Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program

IP: *.acn.pl 26.01.04, 14:42
o ratowaniu żydowskich dzieci przez polskie klasztory - na przykładzie losów Wandy (Margerity) Czarneckiej, dziś mieszkanki Izraela.

    • koszalekopalek2 :-P 26.01.04, 15:24
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > o ratowaniu żydowskich dzieci przez polskie klasztory - na przykładzie
      > losów Wandy (Margerity) Czarneckiej, dziś mieszkanki Izraela.
      >

      Uratowali kilkadzisiąt tysięcy. Ale to były same podrzutki krasnoludków :-P
    • Gość: Jasio Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.ipt.aol.com 26.01.04, 15:49
      > W jakiej wersji to ogladales?

      > Polskiej, czy tej....'prawdziwej'?
      • viiking Debil na forum 27.01.04, 18:04
        Gość portalu: Jasio napisał(a):

        > > W jakiej wersji to ogladales?
        >
        > > Polskiej, czy tej....'prawdziwej'?

        Jak zwykle debilna odpowiedz Jasia.
    • Gość: CCCP Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.acn.pl 26.01.04, 16:54
      Mówiono, że klasztory zdołały uratować gdzieś około 5000 dzieci. Później te dzieci przekazywano polskim rodzinom; niektóre z nich zostały odszukane przez specjalną organizację żydowską, inne pozostały u swoich przybranych rodziców - nieświadome swego pochodzenia.

      • koszalekopalek2 tak, tak :-P 26.01.04, 17:08
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Mówiono, że klasztory zdołały uratować gdzieś około 5000 dzieci. Później te
        dzi
        > eci przekazywano polskim rodzinom; niektóre z nich zostały odszukane przez
        spec
        > jalną organizację żydowską, inne pozostały u swoich przybranych rodziców -
        nieś
        > wiadome swego pochodzenia.
        >
        Tak !! :-P
        A niektórzy są teraz zakonnicami albo księdzami :-P
        Dobre zajęcia dla podrzutków krasnali :-P
    • john.galt Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program 26.01.04, 17:18
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > o ratowaniu żydowskich dzieci przez polskie klasztory - na przykładzie losów
      Wa
      > ndy (Margerity) Czarneckiej, dziś mieszkanki Izraela.
      >

      A o tym jak mordowali i gwalcili dzieci wyrzucone przez zrozpaczonych rodzicow
      z pociagow jadacych do Oswiecimia , narazie programow niema?
      • Gość: Gaal Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 17:30
        Zanim zaczniesz oskarzać stosując metodę "zbiorowej odpowiedzialności" wiedz,
        że Polska była jedynym krajem w okupowanej Europie w którym za jakąkolwiek
        pomoc udzielaną Żydom groziła kara śmierci. Jak pisze w swojej książce Stefan
        Korboński, jeden z przywódców Polskiego Państwa Podziemnego - "zgodnie
        paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939 roku , gubernator Hans
        Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie , które nakładało karę
        śmierci na Polaków , którzy dawali schronienie Żydom, przewozili ich , dawali
        lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania się Żydów dali im
        kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok wykonywano przez
        rozstrzelanie lub powieszenie . Inną formą kary było palenie domów , w których
        ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi, gośćmi i
        dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi, robotnicy, księża,
        profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-żydowskich , zabijano
        zarówno męża jak i żonę , a ciała palono gdziekolwiek lub na żydowskich
        cmentarzach." Pomimo tego Polacy uratowali , według różnych danych od 200 000
        do 300 000 osób pochodzenia żydowskiego, za co śmierć poniosło , jak się
        szacuje około 30 000 osób narodowości polskiej.
        • Gość: U Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.75.0.94.Dial1.Boston1.Level3.net 26.01.04, 17:53
          Gaal,dlaczego znizasz sie do dyskusji z takim jasiem g(iew)alt?Nazarl sie
          herzlowiny i niewazne,jak dluga liste mu napiszesz bedzie Cie opluwal
          grossowinami,a to smierdzaca substancja.
      • Gość: Gaal Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 17:35
        A oto, jedynie kilka bardziej znanych przykładów, gdy Polacy oddali swoje
        życie ratując Żydów:

        zamordowanie: 200 osób z kolonii polskiej w Bereczu i Podiwanówce pow. Kowel,
        25 w Kłobuczynie, 43 w Borze Kunowskim, 13 w Stoczku Węgrowskim, 25 w Cisach,
        22 w Biłgoraju , ponad 1000 osób ze Lwowa skazanych za pomaganie Żydom na
        zagładę w obozie koncentracyjnym w Bełżcu.

        19 XI 1940 r. w Warszawie, w chwili przerzucania przez mur getta worka z
        chlebem, zamordowany został Polak o nie ustalonym nazwisku (wypadek odnotowany
        przez Ringelbluma).

        4 XII 1941 r. w Nowym Targu, woj. krakowskie, Niemcy rozstrzelali b. oficera i
        dyrektora banku w Łodzi, Mieczysława Jarowskiego, który nie chciał rozstać się
        ze swoją żoną Żydówką. Wraz z nim rozstrzelano jego żonę i syna.

        W 1941 r. za udział w akcji pomagania Żydom zginęli w Oświęcimiu administrator
        diecezji lubelskiej ksiądz Zygmunt Surdacki (ur. 1905 r.) i ojciec Anicet
        (Wojciech Kopliński, ur. w 1875 r.), kapucyn z konwentu warszawskiego przy ul.
        Miodowej w Warszawie.

        3 VII 1942 r. w hallu Sądów w Warszawie zostali aresztowani . utrzymywanie
        kontaktów z gettem warszawskim i przynależność do organizacji „Polscy
        Socjaliści", Tadeusz Koral „Krzysztof" Ferdynand Grzesik. Prowadzili oni w
        getcie szkolenie z dziedziny dywersji i sabotażu. Grzesik został powieszony na
        Lesznie wśród 50 z Pawiaka 15 X 1942 r., a Koral przebywał w 7 obozach.

        21 VII 1942 r. zginął w getcie warszawskim, rozstrzelany wspólnie z gronem
        lekarzy żydowskich, wybitny chirurg, prof. Uniwersytetu Poznańskiego, dr
        Franciszek Raszeja, podczas udzielania pomocy lekarskiej choremu Żydowi.

        W sierpniu 1942 r. przy dostarczaniu żywności do getta warszawskiego
        zastrzelonych zostało kilku Polaków (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

        W listopadzie 1942 r. za pomoc Żydom została wymordowana cała polska wieś
        Obórki , położona w pow. Łuck ,b. woj. wołyńskie. Zginęło 22 rodziny. Z całej
        wsi uratowały się tylko 2 osoby. Wieś spalono , a następnie zaorano.

        Jesienią 1942 r. w czasie wysiedlania Żydów z Chmielnika, Woj. kieleckie,
        został aresztowany, a następnie rozstrzelany Antoni Szczygielski ze wsi
        Szyszczyce pod zarzutem zbliżenia się do getta, co było zakazane. Pod takim
        samym zarzutem został zatrzymany w Chmielniku, a następnie zastrzelony Witold
        Jędrusik, lat ok. 25. Doprowadził go na posterunek policji niemieckiej Żyd
        Szaje Fastak, będący na usługach gestapo i tropiący Żydów oraz pomagających im
        Polaków. Za kolaborację został zlikwidowany przez partyzantkę.

        4 XII 1942 r. w pow. przeworskim, woj. rzeszowskie, rozstrzelani zostali za
        pomoc i przechowywanie przez wieś kilkunastu miejscowych Żydów Wincenty i
        Emilia Lewandowscy, Jakub i Zofia Kuszek, Zofia Kubicka z Pantalowic,
        Aleksander Dusza z Hadli Szklarskich.

        6 XII 1942 r. w Ciepielowie Starym, pow. Lipsko, woj. kieleckie, zmotoryzowany
        oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 21 rolników
        podejrzanych o przechowywanie Żydów. Zginęli: małżeństwo Kosiorów: Władysław,
        lat 42, jego żona Karolina, lat 40, oraz sześcioro ich dzieci: Aleksander, lat
        18, Tadeusz, lat 16, Władysława, lat 14, Mieczysław, lat 12, Irena, lat 10,
        Adam, lat 6 (wraz z Kosiorami zamordowano dwóch ukrywanych przez nich Żydów);
        małżeństwo Kowalskich: Adam, lat 47, jego żona Bronisława, lat 40, oraz
        pięcioro dzieci: Janina, lat 16, Zofia, lat 12, Stefan, lat 6, Henryk, lat 4,
        Tadeusz, l rok; małżeństwo Obuchiewiczów: Piotr, lat 58, jego żona Helena, lat
        35, oraz czworo dzieci: Władysław, lat 6, Zofia, lat 3, Janina, lat 2,
        niemowlę, 7 mieś. Rodziny Kowalskich i Obuchiewiczów spalano żywcem w
        jednoizbowym domu Piotra Obuchiewicza. Rodzinę Kosiorów i dwóch nieznanych
        Żydów spalono w stodole Władysława Kosiora. Z płonącej stodoły próbował zbiec
        16-letni Tadeusz Kosior, esesmani pochwycili go jednak i żywego wrzucili do
        płonącej stodoły.

        6 XII 1942 r. w Rekówce, w pobliżu Ciepielowa, pow. Lipsko, woj. kieleckie,
        ten sam oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 10
        miejscowych rolników oskarżonych o przechowywanie Żydów. Zginęli: Piotr
        Skoczyłaś, lat 58, jego córka Leokadia, lat 8, jego zięć Stanisław Kosior, lat
        40, jego żona Marianna, lat 27, oraz dzieci Kosiorów: Jan, lat 8, Mieczysław,
        lat 5, Marian, lat 4, Teresa, lat 3, ponadto teściowa Marianna Kościńska, lat
        68 (matka Kosiora), oraz Henryka Kordula (córka sąsiada, która znalazła się
        przypadkowo), lat 13. Ofiary zamordowano na klepisku w stodole, a stodołę
        spalono.

        10 XII 1942 r. w Woli Przybysławskiej, pow. Puławy, woj. lubelskie, hitlerowcy
        rozstrzelali za przechowywanie Żydów: Władysława Abramka, lat 20, Anielę
        Aftykę, lat 52, Józefa Aftykę, lat 54, Zofię Aftykę, lat 17, Mariannę Aftykę,
        lat 14, Czesława Gawrona, lat 20, Leonarda Gawrona, lat 21, Stanisława
        Kamińskiego, lat 21. Zwłoki ofiar wrzucono do dołu wykopanego na miejscu
        egzekucji.

        14 XII 1942 r. wymordowana została rodzina Osojców ze wsi Okół, pow. Lipsko,
        woj. kieleckie. Zostali wówczas rozstrzelani, a następnie spaleni Franciszek
        Osojca, jego żona Aniela oraz dwuletnie dziecko. Powód zabójstwa: Osojca
        udzielał pomocy ukrywającej się Żydówce.

        W lutym 1943 r, został zamordowany za ukrywanie dwóch Żydów Stanisław Balicki
        ze wsi Siemianówka, pow. Lwów.

        5 III 1943 r. w Wierzchowisku, pow. Olkusz, woj. krakowskie, za udzielenie
        schronienia Żydowi ponieśli śmierć Franciszek i Jan Paneczko.

        13 III 1943 r., w odwet za przechowywanie Żydów, zamordowano ok. 30 osób ze
        wsi Przewrotne, pow. Rzeszów. Zginęli wówczas: Michał Gaweł (ur. w 1903 r.),
        Wojciech Brudź (ur. w 1902 r.), Andrzej Drąg (ur. w 1901 r.), Wojciech
        Pomykała (ur. w 1917 r.), Łukasz Pomykała (ur. w 1876 r.). Antoni Brudź (ur. w
        1919 r.), Walenty Brudź (ur. w 1942 r..), Franciszek Wanoska (ur. w 1925 r.),
        Franciszek Wilk (ur. w 1902 r.), Józef Wilk (ur. w 1913 r.), Jan Wilk (ur. w
        1916 r.), Jan Walc (ur. w 1898 r.), Adam Organiściak (ur. w 1880 r.), Józef
        Organiściak (ur. w 1912 r.), Aniela Organiściak (lat 34), Andrzej Organiściak
        (ur. w 1912 r.), Antoni Rusin (ur. w 1902 r.). Nazwisk pozostałych nie udało
        się ustalić. Wszystkie rozstrzelane osoby zostały pochowane we wspólnej mogile
        na cmentarzu w Przewrotnem.

        15 III 1943 r. w Siedliskach, pow. Miechów, woj. krakowskie, niemiecka
        żandarmeria wymordowała za ukrywanie Żydów całą rodzinę rolnika Baranka:
        Wincentego Baranka, lat 44, jego żonę Łucję, lat 35, ich dwóch synów Henryka,
        lat 12, i Tadeusza, lat 9, a także matkę Barankowej - Katarzynę Kopciową, lat
        58, oraz 4 osoby z ukrywającej się rodziny żydowskiej Koplewiczów.

        W okresie powstania w getcie warszawskim w akcjach solidarnościowych pod
        murami getta i na jego terenie polegli w walce z Niemcami żołnierze AK - Józef
        Wilk („Orlik"), Eugeniusz Morawski („Miodek"), żołnierze KB - Roman, Wacław i
        Zbigniew Iwańscy, kapral Wincenty Jędrychowski („Karuś"), Pilichowski
        („Czapla"), żołnierz GL - Jerzy Lemer („Mietek"). Kilkunastu odniosło rany.

        10 VI 1943 r. w odwet za ukrywanie Żydów hitlerowcy dokonali krwawej egzekucji
        we wsi Hucisko koło Głogowa Małopolskiego. Jej ofiarą padło 21 osób:
        Franciszek Drąg (ur. w 1912 r.), Józef Słuja (ur. w 1912 r.), Józef Gut (ur. w
        1922 r.), Marcin Gut (ur. w 1897 r.), Jakub Rumak (ur. w 1909 r.), Józef ;
        Rumak (ur. w 1912 r.), Jadwiga Aczalik (ur. w 1902 r.), Zofia Dworak (ur. w
        1891 r.), Jan Dworak (ur. w 1914 r.), Adam Baran (ur. 1914 r.), Michał Dworak
        (ur. w 1886 r.), Maria Dworak (ur. " 1881 r.), Anna Dworak (ur. w 1913 r.),
        Szczepan Baran (ur. w 1907 r.), Adam Gut (ur. w 1912 r.), Katarzyna Dworak
        (ur. w 1883 r.), Anna Dworak (ur. w 1922 r.), Stefania Dworak (ur. 1927 r.),
        Franciszek Beskur (ur. w 1908 r.), Adam Susich (ur.1890), Marcin Kolano (ur. w
        1907 r.)

        28 VI 1943 r. w Cegłowie i we wsi Cisie, pow. Mińsk Mazowiecki
      • Gość: Gaal Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 17:41
        28 VI 1943 r. w Cegłowie i we wsi Cisie, pow. Mińsk Mazowiecki, woj.
        warszawskie, podczas wielkiej obławy żandarmeria, SS i gestapo wymordowały 25
        Polaków, w większości kolejarzy, za ukrywanie Żydów. Zginęli wówczas:
        Aleksandra Araszkiewicz, Henryk Geregra, Marcin Dąbrowski, Franciszek
        Fiutkowski, Aleksander Gąsior, Rozalia Jaworska z 2-letnią córką, Tadeusz
        Lipiński, Zygmunt Małus, Sylweriusz Płatek, Tomasz Płatek, Stanisław Peżyk,
        Edward Rżysko, Piotr Smater, Eugeniusz Skwieciński, Marian Sma-ter, Władysław
        Saski, Jan Szczęsny, Józefa Szyperska, Jan Wąsowski, Aleksandra Wąsowska,
        Mieczysław Wąsowski, Władysław Wójcicki, Jan Zagańczyk, Ludwik Zając. Wieś
        Cisie została spalona. Wraz z Polakami zginęło 4 Żydów.

        29 VI 1943 r. w Poizdowie-Kolonii, pow. Radzyń Podlaski, woj. lubelskie,
        żandarmeria z Kocka rozstrzelała za ukrywanie Żydów 5 Polaków z Poizdowa - 2
        dzieci w wieku l i 13 lat, 2 kobiety, l rolnika.

        18 IX 1943 r. w Białymstoku za pomoc okazaną Żydom hitlerowcy wymordowali
        rodzinę Sawickich i spokrewnione z nią trzy rodziny: Długołęckich, Szaszków i
        Puchalskich ,razem z małymi dziećmi 22 osoby. Czesław Sawicki, ps. „Wytrwały",
        za wyrabianie fałszywych dokumentów został aresztowany i zamęczony w
        więzieniu. Z jego rodziny zostali zamordowani: Wincenty Sawicki, ojciec
        Czesława, lat 70, Anna Sawicka - matka, lat 65, Jadwiga Sawicka - siostra, lat
        20, Regina Długołęcka z domu Sawicka - siostra, Długołęcki - mąż Reginy,
        Teresa Długołęcka -córka Reginy, lat 7, Lucyna Długołęcka - córka Reginy, lat
        4, Maria Wasilewska z domu Sawicka i jej czterech synów, Stanisław Szaszko -
        brat Marii Sawickiej, żony Czesława Sawickiego, Maria Szaszko - żona
        Stanisława, Antoni Szaszko - brat Marii, Szaszko (brak imienia) - żona
        Antoniego w 7 miesiącu ciąży, Wiesław Szaszko - syn Antoniego, lat 3, Józefa
        Puchalska z domu Szaszko — siostra Marii. Antoni Puchalski - mąż Józefy, Jerzy
        Puchalski - syn Antonlego, lat 6, Stefania Puchalska - matka Antoniego, lat
        68.

        Luty 1944 . Za udzielanie schronienia i opieki ok. 100 Żydom zbiegłym z obozu
        i ukrywającym się w okolicznych lasach, hitlerowcy wraz z oddziałem faszystów
        ukraińskich z dywizji SS -Galizien wymordowali i spalili żywcem ponad 1000
        mieszkańców polskiej wsi Huty Pieniackiej , pow.Brody, b.woj. tarnopolskie.
        Wraz z ludnością spalono inwentarz żywy oraz wszystkie zabudowania w liczbie
        172.

        w sierpniu 1944 r. za przechowywanie Żydów wymordowane zostały w czasie rzezi
        warszawskiej Woli wszystkie siostry zakonne szarytki, które prowadziły
        przytułek mieszczący się przed utworzeniem getta w Warszawie przy ul. Dzielnej
        37/38, a potem Nowym Mieście przy kościele Najświętszej Marii Panny. Zginęło 8
        sióstr: Zofia Dziewanowska (ur. w 1879 r.), Helena Jezierska (ur. 1876 r.),
        Zofia Kowalczyk (ur. w 1867 r.), Anna Apolonia Motz ( ur. w 1875 r.), Maria
        (Marianna) Nadolska (ur. w 1880 r.), Józefa Ogrodowicz (ur. w 1887 r.),
        Aurelia Pomierny (ur. w 1879 r.), Maria Florentyna Wilman (ur. w 1883 r.).

        W sierpniu 1944 r. w Szynwałdzie, pow. Tarnów, woj. krakowskie, zamordowany
        został za ukrywanie Żydów i jeńca radzieckiego miejscowy rolnik Stanisław
        Kopacz.

        13 XI 1944 r. w obozie w Mauthausen, filii LINZ III, zmarł na skutek
        śmiertelnego pobicia Czesław Luc (ur. w 1909 r.),nr oboz. 92387. Przyłapano go
        na dostarczaniu żywności dla Żydów obozie.

        W 1944 r. w Paprotni, pow. Garwolin, woj. warszawskie, został rozstrzelany za
        pomoc okazywaną 6 Żydom i 2 partyzantom radzieckim Wacław Kurek. Wraz z nim
        ponieśli śmierć: Jan Rzeszotek, mieszkaniec wsi Strych, Kobot, mieszkaniec wsi
        Piotrowice, Zygan, mieszkaniec wsi Piotrowice, jeniec radziecki i 4 Żydów.

        Na podstawie:
        www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_1.html
      • john.galt Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program 26.01.04, 18:02
        john.galt napisał:

        > A o tym jak mordowali i gwalcili dzieci wyrzucone
        > przez zrozpaczonych rodzicow
        > z pociagow jadacych do Oswiecimia , narazie programow niema?

        O tym ze nie udzielali pomocy bo sie bali o wlasne zycie, znajac Polakow, mozna
        zrozumiec. ALe to ze gwalcili i mordowali? O tym przydalby sie program
        telewizyjny! A moze poprostu sfilmowac do polakozercze arcydzielo "Malowany
        Ptak"?
        • Gość: CCCP j_g, jesteś dureń, z tych IP: *.acn.pl 26.01.04, 18:11
          nieuleczalnych.
          • john.galt Is that your final diagnosis? :-) 26.01.04, 19:11
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > nieuleczalnych.
            • Gość: CCCP Mogę jeszcze podać szczegóły, IP: *.acn.pl 26.01.04, 19:29
              syndrom durnia jest bogaty w symptomy.
              • john.galt jezeli mi nie poszlesz rachunku 26.01.04, 20:40
                za uslugi lekarskie - to prosze bardzo. Jestem ciekaw :-)
        • werw Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program 26.01.04, 18:11
          Ta książka to stek bzdur - co jest powszechnie znane. Ty chyba nie zaśniesz
          bez poczucia, że jesteś skrzywdzony y poniżony / w dupę przez kogoś kopany?
        • Gość: Gaal Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 18:22
          To padaj mi daty, nazwiska i miejscowości kiedy rzekomo Polacy: "mordowali i
          gwałcili dzieci wyrzucone przez zrozpaczonych rodzicow z pociagow jadacych do
          Oswiecimia". Co do "Malowanego Ptaka" udowodniono już dawno, że zawiera
          nieprawdziwe opisy i zwykłe oszczerstwa.
          PS
          To ciekawe jak dużo Żydów uratowanych przez Polaków odpłaca teraz zwykłą
          podłością. Nienawidząc Polskę i Polaków. Dla wielu Polaków w odpowiedzi na to
          pojawia się gorzkie pytanie "czy warto było "gada" ratować"?
          • Gość: Tomek44 Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: 5.3.1R* / 213.8.97.* 26.01.04, 19:42
            Czy byles kiedys na prawdziwej polskiej wsi, bez swiatla i z analfabetyzmem?
            Ja bylem. Tylko ja bylem jako Zyd, a ty jezeli byles to jako Polak i to jest
            duza roznica.
            Bylo wielu Polakow, ktorzy ratowali Zydow. Byli tacy, co ratowali nie
            bezinteresownie, byli tacy, ktorzy robili to z pobudek czysto ludzkich, a byli
            i tacy co za pieniadze wydawali, a co jeszcze gorsze byli tez tacy co
            mordowali i gwalcili.
            Polska miala ile milionow ludnosci? OK, nie bedziemy na ten temat dyskutowac.
            Wierz mi, jestem daleki od uogolniania, ale nie mozna zaprzeczac faktom!!!
            Nigdy nie powiem, ze Polacy nie ratowali, ale niestety na wsiach Polacy bali
            sie wlasnych sasiadow, aby nie doniesli, ze sie ukrywa Zyda. Polak na Polaka!!!
            To tez sa fakty. Nawet po wojnie, ci co ukrywali Zydow bali sie sasiadow.
            Dlatego tym co pomagali Zydom nalezy sie wielkie uznanie. Ryzykowali zyciem
            przed Niemcami, Ukraincami i ....wlasnymi sasiadami.
            • Gość: CCCP Donosy IP: *.acn.pl 26.01.04, 20:12
              Tomku,

              nie mam bynajmniej zamiaru czegokolwiek usprawiedliwiać. Chciałbym tylko, żeby rozumiano, że to wydawanie sąsiadów miało niezmiernie rzadko rzeczywisty podtekst antysemicki. Wieś polska, szczególnie ta biedna i zacofana, była przeżarta konfliktami o ziemię, zabijano się o przysłowiową miedzę. Kiedy pojawili się okupanci, wielu ludzi uznało, że to doskonmała okazja do załatwienia zadawnionych porachunków. Do Gestapo szły donosy na sąsiadów o wszystko, co groziło drastycznymi represjami - o nielegalny ubój trzody, także - niestety - o przechowywanie Żydów. To samo - z innymi garniturem oskarżeń - do NKVD. Ta swoista instrumentalizacja nowych władz w załatwianiu własnych drobnych spraw przetrwała oczywiście wojnę. Z tego, co wiem archiwa UB a później SB zawierają wielką ilość donosów składanych przez chłopów na sąsiadów - i niemal zawsze gdzieś w tle jest dawny spór o ziemię. W tym rodzaju walki wszystkie chwyty były dozwolone.

              Sam zauważyłeś (z wykrzyknikiem): Polak na Polaka!!

              Tak, bo nie chodziło o ukrywających się Żydów, oni byli tylko pretekstem, dzięki któremu mozna było zniszczyć znienawidzonego sąsiada. Gdyby rzecz rozgrywała się pod okupacją sowiecką, w donosie zawarta byłaby informacja o przechowywaniu broni, czy sprzyjanie elementom antykomunistycznym. A okupanci nie musieli znać rzeczywistego kontekstu oskarżenia. Oni byli tylko od tego, żeby zareagować na dany sobie sygnał.


              Tak to widzę.

              Pozdrawiam,

              C.


              • Gość: Tomek44 Re: Donosy IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 26.01.04, 20:32
                A czy mozesz mi powiedziec, dlaczego bylo tak malo w okresie przed, w i
                powojennym donosow Zyd na Zyda?
                Tez mieli ziemie, tez mieszkali na wsi i tez byly miedzy nimi rozne konflikty.
                Mieli swojego Cadyka, tak jak Polacy mieli Proboszcza.
                Chodzili na skarge i po rade do Cadyka. Nie slyszalem, aby donosili na siebie
                w takim procencie jak Polak na Polaka. Polak zamiast isc do Proboszcza
                wybieral inna forme zemsty na sasiedzie, jak dobry katolik. Zamiast do
                ksiedza, na policje. Oczywiscie, ze wsrod Zydow tez znajdziesz przyklady, ale
                bardzo nieliczne.
                • Gość: Tomek44 Re: Donosy IP: 213.8.97.* 26.01.04, 20:36
                  Wspominales kiedys, ze byles na odczycie dr Aliny Caly. Ona nie jest Zydowka,
                  ale pisala i robila prace na temat antysemityzmu. Moze dlatego, ze pochodzi z
                  katolickiej rodziny, te prace sa bardziej obiektywne. Przeczytaj sobie jej
                  ksiazke na temat antysemityzmu polskich wsi i malych miasteczek. Sa tam
                  przyklady, ktore moga Ci wiele wyjasnic.
                • Gość: CCCP Re: Donosy IP: *.acn.pl 26.01.04, 20:44
                  Bez szczegółowej wiedzy w temacie nie powinieneś moim zdaniem robić tego typu porównań (procenty itd.). Weź też pod uwagę, że donos jest rzeczą uniwersalną. Żydzi nie byli z tej reguły bynajmniej wyłączeni. Głębia konfliktów ujawniła się po wkroczeniu wojsk sowieckich na ziemie polskie w 1939. Donosów do NKWD nie robili raczej komuniści-Polacy, mieli zbyt małą wiedzę o środowisku.

                  Tak to widzę.
                  • Gość: Tomek44 Re: Donosy IP: 213.8.97.* 26.01.04, 20:49
                    OK, rzeczywiscie moja wiedza oparta jest na osobistych doswiadczeniach.
                    Byc moze nie jest obiektywna, dlatego nie upieram sie.
                • Gość: Oozie Re: Donosy IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 27.01.04, 13:28
                  Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                  > Mieli swojego Cadyka, tak jak Polacy mieli Proboszcza.
                  > Chodzili na skarge i po rade do Cadyka.

                  Oj Tomek żeby daleko nie szukać jak się cadyk Halberstam pokłócił z cadykiem
                  Friedmannem to mało że się cheremem okładali nawzajem to i do policji donosy
                  szły aż miło :)))
            • Gość: Gaal Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 20:22
              Przytoczę ci fragment z bardzo interesującej strony (adres podałem we
              wcześniejszym poście);
              "Oczywiście zdarzały się także wśród Polaków przypadki szantażystów i
              donosicieli - tzw. szmalcowników , ale dotyczyły one mętów kryminalnych czy
              też pojedynczych kolaborantów i zdrajców stanowiących margines społeczeństwa.
              Natomiast problem tzw. szmalcownictwa dotyczył w o wiele większym stopniu
              innych narodowości, w tym także wielu Żydów. Faktem jest ,że - jak pisze
              Tadeusz Bednarczyk - "szmalcownicy rekrutowali się nie tylko z Polaków , a
              przede wszystkim z Volksdeutschów, Ukraińców i samych Żydów. Przed wojną w
              Polsce był blisko milion Niemców, którzy przeszli masowo na politykę
              eksterminacyjną wobec Żydów i Polaków, nie mówiąc już o faszyzujących
              ugrupowaniach Litwinów, Ukraińców i Białorusinów, którzy też w tym
              uczestniczyli. Wszyscy oni mówili dobrze po polsku. Któż więc widząc np.
              Volksdeutscha czy Ukraińca w cywilnym ubraniu mógł go odróżnić od Polaka ? A
              Niemcy byli przecież przewidujący i przezorni. Już wtedy usiłowali wmówić
              światu wspólnictwo Polaków w pogromach, filmując sfabrykowane przez nich sceny
              wystąpień antyżydowskich, podając je jako dokonywane rzekomo przez Polaków, co
              sam widziałem (...) w dystrykcie warszawskim , podczas okupacji, samych tylko
              Volksdeutschów było co najmniej 70 000 . Niemcy mogli zorganizować każdą hecę
              pod polskim szyldem, jak np. 24 marca 1940 r. na Nalewkach filmowali pogrom
              sklepów żydowskich przez cywili niewiadomego pochodzenia. Ta ich V kolumna
              pomagała wojskom niemieckim w czasie walk , potem pomagała niemieckiej
              administracji i gestapo ... ". W każdym razie polskie Podziemie karało
              donosicieli i kolaborantów wyrokiem śmierci i to niezależnie od ich
              narodowości."

              Istniał jeszcze "problem"... wśród samych Żydów. W Gestapo powołano specjalną
              strukturę złożoną z... Żydów, której zadaniem było tropienie Żydów a przede
              wszystkim Polaków pomagającym ukrytym Żydom. (Jak będę miał czas to opiszę te
              sprawę).
            • Gość: U Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.75.3.155.Dial1.Boston1.Level3.net 26.01.04, 20:45
              Mistrzu44,przestan sie slimaczyc i zapytaj swoich,tych z Ordnung Hutters,tych z
              Judenratow sniacych o Judeopolonii,tych z pactu Ribbertrop-Molotov.Z pewnoscia
              jeszcze sie paletaja po Haarecu.Bez wybielania polskich kapusiow -wy byliscie we
              wbijaniu noza w plecy swoim o wiele lepsi.Ci,ktorzy zgineli w Holocauscie
              cierpieli rowniez wyniku kooperacji twoich ziomkow i ich realizacji planu
              wykonczenia "balastu" dla powstajacego Izraela.
        • Gość: MM Re: Oglądam właśnie na TVP "Polonia" program IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 26.01.04, 19:16
          O, tak. Malowany Ptak - stek grafomanskich bzdur. Juz sie spotkalem z
          komentarzami w USA, ze Polacy mordowali Zydow bo to pokazano w Liscie
          Schindlera. Ale twoje bzdety sa jeszcze lepsze. Idz, stuknij sie glowa kilka
          razy o sosne, moze ci pomoze.
    • Gość: Tomek44 Re:do CCCP IP: 5.3.1R3D* / 213.8.64.* 26.01.04, 18:29
      Przeczytalem niedawno ksiazke, poczatkowo po hebrajsku, a potem po polsku, bo
      oryginal jest polski. Autorem jest Milch, a tytul Testament. Ksiazke, mozna
      dostac w ZIH w Warszawie. Widzialem w wykazie w ich ksiegarni.
      To naprawde warte przeczytania i mysle na temat zwiazany z tym watkiem. To
      jest pamietnik spisany przez czlowieka, ktory w ukryciu czekal na smierc.
      Mam nadzieje, ze bedziesz zadowolony z lektury.
      Pozdrawiam
      • Gość: CCCP Re:do CCCP IP: *.acn.pl 26.01.04, 18:50
        Dzieki za wskazówkę.

        Nie jestem pewien, czy przeczytam, mam akurat trudny moment, mnóstwo roboty. Ale problem mnie samego interesuje, jest ważny - skala pomocy była większa, niż się przypuszcza.

        Jest jeszcze jedna sprawa: rodzice żydowscy oddawali dzieci do rodzin chrześcijańskich i klasztorów z pełną świadomością, że jeśli ich dzieci miały nie stanowić zagrożenia, będą musiały być uczone zachowań chrześcijańskich (żegnanie się, modlitwy), zaopatrywane w dokumenty chrztu itd. Ale dzisiaj podnoszą się głosy (znam takie z USA), że motywy zwłaszcza zakonnic prowadzących ochronki nie były czyste, ze przyjmowano żydowskie dzieci tylko dlatego, żeby dając im chrzest powiększyć Bożą trzódkę. Itd.

        Fakt - wszystko można unurzać w błocie.

        C.
        • Gość: Tomek44 Re:do CCCP IP: 5.3.1R3D* / 213.8.97.* 26.01.04, 19:07
          Szkoda, bo warte przeczytania. Duzo tam jest historii przedwojennych kresow.
          Autor byl lekarzem.Nie ma tam nienawisci. Tam sa suche fakty, ale czyta sie z
          zapartym tchem. Ja to przeczytalem w dwa dni.
          Rozumiem dwie strony w tej dyskusji. Sa Zydzi, ktorzy utracili rodziny przez
          szmalcownikow i nie jest tych rodzin malo, ale sa tez tacy ktorych Polacy
          ratowali. Trudno jest miec prtensje do czlowieka, ktoremu wybili cala rodzine,
          tylko dlatego ze byli Zydami i nie bylo to spowodowane zagrozeniem zycia.
          Wyczuwam takich na tym forum i nie dziw im sie. Sa tez tacy, ktorzy nie
          powiedza zlego slowa o Polakach i takich tez poznalem w Izraelu.
          Jest odwrotnie, co sam niekiedy piszesz i z czym trudno mi sie pogodzic.
          Kazdy ma swoja prawde. Czyja prawda jest prawdziwa? Nie ma prawdy absolutnej.
          Niestety sa tez fakty. CCCP, sa tez fakty o ktorych juz kiedys pisalem. To
          jest ta moja prawda.
          Co do uratowanych dzieci, to wierze,z calym przekonaniem, ze gdyby nie te
          zakonnice napewnoby zginely. Niewazne co myslaly. One ratowaly zycie ludzkie,
          a dla Zydow ten ktory ratuje jedno zycie, to tak jaby uratowal caly swiat. I
          za takich ludzi w Hanuke zapalam swieczke.
          • Gość: CCCP Re:do CCCP IP: *.acn.pl 26.01.04, 19:35
            Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

            > Szkoda, bo warte przeczytania. Duzo tam jest historii przedwojennych kresow.
            > Autor byl lekarzem.Nie ma tam nienawisci. Tam sa suche fakty, ale czyta sie z
            > zapartym tchem. Ja to przeczytalem w dwa dni.


            Nie powiedziałem, że nie przeczytam. Jak zobaczę w księgarni, to kupię.



            > Niestety sa tez fakty. CCCP, sa tez fakty o ktorych juz kiedys pisalem. To
            > jest ta moja prawda.

            Ja też tu pisałem o pewnych faktach. I też nie będę powtarzał.


            > Co do uratowanych dzieci, to wierze,z calym przekonaniem, ze gdyby nie te
            > zakonnice napewnoby zginely. Niewazne co myslaly. One ratowaly zycie ludzkie,
            > a dla Zydow ten ktory ratuje jedno zycie, to tak jaby uratowal caly swiat. I
            > za takich ludzi w Hanuke zapalam swieczke.

            I takiego zdania była ta kobieta z Izraela. Trzeba było zobaczyć jej wzruszenie, kiedy witała się ze staruszką z Izbicy, jedyną pozostałą przy zyciu osobę z rodziny, którą ją przygarnęła, i z drugą staruszką - matka przełożoną klasztornej ochronki z czasów okupacji.
          • Gość: Gaal Re:do CCCP IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 19:43
            Polska była jedynym z siedemnastu krajów, które naziści zajęli, republik,
            monarchii, który nie dostarczył ani jednego esesmana, ani dobrowolnie, choćby
            jednego żołnierza do Wehrmachtu.

            Wszystkie inne kraje dostarczyły.

            Ukraińcy - byli gorsi, jak esesmani niemieccy.
            SS holenderskie - było jeszcze gorsze.
            Dania - ten piękny kraj, który uratował prawie wszystkich swoich żydów,
            dostarczał kontyngenty SS.

            Francja - była jedynym krajem z krajów okupowanych, w którym żydów
            francuskich, a było ich 400.000, nie wyaresztowali Niemcy. Zrobiła to policja
            francuska bez żadnego ponaglania i rozkazu niemieckiego. Znała ona wszystkie
            adresy i sami ich wyaresztowali. W Paryżu najpierw trzymano ich na welodromie
            De Wer skąd przewozili ich do Dani a z stamtąd, francuskie pociągi z francuska
            obsada zawoziły ich od Oświęcimia.

            • Gość: Tomek44 Re:do CCCP IP: 213.8.97.* 26.01.04, 19:54
              Fakty znane i w pelni sie z toba zgadzam, co nie zmienia faktu o ktorym
              pisalem powyzej.
              • Gość: dana33 Re:do CCCP IP: *.adsl.actcom.co.il 26.01.04, 21:42
                nu, weszlam teraz na forum i co widze? znow licytacje. my uratowalismy, wy nie
                ratowaliscie, przyklad ilu ratowalismy, przyklad ilu mogliscie a nie
                ratowaliscie itd itd itd, jak zawsze. ciut mi to przypomina dowcip o ksiedzu i
                rabinie, jadacych razem w pociagu, ktorzy postanawiaja, przy kazdym swietym lub
                przy kazdym proroku wyrwywac sobie wzajemnie wlos z brody....

                ja wczoraj widzialam w israelskiej telewizji program o "nowych" zydach w
                polsce. tzn. takich, ktorzy nie wiedzieli dotychczas o swoim pochodzeniu, albo
                takich, ktorzy przypuszczaja ze sa, i szukaja potwierdzenia, i tacy, ktorzy
                zawsze wiedzieli, ale zaczynaja zyc wg religii i przykazan... byla tam historia
                jednego polskiego ksiedza. matka zydowka oddala go w przeddzien transportu do
                oswiecimia zdaje sie (niestety poczatku programu nie widzialam)do polskiej
                sasiadki, ktora to dziecko wychowala jak swoje (rodzice nigdy nie wrocili z
                obozu). ten chlopiec zostal ksiedzem i dopiero maja 35 lat, matka powiedziala
                mu prawde o jego pochodzeniu. mial u siebie w domu fantastyczna polke: obraz
                chrystusa, hanukia, biblia, tanach,krotko chrzescijanstwo i zydostwo razem. ta
                dziennikarka zapytala sie go, kim on sie czuje. powiedzial jej dwa zdania:
                jestem synem moich zydowskich rodzicow i jestem synem moich polskich rodzicow.
                a kim jestem ja? ja jestem czlowiekiem, zwyczajnie.
                pomyslcie nad tym kochani, bo warto.
                • Gość: CCCP Do Dany IP: *.acn.pl 26.01.04, 22:16
                  Sam nie cenię licytacji w tych sprawach, one niewiele nowego wnoszą.

                  Wątek zszedł nieco z trasy po zderzeniu z masą bałwaństwa, reprezentowanego przez niejakiego johna_galta.
                • Gość: babariba ten post powinien 'stać' na pocątku tego wątku... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 01:35
                  ...zaraz za postem CCCP'ra, może by różni wariaci odpuścili sobie, a mieliby okazję czegoś się dowiedzieć, o sobie, o swoich poprzednikach...
                  i 'daj boh sztob nieposlednij'
                  *****
                  dana33 napisała:
                  nu, weszlam teraz na forum i co widze? znow licytacje. my uratowalismy, wy nie
                  ratowaliscie, przyklad ilu ratowalismy, przyklad ilu mogliscie a nie ratowaliscie itd itd itd, jak zawsze. ciut mi to przypomina dowcip o ksiedzu i
                  rabinie, jadacych razem w pociagu, ktorzy postanawiaja, przy kazdym swietym lub
                  przy kazdym proroku wyrwywac sobie wzajemnie wlos z brody....

                  ja wczoraj widzialam w israelskiej telewizji program o "nowych" zydach w
                  polsce. tzn. takich, ktorzy nie wiedzieli dotychczas o swoim pochodzeniu, albo
                  takich, ktorzy przypuszczaja ze sa, i szukaja potwierdzenia, i tacy, ktorzy
                  > zawsze wiedzieli, ale zaczynaja zyc wg religii i przykazan... byla tam historia jednego polskiego ksiedza. matka zydowka oddala go w przeddzien transportu do oswiecimia zdaje sie (niestety poczatku programu nie widzialam)do polskiej sasiadki, ktora to dziecko wychowala jak swoje (rodzice nigdy nie wrocili z obozu). ten chlopiec zostal ksiedzem i dopiero maja 35 lat, matka powiedziala mu prawde o jego pochodzeniu. mial u siebie w domu fantastyczna polke: obraz chrystusa, hanukia, biblia, tanach,krotko chrzescijanstwo i zydostwo razem. ta dziennikarka zapytala sie go, kim on sie czuje. powiedzial jej dwa zdania: jestem synem moich zydowskich rodzicow i jestem synem moich polskich rodzicow.
                  a kim jestem ja? ja jestem czlowiekiem, zwyczajnie.
                  pomyslcie nad tym kochani, bo warto.
                • jezus.h.chrystus znalazlem link o tym ksiedzu 27.01.04, 02:42
                  myclasssite.org/maslow/night/jewishpriest.htm
                  • Gość: dana33 Re: znalazlem link o tym ksiedzu IP: *.jazo.org.il 27.01.04, 07:38
                    nu, dokladnie. i dzieki za link, co przepuscilam w pierwszej czesci programu,
                    dowiedzialam sie z tego linku.
      • Gość: NEMO Re:do Tomek44 IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.01.04, 08:08
        Ksiazek na ten temak jest troche choc nie za duzo. Osobiscie polecam "Winter in
        the Morning"; Janina Bauman. Tez wspomnienia rodzinne ( z cale rodziny przezyla
        autorka i jej siostra). Dobrze napisana i "tylko" 179 malych stron ( akurat dla
        mnie to za malo)co moze miec znaczenie dla tych, ktorzy nie maja czasu.



        Pozdrawiam serdecznie

        • Gość: NEMO Licytacja IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.01.04, 08:21
          Z ta "licytacja" to jest tak, ze akurat najmniej slychac w tych sprawach od
          ludzi, ktorzy mieli by najwiecej do powiedzenia - samych uczestnikow zdarzen.
          Ze tak jest wiem z rodzinnej historii gdy wiele lat po fakcie , chyba w latach
          80 tych, od osob trzecich dowiedzialem o dzialaniach mego dziadka w podobnej do
          dyskutowanej sprawie.
          Jednoczesnie, wraz z uplywem czasu mamy coraz mniejsze szanse uslyszec
          cokolwiek, bezposrednio od tych ludzi.

          Pozdrawiam jeszcze raz
          • Gość: dana33 Re: Licytacja IP: *.jazo.org.il 27.01.04, 08:51
            w yad vashem w jerozolimie sa setki tysiecy zeznan ludzi, ktorzy "tam" byli.
            archiwum spielberga www.vhf.org/ ma nagrane tysiace zeznan ludzi, ktorzy
            przebyli. jest to teraz doslownie wyscig ze smiercia, bo ta generacja odchodzi
            od nas i za 10-15 lat nie bedzie juz nikogo z nich.
            oni sa gotowi zeznawac, ale niewielu jest gotowymi, mowic o tym. nie tylko do
            swiata, przede wszystkim nie z wlasnymi dziecmi. moze zdaja sobie sprawe z
            tego, ze nie mozna tego piekla opisac. a moze zdaja sobie sprawe z tego, ze
            nikt, kto tam nie byl, nie bedzie w stanie ich zrozumiec. albo im uwierzyc, ze
            czlowiek moze zrobic cos takiego drugiemu czlowiekowi. a moze wszystko razem.
            • Gość: NEMO Re: Licytacja IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.01.04, 12:08
              Wiem o tym. Zdaje sobie sprawe, ze istnieja zapisy i materialy, Rzecz w tym, ze
              ludzie po obu stronach ( ratujacy i ratowani ), z roznych przyczyn, maja klopot
              z wypowiedzeniem tego wszystkiego. Stad, mam osobiscie mieszane uczucia, gdy
              ludzie, oddaleni w czasie od tamtych wydarzen wdaja sie w "przetargi" zamiast
              dazyc do zglebienia prawdy i wyciagniecia wnioskow. Z tym ostatnim chyba nie
              jest najlepiej w minionym dziesiecioleciu, a moze i wczesniej.


              Pozdrawiam
              • Gość: dana33 Re: Licytacja IP: *.jazo.org.il 27.01.04, 12:15
                nie wszyscy sa oddaleni. nie zapominaj o tej slynnej "second generation",
                dzieci tych ktorzy przezyli. oni zostali wychowani w domu tych, ktorzy przezyli
                i przez tych, ktorzy przezyli. znam dom, w ktorym dzieci nie wiedzialy co to
                muzyka i piosenka, bo nie wolno bylo. ja tez jestem "second generation".
                wprawdzie u mnie byla i muzyka i piosenka i nawet tu i tam jakies opowiadanie z
                tamtych czasow, ale tez byl przez 40 lat kazdej nocy krzyk ojca "gestapo,
                gestapo". wiec ja wychowalam third generation. bo nie pozwalam zapomniec.
                • Gość: NEMO Re: Licytacja IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.01.04, 12:39
                  Tak nastepne pokolenia moga byc pod wplywem minionych zdarzen - z roznym
                  skutkiem i z roznym nasileniem. Sa to jednak ludzie "innego czasu i innego
                  miejsca" a to jest bardzo istotne. Te rzeczy dotycza nas wszystkich,
                  niezaleznie o skali tragedii. Istotny problem z zachowaniem pamieci nie polega
                  tylko na tym, ze my, bezposrednio zainteresowani, wiemy, pamietamy i
                  przekazujemy swoim dzieciom ale rowniez na tym jak szerokie kregi to pamietanie
                  obejmuje. Rodzina jest mala czastka spoleczenstwa.
                  Tak na nute osobista, moze nie w tej samej skali. Z powyzszego wzgledu
                  namawialem moja Mame, Ciocie i Wujkow by spisali historie zycia i przekazali
                  zapisy do archiwow. Jednym z motywow bylo to, ze dzieki takim zebranym zapisom
                  mozliwa stanie rekonstrukcja losow niejednego czlowieka, ktorego wojenna
                  tragedia wchlonela, zadawaloby sie, bez sladu. Byloby to bardziej publiczne
                  przywrocenie pamieci.
                  Przypuszczalnie w Izraelu sprawe te sa bardziej zywe niz gdzie indziej, ale
                  problem chyba pozostaje.


                  Pozdrawiam
                  • Gość: dana33 Re: Licytacja IP: *.jazo.org.il 27.01.04, 12:55
                    masz racje. mam nadzieje, ze udalo ci sie namowic ich do tego, bo to naprawde
                    wazne. kazde zeznanie. i nie tylko zydow. nie tylko jako dokument historyczny,
                    ale, nawet jak kazda historia kazdego czlowieka jest troche inna, z nich
                    wszystkich razem wylania sie caly ten okres jako calosc. no, i wg mojej teorii,
                    to pojedyncze osoby nigdy nie umieraja, jak dlugo sie o nich mowi i pamieta.
                    pozdrowienia
                    • Gość: NEMO Re: Licytacja IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.01.04, 13:52
                      Niestety, nie udalo sie namowic. A z calej licznej rodziny zostala juz tylko
                      moja Mama i Wujek - szanse pozostaja prawie zadne.


                      Pozdrawiam
                      • Gość: dana33 do nemo IP: *.adsl.actcom.co.il 27.01.04, 21:55
                        nu, szkoda, ale sprobuj jeszcze raz, czasem w pozniejszych latach zmieniaja
                        zdanie. a jak masz dzieci, to wogole wytlumacz, ze dzieci powinny znac historie
                        rodziny i to nie powinno zaginac na zawsze. troche to prawda i troche
                        moze "psychiczny szantaz", ale warto. :)
                    • Gość: Gaal To nie licytacja - tylko przywołanie faktów. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 18:28
                      Dana00, tu nie chodzi o licytację tylko przypomnienie faktów w odpowiedzi na
                      oszczerstwa:
                      Rabbi Sholom Klass:
                      "Trzy miliony polskich Żydów zginęło z rąk nazistów, przy aktywnej bądź cichej
                      pomocy Polaków, w tym księży katolickich" (Polish anti-Semitism raises its
                      ugly head again, artykuł redakcyjny,"The Jewish Press", Brooklyn, 30 czerwca
                      1995 r.).
                      Menachem Begin, premier Izraela:
                      - "To, co obchodzi Żydów, to fakt, że Polacy kolaborowali z Niemcami (...).
                      Tylko około stu osób pomagało Żydom (...) Polscy księża nie uratowali ani
                      jednego żydowskiego życia. Dlatego wszystkie te obozy śmierci były ulokowane
                      na polskiej ziemi" (z wypowiedzi dla telewizji holenderskiej w roku 1979).
                      Wam młodym Żydom wmawia się już że to Polacy mordowali Żydów w polskich
                      obozach koncentracyjnych (bo tak to nazywacie). Wam wmawia się, że tylko...
                      sto osób pomagało Żydom.
    • Gość: Tomek44 Re:do CCCP IP: 213.8.97.* 26.01.04, 19:51
      Musze to powiekszyc. U mnie w domu palimy rowniez swiece za dusze tych, ktorzy
      cos wielkiego zrobili dla naszego narodu.Ja naprawde poznalem ludzi, z duzej
      litery. Maja wielkie zaslugi. Poznalem tez niemalo drani, ale czy czlowiek,
      ktory uratowal jedno istnienie zydowskie, nie zasluguje na szacunek i nie
      naleza mu sie honory?
      Kiedys Ci to wyjasnie w Twojej skrzynce, bo to dosc zawile i nie dla
      wszystkich interesujace.
      Serdecznie pozdrawiam i szkoda, ze osobiscie nie moge Ci wyjasnic mojego
      podejscia do pewnych zagadnien.
      T44
Pełna wersja