Wietnam

26.12.09, 10:56
"Jeśli naród amerykański nie powstanie i nie zatrzyma tego nonsensu,
będzie następny Wietnam" - mówi.
www.dziennik.pl/swiat/article512912/Porwany_zolnierz_Bedzie_drugi_Wietnam.html


To moze miec wietnamski poczatek.

Podczas wojny wietnamskiej Rosjanie dostarczali bron Wietnamczykom.
Kto bedzie dostarczal bron afganskim Talibom ? Wprawe w takich
szmuglach nielegalnych ma Izrael, ale ten handel mozna zwalic na
Rosje lub na Chiny. Na Rosje moga posypac sie gromy, jak bedzie
zwlekala z podpisaniem Ukladu START 2, ktory mowi tez o tajnosci
najnowszych technologii i kosmosie. Jak sie cos pokaze na swiecie na
temat najnowszej technologii czy kosmosu, to mozna tym obciazyc
Rosje i zarzucic jej niedochowanie tajemnicy, a to grozi nawet
wojna. Uzbrajanie Talibow tez jej mozna przypisac, co pozwoli swiatu
zaakceptowac wkroczenie wojsk amerykanskich do Rosji. Cala NATO-wska
koalicja zwieksza kontygent wojska w Afganistanie, a amerykanski
general powiedzial, ze wysyla dodatkowe wojska do Afganistanu na
pewna smiec. W kazdym razie teraz maja ginac naprawde w duzej ilosci
amerykanscy zolnierze. Afganistan walczy juz ponad 20 lat, to ile
tych ludzi tam zostalo ? Przeciwko komu wiec zbieraja sie wojska w
Afganistanie. Rosjo miej oczy otwarte i START 2 nie podpisuj !!!

Na Indie tez trzeba uwazac !!!


    • j-k bzdury bez politycznej wiedzy 26.12.09, 14:20
      mialem na ten temat dosc dawno osobny watek.

      nie bedzie zadnego drugiego Wietnamu.

      islamskie badziewie od talibanu bedzie wybijane jak kaczki i tyle
      gdyz:

      1. Nie stoi za nimi zadne duze panstwo
      (jak za Wietnamem staly Chiny i ZSRR)

      2. w Afganistanie nie ma lasow, wiec nie ma sie gdzie chowac.

      3. maja poparcie tylko mniejszosci spoleczenstwa, a nie wiekszosci jak w w Wietnamie - wiec zawsze znajda sie tacy, ktory doniosa, gdzie to islamskie badziewie sie ukrywa

      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
      • misterpee Re: j-k arogancka propaganda 26.12.09, 15:22
        celem wojen na BW jest kompetne zrujnowanoe Ameryki i Zachodu. Chiny
        czekaja tylko na odowiedni moment zeby zadac ostateczny cios.
        Historia Zydowskich knowan laczy sie z upadkiem kazdego imperium. To
        jest ostyatnie wydanie.
        • j-k indolencja misterpee 26.12.09, 15:29
          misterpee napisała:

          > celem wojen na BW jest kompetne zrujnowanoe Ameryki i Zachodu.

          - a kto go chce zrujnowac? no powiedzze, dziecie jasniej :)

          Chiny
          > czekaja tylko na odowiedni moment zeby zadac ostateczny cios.

          - czym ? czlogami T-54 i Migami 17 ? :)

          > Historia Zydowskich knowan laczy sie z upadkiem kazdego imperium. To jest ostyatnie wydanie.

          - jak ostatnie, to typujesz juz koniec historii - jak kiedys typowal Fukujama? :)
          • misterpee Re: indolencja j-k 26.12.09, 15:40
            USA prowadzi wojny na drugim koncy swiata, a t kosztuje. Chiny
            granicza z tym rejonem. Ta wojna i nastepna wojna z Iranem to jest
            poprostu wypowiedzenie 3 wojny swiatowej do ktorej USA nie sa
            przygotowane ekonomicznie. Rosja i Chiny maja wszystkie zasoby ,
            lacznie z wola obu narodow zeby na taka agresje odpowiednio
            odpowiedziec. J-k jest poprosta tuba sjonistow. Tej wojny nikt nie
            chce z wyjatkiem J-k i jego sponsorow.
            • j-k ndolencja i belkot misterpee cd :) 26.12.09, 22:00
              misterpee napisała:

              > USA prowadzi wojny na drugim koncy swiata, a t kosztuje.

              - owszem wojny kosztuja, dziecie :)

              Chiny
              > granicza z tym rejonem. Ta wojna i nastepna wojna z Iranem to jest
              Rosja i Chiny maja wszystkie zasoby ,

              - Chiny nie maja ZADNYCH zasobow, dziecie :)
              (poza zlozami wegla)

              A Rosja nie ma ZADNEGO interesu, by pomagac Afganistanowi,
              czy Iranowi.

              i nie belkocz wiecej, gdyz sie nieustajaco kompromitujesz

              Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

              ekonomista.


              • bercik38 Re: ndolencja i belkot misterpee cd :) 26.12.09, 22:14
                j-k napisał:

                > misterpee napisała:
                >
                > > USA prowadzi wojny na drugim koncy swiata, a t kosztuje.
                >
                > - owszem wojny kosztuja, dziecie :)
                >
                > Chiny
                > > granicza z tym rejonem. Ta wojna i nastepna wojna z Iranem to jest
                > Rosja i Chiny maja wszystkie zasoby ,
                >
                > - Chiny nie maja ZADNYCH zasobow, dziecie :)
                > (poza zlozami wegla)
                >
                portalwiedzy.onet.pl/21640,,,,chiny,haslo.html#70Dziecię.


                > A Rosja nie ma ZADNEGO interesu, by pomagac Afganistanowi,
                > czy Iranowi.
                >
                > i nie belkocz wiecej, gdyz sie nieustajaco kompromitujesz
                >
                > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                >
                > ekonomista.
                >
                >
                • j-k Indolencja i belkot nastepnego :) 27.12.09, 12:56
                  no i gdzie te zasoby?
                  powtarzam - poza duzymi zasobami wegla - Chiny w niczym (jesli chodzi o zasoby) nie moga sie rownac z Rosja.

                  Biorac pod uwage olbrzymia liczbe ludnosci - sa importerem (netto) wszystkich surowcow naturalnych.


                  Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

                  ekonomista

      • l-oxo-l Re: bzdury bez politycznej wiedzy 26.12.09, 22:21
        "w Afganistanie nie ma lasow, wiec nie ma sie gdzie chowac"- co za odkrywcze
        zdanie.
        Afganistan jest i będzie niczym niegojący się wiecznie rozdrapany pryszcz na
        amerykańskim tyłku. To nic że nie ma tam lasów. Jest dla odmiany nieprzenikniona
        dla przybyszów z zewnątrz mroczna , szczelna , uzbrojona po zęby i zaprawiona w
        bojach społeczność Pakistańsko-Afgańskiego pogranicza. Ludzie giną tam jak
        zassani do czarnej dziury. Niektórzy z amerykańskich bojcow zakończą swój żywot
        pracując niewolniczo jeszcze kilkadziesiąt lat na narkotycznych plantacjach ,
        może spotkają tam zaginionych dwadzieścia kilka lat temu Rosjan.
        • swiblowo Re: bzdury bez politycznej wiedzy 26.12.09, 22:37
          Tak, tylko pryszczem na tylku to byl Wietnam. Afganistan bedzie
          czyrakiem na twarzy.
          • swinia_spigelmana Re: bzdury bez politycznej wiedzy 26.12.09, 22:52
            swiblowo napisała:

            > Tak, tylko pryszczem na tylku to byl Wietnam. Afganistan bedzie
            > czyrakiem na twarzy.

            musbyc Ameryka ma HIV gospodarczego wiec ten czyrak to kolejny dowód na
            obniżanie się odporności.
      • swinia_spigelmana j-k a jaki procvent spolecznestwa popiera USA? 26.12.09, 22:47
        j-k napisał:


        > 3. maja poparcie tylko mniejszosci spoleczenstwa, a nie wiekszosci jak w w
        Wiet namie - wiec zawsze znajda sie tacy, ktory doniosa, gdzie to islamskie
        badziewie sie ukrywa
        >

        znaczy większość społeczeństwa w tych 20%, które skorumpowany rezim Karzaja
        kontroluje? czy w Kabulu ktorego tez od 8 lat nie kontroluja amerykanie?



        > nie bedzie zadnego drugiego Wietnamu.
        Slusznie, nie bo nie będzie czasu spie...ć na ostatnim śmigłowcu z ambasady ha
        ha ha. Zestrzela go manpadem.


        > islamskie badziewie od talibanu bedzie wybijane jak kaczki i tyle
        > gdyz:
        >
        > 1. Nie stoi za nimi zadne duze panstwo

        a po co panstwo wystarczy jaks zbrodnicza ogranizacja np. Dick Chenney and friends.

        > 2. w Afganistanie nie ma lasow, wiec nie ma sie gdzie chowac.

        <rotfl> to świadczy o głębi twojej wiedzy. Nie nie to świadczy wyłącznie o
        głębi. Ha ha ha


        • j-k jaki procent spolecznestwa popiera talibow? 27.12.09, 12:59
          mniejszosc - zgoda?

          a zatem oznacza to - to, co napisalem:

          zawsze znajda sie agencji gotowi wskazac Amerykanom kryjowki talibkow.

          ERGO: zadnego drugiego Wietnamu tu nie bedzie.
          • swinia_spigelmana zrodla zrodal prosze 27.12.09, 14:39
            j-k napisał:

            > mniejszosc - zgoda?

            Jak podasz źródła na podstawie których to wiesz, lub zakładasz zgoda.

            Aha źródła pod tytułem babcia kolegi cos słyszała w zeszłym roku ziomom nie jest
            akceptowane


            > zawsze znajda sie agencji gotowi wskazac Amerykanom kryjowki talibkow.
            >

            i tak od 2001 pokazuje tylko dlaczego wciąż bomby eksplodują w Kabulu? i Wciąż
            więcej mięsa sie tam posyła? Przeca 9 lat temu to juz zwycięstwu ogłosili.


            > ERGO: zadnego drugiego Wietnamu tu nie bedzie.
            słusznie

            będzie gorzej ,znacznie gorzej


            • j-k belkot 27.12.09, 20:41
              w Iraku tez wybuchaja bomby, mimo, ze poparcie dla tych ,
              ktorzy je zakladaja jest niewielkie.
              Podobnie bylo z urugwajskimi Tupamaros. dzialali tez kilkanascie lat siejac strach. Tymczasem popieral ich niewielki, komunizujacy odlam spoleczenstwa.

              Jest jedna zelazna zasada: zarowno dyktatury wojskowe, jak i partuzanci potrzebuja poparcie 10-15 % spoleczenstwa, zeby sie przez dlugie lata utrzyac u wladzy (dyktatury wojskowe), czy siac strach i pustoszenie (partyzanci)

              • swinia_spigelmana belkot to jak nie masz zrodel a ty nie masz 27.12.09, 21:13
                j-k napisał:

                > w Iraku tez wybuchaja bomby, mimo, ze poparcie dla tych ,
                > ktorzy je zakladaja jest niewielkie.

                Nie bełkocz tylko odpowiedz wreszcie: skąd wiesz jaki jest? ja nie wiem. Jedno
                jest pewne ludzie, którzy żyli za Saddama w kraju gdzie były drogi, szpitalem,
                edukacja i nikt nie głodował teraz nie maja wody do picia. O pracy czy
                bezpieczenstwie nei wspomne.

                Ludzie nie chcą ginąc ale najeźdźców i grabieżców z USA tez niekoniecznie lubią.



                > Jest jedna zelazna zasada: zarowno dyktatury wojskowe, jak i > partuzanci
                potrzeb> uja poparcie 10-15 % spoleczenstwa, zeby sie przez dlugie lata utrzyac
                u wladzy> (dyktatury wojskowe), czy siac strach i pustoszenie (partyzanci)
                >

                w demokracji tak samo i co to ma do rzeczy? wszytko zalezy od skutecznosci
                propagandy. Tylko co to ma do rzeczy ze źródłami dot jaki procent społeczeństwa
                Afganistanu popiera Talibów?

                • j-k belkotu cd... 27.12.09, 21:20
                  swinia_spigelmana napisał:

                  > Nie bełkocz tylko odpowiedz wreszcie: skąd wiesz jaki jest?

                  - z wykladow teorii polityki i techniki sprawowania wladzy na wydziale nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego :)))

                  ja nie wiem. Jedno
                  > jest pewne ludzie, którzy żyli za Saddama w kraju gdzie były drogi, szpitalem,
                  > edukacja i nikt nie głodował teraz nie maja wody do picia. O pracy czy
                  > bezpieczenstwie nei wspomne.

                  - - cos wiecej?

                  za Hitlera tez wszyscy mieli prace i nikt nie glodowal.

                  Ludzie nie chcą ginąc ale najeźdźców i grabieżców z USA tez niekoniecznie lubią

                  - ja tez nie chce zginac w wypadku drogowym, ale nie wiem, czy uda mi sie tego uniknac.
                  a tesciowej tez nie lubie, ale nie mam na nia wplywu :)
                  • swinia_spigelmana źródła danych to teoria z wykładów?uuuuu ha ha ha 27.12.09, 21:35
                    j-k napisał:

                    > - z wykladow teorii polityki i techniki sprawowania wladzy na wydziale nauk
                    Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego :)))
                    >

                    Noooo skoro politrukom tłuka w czasie studio jak będzie za X lat procent
                    społeczeństwa popierający partyzantów walczących z okupantem to ja już nie ma
                    więcej pytań w tym temacie.

                    BTW a kiedy się wojna skończy nie mówili na tych wykładach? skoro tak dokładne
                    dane maja.



                    > - - cos wiecej?
                    Wiem



                    > za Hitlera tez wszyscy mieli prace i nikt nie glodowal.
                    No to odwrotnie jak w demokratycznych Ukrainie i Gruzji. Ani pracy ani jedzenia.



                    > - ja tez nie chce zginac w wypadku drogowym, ale nie wiem, czy uda mi sie tego
                    uniknac.
                    >

                    Coz jeśli jeździsz tak jak argumentujesz to masz małe szanse. Jeśli masz
                    amerykański wózek to z pewnością.



                    > a tesciowej tez nie lubie, ale nie mam na nia wplywu :)

                    zaraz zaraz jak to było? wystarczy 15% poparcia?
                    to nie masz nawet 15% poparcia, żeby teściowej siać terror?
                    • j-k belkotu swini cd... :) 28.12.09, 10:31
                      swinia_spigelmana napisał:
                      Noooo skoro politrukom tłuka w czasie studio

                      niestety, nie bylem politrukiem, a to nie byly juz moje studia
                      ktore (jedne i drugie) skonczylem znacznie wczesniej

                      wyklady te odbywaly sie juz po upadku komuny i chodzilem na nie po przyjacielsku z racji znajomosci z pewnym zaprzyjaznionym docentem
                      S.B.

                      Porazka na calej linii :)

                      Tfu(j), jak zawsze Dr. J.K.
                      w 1981 dzialacz "S" w Warszawie.
                      • swinia_spigelmana lol politruk amator się wkopuje cd 28.12.09, 13:16
                        j-k napisał:

                        > niestety, nie bylem politrukiem, a to nie byly juz moje studia
                        > ktore (jedne i drugie) skonczylem znacznie wczesniej

                        znaczy nie bardzo umiesz ale bardzo lubisz? coś jak ginekolog amator? eee to
                        nawet się ciekawsze robi


                        > wyklady te odbywaly sie juz po upadku komuny i chodzilem na nie po
                        przyjacielsk u z racji znajomosci z pewnym zaprzyjaznionym docentem
                        > S.B.

                        docent to taki komuszy stopieni co nie? znaczy nieudany doktor amator słuchał
                        politruka z SA. Miodzio. To by dużo wyjaśniało z twojej wiedzy ogolonej czy
                        zdolności kognitywnych.



                        > Porazka na calej linii :)
                        Fakt nie mimo chamstwa którym sie posługujesz miast argumentów, ciągle ponosisz
                        porażki. Politruku


                        > Tfu(j), jak zawsze Dr. J.K.
                        > w 1981 dzialacz "S" w Warszawie.

                        O ja peirdole kolejny zasłużony "steropian".
                        Skoro otake to czemu z jestes teraz gastarbeiterem?
                        • j-k belkotu swini cd...:) 28.12.09, 18:12
                          a od kiedy to - ein Wissenschaftlicher Mitarbeiter
                          nazywa sie Gastarbeiterem?

                          ballah jezyki ci pomieszal, hloopcze?

                          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                          • swinia_spigelmana dr bełkocie nie rozumiesz definicji gastarbeitera? 29.12.09, 02:37
                            j-k napisał:

                            > a od kiedy to - ein Wissenschaftlicher Mitarbeiter
                            > nazywa sie Gastarbeiterem?

                            de.wikipedia.org/wiki/Gastarbeiter"
                            Spätere Versuche ihn durch treffendere Begriffe wie „ausländischer Arbeitnehmer“
                            zu ersetzten, waren - was sowohl wissenschaftliche Publikationen als auch den
                            allgemeinen Sprachgebrauch betrifft - nur zum Teil erfolgreich.[
                            "

                            a ty jestes dr bełkocie ausländischer Arbeitnehmer co nie? ha ha
                            ha i znów miałem racje, cóż ja poradzę.




                            > ballah jezyki ci pomieszal, hloopcze?

                            co to jest "ballah"? bo nie rozumiem gastarbajterski dr bełkocie?



                            > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                            moj? a nieeee dziekuje
    • swiblowo Drugi Wietnam 26.12.09, 22:24
      To juz faktycznie i jest drugi Wietnam.
      A Taliby nie Wietnamcy, dlatego im niepotrzebna dzungla. Maja gory.
      To wystarczy.
      Rosja byla tam ile? ok.10 lat i co kontrolowali? Jedna strategiczna
      droge do Kabulu i wieksze miasta. To wszystko. A reszte kontrolowali
      Pusztuny i Tadzyki.
      A Amerykanie ze swoimi silami nie moga nawet tego i ciagna tam
      Europe.
      A co do Chin, to moze i maja T-34 ale maja tez bron jadrowa i
      balistyczne rakiety /w kosmos lataja/ wiec nie musza konstruowac T-
      90.

      A Afganistan wojuje juz nie 20 lat, tylko powyzej 100 lat - od kiedy
      przyszli tam Anglicy. I jeszcze nikt go nie zdobyl.
      • swinia_spigelmana Re: Drugi Wietnam 26.12.09, 22:49
        swiblowo napisała:
        > A Afganistan wojuje juz nie 20 lat, tylko powyzej 100 lat - od kiedy
        > przyszli tam Anglicy. I jeszcze nikt go nie zdobyl.

        podobno temudzyn ale nie dam glowy ;o)
      • j-k ZSRR w Aganistanie wojne wygral 27.12.09, 13:04
        swiblowo napisała:

        > Rosja byla tam ile? ok.10 lat i co kontrolowali? Jedna strategiczna
        > droge do Kabulu i wieksze miasta. To wszystko. A reszte kontrolowali
        > Pusztuny i Tadzyki.

        Nieprawda. Rosja militarnie kontrolowala wszystkie wieksze miasta Afganistanu i wiekszosc wazniejszych drog. Mudzahedini stawiali coraz mniejszy opor, gdyz po prostu wiekszosc z nich zostala wybita.

        Militarnie wojna ta byla wygrana. byl to zgola majstresztyk, gdyz ZSRR stracil 13 tys ludzi, zabijajac MILION Mudzahedinow.

        A wycofano sie, gdyz komunizm juz upadal i Gorbaczow nie widzial sensu w dalszym pozostaniu w Afganistanie.
        • swinia_spigelmana a przy okazji ilu cywilów rocznie ginie teraz? 27.12.09, 14:56
          j-k napisał:

          > swiblowo napisała:
          >

          > Militarnie wojna ta byla wygrana. byl to zgola majstresztyk, gdyz ZSRR stracil
          13 tys ludzi, zabijajac MILION Mudzahedinow.
          >

          liczby się wahają w zależności do źródła, wg amerykańskich propagandowych jest
          to 2x więcej niz niezależnych. A swoja droga ilu cywilów rocznie teraz ginie bo
          nie mge znaleźć statystyk?

          • j-k Re: a przy okazji ilu cywilów rocznie ginie teraz 27.12.09, 20:45
            swinia_spigelmana napisał:
            A swoja droga ilu cywilów rocznie teraz ginie bo
            > nie mge znaleźć statystyk?

            milo, ze raz jeden sie zgadzamy :)
            ZSRR wojne w Afganistanie wygral.
            I to w znakomitym stylu.

            Gdyby ZSRR potrwal jeszcze 10 lat
            (co nie znaczy, ze byloby to moim zyczeniem)
            to z Afganistanu zrobiono by taki Uzbekistan, czy Turkmenistan
            czyli islamskie panstwo, ale z rozdzialem islamu od wladzy panstwowej.

            • swinia_spigelmana Re: a przy okazji ilu cywilów rocznie ginie teraz 27.12.09, 21:02
              j-k napisał:

              > swinia_spigelmana napisał:
              > A swoja droga ilu cywilów rocznie teraz ginie bo
              > > nie mge znaleźć statystyk?
              >
              > milo, ze raz jeden sie zgadzamy :)
              > ZSRR wojne w Afganistanie wygral.
              > I to w znakomitym stylu.

              Nie zdziwię się, jeśli wtedy odbyło się to przy mniejszej ilości zabitych
              cywilów niz teraz. Zresztą ZSRR zbudował dużo infrastruktury tam coby nie
              powiedzieć. Do dzis NATO niszczy budynki wtedy budowane.


              > to z Afganistanu zrobiono by taki Uzbekistan, czy Turkmenistan
              > czyli islamskie panstwo, ale z rozdzialem islamu od wladzy panstwowej.
              >

              bo to nie chodzi o Islam tylko w narzucanie hamburgerow każdemu .tym co nie chca
              takze.
              • maly.jasio Re: a przy okazji ilu cywilów rocznie ginie teraz 27.12.09, 21:05
                swinia_spigelmana napisał:

                > Nie zdziwię się, jeśli wtedy odbyło się to przy mniejszej ilości zabitych cywilów niz teraz.

                - przeciwnie. pozostale jeszcze pol miliona Mudzahedinow zostaloby wybitych codo nogi i nie byloby juz komu walczyc :)

                Zresztą ZSRR zbudował dużo infrastruktury tam coby nie
                > powiedzieć. Do dzis NATO niszczy budynki wtedy budowane

                bez przesady. tez buduje szkoly
                >
                >
                > > to z Afganistanu zrobiono by taki Uzbekistan, czy Turkmenistan
                > > czyli islamskie panstwo, ale z rozdzialem islamu od wladzy panstwowej.
                > >
                >
                > bo to nie chodzi o Islam tylko w narzucanie hamburgerow każdemu .tym co nie chc
                > a
                > takze.
                • swinia_spigelmana Re: a przy okazji ilu cywilów rocznie ginie teraz 27.12.09, 21:17
                  maly.jasio napisał:

                  > swinia_spigelmana napisał:
                  >
                  > > Nie zdziwię się, jeśli wtedy odbyło się to przy mniejszej ilości zabitych
                  cywilów niz teraz.
                  >
                  > - przeciwnie. pozostale jeszcze pol miliona Mudzahedinow zostaloby wybitych
                  cod o nogi i nie byloby juz komu walczyc :)
                  >

                  Znaczy najeźdźcy i grabieżcy mieliby łatwiej? a tak w ogóle to dlaczego tam
                  walczymy, ktoś wie?



                  > Zresztą ZSRR zbudował dużo infrastruktury tam coby nie
                  > > powiedzieć. Do dzis NATO niszczy budynki wtedy budowane
                  >
                  > bez przesady. tez buduje szkoly

                  Moze i tak choć wątpię. BTW masz dane ile? czy to tylko info z CNN?

        • swiblowo Re: ZSRR w Aganistanie wojne wygral 27.12.09, 23:27
          j-k napisał:
          >ZSRR w Afganistanie wojne wygral

          - to subiektywna ocena.
          Obiektywnie to wyglada tak, ze ilosc poleglych nie jest
          wyznacznikiem wygranej lub przegranej wojny:
          W Wietnamie liczba poleglych:
          -USA 47 tys /straty w boju/
          -Wietnam 1,1 mln /zolnierze/
          2 mln /cywile/
          i wojna przegrana.
          Afganistan - w odniesieniu do ZSRR, wojska wycofane, Taliby u wladzy.
          Czy to jest wygrana wojna ?
          Wojna idzie dalej.

          ...jesliby... - tak popularne wsrod Polakow tu nie bedzie na
          miejscu.

          wg. mnie USA nie ma szans stosujac te proste metody, ktore
          dotychczas.
          • j-k tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 10:35
            swiblowo napisała:

            > j-k napisał:
            > >ZSRR w Afganistanie wojne wygral
            >
            > - to subiektywna ocena.

            jak najbardziej militarnie obiektywna
            pod koniec pobytu ZSRR opor mudzahedinow (talibow jeszcze wtedy nie bylo :)

            Po prostu Rosjanie wybili wiekszosc z nich i nie bylo komu juz walczyc.
            jeszcze kilka lat i wybiliby wszystkich :)

            • swiblowo Re: tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 11:36
              A Taliby co? Z Polski przyjechali? - bo mieli kiepskie warunki w
              obozach?

              > jeszcze kilka lat i wybiliby wszystkich :)
              -----------
              jesliby...
              -jesliby zabili Hitlera...
              -jesliby zabili Stalina...
              -jesliby Polska miala druga historie...
              -jesliby sojusznicy nas nie...
              -itd. ...
              nie ma wojennych porazek, sa tylko nieudane kampanie.
              • jk2007 tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 11:56
                swiblowo napisała:

                > A Taliby co? Z Polski przyjechali? - bo mieli kiepskie warunki w
                > obozach?
                >
                > > jeszcze kilka lat i wybiliby wszystkich :)

                Od poczatku Talibowie byli nastawieni wrogo do Massuda, bo to Tadzyk
                i
                umiarkowany sunnita, Talibowie to glownie Pusztuni wspierani przez
                Pakistan,
                chcacy powstania panstwa wyznaniowego.
                Talibowie nie uformowali sie tez podczas walk z Rosjanami - ci
                ostatni
                wycofalis sie z Afganistanu w 1989r. Starcia na tle plemiennym,
                religinym i
                ideowym w Afganistanie zaczely sie niemal od razu. Najpierw chodzilo
                o obalenie
                prorosyjskiego, komunistycznego prezydenta, co zjednoczylo
                Afganiczykow,
                pozniej doszlo do rozlamu w koalicji i Massud przeszedl znow do
                opozycji, a w
                Afganistanie zaczeli rozgrywac Pakistan i Iran i wowczas dopiero,
                gdzies na
                przelomie 1993 i 94 roku zaczely sie pojawiac pierwsze oddzialy
                Talibow -
                uczniow szkol koranicznych z Pakistanu, wywodzacych sie najczescie z
                emigrantow
                afganiskich. Talibowie, to rodzaj polityki zagranicznej Pakistanu,
                ale nie USA. USA pozwalalo na takie
                ruchy, aby przeciwdzialac nie Rosji, ale Iranowi.
                Co ciekawe socjalista Hekmatiar twierdzil, iz z Talibami walczy
                ponad tysiąc
                zolnierzy byłej armii komunistycznej, wpieranej przez Rosje.

                Po wkroczeniu Talibow na teren Afganistanu w 1996 roku doszlo do
                swego rodzaju
                absurdu - szyicki Iran (terz juz z Rosja) zaczeli wspierac
                zepchnietego w gory
                Massuda.
                Zarowno Rosji jak i Iranowi oraz Pakistanowi chodzilo bowiem o to,
                aby w
                Afganistanie toczyla sie nieustanna wojna. Kazdy z tych krajow
                wiedzial juz, ze
                nie da sie zapanowac nad wieloplemiennym, zwasnionym wewnetrznie
                Afganistanem,
                wiec jesli samemu nie mnogly zapanowac na tym terenie, to chcialy za
                wszelka
                cene ograniczyc wplywy innych - najprosciej robic to poprzez wojne.
                Mozna tez
                ekonomicznie, ale zadnego z tych krajow na to juz nie bylo stac.
                Gdy natomiast okazalo sie ze przywodca Talibow Mohammad Omar wspiera
                Al Kaide,
                Stany "przypomnialy" sobie dawnego sojusznika i zaczely go wspierac.
                Nie
                besposrednio (sic!), ale za posrednictem Rosji. Dlatego przed WTC
                Massud
                wylecial tez w powietrze...

                • swiblowo Re: tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 12:19
                  jk2007 napisał:
                  ---------------
                  Oj Jurij, Jurij...cos Ty mi na Ruskiego nie wygladasz.
                  Ruski powiedzialby, ze Taliby dzielo Amerykancow i nie od razu musza
                  isc glosowac na prezydenta Ameryki zeby to udowodnic.
                  • jk2007 Re: tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 12:38
                    swiblowo napisała:

                    > jk2007 napisał:
                    > ---------------
                    > Oj Jurij, Jurij...cos Ty mi na Ruskiego nie wygladasz.

                    ja cytuje r306 z ktorym zgadzam sie

                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,15354062,15423023,Re_do_r306_myslenie_zyczeniowe_a_fakty.html
                    • swiblowo Re: tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 13:32
                      Odpowiedz oszczedna, no poniatna.
                      Ciekawa sprawa, calkiem roznie opisuja organizacje Talibow ruskie i
                      polskie wydanie wikipedii.

                      • jk2007 Re: tak, ZSRR w Aganistanie wojne wygral 28.12.09, 14:39
                        swiblowo napisała:

                        > Odpowiedz oszczedna, no poniatna.
                        > Ciekawa sprawa, calkiem roznie opisuja organizacje Talibow ruskie
                        i
                        > polskie wydanie wikipedii.

                        ciekawa, bo redaktorze wikipedii sa z CIA
                        • swinia_spigelmana hasbaszysci tez redagują Wikipedię 29.12.09, 02:41
                          w końcu to information warfare co nie? a potem sami sie na nia powoluja lub
                          uzywaja uzytecznych idiotow bezkrytycznie po Wikipedię sięgających. Bo jest
                          niezalezna jak GW i NYT.

                          ajwaj ha ha ha
    • felusiak1 co to znaczy drugi wietnam? 27.12.09, 22:30
      częst czytam takie wypowiedzi i zastanawiam się co mówiacy ma na myśli?
      co to jest drugi wietnam? czy to oznacza, że kongres nie przyzna pieniędzy na
      wojsko i trzeba będzie uciekać?
      • hubert100 Re: co to znaczy drugi wietnam? 28.12.09, 01:23
        www.justforeignpolicy.org/iraq
        • hubert100 Re: co to znaczy drugi wietnam? 28.12.09, 19:05
          "Ciezka artyleria".....

          www.usatoday.com/news/military/2009-02-09-obesity_N.htm
      • l-oxo-l Re: co to znaczy drugi wietnam? 29.12.09, 20:13
        Właśnie tak się stanie może za kilka miesięcy , a może za kilka lat.
        Zależy kiedy to będzie wygodne. Generalnie zwinięcie żagli i
        rozpuszczenie wojska do domu w momencie kiedy amerykańska gospodarka
        jest jeszcze na wspomaganiu oddychania i na kroplówce grozi wzrostem
        bezrobocia i nieciekawymi zjawiskami społecznymi np wzrostem
        przestępczości. Lepiej więc trochę pobajerować publikę o
        demokratyzacji i sypać groszem na wykarmienie wojska w Afganistanie
        i Iraku.
    • br0fl0vski generalnie 29.12.09, 20:03
      www.ericmargolis.com/political_commentaries/the-big-chill-in-oslo.aspx

      po googlarsku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja