A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO,EJ NI

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 14:57
      III. Bednarczik.
      I. Poszła panna na jagodi, ząbłądzjła v lesje;
      Napotkała bednarczika, co obręcze njesje.
      2. Ach mój mjłi bednarcziku, bardzo cjebje proszę:
      Pobjjże mj koneveczke, co v njéj vodę noszę..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 14:58
      IV. P o l s k a dzjevjca.
      1. Polska dzjevjca, ? Śliczna z svéj urodi,
      Krasne ma lica, - Svjeze jak jagodi. ?
      Njc tu Hiszpankj, ? Płoche kochankj!
      V svjecje jedina, ? Polska dzjevczina.
      2. Bjałe rączęta, ? Chocjaż njeprożnują;
      Pjękne oczęta ? Vszistko oczarują.
      Njc tu Hiszpankj, i t. d.
      3. V oku ochota ? J vesołość v duszi;
      Serca jéj cnota ? V sercu zapał vzruszi.
      Njc tu Hiszpankj, i t. d.
      4. Półka ujepłocha, ? Lecz v kochanju stała;
      Vjecznje juz kocha, ? Komu serce dała.
      Njc tu Hiszpankj, i t. d.
      5. Yarkocz gdi spłecje, ? Stążkj Iśną do koła*,
      Njc jéj na svjecje ? Zrôvnac njepodoła.
      Njc tu Hiszpanki, i. t. d.
      6. Rączkę jéj gjętką ? Objął kochanek,
      Głóvkę jej śliczną ? Przeplata vjanek.
      Njc tu Hiszpankj, ? Płoche kochankj !
      V svjecje jedina, ? Polska dzjevczina...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 14:59
      V. Komór.
      1. Raz też komór z dębu spadł,
      Złamał sobje v łepku gnat.
      Hej, hej! ha, ha! Złamał sobje v łepku gnat.
      2. Połamał i paluszkj ?? O dçbove koruszkj.
      Hej, hej! ha, ha! O dçbove koruszkj.
      3. Połamał też golenje - - O dçbove korzenje-
      Hej. hej! ha, ha! O del,ove korzenje.
      4. Njetrzeba tu doktora ? Anj xjedza przeora:
      Hej, hej! ha, ha! Anj xjçdza przeora
      5. Anj żadnej aptekj, ? Tilko ridla i motikj.
      Hej, hej! ha, ha! Tilko ridla i motikj.
      6. Dovjedzjala sję mucha, ?
      Że komór już bez ducha.
      Hej, hej! ha, ha! Że komór już bez ducha.
      7. Przilecjała do njego, ? Pozdroyjła mjłego.
      Hej, hej! ha, ha! Pozdrovjia mjłego.
      8. Ach mój mjli komorze, ?
      Już njebędzjem żić v parze!
      Hej, hej! ha, ha! Już njebędzjem żić v parze!
      9. J zalała sję łzamj ? Nad kochanka mękamj
      Hej, hej! ha, ha! Nad kochanka mękamj.
      10. Ach njepłaczże, sjostrziczko, ?
      Zotrzimasz po mnje vszitko.
      Hej, hej! ha, ha! Zotrzimasz po mnje vszitko.
      11. Zotrzimasz po mnje rogi, ?
      Także też i ostrogj.
      Hej, hej! ha, ha! Także też i ostrogj...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:02
      VI. Chłop i Żid.
      1. Chłop. Ponoć mam jiść na vojenke,
      I tak sobjc tuszę:
      Vezroje bojova sukjenkç
      J s drugjemj ruszę.
      Njech leżą do góri brzuchem
      Tchórze i próżnjaci;
      Vole ja bić sobje zuchem,
      Jak véj ci rodaci.
      2. Żid. Sliszalem s njemalim strachem,
      Prziznać muszę szczerze,
      Że vszistkje s jednim zamachem ??
      Muszą bić żołnjerze;
      Yaspon vleze pod karabjn,
      Zid njebędzje frantem;
      Dziś njevjele znaczi Rabjn,
      Volç bić szerzantem.
      3. Chłop, Vejcje, vejcje, co za dzivi, ?
      Gdi Polak povstaje
      Toć i Żid njegodzjvi
      Poczcivim sję staje. ?
      Żijma v ten czas v ścjsłej zgodzje,
      Gdi żijem v jednim narodzje;
      Bądźmi chcjeva v jakjéj vjerze,
      Kochajmi ojcziznę szczerze.
      4. Żid. S chlopkjem lub s poczcjvira Żidkjem
      Podzjelę sję każdim ditkjem,
      S grenaderzem lub huzarzem
      Podzjelę sję choć talarzem,
      S jakjm mjernim porucznjkjem
      Podzjelę sję dukacjkjem, .
      A s vjelmoznim generałem
      Vorkjem całim, vorkjem cal im.
      5. Chłop. Nje pjenjędzi, ale ducha ?
      Vojak potrzebuje;
      Tilko tego mam za zucha,
      Kto psóv vrogov kuje.
      Vszakze Polak davnjéj v kosi
      Zdobivał armati;
      Ścinał głovi, gdibi kłosi ?
      Tak bjją Sarmati.
      6. Żid. Aj vaj ! kosa njezda mj sję v calem,
      Anj też, armota,
      Bo za każdim głośnim strzałem
      Dostanę zavrota.
      Mój stancija będzje vtele,
      Za rozervjem chorim;
      Pojadę na méj kobile,
      V ręku s szablom sporem.
      7. Chłop. A gdi zgnjecjem vrogov tłuszcze,
      J nasz orzeł vlecj,
      V ten czas sję dodom puszczę,
      Do żonkj i rizjeej
      J szczęślhrje vśród jich grona
      Raz żić będę przecje.
      Vivat Litva i Korona, ?
      Czegóż vjecéj chcecje.
      8. Zid. J ja pójdę do méj Sori
      J do moji bachorkj.
      Będę patrzał, czi mnje jz góri
      Njepokradli skórkj.
      A v nadgrodzjech, żem vojovai, ?
      Tak żąd polskj zmjenj;
      Abim tilko sam handloval
      Se skorkjem ovczemj.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:03
      VIII. S t a r o ś ć , n j e r a d o ś ć .
      1. V tim ogródeczku lilija, ?
      A v tim drugjm szalvjja,
      :,: Gdzje panni sjadałi, ? Vjaneczkj vjjałi;
      Tam i ja. :,:
      2. Przijechał stari v komandi, ?
      Proszę o vjanek levedovi.
      :,: A dla cjebje, staruszku, ? Pjvcczko v garnuszku
      ? Przigrzevac. :,:
      3. Przijechał młodi v komandi, ?
      Proszę o vjanek levedovi.
      :,: Tam v sjenj vjsi sześć, ? Vibjerz sobje, któren
      chcesz, ? Boś młodi. :,:
      4. Młodego trzeba szanovaé ?
      J vjaneczek mu darovaé;
      A dla cjebje, staruszku, ? Pjveczko v garnuszku
      Przigrzevac..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:05
      VIII. Mnjch p ł a c z e .
      1. Czegóż Mnjchu płaczesz? Badbitn ja ?
      Pod tvą vistavke vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod vistavke go vpuscjla.
      Mnjfh płacze.
      2. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Do tvojéj sjenj vlazłbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła ? J do sjenj go vpuśijła.
      Mnjch płacze.
      3. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Do tvojéj jizbi vlazlbim ja.
      1 Kaszulinka sję użaliła ? J do jizbi go vpuscjla.
      Mnjch płacze.
      4. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvą pjerzinkę vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod pjerzinkę go vpuscjla.
      Mnjch płacze.
      5. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvój fartuszek vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod fartuszek go vpuscjla.
      Mnjch płacze.
      6. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvą sukjenkę vlazlbim ją.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod sukjenkę go vpuścjła.
      Mnjch płacze.
      7. Czegóż Mnjchu płaczesz? Radbim ja ?
      Pod tvą koszulkę vlazlbim ja.
      Kaszulinka sję użaliła, ? Pod koszulkę go vpuscjla.
      Mnjch skacze..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:06
      Pjjanjca.
      1. Pjjesz gorzałkę, ti pjjanjca,
      Flaszka vkjeszeni, ti bezecnjca!
      Za trojak żem vipjła, ? Yszakżeć to nje sjła;
      Njech karczmarz povje, ? Czito nje na zdrovje.
      2. A kędi suknja, com mjał na śvjęta?
      A kędi zegar i me ręczne sprzęta?
      Złodzjeje pobrali ? J porabovali;
      Ja v polu biła, ? Jęczmjeń grabjła.
      3. Maszcj tu vpisk, ti przeklęli łgarzu!
      Vjdzjalem suknję dziś na karczmarzu.
      O reti, o zębi; ? Masz tatku mój gębi!
      Ja sję popravje ? J suknję stavje...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:08
      Chłop v s p o d n j e i .
      1. Gęś pjerze v jęzorze ? Na lipovéj desce;
      Chłop orze v ugorze, ? Żona pjje vmjescje.
      :,: Rum dada didi, rum dada. :,:
      2. Chłopek jedzje z pola ? Popłakująci;
      Żona jidzje z mjasta ? Yikrzikująei.
      :,: Bum dada i t. d.
      3. Mężu mój kochani, ? Vjelez mj tam zorał?
      Tak dzjesjęć zagonov, ? Bom sję cjebje bojał.
      :,: Rum dada i t. d. :,:
      4. Żona ma kochana, ? Vjelez mj przepjła?
      Tilko dzjesjęć złoticb, ? Bom sję njebavjła.
      ,: Rum dada didi rum dada..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:09
      Vibjegj K o b j e t i .
      1. Chcjała panj pjvo pjć, ?
      Njemjał jéj kto utoczić.
      :,: Hej, hej, hopopo! :,: Njemjał jéj kto utoczić.
      2. Mjała pana starego, ? Posłała go po pjvo.
      :,: Hej hej, hopopo! :,: Posłała go po pjvo.
      3. Pap s pjvem povracał, ?
      Żołnjerz panją obracał.
      :,: Hej hej, hopopo! :,: Zołnjerz panją obracał.
      4. Zapitał sję pan panj,
      Do kogoś ti gadała, Asanj?
      Hej hej, hopopo! i t. d.
      5. Jam do svjeczkj gadała,
      Bo sję palić njechcjała.
      Hej hej, hopopo! i t. d.
      6. Zapitał sję pan panj, ?
      Kto łóżeczko potargał, Asanj?
      Hej hej, i t. d.
      7. Kotka miszkj łapała ? J łóżeczko stargała.
      Hej hej, hopopo! i t. d.
      8. Zapitał sję pan panj, ?
      Czij to mundur na scjanje, Asanj?
      Hej hej, i t. d
      9. Bił tu żołnjerz z Berlina, ? Napjl mjodu i vjna.
      Hej hej, i t. d.
      10. Njemjał on czim zapłacjć,
      Musjał surdut zostavjc.
      Hej hej, i t. d.
      11. Zapitał sję pan panj, ?
      Kto tam stoji za drzvjamj?
      Hej hej, i t. d.
      12. Stoji żołnjerz ubogj, ? Koń mu udeptał nogj.
      Hej hej, i t. d.
      13. Pan sję nad njm zlitovai,
      J dukata darovał.
      Hej hej^ i t. d.
      14. Żołnjerz jidąci przez vjeś, ?
      Spjeva s obje taką pjeśii:
      Hej hej, i t. d.
      15. Cztéri nockjm s panją spał, ?
      Za to pan dukata dał.
      Hej hej, i t. d.
      i6. Panj oknem vijrzała, ? N a żołnjerza vołała :
      Hej hej, i t. d.
      17. Cjcho żołnjerz, njespjevaj, ?
      Co ej pan dał, to schovaj.
      Hej hej, i t. d.
      18. Bo dukata odbjerze ? J po pisku vipjerze,
      :,: Hej hej, hopopo! :,: J po pisku vipjerze...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:11
      Litość; b r a t a .
      1. Mąż żonę bjje bez poratunku;
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź matulinko,
      Przijedż, przijedź serce moje
      J poratuj mnje.
      2. Matula przijeżdża, konje ve vrota,
      Czepjec na głovje z Czernego złota.
      A ti zjęcju, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję córce skóra podrze..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:13
      Litość; b r a t a .
      1. Mąż żonę bjje bez poratunku;
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź matulinko,
      Przijedż, przijedź serce moje
      J poratuj mnje.
      2. Matula przijeżdża, konje ve vrota,
      Czepjec na głovje z Czernego złota.
      A ti zjęcju, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję córce skóra podrze
      3. Mąż żonę bjje bez poratunku;
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź ojczulinku,
      Przijedź, przijedź serce moje
      J poratuj mnje.
      4. Ojczulek przijezdża, konje ve vrota,
      Kapelusz na glovje z czernego złota.
      A ti zjęeju, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję córce skóra podrze;
      Córka ladaco.
      5. Mąż żonę bjje bez poratunku,
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź sjostrulinko,
      Przijedź, przijedź serce moje
      J poratuj mnje!
      6. Sjostrziczka przijezdża, konje ve vrota,
      Vjenjec na głovje z czernego złota.
      A ti szvagrze, bjjże, bjjże dobrze,
      Aż sję sjostrze skóra podrze;
      Sjostra ladaco.
      7. Mąż żonę bjje bez porantunku,
      Żadna rodzjna njeporatuje.
      Przijedź, przijedź bratulinku,
      Przijedź, przijedź serce moje
      J poratuj mnje!
      8. Bracjszek przijezdża, konje ve vrota,
      Pałasz przi boku z czernego złota.
      A ti szvagrze njedorosłi,
      Njebjjże mnje mojej sjostri;
      Bo zgjnjesz marnje
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:16
      Njeborak.
      1. Sarni grają, psi szczekają:
      Vijrzi dzjevcze, co tam mają!
      2. Oncj jedzje z onéj góri,
      Pod njm konjk gnjadoburi.
      3. J przijechał przed dvoreczek
      J zapukał v okjeneczek
      4. Dobri vjeczor dzjevcze moje!
      Dzjsjaj będzjem spać oboje!
      5. A ona mu povjedzjała;
      Że njebędzje s njm dzjś spała.
      6. Zadałem ej cztéri kopi, ,
      Troć mj nazad abi złoti. :,:
      7. A ona sję użaliła
      J półtorak mu vrócjła. :,:
      8. Naże Jasju, ten półtorak!
      Bom słiszała, żeś njeborak.
      9. J co ja też za njeborak,
      Marnej dzjevcze i półtorak..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:17
      XIV. S z c z ę ś c j e Jozla.
      1. Bił tu Jozel na goścjnje, mjał zidzjakôv porę,
      Jako svjeczkj pekavjczkj, i poczcjva Sorę.
      Aj vaj, bim bim, i pocZcjva Sorę.
      2. J tak sobje żił szczeslivje, Bóg mu błogosłavjł:
      Sora zdechła, psi sję vścjekłi, bochar sję skoszlavjł.
      Aj vaj, bim bim, bochar sję skoszlavjł.
      3. J tak z téj szczęślivoścj bardzo sję veselił;
      Szedł v klopocje kole plocje, szinką sję zastrzelił.
      Aj vaj, bim bim, szinką sję zastrzelił..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:19
      Dzban.
      1. Szła dzjevczina po vodę,
      :,: Mjała pjękną urodę :,:
      Trafjł jej sję pan ? J stłukł jéj dzban.
      Cjcho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę,
      Zapłacę ej dzban ? J sto talarov dam.
      2. Sto talaróv njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjeho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvôj dzban zapłacę.
      Zapłacę ej dzban i parę konj dam.
      3. Parę konj njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała; :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjcłio dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J karetę dam.
      4. J kareti njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjeho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J kuczera dam.
      5. J kuczera njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjeho dzjevcze , njepłacz, ja ej tvój dzban zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J folvarek dam.
      6. J folvarku njechejała,
      :,: Tilko dzbana płakała :,:
      Trafjł mj sję pan ? J stłukł mj dzban.
      Cjcho dzjevcze , njepłacz, ja oj tvój dzban Zapłacę;
      Zapłacę ej dzban ? J sam sjebje dam.
      7. Vivat, vivat! krziczała,
      :,: Żecj pana dostała :,:
      Za ten czarni dzban ? Dostał mj sję ładni pan..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:21
      Zazdrość Kochankj.
      Czemuż oczkj zapłakała, ? Kochaneczko mjła?
      Czi cję mama połajała, - Żeś sję semną rozraóvjła?
      Oj nje to, nje to, eo mnje njespokojną czinj.
      2. Czili ej też co brakuje ? Do ubjoru lub vigodi?
      Povjedz kochaneczko mjła, ? Kupję ja ej też i modi.
      Oj nje to, nje to, co mnje njespokojną czinj.
      3. Czi żeś sję o to rozgnjevała, ?
      Żeśma s Kaszinką v zjelone grała?
      Povjedz kochaneczko mjła, Oto żeś mnje sama prosjła.
      Oj nje to, nje to, co mnje njespokojną czinj
      4. Ach, pójdę ja do Kasjnkj, ?
      Povjem jej to szczerze;
      Że jéj kochać njeprzestanę ?
      A to vszistko v dobrej vjerze.
      Oj toto, toto, co mnje njespokojną czinj.
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:22
      Vjanek u t r a c o n i .
      1. Ztamtćj stroni chojka ? Zjelenją sję pólka.
      Povjedźże mj matulinko, ? kçdi vasza córka.
      2. V ogródeczku biła, ? Trzi vjaneczkj vjła;
      Jeden sobje, drugj tobje, trzeej povjesjła.
      3. Gdzjeś go povjesjla? ? Vsjenj za dvjerzamj.
      Viszla matulinka moja, zalała sję łzamj.
      4. Matulinko moja, njepłaezeje bez mjari;
      Napjlim sję, najedlim sję za jego talari...
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:23
      Prziszła do njego najmjlsza sjostra, najmjlsza sjostra;
      :,: Oj płacze, krziczi, żałuje jego. :,:
      Ach kochana sjostro, njeprzistępuj do mnje, i t. d.
      5- N néj to łączce, na néj zjelonéj,
      :,: Leżi tam żołnjerz bardzo zranjoni :,:
      Prziszła do njego najmjlsza jego, najmjlsza jego;
      :,: Oj płacze, krziczi, żałuje jego: :,:
      Ach kochana moja, przistępuj do mnje, przistępuj
      do mnje,
      :,: Njech sję ve mnje serduszko ucjeszi..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:25
      Spjev zakonni.
      1. Viktora, czemuż njeprziszła vczora do mnje
      z vjeczora?
      Bom sję bojała pjesora.
      2. Yiktora, przindzjesz dzjsjaj do mnje z vjeczora,
      ja uvjążę pjesora.
      Może bić..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:26
      Gnjev ukojoni.
      1. Jechał chłop z targu z mjasta,
      Spadła mu z voza njevjasta:
      :,: Digu digu danna, digu digu da. :,:
      2. Obejrzał sję po chvjli,
      Njevjasta już o pół mjli.
      Digu digu i t. d.
      3. Vrócjł sję za nją svozem,
      Yirznął jéj dupę povrozem.
      Digu digu i t. d.
      4. A ona sję namiśliła,
      Grapę kloskov zastavjła.
      Digu digu i t. d.
      5. Vidojiła kozła s bikjein,
      Zalała mu kloskj mlekjem.
      Digu digu i t. d.
      6. Chcjała jeszcze i kjemoza,
      Ale njechcjał do povroza.
      :,: Digu digu danna, digu digu da..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:28
      Ożenek v z b r o n j o n i .
      1. Ti ptaszku, lasku, co słodiczą kojisz,
      A mnje nędznego goriczamj pojisz.
      :,; Tę pjérvsza boleść, co mj matka dała,
      Że mj sję s lubą żenjć zabranjała. ,:,
      2. J tę drugą boleść, co ja cjerpjeć muszę,
      Że moja kochanka ma njezmjenną duszę.
      :,: Tego ja stroskani, tego ja płaczę;
      Już mój konjk podemną njeskacze. :,:
      3. Tam vtim cjemnim smugu kopcje dół głębokj,
      Cztéri łokcje długj, dva łokcje szerokj.
      :,: V końcu głóv mojich bjałe róże sadźcje,
      Przi nogach mojich strumik poprovadzcje. :,:
      4. Skoro to vimóvjł, skończił żicje svoje,
      J też zarazem tego svjata znoje.
      :,: Pochovali go v żiczonim ogrodzje,
      Pod pomarańczą vrozłożistim chłodzje. :,;
      5. Tam matka chodzjła po grobovéj ejenj,
      Słiszała zmarłego smutne jęczenje.
      :,: Czili ej, mój sinje, częźi mogjła,
      Czili grobova deska jest njemjła? :,:
      6. Anj mj, ma matko, cjężi mogjła,
      Anj_ grobova deska jest njemjła;
      :,: Żal mj kochankj, która mnje porusza,
      Kjedi ona płacze, tęsknj ma dusza. :,:
      7. Kjedi ona płacze i mnje vspomjna,
      Drzi cjało vgrobje, matko, tvego sina.
      ?V Xjęc z tego proszę brać przikładi,
      Że do mjłości njezatarte ślad..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:29
      Oznaki ż o ł n j e r z a i dzjevczinî.
      1. Spojrzisz na żołnjerza, któri młodzjenjec,
      Stoji vparadzje, jako z róźi vjenjec.
      Trulala, didluda, trulala, trulala, tralala.
      2. Poznaćcj żołnjerza, któri mężati,
      Stoji vparadzje, jako pjes kudłati;
      Trulala i t. d.
      3. Poznaćcj dzjevczine, która cnotliva,
      Jdzje z karczemkj, sznuptuszkjem vivjja.
      Trulala i t. d.
      4. Poznaćcj dzjevczine, która bez cnoti,
      Jdzje z karczemkj, podpjera płoti.
      Trulala, didluda, trulala, trulala, trulala..
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:30
      Upodobanje v ż o ł n j e r z a c h .
      1. Juź tez njevjem, co za natura,
      Njémam ja voli jiść za gbura.
      Valca i lendra, valca i lendra.
      Njémam ja voli jiść za gbura.
      2. Gdi żołnjerz spojrzi, serce mj mdleje,
      Dusza mj skacze i njetruchleje.
      Valca i lendra, valca i lendra.
      Dusza mj skacze i njetruchleje.
      3. Cj żołnjerze nje jednej matkj,
      Stoją vparadzje, jak róże, kvjatkj.
      Valca i lendra, valca i lendra i t. d.
      4. Chocjaż co zbroją, njc sję njeboją,
      Oficerovje za njemj stoją.
      Valca i lendra i t. d.
      5. Moja dzjevczino, otvorz okjenko,
      Pokaz mj tvoje hojne łóżenko.
      Valca i lendra i t. d.
      6. Łóżeczko biło, łóżeczko będzje,
      Kto na njem uśnje, chrapać njebędzje.
      7. Moja dzjevczino, pójdź na orzechi,
      Będzjem tam mjeh* svoje ucjechi.
      Valca i lendra i t. d.
      8. Urvała orzech bardzo zaiałodi,
      Stracjła vjanek svojéj urodi.
      Valca i lendra i. t. d.
      9. Moja dzjevczino, naucz sję robjć,
      Bo eję njevezmje żaden Krolevjcz.
      Valca i lendra i t. d.
      10. Tilko cję vezmje szevczik ubogj,
      Będzjesz vłocziła skóri do vodi.
      Valca in lendra i t. d.
      11. Będzjesz płakała i narzekała,
      Bo cj ta skóra będzje śmjerdzjała.
      Valca i lendra i t. d.
      12. Vodę grabjła, pjasek vjązała;
      Po téj robocje trzi dni leżała.
      Valca i lendra, valca i lendra.
      Po téj robocje trzi dni leżała..
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 18:42
        PUŁASKI.
        Gdy w dalekiej Ameryce
        W stały złote zorze,
        Opuściłem swą ziemicę,
        Płynąłem przez morze,
        I gromiłem wraże jazdy
        Mieczem doświadczonym
        By swobody błysły gwiazdy
        Ludom uciśnionym.
        KOŚCIUSZKO.
        I jam był tam, bracie miły,
        Panie Kazimierzu!
        Poznał Anglik nasze siły
        Na cudzem wybrzeżu.
        Krew płynęła tam potokiem,
        Lecz nic to, mospanie,
        Bo gdzie walka światła z mrokiem,
        Polak zawsze stanie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 17:26
        A czemuż mój Jezus tak ubogo leży?
        Ani po królewsku ni w drogiej odzieży?
        Znać dlatego, by grzesznika,
        Czartowskiego niewolnika
        Od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił.

        Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina,
        wszak świat, niebo, ziemia Jego: jest dziedzina,
        ale w stajence ubogiej,
        na sianeczku w ten mróz srogi?:
        W kamiennym żłóbeczku zimno Paniąteczku.

        Czemu nie w bogatej pościeli królewskiej,
        nie pod pawilonem leży Pan niebieski?
        Pajęczyna pawilonem, aby każdy był zbawionym,
        kochaj Go serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 17:42
        Gdy się Chrystus rodzi
        I na Świat przychodzi
        Ciemna noc w jasnościach
        Promienistych brodzi
        Aniołowie się radują
        Pod niebiosy wykrzykują
        Gloria, Gloria
        In exeelsis Deo

        2 . Mówią do pasterzy,
        Którzy trzód swych strzegli,
        Aby do Betlejem
        Czemprędzej pobiegli;
        Bo się narodzi! Zbawiciel,
        Wszego świata Odkupiciel
        Gloria, Gloria, Gloria,
        In exeelsis Deo.

        3 . 0 niebieskie duchy
        1 posłowie nieba,
        Powiedzcież wyraźniej,
        Co nam czynić trzeba?
        Bo my nic nie pojmujemy,
        Ledwo od strachu żyjemy,
        Gloria, Gloria, Gloria
        In exensis deo

        Idźcie do Betlejem
        Gdzie dziecię zrodzone,
        W pieluszkach powite,
        W żłobie położone,
        Oddajcie Mu pokłon Boski,
        On osłodzi wasze troski;
        Gloria, Gloria, Gloria,
        In exeelsis Deo.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:36
        ANIOŁ PASTERZOM MÓWIŁ

        Anioł pasterzom mówił:
        „Chrystus się wam narodził,
        W Betleem, nie bardzo podlem mieście
        narodził się w ubóstwie Pan wszego stworzenia".
        Chcąc się tego dowiedzieć poselstwa wesołego;
        Bieżeli do Betleem skwapliwie, znaleźli dziecię w żłobie, Maryję z Józefem.
        Jaki Pan chwały wielkiej uniżył się z wysokiej:
        Pałacu kosztownego żadnego nie miał zbudowanego, Pan wszego stworzenia
        O dziwne narodzenie! Nigdy nie wysławione Poczęła Panna Syna
        W czystości. porodziła w całości, Panieństwa swojego.
        Już się ono spełniło, co pod figurą było:
        Baronowa różdżka zielona stała się nam kwitnąca I owoc rodząca.
        Słuchajcie Boga Ojca, jako Go wam zaleca: Ten ci jest Syn Najmilszy,
        Jedyny, wam w raju obiecany, Tego wy słuchajcie.
        Bogu bądź cześć i .chwała, któraby nie ustała;
        Jak Ojcu tak i Jego Synowi i Świętemu duchowi, W Trójcy Jedynemu.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 26.12.17, 18:57
        W żłobie leży, któż pobieży
        Kolędować Małemu?
        Jezusowi, Chrystusowi,
        Dziś nam narodzonemu?
        Pastuszkowie przybywajcie,
        Jemu wdzięcznie przygrywajcie,
        Jako Panu naszemu.

        My zaś sami z piosneczkami
        Za wami się śpieszmy,
        I tak tego, maleńkiego,
        Niech wszyscy zobaczmy:
        Jak ubogo narodzony,
        Płacze w stajni położony,
        Więc go dziś ucieszmy.

        Naprzód tedy, niechaj wszędy
        Zabrzmi świat w wesołości,
        Że posłany nam jest dany
        Emmanuel w niskości!
        Jego tedy przywitajmy,
        Z aniołami zaśpiewajmy
        Chwała na wysokości!

        Witaj, Panie, cóż się stanie,
        Że rozkosze niebieskie
        Opuściłeś a zstąpiłeś
        Na te niskości ziemskie ?
        Miłość moja to sprawiła,
        By człowieka wywyższyła
        Pod nieba emipryjskie.

        Przecz w żłóbeczku, nie w łóżeczku,
        Na sianku położony.
        Precz z bydlęty, nie z panięty,
        W stajni jesteś złożony.
        By człęk sianu przyrónany,
        Grzesznik bydlęciem nazwany
        Przeze Mnie był zbawiony.

        Twoje państwo i poddaństwo
        Jest świat cały, o Boże
        Tyś polny kwiat, czemuż Cię świat
        Przyjąć nie chce, choć może?
        "Bo świat doczesne wolności
        Zwykł kochać, Mnie zaś w złości
        Ściele krzyżowe łoże".

        W Ramie głosy pod niebiosy
        Wzbijają się Racheli
        Gdy swe syny bez przyczyny
        W krawej widzi kąpieli
        "Większe Mnie dla nich kąpanie
        W krwawym czeka oceanie
        Skąd niebo będą mieli"

        Trzej Królowie, monarchowie
        Wschodni kraj opuszczają
        Serc ofiary z trzema dary
        Tobie Panu oddają
        "Darami się kontentuje,
        Bardziej serca ich szacuję
        Za co niebo niech mają"
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 22:17
        Bracia, czas ze snu zbudzić się jui Bracia, czas ze snu zbudzić się już, Bo słychać grzmoty idących burz! Więc śmiało wznieśmy w gó rę skroń, A ręką silną chwyćmy za broń! Bronią zaś naszą trzeź wość, oświata, Ona niech wszyst kich nas złączy, zbrata! Dawniej okrutny szydził z nas wróg, Że nas w niewolę wtrącił sam — Bóg, Bośmy — grzeszyli, więc Jego grom Bił w ukochanej ojczyzny dom! Bośmy swawolą wolność stracili, Polskę przegrali i ją przepili. Więc czas już powstać z grze chów i win, Czas zdobyć się nam na święty czyn! Trzeźwymi zatem nam dziś trza być, Więc, drodzy bracia, przestańmy pić! — Kto trunkiem rozum sobie zamąca, Sam siebie w straszną niewolę wtrąca!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.01.18, 22:54
        Gdy świat wśród uciech rzuca Boga Gdy świat wśród uciech rzuca Boga I trunkiem nieci żądzy żarMy dziś Ci z serca, Matko Droga, Trzeźwości szczery niesiem dar. I gdy na Boskie rozkazanie Po rzuci trunki ciemny lud — W ubo giej chatce, w roli, w lanie Nie znany dotąd ujrzy cud. Tę ziemię naszą krwią i łzami, Potokiem klątw, nieszczęścia zwad, Ohydą zbrodni niszczy, plami Opil stwa groźny, brudny gad! On serca ludzkie wciąż pożera, Bezcześci sławny ojców próg, Ze zdrowia, mienia wnet odziera Rol nika, majstra, pana sług. Opilstwo niszczy święte cnoty, Dziewictwa czysty gubi kwiat. Od stręcza młodzież od roboty. Zabija w sercach natchnień świat. Podnieśmy, bracia, lud znękany, Dodajmy nowych jemu sił — Opil stwa skruszmy mu kajdany, By zawsze trzeźwy z Bogiem żył! O, walczmy śmiało z tym nało giem. Odpędźmy go od miast i strzech, Gdy stoczym święlą walkę z wrogiem, powróci szcęście, pierz chnie grzech. Pod Twym sztandarem, Matko Droga, my Twoje dzieci stoim w łzach, Błagamy: uproś nam u Boga, By wszedł z trzeźwością pod nasz dach!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:12
        Mężni duchem, mocni ciałem, Pełni życia sił, Idźmy w przyszłość z ideałem, Pośród martwych brył! Nieśmy zdrowie, hart i życie I nadziei pieśń, Mocą ducha w lat rozkwicie, Niszczmy wszędzie pleśń. Hej, młodzieży, hejże śmiało Brat przy bracie w rząd! Mężną duszę, zdrowe ciało Nie uniesie prąd! W naszych duszach ogień płonie, Bucha męstwem krew. Śmiało bierzmy przyszłość w dłonie, Ziar no czyśćmy z plew. Abstynenci — to młodzieży Na szej świeży kwiat; W naszym rę ku przyszłość leży, My podbijem świat! Abstynenci, sztandar w górze! Idźmy za nim tuż W wiry życia, w walki, burze — Tam miliony dusz! Do abstynencji zachęcamy, To nasz codzienny trud. W pijaństwie itd
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:41
        Nie dbam o kolegów śmiechy (Melodia: Nie dbam jaka spadnie kara) Nie dbam o kolegów śmiechy, Ich dowcipy, żarty, złości — Jestem i bez ich pociechy Abstynentem z krwi i kości! Niech alkohol da im... „siły”, „Ra dość” wzbudzi, smutek „zmoże”... Mnie i bezeń żywot miły — Jam szczęśliwy w każdej porze! A skąd mi to szczęście płynie, Skąd ta dusza czerstwa, wolna? Z abstynencji to jedynie — Ona wszystkich krzepić zdolna! — 32 — Więc, koledzy, nie zwlekajcie! Precz z przesądem, wykrętami! Szczęśliwymi też sie stańcie — Bądźcie—hej — abstynentami!
        • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:02
          https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0072.gif
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 00:56
        Puśćmy się ślady świętymi, Posta nówmy być trzeźwymi; Trzeźwość wiary, cnoty stróżem, Nakazana pra wem Bożym. Kto wstrzemięźliwość przyrzeka, Powinność pełni człowieka, Z odwa gą chrześcijanka Walczyć sam z so bą zaczyna. Wstrzemięźliwość wzmocni siły, Sercu zwróci pokój miły, Do dzieł szlachetnych pobudzi W obliczu Bo ga i ludzi. Zjedna szacunek i sławę, Zbawie nia ułatwi sprawę, W niebie wie niec przygotuje, Gdzie Bóg z Świę tymi króluje.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 01:15
        Wszystko mi jedno, moi ulubie ni, Czy mam, czy nie mam pieniędzy w kieszeni. A jeśli nie mam, dowód oczywisty, Że mi wystar czy szklanka wody czystej. Gdy mam pieniądze, wszyscy mnie kochają, Gdym bez pienię dzy, Za drzwi wyrzucają. Ach te pieniądze, wszystko dla pieniędzy, Bez tych pieniędzy Człowiek by wa w nędzy
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:08
        O! matko P,JJko! jeśli syn t.w6j
        z młodu
        W płocbyeh rozrywkach marnie trawi lata:
        I zapornniaws7.Y krzywd swojego rodu,
        Schlebia tyranom,
        z wrogami się brat.a!
        J"źli zwyczaje i S"l'6j narodowy
        Obraca w pośmiech, lub nosi ze wstręt,em;
        .Teźli się wstydzi pił:knej ojc6w mowy
        I rad !',zCi:ebiocze paryzkim akcentem
        - O! matko Polko! źle syn t
        w 6j się chowa!
        Opowied7.-Żl'l mu wszystkie Polski męki,
        W skaż mu na Pragę
        - na pola Grochowa
        - Na niepomszczone błonia Ostrołęki!
        Niechaj się dQwip.
        - ile krwi wyciekb
        'I. serca narodu
        - i jaka łez rzeka.
        Płynąc od Rtrony gdzie Sybiru piekło,
        Przez wszystkie ziemie wygnania przf'cieka!
        W Korsyki g6rach. gody mordorc6w kule
        Zabiją starca, obowiązkiem syna
        Jest, nosić ojca skrwawioną koszulę,
        Kt6ra mu wiecznie zemstę przypomina;
        I p6ty nie zdjąć tej smutnej śpuścizny,
        Aż krew krwią spłaci.-O! Polko! twe dziecię
        NQsić powinno kir
        z grobu ojc7.yzny
        J w każdej chwili myśleć
        o odwecie
        iech więc do dzieła sposobi się ż cicha.
        Skrytemi łzami żal serca podsyca,
        ?art ma na ustach,
        a smiercią oddycha,
        Jak Hamlet, kiedy mścił się za rodzjca l
        Tej jednej myśli niech wszystko poświęci
        Jak Alf, co zrzekł się szczęścht i Aldony
        By pOlliścić Litwę.
        - I niech ma w pamięci,
        Że i on rośnie dla kraju obrony!
        Kaz-że mu wcześnie wprawiać się do konia,
        Do strzału, szabli, do harc6w i znoju
        - Umieć wy patrzeć obronne ustronia,
        Do czat, z.asadzek, lub wstępnego boju.
        Pod domem swoi m skryte Iwpać lochy
        I tam śr6d nocy. gdy spią wrogi nasze,
        Odlewać kule, nag romadzać prochy,
        Strzelby, kulbaki, lance i pałasze!
        Po tylu pr6bach, clIwilę jeszcze jedną
        Czekać i ClU wać; bo czas niedaleki,
        W którym Ojczyznę, matkę na<;zą biedną,
        Z grobu wyniesiem
        - by żyła na wieki I
        Wtenczas i syn tw6j, biegnąc
        w hufiec bratni,
        By z dziecka może stać się bohaterem,
        Wyjdzie wraz
        z nami na ten b6j ostatni,
        Co wiecznym lud6w zakończy się mirem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:26
        Grzmią pod Stoczkiem armaty.
        Błyszczą białe rabaty,
        A Dwernicki na przedzie
        Na Moskala sam jedzie.
        "Hej za lance chłopacy!
        "Czego będziem tu stali?
        "Tam się biją rodal'Y,
        ..A myż będziem słuchali?
        "Chodźwa trzepać Moskala,
        "Bo dziś Polska powstała!
        "Niech nam Polski nie kala
        - "Hej zabierzwa mu działa!"
        I zerwali się razem,
        Posterunek rzucili,
        Nie wołani rozkazem
        Na batalję przybyli.
        "CÓŻ tu słychać ułanie?
        Pyta jeden
        ? nich żwawo.
        -"Kropią naszych mospanie.
        "Słońce zaszło dziś krwawo!"
        -"Ejże kropią, m6wicie?!
        "Jakże kropić nie mają
        Kiedy wy tu stoicie,
        "A wej oni strzelają? I
        " Ył szak to działa nie dzi wo ?
        IJ WSbak to blisko, wiarusy,
        "Hej, na działa
        - a żywo!
        "Dalej naprz6d Krakusy!"
        - I krzyknęli wraz "Hurra!!!"
        Właśnie gdy wr6g nacierał:
        "Co tam leci za chmura?"
        Pyta sztabu, jenerał.
        - "Jenerale I Krakusy
        "Znać swą pocztę rzucili"
        "Oszaleli Wiarusy,
        "Bez rozkazu ruszyli;
        "A łO czyste warjaty !
        "Patrz, jak l(\cą po roli
        - "Patrz, jak wiercą granaty!
        "Nie daruję swawoli!"
        Lecz gdy wódz się tak gniewa,
        Groinie patrzy do koła;
        Ktoś od walki przybywa
        l z daleka jUL woła:
        - "Jenerale I to chwaty I
        "Od lewego tam skrzydła
        Wiodą cztery armaty.
        "I Moskali jak bydła I"
        Lecą, lecą wzdłuż błonia.
        Grzmią krakowskie kopyta;
        A Dwernicki spiął konia.
        I okrzykiem ich wita:
        "Dzielnieście się spisali!
        "Zawsze Polak tak bije!"
        A Krakusy wołali:
        "Nasza Polska niech żyje!!!"

        Wincenty Pol
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 22:54
        Nie masz to wiary, jak w naszym znaku!
        ?a bakier fezy, do g6ry wąsy
        - Smiech
        - j manjrrek brzęk na biwaku.
        W marszu się idzie, jak gdyby IV pląsy.
        Lecl. gdy bój zawrze, to uie na żarty
        Znak i karabin do ręki bierzem,
        A Polak, w boju kiedy uparty,
        Stanie odrazu starvm żołrlierzem.
        Marsz, inarsz Żuawy!
        Na bój, na krwawy,
        Swięty a prawy
        - mars/.!
        I'amięta Moskwa, co Żuaw znaczy,
        Driąc sołdat jego wspomina imie ;
        SpON bo ;takłuł carskich siepaczy
        Brat nasz, francm..ki Żuawek IV KrymiI'.
        M eraów, Sosnówkę, Chrobrz, Grochowiska,
        Dzwoniąc też w zęby, wsvomni zb6j cara --
        J{rwią garstka doszła męinych nazwiska,
        Garstka się biła, iak stara wiara..
        Marsz, marsz Żuawy! i t. II.
        Kiedy rozsypie
        m się w tyraliery
        :l:abawnie pełzać z bronią, jak krety;
        Lecz lepszy ogień
        - gęsty a szczery,
        I lepszy rozkaz, marsz na bagnety [
        Bo to sam bagnet w ręku aż rośnie,
        Tak wzrasta zapał w dzielnym ataku,
        Hura! hura! huczy radoguie,
        G6rą krzyż biały na czarnym znaku!
        }larsz, marsz Zuawy! i t. d.
        W śniegu i błocie mokre noclegi,
        Choć się za?ypia przy so!'en szumio,
        W ogniu rzednieją djablo szeregi,
        Chociaż się zaraz szlusować umie.
        A braciom legł)'m na polu chwały,
        M6wimy w kr5tce nas zobaczycie!
        Pierw za jednego z was pluton cal y
        Zbójów, nalll odda marne swe życie.
        Marsz, marsz Żuawy! i t. d.
        Po boju spoczniem na wsi, czy w mieście,
        C6i. to za słodka. dla nas podzięka,
        Gdy spojrzy mile oko niewieście,
        Twarz zapłoniona błyśnie
        z okienka1
        Flo serce Polek, bo ich urodę
        Żauw czci
        z serca, jak żołnierz prawy,
        I choćby za tę jedną nagrodę,
        Winien być pierwszy wśród boju wrzawy.
        Marsz, marsz Żua\' y! i t. d.
        Nie lubim spierać się o czcze kwest
        je
        Ale na marne carskie dekrety,
        Jakieś koncesje, jakieś amnestje,
        Jedna odpowiedi
        J marsz na bagnety!
        By ta odpowiedż była dobitną,
        Wyst6?owana zdrowo a celnip,
        Niech ją Zuawy najpierwsi wytną,
        Bagnety nasze piszą czytelnie.
        Marsz, marsz Żuawy! t. d.
        Słońce lśni jasno albo z za chmury
        Różne są losy nier6wIl13j wojny;
        Żuaw ma zawsze uszy do g6ry,
        Z bronią u boku zawsze spokojny.
        Kied)"śmy mogli
        z dłońmi golemi,
        Oprzeć się dzikiej hordzie żołnierzy,
        To z bronią wyprzem ich
        z polskiej ziemi
        Nie do Żuaw6w
        - kto IV to niewierzy.
        :Marsz, marsz Żuawy! i t. d
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:01
        WOJOWNIK I JASKÓŁKI.
        .Młody wojownik
        w pośr6J obCt? 7.if'lIli,
        Wśr.5d obcych !Lhl7.i dręczony niAdolą,
        Usiadl 7.ajęty myślami tęskllemi
        Nad losem kraju i swą własną dolą.
        A w tcm jaskólld z 7.achodu leciały,
        J\llodzi:;n rzeld ku nim z WHaWIIl boh>ści:
        Wyście 7.apewllie nad Polsl(ą baja l.\',
        .Jakiel mi stamtąd przynosicie wi?1Rci i'
        ?loż!1 1. was która \V tej hun olwlicy
        Pno;y moim domku gniazdko ulepi la,
        przy rnoim dOlllku nad brzegiiJm Pilicy.
        Odzie gaj tak piękny, dolina tak mila!
        TtHn cwła matka ,lzy codziennie leje,
        J\lyi-Ia powrotu mo.jeg"o się pil'? ci,
        Nad7.ieją iyjl' i traci nad7.il'ję.
        .1akil'7. o lIIatco niesiecie mi wipści?
        M,'ieacili b)"ly i nad hr7.pgimn Wisły,
        K Gdy mnie sorCA utęsknione wtJła,
        Gd7.iB pierwsze Ezczęścia promieniH mi błysl)',
        Gd<\iew powal llIiłuść
        w dpojrzeniu anioJa!
        Czyliż pamięta o mnie moja miła?
        Czy gdy 'I. 'l.acbodu wietrzyk zaszeleści,
        Tęskliwe ku mnie westchnienia posyła?
        Od mej kocl1anki jakie macie wieści t
        Gdzie towarzysze, co ze mną niestety!
        W jednych szeregach za wolność walczyli,
        Biegną z zapałem na wrogów bagnety,
        A ja bezc.zynny gnuśnieję
        w tej chwili!
        Czyż wszyscy żyją? Kogoż
        z pnyjadeli
        Zimna mogiła w łonie swem jut. mieści?
        Może niestety wszyscy poginęli!
        Od mych przyjaciół jakież macie wieści?
        Wśr6d domu mego moie głosem pana
        Wróg rozkazuje
        w swych służalców tłumie!
        Próżno go błaga matka zapłakana:
        Glosu c7.l110ści ?lf.ikość nie rozumie.
        Ja tęsl\llIę, wzdycham
        z radości to trwogi,
        Ciągle mną sprzeczne miotają powieści:
        Jaskółki mówcie, o ojczyzuie drogiej!
        O Polsce, j:tkież niesi'Jcie mi wieści
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:41
        PIOSNKA O DREWICZU.
        (1768 - 1713).
        Jpdzie Drewicl jedzif>,
        Trzysta koni wiedzip
        - Oj poczekaj panie Drewicz,
        Nie twoje to hędidt'.
        Od bram Clęstoehowy,
        Za bnmiały pod ko wy,
        Ho! ho! teraz panie Drewicz,
        Nie nnipsiesz glowy.
        To KaźllIierz Pulaski,
        Konfederat Barski
        - Ty wi<>sz dol'rze, panie Drewic7.,
        Że to rębac7. dziarski.
        Drewicza u.ięto,
        W ka,dany opięto,
        H,'j, P,Ulowie bracia szlachbt,
        'fo nam d7.isiaj święt.o !
        Drewiczow:skie rQcP,
        Drewiczowskie ręC!',
        Jnż nie będą wywijały,
        Szablą po wojence.
        Drewiczowe nogi,
        Drewiczowe nogi.
        Juz nie będą zachodzily,
        Pułaskiemu drogi.
        Drewiczowe oczy,
        Drcwiczowe ozy,
        .Tui nie będą podglądały,
        Zkąd Zaręba kroc7.Y,
        Drewiczowe uszy,
        Drp.wiczowe uszy,
        Jut nie będą pod"łl1chiwać,
        Zkąd Pan Sawa ruszy.
        Drewiczl)we zęby
        Drewiczowe zęby,
        Jnż nie będą zajadały
        Kurcząteczek wszędy.
        Drewiczowa głowa,
        Dr8wiczowa głowa,
        Już nie będzie wysypiala,
        Na poduszce zdrowa!
        Ha! srogi Drewiczu,
        Ha! srogi Drewiczu!
        Przyszła na cię czarna krp:;ka.
        Moskiewski paniczu!
        Obcinałeś ręce,
        Obcinałeś uszy,
        Naszym Panom braciom szlachcie
        Dtiś myśl o twej duszy.
        Chłopcze, podaj skrzypce,
        Podaj i oboje:
        Niech ja zagram Senatorom,
        Patrz ąc na śmier ć twoją.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 05.01.18, 23:52
        Dalej bracia w la:,;!
        Czekać już nie czas
        W szak jużeśmy dość cl.ekali,
        I spiewali i plakali
        Knutowano nas.
        Dobra leśna strai
        Dobry podjazd nasz.
        Moskalowi dziś za knuty,
        Uszyjemy t.ęgie buty,
        Kosą luniem w twarz.
        Dalej bracia
        w las!
        Gadać juz nie czas.
        Będziem póiniej znów gadali
        O paniczacb, co się bali
        O los mitr i kas.
        Grają trąbki
        w bój,
        Niczem gł6U i znój,
        Będzie zbierał kto posieje,
        Tak się w świecie zawsze dzieje,
        A więc pal i kł6j!
        Rteką, śni9giem w br6d
        Pójdzie wnet i lud
        - Najprz6d z ziemi tej krakowskiej,
        W imię naszej Częstochowskiej
        Zw)'ciężym za trud
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 00:17
        Widzisz dziewczę chorągiewkę,
        Co przy mojej lancy drży?
        Zaspiewam ci o niej spiewkę:
        Ona piekna tak jak ty.
        Jak dziewiczą kosą tęczy,
        Wietrzyka nią igra lot,
        Wieszi.e kogo ona wieliczy !
        Martwe drzewce, stalny grot.
        Nie wie biedna, .le grot luby,
        Co w objęciu -u niej spi,
        Jest syn śmierci i zaguby.
        Potępienia chciwy krwi.
        Wierny dłoni, co nim włada,
        Jedną tylko cnotę zna:
        Pokazaną pierś dopada,
        Przeszyć serce co w niej drga.
        A czyja pierś on nie pyta,
        Jedno. ojciec mu czy wr6g,
        Rozkazano i przeszyta,
        A O reszcie sądzi B6g.
        Lecz im częst.sza krew go zleje
        Rdza wypali na nim sIad,
        Stępi, ostrze, pierś mu prulje,
        Jak choroby tajny jad.
        I nie lekko będzie ranie,
        Kt6rą
        w upominku da.
        W iecznie wtedy
        w niej zost.anie
        I jad jego i rdza ta..
        A ta chorągiewka młoda,
        Towarzyszka jego dni,
        Jaśniejąr'a jak pogoda,
        Co przy boku jego lśni.
        Żywe krasy rychło zmieni,
        Przyjaciela dzieląc b61,
        I zżółknie jak liść jesieni,
        Obcy tułacz pośr6d p6l.
        Wiesz-ie dziewczę co z tej spiewki
        Możesz sobie nadal wnieść?
        Twój los jest 101'1 chorągiewki,
        A grot moich losów treść.
        Na pierś stalną nieraz J{łowę
        Nieraz serce złożysz twe,
        Nieraz łzy twe kryształowe
        Na niszczącą padną rdzę,
        pierś stalua twojej mowie,
        Mowil' twych naj słodszych sn.5w
        Tchem wsp6łczucia nie odpowie,
        Nie zruzumie twoicn słów.
        Nie otlgouie, nie uprzedzi
        Tkliwą myślą myśli twej,
        Okiem oku odpowiedzi
        Sercem sercu nie da jej,
        Lub choć zgadnie. nie patrz na nią,
        I w nią nie patrz jako
        w wir,
        Pierś żołnierza jest otehłanią,
        Kt6rą tajny kryje kir.
        Mdz ją mrozi czy żar pali,
        Czy niszczące trawią rd7.Y
        Winna milczeć- jak ze stali,
        I dla oka nie da łzy.
        Jeden głos jest co go słucha,
        Jeden powinności głos,
        A na resztę zimna. głucha,
        R6wno zniesie i da cios.
        Raz jeszcze tej chorągiewce
        Przypatrz się; tf) dola twa
        - A ttJn dziewc7.ę grot i drzewce,
        To przyjaciel twój, to ja
        Nie płacz luba
        - bywaj zdrowa I
        Łzy na ciez?ze zost,l IV dni.
        Co Bóg S:ldzi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:29
        Pan z Nieba z łona ojca przychodzi.
        Oto się z Maryi dziś nam Jezus rodzi,
        Łaskę przynosi,
        Kto o nią prosi,
        Odpuszcza grzechy,
        Daje pociechy!
        O dajże nam Panie,
        Niech Polska powstanie!
        Usłysz nasze łkania dzieciątko Jewsie
        Utrwal nas w Twej łasce, nie oddaj pokusi\',
        Niech skruszy pęt.a
        Laska Twa święta,
        Upadnie sroga
        Niewola wroga
        - O dajże nam Panie.
        Niech Polska powstanie!
        Uśmierz Panie wrogów, co nas ciężko dręczą
        Za modły do Ciebie, więzieniem nas męczą,
        Połącz Twe ludy
        Miłością świętą,
        Umocnij wiarą
        Ojc6w zwichniętą
        O daj że uam Panie,
        Niech Polska powstanie
        Przez Twe narodzenie, Jezu drogi Panie,
        Dajże całej Polsce świetne zmartwychwstanie.
        Zwaśnionych braci
        Połącz jednością
        A nas obdaruj
        Świętą wolnością,
        O dajże nam Pa nie,
        Niech Polska powstanie
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 18:46
        Pojedziem na łów, na łów,
        Towarzyszu mój!
        Na łów, na łów, na łowy.
        Do zielonej dąbrowy,
        Towarzyszu mój!
        ki.. tam biegnie zając, lając,
        Towarzyszu mój!
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niech zaią?a uchwycą,
        Towarzyszu mój!
        Pojedziem na łów i t d.
        (Powtarza się przy ka1:dej ZW1'otce.)
        Aż tam biegnie sarna, sarna,
        Towarzyszu mój!
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niechaj sarnę uchwycą
        Towarzyszu mój!
        Aż tam biegnie soból, soból,
        Towar?yszu mój!
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niech sobola uchwycą,
        Towarzyszu mój!
        Aż tam biegnie panna, panna,
        Towarzyszu m6j!
        Puszczaj charty ze smyczą,
        Niechaj pannę uchwycą,
        Towarzyszu mój!
        A teraz się dzielmy, dzielmy,
        Tow8rzyszu mój!
        Tobie zając i sarna,
        A mnie soból i panna,
        Towarzyszu mój!
        A kiedy ci krzywda, krzywda.
        Towarzyszu mój I
        Tobie siodło, a mnie koń,
        Teraz ze się ze mną goń,
        Towarzyszu mój!
        A kiedy ci krzywda, krzywda,
        Towarzyszu mój!
        Moja szabla, a twój kij,
        Teraz że się ze mną bij,
        Towarzyszu mój!
        Kiedyć jeszcze krzywda, krzywda,
        Towarzyszu mój!
        Twoje gardło a mój miecz
        Twoja głowa pójdzie precz,
        Towarzyszu mój!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 19:35
        Hej na lewo! na prawo I
        Do ostępu, obławo!
        Bo nie żartem tu łowy;
        W lesie kudłacz borowy
        Zasnął smaczno i szczerze,
        Jeno mruczy pacierze.
        Pacierz nic tu nie nada,
        Niech się Ha śmierć spowiada.
        Strzelcy trąbią psy wyją,
        Zginiesz dzika bestyo!
        Rzuć pacierze i modły,
        Wysuń łeb swój
        z pod jodły!
        1\ie .dolł\żysz w noclegu;
        Mamy trop twój na śniegu,
        Mamy strzelbę co pali,
        Mamy oszczep ze stali,
        Kordelasy i noże'
        I brytany na sforze,
        - Wnet cię rany okryją,
        Zginiesz dzika bestyo!
        W naszym strzf1leckim ch orze
        Witam ciebie, doktorze I
        Choć się rzucą niedźwiedzie,
        Choć nas strzelba zawiedzie,
        Choć się oszczep pokruszy,
        Niedzwiedź legnie bez duszy;
        Bo znami medycyna,
        Trup u niej nie nowina,
        - Receptą cię zabiją.
        Zginiesz, dzika bestyo!
        Ja sam, co rymy wielbię,
        Choć nic nie ufam strzelbie,
        Mam broń dzielną na łowy,
        Mam rękopism gotowy.
        Choć cię zabić (o cuda!)
        Doktorowi nie uda,
        Przyjdę z lirą w posłudze,
        Zwierza na śmierć zanudzę,
        Uśniesz nim cię zabiją.
        Zginiesz dzika bestyo!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 06.01.18, 20:26
        Czarka w czarkę! pal go kaci!
        Od waszeci do waszeci,
        Czy ubodzy, czy bogaci,
        Jakoś wszyscy boze dzieci.
        A gdy czarka się wysusza,
        To i w myślach nowa zmiana,
        Hulaj dusza bez kontnsza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Gl'llnt nie rodzi.... wielkie święto I
        Ha, bo susza.... ha, bo deszcze!
        Gdy na morgu kopę zżęto,
        To i czegoż. trzeba jeszcze?
        A gdy dziedzic w gwałt przymusza.
        Kilka złotych płacić złana,
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj pana bez żupana I
        Wieśniak głodny na przednówek,
        Głodne woły jego płużne,
        Chcę go cieszyć
        - lecz ze sł6wek
        Grz?ch podawać czczą jałmużnę.
        Boleść braci choć cię wzrusza,
        Choć społeczna boli rana,
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Ojciec chory, matka chor:J,
        Zle nadzieje... złe nadzieje!
        Nie ma płacić czem doktora
        I tak chory pozdrowie)e.
        Swych receptów kartelusza
        Nie da lekarz bez kuhana...
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Łza mi w oczach
        - więc podzielę
        Z przyjacielem....
        z moją drogą....
        Lecz kochanki, przyjaciele
        Łzawych oczu znieść nie mogą.
        Więc do lasu człowiek rusza,
        W ziemię wsiąka łza wylana,
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj paua bez iupana!
        Zmarli... zmarli... moi mili!...
        Gdzie tam?! żyją lecz
        w nich pnsto,
        Swoje serca upodlili,
        Egeizmell1 lub rozpustą.
        Kłamstwo... klamstwo... czart spoIwsza !
        Odzyj wiaro nieza.chwiana!
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Cbwytam książkę
        w InPj rozpaczy?
        Daj mi prawdę
        w slowie Bcisłem!
        Co to znam:y? co to ZlIaClY?
        Ja tu czytam fałsz z rozmysłem j
        Ale wierzę w geniusza,
        Bo to ksiąika drukowana...
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Boże, Boże ! piosnkę złożę,
        Lecz z tpj piosnki CÓi; przybędzie?
        Trochę wiary, albo może
        liozpaczliwych snów narzędzie.
        Niechcę piosnki. ból mię skrusza,
        Lepiej padnę na kolana...
        Po modlitwie
        - hulaj dusza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Już nie głupim, abym wierzył
        W jakąś ziemską przyszłość błogą,
        Abym czołem tam uderzył,
        Gdzie potrzeba kopnąć nogą.
        (:złeka wyższy cel porusza...
        Przebolała w sercu rana.
        Hulaj dusza bez kontusza,
        Szukaj pana bez żupana!
        Są tam insze światy boże,
        Gdzie nie bawi czcze mamiillo,
        Ile tutaj czynów stworzę,
        Tyle piór mi wrośnie
        w skrzydło,
        A gdy skrzydła wiatr napUS1.a,
        Już mi dalsza droga znana,
        W olna dusza niechaj rusz:!,
        Najwyższego szukać Pana
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 25.10.18, 18:05
        Ej wy nogi, moje nogi,
        Co ja z wami zrobię ?
        Chyba na rozstajne drogi,
        Gdzie położę w grobie 1
        Nieraz żeście przez noc całą
        Aż do świtu ranka
        Pracowały z wielką chwałą,
        Tańcząc bez ustanka.
        A jam głupi myślał skrycie,
        Ej wy nogi moje,
        Ze mi wtedy wytańczycie
        Nadobną dziewoję.
        I co macie za mazury,
        Za walce oberki ?
        Ot w kieszeniach próżnych — dziury,
        Podarte lakierki!
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:37
        1.
        Zuzia lalka nieduża
        I na dodatek
        cała ze szmatek
        W kratkę stara spódniczka
        Łzy na policzkach
        A w główce marzeń sto.

        Refren:
        Lecz kocham ją najbardziej
        ze wszystkich moich lal
        Choć nie ma sukni złotej
        Zabiorę ją na bal.

        2.
        Zuzia lalka nieduża płaszczyk za krótki
        Zbyt duże butki
        Fartuch biały z kieszonką
        w kieszonce słonko
        A w główce marzeń sto.

        Refren:
        Lecz kocham ją najbardziej
        ze wszystkich moich lal
        Choć nie ma sukni złotej
        Zabiorę ją na bal.

        3.
        Zuzia lalka niewielka
        Bródka malutka
        Nos jak muszelka
        Oczy ma jak pięć złotych
        wełniane loki
        a w główce marzeń sto.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 14.04.22, 22:43
        Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
        Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
        By łowić serca
        Słów Bożych prawdą.
        Ref.: O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
        Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
        Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
        Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
        2. Jestem ubogim człowiekiem,
        Moim skarbem są ręce gotowe
        Do pracy z Tobą
        I czyste serce.
        Ref.: O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
        Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
        Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
        Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
        3. Ty, potrzebujesz mych dłoni,
        Mego serca młodego zapałem
        Mych kropli potu
        I samotności.
        Ref.: O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
        Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
        Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
        Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
        4. Dziś wypłyniemy już razem
        Łowić serca na morzach dusz ludzkich
        Twej prawdy siecią
        I słowem życia.
        Ref.: O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
        Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
        Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
        Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 12:49
        A gdzież moje kare konie?
        A gdzież moje lejce?
        Hej, na wschodzie zakochanie.
        Na zachodzie serce.
        Hej, na wschodzie zakochanie.
        Na zachodzie serce.

        Pochyliła się wisienka
        Z rana do wieczora.
        Czemu żeś ty miła moja
        Smutna, niewesoła?
        Czemu żeś ty miła moja
        Smutna, niewesoła?

        A gdzież moje kare konie?
        A gdzież moje lejce?
        A gdzież moja kochaneczka,
        Ulubione serce?
        A gdzież moja kochaneczka,
        Ulubione serce?

        W stajni konie, w stajni konie,
        A w komorze lejce.
        A gdzież moja kochaneczka,
        Ulubione serce?
        A gdzież moja kochaneczka,
        Ulubione serce?

        Już mi moja studzianeczka
        Murawą zarosła.
        Już mi moja kochaneczka
        Za innego poszła.
        Już mi moja kochaneczka
        Za innego poszła.

        Już mi moja studzianeczka
        Piaskiem zawalona.
        Już mi moja kochaneczka
        W roczek ożeniona.
        Już mi moja kochaneczka
        W roczek ożeniona.

        Pochyliła się wisienka
        Z rana do wieczora.
        A czegośty miła moja
        smutna, niewesoła?
        A czegośty miła moja
        smutna, niewesoła?

        Jestem smutna, niewesoła,
        Bo pisać nie umiem.
        Napisałabym do panów,
        Co sama rozumiem.
        Napisałabym do panów,
        Co sama rozumiem.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:34
        A u jawora, u bystrej wody, u bystrej wody,
        Zbierała dziewczyna modre jagody,
        Zbierała dziewczyna modre jagody.

        I uzbierała pełen dzbanuszek, pełen dzbanuszek,
        I wysypała w modry fartuszek,
        I wysypała w modry fartuszek.

        Najechał ci ją Jasienek z pola, Jasienek z pola,
        Co tutaj robisz dziewczyno moja?
        Co tutaj robisz dziewczyno moja?

        Z konika skiknął, za rączką ścisnął, za rączkę ścisnął,
        Przystań Kasieńku na moju myślu,
        Przystań Kasieńku na moju myślu.

        Oj, nie przestanę, mój Jasienecku, mój Jasienecku,
        Bo już nie będę chodzić w wianeczku,
        Bo już nie będę chodzić w wianeczku.

        Jak nie w wianeczku, w białym czepeczku, w białym czepeczku,
        Oj, nie przestanę, mój Jasieneczku,
        Oj, nie przestanę, mój Jasieneczku.

        A u jawora, u bystrej wody, u bystrej wody,
        Zbierała dziewczyna modre jagody,
        Zbierała dziewczyna modre jagody.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:39
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0077.gif
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:31
      N a r z é k a n j a na kochanje.
      1. Sjvi konjk, sjvi, z złota uzdeczka;
      :,: Spodobałać mj sję, spodobałać mj sję toruńska
      dzjeveczka.
      2. Nje tak ta dzjeveczka, jako ten młodzjenjec,
      :,: Co ją viprovadzjł, co ją viprovadzjł na pravi
      goścjenjec. :,:
      3. Z pravego goścjenca na zjeloną łączkę;
      :,: Podaj mj dzjevczina, podaj mi jedina, ostatni
      raz rączkę. :,:
      4. Onęć mu podała, po trzikroć omdlała:
      :,: Bodajbim ja biła, bodajbim ja biła kochanja
      njeznała. :,:
      5. Kto kochanja njezna, od Boga szczęślivi,
      :,: Ma nockę spokojną, ma nockę spokojną, dzjonek njetesklivi
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 11.12.17, 20:12
        CHŁOP1CK1.
        Chodziłem po świecie,
        Po polu czerwonem,
        W ojowałem dzielnie
        Z wielkim Napoljonem,
        Z polskiemi legjony
        Szedłem walczyć ćmiało,
        Dla ojczyzny lubej
        Krew się własną lało.
        Zawiódł nas Napoljon:
        Myśmy się łudzili,
        Szkoda owych ludów,
        Któreśmy z nim bili!
        Szkoda tych Hiszpanów,
        Broniących swobody, —
        Być wolnemi przecie
        Wszystkie chcą narody!
        Pamiętna jest światu
        Bitwa pod Grochowem,
        Idzie polskie wojsko
        Z modlitewnem słowem,
        A na czele wojska,
        Co błyszczy jak kwiaty,
        Prowadzą wiarusów
        Prosto na harmaty.
        Olszynko, olszynko!
        Widziałaś ty dziwy,
        Między twemi drzewy
        Kipiał bój straszliwy!
        Świszczą wokół kule,
        Kartacz ziemię ryje,
        A wiara wykrzyka:
        „Chłopicki niech żyje!“
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 15.04.22, 13:00
        https://www.gify.net/data/media/390/nuty-ruchomy-obrazek-0075.gif
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:33
      Czinnoścj Kochankj.
      1. A gdzjeż moja dzjevozina, a gdzjeż moja jedina?
      :,: Cztéri korce żita zvjała, zanjosła do młina. ;,:
      2. A ti młinarcziku, zmjelże mj to żitko,
      :,: Będę s tobą tańcovała nockę vszîtke. :,:
      3. Jeden snją tańcuje, drugj ją żałuje,
      :,: A ten trzecj, njeboraczek, rączkj załamuje. :,:
      4. A gdjeż moje konje, a gdzjeż moje konje?
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co mj pójdzje po uje. :,
      5. A gdzjeż moje vołi, a gdzjeż moje vołi?
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co mj je napoji. :,
      6. A gdzjeż moje krovi, a gdzjeż moje krovi?
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co mj je vidoji. :,
      7. A gdzjeż moje gęsj, a gdzjeż moje gęsj?
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co je spędzj z rzęsi. :,
      8. A gdzjeż moje kuri, a gdzjeż moje kuri?
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co je spędzj z góri. :,
      9. A gdzjeż moje kaczkj, a gdzjeż moje kaczkj
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co je spędzj zsteckj. :,
      10. A gdzjeż moje lice, a gdzjeż moje lice?
      :,: A gdzjeż moja kochaneczka, co ma moje serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali?-Cd.NIE MA TO, 04.10.15, 15:34
      Stara baba.
      1. Żal sję mocni Boże tej mojej młodoścj;
      ^Pojąłem sobje starą babę, tilko same koścj.
      2. Jdę ja do karczmi, chłopjec gdibi svjeca,
      Stara baba za mną, jak stara cjerlica.
      3. Bjorę ją za rączkj, rączkj jako grabkj;
      Chcę ją pocałovać, piszczek jak u żabkj.
      4. Oczi jak u śledzja, łeb jak u njedzvjedzja.
      Jak ma bić jinaczéj ? tJ babi robaczéj..
Pełna wersja