A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:06
      Od wioseczki do wiosec?ki,
      Chodzą sobie cyganeczki,
      Chodzą, chodzą i wciąż wróżą,
      Że im pieniędzy trza dużo.
      Nie trzeba się kochać stale,
      Ani szukać wzajemności,
      Inny sposób nastal wcale,
      Trza pieniędzy, nie milości.
      Za pieniądze ksiądz się modli,
      Za pieniądze czlek się spodli,
      Za pieniądze się ożeni,
      Za pieniądze serce zmieni.
      Teraźniejsze świata żądze,
      Mieć pieniądze, mieć pieniądze;
      Teraźniejszy świata duch,
      Kto ma pieniądz
      - ten jest zuch.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:12
      Zagrajcie pobudkę, już dnieje, szarzeje,
      Trop łatwo po rosie zobaczym;
      Ruszajmy na bory, ruszajmy na knieje,
      Potykać się
      z leśnym kudlaczem,
      Dwururka przez plecy.
      a trąbka
      u pasa,
      Niech krew się rozigra w nas żwawiej,
      A psiarnia ze smyczy niech sobie pohasa,
      Niechaj si? do pola zaprawi
      W dębowym, sosnowym ostępie, czy
      borze,
      Pocieszmy sit; dobrą nadzieją,
      Nie idźcie za nami pudlarze i tchórze,
      Was lasy litewskie wyśmieją,
      Bo z dziadów pradziadów to echo borowe,
      Strzal celny rozeznać jest
      w stanie,
      Kto trąbil
      w tych lasach, kto pil po-
      grzebowe,
      T en zuchem odrazu zostanie. [knieje,
      Tu każdy powiniem domowe znać
      I każdy znać pole od dziecka,
      Zagrajcie pobudkt;: już dnieje, szarzeje,
      Ozwij się drużyno strzelecka.
      Niech glosy po rosie zagrają. poplyną,
      Aż echo drzemliwe zatrzęsie!...
      O rozbudź sit; krasna, o luba dziewczyno!
      Daj rączkt; na drogę. daj szczęście l
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:16
      Jestem szewczyk na dorobku,
      Mam sto butów na warsztacie,
      Hej panowie, sludzy, chlopku,
      Próżno grosza nie wydacie.
      Robię mocno, to mą chwałą!
      O, ja dratwy nie żałuję;
      Możesz hasać przez noc calą,
      A mój but się nie rozpruje.
      Codziennie się ludzie rodzą,
      Zarobek to będzie suty;
      Niechaj gęsi boso chodzą,
      Kto rozumny, to ma buty.
      Poblogoslaw pracy Boże I
      Co zarobię, nie przepiję,
      I na starość co odlożę,
      Wiwat, niechaj szydlo żyje!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:47
      Jeden ubiór, pończoch para,
      Trzy bajoki i gitara,
      \Vszystko bylo, com wziąl
      z domu,
      Kiedym drapnąl pokryjomu.
      Ale miłość w sercu byla,
      Milość w podróż mię wabila,
      Dla milości jawnie, skrycie,
      Poświęcilem cale życie.
      Kochany, kochalem ;
      Zdradzony, zdradzalem ;
      Pieszczony, pieścilem ;
      Czubiony, czubilem.
      Dla miłości jawnie, skrycie,
      Poświęcalem moje życie.
      Ale milość choć się śmieje,
      Nie nakarmi, nie ogrzeje,
      I per Bacho,
      z mą gitarą
      vVysch.fem, siostro, jak cygaro l
      Trzeba bylo coś dochodu,
      By nie umrzeć jak pies
      z gJodu.
      Próbowalem różne stany,
      Bylem wszystkiem na przemiany:
      Handlarzem, aktorem,
      Kucharzem, faktorem,
      Muzykiem, tancerzem,
      Laikiem, żolnierzem,
      Próbowalem różne stany,
      Bylem wszystkiem na przemiany.
      . Ponętą falszywą wiedzeni
      Szukamy dalekich kolei,
      Lecz wkrótce burzami strudzeni
      Wracamy
      z ostatkiem nadziei
      - Wracamy, wracamy po szkodzie
      Spoczywać
      w ojczystej zagrodzie.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:53
      Nie mas jak
      w italsldm landzie,
      Dziewcąt tam bez liku,
      Cy
      w Brescyi cy
      w Majlandzie,
      Cy tez
      w Wenedyku.
      Pomorańcy tam jak smleci,
      Na futrunek trzodzie dają,
      A ot takie male dzieci,
      Po italiańsku gadają.
      Tam zyd nie jada cybuli,
      Ni katolik śpeku,
      A jak się ucys
      w świmsiuli,
      ,'vV winie plywas deku.
      Tam kazda ma piękne miano,
      Tam się zadna nie zwie Franka,
      A mnie kazda italianka
      Mówiła: synior Stefano!
      Donner wetter, znaj heciaku,
      Jakie to tam miasta;
      IGej nawet liście
      z tabaku,
      r uz w packach wyrasta.
      A niech was tu piorun trzaśnie
      Z waszą Galicyją;
      Ja zabieram kleinikeity,
      Marsz nach Italiją I
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:58
      Ten dziewczyny szuka Jadnej,
      Ów dmvcipnej i uczonej"
      Ten cnotliwej i przykładnej,
      Tamten z pracą oswojonej;
      Mnie ta próżność nie omami,
      Szukam żony
      z dukatami.
      Piękność jest to mily kwiatek,
      Bawi oko w świeżej wiośnie,
      Lecz zwiędnieje na ostatek,
      Niech dla plochych ludzi rośnie;
      Ja nie będę syt kwiatami,
      Szukam żony
      z dukatami.
      Dowcip male ma zalety,
      Gdy się
      w brudnej nędzy kryje,
      Przy brylantach on się świeci,
      Przy dukatach
      w oczy bije.
      hoćby gapia nad gapiami,
      Byle byla
      z dukatami.
      Niech na glowie będą rogi,
      Byle tylko zlote byly,
      Niechaj będzie potwór srogi,
      Byle tylko
      z zIotej bryly.
      Świat nas uczci i
      z rogami
      Byle byly
      z dukatami.
      9 pieniądze, bóstwo świata,
      Zródlo sl-częścia i uciechy,
      Z wami mile pIyną lata,
      Was wyglądam
      z pod mćj strzechy;
      Gardzę pięknej pki wdliękami,
      Gwałtu! żony
      z ciukatamil
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:06
      Gdy batalia się zaczyna,
      Hukną armat miliony,
      Bum .. bum...
      A wnet wszystko
      z każdej strony
      Trzęsie się kieby osina.
      Już grzmią trąbki tyralierów:
      Tra, ra, ra, tra, ra, ra, tra, ra, ra
      Piechota zaczyna
      z gwerów
      Brrr, brrr, brrr,
      Granat pęka mi pod nosem:
      Bęc
      - to rakieta.
      Wojsko wrze!>zczy strasznym glosem:
      Hurra, hurra, hurra, hun-a l
      Z trupów wznoszą się gór i,
      Sięgające aż pod chmury,
      Krew w straszne rzeki wzrasta,
      Zalewa wioski i miasta..
      . I wtedy chociaż
      z natury
      Jestem sob:e rycerz srogi,
      Jednak kryję się do dziury,
      Lub odważnie zmykam
      w nogi.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:11
      Oto cudny, przedni sok,
      Kogo boli glowa, bok,
      Kolki męczą,
      Wiatry dręczą,
      Kaszel krztusi,
      Czkawka dusi,
      Febra, poty,
      Żólć, suchoty,
      Et caeteca,
      Et caetera.
      Niech zażyje, pomoc szybka:
      Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka!
      Oto woda z cudnych zióll
      Kto się objadl, kto się struf,
      Kto się zdyma,
      Kto snu niema,
      Kto usycha,
      Ciężko dycha,
      Ma zlą cerę,
      Mizerere,
      Et caetera,
      Et caetera.
      Niech zaż) je, pomoc szybka:
      Raz, d\\ a, trzy 1
      z irów jak rybka I
      Oto cudna, przednia maść I
      Jak na szpilkę, tyle klaść.
      Czy kto zbity,
      Czy przebity,
      Czy zwichnięty,
      Czy p?knięty,
      Prosty, krzywy,
      Zmarly, żywy,
      Et caetera,
      Et caetera,
      Niech się natrze, pomoc szybka:
      Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:17
      Ach jeśli
      z piersi piosnka wzlat:t, h.
      la, la, la,
      I z ptasząt śpiewem się pobrata, la,
      la, la, la
      Jej ton ci zdradza lecąc
      w dal.
      Czy radość twórcą jej, czy żal.
      Gdyż jękiem b61 si<;
      z piersi rwie,
      Rozkosz zaś weselem tchnie.
      Gdy różowa zorza zapowiada dzionek,
      Spada mgla i nocne milkną szepty drzew,
      Zawisa już nad lanem śpiewak nasz
      skowronek,
      I na Maryi chwalę brzmi serdeczny śpiew.
      Ku niebu hymnem mknie
      Wesola jego pieśń,
      Rozkoszą tylko tchnie,
      Bo ptaszę slonkiem cieszy się.
      Bo gdy nam
      z piersi piosnka wzlata,
      la, la, la, la.
      I z ptasząt śpiewem się pobrata, la, la,
      la, la,
      Jej ton ci zdradza lecąc
      w dal,
      Czy radość twórcą jej, czy żal;
      Gdyż jękiem ból się
      z piersi rwie,
      Rozkosz zaś weselem tchnie.
      Z duszy więc dziewczynie piosnka plynie,
      Rozkoszy tego dnia świadectwo nie-
      chaj da,
      Oh, oh, każdy ton szczęściem drży,
      Dziewczę zaś blogo śni;
      A w sercu lubo tak,
      Radaby jak ten ptak
      Wzlecieć ponad świat
      W podniebny szlak;
      Ze skowroneczkiem wzlecieć
      - tak.
      Gdy nam
      z piersi piosnka wzlata
      - i t. d.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:22
      Chociaż waha się jeszcze EstrelIa,
      Lecz uroczo tak brzmi tarantella.
      Dziewczę gl6wkę odwraca i drży I
      Serce tęskni już,
      a w oczkach skry.
      Taniec nęci i wabi i wzywa,
      Aż się dusza
      z radości doń zrywa.
      Więc wyciąga do chłopca swą dł'oń.
      I uśmiecha się doń.
      Uroczo brzmi tarantella
      Więc tańczy Estrella
      - A w kolo szumi gaj,
      Milości ! jakże s!odki raj.
      Bo czyż kto oprzeć się zdola
      -
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:26
      295
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.07.19, 18:36
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uX9VClLj9fEuU7fa3X.png
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.07.19, 22:09
      7 ILUSTROWANY Gdy na Warszawę. Gdy na W arszawę Przyszły dni krwawe, Tu pod nogami Pobił nas wróg, Możni panowie Rzucili Warszawę u O i j i hir ^"S '/ 1 1 1.' '1 1 '1 l OAU ^J l i v Bezpiecznych dróg. To są momenta Go się pamięta Choćby polak ż i tysiąc lat. Ojczyzna nasza Pomocy wola, Niszcząc ją teraz Nędza i głód, W dymach i lunach Miasta i sioła, A po lasach się Kryje biedny lud. To są momenta i t. d. Nasza obrona Jest rozrzucona Tu w każdej armji Polacy są. Od kuli bratniej Własny brat kona Za cudze dobro Krew leje swą. To, są momenta i t. d. Cierpisz okrutnie Ach Polsko święta tiinie twój młody Narodu kwiat. Czy już u tobie Nikt niepamięta Czy cię opuścił W niedoli świat. To są momenta i t. d. Gnany złym losem Na krajce świata Przebył piechotą Tysiące mil. Z mroźnej półhocy W raca z wygnania Ojczyznę ujrzy Za parę chwil. To są momłos już Zygmunta Słyszy na prawo. Serce mu bije 'Łza w oku lśni Bądź pozdrowiona Piękna W arszawo. Miasto ojczyste Ach witaj mi. i o są momenta i t. d. Zwarły się pułki Już słychać jęki Polak tam także Walczył jak lew, Pada przeciwnik Tóż z jego ręki Z piersi sączy się Braterska krew. To są momenta i t. d. Gdy padł, zawołał Ach matko święta W szak on był jego Rodzony brat, Krew serce ścina Dolo przeklęta N iccli nii' istnieje J)la mnie ten świat. To są momenta i l. d. Padł na kolana Zegna się z bratem, Krew niu obciera, Saczaca z ran. u c t. Gorzkie łzy leje Ze się stał katem Własnego brata, 1 pada sam. To są momenta i t. d. Nie dziw żeśmy się Stali zbójcami, Ze dziś brat bratu, Przebija skroń, Bośmy rozdarci Między zdrajcami, Podnieś o Polsko Na w rogów dłoń. To są momenta i 1. d. O Polsko święta ( )jczyzno nasza Niepomnij naszych Niewinnych win Cóż my tu winni, Ze ziemia lasza Niema pod sobą Na wrogów min. To są momenta i t. d. Powstań Sobieski, Powstań Dąbrowski 1 'owstań Kościuszko, 1 )ajcie siły swe Powstań Kiliński Powstań Głowacki, J ty Piłsudski, Zerwij pęta twe. To sa momenta i t. d. I )xiś się zmagają Potęgi świata, Końca nie widać, Tej rzezi nie, Dziś się zwalczają, Nawet brat brata, Przeszywa kulą, Jak gdyby w śnie. To są momenta i t. d. W e wszystkich pułkach, Po całym świecie, W alczy z przymusu, I z chęci brat. Chce pomścić krzywdę, Która nas gniecie, Aby ojczyźnie Dał wolność świat. To są momenta i t. d. My na obczyźnie, I 'rzestańmy swary, Niechaj już zniknie, Z pośród nas brud, Niech z nas kto może, Niesie ofiary, Niech się nie waży, Nikt ciemnic lud. To są momenta Co się. pamięta, Choćby Polak i I tysiąc
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.07.19, 22:36
      v.] __ Z MOTYWÓW LUDOWYCH. Spotkał Maciek swoją Kaśkę W dzień powszedni rano. Uczesaną i umytą I pięknie ubraną. Włosy masłem pomazane, A Ibuciska łojem — •— Kęż wędrujesz ty dziewucho— Spytał z niepokojem. Zrazu dziewka mu nie dała Żadnej odpowiedzi, Aż po chwili rzekła cicho: ■— Idę do spowiedzi! •— Do spowiedzi? — chłop zawołał Z rozpaczliwym giestem — Moja Kasiu! ty wiesz o tern, Ze niewinny jestem ! A dziewczyna chłopa mierzy W zrokicm pogardliwie, •— Ze ci może przyjść to do łba To się tylko dziwię! To, z czego sic mam spowiadać, Na innych się skrupi, Ty mój Maćku na te rzeczy Jesteś straśnie głupi
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 16.07.19, 19:12
      Jadą, jadą dzieci drogą
      Jadą, jadą dzieci drogą,
      siostrzyczka i brat,
      i nadziwić się nie mogą,
      jaki piękny świat.

      Tu się kryje biała chata,
      tu słomiany dach,
      przy niej wierzba rosochata,
      a w konopiach strach.

      Od łąk mokrych bocian leci,
      żabkę w dziobie ma.
      Bociuś, bociuś! krzyczą dzieci,
      a on Kla, kla, kla.

      Tam zagania owce siwe
      Brysio - kundel zły.
      Konik wstrząsa bujną grzywę
      i do stajni rży.

      Idą żeńcy, niosą kosy,
      fujareczka gra,
      a pastuszek mały, bosy
      chudą krówkę gna.

      Młyn na rzece huczy z dala
      białe ciągną mgły,
      a tam z kuˇni od kowala
      lecą złote skry.

      W polu, w sadzie brzmi piosenka
      śród porannych ros,
      siwy dziad pod krzyżem klęka
      pacierz mówi w głos.

      Jadą wioską, jadą drogą
      siostrzyczka i brat
      i nadziwić się nie mogą,
      jaki piękny świat.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 17.07.19, 23:53
      — Uciekła mi przepióreczka w proso
      A ja za nią nieboraczek boso;
      Trzebaby się pani matki spytać,
      Czy pozwoli przepióreczkę schwytać? —
      A schwytajże, mój syneczku, schwytaj,
      Tylko się jej pióreczek nie tykaj. —
      A jakże ją, pani matko, schwytać,
      Kiedy się jej pióreczek nie tykać?
      — Trza zastawić, mój syneczku, sieci,
      — To ci sama przepióreczka wleci.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:27
      Chcialo się Zosi jagódek,
      Kupić ich za co nie miala,
      Jaś ich miał pden ogródek,
      Ale go prosić nie ?miała.
      vVnet sobie sposób znalazla,
      Rankiem się
      z cicha wykracKl,
      Cicho przez plotck przelat.ła"
      Wiśnie Jasiowi wyja?.ua.
      Poznal się Jasio na szkodzie,
      Mówi: to wróble zrobiły,
      Postawię stracha
      w ogrodzie,
      Nie będą więcej niszczyly.
      Na tyczce jak się należy
      Kapelusz pięknie osadził,
      Nawieszal starej odzieży,
      Stracha w ogrodzie posadzir.
      Zosia się stracha nie. bala,
      Szczęśliwie płotek przebyla,
      Z nowej się sztuki naśmiala
      I nową szkodę zrobila
      Ale się Jasio domyślil
      Co to za ptaszek tak śmiaKy,
      Nowe sidelka wymyślil,
      I dobrze mu się udaly.
      Na miejsce tyczki przebrany,
      Cicho pod drzewem sam staje,
      Odzial się
      w stare lachmany
      I niby stracha udaje.
      Podlug swojego zwyczaju,
      Zosia' gaJ'ązki nagina,
      A tuś mi maly hultaju
      - Zlapana biedna dziewczyna.
      I tak jak sluszność kazala,
      Skaral zlodzieja przy szkodzie,
      Z początku Zosia plakala,
      Potem się śmiała przy zgodz
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:33
      A bodajto
      w takim domu
      Slodkie pędzić chwile,
      Gdzie się można dobrze bawić,
      Wesoko i, mile.
      Wypijemy pierwszą, drugą.
      Trzecią, czwartą, piątą,
      \yypijemy szóstą, siódmą,
      Osmą i dziewiątą.
      A kiedy się i dziesiąta,
      Jedenasta zdarza,
      Wypijemy choćby garncem
      Zdrowie gospodarza.
      A czyjeż to zdrowie, czyje
      r Dajcież mi go, ja wypiję,
      Zróbcież mi laskę szafunku,
      Podajcie mi kielich trunku.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:36
      Kończąc rok ubiegly,
      Razem tu zebrani,
      Nie traćmy nadziei,
      A w wzajemnej zgodzie,
      Bratnią dloń ściskając,
      Uczuciem zrównani
      Polączmy się wespól,
      Z radością,
      w swobodzie.
      Ufni w naszą przyszlość,
      Która nam zakwita,
      Bądźmyż dziś weseli,
      Niech hula kto może;
      Zaś przy nowym roku,
      Młódź nas2a was wita,
      Slowem staropolskiem :
      ? Szcz?ść Boże, szczęść Boze.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:40
      Każ przynieść wina m6j Grzegorzu
      miły,
      . Bodaj się troski nigdy nam nie śniły,
      Niech i Anulka siędzie między nami;
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Skoro się przytknie ręka do butelki,
      Czmycha natychmiast smutek serca
      wszelki,
      Wobjmyż tedy dzwoniąc kieliszkami:
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Niez.fe to wino; do ciebie mój Grzela I
      Cieszmy się póki mamy przyjaciela,
      Niech stąd ustąpi nudna myśl
      z tro.
      skami;
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Patrzcie jak dzielny skutek tego wina,
      Już się me serce weselić poczyna;
      Pod stó.f kieliszki, pijmy szklannicami,
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      I ty Anulko polowico Grzela,
      Bądź uczęstniczką naszego wesela,
      Nie folguj sobie, chciej wypić
      z nami,
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Już ,po butelce, niech tu" stanie flasza,
      vViwat tu cala kompania nasza,
      Wiwat z Maciejem i przyjaciolami.
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Macioś jest partacz, bo nie lubi wina,
      Myśli, że jemu zlotem jest dziewczyna,
      Dajmyż mu pokój, pijmy sobie sami,
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Odnówmy przodków ślady wieko-
      pomne,
      Precz ztąd szklannice, naczynia u.fomne,
      Po staroświecku pijmy puharami,
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami.
      Już też to Grzelo przewyższasz nas
      wiekiem, [kiem,
      A wiesz, że wino dla starych jest mle-
      Lyknij,
      a będziesz śpiewać
      z mlodzi-
      kami,
      Kurdesz, kurdesz nad kurdeszaMI
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:46
      Student ci ja, student,
      Biedna studencina,
      Ale u studenta,
      Oficerska mina.
      Student ci ja, student,
      Znam swe obowiązki,
      Gdy ujrzę panienkę,
      Pod stół' rzucam książki.
      Student ci ja, student,
      Książki
      z sobą noszę,
      Kochają mnie panny,
      Chociaż ich nie proszę.
      Student ci ja, student,
      Uczę się laciny,
      W olalbym sto razy
      Calować dziewczyny.
      Niema ci to, niema,
      Jak studencka mina,
      Ręka
      w spodniach, laska
      w n;ku,
      Choć pieniędzy niema.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:55
      Na dolinie zawierucha,
      Mokrym śniegiem dmie,
      Na kominie ogień bucha,
      Niechże wicher dmie.
      Przy kominie ogień dmucha,
      Puszczam w klębach dym,
      I wspomnienia wszystkie moje
      Lecą razem
      z nim.
      Niechaj lecą, jak wioł-ięly,
      Chwile mlodych lat,
      Które z sobą wszystkie wzięly
      I nadziei kwiat.
      Gdzie ten kwiatek i nadzieje',
      Pożegnaly mnie,
      Jeden wiatr, co
      w polu wieje,
      Dzisiaj bawi mnie.
      On bez celu, ja bez celu,
      Jak ten lulki dym,
      Trzech nas tylko, trzech nie wielu,
      Lećmy razem
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 17:47
      W stodole myszka, w stodole,
      Wygląda dziurką na pole.
      Do dziury myszko, do dziury,
      Bo cię tu złapie kot bury.
      2. A jak cię złapie kot bury,
      To cię obedrze ze skóry.
      Nie ładny kotek, nie ładny,
      Nie złapał myszki ni żadnej.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 22:26
      Polska pieśń syberyjska. Znalazł się człowiek, co mrokom tajg syb skich i okropnościom syberyjskich podziemi u darł ich jęki, zgrzyty, wrzaski, charczenia i, śpiewu, a pod muzykę to wszystko ułożyws. jeździ po Europie, stępione sybarytów-estet. nerwy nowym dreszczem wstrząsając. Do jego zbioru dorzucić mogę jedną jesz pieśń, tymczasem bez melodyi, którą może koi; innemu uda się odszukać. Znalazłem tę pieśń w starym kajecie, jak . tak wiele niegdyś u nas bywało, mieszczący w sobie różne wiersze z pierwszej połowy wi XIX-go. Obok głośnych w swoim czasie „M tełek”, popularnego „Tam na błoniu błysz. kwiecie”, tchnącego duchem napoleońskim „Znp\ tał rotmistrz towarzysza broni” i t. p., wpisano tam wiersz, zatytułowany: „Arya (!) syberyjsk i Nie ma w sobie ten wiersz zgrzytania zębów i dzikiego wycia brodiag i katorżników, dźwięczy w nim, mimo wszystko, rzeźka, szczerze polska nuta, ma skoczny rytm melancholijnego, rzeeby można: chopinowskiego mazurka, czy też kra kowiaka. W Niedalu (?) pod zamkiem *) Siedział Kuba z Jankiem, O! jakże icli serce boli Żyć w takiej niewoli! Oj dana, moja dana! swobodo kochana! * * * —Janku, rozjaśń czoło, Powiem wieść wesołą: Pojedzieiny do Kamczatki Hulać na ostatki... Oj dana, moja dana! swobodo kochana! * * * Oj, piękna tam strona, Śniegiem ubielona; Domy mają, jak piwnice, Jak pniaki, dziewice, Oj dana, moja dana! swobodo kochana! * * * Janku, bądź gotowy, Pojedziem na łowy, Już dwunasta—świta ranek— Wprzęgaj psy do sanek!... Oj dana, moja dana! swobodo kochana! * * * Może się powiedzie Zabić dwa niedźwiedzie. Oj! zwierzęta to nadobne, Moskalom podobne. Oj dana, moja dana! swobodo kochana
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 22:40
      Pada zboże półkolem,
      Jak grad z chmurnej ulewy,
      Wietrzyk polny oddziela
      Czyste ziarno od plew
Pełna wersja