madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 16:04 Kałamarnice, kalmary, kalmarokształtne (Teuthida) – grupa około 300 gatunków głowonogów zaliczanych do dziesięciornic, tradycyjnie klasyfikowana w randze rzędu lub podrzędu, znacznie zróżnicowana morfologicznie i ekologicznie. Są zaliczane do owoców morza (frutti di mare). Część taksonomów nie uznaje tej grupy za klad, a nazwę Teuthida traktuje jako nomen dubium i proponuje w jej miejsce wprowadzenie rzędów Myopsida i Oegopsida Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 16:52 dziesięć ramion, z których dwa są wyraźnie dłuższe, kurczliwe, z przyssawkami otoczonymi chitynowym wałem lub uzbrojonymi w chitynowe haczyki, Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 16:53 muszla z chityny, cienka i elastyczna, zredukowana do płytki obrośniętej płaszczem. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 16:57 Kałamarnica Humboldta (Dosidicus gigas) – gatunek kałamarnicy z rodziny strzalikowatych (Ommastrephidae), występujący m.in. w wodach Prądu Humboldta we wschodnim Oceanie Spokojnym. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:00 Kałamarnica kolosalna (Mesonychoteuthis hamiltoni) – gatunek kałamarnicy z rodziny Cranchiidae. Obok kałamarnicy olbrzymiej (Architeuthis dux) jeden z największych znanych mięczaków. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:03 Prawdopodobnie zasiedla mezo- i batypelagial, jednak osobniki młodociane przebywają również przy powierzchni. M. hamiltoni zanotowano nawet na głębokości około 2000 metrów pod poziomem morza; prowadzą głównie bentoniczny tryb życia. Występuje w zimnych wodach Oceanu Południowego, od Antarktydy do południowego krańca Afryki, Ameryki Południowej i Nowej Zelandii Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:06 W lipcu 2008 r. w u wybrzeży Australii wyłowiono okaz, który ważył 245 kg, a jego ramiona mierzyły od 12 do 15 metrów. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:26 W lipcu 2011 roku grupie naukowców współpracujących z telewizjami Discovery i NHK udało się wykonać pierwsze w historii nagranie żywego okazu kałamarnicy olbrzymiej. Osiągnięcie zostało poprzedzone ponad setką prób dokonywanych w absolutnej ciszy, by nie spłoszyć zwierzęcia. Film nagrano w pobliżu wysp Ogasawara, tysiąc kilometrów od Tokio Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:29 Architeuthis dux jest aktywnym drapieżnikiem wykorzystującym długie macki do chwytania zdobyczy. Dorosłe osobniki prawdopodobnie zasiedlają niewielkie obszary o stałym składzie fauny, podczas gdy młode mogą wędrować lub żywić się bardziej zmiennym pokarmem. W zbiornikach wodnych żyją przypuszczalnie od wód przypowierzchniowych do głębokości 1200 m, jednak przeważnie zasiedlają stoki kontynentalne na głębokości 300–600 m. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:32 Naukowo opisano co najmniej dwadzieścia gatunków zaliczonych do rodzaju Architeuthis, jednak obecnie niektórzy autorzy uznają tylko trzy z nich, a inni – tylko A. dux. Pojawiały się m.in. przypuszczenia, że okazy wyrzucane na brzeg Atlantyku mogą należeć do innego rodzaju, niż te znajdowane na Oceanie Indyjskim lub Pacyfiku. W 2013 roku opublikowano wyniki analiz genetycznych, przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół pod kierownictwem badaczy z Uniwersytetu Kopenhaskiego, w ramach których przebadano łącznie 43 okazy z całego świata. Z analiz wynika, że niezależnie od pochodzenia okazów, różnice genetyczne między nimi są znikome; wskazuje to, że wszystkie kałamarnice olbrzymie tworzą jedną populację i powinny zostać zaliczone do jednego gatunku Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:35 dł. ciała, łącznie z ramionami, 10–50 cm, niekiedy do 20 m (największy bezkręgowiec świata, gat. Architheuthis dux); ciało torpedowate, w jego tylnej części płetwowate, boczne fałdy; pływają szybko, ruchem odrzutowym, czasem wykonują ponad wodą skoki dł. do 15 m; niektóre mają narządy świetlne; samice składają jaja na dryfujących przedmiotach; drapieżne; poławiane dla mięsa, zwłaszcza kałamarnica kalifornijska, Loligo opalescens. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:37 Kałamarnice są głowonogami morskimi żyjącymi w pełnosłonych wodach mórz i oceanów na całej kuli ziemskiej. Największa liczba gatunków zasiedla wody otwarte; niektóre kałamarnice zamieszkują wody przybrzeżne oraz głębiny oceaniczne. Jeden gatunek – Lolliguncula brevis występuje w płytkich, wysłodzonych wodach ujść rzek wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:39 Kałamarnice (Teuthida) wraz z mątwami (Sepioida) i spirulami (Spirulida) zaliczane są do nadrzędu dziesięciornic (Decapodiformes) należącego do podgromady płaszczoobrosłych (Coleoidea) w obrębie gromady głowonogów (Cephalopoda). Rząd kałamarnic obejmuje ok. 300 gatunków zgrupowanych w 28 rodzinach tradycyjnie zaliczanych do dwóch podrzędów – Myopsina i Oegopsina. Podrzędy te w niektórych ujęciach systematycznych podnoszone są do rangi rzędów – Myopsida i Oegopsida. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:40 Gatunki głębinowe posiadają narządy świetlne (fotofory) wytwarzające niebieskie, czerwone, zielone lub żółte światło, którego funkcją jest wabienie potencjalnej zdobyczy oraz odstraszanie drapieżników. Narządy świetlne niektórych kałamarnic (np. Watasenia scintillans, Abralia veranyi, Euprymna scolopes) wytwarzają światło o jasności i długości fali zbliżonej do światła docierającego w głębiny z powierzchniowych warstw oceanu, dzięki czemu ich sylwetka jest niewidoczna od spodu dla drapieżców (przeciwoświetlenie, ang. counter-illumination). Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:41 Kałamarnice są głowonogami drapieżnymi; żywią się skorupiakami (np. krylem, obunogami), małżami, strzałkami morskimi (szczecioszczękimi), ślimakami morskimi, rybami oraz drobnymi organizmami planktonowymi; u części gatunków występuje zjawisko kanibalizmu. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:43 Jaja składane są pojedynczo lub w pakietach zawierających po ok. 100 sztuk, osłoniętych twardniejącą, galaretowatą osłonką. Samice kałamarnic przytwierdzają złożone jaja do skał lub roślinności (np. glonów) bądź pozostawiają je unoszące się w toni wodnej. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:49 Kryptyda – hipotetyczne zwierzę, którego istnienie jest obiektem badań kryptozoologów, lecz nie zostało potwierdzone przez zoologię. Kryptydy to zwierzęta uznane za dawno wymarłe bądź znane z przekazów. Poszukiwaniem kryptyd zajmują się kryptozoolodzy Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:51 lądowe – poruszające się po lądzie, np. Chupacabra, Yeti, Yowie, Kasai Rex, Bestia z Gévaudan Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:53 Morgawr (w języku kornijskim morski gigant), jest wężopodobnym stworzeniem zamieszkującym rzekomo morze niedaleko zatoki Falmouth w Kornwalii. Kryptyda tam miała być widziana po raz pierwszy w 1876 r. Od tego czasu pojawiło się wiele teorii mających wyjaśnić jej prawdziwą naturę. Najczęściej stwierdzano, iż jest to oszustwo lub zła identyfikacja znanego gatunku zwierzęcia. Pojawiły się jednakże również opinie, iż jest to plezjozaur, który przetrwał do naszych czasów albo nieodkryty dotychczas gatunek foki o długiej szyi. Z powodu braku dowodów na istnienie zwierzęcia w postaci martwego osobnika, wszelkie wyjaśnienia bazują więc na relacjach świadków i niskiej jakości fotografiach. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:55 „wyglądało jak słoń unoszący swoją trąbę, ale trąba była długą szyją z małą głową na końcu, taką jak u węża. Miało garby na grzbiecie, który poruszał się w śmieszny sposób... zwierzę przestraszyło mnie. Nie chciałabym przyjrzeć mu się bliżej. Nie podobał mi się sposób, w jaki pływało.” Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 17:58 W 1987 r., na Devil's Point, w Plymouth, doświadczony nurek miał zobaczyć głowę podobną do psiej, umieszczoną na szyi wynurzającej się ok. 1 metra ponad powierzchnię wody. Później stwierdził, iż spotkał stworzenie w miejscu występowania dużej ilości kongerów. W 1999 r. w Zatoce Gerrana, John Holmes sfilmował rzekome zwierzę. Tim Farrow z firmy TJF Video Productions, który badał nagranie razem z ekspertem sądowym, orzekł iż nagranie jest „w 100% oryginalne” Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 18:01 Pierwsza znana wzmianka o nieznanym wielkim kongijskim zwierzęciu zostawiającym dziwne tropy pochodzi z 1776 roku, kiedy francuski misjonarz Liévin-Bonaventure Proyart podczas pobytu w Kongo napisał w swojej książce History of Loango, Kakonga, and Other Kingdoms in Africa o odnalezieniu wielkich zwierzęcych tropów mających mieć aż 3 stopy (ok. 97 cm jeżeli była mowa o stopach paryskich) obwodu. Sama nazwa „Mokele-mbembe” nie występuje w książce Proyarta Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 18:03 Trunko jest określeniem zwierzęcia rzekomo widzianego w Margate, w Południowej Afryce 25 października 1924 roku, o czym doniósł artykuł pt. Ryba jak niedźwiedź polarny, opublikowany 2 grudnia 1924 roku w londyńskim dzienniku Daily Mail. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa trunk, oznaczającego trąbę. Zwierzę miało być obserwowane z brzegu podczas walki z orkami, jaką rzekomo toczyło przez trzy godziny. Trunko miało używać swego ogona w celu wznoszenia się ponad powierzchnię wody na ponad 6 metrów, w celu zaatakowania waleni. Jeden ze świadków tych wydarzeń, Hugh Ballance, opisał stworzenie jako przypominające "niedźwiedzia polarnego gigantycznych rozmiarów" Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 18:05 W artykule pt. Wieloryby zabite przez włochatego potwora, pochodzącym z Charleroi Mail (ukazującego się w amerykańskim mieście Charleroi w stanie Pensylwania) z 27 marca 1925 roku, opisana jest podobna historia. Różnica z tą opisaną w Daily Mail polega na tym, że Trunko miał być wyczerpany po walce i stracić przytomność, przez co wylądował na brzegu, jednak po dziesięciu dniach miał nabrać sił i powrócić do oceanu. Odpowiedz Link