balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:28 Choć burza huczy Choć burza huczy w koło nas, do góry wznieśmy skroń! Nie strasz* ny dla nas burzy czas, bo silną ma my przecież dłoń! Weselmy bracia się, choć wicher żagle rwie! Kto pracą święci każdy dzień, ten smutku nie zna, nie! Choć słoń ce kryje chmury cień, my w lepszą przyszłość wpatrzmy się! Weselmy bracia się, choć wicher żagle rwie! Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:44 anie Chrzcicielu, możny Patronie Janie Chrzcicielu, możny Patro nie Tych, co z krynicy czerpią Twych cnót, Twojej się zleca świę tej obronie Dziś abstynencki polski nasz ród. Chroń nas w postaci ludzkiej Aniele, Bądź to na duszy, bądź to na ciele! Módl się za nami, mężu trzeźwo ści, Coś nem zawitał z szczęściem do chat Dając nam przykład wstrzemięźliwości, Który podziwia szczerze i świat, Byśmy pospołutwardsi od stali, W życia zasadach mężnie wytrwali! Byśmy, zerwawszy błahe przy mierze Z światem zamętów, złudzeń i mar, Bogu składali, mocni we wie rze, Trzeźwej i czystej duszy swej dar, Aż nam wytrwałym — kie dyś po zgonie — Pierwszy niebie ski promyk zapłonie! Ileż to nędzy wszędzie się sze rzy, Kiedy pijaństwa wzmaga się szał, Iluż ich nawet w Boga nie wierzy, Gdy się alkohol królem ich stał? Wyrwij ich z kajdan tejże niewoli, By nie zginęli w morzu niedoli! Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:50 Morowa abstynencka wiara (Mel.: Morowa marynarska wiara) Morowa abstynencka wiara, Szczęsny jej życia los, Nie ta, co z knajpy armia szara I jej pijacki głos. W pijaństwie dzielni ludzie Marnują zdrowie swe, tra-la-la, Dlatego w pracy, znoju i trudzie, Głosimy hasło swe. My alkoholu nie pijemy, Jedną z największych złud, Bo życie na sze szanujemy, Lekki jest dla nas plug. W pijaństwie itd. Trzeźwości w świecie my szuka my, Jednej z największych cnót abstynencji zachęcamy, To nasz codzienny trud. W pijań stwie itd Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:02 Niech się święcą czasy złote (Melodia. Marsz faszystów) Nie^h się święcą czasy złote — starą ojców naszych cnotę Ceńmy i niech ona będzie — szanowana przez nas wszędzie. Bóg wstępuje z gościem w progi — czy bogaty czy ubogi, Niech rozstąpią się dlań ściany, sercem będzie witany. To, czym dom nasz jest bogaty, nie doznar > ' żadnej straty Dzieląc w gronie rn.rych gości, pośród zgo dy — miłości. Obca wada niech nam duszy ska zą skąpstwa nie przyprószy, Go ścinności cnota wszędzie — szano waną niechaj będzie. Tylko wara nam i biada gościowi, gdy za stół siada, Dawać wódkę, piwo, wino— co jest nieszczęść przyczyną. Bawmy się, lecz zawsze trzeźwi, płynny cwoc niech nas rzeźwi. My bądźmy zawsze przytomni, a Bóg nas nie zapomni. Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:20 Przyszłość przed nami Przyszłość przed nami! Hej, ab stynenci, Niech nam przoduje sztan daru znak. Wspólny ideal niech nas zachęci, Wskaże nadziei życiowej sztekPrzyszłość przed nami! My silni duchem! Zdrowie kwitnące tryska nam z żył, Hartu i mocy naszej po dmuchem, Ży :.ie do martwych wle wajmy bryl! Przyszłość przed nami! Wznieśmy rodzinę I w społeczeństwie odnów my krew: Śmiało w przyszłości idź my krainę, Niech nam przoduje na dziei śpiew. Przyszłość przed nami! Rzeszę za rzeszą, Bóg pod nasz sztandar spro wadzi lud; Mężnych dusz trudy szczęście przyspieszą: Hej, z Bo giem śmiało idźmy na trud! Przyszłość przed nami! Sztandar niech w górze Płynie swobodnie w przyszłości dal .. W przód, abstynen ci! Na grom i burze! Broni nas mę- gtwa hartowna stal! Odpowiedz Link
balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:31 Wolności słońce pieści lazur Wolności słońce pieści lazur, łódi nasza płynie w świata dal, Z okrę tu dumnie polska flaga uśmiecha się do złotych fal. I póki kropla jest w Bałtyku, polskim morzem będziesz ty, Bo o twe wody szma- ragdowe płynęła krew i nasze łzy, Bo o twe wody szmaragdowe pły nęła krew i nasze łzy. Strażnico naszych polskich gra nic, już zdała brzmi zwycięski śpiew, I nie oddamy cię, Bałtyku, zmienisz ty się pierwej w krew! I póki itd. Płyń polska floto, płyń na krań ce, powita cię uchodziec brat, Twa flaga dumnie niech powiewa, wol ność i sławę niosąc w świat. I póki itd. Nad morzem krążył orzeł biały > ochrzcił fale własną krwią, Po morskie straże rozbrzmiewają nad brzegiem morza piosnkę tą: L póki itd. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.12.19, 17:58 W szystko w naturze uczy,Ze koch ać— rozkosz prawdziw a,Serca m iłością złączoneS zczęścia na świecie doznają,W niem uciecbv niezliczone,G dyż się wzajem nie kochają.N ieczule tylko stw orzenia,S przeczną duszy idąc drogą,Gardzą darem przyrodzeniaI szczęśliw a być nie mogą.„Piosenka z 1810 r.“,Warszawa, K. W. Woycicki. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.12.19, 18:33 Tęskną miłości po swoim FedorzePałała młoda rusinka FedoraOgiiistych uczuć zataić nie możeMiłość jak iskra do wybuchu skoraIdzie z darami do wróżbiarki wiernejI tak wynurza boleść swego ducha„Władczyni piekieł, o córko AwernyCoć czarna fala Acherontu słuchaPowiedź mi, powiedz, gdzie bawi mój miłyPrzywiedź go rychło do mojego lonaChoćby nas kraje zamorskie dzieliłyZaklnij, niech przyjdzie, bo umrę strapiona.Rzekła wróżbiarka. — uspokój się dziecięCo może sztuka we wszystkiem usłużęPrzyjdzie kochanek z uściski czułemiChoćby go otchłań ukryła od świataUtopion w wodzie, zakopany w ziemiAlbo z duchami po powietrzu lataGdy nów niebieskim promieniem wystrzelaWynijdź wieczorem w wesołej otuszeJa warząc proso i czarowne zielaMięszać je będę i zaklinać duszęZ pośrodku mroku widziadło człowieczeZdołam wywołać dobitnie a rzeźwoDuch napowietrzny odpowiedź wyrzeczeEcha ciemności — głosem się odezwą.Gdy się w widziadłach ciemność zawieruszyPomnij Fedoro! Nie trwóż się w tej porzeTwego kochanka miej obecnym w duszyA wara imię przypominać bożeZ Bogiem nie zdobyć piekielnych podwoiNiebios i piekieł rozliczna jest władzaKogo Bóg wspiera — to szatan się boiKto trzyma z piekłem — Bóg mu nie przeszkadza!Siądziesz na ziemi odważnie i śmieleWywrócisz suknię bramowaną w szlakiJa ci uszpilę czarodziejskie zieleCo cię ochroni od klęski wszelakiejSam ogień zstąpi źarzysty i nagłyWar czarodziejski ogrzeje widocznieKipiąc w ukropie nasienie od jagłyTakiemi słowy naszepfywać pocznie;„Przybądź Fedorze! pospieszaj mój drogiKochanka trunek czarodziejski warzyJeśli przybędziesz, unikniesz pożogiJeśli omieszkasz, ogień ci doskwarzylFedora wziąwszy otuchę do łonaTęskni po lubym spłakana i bladaJako turkawka w locie postrzelonaBłąka się w ciemnie i na ziemię padaDaremnie jęczy, tarza się po ziemiLecz serce wszędzie jednako płonęłoPrzychodzi wróżka z zioły zatrutemi1 czarodziejskie rozpoczyna dziełoCzartom i widmom daje ho!d ofiarny!Lecą maszkary na głos czarowniceStawi się kozieł kudłaty i czarnyWłos jego gęsty a oczy, jak świecePyskiem i nozdrzami płomieniście buchaStraszliwe rogi na głowie mu stercząIdzie doń wróżka i zaklina duchaDuch jeno okiem migocze morderczoI pyta wróżki, co uczynić może?Ona mu każe w straszliwym napiewie— „Idź kozierożcu na ląd i na morzePrzynieś na grzbiecie kochanka tej dziewieRychło go znajdziesz, gdy przyspieszysz krokiWnet go wyszukaj, choć w ciemnej pieczarzeNieś go przez morza, nieś go przez opokiCzy śpi czy czuwa, dopełnij coć każę!“Posłuszny kozieł zajęczał i zniknąłA Fedor słodził swe wieczorne chwileJuż od dawniejszej miłości odwyknąłJuż drugiej dziewie dał serce motyle.Upojon winem i azczęściem pieszczotyChłodził po uczcie rozegrzane płucaStróż go piekielny czekał poza wrotyI rogiem bodzie i na krzyż zarzuca.Strwożony Fedor nie wie co się święciMniema, że trafem zawadził o kozłaPostać go chwyta, ponad lasem kręciKręci nad wodą i bystro powiozła.Baszty i wieże pod stopami lecąGóry i górki mżą się przed oczymaFedor od strachu wytrzeźwiony niecoChciałby zeskoczyć, lecz odwagi niema.Poznaje w ciemnie znajome budowyPoznaje wioskę, gdzie Fedora żywię;Stare uczucia przyszły mu do głowy1 wnet na ziemię spuścił się szczęśliwieReszty nie powiem, bo reszta łatwaNiech je kto zechce skończy wedle siebieNasza się pieśnią kolejno dogmatwaJak ruscy ludzie płaczą na pogrzebie. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 09.12.19, 15:36 A to piein tak drir... Dziwne dzieje, stare dzieje: Ksipz,'c modruu drzy rozswitem... J akleJ stawy °i alej,e Pod g,dazdami. pud b-ltkitem. ('ieho dziki kwiat rozPt'ka, Szumil! nad niJn brzoz?T gaill; Zaslysz?na w snach piosenka Spiewa k?l?-s. na roz<taju. W zmiffi zchu okien jas'1yeh oezll,T !'\I'I. ?rodu patrz<,! grzf'<1)-: W blr.kitn8wej rug-Ie oIDroez?- W skrzesa dziwny ?wiat le.gend Cos sie widzi. cos sie roi "\fpol przeiyte. "pol ? przytomne: :Milosc posr6d drze:w ukoi, J akie8 szcz?<.cie przeogromne. Oddech niebios i sen ziemi... Ukejenie mysli, troski... Pod piorami anielskiemi Biale chaty znanej :wiosJ.d. W szystko bylo to na jawie. Gdzie.s na ziemi, czy w za:jwieciu. I te rosy na murawie I te lip)? :w snieznem kwiedu... I te serea swietne dumy I te swiaty do zdob-ycia I te g"i\vi.azd lecl},cych &zumy I ta zlota pelna zycia. A to pIeSIl tak drz?'. PieSll, poczt'ta w lzach Kieprzespanych, zimn?;ch noc.y, ('.0 sr? wkradly w dom sierocy Pod spruchnialy dach. A to pieSll tak drzy. PieSn, co poszla :w swiat l' z kazdego sere a fa'uy Wzi?a nieco krwi, wylane, W lll?e dKugich lat. to piffin tft.k drZy, ZagaS2on)'ch zorz, Piesn ZiWalonycn W proch anio16w, Co si? niosla wsr6d padolow Nad rozpacz? dU£n; Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.20, 23:29 W Krakowiem się urodziła, W Żarkachem urosła, W W arszawiem się -wychowała, Do Kielc za mąż poszła Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:39 Hop, hop, hop, Koniku w galop! Skacz przez kopce, płoty, rowy, Tylko sobie nie zbij głowy, Za zajączkiem w trop, Koniczku w galop Ciesiu, ciesiu, cieś, Powoli mnie nieś! Zwolna, zwolna, bez swawoli. Bo złamana nóżka boli. Powoli mnie nieś, Ciesiu, ciesiu, cieś! tój, koniczku mój, Stój, koniczku, stój! Jak podjesz dobrze obroczku, To sobie pobrykasz, skoczku, Ale teraz stój, Stój koniczku mój Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:49 Myśliwy przestał polować... i cóż to być może? Rzekł: zające już zasnęły, i ja się położę, Miłoż to po pracy, trudach, odpoczywać sobie; Oj, dobrze mówił myśliwy, i ja też tak zrobie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:10 Dalej, dalej, dalej, Do ogródka dzieci! Już nas wiosna wita, Słońce ślicznie świeci. Dosyć, dosyć tej pokuty, Siedział każdy jak przykuty Póki była zima; Tera juz jej nie ma Patrzcie, patrzcie wkoło, Zielenią się drzewa, Śliczne rosną kwiatki, Wdzięcznie ptaszek śpiewa. Każdy, każdy Boga chwali, Jakby się pozakładali; Kto cię dobry Boże, Tkliwiej wielbić mo Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:23 Jaś, i rześki i wesoły, Z teczką wrócił już ze szkoły. Dobrze poszła mu nauka, W domu też rozrywki szuka. Bąka znalazł wnet w szufladzie, A więc go przed sobą kładzie; Owija mu sznurkiem nogę, I wypuszcza na podłogę. Bąk się kręci tak jak fryga, Tylko w oczach Jasia miga; Pogadanka. -^-Widzim tu dwóch chłopczy ków, bawiących się puszczaniem bąk a—albo, jak mówią gdzieniegdzie: grających w cygę, grających w warkotkę. Jeden popędza bączka bacikiem, a drugi czeka cierpliwie, aż się bączek wywróci lub ustanie w biegu, a po tem i on się z kolei weźmie do niego, aby się popisać także swoją zręcznością. Miejsce, na A kręcąc się w kółko, mruczy, Brzęczy, jęczy, huczy, buczy. Jaś posuwa g< Lub popędza bucikiem, yo biczykiem. Aż nareszcie bąk zmęczony Potoczył się jak szalony, I padł nagle jak nieżywy Biedny bączek nieszczęśliwy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:23 Jaś, i rześki i wesoły, Z teczką wrócił już ze szkoły. Dobrze poszła mu nauka, W domu też rozrywki szuka. Bąka znalazł wnet w szufladzie, A więc go przed sobą kładzie; Owija mu sznurkiem nogę, I wypuszcza na podłogę. Bąk się kręci tak jak fryga, Tylko w oczach Jasia miga; Pogadanka. -^-Widzim tu dwóch chłopczy ków, bawiących się puszczaniem bąk a—albo, jak mówią gdzieniegdzie: grających w cygę, grających w warkotkę. Jeden popędza bączka bacikiem, a drugi czeka cierpliwie, aż się bączek wywróci lub ustanie w biegu, a po tem i on się z kolei weźmie do niego, aby się popisać także swoją zręcznością. Miejsce, na A kręcąc się w kółko, mruczy, Brzęczy, jęczy, huczy, buczy. Jaś posuwa g< Lub popędza bucikiem, yo biczykiem. Aż nareszcie bąk zmęczony Potoczył się jak szalony, I padł nagle jak nieżywy Biedny bączek nieszczęśliwy Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:29 Zajrzyj słońce w domek nasz, Tu przyjemnym widok masz! Tu wesołe hoże dziatki, Obok dobrej, tkliwej matki: 1. Pytania. -— Cóż to za część miasta na tym obrazku?—W jakim punkcie miasta znajdują się zwykle rynki? (w środku). — Dla czego?;— Jaki cel mają rynki?—Jaki gmacli znajduje się tuna środku rynku? (ratusz).—Co jest r a t u s z?—-Czy ratusz ten należy do starodawnych, czy do no wych?-— Po czem to poznaj esz^front rzeźbio ny misternie)—układ okien—-trzy małe szc zy ty od stronvJrontowej)J— Czem przyozdobiona jest wieża?/(rzeźbą—galeryą u góry—wieżyczka mi przy galery i—kilku daszkami na szczycie— kogutkiem— zegarem)/—Jakie władze zasiadają w ratuszu? — Wskaż mi na obrazku kupca prze chadzającego się w koło beczek z towarem! — Wskaż pompę wodociągową? -— Karetę!—Doroż kę jednokonną!—Posłańca wiozącego na taczkach kufer na pocztę! — Zegar wieżowy na ratuszu!— Zegar słoneczny!—Kogutka na ratuszu!—Chorą giewkę!—Jaki jest cel tej chorągiewki?—Wskaż wieżę jednego z odleglejszych kościołów! — Czy na każdym w ogóle rynku stoi ratusz na środku? —Czemże przyozdabiają się obecnie rynki i place miejskie? (skweramij wirydarzami).—Dla czego? * * * 2. Opis domu (w ogólności). Rodzaje domów :—pałac — kamienica-—kościół (dom Dozy) — ratusz — chata — altana—ła zienka— szpital—budka posterunkowa itd. Gdzie stoją domy ? 1. Miasto,—wieś. 2L N a d rzeka ni i:—młyny — fabryki—cha ty rybackie. 3 . Zajrzyj słońce w domek nasz, Tu przyjemnym widok masz! Tu wesołe hoże dziatki, Obok dobrej, tkliwej matki: Zajrzyj, słońce w domek nasz! 3^ W lesie:—dom leśniczego —dom gajowe go — dom węglarza-—smolarza (terpentynia- fża)—chata pustelnika?^ 4. W gór a c h:—domki szwaj carskie — wille (domki wiej skie) — zamki fortece. 5. Po drogach:—dom celnika, poborcy— dom dróżnika przy kolei żelażnej — karczma (dom zajezdny, zajazd). Cel domów: 1. Do mieszka ni a:— kamienica—willa — pałac—zamek. 2. Do różnych celów:—kościół—szkoła —ratusz—fabryka—łazienki itp. 3. Do hodowania zwierząt: — owczar nią—stajnia — obora—kurnik—gołębnik— psiarnia. Kto stawiał :—kamieniarz—mularz—cieśla itd. Co wykonał kamieniarz? — mularz? c i e ś 1 a?— s t o 1 a r z?— szklarz? — b 1 a- char z?—z dun?—dacharz?—malar z? —sztukato r?—t a p i c e r?— (Przejść każdą rzecz szczegółowo, oka zując na przedmiotach.) Zmiany: — zawalić się — być rozebranym przez ludzi — przez burzę!—otoczyć (wojna) i zniszczyć — zrabować w nocy—zaniedbać i przyczynić się do upadku domu!—ubez pieczyć. S pi o n ą ć,—przyczyna? a) przez nieostrożność z ogniem, ze świecą! b) przez złość, zemstę—rabusie; c) przez piorun; d) przez zapalenie się siana wilgotnego na strychu. domek. Czyż nie miły widok masz? Rzućże promyk na tę chatkę! Boże! chowaj Ojca, Matkę; Niech do późnych żyją lat, Niech im kwitnie życia kwiat Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:38 Piał kogucik: kukuryku! Wstawaj rano mój chłopczyku; A chłopczyk się ze snu budzi, Patrzy... dużo chodzi ludzi; Więc się szybko zrywa z łóżka, By nie uszedł za leniuszka, I rzekł: za twe kukuryku, Dziękuję ci, koguciku! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:50 Koń szlachetne, piękne zwierzę, Pożyteczny choć i stary; Na siodełko jeźdźca bierze, Ciągnie wozy i ciężary Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:56 Pies. Pies, stróż domu, wierne zwierzę, Za kość, która dlań upadnie, W dzień i w nocy pana strzeże, Na dwóch łapkach służy ładnie Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 20:05 Kto dał śliczne światełko, gdy się dziecię budzi? Kto dał kwiatki i drzewka i ptaszki dla ludzi? Kto dał wodę w źródełku i na chlebek zboże? To wszystko dałeś ludziom, wielki, dobry Boże! - Wszystko od Boga, wszystko od Boga, Dziateczki kochane! Bóg ziarnko rodzi, Bóg dał że wschodzi, Choć przez nas zasiane. On spuszcza rosę, On ciepłem grzeje, W złoto trawkę mieni, Smak w owoc wlewa, kiedy dojrzewa, Kwiatki rumieni. Od Niego krzaki, od Niego liście, Owoce od Niego? r* Od Niego wiosna, pora radosna, Wszak i śnieg od Niego? Od Niego słońce, co jasno świeci, On księżyc posyła, On wiatrem szumi, On burze tłumi, Jegoć to jest siła. On nas pociesza, On nas raduje, On odziewa gaje, Bydło posila, ptaszki umila, On nam chleba daje. Wielbijmyż Pana, wielbijmyż Pana, Cześć Mu, cześć i chwała! Ojcem Go znamy, z serca kochamy: W Nim nadzieja cała. Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:21 Abstynenci z troską patrzą (Melodja: Wołga, Wołga) Abstynenci z troską patrzą Na zły braci swoich czyn, I rodakom wciąż tłumaczą, By nie pili wódek, win. By zanikło raz przysłowie, Jak mówiono, gdy był Sas: „Polak tra in! swoje zdrowie, Pijąc, popuszcza jąc pas". Więc kształceni, niekształceni. Wszyscy śpieszcie do nas tu! Idź my w trudy, niestrudzeni, Wal czyć do ostatka tchu. Ramię w ramię, zwyciężymy I zbierzemy wielki plon. My Oj- czyznę wyzwolimy, Gdy trzeźwości zabrzmi dzwon! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:24 zas do wałki, czas! (Melodja: Stańmy, bracia, wraz) Czas do walki czas! Trzeźwość wzywa nas, Byśmy za nią bój tczyli Dla niej życie poświęcili! Więc pośpieszmy wraz, Bo do wal ki czas! W silną zatem dłoń Chwyćmy wszyscy broń, Walczmy śmiało dla idei, Nie traćmy nigdy nadziei, A zaświta brzask, Błyśnie słońca blask! Broń ta nie chce krwi. Choć wróg przed nią drży! Bronią tą jest przykład dobry, Pouczenie i duch chrobry! W górę zatem skroń, W ręce świętą broń! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:29 Janie Chrzcicielu, nasz święty Patronie Janie Chrzcicielu, nasz święty Patronie, Chrystusa Tyś poprzednikiem. On Cię uświęci! już w matki łonie. Uczynił prac swych wspól nikiem. Ty I wo jem życiem przykład nam dajesz, My naśladować Cię chcemy, Ty abstynentów wzorem się stajesz. Za T obą dążyć pra gniemy. Lecz wola nasza słaba jak trzci na. i więcej skłonna do złego. Po kusy powiew łatwo ją zgina. Od wraca ją od dobrego. Więc Twej pomocy, Janie Chrzcicielu! Pokornie dzisiaj wzy wamy. Bądź nam o święty Nauczy cielu. Od grzechu tarczą — bła gamy. ł roś za nas Boga, byśmy wy trwali, W tej cnocie wstrzemięźli wości, Byśmy nad wszystko Boga kochali, Jemu służyli w miłości! Odpowiedz Link
madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:31 Morowa abstynencka wiara (Mel.: Morowa, marynarska wiara) Morowa abstynencka wiara. Szczęsny jej życia los, Nie ta, co z knajpy, arm ja szara I jej pijacki glos. W pijaństwie dzielni ludzie Marnują zdrowie swe, tra-la-la. Dlatego w pracy, znoju i trudzie. Głosimy hasło swe. My alkoholu nie pijemy, Jedną z największych złud, Bo życie na sze szanujemy, Lekki jest dla nas pług. W pijaństwie itd. , Trzeźwości w świecie my szuka my, Jednej z największych cnót, Do abstynencji zachęcamy. To nasz codzienny trud. W pijań- stwie itd. Odpowiedz Link