Apel Polonii Białoruskiej

27.02.10, 15:20
Rząd polski i przedstawiciele innych organów państwo powinni
rozmawiać z przedstawicielami wszystkich polonijnych organizacji na
Białorusii zgodnie z rzymską zasadą "niech będzie wysłuchana każda
strona", a nie realizować swoich krótkowzocznych celów i grać tylko
na P. Borys, gdyż taka polityka przyniesie negatywne skutki głównie
w UE.
    • walter622 Witaj Politol59 27.02.10, 16:29
      politol59 napisał:
      > gdyż taka polityka przyniesie negatywne skutki głównie w UE.

      Całkowicie się z Tobą zgadzam, lecz z małym zastrzeżeniem.
      Na Białorusi zamieszkuje, wg. oficjalnych danych ca. 400 tyś.
      Polaków. Z tego zaledwie 16,5 % uznaje j.polski za język ojczysty.
      Mamy do czynienia z bardzo szybko postępującym procesem wynaradawiania tej
      populacji, którego powstrzymanie wiąże się z umożliwieniem nauki j.polskiego, a
      także krzewieniem polskiej kultury.
      W tym obecnym zgiełku jakoś wszyscy nie dostrzegają tego zasadniczego problemu.
      Taka postawa uderza nie w nasze interesy
      w UE lecz przede wszystkim w nasze interesy na Białorusi, gdzie stare pokolenie,
      wychowane w patriotycznych tradycjach odchodzi natomiast młode pokolenie po
      prostu nie zna j.polskiego.

      pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82oru%C5%9B
      Warto się zapoznać z: "Ludność Białorusi wg. narodowości i języku"
      • swinia_spigelmana czy "stracona" Polonia nie wiem 27.02.10, 22:41
        walter622 napisał:

        > Mamy do czynienia z bardzo szybko postępującym procesem wynaradawiania tej
        > populacji, którego powstrzymanie wiąże się z umożliwieniem nauki j.polskiego,
        > ,
        > wychowane w patriotycznych tradycjach odchodzi natomiast młode pokolenie po
        > prostu nie zna j.polskiego.

        kultura białoruska i jezyk białoruski czy rosyjski nie są aż tak odlegle, zeby
        IMO mówić o wynaradawianiu się. O to bardziej martwiłbym się w USA czy UK.
        Natomiast przeraza mnie to, ze Polaków poza Polska się zostawia w ogóle bez
        JAKIEGOKOLWIEK wsparcia ze strony macierzy. Ba nie tylko na wschodzie. ;(
        • walter622 czy "stracona" Polonia? 28.02.10, 01:43
          swinia_spigelmana napisał:
          > mówić o wynaradawianiu się.
          Jest kilka zagadnień. Gdy byłem w Kazakhstanie spotykałem się z potomkami tam
          wysiedlonych Polaków. Oni deklarowali, że są Polakami,
          lecz j.polskiego nie znali. Natomiast ich dzieci nie odczuwały już jakiejkolwiek
          więzi emocjonalnej z ojczyzną swoich przodków - postrzegały Polskę jako coś
          kompletnie abstrakcyjnego. Tj. utracenie
          podstawowego czynnika - znajomości jezyka, w kolejnym pokoleniu
          wiąże się z całkowitą utratą tej więzi (w dodatku przeważnie mamy do czynienia z
          małżeństwami mieszanymi).
          Kolejny problem jest związany z rozpadem b. ZSRR. Powstało szereg
          "młodych" państw, których narody teraz bardzo pośpiesznie starają się
          "uporządkować" wszystkie te problemy, związane z samoświadomością narodową. W
          tych okolicznościach, rzecz jasna, dzieci moich rozmówców uznają siebie za
          Kazakhstańczyków.
          Przypuszczam, że z podobnym zjawiskiem się zetkniemy na Białorusi.
          Przy okazji ciekawostka - na Białorusi ca. 4% stanowią Polacy, natomiast 16%
          stanowią Katolicy - świadczy to, że już mamy do czynienia z procesem
          wynaradawiania.
          > kultura białoruska i jezyk białoruski czy rosyjski nie są aż tak odlegle,
          Tym samym proces wynaradawiani i zastępowania polskiej kultury miejscową
          przebiegać będzie znacznie szybciej (mniejszy "próg").

          > bez JAKIEGOKOLWIEK wsparcia ze strony macierzy.
          Aż tak źle nie jest - jest sporo ciekawych inicjatyw. Również bardzo dużą rolę
          odgrywa Kościół Katolicki - co trzeba podkreślić.
          No ale faktycznie, chyba nie ma jakiegoś kompleksowego postrzegania tego
          problemu, no i możliwości materialne są znacznie mniejsze niż Niemców. Co nie
          oznacza, że nie moglibyśmy przeanalizować niemieckich doświadczeń w zakresie
          udzielania pomocy rodakom.
          Przy tym nie mam na myśli repatriację Polaków (co jest kompletnym nonsensem)
          lecz wsparcia na miejscu - z pożytkiem dla Kazakhstanu i Polski.
          • swinia_spigelmana Re: czy "stracona" Polonia? 28.02.10, 01:59
            walter622 napisał:

            > > kultura białoruska i jezyk białoruski czy rosyjski nie są aż tak odlegle,
            Tym samym proces wynaradawiani i zastępowania polskiej kultury miejscową>
            przebiegać będzie znacznie szybciej (mniejszy "próg").
            >

            jako panslawistę to aż tak bardzo mnie nie martwi...rządy w Wawie są dla
            polskości bardziej szkodliwe.

            Skłócanie z Rosja, Serbia, Bilorusia a lizanie dupy Czechom. Eh Czechów jako
            jedyny kraj z bloku słowiańskiego oddałbym Niemcom. W ramach stosunków
            dobrosąsiedzkich.

            > problemu, no i możliwości materialne są znacznie mniejsze niż Niemców. Co nie>
            oznacza, że nie moglibyśmy przeanalizować niemieckich doświadczeń w zakresie>
            udzielania pomocy rodakom.
            >

            pomysł jak najbardziej na miejscu -pytanie kto z tego bezhołowia w MSZ miałby to
            robić?

            > Przy tym nie mam na myśli repatriację Polaków (co jest kompletnym nonsensem)
            >

            przy jewriejskej polityce zmieszania płodności to jedna z opcji polepszanie
            demografii.

            >lecz wsparcia na miejscu - z pożytkiem dla Kazakhstanu i Polski.
            >

            wiem czytałem , Tomas Morus, 1536 Utopia. Zgadłem?
            • walter622 Re: czy "stracona" Polonia? 28.02.10, 13:39
              swinia_spigelmana napisał:
              > jako panslawistę to aż tak bardzo mnie nie martwi..

              No cóż, powodów do radości nie ma, zważywszy iż w większości są to potomkowie
              tych, którzy za kultywowanie polskości byli tam swego czasu represjonowani. Za
              sovietów bycie Polakiem nie dawało szans na awans społeczny, wręcz przeciwnie -
              mogło być powodem prześladowań. Kto nastawiał się za sovietów na zrobienie
              kariery zwykle wypierał się swojego polskiego pochodzenia.

              > jedna z opcji polepszanie demografii.
              W tym zakresie warto się zapoznać z niemieckimi doświadczeniami, dotyczącego
              repatriacji swoich rodaków. Generalnie, nawet dla nich
              okazało się zbyt wiele temu towarzyszących poważnych problemów, w związku z tym
              od pewnego czasu oni zaprzestali preferować ten środek rozwiązania tego zagadnienia.

              > wiem czytałem , Tomas Morus, 1536 Utopia.

              Niemcy koncentrują się obecnie na wspieraniu swoich rodaków bezpośrednio na
              miejscu. Rzecz w tym, że obecnie mamy do czynienia z formowaniem się struktury
              społecznej "młodych" państw. Zewnętrzne wsparcie umożliwia miejscowym Niemcom
              zajęcie w tej strukturze społecznej dogodnych pozycji i tym samym bycia w
              perspektywie przyczółkiem/pomostem dla niemieckiej ekspansji gospodarczej.
              Podobnie rzecz się ma również z zamieszkałą tam koreańską populacją (Stalin ich
              przodków wysiedlił pod koniec lat 30-ych do Kazakhstanu z pogranicza
              koreańskiego). Ta populacja obecnie liczebnie porównywalna jest do polskiej,
              lecz w "hierarchii" społecznej Kazakhstanu zajmuje znacznie wyższe miejsce i tym
              samym ma większy potencjał polityczny i ekonomiczny. Oni praktycznie kontrolują
              cały system bankowo-finansowy Kazakhstanu, czego bez wsparcia ze strony Korei
              Płd. nie byliby w stanie osiągnąć. Dodatkowo kontrolują również sektor
              przetwórstwa żywności, są bardzo aktywni w sektorze wydobywczym i na rynku
              inwestycyjnym, a także sporo ich jest również na kierowniczych stanowiskach w
              administracji (główny doradca d/s ekonomicznych Prezydenta Nazarbajewa jest
              Koreańczykiem). To zaś przekłada się na ("preferowaną") obecność koreańskich
              firm na rynku kazakhstańskim.
              Pod tym względem polskie osiągnięcia są bardzo znikome, choć początkowo również
              mieliśmy sporo atutów - Kazakhowie mają dobrą opinię i stosunek do miejscowych
              Polaków.
              Nie jest to Utopia. Wymaga tylko wytyczenia celów, opracowania spójnego planu
              działania i konsekwencji przy jego realizacji.
              • borrka Wania 666 ... 28.02.10, 14:27
                Wyjatkowo zgadzam sie z Toba w pewnym stopniu, co do oceny sytuacji na Bialorusi.
                Jednak porownania z Kazachstanem sa calkowicie chybione.


                Potomkowie Polakow w Kazachstanie, sa coraz bardziej, jak dziatki wyprodukowane przez Polskich zolnierzy Napoleona na Karaibach.
                Do Polski daleko, silna "kazachstanizacja" wszystkiego, co nie jest zdecydowanie slowianskie, przyspiesza jedynie ich rusyfikacje.

                Rosjanie w Kazachstanie nie odgrywaja roli politycznej, ale bardzo duza gospodarcza - maja latwosc kontaktow z Rosja i Europa, wspomaga ich wielostronnie Twoja macierzysta organizacja z Jasieniewa lol.
                Ty wiesz, a ja rozumiem.

                Kariera zyciowa i to niezla, wiedzie przez rusyfikacje.

                Inaczej na Bialorusi.
                Tam Polacy - katolicy sa u siebie w domu, a Polska za rogiem.
                Awans spoleczny, to juz dzis powrot do korzeni, studia w Polsce, Karta Polaka.
                A politycznie europeizacja i bialorutenizacja kraju.
                Wypieranie elementow obcej kultury wielkoruskiej.

                Polskie wladze winny wspolpracowac z KAZDYM, kto ma podobne cele, tzn. oderwanie Bialorusi od Matuszki Ry i wlaczenie do Europy.
                Wybic polskim oszolomom (bo i tacy sa) mrzonki o polskim Grodnie i pielegnowac po obu stronach granicy idee paneuropejskie, w przeciwienstwie do panslawistycznych.

                Wiecej propagandy medialnej, maly ruch graniczny bez wiz, ale tylko dla sprzymierzencow, szeroko otwarta szansa nauki w Polsce.

                • swinia_spigelmana co zrobiłeś dla Polaków na Litwie? UPA zimna 28.02.10, 15:08
                  borrka napisał:

                  > Ty wiesz, a ja rozumiem.

                  a na jakiej podstawie twierdzisz, ze rozumiesz? sam dla siebie jesteś ciałem
                  certyfikującym? to ciekawe


                  > Wybic polskim oszolomom (bo i tacy sa) mrzonki o polskim Grodnie i pielegnowac
                  > po obu stronach granicy idee paneuropejskie, w przeciwienstwie do
                  panslawistycznych.
                  >

                  a kto ma wybic? czlonek UPA jak ty? Polak z MIO5 jak zdRadke?

                  Przypomnę bo ty nie wiesz tylko rozumiesz, ze na Litwie Polacy tez są u siebie i
                  im się dopie.... Kto? europejskie władze Litwy. Nie Ruskie. Polski rządy jak i
                  bojówki UPA sprawy nie zauważają.


                  > Tam Polacy - katolicy sa u siebie w domu

                  Białorusini także, a Białoruś to nie twój dom upowcu ani zdRadke


                  > Awans spoleczny, to juz dzis powrot do korzeni, studia w Polsce, Karta Polaka.
                  >

                  ależ dokładnie o tym pisał Walter ale należy czytać to ze zrozumieniem a
                  nie rozumieć


                  > A politycznie europeizacja i bialorutenizacja kraju.

                  znaczy konkretnie co? bycie bananową republika USA jak RP teraz? rozbicie po
                  wojnie jak Jugosławia? sam nei wiem, ktory warian lepszy



                  > Polskie wladze winny wspolpracowac z KAZDYM, kto ma podobne cele, tzn.
                  oderwani e Bialorusi od Matuszki Ry i wlaczenie do Europy.
                  >

                  proponuje zacząć od Hitlera on był dość skuteczny np na Ukrainie. Wiesz
                  twoj dziadek Demianiuk, twoi koledzy z UPA i Ospowaty to już zrobili na
                  Ukrainie. Ukraińcy ich spłukali do sedesu. Znów się stamtąd wychylasz widać
                  jeszcze jedna kąpiel potrzebna.





                  • walter622 Witaj S_s 28.02.10, 15:48
                    Są tematy poruszane na tym forum, które można traktować na luzie i
                    z przymrużeniem oka, są również tematy poważne, wymagające poważnego
                    potraktowania. Akurat kwestię naszej Polonii na Wschodzie uznaję za zagadnienie
                    bardzo poważne, wymagające wypowiedzi wyważonych i nie emocjonalnych. Tak więc w
                    tym przypadku unikał bym dyskusji z borrką
                    w tonacji "historycznej" - bowiem do niczego ona nie doprowadzi.
                    Natomiast warto się skupić na zagadnieniu "odnajdywania się" tam mieszkających
                    naszych Rodaków w całkowicie nowej rzeczywistości. Powstały nowe "młode" państwa
                    i obecnie tworzą się całkowicie nowe struktury społeczne tych państw. Jakie
                    miejsce i znaczenie w tych strukturach będzie zajmowała nasza Polonia, oraz
                    jakie czynniki
                    umożliwiają zajęcie optymalnych pozycji - to jest podstawowe zagadnienie.
                    • swinia_spigelmana witaj Walterze 28.02.10, 16:09
                      walter622 napisał:

                      > potraktowania. Akurat kwestię naszej Polonii na Wschodzie uznaję za
                      zagadnienie bardzo poważne, wymagające wypowiedzi wyważonych i nie emocjonalnych.
                      >

                      wiesz niestety mię emocjonalnie tez ponosi ke4idy widzę bezmiar czystego
                      bezinteresownego sku...syństwa


                      > Natomiast warto się skupić na zagadnieniu "odnajdywania się" tam mieszkających
                      naszych Rodaków w całkowicie nowej rzeczywistości. Powstały nowe "młode"
                      państwa> i obecnie tworzą się całkowicie nowe struktury społeczne tych państw. Jakie
                      > miejsce i znaczenie w tych strukturach będzie zajmowała nasza Polonia, oraz
                      jakie czynniki > umożliwiają zajęcie optymalnych pozycji - to jest podstawowe
                      zagadnienie.
                      >

                      Oczywiście dyskusja jest czysto teoretyczna bo nie nie podzielam optymizmu ,ze
                      ktokolwiek z "naszego" rządu będzie się tym interesował. ;/

                      Jeśli chcemy cokolwiek zrobić to co należy osiągnąć. niby jasne ale lepiej
                      wpierw ustalić 2 punktu. Start i stop. Wiem, ze to trywialne ale mimo wszystko
                      lepiej napisać niż domyślać sie...

                      1) obecną pozycję (na tyle obiektywny na ile się da oraz szeroko opisany stan
                      Polonii) włączając jej dążenia

                      2) stan do którego dążymy, co to są owe pozycje optymalne?
                      • walter622 Re: witaj 28.02.10, 16:34
                        Odpowiadając na Twoje pytania, zawężając do kwestii kazakhstańskiej
                        (lecz przez analogię można to rozumowanie przenieść na inne obszary).
                        1. Punkt wyjściowy wymaga zdefiniowania jakie oczekiwania, potencjał i
                        uwarunkowania posiada nasza, tam zamieszkała, Polonia oraz jakie strategiczne
                        interesy (głównie gospodarcze) posiada w tym Kraju Polska.
                        2. Punkt docelowy sprowadza się do takiego wspierania, tam zamieszkałej, Polonii
                        by mogli uczestniczyć w realizacji naszych interesów w tym Kraju (rzecz jasna
                        nie naruszając interesów Kazakhstanu) tj. by ich przyszłość wiązała się z
                        przyszłością
                        ojczyzny ich przodków.
                        Na przykładzie (znów Koreańczyków). Ich spora rzesza została przeszkolona w
                        Korei Płd. w zakresie bankowości, po powrocie
                        tworzyli podstawy współczesnego systemu bankowego Kazakhstanu.
                        W oparciu o ten system bankowy "otwarto" Kazakhstan na dopływ
                        technologiczny z Korei. Przy tym wiele z obecnie realizowanych
                        inwestycji na terenie Kazakhstanu, w oparciu o technologię
                        koreańską, stanowi własność miejscowych Koreańczyków (nie
                        koniecznie wcześniej wspomnianych "bankowców"). Czytelny,
                        logiczny plan zrealizowany w sposób bardzo konsekwentny
                        - początkowo "wybudowali" przyczółek w systemie finansowym
                        i następnie zaczęli transferować technologię (zysk dla Korei),
                        w oparciu o którą wzmacniali pozycję ekonomiczną koreańskiej populacji (zysk tej
                        populacji), a zarazem pozycję polityczną.
                        W efekcie populacja ta zajęła "optymalną" pozycję i równocześnie stanowi bardzo
                        istotny pomost między Kazakhstanem i Koreą.
                        • swinia_spigelmana Re: witaj 28.02.10, 16:47
                          walter622 napisał:

                          > Odpowiadając na Twoje pytania, zawężając do kwestii kazakhstańskiej
                          > (lecz przez analogię można to rozumowanie przenieść na inne obszary).
                          > 1. Punkt wyjściowy wymaga zdefiniowania jakie oczekiwania, potencjał i
                          uwarunkowania posiada nasza, tam zamieszkała, Polonia oraz jakie strategiczne
                          interesy (głównie gospodarcze) posiada w tym Kraju Polska.
                          >

                          dodam - jak nie posiada to przygotować na czasy kiedy posiadać będzie ;) w
                          kazdym razie mieć swoje uszy i oczy tam nie zaszkodzi

                          > 2. Punkt docelowy sprowadza się do takiego wspierania, tam zamieszkałej,
                          Polonii by mogli uczestniczyć w realizacji naszych interesów w tym Kraju (rzecz
                          jasna
                          > nie naruszając interesów Kazakhstanu) tj. by ich przyszłość wiązała się z
                          przyszłością ojczyzny ich przodków.

                          brzmi nieźle, przykład Koreańczyków budujący. Podobnie jak system
                          niemiecko-zydowski ale działa.

                          Te nasze dywagacje to oczyścicie pierwsza iteracja cyklu ciekawym co przyniosą
                          następną ale do tego muszę się przygotować ;)

                          Istotna rozniaca miedzy Polska a Korea jest to ,ze Korea ma mniej
                          wiernopoddańczy stosunek do USA wiecej niezaleznosci. nikt im Balcerowiczow nie
                          narzucał, anie nie żaden beznadziejny pijaczek Jelcyn niemi nie rządził. Mogli
                          się spokojnie przygotowac do skucesu gospdoarczego. Weic maja inne nastawienie
                          tak jak środki...

                          Ciekawe czy cośkolwiek przy naszych środkach a przede wszystkim nastawieniu elit
                          da się zrobić?

                          A podobno po 1953 Korela Pld startowała z niższego poziomu...
                  • walter622 co zrobiłeś dla Polaków na Litwie? 28.02.10, 18:26
                    swinia_spigelmana napisał:

                    > ze na Litwie Polacy tez są

                    Ponieważ poruszyłeś kwestię Polaków na Litwie, to w załączeniu
                    masz na ten temat ciekawą publikację (na sąsiednim wątku wskazał ją Jk2007)
                    kurierwilenski.lt/2009/10/24/polacy-na-litwie-%E2%80%94-obiekt-czyich-interesow/
                    W artykule cytowane są wypowiedzi Pana R. Mieczkowskiego - osoby
                    doskonale obeznanej w sprawach Polonii litewskiej i wielce zasłużonej w zakresie
                    krzewienia polskości na Ziemi Wileńskiej,
                    w dodatku znanego pisarza (w ubiegłym roku wydał wyjątkowo ciekawy zbiór
                    opowiadań o Wileńszczyźnie czasów okupacji), poety i tłumacza. Tak więc jego
                    wypowiedzi są godne uwagi.
                    Jak widzisz są ludzie, w oparciu o których można pokusić się coś sensownego dla
                    Polonii zrobić, a problemów jest wiele (w każdym z tych nowych Państw inne).
                    • swinia_spigelmana Re: co zrobiłeś dla Polaków na Litwie? 28.02.10, 18:52
                      Walterze, dzięki za podrzucenie linka ale to IMO znow niewlasciwie spojrzenie na
                      sprawę.

                      „Warszawa zmarnowała na Litwie ostatnich dwadzieścia lat. I to nie tylko
                      dlatego, że zostawiła Polaków samych sobie, ale przede wszystkim dlatego, że
                      oddała pole Moskwie”.

                      Autor tego rozumuje niestety w kategoriach czarno-białych. Dla niego sukces
                      Rosjan w zmianie image to porażka Polaków. IMO to porażka polityki wschodniej
                      RP, gdzie jest czas dla Isrel i wojny w Iraku (nb. baardzo kosztownej dla dla
                      Polski i choćby z powodu tych miliardów $ nie oddanych nam przez Saddama) a nie
                      ma na wpsarcie własnych rodaków na Litwie, która jest małym, nazizującym
                      kraikiem sąsiadującym i w dodatku w EU.

                      Niestety znów mój pesymizm okazuje się znajdować potwierdzenie w faktach ;/
                      • walter622 Re: co zrobiłeś dla Polaków na Litwie? 28.02.10, 19:12
                        swinia_spigelmana napisał:
                        > Walterze, dzięki za podrzucenie linka

                        Chciałeś o Litwie - więc podrzuciłem.
                        W odróżnieniu od ciebie nie jestem takim pesymistą. Jak widzisz, na przykładzie
                        R.Mieczkowskiego jest tam potencjał ludzki. Ciekawe postrzeganie problemów oraz
                        sposobu ich rozwiązywania. To jet najważniejsze.
                        • swinia_spigelmana Re: co zrobiłeś dla Polaków na Litwie? 01.03.10, 23:24
                          walter622 napisał:

                          > swinia_spigelmana napisał:
                          > > Walterze, dzięki za podrzucenie linka
                          >
                          > Chciałeś o Litwie - więc podrzuciłem.
                          > W odróżnieniu od ciebie nie jestem takim pesymistą. Jak widzisz, na przykładzie
                          > R.Mieczkowskiego jest tam potencjał ludzki. Ciekawe postrzeganie problemów oraz
                          > sposobu ich rozwiązywania. To jet najważniejsze.

                          zgadzam się, jednak mój pesymizm, a może doświadczenie życiowe, mówi: mierz
                          zamiary podłóg sil a nie siły na zamiary.

                          Oczywiście problem IMO ie jest plaski, że pewnością wymiar okna czasowego zmian
                          czy jak kto woli dalekosiężności planowania, korekty kursu przy zmieniającej się
                          sytuacji geopolitycznej jest zawsze opcją.

                          To czego nie rozumiem i nigdy chyba nie zrozumiem dlaczego Polonia Rosjan uważa
                          za wrogów? A np duchowych potomków Szaulisów czy UPA za przyjaciół?
                          • walter622 Witaj S_s 01.03.10, 23:55
                            swinia_spigelmana napisał:
                            > To czego nie rozumiem i nigdy chyba nie zrozumiem dlaczego Polonia
                            > Rosjan uważa za wrogów? A np duchowych potomków Szaulisów czy UPA
                            > za przyjaciół?
                            Mam nadzieję, że do takiego wniosku nie doszedłeś w oparciu o wypowiedź R.
                            Mieczkowskiego - on bynajmniej nie jest takiego zdania.
                            Natomiast jest kilka problemów.
                            Przede wszystkim podłoże historyczne. Obecny stan rzeczy (tj. fakt, iż Polonia
                            jest poza granicami Rzeczypospolitej i z tym związane ich obecne problemy) jest
                            bezpośrednią konsekwencją ekspansji rosyjskiej.
                            Kolejne zagadnienie to problem rusyfikacji - wcześniej wymuszonej,
                            a obecnie w pewnym sensie dobrowolnej.
                            Natomiast zupełnie błędną oceną jest twierdzenie, że uznają za przyjaciół
                            "duchowych potomków Szaulisów czy UPA" - wręcz przeciwnie. Polonia na Ukrainie
                            generalnie opowiada się za Partią Regionów i Janukowyczem, co było widoczne
                            nawet w czasie "pomarańczowej rewolucji". Natomiast na Litwie, pamiętając
                            wyczyny Szaulisów, nie byli entuzjastami uzyskania przez Litwę niepodległości
                            (co w chwili obecnej czasami Litwini im wypominają). Natomiast tego typu
                            sympatie, wynikające chyba z niewiedzy o tym co na tamtych ziemiach się działo w
                            czasie wojny, są charakterystyczne przede wszystkim dla "warszawki". I właśnie
                            te zaskakujące zachowanie "warszawki" jest przyczyną ciągłych spięć z Kresowiakami
                            (vide: sprawa Pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej).
                            • swinia_spigelmana Witaj Walterze , slowik ispac nie pozwoalaja? ;) 02.03.10, 00:03
                              walter622 napisał:

                              > Mam nadzieję, że do takiego wniosku nie doszedłeś w oparciu o wypowiedź R.>
                              Mieczkowskiego - on bynajmniej nie jest takiego zdania.
                              >

                              Mea culpa. On nic takiego nie powiedział prawda. Moje uproszczenie dot elyt.

                              "warszawki". I właśnie
                              > te zaskakujące zachowanie "warszawki" jest przyczyną ciągłych spięć z Kresowiakami
                              > (vide: sprawa Pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej).

                              możne prof. Kaczyński nie zna historii? skoro hymnu nie zna i nie potrafi zaśpiewać?

                              BTW sprawdź skrzynkę
                • walter622 Borcia 666 ... 28.02.10, 15:35
                  borrka napisał:
                  > Potomkowie Polakow w Kazachstanie, sa coraz bardziej, jak dziatki
                  > wyprodukowane przez Polskich żołnierzy Napoleona na Karaibach.

                  Chcesz powiedzieć, że są coraz bardziej skośnoocy i ciemnowłosi?
                  Niestety się mylisz. Mylisz się również, co do oceny polityki narodowościowej
                  Prezydenta Nazarbajewa. Temat wyjątkowo ciekawy i
                  wart oddzielnej dyskusji. O obecnej "presji" i z tym związanych wyborów pisałem
                  powyżej. Przy tym zwróć uwagę, że mamy do czynienia
                  nie z "kazakhizacją" tylko z "kazakhstanizacją" (pojęcia dla niezaznajomionych z
                  tą problematyką całkowicie niezrozumiałe), prawdopodobnie wynikającą z tradycji,
                  dostosowanej do obecnej rzeczywistości, koncepcji Jassy (czego oni zresztą sami
                  nie ukrywają odwołując się do tradycji "Białej Ordy"). Podobnie rzecz się ma
                  odnośnie kwestii przynależności religijnej (w porównaniu z sąsiadami, całkowicie
                  odmienny sposób podejścia do tego problemu). Koncepcja wyjątkowo ciekawa i jak
                  widać umożliwiająca uniknięcie niepotrzebnych napięć na tle narodowościowym i
                  religijnym, a także stwarzająca warunki "odnalezienia się" wszystkim populacjom,
                  zamieszkującym ten Kraj.
                  > przyspiesza jedynie ich rusyfikacje.
                  Z procesem rusyfikacji polskiej populacji w Kazakhstanie mieliśmy do czynienia
                  za sovietów, natomiast obecnie mamy do czynienia z "kazakhstanizacją" tej
                  populacji.

                  > ]Twoja macierzysta organizacja[/b] z Jasieniewa lol.
                  > Ty wiesz, a ja rozumiem.

                  Szczerze mówiąc nie wiem i nie rozumiem - kolejna wioska na twojej mapie (vide -
                  te staruszki z jakiejś tam wioski), lol?

                  Powracając do głównego wątku (bo kwestia Rosjan w Kazakhstanie mnie nie
                  interesuje). Konsekwentnie wskazuje, że utrata znajomości języka ojczystego
                  przez rodziców w kolejnym pokoleniu jest równoznaczna z utratą przez ich dzieci
                  więzi emocjonalnej z krajem ich przodków. Tak więc, jeżeli przechodzą na j.
                  rosyjski mamy do czynienia z rusyfikacją, jeżeli na białoruski - z
                  białorutenizacją. Chyba to jest całkowicie zrozumiałe. Tak więc na tym problemie
                  trzeba się skoncentrować, a nie formułować (za twoim przykładem) listy życzeń.
                  Kwestia zachowania wśród Polonii na Wschodzie j. polskiego jest w chwili obecnej
                  zasadniczym, nadrzędnym celem (np. w kościele katolickim w Astanie msze odbywają
                  się w j.rosyjskim). W kontekście ukrainizacji Polaków, zamieszkałych na
                  Ukrainie, Twoja wypowiedź jest całkowicie zrozumiała, lecz jej nie podzielam.
                  • swinia_spigelmana @waltera622 -privet ;) 28.02.10, 15:45
                    Walterze, ciężko mi sie nie zgodzić z twoim postem o sposobach pomocy jakich RP
                    moglby udzielić Polakom rozsianym na obczyźnie. To sam robią inne nacje, systme
                    sprawdzony fakt.

                    Jednak wciąż uważam ,ze twoj optymizm jest nadmierny i w realiach rządów RP
                    nieuzasadniony. Kto ma polskości bronić? prezydent, alkoholik, który lata na
                    hanuke a potępia Serbów w Kosowie? prezydent który podje rękę dyktatorowi
                    Ospowatemu wspierającemu UPA i to kosztem polskiej ludności?

                    czy agent MI5 zdRadke?
                    • walter622 Witaj 28.02.10, 16:02
                      swinia_spigelmana napisał:
                      > Kto ma polskości bronić?
                      To nie jest zagadnienie obowiązków jakiejś wskazanej instytucji lecz kwestia z
                      zakresu obowiązków samej Nacji, jej samoświadomości, organizacji i wzajemnych
                      relacji. Obserwując (by pozostać przy Koreańczykach) wzajemne relację
                      kazakhstańskich Koreańczyków byłem bardzo zaskoczony ich niesamowitą
                      solidarnością. Oni prawdopodobnie są wyjątkowo wewnętrznie podzieleni
                      (zagadnienie chociażby stosunku do Korei Płn. i własnej przeszłości) lecz te
                      podziały nie wpływają na ich "zewnętrzne" relacje. Tam Koreańczycy siebie
                      nawzajem wspierają - sukces jednego jest ich wspólnym sukcesem (taka swoista
                      zespołowa gra), no i tego bym życzył również Polakom.
                      Z drugiej strony muszę jednoznacznie stwierdzić, że ze strony Polaków w
                      Kazakhstanie zawsze otrzymywałem wszelką konieczną pomoc, za co im jestem
                      wdzięczny i wobec nich mam dług wdzięczności.
                      • swinia_spigelmana Re: Witaj 28.02.10, 16:11
                        walter622 napisał:

                        > swinia_spigelmana napisał:
                        > Z drugiej strony muszę jednoznacznie stwierdzić, że ze strony Polaków w
                        Kazakhstanie zawsze otrzymywałem wszelką konieczną pomoc, za co im jestem>
                        wdzięczny i wobec nich mam dług wdzięczności.
                        >

                        czy jednak treść ta sama jak u Koreańczyków - tylko forma inna. Zasadnicza
                        różnica to brak zewnętrznego wparcia. Wiem wiem marudzę...
                        • walter622 Re: Witaj 28.02.10, 16:45
                          swinia_spigelmana napisał:
                          > czy jednak treść ta sama jak u Koreańczyków

                          Widzisz, jeżeli zupełnie przypadkowo napotkany Rodak daje swoją wizytówkę i
                          całkowicie bezinteresownie proponuje swoją pomoc to świadczy o tej
                          "samoświadomości Nacji".
                          > Zasadnicza różnica to brak zewnętrznego wparcia.
                          Nie tyle brak "wsparcia" co brak generalnej koncepcji uruchomienia tego
                          istniejącego potencjału.
                          • swinia_spigelmana Re: Witaj 28.02.10, 16:51
                            walter622 napisał:

                            > swinia_spigelmana napisał:
                            > > czy jednak treść ta sama jak u Koreańczyków
                            >
                            > Widzisz, jeżeli zupełnie przypadkowo napotkany Rodak daje swoją wizytówkę i>
                            całkowicie bezinteresownie proponuje swoją pomoc to świadczy o tej>
                            "samoświadomości Nacji".

                            mieszkam pare lat poza Polska - to prawda Polacy sobie pomagają. Ja innym tez.
                            IMO to żydowska prasa jak GW ciagle pisze o "polak polakowi wilkiem". A to juz
                            pokolenie sie na tym shicie wychowało wiec skutki będą ;/

                            > > Zasadnicza różnica to brak zewnętrznego wparcia.
                            > Nie tyle brak "wsparcia" co brak generalnej koncepcji uruchomienia tego
                            > istniejącego potencjału.

                            ? nie łapie? mówisz o uruchomieniu tam przez nich samych? czy pomocy z macierzy?
                            • walter622 Re: Witaj 28.02.10, 17:16
                              swinia_spigelmana napisał:
                              > A to juz pokolenie sie na tym shicie wychowało wiec skutki będą ;/

                              I temu trzeba się zdecydowanie przeciwstawiać. Ciągłe "dołowanie", wzajemne
                              opluwanie i mnożenie podziałów jest absolutnie niedopuszczalne. Jesteśmy Nacją
                              która ma potencjał i jest w stanie zając godne jej miejsce - ma taką szansę i
                              musi ją wykorzystać.
                              > mówisz o uruchomieniu tam przez nich samych?
                              Nie, to wymaga współdziałania z obu stron.
                              > czy pomocy z macierzy?
                              Nie nazywałbym tego "pomocą", lecz wzajemnie wygodnym partnerstwem.
                              Czy sądzisz, że Koreańczycy działali charytatywnie? Stworzyli bardzo rozsądnie
                              funkcjonujący mechanizm finansowo-gospodarczy, przysparzający obu stronom
                              wymierne korzyści. Korea - transferuje swoją technologię (eksport i zlecenia
                              inwestycyjne), natomiast miejscowi Koreańczycy - uruchamiają produkcję i czerpią
                              z tego tytułu zyski (przy zlikwidowaniu bariery celnej produkty eksportują na
                              rosyjski rynek).
                              • swinia_spigelmana Re: Witaj 28.02.10, 18:31
                                walter622 napisał:

                                > I temu trzeba się zdecydowanie przeciwstawiać. Ciągłe "dołowanie", wzajemne
                                opluwanie i mnożenie podziałów jest absolutnie niedopuszczalne.
                                >

                                w niepodległym kraju owszem, w republice bananowej jak Pl muszą być struktury
                                jak Hamas, patriotyczne, religijne ale niekoniecznie uznawane przez np. USA czy
                                Israel.



                                > Nie, to wymaga współdziałania z obu stron.
                                pelna zgoda

                                > > czy pomocy z macierzy?
                                > Nie nazywałbym tego "pomocą", lecz wzajemnie wygodnym partnerstwem.
                                >
                                celna uwaga

                                > Czy sądzisz, że Koreańczycy działali charytatywnie? Stworzyli
                                +
                                > z tego tytułu zyski (przy zlikwidowaniu bariery celnej produkty eksportują na
                                rosyjski rynek).
                                >

                                tja ale my nie mamy ani własnego kapitału (poza pko bp wszystkie banki
                                nie sa w polskich rekach) czy technologii (w Pl sa jakieś technologie? po 89
                                jesteśmy krajem montowni i hurtowni żadnej własnej myśli technicznej czy badan
                                R&D. Rząd PL nie interesuje sie zasobami ludzkimi -emigracja 10% populacji nie
                                stanowi dla obecnych wladz RP żadnego problemu. polskojęzyczne media jak GW i
                                hasbaszysci tylko to popierają.

                                To nas dość istotnie rożni od Korei Pld.

                                Pytanie co da się zrobić w takiej rzeczywistości?
                                • walter622 Re: Witaj 28.02.10, 18:52
                                  swinia_spigelmana napisał:

                                  > Pytanie co da się zrobić w takiej rzeczywistości?

                                  Jesteś skrajnym pesymistą. Przede wszystkim "oderwać się" od dość prymitywnie
                                  postrzeganej bieżącej polityki i mieć wizję. A następnie szukać naturalnych
                                  sprzymierzeńców i partnerów. Na terenie Kazakhstanu takimi są dla nas chociażby
                                  Koreańczycy. Swego czasu, gdy tam byłem i z nimi rozmawiałem (również z wyżej
                                  wspomnianym doradcą Nazarbajewa), oni byli bardzo zainteresowani współpracą z
                                  polskimi firmami w ramach przez nich realizowanych projektów. Jak widzisz
                                  Koreańczycy mieli o nas lepsze mniemanie niż my sami. O ile wiem w sektorze
                                  przetwórstwa żywności nasze firmy tam zrealizowały jakieś projekty. Również w
                                  zakresie technologii chemicznej mamy świetny potencjał, nie wspominając o
                                  firmach budowlanych.
                                  Nasze plany nie muszą być tak duże jak koreańskie lub niemieckie. Przy
                                  odpowiednim dopięciu wcale to nie jest takie głupie. No a na miejscu - tam
                                  mieszkający Polacy, znający język, uwarunkowania, mentalność i mechanizmy
                                  decyzyjne - to nieoceniony potencjał, który warto wykorzystać.
                                  • swinia_spigelmana Re: Witaj 01.03.10, 23:31
                                    walter622 napisał:

                                    > Jesteś skrajnym pesymistą. Przede wszystkim "oderwać się" od dość prymitywnie
                                    postrzeganej bieżącej polityki i mieć wizję.
                                    >

                                    wizja z pewnością jest ważna ale jej realizacja jeszcze ważniejsza - bo takich
                                    co wizje maja jest mnóstwo - obawiem się ,ze do tej grupy nalezy większość
                                    polskich polityków.

                                    >
                                    A następnie szukać naturalnych sprzymierzeńców i partnerów. Na terenie
                                    Kazakhstanu takimi są dla nas chociażby Koreańczycy.
                                    >

                                    no to mnie zaskoczyłeś, w jaki sposób? i w jakich granicach sprzymierzeńcy a w
                                    jakich konkurenci?

                                    Czyli kapusta kwaszone rywal czy dopełnienie kim chi?

                                    >
                                    Swego czasu, gdy tam byłem i z nimi rozmawiałem (również z wyżej
                                    > wspomnianym doradcą Nazarbajewa), oni byli bardzo zainteresowani współpracą z>
                                    polskimi firmami w ramach przez nich realizowanych projektów. Jak widzisz
                                    Koreańczycy mieli o nas lepsze mniemanie niż my sami. O ile wiem w sektorze
                                    przetwórstwa żywności nasze firmy tam zrealizowały jakieś projekty. Również w>
                                    zakresie technologii chemicznej mamy świetny potencjał, nie wspominając o>
                                    firmach budowlanych. Nasze plany nie muszą być tak duże jak koreańskie lub
                                    niemieckie. Przy odpowiednim dopięciu wcale to nie jest takie głupie. No a na
                                    miejscu - tam mieszkający Polacy, znający język, uwarunkowania, mentalność i
                                    mechanizmy
                                    > decyzyjne - to nieoceniony potencjał, który warto wykorzystać.

                                    ooo i to mi się podoba, to co mi się nie podoba to, ze o tym pomyśle nie bardzo
                                    słyszą np. Radke czy Donek. A mogliby tam pojechać i działać a nie przepychać
                                    sie z Kaczorem o Gruzję czy pierdu pierdu o Afganistanie.
                                    • walter622 Re: Witaj 02.03.10, 00:08
                                      swinia_spigelmana napisał:

                                      > no to mnie zaskoczyłeś, w jaki sposób?
                                      Nie zawsze liczy się potencjał. Pod warunkiem, że "w posagu" nie przynosi się
                                      własnych problemów. To jest Wschód - jak ktoś kiedyś
                                      powiedział "sprawa delikatna".
                                      > Czyli kapusta kwaszone rywal czy dopełnienie kim chi?
                                      Barter - ja im ogórki kiszone i żubrówkę, a oni - swoje smakołyki
                                      i jest całkiem niezły ubaw.
                      • jk2007 Re: Witaj 28.02.10, 17:33
                        walter622 napisał:

                        > swinia_spigelmana napisał:
                        > > Kto ma polskości bronić?
                        > To nie jest zagadnienie obowiązków jakiejś wskazanej instytucji
                        lecz kwestia z zakresu obowiązków samej Nacji, jej samoświadomości,
                        organizacji i wzajemnych relacji.

                        w Polsce do tego sa MSZ RP, Komisja Spraw Emigracji i Lacznosci z
                        Polakami za Granica (Senat RP), Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”,
                        Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz Fundacja „Semper Polonia”.
                        Ale sa sprzecznosci i nieuzgodnienia z przyczyn politycznych
                        (partyjnych).
                        • swinia_spigelmana Re: Witaj 28.02.10, 18:24
                          jk2007 napisał:

                          > walter622 napisał:
                          >
                          > > swinia_spigelmana napisał:
                          > > > Kto ma polskości bronić?
                          > > To nie jest zagadnienie obowiązków jakiejś wskazanej instytucji
                          > lecz kwestia z zakresu obowiązków samej Nacji, jej samoświadomości,
                          > organizacji i wzajemnych relacji.
                          >
                          > w Polsce do tego sa MSZ RP, Komisja Spraw Emigracji i Lacznosci z
                          > Polakami za Granica (Senat RP), Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”,
                          > Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz Fundacja „Semper P
                          > olonia”.
                          > Ale sa sprzecznosci i nieuzgodnienia z przyczyn politycznych
                          > (partyjnych).

                          bo to małe pieski w bananowej republice na obrzeżu Israela a nie polscy politycy
                          jak np. Dmowski
                  • borrka Wania... 28.02.10, 18:51
                    Resztki polskiej diaspory w Kazachstanie nalezy traktowac z sentymentem, ale ich rola polityczna jest niewielka.
                    Sam znam kazachska Polke jak znad Wisly , blond i niebieskooka, ale mowi niestety juz tylko po rosyjsku.


                    Co innego Bialorus - potezna grupa Polakow, rdzennych mieszkancow Bialorusi, jeszcze sie przyda w procesie desowietyzacji.
                    Jako narzedzie proeuropejskich wplywow.

                    Co do Jasieniewa, to niezly z Ciebie szutnik, Wania.
                    Pewnie Twoj departament tez juz tam przeniesiono z Placu Lubianki.
                    • walter622 Borcia 28.02.10, 19:04
                      borrka napisał:

                      > ale ich rola polityczna jest niewielka.

                      Podobnie jak Kazakhowie, nie należący do Średniego Żuzu.
                      Rola polityczna bez zaplecza finansowego i biznesowego? - dziwne
                      to postrzegasz.

                      >ale mówi niestety już tylko po rosyjsku.
                      Przecież cały czas o tym piszę.

                      > Jako narzędzie proeuropejskich wpływów.

                      Widzisz, tym się różnimy, że traktujesz moich (bo nie są to Twoi)
                      Rodaków przedmiotowo, ja natomiast podmiotowo. Zupełnie różne optyki i z tym
                      związane wnioski. Prócz tego, Ty nadal tkwisz w ubiegłym Wieku i w dodatku nie
                      wyciągnąłeś żadnych wniosków. Ja mówię o postrzeganiu przyszłości, Ty natomiast
                      depczesz w miejscu. Jak byś znał, chociażby, oficjalne hasło Republiki
                      Kazakhstan to być może coś byś zaczął rozumieć.
                      > Co do Jasieniewa, to niezly z Ciebie szutnik, Wania.

                      Domyślam się, że to kolejne miejsce, gdzie polujesz na biedne staruszki.


      • jk2007 Witajcie! 01.03.10, 00:05
        walter622 napisał:

        > politol59 napisał:
        > > gdyż taka polityka przyniesie negatywne skutki głównie w UE.
        >
        > Całkowicie się z Tobą zgadzam, lecz z małym zastrzeżeniem.
        Na Białorusi zamieszkuje, wg. oficjalnych danych ca. 400 tyś.
        Polaków. Z tego zaledwie 16,5 % uznaje j.polski za język ojczysty.

        wg. oficjalnych bialoruskich danych ca. 900 tyś.
        www.rg.ru/printable/2008/04/01/poland.html
        По данным статистики, в стране живет 900 тысяч лиц польского
        происхождения, которые, теоретически, могут претендовать на
        получение карты.Для десятимиллионного населения республики, в
        которой, кстати, никогда не наблюдалось межнациональных конфликтов,
        это немало.
        • walter622 Spokojnie 01.03.10, 00:48
          jk2007 napisał:

          > wg. oficjalnych białoruskich danych ca. 900 tyś.

          Według Spisu Powszechnego z 1999 r. na terenie Republiki Białoruskiej
          zamieszkiwało 396 tyś. Polaków (tj. ca. 3,9%
          ludności).

          belstat.gov.by/homep/ru/perepic/p6.php
          pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82oru%C5%9B
          Natomiast wyniki Spisu Powszechnego z 2009 r. opublikowano tylko wstępne (bez
          danych o składzie etnicznym):
          belstat.gov.by/homep/ru/perepic/2009/news/10.php
          Dane szczegółowe (w tym dotyczące składu etnicznego) mają być opublikowane
          dopiero w październiku 2010 r.

          Tak więc nie wiadomo na podstawie jakich danych autor wskazał tą cyfrę w
          artykule z kwietnia 2008 r. W dodatku pisze o "osobach polskiego pochodzenia".
          • jk2007 Lukaszenko nadal prowadzi 01.03.10, 09:55
            lenta.ru/articles/2010/02/17/ban/
            СПБ не представляет какую-то угрозу для Лукашенко. "В понимании
            белорусских властей, если сегодня дать слабину по отношению к СПБ,
            завтра обнаглеют и другие организации, и уровень общественной
            активности станет опасным и неподконтрольным", - поясняет
            белорусский журналист Александр Класковский. "Здесь нет конфликта
            национального, - соглашается с ним доктор исторических наук Алесь
            Кравцевич, - нет желания унизить именно поляков. Здесь есть желание
            авторитарной власти держать все под своим контролем, чтобы все ее
            боялись, чтобы все ее слушали, делали то, что она хочет".
            • jk2007 bez kompromisu 01.03.10, 10:00
              lenta.ru/news/2010/03/01/fail/
    • l-oxo-l Re: Apel Polonii Białoruskiej 28.02.10, 14:12
      Nie przeceniaj wagi problemu. W stosunkach Białoruś - UE nic się nie zmieni.
      Wysłuchac zdecydowanie trzeba każdego , nie tylko tych co najgłośniej biadolą
      (Borys & c.o.). W Białorusi są Polacy co nieźle sobie radzą i o tych też powinno
      się mówić.
      • swinia_spigelmana Re: Apel Polonii Białoruskiej 28.02.10, 15:09
        l-oxo-l napisał:

        > Wysłuchac zdecydowanie trzeba każdego , nie tylko tych co najgłośniej biadolą
        > (Borys & c.o.). W Białorusi są Polacy co nieźle sobie radzą i o tych też
        powinn> o> się mówić.
        >

        ci nie sa na reke nikomu w ambasadzie US w Wawie, ee w polskim rzadzie.
        • jankowski1960 Re: Apel Polonii Białoruskiej 01.03.10, 13:30
          Jest 1 pozytyw calego zamieszania w sprawie p. Borys i jej zwiazku,
          a raczej grupy: dowiedzielismy sie, ze na Bialorusi jest ok. 394000
          Polakow i ze jedynie kilkanascie procent z nich zna jezyk
          macierzysty. Podobnie jest u Niemcow na Opolszczyznie...
          Grupa Borys nie jest upowazniona do reprezentowania owych 394000,
          lecz jedynie kilkuset osob i w tym jest problem.
          Sekowanie Polakow nie nalezacych to zwiazku Borys jest niemoralne i
          prawnie watpliwe, o czym sie niedlugo przekonamy.
          Pani Borys jest anty-Lukaszenkowska - nie mam watpliwosci. Ale czy
          jest ona taka cacy dla sprawy polskiej na Bialorusi. Watpie.
          Populacjie chca zyc zwyklym zaciem, uczyc sie polskiego i wspominjac
          stare czasy organizowac imprezy kulturalne z Polska w tle... Nie
          kazdy, a raczej malo kto jest dzialaczem rewolucyjnym i bardzo
          dobrze. Polacy, takze ci bialoruscy chca miec spokoj.
          • walter622 Nadzieja na normalność 01.03.10, 18:25
            jankowski1960 napisał:
            > Sekowanie Polaków nie należących to związku Borys jest niemoralne

            Miejmy nadzieję, że wszystkie te problemy, sygnalizowane przez
            Polaków zamieszkałych na Białorusi, zostaną pomyślnie rozwiązane. Jest bowiem
            zdumiewające i przykre, że np. Pani Swietłana Romanowicz, swymi działaniami
            wielce zasłużona dla polskiej kultury, wystarczy wspomnieć jej działania na
            rzecz odbudowy kościoła Św. Trójcy w Wołczynie, nie może dostać polskiej wizy.
            wyborcza.pl/1,95892,7551268,Wiza_po_uwazaniu__czyli_co_zle_sluzy_Polsce___list.html
            www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200533&nr=39
            • swinia_spigelmana Re: Nadzieja na normalność 01.03.10, 23:37
              niestety 4 komentarze artykułem w wyborczej.pl oraz generalnie nikle
              zainteresowanie mediów w Pl pokazuje co naprawdę interesuje władzę. Walka z
              Rosją, w imię interesów USA, a nie los Polonii. I znów mój pesymizm okazał się
              realizmem...
            • jk2007 Re: Nadzieja na normalność 03.03.10, 10:31
              www.prawica.net/opinie/21040
              • jk2007 Re: Nadzieja na normalność 03.03.10, 10:32
                www.prawica.net/opinie/21066
    • jk2007 i zmiany na Bialorusi 01.03.10, 18:07
      www.stringer.ru/publication.mhtml?Part=48&PubID=12942
Inne wątki na temat:
Pełna wersja