Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów

13.02.04, 07:41
Czy nie po to zawiera sie malzenstwo ,zeby miec dzieci?
Moze jestem staroswiecki.
    • Gość: orioNNN Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 13.02.04, 08:25
      tu nie chodzi o to ze jestes staroswiecki, Ty jestes po prostu uprzedzony do
      ludzi homoseksualnych, chociaz jestem prawie na 100% pewien, ze nie znasz
      nikogo o takich skłonnościach
      a teraz pomysl sobie co by sie stało, gdyby Twoje dzieci były homoseksualne????
      co popełniłbys samobójstwo, czy raczej musiałbyś zaakceptowac sytuacje???
      nie jestem gejem, mam zone i dziecko, ale wielu moich znajomych jest z tych
      srodowisk
      nie zuwazyłem nic specjalnego w ich zachowaniu oraz w codziennym zyciu
      mam nadzieje ze wkrote w Polsce beda zawierac malzenstwa lesbijki i geje
      ONI TEZ MAJA PRAWO DO SZCZESCIA!!!
      orioNNN--------------------------------------------Kraków
      • Gość: Andrzej [...] IP: *.nll.se 13.02.04, 08:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Eli Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.slp.pl 13.02.04, 09:30
          Małżeństwo tylko dla dzieci ?
          To ciekawa teoria. A co z tymi którzy są bezpłodni ale sie kochają może też im
          zakazać ????
          • Gość: hetero Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.ydp.com.pl 13.02.04, 11:21
            Wtedy jeśli się kochają i tworzą wartościową rodzinę mogą zaadoptować dziecko.
            Jest tyle niechcianych i porzuconych dzieci, które potrzebują rodziców.
            • Gość: jawas Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: .48.213.* / *.skawina.eu.org 13.02.04, 12:04
              A małżeństwa osób po sześćdziesiątce, siedemdziesiątce???
              A czy w ogóle mówienie, że małżeństwo jest PO COŚ, ludzie są PO COŚ nie jest
              traktowaniem instrumentalnym, przedmiotowym.
              Czy bycie ze sobą dwojga ludzi wymaga jeszcze jakiegoś dodatkowego
              uzasadnienia. Silna emocjonalna więź oparta na wzajemnym zaufaniu z drugim
              człowiekiem jest przecież podstawową elementarną potrzebą człowieka, jest
              warunkiem jego wszechstronnego –a nade wszystko emocjonalnego rozwoju, a zatem
              podstawowym warunkiem SZCZĘŚĆIA. Szczęścia nie egoistycznego (bo takiego tak
              naprawdę nie ma ), ale szczęścia, które jest dawaniem i braniem, dzieleniem się
              sobą, po prosu byciem z sobą i dla siebie.
              A co do tego ma płeć ?????????
            • Gość: Slaw Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.crowley.pl 13.02.04, 13:30
              A czy Ty byś chciał(a) być zaadoptowany i wychowany przez homo?
              • Gość: MaDeR Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.51.240.* 13.02.04, 13:33
                Nie. Przypuszczam, że byłbym w szkole bity i wyzywany od cudownego dziecka dwóch
                pedałów i odmieńca przez twoje dziecko.
                • Gość: Slaw Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.crowley.pl 13.02.04, 13:44
                  Jeśli postrzegasz takie rzeczy przez pryzmat bicia i wyzywania, a nie
                  normalnego wychowania z możliwością czerpania przez dziecko dobrych wzorców to
                  pewnie miałeś jakieś problemy z tym związane.
                  • Gość: MaDeR Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.51.240.* 13.02.04, 13:47
                    Jakie dobre wzorce? Że gej to podczłowiek?
                    • Gość: Slaw Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.crowley.pl 13.02.04, 14:03
                      Rodzinne. Skąd możesz wiedzieć jak rozwinie się, ukształtuje małe adoptowane
                      dziecko wychowane przez parę gejów? A co po rozwodzie?
                    • Gość: NIEPEDERASTA Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.04, 17:48
                      Pederasta - nie "gej", tylko pederasta - to nie jest podczłowiek, tylko
                      człowiek nienormalny, człowiek zboczony. Nie znaczy to, że trzeba go zaraz "do
                      gazu", znaczy to tylko, że prawo powszechne, dotyczące wszystkich ludzi, nie
                      powinno być modyfikowane dla ekspansji nienormalności. Co robi pederasta pod
                      kocem, z drugim takim samym, to jego sprawa. Czymś innym natomiast jest
                      rozszerzanie formuły małżeństwa na nienormalne związki. Ktoś, kto "się taki
                      urodził" zechce za chwilę prwomocnego małżeństwa z kozą. Ja mówię, że to też
                      będzie nienormalne, choć ogólnie - lubię zwierzęta.
            • Gość: nawrócony gej GEJÓW KASTROWAĆ A LESBY STERYLIZOWAĆ ! IP: *.siemianowice.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 13:59
              NIECH SIE TO NIE ROZPRZESTRZENIA DALEJ !!!!!
              • kkkaczory_piss_brothers z pewnoscia nawrociles sie na KATOLICYZM!!!!!!! 13.02.04, 14:24

              • Gość: rozbawiony Re: GEJÓW KASTROWAĆ A LESBY STERYLIZOWAĆ ! IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:40
                raczej trudno im będzie się rozmnażać jeśli są gejami i lezbijkami
            • Gość: fredek niekiepski Re: Senat USA nie ma co do roboty ? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 13.02.04, 14:29
              jestes typowym przykladem deformacji myslenia spowodowanej wplywem
              amerykanskiej telewizji i propagandy globalistycznej w naszej upadajacej
              ojczyznie.
              Albo jet cos zle albo dobre. Skoro zwiazek homoseksualny jest zboczeniem jakim
              prawem dawc im dzieci do deprawacji.
          • Gość: DAV S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! IP: *.siemianowice.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 13:49
            TO JEST ZBOCZENIE A CI ZBOCZEŃCY CHCĄ OD NAS NORMALNIE FUNKCJONUJĄCYCH LUDZI
            CORAZ WIĘCEJ I WIECEJ PRZYWILEJÓW. LEDWO CO NIE SĄ PALENI NA STOSIE I WOLNO IM
            ŻYC TO TERAZ CHCĄ BYĆ PSEUDORODZINAMI I WYCHOWYWAĆ NASTEPNE POKOLENIE
            DEWIANTÓW!! CO BEDZIE DALEJ ?? JUZ NIEDŁUGO OKAŻE SIE ŻE NORMALNY ZWIĄZEK
            KOBIETY I MĘŻCZYZNY JEST DEWIACJĄ??
          • Gość: ptysz Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.48.129.* 13.02.04, 14:20
            Bezpłodność jest chorobą, którą trzeba leczyć. Twierdzisz, że homoseksualizm też? ...hmmm
        • Gość: Marcin Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.tnt17.chi15.da.uu.net 13.02.04, 10:29
          Na przyjemnosc to on musi jeszcze zasluzyc. ;)
        • Gość: Marian Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:58
          A tobie dwa...
          • Gość: Andrzej Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.nll.se 13.02.04, 11:03
            Dziekuje za laske, odstapie Tobie!
      • Gość: M Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 212.87.3.* 13.02.04, 09:05
        Również mam parę znajomych osób z tych środowisk. I jakoś nie widzę aby były
        to "normalne" pary. Niestety zazwyczaj wolą związki bez zobowiązań (jesteśmy ze
        sobą póki jest dobrze - co nie wyklucza wielu lat bycia ze sobą i często tyle
        trwa, jednak małżeństwo jest przeze mnie inaczej postrzegane). Inną rzeczą jest
        podejście takich osób do innych. Otóż zgadzam się, że na takie osoby ludzie
        (szczególnie w Polsce) patrzą niezbyt przychylnie, jednak jest też druga
        strona. Te osoby same się izolują tracąc kontakty z byłymi znajomymi na rzecz
        kontaktów z podobnymi orientacją (płci obojga). Same ukazują postawę "nie
        chcemy mieć z wami nic wspólnego".
        • Gość: ksin Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.50.5.* 13.02.04, 10:06
          rozsadna opinia
          tylko pewnie zaraz pojawia sie oskarzenia o nietolerancje
          nalezy dodac ze glownym powodem walki homo o malzenstwo jest chec adopcji dzieci
          na co mam nadzieje normalni ludzie nie pozwola
          • Gość: Tom Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bas.roche.com 13.02.04, 10:11
            Skad masz ta infomacje, ze glownym powodem jest adopcja?? A moze glownym
            powodem jest np to, ze gdy ktos wyladuje w szpitalu to partner ma problemy z
            odwiedzeniem go.. do tego dochodza sprawy majatkowe i spadkowe.. jesli masz
            zone to wiesz ile rzeczy zalatwia sie w imieniu malzonka(i). A do tego
            zapominasz, ze para lesbijska moze miec tyle dzieci ile jej sie podoba i nie
            mozna tego zmienic.
            • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 10:30
              Nikt jakoś nie zwraca uwagi, że małżeństwo jest formą przywileju oferowanego
              przez państwo pewnej grupie ludzi ze wzgledu na oczekiwane profity (państwo nic
              nie robi za darmo - albo coś z tego ma, albo chce mieć). W tym przypadku
              obywatele mają dużo bonusów, ale jeden obowiązek wobec państwa - posiadanie i
              wychowanie nowych obywateli (podatników). Stąd się biorą zakusy par inaczej
              kochających na adopcję. Wiedzą lub czują, że małżeńśtwo daje im przywileje, na
              które nie zasługują (patrząc od strony interesów państwa). I proszę się nie
              dziwić postawie innych ludzi. Jeśli na ogół nakłada się dodatkowe obciążenia, a
              nie daje zysków, to to jest zwykłe pasożytowanie. Co z tego, że każdy z tych
              osób kochających inaczej płaci podatki - raz już z nich w jakiś sposób
              odbierała będac na utrzymaniu rodziców (opieka zdrowotna rodziców, szkoła itp),
              a na starość to dzieci innych podatników będą ich utrzymywały (nie ich własne).
              I co innego jest z małżeństwami, które są prawidłowym wzorcem rodziny i takiej
              parze mozna spokojnie powierzyć wychowanie dzieci adopcyjnych, a co innego
              wzorzec "tata i tatamama, albo mama i mamotata". Pomijam fakt wychowania
              potencjalnie następnego pokolenia kochających inaczej - ale ile tragedii
              będzie, gdy tak wychowany "obywatel" wejdzie w zwykłe małżeństwo. Proszę tylko
              zobaczyć problemy, jakie mają dzieci z niepełnych rodzin, z domów dziecka.
              Reasumując, pańśtwo winno rejestrować takie zwiazki (oczywiście nie ponosząc
              przy tym żadnych kosztów) i przyznać pewne prawa, które by go nie obciążały.
              ale pomyłką będzie nazywanie ich małżeństwem. Jeśli chcemy dalszego
              rozwadniania pojęć i braku zrozumienie naszych postaw u przyszłych pokoleń, to
              dajmy się zwariowąć wszelkiej maści postępowcom. I za przeproszeniem "wisi" mi,
              jak taka pani (specjalnie małą literą) senator Szyszkowska będzie ludzi jak ja
              nazywała. Dokąd będę żył, dotąd będę przeciwny...
              • Gość: komandos Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bredband.skanova.com 13.02.04, 11:44
                Mysle ze w interesie panstwa jest miec jak najwieksza liczbe obywateli, ktorzy
                sa szczesliwi.
                Nie rozumiem dlaczego osoby ktore chca kochac i szanowac siebie nawzajem, zyc
                razem i pomnazac swoje osobiste szczescie, maja byc tego prawa pozbawione tylko
                dlatego, ze wybrankiem/a ich serca jest osoba tej samej plci. W niektorych
                wypowiedziach przebija zwykly strach przed nieznanym, uprzedzenia i niezdolnosc
                do szerszego spojrzenia na problem.
                Glownym celem malzenstwa nie jest wcale plodzenie dzieci. W jakze wielu
                malzenstwach byloby znacznie lepiej aby dziecko wogole nie przyszlo na swiat,
                poniewaz nie ma w nim zapewninych odpowiednich warunkow do rozwoju i szczescia.
                W ilu przypadkach dziecko wychowywane jest w taki sposob ze jak osiaga wiek
                dojrzaly przyczynia sie raczej do upadku spoleczenstwa niz do jego rozwoju. W
                podobnych kalkulacjach trzeba zatem byc ostroznym i obiektywnym. Czy nie byloby
                lepiej aby np. Hitler lub Stalin nigdy nie urodzili? Jak z tego widac nie
                zawsze dzieci musza byc osobnikami pozytecznymi dla panstwa i ich przyjscie na
                swiat nie jest miernikiem wartosci samego malzenstwa.
                • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 12:18
                  Nawiązując do Twojej wypowiedzi, zgadza się, że w interesie pańśtwa jest mieć,
                  jak najwięcej obywateli (czynnik obiektywny), którzy są szczęśliwi (czynnik
                  subiektywny). Zdaje się, że nie do końca zrozumiałeś mój poprzedni post. Nie
                  naguję prawa do szczęścia par homo, ale nie wiązałbym tego z instytucją
                  małżeństwa lecz z miłością. A państwo kieruje się nie uczuciami, lecz
                  rachunkiem ekonomicznym. A ten jest dla par homo bardzo niesprzyjający. Po
                  pierwsze. Biorą od państwa jako dzieci, w okresie prosperity oddają podatki i
                  używają życia, na starość znowu biorą od państwa. Jak więc ja, szary obywatel
                  mający dwoje dzieci (w tym jedno niepełnosprawne z winy państwa - błąd w sztuce
                  lekarskiej), mam sie czuć nie-pokrzywdzony. Przecież i na mnie łożyło państwo,
                  i ja oddaję podatki (a muszę tyrać przy dzieciach), a na starość moje dzieci
                  będą oddawały swoje podatki na mnie i na obcego homo. To nazywa
                  się "sprawidliwość społeczna"? Kiedy ja tyram oni używają życia bez zobowiązań.
                  I dlatego sądzę, że prawo "do szczęścia" nie musi być jednakowe dla każdego.
                  Nie komunistyczne "wszystkim po równo", ale "każdemu według zasług". I jeśli
                  chodzi o strachu, to raczej widzę go po stronie przeciwnej. Strach przed
                  spojrzeniem na PRAWDĘ. Że jest się tylko beneficjentem systemu, że w jakiś
                  sposób jest sie inwalidą społecznym - stąd wszelkiego rodzaju "protezy"
                  (namiastki ślubu, próby adopcji). A co do szerokiego spojrzenia. Dlaczego
                  dyskusję o prawach do szczęścia ograniczamy do problemu homo. I dlaczego tylko
                  tej orientacji seksualnej nie traktujemy jako dewiacji, a jako kochających
                  inaczej. Co zrobić z gerontofilami, pedofilami, nekrofilami, zoofilami? Czy nie
                  czas rozróżnić pomiędzy uczuciem, a skłonnościami seksualnymi? Czy tylko
                  homoseksualista może "kochać" osobę płci tej samej i jest to według
                  niektórych "normalne", a pociąg do osób starych już nie moze być związany z
                  miłością (czy to tylko zboczenie)?
                  Co do celów małżeństwa. Według mnie głównym celem małżeństwa właśnie jest
                  spłodzenie dzieci, by móc się przekształcić w pełną rodzinę. Biorąc pod uwagę
                  rolę w państwie, małżeństwo to swoista ciąża, która winna się zakończyć
                  rozwiązaniem. Stąd wiele małżeństw bezdzietnych pragnie adopcji (vide duża
                  część par homo). I nie jest to coś dziwnego, tylko naturalna kolej rzeczy
                  wpisana w naturę każdego gatunku. Co do odpowiednich warunków rozwoju i
                  szczęścia. O tym nie decydują warunki materialne lecz uczucia. Brak miłości w
                  rodzinie skutkuje zbrodniami dzieci z tzw. dobrych domów. Miłość bez środków
                  materialnych skutkuje odbieraniem dzieci kochającej się rodzinie i oddawaniem
                  do domów dziecka (gdzie jej brak). Proszę sobie samemu odpowiedzieć, kto w tej
                  sytuacji ma prawo do pomocy ze strony państwa. Czy egoistyczna "miłość" pary
                  homo, która chce być szczęśliwa, czy też miłość biednej rodziny. A o tym, kim
                  się staną dzieci nie decyduje fakt urodzenia lub nie, tylko jakości wychowania
                  (nie ma gentycznych zbrodniarzy). W naszym państwie, przy braku wsparcia w
                  procesie wychowania (śmieszne dodatki wychowacze, szkoły bez wychowania)
                  deprecjonuje sie raczej wartosć państwa. I to raczej państwo jest na poziomie
                  tych najpodlejszych, a ci co wychowują porządnych obywateli robią niazałużony
                  prezent III Rzeczpospolitej.
          • Gość: pp Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 212.244.249.* 13.02.04, 10:20
            A co ze związkami lesbijskimi. To są kobiety i jeśli zechcą to mogą zajść w
            ciążę i urodzić dziecko. Co wtedy zbrać jej dziecko? Czy może wszytkie lesbijki
            operacyjnie pozbawić możliwości rodzenia dzieci.
            Przykro mi ale związki homo też mogą mieć dzieci, tylko nie wspólne.
            A skoro chcą się wiązać to już ich sprawa.
            • Gość: ksin Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.50.5.* 13.02.04, 11:03
              wyraznie napisalem o adopcji dzieci , dodatkowo dochodzi "wychowanie"
              (skrzywienie psychiki) tychze dzieci

              jesli chca sie wiazac to ich sprawa z jedna uwaga odysylam do postu FRANKA
              (powyzej) dokladnie wyjasnil o co mi chodzi w pelni sie z nim zgadzam
              • Gość: M Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 212.87.3.* 13.02.04, 11:33
                Prawdę mówiąc pewne skrzywienie psychiki to jest również w wielu związkach
                heteroseksualnych. Tylko innego rodzaju. Jednak faktem jest iż osoba wychowana
                w takim związku nie będzie miała żadnego wzorca rodziny heteroseksualnej. I
                należy się wtedy zastanowić nad położeniem ewentualnej pary takiej osoby
                (chyba, że osoba wychowana w związku homoseksualnym też będzie tej samej
                orientacji, wtedy po kłopocie - ale to niepewne).
                Ja małżeństwo traktuję bardziej pod kątem religijnym i równiez dlatego nie
                widzę możliwości małżeństwa dla par homoseksualnych. Zaś ślub "cywilny" jest
                dla mnie po prostu umową. Która mogłaby być dostępna dla wszystkich, bez
                względu na wyznanie czy orientację. Nie nazwałbym to jednak małżeństwem,
                bardziej konkubinat. Który dawałby pewne korzyści parom (np. prawo do spadku).
          • Gość: Tribal Ludzie, zrozumcie!!! IP: 213.216.75.* 13.02.04, 12:18
            No proszę.... Czlowieku, skąd ty masz takie informacje? Homo chodzi przede
            wszystkim o takie sprawy, jak wspólny majątek, dziedziczenie i prawa spadkowe,
            informacja o stanie zdrowia partnera w przypadku pobytu w szpitalu.... Bardzo
            wielu homo jest przeciwko adopcji dzieci przez nich samych!!!! Dlatego niech
            osoby nie mające na ten temat pojęcia się nie wypowiadają. Ja jestem gejem i
            jestem PRZECIWKO adopcji dzieci przez pary homoseksualne. I jestem z moim
            partnerem w bardzo szczęśliwym związku, opartym na zaufaniu, miłości i
            przyjaźni.
            • Gość: ksin Re: Ludzie, zrozumcie!!! IP: 80.50.5.* 13.02.04, 12:33
              to ty zrozum i nie wciskaj kitu
              pozwolenie na malzenstwo umozliwia adopcje dzieci

              a spadki i majatek mozna juz teraz przepisywac i nikt nie sprawdza czy to homo
              czy nie
              • Gość: Bartek Re: Ludzie, zrozumcie!!! IP: *.sns-felb.debis.de 13.02.04, 12:42
                Tak, jest drobna róznica w wysokości podatku :D.
                Pewnie gdzies między 20-40%.

                Pozdrawiam.
            • Gość: Franek Re: Ludzie, zrozumcie!!! IP: 217.113.230.* 13.02.04, 12:35
              Nie rozumiem w takim razie w czym problem, przecież możecie w formie testamentu
              przekazać sobie wzajemnie wszystko (także polisy ubezpieczenia). Ale wybaczcie
              wszelkiego rodzaju ulgi w dziedziczeniu sa przywilejami dla rodzin (chodzi
              przecież o współmałżonków i dzieci). Osobiście nawet nie jestem przeciw, aby i
              parom homo ułatwić pewnego rodzaju operacje prawne, czy ubezpieczeniowe (o ile
              nie obciążają skarbu państwa). A co do postawy odnośnie adopcji. Problem mają
              tutaj przede wszystkim zdaje się pary "les" i ich ciągoty matczyne. I
              oczywiście, jeśli pary homo miałyby mieć jakieś prawa odnośnie związków, to na
              poziomie raczej konkubinatu, a nie małżeństwa. Pozdrowienia...
            • Gość: wesoły pedałek Re: Ludzie, zrozumcie!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 16:18
              Jestem sobie wesoły pedałek,
              Mam na pupci seksowny przedziałek.
              Nawołuję: "Róbmy swoje !"
              I wcale się was nie boję ...
      • Gość: Pawlik Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.04, 11:00
        "chociaz jestem prawie na 100% pewien, ze nie znasz
        nikogo o takich skłonnościach"

        Może byście się zdecydowali co chcecie społeczeństwu "sprzedać" - że jest was
        10%, czy że praktycznie się was nie spotyka?

        Co prawda głupi wszystko kupi, ale osoby myślące drażni taka niekonsekwencja.
        • Gość: Pawlik Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.04, 11:23
          "Może byście się zdecydowali" - OrioNNN - przepraszam za to "was" - > nie
          doczytałem, że piszesz o sobie, że nie jesteś gejem.
      • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 11:47
        Zupełnie nie rozumiem tego typu argumentacji. Pojecie "uprzedzenia się" zakłada
        zdaje się poprawność przedstawianej postawy, a brak akceptacji dla niej wynika
        z jej nieznajomości. I to by wynikało z Twojego postu. Ale zważ, że tutaj nie
        udowodniono, iż takowa postawa (kochających inaczej) jest prawidłowa, oraz że
        rozmówca jej nie zna. Wręcz przeciwnie, argumenty osób homoseksualnych sa
        doskonale znane. Ale proszę nie mylić nietolerancji z brakiem akceptacji. Ja
        osobiście toleruję "homo" (o ile nie narzucją się w miejscach publicznych) - to
        jest ich prywatna sprawa. Ale NIE AKCEPTUJĘ ICH STYLU ŻYCIA!!! A wracając do
        odczuwania szczęścia, to zdaje się jego odczuwanie nie jest związane z
        małżeństwem, lecz z uczuciem. Więc jeśli muszą mieć ślub, by się kochać, to
        najlepszy dowód, że jest coś tam nie tak. Proszę też pamiętać, że w Polsce,
        przy składaniu przysiegi małżeńskiej są dwa człony: świadomy PRAW I
        OBOWIĄZKÓW... Jak ma się w związkach homo stosunek praw i obowiązków do siebie;
        czy nie powinno być tak, że tyle praw, ile obowiazków... A tak na marginesie
        argumentów o adopcji dzieci i ich posiadaniu. Nie rozumiem i nie przyjmuję
        argumentu, że w zwiazku "les" kobieta może mieć dzieci, ile chce. Mam pytanie,
        czy w tym związku nie ma miłości? Bo jeśli tak, to czcze stają się wszelkie
        dywagacje moralne i dyskusja sprowadza się tylko do kwesti raczej utylitarnych.
        Więc jesli się te dwie kobiety kochają, to nie zrobią skoku "w bok",
        na "chłopa". Przechodząc na mój grunt: moja żona chyba bardziej czyłaby
        się "oszukana i poniżona", gdybym zdradził ją nie z inną kobietą, ale z
        facetem. To tak na marginesie argumentacji. Bądźmy konsekwentni do końca...
      • Gość: Andy [...] IP: 213.129.10.* 13.02.04, 11:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: DAV [...] IP: *.siemianowice.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 13:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: DAV S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! IP: *.siemianowice.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 13:47
        TO JEST ZBOCZENIE A CI ZBOCZEŃCY CHCĄ OD NAS NORMALNIE FUNKCJONUJĄCYCH LUDZI
        CORAZ WIĘCEJ I WIECEJ PRZYWILEJÓW. LEDWO CO NIE SĄ PALENI NA STOSIE I WOLNO IM
        ŻYC TO TERAZ CHCĄ BYĆ PSEUDORODZINAMI I WYCHOWYWAĆ NASTEPNE POKOLENIE
        DEWIANTÓW!! CO BEDZIE DALEJ ?? JUZ NIEDŁUGO OKAŻE SIE ŻE NORMALNY ZWIĄZEK
        KOBIETY I MĘŻCZYZNY JEST DEWIACJĄ??
        • jacek.rothert Re: S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! 13.02.04, 14:23
          Gość portalu: DAV napisał(a):

          > TO JEST ZBOCZENIE A CI ZBOCZEŃCY CHCĄ OD NAS NORMALNIE FUNKCJONUJĄCYCH LUDZI
          > CORAZ WIĘCEJ I WIECEJ PRZYWILEJÓW. LEDWO CO NIE SĄ PALENI NA STOSIE I WOLNO IM
          > ŻYC TO TERAZ CHCĄ BYĆ PSEUDORODZINAMI I WYCHOWYWAĆ NASTEPNE POKOLENIE
          > DEWIANTÓW!! CO BEDZIE DALEJ ?? JUZ NIEDŁUGO OKAŻE SIE ŻE NORMALNY ZWIĄZEK
          > KOBIETY I MĘŻCZYZNY JEST DEWIACJĄ??

          DAV - jestes glupszy(a) od mojego psa. Ale on jest przynajmniej pozytywnie
          nastawiony do ludzi...
          • Gość: dav Re: S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! IP: *.siemianowice.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 14:34
            chciałbyś stary (to byłoby łatwe wytłumaczenie - idiota) niestety dla ciebie IQ
            162 na teście Mensy. A ty ile ?? może bedzie ci łatwiej przekroczyć setke jak
            policzysz razem ze swoim pieskiem ? taka jest po prostu prawda plenią sie
            wszędzie i chcą coraz więcej.
            • Gość: J.R. Re: S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 15:57
              Gość portalu: dav napisał(a):

              > chciałbyś stary (to byłoby łatwe wytłumaczenie - idiota) niestety dla ciebie IQ
              >
              > 162 na teście Mensy. A ty ile ?? może bedzie ci łatwiej przekroczyć setke jak
              > policzysz razem ze swoim pieskiem ? taka jest po prostu prawda plenią sie
              > wszędzie i chcą coraz więcej.

              Wysoki poziom IQ nie oznacza, ze czlowiek nie jest glupcem... A ty najlepiej sie
              przedstawiles poprzednim postem
              • Gość: Mila Re: S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 16:13
                J.R. - nie czepiaj się faceta, który mówi głośno, to o czym dzisiaj "wypada"
                milczeć ! W modzie jest pseudo-tolerancja, pseudowspółczucie dla "kochających
                inaczej". Przecież to jeszcze jeden dowód na upadek współczesnego świata !
                Jakie "orientacje seksualne" ??? - ORIENTACJA SEKSUALNA JEST JEDNA, cała reszta
                to wynaturzenia i dewiacje.
                Homoseksualiści powinni siedzieć cicho, zamiast agresywnie żądać jakichkolwiek
                praw czy przywilejów z tytułu swego zboczenia. Naukowcy już dawno zresztą
                doszli do wniosku, że homoseksualizm to choroba - wynika z defektu chromosomów.
                Skupmy się więc raczej na próbach leczenia, zamiast ronić łezki wzruszenia nad
                ich ciężkim losem.
                • Gość: J.R. Re: S_P_A_L_I_Ć WSZYSTKICH GEJÓW !!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 16:22
                  Gość portalu: Mila napisał(a):

                  Naukowcy już dawno zresztą
                  > doszli do wniosku, że homoseksualizm to choroba - wynika z defektu chromosomów.
                  > Skupmy się więc raczej na próbach leczenia, zamiast ronić łezki wzruszenia nad
                  > ich ciężkim losem.

                  Nie wypowiadaj na temat, o ktorym nie masz pojecia. Wg seksuologii
                  homoseksualizm nie jest choroba. A czesc naukowcow uwaza, ze kazdy czlowiek jest
                  biseksualny.
                • Gość: obrońca Zbaraża choroba? IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:09
                  Akurat jest odwrotnie... dośc już dawno wykreślono homoseksualizm z listy
                  chorób :)
      • Gość: JOLA Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.eltron.pl 13.02.04, 14:00
        CZY ŻEBY BYĆ SZCZĘŚLIWYM TRZEBA WYCHODZIĆ ZA MAZ? NIECH SOBIE ŻYJĄ ILE WLEZIE,
        KOCHAJĄ SIĘ, MIESZKAJA RAZEM, ALE ŚLUB W KOSCIELE, TO CHYBA PRZESADA??
        • Gość: obrońca Zbaraża Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:10
          a kto mówił o kościele?

          :P
    • scand Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów 13.02.04, 10:09
      Jest to głos zdrowego rozsądku. Sprawy homnoseksualistów to ich prywatna sprawa
      i społeczeństwo nie powinno się specjalnie angażować w ten typ jednej z tysięcy
      obojętnych dla rozwoju społecznego swoistej relacji międzyludzkiej.
      Co innego oczywiscie związki między kobietą a mężczyzną - te są esencją
      rozwoju, witalne dla społeczenstwa.
    • Gość: robmar Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.chello.pl 13.02.04, 10:09
      "ślubów pederastów" jest chyba bardzo niezręczną pomyłką?
      • Gość: !! rzeczy trzeba nazywać po imieniu IP: 193.193.181.* 13.02.04, 10:17
      • Gość: Pawlik Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.04, 11:25
        > "ślubów pederastów" jest chyba bardzo niezręczną pomyłką?

        Owszem, jest bardzo "niezręczną pomyłką" gdy takie pomysły w ogóle bierze się
        pod uwagę. Jest zaś grzechem wołającym o pomstę do nieba, gdy się je pochwala i
        akceptuje.
    • Gość: kafer Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 13.02.04, 10:26
      małżeństwo i dzieci ??? Nie jest to ani warunek konieczny, ani wystarczający :-
      )))
      • Gość: Kuba 69 Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 217.153.35.* 13.02.04, 10:28
        Jak sie postarają to i geje bedą rodzić dzieci
        • Gość: kor Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.p.lodz.pl 13.02.04, 10:56
          Klony ?
        • Gość: obrońca Zbaraża Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:11
          taaa... a SLD będzie uczciwą partią :)
    • Gość: gosc Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.nv.iinet.net.au 13.02.04, 10:30
      Moze oswiecona redakcja GW poduczy "redaktora" notatki ze slowa pedarasta i
      homoseksualista oznaczaja zupelnie co innego. Ociekanie nienawiscia do innych i
      obrzucanie ich inwektywami jakos nie pasuje do serwowanego oficjalnie wizerunku
      GW.
      • Gość: shotgun Senat USA zajmie się sprawą małżeństw pederastów IP: *.asco.de / *.asco.de 13.02.04, 10:44
        Zgadza sie homoseksualista oznacza zarowno osobe plci meskiej jaki zenskiej
        pederasta to homoseksualista meski
        lezbijka to homoseksualista zenski

        Pewnie nie o to ci chodzilo synu, ale poki co pederasta to oficjalne naukowe
        okreslenie i nie ma w nim zadnej nienawisci i nietolerancji (inna rzecz, ze
        kojarzy sie z pedofilem, ale i tak i tak 90% postarzalych pederastow staje sie
        pedofilami <vide dyrygent Wojciech K.>, wiec zbieznosc nazw nie do konca jest
        przypadkowa)

        mialo byc bez pozdrowien dla oszolomow, ale dzis jest piatek 13...
        a co tam niech strace ;)

        pozdro

        • Gość: Pedau Skad masz dane o 90%? IP: 217.153.97.* 13.02.04, 11:47
          Sluby nie maja sie ograniczac do pederastow, ale dotyczy to takze lesbijek.
          Wiec mowa generalnie o prawach do slubu wszystkich homoseksualistow.

          A tak na marginesie, pedofilie z homoseksualizmem laczy dokadnie to samo co
          laczy pedofilie z heteroseksualizmem - czyli wykorzystywanie dzieci, co
          absolutnie w obydwy przypadkach - bez wzgledu na to czy wykorzystywana jest
          dziewczyna czy chlopak - powinno byc karane.

          W zwiazku z tym mala prosba by nie mieszac pojec.
      • Gość: Pawlik Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.04, 10:56
        Jest rzeczą znaną, że niemożliwość zaspokojenia zboczonego popędu w normalny
        sposób skłania wielu homoseksualistów do pederastii. Stąd częste używanie tych
        terminów zamiennie. Doprawdy nie ma się o co obruszać - normalni ludzie mają
        inne zajęcia niż analizowanie perwersyjnych zachowań seksualnych.

        Do tego oba terminy były i są często używane zamiennie:
        wiem.onet.pl/szukaj.html?V=&S=pederastia&x=19&y=15
        Po trzecie, etymologicznie pederasta to osobnik wykorzystujący
        dzieci "paiderastes" (dosł. "miłośnik dzieci", czyli pedofil). O tym akurat
        większość propagatorów homoseksualizmu wolałaby zapomnieć, ale wykorzystywanie
        dzieci (chłopców) od wieków nieodłącznie towarzyszyło temu zboczeniu i
        towarzyszy do dzisiaj.

        W języku polskim jeszcze w XIX w. znaczyło to słowo tyle co "gwałciciel
        chłopców". Więcej tutaj:
        slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?kat=7
        • Gość: bi bi bi Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 81.210.66.* 13.02.04, 12:41
          Czytam te wasze posty i ogarnia mnie przerazenie. Nie obchodza mnie wypowiedzi
          oszolomow, bo z tymi nie da sie dyskutowac. Przerazajace sa przekonania
          prezentowane przez ludzi typu Pawlik czy Franek, wspierane argumentami, ze
          "jeszcze w XIXw. ...". Nieslychane. Wierzyc sie nie chce...

          Polska to naprawde kraj dziwnych ludzi. Ludzi zamknietych na innych,
          zamknietych na swiat. Do tego pozbawionych jakichkolwiek watpliwosci.
          Zastraszajaca jest ta pewnosc siebie, to przekonanie o wlasnej madrosci, o
          wlasnej racji mimo oczywistych niekonsekwencji i braku logiki w mysleniu.

          Boje sie takich ludzi i wstyd mi, ze tylu ich nas otacza.
          Naprawde fatalnie to wyglada. A w Europie jestesmy posmiewiskiem.
          Dzieki wam.
          • Gość: Bartek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.sns-felb.debis.de 13.02.04, 12:53
            > Boje sie takich ludzi i wstyd mi, ze tylu ich nas otacza.
            > Naprawde fatalnie to wyglada. A w Europie jestesmy posmiewiskiem.

            Nie masz się czego wstydzić. To nie Twoja wina.
            Co do innych spraw. Jesteśmy jacy jesteśmy. Miejmy nadzieję,
            że się nie pozabijamy i kiedyś będzie lepiej.

            Pozdrawiam serdecznie.

            Bartek
          • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 13:07
            Nie wiem, gdzie u mnie przeczytałeś "jeszcze w XIXw...", ale co do przerazenia,
            nie zdajesz sobie sprawy, jak ja się boję. Gdy pomyślę, co czeka moje dzieci w
            przyszłości. I dokładnie, wierzyć się nie chce...
            Jeśli chcesz się zaliczać do elity europejskości, to winieneś wiedzieć, że
            demokracja polega na wymianie poglądów, na akceptowaniu różnorodności jako
            faktu. Niekoniecznie akceptowaniu różnic. Między wieloma z nas jest praktycznie
            przepaść nie do przebycia ze wzgledu na środowisko, w którym sie wychowaliśmy,
            światopoglad, wiara... Problem w tym, aby sie co najmniej tolerować. A to nie
            jest to samo, co akceptacja. Druga rzecz, to demokracja. Jeśli wierzysz w
            ideały europejskości, to uszanuj wolę większości. Jeśli nie chce ona
            zaakceptować inności, to albo dostosuj się, albo wyjedź. Nie próbuj na siłę
            unieszczęśliwiać większość... A wstydzić się nie mamy czego... Każdemu to
            powiem. I między nami mówiąc, prawdopodobnie nigdy nie zrozumiesz azjatów i
            arabów. Nie próbujesz nawet zrozumieć stanowiska myślących inaczej. Nie
            narzucam Ci swoich przkonań. Ale spróbuj je zrozumieć. Wtedy nie będziesz
            musiał się wstydzić. Każdy winien się wstydzić tylko własnych czynów. Ten kto
            tego nie rozumie nie jest wart, by się przejmować jego opinią. I trudno, mogę
            być staroświecki. Ale uwazam, że mamy coś, czego postępowcom brakuje - korzenie
            w tradycji.
            • jacek.rothert Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów 13.02.04, 13:26
              Gość portalu: Franek napisał(a):

              > Nie wiem, gdzie u mnie przeczytałeś "jeszcze w XIXw...", ale co do przerazenia,
              > nie zdajesz sobie sprawy, jak ja się boję. Gdy pomyślę, co czeka moje dzieci w
              > przyszłości.

              A jak bys zareagowal na wiadomosc, ze Twoje dzieci sa homosektualistami?
              Wyrzeklbys sie ich?


              > Między wieloma z nas jest praktycznie
              > przepaść nie do przebycia ze wzgledu na środowisko, w którym sie wychowaliśmy,
              > światopoglad, wiara... Problem w tym, aby sie co najmniej tolerować. A to nie
              > jest to samo, co akceptacja.

              Otoz mylisz sie - tolerancja polega wlasnie na akceptowaniu innosci, ktorej nie
              potrafisz zrozumiec. Ja nie potrafie zrozumiec, w jaki sposob jeden facet moze
              czuc pociag fo innego ale nie zabraniam tego. Nie rozumiem, czemu kobieta chce
              sie zwiazac z inna kobieta ale tez nie czuje sie upowazniony by im tego
              zabronic. Wiec AKCEPTUJE ich wybor.


              Druga rzecz, to demokracja. Jeśli wierzysz w
              > ideały europejskości, to uszanuj wolę większości.

              Skad wiesz jaka jest wola wiekszosci?


              Jeśli nie chce ona
              > zaakceptować inności, to albo dostosuj się, albo wyjedź.

              Bardzo dobra rada. Marlena Dietrich, Albert Einstein czy Tomasz Mann nie chcieli
              dostosowac sie do woli wiekszosci w swoim kraju i wyjechali.

              • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 13:48
                Wybacz, ale nie jestem zainteresowany rozwazaniami akademickimi typu "co by
                było, gdyby". Ale odpowiem Ci. Liczę, że w dużej mierze zachowanie na tym tle
                będzie uwarunkowane wychowaniem. Jeśli dziecko będzie od małego wychowywane
                zgodnie z naszymi, rodzinnymi przekonaniami. To nawet jeśli będzie miało
                sklonności - potrafi nad nimi zapanować. Oczywiście jestem osobą wierzącą i
                wierzę, że z Boża pomocą mu się uda. A tak na marginesie, nie wiem, czy wiesz,
                ale naukowcy zrobili portretu charakterologiczne kilkuset świętych. I co im
                wyszło? Jedna z największych mistyczek (św. Teresa z Avila0, gdyby nie była
                zakonnicą, mogłaby zostać nimfomanką; św. Jan Bosko, gdyby nie pośicenie się
                pracy i dzieciom jako wychowawca, zostałby prawdopodobnie pedofilem. Tak więc,
                gdy się chce i nałoży rygory - można wszystko. I ja wrazie czego na to liczę...
                Ale to akademicka dyskusja...

                > Otoz mylisz sie - tolerancja polega wlasnie na akceptowaniu innosci, ktorej
                nie
                > potrafisz zrozumiec. Ja nie potrafie zrozumiec, w jaki sposob jeden facet moze
                > czuc pociag fo innego ale nie zabraniam tego. Nie rozumiem, czemu kobieta chce
                > sie zwiazac z inna kobieta ale tez nie czuje sie upowazniony by im tego
                > zabronic. Wiec AKCEPTUJE ich wybor.
                Chyba sie nie zrozumieliśmy. Ja nie mówię o akcepatcji osoby, ale postępowania.
                Nie neguję faktu inności. Ten przyjmuję do wiadomości (to chyba jest ta
                akceptacja), ale nie zgadzam się z jego postępowaniem.
                Przecież nikt nie wpływa na ich miłość, związek, prawo do wspólnego mieszkania.
                Tu chodzi o publiczną akceptację. A na to się nie zgadzam. Mam prawo do
                własnego punktu widzenia. I jeszcze raz powtarzam. Tolerancja to nie
                akceptacja. Jeśli kiedykolwiek studiowałeś folozofię, to winieneś wiedzieć, że
                w tego typu dyskusjach musimy ustalić wspólny język, zakres pojeć. Jak widzisz,
                już na początku się różnimy. Ale forma Twojej wypowiedzi wyklucza dyskusję.
                Zarzucasz mi, że się mylę. Skąd to wiesz? A może to Ty masz błędne zakres
                pojęć? A moze obaj sie mylimy. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że
                pojęcie "dobra społecznego" co innego stanowi dla demokraty, a co innego dla
                komunisty. I czy oni się mylą, a jeżeli tak, to który?
                Prawdopodobnie mamy różne pojecie tolerancji. U mnie jest to dopuszczenie do
                egzystencji, bez określenia emocjonalnego, bez mojego się angażowania. Wydaje
                mi się neutralne dla par homo (biorąc pod uwagę moje negatywne nstawienie do
                stylu ich życia). Co do Twojego podejścia, to czym w takim razie jest dla
                Ciebie akceptacja homoseksualistów, jeśli tolerancja jest akceptacją? W Twoich
                kategoriach mogę być w takim razie nietolerancyjny. Trudno. To Twój punkt
                widzenia, Twoja sprawa.
                Co do większości. Mam nadzieję, że się przekonamy w jakimś referendum. Jeśli
                moja opcja przegra, będę musiał to przeżyć i jakoś przygotować na to dzieci.
                I na Boga, nie porównuj moje stwierdzenia do faszyzmu. Oni zmienili prawo i
                zabijali ludzi. U nas to Homoseksualiści chcą zmiany prawa. I boję się, że to
                raczej ja ze względu na dobro dzieci mogę być zmuszony do szukania spokojnego
                miejsca (wyjazd na wieś, w góry, tam gdzie będzie mniej "postęowych").
                • jacek.rothert Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów 13.02.04, 14:12
                  Gość portalu: Franek napisał(a):

                  To nawet jeśli będzie miało
                  > sklonności - potrafi nad nimi zapanować.

                  Czyli bedzie zylo wbrew sobie. Albo bedzie to przed Toba skrzetnie ukrywac. Wg
                  mnie jest to najlepsza droga do unieszczesliwienia jego zycia.


                  Oczywiście jestem osobą wierzącą i
                  > wierzę, że z Boża pomocą mu się uda. A tak na marginesie, nie wiem, czy wiesz,
                  > ale naukowcy zrobili portretu charakterologiczne kilkuset świętych. I co im
                  > wyszło? Jedna z największych mistyczek (św. Teresa z Avila0, gdyby nie była
                  > zakonnicą, mogłaby zostać nimfomanką; św. Jan Bosko, gdyby nie pośicenie się
                  > pracy i dzieciom jako wychowawca, zostałby prawdopodobnie pedofilem.

                  Tego typu dowody do mnie nie trafiaja, dopoki nie znam metodologii jaka sie ci
                  naukowcy poslugiwali. Wg mnie tworzenie portretow psychologicznych ludzi juz
                  niezyjacych to pisanie palcem po wodzie. Wyniki za bardzo zaleza od osoby, ktora
                  takie badanie robi.
                  Mam nadzieje, ze sie nie obrazisz za to co teraz napisze. Jezeli ktos ma
                  sklonnosci pedofilskie, to ostatnia rzecza jaka powinien sie zajmowac jest praca
                  z dziecmi. Dlatego uwazam, ze albo sw. Jan Bosko albo nie mial takich sklonnosci
                  albo nie powinien zostac swietym.
                  Pedofilie akurat uwazam za chorobe i dla tych sklonnosci jestem nietolerancyjny
                  - nie rozumiem i nie akceptuje. Ale tylko dlatego, ze pedofile krzywdza swoim
                  zachowaniem dzieci (niezaleznie od tego jaka jest ich orientacja seksualna). Ale
                  to tylko taka dygresja...


                  > Nie neguję faktu inności. Ten przyjmuję do wiadomości (to chyba jest ta
                  > akceptacja), ale nie zgadzam się z jego postępowaniem.
                  > Przecież nikt nie wpływa na ich miłość, związek, prawo do wspólnego
                  > mieszkania.
                  > Tu chodzi o publiczną akceptację. A na to się nie zgadzam.

                  Ale czy to nie oznacza, ze uwazasz ich zwiazek za gorszy? Nie zgadzasz sie na
                  publiczna akceptacje - czyli maja zyc w ukryciu? Czyli maja uwazac, ze sa gorsi?


                  > Ale forma Twojej wypowiedzi wyklucza dyskusję.
                  > Zarzucasz mi, że się mylę. Skąd to wiesz?

                  OK, przepraszam. Zapomnialem na poczatku dodac "wg mnie".


                  Co do Twojego podejścia, to czym w takim razie jest dla
                  > Ciebie akceptacja homoseksualistów, jeśli tolerancja jest akceptacją?

                  Wg mnie akceptacja homoseksualistow to stwierdzenie, ze ich zwiazek jest rownie
                  wartosciowy co moj zwiazek z kobieta. Jedyna roznica jest taka, ze nie moga miec
                  potomstwa.


                  > I na Boga, nie porównuj moje stwierdzenia do faszyzmu.

                  Nie porownuje Twoich stwierdzen do faszyzmu. Chodzi mi o to, ze nie zawsze
                  wiekszosc ma racje. To jest ulomnosc demokracji (chociaz zgadzam sie, ze nie
                  wymyslono nic lepszego). Ludzmi jest bardzo latwo manipulowac.
                  • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 14:56
                    Nie wiem, czy ciągniecie tej naszej dyskusji ma sens. Znamy swoje pozycje,
                    jesteśmy na nich okopani i wszelkie argumenty strony przeciwnej się od tych
                    szanicy odbijają. Podejrzewam, że na moje przytoczone argumenty, znajdziesz
                    jakieś inne, tylko, czy to ma jakiś sens. Ja teraz odpowiem na Twoje

                    1. Szczęścue jest odczuciem subiektywnum i w dużej mierze zależy od
                    wychowania. Spotkałem się kiedyś ze zdaniem, że dzieci niedorozwinięte są
                    nieszczęśliwe. Według jakiego wzoru. Patrząc z punktu widzenia osoby
                    pełnosprawnej - tak, ale te dzieci nigdy tego punktu nie osiągnęły i nie
                    osiągną. A z ich punktu prawdopodobnie szczytem szczęścia będzie mieć co zjeść,
                    jakąś zabawkę i opiekuna, który będzie bronił w chwili strachu (tu gdybam, bo
                    nie jestem taką osobą, ani specjalistą w tej dziedzinie). Wydaje mi się, że
                    podobnie jest z ludźmi homo. Wychowano ich w poczuciu "grzechu", "zła" nie
                    pokazując drogi ratunku. Stąd prawdopodobnie (nie jestem specjalistą) ich
                    problemy. I wedłgu mnie można pójść dwiema drogami... Łatwiejszą (zaakceptować
                    skrzywienie, mówiąc, żę to tylko inna forma seksualności - być może), albo
                    podddawać się długotrwałej terapi, koncentrującej się akurat na czymś innym niż
                    seks. Że można to opanowć - to wiem z autopsji (nie chodzi o homo, ale o sferę
                    życia seksualnego). byłem 4 lata w seminarium i chcecie wierzyć lub nie, nie
                    spotkałem homo, dziewczymny mnie interesowały, ale naprawdę szło nad tym
                    zapanować (zależy od intencji). I byłem SZCZĘŚLIWY. To że zrezygnowałem, to
                    była kwestia braku porozumienia z przłożonymi (akurat to była moja pięta
                    achillesa). Sądzę wiec, że sprawa seksualnosci nie jest czymś całkowicie
                    determinującym nasze życie...
                    Trudno, nie wierzysz w te badania, nie będę Cię przekonywał, ale zważ, że
                    odrzucasz coś apriori, nie sprawdziwszy tego. To oznacza raczej postawę
                    człowieka zamkniętego na argumenty. Druga rzecz, to skłonności pedofilskie, a
                    pedofillia są rzeczami różnymi. Skłonność do alkoholu, nie jest alkoholizmem.

                    Co według Ciebie oznacza publiczna akceptacja - rozumiem, że zrównanie w
                    poziomie praw z małżeńśtwami hetero. Już wcześniej (o ile czytałeś)
                    wypowiadałem sie na temat zakresu praw i obowiązków małżeństwa (rodziny). Nie
                    ma tam równowagi. Państwo narzuca nam pewne wzorce i domaga się ich
                    przestrzegania. Stąd, jeśli mi narzuci małżeństwa homo - będę musiał to
                    przeżyć. Ale jek każdy mam prawo w sumieniu tego nieakceptować. Ale jak dotąd,
                    to nie ja mam ten problem. I nie ja zamierzam go zmieniać. Nie lubię oglądć
                    całujących sie par na ulicy, w autobusie. Ale obrzydzenie mnie ogarnia na myśl,
                    że zobaczę tak całujących się duch gejów. Cóż na to poradzę, że taki mam zmysł
                    estetyki. I niestety dla homo, tak kształtuję moje dzieci. Dla mnie wzory są
                    zawarte w ksiegach Pisma Świetego, a tam jest wyraźnie powiedzien, że jest
                    to "obrzydliwe w oczach Boga". Czy więc jako chrześcijanin mogę poprawiać
                    Pismo? Ze względu na to nie narzucam swoich poglądów, ale domagam się ich
                    poszanowania i nie nazywania mnie ( i mnie podobnych) za oszołomów. Uszanujcie
                    inne zdanie.
                    Co do pedofilów, to całkowicie się z Tobą zgadzam. LECZYĆ lub izolować.
                    Co do stwierdzenia, że nie zawsze większość ma rację. Zgadzam się, ale niech to
                    będzie argument uniwersalny, a nie tylko wtedy, gdy nam pasuje. Jeśli
                    homoseksualistów nie chce większość, to oczywiście to dyskryminacja. Ale jeśli
                    ta sama większość uważa, że należy wprowadzić aborcję to już wola ludu.
                    Zgodzisz sie, że to pewna niekonsekwencja środowisk opiniotwórczych. Więc póki
                    co poddajmy się większości.
                    • Gość: J.R. Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 15:55
                      Gość portalu: Franek napisał(a):

                      > Nie wiem, czy ciągniecie tej naszej dyskusji ma sens.

                      Dyskusja zawsze ma sens.


                      > Trudno, nie wierzysz w te badania, nie będę Cię przekonywał, ale zważ, że
                      > odrzucasz coś apriori, nie sprawdziwszy tego.

                      Nie odrzucam. Ale tez nie daje wiary, dopoki nie wiem JAK PRZEPROWADZANO te badania.


                      Nie lubię oglądć
                      > całujących sie par na ulicy, w autobusie. Ale obrzydzenie mnie ogarnia na myśl,
                      >
                      > że zobaczę tak całujących się duch gejów. Cóż na to poradzę, że taki mam zmysł
                      > estetyki.

                      No to przynajmniej zmysl estetyki mamy podobny :-)


                      I niestety dla homo, tak kształtuję moje dzieci. Dla mnie wzory są
                      > zawarte w ksiegach Pisma Świetego, a tam jest wyraźnie powiedzien, że jest
                      > to "obrzydliwe w oczach Boga". Czy więc jako chrześcijanin mogę poprawiać
                      > Pismo?

                      Dlaczego niestety dla homo? Wazne, zeby nie siac w ludziach strachu i nienawisci.


                      Ze względu na to nie narzucam swoich poglądów, ale domagam się ich
                      > poszanowania i nie nazywania mnie ( i mnie podobnych) za oszołomów. Uszanujcie
                      > inne zdanie.

                      Nie nazwalem Cie oszolomem.


                      > Co do pedofilów, to całkowicie się z Tobą zgadzam. LECZYĆ lub izolować.
                      > Co do stwierdzenia, że nie zawsze większość ma rację. Zgadzam się, ale niech to
                      >
                      > będzie argument uniwersalny, a nie tylko wtedy, gdy nam pasuje. Jeśli
                      > homoseksualistów nie chce większość, to oczywiście to dyskryminacja. Ale jeśli
                      > ta sama większość uważa, że należy wprowadzić aborcję to już wola ludu.

                      Zgadzam sie.

                      Pozdrawiam

                    • Gość: Polak z Belgii Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:30
                      Franek napisał

                      > Dla mnie wzory są
                      > zawarte w ksiegach Pisma Świetego, a tam jest wyraźnie powiedzien, że jest
                      > to "obrzydliwe w oczach Boga". Czy więc jako chrześcijanin mogę poprawiać
                      > Pismo? Ze względu na to nie narzucam swoich poglądów, ale domagam się ich
                      > poszanowania i nie nazywania mnie ( i mnie podobnych) za oszołomów.
                      Uszanujcie
                      > inne zdanie.

                      To jest jakaś patologia, te Twoje poglądy. Też jestem katolikiem ale widzę, że
                      Ty jesteś jakiś przedsoborowy. Jestem w gościach we Wrocławiu i jakoś jeszcze w
                      towarzystwie nikt nie wypowiadał się w takim tonie o homo... temat jak inny
                      poruszalismy ze znajomymi i najostrzejszy był taki, by nie dawać małżeństwom
                      homo przywilejów podatkowych, bo takie są dla rodzin z dziećmi, bo dzieci to
                      przyszłość narodu...

                      ale żeby zakazywać (!) okazywania sobie uczuć publicznie w imię Pisma
                      Świętego???

                      Wcale nie narzucasz swoich poglądów... nie no; teraz dałeś popis twórczości :P
                      ale domagasz się ich poszanowania (czyli przyznania Ci racji?)

                      jednak jesteś oszołomem

                      > Państwo narzuca nam pewne wzorce i domaga się ich
                      > przestrzegania. Stąd, jeśli mi narzuci małżeństwa homo - będę musiał to
                      > przeżyć.

                      Masz Hobbes'owskie podejście do prawa i państwa...
                      Albo nawet marksistowskie

                      Państwo nie może narzucić Tobie małżeństw homo :) lol ; raczej może przyznać
                      ludziom homo przywilej zawierania małżeństwa

                      Liberał (nie mylić libertarianem )
                • Gość: obrońca Zbaraża Do Franka IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:19
                  im więcej Twoich wypowiedzi czytam tym bardziej mi się wydaje że się staczasz
                  na poziom Samoobrony... kiepską masz chyba empatię...

                  nie zwykłem się wypowiadać o użytkownikach forum ale zrobię wyjątek:

                  człowieku... buraczysz
            • Gość: bi bi bi Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 81.210.66.* 13.02.04, 13:36
              Franku i wyszlo na to, ze tobie latwiej jest zrozumiec Azjatow niz wlasnego
              "sasiada". Chodzi wlasnie o to, jak sam to ujales, zeby zrozumiec myslacych
              inaczej. Wydaje mi sie, ze Twoje stanowisko jest bardzo zamkniete i kompletnie
              nienastawione na ZROZUMIENIE drugiej strony. I tylko tego sie boje, bo wiem ze
              ta droga nigdy nie dojdziemy do porozumienia czy wlasnie do zrozumienia. Nie
              mozna wszystkiego tlumaczyc tradycja. To w jakim srodowisku zyjemy jest
              wynikiem sumy tradycji i obyczajow. A obyczaje zmieniaja sie i nie mozna tego
              nie zauwazac.
              No i skonczyles bardzo wymownie: "Ale uwazam, że mamy coś, czego postępowcom
              brakuje - korzenie w tradycji."
              Wybacz, ale ktorzy postepowcy wedlug Ciebie pozbawieni sa tradycji? Znowu
              tworzysz podzial na lepszych (z tradycja) i gorszych (bez tradycji). Czy w
              ogole ktokolwiek moze byc pozbawiony tradycji?

              • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 15:31
                Drogi(a) bi bi bi. Rzeczywiści, być może będzie mi łatwiej zrozumieć azjatę,
                niż "sąsiada". Tak, jestem zamknięty na stanowisko, które zakłada tylko dwie
                opcje: akceptacja albo etykieta oszołoma, ciemogrodu. Czy koniecznie rozumienie
                musi polegać na akceptacji? Ja rozumiem tragedię tych ludzi, ale nie
                akceptuję "lekarstwa" na ich problem. Widzi się tylko "trgedię" tych ludzi, ale
                nie widzi się konsekwencji decyzji dla społeczeństwa. Podbne problemy miało już
                bardzo postępowa nacja w starożytnym Rzymie. I skończyło się na niebycie.
                Przyszły "zacofane" plemiona germańskie, gockie itp. i
                wykończyły "postepowców". Bo wraz z relatywizacją zasad Rzym utracił ducha
                jedności, wartości w narodzie. Silniejszy nie ekonomicznie, ale duchowo
                (niekoniecznie religijnie, ale moralnie) naród zwycięża. I nie oszukujmy się -
                różnice wszedzie występują, a postrzeganie ich w kategoriach lepszy, gorszy
                zależy tylko od odbiorcy. Ja ich nieklasyfikowałem.
                • Gość: bi bi bi Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 81.210.66.* 13.02.04, 16:32
                  Franku,
                  i tu Cie mam. Nie jestes w stanie ZROZUMIEC, ze homoseksualizm nie jest dla
                  "dotknietego nim" czlowieka tragedia. Rzecz jasna jest jakas grupa ludzi, ktora
                  ma problem z samoakceptacja (pewnie moga za to podziekowac rodzicom i
                  zaserwowanemu modelowi wychowania). Jesli jednak mowic o tragedii w kontekscie
                  homoseksualizmu, to powiedzialbym, ze prawdziwa tragedia jest wlasnie stosunek
                  spoleczenstwa do nich. Niezgoda na ich prawo do szczescia, brak akceptacji
                  chociazby z racji naruszania przez nich czyjegos "poczucia" estetyki.
                  Przyznasz, ze to dosyc blachy powod, jednak konsekwencje takiego nastawienia
                  czesto sa dramatyczne.

                  Wszyscy mamy takie samo prawo do szczesliwego zycia.

                  A swoja droga, ciekawe jaka bedziesz mial mine, kiedy po smierci stwierdzisz,
                  ze nie ma Boga. I na co te rygory? Zycie jest takie piekne i tak cholernie
                  krotkie, po co je sobie i innym, delikatnie mowiac, utrudniac. Drugiej okazji
                  nie bedzie.

                  Twoj DROGI bi bi bi
                  PS. w pierwszym poscie zdecydowanie odroznilem Cie od reszty oszolomow.
                  • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 13.02.04, 17:55
                    Oj, czegoś nie rozumiem. Jeśli bycie homo nie jest tragedią, to dlaczego robi
                    sie taki wielki szum. Ilu ludzi żyjących hetero woli zwiąki nieformalne. Za to
                    rozumiem Twój odbiór stanowiska ludzi mojego pokroju, w tym tych, którzy dają
                    to odczuć w sposób często bardzo niekulturalny. Zgadzam się też, że stosunek
                    nie wszsytkich w społeczeństwie jest prawidłowy(ale tu bym nie generalizował).
                    Niezgadzam się z określeniem
                    >"Rzecz jasna jest jakas grupa ludzi, ktora
                    > ma problem z samoakceptacja (pewnie moga za to podziekowac rodzicom i
                    > zaserwowanemu modelowi wychowania). "
                    Jest i taka grupa ludzi, ale jest też jakaś grupa ludzi, o której się nie mówi,
                    ponieważ oni przezwyciężyli te skłonności. Ci często sobie z tego nie zdają
                    sprawy i nie dlatego, że nie mają problemów. Mają , ale są one niespółmierne do
                    problemów reszty życia. Przeżycia seksualne naprawdę nie stawnowią sensu życia
                    (przynajmniej według mnie, ale myślę że nie tylko). Rak, choroba najbliźszych -
                    to dla nich jest wyzwanie - swoją seksualność odsuwają na plan dalszy. O tych
                    cichych zwycieżcach sie nie mówi, oni nie istnieją. Czy aby na pewno.
                    Co do estetyki. Każdy ma prawo żyć, jak chce, ale nie wolno mu swoim życiem
                    krzywdzić innych. Więc jeśli chcesz sie kochać rób to w domu, nie w miejscu
                    publicznym. A jak już zaznaczyłem, nie podoba mi się, gdy małolaty "liżą" się w
                    autobusie - tu nie chodzi o dyskryminację, ale o poczucoe elementarnych zasad
                    przyzwoitosci. Tam przecież często jeżdżą dzieci. I co, zaczynać edukacje
                    seksualną 4-5 latków? Więc zgadzam sie co do podnoszenia świadomości
                    tolerancji, ale także proszę o stonowanie żądań. Zaczyna się podobna sytuacja,
                    jak w latach 50-tych: "Kobiety na traktory" (w ramach równouprawnienia).
                    Kończyło się to chorobami układów rodnych kobiety (wtedy traktory to dopiero
                    trząsły). Nie zawsze agitacja przynosi dobry skutek. Nachalna propaganda
                    przynosi efekt wprost odwrotny.
                    > A swoja droga, ciekawe jaka bedziesz mial mine, kiedy po smierci stwierdzisz,
                    > ze nie ma Boga. I na co te rygory? Zycie jest takie piekne i tak cholernie
                    > krotkie, po co je sobie i innym, delikatnie mowiac, utrudniac. Drugiej okazji
                    > nie bedzie.
                    Znasz zakład Pascala?
                    Jeśli Bóga nie ma, to: nie ma życia po śmierci i w najlepszym razie wirzący
                    nawet o tym sie nie dowie ( nie wierzący też)
                    Jeśli Bóg jest, to wierzący uzyska w Raju obiecaną nagrodę, a nie wierzący
                    odpowiednia dla siebie zapłatę.
                    Jak więc widzisz, ja w najgorszym razie nawet sie o tym nie dowiem. Za to Ty w
                    najlepszym razie się o tym nie przekonasz. Pomyśl kto z nas ma lepsze
                    perspektywy?
                    > Twoj DROGI bi bi bi
                    Mam nadzieję, że duze litery świadczą o sympatii, a nie o ironii...
                    Pozdrawiam...
                    P.S. Może rzecznicy legalizacji zastanowili się nad stonowanie propozycji i
                    pozostali na stanowisku zrównania się z pozycją konkubinatu (byłoby to
                    praktycznie osiagnięcie osłon prawnych, a nie było uderzeniem w "świety związek
                    małżeński").
                    • Gość: bi bi bi Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:10
                      co do zakladu Pascala, to biore pod uwage wylacznie pierwsza wersje. A w takim
                      przypadku oczywiste jest, ze trzeba cieszyc sie zyciem "za zycia". W przypadku
                      drugiej wersji zdarzen, hmm... no coz, wtedy bede negocjowal.
                      Mowisz o perspektywach bardzo dalekich (chociaz, w ktoryms z poprzednich postow
                      pisales, ze nie lubisz "gdybac") i "wyjatkowo" niepewnych. Czy naprawde nie
                      lepiej skupic sie na tym co jest nam dane. To co nas otacza, to jest Konkret a
                      nie Obiecanki. I to z tym Konkretem mamy problemy.
                      pozdrawiam
                      PS. naprawde liczysz na nagrode?
                      • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 14.02.04, 00:29
                        Chyba się nie zrozumieliśmy. Zakład Pascala nie zakład negocjacji. Poniważ mam
                        ten konkret przed sobą, z nim się rozprawiam i przyjmuję. Nie jestem homo,
                        nikogo takiego nie znam osobiście, wiec nie gdybam nad tym. Jeśli taki
                        problemmnie dotknie - zstanowie się osobieście - obiecuję. Co do nagrody -tak
                        wierzę w nią, o ile będe wierny. Trudno jestem staroświecki.
                        • Gość: bi bi bi Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 02:02
                          a z negocjacjami, to byl zart
                          wlasnie taka doslownosc mnie przeraza

                          zycze radosci z nagrody (mam nadzieje, ze sie nie rozczarujesz)
                          • Gość: Franek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: 217.113.230.* 14.02.04, 11:06
                            Wybacz, że nie potrafiłem dostrzec żartu, ale nic go nie sygnalizowało. Dla
                            osoby niewierzącej (a zdaje się za taką się uważasz)akurat przyjęcie postawy
                            negocjacyjnej byłoby jakimś rozwiązaniem konkretnym. A sam zakład jest formą
                            logicznego rozważania nad problemem, jest argumentem w dyskusji. Więc służy li
                            tylko wykazaniu lepszej pozycji ludzi wierzących po śmierci. W argumentacji
                            logicznej niestety stosuje się "dosłowność" - inaczej traci sens cały wywód
                            logiczny. Nie bardzo więc łapię, co Cię przeraża? Bezlitosne prawa logiki?
                            No nic. Każdy z nas będzie czekał na to, w co wierzy. Ja na nagrodę, Ty na
                            śmierć bez przyszłości. I dzięki za życzenia...
                            • Gość: Franciszek Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:38
                              może więcej pokory... czekasz na nagrodę?

                              ja mam nadzieje, że Bóg mi wybaczy to co zrobiłem złego w życiu i dopuści do
                              życia wiecznego w niebie.

                              Wiara, nadzieja, miłość
                • Gość: obrońca Zbaraża Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:33
                  >Podbne problemy miało już
                  >
                  > bardzo postępowa nacja w starożytnym Rzymie. I skończyło się na niebycie.

                  No jeśli uważasz, że upadek Rzymu spowodowała pederastia to jesteś większym
                  burakiem niż Lepper

                  Grecja mimo swojej nawet pochwały "opieki" starszy mężczyzn nad chłopcami jakoś
                  pokonała Persów...

                  ech... jednak Ciemnogród
            • Gość: Solon Re: Senat USA zajmie się sprawą ma3żeństw gejów IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.02.04, 05:15
              > Druga rzecz, to demokracja. Jeśli wierzysz w
              > ideały europejskości, to uszanuj wolę większości. Jeśli nie chce ona
              > zaakceptować inności, to albo dostosuj się, albo wyjedź.

              Tu chyba przywaliłeś kulą w płot... demokracja i ideały wuropejskie polegają na
              tym, by rządziła większość ale przy poszanowaniu (!) woli mniejszości i jej
              niedyskryminowaniu :)

              A tekst dostosuj się albo wyjedź jest raczej faszystowski w brzmieniu :)

              Pozdrawiam
              Solon (łysy)
        • Gość: MaDeR Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.51.240.* 13.02.04, 13:24
          > Jest rzeczą znaną, że niemożliwość zaspokojenia zboczonego popędu w normalny
          > sposób skłania wielu homoseksualistów do pederastii.
          Jest rzeczą znaną, że niemożliwość zaspokojenia normalnego popędu w normalny
          sposób skłania wielu księdzów-heteroseksualistów do pederastii.

          Jeszcze będziemy się przerzucać piłeczką?

          > W języku polskim jeszcze w XIX w. znaczyło to słowo tyle co "gwałciciel
          > chłopców".
          Co to za argument i na co? Może ciebie obchodzi, co jakieś słowo znaczyło 200
          lat temu. Mnie nie.

          Pozdrowienia dla ciemnogrodu.
    • dionix Szkoda, że nie petardzistów! 13.02.04, 10:53
      Słowo pederastów, ogólnie uważane za obraźliwe, można było sobie w tym artykule
      oszczędzić!
      • Gość: ksin [...] IP: 80.50.5.* 13.02.04, 11:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ksin Re: Szkoda, że nie petardzistów! IP: 80.50.5.* 13.02.04, 13:40
        pedal to pedal
        cenzura nie pomoze
    • Gość: ig [...] IP: 217.153.45.* 13.02.04, 11:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Tradycjonalista Należy ich leczyć ! IP: *.prz.rzeszow.pl / *.prz.rzeszow.pl 13.02.04, 11:25
        Trzeba promować badania nad leczeniem
        gejostwa, a nie sankcjonować to co jest
        nienormalne.
        Cała nadzieja w postępie medycyny.

        • Gość: JeanValjean Re: Należy ich leczyć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 11:46
          Dokładnie tak. Leczyć i udzielać pomocy, a nie uznawać stan chorobowy za
          normalny. Ludzie! KIM WY JESTEŚCIE???
          • Gość: komandos Re: Należy ich leczyć ! IP: *.bredband.skanova.com 13.02.04, 11:56
            Dla mnie, z mojego punktu widzenia to wlasnie ty jestes chory. Pewnie mankuta
            tez uwazasz za chorego co? A moze za zboczenca? I chetnie bys go leczyl,
            nieprawdaz? Chlopie, przestan czynic z siebie i swych wlasnych doznan pepka
            swiata.
            • Gość: Tradycjonalista Re: Należy ich leczyć ! IP: *.prz.rzeszow.pl / *.prz.rzeszow.pl 13.02.04, 12:02
              > Dla mnie, z mojego punktu widzenia to wlasnie ty jestes chory. Pewnie mankuta
              > tez uwazasz za chorego co? A moze za zboczenca? I chetnie bys go leczyl,
              > nieprawdaz? Chlopie, przestan czynic z siebie i swych wlasnych doznan pepka
              > swiata.

              Ależ tak, leworęcznych gejów trzeba także leczyć,
              tych normalnych nie !
            • Gość: Andrzej Re: Należy ich leczyć ! IP: *.nll.se 13.02.04, 12:15
              Nie pomyslales, ze byc moze jest odwrotnie? Ze to wlasnie Ty, czy wy, chcecie
              uczynic z siebie i wlasnych doznan pepek swiata?
        • Gość: majka Re: Należy ich leczyć ! IP: *.ne.client2.attbi.com 13.02.04, 14:44
          Drogi Tradycjonalisto,
          Jezeli chcesz leczyc to tak jakbys chcial wyleczyc hemofilie, albo zespol
          Downa. To jest sprawa genetyki, tego sie nie leczy. Poza tym to nie zadna
          choroba.
      • Gość: Andrzej Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.nll.se 13.02.04, 11:44
        Ja tez mam taka nadzieje! I nie chodzi tutaj o brak tolerancji. Chodzi
        wylacznie o zdecydowane N I E dla coraz bardziej agresywnego ruchu politycznego
        dzialajacego na rzecz homoseksualizmu! Jest to ruch podobnie wojowniczy jak
        niektore odlamy islamu. Chodzi tez o zdecydowane N I E dla zupelnej bezradnosci
        Europy Zachodniej wobec tego problemu i beznadziejnie glupiej polityki wielu
        zachodnich rzadow, ktora wczesniej czy pozniej musi doprowadzic do katastrofy,
        ktora dotknie rowniez homoseksualistow i muzulmanow.
        Pozdrowienia
        Andrzej
      • Gość: ksin Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 80.50.5.* 13.02.04, 12:05
        PO tez popiera te bzdety
    • Gość: Roger Zabronic zwiazkow homoseksualnych wszedzie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 12:02
      • Gość: Bartek Re: Zabronic zwiazkow homoseksualnych wszedzie!!! IP: *.sns-felb.debis.de 13.02.04, 12:47
        ... i jeszcze zabronić prawnie głupoty.
        Ciekawe tylko kto zostanie na wolności. :D
    • Gość: p.. CHWALA BUSHOWI !!!!! IP: *.utc.com 13.02.04, 12:49
      ..chocby tylko dlatego Bush MA moj glos w nastepnych wyborach.Podoba mi sie
      tez, jego stanowisko w sprawie aborcji.Chce poprzez ten glos wyrazic swa
      opinie,ze MAM DOSYC pedalstwa,kurestwa i terroryzmu.ONLY BUSH !!!!!
      Precz z nachalnym pedalstwem!!!
    • Gość: zzawielkiejwody Bill Frist IP: *.ipt.aol.com 13.02.04, 13:01
      Mala poprawka do tekstu Gazety: lider wiekszosci w Senacie USA to Bill FRIST,
      a nie Bill First (Bill First to raczej bylby Bill Gates :))
    • Gość: turez Po co tyle krzyku?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.02.04, 13:05
      dwóch gejów albo dwie lesbijki to żadne małżeństwo oczywiście. Niech się
      kochają, niech robią co chcą. Mnie to rypka, tylko to napewno nie jest
      małżeństwo tylko jaiiś zwiazek, niech sobie wymyslą jakąs nazwę na takie bycie
      razem. Dziękuje za mozliwosć wypowiedzenia się. Zegnam
    • Gość: mee... Re: DLACZEGO GEJE CHCA ZAWIERAC ZWIASKI... IP: *.proxy.aol.com 13.02.04, 13:08
      ...zapewne sa konserwatystami...
    • Gość: km Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.undp.org.pl 13.02.04, 13:15
      Pederasta to NIE homoseksualista
      Pederasta to wyraz greckiego pochodzenia (paid erastes 'miłośnik dzieci'),
      obecny w wielu językach, por. np. franc. pederaste, niem. Paderast, włos.
      pederasta, w polszczyźnie poświadczony od poł. XIX w., w zn. 'gwałciciel
      chłopców', o zdecydowanym zabarwieniu pejoratywnym.
    • Gość: tw NORMALNY!! IP: 212.160.87.* 13.02.04, 13:18
      Jestes po prostu normalny.....
      (w znaczeniu norm moralnych, poszanowania prawa naturalnego) :)
    • Gość: Lola Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 62.102.33.* 13.02.04, 13:21
      jestes staroswiecki, malzenstwo to bardziej zlozona "instytucja"...
    • Gość: Janek Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 13:23
      Wielce Szanowni choc czesto dziecinni Panowie z "Gazety Wyborczej",

      Sięgnijcie po słownik języka polskiego i sprawdźcie, co oznacza słowo pederasta.
      Już kilkakrotnie w kontekscie praw gejów (lub ich braku) zamiast słowa 'geje"
      czy choćby "homoseksualizm" widzę na waszych łamach słowo "pederaści"
      lub "pederastwo". Nie powinniście dopuszczać do komentarza na łamach gazety
      ludzi, ktorzy najwyraźniej nie mają pojęcia o tematyce, którą "komentują".


      Do Maksimum: Najczęściej jest jak piszesz, lecz jest sporo par, które
      wstępując w związek małżeński nie chcieli mieć i dalej nie chcą. Czy istnieje
      wobec nich jakaś dyskryminacja na tym tle? Nie. Nie łudźmy się. To co nam
      dokucza najbardziej w sprawie małżęńsw gejów nie jest to, że geje nie mogą mieć
      dzieci, lecz to że są jednej i tej samej płci. A tak a propos, niezależnie od
      dzieci, w związek małżeński wstępują przede wszystkim osoby pragnący żyć razem
      a nie koniecznie mieć dzieci. Spójrzcie tylko ile dzieci rodzi sie w związkach
      nieślubnych.
    • Gość: starej daty Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 217.98.64.* 13.02.04, 13:28
      w zdrowym kraju zdrowe prawo
    • Gość: inka Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.cc.jyu.fi / *.cc.jyu.fi 13.02.04, 13:36
      nie podoba mi sie uzycie slowa "pederastow" - jest silnie pejoratywne, a
      przeciez nie za brak tolerancji szanuje GAZETE
    • Gość: ksin CENZURA SIE POJAWILA IP: 80.50.5.* 13.02.04, 13:39
      homoseksualizm jest tez zboczeniem jak i pedofilizm
      jest wbrew naturze
    • Gość: maniek Islam jako jedyna alternatywa dla pornokracji zach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 13:46
      Islam jest jedyna alternatywa wobec zepsucia, niesprawiedliwosci i korupcji na
      swiecie. Im wczesniej to zrozumiemy tym lepiej, a pomoc w zrozumieniu moze nam
      niemiecki dyplomata, absolwent Harvardu: Murad Hofman, ktory napisal m. in.
      zbior esejow pt.: Islam jako alternatywa. Pelny teskt dostepny jest na
      www.ipdirect.home.pl/kmp/publication/Islam_jako_alternatywa/index.htm
      • Gość: Andrzej Re: Islam jako jedyna alternatywa dla pornokracji IP: *.nll.se 13.02.04, 15:13
        Nie jest to alternatywa j e d y n a i na pewno nie jest to alternatywa zbyt
        dobra. Islam jest silny bo silni sa jego wyznawcy a nie jest silny potega
        swojej nauki czy filozofii.
        Pozdrowienia
        Andrzej
    • Gość: Seoirse Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 13:49
      "małżeństwa pederastów"???!
      To przerażające, że w Polsce dziennikarz/dziennikarka dużej i podobno poważnej
      agencji może się wykazać
      a) taką ignorancją
      b) taką złą wolą
      c) jednym i drugim
      Chyba że Polska Agencja Prasowa świadomie postanowiła posługiwać się retoryką
      polityków LPR i stąd użycie obraźliwego określenia?
      • Gość: jeanne1213 Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.ne.client2.attbi.com 13.02.04, 14:37
        Czytam i jestem przerazona. Z wielu wypowiedzi przenika strach, panika i
        zupelne niezrozumienie zagadnienia. Obawa przed tym, ze zwiazki homoseksualne
        zaleja swiat, albo, ze sa zarazliwe jak ospa i ze swiat zaleje epidemia. Tylko
        szacowany 4% populacji ma sklonnosci homoseksualne z tego pewnie polowa, to
        wchodzacy w zwiazki homoseksualne, z tego to pewnie pare procent, ktorzy
        zdecyduja sie na malzenstwo i jeszcze mniejszy na posiadanie rodziny. "Problem"
        dotyczy sie malej frakcji spolecznestwa ludzi, ktorzy rowniez chca zyc w
        stabilnych i kochajach sie zwiazkach, a jest im to odmowione z racji, tego, ze
        genetyka wybrala, ze sa homoseksualistami.
        Drodzy forumowicze, biologia juz udowodnila, ze sklonnosci seksulne to rzecz
        biologii i genetyki, a nie srodowiska. W przeciwnym wypadku homoseksualisci nie
        rodziliby sie ze zwiazkow heteroseksualnych. Wiec dyskryminowanie ich, ze
        wzgledu na orientacje seksualna i odmawianie przywilejow, jakie ma reszta
        spoleczenstwa to gwalcenie praw czlowieka.
        Mieszkam w stanie Massachusetts, gdzie toczy sie teraz burzliwa debata nad
        usankcjonowaniem malzenstwa par gejowskich. Ogladam w TV te pary i serce mi sie
        kraje. Otoz niewielu z Was wie, ze mnostwo z tych par, ktore zyja w
        stabililnych zwiazkach od 10- czy 20 lat adoptowalo dzieci i teraz wiele z tych
        dzieci jest juz dorosla i ma wlasne rodziny, tak heteroseksualne i ubolewa, ze
        ich rodzice nie moga cieszyc sie tymi samymi przywilejami.
        Dochodzi do dramatow, w przypadku smierci jednego z partnerow, bo drugi nie ma
        prawa opieki nad dzieckiem, bo nie jest rodzina, wiec dziecko dostaje sie pod
        skrzydla rodziny, ktorej nie zna.
        Zwiazki homoseksualne byly i beda istnialy, byly i beda miec dzieci, zwalszcza
        teraz kiedy techniki wspomaganego rozrodu poszly tak daleko, mozna kupic
        komorke jajowa i matke zastepcza, ktora urodzi dziecko parze mezczyzn. Nie
        trzeba uciekac sie do adopcji, oni maja i beda mieli swoje wlasne, biologiczne
        dzieci. Kobieta nie musi "rzucac sie na chlopa" jak to Franku ujales, bo sa
        banki spermy i sztuczne inseminacje. To sie bedzie dzialo, bo to sa ludzkie i
        naturalne potrzeby i pary homoseksualne sie tego nie wyrzekna, czy prawo bedzie
        im pozwalalo na malzenstwa czy nie. Pora zeby prawo zaczelo nadazac za zyciem.
        I nie mieszajcie malzenstwa z religia, ktora juz dawno udowodnila jak mozna
        naginac regulamin koscielny.
        • Gość: Pawlik Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.04, 14:52
          > Drodzy forumowicze, biologia juz udowodnila, ze sklonnosci seksulne to rzecz
          > biologii i genetyki, a nie srodowiska. W przeciwnym wypadku homoseksualisci
          > nie rodziliby sie ze zwiazkow heteroseksualnych.

          Po pierwsze nic takiego "biologia" nie udowodniła. Było jedno (1) badanie
          sugerujące genetyczne uwarunkowania homoseksualizmu. Badanie, którego
          rzetelność naukowa pozostawia wiele do życzenia.

          To że wszyscy ludzie, również ci, którzy potem decydują się na pożycie z
          osobami tej samej płci rodzą się ze związków pomiędzy osobami płci odmiennej
          jest oczywiste (a przynajmniej było do czasów klonowania). Podawanie tego jako
          argument, że homoseksualizm ma podłoże genetyczne, a nie społeczne nie jest
          chyba zbyt rozsądne...
          • Gość: Andrzej Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.nll.se 13.02.04, 15:55
            Homoseksualizm ma z c a l a p e w n o s c i a podloze genetyczne! I jest to
            udowodnione naukowo!
            • Gość: Pawlik Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.04, 17:00
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Homoseksualizm ma z c a l a p e w n o s c i a podloze genetyczne! I jest to
              > udowodnione naukowo!

              Przez kogo? Kiedy?
        • Gość: Andrzej Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: *.nll.se 13.02.04, 15:52
          Smutne, ze z Twoj nieglupi post konczysz niezbyt madrm wnioskiem (Twoje
          przedostatnie zdanie), psujacym w rzeczy samej cala Twoja wypowiedz!
          Prawa, w istocie, nie powinno (!) naginac sie w przesadny sposob do
          rzeczywistosci w taki sposob, jakby to bylo prawo jakiegos klubu dyskusyjnego,
          a nie f u n d a m e n t kazdego zdrowego spoleczenstwa! Podobnie nie powinno
          naginac sie fundamentalnych praw czy "regulaminow koscielnych"! Jezeli bedzie
          inaczej, to wkrotce wszystkie koscioly (mam na mysli idee, nie ludzi) beda
          bardziej grzeszne niz ich czlonkowie!!! Czy wtedy bedzie mozna jaszcze nazywac
          te organizacje kosciolami?
          Efekty naginania prawa i uniwersalnych zasad widac w Europie Zachodniej!
          Nie chodzi tutaj, podkreslam jeszcze raz, o tolerancje wobec homoseksualistow.
          Chodzi mi tylko o brak sprzeciwu wobec agresji politycznej organizacji
          gejowskich i przewidywalnych nastepstw tego trendu! Jestem przekonany, ze
          jeszcze za naszego zycia, przy takim tempie "postepowych" przemian swiata
          zachodniego, doczekamy "uwolnienia" pedofilii spod "ucisku zacofanych
          ciemniakow". Podobne "uwolnienie" czeka wszystkich dotychczas ciemiezonych
          stanistow, kanibali, nekrofilow i im podobnych. Zapewne narkomania bedzie tez
          uwolniona spod ucisku wszystkich niepostepowych ciemniakow. A wszystko
          w imie "tolerancji" wobec myslacych i czujacych inaczej.
          Jezeli tak ma wygladac moj swiat, to dziekuje! Nie chodzi mi tutaj o moje
          prywatne upodobania. Swiat "uwolniony" w taki sposob m u s i zginac! Co bedzie
          potem? Pewnie islam, a jezykiem swiatowym bedzie jezyk arabski. I nie bedzie to
          z cala pewnoscia najgorsza alternatywa dla naszej zachodniej cywilizacji!
          Pozdrowienia
          Andrzej
    • kkkaczory_piss_brothers CZARNI NIE POWINI JEŹDZIĆ PUBLICZNĄ KOMUNIKACJĄ!!! 13.02.04, 14:23
      ale jakbym mial siebie okreslic to jestem "przeciw nietolerancji".
      Chce tylko, aby publiczna komunikacja pozostala do wylacznego uzytku bialych.
      Czy ten sylogizm cos wam przypomina?

      "First dodał, iż jest przeciw nietolerancji wobec gejów, ale chce aby
      małżeństwo pozostało związkiem między mężczyzną i kobietą."
    • Gość: Syn lesbijki Re: Senat USA zajmie się sprawą małżeństw gejów IP: 62.119.24.* 13.02.04, 14:26
      Urodzilem sie w 1965 ze zwiazku mezczyzny( 100% ) i kobiety ( lesbijki ) w 1965
      r. Ich malzenstwo sie rozpadlo rok pozniej w 1966 r. Zostalem wychowywany u
      dziadkow. Dzis jestem szczesliwym zonatym mezczyzna z dwojka dzieci , 9 i 6 lat.
      Nie chce znac lesbijki , ktora jest biologiczna "matka". Jest juz w drugim
      zwiazku lesbijskim od 1966 r. Przed moim ojcem miala tez zwiazek. I to wszystko
      sie dzialo w PRL.Wstydze sie , tfu. I co wy na to?
    • Gość: Pawel pederasta to okropne slowo IP: *.116.dhcp.lse.ac.uk 13.02.04, 14:59
      o bardzo negatywnym brzmieniu, i GW nie powinna uzywac go w obiektywnym
      artykule.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja