Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski

IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 21:01
Zaznaczam od razu, że interesują mnie jedynie żyjący na miejscu, a nie w USA
czy Szwecji:
Czy nie kusi was czasem, by wrócić do nas - do Polski? A jeśli tak, to w
jakie regiony i dlaczego? Jakie macie najbardziej pozytywne wspomnienia z Polski?
Apeluję do ekstremistów, żeby dali sobie spokój - poobrzucamy się błotem
jeszcze tysiące razy w innych wątkach - interesuje mnie, jak jest z tym
poczuciem regionalizmu kraju pochodzenia u Żydów izraelskich. Czy naprawdę
jest wam tam lepiej, niż w Polsce? Pomińmy - rzecz jasna - wątek Holocaustu.
To szczere pytanie
Pozdrawiam
Wqrwiony2
    • Gość: dana33 Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 21:03
      nu, nie bardzo moge w to uwierzyc, ze ty tak szczerze, od serca, z czystej
      ciekawosci, jestes zainteresowany.... tzn, jestes zainteresowany potem, po
      otrzymaniu odpowiedzi, znow dowalic, co? nu, poweidz prawde, wqrwielski... :)
      • Gość: Wqrwiony2 Obiecałem. IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 21:07
        • Gość: marcin proste IP: 81.219.64.* 15.01.04, 21:17
          ja niedługo się będę kwalifikował, na razie byłem tylko chwilowo i mogę
          powiedzieć jedno:
          *
          każdy człowiek wie że coś jest jego
          moja jest ziemia izraelska, to ziemia na której moi współbracia mieli swój
          kraj, o której śpiewali i o którą modlili się przez cały okres istnienia
          narodu Izrael
          *
          nie bez powodu ktoś znany powiedział że w religii Żydów głównym bogiem jest
          Jerozolima
          • Gość: Wqrwiony2 Ale napisz, co cię pociąga w Polsce - o tym, IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 21:40
            czego nie lubicie, wiem aż nadto dobrze - pytanie bez pułapek - obiecałem.
          • john.galt Re: proste 15.01.04, 21:57
            Gość portalu: marcin napisał(a):


            > nie bez powodu ktoś znany powiedział że w religii Żydów głównym bogiem jest
            > Jerozolima

            Im eszkachech, Jeruszalaim...
            www.greatjewishmusic.com/Midifiles/Im%20Eshkachech.htm
            • Gość: dana33 Re: proste IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 22:07
              dzieki john za ten link.... :)
              • john.galt Re: proste 16.01.04, 05:54
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > dzieki john za ten link.... :)
                mam lepszy
                (nie moglem go znalezc w pracy. Czasami musze tez troche pracowac :-) )

                www.greatjewishmusic.com/Audio/IM_ESH~1.mp3
        • Gość: dana33 Re: Obiecałem. IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 21:52
          nu, zaryzykuje, ostatecznie jak bujasz, to za duzo sie nie rozczaruje, nie?

          zeby wrocic do polski na stale? nie, to mnie nie kusi, jestem w israelu dluzej,
          niz mieszkalam w polsce i tu jest moj dom. ale odwiedzac polske? zawsze przy
          kazdej okazji. nawet jak jade do europy, z dokladnym planem, to zawsze wykroje
          chociaz 3-4 dni, zeby "wskoczyc" do polski. mialam w polsce fantastyczne
          dzicinstwo i mlodosc. zostawilam w polsce kupe przyjaciol, z ktorymi jestem w
          kontakcie do dzisiaj. ciagnie mnie oczywiscie przede wszystkim do mojego
          rodzinnego miasta, i nawet jak w ostatnich latach bylam tam raz w roku, to za
          kazdym razem szlam na specarek kolo "mojego" domu, przedszkola, szkoly....
          zawsze spotykam sie z przyjaciolmi na pogaduszki i winko. czy jest mi lepiej w
          israelu niz polsce? nu, to zlozone pytanie. w polsce nie mialam zadnych
          klopotow, a jak jakies byly, to mialam rodzicow do rozwiazywania ich. tutaj
          sama jestem "rodzic" i musze rozwiazywac problemy dla wlasnych dzieci i siebie
          tez. nie jest latwo zyc w israelu w ostatnich latach, ze zrozumialych powodow,
          ale nigdy nie myslalam o opuszczenia tego kraju. jest moj, tu czuje sie
          najlepiej, tu jest cala moja rodzina, a sytuacja polityczna? nu, my umiemy z
          tym zyc. nie mam tu sniegu ani pieknych sosnowych lasow, ale mam cudowna
          pustynie i morze solone. nie mam porzeczek i agrestu, ale mam kiwi i avocado...
          i nawt po 30 latach zawsze jestem zdziwiona, ze jablka sa drozsze od
          pomaranczy.... :)
          • john.galt Re: Obiecałem. 15.01.04, 22:06
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            Masz szczerozlote kobiece serce.
            Ja im niczego nie jestem w stanie ani zapomniec ani wybaczyc...

            > nu, zaryzykuje, ostatecznie jak bujasz, to za duzo sie nie rozczaruje, nie?
            > zeby wrocic do polski na stale? nie, to mnie nie kusi, jestem w Izraelu
            dluzej,
            >
            > niz mieszkalam w polsce i tu jest moj dom. ale odwiedzac polske? zawsze przy
            > kazdej okazji. nawet jak jade do europy, z dokladnym planem, to zawsze
            wykroje
            > chociaz 3-4 dni, zeby "wskoczyc" do polski.

            a ja na odwrot :-)
            FLY or not, but never BY LOT

            > mialam w polsce fantastyczne
            > dzicinstwo i mlodosc. zostawilam w polsce kupe przyjaciol, z ktorymi jestem w
            > kontakcie do dzisiaj.
            Napewno nie wiedzieli ze jestes parchata zydowa! :-)
            Jam mam zupelnie inne doswiadczenie.
            > czy jest mi lepiej w
            > israelu niz polsce? nu, to zlozone pytanie. w polsce nie mialam zadnych
            > klopotow, a jak jakies byly, to mialam rodzicow do rozwiazywania ich. tutaj
            > sama jestem "rodzic" i musze rozwiazywac problemy dla wlasnych dzieci i
            siebie
            > tez. nie jest latwo zyc w israelu w ostatnich latach, ze zrozumialych
            powodow,
            > ale nigdy nie myslalam o opuszczenia tego kraju. jest moj, tu czuje sie
            > najlepiej, tu jest cala moja rodzina, a sytuacja polityczna? nu, my umiemy z
            > tym zyc. nie mam tu sniegu ani pieknych sosnowych lasow, ale mam cudowna
            > pustynie i morze solone. nie mam porzeczek i agrestu, ale mam kiwi i
            avocado...
            > i nawt po 30 latach zawsze jestem zdziwiona, ze jablka sa drozsze od
            > pomaranczy.... :)

            Alez my sie jednak roznimy :-)
            • Gość: Wqrwiony2 Delikatnie przypominam, że pomyliłeś wątek IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 22:10
              Nie zapraszałem roszczeniowców - z żadnej ze stron.
            • Gość: dana33 do johna IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 22:17
              myslisz, ze my sie az tak roznimy??? zydek zostaje zydkiem a zydowa zydowa....
              takiej duzej roznicy nie ma.... :) (ja jestem moze lekko zwariowana, ale nie
              grozna)
          • Gość: wqrwiony2 Re: Obiecałem. IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 22:07
            A kiedyś pisałaś, że mówisz z węgierskim akcentem... Chyba, że ktoś się
            podszywał - nie oskarżam każdego o oszustwo jedynie z uwagi na zmianę adresu -
            ale widzę, że ty również piszesz z różnych serwerów - mnie z tej okazji ciągle
            jakiś kretyn nazywa innymi nickami - czy tamta wypowiedź była prawdziwa?
            • Gość: dana33 Re: Obiecałem. IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 22:14
              nu, nie pamietam dokladnie kazdego slowa, ktore tu napisalam w ciagu ostatniego
              roku. mozliwe ze kiedys napisalam, ze ludzie tu w israelu nie slysza u mnie w
              hebrajskim polskiego akcentu, tylko albo wegierski albo mysla ze ja z argentyny.
              ja sama mysle, ze mowie wlasnie jak polka, bo przeciez w polskim miedzy ch a h
              nie ma roznicy w wymowie, natomiast w hebrajskim jest i to duza, a polscy zydzi
              nikak nie moga tej roznicy wymowic.... ale skad biora do mnie wegierski lub
              hiszpanski, to naprawde nie mam pojecia, ale fakt, zawsze zdziwieni, jak mowie
              ze "orginalnie" jestem z polski.
              a to ze pisze z roznych adresow to proste: jeden biurowy a jeden domowy. z tym,
              ze gdzies we wrzesniu/pazdzierniku oba sie zmienily, nie wiem dlaczego, podobno
              to "wina" serwera, ale nie daje glowy, bo nie znam sie na tych technicznych
              rzeczach zupelnie.
              • john.galt Re: Obiecałem. 16.01.04, 06:02
                Gość portalu: dana33 napisał(a):


                > ja sama mysle, ze mowie wlasnie jak polka, bo przeciez w
                > polskim miedzy ch a h
                > nie ma roznicy w wymowie, natomiast w hebrajskim jest i to duza,
                > a polscy zydzi
                > nikak nie moga tej roznicy wymowic....

                :-) jest w polskim roznica pomiedzy h i ch. Moze w Warszawie albo w Lodzi juz
                No a w hebrajskim pomiedzy chet a chaw to juz wogole napewno nawet nie
                slyszysz roznicy :-)sie zatarla, ale wogole to jest. Kiedy nastepnym razem
                porozmawiamy, to przypomnij zebym zademonstrowal :-)

                W hebrajskim nasz chyba na mysli roznice pomiedzy Hej a Chet. A czy roznice
                pomiedzy Chet a Chaw slyszysz? Polscy Zydzi zazwyczaj sa na to zupelni
                glusi. Ja sie osluchalem sabr wiec roznice slysze, ale nie moge dzwieku
                wydobyc z takiej glebi gardla :-)
                • Gość: dana33 do john'a IP: *.jazo.org.il 16.01.04, 08:22
                  nu, wlasnie. ja tez slysze, szczegolnie sfaradyjczycy wymawiaja dokladnie te
                  litery jak trzeba. wprawdzie nie moga wymowic sz, cz ale ja za nic nie powiem
                  prawidlowo ani chav, ani hej, ani alef ani ain.... :)
    • john.galt Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 15.01.04, 21:51
      Kpisz, czy wypiłeś za dużo wódki?
      Ale tak naprawdę to ja marzę o powrocie do Warszawy.
      Marzę o tym żeby mnie żydkiem obezwali.
      Marzę o tym żeby znaleźć przed paschą myszkę w butelce z mlekiem podstawioną
      pod moje drzwi.
      Marzę o tym żeby banda polskich patriotów pobiła moją dziewczynę zato
      że “chodzi” z żydem.
      Marzę powtórzyć wszystkie takie przyjemne wspomnienia z kraju ojczystego!

      Jak tu wielu ludzi pisze:
      Chuj Ci w oko !
      Obraziles sie?
      • Gość: Wqrwiony2 Chcesz rzucać łajnem - są inne wątki - chętnie IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 22:12
        dotrzymam ci na nich pola, jeśli tak cię przypiliło. Naucz się dystansować
        również od siebie samego.
        • john.galt Re: Chcesz rzucać łajnem - są inne wątki - chętni 16.01.04, 06:05
          Zadales pytanie. Dostalez odpowiedz. jezeli uwazasz to za lajno, to obejrzyj
          sie dookola. Moze wlasnie w lajnie mieszkasz?
          Niepodoba Ci sie opinia ze Zydzi z Polski maja do niej wstret?
          Podalem tylko fakty osobiste. Bez przyozdobiania.
          • Gość: Wqrwiony2 Przeczytaj pytanie, analfabeto - psychoanalityk IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 08:51
            pod innym adresem!
      • schlagbaum Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 15.01.04, 23:23
        john.galt napisał:

        > Kpisz, czy wypiłeś za dużo wódki?
        > Ale tak naprawdę to ja marzę o powrocie do Warszawy.
        > Marzę o tym żeby mnie żydkiem obezwali.
        > Marzę o tym żeby znaleźć przed paschą myszkę w butelce z mlekiem podstawioną
        > pod moje drzwi.
        > Marzę o tym żeby banda polskich patriotów pobiła moją dziewczynę zato
        > że “chodzi” z żydem.
        > Marzę powtórzyć wszystkie takie przyjemne wspomnienia z kraju ojczystego!
        >
        > Jak tu wielu ludzi pisze:
        > Chuj Ci w oko !
        > Obraziles sie?

        Niezaleznie od tego jaki nik wybierasz, prezentujesz sie zawsze jako "fajny
        chlop".
        Myslales moze o tym, ze twoje klopoty z Polski wynikaly nie z tego , ze
        jestes "Zydkiem" lecz z tego ze jestes wlasnie taki naprawde "fajny chlop"?

        • john.galt Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 16.01.04, 06:08
          schlagbaum napisał:

          > Niezaleznie od tego jaki nik wybierasz, prezentujesz sie zawsze jako "fajny
          > chlop".
          > Myslales moze o tym, ze twoje klopoty z Polski wynikaly nie z tego , ze
          > jestes "Zydkiem" lecz z tego ze jestes wlasnie taki naprawde "fajny chlop"?
          >

          Fajny albo nie. Chlop albo kmiec. Klopoty albo przyjemnosci. Wszystko bylo
          na tle judaizmu. Zeby Ci to wytlumaczyc, za duzo musialbym najpierw o sobie
          opowiedziec. Po jaka cholere?
    • Gość: z daleka Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 15.01.04, 22:40
      cos rozmowa nie bardzo sie klei w tym trio, moze w kwartecie bedzie razniej.
      Ja naie jestem tak dlugo poza Polska jak Dana i tez nie bardzo sobie wyobrazam
      powrot na stale. Dlaczego? Glownie ze wzgledow praktycznych. Praca, dzieci,itp.
      Co nie znaczy, ze za Polska nie tesknie i z przyjemnoscia odwiedzam ja raz do
      roku. Za czym tesknie? Za przyroda, zapachem ulicu po deszczu, pierwszym
      sniegiem, zlota polska jesienia, Kazimierzem nad Wisla, serdecznymi
      przyjaciolmi i "korytem chlopskim". Za czym nie tesknie? Za Henrykiem
      Pajakiem, jesienna chlapa, zapachami w zatloczonych autobusach, pustymi
      ulicami po zmierzchu i pijaczkami w bramach, no i tymi zasikanymi bramami.
      Generalnie Polske i Polakow oceniam pozytywnie i jak sadze jestem tu w Izraelu
      dobrym ich "ambasadorem".
      • Gość: dana33 Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 22:58
        nu, do tego tez moge sie przylaczyc. zawsze robie propagande dla polski (tej
        nie komunistycznej!), no i po takich wyprawach przywoze dla psiapsiolek rozne
        sliczne drobiazki made in poland i jestem "zadowolniona" jak slysze slowa
        podziwu... ale robie tez na odwrot: dla polskich psiapsiolek woze
        prezenty "made in israel" i tez zadowolona, jak sie zachwycaja... taki
        chyba "los" polskich zydow w israelu, nie? :)
        • Gość: marcin Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: 81.219.64.* 15.01.04, 23:15
          po prostu tu przez długi okres wielu ludzi mieszkało i stąd sentyment
          tak samo mają Żydzi których przodkowie żyli w Rumunii, Ukrainie itp

          ja lubię Polskę, popieram i żałuję że ludzie tu musieli cierpieć z powodu
          posiadania za sąsiadów 2 najchujowszych państw pod słońcem
          • Gość: dana33 do marcina IP: *.adsl.actcom.co.il 15.01.04, 23:22
            to wprawdzie nie na temat watku, ale dlaczego tak uwazasz? w kazdym narodzie
            masz jak to sie ladnie mowi, dobrych i zlych. nie akurat wszyscy rosjanie to
            stalin (tez sie dosyc nacierpieli) i tez nie wszyscy niemcy to hitler, nie?
            moja mama przezyla wojne z pomoca polakow i niemcow. jak widzisz, trudno
            wszystkich "zagonic" w ten sam kat. a pomysl tak o czajkowskim i dostojewskim i
            beethovenie i goethe, nuuuu??? :)
            • Gość: z daleka Re: do marcina IP: 5.3.1R* / 213.8.186.* 15.01.04, 23:37
              Bardzo slusznie.
            • Gość: marcin Re: do marcina IP: 81.219.64.* 16.01.04, 13:36
              :)
              państw to nie oznacza narodów, wiem że Ruscy bardzo, najwięcej wycierpieli
              ale to nie zmienia faktu że Polska miała najchujowszych sąsiadów świata:
              Niemcy i Rosję

              przyznam że lepiej by było dla Polski jakby była pomiedzy Hiszpanią i Francją
          • john.galt Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 16.01.04, 06:15
            Gość portalu: marcin napisał(a):

            > po prostu tu przez długi okres wielu ludzi mieszkało i stąd sentyment
            > tak samo mają Żydzi których przodkowie żyli w Rumunii, Ukrainie itp
            >
            > ja lubię Polskę, popieram i żałuję że ludzie tu musieli cierpieć z powodu
            > posiadania za sąsiadów 2 najchujowszych państw pod słońcem

            Ktore to 2 najchujowsze panstwa pod sloncem?
            Czechy i Bialorus?
            Niemcy i Rosja?
            Zwiedzilem prawie caly swiat. Co prawda nigy ni myslalem o panstwach
            jako "chujowe" albo nie, ale Polska dla mnie zdecydowanie jest jednym
            z "najchujowszych". So sue me! Przepraszam jezeli to Cie obraza. W obronie
            dodam tylko ze Niemcy sa u mnie wogole poza klasyfikacja. Zdecydowanie
            nizej "chujowstwa" Ani nigdy do nich nie jezdzilem ani jezdzic nie bede.
            • Gość: dana33 do john'a jeszcze slowko... :) IP: *.jazo.org.il 16.01.04, 08:29
              alez kochanie, nu, przeciez nie chcesz wykreslic wszystkiego co niemieckie, co?
              przeczytaj sobie wojne zydowska feuchtwangera, albo zydowke z toledo, albo
              mann'a, a brecht to pies? a tak poczytac przy koncercie beethovena lub bacha, a
              schumann, nu mozna dlugo, ja wiem, zaraz mi rzucisz ze sie roznimy, ale pomysl
              troche. a ta niemiecka rodzina, co mojej mamie w czasie wojny dala ubranie,
              jedzenie, zorganizowala papiery aryjskie (ona uciekla z oswiecimia-brzezinki i
              na piechote szla do niemiec w pasiaku i na nim ukradzione palto)i bilet
              kolejowy, to co? przeciez nie mozesz automatycznie wykreslic wszystkich!!
              • Gość: Wqrwiony2 To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 09:01
                Bez imion i nazwisk, żeby nikt cię nie namierzył.
                • Gość: dana33 Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: 194.90.65.* 16.01.04, 10:48
                  to bylo do mnie? bo nie jestem pewna...

                  To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl
                  Gość: Wqrwiony2 16.01.2004 09:01 odpowiedz na list

                  Bez imion i nazwisk, żeby nikt cię nie namierzył.





                  • Gość: Wqrwiony2 Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 11:29
                    Tak - to ciągle ja, choć adres się zmienia - piszę z domu, ale serwer, z którego
                    korzystam, stale zmienia adres - podobno w ten sposób unika się zawirusowania.
                    Pojawiam się też z serwera "Crowley" - nie zależy to ode mnie. Pewien idiota o
                    nicku "wojo" krzyczy wskutek tego, że jestem "Titusem" - nieprawda - Titus nie
                    bluzga tak, jak ja; a z drugiej stronyja nie mam tak antyżydowskiego nastawienia
                    - sądzę, że obie chzrakterystyki wyraźnie widać.
                    • Gość: dana33 Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: 194.90.65.* 16.01.04, 11:44
                      cus gadamy kolo siebie, mam wrazenie. ja napisalam cos o mojej mamie i
                      niemcach, pod moim postem byl twoj, czy moge napisac wiecej bez nazwisk, zeby
                      nie mogli mnie namierzyc (moga z latwoscia, dawalam moj prywatny e-mail
                      kilkanascie razy, zupelnie swiadoma tego co robie). nie bylam pewna, czy to do
                      mnie, wiec zapytalam i zacytowalam twoj post. a teraz ty o woju i titusie i
                      wogole, wiec mysle, ze to albo nie do mnie, albo sie zgubilismy. wyjasnij wiec.
                      • Gość: Wqrwiony2 Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 12:09
                        Myślałem, że cytując mój post, podajesz w wątpliwość moją tożsamość, ponieważ
                        wczoraj pisałem z innego serwera. Tak - interesuje mnie ta historia wojenna. A
                        co do podawania e-maila, to nie jest dobry sposób. Kiedyś pewnemu forumowiczowi
                        "dowcipas" jakiś zapchał skrzynkę pocztową na kilka dni.
                        • Gość: dana33 Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 14:59
                          nu, moja mama byla rok w oswiecimiu, stamtad wyprowadzano jakas ilosc kobiet do
                          pod-obozu, oswiecim-brzezinka do pracy w fabryce, w ktorej pracowaly tez
                          kobiety z okolicznych miejscowosci. mama caly czas myslala o ucieczce i
                          wtajemniczyla w to pare wspolwiezniarek. pewnego dnia zrobily "lekki tlok" w
                          szatni, tam mama po prostu ukradla jedno z palt, jakie wisialy na wieszakach,
                          ubrala je na swoj oswiecimski pasiak i ... wyszla z obozu. do wieczora ukrywala
                          sie w jakichs krzakach, potem po godzinach na piechote doszla do jakiejs stacji
                          kolejowej. tam ukryla sie w pustym wagonie pod lawka (to byly wagony z lawkami
                          wzdluz calego wagonu). obudzil ja ruch pociagu, do wagonu wlazla kupa zolnierzy
                          niemieckich (!), ktorzy na szczescie jej nie zauwazyli. nie miala pojecia dokad
                          ten pociag idzie, ale tez nie mogla z niego wyjsc. i tak dojechala gdzies do
                          niemiec. po wyjsciu zolnierzy, kiedy pociag zostal odstawiony na boczne tory,
                          wyszla i dalej powedrowala na piechote, bez papierow, bez pieniedzy i z numerem
                          oswiecimskim na reku. po paru dniach takiego wedrowania, kiedy juz nie miala
                          zupelnie sil, postanowila ze wiecej nie moze i w jakiejs malej miejscowosci
                          weszla do pierwszego spotkanego domu niemieckiego. natrafila na ludzi. przez
                          pare tygodni ja ukrywali, dajac jej czas na odpoczynek i powrot do sil,
                          zorganizowali jakas odziez, falszywe papiery aryjskie, troche pieniedzy i bilet
                          do wiednia, bo tam mama chciala w poszukiwaniu ojca. to taki maly epizod z
                          przezyc mojej mamy. w yad vashem, gdzie zlozyla swoje zeznanie powiedzieli jej,
                          ze czytali tysiace zeznan, ale takiego jak jej nie bylo jeszcze. moja mama, to
                          bardzo specjalny czlowiek. ojca znalazla w obozie ebensee 4 dni po zakonczeniu
                          wojny. on sie stamtad nie ruszal, bo wiedzial ze ona go znajdzie....
                          • john.galt Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? 16.01.04, 15:29
                            Bog ja mial w swojej opiece kierujac ten pociag do Niemiec a nie Polski.
                            • Gość: dana33 Re: To ciekawa historia - możesz napisać więcej? IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 22:50
                              john drogi. w polsce 2 rozne panie przez wiele tygodni ukrywaly moja mame. dwie
                              zupelnie niesamowite osoby. jedna z nich, ktora mieszkala na pierwszym pietrze
                              stawiala mamie na schodach swieczke, "zeby sie nie przewrocila" jak wracala do
                              domu w ciemnosciach.... mialam jeszcze to szczescie, zeby poznac dobrze obie
                              panie. obie zastepowaly mnie i siostrze, az do ich smierci, babcie, bo te
                              prawdziwe zginely w czasie wojny.
                          • Gość: Wqrwiony2 Dzięki - dużo czytałem literatury obozowej, ale IP: *.crowley.pl 16.01.04, 15:29
                            to jest rzeczywiście niespotykana historia. Polecam ci książkę Litwina, Balisa
                            Sruogi pt. "Las bogów" - tam widać, jak absurdalność warunków potrafi
                            przekształcić niekwestionowany ludzki dramat w tragifarsę - tym bardziej
                            przerażającą.
                            Pozdrawiam
                            Wqrwiony2
                          • Gość: ANka Dano to piekna historia. IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 16:55
                            Powinnas napisac ksiazke i wydac ja tu w Niemczech. Niemcy wprost marza o tym by
                            odnajdywac swoje pozytywne dzialania z czasow wojny i ksiazke sprzedalabys na
                            pniu. Oni po prostu tego potrzebuja.. A gdyby przytoczyc fakty to moze mniej by
                            bylo takiego ogolnego szamotania i zwalania win na innych a przy okazji na
                            Polakow...
                            • john.galt Re: Dano to piekna historia. 16.01.04, 17:11
                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > Powinnas napisac ksiazke i wydac ja tu w Niemczech. Niemcy wprost marza o tym
                              b
                              > y
                              > odnajdywac swoje pozytywne dzialania z czasow wojny i ksiazke sprzedalabys na
                              > pniu. Oni po prostu tego potrzebuja.. A gdyby przytoczyc fakty to moze mniej
                              by
                              > bylo takiego ogolnego szamotania i zwalania win na innych a przy okazji na
                              > Polakow...

                              :-)
                              Mysle ze lepiej napisac po polsku!
                            • Gość: dana33 Re: Dano to piekna historia. IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 22:55
                              :) juz mowilam to mamie od lat, ale ona nie bardzo daje sie przekonac....
                              jej zeznanie w yad vashem to czytalam dopiero pare lat temu, bo nie chciala mi
                              dac tego za jej zycia.... jest tam masa takich historii, ona widziala ta wojne
                              przez zupelnie inne okulary niz inni.... nu, napisalam, ze ona specjalna ta
                              moja mama...
              • Gość: marcin raz jeszcze podkreślam IP: 81.219.64.* 16.01.04, 13:43
                2 najchujowsze państw za sąsiadów
                to nie znaczy że wszyscy Niemcy są źli, nawet nie większość

                to oznacza że te 2 państwa robiły wstrętne rzeczy Polsce i przez Niemcy i
                Rosję Polska ma teraz to co ma (bo nie powinna być państwem wstającym z
                komunizmu)
              • john.galt do dany Re: do john'a jeszcze slowko... :) 16.01.04, 15:24
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > alez kochanie, nu, przeciez nie chcesz wykreslic wszystkiego co niemieckie,
                co?
                >
                > przeczytaj sobie wojne zydowska feuchtwangera, albo zydowke z toledo, albo
                > mann'a, a brecht to pies? a tak poczytac przy koncercie beethovena lub bacha,
                a
                >
                > schumann, nu mozna dlugo, ja wiem, zaraz mi rzucisz ze sie roznimy, ale
                pomysl
                > troche. a ta niemiecka rodzina, co mojej mamie w czasie wojny dala ubranie,
                > jedzenie, zorganizowala papiery aryjskie (ona uciekla z oswiecimia-brzezinki
                i
                > na piechote szla do niemiec w pasiaku i na nim ukradzione palto)i bilet
                > kolejowy, to co? przeciez nie mozesz automatycznie wykreslic wszystkich!!

                Napewno nieprawidlowo sie wyrazilem. Jak zreszta wiesz, moj rzadko uzywany
                jezyk polski jest raczej slaby. Nie chodzilo mi o Niemcow a o Niemcy jako
                panstwo. Nigdy nie podchodze z uprzedzeniem do indywidualnych ludzi.

                Feuchtwangera czytalem tylko w tlumaczeniu (polskim, rosyjskim, angielskim) Za
                Niemca go nie uwazam :-) Stefana Zweiga tez nie. Przeciez to zydki parchate
                nawet czesto pisza na tematy starozakonne :-)
                Mann i Gothe to inna sprawa. Goethe to slawnym antysemita, Czajkowski i Wagner
                tez. Ale nie zato ich przeciez cenimy. A prawde mowiac to Ayn Rand tez
                (chociaz sama Zydowa) mozna zaliczyc do antysemitow. No coz, przyjaznic sie z
                nia napewno bym nie probowal. Zato jej powiesci powinny byc lektura
                obowiazkowa.

                Natomiast bedac w danym panstwie ma sie do czynienia nie z indywidualnymi
                jednostkami a z cala grupa narodowosciowa. Dlatego wlasnie do Niemiec nie mam
                zamiaru jechac. Obrazy z galerii Drezdenskiej zawsze bede znal tylko z
                reprodukcji. O Polsce przemilcze :-)
                Pozdrawiam
                John
            • Gość: Wqrwiony2 Nie bardzo wierzę w te twoje podróże - nam też IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 08:59
              komuna wmawiała, że Niemcy są największym - jak to określiłeś - "chujowstwem" na
              świecie. Tymczasem większość z nich to sympatyczni, życzliwi ludzie. Czasem
              tylko obruszają się na nasze makabryczne lub zbyt "oderwane" dowcipy. Raczej
              widzę w twoich wypowiedziach stereotypy - podobne, co ciekawe, do nastawienia
              Palestyńczyków syryjskich oraz libańskich, którzy często nigdy w życiu nie
              widzieli Żyda, Izraela ani ziemi palestyńskiej - w związku z czym ich świat jest
              czarno-biały. My się wychowaliśmy w dobie filmów wojennych - Niemiec zawsze był
              wrogiem, a Rosjanin sojusznikiem. Stąd obecnie taka nieufność Polakow jako
              społeczeństwa wobec Niemców, która maleje w miarę wzajemnego poznania.
              Doradzam rzeczywiste zwiedzenie paru krajów - istotne też jest nastawienie do
              zwiedzania - jeśli twoja szklanka będzie zawsze "w połowie pusta", zamiast "w
              połowie pełna", rzeczywiście możesz zostać w domu...
              • john.galt Re: Nie bardzo wierzę w te twoje podróże - nam te 16.01.04, 15:35
                Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

                > komuna wmawiała, że Niemcy są największym - jak to określiłeś - "chujowstwem"

                W moje podroze mozesz wierzyc albo nie. Sa faktem.
                "chujowstwo" to nie moje okreslenie. Zacytowalem go w odpowiedzi do
                uzytkownika ktory je uzyl. Nawet podkreslilem ze nawet nie mysle w takich
                pojeciach.
                • Gość: Wqrwiony2 A ja jestem Królewna Śnieżka... IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:04
                  Pokazałeś, co potrafisz w poście odpowiadającym na opowieść Dany. Idź i kiś się
                  dalej w swojej marynacie - najlepiej z dala od ludzi...
                  • john.galt Re: A ja jestem Królewna Śnieżka... 16.01.04, 16:45
                    Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

                    > Pokazałeś, co potrafisz w poście odpowiadającym na opowieść Dany. Idź i kiś
                    się
                    > dalej w swojej marynacie - najlepiej z dala od ludzi...

                    Zamiast sie wsciekac, odpowiedz szczerze jaki los spotkal by mame Dany gdyby
                    tak weszla sobie do pierwszego lepszego domu w polskiej wsi.
                    • Gość: ANka Panie John Galt- czemu piszesz pan po polsku? IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 16:53
                      Wtracilam sie bo mnie to zdenerwowalo. Czytam sobie ten ciekawy watek. Jest
                      oczywiste ze jesli ktos z jakiegos kraju swojej mlodosci czy dziecinstwa nie ma
                      zadnych ale to zadnych dobrych wspomnien to z nim samym jest cos nie tak.
                      W zadnym kraju nie ma ludzi totalnie zlych czy totalnie dobrych.
                      Nonsens. Niech pan tu nas nie zatruwa swoim jadem. Czemu to sluzy?
                      Wiesz Pan ze Niemcy Polakow tez zaliczali do podludzi? A nietrudno stwierdzic ze
                      podludz ryzykowal wiecej. Mimo to jednak Polacy tez pomagali Zydom kiedy mogli.
                      Tylko ja nie wiem szanowny panie czy np majac do wyboru skazanie na brutalne
                      powieszenie wlasnych dzieci ryzykowalabym np zawsze i w kazdych okolicznosciach
                      pomoc starszemu czlowiekowi.. Nie wiem bo to cholernie trudny wybor. Rozumiesz Pan?

                      Wiesz Pan co sie dzialo z ludzmi - Polakami nawet w Rzeszy - w Wielkopolsce,
                      ktorzy ratowali intelektualistow np pozorujac u nich choroby? Ano wywieszano ich
                      odcieta glowe na rynku..
                      Jak wogole mozna byc tak zaslepionym i zawzietym a mimo to pisac po polsku.
                      Pisz Pan u siebie i tam truj swoich pobratymcow. TAk robil Kadafi by uzasadnic
                      wieszanie wlasnych studentow na glownym placu miasta.. I dlatego inni mlodzi
                      ludzie wrzucali potem kamienie do wozka z moja malenka wowczas siostrzyczka..
                      • john.galt Re: Panie John Galt- czemu piszesz pan po polsku? 16.01.04, 17:09
                        Ulzy Pani jezeli bede pisal po angielsku?
                        Z adresu widze ze wolalaby Pani zebym pisal po niemiecku. Ale tu ja stawiam
                        granice :-)
                        Ciekawie mnie Pani porownala do Gadafi. A dlaczego nie do Saddama Husejna lub
                        Bashara Assada? Oni tez Semici, nie? :-)
                        • Gość: ANka Tez doswiadczenia IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 18:44
                          Adres o niczym nie mowi. Wole jak Pan pisze po polsku. Moge i po francusku i po
                          niemiecku. To mnie zmusza do kontrolowania bledow, ktore robie, gdy szybko sie
                          przestawiam z jednego jez. na drugi. Niemiecki znam bardzo kiepsko- ucze sie -
                          ale nie jest mi niezbedny do pracy.
                          Porownalam bo taka polityke odczulam na wlasnej skorze i to wlasnie chcialam
                          Panu zademonstrowac.
      • Gość: OSKAR Re: DO AUTORA WATKU IP: *.pop.bezeqint.net 16.01.04, 00:19
        NIE WIEM CZY TO NAIWNE PYTANIE CZY JAKAS ZASADZKA. MY ZYDZI MUSIMY ZAWSZE STAC
        NA STRAZY, SZCZEGOLNIE W STOSUNKU DO TYCH, KTORZY NIE SZCZEDZILI NAM BATOW...

        NO, POWIEDZMY ZE SIE ZMIENILES ALBO JESTES, DLA UROZMAICENIA, JEDNORAZOWYM
        LIBERALEM:
        JA TEZ MAM CIEPLY KATEK W SERCU DLA POLSKI I GDY WROCILEM DO NIEJ JAKO
        TURYSTA, NIE TYLKO PLAKALEM NAD ZYDOWSKA RUINA MOJEGO MIASTA - NIE MA ANI
        JEDNEGO ZYDA W TYM MIESCIE - LECZ WIDZIALEM TEZ KARPACKIE ZALESIONE OKOLICZNE
        GORY SOSNA I BRZOZA, PRADNE STRUMYKI ZIMNEJ WODY I KASZTANY. OJ TE POLSKIE
        KASZTANY! SZUKALEM I ZNALAZLEM POZIOMKI I BOROWKI PACHNACE ZIEMIA I ROSA.
        WKROTCE - KAWALEK PIEKNEJ POLSKIEJ ZIEMI.
        CZLOWIEK NIE ZAPOMINA STAREJ OJCZYZNY I O TYM JUZ PISALI IZRAELSCY PISARZE I
        POECI POLSKIEGO POCHODZENIA.
        ALE TESKNAC ZA POLSKA, ZNALAZLEM W SWOIM KRAJU CO MI BRAKOWALO W POLSCE: BYC
        DUMNYM ZYDEM. A JA NIE SZUKALEM NIGDY ASYMILACJI I Z TYM BYLO MI NIE BARDZO
        WYGODNIE... TAM MI MOWIONO, KLEPIAC PO RAMIENIU, ZE WCALE NIE JESTEM PODOBNY
        DO ZYDA... TU JESTEM SZCZESLIWY, ZE JESTEM PODOBNY DO ZYDA. TAM NIGDY SIE NIE
        ROZBIERALEM DO NAGA W PUBLICZNYCH PRYSZNICACH PRZEZ JAKIS MALY BRAKUJACY
        OPLATEK. TU ROBIE TO SWOBODNIE I CZUJE SIE "NORMALNYM" CZLOWIEKIEM. TAM BYLEM
        ZYDKIEM A TU JESTEM ZYDEM, KTORY IDZIE Z GLOWA DO GORY. TU JESTEM W SWOIM
        KRAJU.
        • Gość: z daleka Re: DO AUTORA WATKU IP: 5.3.1R* / 213.8.186.* 16.01.04, 00:44
          Bylo tu juz pare glosow. Mysle, ze bardzo podobnych do siebie, jesli nie w
          szczegolach to w nastroju, w atmosferze. Sadze wiec, ze autor powinien nam w
          rewanzu powiedziec co zrozumial z tych wynurzen, co go zaskoczylo, a co
          utwierdzilo; czy ten watek czegos go nauczyl, czy w przyszlosci zamiast
          rozsadnie porozmawiac znowu naipsze do jednego z nas: "spadaj szykować szabas,
          debilu!"
          • john.galt Re: DO AUTORA WATKU 16.01.04, 06:22
            Gość portalu: z daleka napisał(a):

            > Bylo tu juz pare glosow. Mysle, ze bardzo podobnych do siebie, jesli nie w
            > szczegolach to w nastroju, w atmosferze. Sadze wiec, ze autor powinien nam w
            > rewanzu powiedziec co zrozumial z tych wynurzen, co go zaskoczylo, a co
            > utwierdzilo; czy ten watek czegos go nauczyl, czy w przyszlosci zamiast
            > rozsadnie porozmawiac znowu naipsze do jednego z nas: "spadaj szykować
            szabas,
            > debilu!"
            tak - w czwartek wieczorem. NIby jestesmy muzulmanami...
            Widze ae ja tu jestem jedynym glosem przeciw. Moze to dlatego ze wyjechalem w
            bardzo krytycznym dla rozwoju wieku. Moze dlatego ze zawsze bylem bezdomnym
            kosmopolita. Moze dlatego ze jestem pejsaty. Ale fakt pozostaje ze jestem
            wyjatkiem. Odwiedzilem Polske po raz pierwszy 35 lat po je opuszczeniu.
            Jestem gotow podzielic sie zapisanymi wowczas wrazeniami. Ale prywatnie a nie
            publicznie.
          • Gość: Wqrwiony2 Chciałem się dowiedzieć, czy tylko "Nowy" potrafi IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 09:13
            się zdystansować od narodowej histerii, czy też większość forumowych Żydów
            cierpi na tę przypadłość w stosunku do większości nacji. Na szczęście głos
            "Johna" był odosobniony, a Fredzia nie mam nawet zamiaru czytać.
            W atmosferze rozrzewnienia wspomnieniami z Polski, którą nadal dla wielu
            Żydów uważam za naturalne miejsce (u nas w Krakowie nie trzeba się już właściwie
            kryć z byciem Żydem - sporo ich zresztą, a Festiwal Kultury Żydowskiej to duże i
            entuzjastyczne wydarzenie - warto przyjechać, żeby zobaczyć wielotysięczne
            tłumy, podziwiające folklor żydowski i uczęszczający na wykłady otwarte,
            poświęcone judaizmowi oraz innym aspektom kulturowym), powinniście zadać sobie
            pytanie, o ile bardzie skrajne poglądy na temat swojego miejsca pod niebem mają
            Palestyńczycy. Zarzutu swego nie kieruję do Jarków, Fredziów czy Jerzego bądź
            Jerzowej - by unaocznić nieczystą grę zabawiłem się kiedyś w pseudofaszystowską
            prowokację. Kieruję je natomiast do osób zdolnych do rzeczowej dyskusji na
            wybrane tematy - takich jak Dana, Z daleka czy (zwłaszcza) Tomek44, którzy w
            innych sytuacjach (zwłaszcza Dana) przeważnie stoją murem za szowinizmem i jadem
            Fredzia.
            Do Tomka mam szczególny żal, ponieważ nawet polubiłem drania, dopoki nie okazało
            się, że w wątkach palestyńskich jest niezmienny.
            A piszę, jak piszę - kiepski ze mnie chrześcijanin (mimo szczerych starań) i
            odpłacam starotestamentalnie, nosząc urazę w sercu dłużej niż przez czas jednego
            wątku... Danuś pierwsza strawestowała mój nick, więc powstała "Dała 33 razy" -
            mało oryginalne, średnio śmieszne, ale na forum chwytliwe.
            Pozdrawiam
            Na tym wątku nie tak wqrwiony
            • Gość: dana33 Re: Chciałem się dowiedzieć, czy tylko "Nowy" pot IP: *.jazo.org.il 16.01.04, 09:36
              wlasnie, chcialam ci juz zaproponowac, zebys calkiem oficjalnie "przylozyl"
              sobie 2 niki: wqrwiony kiedy "wychodzisz" z twojego, jak przypuszczam,
              prawdziwego ja i wlazisz w tego idiotycznego antysemite i ziejesz bez sensu i
              logiki na zydow i israel, i jeszcze jakis drugi, np "umierajacy z ciekawosci" :)
              kiedy piszesz jak normalny czlowiek. mylisz sie rowniez bardzo co do tomka i
              mnie, jesli chodzi o nasz szowinizm. widzisz, "umierajacy z ciekawosci",
              jeslibys zawsze pisal w takim tonie, jak ten watek, to i odpowiedzi mialbys
              inne. jest takie francuskie przyslowko: to ten ton, ktory tworzy muzyke. pomysl
              nad tym, zanim wejdziesz nastepnym razem w skore "wqrwionego". pozdrawiam
              serdecznie i dzieki za mily temat, ktory poruszyles.
              • goldbaum Do wquerwionego 16.01.04, 09:58
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > wlasnie, chcialam ci juz zaproponowac, zebys calkiem oficjalnie "przylozyl"
                > sobie 2 niki: wqrwiony kiedy "wychodzisz" z twojego, jak przypuszczam,
                > prawdziwego ja i wlazisz w tego idiotycznego antysemite i ziejesz bez sensu i
                > logiki na zydow i israel, i jeszcze jakis drugi, np "umierajacy z
                ciekawosci" :


                Widzisz wqurwiony, oni nie potrafia oddzielic jednego od drugiego. Nigdy.
                Albo krytykujesz Izrael za brutalne mordowanie bezbronnych zdesperowanych ludzi
                i rabunek cudzej ziemi albo interesujesz sie wspomnieniami i odczuciami Zydow.
                Inaczej mowiac. Jedno i drugie rownoczesnie nie jest mozliwe.

                To dokladnie tak, jak dawniej. Albo kochasz bezgranicznie towarzysza Stalina i
                narod radziecki albo jestes "wrogiem ludu" i wtedy z zadnym ruskim, nawet gdyby
                to byl twoj najlepsze przyjaciel nie mozesz nawet napic sie wodki i swobodnie
                pogadac.
                • Gość: z daleka Re: Do G. IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 16.01.04, 10:08
                  Czy ty zawsze musisz wtrynic te swoje trzy grosiki. Wierz mi , ze poradzimy
                  sobie bez ciebie. Przypominasz mi citke przyzwoitke z dawnych opowiesci.Siedzi
                  z boczku, niby przysypia, ale lypie spod szkiel i od czasu warknie:
                  - Dana! zaslon gorset!
                  - Wqrwiony! zabierz te reke!
                  - Z daleka!...ja widze co ty robisz
                  itd, itd.
                  Tu sa dorosli i tak sie sklada, ze madrzejsi od ciebie, a wiec siedz w kacie
                  milcz i ucz sie.
                  • goldbaum Re: Do Tomka z daleka 16.01.04, 10:33
                    Mowisz, ze poradzilbys sobie z wqurwionym bez mojej "pomocy"? Mozliwe. Dlatego
                    wlasnie tu zajrzalem, zebys sobie moze jednak "nie poradzil".

                    Wiem dobrze jak niepomiernie was wqurwiaja moje "trzy grosiki"
                    - zwlaszcza wtedy, gdy akurat sie prezycie zeby wyjsc na tych "dobrych"
                    i "kulturalnych"...

                    A tu bec, goldbaum sie pojawia, sciaga wam majtki i za kazdym razem wylazi
                    ten "dobry", ktorego dzieci "beda zabijac, gdy beda dosrosle" 5-
                    letnich "masowych mordercow" - miedzy innymi....

                    A tak w ogole, to jestes sympatyczny, chociaz squrwiel.
            • Gość: z daleka Re: Chciałem się dowiedzieć, czy tylko "Nowy" pot IP: 5.3.1R* / 213.8.186.* 16.01.04, 09:58
              Powiedzmy, ze jestes w tym watku, jak sam piszesz, nmiej wqrwiony i szybciutko
              skorzystam z niepowtarzalnej okazji aby spytac Cie o cos co u mnie stale budzi
              sprzeciw i niechec. Chodzi mianowicie o lekkosc w przyklejaniu etykietek(+)(-).
              Taki np. "nowy",zrobil tu na forum spora furore dzieki temu ze podal sie za
              Zyda i jest anty(oczywiscie)izraelski... Zapewniam Cie, ze przy odrobinie
              wysilku moglbym zrobic te robote lepiej od niego i bardziej przekonywujaco i
              to na kilku watkach naraz; tu bedec Zydem Antyzydem w innym Polakiem
              Antypolakiem, a jeszcze w innym Chinczykiem Antychinczykiem. To doprawdy zadna
              sztuka prowokowac w ciuchach przebieranca. Ale powiedzmny , ze stal sie cud i
              Nowy jest rzeczywiscie Zydem(o zgrozo) i rzeczywiscie (o zgrozo) nadaje z
              Izraela. Czy uwazesz jego belkot za reprezentatywny i wogole wiarygodny? Czy
              tylko dlatego ze pierniczy trzy po trzy, ale przeciw, jest godny jakiejkolwiek
              uwagi. Jesli tak rzeczywiscie myslisz to zaliczenie mnie w poczet osob
              zdolnych do rzeczowej dyskusji powinienem uznac za cos obelzywego. Nie sadzisz?
              • Gość: Wqrwiony2 Re: Chciałem się dowiedzieć, czy tylko "Nowy" pot IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 11:37
                Można być Polakiem odżegnując się od nagatywnych cech narodowych i wydarzeń
                kieleckich. Sądziłem, że można być Żydem, czując awersję do niewątpliwego
                ludobójstwa, mającego miejsce na ziemiach palestyńskich - widzę, że usilnie
                starasz się mnie wyprowadzać z błędu. Z szacunku dla starej kultury żydowskiej
                zamierzam jednak rozróżniać pomiędzy judaizmem i Żydami z jednej strony, a
                izraelskim szowinizmem z drugiej. Nie mów też, że "Nowy" jest takim rarogiem -
                nawet niektórzy żołnierze izraelscy odmawiają służby na Terytoriach Okupowanych.
                Rachunek sumienia czyni się na własny użytek z zastosowaniem własnych kryteriów
                moralnych w celu oczyszczenia siebie samego - spowiedź w imieniu wroga nie
                przeszłaby nawet za czasów Alessandro Borgii.
              • Gość: mirmil BRAWO! KOLEJNY FAN TOTALITARYZMU IP: *.uBRgrb01.supercable.es 16.01.04, 11:48
                co odbiera prawo do narodowosci bo poglady nie takie, jak trzeba...

                gratuluje podtrzymywania szczytnych tradycji III Rzeszy, ZSSR oraz Polski
                komunistycznej.

                i nie oszukuj sam siebie, ze ktos sie da nabrac na falszywe twierdzenie, ze
                nawolywanie do powrotu izraela do granic z 67 to prezentowanie postawy
                antyzydowskiej. brak reprezentatywnosci i wiarygodnosci? coz, to samo zakladala
                inicjatywa genewska oczywiscie odrzucona przez izrael...

                szkodzicie wlasnemu panstwu wy - przedluzacie konflikt, narazacie ludzi na
                cierpienie, prowokujecie niechec swiata do zydow (bo nie kazdy jest w stanie
                odroznic izrael od zydow...)

                >Jesli tak rzeczywiscie myslisz to zaliczenie mnie w poczet osob
                > zdolnych do rzeczowej dyskusji powinienem uznac za cos obelzywego.
                Nie sadzisz?

                umysl syjonisty jest zbyt skazony, aby osobnik taki byl zdolny do rzeczowej
                dyskusji. w przeciwnym wypadku slowko bys szepnal na temat np 5-letnich masowych
                mordercow. nie sadzisz?

            • Gość: Oozie Re: Chciałem się dowiedzieć... IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 16.01.04, 11:12
              Ja ci dam głos Żyda co nie wyjechał - na temat:
              Jak kilka razy dostaniesz list z życzeniem żebyś "wyppierdalał do Izraela" albo
              kiedy ci przywali ktoś na ulicy bo leziesz w kipie to się poważnie zastanowisz
              czy nie warto jednak pojechać tam gdzie nikogo nie dziwi bycie Żydem.

              Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):
              >u nas w Krakowie nie trzeba się już właściwie kryć z byciem Żydem - sporo ich
              >zresztą,
              Bzdura, wypowiadają najem za to że się jest Żydem, a to "sporo" to 200 osób.

              >a Festiwal Kultury Żydowskiej to duże i entuzjastyczne wydarzenie - warto
              >przyjechać, żeby zobaczyć wielotysięczne tłumy, podziwiające folklor żydowski
              >i uczęszczający na wykłady otwarte, poświęcone judaizmowi oraz innym aspektom
              >kulturowym),
              Ten festiwal to hucpa i tyle. Co za festiwal kultury żydowskiej bez Żydów???
              Niby "wielotysięczne tłumy" a w szulu minjanu nie można było zebrać!


              I jeszcze jedno - w Polsce jest 1100 Żydów tak podających narodowość. Większość
              to staruszkowie.
              • Gość: Wqrwiony2 Ciekawe, że ja w trakcie Festiwalu Kultury IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 11:47
                Żydowskiej spotykałem Żydów - a jeden krakowski Żyd (w cywili pracownik
                Indianistyki na UJ) nawet udzielał interesujących, choć krótkich, lekcji języka
                jidysz - może zamiast jojczyć postarałbyś się poszukać czegoś? Popatrz na
                ogromne środowisko tworzące się wokół Judaistyki w Krakowie - przyjeżdżają tutaj
                na studia Żydzi (i nie tylko Żydzi) z całej Polski. Jeśli uparłes się, by
                tworzyć własne getto, jest to kwestia autonomicznego wyboru, ale jeśli
                zakiełkuje w tobie cień zainteresowania, postaraj się wniknąć np. w środowisko
                architektów krakowskich - co trzeci to Żyd przyznający się do swojej
                proweniencji. Widziałeś Kazimierz 10 lat temu? Jeśli nie, to poproś kogoś o
                zdjęcia, a następnie przejdź się tam teraz.
                • Gość: Oozie Re: Ciekawe, że ja w trakcie Festiwalu Kultury IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 16.01.04, 12:19
                  Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):
                  > Żydowskiej spotykałem Żydów
                  A pewnie - kilku było. Jak na "wielotysięczny tłum" to i tak nieźle. Ej
                  zachłystujecie się tym swoim festiwalem że patrzeć przykro.

                  >Popatrz na ogromne środowisko tworzące się wokół Judaistyki w Krakowie -
                  >przyjeżdżają tutaj na studia Żydzi (i nie tylko Żydzi) z całej Polski.
                  Zaraz napisze maila do kolezanki co tam wlasnie studiuje - ciekawi jaka to masa
                  ludzi stanowi to "ogromne środowisko" i ilu z nich to Żydzi.

                  >Jeśli uparłes się, by tworzyć własne getto,
                  Jakie cholera getto kiedy w czasie festiwalu w Szabat minjanu w szulu nie było!
                  To gdzie się te Żydy rozlazły???

                  > architektów krakowskich - co trzeci to Żyd przyznający się do swojej
                  > proweniencji.
                  Może moda? Spróbuj ich spotkać w szulu. Choć RAZ. Przyznający sie to nie
                  wystarczy - mogą się przyznawać do bycia Indianami albo Eskimosami.

                  >Widziałeś Kazimierz 10 lat temu?
                  Więcej - sprzątałem Kazimierz 10 lat temu.

                  > a następnie przejdź się tam teraz.
                  No przeszedłem. Skansen zmieszany z Bollywood. Modna dzielnica - i tyle. Szkoda
                  że nieżywa.
                  "Żydowskie" restauracje co ani jedna nie jest koszer. Może Klezmer Hois będzie.
                  Ale MOŻE bo rabin jeszcze hekszer im nie dał.

                  Naprawdę jest się czym chwalić...

                  A ty Wqurwiony2 pojedź do Nowej Huty - na pierwszym z brzgu domu zobaczysz
                  Cracowia-Żydy, powieszone Magen David i napisy "Łowcy Żydów i psów".



                  • Gość: Wqrwiony2 Re: Ciekawe, że ja w trakcie Festiwalu Kultury IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 12:36
                    Po pierwsze - ciekawe, że się na Kazimierzu wtedy nie spotkaliśmy;
                    po wtóre - cały UJ jest rozplakatowany przez ludzi z Judaistyki;
                    po czwarte - dlaczego nie mam być dumny z krakowskiego Kazimierza? Jak ci żal,
                    przenieś się do Krakowa;
                    po piąte - nie oskarżaj bezpodstawnie - znasz tych architektów? Nie - to
                    zamilcz, bo znieważasz uczciwych ludzi, których komuchy nie zdołały wywalić
                    ongiś za granicę - moda może być prawdziwa w twoim przypadku - moda na malkontenctwo
                    • Gość: Oozie Re: Ciekawe, że ja w trakcie Festiwalu Kultury IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 16.01.04, 15:35
                      Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

                      > Po pierwsze - ciekawe, że się na Kazimierzu wtedy nie spotkaliśmy;
                      Hmm zabawne może być że się SPOTKALIŚMY.
                      Może nieświadomie.
                      > po wtóre - cały UJ jest rozplakatowany przez ludzi z Judaistyki;
                      Może. Nie byłe w szkole od kilku lat. Nie ma co zaprzeczać skoro nie wiem.
                      Wydaje mi się - po prostu - wydaje że judaistyka to takie coś jak indologia za
                      moich czasów - piętnastu studentów na całym kierunku.
                      > po czwarte - dlaczego nie mam być dumny z krakowskiego Kazimierza? Jak ci żal,
                      > przenieś się do Krakowa
                      z Kazimierza owszem ale z ŻYDOWSKIEGO?
                      Przenosić się na razie nie mam zamiaru, może kiedyś.
                      > po piąte - nie oskarżaj bezpodstawnie - znasz tych architektów?
                      Nie. Ale żeby być Żydem to brit mila trzeba i Bar Micwa i takie tam...
                      >moda na malkontenctwo
                      Naprawdę? A nie wydaje ci się że lansowanie w Krakowie jidysze tam którego tak
                      naprawde nie ma a tylko zostały ślady to jest naciąganie?
                      A tak naprawdę to róbta co chceta, są turnieje rycerzy, festiwal Wikingów to i
                      może być festiwal żydowski.
                      • Gość: Wqrwiony2 Kiedyś Isaac Bashevius Singer opowiedział IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:14
                        w wywiadzie sen, w którym stary przyjaciel pytał go, co nowego w jidysz
                        napisane. Potem zorientował się, że w Nowym Jorku np. tysiące ludzi chętnie
                        poczytają...
                        Łacina to też martwy język, ale widzę sens w promowaniu go - czyżby znowu chęć
                        zatarcia łączności z Europą? Tutaj, bratku Żydzi przeżyli setki lat - nieledwie
                        tyle samo, co w Ziemi Świętej do okresu okupacji rzymskiej (no, powiedzmy, że
                        uwzględniając okres patriarchalny + jakieś 300 lat). Jidysz to język melanżu
                        kulturowego - to lingua franca europejskiego Żyda, mówiącego wypadkową wielu
                        języków, a wciąż zachowującego swą tożsamość.
                        Nowohebrajski z kolei to na Bliskim wschodzie język okupanta - brzmiący w uszach
                        Palestyńczyków jak - za przeproszeniem - niemiecki w uszach Johna. Z
                        praktycznego punktu widzenia - zgoda, wiele na jidysz nie zarobisz, a stawki za
                        korepetycje z hebrajskiego nieźle się plasują; jeżeli interesuje cię jedynie
                        aspekt ekonomiczny, nie zamierzam cię przekonywać. Jako krakus świeżego chowu
                        jestem jednak dumny z tych małych oznak wielokulturowości...
                        • Gość: OSKAR Re: BEZ "OKUPACJI" NIE MOZESZ ZASNAC? IP: *.pop.bezeqint.net 16.01.04, 20:57
                          "NOWOHEBRAJSKI Z KOLEI TO NA BLISKIM WSCHODZIE JEZYK OKUPANTA..." MOWISZ
                          JEDNYM TCHEM O WAZNOSCI JIDYSZ W POLSCE - CO DO PRZESZLOSCI MASZ RACJE - I
                          JEZYKU OKUPANTA, KTORY BRZMI TAK I TAK W USZACH NASZYCH SASIADOW. PRZECIEZ
                          OBIECALES BYC PRZYZWOITYM NA TYM WATKU I KONCETROWAC SIE NA SENTYMENTACH DO
                          POLSKI. CZY W JEDNEJ DOBIE CI ZABRAKLO KONSEKWENCJI, CZY PO PROSTU NIE
                          STARCZYLO CI SIL DO ZMAGANIA Z WLASNA NATURA?...
                          • Gość: Wqrwiony2 A możesz pisać jak normalny człowiek? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 18:57
                            Oczopląsu dostaję od twoich dużych liter. Poza tym stwierdzam fakt i uczciwie
                            odpowiadam na pytanie, dlaczego mam sentyment do jidysz.
                        • Gość: Oozie A dziś ja mówię IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 20.01.04, 15:50
                          Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):
                          >Jako krakus świeżego chowu jestem jednak dumny z tych małych oznak
                          >wielokulturowości...

                          Zolstu waksn cibelech fun dajn pipek!!! krakusie z naboru

                          Galizjaner od trzynastu generacji.
                  • Gość: Wqrwiony2 A do Nowej Huty sam nie jeżdżę - jestem Polakiem IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 13:25
                    o zdecydowanie aryjskim wyglądzie (jeśli to dla kogoś stanowi cechę relewantną),
                    ale po zmroku prawdopodobieństwo zarobienia w zęby jest duże - akurat
                    antysemityzm nie ma tutaj nic do rzeczy. Podobnie na Górnym Śląsku znajdziesz
                    parę miejscowości, w których każdy, kto nie odpowie w miejscowej gwarze, musi
                    się liczyć z wizytą u dentysty.
                    • Gość: Oozie Re: A do Nowej Huty sam nie jeżdżę :) IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 16.01.04, 15:41
                      Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):
                      > ale po zmroku prawdopodobieństwo zarobienia w zęby jest duże

                      E tam, ja mieszkałem w Huci i nikt mnie nie ruszał, a w łeb wziąłem na
                      Krowodrzach. Podobno bezpiecznych.
                      • Gość: Wqrwiony2 Bezpieczne? Zwłaszcza w czasie Juwenaliów albo IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:06
                        po meczu na stadionie Wisły...?
                        • Gość: Oozie Re:Podobno bezpieczne... IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 16.01.04, 16:54
                          Z Friedleina na stadion Wisły daleko...do Miasteczka też.
            • Gość: Tomek44 Re: Chciałem się dowiedzieć, czy tylko "Nowy" pot IP: *.inter.net.il 16.01.04, 13:02
              Juz jestem. Na zarzuty odpowiem pozniej,bo mam krotka przerwe. Otoz osobiscie,
              uwielbiam Krakow. Moglbym calymi godzinami biegac po muzeach, teatrach i
              knajpach. A juz naaaaajbardziej lubie chlopskie jadlo, wszystkie trzy.
              I za dwa miesiace, znowu usiade z kuflem piwa i bede sie obzeral.
              I lubie Krakusow i wogle, dobrze sie czuje w Polsce i zawsze do niej tesknie,
              ale kocham Izrael i za Izrael gotow jestem sie dac zabic.
              Polska to moja druga ojczyzna, ale wspomnienia mam rozne. Wole pamietac te
              dobre.
              Fajny watek
              Pozdrawiam
              T44
              • Gość: Wqrwiony2 Re: Chciałem się dowiedzieć, czy tylko "Nowy" pot IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 13:17
                Pamiętam - rozmawialiśmy już o polskich kulinariach. Nie chciałem w tym wątku
                pisać o zarzutach - w założeniu miał on zawierać treści pozytywne; dałem się
                wciągnąć w polemikę nie na temat - sorry.
    • fredzio54 Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 16.01.04, 08:07
      Pamietam z Polski
      ze polacy mi powiedzieli "zyd idz do Izraela§ na podworku sie byle z szejgecami
      wzeli mi kaldre nasz geszeft nasza kamienicy i od rodzicow ukradli emeryture
      potem w Izraelu strzelali namnie polska bron.
      • Gość: dana33 do fredzia IP: *.jazo.org.il 16.01.04, 08:32
        nu, naprawde ani jednego milego wspomnienia??? nie wierze! nawet jak u ciebie
        wiekszosc wspomnien nie milych, to jedno, jedno chociazby musi byc! :)
        • d_nutka Re: do fredzia i dany 16.01.04, 11:24
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, naprawde ani jednego milego wspomnienia??? nie wierze! nawet jak u ciebie
          > wiekszosc wspomnien nie milych, to jedno, jedno chociazby musi byc! :)

          czy ja "pogodzę" wasze wspomnienia?
          umiałabym chyba je pogodzić
          jest tak jak pisze dana i jest tak jak pisze fredzio
          gdybym miała możliwość(nie tęsknię za taką możliwością), ale gdybym miała
          ponownie możliwość wyboru w 68r-wyjechać czy nie wyjechać
          to...
          musiałyby być dwie dany i dwa fredzia by ciągnąć losy kto zostaje a kto nie

          ale i tak taki wybór jest lepszy niż nie mieć żadnego wyboru jak w czasach
          holocautu Żydów w Polsce i być zdanym tylko na łaskę lub niełaskę przetrwania

          d_nutka
        • fredzio54 Re: do fredzia 16.01.04, 12:32
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, naprawde ani jednego milego wspomnienia??? nie wierze! nawet jak u ciebie
          > wiekszosc wspomnien nie milych, to jedno, jedno chociazby musi byc! :)
          Mam tez mile
          Polskie jagody(niema w Izraelu) szeroka odra niz nasz jordan moja piersza
          kolezanka ania blondynka z pywnych oczy
          a reszta nie pamietam w szkole w Izraelu uczyli mi ze polska to be....
          smrod brod ciemnosc i nic sie nie zmienilo
          • Gość: pacyfista bis Re: do fredzia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 12:54
            Tak to prawda niestety tylko takich rzeczy was ucza w Izraelu o Polsce.
            Wczoraj byl w polskiej telewizji wspanialy film dokumentalny produkcji polsko-
            izraelsiej. Starano sie w nim pokazac stereotypy cigle obecne po obu stronach.
            Musze przyznac, ze bylem wstrzasniety, kiedy izraelska mlodziez na pytanie "kto
            mordowal Zydow", odpowiadala chorkiem, ze "Ukraincy, Polacy(?!), Chorwaci,
            litwini, Lotysze" itd itp. Na koncu dopiero niesmialo jedna dziewczyna dodala,
            ze rowniez Niemcy.
            Inna rzecz, ze wy sie chyba lubujecie w swoim cierpieniu. Praktycznie kazdy z
            was przynajmniej raz w zyciu byl w Polsce i wiecie o niej tylko tyle, ze tu
            byly obozy. A jak to powiedzial wasz ambasador w Polsce "w obozach sie umieralo
            a nie zylo", a wasza mlodziez nic nie wie o waszej 800 historii na tych
            ziemiach. Dlaczego sie tu znalezliscie i jakie jest dziedzictwo tej diaspory.
            Dlatego Fredziu nie powielaj stereotypow tylko zastanow sie troche nim cos
            napiszesz i nie przekazuj tego swoim dzieciakom.
            • Gość: dana33 do pacyfisty IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 15:15
              nu, mialo byc bez wyrzutow, prawda? wiec tylko krotko do ciebie tez: nie
              wrzucaj wszystkich do jednego kata. moje dzieci np wiedza dokladnie i historii
              zydow w polsce. pierwsze ksiazki dla dzieci, jakie im kupilam po hebrajsku to
              byl krol macius a potem w pustyni i w puszczy. czytali ogniem i mieczem,
              biografie marii curie-sklodowskiej, byli w polsce. i moje dzieci to nie jedyne
              dzieci zydow polskich w israelu. i te ksiazki wyszly po hebrajsku, wiec czytaly
              je dzieci israelskie nie tylko polskich rodzicow. a twoje dzieci? wiedza o 800
              latach historii zydow w polsce? moze w koncu, jako pacyfista, zaczniesz wlasnie
              propagowac przyjazn wsrod polakow i zydow polskich? zamiast wyrzutow usmiech i
              troche zaufania wlasnie do zydow polskich?
              • Gość: pacyfista bis do Dany IP: *.e-loko.pl 16.01.04, 17:48
                Ależ ja nie wrzucam wszystkich do jednego kata. Jednak niestety trzeba to
                przyznać, zarówno po jednej stronie jak i po drugiej narosła masa stereotypów i
                uprzedzen.
                Ja jeszcze szczesliwie nie mam dzieci, ale mam nadzieje, ze zainteresuja sie w
                przyszłosci historią Żydów w Polsce, gdyz kazdy powinien znac historie swojego
                państwa, a historia Polski bez Żydów jest niepełna i kaleka.
                Co do zaufania do Zydów polskich. Nigdy do zadnej nacji nie miałem i nie mam
                uprzedzeń. Tak wiec do was Dana równiez ich nie mam. A ufam tylko jednostkom i
                nie wazne jakiej narodowosci jest dana (mała gra słów) osoba.
                pozdrowienia
          • Gość: dana33 Re: do fredzia IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 15:08
            nu, widzisz, znalazles cos milego, szczegolnie ta ani z piwnymi oczami co,
            fredziu???? :) a moje dzieci w szkole w israelu juz uczyly sie innych rzeczy.
            wprawdzie tez o holocaust, ale tez i o innych milych rzeczach. a ta moja
            najmlodsza, to latem oprocz obozow, odwiedzila w polsce warszawe, torun i
            zamosc i byla 2 dni w kolobrzegu razem z cala swoja grupa z israela, a potem
            przez tydzien ze mna w lodzi, i juz sie pyta, czy w przyszlym roku tez
            pojedziemy do polski. no i nauczyla sie paru "nieladnych" slowek po polsku....:)
            • Gość: Mona Czy byłaś w Arielu ? IP: *.26.15.145.Dial1.Detroit1.Level3.net 20.01.04, 03:24
              Ariel to przeurocza mała restaurcyjka żydowska w Krakowie z pieknymi obrazami i
              atmosferą jakiej nie ma w żadnej resteuracji żydowskiej w tym "welkim
              cywilizowanym" Nowym Jorku. A jakie jedzenie ...mniam mniam ...

              Kliknij tutaj to zobaczysz Ariel:

              www.ariel.ceti.pl/wirtualny.htm
              Nastepnie kliknij na „A Homey Bulgar (653 Kb)” na tej stronie.

              i słuchaj .....

              i słuchaj .....

              Kilka lat temu bylismy resteuracje i specjalnie zamuwilismy
              Cracow Klezmer Band.
              www.ckb.cracow.pl/zespol_en.htm
              My mielismy wspaniała kolacje, a Cracow Klezmer Band nam przygrywał. Był
              naprawdę wspaniały wieczór. Przyjechali znajomi z róznych miast Polski i świata.
              Dzisiaj, wszyscy wpominaja jako jeden z najlepszych kolacji w swim życiu.
              Potem spacerowalismy po starówce i różnych knajpkach do 2 rano. Nikt nas nie
              zaczepiał, ani nie słyszeliśmy zadnych komentarzy. Wszyscy dookoła nas byli
              bardzo uprzejmi.

              Zjechalismy sie na Festiwal Kultury Zydowskiej 2000 do Krakowa.

              A było to tak:

              krakow.zaprasza.net/fkz/koncert5.html
              podkręć głosniki i słuchaj ...

              Sluchajac muzyki nikt nie zwracal uwagi na padajacy wciąż deszcz.
              Tanczyliśmy tak jak na tych obrazkach.
              Deszcz mieszał sie z potem, a my tanczylismy, tanczylismy ...

              Takich imprez i w takiej atmosfrerze NIE MA i chyba nie bedzie w CAŁEJ Ameryce.
              Nikt nie przszkadzał, nikt nie zwracał uwagi kto jaką ma krew w zyłach.
              Wszyscy trzymali się za rece, tanczyli i byli bardzo szczęśliwei.
              Zabierz dzieci na tą impreze

              Potem wiele razy sprzeczalismy z której strony swiata klezmer jest najlepszy,
              ale najlepszy to ten co ma prawie 1000 lat tzn. z Polski.

              Nie mają żydzi NIGDZIE na świecie takich PIEKNYCH imprez jak w Polsce, gdzie
              mogą się czuć tak BEZPIECZNIE jak w Polsce i to w centrum samego miasta.

              kazimierz.zaprasza.net/festiwal/96.htm

              Takiego czegoś NIE MA w USA i nie bedzie w żadnym innym państwie. Nie wiem czy
              taka impreza jest wogóle możliwe w Izraelu oczywiscie z taka atmosferą, a w
              Polsce bez problemu jest co roku i ta niepowtarzalna atmosfera, którą mogą
              stworzyć żydzi z Polski co we KRWI mają nieprzerwane tradycje od 1000 lat.
              Ci z New Yorku czy innych miast amerykańskich to tylko nadęte BUFONY bez ogłady.
              Ja traktuję ich POCZUNIE tych żydów z Polski jako UBLIŻANIE lub IMPERTYNENCJE.
              • Gość: Oozie Re: Czy byłaś w Arielu ? IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 20.01.04, 15:29
                Gość portalu: Mona napisał(a):
                > Ariel to przeurocza mała restaurcyjka żydowska w Krakowie z
                Żydowska :))) a może jescze koszerna co? Jak to się ludzie na marketing lapią.

                > Nastepnie kliknij na „A Homey Bulgar (653 Kb)” na tej stronie.
                >
                > i słuchaj .....
                >
                > i słuchaj .....
                Aj waj zaraz orgazmu można dostać!

                > Potem spacerowalismy po starówce i różnych knajpkach do 2 rano. Nikt nas nie
                > zaczepiał, ani nie słyszeliśmy zadnych komentarzy. Wszyscy dookoła nas byli
                > bardzo uprzejmi.
                Aha a nosił ktoś kipę? A poza Kazimierzem też?
                Jak ja lubię jak się turysty mądrzą jak to jest naprawdę!

                > Sluchajac muzyki nikt nie zwracal uwagi na padajacy wciąż deszcz.
                > Tanczyliśmy tak jak na tych obrazkach.
                > Deszcz mieszał sie z potem, a my tanczylismy, tanczylismy ...

                Cytując aktora co podkładał głos do kwestii rybki w reklamówce: ŁAŁ! koniec
                cytatu.
                No normalnie Woodstock

                > Nikt nie przszkadzał, nikt nie zwracał uwagi kto jaką ma krew w zyłach.
                > Wszyscy trzymali się za rece, tanczyli i byli bardzo szczęśliwei.
                Zwłaszcza kiedy koncert finałowy robi się w Szabat. To jedyne Żydy jakie były
                to te na scenie.... nic dziwnego że "krew w żyłach" nikomu nie przeszkadza -
                wsje Polaki

                > Nie mają żydzi NIGDZIE na świecie takich PIEKNYCH imprez jak w Polsce, gdzie
                > mogą się czuć tak BEZPIECZNIE jak w Polsce i to w centrum samego miasta.
                No jak wyżej.
                co ty córcia wiesz o bezpieczeństwie w Krakowie....

                > Polsce bez problemu jest co roku i ta niepowtarzalna atmosfera, którą mogą
                > stworzyć żydzi z Polski co we KRWI mają nieprzerwane tradycje od 1000 lat.
                baju baju ciociu klociu.
                kacha lo medabrim
    • Gość: nikt ZA MOJEGO PRZYRODNIEGO BRATA ADAMA IP: 193.0.67.* 16.01.04, 10:58
      Sam jestem Polakiem, natomiast mój młodszy brat Adam jest Zydem po drugiej
      żonie mojego ojca. Poniewaz mamy bardzo dobre kontakty, pozwole sobie na
      opisanie jego odczuc jakie przynosza wspomnienia z Polski.
      Z tego co zawsze opowiada, to naprawde brakuje mu ciszy jaka panuje po opadach
      śniegu, barw jesieni, smaku pozimek i grzybów, które jadał w
      dziecinstwie, "nocnych Polaków rozmów", czasami co moze sie wydać dziwne,
      ale "tych srtaszliwych mrozów", zapachów wiosny a zwłaszcza "kwitnacej
      mirabelki" oraz jego "ukochnych Tatr".
      To czego nie moze zapomnieć to robicie rodziny i przerwane studia w łódzkiej
      filmówce spowodowane przymusem wyjazdu.
      To za czym nie teskni to polskie cwaniactwo, "załatwianie" spraw i
      przygnebiajacy listopad.
      • Gość: Wqrwiony2 Re: ZA MOJEGO PRZYRODNIEGO BRATA ADAMA IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 11:49
        Cisza - tak, na Bliskim Wschodzie w miastach zazwyczaj brakuje mi ciszy -
        zwłaszcza w nocy.
        • Gość: Konrad Twoj cel? IP: *.telia.com 16.01.04, 12:06
          Kazdy ma cel przebywania na tym forum. Zastanow sie sam jaki jest Twoj cel.

          1. Brak mi Polski
          2. Wypowiedzic sie moge najlepiej po Polsku
          3. Nie mam bliskich w moim srodwisku aby z nimi porozmawiac
          4. Nowe moje srodowisko nie jest moja ojczyzna
          5. Chec zemsty za moje krzywdy
          6. Pragnienie wykazania sie lepszym od innych przed publika mi nieznana bez
          mozliwosci kontroli
          7. Z braku zajecia pogadac z nieznajomymi
          8. Proba pomocy Polakom dajac im recepty na lesze rozwiazania

          Inne przyczyny.

          W rzeczywistosci to forum takie przypomina raczej pustynie skalista gdzie
          mozesz sobie wyjsc i jak wilk zawyc do ksiezyca. Moze Ciebie ktos uslyszy ,
          moze nie. Z braku jednak organizacji tego forum nie set mozliwe osiagniecie
          jakichs effektow politycznych w jakimkolwiek kierunku. Dlatego potraktujmy te
          forum takie jakie jest. To jednak co Ty mowisz czy ja wylacznie razi w samego
          autora. Poniewaz panuje tu anonimowosc nie osiagniesz innych celow niz przed
          samym soba udowodnic kim jestem piszac to co pisze.
          • Gość: Wqrwiony2 Wbrew pozorom nie wyczerpałeś wszystkich opcji: IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 12:14
            Ciekawość była pierwszym powodem wizyty na forum - sporo tu śmieci, ale i linków
            mnóstwo; wiele mało wiarygodnych, ale wzajemne obrzucanie się odsyłaczami do
            pewnego stopnia obiektywizuje dane. Kiedy już kilka miesięcy korzystasz z forum,
            zaczynasz identyfikować osoby i poglądy - wiele dyskusji nieuchronnie cię
            wciąga, a liczne wypowiedzi po prostu wkurzają - pod tym względem forum
            przypomina czasem dyskusję, czasem zaś kłótnię. Nie zawsze ma czas, więc często
            przerywam uczestnictwona całe tygodnie - widzę jadnak, że sporo tu nałogowców -
            należysz do nich?
            • Gość: Konrad Re: Wbrew pozorom nie wyczerpałeś wszystkich opcj IP: *.telia.com 16.01.04, 12:27
              Nie naleze do nalogowcow. W moim przypadku to pracuje poza biurem jezdzac
              samochodem po miescie po budowach. Wtedy mnie tu nie ma. Robiac prace biurowa
              jednak mam podlaczony komputer do sieci caly czs wiec w czsie pracypatrze na
              rozne strony. Patrze na wiadomosci, gazety dzienne i ta strone. W szwecji np.
              kazde takie forum jest ograniczone do pewnych waronkow uczestnictwa , ma
              ustalone zasady. Nie wolno sie oplowac, rasistowsko zachowywac, zapraszac na
              sex itd. Przypuszcza ze to forum ma mozliwossci wylapania nawet ludzi z
              zagranicy ktorzy maja potrzebe bezhamulcow wypowiedzic sie o tym co ich wlasne
              srodowisko by niezakaceptowalo. Nie mniej uwarzam ze przebywanie na forum jest
              wciagajace. Pragnolbym jednak aby byla wieksza kultura to znaczy respekt
              pogladow. No i tez nie lubie lisich podchodow. Dorosli ludzie moga wyrazic
              swoje poglady bez opluwania sie.
              • Gość: Wqrwiony2 Re: Wbrew pozorom nie wyczerpałeś wszystkich opcj IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 12:29
                Ładnie powiedziane
                • tarekk Re: Wbrew pozorom nie wyczerpałeś wszystkich opcj 16.01.04, 12:35
                  A ja chcę wracac do mego miasta do domumocih przodkow..rodziecow w
                  palestynie
                  • Gość: marcin Re: Wbrew pozorom nie wyczerpałeś wszystkich opcj IP: 81.219.64.* 16.01.04, 14:14
                    jesteś Arabem i musisz wrócić do Arabii
                    tak jak Polacy zaakceptowali że nie odzyskaja w najbliższym czasie Wilna
                    i Żydzi że nie odzyskają Edomu, przynajmniej na razie

                    tak ty zaakceptuj że Izrael po 1400 latach jest wyzwolony od Arabów/muzułmanów
                    i nie należy więcej do waszego imperium, które i tak jest ogromne i ma ponad
                    20 państw


                    i wróć do Arabii, módl się do czarnego kamienia
                    • Gość: Wqrwiony2 Re: Wbrew pozorom nie wyczerpałeś wszystkich opcj IP: *.crowley.pl 16.01.04, 14:17
                      Wyszedł z ciebie okrutny prymityw i szowinsta - dla takich, jak ty, będę
                      wqurwionym i obrzucał was błotem we wszystkich wątkach.
                    • tarekk [...] 16.01.04, 14:25
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • fredzio54 Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 16.01.04, 12:41
      Jak odwiedza polski Auschwitz tereblinka i majdanek to wiem dokladnie dlaczego
      mam zyc w Izraelu i nie na opca laske w polsce.
      Pozatym Polska niejest dla nas atrakcja aby tam zyc i nie wierze ze moja dzieci
      albo wnoki osiedla sie w polsce.
      Wole bic sie rabstwo niz 10 minut przyzywac oboze kielce jedwabnie
      • Gość: pacyfista bis Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 12:59
        Widzisz Fredziu i znowu powielasz stereotypy. Obozy byly w Polsce, bez zadnego
        zastanowienia klepiesz takie trzy po trzy. Mysle, ze twoje wnuki tylko Polakow
        beda obvwinali za wasza zaglade. Brawo Fredziu winszuje, pamietaj "czym skorpka
        za mlodu nasiaknie, tym na starosc obrodzi".
        • Gość: Wqrwiony2 Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 16.01.04, 13:34
          Z Fredziem nie ma sensu rozmawiać. Tak, jak napisałeś, on nie chce się
          dowiedzieć niczego nowego, a jedynie utwierdzić w raz zbudowanym stereotypie.
          Będę się powtarzał, ale w ten sposób buduje swoje małe, prywatne getto - zamyka
          się w nieuchronności takiego, a nie innego obrazu świata. Jeździ do Polski tylko
          po to, żeby zobaczyć obozy koncentracyjne. Tak jest łatwiej. Podobnie my możemy
          jeździć na Ukrainę jedynie po to, by wspominać polskie wisoski, wzdychać nad
          batiarami z Lwowa lub ciskać przekleństwa na Ukraińców, którzy tele zniszczyli.
          Niemcy mogą odwiedzać Ziemie Odzyskane i załamywać ręce nad losem milionów
          wypędzonych oraz ruiną gospodarstw. Na szczęście nieliczni tylko to robią,
          bowiem życie jest rzeką płynącą do przodu, a nie jedynie grząskim bagnem rozpaczy.
          • Gość: z daleka Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: 213.8.186.* 16.01.04, 15:28
            To Twoje? Ta koncowka. Ladnie powiedziane. Zastanawiam sie wiec kiedy jestes
            soba, jak jestes wqrwiony, czy jak jestes na luzie.
            • Gość: Wqrwiony2 Zawsze ten sam ale jako zawzięty człek o wiejskiej IP: *.crowley.pl 16.01.04, 15:34
              proweniencji zawsze odpowiadam ciosami na ciosy. Przy Fredziu jestem antysemitą
              - żeby drania wkurzyć; przy Tomsonie zwolennikiem wolnej gospodarki; tam, gdzie
              chodzi o deptanie przez USA praw człowieka, ramię w ramię z Tomsonem...
              • Gość: z daleka Re: Zawsze ten sam ale jako zawzięty człek o wiej IP: 213.8.186.* 16.01.04, 15:47
                Szczerze. Dziwie sie jak to jest mozliwe. Podejrzewam, ze troche ubarwiasz te
                swoja wilopostaciowosc. Mysle, ze kazdzy jest KIMSTAM, a inne wcielenia sa
                tylko gra. Na przyklad antysemita nie mozna raz byc, a raz nie byc, to
                nielogiczne.No wiec?
                Ps. To banalne co powiem, ale prawdziwe. Swiat i wszystko dokoola nie jest
                czrno biale.
                • Gość: Wqrwiony2 Z czernią i bielą rzekłbym: "nie powtarzaj za mną" IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:19
                  Natomiast z antysemityzmem czujesz chyba przenośnię... Jestem antysyjonistą, a
                  nie antysemitą - nawet w obrębie syjonizmu występują jednak różne wątki, a zatem
                  nie w pełni antysyjonistą. Po prostu nie lubię, kiedy indywidua w rodzaju
                  Fredzia czy Jarka ujadają na Polskę i Polaków i staram się grać na ich emocjach
                  - kiedy parę miesięcy temu odegrałem małą prowokację z jadowitym antysemityzmem
                  (zmyśloną), Fredzio oburzył się na kilka tygodni wyłączył z obiegu.
                  • Gość: z daleka Re: Z czernią i bielą rzekłbym: "nie powtarzaj za IP: 5.3.1R* / *.inter.net.il 16.01.04, 16:48
                    Wybacz Wqrwiony moja upiwrdliwosc, ale doprawdy nie badzo przekonuja mnie
                    Twoje argumenty. Wiem, ze nie musza. Wracajac do tematu. Mysle, ze jednak nie
                    lubisz Zydow, masz na nich uczulenie, ale jednoczesnie jestes ciekawy. Nie bez
                    powodu sa bohaterami 95% Twoich wystapien. Bohaterami negatywnymi, bo za
                    pozytywnymi sie nie rozgladasz, no chyba, ze to jakis "Nowy". Nie jest to moze
                    antysemityzm, a moze i jest; nie jest to dla mnie az tak wazne. Wielokrotnie
                    pisalem, ze jest to dolegliwosc, podobna do rozwolnienia,czy odciskow. A mnie
                    z reguly cudza sraczka ani odciski nie sprawiaja bolu. Poza tym nie sadze, aby
                    fakt, ze ktos jest antysemita mial przeszkadzc w wymianie pogladow. Jesli
                    oprocz tego, lub niezaleznie od tego jast prostakiem lub durniem lub jednym i
                    drugim, to jest to dobry powod aby go olac.
                    Ps. Antysyjonista to dosyc sprytny wybieg. To jak worek bez dna do ktorego
                    mozna upychac wszystkie brudy , bez posadzenia ze upychajacy jest brudasem
                    bron Boze.
                    • Gość: Wqrwiony2 Re: Z czernią i bielą rzekłbym: "nie powtarzaj za IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:10
                      Chyba zagalopowałeś się ze swoją analizą mego psychologicznego profilu. Za
                      bardzo chcesz postrzegać wszystko w kategoriach: "wróg Żydow = wróg Izraela =
                      wróg wszystkich Zydów" - "przyjaciel Żydów = przyjaciel Izraele = przyjaciel
                      wszystkich Żydów". Ciekaw jestem, rzecz jasna, jakie są poglądy Żydów polskich,
                      żyjących poza jej granicami, na temat dawnej ojczyzny, ale nie przekuwa się to w
                      neoficką ciekawość, jacy Żydzi są w ogóle, ponieważ na ten temat mam pewne dane,
                      zaczerpnięte również u źrodeł.
                      Na temat antysemityzmu pisałem parę postów wcześniej.
                      "Nowy" pisał częściowo to, co można znaleźć czasem w "Wyborczej"
                      wypowiedziane ustami Amosa Oza, lub - by sięgnąć do materiału oryginalnego, na
                      stronach "Haaretzu", który, na szczęście, posiada stronę anglojęzyczną. Protesty
                      wielu żołnierzy izraelskich przed służbą na ziemiach okupowanych też nie są
                      chyba głosem ludzi psychicznie chorych.
                      Nie mam uczulenia na Żydów, a jedynie na niektórych - w rodzaju Sharona.
                      Jeśli nazywasz to uczuleniem na Żydów, jestem też uczulony na Polaków, ponieważ
                      większość polityków w naszym kraju budzi we mnie odruch wymiotny. Po prostu
                      uogólniasz. Nie wiem, dlaczego oczekujesz, że stanę się zaraz neofitą, bijącym
                      pokłony przed każdym przejawem kultury żydowskiej, a z oburzeniem traktującym
                      wszelakie opinie antyizraelskie. Zainteresowanie to nie wieczna miłość. Dlatego
                      nie dziw się, że takie szuje, jak John będę częstował epitetami, które - mam
                      nadzieję - najmocniej go zabolą.
                      Zauważyłeś, że odchodzimy od tematu wątku?
                      Pozdrawiam
                      Wqrwiony2
                      • Gość: dana33 Re: Z czernią i bielą rzekłbym: "nie powtarzaj za IP: 194.90.65.* 20.01.04, 08:11
                        drogi wqrwiony, chcialam ci zwrocic uwage na jedna rzecz: byly dwie grupy
                        zolnierzy, ktorzy odmowili sluzby wojskowej. nie znam dokladnie cyfr, ale obie
                        grupy nie przekroczyly 40 zolnierzy razem w kupie. tu i tam od lat zdarzaja sie
                        pojedyncze osoby, nie w zorganizowanej grupie, ktore odmawiaja sluzby
                        wojskowej "z powodow ideologicznych". mysle, ze w sumie w ostatnich latach
                        razem z tymi 2 grupami zorganizowanymi, suma tych osob nie przekroczyla 60-70
                        osob. (nie mowie tu o osobach, ktorych zahal nie przyjmuje do wojska z wlasnych
                        powodow). sam rozumiesz, ze trudno mowic przy tej cyfrze o "wielu zolnierzach
                        israelskich". ciagle jeszcze sluzba w wojsku nalezy nie tylko do obowiazku
                        kazdego israelczyka, ale rowniez jest powodem dumy. moj syn skonczyl dzisiaj
                        kurs oficerski i dostaje jutro swoja odznake oficera. nie tylko on, ale i cala
                        nasza rodzina jest z niego dumna, a on sam powiedzial, ze jest dumny sluzyc w
                        israelskim wojsku. mimo waszych ciaglych oskarzen i epitetow rzucanych tutaj na
                        forum na nasze wojsko, mylicie sie bardzo co do zahalu. oczywiscie nie mam
                        zamiaru was przekonywac, ale jak wyrazil sie kiedys jeden z naszych pisarzy:
                        w israelu kazdy czlowiek jest zolnierzem i kazdy zolnierz jest czlowiekiem.
                        pozdrowienia
                        • Gość: Wqrwiony2 Re: Z czernią i bielą rzekłbym: "nie powtarzaj za IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 20.01.04, 21:17
                          Oczywiście: "nie masz zamiaru przekonywać", bowiem duma ze zmilitaryzowanego
                          społeczeństwa okupantów to podły argument w dyskusji...
                  • Gość: U Re: Z czernią i bielą rzekłbym: "nie powtarzaj za IP: *.75.169.116.Dial1.Boston1.Level3.net 16.01.04, 23:13
                    Right,Wqrwiony!Ditto.
                • dumny_polakozerca [...] 19.01.04, 20:24
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: wqrwiony2 Za tobą raczej nikt nie zapłacze... IP: *.crowley.pl 19.01.04, 21:00
                • schlagbaum Re: Zawsze ten sam ale jako zawzięty człek o wiej 20.01.04, 11:28
                  Gość portalu: z daleka napisał(a):

                  > Szczerze. Dziwie sie jak to jest mozliwe. Podejrzewam, ze troche ubarwiasz te
                  > swoja wilopostaciowosc. Mysle, ze kazdzy jest KIMSTAM, a inne wcielenia sa
                  > tylko gra. Na przyklad antysemita nie mozna raz byc, a raz nie byc, to
                  > nielogiczne.No wiec?
                  > Ps. To banalne co powiem, ale prawdziwe. Swiat i wszystko dokoola nie jest
                  > czrno biale.


                  Czy Ty naprawde uwazasz, ze by kopac w tylek takich jak fredzio galt,
                  polakozerca i kilka innych nikow tego kretyna trzeba byc antysemita ?
                  Wystarczy moim zdaniem byc normalnym, uczciwym czlowiekiem.
                  Za nieuczciwe uwazam przyklejanie ludziom, ktorzy z ta swolocza walcza, latek
                  antysemitow.


            • Gość: U Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.75.169.116.Dial1.Boston1.Level3.net 16.01.04, 23:26
              Dla wszystkich,ktorzy sa po uszy w poszukiwaniach sladow,opisow pokrytej patyna
              przeszlosci,za ksiazkami np: J.I.Kraszewskiego,a zwlaszcza dla Zydow,polecam
              ksiazke "1492.The Life and Times of Juan Cabezon of Castile" by Homero
              Aridjis.Zaczniesz czytac i nie wiesz kiedy porzerwac.
    • Gość: Jasio [...] IP: *.ipt.aol.com 16.01.04, 13:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: AS Re: Oczywiscie ze zydy by chcialy powrocic... IP: *.204.39-62.rev.gaoland.net 16.01.04, 14:27
        Oj, Jasienku... A moze by tak Neospasminke ? Produkuja to dalej w Polsce ?
        Wyglada na to, ze Ty masz jakies fatalne wspomnienie z Izraela, ktorymi
        chcialbys sie tu z nami na zywo (moze w jakims nowym wateczku) podzielic...



        • Gość: dana33 do tarka, jasia, fredzia i marcina IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 15:25
          nu, moge was wszystkich zrozumiec. macie zale, pretensje, zle wspomnienia. ok.
          kazdy z nas ma. ale mamy na tym forum w sumie 2-3 watki normalne, wiec prosze,
          nie psujcie ich. mamy dziesiatki watkow z bluzgami, pretensjami i pluciem.
          wyladowucie tam wasze zrozumiale pretensje. dajcie na tych 2-3 watkach pogadac
          normalnie. takie watki szybciej doprowadza do jakiegos zrozumienia. w kazdym
          razie dla mnie wqrwielski juz nie bedzie nigdy tylko wqrwielski, jest tez inny,
          ciekawy "pod-wqrwielski", wiec dajcie kazdemu szanse, ok? sami sobie tez....
          a teraz ide spac zasluzona sjeste piatkowa i zobacze wieczorem, jak
          wypelniliscie "rozkaz hersztowej"..... :)
          • john.galt Re: do tarka, jasia, fredzia i marcina 16.01.04, 15:57
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > nu, moge was wszystkich zrozumiec. macie zale, pretensje, zle wspomnienia.
            ok.
            > kazdy z nas ma. ale mamy na tym forum w sumie 2-3 watki normalne, wiec
            prosze,
            > nie psujcie ich. mamy dziesiatki watkow z bluzgami, pretensjami i pluciem.
            > wyladowucie tam wasze zrozumiale pretensje. dajcie na tych 2-3 watkach
            pogadac
            > normalnie. takie watki szybciej doprowadza do jakiegos zrozumienia. w kazdym
            > razie dla mnie wqrwielski juz nie bedzie nigdy tylko wqrwielski, jest tez
            inny,
            >
            > ciekawy "pod-wqrwielski", wiec dajcie kazdemu szanse, ok? sami sobie tez....
            > a teraz ide spac zasluzona sjeste piatkowa i zobacze wieczorem, jak
            > wypelniliscie "rozkaz hersztowej"..... :)

            widzisz, Dana. Sa granice ktorych porzadni ludzie nie przekraczaja.
            Jedna z takich granic jest haslo "Zydzi do Gazu"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10198774&a=10207543
            • Gość: Wqrwiony2 I jeszcze raz ci tak napiszę, jak będziesz tak IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:27
              pluł. Przyrzekam! Dla czystej satysfakcji, że ciebie też wkurzę...
              • john.galt [...] 16.01.04, 17:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: ANka Szkoda mi Pana panie John IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 17:05
                  Naprawde. TAk niewiele dobrego moze Pan powiedziec o kraju w ktorym spedzil Pan
                  swoja mlodosc? To musi byc bolesne.. Pewno pozostanie juz Pan takim zgryzliwym
                  czlowiekiem przez cale zycie...
                  • john.galt Re: Szkoda mi Pana panie John 16.01.04, 17:19
                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                    > Naprawde. TAk niewiele dobrego moze Pan powiedziec o kraju w ktorym spedzil
                    Pan
                    > swoja mlodosc? To musi byc bolesne.. Pewno pozostanie juz Pan takim zgryzliwym
                    > czlowiekiem przez cale zycie...

                    juz dawno
                    "Polały się łzy me czyste, rzęsiste,
                    Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
                    Na moją młodość górną i durną,
                    Na mój wiek męski, wiek klęski
                    Polały się łzy me czyste, rzęsiste."


                    Teraz jestem raczej spokojnym czlowiekiem. Ale ze mnie czasem kusi podjudzac
                    (glupich) Polakow - to fakt. Z garstka Polakow na wyzszym poziomie
                    intelektualnym ktorych spotkalem na tym forum jestem w bardzo przyjaznych
                    stosunkach.
                    • Gość: ANka Re: Szkoda mi Pana panie John IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 18:22
                      Mlodosc chyba chmurna - a nie gorna?

                      nie powinien jednak Pan tak czarno widziec. Rani Pan jednak i ta garstke o
                      ktorej Pan pisze.
                      A to ze kusi podjudzac to nie swiadczy zbyt dobrze. Moze to taki temperament ale
                      np gdybym ja dala sie ponosic wlasnym odczuciom to powiedzialabym ze robi Pan
                      dokladnie to samo co uwielbiaja robic niektorzy arabowie... Albo inaczej ludzie
                      o pewnym temperamencie.
                      A temperament warto pozytkowac w dobrych celach a nie w celu przyspazania sobie
                      wrogow. Ja sama czasem ze swoim musze walczyc a moje dzieciaki maja go
                      zdecydowanie za duzo. Ale jesli mialyby byc msciwe albo pamietliwe, to chyba
                      dalabym sobie wymowienie jako matce...
                      Zas umiejetnosc panowania nad temperamentem tez jest w pewnym sensie miara
                      poziomu intelektualnego- tak mysle...

                      Drazniac innych- zwlaszcza mlodych ludzi i mlode pokolenie Polakow nie pomoze
                      Pan sobie a wyrzadzi wiele szkod.
                • Gość: dana33 Re: I jeszcze raz ci tak napiszę, jak będziesz ta IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 23:10
                  nu nu, panowie, przeciez trzeba przerwac to kolo!!!! jak sami nie umiecie, to
                  trza sie sluchac hersztowej!!!!
              • Gość: ANka Panie wQrwiony- mam prosbe IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 17:03
                Z przyjemnoscia odkrylam Pana inna strone i blagam niech sie Pan nie daje
                sprowokowac. Ja juz dawno zauwazylam ze np dla mnie czytanie tych agresywnych,
                naszpikowanych jadem watkow nie jest wogole zabawne. Zycie jest ciezkie i dzis
                czasem i sprobujmy moze rozwiazywac problemy a nie je jatrzyc.
                Ja w kwestii palestynsko- izraelskiej jestem naprawde neutralna - jesli tylko to
                mozliwe- nie chce sie wiec tez w nia wtracac ale staram sie zachecic mozliwie
                obie strony do swiezego spojrzenia na te sprawy.
                Jezeli nie zajma sie nia naprawde rozsadni ludzie, ale ludzie w sprawe
                zaangazowani to tej kwestii sie nie rozwiaze. I to wy kochani musicie sie
                nauczyc tych ludzi u siebie szukac. Takie postawy jak Fredzia czy Johna w niczym
                nie pomagaja. A prowokowanie haslami nazistowskimi - tym bardziej. To tylko
                sprowadza na dno osobe, ktora ich uzywa...
          • john.galt jeszcze raz do Dany 16.01.04, 18:12
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10176447&a=10206258
            • Gość: dana33 Re: jeszcze raz do Dany IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 23:29
              john, znam wszystkie posty (albo prawie wszystkie) wqrwionego, sprawdz ile razy
              sie z nim klocilam i odpowiadalam. widzisz, na tym watku pokazala sie druga
              strona wqrwionego. mozliwe ze to jest moja babska strona, ale mam to co
              nazywam "zdrowa chlopska intuicja" i mysle, ze to u niego naprawde to co
              napisal, czyli "dolozyc" komus kto go denerwuje. nie, ze uwazam, ze takie
              dokladanie to w porzadku. ale daje ci slowo, ze jak czytam tych goldbaumow,
              splitow i mirmilow, to mam taka sama ochote dolozyc im. czasem nie
              wytrzymywalam, ale wiekszosc razy umialam sie opanowac. i mysle, ze jesli
              takich watkow jak ten byloby wiecej, to i wqrwiony tez by umial sie opanowac.
              wiec dlaczego nie sprobowac? moze dlatego, ze nie mieszkasz tutaj, to ci tez
              trudno jest wyobrazic sobie, ze naprawde wiekszosc israelczykow wcale nie
              nienawidzi arabow. ja tez ich nie nienawidze, mimo ze natychmiast po kazdym
              zamachu mam ochote wybic ich wszystkich do nogi. dolozyc im tak samo, jak
              dokladaja nam zabijajac ludzi siedzacych w kawiarni. nu i co z tego? zabilam?
              nigdy. jak dlugo trwa u mnie taka "ochota"? 2 godziny. a potem w piatek
              przychodzi do mnie moja sprzataczka, ktora pracuje u nas juz 18 lat, calujemy
              sie na powitanie, wypytujemy o najnowsze wiadomosci rodzinne, jak jestem tego
              dnia w domu to pijemy razem kawke i w ciagu 10 minut mamy zorganizowany uklad
              pokojowy miedzy arabami palestynskimi i israelczykami. a przy nastepnym zamachu
              mam znow swoje "2 godziny zemsty". john, nic nie jest biale i czarne, w srodku
              jest duzo kolorow...
              • john.galt Re: jeszcze raz do Dany 18.01.04, 07:03
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                >...to ci tez
                > trudno jest wyobrazic sobie, ze naprawde wiekszosc israelczykow wcale nie
                > nienawidzi arabow. ja tez ich nie nienawidze....

                A ja ich wprost kocham :-)
                Ramban (zupelnie prorocko, bo za jego czasow Zydzi zyli z Arabami w zgodzie)
                pisze ze po wielu walkach Zydow z Arabami oni beda pierwsi ktorzy przylacza
                sie do Zydow w dniach mesjasza.

                No i nie moge sie oprzec bez zacytowania pewnego kaplana. Ale poniewaz nie
                moge w tej chwili znalezc cytatu, poprostu parafraza z pamieci:
                "... alez ja kocham Arabow! Wlasnie dlatego niechce zeby gineli w styczkach
                z Zydami i wlasnie dlatego proponuje zeby ich wszystkich przesiedlic z Izraela
                do Panstw arabskich"
                :-)

                Serdecznie pozdrawiam
                John Galt
                • Gość: Wqrwiony2 Re: jeszcze raz do Dany IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:18
                  Nie dostrzegasz paternalistycznej pogardy w swoich słowach, o Wybrany?!
      • Gość: z daleka Re: Oczywiscie ze zydy by chcialy powrocic... IP: 5.3.1R* / 213.8.186.* 16.01.04, 15:37
        AD, mam dziwne wrazenie (sprawdzone wielokrotnie)ze z kazdym twoim pojawieniam
        sie gdziekolwiek i kidykolwiek pojawia sie rowniez niemily smrodek. Powinienac
        sie czasciej myc albo przestac bywac w towarzystwie.
    • Gość: adas Polska nietolerancja IP: *.netspace.net.au 16.01.04, 15:24
      Jestem zaskoczony tym, co JohnGalt napisal na temat napasci na niego jako na
      Zyda, rozumiem, ze gdzies tam w latach 60’, 70’. Moze tak bylo w niektorych
      miastach lub starych dzielnicach niektorych miast, ale nic o tym nie
      wiedzialem. Tam gdzie ludnosc byla przyjezdna i wymieszana nie zdarzalo sie nic
      takiego. W mojej szkole obrazanie kogos z tytulu pochodzenia, bycia Niemcem,
      Zydem, Ruskiem, czy za pochodzenie ze wsi, bylo nie do pomyslenia. Co innego
      kiedy szlo sie gdzies do starej robotniczej dzielnicy, zeby np odprowadzic
      dziewczyne. Wtedy mozna bylo latwo ‘zarobic’ w morde za bycie ‘z innej
      dzielnicy’ (jednego kolege nam zasztyletowali, bo byl gieroj), podobnie bylo we
      wioskach w niektorych rejonach kraju, tam wystarczylo byc ‘miastowym’ zeby sie
      narazic lokalnym bandziorkom.

      Butelki na mleko czesto byly przedmiotem roznych wyglupow, wszedzie, bez
      wzgledu na pochodzenie. Mnie czasami sikali do butelki.
      ------------------

      Jak sie skonczy wojna w Izraelu i beda dwa panstwa zyly obok siebie w zgodzie,
      zaloze kipe i bede chodzil po Polsce, zeby sprawdzic jak jest i zobaczyc, czy
      nie trzeba czegos z tym zrobic. Wydaje mi sie jednak, ze obecnosc Polski w Unii
      szybko poszerzy horyzonty polskiej tolerancji.
      • Gość: z daleka Re: Polska nietolerancja IP: *.inter.net.il 16.01.04, 16:00
        Generalnie masz racje. Mnie w szczeniecym wieku, tylko raz zdazylo sie
        naparzac z powodu pochodzenia. A bylo to tak. Zmienilismy miejsce
        zamieszkania. Wyszedlem po jakies zakupy i zostalem zaczepiony przez miejscowa
        watache takich jak ja malolatow. - Co tu robisz, Zydzie?- spytal najwyzszy z
        nich. Nie pamietam co odpowiedzialem, ale od slowa do slowa wywiazala sie
        rozmowa na piesci. Bylem tak wystraszony , ze dolozylem i to niezle przywodcy.
        Rezeszlismy sie z guzami i pogrozkami. Potem cale lata mieszkalismy obok
        siebie i problem nigdy nie powrocil. Do dzisiaj zastanawiam sie nad czym
        innym. Nie dlaczego na mnie napadli, ale skad wiedzieli, ze jestem Zydem. Bo
        semickiego wygladu raczej nie mam.
        • Gość: Wqrwiony2 Re: Polska nietolerancja IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:22
          Może nazwisko? zawsze znajdzie się jakaś wścibska sąsiadka, która z nosem godnym
          psa myśliwskiego doszuka się obcego pierwiastka w nazwisku...
          • Gość: z daleka Re: Polska nietolerancja IP: 5.3.1R* / *.inter.net.il 16.01.04, 16:52
            Nic z tych, rzeczy. To bylo za szybko. Jedno jest pewne, ktos mial nosa.
            Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

            > Może nazwisko? zawsze znajdzie się jakaś wścibska sąsiadka, która z nosem
            godny
            > m
            > psa myśliwskiego doszuka się obcego pierwiastka w nazwisku...
            • Gość: ANka A jesli inaczej? IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 18:32
              Ja tak czasem sobie mysle ze mozna nazwac np ´ruskiem´ nawet kogos kto lepiej
              mowi po rosyjsku. Dzieciaki z nienajlepszych dzielnic czasem rzucaja rozne hasla
              na probe. Np jestes Hitler, zlodziej itd.. W PRLowskich szkolach mozna bylo
              znalezc tysiac powodow dla ktorych jeden byl inny niz jakas grupa. MOzna bylo
              oberwac za bycie kujonem, lamistrajkiem nie chcacym chodzic na wagary. Ja bylam
              dziewczyna a z racji na talent do jezykow zdazalo mi sie np czasami byc
              przesladowana za to ze nie dostaje dwoj z rosyjskiego.
              Ale naprawde antysemityzm to jednak duzo starsze pokolenie. W moim otoczeniu i z
              tych lat Panowie, ktore wymieniacie to pamietam za to uszkodzenie oka pewnej
              rosjanki- naprawde milej dziewczyny przez chlopakow z haclowkami.. Coz nie bylo
              wowczas lepszych i gorszych szkol- Byly lokalne.. Takie byly lata 70-te i 80-te.
              Nie znam wczesniejszych - ale na Boga nikt mi przez wiele lat nawet nie
              wytlumaczyl czym sie rozni (powierzchownie) Zyd od nie Zyda - o czym tu Panowie
              wspominacie i naprawde nie sadze zebym miala byc pod tym wzgledem az takim
              wyjatkiem. Bo jezeli nawet ludzie w zamknietych spolecznosciach i srodowiskach
              potrafia miec podobne cechy powierzchownosci, ktore sie u nich nawet dziedzicza
              - to nie ma mowy by dzialo sie tak z charakterem..
              A ktos oderwany od obyczajowosci czy swojej kultury nie moze sie tak znow
              wyrozniac. Zas komuna zapewne robila wszystko aby wszystkim nam odebrac jakas
              odrebnosc obyczajow czy kultury..
              • Gość: Wqrwiony2 Tak - to ma sens: IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:23
                Mogła to być próba "powitania" nowego na podwórku. To akurat prawda, że epitety
                w stylu: "Żyd", "Szwab" czy "Cygan" powszechnie krążyły wśród dzieciaków za
                naszych czasów. Podobnie, jak nazwanie czyjejś matki "macochą" było gorszym
                określeniem, niż "dziwka", czy "szmata".
        • john.galt Re: Polska nietolerancja 16.01.04, 16:24
          sluchaj, z daleka :-)
          Ja nie mam zadnych problemow rozpoznania Polakow po twarzy na ulicach Londynu,
          Nowego Jorku, lub Budapesztu. Nie wiem nawet swiadomie na jakiej podstawie.
          Ale polska twarz ma w sobie cos unikalnego. Nieudalo nam sie ostatnio
          spotkac. Ale jestem pewien ze Twoja twarz niema tej niokreslonej unikalnej
          cechy. Moja tez nie. Dlatego napewno dla Polakow tez odrazu jasne ze jestesmy
          parchaci :-P
          Pozdrawiam
          John Galt
          • Gość: ANka Odwazne twierdzenie :) IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 18:51
            Latwo rozpoznawac twarze nacji, ktore niechetnie sie ´krzyzuja´ brzydko mowiac.
            A tego nie mozna powiedziec o Polakach. Istnieja tez cechy dominujace u
            niektorych, jak rude czy krecone wlosy, orle nosy itd. Takie cechy dziedzicza
            sie mocno. Ale Polacy nie sa rudzi jak irlandczycy, nawet wlosy maja b. rozne..
            Rozsmieszyl mnie Pan do lez. Zaloze sie ze gdybym ja przeslala Panu zdjecia nie
            mialby Pan pojecia jakiej jestem narodowosci... Co gorsza rysy mam dosc
            regularne i raczej klasyczne.. Mam przyjaciolke po iberystyce, ktora ma rysy
            podobne do wloskich czy hiszpanskich. A jest rodowita szamotulanka..
            Moj maz moglby uchodzic za rasowego Niemca i jak tu jest to wszyscy usiluja z
            nim wdawac sie w konwersacje choc on polowy z tego co mowia nie rozumie... :)
        • Gość: dana33 do z daleka IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 23:41
          nu, tu masz historyjke mojej mamy nr.2
          udalo jej sie wyjsc z getta warszawskiego (moja mama cala wojne ciagle skads
          uciekala). zaszczuta, bez papierow, znalazla schronienie u pani, ktora znala z
          letniska (!) jako partnerke swojej matki do gry w brydza. poszla do niej, bo
          nie wiedziala do kogo ma sie udac. ta pani ukrywala ja u siebie jako pomoc
          domowa o imieniu marysia. pewnego dnia mama wrocila z zakupow (a ona wyglada
          jak 3 zydowki a nie jak jedna)i zastala w kuchni owa pania w rozmowie ze
          strozem domowym.... postawila na stole koszyk z zakupami i ta pani powiedziala
          jej "nie stawiaj na stole tego koszyka jak zydowka". potem jej wyjasnila, ze
          powiedziala to specjalnie, zeby stroz sie nie zorientowal... mama potem przez
          tygodnie stawiala przed lustrem koszyk na rozne sposoby i zastanawiala sie, jak
          stawia koszyk na stole zydowka a jak nie zydowka.... wiele lat potem, juz po
          wojnie, mam uczyla sie w szkole pielegniarskiej. miala ufarbowane wlosy na
          blond i jej nazwisko konczylo sie na ...ska. ktoras z kolezanek powiedziala
          jej, ze podchodzi do tablicy jak zydowka.... do dzisiaj moja mama szuka
          odpowiedzi na pytanie, jak podchodzi do tablicy zydowka a jak nie zydowka...
          • Gość: marcin to cytat z hanny krall "hipnoza" IP: 81.219.64.* 17.01.04, 21:15
            złapana na gorącym uczynku!

            chyba że to o twojej mamie była książka...
            • Gość: dana33 Re: to cytat z hanny krall "hipnoza" IP: *.adsl.actcom.co.il 17.01.04, 21:37
              zlapana na goracym uczynku? kiedy wy w koncu zrozumiecie, ze ja tu nie bujam
              nikogo? hipnoza hanny kral to zbior opowiadan. jedno z nich jest o mojej mamie.
              jesli nie rozglosilam tego na forum, marcinie, to moze mialam do tego powod?
              jak np chronic privacy mojej matki?
            • Gość: kd Re: to cytat z hanny krall "hipnoza" IP: *.turbonet.com 17.01.04, 21:49
              Ta uwaga jest tak nie na miejscu, ze po prostu rece opadaja. Chyba tylko
              kompletna bezmyslnosc moze byc zrodlem takiego komentarza.
              • Gość: marcin spoko! IP: 81.219.64.* 20.01.04, 15:09
                przecież napisałem "chyba że to książka o twojej matce"
                choć powinienem dodać "także o twojej" bo tam było kilku bohaterów

                Dana w takim wypadku naprawdę mnie dziwi że ty popierasz projekty oddania
                naszej ojczyzny na rzecz Arabów

                jak możesz spojrzeć w oczy komuś z Gush Zion??
            • Gość: Wqrwiony2 Re: to cytat z hanny krall "hipnoza" IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:43
              Aż mnie kusi, żeby zażartować, że "czepiasz się jak Żyd", żeby matka Dany miała
              kolejny dylemat do obmyślenia, ale znowu zacznie się debata, że Wqrwiony2 to
              żydożerca... A na serio - czepiasz się! W końcu wszystkie te liczne (zwłaszcza
              ostatnimi czasy) ksiażki o Żydach polskich skądś musiały czerpać materiał - w
              innym wypadku można by zarzucić autorom, że wyssali opowieści z palca - i znowu
              mógłbyś się czepiać.
              • john.galt ironio losu! (do kd) 18.01.04, 20:36
                Widzisz, stara wiedzmo, za chwile beda Cie oskarzac o polakozerstwo :-)
                • Gość: Wqrwiony2 Has it ever happened to you to understand IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 21:22
                  what you're reading? I doubt...
                  You can always write in English - most participants of this forum are better at
                  this language than you in Polish - at least they get the general idea, what I
                  cannot say about you, sweetie...
                • Gość: kd Re: ironio losu! (do kd) IP: *.turbonet.com 18.01.04, 21:23
                  So what?
          • john.galt Re: do z daleka 18.01.04, 07:13
            Pare (a moze okolo 10) lat temu ogladalem W Nowym Jorku polski film o jakims
            konkursie urody. Moze cos o wybieraniu Miss Polonia, albo cos w tym rodzaju.
            Film byl w jezyku polskim "with English subtitles". Ja sobie slucham a
            jednoczesnie czytam angielskie tlumaczenie. Scena: uczestniczki cwicza jak
            wchodzic na scene. Tam trzeba kazdej przejsc jakies 20m i jeszcze wejsc po
            kilku schodkach na podwyzszona platforme. Trener zwraca sie do jednej
            panienki; "Chodzisz jak zydowka" Tlumaczenie "You walk like a peasant"
            So it goes...
            • Gość: ANka O dzienniczkach przykrosci.... IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 17:44
              TAk to jest z nieaktualnymi danymi. NIe wiem czy w Polsce 10 lat temu byly juz
              konkursy pieknosci- chyba sie tak bardzo podowczas tym nie interesowalam. Ale z
              cala pewnoscia te czasy dobrze pamietam. Dalej odnosze wrazenie ze konkursy
              zaczely sie za mojego zycia i za mojego zycia uzywanie publicznie porownan do
              jakichkolwiek narodowosci - tym bardziej w odniesieniu negatywnym bylo
              niedopuszczalne.
              Pan John zas jako zywo przypomina mi slowa mojego meza o jego siostrze i jej
              dzienniczku wyrzadzonych jej krzywd.. Ztymze dziewczynka owa byla wowczas
              uczennica szkoly podstawowej- scislej pierwszych jej klas i z owej zawzietosci i
              pamietliwosci wyrosla....

              Panowie- apeluje za Dana. To nie ma sensu. Jesli czyims celem ogladania filmow o
              Polsce jest doszukiwanie sie tam ewentualnych przewinien jednostek -
              generalizowanych na panstwo czy narod wzgledem innego narodu- w tym przypadku
              zydowskiego to ja naprawde nie ukrywam glebokiego wspolczucia dla takiej osoby..
              Jest czas zeby z takich uprzedzen wyrosnac a takim czasem jest dojrzalosc i
              doroslosc. Jezeli zas z kims sie tak dzieje w ramach wtornej infantylizacji na
              stare lata to niestety i wiedza i doswiadczenie tu nie pomoze by byc madra
              osoba...Naprawde mi przykro...

              Jak zyje takich sformulowan w zyciu nie slyszalam. Tez bym sie zastanawiala co
              one oznaczaja.. Moze ktos bedzie laskaw mi wyjasnic...

              Co do konkretow- prosze bardzo. O ile mi wiadomo wszelkie uogolnienia
              antysemickie u starszego pokolenia wywodzily sie z b. prostej sprawy. Z jednej
              strony z pewnej alienacji kulturowej ortodoksyjnych Zydow. Inna strona to
              zapamietany przez niektorych fakt dzierzenia przez wielu znanych Zydow stanowisk
              w bankach, przekazywania tych stanowisk w ramach rodziny, czy tez kojarzenie
              Zydow z lichwiarstwem. Jakie to ostatnie mialo podloze praktyczne- trudno dzis
              dociec - ale jakies pewno mialo..
              To wszystko nie daje jednak najmniejszych skojarzen ze sposobem chodzenia,
              stawianiem koszyka itd. Nie wiem kompletnie wiec o co chodzi i jesli
              jakiekolwiek takie porownania istnialy to nie w tym pokoleniu. Jaki wiec jest
              sens do nich sie odwolywac? Czy moze mi ktos to wyjasnic? Czy to ma byc
              rozpatrywanie zalow? Jezeli w kwestii sentymentow to rozumiem tylko czesciowo,
              bo sentyment ma sie jednak do generalizowanej idei czegos- tego co jest
              wyobrazeniem o czyms, ale przeciez nie mozna tego nie konfrontowac z
              rzeczywistoscia. Jezeli tak wiele osob dzis nie wie o co chodzi w tych
              porownaniach to jednak sklaniam sie ku tezie - ze chocby dla zainteresowanych
              byly po trzykroc wyraziste, musialy byc jednak niezbyt reprezentatywne dla calej
              populacji i wowczas..
              A jesli nie ma sentymentu to nie ma sentymentu- po co wiec szukac win...
              Nalezy sie cieszyc tym co jest i nie zadawac sobie trudu czy bolu (?!) - tego
              ostatniego zas pewno tez innym piszac na polskim forum...
              Pozdrowienia dla tych, ktorzy, choc zycie jest niewesole, dodatkowego zrodla
              klopotow i frustracji nie szukaja :)
              • Gość: dana33 do ANki IP: 194.90.65.* 20.01.04, 08:53
                moja droga, pare slow do twojego postu:
                widzisz, pan john wytyka antysemitom ich antysemityzm i robi to bez ogrodek,
                pisze jak czlowiek, ktory pogardza ludzmi, ktorzy pogardzaja ludzmi. a zauwaz,
                ze antysemici kieruja swoja nienawisci nie tylko do zydow, ale rowniez
                do "niggers", jak sie tu jeden wyrazil, i do puertorikanczykow i do.....
                kazdego, kto jest "inny", inny religia, wygladem, stanem posiadania, stanem
                wyksztalcenia, stanem intelektualnym... tak jak oni nie staraja sie o nie
                urazenie uczuc innych, tak samo pan john nie stara sie oszczedzac ich... to
                moze uproszczone wytlumaczenie, ale tak, zebys mogla zrozumiec. mysle, ze to,
                co napisal o swoich obserwacjach w czasie jego wizyty w polsce powinno ci
                wytlumaczyc jego stanowisko. przy tym zauwaz, ze on dokladnie umie odroznic tym
                anty i tych nie.
                co do "wszelkie uogolnienia antysemickie u starszego pokolenia wywodzily sie z
                b. prostej sprawy. Z jednej strony z pewnej alienacji kulturowej ortodoksyjnych
                Zydow. Inna strona to zapamietany przez niektorych fakt dzierzenia przez wielu
                znanych Zydow stanowisk w bankach, przekazywania tych stanowisk w ramach
                rodziny, czy tez kojarzenie Zydow z lichwiarstwem." to jeszcze raz, choc
                pisalam juz o tym. przede wszystkim nie u starszego pokolenia, tylko u pokolen
                z wieku wiekow, i ten antysemityzm do dzisiaj jest przekazywany z pokolenia na
                pokolenie. z alienacji kulturowej napewno, a kto nas zydow wpedzil w ta
                alienacje kulturowa, aniu? czy wiesz, ze dzisiaj jest wsrod zydow trend
                kompletnej asymilacji i odejscia od zydostwa, jego religii i kultury w krajach,
                w ktorych traktuje sie ich na rowni ze wszystkimi obywatelami? w krajach, w
                ktorych maja dostep do kazdego zawodu, kazdej pozycji nie wazne jak wysokiej?
                czy slyszalas kiedykolwiek, ze ktos w usa zrobil jakas liste, ilu zydow sluzy w
                tym czy innym rzadzie? w polsce i na lamach forum nic, tylko co drugi dzien
                mowi sie o tym, jak to zydzi opanowali polske, na kazdych 10 poslow do sejmu
                dowiadujemy sie, ze jest tam 9 zydow, rzady w polsce sa zawsze z przewaga
                zydow. 90% profesorow uniwersyteckich w polsce to zydzi, itd itd. nu, przeciez
                smiechu warte. nigdzie, w zadnych kraju nie widzialam takich "spisow". to jest
                atmosfera antysemicka, jesli rozumiesz o czym pisze. a ze zydzi kojarza sie z
                pieniedzmi? a czyja to "zasluga", aniu? zydzi przez wieki pozbawieni byli w
                europie praw takich, jakie mieli nie zydzi. byly zawody zabronione dla zydow,
                nie mieli mozliwosci takiego ksztalcenia sie jak nie zydzi, a jak je powoli
                dostawali, to tez z ograniczeniami (siedzenie w ostatnich rzedach naprzyklad).
                to co nie bylo zydom zabronione, to pieniadze. wiec sie tym zajmowali, w tym
                zdobyli duzo doswiadczenia, jak i rowniez duzo zaufania. ale na forum zyd i
                pieniadze, to nie wielcy bankowcy, u ktorych krolowie trzymali swoje pieniadze,
                to nie filantropowie, finansujacy sztuke i kulture, to zawsze zlodzieje,
                lichwiarze, oszusci. czy rozumiesz roznice? czy moze latwiej zrozumiec ci teraz
                pana johna?
                strasznie uproscilam, ale chyba rozumiesz o co chodzi teraz?
                • Gość: ANka Szczerze co mysle - Dano IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 11:11
                  Zawsze wina w kwestii alienacji lezy po obu stronach. To tak jak w rozwodzie..
                  Natomiast Ty masz takie odczucia co do liczenia Zydow w rzadach- ja troche inne.
                  Tych co kieruja nienawisc do ´niggers´ nazywam rasistami. I tak jest chyba
                  przyjete. Zreszta dywagacje slowne nie maja tu chyba takiego znaczenia.
                  Natomiast wystrzegam sie przesady- naprawde i nie wierze tak jak Ty w to
                  powszechne przekazywanie niecheci do Zydow przez starsze pokolenia bo w swoich
                  doswiadczeniach sie z tym nie spotkalam..
                  Pan John jednak jest sam troche rasista bo dzieli ludzi na lepszych i gorszych-
                  arbitralnie- bez doglebnego ich poznania...
                  Wiesz musze Ci powiedziec ze czesto tak bywa w historii iz cierpiace i
                  poniewierane narody probuja stosowac filozofie odwetu i walczyc brona wroga.
                  To nie ma sensu i jest okropnie przykre i bolesne.. Sadze ze i Zydzi i Polacy
                  wiedza cos na temat tej poniewierki i bolesnych perypetii historycznych i
                  powinnismy jako tacy byc o te historie madrzejsi..
                  A sama moze czytalas komentarz ´Pana Johna- jako polakozercy´ do mojego tekstu.
                  Wiesz dobrze ze nie staram sie byc bezkrytyczna w stos. do zadnej ze stron w tym
                  (sporze?). Tymczasem ´Pan John´ pospieszyl sie z obrazaniem mnie i odnoszeniem
                  sie do moich wypowiedzi niegrzecznie. To JEST fakt- choc wcale nie zamierzalam
                  do tego prowokowac.
                  Byloby dobrze gdybys uwierzyla, ze staram sie byc mozliwie obiektywna bo tez nie
                  mam i zadnych logicznych przeslanek by byc po ktorejkolwiek ze stron. Uczucie
                  sympatii czy antypatii, sentymentu czy jego braku jest sprawa indywidualna
                  kazdego czlowieka a zalozyciel watku pytajac o to chyba nikogo nie obrazil.
                  I tak jak Tobie to zapytanie mi sie podobalo.

                  PS- Dano- dobrze wiesz, ze nie potepiam szacunku i pielegnowania tradycji. Wrecz
                  przeciwnie. Co do odchodzenia od tradycji to trend, ktoremu podlegaja Zydzi - o
                  ktorym piszesz jest wlasciwy nam wszystkim w Europie i poza nia- mowiac inaczej
                  - cywilizacji zachodniej.

                  Co do alienacji to akurat nie chodzi o ´wpedzenie´ Dano. Dobrze wiesz ze jesli
                  kogos tradycja zobowiazuje do np jedzenia konkretnych potraw, czy niejedzenia
                  innych to czasem utrudnia to kontakty sasiedzkie. W zupelnie naturalny sposob.
                  Podobnie moglo byc np w przypadku Johna i jego decyzja w kwestiach religii.. Coz
                  tak po prostu bywa. Niestety wiele wojen wynika z tego, ze ludzie zamiast
                  cwiczyc swa spolegliwosc (ktora jest rada dla wszystkich roztropnych i
                  wierzacych wlasciwie w kazdej religii) poddaja sie wybuchom temperamentu i
                  pochopnej- blednej interpretacji np przykazan religijnych czy tez czyichs
                  dzialan. Dopoki ktos kogos programowo nie morduje, nie wprowadza
                  dyskryminujacych zapisow prawnych- trudno tak naprawde powiedziec kiedy sie
                  zaczyna dyskryminacja. Moze natomiast sie zdarzyc ze osoby, czy jednostki
                  przewrazliwione beda odbierac czyjas mine- gdy ta osoba ma zly dzien - jako
                  dyskryminacje swojej osoby. TAkim jednostkom nie zalecam wyjazdu do Niemiec np.
                  Jest to dosc powszechne wrazenie wielu osob rozne narodowosci, ze wielu Niemcow,
                  gdy ma zly dzien chodzi z mina jakby chcialo kogos zamordowac. I nie ubiera jej
                  w piekny usmiech nawet w stos. do znajomych czy przyjaciol. W efekcie mozna miec
                  wrazenie ze personalnie narazilo sie danej osobie a tak zupelnie nie jest...
                  Co do reszty list- wyliczania ´Zydow w rzadzie, z profesurami itd´ to mozliwe ze
                  takie procesy tez maja miejsce. Pewno tak jak istniejacy wciaz neonazizm, czy
                  inne skrajne ruchy. Coz nie sa one jednak powszechne i nie stanowia zagrozenia
                  na wielka skale a sa po prostu ta naturalna czescia rozkladu normalnego, choc b.
                  malo reprezentatywna - tak sadze. Samo istnienie takich list- zapewne o niczym
                  nie swiadczy jak tylko o tym ze ludzie wciaz sie roznia - kolorem skory, religia
                  , tradycja i zawsze w spoleczenstwie znajda sie tacy, ktorzy bardziej lub mniej
                  otwarcie beda sie przyznawac, ze im to przeszkadza...

                  Nie nie rozumiem DAno TAKICH uogolnien- bo tak jak wszyscy Zydzi nie sa
                  filantropami - tak i nie sa zlodziejami i lichwiarzami.. I takie twierdzenie
                  wydaje mi sie bardziej uzasadnione.
                  • Gość: ANka A w kwestii tradycji IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 11:14
                    mam prosbe. Jest w Waszej tradycji przepis na pieczonego Grejpfruta.
                    Jadlam cos takiego i bylo pyszne. Moglabys mi go podac?
                    Ja uwielbiam wszelkie pieczone owoce i chcialabym cos takiego przygotowac na
                    moje urodziny..
                    • Gość: dana33 Re: A w kwestii tradycji IP: 194.90.65.* 20.01.04, 12:07
                      zagnalas mnie w kozi rog. pierwszy raz slysze o pieczonym grejfrucie, ale
                      sprawdze oczywiscie, ostatecznie nie o wszystkim slyszalam, a ze sama lubie
                      grejfruty to tez mi sie przyda.
                      natomiast swietne sa "pieczone" banany, ale chyba ten przepis znasz.
                      jak cos sie dowiem, to natychmiast cie zawiadomie.... ale mi slinka sie zbiera
                      w ustach...., pieczony grejfrut.... :)
                      • Gość: ANka No tam u Was ;) IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 12:11
                        to zdaje sie mezowie czasem daja w prezencie zonom tradycyjne ksiazki kucharskie
                        zeby im dobrze gotowaly- :)
                        A tak na powaznie to ja tez po raz pierwszy sie z takim przepisem spotkalam. Ale
                        naprawde pyszny. Jak znajdziesz- bede wdzieczna..
                        A banany pieczone znam. Tylko te grejfruty to wlasnie z Izraela.
        • Gość: Jasio He,he... IP: *.ipt.aol.com 17.01.04, 07:14
          Gość portalu: z daleka napisał(a):

          > Generalnie masz racje. Mnie w szczeniecym wieku, tylko raz zdazylo sie
          > naparzac z powodu pochodzenia. A bylo to tak. Zmienilismy miejsce
          > zamieszkania. Wyszedlem po jakies zakupy i zostalem zaczepiony przez
          miejscowa
          > watache takich jak ja malolatow. - Co tu robisz, Zydzie?- spytal najwyzszy z
          > nich. Nie pamietam co odpowiedzialem, ale od slowa do slowa wywiazala sie
          > rozmowa na piesci. Bylem tak wystraszony , ze dolozylem i to niezle
          przywodcy.
          > Rezeszlismy sie z guzami i pogrozkami. Potem cale lata mieszkalismy obok
          > siebie i problem nigdy nie powrocil. Do dzisiaj zastanawiam sie nad czym
          > innym. Nie dlaczego na mnie napadli, ale skad wiedzieli, ze jestem Zydem. Bo
          > semickiego wygladu raczej nie mam.


          > Nu, po smrodzie zydku, po smrodzie...
      • john.galt Re: Polska nietolerancja 16.01.04, 16:18
        Gość portalu: adas napisał(a):

        > Jestem zaskoczony tym, co JohnGalt napisal na temat napasci na niego jako na
        > Zyda, rozumiem, ze gdzies tam w latach 60’, 70’. Moze tak bylo w ni
        > ektorych
        > miastach lub starych dzielnicach niektorych miast, ale nic o tym nie
        > wiedzialem. Tam gdzie ludnosc byla przyjezdna i wymieszana nie zdarzalo sie
        nic
        >
        > takiego. W mojej szkole obrazanie kogos z tytulu pochodzenia, bycia Niemcem,
        > Zydem, Ruskiem, czy za pochodzenie ze wsi, bylo nie do pomyslenia. Co innego
        > kiedy szlo sie gdzies do starej robotniczej dzielnicy, zeby np odprowadzic
        > dziewczyne. Wtedy mozna bylo latwo ‘zarobic’ w morde za bycie ̵
        > 6;z innej
        > dzielnicy’ (jednego kolege nam zasztyletowali, bo byl gieroj), podobnie b
        > ylo we
        > wioskach w niektorych rejonach kraju, tam wystarczylo byc ‘miastowym̵
        > 7; zeby sie
        > narazic lokalnym bandziorkom.
        >
        > Butelki na mleko czesto byly przedmiotem roznych wyglupow, wszedzie, bez
        > wzgledu na pochodzenie. Mnie czasami sikali do butelki.
        > ------------------
        >
        > Jak sie skonczy wojna w Izraelu i beda dwa panstwa zyly obok siebie w
        zgodzie,
        > zaloze kipe i bede chodzil po Polsce, zeby sprawdzic jak jest i zobaczyc, czy
        > nie trzeba czegos z tym zrobic. Wydaje mi sie jednak, ze obecnosc Polski w
        Unii
        >
        > szybko poszerzy horyzonty polskiej tolerancji.

        Drogi adasiu
        mieszkalem w nowej dzielnicy duzego miasta. Bez przesady, najwiekszego w
        Polsce :-) Jak bylo w latach 70ch - nie wiem bo juz mnie wtedy w Polsce nie
        bylo. w 1959 mama wyciagnela mnie z obowiazkowej lekcji religii "zebys sie
        nie uczyl jak im Jezusa rozkrzyzowalismy" To jedno zdarzenie i chyba tylko to
        jedno na zawsze zrobilo mnie w oczach kolegow "zydkiem" Pejsow przeciez nie
        nosilem :-) No ale potem bylo wiecej. Nasze mieszkanie bylo jedyne na
        podworku ktorego ksiadz nie pokropil. My jedyni nie mielismy choimki na swieta
        no i nie dzielilismy sie z nikim oplatkami. Ale prawde mowiac, do 1967 roku
        nie bylo tragicznie. Bylo sporo ludzi dla ktorych moja narodowsc byla bez
        znaczenia. Mialem duzo kolegow i kolezanek, no i polska dziewczyne. Wszystko
        sie radykalnie zmienilo w czerwcu 1967 roku. No i ten okres najlepiej
        pamietam. Czy mialem w Polsce szczesliwe chwile, czy mam jakies przyjemne
        wspomnienia? Bez watpienia! Czy ich wystarcza zeby mnie zachecic odwiedzic
        Polske? Zdecydowanie nie. Wrocilem po raz pierwszy i jedyny na 3 dni w 2002.
        Wrazen z tej wizyty chyba mi teraz wystarzy do konca zycia.
        To co piszesz o odwiedzaniu innych dzielnic tez doswiadczylem na wlasnej
        skorze. Nie raz zaczepiano mnie z zadaniem "kopsnij rybaka" Ale jak slusznie
        zauwazyles to nie bylo na tle zydowstwa, a poprostu huliganstwa.
        Pozdrawiam
        John Galt
        • Gość: Wqrwiony2 Re: Polska nietolerancja IP: *.crowley.pl 16.01.04, 16:24
          To może ukierunkujesz swoją niechęć na komuchów? Chyba że wierzysz w
          "spontaniczne, oddolne reakcje ludu pracującego miast i wsi"?
          • Gość: z daleka Re: Polska nietolerancja IP: 5.3.1R* / *.inter.net.il 16.01.04, 17:12
            Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

            > To może ukierunkujesz swoją niechęć na komuchów? Chyba że wierzysz w
            > "spontaniczne, oddolne reakcje ludu pracującego miast i wsi"?
            ---------------
            nie lekcewazylbym tych tzw. spontanicznych, oddolnych reakcji... w kazdym
            systemie i nacji jest to bardzo cenione narzedzie wladzy i pieczolowicie
            holubione.
            • Gość: Wqrwiony2 Tak jak 103% poparcie wyborców? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:46
          • john.galt Re: Polska nietolerancja 16.01.04, 17:27
            Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

            > To może ukierunkujesz swoją niechęć na komuchów?

            Wierz mi, moja niechec do komuchow jest wrecz nienawiscia!
            Stad tez przydomek John Galt. Szkoda ze ta ksiazka nie istnieje jeszcze w
            polskim tlumaczeniu, ale wiem ze juz nad tym pracuja tlumacze. Polski tytul
            bedzie "Atlas zbuntowany" W miedzyczasie polecam "Źródło"
            • Gość: ANka Ciekawy przyczynek do badan IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 19:07
              Ja zauwazam zas jedna prawidlowosc. Poddajecie sie Panowie niezmiernie silnie
              emocjom. Sami przypisujac te ceche kobietom. Najbardziej wywazona wydaje mi sie
              w tym wszystkim Dana - choc jest kobieta. A tymczasem Pan z daleka, ktorego tez
              za te rozwage cenilam tez powoli daje sie prowokowac..

              A ja mysle ze w jednym autor tego watku ma racje..
              Jezeli w jakims miejscu sie przebywa kilka lat, jezeli spedza sie tam
              dziecinstwo to nie mozna nie miec do tego miejsca sentymentu. A z tego
              sentymentu wyplywa i moze wyplywac bardzo wiele dobrego dla tego miejsca..
              NIe niszczcie tego kochani bo to po prostu glupie...
              Ja sama calkiem niedawno mialam okazje zobaczyc co nieco w naszej Szklarskiej i
              wiem jak dobrze dla tego miasta zrobil i robi sentyment Niemcow, ktorzy tam
              mieszkali.. Jak bardzo pozostale po komunie uklady moga psuc to wszystko - tez
              widzialam.. Pomyslcie o tym czasem..
        • fredzio54 Re: Polska nietolerancja 16.01.04, 16:43
          john.galt napisał:

          > Gość portalu: adas napisał(a):
          >
          > > Jestem zaskoczony tym, co JohnGalt napisal na temat napasci na niego jako
          > na
          > > Zyda, rozumiem, ze gdzies tam w latach 60’, 70’. Moze tak bylo
          > w ni
          > > ektorych
          > > miastach lub starych dzielnicach niektorych miast, ale nic o tym nie
          > > wiedzialem. Tam gdzie ludnosc byla przyjezdna i wymieszana nie zdarzalo si
          > e
          > nic
          > >
          > > takiego. W mojej szkole obrazanie kogos z tytulu pochodzenia, bycia Niemce
          > m,
          > > Zydem, Ruskiem, czy za pochodzenie ze wsi, bylo nie do pomyslenia. Co inne
          > go
          > > kiedy szlo sie gdzies do starej robotniczej dzielnicy, zeby np odprowadzic
          >
          > > dziewczyne. Wtedy mozna bylo latwo ‘zarobic’ w morde za bycie
          > ̵
          > > 6;z innej
          > > dzielnicy’ (jednego kolege nam zasztyletowali, bo byl gieroj), podob
          > nie b
          > > ylo we
          > > wioskach w niektorych rejonach kraju, tam wystarczylo byc ‘miastowym
          > ̵
          > > 7; zeby sie
          > > narazic lokalnym bandziorkom.
          > >
          > > Butelki na mleko czesto byly przedmiotem roznych wyglupow, wszedzie, bez
          > > wzgledu na pochodzenie. Mnie czasami sikali do butelki.
          > > ------------------
          > >
          > > Jak sie skonczy wojna w Izraelu i beda dwa panstwa zyly obok siebie w
          > zgodzie,
          > > zaloze kipe i bede chodzil po Polsce, zeby sprawdzic jak jest i zobaczyc,
          > czy
          > > nie trzeba czegos z tym zrobic. Wydaje mi sie jednak, ze obecnosc Polski w
          >
          > Unii
          > >
          > > szybko poszerzy horyzonty polskiej tolerancji.
          >
          > Drogi adasiu
          > mieszkalem w nowej dzielnicy duzego miasta. Bez przesady, najwiekszego w
          > Polsce :-) Jak bylo w latach 70ch - nie wiem bo juz mnie wtedy w Polsce nie
          > bylo. w 1959 mama wyciagnela mnie z obowiazkowej lekcji religii "zebys sie
          > nie uczyl jak im Jezusa rozkrzyzowalismy" To jedno zdarzenie i chyba tylko
          to
          > jedno na zawsze zrobilo mnie w oczach kolegow "zydkiem" Pejsow przeciez nie
          > nosilem :-) No ale potem bylo wiecej. Nasze mieszkanie bylo jedyne na
          > podworku ktorego ksiadz nie pokropil. My jedyni nie mielismy choimki na
          swieta
          >
          > no i nie dzielilismy sie z nikim oplatkami. Ale prawde mowiac, do 1967 roku
          > nie bylo tragicznie. Bylo sporo ludzi dla ktorych moja narodowsc byla bez
          > znaczenia. Mialem duzo kolegow i kolezanek, no i polska dziewczyne.
          Wszystko
          > sie radykalnie zmienilo w czerwcu 1967 roku. No i ten okres najlepiej
          > pamietam. Czy mialem w Polsce szczesliwe chwile, czy mam jakies przyjemne
          > wspomnienia? Bez watpienia! Czy ich wystarcza zeby mnie zachecic odwiedzic
          > Polske? Zdecydowanie nie. Wrocilem po raz pierwszy i jedyny na 3 dni w
          2002.
          > Wrazen z tej wizyty chyba mi teraz wystarzy do konca zycia.
          > To co piszesz o odwiedzaniu innych dzielnic tez doswiadczylem na wlasnej
          > skorze. Nie raz zaczepiano mnie z zadaniem "kopsnij rybaka" Ale jak
          slusznie
          > zauwazyles to nie bylo na tle zydowstwa, a poprostu huliganstwa.
          > Pozdrawiam
          > John Galt
          Dobrze ze uroslem w Izraelu w prawo Panstwo i nie W PRL ladastwo kolejki
          klamstwo ciemnosci i antysemicka propagande.
          Nawet jak wypedzili nas zkasowli 1500$ z glowe, dzisaj nawet nie oddaja nam
          obywatelstwo bo strach o majatki (co nic nie warte sa)
          Niemiec mordowal polak wykozystal.
          • Gość: borygo A calowales juz dzisiaj swojego IP: *.de 16.01.04, 17:29
            niemieckiego szefa w dupe?
            Pajatzu.
            • Gość: Maxe Re: A calowales juz dzisiaj swojego IP: *.telia.com 16.01.04, 19:10
              Halt´s Maul !Arschloch.
        • Gość: ANka O wlasnie IP: *.ifn-magdeburg.de 16.01.04, 18:58
          Dobrze ze conieco Pan opisal. To wiele wyjasnia. Mama zabierajac Pana z religii
          popelnila blad. Tym samym to ona uczynila Pana innym - uprzedzajac inne
          wydarzenia- nie zauwazyl Pan tego? Czasem sie tak zdarza...
          Widzi Pan moja mama jest Bulgarka.. Z rodziny prawoslawnej. A tak to jest ze
          dzis to ona nalega na religie mojego mlodszego dziecka choc ja jestem z tym
          bardzo ostrozna. Lubie sama dobierac nauczycieli moich dzieci..
          Czasem rodzice popelniaja bledy za ktore placa ich dzieci. Nie mozna ich za to
          winic ale tak sie po prostu zdarza...
          Nie sadzi Pan ze inne dzieciaki pomyslaly ze Pan - Pana rodzice uwazaja sie za
          lepszych?
          A huliganstwo jest wszedzie. Wszedzie tam gdzie nie wiedzie sie zbyt dobrze. Ci
          ktorzy sa na miejscu cierpia na tym najbardziej i jasne ze nikt nie karze Panu
          tesknic.. Kazdy czuje to co czuje...
          Mysle ze jesli jednak porusza Pan te tematy to jest jakis powod. A byloby madrze
          gdyby po prostu szukal Pan powodow a nie tylko oskarzal co nic nie wnosi...
      • Gość: dana33 Re: Polska nietolerancja IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 23:31
        obejrzyj sobie adasiu staaaaary film z cudownym gregory peckiem
        "gentlemen's agreement".
    • john.galt Re: NOnsens- further out you also make faults 16.01.04, 19:38
      Gość portalu: ANka napisał(a):

      ...
      > Furthermore Poles are not at all ethnically unified so your statistics is
      rather
      > made for particular purpose- I´m affraid

      I harbor no illusions. Undoubtedly it is only some subset of Poles that I am
      able to "recognize"

      N.B. In Bulgaria I had no problem recognizing Turks :-)
      • Gość: Wqrwiony2 I see it is your hobby to tell some people from IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:37
        the others. Bnadem was right when he wrote that eugenics is your cup of tea...
        • john.galt Bnadem does not know his arse from his head 18.01.04, 20:30
          and neither do you.

          • john.galt upon a minute of further reflection 18.01.04, 20:32
            I came to a realization that I do support eugenics.
            But not with respect to Arabs.
            Draw your own conclusions!

            Adios!
            • Gość: Wqrwiony2 Conclusion rather typical of turd-pushers, honey.. IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 21:17
          • Gość: Wqrwiony2 But he seems to know you're an asshole... IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 21:13
    • vline Próba 16.01.04, 23:04
      John.Galt był Wqrwiony
      I leżał w łóżeczku,
      Z daleka przyszedł Mirmil:
      Co Ci jest koteczku?

      Czy Ciebie Tomek skrzywdził?
      Może Elena lub Dana?
      Czy może to A.D. z Wtrącalskim
      Cię molestują od rana?

      Odejdź ode mnie doktorze,
      Już wraca mi werwa chyba,
      Po sp;litach, które mi dała
      Znachorka babariba.

      Oko mi błyszczy świeżo,
      Mam na borygo chęć,
      Wuj Ingmar je przyrządzi,
      Będzie literków pięć.

      Nieźle zbalansowany
      Z Chałką spożyję śledzia,
      Potem wzorem Crassusa
      Pod kołdrą se zmarszczę Fredzia.

      • Gość: dana33 Re: Próba IP: *.adsl.actcom.co.il 16.01.04, 23:54
        :)
        • Gość: CCCP Re: Próba IP: *.acn.pl 17.01.04, 00:58
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > :)

          Dołączam się.
    • Gość: Jasio [...] IP: *.ipt.aol.com 17.01.04, 07:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: OSKAR Re: O polskiej 'nietolerancji'... IP: *.pop.bezeqint.net 17.01.04, 14:39
        SWIETY JASIU, NIE MOGLES ZACZEKAC Z "UNIWERSYTETEM OSWIECIMSKIM" DO NASTEPNEGO
        WATKU?
        • Gość: Sw.Jasio [...] IP: *.ipt.aol.com 17.01.04, 15:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Bnadem Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.wszib.edu.pl / *.wszib.edu.pl 17.01.04, 13:46
      Udała ci się ciekawa rzecz. Obie strony stopują swoich ekstremistów. Nie daj
      się sprowokowac tajemniczemu Johnowi, którego po raz pierwszy widzę na forum.
      Moim zdaniem to prowokator. Rok temu już z okładem na forum pojawił się
      rzezcywisty młody Żyd z Krakowa imieniem Sasza czy Sasha. Kiedy zniknął, bo mu
      tate" dupę stłukł, w paru postach ktoś zaczął sie podszywać pod niego,
      wstawiając treści, jakich powstydziłby się znany ci już bliżej Fredzio. Była to
      czysta prowokacja - podobna do tej, która sam sprokurowałeś jak
      rzekomy "zadeklarowany antysemita". Proponuję pominąć Johna milczeniem, zdaje
      się bowiem usilnie dążyć do rozbicia tego wątku, który, jak słusznie zauważyła
      Dana, mocnao się różni od zwyczajowych pyskówek na forum. Nie bardzo wierzę w
      efemerydy, które pojawiają się i znikają, intensywnie mieszając w paru wątkach.
      P.S.
      Czy my się przypadkiem nie znamy?
      • Gość: .... Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 13:53
        Tak trzymac Ibnuadam.
      • john.galt Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 18.01.04, 07:19
        Gość portalu: Bnadem napisał(a):

        > Udała ci się ciekawa rzecz. Obie strony stopują swoich ekstremistów. Nie daj
        > się sprowokowac tajemniczemu Johnowi,
        > którego po raz pierwszy widzę na forum.
        > Moim zdaniem to prowokator.

        Naprawde? :-)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8781393&a=8789350
        Kogo i czym ja prowokuje?
        ...No chyba nawet nie Arabow zatrudnionych w polskich uniwersytetach...
        • Gość: Bnadem Istnieje określenie: "antysemita", często IP: *.wszib.edu.pl / *.wszib.edu.pl 18.01.04, 13:18
          okraszone epitetami w stylu: "obrzydliwy" czy "prymitywny". Wielu Żydów na tym
          forum zaświadczy, że w czasach, gdy byłem tu częstszym gościem, na równi
          krytykowałem antysemitów oraz dwulicową postawę rządu Izraela.
          Jak natomiast nazwać takie indywiduum, jak ty, szerzace jedynie nienawiść?
          Dla ciebie argumentem, wyłączającym człowieka z gry, jest określenie go
          jako "Araba". Akurat Arabem nie jestem, choć wielu znam, lubię i szanuję,
          jednak twoje podejście nieczym nie różni się od eugeniki Eichmanna, Himmlera
          czy Heydricha. Doradzam, byś powiesił sobie na ścianie portrety swych
          ideologicznych ojców i napisał inspirujące dzieło pod znamiennym tytułem: "Moja
          walka".
          Powodzenia!
          Nie pozdrawiam
          Bnadem
          • john.galt Re: Istnieje określenie: "antysemita", często 18.01.04, 17:29
            Gość portalu: Bnadem napisał(a):

            > Jak natomiast nazwać takie indywiduum, jak ty, szerzace jedynie nienawiść?
            naprawde? Na jakiej podstawie twierdzisz ze ja szerze jedynie nienawisc?
            Wlasnie napisalem niedwno do dany ze ja kocham Arabow. Nie chce zeby gineli
            od kul zolnierzy izraelskich lub wysadzali sie w powietrze. Dlatego popieram
            ich repatriacje do krai arabskich jak najdalej od izraelskich mordercow.




            > Dla ciebie argumentem, wyłączającym człowieka z gry, jest określenie go
            > jako "Araba". Akurat Arabem nie jestem, choć wielu znam, lubię i szanuję,

            Zdaje sie ze na tym samym watku napisalem ze moim najlepszym przyjacielem w
            Kanadzie jest Arab z Libii. Naprawde! Spotykam sie z nim przecietnie raz na
            9 miesiecy. Rozmawiam czesto dlugodystansowo przez telefon. Wiec okreslenia
            czlowieka jako Araba nie wylacza go dla mnie z zadnej gry. Natomiast
            okreslenie go jako terroryste albo zwolennika przsiedlenia Zydow na dno morza
            Srodziemnego zdecydowanie wylacza go i to nie tylko z gry.




            > jednak twoje podejście nieczym nie różni się od eugeniki Eichmanna, Himmlera
            > czy Heydricha.
            Rozni, rozni! Nigdy nie bylem adwokatem wymordowania Arabow! I jestem
            zdecydowanie przeciw mordowaniu kogokolwiek. Gdyby Eichmann postapil z Zydami
            tak jak ja chce postapic z Arabami - przesiedlic ich na ojczyzne, to bylby
            teraz bohaterem w Izraelu nie prochem rozsypanym na wiatr.



            > Doradzam, byś powiesił sobie na ścianie portrety swych
            > ideologicznych ojców
            Juz dawno wisza :-)
            Rambam, Jabotinsky, Kahane

            > Powodzenia!
            Dziekuje!

            > Nie pozdrawiam
            jak chcesz :-)

          • Gość: Wqrwiony2 [...] IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: wqrwiony2 Admin- ile ci płacą za nikczemność? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 20.01.04, 21:20
    • Gość: Wqrwiony2 Furthermore - Romans used to say: "habet!" IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 21:11
    • Gość: Jasio Zydzi taki maja sentyment do Polski... IP: *.ipt.aol.com 18.01.04, 21:20
      >... jak byle kundel w stosunku do kielbasy!!!
      • dumny_polakozerca [...] 19.01.04, 19:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dumny_polakozerca [...] 19.01.04, 20:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Wqrwiony2 Nawet swojego nicka się wstydzisz, ścierwo... IP: *.crowley.pl 19.01.04, 21:03
        to nadal ty i twoja mizerna angielszczyzna - rzekomo z Kanady, Johnny...
        • dumny_polakozerca [...] 20.01.04, 04:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ANka Niestety- nawet wstawienie sie Dany za Panem IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 10:46
            nie pomoglo. Osobiscie znam rodzine zydowska z Izraela z sympatia - b. silna dla
            Polski i jej historii. Owszem nie mieszkali w Polsce ale sympatie maja. Wiec
            jesli czlowiek szuka i nastawia sie na poszukiwania tych, ktorzy tej sympatii
            nie czuja to i takich znajduje.. Proste...
    • fredzio54 Re: Do Żydów z Izraela, z sentymentem do Polski 20.01.04, 07:31
      Co wyspominam milo o polsce
      Moj Park i jezioro w Wroclawiu na nawowjeskiego
      Polskie jagody
      Moja piersza kolzenke (oczewiscie blondynka)
      Odra co szeroka od naszego jordanu
      Mleczne bary i Polska kuchnia

      a reszto to tylko negatiwne wyspominie bylem w polsce przesladowany i wypedzony
      i nie wybacze to
      • Gość: ANka Nie wszystkie Polki to blondynki- Fredziu IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 11:22
        I milo ze masz jakies wspomnienia. To bardzo wazne.
        Natomiast ja chcialabym zwrocic Panow uwage na fakt iz losy Polakow i Zydow
        wcale sie tak nie roznia. Ba Polacy tez wiele przecierpieli historycznie,
        wielokrotnie sie wykrwawiali czesto walczac przeciwko sobie bo tak tragicznie
        zrzadzila historia. Kto wie czy bilans poniesionych ofiar w historii nie
        dorownuje zydowskiemu? Ja mysle ze warto zwrocic uwage na te podobienstwa a nie
        doszukiwac sie w historii przyczyn do sporow na bazie takich a nie innych
        indywidualnych doswiadczen...
        I Fredziu jak piszesz o kobietach z Polski i watek ´mam Polke i nie zabilem jej
        dzieci` to chcialabym zwrocic uwage na fakt - iz abstrahujac od Twojego sporu z
        ´Arabami´ ponizasz tu Polke i traktujesz ja niejako przedmiotowo. Gorzej niz
        swojego adwersarza.. Pomysl czasem co robisz bo np niektorzy moga to odebrac
        jako dyskryminacje...
        Reszty a propos Polek nie komentuje...
        • Gość: dana33 los polakow i zydow IP: 194.90.65.* 20.01.04, 11:57
          droga aniu, nie rzecz w tym, ze los polakow i zydow polskich nie rozni sie, bo
          rozni sie. rzecz w tym, ze zycie polakow i zycie zydow polskich jest bardzo
          zwiazane ze soba, 800-letnia historia zydow w polsce daje mase, mase dowodow na
          wplyw zydow w rozwoj kraju. problem polega na tym, ze rzadko polacy (nie mam tu
          na mysli polakow stylu jewhatera & co) przyznaja otwarcie ten wklad, czesciej
          neguja fakt, ze byl to wklad zydow. natomiast wielu polakow nie przepuszcza
          zadnej okazji wypomniec negatywne zachowanie zydow polskich i ciagle i bez
          przerwy podkresla to "mysmy was przyjeli i goscili". troche wiecej rownowagi,
          troche wiecej przyznania zaslug zydow nie zaszkodziloby w ogolnych stosunkach
          polsko-zydowskich.
          • Gość: CCCP Re: los polakow i zydow IP: *.acn.pl 20.01.04, 12:13
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            troche wiecej rownowagi,
            > troche wiecej przyznania zaslug zydow nie zaszkodziloby w ogolnych stosunkach
            > polsko-zydowskich.

            I vice versa, vice versa.

            Pytanie: co znaczyła Polska dla Żydów? Czy to był kraj, gdzie historycznie rzecz ujmując doznawali tylko nieszczęść, czy kraj, który ich wzbogacił, także duchowo?
            • Gość: ANka Przylaczam sie do tego pytania :) IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 12:38
              Bo to tez ciekawe. Ze Pan John Galt sie nie wzbogacil- coz to juz wiemy. Ze
              fredzio skoncentrowany na niespelnionym marzeniu o jakiejs szalonej milosci (z
              Polka?!- chyba wszystko jedno) to tez juz wiemy.
            • Gość: dana33 Re: los polakow i zydow IP: 194.90.65.* 20.01.04, 14:23
              cccp. licze ciut na twoja inteligencje... zdajesz sobie sprawe, ze tu na forum
              mamy zydow z roznych stron mapy politycznej, tzn. prawica, lewica i srodek.
              natomiast wszyscy sa zwiazani z polska, w mniejszym lub wiekszym stopniu, jako
              ze inaczej nie byliby tu na forum. abstrahujac od johna i fredzia, ktorzy z im
              tylko wiadomych przyczyn (reszta moze sie tylko domyslac) "dokladaja"
              antysemitom na forum w ramach znanej nam wszystkim metody "zab za zab" (fredzio
              nawet pisal o tym), nie zauwazylam, zeby wtracalski, tomek, z daleka, oskar,
              atakowali polske ot tak sobie. nie zauwazylam jeszcze 24 watkow na pierwszej
              stronie odwartych przez zydow i atakujacych polske i polakow. tak ze twoje vice
              versa nie bardzo tu pasuje.
              co znaczyla polska dla zydow? nuuu, cccp, naprawde, przeciez interesujesz sie
              tym problemem nie od dzisiaj. dosyc tu sobie pokrzykiwalismy przez ostatni rok,
              nie? chcesz koniecznie dowodow, ze jednak my jestesmy niewdziecznicy? nie
              doczekasz sie moj drogi. a to dlatego, ze zydzi polscy uwazali polske za swoj
              kraj. do 1939 roku. najpozniej do 1968. to byl kraj, ktory dal im najwiecej
              wolnosci i swobody w europie. chyba jasne, ze razem z wolnoscia i swoboda idzie
              dostep do nauki, do zycia kulturalnego i gospodarczego. dostali to wszystko w
              polsce i odplacili czym mieli najlepszym: wklad w kulture, sztuke, przemysl,
              sport, you name it. nie bede ci tu robic spisu slynnych polskich zydow i ich
              wkladu w rozwoj kraju, bo znasz go nie gorzej niz ja.
              nie ma tez absolutnie zadnych watpliwosci, ze moj ojciec, ktoremu udalo sie
              wyjsc z getta warszawskiego przed powstaniem, stal wsrod "czystych" polakow i
              patrzac sie na plonace getto slyszal "niech sie pali, hitler robi za nas nasza
              robote". musze ci powiedziec, ze lekko sie zdenerwowalam, tak jak sie za kazdym
              razem denerwuje, jak slysze to "przyjelismy was i goscilismy". moze ty mi
              zechcesz odpowiedziec na jedno pytanie: po ilu latach przebywania w jakims
              kraju przestaje sie byc goszczonym? czy ty nie uwazasz, ze po 800 latach (!!!)
              zydzi polscy nie powinni byli slyszec takiego twierdzenia? czy ty nie uwazasz,
              ze takie pytanie daje dowod na to, ze polacy i polska nigdy, nigdy nie uznali
              zydow polskich za nieodlaczna czesc obywateli polskich? i prosze, nie zwalaj mi
              tu roku 1968 na komunistow. moze i ich "idea" ale protestow ze strony obywateli
              polskich nie bylo. i nie dziw sie, ze masa zydow polskich nie potrafi po 800
              latach zapomniec tego jednego roku. usa to smarkacz historyczny w porownaniu z
              polska. jakies tam idiotyczne 200+ lat. nie uslyszysz w tym kraju, ze ktos
              tam "przyjal i gosci" zydow i zeby byli im wdzieczni. natomiast moja matka, o
              ktorej juz byla mowa tutaj, ktora po ucieczce z getta warszawskiego zostala
              okradziona przez szmalcownika z paru groszy uzyskanych ze sprzedania palta,
              zeby za te grosze kupic 3 cebule i bochenek chleba i poslac ojcu do oswiecimia,
              nie chciala po wojnie zyc nigdzie, tylko w polsce, bo to byl "moj dom", jak
              powiedziala. i w tym jej "domu" w 1968 roku, jak nie chciala przy wyjezdzie
              oddac polskiego obywatelstwa, urzednik powiedzial: prosze pani, z wrony nie
              mozna zrobic orla. cccp, troche wiecej przyznania ze nie wszystko w polsce bylo
              cacy, tez nie zaszkodzi w ogolnych stosunkach polsko-zydowskich.
              • Gość: ANka Dano mowisz jakbys nie znala komuny IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 14:59
                Czy ty wiesz jak nasi rodzice bali sie o nas studentow z konca ´3 wojny´? Czy
                wiesz jak bali sie wszelkich protestow uczniowskich- chocby czarnych ubran w
                dzien niepodleglosci? Czy wiesz czym dla uczniow sie to za komuny konczylo? A
                czym jest dla kogokolwiek np niemoznosc zdawania matury w terminie? NIby nic -
                prawda?! A jednak powinnas to zrozumiec..
                A to tylko ´drobiazgi´. Pomysl wiec ile osob i jak moglo protestowac w 68-ym w
                obronie Zydow. Wtedy martwili sie wszyscy o wlasna skore. Widac szybko
                zapomnialas jak komuna dzialala. Ja tego leku moich rodzicow nie zapomne. I niby
                nie bylo wojny, niby nic. Tylko kazdego dnia, o kazdej godzinie i w kazdym
                momencie mogl ktos wejsc do Twojego domu i powiedziec Ci ze zrobilas cos nie
                tak. Albo nic nie powiedziec i zabrac Cie do ´milego domu dla internowanych´.
                Jakbys zapomniala ze istota dzialania ´systemu´ bylo sprowadzenie prawa i
                panstwa do bezosobowej masy a jednostki rozpatrywane byly zawsze w kategoriach
                pomylek i wypaczen. Jednostek nie mialo prawa byc. A skoro zaleceniem ´systemu´
                bylo nie lubic Zydow to chocby przecietna nie miala NIC do powiedzenia na ten
                temat lub palala miloscia to kazdy kto tak mowil - chocby byl czescia wiekszosci
                dla ´systemu´ byl jednostka!!!!!!!!!!
                I nie mow Dano ze tego nie rozumiesz. A jesli nie rozumiesz- to niedobrze. Bo to
                jest tez polski spadek historyczny. To przezylismy. I byloby dobrze aby polscy
                Zydzi to tez rozumieli. Chocby z racji na te wspolna historie- na ktora sie
                powolujesz..
                A jak mozna bylo protestowac w Rumunii przeciwko koszmarnym warunkom w
                rumunskich sierocincach? Jak mozna stamtad bylo adoptowac dzieci to tez juz
                zapomnialas? A dzieci nie inne tylko rumunskie..
                Nigdzie i w zadnym kraju nie jest wszystko ´cacy´ jak odniesiesz sie do
                prywatnych wspomnien. Jeszcze czegos takiego nie slyszalam.
                I nikt nie oczekuje tez ze bedziesz piac peany- bo zadna narodowosc sie pod tym
                wzgledem nie wyroznia i byloby to conajmniej malo prawdopodobne, ba- podejrzane
                gdyby TWoja rodzina miala tylko pozytywne doswiadczenia. Natomiast liczy sie
                bilans ogolny- i takiego Dano dokonala TWoja mama.
                Poza tym nie wiem od kogo slyszalas cytowane przez Ciebie sformulowanie ale ja
                np takiego nie uzywam.
                Jezeli zas chodzi o J. Galta to wybacz ale sformulowania, ktorych uzywa wobec
                Polski i Polakow mowia same za siebie i dziwie sie ze tak bezkrytycznie
                podchodzisz w stosunku do jego osoby. Prowokacyjny watek na temat ziem polskich,
                a juz tym bardziej popieranie osob wypowiadajacych sie wybitnie obrazliwie na
                temat Polski i Polakow to nie jest cos co przysparza dumy komukolwiek.
                Czlowiek honoru takich rzeczy po prostu nie mowi- niezaleznie od celu.
                PONIEWAZ CZYTAJA TO INNI a nie tylko ewentualni przeciwnicy w sporze. I o tym
                szanujaca sie osoba i czlowiek rozsadny pamieta.
                PS. Na temat niezwykle silnego lobby zydowskiego w USA mowia sami Amerykanie.
                Wiec nie wiem ku czemu zmierzasz Dano ale znow nie widze w czym Amerykanie jako
                ogol mieliby byc lepsi od Polakow w kontekscie odniesienia do narodu
                zydowskiego. Mysle ze probowanie wyciagania pozornie obiektywnych wnioskow i
                wyrokowanie w podobnych kwestiach mija sie z celem. Wyjasnij mi Dano w jaki to
                mianowicie sposob moznaby dokonywac porownan Polska - USA w kwestii zydowskiej
                skoro jest oczywistym i logicznym, ze olbrzymia czesc emigrantow do USA na
                przestrzeni historycznej to ludnosc pochodzenia zydowskiego, w taki czy inny
                sposob w Europie przesladowana lub tez czujaca sie przesladowana z racji na
                system, przekonania religijne odrebnosc kulturowa itd. Wiec w celach
                obiektywnych - takie porownanie po prostu nie ma sensu.
                • Gość: dana33 Re: Dano mowisz jakbys nie znala komuny IP: 5.5R* / 192.114.47.* 20.01.04, 18:35
                  wprawdzie aniu wyjechalam z polski w 1967, to nie zapomnialam, co to komuna.
                  ale w kazdej sytuacji istnieje tez odpowiedzialnosc wlasna. za komuny bylo
                  zabronione sluchac radia wolnej europy. ja sluchalam. na lekcjach zwanych
                  wtedy "wiadomosci o polsce i swiecie wpolczesnym" podawalam wiadomosci ze
                  swiata prawdziwe, a nie te komunistyczne. pewnego dnia nauczyciel nie
                  wytrzymal, wzial mnie "na strone" i powiedzial: albo przestaniesz dawac tu
                  wiadomosci z wolnej europy albo bedziesz miala niedostateczny na cenzurze.
                  nie przestalam dawac wiadomosci z wolnej europy. jak widac, nauczyciel
                  przynajmniej docenil, ze nie moze mnie zastraszyc. piatki oczywiscie nie
                  mialam, ale ze "slaba trojka" przeszlam do nastepnej klasy.
                  jesli chodzi o reszte, o ktorej pisalas, to nie chce wiecej na ten temat
                  dyskutowac, bo nie ma sensu.
                  • Gość: ANka Odpowiedzialnosc wlasna IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 18:48
                    tak- jak najbardziej. Tylko wiesz w kazdej sytuacji stajemy przed wyborem.
                    Jezeli kogos wypedzaja a w zamian za protest stawiasz na szali zycie swoje lub
                    dzieci to jest to troche inny wybor niz jak kogos morduja programowo i tez to
                    samo stawiasz w zamian.
                    Nie bede wobec tego sie rozwlekac. To wlasnie chcialam Ci tylko przypomniec.
                    • Gość: ANka A sprowadzanie zagrozenia zycia IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 18:51
                      do roznicy w ocenach w szkole tez nie jest zbyt eleganckie Dano.
                      NIestety Twoje wspomnienia dziwnie odbiegaja od innych wspomnien, ktore znam..
                      • Gość: dana33 Re: A sprowadzanie zagrozenia zycia IP: 5.5R* / 192.114.47.* 20.01.04, 20:23
                        aniu, nie sprowadzalam zagrozenia zycia do przykladow szkolnych. to mial byc
                        przyklad na troche odwagi cywilnej w sytuacji nie wojennej. w 1968 roku, nawet
                        jak panowal wtedy w polsce komunizm, za protest nie grozila smierc nikomu.
              • Gość: CCCP Re: los polakow i zydow IP: *.acn.pl 20.01.04, 15:00
                Mój wpis był reakcją na:


                <<troche wiecej rownowagi,
                > troche wiecej przyznania zaslug zydow nie zaszkodziloby w ogolnych stosunkach
                > polsko-zydowskich.>>

                Doadałem od siebie:

                I vice versa, vice versa.

                Pytanie: co znaczyła Polska dla Żydów? Czy to był kraj, gdzie historycznie rzecz ujmując doznawali tylko nieszczęść, czy kraj,
                który ich wzbogacił, także duchowo?

                Vice versa - to znaczy: trochę więcej zasług Polaków nie zaszkodziłoby w ogólnych stosunkach... itd.

                My o przenikaniu pierwiastków kultury żydowskiej do polskiej wiemy wystarczajaco dużo. Ile Wy wiecie o pierwiastkach polskich w żydowskiej? A może to szło w jedną tylko stronę - i zawsze tylko dawaliście? Jak Ty to widzisz? Jak inni?

                Ja nigdy nie spotkałem się z konceptem "goszczenia Żydów". Zastrzegam się, że nie czytuję pewnego typu literatury, więc mogę być nieświadomy istnienia zjawiska. Więc ja się nie spotkałem - ale kilka lat temu na pewnym forum naukowym, pewien profesor z USA, zarzucił mi stąd ni zowąd, że Polska nie wykazała się "gościnnością" wobec 3.5 miliona Żydów. Odpowiedż, że przy tak wielkich liczbach nie może być mowy o goszczeniu, tylko o współodpowiedzialności i wynikających z niej prawach i obowiązkach, skwitował stwierdzeniem, że takie stawianie sprawy jest równoznaczne z antysemityzmem.Jak to jest więc z tą kwestią "goszczenia", czy to jest nasz czy Wasz problem?

                A co życiem duchowym? Jak wytłumaczyć fakt, że chasydyzm urodził się własnie w Polsce?

                Nie chcę tu poruszać kwestii z ostatnich 60 lat. Porozmawiajmy raczej o "starych Polakach".
                • Gość: Oozie Re: los polakow i zydow IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 20.01.04, 16:11
                  Gość portalu: CCCP napisał(a):

                  > A co życiem duchowym? Jak wytłumaczyć fakt, że chasydyzm urodził się własnie
                  >w Polsce?
                  W jakiej kypba Polsce nieuku? chasydyzm pojawił się około III w p.n.e. za
                  Antiocha Epiafnesa, naucz się cokolwiek zanim się zaczniesz wypowiadać.
                  • Gość: CCCP Re: los polakow i zydow IP: *.acn.pl 20.01.04, 20:46
                    Dziękuję za komentarz, kypba.
                    • Gość: CCCP Chasydyzm IP: *.acn.pl 20.01.04, 23:26
                      chasydyzm [hebr. chasid 'pobożny'], nazwa 3 rel. ruchów pietystycznych (pobożnościowych) w judaizmie, przeważnie o charakterze mistycznym.

                      1) Ch. antyczny powstał i rozwijał się w II w. p.n.e. w Palestynie; nawoływał do pobożności rozumianej jako gorliwe przestrzeganie zasad Prawa (Tora), występował przeciw hellenizacji Żydów; dużą wagę przywiązywał do studiowania i publicznego komentowania Pisma; ugrupowania chasydzkie funkcjonowały poza gł. ośrodkiem rel. Świątynią Jerozolimską i kręgami kapłanów z nią związanych; ze środowiska tych chasydów wywodzili się m.in. faryzeusze.

                      2) Ch. nadreński, zw. też niemieckim lub aszkenazyjskim, rozwijał się na przeł. XII i XIII w. gł. w Nadrenii; był ruchem elitarnym o charakterze etyczno-mistycznym, nigdy nie przybrał formy zorganizowanej; rozumiał pobożność jako dążenie do indywidualnej doskonałości i rel. czystości poprzez skruchę, znajdującą wyraz w ascezie i życiu w ubóstwie; chasydzi ci uważali, że moralne życie oraz czysta miłość i bojaźń boża są niezbędne do zrozumienia mistycznej tradycji z okresu talmudycznego, którą starali się kontynuować; przyjmowana symbolika liter i liczb gematria była podstawą specjalnej praktyki medytacyjnej rozwijającej tradycję ezoteryczną; na czele ruchu stali przedstawiciele rodziny Kalonimidów: Juda he-Chasid, autor gł. dzieła tego nurtu Sefer chasidim ['księga pobożnych'], a po nim Eleazar Ben Juda z Wormacji.

                      3) Ch. polski, powszechnie zw. chasydyzmem, jako ruch rel.-mistyczno-społ. zrodził się w XVIII w. na terenach pd.-wsch. Rzeczypospolitej (Podole), a z czasem swym oddziaływaniem objął Ukrainę, Białoruś, Litwę, środk. Polskę, także Węgry i Rumunię. Powstanie ch. wiąże się zarówno ze wzrostem egzaltacji rel. po mesjańskim wystąpieniu Szabetaja Cewiego z XVII w. (sabataizm), pojawieniem się grup mesjanistów, nazywających siebie "pobożnymi", modlących się wspólnie, praktykujących ascezę i studiujących teksty kabalistyczne (kabała), których przywódcami byli nie rabini, lecz kaznodzieje i nauczyciele, jak i reakcją na ciężkie położenie, w jakim znaleźli się Żydzi po pogromach towarzyszących wojnom kozackim B. Chmielnickiego (1648); ponadto w wyniku wojen pol.-tureckich ludność żydowska pd.-wsch. Rzeczypospolitej (po odstąpieniu części tych terenów 1672-76 Turcji) była deportowana w okolice Stambułu i Edirne, gdzie zetknęła się ze wspólnotami sefardyjskimi (Sefardyjczycy) i przejęła liczne ich obyczaje i obrzędy, w szczególności liturgię, którą przyniosła ze sobą, powracając na pocz. XVIII w. Za inicjatora i twórcę ch. polskiego uważa się charyzmatycznego kaznodzieję Baal Szem Towa, zw. Besztem, który działał na Podolu. Doktrynę ch. rozwijali następnie Dow Ber z Międzyrzecza, a także Jakub Józef Ben Cewi ha-Kohen Kac. Opiera się ona na kabalistycznej wizji, która łączy przekonanie o immanentnej obecności Boga w świecie z jego transcendencją (ukryciem się, czy też wygnaniem); Bóg, objawiając się, jednocześnie się ukrywa. Szczególną podstawę doktryny ch. stanowiła kabała w interpretacji I. Lurji, głoszącej, iż w świecie cielesnym, materialnym, który powstał w wyniku kosm. katastrofy "rozbicia naczyń", są ukryte "boskie iskry"; w doktrynie lurjańskiej, a także w ch. zadaniem każdego człowieka jest "podnoszenie" owych iskier poprzez czyny moralne i rekonstrukcja (hebr. tikun) pierwotnego, boskiego porządku. Każdy czyn i każde zachowanie ma znaczenie dla tego zadania. Pobożność wg doktryny ch. polegała więc na stałym "przylgnięciu" (hebr. dewekut) do Boga, nieustannym kontemplowaniu Go, także podczas wykonywania zwykłych codziennych czynności; ważniejsze od zewn. aktów jest wewn. nastawienie, intencja (hebr. kawana), z jaką się je czyni. Znaczące miejsce w doktrynie ch. zajmowała modlitwa o charakterze ekstatycznym, powiązana ze stanami radosnego uniesienia i zachwytu (hebr. hitlahawut 'entuzjazm'); pogoda ducha i optymizm są konsekwencją zespalania się z boską naturą. Z postacią Baal Szem Towa wiązało się przekonanie, że jest on rzeczywistym pośrednikiem między niebem a ziemią, który realizuje wolę Boga na ziemi; stąd w ch. pojawiła się postać cadyka, uważanego za świętego przywódcę wspólnoty ch., pośrednika pomiędzy nią a Bogiem, przez którego boża chwała rozlewa się na cały świat.
                      Umocnienie się ruchu chasydzkiego zostało pośrednio wsparte przez osłabienie samorządu żyd. zarówno rozwiązaniem 1764 przez sejm Rzeczypospolitej Sejmu Czterech Ziem (Waad), centr. władzy żyd., jak i utratą przez kahały (gminy) funkcji skarbowych, adm. i sądowniczych; decyzje sądów rabinackich straciły moc wykonawczą, odtąd Żydzi podlegali sądom powszechnym. Upadek formalnego autorytetu instytucji rabinackich i kahalnych ułatwił uformowanie się wielu nowych, autonomicznych wspólnot chasydzkich z ich własnymi instytucjami; chasydzi grupowali się wokół własnych przywódców cadyków, przyjęli z czasem odrębny od miejscowego aszkenazyjskiego obrządek oparty na praktyce sefardyjskiej; powstały chasydzkie domy modlitwy klojzy; zaczęła się gwałtowna ekspansja ch., gł. wśród ubogich warstw ludności, który z ruchu elitarnego przekształcił się w lud. i rozszerzył się na Ukrainę, gdzie działali Lewi Izaak z Berdyczowa oraz Nachman z Bracławia, na Litwę (Szneur Zalman z Ladów) i do środk. Polski (Elimelech z Leżajska, Izaak Horowic, zw. Widzącym z Lublina, Jakub Izaak z Przysuchy). Ekspansja ch. doprowadziła do ostrego konfliktu z przedstawicielami judaizmu rabinicznego, nazywanymi przez chasydów mitnagedim ['przeciwnicy']; pierwszym i najwybitniejszym spośród nich był Eliasz Ben Salomon Zalman z Wilna, zw. Gaonem z Wilna; na ch. zostały rzucone klątwy (cherem) w latach: 1772, 1781, 1785 i 1796; poza rozwiązaniem wspólnot chasydzkich palono wówczas ich pisma i zamykano klojzy; 1781 został zakazany m.in. wspólny handel z nimi i wspólne zamieszkiwanie; chasydom zarzucano zaniedbywanie studiowania Tory i Talmudu, lekceważenie rabinów, modlenie się w obrządku sefardyjskim, krzyki i tańce podczas modlitw, niszczenie życia rodzinego przez długie podróże do cadyków, a czasami sabataizm i idolatrię, wyrażającą się w kulcie cadyków. W praktyce postanowienia klątw realizowano jedynie w tych kahałach, w których dominowali mitnagedim; klątwy owe nie zahamowały dalszego rozwoju ch. Na przeł. XVIII i XIX w. doszło do instytucjonalizacji ch., została uregulowana bowiem kwestia sukcesji po cadyku; dotychczas wspólnotę chasydzką łączył autorytet przywódcy, a po jego śmierci wspólnota ulegała rozpadowi; teraz funkcja ta stała się dziedziczna, zaczęły pojawiać się dynastie cadyków, zakładające własne dwory i czyniące z nich odrębne ośrodki ch.; dzięki tej zmianie ugrupowania chasydzkie zyskały stabilność, zaczęły powstawać ich własne instytucje rel. sądy, szkoły, instytucje dobroczynne. Z czasem również popieranie danego cadyka i jego dynastii stało się wśród chasydów dziedziczne; ch. wykrystalizował się jako ruch pluralistyczny i zdecentralizowany.
                      Na ziemiach Rzeczypospolitej po rozbiorach sytuacja ch. kształtowała się odmiennie w każdym z zaborów; w zaborze pruskim władze uniemożliwiły rozwój ch. i do I wojny świat. nie powstał tam ani jeden chasydzki ośrodek. W zaborze austr. pod koniec XVIII w. judaizm rabiniczny zawarł sojusz z ch. w obliczu poparcia, jakiego władze austr. udzieliły żyd. ruchowi oświeceniowemu haskali; pierwsze opublikowane w tym zaborze pismo chasydzkie "Noam Elimelech" (1787) posiadało aprobatę rabinacką. Na terenie zaboru ros. nadal trwał konflikt ch. z judaizmem rabinicznym; 1804 władze zezwoliły każdemu rel. ugrupowaniu Żydów na zakładanie własnych synagog i na wybór własnych rabinów, co położyło kres konfliktowi. W poł. XIX w. ch. znalazł się na szczycie swego rozwoju; liczba zwolenników osiągnęła 5 mln; w tym czasie zakończyła się jego ekspansja, ch. skoncentrował się na obronie zdobytych pozycji. Wobec stale rozwijającego się wówczas wyrosłego z tendencji oświeceniowych, asymilacyjnych judaizmu reformowanego, ch. stał się stronnikiem ortodoksji w walce z laicyzacją i mode
                      • Gość: CCCP Re: Chasydyzm & #35 2 IP: *.acn.pl 20.01.04, 23:33

                        Na ziemiach Rzeczypospolitej po rozbiorach sytuacja ch. kształtowała się odmiennie w każdym z zaborów; w zaborze pruskim władze uniemożliwiły rozwój ch. i do I wojny świat. nie powstał tam ani jeden chasydzki ośrodek. W zaborze austr. pod koniec XVIII w. judaizm rabiniczny zawarł sojusz z ch. w obliczu poparcia, jakiego władze austr. udzieliły żyd. ruchowi oświeceniowemu haskali; pierwsze opublikowane w tym zaborze pismo chasydzkie "Noam Elimelech" (1787) posiadało aprobatę rabinacką. Na terenie zaboru ros. nadal trwał konflikt ch. z judaizmem rabinicznym; 1804 władze zezwoliły każdemu rel. ugrupowaniu Żydów na zakładanie własnych synagog i na wybór własnych rabinów, co położyło kres konfliktowi. W poł. XIX w. ch. znalazł się na szczycie swego rozwoju; liczba zwolenników osiągnęła 5 mln; w tym czasie zakończyła się jego ekspansja, ch. skoncentrował się na obronie zdobytych pozycji. Wobec stale rozwijającego się wówczas wyrosłego z tendencji oświeceniowych, asymilacyjnych judaizmu reformowanego, ch. stał się stronnikiem ortodoksji w walce z laicyzacją i modernizacją.

                        W trakcie I wojny świat. liczne wspólnoty chasydzkie uległy rozproszeniu i dezintegracji; niektóre z nich zostały podzielone przez nowe granice państwowe. Chasydzi zaczęli emigrować do USA i innych krajów Ameryki. Faktycznej likwidacji uległ ch. w Rosji sowieckiej; wielu tamtejszym cadykom udało się wyjechać do Polski. II wojna świat. i zagłada oznaczały kres ch. polskiego w Europie Środkowowschodniej. Przetrwał on gł. w USA i Izraelu; stał się symbolem skrajnej ortodoksji. Od lat 70. ch. przeżywa okres renesansu zyskuje nowych zwolenników, także w środowiskach Żydów laickich oraz orientalnych; największym obecnie ugrupowaniem (50 tys.) jest Satmar (od miejscowości Satu Mare w dzisiejszej Rumunii), który ma charakter ultraortodoksyjny; drugim pod względem liczebności jest Chabad (25 tys., chabadyzm); liczni są również zwolennicy cadyckiej rodziny Rokeachów z Bełza (20 tys.); inne ugrupowania, jak np. zwolennicy Nachmana z Bracławia, odgrywają znacznie mniejszą rolę.
                        Na literaturę ch. składają się 3 grupy tekstów; pierwsza to teksty hagiograficzne, opowieści o życiu i nauczaniu wielkich cadyków; najważniejszym spośród nich jest Sefer sziwche ha-Beszt ['księga wychwalania Beszta'], która powstała w latach 80. XVIII w., drukiem ukazała się 1814; tego rodzaju teksty traktowano jako ważną formę przekazu doktryny ch.; drugiego rodzaju teksty to literatura homiletyczna, wzorowana na midraszach oraz literaturze moralistycznej (musaryzm); trzeci rodzaj to tzw. sichot ['rozmowy'], zbiory aforyzmów cadyków, które zostały spisane przez uczniów. Nauka chasydów stała się źródłem inspiracji zarówno dla współcz. żyd. filozofii dialogu (F. Rosenzweig, M. Buber), jak i myśli teol. (G. Scholem, A.J. Heschel). [Jan Doktór]


                        To hasło z Encyklopedii Religii PWN, t. III, 2001. Kiedy mowa tu o chasydyzmie polskim, uzywa się słowa "zrodził się". Mnie to nie przeszkadza. Komuś tak?

                        Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się już bez kypeb i niepotrzebnych inwektyw.

                        C.
                      • Gość: Oozie Re: Chasydyzm IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 21.01.04, 10:33
                        No przepraszam CCCP, wkurzył mnie wczoraj schlangbaum roce-poc i na fali
                        uniesienia walnąłem za dużo.

                        Ale pamiętaj CCCP że chasydzi byli/są bardzo przeciwni integracji z ludami
                        wśród których mieszkali - w Polsce przed II WŚ negowali nawet prawo członków
                        gmin chasydzkich do udziału w partiach antysyjonistycznych jak Agudat Jisroel.
                        Nie uczyli sie polskiego - także.
                        Zatem to że akurat Baal Szem Tow czy Elimelech czy Chaim Halberstam żyli na
                        terenie Polski o niczym nie świadczy.
                • Gość: dana33 Re: los polakow i zydow IP: 5.5R* / 192.114.47.* 20.01.04, 20:14
                  "My o przenikaniu pierwiastków kultury żydowskiej do polskiej wiemy
                  wystarczajaco dużo. Ile Wy wiecie o pierwiastkach polskich w żydowskiej? A może
                  to szło w jedną tylko stronę - i zawsze tylko dawaliście? Jak Ty to widzisz?
                  Jak inni?"

                  nie wiem, jak inni. wiem tak jak ja.a ja wiem,ze polscy zydzi uwazali polske za
                  swoja ojczyzne. co ty mowisz tutaj o przenikaniu polskich pierwiastkow? to
                  zydzi byli mniejszoscia w polsce a nie polacy. polacy nadawali ton w polsce,
                  zydzi mieli tylko wklad w polska kulture. a zydzi przeciez i mowili po polsku i
                  pisali po polsku... co wg ciebie powinno byc wniesione przez polske w zycie
                  zydow, jesli nie jezyk i rowniez polska kultura. zydzi nie czytali mickiewicza?
                  slsowackiego? nie wiedza kto to wieniawski? reymont? wiedzieli i wiedza do
                  dzisiaj. zapytaj sie dzisiaj nawet studenta, a nie ucznia, kto to chaim nachman
                  bialik, a nawet szolem alejchem, ilu ci odpowie ze wiedza. ciekawa jestem.

                  "Ja nigdy nie spotkałem się z konceptem "goszczenia Żydów". Zastrzegam się, że
                  nie czytuję pewnego typu literatury, więc mogę być nieświadomy istnienia
                  zjawiska."

                  nie czytasz dostatecznie duzo. nawet na forum pisza o tym od rana do wieczora.

                  "Więc ja się nie spotkałem - ale kilka lat temu na pewnym forum
                  naukowym, pewien profesor z USA, zarzucił mi stąd ni zowąd, że Polska nie
                  wykazała się "gościnnością" wobec 3.5 miliona Żydów. Odpowiedż, że przy tak
                  wielkich liczbach nie może być mowy o goszczeniu, tylko o spółodpowiedzialności
                  i wynikających z niej prawach i obowiązkach, skwitował stwierdzeniem, że takie
                  stawianie sprawy jest równoznaczne z antysemityzmem.Jak to jest więc z tą
                  kwestią "goszczenia", czy to jest nasz czy Wasz problem?"

                  w twojej odpowiedzi profesorowi dze zadnego antysemityzmu. natomiast z twojego
                  pytania "Jak to jest więc z tą kwestią "goszczenia", czy to jest nasz czy Wasz
                  problem?" to w tym wasz czy nasz jest problem, bo wlasnie tak myslano w polsce
                  o polskich zydach, nie my, ale my i wy.

                  "A co życiem duchowym? Jak wytłumaczyć fakt, że chasydyzm urodził się własnie w
                  Polsce? "

                  pierwszy ruch chasydyzmu nie urodzil sie w polsce:
                  "This movement which originated in the 18th century was not the first "hasidic"
                  movement in Jewish history. Another group of Jews who called themselves hasidim
                  arose in the 2nd century BCE in reaction to the repressive measures enacted by
                  Antiochus IV after he invaded and took over Jerusalem. Events of this era were
                  the context for the writing of the Book of Daniel."
                  a dlaczego w polsce? nie mam pojecia. moze dlatego, ze baal szem tov, ktory
                  stworzyl ten ruch urodzil sie wlasnie na ukrainie? bo chyba jakby urodzil sie
                  gdzie indziej, to by ten ruch powstal gdzie indziej, tak na moj chlopski rozum.

              • Gość: marcin Dana, bardzo się nie zgadzam IP: 81.219.64.* 20.01.04, 16:02
                ja ogólnie lubię ludzi, kulturę sztukę poezję muzykę nie jestem w każdym razie
                wściekłym rasistą czy coś,
                ale uważam że sytuacja w której w jednym państwie obok ludności miejscowej
                mieszka mniejszość, obca mniejszość która nie chce się zasymilować i stale
                powiększa swoją liczebność tak że istnieje obawa że stanie się połową albo
                większością ludności danego państwa
                jest rzeczą oczywistą występowanie prób wygnania tej "mniejszości"

                może jestem młody ale do kurwy nędzy tacy są ludzie!!!

                idiotyzmem jest piętnowanie może 2% ludności Niemiec pochodzenia żydowskiego
                tak jak to miało miejsce przed wojną, gdy ludność ta była absolutnie lojalna i
                prawie całkowicie zasymilowana
                natomiast rzeczą naturalną jest próba wygnania Arabów z Izraela, Niemców z
                Polski itp itd
                żaden normalny naród nie chce dzielić swojego państwa z innym i nie chce u
                siebie stac się mniejszością (tych kilka wyjątków potwierdza tylko regułę, aha
                i nie liczę państw rządzonych totalitarnie jak Iran)
                popatrz choćby na Francję czy Irak...
                ten drugi prędzej czy później musi się rozaść, Kurdowie nie chcą mieszkać w
                jednym państwie z Arabami i vice versa
                Francuzi natomiast działają otwarcie rasistowsko ponieważ próbują przymusowo
                zasymilować Arabów
                to jest rasizm, przymusowa asymilacja
                widzisz??? nawet ta wielka zasrana Francja z mordą wypchaną frazesami o
                prawach człowieka nie chce mieć za klikanaście lat 20 milionowej mniejszości
                narodowej
                absurdem jest wygnanie Żydów takich jacy zostali wygnani w 1968, ale plany
                wspierania emigracji do Izraela które miały być wprowadzone w życie w 2 RP i
                przerwane przez wojnę były absolutnie naturalne
                jeśli nie akceptujecie tego to nie ma o czym dyskutować, lewackie postrzeganie
                świata jak na razie doprowadziło do śmierci kilkuset milionów ludzi
                • Gość: marcin Re: Dana, bardzo się nie zgadzam IP: 81.219.64.* 24.01.04, 13:08
                  hej!
                  • Gość: dana33 Re: Dana, bardzo się nie zgadzam IP: *.adsl.actcom.co.il 24.01.04, 18:36
                    wiem, ze sie nie zgadzasz, ale nie we wszystkim masz racje, marcinie. jedna
                    rzecz to mniejszosc zydow w niemczech, obywateli niemieckich, ktorzy zyli tam
                    od wieku, i jedyne, zo ich roznilo od niemcow, to byla religia. prawa
                    niemieckie obowiazywaly takze zydow niemieckich, tak samo jak i dzisiaj. nikt w
                    niemczech, usa, australii, francji nie zada odgrywania hymnu israelskiego w
                    swieta panstwowe israelskie, obywatele poscy pochodzenia niemieckiego nie
                    zadaja od rzadu polskiego odgrywania hymnu niemieckiego w polsce, nie maja
                    przedstawicieli w sejmie polskim, w usa, anglii, niemczech nie zakazuja ruchu
                    drogowego w yom kippur, nie ma nigdzie rozporzadzenia o ogolnym zapalniu swiec
                    w piatek wieczorem.... natomiast arabowie w israelu zadaja tego wszystkiego, i
                    to moze przeksztalcic israel, kraj zydow, na israel kraj dwoch narodow i w
                    konsekwencji na israel (jesli zostanie pod ta nazwa) w kraj arabski z
                    mniejszoscia zydowska. o wyrzuceniu arabow israelskich nie ma mowy, chyba ze
                    sami chca wyjechac. o sprowadzeniu tutaj arabow palestynskich, tez nie ma mowy,
                    z wyzej wymienionych powodow.
                    • Gość: marcin Re: Dana, bardzo się nie zgadzam IP: 81.219.64.* 25.01.04, 13:28
                      tak ale ty chyba niewyrażnie czytałaś
                      napisałem że Polacy mieli prawo naciskać na Żydów i przekonywać ich do wyjazdu
                      do ojczyzny przed II wojną


          • Gość: ANka Dano IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 12:33
            wklad Zydow w wiele kultur europejskich jest niepodwazalny.
            Wiele tego pozytywnego wkladu zachodzilo tez wowczas, gdy Zydzi bedac (z
            pochodzenia np Zydami) identyfikowali sie z panstwem w ktorym mieszkali. Nie
            wiem jak wielu Zydow nazywalo siebie Zydami - jak wielu Polakami.. Widzisz te
            kwestie nie sa mi obce akurat bo ja w kwestii formalnej jestem pol Polka - pol
            Bulgarka..
            I moja mama nigdy nie porzucila czy nie podeptala tradycji bulgarskiej -
            zwlaszcza wowczas, gdy przyjela obywatelstwo polskie. Przeciwnie byla jej
            ambasadorka i jest do dzis..
            Jak jest w kulturze zydowskiej- Ty sama wiesz lepiej.. Ja np slyszalam, choc
            zartem mowil to jednak sam Zyd, ze w zydowskiej kulturze czasem patrzy sie
            krzywo np na zony nie Zydowki..
            Nie wiem czy to prawda. Ale gdyby tak bylo to i z ta asymilacja byloby
            trudniej.. Ponoc jest na taka zone nawet oddzielna nazwa..
            Mimo wszystko sadze ze ogolnie los Zydow- nie tylko polskich ma znacznie wiecej
            podobienstw do losu Polakow niz odwrotnie.. Owszem sa roznice- to oczywiste.
            Niemniej (zreszta to tez slowa Zyda) nasz narod znosil bardzo wiele w historii i
            mimo to przetrwal. A z tego zdaje sie dumni sa wlasnie Zydzi.. I ponoc potrafia
            to uszanowac..
            Co do momentu na uzanie zaslug Zydow. Wiesz na wszystko jest pewno czas i
            miejsce. Ale zwaz, ze obecnie to wlasnie daja sie zauwazyc dzialania i opinie iz
            to my - Polacy wymordowalismy Zydow w Oswiecimiu, ze to tylko Zydzi cierpieli
            podczas wojny itd.. Coz to rodzi sprzeciw zamiast uznania zaslug.
            Dziwne byloby oczekiwac inicjatywy polskiej w uznaniu takich szczegolnych
            zaslug- (zreszta dlaczego np nie uznac w takim razie zaslug innych narodowosci i
            grup etnicznych - czy ich wplywu na nasza kulture?). Widzisz niezaleznie od
            wierzen, wartosci, religii, jedyna teza, z ktora nie za bardzo sie godze to
            wiara w istnienie narodow wybranych, szczegolnych itd... Taka wiara to
            najprostsze wyjscie do dyskryminacji i pogardzania innym czlowiekiem tylko
            dlatego ze ma inne pochodzenie etniczne..
            Widzisz do nas zawitali nawet przybysze z Niderlandow i nikt chyba przy zdrowych
            zmyslach nie neguje ich wkladu lub uwaza ich za mniej Polakow..
            Mysle tez wbrew temu co twierdzisz, ze dla mlodego pokolenia polskich Zydow
            Izrael jest atrakcyjny przede wszystkim z racji na - polozenie, klimat, warunki
            ekonomiczne, i to czesto podloze materialne czy geopolityczne bardziej przesadza
            o wyborach jednostek niz sentymenty.. Po prostu tak jak u innych ludzi, czy
            narodowosci.. Nawet niezaleznie na toczaca sie wojne, i ataki terrorystyczne, bo
            sama wiesz zapewne, a i wiele osob tak relacjonuje, ze poza strefa narazona
            szczegolnie na ataki- w glebi kraju widac jedynie prosperity, i warunki zycia sa
            b. dobre.
            • Gość: dana33 Re: Dano IP: 194.90.65.* 20.01.04, 14:48
              droga aniu, co znaczy nazywac sie zydami czy nazywac sie polakami? jest tez np
              zyd polski, prawda? o identyfikacji zydow polskich z polska nie ma zadnych
              watpliwosci. i wszyscy tu na forum (nie mowie znow o fredziu i panu johnie, bo
              mnie zaraz zakrzycza)jestesmy chyba ambasadorami polski, najulubiensza zupa
              tomka jest zurek a nie goulaschsuppe. ja sama jestem bardzo zaangazowana w
              polsko-zydowskie organizacje.
              mieszane malzenstwa nie maja nic wspolnego z kultura tylko z religia zydowska.
              dzieci urodzone z matki nie-zydowki nie sa wg religii zydowskiej zydami.
              mieszane malzenstwa maja tez duzo wspolnego z samym malzenstwem. gdzies kiedys
              w czasie klotni wychodzi to "czego moglem sie spodziewac po zydowce", a
              malzenstwo jako takie nie jest latwym projektem, jak wiesz. u rodzin bardzo
              religijnych kiedys mieszane malzenstwo bylo nieszczesciem. ale.... to samo
              dotyczy polskich rodzin, ktore nie plywaly akurat w szczesciu, jesli ich
              syn/corka wybralo zyda za partnera, prawda? nie ma to nic wspolnego z
              asymilacja. akurat mialam to w rodzinie. rodzice ojca, bardzo, bardzo religijni
              zydzi i rodzice matki, oboje zydzi i absolutnie zasymilowani, niereligijni,
              profesor chemi i nauczycielka francuskiego, w domu mowilo sie po polsku, w
              przeciwienstwie domu mojego ojca, w ktorym mowilo sie po zydowsku.
              nigdy nie spotkalam sie z twierdzeniem, ze polacy mordowali zydow w oswiecimiu.
              ostatecznie rozmawiamy czy tez staramy sie rozmawiac na jakim poziomie nie? kto
              stworzyl obozy i kto tam "panowal" wiemy wszyscy dobrze i powtarzac jakies
              idiotyzmy, nu, naprawde aniu. nie ma absolutnie zadnych watpliwosci, ze
              cierpieli i zydzi i polacy. tylko inaczej. abstrahujac od polakow pracujacych w
              podziemiu, aktywnie przeciw niemcom i polakom, ktorzy aktywnie pomagali zydom,
              narod jako narod byl narazony na bombardowania, na smierc, ale final solution
              byla "projektem" tylko dla zydow, nie dla polakow. polak posylany byl do
              oswiecimia, bo wlasnie walczyl aktywnie przeciwko niemcom. zyd byl posylany do
              oswiecimia, bo byl zydem. jest roznica.
              zrozum aniu, ja nie chce wyliczac kto bardziej, kto mniej ucierpial, to nie
              prowadzi do niczego. ci z polakow, ktorzy nie maja uprzedzen, sami wiedza jak
              wygladala prawda i nie musze ich ani przekonywac ani im tlumaczyc. ci ktorzy
              ciagle chca porownywac, ktorzy chca zeby "bylo rowno", ci ktorzy zamiast
              powiedziec sobie samym, nie mnie, "moglismy zrobic wiecej", albo jak mowi moja
              mama "mogli byc obojetni" wytykaja to, ze zydzi przyjmowali wojska rosyjskie
              kwiatami, tym nie ma co tlumaczyc, bo oni nie zrozumieja.
              tak czy inaczej, zeby stosunki polsko-zydowskie byly normalne, trzeba duzo
              pracy, duzo obopolnego zrozumienia, tolerancji i samozaparcia. na forum, to
              prawie niemozliwa rzecz.
              • Gość: ANka Jezeli chodzi o Ciebie Dano IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 15:14
                to nie mam watpliwosci tylko o ´krzykaczy´jak ich nazwalas.
                O malzenstwa spytalam bo to bylo zartem powiedziane a wlasnie bywa trudne.
                Akurat tam maz jest bardziej religijny albo z takiej b. religijnej rodziny sie
                wywodzil.
                Ale i on tez podal ten przyklad.
                I jezeli chodzi o to to jestem ostatnia do licytacji i porownan ´dla chwaly´.
                Ale tez zwracam TWoja uwage na fakt iz obecna generacja to wlasnie ta
                ´obojetna´. Jak ja nazwalas. I jezeli jako taka spotka sie ze szczegolnym
                naciskiem na doszukiwanie sie krzywd wyrzadzonych przez Polakow to jest wielce
                prawdopodobne ze sama nie bedac w rozdzielanie tych krzywd zaangazowana w ramach
                buntu zwroci sie przeciwko tym, ktorzy potrzeby szczegolnego wspominania tych
                krzywd glosza.. Sadze jednak, ze nie mowimy tu o krzywdach ktore mozna jednak
                uogolnic na caly narod. Jak to sie dzialo i stalo w przypadku hitleryzmu czy
                stalinizmu. I dlatego jezeli ktos ma cos do zarzucenia - madrym jest podkreslac
                iz sa to jednostkowe przypadki a nie uogolniac to na wszystkich. I jest to
                szczegolnie wazne wlasnie dla tych, ktorzy maja dzieci i mysla o nich.
                A z tym co piszesz o wzajemnych stosunkach - mysle ze to przesada. Najwiecej
                moga zrobic ludzie, ktorzy szanuja siebie i innych - z tym sie zgadzam ale moga
                to zrobic i robic wszedzie i tu na forum i - co wazniejsze w zyciu prawdziwym- a
                nie wirtualnym - gdzie latwo byc ´wspanialym´.
                zas na forum - sadze ze mozna zaczac od tego zeby wlasnie- kazdy tlumil swoich
                ´ekstremistow´ - przynajmniej tych, ktorzy w swoich wypowiedziach dyskryminuja
                inne narody a to juz bedzie duzo. Bo najgorszy jest brak samokrytycyzmu...
          • schlagbaum Re: los polakow i zydow 20.01.04, 12:39
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            rzecz w tym, ze zycie polakow i zycie zydow polskich jest bardzo
            > zwiazane ze soba, 800-letnia historia zydow w polsce daje mase, mase dowodow
            na wplyw zydow w rozwoj kraju. problem polega na tym, ze rzadko polacy (nie mam
            tu na mysli polakow stylu jewhatera & co) przyznaja otwarcie ten wklad,
            czesciej neguja fakt, ze byl to wklad zydow. natomiast wielu polakow nie
            przepuszcza zadnej okazji wypomniec negatywne zachowanie zydow polskich i
            ciagle i bez przerwy podkresla to "mysmy was przyjeli i goscili". troche
            wiecej rownowagi, troche wiecej przyznania zaslug zydow nie zaszkodziloby w
            ogolnych stosunkach polsko-zydowskich.


            Ciekaw jestem odpowiedzina zupelnie proste pytania.
            Czy Zydzi w Polsce maja w jakiejkolwiek dziedzinie zycia inne mozliwosci niz
            Polacy ?
            Czy odmawia im sie jakichs praw ?
            Czy ogranicza ich szanse ?
            Czy sa sytuacje, ze sa wykluczani ?
            Czy ktos w realnym zyciu slyszal juz to "mysmy was przyjeli i goscili" ?
            Moze sie to zdarzyc w dyskusji na forum, gdzie na porzadku dziennym jest
            biadolenie jak ta Polska sie zydom nie udala.
            To ze wielu podaje przyklady jak mu gdzie, ktos zaszedl za skore nic nie
            zmieniaja.
            Sa tacy, ktorzy nie lubia grubych, inni rudych a jeszcze inni zydow.
            Jest to zawsze margines, z ktorego probuje sie tu robic regule.
            Gdybym sam mial powiedziec jaki jest moj stosunek do zydow mialbym z tym od
            niedawna klopot.
            Do niedawna byl on zupelnie obojetny jak do Eskimosow i Masajow.
            Odkad widze wpisy takich szmatlawcow jak gal, fredzio lozowski, polakozerca i
            jak sie tam to talatajstwo podpisuje , mysle, ze stosunek ten trzeba zrewidowac.
            Takiego bluzgania na Polske i Polakow przy aplauzie tych "niby normalnych" ani
            od masajow ani Eskimosow jeszcze nie slyszalem.
            Moze zamiast nieustannie nad soba i swoim losem biadolic wypadaloby sie
            zastanowic na wlasnym postepowaniem.

            • Gość: dana33 Re: los polakow i zydow IP: 194.90.65.* 20.01.04, 14:53
              ktos tu z zydow biadoli nad swoim losem, szlagbaum?
              o jakich zydach w polsce ty mowisz? o tych 3-4 tysiacach, w wiekszosci
              staruszkow-pensjonerow i troche mlodych, ktorzy nawet nie wszyscy przyznaja
              glosno ze sa zydami? o zydach lodzkich, przed wojna 1/3 mieszkancow lodzi a
              dzisiaj 100 zydow ktorzy sie przyznaja i jeszcze 100 ktorzy sie nie
              przyznaja????
              • Gość: dana33 Re: los polakow i zydow IP: 194.90.65.* 20.01.04, 14:57
                p.s. ....Odkad widze wpisy takich szmatlawcow jak mirmil, goldbaum, split,
                jewhater, jasio i jak sie tam to talatajstwo podpisuje.........


                "Odkad widze wpisy takich szmatlawcow jak gal, fredzio lozowski, polakozerca i
                jak sie tam to talatajstwo podpisuje , mysle, ze stosunek ten trzeba zrewidowac.
                Takiego bluzgania na Polske i Polakow przy aplauzie tych "niby normalnych" ani
                od masajow ani Eskimosow jeszcze nie slyszalem."

            • Gość: Oozie Re: los polakow i zydow IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 20.01.04, 16:02
              schlagbaum napisał:
              > Czy Zydzi w Polsce maja w jakiejkolwiek dziedzinie zycia inne mozliwosci niz
              > Polacy ?
              Tak
              > Czy odmawia im sie jakichs praw ?
              Tak
              > Czy ogranicza ich szanse ?
              Tak
              > Czy sa sytuacje, ze sa wykluczani ?
              Tak
              > Czy ktos w realnym zyciu slyszal juz to "mysmy was przyjeli i goscili" ?
              Tak
              > Moze sie to zdarzyc w dyskusji na forum, gdzie na porzadku dziennym jest
              > biadolenie jak ta Polska sie zydom nie udala.
              Znaczy gówno wiesz
              > To ze wielu podaje przyklady jak mu gdzie, ktos zaszedl za skore nic nie
              > zmieniaja.
              Akurat złamany nos i dwa wybite zęby zupełnie NIC nie zmieniają.
              Alleś jest złamas
              • schlagbaum Re: los polakow i zydow 20.01.04, 16:18
                Gość portalu: Oozie napisał(a):

                > schlagbaum napisał:
                > > Czy Zydzi w Polsce maja w jakiejkolwiek dziedzinie zycia inne mozliwosci n
                > iz
                > > Polacy ?
                > Tak
                > > Czy odmawia im sie jakichs praw ?
                > Tak
                > > Czy ogranicza ich szanse ?
                > Tak
                > > Czy sa sytuacje, ze sa wykluczani ?
                > Tak
                > > Czy ktos w realnym zyciu slyszal juz to "mysmy was przyjeli i goscili" ?
                > Tak
                > > Moze sie to zdarzyc w dyskusji na forum, gdzie na porzadku dziennym jest
                > > biadolenie jak ta Polska sie zydom nie udala.
                > Znaczy gówno wiesz
                > > To ze wielu podaje przyklady jak mu gdzie, ktos zaszedl za skore nic nie
                > > zmieniaja.
                > Akurat złamany nos i dwa wybite zęby zupełnie NIC nie zmieniają.
                > Alleś jest złamas


                Rozejrzyj sie dookola i zobacz ilu zydow w Polsce piastuje najwyzsze stanowiska
                we wszystkich dziedzinach zycia. Mysle, ze jestes DUPA WOLOWA i swoje
                niepowodzenia tlumaczysz brakiem rownosci szana. To zwyczajna bzdura.
                Nie widze powodu, by majac rozne zdanie na jakis temat trzeba sie bylo zaraz
                obrazac. Ja cie wyzywam wiec nie rozumiem skad ten "zlamas".
                Gdybys sobie na takie zachowanie pozwolil nie na forum lecz na ulicy mialbys
                znowu zlamany nos i jeszcze kilka zebow bys polknal.
                Nie dlatego ze jestes zydem lecz dlatego, ze oprocz tego, ze jestes DUPA WOLOWA
                jestes jeszcze bezczelnym, chamowatym skurwielem.
                Potem opowiadalbys o antysemityzmie , bo o czym innym moglbys opowiadac ?
                • Gość: Oozie [...] IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 20.01.04, 16:41
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • schlagbaum [...] 20.01.04, 16:58
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: z daleka ??? IP: 213.8.185.* 20.01.04, 21:31
                      Musieliscie sobie niezle ulzyc skoro anmin fatygowal sie do Was.
                      Ja mam mala uwage do Schlagbauma. Chodzi mi o te oklepane stwierdzenia na
                      temat goszczenia Zydow w Polsce. 800 lat gosciny to chyba rekord wszechczasow.
                      Nie sadze, zeby byl jeszcze jakis kraj na swiecie ktory mowilby o jakiejs
                      nacji zamieszkujacej, zyjacej, pracujacej, tworzacej, walczacej
                      i umierajacej w razie potrzeby za to panstwo, Polske wlasnie, za sa to goscie.
                      Ps. Jedyna wlasciwie przyczyna, ze opuscilem Polske w wieku dojrzalym, bylo
                      to, ze nazywano mnie i traktowana jako goscia, podczas gdy moim marzeniem bylo
                      byc gospodarzem.
                      • Gość: dana33 Re: ??? IP: 5.5R* / 192.114.47.* 20.01.04, 22:58
                        nu, z daleka, znow sie zgadzamy... w moich tlumaczeniach brakowalo wlasnie tego
                        slowa "gospodarz".... :)
                        • Gość: Jasio Zgadza sie!!! IP: *.ipt.aol.com 20.01.04, 23:43
                          > Gospodarzami Judeopolonii chcieliscie byc!

                          > Coz, na Madagaskarze sie skonczylo, czy tez innej Palestynie...
                        • Gość: ANka Nie ma sensu IP: *.ifn-magdeburg.de 21.01.04, 10:25
                          dyskutowac z goldbaumem, ktory za najwiekszego wroga ludzkosci uwaza Pana Jasia
                          Kobuszewskiego.
                          Natomiast, Dano z ta goscinnoscia to jest troche tak jak mowil CCCP. Nie wiem
                          gdzie i skad to slyszeliscie.
                          Poniewaz nie chce rozwlekac sie tez w nieskonczonosc dodam ze nie moge
                          dyskutowac na temat roku 68 -ego gdyz to bylo przed moim urodzeniem. Za to nieco
                          pozniej z cala pewnoscia za protest ryzykowalo sie zycie i przyszlosc.
                          Mam przyklad- niejeden ze swojego liceum. Nauczycieli, ludzi z roznych srodowisk.
                          Oczywiscie nie przez rozstrzelanie. Ale kto to moze porownac - czy lepiej byc
                          rozstrzelanym czy terroryzowanym psychicznie, polewanym strumieniami zimnej wody
                          (gdy sie juz np nie jest mloda osoba) itd..i w efekcie umrzec..
                          Takze to bylo istota systemu. Zatajanie zbrodni lepsze niz w hitleryzmie. I
                          rozmywanie ich tak, zeby do konca nikt nie wiedzial kto byl winien i czy byl
                          winien. Macie przyklady do dzis- procesy, w ktorych oprawcy wychodza
                          uniewinnieni choc popelnili morderstwo.
                          Prosze nie probujcie - mowic ze bylo inaczej bo wizytowalam swoja nauczycielke w
                          szpitalu przed jej smiercia...
                      • Gość: Oozie Re: ??? IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 21.01.04, 10:59
                        Gość portalu: z daleka napisał(a):

                        > Musieliscie sobie niezle ulzyc skoro anmin fatygowal sie do Was.
                        A bo mnie wkurza jak taki schlangbaum roce-poc pisze że Żydzi są na najwyższych
                        stanowiskach i powiela te brednie że KAŻDY żyd musi kombinować.
                        Widać że nie słyszał o żydowskich szewcach, krawcach, ślusarzach itd itp.
                        Dla niego każdy Żyd to od razu bankier albo MINISTER.
                        A poza tym wątek jest z pytaniem DO Żydów a nie zaproszeniem dla maniaków żeby
                        tu swoje jady saczyli
                        • Gość: sp;lit Re: ???, Poczytaj mi mamo ,... IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 21.01.04, 16:31
                          Cos dla corci na dobranoc :)

                          www.guardian.co.uk/elsewhere/journalist/story/0,7792,1126294,00.html
                          uklony
                      • schlagbaum Re: ??? 24.01.04, 18:56
                        Gość portalu: z daleka napisał(a):

                        > Musieliscie sobie niezle ulzyc skoro anmin fatygowal sie do Was.

                        A mnie draznia dupy wolowe, ktore na wcala swoja dupowatosc maja zawsze
                        jedna odpowiedz - antysemityzm.
                        Kolo d.. wisza mi szewcy i krawcy.
                        Twierdze jedynie, ze zydzi i ci ktorzy sie chca za takich uwazac maja w
                        Polsce te same prawa i szanse jak wszyscy inni. Tego nie mozna twierdzic o
                        niektorych innych krajach. Usprawiedliwianie swojego niedolestwa brakiem
                        rownosci szans jest najzwyczajniej nieuczciwe ale typowe dla dup wolowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja