Wojna rosyjsko-japonska w 1905 r

22.03.10, 02:03
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Myślę jednak, że stroną agresywną byli Japończycy. Po stronie
rosyjskiej cytowano idiotyczne zdanie ministra Plehwego, który (...)
powiedział: "Rosji potrzebna jest malutka zwycięska wojna".
Japończycy jednak myśleli poważniej, kiedy dążyli do tej wojny.
Zwycięstwo nad Rosją, wielkim mocarstwem europejskim, od razu
zmieniało ich rangę na świecie. Z państwa drugiej klasy,
państwa "egzotycznego", niemal "dzikiego", od razu stawali się
mocarstwem równouprawnionym. Warunki militarne były wybitnie po ich
stronie, czego wówczas w Europie całkiem nie rozumiano. Mówiono:
mała Japonia i kolos rosyjski. Oczywiście że przestrzeń zajmowana
przez Japonię była znacznie mniejsza od Rosji, ale były to terytoria
zaludnione, a nawet przeludnione, podczas kiedy olbrzymia część
cesarstwa rosyjskiego była wtedy pusta. Dysproporcja ludności
pomiędzy Rosją a Japonią wcale nie była tak duża. Rzeczą jednak
główną i decydującą było to, że teren wojny był bardzo bliski
Japonii, a główne siły rosyjskie były związane z tym terenem tylko
wąską nitką jednotorowej kolei żelaznej. Dla Japonii była to więc
wojna z blisko znajdującym się nieprzyjacielem, dla Rosji daleka
wyprawa kolonialna. Poza tym sam Witte, były premier rosyjski i
wielki patriota swego państwa, wypowiedział o tej wojnie słuszny
aforyzm:
(...)
Rosja na Dalekim Wschodzie posiadała siły miejscowe, jak na przykład
kozaków zaamurskich i ussuryjskich, posiadała silną flotę
skoncentrowaną w Port Arturze. Rosjanie wierzyli, że ta flota nie
dopuści Japończyków do wylądowania w Azji. Rosyjscy wojskowi nie
przypuszczali nawet, że może ich spotkać klęska. Rosyjski minister
wojny, generał Kuropatkin, niewątpliwie świetny biurokrata wojskowy,
jeździł nawet do Japonii przed wojną i wyniósł wrażenie, że armia
japońska nie jest poważna. Publiczność w Europie myślała, że wojna z
Japonią będzie nieomal podobna do niedawnej wojny z chińskimi
bokserami. Nie chciano zrozumieć, że Japonia od kilkudziesięciu lat,
nie zaprzepaszczając swej prastarej cywilizacji, potrafiła przejąć
wszelkie zdobycze zachodniej techniki, zwłaszcza w dziedzinie obrony
państwa.
(...)
Dnia 6 lutego 1904 roku Japończycy zerwali stosunki dyplomatyczne z
Rosją, a 8 lutego, znienacka, bez wypowiedzenia wojny, zaatakowali
przy pomocy łodzi podwodnych i torpedowców flotę rosyjską
najspokojniej stojącą w Czemulpo, koło Portu Artura. Trzy główne
pancerniki rosyjskie: "Cesarzewicz", "Retwizan" i "Pałłada" zostały
unieszkodliwione. Za jednym zamachem flota rosyjska Dalekiego
Wschodu przestała być zdolna do zwycięstwa nad flotą japońską.
Teoria, że wojna z Japonią będzie możliwa bez wielkich ofiar,
została zniweczona.
Wiadomość o zniszczeniu trzech wielkich pancerników rosyjskich
nadeszła do Petersburga podczas dworskiego balu. Tańców nie
przerwano. Ta scena przypomina mi inną, jak to w czasie
dyplomatycznych obrad nad traktatem wiedeńskim, również podczas
balu, przyszła wiadomość o ucieczce Napoleona z Elby i o jego
lądowaniu we Francji.
Bale w Pałacu Zimowym w Petersburgu były wówczas najwspanialsze w
Europie; bale u monarchów w Wiedniu, Berlinie, Londynie w porównaniu
z nimi wydawały się oszczędne i obskurne. Były to blaski
zachodzącego słońca. Można uważać za fatum, że na taki właśnie bal
przyszła wiadomość, która była początkiem końca cesarstwa.
Jak się przegląda spis generałów i admirałów prowadzących ze strony
rosyjskiej wojnę na Dalekim Wschodzie, to musi dziwić ogromna ilość
nazwisk niemieckich. Stoessel, Gerngross, Kaulbars, Grippenberg,
Rennenkampf, Kleigels, Viethoft i tak bez końca. Czasami się zdaje,
że Niemiec jest regułą, Rosjanin wyjątkiem. Bo rzeczywiście
ziemiaństwo pochodzące z ziem łotewskich i estońskich, tak zwanych
guberni nadbałtyckich, opanowało wyższą administrację rosyjską, a
zwłaszcza armię. Ale ci Niemcy, protestanci i w domu mówiący po
niemiecku, jakież natchnienie mogli dać żołnierzowi! Nie byli
bynajmniej tchórzami, sumiennie spełniali swe obowiązki, byli
akuratnymi biurokratami wojskowymi. Ale bitwy ówczesne rozstrzygały
się jeszcze przez szarże kawaleryjskie lub ataki na bagnety. Sama
biurokracja wojskowa, chociażby najbardziej pedantyczna, nie
wystarczała, aby zwyciężyć w takich bojach.
Naczytałem się w dzieciństwie pamiętników oficerów rosyjskich,
którzy uczestniczyli w tej wojnie na lądzie i morzu. Kiedy teraz
wziąłem do ręki Siemionowa Raspłatę, to wiedziałem, po jakim zdaniu
nastąpi jakie zdanie i które z nich opatrzone będzie przypiskiem. Na
wszystkich tych wspomnieniach ciąży dojazd na wojnę. Owe jedenaście
tysięcy kilometrów, które w ciągu długich dni i długich nocy przebyć
trzeba było w wagonach wlokących się noga za nogą. Za oknami był
deszcz, śnieg, zamieć, drzewa - gigantycznie wielka tajga i świstki
lokomotyw. Wszyscy opowiadają przejazd po lodzie Bajkału -
zamaszyste trojki, śpiewy sołdackie. W tym bowiem miejscu kolej
transsyberyjska miała przerwę, którą nadrobić trzeba było piechotą
lub końmi. Oczywiście przy obecnej rozbudowie lotnictwa wojennego
Rosja w ogóle nie mogłaby wyruszyć na wojnę, bo Japończycy
zbombardowaliby po prostu lód na jeziorze bajkalskim. Ale wtedy
aeroplanów nie było.
(...)
Wojna rosyjska toczy się od klęski do klęski. Rozpoczęta 8 lutego
zdradzieckim napadem floty japońskiej, ma chwilę nadziei, kiedy nad
flotą Dalekiego Wschodu obejmuje dowództwo popularny i utalentowany
admirał Makarow. Ale w dniu 13 kwietnia ginie on od japońskiej, czy
też własnej miny na pancerniku "Pietropawłowsk". To ciężki cios.
Potem w dniu 30 maja Japończycy zajmują Talien, czyli Dalnij, drugi
obok Portu Artura port rosyjski we wschodniej Azji. Generał
Kuropatkin, dowódca wszystkich sił lądowych podzielonych na trzy
armie, nie jest w stanie przeszkodzić połączeniu się armii
japońskich i oto w dniach od 26 sierpnia do 4 września połączone
armie generałów Kuroki, Nogi i Oku zwyciężają wojsko rosyjskie pod
Liaojangiem. Generał Kuropatkin cofa się nad rzekę Szache, aby tu, w
dniach od 7 do 25 października, ponieść nową klęskę.
(...)
Zaczął się epokowy dla Rosji rok 1905.
Japończycy w dniu 2 stycznia zdobyli Port Artur. Pomiędzy 19 lutego
a 10 marca armia rosyjska została pobita pod Mukdenem. Kuropatkin
przestał być wodzem naczelnym, miejsce jego zajął Liniewicz, oficer
samouk, który nigdy nie był w Akademii Wojskowej i zawsze służył na
Dalekim Wschodzie.
Po zniszczeniu rosyjskiej floty na Dalekim Wschodzie wysłano tam
flotę bałtycką pod dowództwem admirała Rożestwienskiego. Flota
wlokła się naokoło świata, bo Anglicy nie puścili jej przez
Gibraltar i Suez. Płynęła więc dokoła Przylądka Dobrej Nadziei. Po
drodze, na początku podróży, bo koło Hull, wzięła za torpedowce
japońskie rybackie statki angielskie i powystrzelała rybaków, z
czego powstała niebywała awantura. Anglicy grozili wojną. Moim
zdaniem incydent ten jest dotychczas nie wyjaśniony i kto wie, może
pewnego pięknego dnia Japończycy otworzą swe archiwa i
powiedzą: "Owszem, byliśmy pod Hull". Wreszcie Rożestwienski dowlókł
się do Japonii i tutaj w dniu 27 maja 1905 roku pod Cuszimą poniósł
znów straszliwą i ostateczną klęskę.
Rosja z wszystkich 127 okrętów wojennych straciła 108. W lipcu 1905
roku, a więc w kilka tygodni po Cuszimie, prezydent Stanów
Zjednoczonych, Teodor Roosevelt, zaproponował swoje pośrednictwo,
które przez obie strony zostało przyjęte, skutkiem czego podpisano
pokój w Portsmouth.
Dnia 9 stycznia starego stylu, a 22 stycznia 1905 r. nowego stylu
miała miejsce w Petersburgu tak zwana "krwawa niedziela". Lud idący
z petycją wiernopoddańczą do cesarza został zmasakrowany przez
strzały wojska. Jedna z salw oddanych w górę poszła po drzewach
parku, na które powłaziło mnóstwo dzieci, ciekawych pochodu.
Dzieciaki posypały się jak wróble na śnieg."

Stanisław Ca
    • de_oakville Re: Wojna rosyjsko-japonska w 1905 r 22.03.10, 02:08
      Stanisław Cat Mackiewicz
      "Europa in flagranti"

      niniwa2.cba.pl/cat_mackiewicz_europa_in_flagranti.htm
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      • misterpee Re: Oakville w 1905 r - bylby marszalkiem 22.03.10, 03:37
        wracajac do okretow. Nie tak dawno Rosja starcila Kursk. Dzis Putin
        chce budowac 85 jednostek podwodnych. Rosja w 1905 roku miala
        dobrych doradcow i finansistow, ich rady doprowadzily do rewolucji
        1917 roku. Czy znamy detale? USA ma rowniez doskonalyc h doradcow
        jak Paul Wolfovitz, Pearle, Soros..... jaka jest przyszlosc dla
        kraju zywionynego takim radami?
        • bywszy1 Re: to wlasnie ci doradcy+ 22.03.10, 10:58
          z tego chowu doprowadzili Polske do rozbiorow.
          Potem doradzali by guzikow nie dawac.I tez wiadomo czym sie to
          skonczylo.
          • stara_swinia_nowynick Re: to wlasnie ci doradcy+ 22.03.10, 12:17
            skończyło się GW ha ha ha
        • de_oakville Moj drogi rusofilu misterpee 22.03.10, 12:32
          Jak pewnie zdazyles sie juz zorientowac z moich postow jestem o
          wiele bardziej umierkowanym germanofilem niz zydofilem. Tym niemniej
          nie germanofilem bezkrytycznym, ktory widzi u Niemcow same tylko
          zalety, a nie widzi wad. Drazni mnie ich pycha i nie mam zludzen co
          do tego, ze nas Polakow nigdy nie "pokochaja" (tak jak np. Szwedow).
          Tym niemniej zwroc uwage, ze Rosja "pod wladza Zydow" odnosila
          zwyciestwa (Stalin, Beria, rok 1945, zdobycie Berlina), a pod wladza
          Niemcow ponosila najczesciej kleski.

          "Ich oficery? - Tu Niemiec w karecie,
          Nucąc Szyllera pieśń sentymentalną,
          Wali spotkanych żołnierzy po grzbiecie.
          Tam Francuz gwiżdżąc w nos pieśń liberalną,
          Błędny filozof, karyjery szuka
          I gada teraz z dowódzcą Kałmuka,
          Jak by najtaniej wojsku żywność kupić.
          Cóż, że połowę wymorzą tej zgrai,
          Kasy połowę będą mogli złupić,
          I jeśli zręcznie dzieło się utai,
          Minister wzniesie ich do wyższej klasy,
          A car da order za oszczędność kasy."

          (Mickiewicz, "Droga do Rosji")

          univ.gda.pl/~literat/dziadypo/0011.htm

          • hubert100 Re: Moj drogi rusofilu misterpee 22.03.10, 15:21
            Obama wujek oswabadzal Aushwitz a jak to zrobil to schowal sie na strych i nie
            chcial zejsc na dol. (chyba ze wstydu). A gdzie ten sie teraz schowa? Chyba na
            palme.....

            www.americancrisis.us/Article.php?ID=68817&


          • bywszy1 Re: Moj drog niepelny zydofile de_oakville+ 22.03.10, 16:11
            Rozumiem twoje zachwyty zydami.
            Ale jako Zyd skromny i bez pychy,uwazam jednak,ze wszelkie sukcesy,a
            szczegolnie genetyczne nie nalezy przypisywac tylko jedbemu narodowi.
            Trzeba i innym przypisac sukcesy w roznych kierunkach dzialalnosci
            rodu ludzkiego.
            A zwlaszcza w plodzeniu geniuszy typu wymienionych przez ciebie
            Stalina i Berii.
            Bo jak pbedziesz to powtarzal,to obawiam sie ,ze w pyche sie wbije.
            Czyzby zdanie niefortunnie sformulowales?
            • de_oakville Stalin i Beria to byli Gruzini, a nie Zydzi 23.03.10, 02:47
              bywszy1 napisał:

              > Rozumiem twoje zachwyty zydami.
              > Ale jako Zyd skromny i bez pychy,uwazam jednak,ze wszelkie
              sukcesy,a
              > szczegolnie genetyczne nie nalezy przypisywac tylko jedbemu
              narodowi.
              > Trzeba i innym przypisac sukcesy w roznych kierunkach dzialalnosci
              > rodu ludzkiego.
              > A zwlaszcza w plodzeniu geniuszy typu wymienionych przez ciebie
              > Stalina i Berii.
              > Bo jak pbedziesz to powtarzal,to obawiam sie ,ze w pyche sie wbije.
              > Czyzby zdanie niefortunnie sformulowales?

              Powszechnie wiadomo, ze Stalin i Beria byli Gruzinami. I ja w to
              gleboko wierze. Jednak Misterpee napisal ostatnio, ze Dzugaszwili to
              znaczy podobno po gruzinsku "syn Zyda". Nie znam gruzinskiego i nie
              wiem czy ma racje. Moze on rownie dobrze twierdzic, ze synkopa (znak
              uzywany w nutach) to znaczy syn pilkarza (syn "kopa"). Wyraza on
              rowniez opinie, ze komunizm - zly okres w historii Rosji, to byl
              okres "zydowski", bo duzo Zydow bylo wtedy we wladzach. W takim
              razie okres carski to byl okres "niemiecki", bo bylo duzo Niemcow, z
              carem wlacznie. I nie byl ten okres wcale lepszy skoro zakonczyl sie
              rewolucja i obaleniem cara. Lenina "sprezentowali" Rosji rowniez
              Niemcy przerzucajac go pociagiem do Petersburga, aby zrobil tam
              rewolucje. Oczywiscie przesadzilem, ze Rosja ponosila w tamtym
              okresie same kleski. Wojska carskie pobily przeciez Napoleona i
              wkroczyly nawet do Paryza. Ale nie same, tylko z innymi
              wojskami "koalicji antynapoleonskiej". Rosji pomogl w walce z
              Napoleonem niewatpliwie "general Mroz", ktory przyczynil sie rowniez
              znacznie do pobicia Hitlera.
              • split_u Re: Stalin i Beria to byli Gruzini, a nie Zydzi 23.03.10, 03:07

                Klamiesz !!! ,...

                The Rothschilds, through Milner, planned the Russian Revolution, and
                along with Schiff (who gave $20 million), Sir George Buchanan, the
                Warburgs, the Rockefellers, the partners of J. P. Morgan (who gave
                at least $1 million), Olaf Aschberg (of the Nye Bank of Stockholm,
                Sweden), the Rhine Westphalian Syndicate, a financier named
                Jovotovsky (whose daughter later married Leon Trotsky), William
                Boyce Thompson (a director of Chase National Bank, who contributed
                $1 million), and Albert H. Wiggin (President of Chase National
                Bank), helped finance it.
                ====================================================================
                Lenina "sprezentowali" Rosji rowniez Niemcy przerzucajac go
                pociagiem do Petersburga, aby zrobil tam rewolucje.

              • split_u Re: Stalin i Beria to byli Gruzini, a nie Zydzi 23.03.10, 04:20

                Niemcy nie wypieraja sie swoich suki*synow jak Zydzi i nie upychaja
                klamstw ze to komuch nie Niemiec - Niemcy rozliczyli sie ze swiatem
                a kiedy "komuchy" to zrobia ,...
                ====================================================
                W takim razie okres carski to byl okres "niemiecki", bo bylo duzo
                Niemcow, z carem wlacznie.
              • stara_swinia_nowynick tak jak Kupaszwili przyjaciel Kaczusiom 23.03.10, 17:08
                ha ha tez mamy elyty i ich przyjaciół
            • walter622 Sieroty po komunie 23.03.10, 11:19
              bywszy1 napisał:
              > Czyżby zdanie niefortunnie sformułowałeś?

              Masz całkowita rację zwracając uwagę, że "wyróżnianie" jakiejś konkretnej
              narodowości za zbrodnie komuny jest kompletną niedorzecznością. W odróżnieniu od
              niemieckiego faszyzmu soviecka komuna była tworem "internacjonalistycznym". W
              czasach tego reżymu wszelkie przejawy patriotyzmu podlegały surowym represjom -
              wielu Rosjan trafiało do lagrów za samo bycie Rosjanami, podobnie rzecz się
              miała z Ukraińcami, Kazakhami i innymi mieszkańcami Sovietii.
              Lecz to jest kompletnie niezrozumiałe dla forumowych teoretyków zupełnie nie
              mających (bądź udających) pojęcia o istocie tego systemu.
              Natomiast zwróć uwagę na dość znamienne zjawisko. Od dłuższego czasu
              zbrodnie komunistycznego systemu przestają być określane jako "komunistyczne"
              lecz kreowane są na "rosyjskie". Ta manipulacja spowodowana jest to dwoma
              przyczynami.
              1. Przekonując opinie publiczną, że nie reżymy tylko konkretne nacje są ze swej
              natury zbrodnicze, stwarza się warunki dla narzucania społeczeństwu kolejnego
              reżymu, którzy rzecz jasna, nie może być zbrodniczy bo jest naszym rodzimym
              produktem. Natomiast osoby przeciwstawiające się tego typu manipulacji i
              dostrzegające to zagrożenie są bezwzględnie tępione i uznawane za wrogów
              narodowych interesów.
              2. Kolejną okolicznością są "sieroty po komunie" - osoby, które
              obecny status społeczny i majątkowy zawdzięczają wyłącznie temu systemowi. Osoby
              te są nadal aktywne w życiu społecznym przy tym mając poważne problemy z
              rozliczeniem się ze swojej mało chlubnej przeszłości. W tych okolicznościach
              jest nieuniknione, że będą się tłumaczyły na zasadzie "to nie ja, to sąsiad".
              Przy tym u osób tych można dostrzec komunistyczny atawizm - ta sama pogarda dla
              innych przekonań i całkowicie bezkrytyczne i fanatyczne głoszenie nowych,
              słusznych haseł.
              • split_u Re: Sieroty po komunie 23.03.10, 22:27

                Nie zapominaj o "rosyjskiej" mafii czy "oligarchach ,...
                ===================================================================
                Natomiast zwróć uwagę na dość znamienne zjawisko. Od dłuższego czasu
                zbrodnie komunistycznego systemu przestają być określane jako
                "komunistyczne" lecz kreowane są na "rosyjskie".
                • br0fl0vski Re: Sieroty po komunie 23.03.10, 22:59
                  www.arguewitheveryone.com/general-political-discussion/109182-david-duke-russian-mafia-jewish-mafia-not-russian.html
                  • split_u Re: Sieroty po komunie 23.03.10, 23:55

                    Rozgryzlem to bez duke'a ,...
                    ================================================================
                    www.arguewitheveryone.com/general-political-discussion/109182-david-
                    duke-russian-mafia-jewish-mafia-not-russian.html
          • eva15 Nowe pisanie historii Rosji 23.03.10, 23:42
            de_oakville napisał:
            > Tym niemniej zwroc uwage, ze Rosja "pod wladza Zydow" odnosila
            > zwyciestwa (Stalin, Beria, rok 1945, zdobycie Berlina), a pod wladza
            > Niemcow ponosila najczesciej kleski.

            Zwłaszcza za rządów Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbs, zwanej z rosyjska
            Katarzyną Wielką, ha, ha...
            • eva15 Re: Nowe pisanie historii Rosji 23.03.10, 23:44
              eva15 napisała:

              > de_oakville napisał:
              > > Tym niemniej zwroc uwage, ze Rosja "pod wladza Zydow" odnosila
              > > zwyciestwa (Stalin, Beria, rok 1945, zdobycie Berlina),

              Stalin był Zydem? No, no, powiedz to Trockiemu...
              • stara_swinia_nowynick Re: Nowe pisanie historii Rosji 24.03.10, 00:51
                eva15 napisała:

                > eva15 napisała:
                >
                > > de_oakville napisał:
                > > > Tym niemniej zwroc uwage, ze Rosja "pod wladza Zydow" odnosila
                > > > zwyciestwa (Stalin, Beria, rok 1945, zdobycie Berlina),
                >
                > Stalin był Zydem? No, no, powiedz to Trockiemu...

                eee tam workflow byl taki Lenin -> Kamiencew->Sołowiow->Trocki, gojów nie
                wtajmniczali, coby w rodzinie zostalo ;-)
                • eva15 Re: Nowe pisanie historii Rosji 24.03.10, 01:05
                  stara_swinia_nowynick napisał:

                  > eee tam workflow byl taki Lenin -> Kamiencew->Sołowiow->Trocki, goj
                  > ów nie wtajmniczali, coby w rodzinie zostalo ;-)

                  Lenin to miał w genach całą chyba mapę Rosji plus po mamie geny Braci Starszych.
                  Po jego gębie widać było widać prawdziwy, pełnokrwisty internacjonalizm.
                  • stara_swinia_nowynick Re: Nowe pisanie historii Rosji 24.03.10, 01:08
                    eva15 napisała:

                    > stara_swinia_nowynick napisał:
                    >
                    > > eee tam workflow byl taki Lenin -> Kamiencew->Sołowiow->Trock
                    > i, goj
                    > > ów nie wtajmniczali, coby w rodzinie zostalo ;-)
                    >
                    > Lenin to miał w genach całą chyba mapę Rosji plus po mamie geny Braci Starszych
                    > .
                    > Po jego gębie widać było widać prawdziwy, pełnokrwisty internacjonalizm.

                    Może i tak ale narady pierwszego komitetu robił w jidisz, dlatego Feluś Żelazny,
                    nędzny goj, byl niewtajemniczany.

                    Źródło ? czysto ansemickie - radio judaica w Bxl ;-)
                    • eva15 Felek sam sobie winien 24.03.10, 01:49
                      No cóż, logiczni Niemcy mają rację - język nie jest ojczysty, lecz matczyny
                      (Muttersprache). Mógł se Felek lepszą matkę wybrać!
                      • stara_swinia_nowynick ale to nie tan nasz felek co nie? ;D 24.03.10, 12:54
                        eva15 napisała:

                        > No cóż, logiczni Niemcy mają rację - język nie jest ojczysty, lecz matczyny
                        > (Muttersprache). Mógł se Felek lepszą matkę wybrać!

                        ale Muttersprache mowisz w Vaterlandzie wiec 1:1 do przerwy.

                        A co do felka myślałem ze pisałaś o naszym felku a nie o Felix de fer
    • br0fl0vski Re: Wojna rosyjsko-japonska w 1905 r 22.03.10, 15:56
      tpuc.org/
      • br0fl0vski Re: Wojna rosyjsko-japonska w 1905 r 23.03.10, 03:32
        www.youtube.com/watch?v=1wJboIFKCFU
        • br0fl0vski Re: Wojna rosyjsko-japonska w 1905 r 23.03.10, 03:45
          www.youtube.com/watch?v=UqIk4AqxibQ&feature=related

          www.youtube.com/watch?v=C0IYnRQJas0
          • br0fl0vski Re: Wojna rosyjsko-japonska w 1905 r 23.03.10, 05:28
            www.youtube.com/watch?v=rSJamm327gE&feature=related
            www.youtube.com/watch?v=RdLYDgO64jQ&feature=related
            www.youtube.com/watch?v=R6Rg-5tOdWg
      • misterpee Re: Moj drogi Eurofobie, Najwieksze zwyciestwo 23.03.10, 03:43
        Carskiej Rosji to bylo wygnanie Polakow, dlatego Rosja stala sie tak
        wielka jaka jest, pozostala prawoslawna, a nie katolicka, wielka,
        zwycieska pomimo wielu porazek, slowianska pomimo niemieckich carow,
        zawsze Rosyjska pomimo komuny i kosmopolitycznego zydowstwa.
        Czy Rosja jest bardziej desopotyczna niz ASnglia - ostoja demokracji?
        Dla Rosyjskiego sybiraka i kalmuka polityka nie ma znaczenia, ma
        otwarte niebo, ogromna przestzen i mroz przez duza czesc roku.
        Ekscesy demokracji angielskiej w Indi i Afryce byly na poziomie
        nazizmu i pozostana w pamieci tych kontynentow. Caly obecny Bliski
        Wschod jest wynikiem buta angielskiego. Rosyjska tyrania w Polsce
        trwala w Polsce przez okolo 100 lat, ale nie byl to rasistowski
        kolonializm jak w Indi lub Poludniowej Afryce. Czaroryscy byli
        ministrami, a Polacy zyli lepiej niz Rosjanie w kazdym systemie
        Rosyjskiej tyrani. Oczywiscie lepsza byla ekonomia z Prusakami i
        Austriakami. Polscy patrioci powinni patrzyc na Rosje bezx
        uprzedfzenia, poznac ich kulture, jezyk i kraj. Rosyjska dusza to
        niemal Polska dusza, wodka i kapusta jest taka sama po obu stronach
        granicy, a wielu Polakow btworzylo historie Rosji. Polska stracila w
        Katyniu 20 000 ludzi, w Rosji zginelo setki tysiecy, a moze milion.
        Rosjanie stracili dziesiatki milionow za samej komuny, ich klimat
        nie jest latwy, od wiekow sa narodem pionierow na najwiekszym
        terytorium swiata. Polacy maja swoje male terytorium, naleza do
        malej Europy, lagodniejszy klimat, maja inne srodowisko niz Rosja.
        Muzimy sie roznic i szukac wewspiolnego jezyka na wschodzie i na
        zachodzie sami, bez kosmopolitycznych posrednikow, ktorzy uwazaja
        sie za starszych i madrzejszych.
        • de_oakville Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 09:59
          Cat Mackiewicz bardzo dobrze znal Rosje. Bardzo obszerne fragmenty
          jego znakomitej ksiazki pt. "Dostojewski" mozna przeczytac za darmo
          na forum. Goraco polecam.

          niniwa2.cba.pl/cat_mackiewicz_dostojewski_1.htm
          niniwa2.cba.pl/cat_mackiewicz_dostojewski_2.htm
          niniwa2.cba.pl/cat_mackiewicz_dostojewski_3.htm
          Oto fragment:

          "Dostojewskiego dzieciństwo, młodość, a nawet wiek męski upłynęły w
          czasach, kiedy w Rosji chłop był niewolnikiem, rzeczą swego pana,
          przedmiotem kupna i sprzedaży, podobnie jak Murzyn w amerykańskich
          stanach południowych. Teodor Michajłowicz Dostojewski urodził się 30
          października 1821 r., umarł 28 stycznia 1881 r., czyli w chwili
          dekretu Aleksandra II z 18 lutego 1861 r., uwalniającego włościan i
          nadającego im ziemię, miał już lat czterdzieści, przeżył dwie
          trzecie swego żywota. Chociażby na podstawie pamiętników i listów
          przyjaciół i literackich rówieśników Dostojewskiego możemy sobie
          wyobrazić, jak ta niewola wyglądała. Dopiero w 1833 r. wydany został
          ukaz Mikołaja I zabraniający sprzedawania chłopów pojedynczo,
          rozbijania rodzin. Przedtem możliwe były rzeczy następujące: Ciotka
          jednego ze znakomitych literatów rosyjskich wybiera się na karnawał
          do Moskwy, prosi męża o pieniądze. "Mój drogi - mówi mąż, właściciel
          dużego majątku ziemskiego, do swego oficjalisty - pani potrzebne są
          pieniądze, a widziałem nowy przypłodek na wsi." Oficjalista jedzie
          saniami na wieś, chwyta dziesięcioro schwytanych przed chatami
          dzieci do sanek i bez żadnych innych formalności czy pożegnań z
          rodzicami odwozi na sprzedaż. (Grigorowicz: Wspomnienia.) Cena
          zdrowej, wyrośniętej dziewczyny nie była wtedy większa aniżeli 50
          rubli; kiedy ktoś zapłacił za dziewczynę, w której się zakochał, 700
          rubli, sąsiedzi uważali go za wariata. Aby zważyć, jak mało warte
          było wtedy życie ludzkie, trzeba dodać, że dobry wierzchowiec
          kosztował kilkaset rubli, a obiad w eleganckiej restauracji
          stołecznej półtora rubla. Pewien ziemianin-esteta posiadający piękny
          park zamierzał ozdobić go posągami, ale zabrakło mu pieniędzy. Wobec
          tego poustawiał na piedestałach nagich młodych ludzi i nagie
          dziewczęta. Ludzie ci, z dębowymi żywymi liśćmi, na wzór posągowy
          stać musieli nieruchomo, w pozach starożytnych bogów i bogiń przez
          cały dzień, także w czasie deszczu. (Baron Wrangel: Wspomnienia)
          Tego rodzaju anegdoty nie były jakimiś wyjątkami; możność dowolnego
          rozporządzania się człowiekiem wpływała pobudzająco na dziwaczność
          wszelkiego rodzaju pomysłów. Kilkadziesiąt tysięcy małych Neronów i
          Neroników używało swej władzy nad chłopami w Rosji. Matka
          współczesnego Dostojewskiemu wielkiego pisarza rosyjskiego Iwana
          Siergiejewicza Turgieniewa była damą utalentowaną i oczytaną,
          należała do najlepszego towarzystwa. Jakże okrutnie traktowała swych
          chłopów. Oto dziewczyna, która za zerwanie tulipana w cieplarni
          zbita została prawie na śmierć. Oto chłop, który piechotą chodzi 70
          kilometrów tylko dlatego, aby z jakiegoś odległego folwarku
          przynosić garnuszek kaszy gryczanej. Kasza gryczana w Rosji jest
          potrawą pospolitą i niewybredną, lecz pani Turgieniew ubzdurała
          sobie, że na tym właśnie folwarku kaszę gryczaną umieją lepiej
          przyrządzać niż gdzie indziej. Gdy do pani Turgieniew przychodził
          list z poczty, specjalny flecista grał przed drzwiami jej gabinetu
          na flecie; gdy list był z czarną żałobną pieczęcią łąkową, flecista
          grał marsza pogrzebowego. Tragizm losów nieszczęśliwych chłopów był
          tym większy, że niektórzy z nich zaznali słodyczy wykształcenia.
          Pani Turgieniew wysłała małego chłopca ze swej wsi na naukę do
          miasta, ponieważ ujawnił talent do rysunków. Z chłopca wyrósł
          rzetelny malarz, proszono go nawet o malowanie plafonu w moskiewskim
          Teatrze Wielkim. Pani Turgieniew odwołała go na wieś i kazała
          malować kwiaty. Turgieniew wspomina o tym: "Malował je tysiącami -
          ogrodowe i leśne - malował ze złością, z nienawiścią, ze łzami...
          kwiaty te obrzydły także i mnie. Biedak zgrzytał zębami, rozpił się
          i umarł."

          (Stanislaw Cat Mackiewicz "Dostojewski")


          • de_oakville Nie jestem "Eurofobem" 23.03.10, 10:12
            A przede wszystkim nie jestem i nigdy nie bylem "Konjunkturschwein".
            Kiedy ZSRR "swiecil triumfy" i wysylal w kosmos Gagarina (lata 60-te
            ubieglego wieku), dla wielu Lenin to byl "ukochany Wladimir Ilicz".
            Kiedy jednak ZSRR po wygranej wojnie "przegral pokoj" glownie
            dlatego, ze wszystko bylo tam, "niczyje", bo w socjalizmie nic do
            nikogo nie nalezy, wtedy okazalo sie nagle, ze Lenin byl
            Zydem "naslanym przez Rotszylda".

            Jak podobno powiedzial kiedys Einstein: "Jesli moja teoria
            wzglednosci okaze sie sluszna to w oczach Niemcow bede Niemcem a dla
            Francuzow bede "obywatelem swiata". Jesli jednak okaze sie
            niesluszna to w oczach Francuzow bede Niemcem a dla Niemcow Zydem."

            Jestem skromnym Polakiem, ktory nie szczyci sie tym, ze zamki
            krzyzackie na Mazurach wybudowali jego przodkowie, bo byc moze moi
            przodkowie zyli kiedys w slomianych chatach w bagnach Prypeci.
            Ameryka podobnie mnie fascynuje jak i Europa i nie widze zadnego
            powodu, aby sztucznie wzbudzac u siebie milosc do jednej a nienawisc
            do drugiej. Lepiej miec "dwie milosci" niz "pol nienawisci".
          • darekvtb Re: Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 10:18
            "Oto dziewczyna, która za zerwanie tulipana w cieplarni
            zbita została prawie na śmierć. "

            Pare lat temu goscila u mojego dziadka w Polsce jego siostra z
            Francji. Emigrowala tam w latach 70-ch. Wspominala stare czasy i
            jedna historie ktora jej opowiadali dziadkowie:
            Klasztor Wigierski (suwalskie), mial duze posiadlosci i folwark.
            Jeden z chlopow osmielil sie ukrasc miod z klasztornej pasieki.
            Zostal za to na terenie folwarku poddany publicznej chloscie.
            Polska, katolicki klasztor, druga polowa 19 wieku..
            • de_oakville Re: Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 10:30
              darekvtb napisał:

              > Polska, katolicki klasztor, druga polowa 19 wieku..

              Zapomniales tylko dodac, ze ta czesc Polski w 19 wieku nalezala do
              Rosji. Nie chce przez to wcale powiedziec, ze wine za wszystko
              nalezy zwalac na Rosje. Tym niemniej mentalnosc idzie "z gory" od
              samego cara poprzez arystokracje, szlachte, w dol az do chlopa.
              Ponadto wszystko musi trafic na "odpowiedni grunt", czyli mentalnosc
              ludu. Inna jest mentalnosc slowianskiego ludu w Czechach, inna w
              Rosji, jeszcze inna w Polsce. Niektorzy (jak misterpee) czuja
              wyraznie, ze jego mentalnosc najbardziej zblizona jest do
              rosyjskiej. Jak to mowia "swoj swojego zawsze pozna".
              • br0fl0vski Re: Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 11:56
                download.sovmusic.ru/m/varyag.mp3
              • br0fl0vski Re: Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 12:01
                www.yorkshirepost.co.uk/news/Roadside-tests-for-fingerprints-go.6126744.jp


                www.silicon.com/technology/security/2010/03/17/exclusive-next-generation-super-id-card-on-the-cards-for-2012-39745599/


                www.timesonline.co.uk/tol/news/politics/article7069240.ece
                • br0fl0vski Re: Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 12:09
                  www.policestateplanning.com/
                  • br0fl0vski Re: Dobra ksiazka o Rosji czasow Dostojewskiego 23.03.10, 12:38
                    video.google.com/videoplay?docid=-7040453665540929835#docid=-4290881757276049687
          • stara_swinia_nowynick @oak a tera zapodaj ksiazke o Wounded Knee 23.03.10, 17:01
            chetnie sie dowiem coz zlego te glodujace dzieci i kobiety zrobily?
            dlaczego głodowały to wiemy: US govt twierdził ze to byli leniwi i sami sobie
            winni ci Indianie. Zupełnie jak Hitler o Słowianach mawiał. Ale pójdźmy dalej.

            Potem ich dziarscy artylerzyści ostrzeliwał te niebożęta co uciekły były ścigane
            i dobijane przez równie dziarską, moralnie wyzszą, kawalerie USA.

            czyż to nie nazywa sie eksterminacja Hitler style?

            No to jak zacytujesz parę książek to wróćmy do twych opowieści o wyższości twoje
            ojczyzny USA nad dzikimi Słowianami na wschodzie.
        • stara_swinia_nowynick @mrpee 23.03.10, 12:30
          BIG SZACUN
          • misterpee Re:Dr. Oakville 23.03.10, 13:43
            tym razem czuje sie Polakiem, ale najbardziej kocha nowy swiat, w
            ktorym Nowy York jest samym rajem, Ameryka- wzorem demokracji,
            oczywiscie z wyjatkiem Izraela. ale wracajac do interesujacego
            tematu Rosji. Chlop Rosyjski nigdy nie byl traktowany jak murzyn
            amerykanski. Podobnego linczowania ludzkiej godnosci nie mozna
            znalezc w wielu krajach, nawet w Rosji. W rosji nie bylo aukcji
            niewolnikami, wlasciciel majatku byl w jakis sposob odpowiedzialny
            za moralnosc swojej populacji, nie mogl zapladniac swoich niewolnic
            po to zeby potomstwo sprzedac. Rozbicie kolorowej rodziny
            amerykanskiej i rasizm trwa do dzisiejszego dnia, tymczasem w Rosji,
            podobnie jak w Polsce nie ma podobnego rasizmu , a roznicy miedzy
            roznymi klasami spoleczenstwa nie trwaja przez pokolenia, niemal
            stale. Dzieci pochodzenia chlopskiego w Polsce , podobnie jak w
            calej Europie sa we wszystkich profesjach, w polityce i kulturze, W
            Stanach, oficjalnie jest to zagwarantowane, aktualnie depresja
            ekonomiczna i kulturalna ma charakter rasowy i trwa przez generacje.
            • j-k to dam Ci przyklad z Rosji 18.go wieku 23.03.10, 14:23
              misterpee napisała:
              Chlop Rosyjski nigdy nie byl traktowany jak murzyn
              > amerykanski. Podobnego linczowania ludzkiej godnosci
              nie mozna
              > znalezc w wielu krajach, nawet w Rosji.
              W Rosji nie bylo aukcji niewolnikami

              - bo ludzi bylo malo, a ziemi duzo. chlop byl w cenie.

              wlasciciel majatku byl w jakis sposob odpowiedzialny
              > za moralnosc swojej populacji, nie mogl zapladniac swoich niewolnic

              - jasne - zapladnial je tylko dla wlasnej przyjemnosci :)


              A teraz scenka rodzajowa:
              - jak bawila sie arystokracja rosyjska
              w 18.tym wieku:

              - przy okazji balow kazano mlodym wiesniaczkom (chlopkom)

              wchodzic na kolumny obok palacu, gdzie byl bal
              - stac na nich
              i udawac VENUS.

              Takie ponizanie godnosci ludzkiej i kobiecej nawet
              w Polsce Szlacheckiej nie bylo mozliwe.

              W Rosji chlopki dawaly za darmo i ze strachu
              W Polsce szlacheckiej, Szlachcic, gdy jakas sobie upatrzyl
              musial jej to wynagrodzic.
              Chocby sukienka, czy innym przyodziewkiem.

              Inne, czasy, inny kraj, inna tradycja :)))
              • misterpee Re: Wezi przyklad z 20.go wieku 23.03.10, 15:07
                Bylem niedawno w Whitney Museum na Biennale. W sali wejsciowej byly
                zywe nagie panienki zamkniete w przezroczystych plastikowych
                wieloscianach, tanczace dla zadnej sztuuki publiki. Naga sztuka
                palacow arystokratycznych pozostala do dzis i jest przedmiotem
                zachwytu!
                Wracajac do murzynskich niewolnikow w USA - los tych ludzi byl o
                wiele gorszy niz cokolwiek zie zdarzylo w sredniowiecznej Europie i
                Riosji. To Puszkin byl pochiodzenia murzynskiego i jest uznany za
                najwiekszego poete Rosji! Bieda Rosji miala swoje odbicie we
                wszystkich klasach spoleczenstwa. zasu nie wiele sie zmienilo -
                popatrz na bogaczy bliskiego wschodu i otaczajaca biede, popatrz na
                bogaty Izrael i umierajaca Gaze!
              • j-k rasizm - to nie wynalazek USA 23.03.10, 15:14
                tak bylo na cylym Swiecie, ze Murzynow az do konca 19.go wieku uwazano za podlodzi.

                W koncu Adolf Hitler niczego nie wymyslil, tylko czerpal garsciami z historii.

                Rosjanie na Syberii, kalmukow traktowali przyjaznie tylko dlatego, ze ziemi bylo
                "skolko ugodno", a ludzi "malowato"
                i jedni i drudzy byli sobie potrzebni.

                Do wymiany towarowej: narzedzia - za skory i mieso

                • br0fl0vski Re: rasizm - to nie wynalazek USA 23.03.10, 16:04
                  pl.wikipedia.org/wiki/Rebelia_P%C3%B3%C5%82nocno-Zachodnia
                  en.wikipedia.org/wiki/North-West_Rebellion
                  en.wikipedia.org/wiki/Louis_Riel
                  pl.wikipedia.org/wiki/Louis_Riel
                • stara_swinia_nowynick a wymordowanie 30mln Indian to nie w Rosji ;) 23.03.10, 17:05
                  jak wytłumaczysz? ziemi w USA i Kanadzie jakoś do dziś nie brakuje a ale brakuje
                  tych 30mln Indian

                  Jak to stwierdziłeś inny czas inna tradycja, czyż nie?
                • walter622 Re: rasizm - to nie wynalazek USA 23.03.10, 17:45
                  j-k napisał:
                  > Rosjanie na Syberii, kalmukow traktowali przyjaznie

                  Doktorku, być może Rosjanie traktowali na Syberii bardzo przyjaźnie
                  Kałmuków z tej prostej przyczyny, że na Syberii Kałmucy nie zamieszkiwali.
                  Kałmucy mieszkali w Europie (na Powołżu). Wywodzili się z Ojratów i na tereny
                  Powołża (nazwa "Kałmucy" ma zastosowanie wyłącznie do tej konkretnie populacji -
                  tj. osiadłej na terenach Powołża) przybyli w XVII w. z rejonu Przyirtysza i
                  Tobola (orda Cho-Urljuka) i Dżungarii, którą opuścili (orda Szerena-taszy) w
                  XVIII w. po klęsce, poniesionej przez ich wodza Amursana w trakcie walk z
                  wojskami chińsko-mandżurskimi Cjan-Luna i z tym związanej rzezi Ojratów. Część
                  Kałmuków, pod wodzą księcia Ubaszy, w drugiej połowie XVIII w. usiłowała
                  powrócić do Dżungarii. W trakcie tej migracji byli zdziesiątkowani przez
                  Kazakhów ze starszego i średniego żuzów (chanów: Nurali i Alblaja), a także
                  przez Mandżurów na pograniczu dżungarskim. Ci co zdołali przeżyć te pogromy
                  zostali przez Chińczyków rozsiedleni na terenie płn. Dżungarii, lecz już nie
                  stanowili istotnego elementu populacyjnego - głównymi mieszkańcami tych ziem
                  bowiem byli Ujghurzy, Sibijcy, Soloni, Kazakhowie i Dunganie, o Mandżurach i
                  Chińczykach nie wspominając.
                  • stara_swinia_nowynick Re: rasizm - to nie wynalazek USA 23.03.10, 17:56
                    oj złośliwiec z kolegi ;-)

                    BTW czy zaglądasz do skrzynki? nie to zajrzyj oki? ;D
                    • walter622 Ojraci 23.03.10, 18:20
                      stara_swinia_nowynick napisał:

                      > złośliwiec z kolegi ;-)

                      To nie jest złośliwość lecz zwykłe przyzwyczajenie do porządku.
                      Jeżeli bym sobie pozwolił z tą frywolnością, z jaką osiołek stepowy buszuje po
                      historii Azji Środkowej, wypowiadać się na temat historii, dajmy na to Ameryki,
                      dostałbym klapsa i co najwyżej bym
                      za takie potraktowanie był wielce wdzięczny. To, że w Polsce do tej pory nie ma
                      żadnej naukowej publikacji na temat historii Dżungarów i Ojratów wcale nie
                      oznacza, że trzeba taką historię na siłę wymyślać. I to w dodatku powierzając
                      takie odpowiedzialne zadanie "małemu chemikowi".

                      > nie to zajrzyj oki?

                      Nie korzystam ze skrzynki - jej nawet nie założyłem.
                      • stara_swinia_nowynick Re: Ojraci 23.03.10, 20:01
                        walter622 napisał:


                        Heh wiele wiesz na temat "kałmuków" interesujesz się tym amatorsko czy zawodowo?


                        > > nie to zajrzyj oki?
                        >
                        > Nie korzystam ze skrzynki - jej nawet nie założyłem.

                        seeing is believing - ona jest czy korzystasz czy nie. jeśli nie chcesz to
                        napisz do mnie z jakiejś której używasz bo jak nie to w ryło ;-)
                        • walter622 Re: Ojraci 23.03.10, 23:58
                          stara_swinia_nowynick napisał:

                          > Heh wiele wiesz na temat "kałmuków" interesujesz się tym amatorsko czy zawodowo

                          Akurat Kałmukami zajmuję się najmniej. Natomiast zajmuję się historią Azji
                          Środkowej, a ponieważ tam byli przodkowie Kałmuków - plemiona Ojratów to siłą
                          rzeczy o tym narodzie też trochę zebrałem materiałów. Można te zainteresowanie
                          traktować jako zawodowe.

                          Zaraz napiszę.
                          • stara_swinia_nowynick Re: Ojraci 24.03.10, 00:43
                            walter622 napisał:

                            > Akurat Kałmukami zajmuję się najmniej. Natomiast zajmuję się historią Azji
                            Środkowej, a ponieważ tam byli przodkowie Kałmuków - plemiona Ojratów to siłą
                            rzeczy o tym narodzie też trochę zebrałem materiałów. Można te zainteresowanie
                            traktować jako zawodowe.
                            >
                            heh to robi się jeszcze bardziej ciekawie. Dawaj co możesz publicznie potem
                            możemy zawsze zejść do "podziemia"


                            > Zaraz napiszę.
                            no ja myślę ;-)
              • eva15 Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 00:24
                j-k napisał:

                > W Rosji nie bylo aukcji niewolnikami
                > - bo ludzi bylo malo, a ziemi duzo. chlop byl w cenie.

                Natomiast w Hameryce ziemi było mało a Indian dużo i dlatego ich do nogi
                wymordowano.

                > A teraz scenka rodzajowa:
                > - jak bawila sie arystokracja rosyjska
                > w 18.tym wieku:
                > - przy okazji balow kazano mlodym wiesniaczkom (chlopkom)
                > wchodzic na kolumny obok palacu, gdzie byl bal
                > - stac na nich
                > i udawac VENUS.

                Teraz wieśniaczki, nie-wieśniaczki pokazują gołe pupy z każdej gazety i tv,
                nawet jak nie wyglądają jak Wenus, tak się to zdemokratyzowało.

                > Takie ponizanie godnosci ludzkiej i kobiecej nawet
                > w Polsce Szlacheckiej nie bylo mozliwe.

                To godność kobieca jest nieludzka, że wymieniasz ją osobno?

                • stara_swinia_nowynick Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 00:49
                  eva15 napisała:

                  > j-k napisał:
                  >
                  > > W Rosji nie bylo aukcji niewolnikami
                  > > - bo ludzi bylo malo, a ziemi duzo. chlop byl w cenie.
                  >
                  > Natomiast w Hameryce ziemi było mało a Indian dużo i dlatego ich do nogi
                  > wymordowano.

                  Nieprawda, pare tysięcy zostało. W tym Chuck Norris ;-)



                  > Teraz wieśniaczki, nie-wieśniaczki pokazują gołe pupy z każdej gazety i tv,>
                  nawet jak nie wyglądają jak Wenus, tak się to zdemokratyzowało.
                  >

                  u nas wenusa pokazują takie co "maja koooooorwiki w oczach"
                  • eva15 Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 01:00
                    stara_swinia_nowynick napisał:

                    > Nieprawda, pare tysięcy zostało. W tym Chuck Norris ;-)

                    Ludzkie paniska, mogli wybić wszystkich a paru zostawili. Niektórych
                    nienadających się do Hollywoodu zamknęli nawet litościwie w rezerwatach. Może
                    tam dojrzeją do przydatnościw fabryce snów.

                    > > Teraz wieśniaczki, nie-wieśniaczki pokazują gołe pupy z każdej gazety i t
                    > v,> nawet jak nie wyglądają jak Wenus, tak się to zdemokratyzowało.

                    > u nas wenusa pokazują takie co "maja koooooorwiki w oczach"

                    To taka przaśna, nadwiślańska wersja, żywcem z "Chłopów" 100 lat później (co
                    widać po Renacie Kooorwikowej).
                    • stara_swinia_nowynick Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 01:06
                      eva15 napisała:

                      > stara_swinia_nowynick napisał:
                      >
                      > > Nieprawda, pare tysięcy zostało. W tym Chuck Norris ;-)
                      >
                      > Ludzkie paniska, mogli wybić wszystkich a paru zostawili. Niektórych
                      > nienadających się do Hollywoodu zamknęli nawet litościwie w rezerwatach. Może
                      > tam dojrzeją do przydatnościw fabryce snów.

                      sami sobie Indianie winni, leniwi nie umieli uprawiać nieużytków i zapijać sie
                      wiec trzeba było im pomoc. W Wounded Knee to fajnych działek Hotchkisa używali -
                      taki powiększony Gatling kalibru 42mm. Na dzieci wystarczył.


                      > To taka przaśna, nadwiślańska wersja, żywcem z "Chłopów" 100 lat później (co
                      widać po Renacie Kooorwikowej).
                      >

                      lubila te sprawy jak kon owies ;-)

                      wybacz ze OT ale nie moglem sie pwostrzymac przed dobrymi nowinami
                      forum.gazeta.pl/forum/w,10003,108273093,108290646,Re_zawiadomienie.html
                      • eva15 Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 01:46
                        stara_swinia_nowynick napisał:

                        > wybacz ze OT ale nie moglem sie pwostrzymac przed dobrymi nowinami
                        > forum.gazeta.pl/forum/w,10003,108273093,108290646,Re_zawiadomienie.html

                        H, ha, kto by pomyślał, że GW nie jest wystarczająco koszerna... A tu jednak
                        widać, że jeszcze ma braki.
                        • stara_swinia_nowynick Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 09:57
                          eva15 napisała:

                          > stara_swinia_nowynick napisał:
                          >
                          > > wybacz ze OT ale nie moglem sie pwostrzymac przed dobrymi nowinami
                          > > forum.gazeta.pl/forum/w,10003,108273093,108290646,Re_zawiadomienie.html
                          >
                          > H, ha, kto by pomyślał, że GW nie jest wystarczająco koszerna... A tu jednak
                          > widać, że jeszcze ma braki.


                          No widzisz swiecki rabinat GW ma dylemat skoro GW niekoszer, Haaretz to w ogole
                          straszny bo prawdę pisujeznaczy antysemityzm najgorszego stopnia to na co sie
                          powolywac?

                          na ruskich?
                          rt.com/About_Us/Blogs/With_words_we_govern_men___Disraeli.html
                          czy amerykanow?
                          www.americanfreepress.net/html/china_snubs_israel_213.html?
                          • eva15 Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 12:27
                            Straszne, świat na łbie staje, odbija mu i zaczyna wierzgać. Co za czasy.
                            • stara_swinia_nowynick Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 12:50
                              eva15 napisała:

                              > Straszne, świat na łbie staje, odbija mu i zaczyna wierzgać. Co za czasy.

                              Dodam tylko, że najstarsi górale tego nie pamiętają.
                              Z góry Synaj.
                              • eva15 Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 13:11
                                Podstawą suwerenności jest brak długów w "zachodnich" bankach. Mądre te Ruskie i
                                Chińce.
                                • stara_swinia_nowynick Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 14:40
                                  eva15 napisała:

                                  > Podstawą suwerenności jest brak długów w "zachodnich" bankach. Mądre te Ruskie
                                  > i
                                  > Chińce.


                                  oraz kosmodrom. to wcale niesmeiszne to papierek lakmusowy niezaleznosci. W Bric
                                  albo wszyscy maja albo zabieraja sie do budowania. EU tez ma swoj lwasny.

                                  a u nas? lepiej, my mamy Balcerowicza i GW i to nam do szczęście starcza.
                                  • eva15 Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 15:52
                                    stara_swinia_nowynick napisał:

                                    > oraz kosmodrom. to wcale niesmeiszne to papierek lakmusowy niezaleznosci.

                                    Nie, to fakt, no i bombka A. I spoko.
                                    • stara_swinia_nowynick Re: Januszek - bystrzak daje głos 24.03.10, 16:36
                                      eva15 napisała:

                                      > stara_swinia_nowynick napisał:
                                      >
                                      > > oraz kosmodrom. to wcale niesmeiszne to papierek lakmusowy niezaleznosci.
                                      >
                                      >

                                      n owidzisz Iran chce bombki A oraz kosmodromu - znaczy niedemokratyczny ;-)
                                      > Nie, to fakt, no i bombka A. I spoko.
                                      • eva15 Chuligaństwu irańskiemu powiemy NIE 24.03.10, 16:49
                                        Sprytnie se ten Iran wymyślił, chce być bezkarny jak jedynie słuszne demokracje,
                                        chuligan jeden. I w dodatku jeszcze ma ropą i gaz. Ropa, gaz, kosmodron i bombka
                                        A - to dopiero bezczelne. Jak dotąd taką mieszanką dysponuje tylko Rosja, przez
                                        haniebne przeoczenie Zachodu w czasach ZSRR.
                                        • stara_swinia_nowynick dokładnie nie pozwolimy im bezkarnie grozić swiatu 25.03.10, 00:08
                                          eva15 napisała:

                                          > Sprytnie se ten Iran wymyślił, chce być bezkarny jak jedynie słuszne
                                          demokracje chuligan jeden. I w dodatku jeszcze ma ropą i gaz. Ropa, gaz,
                                          kosmodron i bombka A - to dopiero bezczelne.
                                          >

                                          bezczelnie groza innym, demokratycznym państwom, że niby nie oddadzą swoich
                                          bogactw za darmo
                                          . Jak smiom chamy jedne.

                                          Poza tym agresywnie robią swoją bombkę właśnie w tym celu. Co chcą strzelać do
                                          Israelczykow! Wprawdzie tylko tych lecących do Iranu z bombami ale to przecież
                                          nieistotne szczegóły. Istotne jest to, ze Israelczycy za zawsze pokojowo nastawieni.


                                          > Jak dotąd taką mieszanką dysponuje tylko Rosja, przez
                                          > haniebne przeoczenie Zachodu w czasach ZSRR.

                                          ba za jelcyna już się prawie udało złą Rosję rozmontować Chodorkowskim i
                                          Berezowskim czy innym Grefom. Ale przyszedł zły Putin. Co za pech ma ta demokracja.
                                          • melord Re: dokładnie nie pozwolimy im bezkarnie grozić s 25.03.10, 00:20
                                            bezczelnie groza innym, demokratycznym państwom, że niby nie oddadzą
                                            swoich bogactw za darmo
                                            . Jak smiom chamy jedne.


                                            tak to wyjatkowa bezczelnosc...
                                            wszystkie, milujace pokojpanstwa powinny sie zjednoczyc i zrownac z
                                            ziemia ten arogancki kraj ktory nie chce oddac swojego
                                            • stara_swinia_nowynick Re: dokładnie nie pozwolimy im bezkarnie grozić s 25.03.10, 00:52
                                              melord napisał:

                                              > bezczelnie groza innym, demokratycznym państwom, że niby nie oddadzą
                                              > swoich bogactw za darmo
                                              . Jak smiom chamy jedne.

                                              >
                                              > tak to wyjatkowa bezczelnosc...
                                              > wszystkie, milujace pokojpanstwa powinny sie zjednoczyc i zrownac z
                                              > ziemia ten arogancki kraj ktory nie chce oddac swojego


                                              no może nie cały kraj, szyby naftowe i gazowe zostawić oraz paru Irańczyków do
                                              obsługi ekspatów, burdeli, szybów oraz nabucco.

                                              BTW widziałem dyskusje o wystąpieniach Ahmadineżada. Co co pisali spece z języka
                                              Farsi a przekład CNN się mocno różniły.

                                              Widać alkajda ma długie macki ale ja i tak wiem, że CNN mówi prawdę, tylko
                                              prawdę i cała prawdę.
                                          • eva15 Prześladowanie demokracji przez ciemne moce 25.03.10, 00:39
                                            stara_swinia_nowynick napisał:

                                            > bezczelnie groza innym, demokratycznym państwom, że niby nie oddadzą
                                            >swoich bogactw za darmo
                                            . Jak smiom chamy jedne.

                                            Ludziom odbija, to może i całym narodom odbić, niestety. Dobrze, że można to
                                            leczyć, np. fosforem.

                                            > Poza tym agresywnie robią swoją bombkę właśnie w tym celu. Co chcą strzelać do
                                            > Israelczykow! Wprawdzie tylko tych lecących do Iranu z bombami >ale to
                                            przecież nieistotne szczegóły. Istotne jest to, ze Israelczycy za >zawsze
                                            pokojowo nastawieni.

                                            Nieważne z czym lecą, ważne, że z pokojowym przesłaniem. Zamiary i dobre chęci
                                            się liczą.

                                            > ba za jelcyna już się prawie udało złą Rosję rozmontować Chodorkowskim i
                                            > Berezowskim czy innym Grefom. Ale przyszedł zły Putin. Co za pech ma ta
                                            demokracja.

                                            Z jedynie słuszną demokracją jak z religią - jest prześladowana przez ciemne
                                            moce, dychotomia to jej znak firmowy. Tłumaczył nam wszak Bush cierpliwie - jest
                                            oś ZŁA. I trzeba ją wypalić. Chodorkowski przegrał bitwę, ale nie przegrano
                                            jeszcze wojny. Przynajmniej tak jedynie słuszna demokracja wierzy. A jak wiemy
                                            jest nieomylna jak papież.

                                            • stara_swinia_nowynick ale os dobra zwycięży 25.03.10, 00:48
                                              eva15 napisała:

                                              > Ludziom odbija, to może i całym narodom odbić, niestety. Dobrze, że można to
                                              leczyć, np. fosforem.
                                              >

                                              ee to mamy postęp, Wietnamczyków palili napalmem w ramach szerzenia demokracji.


                                              > Nieważne z czym lecą, ważne, że z pokojowym przesłaniem. Zamiary i dobre chęci
                                              się liczą.
                                              >

                                              a Żydzi jak wiadomo sa dobrzy w liczeniu. Na USA. Golaby pokoju jedne.





                                              > Z jedynie słuszną demokracją jak z religią - jest prześladowana przez ciemne
                                              moce, dychotomia to jej znak firmowy. Tłumaczył nam wszak Bush cierpliwie - jest
                                              oś ZŁA. I trzeba ją wypalić.
                                              >

                                              No a ja slyszalem, ze palenie szkodzi, może nawet zabić jak ktoś nie przestaje
                                              na czas palić.


                                              > Chodorkowski przegrał bitwę, ale nie przegrano jeszcze wojny. Przynajmniej tak
                                              jedynie słuszna demokracja wierzy. A jak wiemy
                                              > jest nieomylna jak papież.

                                              tylko główny świecki rabinat demokracji nie doczytał. Papierz jest nieomylny
                                              jedynie w sprawach wiary. A Chodorkowski świecki jewriej i znów doopa.
            • de_oakville Re:Dr. Oakville 23.03.10, 17:46
              misterpee napisał:

              > tym razem czuje sie Polakiem, ale najbardziej kocha nowy swiat, w
              > ktorym Nowy York jest samym rajem, Ameryka- wzorem demokracji,
              > oczywiscie z wyjatkiem Izraela

              Najbardziej kocham Nowy Swiat (Warszawa) i mysle, ze "palma" (z
              ronda de Gaulle's) mi jeszcze nie odbila. A potem pewnie Ku'damm i
              Alexanderplatz (Berlin), Budapeszt, Wieden, Amsterdam. Lubie rowniez
              Nowy Jork, Singapur, Kurytybe i Sao Paulo, choc bylem tam tylko na
              lotnisku, natomiast widzialem kilka razy to ogromne miasto z pokladu
              samolotu podchodzacego do ladowania, tak ze sam "awansuje sie" na
              kogos kto je "zna". Lubie rowniez Moskwe. Nie lubie natomiast
              propagandy, pogardy i nienawisci. To nie ja zaczalem na
              forum "szczekac" pierwszy na Rosje. Ja tylko "odszczekuje sie"
              slyszac nachalne antyamerykanskie "ujadanie". A napisac mozesz co
              chcesz. "Keyboard" wszystko przyjmie. Dowod? Prosze bardzo:
              2+2 = 7
              • hubert100 Re:Dr. Oakville 23.03.10, 18:41
                Spadaj Troll nikt tu nie bierze ciebie na serio stary idioto. Wszystko lubisz,
                napewno bys tez lubil obciagnac. Nie ma problemu, umyj zeby.....
    • jk2007 Rosja i Japonia Bronisława Piłsudskiego 23.03.10, 18:30
      www.icrap.org/pl/cv.html
      • misterpee Re: Oakville kocha Nowy Swiat a nie widzi Rio 23.03.10, 19:42
        Nowy swiat to akurat dobre po drodze z Petersburga do Berlina , ale
        prawdziwym fenomenem jest Rynek Krakowski a potem nic wiecej az
        dopiero Paraty kolo Rio i Mazunte w stanie Oaxaca nad Pacyfikiem -
        co za wspaniala kuchnia,Mole!
        Oakville zupelnie zapomnial o Pradze, Florencji, Segovia, Ronda, i o
        ukochanym Broxie.
        A jezeli Oakville tak lubi S. Paulo to niech tam sobie kupi parcele
        nad wspaniala rzeka Tietê.
        • darekvtb Re: Oakville kocha Nowy Swiat a nie widzi Rio 23.03.10, 21:47
          A Rosjanie chwala Polske:
          Niemcy za chlebem do Polski
          Wybaczcie ze nie po polsku, ale Rosjanie to juz tacy sa, ze pisza zwykle po
          rosyjsku..
          • stara_swinia_nowynick Re: Oakville kocha Nowy Swiat a nie widzi Rio 23.03.10, 22:07
            darekvtb napisał:

            > A Rosjanie chwala Polske:
            > Niemcy za chlebem do Polski
            > Wybaczcie ze nie po polsku, ale Rosjanie to juz tacy sa, ze pisza zwykle po
            > rosyjsku..

            dziwaki jakie ;D
          • jk2007 MON wyda 7 mln zlotych na walke z alkoholizmem 23.03.10, 22:20
            rus.postimees.ee/?id=240060&print=1
            • stara_swinia_nowynick i wyda 2mln na małpeczki dla kaczuszki 23.03.10, 23:33
              mogliby choć wódkę palycot kopić ;)
        • de_oakville Twoj gust nie jest dla mnie "wzorcem", misterpee 24.03.10, 17:49
          misterpee napisał:

          > Nowy swiat to akurat dobre po drodze z Petersburga do Berlina ,
          ale
          > prawdziwym fenomenem jest Rynek Krakowski a potem nic wiecej az
          > dopiero Paraty kolo Rio i Mazunte w stanie Oaxaca nad Pacyfikiem -
          > co za wspaniala kuchnia,Mole!
          > Oakville zupelnie zapomnial o Pradze, Florencji, Segovia, Ronda, i
          o
          > ukochanym Broxie.
          > A jezeli Oakville tak lubi S. Paulo to niech tam sobie kupi
          parcele
          > nad wspaniala rzeka Tietê.

          Twoj gust nie jest dla mnie zadnym wzorcem, Misterpee, czyms jak
          wzorzec kilograma "z irydu i platyny" w "Miedzynarodowym Biurze Miar
          i Wag" w Sevres pod Prayzem. Ja mam swoj wlasny gust, ktory jak sie
          okazuje jest "supersetem" twojego (podoba mi sie na ogol to co
          Tobie, a ponadto, potrafie zachwycac sie rowniez i tym, co Tobie sie
          nie podoba). Bo na swiecie sa zarowno rzeczy ladne i rzeczy ciekawe
          (imponujace). Nie zawsze to co jest imponujace czy ciekawe jest
          ladne i vice versa. Wedlug Cata Mackiewicza, ktorego jako pisarza i
          polityka bardzo cenie, a w tym watku czesto cytuje, Londyn przelomu
          19 i 20-go wieku to bylo "miasto brzydoty", a Berlin "miasto koszar
          i nudy" ("Europa in flagranti"). Zachwyca go natomiast Paryz i przy
          kazdej nadarzajacej sie okazji, do tego nawiazuje i czyni
          porownania. Dla mnie jest jednak wazne, ze Londyn byl zawsze
          ciekawszy od Paryza (Berlin pewnie tez), natomiast dla
          wspolczesnego amerykanskiego podroznika Billa Brysona
          Londyn jest nawet znacznie ladniejszy niz Paryz (wielu Amerykanow
          twierdzi, ze najladniejszym wielkim miastem niemieckim jest
          Hamburg). Jak widzisz, kwestia gustu. "Twoj" "rynek krakowski" jest
          rzeczywiscie bardzo piekny, ale jego pelny blask mozna bylo docenic
          dopiero w ostatnich latach - w PRL-u byl, jak caly kraj, nieco
          szarawy, co w polaczeniu z dymami Nowej Huty nie najbardziej
          zachecajacy (dla mnie znacznie mniej niz Dlugi Targ w Gdansku). Ale
          Rynek Glowny w Krakowie to jest "a different kettle of fish" niz
          skyline Hong-Kongu, ktory jest imponujacy
          a, symbolizujacy znacznie wieksza wspolczesna potege, oraz, dla
          wiekszosci normalnych ludzi rowniez piekna. Jak dawny World Trade
          Center w N.Y.C. ogladany od strony wody ze statku.
    • jk2007 zaspiewajmy! 23.03.10, 22:11
      www.youtube.com/watch?v=fWDgs34wilk&feature=related
      • eva15 Właśnie, najpiękniejsza,wieczna pamiątka tej wojny 24.03.10, 00:14
        Wyprzedziłeś mnie z Troszinem. Jego młodziutki, choć świetny to niewyszkolony
        jeszcze głos nie pasuje mi jakoś do tej pieśni, to trochę jakby wykrzyczane. Ja
        wolę, jak już pisałam, starą wersję, tą z filmu o tej wojnie. Ta wersja jest
        doskonała:

        www.youtube.com/watch?v=vyjYY_dUlPg&feature=related
        (Walterze, kto to śpiewał i co to był za film?)


        No i oczywiście uwielbiam wykonanie Chworostowskiego:

        www.youtube.com/watch?v=L67oxXOyABA&feature=related


        • walter622 Witaj Evo15 24.03.10, 00:27
          eva15 napisała:
          > Wyprzedziłeś mnie z Troszinem.
          www.youtube.com/watch?v=vyjYY_dUlPg&feature=related
          Odpowiadając na pytanie:
          Śpiewa A.Zykina, natomiast kadry są z filmu "Wariag".

          Faktycznie wykonanie A. Zykinej jest jak na razie najlepsze. No ale jest jeszcze
          taka wersja, którą uwielbiam:
          www.youtube.com/watch?v=OHVP4WPrHDM

          • eva15 Wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz, Walterze 24.03.10, 00:53
            walter622 napisał:
            > Śpiewa A.Zykina, natomiast kadry są z filmu "Wariag".

            Wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz. Pisałeś już chyba o tym, ale nie
            wiedziałam, jak to na szybko odnaleźć, wiąc ponowiłam pytanie. Serdeczne dzięki
            za odpowiedź.

            > Faktycznie wykonanie A. Zykinej jest jak na razie najlepsze. No ale jest
            jeszcze taka wersja, którą uwielbiam:
            > www.youtube.com/watch?v=OHVP4WPrHDM

            Swietne, jakoś oddaje wielkość i wpływy tego minionego imperium.
            • walter622 Urga 24.03.10, 01:07
              eva15 napisała:
              > Świetne

              Choć JK2007 nie należny do zwolenników twórczości Michałkowa, to muszę przyznać,
              że uwielbiam jego filmy. A pozostając przy nim, taka mała ciekawostka: "Nie dla
              mienia" (bardzo stara pieśń Dońskich Kozaków) w wykonaniu Lube i ... Michałkowa
              (z bardzo dobrym tłumaczeniem)

              www.youtube.com/watch?v=rn4dPqvGFs0
              • eva15 Re: Urga 24.03.10, 01:53
                Już Ci mówiłam, że jesteś dla mnie kopalnią pereł wschodniej kultury, ale
                powtarzam to jeszcze raz. I spadam, bo jutro nie wstanę, jak dalej się będę
                wgłębiać w szeroką słowiańską duszę.
                • br0fl0vski Re: Urga 24.03.10, 07:43
                  tpuc.org/content/brian-gerrish-state-nation-talk-stoke-lawf
                  • misterpee Re: Zblizamy sie do 120 !!!!!!!!!!!!! 25.03.10, 16:33
                    www.youtube.com/watch?v=wippooDL6WE
                    • misterpee Re: i jeszcze jeden 25.03.10, 16:45
                      www.youtube.com/watch?v=puMz1Q3E000
                  • misterpee Re:szutki 25.03.10, 22:50
                    www.youtube.com/watch?v=X5fDeNCimKM
            • jk2007 Re: Wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz, Walterze 24.03.10, 09:40
              eva15 napisała:

              > Swietne, jakoś oddaje wielkość i wpływy tego minionego imperium.

              inna wersja
              www.youtube.com/watch?v=AwzbwdSwWCo&feature=related
              • walter622 Waniński Port 24.03.10, 12:58
                jk2007 napisał:

                > inna wersja

                Dzięki za link. Faktycznie kompletne zaskoczenie. Natomiast "Wanińskij Port" -
                jakże znamienna i znamienita pieśń w
                klasycznym wykonaniu M.Gulko:

                www.youtube.com/watch?v=UtvXB3dSjvY
                • br0fl0vski moment zastanowienia 24.03.10, 13:28
                  2 dni temu automaton oaky otworzyl ni z gruszki ni z pietruszki
                  watek o wojnie rosyjsko - japonskiej. wkrotce bedzie 100 postow.
                  czego mozna sie z tego nauczyc? chyba tylko ze forum jest jedna
                  wielka strata czasu.
                  • darekvtb Re: moment zastanowienia 24.03.10, 23:11
                    "forum jest jedna wielka strata czasu."

                    Ale czasem w kupie GWna mozna znalezc kilka perel.. z linkami :-))
                  • stara_swinia_nowynick Re: moment zastanowienia 25.03.10, 00:22
                    br0fl0vski napisał:

                    > 2 dni temu automaton oaky otworzyl ni z gruszki ni z pietruszki
                    > watek o wojnie rosyjsko - japonskiej. wkrotce bedzie 100 postow.
                    > czego mozna sie z tego nauczyc? chyba tylko ze forum jest jedna
                    > wielka strata czasu.

                    aja zapytam z innej beczki a co chciałbyś widzieć na forum? kiedy nie byłaby to
                    strata czasu?
                    • eva15 Re: moment zastanowienia 25.03.10, 00:46
                      stara_swinia_nowynick napisał:

                      > aja zapytam z innej beczki a co chciałbyś widzieć na forum? kiedy nie byłaby
                      to strata czasu?

                      Może gdyby wszyscy przeczytali wszystkie serwowane przez niego linki? Ale wtedy
                      nie mieliby czasu pójść do pracy, jeść, czy nawet tylko pójść do toalety, a co
                      dopiero pomyśleć przemyśleć, to co czytają?
                      • stara_swinia_nowynick Re: moment zastanowienia 25.03.10, 00:54
                        eva15 napisała:

                        > stara_swinia_nowynick napisał:
                        >
                        > > aja zapytam z innej beczki a co chciałbyś widzieć na forum? kiedy nie był
                        > aby
                        > to strata czasu?
                        >
                        > Może gdyby wszyscy przeczytali wszystkie serwowane przez niego linki? Ale
                        wtedy nie mieliby czasu pójść do pracy, jeść, czy nawet tylko pójść do toalety,
                        a co dopiero pomyśleć przemyśleć, to co czytają?


                        wiesz broflowki jest facet OK, ale albo za powaznie traktuje forum, albo
                        czytapsoty oakvila. Ouc to musi bolec ;-)
                        • br0fl0vski Re: moment zastanowienia 25.03.10, 01:05
                          jest mi obojetne czy ktos czyta moje linki czy nie bo swiata nimi nie
                          zmienie. dziwi mnie to jak latwo wmanewrowac ludzi ktorych nie mozna
                          posadzic o brak szarej masy miedzy uszami w dyskutowanie trywialnego
                          bullshitu.
                          • stara_swinia_nowynick Re: moment zastanowienia 25.03.10, 01:17
                            br0fl0vski napisał:

                            > jest mi obojetne czy ktos czyta moje linki czy nie bo swiata nimi nie
                            > zmienie. dziwi mnie to jak latwo wmanewrowac ludzi ktorych nie mozna
                            > posadzic o brak szarej masy miedzy uszami w dyskutowanie trywialnego
                            > bullshitu.

                            nie wiem czy zaliczam się do świń inteligentnych ale serio nie nadążam. Jaki
                            wmanewrowywanie masz na myśli? Np. ja tutaj przychodzę trochę się pośmiać z
                            rzeczywistości oraz nie czytać oakivla bo grafomaństwo zabija mi resztkę szary
                            komórek.

                            • misterpee Re: Acha, bylo to o wojnie Japonsko Rosyjskiej 25.03.10, 01:35
                              potem okazako sie ze bajladniejszy jest Honkong, a tera wszyscy sie
                              zgadzamy ze w dobrych wojnach zawsze wystepuje Arnie, a nie Oaky, i
                              ze tlumaczenie Pharsi to rzeczywiscie fucking business. W ten sposob
                              osiagnelismy cyfre 120, tak jak ya babcia we Francji, ktora przezyla
                              50 lat mlodszego kupca jej domu. Z tego wniosek - czy Oaky przezyje
                              120.
                              • misterpee Re: Acha, bylo to o wojnie Japonsko Rosyjskiej 25.03.10, 01:50
                                to tera o wojnie z Iranem !
                                www.youtube.com/watch?v=Ca6IF4yIcxg&feature=player_embedded#
                            • br0fl0vski Re: moment zastanowienia 25.03.10, 02:03
                              na swiecie dzieje sie dzi sporo rzeczy ktore maja posredni wplyw na nasze
                              rzycie. sa ludze na forum co maja wiedze i trzezwe spojzenie. i tu wkada
                              oaky ze 1905 trywiami szkoda ze nie napisal o bombardowaniu caracas przez
                              floty angielska wlosk afrancuska i niemiecka. temat mialby wiecej
                              mozliwych kierunkow dryfowania bo uwczesny prezydent venezueli zmarl na
                              syfilis. moznaby wtedy napisac o lotitas lub kuchni wenezuelskiej. popatrz
                              ile czasu ludze spedzja na trywia watek ma ponad 100 postow. co z nich
                              wynika? czego nowego z nich sie dowiedziano?
                              • eva15 Do: br0fl0vski 25.03.10, 14:15
                                Chcę żebyś mnie dobrze zrozumiał, bo nie mam nic przeciw Twoim linkom. Rzecz
                                tylko w tym, że wg mnie fora służą wymianie myśli, opinii oraz podawania linków.
                                Ty rzadko piszesz coś od siebie, czasem potrafisz w jednym poście podać bez
                                komentarza 10 linków naraz - jak i kiedy to wszystko przeczytać? Mnie by
                                cieszyło, gdybyś czasem, podobnie jak inni, wyraził swoją opinię a link podał,
                                po to by ewentualnie można było temat zgłębić. Większość piszących stara się z
                                reguły napisać kilka słów w temacie podawanych linków, by zachęcić do ich czytania.

                                • stara_swinia_nowynick oak to nasz forumowy twitter wikipedii 26.03.10, 00:40
                                  patrzy losowa na jakieś hasło i potem oświeca nas mądrością. Ciekawe czy coś sam
                                  czyta czy tylko przepisuje jako skryba/
                                  • misterpee Re: Dobilismy jednym slowem do 120 26.03.10, 00:49
                                    Jest juz wiec 10 tuzinow postow, Oakville zapewne dalej pije na
                                    Nowym Swiecie, albo trenuje do nastepnej olimpiady w Soczi, albo
                                    poprostu wali duraka.
                                    • stara_swinia_nowynick Re: Dobilismy jednym slowem do 120 26.03.10, 01:11
                                      misterpee napisała:

                                      > Jest juz wiec 10 tuzinow postow, Oakville zapewne dalej pije na
                                      > Nowym Swiecie, albo trenuje do nastepnej olimpiady w Soczi, albo
                                      > poprostu wali duraka.

                                      a skąąąąąąąąąąąd przygotowuje tematy na nowe posty ;-)
              • eva15 Re: Wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz, Walterze 24.03.10, 13:27
                jk2007 napisał:

                > inna wersja
                > www.youtube.com/watch?v=AwzbwdSwWCo&feature=related


                Fajne, zupełnie niesamowite.
    • misterpee Re: czyje zbrodnie komuny? 24.03.10, 16:35
      moze - zydokomuny?
    • walter622 Re: Sieroty po komunie 24.03.10, 16:59
      split_u napisał:

      > Samo pominiecie/przemilczanie faktu o kogo tu chodzi jest również
      > manipulacja - To nie system mordował a konkretni ludzie ,...

      Słuszna uwaga. Mordowali konkretni ludzie, lecz kryterium ich narodowościowej
      przynależności jednak nie było decydującym - w
      każdej populacji znajdziesz ludzi szlachetnych, a także ludzi podłych. Zależy
      czego szukasz i jaką usiłujesz udowodnić tezę.

      Przy okazji. Polecam zapoznanie się z ciekawą publikacją
      A.Sołżenicyna "Dwieście lat razem". Książka z wiadomych względów na j.polski nie
      przetłumaczona (kilka rozdziałów przetłumaczyła i umieściła w necie "bibuła").
      Przypuszczam, że jest to Jego jedyna publikacja nie przetłumaczona i nie
      publikowana w innych
      językach.
      www.bibula.com/?p=14596
      Po ukazaniu się tej książki, generalnie obiektywnie i szczegółowo opisującej
      historię relacji żydowsko-rosyjskich od 1795 po 1995 r., A.Sołżenicyn trafił do
      "indeksu" i jego dotychczasowy dorobek został
      postawiony w wątpliwość.
      W j.rosyjskim książka dostępna na necie pod linkiem:

      www.jewniverse.ru/RED/Solzhenitsin/index.htm
      • eva15 Do Waltera: Sołżenicyn 24.03.10, 23:34
        Dzięki Walterze za linki, swego czasu zastanawiałam się, jak się do tej książki
        dorwać.

        Czy można ją bez problemu kupić w moskiewskich księgarniach, czy też nakład jest
        wyczerpany? Wiesz coś o tym?
        • jk2007 Brezniew - polski Zyd? 24.03.10, 23:48
          personal-plus.net/forum/read.php?1,24860
        • walter622 A. Sołżenicyn 25.03.10, 00:04
          eva15 napisała:
          > Czy można ją bez problemu kupić w moskiewskich księgarniach, czy też > nakład
          jest wyczerpany?

          Jak ostatnio byłem to była w sprzedaży - chyba wznawiają nakład. Generalnie
          praktycznie wszystkie książki A. Sołżenicyna można dostać
          (czasami za niektórymi trzeba trochę pochodzić).
          Ale możesz też bez problemu ściągnąć ze wskazanego linku.
          • eva15 Re: A. Sołżenicyn 25.03.10, 00:19
            walter622 napisał:

            > Ale możesz też bez problemu ściągnąć ze wskazanego linku.

            Za link serdeczne dzięki, ale rzecz dodatkowo w czym innym. Puściłam posta do
            prywatnej skrzynki.
    • misterpee Re: Oakville kocha Hongkong 24.03.10, 19:06
      Moj Boze, jaki ten Troll jest swiatowy, nawet do Chin dojechal na
      zydowskim wielbladzie i teraz chce nam zlote jaja pokazac , ktore w
      srodku sa zgnite i cuchna siara. Dalek Troll dlugo gada jak szary
      Krakow zrobil sie ladny po upadku komuny, a Londyn to dopiero czar w
      porownaniu do Berlina gdzie S-Bahn przecina wszystkie muzea.
      Dowiadujemy sie rowniez co Troll czyta. Znamy jego litanie i zyczymy
      wiecej bimbru na rogu Nowego Swiata i Swietokrzyskiej. Tak juz
      zostanie, w tym miescie ktore przynioslo tyle klesk i klopotow dla
      naszego wspanialego Kraju. Niedlugo Krakow bedzie wielka stolica
      calej Europy, od Lizbony do Wladywostoku, Ksiaze Bolko Piast
      Hohenzollern przeniesie sie z Przczyny na Wawel, Putin bedzie
      premierem, Huber zajmie sie mediami a Troll bedzie prosic Polani o
      rekomendacje w Warszawskim burdelu.
      • de_oakville Re: Oakville kocha Hongkong 26.03.10, 12:11
        Kochanie Hong-Kongu nie jest przestepstwem, podobnie jak zakochanie
        sie w Chince zamiast w Polce. Ty czlowieku jestes naprawde
        gosciem "z psychiatryka", choc przez moment wydawalo mi sie, ze
        przesadzalem w moich poprzednich wypowiedziach. Gdybys urodzil sie
        na Kaszubach i Kaszuby bylyby odzielnym panstwem, wtedy kazda
        miejscowosc, ktora ma wieksze domy od Kartuz lub Koscierzyny
        wydalaby ci sie "nieludzka" i nie na miare czlowieka. Krytykowalbys
        wtedy Bialystok i Radom, ze reprezentuja idee "starszych i
        madrzejszych". Tym bardziej, ze Radom i Kielce nie bylyby "twoje",
        bo lezalyby za granica. Chodzi ci o to, ze to "twoje" musi byc
        zawsze "lepsze" niz u innych. Jestes egoista, "koltunem" i
        krewniakiem psychicznym "Pani Dulskiej".
        • misterpee Re: Cos ubylo z ze 120 do 116 26.03.10, 14:05
          czyzby Kropa cos wymazala? ale wracajmy do tego grafomana kaszuba
          Trolla co p[rzyjechal z Berdyczowa i wszystko wydaje mu sie
          ladniejsze co jest wyzsze.
          Przypomne mu jego pochodzenie, kiedy zostal wezwany do sadu Troll
          zeznawal:
          Sedzia - skad jestes?
          Troll - z Berdyczowa.
          Sedzia - zawod?
          Troll - maly geszeft
          Sedzia - pochodzenie?
          Troll - Panie sedzia, jestem z Berdyczowa, mam geszeft, jakiez
          pochodzenie moge miec?
          • misterpee Re: liczmy - ten temat nigdy nie dojdzie do 120 26.03.10, 14:07
            Bo co jeden wpis dojdzie to jeden ubedzie !
            • misterpee Re: Zaniemowil? 27.03.10, 15:49
              a taka piekna jest pogoda, dobry czas na wojne w Iranie.
    • stara_swinia_nowynick Re: dokładnie nie pozwolimy im bezkarnie grozić s 25.03.10, 01:11
      eee tam zarzućmy tłumaczenia - czy moze ktoś wytłumaczyć czym uniósł się premier
      Bibas oraz GW kiedy Ahmadineżad miał odczyt w ONZ, po angielsku? tutaj prawie
      każdy boorak zrozumie a jednak nie...

      split_u napisał:

      >
      > Spece tlumaczyli, CNN komentowal zdania wyrwane z kontekstu,
      > to samo mialo miejsce z oswiadczyniem/odezwa Bin Ladena po
      > 9/11 gdzie dude tlumaczy dlaczego i nie zostawia miejsca na
      > domysly czy spekulacje ,...
      > ================================================================
      > Co co pisali spece z języka Farsi a przekład CNN się mocno różniły.
    • stara_swinia_nowynick Re: Acha, bylo to o wojnie Japonsko Rosyjskiej 26.03.10, 00:38
      split_u napisał:

      >
      > Uprowadziles mu temat;) Jego zamierzeniem bylo wyciszyc narastajaca
      > krytyke malego bully - Swoja droga dude czasami brzmi jotka w jotke
      > jak cess... ten ton z wyzszej galezi do stada na dole,...
      >

      ciesz sie ze kupek nie robi ;-)
    • stara_swinia_nowynick Re: dokładnie nie pozwolimy im bezkarnie grozić s 26.03.10, 01:10
      amen
      • de_oakville Zajecie Petersburga lub Tokio przez przeciwnika 26.03.10, 12:01
        Zajecie Petersburga lub Tokio przez przeciwnika nie wchodzilo w
        rachube.
        Dlatego wojna rosyjsko-japonska z 1905 roku nie moze byc porownywana
        ani do wojny z Napoleonem w roku 1812 (zajecie Moskwy przez wojska
        francuskie, a nastepnie Paryza przez wojska koalicji),
        ani do II-giej Wojny Swiatowej (zagrozenie Moskwy i Leningradu, a
        potem zdobycie stolicy przeciwnika Berlina). Wojna rosyjsko -
        japonska toczyla sie glownie na terytorium panstw trzecich, przede
        wszystkim Chin (jesli sie nie myle, nie sprawdzalem tego
        szczegolowo), a wiec byla to niejako wojna o wplywy "kolonialne".
        Japonczykow draznilo, ze w Chinach, ktore uwazali za swoja strefe
        wplywow "zakotwiczyla sie" Rosja. Petersburg lub Moskwa
        nie byly z pewnoscia zagrozone zajeciem lub atakiem przez
        Japonczykow, podobnie jak terytorium Japonii i jej stolica Tokio
        przez Rosjan. Z tym, ze Rosjanie mogli ewentualnie ostrzelac Tokio z
        dzial swoich okretow (podobnie jak Japonczycy "zmasakrowali"
        Szanghaj wiele lat pozniej, podczas II WS). Dlatego tez, Japonia
        bedac wyspa, chce w kazdej wojnie sie zabezpieczyc, aby
        do tego nie dopuscic - zaczynaja oni dzialania wojenne zawsze od
        unieszkodliwienia floty przeciwnika poprzez niespodziewany atak,
        ktory ma na celu zatopienie jak najwiekszej ilosci okretow (np. Port
        Artur, Pearl Harbor). Tym niemniej wojna 1905 wstrzasnela Rosja.
        Jak podobno powiedzial Lenin - "rewolucja w roku 1905 byla 'proba
        generalna' rewolucji w roku 1917".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja