Jak Rusłan Giełajew uciekł z rosyjskiej zasadzki

IP: *.kjj.estpak.ee 09.01.04, 18:04
bla-bla-bla
Napewno i Czeczeni i Rosjanie mowia prawde..
Jakis viceminister w rzadzie czeczeni :))) Ciekawe gdzie ma rezydecje ?
    • Gość: Krysojad Misza czy Kris? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 09.01.04, 22:06
      Pocaluj Putina w dupe
      • Gość: dimi Prosze??? IP: *.kjj.estpak.ee 10.01.04, 13:20
    • Gość: przejrzysty "grożąc, że zabiją jej mieszkańców" IP: 5.3.1R* / 208.147.1.* 10.01.04, 00:17
      Panie Wojciechowski, przeczytaj coś sam pan napisał: "...okupując kolejne wsie
      i grożąc, że zabiją ich mieszkańców, jeśli Rosjanie nie wstrzymają pogoni".
      Jak można nazwać takich ludzi: bandyci, terroryści, mordercy itd. ale na pewno
      nie "partyzanci" jak p. Wojciechowski nazywa tych brodatych zwyrodnialców.
      • Gość: zenon Re: "grożąc, że zabiją jej mieszkańców" IP: *.it-net.pl 10.01.04, 11:51
        "Partyzanci"- bo tworzą w miarę stały, moblny, umundurowany i uzbrojony oddział, nie podejmujący z zasady otwartej walki z silniejszym przeciwnikiem. Partyzant może być równozeńie bandytą i mordercą- jak UPA czy Gwardia Ludowa.
        Swoją drogą, cała informacja jest podana jako sukces Czeczenów - "wodził za nos", "przezył". Przeżył, znów zorganizuje oddział, znów "powodzi ruskich za nos" przez dwa tygodnie i znów mu wybiją ludzi.
        • Gość: grg Re: "grożąc, że zabiją jej mieszkańców" IP: *.b.jawnet.pl 10.01.04, 13:25
          Gość portalu: zenon napisał(a):

          > "Partyzanci"- bo tworzą w miarę stały, moblny, umundurowany i uzbrojony
          oddział
          > , nie podejmujący z zasady otwartej walki z silniejszym przeciwnikiem.
          Partyzan
          > t może być równozeńie bandytą i mordercą- jak UPA czy Gwardia Ludowa.
          > Swoją drogą, cała informacja jest podana

          W bardzo dziwny sposob, gdyz wg rosyjskiej propagandy jency (zreszta nazywani
          przez nich "zakladnikami" - hostages) nie twierdzili, ze "Gelajew zyje", ale
          ze "Gelajew zginal".

          Nawet rosyjskie marionetki w Groznym (w osobie szefa "bezpieczenstwa" Dudajewa)
          zdementowaly te "plotki medialne", twierdzac "na 100%" ze ani Gelajewa, ani
          nawet zadnego z jego ludzi w ogole tam nie bylo.

          Ze to sie wszystko kupy nie trzyma, to nie moja wina. Zreszta nie tylko to w
          calej historii, ale o tym juz pisalem.

          jako sukces Czeczenów - "wodził za nos
          > ", "przezył". Przeżył, znów zorganizuje oddział, znów "powodzi ruskich za
          nos"
          > przez dwa tygodnie i znów mu wybiją ludzi.

          A ja myslalem, ze od Pierwomajskoje minely prawie 4 lata, a wowczas pol roku od
          poczatku 2 wojny.

          Komentarz z drugiej strony na temat "prowokacji":

          Chechen general D. Umarov comments on the "death" of H. Gelayev

          According to the commander of the southwestern front of the ChRI Armed Forces,
          D. Umarov, the desinformation distributed by the Russian special services,
          referring to the power structurs of Daghestan, that General H. Gelayev had died
          in combat in the Tsudinsky district, is nothing but an attempt of the Russian
          occupiers to reveal the location of the well-known Chechen commander. Chechen
          commander H. Gelayev, head of the Achhoi-Martan military sector of the ChRI
          Armed Forces, has long been in the focus of attention of the Russian special
          services and military, who are searching intensely through their local agents
          for the place where he is staying, said D. Umarov.
          (...)
          The Russian special services feel that the start of large-scale military
          actions is inevitable and they are trying to neutralize the activity of the
          Chechen military command as far as possible. Because of this they carry out
          information provocations like the report about H. Gelayev's death.

          H. Israilov. 07. 02. 2004
          • Gość: Tomasz O dowódcy, ktory zdradził swoich ludzi. IP: *.ibch.poznan.pl 10.01.04, 16:50
            Gielajew i jego ludzie zabili rosyjski patrol. Dowódcy, ktory był Dagestańczykiem obcięli głowę,
            a jego żołnierzom poderżnęli gardła i ucięli genitalia. To takie szczegóły o których nasze media nie piszą.
            Kiedy sytuacja stała się trudna, Gielajew zabrał najlepszą odzież od swoich ludzi i sam z garstką
            najwierniejszych oddalił się. Ponieważ w górach, w zimie trudno jest bez dobrej odzieży przeżyć
            to kazał jeszcze rozstrzelać dwóch swoich ludzi, którzy woleli się poddać zamiast zamarznąć.
            Rosjnaie w końcu wykryli tych co mieli Gielajewa osłaniać i prawdopodobnie ich zabili. Wygląda więc,
            że z 36 partyzantów ocałało kilku, w tym ich waleczny dowódca. Czy był to sukces?
            • Gość: grg Re: O dowódcy, ktory zdradził swoich ludzi. IP: *.b.jawnet.pl 10.01.04, 17:28
              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

              > Gielajew i jego ludzie

              Gelajewa i jego ludzi tam nie bylo.

              A moze zamierzasz klocic sie z Rudnikiem Dudajewem, szefem
              rosyjskiego "komitetu bezpieczenstwa", ktory jest "pewien na 100%" iz jest to
              tylko "plotka medialna"? Wg tegoz pana, byli Awarowie (Dagestanczycy) "i
              arabscy najemnicy".

              zabili rosyjski patrol. Dowódcy, ktory był Dagestańczyki
              > em obcięli głowę,
              > a jego żołnierzom poderżnęli gardła i ucięli genitalia. To takie szczegóły o
              kt
              > órych nasze media nie piszą.

              O ucieciu glowy pisza (jak wszystkie). Zas o poderznieciu gardel i "ucieciu
              genitaliow" nie pisza zadne (zachodnie, rosyjskie, oficjalna propaganda) - a to
              najpewniej z tego powodu, ze wymysliles sobie to przed chwila.

              > Kiedy sytuacja stała się trudna, Gielajew zabrał najlepszą odzież od swoich
              lud
              > zi i sam z garstką
              > najwierniejszych oddalił się. Ponieważ w górach, w zimie trudno jest bez
              dobrej
              > odzieży przeżyć
              > to kazał jeszcze rozstrzelać dwóch swoich ludzi, którzy woleli się poddać
              zamia
              > st zamarznąć.
              > Rosjnaie w końcu wykryli tych co mieli Gielajewa osłaniać i prawdopodobnie
              ich
              > zabili. Wygląda więc,
              > że z 36 partyzantów ocałało kilku, w tym ich waleczny dowódca. Czy był to
              sukce
              > s?

              Tak, ladna bajka. Czy opowiesz jakas jeszcze?

              Co prawda poprzednia wersja ("zakladnicy mowia, ze Gelajew nie zyje i szukamy
              jego ciala") byla jeszcze zabawniejsza. Naprawde podoba mi sie uzywanie przez
              nich slowa "zakladnik" zamiast zwyklych "schwytanych bandytow". Zakladnikom
              chyba powinny przyslugiwac nawet wieksze prawa, niz jencom wojennym?

              Ale za to Czeczeni podaja, ze Maschadow zostal ranny w walce z Rosjanami, oraz
              ze zginelo 2 czlonkow jego strazy przybocznej. Zadziwiajace, ze tez ci ostatni
              nie podchwyca tematu, zamiast wymyslac glupoty o Gelajewie - przeciez w
              przeszlosci tyle razy oglaszali jego zranienie, albo zabicie.
              • Gość: Tomasz Kto tu uprawia propoagandę? IP: *.ibch.poznan.pl 10.01.04, 17:44
                Polecam czytać rosyjską Izwiestię, a nie czeczeńską propagandę w internecie. Izwiestia jest
                bezstronna i sądzę, że niektórzy wojskowi mają tej redakcji to za złe. Jest też na znacznie wyższym
                poziomie niż nasza "Wyborcza".
                Czytałem dosć długi artykuł nt. tej akcji w Dagestanie. Było to jeszcze przed zbomardowaniem
                tej pieczary, gdy wszystko wskazywało na to, że Czeczeni grają z Rosjanami w kotka i myszkę.
                Tam tez opisano co się stało z zabitymi żołnierzami i jak do tego doszło. Obcinanie genitaliów jest
                dosć często praktykowane przez Czeczenów, także podrzynanie jeńcom gardeł.
                Potem okazało się że to Czeczeni jednak przegrali, gdyż trudno uznać za ich sukces to że się nie przebili
                do Gruzji i stracili większosć swoich ludzi (czemu nie przeczy nawet Wyborcza).

                Co do składu tego oddziału to słyszałem o arabskich najemnikach, a nie o Dagestańczykach. Chociaż
                to w sumie jest bez znaczenia.
                • Gość: grg Co to jest propoaganda? IP: *.b.jawnet.pl 10.01.04, 18:38
                  Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                  > Polecam czytać rosyjską Izwiestię, a nie czeczeńską propagandę w internecie.

                  A kiedy to niby cytowalem "czeczenska propagande w internecie"?

                  Masz na mysli ta "propagande", z ktorej oswiadczaja ze prezydent wpadl w
                  zasadzke i jest "lekko ranny"?

                  No wiec zachdonie media zacytowaly to za Moskiewskim Komsomolcem.

                  A moze masz na mysli Rudnika Dudajewa? :>
                  • Gość: Tomasz Kolego zamiast stosowac erystykę IP: *.ibch.poznan.pl 10.01.04, 18:48
                    Podałem Ci źródła informacji, na których ja polegam. Są one bardziej wiarygodne niz
                    nasze media zdominowane przez wielbicieli Czeczenów. Każdy konflikt w którym się nie
                    uczestniczy wymaga bezstronnych źródeł.
                    • Gość: grg Re: Kolego zamiast stosowac erystykę IP: *.b.jawnet.pl 10.01.04, 19:06
                      Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                      > Podałem Ci źródła informacji, na których ja polegam. Są one bardziej
                      wiarygodne
                      > niz
                      > nasze media zdominowane przez wielbicieli Czeczenów. Każdy konflikt w którym
                      si
                      > ę nie
                      > uczestniczy wymaga bezstronnych źródeł.

                      Jeszcze raz sie pytam: czy przez "Czeczenow" masz na mysli Rudnika "Qusilinga"
                      Dudajewa, czy uwazasz go za "niewiarygodne" zrodlo informacji?

                      O roli rosyjskich mediow w calym tym zamieszaniu (przeczytaj uwaznie):

                      President Putin's personal attention to the Daghestan operation has fueled
                      speculation that Chechen field commander Ruslan Gelaev was among those killed
                      during the fighting, Russian media reported on 5 January. Gazeta.ru and Ekho
                      Moskvy reported that Daghestan prosecutor's office official Mirzaballah
                      Mirzaballaev had stated that Gelaev was indeed among the dead, citing
                      information received from the three fighters who were captured. However, Deputy
                      Prosecutor-General Sergei Fridinskii denied this report. "Neither among the
                      material gathered during the investigation nor in the testimony of the detained
                      rebels is there any information that Gelaev was killed in the operation,"
                      Fridinskii said on RTR on 5 January. Pro-Moscow Chechen Security Council
                      Secretary Rudnik Dudaev dismissed the report of Gelaev's death
                      as "disinformation," nns.ru reported. ORT on 5 January speculated that the
                      slain field commander might have been Abu al-Walid. VY

                      Oczywiscie, juz nie jest nawet "zabity" (ale "dezinformacja" trwa, tak jak
                      pierwsze "raporty" o tym, ze mial to byc Basajew). Innymi slowy: straszne
                      bzdury i nie rozumiem, jak mozna sie nimi w ogole emocjonowac.

                      O smierci rosyjskich generalow i pulkownikow GW pisze krotkie notki, jesli w
                      ogole (o ranieniu Maschadowa tez ani slowem, tak jak o zastrzeleniu
                      wiceministra MSW Inguszetii przez rosyjskiego snajpera "kontraktowego").

                      Zas o tych tam glupotach juz kolejny artykul, bez sensu.
                • Gość: grg i jeszcze jedno IP: *.b.jawnet.pl 10.01.04, 18:51
                  > Co do składu tego oddziału to słyszałem o arabskich najemnikach,

                  Ja tez bardzo czesto slysze o "arabskich najemnikach". Czy Rosjanie mogliby
                  zaprezentowac schwytanego chociaz jednego takiego arabskiego "najemnika"? Moze
                  byc nawet arabski ochotnik.

                  Podobno sa ich setki i tysiace, wiec co za problem?

                  I dowiedz sie definicji najemnika. Najemnikami sa np. rosyjscy
                  zolnierze "kontraktowi" z WNP, bez obywatelstwa rosyjskiego (ktorymi Putin chce
                  zapelnic szeregi wojska, wykruszajacego sie w wyniku upadku poboru).

                  Wg konwencji miedzynarodowych, nie przysluguja im zadne prawa w przypadku
                  schwytania (nie sa jencami, nie sa cywilami, sa nielegalnymi kombatantami -
                  takie oto ustawodawstwo dotyczace najemnikow wprowadzono na wniosek... MCK).

                  To nie to, zeby ktorakolwiek ze stron stosowala sie do jakichkolwiek konwencji -
                  z tym ze jedna je podpisala (rosyjska: genewskie i o zakazie tortur).
                  • Gość: Tomasz Re: i jeszcze jedno IP: *.ibch.poznan.pl 10.01.04, 19:29
                    Według Twojej definicji najemnikami są Gurkhowie, czy np. Autralijczycy służący w armii brytyjskiej,
                    nie mówiąc już o Legii Cudzoziemskiej. Zdaje się że sam tworzysz definicję na uzytek swoich
                    argumentów, a są one marne. Poza tym konwencje okreslają los żołnierzy regularnych armii, ale nie
                    zezwalają tez na mordowanie kogokolwiek. To są juz Twoje własne wymysły.
                    Zrozum baranie, że najemnikami nie są żołnierze slużący w regularnych armiach bez względu
                    na ich pochodzenie. W końcu sporo Polaków czy Meksykanów służy w US Army mimo że nie posiadają
                    jeszcze obywatelstwa. Spróbuj potraktowac ich zgodnie ze swoją definicją?
                    Co do ilosci arabskich najemników to jest ich zapewne kilka setek, ale nie więcej. Poza tym na Kaukazie
                    robi się im ciasno.
      • Gość: grg Re: "grożąc, że zabiją jej mieszkańców" IP: *.b.jawnet.pl 10.01.04, 13:10
        Gość portalu: przejrzysty napisał(a):

        > Panie Wojciechowski, przeczytaj coś sam pan napisał: "...okupując kolejne
        wsie
        > i grożąc, że zabiją ich mieszkańców, jeśli Rosjanie nie wstrzymają pogoni".
        > Jak można nazwać takich ludzi: bandyci, terroryści, mordercy itd. ale na
        pewno
        > nie "partyzanci" jak p. Wojciechowski nazywa tych brodatych zwyrodnialców.

        To cos Rosjanami, ktorzy okupuja kolejne wsie i nie tylko groza, ale tez i
        grozby spelniaja? A poza tym, potrafia np. zrownac z ziemia 400-tys. miasto,
        zamieszkale tez przez Rosjan?

        www.hro.org/war/budanov/budanov.jpg

        Principles of the Nuremberg Tribunal, 1950

        No. 82

        Principles of International Law Recognized in the Charter of the Nuremberg
        Tribunal and in the Judgment of the Tribunal. Adopted by the International Law
        Commission of the United Nations, 1950.

        Principle I

        Any person who commits an act which constitutes a crime under international law
        is responsible therefor and liable to punishment.

        Principle II

        The fact that internal law does not impose a penalty for an act which
        constitutes a crime under international law does not relieve the person who
        committed the act from responsibility under international law.

        Principle III

        The fact that a person who committed an act which constitutes a crime under
        international law acted as Head of State or responsible Government official
        does not relieve him from responsibility under international law.

        Principle IV

        The fact that a person acted pursuant to order of his Government or of a
        superior does not relieve him from responsibility under international law,
        provided a moral choice was in fact possible to him.

        Principle V

        Any person charged with a crime under international law has the right to a fair
        trial on the facts and law.

        Principle Vl

        The crimes hereinafter set out are punishable as crimes under; international
        law:

        Crimes against peace:
        Planning, preparation, initiation or waging of a war in violation of
        international treaties, agreements or assurances; Participation in a common
        plan or conspiracy for the accomplishment of any of the acts mentioned under
        (i).

        War crimes:
        Violations of the laws or customs of war which include, but are not limited to,
        murder, ill-treatment or deportation to slave-labor or for any other purpose of
        civilian population of or in occupied territory, murder or illtreatment of
        prisoners of war, of persons on the seas, killing of hostages, plunder of
        public or private property, wanton destruction of cities, towns, or villages,
        or devastation not justified by military necessity.

        Crimes against humanity:
        Murder, extermination, enslavement, deportation and other inhuman acts done
        against any civilian population, or persecutions on political, racial or
        religious grounds, when such acts are done or such persecutions are carried on
        in execution of or in connection with any crime against peace or any war crime.

        Principle VII

        Complicity in the commission of a crime against peace, a war crime, or a crime
        against humanity as set forth in Principles VI is a crime under international
        law.

        promoter.150m.com/putin.jpg
    • Gość: fifa Re: Jak Rusłan Giełajew uciekł z rosyjskiej zasad IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 11.01.04, 12:27
      Czeczeni grożą, że zabiją a Rosjanie nie grożą tylko zabijają i taka jest
      róznica między stronami konfliktu - na pohybel ruskim sołdatom
      • durny1 Re: Jak Rusłan Giełajew uciekł z rosyjskiej zasad 11.01.04, 12:32
        Gość portalu: fifa napisał(a):

        > Czeczeni grożą, że zabiją a Rosjanie nie grożą tylko zabijają i taka jest
        > róznica między stronami konfliktu - na pohybel ruskim sołdatom

        Rosjanie zabijają? coś strasznego ale niby kogo tak zabijaja?
        a czeczeni nie morduja jacy oni są szlachetni humanitarni można powiedzieć
        europa zachodnia a Rosja to azja morduje gwałci porywa
        niewiedziałem otym
        naprawde
        • Gość: U_Bolt Re: Pamieci zaszlachtowanych jak barany przez IP: 217.66.223.* 11.01.04, 14:15
          cytat z notatki GW:

          czeczenskich bandytow....

          " Wysłany na rozpoznanie dziewięcioosobowy patrol rosyjskiej służby granicznej zlekceważył przeciwnika,15 grudnia wpadł w zasadzkę i został doszczętnie rozbity. Wszyscy jego członkowie zginęli, a dowódcy Giełajew osobiście - jak twierdzą jego ludzie - odciął bagnetem głowę. Potem partyzanci zaczęli uciekać w stronę Czeczenii, okupując kolejne wsie i grożąc, że zabiją ich mieszkańców, jeśli Rosjanie nie wstrzymają pogoni.

          to dziwne ze wreszcie GW wyksztusila: ODCIAL BAGNETEM GLOWE...
          • Gość: grg powaznie? IP: *.b.jawnet.pl 11.01.04, 16:09
            Gość portalu: U_Bolt napisał(a):

            > cytat z notatki GW:
            >
            > czeczenskich bandytow....
            >
            > " Wysłany na rozpoznanie dziewięcioosobowy patrol rosyjskiej służby
            granicznej
            > zlekceważył przeciwnika,15 grudnia wpadł w zasadzkę i został doszczętnie
            rozbit
            > y. Wszyscy jego członkowie zginęli, a dowódcy Giełajew osobiście - jak
            twierdzą
            > jego ludzie - odciął bagnetem głowę. Potem partyzanci zaczęli uciekać w stronę
            > Czeczenii, okupując kolejne wsie i grożąc, że zabiją ich mieszkańców, jeśli Ro
            > sjanie nie wstrzymają pogoni.
            >
            > to dziwne ze wreszcie GW wyksztusila: ODCIAL BAGNETEM GLOWE...

            A ja mysalalem, ze rosyjska propaganda nie moze uzgodnic wersji ze soba.

            Taki np. Kommersant z piatku ( www.kommersant.ru/doc.html?DocID=439411 )
            twierdzi, ze oficera zastrzelil Gelajew z pistoletu, wraz z Awarem ktory mial
            mu bagnetem uciac glowe, a odmowil.

            Ta debilna bajka wraz z kazda zmiana tej historii robi sie coraz glupsza. Ale o
            tym juz pisalem.

            Ale nie tylko to jest glupie. Tto nawet normalne w tym kraju. Ten rosyjski
            snajper-najemnik, na przyklad, ktory zastrzelil wiceministra spraw wenetrznych -
            po udowodnieniu, ze to on zabil, twierdzi, ze ze swojego posterunku "polowal
            na ptaki" i w samochod pulkownika ostrzelal "przez przypadek"... Coz za niefart!
        • Gość: grg Re: Jak Rusłan Giełajew uciekł z rosyjskiej zasad IP: *.b.jawnet.pl 11.01.04, 15:56
          durny1 napisał:

          > Gość portalu: fifa napisał(a):
          >
          > > Czeczeni grożą, że zabiją a Rosjanie nie grożą tylko zabijają i taka jest
          > > róznica między stronami konfliktu - na pohybel ruskim sołdatom
          >
          > Rosjanie zabijają? coś strasznego ale niby kogo tak zabijaja?

          Czeczenow, Rosjan, oraz czasami Inguszy (w tym nawet inguski minister zdrowia w
          1994, oraz wice-minister MSW 2 tygodnie temu).

          > a czeczeni nie morduja jacy oni są szlachetni humanitarni można powiedzieć
          > europa zachodnia

          Wschodnia.

          > a Rosja to azja

          W wiekszej czesci swojego terytorium.

          morduje gwałci porywa
          > niewiedziałem otym
          > naprawde

          www.hrw.org/campaigns/russia/chechnya/
    • Gość: Rus1 Re: Jak Rusłan Giełajew uciekł z rosyjskiej zasad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 22:46
      RUSŁAN RUSŁAN NIE DAJ SIE!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja