czy krytycy Izreala to już antysemici?

16.02.02, 18:54
starałem się unikać wątków z polityką Izraela. Odnosząc wrażenie, iż wszyscy
którzy ośmielają się krytykować, przecież nie zawsze idelaną politykę Izraela-
to od razu otrzymują łatki "antysemitów". No więc pytam czy wszyscy, którzy na
tym forum próbują poruszać trudne dla Izareala tematy i krytykują to państwo
( czasami słusznie - czasami nie )- to antysemici?
Oczywiście nie jestem ślepy i nie neguję, że znajdują się wątki rasistowskie i
antysemickie.Ale nie brakuje wyzwisk i obelżywych epitetów pod adresem narodu
polskiego i nie wspominajac już o Arabach. Których lżenie jest dla wielu normą.
    • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 18:57
      Odpowiadam ci wlasnym postem do Andrzeja, z innego watku

      Re: A moze na powaznie, tak dla odmiany?
      Autor: Gość portalu: Helga
      Data: 16-02-2002 17:59 adres: *.wroclaw.dialog.net.pl


      --------------------------------------------------------------------------------
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Czy dla ciebie ktoś, kto krytykuje Izrael i Izraelczyków jest rasistą? Czy wg
      > ciebie to Forum ma służyć obwieszczaniu oficjalnych, prawomyślnych poglądów?
      > Czy osoby o innych poglądach mają być kneblowane? Czy nie zauważyłaś, że Pol
      i
      > inni atakują Jacka dlatego, że nie mają argumentów? Podobnie jest z tobą. Jak
      > potrzeba odpowiedzieć na konkretne i rzeczowe argumenty, zaczynasz używać
      > wyzwisk, co wielokrotnie zauważyłem.
      > O, dzisiej znowu wyczytałem w GW, że Izraelczycy zburzyli w strefie Gazy
      kilka
      > domów. Czy chciałabyś mieszkać w takim domu? Dlaczego więc pochwalasz
      > rasistowską politykę Izraela?
      > Czy nie widzis,że cały Izrael jest zbudowany na krzywdzie tubylców?


      Andrzej, ja chce w ramach wyjatku rzeczywiscie powaznie odpowiadac, bez
      wyglupow.
      Obejrzj wiec te linki, ktore wyzej zamiescilam i mi powiedz co one maja
      wspolnego
      z obrona Palestyny.

      Jesli chodzi o realny konflikt na Bliskim Wschodzie to ja sie w tej sprawie nie
      wypowiadam tutaj, tylko na tych innych listach, o ktorych wspomnialam, gdzie
      sie
      podpisuje wlasnym nazwiskiem. Jesli masz w tej sprawie jakis poglad i chcesz go
      bronic tutaj, to wolna droga, prosze bardzo. Choc watpie w skutecznosc.
      Epitetu "antysemita" staram sie uwazac bardzo oszczednie. Nie kazdy kto nie
      lubi
      Zydow czy polityki Izraela jest od razu antysemita, tak samo, jak ten, co nie
      lubi Francuzow nie jest od razu zaprzysieglym francuzozerca. Pomiedzy nie
      lubieniem a byciem "anty" jest przepasc. Linki zamieszczone powyzej prowadza do
      postow klasycznego antysemity, i tyle. A wyzwisk nie uzywam w stosunku do
      wszystkich jak leci, ktorzy sie wypowiadaja przeciwko Izraelowi, a wylacznie
      pod
      adresem niektorych, ktorzy sa wlasnie po tej drugiej stronie przepasci. I to
      szczerze mowiac jest po prostu objaw bezradnosci i naprawde glebokiego
      zawstydzenia, ze w polskiej gazecie cos takiego mozna przeczytac. Ja naprawde
      nie
      wiem, jak na to reagowac, bo nie mielam z tym wczesniej do czynienia. No to
      reaguje za pomoca zlosliwego poczucia humoru. Nie mam wlasnego doswiadczenia z
      realu jak sie reaguje na rasizm.

      Jak chcesz wiedziec, nie zgadzam sie z toba, ze "caly Izrael jest zbudowany na
      krzywdzie tubylcow" bo to historycznie nieprawda. Tak naprawde w realnym
      swiecie
      tematem dyskusji jest strefa Gazy, i tu sa zdania podzielone, takze w samym
      Izraelu. Jesli rzeczywiscie chcesz praw Palestynczykow bronic, a nie dawac
      upustu
      swojemu antysemickiemu podniebieniu pod jakims nickiem w stylu 'kat"
      czy "etanol"
      czy wyzej wspomniany j71, to sie sam zastanow na ile antysemici w tej obronie
      Palestyny pomagaja, a na ile szkodza. I zajrzyj do tych linkow, to bedziesz
      wiedzial o co mi chodzi. Miedzy innymi dzieki tej tutejszej anonomowosci
      problem
      Palestynczykow zostal bardzo brzydko wykorzystany przez bardzo brzydkich ludzi.
      A
      wiesz jaki jest efekt?

      Ze zadnej dyskusji na temat Bliskiego Wschodu tu na Forum nie ma i nie bedzie.
      Wyobraz sobie, gdybys byl Zydem i to takim, ktory chce pokoju z
      Palestynczykami,
      a w realu bys chodzil z transparentami pokojowymi po Jerozolimie, to po
      przeczytaniu postu "Zydzi do gazu" z podpisem 'obronca Palestyny" jak myslisz,
      co
      bys odpowiedzial? To jak chcesz dyskutowac i z kim? I o czym wlasciwie? O Gazie
      czy o gazie?

      • Gość: Helga A oto te linki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 19:01
        "Dobry Zyd to martwy Zyd" = autor - Jacek71

        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=396&wid=1077314&aid=1077314

        Albo zobaczcie tego pulsa olimpijskiego:

        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=396&wid=1084408&aid=1084408

        A tu jest kolejny kawalek.
        To jak, jest problem czy go nie ma?
        • sentex do Helgi 16.02.02, 19:13
          w ten sposób każdy temat można zamknąć. przede wszystkim oprócz
          rzeczonych "antysemitów" każdą dyskusję blokują ci którzy wyzywają od
          antysemitów. na każdy zacytowany argument niepomyślny Żydom natychmiast
          następuje furiacki atak, często wypełniony jeszcze bardziej obelżywymi
          epitetami - jakich używają prawdziwi antysemici. A co powiesz o rutynowym
          lżeniu i opluwaniu Arabów? sam nie jestem ich fanem, ale myślę, że nawet o
          Arabach nie należy się tak wyrażać jak niektórzy forumowiecze.
          • Gość: Helga Re: do Helgi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 20:04
            Jesli pozwolisz, najpierw dwa slowa o Palestynczykach. Palestynczycy to nie
            intifada!!! A przynajmniej, nie tylko. W realnych dyskusjach politycznych jest
            tyle zdan co do przyszlosci Izraela i Palestyny, co Palestynczykow. Tak samo
            zreszta, jak w dyskusjach zydowskich. Realne podzialy polityczne co do
            przyszlosci tego terytorium wcale nie ksztaltuja sie miedzy Zydami a Arabami, a
            wedlug zapatrywan i podzielanych stanowisk. Jest cale spektrum, wymienie je w
            kolejnosci bez zadnych preferencji wlasnych.

            1. Zlikwidowac Izrael, na jego miejscu powinno powstac panstwo Palestyna.
            2. Dwa panstwa (i tu sie pojawia problem Gazy)
            3. Panstwo Izrael z wieksza lub mniejsza autonomia dla Palestynczykow.

            Nie wiem, czy sie zdziwisz czy nie, ale pkt.3 tez ma zwolennikow wsrod
            Palestynczykow. Sa tacy, ktorzy nawet zadnej autonomii sobie stanowczo nie zycza.
            A wiesz dlaczego? Pamietasz te dziewczynki w obozie dla uchodzcow w Australii,
            ktore zaszyly sobie usta? CZy sadzisz, ze w Australii raptem nastapilo jakies
            potworne zdziczenie obyczajow i takie przesladowania uchodzcow, ze juz innego
            wyjscia nie bylo? Akurat tu na Forum pewnie mozna znalezc Polakow, ktorzy przez
            rozne obozy przeszli, wiedza swietnie, ze przyjemnie to w takich obozach nie
            jest. Ale nikt nie wpadl na pomysl zeby swoje dzieci namawiac do zaszywania sobie
            wlasnorecznie ust...

            Po prostu mamy do czynienia z czyms naprawde nowym w polityce miedzynarodowej,
            nie tylko w swiecie arabskim zreszta. Ale to zupelnie inny temat. I ci
            Palestynczycy, ktorzy nawet autonomii nie chca, to sie bardziej tych dziewczynek
            boja, niz czolgow Sharona. Nie mowiac juz o tym, ze w stanowisku posrednim
            (pkt.2) glownym problemem jest ze swiat arabski to naczynia wzajemnie polaczone,
            i niektorzy Palestynczycy maja problem jak byc samodzielnym panstwem, bez
            fundamentalistow i z jakas demokracja formalna, przynajmniej na podstawowym
            poziomie. Niektorym wychodzi, ze sobie dadza z tym rade, innym nie, i dlatego
            wola autonomie a nie oddzielne panstwo.

            Uczciwie powiem, ze w dyskusjach na temat Bliskiego Wschodu ani jednego milosnika
            Intifady nie zauwazylam. Oni maja inne problemy. Ucza dzieci jak obwijac sie
            bombami i zaszywac sobie usta!

            A teraz wracajac do Twojego pytania - wystarczy zajrzec do tutejszego watku o
            Bliskim Wschodzie i poczytac co pisza "Arabowie" zeby od razu wiedziec, ze oni
            nic nie wiedza. Ani o Palestynie, ani intifadzie, ani Izraelu. Maja obraz
            uksztaltowany przez CNN, gdzie biedni nieszczesnicy z kamieniami sa masowo
            mordowani przez Sharona (ktory swoja droga jest militarysta, to fakt, i ta jego
            kampania do niczego dobrego nie doprowadzi). Ja mysle sobie tak, ze kazdy Zyd
            zaangazowany choc troche w sprawy Izreala po przeczytaniu paru postow z tych
            watkow jeszcze szybciej niz ja wyciaga taki wniosek - ze ani prawdziwych Arabow,
            ani prawdziwie zaangazowanych w polityke Bliskiego Wschodu tam nie ma. To by bylo
            widac po ich postach. Do tego dolacz paru antysemickich durni, a w rezultacie ci,
            co maja jakas dobra wole w tych watkach, nikna zupelnie. I stad te wyzwiska, tym
            latwiejsze, ze wiadomo, ze to nie przeciwko realnym Arabom.

            Ja tych wyzwisk tez nie lubie, ale tlumacze sobie, ze my, etniczni Polacy, nie
            jestesmy w ten konflikt zaangazowani bezposrednio, a Zydzi i Arabowie tak. W
            zwiazku z tym im wiecej wolno. I nigdy nie wiesz, z kim rozmawiasz - czy
            przypadkiem w tym strasznym konflikcie ktos akurat rodziny nie stracil... I jak
            go to wszystko boli.



            • sentex Re: do Helgi 16.02.02, 21:33
              Z wieloma argumenatmi jeżeli chodzi o dyskusję o kwestii bliskowschodniej w pełni
              się zgadzam. ale nie o to mi chodziło w moim poście. ale do rzeczy. Nawet ty
              bezwiednie, a moze z rozmysłem w swoim wykladzie stajesz po jednej ze stron
              konfliktu. Oczywiście masz do tego pełne prawo - co jest bezsporne.
              Jednak chodzilo mi o to, że -( szkoda, że jest tak mało rzeczowych postów jak
              twój) po obu stronach padają obelgi - zamiast argumentów. Wyzywaniem kogoś od
              Arabów, czy terrorystów, próbuje się zneutralizować niewygodnego przeciwnika.
              Oczywiście szermuje się hasłem antysemity. Po drugiej stronie padają obelgi i
              wyzwiska kierowane do calego narodu żydowskiego. Co również w zasadzie zamyka
              dyskujsę.
              Oczywiście, że zgadzam się z tobą, że ci którzy tam mieszkają po jednej czy
              po drugiej stroniebardziej emocjonalnie reagują. Ale my będąc w Polsce mamy pewną
              perspektywę do tego konfliktu. Przy akceptacji twoich argumentów mozna jednak
              wyciagnąc pewne wnioski. W jakimś z postów przeczytałem, że tak naprawdę klucz do
              rozwiązania tego konfliktu leży w waszyngtonie, a częściowo w NATO. I chyba się z
              tym zgadzam. W tym samym poście przeczytałem, że komisarz UE powiedział, że bez
              niepodległej palestyny o pokoju mozna zapomnieć. I pomimo twoich obaw i
              argumentów- ta pozycja jest trafna. Oczywiście, że to takze kompromis. Bo z
              pewnością to niespodoba się Izraelowi, który zagarnął wszystko. Z drugiej nie
              będzie się podobało takie rozwiązanie tej części palestyńczyków, która marzy o
              zawładnieciu całym terutorium Izraela. Bo o tym nie może być mowy. Izrael ma
              takie samo prawo do swojej państwowości jak Palestyńczycy. Uważam, że muszą być
              przy tym uwzględnione zywotne interesy izarelskie - gdyż jest to panstwo bardzo
              wazne dla stabilizacji całego regionu. Ale jak każdy kompromis ma pewien feler.
              Żadnej ze stron nie bedzie się do końca podobał. Z drugiej jednak - bez tego
              punktu wszyscy za to płacimy zbyt wysoką cenę. Wprowadzenie go w zycie bez
              stanowczosci Europy sie nieobędzie, gdyż USA wyraźnie stanęło po jednej ze stron.
              Dlatego nie przypuszczam, aby było zbyt szybkie. Gdyby żył rabin i Peres miał
              wiecej do powiedzenia być może już dzisiaj Bliski Wschód byłby daleko w przodzie.
              Okres Sharon to okres zastoju, takze dla samego Izraela. Gdyż nawet gdy Arafat
              zostanie zamordowany- czy w inny sposób wyeliminowany z gry - to procesu
              uzyskania niepodległości przez Palestyne już się nie da powstrzymac. Mozna go
              jedynie opóźniać, co czyni Sharon. Ale opóxnia on takze rozwój swojego własnego
              kraju. Spychając go na obrzerza zachodniej cywilizacji.
      • Gość: Andrzej Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: 62.89.126.* 16.02.02, 23:24
        Gość portalu: Helga napisał(a):

        > Odpowiadam ci wlasnym postem do Andrzeja, z innego watku
        >
        > Re: A moze na powaznie, tak dla odmiany?
        > Autor: Gość portalu: Helga
        > Data: 16-02-2002 17:59 adres: *.wroclaw.dialog.net.pl
        >
        >
        > -------------------------------------------------------------------------------
        > -
        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        > > Czy dla ciebie ktoś, kto krytykuje Izrael i Izraelczyków jest rasistą? Czy
        > wg
        > > ciebie to Forum ma służyć obwieszczaniu oficjalnych, prawomyślnych poglądó
        > w?
        > > Czy osoby o innych poglądach mają być kneblowane? Czy nie zauważyłaś, że P
        > ol
        > i
        > > inni atakują Jacka dlatego, że nie mają argumentów? Podobnie jest z tobą.
        > Jak
        > > potrzeba odpowiedzieć na konkretne i rzeczowe argumenty, zaczynasz używać
        > > wyzwisk, co wielokrotnie zauważyłem.
        > > O, dzisiej znowu wyczytałem w GW, że Izraelczycy zburzyli w strefie Gazy
        > kilka
        > > domów. Czy chciałabyś mieszkać w takim domu? Dlaczego więc pochwalasz
        > > rasistowską politykę Izraela?
        > > Czy nie widzis,że cały Izrael jest zbudowany na krzywdzie tubylców?
        >
        >
        > Andrzej, ja chce w ramach wyjatku rzeczywiscie powaznie odpowiadac, bez
        > wyglupow.
        > Obejrzj wiec te linki, ktore wyzej zamiescilam i mi powiedz co one maja
        > wspolnego
        > z obrona Palestyny.
        >
        > Jesli chodzi o realny konflikt na Bliskim Wschodzie to ja sie w tej sprawie nie
        >
        > wypowiadam tutaj, tylko na tych innych listach, o ktorych wspomnialam, gdzie
        > sie
        > podpisuje wlasnym nazwiskiem. Jesli masz w tej sprawie jakis poglad i chcesz go
        >
        > bronic tutaj, to wolna droga, prosze bardzo. Choc watpie w skutecznosc.
        > Epitetu "antysemita" staram sie uwazac bardzo oszczednie. Nie kazdy kto nie
        > lubi
        > Zydow czy polityki Izraela jest od razu antysemita, tak samo, jak ten, co nie
        > lubi Francuzow nie jest od razu zaprzysieglym francuzozerca. Pomiedzy nie
        > lubieniem a byciem "anty" jest przepasc. Linki zamieszczone powyzej prowadza do
        >
        > postow klasycznego antysemity, i tyle. A wyzwisk nie uzywam w stosunku do
        > wszystkich jak leci, ktorzy sie wypowiadaja przeciwko Izraelowi, a wylacznie
        > pod
        > adresem niektorych, ktorzy sa wlasnie po tej drugiej stronie przepasci. I to
        > szczerze mowiac jest po prostu objaw bezradnosci i naprawde glebokiego
        > zawstydzenia, ze w polskiej gazecie cos takiego mozna przeczytac. Ja naprawde
        > nie
        > wiem, jak na to reagowac, bo nie mielam z tym wczesniej do czynienia. No to
        > reaguje za pomoca zlosliwego poczucia humoru. Nie mam wlasnego doswiadczenia z
        > realu jak sie reaguje na rasizm.
        >
        > Jak chcesz wiedziec, nie zgadzam sie z toba, ze "caly Izrael jest zbudowany na
        > krzywdzie tubylcow" bo to historycznie nieprawda. Tak naprawde w realnym
        > swiecie
        > tematem dyskusji jest strefa Gazy, i tu sa zdania podzielone, takze w samym
        > Izraelu. Jesli rzeczywiscie chcesz praw Palestynczykow bronic, a nie dawac
        > upustu
        > swojemu antysemickiemu podniebieniu pod jakims nickiem w stylu 'kat"
        > czy "etanol"
        > czy wyzej wspomniany j71, to sie sam zastanow na ile antysemici w tej obronie
        > Palestyny pomagaja, a na ile szkodza. I zajrzyj do tych linkow, to bedziesz
        > wiedzial o co mi chodzi. Miedzy innymi dzieki tej tutejszej anonomowosci
        > problem
        > Palestynczykow zostal bardzo brzydko wykorzystany przez bardzo brzydkich ludzi.
        >
        > A
        > wiesz jaki jest efekt?
        >
        > Ze zadnej dyskusji na temat Bliskiego Wschodu tu na Forum nie ma i nie bedzie.
        > Wyobraz sobie, gdybys byl Zydem i to takim, ktory chce pokoju z
        > Palestynczykami,
        > a w realu bys chodzil z transparentami pokojowymi po Jerozolimie, to po
        > przeczytaniu postu "Zydzi do gazu" z podpisem 'obronca Palestyny" jak myslisz,
        > co
        > bys odpowiedzial? To jak chcesz dyskutowac i z kim? I o czym wlasciwie? O Gazie
        >
        > czy o gazie?

        Przeczytajcie moje pytania do Helgi i jej odpowiedzi. Czy pasują do siebie?

    • fredzio54 Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 20:41
      Tak czlowieku ty nie zyjesz tam i zaden nie chce cie co minuty zamordowac po
      Izraelczykiem jestes ! oni tez chca mnie spowrta do Polski wygonic a mi sie
      nie chce !
      • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 21:01
        fredzio54 napisał(a):

        > Tak czlowieku ty nie zyjesz tam i zaden nie chce cie co minuty zamordowac po
        > Izraelczykiem jestes ! oni tez chca mnie spowrta do Polski wygonic a mi sie
        > nie chce !


        No wlasnie Fredziu:) Ja w tej sprawie bliskowschodniej tylko tyle moge co
        powiedziec, ze zycze ci, zebys ja po prostu przezyl. I ty, i wszyscy inni, ktorzy
        aktualnie tam zyja. I zebys tu sobie po naszym forum bujal, ile ci sie tylko chce!


      • sentex Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 21:42
        fredzio54 napisał(a):

        > Tak czlowieku ty nie zyjesz tam i zaden nie chce cie co minuty zamordowac po
        > Izraelczykiem jestes ! oni tez chca mnie spowrta do Polski wygonic a mi sie
        > nie chce !

        Rozumiem, że bardziej niż ja jesteś tego konfliktu blisko. Ale to też oznacza, iz
        nie masz dystansu - patrzysz tylko z twojej krótkiej perspektywy. Ale czy nie
        warto podjąć nawet radykalnych kroków, żeby taką sytuację o której piszesz
        zmienić. A są tylko dwa rozwiązania.
        1. Albo całkowicie biologicznie zniszczyć palestyńczyków i to szybko. Co oznacza
        wymordowanie narodu w całości. Pomijam tu aspekt ludzki i moralny. W ogóle go
        przy tym rozwiązaniu nie rozwazam. Ale w obecnej dobie takie rozwiązanie jest
        mało prawdopodbne. Realizacja jego spowodowałaby bardzo negatywne konsekwencje
        dla samego Izraela. Nawet USA - będące do tej pory mocnym protektorem - nie
        byłyby w stanie wiele pomóc. Zresztą już teraz są pod wystarczajaco mocną presją
        i zobacz na amerykańską politykę, która od czasu do czasu daje do zrozumienia, iż
        ma nadstawiania karku w ONZ i innych formach za postępowanie Izraela - po prostu
        dość.
        2. Drugie rozwiżanie to dopuszczenie do powstania państwa palestyńskgo.
        Oczywiście trudny będzie etap kształtowania granic, ale do przejścia.
        Tymbardziej, że to Izrael będzie miał więcej do powiedzenia i będzie mógł zadbać
        o swoje interesy.
        Patrząc zresztą na to co robił rabin, a nawet Barak - to był właśnie ten
        kierunek. Tylko czy izraelski nacjonalizm nie weźmie znowu góry nad rozsądkiem i
        zadbaniem o zabezpieczenie intersów Izraela w nowych granicach?

        • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 21:49
          Sentex, tych rozwiazan jest wiecej, TAKZE WEDLUG PALESTYNCZYKOW, przeczytaj moj
          post! Przyjmij do wiadomosci, prosze, sama prawde napisalam! Odrobina dobrej
          woli, please!



          sentex napisał(a):

          > fredzio54 napisał(a):
          >
          > > Tak czlowieku ty nie zyjesz tam i zaden nie chce cie co minuty zamordowac
          > po
          > > Izraelczykiem jestes ! oni tez chca mnie spowrta do Polski wygonic a mi s
          > ie
          > > nie chce !
          >
          > Rozumiem, że bardziej niż ja jesteś tego konfliktu blisko. Ale to też oznacza,
          > iz
          > nie masz dystansu - patrzysz tylko z twojej krótkiej perspektywy. Ale czy nie
          > warto podjąć nawet radykalnych kroków, żeby taką sytuację o której piszesz
          > zmienić. A są tylko dwa rozwiązania.
          > 1. Albo całkowicie biologicznie zniszczyć palestyńczyków i to szybko. Co oznacz
          > a
          > wymordowanie narodu w całości. Pomijam tu aspekt ludzki i moralny. W ogóle go
          > przy tym rozwiązaniu nie rozwazam. Ale w obecnej dobie takie rozwiązanie jest
          > mało prawdopodbne. Realizacja jego spowodowałaby bardzo negatywne konsekwencje
          > dla samego Izraela. Nawet USA - będące do tej pory mocnym protektorem - nie
          > byłyby w stanie wiele pomóc. Zresztą już teraz są pod wystarczajaco mocną presj
          > ą
          > i zobacz na amerykańską politykę, która od czasu do czasu daje do zrozumienia,
          > iż
          > ma nadstawiania karku w ONZ i innych formach za postępowanie Izraela - po prost
          > u
          > dość.
          > 2. Drugie rozwiżanie to dopuszczenie do powstania państwa palestyńskgo.
          > Oczywiście trudny będzie etap kształtowania granic, ale do przejścia.
          > Tymbardziej, że to Izrael będzie miał więcej do powiedzenia i będzie mógł zadba
          > ć
          > o swoje interesy.
          > Patrząc zresztą na to co robił rabin, a nawet Barak - to był właśnie ten
          > kierunek. Tylko czy izraelski nacjonalizm nie weźmie znowu góry nad rozsądkiem
          > i
          > zadbaniem o zabezpieczenie intersów Izraela w nowych granicach?
          >

          • sentex Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 22:02
            Gość portalu: Helga napisał(a):

            > Sentex, tych rozwiazan jest wiecej, TAKZE WEDLUG PALESTYNCZYKOW, przeczytaj moj
            >
            > post! Przyjmij do wiadomosci, prosze, sama prawde napisalam! Odrobina dobrej
            > woli, please!
            >
            >
            >
            > sentex napisał(a):
            >
            > > fredzio54 napisał(a):
            > >
            > > > Tak czlowieku ty nie zyjesz tam i zaden nie chce cie co minuty zamord
            > owac
            > > po
            > > > Izraelczykiem jestes ! oni tez chca mnie spowrta do Polski wygonic a
            > mi s
            > > ie
            > > > nie chce !
            > >
            > > Rozumiem, że bardziej niż ja jesteś tego konfliktu blisko. Ale to też ozna
            > cza,
            > > iz
            > > nie masz dystansu - patrzysz tylko z twojej krótkiej perspektywy. Ale czy
            > nie
            > > warto podjąć nawet radykalnych kroków, żeby taką sytuację o której piszesz
            >
            > > zmienić. A są tylko dwa rozwiązania.
            > > 1. Albo całkowicie biologicznie zniszczyć palestyńczyków i to szybko. Co o
            > znacz
            > > a
            > > wymordowanie narodu w całości. Pomijam tu aspekt ludzki i moralny. W ogóle
            > go
            > > przy tym rozwiązaniu nie rozwazam. Ale w obecnej dobie takie rozwiązanie j
            > est
            > > mało prawdopodbne. Realizacja jego spowodowałaby bardzo negatywne konsekwe
            > ncje
            > > dla samego Izraela. Nawet USA - będące do tej pory mocnym protektorem - ni
            > e
            > > byłyby w stanie wiele pomóc. Zresztą już teraz są pod wystarczajaco mocną
            > presj
            > > ą
            > > i zobacz na amerykańską politykę, która od czasu do czasu daje do zrozumie
            > nia,
            > > iż
            > > ma nadstawiania karku w ONZ i innych formach za postępowanie Izraela - po
            > prost
            > > u
            > > dość.
            > > 2. Drugie rozwiżanie to dopuszczenie do powstania państwa palestyńskgo.
            > > Oczywiście trudny będzie etap kształtowania granic, ale do przejścia.
            > > Tymbardziej, że to Izrael będzie miał więcej do powiedzenia i będzie mógł
            > zadba
            > > ć
            > > o swoje interesy.
            > > Patrząc zresztą na to co robił rabin, a nawet Barak - to był właśnie ten
            > > kierunek. Tylko czy izraelski nacjonalizm nie weźmie znowu góry nad rozsąd
            > kiem
            > > i
            > > zadbaniem o zabezpieczenie intersów Izraela w nowych granicach?
            > >
            >


            Ja tego nie neguję, że ty napisalaś prawdę. To, że uważam iz panśwto palestyńskie
            popwinno powstać - to nie oznacza, że jestem slepy na ich wyczyny.
            ja nie hcę uszczęśliwiać Palestyńczyków. Moim pryweatnym zdaniem jeszcze przed
            zgodą na powstanie opaństwa powinno się osądzić przywódców Hamasu za całokształt.
            Ale chyba nie sugerujesz, że Palestyńczycy nie chcą niepodległości. Chociaż
            zapewne i takie opcje w społeczeńtwie isntnieją. Ale to szybko można zweryfikowac
            organizując wczesniej referendum. Jeżeli większość opowie się przeciwko
            niepodległemu państwu - to przecież społeczność międzynarodowa nie będzie im tego
            wciskać na siłe? Ale chyba w to sama nie wierzysz. Jak sie zorientowałaś nie
            stoję po żadnej ze stron konfliktu. Ale uważam, że pozostawienie go samemu sobie -
            jest niebezpieczne dla całego świata. Gdyż to generuje konflikty na duzą szerszą
            skalę. Obecnie praktycznie przerodził się w konflikt o znaczeniu globalnym - co
            jasno uwidocznił 11 września. Oczywiście wykluczam te mrzonki nacjonalistów
            arabskich o wymazaniu Izraela z mapy. To są ich nacjonalistyczne pomruki, które
            nikt rozsądny nigdy nie poprze.
            • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 22:23
              sentex napisał(a):

              >
              > Ja tego nie neguję, że ty napisalaś prawdę. To, że uważam iz panśwto palestyńsk
              > ie
              > popwinno powstać - to nie oznacza, że jestem slepy na ich wyczyny.
              > ja nie hcę uszczęśliwiać Palestyńczyków. Moim pryweatnym zdaniem jeszcze przed
              > zgodą na powstanie opaństwa powinno się osądzić przywódców Hamasu za całokształ
              > t.
              > Ale chyba nie sugerujesz, że Palestyńczycy nie chcą niepodległości. Chociaż
              > zapewne i takie opcje w społeczeńtwie isntnieją. Ale to szybko można zweryfikow
              > ac
              > organizując wczesniej referendum. Jeżeli większość opowie się przeciwko
              > niepodległemu państwu - to przecież społeczność międzynarodowa nie będzie im te
              > go
              > wciskać na siłe? Ale chyba w to sama nie wierzysz. Jak sie zorientowałaś nie
              > stoję po żadnej ze stron konfliktu. Ale uważam, że pozostawienie go samemu sobi
              > e -
              > jest niebezpieczne dla całego świata. Gdyż to generuje konflikty na duzą szers
              > zą
              > skalę. Obecnie praktycznie przerodził się w konflikt o znaczeniu globalnym - co
              >
              > jasno uwidocznił 11 września. Oczywiście wykluczam te mrzonki nacjonalistów
              > arabskich o wymazaniu Izraela z mapy. To są ich nacjonalistyczne pomruki, które
              >
              > nikt rozsądny nigdy nie poprze.

              No wlasnie sugeruje ze nie wszyscy Palenczycy chca niepodleglosci, a przynajmniej
              na tu i teraz.. Niektorzy (a jest ich calkiem sporo zreszta) panicznie sie boja
              ze to sie moze skonczyc na jakims krwawym fundamentalizmie i wola taka czy inna
              forme autonomii. Boja sie Hamasu, tych dziewczynek zaszywajacych sobie usta...
              Referendum tez sie boja, bo poziom nienawisci jest tak wysoki, ze ludzie moga
              glosowac na cokolwiek, byle nie Izrael, a za to z krzywda dla siebie. Glosowac na
              najgorszych oprawcow. Zauwaz ze ja tu nie mowie jaka ja mam opinie, to sa po
              prostu opinie jakiejs czesci intelektualistow palestynskich. CNN uksztaltowala
              taki obraz Palestynczykow, ze biegaja z kamieniami i bombami, a nie potrafia
              czytac i pisac. Moze niektorzy nie potrafia, ale niektorzy owszem, szkoly
              pokonczyli, i probuja rozwijac wlasna mysl polityczna. Dyskutuja miedzy soba, i
              to na wysokim poziomie. Wiedza ze zyja w realnym swiecie a nie na ksiezycu, w
              konkretnych warunkach politycznych i geograficznych. Im chodzi o to, zeby
              przetrwac jako narod, zreszta bardzo mlody. I maja nie jedno zagrozenie, czyli
              Izrael (jak sie tu wiekszosci dyskutujacych wydaje) a dwa zagrozenia. Drugim jest
              to, ze sie roztopia w swiecie arabskim. To bylby ich kres tak samo, jak to
              (zreszta w praktyce niemozliwe) wymordowanie ich przez Sharona. Nie mowiac juz o
              tym, ze gdyby powstalo panstwo Palestyna z czesci obecnych terytoriow Izraela, to
              na jak dlugo zachowa ono suwerennosc? Myslisz ze tylko Izrael jest zainteresowany?

              Wlasnie dlatego te dyskusje nt. Bliskiego Wschodu sa takie trudne. Wierz mi,
              nawet gdyby Izrael i wszyscy Zydzi po prostu stamtad znikneli, to klopoty moglyby
              sie wcale nie skonczyc. A nawet przeciwnie, powiedzialabym.

              • sentex Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 22:36
                Gość portalu: Helga napisał(a):

                > Referendum tez sie boja, bo poziom nienawisci jest tak wysoki, ze ludzie moga
                > glosowac na cokolwiek, byle nie Izrael, a za to z krzywda dla siebie. Glosowac
                > na > najgorszych oprawcow. Zauwaz ze ja tu nie mowie jaka ja mam opinie, to sa
                po > prostu opinie jakiejs czesci intelektualistow palestynskich. CNN
                uksztaltowala > taki obraz Palestynczykow, ze biegaja z kamieniami i bombami, a
                nie potrafia > czytac i pisac. Moze niektorzy nie potrafia, ale niektorzy owszem,
                szkoly > pokonczyli, i probuja rozwijac wlasna mysl polityczna. Dyskutuja miedzy
                soba, i > > to na wysokim poziomie. Wiedza ze zyja w realnym swiecie a nie na
                ksiezycu, w
                > konkretnych warunkach politycznych i geograficznych. Im chodzi o to, zeby
                > przetrwac jako narod, zreszta bardzo mlody. I maja nie jedno zagrozenie, czyli
                > Izrael (jak sie tu wiekszosci dyskutujacych wydaje) a dwa zagrozenia. Drugim je
                > st
                > to, ze sie roztopia w swiecie arabskim. To bylby ich kres tak samo, jak to
                > (zreszta w praktyce niemozliwe) wymordowanie ich przez Sharona. Nie mowiac juz
                > o
                > tym, ze gdyby powstalo panstwo Palestyna z czesci obecnych terytoriow Izraela,
                > to
                > na jak dlugo zachowa ono suwerennosc? Myslisz ze tylko Izrael jest zainteresowa
                > ny?
                >
                > Wlasnie dlatego te dyskusje nt. Bliskiego Wschodu sa takie trudne. Wierz mi,
                > nawet gdyby Izrael i wszyscy Zydzi po prostu stamtad znikneli, to klopoty mogly
                > by
                > sie wcale nie skonczyc. A nawet przeciwnie, powiedzialabym.
                >

                Nie twierdzę, że istnieje jakiekolwiek łątwe tam rozwiązanie. Ale sugerujesz, że
                nie powinno nawet im się pozwolić zdecydować bo zrobią sobie krzywdę. To trochę
                kuriozalny argument.
                Nie spodziewam się, że wraz z powstaniem niepodłegłej Palestyny wszystkie
                problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jestem pewny, że
                powstaną nowe. Nie łatwiejsz niż te zktórymi maja do czynnienia dzisiaj. Ale z
                pewnością stworzy to zupełnie nową sytuację z która sobie będą wszyscy musieli
                poradzić. Oczywiście - powstaną kossztem części terytorium dzisiejszego Izraela,
                ale to takze ich terytorium. Również izraelskie. Ale nawet pokój da się
                podzielić - jak po rozwodzie małżonków. Argument, że to w przypadku państwa tego
                się nie da zrobić jest tu nie do utrzymania. Oczywiście żadne panstwo - i Izrael
                posiadajac w ręku wszystko nic nie chce oddać. Patrz Czeczenia i wiele innych
                jeszcze. Jednak nie ma drogi odwrotu. Ten proces niepodległościowy zaszedł już
                zbyt daleko - i bez względu na to czy się to Izraelowi poodba czy nie. Po drugie
                lepiej dla samego Izraela poczynić kroki kiedy ma pełną kontrole nad sytuacją,
                niż wtedy, gdy w wyniku obustronnych eskalacji ta mu się wymknie.
                • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 22:49
                  sentex napisał(a):

                  >
                  > Nie twierdzę, że istnieje jakiekolwiek łątwe tam rozwiązanie. Ale sugerujesz, ż
                  > e
                  > nie powinno nawet im się pozwolić zdecydować bo zrobią sobie krzywdę. To trochę
                  >
                  > kuriozalny argument.
                  > Nie spodziewam się, że wraz z powstaniem niepodłegłej Palestyny wszystkie
                  > problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jestem pewny, że
                  > powstaną nowe. Nie łatwiejsz niż te zktórymi maja do czynnienia dzisiaj. Ale z
                  > pewnością stworzy to zupełnie nową sytuację z która sobie będą wszyscy musieli
                  > poradzić. Oczywiście - powstaną kossztem części terytorium dzisiejszego Izraela
                  > ,
                  > ale to takze ich terytorium. Również izraelskie. Ale nawet pokój da się
                  > podzielić - jak po rozwodzie małżonków. Argument, że to w przypadku państwa teg
                  > o
                  > się nie da zrobić jest tu nie do utrzymania. Oczywiście żadne panstwo - i Izrae
                  > l
                  > posiadajac w ręku wszystko nic nie chce oddać. Patrz Czeczenia i wiele innych
                  > jeszcze. Jednak nie ma drogi odwrotu. Ten proces niepodległościowy zaszedł już
                  > zbyt daleko - i bez względu na to czy się to Izraelowi poodba czy nie. Po drugi
                  > e
                  > lepiej dla samego Izraela poczynić kroki kiedy ma pełną kontrole nad sytuacją,
                  > niż wtedy, gdy w wyniku obustronnych eskalacji ta mu się wymknie.


                  Hej. W zadnym wypadku nie chce sugerowac ze Palestynczykom nie nalezy pozwalac na
                  samodecydowanie, bo sobie krzywde zrobia. Ja sie w ogole nie wypowiadam co ja
                  mysle, bo mi sie wydaje ze tu na Forum nie ma sie co wypowiadac, bo zaraz
                  przyjdzie jakis typ i oglosi swoje hasla spod znaku swastyki. Ja ci
                  zreklacjonowalam tylko fragment bardzo praktycznych dyskusji w lonie samych
                  Palestynczykow. Sam wiesz, jak to jest w real politics. Wynik glosowania zalezy
                  czesto od tego, kiedy je przeprowadzisz i jak przygotujesz. Teraz w Polsce twa
                  dyskusja kiedy zrobic wybory samorzadowe, a nikt elit politycznych o
                  ubezwlasnowalnianie wlasnego narodu nie oskarza. To samo jest i tam:) Nie wszyscy
                  by sie z toba zgodzili, ze na obecna sytuacje referendum to dobry pomysl.
                  Kombinuje sie. Z tym, ze w Polsce efekty bledow w podejmowanych decyzjach moga
                  sie skonczyc co najwyzej utrata paru ulubionych stolkow, a tam - katastrofa
                  humanitarna, duzo wieksza, niz jest teraz. Normalni ludzie po wszystkich stronach
                  goraczkowo mysla jak to zakonczyc a nie jak robic rzezie. Dlatego tak ostro sie
                  wypowiedzialam przeciw intifadzie, a nawet nie tyle przeciw intifadzie, co
                  przeciw tym bezrozumnym i bezkrytycznym postom na tutejszym Forum popierajacym
                  intifade. A Sharona wcale ci popierac przeciez nie kaze. Czy kogokolwiek zreszta:)
        • fredzio54 Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 21:59
          Czlowieku co Gadasz bez sensu
          Mnie chca oni zabic wygonic spalic a jak ofira jedno Zydowskie Panstwo na
          Swiecje mam im stworzyc jakies dodatkowe Panstwo maja 23 i moje zlekwidowac.
          Powiemy ze Slasaki z zaczna w Polsce Terrorysowac i chca do NRF Wrocic
          zgodzisz sie na takie cos ? jestem pewny ze nie.
          ONZ jest organizacja nie demokratycznych Krajach Muzelmaski arabski blok jest
          kolo 55 Panstw oni moga nawet zdecydowac ze swiat jest plaski !
          • sentex Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 22:09
            fredzio54 napisał(a):

            > Czlowieku co Gadasz bez sensu
            > Mnie chca oni zabic wygonic spalic a jak ofira jedno Zydowskie Panstwo na
            > Swiecje mam im stworzyc jakies dodatkowe Panstwo maja 23 i moje zlekwidowac.
            > Powiemy ze Slasaki z zaczna w Polsce Terrorysowac i chca do NRF Wrocic
            > zgodzisz sie na takie cos ? jestem pewny ze nie.
            > ONZ jest organizacja nie demokratycznych Krajach Muzelmaski arabski blok jest
            > kolo 55 Panstw oni moga nawet zdecydowac ze swiat jest plaski !

            Porówanie do Sląska jest kompletnie nietrafione. Te sprawy nie mają ze sobą wiele
            wspólnego. Tylko pozornie się łączą.
            Po drugie apetyt Arabów też musi być poskromoiny. I nie ma moey na zgode
            kogokolwiek rozsądnego na zagrozenie niepodłegłości, czy istnienia Izraela. To że
            palestńscy nacjonaliści tego chcą, to nie znczy, że będzie to kiedykolwiek
            zaakceptowane. Rozumiem twoje wzburzenie, gdyż to bezpośrednio dotyczy ciebie.
            Ale przecież żyjesz w Izraelu od jakiegoś czasu. To jak się zapatrywałeś na
            politykę Rabina, Baraka i Peresa, która drobnymi krokami zmierzała do tego o czym
            ja piszę?
            O ONZ nie mam pochlebnego zdania. Ale zobacz na praktykę - to nie kraje arabskie
            dyktują warunki. Bo gdyby tak było - to Izrael już dawno podpadł by w dużo
            większe kłopoty.

      • Gość: JM Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: 62.233.153.* 16.02.02, 22:16
        Myślę że nie wiadomo czy nie był to nie było by dla Ciebie lepiej. Dalsza
        przyszłośc Izraela, oczywiście nie ta najbliższa nie wygląda zbyt jasno.
        Demograficznie arabowie są zdecydowanie mocniejsi, a to chyba o wszystkim
        zadecyduje.
        • sentex Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 16.02.02, 22:23
          Gość portalu: JM napisał(a):

          > Myślę że nie wiadomo czy nie był to nie było by dla Ciebie lepiej. Dalsza
          > przyszłośc Izraela, oczywiście nie ta najbliższa nie wygląda zbyt jasno.
          > Demograficznie arabowie są zdecydowanie mocniejsi, a to chyba o wszystkim
          > zadecyduje.
          >

          To co sugerujesz dla nikogo nie będzie lepsze. Twój tok rozumowania idzie w
          kierunku opanowania Izraela przez państwa arabskie? Ale ta sytuacja jako żywo
          przypominałaby dzisiejszą, kiedy trwa walka o Palestynę. Ja mam nadzieję, że do
          tego nigdy nie dojdzie iż Arabowie znieśliby niepodległośc izraelską. Gdyż
          zatoczyłoby się koło. Silny Izarel stabliziuje region. Trzeba szukac środka.
          Chyba raczej nie chodzi o popieranie skrajności. Od nieuznwania niepodległości
          Palestyny po zabór Izraela?

          • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 22:35
            sentex napisał(a):

            > Gość portalu: JM napisał(a):
            >
            > > Myślę że nie wiadomo czy nie był to nie było by dla Ciebie lepiej. Dalsza
            >
            > > przyszłośc Izraela, oczywiście nie ta najbliższa nie wygląda zbyt jasno.
            > > Demograficznie arabowie są zdecydowanie mocniejsi, a to chyba o wszystkim
            > > zadecyduje.
            > >
            >
            > To co sugerujesz dla nikogo nie będzie lepsze. Twój tok rozumowania idzie w
            > kierunku opanowania Izraela przez państwa arabskie? Ale ta sytuacja jako żywo
            > przypominałaby dzisiejszą, kiedy trwa walka o Palestynę. Ja mam nadzieję, że do
            >
            > tego nigdy nie dojdzie iż Arabowie znieśliby niepodległośc izraelską. Gdyż
            > zatoczyłoby się koło. Silny Izarel stabliziuje region. Trzeba szukac środka.
            > Chyba raczej nie chodzi o popieranie skrajności. Od nieuznwania niepodległości
            > Palestyny po zabór Izraela?
            >

            semtex, jak sobie bedziesz dalej tak dyskutowal, to masz gwarancje, ze zadna
            obelga ciebie z mojej strony nie spotka. Przysiegam! A zarazem ide zobaczyc co
            sie gdzie indziej dzieje.

            :))))))))))))

            Helga
          • Gość: Andrzej Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: 62.89.126.* 16.02.02, 23:35
            sentex napisał(a):

            > Gość portalu: JM napisał(a):
            >
            > > Myślę że nie wiadomo czy nie był to nie było by dla Ciebie lepiej. Dalsza
            >
            > > przyszłośc Izraela, oczywiście nie ta najbliższa nie wygląda zbyt jasno.
            > > Demograficznie arabowie są zdecydowanie mocniejsi, a to chyba o wszystkim
            > > zadecyduje.
            > >
            >
            > To co sugerujesz dla nikogo nie będzie lepsze. Twój tok rozumowania idzie w
            > kierunku opanowania Izraela przez państwa arabskie? Ale ta sytuacja jako żywo
            > przypominałaby dzisiejszą, kiedy trwa walka o Palestynę. Ja mam nadzieję, że do
            >
            > tego nigdy nie dojdzie iż Arabowie znieśliby niepodległośc izraelską. Gdyż
            > zatoczyłoby się koło. Silny Izarel stabliziuje region. Trzeba szukac środka.
            > Chyba raczej nie chodzi o popieranie skrajności. Od nieuznwania niepodległości
            > Palestyny po zabór Izraela?

            Człowieku, poczytaj gazety. Izrael stabilizuje region bliskowschodni? Jest
            znienawidzony przez wszystkich sąsiadów i przyczyną destabilizacji. Stoczył w
            ciągu ostatnich 60 lat 5 wojen z sąsiadami. 200 mln Arabów go nienawidzi. Izrael
            jest żywym przykładem lekceważenia prawa międzynarodowego i zasad liberalnej
            demokracji. Jest uważany za kraj zachodni, więc kraje muzułmanskie uważają, że
            inne kraje zachodnie go popierają. Izrael ma 5 mln wrogów - Palestyńczyków,
            którzy nie zgodzą się na pokój z państwem Izrael.
            Dopóki istnieje Izrael nie ma mowy o stabilnym bliskim wschodzie.
            Andrzej
            • Gość: Helga Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.02, 01:22
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > sentex napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: JM napisał(a):
              > >
              > > > Myślę że nie wiadomo czy nie był to nie było by dla Ciebie lepiej. Da
              > lsza
              > >
              > > > przyszłośc Izraela, oczywiście nie ta najbliższa nie wygląda zbyt jas
              > no.
              > > > Demograficznie arabowie są zdecydowanie mocniejsi, a to chyba o wszys
              > tkim
              > > > zadecyduje.
              > > >
              > >
              > > To co sugerujesz dla nikogo nie będzie lepsze. Twój tok rozumowania idzie
              > w
              > > kierunku opanowania Izraela przez państwa arabskie? Ale ta sytuacja jako ż
              > ywo
              > > przypominałaby dzisiejszą, kiedy trwa walka o Palestynę. Ja mam nadzieję,
              > że do
              > >
              > > tego nigdy nie dojdzie iż Arabowie znieśliby niepodległośc izraelską. Gdyż
              >
              > > zatoczyłoby się koło. Silny Izarel stabliziuje region. Trzeba szukac środk
              > a.
              > > Chyba raczej nie chodzi o popieranie skrajności. Od nieuznwania niepodległ
              > ości
              > > Palestyny po zabór Izraela?
              >
              > Człowieku, poczytaj gazety. Izrael stabilizuje region bliskowschodni? Jest
              > znienawidzony przez wszystkich sąsiadów i przyczyną destabilizacji. Stoczył w
              > ciągu ostatnich 60 lat 5 wojen z sąsiadami. 200 mln Arabów go nienawidzi. Izrae
              > l
              > jest żywym przykładem lekceważenia prawa międzynarodowego i zasad liberalnej
              > demokracji. Jest uważany za kraj zachodni, więc kraje muzułmanskie uważają, że
              > inne kraje zachodnie go popierają. Izrael ma 5 mln wrogów - Palestyńczyków,
              > którzy nie zgodzą się na pokój z państwem Izrael.
              > Dopóki istnieje Izrael nie ma mowy o stabilnym bliskim wschodzie.
              > Andrzej


              Sam widzisz, sentex. Ja Andrzejowi poswiecilam duzo czasu, a na koncu uprzejmej
              wymiany zdan on mnie poinformowal, ze pokoju na Bliskim Wschhodzie i tak nie
              bedzie. I to jest wlasnie to, o czym mowilam: normalny czlowiek zadaje sobie
              pytanie jak utrzymac albo jak zrobic, zeby byl pokoj. A Andrzej kombinuje o
              rzeziach, takich czy innych. No i dyskutuj wasc, w takich warunkach:) A swoja
              droga, mamy na forum goscia, ktory postuje z Izraela, ma na imie Fredzio.
              Najprosciej byloby sie bezposrednio jego zapytac, co o tym mysli on i jego
              otoczenie. Ale nikt sie nie pytal, bo po co? Sami lepiej wiedza. A po drugie w
              tej sytuacji Fredzio by musial byc szalencem, zeby na jakies pytania odpowiadac.
    • fredzio54 Re: czy krytycy Izreala to już antysemici? 17.02.02, 09:41
      Panie
      Dlaczego na calym Forumie zaden nie Krytykuie Arabow, ich dziemnosc nie
      Toleracja i ich Polytyka tylko Do Zydow caly czasz Pretensi, na co to znaczy
      jakas Antysemicka Nowa Propaganad.
      Izraelczycy maja Prawo w Pokoju i spokujo w swojim Panstwa zyc, tak samo jak
      polacy miedzy Bogiem i Odra.
      A co bybyla Polska robila kiedy Slasaki sie decydowali nowy Anschluss do NRF
      i zaczelo Powstanie z moca NRF.
      Jestem pewny Polska by poslal swoje czalgi i jak was znam bylys cie ich
      zarzneli bez santimentow !
Pełna wersja