madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 18:10 Pierwsze wzmianki o Champie pochodzą z XVIII wieku, kiedy to tubylcy widywali tajemnicze zwierzę wyłaniające się z tafli jeziora, jednak głośno o nim stało się w XX wieku - wtedy bowiem turyści zaczęli zjeżdżać się nad jezioro Champlain, by zobaczyć dziwne zwierzę. Pierwszym człowiekiem, który profesjonalnie zajął się tą sprawą był Joseph Zarzynski, nauczyciel z Wilton. Rozpoczął on zbieranie informacji na temat stworzenia, powołał nawet w tym celu fundację oraz stworzył specjalną grupę badawczą, która zajęła się badaniem jeziora zaawansowaną aparaturą. Pomimo wysiłków nie udało mu się jednak niczego wykryć. Po nieudanych próbach Zarzynski zakończył swoje badania. Obecnie prace nad udowodnieniem istnienia potwora prowadzi Dennis Jay Hall, dyrektor grupy badawczej Champ Quest. Twierdzi on, że regularnie widuje potwora i zrobił mu wiele zdjęć oraz nakręcił kilka filmów. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 18:16 Brytyjski kryptozoolog dr. Karl Shuker sugeruje, że Ogopogo może być prymitywnym waleniem, takim jak bazylozaur. Ponieważ dowody na istnienie zwierzęcia ograniczają się do nieczytelnych fotografii i filmów, sugeruje się również, że mylnie zidentyfikowano pospolite zwierzęta, takie jak wydry i jesiotry lub inne obiekty, takie jak pływające kłody. Innym wyjaśnieniem jest sejsza, czyli swobodna fala stojąca powstająca na jeziorach. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 19:06 We wrześniu 2006 roku grupa japońskich dziennikarzy miała zobaczyć i sfilmować rzekome zwierzę, płynące ok. 300 m od brzegu. Przekazali nagranie naukowcom, jednak badania nie rozstrzygnęły, co na nim widnieje (obraz był zamazany) Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 19:13 Powyższy opis odpowiada dość dokładnie innym, uzyskanym bezpośrednio od osób atakowanych przez bestię. Wiele osób wspomina także o czymś w rodzaju guzików dostrzeżonych na brzuchu bestii. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 19:17 Sprawa bestii wzbudzała zainteresowanie za granicą, ale raczej w tonie kpiny. Prasa angielska pisała w tym czasie: „20 000 uzbrojonych ludzi nie dało rady nieznanemu zwierzakowi, który po pożarciu 25 000 osób i całego transportu artylerii został następnego dnia pokonany przez zwykłą kotkę!”. Z kolei Niemcy proponowali pomoc swoich lancknechtów. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 19:22 Przekonanie, że był to stwór zesłany jako plaga na pokaranie ludzi za grzechy głosił biskup z Mende, głównego miasta w departamencie Lozère. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 19:27 Ogólnie przypomina dużego drapieżnego dinozaura (około 12 metrów długości ciała). Pokryta łuską skóra jest koloru czerwonego z ciemnymi, poprzecznymi pasami na szyi, grzbiecie i ogonie. Ma długi pysk z licznymi, dużymi zębami. Porusza się na potężnych nogach, ma silny i długi ogon. Rzekomo widziano go, jak pożerał duże zwierzęta roślinożerne, takie jak nosorożec. Nazwa potwora pochodzi od doliny Kasai, gdzie rzekomo go widziano. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 19:50 Najwcześniejsze spotkanie z Mothmanem miało miejsce w 1961. Pewna kobieta, jadąc ze swoim ojcem drogą nr 2 w pobliżu rzeki Ohio, dostrzegła sylwetkę człowieka wchodzącego na drogę. Gdy zwolniła, postać – zgodnie z jej późniejszą relacją – rozwinęła niewidoczne wcześniej skrzydła i odleciała. Kobieta długo nie wspominała nikomu o tym zdarzeniu, twierdząc, że i tak nikt nie uwierzyłby w jej opowieść. W 1965 Mothman miał ukazać się też dziecku, również w pobliżu Ohio River (chłopiec opisał stworzenie jako anioła) oraz w lecie 1966 żonie lekarza, mieszkającej w tej samej okolicy, która zeznała, że dostrzegła „ogromnego motyla” Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 21:50 Pierwsze zeznanie o spotkaniu z Mothmanem, które trafiło do prasy, pochodzi od grupy pięciu grabarzy, którzy 12 października 1966 opisali brązowego człowieka ze skrzydłami. Istota miała siedzieć na niedalekim drzewie, a następnie wznieść się w powietrze i przelecieć nad głowami przestraszonych mężczyzn. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 21:55 Podczas oględzin okolic fabryki TNT policjant usłyszał w swoim radio dźwięk podobny do płyty obracanej w przyspieszonym tempie, jak również dostrzegł coś, co później opisał jako „cienie krążące” po zakładach. Kilka dni później oba małżeństwa wraz z Halsteadem wróciły w to miejsce w dzień. Loren Coleman podaje, że ujrzeli wówczas coś latającego we wnętrzu bojlera znajdującego się na terenie fabryki. Byli jednak zbyt przerażeni, aby sprawdzić, co to było. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 22:01 Nagle to rozłożyło parę skrzydeł i odleciało pionowo w górę, jak helikopter. (...) Unosił się nad moim samochodem nawet, gdy jechałem 75 [mil]. (...) Byłem tak przerażony, że nie mogłem iść tego dnia do pracy. To miało rozpiętość skrzydeł na jakieś 10 stóp. To mógł być ptak, ale na pewno nigdy nie widziałem takiego. Bałem się, że zleci wprost na mnie Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 22:07 Relacje ze spotkań z Mothmanem jako pierwszy zapisywał amerykański ufolog i dziennikarz John Keel. Efektem jego pracy jest książka Mothman Prophecies (Przepowiednie człowieka-ćmy). Podczas wielu rozmów i wywiadów, jakie przeprowadził Keel podczas zbierania materiałów, stwierdził, iż obserwacje rzekomego Mothmana były tylko jednym z wielu dziwnych zjawisk, jakie miały miejsce w Point Pleasant i okolicach w ciągu 13 miesięcy na przełomie 1966 i 1967. Dziennikarz pisał o wielu relacjach z dostrzeżenia UFO, aktywności poltergeistów, wizytach ludzi w czerni i zagadkowych okaleczeniach zwierząt domowych. W 1967 Keel zaczął otrzymywać telefony od osób, które poznał w trakcie zbierania materiałów do książki. Twierdzili oni, że są w kontakcie z kosmitami, którzy przekazywali im przepowiednie dotyczące przyszłych wydarzeń. Pośród nich były wiadomości o zamachu na papieża i Roberta Kennedy’ego, a także o katastrofie mostu Silver Bridge w Point Pleasant. Mary Hyre, znajoma Keela, korespondentka gazety Messenger z Athens w Ohio przebywająca w Point Pleasant, opowiadała mu o swoim śnie, w którym zobaczyła ludzi tonących w rzece. O podobnych koszmarach nocnych doniosło mu kilka innych osób. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 22:12 Kryptozoolog Mark A. Hall przedstawił teorię, iż Mothman może być dotąd nieznanym, wielkim gatunkiem sowy. Hall nazwał go „Bighoot”, na wzór innej kryptydy, Bigfoot: Big (ang. duży) + hoot (w języku angielskim słowo używane w celu naśladowania pohukiwania sowy). Zdaniem Halla podobne zwierzęta były obserwowane w całych wschodnich Stanach Zjednoczonych, w tym w Ohio i Wirginii Zachodniej. Na potwierdzenie swojej teorii podaje także, że ogromne sowy, nazywane „wielkimi głowami” lub „latającymi głowami”, pojawiają się w legendach Indian zamieszkujących dawniej oba stany (plemiona Irokezów, Tuscarora i Huronów) Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 22:19 Diabeł z New Jersey (ang. Jersey Devil) − legendarny potwór i kryptyda, rzekomo zamieszkujący Pine Barrens na południu stanu New Jersey. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 22:47 Opisy Nessie najczęściej mówią o tym, że potwór ma długą szyję zakończoną paszczą, dwu- lub jednogarbny grzbiet i ciemną skórę. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 23:40 W 1930 w „Northern Chronicles” ukazał się artykuł pt. Dziwna przygoda w Loch Ness, zawierający relację wędkarza Iana Milne’a, który w lipcu tego roku wraz z dwójką przyjaciół łowił ryby w zatoce Dores. W pewnym momencie ich oczom miał ukazać się obiekt mierzący 6,5 metra, który płynął zakosami. Miał on 2–3 garby Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 09.09.22, 23:47 Jeszcze we wrześniu i listopadzie tego samego roku napłynęły kolejne zgłoszenia na temat potwora – łącznie 50 informacji w przeciągu roku (w tym jeden materiał filmowy). Historie te szybko zostały podchwycone przez prasę na całych wyspach i jeszcze tego samego roku drukowane były w gazetach francuskich. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:17 Widziałem ten obiekt doskonale. Niewiele brakowało, aby zderzył się z motocyklem. Miał długą szyję, zakończoną małą główką o dużych, owalnych oczach, jego ogon o długości około dwóch metrów był silny i, co ciekawe, zakończony nie spiczasto, lecz obło. Ogólna długość zwierzęcia – cztery do sześciu metrów. Mając pewną wiedzę przyrodniczą, mogę powiedzieć, że nigdy w życiu nie widziałem takiego zwierzęcia. To była jakaś hybryda – skrzyżowanie plezjozaura z foką Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:22 Z 28 października 1936 pochodzi relacja z obserwacji zwierzęcia z małą głową, długą szyją i dwoma czarnymi garbami na grzbiecie, które miało być widoczne przez trzynaście minut w wodach jeziora niedaleko zamku Urquhart. Zamieszkały niedaleko Duncan MacMillan ujrzał stworzenie jako pierwszy. Po jakimś czasie dołączyli do niego pasażerowie dwóch autobusów wycieczkowych, które zatrzymały się, aby turyści mogli popatrzyć na jezioro. Łącznie dziwne zwierzę miało wówczas obserwować ok. 50 osób Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:26 W grudniu 1954 po raz pierwszy zanotowano zagadkowy odczyt na ekranie echosondy badającej odmęty jeziora. Dryfter „Rival III” z Peterhead przepływający przez Loch Ness wyposażony był w takie urządzenie i członkom jego załogi udało się zarejestrować obraz dziwnego obiektu na głębokości ok. 150 metrów. Obraz zbadali pracownicy z Instytutu Kelvina i Hughesa. Ich zdaniem nie była to na pewno ławica ryb, lecz jednolity obiekt Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:31 11 sierpnia 1960 dziwny obiekt obserwowało piętnaście osób znajdujących się w hotelu „The Clansman”. Jak twierdzili świadkowie, ujrzeli zwierzę płynące ok. 60 metrów od nich. Miało ono trzy ciemnoszare garby oraz dwie widoczne wiosłujące płetwy; nie była widoczna ani głowa, ani szyja stworzenia. Obserwacja miała trwać ok. 5 minut Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:37 W czerwcu 1999 Nora i Mike James z Teksasu obserwowali przez Internet powierzchnię wód jeziora, wykorzystując w tym celu stronę Scotland Online, na którą trafia sygnał z kamer zainstalowanych na brzegu Loch Ness. 5 czerwca mieli ujrzeć na ekranie swego komputera głowę i szyję stworzenia płynącego szybko i zostawiającego za sobą kilwater w kształcie litery „V”. 7 czerwca zaobserwowali natomiast rzekomo biały garb wyłaniający się z wody i wzburzający spore fale. Parze udało się zachować zrzuty ekranu w formie graficznego pliku komputerowego, które przekazano administratorom Scotland Online Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:43 Wyprawa zorganizowana przez Uniwersytet Birmingham w 1961, skupiła się przede wszystkim na składzie i jakości wody jeziora. Zbadano m.in. jej zakwaszenie, przejrzystość i zawartość tlenu. Zastosowano także sonar – nie zanotowano żadnych śladów nieznanego zwierzęcia. Wiedzę o faunie Loch Ness powiększyły jednak badania planktonu i dna jeziora Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:48 Badania nazwane Operation Deepscan z 1987 uznawane są za najbardziej kompleksowe i profesjonalnie przeprowadzone. Ich głównym założeniem było przeczesanie całego zbiornika przy pomocy swoistej sonarowej „kurtyny”. Jezioro zostało przebadane przez dziewiętnaście jednostek wyposażonych w echosondy. Poprzedzały one inną łódź, New Atlantis, wyposażoną w sonar Simrad Scanning – miała ona także przejmować i archiwizować wyniki badań pozostałych jednostek. Pierwsze testy odbyły się w lecie 1986, a główne badania miały miejsce w dniach 10 – 11 października 1987. Operacji towarzyszyło bardzo duże zainteresowanie mediów z całego świata Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 00:51 Później, przy użyciu sonaru, odkryto zaburzenia pod powierzchnią wody jeziora, będące rzadkim rodzajem podwodnej burzy, która pojawia się, gdy energia (pochodząca np. z wiatru) zostaje zmagazynowana w zbiorniku i pojawia się jednocześnie brak równowagi pomiędzy cieplejszymi i zimniejszymi partiami wody. Następnego dnia, gdy badacze analizowali wydruki obrazujące to dziwne wydarzenie, zauważyli coś, co wyglądało na trzy obiekty wychwycone przez sonar, za każdym z nich ciągnął się potężny kilwater. Odpowiedz Link