A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:55
      Czemu nie orzesz Jasieńku,
      Czemu nie orzesz?
      Czy ci wolki już ustaly,
      Czy ci wolki popadaly,
      Czy sam nie możesz?
      Orałbym-ci ja Kasieńku,
      Oralcibym ja,
      Zebyś walki poganiała,
      Co staje mi buzi dała,
      Oralcibym ja.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:08
      https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0026.gif
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:11
      Za lasem, za górą,
      Zszedl się wiater
      z chmurą,
      Za lby się porwali,
      Kto kogo przewali.
      Wiater się obr6cil,
      Chmurę
      w morzę rzuciI ;
      Zagwizdal-se potem,
      I polecial lotem,
      Aż na lyse g6ry,
      Bić też drugie chmury.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:15
      dzie żołnierz borem, lasem, *)
      Przymierając glodu czasem,
      Suknia na nim oblatuje,
      Wiatr dziurami wylatuje.
      Chociaż żolnierz obszarpany,
      Przecież stoi międLY pany;
      Trzebaby go obdarować,
      . Chleba, soli nie żalować.
      Vl kotły, bębny uderzyli,
      Na wojenkę zatrąbili.
      - I ja teżbym tam pojechal,
      Gdyby konia kto osiodla.f.
      Starsza siostra uslyszala,
      Bratu konia osi odlała ;
      Mlodsza siostra miecz podala,
      Sama rzewnie zaplakala.
      Nie placz siostro, nie placz brata,
      Powrócę ja za trzy lata.
      Jedź braciszku na wojenkę,
      A przywieź mi na sukienkę:
      Na sukienkę zielonego,
      N a gorsecik czerwonego.
      Zyj-że siostro
      w poczciwości,
      Nie zachowuj
      w domu gości.
      Nie wyszlo roku półtora,
      Już-ci wojsko ciągnie
      z pola.
      Skąd jedziecie wojownicy?
      Mościapanno
      z wojny wszyscy.
      Witam ł witam mospanowie l
      Daleko tam brat na wojnie
      Leży
      w polu na Podolu,
      Trzyma główkę na kamieniu,
      Prawą nóżkę na strzemieniu.
      Konik jego, wedle niego,
      Grzebie n6żką, żaluje go.
      A żalując swego pana,
      Wykop al d6ł po kolana:
      - Wstawaj panie mlodziusieńki (
      Ja tw6j konik wierniusieńki;
      Kiedym ja mial swego pana,
      Jadalem ja gołe ziarna,
      Teraz niemam sieczki, slomy,
      Rozniosą mnie kruki, wrony.
      Siostra wszystko wysluchala,
      Potem rzewnie zaplakała,
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:20
      Kuje zieziula, kuje siweńka
      Po sadzie latający.
      Placze dziewczyna, placze mlodzieÓka,
      U ludzi chorujący.
      Bodaj zieziula, bodaj siweńka
      J uz więcej nie k.)wala.
      Ej wyko wala ojca, matuńkę
      I ja sierotą zostala.
      Ej wykowala ojca, matuńkę,
      Wykuj że i mnie samę,
      Niech ja po swoim ojcu, mateńce
      Sierotą nie zostanę.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:25
      https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0049.gif
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:34
      To moja największa wada,
      Ze tańcuję bardzo rada:
      Powiedźcież mi me sąsiady,
      Jest tu która bez tej wady?
      . Wszystkie mi się uśmiechacie,
      Podobno zemną trzymacie:
      Postępujmyż tedy krokiem,
      Aleć niemasz jako skokiem.
      Skokiem taniec najsnadniejszy,
      A tem jeszcze pochopniejszy
      Kiedy
      w bęben przybijają,
      Same nogi prawie drgają.
      Teraz masz czas, umieszli co
      Mój nadobny bęben nico
      : Wszystka tu wieś siedzi
      w kolo,
      A w pośrodku samo czolo.
      Ja się nie umiem frasować,
      Toż radzę drugim zachować:
      Bo w trosce czlowiek zgrzybieje,
      Pierwej niż się sam spodzieje.
      Ale gdzie dobra myśl pluży,
      Tam i zdrowie lepiej sluży:
      A choć drugi zajdzie
      w lata.
      J tak on ujdzie za swata.
      Za mną, za mną piękne kolo,
      Opiewając mi wesolo:
      A ty się czuj czyja kolej
      Nie maszli się wydać wolej
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:40
      Chlopiec ci ja chlopiec,
      Z Sandomierza rodem,
      Za wyrostkam slużyl,
      Póki bylem młodym,
      Jakem parobczakiem
      Już temu trzy lata,
      Zacznę gospodarzyć,
      Rzuc? to do katą
      Pojmę sobie jaką
      Dziewczynę poczciwą,
      Gospodynię dobrą,
      Ochotną i żywą.
      Osiędę na roli,
      Zacznę gospodarzyć,
      J a w polu pracować,
      Zona mi jeść warzyć,
      A kiedy powrócę,
      Do domu strudzony,
      Znajdę odpoczynek
      U poczciwej żony.
      Tak wy chlopcy róbcie,
      Mej rady sluchajcie,
      Tylko sobie dziewcząt,
      Dobrych poszukajcie,
      Bądźcie sąsiadami,
      A potem kumami,
      Będziecie żyć ze mną,
      A ja razem
      z wami
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:45
      Jestem krakowiaczek,
      Z tamtej Wisly strony,
      Gdzie jodlowy krzaczek,
      Naszej wsi zag-ony.
      Wesolość w mym progu,
      Choć ubóstwo w domu,
      Lecz też dzięki Bogu,
      Nie dłużnym nikomu.
      Za górą granica,
      Tam się coś zieleni
      - To moja pszenica;
      Będzie grosz
      w kieszeni.
      Oj tanio jej nie dam,
      W Krakowie ją sprzedam,
      Tam dobrze zaplacą,
      Będzie hulać za co.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:38
      Mala chatka przy dolinie,
      W której strumyk plynie,
      Kawal niwy nieleniwy,
      Łączka na potrzeby swoje,
      To bogactwo moje.
      Cztery wo.fy i dwa konie,
      Niedrzemiące nigdy
      w bronie,
      Kolo ściany wóz kowany,
      I plug, którym skib«:; kroję,
      To bogactwo moje.
      Czarna z owiec mych sukmana,
      A czapka
      z barana,
      Pas wdniany,
      w dom p tkany,
      I świąteczne
      w skrzyni stroje,
      To bogactwo moje.
      . Dobry sąsiad, święta zgoda,
      W domku żonka mloda,
      Niezdradliwa i poczciwa,
      Stary ojciec, dzieci dwoje
      To bogactwo moje.
      Czerstwe zdrowie, serce hojne,
      Sumienie spokojne,
      Myśl niewinna, pieśń rodzinna,
      Co po pracy s.fodzi znoJe:
      To bogactwo moje.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:49
      ;Vesoly, szczęśliwy krakowiaczek CI Ja,.
      A mój konik siwy, raźno się uwija;
      Uwijaj się, raźno bież,
      Kopytami ognia krzesz,
      Czerwona czapeczka na glowie mi plonie,
      Pokazuje ona, że mi gore
      w lonie;
      Gore serce, pędzi koń,
      A dziewczyna klaska
      w dloń.
      Z czapki pawie pióro barwami się mieni,
      Jak dzionek za chmurą, gdy go świt
      zrumlem;
      Dumnie blyszc.zy pawi puch,
      I ja dumny i ja zuch.
      Krakowiaczek ci ja, pędzę sobie ?wawo,
      A kto mię wymija, plunę
      w twarz ku-
      rza wą ;
      Bo ja se pan, bo ja król,
      Wśród zielonych niw i pól.
      W kolo szumi zboże, klania mi Się
      kłosem,
      Kiedy go pozbkram, to pobrzęknę trzo-
      sem;
      A dziewczęta
      z calej wsi,
      Będą się przymilać mi.
      t ta i ta ladna, lecz próżne ich chęci,
      Dj bo mię już żadna nie zwabi, nie
      znęci.
      Jedno tylko serce mam
      Jednę tylko Halkę znam.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:14
      Staś mi z jarmarku przyniósl pierścionek,
      Józio
      z jedwabnych róż wianek;
      Tyś mi żadnego nie dal podarku,
      Lecz, Janku, tyś mój kochanek.
      ?tasiowe śpiewy: dziewcząt kochanie,
      Slicznie brzmi Józia multanka;
      Lubię ja śpiewy, lubię ja granie,
      Lecz śpiewy i granie Janka.
      Stasiowe usta jak dwa koralki,
      \tVlos od piór kruczych czarniejszy,
      Józia mi chwalą mlode góralki;
      Lecz, Janku, tyś najpiękniejszy.
      Staś na mnie spojrzal, jam się roz-
      śmiala,
      Józio uśdskal tak milo;
      Lecz gdy twa ręka moją ściskala,
      Ach, Janku, serce mi bilo
      Staś wczoraj do mnie przysIal swe
      swaty,
      Dziś Józia swatów się boję;
      Ty przybądź
      w nocy pod okno chaty,
      I zabierz, Janku, jak swoję.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:22
      Chcialo się Zosi jagódek,
      Kupić ich za co nie miala,
      Jaś ich miał pden ogródek,
      Ale go prosić nie ?miała.
      vVnet sobie sposób znalazla,
      Rankiem się
      z cicha wykracKl,
      Cicho przez plotck przelat.ła"
      Wiśnie Jasiowi wyja?.ua.
      Poznal się Jasio na szkodzie,
      Mówi: to wróble zrobiły,
      Postawię stracha
      w ogrodzie,
      Nie będą więcej niszczyly.
      Na tyczce jak się należy
      Kapelusz pięknie osadził,
      Nawieszal starej odzieży,
      Stracha w ogrodzie posadzir.
      Zosia się stracha nie. bala,
      Szczęśliwie płotek przebyla,
      Z nowej się sztuki naśmiala
      I nową szkodę zrobila.
      Ale się Jasio domyślil
      Co to za ptaszek tak śmiaKy,
      Nowe sidelka wymyślil,
      I dobrze mu się udaly.
      Na miejsce tyczki przebrany,
      Cicho pod drzewem sam staje,
      Odzial się
      w stare lachmany
      I niby stracha udaje.
      Podlug swojego zwyczaju,
      Zosia' gaJ'ązki nagina,
      A tuś mi maly hultaju
      - Zlapana biedna dziewczyna.
      I tak jak sluszność kazala,
      Skaral zlodzieja przy szkodzie,
      Z początku Zosia plakala,
      Potem się śmiała przy zgodzie
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:28
      anoszu I dzielny góralu!
      Skąd ty wziąl się na Podhalu?
      Taki rosly, taki wdzięczny,
      Taki silny, taki zręczny?
      Ty wysoki jak Łomnica,
      Jak lawina twa prawica,
      Jako Tatry twoje barki,
      J ak lot gwiazdy bieg twój szparki.
      Zatrzymasz orla
      w obloku,
      Gdy mu utkwisz oko
      w oku;
      Ty obejmiesz ten buk
      w borze,
      Co go objąć trzech nie moze.
      Janoszu I dzielny góralu I
      Skąd ty wziął się na Podhalu?
      Nie kobieta, ale skala
      Zrodzić nam ciebie musi ala
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:35
      Panowie i panie I
      Światowe kochanie
      Witamy, witamy
      Prześlicznie u bramy l
      A wita was, wita
      Dziewczynka przykrajna,
      I o zdrowie pyta
      Katarynka Szajna I
      Rodzilam się
      w szynku
      Mamuniu, mamuniu
      - Wyroslam na rynku
      W Toruniu, w Toruniu,
      vVroc.fawianki córka
      Jak zdrowie, jak zdrowie
      Poroslam ja
      w piórka
      W Krakowie, w Krakowie.
      W zlocistym czepeczku,
      '\tV jedwabnym gorsecie,
      Tańczę po niemiecku
      Po świecie, po świecie.
      Mam oczki, jak gwiazdy,
      Pysio jak kwiat
      z raju
      - Lubi mię też każdy
      W tym kraju,
      w tym kraju.
      Niema nic wtem zlego,
      '\tVierzcie państwo temu
      - U śmiech dla każdego; *)
      Lecz serce jednemu l
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:08
      Stala Marysia nad wodą,
      Ciesząc się swoją urodą,
      Kwiat przylożyla do gKowy,
      Mruga na Jasia i woła:
      Chodź tu mój drogi, mój śliczny,
      Napij się wody krynicznej.
      . Boję się, boję stąd szkody,
      I tej nie będę pil wody.
      Czemuż z daleka tam stoisz?
      Czemuż tej wody się boisz?
      no w nią twe oczy patrzaly,
      Może ją zaczarowaly
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:16
      Czy do pracy o świt spieszę
      Czy
      w zmrok wracam z niwy,
      Zawsze śpiewam, wciąż się cieszę,
      Bom chlopek szczęśliwy.
      Skoro tylko
      w szary dzionek,
      Gdy przygasną zorze"
      'IIV poln zanuci skowronek,
      Jużci ja na dworze.
      Rz;eźwy złożywszy me dzięki
      Stwórcy ziem i nieba,
      Biorę sierp lub cep do ręki,
      I ruszam, gdzie trzeba.
      Choć się nieraz dozna znoju
      p!"zy jakiej przygodzie,
      Milo spocząć kolo zdroju,
      'IIV drzew cienistych chlodzie.
      Zaszlo słońce, już się mroczy,
      Skończyla się praca,
      Czlowiek za plugiem ochoczy,
      Do domu powraca.
      Dla mnie z wiosny kwitną sady,
      Zielenią się bronie,
      Dla mnie klos z początku blady,
      'IIV lecie zlotem plonie.
      Pelno siana jest w mej szopie,
      Pelne są stodoly,
      N a zagonach snop przy snopie,
      I Hosy jak kory.
      Niechaj zagra przy niedzieli
      Skrzypek choć falszywy,
      Szczerze się czlek rozweseli,
      Bo istnie szczęśliwy.
      Na palacbym się nie zgodził,
      Zamieniać mej chatki,
      W niej się też mój ojciec rodzil,
      Ja i moje dziatki.
      Domek ladny, statek calki,
      Strój od święta wzuty,
      W stajni kor.ie, gdyby galki
      I wóz nowy kuty.
      W oborze bydełko tłuste,
      Chleba pe1ne stogi,
      Komory takoż nie puste
      I nie puste brogi.
      Do ziemi konar jablonl
      Pod owocem gnie- się,
      Lecąc
      z miodem pszczó.fka dzwoni,
      Bo pieniążki niesie
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:20
      Hej,
      z góry
      - z góry
      Jadą mazury..
      . Stuk, puk
      w okieneczko.,
      Otwórz, otwórz kochaneczko,
      Koniom wody daj.
      Nie mogę ja wstać
      Koniom wody dać,
      Bo mi matka zakazała,
      Zebym
      z wami nie gadala,
      Trzeba jej się bać.,
      Matki się nie Mj,
      Siadaj na koń mój,
      Pojedziemy
      w obce kraje,
      Gdzie są inne obyczaje,
      Malowany dwór.
      Przez wieś jechali,
      Ludzie pytali:
      A co to za pani,
      A co to za pani,
      Jedzie
      z panami?
      Wyjechali
      w pole,
      Krzyknąl na konie,
      Obejrzyj się Kasineczko,
      Obejrzyj się KasineczkQ,
      Wszystko to twoje.
      Wszystko to moje,
      Wszystko to moje,
      Tylkom sobie zapomniafa,
      Tylkom sobie zapomł-)ialą.
      Wianeczka na stole.
      Czy się mam wrócić,
      Czyli' też nie wrócić,
      Czyli ojcu, matce,
      Czyli ojcu, matce
      Serca nie zasmucić?
      A już ci to już,
      Po wianeczku już,
      Srebrny rąbek, zloty czepek.
      Na glóweczkę wlóż.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:26
      Nie uciekaj dziewczę lube,
      Moje sto tysięcy!
      Dogonię ja moją zgubę,
      I nie puszczę więcej.
      Krąży ptaszek
      w ciemnym lesie,
      Galązek się czepia;
      Aż dognany piórka niesie,
      Gniazde;?zko ulepia.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:32
      Co ty orle czarnopióry
      Siedzisz na kurhanie?
      Zasępiłeś wzrok ponury,
      Jak słonko
      w tumanie.
      Hej! mlodzieńcze, hej I ochoczy,
      Czego tęsknisz
      z cicha?
      Zasępild jasne oczy,
      I łza nie wysycha.
      Twoje dumki, twe sieroce
      Dumasz w każdą chwilę;
      Na mogile sp<;dzasz n<?ce,
      I dni na mogile!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:35
      Targa swój wianeczek
      W rzewnych lzach dziewczyna,
      Ze jej kochaneczek
      Jedzie do Lublina.
      J?o
      w Lublinie są Krakusy
      Zwawe ch.fopcy i wiarusy.
      :tNie idź, nie idź Janku,
      Śmierć tam grozi tobie;
      Czyż ja bez ustanku
      Płakać mam w żalobie?c
      . Uśmierz dziewczę swe katusze
      Ja Ojczyźnie slużyć muszę.c
      ,. Ostre tam szabelki,
      Kulki olowiane;
      Pójdziesz na bój' wielki
      A ja żyć przestanę.
      c . Utul dziewczę troski swoje,
      Będziemy żyć wraz oboje.
      c :o Jak cię moskal srogi
      Zrani lub zabije,
      J ak wrócisz bez nogi
      Tego nie przeżyje;.
      c .Choć poniosę śmierć lub bliznc;,
      Lecz poratuję Ojczyznę.
      cA więc z tobą razem,
      Zabierz twą dziewczynę,
      Jak zginiesz żelazem
      I ja
      z tobą zginę.«
      ,.Si(!dź, siedź, dla mnie cię Bóg chowa.
      Daj buziaka, bywaj zdrowa.
      c
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:40
      Hola zdlOwie za sto lat
      Gospodarzu twoje,
      Żeś prawdziwie tego wart,
      Świadczą słowa moje.
      A więc
      z nami razem bądź,
      Dziel wspólnie rozkosze
      - I kielichem w kielich trąć,
      O to ciebie proszę.
      Kiedy kielich
      w ręku błyśnie,
      Moc wina rozjaśni czolo,
      Przyjaźń się do serca ciśnie,
      Jakże milo, jak wesolo.
      Wtenczas się szczerość otwiera;
      Wtenczas prawdę mówią usta,
      I wiąie się przyjaźń szczera,
      Przy niej wesolość, rozpusta.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:47
      Precz, precz troski, smutek wszelki.
      Zapal fajki, staw butelki,
      Niech wesoło z przyjaciólmi,
      Slodko plynie czas.
      A kto pije, niechaj żyje
      Jak najdluższy czas.
      Dalej bracia
      w górę szklanki,
      Każdy zdrowie swej kochanki,
      Biedne chłopcy, którym obcy
      Jest miłości wdzięk.
      A kto pije
      - i t. d.
      Pijmy zdrowie Mickiewicza,
      Co nam blogich chwil użycza,
      Koi troski jego boski,
      Jego lutni dźwięk.
      A kto pije
      - i t. d.
      Gdy wielbiona ma być cnota,
      Któż godniejszy nad Czeczota?
      Więc panowie jego zdrowie;
      Niechaj żyje nam I
      A kto pije
      - i t. d.
      Gdy uczciwość ma być znana,
      Któż uczciwszy jest nad Jana?
      Więc panowie jego zdrowie
      Wiwat Tomasz, Jan I
      A kto pije
      - i t. d.
      Jeszcze jeden
      z bo'żćj laski,
      Niech nam żyje Stanislawski ;
      Więc panowie jego zdrowie
      Niechaj żyje nam I
      A kto pije
      - i t. d.
      Gdy sposobność się nadarza,
      Wznieśmy zdrowie gospodarza;
      Więc panowie, jego zdrowie;
      Niechaj żyje nam I
      A kto pije
      - i t. d.
      A gdy fajki wypalone
      I butelki wypróżnione,
      Trudna rada, spać wypada,
      G.fowa cięty nam.
      A kto pije
      - i t. d.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:51
      Męczyć książki przez d,lień ca.fy,
      Aby mędrcem być,
      Wieczór, gdy prace ustaly,
      Z przyjaciólmi żyć.
      Tam bc:;dą śpiewy ochocze,
      Aż stróż pó.fnoc zarzegocze.
      Trala, la, la.
      Uważajmy ten porządek,
      Jaki wielbląd ma!
      Od natury ma żolądek,
      W którym napój ma;
      Aby i nam taki dano,
      I szampanem napawano.
      Trala, la, la.
      Gospodarzu weź kosz welny,
      Potem wina staw,
      A gdy ci zostanę dłużny,
      Na tablicy znacz
      że ci się w slowie stawię,
      Masz mój surdut na zastawie.
      Trala, la, la.
      Otóż znowu, kolej nowa,
      Pelen wina dzban,
      Wiwat wolność narodowa
      I studencki stan.
      A w kim ta miłość wygaśnie,
      Niech go jasny piorun trzaśnie.
      Trala, la, la.
      A gdy nam ten los wypadnie,
      Ten to życia bieg,
      A gdy się kto do nas wkradnie,
      Łajdak, galgan, szpieg-
      Zaraz za drzwi z tym lajdakiem,
      Kolanem w tyl,
      w leb kulakiem.
      Trala, la, la.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:01
      cóż w świecie jest milszego,
      I cóż milszego jak lulka
      w cieniu?
      Jak paląc lulkę siedzieć
      w milczeniu,
      lo niebieskich marzyć migdalach?
      O 1 gdybym tęczę mial zamiast cybucha,
      Wulkan za lulkę i dąb za hajduka,
      Urznąlbym równo dwa tęczy kOl1ce,
      Na jednym końcu wulkan bym wprawil,
      Na drugim zamiast bursztyna slOl1ce l
      W tyle za sobą dąbbym postawi!,
      I siedzial sobie jak bisurman jaki,
      Z góry na ziemskie spoglądając żaki.
Pełna wersja