A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:30
      cf. nr. 82 b. Korowajnycy pijane wse tisto pokrały, to za pazuchy, to w keszeny, swoim hospodarom na weczeru. 23 . 1. Hody korowaju stojaty u żytu, chody nam służyty, 2. służy w nedilu, służy w ponediłok; a wo wtorok, ludej sorok, treba dełyty, z mirom Bożym pożyty. Gdy korowaj w piecu: 24 . Nasza picz’ka (piec) na nóżkach stojit’, w naszej picz’ce korowaj sedyt. Deż tyje kowali chodiat’, szczo do nas. ne prychodiat’. Treba piczku roztynaty, korowaja dostawały. 25 . c f. nr. 1. Korowajnycia maje w picz zahladaje, szczob korowaj ne zahoryv-sia szczob mołodyj ne swaryv-sia. Podczas ubierania korowaja: 26 . Korowaju, nasz raju, ja tebe uberaju w żovtyje (żółte) kwity (kwiaty) szczob lubyły-sa dity. 27. cf. nr. 79. Kudy wy-te sestrycy chodyły szczo z hruszownyczku (z gruszy) nałomyły? Chodyły brateńku w wyszniów sad i na hołowońku wsioj ćwit spav i na naszoj hołowońce zacwitav. Gdy niosą korowaj do komory: 28 . Czyjiż to sestrycy pod koro
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:48
      A dajcie nam tu kubeczka,
      Podobała nam się wasza dzieweczka,
      Dawajcie nam a nie zwlekać,
      Nie dajcie nam długo czekac.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 17:03
      Oj wychodź, wychodź, kochanie moje, Nic ci nie nada płakanie twoje, Nic ci nie nada płakanie twoje. Młoda prosi o zwłokę, chce się pożegnać ze swoimi. Przed wy jazdem p. młodej do domu męża śpiewają i u ludu ruskiego pieśń pożegnalną: Teft ci,naH Koxaire moc, Hinoro Toói He noMOwe n^anaHe TBoe. FIjiaKaHe th He noMoace, LUthph KOHi a ppa B 03 H AO 3aKJiaA3HH. Oń, a3bho Me a 3 to6ók> ciAana, Hhm CBOMy óaTeHbKy He AftKOBana. JlHKyio th Miń óaTeHbKy, XoBaBecb mh MOJioAeHbKy, Tenep He óyAem
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 17:37
      Moja matka bałamutka
      Wydała mnie za kogutka
      A kogutek rano pieje
      Wstawaj dziewczę do kądziele
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:25
      Przepióreczka w proso a kos na drzewinę
      Dopierom ja poznał milutką dziewczynę
      Co myślę to powiem nie zaprę się tego
      Dziewczęta filut i nam też niczego
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:45
      Oj nieszczęśliwe siostra co zawsze chcę poszły do pociągu w zimę niż do ślubu poszła
      Kowale szewczykowie tratwa dekadencja rzeźbiarzy gorzelin szlachta
      a gdy idzie w jej skrzypeczki BP Oglądaj na ludzi The poczta taki będzie to kłakiem cię zbudzi
      teona go w łeb w dam ci ją skup skup co u ciebie na dole to nadstawne głowie chłopiec ja chłopek na imię owsiany Snapy i czyści dzieweczka na imię Owsiana sieczka egzaminy Na Grobli i goni się dwaj diabli go nie zjadłem diablicą w oberwał jej spódnice A gospodarz z gospodynią śpią wygodnie pod pierzyną ja parobek z końmi jadę i zajadam się kładę
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:57
      Ojcze ino stary siwy
      Będzie chłopak przede żniwy
      A jak ci sie pośpiesywa
      Będzie drugi w jare żniwa
      A jak ci mnie będzies bijał
      Będzie trzeci na Wiliją
      Jak ci będą dobre statki
      Będzie czwarty na ostatki
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:30
      Krakowiaczek ci ja
      krakowskiej natury
      kto mi w drogę włazi
      ja na niego z góry
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:37
      Krakowian panno n
      nie daj gęby darmo
      nie życzę borgować
      bo będziesz żałować
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:04
      z góry woda idzie
      na dole się sypie
      dali mi dziewczynę
      wywaliła ślepie
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:14
      Przejechałem Kraków, Maków i Cygańską Wieś
      Nie widziałem takiej mody jak tu na wsi jest
      Jedna baba gruba a druga garbata
      A ta trzecia głupia a czwarta samrkata
      Klimasowa masło robi a Piotrowa nic
      A Dratowa za nią chodzi, uciera jej rzy...ć
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:52
      leciały gołębie
      jeden nie miał pary
      lepszy wdowiec młody
      niż kabaret stary
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.08.18, 14:31
      Lato, lato, lato czeka
      Razem z latem czeka rzeka
      Razem z rzeką czeka las
      A tam ciągle nie ma nas

      Lato, lato, nie płacz czasem
      Czekaj z rzeką, czekaj z lasem
      W lesie schowaj dla nas chłodny cień
      Przyjedziemy lada dzień

      Już za parę dni, za dni parę
      Weźmiesz plecak swój i gitarę
      Pożegnania kilka słów
      Pitagoras bądźcie zdrów
      Do widzenia wam canto, cantare

      Lato, lato, mieszka w drzewach
      Lato, lato, w ptakach śpiewa
      Słońcu każe odkryć twarz
      Lato, lato, jak się masz?

      Lato, lato, dam ci różę
      Lato, lato, zostań dłużej
      Zamiast się po krajach włóczyć stu
      Lato, lato, zostań tu

      Pożegnania kilka słów
      Pitagoras bądźcie zdrów
      Do widzenia wam canto, cantare
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 14:56
      Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień
      Rozpostarła melancholii mglisty woal.
      Nie żałuję letnich dzionków, róż poziomek i skowronków,
      Lecz jednego, jedynego jest mi żal.

      Addio, pomidory, addio ulubione,
      Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół.
      Nadchodzą znów wieczory sałatki nie jedzonej,
      Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół.

      To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty,
      Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ
      W te witaminy przebogaty.

      Addio, pomidory, addio, utracone,
      Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł.

      Owszem, była i dziewczyna, i miłości pajęczyna,
      Co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał.
      Porwał dziewczę zdrady poryw i zabrała pomidory,
      Te ostatnie, com schowane przed nią miał.

      Addio, pomidory, addio ulubione,
      Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół.
      Nadchodzą znów wieczory sałatki nie jedzonej,
      Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół.

      To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty,
      Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ
      W te witaminy przebogaty.

      Addio, pomidory, addio, utracone,
      Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 18:44
      Ja lubię gwizdać
      Gdzie i jak się zdarzy
      Z tem mi jest do twarzy

      Lubię, gdy jodler
      (W takt?) Tak wtóruje mi
      Jadalili jodilali jodilo

      Gdy, skoro świt
      Budzę się zdrów
      Zaraz składam usta me w dziób/w ciup
      Jestem wnet z wszystkiego rad
      I gwiżdżę na ten cały świat

      Bo ja lubię gwizdać
      To przyjemność dzika
      W ustach mieć słowika
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 19:07
      Czumbala, czumbala, czumbalalajka,
      czumbala, czumbala, czumbalala...
      Czumbalalajka, to bałałajka,
      u progu nocy refrenik gra.

      Co mi przyjdzie z tej piosenki?
      Żal nieduży, mały gniew.
      Coś się zaczęło, przeszło, minęło,
      pozostał tylko uparty śpiew:

      Czumbala, czumbala, czumbalalajka,
      nic nie mów, bo słowa zabiera wiatr.
      Choć może szczerze - ja ci nie wierzę,
      już tyle bajek wymyślił świat.

      Nie odpędzisz tej piosenki,
      trąca struny, dzwoni w krąg,
      zagląda w oczy, kołem się toczy,
      jak złoty cekin z Cyganki rąk.

      Blask ognia tasuje karty w kabale,
      jest dama dzwonkowa, czerwienny as.
      Gra bałałajka, czumbalalajka,
      cygańskie karty złączyły nas.

      Noc na strunach kładzie ręce,
      rosną cienie w talii kart.
      Naprzeciw ciebie - sam o tym nie wiesz -
      z kartami w dłoni miłość lub żart.

      Czumbala, czumbala, czumbalalajka,
      przegrałeś swe serce i jesteś sam.
      Z księżycem w przedzie tabor odjedzie,
      tylko piosenka zostanie nam.

      Czumbalalajka, czumbalalajka,
      czum, czum, czumbalalajka,
      czum, czum, czumbalala!

      Czumbalala, czumbalala, czumbalalajka,
      dziś stawiam wam karty za grosze złe.
      Wróżę najtaniej, panowie, panie.
      Na co wam serca? Dajcie mi je!

      Wróżę najtaniej, panowie, panie.
      Na co wam serca? Ech! Dajcie mi je!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 23:25
      Wczesny październik
      autobusy byle gdzie
      Wzgórza i łąki
      Wszystkie drzewa śmieją się
      Boiska za szkołą
      Parowozu gwizd
      Napij si tylko raz, nie pragnij już nic

      prosty przedziałek
      jak nieosiągalny ląd
      odetchnij głęboko
      Patagonia i byle co
      w niebie jest wiele miejsc
      wszechstronny dom
      wszędzie i nigdzie
      tak nie daleko stąd

      Czarno-biały film
      co się dzieje, Bóg wie gdzie
      w krainie żywych
      co przepływa obok mnie
      już nie umrzemy
      zostaliśmy tam
      gdzie śmierci już nie ma
      To do widzenia
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.08.18, 22:13
      Od Siewierza jechoł wóz,
      Malowane panny wiózł,
      Wszystkie pięknie wystrojone.
      Chciałbyś jedną mieć za żonę.

      Spodobała mi się ta,
      Co ruciany wionek ma,
      Lecz mi ludzie inną rają,
      Od dziewczyny odmawiają.

      Inną ci tam raić chcą,
      Wielki posag dają z nią:

      Cztery beczki starej sieczki
      l kulawe dwie owieczki.

      l z komory stary stół,
      Przełomany już na pół,
      l do tego krowi ogon,
      l dwa stołki z jedną nogą.

      Weźcie, teściu, dary swe,
      Jo jednego ino chce:

      Żeby zawsze moja miła
      Dobrą żonką dla mnie była.

      Niechaj tylko żonka twa
      Dobre serce dla cię ma,
      Dobre serce, zdrowe ręce
      Od posagu znaczą więcej
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:50
      Po co nam to było?
      Jeszcze nic się nie zaczęło
      A już się skończyło
      Ledwie zapłonęło
      Jedną krótką nocą
      Po co nam to było, po co?

      Po co nam to było
      Po co nam to było?
      Jeśli tylko krótką chwilą
      Miała być ta miłość
      Dając gorycz sercom
      I pogardę oczom
      Po co nam to było
      Po co nam to było, po co?

      Nasze popuchnięte usta
      Ciała, które wydał świt
      Oczy, w których zgasło wszystko
      Ale został wstyd
      Jeszcze tylko kłamie uśmiech
      Zwykły jak reguła w grze
      Jeszcze ręce kłamią puste
      Jak najbliższe dnie

      [2x:]
      Po co nam to było
      Po co nam to było?
      Chociaż tyle nas wiązało
      Nic nie połączyło
      Tylko trudniej wierzyć
      Słowom i pieszczotom
      Po co nam to było
      Po co nam to było, po co?

      Po co nam to było
      Po co nam to było, po co?
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:57
      Bella, bella donna, wieczór taki piękny
      Chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
      Będziemy w altance pili słodkie wino
      I całując ją, z uśmiechem powiesz: "Ach, bambino!"

      Wszyscy śpią wokoło (nie budź ich, nie budź ich)
      Tylko w starym porcie (w dali hen, w dali hen)
      Nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)
      Marynarzy chór (bella, bella, bella, bella, bella...)

      Bella, bella donna, wieczór taki piękny
      Chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

      Popatrz, cyprysów gaj kołysze wiatr
      I niesie miłą woń kwiatów i morskich traw
      Na niebie srebrem lśnią tysiące gwiazd
      Spójrz, jaki urok ma wieczorny świat
      (Bella, bella, bella, bella, bella...)

      Bella, bella donna, wieczór taki piękny
      Chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
      Będziemy w altance pili słodkie wino
      I całując ją, z uśmiechem powiesz: "Ach, bambino!"

      Wszyscy śpią wokoło (nie budź ich, nie budź ich)
      Tylko w starym porcie (w dali hen, w dali hen)
      Nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)
      Marynarzy chór (bella, bella, bella, bella, bella...)

      Bella, bella donna, wieczór taki piękny
      Chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

      Bella, bella donna, wieczór taki piękny
      Chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:05
      To tylko wiatr,
      śpiewa wciąż te kilka nut.
      To właśnie dziś,
      smutek mnie odnalazł znów.


      Jak późny gość,
      w szyby znów zadzwonił deszcz,
      to z dawnych dni,
      przyniósł mi wspomnienia zmierzch.


      Był taki ktoś,
      kogo nie zastąpi nikt.
      Był taki dzień,
      minął tak jak wszystkie dni.


      Był taki list,
      który nie zawierał słów.
      Był taki ktoś,
      kto nie wróci nigdy już.


      To tylko wiatr,
      śpiewa wciąż te kilka nut.
      To tylko deszcz,
      w okna me zadzwoni znów.


      Lecz to nie ty,
      przyjdziesz tu któregoś dnia.
      To tylko zmierzch,
      który dziś rozłączył nas.


      Był taki ktoś.....
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:13
      Wieje wiosna ze wschodu,
      Wieje wiosna na dobre.
      Kocham wiosnę, moją siostrę,
      I twe oczy modre.
      Może wiosna też u nas
      Już na dobre zagości,
      Może wreszcie zrejterują
      Stróże kłamstwa i ciemności?

      Michaił, Michaił, eta piesnia dlia tiebia,
      Sztoby nowyje rjeformy tak dawioł ty da kańca.
      Michaił, Michaił, ty pastroisz nowyj mir,
      Nie anglijskij, nie francuskij, no ty ruskij bohatyr.

      Oj, oj mama, krużytsja ziemlia,
      Matuszka Rassija - rodina maja.
      Oj, oj mama, chwatit, chwatit sił,
      W nowaj riewalucji pawiediet Michaił.

      Izza ostrowa nastrieżej
      Na prastor riecznoj wałny,
      Wypływajut raspiesnyje
      Astragrudyje czełny.
      Na periednim Scjeńka Riazin,
      Abniawszys sidit s kniażnoj,
      Swadbu nowuju sprawliajet
      Sam wjesiołyj i chmielnoj.

      Są już tego powody,
      Żeby stwierdzić niezbicie:
      Wieje wiosna, wieje ze wschodu,
      Nowy sposób na życie.
      Wieje wiosna, a wiosną,
      Wiosną żyje się zdrowiej,
      Może skończą się pozory
      I haseł pustosłowie?

      Michaił, Michaił, nastajaszczyj ty gieroj,
      Kagda ta w krasnoj rubaszonoszkie
      Haroszyj koj-takoj.
      I żena, i żena toże jest krasawica -
      Priekrasnaja Raisa tak w tiebje i wljubliena.

      Oj, oj mama, krużytsja ziemlia,
      Matuszka Rassija - rodina maja.
      Oj, oj mama, chwatit, chwatit sił,
      W nowaj rjewalucji pawjediet Michaił

      Słyszu pieni żawaronka,
      Słyszu trieli saławja
      Eta czudnaja staronka,
      Eta rodina maja.
      Wiżu gory i daliny,
      Wiżu stiepy i palia,
      Eta czudnyje kartiny,
      Eta rodina maja.

      Powracają do domu
      Ci, co tam ich nie było.
      Wieje wiosna, wieje ze wschodu,
      Wieje, że aż miło.
      Trzeba okna otworzyć,
      Żeby klimat był zdrowy.
      Trzeba chyba wreszcie przewietrzyć
      Gabinet figur woskowych.

      Michaił, Michaił, eta piesnia dlia tiebia,
      Sztoby nowyje rjeformy tak dawioł ty da kańca.
      Michaił, Michaił, ty pastroisz nowyj mir,
      Nie anglijskij, nie francuskij, no ty ruskij bohatyr.

      Oj, oj mama, krużytsja ziemlia,
      Matuszka Rassija - rodina maja.
      Oj, oj mama, chwatit, chwatit sił,
      W nowaj riewalucji pawiediet Michaił.

      Wołga, Wołga - mać radanaja,
      Wołga - matuszka rieka.
      Nie widała ty padarka
      Ot danskowa Kazaka.

      Wieje wiosna, a wiosną
      Nowe budzi się życie.
      Sypie ziarno w ziemię czarną
      Michaił - odnowiciel.
      Prawda bardziej prawdziwa,
      Język też jakby nowy.
      Żebyśmy kiedyś, towarzysze,
      Dobrnęli do końca odnowy.

      Michaił, Michaił, eta piesnia dlia tiebia,
      Sztoby nowyje rjeformy tak dawioł ty da kańca.
      Michaił, Michaił, ty pastroisz nowyj mir,
      Nie anglijskij, nie francuskij, no ty ruskij bohatyr.

      Oj, oj mama, krużytsja ziemlia,
      Matuszka Rassija - rodina maja.
      Oj, oj mama, chwatit, chwatit sił,
      W nowaj riewalucji pawiediet Michaił.

      I proszę państwa wiadomość z ostatniej chwili!

      Michaił, Michaił, tak kak ty mienia sprasił,
      Ujechał ja w Poronin
      I o tiebja ja gawarił.
      Nu Wałodja, znakomyj, niczewa mnie nie skazał,
      Tolka zrazu on wzdachnoł - "oj" -
      I tolka sljogka ułybałsja.

      Oj, oj mama, krużytsja ziemlia,
      Matuszka Rassija - rodina maja.
      Oj, oj mama, chwatit, chwatit sił,
      W nowaj riewalucji pawiediet Michaił.

      Ej, uchniem, ej, uchniem,
      Jeszczio razik, jeszczio da raz,
      Oo oj da, oo oj da,
      Jeszczio razik, jeszczio da raz.

      Michaił, Michaił eta piesnia dlia tiebja
      Sztoby nowyje rieformy... Michaił...
      Tari daj da ti taj
      Dari, dari, dari, daj
      Dari, dari, dari, dari, dari, dari, dari daj.

      Oj, oj mama, krużytsja ziemlia,
      Matuszka Rassija - rodina maja.
      Oj, oj mama, chwatit, chwatit sił,
      W nowaj riewalucji pawiediet Michaił.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:20
      Wiem – to jest miłość sprzed lat,
      Dziś już odmienił się świat,
      Dziś już nie kocha nikt z nas,
      Lecz ciągle mi ciebie brak.

      Żal, nie zobaczę cię już,
      Żal, nie usłyszę twych słów,
      Wiem - to jest miłość sprzed lat,
      Lecz ciągle mi jej żal.

      Choć może znów zdarzy się,
      Że kiedyś los złączy nas,
      Lecz o tym dziś nie wie nikt –
      Ani ty, ani ja.

      Żal tej miłości sprzed lat,
      Żal słów rzuconych na wiatr,
      Dziś już nie kocha nikt z nas,
      Lecz ciągle mi jej żal.

      Żal tej miłości sprzed lat,
      Żal słów rzuconych na wiatr,
      Dziś już nie kocha nikt z nas,
      Lecz ciągle mi jej żal
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:39
      Jest w wielkim szumiącym lesie
      Niewiele większe od piędzi
      Zupełnie malutkie szczęście
      Ukryte wśród suchych żołędzi
      Schowane głęboko pod chrustem
      Gdzie chaszcze i jeżyn kłęby
      Z żołędzia miseczkę pustą
      Napełnię calutką po wręby
      Kto drogę do niego zna
      A kiedy słońce swe złoto
      Na miedź z zachodem rozbija
      Przychodzi ktoś z wielką tęsknotą
      I szczęście z miseczki wypija
      Tę krople za tamto co było
      Tę drugą za to co będzie
      Za wierność za zdradę za miłość
      Za pamięć i suche żołędzie
      Nie kończy się nigdy ta gra
      Po twarzy chodzą mu cienie
      Gdy siebie słucha wśród lasu
      Tak trudno ugasić pragnienie
      A tyle jest jeszcze toastów
      I rzuca miseczkę na wrzosy
      I dłonią ociera usta
      Jest sam obszarpany i bosy
      A szczęścia miseczka jest pusta
      Miseczka jest pusta
      No tak
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:45
      Dzień, pechowy dzień
      Nie liczysz na nic, jak pech to pech
      Bo tak jak na złość
      Przynosi troski twój smutny los

      Dzień, pechowy dzień
      Wciąż tylko czekasz, aż skończy się
      Bo ty dobrze wiesz
      Że jak już pech, to pech

      Dziś nic dobrego cię nie spotka
      Dziś już nie wygrasz w totolotka
      Dziś kot przebiegnie drogę
      Bo to pechowy dzień

      Dzień, pechowy dzień
      Lecz właśnie dzisiaj spotkałeś mnie
      I już teraz wiesz
      Że dobrze jest, jak jest

      Dziś nic dobrego cię nie spotka
      Dziś już nie wygrasz w totolotka
      Dziś kot przebiegnie drogę
      Bo to pechowy dzień

      Dzień, pechowy dzień
      Lecz właśnie dzisiaj spotkałeś mnie
      I już teraz wiesz
      Że dobrze jest, jak jest

      Bo jak już pech, to pech
Pełna wersja