Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej o...

IP: *.ibch.poznan.pl 25.01.04, 21:26
wojna atomowa na skale lokalna - ma tylko sens biologiczny - polega na
zniszczenu jak najwiekszej czesci populacji przeciwnika, stad jej sens w
konflikatach krajow graniczacych ze soba i zmierzajacych w przyszlosci do
konfrontacji gdzie liczebosc danej grupy ludnosci ma znaczenie (? wspolny
parlament ?, wspolna administracja ??). Inne pytanie czy 1, 2, 5 glowic lub
bomb atomuwych "wytstarczy " do calkowitego" "wylaczenia przeciwnika" , i do
zastraszenia reszty swiata by nie interesowal sie danym konfiktem ??? Wniosek
jest prosty - tylko szalency, osoby naprwade, w sensie medycznym , chore
umyslowo daza do posiadani broni atomowej. Niestety takich osob jest wsrod
politykow wiecej niz srednia dla danej nacji.
    • Gość: ZZ .. pozbawiony skrupułów dyktator... IP: *.top.net.pl 26.01.04, 09:55
      Jest taki, nazywa się Wołodia P.
      Sprawa jest ważniejsza, niż Saddam i Kim.
      • Gość: !!! Re: .. pozbawiony skrupułów dyktator... IP: 195.152.54.* 26.01.04, 13:22
        Jest taki, nazywa się Wołodia B.
        Sprawa jest ważniejsza, niż Saddam i Kim.
    • Gość: Tomson Niektórzy dążą tylko do posiadania, jako straszaka IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 26.01.04, 13:27
      Amerykańscy psychopaci jako jedyni są gotowi urzyć broni jądrowej
      niesprowokowani. Zamierzali zbombardować atomówką Bagdad, gdyby ten się zbyt
      mocno bronił (prawdobnie to było przyczyną tak szybkiej kapitulacji miasta). Od
      lat stosują zubożony uran w swoich pociskach i skazili przy jego pomocy Serbię
      i Irak. Ostatnio planują urzywać mini-pocisków jądrowych do niszczenia bunkrów
      i pozycji wroga.
      • kapitan.kirk Re: Niektórzy dążą tylko do posiadania, jako stra 26.01.04, 14:04
        P. Mohammed jest trochę histerykiem (skąd te 40 krajów? toż gdyby np. Szwecja,
        Australia czy Polska chciała sobie zbudować atomówkę to też by sobie spokojnie
        poradziły - tylko po co?), ale z racji wykonywanej funkcji to w sumie
        zrozumiałe. Na szczęście wygląda na to, że posiadanie broni jądrowej jest rczej
        czynnikiem stabilizującym niż stymulującym agresję, a przynajmniej takie
        wnioski można wysnuć z kilkudziesięciu powojennych lat. Także chyba nie ma
        czego się za bardzo bać.

        Prostuję:
        1.) Nie mam pojecia skąd wziąłeś rewelację o zamierzonym bombardowaniu atomowym
        Bagdadu, ale poważnie wątpię żeby to była prawda - byłoby to bowiem idiotyzmem
        tak militarnym, jak i politycznym.
        2.) Zubożony uran w pociskach przeciwpancernych od dziesięcioleci użytkuje
        wiekszość krajów świata (w tym Polska) i nic nigdy nim nie skaziło, z tej
        prostej przyczyny, że zubożony uran nie jest szkodliwie promieniotwórczy (jest
        natomiast trujący, tak że gdyby ktoś np. zjadł taki pocisk to miałby
        niewątpliwie problemy). Cała ta sprawa była "odkryciem" dziennikarzy-dyletantów.
        3.) Planowane minigłowice jądrowe są mają być faktycznie mini (równowaznik
        trotylowy rzędu kilkunastu ton, czyli ok. 1000 razy mniej niz
        bomby "hiroszimskiej"). Mało jest jednak prawdopodobne, żeby w oóle
        sfinalizowano ten projekt - ewentualne korzyści z uzycia takich ładunków byłyby
        niewspółmiernie małe wobec oczywistych w takiej sytuacji szkód politycznych. W
        chwili obecnej rozwija się taczej adekwatne, duże bomby konwencjonalne (seria
        MOAB).

        Pozdro
Pełna wersja