madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 15:09 NOWA ZELANDIA. PIĘĆ OSÓB ZGINĘŁO PO WYWRÓCENIU SIĘ ŁODZI. MIELI SIĘ ZDERZYĆ Z WIELORYBEM - Interia - 10.09.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 16:56 Dodatkowo w październiku 2006 Leslie Noè z Sedgwick Museum w Cambridge wskazał na to, że Konstrukcja kostna karku sprawia, że można być absolutnie pewnym tego, że plezjozaur nie mógł wznosić swej głowy ponad wodę na wzór łabędzia, co chyba ostatecznie oddala kandydaturę plezjozaura na idealne wyjaśnienie zagadki Loch Ness Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:00 Innym „kandydatem” na wyjaśnienie obserwacji rzekomego potwora z Loch Ness jest duży jesiotr. Jesiotr ostronosy (Acipenser oxyrinchus) osiąga długość do 4 metrów i masę do 350 kg. Podobnie jak wiele innych gatunków ryb, rośnie przez całe życie. Największego jesiotra udało się złowić w Rosji – miał 8 metrów długości, a jego wiek oceniano na ok. 200 lat. Jednakże jesiotry są znane z tego, że większość swego życia spędzają w wodach morskich, wpływając do wód śródlądowych w celu przeprowadzenia tarła. Coroczna migracja z morza do Loch Ness wielkiego osobnika lub kilku egzemplarzy zwierzęcia nie mogłaby zostać niezauważona. Nie zanotowano dotychczas przypadku złapania jesiotra w jeziorze Loch Ness, choć miało to miejsce w zbiorniku Moray Firth, do którego wpada rzeka Ness. Schwytano także jeden egzemplarz w rzece Garry – aby się w niej znaleźć, ryba musiała przepłynąć przez Loch Ness Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:03 Przeciwnicy tej teorii wskazują jednak, że wiele jezior, które mają być zamieszkane przez potwory, nie jest otoczone przez lasy iglaste. Dobrym przykładem są tutaj jeziora irlandzkie. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:05 (…) wielokrotnie wykazano, że u 10 do 25 procent prawidłowo funkcjonujących osób co najmniej raz w okresie ich życia występowały rzeczywiste omamy (halucynacje) – słyszą głos, którego nie ma lub widzą nieistniejące przedmioty. Rzadziej występują takie omamy, jak odczuwanie dziwnych zapachów, słyszenie muzyki lub otrzymywanie informacji w sposób niezależny od zmysłów Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:09 W 1933, niedługo po pierwszych doniesieniach o obserwacjach Nessie w jeziorze, które zapoczątkowały międzynarodową sławę Loch Ness, brytyjska gazeta „Daily Mail” postanowiła zająć się tą sprawą. Nad brzeg zbiornika wysłano wielkiego entuzjastę polowań Marmaduke Wetherella, który miał odnaleźć potwora. Nie udało mu się to, ale doniósł o odnalezieniu w grudniu 1933 dużych śladów na brzegu jeziora, wiodących w kierunku wody. Kiedy odciski przebadali specjaliści z Muzeum Historii Naturalnej, stwierdzili, że zostały one wykonane przy pomocy spreparowanej stopy hipopotama, wykorzystywanej często jako oryginalny stojak na parasole. Wetherell został publicznie wyśmiany na łamach dziennika, który go zatrudnił, po czym wycofał się z życia publicznego Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:10 Autentyczność fotografii została ostatecznie podważona przez wyznanie Chrisa Spurlinga, zięcia Marmaduke Wetherella, które uczynił na łożu śmierci. Spurling twierdził, że zdjęcie przedstawiało gliniany model przyczepiony do zabawkowej łodzi podwodnej. Wetherell, upokorzony w 1933, pragnąc zemsty, postanowił dokonać oszustwa, z pomocą Chrisa Spurlinga oraz potrafiącego rzeźbić Iana Marmaduke’a (własnego syna, który kupił materiały do modelu), a także Maurice Chambersa (agenta ubezpieczeniowego), który przekonał Kennetha Wilsona (chirurga), aby ten pokazał światu zdjęcia Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:14 Podwodne zdjęcia miały zostać wykonane podczas starannego przeczesywania głębin jeziora przy pomocy sonaru, przez wiele dni, w poszukiwaniu niecodziennych podwodnych obiektów. Później do poszukiwań dołączyła podwodna kamera wyposażona w niezwykle mocny reflektor, niezbędny do penetracji osławionej mętnej wody Loch Ness. Kilka z powstałych w ten sposób zdjęć, pomimo dużej niewyraźności, pokazują obiekt przypominający kształtem plezjozaura, pojawiającego się w różnych pozycjach i w różnym oświetleniu. Fotografie mają ukazywać głowę, szyję i górę korpusu gada. Po bliższym przyjrzeniu się wielu zwolenników istnienia potwora zauważyło nawet kształt głowy i oczy zwierzęcia. Później okazało się, że ta „głowa gargulca” okazała się być zanurzonym w wodzie pniakiem. Również zdjęcia mające przedstawiać romboidalną płetwę zwierzęcia zostały wykonane z kilku pozycji, co miało wywołać złudzenie ruchu. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:18 Anthony „Doc” Shiels stwierdził 21 maja 1977, że wykonał zdjęcie potwora z Loch Ness, niedaleko zamku Urquhart. Fotografia stała bardzo popularna w mediach z powodu jej dużej wyraźności – twierdzono nawet, że jest to najwyraźniejsze zdjęcie Nessie, jakie kiedykolwiek zrobiono. Jednak niemal od razu zostało ono obwołane oszustwem. Sceptycy nazwali je nawet „Muppetem z Loch Ness”, zaznaczając także, że wokół obiektu wyłaniającego się z wody nie ma kręgów na wodzie, co wygląda nienaturalnie. Wiarygodność fotografii podważa także sama osoba Shielsa, showmana, „czarownika”, zawodowego ezoteryka. Autor zdjęcia stwierdził natomiast, że pomimo tego, że wykonuje zdjęcia potworów z jezior, to jednak nie wierzy w ich istnienie[ Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:21 Z 2012 pochodzi zdjęcie wykonane przez George Edwardsa, szypra łodzi wycieczkowej kursującej po Loch Ness, przedstawiające ciemny garb unoszący się na wodzie jeziora. Fotografia została zbadana przez ekspertów wojskowych z USA, którzy stwierdzili, że przedstawia ona obiekt ożywiony. Nieco ponad rok później Edwards przyznał jednak że zdjęcie było oszustwem. Przedstawia ono „garb” wykonany z włókna szklanego, przygotowany w 2011 na potrzeby filmu dokumentalnego National Geographic Prawda za potworem z Loch Ness (The Truth Behind the Loch Ness Monster)[ Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:27 Czy pamiętasz ten czas, o mamo Znowu lato i znów to samo Po całym świecie wieść się niesie Że znowu pokazała się Nessie Gdy ☀️ słońce rozpala letnie miesiące Świadków widziało ja tysiące A gdy już nas dopadła nuda To pojawiła się Paskuda Dzisiaj tematów w lato mamy mało Mogły zostać. Komu to przeszkadzało? Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:32 W Skandynawii Bäckahästen był jedną z transformacji wodnego ducha o kształcie człowieka, zwanego Nix. Często opisywany jest jako majestatyczny biały koń, który pojawia się niedaleko rzek, najczęściej podczas mglistej pogody. Każdy, kto wspiął się na jego grzbiet mógł już nigdy nie móc z niego zsiąść. W takim wypadku koń mógł wskoczyć do wody, topiąc jeźdźca. "Koń potokowy" bywa także widziany jako zaprzężony do pługa. Może to być spowodowane tym, że koń chciał zmylić jakąś osobę, lub też komuś udało się go schwytać. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:34 Yowie – w wierzeniach rdzennych mieszkańców Australii, Aborygenów, tajemniczy „dziki człowiek” (podobnie jak w Azji Yeti) o wzroście ok. 3 metrów. Istnieją jednak świadkowie twierdzący, iż Yowie ma tylko 1,5 metra wzrostu. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:37 Jej rzekome występowanie powiązane jest z Portoryko (skąd pochodzą pierwsze informacje o tym zjawisku), Meksykiem i południowymi stanami USA. Nazwa rzekomego zwierzęcia wzięła się stąd, iż ma ono napadać na zwierzęta domowe i wysysać z nich krew. Opisy stworzenia znacznie różnią się od siebie. Pierwsze relacje z rzekomych spotkań pochodzą z 1990 z Portoryko, od tego czasu chupacabra miała być spotykana najdalej na północ w Maine i najdalej na południe w Chile. Pomimo że wiele osób twierdzi, iż chupacabra może być rzeczywiście istniejącym zwierzęciem, większość naukowców uważa ją za legendarne stworzenie, rodzaj współczesnego mitu. Opisywana jest przez rzekomych świadków jako duże i ciężkie zwierzę, wielkości małego niedźwiedzia, wyposażone w szereg kolców na grzbiecie, ciągnący się od szyi aż do nasady ogona. Według innych zeznań stworzenie to jest nienaturalnie szybkie i potrafi przeskoczyć drzewo. Kryptozoolodzy sugerują, jakoby chupacabra była nieznanym gatunkiem zwierzęcia lub kosmitą. Istnieje również teoria, wedle której chupacabra jest domowym zwierzęciem kosmitów. Według świadków często jej atakom towarzyszą dziwne znaki na niebie. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:44 Ocenia się, że tylko do marca 1996 w Portoryko doszło do ponad 2 tys. okaleczeń zwierząt domowych, które są przypisywane chupacabrze.Tamtejsze władze obwiniają o to stada bezpańskich psów lub też egzotyczne zwierzęta sprowadzone nielegalnie i wypuszczone na wolność. Pojawiają się także przypuszczenia, że być może ataki te są dziełem człowieka Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:47 9 listopada 1995 Ada Arroyo pracująca w szpitalu Mount Sion w portorykańskim Caguas zobaczyła rzekomo chupacabrę około 7 wieczorem. Jak później opisywała: Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:50 23 grudnia 1995 Osvaldo Rosado z portorykańskiej miejscowości Guánica miał zostać napadnięty przez nieznaną istotę. Jak później opowiadał, został chwycony od tyłu przez dziwne, podobne do goryla zwierzę, co skończyło się dla niego ranami tułowia Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:53 9 maja 1996 Joe Espinoza z Tucson w Arizonie miał spotkać chupacabrę. Zgodnie z jego relacją, zobaczył zwierzę przez okno własnego domu. Istota miała dziwnie gestykulować i okropnie śmierdzieć, niczym mokry pies. Później rzekomy stwór dostał się do mieszkania, wchodząc przez otwarte okno i przez chwilę siedział na łóżku siedmioletniego syna Espinozy Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 17:58 Napotkałem coś dziwnego, gdy próbowałem dotrzeć do mojej świni, coś niewiarygodnego. (…) to zatrzymało się i spojrzało na mnie. Mój pies wydawał się bać tego czegoś. Później znikło w zaroślach Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 18:01 Ciało bardzo szybko zostało pożarte przez sępy, ale zachował się szkielet stworzenia. Znajdowały się na nim resztki żółtawej sierści i gładkiej skóry. Widoczne były również duże pazury i zęby oraz, najbardziej charakterystyczny, spory kostny grzebień na kręgach. Zwierzę za życia wyposażone było w dużych rozmiarów oczy, prawdopodobnie nie miało uszu. Szkielet został przebadany w szpitalu w León. Tamtejszym naukowcom nie udało się zidentyfikować zwierzęcia. Szkielet przetransportowano następnie do kampusu medycznego uniwersytetu UNAN-León. Eksperci, którzy go przebadali, wydali opinię, iż zwierzę należało do psowatych i był to najprawdopodobniej zwykły pies. Nie stwierdzono, aby istota była w stanie odżywiać się poprzez wysysanie krwi innym zwierzętom.bZdziwiony takimi wynikami badań Talavera oświadczył, że szkielet przebadany przez naukowców został podmieniony i różnił się dość znacznie od tego, który znalazł Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 18:04 W kwietniu 2006 serwis informacyjny MoNews podał, że chupacabra została zauważona po raz pierwszy w Rosji. Doniesienia z centralnej Rosji, które zaczęły napływać w marcu 2005, mówiły o stworzeniu, które zabija inne zwierzęta i wysysa z nich krew. Rosyjska chupacabra miała zabić 32 indyki w ciągu jednej nocy. Później pojawiła się relacja o rzekomym uśmierceniu i wyssaniu krwi z 30 owiec. Rzekomi świadkowie opisywali także samą istotę. W maju 2006 grupa ekspertów wyruszyła na poszukiwania zwierzęcia[28], bez rezultatu. Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 18:07 Również we wrześniu 2006 pracownica Amerisuites Hotel w Albuquerque w Nowym Meksyku, Valerie Pauls, miała spotkać chupacabrę. Zaniepokojona dziwnymi, syczącymi odgłosami dochodzącymi około 7 rano z dachu sześciopiętrowego budynku hotelowego, spojrzała tam. Palus miała wówczas dostrzec dziwne stworzenie, przypominające gargulca, spoglądające na nią dużymi, czerwonymi oczami. Według jej relacji zwierzę śmierdziało siarką. Wydawało także syczące odgłosy, a także zmieniało kolory, niczym neon, co dodatkowo przeraziło kobietę. Poczuła się źle i zaczęła odczuwać zawroty głowy. Udało jej się dotrzeć do samochodu zaparkowanego przed hotelem. Stwór miał wówczas podążyć za nią, zeskoczyć z dachu, uszkodzić przednią szybę auta i zniknąć. O podobnym przypadku wspomina zamieszkała także w Albuquerque Rebecca Tuggle. Miała ona, idąc do samochodu, usłyszeć tajemniczy syczący dźwięk. Odwróciwszy się, zobaczyła – jak twierdzi – stworzenie częściowo przypominające jaszczurkę, kangura i nietoperza. Rzekome zwierzę miało na grzbiecie kolce, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy. Jak podaje Tuggle, chupacabra była wysoka na 0,9-1,2 metra. Wydawane przez nią dźwięki spowodowały u kobiety atak nudności tak silny, że prawie zemdlała. Wedle jej relacji stwór wydzielał zapach siarki, a jego oczy świeciły na czerwono Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 18:18 W tym samym roku chupacabrę zaobserwowano w Polsce, w Kornelinie pod Sochaczewem. Przypadek dokumentowała Fundacja Nautilus Odpowiedz Link
madohora Re: To jest wątek smutny los zwierzątek 10.09.22, 18:22 23 lutego 2014 Doug Ohrt i jego żona Lucy spotkali dziwne zwierzę na terenie swojego rancza w teksańskim hrabstwie Victoria. Stworzenie, przypominające kojota, zostało zastrzelone przez ich wnuka. Ciało sfotografowano i sfilmowano. Zdaniem pracowników administracji tamtejszego parku narodowego, zwierzęciem tym był kojot z chorobą skóry Odpowiedz Link