madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:16 Cioty (złote baby, wróżki, czarownice) – kobiety zajmujące się u niektórych plemion słowiańskich magią. Jak większość informacji dotyczących wierzeń słowiańskich informacje na ich temat przetrwały w tradycji ustnej i zostały spisane dużo później, tak więc informacje nie są stuprocentowo pewne. Kobiety, które nie posiadały magicznych mocy, ale posiadały rozległą wiedzę, nazywano wiedźmami. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:19 Postać Baby Jagi, pierwotnie prawdopodobnie ważna w słowiańskiej mitologii, przetrwała jedynie w zdegradowanej formie jako element folkloru. Występuje tam jako stara, odrażająca wiedźma (obwisłe piersi, jedna kościana noga, ślepa lub niedowidząca), mieszkająca w chatce na kurzej stopce w głębi lasu. Babie Jadze często towarzyszyły czarny kot, kruk, sowa lub wąż. Porywała błąkających się po lesie ludzi (zwłaszcza dzieci), a następnie ich mordowała i zjadała. Przypisywano jej też zsyłanie chorób i innych dolegliwości. Na końcu opowieści zazwyczaj staczała walkę z bohaterem pozytywnym i ginęła. Sporadycznie występuje w folklorze motyw łaskawej Baby Jagi, pomagającej ludziom. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:20 Postać Baby Jagi ma liczne odpowiedniki w wierzeniach ludów europejskich i ich bliskich sąsiadów, jak np. niemiecka Frau Holle, rumuńska Vîjbaba, węgierska wiedźma Bogorkań, mongolska Ałmas, włoska Befana lub Betunia, u Adygów Naszguszidza czy Naguczica (Нашгушидза, Нагучица), u Ketów Chosedem (Хосэдэм), kirgisko-kazachska Żałmauyz Kempir (Жалмауыз Кемпир; w wierzeniach Kirgizów jej odmianą jest demon – mite o wyglądzie staruchy ubranej w łachmany, żyjącej w górach, w lesie, z dala od ludzkich siedzib, która porywa dziewczynki do swego szałasu, wysysa z nich krew a na końcu zjada) ; bliski tej postaci jest demon żałmauyz u Tatarów kazańskich, podobne istoty znaleźć można też u Ujgurów, Baszkirów, Uzbeków i Nogajców) czy Albańczyków, gdzie jej odpowiednikiem była Syqenëza. Wskazuje się także na podobieństwo do greckiej Kirke. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:23 Pojęcie zombie wywodzi się z kultu voodoo, w którym oznacza osobę silnie zniewoloną i ślepo lub nieświadomie wykonującą polecenia osoby kontrolującej ją, najczęściej będąc pod wpływem środków odurzających. Taki typ zombie był obecny w kulturze od drugiej połowy lat 20. XX wieku do prawie końca lat 60., kiedy to powstał film George’a Romery Noc żywych trupów, w którym zombie przedstawiano jako nieumarłego: osobę martwą, powstającą z grobu i starającą się zaspokoić żądzę krwi poprzez konsumpcję świeżego ludzkiego mięsa lub mózgu. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:25 Według wierzeń wyznawców voodoo (głównie na Haiti i na południu USA) kapłani – houngan, mambo lub bokor – mogą uśmiercić człowieka, a w kilka dni po jego pogrzebie znowu przywrócić go do pozornego życia. W rzeczywistości nie jest to jednak żywy człowiek, a jego ciało zamieszkane przez jednego z duchów śmierci Guédé. Taki bezwolny żywy trup (nazywany na Haiti także cadavre – zwłoki) jest używany do różnych prac w polu i gospodarstwie. Jeżeli zombie zje sól lub słoną potrawę, wówczas uświadamia sobie, że w rzeczywistości nie żyje i wraca na cmentarz, gdzie zakopuje się we własnym grobie. Wiara w istnienie zombie jest na Haiti powszechna. Aby zmarły nie został zombie, przebija się go kołkiem lub odrąbuje ręce i nogi, a rodzina zmarłego przez kilkanaście dni po pogrzebie pilnuje grobu. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:26 Na Haiti istnieje również inny rodzaj zombie, tzw. zombie astral, czyli zagubiony duch zmarłego, który dostał się pod kontrolę kapłana voodoo. Kapłan trzyma takiego zombie zamkniętego w glinianym naczyniu lub butelce i wypuszcza go tylko w celu wykonania określonego zadania. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:27 Utwór zespołu The Cranberries „Zombie” z 1994 r., który stał się numerem jeden na wielu listach przebojów, nie dotyczy wierzeń w zombie - jako protest song przeciwko długotrwałemu konfliktowi w Irlandii Północnej zawiera porównanie zaciekle i bezmyślnie walczących bojowników do zombie. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:31 Fastelavn wywodzi się z chrześcijańskiej tradycji karnawału, nazwa święta pochodzi z dolnoniemieckiego słowa vastelavent ("wieczór przed świętem"). Początkowo Fastelavn było ostatnią okazją do zabawy przed nadejściem wielkiego postu. Dzieci przebierają się w kostiumy i gromadzą słodycze. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:32 Od XIX w. święto to obchodzone jest w Islandii pod nazwą bolludagur („dzień słodkiej bułeczki”), dokąd wprowadzili je piekarze duńscy i norwescy. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:34 Już w połowie XVIII wieku zaczęły pojawiać się głosy przeciw maltretowaniu kotów z okazji Fastelavn. Świadczy o tym m.in. zachowany wiersz Petera Rammela z 1729 roku: O, gdybym ja był wolny, a wy byliście myszami. Od ok. połowy XIX wieku do beczki wkładano martwego kota, potem, aby nie męczyć prawdziwego zwierzęcia, kukłę kota zrobionego ze szmat. Ostatni przypadek wykorzystania żywego zwierzęcia zanotowano ok. 1880 roku w Reersø[ Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:35 Inną zabawą o symbolicznym znaczeniu było "podjeżdżanie do kury (lub gęsi)" (duń. at ride til hanen oraz gåserenden). Polegało to na wieszaniu za nogi kur lub gęsi. Uczestnicy konkursu galopowali konno pod wiszącym wysoko ptakiem i próbowali złapać go za szyję, by urwać mu żywcem głowę. Aby zadanie było trudniejsze, szyje zwierząt wysmarowane były smalcem lub mydłem. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:36 Podczas Fastelavn piecze się (lub, dzisiaj, kupuje w ciastkarniach) słodkie bułeczki wypełnione kremem lub pokryte lukrem (duń. Fastelavnsboller), które są tak ważnym elementem jak choinka na Boże Narodzenie. Tradycja pochodzi z końca średniowiecza – wówczas zarezerwowane na Fastelavn białe pszenne bułki z mlekiem lub z kawałkiem masła w środku były niecodziennym smakołykiem/ Aby dostać bułkę, dzieci śpiewają tradycyjną piosenkę: Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:37 W wielu duńskich miastach do dziś odbywają się z okazji Fastelavn parady. Zwyczaj wziął się z procesji wiodących niegdyś w czasie święta przez całe miasto lub wieś w kierunku miejsc, gdzie miały odbywać się konkursy takie, jak "kot w beczce", "rwanie gęsi" czy popisy jazdy konnej. Uczestnicy procesji byli poprzebierani w królewskie i rycerskie stroje, często przechowywane z roku na rok na tę okazję. Był także klaun (stąd do dziś zwyczaj przebierania dzieci w czasie Fastelavn za rycerzy i klaunów). Procesje szły od zagrody do zagrody, zapraszając wszystkich mieszkańców do zabawy, a także zbierając pieniądze, żywność i słodkości na wspólny wieczór Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:39 Dzień Zmarłych, Día de Muertos (hiszp.) – religijno-etniczne święto meksykańskie, czczące pozagrobowe życie zmarłych i więzy rodzinne. Obchodzone jest w wigilię święta (1 listopada) i 2 listopada w powiązaniu z katolickimi świętami Zaduszek (Día de los Fieles Difuntos) i Wszystkich Świętych (Todos los Santos), jednak wywodzi się w formie pierwotnej z epoki prekolumbijskiej, tradycji o wieku szacowanym na 3000 lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:41 Jest obchodzone głównie w Meksyku i Ameryce Centralnej, lecz zakorzeniło się również w wielu miejscowościach w USA, i gdziekolwiek osiedlili się Meksykanie i emigranci z Ameryki Centralnej. Dodatkowo święto to przeszczepiło się do tak egzotycznych lokalizacji jak Praga czy nowozelandzki Wellington jako alternatywa do miejscowych obchodów świąt o podobnej tematyce (lecz o innym nastroju) lub reakcji na skomercjalizowane Halloween (wywodzące się z tradycji celtyckiej). Obchody poza Meksykiem, szerzej, Ameryką Centralną, niekoniecznie odzwierciedlają tradycyjne elementy; podobnie do sytuacji z Halloween, zachodzi tu sporo dowolnej interpretacji o charakterze artystyczno-rozrywkowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:42 Festiwal, z którego wywodzi się obecny Dzień Zmarłych, odbywał się podczas 9. miesiąca kalendarza słonecznego Xiuhpohualli Azteków – miesiąca zwanego Tlaxochimaco (narodziny kwiatów), wypadając na początek sierpnia, a trwał przez cały miesiąc. Festiwal był w gestii bogini Mictecacíhuatl, żony boga Mictlantecuhtli, Władcy Krainy Zmarłych, znanej jako "Królowa Śmierci" (obecnie związanej z wizją postaci "la Catrina" spopularyzowanej przez meksykańskiego rysownika i mistrza litografii José Posada Guadelupe (1852–1913). Obchody skupiały się, podobnie jak i dziś, na czci dzieci i drogich bliskich, którzy odeszli. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:46 Obecnie wiele osób wychowanych w tradycji Dnia Zmarłych zastąpiło obchody tego tradycyjnego święta na rzecz obchodów amerykańskiej wersji Halloween, obchodzonego 2 dni wcześniej, 31 października. Jednak są to zupełnie odrębne tradycje, jako że z jednej strony, w kulturze anglo-saskiej (która wchłonęła tu tradycje Celtów), Halloween jest dniem wiedźm (czy czarownic), z drugiej strony, meksykańska tradycja Dnia Zmarłych jest pozbawiona elementu grozy, a nawet smutku, stanowiąc czas hucznych zabaw i biesiad dla wszystkich członków rodziny, w tym żywych i zmarłych Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:48 Ludzkie czaszki zrobione z cukru (calaveras de dulce), często doprawione tequillą, czekoladą czy szarłatem wyniosłym (amarantusem), opatrzone imionami zmarłych (jak i czasami imionami osób nadal żyjących, jako niewinny dowcip w istocie nieobrażający takiego "zmarłego"). Są spożywane przez rodzinę i przyjaciół. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 21:51 Kwiaty. Podczas 1 i 2 listopada, rodziny zazwyczaj doprowadzają do porządku i dekorują kwiatami groby bliskich wymyślnymi wieńcami z róż, słoneczników, jak i innymi kwiatami. Lecz najważniejszym jest tu rodzima meksykańska aksamitka wzniesiona (cempaxóchitl, cempasúchil lub cempazúchil – Tagetes erecta, turek), hodowana przez prekolumbijskich Azteków, zwana w Meksyku Kwiatem Zmarłych (Flor de Muertos). Nazwa cempaxóchitl jest stosowaną hiszpańską transkrypcją nazwy kwiatu w języku nahuatl, a zempoalxochitl – transkrypcją angielską, dosłownie: "dwadzieścia kwiatów". Aksamitce tej przypisuje się moc wzywania i prowadzenia dusz osób zmarłych do ołtarzy ku ich czci. Niemal wszystkie groby są odwiedzane podczas tego święta. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 22:25 Od końca XX wieku celtyccy neopoganie i wiccanie obchodzą Samhain, lub przypominające je święta, jako święto religijne. Neopoganie na półkuli południowej często obchodzą Samhain z półrocznym przesunięciem (około 1 maja), ze względu na powiązanie święta z porą roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 22:27 Wszystkie te nazwy pochodzą od staroirlandzkiego słowa Samain lub Samuin [ˈsaṽɨnʲ]. Możliwe, że wywodzi się ono z praindoeuropejskiego *semo- („lato”)[5][6]. Jedną z sugestii jest to, że nazwa oznacza „koniec lata”, od sam („lato”) i fuin („koniec”), ale może to być etymologia ludowa. W 1907 roku Whitley Stokes zaproponował etymologię od praceltyckiego *samani („zgromadzenie”), a Joseph Vendryes zasugerował, że pochodzenie słowa nie ma związku z *semo- („lato”), ponieważ celtyckie lato kończyło się w sierpniu Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 22:29 Samain lub Samuin to nazwa święta rozpoczynającego zimę w gaelickiej Irlandii, co znajduje potwierdzenie w najwcześniejszej literaturze staroirlandzkiej, począwszy od X wieku. Było to jedno z czterech świąt gaelickich związanych z porami roku: Samhain (~ 1 listopada), Imbolc (~ 1 lutego), Bealtaine (~ 1 maja) i Lughnasadh (~ 1 sierpnia). Najważniejsze z nich są Samhain i Bealtaine, przypadające po przeciwnych stronach roku. James Frazer napisał w książce Złota gałąź: studia z magii i religii, że 1 maja i 1 listopada nie są znaczące dla europejskiej uprawy roślin, ale mają ogromne znaczenie dla pasterzy. Na początku lata bydło jest wypędzane na wyżynne letnie pastwiska, a na początku zimy sprowadzane z powrotem. Dlatego Frazer sugeruje, że dzielenie roku na połowy przypadające 1 maja i 1 listopada pochodzi z czasów, gdy Celtowie byli głównie ludem pasterskim, zależnym od swoich stad Odpowiedz Link
madohora Re: Trochę spóźnione pytanie o Hallowen 30.10.22, 22:31 W IX wieku zachodni kościół chrześcijański przesunął datę Dnia Wszystkich Świętych na 1 listopada, a 2 listopada stał się później Dniem Zadusznym. Z czasem zwyczaje związane z Samhain i Dniem Wszystkich Świętych/Dniem Zadusznym połączyły się, co doprowadziło do powstania Halloween. Historycy używali nazwy „Samhain” w odniesieniu do gaelickich zwyczajów „Halloween” aż do XIX wieku Odpowiedz Link