Gość: remus
IP: 213.186.86.*
25.02.04, 14:18
Taka wizyta to rzadki okaz kabotyństwa.
Pytanie: co ci ludzie chcą/chcieli taką wizytą udowodnić? Ciekaw jestem
nazwiska kretyna-kretynki (niepotrzebne skreślić), która to wymyśliła.Czy to
jest to za czym te dzieci najbardziej tęskniły? Czy JPII jest im to dać???
Żałosne!!!