Dodaj do ulubionych

To jest wątek smutny los zwierzątek

05.08.09, 00:27
zamknięty
Do założenia tego wątku skłoniła mnie historia, której wysłuchałam będąc teraz
na kilkudniowym wyjeździe, a wierzcie mi że takich historii jest na pewno wiele.

Wybrałam się na spacer i jak to na wsi zostałam obszczekana przez niezliczoną
ilość psów pilnujących domów. Przy jednym z nich najpierw do płotu podleciały
dwa kundle obronne. No cóż dobrze spełniające swój psi obowiązek. Za chwilę
przy płocie znalazły się jeszcze dwa psy - rasowe białe pudelki miniaturowe. I
nagle do płotu jak strzała podleciała jakaś malutka biała kuleczka zajadle
szczekając. Na ten widok zaczęłam się śmiać. Piesek był tak duży, że z
powodzeniem zmieścił by się w dłoni trochę większej niż moja a ząbki pewnie
nie zrobiłyby więcej szkody niż szpileczki. Zresztą psiak był jeszcze bardzo
młodziutki. Możecie mi wierzyć, że prześliczny. I tak właśnie poznałam jego
smutną historię. Obecna właścicielka opowiedziała nam, że ledwo go zauważyła
leżącego na poboczu drogi, pobitego a co gorsza pogryzionego przez inne psy i
ledwo żywego. Mimo, że miała już dwa swoje pieski przygarnęła nieufną i
wystraszoną kuleczkę, wyleczyła, odkarmiła i teraz piesek jest członkiem jej
rodziny. Przestał się bać, zrobił się bardziej ufny i wydaje się, że zapomniał
o swoich przeżyciach.
Ta historia znalazła szczęśliwe zakończenie a ile jest takich, które tego
zakończenia nie mają?
      • cirano Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 05.08.09, 22:28
        zamknięty
        Tacy "ludzie" to trzeci gatunek ludzkosci. Niystety czynsty.
        Wkurzajonce jes, kiedy malym, bezstresowo chowanym bachorom, "bo
        chcom", durni rodzice kupujom psa, a po najdalej pol roku podciep
        zmiyniol zainteresowania i ...momy problym.
        W tyki to sposob, w "rodzinnym spadku" poderwolech mojego jamnika.
        Jamnik niy nadawo sie absolutnie do dzieci. Mo czynsto swoje zdanie,
        pokoze ci, co mosz robic, a jak sie mu cos niy widzi to pokoze
        zombki a nawet ugryzie. Lubi straszyc ludzi na drodze (skutecznie),
        pora razy mi sie oberwalo, ale pozatym jes super. Niy chciolbych
        inkszego pieska
    • madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 08.01.11, 23:28
      zamknięty
      Kolejna bulwersująca sprawa dotycząca dręczenia zwierząt

      Zatrzymano autora szokującego filmu z kotem
      29 gru 10, 16:07 MBł / TVN24

      W jednym z krakowskich mieszkań policjanci zatrzymali 15-letniego chłopaka. Wygląda na to, że to właśnie on nakręcił film, na którym jego 3-letni brat dręczył kota - informuje TVN 24.
      - Na miejscu policjanci znaleźli też inne zwierzęta, które zostały zabrane do azylu. Weterynarze sprawdzą czy one również były prześladowane - powiedział na antenie TVN 24 Dariusz Nowak z małopolskiej policji.
      O śledztwie w sprawie filmu Onet.pl pisał wczoraj. Widać na nim, jak dziecko dusi kota, tłucze nim o ścianę i rzuca na podłogę. Wycieńczone zwierzę nie ma siły nawet uciekać.
      W ustalenie domniemanego autora nagrania zaangażowana była gdyńska policja - to tam złożono zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa - oraz prokuratura.
      Potrzebna była też współpraca międzynarodowa, bowiem serwis YouTube, na którym zamieszczono nagranie, nie ma polskiego przedstawicielstwa.

      wiadomosci.onet.pl/regionalne/zatrzymano-autora-szokujacego-filmu-z-kotem,1,4093619,region-wiadomosc.html
    • madohora I jeszcze jedna przykra sprawa tym razem zamęczono 08.01.11, 23:32
      zamknięty
      I jeszcze jedna przykra sprawa - tym razem zamęczono psa rasy hasky

      Brutalnie zabili psa - internauci idą z petycją do sądu
      von Gazeta On-line elblag24, Mittwoch, 15. Dezember 2010 um 14:11
      Użytkownicy portalu facebook, ale nie tylko, zbierają podpisy pod petycją w sprawie trzech mężczyzn oskarżonych o brutalne zamordowanie sympatycznego psa rasy hasky. Prokurator twierdzi, że wskazani mężczyźni przywiązali psa do samochodu i ciągnęli go na linie tak długo, aż urwali zwierzęciu głowę.
      Jakim trzeba być człowiekiem, aby wpaść na tak kretyński pomysł? Jakim trzeba człowiekiem aby pozbawić życia czworonoga, który z założenia ufa człowiekowi? Jakim trzeba być człowiekiem aby urządzać sobie taką zabawę? Mężczyźni bowiem stwierdzili, że to "dla zabawy" przywiązali psa linką holowniczą do samochodu... i "dla zabawy" ciągnęli go tak długo aż urwali mu głowę.
      Użytkownicy Facebooka oraz inni internauci wychodzą na pomoc zwierzętom i domagają się najwyższej kary dla mężczyzn, których nazywają zwyrodnialcami. My w pełni petycję popieramy i wraz z inicjatorami akcji domagamy się ukarania Piotra B., Piotra K. oraz Krzysztofa T. bezwzględną karą pozbawienia wolności. Zaznaczamy też, że prawo w Polsce zbyt łagodnie traktuje ludzi, którzy w brutalny sposób traktują swoje zwierzęta. Zbyt łagodne kary czekają też ludzi, którzy z zimną krwią potrafią zabić swojego np. psa...
      Być może akcją zorganizowaną przez internautów uda się zwrócić uwagę władz w tym kraju na problem zbyt niskich kar dla katów zwierząt. Dołącz do nas i wyślij petycję - zajmie Ci to jedynie minutę. Nie musisz wysyłać listu pocztą, a jedynie kliknąć w poniższy link i w odnośnik "Popieram petycję - jestem ZA"
      Klikając w ten link możesz poprzeć organizatorów akcji w ich petycji:

      www.petycje.pl/petycja/6148/najwyzszy_wymiar_kary_dla_bandytow_z_lipnicy,_ktorzy_urwali_psu_glowe.html
      Poniżej treść petycji:
      "Do: Sąd Rejonowy w Nowym Targu
      Prokurator rejonowy p. Józef Palenik
      ul. Ludźmierska 29, Nowy Targ
      18 2612601
      sekretariatprezesa@nowytarg.sr.gov.pl

      Zwracamy się z prośbą o wymierzenie najwyższego możliwego wymiaru kary Piotrowi B., Piotrowi K. oraz Krzysztofowi T. z Lipnicy, którzy "dla zabawy" przywiązali psa do samochodu i ciągnęli za sobą aż odpadła mu głowa. Prawa zwierząt są w Polsce traktowane marginalnie i właśnie z tego powodu pozbawieni ludzkich odruchów zwyrodnialcy czują się bezkarnie.
      Okrucieństwo, jakim wykazali się sprawcy, jest tak nieprawdopodobne, że nie ma dla niego usprawiedliwienia. Ich młody wiek czy ewentualna dobra opinia nie mogą stanowić okoliczności łagodzących ponieważ jest to przykład wyjątkowego bestialstwa.
      Prosimy o karę pozbawienia wolności bez zawieszenia i najwyższą możliwą grzywnę bo tylko taka będzie adekwatna do tego, co zrobili".
    • madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 04.06.12, 23:31
      zamknięty
      Kto otruł labradora Rolla - przewodnika niewidomego pana Sebastian? Lekarze walczą o życie psa. "Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co by się stało, gdyby zabrakło Rollka" - mówi pan Sebastian.
      Sąsiedzi mojego kolegi otruli mu psa. Zdycha właśnie w szpitalu. Co gorsza, to labrador wyszkolony jako przewodnik niewidomych, a mój kumpel nie widzi" - napisał na Alert24 Daniel.
      Pan Sebastian mieszka w Pruszkowie w domku jednorodzinnym. - Wzrok straciłem nagle w 2007 roku. Była to dla mnie niesamowita trauma - mówi.
      Psa przewodnika otrzymał w 2011 roku od fundacji Vis Maior. Wabi się Roll. - Przez cztery miesiące poznawaliśmy się. Uczyłem się z nim chodzić, wydawać komendy. Rollek w tym czasie na weekendy był u mnie. Poznawał nowy dom, nowe otoczenie. Od kwietnia zeszłego roku samodzielnie pokonujemy ulice Warszawy, Pruszkowa i innych miast - mówi pan Sebastian.

      - Dzięki Rollowi odzyskałem wiarę w swoje możliwości. Podjąłem nową pracę, zwiększyła się moja samoocena. Poczułem się znów jak osoba widząca. Poruszanie się z tak dobrze wyszkolonym przyjacielem to jak jazda najlepszej klasy samochodem - opowiada.

      Pies otruty: „Już jest po drugiej stronie”

      - W piątek Roll źle się poczuł. Nie mógł się załatwić, sikał krwią. Zabrałem go do kliniki. Lekarz po badaniu wykluczył choroby odkleszczowe. Wyniki lekko odbiegały od normy. Zdiagnozowano ostre zapalenie pęcherza. Dostał kroplówkę, antybiotyk, ketonal i no-spę - mówi pan Zbigniew. W nocy pies jednak słabł. - Rano nie miał siły wstać, nie reagował na mnie - opowiada niewidomy mężczyzna.

      Zabrano psa do kolejnej kliniki w Kajetanach pod Warszawą. - Lekarka powiedziała, że Roll jest już po drugiej stronie - stwierdza pan Sebastian. Pies miał obniżoną temperaturę, blade dziąsła i język, nie mógł złapać oddechu. W pęcherzu było dużo skrzepłej krwi. Wystąpiły wewnętrzne krwotoki.

      - Stwierdzono silne zatrucie. Trucizna to najprawdopodobniej antykoagulant, stosowany w trutkach na szczury. Powoduje brak krzepnięcia krwi. Zwierzę po prostu się wykrwawia - wyjaśnia pan Sebastian.

      - Klęczałem obok niego i rozmawiałem z nim. Po czterech godzinach powoli wracał. Stan jednak nadał był krytyczny - mówi pan Sebastian.

      Pies wraca do sił, jednak ciągle pozostaje pod obserwacją lekarzy. Codziennie ma robioną morfologię, badania cukru, transfuzje. - Cieszy się, gdy mnie widzi, jest taki radosny, uśmiechnięty. Jednak każda kolejna transfuzja wiąże się z ryzykiem wstrząsu. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której by go zabrakło - mówi pan Sebastian.

      Psa otruto celowo?

      - Mieszkam w domku jednorodzinnym, nie mam rozłożonej żadnej trutki. Kiedy pracujemy, nie je nic z ziemi - mówi pan Sebastian. - Czasem go wypuszczam, jednak zawsze wiem, gdzie jest. Ma przymocowany do obroży dzwoneczek - dodaje. Mówi, że trudno mu sobie wyobrazić, kto zrobił coś takiego. - Roll, kiedy biega wolno, czasem dla zabawy goni kury, ale nigdy żadnej nie skrzywdził. Nie chcę rzucać żadnych oskarżeń bez pokrycia. Dziś jednak zawiadomię w tej sprawie policję - mówi właściciel otrutego psa.

      www.alert24.pl/alert24/1,84880,11863149,Ktos_otrul_labradora_Rolla___przewodnika_niewidomego_.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka