Kolhakawodny F54 w pełnej krasie

09.01.04, 09:54
...jaśnieje, haniebnie zaatakowany i rozjuszony antysemityzmem Sądu Rejonowego


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10067138&a=10067433
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10067138&a=10067393

Jak to mówią: wir sind wenige und kennen uns gut.


    • fredzio54 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 10:10
      Dlaczego polski sad nieznalz
      mordercow z Kielca albo z Jedwabnie
      Dlaczego morderyc zydow szmalcownikow nie byli oskarzoni
      dlaczego tez nie te polacy co zyja na zydowskich nieruchomosci
      zaczepili sie z asymylowangeo zyda co zdracil swoje zydowskie korzenia abybys
      dobry asymilowany polak mnial nawet gojke jako zone !
      • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 10:38
        Mógłbym ci odpowiedzieć na kazy z tych pożal sie Boże "argumentów", oprócz 3
        ostatnich kompletnie niezrozumiałych linijek, ale tego nie zrobię. Wybacz, ale
        nie jesteś partnerem.
        • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 10:40
          Poza tyum to nie jest wątek na ten temat. Załóż sobie osobny, może ktoś będzie
          z toba gadał i o Kielcach i o Jedwabnym.
        • wtracalski Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 10:50
          werw napisał:

          > Mógłbym ci odpowiedzieć na kazy z tych pożal sie Boże "argumentów", oprócz 3
          > ostatnich kompletnie niezrozumiałych linijek, ale tego nie zrobię. Wybacz,
          ale
          > nie jesteś partnerem.

          Myślę, że jest to unik niegodny werwa.
          • Gość: CCCP Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: *.acn.pl 09.01.04, 10:56
            Myślę, że Twoja uwaga nt. odpowiedzi Werwa na posty F54 jest unikiem niegodnym Wtrącalskiego.
            • Gość: Tomek44 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 09.01.04, 14:32
              Przykro mi Ci to napisac, ale wpelni sie zgadzam z wtracalskim. Lubie werwa i
              dlatego co nieco mnie zakoczyl.
              Apropos, moze juz wystarczy wydobywac z grobu starcow. Moze lepiej zajac sie
              wspolczesnymi, zanim jeszcze nie doszli do stanu jak n.p Morel, ze nie bardzo
              wiedza o co chodzi i maja juz wszystko w duzym powazaniu, bo zycie juz ich nie
              interesuje.
              Na tej samej zasadzie mozna by bylo postawic Lenina przed sadem wyjawszy go
              uprzednio z mauzoleum. On jeszcze jako tako sie trzyma, wiec moze warto przed
              calkowitym jego zgniciem. Wlasnie mu przebrali ubranko.
          • bigobserver Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 11:07
            wtracalski napisał:

            > werw napisał:
            >
            > > Mógłbym ci odpowiedzieć na kazy z tych pożal sie Boże "argumentów", oprócz
            > 3
            > > ostatnich kompletnie niezrozumiałych linijek, ale tego nie zrobię. Wybacz,
            >
            > ale
            > > nie jesteś partnerem.
            >
            > Myślę, że jest to unik niegodny werwa.


            Rownasz w dol Wtracalski jak juz przed Toba inni a szkoda.
            Nie bede juz juz wspominal o niewybrednym jezyku jaki stal sie juz dla
            wybranych regula ale i argumentacja schodzi na fredzie.

            • Gość: dana33 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: 194.90.65.* 09.01.04, 11:24
              drogi observerze. wprawdzie wtracalskiemu nie mozna zarzucic "niewybrednego
              jezyka", najwyzej "lakonicznego jezyka", mozna ten "niewybredny" jezyk zarzucic
              mnie. w ciagu ostatnich dwoch dni zauwazylam duzo takich wyrzuto-pretensji o
              moj niewybredny jezyk na forum. zgadza sie, zaczelam go uzywac. duzo razy
              pisalam o tym, ze te wszystkie slowka znam, tylko nie lubie uzywac. i dalej nie
              lubie. ale ta mala, choc bardzo glosna grupka tzw. polakow (goldbaum & co)
              uzywa tych slow od.... zawsze. co mnie interesuje, to dlaczego ty i inni ktorzy
              krytykuja moje uzywanie niewybrednego jezyka, nigdy nie krytykowali wlasnie
              goldbauma & co. different standards for different people?
              • bigobserver Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 12:49
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > drogi observerze. wprawdzie wtracalskiemu nie mozna zarzucic "niewybrednego
                > jezyka", najwyzej "lakonicznego jezyka", mozna ten "niewybredny" jezyk
                zarzucic
                >
                > mnie. w ciagu ostatnich dwoch dni zauwazylam duzo takich wyrzuto-pretensji o
                > moj niewybredny jezyk na forum. zgadza sie, zaczelam go uzywac. duzo razy
                > pisalam o tym, ze te wszystkie slowka znam, tylko nie lubie uzywac. i dalej
                nie
                >
                > lubie. ale ta mala, choc bardzo glosna grupka tzw. polakow (goldbaum & co)
                > uzywa tych slow od.... zawsze. co mnie interesuje, to dlaczego ty i inni
                ktorzy
                >
                > krytykuja moje uzywanie niewybrednego jezyka, nigdy nie krytykowali wlasnie
                > goldbauma & co. different standards for different people?

                To nie miala byc wycieczka osobista lecz wyraz rozczarowania.
                Dziwie sie, ze gra moze byc warta tej, z gruntu bezuzytecznej swieczki.
                Nie wiem dlaczego taka ogolna uwage bierzesz wlasnie do siebie.
                Dostrzegam chyba slady sumienia.
                • Gość: dana33 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: *.adsl.actcom.co.il 09.01.04, 14:43
                  nu, cus tu niezrozumiale. slady sumienia? miales wrazenie, ze ja nie mam
                  sumienia?
            • Gość: olo Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 09.01.04, 11:35
              www.joemonster.org/mig/index.php?currDir=./E-kartki/Wredne_pocztowki&pageType=image&image=ok007.jpg&startFrom=1
            • wtracalski Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 13:14
              bigobserver napisała:

              > wtracalski napisał:
              >
              > > werw napisał:
              > >
              > > > Mógłbym ci odpowiedzieć na kazy z tych pożal sie Boże "argumentów", o
              > prócz
              > > 3
              > > > ostatnich kompletnie niezrozumiałych linijek, ale tego nie zrobię. Wy
              > bacz,
              > >
              > > ale
              > > > nie jesteś partnerem.
              > >
              > > Myślę, że jest to unik niegodny werwa.
              >
              >
              > Rownasz w dol Wtracalski jak juz przed Toba inni a szkoda.
              > Nie bede juz juz wspominal o niewybrednym jezyku jaki stal sie juz dla
              > wybranych regula ale i argumentacja schodzi na fredzie.
              >

              Przykro mi, nie jestem bez wad.
              Z przyjaźnią
              Wtr.
          • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 11:35
            Nie sądzę. Sprawcy Jedwabnego zostali osądzeni w latach 50-tych. Kielce były
            najprawd. prowokacją UB, której mocodawcy w tamtym okresie wspierali alije i IL
            jako taki.
            • Gość: dana33 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: 194.90.65.* 09.01.04, 11:39
              a to interesujaca wersja pogromu kieleckiego, werw. masz jakies materialy, na
              ktorych opierasz to twierdzenie?
              • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 11:43
                Nie mam: tamte czasy niespecjalnie mnie zajmują. Ale wielokrotnie zetknąłem się
                z taką wersją: sprawa jest b. kontrowersyjna i cały czas otwarta - jestem
                pewien, że ktoś będzie w stanie coś przytoczyć.
              • stammbaum Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 11:54
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > a to interesujaca wersja pogromu kieleckiego, werw. masz jakies materialy, na
                > ktorych opierasz to twierdzenie?


                www.ciemnogrod.net/Czworaki/ziemek/pre_kiel.htm
                • Gość: dana33 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: *.adsl.actcom.co.il 09.01.04, 15:06
                  nu, nie bardzo to przekonuje co do wersji werwa. raczej pokazuje, ze kazdy chce
                  wyjsc niewinny, a r2 osoby stracily zycie w strasznych okolicznosciach.
            • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 11:39
              morderyc zydow szmalcownikow nie byli oskarzoni


              To natomiast dowód albo głupoty albo złej woli a najprawd. i jedno i drugie.
              Nie wymaga odpowiedzi.
            • fredzio54 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 12:58
              werw napisał:

              > Nie sądzę. Sprawcy Jedwabnego zostali osądzeni w latach 50-tych. Kielce były
              > najprawd. prowokacją UB, której mocodawcy w tamtym okresie wspierali alije i
              IL
              >
              > jako taki.


              Jak zawsze wypchja polacy albo na niemcow albo na komune sami nie przy<znaj sie
              do winni
              nawet jeden polak twierdzyl ze to nasza "hagan " organizowala pogrom aby zydy
              uciekli do Palestyny
            • Gość: Tomek44 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: 213.8.64.* 09.01.04, 15:40
              werw, nie chce mi sie wierzyc, ze to Ty. Znam kilka osob i na dodatek jedna mi
              bardzo bliska, ktorym udalo sie przezyc pogrom kilelecki. Znam tez wielu,
              ktorzy zostali wyciagnieci z pociagow i na ich oczach wymordowali im bandyci
              (nie Ukraincy i nie Zydzi) czlonkow rodziny i przyjaciol. Ta wersje o Aliji i
              UB rozpowszechniali ci, ktorym bardzo zalezalo aby taka wersje przyjal narod
              polski. Apropos, dlaczego tak sie powidla ta prowokacja? Jezeli juz zalozymy,
              ze to byla prowokacja. W miescie takim jak Kielce ludzie uwierzyli w
              kanibalizm Zydow? A dlaczego potem cale bandy rozjuszone gonily Zydow? To tez
              UB? A nawet jezeli UB, to czy jest jakies inne miejsce na swiecie, gdzie tak
              latwo mozna bylo sprowokowac ludnosc na podstawie prymitywnego
              sredniowiecznego oskarzenia? Tak w sredniowieczu, to mogla sie zdazyc i sie
              zdazalo, ale o ile mnie pamiec nie myli. to pogrom kielecki nie odbywal sie w
              sredniowieczu!!! Wiec nawet jak to byla prowokacja, to padla na dobry grunt. I
              jeszcze Ci cos opowiem. Moja jedyna bliska rodzina uratowana z Holokaustu,
              wrocila do swojego domu w Rzeszowie. Tam juz mieszkal ktos inny. Oni po
              ciezkim obozie wycienczeni weszli na swoja ulice i ...nie pytaj ile ludzi
              lecialo za nimi z kamieniami i siekierami...nawet jakas kobieta z wozkiem, w
              ktorym lezalo jej niemowle biegla rozjuszona i wrzeszczeli: Zydzi do gazu.
              Uratowal ich przypadkowy oficer radziecki. Tak moj drogi radziecki, bo inni
              sie bali. On zaczal strzelac w powietrze. Po kilku dniach i tak zostali
              zamordowani.
              To tez UB? Werw nie poznaje Cie!!!
              Upomina sie o Morela? A gdzie sa ci, ktorzy maja na sumieniu niejedno
              zydowskie zycie. Wiesz dlaczego czesto mordowali, bo miedzy innymi mieli
              mieszkanie i majatek tych, co to mysleli, ze juz nie wroca, a oni nagle
              wracali...i gineli.
              Bylo sporo materialow na ten temat, ale oczywiscie, w dzisiejszej
              rzeczywistosci okaza sie niewiarygodne, a jakze, bo to przeciez z okresu UB i
              komunistow. Podejrzewam, ze sa na tym forum tacy, co dobrze wiedza, ze pisze
              prawde, bo sami sa w nia w jakis sposob zamieszani.
              • Gość: Tomek44 do werwa IP: *.inter.net.il 09.01.04, 16:28
                Zapomnialem jeszcze cos dodac. Zydzi wierza, ze kto uratowal jedno zycie,to
                tak jakby uratowal caly swiat. Zwlaszcza wtedy, po holokauscie, to byla bardzo
                silna wiara. I Ci Zydzi, nawet pracujacy w UB i ijakies syjonistyczne
                organizacje w imie czegos tam, poswieciliby zycie swoich rodakow?!
                Ci ubecy, tez stracili swoich bliskich i niestety czesto z rak swoich sasiadow
                i wspolmieszkancow. Jezeli nie osobiscie mordowali, to wskazywali palcem. Znam
                to nie z opowiesci historykow (niestety). Nie bronie UB, ale tez patrze na to
                bardziej obiektywnie, niz niejeden tu na forum.
                • werw Re: do werwa 10.01.04, 11:26
                  Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                  > Zapomnialem jeszcze cos dodac. Zydzi wierza, ze kto uratowal jedno zycie,to
                  > tak jakby uratowal caly swiat. Zwlaszcza wtedy, po holokauscie, to byla
                  bardzo
                  > silna wiara. I Ci Zydzi, nawet pracujacy w UB i ijakies syjonistyczne
                  > organizacje w imie czegos tam, poswieciliby zycie swoich rodakow?!

                  Tomek, come down. Nie możesz swoich kategorii, zwłaszcza etycznych, przykładac
                  do morderców z UB. Zresztą nie tylko do nich: jest cała masa ludzi, dla których
                  cel uświęca środki (czego dowodzi, m.in. historia syjonizmu). Jest nawet
                  dokładnie przeciwnie: sugerowanie, że UBecy mieliby ze swoich zbrodni wykluczac
                  Żydów jest argumentem na rzecz spiskowej teorii dziejów.



                  > Ci ubecy, tez stracili swoich bliskich i niestety czesto z rak swoich
                  sasiadow
                  > i wspolmieszkancow. Jezeli nie osobiscie mordowali, to wskazywali palcem.
                  Znam
                  > to nie z opowiesci historykow (niestety). Nie bronie UB, ale tez patrze na to
                  > bardziej obiektywnie, niz niejeden tu na forum.

                  Nie sadzę, żeby własne, nawet traumatyczne przeżycia (których szczególny
                  charakter mógł przecież dotyczyć jedynie części z nich), usprawiedliwiały
                  morderstwa na innych.
              • Gość: CCCP Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: *.acn.pl 09.01.04, 16:55
                Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                > werw, nie chce mi sie wierzyc, ze to Ty. Znam kilka osob i na dodatek jedna mi
                > bardzo bliska, ktorym udalo sie przezyc pogrom kilelecki. Znam tez wielu,
                > ktorzy zostali wyciagnieci z pociagow i na ich oczach wymordowali im bandyci
                > (nie Ukraincy i nie Zydzi) czlonkow rodziny i przyjaciol. Ta wersje o Aliji i
                > UB rozpowszechniali ci, ktorym bardzo zalezalo aby taka wersje przyjal narod
                > polski. Apropos, dlaczego tak sie powidla ta prowokacja? Jezeli juz zalozymy,
                > ze to byla prowokacja. W miescie takim jak Kielce ludzie uwierzyli w
                > kanibalizm Zydow? A dlaczego potem cale bandy rozjuszone gonily Zydow? To tez
                > UB? A nawet jezeli UB, to czy jest jakies inne miejsce na swiecie, gdzie tak
                > latwo mozna bylo sprowokowac ludnosc na podstawie prymitywnego
                > sredniowiecznego oskarzenia? Tak w sredniowieczu, to mogla sie zdazyc i sie
                > zdazalo, ale o ile mnie pamiec nie myli. to pogrom kielecki nie odbywal sie w
                > sredniowieczu!!! Wiec nawet jak to byla prowokacja, to padla na dobry grunt. I
                > jeszcze Ci cos opowiem. Moja jedyna bliska rodzina uratowana z Holokaustu,
                > wrocila do swojego domu w Rzeszowie. Tam juz mieszkal ktos inny. Oni po
                > ciezkim obozie wycienczeni weszli na swoja ulice i ...nie pytaj ile ludzi
                > lecialo za nimi z kamieniami i siekierami...nawet jakas kobieta z wozkiem, w
                > ktorym lezalo jej niemowle biegla rozjuszona i wrzeszczeli: Zydzi do gazu.
                > Uratowal ich przypadkowy oficer radziecki. Tak moj drogi radziecki, bo inni
                > sie bali. On zaczal strzelac w powietrze. Po kilku dniach i tak zostali
                > zamordowani.
                > To tez UB? Werw nie poznaje Cie!!!
                > Upomina sie o Morela? A gdzie sa ci, ktorzy maja na sumieniu niejedno
                > zydowskie zycie. Wiesz dlaczego czesto mordowali, bo miedzy innymi mieli
                > mieszkanie i majatek tych, co to mysleli, ze juz nie wroca, a oni nagle
                > wracali...i gineli.
                > Bylo sporo materialow na ten temat, ale oczywiscie, w dzisiejszej
                > rzeczywistosci okaza sie niewiarygodne, a jakze, bo to przeciez z okresu UB i
                > komunistow. Podejrzewam, ze sa na tym forum tacy, co dobrze wiedza, ze pisze
                > prawde, bo sami sa w nia w jakis sposob zamieszani.

                Tomku,

                Tak na początek, żeby nie było nieporozumień. W czasie, kiedy miały miejsce wypadki w Kielcach, nie miałem jeszcze pięciu lat, nie kwalifikowałem się jeszcze do roli masowego mordercy. Nie było mnie wtedy również w Kielcach, ani w Rzeszowie, to nie ja byłem owym niemowlęciem w wózku.

                Spora część mojej rodziny została wypędzona z Kresów, znam również opowieści o zatrzymywanych pociągach, gwałtach, rabunkach, mordach na tych, którzy bronili swoich kobiet i dobytku. W tych opowieściach nie mówiono, że złoczyńcami byli Polacy - mówiono o bandytach. Podkreślając, że ci bandyci to byli nie Ukraińcy i nie Żydzi, dajesz do zrozumienia, że to byli Polacy. Ponieważ nie mówisz, że ofiarami napadów na pociągi padali też Polacy, dajesz do zrozumienia, że chodziło o akcje skrajnie antysemickie, wymierzone jedynie w Żydów. Co łączyło żydowskie i polskie ofiary napadów? Kilka rzeczy. Głównie to, że miały jakiś majątek. Ponadto - że wracały ze wschodu. Żeby usprawiedliwić rozboje, uczestnicy wielu bandyckich szajek przybierali pozę bojowników z komunizmem. Ludzi rewidowano, tych, którzy mieli legitymacje partyjne (nierzadko sowieckie), zabijano na miejscu, majątek "rekwirowano". Podobne akcje (choć z mniejszym natężeniem gwałtów i rabunków) przeprowadzali ludzie z antykomunistycznej partyzantki. Trudno dziś rozróżnić, kto dopuścił się czego, i jakimi kierował się motywami. Faktem jednak pozostaje, że ogromną przesadą byłoby twierdzenie, że ofiarami tych "akcji" padali głównie Żydzi. Warunki w pierwszych latach po wojnie w ogóle było trudne, a życie ludzkie, żydowskie czy chrześcijańskie, w małej cenie.

                Prowokacja w Kielcach. Są tu aspekty po dziś dzień niewyjaśnione. Może i trudno sobie wyobrazić odczucia ludzi w rok po wojnie, w mieście, które spod jednej dostało się pod drugą okupację, w którym codziennie znikali ludzie uprowadzani w nieznane przez sowieckie i polskie organa bezpieczeństwa. Oni nie uwierzyli w kanibalizm Żydów, uwierzyli w uprowadzenie dziecka. Uważasz, że prowokacja powiodła się, bo był dobry, antysemicki grunt. A ja uważam, ze powiodła się, bo władze nie interweniowały, choć miały mozliwości. I dlatego dla mnie (w ślad za historykami tego okresu) podstawowe pytanie brzmi: dlaczego władze nie interweniowały, dlaczego dopuściły do tego, że z obleganego przez tłum budynku padły strzały, co sprawiło, że sprawa zaginionego dziecka zeszła całkowicie na drugi plan?

                Piszesz o strasznym incydencie w Rzeszowie. Twoi krewni, którzy to przezyli, stracili niedługo potem zycie. Teraz muszę zapytać: jeśli w kilka dni później zostali zamordowani, to skąd wiesz, że wydarzenia przebiegały w taki własnie sposób? Kto był świadkiem? Czy możesz tę wersję w jakiś sposób potwierdzić? Piszesz o wyjątkowym zachowaniu oficera radzieckiego. On zaczął strzelać, bo inni się bali. Dajesz do zrozumienia, że byli tam również oficerowie polscy, ale nie interweniowali, bo się bali? Nie chcieli? Podzielali emocje tłumu? Wybacz mi, ale w obliczu tak sformułowanego oskarżenia muszę zadać pytanie: czy istnieją jakiekolwiek świadectwa potwierdzające przebieg tego zdarzenia? Czy Ty byłeś w Rzeszowie i rozmawiałeś z wciąż jeszcze żyjącymi świadkami tamtego czasu. Wybacz znów, mam poczucie, że jak na otrzymaną pośrednio wersję zdarzeń za dużo jest w Twojej opowieści szczegółów, to tchnie literaturą.

                Mozesz uznać, że łączę się w duchu z usprawiedliwiaczami polskiego antysemityzmu i skreślić mnie ze swojej listy ludzi przyzwoitych. Ale możesz też spróbować odpowiedzieć na postawione tu pytania. Liczę na to, że to zrobisz.

                Co do Morela. To, że nie skazano jakichś ludzi w Polsce, nie znaczy, że Morelowi powinny ujść jego zbrodnie na sucho. Już raz Ci napisałem: jesli znasz jakieś nazwiska, okoliczności, masz świadectwa, skieruj odpowiednie pismo do Instytutu Pamięci Narodowej. Oni zostali powołani po to, żeby takie własnie takie sprawy doprowadzać do końca. Fakt, że taki czy inny zbrodniarz ma dzisiaj 80 lat, nie ma tu najmniejszego znaczenia.

                C.
                • Gość: Tomek44 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: 5.3.1R3D* / *.inter.net.il 09.01.04, 17:23
                  Sa swiadkowie tego zdarzenia, znam ich, ale nie chce i nie bede do tego
                  wracal. Osobiscie chce, aby ten okres zostal zakonczony i mam dosc babrania
                  sie w czasach, gdzie wszyscy mieli cos na sumieniu. Jedni z zemsty, inni z
                  biedy, a jeszcze inni z ciemnoty. Poza tym, jak sam napisales to byl okres
                  powojenny. Ludzie krwawili i leczyli rany. Wszyscy byli oblakani i
                  nienormalni. Dziwi mnie tylko ta chec rozbabrywania tego okresu. Z obu stron.
                  Ja mam ochote przejsc do nowego rozdzialu. Dlatego mysle, ze jest zbyt wiele
                  niewiadomych, aby nadal w tym tkwic. Natomiast nie ma niewiadomych w
                  pozniejszym okresie, a ktorym nikt sie nie zajmuje, a jezeli juz to robi, to
                  tak, aby to sie ciagnelo, az do umorzenia.
                  Ilekroc przyjezdzam do Polski, to slysze o niekonczacych sie procesach sprzed
                  60 lat, a niezaczynajacych sprzed 20 i blizej. Czy naprawde nie szkoda
                  pieniedzy? To wszystko sa ogromne koszta.
                  Znam fakty i nie jest to literatura, ale nie mam zamiaru nigdy juz do tego
                  wracac, dlatego nawet jezeli cos pisze, to tak, aby nic z tego nie wyniklo.
                  Niech ci ludzie zyja sobie ze swoim nieczystym sumieniem. Ja choc nie katolik
                  potrafie wybaczac. Sumienie jest ich najwieksza kara.
                • wtracalski Tak, tak, CCCP 09.01.04, 23:34
                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                  ... Co łączyło żydowskie i polskie ofiary napadów? Kilka rzeczy. Głównie to,
                  że miały jakiś majątek...

                  Tak...Żydzi wyzwoleni dopiero co z Oświecimia itp. wracali do domów z walizami
                  dolarów i brylantów. Tak, Tak.
                  Na przykład mój osobisty wujek, po wyjściu z obozu natychmiast włamał się do
                  niemieckiego mieszkania i ukradł tam ... książkę. Jeszcze dziś ma nieczyste
                  sumienie.
                  Wtr.
                  • Gość: CCCP Re: Tak, tak, CCCP IP: *.acn.pl 10.01.04, 05:38
                    wtracalski napisał:

                    > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                    >
                    > ... Co łączyło żydowskie i polskie ofiary napadów? Kilka rzeczy. Głównie to,
                    > że miały jakiś majątek...
                    >
                    > Tak...Żydzi wyzwoleni dopiero co z Oświecimia itp. wracali do domów z walizami
                    > dolarów i brylantów. Tak, Tak.
                    > Na przykład mój osobisty wujek, po wyjściu z obozu natychmiast włamał się do
                    > niemieckiego mieszkania i ukradł tam ... książkę. Jeszcze dziś ma nieczyste
                    > sumienie.
                    > Wtr.

                    Tak, tak... również ci, co rabowali te pociągi, nastawiali się na zdobycie waliz pełnych dolarów i brylantów. I zwłaszcza upodobali sobie napady na pociągi jadące na trasie Oświęcim - reszta Polski.

                    Myślałem, że rozmawiamy poważnie. Z tego, co do mnie docierało, kiedy o tych rzeczach mówiono, napadano głównie na pociągi wiozące repatriantów ze Wschodu. Trochę majątku ludzie przewozili, nie da się ukryć, jedni więcej inni mniej, ale zawsze. Transportom towarzyszyła uzbrojona ochrona, nie zawsze jednak skłonna do stawiania oporu za wszelką cenę. Ulubionym celem band rabunkowych były również pociągi wyładowane dobrem wyszabrowanym z Ziem Odzyskanych. Inne napady na pociągi miały charakter losowy, każdy mógł paść ofiarą bandytów. Istnieją odpowiednie dokumenty, sporządzane w lokalnych urzędach Milicji i Bezpieki statystyki dotyczące aktów naruszeń bezpieczeństwa na kolei. Nie mam dostępu do opracowań bazujących na tego typu materiałach, coś kiedyś czytałem, wrażenie takie, że generalnie podróżowanie koleją było w tamtych czasach niebezpieczne, z całą pewnością nie tylko dla Żydów. Szczególnie niebezpieczne było dla komunistów, wśród których, jak można się spodziewać, raczej trudno byłoby znaleźć ludzi "wyzwolonych dopiero co" z Auschwitzu.

                    Co do Twojego wujka. Przekaż mu ode mnie, proszę, jak najszczersze życzenia dobrego zdrowia. Zawsze ceniłem zapalonych czytelników. Przekaż mu także, że może się czuć zwolniony od wszelkich wyrzutów sumienia. Zwłaszcza, że potem w wielu miejscach poniemieckimi ksiązkami palono w piecach, sam widziałem w takim dolnośląskim miasteczku niezły stosik palących się wesoło zimową porą książek, tak na oko stu czy dwustuletnich (w 48, może na pocz. 49 r.). On uratował przynajmniej jedną z nich. Mam nadzieję, że była ciekawa i pouczająca.

                    C.

                    • wtracalski Re: Tak, tak, CCCP 10.01.04, 08:42
                      Mój wujek ma dziś prawie 95 lat, cieszy się dość dobrym zdrowiem i jeszcze gra
                      w brydża. Jestem pewny, że jego subiektywne polsko-żydowskie spojrzenie na
                      historię owych kilku powojennych lat dałoby ci wiele do myślenia.
                      Wtr.
              • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 10.01.04, 11:14
                Tomek, czytajmy uważnie jedynie to, co zostało napisane, nic więcej.
                Wersja o prowokacji nie wyklucza w żadnym razie odpowiedzialności sprawców
                mordu i go nie usprawiedliwia. Jednakze to nie wszystko co chciałbym na ten
                temat powiedzieć.

                Odniosę się jeszcze do tego szerzej - może dopiero jutro.



                W tym wątku proponuję jednak zająć się chamstwem i łajdactwami F54, a właściwie
                akceptacją tego chamstwa.
                • Gość: Tomek44 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie IP: 5.3.1R* / 213.8.97.* 10.01.04, 13:21
                  Moze kiedy, kiedys zawitasz di Izraela, pokaze Ci czlowieka, ktory ma twarz
                  nie podobna do ludzkiej. Z wydlubanym okiem itp. To mu pozostalo po pogromie
                  kieleckim.
                  A Fredzio jest odwrotnoscia IP: *.bchsia.telus.net i dla takich jest
                  doskonaly, bo tylko taki Fredzio moze z nimi dyskutowac. Trzeba miec duzo
                  samozaparcia i poczucia humoru, aby moc powstrzymac sie od bluzgania czytajac
                  co poniektorych na forum.
                  W zakresie holocaustu mam duza wiedze i to nie historyczna niestety.
                  Moglbym Ci duzo opowiedziec. Zwroc uwage, ze ja nigdy nie pisze zle o
                  Polakach, ale z czasow wojenno-powojennych, niestety jest duzo bialych plam,
                  ktore biale pozostana. Sprawiedliwych Wsrod Narodow bylo i duzo i malo,
                  dlatego z taka czcia sie o nich w Izraelu mowi. Przeczytaj ksiazke-pamietnik
                  (niedawno odnaleziony w ZIH)Barucha Milcha - Testament. On juz nie zyje, a
                  pisal to, siedzac w jakiejs norze w ukryciu. Nie pisal tego, aby wydac jako
                  ksiazke. Pisal wspomnienia dla siebie i tych, ktorzy go przezyja.
                  Czytalem wiele takich pamietnikow i rozmawialem z wieloma. Wystarczy pojsc u
                  nas do Yad Waszem i przeczytac lub posluchac nagran ludzi.
                  Ja rozumiem, ze boli, kiedy sie pisze zle o wlasnym narodzie. Zwroc uwage, ze
                  Polacy na forum bardziej pluja na Polakow niz my Zydzi.
                  Nigdy nie uogolniam i mam baaardzo wielu przyjaciol w Polsce, ale nie moge
                  sluchac o prowokacjach UB i jakis organizacji syjonistycznych, bo to sa
                  historie niesprawdzone i trudne do uwierzenia.
                  • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 13.01.04, 18:24
                    Co do Kielc:

                    Pozostanę przy swoim: istotnie nie ma dowodów, że to prowokacja UB, ale są
                    poszlaki, które na to wskazują. Sprawa jest otwarta.
                    Tylko w czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie zginęło 10 mln. ludzi. Co to dla
                    nich: Kielce? Nie pisałem natomiast o organizacjach syjonistycznych.
                • wtracalski Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 10.01.04, 13:22
                  werw napisał:

                  ...

                  > W tym wątku proponuję jednak zająć się chamstwem i łajdactwami F54, a
                  właściwie
                  >
                  > akceptacją tego chamstwa.

                  Drogi Werw,
                  Jeśli ktoś ci da w mordę, zrozumiem cię jeśli mu połamiesz kości. Jeśli ktoś
                  odniesie się do ciebie po chamsku, nie sprzeciwię się jeśli mu równie po
                  chamsku odpowiesz. Akceptuję twoje prawo wyboru odpowiedzi, co nie znaczy, że
                  akceptuję sam styl.
                  Po polsku to się mówi - odpowiedzieć pięknym za nadobne.
                  Fredzio za chmarę jewhaterów.
                  Nie bierz do siebie i nie obrażaj się.
                  Wtr.
                  • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 13.01.04, 18:58
                    A co to za odpowiedź co wali w postronnych? Nie obrażam się. A zony nie biję,
                    bo nie mam.
                    • wtracalski Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 13.01.04, 21:44
                      werw napisał:

                      > A co to za odpowiedź co wali w postronnych?

                      Nie WALI w postronnych, to tylko odpryski. Ranią aż tak głęboko?
                      Wtr.


                      • werw Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 14.01.04, 21:54
                        Ejże. Przeciez to nie on jest problemem a wasza akceptacja dla ścieku jaki się
                        z niego wylewa. Dla mnie z kolei zaakceptowanie tej sytuacji wymagałaby
                        jakiejś karkołomnej ekwilibrystyki psychicznej - nie do przyjęcia. Sprawia to
                        też, że moje możliwości empatyczno-koncyliacyjne:) się kurczą. I tyle. Myślę,
                        że nie ma potrzeby dalej tego roztrząsać.
    • wtracalski Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 13:10
      Nie rozumiem dlaczego ci, którzy wcale bykami nie są, Fredzio działa na nich
      jak czerwona płachta na byka. Po co przyprawiać sobie rogi? (no, chyba nie ze
      względu na inne dogodności...)
      • vline Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 13:16
        wtracalski napisał:

        > Nie rozumiem dlaczego ci, którzy wcale bykami nie są, Fredzio działa na nich
        > jak czerwona płachta na byka. Po co przyprawiać sobie rogi? (no, chyba nie ze
        > względu na inne dogodności...)

        Bo to nie głupek, tylko pierwszej wody łajdak. A czerwień ma nie bez powodu.
      • bigobserver Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 13:38
        wtracalski napisał:

        > Nie rozumiem dlaczego ci, którzy wcale bykami nie są, Fredzio działa na nich
        > jak czerwona płachta na byka. Po co przyprawiać sobie rogi? (no, chyba nie ze
        > względu na inne dogodności...)

        A Ty nie przyprawiaj sobie czerwonego nosa bo chociaz klownem nie jestes to
        probujesz pajacowac.
        Tu nie chodzi wcale o jakiekos niemieckieg prowokatora poslugujacego sie
        hebrajskim. Tu chodzi o pelne poparcie dla niego u ludzi, ktorych chcialoby sie
        widziec jako rozsadnych partnerow do rozmowy.
        Czy przeszedlbys tak lekko nad sytuacja w ktorej wszyscy Ci ktorych masz za
        ludzi z ktorymi mozna porozmawiac udzieliliby bezkrytycznie poparcia
        jewhaterowi lub AD ?
        Mozesz mi wierzyc, ze ten blazen jest mi zupelnie obojetny ale nieobojetna jest
        mi postawa takich jak Ty.
        • wtracalski Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 14:07
          bigobserver napisała:

          > wtracalski napisał:
          >
          > > Nie rozumiem dlaczego ci, którzy wcale bykami nie są, Fredzio działa na ni
          > ch
          > > jak czerwona płachta na byka. Po co przyprawiać sobie rogi? (no, chyba nie
          > ze
          > > względu na inne dogodności...)
          >
          > A Ty nie przyprawiaj sobie czerwonego nosa bo chociaz klownem nie jestes to
          > probujesz pajacowac.
          > Tu nie chodzi wcale o jakiekos niemieckieg prowokatora poslugujacego sie
          > hebrajskim. Tu chodzi o pelne poparcie dla niego u ludzi, ktorych chcialoby
          sie
          >
          > widziec jako rozsadnych partnerow do rozmowy.
          > Czy przeszedlbys tak lekko nad sytuacja w ktorej wszyscy Ci ktorych masz za
          > ludzi z ktorymi mozna porozmawiac udzieliliby bezkrytycznie poparcia
          > jewhaterowi lub AD ?
          > Mozesz mi wierzyc, ze ten blazen jest mi zupelnie obojetny ale nieobojetna
          jest
          >
          > mi postawa takich jak Ty.

          Przykro mi, ale nie brzmisz przekonywująco.
          Póki będzie tu chmara jewhaterów i AD, nie będę nie popierał Fredzia.
          Niech żyje Polska bez antysemityzmu! (a nawet z ...)
          Wtr.
          • bigobserver Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 09.01.04, 14:45
            wtracalski napisał:

            > Przykro mi, ale nie brzmisz przekonywująco.
            > Póki będzie tu chmara jewhaterów i AD, nie będę nie popierał Fredzia.
            > Niech żyje Polska bez antysemityzmu! (a nawet z ...)
            > Wtr.


            Aby napisac, ze Twoja odpowiedz mnie zaskoczyla musialbym klamac.
            Pomyslnych wiatrow.
    • fredzio54 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 13.01.04, 19:04
      Dlaczego mordercy ojca bylego Premiera Szamira(zarnickiego) niebyli oskarzoni
      zamordowali go przyjaciela ojca co razem chodzili do szkolu i bawlili sie na
      podworka i nawet razem jadli objady.
      Polska bezczelnosc ! jak mozna wasz zaufac kiedy mordujecie swoich bliskich
      i popiercje arabstwo
    • fredzio44 Re: Kolhakawodny F54 w pełnej krasie 14.01.04, 22:20
      werw napisał:

      > ...jaśnieje, haniebnie zaatakowany i rozjuszony antysemityzmem Sądu Rejonowego
      >
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10067138&a=10067433
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10067138&a=10067393
      >
      > Jak to mówią: wir sind wenige und kennen uns gut.
      >
      >

      no i co?
      bardzo mi sie nawet podoba :-)
      Dwoch Fredzi lepiej niz jeden, nie?


      Jezus, Maria!
    • wtracalski Dlaczego lubię Fredzia 15.01.04, 09:27
      פרדזיו
      תסלח לי

      Fredzio54 to takie nasze żydowskie pierdnięcie (przepzawyr) na ten polski (co
      zrobić) antysemicki światek.
      A ja nie cierpię na gazy, odwrotnie.
      Wtr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja