Japońscy żołnierze już w Iraku

IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 09:22
No a mieli jakis wybór?? nacisk US w Japonii wciąz jak widac jest wielki...
    • gandalv Niby poważna sprawa, a dlaczego 08.02.04, 10:58
      chce mi się śmiać :)))
      Pozdrawiam
      Gandalv
      www.twojamagia.republika.pl
    • Gość: Chris Re: Japońscy żołnierze już w Iraku IP: *.toya.net.pl 08.02.04, 13:17
      Oczywiście,że mieli. Mimo nacisków swoich wojsk nie wysłały i polityki Busha
      nie poparły takie kraje jak: Meksyk ( uzależniony gospodarczo od USA ) Kanada
      ( też w NAFTA ) Chile ( tradycyjny sojusznik Ameryki w regionie ) i inne
      kraje. Wniosek ? USA to nie Związek Radziecki, a Bush to nie Breżniew.
      • Gość: ZEUS naiwny.. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.02.04, 13:25
        .
    • mietek001 Re: Japońscy żołnierze już w Iraku 08.02.04, 14:06
      Gość portalu: ZEUS napisał(a):

      > No a mieli jakis wybór?? nacisk US w Japonii wciąz jak widac jest wielki...
      ==========================================
      He, he, he! Japonia raczej moglaby wywrzec nacisk na USA. Kolega widze nie
      orientuje sie zbytnio w relacjach japonsko - amerykanskich.
      • Gość: meerkat Biedna, bezsilna Japonia, pomiatana przez USA :(( IP: *.MCLNVA23.dynamic.covad.net 08.02.04, 17:04
        Ten Zeus, to jest taki glupi ignorant, ze nawet nie wie ze Japonia ma druga
        (po USA) najwieksza gospodarke na swiecie i finansuje znaczna czesc dlugu
        panstwowego Stanow Zjednoczonych. Z przyjemnoscia widze , ze dojaponii wraca
        duch samurajow!

        BANZAI!!! :)))
        • Gość: MM Re: Biedna, bezsilna Japonia, pomiatana przez US IP: *.dyn.optonline.net 08.02.04, 17:12
          Banzai this, palancie.

          Miesiac temu mowiles, ze Japonia juz wtedy wyslala tysiac zolnierzy. I co?

          A jesli bys sobie zadal troche trudu sprawdzic prawdziwe wiadomosci, te z
          doniesien agencyjnych a nie bibuly partyjnej, to zobaczylbys wszedzie
          potwierdzenie, ze Tokio zgodzilo sie wyslac zolnierzy do Iraku POD NACISKIEM
          Waszyngtonu. Nikt tego nie ukrywa - oprocz ciebie, idioto.
          • Gość: meerkat Biedna, bezsilna Japonia, pomiatana przez US!:((( IP: *.MCLNVA23.dynamic.covad.net 08.02.04, 20:23
            To ty jestes nieuleczalnym idiota. A jakimi to "silnymi srodkami nacisku"
            dysponuje USA wobec Japonii? Inwazja? Sankcjami gospodarczymi? Na zlosc babci
            odmrozimy sobie uszy i nie pozwolimy rzadowi w Tokio kupowac obligacji
            panstwowych USA dzieki ktorym finansujemy olbrzmie zadluzenie panstwa?

            Jestes po prostu impotentnym pieniaczem, ktory tylko czeka na okazje zeby
            opluc znienawidzonego przez ciebie i innych lewakow i paSYFow Busha oraz jego
            administracje (oczywiscie z Rumsfeldem i Tenetem na czele!). Kazda okazja jest
            dobra. Trzesienie ziemi w Kalifornii -bo tajne testy nuklearne!
            Traby powietrzne zdewastowaly Oklahome- ano, kto sieje wiatr (Bush) zbiera
            burze. Do Ameryki zawitala kurza grypa? Bo Homeland Security nic nie robi, a
            Bush i Ridge klamia na kazdym kroku ze nasze granice sa uszczelnione.

            A jezeli juz mnie cytujesz, to nie rob z siebie agencji TASS!

            Miesiac temu napisalem ze do Iraku przybyli juz PIERWSI zolnierze japonscy z
            ogolnej liczby okolo tysiaca..

            W kilka tygodni pozniej napisalem w odpowiedzi komus, kto wysmiewal Japonie za
            wyslanie kilkudziesieciu zolnierzy, ze juz w marcu bedzie ich tam TYSIAC.

            A co? NIE bedzie? Koizumi powiedzial ci w cztery oczy cos innego od tego co
            powiedzial Bushowi i parlamentowi japonskiemu?

            Gdybym to JA chcial byc uszczypliwy, to bym ci przypomnial, ze jeszcze jakies
            trzy miesiace temu twierdziles, ze Wesley Clark bedzie "najprawdopodobniej
            przyszlym prezydentem USA".(sic!) Potem z kolei zaczales twierdzic, ze Dean
            tak "W" dolozy, ze ten ucieknie z podkulonym ogonem z powrotem do Teksasu.

            Czy moglbys mnie uprzejmnie poinformowac, kogo OBECNIE uwazasz
            za "naprawdopodobniejszego prezydenta USA"??? Bo chyba juz nie Clarka, nie
            Deana, nie Mosley-Braun, nie Sharptona, nie Kucinica i nie Liebermana?! :)))

            I jesli nie Kerry, to kto bedzie twoim faworytem w listopadzie, bo chyba nie
            Hillary Clinton, jako ze ona ma duzo wiecej oleju w glowie niz wy, lewacy i
            paSYFy i czeka spokojnie az Bush sam nie wyprowadzi sie z Bialego Domu w 2009.

            DREAM ON, my friend, DREAM ON! :-)))

            "CZLOWIEK NIE MOZE ZYC BEZ MARZEN" (W. Iljicz Lenin)
            • Gość: MM Re: Biedna, bezsilna Japonia, pomiatana przez US! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 09.02.04, 19:21
              > A jezeli juz mnie cytujesz, to nie rob z siebie agencji TASS!
              >
              > Miesiac temu napisalem ze do Iraku przybyli juz PIERWSI zolnierze japonscy z
              > ogolnej liczby okolo tysiaca..
              >
              > W kilka tygodni pozniej napisalem w odpowiedzi komus, kto wysmiewal Japonie
              za
              > wyslanie kilkudziesieciu zolnierzy, ze juz w marcu bedzie ich tam TYSIAC.


              Doprawdy? No co matolku, podac ci 'chapter and verse'? Prosze bardzo.

              Dnia 22 stycznia, 2004 o godzinie 1:01 (czasu warszawskiego) napisales:

              "...Nawet dokumentnie spacyfikowana
              przez nas Japonia wyslala ich tam TYSIAC! (moze liczy na pomoc finansowa od
              USA, hihihi! :))) Wiec przestan wpychac do nosa to co wpychasz, a raczej wez
              cos na otrzezwienie!"

              Tu masz link do swojej wypowiedzi, zebys nie chrzanil ze cos zmyslam:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10290800&a=10308775
              Oczywiscie, gdy sprostowalem twoje informacje nie pozostalo ci nic innego niz
              zamilknac. Czyzby wiec twoja pamiec siegala wstecz tylko 2 tygodnie? To
              zreszta wiele by wyjasnialo. To chyba ty jestes TASS.

              > A jakimi to "silnymi srodkami nacisku"
              > dysponuje USA wobec Japonii? Inwazja? Sankcjami gospodarczymi? Na zlosc
              babci
              > odmrozimy sobie uszy i nie pozwolimy rzadowi w Tokio kupowac obligacji
              > panstwowych USA dzieki ktorym finansujemy olbrzmie zadluzenie panstwa?

              Tu masz tekst artykulu mowiacy w jaki sposob doszlo do podjecia tej decyzji:
              "Rząd Japonii pod presją USA zadecydował o wysłaniu na okres około roku
              niebojowych oddziałów do Iraku. Misja japońska w Iraku będzie największą
              spośród podobnych operacji, prowadzonych przez japońskie oddziały po drugiej
              wojnie światowej. Zdaniem mediów, niebojowe oddziały japońskie zostaną
              rozmieszczone na południowym wschodzie Iraku na terenie prowincji Muthanna.
              Główną japońską bazą będzie Samawa w brytyjskiej strefie stabilizacyjnej."

              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34189,1841104.html
              Rozumiesz slowa "pod presja"?

              A teraz, drogi przyglupie, udowodnij mi te wszystkie brednie ktore o mnie
              zmyslasz? Bo cos mi sie wydaje, ze jak kazdy dobry komunista, tworzysz nowe
              fakty na poparcie swoich glupich teoryjek. W szczegolnosci, nigdy nie pisalem
              ze "Dean tak "W" dolozy, ze ten ucieknie z podkulonym ogonem z powrotem do
              Teksasu." Byc moze byla to inna osoba podpisujaca sie podobnymi do mnie
              inicjalami, a ty po prostu jestes zbyt glupi, aby rozroznic adresy IP. Twoja
              broszka.

              A do czasu jak mi swoje brednie udowodnisz, pocaluj misia w doope. I'm not
              about to indulge in a pissing contest with the likes of you, loser.
            • Gość: MM co jest, meerkat? Czekam na odpowiedz! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 10.02.04, 17:03
              Tak nabrales w usta wody, ze ktos pomysli iz moze nie miales racji... :o)
            • Gość: MM meerkacik, gdzie jestes? Brak mi twoich cennych... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 11.02.04, 17:58
              ... komentarzy. Wiec abys nie przeoczyl tego watku, podbije go do gory.
          • Gość: Matt Re: pociesz sie mm ze koalicja daje im obstawe IP: *.nsw.bigpond.net.au 09.02.04, 15:05
            to wojska , ktore nie biora udzialu w akcjach militarnych, trzeba ich chronic!.
        • Gość: babariba meerkat!!! to USA ma jakiś dług państwowy... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 09.02.04, 00:42
          ...który musi być z zewnątrz finansowany?
          ***
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Ten Zeus, to jest taki glupi ignorant, ze nawet nie wie ze Japonia ma druga
          > (po USA) najwieksza gospodarke na swiecie i finansuje znaczna czesc dlugu
          > panstwowego Stanow Zjednoczonych. Z przyjemnoscia widze , ze dojaponii wraca
          > duch samurajow!
        • Gość: duszek militaryzm markeetowy IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.04, 07:12
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          " Z przyjemnoscia widze , ze dojaponii wraca
          > duch samurajow!
          >
          > BANZAI!!! :)))"

          Ciekaw jestem, ktory to z duchow samurajow najbardziej sie podoba meerkatowi,
          czy ronin, bezrobotny zoldak, dajacy sie najac kazdemu, kto ma pieniachy, czy
          tez duch samurajski swietlanej armii japonskiej z II wojny swiatowej, ktora w
          duchu jak najbardziej samurajskim, jak najbardziej samurajskimi mieczami
          dokonywala egzekucji na jencach wojennych, albo bardziej masowo
          uprawiala "marsze smierci" Czy tez najbardziej markeetowi podoba sie duch
          samuraji w rezimie japonskim tamtego czasu, ktory prowadzil rasizm jeszcze
          lepszy nizli robili to nazisci w Niemczech.
          Zdaje sie, ze markeetowi spodobalby sie kazdy duch, ktory wsparlby jego idola.
          Podejrzewam, ze jesli niemieckie wojska zostalyby wyslane do Iraku, to meerkat
          z przyjemnoscia widzialby odradzajacy sie duch militaryzmu pruskiego w
          Niemczech.
          Dla tego ciagle niedojrzalego dziecka, ktore nigdy chyba nie przestalo sie
          bawic zabawkami militarnymi wszystko co ma zwiazek z bronia, a poblogoslawione
          jest przez pate Busha, wzbudza w nim zachwyt szczery. Bomba musi byc duza,
          robic duze BOOOM, no i oczywiscie wytluc duzo ludzi, to wtedy dla meerkata
          jest ladna bomba...oczywiscie jesli sie to z daleka oglada.
          • Gość: Terroryzm Re: militaryzm markeetowy IP: 80.135.148.* 09.02.04, 13:47
            Irak to centrum swiatowego zgromadzenia terrorystow.Dlatego niedziwi postawa
            Japonii.Tylko sympatyzanci terroru,gwaltu,mordow i dyktatur niewysla tam
            zolnierzy.Jest to przykre,ale prawdziwe.
            • Gość: MM Re: militaryzm markeetowy IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 09.02.04, 19:51
              Odpowiedz godna prawdziwego demagoga.

              Poza tym, jesli Irak naprawde jest centrum swiatowego terroryzmu, to stal sie
              nim DZIEKI inwazji USA, bo na pewni nim nie byl wczesniej.

              Jesli chcesz wacpan podciac skrzydla terrorystom, to modl sie o wyslanie wojsk
              na Zachodni Brzeg i do Strefy Gazy i zmuszenie OBYDWU STRON tego konfliktu do
              zaakceptowania planu pokojowego na bazie granic z roku 1967, popartego przez
              kraje arabskie, z utworzeniem niepodleglej Palestyny. Na pewno bardziej to
              wplynie na zmniejszenie terroryzmu niz awantura w Iraku.
      • Gość: ZEUS A w jaki np sposób??? IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 09.02.04, 00:22
        od 50 lat nie ma na to szans...
    • Gość: Pierwszy??? Re: Japońscy żołnierze już w Iraku IP: *.cable.wanadoo.nl 08.02.04, 17:21
    • Gość: T Re: Japońscy żołnierze już w Iraku IP: *.cable.wanadoo.nl 08.02.04, 17:32
      To pierwsza od II wojny światowej misja japońskich żołnierzy w strefie działań
      zbrojnych??? A o Kambodży to już zapomniano? A może to o jakąś inną II Wojnę
      chodzi?
    • Gość: Fereby Re: Japońscy żołnierze już w Iraku IP: *.cyberczad.pl 09.02.04, 16:39
      Wciąż jest niewielki, skoro nie są w stanie nawet wymóc na Japonii rezygnacji
      z gigantycznej pomocy publicznej i szeregu ceł zaporowych, co ma dla USA
      znacznie większe znaczenie, niż kilkuset żołnierzy japońskich w Iraku.

      Przyczyna jest dokładnie odwrotna - terroryści grozili Japoni zamachami.
      Koizumi nie może sobie pozwolić na wrażenie, iż ugiał się pod groźbami
      kogoś takiego, bo byłby koniec jego kariery we własnej partii (mówiąc
      językiem Dalekiego Wschodu - straciłby twarz) - elektorat konserwatywny
      jest bardzo na tym punkcie wyczulony. Co więcej, Koizumi od dawna szykuje
      się do zmian w konstytucji (m.in. możliwość dziedziczenia Chryzantemowego
      Tronu w linii żeńskiej), tak więc jest to wygodny pretekst dla jego kampani
      w tym względzie.

      Koizumi pochodzi z pokolenia lat 1960., które - w przeciwieństwie do
      wcześniejszych (pamiętających zniszczenia drugiej wojny światowej), nie
      widzi nic niestosownego w prowadzeniu działań przez żołnierzy japońskich
      poza granicami kraju. Uważa także, że współpraca gospodarcza i militarna
      z USA przyczynia się do rozwoju kraju - gigantyczny eksport japoński
      do tego kraju w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, spowodował
      okres największej prosperity gospodarczej Japonii w historii.

      Koizumi jako premier przypomina nieco Nakasone, ten drugi z wielką
      łatwością dogadywał się z Reaganem (zwłaszcza że RWR uważał że im więcej
      japońskich inwestycji w USA, tym lepiej; zwiększył gwarancje na wypadek
      agresji sowieckiej i obecność militarną USA w Japonii), co do współpracy
      technicznej i wojskowej (SDI), czy stanowiska względem Chin i Korei Północnej
      (w latach osiemdziesiątych, Amerykanie szybko pokazali Kim Ir Senowi jego
      miejsce w świecie - bezsilnego, maleńkiego tyrana, w pełni zależnego od
      Chin i Sowietów; Kim Ir Sen doskonale wiedział, że wszelkie głupie pomysły
      względem Japonii, czy Korei Południowej, mogą się dla niego skończyć
      całkowicie gratisowym wysłaniem bomby wodorowej z USA i to z prędkością rakiety
      balistycznej, toteż się nie wychylał). Oczywiście między Koizumim i Nakasone
      widać pewne różnice, ale dotyczą one głównie tych kwestii światopoglądowych
      na które fundamentalny wpływ ma środowisko rówieśników i doświadczenie życiowe.
    • Gość: Azarien Re: Japońscy żołnierze już w Iraku IP: *.wmc.com.pl 10.02.04, 00:47
      czy oni po drugiej wojnie światowej przypadkiem nie deklarowali że nigdy nie
      wyślą wojska (ah, przepraszam. Japonia nie ma wojska tylko "siły samoobrony")
      do innego kraju?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja