A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:41
      Za stodołą na rzyce

      Za stodołom na rzyce
      pasła dziołcha kaczyce
      Tomti tomti tomti rala
      Pasła dziołcha kaczyce
      Tomti rala la

      Ona woła: taś, taś, taś
      Przyszoł do ni chudy Jaś
      Ona woła: taś taś taś
      Tomti tomti tomti rala
      Przyszoł do ni chdy jaś
      Tomti rala la

      Przyszoł do niej Janiczek
      Nawrócił jej kaczyce
      Tomti tomti tomti rala
      Nawrócił jej kaczyce
      Tomti rala la

      Nie chodź do mnie w sobota
      Bo mom wielko robota
      Nie chodź do mie w sobota
      Tomti tomti tomti rala
      Bo mom wielko robota
      Tomti rala la

      Przyjdź ty do mnie w niedziela
      Łóżeczko ci uściela
      Przyjdź ty do mnie w niedziela
      Tomti tomti tomti rala
      Łóżeczko ci uściela
      Tomti rala la
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:42
      Pożyna jo wołki

      Pożyna jo wołki
      Na zielone dołki
      Będą mi je chłopcy paść
      Jo se będę spała
      Podwiel będę chciała
      Aże przyjdzie do dom gnać

      Pod boczkiem owieczki
      Na buczku listeczki
      Na gałązce ptoszek siod
      Zaśpiywej mi ptoszku
      Miły kroguloszku
      Za wiela się wydom lot?

      Po co się ty pytasz
      Jak wiesz że się wydosz
      Ino przyjdzie chłopiec twój
      Toż mnie kochanego
      Syneczka miłego
      Zawołajże, ptoszku mój
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:43
      Jakech jo te konie pasoł

      Jakech te konie pasoł
      Przyszła na mnie drzymota
      Drzymo - drzymo -drzymota

      Przyszoł do mnie chłop w kożuchu
      Tego żyta gospodorz
      Co tu robisz ty szelmo
      Kiedy konie w życie mosz?

      A jo nie jest żaden szelma
      Ino godnej matki syn
      Jeszcze tego nikt nie rzekł
      Bych mi się nie postawił

      Siedem lot żech wiernie służył
      Nic żeście mi nie dali
      Ino stary kapudrok
      Jeszcze oń płakali

      A jo synek jest poczciwy
      Żoden na mnie nic nie wie
      Już wom służyć nie byda
      Niech wom robi kto niszy
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:43
      Ej mularze, ej mularze piyknie murujecie

      Ej mularze, ej mularze piyknie murujecie
      Po jednej se cegiełce do muru kładziecie

      Ej mularze, ej mularze czegoż wom potrzeba
      Czyli kąsek wędzoneczki, czy też pecyn chleba?

      Dejcie dejcie nom chleb oska, dejcie wędzoneczki
      Dejcie, dejce nom ku temy ze trzy gomółeczki

      Ej mularze, ej mularze czegoż więcej chcecie
      Czyli cegły, czyli wopna powiedzcie, powiedzcie

      Trzeba cegły, trzeba wopna trzeba tęgiej gliny
      A ku temu na ostatek szykownej dziewczyny

      Ej dziewczyno, ej dziewczyno kto ciebie malował?
      Że na twoje szumne liczka krasy nie żałował
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:45
      U naszego młynarza

      U naszego młunorza
      Hej, jest tam Kaśka jak zorza

      A pon o tym nie wiedział
      Hej, aż mu sługa powiedział

      Posłoł ci pon furmana
      Hej, pódź młynarzu do pana

      Młynorz idzie i dumo
      Heh, co tyż ten pon do mie mo?

      I do dworu wstępuje
      Hej, pon go winem czestuje

      Ej, młynarzu moż li pić,
      Hej Kasia moją musi być

      Weźże panie mi woły
      Hej, wszystko bydło z obory

      Weźże panie i owce
      Hej, jo ci Kasie dać nie chca

      Pón nie wiedział co robić
      Hej, kozoł się we wór wsadzić

      Zawieźcie mie do młyna
      Hej, za pół korca jęczmienia

      Nie wstawcie mie w młunicy
      Hej, podziobią mie indycy

      Postowcie mnie w komorze
      Hej, tam jak Kasia mo łoże

      Jak dochodzi północy
      Hej, wór się na łoże toczy

      O ty straszna godzino
      Hej, co to zboże nogi mo?

      Cicho, Kasia nie wołej
      Hej, boch jo to pon Mikołej

      Żebyś ty był dobry pon
      Nie chodziłbyś w nocy sam
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:46
      Nie ma ci to jak młynarzom

      Nie ma ci to jak młynarzom
      Na słoneczko nie wyłażą
      Ino siedzą sobie w chłodzie
      Każą robić dobrej wodzie

      Woda robi i kamienie
      Na młynarskie to stworzenie
      A przy młynie opus teczka
      Leci woda w kory teczka

      Woda robi we dnie w nocy
      Na młynarków i na dzieci
      Woda robi póki leci
      Aż ich wszystkich pobogaci
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:48
      Od Opola droga wiedzie

      Od Opola droga wiedzie
      Dniem i nocą po wodzie
      Brzeg, Oława, Stary Wrocław
      Piękne miasta po drodze

      Głogów, Krosno, dalej Frankfurt
      Oglądamy wielki świat
      Do Szczecina dopływamy
      Ojciec, jo i starszy brat

      Życie nasze jest wesołe
      Każdy naszej Odrze rod
      I chce pływać na mataczce
      Podwiel styknie zdrowych lat
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.11.12, 15:49
      Kośniki stoją, łączki się boją

      Kośniki stoją, stoją
      Łączki się boją
      Ej kośniki nie stójcie
      I łączki się nie bójcie
      Najlepiej z rosą, z rosą
      Strzyc trowa kosą

      Grabiarki stoją, stoją
      Trowki się boją
      Ej grabiarki nie stójcie
      I trowki się nie bójcie
      Nojlepi grabić siano
      W pogodne rano

      Furmanio stoją, stoją
      Siana się boją
      Ej furmanio nie stójcie
      I siana się nie bójcie
      Nojlepi zwozć z łąki
      Kiej świeci słonko
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:10
      Łacno być trepkorzem

      Łacno być trepkorzem
      Łacno kominiarzem
      Za górnika, wielki Boże
      Każdy chłop robić nie może

      Łacno być furmanem
      Łacno lajermanem
      Za hutnika piecowego
      Trzeba chłopa żelaznego
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:12
      Jo hutnik, ty hutnik oba my hutnicy

      Jo hutnik, ty hutnik oba my hutnicy
      Są na świecie drudzy tacy robotnicy?

      Jo hutnik, ty hutnik oba my hutnicy
      Jo galman a ty węglo w ogień dokłodomu

      Jo w jednym, ty w drugim miszkomy domeczku
      Piyknie nom się robi, miyszko obom po sąsiedzku

      Jo czyże, ty szczygły w kloteczkach trzymamy
      A na podziw to po wieprzku oba zabijomy

      Jo synka mom w doma, ty skwarno dzieweczka
      I tak rośnie nom poleku nowo godzineczka
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:14
      Śląskie hasiorki, dwie śwarne Kasie

      Śląskie hasiorki, dwie śwarne Kasie,
      Kiedy dzień rano zbierają na hasie,
      Grzebią na hołdzie, aże uciecha
      A co godnego cisną do miecha
      Haś, haś, hasiorki, hasiorki
      Haś, haś, a jutro zaś

      Roz jedna Kasia przygoda miałą
      Z wysokiej hołdy na dół zjechała
      W nagłości wrzeszczy: trzymejcie mie baby
      One zaś ze śmiechu aż się kładły
      Haś, haś, hasiorki, hasiorki
      Haś, haś, a jutro zaś

      Kaj ci tak pilno Kasiu kochana
      Strzaskałaś se ręce, boki, kolana
      Będzie cie musiał chłopek łykować
      Zajęczym sadłem miesiąc smarować
      Haś, haś, hasiorki, hasiorki
      Haś, haś, a jutro zaś
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:15
      [u]Goraźdżańskie dziewki[/i]

      Gorażdżańskie dziewki wziyny po piętoku
      Dostały robota, bali w wpiennioku

      Kopią wopno, kopią, ciepają na gonki
      Posprawiały sobie piękne mazelonki

      Kopią wapno kopią, ciepają na wózki
      Dały sobie poszyć jedwabne fortuszki
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:16
      Wstaje górnik

      Wstaje górnik do roboty, żonka jeszcze drzymie
      Mój chłopeczek, mój ty złoty, węgla mi ty przynieś
      Hop siup, hopaj dana, hopaj, siupaj dana

      Węgla przynieś mi z piwnicy i napol w piecyku
      Żebyś nie loz po próżnicy, zajrzyj do królików
      Hop siup, hopaj dana, hopaj, siupaj dana

      Ukręć kawa, przystaw woda i zrób se śniadanie
      A mnie tyż tam możesz podać jak ci co zostanie
      Hop siup, hopaj dana, hopaj, siupaj dana

      Loto górnik z wierchu na doł, jak kot z pacharzyną
      A żoneczka jak laleczka drzymie pod pierzynom
      Hop siup, hopaj dana, hopaj, siupaj dana

      Aż się zmierzło górnikowi, zrobił w doma haja
      Toż żoneczka hyc z łóżeczka, już mężusiu wstaja
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:18
      Posłuchejce wy górnicy, hej

      Posłuchejcie wy górnicy, hej
      Umar górnik w Rokitnicy, hej
      Oddzwonili mu w Wieszowe, hej
      Pochowali go w Bytkowie, hej, hej, hej, hej

      Księdza mieli z Siemianowic, hej
      Organistę od Katowic, hej
      Ministrantów z Mikołowa hej
      Synek z krzyżem szedł z Chorzowa hej, hej, hej, hej

      Śtyrech było co go nieśli hej
      Byli radzi, że się zeszli hej
      Ten pierwszy był ze Strzybnicy hej
      Mioł dzirawe nogawice, hej hej, hej, hej

      Ten drugi był od Janowa hej
      Jak bania mioł srogo gowa hej
      Ten trzeci był od Radlina hej
      Ten mioł strasznie śmieszno mina hej, hej, hej, hej

      A ten czworty był z Rybnika hej
      Nosił trepy miast trzewika hej
      Muzykańcio piyknie grali hej
      Wszyscy ludzie się spłakali hej, hej, hej, hej

      A że umrzyk był górnikiem hej
      Dali na grób młot z pyrlikeim hej
      Taty z mamą wszystkim dali hej
      Trzy bele wyczęstowali hej, hej, hej, hej
    • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.11.12, 23:20
      [u]Jo ci powiadom[/i]

      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Nie kochej piekarza
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Niy kochej go
      Bo piekorz mi wąsa
      On ciebie pokąsa
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Nie kochej go

      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Nie kochej malarza
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Niy kochej go
      Bo malarz we wiadrze
      Mo farba i babrze
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Nie kochej go

      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Nie kochej masarza
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Niy kochej go
      Bo masorz mo noże
      I pożgać cie może
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Nie kochej go

      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Pokochaj górnika
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Pokochaj go
      Bo wszyscy górnicy
      To szwarni chłopcy
      Jo ci powiadom, jo ci powiadom
      Pokochej go
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.12.12, 11:32
      https://img4.glitery.pl/dev4/0/110/966/0110966283.jpg
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.02.13, 09:19

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.13, 19:59

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.07.13, 23:31

      • madohora2 Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.01.14, 22:34
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:13
          Niechże ja lepiej nie żyję,
          Dziewczę, skarby moje,
          Jeśli kiedy oczka czyje
          Milsze mi nad twoje!
          Patrzajże mi prosto w oczy,
          Bo. widzi Bóg w niebie,
          Że mi ledwo. nie wyskoczy
          'serduszko. do. ciebjei
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:38
            O Antychryście

            Posłuchajcie proszę pilnie
            Jak niebo płacze usilnie
            Miesiąc słońce z gwiazdami
            Płacze, lituje się nad nami
            Bo za wieku teraźniejszego
            Nie usłyszysz nic dobrego
            Syn ojcu nie wyrzymuje
            Córka matce nie folguje
            Ani brat bratu
            Chce go zgładzić z tego światu
            Ani siostra z siostrą
            Nie maja się w uczciwości
            Święty Paweł opisuje
            o złych latach prorokuje
            że na świecie złe nastanie
            Chytry, pyszny, zazdroślowy
            i cudzego dobra chciwy
            Oszukaństwem i lichwami
            zrównają się ze żydami
            Święty Paweł opisuje
            o złych ludach prorokuje
            że na świecie złe nastanie
            i Antychryst z piekła wstanie
            Piec okrutny wodzić będzie
            w skałach, górach wszędzie znajdzie
            Będzie się Bogiem mianował
            Będzie cuda pokazywał
            Będzie pokazywał rany
            Jak nasz zbawiciel kochany
            Kto nie zechce w niego wierzyć
            toć go każe w ten piec włożyć
            A juści to w czwartym roku
            Zeszle Pan Bóg dwóch proroków
            żeby wiarę utrzymali
            i Antychrysta potępili
            Antychryst się ten postrzeże
            Tych proroków ścinać każe
            Z tych proroków krew ognista
            Popłynie przez wiatr rzęsista
            Do kogóż się udać mamy
            Jak takich lat doczekamy?
            Do pokuty się udajmy
            Najświętszą Pannę błagajmy
            żeby się przyczyniła
            dobre lata powróciła

            Pieśń zapisana została około 1875 roku, autor tłumaczy że może pochodzić z okresu około 1800 - 1830 roku i śpiewana była przez dziadów żebraczych
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 18:44
            PUŁASKI.
            Z puszczy wschodzi zorza ranna,
            Światłem lśniąc wspaniałem,
            Kipi bitwa pod Savannah, —
            P adam rażon strzałem.
            Ludność wolnej Ameryki
            Dba o przyszłość swoją,
            Dzisiaj stawia mi pomniki
            I czci pamięć moją
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:27
              Za górami, za lasami Hula Maryś z ułanami. Przysedł ociec, przysła i mać: A pódze, Maryś, do dom spać. — Jo nie pódę, idźcie sami, Będę hulać z ułanami.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:28
              Ni mom nic, ino bic, z końca bica żyję; Co we dnie zarobię, to w nocy przepiję.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:30
              W spokojności sobie żyłem, Póki ciebie nie lubiłem; * Teroz ciągle jęce, płace, Póki ciebie nie zobaeę.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:37
              Szewcyku, krawcyku, dobry rzemieślniku, Zróbże mi buciki z wolowego ryku. -— Jo ci buty zrobię z ryku wołowego, Ty mi dratew ukręć z dyszczyku drobnego. — Jo dratew ukręcę z dyszczyku drobnego, Ty mi gorsyt usyj z kwiatu makowego. — Jo gorsyt usyję z kwiatu makowego, Ty mi łyżko uściel wśród morza bystrego. Jo łyżko uścielę wśród morza bystrego, Ty sie na nim prześpij, a nie tykaj sic go
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:51
              Kto chce ładną żonę mieć, Do Warszawy po nią jedź, Bo mo nosek węgierski, Jak kukiołka za ceski, Mo ocoska sokole, Troche mniejse jak wole.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:53
              Posprzedała kury, posprzedała kacki, Chowała pieniądze pod kamycek płaski.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 14:55
              Chwoliłaś się przede raną; Uośmnaście spodnio mom; A ty ni mos, ino dwie, Potargane obydwie.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:01
              A moja Marysia chodzi kieby trusia, Wysła na góreckę, wyglądo tatusia. Wysła na góreckę, a panowie jadą. Nie widać tatusia, ino konie wiedą. A wiedą je, wiedą, cerwonem nadkryte, Juz mego tatusia na wojnie zabito.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:06
              Od Podola jadę, kosulina brudno, A bo na Podolu o wodzisię trudno.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:11
              Ni mom jo koroli, bo mi ich nie trzeba, Bo jo z korolami nie pójdę do nieba.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:14
              Żebym ci jo była u matusie dłuzćj, Chodziłabym sobie, jak kwiotecek rdzy. A teroz juz chodzę, jak bioło lilijo, Gdy wyjdę na pole, to wiatr mną wywijo.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:19
              Mój Jasiu, mój Jasiu, nie chodź po podlasiu, Są tam pieski w życie, pokąsałyby cię
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:24
              Daliście mie, dali za kogośoie chcieli, Będziecie se sami z nim teroz siedzieli. Żebyście dali za kogo jo chciała, A tobym se była sama z nim siedziała.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:27
              Posed jo se, posed bez kolący oset, Nogim sobie pokłuł, dziewcyny-m nie dosed.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 15:46
              Wolołby jo, woloł, Zeby mnie brzuch boloł, Bobym nic nie robił, Inobym się toloł.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 20:14
            M IC K IE W I C Z .
            Na W awelu leżę
            Pomiędzy królami,
            A ta ziemia nasza
            Brzmi memi pieśniami.
            Pieśniami sławiłem
            Drogą mi ojczyznę,
            W nich też zostawiłem
            Jedyną spuściznę.
            Chyba niema dzieci
            Na tej ziemi miłej,
            Coby się mych wierszy
            Nigdy nie uczyły.
            Pewnie „Powrót taty “
            Każde z was pamięta?
            Pewnie, słysząc wiersz ten,
            Mokre miał oczęta!
            Za miljonym kochał,
            Cierpiał za miljony,
            Najdroższe mi były
            Naszej Polski strony.
            Nasze kmiece chaty
            I pola, i łany,
            I ten cały śliczny
            Kraj nasz ukochany.
            Miejcie mnie w pamięci,
            Moje drogie dzieci,
            Niech wam ma poezja
            W drodze życia świeci.
            I pracujcie pilnie
            W lat dziecinnych wiośnie,
            A może z którego
            Nowy wieszcz wyrośnie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:58
            Świat szuka w kieliszku rozkoszy co dzień I co dzień wyciąga doń ręce — Niepomny, że kielich niejeden już cień W życiowej nań rzucił udręce. Otwórzmy mu oczy, by uznał swój błąd I odtąd o trunkach prawdziwy miał sąd. My wiemy, że szczęścia będziemy mieć raj, Gdy trzeźwość i ludu oświata I zgoda rozjaśnią ojczysty nasz kraj, A praca się z nimi po brata, Więc naprzód, wciąż na przód, bo z nami jest Bóg, A znik nie wnet z Polski alkohol nasz wróg. Choć świat nami gardzi i śmieje się z nas, My przecież go szczerze kochamy, Bo chcemy, by lepszy za kwitał dlaft czas, co szczęścia otwozy mu bramy! Więc choćby świat dalej z nas szydził i drwił, Ny wbrew przeciwnościom pracujmy co sił
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 01:18
            Za Niemen, het precz! koń gotów i zbroja, Dziewczyno ty moja, uściśnij, daj miecz! Za Niemen, za Niemen i czemuż wzajemnym Nie przylgniesz tu ser cem, cóż wabi za Niemen? Czy kraj ten piękniejszy, kwie- cistsza tam błoń, Kraśniejsze dzie woje, że tak spieszysz doń? Nie spieszę do dziew! ja lecę na gody, Czerwone pić miody, nie- wiernych lać krew! Chcesz godów? — poczekaj ko chanie ty moje! Ja gody wypra wię, nasycę, napoję! Ach serce ci wierne z mych piersi tu rwij, Łez moich się napij! Napij mojej krwi!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 18:06
            236
            ________
            L
            Sielanka.
            Het w dal od świata, myśl ma ulata,
            W nadziemskie kraje, nacT tęczę.
            Szczęśliw się czują i marzeń snują
            Siatki, lecz siatki pajęcze
            Wątła to siatka, jak życie kwiatka
            Lada ją wietrzyk porywa,
            Wśród tych urojeń, pełna upojeń
            Tak moja dusza szczęśliwa.
            Aby czas trawić, będziem się bawić.
            Ale jak ślicznie, jak mile
            Będziem cień gonić w kielichy dzwonić
            Kwiatów i w skrzydła motyle.
            Będziemy góry ściskać i chmury,
            Całować zelir serdecznie...
            I tak nam mile zmieni się w chwilę
            Wiek cały, bawiąc się wiecznie.
            — Tak dobrze ładnie, nmwisz układnie,
            Młodzieńcze, pełen wzruszenia,
            Mów bez fineryi. czy wśród
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:43
            The Lord once stood by the shore,
            He was looking for people ready to follow Him;
            To catch hearts
            With the truth of God's words.
            Ref: O Lord, it is you who have looked upon me,
            Your lips have spoken my name today.
            I leave my barge on the shore,
            I'll start a new fishery with you today.
            2 I am a poor man,
            My treasure is my hands ready
            To work with you
            And a pure heart.
            Ref: O Lord, you have looked upon me,
            Your lips have spoken my name today.
            I leave my barge on the shore,
            I'll start a new fishery with you today.
            3 You, you need my hands,
            ♪ My heart that's young and fervent ♪
            My drops of sweat
            And loneliness.
            Ref: O Lord, you have looked upon me,
            Your lips have spoken my name today.
            I leave my barge on the shore,
            I'll start a new fishery with you today. 4.
            Today we set sail together
            To catch hearts on the seas of human souls
            With the net of your truth
            And the word of life.
            Ref.: O Lord, you have looked upon me,
            Your lips have spoken my name today.
            I leave my barge on the shore,
            I'll start a new fishery with you today
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 12:49
            E H E A E H
            A gdy będzie słońce i pogoda, słońce i pogoda,
            E A H E fis H E
            Pójdziemy se, razem do ogroda, pójdziemy se razem do ogroda.


            Będziemy tam fijołecki smykać, fijołecki smykać,
            Będziemy se ku sobie pomykać, będziemy se ku sobie pomykać.

            A gdy będzie lato już gorące, lato już gorące,
            Będziem wili kwiaty gdzieś na łące, będziem wili kwiaty gdzieś na łące.

            I pójdziemy na złociste pole, na złociste pole,
            Zaśpiewamy hej, na dobrą dolę, zaśpiewamy hej, na dobrą dolę.

            I do sadu, do sadu pójdziewa, do sadu pójdziewa,
            Patrzeć jeno, jak owoc dojrzewa, patrzeć jeno jak owoc dojrzewa.

            A gdy będzie biały śnieżek padać, biały śnieżek padać,
            Będziemy wam gadki opowiadać, będziemy wam gadki opowiadać.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:01
            A wyjrzyjże pacholiku za ten nowy dwór,

            Nie jedzieli, nie jedzieli kochaneczek mój.

            Jedzi, jedzi, grzeczna panno, ale jeno sam,

            Pod nim skacze, pod nim ryza ten bułany koń.

            Otwierajcie pacholicy szeroko wrota,

            Ażeby mój kochaneczek nie otarł złota.

            Zakładajcie pacholicy kobierzec pod próg,

            Ażeby mi kochaneczek nie zawalał nóg.

            Zastawiajcie pacholicy marmurowy stół,

            Na tym stole marmurowym cukier, marcypan.

            Czemu nie jesz i nie pijesz, kochaneczku mój?

            Jeźli nie masz swego noża, a to leży mój.

            Choćbyś dała kochaneczko szczerozłotego,

            Kiedyś ty mnie nie przyjęła z serca miłego.

            Fora, fora, z mego dwora, z podwórza mego,

            Obiecał mi sam Pan Jezus foremniejszego.

            Te talerze powyrzucam, coś na nich jadał,

            Byś się Jasiu nie wychwalał, żeś mnie objadał.

            I te szklanki powytłukam, coś nimi pijał,

            Byś się Jasiu nie wychwalał, żeś mnie opijał.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:34
            https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0024.gif
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:40
            Anim ja siała, ani orała

            sama mi rutka wschodzi

            Nim namawiała

            nim czarowała

            sam Jasio do mnie chodził.

            A cóż ci ze mnie, że chodzisz do mnie

            kiedy robić nie mogę

            nadsiadłam ja się

            szklanym dzbanuszkiem

            niosąc ze zdroju wodę.

            Moja dziewczyno moja kochana

            któż cię na to zniewolił

            trzeba było brać

            po pół dzbanuszka

            i chodzić powoli.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:14
          Czemuż ja w pro.sz,Gwskiej ziemi
          Małe zaznał dziecię V
          Byłbym między skalmierskiemi
          Najszczęśliwszy w świecie.
          Krew, nie wGda, ludźmi włada,
          Bo. któż sercem rządzi V
          CzłGwiek pragnie i układa,
          A wszystko. Bóg sądzi.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:41
            BÓG SIĘ RODZI...

            Bóg się rodzi, moc truchleje.
            Pan niebiosów obnażony:
            Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
            Ma granicę Nieskończony.
            Wzgardzony, okryty chwałą,
            Śmiertelny Król nad wiekami!.,
            A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.
            Cóż masz niebo nad ziemiamy,
            Bóg porzucił szczęście swoje
            Wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje,
            Niemało cierpiał, niemało, żeśmy byli winni sami;
            A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.
            W nędznej szopie urodzony, żłób Mu za kolebkę dano!
            Cóż jest, czem był otoczony? bydło, pasterze.i siano.
            Ubodzy! was to spotkało, witać Go przed bogaczami!
            A Słowo Ciałem się stało i rnies/.kało między nami
            Potem i króle widziani cisną się między prostotą,
            Niosą dary Panu w dani: mirę, kadzidło i złoto;
            Bóstwo to razem zmieszało, z wieśniaczemi ofiarami!..
            A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.
            Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą,
            W dobrych radach, w dobrym bycie, wspieraj jej siłę swą siłą
            Dom nasz i majętność całą i Twoje wioski z miastami!
            A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:14
          Nie uciekaj, dziewczę lube,
          MGje sto. tysięcy I
          DogGnię ja moją zgubę
          I nie puszczę więcej!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:15
          Go.spGdarzu, nie dasz wiary,
          Jak kGnie opłacę:
          Wydałem ja twe talary,
          MGje serce stracę.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:16
          Grajcie, skrzypki, bo się smucę
          "W opłakanym stanie;
          Z konikami ja powrócę,
          Serce się zostanie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:16
          Kwiatami grzęda osnuta,
          Kwitnie rozmaryn i ruta,
          Na okienku wianek leży,
          Jest tu córka dla młodzieży.
          Przyjdzie młodzian z obcych błoni,
          Ojcu, matce się pokłoni.
          Zerwie panna swoje kwiaty,
          Do teściowej pójdzie chaty.
          Raz ostatni, rozmaryny,
          Uwieńczycie skroń dziewczyny!
          Zielona ruto na grzędzie,
          Nikt cię polewać nie będzie!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.02.14, 17:17
          Schludna chatka, choć uboga,
          Za rządnością pomoc Boga.
          Skrzeczy sroka na jam orze,
          Panna stroi się w komorze.
          Otwierajcie! przyszli goście,
          I ochoczo w dom zaproście.
          Chociaż obcym, bądźcie radzi,
          D{)bra nas tu chęć prowadzi.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:09
          A W niedzicię Z porania, 1 O. Dęby, sosny 8umiały,
          sls, dziew('yna 'l kazania. wierzchołki się trzaskały.
          Ach biedna ja! 11. A nie nieś mnie po boru,
          confused I zna.lazła złotą nić, nie rÓb-ze mi cięzaru.
          zacęna 8C wianek wić. 12. A gdzie indzie, gdzie indzie,
          Ach biedna js! niech mi ten zal ominie.
          :3. Przysed do nij młodzieniec, 13. I przyleciał przed piekło,
          nie po wieniec, nie po wieniec. stuku puku hej w okno:
          .L AlboB to ty pauienks, 14. Ot,,,'órzcie tam bratowie,
          cworgn dzieciom mate!'1kn. niesę ciało na głowie.
          5. Jedne lezy pod ławką, 15. Co to ciało działało,
          przytrz:"!8nięte murawką. nim się tutaj dostało?
          6, Drugie lezy w cierz('l'1ku (cierniu) 16. Cworo dzieci straciła,
          niescęsliwy twój wianku! na pi:1te się kusiła.
          7. Trucie pływa po wodzie, 17. Posadził ją n
          ł. stolcu (stołku),
          niescęśliwy twój rodzie! dał Yd wina w kubolcu.
          t\. C\\'srte lezy pod 8livnJ, 18. Obejrzy się po piekle:
          jesc.6 panno pocriva
          ! ach
          dla-Boga, to szpetnie!
          !. I wzian-ci ją i niesie, 1
          ł. Nima.8 kogo z Mórawki'?
          a po boru, po lesie.
          Moja matko, mas ieh dwie,
          bij je lepiej niżli mnie.
          21. A ja tobie gadnłit,
          tyś do złego latab.
          A ja ciebie bijała,
          tyś do piekła sięgała
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:14
          1.Pijmy zdrowie gospodarza i jego dzieci
          niech to wszystko szczęście z nieba
          na niego leci.
          2. Pijmy zdrowie gospodarza
          aże do rana,
          Mójże panie gospodarzu
          w ręce wasana
          3. Stańmy wszycy razem w koło
          Zaśpiewajmy mu wesoło
          Niech Skowroński sto lat żyje
          I gorzałkę z nami pije
          4. On się pan Skowroński zowie
          Wypijmy za jego zdrowie
          A kto jego zdrowie pije
          Niechże sto lat żyje
          5. Przyjaciele schadzajcie się
          Każdy swoje serce niesie
          Na ochotę temu panu
          Który pije wespół z nami
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:17
          Powiem ci, co mi się śniło,
          powiem szczerze, Izabelko,
          bo mi o Mm mówić miło,
          powiem ci z radoścją wielką.
          A t,y mi dasz swoje zdanie,
          czy mi się, jak śniło, stanie.
          2. Sen miałem przeszłej niedzieli,
          żem widział w pewnym ogrodzie,
          całą ciQ ubraną w bieli,
          spałaś pod drzewiną w chłodzie.
          A ja w zachwytu sposobie,
          nabożnie ukląkł przy tobie.
          3. lliibek z leciuchna podniósłszy,
          podwiązkę ci odwiązałem,
          bukiet z gorsu sztucznie zdjąwszy
          tysiąc pocałowań dałem.
          Było to w sennej zabawie,
          powiedz, czy będzie na jawie?
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:27
          Smutną pamiątkę przywodzi
          skała nazwana Kopułą.
          Niegdyś kochankowie młodzi
          zawarli tu miłość czułą.
          Wdzięczna Helena jak zorza
          tutaj poznała Wreborza.
          Tu się tajemnie schodzili, -
          ukrywał Wreborz dziewicę
          bo mu bogaci rodzice
          związków z nią wiecznych bronili.
          Lecz przyszła chwila straszliwa,
          która na zawsze je zrywa.
          Przymusza Ojciec młodziana,
          by innej zaprzysiągł śluby;
          ta sroga losu odmiana,
          ogłasza wyrok ich zguby.
          Rozpacz Helenę pożera,
          tu grób nieszczęsnej otwiera..
          Na wieś która ją ostrzega.,
          Że z inną Wręborz się łączy
          Jednej łzy biedna nie sączy
          do skał tych pędem przybiega.
          Próżno matka ją woła,
          nic jej odwrócić nie zdoła.
          Żegnam cię lube ustronie,
          już dla mnie jesteś bez ceny;
          świadcz tylko miłość Heleny,
          która gorzała w jej łonie.
          To rzekłszy stawa na szczycie
          rzuca się i kończy życie
          Za późno młodzian przybywa
          pocieszyć przyszłą w niej żonę
          Że ojciec serce wzruszone
          Zezwala na ich ogniwa
          Za późno, - bo już nie żyła
          Helena droga i miła.
          Przerwał kochanek w tęż chwilę
          u nóg dziewicy dni swoje;
          i mówią. że tu oboje
          w jednej leżą mogile
          Odtąd w bliskości tej skały
          rośliny powysychały.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:32
          Ate ty mas dziewusysko,
          na trawę ci pójdzie,
          do karcmy na muzycysko,
          obmówią ją ludzie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:33
          A jedzie on, jedzie,
          juz-ci jest na piaskach,
          niemaffi podusecek,
          musi spać na traskach.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:34
          Zabił kucharz kurę,
          wyrzucił na górę,
          I tak na kokoszy
          zarobił sto groszy
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:36
          jak ogień zgaśnie,
          ojciec matka zaśnie,
          to ja cię wywiedę,
          niech mnie piorun trzaśnie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:37
          Urwię kwiatek róży,
          włozę w złoty dzbanek,-
          co mi po majątku,
          pojechał kochanek.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:38
          Piękna8 pani piękna,
          jako kwiatek róży,
          niech cię wszyscy wielbią,
          a jeden ej służy,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:43
          A jak CI Ja wezwę
          Krakowiaka śpiewać"
          która niepoćciwa,
          to się będzie gniewać.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:45
          Serce jak oliwa,
          nie przyjmuje wody,
          nie przyjmie drugiego
          choć piękny i młody.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:51
            Chcemy sobie być radzi?
            Rozkaż panie! cz",ladzi,
            Niechaj na st6ł dobrego wina przvnaszają,
            A przytem w złote gęśli, albo
            w lutnią grają.
            Kto tak mądry, ze zgadnie,
            Co nań jutro przypadnie?
            Sam B6g wie przyszłe rzeczy, a śmieje si!; 'l
            [nieba,
            Kiedy się czł,?wiek troszczy, więcej niżli trzeba.
            Szafuj gotowem bacznie;
            Ostatek jako zacznie,
            'rak fortu:J.3. niech kona, raczy li łaskawie,
            Raczy li też inaczej? my ł;iedzim
            w jej prawIe.
            ,D fortuny to snadnie,
            Ze kto stojąc upadnie;
            A kt6ry b.,ł dopiero u niej pod nogami,
            Patrzajże go po chwili, a on gardzi nami.
            Wszystko się dziwnie plecie,
            Na tym tu biednym świecie.
            A kto by chciał rozumem wszystkiego dochodzić,
            I zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić.
            Próżno ma m.ieć na pieczy
            Śmiertelny wieczne rzeczy.
            Dosyć na tem, kiedy wie, ze go to nie minie,
            Co z przeźrenia pa(lskiego od wieku mu płynie.
            A nigdy nie zabłądzi,
            Kto tak umYf:ł narządzi,
            Jakoby umiał szczęście i nieszczęście znosIC,
            Temu mężnie wytrzymać,
            w owcm się nie
            [wznosić.
            Chwalę szczęście stateczne,
            Niechce li też być wiaczne,
            Spuszczę com wziął,
            a w cnotę własną t:;ię
            [ogarnę,
            I uczciwej churloby bez posagu pragnę.
            Nie umiem ja, gody w żagle
            Uderzą wiatry nagle,
            Krzyżem padać, i świętych przenajdować dary,
            Aby łakomej wodzie tureckie towary.
            Bogactwa nie przydały,
            W padłszy gdzie między skały,
            Tam ja bezpieclnem sercem, i pełen otuchy,
            W równym biegu popłynę przez morskie rozrucby.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:57
            Jakaż święta moja ehata,
            Gdy natchnienie nad nią lata,
            Gdy l)od oknem
            w szumie brzozki
            Daje myśli, stroi zgłoski,
            I z mej piersi cudem dziwa
            Całe piosnki wysnuwywa!
            I przez okno jak jaskółka
            Piosnka leci w bratnie kółka!
            Przerwie smutki gdzieś sieroce,
            Lub z wesołym pocbychoce;
            Jedne serce natchnie wiarą,
            W drugich wskrzesi miłość starą,
            Lub nadzieję
            w lepszem jutrze,
            Albo łezkę komuś utrze,
            O! ja wtedy, ja pan świata:
            Jakże święta moja chata!
            Jakże rada moja chata,
            Kiedy wita gościa
            - brata.,
            Kiedy echem swojej ściany
            Głos odbija ukochany,
            Gdy spojony duchem ścislej
            Dzielę z bratem chleb i myśli I
            Brzęk puhara, gwar rozmowy
            Echo stroi w urok nowy,
            I przebywa w mej przestrzeni,
            Każda ściana się promieni.
            W każdem oknie, w każdej stronie
            Po dwa słońca zda się płonie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:29
            Płynil? strumień, płynie mały,
            Z ?rzęzawiska lub z pod skały,
            Płynie
            w lewo, płynie
            w pntwo,
            ?(iędzy kwieciem a murawą;
            1 na szmaty ziemię haje,
            l sąsiednie ssie ruczaje
            A wezbrauy
            u łóżyska
            Z wartkiej fali pia.ną pryska
            I l rybackie pędzi łodzie,
            I górzyst.y brzeg przebodzie,
            I ot.worzy przepływ łatwy
            Dla wiązanej
            z drzewa tratwy,
            I w wesole puszcza tany
            Statek zbożf'm ładowany.
            A gdziekolwiek trąci fa'lą.
            Pana Boga luu7ie chwalą;
            Bo bogati"zem być poczyna
            Ich miasteczko i wio!'zczyna,
            I zieleniej rosną drzewa,
            T we3elej pta.szek śpiewa,
            Niebo uśmiech ma w błękicie,
            Wszędzie żywiej kipi życie,
            Bo falista woda rzeczna
            To krainy krew serdeczna
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:43
            LotmIm widział ja ptaszynę
            W Czarnomorców kraju,
            Piękn:ł znał"ll1 ja dziewczynę
            W baszowskim seraju.
            Sławny koń był
            w złotym rzęd'lie,
            U starego Chana,
            Lecz nie było i nie będzie
            Nad Guldję Hetmana!
            Tam to glówka! tam to lIs'lko!
            Grzywa
            w drobne kosy!
            Gdzie stąpiła lekkt> nói;ką
            Nie strąciła rosy.
            Kiedy kozak ją pogłaskał
            To jak dziewcze miękła,
            A jak Hetman ją pogłaskał.
            To przed gankiem klękła.
            Kicdy pomknął
            z Zaporoża
            Wichry ustawał
            A za Dnieprem gasła lorZ3,
            A trzy morza grały.
            Za co Dnieprze w świecie slynipsz
            Żeś
            z orlego lasu?
            Kiedy dziś jl1? nie tak płyniesz
            Jak dawnego czasu.
            Dziś jut tylko Ukrainie
            Mogiły hetmanią
            - Guldja stepem nie popły nie,
            Ni sokoły za nią
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 21:53
            J liŻ ty ?pipwasz, skowrollPczli u, jUl tf'Ż i ja orzę,
            I IIIY ludzie, i wy pta"zki, wsr.ptko d'lipci uoże.
            C1.łowiek w polu ?\łspodarno pracować się sili,
            Ptas;f,pk uipne swoje r.iarno
            z zimowych uady li.
            Tyś siwwronim
            , mój towarzys'l. choć IV nie-
            [równej doli,
            O kocłJaDiu tylko man} sr. twemu SPITU gwoli,
            Tyś szczęśliwy i we?oły. gdy jutrznia poranna,
            Lecisz w górę, by r. anioły zaśpiewać: RozanDal
            /, twej piosenki 1'ade nieba i PaD Róg "ie l'ieszy,
            Ze ptaszkowi mało trzeba i dziękować spieszy
            ŻI' rożnem i gwarząc tODY głosisz
            w kraj daleki:
            "Niechże będzie pochwalony, na wieki! nawiekil"
            II,
            .Juz ty ?piA\\ asz, skowroneczku, już tei i ja orzę,
            Lecisz w niebo za Oracwm pomódl się Dieboża!
            Mó\\', żeś krążąc wpdle sioła wid7ia} biedy nasze,
            W g-lo' r.i(? wiosna nie WI'8011l jako wiosny ptasze.
            Człoll'iPK Śll'itPIII ze i'HlU wskrzpśnie. ale rąk
            L nie d?wiga,
            Chci1Jłby śpiewać święt? pie?niQ, głodna pierś
            [zastyga.
            Za nic wiosny widok rzewny i krasna jutrzenka,
            Gdy co ranek dzwon cerkiewny po umarłym
            [stęka.
            Dziatwa jęczy, c7.łek się błąka,
            z łez świata
            [nie baczy
            - Wiosną zycie dla skowronka a. śmierć dla
            roraczy"
            . Módl Rię ptaszku! Bóg wzruszony doda nam
            lopieki,
            l nier,b będzie poc11walony, llf\ wieki! na wieki I
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 22:13
            Chociai. ciężki chleb mularza,
            Kocham ja mój stan,
            Zimą bieda mi 7agraia,
            Alt-m z wiosną pan.
            Owoc pracy Ulej nie hla by,
            Domy Boże, świetne gmaeby,
            Bylr. piękny plan.
            Cegieł! wapna! iwa wo d7.ieci,
            Nie mamnjcie dnia!
            Póki slolICe grzeje, świeci,
            Póki ciepło trwa!
            Przyjdzie po nielll lllroźna zima,
            .Młoty, kielnie, piony wstrzyma,
            Zróbmyż, co się da.
            7,alożonA funtlamenta.
            Mury biegną w zwyi.,
            Wznośże się budowo święta,
            SkroIł ku niebu zbliż!
            Nim spoczniemy utrudzeni,
            Szczyt kościoła opromieni
            Zbawiciela krzyż.
            Chociaż ciężki chleb III \.I larz a,
            Kocham ja mój stal
            Budowniczy pla ny stwcłrza,
            KMi wykona plan!
            . Hl'j zaprzecz!lć nadaremnif',
            Nil' obejdl.ie się bf'zemnie
            Biedny, ani pan!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 22:38
            Nim Łaświta los szczęśliwy,
            Jeden balsam na ranę;
            Mądre myśli porzuciws1.Y,
            Puszczać bańki mydlalle.
            Z niemi zgodnie, niezawodnie
            Słodka myśl się rozhula,
            Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,
            O jak słodka cebula!
            Los l.aW istny pędzi, gniecie,
            Nieśzczęśliwy ród ziemiau,
            Gromy, burze i zamiecie
            Uderzają na przemian;
            Lecz coś klei myśl nadziei,
            I rod skrzy"dla przytula.
            Wlazł na gruszkę, rwał pietruszl{'J,
            O jak słodka cebula!
            o witajcie m)śli puste,
            Lube zamki w obłoku!
            Człek by Hkwaśniał na kapustę
            Bez waszego uroku.
            !'rzez waz mile nasze chwile
            Lecą szybko jak kula.
            Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,
            O jak słodka cebula!
            Gdy mi serce cierń opb.ta,
            Cbmury ciężą u głowy,
            Niedowolen z tego świata,
            , Tworzę sobie świat nowy.
            Swiat mój zgodny i niegłodny
            . .1akby pszczółki wśród ula
            Wlazł na gruszkę, rwał pietruszl{ę,
            O jal{ słodka cebula!
            W szędzie kwiaty. wszędzie k losy,
            Owoc pokrył aż liśrip,
            Słychać pląsy i odgłosy,
            Lu'i się kocha ogniście;
            Z dobrej woli na swej roli
            I pracuje i bula.
            Wlazł na gruszkę, rwał pit.truHzkę,
            O Jak słodka cebula t
            O! ten nie zna szczęścia dosyć,
            Kto nie umie radośnie
            Na topieli gmachów wznosić,
            Zrywać gruszek Da sośnie!
            To rozkosze, wierzcie, proszę,
            Jak to bawi, ro!.czula!
            Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę,
            O jak słodka cebula!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:11
            Oj siedzi kamień w ziemi,
            Oj pływa scupak w rzece,
            Oj nie ma gorszej biedy.
            Da jak rządy kobiece.
            Oj jedzie chłop na koniu —
            A koń kopytem kopie,
            Oj, jedzie chłop na koniu,
            A ba"ba zaś na ch'opie...
            Oj, pogania chłop konia,
            Oj, leszczynowym prętem,
            A babę zaś gna djabeł..
            I lecą nad odmętem..
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:42
            Hej użyjmy żywota!
            Wszak żyjem tylko raz :
            Niechaj ta czara złota,
            Na próżno nie wabi nas.
            Hejże do niej wesoło!
            Niechaj obiega w kolo !
            Chwytaj i do dna chyl,
            Zwiastunkę słodkich chwil.
            Po co tu obce mowy ?
            Polski pijemy miód:
            Lepszy śpiew narodowy,
            I lepszy bratni ród. ,
            W ksiąg greckich rzymskich steki
            Wlazłeś, nie żebyś gnił;
            Byś bawił "się jak Greki,
            A jak Rzymianin bił
            Ot, tam siedzą prawnicy,
            1 dla nich puchar staw :
            Dzisiaj trzeba prawicy
            A jutro trzeba praw.
            Kto metal kwasi, pali,
            Skwasi metal i czas :
            My ze złotych metali
            Bacha ciągnijmy kwas.
            Wymowa wznieść nie zdoła
            Dziś na wolności szczyt;
            Gdzie przyjaźń, miłość woła,
            Tam bracia cyt tam cyt/
            Ten się śród mędrców liczy.
            Zna chemię, ma gust;
            Kto pierwiastek słodyczy
            Z lubych wyciągnął ust.
            Mierzący świata drogi,
            Gwiazdy i nieba strop
            Archimed był ubogi,
            Nie miał gdzie oprzeć stóp.
            Dziś, gdy chce ruszać światy
            Jego Newtońska Mość,
            Niechaj policzy braty,
            1 niechaj powie dość.
            Cyrkla, wagi i miary
            Do martwych użyj brył:
            Mierz siłę na zamiary,
            Nie zamiar podług sił!...
            Bo gdzie się serca palą,
            Cyrklem uniesień duch,
            Dobro powszechne skalą,
            Jedność większa od dwóch.
            Hej, użyjmy żywota!
            Wszak żyjem tylko raz.
            Tu stoi czara złota,
            A wnet przeminie czas.
            Krew stygnie, włos się bieli,
            W wieczności wpadniem toń:
            To oko zamknie Feli
            To Filarecka dłoń.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:43
            Hej użyjmy żywota!
            Wszak żyjem tylko raz :
            Niechaj ta czara złota,
            Na próżno nie wabi nas.
            Hejże do niej wesoło!
            Niechaj obiega w kolo !
            Chwytaj i do dna chyl,
            Zwiastunkę słodkich chwil.
            Po co tu obce mowy ?
            Polski pijemy miód:
            Lepszy śpiew narodowy,
            I lepszy bratni ród. ,
            W ksiąg greckich rzymskich steki
            Wlazłeś, nie żebyś gnił;
            Byś bawił "się jak Greki,
            A jak Rzymianin bił
            Ot, tam siedzą prawnicy,
            1 dla nich puchar staw :
            Dzisiaj trzeba prawicy
            A jutro trzeba praw.
            Kto metal kwasi, pali,
            Skwasi metal i czas :
            My ze złotych metali
            Bacha ciągnijmy kwas.
            Wymowa wznieść nie zdoła
            Dziś na wolności szczyt;
            Gdzie przyjaźń, miłość woła,
            Tam bracia cyt tam cyt/
            Ten się śród mędrców liczy.
            Zna chemię, ma gust;
            Kto pierwiastek słodyczy
            Z lubych wyciągnął ust.
            Mierzący świata drogi,
            Gwiazdy i nieba strop
            Archimed był ubogi,
            Nie miał gdzie oprzeć stóp.
            Dziś, gdy chce ruszać światy
            Jego Newtońska Mość,
            Niechaj policzy braty,
            1 niechaj powie dość.
            Cyrkla, wagi i miary
            Do martwych użyj brył:
            Mierz siłę na zamiary,
            Nie zamiar podług sił!...
            Bo gdzie się serca palą,
            Cyrklem uniesień duch,
            Dobro powszechne skalą,
            Jedność większa od dwóch.
            Hej, użyjmy żywota!
            Wszak żyjem tylko raz.
            Tu stoi czara złota,
            A wnet przeminie czas.
            Krew stygnie, włos się bieli,
            W wieczności wpadniem toń:
            To oko zamknie Feli
            To Filarecka dłoń.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.01.18, 20:50
            Ospały i gnuśny zgrzybiały ten świat
            Na nowe on życia koleje
            Z wygodnych pościeli nie dźwiga się rad,
            I ciało i dusza w nim mdleje,
            Hej! Bracia Sokoły, dodajmy mu sił,
            By ruchu zapragnął, by powstał, by żył!
            W niemocy, senności i ciało i duch
            Na próżno aię dźwiga- i łamie,
            Tam tylko potężnym i silnym jest duch.
            Gdzie wola silne ma ramię.
            Hej! Bracia, kto ptakiem przelecieć^ćhce świat,
            Niech skrzydła Sokole od młodych ma lat!
            Więc dalej ochoczo w daleki ten lot
            Sposobić nam skrzydła dla ducha,
            Nie złamie nas burza, nie strwoży nas grzmot,
            Gdy woli siła posłucha.
            Hej! Bracia, kto ptakiem przelecieć chce świat,
            Niech-skrzydła Sokole od młodych ma lat!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 31.01.18, 22:22
            Ta bidoma, sama'm doma
            Zahaduje zabadoczki
            chogit chłopci d' myni,
            zabubyła'm siri woły
            w dzełeni dubyni.
            95. Oj mołoda mołodyczko
            mołoda. mołoda,
            toż to tebe, mołodyczko
            lubyty nś szkoda
            szoby dała doczki,
            szoby buło jeho nency
            oj na poradoczki.
            98. Ta porad' ni (mni) moja neńko
            ta jak ridna maty,
            cy se maju ożenyty
            cy tebe czekaty.
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:16
            ebyście poznali prawego Polaka,
            B<;d? wam tańcując śpiewal kra-
            kowiaka.
            * * * 2. Plynie Wisla, plynie,
            Ale cichą falą,
            Mlodym 11ie wesolo,
            A starzy się żalą.
            Jakże się nie żalić,
            Kiedy
            z każdą wiosną,
            Smutku nam przybywa,
            A mogily rosną.
            Ale dosyć placzu,
            Tu p.faczu nie trzeba,
            Ale szable w ręku
            I pomocy z nieba.
            Tylko razem, razem,
            Herby i sukmany,
            Bo zgody potrzeba,
            Kiedy powstać mamy.
            3. Krakowiac :ek-ci ja,
            Krakowskiej natury;
            Kto mi w drogę wIar',
            Ja na niego
            z góry l
            Krakowiaczek-ci ja,
            Któż nie przyzna tego,
            Siedemdziesiąt kólek
            U pasika mego}
            Krakowiaczek-ci ja,
            Na piędź podkóweczka,
            U mojej koszuli
            Czerwona wstążeczka l
            'x' *
            * ' 4. Krakowiaczek-ci ja,
            W Krakowiem sie rod ;ił.
            ?i?dem latek miale?,
            Poczem-ci to poznać
            Ch,f'Jpca krakowiana,
            Choć wiater w kieszeni,
            Mina jak
            u pana l
            6. Z chlopca krakowiaka
            Kawalek szlachcica,
            Nie tańczy po ziemi,
            Ino po tarcicach l
            7. A jak-ci ja urznę
            Krakowiaka z nogi,
            Pójdą wiechcie
            z butów I
            A trzaski z podlogi I
            8. Uderzmy w podkówki,
            Niech przyzna świat caKy,
            Ze krakowski taniec
            Wart jest wiecznej chwaKyl
            * * * 9. Krakowiaka graJcIe,
            Boć-to bardzo ladny;
            Wszystkie dziewki kocham,
            A mężatki żadnej l
            10. Nuże dalej
            w pary,
            Ręce se podajcie,
            ] ak nasi ojcowie
            Krakusa śpiewajcie!
            11. Nietylko ten śpiewa,
            Który wesól bywa,
            I ten sobie nuci,
            Kto się z czego smuci!
            12. Nie każdy szczęśliwy,
            Co śpiewa i skacze,
            I ja sobie czasem
            W kąciku zaplaczę!
            13. Nie dlatego śpiewam,
            Coby slychać bylo,
            A ino dlatego,
            Zeby się nie cnęlo!
            Nie dlatego śpiewam
            Zebyście slyszeli,
            A ino dlatego:
            Niech się świat weseli!
            - hu, ha!
            * * * 14. Mospanie muzyka,
            Nie żaluj nam smyka,
            Zagraj krakowiakom,
            Poczciwym hulakom l
            Niech się co chce dzieje,
            Krakowiak się śmieje,
            Byle lyknąl piwa,
            Już i mina żywa!
            - hu, ha
            1 G. Chybabym musiata
            W Krakowie nie bywać,
            Żebym nie umiala
            Krakowiaka śpiewać!
            17. Gdybym śpiewać umial,
            SpiewalLym bez końca:
            Do lasu, do skal tych,
            Do gwiazd, do miesiąca!
            18. Żebyście poznali,
            Żem
            z krakowskiej ziemi,
            Będę was śpiewkami
            Bawil krakowskiemi!
            HL Nie dobrą to rzeczą,
            Krakowiaki śpiewać,
            Jednych można cieszyć,
            A drugich rozgniewać!
            ?O. Chlopiec-ci ja chłopiec
            Ojcowskiej natury,
            Ja zaśpiewam sobie,
            Wyskocz.:; do góry!
            - hu, ha
            21. Podk6weczki daj ta ognia,
            Bo Marysia tego godna,
            Czy tam godna, czy niegodna,
            Podkóweczki daj taż ognia!
            hu, hal
            22. Skrzypicielu będziesz
            w niebie,
            A basista kolo ciebie;
            Cymbalista jeszcze dalej,
            Bo w cym bat y dobrze waliI
            - hu, hal
            23. Hejże chlopcy, ino śmiele I
            Bo to w karczmie, nie w kościele;
            Bo w kościele śluby dają,
            A w karczmie się zalecają I
            hu, hal
            24. Hejże chlopcy, hejże żywo I
            Jest gorzałka, jest i piwo;
            Jest gorzalka przepalana,
            Jest i dziewczyna kochana I
            hu, hal
            25. Hejże dana moja danal
            Zagrajcie nam krakowiana,
            Tańcujmy
            w kóleczko,
            Moja kochaneczko I
            - hu, ha
            26. Podkówld u butów
            Trzy grosze
            w kieszeni:
            Ten jest najszczęśliwszy,
            Który się nie żeni l
            27. Bije orzel w chmury,
            Lękają się ptacy;
            Tam w karczmie hulają
            Chlopcy krakowiacy.
            * * * 28. Kochalem cię Zosiu
            Jak kwiateczek róży;
            Kochalem cię roczek,
            Już nie mogę d.fużej I
            Kochalem cię Zosiu
            Nie zaprę się tego;
            Aleś ty niegodna
            Kochania mojego l
            Kocha.fem cię Zosiu,
            Jak źrenicę
            w oku;
            Tyś mnie porzuciła
            Już pierwszego roku l
            W. Prędzej się rozwalą
            Te góry ogromne,
            Niźli ja jasieńku
            O tobie zapomnę!
            30. Tylem razy westchnąl
            Dziewczyno do ciebie;
            Gdyby tak do Boga,
            Bylbym dawno
            w niebie l
            31. Porachuj dziewczyno
            Gwiazdeczki na niebie,
            Ty!em ja wydeptal
            Scieżeczek do ciebie l
            32. Śpiewa dudek, śpiewa
            W tej leszczynie mIode;
            , Teraźniejsze chłopcy
            Tylko do obludy l
            Teraźniejsza mlodzież
            Same balamuty:
            Dwieście panien kochać
            W przeciągu minuty l
            33. Zaszumialy bory,
            Zaszumialy lasy;
            Kiedy byla milość,
            Minęły te czasy.
            34. Dolina, dolina,
            Przy dolinie kościół;
            Chciej że mnie dziewczyno
            Będę do cię pościlI
            35. Czyli slońce wschodzi,
            Czyli też zachodzi,
            Zawsze o tem myślę,
            Jak ci się powodzi?
            36. Kalina po ziemi
            Rozsula korale,
            Kochajże dziewczyno,
            Kochajże mnie stale I
            37. Jednego mam
            w głowie,
            Drugiego
            w serduszku;
            Cóż kiedy nie
            w środku,
            Tylko na koniuszku I
            38. Leci ptaszek, leci
            Ma pióreczka na krzyż;
            Ino mi dziewczyno
            Na innego patrzysz I
            39. Duża woda plynie,
            A maly mlyn miele;
            Nie każdy szczęśliwy,
            Co posiada wiele
            40. fatusiu, tatusiu,
            Ja się żenić bf;dęl
            - Żeń się, mój syilaczku,
            Bronić ci nie będę.
            Ożeń się, nie bój się,
            Dobrze tobie będzie;
            Będziesz mial co kochać,
            Ale jeść nie będzie I
            41. Z tamtej strony Wisly
            Kąpala się wrona;
            Kiedyś mnie nie chciala,
            Siedź-że sobie doma I
            42. Niemasz nic lepszego
            Dla chlopca mlodego,
            Jak pojąć żoneczkę,
            Byle co dobrego I
            43. O I dziewczę, gdzie mieszkasz
            Wiosnę-bym wprowadzil,
            Przed twemi oknami
            Biale róże sadzil.
            44. A jużem-ci ja byl
            Po kolana w niebie,
            Jakem cię zobaczyl,
            Skoczylem do ciebie
            45. Da, moja dziewczyno,
            Czy mnie nie chcesz ino?
            Jeżeli mnie nie chcesz,
            Idźże sobie, gdzie chcesz I
            46. Nieszczęśliwy czasie,
            Pokochaliśma się;
            Przysz.fa ta godzina:
            Rozejść się musima !
            Choć się rozejdziemy
            Każde w inną stronę,
            Przecież nasze serca
            Są nieroz.fączone!
            47. Po glębokiej wodzie
            Plynie kaczor siwy,
            Jaki taki wesół',
            A ja nieszczęśliwy!
            Jednym slońce wschodzi
            I wybija
            w górę,
            A mnie nieszczęsnemu
            Zachodzi za chmurę l
            48. Wieje wiater, wieje
            Z południowej strony,
            Gdybyś mnie kochala,
            Nie chcialbym korony.
            Nie chciałbym być królem,
            Ani świata panem,
            Jeno jak ja kocham,
            Wzajem być kochanym l
            49. Wysoki zameczek,
            Jeszcze wyższa skala;
            Powiedz mi Marysiu,
            Czy mnie będziesz chciala?
            Chcialabym cię chciala,
            Ale nie takiego,
            Zebyś byl bogaty
            I ladny do tego l
            50. Wysoki zameczek,
            Jeszcze wyższa skala;
            Powiedz mi dziewczyno.
            Kogoś ty kochala ?
            51. Wysoki zameczek,
            Jeszcze go murują,
            Kochalbym cię Basiu,
            Ale mi cię psują l
            Wysoki zameczek
            Na górze budują,
            Dobrego mam Jasia,
            Ale mi go psują l
            52. Cztery mile lasu
            Samej osiczyny;
            Nie pójdę do wdowy:
            Wolę do dziewczynył
            Cztery mile lasu
            Jadę bez popasu,
            Piąta mila pola:
            Tam dziewczyna moja!
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 14:40
            Tak, gdy między dwoje,
            Trzeci się zamięsza,
            Wnet powstaje burza
            Gdzie bywała cisza.
            198. A wstawaj że, kiedy wstają,
            Zajadajże
            - co ci dają,
            Strzeż się tego, czego bronią,
            A uważaj na co dzwonią.
            199. Na Łobzowskim zamku,
            Sowa sobie huka,
            A w sercu dziewczyny,
            Serce mocniej puka.
            Serce mocniej puka,
            A oko Kzą toni,
            Bo jej narzeczony,
            Gdzieś po świecie gOlU.
            Poszedl na wojenkę,
            Zagrodę porzucil,
            Wojna się skończy la,
            A on nie powr6ci!.
            Ach, on nie powrócil,
            I nie wróci więcej,
            Chociaż.byś prosila
            Boga najgoręcej.
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.04.18, 17:34
            Wiara wraz, wiara wraz I
            Dalej chKopcy do żelaza l
            Jeszcze raz, jeszcze raz!
            Krzeszcie ognia podkóweczki.
            Dla nadobnej Marysieczki
            : Nuże wraz I nuże wraz
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.05.18, 22:53
            Dalej chłopcy, dalej nasi, *)
            Dalej, dalej, zwijajta się;
            Zwijaj ta się, na kiermasie :
            Ja Franusico;,
            a ty Basię 1
            Dalej chlopcy, dalej
            z miną,
            Za dziewczyną, za jedyną;
            Bo dziewczyna, jak malina,
            Za dziewczyną chlopcy giną I
            Dalej chlopcy, dalej śmiele,
            no to w karczmie, nie w kościele,
            Bo w kościele śluby dają,
            A w karczmie się zalecają I
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.07.18, 18:07
            Oloboga! Co sie stało
            Pod fartuskim pynkło ciało
            Ani zasyć, ni załotać
            Ino z tako dziuro lotać.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 09.07.18, 23:42
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/4eYwbGNKA5wUVD2v1A.jpg
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:47
          Nie płacz dziewcze, nie płacz,
          przyjdą jeszcze czasy,
          Jeszcze i tobie utną
          na weselu w basy.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:48
          A ty chłopie zaspały,
          ano-k konie w życie mas,
          jak ci przyjdzie, to ci zajmie
          z tego żyta gospodarz.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:49
          Oj ja wrzecionecko,
          i ty wrzecionecko,
          za ćtery niedziele
          będzie pnędzionecko.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:51
          Nie umiem ja śpiewać,
          bom się nie ucyła
          a bo mnie matusia
          do roboty biła.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:52
          Uwiązałem sobie
          konika za lasem,
          koniec mojich tańców
          niech będzie tymcasem.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:52
          Mój konicek nie jad,
          aze wcoraj obiad.
          - I ja nie śniadała
          bom cię wyglądała.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:55
          Sierotam po matce,
          sierotam po ojcu,
          jesce będę więksa.
          po nadobnym chłopcu.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:56
          A bijcie mnie, zabijcie mnie,
          za starego nie dajcie mnie,
          u starego siwa a broda,
          A ja młoda jak jagoda
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:58
          Prędko konik bieży
          trawka pod nim leży
          nie kochaj się panna
          w kim się nie należy
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 18:59
          Mówiłem ja tobie
          i powiedziałem ci,
          ize cię zabiją
          na wojnie studeńci.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:00
          Posła Maryś miedzą.
          komary ją jedzą
          Zdjęna chustkę z głowy,
          ogania komary.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:01
          Ciese mi ją ciebi
          lipowego drzewa,
          ja ładna dzieucha,
          kołyski mi trzeba.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:03
          A jezeli chesz zonę mieć;
          do Krakowa po zonę jedz;
          nie z konikiem ani z wozem
          ino z kołem i powrozem.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:04
          Z tamtej strony Jędrzejewa,
          siecką kurę nadziejewa
          kura gruba, siecka długa,
          matka gruba, córka druga..
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:06
          Moja Marta moja luba,
          kochał bym cię, aleś gruba.
          Takaś; gruba jak przycirek,
          ja nie widział takich dziwek.
          Takaś zgrabna z obu boku
          jak ta torba do obroku
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:08
          Oj jakiemu-takiemu
          konika siodłali,
          Oj a mnie samemu
          Najlichsego dali
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:09
          Nie dziękuję ci matusiu
          za twoje wychowanie
          boś mnie dała, moja matko,
          na poniewieranie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:10
          Oj niemac,i to, ni ma
          da jak kosterze w piekle,
          da naj się, napije,
          da nasiedzi się w cieple.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:11
          W kalinowym lasku
          wolała: Wojtasku
          wobła: wróć-ze się!
          boć ja sama w lesie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:13
          Chłopcy, moji chłopcy.
          miejcie Boga w sercu,
          ozeń się który ze mną
          bu mi ładnie w cepecu
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:14
          Półtora tysiąca
          grosa gotowego,
          da zebyś się ozenił
          do razu jednego.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:38
          Oj nie pragnij-ze Jasieńku
          da na bogate wiano (krowy);
          oj bo ci wilcy zjedza
          abo ci zdechnie samo.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:39
          A ino ja z bata trzasnę
          na kare cesie (konie),
          usłysy mnie moje dziewce
          w Grzymalskim lesie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:40
          Cyja grobla, tego stawu
          cego'm ja chciał to'm dostał.
          Dostałem se dzieweckę
          za dziewecką kroweckę.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:41
          Oj nie pójdę za wdowca,
          da bo becy jak owca
          oj sykoce jak zmija,
          da suka na mnie kija.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 07.07.18, 18:43
            A chyż ino chyż
            pod fartuszkiem mysz
            a mam ci ja kotka w portkach
            co se bedzie gryz
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:32
            Oj podmanuły popa jak jacznolio (jęczmiennego) snopa. On durnav szczo rublyszcze, a jomu dały trojaćzyszcze. 31. cf. nr- 3. Podiakujmy popońkowi, I tomu diaczeńkowi, szczo naszy dętki zweiiczav i ne mniżko hroszej wziav
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 16:54
            To nasza dziewczyna, to nasza będzie, to nasza będzie; dała mi kiecuchnę, na inną przędzie, na inną przędzie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.07.18, 17:40
            Z tamtej strony Wisły kąpała się wrona
            A porucznik myślał, że to jego żona
            Nie myśl poruczniku, że to twoja żona
            Bo to taki ptaszek co się zowie wrona
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:35
            Za cóż organiście
            rewerendę wzięto
            Ba bo on tańcował
            W urocyste święto

            Wrócić mu wrócić
            Rewerendę wrócić
            Da ino go nagnać
            Do stodoły młócić

            Da i wyrzucić mu
            Ta chociaż z pół kopy
            Wybrać mu ta wybrać
            Te największe snopy
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 21:50
            Osikowy Maciek, dębowa Maryna
            Połamali nogi w tańcu u komina
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:16
            Niewolą mnie za starego, niewolą niewolą
            A kiedy mu te wąsiska nie stoją nie stoją
            A trzeba by do Warszawy po śnury, po śnury
            A stałyby te wąsiska do góry, do góry
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:21
            stara baba w Wieńcu usiadła przy młodzieńcu A młody nic jej nie chce rośniej babo jesce
            Oj gorzałki daj na Gdecka bon pragnący kochanecko nie pragnącym mięsa chleba ino czegoś co mi trzeba
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:32
            Krakowiaczek ci ja
            w Krakowie mi się rodził
            7 lat mi było
            do dziewczynym chodził
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 22:39
            teraźniejsza młodzież
            same bałamuty
            200 Panien kochać
            w przeciągu minuty
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:07
            niech cię urodzenie
            panów nie uwodzi
            wszakże nas natura
            jedna na świat rodzi
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.18, 23:48
            jo też pomyślała
            Chodźby był rogaty
            Poszłabym za capa
            byle był bogaty
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.07.18, 00:00
            le piasku w morzu
            Ile gwiazd na niebie
            tyle jest obłudy
            dziewczyno u ciebie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 10.08.18, 15:41
            Czy jest jeszcze gdzieś
            prawdziwa ta wieś
            zielona, pachnąca lnem?
            Z polami wśród łąk,
            z garnkami, co schną
            na płotach do góry dnem?
            Z chatami wśród pól
            i z mlekiem na stół,
            z żelazkiem, co duszę ma?
            Niech każdy jedzie
            tam, gdzie chce,
            a ja swoje ścieżki znam!

            Chcę wyjechać na wieś,
            gdzie się zatrzymał w polu czas;
            chcę w nieruchomym stawie
            zobaczyć swoją twarz.
            Chcę wyjechać na wieś,
            dojrzałe wiśnie z drzewa rwać,
            w glinianym piecu upiec chleb
            ostatni może raz.

            Czy jest jeszcze gdzieś
            prawdziwa ta wieś,
            spokojna, wesoła wieś,
            gdzie kisi się barszcz,
            gdzie w piątek na targ
            furmanką się rano gna,
            gdzie całe dwa dni
            i noce na bis
            niejedno wesele trwa?
            Niech każdy jedzie
            tam, gdzie chce,
            a ja swoje ścieżki mam!

            Chcę wyjechać na wieś,
            gdzie się zatrzymał w polu czas;
            chcę w nieruchomym stawie
            zobaczyć swoją twarz.
            Chcę wyjechać na wieś,
            dojrzałe wiśnie z drzewa rwać,
            w glinianym piecu upiec chleb
            ostatni może raz.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 18:49
            Rozmowy w pośpiechu,
            znajomych mniej znanych,
            spotkania w pół słowa,
            krąg zdarzeń ten sam.
            Gubimy się w tłumie,
            pytamy "co dalej?",
            krzyk miasta nas ściga,
            noc cichnie w sen.

            A w górach już jesień,
            Płomienny korowód
            A w górach już jesień,
            I spokój na progu.
            A w górach już jesień,
            I śpieszne odloty,
            Pożegnań czas...

            A w górach już jesień,
            Królestwo niczyje.
            A w górach już jesień,
            I kruche motyle.
            A w górach już jesień,
            Śpią w słońcu kałuże.
            Świat żyje przez chwilę,
            Nie krócej, nie dłużej...

            A w górach już jesień...
            Już jesień...

            A potem powroty,
            Czas nagli, dzień mija.
            Gubimy zmęczeni klucze u drzwi,
            Biegniemy na oślep,
            W niewierną już przyjaźń,
            I śnimy na jawie, powszednie swe sny.

            A w górach już jesień,
            Płomienny korowód
            A w górach już jesień,
            I spokój na progu.
            A w górach już jesień,
            Pospieszne odloty.
            Pożegnań czas...

            A w górach już jesień,
            Królestwo niczyje.
            A w górach już jesień,
            I kruche motyle.
            A w górach już jesień,
            Śpią w słońcu kałuże.
            Świat żyje przez chwilę,
            Nie krócej i nie dłużej.

            A w górach już jesień...
            Już jesień...

            A w górach już jesień,
            Królestwo niczyje.
            A w górach już jesień,
            I kruche motyle.
            A w górach już jesień,
            Śpią w słońcu kałuże.
            Świat żyje przez chwilę,
            Nie krócej i nie dłużej.

            A w górach już jesień...
            Już jesień...
            Już jesień...
            Już jesień...
            Już jesień...
            Już jesień...
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.18, 19:09
            Pamiętasz, była jesień,
            Mały hotel "Pod Różami",
            Pokój numer osiem,
            Staruszek portier
            Z uśmiechem dawał klucz.

            Na schodach niecierpliwie
            Całowałeś po kryjomu moje włosy.
            Czy więcej złotych liści było,
            Czy twych pieszczot, miły,
            Dzisiaj nie wiem już.

            Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte,
            Liść powiewem wiatru padł mi do nóg.
            I wtedy zrozumiałam: to się kończy,
            Pożegnania czas już przekroczyć próg.

            Pamiętasz, była jesień,
            Pokój numer osiem, korytarza mrok,
            Już nigdy nie zapomnę
            Hoteliku "Pod Różami", choć już minął rok.

            Kochany, wróć do mnie, ja tęsknię za tobą.
            I niech rozstania, kochany, nie dzielą nas już.
            Pociągi wstrzymać, niech nigdy już listonosz
            Złych listów nie przynosi pod hotelik róż.

            Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte,
            Liść powiewem wiatru padł mi do nóg.
            I wtedy zrozumiałam: to się kończy,
            Pożegnania czas już przekroczyć próg.

            Pamiętasz, była jesień,
            Pokój numer osiem, korytarza mrok,
            Już nigdy nie zapomnę
            Hoteliku "Pod Różami", choć już minął rok.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:53
            Chciałbym Ci powiedzieć, że to wszystko ma sens
            Że warto biec i, że oszukasz śmierć
            Że świat jest tłem, a Ty jesteś malarzem
            I kiedy tylko chcesz to stajesz przed stelażem
            Że nie stracisz marzeń, bo są wieczne
            Chciałbym Ci powiedzieć, że spotkasz swoje szczęście
            Już jutro, gdy wzejdzie słońce i połączy w jedność
            Dwie dusze - tą smutną i tą piękną
            I, że odzyskasz pewność, bo nadzieja w nas
            Nie umiera nigdy wewnątrz, jak czas
            Chciałbym Ci powiedzieć, że świat się odwdzięczy
            I znajdziemy skarb gdzieś na krańcu tęczy
            I znikną z pamięci te złe chwile
            I lęk odejdzie z nimi dając Ci siłę
            I ból minie, niosąc radość w zamian
            Wybacz kochana, że nie umiem kłamać

            [Refren: PaniKa]
            Nie ważne co się zdarzy
            Mam w sobie te obrazy
            Pozwalasz mi wciąż marzyć, że może pięknie być
            Nadzieja wciąż się tli
            Więc lepiej nie mów nic
            Bo czasem słowa mogą zniszczyć wszystko

            [Zwrotka 2: Buka]
            Chciałbym Ci powiedzieć miła tylko milion słów
            I będę kłamać naiwną pięciolinią wśród nut
            Spadać w dół i palcem linie układać
            Pług Twych ust, jak Mona Lisa udawać
            Znów uśmiech na życia płótnie obrazach
            Zastanawiać się w kółko, jak okrutnym jest malarz
            Kreacja zalana na ślub to dramat
            To może to wulkan, wystarczy wybuchnąć my to lawa
            Chciałbym tylko porozmawiać milcząc, szeptać
            Krzycząc dramat, ale mogę przestać słyszeć nara
            Idioto, wyjdź stąd pomyliła Ci się sala
            Ale to samo kino, to samo byłeś tu, jesteś sama
            Lawa? Jeśli tak, spłynę w oceanach
            I stworze przyczynę by powstała skała
            Chciałbym powiedzieć Ci tyle ile sama byś chciała usłyszeć
            I będę kłamać byś zrozumiała różnice

            [Refren: PaniKa]

            [Zwrotka 3: Planet ANM]
            Nie byłaś jedną z kilkunastu sztuk
            Ja nie piłem, a ten proch Cię nie ścinał z nóg
            Nikt nie mówił, że Cię kupię za kilka stów
            Że tak łatwo poczuć fiutem wargi Twoich ust
            Ty, nie patrzyłem jak tańczysz, i jak się śmiejesz
            Jak patrzyłaś na mnie, nie patrzyłem w ziemię
            I nie przyszłaś do mnie mówiąc, że Ci smutno
            I, że jeszcze koleżance, i że coś tam, zróbmy trójkąt
            Tamtej nocy nie tańczyłaś dirty dancing
            Mała czarna nie śpiewała Ci *Unfaithful*
            Ciepła wódka nie zniszczyła mi pamięci
            I nie chwytał Cię za dupę jakiś pajac z chujem w ręku
            Jestem Planet, chciałbym Ci powiedzieć prawdę
            Taką prawdę, co nie budzi naszych sumień
            Dziś mi chyba trochę głupio, trochę bardziej
            Bo ujebało mi głowę dla pretty woman
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 19:59
            To był ubogi, młody muzyk
            Pustą miał kieszeń, pełną duszę
            Stare pianino w domu miał
            I na tym instrumencie grał
            Aż raz, gdy zasiadł do pianina
            Ze strun zrodziła się dziewczyna
            Zrodziła się z piosenki nut
            Z melodii, którą muzyk wiódł...

            Mówiła mu, że kocha go
            Że nigdy, nikt, że tylko on
            La la la la la - jak to dziewczyna
            Że go tak bardzo było brak
            Że nie do wiary, że aż tak
            Mówiła mu - jak to dziewczyna
            Tuliła się do jego rąk
            I w oczy mu patrzyła wciąż
            La la la la la - jak to dziewczyna
            Pokochał do utraty tchu
            I w głowie zawróciła mu
            Jak to dziewczyna
            Jak to dziewczyna...

            Niestety, krótko trwa piosenka
            Nutki się kruszą, słowo pęka
            A kto się na miłości zna
            Wie, że to jeszcze krócej trwa
            Ta miłość też nie była inna
            Rzuciła chłopca zła dziewczyna
            Tak czasem szczęścia komuś brak
            Nawet w piosence bywa tak...

            Rzuciła go i poszła w świat
            Choć został cień i w sercu ślad
            La la la la la - jak to dziewczyna
            Mówiła, że już wielki czas
            Żeby z tym wszystkim skończyć raz
            Mówiła tak - jak to dziewczyna
            Mówiła, że to dość już trwa
            Że takich jak on wielu ma
            La la la la la - jak to dziewczyna
            Mówiła, że ma już go dość
            I porzuciła go na złość
            Jak to dziewczyna
            Jak to dziewczyna...

            Że się melodia kołem toczy
            Piosenka na tym się nie kończy
            I w życiu tak się zdarza, że
            Jak refren coś powtarza się
            I gdy się refren ten zanuci
            Dziewczyna znów do niego wróci
            Wszystko zapomnieć każe mu
            Za kilka tych wytartych słów...

            Znów powie mu, że kocha go
            Że nie ma nic, że tylko on
            La la la la la - jak to dziewczyna
            Że go tak bardzo było brak
            Że nie do wiary, że aż tak
            Znów powie mu - jak to dziewczyna
            I będzie się tulić do rąk
            I w oczy mu spoglądać wciąż
            La la la la la - jak to dziewczyna
            Pokocha do utraty tchu
            I w głowie znów zawróci mu
            Jak to dziewczyna
            Jak to dziewczyna...
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:08

            W ten dzień przyniósł jej cztery maki
            Jak płomień, zachód słońca, smutku cień i jak łzy
            Gdy kwitną wciąż, to kocha ją
            Kiedy zwiędną, już nie będzie więcej kochał jej

            W ten dzień przyniósł jej cztery maki
            Za miłość, za tęsknotę, smutku cień i za łzy
            Gdy kwitną wciąż, to kocha ją
            Kocha ciągle tak jak nikt

            Lecz do niej już nie powrócił
            Choć czeka go, chociaż tak kocha go jak nikt
            Choć więdną już cztery maki
            Czeka ciągle aż do dziś

            A dziś zwiędły już cztery maki
            Cztery maki

            Lecz do niej już nie powrócił
            Choć czeka go, chociaż tak kocha go jak nikt
            Choć więdną już cztery maki
            Czeka ciągle aż do dziś
            Lecz dziś zwiędły już cztery maki
            Cztery maki, cztery maki
            Cztery mak
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:15
            Na plaży ładnie dziś
            Opalam się cały czas
            Chcę do ciebie napisać list
            Lecz jak zacząć mam?

            To będzie krótki list
            Napiszę ci parę słów
            Że już nie chcę od ciebie nic
            Gdy jestem tu

            Morza fale tak jak niebo dzisiaj lśnią
            Nad wydmami białe mewy z krzykiem mkną
            Chcę zostać tu przez kilka dni
            Bo tak dobrze mi

            To będzie krótki list
            Napiszę ci parę słów
            Że już nie chcę od ciebie nic
            Gdy jestem tu

            Morza fale tak jak niebo dzisiaj lśnią
            Nad wydmami białe mewy z krzykiem mkną
            Chcę zostać tu przez kilka dni
            Bo tak dobrze mi

            To będzie krótki list
            Napiszę ci parę słów
            Że już nie chcę od ciebie nic
            Nie wracaj już (x3)
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:25
            Tak mnie śmieszy niesłychanie daję słowo,
            kiedy robisz się współczesnym Casanovą,
            patrzysz w oczy moje piwne, ręce zbytnio masz aktywne
            i wyglądasz, jak byś chciał mnie zjeść.

            Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil,
            przestań działać jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie,
            nie bądź taki szybki Bill.

            Weronikę, Małgorzatę i Irenę,
            też przede mną podrywałeś tym systemem,
            czy naprawdę do tej pory w odpowiedzi na amory,
            żadna Ci nie powiedziała z nich

            Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil,
            przestań działać jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie,
            nie bądź taki szybki Bill.

            Niecierpliwość to okropnie brzydka wada,
            przez tę wadę się niekiedy głupio wpada,
            zamiast wpadać tak od razu, lepiej odjąć trochę gazu,
            o czym właśnie mówi refren ten

            Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil,
            przestań działać jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie,
            nie bądź taki szybki Bill.

            Nie bądź taki szybki Bill, dobrze czasem zmienić styl,
            chcesz omotać mnie to powiedz czemu lata odrzutowiec,
            nie bądź taki szybki Bill.

            Nie bądź taki szybki Bill, nie bądź taki szybki Bill,
            bo wystarczy jedna szpila i nie będzie śladu Billa,
            nie bądź taki szybki Bill
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:41
            Czemu refren ten
            znów w uszach brzmi
            Czemu nucę wciąż
            od tylu dni
            Skąd się wzięła tutaj
            melodia ta
            Czemu śpiewam ją
            przez cały czas

            To nie jest szlagier
            to żaden styl
            bo tej melodii
            nie śpiewa nikt
            I choć od dawna mam jej dość
            wciąż nucę sobie
            jak na złość

            Nucę sobie wciąż
            choć nie znam słów
            Nucę sobie wciąż
            nucę i już
            Gdy nie wiedzie się nic
            gdy czegoś brak
            nucę sobie wciąż
            o właśnie tak
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:48
            Stara piosenka tyle wdzięku ma,
            Gdy ją od święta śpiewa ktoś, nuci ktoś
            Bez powodu - jak ja.
            Kto ją spamięta, ten wie, ten wie,
            Że to tylko śmieszne, nic więcej,
            Kiedy się śpiewa, że...

            Poszedł Marek na jarmarek
            Kupić komuś coś.
            Na podarek już lat parę
            Czeka teraz ktoś.
            Poszedł Marek na jarmarek,
            Gdy wstał ledwo świt.
            Kto dał wiarę pieśniom starym,
            Temu Marek znikł.

            Poszedł Marek na jarmarek,
            Zginął po nim ślad.
            Bez powodu, w świat jak w wodę
            Niby kamień wpadł.
            Poszedł Marek na jarmarek
            Tak jak kochaś w dal.
            Drzewa w pąkach, wiatr na łąkach,
            A dziewczynie żal.

            Stara piosenka, parę zwykłych słów,
            Lecz już się lękam, by jej sens, dawny sens
            Nie powtórzył się znów.
            Strach serce pęta i w noc, i w dzień,
            Od dni paru zniknął mój Marek,
            Boję się, boję się...

            Poszedł Marek na jarmarek
            Kupić komuś coś.
            Na podarek już lat parę
            Czeka teraz ktoś.
            Poszedł Marek na jarmarek,
            Gdy wstał ledwo świt.
            Kto dał wiarę pieśniom starym,
            Temu Marek znikł.

            Poszedł Marek na jarmarek,
            Zginął po nim ślad.
            Bez powodu, w świat jak w wodę
            Niby kamień wpadł.
            Poszedł Marek na jarmarek
            Tak jak kochaś w dal.
            Drzewa w pąkach, wiatr na łąkach,
            A dziewczynie żal.

            Poszedł Marek, wziął zegarek,
            Zginął po nim ślad.
            Zabrał młodość, bez powodu
            W świat jak w wodę wpadł.
            Poszedł Marek na jarmarek
            Tak jak kochaś w dal.
            Drzewa w pąkach, wiatr na łąkach,
            A mnie, głupiej, żal!

            Bo to było tak, że...

            Poszedł Marek, wziął zegarek,
            Zginął po nim ślad.
            Zabrał młodość, bez powodu
            W świat jak w wodę wpadł.
            Poszedł Marek na jarmarek
            Tak jak kochaś w dal.
            Drzewa w pąkach, wiatr na łąkach,
            A jej żal!

            Poszedł Marek, wziął zegarek,
            Zginął po nim ślad.
            Zabrał młodość, bez powodu
            W świat jak w wodę wpadł.
            Poszedł Marek na jarmarek
            Tak jak kochaś w dal.
            Drzewa w pąkach, wiatr na łąkach,
            A mnie, głupiej, żal!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:42
          Dziewce orze na ugorze,
          a ja pod górą -
          a pójdę ja do dziewcyny
          by była moją.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:43
          Po co ześ ty wołki przygnał
          kiejs mi nie ładny, nie ładny,
          nie będę ta twoje wołki
          z mojemi jadły, da jadły.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:43
          A weznę ja siekierecki
          podetnę kolec.ki,
          jak-em cho.dził tAk i będę
          do swoji dziewecki.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:46
          Na zielonej łące
          są kwiatki pachnące
          da pójdżwa Jasiu na nie,
          wezwa się za ręce.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:47
          A pójdź ino dziewcyno,
          potrzeba mi cię będzie,
          a ino raz - gęby dać
          ady ci nie ubędzie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:49
          Oj wianecku, wianecku,
          jakze cie nie załować,.
          oj za ciebie się napić.
          da za cię potańcować.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:49
          Za dworem, za dworem
          Zieleni się lipka, -
          daj mi panie Boze
          kawalera skrzypka,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:50
          Nie zniżą się góry
          nie wznies" doliny,
          ja sobie siaka-taka,
          ty rusaj do inny.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:52
          Koziołecek matusiu
          chodzi po ogrodzie.
          nie będę go wyganiała,
          bo mnie pobodzie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:53
          Siedzi cygan na drzewie
          cyganka na ziemi,
          napalili te gałązki
          co se z lasu wzieni.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:54
          Oj miała ja miała
          dużo kawalirów,
          śterach dziadów ze śpitala,
          osiemnaście lirów (lirników).
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:55
          Oj co mi po stajence,
          niemim koni stada,
          da co mi po dziewcynie
          kiedy mi nie rada.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:56
          Ladnyś Jasiu, ładny, ładny,
          i ładnej sobie poszukaj,
          a zajrzyj jej dobrze w ocka
          byś się Jasiu nie osukał
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:57
          A tu ja do talarów,
          da tu talarów nima.
          Ej u mnie jesce wiesna,
          a u starego zima.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:58
          Oj wędruj Jasiu, wędruj,
          ki ej ja wędrowała,
          oj zazywaj roskosy,
          kiej ja uzywała.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 19:59
          Cóz mi po tern, orać kotem,
          kiej mam cieluski, cieluski,
          cóz mi po tern, stać za płotem
          kiej mam dziewuski , dziewuski.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:01
          A ja sobie z góry jadę
          trzaski zbieram na uskładę,
          Bernadyński zagon trzymam,
          a nie kocham, kiej jej ni mam.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:02
          A fik mik, obertasik
          przepił portki, przepił pasik,
          nima portek, nima pasa,
          dj.abli wzieni obertasa.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:04
          Jak się ludzie dowiedzieli,
          ojcu, matce powiedzieli.
          Pani matka, kieby lato
          nie powiada mi nie na to,
          a pan ojciec kieby zima,
          wypomina co godzina.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:05
          Podkówecka w podkóweckę,
          obiecał mi ksiądz dzieweckę,
          Jak obiecał, tak da mi ją,
          i da mi z nią plebaniją.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:07
          Sto tajarów mi mój pan dał:
          kup konia!
          a ja mu rzek(ł), ze pilniejsa
          mi żona!
          Sto talarów mi mój pan dał:
          staw chałupę
          Ja mu rzek, ze babinę
          se kupię.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:08
          Oj ryzaj kouiu, ryzaj,
          dam ci tatarcanki,
          dał wyryzaj mi drogę
          do tej kowalcanki.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:09
          Już ci cały tydzień minął
          jak jej ten gąsiorek zginął.
          A wyjdę ja na stawisko,
          a tu siedzi gąsiorzysko.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:10
          Oj Cesiu, moja Cesiu
          nie chodź po zalesiu,
          oj zalesie nie twoje,
          tyś kochanie moje.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:11
          Chodziła ja po polu
          da sukała, korali,
          oj nalazła bieysko,
          na-ści ty fornalu!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 20:54
            Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna.
            Trzynastego każda droga jest prosta.
            Trzynastego nie liczy się strat.
            Trzynastego od morza do Tatr.
            Trzynastego kapelusze z głów poważnych zrywa wiatr.
            Trzynastego wszystko zdarzyć się może.
            Trzynastego świat w różowym kolorze.
            Trzynastego nie smucą mnie łzy.
            Trzynastego piękniejsze mam sny.
            Trzynastego.
            A ty właśnie trzynastego jesteś zły.

            Wiem, że gniewasz się na mnie,
            bo powodów masz tysiąc,
            Ale jedno ci powiem.
            Jedno mogę ci przysiąc.

            Trzynastego wiosna twoje ma imię.
            Trzynastego twoje myśli są przy mnie.
            Trzynastego nie widzę twych wad
            Trzynastego piekniejszy jest świat
            Trzynastego.
            I dlatego właśnie dzisiaj śpiewam tak.

            Trzynastego wiosna twoje ma imię.
            Trzynastego twoje myśli są przy mnie.
            Trzynastego nie widzę twych wad.
            Trzynastego piekniejszy jest świat.
            Trzynastego.
            I dlatego trzynastego śpiewam tak.




            Trzynastego od morza do Tatr.
            Trzynastego piekniejszy jest świat.
            Trzynastego zaśpiewam Ci tak.
            Trzynastego!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:19
            Już minął rok najdłuższy rok,
            odkąd ciebie nie ma.
            Pozostał mi piosenki tej
            ten sam uparty temat.

            Lubiłeś ją, śpiewałeś,
            gdy smutek cię dopadł
            i nie wiem, skąd
            wracała znów ta zła tęsknota.

            Powiedz, czy tak być musiało?
            Kto z nas jest winien: czy ty, czy ja?
            Powiedz, dlaczego tak się stało?
            Mówiłeś przecież, że dobrze życie znasz.

            Już minął rok najdłuższy rok,
            odkąd ciebie nie ma.
            Zapomnieć cię i śmiać się znów
            dla mnie byłoby prościej.

            A ja co dzień, a ja co noc,
            odkąd ciebie nie ma,
            powtarzam wciąż
            piosenki tej ten sam uparty temat:

            Powiedz, czy tak być musiało?
            Kto z nas jest winien: czy ty, czy ja?
            Powiedz, dlaczego tak się stało?
            Mówiłeś przecież, że dobrze życie znasz.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:50
            Mówiłeś,że odnajdziesz zawsze mnie,
            choć na końcu świata...skryję się.
            Lecz Ja nie wierzę Ci,bo dobrze wiem,
            że nie zdołasz dziś odnaleźć mnie!

            Więc...szukaj mnie....no,szukaj mnie!
            Zgadnij gdzie ukryłam się?
            Szukaj mnie...no,szukaj mnie!
            Może skryłam się we mgle...
            Szukaj mnie...no,szukaj mnie!
            Może gwiazdy wiedzą, gdzie?
            Szukaj mnie...no,szukaj mnie!
            Może, w śnie ,odnajdziesz mnie...

            Dlaczego Jesteś smutny i prosisz mnie,
            abym już nie kryła dłużej się...
            Chcesz, bym wierzyła Ci,
            więc musisz sam,
            udowodnić,że odnajdziesz mnie....

            Więc...szukaj mnie....no,szukaj mnie!
            Zgadnij gdzie ukryłam się?
            Szukaj mnie...no,szukaj mnie!
            Może skryłam się we mgle...
            Szukaj mnie...no,szukaj mnie!
            Może gwiazdy wiedzą, gdzie?
            Szukaj mnie...no,szukaj mnie!
            Może, w śnie ,odnajdziesz mnie...
            w śnie ,odnajdziesz mnie...
            w śnie ,odnajdziesz mnie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 21:56
            Jak uśmiech dziewczyny kochanej
            Jak wiosny budzącej się wiew
            Jak świergot jaskółek nad ranem
            Młodzieńcze uczucia nieznane
            Jak rosa błyszcząca na trawie
            Miłości rodzącej się zew
            Tak serce raduje piosenki tej śpiew
            Piosenki o mojej Warszawie

            Jak pragnąłbym krokiem beztroskim
            Odnaleźć wędrówek mych ślad
            Bez celu się przejść Marszałkowską
            Na Wisłę napatrzeć się z mostu
            Dziewiątką pojechać w Aleje
            I z tłumem się wpleść w Nowy Świat
            I ujrzeć, jak dawniej za młodych mych lat
            Jak do mnie, Warszawo, się śmiejesz

            Ja wiem, żeś ty dzisiaj nie taka
            Że krwawe przeżyłaś już dni
            Że rozpacz i ból cię przygniata
            Że muszę nad tobą zapłakać
            Lecz taką, jak żyjesz w pamięci
            Przywrócę ofiarą swej krwi
            I wierz mi, Warszawo, prócz piosnki i łzy
            Jam gotów ci życie poświęcić
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:06
            W pewnym mieście, co leży gdzieś tam
            między Szklarską Porębą a Gdynią,
            mieszkał pan, co się cieszył wśród dam
            zasłużenie najgorszą opinią.

            Trudno by się doszukać w nim zalet,
            za to wady rozwijał wytrwale,
            więc dziewczęta nie kryły też wcale,
            co myślą o takich jak on.

            Mówiły mu, że łotr, mówiły mu, że drań,
            że takie byle co, że tylko ręką machnąć nań.
            Mówiły mu: Idź stąd! Mówiły mu: Ach ty!
            Mówiły raz i sto, przez tyle, tyle dni.

            Choć się trudno spodziewać po łotrze,
            że coś z prawdy do niego dotrze,
            że przeczuje, co jest w tym na dnie,
            że zrozumie, że wszystko już wie...

            Mówiły mu: Idź stąd!
            Mówiły mu: Ach ty!
            Mówiły raz i sto
            Przez tyle tyle dni.

            Trzeba sił, żeby zmienić ten świat.
            Skąd dziewczyna ma wziąć tyle siły?
            Słowa prawdy mówione od lat
            może nawet by go odmieniły...

            Tylko że on tak w oczy im patrzył,
            że robiło się jakoś inaczej
            i te słowa, co miały coś znaczyć,
            to nagle znaczyły nie to.

            Mówiły mu, że łotr,
            mówiły mu, że drań,
            że takie byle co,
            że tylko ręką machnąć nań.

            Mówiły mu: Idź stąd!
            Mówiły mu: Ach, ty!
            Mówiły raz i sto,
            przez tyle, tyle dni.

            I kto by się spodziewał po łotrze,
            że coś z prawdy do niego dotrze,
            że przeczuje, co jest w tym na dnie,
            że zrozumie, a zresztą kto wie.

            Mówiły mu: Idź stąd!
            Mówiły mu: Ach, ty!
            I się zmieniło coś,
            i potem za nim szły.

            Mówiły mu, że łotr,
            mówiły mu, że drań,
            że takie byle co,
            że tylko ręką machnąć nań.

            La la la la la la...1
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.18, 22:19
            Gumno moje ojczyste, Kordianie i Chamie
            Dobrze żyje kto kradnie i bezczelnie kłamie
            Baby nasze są piękne, a chłopy są duże
            Nic dziwnego, że ciurkiem robim za przedmurze
            Ciągle nas ktoś leje, z Zachodu lub Wschodu
            Wybijając do nogi sporą część Narodu
            Ale mniejsza o straty, tu liczy się męstwo
            Choć dopiero za grobem czeka nas zwycięstwo

            Gumno moje ojczyste, wybrany Narodzie
            Co upijasz się w święta, a święta masz co dzień
            Dzielne my są gieroje, nikt nam nie dokopie
            Bo my zawsze na czele, w durnej Europie
            A jak nam odbiorą najświętsze wartości
            Kosy na sztorc postawim i połamiem kości
            Ale, że tym łamaniem łatwo się męczymy
            Włazim zaraz na piece i jak dzieci śpimy

            Gumno moje ojczyste, ty moja ciemnoto
            Kocham ciebie nad życie, choć wokoło błoto
            Inni ciebie nie cenią a ja ciebie cenię
            Tu się rodzę, umieram i z babą się żenię
            Mam tu dzieci kupę, piasku trzy hektary
            Krowę chorą na płuca, w sieni waciak stary
            A na skraju tej nędzy, zamiast telefonu
            Stoi wierzba i płacze - no tera my w domu
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:09
            A bodajto w takim domu
            Słodkie pędzić chwile,
            Gdzie się można dobrze bawić,
            Wesoło i mile.
            Wypijemy pierwszą, drugą,
            Trzecią, czwartą, piątą,
            Wypijemy szóstą, siódmą,
            Osiną i dziewiątą.
            A kiedy się i dziesiąta,
            Jedenasta zdarza,
            Wypijemy choćby beczkę
            Na cześć gospodarza
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 21:23
            Kiedy żal, smutek, bieda,
            Lub się zrobi jakiś błąd,
            Kiedy mózg pomysł wyda,
            A nie wiedzieć zacząć zkąd.
            ina, wina, wina dzban!
            To mi radzca, to mi pan!
            Kiedy kto mego łaknie,
            I wymierza na mnie cios,
            A mnie w tem myśli braknie,
            Jak mu szczutka palnąć w nos.
            Wina, wina, wina dzban!
            To mi radzca, to mi pan!
            Kiedym dał co ma sztuka,
            A mój chory nie chce wstać,
            Kiedy
            śmierć
            we drzwi puka,
            A ja nie wiem, co mam dać,
            Wina, wina, wina dzban!
            To mi radzca, to mi pan!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.11.18, 23:01
            edzie, jedzie na Kasztance,
            Siwy strzelca strój.
            Hej, hej, Komendancie,
            Miły Wodzu mój!

            Gdzie szabelka twa ze stali?
            Przecież idziem w bój.
            Hej, hej, Komendancie,
            Miły Wodzu mój!

            Gdzie twój mundur jeneralski,6
            Złotem wyszywany?
            Hej, hej, Komendancie,
            Wodzu kochany!

            Masz wierniejszych niż stal chłodna,
            Młodych strzelców rój!
            Hej, hej, Komendancie,
            Miły Wodzu mój!

            Nad lampasy i czerwienie
            Wolisz strzelca strój!
            Hej, hej, Komendancie,
            Miły wodzu mój!

            Ale pod tą szarą bluzą
            Serce ze złota!
            Hej, hej, Komendancie,
            Serce ze złota!

            Ale błyszczą groźną wolą
            Królewskie oczy!
            Hej, hej, Komendancie,
            Królewskie oczy!img003

            Pójdzie z tobą po zwycięstwo
            Młodych strzelców rój!
            Hej, hej, Komendancie,
            Miły Wodzu mój!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 08.02.19, 16:07
            Stoi beczka śledzi,
            Niech każda je, w domu siedzi.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 21.03.19, 19:44
            Do tego tu domu wstympujymy,/ szczęścio, zdrowio winszujymy/ na tyn nowy roczek co nom doł Pon Bócek,/nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 2. Na naszym Goiku malowane jajka,/ co je malowała Brynicko kaczmarka,/ cało noc nie spala ino malowała,/ nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 3. Na tym placu jest tu gnotek/ jest tu Maryjka, jak różowy kwiotek./ Nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 4. Nsz gospodarzyk mo wysoko copka, doł se swoi Pani wybudować klotka, coby w ni siedziała, z ludźmi nie godała,/ nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 5. Ale łona na to nic nie zważała,/ z kim zeszła to se pogadała./ nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 6. Na tym placu jest tu piosek,/ jest tu Francik taki łobejscosek./ nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony./ Z Panym Bogiem już idymy już tu wiency nie przydymy, aż na drugi roczek jeśli dożyjymy, aż na drugi roczek jeśli dożyjymy
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:00
            U której panny w tym roku
            Mąż nie będzie podle boku,
            Taki musi już kloc ciągnąć
            Albo kury z kwoką lągnąć
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:09
            A gdy swach (rajko) przyjdzie,
            Ja za piecem siędę,
            Niby płakać zacznę,
            W rzeczy rada będę
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.04.19, 19:18
            Trzeba jej dać na sitko, Będzie miała na wszytko, Trzebać jej dać na wrzeciono, Powie Jasio: dobra żono! Trzeba jej dać na niecułkę, Będzie miała kąpać córkę, Trzeba jej dać na garnuszek Będzie jadał bębełuszek (malec) i i. d
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:42
            Biedny bywa rolnik,
            Gdy mu zbiją grady;
            Biedniejsze to serce,
            Które dozna zdrady.
            Bo rolnik rok straci,
            Drugi mu nagrodzi,
            Zdradliwej miłości,
            Nikt nie wynagrodzi.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:49
            Dalej chłopcy, dalej nasi, *)
            Dalej, dalej, zwijajta się;
            Zwijaj ta się, na kiermasie :
            Ja Franusico;,
            a ty Basię 1
            Dalej chlopcy, dalej
            z miną,
            Za dziewczyną, za jedyną;
            Bo dziewczyna, jak malina,
            Za dziewczyną chlopcy giną I
            Dalej chlopcy, dalej śmiele,
            no to w karczmie, nie w kościele,
            Bo w kościele śluby dają,
            A w karczmie się zalecają I
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:53
            U ciekla mi przepióreczka
            w proso,
            A ja za nią nieboraczek boso;
            Trzebaby się pani matki spytać,
            Czy pozwoli przepióreczkę schwytać?
            - Schwytaj-że ją, mój syneczku, schwytaj,
            Tylko się jej pióreczek nie tykaj.
            A jak-że ją, pani matko, schwytać,
            Żeby się jej pióreczek nie tykać?
            - Trza zastawić, mój syneczku, sieci,
            To ci sama przepióreczka wleci!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:12
          Zdradziłeś mnie, zdradził
          kogoś się ty radził?
          ni Gwiazdki na niebie
          ni chustki na chlebie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:13
          Ds dziewcyno, ty kochanie,
          ugotuj-ze mi śniadanie,
          ugotujze mi i objad,
          zebym sobie dobne podjad.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:14
          Oj zastawła ja nogę
          da zastawila ja reka.
          oj zabić mnie nie mogą,
          da tu pod bozą-męką.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:15
          Nie będe ja, nie będe ja
          na cię Kasiu dobry,
          j-"az dopokąd nie opadnie
          jarząbecek drobny.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:18
          Zbiła mnie słotka, zbiła
          kosulina na mnie zgniła.
          A mam-ci ja ciotkę swackę,
          usyje mi kosulickę.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:20
          O mój Jasiu, mój Jasiecku,
          jesce ja chodzę w wianecku.
          jak ci będzies mym kochankiem,
          powiesę go na kołecku.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:22
          Oj na sadecku wiśnie,
          nie będę ich rwała,
          oj któregom kochanie
          każdegom miała.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:23
          Oj cóz i mnie po zydu,
          umirać mi trzeba,
          ni w domu wesołości,
          ni wody ni chleba.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:24
          Hulaj chłopce, hulaj,
          pókiś Jesce młody,
          sprawiaj dziewkom chrzciny,
          męzatkom rozwody.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:25
          Nie bój się dzieweyno,
          ode mnie zdradziny,
          chociaz cie nie zdradze,
          zdradzi cie kto inny.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:27
          Oj dworzanie, dworzanie,
          nie wiecie o panie,
          a tylko o dziewcynach,
          kady która stanie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:28
          Po cóz-eś ty wołki przygnał,
          dziadu nieładny, nieładny ;
          nie będą ta twoje wołki
          z mojemi jadły da jadły.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:28
          Oj jadłabym i piłabym,
          da i robić mi się niechce,
          da pójdę ja za owcarka
          będę jemu pasać owce.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:29
          Przysiąg, szlochał,
          te mnie będzie kochał,
          teraz się wypiera -
          co za miłość szczera.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:31
          Z jednego się śmieję,
          a z drugiego szydzę,
          jako zydzi słoniną
          się niemi brzydzę.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:32
          Nie pójdę ja do Mstowa
          na kiermasz, na kiermasz.
          Przyjdzie jaki- taki,
          złapie mnie za kłaki,
          będzie mówił: witaj nasz!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:33
          A W zimie, w zimie - duzy mróz,
          gdzie będzies ptasku - jajka niós ?
          A w lesie, w lesie
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:35
          Oj pasie oj i pasie,
          pięknie sobie śpiewa,
          da a jego kochanka
          łzami się zalewa.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:36
          Oj za co mnie to, za co
          da w kajdanki opięto,
          da kiedym nie tańcował
          da w urocyste święto.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:37
          Oj dobry nas pan dobry,
          pozasiewał bobry (bób).
          Oj pozasiewał maki,
          co to za pan taki!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:39
          Od samej Warsawy
          da do samego Śląska,
          oj ubita ulica
          da jak bieluchna wązka.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:41
          Oj żnijcie dzie(w)uchy, tnijcie,
          da macie Jasia w życie.
          Da jak zytko senniecie,
          da Jasia weźniecie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:42
          Do dom Jasiu, do dom,
          nie pójdę ja z tobą,
          matka by mnie biła,
          zem gadała z tobą.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 20:58
          Będę je bić,
          nie chcą robić.
          Tylko pić, tańcować,
          po karemach nockę trwać,
          a we dnie spać.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:00
          Pieśń o wyprawie Wiedeńskiej.

          1 ' Miasteczko Bralin przy polskiej granicy,
          śpieszcie do niego prędko katolicy!
          jest tam Maryja bez zmazy poczęta,
          Pauienka świE}ta, P:H1ienka święts.
          2. Slepym wzrok daje, chorym uzdrowienie;
          grzesznym u Boga wyjedna zbawienie.
          \Vyjedmljie i mnie bez zmaz)' poczęt.a,
          Panienko ŚWięttl, Panienko święta.
          3, Nagim ludziom pnyodziewek d8je,
          każdy z tej Panny ratunku doznaje
          żebraków żywi. Bez zmazy poc:a:ęt.s,
          Panienka 8w'ięta, Panienka święta!
          \Vięzniów wyzwala,. tonących ratuje,
          w tadnym frasunKu Pauny nie bralruje ;
          wszystkim wraz służy. Be,z zms,z)' i t. d.
          [), Dt)sperujt
          cym dobre myśli radzi;
          do chorujących ta panua przycbodzi.
          \Vs:a:ystkil.'h ratuje. Bez zm
          u,)' i t. d.
          6, Vi do wy, sier'oty, przychodzą Bogaci.
          Ukrzywdzonemu Ma.rya zapłaci;
          wS2lystkim dogadza. Bez zmazy i t. d.
          Orzesznego wyrwie z czartowskiej PAszczęki,
          nie da mu zginąć, Panienka na wieki.
          Wyrwij-ż
          i mię. Bez zmazy poczęta, i t. d.
          8. Tu pod Bralinem miejsce ulubiła,
          i z wysokiego tronu zestąpiła
          tu na tę rol
          . Bez zmazy poczęta, i t. d.
          9, \V Polsce powietrze i morowa plaga,
          prosimy cię panno, przejednaj u Boga,
          niech ustępuje. Bez zmazy poczęta, i t. d.
          10. Szczęśłiwaś rolo i szczęśliwy kraju
          w którym Ma.ryja jest wszystkiemu rajem.
          Tu się sprowadziła. Bez zmazy poczęta i t. d.
          11. Od Turka strach mamy - Wiedeń i kraj cały,
          ale tam poszedł król polBki tak śmiały,
          boś mu kazała. Bez zmazy poczęta, i t. d.
          12. Bije Turczynów, bije i Tatary,
          topić w Dunaju pomaga bez miary
          dodsJe mocy. Bez zma.zy poczęta, i t. d,
          l smile. Poszedł na pomoc do cesarskiej strony,
          bo mu panienka dodaje obrony,
          dodaje mocy. Bez zma.zy poezęta, i t. d.
          1,1. Stałaś w obozie z polskimi półkami.
          biłaś Tnrczynów 8wojerni rękami,
          bijte heretyków. Bez zmazy poczęta, t, d.
          15. Stoisz jak tarcza na granicy Polski,
          oddal że od nas Panienko niesnaski,
          niech marny spokój. Bez zmazy poczęta i t. d.
          16. Strapione Slą.zko, Marya Braleńska.
          woła do Ciebie: "Ach zmiłuj się, Matko!"
          niech ma.my niebo, Bez zmazy poczęta,
          Panienko święta, Panienko święta!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 16:40
            Znany nam już humor i wesołość tej ?sarmackiej" epoki będą się i na tym motywie bujnie rozrastać.
            Jeden z pasterzy ?dobył tak wdzięcznego głosu baraniego, a i się Józef stary przestraszył od niego,
            już uciekać myśli...? Kolęda ?My też pastuszkowie" reprodukuje cały taki koncert już błazeński. Po prostu można powiedzieć, że każdy z poszczególnych motywów zasadniczego tematu służyć będzie zarówno do podniosłego, szlachetnego i pięknego traktowania, jak i do żartów, do ? i niewinnej zresztą ? satyry obyczajowej, do wesołości idącej bardzo daleko a wyrażającej się w formach dość pierwotnych, ale charakterystycznych. To samo oczywiście jest i w dalszych fazach adoracji. Przyszli pasterze do szopki; po momencie rozczulenia nad Dzieciątkiem, po momencie ekstazy, następuje radość, zabawa, wesele. Grają, śpiewają, tańczą. Z początku znowu dyskretnie; tylko dla tego na przykład tańczą, aby płaczące Dzieciątko rozweselić:
            A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
            pastuszkowie mili, że się nam kwili?
            zaśpiewajmy Jej wesoło,
            i obróćmy się raz w koło,
            hoc, hoc, hoc, hoc.
            Ale potem idzie zabawa na wielką skalę dla samej zabawy ? cale wiejskie wesele. Że uczestnicy tego
            wesela nieraz przekraczają miarę, to było do przewidzenia. Tak n. p. pozwalają sobie na stanowczo
            za wielką poufałość ze św. Józefem:
            a że Maciej nie miał pary,
            tańcow ał z nim Józef stary,
            w ziąwszy w rękę laskę.
            Przychodząc do szopy z darami, przynieśli ?dla Józefa starego... winka dobrego, by się dziaduś napił?. Upoili też staruszka:
            Napił się wina ? stary dziadowina,
            i tak mocno zasnął.
            Zasnął na żłobie ? zaśpiew ał sobie,
            aż się Jezus rozśmiał.
            Panna woła: stójcie, stójcie,
            a przecie się Boga bójcie,
            dziadka nie mordujcie
            Przypominamy, że dzisiaj podobne traktowanie tematu byłoby pod każdym względem niemożliwe.
            Ten dawny poeta jednak, niewątpliwie na wskróś religijny, nie miał poczucia, że traktuje rzecz nieodpowiednio. On tylko w danej chwili w św. Józefie widział człowieka, staruszka, ?dziadka",
            takiego, jakich na około siebie widział; może portretował własnego dziadka. Czuje więc dla niego
            miłość, przywiązanie, sympatję, ale nie ma przed nim tej obawy, jak przed wielkimi potentatami,
            obawy, która trzyma zdała i nie dopuszcza bliższej poufałości. Za to nie ma tej poufałości wobec Najświętszej Panny i Dzieciątka Jezus. Tylko że i tu trzeba sobie dobrze uprzytomnić ten fakt, że przecież pastuszkowie przyszli do s z o p y , nie do Heroda żadnego; przyszli uczcić nie straszliwego
            Jehowę Starego Testamentu, ale Boga-człowieka, Dzieciątko Boskie ale i ludzkie zarazem, więc
            blizkie ludziom, blizkie zw łaszcza im biedakom, ludziom prostym. Więc z tern Dzieciątkiem łączy ich i uczucie czułości, rozrzewnienia. Zachowują dystans należyty, ale też czują się i bliskimi temu
            Panu. To też w tej szopce kolędy polskiej Przenajświętsza Rodzina nie siedzi z hieratyczną surową
            powagą i nieruchomością ikonów bizantyńskich. Jest żywą, ludzką, skłania się ku pastuszkom;
            wdzięczna za ich miłość, za proste dary, za serca gorące, bierze szczery udział w ich weselu
            Zatrzęsła się z nami cała stajenka,
            cieszyło się Dziecię, śmiała Panienka.
            Święty Józef cieszy się pierwszy. Ale i Dzieciątko:
            i gra była i śpiewanie,
            tak że aż niebieskie Panię
            rączkami klaskało, nóżkami tupało.
            Albo:
            dziecię się cieszyło,
            dary przytuliło,
            i pasterzów i pasterki.
            Najświętsza Panna najdłużej utrzymuje powagę,
            ale i Ona musiała się rozśmiać, patrząc na radość
            pasterzy, na ich zabawy i figle:
            Marya, choć się trzymała
            długo, ? ? Ta się rozśmiałal,
            tak że sam a zachęca do wesołości:
            P an na w oła: dalej, dalej!
            aż się w szyscy dziw ow ali
            tak wielkiej ochocie.'
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 17:46
            Pieśni kolędowe tego okresu odpowiadają już mniej więcej temu pojęciu kolędy, jakie mamy dzisiaj.
            Traktują temat już to w sposób epicki, już to liryczny, najczęściej zresztą oba te sposoby mieszając.
            Wszędzie już tonem zasadniczym jest radość, w najrozmaitszych formach. Nie ma natomiast
            jeszcze późniejszego spolonizowania i zlokalizowania; kolędy te (są między niemi i apokryficzne)
            możnaby nazwać ogólno-chrześdjańskiemi; może też i dla. tego, że wiele wśród nich jest przekładem z oryginału łacińskiego. O ugruntowaniu się kolęd w tej epoce, o zżyciu się społeczeństwa z niemi, świadczy i ten fakt, że poeci wybitniejsi, ?literaci" w ścisłem znaczeniu tego słowa, zwracają swą twórczość również i w tym kierunku. Kochanowski sam napisał kolędę na Nowe lato, pisze je Grochowski, Miaskowski i inni. Ale rzecz znamienna, że te utwory do skarbca kolędowego nie weszły; zostały w wydaniach poetów, a nie przeszły do popularnych kantyczek i do żywej tradycji ludowej. Były dla ludu za nadto ?literackie". Nie można się temu zbytnio dziwić: takie ?Rotuły na Narodzenie Syna
            Bożego" (Miaskowsk) przedstawiają rzecz w ten sposób, że Apollo z Muzami udaję się do szopki
            Betlejemskiej, poczem każda z Muz śpiewa kolędę (rotulę) na cześć Dzieciątka Jezus. Tego rodzaju
            scenerja, zrozumiała i piękna dla hum anistów, ogółowi m usiała być obcą. Kolęda prawdziwa
            musi być prostszą, przystępniejszą, musi uchwycić ten ton średni, odpowiadający zarówno
            wykształconym jak i prostaczkom. Więc kolędy XVI. wieku nie mogły być tak bardzo humanistycznemi,
            jeżeli miały trafić do wszystkich. Nie znaczy to jednak, iżby kolęda, należąca przecież i do literatury, nie podlegała tej samej zasadniczo ewolucji, co cala poezja. N a kolędach XVI. wieku znać bądź co bądź różnicę formy, stylu i języka, w porównaniu ze średnio wiecznem i z renesansowego udoskonalenia formy poetyckiej i one do pewnego stopnia korzystają'. Bardzo silnie zaś odbija się ewolucja poezji na kolędach w epoce baroku, w wieku XVII. i w pierwszej połowie wieku XVIII. Jest to złoty wiek kolędy polskiej, okres największego jej rozkwitu tak pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Na ten czas przypada powstanie największej ich liczby i najpiękniejszych, najbardziej charakterystycznych, najbardziej polskich. Do tych to kolęd przede wszystkiem odnoszą się uwagi ? i zachwyty ? wypowiedzione przez nas poprzednio. Wskazaliśmy też poprzednio na czynniki, które spowodowały
            taki rozkwit kolędy w tej epoce i takie jej ożywienie i spolonizowanie, czyli wszystkie jej charakterystyczne cechy. Do tych czynników dodajmy jeszcze jeden. Oto wiek XVII i pierwsza połowa wieku XVIII. to epoka nadzwyczajnie spotęgowanego życia religijnego i religijnego uczucia. W takiej atmosferze rozwija się oczywiście bujnie pieśń nabożna, będąca wyrazem i jedną z form religijności całego społeczeństwa, wszystkich jego warstw. To też dla całej hymniki polskiej jest to wiek złoty, ale szczególnie dla kolęd.,
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 19:09
            Osobno warto wspomnieć, że w ostatnich czasach muzycy-kompozytorowie zwrócili uwagę na piękno kolęd. Powstają stąd harmonizowania ich (n. p. Maszyńskiego, Niewiadomskiego, Świerzyńskiego
            i i.) oraz samodzielne kompozycje kolędowe (z dawniejszych n. p. Szumlańskiego, Goczałkowskiej,
            z nowszych Świerzyńskiego, Noskowskiego, Nowowiejskiego i innych). Rzecz ta jednak przekracza już właściwy zakres naszych rozważań, a tworzyć może przedmiot osobnego studjum o oddziaływaniu kolęd na naszą twórczość artystyczną, poetycką i muzyczną. W stosunku do wartości i piękności kolęd oddziaływanie to było dotychczas może jeszcze za słabe. ..
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.01.16, 21:17
            - zllprzedało się życie
            za mmnollJ' błysk -
            .. ,
            lUt> wl
            rzlJ(.e nlCZt'f1l11
            co się lIie zwie zysk -
            - pl zęslam;. pOlltorlami
            w pył opadłym snom
            przyniosło dz;rcku u' darze
            zmrok zbratany z mglą -
            - jedflC) jeno sif. ulidz;
            zbrzl'Ziniolle 'Wkrqg:
            to najckl1sze llstronil'
            korhajqrycl1 rąk -
            . .. .."
            - Jll! IIlC nIe U.'11I(}'Cl'1 :,ł'rOt
            że iles tam lat
            będzie się za pa.
            ;ans"'ll
            druKi pa:,jans kłmil -
            - ruczajem czy gościńcem
            którąśkolwił'k z drÓ

            przyjedzie /la /(nojnic'acli
            skądeś /akis BÓG -
            - a czy dzindCJwską p;eś"i

            u' lZęstochowski l)'m
            zalllknirlą jak llajpro
            cir;
            odrodzI się rzym -
            u.'sZ)lstko jl'dno - bY/l'by
            na rozstajach miedz
            cZllwać i czuwał' cięgit'11l
            i go(Jziny strzec
            pasterskil'go zwiastO'UJnnill -.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 03.02.16, 19:42
            Gdyby wszyscy krewniacy
            Serbi, Czesi i Polanie
            Bułgar, Rusin, Słowacy
            Razem poszli mospanie
            Ręce sobie podali
            Krzykli Bracia Bóg z nami
            To bez prochu, bez stali
            Wnet by byli panami
            Przecież Bóg jest w niebie
            A krew w żyłach nie woda
            Jak Bóg zechce od siebie
            To się znajdzie i zgoda
            Bo na próżno mój bracie
            Nic Bóg święty nie stworzył
            Ma on pamięć i na cię
            Byleś ręki dołożył
            A więc w sercu miej Boga
            Kochaj krewność słowiańską
            To przeminie zła trwoga
            Razem z mocą szataństką
            Boć to szatan diablisko
            Braci kłoci po świecie
            Da Bóg zgodę i wszystko
            Złe ze świata wymiecie .
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 24.09.17, 12:19
            Miłość drogę zna

            Rozstanie to – nadzieja że
            Spotkamy się za chwilę – a może dwie
            Lecz bywa, ze zerwany most
            Oddala to spotkanie – drogę na wprost

            Serca nam pulsują
            Jak radary dwa
            Nic nam drogi nie zmyli
            Ani noc ni mgła
            Świat jest wtedy mały
            Jak motyla łza
            Na pewno się spotkamy
            Miłość drogę zna

            Bywa też tak – że życie złe
            Przydzieli nam dwie role – odmienne dwie
            Ja jestem noc – ty jesteś dzień
            Tak trudno nam się spotkać – choć ja twój cień
            I ty – właśnie ty
            Będziesz moją damą
            I Ty – tylko ty
            Będziesz moją panią

            Będą ci grały nocą sierpniową
            Wiatry strojne barwą słońca
            Będą śpiewały, śpiewały bez końca

            Będziesz miała Imię
            Jak wiosenna róża
            Będziesz miała Miłość
            Jak wiosenna burza

            I Ty właśnie ty
            Będziesz moją damą
            I ty tylko ty
            Będziesz moją Panią.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:22
              Bracia, czas ze snu zbudzić się już Bracia, czas ze snu zbudzić się już, Bo słychać grzmoty idących burz! Więc śmiało wznieśmy w go rę skroń, A ręką silną chwyćmy za broń! Bronią zaś naszą trzeź wość, oświata, Ona niech wszyst kich nas złączy, zbrata! Dawniej okrutny szydził z nas wróg, Że nas w niewolę wtrącił sain — Bóg, Bośmy — grzeszyli, więc jego grom Bił w ukochanej ojczyzny dom! Bośmy swawolą wolność stracili, Polskę przegrali i ją przepili. Więc- czas już powstać z grze chów i win, Czas zdobyć się nam na święty czyn! Trzeźwymi zatem nam dziś trza być. Więc, drodzy bracia, przestańmy pić! — Kto trunkiem rozum sobie zamąca, Sam siebie w straszną niewolę wtrąca!
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:29
              uż lipa roztula Już lipa roztula, Słoneczny swój puch, A dalej tam z ula, Na prace, na ruch! A dalej tam z ula, Na pole, na znój, Piastowe my pszczo ły, Piastowy my rój! Ta stara pasieka. Na plon czeka masz, My lecim od wieka, Z łąk kwietnych i pasz, My lecim od wie ka, I trud niesieni swój, Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój! I brzęczy i radzi! Złocisty nasz wiec, Jak Bożej czeladzi, Pracować jak ledz, Jak Bożej czeladzi W ten bratni iść strój... Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój! Nas budzi świt mglisty, A spędza nas noc, Gdy z lipy ojczystej Żar bierze i moc, Moc życia, żar czynu, Na mir i na bój... Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:11
            Eto w nauce zasmakuje,
            Trud w rozrywkę mu się zmieni,
            Co rok wyżej postępuje,
            Coraz więcej szkolę ceni.
            Bo mu los ustala praca,
            .Nią zacnieje młoda dusza,
            Umysł w wiedzę się zbogaca,
            Wiedza zaś do części zmusza.
            Dostateczna'ż to zachęta
            Do nauki i do ksiąg,
            Kto żyć nie chce z pracy rąk,
            Kto się lęka głodu mąk.
            Gdy wróg nędzy raz opęta,
            Pozna się czem wiek studenta. . . .
            W szkole nawet czasem milej
            Niźli doma. . . Na wiek cały
            To pamiętne nieraz chwile,
            To życiowe ideały! ...
            Koleżeństwo to serdeczne
            Z różnych domów różną dziatwą,
            W węzły się zamienia wieczne,
            Które zerwać nie tak łatwo.
            .Szkolarz nie dał-by i centa,
            Za tytułów marny szych,
            Dumy, pychy wadę, grzech,
            Na żart bierze, poda w śmiech,
            Próżność wszelka z szkół wyklęta,
            Nie zna różnic duch studenta.
            Szkoła—to rzeczpospolita,
            Gdzie zdolności, pilność w cenie,
            Nie krew rodem znakomita,
            Ni zamożne w grosz kieszenie.
            0 ród tam się nikt nie kłóci,
            Nikt nad drugich nie wynosi,
            Brakiem grosza się nie smuci,
            Ni zasługi przodków głosi.
            Myślą Bożą bo przejęta,
            Bywa dziarska, szkolna młódź,
            Tam pierwotność świata czuć,
            Któżby śmiał ją jadem truć?!
            Przywileje... a patenta...
            Wstrętne rzeczy dla studenta.
            Kmieć czy szlachcic, hrabia, książę.
            Syn warsztatów, kupca, księdza—
            Wszystkich koleżeństwa wiąże
            Czarodziejska złota przędza:
            Przyszłych posłów i hetmanów!
            W szkole równi sobie wszyscy,
            Drwią z wyższości rodów, stanów.
            Sercem, zdaniem sobie bliscy;
            Bogacz z biednym —jak bliźnięta:
            Skoro jedna myśl i duch.
            Równa skłonność w obudwóch
            To już jeden z drugim druch.
            Dziatwa szkolna to orlęta. . .
            Orlich lotów duch studenta.
            W domu tedy ozy za domem.
            Bądźcie pilili jako pszczoła,
            Gdy wam dobrze jest wiadomem,
            Co to książki i co szkoła?!
            Nawet ci co są bogaci.
            Bo ich złoto biorą czarci. . ..
            Mienie się nieuctwem traci:
            A gdyś golec—dźwigaj pęta...
            Z dwóch na jedno więc się zgó
            Albo z młodu ucz się, trudź.
            Lub się całe życie smuć.
            Kiedy przyszłość twa zwichnięta:
            Cel nauki, prac studenta.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 00:58
            A czy widzisz ty Kruszwic?,
            A dyć,to Piasto stolicę;
            T oć-to on tam kr61em bywał',
            Da, po Gople zawsze plywał.
            A jak przyszly postrzyżyny,
            Zaprosi! na mi6d do siebie:
            Oj l tam chlopaki, dziewczyny,
            Da, hulaly w tt?j potrzebie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:09
            Góral ma nogi bocianie,
            Kogo zechce, to dostanie.
            Oj! to pan
            z nich każdy wielki.
            Nie zna chleba, ani szperki.
            Chodzi w kierpcach, nie zna buta,
            Ani podkóweczki,
            Ani skrzesze niemi ognia
            Dla swojej dzieweczki
            Siekierkę nosi za pasem,
            I drwa rąbie
            w lesie,
            Albo znowu djabel czasem
            Po Wiśle go niesie.
            Chodzi z kosą na robotę,
            A drze nas ze skóry;
            Jak zarobi cztery złote,
            Chala I znowu w g6ry.
            Siedzi w chacie, jakby
            w budzie;
            Zagra czasem też na dudzie;
            Każda dziewka kieby ch ojca,
            IvIalo zna matuś i ojca.
            Za parobkiem, kiedy gladki,
            Lecą dziewki i mężatki;
            I nie dba o czepiec żona:
            Lata kieby oparzony
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:12
            https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0286.gif
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:17
            Poszla panna po wodę,
            Miala piękną urodę,
            Wyjechal-ci pan,
            I stlukl-ci jej dzban.
            - Moja panno nie płacz-że,
            Ja ci twój dzban zaplacę,
            Talara ci dam
            Za zielony dzban.
            I talara nie chciala,
            Tylko dzbana pkakala:
            Mój zielony dzban,
            Co mi go stlu1d pan l
            - Moja panno nie placz-że,
            Ja ci twój dzban zaplacę,
            Dukata ci dam,
            Za zielony dzban.
            I dukata nie chciala,
            Tylko dzbana plakaka:
            - Mój zielony dzban,
            Co mi go stlukl pan.
            - Moja panno nie placz-że,
            Ja ci twój dzban zaplacę,
            Konika ci dam,
            Za zielony dzban.
            I konika nie chcictla,
            Tylko dzbana pfakala ?
            - Mój zielony dzban,
            Co mi go sUukl pan I
            - Moja panno nie płacz-że,
            Ja ci twój dzban zapłacę;
            F orysia ci dam
            Za zielony dzban.
            I forysia nie chciala,
            Tylko dzbana plakała:
            - Mój zielony dzban,
            Co mi go stIukI pan I
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:21
            Tam na !5órze, tam po dole
            Golębie gruchają,
            Nie użylam rozkoszeńki,
            Latkaż mnie mijają.
            Rozkoszeńki nie użyła,
            Używać nie będę,
            Poczem-że te mlode lata
            Wspominać ja będę?
            Latkaż moje mlodziusieńkie ł
            I piękna uroda!
            Poszly one, poplync:;ly,
            Jak
            w Dunaju woda...
            Zakladajcie siwe konie,
            Zakladajcie gniade,
            Oj usiędę i dogonię
            Latka moje mlode.
            I dognala mlode lata
            Na klonowym moście:
            Wracajcie się mlode lata
            Chociaż do mnie w goście.
            "Nie powrócim, nie powrócim,
            Bó niema do czego,
            Bylo tobie szanowaci
            Zdrowi czka swojego.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:27
            https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0002.gif
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:37
            Vsi spokojna, wsi wesola,
            Który g los twej chwale zdola?
            to twe wczasy, twe pożytki
            Może wspomnieć zaraz wszytki? *)
            Czlowiek w twej pieczy uczcIwIe
            Bez wszelakiej lichwy żywie: **)
            Pobożne jego staranie
            I bezpieczne nabywanie.
            Inszy ***) się ciągną przy dworze,
            Albo żeglują przez morze;
            Gdzie cllowieka wicher pędzi,
            A śmiel Ć bliżej niż na piędzi.
            Najdziesz t) kto
            w plat '1'1) język
            [da wa, '11-1-)
            I radę na funt przedawa '1*)
            Krwią drudzy zysk oblewają
            Gardla na to odważają.
            Oracz plugiem zarznie
            w ziemię:
            Stąd i siebie i swe plemię,
            Stąd roczną czeladź i wszy tek t-Y.,*)
            Opatruje swój dobytek.
            Jemu sady obradzają,
            Jemu pszczoły miód dawają,
            Nań przychodzi
            z owiec welna,
            I zagroda jagniąt pelna.
            On łąki, on pola kosi,
            A do gumna wszystko nosi.
            Skoro też śpiew odprawiemy,
            Komin w kolo obsiądziemy:
            Tam już pieśni rozmaite,
            Tam będą gadki pokryte,
            Tam trefne pląsy
            z uklony,
            Tam cenar tam i goniony. -:f)
            A gospodarz wziąwszy siatkc;,
            Idzie mrokiem na usadkę:
            Albo sidla stawia w lesie,
            Jednak zawżdy co przyniesie.
            Vv rzece ma gęste więcierze,
            Czasem wędą ryby bierze:
            A rozliczni ptacy
            w kolo,
            Ozywają się wesolo.
            Stada igrają przy wodzie;
            A sam pasterz siedząc
            w chlodzie,
            Gra w piszczałkę proste pieśni,
            A Faunowie H) skaczą leśn
            Zatem skrzętna gospodyni
            O wieczerzy pilność czyni,
            ?Tając dom
            a ten dostatek,
            Ze się obejdzie bez jatek.
            Ona Slma byd!o liczy,
            Kiedy
            z pola idąc ryczy,
            Ona i spuszczać -:f) pomoże;
            Męża wzmaga jako może.
            A niedorośli wnukowie,
            . Chyląc się ku starszej głowie,
            \Vykną przestawać na male,
            Wstyd i cnotę chować wcale.
            Dzień tu; ale insze zorze,
            Zapadłyby znowu
            w morze,
            Niżby mój g.fos wyrzekł' wszytkj
            Wieśne, H) wczasy i pożytki.
            Jan Kochanowski
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:42
            Gdy
            w czystem polu słoneczko świeci,
            Dzionek przy rcbocie prędko ulEci,
            I mnie chwile mile pl) n?,
            I godzina za godziną
            - Z moją Marynią. matulu,
            Z moją jedyną.
            Krówka powraca do swej zagr dy,
            Szukając cienia lub czystej wody;
            A ja t?slmię przez mil{ go
            Chłopaka czarno-brewe go,
            Jasiunia mego, matusiu,
            Jasiunia mego.
            Rośnie na trawie trzcina wspanial'I,
            K witoie w ogrodzie lilia biala,
            Jak lilia i jak trzcina,
            Choża, nadobna dziewczyna,
            Moja Marynia, matusiu,
            Moja jedyna. [chwili,
            Wdzięcznie pod wieczór wieśniaczej
            Slowik na lipie zielonej kwili,
            Ale dla serca mojego,
            Jasiunia mego, mutulu,
            Jasiunia mego.
            Pójdę ja zbierać pszeniczne snopki,
            Albo uHadać w polu pólkopki,
            A jak mi się kwiat nawinie,
            To go zaniosę dziewczynie,
            Mojej Maryni, matusiu,
            Mojej
            w daninie.
            Pójdę ja zbierać trawkę zieloną,
            Lub zaśpiewam sobie pieśń ulubion?,
            Com śpiewala kochanemu,
            I szczerze życzliwemu,
            Jasiowi memu, matusiu,
            Jasiowi memu.
            Słodko smakują świeże maliny,
            Pie.knie wzrok bawią wonne kaliny,
            Ale slodsza jak malina,
            Moja Marynia, matusiu,
            Moja dziewczyna.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 01:48
            Kukuleczl{a w lesie kuka,
            Bo poranek czuje,
            Dzięcioleczek w drzewo stuka,
            Slowik wyśpiewuje.
            Oj dana, moja dana,
            } Oj Maryniu kochana. bis.
            Gdzie Maryni oczko blyszczy,
            Tam serce zachciewa,
            Ledwie z skóry nie wyskoczy
            Tak się do niej zrywa.
            Oj dana, moja dana,
            } Oj Maryniu kochana. bis.
            Darmo gl6wkę tkasz
            w poduszkę.
            Nic to nie pomoże,
            Kiedy ciężkie masz serduszko,
            Nie uśniesz nieboże.
            Oj dana, ?oja dana, 1 bis.
            Oj Marymu kochana.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:40
            Sialem proso na zagonie,
            Nie moglem go zżąć;
            Pokochalem dziewczę mlode,
            Nie moglem go wziąć.
            Bo posiać, a nie zżąć,
            Bo pokochać
            a nie wziąć,
            Choć mię zdradza lube dziewczę,
            Nie mogę go kląć.
            W czystem polu pod jaworem,
            N a kwiecistej grzędzie,
            Tam mi luba przysięgala,
            Ze mi wierną będzie l
            I wianeczek kolisty,
            . I pierścionek z.focisty,
            W zakladzie trzymalem,
            Lubej nie dostalem.
            Kiedy ranny dzwonek dzwoni.
            Na wczesne powstanie,
            Zaraz szedlem do mej lubej,
            Dać pocalowan'e.
            I szedlem i bieglem,
            Wtem kogoś spostrzeglem
            Na to w?króś zadrżalem,
            I lubej nie chcialem.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 12:50
            Wolki moje pospieszajcie,
            Już sloneczko nad górami;
            Ot gdzie lączka tam igrajcie,
            Ponad laskiem nad wodami.
            Tam się trawka wam zieleni,
            Tam swobodnie wypoczniecie,
            Glosem dzwonka wśród drzew cieni,
            Radość górom wypowiecie.
            Tymczasem ty skowroneczku,
            Co mi w górze nócisz mile,
            Leć do siola kochaneczku,
            Zbudź piosenką mą Marylę.
            Powiedz jak me serce bije..
            . Ona slysząc pienia tkliwe,
            Lica weselem okryje,
            I pospieszy w naszą niwę.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:15
            Oj witajze I jak się miewasz,
            Kasiu jedyna,
            Czy ty sobie przypom'nlSz
            Twego Marcina?
            Co to z tobą raz na Wlencu
            W karczmie wywijal,
            od rana do wieczora
            Twe zdrowie spij al ?
            Bóg ci zapłać! ja tez witam
            Ciebie Marcinie,
            l o zdrowie twe się pytam
            Tylko jedynie;
            Gdym się
            z tobą, miły bracie,
            Rozstać musiala,
            Tom spokoju
            w ojca chacie
            Nigdy nie mia.fa.
            Ciągle mnie tatuś swat?ją
            Z starym borowym,
            A matusia się gniewają
            Klną wciąż ciężkiem slowem j
            A ja biedna muszę szlochać,
            Wtem moj a wina,
            Że nie mogę Bartka kochać,
            Tylko Marcina.
            O chodź-że ty Kasi.u droga,
            Ni?ch cię uściskam,
            Tylko mi nie placz na Boga,
            Bo si<;; rozszlocham.
            \tVnet oboje
            w ojca chatce
            Rzucim się śmiele
            Do nóg ojcu, do nóg matce
            I będzie wesele.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:24
            U prząśniczek siedzą
            Jak aniol dzieweczki,
            Przędą sobie przędą
            Zlociste niteczki. [wić,
            Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie
            Ta z nich lepiej przędzie, którćj dłuższa nić
            Poszedł do Kr61ewca
            Mlodzieniec z wiciną,
            ?zami się zalewa,
            Zegnając
            z dziewczyną. [wić,
            Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie
            Ja tę pokochalem, kt6rej dłuższa nić l
            Zwawo idzie przędza
            Wesolej dziewczynie,
            Trzy dni pamiętała
            O lubym chlopczynie. [wić,
            Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie
            Ta pamięta lepiej, której dłuższa nić!
            Inny się kochanek
            Nawinąl
            z ubocza,
            Jemu się oddaje,
            Dziewczyna ochocza.
            Pęklo jej wrzeciono
            - prysła wątła nić
            - Dziewczę wstydem plonie, wstydź si(;'
            dziewczę, wstydź
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.06.19, 13:31
            Stoi jawor wedle wody,
            A chyla się, chyla;
            PJacl(:
            - nudli
            - kozak mlody,
            Bo ciężka nań chwila.
            Ol nie chylaj się iaworze,
            Zielonyś, młodziutki'
            I tyś chlopcze
            w ra mej por :e,
            Na co ci tam smutki?
            Jak się jawor chylać nie ma?
            Fala śród galęzi I
            Jak
            z suchemi stać oczyma?
            Serce na uwięzi!
            Kozak żegna kraj swój wiecznie:
            A gdzie
            w inszej ziemi,
            Tak milują się serdecznie?
            Tak tęsknią za swemi?
            Jedzie
            - jedzie
            - przez Dąbrowt;,
            Na cudze już strony;
            . Siodło pod nim orzechowI"
            I koń jego wrony.
            O I za Dunaj jedzie siny,
            Na chleb gdzieś tulaczy;
            Swojej lubej Ukrainy
            Nigdy nie obaczy.
            Rok za rokiem krwawe boje,
            Przez dlugie tam lata,
            Jak potomstwo liczy swoje,
            Hoduje dla świata.
            Idą przecie milsze chwile,
            Grób stoi gotowy I
            Prosi
            - wszczepić na mogile
            Kalinę u glowy.
            Będą ptaszki dniem i nocą
            Dzióbać po kalinie;
            Może kiedy zaszczebiocą
            Wieść o Ukrainie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:07
            Niechze będzie pochwalony [
            Witajcie dziewecki (
            Przyśliśma tutaj
            z pocesnym,
            Dajcie nam miarecki.
            A z nasych odwiedzin
            Będziecie kontenci;
            Niechze będzie pochwalony,
            Bóg i wszyscy święci.
            Hop hal hop hal
            Nadobna Zosiecko,
            J uześ ty urosla,
            Srogi cas na ciebie,
            Zebyś za mąż posla.
            Najmilsaś Tomkowi,
            Ze wszystkich dziewecek,
            Oddat ci serdl1sko,
            Dajze mu wionecek
            Hop hal hop hal
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:10
            Wesoly ja parobeczek,
            Zalecam się do dzieweczek,
            Do dzieweczek się zalecam,
            Każdej taniec przyobiecam.
            Oj, da, da, da! Oj, da, da, da!
            W lewo w prawo pójdę
            z Kaśką.
            A mazura utn? z Baśka.,
            Dziewczęt3. mnie też kochają,
            Boczkiem na mnie spoglądają.
            Oj, da, da, da! Oj, da, da, da!
            Każda za mnie iśćby rada,
            Choć nie jedna na mnie gada:
            Boć to zwyczaj dziewcząt taki,
            Ten im taki, ten owaki.
            Oj, da, da, da! Oj da, da, da!
            Ale niechllo którą zechcę,
            I w serduszko ją polechcę,
            o mój Jezusiczku miły,
            Wszystkie będą zazdrościly.
            Oj, da, da, da I Oj, da, da, da!
            Bom też chlopak lebski sobie,
            Zdrów i wesól w każdej dobie,
            Czy to taniec, czy to żni wo,
            Zawsze u mnie naprzód żywo!
            Oj, da, da, da I Oj, da, da, da!
            Cóż dopiero kiej
            w niedzielę,
            N owiusiel1ką mam kamzelę,
            U koszuli wstęgę burą,
            A na czapce pawie pióro.
            Oj, da, da, da! Oj, da, da, dal
            'Wtedy kiej mnie Rózia zoczy,
            Nie odwróci czarne oczy,
            Oj i ja też patrzę na nią,
            Wszystkie inne dałbym za nią.
            Oj, da, da, dal Oj, da, da, da!
            Gdy mię wezmą na wojenkę,
            Wezmę bojową sukienkę!
            Oj i będę rąbal śmialo,
            Jako na Kubę przystalo.
            Oj, da, da, dal Oj, da, da, da
            Da panowie chłopak tęgi,
            Będzie bil choć niema wstt;gi,
            Oj bo lepszy chlop
            w siermit;dze,
            Niż nie jeden pan
            o wstędze.
            Oj, da, da, dal Oj, da, da, dal.
            Lepszy chlopek, bo sit; nie da 1
            Za wstążkę kraju nie sprzeda,
            Oj nie sprzeda braci, matki,
            Za pieniądze, za dostatki.
            Oj, da, da, da! Oj, da, da, dal
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:17
            Staś mi z jarmarku przyniósl pierścionek,
            Józio
            z jedwabnych róż wianek;
            Tyś mi żadnego nie dal podarku,
            Lecz, Janku, tyś mój kochanek.
            ?tasiowe śpiewy: dziewcząt kochanie,
            Slicznie brzmi Józia multanka;
            Lubię ja śpiewy, lubię ja granie,
            Lecz śpiewy i granie Janka.
            Stasiowe usta jak dwa koralki,
            \tVlos od piór kruczych czarniejszy,
            Józia mi chwalą mlode góralki;
            Lecz, Janku, tyś najpiękniejszy.
            Staś na mnie spojrzal, jam się roz-
            śmiala,
            Józio uśdskal tak milo;
            Lecz gdy twa ręka moją ściskala,
            Ach, Janku, serce mi bilo
            Staś wczoraj do mnie przysIal swe
            swaty,
            Dziś Józia swatów się boję;
            Ty przybądź
            w nocy pod okno chaty,
            I zabierz, Janku, jak swoję
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:22
            Chcialo się Zosi jagódek,
            Kupić ich za co nie miala,
            Jaś ich miał pden ogródek,
            Ale go prosić nie ?miała.
            vVnet sobie sposób znalazla,
            Rankiem się
            z cicha wykracKl,
            Cicho przez plotck przelat.ła"
            Wiśnie Jasiowi wyja?.ua.
            Poznal się Jasio na szkodzie,
            Mówi: to wróble zrobiły,
            Postawię stracha
            w ogrodzie,
            Nie będą więcej niszczyly.
            Na tyczce jak się należy
            Kapelusz pięknie osadził,
            Nawieszal starej odzieży,
            Stracha w ogrodzie posadzir.
            Zosia się stracha nie. bala,
            Szczęśliwie płotek przebyla,
            Z nowej się sztuki naśmiala
            I nową szkodę zrobila.
            Ale się Jasio domyślil
            Co to za ptaszek tak śmiaKy,
            Nowe sidelka wymyślil,
            I dobrze mu się udaly.
            Na miejsce tyczki przebrany,
            Cicho pod drzewem sam staje,
            Odzial się
            w stare lachmany
            I niby stracha udaje.
            Podlug swojego zwyczaju,
            Zosia' gaJ'ązki nagina,
            A tuś mi maly hultaju
            - Zlapana biedna dziewczyna.
            I tak jak sluszność kazala,
            Skaral zlodzieja przy szkodzie,
            Z początku Zosia plakala,
            Potem się śmiała przy zgodzie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:27
            ]anoszu I dzielny góralu!
            Skąd ty wziąl się na Podhalu?
            Taki rosly, taki wdzięczny,
            Taki silny, taki zręczny?
            Ty wysoki jak Łomnica,
            Jak lawina twa prawica,
            Jako Tatry twoje barki,
            J ak lot gwiazdy bieg twój szparki.
            Zatrzymasz orla
            w obloku,
            Gdy mu utkwisz oko
            w oku;
            Ty obejmiesz ten buk
            w borze,
            Co go objąć trzech nie moze.
            Janoszu I dzielny góralu I
            Skąd ty wziął się na Podhalu?
            Nie kobieta, ale skala
            Zrodzić nam ciebie musi ala ł
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:33
            Panowie i panie I
            Światowe kochanie
            Witamy, witamy
            Prześlicznie u bramy l
            A wita was, wita
            Dziewczynka przykrajna,
            I o zdrowie pyta
            Katarynka Szajna I
            Rodzilam się
            w szynku
            Mamuniu, mamuniu
            - Wyroslam na rynku
            W Toruniu, w Toruniu,
            vVroc.fawianki córka
            Jak zdrowie, jak zdrowie
            Poroslam ja
            w piórka
            W Krakowie, w Krakowie.
            W zlocistym czepeczku,
            '\tV jedwabnym gorsecie,
            Tańczę po niemiecku
            Po świecie, po świecie.
            Mam oczki, jak gwiazdy,
            Pysio jak kwiat
            z raju
            - Lubi mię też każdy
            W tym kraju,
            w tym kraju.
            Niema nic wtem zlego,
            '\tVierzcie państwo temu
            - U śmiech dla każdego; *)
            Lecz serce jednemu
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:36
            piwo
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:41
            Kończąc rok ubiegly,
            Razem tu zebrani,
            Nie traćmy nadziei,
            A w wzajemnej zgodzie,
            Bratnią dloń ściskając,
            Uczuciem zrównani
            Polączmy się wespól,
            Z radością,
            w swobodzie.
            Ufni w naszą przyszlość,
            Która nam zakwita,
            Bądźmyż dziś weseli,
            Niech hula kto może;
            Zaś przy nowym roku,
            Młódź nas2a was wita,
            Slowem staropolskiem :
            ? Szcz?ść Boże, szczęść Boze.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:48
            Hejże wiara na bawara I
            Hej za kufle, hej za szklanki,
            Dalej wiara, dalej wiara,
            Wypijmy zdrowie kochanki.
            Cóż mi tam za filozofia,
            Mądrość świata nie zebrana,
            Gdy bawara kufel piję
            U mnie świat bańka mydlana.
            A więc póki sil mi stanie,
            I w kieszeni mam talara,
            Będę pić mospanie,
            Lecz dzbanem bawara.
            A gdy kiedy umrę sobie
            I do grobu mię złożycie,
            Miasto krzyża na mym grobie,
            Beczkę bawara wstawicie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 22:57
            Nieszczęśliwy los studenta,
            Idź do klasy chociaż mróz,
            A do tego rzecz przeklęta,
            Nad książkami siedzieć mus.
            Dyrektory, inspektory,
            Nie zważają, żeś byl chory
            I za twoje umorozy,
            Sadzą cię jeszcze do kozy
            Zamiast słodkie pędzić chwile
            Na lonie kochanki mile,
            Zaraz wola obowiązek,
            Panie student, marsz do książek I
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:02
            Na dolinie zawierucha,
            Mokrym śniegiem dmie,
            Na kominie ogień bucha,
            Niechże wicher dmie.
            Przy kominie ogień dmucha,
            Puszczam w klębach dym,
            I wspomnienia wszystkie moje
            Lecą razem
            z nim.
            Niechaj lecą, jak wioł-ięly,
            Chwile mlodych lat,
            Które z sobą wszystkie wzięly
            I nadziei kwiat.
            Gdzie ten kwiatek i nadzieje',
            Pożegnaly mnie,
            Jeden wiatr, co
            w polu wieje,
            Dzisiaj bawi mnie.
            On bez celu, ja bez celu,
            Jak ten lulki dym,
            Trzech nas tylko, trzech nie wielu,
            Lećmy razem
            z nim
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:07
            Hej bracia opryszki
            Dolejcie do czarki,
            Do ognia przyrzućcie tu drew;
            Nastrójcie mi gardlo
            Odglosem fujarki,
            Wesoly zaśpiewam wam śpiew.
            Bezpieczniśmy póki
            Na ziemi zielono,
            I liściem okrywa si<; las,;
            W gęstwinach i krzakach,
            Za kłodą zwaloną,
            W galęziach nie znajdzie nikt nas.
            Jak ptakom drapieżnym,
            Nam skaly gospody!
            Tam śpiemy spokojnie do gwiazd;
            A gdy noc nadejdzie,
            Na ludzi, na trzody,
            My
            z naszych spuszczamy się gniazd.
            Barany
            z Połonin
            Dają nam pieczenie,-
            Jest wódka, gdy przyjdzie myśl zła,
            Pieniędzy dostarczą
            Podróżnych kieszenie,
            Huculka buziaka nam da.
            Tytoniu przyniesiem,
            Z węgierskiej granicy,
            Tam zwiążem strażników za lby;
            Odzienia dostaniem
            W żydowskiej kramnicy,
            I żyda przykujem do drzwi.
            Gdzie góry i bory,
            Gdzie jary i jamy,
            Tam dla nas forteca dQm;
            Nie straszny nam niemiec,
            Gdy glodu nie znamy,
            Nie straszna nam słota grom.
            Weselmyż się bracia
            Dopóki żyjemy,
            Nie dlugo pozwolą nam żyć;
            Gdy śniegi nas zdradzą,
            Na sznurku zaśniemy,
            Ni śpiewać będziemy, ni pić.
            Weselmyż siC; bracia i t. d:
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:15
            Chociaż ciężki chleb murarza,
            Kocham ja mój stan,
            Zimą bieda mi zagraża,
            Alem z wiosną pan.
            Owoc pracy mej nie blachy,
            Domy Boże, świetne gmachy,
            Byle piękny plan.
            Cegieł'! wapna l żwawo dzieci,
            Nie marnujcie dnia I
            Póki slońce grzeje, świeci,
            Póki ciepł'o trwa I
            Przyjdzie po niem mroźna zima,
            MIoty, kielnie, piony wstrzyma,
            Zróbmyż, co się da.
            Zalożone fundamenta,
            Mury biegną wzwyż,
            Wznośże się budowo święta,
            Skroń ku niebu zbliż I
            Nim spoczniemy utrudzeni,
            Szczyt kości ola opromieni
            Zbawiciela krzyż.
            Chociaż ciężki chleb murarza,
            Kocham ja mój stan,
            Budowniczy plany stwarza,
            Któż wykona plan [
            Hej zaprzeczać nadaremnie,
            Nie obejdzie się bezemnie
            Biedny, ani pan [
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:40
            Niemasz jak życie górnika,
            Codzień w glębi ziemi znika;
            leźli niedobrym czlowiekiem,
            Loch mu się zda trumny wiekiem.
            Strach sumienie z czynem sk.fóci,
            A slońce do cnoty zwróci.
            Jeźli Z3Ś
            w cnotę bogaty,
            Rad w ciemne wstępuje światy,
            Bo choć tam slońce nie świeci,
            Bóg nie zapomni swych dzieci.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:48
            Nie pogardzam żadnym stanem,
            Ani chlopem, ani panem,
            Lecz kto kunsztu z gruntu szuka,
            Nie ma jak ciesielska sztuka!
            Hej, hej sa, topór i siekiery,
            To statek prosty, ale szczery,
            Bo jużci, gdzie tym czlowiek chrośnie,
            Tam pewnie trawa porośnie.
            Sam Bóg syna dal przed laty,
            To mi to cech, to kunszt w świecie,
            Co wychowal Boże dziecię.
            Hej, hejsa, topór i siekiery
            - i t. d.
            Inni muszczą, poskrobują,
            Wiórki stróżą, polerują
            Co tam takie heblowanie l
            Patrz kiedy to cieśla stanie.
            Hej, hejsa, topór i siekiery
            - i t, d
            Gdy ci
            w chatę ciecze dziurą,
            Gdy się rabuś skrada dziurą,
            Lub wilk oborę ci krwawi,
            Ciesiólka jedynie cię zbawi.
            Hej. hej sa, topór i siekiery
            - t. d.
            Zobacz kazdy doskolIale,
            Czy masz
            w 'domu wszystko trwale,
            Nie zostawiaj czasu zlemu,
            Lecz r6b zaraz po mojemu.
            Hej, hejsa, topór i siekiery
            - i t. d.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.06.19, 23:55
            ch bin rodem aus Austrya,
            Mialem grafa mego stryja,
            On mnie wyslal
            w obce kraje,
            Bym sie uczył obyczaje.
            Jak ja jechal na wizyta,
            Drei par koni vor kary ta,
            Mialem slugi i forszpan a,
            A ta byla schan ubrana.
            Ja sie zawsze frysch trzymala,
            Bialy halstuch zawsze miala,
            Ja byl Paryż, Amsterdama,
            Lecz nie widzial taki dama.
            Widzial ja tam wiele dama,
            Lecz nie taki jak ty sama,
            Meine dama, meine mile,
            Jak ja ciebie polubile.
            Sagen sie mir tylko śmiele,
            Czy mnie kochasz male, wiele,
            Bo jak mnie nie milowala,
            To ja tutaj niebywala.
            Potem przeda konie, siora,
            Werden machen nach klasztora,
            I tak z Bogiem rozmawiala,
            By ty klopa nie dostala.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:02
            o boskie nas.fanie,
            To czyste skaranie,
            I kobieca dola
            Prawdziwa niewola.
            Gdyśmy panieneczki
            Tośmy kwiatuszeczki,
            Wtedy jak malina,
            Każda jest dzi'ewczyna.
            Proszą, zalecają,
            Kochają, wzdychają,
            Moja kochaneczko,
            O moje sIoneczko
            A teraz trajkotki,
            Gaduly, szczebiotki,
            K.fótnice, zrzędziarki,
            Bajbugi, nudziarki.
            Więc Boskie naslanie
            T o czyste skaranie,
            Bo kobieca dola,
            Prawdziwa niewola.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:08
            Jak ja dobry geszeft sprawIe,
            Droga lubciu ma,
            Cypków, kokardów na glowie,
            Wlozys co się da, da, da.
            Cypków
            - i t. d
            Ja ci kupie fortepiano,
            Droga lubciu ma,
            Cale świeżo obegrano,
            Niech twój rącka gra, gra, gra,
            Cale
            - i t. d.
            Ja ci kupie fotografie,
            Droga lubciu ma,
            Mojzelesa biografie,
            Caly świat ją zna, zna, zna.
            Mojzelesa
            - i t. d.
            Coś mię kolka
            w boku kluje,
            Droga lubciu ma,
            Bo do ciebie milość cuje,
            Siurckiem plynie .fza, lza, lza.
            Bo do ciebie
            - i t. d.
            Ach twój dziadek dobry c.fowiek,
            Droga lubciu ma,
            Niech najprędzej zawrze powiek,
            Mnie kapital da,. da, da.
            Niech naj prędzej
            - i t. d.
            Przybądź, przybądź chwilko droga,
            Ach! waj I lubciu ma,
            T obie męża, ach dla Boga,
            Mnie pieniążków trza, trza, trza.
            Tobie
            - i t. d.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:12
            Parobecek ci ja na ca!ą gromadę,
            Siecki rznąć nie będę, orać nie pojadę.
            Parobecek ci ja, nielada, nielada,
            Niechze mnie poświadcy i cala gromada.
            Jak do karc my idę, jak gorzałkę piję,
            Kto mi w drogę wlezie, tego
            w pyski
            biję;
            Dlatego się zenię nie kaj, ino na wsi,
            Bo Zośka chleb piece i kapustę kwasi.
            A ślachcianki nie chcę, boby mnie
            zniscyla,
            Jesce
            w .fózku leży, juzby kawę pila
            A przechrzcionki nie chcę
            z żydowskiego
            rodu,
            Wsystekby mi cosnek wyzarla
            z ogrodu,
            Ani zawiślonki, ani zagranicnej,
            Nie chcę ci ja nie chcę, ino Zoś}...; ślicnej ;
            Bo tez dla takiego paro becka zucha,
            Nie nada się tylko lobzowska dziewucha.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:20
            Przygoda romantyczna wcale,
            Z początku byKo trochę źle;
            Na szczęście wszystko doskonale,
            Na niczem zakończylo si\ ł
            Tam w lasku koń mój ulubiony,
            Wyprzedzi! towarzystwo me,
            I w puste, a nieznane strony,
            Szalonym biegiem uniósl mnie.
            Nie przeczuwając co się stanie,
            Spokojnie zamyślilam się;
            Wtem zbójcy wpadli niespodzianie,
            Ten chwyta konia, tamten mnie.
            I chociaż ja odwagę mam,
            Lecz pomyślalam sobie tam,
            Że przygoda latwo spotka nas,
            } Gdy samotnie wejdziem
            w ciemny bis
            las,
            Odwaga wnet mnie opuściKa,
            Na widok tydl rabusiów dwóch;
            Czyż bronićbym się potrafila ?
            Tam zadrżałby niejeden zuch.
            Już zbójcy
            z konia mnie zerwali,
            Wtem z bliska tuż wypada strzaK;
            Mordercy wnet pouciekali,
            Mój zbawca tylko przy mnie stat
            Z pomocą jego silnej ręki,
            Na koniu się znalazlam wraz;
            On nie czekając mej podzięki,
            SkloniK się mi i odszedl
            w las I
            Dyskretnym byl, pojmuję go,
            Rozumiał', widzę, dobrze to,
            Ze przygoda .fatwo spotka nas,
            Gdy we dwoje wejdziem
            w ciemn
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.06.19, 00:23
            Mąż panem
            w domu, ach jak to brzmi,
            Lecz czy to prawda powiedzcie mi,
            Nie wierzy
            w to, gdy widzial kto
            M?żów
            w naszej Sycylii.
            Panie malżonku za drzwiami stój,
            Bo kolo żony przyjaciel tw6j,
            I każdy wie, to trafia się,
            Prawie w każdćj f?milii.
            P6l dnia dla faceta
            Trwa jej toaleta,
            To tylko bawi ją,
            By skokietować go.
            W kuchni pan mąż stoi niby stróż'
            Warzy jej śniadanie,
            I burę dostanie,
            Gdy wczas nie stawi się.
            Bo pani papu chce,
            Dwa razy dzwoniła juz;
            Slyszysz tam
            w salonie,
            Duet ślicznie brzmi
            - Jakże glos jej drży,
            Tenor tam przy twojej żonie
            Tryler tnie '"
            W g6rne "C«.
            Mąż więc zamiast żony
            Musi w kuchni stać,
            Warzyć, prażyć, prać,
            Obiad wczas ma być zrobiony.
            Tenor zmęczyl się
            Więc jeść chc,e,
            A mąż i w obiad niema swych praw,
            Bo żonka wola: dzieci idź baw I
            Przeszkadzasz tu w duecie nam \\'ci?ż,
            Więc znów ucieka mąż,
            A duet zn6w Allegro się gra,
            Na pauzach tenor dobrze się zna.
            Więc final wkr6tce zacznie się znó\v,
            tyIężulku bywaj zdr6w,
            Zonlm się ćwiczy wciąż
            Co za szczęśliwy mąż I
            Nie! to przyznam się!
            Nie chcę ja, nie.
            Mąż panem
            w dom
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.07.19, 22:16
            A graiże nam pastereczku. A. graj że mam graj. Póki słońce miło świeci, Póki jeszcze maj. Przyjdzie lato skwar nieznośny W yschnie wody zdrój Słońce liczko ci opali Pastereczku mój. Przyjdzie (jesień urągliwa Miecząc w oczy pył, Miast fujarki słodkich tonów Piędzie wicher wył. Przyjdzie zima znów okrutna. Skrzepnie wody zdiróji. Więc paluszki ci skostnieją Pastereczku mój
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:23
            Oj witajze I jak się miewasz,
            Kasiu jedyna,
            Czy ty sobie przypom'nlSz
            Twego Marcina?
            Co to z tobą raz na Wlencu
            W karczmie wywijal,
            od rana do wieczora
            Twe zdrowie spij al ?
            Bóg ci zapłać! ja tez witam
            Ciebie Marcinie,
            l o zdrowie twe się pytam
            Tylko jedynie;
            Gdym się
            z tobą, miły bracie,
            Rozstać musiala,
            Tom spokoju
            w ojca chacie
            Nigdy nie mia.fa.
            Ciągle mnie tatuś swat?ją
            Z starym borowym,
            A matusia się gniewają
            Klną wciąż ciężkiem slowem j
            A ja biedna muszę szlochać,
            Wtem moj a wina,
            Że nie mogę Bartka kochać,
            Tylko Marcina.
            O chodź-że ty Kasi.u droga,
            Ni?ch cię uściskam,
            Tylko mi nie placz na Boga,
            Bo si<;; rozszlocham.
            \tVnet oboje
            w ojca chatce
            Rzucim się śmiele
            Do nóg ojcu, do nóg matce
            I będzie wesele.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:29
            Stoi jawor wedle wody,
            A chyla się, chyla;
            PJacl(:
            - nudli
            - kozak mlody,
            Bo ciężka nań chwila.
            Ol nie chylaj się iaworze,
            Zielonyś, młodziutki'
            I tyś chlopcze
            w ra mej por :e,
            Na co ci tam smutki?
            Jak się jawor chylać nie ma?
            Fala śród galęzi I
            Jak
            z suchemi stać oczyma?
            Serce na uwięzi!
            Kozak żegna kraj swój wiecznie:
            A gdzie
            w inszej ziemi,
            Tak milują się serdecznie?
            Tak tęsknią za swemi?
            Jedzie
            - jedzie
            - przez Dąbrowt;,
            Na cudze już strony;
            . Siodło pod nim orzechowI"
            I koń jego wrony.
            O I za Dunaj jedzie siny,
            Na chleb gdzieś tulaczy;
            Swojej lubej Ukrainy
            Nigdy nie obaczy.
            Rok za rokiem krwawe boje,
            Przez dlugie tam lata,
            Jak potomstwo liczy swoje,
            Hoduje dla świata.
            Idą przecie milsze chwile,
            Grób stoi gotowy I
            Prosi
            - wszczepić na mogile
            Kali nę
            u glowy
            Będą ptaszki dniem i nocą
            Dzióbać po kalinie;
            Może kiedy zaszczebiocą
            Wieść o Ukrainie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:33
            Glodna ziemia deszcze pije,
            Drzewo ziemnym sokiem żyje,
            Powietrze się morzem pasie,
            Slońce w morzu umywa się.
            Od slonecznego promyka,
            Księżyc jasny blask polyka,
            A tyś oczy we mnie wlepił,
            Chcąc, ażebym wina nie pil.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:38
            Polak jestem
            z urodzenia,
            Po polsku CZt?ę i mówię,
            Polski mam sposób myślenia
            Po polsku was tei przyjmuję.
            Nie mam srebra, ani zlota,
            Nie dam też żadnych prezentów,
            Uboga moja prostota,
            Nie zna też żadnych wykrętów.
            Oto mój domek nikczemny
            I WSZystKO, CO w nim widzicie,
            Niech wam bt;dzie tak przyjemny,
            Jak mi jest wasze przybycie.
            Oto tu spolem siedzimy;
            Rozkosz w sercach naszych wladnie,
            Kto wie, gdzie za rok będziemy,
            Może ten domek upadnie.
            I tak wytnę na kamieniu,
            Ten dzień i nasze imiona,
            Na znak, że byla
            w tym domu,
            Cnota z przyjaźnią zlączona.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:42
            Djabtów pięćkroć sto tysięcy,
            Na hulankę pryslo
            w świat,
            Mieli humor, lecz nic więcej,
            Bo pieniędzy ani ślad.
            Każdy przyzna, że golizna
            To najtwardszy
            w świecie sęk,
            Więc gromada
            w rozpacz wpada,
            Rozpoczyna djabli jęk.
            Aż Belzebub z śmiechu w piekle,
            Dostał kolek slysząc to,
            Boże I wrzasnąl, jak też wściekle
            Te djabliska glupie są.
            A tu pięćkroć djablów jęczy,
            Aż w posadach ziemia drga,
            Kto pożyczy? kto poręczy?
            Kto na kredyt wina da?
            Hej I rzekl Pipifax naj mniejszy
            : Glupcy
            z was przyznajcie to,
            Jam od wszystkich rozumniejszy,
            Bom ja djabel »comme il faut«.
            Chcecie pić,
            a niema zaco,
            Patrzcie światło w oknach tam
            am rozumy ludzie tracą,
            Tam się kielich wdzięczy nam.
            Tam się winko gracko ściąga,
            Butli, beczek pełen sklep,
            Prawda, w kabzie ni szeląga,
            Lecz od czego djabli leb?
            Wszak nam rygiel nie dokucza,
            Pieldo przeszkód ani zna l
            . Dziurką każdy
            z nas od klucza.
            Pięknie, ladnie nurka da.
            Hura l krzykną wszyscy djabli,
            I już ich
            w piwnicy masz,
            Wnet węgrzyna, bordeaux, chable
            Wypróżnili milion flasz.
            I śpiewali
            w późną porę,
            Pić i kochać to mi rzecz,
            I spijali :tcon amore«,
            A noc ucieka.fa precz.
            Wtem zbudzony kogut raniej,
            Zapial
            w przeraźliwy głos,
            A tu djabli ju* pijani,
            W koło nich butelek stos.
            Wszedl Belzebub, sChmurzył czolo,
            Pięćkroć djablów do flasz wbi.f,
            ?akorkowal, zalal smolą,
            Scisną.f drutem co mial sit
            Pięćkroć djablów od tej pory,
            Na butelek siedzą dnie,
            A śwjat do pomys.fów skory,
            Djabli sok szampanem zwie.
            Kiedy korki grzmią ochoczo,
            Piosnka plynie
            z piersi lżej,
            Djabli się
            z butelek tłoczą,
            I po glowach wiodą rej.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 18.07.19, 00:47
            Gaudeamus igitur
            Juvenes dum sumus,
            Post molestam senectutem,
            Post molestam juventutem,
            Nos habebit humus
            Ubi sunt, qui ante nos,
            In mundo fuere,
            Vadite ad superos,
            Transite ad inferos
            Ubi jam fuere.
            Vita nostra brevis est,
            Brevis finietur,
            Venit mors velociter,
            Rapit nos atrociter,
            Nomini parcetur.
            Vivat Academia,
            Vivant Proffesores,
            Vivant membrum quod libet,
            Vivant membra quo d libent,
            Semper sin t in flore.
            Vivant omnes virgines,
            Faciles formosae,
            Vivant et mulieres,
            Burscherum nutrices,
            Bonae, laboriosae.
            Pereat tristitia,
            Pereant dolores,
            Pereat diabolus,
            Omnis Anteburschius,
            Atque Irisonu
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 17:56
            Od wioseczki do wiosec?ki,
            Chodzą sobie cyganeczki,
            Chodzą, chodzą i wciąż wróżą,
            Że im pieniędzy trza dużo.
            Nie trzeba się kochać stale,
            Ani szukać wzajemności,
            Inny sposób nastal wcale,
            Trza pieniędzy, nie milości.
            Za pieniądze ksiądz się modli,
            Za pieniądze czlek się spodli,
            Za pieniądze się ożeni,
            Za pieniądze serce zmieni.
            Teraźniejsze świata żądze,
            Mieć pieniądze, mieć pieniądze;
            Teraźniejszy świata duch,
            Kto ma pieniądz
            - ten jest zuch
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:06
            Zagrajcie pobudkę, już dnieje, szarzeje,
            Trop łatwo po rosie zobaczym;
            Ruszajmy na bory, ruszajmy na knieje,
            Potykać się
            z leśnym kudlaczem,
            Dwururka przez plecy.
            a trąbka
            u pasa,
            Niech krew się rozigra w nas żwawiej,
            A psiarnia ze smyczy niech sobie pohasa,
            Niechaj si? do pola zaprawi.
            W dębowym, sosnowym ostępie, czy
            borze,
            Pocieszmy sit; dobrą nadzieją,
            Nie idźcie za nami pudlarze i tchórze,
            Was lasy litewskie wyśmieją,
            Bo z dziadów pradziadów to echo borowe,
            Strzal celny rozeznać jest
            w stanie,
            Kto trąbil
            w tych lasach, kto pil po-
            grzebowe,
            T en zuchem odrazu zostanie. [knieje,
            Tu każdy powiniem domowe znać
            I każdy znać pole od dziecka,
            Zagrajcie pobudkt;: już dnieje, szarzeje,
            Ozwij się drużyno strzelecka.
            Niech glosy po rosie zagrają. poplyną,
            Aż echo drzemliwe zatrzęsie!...
            O rozbudź sit; krasna, o luba dziewczyno!
            Daj rączkt; na drogę. daj szczęście l
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:15
            Jestem szewczyk na dorobku,
            Mam sto butów na warsztacie,
            Hej panowie, sludzy, chlopku,
            Próżno grosza nie wydacie.
            Robię mocno, to mą chwałą!
            O, ja dratwy nie żałuję;
            Możesz hasać przez noc calą,
            A mój but się nie rozpruje.
            Codziennie się ludzie rodzą,
            Zarobek to będzie suty;
            Niechaj gęsi boso chodzą,
            Kto rozumny, to ma buty.
            Poblogoslaw pracy Boże I
            Co zarobię, nie przepiję,
            I na starość co odlożę,
            Wiwat, niechaj szydlo żyje!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:23
            Chodem brzydki, chodem czarny,
            Alem ch.fopak grzeczny,
            Nie dbam wcale o wdzięk marny,
            Dość, żem pożyteczny.
            Dla tej myśli, wszystko milo;
            Ruszam w komin śmiafo;
            Coby to na świecie bylo,
            Gdyby nas nie stalo.
            Zawsze mnie ta myśl ożywia,
            Ma świat korzyść ze mnie I
            Jak to serce uszczęśliwia,
            Jakże to przyjemnie.
            Nie gardźcie mną lube dziatki,
            Że ubiór nie.fadny;
            Nie straszcie mną lube matki,
            To zwyczaj szkaradny.
            Za cóż ja wam tak nie mily,
            Za cóż tak obrzyd.fem?
            Kogo zbrodnie oszpecily,
            Ten tylko straszydlem.
            Kto pracuje
            w czola pocie,
            Zawsze godzien chwaly,
            CaJa wartość, czleka
            w cnocie,
            W pracy zaszczyt caly.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:28
            Jak wspaniała nasza postać,
            Gdy się blyszczy
            w słońcu stal,
            Koń przez zimę nie chce dostać,
            Pójdziesz koniu, pójdziesz
            w dal.
            Taki los wypadl nam,
            Ze dziś tu, jutro tam.
            My możemy żyć wesoło,
            Bo nie wiemy, gdzie nasz grób:
            Jedna kulka świśnie
            w czolo,
            I o ziemię runie trup.
            Taki los
            - i t. d.
            Ty dzieweczko nie placz wiele
            Tylko jednę ł'ezkę zroń
            - Wy się zbliżcie przyjaciele,
            Uściśnijcie moją dloń.
            Taki los
            - i t. d.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:31
            Pod pantoflem byl dziadunio,
            Pod pantoflem mój tatunio,
            Pod pantoflem trzech stryjaszków,
            Pod pantoflem dwóch wujaszków,
            Pod pantoflem, to nie plotki,
            Nieboszczycy mojej ciotki,
            Pod pantoflem wszyscy, wszędzie,
            M6j też pod pantoflem będzie.
            Pod pantoflcm brat m6j Oleś,
            Pod pantoflem kuzyn Boleś,
            Pod pantoflem pan marszalek,
            Nawet rotmistrz chociaż śmialek,
            I prezydcnt
            z deputatem,
            A nie k011cZąC jeszcze na tem
            Pod pantoflem obaj sędzie,
            M6j też pod pantoflem będde.
            A dlaczego? kto zapyta,
            Oto jest prawda niezbita,
            Którą następnie przelożę,
            Że inaczej być nie może;
            Bo u nas ludzi nie wiele,
            J ak nie osie!, l-'ewno cielę,
            Jak nie baran, pewno jagnię,
            A każdy pantofla pragnie.
            Mój dziadunio byl bib ulą,
            Tatko wielką safandulą,
            Reszta zaś wszystko leniuchy,
            Albo też opasibrzuchy;
            ? wszystkich zaś ludzi się śmieją,
            Ze ledwie pisać umieją;
            y.rięc to nieomylnym znakiem,
            Ze m6j pewno będzie takim.
            Będę zatem jak babunia,
            Jak mamunia, jak ciotunia,
            Jak są moje trzy stryjenki,
            Jak bratowe i wujenki,
            Bo nikt nie może bez żony.
            Wszystko to mając na względzie,
            Mąż mój pod pant.: flem będzie.
            Choć nas ludzie zwą gąskami,
            Albo simplex indykami,
            Zawsze kura domestica
            Więcej warta od indyka,
            Albo cietrzewia na toku,
            Których tu spotkasz co kroku;
            W ich więc pomieszczony rzędzie,
            Mąż mój pod pantoflem będzie.
            Mówią, że są inne kraje,
            Gdzie są lepsze obyczaje,
            Ale to nie tutaj wcale,
            Kędy cymtal na cymbale;
            Chyba może tam mężowie,
            Więcej sensu mają
            w głowie;
            Co wszystko mając na względzie,
            Mąż mój pod pantoflem będzie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:41
            Ach, mój panie, wszak to przecie,
            Najslawniejsze wody
            w świecie I
            Kogo kolka
            w boku kole,
            Kto w żołądku cierpi bole,
            Kogo ciężka astma dusi,
            Lub się ciąglym kaszlem krztusi,
            Albo trzęsie mu się g?owa,
            Niech przyjeżdża do Zdrojowa.
            Cóż pan powie!
            Nawet zdrowi
            Tu chorują,
            Lamentują,
            Aby nowe,
            Kąpielowe,
            Zyskać zdrowie
            Tu w Zdrojowiel
            Kogo ćwiczą ściatyki,
            Kto ma kydki jak patyki,
            Komu gościec stawy kurczy,
            Komu w brzuchu wiecznie burczy,
            Kto się jąka lub garbaty,
            Zyzem patrzy lub pękaty,
            Komu palec
            w paznogć wrasta,
            Niech przyjeżdża tu i basta ł
            Cóż pan powie
            - i t. d.
            Jedna pani, co szukaka
            Nowych mebli do swej gęby,
            Szklanki wody zażądala,
            Przejeżdżając wlaśnie tędy:
            Ach, dalibóg, ja nie kłamię:
            W próżnej gębie, niby bramie,
            Odrosly jćj nowe zr;by,
            I to panie we dwa rzędy I
            Cóż pan powić
            - i t. d.
            Pewien żołnierz w zeszlym roku,
            (Wszyscyśm)' go tu widzieli)
            Co mu granat pękl był
            w oku,
            Miał tu dziurę tak glęboką.
            Ten wojownik, panie, stary,
            Nie dalbyś pan temu wiary,
            Gdy tu nurka dal
            w kąpieli,
            Znowu przejrzal na to oko.
            C6ż pan powie
            - i t. d.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 18:46
            Kiej elek pańskie grunta zlapie,
            Przcniesiema się do dwora,
            Będę siedzieć na kanapie,
            Będę sobie zawdy chora.
            Przez caly dzień będę pi?a,
            ] Na obiad codzień gęsina, bis
            Arakiem się będę my?a,
            Wiwat pani Kogucina.
            Jak panowie
            z polityką,
            Z Wiednia se sprowadzę granie,
            Mnie zwać będą: dobrodziką,
            Mego Wojtka: "Jaśnie panie!«
            A gdy jadę do kości ola,
            I Luberya konie zacina, bis
            Już slyszę, jak naród wola:
            f vViwat pani Kogucina.
            vVojtku tobie fracek sprawię,
            Szal sobie za reńskich dwieście,
            Bez lato w kąpielach bawię,
            W zimie będę mieszkać
            w mieście.
            A gdy będę za granicą, ,
            vVtedy myślę, żem grefina,
            J . Już slyszę jak niemcy krzyczą: bIS
            'Wiwat pani Kogucinal
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 19:09
            I la ta dumna polska dama
            Zwie: obe:lgi} calus mój;
            Wszakto wdziękom jej reklama,
            Niemekby zazdrościł r6j.
            Kto się sh7zywić śmial, wnet srogi
            Insult ten plawilem
            w krwi,
            Odcinalem ręce, nogi,
            Starć zaś miałem dwieście trzy.
            Wi<:;c się wściekam, więc się pienię.
            Trzęsę się na zdradną pleć.
            Klnę się na pra?zczurów cienie,
            Zemstę straszną muszę mieć I
            Ha!
            . ., chcialem skandal skryć ro-
            zumnie,
            Udać śmiechI Ha blamangel
            Bo się tak spojrzała dumnie,
            Ze mi lodem ścięlo twarz.
            I tak stalem jak glazu kawal,
            Raubritterów wnuk, istnych czartów.
            Pal djabli polski karnawal,
            Gdzie nie lubią żart6w.
            Bo cóż za zbrodnia wtem
            - i t. d.
            ai do : Jeszcze nie I wcale nie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 19:40
            Ach nikt dzisiaj już mlodzieży,
            Nie wierzy;
            Gdyby nie bylo ?tarych
            A jarych,
            Smutnoby było
            z nami
            Pannami.
            Ach starzy to amanci,
            Choć franci, szarmanci
            I dobrze, że choć grzeczni,
            Bezpieczni.
            Bać się niema czego, nie,
            N a grzecznościach kończy się.
            Wierność ich, pewna rzecz,
            Bo fantazye znikly precz;
            Mlodych wprawdzie wolę ja,
            Lecz i stary urok ma,
            I gdy chce kochać się,
            Znajdzie serce swe.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 21:57
            Pisać, czytać, to rzecz trudna,
            A przytem dosyć nudna;
            Więc
            w mlodym jeszcze wieku,
            Ja świnki paslem, czleku.
            Poetą też nie bylem,
            Teremtete, ja ręczę wam;
            Lecz wieprze wciąż karmilem,
            A zresztą, co mi tam 1
            Tak, bo idealem moim byl,
            Najgrubszy wieprz, co wsz?dzie ryl
            I wszystko furd'l, mówię wam,
            Tak wszystko furda, mówię wam,
            Gdy z papryką sloninę mam.
            Jak trzeba świnki tuczyć,
            Wnet móglbym was nauczyć
            T o umiem doskonale,
            Chudych
            u mnie niema wcale.
            Tysięcy pięć śliczniutkich mam,
            Zdrowych, okrąglutkich,
            Tak wyrośniętych wszerz i wzdł'uż
            Nie znajdziesz nigdzie już.
            W tern sekret mam,
            To ręczę wam,
            Wieprzów król } bis
            To ja jestem sam
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 22:14
            Biedaż moja
            z tą ciotką,
            Przezwala mię terkotką,
            Jeszcze mi zawiąże świat,
            A mam już piętnaście lat.
            Taka plotka
            z poddasza,
            Kawalerów wystrasza,
            A kawaler śliska rzecz,
            Zaglądnie i pójdzie precz (
            Otóż to pora i niezla pobudka,
            Wstanę od krosienek, biegnę do ogr6dka,
            Niech kukulka powie, czy przy tym
            narowie,
            Prędko pójdę za mąż
            - tak t tak I
            le więc razy kukuleczka kuknie,
            To za wiosen tyle wezmę ślubną suknię;
            Lecz nim zacznie kukać, trzeba ją wy-
            szukać,
            () Jezu najsłodszy !
            - jest ptak!
            Gadajże mi
            - kuku l
            Króciusieńko
            - kuku l
            Już mam dosyć
            - kuku l
            Kukuleńko
            - kuku l
            T o ptaszysko
            - kuku!
            W uszach wierci
            - kuku I
            Krzyczże sobie
            - kuku!
            Aż do śmierci
            - kuku I
            Otóż im na zlość pójdę za mąż prędko,
            Z.fapię sobie chłopca siatką albo wędką,
            N a ptaka konfuzyę, wezmę wielką fw:yę
            I wymierzę
            w ptaka
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 22:56
            Czy pamiętasz, moja droga,
            Przeszlej wiosny pi?lmy czas?
            Czy pamic:;tasz, coś mówila,
            Gdy księżyc oświecal nas?
            Nie pamiętam, nie pamiętam,
            Ani o tem wiedzieć chcę;
            Nie pamiętam, nie pamiętam,
            Już minę?y chwile te.
            Czy pamiętasz jak
            w mazurze,
            Twojąm hialą ścisnąl dłoń?
            Czy pamiętasz bia?e róże,
            Co zdobiły twoją skroń.
            Nie pamiętam, nie pamiętam,
            Ani o tem wiedzieć chcę!
            Nie pamiętam, nie pamiętam,
            Już minęły żarty te l
            Czy pamiętasz moja droga
            Kiedym przysiągl kochać cię?
            Kiedym we lzach blagal Boga,
            Aby zlączyl
            z tobą mnie.
            To pamiętam, to pamiętam,
            I to nawet slyszeć chcę,
            Tego nigdy nie zapomnę,
            Wszakże temi slo wy tchnę.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:18
            Gdzież się to zbliża ów t?um pasterzy,
            Po kim to placzą te dzwony?
            Jakiż to mlodzian na marach leży?
            A - to 6w pasterz wzgardzony.
            Więc jej nie przeżyli
            - niewdzięcznej
            straty.
            Ach jakże kochal ją szczerze,
            Nie dziw, rzekl starzec schylony laty,
            Ze tak kochają pasterze.
            Gdzie u st6p góry czysta krynica,.
            Skromna się wznosi mogila.
            Jakaż tam na nil?j klęczy dziewica?
            Ta, co pasterzem wzgardziła l
            Poc6ż, nieszczęsna I o nocnej dobie,
            Jakżeś się mogla ośmielić?
            Wszak on z twej laski leży
            w tym
            grobie,
            Poc6ż chcesz z nim gr6b podzielić?
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:30
            Jakże tęskni serce moje,
            Ach l za tobą mila;
            Kiedy wspomnę, żem cię lubiI,
            I tyś mnie lubila.
            W nocy nie śpię, we dnie marzę.
            Zawsze myśl
            o tobie,
            Przyjdzie
            z tego zakochania,
            Wcześnie polec
            w grobie.
            Gdy cię, piękna, oko moje,
            l)ierwszy raz ujrzało,
            Nie chciałem ci tego odkryć,
            Ze mi' serce mdlało.
            Byś kochala mnie jednego
            Odkryć ci nie śmialem;
            A nie mogąc żyć bez ciebie,
            Skrycie cię kochalem.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 19.07.19, 23:59
            Komu ślubny splatasz wieniec
            Z róż, lilii i tymianka?
            Ach I jak szczęśliwy mlodzieniec,
            Komu ślubny splatasz wieniec,
            Pewnie dla twego kochanka?
            Wydają lzy i rumieniec;
            Komu ślubny splatasz wieniec,
            Z róż, lilii i tymianka?
            Jednemu oddajesz wieniec,
            Z róż, lilii i tymianka;
            Kocha cię drugi mlodzieniec,
            Ty jednemu oddasz wieniec;
            Zostawże łzy i rumieniec,
            Dla nieszczęsnego kochanka;
            Gdy szczęśliwy bierze wieniec,
            Z róż, lilii i tymianka.
            Adam Mickiewicz.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 20.07.19, 00:18
            Niechże ja lepiej nie żyję,
            Dziewczę skarby moje,
            Jeźli kiedy oczka czyje,
            Milsze mi nad twoje.
            Patrzajże mi prosto
            w oczy,
            Bo Bóg widzi
            w niebie,
            Ze mi ledwie nie wyskoczy
            Serduszko do ciebie.
            Czemuż ja
            w mojej rodzinie,
            Male zaznal dziecię?
            Bylbym
            z wami przy Halinie,
            Najszczęśliwszym
            w świecie.
            Krew nie woda ldtlźmi wlada,
            Bo któż sercem rządzi?
            Czlowiek myśli i uklada,
            A Bóg wszystko sądzi.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:19
            Od samego ranka,
            Serce bije skrycie!
            Czekam na kochan ka,
            Na jego przybycie.
            Jakiż los mój będzie,
            Jeżeli mię zwodzi,
            Jeżeli nie przyjdzie,
            T o niech nie przychodzi.
            Wczoraj liważalam,
            Jak się
            z inną bawił,
            J a choć sama stala,
            Samą mię zostawi!.
            Ach jakże się trwożc;,
            Ona choć jest płocha,
            On ją kochać może,
            To niechże ją kocha.
            Jeżeli okrutny,
            Ją nad wszystko ceni,
            Spotka mnie los smutny,
            Jak się
            z nią ożeni.
            Wtenczas także z1::ędę,
            Z serca straszną ranę,
            Póty płakać będę,
            Póki nie przestanę.
            Me źrenice leją
            Łzy i serce doczy;
            Mnie zawsze wydają
            Zaplakane oczy.
            CÓŻ się ze mną stanie
            Cierpiąca spłakana,
            Spać nie jestem
            w stanie
            Do samego rana.
            Stracilam nadzieję,
            On mię już porzucił,
            Ach cala truchleję,
            Życie mi ukrócil.
            Serce me i glowa
            Są przejęte trwogą,
            Nie przemówię slowa,
            Gdy niemam do kogo.
            Choć on się już zmienia,
            Znam ja przecież jego;
            <;:ierpię bez wątpienia,
            Ze tęsknię bez niego.
            Ach pewno on skrycie,
            Drży o moje życie,
            Niech się' nie frasuje,
            Ja tylko żaluję.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:24
            Piękna hiszpanka nadobna i tkliwa,
            Obok kochanka oddycha szczęśliwa,
            O ileż ma wdzięku, ach ileż uroku,
            Z kastanietą
            w ręku i
            z zapalem
            w oku I
            Jej piękne nóżki, jedna drugą gonią,
            Piękne paluszki
            w kostanietę dzwonią,
            O ileż ma wdzięku
            - i t. d.
            Jej piękną !;lówkę otacza róż wianek,
            Jej piękną kibić objąl jej kochanek,
            O ileż ma wdzit;ku
            - i t. d.
            Blade jej lice taniec rozrumieni,
            Czarne jej źrenice miłość rozweseli,
            O ileż ma wdzięku
            - i t. d.
            Mloda hiszpanka jak aniol wygląda,
            Obok kochanek co rączki jej żąda,
            O ileż ma wdzięku
            - i t. d.
            I A ona plocha
            z objęcia ucieka,
            l chociaż kocha, szczęście swe odwleka,
            n ileż ma wdzięku
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:27
            W morzu przegląda się gwiazdka sre-
            brzysta,
            Jak lustro, zlota toń przeźroczysta,
            P.fYI1 barko moja, pogoda sprzyja,
            Niech cię prowadzi święta Łucya.
            Burza w noc cichą, gdy nie zagraża,
            Wolniej oddycha pierś marynarza,
            Z wesolą piosnką skaly omija,
            Bo go prowadzi święta Łucya.
            O Neapolu,
            o śliczny kraju,
            Kto cię nie widzi al nie poznał' raju,
            Jako dziewica świeża radosna,
            Tak się uśmiecha wieczysta wiosna.
            Natura wdzięki swoje rozwija,
            Żeglarzy wspiera święta Łucya
            Czego się spieszysz
            w noc cichą, Jasną,
            Gwiazdy ukażą brzeg, one nie zgasną.
            Natura swoje wdzięki rozwija,
            Żeglarzy wspiera święta Lucya.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:32
            Śliczne goździki, piękne tulipany,
            Gdzieżeś mój Stasiu, Stasiu mój kochany?
            Czyli cię wzięli żeglarze na morze,
            Ze się me serce utulić nie może.
            Astronomowie, co gwiazdy liczycie,
            Czyli
            o moim Stasinku nie wiecie?
            Może wpadl
            w niemoc, może biedę
            znosi,
            Może zapomnial
            o swej drogiej Zosi
            o serce, serce, c6ż mi za radę dasz?
            Kogom kochala, nie masz go, już nie
            masz;
            Oj nie masz, nie masz i pewno nie będzie,
            Któż mnie sierotę rozweselać będzie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:36
            Zrób mi domek grubarzu,
            Na krakowskiem cmentarzu,
            Bo w chaty i pałace
            Wsz?dzie bieda koface,
            Mój grubarzu!
            W domlm twojej roboty
            Mówią, mieszka sen zloty,
            Bez marzenia, bojaźni,
            O los swój,
            o los przyjaźni,
            M6j grubarzu I
            Jam
            w lat mlodych swobodzie
            Stawial zamki na lodzie,
            Lecz poznaję
            w tej dobie,
            Lepiej ufność mieć
            w tobie,
            Mój grubarzu I
            Dom więc
            z twojej przyslugi,
            Ma trzy łokcie być dlugi,
            Drugie tyle wysoki,
            A póltora szeroki,
            Mój grubarzu I
            Staw go frontem do wschodu,
            Do krako\vskiego grodu,
            By mi
            z calej krainy,
            Wiatr przynosił' nowiny,
            Mój grubarzu I
            A niech stoi pod drzewem,
            By mi nucil ptak śpiewem,
            I przechodzień siadl
            w cieniu,
            Podumać na kamieniu,
            Mój grubarzu!
            Niech go zimą i wiosną,
            W kolo kwiaty obrosną,
            Niech wie kto przed nim stanie,
            Ze to szczęścia mieszkanie,
            . Mój grubarzu
            Nie m6w, nie mów, żem mlody,
            Na takowe wygody,
            Wszak wiesz, że nie uciecze,
            Co się chwilkę odwlecze,
            M6j grubarzu I
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:40
            Za Niemen tam precz
            Koń gotów i zbroja
            Dziewczyno ty moja
            Uściskaj, daj miecz.
            Za Niemen I za Niemen I
            I czemuż za Niemen?
            Czyż przylgniesz tam sercem,
            Cóż ciągnie za Niemen?
            Czyż kraj tam piękniejszy,
            Kwiecistsza tam bloń,
            Czy milsze dziewoje,
            Co spieszysz tak doń (
            Nie spieszę do dziew,
            J a spieszę na gody
            Czerwone pić miody,
            Moskiewską lać krew.
            Chcesz godów, poczekaj,
            Kochanie ty moje,
            Ja gody wyprawię,
            Nasycę, napoję.
            Patrz, pierś ma otwarta,
            I serce me bierz,
            Krwi mojej się napij,
            Napij moich lez.
            Dziewczyno stój ł stój ł
            Twe slowa jak brzytwy;
            Ja
            z boju, ja
            z bitwy
            Powrócę ja Twój.
            Nie wrócisz mój luby,
            Nie wrócisz już do mOle;
            I serce odwyknie
            I pamięć zapomnie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:43
            Z dymem pożarów,
            z kurzem krwi
            bratniej,
            Do Ciebie Panie bije ten glos,
            Skarga to straszna, jęk to ostatni,
            Od takich modlów bieleje wlos.
            My już bez skargi nie znamy śpiewu,
            Wieniec cierniowy wrósl
            w naszą SkrOI},
            Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,
            Sterczy ku Tobie blagalna dloIl.
            Ileż to razy Tyś nas nie smagal,
            A my nie zmyci ze świeżych ran,
            Znowu wolamy: »On się przeb!agal,
            Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan«.
            I znów powstajem
            w ufności szczersi,
            A za Twą wolą zgniata nas wróg,
            I śmiech nam rzuca, jak glaz na piersi:
            »A gdzież wasz Ojciec,
            a gdzież wasz
            Bóg?«
            I patrzym w niebo, czy
            z jego szczytu
            Sto slońc nie spadnie wrogom na znak,
            Cicho i cicho:.. pośr6d błękitu,
            Jak dawniej buja swobodnie ptak.
            Owóż w zwątpienia strasznej rozterce,
            Nim naszą wiarę ocucim znów,
            Bluźnią Ci usta, choć plac ze serce,
            Sądź nas po sercu, nie wedlu g s.f6w!
            o Panie 1 Panie! Ze zgrozą świata,
            Okropne dzieje przyniósl nam czas,
            Syn zabił ojca, brat zabił brata,
            Mn6stwo kain6w jest pośród nas.
            Ależ o Panie! oni niewinni,
            Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
            Inni szatani byli tam czynni
            - O I n;k<; karaj, nie ślepy miecz I
            Patrz! my w nieszczęściu zawsze jednacy,
            Na Twoje lono, do Twoich gwiazd,
            Modlitwą plyniem jak senni ptacy,
            Co lecą spocząć śród wlasnych gniazd.
            Osłoń nas, oslOII ojcowską dlonią,
            Daj nam widzenie przyszlych Twych
            lask,
            Niech kwiat męczeI1ski uśpi nas wonią,
            Niech nas niebieski otoczy blask I
            I z archaniolem Twoim na czele,
            Pójdziemy wszyscy na straszny b6j,
            I na drgającem szatana ciele
            Zatkniemy sztandar zwycięzld Tw6j I
            Zbląkanym braciom otworzym serca,
            Win C; ich zmyje wolności chrzest,
            vVtenczas uslyszy podły bluźnierca
            Odpowiedź naszą: Bóg byl i jest!
            Ko ruel Uj ejski.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.19, 16:50
            Polak nie sluga
            - nie zna, co to pany,
            Nie da się okuć przemocą
            w kajdany,
            Wolnością żyje, do wolności wzdycha,
            Bez niej jak kwiatek bez rosy usycha.
            Siedzi w klateczce więziona ptaszyna,
            Ze była wolną sobie przypomina:
            A choć jej ptasznik dodaje żywności,
            Jednak przez szczeble wzdycha do wolo
            ności.
            Siedź cicho ptaszku i ciesz się nadzieją,
            Ze dni pogodne tobie zajaśnieją,
            Masz mnóstwo braci
            - doczekali chwili,
            Zeby ci wyjście
            z klatki ulatwili.
            Niemiec lakomy na zloto i srebro,
            I politycznie kradnie cudze ,dobro,
            , Moskal byle mial dziegciu do sytości,
            Sam tylko polak wzdycha do wolności.
            Anglik
            w przemyśle zatopiony caly,
            W nim szuka chluby i swej wlasnej
            chwały.
            Francuz wydaje dzida
            o miłości,
            Sam tylko polak wzdycha do wolności.
            Prusak zdradliwy, nikomu nie ufa;
            ::3itny szwed
            u legI i swych kr616w
            slucha,
            Hiszpan oddany cały pobożflOści,
            Sam tylko polak wzdycha do wolności.
            Sultan turecki wzdycha do seraju,
            Wszedlszy do niego, myśli, że jest
            w raJu,
            Węgrzyn do wina
            - a wIoch do gnu-
            śności,
            Sam tylko polak wzdycha, do wolności.
            Tak orzel bialy ulegly przemocy
            I pognębiony od orla
            z pólnocy,
            Jest przy nadziei, że wolność odzyska,
            Skoro mu chwila pomyślna zablyska.
            1 ak więc rodacy, wolności nam trzeba,
            Zamiarom naszym sprzyjać będą nieba
            - 1':Jadejdzie chwila, chwila pożądana,
            Ze zegną wrogi przed Polską kolana.
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:36
            Dosyd, bracia, lać szampana Dosyć, bracia, lać szampana, Dziś od chłopka aż do pana Trzeźwym być się godzi; Niech toastem bę dzie zgoda, Trunkiem naszym czy sta woda — Ludzkość się odrodzi. Stary strumyk zawsze świeży, Bod wieków ciągle bieży I spragnio nych chłodzi; Czystym trunkiem ludzi poi, W czystym zdroju kwia ty dwoi, Bądźmy jak on młodzi. Bóg chce, trzeba, byśmy chcieli, Byśmy wszyscy wytrzeźwieli, Przy kładem świecili. Trzeba drugim złe przebaczyć, Zajrzeć w siebie i zobaczyć, Gdzie belka, gdzie słoma.
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:45
            Już lipa roztula Już lipa roztula Słoneczny swój puch, A dalej tam z ula Na prace, na ruch, A dalej tam z ula, Na pole, na znój, Piastowe my pszczo ły, Piastowy my rój! Ta stara pasieka, Na plon czeka nasz, My lecim od wieka, Z łąk kwietnych i pasz, My lecim od wie ka, I trud niesiem swój, Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój! I brzęczy i radzi Złocisty nasz wiec, Jak Bożej czeladzi Pracować, jak ledz, Jak Bożej czeladzi W ten bratni iść strój.., Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój! Nas budzi świt mglisty, A spędza nas noc, Gdy z lipy ojczystej Żar bierze i moc, Moc życia, żar czynu, Na mir i na bój.,, Piastowe my pszczoły, Piastowy my rój!
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 16:54
            My chcemy Boga My chcemy Boga, święta Pani: O usłysz Twoich dzieci śpiew: My Twoi słudzy ukochani, Za wiarę damy życie, krew. Błogosław, słodka Pani! Błogosław wszelki stan! My chcemy Boga! My podda ni — On naszym królem, On nasz Pan! My chcemy Boga w rodzin kole, W troskach rodziców, w dziatek snach: My chcemy Boga w książce, w szkole, W godzinach wytchnień, w pracy dniach. Błogosław, słodka Pani! Błogosław wszelki stan! My chcemy Boga! My poddani—On na szym królem, On nasz Pan! My chcemy Boga w wojsku, w sądzie. W rozkazach królów, księ gach praw, W służbie na morzu i na lądzie, Spraw to, Mario! spraw! o spraw! Błogosław słodka Pani! Bło gosław wszelki stan! My chcemy Boga! My poddani! On naszym królem, On nasz Pan
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:05
            Nie dbam o kolegów śmiechy (Melodia: Nie dbam jaka spadnie kara) Nie dbam o kolegów śmiechy, Ich dowcipy, żarty, złości — Jestem i bez ich pociechy Abstynentem z krwi i kości! Niech alkohol da im... „siły”, „Ra dość” wzbudzi, smutek „zmoże”... Mnie i bezeń żywot miły — Jam szczęśliwy w każdej porze! A skąd mi to szczęście płynie, Skąd ta dusza czerstwa, wolna? Z abstynencji to jedynie — Ona wszystkich krzepić zdolna! Więc, koledzy, nie zwlekajcie! Precz z przesądem, wykrętami! Szczęśliwymi też sie stańcie — Bądźcie—hej — abstynentami!
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:24
            Świat szuka w kieliszku rozkoszy co dzień (Melodia: Ospały i gnuśny) Świat szuka w kieliszku rozkoszy co dzień I co dzień wyciąga doń ręce — Niepomny, że kielich niejeden już cień W życiowej nań rzucił udręce. Otwórzmy mu oczy, by uznał swój błąd I odtąd o trunkach prawdziwy miał sąd. My wiemy, że szczęścia będziemy mieć raj, Gdy trzeźwość i ludu oświata I zgoda rozjaśnią ojczysty nasz kraj, A praca się z nimi po brata, Więc naprzód, wciąż na przód, bo z nami jest Bóg, A znik nie wnet z Polski alkohol nasz wróg. Choć świat nami gardzi i śmieje się z nas, My przecież go szczerze kochamy, Bo chcemy, by lepszy za kwitał dlaft czas, co szczęścia otwo^ — 39 — rzy mu bramy! Więc choćby świat dalej z nas szydził i drwił, Ny wbrew przeciwnościom pracujmy co sił!
          • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.11.19, 17:34
            Za Niemen, het precz Za Niemen, het precz! koń gotów i zbroja, Dziewczyno ty moja, uściśnij, daj miecz! Za Niemen, za Niemen i czemuż wzajemnym Nie przylgniesz tu ser cem, cóż wabi za Niemen? Czy kraj ten piękniejszy, kwie- cistsza tam błoń, Kraśniejsze dzie woje, że tak spieszysz doń? Nie spieszę do dziew! ja lecę nagody, Czerwone pić miody, nie- wiernych lać krew! Chcesz godów? — poczekaj ko chanie ty moje! Ja gody wypra wię, nasycę, napoję! Ach serce ci wierne z mych piersi tu rwij, Łez moich się napij! Napij mojej krwi!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:46
            Tak w tym domu, jak w kościele,
            Nie opuszczaj mnie, Aniele!
            Czuwaj, czuwaj przy mym boku,
            Nie odstępuj ani kroku,
            I zasłaniaj ode złego;
            Uczyń to dla dobra mego!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 18:51
            Dalej! dalej! kto może!
            Biegać lubię po dworze,
            Niechaj biega kto może!
            Gonię ładne motylki
            Hej! kto żwawy, to proszę,
            Bo leniwców nie znoszę.
            Młodość, młodość rzecz miła,
            Jest i zdrowie i siła;
            Więc biegajmy po dworze,
            Dalej! dalej! kto może
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:13
            Zajączek. Zajączku! zajączku! w lesie twa zabawka, I W nohiś -rwUrń T*nsnie trawka; zajączku! zajączku! w lesie twa zabawKa, I w poluś bezpieczny, póki rośnie trawka; Koki lisc na drzewie, na gościńcach kurze, Dopóty bezpiecznym jesteś w swojej skórze. Szczęśliwe to czasy, gdy się topią lody, 0! nie doznasz wtedy mój zajączku szkody, Kiedy kwitną błonia, ptaszki gniazda ścielą, To się i zajączki swobodnie weselą. Ale niechże przyjdzie ta szkaradna zima, Spokojnego kąta dla zajączka niema. ^ Kiedy smutne drzewa obsypie szron biały, Główny nieprzyj aciel—chodzi wilk zgłodniały. W kniej ach coś chrobocze, włos się z strachu j eży, A tu psów gromada szybkim pędem bieży, Tu słychać strzelanie, tu trąbią myśliwi, A biedny zajączek z strachu ledwie żywy. Kiedy mróz i śniegi, złe to na was czasy, Echem srogich gromów brzmią przelękłe lasy, Wszędzie strach dokoła, zajączek się zwija, Oj, rzadko którego cios śmierci om
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:26
            Jestem sobie chłopczyk, i wiem, żem chłopczykiem: Oddawna się lubię zabawiać konikiem; Siostra lalkę stroi, ja zaprzęgam konie, Albo się z wujaszkiem na kucyku gonię. Niech siostra kuchenką zabawia się swoją, Ja muszę zawczasu poznawać się z zbroją: Ołowiane wojsko do boju szykuję, Bo już w sobie żyłkę do wojaczki czuję. Nie na tom się rodził, abym w domu siedział. Między mną a siostrą—wielki, wielki przedział!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:31
            Słońce zachodzi już za górami, Już i na polu skończona praca; Powraca oracz z swemi radłami, Z bydełkiem pasterz także powra y Już i zmrok zapadł nad wiejską chatką* Na Anioł Pański dzwon się odzywa; Gospodarz w domu z swoją czeladką, Po pracy dziennej wczasu używa^ Tu na kominie ogień się żarzy, Dziatwa spożywa skromną wieczerzę, , Ojciec o dawnych dziejach im gwarzy, A potem z niemi mówi pacierze. Wnet po pacierzach kmiotek ubogi, Z dziatwą się udał na twarde łoże, Anioł im przyniósł z nieba sen błogi; Bo nad prostaczkiem jest oko Boże
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:32
            Słońce zachodzi już za górami, Już i na polu skończona praca; Powraca oracz z swemi radłami, Z bydełkiem pasterz także powra y Już i zmrok zapadł nad wiejską chatką* Na Anioł Pański dzwon się odzywa; Gospodarz w domu z swoją czeladką, Po pracy dziennej wczasu używa^ Tu na kominie ogień się żarzy, Dziatwa spożywa skromną wieczerzę, , Ojciec o dawnych dziejach im gwarzy, A potem z niemi mówi pacierze. Wnet po pacierzach kmiotek ubogi, Z dziatwą się udał na twarde łoże, Anioł im przyniósł z nieba sen błogi; Bo nad prostaczkiem jest oko Boże
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 19:52
            Krowa. Krówka, którą, się pomału Sianem, trawą, zielskiem pasło, Daje mleko a z nabiału Jest i serek, jest i masło.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.20, 20:00
            MAŁP A. Małpeczka z daleka, Podobna do człeka, Udaje go rada: To wstaje, to siada, To biega, to skacze Stworzenie cudacze, Jak gdyby na męce. A cztery ma ręce, Więc wspina się łatwo Na drzewa z swą dziatwą. Niemcy też z nią chodzą Pogadanka. — Małp mamy mnóstwo gatun ków. Te, co je tu cudzoziemcy prowadzą na sznurku i za parę groszy komedye z niemi wy prawiają, są gatunkiem najmniejszym; ale są małpy tak wielkie jak człowiek, a czasami nawet większe od niego. Małpy są bardzo pojętne, naśladują wszystko, co ludzie robią, lecz są złe i uparte. Wszystkie są mniej lub więcej kudłate i czteroręczne, boiu tyl nych łap mają dłonie i palce jak u człowieka, łatwo zatem łażą i skaczą po drzewach: nie ma bo też nawet stworzenia, któreby je prze- I na sznurku wodzą, I stroją w sukienkę. Jak jaką panienkę. A ona—hej w skoki, Na psie jak na szkapie, Aż bierz się za boki, Tak człapie i człapie. To tańczy co chwilkę, To bierze fuzyjkę, To kijem wywija, To chłopców rozbija
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:26
            Gdy świat wśród uciech rzuca Boga Gdy świat wśród uciech rzuca Boga I trunkiem nieci żądzy żar _ 12 — My dziś Ci z serca. Matko Droga, Trzeźwości szczery niesiem dar. I gdy na Boskie rozkazanie Po- ■ rzuci trunki ciemny lud — W ubo giej chatce, w roli, w lanie Nie znany dotąd ujrzy cud. Tę ziemię naszą krwią i Izami, « Potokiem klątw, nieszczęścia zwad, Ohydą zbrodni niszczy, plami Opil stwa groźny, brudny gad! On serca ludzkie wciąż pożera. Bezcześci sławny ojców próg. Ze zdrowia, mienia wnet odziera Rol nika, majstra, pana, sług. Opilstwo niszczy święte cnoty Dziewictwa czysty gubi kwiat, Od stręcza młodzież od roboty, Zabija w sercach natchnień świat. Podnieśmy, bracia, lud znękany, Dodajmy nowych jemu sił — Opil stwa skruszmy mu kajdany, By zawsze trzeźwy z Bogiem żyłO, walczmy śmiało z tym nało giem, Odpędźmy go od miast i strzech. Gdy stoczym świętą walkę z wrogiem, powróci szczęście, pierz chnie grzech. Pod Twym sztandarem, Matko Droga, my Twoje dzieci stoim w Izach, Błagamy: uproś nam u Boga, By wszhdf z trzeźwością pod nasz dach!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:34
            Myśmy przyszłością narodu Myśmy przyszłością narodu, Pierś nasza pełna jest sił, pełna sił, Dąż my do wolności grodu naprzód, Lecz nigdy w tył, lecz nigdy w tył. Laurami przystrójmy głowę, Nie-— 26 — znajmy w życiu swem trwóg, w ży ciu trwóg, Polskiej ojczystej nam mowy, Nie wydrze żaden wróg, ża den wróg. Dobądźmy skrzydła sokole? Na uce poświęćmy czas, poświęćmy czas, A światło zdobyte w szkole,. Nieśmy do ludu mas, do ludu mas. Laurami itd. Choc w kraju burze, zawieje, Choć gromy huczą wśród burz, po śród burz, U nas nie zagasły na dzieje, Choć ból się wżarł do dusz, do mnszych dusz. Laurami it
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:04
          Legenda o Matce Boskiej i zbóju.

          Gdy Najświęt.sza panienka po świec.ie chodziła
          i synac,zks, swojego za rączkę wodziła,
          gd)' oboje z JÓzefem na t.ym świecie :tyli,
          co z rąk Bwojich pra.eami synsczkł żywili,
          byli w mieśc1(> N a$aret, gdzie roboty msło...
          T:i!.m nie mieli za eo ŻYI.', dziecię głód cierpiało.
          I t.ak Indzie z Naz,aret tak im poradzili:
          aby do Jeruzalem miasta się dostlłłi.
          Jerozolima wielka i bogate miasto,
          tambyśde mieli tycie i roboty nadto!
          Ale do tego miasta jest tam bór niemały,
          a na pośrodku mieszka zbóje.a tak zuchwały;
          'a gdy w ten b(
          r przyjdziecie, dwie drogi znajdziecie:
          udaj(
          ie się ua pn\wo, bo w lewo zbłądzicie!
          A gdy prawą pójdziecie, będzie bór zmieniony
          ssma gęsta krzewina ze samej olszyny.
          Józef święty od strachu bardzo był sb'wożony,
          oglądał się po świecie, aż na wszystkie strony.
          Lecz Najświętsza Panienka .Józefa cieszyła:
          ,.,A z czegóż by nas zabił?U - w te słowa mówiła:
          Pójdimyi na wolę Bożą.... darmo tu być, mamy.
          gdy roboty, ni życia żadnego nie mamy!U
          Ta,k 8iE} na wol
          , Bożą w tE} drogę puśeiJi,
          jak do wpół boru przyśli, dwie drogi trafili.
          Udal.i się na prawo, gdzie był bór zmieniony,
          sama gęst
          \ krzewina ze samej olszyny.
          \Vtenezas de8zc:,
          zaczął padać" bardzo :zimno byłu,
          dzi(
          c.iątko im uziębło. aze im kwiliło.
          Usiedli 8e pod drzewem, dzicf'ię zagrzewali,
          przytulając do siebie, w f:1ezki mu ehuehali.
          A wtenczas zb(}jea idzie - ujrzał trzy miesiące,
          bardzo się uradował, myśl:1ł ze tysiące.
          Przybliżył się do krzaku, usłyszał gadanie,
          i bardzo się zatrwożył - dziwował się na uie,
          sż przyszedł weale do nich. \Vidzi troje ludzi -
          począł z nimi rozmawiać, bo go miłoM, budzi....
          Mówił: "Skądeśc.ie ludzie, i do kąd idziecie?
          Czy tu nocować, chcecie, albo pomarzniecie '?"
          Lecz Najświęt.sza Panienka w radę się z nim Wdl\ła,
          o swych w8zystkieh pr2lypadkacb mu opowiadała..
          mówiąc.: ,.,Idziem z Nazaret, miasteczka msłego,
          bo t.am roboty nie ma, ni tycia tadnego.
          I tam lud!ie z Nazaret tak nam doradzili:
          do Jeruzalem miasta, byśmy się dostali,
          Jerozolima. wielka i boga.te miasto,
          tambyśmy mieli :tycie i roboty nadto!
          Ale do tego miasta jest t.am bÓr nie mEłły,
          a pośrodku mieszka :zbójca t:\k zuchwały.
          My si
          prz.eto boimy, bardzo frasujemy;
          jedno drogi nie wiem)', zbójcy się bojem)'."
          Zb()jc,a im odpowiada: - Jut go nie miniecie,
          a boć ja ten 8am jest.em, czyż mi wien:y6 chcecie?
          Pójdżcie lU mną na drog'ę, do domu mojego,
          a nie bójcie alE} śmierci, prz)'pauku ładnego."
          J&k icb wywió,dł D.& drogę, dom im pokuuje,'
          a cbci}c iść wart,ować, prlyjt\ć im obiecuje.
          52. I poszedł po pieniądze, w klon im wysypuje:
          a jak wam tego braknie, przyjŚĆ im zn6w kazuje.
          53. A ta woda którego Maryja obmyła.,
          jakoby drogi bslsam wonnością się stała.
          54. Wtedy żona łotrowa mądrze postąpiła
          do dzbana ją wylała, w ziemię zachowała.
          55. A gdy się rozejść mjeli, Bobie dziękowali.
          Pan Jezns synaczkowi, aż si<; dziwowali,
          56. mÓwił:" Rośnij braciszku, a jak porośniewa,
          to oba wraz na krzyżu przy sobie umrzewa.
          57. A rodzice to słysząc bardzo się strwożyli,
          wszystkie ZbÓj8tW8 r marności świata porzucili.
          58. .Iak syna wychowali, wszystko mu oddali,
          aby Bobie szanował tak mu przykazali.
          59. Gdy już mieli umierać, zejM ze świata tego,
          dając mu napomnienie, by nie krzywdził bliźniego
          60. Aleć, on po icb śmierci rozpruszył to prędko,
          niedługo mu to trwało, rozmarnował wszystko,
          G I. i poszedł do złodziej i,. z ktÓrymi targował,
          z jednym go złapali z którym on wartował.
          62. Powiesili na krzyżu, trzeciego Jezus.a,
          jednak t
          go zbójnika szczęśliwa jest dusza.
          G3. I ci jego rodzice mają darowane
          k
          łry za grzechy jej ich za to nocowanie.
          64.. Kto Jezusa nocował, gdy po świecie chodził',
          tak-ci mu Pan Jezus Bwóm niebem nagrodził.
          65. I powiedział w rozdziale, że jeszcze nagrodzi,
          kto t.akiego nocuje, co po świecie chodzi.
          66. Zważcie to Chrzeecijanie, którzy to czynicie,
          Jako Bóg dobrotliwy, niebo otrzymacie.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:09
          O świętym Mikołaju.

          Święty Mikołaju, pasterzu dobytku,
          broń święty Mikołaju wszelkiego przypadku!
          Broń święty Mikołaju: bydła, owiec, koni,
          ty, święty Mikołaju, masz w opiece swojej
          Święty Mikołaju, jak przykażesz śmiele,
          zwierzęta cię usłuchają. Broń szkody wiele!
          Broniłeś nagłej śmierci trzech panien ubogich,
          dałeś im trzy bryły złota z rąk najświętszych swoich,
          a one ci za ten dar dzięki uczyniły,
          pod twoje święte nogi miło się skłoniły.
          Miejmyż ten cud przy sobie, ile w sercu go nosimy,
          świętego Mikołaja o ratunek prośmy.
          My cię też prosimy. święty Mikołaju,
          Żebyś dusze nasze prowadził do raju.
          Żebyśmy mogli żyć z Zbawicielem Panem,
          z Jezusem królować', na wiek wieków. Amen.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:17
          Legenda o Świętym Rochu

          O cudowny, święty Rochu,
          broń nas od dego przypadku.
          Od przypadku, od niewoli,
          gotowa śmierć z mieczem stoi.
          Bog to ten miecz bardzo ostry,
          co zabija braci, siostry.
          Ojca i matkę zabiło,
          troje dzieci zostawiło.
          Dziatki matki wyglądają
          krwawe im łzy z ócz padają
          i przyszedł sąsiad od sąsiada
          i pyta się o czem rada
          Grzeszne ciało pochowajmy
          i nabożnie zaśpiewajmy
          Grzeszne ciało pochowali
          i nabożnie zaśpiewali
          Święty Rochu racz być z nimi
          by nie byli potępieni
          Potępieni a zbawieni
          święty Rochu racz być z nimi
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:25
          W Krakowie na ulicy
          Siedzi smok w kamienic
          Wszystkich ludzi powyjadał
          Tylko jedny panny nie chciał
          Bo ta panna rano wstała
          Bogu cześć, chwałę oddawała
          Przyszedł do ni święty Jerzy
          Święty Jerzy idzie ode mnie
          Bo cię tu smok zaje u mnie
          Już się smok ze skały wali
          Święty Jerzy dobył strzały
          Strzelił ci on w samo gardło
          na drugą mu stronę padło
          Podej panno swego paska
          wywieziemy w pole robacka
          Wywieźli go ośród pola
          Cóż ty wolisz panno moja
          Cy do ojca, matki wracać
          cyli świętą w niebie zostać
          Wolałabym świętą zostać
          aby mi Bóg tak raczył dać
          Podaj panno prawą rękę
          Wymalujemy Bożą mękę
          Abyś panno pamiętała
          Kieś do nieba wstępowała
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:41
          Moja matuś jadą goście
          - Daleko są? - Na moście.
          Jadą, jadą, cóz uradzą?
          ze Marysię za mąz dadzą.
          Dadzą, dadzą, za jednego,
          za Jasienia nadobnego
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:43
            Pomiędzy dwiema góreckoma"
            w joduy struzce woda płynie;
            w drugi strtU'1ce dwie dziewcynie.
            Jedna śpiews., drug'a płac.e:
            O ratuj mię stany bracie."
            Jakze ja mam cię ratować,
            kiej nie mogę tam zgruntować.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 21:46
            a ónej górze,
            mój Jasio orze;
            Jesce razu nie obrócił,
            juz się na bocek przewrócił,
            orać nie moze.
            "A pódę jś.do kowala,
            naostrzy mi tego kroja,
            moze pomoze.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 22:20
            U kónika biała noga,.
            I Śrebna ostroga, -
            zadna mi się nie podoba,
            ino uboga, - o dana!

            A ja tys asana nic chcę,
            bo waść w karty gras.
            A ja tyz asanki nie chce,
            brudne nogi mas, - o dana!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 23:01
            A idzcie-z ta chmury
            Na Tatarskie góry
            Gdzie Tatary siadają
            Krople wody żądają
            My jej nie żądamy
            Bo jej dosyć mamy
            Cebrzykami, konewkami
            Za płot wylewamy
            Kamycki zbieramy
            Na kościół frygamy
            A z kościoła na wodę
            Żeby Pan dał pogodę
            Zaświeć mi słonecko
            Dam ci białe jajecko
            Położę ci na skrzyni
            Wezmą ci je Węgrzyni
            Położę ci je na łące
            Wezmą ci je zające
            Położę ci je na dębie
            Wezmą ci je gołębie
            Położę ci je na grusce
            Wezmą ci je chrabósce
            Położę ci je na śliwie
            Dadzą ci je szczęśliwie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 23:05
            Ach dla Boga, przez Bóg żywy
            Jak ja jestem nieszczęśliwy
            Tu mnie nie chcą, tu mnie ganią
            Żadna nie chce być mą panią
            Powiadają żem nie ładny
            Kijem dość na pysku zgrabny
            Mam czapkę z kożucha koziego
            Dyć to dosyć stroju mego
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.09.15, 23:07
            U sąsiada z rana kawa
            U sąsiada żona ładna
            U mnie ani przepalanki
            Ani żony ni kochanki
            U sąsiada tęga dziwa
            U sąsiada będą żniwa
            U mnie jeszcze nie zasiano
            U mnie z pola nie zorano
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.09.15, 16:09
            Cy ja carowany, ey koniki moje,
            nie mogę przejechac - bez Ijagowskie pole.
            Cy ja carowany, cy wy cary macie,
            nie mogę przejechac, wy mnie wyganiacie.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 12.09.15, 16:16
            Nie caruj mię moja, bo cię będę bijś,
            będę ja ta tobie - cary przypominał.
            Nie caruj mię moja - tymis c a r o w i d e ł k i e m,
            bo cię będę bij - z konika siodełkiem.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:15
            Ujrzałem razi
            Ujrzałem raz wejrzenie sk ro m n e ,
            U jrzałem raz u steczka róż,
            Czyś z ziemi tej, czyś anioł s tr ó ż ?
            Postaci twej nie z a p o m n ą.
            B om ujrzał raz i k o c h a m ju ż l
            Młodzieży róg okolił ciebie,
            Z apłonął żar n a m ię tn y c h dusz,
            Zazdrości jad p o zn ałem już,
            J a m w piekle był, gdy oni w niebie,
            I k o ch am , i k o ch am ju ż l
            Gdzie znikły, gdzie złudzenia m o j e ?
            I cóż mi z nich zostało c ó ż ?
            W ejrzenia twe, usteczka z róż,
            Mnie tylko żal i m a rz e ń roje,
            B om ujrzał raz i k o c h a m już!
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:16
            Czy ja cię k o ch am ?
            Czy ja cię k o c h a m , pow ie gw iazdeczka,
            C o m pow iernicą uczynił j ą ;
            Czy ja cię ko ch am , spytaj kwiateczka,
            Króry ci sk ła d a m zroszony łzą.
            Czy ja cię koch am , zapytaj oto,
            N ieba i ziemi, słońca i fał;
            Czy ja cię koch am , dro g a istoto,
            Zapytaj Boga, co zna mój żal.
            Och! gdybyś ty m nie kochała wzajem ,
            J a bym ci głośno powiedzieć śmiał,
            Ze świat ten dia m nie stał by się rajem ,
            Bo moją bym cię na wieki zwał
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:17
            Nie uciekaj dziewczę lube.
            Nie uciekaj dziewczę lube,
            Moje sto tysięcy,
            D ogonię ja m oją zgubę
            i nie puszczę więcej.
            Krąży ptaszek w ciem nym lesie.
            G ałązek się czepia,
            flż d ognane piórka niesie,
            G niazdeczko ulepia.
            G ospodarzu, nie dasz wiary,
            Ja k konie opłacę;
            W ydałem ja twe talary
            Moje serce tr a c ę !
            Grajcie skrzypki, bo się sm ucę
            W opłakanym stanie,
            Z konikam i do dom wrócę,
            Serce tu zostanie
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:18
            C a ł u s .
            Tam , gdzie panuje miłość najszczersza,
            Całus to niem a przysięga pierw sza —
            Czystych duchownych z sobą skojarza,
            Nim złożą śluby u stóp ołtarza
            Ładne korale, piękne rubiny,
            Piękniejsze jednak usta dziew czyny;
            Kiedy z w zruszeniem , cała różowa,
            Raj tajemnicy w usteczkach chow a.
            Kocham ! . . . Z tęsknoty serce mi pęka,
            Niechże mi swatkę będzie piosenka;
            W ięc ieć piosenko do m ej dziewczyny,
            Powiedz, że bez niej ciężkie godziny —
            Że ją z dniem każdym uwiełbiam szczerze,
            Miech w stałość uczuć, niechże w to wierzy;
            Że m oją duszę trapi pokusa,
            Z jej świeżych ustek ukraść całusa.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:20
            Polska dziewica

            Polska dziewica
            Śliczna z swej urody.
            Krasne m a lica,
            Świeże jak jagody.
            Nic tu Hiszpanki
            Płoche kochanki,
            W świecie jedyna
            Polska dziewczyna.
            Białe rączęta,
            Choć nie próżnują.
            Piękne oczęta
            W szystkich czarują.
            Nic tu H iszpanki i t. d.
            W o ku o ch o ta.
            W eso ło ść w duszy,
            S e rc a jej cn o ta
            W zapai p oruszy.
            Nic tu H iszpanki i t d .
            P olka nie piocha,
            W k o ch an iu stała,
            W iecznie już ko ch a
            G dy se rc e dała.
            N ic tu H iszpanki i t. d.
            W ark o cz g dy splecie,
            W stążki lśnią w koło,
            Nic jej n a św iecie
            Z rów nać nie zdoła.
            N ic tu H iszpanki i t. d.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:21
            Młodo zaswatana.
            Czyż ja na polu nie kalina?
            Czyż ja na polu nie je d y n a .
            C zem u m nie ta k w m oje rano,
            W pączkach jeszcze p o ła m a n o ?
            N iedolaż m ojal
            M oja niedola!
            Czyż ja u ojca nie dziecina?
            Czyż ja u ojca nie jedyna?
            Czemuż, czem u w m oje rano
            Cały świat mi zawiązano?
            Niedolaż mojai
            Moja niedolal
            W yjdą la czasem poza wrota,
            Chodzą, o! brodzą, jak sierota;
            Miła drużka m nie zdaleka,
            Zajrzy ledwo — i ucieka;
            Chodzą, o! brodzą zawsze łzawa,
            Szum i Dąbrowa i Rusawa;
            Rybka buja w swojej wodzie
            Buja ptaszek na sw obodzie;
            Sen! — sen to luby! To sią śniło.
            W sercu znów sm utno — i niem iło.
            Rybołówka rybką m łodą
            Rozłączyła oto z wodą.
            Miedolaż moja!
            M oja niedola
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:21
            Czy pamiętasz moja droga.
            Czy p am iętasz m oja dro g a,
            Przeszłej wiosny piękny czas?
            Czy p a m iętasz coś mów iła,
            Gdy ośw iecał księżyc nas?
            Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
            F.ni o tern wiedzieć ch cę;
            Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
            J u ż m inęły chwile te.
            Czy p a m ię ta sz jak w m azurze
            Twoją b iałą ściskał dłoń?
            Czy p a m ię ta sz białe róże,
            Co zdobiły tw oją skroń.
            Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
            ftni o tern w iedzieć chcę,
            Nie p a m ię ta m , nie p a m ię ta m ,
            J u ż m inęły żarty teł
            Czy p a m ię ta sz m o ja droga,
            K iedym przysiągł k o c h a ć cię?
            Kiedym w e łzach błagał B oga,
            ftby złączył z to b ą m nie.
            To p a m ię ta m , to p a m ię ta m ,
            I to n a w e t słyszeć chcę,
            Tego nigdy nie z a p o m n ę
            W szakże te m i słowy tch n ę.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:22
            P iosenk a o walcu.
            Mężowie m ó w ią o walcu źle,
            T a ń c e m bez s e n s u zowią go wciąż,
            Nie m a j ą racji, nie m a ją nie,
            Czyż kiedykolwiek miał rację mą ż.
            Bo walc to taki t a ni e c niewinny,
            A taki r z e w n y me lancholijny.
            Nie m a j ą racji nie m a j ą nie,
            Ci którzy m ó w ią o walcu źle.
            Bo czyliż za złe m o ż n a u z n a ć to,
            i czyż kobieta popełniła grzech,
            Że ją d o ser ca przyciśnie kto
            I miłość wzbudzi lub częściej śmie ch.
            Bo walc i t. d.
            P a n m ą ż się gnie wa , p a n m ą ż się dąsa,
            C z e m p r ę d z e j z balu wywieść m n i e chce,
            Lecz ch oć się gni ew a, p o k r ę c a wąs a,
            W a lc a mi przerwać nie ś m i e o! nie.
            Bo walc i t. d.
            A gdy się pyta m ą ż p o zab aw ie ,
            Co ci powie dz ia ł t a m t e n lub ów,
            J a m u pr z er óż ny ch rzeczy naprawię,
            A g d y m n i e znudzi po w ie m : b ą d ź zdrów.
            Bo walc i t. d
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:23
            C óruś, m o ja córuś...
            ( P io s e n k a z XVII w.).
            Córuś moja, córuś moja,
            Co u Ciebie stuka?
            Pani m atko dobrodziejko,
            Kotek myszki szuka...
            Córuś moja, córuś moja,
            Co u ciebie szepce?
            Pani m atk o dobrodziejko,
            Kotek m leczko chłepce.
            Córuś m oja, córuś moja,
            Czy ten kot m a nogi?
            Pani m atk o dobrodziejko,
            I sre b rn e ostrogi
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:24
            Moja Kasiu bywaj zdrowa,
            J a m kaw aler a tyś wdowa.
            J a k ż e wdową być bym miała,
            Kiedym je d n ą nockę spała.
            C hoćbyś spała i godzinkę,
            J u ż e ś nie jest za panienkę,
            Choćbyś wsiadła na sto koni,
            J u ż tej nocki nie dogoni.
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:26
            Na całą gromagę,
            Sieczki rznąć nie będę,
            Orać nie pojadę.
            J a do karczmy idę,
            Gorzałeczkę piję,
            Kto mi w drogę wnijdzie,
            Tego zaraz biję.
            Nie będę się żenił,
            Nikaj ino na wsi.
            Bo Kaśka chleb piecze
            I kapustę kwasi.
            Nie chcę ja szlachcianki,
            Boby mnie zniszczyła,
            Jeszcze w łóżku leży,
            Już by kawę piła.
            f\ mieszczanki nie chcę,
            Bo zanadto płocha.
            Jed n em u przyświadcza,
            f\ w drugim się kocha,
            I przechrzcianki nie chę,
            Żydowskiego rodu.
            Boby mi wyjadła,
            C e b u lk ę z ogrodu!
            flni zawiślanki,
            flni zagra ni czn ej ,
            Nie ch cę ci ja żad nej,
            Ino Kaśki ślicznej.
            Bo też dla tak ieg o,
            P a r o b c z a k a zucha,
            Nie n a d a się ino
            Kra ko ws ka dzie wu ch a.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:31
              Do przedmiotu bądź którego
              Pociąg masz, zamiłowanie.
              Trzymaj go się, dzierż kolego!
              On wyrocznią ci się stanie.
              Nie kuś się wraz wszystko umieć.
              Tb cię może lat pozbawić,
              Lepiej jedno wyrozumieć.
              Zgłębić do dna i przetrawić,
              Niż się wierzchem nauk pławić.
              Tam ci dano przedsmak wiedz...
              Lecz wszechnica—to ów piec.
              Zkąd ma czyste złoto ciec.
              Yi różnych beczek pić potroszę.
              Badań nie da ci rozkoszy.
              Dotąd byłeś jak turysta,
              Co to różne kraje zwiedza,
              I ze wszystkich dróg korzysta;
              Ale ścisła, głębsza wiedza.
              Ta ci tajnie swe otworzy,
              Wszystkie cienia, światła, farby,
              I zdobycze swe i skarby
              Przed umysłem twym rozłoży,
              I do badań ciebie wdroży.
              Dotąd okrucbami'ś żył.
              Wszystkiem wraz i niczem był.
              Tu — na prawdę probierz sił!
              Płyiiże! abyś dobił brzegu.
              Nie daj wstrzymać się w swym biegu!
              Tam — lingwistą być wypada,
              Przyrodnikiem, znawcą krajów,
              Dziejów świata; Kzym, Hellada
              Z błędów, cnót swych i zwyczajów
              Li półgębkiem się spowiada.
              Miar i liczby tajemnice.
              Rucliu, sił i ciał prawidła,
              Ich początki i granice,
              Prawd różnice od mamidła —
              Tam pobieżnie'ś tylko zbył.
              Abyś swych doświadczył sił.
              Poznał zdrój, zkąd będziesz pił.
              Abyś wiedział w którą stronę V
              Dążyć ci jest przeznaczone.
              Ho u schyłku szkół twych średnich,
              •luż się palec boży zdradzi,
              KtóryY- wybór odpowiednich
              Dróg wytyczy i poradzi,
              Wskaże wioseł ci kierunek,
              Prac właściwe wytknie pole;
              A twój własny obrachunek
              Z zdolnościami: w Wyższej szkole,
              Przyszłą ci przydzieli rolę.
              Z niemi zawsze w zgodzie chęć.
              A więc siebie, czasu szczędź,
              I nie zbaczaj ni na piędź
              Od tej-że wskazówki bożej,
              Ona'c szczęścia grunt założy.
              Licz się teraz już z siłami,
              Z swa, naturą, z skłonnościami,
              I bądź z planem w pogotowiu.
              Ale — pomnij i o zdrowiu!
              Wszak już z lat wyrosłeś trzpiota . . .
              Bacz na stan ci najwłaściwszy,
              Kędy ciągnie cię ochota?
              (idzie być możesz najszczęśliwszy?
              Choć i z mniejszym zyskiem złota.
              Nie w bogactwach szczęście tkwi,
              0 tern, każdy bogacz wie;
              Inne drogi, inne drzwi...
              Wiodą pewniej tam człowieka,
              (idzie prawdziwe szczęście czeka.
              A gdyś przyszłość już wymarzył.
              Siły swe i siebie zbadał,
              Wszystkie pro i contra zważył.
              I kierunek wiosłom nadał —
              Steruj, kieruj-że już stale.
              Mężnie, śmiało i wytrwale;
              Mijaj skały, wiry, prądy...
              Tuż przed metą byś nie biadał.
              Resztę — zleć na bożo sądy.
              1 nie zbaczaj z cnoty dróg,
              Bo sumienie — srogi wróg,
              Prawym bądź — a z tobą Bóg!
              Zpotężnione twe zalety,
              Zaprowadzą cię do mety.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 14:45
              Słuchaj wieszcza, krzepka młodzi!
              Co ód serca śpiewał nam,
              Pieśń nam jego byt niech słodzi,
              Z losem walcz, a tamy lam!
              „Jako piorun twoje ramię!"
              „Orli skrzydeł twoich lot!"
              Kto więc przeszkód swych nie złamie,
              Losom oddał w dłonie młot...
              Gdy ustanie — winien sam,
              Taka wina —hańbą nam!
              A więc młodzi! walcz i łam,
              Usłyszymy: „Cześć, cześć wam".
              „Z posad starych ruszyć ziemię!"
              Światła wrogów: gacki, ćmy...
              Porozpraszać — nasze brzemię!
              Spełńmy to zadanie my!
              W nas Likurgów, swych Solonów,
              Przyszłych Skargów (Boże daj! . .)
              W nas swych przyszłych Epigonów . . .
              Niech odnajdzie kiedyś kraj.
              Dziś zadajmy światu kłam,
              Co anarchią w oczy nam
              Ciągle bryzga — Że to kłam,
              Świat przekonać trzeba—nam!
              Kiedyż gromem nasze ramię,
              Orli skrzydeł naszych lot:
              Światła, cnoty jasne znamię:
              Lat niewoli ciężki młot
              Ody wycisnął nam na czole,
              Więc koledzy! wszystkich sił
              Dziś użyjmy: zgnieść niedolę.
              Więzy skruszyć, rozwiać w pył!
              Li przez pracę, ciężki trud,
              Ten dokażem wielki cud,
              W sercu nas zachowa lud:
              Szczyt nagrody-to za trud!
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.09.17, 15:11
              Wiara! baczność! idziem w świat
              Na rozstajne różne drogi,
              Każdy pewnie z tego rad,
              Że już żegna Auli progi.
              Że za sobą ma mozoły,
              A przed sobą — nie wie co?
              Żywot błogi i wesoły?
              Albo trosk, udręczeń sto?
              Lecz co bądź czeka nas:
              Szczęścia raj,
              Czy zły los, gorszy czas. .
              Boże! daj
              Nam pozostać wciąż bez skazy,
              Choć-by grom bił w pierś sto razy,
              Choć-by się sprzysięgły losy:
              Na nas wszystkie zsyłać ciosy,
              Uroczysty zróbmy ślub:
              Czystych sumień być po grób!!
              A na zakład — oto dłoń!
              Boże! Ty nas strzeż i chroń! . .
              Eazem nas mniej więcej stu,
              Co nam żegnać się przychodzi,
              Z tych — zostaną jedni tu,
              Bo i muszą, i — że słodziej. . .
              Dla prawnika, wiedz szafarza...
              Polem działań: kraj li swój,
              W nim ognisko własne stwarza,
              W nim ma z losy iść na bój.
              Piekło tu czyli raj.
              Dobrze, źle,
              Światem dlań własny kraj,
              Inny nie!
              Innych los gdzieś w świat uniesie,
              Jak liść suchy wicher w lesie,
              By tam albo skarby zbieraj,
              Lub w tęsknocie wiek swój tyrał.
              Bądź, co bądź, dziś zróbmy ślub,
              Czystych sumień i t. d:
              Toż koledzy! ważnym jest,
              Dzień naszego się rozstania,
              W Auli'śmy odbyli chrzest...
              Po niej szkoła doświadczania!
              Cierni pełna i zawodów,
              A na wszelkie trudy lek. . .
              Droga stroma, ślizka, z lodów. . .
              Szkoła hartu — Męzki wiek!
              Złoty czas skończył się,
              Albo już
              U swych wrót — żegna cię,
              Wieńcem z róż...
              Bychłoż rzeczywistość chłodna,
              Z swym powita cię orszakiem. . .
              Trzeźwość i rozwaga płodna...
              Cenna rojeń, złudzeń brakiem
              Ster odbiera. Zróbmyż ślub etc.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.10.17, 13:04
              Zeszły się dziewoje pod słomianą strzechą,
              Jedna z żalem w sercu, a druga z pociechą.
              Jedna zbyt swawolna, a druga niewinna,
              Jedna gadatliwa, obojętna inna.
              Każda w swym rodzaju zwykłe jak dziewczęta,
              Jedna jak djabełek, druga niby święta.
              Kołowrotki razem wszystkie zawarczały,
              Dziewczęta nasamprzód
              „Dobranoc kt śpiewały.
              Wtórowali pieśni chłopcy i parobki,
              Stasie, Franki, Janki, Bartłomieje, Sobki.
              Po nabożnej pieśni trzeba i uciechy,
              Poszły zatem żarty, anegdoty, śmiechy,
              Każdy coś powiedział, eo wudział lub wiedział,
              Gdzie był w życiu swojem, z kim pił, przy kim siedział,
              Kogo kochał wreszcie, lub nie kochał wcale,
              Kto jego oszukał, do kogo ma żale.
              Wszczęła się gawęda o duchach i zmorach,
              O zbójcach ukrytych w rozmaitych norach,
              O zaklętych zamkach razem z księżniczkami,
              I o liliputach co żyją pod nami.
              Aż włosy na głowie powstały ze strachu,
              Gdy ktoś opowiadał o zaklętym gmachu,
              W którym o północy z ogromnym łoskotem
              Spuszczał się kominem djabeł z czarnym kotem.
              Wszystkich oczy w izbie w komin się zwróciły,
              Na którym się drzazgi łuczywa paliły;
              Dech się zatamował w r piersiach słuchających.
              I nici się rwały w rękach prządek drżących.
              Wszystkich myśli razem tak były zajęte
              Tern opowiadaniem, co duehy przeklęte
              Wyrabiają nieraz wśród ludzi na ziemi,
              Wszyscy się strwożyli straszydłami temi,
              Ze nikt nie dosłyszał, jak złodziej przebiegły
              Zakradł się na górę tuz z sieni przyległej
              I tam gospodarzył po złodziejsku sobie,
              Zabierając wszystko, co było na dobie.
              Naraz pod ciężarem worków zboża, miewa
              Pułap stary w izbie z hukiem się zarywa
              I do izby wpada djabeł w ludzkiem ciele....
              Domyślcie się reszty, bo i tak zawiele
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:38
                Nie dbam o kolegów śmiechy (Melodja: Nie dbam jaka spadnie kara) Nie dbam o kolegów śmiechy, Ich dowcipy, żarty, złości — Jestem i bez ich pociechy Abstynentem z krwi i kości! Niech alkohol da im... „siły“, „Ra- dość“ wzbudzi, smutek „zmoże",.. Mnie i bezeń żywot miły — Jam szczęśliwy w każdej porze! A skąd mi to szczęście płynie, Skąd ta dusza czerstwa, wolna? Z abstynencji to jedynie — Ona Wszystkich krzepić zdolna! — 52 — Więc, koledzy, nie zwlekajcie! Precz z przesądem- wykrętami! Szczęśliwymi też się stańcie Bądźcie — hej — abstynentami!
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:47
                Puśćmy się ślady świętemi Me i od ja: Kiedy ranne wstają zorze) Puśćmy się ślady świętemi. Posta nówmy być trzeźwymi; Trzeźwość wiary, cnoty stróżem, Nakazana pra wem Bożem. Kto wstrzemięźliwość przyrzeka; Powinność pełni człowieka, Z odwa gą chrześcijanina Wałczyć sam z so bą zaczyna. Wstrzemięźliwość wzmocni siły. Sercu zwróci pokój miły, Do dzieł szlachetnych pobudzi W obliczu Bo ga i ludzi. Zjedna szacunek i sławę. Zbawie nia ułatwi sprawę, W niebie wie niec przygotuje, Gdzie Bóg z Świę tymi króluje.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:51
                Wolności słońce pieści lazur Wolności słońce pieści lazur, łódź nasza płynie w świata dal, Z okrę tu dumnie polska flaga, uśmiecha się do złotych fal. I póki kropla jest w Bałtyku, polskiem morzem będziesz ty. Bo o twe wody szmaragdowe płynęła krew i nasze łzy, Bo o twe wody szmaragdowe pły- * nęła krew i nasze łzy. Strażnico naszych polskich gra nic, już zdała brzmi zwycięski śpiew, 1 nie oddamy cię, Bałtyku, zmienisz ty się pierwej w krew! I póki itd. Płyń polska floto, płyń na krań ce, powita cię uchodziec bi;at, Twa tlaga dumnie niech powiewa, wol ność i sławę niosąc w świat. I póki itd. Nad morzem krążył orzeł biały i ochrzcił fale własną krwią, Po morskie straże rozbrzmiewają nad brzegiem morza piosnkę tą: I póki itd.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:56
                6 Tobiem wrota przystroiła, Rzekła jej Aldona: Lecz otworzę zamek złoty, Stuli się zasłona. Wpuszczę ciebie Kupalneczko, Przyjmę sercem szczerem; Poić będę miodem, piwem, Karmić białym sere
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 17:59
                Pierwsza radość, pas ze stali, Druga wieniec z ruty, Trzecia radość pierścień drogi Z szczerozłota kuty. Pas oznacza zaręczyny, Wianek miłe śluby; Pierścień złoty, ze na wieki Lubą bierze luby
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:01
                Piękne dziewczę gnało byczki ku lipce j Za nią Janek brzęczy tanek na skrzypce. Czekaj dziewczę, czekaj miłe, z byczkami, Słysz tańczyka, krakowczyka, z pieśniami. Ej dla czegóż w gaj uciekasz, jak dzika, Nie chcesz słyszeć tego mego tańczyka? Rzucę skrzypce, niech przepadnę, zaginę, Pójdę szukać ciebie ładna dziewczyno
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:04
                Głośny słowik łąkowy Rozweselił dąbrowy, Rozlicznemi głosami Z ptaszętami braciami.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:07
                16 Ona godna wianeczków; Próżno strzeżesz kwiateczków, Próżno strzeżesz Helusi, Ona moją bydź musi; Zawsze tęskni beze mnie, Mnie tćż tęskno wzajemnie
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 22.05.20, 18:10
                Ach nie tęsknię moja matko, Płakać ja się wstydzę; Lecz gdy wyjdę na ulicę, We łzach nic nie widzę. Ach nie tęsknię moja matko, Nie wdam ja się w zale; Lecz gdy wyjdę na ulicę, Z smutku z nóg się walę. 'XIV. o _ o — o Pójdę łąką wedle rzeczki Szukać rówienniczki. Ach samotność wszędzie cicha, Smutnie słowik wzdycha; Ona łzami ziemię poi, Szuka doli swoij. Dolo, gdzieześ się podziała, Tyłeś przyrzekała! Gdybyś gdzie się utopiła, Tamkym się umyła; Gdybyś ogniem gdzie spłonęła, Choćbym iskrę wzięł
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 01.02.21, 23:50
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/61SKPjJtAATKeVTRCX.jpg
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 16:33
                Bawcie się, dziateczki! niezasępcie czoła,
                Niech wam zawsze z oka błyszczy mysi wesoła;
                Choc się czasem trochę widokrąg zachmurzy,
                Patrzcie na kwiateezki, nie myślcie o burzy.

                Burza sobie przejdzie, kwiateezki zostaną,
                Tylko się powloką rosą posrebrzaną;
                Zawonieją łąki, słoneczko zaświeci:
                Wesoło! wesoło! ukochane dzieci!

                Bawcie się, dziateczki! precz smutki i troski,
                Boc przecie jesteście na opiece boskiej:
                Wam się wszystko śmieje, gdzie okiem rzucicie.
                To szczęście prawdziwe, to rozkoszne życie
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 17:16
                Piosnka przy Dzieci. Kółko, krąż! kółko, krąż! A ty, babko, oczki wiąż. Tylko wciąż, kółko krąż! Babka. Już oczy związane, W środku sobie stanę, A ty wciąż, kółko krąż! Klask, klak, klask! Zniknął oczu blask: Jak złapać kogo? Oczki niepomogą. Klask, klask, klask! Już ich zniknął blask. Rzucę się w bok, Próżny będzie skok, Każdy zwinnie żwawo: ślepej babce. Ja w lewo, on w prawo. Klask, klask, klask, Zniknął oczu blask. Uwolnijcież babkę, Wpadnijcie jćj w łapkę, Ach, ach, ach! Bo już na nią strach. Dzieci. Dalój babko, śmiało! Wszak nas tu niemało: Naprzód krok, Potem skok. Babka. Brawo! przednia rada; Ktoś mi w ręce wpada. Klask, klask, klask! Wróci oczu blask. (Tu się oczy odwiązują)
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 17:41
                Już słoneczko zapada Gdzieś za góry, za rzeczki, Ledwie do nas niegada: „Idźcie już spać dziateczki.“ Były skoki i śpiewy. Była praca, nauka; Kto odpocznie szczęśliwy! I ptak gniazda już szuka. Wieje wietrzyk chłodna wy, Nie zabrzęczy już muszka, Skończyły się zabawy, Dalćj, dzieci! do łóżka!
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.05.21, 14:55
                Jakaż to burza z zachodu pędzi Żołnierz pobity tłumem ucieka ! Naydroższe ikarby rzuca, nieszczędzi , Armat zbroiowni , Fortec się zrzeka. Wprzódy nadęty mocą oręia, Wyrzekł, iz światu będzie podpora! Zaledwo uyrzał Rycerzów męża .. . Zaraz się okrył żałoby flora. Śmierć blada niesie poflrach i nędze, Widok okropny innych przeraza , Ten co miał ieden zdołać potędze , Zbroczony we krwi sam się w niey tarza! Choć z mieysca ruszył w zapale cały Krew się btirzyła ifkrzyły oczy; Lecz gdy z zachodu wiatry owiały! Oftygł, i omdlał, słabość go mroczy... Szturmy nawałne pędu pomiotem W Sarmackie niwy impet unoszą, Cuca mieszkańca spisy łofkotem , Powitanie z gruzów Oyczyzny głoszą.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.05.21, 15:02
                Już nieprzyiaciel spróbował bas w bitwie , Pod Tczewem ze drdzy pałasz krwią obtarty ? Rzucił się Polak iako Lew rozżarty ! foąbał na sztuki przeciwnych w gonitwie,; Ani ich rnury nie mogły zasłonić, Ch-ociaż ńa głowy zwalifka spadały, Chociaż grom ftraszny róznesiły działy,; Nie miał k ił długo Sarmatom się bronić. Na czele ineżny Dąbtcwfki przywodził, Teń co dwanaście lat na cudzey ziemi, Walczył za wolność , a z bracia własneml W biedney oyczyznie odwagę odrodził... Krzyknął, a żołnierz na iego roźkazy Impetem ftrzały w szyk się drabów cisnął l Miecz się na karki opuszczony błytnął, Srogie żadaiąc naieżdfiikóm razy. W pierwszóy rozprawić dowódzća cnotliwy , Prowadząc na plac wóiowniki młodć ! Z synćm raniony; na taką przygod Ani się oprzeć przed natarciem zdołał, Rzucił broń zlękły , i prosił litości, Właściwey doznał Polaka ludzkości; Temu przebaczył , kto o pardon wołał. Pierwszem początkom błogosławić raczył Bóg: co na pomoc cierpiącym przybywa , Jego to tarcza niewinnych okrywa , On pewny koniec wyfłgpkom oz
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.05.21, 18:28
                Hej z porania w niedzielę Poszła panna na ziele, Roztoczyła złotą nić I poczęła wianki wić. Przyszedł do mej młodzieniec. — Daruj, panno, mi wieniec. — A lyś nie jest młodzieniec, Inoś z piekła szataniec Był to istotnie szatan, który przy szedł porwać do piekła zabójczynię trojga dziatek: Porwał ci ją i niesie Po boru i po lesie.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:01
                Za lasem niedźwiedź ryczy,
                A w domu teścia krzyczy.
                Niedźwiedzia by ukoić,
                Należy brahą poić;
                A pod teściną głowę
                Poduszki kłaść puchowe;
                Gdy będzie miuczeć, gadać,
                Ni słówka nie powiada
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 12:26
              P O Ś M I E R C I

              Al gdy zginę na wojnie, na wojnie,
              Dusza wyjdzie mi z ciała spokojnie,
              Pochow ają m nie w ziemi, oj, w ziemi,
              Wraz z innem i trupam i ległemi.
              Postawię się o k oniem , okoniem :
              Spać nie będę gdzieś w ziemi, za błoniem ,
              W rócę na świat choć zdała, oj, zdała,
              Przyjdę straszyć naszego kaprala.
              P o w iem te m u ci chłopu, oj, chłopu:
              — C hodzę, gdzie chcę, bez tw ego urlopu!
              Swej srogości dziś żałuj, oj, żałuj,
              Więc się obliź i w n os m nie pocałuj!
              P ójdę straszyć kucharza, kucharza,
              Co psie sadło do zupy odważa:
              — Hej, kucharzu! ty ciuro, oj, ciuro,
              Za to, że nas karmiłeś wciąż lurą,
              Idź p o śmierci na łupy, na łupy:
              Niech twe sadło też wezmą do zupy!
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 12:35
              S tchórzyłem podle!.. U ciekłem z wedety,
              W strząsła m n ą strachu dzikiego potęga...
              Tułam się błędny, bez kresu i mety,
              Włóczęga!
              S p o k o ju nie m am we dnie, ani w nocy,
              Gdy w sp o m n ę czyn mój, zgroza włos mi jeży!
              Któż mi da radę, kto mi ku p o m o cy
              Przybieży?
              Głodny... już dw a dni nic nie m iałem w gębie,
              Mocą wędruję, w dzień, jak zając, drzemię...
              Gdybyż się sch o w a ć gdzie w najw iększą głębię,
              P od ziemię!
              Dezerter! Z pola uciekłem i z bronią,
              Najsroższa kara m inąć m nie nie może!
              Pst! T e n te n t słyszę... to pew nie m nie gonią...
              O, Boże!
              Uciekać! D okąd? Gdzie ja się podzieję?
              ł1 Wszędzie n iep ew n o ść i trw o g a m nie czeka!
              Nie! To nie tentent... to tylko wiatr wieje
              Zdaleka.
              T rzeba zejść z drogi, co strach we m nie budzi...
              W las! w las! W zarośla, w gęstw inę bez końca!
              Minę tę chatę! J a się boję.ludzi
              1 słońca!
              Prędzej!., ach prędzej! Wiatr mi o d d e c h tłumi...
              Prędzej, bo ludzie z chaty m nie zobaczą!
              Znów słyszę tentent... Nie! To w uszach szumi
              Rozpaczą!
              C óżem uczynił? Oczy, jak pijane,
              Śm ierć widzą straszną idącą przez pole...
              Zdrajca! dezerter! tchórz! — m am w ypisane
              Na czole!
              Kruk siadł na drzewie... Precz! Ten kruk mi kracze,
              Ze śm ierć m n ie wita z każdego załom u —
              Ani rodziny mej już nie zobaczę,
              Ni domu
              Ach! nie m nie marzyć o rodzinnej strzesze,
              Mierna spokoju, gdziekolw iek się udasz!
              W las! w las!.. Na su c h e m drzewie się powieszę,
              J a k Judasz!
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:05
              - Kaj ty jedzies Jasiu?
              - Do Krakowa, Kasiu.
              - Po jaki sprawunek?
              - Kasińce po wianek.
              - Nie kupuj mi wianka,
              Bo ja nie ślachciapka.
              Kup mi pierścionecek
              Na mój palusecek.
              Kup mi pozłacany,
              Mój Jasiu kochany.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:22
              Dawali mi pirwsego,
              Ja nie pójde za niego.
              A bo pirwsy barzo sersy,
              J a nie pój de za niego.
              Dawali mi drugiego,
              Ja nie pój de za niego.
              A bo drugi barzo długi,
              Janie pój de za niego.
              Dawali mi trzeciego,
              Janie pój de za niego.
              A bo trzeci bije dzieci,
              Ja nie pój de za niego.
              Dawali mi cwortego,
              Janie pój de za niego.
              A bo cwarty bije kwarty,
              Ja nie pój de za niego.
              Dawali mi piątego,
              Janie pój de za niego.
              A bo piąty patrzy
              w kąty,
              Ja nie pój de za niego.
              Dawali mi sóstego,
              Ja nie pój de za niego.
              A bo sósty barzo tłusty,
              Ja nie pój de za niego.
              Dawali mi siódmego,
              J a nie pój de za niego.
              A bo siódmy barzo skódny,
              Ja nie pójde za niego.
              Dawali mi ósmego,
              Pójde ja se za niego.
              A bo Jasio (Stasio i t. p.) barzo śmisny,
              -Ja se pójde za niego.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 13:44
              A jedzie, jedzie nadobny Jasinek
              Przez zielono dąbrowe;
              I rozpuścił tetrusie piórecka
              Konikowi na głowe (lub konikowi pod ocka).
              Juz ci mi nie zal tetrusich piórecek,
              Com je sobie rozpuścił;
              Ale mi zal nadobnej dziewcyny,
              Com jo sobie opuścił {lub: zasmucił
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 15:35
              Idzie woda od ogroda
              Od samygo Śląska.
              Zalicał się pon młodziniec,
              Nie miał i selązka.
              J akze sie tu nie zalicać,
              Kiedy ponna ładna:
              Suknia na nij
              Jak na pani,
              Fartuch zloty,
              Swy roboty,
              Cypek okolicny!
              Pocekajno, moja ponno,
              Będę pisać listy.
              I jaby tez napisała,
              Ale nocka zasła,
              Piórka mi sie potrzaskały,
              Świcka mi zagasła
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 15:43
              Nasemu sie jegomości
              Swywolić zachciało:
              Kazał konia okulbacyć, I
              J esce nie świtało. f
              2 razy.
              I wyjechał i pojechał,
              N a zielone łąki;
              Napotkał tam ćtyry ponny,
              Co zbirały wionki.
              Jednej Hanna, drugiej Dziwo,
              A trzeciej Mirjonna,
              A tej cwarty oj! nie powiem,
              Bo to moja ponna.
              Wzion sobie i prowadzi,
              Bez swój dziedziniec
              Zaprowadził do komnaty,
              Dał jej bryłe złota:
              - A naści, na, moja ponno,
              Tyle twoja cnota.
              Siedli sobie za stolickiem
              I poliwke pili;
              Ćtyry świce sie spoliły,
              Nim sie namówili,
              A piąta sie dopalała
              Nim sie połozyli,
              A sósta sie wypaliła,
              Jak cnote straciła.
              Skoro w nocy
              o północy,
              O pirwsy godzinie,
              - Obróćze się, moja ponno,
              Prawym bockiem do mnie.
              - Jasie nie
              o bróce,
              Bo mnie główka boli;
              Straciłam se mój wionecek
              Bez pona woli.
              - Po coześ ty, po coześ ty
              Taka głupia była;
              Ja se z ciebie zazartował,
              Tyś mi uwierzyła.
              I tu i tu w pokoiku,
              Gdzie moje .zwierciadło,
              Będe ja se przeglądała,
              Cy mi licko zbladło
              W cora byłaś cyrwoniuśka,
              Jak róza
              w ogrodzie,
              A dzisiok wybledzionaś,
              Jak lelija
              w wodzie.
              Choćbyś se ty wstęgowała
              Złotemi wstęgami,
              Nie będzies już miała wiary,
              Przed kawalirami.
              - A mam ci ja brata krawca,
              Na wysokiej (lub: nowej) skale;
              Poradzi on śnurówecce,
              Tak, co mi dostanie
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:27
              Ty, mOJa Marysiu,
              Zazałujes tego;
              Zodna go nie chciała,
              Ty idzies za niego.
              Zodna go nie chciała,
              Wsyćkie nim gardziły;
              Ty idzie
              s za niego,
              Nie będzie ci miły.
              Ani podobności,
              Cyrwone ocy ma,
              Podobny do złości,
              Podobny do złości.
              Widziałeś ty, księze
              I ty organisto,
              Jak ja swój wionecek
              N a ołtarzu cisła.
              - Będe prosić probosca,
              Księdza wikarego,
              Dostanie ci wionka,
              Z ołtarza wielkiego
              Wiązałeś nam księze,
              Ręce przy ołtarzu;
              Nie rozwiązes ty nam,
              (J)aze na cmentarzu.
              Przysięgam dla Boga,
              Oj! przysięgam tobie,
              Juz cie nie opusce,
              (J)az na samym grobie.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:41
              Pod borem, pod lasem
              Stoi koń kowany;
              Jedzie ta, jedzie ta
              ? J . k k h 2 razy.
              aSlne oc any.
              Jedzie on, jedzie on,
              Drobne listy pise.
              Nadobna dziwcyna t
              Dzieciątko kołyse. j
              2 razy.
              Kołyse, kołyse
              I zacyna płakać:
              - Abo mi wionek wróć,
              Abo mi go zapłać
              Wionka ci nie wróce
              I płacić nie myśl e;
              Siąde na koniusia,
              Pojade ku Wiśle.
              J edźze Jasiu, jedźze,
              Nie będe ci bronić;
              Będe wyglądała,
              Kaj ci będo dzwonić.
              - Dzwanio mu w Warszawie"
              Dzwonio mu na Pradze;
              Juz mego Jasieńka
              Do grobu prowadze.
              Chociaz go zabili,
              Ja tez tego chciała,
              Zeby zodna selma
              Pociechy nie miała
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 16:55
              U ciekła mi przepiórecka
              w proso,
              A ja za nio nieboracek boso.
              Trzebaby sie pOl1i matki spytać:
              Cy to wolno przepiórecki schytać?
              - A schytajze, moja córko, schytaj,
              Ino jej się rąckami nie chytaj.
              - A jakze ją, poni matko, schytać,
              Kiedy jej sie rąckami nie chytać?
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:05
              Goniłeś nas, panie,
              po polu pod borem,
              pozwól ze nom teraj
              stanąć przede dworem
              U nasego pana,
              zielony podwórzec,
              powiadaj
              o ludzie,
              ma pieniędzy korzec.
              104. Nie korzec, nie kor zec.
              jeno dwa korcyki,
              jeden na korale,
              drugi na trzewiki.
              lOS. Goniłeś nas, panie,
              po polu
              z lasecko,
              wynieśze nom teraj
              gorzałki
              z Basecko.
              106. Goniłeś nas, panie,
              po polu
              z basiorem,
              wynieśze nom teraj
              winecka z gosiorem.
              107. Goniłeś nas, panie,
              po polu, po polu,
              puśćze nas teraj
              z wieńcem do pokoju
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:19
              Od Włodowic, Kromołowa (Parkoszewice).
              Dyscyk idzie, dyscyk kropi po drobnej kalinie,
              Kochajze mnie, mój chłopaku, jeno nie zdradliwie.
              - Nie bójze sie, moja dzieucho, nie zdradze
              ja ciebie,
              Bodaj ze ja nózki złomał, jak pójde od ciebie.
              I wyj echał w pole na krzyzowe drogi,
              Zara mu koń złomał syje,
              a on sobie nogi
              Tera ja ci, mościa panno, na przestrogi
              [daje,
              Zebyś się ty nie kochała
              w kawalirskim stanie.
              Bo kawalir przez rozumu Boga sie nie boi,
              Przysięga sie, deklaruje,
              a na zdradzie stoi.
              Ręce składa, przysięga sie i do Boga
              [ wzdycha;
              Zeby zajźrał
              w jego serce, to nadzieja licha
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 17:35
              Ach! z wieczora, w miłym chłodzie,
              Ba wiłem sie po ogrodzie,
              Ba wiłem sie mile, ł
              Miawszy czasu chwile
              To myślami, to śpiewkami,
              To różnemi zabawkami,
              Tak się pięknie bawił,
              Czasu wiele strawił.
              2 razy.
              Skoro przypominam sobie,
              Że mam Botrewars przy sobie,
              Dobywszy go, składam,
              Pod szpalerem siadam.
              Na kanapie na zielony,
              Kwiateczkami ustrojony,
              Tam sobie miluchno,
              Teraz cichuchno.
              Wejźre
              w góre, co za szelest?
              Oglądam się, czy kto nie jest.
              Oglądam się wszędy,
              Czy kto nie jest kędy?
              Zobaczyłem grzeczne dame,
              Przechodząco, gdyby łanie,
              VV białem nocnem stroju,
              Snać wyszła
              z pokoju.
              Prędko do mnie przyskoczyła,
              Rączki do mnie wyciągnęła.
              - Masz do spodobania,
              Oraz do kochania.
              Jak sie bawić naprzykrzyło,
              Żal mi miejsca tego było,
              Odstąpić miłego
              Kochania swojego.
              uż cie zegnam, serce" moje,.
              Bo już ide na pokoje.
              Zawsze mi tu bywaj,
              Te piosneczke śpiwaj
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.10.17, 18:33
              Kole kuźnickiego pokoiku,
              W koło niego
              w koło las.
              - Muse se podziwać
              Tak jesce zaglądać,
              Kaj mój Jasień pójdzie dziś?
              - A jedzie on jedzie
              Na swym wronym konicku:
              A przypina sobie,
              A przypina sobie,
              Na lewy bok sablicku.
              Jak ci jo se przypion,
              Kontusa poprawił
              I na swój se dom obejźrał.
              Smutnie tam
              p oglądał,
              Załośnie zapłakał
              Pod nim konicek zarzał.
              Jego miłość matka usłysała,
              N a ulice wybiezała.
              - A mój miły, dobry synu,
              Któz de dał na wojne,
              Któz d temu przy cyno?
              - Dał ci mnie na wojne
              T en kuźnicki miłość pan;
              Na wojne mnie dał,
              Sablice mi podał,
              ICrzyzykiem przezegnał
              I pod warto wysyła.
              Warta stała od rana do wiecara;
              Skoro Pan Bóg dzień dał,
              Do W arsa wy oddała.
              - Jak my przed Warsawe przyjechali,
              Zaraz warta wołała:
              - Wieziem wam wojaka,
              J asieńka rekruta,
              Od kuźnickiego miłość pan
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 18:15
              Kominiarza stan milutki, A nad berła i korony,
              Wytrze komin, łyknie w6dki, Kominiarz jest wywyższony,
              Wytrze komin, skrobnie gracą, Chociaż na królewskim gmachu,
              Za to mu ludzie zapłacą. Kominiarz hula po dachu
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:09
              a ciemne bory, za bystre wody, wydała mnie mać. Jak mnie wydała, tak zakazała, u siebie bywać. Ja się przemienię w siwą, zieteiulę (kukułkę), i tam polecę. Siędę w sadeńku, przy drobnem ziółenku, i kować będę. Wyszła siostrzyczka, wyszła rodzona, z wiadrem wodę brać. Stała zieziula, stała siweńka, żałos'nie kować. Aśsio zieziula! aśsio siweńka! z ogródka mego, — Ach dobrze tobie, moja siostrzyczko u swój. matki być. Ależ nie mnie, mnie biednój sierocie, w cudzej stronie żyć. To zbierz dziateczki, przyjdź do mateczki, siostrzyczko moja! Wyszła matula, wyszła rodzona, rano krów do Stała zieziula, stała siweńka, na sadzie kować. As'sio zieziula! as'sio siweńka! z sadu mojego. Ej nie obczochuj, ej nie obczocbuj drzewka mojego. Wyszedł braciszek, wyszedł rodzony z siekierką, do łasa. Przed nim zieziula, przed nim siweńka, żałośnie kowala. —To nie zieziula, to nie siweńka: jest to siostra nasza! •—Oj dobrze tobie rodzony bracie w swoim domu być, Ale mnie gorzej, biednej sierocie w cudzej stronie żyć
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:43
                P o d u h u j v a te rk u i z te la i z tela,
                I z tego v y rs ie k a , sk ą d j a m am Ja n ic k a .
                120 P opod las hod n icek , poza las d ró zc ck a,
                K o h ń jó e m e hlopci. bo j a k o h a n e c k a .
                121 Ń e bój śe d zy v cin o , dyó ja óe ńe zd rad zem ,
                D yć j a óe n a dobrom d ró g e v y p ro v ad z em .
                122 Ń e bój śe d zy v c in o z d ra d z y ń a m ojego,
                K ’eby j a óe z d ra d ź y ł, m n ie by B óg sam ego.
                1 2 3 Z d ra d ź y łe ś m e z d ra d ź y ł! kogozej se rad ży ł ?
                R a d ź y łe k śe ó eb 'e , j i B oga n a ńeb'e.
                1 2 4 V te d y s śe mi, v te d y , d zyvce spodobało,
                K ’eś n a b y s try j vodźe sm a te ck e p łó k a ? '.
                1 2 5 N a gófe, na gófe poóeseńe moje,
                Ń iź u tk i ijogródck, v y so k e topole.
                126 N e pudem n a ja b k a , ń e pudem n a g ru sk i,
                P u d e m do d ź y v ein y n a b 'a . poduski.
                1 2 7 Ń e poźyrńj n a m ńe, jiz e k p e g o v a ta ;
                P u d o m pegi v b'egi, jin o p fid że lato.
                128 P o v y d ze mi sk ąd eś, co b y j a v ed ź ała,
                M 4 m a tk a p iń o sk i, toby nam jik dała.
                1 2 9 S am a j a se sam a n a m ó v y ła J a ś a ;
                J a k m e bedźe b ija ł, u ćek n em do łasa.
                is o S y ro k e jó ź ó rk o ni m ogem preskoció,
                IJo to b 'e J a ń ic k u ń i m ogem zabació.
                1 3 1 S y ro k e je z ó rk o , ju z e k p re sk o e y ła ,
                TJo to b ’e J a ń ic k u , j u z e k z a b a c y ł a !
                1 3 2 V y s ła n a v y rsic e k , zav o ła ła k a c e k ,
                U p a d j ś j v a n e c e k , podej jó j go, J a c e k !
                1 3 3 T e k^jońicki ry śe p o stra h a ły m i śe,
                Ń i m ogem dojehaó do svojój M aryśe.
                1 3 4 H u c a ła d o lin a k e j a pfez ńom jeh ał,
                P ła k a ła d źy v c in a , jiz e k jo m porieboł.
                1 3 5 K ’eb y śeie vidzeli, ja k o j a p ła k a ła ,
                K 'e d y k k o h a n e c k a v re ć o sk a k v id ź ała .
                1 3 6 Z ta m ty j stro n y boru paśe J a ś k y o n ic k i,
                Id ź k u n em u H a n u s, d a ói n a tfev ick i.
                1 3 7 D zy v c in o k o h a m će, ń ik y o m u ńe d a m óe,
                Ń e dam óe ń ik ą o m u , veznem óe d u dom u.
                1 3 8 B ’elom śe d z y v c y n ta n a v y s o k y j gófe,
                P r i ń ik stoi iiłopec v źelonym m unduf-e.
                1 3 9 K ’e b y ś m e ty su k a ł, to b y ś n ie ty n alaz
                Bo j a se n a G ła d k ie j p fi p o to ck u zaraz.
                i lo P ońeliał m e J ę d r u ś i uvód se jin o m ,
                J ś se śy ro te c k a y o jca, m a tk i ńi miim
                U oj ca, m atki ni mam, brata, śostry xie znam,
                Ubogak śyrota, kas ja śe pyodźeć mam!
                141 Vidźał jń će vidżał. keś dźelióła pfidźńł;
                I ja de vidźała, keś śive vołki gnał.
                142 K'eby ja se mała półtora talara,
                Tobyk z tobom Jaśu piła do vecora.
                143 Leói jaskółecka popod carne pole,
                Cemus popłakujes, Hanuś serce moje?
                144 Leci jaskółecka, svycom śe jej yocka —
                Sićko popłakuje moja frejyrecka.
                145 Dolina, dolina, vyrsik, Javorina,
                Nńe popłakuj dzyvce, keś se sama vina.
                146 Pfijedź liłopce. pfijedź, abo pfiplyń vodom,
                Sićkego yodzńlem, ja se pudem s tobom.
                147 Matuśu, matuśu, bedźes ty płakała,
                K'edy ja śe Lidem z hłopcem vyb'ćrała.
                148 Maryś moja, Maryś, droga Maryśicko,
                K 'eby mi će dali, dałbyk za će sićko.
                149 Tatuśu, tatuśu, bedźes śe ty svafył,
                Bo ja k jń śe vydam, ftos ći bedźe vafył!
                150 Leći jaskółecka popod śive pole,
                Kotvi mi śe samój, Jaśu serce moje.
                151 Jakyobyk jń śe tys, mamo, uvyrtała,
                K'ebyś mi do ślubu z Jasem iść kazała.
                152 Hanuś moja! Hanuśl moje lube serce,
                Ja idem ku tob'e, robić mi śe ńe kce.
                (K'e ja će yuvidzem, robić mi śe ue kce).
                153 N'e pudem du domu, jaze bedźe śvitać,
                Bedźe me matuśa po zidosku vitać.
                154 D alabyk ći piórko, mam go na stajóńce,
                K'ebyś se ńe hodźył ku jinksój dzyvecce.
                155 Coze mi hań, coze, z tćj źelonćj róże,
                K 'edy mi śe dźyvce spodobać ni moze.
                156 Zapfyj śe H anuśu słomanom zaporom,
                Cobyś me puśćyła, ke na će zavoMm.
                157 Sto tyśę”ci zjadło nase zalycańe,
                Pfezalycalimy calućke stajańe.
                158 Ta moja matuśa v yogródecku stoi,
                Sićko se pożera, bo śe yo mńe boji.
                150 Ta moja dżyycina rańuśicko vstaje,
                A moje nozecki po rośe poznaje.
                T y moja dzyvcino tak rańuóko ńe vstaj,
                I moik nozecek po rośe ńe pyoznaj.
                iso Jedbavnń hustecka, vysivanó kraje,
                Teraz se mi H anka podarunki daje.
                Moja mil& ńe śpi, jin o sob'e m yśli;
                Sićko me vyźyra, k e pudem z ćężóńa.
                162 Ni m śm nic, ni mam nic, voda mi zab rała;
                Ino mi na k ra ju Jańelće (Janicka) ńeliała.
                1 6 3 Po cim eś śe roi ty dźyvee spodobała ?
                Po ty k poćóreckak, coś pod sijom m ała.
                1 6 4 C yrvone jab łu sk p yoskrojóm na dvoje.
                Jed n o dam R ejuśi, rlrugę bedźe moje.
                1 6 5 Je d n y j kupem ja b łe k , drugćj kupem g rusek,
                A zaś tfeććj kupem płótna na fartusek.
                166 Svyći ińeśąc, śvyci, gvazdy pomńgajom,
                Jesce moje yoći kohańa ńe znajom.
                1 6 7 Kołiańe, koliańe lepse ja k śńadańe,
                Śńńdańe co tydźśń, koliańe każd y dźćń.
                168 T y ni mas pińędzi, a jń ni mam pola,
                Jak o ś bedźemy -zić frejy,recko m oja?
                1 6 9 D opyro mi było dvaśća pęć ińeśę"ci,
                K 'ed y k se ju z hodźył do dźy veiny v noci.
                1 7 0 V yjdem na vyrsicek, zavołam se kucek,
                U vidzym Józuśa, dam m u na tabacek.
                1 7 1 To m oje serdecko na poły śe dźeli —
                Jed n a strona płace, d ru g a śe veseli.
                Bolom rońe rę"cucki, boli me i głóvka;
                F to ze mńe vylńci? IJod B ednafa vdóvka!
                1 7 2 Pod źelonym buke stoji kyoń śodłany,
                V y v ija husteckom .lanicek koliany.
                V yvija, vy v ija, drobne listy pise —
                Jego frejórecka dźićą"tko kołyse.
                K ołyse, kołyse, i zacina płakać,
                Abo mi vanek vróć, abo mi go zapłać.
                V racał ći ńe bedem , jdacił ci ńe bedem ,
                Sednem na kóńuśa do vojny pojadem.
                1 7 3 T y pudźes versicke, j a pudem dolinom.
                J a k śe ńe zyjdźeray, to se veznem jinom .
                1 7 4 Jed n a dróżka bez las, drugom zarubali,
                Sełbyk ku dźyvcińe, k e b y mi jom dali.
                1 7 5 V mojim yogródecku m ajóronek bujny,
                F to fee hodźić do nas to muśi być śum ny.
                1 7 6 V mojrm yiogródeoku rośńe jin o yjoset —
                Uo raty, preraty, k a z mój hłopec posed.
                1 7 7 K 'edy m e kupoval. to mi yob'ecovak
                Tovoe, kyońe, voł.y i kyozusek novy.
                ■Skoro ći mńe k u p eł, kijem mńe vyłupeł —
                T u m as kyońe voły i kyozusek novy.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:48
                TJoravci p o rali, n a b y c k i v o ła li;
                „S a b y ó u ! tu ró ń u , pu d źem y d u d o m u ".
                845 IJo v c a fe n a bore, y o v c a ry c k a ve vsi,
                P ro śże B o g a d ży v ce, co b y m y śe ześli.
                348 K 'e k p a s a ła b y d ło , v id ź a ła k strasid ło ,
                C a rn e y o ck a m ało, n a m ńe poźyrało.
                3 47 K ro v y , m oje k ro v y , ńe ra d a v as pasem ,
                A le ra d a ja d a m m o sk a lic ek z m asłem .
                34 8 P aść e śe m i k row y po źelonym tło k u ,
                B o vńs paś ńe bedem , jin o tego ro k u .
                J in o tego ro k u , jin o tej je śy n i,
                B edże vńs p a sa ła sa m a gospodyni.
                3 49 K ro v y m oje, k ro w y , ń e ja d a jć e tra v y ,
                J a d ś jć e b feżine, a tra v e n a źirne.
                350 P aść e śe mi k ro v y po źelonej tra v e ,
                B o vas m a tk a pfeda, k u p i m i korńle.
                351 S łonecko zahodźi, za las z a p a d u je ,
                T a m o ja in a tu śa vęoefom g o tu je,
                V 'ecefom g o tu je , ale ńe nik o m u ,
                Jin o tćj p asty re e, co zy ń e d u dóm u.
                352 K ro v y m oje, k ro v y , d ro b n eg o n aśeń a,
                P o pam ę"taće v y m ojego pasy mi,;
                M ojego p asy ń a m ojćj drogńj hódze,
                Co j a śe natm dzem po sk a la n e j drodze.
                353 jjo v e c k i vy m oje p iln u jće k y o sa ra ,
                B o vam zav y śy li n a b u e k u yo v cara.
                35 4 K 'e j a so n a hńli k ro v ick i p asała,
                K u a z d a d o lin e c k a v esola b y v a ła
                35 5 Z ah o jd ze słonecko, zah o jd ze k u boru,
                Bo m e nozki bolom hodźić po ty m polu.
                N uozki bolom bodzie, rą"ck i bolom rol)ió,
                Z ah o jd ze słonecko, k e d y nińs zahpdźić.
                366 J a k j a se zaśpyvńm popod sam om S ivom ,
                T o mi śe yczlegrie. popod sam e regle.
                J a k ja se zaśpyvam puscem dolinom g ło s,
                U słysis m e m y ła , ale m e ń e poznas.
                Jak j a se za sp y v a m napośród polany,
                T elo zb y z a g ra ły v kośćele y o rg an y .
                3 5 7 K 'e je k se p asała , to j a se głosała,
                T e ra z ju z ń e pasam , to ju z se ńe głosam .
                36 8 S p y v ń m ói jń śp y v a m , hoćaj j a nic ni m am
                P tk sk o v e sp y v ajo m , hoćaj n ic ni m ajom .
                3 59 U ovecki beeały, k e śe re d y k a ly ,
                J u h a ś ic e k p ła k a ł nozki go bolały.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:50
                Zaśvyć m i meśg"cku syroko po dródze,
                Ń ek ja śe naucem tój zbójeckej hódze.
                K '6 d y j a se skocem z b u c a k a n a p ń ń k a,
                Ń e z jednego p a n a u ro b 'e m że b ra k a .
                428 H ć j g ó ry , v y g ó ry , bój v y h ale m oje,
                J a se m ę"dzi vam i, jń śe vas ń e boje.
                4 2 h K feso m s u b 'y n ic k i z cy rń u d k e g o d fev a,
                Ń e ta k ik su b 'y n ic n a J a n ic k a tfe b a .
                4 30 H o ry nase bo ry , to nase k ó m o ry ,
                B u k o v e listecki n ase podusecki.
                431 P ó jd ze, pódź, pójdze, pódź, pódź m e yodprovadzid,
                H a ń n a ty n v y rsic e k , k a m e m ajom zabić.
                4 3 2 Je sc e k ń e zb ó jo v a ł jin o je d y n ro cek ,
                J u z m e kcom povysid n a zelazny hńcek.
                4 88 K 'e d y n as pozy nom z P e śtu do B u d źin a,
                T o sa n a p ije m y u b e rsk e g o vina.
                4 3 4 V p o to ck u za lask em śive k o ń e pojom ,
                Ń e hodż b ań J a n ic k u , bo de ta zabijom .
                4 35 N a dole, n a dole śub'ynio.ek tro je .
                V y b 'y rd j b rad isk u , fto re bedom tvoje.
                436 B rato v e v y m oji, k ohani b rato v e,
                B edom v am ścinali g łó v ic k i k a to v e !
                4 37 O d b u c k a do b u ck a ja z e do ja v o ra ,
                T a m n ase p ińonski, tam n asa k u m o ra .
                4 38 K 'e d y j & se skocem z b u c k a n a je d łic k e ,
                Ń e z je d n y j p a ń y n k i u ro b 'em żóńicke.
                4 89 H o re hłopci, hore, fto śe v n o sk i cu je,
                A fto śe ńe cu je, ń eb a j ń e p ró g u je.
                4 40 Ń e bojem śe p ana, an i jegom ości,
                V ezn em śie k y re c k e p o ru b a m im kości.
                44 1 J u z m e u ła p ili, ja k o p tń sk a v śyci,
                J u z n a m oje y o c k a sło n k o ńe zaśvyći.
                4 4 2 D y d ź ie k nic ńe u k ra d jin o dva bararice,
                J u z m e se y o k u li v zelazne b u g ań c e.
                4 43 U dek a jd e hłopci do łasa, do bo ru ,
                Bo vńs idom ła p ać h a jd u c i ze d w oru.
                4 4 4 Ń e tra p śe fre jy rk o , hoc jń n a zbój idem ,
                In o ty proś B oga, to j a tvojim bedem .
                4 4 5 Z av y so m J a n ic k a za p o średńe źobro,
                J u z to b 'e zbdjovad bedźe ń e ślebodno.
                4 46 C iho p ta sk u . ćiho, b y de ń e zab 'y li,
                N a y o rav sk im z a m k u śydi za sta v y li.
                4 4 7 J a n ic k u z b ó jn ick u , J a n ic k u ła jd ń c k u !
                K a n y śe yobrócis, fre jy r k a p fi b o ck u .
                4 48 V ę‘‘d ru j, śu h a j, v ę"d ru j, tam śe d obre sp rav u j,
                S ta r y k ludzi sa n u j, a m ło d y k śe v a ru j.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:55
                N o v y ta r-z e k , riiasto, d ja b li fu n d o v a li;
                L e d v o k śe ta m sta v il, ju z m e u o d eb rali.
                b b 7 V łosi m oje, vlo si, vlosi p ozoltave,
                D źiśo k je ś ć e m oje, ju tr o cisafove.
                b b8 H ło p ec ci ja , hłopec, ulio v al m e yoóec,
                U h o v ali ludźo se m ńe z o łm y f budźe.
                H ło p e c jó se hłopec, u h o v af m e v?oćec,
                U h o y ała m a tk a , cisaf do y o statk a.
                bbb P Fepijem pińoski, sićk e do g ra jc a ra ,
                C isark a v e rb u je , pudem n a h u za ra.
                6 60 S ićko m i śe vidźi, sióko m i śe zdaje,
                Izo m oje nozki pudom v cudze k raje .
                5 6 1 K ohaj ze m e, k o h aj, k e d y nie m a s k o h ać,
                Bo ja ći śe pudóm na vojne zverbovac.
                6 62 Je s c e dźiś. je sc e dziś, ale gorej ju tro ,
                PFidźe m a sy ro v ad , bedźe se rc u sm utno
                Śivy kyoń, śivy kyoń, malovane śodło,
                Coz tob'e Ja n ick u na vojynke zvedło.
                564 Jednom dolineckom źirnny vater duje,
                Drugom dolineckom Józuś masyruje.
                565 Spyvam j a se śpyvńm, Izami śe yoblyvam,
                Moja m atka ńe vó, co v vojsku uzivam.
                566 Radżom yo mrie, *radzom, na yojne me dad/.om,
                N a vojńe panove, a vójćń dzadove.
                56 7 Rekući, rekući, Pańezus śe smući
                I my śe smucimy, ze śe ńe vróóimy.
                Rekući, rekući, tvardośće pokuói,
                F to se vas yo k o v ał? Stolnicci hajduci.
                5 68 N e umrem na iy m i, umrem na kyońowi,
                J a k z kyońa polecćm, sabla mi zazvoni.
                5 69 Sama j& se sam a kyonicka śodłała,
                Cobyk se Jan ick a na V ojńe poznała.
                5 70 H oyałaś me matko, j a k pfenicne żarno,
                Teraześ m e dała cisarovi darmo.
                57 1 N a coś me, matuśu, na co uhovała,
                K'eś me teraz darmo na vojiika dała.
                57 2 Ne płac, matko, ńe płac, bo mas drobre dieći,
                J u z ći yostatni sin na vojynke leći.
                578 Płace mi mamióka, płace yoćec stary,
                Ize ja se pudem pomęndzi liusary.
                5 7 4 Ne płace matuśu, doj śe naplaceće,
                K'e me bez tfi rocki vidżeć ńe bedżeće.
                5 7 5 Scęnśliva ta matka, co sina kśęndza mń;
                Jesce ta scęś!ivsń, co go na vojne da.
                576 H u zary , huzary, pyk n e kyońe mńće,
                J a pfistanem ku vńm ; ftorego mi daće?
                5 77 Cok śe naućekoł, colt śe źimy namaf,
                Nescęsny vojacek za pćcćm me nalaz.
                5 78 Smucem j a śe smucem, vera jń śe smuceni,
                Pudem se do vojny, nigdy śe ńe yrócem.
                5 7 9 Idźe voda, idźe, dvoma potockami,
                M oja frejy reck a stoi z vojackam i.
                580 Vojaci, vojaci, siscisće jednaci,
                Telozby vńs m ała je d n a starń maći.
                581 K 'edy nas pozynom do Sgnca, do Sgnca,
                Ne pożałuj dźyvce talarćy tyśonea.
                582 Płakała mamićka, płakała śostficka,
                K 'e śe mi śyyćyła pri boku sablicka.
                583 Ciii n a mastecku, ciii n a dźedźińe,
                K'e me kulka treli, to me śmefć ńe mińe.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:59
                yobróć se do R aja,
                D a ói m łoda gęm b y, a stara m oskala.
                677 Povadajom na m ńe, ze ja ni mam pola,
                N a C yrvonym V 'yrsku połóvecka moja.
                6 7 8 M oja m atuśicko, jadom Zakopane,
                Jed yn na ćisuli, drugi na kropańe.
                67 9 P oznać tys to, poznać, hłopca Z akopana,
                K 'edy stańes pfi nim, toś mu po kolana.
                6 8 0 P oznać tys to, poznać, hłopca D ónajcana,
                K rótka kosulina, brusek po kolana.
                6 8 1 Ci m ętuśi hłopci m ajom tę£e pleci,
                Jed yn mę"dzi ńym i nabafój do feci.
                6 8 2 D ónajćci błopci mali som , m ali som,
                K uća jiin do boku śvarni som , śvarni som.
                68 8 Zaraz se to poznać górala, Polaka,
                Sićk o se zaśpyva, navet krakov&ka.
                68 4 Pudźes do V arsavy, ńe yopuscaj K rakov,
                D ostańes tam d zy v k e za porcijom flakóv.
                Sendyj d źyyk i tańe, a nńdrogse u nas,
                Jak ju z jakom kohas, ńe puscAj, co ju z mAs.
                685 ZAkopane ładne, drogę i kohane,
                V Zakopanem d źyyk i, k eb y m alovane.
                68 6 C igara se kufom v zakopańskyj gm ińe,
                A babryki ni m a za co kupić v źiriie.
                68 7 K 'e pudźes du domu bedźe ći v usak grać,
                Ro zńdna m uzika ńe śm e śe z tom rów nać;
                Ń e śnie śe nic rów nać z m uzikom góralskom ,
                K'edy se m i zagra śp yyąnk e juhaskom .
                688 Matko m o]a, m atko, hoyajće m e vartko,
                U od rocku do rocku, ja k cyrvon e jabko.
                689 K o ły z e se, k ołys, k ołyseck o sama,
                A ja se zaś pudem , k any bedem fćała.
                690 jjo jce nas, yojce n as, gołąmb eck u śivy,
                Potela nńm dobfe, pokelaś nam zivy.
                691 Jak śe kohAs v e m ńe, to i zgińes marńe,
                Bo jA pfeće jez d e k hłopec ze feżb'arńe.
                692 D y ć se jin o d y d y , sićkoj to yod b'ydy,
                S ićk o yod ńevole, płacom yo ck a moje.
                69 8 G 'evonce, G'evonde, ńe p fik fij stać sob'e,
                T y jesc e yostańes, boć jA legnem v grob'e.
                69 4 Oj, C yrvon y V 'yrbu, oj, ty góro hrubA,
                Jutro bedźe na će p fevodnioke Kuba.
                695 Povadajom na m ńe, ze jA se zbójnicek,
                A jA ńe zb ójnicek , jino prevodnicek.
                Ń e zbój, ńe zbójnicek, jin o pfevodnicek
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 19:08
                r e j y rec k o moja, byjdze mi fre jy rn o m ,
                C oby m o ja n ocka ńe b y ła d a rśm n o m .
                795 I J o l/e c a ł nas sevec tego ro k u skfepie,
                D a ł n a m d v a k o p y ta , pom óg n&m ik pfepić.
                7 9 6 Z b y r c a ł y łańcuski, zb y rc ały i cugle,
                K 'e d y k śe zalycał tyj k r a k o v s k y j k u rv e .
                797 L ep ć j po D ó n a jc u ślepe kyjońe vodźić,
                J a k o do K ra k o v d n a zńloty hodżić,
                L eći pfep o rec k a, trepom śe je j skridła,
                P fi K ra k o v e d ź w k i , k e b y m otovidła.
                7 9 8 P ł y ń e voda pły ń e n a p o ły z d a rd a m i,
                Ń e rad u j śe Jó z u ś bab'e z koralam i.
                7 99 Ni m a ói to, ni m a j a k o bab 'e n a vśi,
                U fń e psu ijogóna, k a p u s tę yomaśći.
                800 Z y d y łb y śe V o jte k , ale ni m a p ortek,
                Słóźće śe dźyvcy"ta, k u p c e m u porcę"ta.
                s o i Z a p r o ś y ł m e Jó z u ś n a b u te lk e vina,
                Ś ągnon do k e s y ń e , a pińosków ni ma.
                J a śe za v sty d ź y ła, p ió o sk ik v y jy n a ,
                S je n a k tfe v ik z nogi, v in k o k za płacy ła.
                8 0 2 T y n Sadlisów M aćuś, ja k o n a fepe nać,
                I d ż e \p>d M arysi, yod ż y m e go ń e znać.
                s o s T y n T ry n ó v c in J a ś e k c y r v o n y j a k liska,
                * Z a b r a ł se pińo.ski z boru V y ly v isk a .
                T y n T ry n o v c in Jaścdt źelony j a k o nać,
                D o b re m u pińoski za n ase bory brać.
                8 0 4 J u z słónecko zasło, a m eso"cek nastał,
                T y n (X ów ) M aćek do m a re c k i nasrał.
                80 5 S łó n ec k o zahodźi za sk a lan o m dróge,
                V ró b lo v a ń sk e d ź y v k i ję d z o m kobylinę.
                J e d n a k o ń a łupi, d r u g a g a r n e k kupi,
                T re ćń y.ppovada: d o b re z k o ń a stuki.
                806 G órńlu, górńlu, m a tk a ci u m a rła!
                K is śe jć j djabół stał, vcora klóski ż a r ł a ?
                8 0 7 G óralu, górńlu, keś górńlke podźa ł?
                V jiz b is k u za pecćm p o r tk a m ik jo m yiodźał.
                808 G ó ra la srać vedom , góral śe y o pyra,
                G ó rń lk a n a ń v o ła : srej ze tu, b estyja.
                80 9 Z esrńł śe ta tu ś pod vozem, pod vozem,
                Pfiva"zali góvno do voza povrozem.
                810 A u L a b ó v velge róvńe,
                G óral L a b a z a b 'y ł v góvńe.
                8 11 V y s ła na gó rec k e, h y ć y ła śe za ńom,
                M iły z m o c n y Boże, ni m a k u p c a na ń o m .
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 21.03.22, 22:09
                Mój nieboszczyk ojciec mawiał do mnie: — „Janie,
                „Nie opuszczaj kosy, póki ci sił stanie,
                „I wytrwaj w obronie swej ojczystej ziemi,
                „A nagrodę weźmiesz w niebie ze Swiętemi.“
                W osiemnastym roku, kwiecie mej młodości,
                Wstąpiłem w szeregi, ku Polsce z miłości.
                Duch nasz był gorący, chociaż wątłe siły,
                Bo nas na ofiarę matki wykarmiły.
                Myśmy bohaterskich ojców, matek dzieci,
                Bóg tchnął żar zapału w piersi polskich kmieci.
                Kiedy lud posłyszał od szlachty wezwanie:
                „Zrzućmy te kajdany, niech Polska powstanie
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 21.03.22, 22:18
                „Zasługa jego dla wszystkich nam miła,
                Więc też gromada pomnik postawiła,
                Ku czci, pracy i cnoty Dzielnego wójta Roboty.
                Nasza tu pamięć o nim nie ustanie;
                Odpoczynek wieczny racz mu dać Panie!
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:32
                Albo się nawracaj, Albo i nie wracaj, Albo mi, Jasieńku, Podarunki wracaj. On. Jakieżeś mi, Maryś, Podarunki dała, Żebyś mi się nazad Powracać kazała. iH Ona. Dałam ci chusteczkę Z bieluśkiem wyszyciem, Jakem ci se była U matuli dzieciem. Da drugą ci dałam Z białemi brzegami, Jakem się bawiała Na drodze z dziatkami. Da trzecią ci dałam Chusteczkę turecką, Jakem ci se była U mamy dziewecką. A cwartą ci dałam Z liliją, z liliją; Bój się Boga, Jasiu, Wróć mi jlj, wróć mi ją On. Wszyćkie trzy ci wrócę, A cwartej nie wrócę, Bo ją se, Marysiu, Pod koniki wrzucę.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:36
                Pobiegła dziewczyna Aż do borowina; Jasieniu, goóże ją Z buteleczką wina. On. Dogoniłem ci ją Aż na białym moście: •Wróćże się, dzieweczko, Czekają cię goście. Ona. Ja się już nie wrócę, Aże się nauczę; Kupię folwareczek 1 kamienicę. A w tym folwareczku Kary konik stoi; Już ci się dziewucha Do wesela stroi. A stroi się, stroi W złociutką koronę; Już ci się wybiera W dalekuśką stronę. W dalekuśką stronę I w dalekie kraje; Dziewczyna się teraz Oj Bogu oddaje
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:44
                akem jechał do dziweczki, Brzękały mi podkóweczki. Brzękały, brzękały, Siwe oczka płakały. Siwe oczka, co płaczecie, Już mnie widzieć nie będziecie, Na wieki, na wieki! Bo ja chłopiec daleki.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:19
                Gospodyni była Do karczmiska posła, Izby i kumory Otworem odesła.
              • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:24
                Skądześ ty, dziewcyno, powiedzze, powiedzze? Żeniłbym się z tobą, jeźli mos pieniądze. — Nie pytojze mi się, bym pieniądze miała, Ino mi się pytoj, cy cie bede chciała.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:38
              Niektórzy śpiewają jeszcze: Wszystkie panny w zieleni, moja Kasia śpi w ziemi. Wszystkie panny w wianeczku, moja Kasia w piaseczku
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 19:56
              (śpiew młodzieńców) Hej pójdziemy bracia rzeczki horodzici (grodzić), hej łom daj nam! rzeczki borodzić Zagrodzim rzeczkę drobnym krzemieniuszczkiem, hej łom daj nam! drobnym krzemieniuszczkiem. Drobnym krzemieniuszczkiem i rydzym piaseczkiem, ' hej łom daj nam! i rydzym piaseczkiem. Żeb nie przyleciała ta raba zieziula (kukułka), . hej łom daj nam! ta raba zieziula. Żeb nie ucbopiła (ukradła) panieńskiej krasy, hej łom daj nam! panieńskiej krasy: A panieńska krasa, warkoczyk do pasa, hej łom daj nam! warkoczyk do pasa. Wianek na głoweńce, pierścień na rączeńce, hej łom daj nam! piers'cień na rączeńce.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 02.12.17, 20:02
              Tam na morzu czerwonem, rybacy siatki rzucają, Cóż dobrego ułowiono? złoty pierścień ułowiono. Przez ten pierścień woda bieży, pod tą wodą trawa leży, Po tój trawie—chodzą pawie, a te pawie panna pasie. Panna pasie, piórka zbiera, piórka zbiera, wianki w Wianki wije, złotem szyje, dary słała—komu chciała. Otóż tobie panny dary: fartuszeczek wyszywany, fartuszeczkę, koszuleczkę, otóż tobie i chusteczkę
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 18:16
              Poszłam w bieli do Wisełki,
              W wianeczku z róż,
              Ledwo błysła moja zorza,
              To zgasła już.
              Zapłakali po mnie kmiecie
              I wojów rój,
              Bom kochana taka była,
              Jak rodzic mój!
              Przyszedł Rytgier z obcej ziemi
              I chciał mnie brać,
              Lecz wrogowi swego serca
              Nie mogłam dać.
              W roga kraju umiłować?
              Kończy się świat!..
              Nigdy taki Polakowi
              Nie będzie brat!
              Więc by wojną owy Rytgier
              Nie nękał nas,
              Na omszony, ponadrzeczny
              Wstąpiłam głaz!
              Bądź mi zdrowy, drogi ludu
              I kraju mój!
              I wskoczyłam w nurty sine,
              W szumiący zdrój.
              Kmiecie ciało wydostali
              Z serdeczną łzą,
              Wielki kopiec usypali
              Na pamięć mą.
              W iatr go szumny nie przewróci,
              Nie strawi pleśń,
              A lud cały o mnie nuci
              Żałosną pieśń:
              „W anda leży w naszej ziemi,
              Co nie chciała Niemca,
              Lepiej zawsze mieć swojego,
              Niźli cudzoziemca!"
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.04.21, 16:48
              Hymn dla ludu. Boże wspieraj, Boże ochroń Nam Cesarza i nasz kraj! Tarczą wiary rządy osłoń, Państwu Jego siłę daj! Brońmy Przodków Jego koron, Zwróćmy wszelki wroga cios, Bo z Habsburgów Tronem złączon’ Jest na wieki Austryi los. Obowiązkom swoim wierni, Strzeżmy pilnie świętych praw, W ich obronie niech się spełni Powołanie do cnych spraw. 5 — Pomni, jak to skroń żołnierza Świetnie zdobi lauru krzew, — Nieśmy chętnie za Cesarza, Za Ojczyznę, mienie, krew! Ludu pilnej pracy zbiory Niech osłania zbrojna moc; Niechaj kwitną ducha twory, Niech rozpędza światło noc. Austryi Boże daj wsławienie, Na szczyt chwały racz ją wznieść, Słońca Twego skłoń promienie Ku jój szczęściu, na jój cześć! Spólność, jedność powołania Niech przenika wszystek lud, Bo złączonych sił działania Zdolne przemódz wszelki trud. Dążąc społem ku celowi, Chciejmy bratnio siły zlać; Szczęść Monarsze, szczęść krajowi: Austrya będzie wiecznie stać!
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:10
              Dziewczę ładne do gaiku Po grzyby chodziło; Dziewczę ładne śród gaiku Wieczorem zbłądziło. Będęż nockę nocowała Pod lipą zieloną? Będęż, będę zasmucała Matulę rodzoną? Wtem znienacka młody Stasio Przebiega krzewinę; Stasiu, Stasiu, wskaż mi proszę Straconą drożynę O dzieweczko trudno wskazać, Ty widzisz, jak ciemno! Niechaj twoją będzie wolą Nocować tu ze mną. Niż nocować tutaj s tobą, Niech wolej zaginę 5 Lecz pomodlę się do Boga I najdę drożynę
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:18
              Przez ogródek ulatała Siwa kukułeczka Czas ci siadać na posadzie Piękna Maryleczka. Bądź pokorne miłe dziewczę, I z posadu wstawaj, A staremu i małemu Niski pokłon dawaj. Wstała piękna Maryleczka, Ściska matce nogi ; Matuleńko moja miła, Wskaż mi życia drogi. Ach nieznana ta mi droga Bliska i daleka; Niewiadome to mi życie, Które na mnie czeka
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 18:23
              Stańcie wy panowie w rzędy, Bo Anielka pójdzie tędy, Łamiąc rączki swe nadobne, Łezki rozlewając drobne. Będzie matkę swą błagała, Biednych sierot obdzielała. Pójdziem z tobą my do sadu, Szukać matki twojej śladu ; Wszędy my się w sadzie snuli, Nie znaleźli twej matuli; Tylko miejsce, gdzie siedziała, Nim do Boga się dostała
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 19:51
              Tam za bystrą rzeczką Kwitnie wonna róża; Splata z niej wianeczek Nasza Hanka hoża. Matka idąc z pola Do-dom ją zwoływa; Ach nie pójdę mamo, Hanka się odzywa: Czarne cienie nocne, Kładki tu niemocne 95 Tam za bystrą rzeczką Kwitnie wonna róża; Splata z niej wianeczek Nasza Hanka hoża. Adaś idąc z pola Do-dom ją zwoływa; Pójdę, pójdę z tobą, Hanka się odzywa: Jasne cienie nocne, I kładeczki mocne.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.08.21, 19:57
              102 CVII. Dąb na górze sękowaty, Winne moje braty. W dal za męża mię oddali I nie odwiedzali. Ni do siebie mię przyzową, Nie chcą znać, czym zdrową. Rok przeminął, drugi leci, Jedzie brat na trzeci. W północ słota i ciemnota, Stuk i puk we wrota: Siostro cóż nie otwieracie? Ach nie mogę bracie! Bo przy piersiach śpi dzieciątko, Małe niemowlątko. O mój mężu, choć ciemnota, Otwórz bratu wrota !— Ty niemiła i z bratami, Otworzycie sami.— Otworzyłam; witaj bracie, Ogień w piecu macie, Weź łuczywo, gdy się żarzy, Przyłóż swojej twarz 103 Jakoż dobrze licu twemu, Tak i życiu meuui!— Och! gdy zaiuąż cię dawano, To się niespodziano, Żebym długo śród ciemnoty Mókł przed twemi wroty
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.03.22, 18:27
              A na onej górze stoi jabłonecka,
              Hej! nom hej! kolęda!
              Na tej jabłonecce, zieloneMistecka:
              Hej! nom hej! kolęda!
              Zielone listecka—przemądre kwiotecka (sic)
              Na tej jabłonecce siedm jabłusek było—
              Co wiaterek puchnie (sic) to jabłusko bu-
              [chnie.
              A M arysia wstała, jabłka pozbierała.
              A wstawajże, wstawaj, Kasieniu do prawa,
              A kaześci nom ty jabłuska podziała
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:28
              72 . A rudawskie dziewki Najadły się manny; Wyszły na pagórek, Stoją gdyby wanny. 73 . Niegoszowskie dziewki Najadły się trowy; Wyszły na pagórek, Stały gdyby krowy. 74 . Nielepickie dziewki Najadły się sieczki; Wyszły na pagórek, Mają brzuch jak niecki. 75 . Cieszcie się, panienki, Jedziemy z wojenki, Pieniądze wieziemy, Żenić się będziemy zekaj mię, dziewczyno, Nie odrzekaj mi się. 85 . Umiałem śpiewaczek Dwanaście torbeczek; Jakem się opił, Wszyćkiem je utopił. 86 . Polak ci jo, Polak, Bom se klusków pojadł I gorzały napił, Dziewczynę 87 . Pod zieloną miedzą, Obraźniki siedzą, Obrazki malują, Dziewczynę całują. 88 . Cnoto moja, cnoto, Byłaś kiedyś złoto; Teraz mi się mienisz, Jak w kolei błoto. 89 . Pijak ci ja, pijak, Straszne pijaczysko: Nic ci ja nie piję, Ino gorzałczysko, 90 . Pełno chwastu, pełno Na pijackiej roli, A bo pijak w karczmie Wysiadywać woli. 91 . W polu ogródecek Opasany miedzą; O naszem kochaniu Ludzie nic nie wiedzą. 92 . W polu ogródeczek Opasany słomą; Nie będziesz ty, Maryś, Janasika żoną. 93 . Kochałem dziewczynę Bez moją przyczynę; A jak komu zazdrość, Będę kochał na złość. Rąbią podkóweczki Od samej Warszawy. 101 . A moja matusiu, Da cy jo to nie was, Że mnie wyganiacie Z konikami pod las? 102 . Nie turbuj się, Róziu, Ma pieniądze Józiu: Sprzedał korzec maku Wczora na jarmaku. 103 . Jestem chłopak gibki, Nie boję się bitki; Kto się bitki boi, Ten za drzwiami stoi. 104 . A rudawskie dziewki Bity talar dały, Ażeby się one Najprędzej wydały. Nie pomoże talar, Ani pięknie chodzić, Bo rudawskie dziewki Nie umieją robić. Krowy nie wydoi, Ogona się boi, Izby nie zamiecie, Warkocza nie spleoie. Talerze pod progiem Przykryte barłogiem; Garnki pod kominem, Okopcone dymem. Do kościoła dzwonią, To nie słyszy dzwona; A w karczmie zagrają, To najpierwsza ona. 105 . Ojcowie z matkami, Będziecie płakali, Tylko nas pożeną Pod karabinkami. 106 . Siostro moja, siostro, Okuj konie ostro Na cztery podkowy; Pojadę do gdow Czerwone jabłuszko Na jabłoni wisi; Urwij że go, matuś, Podaj go Marysi. 108 . Dyna ino, dyna, Gdzie się podziejewa? Przyjdzie wojeneczka, A my nie pój dziewa! Przyjdzie wojeneczka, Przyjdzie farbowana; Niejedna dziewczyna Będzie zapłakana! 109 . W kryminałem siedział; Cóż mi tam zrobili? Czegom ci nie umiał, Tam mię nauczyli. Sędzia mię nauczył Ukraść, dobrze schować; Kluczny mię nauczył Wódkę pić, tańcować. Na górę wołają, Dekret mi czytają, A matka i ojciec Krzywo spoglądają. A witaj że, synu, W kajdany okuty! Nie chciałeś nas słuchać, Masz żelazne buty. 111 . Świeci miesiąc, świeci, Gwiazdy mu nie dadzą; Już moją dziewczynę Do ślubu prowadzą. 112 . Jak ci ja pojadę, Bez te Krzeszowice, Będą mię płakały Mury, kamienice. 113 . Drużba ja se, drużba, Gdzie koniczka uzda Wisi na kołeczku; Hulaj, parobeczku 114 . Do ciebie, panienko, Wybiję okienko; Wybiję i ścianę, Panienkę do9tanę. 115 . Leci ptaszek, leci, I tak sobie śpiewa: Każda dziewka ładna Będzie nieszczęśliwa. 116 . Leci ptaszek, leci, Bez pole do dzieci; Wyleciał na pole: Wszyćkie dziewki moje. 117 . Jedzie krakowiaczek Po krakowskiem błoniu, W czerwonej czapeczce, Na cisawym koniu. 118 . Ola, ino ola! Mijają się pola, My się nie miniemy, Ty dziewczyno moja. Tom IX. 119 . Ola ino, ola, Między olanami; Ojciec, matka nie wie, Co jest między nami. 120 . Czerwone jagody Wpadają do wody; Żeniłbym się z tobą, Kiej nie mam urody. 121 . Siodłaj konia, siodłaj, Pojedziemy pod gaj, g a jj P 0(1 g ain< ^ Po ładną dziewczynę. 122 . Ile gwiazd na niebie, Tyle i miesięcy; Kochałem dziewczynę, Już nie będę więcej. 123 . Kochałem cię, Hanuś, Na serce, na duszę; Majątek mały masz, Opuścić cię muszę. 124 . Kochałem cię, Hanuś, Ale cię przestanę, Bom się już dowiedział, Że cię nie dostanę. 125 . Żebyś miała rolę I koniki orać, Żeniłbym się z tobą, Nie trza mnie namawiać. 126 . Nieszczęśliwi chrzestni, Co mnie do chrztu nieśli: Gorzałeczkę pili, I mnie nauczyli. Gorzałeczkę piłbym, Fajeczkę kurzyłbym, Nadobną dziewczynę Do siebie tuliłbym. 127 . Siadaj że, siadaj że, Na mój wózek bosy, Bo ja cię zawiozę Z biedy do rozkoszy! 128 . Już klamka zapadła, Klucz rzucony w morze: Nikt nas nie rozłączy, Tylko Ty, mój Boże 129 . Bolo moja, rolo, I moje łaneczki! Kto was będzie orał, Kiej jo u dzieweczki? 130 . Powiadali byli, Że Jasia zabili, A Jaś jeszcze żyje, Gorzałeczkę pije. 131 . Pójdę ja do Lwowa Los sobie odmienić, Panienki wyszukać, Albo się ożenić. Obeszedłem miasto, Wzdłuż i wszerz ulice Posłuchajcie panny, Co ja wara wyliczę: Miasto brukowane, Drobniutkim kamykiem; Znalazłem cztery panny, Ale wszyćkie z mlekiem. Jedna u filarów, Druga w policyi, Trzecia jest w szpitalu Na reperacyi. Zajdę ja do Jasła, Panienka jak z masła; Bielutećka zbladła, Pewno śledzia zjadła. Zajdę do Przemyśla, Idę w cyrkuł trzeci; Najładniejsze panny Kołyszą se dzieci. Dzieci se kołyszą, Pięknie im śpiewają; Najładniejszych panien Dzieci jeść wołają. Zajdę ja do Krosna: Jeszcze nie odrosła Na łokieć od ziemi, Wojak stoi przy niej. A wolę ja, wolę, Góry, lasy skopać, Niż się kiedy w tobie, Dzieweczko, zakochać Góry, lasy skopię, Będę sobie wolny; W tobie się zakocham, Nie będę. spokojny. 132 . Jedziesz, Jasiu, jedziesz, Jedziesz nie jadący, A mnie oczy bolą, Na cię patrz aj ący. 133 . Parobeczek ci ja Nie lada, nie lada: Za pół nie obstoję, A za pięci zjadam. 134 . Czarne oczka, czarne, Ale niepozorne: Pozorniejsze siwe, Ale niepoczciwe. 135 . Spodobały mi się U zajączka uszka A wyjdźże, a wyjdźże, Albo mi się pokaż! Ona. Nie! boby mówili, Że się we mnie kochasz.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:40
              A kaz poszedł nasz połowy? Do Krakowa szukać żony. Nie daleko żony szukać, U sikory włókno płukać. Jest tam dziewka na wydaniu, Cztery myszy dają za nią, Cztery myszy, cztery koty, Piątego psa do roboty.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:51
              A świećże, miesiącku, . Rożkiem do kościoła. Powiedzze, dziewoyno, Cy ty bedzies moja? A świećze, miesiącku, Rożkiem do stodoły, Niech se porachuje Pieniążki za woły. A świećze, miesiącku, Rożkiem do uokienka; Nie j esteś ty gdowa, Inoś jest panienka.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:54
              Zalecołem ci się Stery lata dziwce; Dziwka od radości Sik, sik, sik po ściscc.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:57
              W Krakowie, we Lwowie mój wionusek wisi Na złotym łańousku, na jedwabnej nici.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 12:59
              Wyłazi, wyłazi z pod nalepy gadek:
              Juz to nie Jasinek, ino stary dziadek.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:04
              Pragną uocka, pragną Za dziewcyną ładną, Bo mi obiecała Chusteckę jedwabną. Nie dom ci ją teraz, Ale ci dom potem, Zeby tata, mama Nie wiedzieli o tem.
            • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 13.04.22, 13:22
              Proś Boga, dziewczyno, Zeby jo był panem, Tobyś se legała W łyzku malowańem
          • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 27.09.15, 22:26
            e d z i e wóz na przewóz,
            M a l o w a n e kółka,
            S p o d o b a ł a mi się,
            Mł ynarzowa có rk a.
            Nie dla p sa kiełbasa,
            Nie dla kota szperka,
            Nie dla ciebie d u rn iu ,
            Młyn ar zo wa c ór k a .
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 17:28
          A wczora z wieczora, a wczora z wieczora
          z niebieskiego dwora, z niebieskiego dwora.
          Przyszła nam nowina, przyszła nam nowina:
          Panna rodzi Syna, Panna rodzi Syna.

          Boga prawdziwego,
          nieogarnionego.
          Za wyrokiem Boskim,
          w Betlejem żydowskim.

          Pastuszkowie mali
          w polu wtenczas spali,
          gdy Anioł z północy
          światłość z nieba toczy.

          Chwałę oznajmując,
          szopę pokazując,
          chwałę Boga tego,
          dziś nam zrodzonego.

          'Tam Panna Dzieciątko,
          miłe Niemowlątko,
          uwija w pieluszki,
          pośpieszcie pastuszki!'

          Natychmiast pastuszy
          śpieszą z całej duszy,
          weseli bez miary,
          niosą z sobą dary.

          Mądrości druhowie,
          z daleka królowie,
          pragną widzieć swego
          Stwórcę przedwiecznego.

          Dziś Mu pokłon dają
          w ciele oglądają.
          Każdy się dziwuje,
          że Bóg nas miłuje.

          I my też pośpieszmy,
          Jezusa ucieszmy
          ze serca darami:
          modlitwa, cnotami.

          Jezu najmilejszy,
          ze wszech najwdzięczniejszy,
          zmiłuj się nad nami
          grzesznymi sługami.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:24
          Anioł pasterzom mówił
          Chrystus się Wam narodził
          W Betlejem nie bardzo podłym mieście
          Narodził się w ubóstwie
          Pan wszego stworzenia

          Chcąc się tego dowiedzieć
          Poselstwa wesołego,
          Poczęta Panna Syna w czystości,
          Porodziła w całości

          O dziwne narodzenie!
          Nigdy niewyslowione
          Bieżeli do Betlejem skwapliwie
          Znaleźli Dziecię w żłobie,
          Marję z Józefem.

          Bogu bądź cześć i chwata!
          Któraby nie ustala;
          Jak Ojcu, tak i Jego Synowi,
          I Świętemu Duchowi,
          W Trójcy Jedynemu.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 19:23
          Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki
          Powitajmy Maleńkiego i Maryję Matkę Jego
          Powitajmy Maleńkiego i Maryję Matkę Jego

          Witaj, Jezu ukochany, od Patriarchów czekany
          Od Proroków ogłoszony, od narodów upragniony
          Od Proroków ogłoszony, od narodów upragniony

          Witaj, Dzieciąteczko w żłobie, wyznajemy Boga w Tobie
          Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy
          Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy

          Witaj Jezu nam zjawiony, witaj dwakroć narodzony
          Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z matki człowiekiem
          Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z matki człowiekiem
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 22:28
          Bracią skauci, dosyć kurzu Bracia skauci, dosyć kurzu, Do syć kurzu łykać nam, Trzeba spie szyć nam do lasu, By wypocząć tro chę tam. W lesie cudna jest polana, Hufiec rozkaz stanąć ma, Wnet ogniska rozpalimy, A jest ich czter dzieści dwa, Wnet ogniska rozpali my, A jest ich czterdzieści dwa. W lesie naszym drzew korony Wnet zaszumią piosnką, swą, Na to naszych trąbek tony Odpowiedzą pobudką. Wietrzyk chłodzi nasze skronie, Kwiat upaja wonią swą, A tam ptaki na błękicie Pieśni swo je Bogu ślą. My w zawody ze skowronkiem, Nucim pieśni, ile sil, A dźwięk dziarskich śpiewek naszych Aż w obłoki gdzieś się wzbił. Nie mar nujmy, bracia chwili, Pijmy tego lasu czar. Jasnych chwil jest tak niewiele, I tych później będzie żal.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 23:09
          n O, walczmy śmiało z tym nało giem. Odpędźmy go od miast i strzech, Gdy stoczym święlą walkę z wrogiem, powróci szcęście, pierz chnie grzech. Pod Twym sztandarem, Matko Droga, my Twoje dzieci stoim w łzach, Błagamy: uproś nam u Boga, By wszedł z trzeźwością pod nasz dach! Hej, hej, hej, do kniej, do kniej, Bo w kniei tr.bki ton, bo w kniei trąbki ton. Po rosie gra, aż serce drga, A trąbki ton jak dzwon, a trąbki ton jak dzwon, jak dzwon, jak dzwon. A teraz dwie ozwały się. Jak dwoje zgodnych dusz — To nas, to nas wołają w las, a my tuż, tuż, tuż! Zwierz tu i tam, pomyka z jam, Hop, hop, myśliwy w trop! A echo mu i tam i tu wtóruje w trop, hop, hop
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:14
          Mówił Kuba do Jakuba (.Melodia „Pije Kuba do Jakuba") Mówił Kuba — do Jakuba: bierz przykład z Michała! Zawsze trzeź wy—wesół, rzeźwy, kocha go wieś cała. A kto w karczmie pije, tego we dwa kije. Łupu cupu, cupu łu pu, tego we dwa kije. W pracy statek — da dostatek, praca z nędzy dźwiga. Próżniak modny — często głodny, a w kie szeni figa. Kto w próżniactwie ży je, tego we dwa kije. Łupu itd. W karczmie gwary — bitwy, swary, człowiek jak zwierz dra pie, Tu zbity nos, tam zdarty włos, a tam guz się łapie. Kto się w karczmie bije tego we dwa kije łupu cupu Nie pij Kuba do Jakuba, Ja kub do Michała. Wzgardź wódka mi, koniakami, to ci będzie chwała. Bo kto w knajpie pije, tego we dwa kije, Łupu itd. Tyś Polakiem i ja takim, w tym jest nasza chwała, Wiwat ja, wi wat ty, wstrzemięźliwość cala! A kto się upije, tego we dwa kije, Łupu
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:42
          0 jak miło w wieczór bywa O jak milo w wieczór bywa, w wieczór bywa, Kied^ dzwonek do snu wzywa, do snu wzywa, Bim, bam, bum, bim, bam, bum.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:11
          Car się dowiedział, Że jeszcze na Litwie,
          W odległym jednym powiecie
          Żyje, dni pędząc
          w płaczu i modlitwie,
          Wygnańca żona i dziecię.
          - "Śmierć! krzyknął
          w gniewie, ktokolwiek się
          Igrać z rozkazy mojemi; [wa1.y
          Jam przeklął La chów, fi, syny zbrodniarzy,
          Śpią swobodnie
          w lackiej ziemi?
          "Porwać natychmiast
          z krainy litewskiej,
          Oduczyć wiary! języka!
          By jeszcze kiedyś wraził miecz moskiewski
          W serce ojca buntownika!"
          Rzekł. W Moskwie rozkaz, jako piorun leci,
          I jako piorun uderza;
          Przed wiejskim dworem broń kozacka świeci,
          We dworze pełno lołnierza.
          M6wiąc. z mQskiewska, słu?;alec Rubacha,
          Ukłonem matkę obdarza:
          "Przyszedłem zabrać z rozkazu cesarza,
          W naukę młodego Lacha."

          \J? \'
          mą?IO?EKĄ?? RaWKI IJ1..
          SPIEWNIK PDLSKI.
          )/.
          TOM I.
          ? ....
          LWÓW.
          KSI?GARNIA POLSKA
          187 8
          . ..... .l
          S? he-Z-
          3ZZ00?.?
          . 1 K.-G ?/16łO 1
          10
          l io, 110,-'
          ?
          1. JESZCZE POLSKA NIE ZGINJ1:ŁA.
          Jeszcze Polska nie zginęhiL
          Kiedy my żyjemy;
          Co nam obca pr?emoc wzięła
          Szablą odbierzemy.
          :Marsz, marsz Dąbrowski,
          Z ziemi włoskiej do Polski;
          Za twoim przewodem
          Złączym się z narodem.
          Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
          Będziem Polakami;
          Da nam przykład Bonaparte.
          Jak zwyciężać mamy.
          Marsz, i t. d.
          tak Czarniecki do Poznania,
          Po szwedzkim zaborze,
          Dla Ojczyzny ratowania,
          Wr6cim się vrzez morze.
          Marsz, i t. d.
          M6wił ojciec do swej Basi,
          Cały zapłakany:
          Słuchaj jeno, pono nasi
          Biją
          w tarabany.
          Marsz, i t. d.
          l?
          4 2. DO MATKI POLKI.
          o matko Polko! gdy li syna twego
          W uenicach błyszczy geniuszu ś\Vil'Lność;
          Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego
          Dawnych Polak6w duma i szlachetność;
          Jeśli, rzuciwszy r6wiennik6w grono,
          Do starca bieży co mu dumy pieje;
          Jeżeli slucha z głową pochyloną,
          Kiedy mu przodk6w powiadają dzieje.
          O matko Polko! ile się tw6j syn bawi...
          Klęknij przed Matki Bolesnej obrazem,
          I na miecz patrzaj co Jej serce krwawi,
          'l'akim wr6g piersi twe przeszyje razem!
          Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,
          Choć się sprzymierzą, rządy, ludy, zdania
          Syn tw6j wyzwany do boju bez chwały
          I do męczeństwa bez zmartwychpowstania.
          KaHe mo wcześnie w jaskinię samotną
          Iść na dumanie... zalegać rohoże,
          Oddychać parą zgniłą i wilgotną,
          I z jadowitym gadem dzielić łoże!
          Tam się nauczy pod ziemię kryć
          z gniewem
          J I być jak otchłań w myśli niedościgły;
          -1.
          ? Mową truć z cicha, jak 7.gniłym wyziewem,
          Postać mieć SkrO:IllHI, jako w:!t wystygły....
          Nasz Odkupiciel, dziecl,iplll \\" Nazarecic,
          Piastował krzyiyk, na kt6rYIIJ świat zbawi I:
          O matko Polko! jab)'m twojtJ dzif'cię
          Przyszłemi jPgo 7.abawkami bawił.
          Wcześnie mu ręce okręcaj lańcuchem,
          Do taczkowego każ zaprzQgać WOla.
          By przed katowskim nie zbladnął oLJI1CLeUl,
          Ani się spłonił na widok po\\'ro?a
          Bo on nie p6jdzie. jak dawni rycerze,
          Utkwić zwycięzld krzyi
          w Jf'rm:alemie.
          Albo jak świata nowego żołnierze,
          Na wolność or<ić, krwią polewać ziemię...
          Vv.yzwanie prlyszle mu szpieg nieznajomy,
          Walkę z nim stoczy sąd lirzpvoprzysiężoy;
          A placem boju będzie d6l kryjomy,
          A wyrok o nim wyda wróg potężny.
          ZwyciQi.onema, za pomnik groLowy
          Zostaną sucłJe drewna szubienicy,
          Z<1 całą sławę krótki płacz kobiecy
          I długie nocne rodak6w rozmowy.....
          Adam Mickiewic?.
          6 3. DO MATKI POLKI.
          O! matko P,JJko! jeśli syn t.w6j
          z młodu
          W płocbyeh rozrywkach marnie trawi lata:
          I zapornniaws7.Y krzywd swojego rodu,
          Schlebia tyranom,
          z wrogami się brat.a!
          J"źli zwyczaje i S"l'6j narodowy
          Obraca w pośmiech, lub nosi ze wstręt,em;
          .Teźli się wstydzi pił:knej ojc6w mowy
          I rad !',zCi:ebiocze paryzkim akcentem
          - O! matko Polko! źle syn t
          w 6j się chowa!
          Opowied7.-Żl'l mu wszystkie Polski męki,
          W skaż mu na Pragę
          - na pola Grochowa
          - Na niepomszczone błonia Ostrołęki!
          Niechaj się dQwip.
          - ile krwi wyciekb
          'I. serca narodu
          - i jaka łez rzeka.
          Płynąc od Rtrony gdzie Sybiru piekło,
          Przez wszystkie ziemie wygnania przf'cieka!
          W Korsyki g6rach. gody mordorc6w kule
          Zabiją starca, obowiązkiem syna
          Jest, nosić ojca skrwawioną koszulę,
          Kt6ra mu wiecznie zemstę przypomina;
          I p6ty nie zdjąć tej smutnej śpuścizny,
          Aż krew krwią spłaci.-O! Polko! twe dziecię
          NQsić powinno kir
          z grobu ojc7.yzny
          J w każdej chwili myśleć
          o odwecie I
          '1
          Niech więc do dzieła sposobi się ż cicha.
          Skrytemi łzami żal serca podsyca,
          ?art ma na ustach,
          a smiercią oddycha,
          Jak Hamlet, kiedy mścił się za rodzjca l
          Tej jednej myśli niech wszystko poświęci
          Jak Alf, co zrzekł się szczęścht i Aldony
          By pOlliścić Litwę.
          - I niech ma w pamięci,
          Że i on rośnie dla kraju obrony!
          Kaz-że mu wcześnie wprawiać się do konia,
          Do strzału, szabli, do harc6w i znoju
          - Umieć wy patrzeć obronne ustronia,
          Do czat, z.asadzek, lub wstępnego boju.
          Pod domem swoi m skryte Iwpać lochy
          I tam śr6d nocy. gdy spią wrogi nasze,
          Odlewać kule, nag romadzać prochy,
          Strzelby, kulbaki, lance i pałasze!
          Po tylu pr6bach, clIwilę jeszcze jedną
          Czekać i ClU wać; bo czas niedaleki,
          W którym Ojczyznę, matkę na<;zą biedną,
          Z grobu wyniesiem
          - by żyła na wieki I
          Wtenczas i syn tw6j, biegnąc
          w hufiec bratni,
          By z dziecka może stać się bohaterem,
          Wyjdzie wraz
          z nami na ten b6j ostatni,
          Co wiecznym lud6w zakończy się mirem.
          Konstanty Gaszyński.
          G X 4. BALLADA
          z ostatnich czas6w.
          Car się dowiedział, Że jeszcze na Litwie,
          W odległym jednym powiecie
          Żyje, dni pędząc
          w płaczu i modlitwie,
          Wygnańca żona i dziecię.
          - "Śmierć! krzyknął
          w gniewie, ktokolwiek się
          Igrać z rozkazy mojemi; [wa1.y
          Jam przeklął La chów, fi, syny zbrodniarzy,
          Śpią swobodnie
          w lackiej ziemi?
          "Porwać natychmiast
          z krainy litewskiej,
          Oduczyć wiary! języka!
          By jeszcze kiedyś wraził miecz moskiewski
          W serce ojca buntownika!"
          Rzekł. W Moskwie rozkaz, jako piorun leci,
          I jako piorun uderza;
          Przed wiejskim dworem broń kozacka świeci,
          We dworze pełno lołnierza.
          M6wiąc. z mQskiewska, słu?;alec Rubacha,
          Ukłonem matkę obdarza:
          "Przyszedłem zabrać z rozkazu cesarza,
          W naukę młodego Lacha."
          9 I ręką wprawną do grabieży, sięga
          Na łono matki po dziocię:
          "Sluchaj! daj syna, bo carska potęga
          Jak drugiej nic masz na świecie!"
          I ciągnie chłopca, i woła na straże -_
          Ten krzyczy
          w matki objęciu,
          . On ścisnął rękę małemu dziecięciu:
          "Puszczaj natychmiast!
          - car każe I"
          Zbliż się do lwicy, kiedy szczenię strzeże,
          A w paszczy strzaska twe kości!
          Tak pł6d swój kocha bezrozumne zwierzę,
          Bo to cząstka jej wnętrzności.-
          A tu kobieta, Polka, chrześcijanka I
          Jedyną pociechą dziecię!
          Jedyny obraz męża i kochanka,
          Co się gdzieś tuła po świecie!
          Oddać pierwszemu
          z tyran6w w ofierze;
          By się jak Moskal wychował,
          Jak plaga ludzi, sługa,
          w obcej wierze,
          By potem braci mordował!
          O tutaj rozpacz i B6g !;alll przebaczy!
          Już dziecko w ręku Moskala
          _ N6ż w ręku matki!
          - uderza w rozpaczy
          ::;yna od czarta ocala!
          -
          10
          I kozak pobladł
          - i wypuścił z dłoni
          Zbroczone ciałko auiola!
          - Co powiesz carze?
          - gdy śmierć
          w tron ZR-
          A Bog przed sąd swój zawoła! [dzwoni,
          Ludwik Orpiszewski.
          5. ROCZNICA POWSTANIA.
          Bracia! Rocznica
          - więc po zwyczaju,
          Niech każdy toastem spłaci!
          Teu pierwszy puhar swięcim dla kraju!
          Drugi dla ległych wspólbraci!
          A teraz ,;drowie moskiewskich branek!
          A wiecież zdrowic to czyje?
          Zdrowie si6str naszych, matek, kochanek..
          Zapewne kaldy wypije!
          A teraz basta! basta panówie!
          Niech każrly
          w miejscu usięd'li'J;
          Dajcie gitarę!
          - Wino już
          w głowie,
          A więc i piosnka wnct będzie.
          O nie zginęła jeszcze ojczyzna,
          Póki niewiasty tam czują!
          Bo z ich to serca płynie truciwR,
          Ktorą wrogowie się trują.
          Je8zcze wykarmią. one
          w zaciszy,
          Grono olbrzymiej młodzieży,
          11
          Od nich pacholę
          o nas usłyszy
          I jak my IV wolność uwierzy.
          Wstanie mąż wielki
          z tycl. polskich kości,
          Wiełki, jako :my za młodu!
          Z uczuciem kr7.Jwd.f slVego narodu,
          A z mieczem całej ludzkości!
          A jako niegdyś potopem ?wiata
          Ludzkość zalały łzy Boże,
          Tak i on mieczem świętego kata
          Na ziemię puści krwi morze.
          A nad tern morzem, nad tą posoką,
          Korab nasz polski wypłynie,
          I białe ptasz? wzleci wysoko,
          I poda r6żczkę drużynie.
          Otworem staną lochy podziemnp,
          Gdzie w więzach butwia Iy kości,
          I będą nasze więzienia ciemne
          Miejscem odpustu ludzkości.
          Pielgrzymką do nich pójdą narody,
          Ogniwa kajdan rozbiorą,
          I jak relikw,e, na cześć swobody,
          Całować będą
          z pokorą.
          Kloc 6w skrwawiony,
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:41
          MAZUR PODOLSKI.
          1830.
          I,azła niegdyś
          z pleców sk6ra,
          Darł ją ruski paz6r,
          Jednak Polak szedł mazura
          H'.\j, nie masz jak mazur!
          Dzisiaj bracia pierzchły chmury,
          Innycb trzeba ta(lCów,
          Posłuchajcie, jak mazury
          Grzmią śród Pragskich szańeów!
          . Hej kto Polak, staniesz
          w parze,
          Jak dawniej bywało,
          Bialy orzeł na sztandarze,
          . A przygrywa działo!
          Wszak nie obce ci te dzwię"i,
          Gdyś swobody synem
          - Zna je Heho
          z pod Duuieuki
          Pomni pod Raszynem.
          Tam wesoło, tam nad Wisłą
          Kruszą się kajd;my;
          Tam zbawienia słońce bhs-lo,
          Dalejimy
          w tany!
          . Czmnże gorsza nasza niwa,
          Niż wiślańskie wody?
          Jedna matka nieszczęśliwa,
          Jednakie Dam rody.
          Toż B6g i za nami stanie,
          'V szak ta ziemia naS7.a
          I Dalej bracia Podolanie !
          Dalej do pałasza!
          Nie rzuci m go, ni odbiegniem
          , Pokąd dzwignąć zdolui -.-
          Dalej! albo w gruzach lHgnielU,
          Albo będziem wolni
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:55
          Nas zebranych wielu razem
          Car widzieć nie życzy;
          Więc rozwiązał swym ukazem,
          Legjon rolniczy.
          Przypomina twoje długi
          Odwieczny człowiecze i
          Że lemiesze twe i pługi
          Czas przekuć na miecze.
          Gospodarka trzypolowa
          Wrogom się podoba,
          Łan Poznania, łan Krakowa,
          Wzięli Niemcy oba.
          Moskwa wzięła resztę łan6w
          Polski, Litwy, Rusi,
          Więc reforma płodozmian6w
          Kłuć im w oczy musi.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:21
          UŁAN I DZIEWCZYNA.

          Tam na błoniu błyszczy kwiecie.
          Stoi ułan na widecie
          A dziewczyna, jak malina
          Niesie koszyk r6ż,
          St6j, poczekaj, moja" duszko I
          Gdzie tak drobną stąpasz n6łką?
          Jam z tej chatki,
          - rwałam kwiatki,
          I powracam juz.
          Pr6żne twoje są wymówki,
          , P6jdziesz ze mną. do plac6wki.
          Ach ja biedna, sama jedna,
          Matka czeka mnie.
          Ztąd są wrogi O p6ł mili,
          Pewnie ciebie nam6wili.
          Ja uboga nie znam wrogI!,
          Nie widziałam nie.
          Może kryjesz wrog6w tłuszcze,
          Daj buziaka, to cię puszczę.
          Jam uie taka, dam buziaka,
          Tylko z konia zsiąd1.
          Z konia zsiędę, prawo złamię,
          Za to kulą w łeb dostanę.
          Jakiś prędki, dosyć chętki,
          Bez buziaka bądź.
          " Choć mnie życie ma kosztować,
          ?luszę ciebie pocałować.
          Zal mi ciebie, jak B6g w niebie,
          Bo się zgubisz sam.
          ? jak wartę swą porzucę
          I szczęśliwie z wojny wr6cę?
          Bąd? spokojny, wrócisz
          z wojnf,
          Pocałunp.k dam.
          Gdy szczęśliwie wr6cę
          z boju,
          Gdzież cię swkać maili
          w pokoju fi
          Tu w tej ehatce, przy mej matce,
          Nad tą rzeczką
          w wyż.
          A jak zginę, co tak sna'lnie,
          '1'0 buziaczek mi przepadnie.
          Wierna tobie, na twym grobif1,
          Pocałuję krzyż
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:43
          DO MOSKALI.
          Wiem, dla lImie Sybir- powr6z zgotowany,
          .Jeśli przed wami nie nniżę czoJa.
          . Gdy duch m6j krnąbrny kornie nie 7.awola:
          "Nifl B6g mi panem -lecz w)'ście mi pmIY."
          Lecz dajl'ie pok6j
          - bo ze mnip nie hl,'c.l1.ię
          Sługa pokorny. Z ojc6w mych się rorlzę :.-
          War krwi nifl hańbą, lecz śmiercią ochłou7.ę,
          I sześĆ stóp ziemi znajdę sobie w?zęuzie!
          Tam dom m6j ciasny
          - lecz pełen wołności,
          Lepszy niż zamki,
          w których królujecio
          - Żaden
          z was do mnie nip prz? jdzie tam w gości
          - Pierwszy raz będę bez was na tym świeeit'!
          Wolno wam m6wić, żem dziwal{, żem dUlllny,
          Prawda
          - trzymają się mnie" dziwne sJllald,
          Od stolICa Z wami
          - wolę ciemnOść trumny,
          Od twarzy waszych'
          - szkieletów robaki !...,
          Jest iskra wc> mnie, kt6rej nikt niB 7.dusi,
          Jest fiuUla we liwie, kt6rl'j lIikt nie shsi,
          By pokłon panom widomym oddała ---
          Niechaj więc ginie nietknięta i cara
          Gdyb.ym was zdusić m6gł
          w jednem objęciu,
          I strącić wszystkich do jednej otchłani
          - Chciałbym po was!.em zostać w piekłowt.ięcin,
          I żyć na ziemi
          - dla mej drogiej Pani!
          Lecz pani moja jnż na marach kona,
          Próchna światełldelO tli jej oko śniade
          - Krucyfiks wzięła
          w ręce bardzo blade,
          A trzy sztylety tkwią
          w głębi jej łona!...
          Ja liad tem łonem, ja trzymam gromnicę,
          Ostatnim błyskiem oświecam Jej lice
          - I liczę chwile, gdy umrze ma droga
          - I ja
          z Nią p6jdę gdzieś tam szukać Boga !...
          Nie lllyślcie o lOnie, proszę was
          o wrogi!
          Daremna praca! Oszczędźcie jej sobie
          - Bo hańby nie chcę.- a nie umiem trwogi!
          Na mnie pokusę
          - trzeba znaleść w grobie !.,.
          A gdy umarłych wy kusić zdołacie,
          I podlić serca pod krzyżem cmentarzy
          - Wtedy dopiero
          w mej podziemnej chacie
          - Ujrzycie podłość na mej trupiej twarzy!...
          Na was więc c?ekam, tak, gdy serce pęknie,
          Ale nie wprz6dy
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:54
          M6j tat.ulu, co to znaczJ,
          Co to idą za chłopacy,
          Niosą kije wyto?zone,
          I żelazem nasadzone,
          I śpiczaste, i kończaste,
          I świecące, i blyszczące,
          Wszędzie wraz po cztery?
          Wzdyć to nie są pasibrzuchy,
          Są to Macku wielkie zuchy,
          Idą tywo choć piechotą
          A nie z musu lecz z ochotą.
          Idą śmiali, na Moskali,
          Niosą kosy, na ich nosy,
          Wzdyć lO kosyniery.
          C6Ż im Moskal wżdyć uczynil,
          Co im zbroił, co zawinił,
          Za co niosą na nich kosy,
          Za co mają ciąć im nosy!
          Bo gdzie kosuspiciousa, tam drżą łytki,
          A bez nosa człowiek brzydki.
          powiedz to, m6j tatu.
          Bo to nie wiesz, co Moskale,
          'l'e zb6jniki, te drągale,
          Ho OjczJzny uas7.ej
          w padli,
          Zrabowali i okradli.
          Wyrabiali brewerye
          I deptali nasze szyje
          Na zgorszenie światu.
          Wej dla Boga, co ja słyszę,
          Lećmy walić te urwisze,
          Niech ich wieczna spotka zguba,
          Chodźmy frycom natrzeć czuba,
          Chodźmy, bijmy, łotr6w tuijmy.
          Sieczmy lIOSY, na bigosy,
          Spieszmy na wojenkę.
          Kosynierzy gdy się wzięli
          ,Już Moskali nie raz cięli,
          ZaIJierali illl harmaty,
          Bo toz kal.dy zuchowaty.
          Niech widyć sobio wspomną fryce
          Racławice, Kościelnice,
          Końskie i Dubienkę.
          Wej dziś jeno te złodzieje
          :Mają chętkę i nadzieję,
          Nam po karkach jetdzić dumni!',
          I panować nie rozumnie,
          SlUll1ieć, hukać, burzyć. fukać,
          Hałasować, kraść, plądrować,
          A to głowy puste.
          Nie ma Pana Tadeusza,
          Nasz Skrzynecki tęga dusza,
          Kas powiedzie na Moskali,
          B.v oddali. co zabrali,
          Bo inaczej my junacy,
          Jak wpadniemy, precz potniemy,
          W szystkich na kapustę
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:18
          Schowaj matko suknie mojp,
          Perły, wieńce z róz,
          Jasne szaty, świetne stroje,
          To nie dla mnie już!
          - Niegdyś jam stroje, r6że In biła,
          Gdy nam nadziei wytryskał zdr6j;
          Lecz gdy do !{robn l- olska ztąpila.
          Jeuen mi tylko przystoi st1'6j:
          Czarna sukienka!
          Narodowe nucąc spiewki
          Widząc szczęścia świt,
          Kit'dym szyła chorągiewki
          Do ulaóśkicb dziif.
          Wtenczas mię kryła szata godowa;
          Lecz gdy śród bitwy brat zginął m6j,
          Kulą przeszyty
          w polach Grochowa
          Jeden mi tylko pnystoi strój:
          Czarna sukienka!
          Gdy kochanek
          w sprawie bratniej
          M?ci wą niosąc broń,
          Przy rozstaniu, raz ostatni
          Moją ścisnął dłofi,
          Wtenczas choć smutna lubiłam stroje
          Lecz gdy się krwawy ukończył bój,
          A on gdzieś pos7.edł
          w strony nieswoje
          Jeden mi tylko przystoi str6j:
          Czarna sukienka!
          Gdy laur Igan, wawru kwiaty
          Dał nam zerwać los,
          Brałam perły, drogie szaty,
          I trefiłam włos.
          Lecz gdy nas zdrady wrogom sprzedały,
          Gdy zaległ Polskę najeźdzców r6j,
          Gdy w wię7.ach jęczy nar6d nasz cały .-
          Jeden mi tylko przystoi str6j:
          Czarna sukienka!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:31
          OK 1 8 4 6.
          Pusto tam stoi mój dom pod dębami,
          I sam zostałem i oni tam sami!
          l w gniazdo moje niby piurllll strzelił.
          I od serdecznyeh piskląt mię r01.dzielił!
          I ja w więl.ieniu i w kcszuli krwawe;.
          A moi biedni wśr5d zbójców bez domu.
          I bel ogniska, prtytułku i strawy,
          A nawet ręki nie ma podać komu!
          I rany w duszy, i rany na ciele!
          O! Panie! Pa.nie! za coś się odwr6cił?
          Czy tych bole?ci nie będr.ie za wiel<\
          Żeś nal> wśrM tylu uieprzyjaci6ł n:ucił?
          Czy się świat mOle fi&. lUZ dziś do SkOlili,
          Że tak na złości serca rozpasane,
          I dziesięcioro starego zakonu
          Dz.iś u stóp krzyża na nowo strzaskane.
          Jak poMp świata tak wezbrały zbrodnie,
          I bratobójstwo szerzy się bezkr.n,je,
          I złe po słvńcu legnie się śwobodnie,
          A wiernej braci trzeba ginąć marnie.
          O Boże Ojców!
          o Panie nasz Panie!
          Za c6ś uczynił z nas takie źałośne?
          Ctyśmy tak winni za nasze kocbanie,
          Ześ tak ugodził nam
          w samo miłośne?
          W co się obr6ci ta polska dziedzin<1
          - I czem się będzie ten lud dalej bawił?
          Gdy pierwszym krokiem, co
          w życiu post.awił.
          Już w dziejach świata wyrósł na Kaina.
          My już nie pieśnią przed Tobą się żalim.
          My Cię nie s7.ablą, ani świętą bitwą
          - My Ciebie Panie! dJ.iś już nie modlitwą
          Ale krwią serca naszego Cię chwalim!
          Nie cbcemypomsty Twojego -ramienia.
          Lecz strzeż nas Panie od kr-wawej odpłaty,.
          I od knv1 Twojej strzei. nas zatracenia,
          . A kra,j od TWAgo imienia zatra.ty!
          We krwi skąpani prośbę tę z?nosim'!
          I już O jedno, jedno tylko pro.?im
          : Puść w ugór ludzi, bo gdy się krwią bawią
          To już dobrego pewno nic nie sprawią.
          Puść w ug6r ludzi i nie spiesz się
          z karą,
          A czyste serce pociesz Twoją wiarą
          - Bo dziś nie straszno nam się z tąd zabiera(:',
          Lecz straszno Panie, bez Ciebie umierać!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:54
          Siedzi sobie zając pod miedzą,
          A myśliwi o nim nie wiedzą;
          Po chróścinie zas7.ctuwają,
          Trąbią krzyczą i wołają
          Na niego. (bis)
          Jest to wszystko chłopskie udanie,
          Był to stary zając mospanie.
          Widziałem go wczoraj
          w życie,
          Jak uciekał sobie skrycie,
          Do lasa.
          Zając sobie siedzi pod knieją,
          A myśliwi
          z wielką n?dzieją
          Chcą, żeby go wystraszyli,
          Wystraszywszy odmienili
          Las w psiarnię.
          Zając skoro trąbki usłyszał,
          Bieży prędko aż się zadyszał,
          Wybiegł nieborak na pole,
          Jedni w górze drudzy w dole
          Czekają.
          Radzi mu, a on ich nie wita,
          Od strachu i drogi nie pyta,
          To brózdą, to przez zagony,
          Bieży prędko, choć strudzony,
          Jak może.
          Rozsforowane już charty,
          Rącze lecą w skok zażarty,
          .? tu, tu, tu, sa, sa, sa, sa,
          J uz zajączek blizko lasa,
          Już on pan.
          Postanęli wszyscy
          w paradzie,
          Myśląc zajączkowi o zdradzie.
          Centnar procbu wystrzelali,
          I zająl:zka nie dostali.
          Zal by cię.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 19:37
          Zagrajcie pobudkę,
          - już dnieje, szarzeje,
          Trop łatwo na rosie zobaczym,
          Ruszajmy na bory, ruszajmy na knieje,
          Potykać się z leśnym kudłaczem I
          Dwururka przez plecy a trąbka
          u pasa
          - Niech krew się rozigra w nas żwawiej,
          A psiarnia ze smyczy niech sobi., pohasa,
          Niechaj się do pola zaprawi
          W dębowym, !josnowym ostępie c?y borze,
          Pocieszmy się doLrą nadzieją I
          Nie idici? za nami pudlarze. i tchórze,
          Was lasy litewskie wyśmieją I
          Bo z dziadów,
          z prl1dziadów tu echo borowe
          Strzał celny rozeznać jest
          w stanie,
          Kto trąbił w tych lasach, kto pił pogrzebowe,
          Ten zuchem od razu zostanie!
          Tu każdy powinien domowe ZDać knieje,
          I każdy znać pole od dziecka,
          Zagrajcież pobudkę, jnż dnieje, szarzeje,
          Ozwij się drużyno strzelecka!
          Niech głosy po rosie zagrają, popłyną,
          Aż echo drzemliwe zatrzęsie !....
          O rozbudź się krasna, luba dziewczyno!
          Daj rączkę na drogę, daj szczęście!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:27
          Kochajmy się bracia mili!
          Zgoda, jedność od tej chwili.
          Od pałaców, w chatki kmieci
          - Kochajmy się
          - niech głos leci
          Któż to nam może przeszkodzić
          Z bratem się swoim pogodzić?
          Z nim się cieszyć lub weselić,
          Z nitu los, mienie, życie dzielić?
          Kochajmy się tylko wzajem
          - Każde miejsce będzie rajem.
          Bo gdzie wejdzie miłość, zgoda,
          Tam wnet wcbodzi i swoboda.
          A gdy nas ujrzy złączonych,
          Wiarą miłości spojonych,
          Ufajmy śmiało w tej porze,
          Że i Bóg nam dopomoże.
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:37
          Gdyby, gdyby moja mama
          Pochodziła z wysp Bahama
          To od stóp po czubek głowy
          Byłabym czekoladowa.

          Mogłam przyjść na świat w Cejlonie
          Na wycieczki jeździć słoniem
          I w Australii mieć tatusia
          I z tatusiem łapać strusie.

          Nie patrz na to - i jo... - w jakim kraju
          Jaki kolor - i jo... - dzieci mają
          I jak piszą na tablicy
          To naprawdę się nie liczy!

          Przecież wszędzie każda mama
          Każdy tata chce tak samo
          Żeby dziś na całym świecie
          Mogły żyć szczęśliwe dzieci.

          Mogłam małą być Japonką
          Co ubiera się w kimonko
          Lub w Pekinie z rodzicami
          Ryż zajadać pałeczkami.

          Od kołyski żyć w Tunisie
          Po arabsku mówić dzisiaj
          Lub do szkoły biec w Mombasie
          Tam gdzie palmy rosną w klasie.

          Nie patrz na to w jakim kraju...

          Los to sprawił lub przypadek
          Że Hindusem nie był dziadek
          Tata nie był Indianinem
          I nie w Peru mam rodzinę.

          Nie patrz na to w jakim kraju... ( BiS )
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 28.04.14, 16:53

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 23.07.14, 16:26
      A ja chociaż niemiłosiernie fałszuję
      To sobie czasami podśpiewuję
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.11.14, 19:30
        Co takiego jest w piosenkach
        W tych współczesnych jękach?
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.02.15, 16:24
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 29.05.15, 23:06

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.08.15, 23:12

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 14:54
      I. Żale Kochankj.
      1. Pod zjelonim gajem, tam ptaszkj śpjevają;
      Mego Jasjneczka, mego kochaneczka na vojnę vołają.
      Mego Jasjneczka, mego kochaneczka na vojnę yołają.
      2. Sjadaj Jasju, sjadajf konjk osjodłani;
      :,: Komuż mję zostavjsz, komuz mję zostavjsz,
      Jasju mój kochani? :,:
      3. Zostavje cję temu, co nad nauij v njebje,
      :,: A za roczek, za dva; a za roczek, za dva, povrócę
      do cjebje. :,:
      4. A jak njepovrócę, będę listi pjsał;
      :,: A ti będzjesz płakać, a ti będzjesz płakać, ja
      njebędę słiszał. :,:
      5. Czvarti roczek płinje, jak sję vojna toczi;
      :,: Mego Jasjneczka, mego kochaneczka, njevjdac
      na oczi. :,:
      6. Viszła na góreczkę, tam hułani jadą,
      : Mego Jasjneczka, mego kochaneczka, konjka
      provadza. :,:
      7. Provadza, provadza, żałobą okriti;
      : A mój Jasjneczek, a mój kochaneczek na vojnje
      zabjti. :,:
      8. Njepłacz Kasja Jasja, Jasja zabjtego,
      : Są nas trzi tisjące, są nas trzi tisjące, vibjerz
      z nas jednego. :,:
      9. Choćbim vibjerała i ten czvarti tisjąc,
      : Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje, któri mj
      podprzisjągł. :,:
      10. Choćbim vibjerała, co na boru vrzosu,
      : Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego
      Jasja głosu. :,:
      11. Choćbim vibjerala, co na drzevje liścj,
      :,: Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego Jasja
      miśli. :,:
      12. Choćbim vibjerala, co v makôvce maku,
      :,: Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego Jasja
      znaku. :,:
      13. Choćbim vibjerała, co na łące travî.
      :,: Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje mego
      Jasja słavi. :.:
      14. Choćbim vibjerali, co v ogrodzje zjela,
      Njéma i njebędzjt, njéma i njebędzje s mim Jasjem
      veseln.
      Njéma i njebędzje, njéma i njebędzje s mim Jasjem
      vesela..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 14:56
      II. Chętka do ożenku.
      1. Matulu, matulu, matulu moja!
      Dajcjeż vi mnje mjędzi ludzj, ?
      Njechaj mj śvjat njetrudzj. Matulu moja!
      2. Corulu, corulu, corulu moja!
      Jesteś młoda jak jagoda,
      Do ludzj cję jeszcze szkoda. Corulu moja!
      3. Matulu, matulu, matulu moja!
      Choć ja młoda jak jagoda, ?
      Ale chłopcom jestem rada. Matulu moja!
      4. Corulu, corulu, corulu moja!
      Będzjeszcj ti chłopa sita, ?
      Cztéri razi nadzjeń bjta. Corulu moja!
      5. Matulu, matulu, matulu moja!
      Skoczę ja mu do szijeczkj,
      Damcj ja mu gąbuleczkj, ? J będzje zgoda..
Pełna wersja