USA: komisja ds. irackiej broni?

IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 09:40
Dochodzenie, owszem skoro nalegają tak, ale najlepiej po wyborach... choc jak
znam demokracje w US to sie Bush wybieli, jak Blair..
    • Gość: mex Busz Imperator IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.04, 11:00
      Zaraz po runieciu dwoch wiez na globalnym polu szachow, busz byl pierwszym,
      ktory zakazal jakiegokolwiek badania tegoz incydentu, kraj mial sie koncentrowac
      na walce z golostopymi talibanami oraz z iracka alkaida, mimo ze 18 z 20
      terrrystow pochodzi z arabiii saudyjskiej. Czego sie nie robi aby mozna by
      budowac rurociag przez afganistan. A byloby co badac: dlaczego np. dokonano juz
      wczesniej zakladow na giedzie, ze akcje firm lotniczych poleca na dol, oraz to
      jak rodzina naszego bohatera robila od lat interesy z klanem Osamy. Historia
      lubi sie powtarzac, chocby w postaci Pearl Harbour.

      Samo sformulowanie : on chce sie tez dowiedziec prawdy, zaklada ze mordowal
      bedac w bledzie. I co wtedy, powie przepraszam ? tak jak i w przypadku Wietnamu,
      gdzie do tej pory nie wyplacono zadnych odszkodowan ?
      Byc moze usunie za pomoca odkurzacza caly ten syf w iraku powstaly na skutek
      uzycia amunicji z depleted uranium ?
      Roznych przestepcow znal ten swiat, ale ciagle mozna sie jeszcze zdumiec (Juz
      Witkacy mowil, ze nie wolno utracic zdolnosci do metafizycznego zdumienia !!)

      Kto nie zrozumial ironii, niech ja kupi w kiosku i przeczyta tekst jeszcze raz.
      • Gość: Joe Busz zastanawia sie czy nie byc uczciwym? IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 01.02.04, 12:43
        Powolanie niezaleznej komisji, ktora moglaby wyjasnic przyczyny wojny Stanow z
        Irakiem, sugeruje napad uczciwosci u Busha. Z jednej strony Bush jr. rzucil
        kiedys alkohol czyli ma historie poprawy swego charakteru. Z drugiej strony
        przed poprzednimi wyborami mowil, ze bedzie compassionate - wspolczujacym
        prezydentem, ktory bedzie jednoczyl narod. Gdy zostal prezydentem -
        spolaryzowal narod amerykanski swoja jednostronna postawa - albo popierasz
        prezydenta albo jestes antypatriota. Jedyny konsekwentny aspekt jego polityki
        jest zwracanie pieniedzy ze skarbu panstwa dla swoich bogatych zwolennikow,
        ktorzy finansuja jego kampanie wyborcza. Czyli zapewne jest to kolejny chwyt
        propagandowy. Ewntualnie do komisji powola Kissingera lub jemu podobnych ludzi
        i wyniki badania beda jednym wielkim argumentem aby wybrac Busha na kolejna
        kadencje.

        • Gość: Obserwator Re: LEPIEJ ZAJAC SIE NAWOZEM POLITYCZNYM W POLSCE IP: *.sympatico.ca 01.02.04, 17:49
          Lepisj zajac sie nawozem politycznym w Polsce. To co dzieje sie w Polsce
          przebija wszystko, Schroedera, Chirac'a, Busha i innych z wyjatkiem Putina,
          bo to perla komunistyczno-carska bez precedensu.
          • Gość: babariba LEPIEJ ZAJAC SIE NAWOZEM POLITYCZNYM W POLSCE IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 20:46
            LEPIEJ??? Dlaczego LEPIEJ???
            TEŻ trzeba i bardzo wiele gorących dyskusji odbywa się i na forum Kraj i na Aktualnościach.
            Nie będziesz chyba sugerował, że twoje LEPIEJ jest synonimem ZAMIAST (zajmować się Buschem)?
            A akurat w przypadku o którym mowa w tym wątku osoby piszące z Polski mają szczególne prawo wyrażać swoje watpliwości, bo to rewelacje ogłaszane przez Debilju Krzaka doprowadziły nasz krajo do irackiej awantury.
            Pozdrawiam
    • Gość: jurek busz Ludzie, o co wam chodzi? Byla jakas wojna? IP: 209.183.18.* 01.02.04, 18:38
      Musialem byc odkorowany w tym czasie...
    • Gość: Robinson USA: komisja ds. irackiej broni? IP: *.iscnet.pl 01.02.04, 19:16
      Bush rozkazał wojskom USA zaatakować suwerenne państwo należące do ONZ.
      Wcześniej USA dostarczyło Irakowi odpowiednich broni (w tym chemicznej) i
      namówiło Saddama do wojny z irańczykami, aby rękoma irackimi "ukarać" Iran za
      kopnięcie w pupę Ameryki i wypędzenie jej z Iranu. Saddam zadanie wykonywał z
      trudnością i mało nie przegrał z Iranem, tracąc ogromne ilości żołnierzy.
      Wówczas to doradcy USA podpowiedzieli mu: "jak nie masz już się czym bronić to
      zastosuj obronę gazami bojowymi... my ci nie możemy oficjalnie pomóc". Jak
      wyszedł Saddam na sojuszu z USA, każdy widział w telewizji. Komisja do
      zbadania agresji na to państwo jest potrzebna i w USA i Wielkiej Brytani i w
      Polsce. Nasz PREZYDENT był przecież najlepiej poinformowany przez BUSHA o
      zagrożeniu jakie niesie dla Europy Irak z jego fantastycznymi zasobami broni.
      Miał więc nasz Prezydent świetne rozeznanie. Przypuszczam, że doskonale
      wiedział, że nie ma w tamtym kraju żadnej poważnej broni. Mieliśmy w Iraku
      swoją ambasadę, przedstawicieli wywiadu i służb specjalnych. Narażał więc
      świadomie życie Polaków. Przez jego decyzje tracimy na te nasze oddziały coraz
      więcej pieniędzy na sprzęt i ekwipunek wojskowy. Szykuje się prawdziwa klęska
      finasowa państwa polskiego. A naszych synów wysyła się na wojnę zaborczą.
      Gdzie już są zabici, są też ranni i są także chorzy na nie spotykane dotąd u
      nas choroby tropikalne. To dopiero poczatek, bo mamy tam posiedzieć dość
      długo. Bush napewno będzie miał Komisję Śledczą w USA. Nasz Prezydent pewnie
      nie będzie stawał przed żadną komisją. Choć swym działaniem spowodował
      prawdziwe a nie urojone zagrożenie dla kraju. Zarówno w wymiarze militarnym
      jak i finasowym. Obietnice jakie usłyszał przy obiedzie w Białym Domu i
      poklepywanie po plecach otrzymane od męża stanu USA z blisko siebie osadzonymi
      oczkami już mu się odbiło niejedną czkawką. Szczęście, że precelków nie jada...
      My natomiast ponad rok wałkujemy i wałkujemy sprawę Rywina, który chciał
      jakichś pieniędzy, od swych starych partnerów biznesowych, z którymi łączyły
      (jak się powoli dowiadujemy), różne dziwne operacje finansowe, ale od nikogo
      żadnych pieniędzy nie dostał. Żadnych strat nie spowodował. Na wojnę nikogo
      nie wysłał. Do wojny też nie namawiał. Nikogo nie obraził i niczyjej śmierci
      nie chciał. Dzięki filmom o rozgłosie światowym zdobywał dla Polski pozytywne
      opinie i co tu dużo mówić: za dobrymi, nagradzanymi na światowych festwalach
      filmami szły do kraju pieniądze. Jedno co łączy obydwu panów: prezydenta
      Kwaśniewskiego i Rywina to fakt: chcieli komuś pomóc...
Pełna wersja