Ręka w rękę z Hitlerem

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 16:09
Poniżej przedstawiam skrót artykułu pochodzacego z francuskiego
pisma "Minute" (nr 1843 z 13 sierpnia 97. i nr 1844 z 20 sierpnia 97)
dotyczacy współpracy Żydow z Adolfem Hitlerem i III Rzesza.
(część 1)
Na dwa miesiące przed mianowaniem Hitlera kanclerzem, egzekutywa Agencji
żydowskiej [Agencja żydowska została stworzona w celu zapewnienia kontaktów
międzynarodowej społeczności żydowskiej z władzami brytyjskim sprawującymi
mandat w Palestynie oraz Żydami osiedlającymi się w Palestynie od końca XIX
wieku. Palestyna, oderwana od Turcji na mocy Traktatu Wersalskiego z 1918 r.
została powierzona przez społeczność międzynarodowa Brytyjczykom, którzy 2
listopada 1917 r. (Deklaracja Balfoura) przyznali Żydom prawo do
utworzenia "siedziby narodowej". W rzeczywistości Agencja Żydowska pełniła
najprawdopodobniej funkcje rządu tworzącego się państwa izraelskiego.]
wysłała do niego telegram z Jerozolimy w celu zapewnienia go, ze "yishow"
(wspólnota pionierów, to znaczy Żydów z Palestyny) nie ma zamiaru przyłączać
się do bojkotu Niemiec. 21 czerwca 1933 r., w kilka tygodni po dojściu
Hitlera do władzy Zionistische Vereinigung fur Deutschland (ZVfD) - prężna
organizacja syjonistów niemieckich stała się nieoczekiwana podpora NSDAP
(partii nazistowskiej): Wierzymy, ze to właśnie nowe Niemcy mogą, dzięki
swej zdecydowanej woli, rozwiązać problem żydowski, znaleźć rozwiązanie
problemu, który w istocie rzeczy powinien być rozwiązany przez wszystkie
narody europejskie [...] Wdzięczność narodu żydowskiego staje się podstawa
szczerej przyjaźni z narodem niemieckim wraz z jego realiami narodowymi i
rasowymi. [...] My również jesteśmy przeciwni mieszanym małżeństwom i
pragniemy utrzymać czystość żydowskiej grupy etnicznej. [...] Aby osiągnąć
te praktyczne cele, syjonizm ma nadzieje, ze będzie zdolny do współpracy z
rządem nawet zasadniczo wrogim Żydom... [według cytatu w "Les guerriers
d'Israel"; E. Ratier, wyd. Facta 1995]. W tym samym czasie przywódca NSDAP,
baron Leopold Itz von Mildenstein, poprzednik Eichmanna na stanowisku
kierownika Biura ds. żydowskich przy SS zostaje zaproszony przez syjonistów
do Palestyny. Po zwiedzeniu tego kraju wzdłuż i wszerz (...) i zwróceniu
szczególnej uwagi na problem kibucow, specjalny wysłannik, któremu
towarzyszył Kurt Tuchler, działacz syjonistyczny z Berlina, publikuje serie
dytyrambicznych artykułów w dzienniku Jozefa Goebbelsa "Der Angriff" ["Ein
Nazi fahrt nach Palastina", "Der Angriff" 26 wrzesnia-9 października 1934 r.
(...)]. Ten kaze z tej okazji wybić pamiątkowy medal, na którego jednej
stronie widnieje swastyka, a na drugiej - gwiazda Dawida. W następstwie
podroży von Mildensteina organ SS - "Das Schwartz Korps" - oficjalnie oglosi
swoje wsparcie dla syjonizmu [to wsparcie będzie ponowione przez Reinhardta
Heydricha, szefa służby bezpieczeństwa SS, a w 1937 r. przez Alfreda
Rosenberga, teoretyka narodowo-socjalistycznego rasizmu. Tom Segev donosi,
nie określając dokładnie daty, ze Wilhelm Frick, minister spraw wewnętrznych
w rządzie Hitlera spędził swój miodowy miesiąc w Jerozolimie.]

Z funtami i markami do Ziemi Obiecanej

W czasie, gdy Mildenstein zwiedzał brzegi Jordanu, Arthur Ruppin, pruski Żyd
osiadły od 25 lat w Palestynie, wysłany został przez Agencje Żydowska do
Niemiec [Ruppin, który prowadził badania nad pochodzeniem rasy żydowskiej, a
szczególnie nad podobieństwem fizycznym i profilem myślowym Żydów,
wykorzystał te podroż w celu spotkania się w Jenie z niemieckim
antropologiem Hansem F. K. Guntherem, znanym ze swych prac poświeconych
rasom.(...)], gdzie na czele delegacji syjonistycznej miął negocjować z
ministrem finansów porozumienie w sprawie "haavara" (po hebrajsku:
przewozu). Porozumienie podpisane 7 sierpnia 1933 r. umożliwiało wszystkim
niemieckim Żydom, posiadającym świadectwo imigracyjne Agencji Żydowskiej,
wyjazd i osiedlenie w Ziemi Obiecanej, a także wywóz 1 000 funtów
szterlingów w walucie obcej [była to znaczna kwota. W tym okresie
czteroosobowa rodzina mogła dostatnio przeżyć rok za 300 funtów szterlingów]
oraz towarów na łączna sumę 20 000 marek. (...) Lewicy Agencji, a zwłaszcza
Dawidowi Ben Gurionowi, dawnemu marksiście, mianowanemu w 1935 r.
przewodniczącym egzekutywy Agencji Żydowskiej i przyszłemu premierowi
Izraela [wielu przyszłych premierów Izraela, takich jak Moshe Sharett, Levi
Eshkol czy Golda Meir, przyjmowało to porozumienie i publicznie go broniło]
chodziło o wykorzystanie antysemityzmu narodowych socjalistów (...) aby
zachęcić jak największa ilość Żydów do wyjazdu i osiedlenia się w
Palestynie. Jako dobrzy syjoniści, potępiali politykę asymilacji
przeważająca we wspólnocie żydowskiej w Niemczech, a także antynazistowska
krucjatę prowadzona przez Żydów ze Stanów Zjednoczonych. Tygodnik partii
Mapai "Hapoel Hatsair" posuwał się nawet dalej, twierdząc, ze pierwsze kroki
podjęte przeciw Żydom ze strony III Rzeszy są "kara", jaka ponoszą ci Żydzi,
którzy próbowali zintegrować się z niemieckim społeczeństwem, zamiast
wyjechać do Palestyny.

"Nowy czlowiek" w Palestynie

Syjoniści z partii pracy, którzy kontrolowali Agencje, pisze izraelski
dziennikarz Tom Segev [w "Le septieme million - Les Israeliens et le
genocide" (Siódmy milion - Izraelici a ludobójstwo). Wyd. Liana Levi, 1993],
uważali, ze należy stworzyć nowe społeczeństwo, którego życie różniłoby się
całkowicie od tego, jakie cechowało Żydów na wygnaniu. Chcieli, by naród
żydowski mógł powrócić do pracy na roli. Ich zdaniem życie w mieście było
symbolem degeneracji społecznej i moralnej; powrót do ziemi
zrodziłby "nowego człowieka", którego mieli nadzieje ukształtować w
Palestynie. Stad preferencje przyznawane młodym i zdrowym Żydom, którzy
mogliby się stać dobrymi "haloutzim" (pionierami). Porozumienie przyjęte w
sierpniu 1933 r. przez Kongres syjonistyczny w Pradze nie zostało bynajmniej
zatwierdzone jednogłośnie przez syjonistów. W paradoksalny sposób
najbardziej zagorzałymi jego przeciwnikami okazali się "rewizjoniści"
[syjonistami "rewizjonistami" określano te osoby, które pragnęły "rewizji"
polityki prowadzonej przez Agencje żydowska wobec Brytyjczyków, uznając ja
za zbyt pojednawcza], a szczególnie ich lider Włodzimierz (zwany Zeev)
Zabotynski*, który dal się poznać we wrześniu 1921 r. jako sygnatariusz
porozumienia z rządem ukraińskim na wychodźstwie w sprawie powołania
żandarmerii żydowskiej, mimo ze szef rządu ukraińskiego - Siemion Petlura
byl znanym antysemita, oskarżonym o organizowanie pogromów na tysiącach
Żydów. W podobny sposób Zabotynski nie okazał żadnych skrupułów, kiedy w
1934 r. zasiadł do negocjacji z faszystowskimi władzami Włoch w kwestii
szkolenia jednego z oddziałów Betaru [Betar został założony przez
Zabotynskiego w Rydze (Łotwa) w 1923 r. W przededniu II wojny swiatowej
liczyl okolo 100 000 członków w 26 rożnych krajach] w prowadzonej
przez "czarne koszule" Szkole Morskiej w Civitavecchia. Jeden z głównych
współpracowników Zabotynskiego, Wolfgang von Weisl, wybitna postać
ruchu "rewizjonistycznego" w Palestynie, wyrażał publiczne zadowolenie ze
zwycięstwa faszystowskich Włoch w Abisynii, upatrując w nim triumf rasy
białej nad czarna. Z kolei Mussolini nie okazywał żadnej wrogości wobec
Żydów i wielokrotnie przyjmował przywódców syjonistycznych, zarówno Chaima
Weizmana, przyszłego pierwszego prezydenta Izraela, w styczniu 1923 r. i we
wrześniu 1926 r., jak i Nahuma Goldmana, przewodniczącego Światowej
Organizacji Żydów w październiku 1927 r.
    • Gość: Gaal Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 16:23
      (Cz.2)
      "Nikczemny sprzeciw" Zabotynskiego

      Sprzeciw Zabotynskiego wobec "haavara" - pisał on, ze porozumienie jest
      nikczemne, haniebne i godne pogardy - jest tym bardziej zdumiewający, ze
      przywódca "rewizjonistów" usprawiedliwiał w jakiś sposób antysemityzm,
      przyznając, ze była to odpowiedz obrzydliwa, chociaż naturalna na anomalie
      żydowska i ze otwarcie wyznawał poglądy rasistowskie: Nie może być mowy o
      asymilacji. Nie pozwolimy na takie rzeczy jak mieszane małżeństwa, ponieważ
      zachowanie integralności naszego narodu jest możliwe tylko poprzez utrzymanie
      czystości rasy [...]. Z krwi człowieka wypływa źródło uczucia narodowego
      [...], znajduje się ono w typie fizyczno-rasowym. Można zrozumieć, ze
      Zabotynski, mimo ze dostąpił inicjacji w łozy Wielkiego Wschodu we Francji w
      1931 lub 1932 r.[został z niej jakoby wykluczony w 1936 r. z powodu swych
      faszystowskich poglądów], był nieustannie oskarżany przez swych
      syjonistycznych rywali o sympatie do ustrojów totalitarnych [w
      tygodniku "Mapai", począwszy od 1932 r., Chaim Weizmann nie waha się
      uważać "rewizjonistów" za "dzieci igrające z żydowska swastyka"]. W 1931 r. w
      Gdańsku Zabotynski, ktorego Ben Gurion nazwał "Włodzimierzem Hitlerem", dal
      się wybrać na najwyższego wodza Betaru ("Rosh Betar") wraz z wszelkimi
      pełnomocnictwami ("shilton"), wzorując się w oczywisty sposób
      na "Fuhrerprinzip". Bojownicy Betaru, naśladując S.A., noszą brunatne koszule.
      (...)

      Pod ochrona Gestapo

      (...) W Niemczech działacze Betaru odnoszą się z największym uznaniem do
      reżimu hitlerowskiego. Od 1932 r. kierownictwo ruchu zada od swych członków,
      by okazywali nazistom uprzejmość i nigdy nie wypowiadali się w sposób, który
      mógłby zostać uznany za obelgę wobec narodu niemieckiego, jego instytucji lub
      panującej ideologii [Informacja powielona 29 czerwca 1932 r. znajdująca sie w
      Archiwum Zabotynskiego (cyt. przez Toma Segeva, op.cit.). Ponieważ taka
      postawa spowodowala wykluczenie Betaru niemieckiego ze Światowej organizacji
      syjonistycznej w maju 1933 r., przybiera on nowa nazwę: Nazional Jugend
      Herzlia. Po dojściu Hitlera do władzy członkowie Betaru przez kilka następnych
      miesięcy paradują w mundurach po ulicach Berlina. W grudniu 1934 r., kiedy
      ruchy młodzieży żydowskiej otrzymują zakaz noszenia mundurów, Herzlia Betar,
      jako jedyne stowarzyszenie ma ten zakaz na kilka miesięcy uchylony, a
      członkowie mogą jeszcze występować w mundurach na spotkaniach prywatnych,
      wycieczkach i letnich obozach. Pewnego dnia, opowiada Tom Segev, grupa SS
      zaatakowała letni obóz Betaru. Wtedy szef ruchu złożył skargę w Gestapo i w
      kilka dni później tajna policja oświadczyła, ze winni esesmani zostali
      ukarani. Zapytano na Gestapo, jaki rodzaj zadośćuczynienia bylby dla Betaru
      najbardziej odpowiedni. Wtedy ruch poprosił, by uchylono wprowadzony ostatnio
      zakaz noszenia brunatnych koszul i prośba ta została spełniona. Rozporzadzenie
      to bedzie uchylone aż do 1939 r., kiedy powołanie Reichsvereinigung des Juden
      in Deutschland (Powszechnego Związku Żydów w Niemczech) spowoduje rozwiązanie
      ruchu.

      O bezkonfliktowa koegzystencje

      Jeden z przywódców Herzlia-Betar, Georg Kareski zalozyl w 1926 r. Judisches
      Volkspartei, której celem było zwalczanie zjawiska małżeństw mieszanych i
      ochrona Żydów przed jakimikolwiek wpływami z zewnątrz. W 1932 r. prowadził
      wielokrotnie rozmowy z Georgiem Strasserem, jednym z przywódców NSDAP. W
      opublikowanym 23 grudnia 1935 r. wywiadzie dla jednego z "Der Angriff",
      dziennika Goebbelsa (...) potwierdza rasistowskie ustawy norymberskie,
      przyznając, ze całkowita segregacja kultury dwóch narodów (narodu niemieckiego
      i narodu żydowskiego) jest wstępnym warunkiem bezkonfliktowej koegzystencji.
      [Ustawy Norymberskie zakazujące małżeństw i związków seksualnych miedzy Żydami
      i Niemcami były również aprobowane przez "Judische Rundschau", organ prasowy
      kontrolowany przez Zionistische Vereinigung fur Deutschland (ZVfD)].

      Niemcy szkolili emigrantów żydowskich

      W okresie od 1933 do 1939 r. blisko 60 000 Żydów niemieckich, to znaczy prawie
      10 proc. ich wspólnoty, osiedliło się w Palestynie dzięki porozumieniu
      haavara. (...) Światowa Organizacja Syjonistyczna otrzymała pozwolenie na
      utworzenie na terytorium Niemiec około czterdziestu ośrodków szkolenia
      zawodowego i rolniczego dla przyszłych emigrantów. Władze nazistowskie
      udostępniły im gospodarstwa rolne. Ci z emigrantów, którzy zostali zwolnieni
      ze swoich zakładów pracy, mieli w dalszym ciągu otrzymywać w Palestynie
      zasiłki dla bezrobotnych, skrupulatnie przelewane przez skarb Rzeszy. SD
      [Sicherheitsdienst: służba bezpieczeństwa i informacji SS], który z bliska
      obserwuje cala sprawę, nawiązał w Palestynie kontakty z Feiblem Folkesem,
      zastępca kierownika Haganah [Żydowska milicja obronna założona w 1920 r.],
      który wyraził swe zadowolenie z radykalnej polityki Niemiec, dzięki której do
      tego stopnia wzrośnie liczba ludności żydowskiej w Palestynie, ze w
      najbliższej przyszłości przewyższy liczbę Arabów (...).

      Porozumienie haavara działało aż do wybuchu Drugiej Wojny Światowej, mimo
      wzrastających zastrzeżeń ze strony syjonistów wobec niemieckich Żydów, którzy
      okazali się mało przydatni do pracy na roli [od 1934 r. Agencja Żydowska
      uskarżała się, ze materiał ludzki przybywający z Niemiec (jest) coraz gorszy.
      Nie maja ani ochoty, ani zdolności do pracy. Świadectwa emigracyjne zostaną
      cofnięte Żydom powyżej 35 roku życia, którzy oddają się handlowi lub innej
      podobnej działalności]. Rosnie rowniez sprzeciw ze strony pewnych frakcji w
      III Rzeszy, mianowicie w Auslandorganisation (AOO przy NSDAP. Założona w 1930
      r., w celu zorganizowania komórek narodowo-socjalistycznych w społecznościach
      niemieckich za granica, organizacja czuwała nad losem 2000 Niemców rasy
      aryjskiej osiedlonych w Palestynie od XIX wieku. Ci koloniści, którzy żyją z
      owoców swoich gospodarstw rolnych, niechętnie patrzą na Żydów przybyłych z
      Niemiec, a z chwila gdy zostaje podpisane+321 porozumienie haavara, uskarżają
      się, ze mimo Iz nie są Żydami, musza wszelkie swoje transakcje ze starym
      krajem przeprowadzać przez Havaara Trust i Transfert Office.
    • Gość: Oozie Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 22.01.04, 16:25
      Za pisanie takich bzdur nawet Herzl tak by cie lunął w pusty łeb że zaraz byś
      otrzeźwiał...
      • Gość: Konrad Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.telia.com 22.01.04, 18:17
        Jak ja widze to ten Gaal pisze wiele faktow. Ty ktory tak sie sprzeciwiasz ze
        szwecji masz adress handelsbanken.se. Poniewaz znam kierownictwo tego banku
        okaze twoj list do banku jak zatrudniony w Szwedzkim banku zachowuje sie na
        miedzynarodowym forum. A to ze Ty tez pracujesz w banku to moze wlasnie taki
        co niechce na roli i dlatego go to koli?
        • boruch_goldstein Re: Ręka w rękę, noga w noge, c.. w p... 22.01.04, 19:27
          Gość portalu: Konrad napisał(a):

          > Jak ja widze to ten Gaal pisze wiele faktow. Ty ktory tak sie sprzeciwiasz ze
          > szwecji masz adress handelsbanken.se. Poniewaz znam kierownictwo tego banku
          > okaze twoj list do banku jak zatrudniony w Szwedzkim banku zachowuje sie na
          > miedzynarodowym forum.
          No a wlasciwie, jak?
          Facet zalaczyl swoja opinie o tzw faktach. Co z tego?


          • Gość: Gaal Re: Ręka w rękę, noga w noge, c.. w p... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:33
            Mówi się: "o faktach można mówić ale z nimi się nie dyskutuje". A ty
            mówisz "tzw. fakty". Możesz mi wyjaśnić co jest nieprawdziwe? Daty, nazwiska,
            miejsca, cytaty, organizacje?
        • Gość: Oozie Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 23.01.04, 11:34
          Gość portalu: Konrad napisał(a):

          Poniewaz znam kierownictwo tego banku
          > okaze twoj list do banku jak zatrudniony w Szwedzkim banku zachowuje sie na
          > miedzynarodowym forum.

          Leck mich im tuches miszuge :)
          Nie znasz się na sieci i więc nie rób z siebie większego deba niż jesteś.
          • Gość: Wqrwiony2 Nadal plwociny, a nie fakty... To twoje "ego"? IP: *.aine.pl 23.05.04, 16:46
        • zbalansowany Re: Ręka w rękę z Hitlerem 19.05.05, 06:32
          Gość portalu: Konrad napisał(a):

          > Jak ja widze to ten Gaal pisze wiele faktow. Ty ktory tak sie sprzeciwiasz ze
          > szwecji masz adress handelsbanken.se. Poniewaz znam kierownictwo tego banku
          > okaze twoj list do banku jak zatrudniony w Szwedzkim banku zachowuje sie na
          > miedzynarodowym forum. A to ze Ty tez pracujesz w banku to moze wlasnie taki
          > co niechce na roli i dlatego go to koli?


          Hey, nowomodny szmalcowniku, chcesz donosic na ludzi?
          A na polemike i rzetelna odpowiedz cie nie stac?
        • eres2 Nie zapomnij Konradzie 11.08.05, 16:18
          rozpocząć swojego donosu od tradycyjnego wstępu wszystkich kapusiów: "Donoszę
          najuprzejmiej, że (i tu tekst donosu)...
          A donos zakończ nieodzownym:
          Zawsze życzliwy Państwu donosiciel
          Konrad
          • i-love-2-bike Re: Nie zapomnij Konradzie 11.08.05, 16:20
            eres2 napisał:

            > rozpocząć swojego donosu od tradycyjnego wstępu wszystkich kapusiów: "Donoszę
            > najuprzejmiej, że (i tu tekst donosu)...
            > A donos zakończ nieodzownym:
            > Zawsze życzliwy Państwu donosiciel
            > Konrad

            a o co tobie chodzi,bo piszesz grypsem?
    • Gość: Gaal Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 16:40
      (cz.3)
      Współpraca syjonistów z Gestapo

      Arabowie (...) chcą przekonać III Rzesze, by zrezygnowała z wysyłania Żydów do
      Palestyny. W październiku 1937 r. Hadz Amin El-Husseini, Wielki Mufti
      Jerozolimy, główny inspirator arabskich zamieszek w Palestynie, wysyła do
      Berlina swego emisariusza Musse Alami, który zostaje bardzo grzecznie
      odprawiony przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych. Również następny
      wysłannik, Said Iman, przybyły do stolicy Niemiec 24 listopada 1937 r. nie
      odnosi większych sukcesów u przywódców NSDAP, mimo solidnych listów
      polecających [Admiral Canaris, szef Abwehry, który się z nim potajemnie
      spotkał w Bejrucie w 1938, był jak się zdaje pierwszym oficjalnym
      przedstawicielem Niemiec, który potraktował go serio. Wielki Mufti doprowadzi
      do swojego wyjazdu do Berlina w listopadzie 1941 r. Jego spotkanie z Hitlerem
      spowoduje, ze III Rzesza dokona wyboru na korzyść Arabów. Będzie patronował
      tworzeniu się muzułmańskich dywizji SS w Bośni (Handschar) i Albanii
      (Skanderberg)].

      Walter Dohle, generalny konsul Niemiec w Jerozolimie, z którym Wielki Mufti
      spotkał się 15 lipca 1937r., również stara się przekonać swój rząd, by
      zrezygnował z haavary. Spotyka się ze sprzeciwem Otto von Hentiga, od lipca
      1937 r. dyrektora Departamentu Bliskiego Wschodu na Wilhemstrasse,
      uważającego, ze haavara jest (...) najlepszym sposobem przekonania Żydów do
      opuszczenia Niemiec. Pogląd ten podzielają również minister spraw
      zagranicznych, Constantin von Neurath, minister spraw wewnętrznych, Wilhelm
      Frick, szef policji i SS Heinrich Himmler oraz dwaj następujący po sobie
      ministrowie gospodarki: Hjalmar Schacht i Walter Funk.

      Hitler: emigracja Żydów będzie popierana

      W 1938 r. Hitler po rozmowie z Alfredem Rosenbergiem, dyrektorem biura spraw
      zagranicznych przy NSDAP oświadcza, ze emigracja Zydow z Niemiec bedzie w
      dalszym ciągu popierana wszelkimi możliwymi sposobami. W jego rozumieniu
      chodzi tu jedynie o emigracje w kierunku Palestyny, jak to potwierdza w swoim
      liście z 14 czerwca 1938 r. Wilhelm Frick: Z wyjątkiem Palestyny żaden inny
      kraj nie wchodzi w grę jako miejsce masowej imigracji [Zydow].

      O ile Hitler nie wierzy, by Żydzi zdolni byli stworzyć państwo, inni przywódcy
      III Rzeszy nie są tego tak pewni i obawiają się, czy utworzenie
      syjonistycznego organizmu nie wzmocni wpływów światowego judaizmu. Obawy te
      znikają, gdy nowa komisja śledcza, ktorej tym razem przewodzi Sir John
      Woodhead, dochodzi do wniosku, ze podział Palestyny jest nie do
      przeprowadzenia. Projekt Państwa żydowskiego na razie został zawieszony.

      Heydrich czarteruje statki

      17 maja 1939 r. w trosce o dobro Arabów Londyn (...) zrywa z polityka
      zapoczątkowana przez Deklaracje Balfoura: Żydzi maja zakaz kupowania ziem na
      prawie całym terytorium powierniczym. W lipcu brytyjski minister ds. kolonii
      podejmuje decyzje o zawieszeniu na okres sześciu miesięcy, począwszy od 1
      października, wszelkiej imigracji żydowskiej do Palestyny. Ogłoszenie tej
      decyzji następuje w momencie, kiedy przedstawiciele Agencji Żydowskiej są w
      trakcie negocjacji porozumienia z Eichmannem o organizacji wyjazdu 10 tysięcy
      Żydów niemieckich droga przez Hamburg. Wypowiedzenie przez Anglie wojny 3
      września 1939 r. oznaczało fiasko tego projektu, ale o ile Ben Gurion i
      Agencja żydowska musieli się pozornie podporządkować decyzjom brytyjskim, o
      tyle "rewizjoniści" próbują popierać tajna emigracje. W lecie 1938 r. przybyli
      do Berlina dwaj agenci syjonistyczni, Pinhas Ginsburg i Max Zimels w celu
      przestudiowania wraz z SD metody obejścia brytyjskiej blokady [Jon i David
      Kimche, "The Secret Roads", Secker&Warburg, Londyn, 1954 r.]. W założeniu
      przewiduje się wysyłanie 400 Żydów tygodniowo. Aby wyczarterować statki,
      Reihard Heydrich - prawa ręka Himmlera, któremu w styczniu 1939 r. powierzono
      kierowanie Centralnym Biurem Rzeszy ds. emigracji Żydów - odwołał się do
      grecko-niemieckiego armatora.

      Żydzi chcą walczyć u boku Niemiec

      Ginsburg i Zimels będą musieli opuścić Niemcy po wypowiedzeniu wojny, ale
      wspolpraca miedzy SD a tajnymi służbami syjonistycznymi będzie się ciągnęła do
      1941 r.[w marcu 1942 r. w Neuendorf ciagle byl czynny kibuc szkoleniowy dla
      kandydatów na emigracje]. W styczniu tegoz roku, kiedy Afrykański Korpus
      Rommla usiłuje wkroczyć do Egiptu, wysłannik z grupy Stern [od nazwiska
      założyciela Abrahama Sterna, który zostanie zgładzony przez Anglików w lutym
      1942 r., jednak jej prawdziwa nazwa brzmiała: Lehi (skrot od "Lohamei Herut
      Yisrael": Bojownicy o wolność Izraela). Grupa, która zrodziła partie Herout
      miała swój dziennik zatytulowany po prostu "Terroryzm"] Naftalski Lubenczyk
      przybywa do Bejrutu (wówczas pod kontrola rządu Vichy), by spotkać sie z Otto
      von Hentigiem i przekazać mu tekst memorandum, w którym stwierdza sie, ze
      ustanowienie Panstwa żydowskiego na gruncie narodowym i totalitarnym,
      sprzymierzonego traktatem z Rzesza Niemiecka przyczyniłoby sie do utrzymania i
      wzmocnienia obecności Niemiec na Bliskim Wschodzie. Po wygłoszeniu tej zasady
      przywódcy grupy Stern wysuwają propozycje wzięcia czynnego udzialu w wojnie u
      boku Niemiec!

      Memorandum podpisał Szamir

      Memorandum zostaje przesłane do Berlina 11 stycznia 1941 r. i jest przedmiotem
      dyskusji z Franzem von Papenem, wówczas ambasadorem Rzeszy w Ankarze. Nigdy
      nie spotka się z odpowiedzią. Otto von Hentig przestrzega swojego rozmówce:
      istnieje w Niemczech nurt, który jest przychylny utworzeniu państwa
      żydowskiego w Palestynie, ale OKW, naczelne dowództwo Wermachtu, podjęło już
      decyzje zapewnienia sobie w walce z Anglia poparcia Arabów, którzy są
      nieporównanie liczniejsi od Żydów (...).

      Dzisiaj wiemy z cala pewnością, ze jednym z sygnatariuszy memorandum był Izaak
      Shamir (prawdziwe nazwisko - Jeziernicki), przyszly premier Izraela. Będzie
      nawet osobiście odpowiadać za opóźnienia wynikające z finansowania podroży
      Naftalskiego Lubenczyka do Bejrutu [na próżno Shamir będzie starał się
      zanegować swa role w tej sprawie. W Izraelu została ona ujawniona przez Davida
      Yisraeli ("The Palestine Problem in German Politics, 1889-1945", University
      Bar Ilan, Ramat-Gan, 1974), a w Anglii przez Leni Brennera ("The Iron Wall.
      Zionist Revisionnism from Yabotinsky to Shamir", Zed Books, Londyn, 1984)].

      Begin zrywa rozejm z Anglia

      W styczniu 1944 r., kiedy wydaje się, ze wojna jest już przez Niemców
      przegrana, inny przyszły premier Izraela Menahem Begin, dawny przywódca Betaru
      w Polsce i nowy szef Irgunu [tajna grupa stworzona w 1931 r., w ktorej kilka
      tysięcy członków pochodziło z Betaru Irgun Zvai Leumi (Narodowa Organizacja
      Militarna); dopuszczała się aktów terroryzmu zarówno wobec Brytyjczyków, jak i
      Arabów] zrywa rozejm z Anglikami, jaki tuz przed swoja śmiercią zdołał
      narzucić Zabotynski, w chwili gdy wybuchła II wojna światowa [w reakcji na ten
      rozejm bojownicy opuścili Irgun w celu stworzenia grupy Stern. Begin nazywał
      ich "naszymi towarzyszami w rewolcie", podkreślając w ten sposób zbieżność
      punktu widzenia, czy wręcz uzupełnianie się obu organizacji (zob. "Les
      guerriers d'Israel", Facta, 1995)]. Znowu maja miejsce zamachy na brytyjskich
      żołnierzy, co czyni z Irgunu spóźnionego, ale bezstronnego (lojalnego)
      sojusznika III Rzeszy. Tysiące kolaborantów w Europie skazano, szargając ich
      imię za dużo mniejsze przewinienia. (...) Pamięć bywa zadziwiająco selektywna.

      Jean-Claude VALLA
      • Gość: Gaal A teraz proponuję dyskusję IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 16:42
        o faktach a nie obrażanie, cenzurowanie i wyzywanie (dot. to obu stron)
      • misterpee Re: Ręka w rękę 15.08.05, 18:52
        www.polonica.net/Zydzi_z_hitlerem.htm#top
    • Gość: . Eee.. Myslalem, ze to o Zaolziu.... IP: *.arcor-ip.net 22.01.04, 17:09
      > Na dwa miesiące przed mianowaniem Hitlera kanclerzem, egzekutywa Agencji
      > żydowskiej
    • Gość: Gaal Cisza? no to sprawa "honorowych aryjczyków" IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 17:56
      Kolejną istotną sprawą jest udział w najwyższych władzach III Rzeszy wielu
      osób żydowskiego pochodzenia, o czym pisze choćby H.Arendt. Wymienić tutaj
      można dla przykładu Heydricha, Himlera, Eichmanna, Franka, Milcha, Goebelsa
      czy, jak twierdzą niektórzy skrajni badacze, nawet samego Hitlera
      (Schicklgrubera).
      Również wiele mówiąca jest postawa części osób z ówczesnego żydowskiego
      kierownictwa, które jeszcze przed wojną dało wyraźnie do zrozumienia ,że godzi
      się na zagładę milionów swych pobratymców rozproszonych w krajach Europy a
      głównie na terenie Polski (ponad 3 500 000 Żydów). W 1937 roku na zjeździe
      syjonistycznym w Londynie , czołowa postać zjazdu - prezes Chaim Weitzman
      oznajmił " Nie dla wszystkich znajdzie się miejsce w Erets Israel, ci
      niepotrzebni (...) muszą odejść . Muszą poddać się przeznaczeniu (...). Tylko
      jedna gałązka powinna przeżyć (...) pozostali są prochem ekonomicznym i
      moralnym w nieprzyjaznym świecie (...) dołączą oni do wybranych (...) kiedy
      Mojżesz przyjdzie." Skąd prezes Weitzman wiedział już wtedy o przyszłej
      zagładzie części swego narodu - odpowiedź pozostawiam Panu. Bardzo wymowne
      jest także późniejsze milczenie aliantów i diaspory żydowskiej w USA i
      Wielkiej Brytanii gdy systematycznie informowano rządy zachodnie o zagładzie
      Żydów na terenie okupowanej Polski. Informacje to były przekazywane zarówno
      przez polski wywiad podziemny jak też przez Żydowską Agencję Telegraficzną,
      Dostarczono nawet za pośrednictwem emisariusza Jana Kozielewskiego (Jan
      Karski) dokumentacje rzezi ponad 300 tys. Żydów w warszawskim getcie
      sporządzoną przez Armię Krajową (AK). Jednak nadaremnie gdyż Zachód i
      diaspora żydowska nadal milczała. W grudniu 1942 roku rząd polski w Londynie
      wystosował oficjalną notę do państw sprzymierzonych , lecz nie spotkała się
      ona z żadnym odzewem. W tym też roku przy Delegaturze Rządu na Kraj utworzona
      została tajna organizacja społeczna - Rada Pomocy Żydom - "Żegota" - jedyna
      tego typu organizacja w okupowanej Europie. Głównymi formami jej działalności
      było dostarczanie żywności, ubrań i leków do gett, organizowanie ucieczek z
      gett, ukrywanie uciekinierów i zaopatrywanie ich w odpowiednie dokumenty, a
      także informowanie aliantów o eksterminacji Żydów na terenie okupowanej
      Polski. Ogromne zasługi w niesieniu pomocy Żydom ma także kościół katolicki i
      ewangelicki. W urzędach parafialnych wydawano Żydom fałszywe metryki , w
      domach zakonnych przechowywano żydowskie dzieci, a często nawet udzielano
      stałego schronienia dorosłym i uciekinierom. W wydanej w tym okresie przez
      organizację "Front Odrodzenia Polski" kierowaną przez Zofię Kossak-Szczucką
      ulotce napisano: "Świat patrzy na tę zbrodnię straszliwszą niż wszystko , co
      widziały dzieje i milczy. Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród
      powszechnego i, złowrogiego milczenia. Milczą kaci, nie chełpią się tym co
      czynią. Nie zabierają głosu ani Anglia ani Ameryka , milczy nawet wpływowe
      międzynarodowe żydostwo tak dawniej przeczulone na każdą krzywdę swoich". Z
      kolei światowej sławy uczony żydowskiego pochodzenia , prof. Ludwik Hirszfeld
      w swoich zapiskach pytał "...dlaczego Żydzi na świecie pozwalają ginąć swoim
      braciom (...) dlaczego nie słyszy się odgłosów protestów na świecie ? Co robią
      Żydzi w chwili gdy mordują resztki ich umęczonego narodu ? Docierają do nas
      jedynie protesty generała Sikorskiego z Londynu ,że mordują obywateli
      polskich. Ale co robią Żydzi ? Nie ci z krajów okupowanych , gdyż tych
      prowadzą na rzeź. Ale ci, podobno potężni, z Anglii i Ameryki. Czy nie
      wiedzą ? Lub udają,że nie widzą ? Lub nie wierzą ? I rodzi się we mnie
      podejrzenie straszne: czy nie stracili oni sumienia i poczucia godności czy
      choćby litości ...".
      Tymczasem w Polsce, wbrew temu co się obecnie wmawia opinii publicznej na
      zachodzie i nie tylko, uratowano od zagłady wielu Żydów, z narażeniem własnego
      życia i najbliższej rodziny. Polska była jedynym krajem w okupowanej Europie
      w którym za jakąkolwiek pomoc udzielaną Żydom groziła kara śmierci. Jak pisze
      w swojej książce Stefan Korboński, jeden z przywódców Polskiego Państwa
      Podziemnego - "zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939
      roku, gubernator Hans Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie ,
      które nakładało karę śmierci na Polaków , którzy dawali schronienie Żydom,
      przewozili ich, dawali lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania
      się Żydów dali im kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok
      wykonywano przez rozstrzelanie lub powieszenie . Inną formą kary było palenie
      domów, w których ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi,
      gośćmi i dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi,
      robotnicy, księża, profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-
      żydowskich, zabijano zarówno męża jak i żonę, a ciała palono gdziekolwiek lub
      na żydowskich cmentarzach."
      Pomimo tego Polacy uratowali, według różnych danych od 200 000 do 300 000
      osób pochodzenia żydowskiego, za co śmierć poniosło, jak się szacuje około 30
      000 osób narodowości polskiej.
      • Gość: Konrad Jestes fenomenalny IP: *.telia.com 22.01.04, 18:27
        Nie mam zadnych opini co przeciw zydom czy za, bylysmy sasiadami , mialem
        dziewczyne zydowke itd. Ale to co piszesz jest mi zupelnie nowe. Nowa
        historia. Fenomenalnie. Dlaczego tego nie zna swiat pozatem jezeli to jest
        prawda ? Ja nie zaprzeczam nigdy faktow. Jezeli fakta to fenomenalne fakta.
        Lamia mnie z nog.
      • Gość: Gaal Re: Cisza? no to sprawa "honorowych aryjczyków" IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 19:20
        Mówiłem wcześniej że cyt."Kolejną istotną sprawą jest udział w najwyższych
        władzach III Rzeszy wielu osób żydowskiego pochodzenia, o czym pisze choćby
        H.Arendt (Żydówka). Wymienić tutaj można dla przykładu: Heydricha, Himlera,
        Eichmanna, Franka, Milcha, Goebelsa czy, jak twierdzą niektórzy skrajni
        badacze, nawet samego Hitlera (Schicklgrubera)."

        O co chodzi? Adolf Hitler - Ur. 20 kwietnia 1889 r. w Braunau am Inn, niedużej
        miejscowości na granicy austriacko-niemieckiej. Jego ojcem był 52-letni
        urzędnik celny Alois Schcklgruber, który wcześniej przybrał nazwisko Hitler a
        matką Klara Poelzl, wywodząca się z chłopskiej rodziny. Wgłębiając się w
        biografie można znaleźć ciekawa tajemnicę.
        Otóż babka Adolfa, Maria Anna Schicklgruber, powiła Aloisa 7 czerwca 1837 r. I
        niektórzy historycy podejrzewają, że dziecko było owocem jej związku
        (służącej) z synem zamożnego Żyda Frankerbergera (wiedeńskiego barona, członka
        rodziny Otteristein) . Za ta hipoteza przemawiają m.in. trzy bezporne fakty: 1)
        Maria Anna dopiero 5 lat po urodzeniu Aloisa poślubiła młynarza Johana Georga
        Hiedlera (o przezwisku Hitler). 2)Dopiero po jego śmierci uzyskano od
        notariusza poświadczenie ojcostwa, uznające Aloisa (juz teraz Hitlera a nie
        Schicklgrubera) za syna naturalnego zmarłego młynarza. Ciekawe że za życia
        Alois nie zrobił tego. 3)Frankenbergowie jeszcze przez pewien czas po śmierci
        Aloisa łożyli na utrzymanie nastoletniego Adolfa. Trudno dociec prawdy - bo
        naziści zniszczyli (dlaczego?) wszystkie dokumenty dotyczące rodziny Adolfa
        Hitlera (Schicklgrubera).

        W historii III Rzeszy i jej aktorów jest wiele zagadek i tematów "dziwnych" -
        np. "honorowi aryjczycy":
        *)Julius Streicher (gauleiter Frankonii),
        *)Joseph Goebbels (główny propagandysta III Rzeszy, pochodził z hiszpańsko-
        holenderskich Żydów, w szkole koledzy wołali na niego „Rabbi“),
        *)Hans Frank (generalny gubernator w okupowanej Polsce, syn żydowskiego
        adwokata z Bambergu),
        *)Reinhard Heydrich (typowany na następcę Adolfa Hitlera, szef Głównego Urzędu
        Bezpieczeństwa Rzeszy, który wg. Słów H. Himmlera „Żyda w sobie zdusił”),
        *) Adolf Eichmann (realizator „ostatecznego rozwiązania”, urodził się w
        Palestynie, w późniejszym czasie stosowne papiery sfałszowano, podając za
        miejsce urodzenia Solingen),
        *)Odilo Globocnik (dowódca „Akcji Reinhard” – zagłady polskich Zydów),
        *) Wilhelm Kube (gauleiter i gubernator Białorusi, rodem z Głogowa),
        *)Ernst „Putzi” Hanffstaegel (szef wydziału prasy zagranicznej w NSDAP),
        *)Erhard Mich (feldmarszałek i szef uzbrojenia Luftwaffe, jego matka nigdy się
        nie nauczyła niemieckiego),
        H.Himmler w odpowiedzi na zarzuty o semickim pochodzeniu niektórych dygnitarzy
        III Rzeszy (i kilkunastu tysięcy żołnierzy niemieckich), odpowiedział „O tym
        kto jest Żydem będę decydował sam...” I zabronił drążyć temat.


        • Gość: Gaal Errata do "honorowych aryjczyków" IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 18:03
          Jak to wiodło się niektórym Żydom w Rzeszy? Popatrzmy na przypadek
          feldmarszałka Erharda Milcha. Pochodził z mieszanego małżeństwa, jego ojciec
          był Żydem. Kiedy stanęło to na przeszkodzie w karierze wskutek wiejących
          narodowosocjalistycznych wichrów historii, jego matka wyparła się ojcostwa
          męża i złożyła oświadczenie, że spłodziła syna pozamałżeńsko z rasowym
          Niemcem. I tak Milch stał się aryjczykiem. Ze sprawą Milcha związana jest
          anegdota trafnie obrazująca stosunek do kwestii żydowskiej w Rzeszy. Jakiś
          prawowierny nazista miał pretensje do Goringa, że pół-Żyd piastuje tak wysokie
          funkcje. Goring odparł, że to on tu decyduje, kto jest Żydem, a kto nim nie
          jest. W państwie niemieckim istniała bowiem instytucja uznania za aryjczyka.
          Aryjczykiem można było stać się na podstawie prawa. Jak wiadomo, prawem była
          wola Wodza. Hannah Arendt mówi również o żydowskich żołnierzach innej
          armii: "Węgry były jedynym państwem Osi, jakie wysłało wojska żydowskie -
          liczące 130 tysięcy żołnierzy formacji pomocniczych, ale w mundurach
          węgierskich - na front wschodni. [...] Rząd nazistowskich Niemiec respektował
          suwerenność Węgier aż do marca 1944 roku, skutkiem czego kraj ten stal sie dla
          Żydow wyspą bezpieczeństwa oblaną przez 'ocean zaglady'." (Hannah
          Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998, str. 251)
    • Gość: sp;lit Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 22.01.04, 20:07

      Gaal to troche za duzo i za oczywiste na ich zasoby "pod deklem" jak rowniez za
      ciezkie do strawienia .Jedyna mozliwa reakcja to cisza - Wystarczy ze czytaja ,
      (a czytaja) Ich milczenie jest jest tym bardziej wymowne .

      Uklony / Dobre !!!

      Tak wyglada dyskusja z faktami naszych wspanialych obroncow syjonu ,... :)

      Cherem
      Autor: john.galt
      Data: 22.01.2004 19:28 + odpowiedz na list
      --------------------------------------------------------------------------------
      Przypominam ze Gaal jest w Cherem!



      • Gość: ABE Jesli zrodlo wiarygodne to nawet mnie to nie IP: *.dialup.xtra.co.nz 23.01.04, 04:10
        zdziwilo. Przeciez Izrael obecnie kontynuuje te sama polityke czystosci
        rasowej i nacjonalismu z faszystowskimi elementami.
        Nowoscia tylko to ze zawsze uwazalam ze zyd zyda zawsze wesprze, ale sie
        okazuje ze zaprzedawczyki nawet swoich nie szanuja.
        Sami wlasna rase na kare smierci skazali.
        Ciekawa jestem jak sie czuja wspolczesni zydowscy imigranci z Polski i krajow
        wschodnich do Izraela. Przeciez ich przodkow Izreal oddal wilkom na
        pozarcie... Pewnie w to nie wierza.
        • Gość: Gaal Re: Jesli zrodlo wiarygodne to nawet mnie to nie IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 04:36
          Z kolei żydowska uczona Hannah Arendt mówiąc o roli Judenratów w bezwolnym i
          serwilistycznym wykonywaniu morderczych żądań hitlerowców konkludowała "Dla
          Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu,
          stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii (...)
          Wszędzie, gdzie żyli Żydzi, istnieli uznani przywódcy żydowscy, i to właśnie
          oni, niemal bez wyjątku, współdziałali w ten czy inny sposób, z takiej czy
          innej przyczyny z nazistami. Cała prawda przedstawia się tak,że gdyby naród
          żydowski był istotnie niezorganizowany i pozbawiony przywództwa, zapanowałby
          chaos, liczba ofiar z pewnością nie sięgnęła by 4,5 - 6 milionów ludzi".
          H.Arendt powołała się przy tym na oceny sugerujące, że gdyby nie trzymano się
          ściśle zaleceń Judenratów, z powyższej liczby Żydów mogłaby się uratować
          mniej więcej połowa.

          H.Arendt - Eichmann w Jerozolimie - Kraków 1998
        • Gość: sp;lit Re: Jesli zrodlo wiarygodne to nawet mnie to nie IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 23.01.04, 04:53
          Masz tu cos na dobranoc powinno ci wystarczyc na jakis czas :) Pod slowem
          Kastner , hungarian jews holokaust na google znajdziesz wiecej na poparcie tej
          Web-site ,...

          uklony
          • Gość: sp;lit Re: Jesli zrodlo wiarygodne to nawet mnie to nie IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 23.01.04, 11:51
            Oooops :) uklony

            www.codoh.com/zionweb/zizad/zizad25.html
            • Gość: ABE Thanks Sp;lit IP: *.dialup.xtra.co.nz 23.01.04, 22:17
              Had a good read. This extract says it all: "the sanctification of the betrayal
              of the many in the interest of a selected immigration to Palestine."
              One thing comes to mind: Izrael is a true child of Kastner and his buddies in
              WZO: selfish, ruthless and inhumane. Probably it's true what they say that in
              the WWII the last decent jew died, and now there are none left.
              :(
              Przeprasazm ze po angliesku ale trudno sie przestawic po czytaniu.

        • wlodek35 Re: Jesli zrodlo wiarygodne to nawet mnie to nie 19.05.05, 04:29
          Gość portalu: ABE napisał(a):
          > zdziwilo. Przeciez Izrael obecnie kontynuuje te sama polityke czystosci
          > rasowej i nacjonalismu z faszystowskimi elementami.

          Droga abe, masz pelne prawo do swoich pogladow. To jest najwieksza zaleta, jaka
          chrakteryzuje spoleczenstwo demokratycznie. Uwazam, ze poglady nie biora sie z
          nieba tylko oparte sa na faktach dokumentach i doswiadczeniach.

          Uwaznie przeczytalem wszystkie podawane trzy czesci i jakos nie moge dojs do
          takich drastycznych wnioskow do jkich Ty doszlas.
          A mianowice:
          > Nowoscia tylko to ze zawsze uwazalam ze zyd zyda zawsze wesprze, ale sie
          > okazuje ze zaprzedawczyki nawet swoich nie szanuja.
          > Sami wlasna rase na kare smierci skazali.
          Z jakiego akapitu to wyczytalas? Wedlug mnie syjonisci wykorzystali pomoc
          Niemiec hitlerowskich w przetransportowaniu, 10.000 Zydow (czy wiecej) do
          owczesnej Palestyny.

          Gdyby nie to czekala ich niechybna zaglada w obozach smierci, jak to zaznali
          inni Zydzi wszedzie tam gdzie brunatny but postawil swoja noge. Ale Ty to
          widzis odwrotnie,

          > Ciekawa jestem jak sie czuja wspolczesni zydowscy imigranci z Polski i krajow
          > wschodnich do Izraela. Przeciez ich przodkow Izreal oddal wilkom na
          > pozarcie...

          Znow poprosze o apapit, ktory potwierdza to oskarzenie, ze prodkowie (Zydow)
          oddali Izrael na pozarcie wilkom. Kto to sa te wilki?

          Pytam sie, bo ja naprawde w tym artykule czegos takiego nie dostrzeglem.
          Dlatego chce wiedziec czy cos nie tak zrozumialem.


          Pewnie w to nie wierza.
    • titus_flavius antypolonizm talmudystów 23.01.04, 08:55
      Chaire,
      miał długą historię. Wystarczy zauważyć, że żydzi polscy, jako jedyni na
      świecie, nie przyjęli języka polskiego, a posługiwali się wulgarnym niemieckim.
      W zaborze pruskim współpraca z zaborcą układała sie znakomicie. Po zjednoczeniu
      Niemiec żydzi obsiedli ówczesne media i mieli duży wpływ na kształtowanie
      niemieckich umysłów w duchu talmudystycznym. Ułatwiała to wspólna z
      protestantami pruskimi wrogość do katolicyzmu i do Polaków. Mimo to jednak
      sfery konserwatywne z nieufnością podchodziły do żydowskich zabiegów i były
      odporne na nauki talmudyczne.
      W okresie republiki Weimarskiej uległo to zmianie. Jej władze obsiedli żydzi,
      którzy zdominowali także prasę i film, lansując w nim wzorce kulturowe, oparte
      na Talmudzie.
      Zauważcie, że żydzi chętnie wspierali obie ideologie zbudowane na Talmudzie:
      nazizm i komunizm.
      Nie spodziewali się jednak, ze ich duchowi wychowańcy obrócą ideologiczny oręż
      talmudyczny, na taką skalę, przeciwko żydom ...
      T.
      • Gość: Gaal Re: antypolonizm talmudystów IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 18:16
        Kłamstwa antysemityzmu - Polska nazywana krajem pogromów w XIX wieku była
        kolebką 1/3 światowej populacji Żydów. Od 1340 do 1772 populacja Żydów w
        Polsce wzrosła 75-krotnie. Polska zapewniała im nie tylko schronienie ale też
        i możliwości rozwoju podczas gdy ze wszystkich innych krajów ich wypędzano.
        Słynny myśliciel żydowski Isserless napisał "Jeśliby Bóg nie dał nam takiego
        kraju za schronienie los Izraela byłby nie do zniesienia" Gdzie tu brak
        tolerancji?

        Rudnicki o polskiej tolerancji A. Rudnicki stwierdził, że "od stuleci świat
        sprowadzał z Polski rabinów, filozofów, kaznodziejów, kantorów. Prawdziwe
        żydostwa żyło w Polsce, Polska była jego Ziemią Obiecaną" (Encyklopedia
        Białych Plam PWE)

        Żydzi o polskiej tolerancji Lewin z nowojorskiego uniwersytetu żydowskiego
        stwierdził że polskie ustawodawstwo wobec Żydów mogłoby stanowić wzór dla
        ustawodawstwa czasów nowożytnych.

        Rzekomo antysemicka Polska w okresie międzywojennym przyjęła i dała
        obywatelstwo 615.000 żydowskim imigrantom z hitlerowskich Niemiec i
        bolszewickiej Rosji (dane z książki urzędnika II RP od spraw osadnictwa
        żydowskiego Stefana Nowickiego pt. "Wielkie nieporozumienie", Sydney 1970)

        Oświęcim dla Polaków ! Obóz w Oświęcimiu początkowo był obozem jenieckim dla
        Polaków. dopiero w 1942 stał się miejsc masowej zagłady Żydów. Polacy pierwsi
        przekazali informację o masowych mordach. Polscy dyplomaci w 1942 błagali
        Aliantów o zbombardowanie linii kolejowych do obozu w Auschwitz. Zakłamanie
        historii sięga nawet tego że nikt nie zna prawidłowej nazwy obozu w Brzezińce
        a było to "Kriegsgefangenenlager" - "Obóz Jeniecki". Nazwa ta jednak kłóci się
        z historią "obozu dla Żydów" - którą się promuje (zapis spotkania z dr
        Andrzejem Leszkiem Szcześniakiem)

        • Gość: rondac Re: antypolonizm talmudystów IP: *.telia.com 23.01.04, 18:50
          wspaniale artykuly
          • Gość: Rydzek Re: antypolonizm talmudystów IP: *.telia.com 23.01.04, 18:57
            Zydzi tez ludzie, nie wolno ich potepiac dopoki patriotycznie bronia naszego
            wspolnego dobra europejskiego

            Niech zyje Europa ze wszystkimi narodowosciami, wspolna i silna.
            Precz ze zdrajcami. Wyszukac ich po ich gadce i zachowaniu i wyrzucic na zbyte
            szklo
            • Gość: kardan Re: antypolonizm talmudystów IP: *.telia.com 23.01.04, 19:02
              heja polska. Niech zyje polska w Europie. Niech jedza swoj chlevb i zyja w
              luxusiwe ale musza sie otrzasc z jazma imperializmu ...........
        • titus_flavius żydzi w I Rzeczpospolitej 23.01.04, 20:45
          Chaire,
          byłą to warstwa liczna, wpływowa i bogata, ale nie płaciła żadnych stałych
          podatków. Przed każdym sejmem kahały urządzały składkę na zrywanie sejmu, gdyby
          tenże chciał obciążyć żydów podatkiem.
          T.


          Gość portalu: Gaal napisał(a):

          > Kłamstwa antysemityzmu - Polska nazywana krajem pogromów w XIX wieku była
          > kolebką 1/3 światowej populacji Żydów. Od 1340 do 1772 populacja Żydów w
          > Polsce wzrosła 75-krotnie. Polska zapewniała im nie tylko schronienie ale też
          > i możliwości rozwoju podczas gdy ze wszystkich innych krajów ich wypędzano.
          > Słynny myśliciel żydowski Isserless napisał "Jeśliby Bóg nie dał nam takiego
          > kraju za schronienie los Izraela byłby nie do zniesienia" Gdzie tu brak
          > tolerancji?
          >
          > Rudnicki o polskiej tolerancji A. Rudnicki stwierdził, że "od stuleci świat
          > sprowadzał z Polski rabinów, filozofów, kaznodziejów, kantorów. Prawdziwe
          > żydostwa żyło w Polsce, Polska była jego Ziemią Obiecaną" (Encyklopedia
          > Białych Plam PWE)
          >
          > Żydzi o polskiej tolerancji Lewin z nowojorskiego uniwersytetu żydowskiego
          > stwierdził że polskie ustawodawstwo wobec Żydów mogłoby stanowić wzór dla
          > ustawodawstwa czasów nowożytnych.
          >
          > Rzekomo antysemicka Polska w okresie międzywojennym przyjęła i dała
          > obywatelstwo 615.000 żydowskim imigrantom z hitlerowskich Niemiec i
          > bolszewickiej Rosji (dane z książki urzędnika II RP od spraw osadnictwa
          > żydowskiego Stefana Nowickiego pt. "Wielkie nieporozumienie", Sydney 1970)
          >
          > Oświęcim dla Polaków ! Obóz w Oświęcimiu początkowo był obozem jenieckim dla
          > Polaków. dopiero w 1942 stał się miejsc masowej zagłady Żydów. Polacy pierwsi
          > przekazali informację o masowych mordach. Polscy dyplomaci w 1942 błagali
          > Aliantów o zbombardowanie linii kolejowych do obozu w Auschwitz. Zakłamanie
          > historii sięga nawet tego że nikt nie zna prawidłowej nazwy obozu w Brzezińce
          > a było to "Kriegsgefangenenlager" - "Obóz Jeniecki". Nazwa ta jednak kłóci
          się
          > z historią "obozu dla Żydów" - którą się promuje (zapis spotkania z dr
          > Andrzejem Leszkiem Szcześniakiem)
          >
          • Gość: Gaal Re: żydzi w I Rzeczpospolitej IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:40
            Niestety, znalazłszy się w tak przychylnym dla siebie Państwie Polskim ogół
            Żydów świadomie oddzielił się od reszty społeczeństwa polskiego hermetycznym
            gettem kulturowym, we własnych miasteczkach i własnych dzielnicach miast.
            Często nie zadawali sobie nawet trudu by nauczyć się języka polskiego,
            porozumiewali się żargonem jidysz.Żadne społeczeństwo na świecie, poza
            polskim, nie tolerowało takiego zachowania obcych grup u siebie. Dlatego też
            poza Polską Żydzi zawsze znali lokalne języki, starali się nie wyróżniać z
            reszty społeczeństwa i niejednokrotnie integrowali się z nim. I mimo tego byli
            prześladowani. W Polsce przeciwnie, czując się bezpiecznie, ostentacyjnie
            manifestowali swą odrębność.
            Nadużycia finansowe i gospodarcze na polskich mieszczanach i chłopach nie były
            czymś wyjątkowym.Polska nie tylko przyjęła u siebie Żydów, ale także Tatarów,
            Karaimów i Ormian Wszyscy oni zachowali swoją tożsamość pochodzenia ale
            jednocześnie zintegrowali się z polskim społeczeństwem i stali się polskimi
            patriotami. Natomiast ogół Żydów wszystko robią, by trwać jako obcy element (a
            pózniej plan powołania... Judeopolonii). Zademonstrowali to dobitnie podczas
            zaborów i postawy Żydów podczas powstań narodowych, a szczególnie podczas
            powstania styczniowego. To był ogromny kielich goryczy dla Polaków.
          • kecawy Re: żydzi w I Rzeczpospolitej 10.08.05, 22:44
            O znawco polskiej historii A jek realizowały swą politykę owe kahały przed 1652
            rokiem? Czy myślisz iż szlachta płaciła a żydom pozwalała na leniuchowanie??
            kecaw
        • wlodek35 Re: antypolonizm talmudystów 17.05.05, 00:31

          Gość portalu: Gaal napisał(a):
          (..)

          Czym ktos ma miejsze zaslugi a nawet przewinienia, tym wiecej grzeje sie w
          sloncu swoich przodkow.
          To takze dotyczy grzania sie w glorii Sprawiedliwych Swiata, ktorzy z
          narazeniem wlasnego zycia i zycie rodziny wyciagali pomocna dlon czlowiekowi w
          niebezpieczenstwie.
          "Kto ratuje jedno zycie - jakby ratowal caly swiat."
        • eres2 Re: antypolonizm talmudystów 13.08.05, 21:59
          Gaal: Kłamstwa antysemityzmu - Polska nazywana krajem pogromów w XIX wieku była
          kolebką 1/3 światowej populacji Żydów. Od 1340 do 1772 populacja Żydów w Polsce
          wzrosła 75-krotnie. Polska zapewniała im nie tylko schronienie ale też i
          możliwości rozwoju podczas gdy ze wszystkich innych krajów ich wypędzano.
          eres: Prof. Tomasz Szarota: "Bądźmy sprawiedliwi - to nie Niemcy wymyślili
          pogromy, nie rozpoczęły się one podczas II wojny światowej, ani nawet w XX
          stuleciu. Do czarnych kart naszej narodowej historii należą zajścia i ekscesy
          antyżydowskie w latach 30.. Według ustaleń Jolanty Żyndul tylko w latach 1935-
          1937 doszło w Polsce do ok. 100 większych wystąpień antyżydowskich, w wyniku
          których poturbowanych i rannych zostało ok. 2 tys. osób, a kilkanaście poniosło
          śmierć. Do ofiar śmiertelnych dochodziło w Polsce także, co przerażające, po
          wojnie, by wspomnieć o pogromie kieleckim z 4.VII.1946 r.."

          Gaal: Słynny myśliciel żydowski Isserless napisał "Jeśliby Bóg nie dał nam
          takiego kraju za schronienie los Izraela byłby nie do zniesienia" Gdzie tu brak
          tolerancji? Rudnicki o polskiej tolerancji A. Rudnicki stwierdził, że "od
          stuleci świat sprowadzał z Polski rabinów, filozofów, kaznodziejów, kantorów.
          Prawdziwe żydostwa żyło w Polsce, Polska była jego Ziemią Obiecaną"
          (Encyklopedia Białych Plam PWE) Żydzi o polskiej tolerancji Lewin z
          nowojorskiego uniwersytetu żydowskiego stwierdził że polskie ustawodawstwo
          wobec Żydów mogłoby stanowić wzór dla ustawodawstwa czasów nowożytnych.
          eres: Polska tolerancja to odległa i to bardzo odległa przeszłość. Polacy
          niepomni ponad stuletniego ucisku i krzywd wyrządzonych Polakom, stanowiącym
          mniejszość narodową w państwach, które Polską zawładnęły, po odzyskaniu
          niepodległości okazali się nie lepsi od zaborców wobec swoich mniejszości
          narodowych. Zwłaszcza wobec Ukraińców, ale nade wszystko wobec Żydów.
          Artur Eisenbach: "Jest faktem stwierdzonym, iż antyżydowskie poglądy i postawy
          w okresie międzywojennym były rozpowszechnione wśród różnych warstw
          społeczeństwa polskiego. Szczególnie w latach trzydziestych propaganda
          antyżydowska obejmowała coraz szersze kręgi społeczeństwa. W okresie tym
          funkcjonowały negatywne stereotypy ludności żydowskiej. Te stereotypy
          przekazywane przez starsze pokolenia w domu i w szkole ukształtowały określone
          postawy i zachowania znacznych kręgów społeczeństwa polskiego wobec Żydów.
          Fakty potwierdzają, że nie znikły one w latach wojny, a częściowo nawet w PRL".
          Pismo "Czas" (z dn. 21.7.1934 r.) stwierdza: "Nikt u nas nie może negować, że
          nastroje antysemickie w naszych masach są niesłychanie silne... Antysemityzm
          jest z pewnością sto razy u nas silniejszy od antyklerykalizmu, czy ruchu
          antykapitalistycznego, czy ruchu za reformą rolną. Bo wszystkie inne hasła
          radykalne zmuszają jednak do pewnego wysiłku myślowego. A antysemityzm pozwala
          wcale nie myśleć".
          eres: od siebie dodam, że od tamtych czasów w stosunku naszego społeczeństwa do
          Żydów radykalne zmiany nie nastąpiły. Wystarczy choćby poczytać liczne
          wypowiedzi w nin. forum. Przy tym żydowska mniejszość narodowej w Polsce
          stanowi wielkość szczątkową w porównaniu ze stanem sprzed II wojny św. (dziś
          1,1%, przed wojną 10%).
          Artur Eisenbach pisze dalej: "[...] Wzmogły się wówczas nastroje antyżydowskie,
          a wpływy te (ONRu - mój przyp.) szerzyły się wśród drobnomieszczaństwa,
          młodzieży akademickiej i wszelkich środowisk, które ucierpiały z powodu kryzysu
          gospodarczego. [...] W latach trzydziestych istniała w Polsce baza społeczna
          oraz warunki sprzyjające propagowaniu i percepcji idei ruchu totalitarnego,
          dostosowanego do nacjonalizmu polskiego. Niektóre idee i hasła nacjonalistyczne
          realizował już rząd sanacyjny. Zwycięstwo hitleryzmu w Niemczech wpłynęło na
          radykalizację postulatów i naśladowanie jego metod przez polskie ugrupowania
          nacjonalistyczne." (Prasa ONR była subwencjonowana przez rząd włoski, gdyż
          propagowała idee faszystowskie. ONR otrzymywał również finansowe wsparcie od
          hitlerowskich kół niemieckich w Polsce - dot. to Łodzi i Śląska).
          • grzegorz1948 Re: Do eres2 14.08.05, 00:39
            Pieknie wszystko napisales ale gdzie sa te przyklady nietolerancji.
            Jezeli chodzi o pogrom kielecki to mozesz mi powiedziec jak w czasie
            wszechwladnego komunizmu takie rzeczy mogly sie zdarzyc bez poparcia wladz?
            Nie badzmy naiwni szczegolnie zaraz po wojnie myslenie bez zezwolenia wladz
            bylo zabronione.
            pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki
            www.wponline.website.pl/pogtomkieleckirelacje.htm
            A co do Jedwabnego To moze ktos wyjasni mi pierwsza faze tego pogromu:skad
            ludnosc Jedwabnego miala bron palna i skad byla taka glupia ze chwalila sie
            przed okupantem z jej posiadania chociaz szczegolnie na nowo zdobytych terenach
            bylo posiadanie broni karane smiercia?
            • eres2 Re: Do eres2 14.08.05, 23:33
              Grz.: Pieknie wszystko napisales ale gdzie sa te przyklady nietolerancji.
              eres: Czyż mój post nie zawiera tych przykładów? Z całą pewnością w pełni
              usatysfakcjonują Cię w tym względzie następujące prace historyków: Moniki
              Natkowskiej "Numerus clausus, numerus nullus, >>paragraf aryjski<<"; Emanuela
              Ringelbluma "Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej";
              Tomasza Szaroty "U progu zagłady" i Bernarda Goldsteina "Gwiazdy są świadkami".

              Grz.: Jezeli chodzi o pogrom kielecki to mozesz mi powiedziec jak w czasie
              wszechwladnego komunizmu takie rzeczy mogly sie zdarzyc bez poparcia wladz? Nie
              badzmy naiwni szczegolnie zaraz po wojnie myslenie bez zezwolenia wladz bylo
              zabronione.
              eres: Z całą pewnością naiwnością jest twierdzenie, że motłoch w okrutny sposób
              mordował dorosłych, dzieci i starców z czyjegoś poduszczenia. Otóż mordowano
              ocalałych z szoa Żydów, bo byli Żydami, a także z tego samego powodu, który
              służył za pretekst do pogromów prymitywnym ludziom w średniowieczu - wg których
              Żydzi mordowali chrześcijańskie dzieci ...aby ich krew użyć do wyrobu macy. Tuż
              po wojnie mordowano Żydów przecież nie tylko w Kielcach. Oto co pisze o
              pogromach owych czasów np. Bożena Szaynok:
              >>4. lipca 1946 r. miały również miejsce pogromy Żydów w pociągach. Z pociągu
              relacji Lublin – Wrocław, który ok. godz.13. przyjechał do Kielc, zostało
              wyciągniętych na stacji dwóch Żydów. Byli atakowani przez ok. 100-osobowy tłum.
              Usiłowało ich bronić dwóch milicjantów. Po odjeździe pociągu po wagonach
              chodzili harcerze i cywile szukając dalszych ofiar. Na kolejnych stacjach Żydzi
              byli wyciągani z pociągu i mordowani. „Pomiędzy 2 a 3 stacją zatrzymano pociąg
              w lesie. Znów wywleczono Żyda z wagonu [...]. Żołnierze zastrzelili go”. W
              sprawozdaniu Komitetu Żydowskiego w Częstochowie do MAP ocenia się, że „[...]
              zostało zabitych co najmniej 6 osób, które bądź wyrzucono z okien pociągu, bądź
              zakopywano przy torze”.
              Na stacji Piekoszów (8 km od Kielc) spotkał się wspomniany pociąg z pociągiem
              relacji Wrocław – Lublin. jeden z pasażerów tego pociągu, Anszel Pikuszewicz
              wspomina: „[...] przed naszym odjazdem z tamtego pociągu podniosły się krzyki,
              gwałtowne nawoływania [...], z naszego pociągu wyszedł żydowski oficer (za nim
              padły dwa strzały). Zobaczyliśmy, że pada martwy”. Pasażerowie jadący z Kielc
              opowiadali o zamordowaniu przez Żydów 30 polskich dzieci i polskiego
              kapitana. „8 Żydów z naszego pociągu próbowało uciec, wśród nich kobieta w
              wieku 60 lat, złapano ich i od razu na szynach obok wagonów zabito kamieniami i
              kolbami karabinów [...]. Pociąg został przez dyżurnego kolejowego zatrzymany
              specjalnie dłużej, aby dać tłumowi możność znalezienia jak najwięcej Żydów”.<<
              >>Bruman Piątek czekał 4. lipca na stacji w Kielcach na żonę, która miała tego
              dnia wrócić z Wrocławia. „Na peronie znajdowało się sporo mężczyzn [...]. Z
              chwilą gdy pociąg wjechał na stację, zaczęto z wagonów wypychać ludzi [...],
              zaczęto ich zabijać [...], tłum był niesamowicie rozwścieczony i histerycznie
              wykrzykiwał, że Żydzi pomordowali w piwnicach nasze niewinne polskie dzieci, a
              krew wzięli na macę [...], podczas mordowania widziałem [...] osobników w
              mundurach polskich formacji wojskowych lub militarnych [...]. Trupów leżących
              na terenie dworca naliczyłem siedem”.
              Także w innych pociągach przejeżdżających lub wyjeżdżających z Kielc Żydzi byli
              atakowani, wyrzucani z pociągu, oddawani w ręce milicjantów lub kolejarzy.
              O zbrodniach kieleckich pisało zresztą wielu innych historyków i działaczy
              żydowskich. Przeczytaj lapidarną relację człowieka, który przybył kieleckim
              Żydom z pomocą – Icchaka Cukiermana - „Antka” (w jego wspomnieniach „Nadmiar
              pamięci”).
              Na życzenie podam Ci parę innych wydarzeń z owego czasu, także te krakowskie.
              I jeszcze historyk Andrzej Żbikowski: "Trudno mówić o odrodzeniu żydowskiego
              skupiska w Polsce – Żydzi tu wracali, ale tylko nieliczni potrafili znaleźć dla
              siebie miejsce; podejmowali więc taką pracę, jaką mieli do zaofiarowania
              przesiedleńcom ich polityczni przywódcy, współpracujący z władzami
              politycznymi. [...] Panikę wywoływały wieści o coraz to nowych pogromach – w
              Krakowie (zdewastowano synagogę), Rzeszowie, Parczewie, Kielcach, o „akcji
              kolejowej” (w wyniku napadów podziemia zbrojnego na pociągi z repatriantami z
              Rosji zginęło około 200 Żydów). W sumie po wojnie, w nowej Polsce, straciło
              życie półtora do dwóch tysięcy Żydów. Jak widać, na życzliwość ogółu Polaków
              nie można było liczyć, pozostawała władza ludowa, przynajmniej programowo
              zwalczająca antysemityzm i chętnie zatrudniająca żydowskich inteligentów.”

              Grz.: A co do Jedwabnego To moze ktos wyjasni mi pierwsza faze tego
              pogromu:skad ludnosc Jedwabnego miala bron palna i skad byla taka glupia ze
              chwalila sie przed okupantem z jej posiadania chociaz szczegolnie na nowo
              zdobytych terenach bylo posiadanie broni karane smiercia?
              eres: Wynika z tego, że nie interesował Ciebie zbytnio ogrom ukazujących się
              przez lata publikacji traktujących o zbrodni jedwabieńskiej. Nie zadałeś też
              sobie trudu, by zapoznać się z raportami IPN. Żydów jedwabieńskich katowano
              tym, co mordercy mieli pod ręką - kłonicami, kablami, drągami. Zamordowano ich
              potem w wiadomy sposób - żywcem paląc ich w stodole, podobnie jak w Radziłowie.
              Skąd Ty wziąłeś tę informację o broni palnej w rękach morderców?! Takich bzdur
              nawet kłamcy z rodzaju Bubel czy Jerzy Robert Nowak nie wypisywali. Zapewne
              usłyszałaś te bzdury z jakieś antysemickiej paplaniny w RM.
              • grzegorz1948 Re: Do eres2 15.08.05, 00:34
                Podalem ci wyciag z encyklopedi a wiec wiarygodne czy nie?
                Jezeli chodzi o Jedwabno co do teraz czytalem z IPN to dalej nie jednoznaczne.
                A teraz kto jest lepszy profesor Gross czy
                Nowak to nie nam oceniac .Obydwaj sa profesorami.Co do podanych przez ciebie
                innych przykladow to nie znam i z pewnoscia niewielu na forum zna te przypadki
                ale poszperam.Znam osobiscie tylko jeden przypadek ze po smierci bylego wieznia
                Oswiecimia doktora naszej przychodni zakladowej moze ordynarnie ale za
                jego "zaslugi" w przychodni nasrali mu na grob.Swinstwo ale moze ktos nie
                potrafil inaczej mu sie"odwdzieczyc"No cos mowiles o IPN
                www.ipn.gov.pl/aktual_dmitrow.htmlInny punkt widzenia?
      • wlodek35 Re: antypolonizm talmudystów 19.05.05, 04:43
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > miał długą historię. Wystarczy zauważyć, że żydzi polscy, jako jedyni na
        > świecie, nie przyjęli języka polskiego, a posługiwali się wulgarnym
        niemieckim.

        I co w tym zlego.
        W ameryce kazdy poslugije sie jakim jezykiem tylko chce i to nic nikomu nie
        przeszkadza oprocz tutejszym rasistom.

        Mozna tak samo napisa, ze Polacy (ci z pierwszej emigracji do Ameryki) jako
        jedyni na swiecie nie przyjeli jezyka angieskiego tylko poslugiwali sie gwara
        chlopska jezyka polskiego.

        Widac, ze tytusowi, w trosce odobro Zydow, to przeszkadzalo.

        >
        > W zaborze pruskim współpraca z zaborcą układała sie znakomicie.
        Natomias Targowiczanie byli bardzo lojalni i w zmowie z carska Rosja
        doprowadzili do trzeciego rozbioru Polski.
      • kecawy Re: antypolonizm talmudystów 10.08.05, 22:40
        Co się z tobą działo co porabiałeś

        zaciekawiony kecaw
    • Gość: ABE Zydzi ksztaltuja opinie o Polakach na swiecie IP: *.dialup.xtra.co.nz 23.01.04, 22:44
      Fakty historyczne to jedna strona monety, ale powszechna opinia publiczna to
      to co naprawde sie liczy we wspolczesnym swiecie. Kto ksztaltuje opinie o
      Polakach na Zachodzie, szczegolnie w USA? Skad sie wziely "polish jokes",
      ponizajace okreslenie "polack" itd itd?
      Zydzi sa chyba najbardziej mobilna nacja, przenosza sie z kraju do kraju,
      rozszerzaja swoje wplywy, buduja swoje communities na calym swiecie. W swoich
      podrozach tu i owdzie ja zauwazylem, ze w krajach gdzie jest wielu ex-polskich
      zydow, nastawienie do Polako jest negatywne, w najlepszym przypadku
      pogardliwe. Polacy to "nieroby", "glupki", 'szuje". Nawet ogladajac progamy z
      USA czlowiek natknie sie czasem na "polish jokes" i krew mu sie gotuje bo co
      taki Johnny SMith z Ohio moze wiedziec o Polsce i Polakach? Wielkie filmy i
      nazwiska w cinematografii rowniez uksztaltowaly opinie o Polakach. Wezmy za
      przyklad Szpilberga i "Schindler's List". Nawet Niemiec, Schindler pokazany
      byl tam jako honorowy czlowiek, balansujac opinie ludzie generalnie maja o
      Niemcach. A Polacy przedstawieny jedno-dimensional (sorry za angielski!)jako
      zaprzedawczycy, zadni, nieuczciwi. Kto Szpilbergowi dal taki obraz, jego
      rodacy ex-polscy zydowi, ktorych "interviewed" azeby miec lepsze zrozumienie
      realilow z Polski z tzw "pierwszej reki"?
      Natomiast w krajach do ktorych ex-polscy zydzi nie dotarli, Polacy miaja z
      reguly opinie oparta na tym co sami soba representuja, nie na tym co on nich
      sie mowi. Przykladowo w NZ czy Australii ludzie slyszeli cos o wspanialej
      polskiej historii, brawurze w czasie WWII, walce z komunismem. Ludzie maja tu
      w stosunku do Polakow tzw "open mind", nie sa uprzedzeni tak jak np
      Amerykanie. W Anglii tez sie nie spotkalam z uprzedzeniami do Polakow, ani w
      RPA gdzie jest mnostwo zydow (z ktorymi pracowalam i przyjaznilam sie), ale
      ktorzy sa zydami z UK w wiekszosci od pokolen, nie ex-polskimi zydami.
      I taka to wdziecznosc Polacy dostaja od zydow ktorym dali ta tolerancje
      i "ziemie obiecana" przez setki lat.
      • wlodek35 Re: Zydzi ksztaltuja opinie o Polakach na swiecie 19.05.05, 05:11
        Gość portalu: ABE napisał(a):

        A wiec ten slynny link sie znalazl. Nie wymyslilem go.
        Ciekawe, kto go podal. Datajest tylko zeszloroczna

        > Fakty historyczne to jedna strona monety, ale powszechna opinia publiczna to
        > to co naprawde sie liczy we wspolczesnym swiecie. Kto ksztaltuje opinie o
        > Polakach na Zachodzie, szczegolnie w USA? Skad sie wziely "polish jokes",
        > ponizajace okreslenie "polack" itd itd?
        > Zydzi sa chyba najbardziej mobilna nacja, przenosza sie z kraju do kraju,
        > rozszerzaja swoje wplywy, buduja swoje communities na calym swiecie. W swoich
        > podrozach tu i owdzie ja zauwazylem, ze w krajach gdzie jest wielu ex-
        polskich
        > zydow, nastawienie do Polako jest negatywne, w najlepszym przypadku
        > pogardliwe. Polacy to "nieroby", "glupki", 'szuje". Nawet ogladajac progamy z
        > USA czlowiek natknie sie czasem na "polish jokes" i krew mu sie gotuje bo co
        > taki Johnny SMith z Ohio moze wiedziec o Polsce i Polakach? Wielkie filmy i
        > nazwiska w cinematografii rowniez uksztaltowaly opinie o Polakach. Wezmy za
        > przyklad Szpilberga i "Schindler's List". Nawet Niemiec, Schindler pokazany
        > byl tam jako honorowy czlowiek, balansujac opinie ludzie generalnie maja o
        > Niemcach. A Polacy przedstawieny jedno-dimensional (sorry za angielski!)jako
        > zaprzedawczycy, zadni, nieuczciwi. Kto Szpilbergowi dal taki obraz, jego
        > rodacy ex-polscy zydowi, ktorych "interviewed" azeby miec lepsze zrozumienie
        > realilow z Polski z tzw "pierwszej reki"?
        > Natomiast w krajach do ktorych ex-polscy zydzi nie dotarli, Polacy miaja z
        > reguly opinie oparta na tym co sami soba representuja, nie na tym co on nich
        > sie mowi. Przykladowo w NZ czy Australii ludzie slyszeli cos o wspanialej
        > polskiej historii, brawurze w czasie WWII, walce z komunismem. Ludzie maja tu
        > w stosunku do Polakow tzw "open mind", nie sa uprzedzeni tak jak np
        > Amerykanie. W Anglii tez sie nie spotkalam z uprzedzeniami do Polakow, ani w
        > RPA gdzie jest mnostwo zydow (z ktorymi pracowalam i przyjaznilam sie), ale
        > ktorzy sa zydami z UK w wiekszosci od pokolen, nie ex-polskimi zydami.
        > I taka to wdziecznosc Polacy dostaja od zydow ktorym dali ta tolerancje
        > i "ziemie obiecana" przez setki lat.
    • Gość: Gaal Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 18:39
      Dlaczego "NYT" nie napisze o współpracy żydów z hitlerowcami?
      • Gość: dana33 Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bb.netvision.net.il 16.05.04, 13:11
        nu, przeciwnik to ty napewno nie jestes. wiec pozwol na pytanie z mojej strony:
        dlaczego nikt nie pisze o wpolpracy polakow z hitlerowcami?
        • Gość: Gaal Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 16.05.04, 15:10
          Uff:)
          1)Pozwól na wstępie, że wyjaśnie jak rozumiem różnicę (nie tylko semantyczną)
          słowa "wróg" od "przeciwnik". Wróg to "ktoś" (a dla wielu "coś", bo odmawia się
          mu nawet prawa do człowieczeństwa) co należy mieczem i ogniem wypalić. O co
          chodzi - to trafnie ujęli Amerykanie "Dobry Indianin to martwy Indiani".
          Przeciwnik - to ktoś kogo się zwalcza, ale widzi się w nim człowieka, mającego
          takie same prawa jak każdy inny. Ale są pewne "obszary" braku zgody. Są słowa
          (co prawda słowa też potrafią ranić a nawet zabijać), są czyny, jest również
          krew - ale to jest "zło" ludzi a nie bestii...
          2)Pytasz się o temat "współpraca Polaków z hitlerowcami" - w każdym
          społeczeństwie znajdzie się "czarna owca". Ale bez fałszywej nuty wiem, że to
          co było u innych regułą u nas to były tylko wyjątki. Polacy nie wystawili
          żadnej jednostki wojskowej współpracującej z nazistami (w przeciwieństwie do
          Francuzów, Belgów, Duńczyków, Ukrtaińców, Litwinów etc.) A szumowiny ("Polacy"-
          zdrajcy) były likwidowane na mocy wyroków sądów Państwa Podziemnego.
        • Gość: Wqrwiony2 A po co mają wyręczać twoich koleżków, którzy przy IP: *.aine.pl 23.05.04, 16:53
          okazji - podobnie jak ty zresztą - "tryskają elegancją...? To wy w końcy
          krzyczycie, żeście niewinni jako te dziecię, a wszyscy jeno was mordowali. Po
          prostu przytoczyli fakty, które nie przebijają się do mediów przez histeryczną
          autocenzurę i groźby procesów przed sądami nowojorskimi...
        • Gość: ja Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.nycap.rr.com 11.06.04, 06:46
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, przeciwnik to ty napewno nie jestes. wiec pozwol na pytanie z mojej
          strony:
          >
          > dlaczego nikt nie pisze o wpolpracy polakow z hitlerowcami?
          BO TAKIEJ NIE BYLO.ZYDOWSKA WSPOLPRACA Z HITLEROWCAMI NATOMIAST BYLA
          PRZERAZAJACA I NA WIELKA SKALE.
          "żydowska uczona Hannah Arendt mówiąc o roli Judenratów w bezwolnym i
          serwilistycznym wykonywaniu morderczych żądań hitlerowców konkludowała "Dla
          Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu,
          stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii (...)
          Wszędzie, gdzie żyli Żydzi, istnieli uznani przywódcy żydowscy, i to właśnie
          oni, niemal bez wyjątku, współdziałali w ten czy inny sposób, z takiej czy
          innej przyczyny z nazistami. Cała prawda przedstawia się tak,że gdyby naród
          żydowski był istotnie niezorganizowany i pozbawiony przywództwa, zapanowałby
          chaos, liczba ofiar z pewnością nie sięgnęła by 4,5 - 6 milionów ludzi".
          H.Arendt powołała się przy tym na oceny sugerujące, że gdyby nie trzymano się
          ściśle zaleceń Judenratów, z powyższej liczby Żydów mogłaby się uratować
          mniej więcej połowa.

          H.Arendt - Eichmann w Jerozolimie - Kraków 1998"


    • Gość: PP Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.157.11.85.Dial1.Boston1.Level3.net 16.05.04, 13:04
      nareszcie wiem skad pochodzi slowo halucynacja.Haloutzim, hehehe

      Po Civitavecchia lazilem niedawno...
    • grzegorz1948 Re: Ręka w rękę z Hitlerem 23.05.04, 15:45
      Dlugo czekalem na zaprzeczenie podanych przez Ciebie faktow przez Zydow aby
      poprostu wyrobic sobie zdanie na ten temat ale oprocz paru glupich uwag
      nie znalazlem nic,dlatego musze Cie prosic o podanie z jakich zrodel
      korzystales bo pewne rzeczy wydaja si mi nie wiarygodne, jak naprzyklad o
      szkoleniu Zydow wyjezdzajacych do PALESTYNY.Piszesz bardzo interesujaco co
      bardzo wciaga( szczegolnie styl pisania)no i nie dajesz sie prowokowac.
      Dziekuje.
      • Gość: Gaal Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 23.05.04, 16:56
        Dzień dobry - zamierzałem dać sobie spokój z FS ze względu na to, że mam coraz
        więcej pracy po moim powrocie a ponadto wiele piszących tu, to przede wszystkim
        osoby, które nie chcą opuścić Matrix na własne życzenie. Rozważę jeszcze raz to
        wszystko i może zostanę?
        Jeśli chodzi o żródła tematu "Ręka w rękę z Hitlerem" to:
        francuskiego pisma "Minute" (nr 1843 z 13 sierpnia 97. i nr 1844 z 20 sierpnia
        97) - temat został wywołany tłumaczeniem tego artykułu,
        Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
        Hannah Arendt "Konferencja w Wannsee czyli Poncjusz Piłat" /Literatura na
        świecie nr 6/167/czerwiec 1985.
        {tu wyjaśnienię, przepraszam jeśli jest to niepotrzebne a Ty o tym wiesz? -
        otóż Hannah Arendt (1906-1975) to znana i bardzo ceniona na świecie żydowska
        uczona.}
        Hennecke Kardel "Hitler załozycielem Izraela?"
        Feliks Koneczny "Cywilizacja żydowska"
        Stanisław Wysocki "Żydzi w dziejach Polski"
        Andrzej Leszek Szcześniak "Holocaust"
        Andrzej Leszek Szcześniak "Judeopolonia" i "Judeopolonia II"
        i adresy:
        www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/polemiki2.html
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/index_ksiazki_21.php
        Z poważaniem Gaal
        • Gość: Wqrwiony2 Ja również dziękuję - skopiowałem sobie, bo jak IP: *.aine.pl 23.05.04, 17:01
          znam życie parę osób (zwłaszcza tych bluzgających) zaraz zapłacze przed adminem
          i wytną...
          Pozdrawiam
          Wqrwiony2
        • Gość: polit Re: Dziekuje IP: *.pool.mediaWays.net 23.05.04, 18:53
          Chcialem Ci podziekowac za podane zrodla.Szkoda by bylo jezeli bys zeszedl z
          forum- nie tylko dlatego ze Twoje informacje sa ciekawe( naklaniaja do dalszych
          poszukiwan) ale ze potrafisz utrzymac tez tych krzykaczy na dystans. Zdziwilo
          mnie ze paru forumowiczow nie nazwalo Cie antysemita ,Glupkiem czy nazista i za
          to musze zdjac czapke przed Toba.
          Z powazaniem Grzegorz
          • Gość: Wqrwiony2 Paru Żydów na forum, co z przyjemnością IP: *.aine.pl 23.05.04, 19:09
            skonstatowałem, nie popada w histerię antysemityzmu. Ponieważ "twardogłowym" po
            wyczynach w Rafah trochę nie wypada się pojawiać, chwilowo na forum pozostali
            tylko normalni i - jak zawsze - krzykacze.
    • Gość: oogg Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.pool.mediaWays.net 23.05.04, 23:37
    • Gość: Gaal Żydowskie tabu hitleryzmu IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 14:28
      Pan Adolf Hitler w swym dziele "Mein Kampf" pisał: "Czy jest jakieś plugastwo,
      taki czy inny bezwstyd, zwłaszcza w życiu kulturalnym, w którym nie maczałby
      palców bodaj jeden Żyd?... Wystarczy tylko ostrożnie naciąć taki wrzód, by
      natychmiast wyjrzał z niego, niby robak z gnijącego ciała, często oślepiony
      nagłym światłem, co najmniej jeden Żydek." Święta racja socjalisty z Niemiec
      doprowadziła mnie do próby odpowiedzi na pytanie, co by było, gdybym tak naciął
      nazistowski wrzód? Jakie robactwo wychynęło by z tej zgnilizny na światło
      dzienne?


      Zacznijmy od samego Fuhrera. Opierać się będziemy na niezwykle poprawnym i
      umiarkowanym, acz węszącym historyku imieniem Norman Davies, który w swym
      dziele "Europa" podaje ciekawe fakty. Po zajęciu w 1938 Austrii, prawdopodobnie
      na rozkaz Hitlera, Wehrmacht zbombardował w ramach ćwiczeń w strzelaniu do celu
      wioskę Dollersheim, oczywiście po uprzednim wysiedleniu mieszkańców. Wieś wraz
      z cmentarzem, co bardzo ważne, została zrównana z ziemią. Nie byłoby w tym nic
      dziwnego, gdyby na tym cmentarzu nie by pochowany ojciec Hitlera, Alois, i
      babka ze strony ojca Anna Maria Schickelgruber. Przytaczę ponadto słowa
      historyka, że "Hitlera dręczyło dotkliwe poczucie tłumionej winy, wstydu i
      nienawiści do samego siebie, wynikające z jego pochodzenia, jego krwi, jego
      ciała i jego charakteru." Takie słowa przeszły przez demokratyczną cenzurę!
      Dotyczą jednego. Hitler bardzo dobrze znał historię swojej rodziny. Jego ojciec
      był bękartem poczętym w okresie służby Anny Marii w domu bogatego Żyda
      Frankenbergera. Urodził się 7 czerwca 1837. Chyba nie trzeba wyjśniać, że praca
      pokojówki nie ograniczała się do ścierania kurzu i czyszczenia podłogi. Anna
      Maria dopiero po pięciu latach od urodzenia Aloisa poślubiła młynarza Johana
      Georga Hiedlera, który nie chciał uznać dziecka aż do swojej śmierci. Dopiero
      po niej wuj Aloisa Johan Nepomuk Huettler doprowadził u notariusza do
      poświadczenia ojcostwa Hiedlera w obecności dwóch świadków. Alois otrzymał
      zmodyfikowane nazwisko swego prawnego ojca - Hitler. W końcu najważniejsze jest
      łożenie przez Frankenbergerów na swojego wnuka Adolfa po śmierci Aloisa.
      Ciekawie z punktu widzenia pochodzenia Hitlera wygląda Ustawa o ochronie
      niemieckiej krwi i czci z 15 września 1935. Uosabiała wszystkie jego fobie
      dotyczące własnej osoby. Stanowiła: "Zawieranie małżeństw między Żydami i
      niemieckimi poddanymi krwi niemieckiej albo pokrewnej jest
      zakazane.", "Pozamałżeńskie stosunki między Żydami a niemieckimi poddanymi krwi
      niemieckiej albo pokrewnej są zakazane.", "Żydom nie wolno zatrudniać w
      gospodarstwie domowym kobiet, niemieckich poddanych, krwi niemieckiej albo
      pokrewnej w wieku poniżej 45 lat." Prawda, że pasuje jak ulał? Żydem w
      rozumieniu rozporządzenia do Ustawy o obywatelstwie Rzeszy była także
      osoba, "która została poczęta w wyniku pozamałżeńskiego stosunku z osobą będącą
      Żydem w rozumieniu ustępu 1 (tzn. mającą co najmniej trzech dziadków
      pochodzenia rasowego żydowskiego) i która urodziła się jako dziecko nieślubne
      po dniu 31 lipca 1936." Świadomość posiadania kwarty żydowskiej krwi bardzo mu
      ciążyła, szczególnie gdy został sobie rasistowskim antysemitą. Z początku nim
      nie był, od jednego węgierskiego Żyda przyjął był nawet płaszcz podczas
      nędznego życia w Wiedniu. Nienawiść do własnego jestestwa u niemieckich Żydów
      nie była czymś nowym, a co dopiero u mieszańców. Typowym przykładem był Marks,
      bluzgający na swoich czym popadnie i nienawidzący kapitalizmu, w którym
      odgrywali oni doniosłą rolę jako wyzyskiwacze ludu roboczego i temu podobni.
      Potem był także socjalistyczny Lassale, albo guru artystyczny Hitlera Ryszard
      Wagner, odwołujący się do starogermańskiej mitologii. Dla dalszego
      skomplikowania można dodać, że początkujący Hitler często bywał gościem w domu
      wnuczki kompozytora w Bayreuth. Spotykał tam zniemczonego Anglika Houstona
      Stewarta Chamberleina, męża jednej z córek Wagnera, a ponadto, co mu niezbyt
      przeszkadzało, filozofa wyższości rasowej Niemców i niższości rasowej Żydów. W
      swym dziele "Geneza XIX wieku" twierdził, że niemiecka rasa teutońska musi
      walczyć z co prawda uzdolnioną rasą żydowską, która jednak działa rozkładowo.
      Czego to człowiek nie napisze dla wyrwania forsy od motłochu! Hitler stał się
      idolem Chamberleina, Chamberlein Hitlera i nazizmu. Wracając do głównego wątku,
      zjawisko wyparcia się własnych korzeni dla korzyści materialnych, akceptacji
      otoczenia, ze strachu, wstydu czy innych powodów nie powinna dziwić, choć może
      wywoływać różne oceny. Współczesnym klinicznym przykładem tej dewiacji jest
      Michael J., kiedyś murzynek z perkatym noskiem, dzisiaj trzystuprocentowy
      białas o idealnych aryjskich rysach.

      Zjawisko odchodzenia od korzeni, niechęci i nienawiści do swej krwi wśród
      niemieckich Żydów przybrała takie rozmiary, że żydowski dziennikarz Rudolf
      Kommer pisał w 1922 po zabójstwie ministra spraw zagranicznych: "Także Rathenau
      (chciał upodobnić się - przyp. mój) do blondynów Baldura. Boże miej nas Żydów i
      was Niemców w swojej opiece, jeśli któregoś dnia bezmyślne i brutalne instynkty
      gangsterów upozowanych na jasnowłose bestie połączą się z zatruwającą duszę
      nienawiścią Żydów do samych siebie lub ze światopoglądowym błąkaniem mieszańców
      mających duchowe i moralne defekty." Rozpatrywanie niewątpliwie specyficznej
      sytuacji psychologicznej, w jakiej żyła mniejszość żydowska należałoby
      prowadzić przy użyciu wiedzy, której nie posiadam. Niestety, w obecnym systemie
      ideologicznym obiektywne przedstawienie tej sytuacji jest niemożliwe.
      Obowiązuje pseudoreligijna i męczennicza wersja historii obiektu mojego
      zainteresowania. Niemcy były krajem, gdzie Żydzi stanowili ledwie poniżej
      procenta populacji i byli znacznie zasymilowani. Zlanie duchowych i moralnych
      defektów mieszańców z jasnowłosymi bestiami nastąpiło właśnie w nazizmie. Jest
      wiele na to przykładów.
      • Gość: Gaal Re: Żydowskie tabu hitleryzmu IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 14:30
        Jednym z najbardziej dobitnych jest drugi SS-man w Rzeszy, Obergruppenfuhrer SS
        Reinhard Heydrich (1904-1942). Trochę podniecony pisze o nim pewien żydowski
        autor: "Zamierzano całkowicie wyniszczyć europejskich Żydów. Wykonawcą tego był
        jeden z najbardziej wpływowych nazistów, szef policji bezpieczeństwa i SD, SS-
        obergruppen-fuhrer, kierownik Głównego Urzędu Bezpieczeństwa SS, Heydrich,
        który sam, choć brzmi to niewiarygodnie i zarazem straszliwie, był w 50 %
        potomkiem żydowskiego narodu, czyli półżydem". (Otto Ogiermann, Do ostatniego
        tchu, EDITIONS DU DIALOGUE, Paryż 1983, s.72). W 1931 Reini stworzył
        Sicherheitdienst (SD), czyli Służbę Bezpieczeństwa NSDAP, która miała składać
        się z elity rasowej SS. Od 1939 stał na czele RSHA, Głównego Urzędu
        Bezpieczeństwa Rzeszy, w skład którego wchodziły wszystkie siły policyjne i
        Gestapo, organizującego ludobójstwo w podbitych krajach. Podlegał tylko
        Himmlerowi, który wiedział oczywiście o jego korzeniach i trzymał go przez to
        na smyczy. Miał bowiem świadomość ambicji i niebywałego talentu swego
        podwładnego. Półżydowski nazista wylądował na podrzędnym stanowisku rządcy
        Protektoratu Czech i Moraw. Heydrich powierzchownością odpowiadał wzorcowi
        rasowemu, ale uosabiał też, podobnie jak inni czołowi naziści, defekty zupełnie
        nie przystające do wizji biologiczno-psychicznych nazizmu. Cierpiał na
        zaburzenia hormonalne objawiające się w sfeminizowanej budowie ciała (szerokie
        biodra), wysokim i piskliwym głosie, braku zarostu. Nazistowska propaganda
        przedstawiała grubego Żyda chodzącego jak kaczka. Tak samo chodził Heydrich.
        Ponadto był biseksualistą, co zrozumiałe przy jego problemach.

        Ojcem Heydricha był muzyk Bruno Heydrich, który w leksykonie muzycznym
        Reinmanna występuje również jako Suess. Jednym z głównych antyżydowskich
        filmideł był również, o zgrozo, "Żyd Suess". Braciszek Reinharda miał mniej
        szczęścia, nie przyjęto go do aryjskiej korporacji studenckiej ze względu na
        cechę anatomiczną typową dla Żyda. Wspominając jeszcze krótko o dewiacjach
        wśród nazistów, wszystkim lewako-rewolucyjnym pedałom przypominam, że homosiem
        był szef SA do 1934 Ernst Roehm, zlikwidowany bynajmniej nie za analne wpajanie
        nazizmu młodym SA-manom. Czy wspominacie chociaż waszego brata, największego
        pedała NSDAP? Można by powiedzieć, że to wszystko są brednie nawiedzonych
        żydożerców dyszących nienawiścią do jakże doświadczonej mniejszości. Niestety
        drodzy łowcy antysemickiej czarownicy. Przyznają to już niektórzy autorzy
        żydowscy, np. wybitna filozofka i moralistka, autorka wielu książek Hannah
        Arendt, która pisze: "Eichmann wspominał - a nie ma powodów, by mu nie wierzyć -
        że Żydzi znajdowali się nawet wśród szeregowych członków SS, choć sam fakt
        żydowskiego pochodzenia takich ludzi jak: Heydrich, Milch, Hans Frank i innych
        był sprawą ściśle poufną - wiedziała o tym jedynie garstka ludzi... " (Hannah
        Arendt, Eichmann w Jerozolimie, Znak, Kraków 1987, str. 228). Arendt zauważyła
        również: "Tysiace pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było
        wytłumaczyć rolę odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz rolę
        feldmarszałka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem
        powszechnie, że Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny
        gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem." (Hannah
        Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998, ISBN 83-7006-
        684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173). Z jeszcze grubszej rury walnął niemiecko-
        żydowski wykładowca akademicki Dietrich Bronder, który w swej książce "Zanim
        przyszedł Hitler" z 1964 wymienia wśród osób pochodzenia żydowskiego lub
        mających z nimi związki rodzinne m.in. Alfreda Rosenberga, Hansa Franka,
        Globocnika, feldmarszałka Erharda Milcha. Nie ma jednak rozróżnienia między
        różnymi kategoriami osób, więc pozostanę tylko przy tych. Można na pewno
        powiedzieć, że tutaj wymienieni byli mieszańcami. Z kolei Amerykanin o
        niemiecko-żydowskich korzeniach, Bryan Mark Rigg w swojej książce " Hitler's
        Jewish Soldiers. The Untold Story of Nazi Racial Laws and Men of Jewish Descent
        in the German Military" zajął się osobami o żydowskich korzeniach i konotacjach
        służącymi w Wehrmachcie. Książka została wydana w 2002 przez Modern War
        Studies, ISBN 0-7006-1178-9, jakby ktoś miał wątpliwości co do mojej
        wiarygodności. Nasz autor już w 1996 odkrył, że w styczniu 1944 Wehrmacht
        sporządził listę 77 żydowskich albo mieszanych oficerów wysokiej rangi, z tego
        15 generałów i 2 feldmarszałków. Rigg sądzi, że można do nich dodać dalsze 60
        osób. Możemy tylko wyobrazić sobie popłoch oficjalnych żydowskich historyków!


        Jak to wiodło się niektórym Żydom w Rzeszy? Popatrzmy na przypadek
        feldmarszałka Erharda Milcha. Pochodził z mieszanego małżeństwa, jego ojciec
        był Żydem. Kiedy stanęło to na przeszkodzie w karierze wskutek wiejących
        narodowosocjalistycznych wichrów historii, jego matka wyparła się ojcostwa męża
        i złożyła oświadczenie, że spłodziła syna pozamałżeńsko z rasowym Niemcem. I
        tak Milch stał się aryjczykiem. Ze sprawą Milcha związana jest anegdota trafnie
        obrazująca stosunek do kwestii żydowskiej w Rzeszy. Jakiś prawowierny nazista
        miał pretensje do Goringa, że pół-Żyd piastuje tak wysokie funkcje. Goring
        odparł, że to on tu decyduje, kto jest Żydem, a kto nim nie jest. W państwie
        niemieckim istniała bowiem instytucja uznania za aryjczyka. Aryjczykiem można
        było stać się na podstawie prawa. Jak wiadomo, prawem była wola Wodza. Hannah
        Arendt mówi również o żydowskich żołnierzach innej armii: "Węgry były jedynym
        państwem Osi, jakie wysłało wojska żydowskie - liczące 130 tysięcy żołnierzy
        formacji pomocniczych, ale w mundurach węgierskich - na front wschodni. [...]
        Rząd nazistowskich Niemiec respektował suwerenność Węgier aż do marca 1944
        roku, skutkiem czego kraj ten stal sie dla Żydow wyspą bezpieczeństwa oblaną
        przez 'ocean zaglady'." (Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo
        Znak, Kraków 1998, str. 251).
        Pod linkiem
        www.historianiebezpieczna.up.pl/
        przykłady niezbyt "czystych rasowo" aryjczyków w mundurach, wybranych pół-Żydów
        z książki Rigga.

    • fredzio54 Re: Ręka w rękę z Hitlerem 08.06.04, 14:39
      przeznaj sie ze polacy kochali adolfa i dzisaj przed spaniem cala polska pada
      na kolyn i modli sie
      "oj boze dobrze ze nasz Hitler zamordowal naszych Zydy mamy ich majatki ...
      amen Sela pan Jezusu "
      • Gość: Gaal Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 14:47
        Fredziu pókniej się w makówkę - tobie nienawiść przesłania oczy. Mówisz po
        polsku, nie jest ci wstyd za to. Uniej sobie język, przecież nienawidzisz
        wszystko co wiąże się z Polską i twój język jest skażony polskościa.
    • Gość: felusiak Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.nyc.rr.com 08.06.04, 15:06
      Reka w reke z Hitlerem szedl towarzysz Stalin. Az do 22 czerca 1941 roku dzien i
      noc szly pociagi pelne surowcow do Niemiec. Dzieki temu mozliwe bylo wojowanie
      na zachodzie. To rosyjskie surowce pozwalaly Niemcom na podboje: Norwegii,
      Danii,Jugoslawii, Grecji,Belgii, Holandii, Francji i w konsekwencji ZSRR.

      A potem Churchill i Roosevelt szedl reka w reka ze Stalinem. Z milosci?
      Raczej z koniecznosci. Wyjatkowe sytuacje przynosza niesamowite sojusze.
      Z reguly inteligentni ludzie rozumieja takie rzeczy a oszolomieni nienawiscia
      zwykle wykorzystuja to do wlasnych celow propagandowych usuwajac uprzednio kontekst.
      • Gość: Gaal Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 15:22
        *)Ręka w rękę z Hitlerem szedł Stalin - tak bardzo, że w latach dwudziestych XX
        w., gdy Niemcy nie odważyły się jeszcze jawnie łamać ograniczeń zbrojeniowych,
        Sowiety udostępniły im poligony (m.in. w Kubince), gdzie Niemcy tworzyli
        konecpcje działań broni pancernej i lotnictwa.
        Gdyby nie absurdalne żądania Stalina (m.in.aneksja części Skandynawii, cieśnin
        tureckich, rozbór:Rumunii, Persji) ZSRR o mało co nie przystąpił w 1940 r. do
        paktu Osi i nie wypowiedział wojny W.Brytanii i spółce.
        *)Ameryka (m.in. Roosevelt) nie tylko szedł w ręka w rękę z komunizmem i
        nazizmem ale stworzyła te zarazy:
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_39.html
        • adax4 Re: Ręka w rękę z Hitlerem 16.05.05, 12:56
          Gall dzięki za wątek. Dużo się dowiedziałem. Proszę o więcej.
        • adax4 Propozycja dla redakcji Gazety Wyborczej 16.05.05, 15:03

          Jestem czytelnikiem Gazety Wyborczej od początku jej istnienia. Nigdy nie
          spotkałem się z artykułami na ten temat. Gazeta Wyborcza nieproporcjonalnie
          dużo miejsca na swoich łamach poświęca dzieleniu żydowskiego włosa na czworo
          ale z tematyką związaną z wątkiem Gaala się nie spotkałem.
          Czy redakcja Gazety ma jakiś problem w opublikowaniu na przykład w Gazecie
          Świątecznej obszernego artukułu o propozycji powołania państwa żydowskiego na
          ziemiach polskich w okresie międzywojennym. Artykułu przynajmniej tak
          obszernego jak ostatnie artykuły Michnika o tym, że czyta Stendhala i innych.
          • adax4 Re: Propozycja dla redakcji Gazety Wyborczej 16.05.05, 23:40
            adax4 napisał:

            >
            > Jestem czytelnikiem Gazety Wyborczej od początku jej istnienia. Nigdy nie
            > spotkałem się z artykułami na ten temat. Gazeta Wyborcza nieproporcjonalnie
            > dużo miejsca na swoich łamach poświęca dzieleniu żydowskiego włosa na czworo
            > ale z tematyką związaną z wątkiem Gaala się nie spotkałem.
            > Czy redakcja Gazety ma jakiś problem w opublikowaniu na przykład w Gazecie
            > Świątecznej obszernego artukułu o propozycji powołania państwa żydowskiego na
            > ziemiach polskich w okresie międzywojennym. Artykułu przynajmniej tak
            > obszernego jak ostatnie artykuły Michnika o tym, że czyta Stendhala i innych.
            >


            Wyobraźcie sobie Państwo, że Gazeta pisała juz Judeopoloni. Oczywiście piórem
            swoich dziennikarzy udowadniając, że plan stworzenia państwa polskożydowskiego
            wymyslili antysemici aby skompromitować Żydów.


            www.naszawitryna.pl/jedwabne_614.html
            >
            >
            • stranger.pl Re: Propozycja dla redakcji Gazety Wyborczej 17.05.05, 00:45
              Dobry wieczór.
              1.Nie wiem jak to ująć - widzisz, autor tego wątku nie odpowie ci. Zmarł w ub.
              r.
              2.Jeśli interesują cię inne ciekawe tematy przez niego poruszane to polecam
              m.in.:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13521310&s=0
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9890114&s=0
              Ukłony
              • i-love-2-bike Re: Propozycja dla redakcji Gazety Wyborczej 17.05.05, 01:28
                stranger.pl napisał:

                > Dobry wieczór.
                > 1.Nie wiem jak to ująć - widzisz, autor tego wątku nie odpowie ci. Zmarł w ub.
                > r.
                > 2.Jeśli interesują cię inne ciekawe tematy przez niego poruszane to polecam
                > m.in.:
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13521310&s=0
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9890114&s=0
                > Ukłony

                musze powiedziec stranger,ze troche ciarki mi przeszly jak zobaczylam wpis i
                nick,ktory od tak dawna juz nie pisze. to jakies takie dziwne,czytac i ogladac
                rzeczy czlowieka,ktorego juz nie ma. smutne.
      • Gość: ktos Re: Ręka w rękę z Hitlerem IP: *.acn.pl 11.06.04, 07:14

        > Reka w reke z Hitlerem szedl towarzysz Stalin.

        calkiem slusznie stawiasz w jednym rzedzie najwiekszych zbrodniarzy XX wieku: hitlera, stalina i zydow.

        > A potem Churchill i Roosevelt szedl reka w reka ze Stalinem.

        dobrze prawisz - potem - jak byly problemy z alternatywa, wczesniej jednak sojusze byly zgola inne.
      • kyle_broflovski Re: Ręka w rękę z Hitlerem 16.03.05, 14:54
        to inteligentni ludzie wmaipulowuja tlumy w nienawsc bez tego nie mogliby tych
        tlumow kontrolowac
    • stranger.pl Re: Ręka w rękę z Hitlerem 16.03.05, 14:49
      www.vho.org/tr/2003/1/Berger97f.html
    • marouder tyle, ze to sa zaszlosci swiadczace 16.05.05, 13:07
      o rasistowskiej genezie syjonizmu, co nie jest tajne nawet dla malo kumatych
      forumowiczow w nakryciach glowy.
      Moze, by tak ktos wpisal temat dotyczacy genezy holokaust-biznesu. Wszak to
      przeszlosc mniej odlegla, bowiem caly jazgot medialny i nacisk polityczny nt.
      zbrodni i winy wielu narodow wobec Zydow w okresie II WS zaczal
      sie...zgadnijcie..na poczatku lat 70-tych.
    • wlodek35 Re: Ręka w rękę z Hitlerem 16.05.05, 18:45
      Co zlego jest w tym, ze syjonisci wykorzystali Niemcy hitlerowskie, poki to
      pomoglo im w realizacji swoich celow?
      • rydzyk_dyrektor Re: Ręka w rękę z Hitlerem 17.05.05, 01:30
        ?I wszsytko jasne... Żydzi zabijali Żydów,żeby Żydzi mogli rządzić i juz nie
        zabiajć Żydów.. oj paranoja palanty, paranoja
      • bladatwarz Szkoda, ze na szkode Polakow 11.08.05, 02:10
        www.naszawitryna.pl/ksiazki_47.html
    • jeszcze_wyjasnienie bonusowy ^up^ dla jareczka :) 10.08.05, 21:26
    • abigeil4 up, dla pamieci Gaala 10.08.05, 21:52
    • kecawy Re: Ręka w rękę z Hitlerem 10.08.05, 22:39
      Gdybym wiedział iż się zes... to bym poszedł dwa dni wcześniej do kibelka.

      Post ten jest postem próbującym udowodnić iż żydzi są odpowiedzialni za
      wiele... A JA TWIERDZĘ iż
      wszystkiemu są winni żydzi, masoni no i oczywiście cykliści

      zniesmaczony kecaw
    • bladatwarz Stanislaw Staszic mial racje 11.08.05, 02:11
      Poswiecajac zydom az caly rozdzial swojej pracy

      www.polonica.net/Zydzi.htm
      • i-love-2-bike Re: Stanislaw Staszic mial racje 11.08.05, 02:15
        co by na to szaron powiedzial,ze staszic to straszny antysyjam. ciekawe,ze tak
        ich trafnie opisal tyle lat temu:)))
        • bladatwarz Pomyslec, ze naiwnosc Polakow, dobroc 12.08.05, 00:19
          goscinnosc i tolerancja ma tak dluga tradycje. Dłuzsza nawet.
          :))))))))))))
    • eryk2 Kompletna bzdura 11.08.05, 13:19
      "Siemion Petlura
      byl znanym antysemita, oskarżonym o organizowanie pogromów na tysiącach
      Żydów"
      Jak w Radiu Erewań - nie na Placu Czerwonym, tylko na Placu Rewolucji, nie w
      Moskwie, tylko w Leningradzie, nie samochody, tylko rowery, nie rozdają, tylko
      kradną:
      SYMON Petlura
      nie był antysemitą - w jego rządzie zawsze jakiś Żyd był ministrem d/s
      mniejszości żydowskiej,
      nie organizwoał pogromów - rzostrzeliwał za nie.
      Zginął natomiast z ręki agenta GPU - Żyda.
      I za to Żydzi do dziś nienawidzą... Petlury
      • tad9 Ciekawą informację .... 11.08.05, 16:41
        .... związaną z tematem tego wątku znaleźć można w książce "Niebezpieczny
        związek" A i L Cockburnów: "Rewizjoniści (faszyzujący odłam syjonistów, któremu
        przewodził Żabotyński - tad)posiadali swoje własne organizacje wojskowe: Irgun,
        pod dowództwem Menechema Begina, i nawet bardziej skrajną Lehi, grupę Icchaka
        Szamira. Lehi odłączyła się od Irgunu na skutek oporu dotyczącego
        przeciwstawiania się Hitlerowi w czasie II wojny światowej. (W roku 1941 Lehi
        wysłała list do niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, proponując
        sojusz. Lehi, jak mówił wspomniany list, "była zdania, że mogą istnieć wspólne
        interesy pomiędzy ustanowieniem Nowego Porządku w Europie w zgodzie z koncepcją
        niemiecką i prawdziwymi aspiracjami narodowymi narodu żydowskiego..")".
    • grzegorz1948 Re:Danus podnioslem ci troche! 11.08.05, 17:24
      Podnioslem ci troche abys nie musiala szukac.Ja dla ciebie zrobie wszystko!
      Zawsze oddany Grzegorz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja