A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:46
      w543.wrzuta.pl/audio/9gnIXTnYphq/byle_nie_o_milosci
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:48
      Dzień bez ciebie
      to nie to
      bezmiar ciszy
      albo dno


      Czas bez ciebie
      nie ma dat
      zero godzin
      pustka lat


      ______A. L. Moczulski
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:49
      rymierz.wrzuta.pl/audio/8pWsmnQ2z2U/grzegorz_turnau_-_oddal_zal_sl._leszek_a._moczulski
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:51
      Zapominam przy Tobie

      Zapominam przy Tobie, że nie jestem królewną.
      Zapominam przy Tobie, że korony mi brak.
      Że przy Tobie zapomnę, byłam niemalże pewną,
      lecz nie śmiałam uwierzyć, że aż tak.

      Zapominam przy Tobie, że nie jestem Aniołem.
      Że mój spokój anielski brzmi niekiedy jak krzyk,
      lecz dla Ciebie zamilknę, będę milczeć za dwoje,
      chociaż w to nie uwierzy chyba nikt...

      Zapomnieć chcę, że za przyjaźń zawsze przyjaźń.
      Zapomnieć chcę, że za miłość – miłość.
      Pamiętać chcę to, co bardziej nas złączyło,
      bo pamięć chce, by do końca żyło!

      Zapominam przy Tobie, że nie jestem operą.
      Zapominam przy Tobie, że jesienny mam głos.
      Lecz dla Ciebie napiszę warte arii bolero,
      byś nie musiał narzekać: „Taki los, taki los”...

      Zapominam przy Tobie, że nie jestem harfistką.
      Zapominam przy Tobie, że mam tylko sześć strun.
      Lecz dla Ciebie na jednej zagram, zagram to wszystko,
      czego żadna orkiestra na dziesięciu, dwudziestu, na stu...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:53
      w814.wrzuta.pl/audio/2UtQG6IdzP2/tamara_kalinowska_-_zapominam_przy_tobie
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:55
      Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
      choć nie ma mojej tam mnie już.
      Choć na wieszaku w przedpokoju,
      wisi pomięty mój kapelusz.
      Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
      to jedno myślę coraz częściej.
      Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
      na twoje szczęście.

      Ja nie odchodzę kiedy warto,
      zna mnie przydrożny czarny kot.
      Gram wciąż tą samą zgraną kartą,
      jak smutny wariat albo łotr.
      Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
      to jedno myślę coraz częściej.
      Że nie odchodzę kiedy trzeba,
      na twoje szczęście.

      Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
      choć chcę ci słów wyrazić żal.
      Choć wyciągacie kromkę chleba,
      nie pora wracać już na bal.
      Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
      to jedno myślę coraz częściej.
      Że nie odchodzę kiedy trzeba,
      na twoje szczęście.

      ___A. Osiecka
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.10, 21:57
      heartswings.wrzuta.pl/audio/5v4YNNvhTf7/ja_nie_odchodze_kiedy_trzeba
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.01.11, 01:09
      Oglądałam ostatnio "Rozmowy w Toku" temat poznaliśmy się na karaoke - ojej, wolałabym aby co poniektórzy w ogóle nie śpiewali. Czy dzisiaj nikt nie mówi ludziom, że nawet na karaoke wypadałoby umieć chociaż trochę śpiewać?
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.12.11, 10:00
      A ja śpiewać bardzo lubię
      Zwłaszcza, gdy mam trochę w czubie
      Drę się wówczas na cały głos
      No cóż, ciężki wówczas sąsiadów los
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.03.12, 22:20
      Muszę stwierdzić, że coraz gorzej śpiewamy. Nie pamiętamy już słów, zwłaszcza tych starszych piosenek
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.03.12, 21:05
      Nasza Marzaneczka rosła
      Jak sosna
      Nasza Marzaneczka w kominie
      Wygląda dziureczka na świnie
      Nasza Marzaneczka w wodzi
      Nie ciepejcie na nia , wysmrodzi,
      Nasza Marzaneczka wyrosła
      Jak sosna

      Pieśń pochodzi z 1869 roku
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.03.12, 21:05
      Przed tym tukej domem jest gndutek
      Sun tu gospodynka jak kwiotek
      Przed tym tukej domem jest wiadro
      Sun tu gospodyńka jak zdrzadło
      Przed tym tukej domem siejum mak
      Sun tu panuchniczka jak kwiat
      Przed tym tukej domem sąg drzewa
      Tymu kochankowi żony trza (żoniczki trzeba)
      Przed tym tukej domem są tyczki
      Sun tu pacholęta jak świeczki
      Przed tym tukej domem jest gnojówka
      Sun tu gospodarka jak żydówka
      Przed tym tukej domem jest stowek
      Sun tu gospodarka jak fijołek
      Przed tym tukej domem drobny sad
      Nie przeleci tukej leda ptak
      Ale tukej przelecą liwuchy
      Szykuj Haniczko pietruchy
      A ty Karliczka powiduk
      Będziesz ci ty temu rod
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.03.12, 21:11
      Nasza marzaneczka we szczycie, we szczycie
      Uciekej syneczku poszczy cie, poszczy cie
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.03.12, 21:18
      W Chorzowie Starym:

      Nasza Marzaneczka jest pani
      Chodzą do niej bergmani
      Nasza Marzaneczka z Rozbarku
      Mo korale na karku
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.03.12, 21:26
      O Marzanno krasna
      Radaś gęsi pasła
      Wczoraś groch warzyłaś
      Kolanoś sie oparzyła
      Dzisiaj w wodzie zimne
      Chłodzić go będziemy
      Aż do jutra rana
      We wodzie cie moczyć będziemy
      Marzo! Marzo! Marzanno krasna!
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.07.12, 13:44
      Nie ma Jurka i nie ma kto śpiewać
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.12, 18:40
      ***
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:33
      ***

      Raciborski cuchthaus, szyfrowe przykrycie
      Siedzi tam Elijasz, mo na całe życie

      Siedzi on tam, siedzi i siedział będzie
      Póki go kochanka wykupić nie przyjdzie

      Nie wykupi go tam paru tysiącami
      Anie nie wypłacze swoimi oczami

      Wzieni go szanadry, zakuli w żelazo
      Anie się obejedzy, już go na sąd wiedą

      Dali mu tam chleba, jak dębowy listek
      Jeszcze go pytali, czyli go zje wszystek

      Nie jod on go wszystek, leży tam pod drzwiami
      Co na niego spojrzy, zaleje się łzami
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:35
      Kołyszą się jodły

      Kołyszą się jodły u frydeckiej cesty
      Niesie wiater sławę Ondraszka Szebesty

      O góro, ty góro, jakieś ty wysoko
      A ty ludzki krzywdo, jakeś ty głęboko
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:36
      Trąbią, trąbią w bębny biją

      Trąbią, trąbią w bębny biją
      Wojaczkwie maszerują

      Ja bym też tak maszerował
      Gdyby mi kto konia siodłał

      Starsza siostra usłyszała
      Konika mi osiodłała

      Ta poszrednia szablę dała
      Ta najmłodsza zapłakała

      Nie płaczcie wy siostry, brata
      Powrócę ja za trzy lata

      Już trzy lata przemijają
      Siostry brata wyglądają

      A on leźy w szczerym polu
      Ma głowiczkę na kamieniu

      A konieczek wedle niego
      Grzebie nóżką, żałuje go

      Wstawaj panie, wstawa, nie leż
      Dawałeś mi siano, owies

      Teraz nie dasz ani siedzki
      Stoję we krwi po kosteczki

      Teraz nie dasz ani siana
      Stoję we krwi po kolana

      Teraz nie dasz ani słomy
      Rozdziobią nas kruki, wrony

      Lepsze w domu groch, kapusta
      Niż na wojnie kura tłusta

      Lepiej w domu cepem buchać
      Niż na wojnie kulą gruchać

      Bo na wojnie szable kruszą
      Niejeden się żegna z duszą
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 17:23
        Są to niewątpliwie pomysły bardzo piękne, bardzo poetyczne, godne wielkich artystów, a piękne
        dzięki przede wszystkiem prostocie i szczerości, z jaką zostały wykonane. Pod tym względem owe
        kolędy przypominają żywo poezję ludową. W tej radości z racji Bożego Narodzenia, w tej zabawie, uczestniczą nie tylko pasterze. Kolęda - pastorałka, choć przede wszystkiem zajęta pasterzami, nie jest ekskluzywną ani egoistyczną. Radość rozchodzi się po całym świecie. Biorą więc udział w adoracji ? i w zabawie ? trzej królowie. Pasterze tam pierwsi, ale znalazło się miejsce i dla panów. Królowie oczywiście radość swoją i swój hołd wyrażają we właściwy sobie sposób, po królewsku: oto kazali
        z armat dać ognia za Jezusa zdrowie, tak że aż się stajenka od huku dział zatrzęsła. Ody zaś święty Józef nie lubi tego huku, przeto potem zatrąbiono, w kotły uderzono, brzmiały fajfrów głosy pod niebiosy. Obok królów spotkaliśmy w szopie już i rzemieślników; z jednym wyjątkiem wzgardzonego
        szewca i oni biorą udział w weselu. Schodzą się na to wesele także rozmaite szczepy polskie: pełni
        życia i animuszu Krakowiacy, krzesząc podkówkami i brząkając kółeczkami, Skalmierzamie (?znać
        z kołnierza") z czarnemi pałkami, w ćwieczkowanych pasach, Ślązacy bogaci, którym pełne trzosy
        przeszkadzają w żywszych ruchach, Mazurowie wykrzykujący z mazurskiem zadęciem: ?hojze
        moja! do oboja i do piscałecki, dla tej dziecinecki", Podlasianie, i inni. Góral tańczy w szopce ?zbójnickiego"
        góral śpiewa, podskakuje,
        po piętach się poklaskuje, ?
        albo, jak w innej kolędzie:
        ciska siekierką do góry,
        przeskakuje ławy, góry,
        z radości,
        śpiewając przytem piosenkę góralską:
        rozwijaj się buczku,
        z lekka po maluczku,
        zielony.
        Przychodzą też do szopy Betlejemskiej rozliczne narody, by złożyć hold Nowonarodzonemu, Litwini i Rusi ni, Moskale i Niemcy, Francuzi i Hiszpanie, Włosi i Węgrzy, każdy scharakteryzowany odpowiednio w kolędzie; przychodzi i cygan, mówiący z rusińska, żydzi tylko jedni, choć im przykazano iść razem z innymi do Betlejem, opierają się temu, bo ?to pan nie nasz! nie tak on psichodzi, jak w biblii chodzi: my go czekamy wielkiego, wy go macie maleńkiego". Ci narodowie oczywiście na równi z pasterzami okazują swą radość: Niemiec pije i pląsa z niemiecka, Francuz tańczy menueta, Wioch nogami ?drga presto tak że aż go Polak musi moderować, bo to przecież ?nie karczma, nie gospoda". Nie tylko więc nasi pasterze się radują, ale też c ie sz ą się p o s tro n n e k ra je , g d y się im sły sz e ć d o sta je ,
        iż z a w ita ł w lu d zk ie m ciele, a s tą d n a ziem i w e se le . Cieszą się, rzecz jasna, i aniołowie. Oni przecież zwiastowali pastuszkom wesołą nowinę, więc w ich radości słuszna że udział biorą: ?Arno!
        Pański kurainciki wycina"; K rz y k po n ie b ie , po o b ło k a c h sły c h a ć p rz y w e so ły c h sk o k a c h ; a n io ło w ie św ięci, ra d o śc ią p rz ejęc i, w y śp ie w u ją , w y k rz y k u ją . Ale niedość tego. Przychodzą do żłóbka Pańskiego i święci, przychodzą święte: Barbara i Katarzyna, Rozalia, Anastazja, Dorota, przychodzi jedenaście tysięcy dziewic, by oddać pokłon Jezusowi i Matce Najświętszej.
        Z apokryfów wiemy, że i w otchłani ojcowie święci, czekający przyjścia Zbawiciela, napełnieni
        zostali weselem przy narodzeniu Dzieciątka Jezus. Kaznodzieja polski z początków XV. wieku
        wiedział dobrze, że ?to iste wesele byłoć jest ono wielikie, a to ku czworakiemu rozdzieleniu*4, czyli,
        po dzisiejszemu mówiąc, wesele z Bożego Narodzenia rozciągało się w czterech kierunkach: ku
        wysokości, od ziemi do nieba, gdzie uweselilo wszystkie anioły; ku głębokości, że rozbiło piekło
        i wypuściło zeń wszystkich świętych; ku długości, że się rozoiągło od wschodu słońca aż do zapadu;
        ku szerokości, iż wszystek świat ogarnęło. Nic dziwnego więc, że i natura bierze w tej radości
        udział: ptaszki w górę podlatują, Jezusowi wyśpiewują, ? ptactwo chwali Pana, bydło na kolana
        upada; wszystkie stworzenia schodzą się do Betlejem, gdzie ?bydlęta, robacy i domowi ptacy
        chwalili Dzieciątko**, a były tego takie tłumy, że nie pomieściły się w szopie; potem, jak kolęda
        z dużą co praw da dozą eufemizmu opowiada, ?w zgodnie głosy wrzaski pod niebiosy leciały.
        Radość udziela się i przyrodzie martwej: skały, świat i ziemia skakają z radości. 1 w ogóle wskutek
        Bożego Narodzenia zmieniło się całe przyrodzenie: drzewa na przykład ?opak owoc dają?,
        jabłka na dębinie, gruszki na sośninie, na wierzbinie wiśnie, na śliwinie trześnie; bez zakwitł figami, jesion rodzynkami; na głogu brzoskwinie, migdał na tarninie, miód płynie z kloniny, oliwa z brzeziny.'
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:54
          Mnie wszystko tak cieszy, co swojskie,
          co nasze,
          I ludzie mi drodzy i mili
          - I nie wiem, co milsze nad swojskie pod-
          dasz e?
          Nad ptaka, co
          w krzakach nam kwili?
          I matkę, co
          w białej len przędzie świe-
          tlicy?
          Nad ziemię, co zboże nam rodzi?
          Nad gwiazdkę, co
          w czystej kąpie się
          klynicy ?
          Nad miesiąc, co
          z lasu wychodzi?
          l nie wiem, co milsze nad braci wejrzenie?
          Co czystsze nad wodę przeczystą?
          Co lepsze nad dobre
          u swoich wspo-
          mnienie?
          Co d.'oższe nad zif'mifl ojczystą!
          Teofil Lenartowicz
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:56
          Schowaj matko suknie moje,
          Perly, wieńce z róż
          Jasne szaty, świetne stroje,
          To nie dla mnie już!
          Niegdyś jam stroje, róże lubiła,
          Gdy nam nadziei wytryskal zdrój;
          Lecz gdy do grobu Polska stąpiła
          Jeden mi tylko przystoi strój:
          Czarna sukienka I
          N arodowe nucąc śpiewki,
          Widząc szczęścia świt,
          Kiedym szyla chorągiewki
          Do ulańskich dzid.
          Wtenczas mię kryla szata godowa;
          Lecz gdy wśród bitwy brat zginąI mój,
          Kulą przeszyty
          w polach Grochowa-
          Jeden mi tylko przystoi strój:
          Czarna sukienka I
          Gdy kochanek
          w sprawie bratniej,
          Mściwą niosąc broń,
          Przy rozstaniu raz ostatni
          Moją ścisnąl dloń,
          Wtenczas choć smutna, lubilam stroje,
          Lecz gdy się krwawy ukończył bój,
          A on gdzieś poszedl
          w strony nieswoje-
          Jeden mi tylko przystoi strój:
          Czarna sukienka l
          Gdy laur Igań, Wawru kwiaty
          Dal nam zerwać los,
          Bralam perły, drogie szaty,
          I trefilam wlos.
          Lecz, gdy nas zdrady wrogom sprzedaly,
          Gdy zalegl Polskę najeźdzców rój,
          Gdy
          w więzach jęczy naród nasz caly
          - Jeden mi tylko przystoi strój:
          Czarna sukienka I
          K011S t a 11 ty G aszyński.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:06
          Niemasz jak nasz kraj I
          To nam skrzypku graj I
          Nie wiemy jak komu,
          Nam najlepiej
          w domu,
          Nasz kraj, to nasz rajl
          To nam graj i znaj I
          Niema jak nasz kraj i
          To nam skrzypku graj!
          Mila twoja chatka,
          Jak rodzona matka,
          Nasz kraj, to nasz raj ł
          To nam graj i znaj I
          Niema jak nasz kraj I
          To nam skrzypku graj I
          Tu mąka i ląka,
          Tu ryby i grzyby.
          Nasz kraj; to nasz raj I
          To nam graj i znaj I
          Niema jak nasz kraj I
          To nam skrzypku graj!
          T u mąka i ląka,
          Tu ryby i grzyby,
          Nasz kraj, to nasz raj I
          To nam graj i znaj I
          Niema jak nasz kraj I
          To nam skrzypku graj I
          Tu jest len do płótna
          I owce do sukna,
          Nasz kraj, to nasz raj I
          To nam skrzypku graj I
          Niema jak nasz kraj l
          To nam skrzypku graj l
          Tu są stada koni,
          Zelazo do broni,
          Nasz kraj, to nasz raj!
          To nam graj i znaj!
          Niema jak nasz kraj
          To nam skrzypku graj!
          Cudze kraje znajmy,
          Ale swój kochajmy,
          Nasz kraj, to nasz raj l
          To nam graj i znaj!
          T eo fil Lenart owicz.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:14
          Tysiąc klęczących przysięglo rycerzy:
          W boju za wolność żaden
          z nas nie
          strzeli
          ; Ale gdy bęben do wojny uderzy,
          Z bagnetem wpadniem
          w tłumy gnę-
          bicieli.
          I odtąd wiecznie kraj znowu rozdarty,
          Z cichą boleścią wspomina pułk
          czwarty. [krwawo,
          Gdy pod Grochowem walczyliśmy
          Żaden z nas nie dal żadnego wystrzalu;
          A bagnet ostry za swe święte prawo,
          Powalil stosy wrog6w na kształt walu;
          Gdzie gaj Olszowy kulami rozdarty,
          Tam powie Grochów, jak walczyl
          pulk czwarty.
          Choć tysiąc paszczy stawiali morderce,
          Pod Ostrolęką śmierci
          z nich rzucali
          - Lecz my
          z bagnetem
          w dzikie jego
          serce
          Wśr6d gradu strzal6w drogę torowali.
          Pod Ostrołęką będzie stal niestarty,
          Ile krwi przelal, jak walczyl pulk
          czwarty.
          Choć wielu przy nas od kuli poległo,
          Każdy do końca rzeź morderczą dzielil
          - Ch(,t'; mnóstwo wrog6w zewsząd nas
          obleglo, [strzelił'.
          Bagnetem walcząc żaden nie wy-
          Dziej6w to kiedyś opowiedzą karty,
          Co za ojczyzn<; ucierpi al pulk czwarty.
          Choć znowu zdradą ojczyzna upada,
          Nie czas już pytać, co tego przyczyną
          - Ziomkowie nasi... ach, biada im,
          biada!
          Za to ich braci krwi potoki płyną;
          Lecz, kto najpierwszy boleściami
          party?
          Szczątki, co jeszcze skladają pulk
          czwarty. [chany
          Bracia, wy, których za kraj nasz ko-
          Nieubłagana śmierć przy nas układła
          - Przychodzim do was
          z bolesnymi
          rany,
          Bo już na wieki ojczyzna upadla;
          A nam nieszczęsnym grób dotąd
          zawatty,
          Szczątkom, co jeszcze skladamy pulk
          czwarty
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:16
          Wiatr wionął do mnie po pustym
          stepie,
          I czarną ziemię
          w obloki wzbił,
          Tam śnieżny tuman rwie się i trzepie,
          Jakby kurhanu rzęsisty pył'.
          Wśród tego stepu, wiatrami gnana,
          Pędzi kibitka
          w zawiei świat,
          I smutnie dzwonek jęczy co rana,
          Jakby umarlym grobowy znak,
          W kibitce widać postać mlodzieńca,
          Dumne, choć smutne spojrzenie miał'.
          Na twarzy widać ślady rumieńca,
          Lecz i ten wkrótce już zgasnąć mial.
          Na przodzie siedzi moskal dla straży,
          Kajdany brzęczą
          u więźnia nóg,
          Więzień byl mlodzian
          z Polski porwany-
          Zaco i dokąd wie tylko Bóg.
          Wyjrzal
          z kibitki, potrząsnąl glową,
          Nie dbal, czy wzbudzi
          w moskalu gniew,
          I zwrócil twarz swą w stronę wscho-
          dową
          I taki tęskny zanuci! śpiew:
          Darmo, ach darmo zwracam swe oczy,
          Próżną nadzieją ludzę się sam,
          Gdzie kraj mój ginie
          w czarnej pomroce,
          Już na zawsze stracić go mam.
          Nigdy nie ujrzę mojej rodziny,
          Ni ojca mego, ni matki mej,
          Ani mej drogiej, lubej dziewczyny,
          Nigdy, ach nigdy nie ujrzę jej.
          Łotry mi skuli
          w kajdany ręce,
          Lecz serca mego nie zdolni skuć,
          Zdejmcie kajdany, dajcie mi broni,
          Ja was nauczę, jak wolność czuć.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 17:22
          Bracia! rocznica
          - więc po zwyczaju,
          Niech każdy toastem splaci!
          Ten pierwszy puhar święcim dla kraju i
          Drugi dla leglych wspólbraci!
          A teraz zdrowie moskiewskkh branek I
          A wiecież zdrowie to czyje?
          Zdrow:e sióstr naszych, mate k, kocha-
          , nek...
          Zapewne każdy wypije!
          A teraz basta! basta panowie!
          Niech każdy
          w miejscu usiędzie;
          Dajcie gitarę!
          - Wino już
          w glowie,
          A więc i piosnka wnet będzie.
          *
          * O! nie zginęła jeszcze ojczyzna,
          Póki niewiasty tam czują!
          Bo z ich to serca plynie trucizna,
          Którą w?ogowie się trują.
          eszcze wykarmią one
          w zaciszy
          Grono olbrzymiej mlodzieży,
          Od nich pacholę
          o nas uslyszy,
          I jak my
          w wolność uwierzy.
          Wstanie mąż wielki
          z tych polskich kości,
          Wielki, jako sny za mIodu!
          Z uczuciem krzywdy mego narodu,
          A z mieczem calej ludzkości l
          A jako niegdyś potopem świata
          Ludzkość zalaly lzy Boże,
          Tak i on mieczem świętego kata,
          Na ziemię puści krwi morze.
          A nad tem morzem, nad tą posoką,
          Korab nasz polski wyp.fynie,
          I bia.fe ptasze wzleci wysoko,
          I poda róższczkę drużynie.
          Otworem staną lochy podziemne,
          Gdzie w więzach butwialy kości,
          I beda nasze wiezienia ciemne
          Miejscem odp?stu ludzkości
          Pielgrzymką do nich pójdą narody,
          Ogniwa kajdan rozbiorą,
          I jak relikwie, na cześć swobody,
          Ca.fować będą
          z pokorą.
          Klc?c on skrwawiony, na którym glowy
          Swiętych padaly
          z rąk kata,
          Będzie ogniskiem świątyni nowej,
          Oltarzem nowego świata l
          Z tej ziemi znikną po wszystkie wieki,
          Ludzkości ofiary krwawe;
          Bo zbrodnie splyną krwawemi rzeki,
          I rody carów nieslawe.
          Wincenty Pol.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 19:54
          Gdybym mógł...

          Gdybym mógł ja tak wyśpiewać
          ZaiLmej duszy, serca żal.
          Piosnką moją lud zagrzewać,
          Co ulata w próżną dal.
          Gdybym mógł ja ze swej duszy
          Wypowiedzieć ten mój ból.
          Niech ta żałość serca skruszy.
          Co są twardsze od tych pól.
          Gdybym mógł ja być tak ptakiem
          i ulecieć między lud,
          I okazać się junakiem,
          Co nie zważa na swój trud.
          I do braci rzec te słowy:
          „Dłoń do zgody dajmy raz.
          Niech się zacznie okres nowy,
          Zyć w jedności, bracia, czas"!

          Miecz Brzuchania
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 21:30
          I Bóg przeciw nim. Pięć lat okrągłych temu w... tył, Gdy zbir krzyżacki silnym był, Gdy go się jeszcze polak bał, Wielu on sprzymierzeńców miał, Głupiego Franza, Tatara, Rusina, Turka, Bułgara — Bandytów znanych wzdłusz i wszesz, 1 Boga niemieckiego też... Dziś, gdy ententy broń i moc Rozbija w proen krzyżacki kloc, I sprzymierzeńców stal się znów wróg — To samo też uczynił Bóg: Widząc, że niemcy stoją żle, Więc gromy na nich codzień śle, 1 w czasie burzy każdej worost — Rozbija im piorunym most! I żeby tylko most — to śmiech! Ale zabija po dwóch, trzech... A nawet raz poraził sześć ŻyJków co szpek pragnęli niećć Prusakom, którzy to won
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 21:32
          Nie pytaj. Deklamacja. Nie pytaj iskry, co pędzi zdała Czy ona stare lasy zapala? Nie pytaj kuli, co gna z łoskotem Których żołnierzy z!o~y pokotem. Nie pytaj śmierci, czemu zdradziecko. Matce zabiera najmilsze dziecko? Czyjaś potężna a skryta ręka, Której się każde stworzenie lęka, Nieci pożary, kulę prowadzi, 1 śmierć rozdaje ludzkiej czeladzi — Wieczna zasłona skrywa nam oczy... Człowiek przez życie, jak ślepiec kroczy..
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 31.07.19, 23:07
          óg miłościwy i szczodry bez miary, Opatrzył ludzi w rozmaite daiy, By kiedy mają troskę albo szkodę, Mieli osłodę. Więc by złagodzić smutki i katusze, Dał im uczucia kojące ich dusze; Dał im wesołość gdy czyste sumienie, Dał pieśń, gędzenie (muzykę). I różne pieśni ludzie poskładali, By się modlili lub rozweselali; W kościele, w boju, wśród pola i w domu, Jak trzeba komu. A Bóg co pragnie szczęścia prawdziwego Zawsze i wszędzie dla ludu swojego, Rad słucha z Nieba, gdy tu wdzięcznie śpiewa; Chłop albo dziewa. A więc gdy pójdziesz bracie do świątyni, Niech duch twój pieśnią modlitwę uczyni Niech zjednoczone całej rzeszy głosy, Biją w niebiosy
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.08.19, 15:14
          Gdy byłem chłopcem chciałem być żołnierzem
          i miałem szablę i z gazety hełm
          i kilka ołowianych żołnierzyków,
          co przelewali w moich bitwach krew.

          Od rana trwała ołowiana wojna.
          Rozbrzmiewał komendami cały dom;
          na każdy rozkaz grała z armat salwa,
          zmieniałem jednym gestem cały front.

          Minęły dawno dni beztroskich zabaw,
          zaginął po żołnierzach moich ślad,
          lecz kiedy myślę o chłopięcych latach,
          inaczej patrzę na zabawę swą.

          Na pewno lepiej byłoby na świecie,
          bez wielkich wojen i armatnich salw.
          Żołnierzy mógłbyś kupić tylko w sklepie;
          z ołowiu, takich jakie miałem ja.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:21
          . Oj wedle mego ogródeczka wyrosła tam jabłoneczka.
          Oj któż mi będzie jabłka rywał,
          Oj kiej sie miły na mnie gniewa.
          Oj nie gniewaj się mój miluśki,
          Oj przyjdź na wieczór do gębuśki
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:25
          Szla dziewczyna na kalizanie,
          miała piękne śnurowanie,
          I ksiądz iej się wypotował,
          Kto ją to tak uśnurował.

          Mości Księdze i fararzu,
          niemąsz tego w brewijarzu.
          żeby fararze tak rabiali.
          za dzieuchami wyglądal
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:31
          Deszczyk pada, deszczyk kropi Kocham ja cię, kocham cię, po białej brzezinie, nie zdradzę ja ciebie, kochajże mnie, mój Jasieńku, bodajże ja kark złomał, szczerze nie zdradliwie. jadący od ciebie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.10.19, 23:41
          Słuchaj! jakie wniet są ciężkie lata, które tłoczą ludzi tego świata! Nie jest gorszo żadnemu mężowi, jak na kraju chudemu chłopowi. 2. Chudoba jest wielka podle ludzi, która z głodem często mnogich truży; miali jedno soli dość a chleba. sedera (sera) a maślanki a ziela. 14 KOLBBRG-UDZIRLA [ 152 ] 3. Mleku jagły te są nazbyt rzadko, bulwy, mąka, każdy dzień są wnietko. Jaja, mięso, nudliczki a kluski, k jedzi ledwej święty dzień są wielki. 4. Czeladź mruczy, gdy jest więcej dziełać, kto się nie musiałby przy tem gniewać. Ten żołd musę ja ij cały dodać, choć musiałbym we dnie, w noce orać. 5. Gdy mam Syna co ma pięknu długość, a wszych swojich człóneków ma zdrowość, bierzą z mocu jego do rekrutów, choć chowałem jego do wszych kątów. 6. Przy państwie nie będzie sobie myślił, źe ten szafarz będzie nieco spuszcił, podateki, czynse musi złożyć, choć musiałby z nieba na doł poźczyć. 7. Nie da ci on wszystko, co się żąda, z chudem chłopem nazbyt źle wygląda, egzekucyon, ciemnica, puki take okoł uszów szumią muchy. 8. My tak chcemy nasz krzyż dalej nosye, my z ufaniem chcemy Boga prosyć, że nam dał by on po naszym krzyżu wszego dość w niebieskim paradyź
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.10.19, 18:33
          Szcz\iśliwyś skowroneczku,
          Nie wiele ci trzeba;
          Trochę pola kwiecistego
          I jasności nieba.
          Nie tak nam, skowroneczku,
          Nie tak nam się dzieje,
          U nas wszystko grozi smutkiem,
          A tobie się śmieje.
          Szczęśliwyś skowroneciku,
          [fwa luba cię kocha;
          U nas przyjaźń jest niestała
          , A jej miłość płocha.
          Spiewajze skowroneczku,
          Ja zanucę
          z tobą;
          Ciesząc się twoją dolą,
          Zapłaczą nad sobą.
          4. PrzestalI. śpiewać skowroneczku,
          8piewałeś do woli;
          Ja tez do dom me wołki
          Popędzę powoli.
          Już spocznij skowroneczku,
          Gdzie twa ukochana;
          Obaczym się znów
          z sobą
          Jutrzejszego rana.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.10.19, 18:51
          Pękł rzeki grzbiet, popłynął lód,
          Czeremosz szumi po skale,
          Nuż w dobry czas, kędziorzy trzód
          Weseli kąpcie Górale.
          4. Połonin step na szczytach gór;
          Tam trawa w pas się podnosi,
          Tam ciasnych miedz nie ciągnie sznur,
          Tam żaden pan ich nie kosi.
          5. Dla waszych trzód tam paszy dość,
          Tam niech się mnożą bogato,
          Tam 'runom ich pozwólcie rość,
          Tam idźcie na całe lato.
          6. A gdy już mróz" posrebrzy las,
          Ładujcie ostrożnie konie,
          Wy z plonem swym witajcie nas,
          My
          z czark:1; podamy dłonie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.11.19, 17:08
          Żylastejegosąręce,Twarzpotemzroszona,Naczolestygmatpracy— Apostaćmocnoschylona.Potężnej,WolnejOcjzyźnieWzniecaOnognisko,Niezwątpinigdy,bowierzy,Żezwycięstwoblisko.Imięjegoznakrajcały,BozCzynusięrodzi;— GórnikaznająwszyscyIstarzyimłodzi.Duszajegoświeciwokół.Jakpochodniażywa— ZnikająodeńcienieIzłocisięniwa...Górniczymtrudemzorana,Czeka,ażprzyjdziesiewca—Niwaojczystakochana,Naktórejwzrosnąszlachetneserca.
        • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:25
          Bracia, czas ze snu zbudzić się jui Bracia, czas ze snu zbudzić się już, Bo słychać grzmoty idących burz! Więc śmiało wznieśmy w gó rę skroń, A ręką silną chwyćmy za broń! Bronią zaś naszą trzeź wość, oświata, Ona niech wszyst kich nas złączy, zbrata! Dawniej okrutny szydził z nas wróg, Że nas w niewolę wtrącił sam — Bóg, Bośmy — grzeszyli, więc Jego grom Bił w ukochanej ojczyzny dom! Bośmy swawolą wolność stracili, Polskę przegrali i ją przepili. Więc czas już powstać z grze chów i win, Czas zdobyć się nam na święty czyn! Trzeźwymi zatem nam dziś trza być, Więc, drodzy bracia, przestańmy pić! — Kto trun-kiem rozum sobie zamąca, Sam siebie w straszną niewolę wtrąca
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 17:51
        Ponieważ zaś kultura polska w tej epoce rozlewa się szeroko i równomiernie, ponieważ dociera do warstw najszerszych, przeto między kolędą a literaturą książkową nie ma teraz takiego odstępu, jak w epoce Renesansu. Stąd też wszystkie te cechy, które są charakterystyczne dla literatury Baroku, odbijają się bardzo wyraziście i w kolędzie. O niektórych była mowa poprzednio: żywość
        przedstawienia, skłonność do charakterystyczności i rodzajowości w związku z humorem, werwą, zamaszystością, mieszanie tonów i nastrojów podniosłych z niższemi, pompatycznych z codziennemi,
        idealistycznych z realistycznemi, skłonność do allegorji. Dodajmy do tego także właściwości czysto formalne, kompozycyjne i stylistyczne. Kolędy epoki barokowej mogą mieć budowę wiersza i zwrotki prostą, skromną, ale najczęściej będą to zwrotki misterne i wyszukane, wiersz jak najbardziej różnorodny. Są to zwrotki takie same, jakie znajdziemy i u Szymona Zimorowicza, u Morsztyna, u Kochowskiego, w ogóle w całej ówczesnej poezji. Tak samo ma się rzecz ze stylem i językiem tych kolęd; przenoszą nas one żywcem to w epokę Paska i Potockiego, to w epokę saską, w której formalne cechy baroku dochodzą do ostatniego wyrazu. Są też i kolędy makaronizujące, jak n. p. ?Chara Deum soboles, uczciwe Paniątko, Leżysz: inter armenta veluti jagniątko, Byś człowieka przywrócił pristino honori...?, i t. p. Dla pokazania kunsztowności stylu i zwrotek przytoczmy parę przykładów (zaznaczając, że jest ich oczywiście cale mnóstwo):
        Niepojęte dary dla nas daje
        dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy,
        gdy się wieczne słowo ciałem staje,
        mocą swojej cudownej sprawy.
        Nędze świata
        precz odmiata,
        a płaczliwe jęczenia
        w dzięków głosy
        pod niebiosy
        i w wesele zamienia.
        Skąd dziś wszyscy weseli,
        wyśpiewują anieli:
        Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
        a na ziemi pokój ludowi.
        Albo:
        Gdy św iat tryum fuje,
        mile aplauduje,
        a z nim w szystko stw orzenie:
        przyszed ł z nieb a P an chw ały,
        aby zbaw ił św iat cały,
        stąd dziś w esele,
        że w ludzkiem ciele
        Bóg św iatu głosi,
        pokój przynosi,
        przy swojem narodzeniu.
        Albo kolęda, która niewątpliwie przypada już na ostatni okres baroku:
        Apokaliptyczny Baranku,
        leżący w pieluszkach na sianku,
        o śliczny Jezuleńku,
        wdzięczny, luby puzieńku,
        boski ablegacie,
        czem nie w majestacie,
        czem u nie w mistycznej,
        apokaliptycznej, ,
        stawiasz się nam szacie?
        Oczywiście nie wszystkie kolędy tej epoki są tak misterne; są i prostsze. Ale to jest charakterystyczne,
        że ta misterność teraz nie stanęła na przeszkodzie rozszerzeniu się takich kolęd i spopularyzowaniu
        ich wśród najszerszych warstw,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 21:08
        - pot! olwpem lmi('J.{1l
        potl białą pierzynll
        zadumał sir świątt'k
        ...
        więtą bezprzyczYIl11 -


        - _zlIIiuzch Ililwisa s.!\'szkq
        li sośni,,)' .łlillCj -
        tł'Yptlzają śpit:wl,i
        z modre; "t' ::przYf
        yny -


        - ,';l1;ą sir kolęt/ziołki
        Stt'iqtkoli.1j 'if' olszynip
        ,jJ trfl sfyc ::lliOlL:V wir,'zór
        .::gasły UJ bnprz..wz..\'flie -


        .


        - i oto p()
        zy,.ajq się wJ'''lar
        ki $u..'i'llkOłi. I {! fUl tllJl(
        II/inif'ń zapodziallych, Skrzypit/('J'ch kół UJozou')'rłl
        i suchego wy.
        mllgll sani -
        - zarwane .dowa nieznaczqce, znękane wyłazy I1h'-
        szporne. roratne. przypominki pogodowe i łoński/!
        - wszystko to zrymio. sic i zrylmia w prostaczym
        lbie -
        - na dotynki kto
        od SpllSll llwił wieniec f.)U.'siany
        ,
        wiqtkoU'i -
        - nad okapem strzt'szki kapliczkv-uJt'j 2tlwdzidł-
        - rótyczki papierowe. wstalki hibulko'Wt' dp.l;zcz
        odbarwił. wiatr zmiprz1i'ił i po swojemu przeina-
        czył -
        - lecz o owsie zwiedziały sI{' wróble i sikory -
        - świątek - taki ta jut jt'st - nie broni: owszem .-
        fliekla - - lecz dziś? - skądtezl1ś - - .i"t
        znziuzch - - to jllt b,'.ttkllrryjom l1lało dnia ho-
        tego -?-
        - ano - bo fet tO wrÓblich stopek jJm!s/uJkami
        kolędziołki (- II nie ('() insze -) dyrdt'Cka bielq
        przez wydeptane w Śllit'gll miedze - do Swiqtka
        - pod lipe od której wirdzit' dro.E:a naokoło
        Will-
        ta - i dalej -
        - iwierkajq. podryglljl!. piskajil -
        - wyśmir'Cimie. i",r1lln;,.. beskidzko -
        - wiadomo - z niejeifllego łmlll zboip .iziÓhoły.
        z niejednym pokumały sił: strachem. lIie pod jet1fllf
        strzuhq gniazda wiły -
        - tak sit ino zdaje - bo tam w tl'm świegociI'
        duto tajonej wiedzy - - przJJsluchaj sit -
        - tak przez calutkll nor hałastmjq pod ziskrzr-
        niem gwiazd i ponowkiem rhodzq(\Jm po gńrach
        llal,kich -
        - do świitu - .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 21:18
        - Swiatła lIa par/wilie
        - kiec/ut y podziml1l1t>
        - IOrjoU'isllll od JlOTZeni
        ta/en",i,- cielJll1t' -
        - 0PtlSZt'ZOllt' /williri>
        - sadowe butiki
        - 'wYsP' zedai tlrołdż;.\l i uciu
        piwa i u1ódki -
        - zamęt i trzy cekiny
        pltml posłoneczflych -
        - przystaJl i - u'szys/ko ,it"d1lu
        rlla lliebezpieczllydl -
        - wzgórze po jed1lej str()llit'
        tlmg" po drugiej -
        rząd "wierzh i topól
        jak łydt> dłllgi -
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 03.02.16, 19:49
        Pieśni Słowiańskie jednej matki córy
        Odmienne licem barwą rozmaite
        Lecz w jednej wielkiej przeszłości powite
        Na śnieżnym grzbiecie starowiecznej góry
        Gdzie orłów gniazda, gdzie gromy i chmury
        Tysiąc was luda zrodziła czynami
        Oblicze wasze wypieściła sława
        Pieśni słowiańskie z waszemi falami
        Grzmiała i cichła mężów czynna wrzawa
        I wyście w życiu stały jak poranek
        W śmierci jak jasny, mogilny kaganek
        I były czasy gdy przy jednym stole
        Wszystkieście rody zabawiały razem
        I w umysł ciężki trudem i żelazem
        Lały wesołość, rozkosz i swawole
        Złociły dobrą, gromiły złą dolę
        Byłyście dziewic weselnym westchnieniem
        Starców wieczorem i domów ogniskiem
        Szumiących wojów tarczą i ramieniem
        Polotem konia i strzały połyskiem
        I kwiatem życia i czarem i cudem
        W świętą religią na obradach ludem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 03.02.16, 19:49
        Pieśni Słowiańskie jednej matki córy
        Odmienne licem barwą rozmaite
        Lecz w jednej wielkiej przeszłości powite
        Na śnieżnym grzbiecie starowiecznej góry
        Gdzie orłów gniazda, gdzie gromy i chmury
        Tysiąc was luda zrodziła czynami
        Oblicze wasze wypieściła sława
        Pieśni słowiańskie z waszemi falami
        Grzmiała i cichła mężów czynna wrzawa
        I wyście w życiu stały jak poranek
        W śmierci jak jasny, mogilny kaganek
        I były czasy gdy przy jednym stole
        Wszystkieście rody zabawiały razem
        I w umysł ciężki trudem i żelazem
        Lały wesołość, rozkosz i swawole
        Złociły dobrą, gromiły złą dolę
        Byłyście dziewic weselnym westchnieniem
        Starców wieczorem i domów ogniskiem
        Szumiących wojów tarczą i ramieniem
        Polotem konia i strzały połyskiem
        I kwiatem życia i czarem i cudem
        W świętą religią na obradach ludem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 24.09.17, 12:20
        Nie dokazuj

        Było kiedyś w pewnym mieście wielki poruszenie
        Wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
        Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek

        Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
        Nawet to, że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani
        I gdy rozum tracił dla niej śmiała się, klaskała

        W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej
        Młoda pani była jednak ciągle niepoważna
        Aż do chwili kiedy nagle, nagle wśród pokazu
        Padły słowa: Nie dokazuj, miła nie dokazuj
        Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
        Nie od razu miła nie od razu stopisz mego serca lód

        Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
        Na wystawę późną nocą w głębokich piwnicach
        Czy to były dzieła mistrza Jana czy Kantego
        Nie pamiętam tego

        Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
        Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
        Całe szczęście, że naturą martwą jednak były

        Na tym pierwszym młoda pani tańczy na polanie
        Na dwóch dalszych rozbawione dwie następne panie
        Choć szaleństwem było śpiewać do obrazu
        Nie zdołałem się powtrzymać:

        Nie dokazuj, miła nie dokazuj
        Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
        Nie od razu miła nie od razu stopisz mego serca lód

        Była także inna chwila, której nie zapomnę
        Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
        Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
        Której taniec w sercu moim spokój święty zburzył

        Wtedy zdarzył się przedziwny, niezwykły wypadek
        Sam już nie wiem jak to było, trudno opowiadać
        Jedno tylko dziś pamiętam jak jej zaśpiewałem

        „Usta milczą, dusza śpiewa
        Usta milczą, świat rozbrzmiewa”
        Lecz dziewczyna nie słyszała tańcem już zajęta
        W tańcu komuś zaśpiewała to co tak pamiętam

        Nie dokazuj, miły nie dokazuj
        Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
        Nie od razu miły nie od razu stopisz mego serca lód

        Nie dokazuj, miła nie dokazuj
        Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
        Nie od razu miła nie od razu stopisz mego serca lód.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:17
        Patrz na tego malca tam!
        - Jak on dźwiga książek kram.
        Mina hoża i wesoła,
        Ani zmarszczka tam u czoła;
        Skokiem prawie każdy krok.
        Ognia pełen, śmiały wzrok,
        Pomierzwiona wciąż czupryna
        Filozofa przypomina.
        Malec ton—a któż-to? kto?
        A któż inny? student to!
        Liczko—to jabłoni kwiat,
        Obojętnym mu ten świat,
        Gdy rad sobie przyśpiewuje,
        Że światowych żądz nie czuje.
        Z ócz mu tryska gęsta skra,
        A krew w żyłach kipi; gra,
        Serce szczere i otwarte,
        Jedno—za sto innych warte . . .
        Dzieciak ten — i któż to? kto?
        Ha! któż? jak nie student to!
        Patrzcie nań! co to za chwat!
        Zda się: w puch-by rozbił świat,
        Taka mina zamaszysta.
        Kiedy droga idąc śwista,
        Środkiem błota, śniegu brnie,
        Gdzie płot, drzewo—tam się pnie,
        Gdzie rów, okop—jak kot skacze,
        Choć upadnie—nie zapłacze.
        Wisus ten—no któż to? kto?
        Któżby nic zgadł? student to!
        Co za zdrowie w ciele tem!
        Mróz czy upał, kurz czy dym,
        Nigdy nie mu nie zaszkodzi,
        W letnim stroju w zimie chodzi,
        Bo wytrwały niby stal;
        We iianelkę, w ciepły szal,
        W czapę, berlacz. w rękawice
        I w futerko—niech rodzice
        Stroją niuńki, gdy icli stać,
        Student — nie chce ich i znać.
        Kiedy błyska, bije grom.
        Brzęczą okna, tętni dom,
        Wtedy go przejmuje trwoga,
        Zresztą wcale nie zna wroga;
        Żaden niedokuczy trud.
        Chyba tylko—jeden głód.
        Z wichru drwi, w nawalne deszcze,
        Śmiały zuch nasz skacze, świszczę:
        Bawi go też nowy śnieg,
        I żołnierskich ćwiczeń szyk.
        Każdy stan ma własny strój,
        Tak kominiarz, ksiądz ma swój,
        Tak górnika i wojaka,
        Majtka poznasz i strażaka.
        Ma go nawet każdy ptak,
        Czemuż-by go nie miał żak?!
        Jak po pierzu poznać ptaka,
        Bównież strój cechuje żaka.
        l'antastyczny'ż bo to strój,
        Choć zwyczajny jegd krój,
        Plam i plamek setki,, rój,
        Nożem zbieraj tłuszcze, łój,
        Różnowzore malowidła,
        Z wapna, kredy i z czeruidła;
        Nafty, mydła, śluzu.. .zbiór,
        A do tego — zapas dziur;
        Zresztą łokcie, u nóg palce
        Więzić wciąż . . . nie lubią malce.
        Wszystko to przyczynia się!
        By porządkiem olśnić cię
        No! a jaki to tam nos!
        Nie wypada mówić: w głos,
        Każdy się domyśli łatwo,
        Kto w styczności bywa z dziatwą;
        A typowy jego but,
        Gdy się błyszczy — istny cud!
        Przytóm, gdy nie wykrzywiony,
        W palcach otwór zagojony,
        To już chyba biały kruk,
        Jakieś dziwo — dalibóg!
        (idy już taki wypadł los,
        Trudno też pominąć włos:
        Najeżony, poburzony,
        I najczęściej — osmalony.
        Czasem pierza na nim skład,
        Częściej z kałamarza ślad,
        Bo, że trudno żądać wstrętu,
        By go miał do atramentu,
        Temu ręce włos i twarz
        Ma upstrzone student nasz.
        Zkąd nogawki jego dwie
        W dyzharmonii? któż to wie?
        Czemu? gdy na bucie jedna,
        Druga się już chowa biedna,
        Kaprys-żo to? czy to co?
        Nie — symetrya razi go,
        Tu inaczej tam inaczej!
        Bozmaitość — gust junaczy,
        Gust czy smak ten—bądź co bądź
        Podług płci i wieku sądź!
        Do tych zalet i do plam,
        J e s z c z e-by coś dodać nam:
        Suknie wciąż porozpinane!
        Gdzież guziki? ha — przegrane!
        Bo studenci lubią grać,
        Co już po ich stroju znać.
        Taka postać dziarska, schludna,
        Ta mozaika przecudna,
        Co z pedantów, gogów drwi,
        Oto — student czystej krwi.
        A już jakie zęby ma!
        A jak o nie bardzo dba;
        Ząb mu służy zamiast kleszczy,
        Pod nim twardy orzech trzeszczy,
        Niemi bądź-co kraje, tnie,
        Ciągnie gożdzie, rwał-by pnie;
        I nie zważa, że wiek cały
        Zdrowe-by mu się przydały;
        Potem męki, późny żal
        Na junactwo, — ząb nie stal!
        Zkąd-bądź dostał jaki grosz,
        Ten w przekupki idzie kosz,
        Na owoce, na jagódki,
        Na pierniki, na łakótki,
        Było prędzej go się zbyć,
        Na co ma mu kieszeń drzeć?
        Wszak się młodość sknerstwem brzydzi,
        Skąpców, sknery nienawidzi.
        Dobrze ma, na wszystko czas!
        Skąpy z młodu — później głaz.
        Jaki rad studencik nasz!
        Szczęściem błyszczy jego twarz.
        Cóż to? co go uszczęśliwia?
        Cóż-to twarz mu tak ożywia?
        To skrzypiący nowy but,
        To do strzelbki prochu łut,
        To zegarek tombakowy,
        Pularesik, biezyk nowy,
        Byle zasłużony dar:
        Zeń uciecha już bez miar.
        Co za serce w ciele, tem!
        Jeśliś jest w przyjaźni z nim,
        Jeśliś go pozyskał sobie,
        Będzie wszystkiem ci na dobie:
        I na żart choć czego chciej
        Bez namysłu odda ci,
        Ofiaruje szczerze, chętnie
        To, czem bawił się namiętnie.
        Oj, bo złote serce to!
        Byle chciał je zbadać kto.
        Jedna wolność — tej mu żal,
        Weźmiesz ją — to rdza na stal-
        "Woli post i głód nareszcie,
        Niż zamkniętym być w areszcie;
        To na hardą duszę srom,
        Na ambieyą istny grom;
        Zresztą student — to jak ptaszek
        W klatce żal mu. żal igraszek.
        Żal swobody, swoich żal,
        Ewie tęsknica — rwie go w dal!
        Dusza to szlachetna, cna.
        Ujmie każdy ją, kto zna,
        Pozwól mu — niech figle stroi,
        Ale niech się ciebie boi;
        Li znarowić go się strzeż,
        A zażyjesz go jak chcesz;
        Niech cię czci, szanuje, kocha,
        A natura lekka, płocha
        Da się nagiąć, ująć w karb,
        Z serca zrobisz istny skarb!
        IV.
        Jest w nim także nieco wad:
        Nierad starszych słuchać rad,
        Bywa krnąbrny i uparty,
        Nie ma sromu, że obdarty,
        J łakomstwa wadę. ma:
        Łazi wszędzie jak ta ćma.
        I łakocia z szaf wyjada;
        A już sługom także biada!
        Kiedy panicz wróci z szkół,
        Na co roju ós i pszczół ?...
        Krok w krok jeno za nim łaź,
        Z szat czyść błoto, spłukuj maź,
        To ubieraj, to rozbieraj,
        To zamiataj, przącz i ścieraj;
        Tu rozrzuci gratów kram,
        Tu coś wylał, pali tam;
        Zgań mu — to cię zgromi krzykiem,
        Czasem skrobnie i biczykiem,
        Wszędzie chaos, nieład, wrzask,
        Stuk i łomot, drzwiami trzask
        Takaż bieda, gdy ten grom
        W rodzicielski wpadnie dom,
        Sługom w głowie się przewraca,
        A do tego co za praca?
        Jaki ciągły zachód, trud,
        Bo to wszędzie śmiecie, brud;
        Uszy puchnij od hałasu.
        Ni spokoju, ni wywczasu,
        Aż gdy przyjdzie nauk czas,
        Znowu ład i cisza raz.
        Ohciał-by zostać — a tu nie!
        Ead czy nie rad: pakuj się!
        Nie pomoże choć się tuli
        Do poczciwej swej matuli,
        „Twych wakacyj nadszedł kres,
        A więc chłopcze,! szkoda łez!"
        „„Ach niedobry ten och! wrzesień!
        Taka śliczna na wsi jesień,
        A tu właśnie do szkół jedź.
        Kiedy wszystko można inieć.
        Pełno śliwek, jabłek, grusz,
        A tu zostać - ani rusz!""
        Więc — „bieliznę, książki, suknie
        Zbieraj w ład, nim ojciec fuknie".
        Któż tak zwolna wlecze się?
        We łzach żegna pola, wsie?
        Żak to z domu do szkół wraca,
        Odzie go znowu czeka praca,
        Trud książkowy, szkolny dzwon,
        Temuż taki smutny on
        Ależ za to w porze żniw,
        Jaki wesół, jaki żyw!
        (idy się skończy mozół szkolny,
        X żak sobie znowu wolny.
        Któż tak szparko jedzie tam?
        Nawet i powozi sam —
        Żak to ze szkół do dom spieszy,
        Z miny poznać jak się cieszy,
        Bo też ma powodów sto. . .
        Ma'ż się temu dziwie kto?
        Więc w wakacye zobacz go,
        Co za chwat i urwis to!
        Skoro czariie ma na białem,
        Że on uczniem — sercem calem!
        Co ma robić? nie wie sam;
        Tu coś zbroi, ztłucze tam,
        Tu obala stoły, stołki,
        Tam wywraca już koziołki,
        Bwotes, krzyk po całych dniach,
        A choć zgromią — wielkiż strach?!
        Te wybryki w wolne dnie
        Łacno mu przebacza się,
        Ody rodzice zeń kontenci,
        Że do nauk dowiódł chęci.
        Trudno mu też babą być,
        Lub jak mnich — w klasztorze żyć.
        Młodość trzeba wyrozumieć,
        Ona musi się wyszumić,
        Taki łobuz, junak, zuch,
        Bywa potem dzielny duch.
        Kto nie zwiedzał raz ślizgawki,
        I po drzewach się nie drapał.
        Strzegł się szkody śród zabawki,
        Z wędką w ręku ryb nie łapał,
        I nie chwytał w sieć motyli,
        Piłki, orła kto nie lubił,
        Kto korzystał z czasu chwili,
        Książek nigdy nie pogubił,
        Nie przejadał swoich centów,
        Choć na świętojański chleb,
        Nie tłukł szklanek, lamp i
        Siedział sza! jak w koszu grzyb
        Nie znał figlów i wykrętów —
        Unikatem śród studentów!
        U nakrycia jego głowy,
        — Gdy sprawunek jeszcze nowy
        Ma być daszek połamany,
        Później — całkiem oberwany.
        Ma dziurawe nosić łokcie,
        I wentyle na kolanie,
        Ogryzione mieć paznogcie,
        Bazgrać w książkach i po ścianie,
        Plamić suknie atramentem;
        Gapić się na lado co,
        Niechcieć, czego starsi chcą.
        A co wzbronią — robić to,
        I nagany słuchać z wstrętem
        'l się zowie być studentem.
        Kwitnąć jak ten kwiatek Jaki,
        Żyć bez troski niby ptaszek,
        Po nauce zbijać bąki;
        Oprócz książek i igraszek
        Nie mieć więcej nic na głowie,
        I o jutro się nie dręczyć;
        Wolnym w myśli być i w mowie,
        Ojcu, matce, radość stręczyć:
        Jako gniazda ich pisklęta —
        Oto życie! to mi raz!
        Dnie jedwabne, pełne kras,
        Najpiękniejszy wieku ezfts.
        Bozkosz li przez tych pojęta,
        Co przebyli wiek studenta.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:37
        https://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/szkoa/297.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:47
        Duchową matką naszą Wszechnica,
        To cnót społecznych, wielkich — rodzica,
        Ona-to trudy szkolne uwieńcza,
        W niej się uzacnia dusza młodzieńcza;
        By wszędzie stanąć z pierwszeństwa palmą,
        O s ł a w a X o b i e ! o M a t e i ; A l m o !
        O! niedaremna w jej ulu praca,
        Ona spotężnia rozum, zbogaca,
        Najzdrowszą karmią żywi i poi,
        Szlachetni serca, duszę nam zbroi,
        Dla niej Znicz święty w piersi zapalmy,
        D r u e h n i e O j c z y z n y : d l a M a t k i A l m y !
        Pókiśmy wolnym byli narodem,
        Ona szła stale ludowi przodem,
        Z niej wyszli wielcy Ojczyzny męże,
        Piastuni buław, katedr, oręży,
        Mądre ustawy i wieszczów psalmy
        O w o c e m ś w i a t ł a t e j M a t r i s A l m y .
        Narodu gwiazdy, chluba i chwała,
        Ożywcze zdroje z tycli piersi ssała.
        W jej blasku pierzchła kraju ciemnota,
        Z ugorów dzikich. .. wykwitła cnota...
        My zła, przesądów — resztę obalmy,
        T y m c z e ś ć d o w i e d z i e n i d l a M a t k i A l m y .
        Czerpiąc z jednego tu źródła wiedzy
        Duchowe dzieci! bracia! koledzy!
        Za jej natchnieniem pracujmy dalej,
        Gdzie poprzednicy nasi ustali.
        Ojczyzny przyszłość sobą ustalmy,
        Ii tem nagrodzim trud Matris Almy.
        Nasz wyjątkowy los, najsmutniejszy!
        Prac wyjątkowych w dobie dzisiejszej,
        Znojów, poświęceń, ofiar wymaga,
        Jeśli ma ustać wiekowa plaga.
        Toż my się doli kraju użalmy,
        M y , w y c h o w a n c e t e j M a t r i s A l m y .
        Nie nam się bawić, igrać, weselić,
        Z burszenseaftami obyczaj dzielić,
        Nie dla nas knajpy, komersy Niemców.
        Ni śladem szczęsnych iść cudzoziemców.
        Dla nas przystają Dawida psalmy:
        Skruchy i wiary — o dziatwo Almy!
        Szczęśliwszym ludom, co drą nas z skóry,
        Schadzki przy szklance, lubieżne chóry
        Zostawmy bracia! Nam pracy trzeba!
        Mrówczej, wytrwałej — Nie li dla chleba,
        Lecz dla potomnych — a wyjdziem z palmą..
        Z t r o f e y t w e m i . . . o M a t e r A l m o !
        To'ć przyrzekamy, przez cześć dla Ciebie!
        O Alina Mater! nie li o chlebie
        Lecz o ojczyźnie bardziej pamiętni:
        Na Jej ołtarzu złożym najchętniej
        Wszystkie słabostki,—aż lud-bohater,
        O d e t c h n i e w o l n y — o A l m a M a t e r i i
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 15:14
        Na błogi dzień
        Zanućmy pień,
        Gdy wolniej pierś oddecha nam,
        Gdzie stosy ksiąg
        Wytrąca z rąk
        Zawodu trud u życia bram.
        Nasz wieku kwiat
        Przez szereg lat
        Wysilen ciężkich świadkiem był,
        Z za szkolnych krat
        W szeroki świat
        Idziemyż dziś doświadczać sił.
        Ty Boże szczęść!
        By mózg i pięść
        Nam dały chleb i znośny byt,
        Lecz oraz daj!
        Abyśmy w kraj
        Szczęśliwszych czasów wnieśli świt
        Do własnych gniazd:
        Do wsi i miast
        Dopomóż nam dobrobyt wnieść,
        I skutkiem prac
        Wszech ducha władz
        Zasłużyć mogli w kraju cześć.
        O! dźwignąć kraj
        Nam Boże daj!
        Daj nauk ten osiągnąć cel,
        Błogosław nam
        U życia bram
        I w rzeczywistość chęci wciel.
        A jeśli los,
        Przeznaczeń głos
        Wyrzuci nas gdzie w obcy świat...
        Niech polski dzwon
        Nasz głosi zgon,
        Daj wrócić w kraj — choć w schyłku lat!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 12:28
        Po wojaczce długiej
        Na Litwie i Rusi,
        Wrócił Stasiek do dom,
        Do swojej Jagusi
        Ja g u sia go pyta,
        Ś ciskając m u ręce:
        — Dużo-ś dziewuch kochał
        Na onej w ojence?
        S tasiek w ąsa kręci
        I w m yślach się biedzi:
        — P ow iem praw dę — rzecze
        J a k b y na spowiedzi.
        Żołnierz, kiej się bije,
        To i k ochać musi.
        Kochałem n a Litwie,
        I na Białej Rusi.
        Na Wołyniu-m kochał,
        Gdzieśmy stali sto dni,
        Kochałem , kochałem
        1 w Galicji W schodniej.
        W e wojsku jest rozkaz:
        „O d dziew ek nie zmykaj!"
        Ino, jak ty, słodkiej
        Nie sp o tk ałem nikaj!
        J a g u s ia narzeka
        I płaczem wybucha:
        Dolo-ż moja, dolo!
        Biedna ja dziewucha!
        Aż tu S tasiek wrzaśnie:
        — Bez tych fanaberji!
        J e s te m przecie żołnierz,
        Służę w artylerji!
        Nie bucz, Ja g u ś miła,
        Cóż cię n iep o k o i?
        J e s z c z e w m ym jaszczyku
        D osyć m am naboi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 12:56
        W yjeżdżam y, m atuleńko, z domu twojego,
        K asia leje łzy ostatnie z serca praw ego,
        D ajcie jej błogosław ieństw o
        I nad pokusą zwycięstwo,
        M atusiu nasza!
        D ziękuje ci K asia tw oja za wychowanie,
        T atusiow i też to samo za ukaranie,
        Nie k a ra ł on bez przyczyny
        Jej tatuś, jej jedyny,
        Matusiu nasza
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:06
        W zielonym gaiku
        Złoty kamień,
        Złoty kamień.
        Nadobna Marysia
        Siedzi na nim,
        Siedzi na nim,
        Zapaske se przymierzała.
        Poni matka z ponem ojcem
        Spoglądała, spoglądała.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:23
        W polu gruska,
        w polu,
        Ino ozarecek l);
        Nie chciał ci mie zoden,
        Ino J asiniecek.
        Stoi gruska
        w pqlu,
        Nima na nij grusek,
        Listecki opadły
        Wierzchołecek usech(ł).
        Listecki opadły,
        Gałą.zecki stoja;
        Obacys dziew cyno,
        Ze ty będzies mojo
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:44
        A jak CI Ja ogród mijał,
        Zawonił mi karafijoł;
        Chodziłem wokoło,
        Serce me płakało,
        Bo nie miało pociesenia.
        A ja ta jesce raz pój de,
        I o córuś mówić będe:
        - Mamecko, .tatecko,
        Dajciez mi córecke,
        Bijać wam jej nie będe.
        Kiedy mi jej nie chcecie dać,
        Kazcie jose wymalować,
        W sadźciez jo se za skło,
        Nie bęuzie wam tęskno.
        Będziecie se na nio wzglądać;
        J ak wy na ni CQ uznacie,
        To mi jo wy radzi dacie.
        Fartusek sie króci
        A stokroć z nij leci.
        A ja chłopak sobie młody,
        Nie mam wąsów ani brody,
        Na konika wskoce,
        Sabelko potoce,
        Jak wroga połoze,
        Powróce, mój Boze!
        Będo ci mi ponny rade;
        Kiej nie dacie, to i jade.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 15:36
        Skowronecku ptasku,
        Co wysoko latas,
        Powidzze mi nowicke,
        Jakąś ty tam słychał?
        - Słychałem tam nowicke,
        Da ale nie dobro;
        Miałem kochanecke.
        Oj do ślubu jo wiodo.
        Dwóch jo wiedzie,
        Dwóch jo wiedzie,
        Trzecimu jej zal,
        Cwartemu sie serce kraje,
        Nie będzie jej miał
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 15:44
        Zagrajcie nam tatlca powolnego,
        Nigdzie nam się nie śpiesy
        Niechze nam se nadobna młoducha
        W wianeclm złotym uciesy. Hu! ha
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:31
        Daj mi Boze zabacyć
        Tego, com kochała,
        Bom sie jego niescerności
        J uz nie raz doznała.
        A doznała, doznała,
        I j esce doznaj e;
        Strzez go, Boze, na honorze,
        Nie, jego nie łaje. (?)
        Strzez go, Boze, na honorze,
        Na zoden słuch jego, (?)
        Zeby zodna grzecna ponna
        Nie posła za niego.
        Boć to w kozdym kawalirze
        Śtuka niepojęta,
        A jak ściśnie, konwesuje
        Jego mowa święta;
        A jak ci jo
        w taniec. bierze
        W ręce jo całuje
        Chociazby jej zółci ulał
        Na zdrowie jej pije.
        Fora! fora, kawalirze,
        Fora z serca mego;
        Rozumiałeś ze cie kocham,
        A ja kpiła
        z tego.
        A nie chce cie, kochańciu,
        Nie chce cie i kąska;
        Lepsa
        u mnie .z respektem,
        U trzewika wstązka.
        - Aboś ty jo dziewce miała?
        Chyba kawał łyka;
        Podobniej by
        u gorseńta,
        Niźli u trzewika.
        - Wiązała ja kpie, durniu,
        Trzewicki wstązkami;
        Odrzekłam sie konwesować
        Z takiemi durniami!
        - Bo za takie konwensenie,_ (?)
        Za takie łajanie,
        Siadaj chłopce na konika,
        Obejźryj sie na mnie.
        A choćci się nie obejźrys,
        I to sie nie boj e,
        Bo o takigo kpa, durnia
        Zupełnie nie stoje.
        I wyj echał J asinek
        N a ostatnie drogi
        Złomał Jasinek syje,
        A konicek nogi.
        A juzci to ponnom siostrom,
        Napominek daje,
        Zebyście sie nie wdawały
        W mezcyznie kochanie.
        Bo mezcyzna bez rozumu,
        Boga sie nie boi,
        Przysięga się nadaremnie,
        O duse nie stoi.
        Przysięga sie nadaremnie
        I w piersi sie bije,
        A do insy myślą myśli
        I sercem kieruje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:44
        Kąpała sie Kasia w morzu,
        Pasła konie siwe w zbozu.
        Jechał J asinecek
        z pola,
        Zajon konisie do dwora.
        Jak sie Kasia dowiedziała,
        Za J asinkiem pobiezała
        Dawała mu dwa talary,
        Jeden duzy, drugi mały.
        (lub; Jeden nowy, drugi stary).
        - Naze, Kasiu, schowaj sobie,
        Przyjade na nocke do ciebie.
        (lub: Puść mnie na nocke do siebie).
        - Przyńdźze Jasiu przed wiecorkiem,
        Będzie kumorka otworkiem.
        Powolutku (lub: pocichutku), nie tąpajze,
        Podkówkami nie brząkaj ze,
        Bo tam matka lezą w cisy,
        J ak kto brząknie, to usłysy.
        Jak ci matka usłysała,
        Na starego zawołała:
        Wstańze, stary, wstań, nieboze,
        Bo u Kasie gość
        w kumorze!
        Zanim się stary
        z łoza stocył,
        To Jaś od Kasie oknem wyskocył
        I wyskoczył i wykrzyknął,
        I Kasińce rącke ścisnął.
        - Moja Kasiu, bywaj zdrowa,
        Ja kawalir,
        a tyś wdowa.
        - Prędkobym to owdowiałam,
        Ino z tobo nock? spałam.
        - Choćby ino nocke, choćby godzinecke,
        Juz sie, Kasiu, nie cytaj za zodno dziwecke.
        Choćby ino godzinecke, choćby pół godziny,
        Juz tamók nie stawaj, kady so dziew cyny.
        Wysła Kasia przede wroty
        Krzycy, płace swoi cnoty:
        - Ma brat starsy tabun koni,
        Niech mi wionecka dogoni.
        - Choćbym ja siad(ł) na sto koni,
        Twoi cnoty nie dogoni.
        Choćbym ja siad(ł) i na dwieście,
        Twoja cnota pije w mieście.
        Choćbym ja siad(ł} i na Cysta,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:56
        Pójdźmy do domecku,
        Bo juz:cas na naju (nas),
        Bo juz przepiórecki
        Posły spać do gaju.
        Chodźmy do domecku,
        Bo juz cas, bo juz cas,
        Bo juz przepiórecki
        Posły se na wywcas

        Kukułecka kuka,
        Łubek tra w ke sadzi;
        Która dzieucha ładna,
        Jaś jo odprowadzi.
        Odprowadziłbym cie,
        Ale wilcy wyjo;
        Moja poni matko,
        Przenocujcie mi jo.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:12
        Ozenił sie Delwestynek I)
        Miejski synek,
        Pojon sobie Kasinecke,
        Sławnej matusi córecke.
        J esce z nio i nocki nie spał,
        Pon go na woj enke wysłał.
        - Naści matko swojo córke,
        Swojo córke, mojo zonke,
        Chowaj ze jo rocek ze seść,
        A na siódmy daj komu ch ces.
        Siódmy rocek juz nadchodzi,
        J uz sie Kasie za mąz godzi,
        Siódmy rocek aj! juz idzie,
        J uz Kasieńka za mąz idzie.
        Delwestynek
        z wojny jedzie
        I przyjechał przede wrota,
        Nie znać go od śrybła, złota.
        - Wynieś, matko, skrzypce moje,
        Pójde zagrać Kasi na wesele.
        Siąde ja se w rogu stoła
        Pozna li mnie Kasia moja?
        Jak mnie Kasia obacyła,
        Ctyry stoły przeskocyła.
        - A witajze, mój najmilsy,
        Delwestynku mój najpirwsy,
        Bo ja tobie ślubowała,
        A tamtemu rącke dała.
        - A ty, chłopie
        z cudzej strony,
        Idź se suk.aj insej zon
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:20
        Świeć, miesiij,cku, świeć,
        Ale wies komu?
        Ido ci ta trzy panienki
        Z karcmy do domu.
        Świeć, miesiącku, świeć
        Bez wysoki płot;
        Pocekajno, moja dzieucho,
        Jesce aby rok.
        Cóż ty jest za pon,
        Co de cekać mom?
        Juści dzieuche bidnych ojców,
        Tybyś mnie nie wzion.
        Tyś jest pon srogi,
        Sukas chędogi;
        Z cymze sie pokazać mam,.
        Cy te krzywe nogi
        Krzywe nogi mas,
        Syroko stąpas,
        Pod kozdem okieneckiem,
        Kochania sukas.
        Chociaz je nojdzies,
        To je uwiedzies;
        Złote góry obiecuj es,
        Później nie weźmies
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:41
        Przy grze
        w barana.
        Kajześ ty bywał, mój Seweryniu?
        - W Krakowie, w Krakowie, serce Maryniu.
        A cóześ tam robił, mój Seweryniu?
        - W kartecki sobie grałem, serce Maryniu.
        Cóześ ty ta wygrał, mój Seweryniu?
        - Sto złotych, sto złotych, serce Maryniu.
        N a cóż to bedzie mój Seweryniu?
        - N a j abka, na gruski, serce Maryniu.
        Pewno ty chory, mój Seweryniu?
        - Oj, chory, oj chory, serce Maryniu.
        Pewno ty umrzes, mój Seweryniu?
        - Oj, umre, oj umre, serce Maryniu.
        Kaj cie bedo chować, mój Seweryniu?
        ? W kościele. przy stole, serce Maryniu.
        Cero ci bedo dzwonić, mój Seweryniu?
        - Dzwonami, dzwonami, serce Maryniu.
        Kto cie bedzie plakał, mój Seweryniu?
        - W syćkie panny krakowianki i ty Maryniu
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 18:35
        W Krakowie, nie we wsi, był tam chłopak-
        [Maciek,
        Miał piękne nazwisko, był dobry pijacek.
        Tram tadi radirata, tram ta radirata toćl
        Posed do karcmiska, wódki piwa napił,
        Sklanki, okna potłuk(ł), wsyćko to zapłacił.
        T ram tadi i t. d.
        Idzie Maciek bez wieś, palecka za pasem,?
        Jeno sobie śpiewa, ta dra! ino casem.
        Tram tadi i t. d.
        Kto mu sie na winie, od pałecki ginie,
        Gorzałecko lecy,
        a kąpie go
        w winie.
        Tram tad
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 18:35
        h Przyjechał Jasieńko—z cudzej ukrainy, ') Namówił Kasieńkę—do swojej rodziny. Kasieńka nieboga—namówić się dała, Swoje wronę konie—zakładać kazała. —Zakładajcie konie—zakładajcie wronę, Niechże ja pojadę—w jasieiikową stronę.— Koniki zarżały—z stajni iść nie chciały, Bo o jej nieszczęściu—dawno już wiedziały. —Nabierz moja Kasiu—srebra, złota dosyć, Żeby miał koniczek—co pod nami nosić. —O mój Jasiuleńku—jak ja będę brała? Kluczyk od komory—matula schowała. —Powiedz jej Kasieńku—że cię główka boli, Puści cię matula—do liowój komory. —Matulu, matulu—główeczka mnie boli! —Idź się córuś połóż—do nowej komory.— Matula myślała—że Kasieńka spała, A Kasieńka nocką—z Jasiem wędrowała. Przejechali pole—drugie przejechali, Jedno do drugiego—słówka nie gadali. 2 Dalekoż, daleko—do twojej rodziny? —A czy wiesz dziewczyno—gdzie dunaj siwieje? Otóż tam Kasieńku—moi przyjaciele. — I przywędrowali—do szerokiej Wisły, —Powiedz mi Kasieńku—co ty masz na myśli? —Myślę sobie Jasiu—czy ja nie zgrzeszyła? Żem swoją, mateńkę—na wiek porzuciła.— I przywędrowali—do ciemnego lasu, —Rozbieraj się Kasiu—z sukienek, z atłasu! —Kie będę zdej mała—boś mi ich nie sprawił, Sprawił mi kto inszy— mój ojciec najmilszy.— I przywędrowali—na zielone steczki, —Zdejmuj z siebie Kasiu—ten ubiór turecki! —Nie na tom tu przyszła—bym go zdejmowała, Nie bierz mi Jasieńku—com od matki miała.— I przywędrowali—do zimnego zdroju, —Rozbieraj się Kasiu—z bogatego stroju!— I pry wędrowali—do wysokiej hali, —Rozbieraj się Kasiu—z tych pięknych korali! -—Nie będę zdejmała—boś mi ich nie sprawił, Sprawił mi kto inszy—braciszek najmilszy.— Ująl-ci ją, ujął—za jej białe ręce, Pozdejmał, pościągał—złociste pierścieńce. Ująl-ci ją, ujął-za jej białą głowę, Pozdejmał, pościągał—wianeczki perłowe. Ująl-ci ją, ujął—za jej białe nóżki, Pozdejmał, pościągał—jedwabne pończoszki. I przywędrowali—do ciemnego boru, —Wracaj się Kasieńku—do swej matki dworu. —Nie potom jechała—bym się wracać miała, Żebym ojcu, matce—żalu dodawał.Oddaj-że mi Jasiu —złotą zausznicę, Kupię sobie, kupię-w Gdańsku kamienicę Oddaj-że rai, oddaj—sto złotych czerwonych, Kupię sobie, kupię—sześć koników wrony ch, Oddaj-że mi, oddaj—złocisty rąbeczek, Kupię sobie, kupię—choć na wsi domeczek. —Nie na tom ja pobrał—żebym ci oddawał. Nie tom ja tutaj—z tobą przywędrował. Czy widzisz Kasieńku—ten dunaj szeroki? Oj zmierzę go tobą—jaki on głęboki? —Wziąłeś mię Jasieńku—w zielonój sukience, Puść-że mię do domu—w jednój koszuleńce. (lub: Wziąłeś mię Jasieńku—-w czerwonym atłasie Puść-że nrę do domu—w koszulce i w pasie). Wziąłeś mię Jasieńku—w trzewikach ponsowych, Puść-że mię do domu—w kurpikach lipowych. —Coś od matki miała—i to nie pomoże, Musisz ty Kasieńku—zgruntować to morze. -— Porwał-ci ją porwał—za jej miłe boczki, Rzucił-ci ją, rzucił—w ten dunaj głęboczki. I zawiesił jej się—fartuszek na kole, —Ptatuj-że mię, ratuj—Jasieńku sokole! Jaś rozciął szabelką—fartuszek na dwoje, —Do dna Kasiu, do dna—do dna dziewcze moje! Nie na-tom cię wrzucił—bym cię miał ratować, Musisz ty Kasieńku—ten dunaj zgruntować.— I zawiesił jej się—warkoczyk na kole. Jaś rozciął szabelką—warkoczyk na dwoje. —Oj nietoń-że nie toń—mój warkoczu do dna, Bo ja od Jasieńka—tej śmierci nie godna. Nad wszystko na świecie—jam cię ukochał. 4 Od ojca, od matki—z tobą odjechała.— Pływa Kasia, pływa—a lądu się trzyma, -—Oj ratuj mnie Jasiu—pókim jeszcze żywa! (lub: Pływa Kasia, pływa—i brzegu się chwyta, A Jasieńko zdrajca—rączki jej obcina). —Pływaj Kasiu, pływaj—od kąta do kąta, Poszło ich tam cztery—a ty będziesz piąta. —Bóg-by mi też pomógł—ten dunaj przepłynąć, Wiedziałbyś hultaju—jaką śmiercią zginąć.— Pływa Kasia, pływa—jako ceraneczka, Nie widzi jej ojciec—nie widzi mateczka, Da i przypłynęła—do krza iwowego, I woła oj woła—dla Boga żywego! — A jechał-ci jechał—braciszek po górze, Spuścił się do siostry—po jedwabnym sznurze. —Mili rybaczkowie—sieci zakładajcie, Niebogę siostrzyczkę—z wody wyciągajcie! Rybacy skoczyli—sieci założyli, Nadobną Kasieńkę—na ląd wyciągnęli. Matka przyjechała—ręce załamała, —Już więcej nie będę—córki oglądała! I położyli ją—na białym kamieniu. Rozpostarł się warkocz—po prawem ramieniu. I położyli ją—w sieni przededrzwiami, A kto na nią spojrzy—zaleje się łzami. Już-ci Kasiuleńce—we dwa dzwony dzwonią, A Jasieńka zdrajcę—we sto koni gonią. (Niektórzy śpiewają także: I dogonili go—na środku ryneczku, On znów z taką gada—co chodzi w wianeczku), Już-ci Kasiuleńce—w organy zagra. 5 A Jasieńka zdrajcę—końmi roztargali, Już-ci Kasiuleńkę—do grobu chowają, A Jasieńka zdrajcę—w drobny mak siekają. Nad grobem Kasieńki—ptaszkowie śpiewali A nad Jasiem zdrajcą—trzy kruki krakały. Przypatrzcie się panny—wdowy i mężatki, Jak to z'le wędrować—od ojca od matki. Pieśń powyższa w różnych stronach, z lieznemi odmiana mi i skróceniami bywa śpiewana. W jednej odmianie Ka sieńka sama woli śmierć niż sromotny powrót i odpowiada Jasiowi: —Wolę ja se, wolę—po dunaju pływać, Niźli u swój matki—ciężki żal zażywać.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:10
        Ożeniła matka syna pouiewoli, i wzięła synowę nie dla upodoby. Oj wyprawił że ją w pole lenu rwaci: —Jak nie wyrwiesz lenu, nie przychodź do domu.— Nie wyrwała lenu, nie przyszła do domu, poszła noc nocować na jasiowem polu. Na jasiowem polu nockę nocowała, Wyprawiła matka z siekierą do łasa; cały las obyszedł — topoli nie znalazł.— Przyszedł na swe pole—topolina stoi: ciął iv nią raz siekierą—ona zaszumiała, Jakże ciął drugi raz—ona zapłakała: —Nie rąbaj mnie Jasiu, ja twoja kochana. —Bodaj mojej matce ciężko było życi oj jak mnie nie z lubą młodego żenici. Bodaj moja matka na s'wiecie nie żyła, jak innie młodziuchnego z pary rozłączy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:40
        inni dodają: Wsiadł na konia, zapłakał, nazad na wojnę pojechał. I przejechał pół lasek, rozmyślił się jak ptaszek
        I przejechał pół boru, przestrzelił się od żalu
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:57
        [śpieto dziewcząt) Hej pójdziemy siostry, rzeczki horodzici, hej łom daj nam! rzeczki horodzici. Zagrodzim rzeczkę drobnym krzemieniuszczkiem, hej łom daj nam! drobnym krzemieniuszczkiem. Drobnym krzemieniuszczkiem i rydzym piaseczkiem, hej łom daj nam! i rydzym piaseczkiem. Żeby nie przyleciał, da ten raby sokół, hej łom daj nam! da ten raby sokoł. Żeby nie uchopił kawalerskiej krasy, hej łom daj nam! kawalerskiej krasy: Kawalerska krasa, szabelka u pasa, hej łom daj nam! szabelka u pasa, Kańczuk na rączeńce, konik na stajence, hej łom daj nam! konik na stajenee *
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 20:04
        Za góreczk? za zieloną stoi, stoi śliczna panieneczka, niczego się nie boi. Król się o niej dowiedział, w cztery konie przyjechał: —Postój, postój śliczna panieneczko masz mnie króla samego! —Nie mam srebra i złota jestem biedna sierota; Pojmij, pojmij śliczny królewiczu co ci Pan Bóg namienił.— Król się bardzo rozgniewał, i po kata posśłał: —Przyjedź kacie, ścinaj białą szyję! bo mną królem wzgardziła.— I kat idzie w czerwieni, panieneczka w zieleni.... —Postój, postój śliczna panieneczko, masz mnie kata samego!— —Nie chciałam być królową, nie chcę zostać kątow Ścinaj kacie moją białą szyję bo mnie ta śmierć nie minie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 18:19
        CHROBRY.
        Biłem słupy w Dnieprze, w Sali,
        Na państwa granicy,
        W stałnych zbrojach za mną stali
        Dzielni wojownicy.
        Dla złych byłem, jak bicz Boży,
        A dla dobrych dobry,
        A potomne pokolenia
        Nazwały mnie: Chrobry.
        Oj, bo trzeba było wroga
        Odganiać od kraju
        Właził zawsze w naszą ziemię,
        Po starym zwyczaju.
        Na słowiańskie chciwy pola,
        Ponury i mroczny,
        Tak się skradał w państwo moje,
        Gdyby wilk żarłoczny.
        Święty Wojciech chrzci pogany
        W Chrystusowe imię,
        Chodzi w świetle cnót największych,
        Nie w pożarnym dymie.
        Przecież zbóje go mordują,
        W ojciecha Świętego!
        W srebrnej trumnie umieściłem
        Drogie szczątki jego.
        Dzięki ciosom mojej szabli
        I memu zwycięstwu,
        Przybył oddać cesarz Niemiec
        Hołd polskiemu męstwu.
        Zabłysnęła na mej skroni
        Królewska korona,
        Do włożenia jej na głowę
        Zmusiłem Ottona
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 19:56
        KOŚCIUSZKO.
        Ach, szczęśliwszym ja od ciebie:
        Leżę w ziemi naszej,
        Szum drzew do snu mnie kolebie,
        Szczebiot pieśni ptaszej.
        Z lak i lasów echa niesie
        Polska nasza mila,
        A nad Polską w błękit pnie się
        Kościuszki mogiła.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:33
          Stworzył Pan Bóg Ewę, Kochała Adama; My jego potomki, Natura ta sama, Bo gdy byli w raju, kochać im kazano I nam w przykazaniach to nie zakazano.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:35
          Rozgniewała się zona na męża, Wzięna fiaseckę posła do księdza; Księże plebanie, porodź co temu, Co jo mom robić mężowi swemu? — Zawiąż mu ręce, zawiąz mu ocy, Zabierz pieniążki, przydź do mnie w nocy
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:57
          Karbowy bez głowy, połowy nie widzi, Bo ich Pon Bóg skoroł za ubogich ludzi. Gajowy, gajowy, pilnuj ze se lasu, Ńie chodź do dziewcyny, kiedy ni mos casu.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:59
          Nie bedzies dziewcyno w konwiach' wody nosić, Bo jej pod uockami bedzies miała dosić; Nie bedzies dziewcyno siekierką drew rąbać, Bo ony sie bedą same o cie łomać.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:03
          Dyna ino dyna, dyna i dynecka, Kuzdo opłakano mojo godzinecka; Opłakano we dnie, opłakano w nocy, Nigdy nie obeschną moje siwe ocy.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:04
          Na rudawskim moście uozmajeron roście, Od rana do rana urósł po kolana.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:09
          Jak ci jo pojadę w cudzą ukrainę, Komuz mnie zostawia ubogą dziewcynę? Zostawię cię temu, co króluje w niebie, Za półtora rocku powrócę do ciebie. A jak nie powrócę, będę listy pisał, Choć ty będzies płakać, jo nie bede słysoł
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:13
          Wyleć, pto3ku, z lasku, opowiedz dziewoynie, Ze w obcej krainie srebrno woda płynie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:21
          Rudawscy parobcy wszyscy sobie mali, Za kielisek wódki uocyganić chcieli. Która była mądro, to wódki nie piła; Idź, durniu, ode mnie, rozem ci mówiła. Która była głupio, dała się w potuohę, A oni ją mieli za dobrą dziewuchę!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:25
          Zeby jo wiedziała, a gdzie mój Jaś pije, Tobym mu zaniesła z cebrzyckiem pomyje, Z cebrzyckiem pomyje, z miarecką otręby, Zeby se pociroł po gorzołce zęby.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 20:58
        CYMBALISTA.
        Grajcie, grajcie, cymbałki,
        Same polskie kawałki,
        Krakowiaki, mazury,
        Co to lecą za góry,
        Co to jak się rozdzwonią,
        To jak ptaki pogonią,
        Hen za góry, za lany,
        Na kraj cały kochany.
        Choć ja prosty Żyd ino,
        Z tą się zżyłem krainą,
        Kocham lasy i łąki,
        Chabry, zboża, skowronki,
        Kocham ziemię tę całą,
        Taką śliczną, wspaniałą,
        I modlę się w pokorze:
        „Dajże szczęście jej, Boże!“
        Grajcie, grajcie, cymbałki,
        Same polskie kawałki,
        Jak to żołnierz wieczorem
        Do ojczyzny szedł borem,
        Jak to konik ułana
        Grób wykopał dla pana,
        I o Berku - żołnierzu,
        I o księciu - rycerzu.
        Niechaj dziatwa da ucha,
        Niechaj Żydka posłucha,
        Sam Mickiewicz, mospanie,
        Bardzo lubił to granie!
        I Dąbrowski jenerał
        Rad na Jankla spozierał...
        Nasze polskie kawałki
        Grajcie, grajcie cymbałki...
        Płynie W isła, płynie
        Póki Wisła płynie,
        Połska nie zaginie!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 17:29
        Ach ubogi żłobie,
        Cóż ja widzę w tobie?
        Droższy widok niż ma niebo,
        W maleńkiej osobie,
        Droższy widok niż ma niebo,
        W maleńkiej osobie.

        Zbawicielu drogi,
        Jakżeś to ubogi,
        Opuściłeś śliczne niebo,
        Obrałeś barłogi
        Opuściłeś śliczne niebo,
        Obrałeś barłogi

        Czyżeś nie mógł Sobie,
        W największej ozdobie,
        Obrać pałacu drogiego,
        Nie w tym leżeć żłobie?
        Obrać pałacu drogiego,
        Nie w tym leżeć żłobie?

        Gdy na świat przybywasz,
        Grzechy z niego zmywasz,
        A na zmycie tej sprośności,
        Gorzkie łzy wylewasz.
        A na zmycie tej sprośności,
        Gorzkie łzy wylewasz.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:46
        PAN BÓG W ŻŁOBIE POŁOŻONY

        Pan Bóg w żłobie położony i w pieluszki owinięty
        Matka cieszy z Aniołami a Pan zalewa się łzami czego Płaczesz.
        Czego płaczesz Dobry Jezu, czy to z nędzy, czy to z mrozu?
        Nie to. nie to, serce boli, wszystko ja mam według woli.
        Jednego brak. Gdyby człek mie szczerze kochał i serce mi całe oddał.
        Tobym ani w tym żłobie, ani z ranion kiedyś w grobie Nie bolał tak.
        Jam stworzyciel, ty stworzenie, dałem wszystko dałem ziemie
        Ciebie codzień nakarmiłem, w różne szaty ustroiłem,
        Ty gardzisz mną.
        Otom w stajni położony, chcę być na krzyżu zraniony.
        Abym dowiódł, że Cię kocham, duszę, ciało za Cię oddam,
        Ty gardzisz mną.
        Dalej bracie, mój grzeszniku, oddaj serce, nie rób krzyku.
        Przeproś miłe Dzieciąteczko, oddaj serce paniateczko, Z nim dobrze żyj.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:48
          Posedł Marek na jarmarek Kupił sobie bic; Rypnął matkę bez łopatkę, Matka z pieca hyc
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:50
          Suchy pagoreoek, konie nie zmogą, A moja dziewoyno, polejze go wodą. Choćby ja go, Jasiu, winem polewała, To tu nie wyjedzies, bo tu lito skała.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:51
          Wszyćkim dyscyk jeden, jedno słońce z nieba, Rząd Bóg ustanowił, rządu słuohaó trzeba; A jo parobecek złym coła nie znizę, Ale rząd sanuję, starsym się uniżę.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:53
          Jak ci jo pojadę, w zimną wodę wlezę, Bede wionka sukać, póki nie znalezę.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:54
          Do ciotki na plotki, do stryjny na radę; Dorodźciez mi, stryj no, do której pojadę. •— Do tej, Jasiu, do tej, co mo pierścień złoty, Nie do tej smarkule, co nie mo kosule.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:02
          Rybka wody pragnie i jo tez dziewcyny, Bo nie mom co kochać, Boże mój jedyny.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:03
          Zachodzę słoneoko, bo juz cas, bo juz cas, Bo juz przepiórecki posły spać, posły spać! Nie posły, ni eposły, bo jesce pukają, Jesce gąsiorecki po polach krzykają.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:04
          Lepiej pannie umrzeć, niżeli się wydać; Ładniej wianeckowi, kiej go z trumny widać.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 16:08
          Po ubraniu panny młodej w czepiec. Przypotrzcie, się wszyscy ludzie, Jak Marysi pieknie bedzie; Pieknie było jej w wioneckn, Jesce piękni ej jej w cepecku. Przypotrzcie się, kawalirzy, Jak Marysi pieknie służy; Idźcie, druchny, świńską drogą, Gdzieście podziały panią młodą. A wy, drużbowie, na łąkę z kosą. Bo wos juz o nic nie prosą. Idźcie i wy, starościny, Pocośoie ją zacepiły. Moja Maryś coś ty piła, A coś mi tak bardzo styła? W stawie wodę matusiu! Moja Maryś, coś tam jadła, Coś mi ty tak bardzo zbladła? Zur-em jadła, matusiu, zur-em jadła. Moja Maryś, kaś ty była, Coś trzewicki urosiła? U lnu-m była, matusiu, u lnu-m była. U lnu-m była, u konopi, Próbowałam kady lepiej. U lnu lepiej matusiu, u lnu lepiej. Moja Maryś, kaś ty była, Coś trzewicka urosiła? W polu-m była, matusiu, w polu-m była.Chodziłam tam wele dworu, Wstępowałam do klastoru; Franuś chory, matusiu, Franuś chory! Pocoześ tam wstępowała, Cyz ci mu ta zdrowie dała? Zdrowy bedzie matusiu, zdrowy bedzie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 16:00
          Poziomkami pachnie las, Chodźmy po nie, chodźmy wraz, Dalej, chłopcy i dziewuszki, Póki sprzyja czas. Oj, wesoło będzie nam, Każdy może zbierać sam, Więc do lasu dalej żwawo, Kto chce wlewo, kto chce wprawo Rosną tu i tam. Jedna... druga... dobry znak, Cała kępka, cały krzak, Oj ta dana, dana, dana! Poziomeczko, pójdź do dzbana. Bo masz pyszny smak.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 16:13
          W tobie życie płynie Tak miło i prędko, Jak ta złota rybka, Co goni za wędką J ) i t. d.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:12
          Kazimierz Grześkowiak - W południe
          (utwór spopularyzowany przez Kazika Staszewskiego)

          Słońce ziemią kołysze
          Chmury z nieba wytarło
          Zda się słychać jak w ciszy
          Z kłosów sypie się ziarno

          Babom łydki bieleją
          w podkasanych spódnicach
          Ziemia pęka nadzieją
          Rodzi się południca

          Ptaki w jej warkoczach drzemią
          Gdy spełniona słońcem ziemia
          Jak ta wola, co od boga
          Chodzi gdzieś po swoich drogach

          Nikt nie dowie się o tym
          Dokąd idzie, skąd przyszła
          Czyje ciężkie żywoty
          Dźwiga na koromysłach

          Idzie dalej, wciąż dalej
          Gdzieś na chwilę przystanie
          Baba świecę tam pali
          Chłopskie tam umieranie

          Ptaki w jej warkoczach drzemią
          Gdy spełniona słońcem, ziemią
          Jak ta wola, co od boga
          Chodzi gdzieś po swoich drogach

          Przyjdzie po mnie gdy lato
          Za lat ile sam nie wiem
          Przyjdzie stanie przed chatą
          Powie czas już na ciebie

          Dzieci ziemią obdzielę
          Zrobię jeszcze bóg wie co
          I w pachnąca niedzielę
          Pójdę za południcą
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:13
          to chodzi o to by od siebie
          nie upaść za daleko
          jak te dwa łyse kamienie nad rzeką
          chodzi o to
          by pierwsze chciało słuchać
          co by to drugie
          powiedzieć chce do ucha
          że po mej głowie
          czasem się ich boję:

          chodzą słowa nie do powiedzenia..
          nie do powiedzenia

          Dzień dobry kocham cię,
          już posmarowałem tobą chleb.
          Dzień dobry kocham Cię,
          nie chcę cię z oczu stracić,
          więc, jeszcze więcej..
          Dzień dobry kocham cię,
          podzielimy dziś ten ogień na dwoje,
          Dzień dobry kocham cię,
          to zapyziałe miasto niech o tym wie.

          Tu chodzi o to by od siebie
          nie upaść za daleko
          kiedy długo drugie
          nie widzi pierwszego
          bo gdy siedzi człek samu
          z czarnymi myślami
          człowiek rzuca słuchawkami,
          rzuca słuchawkami.

          Bo chodzi o to by od siebie
          nie upaść za daleko
          nawet jeśli czasem
          między nami wykipi mleko
          choćbyś nawet i wieczorem
          zasypiała zdołowana
          chciałbym ci zaśpiewać
          z rana
          móc ci zaśpiewać z rana.

          Kochana:
          Dzień dobry kocham cię,
          już posmarowałem tobą chleb.
          Dzień dobry kocham Cię,
          nie chcę cię z oczu stracić,
          więc, jeszcze więcej..
          Dzień dobry kocham cię,
          podzielimy dziś ten ogień na dwoje,
          Dzień dobry kocham cię,
          to zapleśniałe miasto niech o tym wie.

          Dzień dobry kocham cię,
          już posmarowałem tobą chleb.
          Dzień dobry kocham Cię,
          nie chcę cię z oczu stracić,
          więc, jeszcze więcej..
          jeszcze więcej jeszcze więcej
          Dzień dobry kocham cię,
          podzielimy dziś ten ogień na dwoje,
          paranoje para-twoje
          omanatopeiczne
          paranormalne paranoje we dwoje...
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:15
          Perfect
          Obracam w palcach złoty pieniądz
          Nad fioletowo-słoną rzeką
          Rozpinam purpurowy most
          Powietrze eksploduje tęczą
          I dźwięczą ostrza srebrnych kos
          Z ciemności dzieci do mnie biegną
          Wabi je gitar słodki dźwięk
          Obracam w palcach złoty pieniądz
          I pokazuję czołgom cel
          Wchodzę bezbronnie rozebrany
          Do klatki w której tygrys śpi
          Na ścianach jarzą się ekrany
          I widzę o czym bestia śni
          Oto mój krzyk i strach przed śmiercią
          Przecina błysk tygrysich kłów
          Obracam w palcach złoty pieniądz
          Kopniakiem budząc go ze snu
          Wiążę jedwabne sznurowadła
          I diamentowy wkładam frak
          Te krwią znaczone prześcieradła
          Na naszej hańby wieszam znak
          Niechże wam szybko wiosny lecą
          Moja prześliczna bando hien
          Obracam w palcach złoty pieniądz
          I przeraźliwie nudzę się
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:22
          Na Wojtusia z popielnika
          iskiereczka mruga.
          Chodź opowiem ci bajeczke
          Bajka będzie długa.

          Była sobie raz królewna,
          pokochała grajka,
          król wyprawił im wesele
          i skończona bajka.

          Była sobie Baba Jaga,
          miała chatkę z ciasta,
          a w tej chatce same dziwy,
          cyt! iskierka zgasła.

          Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,
          łzą zaszły oczęta,
          czemu żeś mnie oszukała?
          Wojtuś zapamięta.

          Już ci nigdy nie uwierzę
          iskiereczko mała.
          Najpierw błyśniesz, potem zgaśniesz,
          ot i bajka cała.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:23
          Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,
          łzą zaszły oczęta,
          czemu żeś mnie oszukała?
          Wojtuś zapamięta.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:24
          Różdżki nie potrzeba wcale,
          by czarować doskonale.
          Ani latać wciąż na miotle
          i mikstury warzyć w kotle.
          Nie potrzeba kuli szklanej,
          ani księgi z zaklęciami.
          Starczy te trzy słowa znać
          i właściwie ich używać.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:27
          II.
          Hu, hu, ha, hu, hu, ha
          Nasza zima zła!
          Płachta na niej długa, biała,
          W ręku gałąź oszroniała,
          A na plecach drwa...
          Nasza zima zła!

          III.
          Hu, hu, ha, hu, hu, ha
          Nasza zima zła!
          A my jej się nie boimy,
          Dalej śnieżkiem w plecy zimy,
          Niech pamiątkę ma!
          Nasza zima zła!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:28
          I.
          Dużo śniegu napadało.
          Sanki i narty idą w ruch
          Wszędzie biało, wszędzie biało,
          kto pomknie z góry, ten jest zuch

          Polka, polka hop śniegowa
          Polka, polka hop śniegowa
          Polka raz, polka dwa
          Razem tańczmy raz i dwa

          II.
          Bałwan sobie przytupuje
          Razem z wróbelkiem hop sa, sa, hop, sa, sa
          Tańczą także wszystkie dzieci,
          to jest zabawa na sto dwa.

          Polka, polka hop śniegowa
          Polka, polka hop śniegowa
          Polka raz, polka dwa
          Razem tańczmy raz i dwa

          III.
          Łyżwy chętnie mkną po lodzie
          pięknie orkiestra polkę gra.
          Wszyscy tańczą, lekko, zwinnie
          tysiące figur każdy zna.

          Polka, polka hop śniegowa
          Polka, polka hop śniegowa
          Polka raz, polka dwa
          Razem tańczmy raz i dwa.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:30
          Na wyspach Bergamutach
          Podobno jest kot w butach,
          Widziano także osła,
          Którego mrówka niosła,
          Jest kura samograjka
          Znosząca złote jajka,
          Na dębach rosną jabłka
          W gronostajowych czapkach,
          Jest i wieloryb stary,
          Co nosi okulary,
          Uczone są łososie
          W pomidorowym sosie

          I tresowane szczury
          Na szczycie szklanej góry,
          Jest słoń z trąbami dwiema
          I tylko... wysp tych nie ma.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:31
          Był sobie król, był sobie paź i była też królewna.
          Żyli wśród mórz, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna.
          Żyli wśród mórz, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna.

          Kochał się król, kochał się paź, kochali się w królewnie.
          I ona też kochała ich, kochali się wzajemnie.
          I ona też kochała ich, kochali się wzajemnie.

          Lecz srogi los, okrutna śmierć w udziale im przypadła,
          Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła.
          Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła.

          Lecz żeby ci nie było żal dziecino ukochana,
          Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana,
          Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 22:38
        Bywaj dziewczę zdrowe Bywaj dziewczę zdrowe, ojczy zna mnie woła! Idę za kraj wal czyć wśród rodaków koła, I choć przyjdzie ścigać jak najdalej wro ga, Nigdy nie zapomnę, jak mi je steś droga. Po cóż ta łza w oku, po cóż serca bicie? Tobiem winien miłość, a oj czyźnie życie! Pamiętaj, żeś Polką, że to za kraj walka, Niepodległość Polski, to twoja rywalka. Polka mnie zrodziła, z jej piersi wyssałem: Być ojczyźnie wiernym i kochance stałym, I choć przyjdzie ginąć w ojczyzny potrzebie, Nie rozpaczaj dziewczę, zobaczym się w niebie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 23:16
        Hej, w górę serca, w górę skroń Hej, w górę serca, w górę skroń, druhowie abstynenci. Choć wraża w kolo błyska broń, zwycięstwo nam się święci. Choć groźny nas otaćza wróg, Pan z nami mocny Bóg. Idea nasza święta jest, świat ona zbawić może. Więc bierzmy w wal ce znojnej chrzest, a jasne błysną zorze. Świat pozna, gdzie praw dziwy raj i gdzie jest szczęścia kfaj. Więc śmiało spieszmy w święty bój, nasz sztandar wznosząc w gó rę, A zwalczym wrogów naszych rój — rozpędzim złudzeń chmurę. Zwycięstwa słońce błyśnie nam, u szczęścia staniem bram.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:24
        Myśmy przyszłością narodu, Pierś nasza pełna jest sił, pełna sił, Dąż my do wolności grodu naprzód, Lecz nigdy w tył, lecz nigdy w tył. Laurami przystrójmy głowę znajmy w życiu swym trwóg, w ży ciu trwóg, Pohkiej ojczystej nam mowy, Nie wydrze żaden wróg, ża den wróg. Dobądźmy skrzydła sokole, Na uce poświęćmy czas, poświęćmy czas, A światło zdobyte w szkole, Nieśmy do ludu mas, do ludu mas. Laurami itd. Choć w kraju burze, zawieje, Choć gromy huczą wśród burz, po śród burz, U nas nie zagasły na dzieje, Choć ból się wżarł do dusz, do naszych dusz. Laurami itd
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:44
        Pod sztandarem idziem Ducha, Abstynentów rzesza — rzesz, Pieśń zapału z piersi bucha, Kto chcesz w świty — z nami spiesz Odrodzonej hufiec młodzi Co dnia mnożym orszak nasz, Duch wolności nam przewodzi, W światło idziem— przednia straż! Idziem w wielkie, święte boje, Na okopy nowych dni, W zorzach jutra nasze zbroje, Wiosną jutra hymn nasz brzmi! Długo dusze w mrokach spały, Długo piersi poił jad, Aż zwycię skie ideały Pchnęły ziemię w no wy ład. Dziś proroctwo nam się iści, To> co młode serca rwie... Polsko nasza, tylko czyści, Tylko wolni wsła wią cię! Nigdy rab, w żądzy łańcuchach, Cudotwórczych nie miał sił...—Pol ska przetrwa na tych duchach, Co odnowią krew jej żył.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:17
        Bracia! Rocznica
        - więc po zwyczaju,
        Niech każdy toastem spłaci!
        Teu pierwszy puhar swięcim dla kraju!
        Drugi dla ległych wspólbraci!
        A teraz ,;drowie moskiewskich branek!
        A wiecież zdrowic to czyje?
        Zdrowie si6str naszych, matek, kochanek..
        Zapewne kaldy wypije!
        A teraz basta! basta panówie!
        Niech każrly
        w miejscu usięd'li'J;
        Dajcie gitarę!
        - Wino już
        w głowie,
        A więc i piosnka wnct będzie.
        O nie zginęła jeszcze ojczyzna,
        Póki niewiasty tam czują!
        Bo z ich to serca płynie truciwR,
        Ktorą wrogowie się trują.
        Je8zcze wykarmią. one
        w zaciszy,
        Grono olbrzymiej młodzieży,
        Od nich pacholę
        o nas usłyszy
        I jak my IV wolność uwierzy.
        Wstanie mąż wielki
        z tycl. polskich kości,
        Wiełki, jako :my za młodu!
        Z uczuciem kr7.Jwd.f slVego narodu,
        A z mieczem całej ludzkości!
        A jako niegdyś potopem ?wiata
        Ludzkość zalały łzy Boże,
        Tak i on mieczem świętego kata
        Na ziemię puści krwi morze.
        A nad tern morzem, nad tą posoką,
        Korab nasz polski wypłynie,
        I białe ptasz? wzleci wysoko,
        I poda r6żczkę drużynie.
        Otworem staną lochy podziemnp,
        Gdzie w więzach butwia Iy kości,
        I będą nasze więzienia ciemne
        Miejscem odpustu ludzkości.
        Pielgrzymką do nich pójdą narody,
        Ogniwa kajdan rozbiorą,
        I jak relikw,e, na cześć swobody,
        Całować będą
        z pokorą.
        Kloc 6w skrwawiony, na kt6rym głowy
        Swiętych, padały
        z rąk kata,
        Będzie ogniskiem świątyni nowej,
        Ołtarzem nowego świata!
        Z toj zil)lIli 7.Ilikną po wszystkie wie\ci.
        LUll1.kości ofiary krwawe;
        Bo zbrodnie spłyną krwawPlUi rzeki.
        l rolly Cal"6w niesławy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:42
        PIEŚŃ KATOR2NJKÓW.
        Nie dbam jaka spadnie kara:
        Mina, Sybir, czy kajdany:
        Zawsze ja wierny poddaJIY,
        Pracować będę dla cara.
        'V minach kruszec kując młoł.em
        I Pom}'ślę: ta mina szara,
        To źelazo,
        - z niego potem
        Zrobi ktoś topór na cara.
        Gdy będę na zaludnieniu,
        Pojmę córeczkę Tatara:
        Może w mojem pokoleniu
        Zrodzi się Palen na cara.
        Gdy w koloniach o?iędę,
        OgrM zorzę, grzędę skopie,
        A na nich co rok 8iać będę
        Same lny, :same konopie.
        Z konopi ktoś zrobi nici:
        - Srebrem obwita nić szara
        Moźe sie kiedy poszczyci,
        Że będzie szarfą na cara.
        A. Mickiewicz.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:48
          Prostaczek w tym tłumie, gdzie każdy coś umie,
          Nie znaczy ni pracą ni wiekiem;
          I nam Bóg dał dziecię czemużby téż przecie
          I ono nie było człowiekiem?
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:49
          I przeszło lat wiele, a nikt go w tém siele
          Nie widział w zagrodzie rodzica,
          A z cicha mówiono, że w mieście tam pono
          Waszmości udaje szlachcica.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:51
          Aż pracą znużony i bólem strawiony
          Raz upadł przy pługu na łanie,
          I zasnął na wieki i nikt mu powieki
          Niezamknął; płaczecie mój panie?
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:52
          A dzisiaj ją rano nieżywą zdybano
          W swéj lubej zagrodzie przy ścianie;
          Z litości w téj chwili jéj my to dzwonili –
          Co wam jest, dla Boga! mój panie”?
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:54
          I upadł na ziemi i łzami krwawemi
          Zalał się, w okropnym był stanie,
          Dziad oczy skrył w dłonie, A idąc na stronie
          Rzekł z cicha: „Nierychło mój panie!”
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:55
          Chudobnom mnie mama Gmiała
          GChudobnom mnie wychowaała
          CW nocy wstaGła i śpieCwała
          CDo rania Gmnie kołyasała

          Z rania kładła mnie w ogrodzie
          Psy potocku, het psy wodzie
          Tej słowiki mnie śpiewały
          I do snu mnie kołysały

          Hej Janicku nie bij ze mnie
          W kołysecce kołys ze mnie
          Bo mnie mama nie bijała
          W kołysecce kołysała

          A jak nie masz kołysecki
          Idź do lasu na zerdecki
          Wystrugaj je cieniusieńko
          Kołysz ze mnie lekusieńko
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:00
          CzeCrwieniuśkie liczka, czarG7ne oczyC,
          CzeCrwieniuśkie liczka, czarG7ne oczyC.
          Chodziłeś tG7y do mnie,
          ChoFdziłeś tyC do mnie we G7dnie w nocy. C


          A czemuż ty teraz nie chodzujesz,
          A czemuż ty teraz nie chodzujesz.
          Czy ty mnie syneczku,
          Mój ty kochaneczku nie miłujesz.

          A czemuż ja bym cię nie miłował,
          A czemuż ja bym cię nie miłował.
          Kiedym cię z karczmiczki,
          Kiedym cię z karczmiczki odprowadzał.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:01
          Idzie stary dziadek kijem się podpiyro
          g d A7 d
          Za nim szwarno dzioucha na niego spoziyro

          A7 d
          Uoj ty dziadu dziaduleńku obejrzyj się pomaleńku
          Kto za tobą idzie drogą drobnymi kroczkami
          Uoj ty dziadu dziaduleńku obejrzyj się pomaleńku
          Kto za tobą idzie drogą hej!

          Idzie stary dziadek nic się nie oglądo
          Choć tam szwarno dzioucha na niego spoglądo

          uoj ty dziadu dziduleńku...

          Nie uoglądom jo sie poza siebie przecie
          Choć tam szwarno dzioucha cosik do mnie plecie

          Ouj ty dziadu dziaduleńku...

          Zaśmioł się ten dziadek uu cha cha cha cha cha!
          Uoj wy mili moi nie kuście wy dziada

          Uoj ty dziadku dzaduleńku...

          Nie uoglądom jo się poza siebie przecie
          Bobym się zakochoł nade wszystko w świecie.


          uoj ty dziadku dziaduleńku..
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:03
          Dodbru noč, ma gmila, dobrA7u noč d
          Nedch ti se samg Pan Boh da pA7omoč, d [-] C7
          DoFbru Cnoč,F dobreF spCij, F [-] A7
          Nedch sa ti sniwagjut slatkeA7 sny. d [-] C7
          DoFbru Cnoč,F dobreF spCij, F [-] A7
          Nedch sa ti sniwagjut slatkeA7 sny. d [-] A7


          Sndivaj se sničgečku len A7snivaj, d
          Kedd staniesz snicgzeczku veru A7daj, d [-] C7
          F C F FC F - A7
          Że ta ja milujem,
          Sedrdečko ti mgoje darujA7em. d [-] C7
          F C F FC F - A7
          Że ta ja milujem,
          Sedrdečko ti mgoje darujA7em. d [-] A7


          Dodbru noč, ma gmila, dobrA7u noč d
          Nedch ti se samg Pan Boh da pA7omoč, d [-] C7
          DoFbru Cnoč,F dobreF spCi, F [-] A7
          Nedch sa ti snivgajut o mA7ne sny. d [-] C7
          DoFbru Cnoč,F dobreF spCi, F [-] A7
          Nedch sa ti snivgajut o mA7ne sny. d
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:05
          https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0044.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:06
          https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0038.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:07
          https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0031.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:11
          AHej bystra woda, bystra wodzicka
          DPytało dziewce Eo JanickAa
          EHej lesie ciemny, Awirsku zielony
          DKaj mój Janicek EumilonAy x2

          Hej mój Janicku, miły Janicku
          Ne chod. po orawskim chodnicku
          Ne dość zes ty juz nagnał owiecek
          Ostań psy dziewcynie kolkowiecek

          Hej powiadali, hej powiadali
          Hej, ze Janicka porubali
          Hej porubali go Orawiany
          Hej za łowiecki, za barany

          Hej mówile ci miły Janicku
          Ne chod. po orawskim chodnicku
          Hej bo cię te orawskie juhasy
          Długie uz han cekali casy

          He dziwce slocha, hej dziwce płace
          Uz ze Janicka ne obace
          U orawskiego zamecku sciany
          Lezy Janicek porubany

          Hej Madziar pije, hej Madziar płaci
          Hej u madziara płacom dzieci
          Hej płacom dzieci, hej płace żona
          Hej że Madziara nima doma

          Hej dolom, dolom, od skalnych Tater
          Hej poświstuje halny wiater
          Hej poświstuje, hej ciska bidom
          Hej pod dolinach chłopcy idom.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:12
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0030.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:14
          ozdrowione bądźcie morza, oceany i lądy
          Których blady rozpierzcha się świt.

          Ref.
          CHej żeglgujże żedglarzu całąB nockaę po modrzu
          AHej żegldujże heCj żeglujFże całą Bnockę apo mordzu

          BJakże jaA mam żeglowdać,
          CGdy na świeFcie ciemna noc g
          AZapal ddrzazgę alboC dwieF,
          gPrzyżeglFujże ty do mnie g
          B ŻeAglarzu heFj, BżegAlarzu, hejd

          Ref.
          CHej żeglgujże żedglarzu całąB nockaę po modrzu
          AHej żegldujże heCj żeglujFże całą Bnockę apo mordzu

          BKiedy buArza srożdy się,
          CKiedy wiFcher żagle rwie, g
          AGdy bezdenndy kipi Cnurt,F
          gBałtyk Fhuczy wokół burt g
          B ŻeAglarzu heFj, BżeglAarzu, hej d

          Ref.
          CHej żeglgujże żedglarzu całąB nockaę po modrzu
          AHej żegldujże heCj żeglujFże całą Bnockę apo mordzu

          BGdy bezdennAy kipi ndurt,
          CBałtyk huFczy wokół burt, g
          AMężne sercde, silnCa dłoń F
          gPokonFują morską toń g
          B ŻeAglarzu heFj, BżeglAarzu, hejd

          Ref.
          CHej żeglgujże żedglarzu całąB nockaę po modrzu
          AHej żegldujże heCj żeglujFże całą Bnockę apo mordzu
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:18
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0040.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:19
          JaGk jo chodził do Dszkoły, G
          Guczyły mie recDhtoryD7: G
          jeGdyn, dwa,C trzy, D7śtyry, G
          teo są piyCkne liteD7ry. G
          Jak jo chodził do szkoły
          uczyły mie rechtory:
          piwo pić, w karty grać
          i z dziouchami tańcować.

          Terozki jo jest stary
          I po nocach mom mary
          Tęskno mi do szkoły
          Kaj uczyły rechtory.
          Tęskno nom do szkoły
          Kaj uczyły rechtory.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:21
          Javorina, chlapci Javorina,
          CJavorina, chlapci Javorina,
          Má milFá má modré, má miláC má modré pG7od očima, C
          Má milFá má modré, má miláC má modré pG7od očima. C


          Kebys bola moja milá ako iná,
          Kebys bola moja milá ako iná,
          nemala bys modré, nemala bys modré pod očima,
          nemala bys modré, nemala bys modré pod očima.

          Ale že si panna nepoctivá,
          Ale že si panna nepoctivá,
          preto ty máš modré, preto ty máš modré pod očima,
          preto ty máš modré, preto ty máš modré pod očima.

          Ale že ťa chlapci radi majú,
          Ale že ťa chlapci radi majú,
          oni ti to modré, oni ti to modré natrhajú,
          oni ti to modré, oni ti to modré natrhajú.

          Ale że tia, ale że tia moja mila, chapcy obimaju,
          Ale że tia, ale że tia moja mila, chapcy obimaju,
          Prečo twoi očki,
          Prečo twoi očki zat’mivaju.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:22
          Jaworzyna, chłopcy Jaworzyna,
          CJaworzyna, chłopcy Jaworzyna,
          Ma miłFa ma modre, ma miłaC ma modre pG7od oczyma, C
          Ma miłFa ma modre, ma miłaC ma modre pG7od oczyma, C


          Kiejbyś była moja miła całkiem inna,
          Kiejbyś była moja miła całkiem inna,
          Nie miała byś modrych, nie miała byś modrych pod oczyma,
          Nie miała byś modrych, nie miała byś modrych pod oczyma.

          Ale żeś ty lekka jest dziewczyna,
          Ale żeś ty lekka jest dziewczyna,
          Dlatego masz modre, dlatego masz modre pod oczyma,
          Dlatego masz modre, dlatego masz modre pod oczyma,

          Ale że ty radość chłopcom dajesz,
          Ale że ty radość chłopcom dajesz,
          Oni ci te modre, oni ci te modre wybaczają,
          Oni ci te modre, oni ci te modre wybaczają.

          Ale, że tej mojej miłej chłopcy spać nie dają,
          Ale, że tej mojej miłej chłopcy spać nie dają,
          Przeto jej się oczka, przeto jej się oczka zamykają,
          Przeto jej się oczka, przeto jej się oczka zamykają
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:25
          https://www.gify.net/data/media/535/instrument-muzyczny-ruchomy-obrazek-0008.gif
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 14:27
          JGuż śpiewasz skoa7wroneczku,
          JuA0źci i ja orzGę,
          OCbudwu nam w roGbocie
          Jeadno świeci zoH7rze.

          Bóg pomóż, skowroneczku,
          I dodaj nadzieję,
          I dla ciebie ja razem
          I dla siebie sieję.

          Bóg daje nam wszystkiego,
          Co tu posiadamy,
          I udziela nam darów,
          Skoro go błagamy.

          Dziękujemy jemu za to
          Co nas błogosławi,
          I nam miłe na ziemi
          Razem życie sprawi.

          Jak pełna jest natura
          Wiosenne ozdoby,
          Wszędzie się pokazują
          Jej śliczne urody.

          Murawy kwiateczkami
          Są pięknie upstrzone,
          Gaje i też krzewiny
          Wszędzie są zielone.

          Śpiewajże skowroneczku,
          A ja niechże orzę,
          Bo wnet dla mnie i dla ciebie
          Zgaśnie światłe zorze.

          Ów obłok, co na sklepie
          Niebieskim się wozi, -
          Zachowany w nim piorun
          Ciemną śmiercią grozi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:56
        Hałas, tartas po Poznaniu.
        Każda chwila wieści sieje,
        Wszyscy m6wią o powstaniu,
        A Prusak truchleje.
        Już Umiński uszedł skrycie,
        Wielkopolska młodzież rusza
        Dzięki Bogu! nowe życie!
        Roztajała dusza!
        Ale dawno już czas było
        Otrząść z Polski brudy stare:
        Im się o teo:. ani sni lo,
        Lecz przebrali miarę.
        Czuj duch Niemcze! B6g
        z narodem!
        Niech no Moskwę uporamy,
        Iro i tobie blimochodem.
        Także łupnia damy!
        I od strony Miłosławia
        Trtech chłopak6w nad wieczorem
        Na konikach się przeprawia
        Do Kr6lestwa borem.
        Pęd7.ą cwałem co stać koni,
        A w tem nagle od granicy
        Kilkunastu Niemc6w goni,
        Pędem błyskawicy.
        "Halt! hal t ! werda?"
        - To my! Wiara!
        "Jedziem hulać na zapusty:
        "Tutaj paszport, drapichrusty!
        "A tu pieczęć stara."
        - &e?ł
        - - i kulą Niemca gwizdnął,
        Ze się pewnie nie wygoił j
        Drugi kilku szablą liznął,
        Trzeci batem skri)ił.
        ,,0 Herr Jesu! wielki Boże!"
        - A co szołdry? co niemczury?
        "I Fryc stał:Y nie pomoże,
        "Jak garbujem sk6ry!
        "Już"będziecie teraz znali
        "Co to polskie są zapusty:
        "Do Berlina drapil',hrusty!
        »A my bracia dalej !"
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:23
        Z OBOZU.
        Do broni, dzielny narodzie,
        W bratniej jedności i zgodzie,
        I z mściwem w ręku żelazem
        Powstańmy gromadnie, razem!
        Choć dzisiaj niestać nam broni,
        Lecz uie brak i serc i dłoni!
        Więc z wiarą w Polskę i Boga,
        BroIł naszą znajdziem
        u wroga!
        Czyż nie widzicie, rodacy,
        Jak naszej f'prawie i pracy
        Sam B6g pomagać się 7.daje
        , I w zimie wiosnę nam daje.
        iedawno cośmy powstali,
        A prawie przez pSl wygrali,
        Niby z BoitJgo nasłania,
        Wr6g jak pijany się słania.
        Tylko nam wytrwać
        w swej pracy
        Do końca trzeba, rodacy,
        A tak się nasze nadzieje
        Spełnią, aż świat się rozśmieje.
        I krzykną wszystkie narody:
        "Żyj Polsko, córo swobody,
        "Ziemio serdecznej równości,
        "Ziemio braterskiej miłości!"
        I czołem przed nią uderzą,
        Drużnym się ślubem sprzymierzą,
        I rzekną: "panuj nad nami,
        "O Polsko tWfmi cnotami!"
        I błogo będzie po wojnie,
        Odetchnąć
        w domu spokojnię,
        Z wspomnieniem sławnem i miłem,
        "I ja za Polskę się biłem!"
        Więc naprzód do góry czoła,
        Polska, ojczyzna nas woła,
        J utl'znia przyszłości nam świeci,
        Do broni wolności dzieci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:44
        Mn6stwo ludzi przed gospo lą,
        Tańczy młodzież, rznie muzyka;
        "Bywaj zdrowa mi jagodo!
        Jutro siądziem na konika."
        A jagoda, a kochanie
        Smutno w tańcu nań spoziera
        To chce śpIewać to zn6w stani!',
        I filftuszkiem łzy ociera.
        Zatrzymała wszystkie pary;
        I skinęła ku War?zawie;
        Bo z Warszawy wracał prawie
        Z nowinami Bartos? stary.
        A gdy spostrzegł po nad drog1\.
        Takie tany, potrząsł głową.
        I pogroził skrzypkom srogo,
        A do chłopc6w flekł surowo:
        "Dajcie pok6j pustej wrzawie,
        "no dziś dzieci wielkie swięto,
        "Dziś okopy przy Wał'szawie,
        "Z naboteństwem sypać jęto.
        ' "A i owo B6g wysoki
        "Wielkie cuda nam zwiastuje:
        "Patrzcie! patrzcie na obłoki!
        lICO tam z chmur się ukazuje?
        Wszak to dzieci Orle nasze!
        "Polskich królów Orle one
        - "Ale patrzcie. jak że ptasze
        "Srogo piersi ma skrwawione!"
        "Prawda! prawda!" lud zawoła:
        ,Niechaj będzie pochwalony!
        "Chodźwa ojcze do kościoła,
        "A wy chłopcy bijcie
        w dzwony."
        l już niebo pos7.arzało,
        Znikł z przed oczu orzeł biały,
        A lud jeszcze klęczał cały,
        I ps6w wycie się ozwało...
        I nazaj
        1 1trz o tym cudzie
        J O mil kilka powiadano.
        "Za KościuszkP'
        - rzekli ludzie
        - "Orle takie już widziano."
        "Wielka, wielka wojna będzię!
        "Oj nie jeden Moskal zginie;
        "Lecz i Orle krwią opłynie,
        "W Polsce mogił :lam przybędzie!
        Wincenty Pol.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:59
        Pasą konie po rozłogu,
        W uiebo bije wrzawa
        : Sł'c£wa Bogu! Sł££wc£ Bogu /
        Bialym czapkom slawa!
        Ćma Kozaków migla
        ? daht,
        Budl.:iilski poskoczyl:
        "Słmvc£ Bogu! Na M:oskal.tt"
        I kouika l.:broczył.
        Ciężko s1\ łuty popacH w łapkę,
        Kozak z niego szydzi:
        A na ziemi białą czapkę
        Pan R6iycki widzi.
        Hańba bracia! hańba! dalej!
        -"Młoda krew to. młoda!
        "Tęgi chłopak!
        - a zabrali
        - "Szkoda mi go, szkoda
        Nu? Wizoski l"
        - .A. Wizoski
        Ruszył samotrzeci,
        Szybko, jako piorun boski,
        Biała czapka świeci.
        Sława Bogu!
        - huknął, strzelił,
        Skłuł kilku na pnodzie,
        Jak m6gł kordem ćmę obdzielił,
        I rannego wiedzie.
        I zn6w paśli na rozłogu,
        W niebo biła wrzawa:
        Sława Bogu! Sława Bogu!
        Białym czapkom sława

        W.Pol
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:22
        Cztery rzeczy
        w Polsce slyną:
        Stara piosnka. stare wino,
        Przyj3źń doświadezona
        I nczciwa żona.
        Cztrry rzeczy
        w Polsce znane:
        Pług i kosa na ugorze,
        Szable w ogniu hartowaoe
        I pieŚ(l ludu: Święty Bl)że.
        Cztery rzeczy Polskę zdobią:
        Ciemne bory, łany źytnie,
        Lud7ie, kt61 zy
        w pocie robią
        I miłość co krwawo kwitnie.
        CzterJ' rzeczy
        m ile oku
        I po całym kraju sławne:
        Koń pod człekiem, koń przy boku,
        Stroje i zW)'C7.ajfJ dawne.
        Ile siły, bracia moi,
        Przechowajmy tę spuścizllę,
        Bośmy wszyscy jedni, swoi,
        Radzi umrzeć za Ojczyznę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:33
        Na pobojowisku, pośród bratnich trupów,
        l'rzymając
        w swych dłoniach krwią zbroczone
        [noże,
        Krwi tyranów łaknąc, łaknąc nowych łupów,
        Modlimy się dzisiaj krwią i łzami, Boże!
        Zdala cbat ojczystych
        - od matek daleko,
        Od si6str, których nigdy nie zobaczym m<,że,
        My z ojczystej trumny odrywamy wieko
        - Modlim się do Ciebie krwią i łzami B.)że!
        JUl tysiące braci kryje Matka- ziemia
        - Innych żywych czeka w kazamatach łoże
        - Ale nas nie straszą więr.y ni podziemia,
        Bo krwi liCZYRZ kropla i łzy nasze Boże!
        My pójdziemy znowu, kędy śmierć nas czeka!
        Polak dzisiaj szablą przyszły zagon orze-
        A na tym zagonie sztandar praw człowieka
        Rozwiniemy wolni, z Twoją wolą, Boże!
        0, bo żyć nie motem pod knutami wroga!
        Nam więzienne kraty zaciemniają zorzę;
        Pod n3szemi stopy ginie ziemia droga
        - Więc błagamy Ciebie: wr6ć nam Polskę Boże
        Zgniotą nas tyrany
        - powstaniem lla nowo!
        l -naostrzym znowu zardzewiałe nOle
        - I ginac za ciebie, Wolności
        - Królowo,
        Znów modlić. się będziem krwią i łzami, Boże
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:55
        Hej, bej, hej, hej!
        Do kniei, do kniei,
        Bo w kniei trąbki ton,
        Po rosje gra,
        Że ?erce drga,
        Bo kt6i.. tak gra, jak on.
        A teraz dwie,
        Ozwały się,
        ak dwojga zgodnych dusz.
        To nas, to nas,
        Wołają w las.
        My juz, tui, tuz, tuż. tuŻ.
        Zwierz tu i tam
        Pomyka
        z jam I
        Hop, hop! myśliwy w trop!
        A echo mu i tam i tu,
        Wtóruje hop, hop, hop!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 19:38
        Cymbał z Fagotem lh;a stropiły
        t I do ucieczki zwierza zmusiły.
        Siaki, taki, do flaszeczki,
        Gnl, gnl, gul, gul, gorzałeczki,
        Gorzałeczki, gorzałeczki,
        Gorzałeczki
        Trąb podjezdnego niech się zbierają,
        Ochoczym pie?kom odprawę dają
        Siaki. taki i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:28
        Czerwony płaszcz, za pasem broil,
        I top6r co błyska zdala,
        Wesoła myśl, swobodna dłoń,
        To strój, to życie górala.
        Gdy świeży liść okryje buk,
        I czarna góra zczernieje,
        Niech dzwoni flet, niech ryczy róg,
        Odżyły nasze nadzIeje.
        Pękł rzeki grzbiet, popłynął lód
        Czeremosz. szumi po skr.lp,
        NlI?, w dobry czas, kędziory trz6d,
        Weseli kąpcie górale.
        Połonin step na szczytach gór,
        Tam trawa w pas się podnosi,
        Tam ciasnych miedz nie ciągnie S7.llllJ',
        Tam żaden pan ich nie kosi.
        Dla naszych trzód tam paszy doM,
        Tam niech się mnoi.ą bogato,
        Tam runom ich pozwólcie róść,
        Tam idźcie na cale lato.
        A gdy już mr6z pośrebrzy las,
        11adlljcie ostrożnie konip.
        Wy
        z plonem swym witajcie nas.
        My z czarką l)Ouamy dlonie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:52
        Nifl m<HlI ojca, nie malU matki,
        Już Jat siedem jak spi.t IV grobie,
        Nie mam nigdzie właslwj chatki,
        Wszędzie
        w każd"j sllIulnall1 dobie.
        Dawniej gdym się obudziła,
        Droga matka lllnie pieściła,
        Czule córkę swą ściskałiI,
        I do piersi przytulała.
        Dziś gdzie tylko spojrzę ukiem,
        Zewsząd smutek na mnie czyha,
        Hl.iś gdzie tylko stąpię I<rol;:ir?rn,
        Świat okrutny mnie odpycha.
        Nikt nie slucha ialu IIH'go,
        l nikt serca strapionego
        Nie ukoi, uie pocieszy,
        Precz odmnniA kaid y spieszy.
        Świat okrutny, świat bez clUcia!
        Jak lód zimny, jak g-łaz twardy,
        Chleba skibę, gdy mi rzucą.
        Strasznym kraje wzrokiem wzgardy
        Ach nie wiedzą jak smakuje
        Chleb, co wzgarda ofiaruje.
        KaMy kąsek łzę wyciska
        Co w zapłacie dawcy błyska.
        Precz od ludzi p6jdę sobie,
        Niech się O mnie nie kłopocą,
        'ram na ojca, matki grobie
        Płakać będę dniem i nocą.
        Moie zlDarlych wzruszę prędzej,
        .Może ich łzy z mojej nędzy,
        Raz:! ziemi się rozloiyć,
        I przy sobie się położyć.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:58
        Na dolinie zawierucha
        Mokrym śniegiem dmie;
        Na kominie ogień bucha
        Trzaska w koło mnie.
        Przy kominie z lulką stoję,
        Puszczam w kłęby dym;
        A wspomnienia wszystkie moje
        Lecą razem z aim.
        Niechaj lecą jak leciały
        Chwile młodych lat,
        Które z sobą wszystko wzięły
        I nadziei kwiat.
        Gdzież te kwiatki? gdzie nadzieje?
        Ominęły mnie!
        Jeden wiatr co w polu wieje,
        'fylko bawi mnie.
        On bez celn, ja bez celu,
        I ten z lulki dym;
        'frzech nas tylko, trzech
        Lećmy razem
        z nim.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:30
        Wilij a, naszych strumieni rodl.ica,
        Dnll ma złociste i niebieskie lica;
        Piękna Litwiuka co jiJi czerpa wody,
        C?ystsze ma serce, śliczniejsze jagody.
        Wilija w miłej Kowieńskiej dolinie,
        Śród tulipan6w i narcyz6w płynie;
        U nóg Litwinki kwiat naszych młod7.iallów,
        Od r6z kraśniejszy i od tulipanów.
        Wilija gardzi doliny kwiatami,
        Bo swka Niemna swego oblubieńca;
        Litwince IJudno między Litwinami,
        Bo uk{lchala cudzego rnłojzień\Ja.
        Ninmen w gwaltowne pochwyci ramiona.
        Nif's;e na skały i dzikie przestworza,
        Tuli kl1chankę do zimnego łona,
        ? l giną razem
        w głębokościach morza.
        ciebie równie przychodzień oddali
        Z ojczystych dolin, o Litwinko biedna!
        I ty utoniesz w zapomnienia fali,
        Ale smutniejsza, ale sama jedna...
        Serce i potok ostrzegać darfmnie I
        D7.iewica kocha i Wilija bieży;
        W ilija znikła
        w ukochanym Niemnie,
        Dziewica płacze w pustelniczej wieży.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:44
        o goście szlachetni, i cześć wam i zdrowie,
        Wczas dobry witajcie nam
        w mił'Ście!
        I groszem i duchem bogaci mężowil',
        Co czołem krainy jesteście!
        Gdy wllsze dostojne obrady i prace
        Z wysoka przeżegnał Jehowa,
        Otwórzcie swe serca! bo do nich kołace
        Ubogi, sierota i wdowa.
        ?a polach, we żniwa plon chybił żniwiarza,
        Złe wieści latają żałośnie;
        I wioskom i miastom głód smutny zagraża,
        Trucbl'3jem, gdy wspomni
        m o wiośnie.
        Gdy waszą troskliwość zajmuje tak szczerze
        Po wioskach niedola ludowa.
        Niechajr.e i
        w mif'ście jałmużnę odbierze
        Ubogi, sif'rota i wdowa.
        Gdy p!acąc społeczne zasługi i czyny.
        W szlachptnf1 zbieracie się grona,
        Gdy uczty dajecie wyhrańcom krainy,
        Wołając ich zacne imiona:
        Niech stara gościnność, Ftosownie do chwili
        W słusznej się granicy zachowa!
        Mniej kilku toasty
        - a jUl się posili
        Ubogi, sierota i wdowa.
        Tam. w domach
        - rodziny modlą s:ę za wami
        By sprawy szczęśliwie się wiodły j
        A cóż wam zaszkodzi, że z rodzin modłami
        Ubodzy połączą śwe modły?
        Gdy szczodra dłoń wasza ich lIędzy umniejszy,
        Bóg ziści dziękczynne ich słowa;
        I może wymodlą urodzaj plenniejszy;
        Ubogi sierota i wdowa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:54
        Nuze żywo
        w hopki,
        Dziarskie parohki.
        Z dziewkami w koło,
        Tańczcie wesoło.
        Gdy ojeów cnota,
        Włada sercami,
        Niknie zgryzota,
        Wesołość z nami.
        Nuże żywo
        z góry,
        Żwawe mazury,
        Niech radość nasza,
        Biedę odstrasza.
        Gdy ojców cnot,a
        Włada sercami,
        Niknie zgryzota.
        Wesołość z nami.
        Nuze zywo
        w bopki,
        W stodole snopki,
        W kMczmie w6dfJczka,
        N aż z mazowiecka.
        Gdy ojc6w cnota,
        Włada sercami,
        Niknie zgryzota
        'Vesołość z nami.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 22:28
        Nie masz jak życie górnika,
        Codzień w ?łębi ziemi znika.
        Jeźli l1iedobrym człowiekiem,
        Loch mu się zna trumny wip.ki?lll.
        Strach sllmipnie z czynem ::;kłóci,
        A słońce do cnoty zwróci.
        Jeźli zaś w cnotę bogaty,
        Rad w ciemne wstępuje światy,
        Bo choć tam- słollCe nie świeci,
        Bóg n;e zapomni swyrh dzieci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 23:01
        Noc }Jollura osiadła ?kal olbrzymie grzbiety,
        Na ziemi i na niebie smutno i ponuro.
        Tak ponuro i smutno, jak
        w duszy poety,
        Co siedz?c przy stolIku temperował pióro.
        On szukał nowych myśli
        w swej duszy odmęcie,
        Myśli, by je uwiecznić niesmiertelnem pieniem!
        Ale lll)'śJi przAczuwszy kąpiel
        w atramencie,
        W ciasnf'j głowil3 poety osiadły kamieniem.
        On po sklepieniu nieba wieszcze oko toczył,
        I pół wieszczego pióra
        w wieszcze usta włożył,
        I w wieszczym kałamarzu wieszczy nos umo-
        [czył,
        l dumaL duma}, dumał, 3;1. spać się położył.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:20
        Czasem była mi
        słowikiem,
        Który śpiewem tak zachwyca;
        To
        przepiórką
        znów się zwała,
        Ukochana ma dziewica.
        Górnolotnych komplementów
        W pieśni żaden wieszcz nie szczędzi;
        Nieraz moją śnieżnopiórą
        Zaliczałem do
        łabędzi.
        Również częslo
        gołębicą
        W rymy me wleciała ona;
        Słowem wyzyskałem wszystkie
        Ptasząt znane mi imiona.
        Jedno tylko pominąłem...
        Mimo zalet jej tysięcy; —
        Moja luba, jak dziś widzę,
        Jest to
        gąska
        — i nic więcej!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:20
        Czasem była mi
        słowikiem,
        Który śpiewem tak zachwyca;
        To
        przepiórką
        znów się zwała,
        Ukochana ma dziewica.
        Górnolotnych komplementów
        W pieśni żaden wieszcz nie szczędzi;
        Nieraz moją śnieżnopiórą
        Zaliczałem do
        łabędzi.
        Również częslo
        gołębicą
        W rymy me wleciała ona;
        Słowem wyzyskałem wszystkie
        Ptasząt znane mi imiona.
        Jedno tylko pominąłem...
        Mimo zalet jej tysięcy; —
        Moja luba, jak dziś widzę,
        Jest to
        gąska
        — i nic więcej!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:44
        Kaź przynieść wina, mój Grzegorzu miły!
        Bodaj się troski nigdy nam nie śniły;
        Niech i Anulka tu usiądzie z nami;
        Kurdesz Kurdesz nad Kurdeszami!
        Skoro się przytknie ręka do butelki,
        Znika natychmiast smutek serca wszelki;
        Wołajmyż tedy, dzwoniąc kieliśzkami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami!
        Nie złe to wino do ciebie mój Grzelu,
        Cieszmy się, pókim możem przyjacielu!
        Niech ztąd ustąpi nudna myśl z troskami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami 1
        Patrzcie, jak dzielny skutek tego wina!
        Już się me serce weselić poczyna;
        Pod stół kieliszki, pijmy szklenicami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami!
        A ty Anulko, połowico Grzela,
        Bądź uczestniczką naszego wesela,
        *" Nie folguj sobie, a chciej wypić z nami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami!
        Już po butelce — niech tu stanie flasza!
        Wiwat ta cała kompania nasza!
        Wiwat z Maeiosiem i przyjacielami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami!
        Macioś jest partacz, pić nie lubi wina,
        Myśli, że jemu złotem jest dziewczyna;
        Dajmyż mu pokój, pijmy sobie sami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami!
        Odnówmy przodków ślaki wiekopomne,
        Precz ztąd szklenice, naczynia ułomne,
        Po staroświecku pijmy puharami:
        Kurdesz Kurdesz nad Kurdeszami!
        Już też to Grzelu przewyższasz nas wiekiem,
        A wiesz, że wino dla starych jest mlekiem,
        Łyknij' a będziesz śpiewał z młodzikami:
        Kurdesz, Kurdesz nad Kurdeszami!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 22:16
        Rycerz to nie wielki,
        Ojczyźnie ubliża,
        Kt6ry nad stan wszelki
        Rolnika poniża.
        Z wolkiem on w pokoju,
        Uprawia nam blonie,
        Na. koniku w boju,
        Pospiesza
        w obronie.
        Jego to ciężarem
        Pan skarby dziedziczy,
        Na to on pod skwarem
        Ziarnka w dloni liczy.
        W pomoc kraju bieżał'.
        Za pańskiemi syny,
        Wszedzie on należał'
        - Pr6c? zysku i winy
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:17
        Nie pójdę, nie pójdę
        Od ojca bez wiana,
        Bo mi się należy
        Kożuch i sukmana.
        Wianuj mnie tatuniu,
        Wianuj mnie, wian uj mnie;
        Daj mi cztery krowy,
        Dwa woly, dwa konie.
        Pojmij mnie, pojmij mnie,
        Mój Jasieńku, pojmij,
        Bo mnie wywianują
        Pani matka końmi.
        Pani matka końmi,
        A pan ojciec wozem;
        Będziesz-se Jasieńku
        Dobrym gospodarzem
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:40
        Ku waszej pociesze
        Abyście wiedzieli,
        Powiem wam, że zginął
        Na trupów pościeli.
        Na trupów pościeli,
        Którą ustal sobie,
        On na samym wierzchu
        Odpoczywal
        w grobie.
        A na jego grobie,
        Bujna trawa rośnie,
        Wyśpiewuje slowik,
        Co ranek żalośnie.
        Wyśpiewuje slowik
        A ty lzy wylewasz,
        Lecz jeszcze dziewczyno
        V\ e50lo zaśpiewasz.
        200. Spiewam sobie, śpiewam
        Kończąc krakowiaki,
        Wyśpiewalem wszystkie,
        Zażyję tabaki.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 17:35
        Mój Stachu, posluchajcie,
        Coś wam powiem, uważajcie:
        Że jak moję Zośkę zoczę,
        Ledwie z skóry nie wyskocz? l
        Dawniej ja
        z nią kwiatki sadził,
        Najczęściej się
        z Zośką wadzil;
        T eraz z nią mówić nie umiem:
        Co się sta.fo, nie rozumiem I
        Przy pasiku
        z kó.feczkami,
        I w buciczkach z podkówkami,
        Zaraz jutro do niej ruszę,
        Czy mnie kocha, poznać muszę I
        A w tym stroju przed Zosieńką,
        Pokloni<;; się niziuteńko;
        Zajrzę w oczka, czy się mienią,
        Zaraz poznam, czy mię cenią? .
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.05.18, 22:54
        Raźno chlopcy, hej parobcy,
        ,Hej dziewczęta, zwijajta się;
        Janek Basię, Wojtek Kasię,
        Każdy swoją, raźniej zasię I
        Gospodyni, dobądź
        z skrzyni
        Pólkwartowe na stól szklanki;
        Ty twej Hanki, ja mej Franki,
        . Każdy zdrowie swej kochanki!
        Skrzypek slucha, więc od ucha
        Mazowieckie zagra tany;
        V/szak jest znany, między pany
        Skoczny nasz mazur kochany I
        Kto ochoczy, niech wyskoczy,
        Niechaj nam tupać pomoże;
        Kto nie może, żal się Boże,
        Niechaj pójdzie spać
        w komorze I
        A kto może, szczęść mu Boże,
        Dalej z nami
        w raźne kolo;
        Dalej
        w kolo,
        w górę czolo,
        Tańczmy chlopcy,
        a we solo I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.07.18, 18:10
        Dałabym ci, dała, na talyrzu miodu
        Byś mnie pocałował i z tyłu i z przodu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.07.18, 18:43
        We stodole na posadzie
        do góry jum dynkiem kładzie
        wymłóceł, wyfrycował
        wrota zaparł, bijok schowa.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 09.07.18, 23:43
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ao5FCm6TegaId9yE9A.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:32
        Stojit’ duboczok bujnyj, zełenyj, nad Dunaj pochyłyv-sa. Sedyt’ mołodyj, u dorohu naradyv-sa, joho bateńko ródnyj, na joho ne nahladyv-sa. 2. U prawomu boci — chustońka u ruci, slozenki oteraje, Swomu bateńku, swomu ródneńkomu do nóh upadaje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:55
        Trzeba jej dać na czapeczek,
        Bo straciła swój wianeczek,
        Trzeba jej dać na garnuszek,
        Bo jej zbije bębełuszek (dziecko)
        Trzeba jej dać na łyżeczkę, na sitko
        Bo straciła wszystko
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 17:42
        Ej pójdęż ja do mazura
        Podajcież mi ręce, która
        Podajcież mi obie ręce
        Niechaj się wraz okręcę
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:51
        Niepodobne rzeczy szydłem rzepę kopać
        Żeby miał kawalir starą babę kochać
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:18
        Co ja nie ładny dziewczyno, nie ładny
        Kaftan bury w capce dziury, wszy łeb objadły
        Cy ja nie ładna chłopcyno, co jo nie ładna
        Wianek z ostu, dużo wzrostu, kiecka z gałgana
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:27
        Krakowiaczek ci ja krakowskiej natury kto mi Google Glass ja na niego z góry 70 kółek u mojego pasa niech nam 100 lat żyje maciejowe nasza Krakowiaczek ci ja w Krakowie mi się rodził 7 lat mi było do dziewczyny chodził po czym ci to poznać chłopca krakowiaka Chodź wjatech lub kieszeni Nina jak u pana słabsze krakowiaka padalec Mechnice nie chodzi po ziemi ino po tarcicach. A jak ci je wezmę krakowiaka z nogi pójdą wiechcie z butów i trzaski z podłogi Krakowian kopanino nie daj gęby darmo nie życzę borgować bo będziesz żałować krakowski chłopaczek kupił pani szpilkę żeby go przyjęła do siebie na chwilkę teraźniejsza młodzież same bałamuty 200 Panien kochać w przeciągu minuty minęły te czasy minęła ta chwila gdzie każda panienka jednego lubiła myślę Teraz wszystkie myślę o tym wcale jakby wielu kochać żadnego niestale nie będę się żenił tak się będę żywił dosyć garbaty gorzej bym się skrzywił z góry woda idzie na dole się sypie dali mi dziewczynę wywaliła ślepie kieliszeczek braciszek kwartet Czy siostra Lenka przyjaciółka do gęby zaniosła niech cię urodzenie panów nie uwodzi wszakże nas natura jedna na świat rodzi wtedy ja miał czy te rycerskie kupiłbym se dziecięce Łebski a że nie ma mnie Czerwonka muszę pojąć rada drąga
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:33
        po czym ci to poznać
        chłopca krakowiaka
        Chodź wjater w kieszeni
        mina jak u pana
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:40
        minęły te czasy
        minęła ta chwila
        gdzie każda panienka
        jednego lubiła
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:09
        Kiejby ja miał czytey ceskie
        kupiłbym se dziecięce Łebskie
        a że nie mam ni szeląga
        muszę pojąć lada drąga
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:49
        powiadają ludzie
        że nie stoją o mnie
        Ja nie przepióreczka
        nie wołam Chodź do mnie
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.07.18, 00:02
        Miała baba kożuch nieobrębowany
        Latał koło tyłka jak stare organy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 18:49
        Zamknij świat na klucz wróć do mnie
        Żal za siebie rzuć wróć do mnie
        Bo ja wciąż pamietam Ciebie z tamtych lat

        Wygnaj z serca chłód wróć do mnie
        Jak najkrótszą z dróg wróć do mnie
        Bo ja wciąż pamiętam Ciebie z tamtych lat

        Niech się dzieje co chce, nam nie może być źle
        Kupie nam obrączki dwie
        Bo po to by ze soba być żyjemy ja i ty

        Jak stracony czas wróć do mnie
        Jak już kiedyś raz wróć do mnie
        Bo ja wciąż pamietam Ciebie z tamtych lat

        I tak jak po burzy wraca słońce, po nocy dzień a po zimie lato tak ty wróć do mnie
        Dzisiaj już wiem że w całym moim życiu najbardziej kochałem Ciebie z tamtych lat

        Niech się dzieje co chce, nam nie może być źle
        Kupie nam obrączki dwie
        Bo po to by ze soba być żyjemy ja i ty

        Zamknij świat na klucz wróć do mnie
        Żal za siebie rzuć wróć do mnie
        Bo ja wciąż pamietam Ciebie z tamtych lat
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 19:10
        Puk, puk, puk!
        Kto tam, czy to pan?
        Tak to proszę pani ja,
        bo sprawę pilną mam.
        Kocham cię i jak na złość
        Nieuleczalnie dość.

        Puk, puk, puk!
        To już nie do drzwi,
        to serce moje pyta,
        o czym twoje serce śni.
        Puk, puk, puk!
        Ach! pozwól mu
        Przyłączyć się do snu.

        Pomyśl ile chwil
        bezczynnie tutaj stoję.
        A raz stracony czas
        dwa razy traci się we dwoje.

        Puk, puk, puk!
        Szczęście krótko trwa
        bardziej kocha się,
        gdy się nawzajem mało zna.
        Może już zostało nam
        zaledwie parę dni.
        Więc: puk, puk! -Otwórz, otwórz mi!

        Jak to dobrze, droga, że już dziś nie dzieli nas
        Żadna siła wroga, przestrzeń ani czas.
        Tylko jeszcze nocą łezki w oczach stają mi,
        gdy nas dzielą deski twych zamkniętych drzwi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:54
        Jest Warszawa, po prostu jest
        W nocnej ciszy, porannej mgle
        W cieple słońca, w spokojnym śnie
        W szczęściu matek, w stukocie serc

        Jest Warszawa, bo jesteś ty
        Żyje dla nas, a dla niej my
        Jest Warszawa, imiona dwa
        Wars i Sawa to ty i ja

        I wciąż w pamięci tamte dni
        Niełatwo w bruk wsiąkają łzy
        To przeciw tym, co grożą jej
        Syrena ma wzniesiony miecz

        Kiedyś chcieli zetrzeć ją w proch
        Już krzyczeli: "Warschau ist tot"
        Zdruzgotana, przemogła śmierć
        Jest Warszawa, na zawsze jest!

        I wciąż w pamięci tamte dni
        Niełatwo w bruk wsiąkają łzy
        To przeciw tym, co grożą jej
        Syrena ma wzniesiony miecz

        Jest Warszawa, po prostu jest
        W nocnej ciszy, porannej mgle
        Chociaż chcieli zetrzeć ją w proch
        Już krzyczeli: "Warschau ist tot"

        Zdruzgotana, przemogła śmierć
        Jest Warszawa, po prostu jest
        Wars i Sawa, sława i krew
        Jest Warszawa, na zawsze jest!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:00
        Raz Noe wypił wina dzban
        I rzekł do synów: Oto
        Przecieki z samej Góry mam-
        Chłopaki, idzie potop!

        Widoki nasze marne są
        I dola przesądzona,
        Rozdzieram oto szatę swą-
        Chłopaki, jest już po nas!


        A jeden z synów- zresztą Cham-
        Rzekł: Taką tacie radę dam:

        Róbmy swoje!
        Pewne jest to jedno, że
        Róbmy swoje!
        Póki jeszcze ciut się chce,
        Skromniutko, ot, na własną miarkę
        Zmajstrujmy coś, chociażby arkę! Tatusiu:
        Róbmy swoje! Róbmy swoje!
        Może to coś da- kto wie?

        Raz króla spotkał Kolumb Krzyś,
        A król mu rzekł: Kolumbie,
        Pruj do lekarza jeszcze dziś,
        Nim legniesz w katakumbie!

        Nieciekaw jestem, co kto truć
        Na twoim chce pogrzebie,
        Palenie rzuć, pływanie rzuć
        I zacznij dbać o siebie!

        A Kolumb skłonił się jak paź,
        Po cichu tak pomyślał zaś:


        Róbmy swoje!
        Pewne jest to jedno, że
        Róbmy swoje,
        póki jeszcze ciut się chce!
        I zamiast minę mieć ponurą,
        Skromniutko, ot, z Ameryk którą- odkryjmy…
        Róbmy swoje! Róbmy swoje!
        Może to coś da- kto wie?


        Napotkał Nobla kumpel raz
        I tak mu rzekł: Alfredzie,
        Powiedzieć to najwyższy czas,
        Że marnie ci się wiedzie!

        Choć do doświadczeń wciąż cię gna,
        Choć starasz się od świtu,
        Ty prochu nie wymyślisz, a
        Tym bardziej dynamitu!

        A Nobel spłonił się jak rak,
        Po cichu zaś pomyślał- jak?


        Róbmy swoje!
        Pewne jest to jedno, że
        Róbmy swoje,
        póki jeszcze ciut się chce!

        W myśleniu sens, w działaniu racja,
        Próbujmy więc, a nuż fundacja- wystrzeli?
        Róbmy swoje! Róbmy swoje!
        Może to coś da- kto wie?

        Ukształtowała nam się raz
        Opinia, mówiąc: Kurczę,
        Rozsądku krzyny nie ma w was,
        Inteligenty twórcze!

        Na łeb wam wali się ten kram,
        Aż sypią się zeń drzazgi,
        O skórze myśleć czas, a wam?
        Wam w głowie wciąż drobiazgi!

        Opinia sroga to, że hej,
        Odpowiadając przeto jej:


        Róbmy swoje!
        Pewne jest to jedno, że
        Róbmy swoje!
        Bo jeżeli ciut się chce,

        Drobiazgów parę się uchowa:
        Kultura, sztuka, wolność słowa- Kochani,
        Róbmy swoje! Róbmy swoje!
        Może to coś da- kto wie?

        Rodacy!
        Róbmy swoje!
        A Ty, Widzu, brawo bij!
        Róbmy swoje!
        A Ty zdrowie nasze pij!
        Niejedną jeszcze paranoję
        Przetrzymać przyjdzie- robiąc swoje! Kochani,
        Róbmy swoje! Róbmy swoje!
        Żeby było na co wyjść!



        Suplement:

        Minęły lata, proszę Pań,
        I chmurzy lico moje,
        Że dziś wczorajszy byle drań
        Też śpiewa „Róbmy swoje!”.

        I w mądrych ludziach przygasł duch,
        Choć ciągle im tłumaczę,
        Że gdy to samo śpiewa dwóch,
        To nie to samo znaczy!

        Inteligencie, wstydź się waść!
        Nie pozwól sobie śpiewki kraść!

        Róbmy swoje!
        Kładźmy zbroje pełne wgięć!
        Róbmy swoje!
        Wróćmy słowom sens i chęć!
        Twarz wróćmy słowu- bo bez twarzy
        Największe słowo nic nie waży! Rodacy!
        Róbmy swoje! Róbmy swoje!
        Na tym dziś się skupmy
        I z uporem róbmy swoje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:09
        Dlaczego płaczesz mały ?
        patrz, słońcem płonie świat...
        krzyk ptaków nad głowami,
        jak echo, niesie wiatr...
        nieprędko bezdrożami
        powróci znowu zmierzch.

        Dlaczego płaczesz mały ?
        czy nie wstyd ci tych łez?
        dość czasu przecież jeszcze masz,
        by poznać życia każdą twarz,
        by podnieść się z tysiąca klęsk,
        gdy wszystko nagle straci sens...

        Lecz jeszcze dziś dla Ciebie
        świat przecież nie jest zły...
        Dlaczego płaczesz mały ?
        nie trzeba...otrzyj łzy.

        Lecz jeszcze dziś dla Ciebie
        świat przecież nie jest zły...
        Dlaczego płaczesz mały ?
        nie trzeba... otrzyj łzy...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:17
        Wiatr do ziemi przygina sekwoje
        Lecz ja dzisiaj wiatru się nie boję.
        Morze huczy, o brzeg biją fale,
        Lecz i morza nie boję się wcale.

        Niebo światło błyskawic rozświetla,
        lecz i burzy dzisiaj się nie lękam.
        Więc dlaczego drżę cała,
        Niespokojne mam ręce,

        Czemu jak ptak, strwożone
        Mocno bije mi serce?
        Czuję strach, którego nie znałam,
        Tonę we łzach, choć nigdy nie płakałam
        Lękam się, że ty dzisiaj odejdziesz!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:26
        Jeśli masz spraw własnych tyle
        Że ci dla mnie czasu brak
        Jeśli nie chcesz wpaść na chwilę
        Bo cię coś po świecie gna
        Jedno mogę ci obiecać
        Że - czy tego chcesz, czy nie -
        Już od jutra nie zobaczysz
        Nie zobaczysz mnie

        Nie będzie mnie w domu
        Wieczorem i rano
        Nie będzie mnie w domu
        Myśl sobie, co chcesz
        Gdy przyjdziesz w południe
        Nie czekaj pod bramą
        W południe na pewno
        Nie będzie mnie też
        Nie będzie mnie w domu
        I zimą, i latem
        Nie będzie mnie w domu
        Nie wskórasz więc nic

        Nie będzie mnie w domu
        I zimą, i latem
        Nie będzie mnie w domu
        Nie wskórasz więc nic
        Więc zanim mnie stracisz
        Posłuchaj mej rady
        I lepiej po prostu
        Już dziś do mnie przyjdź
        I lepiej po prostu
        Już dziś do mnie przyjdź
        I lepiej po prostu
        Dziś do mnie przyjdź
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:42
        -Zgoda, możemy się rozstać! Nie będę cię trzymała kurczowo za rękaw! Nie, nie, nie bój się, możesz sobie iść kiedy chcesz, dokąd chcesz i z kim chcesz!
        I nie rób takiej żałosnej miny.

        Refren:
        O mnie się nie martw, o mnie się nie martw
        Ja sobie radę dam
        Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma
        To też niewielki kram
        Jeśli chcesz wiedzieć same zmartwienia
        Tylko przez ciebie mam
        O mnie zapomnij, o mnie się nie martw
        Ja sobie radę dam


        Kiedy ochotę miałam na kino
        Tyś miał na lody nastrój
        Chciałam, by razem czas nam upłynął
        Ale tyś cenił czas twój
        Zawsze lubiłam stare piosenki
        A ty wolałeś big-beat
        Wszystko się zmienia, teraz te dźwięki
        Humor poprawią mi w mig

        Refren:
        O mnie się nie martw, o mnie się nie martw
        Ja sobie radę dam
        Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma
        To też niewielki kram
        Jeśli chcesz wiedzieć same zmartwienia
        Tylko przez ciebie mam
        O mnie zapomnij, o mnie się nie martw
        Ja sobie radę dam


        Pójdę do kina z Wackiem lub z Wickiem
        Z Jackiem zatańczę twista
        Jurek ma także oczy niebrzydkie
        Skoczę więc z nim na przystań
        Maciek zaprosi mnie do teatru
        Wojtek na rurki z kremem
        Więc za mną oczu już nie wypatruj
        I mnie już dłużej nie męcz

        Refren:
        O mnie się nie martw, o mnie się nie martw
        Ja sobie radę dam
        Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma
        To też niewielki kram
        Jeśli chcesz wiedzieć zmartwień bez liku
        Ciągle przez ciebie mam
        Jak sobie radę dasz niewdzięczniku kiedy zostaniesz sam
        Jak sobie radę dasz niewdzięczniku kiedy zostaniesz sam
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:49
        Gdyby istniały damskie oddziały
        czołgów, lotnictwa albo OPK,
        na ochotnika byśmy się zgłaszały,
        a już najpierwsza poszłabym ja!

        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska tak, jak w dym!
        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska z chłopcem swym.
        Bo choćby mi rodzina cała zabraniała,
        przeszkadzała, utrudniała nam,
        stanę do poboru, stanę do poboru,
        stanę do poboru - co mi tam!

        Mundur chcę pięknie mieć przystrojony:
        tu jakiś order, medal albo kwiat.
        Sama wymyślę kroje i fasony,
        cienie zielone, włosy upnę tak.

        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska tak, jak w dym!
        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska z chłopcem swym.
        Bo choćby mi rodzina cała zabraniała,
        przeszkadzała, utrudniała nam,
        stanę do poboru, stanę do poboru,
        stanę do poboru - co mi tam!

        Gdybym szczęśliwie przydział dostała
        do komandosów albo WSW,
        swego chłopaka krótko bym trzymała
        i niezłą szkołę dałabym mu, ach!

        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska tak, jak w dym!
        Poszłabym do wojska, poszłabym do wojska,
        poszłabym do wojska z chłopcem swym.
        Bo choćby mi rodzina cała zabraniała,
        przeszkadzała, utrudniała nam,
        stanę do poboru, stanę do poboru
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:01
        Gdy zimny mrok nas w jedno splata
        Usta z ustami łączy cień
        Gdy miasto pogasi swe światła
        Powiem Ci to czego nie mówi się w dzień
        Że Twoje oczy błyszczą jak gwiazdy
        Że Twoje imię powtarzać chcę
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle

        Jak dobrze ,że już wracasz
        Że odtąd każdy dzień
        Będzie nas witał razem
        I mówił Tobie i mnie
        Że Twoje oczy błyszczą jak gwiazdy
        Że Twoje imię powtarzać chcę
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle

        Jak dobrze ,że już wracasz
        Że odtąd każdy dzień
        Będzie nas witał razem
        I mówił Tobie i mnie
        Że Twoje oczy błyszczą jak gwiazdy
        Że Twoje imię powtarzać chcę
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle
        Że gdy Cię nie ma jest mi tak bardzo
        Jest mi tak bardzo źle
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:20
        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!

        Moja mama chora
        Poszła do doktora,
        Tato wraca wciąż
        Późno do domu, aaa.
        Brat trenuje w klubie,
        Ciotki ja nie lubię,
        Wujek woli ode mnie
        Swego psa, aaa.

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Lekcje odrobione,
        Książki przeczytane
        I porządek w swej
        Szufladzie mam, aaa.
        Telewizor nudzi,
        Program nie dla ludzi,
        W radio grają jazz,
        Big-bitu brak!

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Może coś poradzisz na to?
        Poczęstuję cię herbatą!
        Tylko przyjdź, tylko przyjdź,
        Bo tak smutno mi.

        Jurek na angielskim,
        Tomek na francuskim,
        Wiesiek na gitarze
        W zespole gra, aaa.
        Randkę ma dziś Zosia,
        W kinie siedzi Krysia,
        A Bożena swego chłopca
        Już ma, aaa.

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!
        Jestem sama, ciągle sama!
        Jestem sama, sama, sama
        Przez cały dzień!

        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!
        Jesteś sama! Jesteś sama!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:33
        W ciemną noc bije dzwon
        W starej wieży kościoła
        Chłodny mrok, wiatru jęk
        Szarość kościelnych ścian
        Zgrzyty starych bram
        To zła wróżba, zła pieśń

        My pray'r -
        To modlitwa jest ma
        Proszę świętych, by znów
        Ujrzeć ciebie choć raz

        W tę ciemną noc
        Moja skarga i żal
        Rozpacz, ból, gniew i łzy
        Przywołują cię - przyjdź!

        Choć wiem
        Że już nigdy, o nie
        Nie obejmę twych rąk
        I nie dotknę twych ust

        Wysłuchaj mnie
        Może ostatni raz
        Słyszę bijący dzwon
        Widzę ciebie we mgle
        Lecz to tylko złudzenie
        Nie chcę złudzeń, nie chcę, nieee!!!...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:51
        Z początku było nas bardzo mało
        Jak dobrych rymów w piosence
        Chłopcy! Dziewczęta! Radio podało
        Jest nas już trzysta tysięcy

        Chłopcy! Dziewczęta! Któż nam się oprze
        Aż trudno temu dać wiarę
        Właśnie sprzedano - radio podało
        Trzystu- tysięczną gitarę

        Trzysta tysięcy gitar nam gra
        Żyć - nie umierać!
        Trzysta tysięcy gitar co dnia
        Żyć - nie umierać!

        O tych gitarach każdy z nas śnił
        I forsę zbierał
        Trzysta tysięcy woła od dziś
        Żyć - nie umierać!

        Życie jest piękne, życie ma smak
        Więc nie martw się, no i kwita
        Kto z nas się oprze, kiedy mu gra
        Trzysta tysięcy gitar

        Trzysta tysięcy gitar nam gra
        Żyć - nie umierać!
        Trzysta tysięcy gitar co dnia
        Żyć - nie umierać!!!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:57
        Jest w Warszawie na Saskiej Kępie
        Zwykły, szary dom,
        W dzikie wino wplątany
        Tak jak inne domy stąd.
        Miniesz go i sto razy
        I nie spocznie na nim wzrok.
        Robisz błąd, uwierz mi,
        To błąd, uwierz mi.
        O-o-o-o - spory błąd.

        Jest w miesiącu dzień jeden,
        W listopadzie nawet dwa,
        Kiedy dom ten ożywa
        Od piwnicy aż po dach.
        Któż nie chciałby tam trafić?
        Cały wielki mógłby świat,
        Lecz nie ja, o nie,
        Już nie ja, nie, nie.
        O-o-o-o - już nie ja.

        Ding dong, ding dong,
        Do drzwi dzwoni ktoś,
        Ding dong, ding dong,
        Czy to proszony gość?
        Książę Józef -
        Ach, proszę, zechce pan wejść.

        Ding dong, ding dong,
        Coraz większy tłum.
        Ding dong, ding dong,
        Głosów cichy szum.
        Kto tam, kto tam,
        Kto jeszcze może tu przyjść?

        Dźwięk dalekiej muzyki
        I łagodny szelest kart,
        Pięknych kobiet klejnoty,
        Kandelabrów senny blask.
        Zanim kur nie zapieje,
        Będą tańczyć, jakby śpiąc.
        Co za noc, co za noc,
        Co za noc, co za noc!
        O-o-o-o...

        Ding dong, ding dong,
        Znowu dzwoni ktoś.
        Ding dong, ding dong,
        Czy to proszony gość?
        Pola Negri -
        Ach, zechce pani tu wejść.

        Ding dong, ding dong,
        Coraz większy tłum.
        Ding dong, ding dong,
        Głosów cichy szum.
        Kto tam, kto tam,
        Kto jeszcze może dziś przyjść?

        Ding dong, ding dong,
        Do drzwi, dzwoni ktoś.
        Ding dong, ding dong,
        Czy to proszony gość?
        Elvis Presley -
        To jasne, czekamy cię.

        [2x:]
        Ding dong, ding dong,
        Coraz większy tłum.
        Ding dong, ding dong,
        Głosów cichy szum.
        Kto tam, kto tam,
        Kto jeszcze może dziś przyjść?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:07
        Halo, słoneczko błyska już
        Halo, wróć spoza gór i mórz
        Johnny, w ojczyste strony
        Miasteczko twoje w kotlinie wśród wzgórz

        Halo, słoneczko wschodzi nam
        Halo, z dziewczyną pójdziesz w tan
        Johnny, twój druh dozgonny
        I wina pełny już czeka cię dzban

        Halo, słoneczko świeci znów
        Halo, wróciłeś z wojny zdrów
        Johnny, w ojczyste strony
        Do twych zielonych parowów i wzgórz

        Halo, słoneczko, świeć, świeć, świeć
        Halo, piosenko, nieś się, nieś
        Johnny, zwycięski Johnny
        Niech serce gwiżdże szczęśliwą tę pieśń
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:20
        Blues, panie Jurek

        - Serwus, Janek,
        - Sie masz, Jurek,
        - Co u ciebie i w ogóle?
        - Normalnie – blues, panie Jurek,
        Blues, panie Jurek.
        Życie jest ciężkie,
        Pcha się pod górę.
        Boli człowieka mózg,
        Blues, panie Jurek, blues.

        - A co z tobą? Jak tam sprawy?
        - Więc ci powiem, gdyś ciekawy –
        Ogólnie blues, panie Janek,
        Blues, panie Janek:
        Człowiek jak Syzyf
        Dźwiga swój kamień.
        - Wyjąłeś mi to z ust!
        - Blues, panie Janek, blues.

        Gdy tak człowiek pogłówkuje,
        Zawsze mu coś nie pasuje,
        - Normalnie – blues, panie Jurek,
        Blues, panie Jurek,
        odkręcę kurek lub kupię sznurek...
        - Lepiej nie główkuj już!
        Blues, panie Jurek, blues.

        - Ja nie zrobię tu odkrycia,
        Ale rumby chcę od życia,
        A tutaj – blues, panie Janek,
        Blues, panie Janek,
        Dzień po dniu leci,
        Za rankiem ranek.
        - Ktoś to powiedział już...
        - Blues, panie Janek, blues.

        - Nie patrz na całokształt krzywo!
        Chodź, szarpniemy jakieś piwo,
        - Bo w nas jest blues, panie Janek,
        - Blues, panie Jurek,
        - Ogólnie fajnie, fajnie w ogóle,
        Masz u mnie duży plus.
        Blues, panie Janek, blues.
        - Blues, panie Jurek, blues.
        - Blues, panie Janek, blues.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 18:08
        Marzenie.
        Świeci słonko, świeci,
        Nikiej zapłacone;
        Alboć to ja nie parobek
        Wezmę se jo żonę !
        Wezmę sobie żonę,
        Swarną, jak się patrzy,
        Będę leżał se na piecu,
        Dobze się najadszy.
        A jak się obudzę,
        Będę rozkazowa!
        Jako dziedzic lub wokumon
        Albo i konowoł.
        W lecie ani w zimie
        Nie zdymę kożucha,
        A somsiedzi będą gadać :
        To ci pan — psia jucha 1
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:11
        Bracia, nuż do koła,
        Gdzie radość nas woła;
        Do wina, do piwa,
        Siadajmy wraz!
        Niechaj zgraja wrogów złośliwa
        Z gniewu się unosi,
        Śmielej radość naszą niech głosi
        Dziś każdy z nas'
        Nie pójdziemy do domu aż rano,
        Aż budę świtano,
        Nie pójdziemy do domu aż rano,
        Aż budę deń.
        zawsze niech przy szklance
        I przy pogadance
        W zgodzie, wesołości
        Brzmi polski śpiew;
        Niech się szarpie kto chce z zazdrości,
        Nas zmięszać nie zdoła;
        Przyjaźń, wino, piosnka wesoła
        Ogłuszą gniew. —
        Nie pójdziemy do dom itd.
        Co wino, nie woda.
        Gdzie przyjaźń, tam zgoda:
        Kto z nami, niech pije,
        I poda dłoń;
        Niechaj drogi Górny Ślązk żyje,
        I język ojczysty'
        Taki zawsze śpiew nasz ognisty,
        Tu na to dłoń!
        Nie pójdzemy do dom, aż rano
        Aż bude świtano itd.
        Dalej żwawo i wesoło
        Pijmy, pijmy, pijmy w koło.
        Ja do ciebie, a ty do mnie:
        Twoje zdrowie, moje zdrowie,
        Kto nie pije, żyje skromnie.
        Temu świta zawsze w głowie
        Dalej żwawo i wesoło,
        Pijmy, pijmy, pijmy w około.
        Czy dziewiąta, czy dziesiąta,
        Niech to myśli nie zaprząta,
        Kto wypije, niech się święci,
        Kto nie pije, niech kark skręci:
        Dalej żwawo i wesoło,
        Pijmy, pijmy, pijmy w koło!
        Odłożone, niestracone,
        Chodźmy każdy w swoją stronę:
        Jutro wrócim, będziem pili,
        Huczno, żwawo będziem żyli,
        Teraz kończmy, lecz wesoło,
        Kończmy, kończmy, szlanki w koło!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:24
        Niech nas jedność łączy w koło,
        /jgoda, miłość kwitnie nam,
        Spłyną lata nam wesoło,
        Aż do grobu ciemnych bram.
        Bliżej do mnie, przyjaciele,
        Jak ogniwa złączmy dłoń!
        Przyjaźń kwiatem drogę ściele
        I od troski strzeże skroń!
        Samoluby w kątach siedzą,
        Każdy z nich się w sobie żre.
        Dusze troski w noc im jedzą,
        Za dnia zazdrość w sercu wre!
        A nam serce w licznem gronie
        Od radości w piersi drga.
        Serce w sercu błogo tonie,
        Gdy przyjaźni błyśnie skra!
        Hej, w kim serce zdrowo bije,
        I kto Boga w duszy ma,
        Niech po kątach się nie kryje,
        Niechaj świętą przyjaźń zna!
        Niech się łączy z przyj acioły.
        Niech do dłoni przylgnie dłoń!
        Żywot spłynie mu wesoły,
        Jak po rosie śpiew przez błoń.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.11.18, 23:01
        Rozkwitały pąki białych róż,
        Wróć, Jasieńku, z tej wojenki, wróć,
        Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
        Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.

        Kładłam ci ja idącemu w bój,
        Białą różę na karabin twój,
        Nimeś odszedł, Jasiuleńku, stąd,
        Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.

        Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
        Wiatr w burzanach cichuteńko łka,
        Przyszła zima, opadł róży kwiat,
        Poszedł w świat Jasieńko, zginął po nim ślad.

        Przeszło lato, jesień, zima już,
        Już przekwitły pąki białych róż,
        Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
        Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej.

        Wiatr za oknem żałośliwie dmie,
        Już nie wróci mój Jasieńko, nie,
        W świat gdzieś biegnie nieprzejrzany szlak,
        Na mogile zakwitł białej róży kwiat.ulani

        Hej, dziewczyno, ułan w boju padł,
        Choć mu dałaś białej róży kwiat,
        Czy nieszczery był twej dłoni dar,
        Czy też może wygasł serca twego żar?

        Jasieńkowi nic nie trzeba już,
        Rosną ci mu nowe pąki róż,
        Tam nad jarem, gdzie w wojence padł,
        Wyrósł na mogile białej róży kwiat.

        Nie rozpaczaj, lube dziewczę, nie!
        W polskiej ziemi nie będzie mu źle,
        Policzony będzie trud i znój,
        Za Ojczyznę poległ ukochany twój.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.02.19, 16:07
        Jedzie Zapust na koniu
        Wywija po moście,
        Frasują się komornice
        Co będą pić w poście.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:00
        Panie Antoni, karnawał skończony,
        Wstępna środa, popieleć — a ty nie masz zony.
        Za to więc, żeś ciemięga i kawaler stary,
        Dźwigajże dziś fujarę i bądź z nią do pary
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:11
        Ej, kiedy do mnie przyjedziecie,
        Ja za piecem siędę,
        Będę krzyczeć, będę płakać,
        Sama rada będe
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:19
        Oj rodzie, rodzie bogaty, Daruj bydełko rogate. Wy bracia dajcie pszczółki, A wy siostrzyczki cielątka, A ty mamusiu krowinę, Żebym nie słyszała wyrzutów. A ty tatulu koniki, Aby było czem jechać w gości
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:50
        Raźno chlopcy, hej parobcy,
        ,Hej dziewczęta, zwijajta się;
        Janek Basię, Wojtek Kasię,
        Każdy swoją, raźniej zasię I
        Gospodyni, dobądź
        z skrzyni
        Pólkwartowe na stól szklanki;
        Ty twej Hanki, ja mej Franki,
        . Każdy zdrowie swej kochanki!
        Skrzypek slucha, więc od ucha
        Mazowieckie zagra tany;
        V/szak jest znany, między pany
        Skoczny nasz mazur kochany I
        Kto ochoczy, niech wyskoczy,
        Niechaj nam tupać pomoże;
        Kto nie może, żal się Boże,
        Niechaj pójdzie spać
        w komorze I
        A kto może, szczęść mu Boże,
        Dalej z nami
        w raźne kolo;
        Dalej
        w kolo,
        w górę czolo,
        Tańczmy chlopcy,
        a we solo I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:54
        Jeśli będziesz wodę brala,
        Pamiętaj nie kłócić;
        Jeśli będziesz mnie kochala,
        Pamiętaj nie smucić.
        Bo gdy woda się zamąci,
        Trzeba czekać ranka,
        lj.. gdy wyjdziesz
        z mej pamięci,
        Utracisz kochanka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:59
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0075.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:09
        Chociażeś ty krakowianka, ja wielko-
        polan,
        Nie będę ja czapką kłanial
        u twoich
        kolan.
        Chociaż rzeźwo krakowiaki podkówkami
        krzeszą,
        I nasze chłopcy niczego przy dudzie
        si? cieszą
        W karazyją nie przybrany, nie zna
        z kólkiem pasa,
        Jednak, jakby
        z pod Krakowa, wiel-
        kopolan hasa.
        Jeśli umie śpiewać dobrze, tańczyć do
        świtania,
        Zaśpiewa ci, potańcuje chlopak
        z pod
        Poznania.
        Może myślisz, że mazury są od nas
        lepszymi,
        Jednak my się tak jak oni, nie ro-
        dzim ślepymi.
        Może myślisz, że g6rale co chodaki
        noszą,
        Co niemając swego chleba, cudzym
        owies koszą.
        Myślisz, że są może lepsi nad wielko-
        polany I
        Lepszy przecież nasz chleb żytni,
        niźli ich owsiany.
        Skaczże sobie kieby sarna
        - żaden
        wielkopolan,
        Pewnie czapką nie pokłoni się li twoich
        kolan.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:13
        A za strugą woł'ki moje,
        Za strugą, za strugą;
        Wczoraj piłem
        z jedną Kachną,
        Dziś z. drugą, dziś
        z drugą l
        Oj l dana, dana, dana I
        Oj l dana, dana, dana l
        Moja Kachna rudowłosa,
        Dziewucha, dziewucha,
        Nie dostanie, oj I lepszego,
        Niż ja zucha, zucha l
        Oj l dana, dana, dana l
        Oj! dana, dana, dana l
        Moja Kachna za trzy djably
        Wypije, wypije;
        Czterech chlop6w, jak kieby me,
        Wybije, wybije l
        Oj l dana, dana, dana I
        Oj l dana, dana, dana I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:18
        Choćbym też jeździł we dnie i w nocy.
        Choćbym wyjeździl konikowi oczy,
        Taki ty moją musisz być,
        Wolę moją uczynić,
        Kasieńku moja l
        A ja się stanę drobną ptaszyną,
        Będę latala gęstą krzewiną,
        Twoją mifą nie będę,
        Koło ciebie nie siędę
        J asieńku mój I
        - Oj l mam-ci ja mam takie topory,
        Co wycinają lasy i bOlY,
        Taki ty moją musisz być,
        Wole moją uczynić I
        Kasieńku moja l
        - Przerzucę ja się zlotym pierścieńcem,
        Będę się toczyć warszawskim gościńcem,
        Twoją mi.fą nie będę,
        Kolo ciebie nie siędę,
        Jasier'1ku mój l
        A mam-ci ja sokolowe oczy,
        To i zobaczę, gdzie się pierścień toczy,
        Taki ty moją musisz być,
        Wolę moją uczynić,
        Kasieńku moja l
        Przerzucę ja się bialym golębiem,
        B?dę siadala
        w lesie nad dębem
        Twoją milą nie będę,
        Kolo ciebie nie siędę,
        J asieńku mój ł
        A ja się stanę dzikim jastrz?biem,
        I będę latal górą nad dębem.
        Taki ty moją musisz być,
        'Wolę moją uczynić,
        Kasieńku moja!
        Przerzucę ja się drobną rybeczką.,
        B?dę plywala tą bystrą rzeczką,
        Twoją milą nie będę,
        Kolo ciebie nie siędę,
        ]asieńku mój ł
        Mają rybacy takie siateczki,
        Zc wylawiają
        z wody rybeczki,
        Taki ty moją musisz być,
        Wolę moją uczynić,
        Kasieńku moja!
        Twoją milą nie będę,
        Kolo ciebie nie sięd?,
        Jasieńku mój l
        A mam ci ja, mam tabe sfdelka,
        Złapię ja kaczk? za jej skrzydelka,
        Taki ty moją musisz być,
        Wolę moją uczynić,
        KasieI1ku moja l
        - Przerzucę ja się
        w gwiazdkę na tiiebie,
        B<;dę świeciła ludziom
        w potrzebie,
        Twoją milą nie będę,
        Koło ciebie nie siędę,
        J asieńku mój l
        A mam ja taką strzalę przy boku,
        Co nią przebij? gwiazdkę
        w obłoku,
        Taki ty moją musisz być,
        Wolę moją uczynić,
        KasielIku moja!
        Moja matusiu, pieczcie kolacze (we-
        selne)
        Niechże Jaś dlużej do drL:wi nie kolacze,
        Muszę jego milą być,
        Wolę jego uczynić,
        Matusiu moja
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:21
        A kiedy oójeżdżasz
        - to mi po-
        wiedz stale, *)
        Czy się mam spodziewać
        - czy za-
        pomnąć wcale?
        - Czy widzisz dziewczyno
        - tę suchą
        topolą?
        Jak ona zakwitnie
        - wtenczas bę-
        dziesz moją.
        - Patrzalam ja wczoraj
        - czy się już
        nie iści,
        Czy się nie zielenią
        - na topoli liście.
        Patrzalam z wysoka
        - patrzalam ja
        z niska,
        Nie widać, nie slychać
        - na topoli
        listka.
        Wezmę koneweczkę
        - będę wodę nosić,
        Będę podlewala
        - będę Boga prosić.
        Oj już się topola
        - rozwijać poczyna,
        Czemuż nie przyjeżdża
        - mój mily
        chlopciyna?
        Czyliś ty zapomnial
        - coś wyrzekl
        przedemną,
        Czyli ja topolą
        ? podlewam daremno?
        Smutnie kukaweczka
        - żalośnie kukala,
        A smutna dziewczyna
        - żalośnie
        plakala.
        Pada deszczyk, pada
        - na koniku ślizko,
        Powiadają ludzie
        - że mój miry blisko.
        Przyjedź chlopcze, przyjedi
        - albo mi
        się przy€nij,
        Bo mi się co stanie od żalu, od myśli.
        Przyjedź ch.fopcze, przyjedź
        - albo
        przyplyń wodą,
        Odstąpię rodziców
        - a pojaJę
        z tobą.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:28
        Dzisiaj wieczór krótki,
        Zapalmy sobótki.
        Hej dziewki wybrane,
        Bylem przepasane
        - Tal1cujcie na dworze,
        Aż do rannej zorze,
        Aż do świtania,
        Lecz nie bez grania.
        Hej grajki wybrane I
        Bylem przepasane,
        Dudy niechaj zagrzmią,
        Kotły, trąby zagrzmią,
        Niech skrzypią skrzypeczki,'
        Piszczą piszczaleczki,
        W bęben niech biją,
        Piwo niech piją.
        Hej chlopcy wybrane l
        Bylem przepasane,
        Z dziewkami skakajcie,
        Pożar rozpalajcie,
        Kladąc świerkowe,
        Drzewo cisowe,
        Palmy sobótki,
        Bo wieczór krótki!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:37
        Ach z Podola wiater wieje,
        Podoi anka hreczkę sieje,
        Sieje, sieje nie siejący,
        Za kozakiem patrzający
        Jedzie kozak równinami;
        Podolanko siadaj
        z nami,
        :Nie będziesz tam nic robila;
        Srebrem, zlotem będziesz szyla.
        Srebrem szyje, zlotem toczy
        I Zaplakala siwe oczy.
        N aści, naści trzy chusteczki
        , Otrzyj sobie siwe oczkil
        I chusteczka nie pomoże,
        Zaplakalam, mocny Boże I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:43
        Hej ty Wislo modra rzeko
        Pod lasem,
        Pod lasem, ?oconfusedB?:confused?t?i??confused;o?hsmile
        A mam ci ja p?k fujarek
        Za pasem.
        A jak ci ja na fujarce
        Zagraję,
        Uslyszy mnie moje dziewczę
        O staję.
        Nasza Wisła modra rzeka
        Niby kwiat,
        I plynie se het daleko
        W obcy świat.
        I plynie het daleko
        Aż w morze,
        Co tak czarne niby rola,
        Mój Boże.
        Hej dziewczyno, hej malino
        Nie placz mi,
        Bo flisowie już wracają,
        Warachal
        A tu echa powtarzają,
        Waracha.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:40
        Stala Marysia nad wodą,
        Ciesząc się swoją urodą,
        Kwiat przylożyla do gKowy,
        Mruga na Jasia i woła:
        Chodź tu mój drogi, mój śliczny,
        Napij się wody krynicznej.
        . Boję się, boję stąd szkody,
        I tej nie będę pil wody.
        Czemuż z daleka tam stoisz?
        Czemuż tej wody się boisz?
        no w nią twe oczy patrzaly,
        Może ją zaczarowaly
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:10
        Niemasz ci to niemasr., jako lobzowia-
        nie,
        Chlopy jak panowie, ich żony jak panie.
        Zupan
        z wypustkami, na uchu czapeczka,
        Chusteczka jedwabna, poznać paro
        beczka.
        Gorset z adamaszku, trzewik
        z materyi,
        Poznać lobzowiankę
        u Panny Maryi.
        Przed wschodem sIoneczka, któż tam
        u drożyny?
        Łobzowianka płucze do miasta jarzyny
        Na Szczepańskim placu, to wloszczyzny
        czyje?
        Łobzowianie zwieźli na targ nowalije
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:27
        Czemuż ja w Proszowskiej zie!y j
        Małe zaznal dziecię;
        Bylbym między krakowskiemi
        Najszczęśliwszy
        w świecie ł
        Krew nie woda ludźmi wlada,
        Bo któż sercem rządzi?
        Czlowiek myśli i uklada,
        A wszystko Bóg sądzi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:33
        9to chaty dymią
        w dole,
        G6rą kalinowe gaje,
        Przy gościńcll dalej
        w pole,
        Kilka krzaków bzu wystaje.
        Za krzakami bzu wonnemi
        Miga wzgórek wśród galęzi;
        Wolny wietrzyk buja niemi,
        To rozszerza
        - to je więzi.
        Tam gdy zapadl krąg miesiąca,
        Przy świtaniu dnia rumianem,
        Wyszla matka bolejąca
        Z swą Zoryną i Ruślanem.
        Mąż i krewni jej nieczuli
        Każą życie wieść tułacze;
        Swą Zorynę malą tuli,
        I na los Ruślana placze
        Placze siostra siedmioletnia,
        Jak jutrzenka zlotowlosa;
        Łza rumieniec jej uświetnia,
        Jak poranny kwiatek rosa.
        Ciche modly trwaly chwilę:
        Potem matka zbroi syna,
        I żegnając na mogile,
        Tak wyrzeka, upomina:
        .Kto chce życie spędzić
        w biedzie,
        I lzy gorzkie wnieść do chatki,
        Niech powtórnie za mąż idzie,
        Niech obcemu zwierzy dziatki.
        On bez serca nie nad swemi,
        Strwoni ojców chleb sierocie,
        Co po morzu, co na ziemi
        Kupił ciężko
        w krwi i pocie.
        Dlugoż mialam 2TIosić, dlugo (
        Przeplakalam lat niemalo;
        W domu wlasnym byłam slugą,
        W końcu i lez mi nie stało.
        Za cóż nas doświadczasz Boże?
        W grobie ojciec już spoczywa;
        Cóż im dzisiaj pomóc może,
        Biedna matka
        - nieszczęśliwa I
        Łatwiej dla mnie
        z córką jeszc..ze,
        Przyjmą ludzie ją poczciwi,
        Prędzej
        z nią się gdzie pomieszczę,
        Bóg i praca nas wyżywi.
        Lecz cóż z tobą synu będzie?
        Gdzie pl"; ytulek dla twej głowy t
        Twój cię ojczym znajdzie wszędzie,
        Lżyć przykremi pocznie slowy
        Jedź odemnie, jedź kochany,
        Szukaj
        z dala szczęścia w świecie;
        Wszak gdzieś cichsze znajdziesz ściany,
        Znajdziesz lepszych ludzi przecie.
        Ciężko serce matki boli,
        Gdy oddala dziecko
        z domu;
        Ciężej jeszcze, gdy
        w niewoli
        Da przewodzić nad nim komu!
        Gdy za tobą Bóg obstanie,
        I zlowrogie dni przeminą;
        Nie zapomnij nas kochanie,
        Wzdychaj za mną, za Zoryną.
        Teraz dziej się wola Boska!
        Oto konia masz i zbroję
        - Niech cię mija każda troska,
        Blogoslawię podróż twoję.
        Bądi zdrów, wszystko się przemieni;
        Co Bóg stworzyl, nie zaginie;
        Wszakże ludzie nie z kamieni
        Wszakże kraje nie pustynie!
        c Rży i tętni konik wrony -'
        We lzach pyta siostra mala:
        . Kiedy?
        z której ciebie strony
        Będę bracie wyglądała?«
        Łzy się
        w oku lśnią Ruślana ;
        Po zielonej spojrzal niwie --
        Padl przed matką na kolana,
        U calowal siostrę tkli wie.
        Dosiadł konia,
        z miejsca rusza,
        Fale bt?nych traw przegania;
        Wiatr powieki mu osusza,
        Wiatr zapiera w piersi lkania.
        Dlugo matka, siostra staly
        - Prowadzily go oczyma;
        Coraz dalej
        - mniejszy
        - mJ.ly
        Jeszcze mgli się
        - i już niema.
        I już wzgórek opuszczony,
        Tylko wola siostra mala:
        .Kiedy?
        z której ciebie strony,
        Będę bracie wyglądala ?
        Prędzej
        w źródle wyschla woda,
        Góra się
        z mogily wzbije;
        Niż go ujrzy siostra mloda,
        Niż go oczy l?rzą czyje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:07
        Na lobzowskim zamku,
        Sowa sobie huka;
        A Tomkowe serce
        - Kiej mlotecek puka.
        A kiedy ci miły
        - Niech próżno nie chodzi,
        Nie zwodźze juz chłopców,
        Cepie
        c ci się godzi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:18
        Pastereczka świt spostrzega,
        Rozkosznie się w gaj oddala,
        ,Swawoląc pole przebiega,
        A po lesie się rozlega
        \Vdzięczne jej: tra, la,la, la.
        \tVyszla
        w pole między skaly,
        W skalach ozwal się flet
        z dala;.
        Nucil pasterz zadumany,'
        A skaly mu powtarzaly
        Zawsze tak: tra, la, la, la, lał
        Z pasterzem się wdziecznie klóci,
        Ze jej ust koral prze?hwala,
        To naJ1 spojrzy, to odwróci;
        Ten się gniewa, ta wciąz nuci
        W dzięczne swe: tra, la, la, la I
        Już jej dal gołąbków parę,
        By raz pocałować
        w usta,
        I tę prośbę i ofiarę,
        \tVyśmiala dziewczyna pusta
        Nucąc tak: tra, la, la, la, la I
        A gdy się skończylo tra, la, la, la, la l
        Teraz pa!'terz dągle zdala;
        Czy na jawie, czy też we śnie,
        Brzmią mu zawsze dawne pieśnie,
        Za wsze tak: tra, la, la, la, la I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:23
        jedzie ułan przez dolinę,
        Wybiega kochanka,
        Jasiu, Jasiu bolą nogi,
        Weź mię na bulanka.
        Droga Andziu trzeba wiedzieć,
        Ze kasztanek bryka.
        "Niechaj bryka, byle siedzieć
        Okolo chfopczyka,"
        Jadą, jadą przez dolinę
        Kochany, kochana,
        DIan ściska swą dziewczynę
        A Andzia ulana.
        Jadą, jadą przez dolinę
        Kochany, kochana,
        StrzeliI turek z poza góry,
        I zabił ulana.
        Jasio spada, szabla brzęczy,
        Warczy chorągiewka,
        ?a tureckim koniu jęczy
        Sliczna czarnobrewka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:28
        Strzeżcie się o I matki,
        Tulcie wasze dziatki.
        Pod okienkiem mara,
        O zdobycz siC; stara.
        Czapeczka czerwona,
        Kosa rozpuszcz ma,
        Ach I to dziwożona.
        Jako śmierć zlośliwa
        A jak wiatr pierzchliwa,
        Podsunie się skrycie,
        Ukradnie wam dzieci?,
        I zniknie zdradziecko.
        O matko I strzeż dziecko
        Czyha dziwożona.
        Góralko nadobna!
        Nie biegaj
        z osobna
        'liV zaroslej ustroni,
        Strach stracha tam goni.
        Czapeczka czerwona,
        Kosa rozpuszczona,
        Ach I to dziwożona.
        lako śmierć zlośliwa,
        A jak wiatr pierzchliwa,
        Pochwyci cię
        w lesie,
        Pod ziemię zaniesie:
        Bez Tatrów, bez slońca
        Zostaniesz do końca,
        Jako dziwożon:!.
        Niebogo I sieroto l
        Wlosy ci rozplotą,
        Czapeczkę nasadzą,
        Slodyczkę jeść dadzą;
        Dla twego serduszka,
        Za drużkę, za drużka,
        13ędą dziwożony.
        Dziewczę, biada tobie I
        Ty przed śmiercią
        w grobie;
        TaÓczą
        z tobą marYj
        Twe hale, pieczary.
        Jak Krywań wysoki,
        Jak twój świat glęboki,
        Skoroś dziwożoną.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:34
        Hej wesolo i bogato,
        Po przeclnowku idzie lato,
        A niedziela i bez chmiela.
        Lud poczciwy rozwesela.
        Tańczą góralczyki,
        Chlopaki jak smyki
        Kobzarz im przygrywa,
        A dzieweczka śpiewa.
        Po gospodzie krzyki I
        Szumią góralczyki,
        Toporeczek furczy,
        A bas w kącie burczy.
        W kolo,
        w koło,
        w kolo,
        Raźno i wesolo I
        Drużba przodem skacze:
        »A od ucha gracze I
        c A hulajże Grzela!
        Bo to dziś niedziela
        A dalejże
        w kółko,
        Na święte niedziułko I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:36
        Dalej żwawo i wesolo,
        Pijmy, pijmy, pijmy
        w kolo.
        Ja do ciebie, a ty do mnie:
        Twoje zdrowie, moje zdrowie,
        Kto nie pije, żyje skromnie,
        Temu świta zawsze w glowie;
        Dalej żwawo j wesolo
        Pijmy, pijmy, pijmy
        w kolo.
        Czy dziesiąta, cży dziewiąta,
        Niech tu myśli nie zaprząta,
        Kto wypije niech się święci,
        Kto nie pije, niech kark skręci I
        Dalej żwawo i wesolo,
        Pijmy, pijmy, pijmy
        w kolo I
        Odlożone, niestracone,
        Chodźmy każdy
        w swoję stronę;
        Jutro wrócim, będziem pili,
        Huczno, żwawo będziem żyli.
        Teraz kończmy, choć wesoło,
        Kończmy, kończmy, szklanki
        w kolo.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:43
        Pije Kuba, do Jakuba,
        Jakub do Michala,
        Wiwat ty, wiwat ja,
        Kompania ca.fa I
        A kto nie wypije,
        Tego we dwa kije,
        Łupu cupu, cupu .fupu,
        Tego we dwa kije I
        Dawniej panie, choć
        w żupanie,
        Szlą.chcic zloto dźwiga,
        Dzisiaj kuso, ścięto, spięto,
        A w kieszeni figa.
        Kto bez grosza żyje,
        Tego we dwa kije,
        Lupu cupu, cupu lupu,
        Tego we dwa kije.
        Koroneczki, pere.feczki
        Mia.fa pani sama,
        Dziś szynkarka i kucharka
        Chodzi jakby dama.
        Kto nad stan swój żyje,
        Tego we dwa kije,
        Łupu cupu, cupu lupu,
        Tego we dwa kije.
        Zraz z bigosem, zraz
        z bigosem
        Jadł'y dawne pany,
        Dziś ślimaki i robaki
        Jedzą jak bociany.
        Kto żabami żyje,
        Tego we dwa kije,
        Łupu 'cupu, cupu lupu,
        Tego we dwa kije.
        Tyś polakiem i ja takiem,
        W tćm jest nasza ch wala,
        Wiwat ja, wiwat ty,
        Kompania cala.
        A kto nie wypije,
        Tego we dwa kije.
        Łupu cupu, cupu ł'upu,
        Tego we dwa kije;
        Pili nasi pradziadkowie,
        Każdy wypi.f czarę,
        Jednak glowy nie tracili,
        Bo pijali
        w miarę
        Kto nad miarę pije,
        Tego we dwa kije,
        Łupu cupu, cupu lup u,
        Tego we dwa kije.
        Pili nasi pradziadowie,
        Nie byli pijacy,
        Byli męini, pracowici,
        Bądźmyż i my tacy.
        A kto nie wypije etc.
        Wypil, wypił...
        Nic nie zostawi l,
        Bodajże go, bodajże go,
        Pan Bóg blogosla wita
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:49
        Djabtów pięćkroć sto tysięcy,
        Na hulankę pryslo
        w świat,
        Mieli humor, lecz nic więcej,
        Bo pieniędzy ani ślad.
        Każdy przyzna, że golizna
        To najtwardszy
        w świecie sęk,
        Więc gromada
        w rozpacz wpada,
        Rozpoczyna djabli jęk.
        Aż Belzebub z śmiechu w piekle,
        Dostał kolek slysząc to,
        Boże I wrzasnąl, jak też wściekle
        Te djabliska glupie są.
        A tu pięćkroć djablów jęczy,
        Aż w posadach ziemia drga,
        Kto pożyczy? kto poręczy?
        Kto na kredyt wina da?
        Hej I rzekl Pipifax naj mniejszy
        : Glupcy
        z was przyznajcie to,
        Jam od wszystkich rozumniejszy,
        Bom ja djabel »comme il faut«.
        Chcecie pić,
        a niema zaco,
        Patrzcie światło w oknach tam
        Tam rozumy ludzie tracą,
        Tam się kielich wdzięczy nam.
        Tam się winko gracko ściąga,
        Butli, beczek pełen sklep,
        Prawda, w kabzie ni szeląga,
        Lecz od czego djabli leb?
        Wszak nam rygiel nie dokucza,
        Pieldo przeszkód ani zna l
        . Dziurką każdy
        z nas od klucza.
        Pięknie, ladnie nurka da.
        Hura l krzykną wszyscy djabli,
        I już ich
        w piwnicy masz,
        Wnet węgrzyna, bordeaux, chable
        Wypróżnili milion flasz.
        I śpiewali
        w późną porę,
        Pić i kochać to mi rzecz,
        I spijali :tcon amore«,
        A noc ucieka.fa precz.
        Wtem zbudzony kogut raniej,
        Zapial
        w przeraźliwy głos,
        A tu djabli ju* pijani,
        W koło nich butelek stos.
        Wszedl Belzebub, sChmurzył czolo,
        Pięćkroć djablów do flasz wbi.f,
        ?akorkowal, zalal smolą,
        Scisną.f drutem co mial sit
        Pięćkroć djablów od tej pory,
        Na butelek siedzą dnie,
        A śwjat do pomys.fów skory,
        Djabli sok szampanem zwie.
        Kiedy korki grzmią ochoczo,
        Piosnka plynie
        z piersi lżej,
        Djabli się
        z butelek tłoczą,
        I po glowach wiodą rej.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:58
        Gaudeamus igitur
        Juvenes dum sumus,
        Post molestam senectutem,
        Post molestam juventutem,
        Nos habebit humus
        Ubi sunt, qui ante nos,
        In mundo fuere,
        Vadite ad superos,
        Transite ad inferos
        Ubi jam fuere.
        Vita nostra brevis est,
        Brevis finietur,
        Venit mors velociter,
        Rapit nos atrociter,
        Nomini parcetur.
        Vivat Academia,
        Vivant Proffesores,
        Vivant membrum quod libet,
        Vivant membra quo d libent,
        Semper sin t in flore.
        Vivant omnes virgines,
        Faciles formosae,
        Vivant et mulieres,
        Burscherum nutrices,
        Bonae, laboriosae.
        Pereat tristitia,
        Pereant dolores,
        Pereat diabolus,
        Omnis Anteburschius,
        Atque Irisonus.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:05
        Niczem dla mnie troski, żale,
        Niczem zmartwienia, zgryzoty,
        Nie dbam na nic w świecie wcale,
        Spokojny nie znam tęsknoty.
        Bo z kOllcem mego cygara,
        Kończą się moje cierpienia,
        Wszystko próżność, wszystko mara:
        Pociechy i utrapienia.
        Nie zegnę karku przed możnym,
        Ani go próżno pochwalę,
        W mówieniu jestem ostrożnym,
        Milczę, gdy cygaro palę.
        Bo z końcem mego cygara
        - t. d,
        Może ma. śmierć niedaleka,
        Wszak nie będę istnial wcale,
        Niechaj na chwilę poczeka,
        Aż me cygaro wypalę.
        Bo z końcem mego cygara
        - i t. d
        Czlek przyjaciól swych porzuci,
        Zamknie księgę wiecznie starą,
        CiaŁo się
        w popiól obróci,
        Tak jak to moje cygaro.
        Bo z kOllcem mego cygara t. d,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:09
        Pojedziemy na Mw, na Mw,
        Towarzyszu mój:
        Na lów, na .fów, na lowy,
        Do zielonej dąbrowy,
        Towarzyszu mój l
        Aż tam biegnie zając, zając,
        Towarzyszu mój I
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niech zająca uchwycą,
        Towarzyszu mój I
        Pojedziemy na !ów
        - i t. d. (powta-
        rza siC; przy każdej zwrotce).
        Aż tam biegnie sarna, sarna,
        Towarzyszu mój I
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niechaj sarnę uchwycą,
        T owarzyszu mój I
        Aż tam biegnie soból, soból,
        Towarzyszu mój!
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niech sobola uchwycą,
        Towarzyszu mój I
        Aż tam biegnie panna, panna,
        Towarzyszu mój I
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niechaj pannę uchwycą
        Towarzyszu mój I
        A teraz się dzielmy, dzielmy,
        Towarzyszu mój ł
        Tobie, zając i sarna,
        A mnie soból i panna,
        T owarzyszu mój!
        A kiedy ci krzywda, krzywda,
        Towarzyszu mój l
        Tobie siodlo, a mnie koń,
        Terazże się ze mną goń,
        Towarzyszu m6jl
        A kiedy ci krzywda, krzywda,
        T owarzyszu mój I
        Moja szabla!
        a twój kij,
        Terazże się ze mną bij,
        Towarzyszu mój I
        Kiedyć jeszcze krzywda, krzywda,
        Towarzyszu mój [
        Twoje gardło, a mój miecz,
        Twoja glowa pójdzie precz,
        T owarzyszu mój I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:15
        Chociaż zole kto potraci,
        Schodzi nogi po kolana,
        Nie zobaczy tyle nacyj,
        Co ja widzial, prosu; pana.
        Choćbyś miał marszrutę świętą,
        Nie będziesz ty, czlowieczyno,
        W Montebello, pod Magentą,
        Albo też pod Solferino.
        Poszlaby ci dusza piętą,
        Albo skrylbyś się za piecem,
        Gdybyś się bil pod Magentą,
        Albo też pod Kenigrecem.
        Kabat biały
        z obszlegami,
        Z żółtym znakiem kasko;
        Kto tu stoi między wami?
        To pan frajter Waśko!
        Wprawdzie kabat już podarty,
        Kapelusz cywili
        - Ale zawsze to nie żarty
        Pan frajter Bazyli.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:40
        Niema w świecie jak ta męska,
        T a kowalska sztuka ciężka,
        Ni kołyską się zajmuje,
        Ni tam trupom trumny kujf:,
        Tylko gdzie pot, praca krwawa,
        Do pomocy męsko stawa!
        Oj buch, buch, buch, dalej, dalej,
        Takto kowal z góry wali.
        Hejże chłopcze I ty przy miechu,
        Dymaj, dymaj dla pośpiechu I
        Nam nie patrzeć kędy słońce,
        Kuć i walić gdy gorące;
        Oj ten rozum jak najdalej
        Bierzcie ludzie od kowali.
        Oj buch
        - i t. d.
        Dalej
        z góry, raz za razem,
        Nie ustawać, bo z żelazem
        Twarda sprawa, pokąd pali;
        Nie zrażać się, dostać kroku,
        Nie można wprost, dalej
        z boku.
        Oj buch
        - i t. d.
        Nuże chlopcy
        a w pośpiechu,
        Rąk nie żaluj ty przy miechu,
        Bo bez ognia, lecz ciągłego,
        Za nic kowal, sztuka jego.
        A gdzie ogidi i wytrwanie,
        Tam i b.fogoslawisz Panie!
        Więc buch, buch, buch, dalej, dalej,
        T ak to z góry kowal wali.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:48
        mą igiełką, nożycami, przejdę wszyst-
        kie kraje,
        Bo tym, co pracować lubią, każJy
        chleba daje.
        Umiem dobrze sukno krajać i umIem
        brać miarę,
        Umiem nowe robić suknie i naprawiać
        stare,
        Gdy od kroju co zostanie, zwracam jak
        należy,
        Miloż to pomyśleć sobie, że nam każdy
        wierzy.
        Kto rzetelny, sprawiedliwy, ma zaW3ze
        robotę,
        W jakimkolwiek będziem stanie, to ko-
        chajmy cnotę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:56
        Któż mi samotnie żyć każe,
        Smutkiem dręczyć duszę
        - Daleko milej żyć
        w parze,
        Więc się żenić muszę.
        I któż przyzna, jak to miło,
        Dwie zlać w jedną duszę
        - Choćby tysiąc przeszkód bylo,
        To się żenić musz?.
        Ganią mi
        z żoną niewolę,
        Gdzie się tylko ruszę;
        Ale że ja żonę wolę,
        'Więc się żenić muszę.
        Zonka mi przebaczać będzie
        Chociaż si? napruszę,
        Dogodzi zawsze i wszędzie,
        Więc się żenić muszę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:02
        SlyszaIem
        o pewnej pani,
        Co męża godnego miala,
        Mążby życie oddal dla niej,
        Ona za innym szalala ;
        Chociaż nie miara powodu,
        Poszła z mężem do rozwodu.
        Takie żoneczki w sekrecie,
        Sprzedają się na tandecie.
        Zona
        w domu wciąż pracuje,
        Lub też z dziećmi się mozoli,
        Pan mąż sobie spaceruje,
        YVino, albo ponczyk goli.
        Zona w domu ciągle placze,
        Pan mąż kolo innej skacze.
        Gdy dręczysz srabą kobietę,
        Ruszaj bracie na tandetę.
        MIodzik nie ukończyl szkory,
        Z laseczką bruki szlifuje,
        Chociaż glu pi, chociaż gory,
        Przecież starszym imponuje,
        Ustawicznie leb zadzip.ra,
        Gdzie nie trzeba, tam się wdziera.
        Co po próżniakach po świecie,
        Niechaj wiszą na tandecie.
        Pannie, co się tylko stroi,
        Za młodzieżą oczkiem ściga,
        Po całych dniach
        w oknie stoi
        I przed każdym chłopem dyga.
        Zatopiona w wielkiej dumie,
        Pończoszki zacząć nie umie.
        . Takie panienki,
        w sekrecie,
        I żyd nie chce na tandecie.
        Znalem ja tez urzędnika,
        Co nie pisaI, lecz gryzł piÓra,
        Często wstawal od stolika,
        Jeszcze częściej zmykal
        z bióra.
        Umęczony taką pracą,
        Narzekal, że mu źle płacą.
        Takich próżniaków na świecie,
        Możem dostać na tandecie.
        Znalem ja także dewotki,
        Co wciąż rozsiewaly plotki,
        Jednak mówiły do siebie:
        :tWolę męża, niż być
        w niebiel«
        A że męża nie dostaly,
        Więc plotkarkami zostaly.
        Takie meble już zużyte,
        Pakuj bracie na tandetę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:09
        Kiedy żyd na karczmie siedzi,
        T o jemu jest tam wygodnie
        Mają uslug? sąsiedzi,
        Gościnę mają przechodnie.
        Zydowi na karczmie siedzieć,
        Jednemu tylko do twarzy
        - Komuż o tem lepiej wiedtieć,
        Jak się mierzy, jak się waży.
        Hi£! HifI
        Katolik już nie do tego,
        On nie umie se dać rad
        y ; Onby chcial zjeść co dobrego
        Onby chodzil od parady.
        A żyd sobie choć zje czasem,
        Maly kigiel
        z wielkiej fety,
        Zje cebulIdem ze szabasem,
        Potem z ciepłem wlezie
        w bety.
        HifI Hif!
        Żyd
        w karczmie mieszka jak
        w raju,
        Jemu ciepł'o choć wiatr dmucha
        Jemu interes
        w zwyczaju,
        Tutaj chłodzi
        - tutaj chucha,
        On jak śpi, to nic nie gada,
        A to nie jest bagatelki
        e
        On tak rozum swój uHada,
        Jak
        z malego zrobić wielkie.
        Hif! Hif!
        Mówią, że żydek za zlotem,
        Dalby sobie rwać pejsaki,
        Ten zaś co rozgadal
        o tern,
        By? filozof ladajaki.
        Jak ja mam dość kuprowiny,
        Choć ja chodzę
        z pejsakami
        Toć nastroję takiej miny,
        Jak ktoś, co ma wieś
        z dlugami.
        Hifl Hifl
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:14
        Bądźże teraz tu szarmantem,
        Pięknej pki na łapkach sluż ł
        Co tu począć
        z takim fantem,
        Gdy świat
        o mnie trąbi już.
        Bohatera mojej miary,
        Co go poznal caly glob:
        Szwedy, djably i tatary,
        Taką wielkość
        w papę hop l
        Niczem Kokles i Patrokles,
        Niczem Bayard męstwa wzór.
        I mnie trzask po fizyognomii
        - A to czem? wachlarzem z piór.
        Ha I
        . .. co za hańba, proszę kogo,
        Sans facon w papę wziąć;
        alce drzeć chcą. a nie mogą,
        W kącie chyba wolno kląć I
        Ha, ta myśl, ta myśl rozsadza,
        W glębi zemstę kryję tu dla niej;
        Niebawem poznasz jaka ma wladza,
        Zadrżyj mościa pani.
        Bo c6ż za zbrodnia wtem,
        Jeśli spytać śmiem,
        Zbrodniarz to? Com prener vous?
        Zem ją cmoknął leciutko
        W biale ramię ot tu I
        Nagle wachlarz wznosi do góry
        I policzek daje mi,
        Ach ten blamang, to tortury I
        Więc się wściekam, caly drżę.
        Różne miałem awantury,
        Lecz podobnej jeszcze nie,
        Lecz podobnej jeszcze nie
        Różne miakm awantury,
        Lecz pouobnćj nie,
        Jeszcze nie, wcale nie I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:24
        am
        z mIody ch lat,
        Lecz zawsze chwat
        Już przejecha!em caly świat.
        Ja
        w menażeryi bylem wprz6d,
        Odwagą zadziwiłem lud.
        Mnie sluży caly zwierząt h6r,
        Wieloryb czci i lubi szczur,
        J a oswoiłem grzechotnika
        I nosorożec przy mnie bryka.
        Tam lew jak psina lasi się,
        Tu tygrys
        z mojej ręki żre,
        Z hijeną żyję ja
        w przyjaźni,
        Mój widok krokodyla nie draźni.
        A sloń swą trąbą, jak pacholę,
        Salatę mięsza mi przy stole
        Tak, aby slawę mieć,
        ) Trzeba tylko chcieć; bis
        Sposób kto tylko zna,
        Już ją ma, już ją ma ł
        I w cyrku takżem slawę mial,
        Mnie królem skoczków każdy zwal;
        Gdy wreszcie to znudziło mię,
        Do czarnoksięstwa wziąlem się.
        W zaklętem kole siedzę sam,
        Z duchami konferencyę mam,
        Ja ogień, jak nic
        w usta wlożę,
        W antraktach zwykle lykam noże.
        Eskamotować umiem tak,
        Ze i sam Herman przy mnie żak;
        kartami sztuczek umiem sto,
        Czyż taką woltę zrobi kto?
        Nie wożę
        z sobą żadnych grat6w,
        Gdyż robię to bez aparatów.
        Tak! aby sławę mieć
        ) Trzeba tylko chcieć; b"
        Spos6b kto tylko zna, lS
        Już ją ma, już ją ma ł
        (Kuplety Barinkay'a.) (Z »Barona Cygańskiego..)
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.07.19, 22:16
        Biedni bardzo ludzie / sobą się pobrali Nie mieli przykrycia Ni na cr.ymby spali. Mąż zdjął kamizelkę W e dwoje ją złożył, Sobie i swej żonie Pod głowę podłożył. Zora zdjęła kieckę Którą się odziali, I tak z przyjemnością Jak magnaci spali. Więc są szczęśliwymi 1 )o siebie gadają Ze mają na czyni spać Przykryć 'się czym mają. Ale jak ci ludzie Którzy nic nie mają Pod głowę położyć Przykrycia nie znów
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:24
        Jednej krakowiance
        Nieszczt;ście się stalo,
        Bo jej od milości
        Serce pop<;;ka.fo.
        Przyszedl do niej druciarz,
        By serce drutowal,
        Lecz jeszcze nie zacząl,
        Już się. rozmiłował'.
        1 przyszło nieszczęście
        N a biednego czleka;
        I mnie serce pękło,
        Tak druciarz narzeka.
        Lecz jednak czemprędzej
        Po rozum posięgnąl,
        I obydwa serca
        Jednym drutem ściągnął'
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:30
        Świeci miesiąc
        s wleci,
        I przeplywa
        w dali,
        Na srebrzystej nici,
        A po drżącej fali.
        Lekka mgla
        w zawoje
        Po dolinie suwa,
        1').. tylko ócz dwoje
        Sród tej nocy czuwa.
        Nie się ani ruszy,
        Tylko źródlo pleszcze,
        Ale glucho
        w duszy
        Brzmią te śpiewy jeszcze.
        Wszystko we śnie leży,
        (:icha wieś
        w ,padole,
        Miesiąc górą bieży,
        Woda pKynie
        w dole.
        Plyń miesiączku
        w górze!
        Plyń ty wodo dolem!
        Nie kryj się
        w tej chmurze
        Co wi?i nad czolem.
        Wszakci to ta nuta
        Co śpiewa i skacze'?
        - Tylko, że myśl struta
        Tylko że coś placze.
        Tylko, że coś zic;bi,
        Coś się
        w serce wjada,
        A co jeszcze
        w glębi
        Tego nie wygada I
        Życie pelne trudu
        Sądzi sam Róg
        w niebie;
        O! spoczywaj ludu,
        Gdy cierpią za ciebie [
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:34
        Gospodarzu, gospodarzu
        Kto u ciebie bywa,
        Zawsze wesól, zawsze wesół,
        Nigdy nie poziewa.
        Hej, ha, do licha l
        Dajcie nam kielicha,
        A za jego zdrowie,
        Niech nam szumi w glowie [
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:38
        Wesolo, bracia wesolo,
        Pochwyćcie za 'te puchary,
        Dzban pelny, usiądźcie
        w kolo,
        Miłości palcie ofiary.
        Miłość, śpiewanie i wino,
        Są życia rozkoszą jedyną.
        Miłością cały świat plonie,
        Miłość jest szczęściem, choć plocha,
        Największy mocarz na tconie,
        Jest nędzny, kiedy nie kocha.
        Pochwyćcie potężne szklanki,
        Niech żyją nasze kochanki.
        Spiewanie
        - slodka potęga,
        Zjadliwe zgryzoty ploszy,
        Śpiewanie do serca sięga,
        Jest źródlem wszelkiej rozkoszy,
        Pochwyćcie potężne czary,
        . Niech żyje Orfeusz stary.
        Wino niebieskim jest darem,
        Nic zdrowia nie krzepi bardziej,
        Bogowie żyją nektarem,
        Dla tego są nieśmiertelni.
        Pochwyćcie potężne dzbany,
        Niech żyje Bachus rumiany.
        Kto kocha, śpiewa i pije,
        Bratnie podajcie mu dlonie:
        Kto dla tych rozkosz 'nie żyje,
        Nie godzien
        w naszym być gronie:
        Milość, śpiewanie i wino,
        Są życia rozkoszą jedyną
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:43
        Wszystko do celu dąży na SWleCle,
        Drogą przed wieki wskazaną,
        Wiosna po zimie, jesień po lecie,
        Stalą powraca przemianą.
        Bracia I bracia! bracia l
        Zamiarem życia jest praca,
        Praca nas tylko zdobi, zbogaca.
        Patrz, oto pszczola
        z łąki dalekiej,
        Spieszy do swojej rodziny
        Male z kwiateczków soku drobiny,
        Niesie do wspólnej pasieki.
        Bracia I bracia l bracia I i t. d.
        Patrz, oto mrówki pilne roboty,
        Zywność skladają na sloty,
        Bracia pracujmy, starość nas czeka l
        Starość jest zima czlowieka.
        Bracia I bracia I bracia l i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:53
        A że porządny człek ze mnie,
        I że stoję wysoko,
        Jestem nim njedaremnie,
        Bacalarius in loco l
        Nemo etiam nie zaprzeczy,
        Quod sum doctus glęboko,
        Tnę doctrinam
        w samej rzeczy,
        Ksztakę mlodzież in loco.
        Ergo homo
        w każdym względzie,
        Nec plus ultra na oko,
        Biorę dziewczę na arendzie,
        Bedę mężem in loco.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 17:57
        Ciągną chmury,
        a wśród chmur,
        Pragnie deszczu kania,
        W czarnej puszczy naszych gór,
        Wolna buja lania.
        Buja lania, buja koń,
        Hej opryszki bijmy
        w dloń.
        (Chór: Buja lania, buja koń,
        Hej opryszki bijmy
        w dloń l)
        Już rozwinąl brodę Stryj,
        Nabijmy siekierki,
        Weźmy
        w mańkut walny kij.
        Niech sypie iskierki,
        Imię nasze ochrzcił strach,
        Dadzą grosza pop i lach.
        (Chór: Imię nasze ochrzcił strach,
        Dadzą grosza pop i lach.)
        Świeć miesiączku, milo świeć,
        Wychodź
        z lasa przodem,
        Jutro będziesz
        z nami pić,
        Gorzaleczkę
        z miodem.
        Gorzałeczkę, pieprzny miód,
        Lubil z dawna górny lud.
        (Chór: Gorzaleczkc;
        - i t. d.)
        Można? w świecie lepiej żyć,
        I mieć lepszą dolę (
        Gorzaleczką glowę myć,
        A suszyć na kole (
        To mi odpust, to mi bIec h,
        On wypierze każdy grzech.
        (Chór: To mi odpust
        - i t. d.)
        Niechaj tchórzów straszy kól,
        Straszy szubienica;
        Psem opryszek, coby czul,
        Gdzie jaka różnica.
        ?hociaż
        w sidla wpadnie gil,
        Smialo dynda kilka chwil.
        (Chór: Chociaż wsidla
        - i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:07
        Siedzi sobie zając pod miedzą *)
        A myśli wi
        o nim nie wiedzą,
        Psy pO polu rozpuścili,
        Krzyk i loskot uczynili:
        Byl tu kot I byl tu kot!
        Zając skoro trąbki uslyszal,
        Bieży prędko aż się zadyszat
        V/ybiegl nieborak
        w pole,
        Jedni
        w górze, drudzy
        w dole,
        Czekają, czekają.
        Radzi mu, a on ich nie wita,
        Od strachu i drogi nie pyta,
        To bruzdą, to przez zagony,
        Bieży prędko, choć strudzony,
        Jak może, jak może.
        Obejl"zy się zając po chwili,
        A myśliwi charty spuścili;
        Wszyscy gonią naszczekując,
        A on testament zmyślając,
        Narzeka, narzeka.
        Niewiem, com takiego uczyni!,
        Com panom myśliwym zawinil ł
        Że tak wielu mnie jednego
        Gonią zwierza ubogiego,
        Jak zdrajcę, jak zdrajcę!
        Cóż ja tym myśliwym zawinił,
        Czy jakową szkodę uczynił?
        Ja ubogi trawką żyję,
        Zamiast wina rosę piję,
        Sierota, sierota I
        Siedzę sobie
        w zbożu, jak
        w domu.
        Nie uczynię szkody nikomu,
        T eźli też w kapuście siadam,
        Po listeczku na dzień zjadam,
        Nie jak wól, nie jak. wól I
        Grochu nie wytłoczę, ni prosa,
        -A w jęczmień nie pójdę, bo rosa;
        J a kusy uciekać muszę,
        Ocalając swoją duszę,
        Bo mi żal, bo mi żalI
        Gęsi, kur, kaczek nie trapię.
        Śpiąc patrzę:- nie krzyczę, nie chrapię;
        Nie przebudzę i czujnego,
        Nie rozgonię imalego
        Ptaszęcia, ptaszęcia!
        Z drogi zawsze schodzę każdemu,
        Chociaż i dziecięciu matemu ;
        W lesie nie odrę nikogo,
        Przecie sie ze mna tak srogo
        Obchod?ą, obch?dzą.
        Rozpuścili charty ze smyczą,
        Rozumieli, że go uchwycą;
        A tu, tu, tu, sa, sa, sa, sa ł
        A ja czemprędzej do lasa I
        Już ja pan I już ja pan I
        Wróćcie się charty biednięta,
        Nie bęuziecie mieli zwierzęta:
        A jużci się posmucili,
        I paszczęki pokrzywili,
        Wielkie kpy, wielkie kpy!
        Zając sobie
        w kniei śpi, dyszy,
        A myśliwi zmokli, jak myszy;
        Po ch roślinie rozpuścili,
        Konie, szaty porosili,
        Także psy, także psy I
        A skoro zajączek jest
        w lesie,
        Na myśliwych kosmyk podniesie;
        Calujcie mię
        w kurtę wszyscy,
        Doganiacze i myśliwcy
        Skorom tu, skoro m tu
        A com uciekając pogubiI,
        T om panom myśliwym poślubil,
        W testamencie zapisuję,
        Panom myśliwym daruję
        Na bankiet, na bankiet I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:16
        Każda praca
        w pocie czola
        Chwali w niebie Stwórcę swego,
        Lecz najwyżej cenię zgola,
        Matkę chleba powszedniego.
        Ten piekarski cech szafarski,
        Cech od glodu dla narodu.
        My najstarsze rzemieślniki,
        Z raju idzie nasza szko.fa;
        Gdy Róg ludzi s.fal
        w świat dziki,
        Chleb im wskazal w pocie czoła.
        Znaj piekarski, cech szafarski,
        'Cech od glodu dla narodu.
        Święty pacierz
        o jedyny
        Chleb powszedni prosić uczy;
        A Zbawiciel mażąc winy,
        Tanim chlebem duszę tuczy;
        Znaj piekarski
        - i t. d.
        Mówią, że Piast byl kolodziej,
        . Choć się chlebem stal dobrodziej,
        Kiedyć chleb i miód dal
        z chaty,
        Znać to piekarz byl bogaty.
        Znaj piekarski
        - i t. d.
        A gdy przyjdą glodne lata,
        Liche żniwa, ziarna malo,
        Piekarz to szafarzem świata,
        DÓeli, żeby wszystkim stalo.
        Znaj piekarski
        - i t. d.
        Czy się cz.fowiek na świat rodzi,
        Czy nad trumną stojąc placze,
        Piekarz ue i dobre slodzi,
        Bo dla wszystkich ma kolacze.
        Znaj piekarski
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:23
        Jeden ubiór, pończoch para,
        Trzy bajoki i gitara,
        \Vszystko bylo, com wziąl
        z domu,
        Kiedym drapnąl pokryjomu.
        Ale miłość w sercu byla,
        Milość w podróż mię wabila,
        Dla milości jawnie, skrycie,
        Poświęcilem cale życie.
        Kochany, kochalem ;
        Zdradzony, zdradzalem ;
        Pieszczony, pieścilem ;
        Czubiony, czubilem.
        Dla miłości jawnie, skrycie,
        Poświęcalem moje życie.
        Ale milość choć się śmieje,
        Nie nakarmi, nie ogrzeje,
        I per Bacho,
        z mą gitarą
        vVysch.fem, siostro, jak cygaro l
        Trzeba bylo coś dochodu,
        By nie umrzeć jak pies
        z gJodu
        Próbowalem różne stany,
        Bylem wszystkiem na przemiany:
        Handlarzem, aktorem,
        Kucharzem, faktorem,
        Muzykiem, tancerzem,
        Laikiem, żolnierzem,
        Próbowalem różne stany,
        Bylem wszystkiem na przemiany.
        . Ponętą falszywą wiedzeni
        Szukamy dalekich kolei,
        Lecz wkrótce burzami strudzeni
        Wracamy
        z ostatkiem nadziei
        - Wracamy, wracamy po szkodzie
        Spoczywać
        w ojczystej zagrodzie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:29
        Nie mas jak
        w italsldm landzie,
        Dziewcąt tam bez liku,
        Cy
        w Brescyi cy
        w Majlandzie,
        Cy tez
        w Wenedyku.
        Pomorańcy tam jak smleci,
        Na futrunek trzodzie dają,
        A ot takie male dzieci,
        Po italiańsku gadają.
        Tam zyd nie jada cybuli,
        Ni katolik śpeku,
        A jak się ucys
        w świmsiuli,
        ,'vV winie plywas deku.
        Tam kazda ma piękne miano,
        Tam się zadna nie zwie Franka,
        A mnie kazda italianka
        Mówiła: synior Stefano!
        Donner wetter, znaj heciaku,
        Jakie to tam miasta;
        IGej nawet liście
        z tabaku,
        r uz w packach wyrasta.
        A niech was tu piorun trzaśnie
        Z waszą Galicyją;
        Ja zabieram kleinikeity,
        Marsz nach Italiją
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:32
        Ale to nie tutaj wcale,
        Kędy cymtal na cymbale;
        Chyba może tam mężowie,
        Więcej sensu mają
        w głowie;
        Co wszystko mając na względzie,
        Mąż mój pod pantoflem będzie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:44
        Ej mospanku, oj kobiety,
        Skąd bierzecie tej podni:::ty,
        Do wiecznego trajkotania,
        Do zrzędzenia i kajania?
        O I nad bomby i kartacze,
        Gorzej, kiedy żona gdacze.
        Dawniej bylo wiele stuku,
        Biedy, gkodu,
        z armat huku,
        Trudu wiele, nieraz w glodzie,
        Ale człowiek żyk
        w swobodzie.
        Ol nad bomby
        - i t. d.
        Dzisiaj za to czlek
        w tartasie,
        Jakby
        w mlynie i
        w halasie,
        Lecz ja za to ostro, stój I
        Wąs do góry, minę strój I
        Ol nad bomby i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:47
        Nie jeden modny gach,
        Ma minę aże strach,
        I puszy w dzień i
        w noc,
        A glupi gdyby koc;
        Że wielki i cóż stąd,
        Większym jest jego bląd,
        Bo wkrótce razem wspól,
        'Pomaszerujem
        w dól
        - na cmentarz.
        Co za dama idzie tu,
        Gors ją pozbawia tchu;
        A któż to ta bon ton,
        Kucharka z »pod korol1«;
        Idźże ty gotuj, smarz,
        Przystawiaj, szumuj, praż,
        Nie kryguj tak twych lic,
        A pilnuj polędwic
        - na ogniu.
        Nie jedna chcąc mieć wdzięk,
        Nawiesza loków pęk,
        I chociaż stary grat,
        Chce mieć piętnaście lat;
        Lecz rozbiel'z tylko strój,
        Straszydło, Boże mój,
        Każdy wyda wyrok,
        Ze pięćdziesiąty rok
        - w ząbeczkach,
        Niejeden krawiec pan
        Ma w domu fortepian,
        Choć ma roboty ścisk,
        Ciągnie go
        z domu wist;
        Pilnuj ty nożyc, miar,
        Masz w ręku Boży dar,
        I byś szczęśliwy był,
        Potrzeba, abyś szyi
        - igiełką.
        Szewc zamiast robić but,
        Ciągnie pod »Gęś« na miód.
        Choć piec wydaje chlód,
        Choć dzieci cierpią glód,
        Szewc do klótni gotów wnet, [glem.
        Pociągnie babę przez grzbiet
        - pocit;-
        Niejeden student już,
        Bez laski ani rusz,
        Chociaż pod nosem mech,
        Więc wszyscy
        z niego
        w śmiech.
        W kawiarni daje glos,
        Do starszych wściubi
        a nos;
        Lepiej ty rachuj, pisz,
        Bo malo jeszcze wiesz
        - a, b, c.
        W zapusty każdy chwat,
        Z pannami za pan brat,
        Choć niezgrabny jak drąg,
        Idzie na
        » Tanzi.ibung
        c . Do tal1ca Boże broń,
        Stawia nogi jak sloń.
        Lepiej ty
        w sklepie siedź,
        Mów, co kosztuje śledź po dudku.
        Niejeden doktór już,
        Do biednych ani rusz,
        Lecz, gdzie dukatów dość,
        Tam on codzienny gość,
        Wypędza cholym strach,
        Da mikstur dziewięć flach
        Chorego zwali
        z nóg
        - na mary.
        Powszechnie niesie wieść,
        Każdy chce mięso jeść;
        I choci?ż wolów dość,
        Rzeźnicy dają kość,
        Szynkarze
        z nimi wraz,
        Za wino dają kwas;
        Ten, co szynkuje miód,
        Z biedy nieborak schudl
        - na piękne.
        Dziewica pięknych lic,
        Lecz zobacz w ranny czas,
        Nigdy nie miala nic,
        Rumieniec z twarzy zlazl,
        Ujrzysz odmienny front,
        Skąd wzięła djabel wie,
        Bo wata poszla
        w kąt,
        A róż, gdzie, nie powie
        - na buzi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 19:10
        Poznałem wybór paryżanek,
        Przeróżnych niemek znałem dość,
        Węgierek wdzięki i hiszpanek,
        Zbadala ma książęca mość.
        Stambulu cuda znam od biedy,
        Neapol, Rzym, ach co za los l
        Ze szczytu nawet piramidy
        Wzdychalem do murzynek
        w glos.
        I wloszkom piałem przy gitarze,
        I mile tam spędzalem czas,
        A nawet gdzieś na Gibraltarze,
        Pantofel chince skradlem raz.
        A choć różyczka ma i kolce,
        Summa summarum patrz i sądź,
        Ach wszystkie one naszej polce
        Trzewiczka nie są warte zdjąć.
        Ach wszystkie bne
        - i t. d.
        Ze wszystkich wdzięków śmietaneczkę,
        Los zabral w obfitości róg;
        Co innym nacyom po troszeczce,
        To spolem polce dal sam Bóg.
        vVięc nosek rzymski, wzrok hiszpanki,
        Greczynki usta niby
        z róż;
        Pedowe ząbki jak hiszpanki,
        Paryską nóżkę macie już.
        Więc niemki tkliwość, pleć angielki,
        Stateczność szwedek, wloszek szal;
        I nie brak żadnej bagatelki,'
        By arcydzie.fem świat ją zwal.
        Więc chyba zimnym bykbyś glazem,
        Summa summarum patrz i sądź,
        Ach wszystkie one naszej polce,
        Trzewiczka nie są warte zdjąć I
        Ach wszystkie one
        - i t. d.
        (Kuplety Rafala
        z operetki ,Palestrant«.)
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 19:57
        Pod okienkiem, gdzie piękna Estrella,
        Anzoletto zaśpiewał: "O bella l
        Wyjdź tu do mnie, wyjdź, gdzie szumi
        gaj I
        Pięknych ocząt blask ujrzeć daj!«
        Lecz, Estrella si€; waha i wzdryga,
        Chociaż chłopiec tak czule ją blaga.
        W dali dźwięk tamburina już. drgd,
        Sluchaj mię luba ma I
        Slyszysz te tony Estrella,
        To jest tarantella ;
        Przeblagać mi się daj,
        Miłości czeka ciebie raj ł
        Bo czyż kto oprzeć się zdola,
        Gdy serce zawoła,
        Gdy taniec wzywa nas
        I tamburino dźwięczy wraz.
        Słyszysz te tony Estrella,
        T o jest tarantella ;
        Przeblagać mi się daj,
        Milości czeka ciebie raj.
        Bo czyż kto oprzeć się zdola,
        Gdy serce zawola,
        Gdy taniec wzywa nas,
        Rozkosz wraz
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 21:58
        Tak nędznych i tak wiernych
        Niema na świecie,
        Jak są cyganie.
        Oj strzeżcie się, strzeżcie S1ę,
        Bo to nocy dziecię I
        Niech tylko cygan zjawi się,
        Lub cyganka wróżyć chce
        Człecze strzeż konie swe,
        Matko strzeż dziecię twe
        - Dsching ra
        (4 razy.)
        Każdy cygan to zna
        - Dsching ra,
        Dsching ra [
        Każdy cygan to zna
        - Dsching ra,
        Dsching ra I
        Każdy cygan to zna.
        Kryj się, gdzie chcesz
        I zmykaj przed cyganem,
        Gdzie on sif; zjawi
        Każdy jego wróg.
        Triantriandavar } bis
        Więc strzeżcie się
        I drżyjcie przed cyganem,
        Gdzie on się zjawi, hej, ja!
        Tam kradnie, jak kruk, hej, ja I
        -j{' -j{'
        * Tak nędznych i tak wiernych
        Niema na świecie,
        Jak są cyganie I
        Lecz wiernym on
        Jeśli sam przyjacielem nazwie cię
        Gdy zaufanie jego masz
        Wtedy
        z duszy odda si?1
        Powierz mu konie swe,
        Powierz mu dziecię twe,
        Dsching ra, Dsching ra I
        Dsching ra, Dsching ra I
        Każdy cygan to zna,
        Dsching ra, Dsching ra I
        Kazdy cygan to zna,
        Dsching ra, Dsching ra I
        !(ażdy cygan to znal
        Podaj mu dloń,
        Zaufaj cyganowi,
        Gdy on się zjawi, bi,
        Każdy jego druch
        Triantriandavar, Triantriandavar l
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 22:15
        Chcesz, żebym ci piosnkę śpiewał
        Dlugą jak nić
        z motka,
        Ześ jest piękną, ty wiesz
        o tem
        I to pierwsza zwrotka.
        Lecz dalibóg sam już nie wiem,
        Co tak mile mruga,
        Twoje oczko czarnobrewe
        I to zwrotka druga.
        Chcesz żebym ci piosnkę nucił,
        Czy twa buzia slodka,
        Ej filutko daj skosztować,
        I to trzecia zwrotka.
        Raz gdy bylem snu oddany, lO
        . Przyszla mi myśl plIsta,
        Snilo mi się, żem cię pani
        Pocalowal w usta.
        Ze to bylo nie raz, nie dwa,
        Ale kilkakrotnie,
        vVięc przychodzę, żebyś pani
        Ukarab zbrodnię.
        Lecz, że jesteś litościwa,
        Zbrodnię mi darujesz,
        lem razy cię calowal
        Tyle pocalujesz.
        Ale widzę, moja pani,
        Że to krok zbyt śliski,
        Jeśli więc nie pocalujesz,
        Oddaj choć uściski.
        Chcesz, żebym ci piosnkę śpiew al,
        Biednaż moja glowa,
        Że cię kocham, ty wiesz
        o tem
        I piosnka gotowa.
        A gdy ludzie
        z uczuć naszych,
        Zrobią jaką. plotkę,
        My im na zlość zaśpiewamy,
        Tę ostatnią zwrctkę
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 22:59
        Czy to licho mię nadaro,
        Czylim zczarowana?
        Zawszem sobie z chlopców drwih,
        Dzisiaj zakochana.
        Choć go niema, to go widzę
        We śnie i na jawie,
        Wyznać nie' chcę, ie go kocham,
        Choć się i
        z nim bawię.
        Wydarl mi serce zuchwale,
        J cieszy się
        z tego,
        I ja biedna nieboraczka,
        Muszę żyć bez niego.
        Lecz mu tego nie daruję,
        Jak jestem kobieta;
        vVydrę mu serce nawzajem,
        I tak będzie kwita.
        Ach gdybym go mogra dostać,
        Do siebie nawrócić,
        Osiodlać go i opętać,
        Cugle mu ukrócić.
        Wtedybym się na nim mściła,
        Za wszystkie dziewczęta,
        Które jemu zawierzyly,
        Nosząc jego pęta.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:19
        Halineczko,
        Dziewczyneczko,
        Nie bądź b?ż jak glaz;
        Nie bądź sroga,
        Moja droga,
        Pocaluj choć raz.
        W twojem oku,
        Jest uroku,
        Jest tam wdzięków zdr6j;
        Wzrok, gdy rzucisz.
        Serce sk.f6cisz,
        Już nie jestem swój.
        W twych usteczkach,
        Koraleczkach,
        Taka rozkosz tchnie;
        Ze uśmiechem
        I oddechem
        Na wskrÓś palisz mnie.
        Kolo ciebie,
        Jest jak
        w niebie,
        Taki jest tam raj;
        Ze zmamiony,.
        Czlek szalony,
        Wola ustek daj.
        Więc dlatego,
        Dla milego,
        Nie bądź też jak glaz;
        Nie bądź sroga,
        Moja droga:
        Pocaluj choć razI
        Gdzie mię raczysz,
        Wnet zobaczysz,
        Jak się umiem mścić;
        Będę wzdychać
        I usychać,
        W samotności żyć.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:32
        Ja róża,
        w maju uroslam,
        W wiosennej porze się wznioslam,
        Jeśli wam mi1y kwiat róży,
        Zaslaniajcie mnie od burzy.
        J ak latorośl mloda,
        Na każdą stronę się poda"
        Jeśli wam miry
        - i t. d.
        Ja chociaż cierniem kolę,
        Jednak się zerwać pozwolę,
        Lecz tylko temu
        w ofierze,
        Kto zerwie wiernie i szczerze.
        Choć mię wiatr mroźny powieje.
        Choć promień slońca dogrzeje,
        Brońcież mię od tej zarazy,
        Bom mlodą, mogę mieć skazy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.07.19, 00:01
        Kto kocha nie wiele traci:
        Tylko rozum, pokój serca;
        Bo miłość słodycz opłaci,
        Kto kocha, nie wiele traci.
        Częstokroć milość bogaci,
        Niosąc posag do kobierca;
        Kto kocha nie wiele traci,
        Tylko rozum, pokój serca.
        Gdy nie widzę mej kochanki,
        Nic przyjemnego nie widzę;
        Smutne wieczory i ranki,
        Gdy nie widzę mej kochanki.
        Gdy swą kochankę zobaczę,
        vVszystko się przyjemnem staje;
        Wesól gram, śpiewam i skaczę,
        Gdy mą kochankę zobaczę.
        Mi¥ość jak motyl jest pIocha,
        Z rozlicznym się pieszcząc kwiatkiem,
        I tu trocha i tu trocha;
        Milość jak motyl jest plo cha.
        Jeżeli się kto zakocha,
        Serce żegna się ze statkiem;
        Miłość jak motyl, jest plocha,
        -Z rozlicznym się pieszcząc kwiatkiem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:20
        O dziecię, tyś .mćj duszy siłą,
        Ty wzmacniasz mię na życia bój,
        Tyś dla mnie czasów świat odkry.fo,
        Spij slodko, śpij aniele mój!
        Przy tobie ja
        z odwagą patrzę,
        Na ogrom trosk, na pracy znój
        Twój uśmiech każdą boleść zatrze,
        Spij slodko, śpij aniele mój I
        Ty nie wiesz, dziecię, żem ja gotów
        W obronie twej krwi przelać zdrój,
        ierś moja tarczą ci od grotów,
        Spij slodko, śpij aniele mój [
        A gdy nademną śmierć roztoczy,
        Swych skrżydel lot, calunu zwój,
        Ty placząc zamkniesz martwe oczy.
        Spij slodko, śpij aniele mój
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:25
        Polska dziewica
        Śliczna
        z swej urody,
        Krasne ma lica,
        Świeże jak jagody,
        Nic to hiszpanki,
        Ploche kochanki,
        W świecie jedyna,
        Polska dziewczyna.
        Biale rączęta,
        Chociaż nie próżnują.
        Piękne oczęta
        Wszystkich oczarują,
        Nic to
        - i t. d.
        W oku ochota
        I wesolość duszy,
        Serca, jej cnota,
        W sercu zapal wzruszy.
        Nic to -, i t. d.
        Polka nie pkocha,
        Lecz w kochaniu stala,
        Wiecznie już kocha,
        Komu serce dala.
        Nic to
        - i t. d.
        Warkocz, gdy. splecie,
        Wstążki lśnią do kola,
        Nic jej na SWlecle,
        Zrównać nie podola.
        Nic to
        - i t. d.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:27
        Znam oko ja, którego blask,
        Cudowny jak jutrzenki brzask,
        A mając
        z nieba siły swe
        I mnie ku niebu unieść chce.
        A w niebie gwiazdka żarzy się
        Promieniem jako oko me,
        O oczko me, o gwiazdko ma,
        Choć bliskoś ty, daleko ja.
        Niebieski blask w tem oczku drga:j
        W niem świeci często cudna lza,
        A gdy się weń zatopić chce,
        To rozkosz wabi z oka lzę.
        A lazur ten tak nęci mnie,
        Że chcialbym
        w oko wcielić się;
        O oczko me, o gwiazdko ma,
        Choć bliskoś ty, daleko ja.
        Lecz gdybyś kiedy wielki Boże chcial,
        Bym moją gwiazdkę stracić mial,
        I nieczul już tych spojrzeń moc,
        Spadlaby na mnie wieczna ciemna noc.
        Bo dla mnie obie gwiazdki te,
        Jak slońce oświecają dnie.
        O oczko me, o gwiazdko ma
        Choć bliskoś ty, daleko ja!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:32
        Serce, serce, skąd to bicie,
        I co znaczą troski twe,
        I to nowe, obce życie,
        Ja dziś nie poznaję cię.
        Czy cię olśni! blask jej lica,
        Czy cudowna postać ta,
        I czarowna ta źrenica,
        W której odblask niebo ma.
        I na tej to pajęczynie,
        Która się tak wątłą zda,
        Ej, udalo się dziewczynie,
        Że mnie
        w swojej mocy ma [
        Gdzieś podziało, coś kochalo,
        Gdzie to, co się zasmucalo,
        Gdzie swoboda, żywość ta,
        Co to wszystko znaczyć ma?
        Ze chociaż się jej wyrzekam,
        Choć ją mijam, choć uciekam,
        Skąderr1 uciekł', wracam tam,
        I co począć nie wiem sam.
        Ze jak
        w czarodziejskiem kole,
        Mimochcąc jej pełnię wolę.
        Żeby tak odmienić się I
        Luba, luba, puszczaj mię I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:37
        Brzozo, kochanko, ja tutaj sam,
        Zielonym liściem piosenkę gram,
        Co ranek tobie zorzy promienie
        Na wiatrach niosą moje westchnienie.
        Tobie co roku, o moja miła,
        Milosną piosnkę luby posyla,
        I narzekaniem drżący mój liść,
        Radby przez wody do ciebie iść.
        Lecz wicher liściem burzliwy targa,
        I w szumach Wisly utonie skarga,
        I nim cię nocna dojdzie piosenka,
        Śpiewem ją ptaków zmąci jutrzenka.
        O brzozo, kiedyż przyjdzie ten czas,
        Ze Wis.fa dzielić przestanie nas.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:40
        Patrz, koń twój opuszcz?
        Stajenkę i żłób,
        A w polu niechybnie
        Czeka cię Twój grób.
        J ak wielki jest Bóg
        J a w oręż m6j wierzę,
        Gdzie nim tylko zmierzę,
        Tam padnie zly wróg.
        Jeśli już Twa wola,
        Idź walczyć na wroga,
        Ach biednaż ja biedna,
        Jakaż we mnie trwoga.
        Niechże Ci? Bóg mocny,
        Przed wrogiem ukrywa,
        Ach smutna ma dola,
        Ach ja nieszczęśliwa I
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:44
        Boze Ojcze! Twoje dzieci
        Placzą, żebrzą lepszej doli,
        Rok po roku marnie leci,
        My
        w niewoli, my
        w niewoli!
        Slowa Twoje nas stworzyly;
        Każdy wlos nasz policzony
        Boże I policz te mogily,
        Te płaczące matki, żony.
        My już tyle krwi przelali,
        Ze nią zmyte ojców grzechy,
        My już tyle lez wylali,
        Ze nie stanie lez pociechy.
        Boże! padlszy na kolana,
        Scielem Ci się dziś
        w pokorze,
        Polska lzami, krwią zalana
        - KI wią i lzami, wskrześ ją Boże!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:50
        Stańmy bracia wraz, ilu jest tu nas,
        Zróbmy przyjacielskie kolo
        I zanućmy pieśń wesolą,
        Póki mamy czas
        - póki mamy czas.
        To dobrze, że wraz, los popędza nas,
        Pójdziem chętnie do Wijatki,
        Do Kaukazu, do Kamczatki,
        Byle tylko wraz
        - byle tylko wraz.
        Dobrze też i to, że ,koledzy są,
        Lepiej razem być
        w niewoli,
        , Niż samemu w szczęsnej doli,
        Spiewaj bracie hoc
        - śpiewaj bracie hoc
        Czegoż bracie my, rzewne lejem lzy,
        Jakież nas zwalczyly cuda,
        Duma, zdrada i obluda,
        I los ciąg-le zly
        - i los cia?le z.fv.
        Nie placz bracie, nie, przeminie to zfe,
        Jeszcze siędziem na swe szkapy,
        I wypędzim te kacapy,
        I odbierzem swe
        - i odbierzem swe.
        Czego placzesz hej, śmiej się bracie
        śmiej,
        Jeszcze chwycim za palasze,
        Za te dzielne kosy nasze,
        I wysiecze
        m zle, co nas zniszczyć chce.
        Wspomnij bracie mój, pod Grochowem
        bój,
        Czy pamiętasz strach moskali,
        Jak przed nami uciekali,
        Jak ich ginąl rój
        - jak ich ginąl rój
        Choć los wypadl zly, otrzyj bracie lzy,
        Tylko wspomnij na Dubienkę,
        Wielkie Dęby, Ostrolękę,
        I ten armat huk
        - i ten armat huk.
        Tam się polak bil, garstką wlasnych
        sil,
        Za co się bil? za ojczyznę,
        I za przodków swych spuściznę,
        Bo duch męstwa żyl
        - bo duch męstwa
        żyt
        Jeszcze Polski lud, zniszczy wrogów ród;
        Jeszcze skruszy moc tyranów,
        .. Podlych zdrajców, dumnych panów,
        Pomści wlasnych krzywd
        - pomści
        wkasnych krzywd.
        (Pieśń wygnańców.)
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:37
        Gdy świat wśród uciech rzuca Boga Gdy świat wśród uciech rzuca Boga I trunkiem nieci żądzy żarMy dziś Ci z serca, Matko Droga, Trzeźwości szczery niesiem dar. I gdy na Boskie rozkazanie Po rzuci trunki ciemny lud — W ubo giej chatce, w roli, w lanie Nie znany dotąd ujrzy cud. Tę ziemię naszą krwią i łzami, Potokiem klątw, nieszczęścia zwad, Ohydą zbrodni niszczy, plami Opil stwa groźny, brudny gad! On serca ludzkie wciąż pożera, Bezcześci sławny ojców próg, Ze zdrowia, mienia wnet odziera Rol nika, majstra, pana sług. Opilstwo niszczy święte cnoty, Dziewictwa czysty gubi kwiat. Od stręcza młodzież od roboty. Zabija w sercach natchnień świat. Podnieśmy, bracia, lud znękany, Dodajmy nowych jemu sił — Opil stwa skruszmy mu kajdany, By zawsze trzeźwy z Bogiem żyłO, walczmy śmiało z tym nało giem. Odpędźmy go od miast i strzech, Gdy stoczym święlą walkę z wrogiem, powróci szcęście, pierz chnie grzech. Pod Twym sztandarem, Matko Droga, my Twoje dzieci stoim w łzach, Błagamy: uproś nam u Boga, By wszedł z trzeźwością pod nasz dach!
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:45
        Kochajmy się, bracia mili Kochajmy się, bracia milil Zgoda, jedność od tej chwili, Od pałaców do chat kmieci Kochajmy się — niech głos leci. Od pałaców itd. Któż to nam może przeszkodzić Z bratem się swoim pogodzić; Z nim się cieszyć i weselić, Z nim los, mienie, życie dzielić? Kochajmy się tylko wzajem, Każde miejsce będzie rajem; Bo gdzie wejdzie miłość, zgoda, Tam wnet wchodzi i swoboda. A gdy nas ujrzy złączonych, Wiarą, miłością spojonych; Ufajmy śmiało w tej porze, Że i Bóg nam dopomoże.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:56
        Myśmy przyszłością narodu Myśmy przyszłością narodu, Pierś nasza pełna jest sił, pełna sił, Dąż my do wolności grodu naprzód, Lecz nigdy w tył, lecz nigdy w tył. Laurami przystrójmy głowę, Nie znajmy w życiu swym trwóg, w ży ciu trwóg, Pohkiej ojczystej nam mowy, Nie wydrze żaden wróg, ża den wróg. Dobądźmy skrzydła sokole, Na uce poświęćmy czas, poświęćmy czas, A światło zdobyte w szkole, Nieśmy do ludu mas, do ludu mas. Laurami itd. Choć w kraju burze, zawieje, Choć gromy huczą wśród burz, po śród burz, U nas nie zagasły na dzieje, Choć ból się wżarł do dusz, do naszych dusz. Laurami itd.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:15
        0 jak miło w wieczór bywa O jak milo w wieczór bywa, w wieczór bywa, Kied^ dzwonek do snu wzywa, do snu wzywa, Bim, bam, bum, bim, bam, bum.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:26
        Święć się trzeźwości (Melodia; Przy świetle, które nieprzy jaciel rzucił) „Święć się trzeźwości!” Trunek wyskokowy Niech nie zaprószy umysłu i głowy, Trzeźwi w świat idźmy, trzeźwości zasadę Szerzmy wokoło! znikną twarze blade. „Z Bo giem i z pracą!” O, niechby to hasło Żyło nam w sercu i nigdy nie zgasło, Bo polski naród nigdy nie zaginie Budując przyszłość na tej podwa linie. Gdy chcemy w przyszłość spoglą dać bez lęku, Gdy przemysł w sil nym chcemy dzierżyć ręku, Jeżeli chcemy, aby nam się wiodło, Miej my w pamięci zawsze takie godło: „Czas, cenny pieniądz”—szanować go trzeba! Kto codziennego spoży wać chce chleba, Ten niech to go dło zawsze ma w pamięci I niech próżniactwo nigdy go nie nęci.
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:39
        Z Bogiem Z Bogiem, z Bogiem każda spra wa, Tak mawiali starzy; Kiedy wezwiesz tej pomocy, Wszystko ci się darzy. Masz się uczyć, choć niewiele, Wezwij laski Bożej; Ta oddali my śli płoche I pilność pomnoży. Idziesz w drogę, chociaż blisko, Z Bogiem wychodź z progu, A gdy wrócisz z niej szczęśliwie, To po dziękuj Bogu.Szukasz pracy, szukasz szczęścia, Westchnij przy robocie! Bóg prze żegna, że poczciwie Dokończysz i w cnocie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:48
        O! ja sobie chłopczyk żwawy I do pracy i zabawy; Mówią, żem ja dziecko żywe, Ale serce mam poczciwe
        Ledwie zejdzie słońce z rana, Już mym śpiewem wielbię Pana, A potem dla Jego chwały, Pracuję pilnie dzień cały
        W wieczór znowu wyśpiewuję, Za śliczny dzionek dziękuję; Przeżegnam śię w Imię Boże, I w łóżeczko się położę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:53
        Co umie: Lepiej czyta i pisze niż B. Nie umie rachować tak biegle . . . . jak B. Nie śpiewa tak pięknie jak B. Zna daleko więcej gier niż B. * * Pieśń małego d&icciącia. Patrzę się dwoma oczkami jasnemi, Na wszystkie strony mogę rzucać niemi. Te oczki widzą drzewka i kwiateczki, We dnie słoneczko, a w nocy gwiazdeczki; Te jasne oczki dobry Bóg mi sprawił, Bym się widokiem pięknych rzeczy bawił. Mam z boku uszko, drugie z drugiej strony, Słyszę głos ludzki, słyszę wdzięczne tony, Słyszę dźwięk słodki i Taty i Mamy; 0, tego głosu z rozkoszą słuchamy, Ten głos nas zawsze wiedzie do dobrego, Kiedy nam mówi: to czyń, nie czyń tego! , Mam także usta, i umiem ich użyć. Nie do jednego mogą mi posłużyć: Niemi powiadam, co me serce czuje, Niemi się Mamy, Taty dopytuję, Niemi się śmieję, niemi piosnki śpiewam, Niemi do Boga mego się odzywaCo umie: Lepiej czyta i pisze niż B. Nie umie rachować tak biegle . . . . jak B. Nie śpiewa tak pięknie jak B. Zna daleko więcej gier niż B. * * Pieśń małego d&icciącia. Patrzę się dwoma oczkami jasnemi, Na wszystkie strony mogę rzucać niemi. Te oczki widzą drzewka i kwiateczki, We dnie słoneczko, a w nocy gwiazdeczki; Te jasne oczki dobry Bóg mi sprawił, Bym się widokiem pięknych rzeczy bawił. Mam z boku uszko, drugie z drugiej strony, Słyszę głos ludzki, słyszę wdzięczne tony, Słyszę dźwięk słodki i Taty i Mamy; 0, tego głosu z rozkoszą słuchamy, Ten głos nas zawsze wiedzie do dobrego, Kiedy nam mówi: to czyń, nie czyń tego! , Mam także usta, i umiem ich użyć. Nie do jednego mogą mi posłużyć: Niemi powiadam, co me serce czuje, Niemi się Mamy, Taty dopytuję, Niemi się śmieję, niemi piosnki śpiewam, Niemi do Boga mego się odzywam. Tu ręka jedna, a tu ręka druga: Komuż się, komu nie zda ich usługa? Pięć liczę.palców u każdej z osobna, Dzisiaj ich dobrze użyć niepodobna: Dopókim dzieckiem, niech się bawię jeszcze, Potem w nich pracę korzystną umieszczę. Mam także nóżki, prosto każda stoi. Chcę, idę niemi do Mamulki mojej; A choć w nich dotąd nie mam wielkiej siły, Będą i one jak inne chodziły; Niechno jak drudzy w górę się wydźwignę, 0! niejednego w przelocie wyścignę. Mam serce—serce w piersi mojej żyje, Chociaż malutkie, mocno jednak bije, Niem bardzo Mamę, Tatę ukochałem. Wiecie też, zkąd ja serduszko dostałem? Bóg, co go ze mną pobożnie chwalicie, Dał mi i serce i miłość i zycie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:15
        Czy wiesz jak zgodnie dwaj braciszkowie Bawią się z sobą, do mety biegną? Żaden przykrego słówka nie By nie obrazić braciszka swego, Jeden drugiemu ustąpi ładne
        Badby mu nawet przychylić Nieba, Dziateczki moje, o! tak przykładnie Pomiędzy sobą zawsze żyć trzeba: Bo miłość bratnia i zgoda złota, T o naj piękniejsza wdzięcięciu cnot
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:32
        Dt) wesołość i radość bez końca. Po wieczerzy następują tańce i pląsy, potem zabawy prze różne, potem znowu tańce, i tak trwa zabawa aż do świtu samego. Obrazek niniejszy przed stawia ‘nam właśnie uroczystość dozynkóio. Ludek pląsa radośnie w koło lipy prastarej, I grajki grają siarczyście, na stole przed domem 1 I Pytania. — Cóż nam przedstawia ten obrazek? I (dożynki, okrężne)—W jaki ej porze roku obclio- , dzi lud dożynki? — Któż wyprawia ludowi te 1 * * stoją baryłki i dzbany z napojem, dzieci przy glądają się z ciekawością, a z boku po prawej widać nawet i dwóch żebraków, którym się także pewnie niejeden kęs chleba dostanie. Dożynki odbywają się tu przed gospodą, bo w oficynach dworskich nie było tyle miejsca na pomieszczenie tak licznej drużyny. dożynki?4-W jakim celu?—Opowiedz-że mi jak- to się odbywa ta wesoła uroczystość!— * Pieśń o zbożu. Kto chce widzieć, kto clice słyszeć, Co się z zbożem dzieje: Oto tak! oto tak! Ojciec zboże sieje. (Tu dzieci naśladują) ruchem rąk odpowiednie czynności.) Ani słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu. Kto chce widzieć, kto chee słyszeć, Jak się zboże zrzyna: Oto tak! oto tak! Żniwo się zaczyna. (Tu dzieci naśladują, ruchem rąk odpowiednie czynnośch) Ojciec słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu. Kto chce widzieć, kto chce słyszeć, Jak się zboże młóci: Oto tak! oto tak! Tak się zboże młóci. (Tu dzieci naśladują ruchem rąk odpowiednie czynności,) Oj ciec słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu. Kto chce widzieć, kto chce słyszeć, Co się dalej dzieje: Oto tak! oto tak! Tak się zboże wieje. (Tu dzieci ruchem rąk naśladują odpowiednie czynności.) Ojciec słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu. Kto chce widzieć, kto chce słyszeć, Jak się zboże miele. Oto tak! oto tak! Tak się zboże miele (Tu dzieci ruchem rąk naśladują odpowiednie czynności.) Ojciec słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu. Kto chce widzieć, kto chce słyszeć, Jak się chleb wypieka: Oto tak! oto tak! Tak się chleb wypieka. (Tu dzieci ruchem rąk naśladują odpowiednie czynności.) Ojciec słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu. Kto chce widzieć, kto chce słyszeć, Jak się też chleb zjada: Oto tak! oto tak! T>o gęby się wkłada. (Tu dzieci ruchem rąk naśladują odpowiednie czynności.) Ojciec słówka nie zagada, Lecz pobożnie ręce składa I dziękuje Bogu
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:53
        Pytał się chłopczyk: „Mój koziołku drogi, Na cóźMnasz bródkę i rogi? u „Bródkę—odpowie kozioł—byś się miał czem bawić, „A rogi, bym się bronił, gdy chcesz przykrość sprawi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 20:00
        2. Wiewiórka i Jeszcze w zielonej skórce, Dostał się orzeszek wiewiórce; Ledwie go dotknie drobnemi ząbkami: ,,Jakże mnie, rzecze, moja matka mami! „Nieraz mi to powiadała, „Ze orzeszek potrawa arcy doskonała. „Dziękuję za nią! u i rzuci orzechem. małpa. Małpa podniosła go ze śmiechem — Bierze w łapki, rozłupywa, Słodkie ziarno wydobywa, I gdy je zajada sama, Rzecze wiewiórce: „Dobrze mówi mama: „Dobry orzeszek —lecz trzeba zgryśó wprzódy. Trzeba wprzód popracować , kto chce mieć wygogy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:22
        Bracia skauci, dosyć kurzu Bracia skauci, dosyć kurzu, Do syć kurzu łykać nam, Trzeba śpie szyć nam do lasu. By wypocząć tro chę tam, W lesie cudna jest polana, Hufiec rozkaz stanąć ma, Wnet ogniska rozpalimy, A jest ich czter dzieści dwa, Wnet ogniska rozpali my, A jest ich czterdzieści dwa. W lesie naszym drzew korony Wnet zaszumią piosnką swą. Na to naszych trąbek tony Odpowiedzą pobudką. Wietrzyk chłodzi nasze skronie. Kwiat upaja wonią swą, A tam ptaki na błękicie Pieśni swo je Bogu ślą. My w zawody ze skowronkiem, Nucili) pieśni, ile sil. A dźwięk dziarskich śpiewek naszych Aż w obłoki gdzieś się wzbił. Nie mar nujmy, bracia chwili. Pijmy tego lasu czar. Jasnych chwil jest tak niewiele, I tych później będzie żal.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:27
        Hej, hej do kniej I lej, hej, hej, do kniej, do kniej, Bo w kniei trąbki ton, bo w kniei trąbki ton, Po rosie gra, aż serce drga, A trąbki ton jak dzwon, a trąbki ton jak ds>'wn, jak dzwon, jak dzwon. A teraz się, Ja dwoje zgodnych dusz — To nas, to nas wołają w las, a my tuż tuż, tuż! Zwierz tu i tain, pomyka z jam. Hop, hop, myśliwy w trop! A echo mu i tam i tu, wtóruje w trop, hop, hop
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:30
        Kochajmy się, bracia mili Kochajmy się, bracia mili! Zgoda jedność od lej chwili, Od pałaców do chat kmieci Kochajmy się — niech głos leci. Od pałaców itd. Któż to nam może przeszkodzić brat em się swoim pogodzić; Z nim się cieszyć i weselić, Z nim los, mienie, życie dzielić? Kochajmy się tylko wzajem, Każde miejsce będzie rajem; Bo gdzie wejdzie miłość, zgoda, Tam wnet wchodzi i swoboda. A gdy nas ujrzy złączonych, Wiarą, miłością spojonych; Ufaj my śmiało w tej porze, Że i Bóg nam doiiomoże.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:35
        Najlepszem winem w świecie, Dla nas po czasy wsze, jest wino: ha! czy wiecie. Jak ono zowie się? — To wino z źródła płynie mknie przez łąki w dal, Aż w da lekiej krainie Wśród morza ginie fal. Bóg światu dał to wino, By w niem miał źródło sił, Co zeń bez przerwy płyną Do licznych świata żył! To wino piją drzewa, Zwierz, robak, ryba, ptak, Co Bogu i nam śpiewa! Czyż nie jest może tak? Więc pijcie i wy dzieci Ochotnie wino to, A szczęście wam oświeci Ziemskiego życia tło! Wy też ojco wie, matki, Nie gardźcie winem tern. Niech widzą wasze dziatki, Że dobrze wam jest z niem! Najlepszem-zatem winem Jest — wody czystej zdrój! Tern winem więc jedynem Krzep siły, bracie mój! Niem wzmocnisz swoje zdro wie, Mieć będziesz też co jeść, A każdy wówczas powie: ..Piją cym wodę cześć!"
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:42
        Pod sztandarem idziem ducha (Melodja: „Warszawianki") Pod sztandarem idziem Ducha. Abstynentów rzesza — rzesz, Pieśń zapału z piersi bucha, Kto chcesz w świty — z nami śpiesz Odrodzonej hufiec młodzi Co dnia muożyin orszak nasz, Duch wolności ‘ nam przewodzi, W światło idzieni — przednia straż! ldziem w wielkie, święte boje, Na okopy nowych dni 1 W zorzach * jutra nasze zbroje, Wiosną jutra hymn nasz brzmi! Długo dusze w mrokach spały, Długo piersi poił jad. Aż zwycię skie ideały Pchnęły ziemię w no wy Jad. Dziś proroctwo nam się iści, To, co młode serca rwie... 'Polsko nasza, fylko czyści, Tylko wolni wsła wią cię! Nigdy rab. w żądzy łańcuchach, Cudotwórczych nie miał sil... — Pol ska przetrwa na tych duchach, Co odnowią krew"jej żył
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:48
        Świat szuka w kieliszku rozkoszy codzień (Melodja: Ospały i gnulny) Świat szuka w kieliszku rozkoszy eodzień I codzień wyciąga doń ręce — Niepomny, że kielich niejeden już cień W życiowej nań rzucił udręce. Otwórzmy mu oczy, by uznał swój błąd I odtąd o trunkach prawdziwy miał sąd. My wiemy, że szczęścia będziemy mieć raj, Gdy trzeźwość i ludu oświata I zgoda rozjaśnią ojczysty nasz kraj, A praca się z niemi po brata. Więc naprzód, wciąż na przód, bo z nami jest Bóg A znik nie wnet z Polski alkohol nasz wróg'. Choć śwdat nami gardzi i śmieje się z nas, My przecież go szczerze kochamy, Bo chcemy, by lepszy za świtał dlań czas, co szczęścia otwo- rzy mu bramy! Więc choćby świat dalej z nas szydził i drwił. My ł wbrew przeciwnościom pracujmy co sił!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:52
        Wszystko mi jedno Wszystko mi jedno, moi ulubie ni, Czy mam, czy nie mam pieniędzy w kieszeni. A jeśli nie mam, dowód oczywisty, Że ini wystar czy szklanka wody czystej. Gdy mam pieniądze, wszyscy mnie kochają, Gdym bez pienię dzy, Za drzwi wyrzucają. Ach te pieniądze, wszystko dla pieniędzy, Bez tych pieniędzy, Człowiek by wa w nędzy.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:56
        II. Piękne wiejskie dziewczę Ojca tak błagało: Pozwól miły ojcze Pójśdź mi na Kupało; Pójśdź mi na Kupało, Hulać ze młodziany, Śpiewać im z dziewczęty Śpiewek Kupalniany. Oni z nas się biednych Rok prześmieli cały; A my im będziemy Całą noc śpiewa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:59
        am, gdzie dolina zielona, Kwitnie kalina czerwona, Kwitnie drobnemi kwiateczki, Mleczno-białemi listeczki. Tam to nadobna dziewczyna Kwitła jak piękna kalina; Biało się zawzdy nosiła, W noc się do pozna trudziła. * ' V ■ Jedzie paniczyk bogaty, Widzi, ze świeci się z chaty, Woła do siebie matulki: Dajcie mi ognia do lulki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:02
        Pójdę łąką, brzegiem Wilii przez krzaczki, Znajdę sobie rożek mocnej tabaczki; Ach tabaczka rozweseli tymczasem, Nim nie najdę ciebie dziewczę za lasem. Lecz niestety! wszak nie stało tabaczki, A dziewczyna gdzieś przepadła za krzaczki
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:05
        14 Jaś piosneczką wesołą Niesie radość na sioło, Na ojcowskie podwórze, Gdzie bywało ponurze. Nasprowadzał skrzypaków, Sprosił miłych śpiewaków, 1 dziewczęta nadobne Jasnym gwiazdom podobne
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:05
        14 Jaś piosneczką wesołą Niesie radość na sioło, Na ojcowskie podwórze, Gdzie bywało ponurze. Nasprowadzał skrzypaków, Sprosił miłych śpiewaków, 1 dziewczęta nadobne Jasnym gwiazdom podobne
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:08
        O zielona ruto, Żółte twe kwiatcczki; Czemuż moja matko Siedzim jak mniszeczki? Sama ty nie chodzisz, Mnie nie puszczasz z domu 1 cóż będzie ze mnie Nieznanej nikomu? Czekaj miłe dziewczę Do pewnego czasu; Jak poganiać zaczniesz Krówki twe do lasu; I z dąbrowy gonić Pod bukowy domek, Wtenczas ciebie spotka Hoży sąsiad Tomek
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:11
        Postradałam wiek mój marnie, Z nim szczęśliwość doli; Pozostałam bez matuli, Gdyby kłos na roli. Trudno w polach temu kłosu, Wiatr jesienny wieje; Trudniej dla mnie bez matuli, Aż mi serce mdleje. Ach zarosły ścieszki, dróżki Trawą i murawą; Kędy z matką chodzić, mówić, Było mą zabawą!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 01.02.21, 23:50
        Przecież śpiewać każdy może
        Jeden lepiej, drugi gorzej!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 16:34
        Zachęcenie do nanh. Hej! hej! chłopcy! hej studenci! Dokładajmy szczerej chęci, Opłaci się trud; Bo z nauki człowiek słynie, Bo z nauki szczęście płynie, Gdyby z pasiek miód Kto nie rączy do roboty, Kto nie ma igrać ochoty, Ten już nie nasz druch; Ale kto do pracy skory, I)o cnych zabaw daje wzory, Ten kolega zuch! Rolnikiem lub rzemieślnikiem, Żołnierzem lub urzędnikiem Rozum trzeba mieć; Bo jakiejż dokaże sztuki Pan lub mieszczan bez nauki? Cóż dokaże kmieć? Hej do szkoły jak na gody! Dwa razy nikt nie byl miody, A czas rączo mknie. Tylko z Bogiem, tylko z cnotą, Rozbratu z gnusną głupotą Nie żałujmy, nie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 16:50
        Dalćj, dalej, dalćj,
        Do ogródka dzieci!
        Już nas wiosna wita,
        Słońce ślicznie świeci
        _ 7 — Dosyć, dosyć tój pokuty, Każdy siedział, jak przykuty, Póki była zima; Teraz już jój niema. Patrzcie, patrzcie w koła, Zielenią się drzewa, Śliczne rosną kwiatki, Wdzięcznie ptaszek śpiewa. Każdy, każdy Boga chwali, Jakby się pozakładali: Kto Cię dobry Boże! Tkliwićj wielbić może. I was Pan Bóg słyszy Kochane dziateczki! Gdy wyśpiewujecie Wesołe piosneczki; Ale On usłyszy także I wasze ciche westchnienie, Gdy Mu w nióm prześlecie Tkliwe dziękczynienie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 17:20
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/zExUKjAaU4uDxtkk8X.png
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 17:41
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/TaLKqsTwv3zbvzkfkX.png
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.05.21, 14:56
        RL o zbiegłe dzieci bez oyca i matki» Zbieraycie siły zapasów oftatki , Podźcie na odgłos — Oto na was kolćy , Wyniść z niewoli. . . Już promień błysnął dawno pożądany, JSobatyr świata od Bóftwa wybrany , Pąży w te ftrony, stal kruszy tyrana, Krwią obryzgana, Ziemia! co w sobie znosiła to brzemię, W którey drapieżne siadło gniazda pletnie , Wzroft wziąwszy cały swey okazałości Z Polfkiey własności, Jdźcieź co predzey pod Zbawcy sztandary, Winien okrutny nayoftrzeyszey kary, Wymierzcież groty za braci cierpienia I za zwodzenia. Ten co wasz Naród wplatał zdradą w sidła. Który tak sztucznie podkładał ftawidła, Który przyjaźnią, łudził, zwodził, mącił: Aż w przepaść wtrącił Wart, aby zemfta za Oyczyznę braci Wywarła siły, a w marsa poftaci, Mśclycie się krzywdy za częfte nainzdy Niech ginie każdy ., « Niech mówię zniknie szkodliwa zaraza, Co ludy zwodzi , a cnotę obraża: . Niech wiarołoraca legnie b z powitania , Dla ukarania. Jam iefl nadzieia , któram przyszłość wasz^ Głosiła: choć was boiaźliwi ftraszą ; Czyńcie powinność nie zważając na nic , Szukaycie granic.. . « A kiedy przyidzie ftanąć do rozprawy, Wftepuycie w ślady Rycerza buławy, Wszak ten upadłą dźwignął Pollkę z toni Nuże do broni..

        1806
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.05.21, 18:28
        Oblewają się łzami. — Takać, matko, zapłata, Nie dałaś nam znać świata, Ani świata, ni słońca, Ni jasnego miesiąca. I spojrzała z daleka, Zobaczyła człowieka. — Idź, człowiecze, do domu Nie powiadaj nikomu, Jeno matce, ojcowi 1 starszemu bratowi: „Macie jeszcze córek dwie, Strzeżcie lepiej, niźli mnie" — Jam cię, córko, karała, Aleś słuchać nie chciała. — Jakżeś, matko, karała: Na mszą iść mi nie dała, Do karczmy wysyłała, Jeszcześ za mną wołała: „Nie tańcuj tam z ubogim A z bogatym, chędogim". Karczma mnie to uwiodła, Żem na wieki przepadła.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:03
        Mego teścia ogród mały
        Bylinami zarósł całyj
        Gdy w bylinach wilcy wyli,
        Paść mię owce wyprawili.
        Hukam, wołam: wilki siwe,
        Bądźcie owcóm litościwej
        Mam u ojca własną trzodę
        , W jesień owcę wam przywiodę.
        Wilki wyjąc się zbliżają,
        Prośby mojej nie słuchają
        Złe sąsiadki zpod swej strzechy
        Z trwogi mojej czynią śmiechy.
        Ciężkie, ciężkie wyglądanie,
        Nim się męża nie dostanie
        Ale ciężej stokroć jeszcze,
        Dostać teścia, albo teszczę.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:11
        Czego nie sądzono, To się stać nie może. Mamże jej się wyrzec, Sprawiedliwy Boże! Ludzie żarty stroją Z przywiązania mego 5 Ze ją kocham wiernie, Cóż to im do tego? Jakież na mnie nędze Spaśdź już mogą z nieba? Rozstać się z mą lubą, Większych nędz nie trzeba
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:19
        Brat na posad siostrę wiedzie Siostra do nóg się rzuciła 35 O mój bracie, mój rodzony, Czemem tobie dokuczyła? Czy robotką moją sporą, Albo, żem w chodzeniu skorą? i Ni chodzeniem dokuczyłaś, Ni robotką twoją sporą; Dokuczyli goście twoi, Co jechali ranną porą; Kanną porą przyjeżdżali, A przy gwiazdach się żegn
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:24
        Maryli matka przed Bogiem stała, I na krzyż ręce trzymała; O Boże, puść mię na krótką chwilę Kochaną widzieć Marylę, Do ślubu swego jak ozdobiona, Wysoko-li posadzona? Ach ozdobiona od srebra, złota, A siedzi jako sierota, Niziuchno, w krześle pomalowanem, Z obliczem łzami zalanem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 19:52
        Zem się zamąż pokwapiła; Przeszło lato, przeszło drugie, U matuli jam nie była. Zmienięż się w kukułkę szarą I w ogródek jej polecę; Siądę tam na lilii białej Zakukuję, zaszczebiecę. Zaszczebiecę smutnym głosem, Serce mię odgadnie matki; Ona siedzi pod okienkiem, Starszy brat wychodzi z chat 96 Jeśliś ty kukułka szara, Lećże sobie w szczere bory ; Jeśliś siostra ukochana, Idź do matki, do komory.— Acb mój bracie, dobrze tobie, Gdzieś się rodził, tam krasujesz(*) A ja młoda w obcej stronie, Żalu mego nie pojmujesz. Cudzą stronę orze troska, Cudza łzami polewana; Swoję stronę orze soszka, Swa pszeniczką zasiewana.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 19:59
        Kędy dróżka i dolina. Zieleniała tain jedlina j Pod jedliną był złożony Młody rycerz krwią zbroczony. Jodło spuść ku memu czołu Twe gałęzie aż do dołuj Okryj ciężkie moje rany. Cień mi udziel pożądany. Za to każę cię pozłocić, I dokoła cię opłocićj A gdy będziesz nieżyczliwa, To nie będziesz długo żywa. Zetną ciebie na domeczek Beze drzwi i okieneczek, By słoneczko mi nie grzało, Ni wietrzykiem mię obwiało.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:27
        Śniodałabym synu mój, rybecki morzowe,
        A Lelu! Lelu! Boże Narodzenie!
        A pocekajcie, matulu, pódę worn ułowię.
        f A Lelu! i t. d.
        Coby za rzec mioła być, byś mioł rybki
        [łowić? A Lelu!
        A dopiero ci dziś trzeci dzień jakieś się
        [narodził A Lelu!
        Wzion ci sioteckę pod rąckę, josełecka w
        [rąckę. A Lelu!
        Jesce siotką nie rzonął (sic), syn Boży u-
        [tonął; A Lelu!
        Zarzucił na śród morza, ułowił węgorza.
        [A Lelu! Lelu! i t. d.
        I zarzucił na rzeckę, ułowił płocickę.
        [A Lelu! Lelu.
        Brzy słońcu gotował, przy wietrze ostudził
        [A Lelu! Lelu! i t. d.
        — Nacie matulu, śniodanie za wase w y-
        [chowanie.
        A Lelu! Lelu! Boże Narodzenie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:44
        eh uli furm ani z eyzkcmi furam i,
        Vzyni mi dźyvcine z carnym i yockami.
        1 7 9 Povćdze mi s.kąldeś, to će bedem y.naia —-
        Ma mymą dva d u tki, toby nam d< dała.
        is o Pod Krakove.pi V ńła, j a vapecek ćisła —
        Coz mi pfidźe ś ńego, k e k na b'yde vysła.
        181 K 'e v o k y n k u śąno, pfibodź hłopce śm ało
        K 'e y o k y n k u słoma, to mije dom a nima.
        1 8 2 V esołąk h y vała, liig d sk ńe .płakała,
        P okelak se s to,boiu błopce ńe poznała.
        188 H odźiła. bodźiła po vysokim bfegu —
        M 'ała b'ałe nyoz,ki, ró v n a ły ae .śńćgu.
        184 Jedże vóz na pf.eyóz m alovane luśńe —
        Dam ći kłopce gę"‘by, jaze m am a yuśńe.
        (Pfijdze ku unie hłppce, ji»o m am a yuśńe).
        Jaze m am a yuśńe, jaze śv y ck a zgaśńe,
        D am ći hłopce g tb k y , jaze józky tiąśńe.
        185 D ayńćj toś ino yidżńł bez d^eśą"tom śćane
        T eraz me ńe vidzis, boć pfi tob'e stąne.
        1 8 6 Zw ije jask ó łeek a gńązdecko na bali —
        Nim sei;ce śe m oje Jąn ick a yod zńli.
        i b 7 P fed ał y p jtu ś rolom, pijedał i yosyvki —
        A to sićko zro,b'eł sJkrony ładnyj dżyyki.
        1 8 8 P fed ał V ojtyś $ićko a poseł do ,dźyvki —
        Bo śe ńe naspodźął cy rń u tk ćj polyvki-
        189 B yjdze mi ty zdrova, kofiąna M aryśu —
        V idźał će ńe bedem , |bok ju z p a ,k\jońpńu -
        Vidźńł će ńe bedąpi, do vojny pojadgpi,
        M oja M ąryśigko j ak u °s će yqdyjdem .
        190 Ń e pude ja za će, jaz će bedem znała,
        B yk śe pote ,s tobom błopce ńe bijała
        191 R okitą, rokifa, pa b'ało zakvita,
        K'e pudem koło ńćj, uryera se kv ń tek ś ńój.
        192 Idće Jaś, idźe do góry ubocoin,
        Mńe śe za nirp kotvi, mpje yocka płacom.
        198 K 'e j a se zaśpyv/un, k e ja se yyskocńnp
        T y d iy v c e yy sk ąk u j bo ja će zobacćm.
        1 9 4 Moja m atuśickp, vyśće mi m atula —
        Ń ek pelo ńe hodzem z grab'am i do pola.
        195 Biła nie matpśfp zek ći gę'"by d ^ a ~
        J a śe ńe brońyłą, bok śeły ńi lńała.
        196 Z gasła m oja gvazd k a i skónci śe ztće,
        Jąk ja ;kedy uiprem, to manie povyće-
        197 T a Ciha yodiipka yźyną mi Jan ick a,
        V iy n a i poryała, coz ja bedem m ała.
        C i ć i m a m a t v o j a ń e s k r o j y ł a p ł ó t n a .
        1 9 9 K a ś a m i t j u m a r ł a , c o s j a p o c n e t e r ń z ,
        T r u t e c k e d o g a r ł a , c o b y i j u m f y ć z a r a z .
        2 0 0 K ' e d y m e m a t u ś a m o j a i j o d u m a r ł a ,
        T o k s e v t e d y v ł o s i c a ł y r o o e k d a r ł a .
        2 0 1 K ' e b y ś ć e v e d z e l i t e . m o j o m ń e v o l o m ,
        Ń e ś m a l i b y ś ć e ś e , z e m e i j o c k a b o l o m .
        2 0 2 M ' a ł b y k ć i c o ś p e d ź e ć , k ó d y ć e ń e v i d z e m ,
        A k e ć e u v i d z e m , p e d ź e ć ć i ś e v s t y d z e m .
        2 0 8 K ' e l o r a z i p o ź r e m n a t e p o ł o n i n y ,
        T e l o r a z i p ł a e e m b e z m o j ó j d z y v c i n y .
        2 0 « Ń e t e l o , ń e t e l o n a s m r e k u c e t y n y —
        K ' e l o r a z i p ł a c e m b e z m o j e j d z y v c i n y .
        2 0 5 D ź y v c i n o , d ź y v c i n o t y ś m e z c a r o v a l a ,
        K ' e ś m i n a k u o ń u ś a r ą " c k e p o d a v a ł a .
        2 0 6 M o j a k o h a n e c k o , c e m u s k o h a s p a n a ?
        C i m y ś l i s , i z e z v a s j e s p ń r a d o b r a n a ?
        2 0 7 Z a l m i J a ś a , z ń l m i , i j e g o p o d o b y ,
        B o k ś e p f i v ą z a ł a d o j e g o y o s o b y .
        2 0 8 V S o b i c k o v ć j J ę d r u ś z c ń r n y m i v a s a m i ,
        T e r a z j e h o n o r n y v d a j e ś e z p a n n a m i ;
        D y j z e t y , J ę d r u ś u , ń e p o g ń r d z a j n a m i ,
        B o ć i t u n a l e p ó j m ę " d z i g ó r a l k a m i .
        2 0 9 N i m a s h ł o p c a , n i m a s , n a d t e g o J ę d r u ś a ,
        K ' e d y s e d o ś e d ń e ś i v e g o k y o ń u ś a .
        2 1 0 S ł a d ź y v c i n a b e z l a s , ś h > h a ł a , p ł a k a ł a ,
        M a r k o t n o j ć j b ć ł o , z e ś e ń e v y d a ł a .
        Ń e p ł a c , d ź y v c e , , ń e p ł a c , ń e v y ć ó r a j p o c e k ,
        B o ś e i t a k v y d ń s , z a n i m m i ń e r o c e k .
        2 1 1 T a t u ś m e b ' y ł k i j e m , m a t u ś a b r o n i ł a ,
        I J o d d y s c u z a p a s k o m d ź y v e i n a h r ó n i ł a .
        B e d o m m e i ś ó i n a ć , b e d o m m e i v y s a c ,
        M a t u ś a z d ź y v c i n o m b e d o m m e p o ć e s a ć .
        2 1 2 K ' e b y ś m e k o h a ł a , c o z b y m i t f a b ć ł o ,
        E j , d o p ć r o z b y m i ś e p ó r k o c y r v y ń y ł o ;
        P ' ó r k o c y r v y r i y ł o , s e r c e r a d e b ć ł o ,
        Ze m o j a d ź y v c i n a k o h a ć m e z a c i n a .
        2 1 8 M a r y ś m o j a , M a r y ś , d e j m i d u z o g ę mb y ,
        E , b o t a k y j g ę mb y ń e n a l e ź e s v s ę " d y .
        2 1 4 J a n i c k u , J a n i c k u , p y k ń e g r a s , p y k ń e g r a s ,
        J i n o s e z d ź y v c i n o m s m i ł o v a ń a n i m a s .
        2 1 5 K ' e b y j a v e d ź a ł a , z e m ń e J a ś r a d v i d z i ,
        V a r k o c b y k s p u ś ć y ł a n a p ó l t f e ć y j p y ° d z i .
        P o łednine ńeśe m oja frejyrecka,
        IJod radości place ji vyó y ra yoeka.
        M oja frejyrecko ńe popłakuj sićko,
        Bo di licka zblednom i bedźe ći brićko.
        217 Skąd-ze idźes hłopce? z doliny \}od k y o n i;
        H oćby yod dzyvciny, e ftoz mi zabroni.
        218 Sićko se poźyrom na vyhód słónecka,
        Ci mi śe pfehodzi m oja frejyrecka.
        2 1 9 T óruje, tórnje gvazdecka po ńeb'e,
        I jń potorujem dzyvcino ku tob'e.
        220 V idzis mi śe, vidźis, moje dzyvce, vidzis,
        Jin o za jinksóm i yocickam i sidźis.
        221 Mam j a se dzyvcine pod balam i v leśe,
        Pfidźe b y stra voda, to mi jom pfińeśe.
        222 P łak ała dźyvcina, płakała, płakała,
        Izek jój ńe pfińós jab łu sk a z T okaja.
        2 2 8 Cemuześ ńe pfiseł. ke m eśę"cek vyseł,
        Pogadać, pośmAó śe, potem byłbyś poseł.
        224 Svyci mi meśę"cek, svycom mi śe gvazdy,
        T ob’e koha je d y n , a tnńe koha każdy.
        2 2 5 Mam ja se dzyvcine za tfom a vyrskam i,
        J a se jom dostanem tfom a paluskaini.
        226 Vybodźi meśoncek, vysoko ńe nisko;
        J a mam do dzyvciny daleko ńe blisko.
        2 2 7 Povydze mi povydz, co mi mAs povedźeó.
        Bo tu ztela pudem , ńe bedem tu śedźeć.
        2 2 8 Ńe tu rb u j śe dzyvce, e dyć jń óe veznetn,
        Jino ria vyrsicku ja re zitko zeznem.
        229 S koda tego bucka, co pomę"dzi dę’”b y ;
        Skoda tój d iyvciny, co davała gęraby.
        2 80 Do góry pojadem , ham ovał ńe bedem,
        Za tobom dźyvcino banoval ńe bedem .
        281 K aśu moja, K aśu, ńe hodze do lasu,
        Ńe zb'yraj kvateckóv, ńe zvodź parobeckóv.
        2 3 2 G óry Jasi skropem , naśejem se bobu,
        A tob'e, Ja n ic k u , oddam P an u Bogu.
        28 8 N a vy rsick u y.orał, na M aryśkę vołał:
        „M aryśko, M aryśko, pogańaj se fryśko!
        „Bo ja k ty M aryśko źle pogadać bedżes,
        „Bfićko nayofem y, ty pfigańać bedżes“ .
        281 T fęśe śe mi tfęśe to pórecko truśe,
        Co mi go uveło to dzyvce sołtyśe.
        235 Pfeleć ptńsku, pfeleć, bez to ja re zitko;
        Povydz tnojój m yłej, ńek ńe płace sitko
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:48
        Ś ive v o łk i, śive, m ajo m ro żk i k fiv e ,
        B eły b y to sa n k i voźić D ó n a jc ę n k i.
        361 E d y ó se n a v y rs k u , n a v y r s k u na p o n y m ,
        V id ź ń łe k v ilc ó sk a z cy rv o n y m pogónem .
        362 Z ćń m y ju z d u dom u, bo ju z cas, bo ju z cas,
        Bo ju z p fep ó rec k i lecom v las, lecom v las.
        3 63 K 'e d y j a se k o zi p a sa ł,
        T o k n a b a k e r c a p k e nosał,
        J a k nie kozi z m a rk o v a ły ,
        IJo g o n am i z a k rę c a ły .
        864 K ro v y m oje, k ro v y , z velgem i rogam i,
        Co jń se nahodzem po bofe za vam i.
        8 6 6 Ju h a ś i, ju h a s i cośće uovce paśli,
        S tra ć y ła k v a n e c e k , m ozeście go nasli.
        866 Ju h a śi, ju h a ś i, d y ć śe B o g a bójće,
        S tra ć y ła k v an e ce k pfeće m i go vróćće.
        8 67 P a sty fu , p a s ty fu tfista ći m aóefi,
        N e n ap a ze ś p o v ec ń e dam ći vecefi.
        s e n N e u v az u j d zy v ce, hoć k o su lk a b ru d n a ,
        D yć ta po v y rs ic k a k po v o d zick e tru d n o .
        369 J a k o ś ty z tu ła d ń e , zje v tej M a ło -Ł ą “ce,
        E bo se tu k a jśi mój J a ś pase povce.
        87 0 O j, baca n a s, b a c a nas,
        D o b ry k liłopcóv n a zbój m as,
        Je sc e b y s se lepsik m ól,
        K 'e b y ś s y ra k o ń d ek dał.
        37 1 J a n ic k u m alu ó k i, bolom de nozecki,
        F to ze ći v y z y ń e do v y r s k u p o v eck i.
        87 2 N a v y rs ic k u n a ty m ró v n y m
        Z a b ił ju h a s b ac e g ;
        F to ń e v efi, ńóhaj b ’ezi,
        P o k ó l je sc e g . . . . lezi.
        3 7 3 R e d y k a ł śe b ac a z U p ła z u n a K 'y r y ;
        N i m a ł co dać ju h a so m n a . . . 1 do p u ó y ry .
        87 4 N a m ojćj polańe ty śa"c po v ec s ta ń e ;
        Je sc e m y js c a z b y ń d ź e, ze .Tańelća śy “dźe.
        (N a tvojój g a łg a ń e ledvo po b arań e).
        376 Z ę b y ńe te povce, ńe c a rn e b a ra n y ,
        N e z b y rc a ły b y m i n a n o g a k g a jd a n y .
        876 S o stry m oje, śo stry , sić k e śe v y d a ły ,
        J in o j a p o sta ła , co k k ro v y p asała.
        3 7 7 E ć ja se urosła, ja k o v leśe sosna,
        N ice k ń e ro b 'y ia , jin o k ro v y p a sła .
        87 8 Id ź e v o d a, idźe, s ta n y n a n a prę"dźe,
        J a k ći śe ta paśe hłopce n a h ary "d źe.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:50
        V moim yogródecku m ajeranek bujny,
        Nik do mńe ńe bodżi jino subaj śumny.
        Kacmńrecko uasa ńe zagasuj yogńa,
        Pfidom śvarni liłopci, bedom tańcić do dnia.
        Panove, panove, bedźeće panami,
        Ale ńe bedźeće pfevodzic nad nami.
        Panove, panove,, vyróbće mi pravo,
        Coby j k ńe śedźoł na Viśńicu darmo.
        Bucku nas, bucku nas, ty nase dfevicko,
        Jino sa yozvińes, to nas tu pfikryjes.
        Pije zbójnik pije na dru£ij dżedżińe,
        Jego frejyrecka ledvo ńe zagińe.
        Janicku, Janicku, sto bromov do tob'e,
        Po sićkik dźedźinak idźe liyr yo tob'e.
        .lavofe, javof'e syrokego liśća,
        Dejze Pańe Boże zbójnikovi scęśća.
        M ikułas, Mikułas, ty se pykne masto;
        Do tob'e pfestrono, ale z tob'e ćasno.
        Mikułas, Mikułas, mikułaske mostki;
        Tam śe potyrajom svarnyk hłopcóv k^ostki.
        yobróć se mńe mistfu yockami ku drodze,
        N ek ja se pfibacem tyn zbójeokom liódze.
        Sedźałek v bereśće rok i cały tydźyń,
        I nigdyk ńe vedźńł, ke nocka, kedy dzyń.
        Janicku, zbójnicku, z ććrnymi ijocima,
        Dyćby ja za tobom Dónaj pfeskocyła.
        Jescek tyz ńe słysał tak dźyvcę"ća płakać,
        Jako moja myła, ke nie pfiśli łapać.
        K'edy se pudżemy popod las hodnicke,
        To sa pfemćfimy turoski kotlicke.
        Janicku zbójnicku, zbójecki hetmańe,
        Zabrałeś turoski ńe roi/yłes na ńe.
        Dobie Janickovi pokela je młody,
        Preskakuje bucki, javorove kłody.
        K'ebys boć, frejyrko, telo mi pomogła,
        K'edy me yokujom pijopuśóićbyś mogła.
        Ty moja frejyrko, kedy mńe rada mas,
        Popfedaj kyonicki, vykup me z ćymnicki.
        Beli błopci beli, ale śe mincni,
        I my śe mińemy po maluckej bvili.
        Kas ty był Janicku yod b'ałego rańa?
        Vodźyłck kyonicki pojić do Dónaja.
        Vesoły vyrsicek. ke na nim Jańicek,
        Veselsa dolina, ke na ńój dzyvcina.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:56
        Ułan i, u ła n i, m a lo v an e dźeći,
        N e je d n a p a ń ę n k a za vam i poloei.
        606 J a d e j a se ja d e , śivy k yoń pode m nom ,
        S p y śń a ła , z d u iń a ła , ń e k ce g ad a ć se m nom .
        606 J a d e j a se ja d e , śiv y m ój k y o n icek ,
        S ece p o d k ó v k a m i źelo n y trd v n ic ek .
        6 0 7 K 'e je k je h d ł z W id n a , m d łe k k y o ń a śim la,
        P o d k y ó v e c k a pyod n im ze sam ego śry b ła .
        608 H ło p d ci, hłopdci, je se e ść e ń e vsisci,
        J a k sić k a bedźeće, n a v o jn e pudźeće.
        6 0 9 D o b fe n a vojy n ce, do b fe je , d o b fe je , +
        T a m b ó r ta m b o ru je , v o ja k ó v zvoluje.
        6 10 S v a £ e rk u , sv a g e rk u ńe bij ze mi śo stry ,
        B o j a m am n a to b 'e p ała śic e k y n stry .
        e n U rlap n ic i liłopci, na u rla p idźeće,
        U rlap a si m dće, zy n ić śe bedźeće.
        612 T ac i m i se ta ei liłopci podobąjom ,
        Co se popod b o k i sa b elk i m y v ajo m .
        6 18 P ła k a ła d z y v c in a tfi g y o d źin y do d ń a
        Z e jć j k o h a n e c k a za b ra li do y ogńa.
        6 1 4 P ro ś B oga d zy v cin o i j a bedem prośył,
        Z e b y k n a v o jy n c e sa b e lk i ń e nośył.
        616 K 'e b y k ń e b y ł liłopcem , ń e b y łb y k zołm yfóm ,
        N i m a łb y k k a b o ta z c y rv o n y m k o łm y fe m . *
        616 N e k o h aj śe ve mńe, bo to n a d a re m ń e ,
        J a hło p o k v o jsk o v y , co ói bedże se m ńe.
        6 1 7 P o v ćće, povćće tem u J a n ic k o w i, (lub)
        Z a g ra jć e , z a g rd jće tem u Ję d ru śo v i,
        N e k se n a ta ń c u je , p u d ze k u S oncovi.
        6 1 8 P ovćće, povóće ty j m ojćj k o l/y ć e , ,
        N ek k y o ń a napoi, ń e k śe go ń e boi.
        6 1 9 V o jy n k a , v o jy n k a , ńesćęsna, v o jy n k a ,
        D y c b v k se vojovał, k e b y ń e fre jy rk a .
        62 0 V o jy n k a , v o jy n k a , pfi v o jy n c e śm ało
        Jin o pfi v o jy n c e vesołosci m ało.
        621 K 'e d y j a se p udem z P e śtu do B u d ź in a
        Z ap ła c ę m ój yoćec i c a ła ro d zin a. ^
        622 M atuś m oja, m atu ś v y ź ry jć e n a pole,
        J a k o h a ń pucujom sin a sk a k ap rd le.
        V y ź ra ła n a pole, z a la ła śe łzam i,
        V id ź a ła sin a sk a m ęn d zi k a p ra la m i.
        628 V erb u jo m se h ło p e i do v o jsk a polskego,
        B oże ze śe pożal J a n ic k a m ojego.
        62 4 Je d ż e u łan drógom n a bok fu c a oci,
        Ci j a k a d iy v c in a z h a tk i ń e vyskoci
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 19:06
        U o jce nas. uqjce nas, kazej nam śe p o d ź a ł?
        P onoj śe n a v ek i tra v n ic k e m pf iodźał
        697 S obota, ń ed źela, p o n d ź a łe k i v to re k ,
        A ni j a ńe g az d a, ani ń e pahołek.
        6 0 8 T e m o je k y o n ic k i ńe ra so m , ńe raso m ,
        A k e n a n ik k rik n e m to m usotn, to m usom .
        6 99 P 'y r v y j rńe ćesyło śj>yvańe i g rane,
        T e ra z p o p ła k an e m o je g azdovańe.
        7 0 0 K 'e m e ńe za b 'y li y o v cafe n a li ore,
        T o m e ń e zabijom L a h y , p o d k ó v care.
        T o ; m e ńe zabijom V róblovańe, vsafe.
        701 Spyvftj, sk o v rd n ee k u , v źelonym g ń jic k u ,
        I j a ci potnoge, k e pudem po vode.
        7 02 D y ć se jino d y n a , prepiło śe, nim a,
        P f e p y ł śe q o śy v ek sk ro n y ła d n y k d źy v e k .
        7 03 Ń e vele nńs ta k ik h łopakóv je d n a k ik ,
        P ije m y h u la m y i p ińóski m am y .
        7 0 4 D źeói m oje, dźeći, d ro b n eśće j a k śm eći,
        K 'e mi porośńeóe, ro b ie pom ozeće?
        7 05 Ś p y v am j a se, spyvom , popod saniom Sivom ,
        I popod K óm iny, bo n i m a fto jin y .
        S p y vain j a se, spy vain i z a p ła k a ć m usem ,
        Co ja śe ta k m a rń e p o ń y v y ra ć m usem .
        7 0 6 N aćęzy j mi bedźe ty n ro eek v y słu zió ,
        P u d e m se ijod g azd y ja z śe bedźe k u rie.
        707 P o v ad ajo m n a m ńe, ze ni m ńm k o rali,
        M oja m a tu śic k a n a m a lu e k y j roli.
        708 Z a vodom , za vodom , ale ńe za totom ,
        P aśe śe k o h u te k z k u rec k o m cu b ato m .
        709 S o b k o v a polana, duzo rodźi śana,
        A le g ru li m ało, n a ń y j ta m byvało.
        710 V G a d e jo v y j roli stu d ź o n e e k a stoji,
        F to je d ź e , to je d ź e , k y o n ic k i napoji.
        711 N e lyj d y se u , ń e ly j, bo će tu ń e tfeb a,
        O b y ń d ź poza hale i v ró ć śe do ń eb a .
        712 R ob'em j a se, ro b 'em , j a k n alep ćj m ogem ,
        Ale i ta k ludźom v y g odźić ni m ogem .
        7 13 B oże nas, B oże na*, ń e y o p u scaj ze nas,
        Bo ja k n as yopuśeis, eoze bedźe po n a s ?
        714 S a b a ła z a sp y v a ł, G 'e v o n t m u podpedźńł,
        B o yon je d y n jin o je g o m yśli vedźńł.
        715 Ł a p a li S ab ałę, oj, po że lo n y k b u k a k ,
        A le sa y y b ró ń y ł. m a ł ś y k y r k e v r u k a k .
        7 16 R o k za ro k em m ija, p a ro b e cek ci ja ,
        P ińoski v k e sy n i, śv a t mi śe źeleni.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 21.03.22, 22:10
        Zcbrali się chłopi, wzięli się do broni —
        Lecz pan w tyle stanął, od strzałów się chroni.
        Szlachcic chce być starszym i armią dowodzić,
        Ale mu się nie chce na sam front wychodzić.
        Gdyby wygrał, toby rozbrat wziął z chłopami,
        Choć go zasłaniali własnemi piersiami.
        Sam ja raz słyszałem, jak jedni mówili:
        — „Gdy wygramy, będziem dobrze chamów bili,
        „Będzie lepiej kiedy za nogi ciągniony,
        „Wyorywać będzie chłop nosem zagony“...
        Lecz Bóg wszystko słyszy i przenika myśli,
        Nie dopuścił tego, byśmy na to przyszli.
        Choć orali pany naszemi ojcami,
        Dziś już się nie udä, by orali nami.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:29
        A w Rudawie dziewki, Jak na drzewie śliwki: Za dziewięć miesięcy, Trzeba im kolebki! A w Rudawie dziewek, Jak ną drzewie śliwek: Kazały se robić Czterdzieści kolebek. Ona. Czterdzieści kolebek, Kopę powojników; Będą kołysały Tych rudawskich byków
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:33
        Już czas nadchodzi, Marysiu, Już czas nadchodzi; W wioneczkuś się nachodziła, W cepcu ci się godzi, Marysiu, w cepcu się godzi! Ona. Ubijcie mnie, zabijcie mnie, Za starego nie dajcie mnie! U starego siwa broda, Ja dziewczyna jak jagoda. Poradzę ja swej brodzie, Zamaczam ją w zimnej wodzie; Jak ją wsadzę do ogródka, Będzie bródka, jak jagódka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:37
        Pani matko, dobry dzień, Dajcie mi córeczkę na tydzień! Dałabym ci i na dwa, By mi jeno nie zbladła. Nie wyszło ci roku, Ani sześć niedzieli, Jużci był aniołek W bieluśkiej pościeli. A zkądże się wzięła Ta rudawska śpiewa? Chłopcy ją przynieśli, Z wodą przypłynęła.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:40
        Za ulicą, za krakowską, Leciał kogut za kokoską. A kokoska bardzo ziaje: Daj mi spokój, bo mam jaje! Kogut zapiał, pies zaszczekał, Co ja się nie nauciekałl Czapka w zębach, portki w ręce Jeszczem nie był w takiej męce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:45
        asinia ładna, Jaś młody, Gnali gąsecki od wody, A dziewczyna się zmyliła, I jedna gąska zginęła A idze, Jasiu, za torem, Znajdziesz gąseckę za dworem. A jedze, Jasiu, na koniu, Znajdzies gąseckę na błoniu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:51
        Hejże ino dana! Pod kopecką siana Siedmiu kosiarcyków, A ja ino sama. Siedmiu kosiarcyków Na łące kosiło, A ja ino sama, Jagze mi się cnyło.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:55
        Na rudawskiem bagnio Rybka wody pragnie; Oźeóże się, Jasiu, Bo ci tak nie ładnie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:57
        . Użyć światu, użyć, do Rudawy służyć: Nachodzis się bioło i zawdy wesoło.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:02
        Byłabym się zabawiła z wami sąsiadami, Ale mi się wypadek stał z mojemi kurami: Kury jaja pogubiły, kogut nogę złamał, A kapłon mi zachorował, pod nalepą skonał.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:05
        A jak ci jo umrę, To cie bede prosić, Byś sie zaś nie zynił, Bo mos tego doByć. Ożenis się z młodą, To bedzies miał dziatki; Jo uprosę Boga, Przyjdzies za mną wnetki.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:19
        Nie gospodynie to Po karczmiskach chodzą, Izby i kumory Otworem odchodzą.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:22
        O mój mocny Boże, Co jo porobiła? l)la jednego chłopca Wionek utraciła. Posłam do kościoła, Stanęłam w babieńcu, Pożrę na panienki, Panienki we wieńcu. Posłam do kościoła, Stanęłam za drzwiami, Pożrę na panienki, Zaleję się łzami
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:25
        Z tamtej strony za kaliną,
        Tańcowałem z gospodynią.
        Kury jaja pogubiły
        Dziwki ci mnie posądziły;
        A bodaj ci warkoc upodł,
        Zeli jo ci jaja ukrodł.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:27
        Przeprosiłem wodę, zeby brzegi rwała, A ciebie nie mogę, żebyś mnie kochała. Przeprosiłem wodę także i kaminie, A ciebie nie mogę, coześ za stworzynie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:29
        Ni mom nic, ni mom nic, ino domok z gliny, Więcej nic nie ządom, jak dobrej dziewcyny
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:31
        Na zielonej łące Pasie Jaś zająoe, A Kasinka pawie Na zielonej trawie. Wycięła Kasinia pawika niechcący, Uciekł jej pawicek do lasu krzycący Ugnij ze się, Kasiu, do samego pasu, Idź szukać pawicka do carnego lasu. — Choćbym się ugiena i do samej syjc, I tak mi pawicek w carnym lesie zginie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:51
        Najświętsza Panienko, tyści matko moja, Pociesze mnie, pocies, zeli wola twoja.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:54
        Przyjechało dwóch na jednym koniu, Pytali się o dziewcynę w domu. — Cyście jej tam nie widzieli w polu, Wybierała pszenickę z kąkolu. — Widzieliśmy na jej głowie wionek, Myśleliśmy ze krakowski zomek. Zaroz matka po dzieuche posłała, Zeby gości w domu przywitała. — Przywitoj se, moja matuś, sama, A mnie wydej za jakiego pana, Zeby było sześć koni w karycie, Zeby miało jeździć cem twe dzićcię, Zeby była szafarka, kucharka, Zeby była do dzieciątka mamka, Zeby była kapelo do granio, Zeby byli chłopcy do chulanio.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:55
        Powiadają ludzie, ze jo ubogi; Mom stodołę pokrzyw, uostu dwa brogi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:01
        Hojze ino dyna, w sadecku lescyna, Nie bywołby jo tu, zeby nie dziewcyna; Nie bywołby jo tu, nie podpieroł ściany, Zeby nie dziewcyna, Boże mój kochany.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:07
        Leciały, leciały z mego konia piany; Co nie miały lecieć, kiej jo był pijany.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:11
        O Boże, mój Boże z wysokiego nieba, Nie daj ze mi, nie daj prosonygo chleba; Ani prosonygo, ani kradzionygo, Dejze mi się, Boże, dorobić swoigo.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:17
        Leci ptosek, leci, odleciał se dzieci, Wyleciał za morze, wrócić się nie może. Leci ptosek, leci, odleciał se dzieci I wylecioł w pole: chodźcie dzieci moje. Leci ptosek, leci, mo skrzydełka na krzyż; Cemuz ty, dziewoyno, krzywo na mnie patrzysz?
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:19
        Zachodzi słonecko ku laskowi, Nie daj ze gębusie wolackowi. A jakże mu nie dać, kiej się prosi, Obłapio, całuje, wódkę nosi.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:24
        Oj stary jo, stary, potrzeba mi młody, Zeby mi przyniosła w konewecoe wody. Oj stary jo, stary, stary jo na gębie, Mora ci jo pieniążki za stodoły w dębie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:27
        Mój konicek turek, Jo chłopiec mazurek, Moja copka krymka, Dziewcyna Marynka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:47
        Da moja matusiu, dejcie mi juzynę, Bo jo wom krowisię opasioną zynę. Da moje krowisie nie najadły mi się, Jakże je pozynę do mojej matusie? Pozynę je miedzą, to mi się objedzą, Pozynę je rolą, to mi się opoją
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:38
        Mam chusteczkę haftowaną,
        Wszystkie cztery rogi,
        Kogo kocham, kogo lubię,
        Rzucę mu pod nogi.

        Ja cię kocham, ja cię lubię,
        Ja cię pocałuję,
        I chusteczkę haftowaną tobie podaruję.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:44
        Ой у лузі червона калина похилилася,
        Чогось наша славна Україна зажурилася.
        А ми тую червону калину підіймемо,
        А ми нашу славну Україну, гей, гей, розвеселимо!

        Марширують наші добровольці у кривавий тан
        Визволяти братів-українців з ворожих кайдан.
        А ми наших братів-українців визволимо,
        А ми нашу славну Україну, гей, гей, розвеселимо!

        Не хилися, червона калино, маєш білий цвіт.
        Не журися, славна Україно, маєш вільний рід.
        А ми тую червону калину підіймемо,
        А ми нашу славну Україну, гей, гей, розвеселимо!

        Гей, у полі ярої пшениці золотистий лан,
        Розпочали стрільці українські з ворогами тан!
        А ми тую ярую пшеницю ізберемо,
        А ми нашу славну Україну, гей, гей, розвеселимо!

        Як повіє буйнесенький вітер з широких степів,
        Та й прославить по всій Україні січових стрільців.
        А ми тую стрілецькую славу збережемо,
        А ми нашу славну Україну, гей, гей, розвеселимо!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 12:54
        A cyje to konie we dworze, we dworze?
        Zaden siuhaj nimi nie łorze, nie łorze.
        A cyje to konie? Moje są.
        Co mnie do miłego zawiezą.

        W łokienecku stała, płakała, płakała.
        Jezus, Jezus Maria! - wołała, wołała.
        Jezus, Jezus Maria! Chryste Panie!
        Bedzie mój to chłopiec abo nie.

        W łokienecku stała, cekała, cekała.
        Na swojego chłopca wołała, wołała:
        Przyjdźze dzisiaj po mnie, Janicku,
        Ucałuję jo twoje licko.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:36
        A ty ptaszku, kręgulaszku,

        po tej dąbrowie,

        rozpuściłeś złote piórka

        po swojej głowie.

        Nie tak żal ci tego piórka,

        com go rozpuścił,

        jak tobie żal grzecznej panny,

        żeś ją opuścił.

        A ty ptaszku, kręgulaszku,

        wysoko latasz,

        powiedzże mi nowineńkę,

        gdzie nocką siadasz.

        Powiem ci ja nowineńkę,

        ale niedobrą,

        że już twoją grzeczną pannę

        do ślubu wiodą.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:40
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0057.gif
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:37
      Oj przyszło mi przyszło

      Oj przyszło mi przyszło, od majora pismo
      Muszę maszerować na wojenkę isto

      Opuścić mam ojca, matkę, miłośnicę
      Mam pomaszerować za pruską granicę

      Na pruską granicę wszyscy się zjeżdżają
      A te nasze serca wielce się lękają

      Wielka wojna będzie koło Raciborza
      Tam się krew poleje jak woda do morza

      Będzie wojna, będzie wokoluśko wszędzie
      Szczęśliwy ten wojak co on nazad przyjdzie

      Będzie wojna, będzie wokoluśko wszędzie
      Niejedna matuchna syneczka pozbędzie

      Pierwsza kula przyszła, w serce mnie trafiła
      Nieszczęsna dzieweczka co mnie utraciła

      Germany, germany, coście porobili
      Żeście mego brata na wojnie zabili
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:28
        Z narodzenia pana dzień dziś wesoły
        Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły
        Radość ludziom wszędzie słynie
        Anioł budzi przy dolinie
        Pasterzy co paśli pod borem woły
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 19:24
        Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły.
        Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły.
        Radość ludzi wszędzie słynie,
        Anioł budzi przy dolinie
        Pasterzów, co paśli pod borem woły.

        Wypada wśród nocy ogień z obłoku,
        Dumają pasterze w takim widoku.
        Każdy pyta: co się dzieje?
        Czy nie świta? Czy nie dnieje?
        Skąd tu łuna bije, tak miła oku?!

        Skoro pastuszkowie głos usłyszeli,
        Zaraz do Betlejem prosto bieżeli.
        Tam witali w żłobie Pana,
        Poklękali na kolana
        I oddali dary, co z sobą wzięli.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 01:02
        Święć się trzeźwości!” Trunek wyskokowy Niech nie zaprószy umysłu i głowy, Trzeźwi w świat idźmy, trzeźwości zasadę Szerzmy wokoło! znikną twarze blade. „Z Bo giem i z pracą!” O, niechby to hasło Żyło nam w sercu i nigdy nie zgasło, Bo polski naród nigdy nie zaginie Budując przyszłość na tej podwa linie. Gdy chcemy w przyszłość spogoglą dać bez lęku, Gdy przemysł w sil nym chcemy dzierżyć ręku, Jeżeli chcemy, aby nam się wiodło, Miej my w pamięci zawsze takie godło: „Czas, cenny pieniądz”—szanować go trzeba! Kto codziennego spoży wać chce chleba, Ten niech to go dło zawsze ma w pamięci I niech próżniactwo nigdy go nie nęci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:43
        Para goląbeczków,
        Gniazdo ukladają,
        Jak trzeci p ',wleci,
        Wszystko porzucają
        Tak, gdy między dwoje,
        Trzeci się zamięsza,
        Wnet powstaje burza
        Gdzie bywała cisza.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:49
        Mala chatka przy dolinie,
        W której strumyk plynie,
        Kawal niwy nieleniwy,
        Łączka na potrzeby swoje,
        To bogactwo moje.
        Cztery wo.fy i dwa konie,
        Niedrzemiące nigdy
        w bronie,
        Kolo ściany wóz kowany,
        I plug, którym skib«:; kroję,
        To bogactwo moje.
        Czarna z owiec mych sukmana,
        A czapka
        z barana,
        Pas wdniany,
        w dom p tkany,
        I świąteczne
        w skrzyni stroje,
        To bogactwo moje.
        . Dobry sąsiad, święta zgoda,
        W domku żonka mloda,
        Niezdradliwa i poczciwa,
        Stary ojciec, dzieci dwoje
        To bogactwo moje.
        Czerstwe zdrowie, serce hojne,
        Sumienie spokojne
        Myśl niewinna, pieśń rodzinna,
        Co po pracy s.fodzi znoJe:
        To bogactwo moje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:18
        Jednej krakowiance
        Nieszczt;ście się stalo,
        Bo jej od milości
        Serce pop<;;ka.fo
        Przyszedl do niej druciarz,
        By serce drutowal,
        Lecz jeszcze nie zacząl,
        Już się. rozmiłował'.
        1 przyszło nieszczęście
        N a biednego czleka;
        I mnie serce pękło,
        Tak druciarz narzeka.
        Lecz jednak czemprędzej
        Po rozum posięgnąl,
        I obydwa serca
        Jednym drutem ściągnął'.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:11
        \;Vesoly, szczęśliwy krakowiaczek CI Ja,.
        A mój konik siwy, raźno się uwija;
        Uwijaj się, raźno bież,
        Kopytami ognia krzesz,
        Czerwona czapeczka na glowie mi plonie,
        Pokazuje ona, że mi gore
        w lonie;
        Gore serce, pędzi koń,
        A dziewczyna klaska
        w dloń.
        Z czapki pawie pióro barwami się mieni,
        Jak dzionek za chmurą, gdy go świt
        zrumlem;
        Dumnie blyszc.zy pawi puch,
        I ja dumny i ja zuch.
        Krakowiaczek ci ja, pędzę sobie ?wawo,
        A kto mię wymija, plunę
        w twarz ku-
        rza wą ;
        Bo ja se pan, bo ja król,
        Wśród zielonych niw i pól.
        W kolo szumi zboże, klania mi Się
        kłosem,
        Kiedy go pozbkram, to pobrzęknę trzo-
        sem;
        A dziewczęta
        z calej wsi,
        Będą się przymilać mi.
        t ta i ta ladna, lecz próżne ich chęci,
        Dj bo mię już żadna nie zwabi, nie
        znęci.
        Jedno tylko serce mam
        Jednę tylko Halkę znam.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:21
        O gdybym zb6jcą byl
        w istocie,
        Wiedzialbym dzisiaj, czego chcieć;
        Nie myślalbym
        o waszem zlocie,
        . Lecz chciałbym slodszy okup mieć.
        Ten skarb, co jabym go zrabowal,
        Czyż można o piękniejszym śnić?
        ?a wieki w sercubym zachowal
        - O chcialbym dzisiaj zb6jcą być. } bis
        Ach taką zdobycz gdybym dostal,
        Kto mi ją wydrzeć śmialby, kto?
        J ej niewolnikiem radbym zostal
        I calem sercem wielbil ją.
        Lecz c6ż? los mnie dziś dotknąl srodze,
        Kto inny klejnot zabrać ma
        - Ja znów samotny
        w świat odchodzę,
        Bo zb6jcą ach nie jestem ja
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:27
        Znam kwiatek maleńki, Prześliczny, srebrzysty, Jak w niebie aniołki, Tak skromny, tak czysty. Zakwitnął pod śniegiem, Uprzedził skowronki, Zwiastuje nam wiosnę, Stokrotki i dzwonki. Jak śnieżek bieluchny,
        Niewinny to kwiatek, To niebios dar luby, To wiosny zadatek. Ten kwiatek uroczy, Ten kwiatek maleńki, Wychyla swą główkę, Do słońca jutrzenki. Ten kwiatek miluchny, Lud zowie sasankiem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.05.21, 15:03
        Gmacby odwieczne , starożytne szczyty, Maiąc przed sobą niedoftępne góry * W których omdlały Z szczątkami ukryty , Wyglądał wsparcia od lłrony ponuiy. Pewny pomocy dumnego wyspiarza ... Czeka tey ; a s-nm nadzieią nadęty * W górnych wierzchołkach obronę pomnaża; Lecz na nieszczęście zawiodły okręty. Niczem te góry bifkupia * gradowa, Ręka naprzeciw inne usypała ! Próżno się rozp: cz w nurt pieczarów chowa, Sztuka woienna więcey cudem działa. Złączone woyfka , kędy sprzymierzeniec Franki przewodzce , za temi Polaki , JWars, Bożek woyny, lauru rzucił wieniec, Do szturmu trąby, bębny dały znaki.,. Ileż przeciwny wycieczek nie czynił, Ileż to krociów paszcze wyzionęły Kul. bomb, granatów; grzmot męztwa nie zmienił, Gmachy zwalone łolkotem runęły ! Kunszt trzymiesięczny uftawiczney pracy Wsparty odwagą , pocilki miotaią. Mężne Francuzy , Sasy i kolący , Biia ukrytych, tw^dze rozrzucają. Miafto goreie ! a biedne mieszkance , Giną w swych domach, niewinna ofiara, Złamane mitry, odebrane szańce; Wisi okrutna nad wyftepnem kara. Poftrzegł ią ftarzec wiekiem obciążony , Łomy rozwalili zwycięzcom poddaie , lnney dla siebie nie widzi obrony: Na wspaniałość się dowodzcy (*) oddaie. Doznał iey , z bronią w ręku , wyszedł cały , Woyfka Polaków do twierdzy wkroczyły , Chrapliwe dźwięki, ięk , szturmy uftały , Mieysca okropne chorągwie okryły Oftatni filar upadł, si łoflkotem Przefti aszył Ligę I . . dumne przeciwniki 9 Chwieią się; słyszy pioruny ze grzmotem, Pierzchają > ftraszne wzmogły się okrzyki. Wszędzie śmierć pędem w tropy poftepuic, Śmiertelne ftrzały na przelękłe cifka^ Zgrozę, zniszczenie, upadek gotuie: Zwycięzcy lotem, biegnę w boiowjJka.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 19:08
        Ve V alkovskyj śyni b'ały komin vidad,
        Marysi sto roków, ni może śe vydad.
        8 2 0 Na Kfeptdvce sisci vą"zom cepy nidom;
        V ysła liań Maryśa z pobtarganom fidom
        830 V niojyj K aśki glove to musi byd varmuz,
        Povem jój dve Move, to mi uvefi juz.
        N e vyrze mi Kaśu, mogćm de posukad,
        T y mi śe ńe vidiis, musem inksdj sukad.
        8 8 1 Seł hłopec popod las. dzyvcine provadzyl
        Vlaz jej pod nadołek, jesee śe ś ńom vadźyl.
        To śe ś ńom caloval, to śe znovu vadźył.
        83 2 Rob'em j a se, rob'em, j a k nalepdj mogem,
        Ale i ta k ludźom vygodźid ni mogem.
        838 Matuśu, matuśu, źleś rybki yafyła,
        Bo jed n a rybeeka v zivode yozyła.
        83 4 U matki na zrę"'b'e śedźały gołymb'e,
        K dałabyk med męża, bod po je d n y m zęmb'e.
        Hod po jednym zęmb'e, hod po jednym poku,
        Kdałabyk lńeć męża, ale tego roku.
        Ne bedcm med męża tego roku jesee,
        Bo mąndrego nima, a głupego ńe fedm.
        8 35 Myślałoś ty dzyvce, iześ take ładne,
        Sm arkate, vargate, jesee podźubane.
        836 E , dyd se dolina, na dolińe turńa,
        P'yrvyj me kobała, teraz koha durńa.
        837 D ałabyk di z bę"ći, mam de na pariię”di
        Matka Hjabła zjadła, po śyńi się krę"ći.
        838 Ne bedem śe zyńył, coz mi jesee ppo ńyj,
        Bedem se zaś bodżył po północi ku ńdj.
        839 H odźyła po roli, sukała korali.
        Nalazła bicisko, vrazyla v picisko.
        840 Niźutki kosodfev, kozi go pebjadły,
        Mojój frejyrece poba licka zbladły.
        841 K 'ebyś se ty było dzyvce spravedlive,
        Tobyś ty ni mało popod pocka śive.
        842 Zidoski Piińezus po śveóe vandrovał,
        Pfised na P'ekelnik (ku Cudźihu), grule pogarnoval.
        84 3 S yrotak po pojcu, druga po madefi, [pokopovał]
        Fto śyrotom ńe był, to mi ńe uvefi.
        84 4 Sidko se poźyram do tego pOstrysa,
        Ci mi śe pfehodżi kulava Maryśa.
        845 K 'eby to tak Bóg dał, e.oby j a śe vróćył,
        V ńjtam ibyk porńł, pfiśęznjmi młódył.
        8 46 Moja Maryś ślicna, ślepń, dyhaviena,
        Z tvoik p y k n y k poci poliva śe toci.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:01
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0059.gif
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:38
      Trąbią, trąbią w bębny biją

      Trąbią, trąbią w bębny biją
      Wojaczkwie maszerują

      Ja bym też tak maszerował
      Gdyby mi kto konia siodłał

      Starsza siostra usłyszała
      Konika mi osiodłała

      Ta poszrednia szablę dała
      Ta najmłodsza zapłakała

      Nie płaczcie wy siostry, brata
      Powrócę ja za trzy lata

      Już trzy lata przemijają
      Siostry brata wyglądają

      A on leźy w szczerym polu
      Ma głowiczkę na kamieniu

      A konieczek wedle niego
      Grzebie nóżką, żałuje go

      Wstawaj panie, wstawa, nie leż
      Dawałeś mi siano, owies

      Teraz nie dasz ani siedzki
      Stoję we krwi po kosteczki

      Teraz nie dasz ani siana
      Stoję we krwi po kolana

      Teraz nie dasz ani słomy
      Rozdziobią nas kruki, wrony

      Lepsze w domu groch, kapusta
      Niż na wojnie kura tłusta

      Lepiej w domu cepem buchać
      Niż na wojnie kulą gruchać

      Bo na wojnie szable kruszą
      Niejeden się żegna z duszą
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:39
      Łączko, łączko zielona

      Łączko, łączko, łączko zielona
      Hej łączko, łączko, łączko zielona
      Któż cię będzie łączko kosił
      Jak ja będę szablę nosił
      Hej łączko, łączko, łączko zielona

      Rolo, rolo, rolo orana
      Hej rolo, rolo, rolo orana
      A któż cię będzie bronował
      Jak jo będę maszerował
      Hej rolo, rolo, rolo orana

      Krówki, krówki, krówki łaciate
      Hej krówki, krówki, krówki łaciate
      Któż was będzie krówki pasał
      Jak na wojnie będę hasał
      Hej rolo, rolo, rolo orana

      Fajo, fajo porcelanowa
      Hej fajo, fajo porcelanowa
      Którz cię będzie fajo kurzył
      Jak jo będę w wojsku służył
      Hej fajo, fajo porcelanowa

      Wsiądę, wsiąde na konia mego
      Od króla pana darowanego
      A jak wezmę szablę w rękę
      Pojadę ja na wojenkę
      Hej, heh, pojadę jo na wojenkę
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:39
      Za stodołą na rzyce

      Za stodołom na rzyce
      Pasła dzioucha kaczyce

      Ona woła taś, taś, taś
      Przyszedł ku niej chudy Jaś

      Przszedł ku niej Janiczek
      Nawrócił jej kaczyce

      Nie chodź ku mnie w sobota
      Bo mom wielko robota

      Przyjdź ty do mnie w niedziela
      Łożeczko ci pościela
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:40
      Kuba szedł na kiermasz

      Kuba szedł na kiermasz
      A jeszcze nie był czas
      A do kogo, do kogo?
      Do swojego Lesiołka

      Swok się pyto grubo:
      Po coś przyszedł Kubo?
      Jeszcze kiermasz na myl oku
      Tyś już tu, żarłoku

      Żonka mnie wygnała
      Jeść mi nic nie dała
      Żech za długo w karczmie siedział
      Biła i kudłała

      Byłech roz pijany
      W błocie utytłany
      Do chlywika mnie zawrzyła
      I z wieprzkiem karmiła

      To się słuchać daje
      Kiedy żonka łaje
      A to jeszcze jest piękniejsze
      Gdy kijem dodaje

      Swoku mój najmilszy
      Toś jo nie jest pierwszy
      Jak się zły duch żonki naprze
      Bije mie i dręczy

      Temu nie ma rady
      Kto zeszoł na dziady
      A jak baba chłopa bija
      Trza jej podać kija
Pełna wersja