w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dyktatora

29.10.09, 12:35
np. w USA nt BurakaObamy

dolowlny serach engine i slowa
anathem kindergarten obama

beetlebabee.wordpress.com/2009/09/24/public-school-children-replace-anthem-words-with-praises-to-barack-hussein-obama/
    • hubert100 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 29.10.09, 14:21
      To jest "Zloty Cielec"....Nastepnym razem Chrystus postawi noge na ziemi
      amerykanskiej. (aby wypedzic diabla)
      • de_oakville Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 29.10.09, 17:53
        Spiewaja pewnie tak:

        "B.O. ist unser Retter, unser Held,
        der edelste Fuehrer in der ganzen, ganzen Welt,
        ..."

        ("B.O. jest naszym zbawca, naszym bohaterem,
        najszlahetniejszym wodzem na calym, calym swiecie"
        itd.)
        Znam te slowa na pamiec z historycznej ciekawosci, z tym ze
        tak spiewaly dzieciaki w szkole w III Rzeszy i nie o B.O.
        tylko, ma sie rozumiec, o A.H. Holdow jakie dostal tamten nikt nie
        przebije, moze jedynie "ljubimyj nasz Stalin" (fragment wiersza
        pt. "Moskwa", "... gdje ljubimyj nasz Stalin zywiot", a w
        wierszu "Kantata o Stalinie" bylo "...o Stalinie rodnom, mudrom i
        ljubimom prjekrasnuju piesnju pajot wies' narod").
        Uwazacie, ze to najlepsze przyklady do nasladowania dla wspolczesnej
        Ameryki "znawcy Ameryki"?. Pewnie tak, bo wedlug was, nikt nie moze
        wymyslec cos lepszego od Europy i Rosji.
        • hubert100 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 29.10.09, 18:55
          Ameryka przescignela wszystkich. Co na przestrzeni historii zadnemu
          zbrodniarzowi sie nie udalo moze uda sie im?? (tak przynajmiej mysla i maja
          nadzieje".PS. Oczywiscie nie mowie o narodzie bo on tez "idzie pod noz"
          • de_oakville Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 30.10.09, 12:50
            Piosenka o Hitlerze, ktorej uczono dzieciaki z podstawowki w III
            Rzeszy konczyla sie slowami:

            "
            (...)
            Mit dem Fuehrer bis zum Tod,
            denn er ist, er ist unser Gott"

            ("z fuhrerem az do smierci,
            bo on jest, on jest naszym bogiem")

            Hitler odczuwal kompleks nizszosci w stosunku do Ameryki z wielu
            powodow, miedzy innymi ze wzgledu na wielkosc jej terytorium. W
            oficjalnym liscie do Roosevelta pisal raz: "Panie Prezydencie.
            Panski kraj jest 20 razy wiekszy od mojego, ale ja kocham swoj
            najbardziej."
            Gdyby prezydentem byl wtedy Obama, to Adolf by pewnie zadnego listu
            do niego nie napisal z tych samych powodow, dla ktorych nie chcial
            podac reki amerykanskiemu biegaczowi Jesse Owens'owi na olimpiadzie
            w Berlinie w 1936 roku. Adolf H. urodzil sie w malym miasteczku
            Braunau w Austrii lezacym nad rzeka stanowiaca granice pomiedzy
            Austria a Niemcami (Bawaria). Podobno szczycil sie tym, ze chociaz
            urodzil sie w Austrii, to mowil akcentem bawarskim, a nie
            austriackim. Dobrze zatem, ze nie sprofanowal akcentu austriackiego
            swoim chrapliwym wrzaskiem. W Ameryce nikt tak nigdy nie wrzeszczal
            jak Hitler. Nawiasem mowiac, Adolf to bylo ladne imie, bardzo przed
            wojna popularne. Gdyby nie Hitler, to pewnie nikt nie mialby nic
            przeciwko niemu po dzis dzien.
            • hubert100 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 30.10.09, 17:48
              Gdyby Hitler umial angielski to by mowil jak Obama...
              • de_oakville Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 31.10.09, 12:53
                Niekoniecznie jak Obama, ale moglby np. mowic jak Churchill. I duzo
                w tym racji, bo kazdy inny jezyk przedstawia soba nieco inny sposob
                myslenia, ktory mowiacy tym jezykiem narod rozwijal od pokolen. To
                samo dziecko nauczone angielskiego jako "mother tongue" bedzie
                myslalo innymi kategoriami niz gdyby to byl niemiecki albo rosyjski.
                Mowia, ze jezyki sa nieprzetlumaczalne i duzo w tym racji.
                Rosyjskie "poszedl w atstawku", powoduje troche odmienne odczucia
                niz polskie "przeszedl w stan spoczynku". Lubimy uzywac rosyjskiego
                zwrotu, bo jest "mocniejszy". Dlaczego? "Bjez wodki nie
                razbierjosz". A poniewaz angielski jest "mieszanka" germanskiego
                jezyka staro-angielskiego i romanskiego jezyka francuskiego
                wywodzacego sie z laciny, mieszanka mniej swiecej "fifty-fifty", to
                Anglik (i Amerykanin) ma przez to jakby "dwa mozgi" - niemiecki i
                francuski (oczywiscie zart, poza tym dotyczy wyksztalconego Anglika,
                bo prostemu wystarczy tylko kilka "czteroliterowych" wyrazow). Gdyby
                wiec Hitler mowil po angielsku, to pewnie rozsadek nie pozwolilby mu
                wrzeszczec i doprowadzic swoj kraj do upadku.
                • hubert100 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 31.10.09, 15:29
                  Pomimo wszystkiego to byl jednak "Wielki" czlowiek i znalazl tylu nasladowcow...
                  • czarnygrom333 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 31.10.09, 20:52
                    Masz racje Hubert100 hitler byl wiekim czlowiekiem jak on sobie
                    szybko poradzil z recesja w Niemczech,postawil na nogi armie
                    wybudowal autostrady ktore sluza do dzisiaj zawsze tylko mowia
                    Hitler byl morderca ale zapomina sie o tym ile dobrego zrobil dla
                    Niemiec i swiata.A ja tu w Toronto 50 lat po wojnie musze omijac pol
                    metrowe dziury na ulicach.
                    • hubert100 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 31.10.09, 21:16
                      Co tu mowic,to byl prawdziwy patiota. Gdzie tacy teraz???????????
                      • czarnygrom333 Re: w przedszkolach dzieci spiewaja na czesc dykt 31.10.09, 21:42
                        Takich patriotow jak Hitler juz nie ma teraz robia wszystko za forse
                        i jak sa u wladzy zeby jak najszybciej sie wzbogacic patrz premier
                        Kanady Jan Kretyn wydymal z systemu kazdego roku u wladzy 15
                        miliardow dla kolegow nie wspomne cala rodzina zostala obdarowana
                        rzadowymi posadami.nastepny artysta Braian Maroney bral lapowki i
                        bezczelnie klamal ze to byly podarunki sam nie wiedzial ile ich
                        dostal ale trzymal je w swoim sejfie kopertki a w kazdej po 100 tys
                        dolarow.
                        • de_oakville "Pokaz mi swoich idoli, a powiem ci kim jestes" 31.10.09, 23:40
                          Ladny mi "patriota", jesli doprowadzil swoj wlasny kraj do
                          najwiekszej kleski i upokorzenia w dziejach. Owszem, niechcacy, ale
                          to niewiele go usprawiedliwia. Bo byl zarowno "...triota" jak
                          rowniez "...diota", choc to nie jego wina. Byl nawet szowinista.
                          Dziwne, ze jest waszym "idolem". Przeciez Hitler byl wrogiem
                          wolnosci i "naszej" i "waszej", i by was z lekkim sercem "dmuchnął"
                          przez komin. Ale taka widocznie wasza mentalonc podobna do milosci
                          do Stalina. On was na Kolyme, a wy spiewacie piesni na jego czesc.
                          Hitler mial za podludzi i "nas" i "was", a wy do niego z miloscia.
                          Macie mentalnosc masochistow. Jak Ci sie czarnygrom333 nie podoba w
                          Toronto, to po co tu siedzisz? Przeprowadz sie do Europy.
    • de_oakville Re: "Pokaz mi swoich idoli, a powiem ci kim jeste 01.11.09, 13:18
      Kazdy osadza na podstawie wlasnych doswiadczen. Pewnie ty hubert
      masz wlasnie takie doswiadczenia jak ta "Czyzewska" ("kazdy sadzi po
      sobie") i dlatego tak piszesz. Wielu innych ma natomiast bardziej
      takie jak "ten Brzezinski" (choc im i mnie do takiego poziomu
      bardzo daleko) i dlatego nie narzekaja. Wybor kraju zamieszkania
      przypomina troche "ozenek" z wybranym partnerem. Wybierasz partnera
      bedac swiadomym jego zalet i jego wad. Kochajac zalety, akceptujesz
      wady ("love me, love my dog"). Ale sa tacy, ktorzy nie nadaja sie do
      zycia z zadnym partnerem, bo po pewnym czasie zaczynaja widziec
      tylko same wady - wielokrotni rozwodnicy lub samotnicy z wlasnej
      winy. Zamiast wiec "drzec koty" z partnerem lub krajem, w ktorym sie
      mieszka, najlepiej wziac rozwod i wyjechac tam, gdzie sie
      czlowiekowi podoba. Niektorzy masochisci lubia byc zakuwani w
      kajdanki, chodzic na czworakach w obrozy i dostac batem po golym
      tylku lub kopniaka w posladek, bylelby ladnym zlotym butem. Zamiast
      meczyc sie w Toronto jak czarnygrom i widziec same tylko wady
      ("dziury w asfalcie") mozna pojechac gdzie indziej, na przyklad do
      uroczego miasteczka Buchenwald, gdzie drogi rowne jak stol i
      wszystko "gra jak w zegarku". Good luck!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja