że ktoś gdzieś miał zwyciężyć,
        Lub mózg suszyć: co niedżiałka?
        Jak się węgiel ma do ciepła?
        Jaka rola tlenu, białka?
        Jak się z skrobi cukier robi?
        Na myśl samą krew mi skrzepła! i
        Cały ten mądrości kram
        Na cóż on się przydał nam?
        Co dziś prawdą — jutro kłam!
        Susz-że łeb tem! Matko Święta!
        Co wymogów od studenta!
        Ja, co Koka znam romanse,
        I stołecznych dani skandale,
        Umiem walca, parle franse,
        1 łgać prawie doskonale:
        Wszystko więc co daje szanso —
        Przerznę się przez losów fale;
        Zaszargane raz finanse
        Mózgu mi nie suszą wcale,
        Gdy ta, owa, mną zajęta —
        Tłusty posag kasy stan
        Mi podźwignie, i znów pan:
        Wyleczony z ciężkich ran.
        Przyszłość •zatem rozstrzygnięta
        Adonisa — ex-studenta.
        Poeóż mi tara tego światła?
        Co do czci, zaszczytów wiedzie??
        „I bez szkól się ezłek wymatła
        (idy o dług mię żyd najedzie."
        Na rok, na dwa się wykręci,
        Lecz gdy partyę się utraci,
        I fortuna zagarnięta —
        Bo skrewili adwokaci(?J
        I cóż wtedy? „O studenci!
        Błogo wam! rozpaczy gość,
        Długów, hańby twarda kość,
        Obcą wam — i ludzka złość."
        0 głupoto ty przeklęta!
        Cóżbym nie był dziś z studenta!
        Byłbym dzisiaj już lekarzem,
        Miałbym imię, grosz, pacyenfców;
        Albo byłbym praw szafarzem,
        Miałbym złoto, cześć, klientów —
        Albo słynnym profesorem,
        Lub obrońcą, dzielnym sędzią,
        Mądrych rozpraw, dzieł autorem.
        Świecił prawdą, nie pozorem,
        Ach! i nie stał nad krawędzią
        Swej przepaści, zguby swej;
        Teraz łzy rozpaczy lej,
        „O ludzkości! litość miej!"
        Ma świat litość — lecz nie dla cię,
        Gdyś sam wszystko dał zatracie.
        „Cóż mi z pieszczot i z wygódek?
        I z dostatków mej młodości?!
        Gdym rozbitek dziś, odludok,
        Gdy się wstydzę mej nicości!
        Gdybym wiedział wprzód co praca!
        Że uzacnia i popłaca,
        I osładza losu zmiany,
        Dziś nie łaknąłbym litości:
        Wyszydzony i wyśmiany!
        Miałbym sławę, mienie, cześć,
        Gdy dziś —nie mam co i jeść!
        Jak tu hańbę z nędzą znieść?!
        Późno człek się opamięta,
        Na co zda się trud studenta.
        Że nauka nie zawadzi
        Choć jak Krezus kto bogaty,
        A choć złotu świat dziś kadzi,
        Najpewniejszym — skarb oświaty;
        Że nauka nawet z kmiotka
        Jaśnie wielmożnego robi,
        Że nagroda trudów słodka,
        Że bogaczów nawet zdobi;
        Że lud ciemny — pół-bydlęta!
        Gdybym tak znów młodym był!
        Uczyłbym się ile sił.. .
        Czując dziś, ezem szkolny pył!
        Lecz daremne te lamenta,
        Zmarnowawszy wiek studenta
        Adieu! żegnam was bilardy,
        Ty balecie i teatrze!
        Kluby, bale i hazardy,
        Piękne liczka — choć najgładsze!
        I maseczki, przyjaciele!
        I ty, na ich wszystkich czele,
        Drogi mój rodzinny dworku!
        I ty niegdyś pełny worku!
        B
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 15:03
        Każdy zawód, powołanie,
        Któreś w porę obrał sobie,
        Kówno-ważne ma zadanie,
        Piękny w swoim jest sposobie;
        Byle był ei odpowiedni,
        I nie tylko chleb powszedni —
        Lecz krom zysków, próez tysięcy
        Sporzył ci coś jeszcze więcej:
        Cześć u ludzi, zaufanie.
        W jakim-kolwiek będziesz stanie.
        W jakim-kolwiek będziesz stanie,
        Jakie-bądź twe powołanie:
        Czyli będziesz dusz pasterzem,
        Chrześcijańskich cnót żołnierzem,
        Krzywd obrońcą, praw szafarzem,
        Wychowawcą czy lekarzem,
        Urzędnikiem, prawodawcą,
        Czy badaczem, dziejoznawcą —
        Obowiązki swe gorliwie
        W porę spełniaj i uczciwie.
        Bądź przystępnym dla każdego,
        W powodzeniu strzeż się dumy,
        W obee serca szlachetnego
        Bledną skarby i rozumy.
        Im kto medrszy — tem skromniejszy,
        Bardziej puszy się, kto mniejszy,
        Wzniosłe dusze — zwykle wzory
        Sii skromności i pokory.
        W obec nauk dziś ogromu
        Czemżeż tam się chełpić komu ?!
        Wzgląd na ludzkie miej słabości,
        Pobłażliwie sądź przywary,
        Nie na jedno patrz przez szpary;
        Ale w całej surowości
        Sędzią bądź samego siebie.
        A choć skrył-byś się w kąciku,
        Czas z ukrycia cię wygrzebie
        I postawi na świeczniku.
        Naród wyższość twą zrozumie
        I górować będziesz w tłumie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 12:31
        SKARGI Z FRONTU.
        Kresowych ziem dla Polski żołnierz broni,
        W skostniałej w lód 'karabin trzym a dłoni,
        Głód, nędza, chłód drapieżne zęby szczerzy,
        W śród śnieżnych, pól w o k o p a c h żołnierz leży.
        M ów iono mu, że kres nastąpi biedzie,
        Że jutro dian już ciepła odzież przyjdzie,
        Lecz oto dziś pojutrza dw a upływa,
        A żołnierz wciąż łach m a n em się okrywa.
        Kolejarz snać w kąt popchnął gdzieś wagony,
        Nie puści ich, łapów ki pew nie ch c e —
        G łodow y wiatr z zachodniej wieje strony,
        Głodowy wiatr z zachodniej strony dmie.
        Ziem ia we krwi, tysiące chat w ruinie,
        Kolendy śpiew z kościółków wiejskich płynie,
        A żołnierz, dach z niebieskich m ając stropów ,
        O gw iazdce śni, półdrzem iąc w sód okopów .
        Już lada dzień — więc sm u tk ó w trza zaniechać,
        Chleb, tytuń, sól z W arszaw y m a przyjechać.
        Madzieją syt, wzmógł żołnierz swe wysiłki,
        Dzień za dniem m knie, nie widać coś przesyłki.
        Snać paskarz ją gdzieś chwycił w podłe szpony,
        Obrzydły gad, co chciwie wszystko rwie —
        Głodow y wiatr z zachodniej wieje strony,
        Głodowy wiatr z zachodniej strony dm ie.
        Mgła ciem na w skroś — ptak o k iem jej nie przetrze,
        Za strzałem strzał przeszywa wciąż powietrze;
        O d w schodu wróg czatuje zdradny, dziki,
        Z zachodnich stron przynosi echo krzyki.
        Żołnierz się w słuch zmienił i stanął w słuchu
        Na echa głos, po śnieżnym brzm iący puchu.
        Co to za krzyk? Zwycięstw a krzyk, czy śm ierci?
        To partje się w Ojczyźnie drą na ćwierci.
        P o d n o szą wrzask, jak głodne żeru wrony,
        Niech zginie kraj, gdy partja w znieść się chce —
        G łodow y wiatr z zachodniej wieje strony,
        Głodowy wiatr z zachodniej strony dmie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 12:57
        Ju ż jedziem y od ołtarza,
        Jużeś jest moja!
        A panna m łoda odpowiada:
        Jeszczem ci nie twoja,
        Jeszczem sobie wolna
        M iędzy pannami
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:07
        W niedziele rano,
        W niedziele rano
        Drobny dysc pada;
        Ta moja dziew cyna,
        Ta moja jedyna
        Do mnie nie gada.
        Wdzieje se mondur,
        Sable przypase,
        Pójde do dziewcyny,
        Pójde do jedyny
        To sie uciese.
        Ty pójdzies drogo,
        Ty pójdzies drogo,
        A ja gościńcem;
        Ciebie nazwo pani o,
        Ciebie nazwo panio,
        A mnie młodzińcem.
        Będe słuzyła,
        Będe sluzyła
        Przy nowym dworze;
        , Ty będzies księdzem,
        Ty będzies księdzem
        \V wielkim klasztorze.
        Jak wa pomrzewa,
        Jak wa pomrzewa,
        Kazewa sobie
        Złote litery,
        Złote litery
        Wybić na grobie.
        A kto ta pójdzie,
        A kto ta pójdzie
        Przecyta sobie:
        Złącona miłość,
        Złącona miłość
        Lezy w tym grobie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:24
        Nie będe miał rózcki, nie będe,
        Póki do mnie z gorzałecko nie wyńdo;
        Nie będe miał swoi rózcki zielony,
        Póki mi sie starsy druzba nie skłoni
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:46
        Siadajze na wóz,
        \Varkocki se załóz,
        Bo ja po cie przyjechał.
        Cy ci ojca matki zal?
        - Nie zal ci mi matki,
        Nie zal ci mi ojca,
        Ani zodnej rodziny
        Jeno mi wianecka zal,
        Co go muse utracić,
        O Boze mój jedyn

        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I ciezki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 15:37
        W polu ogródecek,
        Ogrodzony
        z cisem;
        Zebyś mi nie chodziła,
        Dzieucho, za insym
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 15:45
        W mieście starem
        Lelowie
        W zieni mi wionek
        Pachołeckowie.
        Zoden mi nie wzion,
        Jeno Francisek;
        Obiecał ci mi
        Złoty łańcusek.
        Łańcuska nie dał,
        Wionusek stracił;
        Pamiętaj, chłopce,
        Będzies go płacił.
        Bo mój wionusek (lub: wionecek),
        Złotem przebity,
        A twój kubrasek
        Wiatrem pod syty
        A mój wionecek
        Z drobnej rutecki;
        A twój kubrasek
        W same dziurecki.
        Oj!
        w mieście starem
        Lelowie,
        Pobili sie tam
        Pacholeckowie,
        A koło cego,
        Koło takiego?
        Wedle wionecka,
        Wedle mojego.
        Bo mój wionecek
        Perło sadzony,
        A twój kubrasek
        Z płótna złozony
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:33
        Jaś konisie poił, Kasia wode braJa;
        Jaś Kasie namawiał, zeby wędrowała:
        - Nabierzze, Kasieniu, śrybła, złota dosyć.
        - Ja tyle nabrała, wiele rozumiała.
        - Pójdź ino Kasieniu, będzies wędrowała.
        Wyjechali
        w dalekie pole, złamało sie kole;
        W zion ci ją za rącke i za oba bocki,
        Wrzucił jo, wrzucił jo
        w ten dunaj głębocki.
        Została zapaska, zawisła na kole;
        Jaś dobył miecyka, rozcioł jo na dwoje;
        Ino se. Kasiellka do Boga westchnena,
        To jo Boska ręka
        z tej wody wyjena
        Z wody wysła i usiadła na białem kamieniu,
        Rozpuściła se włosy po prawem ramieniu.
        Przełazi Kasienia bez matcyne progi,
        Łap matkę, łap ojca, oboje za nogi.
        - A witaj ze, witaj, moja córuś cnoto,
        Kadyześ podziała śrybro albo złoto?
        - A moja matusiu, nie śmiem wam powiadać;
        Kazcie mi sie wprzódzi
        z grzychów wyspo?
        [ wiadać.
        Moja matusiu, glowisia mie boli,
        Kazcie mi sie przespać do nowej komory.
        Wyglądała oknem, wyglądała sobie,
        - Matusiu! tatusiu! jacyś goście jado.
        On to jedzie, ten Jasinek zdrajca,
        Co mnie wyprowadził od matki od ojca.
        Przełazi Jasinek bez matcyne progi,
        Łap matke, łap ojca, oboje za nogi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:48
        Krakowiaka graJcIe,
        Boć to bardzo ładny;
        W syćkie dzieuchy kocham,
        A kobity zadny.
        69. Płynie Warta płynie,
        Nigdy nie zaginie;
        Póki Warta płynie,
        Polska nie zaginie.
        Oj chłopcy krakowiacy
        Malowane dzieci;
        Niej edna dziewcyna
        Za wami poleci
        Tyś polak i ja polak,
        Obydwa my polacy;
        Tyś duzy ija duzy,
        Jesteśwa jednacy.
        72. Siła gwiazd na niebie,
        Siła dziur w przetaku;
        Tyla wzajemności,
        W koździutkiem chłopaku.
        73. Wędruje, wędruje
        Gwiazdecka po niebie;
        I ja tez powędruje
        Dziewcyno od ciebie.
        74. Ciesyłem sie Bogiem
        I dziewcyno tobo,
        Jako cyranecka
        Jeziorowo wodo.
        75. O zagraj ze mi zagraj,
        Zagraj krakowiaka,
        Bo mi nogi skacą
        I serce mi skaka.
        76. O wzieni wionek, wzieni,
        Da juz sie nie zieleni;
        J uz mego J asinecka,
        Na wojenke wzieni.
        77. Wysoki ganecek,
        Jesce go murujo
        Dobrego mam Jasia,
        Jeno mi go psujo.
        78. Jescem ja maluśki,
        Jescem ja nieurós(ł),
        A juz sabelecke
        Jak piórkobym uniós(ł).
        79. Byłem ja ci wolny,
        Kiej ptasicek polny;
        Siadłem na konika,
        Jechałem na wojny.
        80. Nic mnie tak nie desy,
        Jak ta wojenecka;
        Siwy konik podemną,
        W rącce sabelecka.
        81. Zagrajze mi, zagraj
        Na frasunek nazad,
        Niech ja sie powróce
        Do dziewcyny nazad.
        82. Z tamty strony rzeki
        Jedzie mój Jasinek;
        Cyrwona capecka
        Konik wiatronogi.
        83. Jedzie Jaś
        z wojenki,
        W rącce sable trzyma;
        Takiego chłopaka,
        W cały Polsce nim
        edzie Jaś, jedzie Jaś,
        Juz tu jest na moście;
        Wiezie koralicki
        I wstązek dwanaście.
        85. Pali mi sie, pali
        Stązka u korali,
        Nie od ciebie, Jasiu,
        Jeno od fornali.
        86. Pali mi sie, pali,
        Stązka u korali;
        ..... Kocham mego Jasia,
        Bo i on mnie chwali.
        87. Oj kochałabym cie,
        Ale ci sie wstydze,
        Bo ja w twoich ockach
        Scyrności nie widze.
        88. Kaj sie nam podziała
        Wesoła druzyna;
        Jedna śpi za piecem,
        Druga u komina.
        89. A umiem ja śpiwecek,
        Dwanaście torbecek;
        Da jak sie upiłem,
        To wsyćko zgubiłem.
        go. Grajcie krakowiaka,
        Da grajcie młoduse
        ja buty zedre,
        Podkówki pokruse
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:59
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        " Nic nie pomoze płakanie twoje
        I dęzki zal nie pomoze,
        I Bo juz konie stojo
        w wozie, 2 razy.
        Kochanie moje.
        Po prześpiewaniu każdej strofki, grajek
        przegrywa.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce matce nie dziękowała.
        Bóg d zapłać, poni matko,
        Chowałaś ci mnie gładko,
        J uz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I cięzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stajo
        w wozie,
        Kochanie maj e.
        Nie będe j esce z wami siadała,
        Bom jesce ojcu nie dziękowała.
        Bóg d zapłać, panie ojce,
        Płakałach d nieraz na de,
        Juz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoj
        e I dęzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce siostrze nie dziękował
        Bóg wam zapłać, moje siostry,
        Co my sobie
        w kupie rosły,
        Juz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I cięzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moj e.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce bratu nie dziękowała.
        Bóg ci zapłać, ponie bracie,
        Za opieke w ojców chacie,
        Juz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoj
        e I cięzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moj e.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom sadeńkowi nie dziękowała.,
        Bóg ci zapłać, sadecku,
        Com chadzała w barwinecku,
        Juz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoj
        e I cięzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom j esce piecom nie dziękowała.
        Bóg ci zapłać, bioły piecu,
        Bieliłach cie kozdy wie cór,
        J uz mnie tu nie bę,dzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I ciężki za} nie pomoze,
        Bo ju? konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce oknom nie dziękowała.
        Bóg wam zapłać, moje okna,
        Nie razech za wami zmokła,
        J uz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I cięzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje.
        Nie będe j esce z wami siadała,
        Bom jesce ławom nie dziękowała.
        Bóg ci zapłać, moja ława,
        Nie razech na tobie spała,
        J uz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj, kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I cięzki zal nie pomoze
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce ogniu nie dziękowała.
        Bóg ci zapłać, ogniu drogi,
        Ogrzałeś mi nieraz nogi,
        J uz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje.
        I cięzki zal nie pomoze,
        Bo juz konie stojo
        w wozie,
        Kochanie moje.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce dziezy nie dziękowała.
        Bóg ci za płać, dziezo miła,
        Nieraześ mnie nakarmiła,
        Juz mnie tu nie będzies.
        Siadaj, siadaj kochanie moje,
        Nic nie pomoze płakanie twoje
        I cięzki zal nie pomoze,
        Bo już konie .stojo
        w wozie,
        Kochanie moje.
        Nie będe jesce
        z wami siadała,
        Bom jesce progom nie dziękowała.
        Bóg wam zapłać, moje progi,
        Chodziły tu moje nogi,
        J uz mnie tu nie będzies.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:13
        A w Krakowie na rynecku
        Siedzi ponna w okienecku.
        Siedzi, siedzi, upłakuje,
        Rącki sobie załamuje:
        - A kiedym ja była panno,
        Chodziliście wsyćcy za mno,
        A teraj mnie nie widzicie,
        Ze j a mam malutkie dzicie.
        - Cisyj Kasiu, nie cnij sobie!
        Z dzieciąteckiem łatwi tobie,
        Anizeli mnie z tym wioneckiem.
        Dzicie odchowas i do ludzi das,
        A ja wianusek nosić muse,
        Kiedym go wzion na swo duse.
        A na owym strasnym sądzie,
        Jak
        z wioneckiem stanąć będzie!
        Zadrzą nózki pod kolanem
        Za wianuskiem, za rucianym
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:24
        Słuzył Jasio na dworze I)
        Na króleskiej komorze,
        Aj, lu lu lu lu lu lu lu
        Aj, lu lu lu lu lu lu lu
        Na króleskiej komorze.
        Wysłuzył se Luteńke,
        W siedmiu latach panienke.
        Aj, lu lu i t. d.
        I rocka z nio nie siedział,
        Na wojenke pojechał.
        Aj, lu lu i t. d.
        Siedem latek wojował,
        Na ósmy
        z ni przyjechał.
        Aj, lu lu i t. d.
        I przyjechał przed topól,
        I zapukał w ten pokój.
        Aj, lu lu i t. d.
        W ysła do niego pirwsa ceść:
        - Mas, J asieńku, z konia śleźć!
        Aj, lu lu
        Jaz konika nie ślize,
        Póki Lutki nie ujźre.
        Aj, lu lu i t. d.
        Wysła druga (ceść)
        w zieleni:
        - Twoja Lutka juz
        w ziemi.
        Aj,.lu lu i t. d.
        Wysła trzecia (ceść)
        w załobie:
        - Was a Lutka juz
        w grobie.
        Aj, iu lu i t. d.
        I zajechał na smętarz,
        Da cem prędzej
        z konia ślaz.
        Aj, lu lu i t. d.
        I klęknoł se na grobie:
        - Moja Lutko, ku tobie!
        Aj, lu lu i t. d.
        - Moja Lutko, Luteńko,
        - Przemów do mnie słowieńk:o.
        Aj, lu lu i t. d.
        - Cyz ty, Jasiu, rozum miał,
        Ja umarła mówić mam?
        Aj, lu lu i t. d.
        - Boś ty Jasiu rózy kwiat,
        Mas tu insych cały świat.
        Aj lu lu i t. d.
        - Kajś podziała te saty,
        Com ci sprawił przed laty?
        Aj, lu l
        Oj spódnicki
        w organy,
        Coby wdzięcnie mi grały.
        Aj, lu lu i t. d.
        - A korale we dzwony,
        Coby dźwięcnle dzwoniły.
        Aj, Hu lu i t. d.
        Zagrajciez mi, organy,
        Moi Lutce kochany.
        Aj, lu lu i t. d.
        - Zadzwońcie mi w wielgi dzwon,
        Moi Lutce wie cny dom.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:42
        Siedzi dudek na kościele,
        Piwo warzy na wesele;
        Co nawarzy, to wypije,
        Przyjdzie do dom. babe bije.
        Baba płacze, lamentuj e,
        Dudek sobie wyskakuje;
        Powiesił jo nade drzwiami,
        Bij e po łbie kamieniam
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 18:45
        A był-ci to taki—co po s'wiecie chodził ') Od ojca, od matki—dziewczęta uwodził. Uwiódł-ci ich osiem—i dziewiątą wiedzie, U ojca, u matki— już nigdy nie będzie. Zawiódł-ci ją, zawiódł—do lasu srogiego, —Obejrzyj się Maryś—do domku swojego.— Ona obejrzała—i cóś tam ujrzała: —A co to takiego—na jodle białego?— —Jest-ci ich tam osiem—ty dziewiątą będziesz, U ojca, u matki—już nigdy nie będziesz; Zdejmij-że Marysiu—ze siebie sukniczkę.6 A Maryś ujrzała—tą ostrą, szabliczkę. —Nie bierz Mary.ś. nie bierz—tej ostrej szabliczki, Bo se pokaleczysz—twoje śliczne rączki.— —Nie uważaj Jasiu—na me piękne ręce, Iuo se uważaj—na me śmiałe serce.— Jak-ci też Marysia—szabeleczką brysła, Już-ci Jasieńkowi—główeczka u wisła. —Już-ci ja mamuniu—synową została, Com ja tego zdrajcę—ze świata zegnała. Przypatrzcie się panny—i wy też mężatki Jak to źle wędrować od ojca od matki. W innej odmianie uwiedziona Kasia zapytuje rozbójnika: —Ejli Jasiu, ejli—co się tam zieleni? — Nasza Kasiu dróżka—my nią pojedziemy Tylko wyjechali—zaraz się pytała: —Ejli Jasiu, ejli—cóż się tamoj bieli? —Moje to osiem żon—tyś Kasiu dziewiąta, Jak ty marnie zginiesz—będzie i dziesiąta. -—Gdzież to złoto dziewasz—co pannie odzierasz? —W lipie Kasiu, w lipie—już twojem dosypię
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 18:47
        Jasio konie poił—Kasia wodę brała 2 ) Jaś sobie zaśpiewał—Kasia zapłakała, Jaś sobie zaśpiewał—-o zielonym gaju,Kasia zapłakała—od wielkiego żalu. —Nie płacz Kasiu, nie płacz—dosyć tego płaczu, Pójdziesz do Jasiuuia—kieby do pałacu: Izba i komora—kieby kamienica, Pójdziesz do Jasiunia—kieby do szlachcica. —Cóż mi z tego przyjdzie—lepsza dla mnie chata, Kie będziesz mnie kochał—bom ja nie bogata. —Chociaż nie bogata—choć masz posag mały, Ale mi się oczka— twoje spodoba
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:14
        Idzie żołnierz borem, lasem, przymierając głodu czasem, Suknia na nim oblatuje, wiatr dziurami wylatuje. Chociaż żołnierz obszarpany, przecież stoi między pany, Trze baby go obdarować, chleba, soli nie żałować. W kotły, bębny uderzyli; na wojenkę zatrąbili. —I ja teżbym tam pojechał, gdyby konia kto osiodłał. — Starsza siostra usłyszała, bratu konia osiodłała; Młodsza siostra miecz podała, sama rzewnie zapłakała. —Nie płacz siostro, nie płacz brata, powrócę ja za trzy lata. Jedź braciszku na wojenkę, a przywieź mi na sukienkę: Na sukienkę zielonego, na gorsecik czerwonego. —Żyj-że siostro w poczciwos'ci, nie zachowuj w domu gości.— Nie wyszło roku, półtora, już-ci ciągnie wojsko z pola. — Zkąd jedziecie wojownicy? —Mościapanno z wojny wszyscy. -—Witam! witam mospanowie! daleko tam brat na wojnie? —Leży w polu na Podolu, trzyma główkę na kamieniu, prawą nóżkę ma w strzemieniu. Konik jego, wedle niego, grzebie nóżką, żałuje go. A żałując swego pana wykopał dół po kolana: — Wstawaj panie młodziusieńki! ja twój konik wierniusieńki- Kiedym ja miał swego pana, jadałem ja gołe ziarna, Teraz nie mam sieczki, słomy rozniosą mię kruki, wrony.— Siostra wszystko wysłuchała potem rzewnie zapłakał.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:53
          Hój, za Tatry, za Tatry,
          Jest tam zidek bogaty;
          Naćęzyj śe yośmelid
          Budźe śe cim podźelid. (Sabnia).
          510 Pediała mi źena, ze to moja vina,
          Ize me złapali na vysokyj hóli.
          D yd se me dostali, bodaj z tak vysoka,
          Bo po mńe posłali z pikom zabijaka. (Sabała).
          511 Pfi tćj polskdj strańe, Pan Bóg nam daj zdrove,
          Pfi vęngerskśj ceśde Pan Bóg nam daj ścęśde.
          5 1 2 Co ja śe nahodźił po tym leśe óyrnym,
          Teraz se vyzyram uokónecke dymnym.
          613 Na poravskim zńm ku stojom śub'ynicki,
          Ftoze budie viśał? Janko z Bfezavicki.
          K'eby ja se vedżał, kany bedem viśał,
          IJod vyrhu do dołu pykńebyk wybid d&ł.
          Z vyrhu dukatami, z dołu talarkam i,
          A na środku śryblym, bok jes liłopcem dobrym.
          Idźe sob'e zbójnik popod las źelony,
          N eśe sob'e v ruce bucek popalony.
          B ucek, yopalony, pistolec za pasem,
          Bedźe śe prógóvał z luptovskim juhasem .
          L uptovski ju h a śe budźe tob'e bito,
          S yraś ńe n aro b 'y ł, yoscypkóv, ani to.
          516 N a yonym , na yonym v y rsk u yopalonym ,
          Lezi se bań F ra n u s z buckem yopalonym .
          516 N e bój śe Jan ick u i to nic, i to nic.
          yO rśvskego zam ku, luptovskik śub'ćnic.
          617 Moja frejy reck a Śem razi zeinglała,
          K 'e m e povanzali u pana ry k ta ra .
          (K 'e m e uvidźała v vęzak u ryktara).
          6 1 8 Zgińes ty Jan ick u , zgińes ja k o m uska.
          Zgińes yod śy k y rk i, zgińes yod yobuska
          5 19 Zgińes hłopce zgińes, jin o b y ja fćała,
          Jin o b y jń n a će palcóm pokazała.
          (Jinoby jń n a će słovćcko pędzała).
          5 90 N a yoravskim zam ku kaduk ja k iś śedźi,
          , Co k uje hłopaków yokovam i z medźi.
          521 Zim no, dźyyce, źimno pod tvojom pefinom ,
          C eplćjby mi było v leśe pyod jedlinom .
          5 2 2 N a yoravskim zam ku viśi troje zelńz,
          D aj se pozór hłopce, cobyś do n ik ńe vlńz.
          523 N e pij gofńłecki, bo će z pola zńeśe,
          L ep y j yovecki paś po źelonym leśe.
          524 Cesi m ńe śy k y rk a , śrybelne łańcuski,
          Pudem se zbójovać, bok se liłopec dziarski.
          5 25 M oja m yłń ńe śpi, jin o sob'e m yśli,
          Sićko m ńe vyźyra, k e pudem z vęźeńń.
          5 29 K 'ed y se pudźem y bez v y rk M arusiny,
          Z am ek yozbijem y, żaden ńe zgińem y.
          52 7 yO ravski zam ecek tęgo m urovany,
          Sedżałek ta na nim rocek yokovany.
          5 2 8 Jesce j a se jesce v kołyseee viśńł,
          K 'ed y k śe yo fajnćj dżyveińe pom yślał.
          5 2 9 Ę j, m am icko m yła, cem uś rfie ńe b’yła
          K 'e jń bedem viśał bedźes śe hańb'yła.
          5 30 Janośik, Janoślk, mńł se żółte eizmy,
          K 'eb y s ty ńe zbijńl, ni m ałbyś jik nigdy.
          53i N a źelonym b u ck u listeeek b'eleje,
          K any śe na zim e Jan icek podźeje.
          5 32 K 'e zidka uvidzem , z za bucka vyskoeem ,
          Zbójovaó ńe umćm, jesce ni mam yo cem.
          C y rp a c e k z in ty c k i to j e ziće moje,
          y O h o ty d o d aje p okohnńe tvoje.
          ijO boty m i d a je z za b u c k a y y sk o cić,
          C o b y će za co nieć vodeekom u racić.
          5 8 4 T y n \jO ra v sk i zam ek ćerći fu n d o v ali,
          In o k se n a ń vy seł, to m e gokovali.
          535 P ra śn ij k ij pod jedlom yov eck i u o ztrab ąj,
          V eź ś y k y r k e v rę n k e , d źy y c in y ń e k o h a j;
          N e kohńj d ź y y c in y , bo će zd rad zić m ijoze
          A ta k e g o zbója, to śe pożal Boze.
          J a n ic e k zbójovńł d obfe m u sło z k ijo ń ca
          K 'e b y go ń e b y ła z d ra d ź y ła spódnica.
          5 86 D o b fe było d fe v śń , k e m y zbojovali,
          K 'e lo d u d k ó v b y ło , telo m y zab rali.
          587 v^esi śe zb ójnicek listecke źelonym ,
          Jin o śe ni m oże liek em o b ’y lo n y m .
          538 Z b ó jn ie k e fem osło d ja s k a b y v arta lo ,
          K 'e b y se z g r a b ń u tk ik hłop o ck ó v n i m ało.
          5 39 Z b ó jo v ać yesoło, boć n as b 'y d a bije,
          Ci u m fes, ci zgińes, ćało v źy m i zg n ije.
          6 40 M a tu h n a prośyli, co b y ń e zbójovać,
          K 'e b y k ń e zb ó jo v ał, ni iń a ł liy k im je ś dać.
          54 1 N e v sty c e śe ludźe, m a ć e zb ó ja v rodźe,
          Z b ó jn ik pudźe v ń eb o , n a sa m u tk im pfodźe.
          6 42 Z b ó jn ic e k j u z skyionśł, to go pogfeb'ece,
          Bo je g o załujom n a ca lu ć k im śveóe.
          6 48 D ejz e B oze! dcjze, coby śe udało,
          C oby m y v L u p to v e ń e n a b ra li m ało.
          544 N a zbój hłopci, na zbój, ze zb ó ja du dóm u,
          Co m y nazb’y rali, ń e (U rny nik ó m u .
          54 5 E j, B oze n as! Boze n a s! ej, ń e ra c n a s p o p u śc ić,
          E j, co b y m y śe m ogli, ej, z L u p to v a povrócić.
          5 46 H ć j, n i m as ta k ik hłopóv, h ej, ja k o m y b y v a li,
          Co m y z a b 'y ra li, k e d y n am ńe dali.
          6 47 Je sce b y ł m a lu ć k i v p e lu s k a k S ab ała,
          K 'e d y se ju z n a d nim m a m ić k a p ła k a ła .
          6 48 .Tesce nas m alućko, liłopci zb ójeckoye,
          C oby śe za n am i k u fy ło v L u p to v e .
          Je sceze, je sc e z e m alu ćk o zelzijm y,
          Je sce ze śe, je sc e go falki nap ijm y .
          549 G v a f y ły se vro n y , g v a f y ł y se k av k i.
          Ize śe vy d ad zo in S ab lik o v e sp ra v k i.
          6 6 0 Ja n ic e k za śp y v a ł, K aśa z a y y sk a ła ,
          A ijod głosu c a ła do lin a hu cała.
          V 'y rsk e ldopci, v yrske, drobnym jafefiekem ,
          Bedźómy se dźelić turoski kłabuckem .
          G alica, G alica, ńescęsny G alica,
          Z jadeś mi yovecki. ńe uiidżes Viśnica.
          Seł hłopec popod las śy k y rk o m vyvijńł,
          V idno je ńe pevny, bo dróski yom ijał.
          D rózecki yom ijąl, sm reki se pytajom :
          „Cem us tego hłopca źąj"dary hytajo m ?"
          G ąśołki mi grajom , basecki basujom ,
          N a moje nozecki, rećoski ryktujom
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:41
        Wdowa dwór buduje—żołnierz się dziwuje 2 ) —A przyjmijże mnie żołnierza na nocleg - do domu. —Nie przyjmę żołnierzu—nie przyjmę rycerzu, moja główka sfrasowana siedem lat po mężu. Siedem lat wędruje— siedem lat wojuje. a ja nie wiem biedna wdowa czy umarł, czy żyje?— I otarł pot z czoła—i siadł za róg stola, da i rzucił złoty pierścień do koła, do kola. Dla Boga, dla Boga!—dla Boga żywego! ja poznałam złoty pierścień Jasieńka mojego! Siedem świec spaliło—siedem świec spaliło niżeli się owo państwo do siebie przyznało. I ósmej połowa—i ósmej połowa — Już ja teraz mężateczka, nie wdowa, nie wdowa!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:58
        15. Zieleń, zieleń bujny owies! ') hej ło-łom! zieleń, zieleń bujny owies, Czem bujniejszy, tera zieleńszy, hej ło-łoni! czćm bujniejszy tóm zieleńszy. A w tym owsie siwy kamień, hej ło-łom! a w tym owsie siwy kamień. Na kamieniu lata żmija, hej ło-łom! na kamieniu lata żmija. Kędy jedzie Jasio młody, hej ło-łom! kędy jedzie Jasio młody. Chciał tę żmiję porąbaci, hej ło-łom! chciał tę żmiję porąbaci. Ona jego pięknie prosi, hej ło-łoml ona jego pięknie prosi: 0 mój Jasiu nie rąbaj mnie, hej ło-łom! o mój Jasiu nie rąbaj ranie, Stanę ja się ci w przygodzie, hej ło-łom! stanę ja się ci w przygodzie: Weźmiesz żonę za wodami, hej ło-łom! weźmiesz żonę za wodami. Za bystrerai dunajami, hej ło-łom! za bystremi dunajami. A ja tobie ją przeniosę, hej ło-łom! a ja tobie ją przeniosę. 1 trzewiczka nie uraoczę, hej ło-łom! i trzewiczka nie uraoczę. I sukienki nie uroszę, hej ło-łom! i sukienki nie uroszą
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 18:22
        K A Z I M I E R Z W I E L K I .
        „Królem chłopków“ mnie nazwano
        Przed dawnemi laty,
        Bom odwiedzał kurne szopy,
        Kryte słomą chaty.
        Bom ukochał ten lud rolny
        Ach! i było za co...
        On nas karmi i odziewa
        Swoją ciężką pracą.
        Nieraz zgrzebną-m brał sukmanę,
        Jako kmieć ubogi,
        Wychodziłem z kijem w ręku
        Na rozstajne drogi.
        Do pałaców, do lepianek
        W stępowałem w gości,
        Gdzie magnaci strojni złotem
        I gdzie ludzie prości.
        Hej! od bramy pozłocistej
        Odganiały straże,
        Lecz pątnika szczcrem sercem
        Witali nędzarze.
        Przyjmowali jak z obczyzny
        W róconego brata:
        „Siądźcie, dziadku, poza stołem
        Czem chata bogata"!
        A gdym umarł, to za trumną
        Tłumy szły prostacze
        I płakały — nikt tak szczerze,
        Jak oni, nie płacze...
        I do dzisiaj kwitną w piersiach
        Wdzięczności lilije,
        I do dzisiaj pamięć o mnie
        W sercach ludu żyje!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 20:00
        KSIĄŻĘ JÓZEF.
        Bilem wrogów, ile sił,
        Z Napoljonem razem,
        Bóg to raczej wroga bił
        Mej szabli żelazem!
        P arska żwawo kary koń,
        Szumią chorągiewki,
        Na kwiecistą lecą błoń
        Szwoleżerów śpiewki.
        Z ramion burka zwisa mi,
        Na bakier ułanka,
        Srebrna szabla w słońcu lśni,
        Szabelka - kochanka!
        Hej, do bitwy czas już, czas,
        Młodzi bohaterska!
        Albo sława czeka nas,
        Albo śmierć rycerska!
        Grzmi pod Lipskiem srogi bój,
        Dokazują chwaty,
        Pędź galopem, koniu mój,
        Prosto na harmaty.
        Mego życia pragnie wróg:
        Chętnie życie rzucę,
        Lecz co mnie powierzył Bóg,
        Bogu tylko zwrócę!
        Napoljona gwiazda mrze,
        Giną bohatery, _
        Już w odmęty ciągnie mnie
        Sina toń Elstery!
        Duchem jeno w srebrze łez
        Mogę do was wrócić,
        Lecz będzie po wieków kres
        Piosnkę o mnie nucić:
        „ K s i ą ż ę Poniatowski t ę g o wrogów kropił, Tylko wielka szkoda, że się nam utopił. Płaczcie, piękne damy, płaczcie, wszystkie stany. Umarł Poniatowski, książę nasz kochany!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 21:20
        Chodzi z Jirą dziad sędziwy
        I na lirze gra, o / i warz rumiana, a włos siwy,
        W ręku kosztur ma.
        Gra on pieśni starodaw ne
        Z przeminionych lat,
        W nich się snują dzieje sławne,
        Jak mogilny kwiat.
        Posłuchajcie pieśni owej,
        Co przeszłością brzmi,
        Niech zaszumi wiatr stepów}^
        Od tych dawnych dni.
        Niech chorągwie załopocą,
        Na nich biały ptak,
        I niech w słońcu zamigocą
        Na pamięci znak.
        Chodzi sobie łirnik stary
        I gawędzi wraz
        Jak to Turki i 1 atary
        Napadali nas.
        Jak to biła polska wiara
        Ten pogański tłum,
        Aż mu twarz młodnieje stara
        Od tych dawnych dum.
        Starej pieśni słuchać warto!
        Niech polata w świat,
        Naszych dziejów ona kartą,
        Echem dawnych lat.
        Więc, lirniku, po grosiku
        Zbierzesz w torbę swą,
        Te nam pieśni nuć, lirniku,
        I dzwoń w lirę swą
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 17:31
        Anieli w niebie śpiewają,
        Bogu cześć, chwałę oddają,
        Wesele opowiadają,
        Wszemu światu znać dawają, Kolęda.

        Narodził się nam Zbawiciel,
        Wszego świata Odkupiciel:
        Izaijasz prorokował,
        Że się z Panny narodzić miał. Kolęda.

        Otóż się nam już narodził,
        By świat z grzechów wyswobodził:
        Anioł pasterzom objawił,
        Że się na świat Jezus zjawił. Kolęda.

        W Betleem żydowskim mieście,
        Tam się do niego pospieszcie:
        Leży w szopie łzy roniący,
        Zbawiciel nasz wszechmogący. Kolęda.

        Wdzięczna to nowina była,
        Panna Syna porodziła:
        Śpiewajmyż mu nowe pienie
        Za to jego narodzenia. Kolęda.

        Cześć, chwała na wysokości,
        Pokój ludziom na nizkości:
        Niech Bóg pochwalony będzie,
        W niebie, na ziemi i wszędzie. Kolęda.

        Jezu mocny królewicu,
        Użycz z twej szczodrej prawice,
        Gospodarzowi i temu
        Domowi jego wszystkiemu. Kolęda.

        Błogosław na wszystkim szczodrze,
        Niech ma się z łąski twej dobrze,
        Z dziatkami, małżonką jego,
        Niech nie doznają nic złego. Kolęda.

        W tym roku i w inszych wiele,
        Póki jest dusza w ich ciele.
        Gospodarzu szczodry Panie,
        Przyjmij od nas to śpiewanie. Kolęda.

        A podaj nam rękę szczodrą,
        A już zatem miej noc dobrą:
        Daszli wiele - uniesiemy,
        Daszli mało - nie wzgardziemy. Kolęda.

        Jeśli nie dasz nie łaj jednak.
        Słowo dobre pójdzie nam w smak:
        Za kolędę dziękujemy,
        Inszym razem co weźmiemy. Kolęda.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:30
        Dnia jednego o północy,
        gdym zasnął w wielkiej niemocy,
        nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło,
        że wedle mej budy słońce świeciło.

        Sam się czym prędzej porwałem
        i na drugich zawołałem;
        na Kubę, na Maćka i na Kaźmierza,
        by wstali czym prędzej mówić pacierza.

        Nie zaraz się podźwignęli,
        bo byli twardo zasnęli;
        alem ich po trochu wziął za czuprynę,
        by wstali, bieżeli witać Dziecinę.

        Kaźmierz wprawdzie wszystko słyszał,
        Bo na słomie w budzie dyszał,
        Ale nam od strachu nie chciał powiedzieć,
        Na Maćka wskazywał : ?Ten musi wiedzieć!?

        ?Mój Macieju, ty nam powiesz,
        Albowiem ty sam wszystko wiesz!?
        ?Widziałem, widziałem śliczne widzenie,
        Słyszałem, słyszałem anielskie pienie,

        Bo mi sam anioł powiedział,
        Gdym na polu w budzie siedział:
        ?Nie bój się, nie bój się, Maćku-pastuszku!
        Jestem ja, jestem ja u Boga służką.

        Zwiastuję wesołe lata,
        Że się nam Zbawiciel świata
        Narodził, narodził w Betlejem mieście,
        Idźcież Go przywitać, czem prędzej bieżcie!

        Niech weźmie Szymek fujarę,
        A Maciek gołąbków parę,
        A Józef będzie stał u drzwi z obuszkiem,
        Bo się tam nie zmieści z swym wielkim brzuszkiem!?

        Porwawszy się, biegli drogą,
        gdzie widzieli jasność srogą:
        w Betlejem miasteczku, gdzie Dziecię było,
        które się dla wszystkich na świat zjawiło.

        Wbiegliśmy zaraz do szopy,
        uściskaliśmy Mu stopy;
        jam dobył fujary, a Kuba rogu,
        graliśmy wesoło na chwałę Bogu.

        Pójdźmyż i my tam ostatni,
        Czeka nas tam bal dostatni
        Pastuszków ochota, królewskie dary
        które z rąk Jezusa będziemy brali
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:47
        Gdy się Chrystus rodzi,
        i na świat przychodz1.
        Ciemna noc w jasności
        promienistej brodzi
        Aniołowie się radują,
        Pod niebiosy wyśpiewują:

        Gloria, gloria, gloria,
        in excelsis Deo!

        Mówią do pasterzy,
        którzy trzód swych strzegl1.
        Aby do Betlejem,
        czym prędzej pobiegl1.
        Bo się narodził Zbawiciel,
        Wszego świata Odkupiciel,

        Gloria...

        "O niebieskie Duchy,
        i posłowie nieba.
        Powiedzcież wyraźniej
        co nam czynić trzeba:
        Bo my nic nie pojmujemy,
        Ledwo od strachu żyjemy".

        Gloria...

        "Idźcież do Betlejem,
        gdzie Dziecię zrodzone,
        W pieluszki powite,
        w żłobie położone:
        Oddajcie Mu pokłon boski,
        On osłodzi wasze troski".

        Gloria...

        A gdy pastuszkowie
        wszystko zrozumieli
        Zaraz do Betlejem
        śpieszno pobiezeli
        I zupełnie tak zastali
        Jak anieli im zeznali

        Gloria...

        A stanąwszy na miejszu
        pełni zdumienia
        Iż sie Bóg tak zniżył
        do swego storzenia
        Padli przed Nim na kolana
        I uczcili swego Pana

        Gloria...

        Wreszcie kiedy pokłon
        Panu już oddali
        Z wielką wesołością
        do swych trzó wracali
        Że się stali być godnymi
        Boga widzieć na tej ziemi

        Gloria...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 22:41
        Choć burza huczy Choć burza huczy w koło nas, do góry wznieśmy skroń! Nie strasz* ny dla nas burzy czas, bo silną ma my przecież dłoń! Weselmy bracia się, choć wicher żagle rwie! Kto pracą święci każdy dzień, ten smutku nie zna, nie! Choć słoń ce kryje chmury cień, my w lepszą przyszłość wpatrzmy się! Weselmy bracia się, choć wicher żagle rwie!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 23:25
        Janie Chrzcicielu, możny Patronie Janie Chrzcicielu, możny Patronie Tych, co z krynicy czerpią Twych cnót, Twojej się zleca świę tej obronie Dziś abstynencki polski nasz ród. Chroń nas w postaci ludzkiej Aniele, Bądź to na duszy, bądź to na ciele! Módl się za nami, mężu trzeźwo ści, Coś nem zawitał z szczęściem do chat Dając nam przykład wstrzemięźliwości, Który podziwia szczerze i świat, Byśmy pospołu, twardsi od stali, W życia zasadach mężnie wytrwali! Byśmy, zerwawszy błahe przy mierze Z światem zamętów, złudzeń i mar, Bogu składali, mocni we wie rze, Trzeźwej i czystej duszy swej dar, Aż nam wytrwałym — kie dyś po zgonie — Pierwszy niebie ski promyk zapłonie! Ileż to nędzy wszędzie się sze rzy, Kiedy pijaństwa wzmaga się szał, Iluż ich nawet w Boga nie wierzy, Gdy się alkohol królem ich stał? Wyrwij ich z kajdan tejże niewoli, By nie zginęli w morzu niedoli!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:30
        Najlepszym winem w świecie, Dla nas po czasy wsze Jest wino: ha! czy wiecie, Jak ono zowie się? — To wino z źródła płynie I mknie przez łąki w dal, Aż w da lekiej krainie Wśród morza ginie fal. Bóg światu dał to wino, By w nim miał źródło sił, Co zeń bez przerwy płyną Do licznych świata żył! To wino piją drzewa, Zwierz, robak, ryba, ptak, Co Bogu i nam śpiewa! Czyż nie jest może tak? Więc pijcie i wy dzieci Ochotnie wino to, A szczęście wam oświeci Ziemskiego życia tlo! Wy też ojco wie, matki, Nie gardźcie winem tym, Niech widzą wasze dziatki, Że dobrze wam jest z nim! Najlepszym zatem winem Jest - wody czystej zdrój! Tym winem więc jedynym Krzep siły, bracie mój! Nim wzmocnisz swoje zdro wie, Mieć będziesz też co jeść, A każdy wówczas powie: „Pijącym wodę cześć!”
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:48
        Powstań mlodzieżj, nie tocz się w odmęty, Tam gdzie trucizny go tują ci jad: „Trzeźwość i praca!” oto zew nasz święty, Który rzuca my w rozszalały świat, Trzeźwość nieci ideały, mocą pierś obdarza, Praca wiedzie kraj do chwały i po tęgę stwarza! Bracia do czynu! gdy pękną puhary, W których się topi krwawica i trud, Wtedy się wieków bieg odmieni stary, Świętej miłości rozkwitnie nam cud! Z nami—kto młody, zdrów i tru dom chętny, rzeźkie efeby świat opaszmy w krąg! Zgaśmy ludzkości jadów żar namiętny, Wlejmy w jej żyły prężność dusz i rąk: Niech przepada cera blada, nuda i bez czynność. Niech nam nowe hasło włada: Dusz i ciała zwinność. Bra cia do czynu! itd
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 01:04
        Upływa spiesznie życie, Jak potok płynie czas, Za rok, za dzień, za chwilę Razem nie będzie nas. I młode lata nasze Upłyną prędko w dal, A w sercu pozostanie Tę sknota, smutek, żal. Choć pamięć po nas zginie Już za niedługi czas, Niech piosnka w dal popłynie, Póki jesteśmy wraz. A jeśli losów kolo Złączy zerwaną nić, Będziemy znów po społu Śpie wać i marzyć, śnić.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:18
        PIEŚŃ Z POWSTANIA KOŚCIUSZKI.
        1794 roku.
        [lo bnlni! Bracia do broni!
        Ilzień !'łaIV.Y dla nas przychodzi,
        ), odnieść {,ręz w dzieluPj dłoni
        L,.psza od Ojc6w twych młodzi!
        Do broni I Stawcie się w roty,
        Liczne kraju wojowniki
        I pełni męzkiej ochoty
        Zbr6jcie się
        w kosy i piki.
        Ty coś nadzieją jest naszą,
        Wodzu! O Polski ozdobo!
        Żadne nas groiby nie straszą
        Gdziekolwiek pójdziesz, my
        z tobą.
        Do broni! Stawcie się w roty i t. d.
        Pr6żno spiżowe rusznice
        Srogie wyrzucały ciosy;
        Widziały już Racławice
        Armaty wzięte przez kosy.
        Do broni! stawcie się w roty t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:44
        Zrgar ud?rzył, dziewiąta wybiła,
        Siada za stolik, na środek wyzywa;
        Aj juchy, juchy, juchy, juchy,
        Moskale psiajucby,
        Az, buki, wledi, powtarzają ściany
        Az, buki, wiedi, Moskale gałgany!
        Aj juchy, i t. d.
        Jakieś kuryki, jakie? tam Iwany,
        Jakieś Wasyle i inne bałwany!
        Aj juchy, i t. d.
        'A co najgorsza dla serca Po]aka,
        Ojc7.ystej mowy zabrania sobaka!
        Aj juchy, i t. d.
        Więc póki zapał
        w sercach nie wygaśnie,
        Kształćmy się sami, niech ich pionm trzaśnie!
        Aj juchy, i t. d.
        Niedawno z Moskwy przyjechał
        w kibitce
        D7.iś pan profesor jut jeMzi
        w karetce,
        Aj juchy, i t. d.
        Niedawno z Niemiec przyprowadził pudle
        Dziś pan profesor,
        - już zajada strudle.
        Aj juchy, i t. d.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:24
          d A d F B F
          Jest drożyna, jest przez caluchną wieś
          F B A d d A d
          wydeptała ją dziewczyna/Kasieńka, jak jeść nosiła./bis


          Jak jeść nosiła, Boga prosiła,
          ażebyś ty mój, Jasieńku, ja twoją była!/bis


          Ty będziesz moją, a ja będę twój,
          tylko proszę cię, Kasieniu, z innymi nie stój./bis


          Będę ja stała i rozmawiała,

          bom od ciebie, mój Jasieńku, słowa nie miała./bis


          Chodzi po sieni, suknia w zieleni,
          oj, poczekaj, mój Jasieńku, choć do jesieni./bis


          Coś ty za pani, że gardzisz nami,
          tyle twego mająteczku: wianek ruciany./bis


          A coś ty za pan, że ja czekać mam,
          tyle twego mająteczku: czapka i sukman./bis


          Nad moim wiankiem, rodzina płacze
          a nad twoją marną czapką czarny kruk kracze./bis[1]
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:57
        ŚPIEW STRZELCÓW PIEKIELNIKÓW.
        z 1831 roku.
        Do ramienia ląc/.my ramię,
        Ej ściskajcie bracia szyki,
        Broń przy broni,
        w środku znamię,
        Idą strzelcy piekielniki.
        Gdzie wróg stawi op6r nowy,
        Gdzie Ojczyinie oddać życie,
        Tam gdzie ogieil kartaczowy,
        Tam piekielnych strzelców szlijcie.
        Rzuciliśmy dzieci, domy,
        By krajowi slużyć swemu,
        Był nam piekłem wróg łakomy,
        Teraz piekłem będziem jemu.
        Godło nasze trupia głowa,
        Widzisz wrogu, chodź się bić,
        Nas i ciebie grób pochowa,
        Ale Polska musi żyć
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:25
        Pt?ŚŃ POWSTAŃCÓW 1863 r

        Zgasły dla nas nadziei promienie!
        Zanim zorza zaświeci Mm blada
        Stańmy jako upior6w gromada,
        We krwi wrog6w nasyćmy pragnienie.
        Wzgardźmy życiem tem marnie pędzonrlll,
        Nam IJiorHllY niech grają i gromy,
        A na niebie od łuny czel'lvonem,
        . Anioł śmierci przeleci widomy.
        C6ż my winni ie kochać nie możem?
        Gdy się wszYĘJtko tak p}as:l.czy i karli;
        My dla ziemskich rozkoszy umarli,
        Żyjmy zemstą i święćmy ją !wzem.
        Albo lepiej precz
        z bronią, Dozami,
        Bo z nas każdy łlOżowi zazdrości.
        My pragniemy. własnemi zębami,
        Szarpać ciało i l{ąsać do lW3cL
        Czas już skargi i żale porzucić,
        Bo w:;tyd czoła już od nich nam pali,
        Czyi. nie lepiej się zemstą rozjuszyć
        W krwi niemieckiej, i ścierwach moskali.
        W noc spokojną, do dom6w wpadniemy
        Gd?.ie sze7.ęśli wi cichemi śpią snami
        Naszą plf'Smą ich spok,)j skl6eimy;
        Nil'eh się zbudzą, niech idą za -nami.
        Więc gdy zgasly nadl.iei promienie
        Zanim zorza zaświeci nam blada,
        Stańmy jal<o upiorów gromada
        We krwi wrogów nasyćmy pragnienie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:45
        Bywaj uziewcze zdrowe, ojczyzna mnie woła!
        Idę za. kraj walczyć wśród rodak6w koła;
        I choć przyjdzie śeigać, jak najdalej wroga
        Nigdy nie zapomuę, jak mi jesteś droga.
        Poc6ż ta łza w o ku, poc6z serca bicie?
        'fobiem winien miłość, a ojczyznie życie!
        Pamiętaj ześ Polka, że to za kraj walka.
        Niepodległość Polski, to twoja rywalka.
        Polka mnie zrodziła.: z jej piersi wyssalem:
        Być ojczy.inie wiernym,
        a kocha.nce stały.n.
        I choć przyjdzie zginąć
        w ojczystej potrzebie,
        Nie rozpaczaj dziewczę, zobaczym się
        w niebie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:13
        Mieczu m 1. mieczu! długo spoczywałeś
        I w grobie ojc6w już długo rdzewiałeś!
        Już ponad ziemią zabłysnąć czas;
        I szczękiem twoim pieśń powsbnia wzniecić,
        I,uną twoich odblask6w rozświecić
        Drogę do szczęścia dla nas.
        O mieczu luby! \V ogniu poświecenia,
        To w zimnie grobu, to we hach cierpienia,
        To w ofiar tylu tysięcy krwi
        Przeszło od wieka ciągl£l hartowany,
        Może już przetniesz nasze kajdany,
        Strawione od czas:.! rdzy?
        Jeili nie przetniesz niech me poświęcenia,
        Krwi mej gorąco, lnb zimno więzie:}ia,
        Ciebie hartuje, luby mieczu m6j.
        A i tak zn?szczysz mej niewoli pęta,
        Bo po za grobem świeci wolność święta;
        Tam ukończony
        z panowaniem bój I
        O mieczu luby! na twem ostrzu dzielnem
        , Kt6ry zwycięztwom, czynom ni?śmiertelnym
        Przyświęcał przez tyle lat.
        Spoczywa teraz, moja dusza młoda,
        Me szczęście, życie i moja swooJda,
        Mojej nadziei i przyszłości świat!
        Na twojem ostrzu, co długo broniło
        Wiary Chrystusa, i jasno świeciło
        Całemu światu, broniąc boskich praw
        - Spoczywa teraz szczęście milion6w,
        Wolność narod6w albo tryumf tron6w,
        Mieczu! o mieczu! miliony zbaw
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:30
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0049.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:31
          Kuma soFbie sieCdziała,
          Motek niFci zwiCjała.
          Kum dziwoFwał się dkumie,
          Kum dziGwoFwał się Ckumie,
          Kum dziwował się GkuFmie,
          Że tak Gpięknie wić Cumie.

          C Kufel piFwa zgoCtował,
          Kumę piFwem częCstował,
          I dziwoFwał się dkumie
          I dziGwoFwał się Ckumie
          I dziwował się GkuFmie,
          Że tak Gdobrze pić Cumie.

          C A po szuFmnej bieCsiedzie,
          Kiedy do Fdom ją Cwiedzie,
          Kum dziwoFwał się dkumie,
          Kum dziGwoFwał się Ckumie,
          Kum dziwował się GkuFmie,
          Że nic Gchodzić nie Cumie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:32
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0039.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:34
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0019.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:35
          ChłoGpeczku złotya, wstoń dD7o roboty, G
          wstGoń, bo już czasD na "CKleofas". D
          JuGż buczek pi-iaszczy, już iDdą wszy-yscGy,
          wstoGń bo już czasa na "DKleofas".[(] G a D7 G [)]


          Za dłuGgoś wczoraa siedzD7ioł z wieczora, G
          wstGoń bo już czas Dna "CKleofas". D
          JaGk se sfolgua-ujesz, szychDta zbumlu-ujeGsz,
          wstoGń bo już czasa na D"Kleofas".[(] G a D7 G [)x2]


          KtoG długo lygoa, chlyb gD7o odbiygo, G
          wstGoń bo już czas Dna "CKleofas". D
          JaGk niy zaro-aobisz, som sDe zaszko-odGzisz,
          wstoGń bo już czasa na "DKleofas".[(] G a D7 G [)x2]
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:36
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0021.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:37
          Poszła Karolinka do Gogolina – (bis)
          C7 F
          a Karliczek za nią a Karliczek za nią
          F C F
          z flaszeczką wina.

          Wróć se, Karolinko, napij se wina – (bis)
          a bydziesz czorwona
          a bydziesz czorwona
          jako malina.

          Szła do Gogolina przedsa patrzyła – (bis)
          ani se na swego
          synka szykownego
          nie obejrzała.

          Wróć se Karolinko bo jadom goście – (bis)
          joł se już nie wrócam
          bo se bardzo smuca
          boch już na moście.

          Pod tom kamienicom bronny koń stoi – (bis)
          już se Karolinka
          już se Karolinka
          do ślubu stroi.

          Jak se nastroiła, bardzo płakała – (bis)
          swój zielony wionek
          swój zielony wionek
          z głowy stargała.

          Prowadźże mnie, dróżko, hen, w daleki świat – (bis)
          znajda tam inkszygo
          synka szykownego
          co mi bydzie rad.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:38
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0022.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:40
          Na ścieżce przy gościńcu, którym od lat dziesięciu
          Nikt nie przechodził, pies ani złodziej,
          Pasterz grał na fujarce i jak to zwykle w bajce
          Śnił, że z daleka, złocista kareta gościńcem mknie.

          Czy tędy nie jechała
          Kareta moja mała
          Moja tęsknota
          Kareta złota. /x2

          Rankiem po białej rosie fujarkę wziął i poszedł
          Na miejskich brukach karety szukać
          W mieście tym sto kamienic z oknami malowanymi
          A w każdym oknie piosenkę moją usłyszeć chcą.
          Znam wszystkie już balkony rynny i maszkarony
          Cienie w podwórkach, latarnie w zaułkach i każdą sień
          Mijają już jesienie, kończy się me marzenie
          Bo na tym świecie o złotej karecie nie słyszał nikt.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:41
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0011.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:43
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0013.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:45
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0006.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:46
          MaCmulko moja G7
          Boli mnie głowCa
          COdjechołC7 mnie mój nFajmilszy A0
          NiG7y doł mi słowa. C

          Niy doł mi płakać
          Ani się smucić
          Obiecoł mi za pół roczku
          Do dom powrócić.

          Pół roku przeszło,
          Pismeczko przyszło:
          Przeczytaj go sobie teraz,
          Moja miluśko.

          Jak go czytała,
          Zaraz zemdlała,
          Od wielkiego frasuneczku
          Bardzo płakała.

          Mamulko moja
          Tu są halirze (malerze)
          Dejcież mi go namalować
          Choc na papirze.

          Mamulko moja,
          Pięknie malują,
          Dajcież mi go wymalować
          Jako leluja.
          Jako leluja,
          Jak różowy kwiat,
          Bo on mi jest milejszy
          Niźli cały świat.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:47
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0048.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:48
          Mi Gjemalel egvurot GJisrael, Otaan mi GjimneCh? G C
          HeGn bechol dore jaqum GHagibor, gaoel HaG'am.D /x2G

          Szmda!
          Badjamim hahem bazmanA hazeh,d
          Makdabi moszijaA7 ufodeh, d
          ugwejameinu kol am JisraelA,
          jigtached, jakum D7wejigael.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:49
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0015.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:51
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0052.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:52
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0041.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:06
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0148.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:08
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0124.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:09
          PłyGniesz Olzo, po dolinie,
          płyD7niesz jak przed laty,G
          tGakie same na Ctwym brzegu G
          kwiatną wiosCną kwiatyD7. G

          A twe wody w swoim biegu,
          Się nie zamąciły;
          I tak samo lśnią się w słońcu,
          Jak się dawniej lśniły.

          Ale ludzie w życiu swojem
          Zmienili się bardzo;
          Zwyczajami, wiarą przodków
          Ledwie że nie gardzą.

          I dąb z dębem na twym brzegu,
          Jak szumiał tak szumi;
          Lecz wnuk starą mowę dziadów
          Ledwie że rozumie.

          Na twym brzegu dawnym śpiewem
          Słowik się odzywa;
          A dziś śliczne pieśni nasze
          Ledwie że kto śpiewa!

          Jordan w ziemi Chananejskiej,
          Święte ma znaczenie:
          W jego wodach Izraela
          Lud brał oczyszczenie.

          Więc z modlitwą uklęknąłem
          W pokorze przed Panem:
          Byś się stała, Olzo, takim
          I dla nas Jordanem!

          A tak kiedyś - gdy nad falą
          Wiosną wiatr zawieje,
          Wnuk usłyszy w fal twych szumie
          Przodków swoich dzieje,

          I usiędzie na twym brzegu
          dumać nad przeszłością -
          I żyć będzie dla swej ziemi
          Czynem i miłością!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:10
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0051.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:11
          Płyanie strumień pod Gogrodem a ja jaa ja ja jaG! a
          Ktao wypije z niegoG wodę a ja aja ja ja jaG! a
          Wneat z miłością się Gpożegna a jCa ja ja ja ja ja!
          Paanna płacze jużG niejedna a jaa ja ja ja Gja! a

          Płyanie strumień pod Gogrodem a ja jaa ja ja jaG! a
          Nieadźwiedź tam wydeptGał drogę a ja jaa ja ja jaG! a
          Kaażdej panny jestG mi szkoda a ja Cja ja ja ja ja!
          Wyachodź za mąż pókGiś młoda a ja aja ja ja jaG! a

          Płyanie strumień pod Gogrodem a ja jaa ja ja jaG! a
          Taam niedźwiadki skaczGą młode a ja jaa ja ja jaG! a
          Ptaaszki nagle odGleciały a jaC ja ja ja ja ja!
          Zoastać w gniazdku już Gnie chciały a ja jaa ja ja jaG! a

          Płyanie strumień pod Gogrodem a ja jaa ja ja jaG! a
          Teaż wypiłem z niegGo wodę a jaa ja ja ja Gja! a
          Szaybko żegnam siGę z dziewczyną a jCa ja ja ja ja ja!
          Jaak z tym roczkiem co Gprzeminął a ja jaa ja ja jaG! a


          Aa medvei kerGtek alatt, a ja jaa ja ja jaG! a
          Foalyik a szerelem patGak, a ja aja ja ja jGa! a
          Aaki abból vizet iszGik, a ja Cja ja ja ja ja!
          Baabájától elbúcsúzGik. a ja aja ja ja jGa! a

          Éan is abból vizeGt ittam, a ja jaa ja ja jaG! a
          Aa babámtól elbúcsúzGtam. a ja aja ja ja jaG! a
          Úagy elbúcsúztam szegénGytől, a jaC ja ja ja ja ja!
          Miant az elmúlt eszGtendőtől. a ja jaa ja ja jaG! a
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:23
        Czy tak majo
        w was ducha.
        Że już Jeno skrzypeczki,
        Jeno w karczmie taneczki,
        Jeno w myśli dziewucha jI
        Ciszej grajku, ej cicho!
        Bo ci skrzypki rozwalę.
        Inne w Polsce gra licho-
        Męczą naszych Moskale.
        .Jak wam bracia nie wstvdno,
        Śmiać się zralla do nocy?
        Nie czujecie wy widno
        T?j moskiewskiej przemocy i'
        Cóżeście tak zgłupieli,
        CI.V rozumieć nie chcecie?
        Nie przy takiej kapeli
        Nam ta6cować po świecie.
        J,1k na karcunie szynkuję,
        Jut. trzy lata
        w jesieni.
        .Tako mogę bieduję,
        Myśląc, ie się odmieni.
        A tu djablo odmiana
        - Hf'jże chłopey! h£lj dalej!
        Będzie nowa sukmana,
        Jak pobijem Moskali.
        Będzie chata i w chacie,
        l na kolku w komorze
        - Dalej zywo! hej bracie!
        Niech nam Pan B6g pomoie.
        "Dawaj noze i cepy
        Dawaj kosy, obuchy,
        Nie wyrzekaj że ślepy,
        Że na biedę lud głuchy.
        Nie wyrzekaj gościnny,
        ;\fyśwa o tern d
        l 1mali,
        Ten lud polski niewinny
        Odpędziwa z Moskali.
        Odpędziwa, B6g widzi!
        Polska ziemia ożyje,
        Któż to chłopa. powstydzi,
        Kiej tańcuje, kiej bije
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:34
        i D Z I E S T A R Y W I A RUS.
        (Na nutę: Hej kolęda, kolęda.)
        Idzie stary Wiarus do ludzi
        w kolędzie
        Witać nowe Latko i śpiewać wam będzie
        Słuchajcie ludkowie !
        Co wam wiarus powie
        Na kolędę, koledę.
        Małe dziecię Jezus
        w stajence się rodzi.
        Wszystkich wyswobodził, Polskę oswobodzi.
        Jezus przybądź mały!
        Woła -naród cały
        Na kolędę, kolędę.
        Oj przybędzie do nas dziecina,
        Zyska wolność Polska, Litwa, Ukraina;
        Tylko
        z nim trzymajmy
        Jemu chwałę dajmy
        Na kolędę, kolędę.
        Ślicznie słońce bije na niebie wysokiem
        Skrzy się śnieżek biały na polu szerokiem
        Bądź jak śnieżek biały,
        Słońcem naród cały
        Na koledę, kolędę.
        Ojcze idź do pracy, domu pilnuj matko,
        Dzieci hyc do szkoły, przyjdzie N6we latko
        W olności, swobody
        Jedności i zgody
        Na kolędę, kolędę.
        Żyje Ojciec wielki, żyje Ojciec
        w niebie,
        Wie ie naród Polski, w ostatniej potrzebie,
        Zeszle nam ratunek,
        Na ciężki frasunek,
        Na kolędę, kolędę.
        Wtedy to dopiero przyjdzie Wiarud stary,
        Powinszować wszystkim wolności i wiary!
        Wykrzykniemy razem.
        Gardłem i żelazem.
        Hej kolęda, kolęda.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:57
        Śr6d opok i jarów
        I plonów i głogów,
        Przy dźwięku ogar6w,
        I rusznic i rogów;
        Na koniu co w cwale
        Sokoli ma lot,
        I z bronią, co
        w strzale
        Huczniejsza nad grzmot.
        Dalejże, dalejże z tropu w trop,
        Dalejże, dalejże z tropu w trop,
        Z tropu w trop, hop! hop! hop!
        Wesoły jak dziecko,
        Jak zbójca krwi chciwy,
        OdważniA, zdradziecko,
        Bój zaczął myśliwy.
        Czy palnie na smugi,
        Czy w górę do chmur:
        Tam płyną krwi strugi,
        Stąd leci grad piór.
        Dalej że, dalej że, i t. d.
        Kto żubra wywiedzie,
        Z ostępu za rogi ?
        Kto kudły niedźwiedzie
        Podesłał pod nogi?
        Hej! Jasy"i niwy
        Ozwijcie się w chór!...
        Zatrąbił myśliwy,
        Król lasów i gór.
        Dalej że, dalej że, i t. d.
        Czyj dowcip gnał rojen;
        Lataczów do sideł?
        Kto wstępnym wziął bojem
        Sztandary ich skrzydeł?
        Hej wiatry, w burzliwy
        Ozwijcie się chór !...
        Wystrzelił myśliwy,
        Król wiatrów i chmur.
        Dalej że, dalej że, i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 19:45
        Prze zdrowie gospodarz pije,
        Wstawaj gościu! a prze czyje?
        Prze królewskie! Powstawajmy,
        I także ją wypijajmy.
        Prze królowej! wstać się godzi,
        I wypić, ta za tą chodzi.
        Prze królewny I Już ja stoję,
        A podaj co rychlej moję...
        Prze biskupie! Powstawajmy,
        Albo raczej nie siadajmy.
        Ta prze zdrowie marszałkowe,
        Owa gościu wsta(l na nowe.
        Ta prze hrabię! Wstańmy tedy,
        Odpoczniemże nogom kiedy?
        Gospodarz ma w ręku czaszę,
        My wiedzmy powinność naszę.
        Chłopię wymkni ławkę moję,
        Już ja tak obiad prr,estoję.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:12
          Stał nda polu biały kamA7ień, d
          Stał nFa polu biały kamCień, F
          PodoFlanka siedzi na gnim,
          Pododlanka siedzi naA7 nim. d


          Przyszedł do niej Podoleniec:
          Podolanko daj mi wieniec.

          Dała bym ci wianek dała,
          Gdybym brata się nie bała.

          Idź do lasu sosnowego,
          Przynieś węża zielonego.

          I posiekaj drobniusieńko,
          I ugotuj miękusieńko.

          Podolanka węża kraje,
          Swemu bratu jeść go daje.

          Gdy już brata pochowała,
          Do kochanka poleciała.

          Weź mój wianek, weź me serce.
          Ja już panno znać cię nie chcę.

          Otrułaś ty brata swego,
          Otrujesz i mnie samego.

          (dobra tonacja na skrzypce)
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:13
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0164.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:14
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0340.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:15
          PrzedżegnaCj mnie mamod
          praFwą rącDis7+zką na krzyCż,
          bdo dzDsus2iś d oDsus4staatni raz
          nda mój wiaCnek patrdzysz. [(d] Dsus2 d Dsus4 a d C [d)]


          Do kościoła wchodzą,
          świece się paliły,
          organy zagrały,
          ręce ich związali.

          ( F Dis7+ C d g a d-C-d )

          Nieszczęśliwa stała,
          co ręce związała,
          a ja nieszczęśliwa
          com ci ślubowała,
          a ja nieszczęśliwa
          com ci slubowala
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:16
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0327.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:19
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0314.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:21
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0131.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:23
          Płynie łódka w morskiej toni, a d
          Księżyc z dala blask swój śle, E7 a
          Kiedy czule mi mówiła:
          Mój Jasieńku, kocham cię.

          Hej, las, mówię wam, d
          Szumi las, mówię wam, a
          A w lesie tym sosenka, E7 a
          Podobała mi się
          pełna kras
          Marysia ma mileńka.
          x2

          Czarne oczy mej dziewczyny
          Słodko do mnie śmiały się,
          Kiedy czule mi mówiła:
          Mój Jasieńku, całuj mnie.

          Hej, las...

          Całuj mocno, całuj szczerze,
          Tysiąc razy, raz po raz.
          Może wtedy ci uwierzę,
          Że prawdziwa miłość w nas.

          Hej, las...
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:24
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0090.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:25
          SGiadła pszczółka, na jabłoni i zapyliła Dkwiat
          CGzemu G7żeś mi mCoja mGiła CzawiązDała ten Gświat
          CGzemu G7żeś mi mCoja mGiła CzawiązDała ten Gświat.

          JGam ci świata nie związała, zawiązał ci go Dksiądz,
          JGam cię G7tylko CpokochaGła, Ctyś mnie nie Dmusiał Gwziąć,
          JGam cię G7tylko CpokochaGła, Ctyś mnie nie Dmusiał Gwziąć.

          JGam się pięknie ubierała, pięknie nosiła Dsię,
          AG tyś myG7ślał, żCem ja ładGna Ci to uDwiodło Gcię,
          AG tyś myG7ślał, żCem ja ładGna Ci to uDwiodło Gcię.

          MGurarczyku zamuruj mi, moje czarne Doczy,
          ŻGebym innG7ych nCie szukaGła Cwe dnie Dani w nGocy,
          ŻGebym innG7ych nCie szukaGła Cwe dnie Dani w nGocy.

          Turbuje się moja mama, turbuje, turbuje,
          Że dla córki nie ma wiana, czym ją wywianuje,
          Że dla córki nie ma wiana, czym ją wywianuje.

          Niedaleko, jest tu cmentarz, na cmentarzu brama,
          Tam mnie możesz wywianować, mamusiu kochana,
          Tam mnie możesz wywianować, mamusiu kochana.

          Dasz mi tylko cztery deski, dwa wianki wieńcowe,
          Nie turbuj się moja matuś, już wiano gotowe,
          Nie turbuj się moja matuś, już wiano gotowe.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:26
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0342.gif
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:27
            HAej przez zywieckie pola leci sarEna A
            hAej nózkami przebiyro, łeb zadarEła A
            JoA byk tez tak przebiyrała
            kiAebyk takie nózki miała
            hAej jak ta sarna, jak Eta sarna A

            Hej przez zywieckie pola leci zając
            hej ogonkiem wesoło pomyrdając
            Jo byk tez tak pomyrdała
            kiebyk taki ogon miała
            hej jak ten zając, jak ten zając
            Hej z kamienia na kamień skace sarna
            Hej dumno swej urody łeb zadarła
            Jo by tes tak zadzierała
            kiebyk tom urode miała
            Hej jak ta sarna jak ta sarna


            Hej patrzcie na nos wszyscy patrzcie wszyscy
            Hej my do tańcowania jako piscy
            Muzykańci piknie grajom
            nóski nase łoglondajom
            Hej pódźcie tańcyć podźcie wszyscy
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:28
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0208.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:29
          Jakżeś zjadła, Cto żeś zjadła, Gto mi się nie chwal, ha ha ha,
          DTo mi się nie chwal, D7ha ha ha, Gto mi się nie chwal.
          GBo jak bym cię Cw lesie spotkał, Gto bym cię zabrał, ha ha ha,
          DTo bym cię zabrał, ha ha ha, D7to bym cię zabraGł.

          [Refren]
          GGdzie jest ta ulica, gdzie jest ten Ddom?
          Gdzie jest ta dziewczyna, D7co kocham jGą.
          GZnalazłem ulicę, Eznalazłem adom,
          CZnalazłem Gdziewczynę, D7co kocham Gją.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:29
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0206.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:35
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0177.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:37
          am nad WiGsłą w dolinie
          SiedzGiała dziewczyna,
          Była pięD7kna jak różany kwiat.G
          MaGki i róże zbierałDa sobie. G
          Wiła wianki i wrzucaGła je
          Do faClującej wody,
          Wiła wianki i wrzucaD7ła je do wodyG.


          A gdy oGna nad Wisłą
          Te wiGanki wiła,
          Przyszedł dD7o niej harcerzyk młody.G
          MiłGa, ach miła choć ze Dmną we światG
          I udała się z tym wieGrnym
          harceCrzem we świat
          I udD7ała się z harcerzem we światG.


          Nie minęło więcej
          Jak dziewięć miesięcy
          Siedzi ona nad Wisłą - płacze
          Miłość ach miłość zdradziłaś ty mnie
          I rzuciła się z rozpaczy
          do tej falującej wody
          I rzuciła się z rozpaczy do wody.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:38
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0276.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:40
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0267.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:41
          Udmarł Maciek, umarł
          i leży na deA7sce,
          żedby mu zagrali
          podskoczył by jeA7szcze,

          bFo w Mazurze takCa dusza,
          gddy mu grają, to A7się rusza.
          Odj, dana, dana, dana, danA7a, dana.d


          Położyli Maćka
          na sam środek wioski,
          zeszły się do niego
          kmotry i kumoszki.

          Oj, któż nam tu zaśpiewa,
          oj, któż nam poda piwa?
          Oj, dana, dana, dana, dana, dana.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 16:42
          https://www.gify.net/data/media/102/muzyka-ruchomy-obrazek-0309.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:29
        Tak to in illo tempore bywało,
        Mości Cześuiku, m6j zacny sąsiedzie,
        Dość hyło złotka a wydatków mało,
        Piliśmy własny miodek przy obiedzie.
        Dzisiaj choć
        w Gdańsku niepłatna pszenica,
        Piją madery i szampallskie sławne,
        Za to tez, za to na dobrach szlachcica
        Ciężą potężnie te listy zastawne.
        Przyjemnie było widzieć ojcu, matce,
        Syna
        w kontuszu i w konfederatce,
        Pas na nim lity a przy boku szabla,
        Wąs zawiesisty, istna miua djabla.
        Dzisiaj
        z laseczką idzie panicz młody,
        Licznych słabości niosąc na się ślady;
        Kat go tam pozna graf czy Wojewoda:
        Obadwaj kusi bo dziś taka moda.
        Gdziei się pOdziała Polska gościnności,
        Którą się moi przodkowie szczycili?
        Szczęśliw był Polak gdy miał dużo gości,
        Na klęczkach błagał by jedli i pili.
        Dzisiaj idź gdzie chcesz nigdzie nic niedadzą,
        Jeśli cię proszą to wypadek rzadki,
        Do zielonego stolika zasadzą,
        A w końcu wsuną szklaneczkę herbatki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:53
        Mała chatka przy dolinie,
        W kt6rej strumyk płynie,
        Kawał niwy nieleniwy ;
        Łączka na potrzeby swuje,
        To bogactwa moje.
        Cztery woły i dwa konie,
        Niedrzemiące w bronie,
        Koło ściany, wóz kowany
        I pług, którym sldbę kroję,
        To bogactwa moje
        Czarna z owiec mych sukmana,
        A clapka z barana,
        Pas wełniany,
        w domu tłumy
        I świąteczne w I"krzyni stroje,
        To bogactwa moje.
        Dobry sąsiaj, święta zgoda,
        W domu żonka młoda,
        Nie zdradliwa i poczciwa"
        Stary ojciec, dzieci dwoje,
        To bogactwa moje.
        Czerstwe zdrowie, serce hojne,
        Sumienie spokojne;
        Myśl niewinna, pieŚ(l rodzinna,
        Co po pracy słodzi znoje,
        To bogactwa moje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:00
        KOŁ Y S A N K A.
        Luli senny m6j aniołku,
        Luli dziecię moje,
        Na twe czołko, o fjcJłlm,
        Spuszczam słodką łzę.
        Granicami tego świata
        Moich ramion dwoje,
        Wieńcem czarów cię oplata
        Drżące sercl'l me.
        Ach tam na świecie,
        Gdzie b6j i gwar,
        Tam się rozmiecie!
        Twój piękny czar.
        W sercach się kładą
        Tam gad i jeż
        - Choć ranny zdradą,
        Kochaj i wierz!
        Luli senny m6j aniołku,
        Luli dziecię moje,
        Na twe czołko o fiołku
        Spuszczam słodką łzę...
        Cicho, miękko tobie dzwięczy
        Pieśń, którą cię koję,
        A łagodnym blaskiem tęczy
        Płoną oczy m\:'.
        Ach! tam za ścianą
        Ni dnia bez chmur,
        Zdr6j
        - poi pianą,
        Drogi
        - śród gór...
        Ty wytrwaj w zyciu
        O synn mój!
        Prz.y gromów biciu,
        Módl się
        - a st6j!
        J.uli senny mój aniołku,
        Lnli dziecię mo'e,
        Na tWA czolo, o fiołku,
        Spuszczam słodką łzę.
        Niech nie trwożą cię
        w tern niebie
        Matki niepokoje,
        Sama spłaszam je od ciebip
        Jak komary złe.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:31
        Jak wspaniała nasza postać,
        Gdy się błyszczy w słońcu stal.
        Koń przez zimę nie chce dostać.
        P6jdziesz koniu, pójdziesz
        w dal.
        Taki los wypadł nalll,
        Że dziś tn, jutro tam.
        Jak nie mamy żyć wesoło,
        Gdy nie wiemy, gdzie nasz grób;
        Jrdna kulka świśnie w czt)ło,
        I o ziemię runie trup.
        Taki los i t. d.
        Ty dzimveczko nie płacz wiele,
        Tylko jedną łezkę zroll --
        Wy się zbliżcie przyjaciele,
        Uściskajcie moją dłon.
        Taki lOR i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:46
        Ja nie zazdroszczę, chowaj mię Boże,
        Nic i nikomu na bożym świecie;
        Jednego tylko zazdros7.c7.ę może,
        Że wy panowie pilJać umiecie.
        Dajcie mi pi6ru i kartę białą,
        Nauczcie piórem wodzić
        w potrzebie!
        'ro7.by latało, toiby latało,
        Jak błyskawica po ciemnem niebie!
        Wszystko, co holi, co cieszy szczel"le,
        Co sam obaczę, co mi kto powie,
        Wszystkobym wiernie kładl na papierze,
        Dumkę po dumce, słowo po slo wie.
        Spisałbym widok bożpgo świata,
        Każdy tak piękny, każdy odmienny;
        A teraz wszystko marnie ulata,
        Bom nieuczOIIY, bom n;epiśmif;llny.
        II.
        Spisałbym naprzód piękne sny moje,
        Bo czasem cudnie przyśnić się zdarzy.
        medy zobaczę śliczllą dziewoję,
        Albo aniolów o jasnej twarzy.
        Spisałbym potem ptilSZąt słóweczka,
        Ranne skowronka ZdrowaB Ma1"Yjc?,
        Wydałbym pismem co mówi rzeczk:t,
        Gdy się w kamykach piana rozbija,
        Co :n6wi z wiatrem ldnsista niwa,
        Co ryczą woły, jak beczą stada,
        Jak dzwon kościeluy ludzi przyzywa,
        A potem mrucząc sam z sob? gada,
        Jak kowal młotem bije
        w kowadło,
        Jak młynarz grzmoce w roszczep kamienny,
        Wszystko by wiernie spisać wypadło
        Po zal się Boźe! jam niepiśmilmny!
        III.
        Jakie rozkosze, jakie rozkosze!
        Umieć wypisać słowo po słowie,
        Co marzę w myślach, co w sercu noszę,
        Karta zrozumie, piórko wypowie!
        IJudzie gotowi wyśmiać biedaka,
        Nie zrozumieją, serci'\ ci zranią.
        J? czasem dumka przychodzi ta lm,
        Ze i słów żadnych nie znaleśĆ nH nią.
        .Ja bym po prostu jak serce puka,
        Takbym i pi?ał na białej karcie;
        Pukania serca złowić nie sztuka.
        TJudziom nie mozna mówić otwarcie.
        Pi6ro wyskrzypi
        z pOił serca mowę,
        A papier milczy jakby mur ścienny...
        Dumki
        - gołąbki, bywajde zdrowe!
        Ja was nie chwycę
        - jam lliepiśl1Ii(1nny,
        IV.
        Łatwiejże panom, łatwiej żydowi.
        Szczęśliwi w sądach biegli pibaJ'7.e;
        On swoje dumki na papier zlowi,
        A potem z ludźmi co chce tlolmze.
        Ja
        - daj mi piórko, naucz niem władać
        - Kiedy na kar?ę wS7.ystko wyłozę,
        Gdy moją nędzę pocznę powiadać,
        To twarde serca skruszyłbym moie.
        ?pisałbYIll
        ? Lego bez ladnej ?lUiany
        Książkę modlitwy taką jak kramną,
        A tam i Chrystus ukrzyżowany,
        Możeby łaskę uronił za mną
        Gąsko. ty gąsko! ja latem pasę,
        Ja ciebie karmię w porze jesiennej!
        Daj mi twe piórko, daj skrzydło wasze!
        Toż to polecę, człek uiepiśmienny!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:56
        Krakowiacy to junacy,
        I raźne chłopaki,
        Czy to
        w stroju, C'lY to
        w boju,
        Zawsze krakowiaki.
        Krakowiacy to junacy
        I chłopki nabite,
        I sierdziste i ogniste
        Nie rosłe lecz syte.
        Był Łokietek szczuplej ręki,
        Jako ludzie wierzą.
        ?le człeka Bogu dzięki
        Korcem też nie mierzą.
        Był łJokietek mały wzrostem,
        Lecz miał wolę silną
        - I zbił wrog6w kordem prostym
        I dziatwą przychylną.
        Po Łokietku nam panował
        Kaźmierz z Piastów rodu
        Co i Polskę odmurowal,
        I żył dla narodu.
        Kaźmierz Wielki b}'l kochany
        I stąd jego slawa,
        Że był królem Chłopk6w zwany
        I napisał prawa.
        Stoją mury Kaźmierzowe,
        I prawa nada Ile.
        Ale mocniej st.oją owe
        W sercach zapis ane.
        Starycl1 murów Kazimier1.8
        WisI a nie pominIe,
        Prawo ludziom kto wymierza
        Tego pamięć słynie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 22:33
        W czora, młody I?azarzu,śledząc wzrok t,w6j pil no,
        I słysząc W zl1schłych pier,;iac.h muzykę mogilną,
        Tętno co słabo kołata...
        Kłamałem twej rodzinip, i tobie, i sobie:
        Że cię ręka lekarza podźwignie
        w chorobie,
        Że jeszc7.e wr6cisz do Rwiat
        ł'rzy mogile gromadki zbierają się tłumne,
        Słychać, jak garści piasku uderzają w trumnę,
        Już spoczął
        w ziemi syn kmieci;
        I kłodę położyli Da jego kurhanie,
        I dzwonek ostatpczne zagrał pożegnanie!
        Niech wieczna światłość mu świeci!
        Wieczorem, wy umarli, niekiedy umiecie,
        Wziąwszy postać upiora, błąkać się po świecie,
        Odwiedzać rodzinne sioła
        - I li lubego okni\ podsłucbiwać
        z cicha,
        Czy rodzina pamięta, czy kochanka wzdycba,
        Czy kto twe imię zawoła.
        Nie chodź młody upiorze, do lubej, do braci,
        Bo ci się twa ciekawość boleśnie odpłaci!
        Za miesiąc
        - obaczysz pono
        Grób twój w zieI Jku,
        a imię w niepamięci
        [ludzi,
        Śpij twardo, póki Pan Bóg ze snu cię nie
        [zbudzi,
        Zapomnij przeszłość minioną.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 23:01
        Sl(ąd?e to wiejski spiewaku,
        Pod mem oknem twoje głosy?
        Ja kil'z cię mily żebraku,
        M.. tu za pędziły losy?
        Wysieczono twoje łany,
        Gdzipś swobodnie pieśni nucił,
        Al, do miasta zabłąkany.
        Jakżeą mię bardzo z(I,smucił!
        Nie tobie śpiewaku polny
        :Miejskie przystało schronienie,
        Cicbe gaje, umysł wolny
        NatchniE' tylko lube pienie.
        I mnie teraz miasto więzi
        Com lubił wiejskie zacisze,
        Zawieszoną Da gałęzi,
        Wiatr moją lutnią kołysze.
        Więc gościnę w równym stanie
        Przyjm śpiewaku
        w domku moim,
        Z kwiatów ci zrobię posłanie,
        Czystym uroszę je zdrojem.
        Siądziesz czasem na mej lutni,
        Tu samotnie w wolnej chwili!
        Oba tęskni, oba smutni,
        Po wiejsku będziem nucil
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:25
        A bodajto w takim domu
        Słodkie pędzić chwile,
        Gdzie się można dobrze bawić,
        Wesoło i mile.
        Wypijemy pierwszą, drugą,
        Trzecią, czwartą, piątą,
        Wypijemy szóstą, siódmą,
        Osiną i dziewiątą.
        A kiedy się i dziesiąta,
        Jedenasta zdarza,
        Wypijemy choćby beczkę
        Na cześć gospodarza.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:45
        Kiedy żal, smutek, bieda,
        Lub się zrobi jakiś błąd,
        Kiedy mózg pomysł wyda,
        A nie wiedzieć zacząć zkąd.
        ina, wina, wina dzban!
        To mi radzca, to mi pan!
        Kiedy kto mego łaknie,
        I wymierza na mnie cios,
        A mnie w tem myśli braknie,
        Jak mu szczutka palnąć w nos.
        Wina, wina, wina dzban!
        To mi radzca, to mi pan!
        Kiedym dał co ma sztuka,
        A mój chory nie chce wstać,
        Kiedy
        śmierć
        we drzwi puka,
        A ja nie wiem, co mam dać,
        Wina, wina, wina dzban!
        To mi radzca, to mi pan!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 22:19
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie,
        A basista koło ciebie,
        Miły grajek się przyloży,
        I basista nie najgorzej;
        Ten zawadzi, ten doprawi,
        Niech im Pan B6g blogoslawi.
        Miły Janek dobra dusza,
        Tylko sobie n6żką rusza;
        Po chalupie okiem wodzi,
        A smyczek mu już sam chodzi.
        Czasem to się tak zaduma,
        Aż go lokciem trąci kuma.
        Co u niego we zwyczaju,
        Gdy wędruje po swym kraju.
        Za nutami
        - jedna druga,
        Ta kr6ciuchna, a ta dluga,
        Lecą glosy do pamięci,
        Ode żniwa, sianożęci.
        Grajże grajku, bt;dziesz
        w niebie,
        A basista kolo ciebie.
        Lecą, lecą nieproszone,
        Na ten smyczek, na tę stronę,
        Pl-zepióreczka pomkla
        w pros/'),
        Spiewa dziewczę
        z jasną kosą,
        Bb to dziewczę pozna żywo,
        Jaki ptaszek śpiewa
        w żniwo.
        Zapłakane nuty chwyta,
        Ta do końca wyśmienita,
        A ta znowu do roboty;
        A ta trzecia na klopoty...
        Grajże grajku, będziesz
        w nieb;c,
        A basista kolo ciebie.
        A zawracaj od komina,
        Czapka na bok, ostra mina;
        Z przewieszoną tedy polą
        Pomaluchno ino w kolo,
        Potem raźno na odsibkę,
        Bodajże cię za tę skrzypkę...
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie.
        A basista kolo ciebie.
        Szumno, tlumno i wesofo,
        Aby dalej, aby
        w kolo,
        Za clrugiemi, za gromadą,
        Maciej sąsiad ze sąsiadą,
        - A za nimi skocznym tanem,
        Idzie Wojtek
        z dużymdzbanem :
        Za plotami, jako mogą,
        Dzieci sobie swoją drogą.
        W okolnilm skaczą źrebce,
        Dziecko śmieje się
        w kolebce,
        Kc;dy spojrzeć
        - radość wszędy;
        Dziwuje się kogut
        z grzędy,
        I na drągu, na wysokim,
        Przygląda się jednem okiem.
        Stara wierzba glową chwieje,
        Wyskakują plowe wzgórza,
        Tylko gwiazda oczy zmruża,
        Wszyscy skaczą jak n?jęci,
        Aż tak sobie mówią Swic;ci:
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie,
        A basista kolo ciebie.
        Zmordowana bieda z nc;dzą,
        Jak szalone ze wsi pędzą,
        Po lipowym starym moście,
        Na wesele jadą goście,
        Itlzie matka dobra wola,
        Aż się złocą od niej pola,
        Suknia na niej, jak na pani,
        Złotem tkana, przerabiana.
        Na przyjęcie siostra cnota,
        Otworzyla stare wrota,
        PokKonily jej się plugi.
        Stary żóraw też jak dlugi,
        Potem z izby buchla para,
        Zaśmiala się szczęsna wiara:
        Bywaj
        z nami, wieśniakami,
        Stara matko bywaj
        z nami.
        A któż w świecie was ugości,
        Jeśli nie my ludzie prości,
        Grajże grajku, bo daremno,
        A ty Baśko kn;ć się ze mną I
        Jak się mazur puści szczerze,
        Niech się świat za glowę bierze;
        Jak się mazur rozochoci,
        Co na drodze, to wygrzmoci.
        Zagraj że mi grajku proszę,
        Wysypię ci w skrzynkę grosze,
        Więc i dziewczę, szczere licho,
        Podśpiewuje jeszcze cicho:
        Grajże grajku, będziesz
        w niebie,
        A basista kolo ciebie.
        Bialy ranek gwiazdy gasi,
        Po weselu cicho wszędy,
        Tylko kogut sfrunąl z grzędy,
        I na śpiących snem glębokim,
        Przygląda się jcdnem okiem
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:04
        Rycerz to nie wielki,
        Ojczyźnie ubliża,
        Kt6ry nad stan wszelki
        Rolnika poniża.
        Z wolkiem on w pokoju,
        Uprawia nam blonie,
        Na. koniku w boju,
        Pospiesza
        w obronie.
        Jego to ciężarem
        Pan skarby dziedziczy,
        Na to on pod skwarem
        Ziarnka w dloni liczy.
        W pomoc kraju bieżał'.
        Za pańskiemi syny,
        Wszedzie on należał'
        - Pr6c? zysku i winy.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:28
        Milą wolność g.fosić!
        Marsz, marsz
        - i t. d.
        Naród na cię czeka,
        Przyjdź
        z prawem cz.fowieka.
        - 591
        - Choć sąsiady nas zniszczyly
        I broń nam zabraly,
        Sparty murem piersi byly
        I te nam zostaly.
        Marsz, marsz
        - i t. d.
        Każdy
        z nas chęć czuje,
        W odza nie brakuje.
        Dzielność wolnego oręża
        Starzec opowiada,
        Aby szukać tego męża,
        MIody na koń wsiada.
        Marsz, marsz Dąbrowski,
        Z ziemi wloskiej do Polski,
        Za twoim przewodem,
        Zlączym się
        z narodem
        Marsz, marsz
        - i t. d.
        Wolność dawne haslo,
        Jeszcze
        w nas nie zgasłQ.
        Śpiew Legionjs?ów lV? [,
        2.
        Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki,
        Okrytą blaskiem potęgi i chw,lly,
        - 392
        - Nagle
        z pod swojej usunąl opieki,
        I wzniósl te ludy, co jej służyć mialy
        - Przed Twe oltarze zanosim b.faganie,
        Naszą ojczyznę racz nam wtócić Panie!
        Ty, coś ją potem, tknięty jej upadkiem,
        Wspieral, walczącą za najświętszą
        sprawę;
        I chcąc świat ca.fy mieć jej męstwa
        świadkiem, [s.fawę.;
        Wśród samych nieszczęść pomnożyć jćj
        Przed Twe oltarze
        - i t. d.
        Niedawnoś wolność zabra.f z Polskiej
        ziemi,
        A też krwi naszej poplynę.fy rzeki,
        Jakże to musi być okropnie
        z temi,
        Którym ojczyzn?, odbierasz na wieki!
        Przed Twe oltarze
        - i t. d.
        Jedno Twe slowo, wielki gromów Panie,
        W chwili nas z prochów wskrzesić będzie
        zdolne;
        A gdy zaslużym na Twe ukaranie,
        Obróć nas w prochy
        - ale w prochy
        wolne!..
        . Przed Twe oltarze
        - i t. d.
        Alojzy Feliński.
        - 393
        - 3.
        Z dymem pożarów,
        z kurzem krwi
        bratniej,
        Do Ciebie Panie bije ten glos,
        Skarga to straszna, jęk to ostatni,
        Od takich modlów bieleje wlos.
        My już bez skargi nie znamy śpiewu,
        Wieniec cierniowy wrósl
        w naszą SkrOI},
        Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,
        Sterczy ku Tobie blagalna dloIl.
        Ileż to razy Tyś nas nie smagal,
        A my nie zmyci ze świeżych ran,
        Znowu wolamy: »On się przeb!agal,
        Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan«.
        I znów powstajem
        w ufności szczersi,
        A za Twą wolą zgniata nas wróg,
        I śmiech nam rzuca, jak glaz na piersi:
        »A gdzież wasz Ojciec,
        a gdzież wasz
        Bóg?«
        I patrzym w niebo, czy
        z jego szczytu
        Sto slońc nie spadnie wrogom na znak,
        Cicho i cicho:.. pośr6d błękitu,
        Jak dawniej buja swobodnie ptak.
        Owóż w zwątpienia strasznej rozterce,
        Nim naszą wiarę ocucim znów,
        - 394
        - Bluźnią Ci usta, choć plac ze serce,
        Sądź nas po sercu, nie wedlu g s.f6w!
        o Panie 1 Panie! Ze zgrozą świata,
        Okropne dzieje przyniósl nam czas,
        Syn zabił ojca, brat zabił brata,
        Mn6stwo kain6w jest pośród nas.
        Ależ o Panie! oni niewinni,
        Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
        Inni szatani byli tam czynni
        - O I n;k<; karaj, nie ślepy miecz I
        Patrz! my w nieszczęściu zawsze jednacy,
        Na Twoje lono, do Twoich gwiazd,
        Modlitwą plyniem jak senni ptacy,
        Co lecą spocząć śród wlasnych gniazd.
        Osłoń nas, oslOII ojcowską dlonią,
        Daj nam widzenie przyszlych Twych
        lask,
        Niech kwiat męczeI1ski uśpi nas wonią,
        Niech nas niebieski otoczy blask I
        I z archaniolem Twoim na czele,
        Pójdziemy wszyscy na straszny b6j,
        I na drgającem szatana ciele
        Zatkniemy sztandar zwycięzld Tw6j I
        -895-
        Zbląkanym braciom otworzym serca,
        Win C; ich zmyje wolności chrzest,
        vVtenczas uslyszy podły bluźnierca
        Odpowiedź naszą: Bóg byl i jest!
        Ko ruel Uj ejski.
        4.
        Boze Ojcze! Twoje dzieci
        Placzą, żebrzą lepszej doli,
        Rok po roku marnie leci,
        My
        w niewoli, my
        w niewoli!
        Slowa Twoje nas stworzyly;
        Każdy wlos nasz policzony
        Boże I policz te mogily,
        Te płaczące matki, żony.
        My już tyle krwi przelali,
        Ze nią zmyte ojców grzechy,
        My już tyle lez wylali,
        Ze nie stanie lez pociechy.
        Boże! padlszy na kolana,
        Scielem Ci się dziś
        w pokorze,
        Polska lzami, krwią zalana
        - KI wią i lzami, wskrześ ją Boże!
        (Na nutę: :oKcly raml'; wstai'},'zorze«,)
        896
        - 5.
        ? Tysiąc walecznych opuszcza Warszawę,
        Przysięga kl?cząc: naszym świadkiem
        B6g!
        Z bagnetem
        w ręku pójdziem
        w świętą
        sprawę,
        Smierć naszem haslem, niechaj zadrży
        wr6g!
        Już dobosz zagrzmi al, już sojusz za-
        warty,
        Z panewką pr6żI1ą, idzie
        w bSj pułk
        czwarty.
        Wiadoma światu ta slawna Olszyna,
        Gdzie nieprzyjaciel twardym murem stal!
        Paszcz tysiąc zieje, rzeź się krwawa
        wszczyna,
        Już mur zwalony, nie padl ani strzal;
        Okropny postrach poniós.f dum rozżarty,
        Spokojnie wróciI do Pragi 7(') pulk
        czwarty.
        Pod Ostrolęką wróg się dumno zrywa,
        Otacza wolnych dzikiej hordy wa.f,
        *) Praga, przedmieście Warszawy, pa, iętua
        okropnI} rzezi'}, wykonanI} przez Suwarowa
        w r.
        1791,
        w której zgin?ło 21.000 lndzi.
        - g-g7
        - Smierć albo życie, tu wyboru nićma,
        Z bagnetem naprzód, nie padl ani strzal!
        I już dla naszych odwr6t jest otwarty;
        I któż to zdzia,lal?'
        a byl to pułk
        czwarty. !.
        On to po ciężkićj i krwawej rozprawie,
        Jak ostry piorun, jako bitwy pan,
        Ponuro wracal ku tęsknej Warszawie,
        Krew obmyl
        w Wiśle już
        z przyschnit;,
        tych ran;
        Czerwono p!y-nie
        w morzu prąd nie
        starty,
        Krew to walecznych, przelal ją pulk
        czwarty.
        Daremne męstwo l Ojczyzna zgubiona;
        Ach! nie pytajcie, kto spdni! ten czyn;
        Zabójczy potwór wyszedł
        z matki lona,
        Ojczyzny zgubą jej wyrodny syn I
        W kawalki znowu kraj polski rozdarty,
        Krwawemi lzami zaplaka.f pułk czwarty.
        Zegnajcie bracia, których nam przy boku
        Za świętą sprawę wzięla śmierci dloń!
        \iVam lepszy t::dzial dos tal się
        z wyroku,
        Nam chytra zdrada wzięla
        z ręki broń;
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:42
        Hej I grajczyku będziesz
        w niebie,
        A basista wedle ciebie;
        Cymbalista jeszcze dalej,
        Bo w cymbaly doblze waj;,
        Oj! da, da, da, dobrze wali!
        Ja kujawiak, ty kujawiak,
        Wszyscyśmy tu kujawiacy:
        Mamy soli, mamy chleba,
        Wody, wódki, co potrzeba,
        Oj I da, da, da, co potrzeba I
        Ja kujawiak, ty kujawiak,
        Da, wszyscyśmy tu jednacy,
        I dziewuch nam nie zabraknie,
        Tylko drewek każdy laknie,
        Oj! da, da, da, każdy lakuie!
        Tylko drewek trocha wi?cej,
        I bas niech mi lepiej beczy;
        Tylko grajczyk trocha głośniej,
        I ty dziewucho się rozśmiej!
        Oj! da, da, dziewucho rozśmiej 1
        Hej! zawracaj od komina,
        A uważaj, której niema;
        Jest tu Kasia, jest Marysia,
        Tylko mojej Zośki niema.
        Oj! da, da, da, Zośki niema l
        A utnijże nam od ucha,
        Dalej wiara!
        - byle w koto j
        Chłopiec zaraz stawi zucha,
        Dziewczak podskoczy wesolo,
        Oj! da, podskoczy wesolo!
        A dziewczyna chłopcu rada,
        I chłopak zuch przy dziewczynie;
        Gdypy ryba
        w tatku płynie,
        Oj I da, da, da, da, da, da, da,
        Oj l da, da, da,
        w tańcu płynie! .
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 17:39
        O cóżżeś się zadumab,
        Dziewczyno moja?
        O temem się zadumala
        : Nie będę twoja!
        Ty dziewczyno, ty jedyna,
        Ty będziesz moją;
        Tylko mi się przysieweczki
        W polu dostoją.
        - Już się żytko zaplon?ło,
        T uż się godzi żąć;
        Obiecałeś mię, mój Jasiu,
        Tego roku wziąć.
        A tyś Jasiu już posprzątal,
        Wszystko wymłócił.
        A mnie biedną. n;eszczęśliw?!
        Tylko zasmucil.
        Ty ze mnie szydzisz, chłopczyno,
        Ty ze mnie szydzisz;
        Ty mnie tylko wtedy kochasz,
        Kiedy mi? widzisz.
        Z ciebie nie szydzę, dziewczyno,
        Z ciebie nie szydzę;
        Ja cię zawsze równie kocham,
        Choć cię nie widzę.
        Weźże mię
        z sobą, chlopczyno,
        Weźże mię z sobą.
        Kiedy trudna poniewierka
        U ludzi z tobą.
        Przez te bory, przez te lasy,
        Przez tę dolinę,
        Jeźli mi cię Bóg przeznaczyI,
        To cię nie minę!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.05.18, 22:55
        Wiara wraz, wiara wraz I
        Dalej chKopcy do żelaza l
        Jeszcze raz, jeszcze raz!
        Krzeszcie ognia podkóweczki.
        Dla nadobnej Marysieczki
        : Nuże wraz I nuże wraz
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.07.18, 18:11
        Na góre wloz, z góry złaziuł
        Portki ozdar i dupe zmaziuł
        Nie frasuj sie, moja staro
        Portki zdarte, dupa cało
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.07.18, 18:46
        Płakała w izdebce,
        płakała w stodole,
        bo jej przeorali
        pod fartuszkiem pole
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.07.18, 11:20
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/rkaBBhkTbL9NbTVNEA.jpg.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:40
        Wyższej, wyższej misiaczyk nad nami, budem jichaty sztyry myły borami, a piatu zeliznymi mostami. Bude dwór szumity a kameń zwonyty. Zaznąjut’ lude, nam sława bude Zaezuje testeńko (teść) bude nam czesneńko. 41. 1. Czerez haj dorożeńka leżała, i zuzułeńka kowała. 2 Kob-że mni kto zuzulu pojmav, jab’ jomu sto czerwonych razem dav. 3. To Iwanko ne zuzulka - kowała, toż Tatianka różny piśni • śpewała. 4. U komory na pryboju - sediła, czornym szołkom koszuln - szyła
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:56
        Trzeba jej dać cielę z kojca,
        Odstępuje matki, ojca,
        Trzeba jej dać na wrzeciona,
        Powie Jasio: dobra żona.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 17:43
        Hejże dalej a wesoło
        Obróćmy się razem w koło
        A gdybyśmy się rozhulali
        Ejże dalej, ejże dalej
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:53
        Żebyś ty dziewczyno Kalwaryją miała
        Tobyś ją przepiła i przetańcowała
        Ale ty dziewczyno nie masz Kalwaryje
        Co spojrzysz na siebie, to cię bieda bije
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:34
        Z chłopca krakowiaka
        kawałek szlachcica
        nie chodzi po ziemi
        ino po tarcicach
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:02
        Myślę teraz wszystkie
        myślę o tym stale
        jakby wielu kochać
        żadnego niestale
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:11
        Stary dziadek brodą chwieje
        Bo mu zimno przy kościele
        By mu to tak ucynili
        W kościele piec wystawili
        Na cmentarzu synkowali
        Dziadkowie by tańcowali
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:50
        Niech się co chce dzieje
        Krakowiak się śmieje
        byle łyknął piwa
        już i mina żywo
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.07.18, 00:03
        A zaliczyłem siedmioma, siedmioma
        A ożeniłem się z trzema, trzema
        Jedna do łóżeczka
        Druga do bucika
        A trzecia co by mi
        Podkręcić wąsika
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.08.18, 16:35
        Do trawy na łąkach w zaloty idzie wrzos,
        a muchy po kątach coraz częściej śpią.
        Z tych znaków wokoło wywróży każdy sam,
        że wracać do domu czas - lato, żegnaj nam!

        Żegnaj, lato, na rok, stoi jesień za mgłą,
        czekamy wszyscy tu, pamiętaj, żeby wrócić znów.
        Żegnaj, lato, na rok, stoi jesień za mgłą,
        czekamy wszyscy tu, pamiętaj nas i wracaj znów.

        Choć w morzu i w rzece jeszcze kąpią się,
        to słońce po niebie co dzień skraca bieg.
        Znów jabłka na targu są tak tanie, jak barszcz,
        korzystaj z ostatnich chwil, konfitury smaż.

        Żegnaj, lato, na rok. . . itd.

        Patrz! Dzieci do szkoły kasztanów niosą kosz,
        a w parku powoli czerwień przejdzie w brąz.
        Nim z deszczu na szybę gdzieś poleci kilka łez,
        na oścież otworzy drzwi "Klub Opuszczonych Serc"
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 18:57
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/M36LupNKICOZxkTvJX.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:55
        W Meksyku, Meksyku ten zwyczaj
        Od czasów zamierzchłych już trwa,
        Że zawsze przy pełni księżyca
        Miłosną melodię ktoś gra.

        (Mexicana, mexicana)
        Wszystkie pary upija jak rum,
        To melodia księżycowa,
        W rytmie rumby tej można całować.
        To jest taniec zakochanych,
        Takich właśnie jak ty i jak ja,
        Mexicana, mexicana
        Piękna jest, wdzięk swój ma rumba ta.

        Gdy miłość z miłością się spotka
        W noc pełni księżyca, wśród gwiazd,
        Wokoło rozlega się okrzyk:
        "Hej, grać mexicanę już czas!".

        (Mexicana, mexicana)
        Wszystkie pary upija jak rum,
        To melodia księżycowa,
        W rytmie rumby tej można całować.
        To jest taniec zakochanych,
        Takich właśnie jak ty i jak ja,
        Mexicana, mexicana
        Piękna jest, wdzięk swój ma rumba ta.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:01
        Uskarżał się mały muchomor,
        Pod brzózką się tuląc do mamy,
        Dlaczego, choć piękny rzekomo,
        Czerwony kapelusz ma w plamy.

        Biedroneczki są w kropeczki i to chwalą sobie,
        U motylka plamek kilka służy ku ozdobie,
        W drobne cętki storczyk giętki liliowe tuli płatki,
        Ty mój grzybku też masz łatki i śliczny kapelusik,
        Więc niech stale cię nie smuci ten drobny biały rzucik.

        Marysia błękitne ma oczy,
        I w bródce dołeczek uroczy,
        Lecz w sercu ma smutek po brzegi,
        Bo nosek Marysi jest w piegi.

        Biedroneczki są w kropeczki i to chwalą sobie,
        U motylka plamek kilka służy ku ozdobie,
        W drobne cętki storczyk giętki liliowe tuli płatki,
        Bo na kropki widać moda,
        więc trzeba dojść do wniosku,
        Że w tym właśnie jest uroda, że piegi są na nosku
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:10
        Nie pamięta dzisiaj nikt
        Dawno to było tak
        Dwoje kochało się
        Od najmłodszych swych lat
        Latem słońce ich miłość ogrzewało
        Zimą kaflowy piec
        Wierność jedno drugiemu przysięgało
        Na swe życie, na śmierć

        On był biedny, jak mysz
        Ojciec jej złota chciał
        Złotych florenów sto
        Kupiec zza morza dał
        On tam stał, gdy na statek ów wchodziła
        W sukni białej, jak śnieg
        Ze spojrzeniem mu słowa te rzuciła
        Lada dzień czekaj mnie

        Mówią, że ją z pokładu fala zmyła
        Czy tak było czy nie
        Jego zaś czy nadzieja opuściła
        Bo, jak wiatr przepadł gdzieś
        Odtąd razem już są
        Niechaj wierzy, kto chce
        Fala wołali ją, on na imię miał Brzeg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:18
        Tak wiele zalet w sobie masz
        Najlepszy chłopak z mego miasta
        Nie będzie jednak pary z nas
        Małe kłamstwa dzielą nas

        Wierzyłam Ci przez krótki czas
        W tę miłość która nas przerasta
        Lecz prawda się zdarzyła raz
        Kłamstwa trwają cały czas

        Jaki jesteś wreszcie, kto to wie
        Dziś już nie wiesz sam
        Wielka miłość wciąż nam zmienia się
        W tysiąc małych kłamstw

        A tyle zalet w sobie masz
        I pamięć wciąż do Ciebie wraca
        Nie będzie jednak pary z nas
        Małe kłamstwa dzielą nas

        Jaki jesteś w końcu, kto to wie
        Ty już nie wiesz sam,
        Tylko miłość wciąż nam zmienia się
        W tysiąc małych kłamstw

        Tak wiele zalet w sobie masz
        Najlepszy chłopak z mego miasta
        Nie będzie jednak pary z nas
        Małe kłamstwa dzielą nas.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:26
        Nie wiem, sama nie wiem
        Czy to warto kochać ciebie
        Bez pamięci, tak jak kiedyś
        Kochać tak jak ty mnie
        Gdy twój dzień był mym dniem

        Nie wiem, sama nie wiem
        Czy to warto wierzyć w ciebie
        Już nie wróci to, co było
        Sam zniszczyłeś naszą miłość

        Lecz czy ty wiesz, że
        Byłeś dla mnie tym
        Kim nie był nikt
        Czy wiesz, że dzisiaj
        Dla mnie już
        Nie znaczysz nic
        Czy wiesz
        Że od dziś
        Nie chcę Cię
        Widzieć już

        Nie wiem, sama nie wiem
        Czy to warto kochać ciebie
        Bez pamięci, tak jak kiedyś
        Kochać tak, jak ty mnie
        Gdy twój dzień był mym dniem

        Nie wiem, sama nie wiem
        Czy to warto wierzyć w ciebie
        Już nie wróci to, co było
        Sam zniszczyłeś naszą miłość

        Lecz czy ty wiesz, że
        Byłeś dla mnie tym
        Kim nie był nikt
        Czy wiesz, że dzisiaj
        Dla mnie już
        Nie znaczysz nic
        Czy wiesz
        Że od dziś
        Nie chcę Cię
        Widzieć już

        Nie wiem, sama nie wiem
        Czy to warto kochać ciebie
        Bez pamięci, tak jak kiedyś
        Kochać tak jak ty mnie
        Gdy twój dzień był mym dniem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:43
        Ogrzej mi serce choć na chwilę,
        Na błysk zapałki, przelot ćmy.
        Niewiele żądam, tylko tyle,
        Przysługa drobna, drobna – przyznaj mi.

        Pożarów uczuć wcale nie chcę,
        Przez burze przeszłam, dosyć mam,
        A ty mi tylko ogrzej serce
        I już ci spokój, spokój dam.



        Po własnych ścieżkach długo chodzę,
        A drogowskazem bywa wiatr.
        I serce zmarzło mi po drodze
        I tak je niosłam, niosłam poprzez świat.

        I kiedy nad nim się pochylę,
        Jak kryształ lodu dzwoni mi.
        Ogrzej mi serce choć na chwilę,
        Bądź dobry, bądź dobry chociaż ty.

        Byłam może dobra, może zła,
        Nie liczyłam na to, co los da.
        O to mi chodziło, żeby prędzej
        Bez bagażu, bez pieniędzy naprzód iść.

        Jeśli grałam, nie mówiłam pas,
        Zaczynałam ciągle jeszcze raz,
        Miałam w puli najmniej i najwięcej,
        No i serce mam zziębnięte do dziś.

        Ogrzej mi serce choć na chwilę,
        Na błysk zapałki i na łyk.
        I daj mi ciepła tylko tyle
        Ile mi dotąd, dotąd nie dał, nie dał nikt.

        Jak wiele ognia jest w iskierce,
        Na ile w róży żar się tli,
        Ogrzej mi serce, proszę, moje serce,
        No ogrzej, ogrzej chociaż ty.

        Gdy prośba stanie się spełnieniem,
        Kiedy się w życiu stanie cud
        I niech rozpali się płomieniem
        Serce co zmarzło w srebrny lód.

        Jeśli wycofać się nie zechcesz
        I będziesz blisko jak od lat,
        To sobie weź ogrzane serce,
        Niech się potem skończy świat!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:50
        Byłaś sprytna jak dobry szpieg
        Przez cały czas tylko pas, nigdy as
        Myślałby kto, że prawie śnieg
        Uśmiechu pół, oczka w dół, karta - stół

        Ja tu rządzę, więc zwijaj koc
        Z fortuny nic, chcesz, to rycz, straty licz
        Nie tłumacz mi, że jedna noc
        Więc radzę ci, wyjdź za drzwi, c'est la vie:

        Spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch
        Spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust
        Dlatego:
        Spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch, ooo
        Spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust

        Ty masz nosa i tupet też
        Wiedziałaś, gdzie całe dnie murem tkwię
        Miał być kociak, a wyszedł jeż
        Swe piwo pij, dołki ryj, z żalu tyj

        Nie wzruszaj się, bo tchu ci brak
        Rozmażesz tusz, zblednie róż, dość tych burz
        Zabieraj się, nieładnie tak
        Na rzęsach stać, włosy rwać, altem łkać

        Idź, spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch, ooo
        Spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust
        Dlatego:
        Spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch
        I spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust

        Dolce vita już tylko cień
        Wróciłam, patrz, oknem skacz, gorzko płacz
        Zwykle krótko trwa taki sen
        Love story kres, mały stres, parę łez

        Nie wyjdzie ci ten numer z nim
        Kłopotów grad, smutku ślad, melanż dat
        Rozumiem go, bez wyjścia był
        Lecz teraz już anioł stróż przy nim tuż

        Spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch, ooo
        Spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust
        Dlatego:
        Spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch, ooo
        Spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust

        Dlatego:
        Spływaj, mała, spływaj
        Nie ma tutaj miejsca dla nas dwóch
        I spływaj, no już, spływaj
        Ciut za ciasno tu jak na mój gust
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:02
        Ledwie mrok na szybach siadł
        A on już był, on już grał
        Nikt nie chciał tańczyć, gdy grał
        Patrzyli wszyscy, jak zaklinał świat

        Spojrzał i nie widział
        Że o krok - ehehej
        Niebieskawe oczy
        Chciały go uroczyć
        Lecz gdzie - nie dał się!
        Aha - miał silniejszą moc
        Gdy klawisze wciąż tak grały, że
        Każdy słuchać chciał i dziwił się

        Ledwie mrok na szybach siadł
        A on już był, on już grał
        Niebieskim oczom wciąż grał
        Niebieskie oczy zaczarować chciał

        Spojrzał i zrozumiał
        Że ta moc - ehehej
        Z oczu jej płynęła
        W mig go ogarnęła
        I co? Poddał się!
        Aha - teraz wiedział, że
        Nie ucieknie jej, nie, ach, nie
        Przechytrzyła go, więc nie dziwił się

        Spojrzał i zrozumiał
        Że ta moc - ehehej
        Z oczu jej płynęła
        W mig go ogarnęła
        I co? Poddał się!
        Aha - teraz wiedział, że
        Nie ucieknie jej, nie, ach, nie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:21
        O, Jimmy Joe, ja kocham ciebie,
        o, Jimmy Joe, ty o tym wiesz,
        nie szukaj żadnej z gwiazd na niebie
        i pomyśl o mnie. Albo nie.

        O, Jimmy Joe, ja kocham ciebie,
        nie zdoła ogień ani miecz
        powstrzymać myśli moich w biegu,
        bo ja wciąż kocham, kocham, więc mi wierz!

        O, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy Joe,
        takie imię twe ciągle dręczy mnie!
        O, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy Joe,
        ciągle o nim śnię!

        O, Jimmy Joe, ja kocham ciebie,
        o, Jimmy Joe, ty o tym wiesz,
        nie szukaj żadnej z gwiazd na niebie
        i pomyśl o mnie. Albo nie.

        O, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy Joe,
        takie imię twe ciągle dręczy mnie!
        O, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy Joe,
        ciągle o nim śnię!
        Ciągle o nim śnię!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:33
        Jak to miło się złożyło,
        że piosenka ta...
        uśmiech w sobie ma...
        weź ze sobą ją pod rękę!
        Śmiej się razem z tą piosenką,
        tak jak robię Ja!
        Zawsze jej melodia w sercu gra...

        Nie ma miejsca w niej na żal,
        nie ma i na łzy...
        chcesz?..to jeszcze raz zaśpiewam Ci :

        Jak to miło się złożyło,
        że piosenka ta,zawsze tylko,
        uśmiech w sobie ma...

        Gdy piosenka smuci Cię,
        nudzi Cię...prze łzy...
        Po co płakać? Piękny świat!!
        Więc,trzeba śmiać się...gdy się ma,
        siedemnaście lat!!

        Jak to miło się złożyło,
        że piosenka ta...
        uśmiech w sobie ma...
        weź ze sobą ją pod rękę!
        Śmiej się razem z tą piosenką,
        tak jak robię Ja!
        Zawsze jej melodia w sercu gra...

        Nie ma miejsca w niej na żal,
        nie ma i na łzy...
        chcesz?..to jeszcze raz zaśpiewam Ci :

        Jak to miło się złożyło,
        że piosenka ta...
        uśmiech w sobie ma...
        weź ze sobą ją pod rękę!
        Śmiej się razem z tą piosenką,
        tak jak robię Ja!
        Zawsze jej melodia w sercu gra...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:52
        Pan Twardowski z góry
        Woła poprzez chmury: Brawo, Walu, bis!
        I zaśpiewał Wali
        Z księżycowej dali "Walentyna Twist"

        Walentyna, Walentyna
        Już gwiazd kraina ją dobrze zna.
        Były kwiaty dla Gagarina
        A Walentyna twista ma!
        Walentyna, Walentyna
        To pierwsza w świecie podniebna miss.
        Jej imieniem więc się zaczyna
        Najnowszy "Walentyna Twist"

        Może księżyc stary
        Znajdzie dwie gitary, przyśle tobie list,
        Żebyś przyleciała,
        Żebyś zaśpiewała "Walentyna Twist"

        Walentyna, Walentyna
        Już gwiazd kraina ją dobrze zna.
        Były kwiaty dla Gagarina
        A Walentyna twista ma!
        Walentyna, Walentyna
        To pierwsza w świecie podniebna miss.
        Jej imieniem więc się zaczyna
        Najnowszy "Walentyna Twist"
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:58
        Szeptem do mnie mów, mów szeptem.
        By nikt obcy twoich słów nie słyszał.
        Jak najciszej proszę mów,
        A przedtem spójrz w oczy tak,
        Jak tylko ty patrzeć na mnie umiesz.

        Chcę uwierzyć, że przede mną nikt
        Nie uczył się tych słów na pamięć.
        Więc mów szeptem, szeptem się nie kłamie.
        A to co mówisz przecież brzmi jak jakaś baśń.

        Świat cały dziś mi zazdrości, za oknem zaczaił się wiatr.
        Chcę ukraść nam słowa miłości.
        Te słowa, które starczyć mają nam na wiele, wiele lat.

        Dlatego...

        Szeptem do mnie mów, mów szeptem.
        Jak najciszej mów, bo wciąż się boję.
        By zły los słów nie podsłuchał twoich.
        Żeby marzeń naszych nam nie ukradł nikt.
        ...

        Chcę uwierzyć, że przede mną nikt
        Nie uczył się tych słów na pamięć.
        Więc mów szeptem, szeptem się nie kłamie.
        A to co mówisz przecież brzmi jak jakaś baśń.

        Codziennie ktoś komuś mówi, to samo co mówisz dziś ty.
        Lecz słowa tak łatwo pogubić.
        Więc wiele słów, a mało szczęść spotyka się na świecie tym.

        Kochany...

        Szeptem do mnie mów, mów szeptem.
        By nikt obcy twoich słów nie słyszał.
        I niech zamknie się nad nami cisza,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:08
        Siaba, Siaba, Siaba, Siaba, Siaba, Sia...
        Siaba, Siaba, Siaba, Siaba, Siaba, Siaba, Sia...
        Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Baś...
        Basia, Basia, Basia, popatrz, co dla ciebie mam.

        Słodkie ananasy, ani mgła najcieńszych tkanin, wachlarz strusich piór,
        ani kwiat lotosu, wielki deszcz kokosów, złotych jabłek wór,
        Paryż, ani Praha Zlata, żadne skarby świata i wszechświata też
        nie śnią mi się w nocy.
        Kto mnie zauroczył - wiesz...

        Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Baś...
        Basia, Basia, Basia, popatrz, co dla ciebie mam.
        Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Baś...
        Basia, Basia, Basia, popatrz, co dla ciebie mam.

        Ciepły wiatr i łąki w kwiatach, nić babiego lata, świerszczy wielki chór,
        rosa też być może, zmierzch i pierwsze zorze, kalejdoskop chmur...
        Dam ci sady pełne wiśni, wszystkie swoje myśli, słońce, śnieg i deszcz
        zawsze będzie dla nas, dla syna, kochana, też.

        Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Baś...
        Basia, Basia, Basia, popatrz, co dla ciebie mam.
        Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Baś...
        Basia, Basia, Basia, popatrz, co dla ciebie mam.

        Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Basia, Baś...
        Basia, Basia, Basia, popatrz, co dla ciebie mam.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:21
        Widziałem dziś ciekawy spór
        Sprzeczał się z głową tęgi mur
        I choć rozmówca chłop na schwał
        To mur jak mur wciąż murem stał
        A przecież mówi mądry gmin
        Nie dyskutować z byle kim

        Do życia trza mieć mocną głowę
        Choć niekoniecznie tęgi łeb
        Żeby przetrzymać ciągle nowe
        Figle płatane nam przez wiek
        Dwudziesty wiek, dwudziesty wiek

        Kompleks Atlasa każdy zna
        Wziąłby na głowę cały świat
        Lecz choć i siła jest i duch
        Zniweczy chęć wirowy ruch
        A przy krętactwie mędrzec, kiep
        Musi niestety dostać w łeb

        Do życia trza mieć mocną głowę
        Choć niekoniecznie tęgi łeb
        Żeby przetrzymać ciągle nowe
        Figle płatane nam przez wiek
        Dwudziesty wiek, dwudziesty wiek

        Niejeden w górę wciąż się pnie
        Jakby na dole było źle
        Już jest wysoko, spojrzy w dół
        I w głowie się przewraca mu
        Bo choćbyś od ambicji pękł
        Cóż gdy masz wysokości lęk

        Do życia trza mieć mocną głowę
        Choć niekoniecznie tęgi łeb
        Choć częściej mocna pęknąć może
        A z elastyczną będziesz szedł
        W dwudziesty wiek, w dwudziesty wiek
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 18:08
        Oj Tomasie Tomasie,
        Cegoś ścięciał tak w pasie 1
        Cegoś zmarniał na gębie,
        Oj Tomasie, Tomasie !
        Oj Tomasie mój kumie,
        Bez co ehodzis w zadumie ?
        Łeb zwiesiłeś do ziemi,
        Oj Tomasie, mój kumie!
        Oj Tomasie, sieroto
        Już nie śpiewasz z ochotą
        Ino łazis jak zmora,
        Oj Tomasie, sieroto
        Tomasz po łbie się skrobie,
        Załamał ręce obie,
        Jak gdyby mu wilczysko
        Skodę zrobił w chudobie..
        Spojrzał jeno ku chacie
        I rzekł — racyą wy macie...
        Marna przysła mi dola
        Ożeniłem się bracie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:15
        Do kielicha, czy pałasza
        Zawoła nas los,
        Niech ojczyzna żyje nasza!
        To najpierwszy głos.
        Żyjcie starsze nasze braty!
        Cp nas macie wieść,
        Odzyskiwać srogie straty,
        Żyjcie! cześć Wam cześć!
        Żyjcie bracia nieprzytomni!
        Odzie Boh, Dniestr i Zbrucz.
        Myśl was widzi, serce pomni,
        Choć znikliście z ócz.
        Żyj Podole drogie nasze!
        Tobie nasza krew!
        Tobie myśli i pałasze,
        I serc tęskny śpiew!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:25
        Nie masz to jak zgoda święta
        Na nasz polski kraj,
        W zgodzie dobra rzecz poczęta
        Zrobi z Polski raj.
        A toć w piekle tak okrutnie,
        Bo niezgoda, złość,
        Ciągłe swary, ciągłe kłótnie,
        Jak u psów' o kość.
        A więc w zgodzie i w jedności
        Polskim dzieciom żyć,
        Wszędzie razem i bez złości
        Brat za bratem być
        Wszakże chłopi i panowie,
        Mieszczanie i ksiądz.
        Bracia wiara, bracia w mowie:
        A więc zgodnym bądź!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.02.19, 16:08
        Stoi beczka piwa,
        Niech każda pije, póki żywa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:01
        Ej jeszcześ była na klinie,
        Już mi powiadała: Mój synie,
        Ej jeszcześ była w powiciu,
        Już mi powiadała: Mój zięciu
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:13
        Nasza Marysia, nasza!
        Będzie gorzałki flasza.
        Przyjdzie Jasieńko głupi,
        To se ją od nas kupi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:19
        A wiernie ja Panu Bogu służyła, służyła, służyła, Kiedy ja tę jabłoneczkę sadziła, sadziła, sadziła. A nie wyszło jabłoneczce trzy lata, Już ci moja jabłoneczka ma jabłka. Urwała ich ta Kasia dwanaście I podała Jasieńkowi na moście. „A przyjmijże Jasiu do siebie"... „„A przyjmę ja moja Kasiu i ciebie"
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:47
        A wstawaj że, kiedy wstają,
        Zajadajże
        - co ci dają,
        Strzeż się tego, czego bronią,
        A uważaj na co dzwonią.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:50
        Wiara wraz, wiara wraz I
        Dalej chKopcy do żelaza l
        Jeszcze raz, jeszcze raz!
        Krzeszcie ognia podkóweczki.
        Dla nadobnej Marysieczki
        : Nuże wraz I nuże wraz
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:54
        Dana moja, dana l
        Nie pójd? za pana,
        Jeno za takiego,
        Jako i ja sama.
        Ro panu potrzeba
        Puchowych poduszek,
        A ja chlopcu ze wsi,
        Podścielę fartuszek.
        Jednym go odzieję,
        Drugi mu pościelę;
        Da, śpijże, kochanku,
        Do świętej niedziele l
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:06
        Oj l pójdę ja do mazur6w,
        Pójdę, pójdę, p6jdę;
        Pojmę sobie mazurównę,
        Pojmę, pojmę, pojmę;
        Jak mnie będą mazurowie
        Gonić, gonić, gonić,
        To mnie będą mazur6wny
        Bronić, bronić, bronić?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:09
        Chociażeś ty warszawianka.
        A ja malopolan,
        Nie będę ja czapką .klanial,
        Aż do twoich kolan.
        Powiedz-że mi moje dzie\vczę,
        .Czy ty ze mnie szydzisz;
        Czy mnie jeno wtedy kochasz,
        Kiedy tu mnie widzisz?
        - Szydzę
        z ciebie, szydzę
        z ciebie.
        Szyc1zt;, szydzę, szydzę,
        Bo cię i wtedy nie kocham,
        Kiedy ciebie widzę.
        - A ja znowu na zlość tobie,
        Tobie, tobie, tobie,
        Kochać ciebie nie przestanę
        Nawet ci i w grobie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:13
        Ej-no piękna R6zio!
        Nie droż się tak
        z buzią;
        Nie prosim my d.fugo:
        Znajdziem sobie drugą.
        Nikt kochać nie broni,
        Pókiśmy dziś mlodzi;
        Woda wodę goni,
        Dziel} po dniu uchodzi.
        Kwiat jeszcze odrośnie,
        Choć go zima zwarzy;
        Nam już nic po wiośnie,
        Gdy raz będziem starzy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:18
        ztery lata wierniem sfużyl gospo-
        darzowi, *)
        Ranom wstawał', sieczkę rzeza.f, niech
        on sam powie;
        A to wszystko dla dziewczyny, mi.fo
        mi bylo,
        Bo się do niej, jak do smoly, serce
        lepiło.
        Ni ja jadać, ni ja pijać, ni ja wyspania,
        Tylkom patrz al, gdzie dziewczyna wolki
        wygama,
        Ganiala je do dolinki i tam je pas.fa,
        Wianki wHa i śpiewala i biczem tr;>;asla.
        I ja też tam konie pasal
        w onej dolinie,
        Przygrywając na fujarc<? mojej dzie-
        wczyme,
        Nie śmialem się jej zapytać, czyby
        mnie chciala;
        Bo dwa woly, cztery krówki, na wiano
        miala:
        Cztery sznury koralików i pierścień zloty,
        I spódniczkę
        w śliczne pasy. wlasnej
        roboty,
        Koszuleńka bialuteńka, gdyby śmietana,
        Sama ona urobiła, ladnie uprala.
        Przyszedł Bartek do matusi i wziął
        dziewczynę,
        A ja teraz nieszczęśliwy już chyba
        zginę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:23
        https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0231.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:29
        https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0456.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:43
        Hejze, hejze panno mloda
        Zwijaj nam się gladko,
        Pomnij ze krew nie jest woda,
        Ostalaś mężatką.
        Weslaś w nowe obowiązki,
        Z wielką turbacyą;
        Stracis dziś panieńskie wstązki
        Straci s i leliją.
        Lelije nie kwitną
        w zimie,
        Wstąski schowas
        w skrzyni;
        A zyskas za dziewki imit:;,
        Miano gospodyni.
        Kazda dziewka niby p.face,
        Gdy za mąz iść trzeba;
        A skrycie serce jej skace,
        Do w.fasnego chleba.
        Odbierz ze se panie młody,
        Twoją pannę mlodę,
        Nie sukaj cudzej jagody,
        Mas juz swą jagodę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:46
        W ciemnym lasku ptaszek splewa,
        Tam dziewczyna trawkę zbiera;
        Nazbierala, nawiązala,
        Na Jasieńka zawolala.
        P6jdź mi Jasiu trawkę podaj,
        Tylko do mnie nic nie gad<tj,
        Bo mnie mama zakaza!a,
        Rym do ciebie nie gapala.
        Kamienneby serce bylo,
        Zeby do cię nie mówiło,
        Kamiennebyś serce miala,
        Zebyś do mnie nie' gadab.
        Jeszcze trawka nie podana,
        Już Kasinka obgadana,
        Obgadana, obmówiona,
        Do Jasinka przyłączona.
        Siedzi, siedzi zasmucona,
        Że do Jasia przylączona,
        Siedzi, siedzi zap.fakana,
        Ze przez Jasia obgadana.
        Czy ty chora, czy umierasz,
        Czyli do mnie serca niemasz ?
        Ni ja chora, ni umieram,
        Tylko dQ cię serca niemam l
        Jak ja siędę kolo ciebie,
        Myślę sobie, żem jest
        w niebie,
        Jak ja ciebie pocaluję
        - Trzy dni slodycz
        w ustach czuje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:11
        Czy do pracy o świt spieszę
        Czy
        w zmrok wracam z niwy,
        Zawsze śpiewam, wciąż się cieszę,
        Bom chlopek szczęśliwy.
        Skoro tylko
        w szary dzionek,
        Gdy przygasną zorze"
        'IIV poln zanuci skowronek,
        Jużci ja na dworze.
        Rz;eźwy złożywszy me dzięki
        Stwórcy ziem i nieba,
        Biorę sierp lub cep do ręki,
        I ruszam, gdzie trzeba.
        Choć się nieraz dozna znoju
        p!"zy jakiej przygodzie,
        Milo spocząć kolo zdroju,
        'IIV drzew cienistych chlodzie.
        Zaszlo słońce, już się mroczy,
        Skończyla się praca,
        Czlowiek za plugiem ochoczy,
        Do domu powraca.
        Do ziemi konar jablonl
        Pod owocem gnie- się,
        Lecąc
        z miodem pszczó.fka dzwoni,
        Bo pieniążki niesie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:21
        Hej,
        z góry
        - z góry
        Jadą mazury..
        . Stuk, puk
        w okieneczko.,
        Otwórz, otwórz kochaneczko,
        Koniom wody daj.
        Nie mogę ja wstać
        Koniom wody dać,
        Bo mi matka zakazała,
        Zebym
        z wami nie gadala,
        Trzeba jej się bać.,
        Matki się nie Mj,
        Siadaj na koń mój,
        Pojedziemy
        w obce kraje,
        Gdzie są inne obyczaje,
        Malowany dwór.
        Przez wieś jechali,
        Ludzie pytali:
        A co to za pani,
        A co to za pani,
        Jedzie
        z panami?
        Wyjechali
        w pole,
        Krzyknąl na konie,
        Obejrzyj się Kasineczko,
        Obejrzyj się KasineczkQ,
        Wszystko to twoje.
        Wszystko to moje,
        Wszystko to moje,
        Tylkom sobie zapomniafa,
        Tylkom sobie zapomł-)ialą.
        Wianeczka na stole.
        Czy się mam wrócić,
        Czyli' też nie wrócić,
        Czyli ojcu, matce,
        Czyli ojcu, matce
        Serca nie zasmucić?
        A już ci to już,
        Po wianeczku już,
        Srebrny rąbek, zloty czepek.
        Na glóweczkę wlóż.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:27
        Nie uciekaj dziewczę lube,
        Moje sto tysięcy!
        Dogonię ja moją zgubę,
        I nie puszczę więcej.
        Krąży ptaszek
        w ciemnym lesie,
        Galązek się czepia;
        Aż dognany piórka niesie,
        Gniazde;?zko ulepia.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:08
        Nuż żywo
        w hopki I
        Zwawe parobki,
        Z dziewkami w kolo,
        Tańczcie wesoło.
        Z góry nóżkami,
        I podkówkami,
        Bo my flisowie
        I orylowie.
        Nuż żywo
        w hopki
        W stodole snopki,
        W karczmie dzieweczki,
        Niby sarneczki.
        Z góry nóżkami,
        I podkówkami
        - Hejze chlopaki,
        Zuchy junaki,
        Pęc, pęc nóżkami
        I pódkówkami.
        Ostro, wesolo
        Dalej
        w okolo,
        Bo my flisowie
        I orylowie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:12
        W karcmie grają, dudni bas,
        Juzci Maryś na nas cas,
        A dalejze za pas nogi,
        Rusaj co tchu, bo cas drogi.
        Ojze moja ino hoc,
        A tańcuj ze calą noc,
        A tańcujze pókiś zywa,
        Póki ci skrzypek przygrywa.
        Panna mloda kieby krew,
        A pan mlody kieby lew,
        To mi to uczciwa para,
        Jaka płaca, taka miara.
        Na galęzi siedzia! ptak,
        I ptasicy śpiewał' tak:
        Nie mas ci to jak nas dwoje,
        Kochajmy}; się więc pboje
        Tylko graj mi skrzypku wciąż,
        Jak się urwie to ją zwiąż,
        Bój się Boga, graj do rana
        Niechaj tańcy ma kochana
        Ejze hop, ino hop,
        Dalej moja, dalej
        w trop,
        Rusaj tędy i owędy,
        Ale za mną, za mną wsędy.
        Jeno raźno, jeno wskok,
        Choćby grali caly rok,
        Choćby grali cale życie,
        Dalej, dalej moje dziecię I
        U capecki piórek pęk,
        U pasika kaka dźwięk.
        Ognia sypią podkóweczki,
        Podskoczą za mną dzieweczki.
        Guzickami syty pas,
        A cerwony ko!niez nas,
        Wedle pary rzeźka para,
        Tak hula krakowska wiara.
        Z g6ry świta, będde dzień,
        Ejze moja się nie leń,
        Dalej za mną, kto krew cuje,
        Niechaj butów nie zaluje.
        Dalej napsód, hasa, has'l,
        Dalej, dalej. wiara nasa.
        Dalćj, dalej aż do rana,
        Dana ino, dana, dana l
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:19
        Oj witajze I jak się miewasz,
        Kasiu jedyna,
        Czy ty sobie przypom'nlSz
        Twego Marcina?
        Co to z tobą raz na Wlencu
        W karczmie wywijal,
        od rana do wieczora
        Twe zdrowie spij al ?
        Bóg ci zapłać! ja tez witam
        Ciebie Marcinie,
        l o zdrowie twe się pytam
        Tylko jedynie;
        Gdym się
        z tobą, miły bracie,
        Rozstać musiala,
        Tom spokoju
        w ojca chacie
        Nigdy nie mia.fa.
        Ciągle mnie tatuś swat?ją
        Z starym borowym,
        A matusia się gniewają
        Klną wciąż ciężkiem slowem j
        A ja biedna muszę szlochać,
        Wtem moj a wina,
        Że nie mogę Bartka kochać,
        Tylko Marcina.
        O chodź-że ty Kasi.u droga,
        Ni?ch cię uściskam,
        Tylko mi nie placz na Boga,
        Bo si<;; rozszlocham.
        \tVnet oboje
        w ojca chatce
        Rzucim się śmiele
        Do nóg ojcu, do nóg matce
        I będzie wesele.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:25
        U prząśniczek siedzą
        Jak aniol dzieweczki,
        Przędą sobie przędą
        Zlociste niteczki. [wić,
        Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie
        Ta z nich lepiej przędzie, którćj dłuższa
        ni<
        Poszedł do Kr61ewca
        Mlodzieniec z wiciną,
        ?zami się zalewa,
        Zegnając
        z dziewczyną. [wić,
        Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie
        Ja tę pokochalem, kt6rej dłuższa nić l
        Zwawo idzie przędza
        Wesolej dziewczynie,
        Trzy dni pamiętała
        O lubym chlopczynie. [wić,
        Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie
        Ta pamięta lepiej, której dłuższa nić!
        Inny się kochanek
        Nawinąl
        z ubocza,
        Jemu się oddaje,
        Dziewczyna ochocza.
        Pęklo jej wrzeciono
        - prysła wątła nić
        - Dziewczę wstydem plonie, wstydź si(;'
        dziewczę, wstydź.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:29
        Stoi jawor wedle wody,
        A chyla się, chyla;
        PJacl(:
        - nudli
        - kozak mlody,
        Bo ciężka nań chwila.
        Ol nie chylaj się iaworze,
        Zielonyś, młodziutki'
        I tyś chlopcze
        w ra mej por :e,
        Na co ci tam smutki?
        Jak się jawor chylać nie ma?
        Fala śród galęzi I
        Jak
        z suchemi stać oczyma?
        Serce na uwięzi!
        Kozak żegna kraj swój wiecznie:
        A gdzie
        w inszej ziemi,
        Tak milują się serdecznie?
        Tak tęsknią za swemi?
        Jedzie
        - jedzie
        - przez Dąbrowt;,
        Na cudze już strony;
        . Siodło pod nim orzechowI"
        I koń jego wrony.
        O I za Dunaj jedzie siny,
        Na chleb gdzieś tulaczy;
        Swojej lubej Ukrainy
        Nigdy nie obaczy.
        Rok za rokiem krwawe boje,
        Przez dlugie tam lata,
        Jak potomstwo liczy swoje,
        Hoduje dla świata.
        Idą przecie milsze chwile,
        Grób stoi gotowy I
        Prosi
        - wszczepić na mogile
        Kali nę
        u glowy.
        Będą ptaszki dniem i nocą
        Dzióbać po kalinie;
        Może kiedy zaszczebiocą
        Wieść o Ukrainie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:34
        Świeci miesiąc
        s wleci,
        I przeplywa
        w dali,
        Na srebrzystej nici,
        A po drżącej fali.
        Lekka mgla
        w zawoje
        Po dolinie suwa,
        1').. tylko ócz dwoje
        Sród tej nocy czuwa.
        Nie się ani ruszy,
        Tylko źródlo pleszcze,
        Ale glucho
        w duszy
        Brzmią te śpiewy jeszcze.
        Wszystko we śnie leży,
        (:icha wieś
        w ,padole,
        Miesiąc górą bieży,
        Woda pKynie
        w dole.
        Plyń miesiączku
        w górze!
        Plyń ty wodo dolem!
        Nie kryj się
        w tej chmurze
        Co wi?i nad czolem.
        Wszakci to ta nuta
        Co śpiewa i skacze'?
        - Tylko, że myśl struta
        Tylko że coś placze.
        Tylko, że coś zic;bi,
        Coś się
        w serce wjada,
        A co jeszcze
        w glębi
        Tego nie wygada I
        Życie pelne trudu
        Sądzi sam Róg
        w niebie;
        O! spoczywaj ludu,
        Gdy cierpią za ciebie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:38
        Glodna ziemia deszcze pije,
        Drzewo ziemnym sokiem żyje,
        Powietrze się morzem pasie,
        Slońce w morzu umywa się.
        Od slonecznego promyka,
        Księżyc jasny blask polyka,
        A tyś oczy we mnie wlepił,
        Chcąc, ażebym wina nie pil
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:44
        Wesolo, bracia wesolo,
        Pochwyćcie za 'te puchary,
        Dzban pelny, usiądźcie
        w kolo,
        Miłości palcie ofiary.
        Miłość, śpiewanie i wino,
        Są życia rozkoszą jedyną.
        Miłością cały świat plonie,
        Miłość jest szczęściem, choć plocha,
        Największy mocarz na tconie,
        Jest nędzny, kiedy nie kocha.
        Pochwyćcie potężne szklanki,
        Niech żyją nasze kochanki.
        Spiewanie
        - slodka potęga,
        Zjadliwe zgryzoty ploszy,
        Śpiewanie do serca sięga,
        Jest źródlem wszelkiej rozkoszy,
        Pochwyćcie potężne czary,
        . Niech żyje Orfeusz stary.
        Wino niebieskim jest darem,
        Nic zdrowia nie krzepi bardziej,
        Bogowie żyją nektarem,
        Dla tego są nieśmiertelni.
        Pochwyćcie potężne dzbany,
        Niech żyje Bachus rumiany.
        Kto kocha, śpiewa i pije,
        Bratnie podajcie mu dlonie:
        Kto dla tych rozkosz 'nie żyje,
        Nie godzien
        w naszym być gronie:
        Milość, śpiewanie i wino,
        Są życia rozkoszą jedyną.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:50
        Wszystko do celu dąży na SWleCle,
        Drogą przed wieki wskazaną,
        Wiosna po zimie, jesień po lecie,
        Stalą powraca przemianą.
        Bracia I bracia! bracia l
        Zamiarem życia jest praca,
        Praca nas tylko zdobi, zbogaca.
        Patrz, oto pszczola
        z łąki dalekiej,
        Spieszy do swojej rodziny,
        Male z kwiateczków soku drobiny,
        Niesie do wspólnej pasieki.
        Bracia I bracia l bracia I i t. d.
        Patrz, oto mrówki pilne roboty,
        Zywność skladają na sloty,
        Bracia pracujmy, starość nas czeka l
        Starość jest zima czlowieka.
        Bracia I bracia I bracia l i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:59
        A że porządny człek ze mnie,
        I że stoję wysoko,
        Jestem nim njedaremnie,
        Bacalarius in loco l
        Nemo etiam nie zaprzeczy,
        Quod sum doctus glęboko,
        Tnę doctrinam
        w samej rzeczy,
        Ksztakę mlodzież in loco.
        Ergo homo
        w każdym względzie,
        Nec plus ultra na oko,
        Biorę dziewczę na arendzie,
        Bedę mężem in loco.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:10
        Siedzi zając pod miedzą,
        A myśliwi
        o nim nie wiedzą
        Po chruścinie zaszczuwają,
        Trąbią, krzyczą i wolają
        - na ni(""go.
        J estto wszystkie chlopskie zdanie,
        Byl to stary zając mospanie,.
        Widziałem go wczoraj
        w życie,
        Jak uciekał' sobie skrycie
        - do lasa.
        Zając siedzi pod knieją,
        A myśliwi
        z wielką nadzieją,
        Chcą, żeby go wystraszyli, [w psiarnią.
        vVystraszywszy przemienili
        - las
        Zając skoro trąbki uslyszal,
        Bieży prędko, aż się zadyszal ;'
        WybiegI nieborak na pole,
        Jedni
        w górze, drudzy
        w dole
        - czekają.
        Radzi mu, a on ich nie wita,
        Od strachu i drogi nie pyta,
        To bruzdą, to przez zagony,
        Bieży prędko, choć strudzony
        - jak może.
        Rozsworowane już charty,
        Rączo lecą
        w skok zażarty,
        A tu, tu, tu, sa, sa, sa, sa,
        Już zajączek blisko lasa
        - już on pan.
        Postanęli wszyscy
        w paradzie,
        Myśląc zajączkowi
        o zdradzie,
        Centnar prochu wystrzelali,
        I zajączka nie dostali
        ? .tal by ci
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:15
        WQjsko staje równiusieńko,
        W dlugie linie prościusieńko,
        Trąby grają, bębny chuczą,
        Bagnet blyszczy, lance furczą.
        A my naprzód ostro, śmialo,
        Idziem w śpiewie jak przystalo
        Na żołnierza i na zuch'!,
        Choć kolumna ogniem bucha.
        Dalej naprzód, dalej
        w konie,
        Każde oko męstwem plonie,
        Blyszczą strzaly, dym, huk; wrzawa;
        A zwycięstwo wieńczy sława.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:41
        Rzeźko, żwawo! stuku, puku!
        Tak do pracy kowal wzywa,
        I przy glośnym m.fota huku,
        Stary ojciec tę pieśń śpiewa'
        Kierujcie się jak możecie,
        ?le pamiętajcie
        o tem,
        . Ze z nas każdy na tym świecie,
        Jest kowadlem albo mIotem.
        Stuku, puku I stuku, puku!
        Blyszczy stal
        w ogniu, oczęta
        Lubej, milej blyszczą jeszcze;
        Lecz biada kogo ponęta
        W zlej niewiasty poda kleszcze.
        Dzieci, wierzcie kowalowi l
        Djabe.f wichrzy talÓem stadlem,
        Gdzie na przekór rozumowi,
        Zona mIotem, mąż kowadlem,
        Stuku, puku! stuku, puku l
        Jak bez ognia nasze miechy,
        Węgli
        w kuźni nie rozżarzą,
        Tak bez cnót niema pociechy,
        Bo swobodą cnoty darzą.
        Póki pogardzając zlotem,
        Sumienie miala zwierciadlem,
        Dzielna Polska byla mIotem,
        Dziś niestety jest kowadlem.
        Lecz szczęście zmienne
        w kolei
        Jak mIot wznosi się i spada.
        Dzieci ufajcie nadzie
        Kto ją traci temu biada.
        . . Silnym cię los dotknie grotem,
        Nie mów jednak: już przepadlem !
        Pomyśl raczej: dziś wróg mIotem,
        Jutro może być kowadłem.
        Rzeźko, żwawo, stuku, puku,
        Dzieci, do zmroku wytrwajcie,
        I przy g.fośnym mIota huku,
        Wraz z starym ojcem śpiewajcie:
        Stuku, puku ( stuku, puku l
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:56
        Niech się żeni, kto bogaty,
        Lub bogatym zostać pragnie,
        Niech się żeni, komu chaty
        Lub kawalka ziemi braknie.
        Ja co moją wolność cenię,
        J a się nigdy nie ożenię.
        Niechaj się żaden
        z mlodzieży,
        Stalym nazywać nie waży,
        Bo gdzie' kochać można jednę,
        Gdy się kilka razem zdarzy?
        J a co moją
        - i t. d.
        Nie jedna róża
        w blękicie,
        Nie jedna pic:;lmość na świecie,
        Jest ich teraz mnóst"wo wszędzie,
        Lecz żadna moją nie będzie.
        Ja co moją
        - i t. d.
        W naszym kawalerskim stanie,
        I>romyk szczęścia zawsze świeci
        Zawsze m wesól nieustannie,
        Boć ja niemam żony, dzieci.
        J a co moją
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:04
        Ach, mój panie, wszak to przecie,
        Najslawniejsze wody
        w świecie I
        Kogo kolka
        w boku kole,
        Kto w żołądku cierpi bole,
        Kogo ciężka astma dusi,
        Lub się ciąglym kaszlem krztusi,
        Albo trzęsie mu się g?owa,
        Niech przyjeżdża do Zdrojowa.
        Cóż pan powie!
        Nawet zdrowi
        Tu chorują,
        Lamentują,
        Aby nowe,
        Kąpielowe,
        Zyskać zdrowie
        Tu w Zdrojowiel
        Kogo ćwiczą ściatyki,
        Kto ma kydki jak patyki,
        Komu gościec stawy kurczy,
        Komu w brzuchu wiecznie burczy,
        Kto się jąka lub garbaty,
        Zyzem patrzy lub pękaty,
        Komu palec
        w paznogć wrasta,
        Niech przyjeżdża tu i basta ł
        Cóż pan powie
        - i t. d.
        Jedna pani, co szukaka
        Nowych mebli do swej gęby,
        Szklanki wody zażądala,
        Przejeżdżając wlaśnie tędy:
        Ach, dalibóg, ja nie kłamię:
        W próżnej gębie, niby bramie,
        Odrosly jćj nowe zr;by,
        I to panie we dwa rzędy I
        Cóż pan powić
        - i t. d.
        Pewien żołnierz w zeszlym roku,
        (Wszyscyśm)' go tu widzieli)
        Co mu granat pękl był
        w oku,
        Miał tu dziurę tak glęboką.
        Ten wojownik, panie, stary,
        Nie dalbyś pan temu wiary,
        Gdy tu nurka dal
        w kąpieli,
        Znowu przejrzal na to oko.
        C6ż pan powie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:09
        Kiej elek pańskie grunta zlapie,
        Przcniesiema się do dwora,
        Będę siedzieć na kanapie,
        Będę sobie zawdy chora.
        Przez caly dzień będę pi?a,
        ] Na obiad codzień gęsina, bis
        Arakiem się będę my?a,
        Wiwat pani Kogucina.
        Jak panowie
        z polityką,
        Z Wiednia se sprowadzę granie,
        Mnie zwać będą: dobrodziką,
        Mego Wojtka: "Jaśnie panie!«
        A gdy jadę do kości ola,
        I Luberya konie zacina, bis
        Już slyszę, jak naród wola:
        f vViwat pani Kogucina.
        vVojtku tobie fracek sprawię,
        Szal sobie za reńskich dwieście,
        Bez lato w kąpielach bawię,
        W zimie będę mieszkać
        w mieście.
        A gdy będę za granicą, ,
        vVtedy myślę, żem grefina,
        J . Już slyszę jak niemcy krzyczą: bIS
        'Wiwat pani Kogucinal
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:14
        I la ta dumna polska dama
        Zwie: obe:lgi} calus mój;
        Wszakto wdziękom jej reklama,
        Niemekby zazdrościł r6j.
        Kto się sh7zywić śmial, wnet srogi
        Insult ten plawilem
        w krwi,
        Odcinalem ręce, nogi,
        Starć zaś miałem dwieście trzy.
        Wi<:;c się wściekam, więc się pienię.
        Trzęsę się na zdradną pleć.
        Klnę się na pra?zczurów cienie,
        Zemstę straszną muszę mieć I
        Ha!
        . ., chcialem skandal skryć ro-
        zumnie,
        Udać śmiechI Ha blamangel
        Bo się tak spojrzała dumnie,
        Ze mi lodem ścięlo twarz.
        I tak stalem jak glazu kawal,
        Raubritterów wnuk, istnych czartów.
        Pal djabli polski karnawal,
        Gdzie nie lubią żart6w.
        Bo cóż za zbrodnia wtem
        - i t. d.
        ai do : Jeszcze nie I wcale nie I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:21
        Ach nikt dzisiaj już mlodzieży,
        Nie wierzy;
        Gdyby nie bylo ?tarych
        A jarych,
        Smutnoby było
        z nami
        Pannami.
        Ach starzy to amanci,
        Choć franci, szarmanci
        I dobrze, że choć grzeczni,
        Bezpieczni.
        Bać się niema czego, nie,
        N a grzecznościach kończy się.
        Wierność ich, pewna rzecz,
        Bo fantazye znikly precz;
        Mlodych wprawdzie wolę ja,
        Lecz i stary urok ma,
        I gdy chce kochać się,
        Znajdzie serce swe.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:24
        Pisać, czytać, to rzecz trudna,
        A przytem dosyć nudna;
        Więc
        w mlodym jeszcze wieku,
        Ja świnki paslem, czleku.
        Poetą też nie bylem,
        Teremtete, ja ręczę wam;
        Lecz wieprze wciąż karmilem,
        A zresztą, co mi tam 1
        Tak, bo idealem moim byl,
        Najgrubszy wieprz, co wsz?dzie ryl
        I wszystko furd'l, mówię wam,
        Tak wszystko furda, mówię wam,
        Gdy
        z papryką sloninę mam.
        Jak trzeba świnki tuczyć,
        Wnet móglbym was nauczyć
        T o umiem doskonale,
        Chudych
        u mnie niema wcale.
        Tysięcy pięć śliczniutkich mam,
        Zdrowych, okrąglutkich,
        Tak wyrośniętych wszerz i wzdł'uż
        Nie znajdziesz nigdzie już.
        W tern sekret mam,
        To ręczę wam,
        Wieprzów król } bis
        To ja jestem sam
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:25
        Hej,
        z góry
        - z góry
        Jadą mazury..
        . Stuk, puk
        w okieneczko.,
        Otwórz, otwórz kochaneczko,
        Koniom wody daj.
        Nie mogę ja wstać
        Koniom wody dać,
        Bo mi matka zakazała,
        Zebym
        z wami nie gadala,
        Trzeba jej się bać.,
        Matki się nie Mj,
        Siadaj na koń mój,
        Pojedziemy
        w obce kraje,
        Gdzie są inne obyczaje,
        Malowany dwór.
        Przez wieś jechali,
        Ludzie pytali:
        A co to za pani,
        A co to za pani,
        Jedzie
        z panami?
        Wyjechali
        w pole,
        Krzyknąl na konie,
        Obejrzyj się Kasineczko,
        Obejrzyj się KasineczkQ,
        Wszystko to twoje.
        Wszystko to moje,
        Wszystko to moje,
        Tylkom sobie zapomniafa,
        Tylkom sobie zapomł-)ialą.
        Wianeczka na stole.
        Czy się mam wrócić,
        Czyli' też nie wrócić,
        Czyli ojcu, matce,
        Czyli ojcu, matce
        Serca nie zasmucić?
        A już ci to już,
        Po wianeczku już,
        Srebrny rąbek, zloty czepek.
        Na glóweczkę wlóż.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:31
        . C?y ty mnie kochasz, moja dziewczyno?
        - A juścić kocham was panie I
        .Ach! jak tu lacno te slowa plyną I
        A tam
        - czekale m tak na nie..
        .Czy tutaj biją serca już żywiej
        Ze tutaj nieba już bliżej?
        CL:yli tam może bilo prawdziwiej,
        I chociaż skrycie, lecz szczerzej?c
        .1 za cóż ty mnie kochasz też przecie?
        - A jacy jacy ladaco!
        Jeśli bez wstydu pytać będziecie
        Pewnie nie powiem ja za co.
        PowieJzmi proszęlc
        - No to wam
        Boście na ludzi podobni, [powiem,
        A w sercu jacyś niby żałobni,
        A gdy mówicie
        - to zdrowiem.
        Gdyście raz pierwszy mnie tu zastali
        (Choć was to może zadziwi)
        To mnie się zdalo, gdyście gadali
        Żeście mi pono nie krzywi.
        Ot i myślałam: Gdybym to była
        Panią, co
        w zloto ją stroją
        - l jakoś znowum się zasmucila
        Myśląc, że macie już swoją.
        I znowu myślę: Jabym jej da.fa
        Chustkę jed wabną za niego
        - Onaby chustkc; od świ<;ta miala,
        A ja już jego, jak swego.
        A gdyście poszli, to mi się zdało
        Że mnie już samej ubylo,
        A już
        w duszyczce tak coś plakalo,
        Jakby się strasznie coś śniło.
        I już nie chcialam więcej być panią,
        Tylko tą halą zieloną,
        Co to tam strzyżki pognali na nią,
        Bo lżej byloby mi pono
        Gdybyś ty halą byla nad lasem,
        Ja byłbym wówczas juhasem,
        Strzyżki na hale; pognałbym sobie,
        I byłbym znowu przy tobie!
        c - Gdybyście byli
        w halach juhasem,
        Kozą bylabym tymczasem;
        Skacząc bym uszla
        w turnie przed wami,
        I stalibyście znów sami.
        »Choćbyś mi uszla, jabym cie; zwabi!,
        Bo wówczas był'bym myśliwcem;
        Lecz jabym ciebie kózko nie zabil,
        Tylko pochwycilbym żywcem.
        c - To jabym wówczas chmurą wzleciala,
        I stalibyście znów sami,
        Jabym myśliwca
        w turniach wyśmiala,
        Stojąc wysoko nad wami.
        »Kiedy ty chmurą, ja bylbym slońcem,
        I przecież dopadlbym ciebie;
        Bo jasny promień wyskalbym gońcem
        Za tobą chmurko na niebie!c
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:32
        . C?y ty mnie kochasz, moja dziewczyno?
        - A juścić kocham was panie I
        .Ach! jak tu lacno te slowa plyną I
        A tam
        - czekale m tak na nie..
        .Czy tutaj biją serca już żywiej
        Ze tutaj nieba już bliżej?
        CL:yli tam może bilo prawdziwiej,
        I chociaż skrycie, lecz szczerzej?c
        .1 za cóż ty mnie kochasz też przecie?
        - A jacy jacy ladaco!
        Jeśli bez wstydu pytać będziecie
        Pewnie nie powiem ja za co.
        PowieJzmi proszęlc
        - No to wam
        Boście na ludzi podobni, [powiem,
        A w sercu jacyś niby żałobni,
        A gdy mówicie
        - to zdrowiem.
        Gdyście raz pierwszy mnie tu zastali
        (Choć was to może zadziwi)
        To mnie się zdalo, gdyście gadali
        Żeście mi pono nie krzywi.
        Ot i myślałam: Gdybym to była
        Panią, co
        w zloto ją stroją
        - l jakoś znowum się zasmucila
        Myśląc, że macie już swoją.
        I znowu myślę: Jabym jej da.fa
        Chustkę jed wabną za niego
        - Onaby chustkc; od świ<;ta miala,
        A ja już jego, jak swego.
        A gdyście poszli, to mi się zdało
        Że mnie już samej ubylo,
        A już
        w duszyczce tak coś plakalo,
        Jakby się strasznie coś śniło.
        I już nie chcialam więcej być panią,
        Tylko tą halą zieloną,
        Co to tam strzyżki pognali na nią,
        Bo lżej byloby mi pono
        Gdybyś ty halą byla nad lasem,
        Ja byłbym wówczas juhasem,
        Strzyżki na hale; pognałbym sobie,
        I byłbym znowu przy tobie!
        c - Gdybyście byli
        w halach juhasem,
        Kozą bylabym tymczasem;
        Skacząc bym uszla
        w turnie przed wami,
        I stalibyście znów sami.
        »Choćbyś mi uszla, jabym cie; zwabi!,
        Bo wówczas był'bym myśliwcem;
        Lecz jabym ciebie kózko nie zabil,
        Tylko pochwycilbym żywcem.
        c - To jabym wówczas chmurą wzleciala,
        I stalibyście znów sami,
        Jabym myśliwca
        w turniach wyśmiala,
        Stojąc wysoko nad wami.
        »Kiedy ty chmurą, ja bylbym slońcem,
        I przecież dopadlbym ciebie;
        Bo jasny promień wyskalbym gońcem
        Za tobą chmurko na niebie!c .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:34
        Hola zdlOwie za sto lat
        Gospodarzu twoje,
        Żeś prawdziwie tego wart,
        Świadczą słowa moje
        A więc
        z nami razem bądź,
        Dziel wspólnie rozkosze
        - I kielichem w kielich trąć,
        O to ciebie proszę.
        Kiedy kielich
        w ręku błyśnie,
        Moc wina rozjaśni czolo,
        Przyjaźń się do serca ciśnie,
        Jakże milo, jak wesolo.
        Wtenczas się szczerość otwiera;
        Wtenczas prawdę mówią usta,
        I wiąie się przyjaźń szczera,
        Przy niej wesolość, rozpusta.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:39
        Żyzna, bujna nasza gleba,
        Mnogi plon wydaje l
        Chętnie dajem swego chleba,
        Komu go niestaje.
        Lecz jak często dajem darmo,
        Prostaczkowie mili,
        Złe nam z temi, co się naszą,
        Karmą wytuczyli.
        Często do nas cale zgraje,
        Przychodzą piechotą,
        Kraj im suto chleba daje,
        Nie swarząc się
        o to.
        Niejeden t
        u u nas szwęda,
        Co go zwą przyblęda,
        ?ch nieznośny ten przyblęda,
        Zal mu podać chleba.
        Lecz ten, co go tu widzicie,
        To przyblęda luby,
        Boże zapIać mu sowicie,
        On nas strzegl od zguby.
        Takich tylko więcej dajcie,
        Takich szczerych braci,
        Takich z serca powitajcie,
        Co sercem odplaci.
        Proponuję, że najlepiej,
        Iść stąd do arędy,
        Niech się kaidy lykiem krzepi,
        Za zdrowie przyblędy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:44
        Wesolo żeglujmy, wesoło
        Po życia burzliwym potoku,
        Jak ody
        w gradowym obloku,
        Choć wichry, pioruny
        w okolo,
        Wesolo żeglujmy, wesolo I
        Dalej i prędzej i dalej,
        Burza się dąsa daremnie.
        Kochanka znalazla we mnie.
        Z kochankiem twoim poszalej,
        Dalej i prędzej i dalej.
        Muzyka, śpiewy i tańce,
        :ł:'ochodnią godów zatlijcie,
        Spiewajcie i tańczcie i pijcie,
        Zanim przystani kagańce
        Sploszą muzykę i tańce.
        Wesolo żeglujmy, wesolo-i t. d
        Dalej tu do mnie młodzieńce,
        Niech każdy kielich wypróżni,
        Za życie my ziemi dlużni,
        Str,ojmy ją
        w laurowe wieńce,
        Zyjmy wielkością mlodzieńce I
        Niech kilżdy p61-bogiem będzie,
        Choć gorycz dymi
        z kielicha,
        Niech żyje, niech się uśmiecha,
        Niech listek lauru zdobędzie,
        A każdy pól-bogiem będzie.
        Weso.fo żeglujmy, wesolo
        - i t. d
        Każde lańcucha ogniwo,
        Przeklęte, gdy się rozpadnie;
        Gdy rdza się
        w niego zakradnie,
        To ogniem czyścić co żywo,
        Rdzawe lańcucha ogniwo.
        Oddawszy życie dla życia
        W wielki ocean ludzkości,
        Oddajmy ducha i kości,
        A unikniemy rozbicia,
        Oddając życie dla życia.
        Wesolo żeglujmy, wesoło
        - i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:53
        o jaki ze mnie wielki kiep,
        Gdy już wszystko postradalem,
        Ca?a fortuna wzię.fa
        w leb,
        Goły jak bizun zostalem
        Niewiem, co święta, niedziele,
        \i\Tola?em w kawi.arni siedzieć,
        Czekalem na Kuryera trele,
        Chcący się co dowiedzieć.
        Bielizna moja czart wie gdzie,
        Gdy,ż i tę postradalem,
        I tylko jeden surdut mam,
        Co na nim pe.fno dziur i plam.
        \i\T kawiarni zawsze siedzialem,
        Slynąlem
        z picia i
        z grania kart,
        Stracilem wszystko i zdrowie,
        A przecież to nie jest żart.
        Do domu niemam po co iść,
        Boby mnie wygnać gotowi,
        Ze psami kości kazaliby gryźć,
        Jakby jakiemu lotrowi.
        Ja sobie inny los znajdę,
        I w gęsty lasów bór pójdę,
        Na koniec świata gdy zajdę,
        Tam ja sobie szczęście znajdę.
        (Przy każdej zwrotce śpiewa sięsmile
        O jerum, jerum, jerum,
        . Qualis mutatio rerum.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:01
        Hej bracia opryszki
        Dolejcie do czarki,
        Do ognia przyrzućcie tu drew;
        Nastrójcie mi gardlo
        Odglosem fujarki,
        Wesoly zaśpiewam wam śpiew.
        Bezpieczniśmy póki
        Na ziemi zielono,
        I liściem okrywa si<; las,;
        W gęstwinach i krzakach,
        Za kłodą zwaloną,
        W galęziach nie znajdzie nikt nas.
        Jak ptakom drapieżnym,
        Nam skaly gospody!
        Tam śpiemy spokojnie do gwiazd;
        A gdy noc nadejdzie,
        Na ludzi, na trzody,
        My
        z naszych spuszczamy się gniazd.
        Barany
        z Połonin
        Dają nam pieczenie,-
        Jest wódka, gdy przyjdzie myśl zła,
        Pieniędzy dostarczą
        Podróżnych kieszenie,
        Huculka buziaka nam da.
        Tytoniu przyniesiem,
        Z węgierskiej granicy,
        Tam zwiążem strażników za lby;
        Odzienia dostaniem
        W żydowskiej kramnicy,
        I żyda przykujem do drzwi.
        Gdzie góry i bory,
        Gdzie jary i jamy,
        Tam dla nas forteca dom
        Nie straszny nam niemiec,
        Gdy glodu nie znamy,
        Nie straszna nam słota grom.
        Weselmyż się bracia
        Dopóki żyjemy,
        Nie dlugo pozwolą nam żyć;
        Gdy śniegi nas zdradzą,
        Na sznurku zaśniemy,
        Ni śpiewać będziemy, ni pić.
        Weselmyż siC; bracia i t. d:
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:12
        Chociaż ciężki chleb murarza,
        Kocham ja mój stan,
        Zimą bieda mi zagraża,
        Alem z wiosną pan.
        Owoc pracy mej nie blachy,
        Domy Boże, świetne gmachy,
        Byle piękny plan.
        Cegieł'! wapna l żwawo dzieci,
        Nie marnujcie dnia I
        Póki slońce grzeje, świeci,
        Póki ciepł'o trwa I
        Przyjdzie po niem mroźna zima,
        MIoty, kielnie, piony wstrzyma,
        Zróbmyż, co się da.
        Zalożone fundamenta,
        Mury biegną wzwyż,
        Wznośże się budowo święta,
        Skroń ku niebu zbliż I
        Nim spoczniemy utrudzeni,
        Szczyt kości ola opromieni
        Zbawiciela krzyż.
        Chociaż ciężki chleb murarza,
        Kocham ja mój stan,
        Budowniczy plany stwarza,
        Któż wykona plan [
        Hej zaprzeczać nadaremnie,
        Nie obejdzie się bezemnie
        Biedny, ani pan
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:16
        Niemasz jak życie górnika,
        Codzień w glębi ziemi znika;
        leźli niedobrym czlowiekiem,
        Loch mu się zda trumny wiekiem.
        Strach sumienie z czynem sk.fóci,
        A slońce do cnoty zwróci.
        Jeźli Z3Ś
        w cnotę bogaty,
        Rad w ciemne wstępuje światy,
        Bo choć tam slońce nie świeci,
        Bóg nie zapomni swych dzieci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:24
        Niema w świecie nad gromadę,
        Nad wójta
        w gromadzie;
        Wójt najpierwszą daje radę,
        Dyak zostaje
        w zadzie.
        Wójt się
        z wszystkich dyaków śmieje,
        Wójta nikt nie ruszy,
        Wójt jak plunie, to zaleje,
        Jak chuchnie wysuszy.
        Na mej
        w becyrku panowie
        Polegają radzie,
        I czyż jest co, niech kto powie:
        Nad w6jta
        w gromadzie?
        Wójt na każdy termin stanie,
        Wójt wszystko uzyska,
        Wójt i
        z Wiednia wytumani.
        Lisy, pasowyska.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:30
        Za stołem panienki,
        Przed stolem mf1żatki,
        U komina wdow111inki,
        A za piecem babki.
        Pannom wina, pannom,
        A miodu mężatkom,
        Kwaśne piwo wdowulinkom,
        A co zlewki babkom.
        Szczupaka panienkom,
        Karaski mężatkom,
        Drobne rybki wdowulinkom,
        A żabeczki babkom.
        Karetą panienki,
        Powozem mężatki,
        Drabnym wozem wdowulinki,
        A taczkami babki.
        Do nieba panienki,
        Do raju mężatki,
        Do czyśca zaś wdowulinki,
        A do piekla babki.
        Biale róie pannom,
        Tulipan mężatkom,
        Drobne róże wdowulinkom,
        A pokrzywy babkom.
        Palace panienkom,
        Kamienice mężatkom,
        Skromne domki wdowulinkom
        A chalupy babkom.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:35
        en dziewczyny szuka Jadnej,
        Ów dmvcipnej i uczonej"
        Ten cnotliwej i przykładnej,
        Tamten z pracą oswojonej;
        Mnie ta próżność nie omami,
        Szukam żony
        z dukatami.
        Piękność jest to mily kwiatek,
        Bawi oko w świeżej wiośnie,
        Lecz zwiędnieje na ostatek,
        Niech dla plochych ludzi rośnie;
        Ja nie będę syt kwiatami,
        Szukam żony
        z dukatami.
        Dowcip male ma zalety,
        Gdy się
        w brudnej nędzy kryje,
        Przy brylantach on się świeci,
        Przy dukatach
        w oczy bije.
        Choćby gapia nad gapiami,
        Byle byla
        z dukatami.
        Niech na glowie będą rogi,
        Byle tylko zlote byly,
        Niechaj będzie potwór srogi,
        Byle tylko
        z zIotej bryly.
        Świat nas uczci i
        z rogami
        Byle byly
        z dukatami.
        9 pieniądze, bóstwo świata,
        Zródlo sl-częścia i uciechy,
        Z wami mile pIyną lata,
        Was wyglądam
        z pod mćj strzechy;
        Gardzę pięknej pki wdliękami,
        Gwałtu! żony
        z ciukatam
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:44
        Gdy batalia się zaczyna,
        Hukną armat miliony,
        Bum .. bum...
        A wnet wszystko
        z każdej strony
        Trzęsie się kieby osina.
        Już grzmią trąbki tyralierów:
        Tra, ra, ra, tra, ra, ra, tra, ra, ra
        Piechota zaczyna
        z gwerów
        Brrr, brrr, brrr,
        Granat pęka mi pod nosem:
        Bęc
        - to rakieta.
        Wojsko wrze!>zczy strasznym glosem:
        Hurra, hurra, hurra, hun-a l
        Z trupów wznoszą się gór i,
        Sięgające aż pod chmury,
        Krew w straszne rzeki wzrasta,
        Zalewa wioski i miasta..
        . I wtedy chociaż
        z natury
        Jestem sob:e rycerz srogi,
        Jednak kryję się do dziury,
        Lub odważnie zmykam
        w nogi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:48
        Oto cudny, przedni sok,
        Kogo boli glowa, bok,
        Kolki męczą,
        Wiatry dręczą,
        Kaszel krztusi,
        Czkawka dusi,
        Febra, poty,
        Żólć, suchoty,
        Et caeteca,
        Et caetera.
        Niech zażyje, pomoc szybka:
        Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka!
        Oto woda z cudnych zióll
        Kto się objadl, kto się struf,
        Kto się zdyma,
        Kto snu niema,
        Kto usycha,
        Ciężko dycha,
        Ma zlą cerę,
        Mizerere,
        Et caetera,
        Et caetera.
        Niech zaż) je, pomoc szybka:
        Raz, d\\ a, trzy 1
        z irów jak rybka I
        Oto cudna, przednia maść I
        Jak na szpilkę, tyle klaść.
        Czy kto zbity,
        Czy przebity,
        Czy zwichnięty,
        Czy p?knięty,
        Prosty, krzywy,
        Zmarly, żywy,
        Et caetera,
        Et caetera,
        Niech się natrze, pomoc szybka:
        Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 19:11
        Ach jeśli
        z piersi piosnka wzlat:t, h.
        la, la, la,
        I z ptasząt śpiewem się pobrata, la,
        la, la, la
        Jej ton ci zdradza lecąc
        w dal.
        Czy radość twórcą jej, czy żal.
        Gdyż jękiem b61 si<;
        z piersi rwie,
        Rozkosz zaś weselem tchnie.
        Gdy różowa zorza zapowiada dzionek,
        Spada mgla i nocne milkną szepty drzew,
        Zawisa już nad lanem śpiewak nasz
        skowronek,
        I na Maryi chwalę brzmi serdeczny śpiew.
        Ku niebu hymnem mknie
        Wesola jego pieśń,
        Rozkoszą tylko tchnie,
        Bo ptaszę slonkiem cieszy się.
        Bo gdy nam
        z piersi piosnka wzlata,
        la, la, la, la.
        I z ptasząt śpiewem się pobrata, la, la,
        la, la,
        Jej ton ci zdradza lecąc
        w dal,
        Czy radość twórcą jej, czy żal;
        Gdyż jękiem ból się
        z piersi rwie,
        Rozkosz zaś weselem tchnie.
        Z duszy więc dziewczynie piosnka plynie,
        Rozkoszy tego dnia świadectwo nie-
        chaj da,
        Oh, oh, każdy ton szczęściem drży,
        Dziewczę zaś blogo śni;
        A w sercu lubo tak,
        Radaby jak ten ptak
        Wzlecieć ponad świat
        W podniebny szlak;
        Ze skowroneczkiem wzlecieć
        - tak.
        Gdy nam
        z piersi piosnka wzlata
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 19:57
        Chociaż waha się jeszcze EstrelIa,
        Lecz uroczo tak brzmi tarantella.
        Dziewczę gl6wkę odwraca i drży I
        Serce tęskni już,
        a w oczkach skry.
        Taniec nęci i wabi i wzywa,
        Aż się dusza
        z radości doń zrywa.
        Więc wyciąga do chłopca swą dł'oń.
        I uśmiecha się doń.
        Uroczo brzmi tarantella
        Więc tańczy Estrella
        - A w kolo szumi gaj,
        Milości ! jakże s!odki raj.
        Bo czyż kto oprzeć się zdola
        - i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 22:00
        lVIiIość dar nieba zbyt srogI,
        Jej pracą hold wszystkie stanv,
        Monarcha, żebrak ubogi,
        Uczeni, kmiecie i pany.
        Ów mędrzec, co miłość czuje,
        Chętnie się do pi6ra' bierze.
        Chętnie naucza, pracuje,
        Szczęśliwy, kto kocha szczerze.
        Idą ochoczo na niwy
        Obok kochanek pasterze;
        Im wiek rozkoszy tkliwy,
        Szczęśliwy, kto kocha szczerze.
        Po pracy oblany potem,
        Rolnik z swą lubą spoczywa,
        Pod rozkosznym drzewa splotem,
        Swobodnej chwili zażywa.
        Ten co się wslawil przez męstwo,
        Obrońcą kraju nazwany,
        Spuścil chwalebne zwycięstwo,
        Bo wiedzial, że jest kochany.
        Pójdę, rzekI
        z zapale m, do niej,
        Zlożę zdobyte puklerze,
        Ona mnie bluszczem zasloni,
        Szczęśliwy, kto kocha szczerze
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 22:20
        Chcesz, abym ci piosnkę wysnul
        Tak jak nitkę
        z motka?
        Piękną jesteś, ty wiesz
        o tem,
        Oto pierwsza zwrotka.
        I cóż jeszcze mam ci śpiewać?
        Któż to na mnie mruga?
        Twoje oczy, wdzięk uroczy
        - Oto zwrotka druga.
        Radbym poznać, radbym wiedzieć,
        Czy twa buzia slodka;
        Chciej calusem odpowiedzieć:
        Oto trzecia zwrotka.
        I cóż w końcu mam zaśpiewać?
        Biednaż moja glowa!
        Kocham ciebie, ty mnie kochaj:
        Ot piosnka gotowa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:00
        Dobry wiecz6r dziewczę lube,
        Przecudna Halino l
        Gdzieżeś mi się ty wybrala,
        Tak p6źną godziną?
        Dobry wieczór, do kościola,
        Dzisiaj ślub
        w kościele;
        Widzisz wianek na mej glowie,
        Dziś moje wesele.
        Ach ja biedny nieszczęśliwy,
        Ja temu nie wierzę,
        Tyś mi
        o tem nie m6wila,
        Ze cię inny bierze.
        Alboś mi się
        o to spytal,
        Ani mi się śniło,
        Tymczasem inny zawital,
        Jak odm6wić bylo.
        Spojrzyj na mnie lube dziewczę,
        T a widze z twvch nnwiek.
        y mię kochasz, kochasz jeszcze,
        Jam szczęśliwy człowiek.
        A niech ci się o tt?m nie śni,
        Ja mam już innego,
        Zal mi tylko, żem już wcześniej
        Nie poszla za niego.
        O Halino I smutna dola,
        Zegnam cię na wieki,
        Wszak w tem nie jest Boska wola,
        Grób mój niedaleko
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:22
        Hej dziewczę, hej figlarne
        Zwr6ć na mnie oczki czarne,
        Mam łódź i siatki nowe
        I naj piękniejszą z chat I
        Niech twe sl6weczko jedno
        Pocieszy duszę biedną,
        Usteczka koralowe
        Niech mi upiększą świat l
        Ja kocham, tyś niestala,
        Jak lazur morskich fal,
        Serduszko twe jak skala,
        A mnie zabija żalI
        Hej, dziewczę spiesz dop6ki czas,
        Czyż B6g ci dal za serce głaz?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:33
        Jego dotąd niema,
        A duszyczka roi,
        =iągle przed oczyma,
        Jak zaklęty stoi.
        Na dobrą intencyę
        Dwa dni poszczę święcie
        A nuż nie przyjedzie.
        . .?
        Przyj ed.Ó e, przyjedzie!
        Przyrzekal, że
        w piątek,
        A dziś już sobota
        - Zawód na początek?
        Piękna mi robota!
        Nie myje się kotek,
        I bez sroczki plotek
        - Pewno nie przyjedzie..
        Przyjedzie! przyjedzie!
        Jakie on do uszka,
        Szeptal mi pieszczoty!
        Ach piękny, ach duszka,
        Ach srebrny, ach złoty I
        Tańczył tylko ze mną
        I raz kląkł' przedemną
        . . . Nuż balamut skrc;ci...?
        1\ie slm;ci, nie slm;d
        A potćm tak grzecznie
        Podchlebi al matusi;
        Ach kocham, ach! wiecznie,
        Ach moją być musi.
        Pokloni się matce
        I mam ptaszka w klatce
        A nuż panicz skrewi.
        . .?
        Nie skr ewi, nie skrewi!
        Nudno czekać
        - a więc za to,
        Gdy przyjedzie
        - to ukarz?;
        Niech poczeka, przed herbatą
        Pewnie mu się nie pokażę.
        Lecz on jakiś taki żywy,
        W jego sercu pelno burz,
        Bardzo będzie nieszczęśliwy.
        . . No, to zresztą wyjdę już.
        Ale zato będę nosić
        Ciągle przy nim śliczną różę,
        A gdy o nią będzie prosić
        Niedam
        - tylko się zachmurzę.
        Lecz on dziwne ma kochanie,
        Ze szaleje, mówil sam,
        Nuż co zlego mu się stanie,
        No, to zresztą różę dam.
        Ale za to pod krosienkę
        Nie zapomnę rączki schowac
        I to srogo
        - a więc w rękę.
        . . Dam się tylko pocałować
        Jego dotąd niema,
        A duszyczka roi,
        Ciągle przed oczyma
        Jak zaklęty stoi.
        Ach l jak kocham mamę,
        Otwierają bramę,
        Kasztanek na przedzie.
        . . E! to proboszcz jedzie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.07.19, 00:02
        Któż me westchnienia,
        Kto me lzy policzy,
        Czy już tak d.fugie
        Przeplakalam lata,
        Czy tyle
        w piersiach
        I w oczach goryczy,
        Ze od mych westchnie!1
        Pordzewiala krata.
        Gdzie !za upadnie
        W zimny glaz przeciekCl
        , Jak gdyby
        w sercu
        Dobrego czlowieka.
        Jest ogień wieczny
        W zamku Szwentoroga;
        Ten ogień żywią
        Pobożne kaplany.
        Jest wieczne źródlo
        Na górze Mendoga;
        T o, źródlo żywią
        Sniegi i tumany.
        Nikt moich westchnie!1
        I lez nie podsyca,
        A dotąd boli
        Serce i źrenica.
        Pieszczoty ojca,
        Matki uściśnienia,
        Zamek bogaty,
        Kraina wesola,
        Dni bez tęsknoty,
        Nocy bez marzenia:
        Spokojność naksztalt
        Cichego aniola.
        We dnie i w nocy,
        Na polu i
        w domie,
        Strzegla mię matka
        Chociaż niewidomie.
        Trzy piękne córki
        Bylo nas
        u matki,
        A mnie ł-'a"pierwej
        Ządano
        w zamęźcie.
        Szczęśli wa mlodość,
        Szczęśliwe dostatki!
        Któż mi powiedzial,
        Ze jest inne szczęście?
        Pi?kny mlodzieńcze
        N a coś mi powiedzial
        To o Clem w Litwie
        Dotąd nikt nie wiedzial,
        O Bogu wielkim,
        O jasnych aniolach,
        Kamiennych miastach,
        Kędy wiara święta.
        Gdzie lud w bogatych
        Modli się kościolach,
        I kędy dziewic
        Sluchają książęta,
        Waleczni w boju,
        Jak nasi rycerze,
        Czuli w miłośd,
        J ak nasi pasterze.
        Gdzie czlowiek ziemne
        Zlożywszy pokrycie,
        Z duszą ulata
        Po rozkosznem niebie...
        Ach ja wierzylam,
        Bo niebieskie życie,
        Już przeczuwalam,
        Gdy sluchalam ciebie,
        Ach l odtąd marzę
        W dobrych i zlych losach
        Tylko
        o tobie,
        Tylko
        o niebiosach.
        Krzyż na twych piersiach
        Oczy me weseliI,
        W nim oglądalam
        Przyszle szczęścia haslo,
        Niestety,
        z krzyża,
        Gdy piorun wystrzelił,
        W szystko do kola
        Ucichlo, zagaslo.
        Nic nie żaluję,
        Choć gorzkie lzy leję;
        Boś wszystko odjąl,
        Zostawil nadzieję.
        Adam Mickiewicz.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:22
        O gwiazdeczko, coś blyszczala,
        Gdym ja ujrzal świat,
        Czemuż to tak gwiazdko mala
        Twój promyczek zbladl.
        Czemuż mi już tak nie plonie,
        Jak
        w dziecinnych dniach,
        Gdym na matki igral lonie,
        W malowanych snaćh.
        Prędkoś, prędko, żeglowala,
        Po niebieskiem tle,
        O gwiazdeczko moja mala,
        Wiodfaś ty mnie źle.
        Wartkoś biegla wśród niebiosów,
        Jam też chyżo żyl,
        I z żywota zlotych klosów
        W cześniem wieniec zwił.
        Znikły róże, zwiędly wieńce,
        Pożólkł życia maj,
        I zapaly i rumieńce,
        I tych zludzeń kraj.
        Wszystko mi tu nad okolem,
        Lza pomroku ćmi,
        Ach, bo blada nad mem czolem,
        Ma gwiazdeczka lśni.
        O gWIazdeczko, dawne życie
        vV twym promyczku wznieć,
        I jak dawniej na blękicie,
        Nad mem okiem świeć.
        Niech me serce jeszcze zazna,
        Doli mlodych lat,
        Nim mnie ręka pchnie żelazna
        Za sloneczny świ:.lt.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:25
        Serce nie sluga,
        Nie zna co to pany;
        Nie da się okuć
        Przemocą
        w kajdany.
        Milością żyje,
        W niej szuka rozkoszy,
        Bez niej usycha,
        Jak r6ża bez rosy.
        Siedzi w klateczce
        Więziona ptaszyna,
        Ze byla wolną
        Sobie przypomina;
        A choć jej ptasznik
        Daje dość żywności,
        Jednak przez szczeble
        Wzdycha do wolności.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:28
        Zosiu moja, Zosiu luba,
        Jakżeś oczom mila;
        Pi?knych kwiatów jesteś zguba,
        I r6żeś zgasiJa
        Gdyby perta każdy ząbek,
        Buzia jak malina,
        Szyjka bielsza niż twój rąbek,
        Smuldaś, gdyby trzcina.
        Stasiu luby, życie moje
        O jakżem szczęśliwa;
        Gdy mię chwalą usta twoje,
        Wdzięków mi przybywa.
        Ty mówileś, żem ja piękna,
        Zem mloda, żem hoża,
        Twoja milość to sprawiła,
        Twoja to jest róża.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:33
        Szumią jodly na gór szczycie,
        Szumią sobie
        w dal;
        I mlodemu smutne życie,
        Gdy ma
        w sercu żal.
        Z innych ludzi do nikogo,
        Tylko do ciebie niebogo,
        Oj Halino, oj jedyno,
        Dziewczyno moja.
        Już w dziecinne lata nasze,
        Jam do czarnych skal',
        Szedl w przepaści, bym ci ptaszę
        Male z gniazdka dal.
        awszem tobie najwonniejszych
        Kwiatk6w przyniósl
        z g6r,
        Dal z odpustu najpic;kniejszych
        Koralików sznur.
        Niemam żalu do nikogo,
        Tylko do ciebie niebogo,
        Oj Halino, oj jedyno,
        To wina twoja.
        Rośnie krzaczek, w drzewko rośnie,
        Wzroslaś niby czar,
        . Ach za tobą bym radośnie,
        Wskoczyl
        w ognia żar.
        Lata jakby wichry biegą
        Jak potoki mkną,
        Przyszedl panicz i dla niego
        Pogardziłaś mną.
        Niemam żalu do nikogo,
        Tylko do ciebie niebogo,
        Oj Halino, oj jedyno,
        Dziewczyno moja.
        Z opery "Halka", Moniuszki
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:37
        Młodzieńcze, biedny mlodzieńcze,
        Zawód życia twego smutny,
        Smutny, jako psalm pokutny,
        Wątly, jak nici pajęcze.
        Dusza twoja, mloda dusza
        Poszla na wiatr, jak westchnienie,
        Marzenie poszlo
        w cierpienie,
        I kwiat nadziei wysusza.
        Życie niegdyś, lube życie,
        Już niczem się nie unosi,
        Bo życie j?st jako dziecię,
        Co zawsze o cacko prosi.
        Darmo żąda, darmo prosi,
        Jak
        o deszcze arab w stepie,
        Lica schną, oko Kzą rosi,
        Jak więźnia
        w podziemnym sklepie'
        Młodzieńcze pierzchły sny twoje,
        Zbudzonemu rozpacz blyska,
        Duszę opasala, ściska,
        Jak nagrobek bluszczu zwoje.
        Zawiedziony
        w twym wyborze,
        Biegniesz życiem ze łzą
        w oku,
        Jak czarna chmurka
        w potoku,
        Jak bez steru .f6dź przez morze I
        Plyniesz po cierpieniu plyniesz,
        Myśl nie widzi nic prócz róży,
        Już do portu nie zawiniesz,
        Zanurzy cię skrzydlo burzy I
        Serce twoje bolejące,
        Już od świata nic nie żąda,
        A jednak oko pogląda,
        I wszystko widzi
        - milczące l
        Mlodzieńcze, biedny młodzieńcze,
        Zawód życia twego smutny,
        Smutny, jako psalm pokutny,
        Wątły jak nici pajęcze I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:41
        Żal, żal za jedyną,
        Za zieloną Ukrainą,
        Żal, żal mi za niemi,
        Za oczkami czarownemi.
        Ona biedna tam zostala,
        Przepióreczka moja ma.fa,
        A ja tutaj
        w obcej stronie
        Dnie i nocy placzę po niej ł
        Zal, żal za jedyną,
        ?a kochaną, za dziewczyną,
        Zal, żal, serce boli,
        Niema mojej zlot ej doli.
        Jeszcze wina I jeszcze grajcie
        A jak umrę pochowajcie,
        Tam, tam przy niej, przy dziewczynie
        Tam, tam przy niej,
        w Ukrainie I
        Bohdan Zaleski,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:44
        Tysiąc walecznych opuszcza Warszawę,
        Przysięga kl?cząc: naszym świadkiem
        B6g!
        Z bagnetem
        w ręku pójdziem
        w świętą
        sprawę,
        Smierć naszem haslem, niechaj zadrży
        wr6g!
        Już dobosz zagrzmi al, już sojusz za-
        warty,
        Z panewką pr6żI1ą, idzie
        w bSj pułk
        czwarty.
        Wiadoma światu ta slawna Olszyna,
        Gdzie nieprzyjaciel twardym murem stal!
        Paszcz tysiąc zieje, rzeź się krwawa
        wszczyna,
        Już mur zwalony, nie padl ani strzal;
        Okropny postrach poniós.f dum rozżarty,
        Spokojnie wróciI do Pragi 7(') pulk
        czwarty.
        Pod Ostrolęką wróg się dumno zrywa,
        Otacza wolnych dzikiej hordy wa.f,
        Smierć albo życie, tu wyboru nićma,
        Z bagnetem naprzód, nie padl ani strzal!
        I już dla naszych odwr6t jest otwarty;
        I któż to zdzia,lal?'
        a byl to pułk
        czwarty. !.
        On to po ciężkićj i krwawej rozprawie,
        Jak ostry piorun, jako bitwy pan,
        Ponuro wracal ku tęsknej Warszawie,
        Krew obmyl
        w Wiśle już
        z przyschnit;,
        tych ran;
        Czerwono p!y-nie
        w morzu prąd nie
        starty,
        Krew to walecznych, przelal ją pulk
        czwarty.
        Daremne męstwo l Ojczyzna zgubiona;
        Ach! nie pytajcie, kto spdni! ten czyn;
        Zabójczy potwór wyszedł
        z matki lona,
        Ojczyzny zgubą jej wyrodny syn I
        W kawalki znowu kraj polski rozdarty,
        Krwawemi lzami zaplaka.f pułk czwarty.
        Zegnajcie bracia, których nam przy boku
        Za świętą sprawę wzięla śmierci dloń!
        \iVam lepszy t::dzial dos tal się
        z wyroku,
        Nam chytra zdrada wzięla
        z ręki broń;
        Jak biedny tułacz na kiju oparty,
        W kraj obcy idzie nasz dzielny pulk
        czwarty.
        Dziesięciu mężnych obłąkanym krokiem,
        Przechodzi chwiejno pod graniczny slup;
        Ciekawem zewsząd patrzą na nich okiem
        Z nich każdy idzie jak bez życia trup;
        Kto idzie? stójcie l krzykną pruskie
        warty,
        My to dziesięciu
        - caly to pulk czwarty.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:51
        Hej [ tam
        w karczmie za stolem
        Siadl przy dzbanie Jan stary;
        Otoczyli go kolem,
        On tak mówił do wiary:
        "Ja m6wilem wam nieraz,
        Ze dziś zuchów już malo;
        Wiara bracia, źle teraz,
        Dawniej lepiej bywalo I
        Za mych czasów to slynął,
        Kum Bartłomiej Glowacld;
        Od Moskali on zginąl
        - Oj to krakus byl gracki (
        Bo czy
        w karczmie, czy
        w domu,
        Czy to taniec, wesele,
        Nie dal bruździć nikomu,
        Wszędzie sam byl na czele.
        Jak na wroga zwołali
        Wiar<;; z naszych powiatów,
        Myśmy bili moskali
        Bez pomocy magnat6w.
        Po szeregach jaśniały
        Karazye, czapeczki,
        Do każdego się śmia.fy,
        Kieby lanie dzieweczki.
        A Bartosz nad wszystkie mi
        Jaśnial jak dąb wspanialy,
        Bo w krakowskiej też ziemi
        Nikt nie dorósl mu chwaly.
        R.az, pamiętam,
        z wieczora
        W Rac.fawicach stoimy;
        Wtem coś miga
        z za bora:
        Ot, moskali widzimy.
        J ak Kościuszko ich zoczyl,
        Kazal bębnić na bitwę;
        Wtem Glowacki podskoczyl,
        A mial kosę jak brzytwę.
        Hań za borem armaty
        Bronil oddzial kozacki ,:
        "Poczekajta psubraty[c
        - Krzyknąl Bartosz G.fowacki.
        Jak wziąl machać, wywijać,
        My też obces na wrogi;
        Dalej ranić, zabijać,
        Aż moskale het w nogi!
        Het przez rowy, przepaście
        Uciekali jak wściekli:
        Myśmy armat dwanaście
        Do Kościuszki przywlekli.
        Jak się zeszli wodzowie,
        To Bartosza witali,
        I pili jego zdrowie
        I serdecznie ściskali.
        Ja mówilem wam nieraz,
        Ze dziś zuchów jest malo;
        Wiara bracia, źle teraz,
        Dawniej lepiej bywalo!ł:
        Gdy to wyrzekł Jan stary,
        Zapal
        w oczach mu blysnąl,
        Wspomnial sobie wiek jary,
        Starą kosę uścisnął'.
        Mlodzież kubki nalala,
        Wychyli.fa ją duszki em ;
        »Oto zuchy 1« krzycz ala,
        »N asz Gl owacki z Kościuszkiem 1«
        Wincenty Pol.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:55
        Niemasz to wiary, jak
        w naszym znaku I
        Na bakier fezy, do góry wąsy
        - Śmiech
        - i manierek brzęk na biwaku,
        W marszu sic> idzie, jak gdyby
        w pląsy,
        Lecz, gdy bój zawrze, to nie na żarty,
        Znak i karabin do ręki bierzem,
        A polak
        w boju kiedy uparty,
        Stanie odrazu starym żolnierzem.
        M;arsz, marsz żuawy I
        Na:-',bój, na krwawy,
        Święty
        a prawy
        - marsz!
        Pamięta Moskwa, co żuaw znaczy,
        Ddąc soldat jego wspomina imię;
        Sporo bo naldul carskich siepaczy
        Brat nasz francuski żuawek w Krymie.
        Miechów, Sosnówkę, Chrobsz, Grocho-
        wiska,
        Dzwoniąc też
        w zęby wspomni zbój
        cara
        - Krwią garstka doszla mężnych nazwiska,
        Garstka się bila, jak stara wiara.
        Marsz, marsz żuawy I
        - i t. d
        Kiedy rozsypie
        m się w tyraliery,
        Zabawnie pełzać
        z bronią, jak krety;
        Lecz lepszy ogień gęsty
        a szczery,
        I lepszy rozkaz: marsz na bagnety!
        Bo to sam bagnet
        w ręku aż rośnie,
        Tam wzrasta zapał'
        w dzielnym ataku,
        Hura! hej hura! huczy radośnie,
        Górą krzyż bialy na c1arnym znaku I
        Marsz, marsz żuawy!
        - i t. d.
        W śniegu i blocie mokre noclegi
        Choć się zasypia przy serca szumie,
        W ogniu rzednieją djable szeregi,
        Chociaż się zaraz zluzować umie.
        A braciom leglym na polu chwaly,
        Mówimy: wkrótce nas zobaczycie!
        Pierw za jednego
        z nas, pluton cary
        Zbójów, nam odda marne swe życ;e.
        Marsz, marsz żuawy!
        - i t. d.
        Po boju spoczniem na wsi, czy
        w mieście,
        Cóż to za slodka dla was podzięka,
        Gdy spojrzy mile oko niewieście,
        Twarz zaploniona blyśnie
        z okienka!
        Bo serce polek, bo ich urodę
        Zuaw czci z serca, jak żolnierz prawy;
        I choćby za tę jedną nagrodę,
        Winien być pierwszy wśród boju wrzawy l
        Marsz, marsz żuawy I
        - i t. d.
        Slońce lśni jasno, albo
        z za chmury,
        Różne są losy nierównej wojny;
        Zuaw ma zawsze uszy do góry,
        Z bronią
        u boku zawsze spokojny
        Kiedyśmy mogli
        z dlońmi gole mi,
        Oprzeć się dzikiej hordzie żolnierzy,
        To z bronią wyprzem ich
        z polskiej
        ziemi,
        Nie to żuawów
        - kto w to nie wierzy.
        Marsz, marsz żuawy I
        - i t. d.
        Wlodzimierz Wolski,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:57
        Pod Brodnicą jak woda,
        Stoi wojska na bloni,
        Szkoda krain, ach szkoda,
        Takiej dziatwy i broni;
        Jak ją ludzie zobaczą,
        Będzie klątwy i żalu
        Tam na ciebie moskalu.
        Nad granicą, gdzie droga,
        Wyszla młoda kobieta,
        Zapłakała nieboga,
        I ulana zapyta:
        1 cóżeście panowie
        Najlepszego zrobili,
        I cóż na to Bóg powie,
        Zeście kraj swój zgubili!
        c Ale ulan nie slucha,
        Krew zabiegla się
        w oku,
        A źrenica tak sucha,
        Jak broń jego przy boku.
        RzuciI kasko pod nogi,
        Wicher rozwial włos siwy:
        Bądź zdrów koniu poczciwy!
        Tu się dzielą nam drogi..
        . Odkąd slońce nie świeci,
        Kraj raz trzeci upada,
        I ta ręka raz trzeci
        Wyszczerbaną broń sklada.
        NiedostaJiśmy kroku,
        Źle nam placą dziś obu,
        Dla cię niema obroku,
        Dla mnie niema i grobu.
        I zap.fakał na boje,
        I o lancę dukł' glową,
        Chorągiewkę dar!
        w dwoje,
        I łzę otarl polową.
        W nią zawinąl garść ziemi,
        Drugą ranę obwinąl
        I w świat ruszyl
        z drugimi
        I jak wszyscy wraz zginą!.
        Wincenty PoL
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:06
        Czerwony plaszcz, za pasem broń,
        I topór co blyska zda' a,
        Wesola myśl, swobodna dloń,
        To strój, to życie górala.
        Gdy świeży liść okryje buk,
        I Czarnogóra zczernieje,
        Niech dzwoni flet, niech ryczy róg,
        Odżyly nasze nadzieje!
        Pękł rzeki grzbiet, poplynąl lód,
        Czeremosz szumi po skale,
        Nuż w dobry czas, kędziory trz6d,
        Weseli kąpcie górale.
        . Polonin step, na szczytach gór,
        Tam trawa w pas się podnosi,
        Tam ciasnych miedz nie ciągnie sznur.
        Tam żaden pan ich nie kosi.
        Dla naszych trz6d tam paszy dość,
        Tam niech się -mnożą bogato,
        Tam runom ich pozw6lcie rość,
        Tam idźcie na cale lato.
        A gdy już mr6z posrebrzy las,
        Ładujcie ostrożnie konie,
        \tVy z plonem swym witajcie nas,
        My
        z czarką podamy dlonie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:14
        Wilia, naszych stnunieni rodzica,
        Dno ma zlociste i niebieskie lica,
        Piękna litwinka, co jej czerp
        a wody,
        Czystsze ma serce, śliczniejsze jagody
        , Wilia w milej kowieński?j dolinie,
        Sród tulipanów i narcyzów plynie:
        U nóg litwinki kwiat naszych mlodzia,
        nów,
        Od róż kraśniejszy i od tulipanów.
        Wilia gardzi doliny kwiatami,
        Bo szuka Niemna, swego oblubieńca,
        Litwince nudno między litwinami,
        Bo ukochała cudzego mlodzieńca.
        Niemen w gwalto,:ne pochwyci ra,
        młona,
        Niesie na skaly i dzikie przestworza,
        Tuli kochankę do zimnego lona
        I giną razem
        w glębokościach morza.
        I ciebie równie przychodzień oddali,
        Z ojczystych dolin,
        o litwinko biedna!
        I ty utoniesz
        w zapomnienia fali,
        Ale smutniejsza
        - ale sama jedna.
        Serce i potok ostrzegać daremnie,
        Dziewica kocha i Wilia bieży,
        Wilia znikla w ukochanym Niemnie,
        Dziewica placze
        w pustelniczej wieży.
        Adam Mickiewicz.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:17
        MIody wojownik
        w pośród obcej ziemi,
        Wśród obcych ludzi dręczony niedolą,
        Usiadl myślami zaj<;ty tęsknemi,
        Nad losem kraju i swą \\ Zasną dolą.
        A wtem jaskólki
        z zachodu leciały,
        Mlodzian rzekl do nich z wyrazem bo-
        leści:
        Wyście zapewne nad Polską bujał'y,
        Jakież mi stamtąd przynosicie wieści?
        Może z was która w tej tam okolicy
        Przy moim domku gniazdko ulepila?
        Przy moim domku nad brzegiem Pilicy,
        Gdzie gaj tak piękny. dolina tak mila!
        Tam czula matka łzy codziennie leje,
        Myślą powrotu mojego się pieści,
        Nadzieją żyje i traci nadziej<:,
        Jakież o matce niesiecie mi wieści?
        Możeście byly i nad brzegiem Wisly,
        Kędy mię serce utęsknione wola,
        Gdzie pierwsze szczęścia godziny mi
        blysly,
        Gdziem poznał niebo
        w spojrzeniu anioła.
        Czyli pamięta
        o mnie moja mila?
        Czy, gdy od wschodu wietrzyk zaszeleści,
        Tęskliwe ku mnie westchnienia posyla,
        O mej kochance jakie macie wieści?
        Gdzie towarzysze, co ze mną niestety,
        W jednych szeregach za wolność walczyli,
        Biegną.
        z zapałem na wrogów bagnety,
        A ja nieszczęsny gnuśnieję
        w tej chwili l
        Czyż wszyscy żyją? Kogóż
        z przyjacieli
        Zimna mogiła
        w lonie swem już mieści
        - Może, niestety, wszyscy poginęli?
        Od mych przyjaciól jakież macie wieści?
        vVśród domu mego może glosem pana,
        Wróg rozkazuje
        w swych slużalców
        tłumie,
        Próżno go blaga matka zaplakana,
        Glosu czulości dzikość nie rozumie
        Ja tęsknię, wzdycham
        z radości do trwogi,
        Ciągle mi sprzeczne rzucają powieści,
        Jaskólki mówcie,
        o ojczyźnie drogiej,
        O Polsce jakież niesiecie mi wieści?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 21:30
        Sosnowieckie bum cyk cyk. I Choć sie wyczerpały, Żywności zapasy, Przeżywa Sosnowiec, Znów spokoju czasy... Pracują górnicy, 1 w biurach „burżuje 41 — Słowem w dniu dzisiejszym Nikt tu nie strajkuje. Bum cyk, cyk. II Nawet i krzyżackie Hydry po za miedzom, Już od kilkunastu Dni spokojnie siedzą... Tylko reflektorem W nocy — co gadzinę Sprawdzają, czy z Polski, Niesie kto słoninę... Bum cyk, cyk. III I paskarze nasi — Żydzi i rodacy, Ze zdwojoną siłą, Wzięli się do pracy: Nawyjmali z ukryć Moc manufakturI drą kupująch Do ostatniej skóry. Bum cyk. cyk. IV Że i łapownicy, Nasi nie próżnują, Dowodzi kryminał, W którym się lokują... Tylko że, niestety, Jak kroniki głoszą, Podobno za prędko Z niego się wynoszą. Bum cyk. cyk. V Wszystkie inne miasta, Wśród placów, lub skwerów. Budują pomniki. Dla swych bohaterów, Sosnowiec Trockiego, Ceniąc wojska młode. Na cześć jego chinów, Zbudował... pagodę! Bum cyk. cyk
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 31.07.19, 23:08
        A gdy pracujesz: u siana lub żniwa, W sadzie, w stodole, w lesie, u przędziwa, Śpiewaj dziewczyno matek twoich wzorem, W dzień i wieczorem. Pieśń o Jasieńku czas ci skróci mile, Przy pieśni płyną łacniej znojne chwile, Głos twój srebrzysty niech echo w dal niesie, W polu i lesie. Jeźli mateńko nad kołyską siądziesz, I skarb najmilszy do snu tulić będziesz, Niech go pieśń słodka ukołysze we śnie, By kochał pieśnie. A gdy mołojcze podkręciwszy wąsów, Skrzeszesz podkówką ognia podczas pląsów, Za każdym razem gdy nawrócisz w koło Grzmij pieśń wesoło. Lecz gdy dziewczyno dostrzeżesz w młodzianie, Że jego duszy nie wzrusza śpiewanie, Mów mu że cymbał, prostemi słowami, Nad cymbałami
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:23
        Zielonoch zasiała — zielonoch mi zeszło, ojciec matka nie wić, bez kogo mi tęsko Tęskno mnie tęskno bez mego miłego, bo ia nie mogę żyć godziny bez niego. Idźżeź ty dziewczyno zieloną dąbrową, snajdziesz koehaneczka z porąbaną głową. Nie będę ia sobie chusteczki targała. bom iemu się jeszcze rąbać nie kazała. Żeby m ia wiedziała, źe mnie ty będziesz żyć, dałabym ia tobie koszulinkę uszyć. Nie szyj iej .ty dla mnie, szyj ią ty dla siebie, bo ty iutro będziesz na moim pogrzebie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:28
        Dolina dolina między dolinami
        — ojciec matka nie wie (wi).
        co iest między nami.
        Ojciec matka nie wić,
        ale ludzie wiedzą,
        schowałam dzieciątko
        pod zieloną miedzą.
        Ojciec matka nie wić,
        nikt się nie domyśli,
        kogo ia tu kocham,
        kogo mam na. myśli,
        lak ieno pójdę
        na to pańskie pole
        a to ia zobaczę
        to kochanie swoje.
        Od Lasowic jadę
        przed Olesny stanę,
        powićdz mi dziewucho
        ieśli cię dostanę.
        Wyjeżdżaj, wyjeżdża
        j z podwóreczka mego,
        bom się spodziewała
        coś foremniejszego.
        Wyjeżdżaj, wyjeżdżaj,
        ty ludzki niestatku,
        wszystkieś już objechał,
        do mnie na ostatku.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:33
        1. Kie wiedziałem ja,
        by ja był wojak,
        aż mnie oblekli
        w ten modry kabat.
        3. Jak mnie oblekli, włosy mi wzięli, czarne sztyfliki (Stiefel) na nogi dali. 4. Jak mnie oblekli, do Pszczyny dali, czterma wojakom w ręce oddali. 5. Oto wojacy, rekruta macie, tak go nauczcie, jak sami znacie. 6. Tak nauczyli, szabla przy boku; wojuj że teraz pruski wojaku
        7. Płacze maciczka, płacze siostrzycka, jak mi się błyszczy moja szabli czka. 8. Nie płacz maciczko, Nie płacz siostrzyczko; nie będzie ze mnie już wojaczvsko. 9. Wyszed(ł) na rynek, wzdychnął do Boga: o Boże! Boże! ciebie mi trzeba. 10. Wyszed(ł) na rynek obeźrzał szyroko: o Boże! Boże! żeś tak wysoko
        2. W ten modry kabat,
        w te modre szaty,
        ki ej ja już muszę
        maszerowaty.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.10.19, 18:34
        Któź to nam moźe przeszkodzić
        Z bratem się swoim pogodzić;
        Z nim się cieszyć lub weselić,
        Z nim los, mienie, źycie dzielić?
        3. Kochajmy się tylko wzajem,
        Kaźde miejsce będzie rajem;
        Bo gdzie wejdzie miłość, zgoda,
        Tam wnet wchodzi i swoboda.
        4-. Ach, gdy nas ujrzy zł?czonych,
        Wiar?, miłością spojonych;
        9"fajmy śmiało
        w tej porze
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.10.19, 18:52
        Domek ro(lzinny.
        1. Witaj domku mój rodzinny,
        Dworku biały
        z facyatką,
        W tych to ścianach wiek dziecinny
        Przepędziłem
        z ojcem, matką.
        2. Biały domku ukochany,
        Każdy kącik sercu drogi;
        Miłe sercu cztery ściany,
        Dziś całuję twoje progi.
        Tu mi zycie matka dała,
        Moja dobra matka droga;
        Tu mnie matka wychowała
        I uczyła kochać Boga.
        4. Tu mnie ojciec mój poczciwy,
        Dobry ojciec, choć surowy,
        Czcić nauczał wiek sędziwy,
        Słodkiej sercu uczył mowy.
        5. Witaj domku mój drewniany,
        Pełen wspomnień i pamiątek;
        Witaj dworku ukochany,
        Skarbie drogi świętych szczątek!
        6. Pod tern drzewem rozłozystem
        Ptasząt śpiewu ja słuchałem;
        Dziecko jeszcze, sercem czys?em
        Z kaZdym kwiatkiem razmawiałem.
        7. W kropli rosy kryształowej,
        Co zdobiła kwiatki, ziołka,
        Bóg malował świat rózowy,
        A jam widział tam aniołka.
        8. O, były to chwile błogie,
        Niewinnością dziecka tchnące,
        Przeminęły dni te drogie,
        Pozostały łzy gorące.
        . 9. Przeminęła ma jutrzenka,
        Dni dziecięcych zwiędły kwiatki,
        Lecz mi w duszr brzmi piosenka,
        Com ją słyszał od mej matki.
        10. 0, czas dązy chyzym krokiem:
        Gdzie był uśmiech, dziś mogiły.
        Żegnam cię znów łzawem okiem,
        Mój rodzinny domku miły.
        Żegnam drogie twoje ściany!
        Głos przyszłości brzmi
        z daleka;
        Idę, idę,
        w świat nieznany,
        Gdzie powinność! ludzkość czeka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.11.19, 17:09
        Wybory.Dużohukuipapieru,Dużoszklaniciwiwatów,Dużomałocharakterów—Anajwięcejkandydatów!Każdyprzecieżwswymzapale,Partyjnąswąstrofęnuci—O„fotelu“myślistale,Dopókisięniewywróci.Ludeksłuchajegobredni,Onsięcieszyinadyma—Awokołoludziebiedni,Patrzągroźniena„trybuna“.Wszystko„jutro“obiecuje,Życzeńarkuszmajużcały...Swejprzyszłościplanysnuje,—-Myślącprzytem:—Otcymbały!Bocóżkogotoobchodzi,Żeżyćmożna—takbeztrudu,—Żeitakichziemiarodzi,Copopłynąkosztemludu...

        1909
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:37
        Hej, hej, hej, do kniej, do kniej, Bo w kniei tr.bki ton, bo w kniei trąbki ton. Po rosie gra, aż serce drga, A trąbki ton jak dzwon, a trąbki ton jak dzwon, jak dzwon, jak dzwon. A teraz dwie ozwały się. Jakdwoje zgodnych dusz — To nas, to nas wołają w las, a my tuż, tuż, tuż! Zwierz tu i tam, pomyka z jam, Hop, hop, myśliwy w trop! A echo mu i tam i tu wtóruje w trop, hop, hop!
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:48
        Mario, Patronko bractwa trzeźwości Mario, Patronko bractwa trzeź wości, Członkowie dziś cię witająPod tym sztandarem Twojej god ności, Pokorne hołdy składają — Tyś nam obroną kiedy łudzi świat, Pod Twą obroną nie znamy strat. Ach smutne następstw a alkohol rodzi: Nędzę, płacz, klątwę, strace nie, Do zguby pokój, cnotę przy wodzi, Ciato i duszę i mienie — Cóż jeszcze czekam? w Imię Twe, Boże, Ja się w wyrzekam, Matka wspomoże! Od kiedym palone porzucił trun ki, Pokusa złudna mnie brała Prze stąpić raz choć bractwa warunki, Aleś, Patronko, wspierała — Wy znałem śmiało: prawdy nie kryję, Słowo się dało, odtąd n e p ję. Przycichły już skargi, łzy i cier pienia, Wesołość w domu dziś bło ga, Ustały straszne rodzin zgorsze nia, Trzeźwości nie znając wro ga—Bóg błogosławi, zsyła radości, Dusza się pławi w Jego miłości.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:57
        Najlepszym winem w świecie (Melodia: Użyjmy dziś żywota) Najlepszym winem w świecie, Dla nas po czasy wsze Jest wino: ha! czy wiecie, Jak ono zowie się? — To wino z źródła płynie mknie przez łąki w dal, Aż w da lekiej krainie Wśród morza ginie fal. Bóg światu dał to wino, By w nim miał źródło sił, Co zeń bez przerwy płyną Do licznych świata żył! To wino piją drzewa, Zwierz, robak, ryba, ptak, Co Bogu i nam śpiewa! Czyż nie jest może tak? Więc pijcie i wy dzieci Ochotnie wino to, A szczęście wam oświeci Ziemskiego życia tlo! Wy też ojco wie, matki, Nie gardźcie winem tym, Niech widzą wasze dziatki, Że dobrze wam jest z nim! Najlepszym zatem winem Jest - wody czystej zdrój! Tym winem więc jedynym Krzep siły, bracie mój! Nim wzmocnisz swoje zdro wie, Mieć będziesz też co jeść, A każdy wówczas powie: „Pijącym wodę cześć!”
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:16
        Pod sztandarem idziem ducha (Melodia „Warszawianki”) Pod sztandarem idziem Ducha, Abstynentów rzesza — rzesz, Pieśń zapału z piersi bucha, Kto chcesz w świty — z nami spiesz!Odrodzonej hufiec młodzi Co dnia mnożym orszak nasz, Duch wolności nam przewodzi, W światło idziem— przednia straż! Idziem w wielkie, święte boje, Na okopy nowych dni, W zorzach jutra nasze zbroje, Wiosną jutra hymn nasz brzmi! Długo dusze w mrokach spały, Długo piersi poił jad, Aż zwycię skie ideały Pchnęły ziemię w no wy ład. Dziś proroctwo nam się iści, To> co młode serca rwie... Polsko nasza, tylko czyści, Tylko wolni wsła wią cię! Nigdy rab, w żądzy łańcuchach, Cudotwórczych nie miał sił...—Pol ska przetrwa na tych duchach, Co odnowią krew jej żył
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:28
        Upływa spiesznie życie Upływa spiesznie życie, Jak potok płynie czas, Za rok, za dzień, za chwilę Razem nie będzie nas. I młode lata nasze Upłyną prędko w dal, A w sercu pozostanie Tę sknota, smutek, żal. Choć pamięć po nas zginie Już za niedługi czas, Niech piosnka w dal popłynie, Póki jesteśmy wraz. A jeśli losów kolo Złączy zerwaną nić, Będziemy znów po społu Śpie wać i marzyć, śnić.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:48
        O! ja sobie chłopczyk żwawy I do pracy i zabawy; Mówią, żem ja dziecko żywe, Ale serce mam poczciwe. Ledwie zejdzie słońce z rana, Już mym śpiewem wielbię Pana, A potem dla Jego chwały, Pracuję pilnie dzień cały. W wieczór znowu wyśpiewuję, Za śliczny dzionek dziękuję; Przeżegnam śię w Imię Boże, I w łóżeczko się położę. N o e. Miłe ciepło przejmowało, teraz wietrzyk wieje; Było jasno, teraz ciemno, co się też to dzieje? Długo słońce nam świeciło, już spoczywa sobie; Oj dobrze, dobrze zrobiło, i ja też tak zrobię
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:27
        Pierwiosnkiem, wiosnówką: On naszym kochankiem. Pierwiosnek bledziuckny, A czemu? tak sobie, On w oczku ma łezki, On wyrósł na grobie. Tam brat nasz spoczywa, Za życia nas bronił; Pierwiosnek nad biedny
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:36
        . Gosposia ! kurki. Gosposia z córeczką sypią ziarnka kurkom. Przybiega kwoczka, puka w ziemię i woła: Tiul tiul tiu! tiul Kurczątka biegną i pytają: Czego chcesz mateczko? Kwoczka pokazuje ziarno i mówi: Ot, najlepsze ziarneczko! Kurczątka: To je zjedz , mateczko! Kwoczka: Nie , nie, nie, ja już jestem siara , Jadłam co niemiara , - Zjedzcie też choć trocka , Mateczka was kocha.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:53
        O w ca. Owca za to że poliże Trochę soli, skubnie Hanka, Daje wełnę; człek ją, strzyże: Ma kożuszek z jej baranki
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 20:02
        2. Dziecię i rybki. Szło dziecię przez rzekę, I niosło bułeczkę. A przez figle płoche, Rzuca w wodę trochę. Rybki to spostrzegły, Bo bułki się zbiegły, O, bardzo się zdało! Rybkom jeść się chciało.., I jak też myślicie? Zkąd się wzięło dziecię? Bóg je wiódł przez rzeczkę, Bóg mu dał bułeczkę, Bóg rączką kierował, Rybki poczęstował. Tak Bóg i człowieka . Pociesza w niedoli , I ulgi dozwoli I z pomocą czeka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:23
        Bywaj dziewczę zdrowe Bywaj dziewczę zdrowe, Ojczy zna mnie woła! Idę za kraj wal czyć wśród rodaków koła, I choć przyjdzie ścigać jak najdalej wro ga, Nigdy nie zapomnę, jak mi je steś droga. Pocóż ta łza w oku. pocóż serca bicie? Tobiem winien miłość, a Oj czyźnie życie! Pamiętaj, żeś Polką, że to za kraj walka. Niepodległość Polski, to twoja rywalka. Polka mnie zrodziła, z jej piersi wyssałem: Być Ojczyźnie wiernym i kochance stałym, I choć przyjdzie zginąć- w Ojczyzny potrzebie, Nie rozpaczaj dziewczę, zobaczym się w niebie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:27
        Hej w górę serca, w górę skroń Hej, w górę serca, w górę skroń, druhowie abstynenci. Choć wraża w koło błyska broń, zwycięstwo nam się święci. Choć groźny nas otacza wróg. Pan z nami mocny Bóg. Idea nasza świętą jest, świat ona zbawić może. Więc bierzmy w wal ce znojnej chrzest, a jasne błysną zorze. Świat pozna, gdzie praw dziwy raj i gdzięCjest szczęścia kraj. — 15 — Więc śmiało śpieszmy w święty bój, nasz sztandar wznosząc w gó rę, A zwalczym wrogów naszych rój — rozpędzim złudzeń chmurę. Zwycięstwa słońce błyśnie nam, u szczęścia staniem bram.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:30
        Marjo, Patronko bractwa trzeźwości Marjo, Patronko bractwa trzeź wości, Członkowie dziś cię witają,Pod tym sztandarem Twojej god ności, Pokorne hołdy składają Tyś nam obroną, kiedy łudzi świat, Pod Twą obroną nie znamy strat. Ach smutne następstwa alkohol rodzi: Nędzę, płacz, klątwę, stra cenie, Do zguby pokój, cnotę przy wodzi, Ciało i duszę i mienie — Cóż jeszcze czekam? w Imię Twe, Boże, Ja się wyrzekam, Matka wspomoże! Od kiedym palone porzucił trun ki, Pokusa złudna mnie brała. Prze stąpić raz choć bractwa warunki. Aleś Patronko, wspierała — Wy znałem śmiało: prawdy nie kryję, Słowo się dało, odtąd nie piję. Przycichły już skargi, łzy i cier pienia, Wesołość w domu dziś bło ga. Ustały straszne rodzin zgorsze nia, Trzeźwości nie znając wro ga — Bóg błogosławi, zsyła radości, Dusza się pławi w jego miłości.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:35
        — 28 — P. Wężykómna Naszem kochaniem Bóg, Stwórca świata (Melodja z „Trubadura 1 ' Verdi'ego) Naszem kochaniem Bóg, Stwórca świata. Naszem kochaniem tej zie- mi szmat, Wiejski kościółek i ojców chata Milsze nad cały, szeroki świat. Służenie Bogu, służba cłla ziemi, A hasło: — „trzeźwość, ołtarz i i pług“, Przy nich trwać chcemy siły całemi, Ziemia nam matką — Ojcem nam Bóg! Trzeźwość umysłu! precz z alko holem! Dla trzeźwych stoi ot worem świat, I rzeź w i hen. patrzą okiem sokołem, Kto pije, w żyłach ma je no jad. „Trzeźwość! do hasło niechaj nam świeci, Z niein idźmy naprzód do braci swych. Brońmy i strzeżmy młodzież i dzieci, Od złych nałogów i trunków złych. Pan Bóg walczących wspiera i kocha W pracy jest radość, a więc — „za pług" Hasłem nam: „Trzeź wość! Ołtarz, pług, socha ' Ziemia nam matką, a Ojcem Bóg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:43
        Powstań młodzieży Powstań młodzieży, nie tocz się k w odmęty. Tam gdzie trucizny go tują ci jad: „Trzeźwość i praca!" oto zew nasz święty, Który rzuca my w rozszalały świat, Trzeźwość » nieci ideały, mocą pierś obdarza. Praca wiedzie kraj do chwały i po tęgę stwarza! Bracia do czynu! gdy pękną puhary, W których się topi krwawica i trud, Wtedy się wieków bieg odmieni stary, Świętej miłości rozkwitnie nam cud! Z nami kto młody, zdrów i tru dom chętny, rzeźkie efeby świat opaszmy wkrąg! Zgaśmy ludzkości jadów żar namiętny, Wlejmy w jej żyły prężność dusz i rąk: Niech przepada cera blada, nuda i bez czynność. Niech nam nowe hasło włada: Dusz i ciała zwinność! Bra cia do czynu! itd.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:49
        Święć się trzeźwości (Melodja: Przy świetle, które nieprzy jaciel rzucił) „Święć się trzeźwości!" Trunek wyskokowy Niech nie zaprószy umysłu i głowy, Trzeźwi w świat idźmy, trzeźwości zasadę Szerzmy Wokoło! znikną twarze blade. „Z Bo giem i z pracą!" O, niechby to hasło Żyło nam w sercu i nigdy nie zgasło, Bo polski naród nigdy nie zaginie Budując przyszłość na tej podwa linie. Gdy chcemy w przyszłość spoglą dać bez lęku, Gdy przemysł w sil- ne m chcemy dzierżyć ręku, Jeżeli hcemy, aby. nam się wiodło. Miej my w pamięci zawsze takie godło: „Czas, cenny pieniądz", szanować go trzeba! Kto z codziennego spoży wać chce chleba. Ten niech to go dło zawsze nja w pamięci I niech próżniactwo nigdy go nie nęci
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:53
        Za Niemen, liet precz Za Niemen, het precz! koń gotów i zbroja, Dziewczyno ty moja, uściśnij, daj miecz! Za Niemen, za Niemen i czemuż wzajemnem Nie przylgniesz tu ser cem, cóż wabi za Niemen? Czy kraj ten piękniejszy, kwie- cistsza tam błoń, Kraśniejsze dzie woje, że tak śpieszysz doń? Nie śpieszę do dziew! ja lecę ngody, Czerwone pic miody, nifc- wiernych lać krew! Chcesz godów? — poczekaj ko chanie ty moje! Ja gody wypra wię, nasycę, napoję! Ach serce ci wierne, z mych piersi tu rwij Łez moich się napij! Napij mojej krwi!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:57
        Ej my zaśpiewamy Takie im Kupało, By do przyszłej wiosny Chłopców tu nie stało. Zeby wszyscy oni Z nudy umierali, Gdy nie będą szczerze, Wiernie nas kochali; Wiernie nas kochali, Z nami się żenili; A żarciki tylko, Śmieszki swe czynili. Gorysławka ładna Całą nockę hula, Nic masz jej na obiad W domu u ta tuła. Nisko słońce, nisko Nad zachodem tlało, Gdy z Kupała dziewczę Do-dom powracało. Ojciec ją we wrotach Spotka i przywita; U miłego dziecka Szczerej prawdy pyta
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:59
        10 Spyta się u staruszeczki, Musisz mieć młode córeczki. Albo synowe roboczej Indziej juz światła nie zoczę. Mam ja paniczu córeczkę. Legła odpocząć chwileczkę j Ona to mię dopatruje, Ona do późna pracuje. Dajże mi ją za żoneczkę, Daj pracowitą córeczkę j Niechaj się u mnie wczasuje, Ciebie jedynie pilnuj
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:03
        Przyleciała jaskółeczka, cze, cze, cze, Siadła sobie na okienku, szczcbicczc. Powiem tobie miła Zosiu nowinę, Ze twój Jasio jedzie do was w gościnę. Nie zsiadł z konia, juz o ciebie się pyta, I pokłonem niskim tatka przywita. W domu-li dzieweczka dusza, Zosiucbna? Ona jedna dla mnie w świecie milucbna; Siedem wiosek objeździłem w niedzielę, Nie znalazłem, cobym kochał tak wiele. Tam w kościółku, co za laskiem w uboczy, Białe lice, jasne włosy i oczy, Odda mnie to Xiądz Dobrodziej z wianeczkicm, Ręce nasze żółtym zwiąże paseczki
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:06
        Kędy płynie rzeczka, Chodzi młodzianeczka, Chce podsycić wodą Swoję krasę młodą. Rośnij kraso miła, Obyś taka była Wzniosła i cieniuchna, Jakom ja młodziuebna. Pókim w domie tatki, Pleć twe będę kwiatki; Lecz w teściowym domie Wyrwę je, połom
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:09
        17 Będzie na cię wołał, Byś się doń zbliżyła; Nie idź i nie słuchaj Moja córko miła. Ale rzuć przed niego Z kwiatów wity wieniec; Niech pomyśli sobie, Hoży ten młodzieniec: •> Ze masz w domu matkę, Rady jej szanujesz, I wołania jego Z gniewem nie przyjmujesz
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:11
        XVI. Nie wiej wietrze z sieni Na to białe łoże; Usnął na niem świekier, Ocknąć on się może.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 16:52
        Żwawy chłopczyk. O! ja sobie chłopczyk żwawy I do pracy i zabawy; Mówią: żem ja dziecko żywe; Ale serce mam poczciwe Ledwie zejdzie słońce z rana, Już mym śpiewem wielbię Pana, A potćm, dla jego chwały, Pracuję pilnie dzień cały W wieczór znowu wyśpiewuję, Za śliczny dzionek dziękuję; Przeżegnam się w Imię Boże, I w łóżeczko się położę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 17:21
        Dziateczki! dziateczki! Rzacajcie piłeczki, Dalej dziatki, żwawo! To w lewo, to w prawo, Ostrożnie rzucajcie, Upaść im niedajcie. Dziateczki, dziateczki! Rzucajcie piłeczki, Tylko nie wysoko; Miejcie baczne oko: Wstydzić się będziecie, Jak ich niezłapiecie, Dziateczki! dziateczki! Rzucajcie piłeczki, Gdy prosto rzucicie, To ich niezgubicie; A będzie nieładnie, Jak która źle padnie. Pomnij na to dziatwo! Że rzucić, to łatwo; Lecz przeszkodzić składnie Niech gdzie chce, niepadnie, To mi rzecz niemała: Chwała zręcznym, chwała!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:04
        Pójdę w sad wiśniowy
        Będę modły wznosić
        Wedle mojej myśli
        Męża chcę wyprosić.
        By tabaki nie brał,
        W kufle tez nie dmuchał
        Cudzych zon nie lubił,
        Plotek ani słuchał.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:12
        27 Ty me serce widzisz Litościwy Boże j Czemuż wedle chęci Mnie się stać nie może? Ja nie wiele pragnę, Cel mych życzeń całyj Mieć' najmilszą moję I swój domek mały. O jak ciężki smutek Okrył mię żałobą 5 Ze kochając siebie, Zyć nie możem z sobą
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:19
        Kiedyż to Zosiu widziano, Żebyś w niedzielę tak rano Z siostrą jutrzenką wstawała, Kuse swe włosy czesała? Czekam ja gości nieznanych Do mych rodziców kochanych, Kosę rozplatać mi każą, Moję matulę przerażą. Jeśli mię matko kochacie, Mówcie, że nie masz mię w chaAch niepodobna Zosieczku, Ładniej ci będzie w wianeczku.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 20:00
        Śpiewajcie ptaszki w dolinie,
        Weselcie gościa drogiego,
        Weselcie brata miłego,
        Nie często u mnie w gościnie.
        S całegom serca mu rada,
        Zaledwie nockę nocuje,
        Tęsknota jakaś dojmuje,
        Pod oknem spać się układa.
        Zagląda często w okienka,
        Wzdychając często otwiera,
        I w drogę już się wybiera,
        Zaledwie weszła jutrzenka.
        Ach dokąd gościu mój złoty,
        Jaż tobie obiad gotuję
        On na konika wskakuje,
        Nie słucha, łeci przez wrota
        Niepomnąc w zalu mym siebie,
        Goniąca słyszę te słowa:
        Kochana siostro bądź zdrowa,
        Nie będę nigdy u ciebie!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 19:06
        Sidko di to, sidko, za śvatem poliodżi,
        J a k a jab łó n eck a, ta k e ja b k a rodźi.
        7 18 Żelony v yrsieku d a łb y k će pozłodid,
        K 'eby mi śe fćały młode łatk a vróeić.
        7 19 Sidke plotki na inńe n ag ad ała vróna,
        Sidko k ra k a na mńe, ze ńe śedzem v doma.
        7 2 0 Poznać tys to, poznać, vtory parobeeek,
        Idźe bez uobory, ja k y o ańołocek.
        721 Ilo d ajek m aludki, boćajek ńe urós,
        A lebyk de dźyvee na gfib'ede uńós.
        722 S adłabyk se, sadła, na k^onisa sadła,
        Ale se vej bojem, cobyk ś ńego spadła.
        7 23 Ńe bedem tu służył jino do jeśyni,
        Bedem se rę"cucki ja nośył v kesyńi.
        72 4 H oćaj m y hultaje, ale nam Bóg daje,
        Abo gofńłocke, abo frejyreeke.
        7 2 5 K ośćółek z descółek a zvonica z tarcic,
        Ńe pij drogćj vódki, boś pfede ńe ślakćic.
        7 2 0 D y dźek śe yozynił, ńekze ta, ńekze ta,
        y źo n ek starom klym pe, bedźe ta, bedźe ta.
        7 27 T febaby śe, tfeb a du dom u p oł/yrać,
        Marny kelo-telo tfeb ab y pfiźyrać.
        7 2 8 Pocoz ta pijńci do ńeba pudżeće?
        T am gofałki ni m a, coz ta pić budźeće.
        729 K um ośa kum osi k u rk ę yiopepfyła,
        Ska°dze pepfu vzyna, v K rakove ńe b y ła ?
        7 8 0 N e pudem du dómu jaze bedźe śvitaó,
        Bedźe me m atuśa po zidosku vitae.
        78 1 D udni yoda, dudni, v cymbrovanój studńi,
        A la cego dudni, bo je voda v studńi.
        7 3 2 N i m am vole, ni m am , ani pogadańa,
        Ani se dźyvcy’'óa do upodobańa.
        7 3 3 If'edy ja se pudem śpyvaję"ci v noci,
        Ńe jed n a dzyvcina do ijokna vyskoci.
        784 V 'yrsicku źelony, coześ ta k \}opłovał,
        Cemuześ se jesce rocek ńe źelyńal ?
        V 'y rsick u , v y rsiek u , v yrsieku źelony!
        Uod y oravskyj strony cisem porośńony!
        V 'yrsicku, v y rsiek u , coześ tak yjosedźał,
        Ci de śńyg p fik u fy ł, ci de dyscik polał?
        735 L isk a śano kośi, zając pfideptuje,
        M uha kopy kładzie, p ająk zagrabuje.
        7 33 A dyd se na v 'y rsk u , na v y rsk u na ^onem ,
        V 'idźałek vilcaska z cyrvonym yogonem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 19:09
        L u lu j i no, lulu, k o ły s k a z m a rm u n u ,
        P 'e lu s k i z rg mb ec k u , uśnij ja ń o łe c k u .
        86 7 L u lu jin o , lulu, n a v a re m di zuru,
        T a k 'e g o k v aśn eg o , ja z e uśńes ś ńego.
        8 68 L u la jż e mi, lulńj, śive y.ocka stulńj,
        S tulaj do k u p e c k i, bo m a tu ś a precki.
        869 L u la jż e mi, lulaj, śive p o c k a stulaj,
        J a ń o łe k de zbudzi, p u d ź e m y do ludźi.
        870 K o ły s ze śe, k o ły s , k o łysecko sam a,
        A ja se zaś p u d e m , k a n y bedem kdała.
        871 M a tu ś m oja, m a tu ś, k o ły s dźićątecko,
        N a ńegoze ń e kfic, to óeviniętecko.
        87? M a ry n a , M a ry n a , ńe p ła c ze mi v luli.
        Bo j a k bedźes p ła k a ć , to ftos de pfituli.
        878 L ulń jz e mi, lulaj, m oje drogę dźecko.
        V yśpij m i śe dobre, p u d ź e m y dalecko,
        P u d ź e m y d alecko do tvo je g o ta ty ,
        L u la jże mi lulńj po r a ty pferaty.
        87 4 B a b k o m oja, bab k o , lulńjće m e v a rtk o ,
        J a k ni m ńs k o ły sk i, vłóz m e na k o ry tk o .
        87 6 U śn ijz e mi uśnij, abo mi urośnij,
        Bo m i śe ty pfidas v pole povce Vygnńs.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 21.03.22, 22:10
        Oj wstałaby Polska, spadłyby kajdany,
        Żeby odmienili serca polskie pany.
        Gdybyśmy wzajemnie dali sobie ręce,
        Nie byłaby dzisiaj Polska w takiej męce.
        Lecz chłopa za boskie stworzenie nie macie,
        Róźnemi go klęski do ziemi zginacie.
        A przecie z tym chłopem, co trud go obarcza,
        Żyć macie uczciwie, bo chleba dostarcza,
        Polska — wyraz słodki; wyraz wróg — piołunem,
        Który serca nasze rani jak piorunem.
        Znieślibyśmy wrogów i serc naszych rany,
        Gdyby miłość w sercach czuli polskie pany.
        Prawda, skuta Polska w grube trzy ogniwa,
        Trudniej je rozerwać, niż się kto spodziewa.
        Lecz gdyby pan chłopu nie odmówił dłoni,
        Wtedy by nie zbrakło w rękach naszych broni.
        Wtenczas bytw pancerzu stanął zastęp mnogi,
        Nie przemogłyby nas ani z piekła wrogi.
        Wszak rycerstwo, które dawniej wojowało,
        Z Bogiem szło do boju, chłopka szanowało.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:30
        Pukałem do'ciebie, Nie chciałaś otworzyć; Musiałem główeczkę Na progu położyć. Ona. Widzi Bóg,’dalibóg, Żem cię nie poznała, Bobym ci, Jasieniu, Otworzyć kazała. Wyjeżdżaj, wyjeżdżaj Z podwórza mojego, Bo ja się spodziewam Kogoś godniejszego. On. Chociaż ja wyjadę Z podwórca twojego, Nie będziesz ty miała Tego godniejszego
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:41
        A jak ci ja na wojenkę Pojadę, pojadę! Wezmę ci se karabinek I szablę i szablę. A jak ci mnie na wojence Zabiją, zabiją, To mnie drobną choineczką Nadkryją, nadkryją! Będą ci mnie wrony, kawki Dzióbały, dzióbały; Będą ci mnie Rudawianki Płakały, płakały. Nie płaczcie mnie, Rudawianki, Nie płaczcie, nie płaczcie! Ino za mnie gorzałeczkę Zapłaćcie, zapłaćcie! A czy my to gorzałeczkę Wypiły, wypiły, Ażebyśmy ją za ciebie Płaciły, płaciły?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:52
        W lesie grzyby, w stawie A w ogrodzie jabka; Nic poglądaj na mnie, Jasiu, Bo cię uźry matka. Jagze ni mam nie spoglądać, Kieześ bardzo grzecna; Styga za nią, jak za panią, Spódnica turecka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:58
        Użyć światu, użyć, do Brzezinki służyć: Nachodzis się brudno, to hałaśnie trudno.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:23
        Przy staj, przystaj do farfury, Bedziesz jodoł kocki, kury. Lepsza na wsi groch, kapusta, Niż we wojnie kura tłusta. Lepsa na wsi kapuścina, kapuścina, Niż we wojnie kurcęcina, kurcęcina.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:26
        Kąpała się Kasia w morzu, Pasła koniki w zbożu. Jecboł Jasinek bez pola, Zajął koniki do dwora. Dawała mu dwa talary, Jeden nowy, drugi stary. Talara, Kasiu, ja nie chcę, Ino z tobą nockę prześpię. Przyj dze Jasiu przed wieczorem, Komora będzie otworem; Pomaluśku z górki stąpaj, Podkóweckami nie brząkaj. Podkówecka zabrzęcała, Pani matka usłysała: Wstoń-ze, stary, wstoó nieboże, U Kasinki ktoś w komorze. A nim stary z łyżka skocył, Jasinek uoknem wyskocył; Jak wyskocył, tak se gwiznął I Kasince rękę ścisnął: Moja panno, bywaj zdrowa, Ja kawaler, a ty gdowa; Ja kawaler pod wianeckiem, A tyś gdowa z dzieciąteckiem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:29
        Powiadają ludzie, że my nic nie momy; A my przecie momy dwie (u)ocipki słomy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:31
        A moja dziewcyna posła do goroli I prosiła się ich o nitkę koroli. Da korole dali, wstążkę obiecali, Drugą nitkę dadzą, jak córkę wydadzą. Córkę juz wydali, nie dali korole, A bo takie chciwcy zawdy są gorole.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:54
        Chodzi gorol po wsi i krzyko i krzyko, Chyto kury, kacki i do torby wtyko. Chycił se świnieckę, bardzo mu kwicała, Jaze matka z córką do domu słysała; Usłysoł to ociec, wyleciol ze zięciem, Zacyni górola okładać prosięcie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:56
        Mój konicek stąpnął, Podkówecką brząknął Na baliokim gościńcu. Wsyćko mi się zdaje, Serce mi się kraje, Jak małymu dziecięciu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:58
        (u)Odyćze mnie Jasiu, uodyć, Kiedy ci sie nie chce robić, A jo bede kłakusiła, Od Wielicki sól nosiła.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:00
        Wędruje, wędruje gwiazdecka po niebie, Tak i jo wędruje, dziewcyno, do ciebie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:02
        Matusiu, matusiu, cóźeście mi dali? Corne paciorecki, jesceśoie płakali.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:03
        Pani matko, śpicie, bardzo-ście zasnyli; Konicek się urwoł, chodzi wom po sini!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:07
        U nasego pana koniki, jak piana, Chocioz nie jadają owsa ani siana.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:09
        Cegoz ty dziewcyno pod jaworem stois, Cy cię nocka zasła, oy się deszcu bois? Nocka mię nie zasła, deszcu się nie boję, Lecz mi jawor pachnie, to jo pod nimstoję.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:11
        Pani matka nasa Stoi u synkfasa; Korole na syi Do samego pasa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:13
        Straciłem se złoty, złoty Na pierwse zoloty; I tak rai ją nie chcą dać! nie chcą dać! Straciłem se ceski, ceski, A i placek sewski; I tak mi ją nie chcą dać! nie obcą dać! Straoiłem se ryński, ryński, U tej dziwki młyńskiej; I tak mi ją nie chcą dać! nie chcą dać! Straoiłem se dukot, dukot, Com go ojcu ukrodł; I tak mi jej nie chcą dać! nie chcą dać! Straciłem se konie, konie, Com ci jeździł po nie; Jesce mi jej nie chcą dać! nie chcą dać! Straciłem se woły, woły Z pługiem ze stodoły; Jesce mi jej nie chcą dać! nie chcą dać!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:17
        cornym lasku ptosek siodo, Wysłuchuje co kto godo I wysłuchoł dwoje ludzi, A oboje byli młodzi. I tak sobie rozmawiali, Dzieciątko se podawali; Mówiłam ci, ze mnie zdradzis, Kiej na łąokę mnie prowadzis. Na łąckęś mię wyprowadził I tameś mnie, Jasiu, zdradził.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:20
        Zachodzi słonecko ku laskowi, Nie daj ze gębusie wolackowi. A jakże mu nie dać, kiej się prosi, Obłapio, całuje, wódkę nosi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:24
        Oj bieda mnie, bieda od Krakowa zynie'), Ani jo pieniążków, ani jo kiesynie,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:26
        Matusiu, tatusiu, Sprzedoj corną krowę, Mnie wydaj za chłopa, Uspokój se głowę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:47
        Z tamtej strony Wisły śpiewały słowiki, Nie bierz tej dziewoyny, bo to djobeł dziki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:49
        Gdzie ty jedzies, Jasiu? Do Krakowa, Kasiu. Nie kupuj mi wianka, Bo ja nie ślaoheianka. Kup mi pierśoionecek Na mój palusecek; Kup mi pozłacany, Mój Jasiu kochany.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:50
        Płynie -woda do ogroda od samego Śląska, Zalecoł się pan starosta, a nie mioł szelązka. Jak się nie mioł zalecać, kiedy panna ładno, Suknia na niej, jak na pani, chustecka jedwabno. Cepiec złoty swej roboty, fartuch okolisty, Pocekojze, moja panno, bede pisoł listy. Pise listy za listami, jaz go nocka zasła, Papieru mu nie starcyło, świeca mu zagasła. A panna się uwinyła, za innego posła.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:52
        Miała jo chłopaka, jak kwiotecek róży, Ale cesarzowi trzeci rocek służy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:53
        A matka mnie kijem krzese, Ze mnie żaden gdowiec nie chce. A jo nie chcę siedlaka, Wolałabym wojaka. U wojaka tęga mina, Choć pieniędzy w kapsie niema; Cygor w pysku, kólcyk w uchu, Muzyka gro, pustki w brzuchu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:55
        Zaświećze, miesiącku, wiedz komu, wiedz komu: Memu Franusiowi, jak pójdzie do domu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:02
        Jedzie Jaś, jedzie Jaś, bo jo go poznała, Wywija cbustecką, co jo mu ją dała. A nie wy wij oj że chustecką po płocie, Bo jak uźry ojciec, bedziewa w kłopocie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:03
        Widzis ty, dziewcyno, te gwiazdki na niebie? Tyla jo narobił ścizecek do ciebie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:08
        A mój tato, moja mamo, panie Boże wom zapłoć! Sprawiliście piekne wesele, na jakie wos bjło stoCi Kukułecka zakukała za dworem, Pani młoda zapłakała za stołem; A wynijdze, pani młodo, z za stołu, Podziękuj ze wszyćkim ludziom z weselo. Jakże jo mom wszyćkim ludziom dziękować, Kiej mi na weselu nie chcieli statkować? A Bóg wom zapłać, stoły, ławy, I ty piecyku malowany! Ktoz cie teroz malowoł bedzie, Kiedy mnie tu juz nie bedzie? A jest ci ta młodso siostra, Ale jesce nie dorosła! A zawołajcież mi tu tatę mojego, J^iech mi wywiedzie konia karego. Zawołajcież tu i mamy mojej, Niech mi wywiedzie krowy z obory. Pozbierojze se i brudy, Nie zostawiaj ich tej drugiój. Nie wiele mi mama dała, Nie wiele mi mama dała; Ino skrzynkę i pierzynkę I pieniędzy macherzynkę. Zawołajcież tu mojej siostrzycki, Niech mi wyniesie z izby trzewioki. A zawołajcież i brata mego, Niech mi wywiedzie pieska oornego: Bedzie pilnował domu mojego. Za progi, moje ndzki, za progi, Obłop tatę i mamę za nogi! A wybierojze się, Marysiu kochanie, Bo juz downo konie są pozaprzęgane.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:12
        I nagle skończy się, to wszystko w co wierzysz, co kochasz, zasypie śnieg.
        Dziki uniesie cię wiatr, upuści Cię nagle, uderzysz, ufałeś mu tak,

        Ale ty nigdy nie poddasz się
        Ale ty nigdy nie poddasz się

        Nie wierz nigdy nie, w tych co ciągle udają i ciągle uśmiechają się,
        Nie wierz nigdy nie, w to niebo, które zawsze niebieskie jest,

        Ale ty nigdy nie poddasz się
        Ale ty nigdy nie poddasz się

        Chcesz zabić i zniszczyć zniewolić nienawiść, ja też
        Chcesz zabić i zniszczyć zniewolić nienawiść, ja też
        Chcesz zabić i zniszczyć zniewolić nienawiść, ja też
        Chcesz zabić i zniszczyć zniewolić nienawiść, ja też
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:14
        Seweryn Krajewski
        Najpiękniejsza
        Dziewczynie, którą ktoś okłamał podle,
        zawiódł nocny bar i blask ekranow.
        Daruj lepszy świat, niż ten co zna już
        nie mów jej, że masz piękniejsze od niej.

        Miasto, które zna jak brudna plamę,
        teraz niech jak sen przy tobie zgaśnie.
        Szkoła, którą dał jej ten kochany
        zniknie nagle tak jak lek poranny.

        Daj, daj
        Tej dziewczynie biały welon
        Kup, kup
        Dwie obrączki szczerozłote
        Zgaś, zgaś
        Podły uśmiech ludzi złych
        A potem
        Daj, daj
        Tej dziewczynie czyste ręce
        Idź, idź
        Do jej matki na niedzielę
        Walcz, walcz
        Niech was nie pokona czas.

        Szarość zwykłych dni jej nie porazi,
        place, które śpią jak po chorobie.
        Ciasny, stary dom bez gniazd bocianich
        świata groźny szum, co płynie z gazet.

        Świecić będzie jej urody nagłość
        w czarną zimna noc i dzień majowy.
        Tylko ty masz być jak doktor mądry,
        co dzień taki sam i co dzień nowy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:23
        Na Wojtusia z popielnika
        iskiereczka mruga.
        Chodź opowiem ci bajeczke
        Bajka będzie długa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:25
        Proszę, przepraszam i dziękuję,
        to najważniejsze słowa.
        Musisz je ćwiczyć co dzień wytrwale,
        by nimi zaczarować.
        Proszę, przepraszam i dziękuję,
        to czarów jest podstawa.
        Musisz je ćwiczyć co dzień wytrwale,
        by nimi biegle władać
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:30
        Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
        Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
        Tu wszystko jest możliwe, zwierzęta są szczęśliwe,
        A dzieci wiem coś o tym latają samolotem.

        Ref.:
        Nikt tutaj nie zna głodu, nikt tu nie czuje chłodu
        I nawet ja nie kłamię, nikt się nie skarży mamie.

        Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
        Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
        Bo z wami jest weselej, ruszymy razem w knieje,
        A w kniejach i dąbrowach przygoda już się chowa.

        Ref.:
        My ją znajdziemy sami, my chłopcy z dziewczętami,
        A wtedy daję słowo, że będzie kolorowo.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 12:55
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0063.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:36
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0035.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:40
        Na zielonej łące pasła Andzia pawy,
        przyjechało czterech kawalerów:
        Wędruj, Andziu, z nami.

        Jak ja mam wędrować, kiedy pasę pawy?
        Rozpuść pawy w góry, dolinami,
        Wędruj, Andziu, z nami.

        Pawy rozpuściła, wędrówać nie chciała,
        wzięła chusty, wzięła kijaneczki
        i nad stawem prała.

        Idzie ksiądz wikary, Andzia chusty pierze,
        Rzucił księgi, rzucił rewerengi,
        do Andzi się bierze.

        Ty się do mnie nie bierz, bo powiem do mamy.
        Oj, ty Andziu, Andzi - Andziuleńko,
        bo ja poświęcany.

        Jakeś poświęcany, pilnuj swego prawa.
        A ja Andzia, Andzia - Andziuleńka,
        będę chusty prała.

        Przyjdziesz do spowiedzi, to cię wyspowiadam,
        Dam ci talar, talar na buciki,
        pokuty nie zadam.

        Jużem tyle razy u spowiedzi była,
        alem jeszcze za me własne grzechy
        w butach nie chodziła!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:41
          https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0043.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:48
        Przedajmy dwa woły, niech idzie do szkoły,
        A kto wie i co się z nim stanie?
        Może się, przy dworze umieści,
        A może i księdzem zostanie”.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:49
        Że w głowie ma państwo, nie święte kapłaństwo,
        Że ojca wstydzi się w sukmanie;
        A Bóg się tym brzydzi, kto ojca się wstydzi –
        Nie prawda? Cóż wam to mój panie?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:51
        O! Powieść nie cała wszak matka została,
        A matka biedniejsza na świecie;
        Biada jest każdemu człowieku samemu,
        Lecz stokroć samotnéj kobiecie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:53
        A młodzian nieznany wzrok toczył zbłąkany
        I krzyczał z oschłemi powieki:
        „Jam jest ten zabójca i matki i ojca
        I szczęścia mojego na wieki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:54
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0011.gif.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:00
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0010.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:03
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0058.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:05
        FEj, przeleciał ptaszek kalinowy lasek,
        Fsiwe piórka na nim C7zadrżały.
        C7Nie płacz ty dziewczyno, nie płacz ty jedyna,
        C7albo ci to świat Fmały?

        BSzumi gaj, szumi gaj, szumi gałązeczka,
        Bżółte listki z drzewa padają.
        FEj, padają! Zabrali mi chłopca,
        Fa ja w świecie obca, C7innego mi rodzice Frają.

        Leć głosie, po rosie, ku zieleskim łąkom,
        przeleć Wisłę, przeleć dunaje,
        powiedzże mojemu, że ja się tu błąkam,
        że mi serce się kraje.

        Leć ptaszku, wysoko, leć ptaszku, daleko,
        do chłopca mego jedynego. Jedynego!
        Niechże on przyjeżdża, niechże on przybywa,
        bo mi rają niekochanego.

        Kochanie, kochanie, dalekośwa siebie,
        niech płyną do ciebie moje łzy.
        Szeroko, daleko słoneczko na niebie,
        Jeszcze dalej jesteś ty.

        Nie przybędziesz do mnie, ani ja do ciebie,
        nie doleci do ciebie mój głos. Nie doleci!
        Smutne życie moje, kiedy nie we dwoje,
        smutny mój – bez ciebie – smutny los.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:06
        Czedrwone jabłuszAko przeA7krojone na krzyżd,
        Cdzemu ty dziewczyAno krzywoA7 na mnie patrdzysz?

        Gędsi za wodą, kacAzki za wodą,
        UA7ciekaj dziewucho bo cdię pobodą
        Tdy mi buzi dasz, ja cAi buzi dam,
        TA7y mnie nie wydasz, ja Cidę nie wyA7dam d

        MaFzurek, mazureczek, obeCrek, obereczek,
        Kudjawiak, kujawiaczek
        ChoA7ć że Maryś, chodźże, chodź,d chodź .
        Moddre oczy miałAa, modryA7mi mrugała, d
        Moddrymi się śmiałaA, bo inA7nych nie miała. d

        Tam gdzie woda czysta, tam koniki piją,
        Gdzie ładne dziewuchy, tam się chłopcy biją.

        Nie bijta się, chłopcy, dla Boga świętego!
        Nie wyjdę za wszystkich, ino za jednego.


        (w tonacji g-mol - dobre na skrzypce):


        Czegrwone jabłuszDko po zD7iemi się toczy, g
        Tgę dziewczynę kocDham, co mD7a siwe oczy.g

        Gęgsi za wodą, kacDzki za wodą,
        D7Uciekaj dziewucho bo cgię pobodą
        Tgy mi buzi dasz, ja cDi buzi dam,
        TD7y mnie nie wydasz, ja Cgię nie wyD7dam g

        MaBbzurek, mazureczek, oberFek, obereczek,
        Kugjawiak, kujawiaczek
        ChoD7ć że Maryś, chodźże, chodźg, chodź .

        Mogdre oczy miałDa, modryD7mi mrugała, g
        Modgrymi się śmiałDa, bo iD7nnych nie miała. g

        Tam gdzie woda czysta, tam koniki piją,
        Gdzie ładne dziewuchy, tam się chłopcy biją.

        Nie bijta się, chłopcy, dla Boga świętego!
        Nie wyjdę za wszystkich, ino za jednego.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:08
        PCoszło dziewczę po ziele, pG7o ziele, po zCiele
        NaCzbierało niewiele, niewG7iele, hej! C
        PrzyCszedł do niej braG7ciszek
        PG7ołamał jej koszCyczek.
        OFj ty, ty, oj,C ty, ty
        ZG7a koszyczek zapłCać mi.
        OFj ty, ty, oj,C ty, ty
        ZG7a koszyczek zapłCać mi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:18
        Jadą goście jadą,G7 koło megCo sadu
        Do mnie nie przyjadą,G7 bo nie mamC posagu.
        G7To i hola, hola,C la… (4X)


        Choć nie mam posagu, ani swego domu
        Jeszcze mnie matula nie da lada komu.


        Powiadają ludzie że ja malowana
        A ja u matuli ładnie wychowana.


        W zielonym gaiku, kaczka zjadła węża
        Kochajcie mnie chłopcy, póki nie mam męża.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:20
        https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0037.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:26
        https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0001.gif
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:37
      Baw mnie, zepsuj lub zbaw mnie
      To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół
      Weż mnie, jak sie bierze czek
      Gdy się człowiek chce zapomnieć

      Baw mnie, przytul i zbaw mnie
      Amor tak trafnie wybrał i cel, i łuk
      Na mnie dzisiaj rzucił czar
      Cała jesteś z fal jak magnes

      Zasłoń siódme niebo, niech nie widzi tego co czuję
      Ledwie zabrzmiał a-moll, z nieba spłynął amor, żartujesz z mych planów
      Jak buszować w zbożu, jak z dwóch ciał ułożyć ornament na pamięć
      Zanim nas uniesie słodka i przewrotna gra
      Baw mnie, przytul i zbaw mnie...
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:38
        Gadaj Se chłopcy Jan ich wysłuchała z każdą bym się żenił by pieniądze Miała je też pomyślała Chodź by był rogaty Poszłabym zacapa byle był bogaty powiadają ludzie że nie stoją o mnie Ja nie przepióreczka nie wołam Chodź do mnie Niech się co chce dzieje Krakowiak się śmieje byle łyknął piwa już i mi na żywo ty żydzie gałganie Nie pisz nie na ścianie napisz mi na desce Daj gorzałki jeszcze leciały gołębie jeden nie miał pary lepszy wdowiec młody niż kabaret stary Ile gwiazd na niebie ile dziur w przetargu tyle jest obłudy w każdym chłopaku Ile piasku w morzu Ile gwiazd na niebie tyle jest obłudy dziewczyno u ciebie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 22:28
        Wstaje rano, otwieram okno.
        Widze jak liście na deszczu mokną
        Sąsiad pieska wyprowadza
        Tylko pieskowi deszczyk nie przeszkadza

        [refren]
        Jesień, jesień przyszła już
        Czapkę na swą głowę włóż
        W kurtkę ciepłą ubierz się
        Żeby nie przewiało Cię

        W parku będzie dzisiaj miło
        Będzie mi się zdrowiej żyło
        Ruch to zdrowie - każdy wie
        Spaceruje dzisiaj sobie

        [refren]
        Jesień, jesień przyszła już
        Czapkę na swą głowę włóż
        W kurtkę ciepłą ubierz się
        Żeby nie przewiało Cię
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:38
        Blyszczą krople rosy,
        Mruczy zdrój po bloni,
        Ukryta we' wrzosy,
        Gdzieś jalówka dzwoni.
        Piękną, milą blonią
        Leci w7rok wesolo,
        W kolo kwiaty wonią,
        Kwitną gaje
        w kolo
        Paś się, bląkaj trzodo,
        Ja pod skałą siędę,
        Piosnke luba, slodka,
        Śpiewa"ć sobie będ
        U strOI'! mila, cicha,
        Jakiś żal
        w pamięci,
        Czegoś serce wzdycha,
        W oku lza się kręci.
        Lza wybiegla
        z oka
        Ze mną striIi'nyk śpicwa,
        Do mnie się
        z wysoka,
        Skowronek odzywa.
        Lot rozwija chyży,
        . Ledwo widny oku,
        Coraz wyżej, wyżej,
        Już zginąl
        w obloku.
        Nad pola, nad niwy,
        Jeszcze piosnkę glosi,
        I ziemi śpiew tkliwy,
        Do niebios zanosi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:34
        Co ty orle czarnopióry
        Siedzisz na kurhanie?
        Zasępiłeś wzrok ponury,
        Jak słonko
        w tumanie.
        Hej! mlodzieńcze, hej I ochoczy,
        Czego tęsknisz
        z cicha?
        Zasępild jasne oczy,
        I łza nie wysycha.
        Twoje dumki, twe sieroce
        Dumasz w każdą chwilę;
        Na mogile sp<;dzasz n<?ce,
        I dni na mogile!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:06
        A dalejże kozernicy !
        Krzeszcie kurki u rusznicy;
        Który postrzeli koguta,
        T emu zabrzmi wdzięczna nuta,
        A kto kurka zbije,
        Wiwat, król niech żyje \
        A dalejże kozernicy\
        Wsypcie prochu do rusznicy,
        Niech będzie suchy, siarczysty,
        Posuwisty i strzelisty,
        A kto kurka zbije,
        Wiwat, król niech żyje \
        A dalejże kozernicy \
        Wbijcie kulkę do rusznicy,
        Niechaj będzie okrągluchna,
        Smagla jak weselna druchna,
        A kto kurka zbije,
        Wiwat, król niech żyje \
        A dalejże kozernicy l
        Wprawiajcież się do rusznicy,
        A gdy przyjdzie czubić turka,
        Popamięta pies na kurka.
        Bóg da \ te bestye,
        Król kurkowy zbije.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:52
        Jestem sobie organista,
        Zagraj ze mi, zjadleś trzysta!
        Zagraj zwawo nie inacy,
        Dalej za mną krakowiacy!
        Organista
        z panną mlodą,
        Na weselu rej tu wiodą,
        Jakoś gladziej mu
        z dziewczyną,
        Niz z panią organiściną.
        Organista mościpanie,
        Drugi po księdzu plebanie;
        Ale w karcmie primus zawdy,
        Jakem sodalis doprawdy.
        Organista
        w procesyi,
        W ministrów asystencyi.
        uż za księdzem postępuje,
        Lud na ordynku sykuje.
        Organista zuch do rady,
        Czy do bójki czy do zwady,
        Wszędzie zawdy organista,
        Mina gęsta, zamaszysta.
        Organista lud oświeca,
        Ale nie tym ogniem
        z pieca;
        W szkole dzieci edukuje,
        Os.fów na mędrców nicuje.
        Organista po kolędzie,
        Szanowany bywa wszędzie,
        A na chórzę w zakrystyi,
        Pierwszy filar religii.
        Organista czlek uczony,
        Gra i śpiewa, bije
        w dzwony,
        Nawet trąbi i basuje,
        Gdy mu kto hojnie szafuje.
        Organista śpiewa wszakże
        I w kościele, w karczmie także,
        Z nót i z księgi wyśpiewuje,
        Co uczonego cechuje.
        Czy chrzest, wywód, czy ślub kiedy,
        Organista ergo tedy,
        Rznie łaciną jak
        z kopyta;
        Słowem i wielki czlek i kwita.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:26
        Bracią skauci, dosyć kurzu Bracia skauci, dosyć kurzu, Do syć kurzu łykać nam, Trzeba spie szyć nam do lasu, By wypocząć tro chę tam. W lesie cudna jest polana, Hufiec rozkaz stanąć ma, Wnet ogniska rozpalimy, A jest ich czter dzieści dwa, Wnet ogniska rozpali my, A jest ich czterdzieści dwa. W lesie naszym drzew korony Wnet zaszumią piosnką, swą, Na to naszych trąbek tony Odpowiedzą pobudką. Wietrzyk chłodzi nasze skronie, Kwiat upaja wonią swą, A tam ptaki na błękicie Pieśni swo je Bogu ślą. My w zawody ze skowronkiem, Nucim pieśni, ile sil, A dźwięk dziarskich śpiewek naszych Aż w obłoki gdzieś się wzbił. Nie mar nujmy, bracia chwili, Pijmy tego lasu czar. Jasnych chwil jest tak niewiele, I tych później będzie żal.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:53
        uż zasypia synek w łóżku, O ogródku sobie marzy; A Anioł-stróż przy serduszku Z Mamą czuwa wciąż na straży. Nagle dusza Teodorka Widzi we śnie, że ktoś grozi — Różczką grozi—że paciorka Nie odmówił dziś do Bozi. Chłopczyk zdjęty we śnie trwogą, Budzi się—otwiera oczy. Wtem spostrzega mamę drogą, Widzi uśmiech jej uroczy. Uspokoił się chłopczyna; Lecz rózgę mając w pamięci, Pacierz mówić sam zaczyna, Bez przymusu, z własnej chęci. Odtąd rózga już się nie śni, Lecz się z Gwiazdką śni choinka; Chłopczyk modli się najwcześniej: Zato Mama kocha synka. i Kocha także i Oj czuło Pobożnego Teodorka; Wszyscy go do serca tulą, Ze on chętny do paciorka,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 16:36
        Dobroć i we§ołosć.

        Kto jest dobry, ten wesoły, Temu każda chwila bioga Ani troski go nie zmogą, Bo kto dobry, ten wesoły. Człowiek dobry jest wesoły, Śmiało patrzy i w siermiędze; Cnota słodzi nawet nędzę, Kto cnotliwy ten wesoły. Kto jest dobry a wesoły, Słońce, księżyc doń się śmieje, A jakkolwiek mu się dzieje, Kto niewinny ten wesoły. Kto jest, dobry i wesoły, Chętnie ten roboty szuka, Komu miła jest nauka, Kto pracuje, ten wesoły. 0! człek dobry a wesoły, Słodko śni i rad się budzi, Bo kto kocha Boga, ludzi, Ten jest dobry ten wesoły.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.05.21, 14:57
        Boźe ! czy nas mara łudzi, Która ze snu martwych budzi; Słychać łolkot, tentent koni, Krzyk, iek, hałas i szczęk bronj. Fortuna sie dó nas śniieie , Głosi szczęście i nadzieie, A w wyraźnym obiawienj#, Pobłyfkuie promień w cieniu* Już zasłona spada z góry , Niebo iasne, znikły chmury, Widać na widkiey przeftrzeni „ 1 z się ziemia nie zieleni; Wyle waia krew óbfjcie, Tysiące tam kończy życie / jeszcze członki cięte drgaia , Inne w mogiły wpychaią . . * Reszta żywych w bok Ucieka , Rzuca wodza , choć z daleka Widać nieład zamieszanie ; Płacz dla śmiałków wyrzekanieCoi za Rycerz pofłępuie ! Serce radość w sercu czuie. Jakaś świetność w iego twarzy* Co zamyśli to się darzy! Za nim Orszak mgnieniem oka Leci , iak piorun z ob/oka! Kędy zmierzy siła peka, Świat poziomy przed nim klęka. Oni Ludów szczęście wnż^, Pewno i nam drogę wflkażą, Jak odzyflcać wolność, kraie, Niech tylko Polak potvfta
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.05.21, 15:04
        Gdv s ię kupiły woyfka zachwiane, Aby zatrzymać walecznych > Krwią ich zasadzki byty oblane , I z mieysc uciekły bezpiecznych; Ni pod Hei&sbergi&n okapów szańce , Wftrzymały zapęd Jiycerzy ; Ci co wzniecili woyny kagańce . .. Żaden im w poiipc nie bieży 1 Chociaż naylepsze mieysc ftanowiCka Czyniły doftep znciężki, Jędnem natarciem brefń obcy cifka ? Oręż druzgocze zwycieNic się zatrzymać i oprzeć , nie zdoła , Ucieczka tylko ratuie,. Lecz gdy Bohatyr obiegł dokoła , Rozpacz się z wftydem pafsuie ; Znagla do bitwy, rzuca się wprzódy, Z hazardem do boiu ftawa , » Woylka z obu ftron idą w zawody, Rzeź się zaczęła, i wrzawa... Pierwszy Mortier z lewego boku, Ney zaś z prawego popiera, Lannes ze środka ruch ma na oku: Lahoussaye szablą dociera. Ryknęły ftraszne armatne gromy, Poftrzał śmierć , rany, zadaie i Ogniftem echem drży świat poziomy ! Bohatyr na czele ftaie . . . Zmienia front, spieszne czyni obroty Zwycięztwo obok z nim chodzi! Giną przeciwne tysiączne roty , Płytkie żelazo w krwi brodzi, Wzmaga się attak ze wszyftkićy ftrony, Ołów szeregi przeszywa , W galop ku sobie pędzą szwadrony, Trupem się pole okrywa. Tuman, kurzawa , i dymu kłęby, Cały horyzont zaćmiły 24 Walą się z grzmotem północne dęby. •* Legły podcięte , bez siły. Jeszcze odnoga . . łos i probuie , Na lewem fkrzydle boy zwodzi, Turno z Polaki zręcznie harcuie, Tnie , do rozsypki przywodzi. Okrył się sławą Pułk iego mężny. Cesarz mu radość wynurzył . . . Uznał, iź oręż Polfki potężny, Krwią sobie zaszczyt zasłużył. Cały Legion (*) w bitwie chwalebney Zrobił powinność dla chwały , Dla końca woyny mocno potrzebny: Przeciwne woy/ka Ikonały . . . Reszta co tylko na lądzie ftało Bagnet do rzeki zapędził , Tonąc w głębinie , wierzchem fterczałp : Nikt go ratunkiem nie szczędz*5 Foboiowiflko ftosmi okryte, Ranni ięk smutny wydają! piata kawałki w ziemie ubite i Inne się żywe czołgaią. Okropny widok/ widok ftraszliwy! Cała posępna natura! Zgniłe powietrze: wyziew smrodliwy , Śmierć dławi w mękach ponura. . . . Poftać ogromna . . padłą ofiarą ! Wzięte chorągwie . . armaty . , Zuchwalftwo piło truciznę czarą , Ząłuiąc gorzko utraty
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 19:53
        Zgadnij matko dziwny sen, Co się całą noc mi snuł; INa mych piersiach sokół siadł, W uszy gwizdał, w oczy kłuł. To straszliwe gwizdanie Dotąd mnie nie ustanie. Lube dziecię, wróżba zła, Zona twoja syna ma; Lecz kościelny głosi dzwon Nieszczęśliwej Hanny zgon.—■ Zakładajcież wronego, Wieźcie wdowca młodego. Ach podjeżdżam do mych wrót, Niezmieciony widzę dwór; Niewesoły nowy dóm, I sąsiadów smutny zbiór. Nikt spotykać nie bieży; Snóm-li wierzyć należy? Do świetlicy wpadam wnet, Tam czeladka pośród łez, Niewesoły sokół mój I ponury wierny pies. Czarne zewsząd przybory, Drzwi wyparłem komory. Mój Ty Boże, Hannaż to? A w kolebce dziecię jej? Biorę rękę jako lód I do piersi cisnę mej Luli synu, ach luli, Nie masz naszej Hanuli!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:45
        Leći ptasek, feći, a drugi go góni,
        K ohajm y śe hłopce, n ik ńftm ńe zftbfóńi.
        23 7 Popod las, popod las, śire ro lk i gnała,
        Sam a ńe ^edźala kyom u gę’"by d a ła !
        2 3 8 Poniżył kośćoła, w ysyj plfebańije,
        Mam se bań dźyvcine, jako tri leli je.
        239 H ulałaś, pijałaś pregravała'ś v k arty ,
        M yślałaś d2yvćino. żu to bćdom żarty.
        H ulałaś, pijała drogę vinko se mnora,
        Terńz, kanalijo, pfevodśis nade tnnom. ,
        2 40 H oćbyś ty dzyvcino KalvaryjOm rhała,
        T obyś jom pfepiła i p fetańcorała,
        241 Ś ć k y r e c k o m Z i i ć o n , p y ł o m z a p y ł o V a ł ,
        Mam falcom dźyvcine, kebyś jofn malovńł.
        242 Musem ja se, m usem , śykyrfećke stńlić,
        Bo m e yoł/ecujorn pfi dźyrcińe zabić.
        2 43 V idśńłek će, v id fał, keś cfesała (dzielfeła) pfidżśł,
        t jń će vidźałk, keś śive to łk i gnał.
        2 4 4 T a m oja dźyvcina v dalekej krajińe,
        Pridźe rrri Se ria m yś tyśo"c raź v godżińe.
        245 Strojom m i śfe, strojom, łudzę hłopea zabić,
        V eznem śĆkyrecke, to go bedem brńńić.
        2 46 Topi śe, topi śfe, mój vanectek topi;
        Poniży'} bań m ostu łapajom go hłopi.
        2 4 7 Cnoto i b o j a , c n o t o p f e p i j a ł a ś z ł o t o .
        Terńzfeś yupadła, ja k listeczek v błoto.
        2 48 Bodej će Jan ick u zab'yli, ja k o psa,
        Coby jń se, coby za jińksego posła.
        249 Z ap łak ało d ź w e e na svojom urodę,
        P o v y ła dźićo"tko, fuóyła t e vode.
        L ulaj że se, lulńj v głębokim bańofe,
        Ńe zaznałoś yojcn ńe zaznaj m aćcfe.
        2 5 0 V leśe ś u h n j v leśe k n ł y S o c k ć s t r u g a ,
        K ołysećke kfese na fre jy rk e riirugń.
        251 M oja frejyrfecko, ty ś mi thyłń bćła,
        J a se rińcke zaspńł, tyś me ńe budźyła.
        2 5 2 Ńe bij ze mb, ńe bij, bo m e bedźe boleć. ^
        R acyj źfe me yobłńp, to jń bćdcrn rolfeć.
        258 Ł adny jeś Jatiićku, ładny je ś yod cudu.
        M ńeby ńe zńl było z toboin iś do ślubu.
        2 5 4 Z pod tego jav o ra żiinba vofla ććce,
        D opyro śe błopec od d źy to in y rleee.
        255 D olina, dolina, jak y o s jń će pfyjdem ,
        M aryśicko moja, jnkijos ćfe yodyjdem .
        F r e j y r e e k o m o j a b y j d z e m i f r e j y r n o m ,
        C o b y m o j a n o c k a ń e b ć ł a d a r e m n o m .
        2 5 7 S p a ł a b y j a , s p a ł a , a l e t y s ń e s a m a ,
        Z t a k i m k o h a n e c k e m , j a k o i j ń s a m a .
        2 5 8 B i j a j z e m ń e b i j a j , m o j a m a t k o b i j a j ,
        C o b y m e ń e u v ó d p o z a b u c k i ś i i h a j .
        2 5 6 Z a p ł a c e s d z y v c i n o , z a p ł a c e s ń e b y o g o ,
        B o ś s e z a ś l u b ' y ł a s a m a ń e v e s k i j o g o .
        2 6 0 B a n u j e m , b a n u j e m z a t o m k o h a n e c k o m ,
        C o m e \ j o d ź ć v a ł a e ń r n o m z a p a s e c k o m .
        B a n u j e m , b a n u j e m , s a m a ń e v ć m z a k i m ,
        C i i i z a t y m p y k n y m , c i i i z a l a d a k i m !
        2 6 1 K ' e b y c a m e y o c k a w j a r m a k p r e d a v a l i
        T o b y j i k p a r o b c i d z y v k o m k u p o v a l i .
        2 6 2 C o n o c k a , c o n o c k a j i n k s a f r a j y r e c k a ,
        C o n o c k ę p f e l e z e m , t o k u j i n k s y j b 'e z e m .
        2 6 3 K y o s u l e c k a n a m ń e , j a k o n a c i g a ń e ,
        Na m o j ć j f r e j y r c e , j a k o na s l a k e , a n e e .
        2 6 4 T a m o j a d z y v c i n a p f e p y ł a k y o n i k a ,
        A j a j ó j v y r ą ”d ź y ł . b o k j e j p f e p y ł k a " d ź ć l .
        2 6 5 P f e g a d a ł a v o d a , p f e g a d a ł a s k a ł a ,
        T a m o j a d i y v c i n a n i r a z u n i e f ć a ł a .
        2 6 6 K o h a n e c k o m o j a , b y j d z e j e d n ć j m y ś l i ,
        Ń e d e j z e ś e t r P M , b o ć b y j i ń k ś i p f i ś l i .
        2 6 7 C i s a v e k y o n i c k i d i s a v e s o i n y o b a ;
        M o j a f r e j y r e c k a f e l g i ' i t o p o d o b a .
        J a k e g o k y o ń a m ń m , t a k e g o ś o d ł a j ć e .
        J a k o m f r e j y r k e m ń m , t a k o m n ń m a v ń j ć e .
        2 6 8 H a d b y ś d e m e t u t ń k b 'y l i i z a b ' y l i ,
        T o m i z m o j o m K a ś o m p o g a d a ć n a m y i ć j .
        2 6 9 Ń e p ł a c , f r e j e r e e k o , u o t f y j s o ł / e , y o c k a ,
        J a k u t o b ' e p f i d y m , j a k ś e ś d y m n i n o c k a .
        2 7 0 J a n i c k u l u t e r ń n , j ń z a ć e v ó l e m a m ,
        A l e m o j a m e m a ć z a t o b ' e ń e f e e d a d .
        2 7 1 B o l i s m e g ł ó r e c k a , s e r d u s k a ń e e u j e m ,
        T e g o n i f t o ń e C d , z a k i m j a b a n u j e m .
        2 7 2 C i s a v y k y o n i e e k u d e f i ł v e v r o t a ,
        P u j ś d z e m e d ź y v c i n o , b o r f t e b i j e s ł o t a .
        2 7 3 B u f 'v ł e k ś e b u f y ł ń e f d a ł a m e p u ś d i ć
        M u ś a ł e k n a p r o g u g l o v i c k e u ł o z i d .
        2 7 4 S t r a d i ł a k v d n e e e k v ź e l o n y j u b o c i ,
        T y n m i g o p o v r o d i , f t o m a ć y r n e y o c i .
        2 7 5 T o m o j e s e r d u s k o z a t o b o m b a n u j e ,
        J a k o t o s ł o n e c k o p o ń e b 'e f o l u j e .
        K o h a ła k ć e Jozuś, k o h ałak ć e s t r a ś ń e ,
        A le keś m e zavód, ńek će peron praśńe!
        2 7 7 K o h ałak će Józuś, kohałak će dośić,
        T rudnoz će mi było v podołeeku nosić.
        2 7 8 Pfidź śu h ajk u k u m ńe, abo pfipłyń vodom,
        Sićkego yodzalćm, a pudem v śvat z tobom.
        2 7 6 Z ab ac hłopce, zabac, k e j a zabńcyła,
        T elozbyk ći nigdy frejyrkom ńe była.
        2 8 0 K 'e m e p o v ą " z a l i u p a n a r y c h t a r a ,
        To m oja fre jy rk a tfi razi zem glała.
        2 8 1 Isk ereck a ogńa śvyóyła śe do dńa.
        Ńe takego j a se kohanecka godna.
        2 8 2 Isk e re c k a yogńa śvyćyła śe do dńa,
        T a m oja Jańelća sto tyśę”cy g ło d n a.
        2 8 3 N a bryzecku stała, v hoinecke v a ła ;
        TJodprovadź m e śtihaj, bo śe bedcm bała.
        2 8 4 Ju zek bćł, ju zek bćł, po kolana v ńeb'e,
        A lek śe n avróćył Jańelću po ćeb'e.
        2 8 5 Jednom dolineckom źim ny v ater d u je;
        D rugom dolineckom mój m yły vandruje.
        2 8 6 Bodej će łajd ń k u pfiśipga zab'yła,
        Coś mi śe pfiśę"gał, a j a ći veryła.
        2 8 7 V m o j i m y o g r ó d e c k u m a j e r o n k y o p a t y ,
        F to ry ku m ńe hodźi inuśi być bogaty.
        V m ojim yogródecku m ajeron kręćutki,
        F to ry ku m ńe hodźi muśi być ładńutki.
        2 8 8 Z a vodom, za vodom paśe Ja ś kyonicki,
        Pudem se ku ńem u, d a mi na tfevicki.
        2 8 9 H oćbyś co rob'yła, to m uśis m ojom być,
        V 'edźała m am ioka yod kyogo vinko pić.
        2 9 0 N ik mi ći ńe virićn, yoćec mi dokazał,
        K 'e mi do dzyvciny bodnicek pokazał.
        2 9 1 K 'eby śe ptaskem stać, te góry pfelećeć,
        Svojem u m yłem u dźyń dobry povcdżeć.
        2 9 2 Spyvam ja ći, śpyvam , selćjake śpyvki,
        Ci j a ńe vyspyvam belcjakćj dźyvki.
        2 9 3 Zarńz mi dźyvcina yod serca yodpadła,
        K 'edy ve fram udze kukołecke ja d ła .
        2 9 4 Volem ći ja, volem, v leśe siski zb'yrać,
        Ja k o śe Ja n ic k u z tobom pońyvyrać.
        2 9 5 Poklep kose, poklep, kyosiska se poprav,
        Pudźem y se kośić na dzyvciny polrav.
        2 9 6 Plevło dzyvce konope v źelonyj y u bo ci,
        P fiseł do ńego śuhaj, co m a ćyrne yoci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:49
        K 'e p u d ź e s z y o v c a m i y o b r ó ć i e d o R o j a ,
        D A ć i m ł o d a g ę " ’b y a s t a r a m o s k a l a .
        3 8 0 R o ś a n a , r o ś a n a z j a d ł a k o p e s a n a ,
        K a d ź v o d y v y ] i y ł a , j e s c e ł a c n a b ó ł a .
        8 8 1 C i j e s t o y o v e c k i i d y m d o ł u p y r ć o t n ,
        Z v o n k i p o t r a ć y ł y , n a r n t e c k a k z b y r c o m .
        8 8 2 P o z n a ć t y z t o p o z n a ć m ę " t u ś a ń s k i k b ł o p c i ,
        K A z d y s e s ń i k ,z y ń e t ę " g i k y r d e l y o f c i .
        8 8 3 T y n m ę t u ś i b a c a ń e d a ł n a m z i n t y c e ,
        B o d e j z e m u s p a d ł y z p u ć y r y y o b r y " e e .
        8 8 4 I d o m s e y o v e c k i d o ł u r u b a ń a m i ,
        J A s e m a ł y h ł o p e c n i m o g e m z a n i m i .
        3 8 5 V t ć j M 'ę t u ś ó j b a l i , d y s e i c e k r u m o l i ,
        D e j z e B o ż e s ę ę s ć e p a s e m u b a e o w i .
        3 8 6 K y o z i c k a t o b y ł a 4 e d y m c a p k ó v m a ł a ,
        A y o ś p n j u h a s ó y n a b A li b o y a ł a .
        3 8 7 Ł a ń c u s k i , s p i n e c k i t o s o m s t r o j e n a s e ,
        I J o y e c e k k y n l o ł e k p o ć e s y ń e n a s e .
        3 8 8 N e y s t y d ź ś e d ź y v c i n o c a r p ę j k o s u l e c k i ,
        V mętuśćj dolinę skalom jom povecki.
        3 8 9 M ę t u ś e p o y e o k i v g ó r e p o d s k a k u j o m ,
        N e k c o m z ł e g o s a n a , z d y c b a ć o b 'e c u j o m .
        3 9 0 B e c a ł y p o v e c k i , c o z ń e m a ł y b e c e ć ,
        K 'e m i b ć ł o p i l ń ó j k u d ź y y c i ń e le ć e ć .
        3 9 1 P o c e k a j t y b a c o , j a k o ż t y b a c u j e s ,
        C o t y k y o z d ó j n o c i d o m a ń e n o c u j e s ?
        3 9 2 Ne p u d e m jA k u ń ś j , s a m a p f i d ź e k u m ń e ,
        J a k o t a y o y e c k a d o ż e l o n e j r ó v u e .
        3 9 8 P o v y d z e , m i p o v y d z , ty' ź e lo n A t r a v o ,
        J a k o m i w M 'ę t u ś i p r i y o v e c k a k ż y a y o .
        3 9 4 y o v e e k i , y o v e c k i , n a p o ł y b 'e l i q e ,
        N e z a s ł u z e m p f i v A s j i n o s u b 'y n i c e .
        3 9 5 H ł o p e c ć i j a , b ł o p e c , j u h a s k e g o r o d u ,
        R a d p p v o c k i p a s e m , c o b y k n i ń iA l g ł o d u .
        8 9 6 J u h a s i , j p h a ś i , s k o d a v a s e j k r a s i ,
        J a k y a s .b e d o m v y s a ć z a t e c a r n e v ł o s i .
        8 9 7 J u h a ś A , j u h a s a , j a k v y j u h a ś i ć e ,
        C o p o j e d n e j y o v c i n a s a ł a s n o ś j ć e .
        39 8 B r e z u l a y k a p u ś ć e , a ó i s u l a v b o b 'e ,
        D e j z e j j m t a p o k ó j ń e k ś e p a s o m o b .'e .
        3 9 9 A n i j a p o r t e c y k , a n i j a c u ? e c k i ,
        K 'e d y s e m p s y p i p a ś t e c u d z e y o v e e k i .
        4 0 0 K c e s d o b r e b a c p y a ó , s ó l d o b f e y o s c y p k i ,
        P i j s a m o m z j p t y c e b e d ż a s h ł o p e c ż i b ki
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:51
        podobało m i śe d zy v c e u sp ó ln ik a,
        J a k m i go ń e dadzom pudem n a z b ó jn ik a .
        4 70 J a n ic k u , z b ó jn ick u , m a rn e tv o je ziće,
        lv 'eb y ś ń e u će k ał, ńe łap alib y će.
        4 7 i J a n ic k u , z b ó jn ick u , b y łb y z tó b ’e zb ó jn ik ,
        K 'e b y ś se v y r u b a t do L u p to v a bodnik.
        4 7 2 J a n ic k u , J a n ic k u , cosi m as n a licku,
        C yrvónom lelujom , p o d a ru jz e mi jo m .
        4 7 3 K 'e d y se p u d źem y bez ty n las lń y rń ec k i,
        T o se y y jd ź e k u nam to v afia zbójecki.
        4 7 4 M oja fre jy re c k a hodżi pod stą "sk a m i,
        A j a se y o k u ty n a k fiz rećo sk am i.
        4 7 5 C ijaz to d ź y v c in a popod hńle p ła ce ?
        D y ć to fre jy re c k a lu p to v sk eg o bace.
        476 Z b y re a ły ła ń c u sk i, k e je n a nńs k ła d li,
        P an o v e śe sm ali, jize nós dopadli.
        4 7 7 Z b y re a ły ła ń c u sk i, z b y re a ły y o k o v y ,
        K 'e nós pro v ad źy li n a z a m e k , n a novy.
        4 7 8 S ed żń łek v hereśóe v N ovym S oncu, m eśóe,
        Z a ja k o m p fie in e ? Z a sv arn o m dzy v cin e.
        S edźołek v hereśóe u o k y n k e m p o źy ra ł,
        Z a p ła k a n e y o ck a bu steck o m y o b ó y rał.
        S .d ż a łe k v hereśóe v N o v y m S oncu, m eśóe,
        K azało k se ń e ra z lizaó fió starośóe.
        4 7 9 Z a b 'y li J a n ic k a z M 'yndzi C y rv o n eg o ,
        N e dali z a p ła k a ć fre jy re c e je g o ;
        Z a b 'y li J a n ic k a , vezom za b iteg o ,
        A f r e jy r k a je g o b'ezi koło ń e g o ;
        Z a b 'y li J a n ic k a v źelonój yuboci,
        J in o śe yod ńego k a p e lu se k toci.
        480 Ję n co m g ó ry , ję n eo m , k e J a n ic k a m ęncont,
        Je sc e b arżej bedom , ke go v y sa ć bedotn.
        481 P opij śu h a j, popij, bedźe n a n a s lepój,
        Z gińe sk y o ru p in a , bedźe b a ra n in a .
        482 N a b u c k u , n a b u c k u listeck i b 'ele jo m ,
        K u śe naśi borni hłopci popodźejom .
        483 E d y ć se ja v o fe , ja v o fe p ę n k a ty ,
        S v y co m śe pod tobom zb ó jec k e d u k a ty .
        484 lio d ź y łe k se p fó d y ty m v y rsic k e m s ty rb n y m ,
        T e ra z se poźyrom y o k y n e e k e m óyin n y m .
        485 Z y o rav sk e g o z a m k u błopci y y ż y ra jo m ,
        Ci śe popod reg le b u ck i y o zv ijajo m .
        486 O y m n a n o c k a bóła, k e m y n a zbój pośli,
        N escęśliv4 b ó ła n ic m y ń e pfińeśli.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:57
        U ć e k a jć e hło p ci, bo śe v o jn a k p o ń c i,
        Ni ,m ajom co robić, to v as bedom tfebić.
        6 2 « Cesće śe p a ń y n k i, id źem y z v o jy n k i
        P iń o sk i rieśemy, zynić śe bedżemy.
        6 2 ? Coze m ń e po to b 'e, po tro je j podob'e,
        C isa rsk e g u źick i, śv y co m śe po tob'e.
        6 2 8 P feleó p tń sk u , pfeleć popod c a rn e pole,
        P o v y d z m ojej m arne, co im ię v sercu kole.
        6 2 0 S p y v am j k se śp y vńm , łzam i śe za ly v a m ,
        M oja m a tk a ńe v y , co ja tu uzivam .
        D y ć j a se uziviim sm u tk u i ńevole,
        Ń e volno m i v y ź ry ć za n ik im na pole.
        6 30 P o v y d z e m i, povydz, co m i m as povedzec,
        J a śodłam k y o n ic k a, d e bedem tu śedżeć.
        63 1 D o p y ro k co zacon J a ń e le c k e k o bać,
        A ju z ń e b o ra c e k m usem m aśyrovaó.
        632 D zy v c in o z potoka, ń e k o h aj vojAka,
        Bo v o ja k ńe lu d źe, p o k o h a i pudźe.
        633 Ń e sm uć śe d zy v c in o , k e ja śe ń e sm ucem ,
        C a ły śv a t y o b y jd ć m , do to b 'e śe vróeem .
        634 U y j se N o v y ta r-z e k d ja sk i fu n d o v a li;
        K 'elo n as ta m prisło, śickich n as poddali.
        S ićkich n as poddali p fy śęg ać k a z a li,
        p O ćec, m a tu śic k a łósecke p łak ali.
        685 S am a j a se sam a k p o n ic k a śodłała,
        C o b y k n a v o jy n c e J a n ic k a poznała.
        D y ć j a go śodłała c a rn y m ja k sa m ite m ,
        C o b y k go p o zn a ła riięndzi re jim y n tem .
        K 'e n a k p o ń a śa d a ł, rą tic k e k m u p o d a ła ;
        B y ć zd ro v a d zy v cin o , cobyś ńe p łak ała.
        636 M a tu śu , m a tu śu , v y v g ro b 'e leziće!
        Ja śe p o ń y v y ro m , v y po tern ńe v y će.
        63 7 K 'e m e stry g li v S pncu, n i m ogli d a ć ra d y ,
        K 'e lo b y ło vłosóv, telo było zv a d y .
        688 H ło p aci vojskovi, k r a ju bró n ićele!
        Ń e ko h ń jće dzy v cp n t, bo to sk o d źi vele.
        B o to sk o d źi vele, n a dusi n a cele,
        Ń e k o h a jć e d źy v c ęn t k r a ju b ró n ićele!
        68 9 S iv y k p o ń , śiv y k p o ń , źelone p o p ręg i
        Ń e bójze śe M ary ś, bo j a h ło p e c tęn g i.
        B o j a hłopalc tę n g i, zb ó jec k ej u ro d y ,
        S ednem n a k p o n iśa, po jad em do v ojny.
        640 H łopci, u rla p n ic i, v a rtk o śe po zy ń će,
        E j, sićk e figelld z g ło v ick i v y zy ń će.
        Z głovicki yyayńće, pofomnemi bydźće,
        Ej, gazdovstwo ńe vojsko po tym dobre vydźće.
        64 l K'ek służył pri vojsku, komiśńAekak jadał,
        Dziś nimas ftoby mi moskalieka podał.
        642 Kobanecko moja, ńe banujze za mnom,
        E; dyć JA mam u boku kobanecke spravnotn.
        0 4 8 Matuś moja, matu£, za mnom ńe płakajće,
        Ino mi pińonski co dżyń posyłajće.
        04 4 Cemu će matuśu, b'ere ból głęboki?
        Zeć ja śe zaś vróeem, jino za tri roki.
        045 Sinacku pfi vojsku, ńe zabacuj po tym,
        Ześ pasał krovicki u matki pod płotym.
        0 46 Matuś moja, matuś, eoś nu za matuśa,
        Coś me ńe rodźyła prosto na końuśa.
        Cemuś ińe, matuśu, prostym ńe zrodźiła ?
        Coby mi śe, coby sabelka śvyćyła.
        04 7 Sićko popatrujem ku temu G'evontu,
        Ni mogem utfimać głovicki do frontu,
        Glovicki do frontu, ani śulter zrobić,
        Pfidże mi śe, piidźe skrony vstydu zabić!
        6 48 Hłopci podebrani, vyśće pykne patii;
        Pfeće na vojackow hłopci vyb'yratii.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:34
        edzie Jaś, jedzie Jaś, Bom ci go poznała; Wywija chusteczką, Co ja mu ją dała. Wywija chusteczką Od samego złota, Co ja mu ją dała, Uboga sierota. Ażebyś ty była Uboga sierota, Nie nosiłabyś ty Chusteczki od złota. Ona. Na to ja se, na to Trzy lata służyła, Żebym se od złota Chusteczkę nosiła.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:37
        Z tamtej strony bystrej wody Ułani jadą; Hej! hej! mocny Boże, Ułani jadą! Woła jeden na drugiego: „Dziewczyna tonie.” Hej! hej! mocny Boże, Ułani jadą. Woła drugi na trzeciego: „Ja skoczę po nię!” Hej! hej! mocny Boże, Ja skoczę po nię! A jak skoczył, konie zmoczył, I sam utonął. Hej! hej! mocny Boże! I sam utonął. Nie powiadaj że, koniku, Żeśmy tonęli! Hej! hej! mocny Boże! Żeśmy tonęli. A ino im tak powiadaj, Żeśmy ślub wzięlHej! hej! mocny Boże! Żeśmy ślub wzięli. Byli ci tam drużbinowie, Morscy raczkowie. Hej! hej! mocny Boże! Morscy raczkowie. Były ci tam drużbianeczki, Morskie rybeczki! Hej! hej! mocny Boże! Morskie rybeczki. Była ci tam starościna, Na morzu trzcina! Hej! hej! mocny Boże! Na morzu trzcina!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:45
        Jednej Rudawiance Nieszczęście się stało, Że jej od miłości Serce popękało. Przysed do niej druciarz, By serce zdrutował; Lecz jeszce nie zacął, Juz się uozmiłował.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:03
        edna Rudawianka, druga Pisarzanka, Piją sobie piwko ze szklanego dzbanka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:06
        A jak oi jo umrę Mój Wącholu tobie, Kozes mnie malować Nad łyzeckiem sobie. A bedą się, bedą Ludzie dziwowali, A jak to Wącholkę Pięknie malowali.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:20
        Nie śpiewaj, nie śpiewaj, Kiedy nuty nie znos; Naucę cię robić, To się prędzej wydos.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:28
        Ażebym był święty, siedziołbym se w niebie, Pisałbym liściki, dziewcyno, do ciebie. Nie pisałbym piórem, ani atramentem, Tylkobym se pisoł samym dyjamentem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:33
        Dopierom się dzisiaj dowiedzioł u fary, Jakie to dziewcęta składają ofiary (ochfiary). Idą do kościoła, nie patrzą w książecki, Ino się zmawiają do tej senkareoki. Zajdą do senkarki, kwartę wódki dejcie, A drugą nalejcie, na stole postowcie, Kielicha dużego, bo ni momy casu, Żebyśmy ni miały od matek hałasu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:52
        Prawdę ptosek godoł na bioły lescynie; Co mi Bóg naznaczył, to mie juz nie minie. Naznaoył mi biedę, bede biedowała; Naznacył mi rozkos, bede używała.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:05
        W zielonym gaiku zjadła wrona węza; Kochajcie mnie chłopcy, póki ni mom męża*
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:22
        ie pójdę przez wodę, ani przez kałużę, Póki osiemnostu cbłopoków nie zdurzę. A zdurzyłam jo ci dwudziestu dziewiąci, Śtyrek od Rudawy, a z Nielepic piąci
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:28
        Jo do lasu nie pojadę, Niech ta jadą Wolanie.
        Oni mają dobre konie, Naładują na sanie. Jo do lasu nie pojadę, Bom ci mały chłopcyna; Drzewoby mnie powaliło, Płakałaby dziewcyna,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:05
        Jasiu mój, butki wzuj, kosuleckę oblec; Wzioneś mi wionecek, w cem jo bede chodzić? Wziones mi wionecek, weź-ze i mnie sarnę, Bo jo bez wionecka sierotą zostanę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:16
        Będziemy tańczyć w morzu
        Wszystko czego chcę to Ty, Ty jesteś moją miłością
        Nigdy nie widziałem dziewczyny tak pięknej
        Wszystko czego chcę to ty, Ty jesteś moją miłością...
        Moją miłością, oooooo

        Kiedy spoglądam w twoje oczy
        Widzę tęcze na niebie
        Kochanie, kiedy jesteś blisko mnie
        Wiem, że jesteś moją miłością

        Będziemy tańczyć w morzu
        Wszystko czego chcę to Ty, Ty jesteś moją miłością
        Nigdy nie widziałem dziewczyny tak pięknej
        Wszystko czego chcę to ty, Ty jesteś moją miłością...
        Moją miłością, oooooo

        Nie musimy biec jeszcze wyżej
        Ja tam będę by trzymać cię mocno
        Ty i ja, jesteśmy napaleni
        Moja miłość, jesteś moim pragnieniem oh ...

        Będziemy tańczyć w morzu
        Wszystko czego chcę to Ty, Ty jesteś moją miłością
        Będziemy tańczyć w morzu
        Wszystko czego chcę to Ty, Ty jesteś moją miłością
        Nigdy nie widziałem dziewczyny tak pięknej
        Wszystko czego chcę to ty, Ty jesteś moją miłością...

        Chcę wziąć cię wyżej
        Chcę wziąć cię wyżej
        Chcę wziąć cię wyżej
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:23
        Już ci nigdy nie uwierzę
        iskiereczko mała.
        Najpierw błyśniesz, potem zgaśniesz,
        ot i bajka cała.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:27
        I.
        Święty Mikołaj nocą wędruje
        w okna zagląda i nadsłuchuje
        gdzie są grzeczne dzieci
        gwiazdką w okna świeci,
        gdzie są grzeczne dzieci
        gwiazdką w okna świeci.

        II.
        O każdym grzecznym dziecku pamięta
        dobry dziadunio Mikołaj Święty
        co za radość będzie
        gdy do nas przybędzie,
        co za radość będzie
        gdy do nas przybędzie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:29
        I. Gdy dzień wstaje i wita świat,
        ranną porą wstaję i ja.
        Mama pomaga ubierać się,
        do przedszkola prowadzi mnie.

        Ref.: Ja chodzę tam co dzień, obiadek dobry jem,
        a po spacerze w sali,
        wesoło bawię się.
        Kolegów dobrych mam,
        nie jestem nigdy sam
        Przedszkole drugim domem jest.

        II. Czasem rano trudno mi wstać,
        chciałoby się leżeć i spać.
        Lecz na mnie auto czeka, i miś,
        w co będziemy bawić się dziś?
        Ref.: Ja chodzę…

        III. Zamiast mamy, panią tu mam,
        bardzo dużo wierszyków znam.
        Śpiewam i tańczę, wesoło mi,
        i tak płyną przedszkolne dni.
        Ref.: Ja chodzę…
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:38
        W górze tyle gwiazd,
        w dole tyle miast.
        Gwiazdy miastom dają znać,
        że dzieci muszą spać...

        Ach śpij kochanie.
        Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz, dostaniesz.
        Czego pragniesz daj mi znać,
        ja ci wszystko mogę dać.
        Więc dlaczego nie chcesz spać???

        Ach, śpij, bo nocą,
        kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
        wszystkie dzieci, nawet złe
        pogrążone są we śnie,
        a ty jedna tylko nie....

        Aaa... Aaa...
        Były sobie kotki dwa.
        Aaa... Aaa...
        Szarobure, szarobure, obydwa.

        Ach, śpij, bo właśnie
        księżyc ziewa i za chwilę zaśnie.
        A gdy rano przyjdzie świt
        księżycowi będzie wstyd,
        że on zasnął, a nie ty.

        W górze tyle gwiazd,
        w dole tyle miast.
        Gwiazdy miastom dają znać,
        że dzieci muszą spać...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:44
        Och, na łące pochyliła się czerwona kalina,
        Nasza wspaniała Ukraina jest czymś zdenerwowana.
        I podniesiemy tę czerwoną kalinę,
        I my naszą wspaniałą Ukrainę, wesoło, wesoło rozweselimy!

        Nasi ochotnicy maszerują w krwawej opalenizny
        Uwolnij ukraińskich braci z kajdan wroga.
        I wyzwolimy naszych ukraińskich braci,
        I my naszą wspaniałą Ukrainę, wesoło, wesoło rozweselimy!

        Nie zginaj się, czerwona kalina, masz biały kolor.
        Nie martw się, wspaniała Ukraino, masz wolną rodzinę.
        I podniesiemy tę czerwoną kalinę,
        I my naszą wspaniałą Ukrainę, wesoło, wesoło rozweselimy!

        Hej, na polu pszenicy jarej złotego lnu,
        Ruszyli ukraińscy strzelcy z jasnobrązowymi wrogami!
        I wybierzemy tę pszenicę jarą,
        I my naszą wspaniałą Ukrainę, wesoło, wesoło rozweselimy!

        Jak gwałtowny wiatr wieje z szerokich stepów,
        I będzie gloryfikował strzelców siczowych na całej Ukrainie.
        I zachowamy tę strzelającą chwałę,
        I my naszą wspaniałą Ukrainę, wesoło, wesoło rozweselimy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:01
        A wy goście nie żałujcie, wasze prki (=podarki) podarujcie
        Złoty mało i dwa mało, tysiąc złotych by się zdało x2

        Dajcie, dajcie na bursztyny, żeby miała ładne syny
        Dajcie, dajcie na paciórki, żeby miała ładne córki x2

        Graj muzyka, będziesz w niebie, a skrzypeczki koło ciebie
        Bębenista jeszcze daléj, bo mu bęben dobrze wali x2

        Graj muzyka, będziesz w niebie, a skrzypeczki koło ciebie
        Muzykanty boże dzieci, niech im jasna gwiazdka świeci x
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:55
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0025.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:02
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0065.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:11
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0019.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:13
        youtu.be/30jrk-VpYXE?list=PL5BD3230EE45F0C0A
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:15
        https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0005.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:17
        Ja som mladá vdova, chcem sa vydať znova,
        tá samota moja, nedá mi pokoja.
        Nájde sa muž pravý, snáď ma šťastnou spraví.
        Krásny mladý pár, ja mu lásku svoju navždy dám.

        Býva to už tak vo svete, sníva človek v zime v lete,
        pretože je sám a v srdci má len žiaľ.
        Býva to vždy veľká zmena, keď zostane samá žena,
        samota je zlá, ja chcem byť veselá.
        Stále život ďalej beží, prázdnota mi v duši leží,
        leží ako trám keď zostal niekto sám.
        Býva to vždy veľká zmena, keď zostane samá žena,
        samota je zlá, ja chcem byť veselá.

        Refr.:
        Ja som mladá vdova, chcem sa vydať znova,
        za takého muže, který lásku smůže.
        To srdiečko moje nedá mi pokoje,
        já se musím vdát, ne jenom lásku slibovat.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:21
        https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0032.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:23
        https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0023.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:27
        https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0054.gif
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:40
      jorgus1972.wrzuta.pl/audio/0CnGVrQMyc7/urszula_seweryn_krajewski_-_baw_mnie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:25
        Po weselu twem poznaję, Zeć matula nie wydaj ej Bo na wielkim waszym dworze Mili goście w' małym zbiorze. Ach nie cała tu rodzina! Gdzież matula twa jedyna? Poślij po nię choć słowika, Głębią ziemi on przenika 40 Leci, leci bystre ptaszę, Niesie szczere prośby nasze, Wstawaj, o matuchno, wstawaj, Twemu dziecku radę dawaj. Choć króciuchną posiedź chwilę, Choć popatrzaj na nię mile; Pobłogosław twoje dziecię, Niech mu szczęści Bóg na świecie. Chętnicbym ja, chętnie wstała 1 poradę dziecku dała, Z serca ją błogosławiła; Lecz mię więzi ta mogiła! Boże Ty sam spojrzyj z góry I błogosław szczęściu córy! Mnie zamkniono do niej drogę, Błogosławić jej nie mogę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:55
        Hojże ino hola, Mijają się pola; My się nie miniemy, Kochaneczko moja.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:41
      W parku przy placu na rozdrożu
      Na plaży w piasku tuż przy morzu
      W podziemnym przejściu w wielkim mieście
      Nie ważne gdzie: spotkali się

      On ją zobaczył ona jego
      Normalna sprawa lecz dlaczego
      To właśnie on i właśnie ona
      Ślepego losu głupi żart

      Jeszcze się wszystko da odkręcić
      Jeszcze się przecież nic nie stało
      Zobaczyć kogoś to jest mało
      Byle już nic więcej

      To sprawa wielce niebezpieczna
      Pani tak bardzo średniowieczna
      Z człowiekiem tak renesansowym
      Boże zawrót głowy

      Pan spojrzał prosto w oczy pani
      Oboje bardzo zakochani
      Przez szpaler głów czy wiatr nadmorski
      Most nagłych uczuć złączył ich

      Pan podszedł spojrzał "Może obiad?"
      Pani opadła skromnie głowa
      Może nie była nazbyt miła
      Nie powiedziała jednak "nie"

      Jeszcze się wszystko da odkręcić
      Jeszcze się przecież nic nie stało
      Obiad we dwoje to jest mało
      Byle już nic więcej

      To sprawa wielce niebezpieczna
      Pani tak bardzo średniowieczna
      Z człowiekiem tak renesansowym
      Boże zawrót głowy

      Mały ołtarzyk w domu pani
      W kącie maleńki fortepianik
      Przemiły wieczór dusz harmonia
      Dwanaście świec paliło się

      Cóż za zabawa wielkie nieba
      Ona modliła się on śpiewał
      Światopoglądów pomieszanie
      Na fortepianie posiadł ją

      Jeszcze się wszystko da odkręcić
      Jeszcze się przecież nic nie stało
      Miłość fizyczna to jest mało
      Byle już nic więcej

      ___ L. Wójtowicz
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:43
      anuszkin.wrzuta.pl/audio/0ZKVp0GBISd/piwnica_pod_baranami_-_wszystko_sie_jeszcze_da_odkrecic
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:16
        Dzionek ucznia. Powiem, powiem, co ja robię: Najprzód pacierz zmówię sobie; Bo mi mama powiadała: Ze najpierwsza Boska chwała. Po pacierzu, Bożem słowie, Mamę i Tatę pozdrowię, I o nic nie łamię głowy— Ot i posiłek gotowy. Kiedy Bóg dał, to zjeść trzeba: Od niego każdy kęs chleba, Jedząc, dusza Pana chwali, Otrę usta, ruszam dalej. Nie na figle, na swawole, Lepiej czas przepędzić w szkole; Tam się serce nie zasmuci, Przecież się zaczerni w głowie wróci. O! tam nawet godzin kilka Mignie, jakby jedna chwilka; A dwunasta jak uderzy, Ledwie człowiek uchu wierzy. Jednak trzeba iść do domu: Szkoła nie da jeść nikomu, A obiadek nas posili: Wybornie to wymyślili. Po obiedzie pilne sprawy, Niema czasu do zabawy, Znowu głośny dzwonek woła, Jakby na mszę do kościoła. Niechże-no wybije czwarta, O! to rzecz widzenia warta, Jak się uczniów sypią roje: Każdy w stronę dąży swoję. Tu zabawa, tu uciechy, Pełno figlów, żarty, śmiechy; Buch i hałas nie zaszkodzi: Każdy powie, że to młodzi. Przyjdzie wieczór, znowu praca, Każdy sam do książki wraca, Boć to samo się rozumie: Kto nie pilny, nic nie umi
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:45
      Że Ty nie dla mnie jesteś, ani ja dla Ciebie
      Że nie możemy rankiem gadać trzy po trzy
      Że wspólnej gwiazdy trudno szukać nam na niebie
      Że między ludźmi nie powiemy sobie "ty"

      Że nie pójdziemy tak zwyczajnie gdzieś, tak w gości
      Że nic co nasze nie jest nasze, nawet my

      Dlatego nie mów mi, dlatego nie mów mi
      To dlatego nie mów mi o miłości

      Że spotykamy się przypadkiem, przy niedzieli
      I że mówimy byle jak i byle co
      Że każde słowo zamiast łączyć, to nas dzieli
      Że złą podróżą jest bez Ciebie każda noc

      Że więcej smutku w oczach mamy niż radości
      Że nie pomaga kiedy mowić "góra nos"

      Dlatego nie mów mi, dlatego nie mów mi
      to dlatego nie mów mi o miłości

      Byle nie o miłości,
      byle nie o miłości, nie, nie, nie

      Byle nie o miłości, byle nie o miłości,
      Byle nie o miłości, nie, nie, nie
Pełna wersja