Gość: ZE SEATTLE
IP: *.ups.edu
19.01.04, 19:09
Skad PAP wytrzasnal tego orwelowskiego pseudoredaktora? Przeciez w tych paru
zdaniach gosc wmawia nam, czytelnikom, ze nominaci wylonieni przez USA
to "parlament", ze wyselekcjonowana przez nominatow ekipa to "rzad", a
demonstranci to nie ludzie domagajacy sie po prostu pelnej demokracji, ale
oszolomy prace do wladzy. Przyjrzyjcie sie temu panstwo zdanie po zdaniu:
pseudoredaktor omawia punkt widzenia Bremera, ale nie omawia jego intencji
USA, natomiast irackiej opozycji juz nie udziela glosu, lecz wlasnie
tendencyjnie streszcza jej intencje. Jezykowa powtorka z PRL-u. No i co z
takim redaktorskim lizusem czy nieudacznikiem zrobic?