Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą)

14.12.09, 10:19
Przede wszystkim do PFa.

1) Dziennik pisze co następuje:
"Typowo polska specjalność, jaką jest całowanie w rękę, działa na
Francuzki jak najlepszy
afrodyzjak, a mężczyzna pochylony nad całowaną dłonią potrafi
zmiękczyć najtwardsze serce. Nic dziwnego, podobno Francuzi traktują
swoje kobiety niezbyt elegancko (prezydent Sarkozy jest tu wyjątkiem,
ale on ma węgierskie korzenie, co nieco zmienia
postać rzeczy). Nie mają np. zwyczaju puszczania dam przed sobą w
drzwiach."
Czy to prawda?
2) Czy faceci nie-polscy całują kobiety w rękę? Czy mnie, Polakowi,
wolno niepolskie kobiety całowac w rękę? (Mam fotkę Denisa Thatchera,
męża Baronowej Thatcher, na której Denis Thatcher całuje rękę
aprobującej taki gest Nancy Reagan.
3) Czy to prawda, że Carla Sarkozy i Rachida Dati się nawzajem nie
lubią (albo nawet nienawidzą)? Ja uważam, że Carla Sarkozy jest
trującym wpływem na innych ludzi. Krążą spekulacje, że to ona
skłoniła Sarkozy'ego do zdymisjonowania Rachidy Dati (wg mnie
najlepszego ministra Rządu Francois Fillona). Dati jako minister
sprawiedliwości w ciągu 2 lat zapisała na swoim koncie wiele zasług,
np. doprowadziła do napisania, i podpisała, światową konwencję o
zakazie małżeństw przymusowych, przeprowadziła reformę władzy
sądowniczej i wprowadziła kary minimalne dla recydywistów. Sarkozy
nawet nie nagrodził jej Legią Honorową.
4) Czy dla nie-Polaków etykieta odgrywa taką samą rolę (albo
ważniejszą rolę) jak dla Polaków?
    • eva15 Obyczaje zagranicą 14.12.09, 11:41
      Mogę odpowiedzieć jak jest w Niemczech:

      1) Przepuszczanie przez drzwi. Rzeczywiście często mężczyźni wchodzą pierwsi.
      Ale jak mi tłumaczono nie z chamstwa tylko z dawnej rycerskości. Wejście do
      obcych pomieszczeń, na cudzy teren było(bywa?)czasem sprawą niebezpieczną, stąd
      mężczyzna szedł pierwszy.
      Później w sferach kulturalniejszych obyczaj ten osłabł i przepuszczano kobiety
      jako pierwsze przez drzwi, a jeszcze później wybuchła rewolucja 1968 r. i
      wszystko stanęło na głowie.
      Dziewczyny, zwłaszcza studentki, gdy przepuszczano je przez drzwi, czy chciano
      pomóc zdjąć płaszcz, obrzucały swych uprzejmych kolegów wyzwiskami od męskich
      świń i szowinistów, chcących traktować kobiety jak podległe im nieporadne
      dzieci. To było długotrwałe i powszechne i zostawiło na prawdę trwały ślad w
      męskich duszach w Niemczech.
      Tak więc zanim współczesnego Niemca nazwie się niekulturalnym wobec pań trzeba
      pamiętać, jaką drogę przeszedł(zanim do tego doszedł).

      2.Całowanie pań w rękę było powszechne w wyższych sferach w KuK, czyli i Niemcom
      jest całkiem dobrze znane. Nie jest stosowane, ale nie razi i nie dziwi, gdy
      inni (np. Chirac, czy Kaczka)) to robią.

      4. Od pewnej pozycji społecznej etykieta odgrywa całkiem dużą rolę. Pełno jest
      więc kursów dla managerów, którzy przeskoczyli parę szczebli w drabinie
      społecznej, o tym jak jeść, jak się ubierać, zachowywać, itd.
      • jk2007 Obyczaje w Rosji 14.12.09, 15:47
        Najpierw całowanie pań w rękę, a potem "po rusku" 3 krotne całowanie
        w usta i policzki.
      • jagger2009 Re: Obyczaje zagranicą 14.12.09, 22:19
        o co jakies wielkie "larum" my kobiety chcialysmy rownouprawnienia i
        nie wymagamy calusow w reke ktore wlasciwie jest obrzydliwe,
        przepuszczania w drzwiach a czy to takie wazne? nie uwazam, mieszkam
        w 5000000+ miescie dojezdzam do pracy komunikacja miejska (metro,
        autobus, tramwaj)i nie ma ustepowania miejsc przez mezczyzn i nikt
        oto nie ma pretensji,chcemy byc traktowane na rowni w pracy to i w
        codziennym zyciu jest to jak najbardziej normalne, nie???
      • j-k Kobieta gora :) 14.12.09, 22:55
        eva15 napisała:

        > Mogę odpowiedzieć jak jest w Niemczech:

        ja rowniez :)

        mam ten (staropolski) zwyczaj, ze kobietom zawsze otwieram
        drzwi
        i puszczam je jako pierwsze...

        i 25 lat temu - i teraz wszystkie sa zachwycone.
        nic sie (tu) nie zmienilo.
        • eva15 Re: Kobieta gora :) 15.12.09, 00:56
          Pięknie, bystrzaku. A co odnośnie Niemców jako takich? Czujesz się ich
          wszystkich przedstawicielem?
          • j-k Re: Kobieta gora :) 15.12.09, 11:28
            eva15 napisała:

            > Pięknie, bystrzaku. A co odnośnie Niemców jako takich?

            - roznie, czesc tak, czesc siak :)

            Czujesz się ich wszystkich przedstawicielem?

            - pytanie uwazam za nietrafione.
            mezczyzni, zarowno niemieccy, jak i jakikolwiek inni
            kompletnie mnie nie interesuja, Aniele :)

    • grzegorzlubomirski W Niemczech czy Francji mozna wyjatkowo wykonac 14.12.09, 12:47
      gest symulujcy pocalowanie ale sie nie dotyka ustami dloni kobiety.
      Cos takiego mozna zrobic w wyjatkowych sytuacjach. Nie ma mowy zeby
      cos takiego robic w pracy czy w zyciu codziennym i bron boze
      nie 'lizac' dloni pan jak to robia Polacy, bo pozniej musza sie one
      dyskretnie wycierac. Porazka

      Kaczyski na poczatku tak robil ale chyba w koncu ktos mu zwrocil
      uwage.
      • koham.mihnika.copyright popieram szkole wloska calowania z dubeltowki 14.12.09, 14:48

        • hubert100 Re: popieram szkole wloska calowania z dubeltowki 14.12.09, 16:10
          Tu w Kanadzie nikt w reke nie caluje, chyba ze chce sie gtypa zarazic....PS.
          Jest tu taki Wielki Polak w Ontario co ma francuzkie nazwisko De Oakville ale
          ten to caluje w dupe...
    • polski_francuz Zibi, zibi 14.12.09, 16:51
      alez masz problemy...

      1. Polacy sa na ogol szarmanccy wobec kobiet. I czasem to dziala a czasem nie.
      To niedzialanie dobrze opisal Dostojewski, ktory tego polskiego picu nie lubil.
      A narysowal Mleczko w ryskunku w ktorym wieloreczny mezczyzna jedna reka caluje,
      druga obejmuje, trzecia gasi swiatlo...

      2) Zdarza sie. Meczyzna u Mleczki to nie tylko Polak.

      3) Prawda

      4) Zalezy w jakim srodowisku. Mnie ciagle trzeba przypominac, ze zaczyna sie
      jesc z nozem i widelcem z zewnatrz, zanim wezmiesz te z wewnatrz. Ale prawdziwy
      wersal to jest zaadaptowanie sie do srodowiska. I niezwracanie uwagi na bledy
      sasiadow. Trzeba z ludzmi jakos wspolzyc.

      PF

      P.S. Wole cie jak jestes grzeczny.
      • rijselman12.0 "Charme slave" 14.12.09, 18:39
        to powiedzonko utarlo sie dzieki Polakom.-Ciekawe ,ze Francuzi maja
        dosyc "specyficzny" stosunek do podludzi z glebi stepow
        centralEuropy,czego,zupelnie nie mozna powiedziec o
        Francuzkach,ktore urobily nam ,jak najbardziej pozytywna,
        opinie,he,he...
        • swinia_spigelmana to właśnie miał na myśli PFcio mówiąc o współżyciu 14.12.09, 23:00
          z innymi. Inni to Francuzki, które lubią nie tylko po francusku. Takie france.
          • hubert100 Re: to właśnie miał na myśli PFcio mówiąc o współ 15.12.09, 04:54
            Co sie stalo z tym co ma oczy jak mucha. Zatrudnil go CIA z takimi zdolnosciami...
            • swinia_spigelmana Re: to właśnie miał na myśli PFcio mówiąc o współ 16.12.09, 23:32
              hubert100 napisał:

              > Co sie stalo z tym co ma oczy jak mucha. Zatrudnil go CIA z takimi zdolnosciami
              > ...

              ? oczy jak mucha? ta aktorka? ;D
      • zibi_mazurak Re: Zibi, zibi 15.12.09, 17:23
        Kto nie woli?

        Ale powiedz mi, prosze, czy to prawda, że:
        a) "Typowo polska specjalność, jaką jest całowanie w rękę, działa na
        Francuzki jak najlepszy
        afrodyzjak, a mężczyzna pochylony nad całowaną dłonią potrafi
        zmiękczyć najtwardsze serce.?"
        b) "Francuzi traktują
        swoje kobiety niezbyt elegancko?"
        c) "Nie mają np. zwyczaju puszczania dam przed sobą w
        drzwiach."?
        d) Mężczyzna może pocałowac francuską kobietę w rękę, czy też nie
        wolno mu?
        • polski_francuz Re: Zibi, zibi 15.12.09, 17:48
          a) nie wiem. Ale nie sadze. Francuski sa romantyczne ale BARDZO racjonalne.

          b) nie wiem. Pewnie nie gorzej niz Polacy. Tzn kultura dnia codziennego jest we
          Francji wyzsza.

          c) Raczej wpuszczaja, chodziaz sa wplywy niemieckich okupacji i sa zwolennicy
          szkoly pruskiej.

          d) Wolno mu. Ale moze Francuzka zrozumiec, ze jest bardzo atrakcyjna i ze sie na
          nia leci. Wiec moze lepiej calowac atrakcyjne jak sie dadza...

          PF
    • skagerak Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 15.12.09, 09:02
      1) nie tylko Francuzi, w Danii meszczyzni nie caluja w reke, nie
      przepuszcaja kobiet, nie ustepuja miejsca w srodkach lokomocji, nie
      podaja najpierw reki kobiecie - bo kobiety tego sobie nie zycza
      2) jak wyzej
      3) nie interesuje mnie Francja
      4) jak wyzej

      tu jest rownouprawnienie a dla ciekawostki podam, iz tu kobiety
      placa same za siebie, uwazajac sie za rownouprawnione i niezalezne
      • rijselman12.0 Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 15.12.09, 11:53
        Dzieki,skagerak,za "ciekawostke"...-czuje ,ze kocham Danie...
        • swinia_spigelmana ja zawsze całuje w rękę,szczególnie jak mam katar 15.12.09, 11:57
          w ramach akcji oszczędzamy klinexy dla środowiska
        • de_oakville Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 15.12.09, 13:28
          To rownouprawnienie skandynawskie ogolnie, a dunskie w szczegolnosci
          znajduje swoje odbicie nawet w gramatyce ich jezyka, mowiac
          oczywiscie pol-zartem. Nie potrzebuja oni bowiem dwoch
          rodzajow "meskiego" i "zenskiego", a maja tylko rodzaj "wspolny" (en
          mand, en kvinde - mezczyzna, kobieta). Rodzaj nijaki posiadaja
          rowniez (ale tylko jakies 25% wszystkich wyrazow jest rodzaju
          nijakiego, np. et hus - dom).
          Natomiast Francuzi dla odmiany, nie potrzebuja zupelnie rodzaju
          nijakiego i maja tylko "meski" i "zenski", czego moznaby sie zreszta
          po nich spodziewac.
          • rijselman12.0 Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 15.12.09, 16:20
            Obserwujac francuska mlodziez,de_oak,nie bylbym tak pewny rodzaju...
            • conn-x-5 te komusze zwyczaje calowanie kobiet w reke 15.12.09, 17:39
              powinno byc zabronione podobnie jak koszulki z Che..
              Chyba ze rajcuje was udawanie czegos i kogos z ktorym poprostu
              staracie sie na sile utozsamiac a nie macie podstaw ku temu..
              • hubert100 Re: te komusze zwyczaje calowanie kobiet w reke 15.12.09, 17:55
                Trzeba miec Buzie jak Troll. Ten caluje Ameryke po rekach, Kanade po dupie a
                mnie daje Buzi...
              • swinia_spigelmana my nie mamy podostaw? a jakich podstaw nie mamy? 15.12.09, 21:17
                conn-x-5 napisał:

                > powinno byc zabronione podobnie jak koszulki z Che..
                > Chyba ze rajcuje was udawanie czegos i kogos z ktorym poprostu
                > staracie sie na sile utozsamiac a nie macie podstaw ku temu..

                i z kim sie utożsamiamy?
      • erg_samowzbudnik Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 16.12.09, 07:32
        skagerak napisała:

        > 1) nie tylko Francuzi, w Danii meszczyzni nie caluja w reke, nie
        > przepuszcaja kobiet, nie ustepuja miejsca w srodkach lokomocji, nie
        > podaja najpierw reki kobiecie - bo kobiety tego sobie nie zycza
        > 2) jak wyzej
        > 3) nie interesuje mnie Francja
        > 4) jak wyzej
        >
        > tu jest rownouprawnienie a dla ciekawostki podam, iz tu kobiety
        > placa same za siebie, uwazajac sie za rownouprawnione i niezalezne

        No romantyczne to to nie jest.
        • skagerak Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 16.12.09, 13:59
          > No romantyczne to to nie jest.
          • skagerak Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 16.12.09, 14:21
            pardon
            > No romantyczne to to nie jest. > ale bardzo praktyczne, kobieta
            uznalaby to za ujme gdyby facet za nia placil,
            nawet w malzenstwie jest to praktykowane, w klasie sredniej w gore,
            kazdy z malzonkow ma wlasna kase, wypad do restauracji, sa drogie,
            wychodzi poza wspolny budzet
    • br0fl0vski szalenstwo rownouprawnienia plci 15.12.09, 18:05
      okazuje sie ze walka o rownouprawnienie nie ma granic

      web.ubc.ca/okanagan/equity/accessiblewashrooms.html
      tak ze mozna juz sikac i robic kupe, jesli nie reka w reke to kubel w kibel,
      dupa w dupe
      • hubert100 Re: szalenstwo rownouprawnienia plci 15.12.09, 18:22
        Tak to tu w Okanagan Valley.Ogoo-Pogo wyplynal z jeziora i im rozum
        zjadl.Najlepiej to jest w Cody, Wyoming USA. Tam w niektorych barach w kiblach
        to frontowych dzwi nie ma, tylko przegrody boczne. Ciekawe,wchodzisz do toalety
        a tu siedzi paru i sra. Ty patrzysz sie na nich, oni na ciebie i jest OK. A czy
        ktos sie dziwi jak pies sra na ulicy. PS. Jak spotkam Trolla w Cody to go
        zaprosze do takiej taverny aby mnie dal Buzi...
      • swinia_spigelmana jakie szaleństwo baby to ch...e i juz 15.12.09, 21:18
        to krotka definicja równouprawnienia.
    • bywszy1 Re: Kilka pytań do Polonusów (Zyd za granicą) 16.12.09, 18:17

      Skad sie wzial glupi zwyczaj po rekach calowac?
      A osoba calowana rece od czasu do czasu spirytusem przemywa?

      Pracujac w Szwecji w duzym zakladzie, mialem zwyczaj otwierania
      drzwi przes kobietami oraz przepuszczania ich przodem.
      Bylo to bardzo niepopularne u kobiet przeze mnie znanych i do mnie
      przyjaznych,a u nie znanych wywolywalo to uwagi wobec mnie
      nieprzychylne.Dotyczylo przede wszystkim kobiecych szefow.
      W innych okolicznosciach i miejscach mam problemy.
      I w kazdym przypadku nie jestem pewien jak postapic.

      Sarkozy jest taki szarmancki,bo w korzeniach wieksza role odgrywa
      nie wegierska,jak tu ktos go tlumaczy,a krew a zydowska.

      Jest jednak rozkosz w tym,by cudza kobiete w reke calowac,a w domu
      swoja w pysk walic?
      • hubert100 Re: Kilka pytań do Polonusów (Zyd za granicą) 16.12.09, 18:31
        Ja nie caluje nikogo po rekach tymbardziej ze nie zaszczepilem sie i jakos
        szczesliwie ta "pandemie" przezylem. Zostalem jeden na calej ulicy bo wszyscy
        wymarli. Swinia tez przezyla i ma sie dobrze.Jedyne co jestem w stanie
        zaakceptowac to jak Troll "da mnie Buzi"...
        • bywszy1 Re:to razem z ta swinia macie szczescie+ 16.12.09, 19:10

          • hubert100 Re:to razem z ta swinia macie szczescie+ 16.12.09, 19:25
            Swinia przyciagnela te wszystkie wirusy swinskiej grypy a ze wielka i silna to
            po prostu przelecialy przez nia. Nawet nie zachrzakala.....
          • swinia_spigelmana nie szczęście ale odporność na medialne pandemie 16.12.09, 23:35
            świnia na jeweriejska propagandę jest odporna to taki wirusik medialny jest
            pikuś. Pan pikuś.
            • bywszy1 Re: nie szczęście ale odporność na medialne pande+ 16.12.09, 23:42

              ostatnio slyszalem,ze komus swinie udalo sie zarazic.
              Czy ten ktos to czasami nie ty?
              • swinia_spigelmana Re: nie szczęście ale odporność na medialne pande 16.12.09, 23:48
                bywszy1 napisał:

                >
                > ostatnio slyszalem,ze komus swinie udalo sie zarazic.
                > Czy ten ktos to czasami nie ty?

                tak to mnie udało sie zarazić. GW zaraziła mnie ideami wolności i demokracji.
                Dla wybranych z narodu.
        • czarnygrom333 Re: Kilka pytań do Polonusów (Zyd za granicą) 17.12.09, 03:37
          Hubert100 ja tez przezylem ta swinska grype nikogo nie caluje po
          rekach podaje lokiec i tracam nim druga osobe ja na twoim miejscu
          bym sie bal wziac buzi od trolla moze ma inne juz zarazki od tego
          calowania gdzie sie da.
          • hubert100 Re: Kilka pytań do Polonusów (Zyd za granicą) 17.12.09, 07:50
            To moze byc prawda.Nastepnym razem jak sie przyblizy z ta Buzia to bede juz mial
            statulke przygotowana. Potraktuje go "po wlosku".
    • naf-naf Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 18.12.09, 23:26
      Z tam calowaniem raczek zawsze czulem sie niewygodnie. Odbieram to
      jako natarczywosc lub clownade. Niechciany awans w oczekiwaniu na
      rekompensate.
      • rijselman12.0 Re: Kilka pytań do Polonusów (Polaków za granicą) 20.12.09, 13:32
        Nikt nie kaze calowac...-wystarczy sie gleboko sklonic ku podanej
        dloni.-Tak ,de facto,byl oddawany rycerski szacunek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja