Dodaj do ulubionych

Niemcy narod genialny

22.04.10, 14:50
jak mozna zakladac podobne watki, kazdy narod ma swoje plusy i
minusy.
Obserwuj wątek
    • schlagbaum Re: Niemcy narod genialny 22.04.10, 16:04
      misterpee napisała:

      > jak mozna zakladac podobne watki, kazdy narod ma swoje plusy i
      > minusy.

      Czy istnieje w ogole cos takiego jak cechy narodowe ?
      Kazdy czlowiek jest inny i zwykle zmienia sie nieco zmieniajac
      srodowisko.
      • misterpee Re: Cechy nardowe istieja i zanikaja 22.04.10, 16:59
        Napewno Rosjanie, Amerykanie, Arabowie, Afrykanczycy i Chinczycy
        rozniansie od siebie ogromnie, ale roznice pomiedzy mniejszymi
        narodami coraz bardziej zanikaja , zwlaszcza jest to zwiazane z
        ekspansja kultury amerykanskiej i mediow kontrolowanych przez tych
        ta sama korporacje.
            • facettt dobra uwaga 22.04.10, 21:23
              wei.wu.wei napisał:

              > Czyli Amerykanie, UK-ole, Australije i jeszcze trochę to jeden naród?

              W pewnym sensie tak.
              To chyba widac w koordynacji ich polityki?

              PS. Te mysl jako pierwszy wysunal Bismarck.
                • facettt Re: dobra uwaga 22.04.10, 21:39
                  wei.wu.wei napisał:

                  > Polityka i naród to moim zdaniem odrębne byty. Polityka to domena państwa.

                  tylko teoretycznie.
                  w praktyce jest cos takiego - jak wspolnota kulturowa
                  wtedy i polityka jest zblizona.

                  Przyklady?
                  - kraje arabskie
                  - Rosja-Bialorus
                  - USA-Commnowealth
                  itd...
                  • wei.wu.wei Re: dobra uwaga 23.04.10, 01:29
                    > w praktyce jest cos takiego - jak wspolnota kulturowa
                    > wtedy i polityka jest zblizona.

                    No to podałeś kontrprzykład - o ile Jankesa i Angola może łączyć polityka, to
                    kultura jakby znacznie różna. Przy czym jedni i drudzy wiedzą, że Australijczyk
                    tym różni się od jogurtu, że ten drugi czasem zawiera jakieś żywe kultury.
                    • schlagbaum Re: dobra uwaga 23.04.10, 07:21
                      wei.wu.wei napisał:

                      > > w praktyce jest cos takiego - jak wspolnota kulturowa
                      > > wtedy i polityka jest zblizona.
                      >
                      > No to podałeś kontrprzykład - o ile Jankesa i Angola może łączyć
                      polityka, to
                      > kultura jakby znacznie różna. Przy czym jedni i drudzy wiedzą, że
                      Australijczyk
                      > tym różni się od jogurtu, że ten drugi czasem zawiera jakieś żywe
                      kultury.

                      Czy nie uwazasz, ze Amerykanin miezkajacy dluze w Anglii lub Anglik
                      w USA nie staja wrastaja w srodowisko ?
                      O Polakach mowilo sie, ze sa leniwi.
                      Kiedy dostaja prace na zachodzie staja sie jednak wyjatkowo
                      pracowici.
                      Wymaga sie tego tam od nich wiec sie dostosowuja.
                      Traca te "narodowa" ceche lenistwa.
                      • wei.wu.wei Re: dobra uwaga 23.04.10, 09:21
                        > Czy nie uwazasz, ze Amerykanin miezkajacy dluze w Anglii lub Anglik
                        > w USA nie staja wrastaja w srodowisko ?

                        Czy uważasz, że Niemiec mieszkający dłużej w Polsce staje się Polakiem?

                        > Traca te "narodowa" ceche lenistwa.

                        Tak to jest ze stereotypami.
                        • schlagbaum Re: dobra uwaga 23.04.10, 12:43
                          wei.wu.wei napisał:

                          > Czy uważasz, że Niemiec mieszkający dłużej w Polsce staje się
                          Polakiem?

                          Nie staje sie Polakiem.
                          Nie mowimy o zmianie narodowosci lecz pewnych cech.
                          Te sie z czasem zmieniaja.
                          Ludzie sie potrafia "dopasowac"
                          >
                          > > Traca te "narodowa" ceche lenistwa.
                          >
                          > Tak to jest ze stereotypami.
                        • schlagbaum Re: A co po powrocie z emigracji? 23.04.10, 12:41
                          polski_francuz napisał:

                          > "Traca te "narodowa" ceche lenistwa"
                          >
                          > Odzyskuja ja?
                          >
                          Czesc Francuz.
                          Kopa czasu.

                          Mysle, ze nie jest to narodowa cecha Polakow wiec ani jej nie traca
                          ani nie odzyskuja.
                          Dostosowuja sie do panujacych zwyczajow i jacy beda zalezy od tego
                          do jakiego srodowiska trafia.
                          W Polsce sie juz wiele zmienilo ale musi sie jeszcze troche zmienic.

                          Slyszalem ostatnio historyjke o Paniach siedzacych w biurze i
                          ukladajacych sobie pasjansa.
                          Zapytane dlaczego w godzinach pracy bawia sie kartami odpowiedzialy,
                          ze wysiadly komputery i musza terau wszystko robic recznie.

                          Zwyczaje jest dosc trudno zmienic ale powoli sie jednak zmieniaja.
                          • wei.wu.wei Re: A co po powrocie z emigracji? 23.04.10, 22:41
                            Masz rację, co do środowiska. tylko że Naród (celowo z dużej :) to nie zbiór
                            jednostek, które się ze sobą bezpośrednio stykają. I nie pytaj mnie o definicję
                            narodu, gdybym taką posiadał, podał bym ją na początku.
                            • xingxing Re: A co po powrocie z emigracji? 28.07.21, 12:10
                              No właśnie fakt, że Polacy tacy są nie wynika z ich przystosowania, a jego braku. Polityka pracownicxa w tych krajach jest inna, a Polak zawsze się skrzywi i powie, że ci są leniwi.

                              Druga kwestia to Wasz brak tolerancji. Obcokrajowiec dostosowujący się do praw, obyczajów danego kraju jak najbardziej ma prawo czuć się jak obywatel danego kraju. Nie po to przyjeżdżał, by się nie dostosować, i w przyszłości nie uzyskać potencjalnego obywatelstwa. W świetle prawa taka osoba jak najbardziej jest traktowana jak swój.
        • de_oakville Niemcy to z pewnoscia kraj fascynujacy 24.04.10, 21:46
          Tym bardziej, ze tak niezwykle zroznicowany. Mozna tak samo
          zachwycac sie "nieskazitelnym" Stuttgartem na poludniowym zachodzie
          kraju wraz z jego super-rozwinieta okolica, gdzie wszystko wydaje
          sie byc duzo lepsze nawet w porownaniu z sasiednimi dosyc bliskimi
          regionami Niemiec (Frankonia, Badenia), jak rowniez i
          nieco "egzotyczna" Meklemburgia na polnocnym wschodzie,
          najbiedniejszym regionem kraju , ktory jednak posiada wspaniale
          jeziora, lasy i wybrzeze Baltyku (to juz "Vorpommern",
          czyli "Pomorze Przednid"). Maja te regiony swoje slowianskie
          korzenie - nazwa najwiekszego miasta Rostock pochodzi od
          slowianskiego wyrazu "roztoka", czyli rozlewisko wodne. Jednak
          tamtejszy dialekt polnocnoniemiecki ("platt deutsch"
          lub "niederdeutsch") ma niewiele wspolnego z jezykami slowianskimi.
          Aby go zrozumiec nie wystarczy znac literacki jezyk niemiecki
          ("Hochsprache"). Bardzo przydaje sie holenderski, angielski i jezyki
          skandynawskie. Rowniez i w przedwojennym Wolnym Miescie Gdansku
          mowiono dialektem podobnym. Oto przyklady:

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "De Mensche ehrlich sauber goot
          onn alle von demsellwje Bloot.
          Am Nogat onn am Wießelstrand
          Doar es mien leewet Heimatland."
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

          "Ludzie uczciwi, czysci, dobrzy
          Wszyscy tej samej krwi
          Nad Nogatem i na wislanej plazy
          Tam jest moja ukochana ojczyzna."

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Deep en de Mottlau opp de Grund,
          wo all de Feschke speele,
          dor schwemmt een Kuulboars fett on rund,
          doch schient em wat to fehle."
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

          "Gleboko w Motlawie ponad dnem,
          Gdzie bawia sie wszystkie ryby
          Tam plywa ??? tlusty i okragly,
          Jednak czegos zdaje sie mu brakowac"

          Wziete z:

          www.jessner.homepage.t-online.de/dzgplatt.htm

          Wracajac do Mecklenburg Vorpommern:

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Wenn international von unserem Dialekt gesprochen wird, der
          eigentlich eine europäische Sprache ist
          mit seinen Verwandschaften zu Englisch und zu den skandinavischen
          Sprachen, dann ist auf jeden Fall Fritz Reuter (1810-1874)
          bekannt."
          ("Mecklenburg Vormpmmern. Ein Porträt." Konrad Reich Verlag,
          Rostock, 2005)
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

          "Kiedy mowi sie o naszym dialekcie [meklembursko-pomorskim] na
          arenie miedzynarodowej, ktory jest wlasciwie jezykiem europejskim
          ze swoim pokrewienstwem z angielskim i jezykami skandynawskimi,
          znany jest z pewnoscia Fritz Reuter (1810-1874) [znawca tej mowy]"

          ("Mecklenburg Vormpmmern. Ein Porträt." Konrad Reich Verlag,
          Rostock, 2005)

          Moj "faworyt" wsrod narodow to Dunczycy, uchodzacy za
          najszczesliwszy narod w Europie. Bogaci, rozsadni i nie majacy przy
          tym braku poczucia humoru. Podobno pochwalic Szwedow to w Danii duzy
          nietakt. Niemcy sa im tez bardzo bliscy, ale "odrobine" z tylu. Moze
          dlatego, ze nie sa czysto germanscy. Dunczycy panowali kiedys nad
          duza czescia Anglii i sporo Anglikow to ich potomkowie (plus Sasi -
          potomkowie polnocnych Niemcow). Kultura amerykanska jest "pochodna"
          kultury angielskiej. A pozostali? Sorry, guys, jestescie ciekawi i
          macie rowniez wspaniale cechy, ale to nie "my cup of tea" :)))
          • pultorakh Zgadzam się w 100% 07.05.10, 17:58
            Mimo, że w Maklemburgii nie byłem to trzeba faktycznie wspomnieć o znacznej
            różnicy w mowie poszczególnych regionach. Mi najbardziej pasuje klasyczny
            Hochdeutsch z regionów centralno-północnych (Hamburg,Brema, północna Dolna
            Saksonia), a ze zgrozą słucham i próbuje się dogadać z mieszkańcami południowej
            Badenii-Wirtembergii (Stuttgart jak cię mogę, ale już dalej na południe to już
            góry i szwajcarskie naleciałości)i generalnie południowych Niemiec.
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4a/Deutsche_Dialekte.PNG
            Ciekawa mapka dialektów, która wyraźnie pokazuje, że w Holandii i Flandrii mówią
            o po niemiecku. Tylko, że ten niemiecki to "taki sam" jak ten koło Roztocka (ten
            fragment podany wyżej brzmi właśnie jak po niderlandzku).
            Poza tym faktycznie Niemcy i Germanowie, to tak nie za bardzo ze sobą są
            powiązani. Niemcy są w połowie Celtami i to nie dziwne, skoro południe Niemiec
            było siedliskiem Celtów.
            Jedynie północ jest czysto germańskie, stąd też właśnie fakt, że Duńczycy są
            swego rodzaju czystej krwii Germanami, obok Holendrów - chociażby wystarczy
            spojrzeć na cechy fizyczne i ich wysoki wzrost.
            Nie zgodzę się natomiast co do Stanów Zjednoczonych oraz Anglii - przecież
            większość białych mieszkańców tego kraju ma korzenie niemieckie (w sensie
            Wielkiej Germanii czyli Rzeszy Niemieckiej i Szwajcarii), przyjmuje się że w
            Stanach żyje ok. 60 mln. potomków niemieckich osadników. Drudzy na liście są
            Irlandczycy ok. 40 mln., potem chyba Anglicy lub Szkoci.
            Co do samej Anglii to większość Anglików ma korzenie celtyckie, tak jak i Szkoci
            czy Irlandcycy oraz...Francuzi. Ostatnio robiono badania genetyczne i wyszło, że
            Anglik-Francuz to dwa bratanki. Nie ma się co dziwić, bo tzw. kolonizacja
            anglosaska mimo tego, że trwała dosyć długo to poza odbiciem dużego piętna
            kulturowego (język, obyczaje)nie zmienili za bardzo krajobrazu etnicznego
            Anglii. Chyba jedynymi regionami o silnych wpływach anglosaskich jest East
            Anglia oraz wszystkie regiony z nazwą -sex oraz -bury.
    • caesar_pl Ciekawy kraj 25.04.10, 10:27
      dwie przegrane wojny,niedawno zjednoczony w dzisiejszym wolnym swiecie
      dobrze se radzi.W indeksie jakosci zycia wysoko.
      www1.internationalliving.com/qofl2010/
      medycyna stoi wysoko a tak ja Niemcy krytykuja.
      jorgenmodin.net/index_html/archive/2009/08/14/ranking-health-care-in-europe-and-canada
      kraj bardzo innowacyjny mimo ze sie tak sami krytykuja.
      www.rynekpracy.pl/wiadomosci_1.php/wpis.915/typ.2
      malo tego,turystycznie Niemcy sa bardzo atrakcyjne.
      www.weforum.org/en/initiatives/gcp/TravelandTourismReport/index.htm
      na UNESCO liscie sa na 4 miejscu!!!!!!
      www.lexas.net/welterbe/statistik.asp
      dziesiatki dziedzi w ktorych Niemcy,nie majac pojecia o tym, sa jednymi z
      najlepszych.Prawdopodobnie gdyby w Niemczech istniala taka propaganda
      sukcesu jak w Polsce to.....
        • de_oakville Polska to ciekawy kraj! 30.04.10, 11:43
          Jej kawalek - Zulawy Wislane przypominaja Holandie (plaska
          depresja). I nie jest to przypadek, bo tereny te osuszali i
          zagsopodarowywali w dawnych czasach kolonisci z Holandii i z
          Flandrii, ktorzy potem tam mieszkali (do 1945, kiedy zostali
          wysiedleni, wielu "niekumaci" ludzie zza Buga uwazali za Niemcow).
          Ludnosc dawnego Gdanska w znacznej mierze pochodzila (w XVII w) z
          Holandii i z Flandrii, a jego architektura renesansowa ("renesans
          niderlandzki") byla wzorowana na Amsterdamie i Antwerpii. Amsterdam
          w XVII wieku byl dla swiata tym czym Nowy Jork w XX wieku. Jednak
          Gdansk to nie jest blada "kopia" Amsterdamu - choc mniejszy to w
          pewnych fragmentach ladniejszy (szczegolnie taki byl przed wojna).

          Jednak, gdyby cala Polska wygladala jak Zulawy Wislane (Holandia),
          to bylaby krajobrazowo "nudna" i kulturalnie malo zroznicowana (jak
          Holandia). Polska nie jest jednak "nudna" - juz Gdynia jest zupelnie
          inna od Gdanska (no Rotterdam od Amsterdamu rowniez), nie mowiac juz
          o Warszawie, Bialymstoku i Radomiu. Polska ponadto ma gory - Tatry i
          inne. I dzieki Unii Europejskiej cywilizacyjnie "mknie" szybko do
          przodu. Jednak mentalnosc wielu ludzi ... No, ale to zupelnie inny
          temat.
          • glob1 Re: Polska to ciekawy kraj! 30.04.10, 12:09
            Anglik i Niemiec w tle

            - To nie mozliwe, zeby ona byla Polka. Zbyt inteligentna.
            - Przeciez za to ich zabijacie !
            - Zabijamy za to, ze sa katolikami.
            - To myslisz, ze jajko jest madrzejsze od kury ?
        • de_oakville Re: Ciekawy kraj to Italia ! 02.05.10, 13:39
          Tylko Wlosi wymyslali w czasach nowożytnych nowe mody i style w
          architekturze, a inni tylko małpowali. To spore uproszczenie, ale
          cos w tym jest. Wloscy architekci projektowali miedzy innymi budowle
          w Sankt Petersburgu (Rossi <nazwisko architekta>). Inny narod
          artystow to Francuzi - styl romanski i gotycki powstaly wlasnie we
          Francji, palac krola "Slonce" w Wersalu rowniez. Cala Europa to potem
          małpowała. Jednak Niemcy utrzymuja te "zmałpowane" budowle w
          znacznie lepszym stanie niz sami Francuzi. Wygladaja "jak nowe" i
          wszystko lsni. A pociagi wloskie (poza tymi najszybszymi) nie
          zmienily sie zbytnio przez ostatnie 25 lat, podczas gdy pociagi
          niemieckie unowoczesnily sie w tym czasie o cala epoke.
          • caesar_pl Re: Ciekawy kraj to Italia ! 02.05.10, 15:23
            pl.wikipedia.org/wiki/Odoaker
            dzis mamy cywilizacje germansko-anglosaska.Germanska bieze powoli
            gore.Kraje takie jak Szwajcaria,Austria,Luksemburg i Niemcy przewodza
            Swiatu jesli chodzi o wszelkiego rodzaju rankingi dobrobytu,technologi itd.
            Co by bylo gdyby Niemcy nie przegraly 2 wojen swiatowych..?Nadziemna
            wiszaca kolejka elektryczna w Wuppertalu zostala oddana do uzytku w 1901 w
            obecnosci cesarza Wilhelma..napedzana pradem!!!!
            www.newcom101.de/content/foto/Schwebebahn-Kaiser,3147.html
            Jesli sie czlowiek dowiaduje,ze takie cos juz latalo podczas 2 wojny po
            niemieckiej stronie to musi byc zdumiony....
            de.wikipedia.org/w/index.php?
            title=Datei:HortenHo3f.jpg&filetimestamp=20050225225234
            dzisiaj tego typu samoloty to duma Amerykanow...
            de.wikipedia.org/wiki/Tarnkappenflugzeug
            • de_oakville Cywilizacja niemiecko-anglosaska 02.05.10, 21:20
              caesar_pl napisał:

              > dzis mamy cywilizacje germansko-anglosaska.Germanska bieze powoli
              > gore.Kraje takie jak Szwajcaria,Austria,Luksemburg i Niemcy
              przewodza
              > Swiatu jesli chodzi o wszelkiego rodzaju rankingi
              dobrobytu,technologi itd.
              > Co by bylo gdyby Niemcy nie przegraly 2 wojen swiatowych..?

              Raczej cywilizacja niemiecko-anglosaska niz germansko-anglosaska,
              gdyz cywilizacja anglosaska jest przeciez rowniez jak najbardziej
              germanska. W wielu rankingach przewodzi rowniez Dania (wedlug wielu
              zrodel "najszczesliwszy narod na swiecie"), kraj rowniez germanski.

              Anglosasi to "narod" od dawna "spelniony" - zdobyli dla siebie w
              przeszlosci ogromny "Lebensraum" od Kanady poprzez Ameryke po
              Australie i Nowa Zelandie, mieli swoje "Poludniowe
              Afryki", "Singapury" i "Hong-Kongi". Niemcy, nawet z Austria i
              Szwajcaria to narod mieszkajacy na stosunkowo malym obszarze w
              srodku Europy. Brali juz "gore" tuz przed 1-sza Wojna Swiatowa,
              nastepnie tuz przed 2-ga Wojna Swiatowa, ale tylko na krotko. Teraz
              dopiero maja wreszcie szanse aby sie "spelnic", bo to zalezy nie
              tylko od zdolnosci i ambicji, ale rowniez od charakteru narodowego.
              Anglosasi mieli w przeszlosci lepszy (lub bardziej "sprytny")
              charakter od Niemcow, byli bardziej tolerancyjni dla innych i
              otwarci na inne kultury. Natomiast charakter Niemcow bywal czesto
              tak "niestrawny" dla innych, ze caly swiat jednoczyl sie, aby nigdy
              nie byli gora. I po 1-szej Wojnie Swiatowej charakter Niemcow
              jeszcze sie pogorszyl, natomiast znacznie sie poprawil po 2-giej
              Wojnie Swiatowej, kiedy przez dlugi okres zmuszeni zostali czuc sie
              normalnymi ludzmi, a nie "nadludzmi" (podzielony i okupowany kraj
              wyrobil powodowal, ze nie mogli czuc sie zbyt dumni). Niewykluczone,
              ze Niemcy sie wreszczie "spelnia". Z tym, ze nie sami, tylko z cala
              Europa, ktorej nie trzeba bylo przeciez podbijac militarnie, tylko
              zjednac sobie pokojowo przyjaznia i pomoca gospodarcza. I pod
              warunkiem, ze nie wroca do tej dawnej mentalnosci.
              • misterpee Re: Polacy - narodem Germano -slowiansklim 03.05.10, 01:04
                Polska jako krolestwo, powstala dzieki cesarzowio niemieckimi.
                Polska kultura wyrosla na bazie niemieckiej i lacinskiej kultury,
                ale jej dusza i jezyk pozostaly slowianskie. Dlatego jestesmy
                narodem, ktore jest esencja zjednoczenia Europy wschodniej i
                zachodniej, zjednoczenia kultury bizantyjskiej ( rosyjskiej) i
                lacinskiej (zachodniej). Dlatego ofiara zycia Kaczynskiego bedzie
                katalizatorem nowej Europy.
                • de_oakville Pewna domieszka krwi pewnie byla, ale niewielka 03.05.10, 01:44
                  Charakter "Kmicica" lub "Zagloby", podobno typowo "polskie" nie
                  bardzo wygladaja mi na germanskie. To byli typowi "pieniacze"
                  i "hulacy" w slowianskim wydaniu (a moze to byly cechy dawnych
                  Wikingow?). Podobno Polak i Wegier to dwa "bratanki", ale nawet
                  mentalnosc Wegra byla blizsza Austriakowi (Wegrzy to rowniez narod
                  na swoj sposob "genialny" - kostka Rubika, trener wegierski nauczyl
                  kiedys Brazylijczykow grac w pilke). Juz predzej Czechow moznaby
                  podejrzewac o znaczne niemieckie cechy (amerykanski przewodnik po
                  Europie nazywa ich jednak "Jankesami Europy", majac pewnie na mysli
                  tylko te najlepsze cechy). Typowe cechy Polaka (no, z bylego zaboru
                  rosyjskiego) opisuje podobno zabawny wierszyk:

                  "Wsiade na konika,
                  Podkrece wasika,
                  dobede palasza,
                  Wiwat Polska nasza".

                  Co innego Kaszubi, Slazacy i Poznaniacy. Ci z pewnoscia wymieszali
                  sie w przeszlosci z Niemcami, a nawet pewnie z Dunczykami (Kaszubi z
                  Helu). Ale w zaborze rosyjskim byla z kolei pewna domieszka krwi
                  tatarskiej, buriackiej itp.

                  • misterpee Re: Polacy - Germano- slowianie 03.05.10, 04:18
                    Oczywiscie Poznaniacy, Slazacy, Kaszubi maja cechy germanskie
                    bardziej widoczne niz kresowiacy. Poraz pierwszy przekonalem sie w
                    USA jak bardzo jestesmy bliscy sobie. W niemieckich sklepach witano
                    mnie zawsze po niemiecku, maja mnie za swojego, niemal za rodaka.
                    Jeszcze bardziej przyjazni sa dla mnie niemcy w Poludniowej
                    Ameryce. Z kolei moj maly Wiktor uczy sie w w Niemczech i niemiecka
                    zastepcza rodzina traktuje go jak swojego syna. Tak milych i
                    przyjaznych stosunkow nie mielismy nigdzie w krajach anglosaskich.
                    W USA traktuje sie ludzi mniej przyjaznie. Polacy i Niemcy maja
                    wspolne upodobania: kwiaty w oknach, ogrody dobrze utrzymane, sady
                    owocowe, bigos, kapuste, wodke, piwo, barszcz, strudel z jablkami,
                    knedle, kielbasy, zbieranie grzybow, chodzenie do lasu, zwiedzanie.
                    Amerykanie nie chodza do lasu, nie zbieraja grzybow, zabytki nie
                    maja dla nich znaczenia, okna nigdy nie myja, a coz dopiero kwiaty w
                    oknach; lubia tylko swoj jezyk, swoja muzyke, swoje sporty. Polacy i
                    Niemcy lubia poznawac inne kraje, ucza sie jezykow, sa otwarci do
                    poznawania innej kultury. Niemcv maja wiecej osiagniec w tych
                    dziedzinach, ale Polacy nie sa w tyle.
                    Polacy sa bardzo czesto zatrudniani przez niemieckie firmy i czesto
                    promowani do odpowiedzialnych stanowisk. Rosjanie sa nam rowniez
                    bliscy. Wydaje sie ze pomimo poznania jezyka i kultury anglo-
                    amerykanskiej, europejczycy beda sie dystansowac od anglosasow.
                    Europejczycy odkrywaja bogactwo swojej przeszlosci i maja szacunek
                    dla dorobku swoich narodow. Ameryka narzuca swoja kulture i nie ma
                    szacunku dla histori innych narodow, na dodatek z upadkiem ekonomi
                    amerykanskiej, miasta amerykanskie juz przypominaja Indie lub Chiny.
                    • de_oakville Re: Polacy - Germano- slowianie 03.05.10, 13:32
                      Mnie najczesciej rowniez w "dalekim swiecie" (np. w Brazylii,
                      ostatnio w USA - Savannah) pytaja najpierw 'Niemiec?', kiedy widza,
                      ze nie jestem miejscowy tylo "gringo". Odpowiadam wtedy, ze jestem
                      Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia. Kultura anglosaska ma swoje
                      plusy i minusy, ale ja mialem szczescie poznac ja z tej najlepszej
                      strony (male miasteczka kanadyjskie w Ontario, np. z ludnoscia
                      szkockiego pochodzenia). Kulture niemiecka lubie i podziwiam, ale do
                      Niemcow mam pewien dystans (no, nie do wszystkich, mam tam wielu
                      dobrych i sprawdzonych przyjaciol). Mam wiec dystans do obcych
                      Niemcow i zmieniam go dopiero po przelamaniu "lodow", bo sa jeszcze
                      i dzis tacy Niemcy, ktorzy traktuja wszystko i wszystkich z
                      arogancja i poczuciem wyzszosci. Arogancje amerykanska odbieram
                      natomiast z "przymrozeniem oka". No, ale byc moze jest to
                      lekka "dewiacja", bo wszyscy posiadamy male "dewiacje".
                      • truth_defender region - country - continent 03.05.10, 14:00
                        Typically you said that for a Brazilian you as a Pole were just
                        a "gringo" or ar white European who deserved respect bcuz you
                        symbolyze for an average Brazilian efficiency and progress ...

                        I bet in many anglo-saxon US environments they would look down on
                        Central or East-europeans but not Germans - they would be held in
                        high esteem

                        equally, in Scandinavia, Britain and Germany there are many negative
                        prejudices against Polish pple especially after the hapless Kacz
                        presidency that hurt badly the reputation of Poland ...

                        Apart from that we build up our status on an individual level ...

                        I terms of the national features I´d say that it is exremely tricky
                        to claim that any population ist this or that. Whatever anyone would
                        say about us Poles, you could contradict it by example from reality.

                        Many of you pointed it out already in this fabulous post ...
                        A Pole from the south tends to be religious, traditional and
                        industrious - somebody from Warsaw or north more easy going and
                        anarchistic ...

                        Ther´s no such thing like a German ... just take sb from the former
                        DDr and a Bavarian - speak the same standard german and appear as
                        germans to a Brazilian but there´s a gigantic difference between
                        them ...
                        • misterpee Re: Elegancka dyskrymionacja przez anglosasow. 04.05.10, 00:03
                          Oni nigdy ci nie powiedza co mysla, potyraktuja cie jak cos zupelnie
                          nie istniejacego. Dla nich Polska sie liczy tylko wtedy kiedy maja z
                          tego jakis zysk. Podobnie traktuja kazdy kraj. Moji znajomi Niemcy
                          wrocili do swojego kraju w przekonaniu ze lepiej jest w Berlinie i u
                          siebie w domu niz pracowac u zimnych anglikow, albo aroganckich
                          amerykanow. Przekonuja sioe o tym rowniez Polacy.
                          • de_oakville Kazdy czlowiek ma indywidualne upodobania i doswia 04.05.10, 00:30
                            dczenia.
                            Jesli ktos lubi kwiaty w oknach, powinien przyjechac do Ameryki
                            tylko na kilka dni jako turysta, aby stwierdzic, ze w Europie czuje
                            sie duzo lepiej, po czym wrocic do siebie, do swoich kwiatow i
                            starych rynkow. Po co mieszkac gdzie indziej tylko po to, aby
                            narzekac i wywyzszac sie ponad otoczenie? Najwiekszy sukces osiagaja
                            w Kanadzie ci imigranci, ktorzy nie maja kompleksow - ani wyzszosci,
                            ani nizszosci.
                            Ktos inny natomiast, majacy odmienne upodobania, kogo wlasnie
                            pociaga innosc, rozleglosc oraz slabe zaludnienie olbrzymiego kraju
                            przy rownoczesnej mozliwosci przemierzania go wzdluz i wszerz po
                            drogach tak glownych jaki i drugorzednych, zatrzymywanie sie w
                            przypadkowych motelach, podziwianie krajobrazow (np. Gor
                            Skalistych). Europa jest z pewnoscia ciekawa i atrakcyjna, ale jak
                            dla mnie zbyt "upakowana". Lubie rozlegle przestrzenie, pociaga mnie
                            nieznana dal i oddychanie "pelna piersia". Anglosaski "chlod" mi
                            odpowiada. "Chlod?" W Ameryce mozesz rozmawiac z przypadkowym
                            kelnerem jak ze starym znajomym, podczas gdy w Europie w wielu
                            miejscach panuje sztuczna "sztywnosc". Zupelnie nie dla mie po
                            zakosztowaniu czegos innego.
                            • truth_defender skandynawia pelna fascynujacych kontrastow 04.05.10, 10:39
                              Napisze tym razem po polsku chociaz nie mam fontow polskich i mi to
                              duzo czasu zajmuje. Tak sie dziwnie sklada, ze wszystkie te kraje
                              ktore ty oakville tak fascynajaco opisujesz dobrze znam. Podziwiam
                              twoje doswiadczenia i wiadomosci. Wspaniale rzeczy napisales o
                              Niemcach i osobiste o Danii. Mnie w Niemczech najb imponuje ich
                              nowoczesne i tolerancyjne spoleczenstwo, na ruinach 2 systemow
                              totalitarnych, i ciekawi ludzie ktorzy b. duzo podrozuja. Zawsze
                              jak gdzies jezdze to spotykam Niemcow, obojetne czy to jest Rio czy
                              wedrowka w gorach skandynawskich. Mowiac o Slowianach w Niemczech
                              trzeba wspomniec Sorbow, ktorych resztki zyja w dawnej DDR.
                              Chociebuz – Cottbus.
                              Budziszyn - Bautzen
                              Sorbowie sa fosilem dawnej duzej populacji zach-slowianskiej, ktora
                              przezyla potopy plemion germanskich. Ok 50 000 mowi 2 dialektami.
                              Podobne do polskiego i czeskiego.
                              mam tśoch bratšow -mam trzech braci
                              Dania jest rzeczywiscie super krajem. Najmniej skandynawskim. Co to
                              oznacza? Znaczy to ze sa najbardziej easy going – smieja sie caly
                              czas, zartuja, dobrze jedza, pija piwo czesto nie majac poczucia
                              winy z tego powodu tak jak szwedzi, rozkoszuja sie zyciem do poki
                              ono trwa. Maja tez odwage do jasnego wyrazania swych poglodow
                              politycznych – lamiac czesto reguly “political correctness” np maja
                              duze partie, ktore sa otwarcie anty-imigracyjne. Glosna byla tez
                              afera cartoonow Mahometa, ktore jedna gazeta dunska opublikowala co
                              wywolalo dlugotrwale protest w swiecie muzulmanskim.
                              Dania ma tez b. dobry futbol ! Pokonali szwedow w kwalifikacjach I
                              beda grali w afryce pld. Tak jak wszedzie jest rywalizacja miedzy
                              krajami sasiadami. Tak jak USA I Canada traktuje hokej jako
                              symboliczna wojne :)
                              Pozostale kraje skandynawskie sa spokojniejsze,
                              przewidywalne, “grzeczne” niz Dania. Chociaz nie mniej fascynujace,
                              najb fascynuajaca jest Szwecja, ktora tez najlatwiej byloby
                              przedstawic w tych kategriach cech narodowych itd. Jest to logiczne
                              bo szwecja rozwijala sie tak jak chciala od 1000 lat. Nikt sie do
                              nich nie mieszal. to oni podbijali czesci Baltykum, finlandie, rosji
                              no I Polski – zanmy to z Sienkiewicza:)

                              Finlandia ktora byla 500 lat kolonia szwedzka kocha nienawidzic
                              szwecje. Sa bardzo pro-UE ktora otwiera im swiat ponad szwecja.
                              Prawie kazdy fin zna szwedzki ale z dumy narodowej mowia po
                              angielsku ze szwedami:)))

                              Szwecja jest jednoczesnie monarchia I jednym z najnowoczesniejszych
                              I tolerancyjnych democracji na planecie. W 9,3 mil kraju zyje np 1,5
                              imigrantw I pol miliona mzulmanow!!! Szwedzi sami formuja swoje
                              panstwo i ich najbardziej typowa cecha narodowa jest gigantycne
                              wysokie mniemanie o sobie :))chociaz nigdy tego nie pokazuja. Nie
                              maja jednak nacjonalizmu i patriotyzmu tak nachalnego jak np US-
                              amerykanie albo ... Polacy. Jest to logiczne, bo szwedzi ostatnio
                              wojowali w 1809 ... A nigdy, nikt ich powaznie nie zagrozil na
                              ich "terra santa sueca" :)))


                              • de_oakville Tusind tak! (Tak skal du have!). 04.05.10, 13:14
                                Jeg taler dårligt dansk, men jeg vil gerne besøge Danmark næste år.
                                I mellemtiden laerer jeg dansk. Når jeg laerer dansk, føler jeg mig
                                som dansker.

                                Dziekuje za ciekawy wpis. Dania od dawna mnie fascynuje. Cala
                                Skandynawia rowniez. Postanowilem poznac jakis jezyk skandynawski i
                                wybralem wlasnie dunski. Jego slownictwo to jakby mieszanka
                                angielsko-niemiecka, natomiast wymowa to juz znacznie "wyzsza szkola
                                jazdy" nawet dla tych, co niezle opanowali wymowe angielska. Nie mam
                                na celu dochodzic w tej dziedzinie do perfekcji. Dunski to
                                rowniez "klucz" do innych jezykow skandynawskich, poniewaz jak
                                slyszalem, "roznia sie one miedzy soba mniej niz wloskie dialekty".
                                Podobno w skandynawskich liniach lotniczych "SAS" pilot zawsze mowi
                                do pasazerow w swoim ojczystym jezyku (szwedzkim, dunskim,
                                norweskim) i wszyscy pasazerowie go rozumieja.

                                Mysle, ze aby mieszkac w obcym kraju i dobrze sie w nim czuc, trzeba
                                byc otwartym na jego kulture. "Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie." Jezeli
                                my jestesmy nastawieni przyjaznie do otoczenia i chcemy poznac jego
                                kulture i obyczaje, dostosowac sie do nich nie zatracajac wlasnych,
                                otoczenie odwzajemni nasza przyjazn. Rzecza, ktora w tym bardzo
                                przeszkadza jest przekonanie o jakiejs wyjatkowosci wlasnej kultury.
                                W przeszlosci, Niemcy bardzo latwo sie wynaradawiali i przyjmowali
                                patriotyzm nowego kraju zamieszkania, poniewaz "garb" wlasnej
                                kultury bardzo im przeszkadzal czuc sie dobrze gdzie indziej (pisal
                                o tym Mackiewicz-Cat w "Europie in flagranti"). I w przeszlosci
                                Polacy niemieckigo pochodzenia byli czesto jeszcze bardziej "polscy"
                                niz sami Polacy. Polakowi latwiej pod tym wzgledem. Nasza kultura
                                jest oryginalna i ciekawa, ale nie jest w zadnym
                                wypadku "wyjatkowa". Jest jedna z wielu na firnamencie wielu kultur.
                                Zylismy od wiekow pod wplywem kultury niemieckiej? Bardzo dobrze,
                                mamy torunskie pierniki. Ale gdyby Polska lezala tam gdzie lezy
                                Chorwacja, to bylibysmy pod podobnym wplywem kultury wloskiej. A
                                gdyby byla tam gdzie Bulgaria, mielibysmy wplywy tureckie. Gdybym
                                byl Rumunem to moglbym rowniez uwazac, ze kultura rumunska jest
                                bardzo wyjatkowa. I mialbym calkowita racje. Jezyk romanski
                                najbardziej podobno zblizony do klasycznej laciny! I Rumun rozumie
                                Wlocha i vice versa!
                                • misterpee Re: Pogadac i posmiac sie z yankesami. 04.05.10, 13:44
                                  rzeczywiscie, ta wspaniala strona Amerykanow jest nieznan nigdzie w
                                  Europie, rowniez te wielkie przestrzenie amerykanskiego krajobrazu!
                                  Jedziesz i nie widzisz nic poza niekonczacym sie krajobraze.
                                  Problem, jest ze wyjechac z niekonczacego sie krajobrazu wiezowcow i
                                  slumsow- zabiera dobrepare godzin, a potem nie ma sciezek i drozek,
                                  wszystko jest prywatne i mozeszzablodzic, spotkac wlasciciela, ktory
                                  moze cie zastrzelic. Tego w Europie nie ma.
                                  Rozmowy tez sa przemile, podzedl do mnie kiedys murzyn i zapytal -
                                  "co ty tu robisz ty biala swinio"; elegancka biala pani na stacji
                                  metra, zaczepila mojego znajomego -"wygladasz jak ten pierd--y
                                  papiez". Jezeli zobaczysz kogos interesujacego i twoje oko zatrzyma
                                  sie na tej ososbie dluzej niz chwile, uwazaj, ta osoba moze cie
                                  zaatakowac fizycznie!. A jezeli publicznie wezmiesz za reke swojego
                                  przyjaciela, beda mowic o tobie ze jestes gej. Towarzyskie
                                  niespodzianki w zyciu amerykanskim beda dla was wielka niespodzianka.
                                  Dla bogatych moga byc pulapka, tak jak dla Micheal Jackson i
                                  Polanskiego, gdzie rodzice podstawiali urocze dzieciaki dla
                                  wyludzania pieniedzy. Ameryka jest tak atrakcyjna , ze ludzie
                                  przyjazdzaja tu, zakochaja sie w mozliwosciach nieslychanych
                                  mozliwosci i zostaja bez koszuli.
                                  • de_oakville Park angielski, park francuski 05.05.10, 11:44
                                    misterpee napisała:

                                    > Europie, rowniez te wielkie przestrzenie amerykanskiego krajobrazu!
                                    > Jedziesz i nie widzisz nic poza niekonczacym sie krajobraze.

                                    To zalezy, co chcesz zobaczyc. Moje kanadyjskie "wedrowki"
                                    (oczywiscie samochodem, bo jakze inaczej) dostarczaly mi przeroznych
                                    pieknych i niezapomnianych wrazen. Uwielbialem jechac samochodem z
                                    Ottawy do Toronto bocznymi drogami, wsrod jezior i lasow, wzdluz
                                    Rzeki Swietego Wawrzynca "odkrywac" male miejscowosci z kosciolami o
                                    ceglanych szpiczastych wiezach, takich jak na Mazurach, tylko, ze
                                    domy sa tu w "egzotycznym" bo drewnianym wydaniu. Za to znacznie
                                    bardziej przestronne, lezace gdzies daleko "na koncu swiata", ale
                                    majace wszystkie wygody cywilizacji. W latach 90-tych wydawalo sie
                                    to szczegolnie atrakcyjne (z dala od Europy Srodkowej, z dala od
                                    szarosci i smutactwa komumizmu). Teraz jest oczywiscie inaczej, ale
                                    na poczatku lat 90-tych w Kanadzie, przy calej tej "egzotyce" (ale
                                    szalenie komfortowej), nawet w sklepie w najmniejszym "pipidowku"
                                    mogles placic karta bankowa, a ceny towarow byly wczytywane
                                    automatycznie (pip, pip). Moja pierwsza podroz sluzbowa byla do
                                    Szwajcarii (1993) i w jej stolicy, Bernie, w podrzednym sklepiku,
                                    sprzedawczyni uzywala jeszcze klawiatury do wprowadzenia ceny.
                                    (Obecnie jednak Europa jest pod tym wzgledem byc moze "gora", nie
                                    przecze).

                                    Plaskie krajobrazy? Przejedz sie na przyklad z Salt Lake City do
                                    Idaho Falls. Piekne gory i dzikie wspaniale krajobrazy jak z
                                    westernu. A to tylko 2 stany z 50-ciu. I conajmniej polowa z tych 50-
                                    ciu jest tak krajobrazowo atrakcyjna.

                                    > Problem, jest ze wyjechac z niekonczacego sie krajobrazu wiezowcow
                                    i
                                    > slumsow- zabiera dobrepare godzin, a potem nie ma sciezek i

                                    "Slumsy" to typowy element krajobrazu panstw anglosaskich. To kraje
                                    kontrastow. Ale jak wyjedziesz poza strefe slumsow to
                                    jest "parkowo", "ogrodowo" i jak na moj gust, piekniej niz gdzie
                                    indziej. To kraje imigrantow i Pakistanczyk po przybyciu do Ameryki
                                    nie jest na sile wciagany do willi w Beverly Hills, tylko zyje
                                    najpierw w "slumsie", niewiele lepiej niz w Pakistanie. To nie
                                    Niemcy, gdzie Afrykanczyk mieszkal od razu w komforcie 3 razy
                                    wyzszym niz przecietny robotnik w PRL-u. To jest jak "ogrod
                                    angielskie" - prawie naturalny las: drzewa wysokie i zdrowe, a obok
                                    nich stare zwalone i sprochniale pnie. To niej jest "ogrod
                                    francuski", jak pieknie ogolony pudel, gdzie wszystko jest sztucznie
                                    rowne i gladkie. Ogrod fracuski jest znacznie bardziej mily dla oka,
                                    ale mniej naturalny. OK, niech bedzie - to porownania na miare lat
                                    90-tych, bo obecnie Europa pokazala cos nowego, szalenie
                                    atrakcyjnego. Ale Ameryka tez jeszcze nie powiedziala ostatniego
                                    slowa. Niech tylko wyjdzie z kryzysu.
                                  • misterpee Re: TD - dziekuje za zaproszenie 04.05.10, 15:26
                                    Nie wiem czy zapraszasz mnie. Do Europy nie wybieram sie wnet, bede
                                    niedlugo w okolicach Rio. Jest tam teraz chlodniej i mozna bedzie
                                    tam pracowac. Niemcy lubie, ale wolny czas wolalbym spedzic w
                                    Kapadocji, albo Skandynawi - jeszcze tam nie bylem.
                                    www.youtube.com/watch?v=apJSoAO7kL0
                                • truth_defender Niemcy? taki narod nie istnieje :-) 04.05.10, 15:38
                                  Gratuluje wyboru nowego jezyka! Moim zdaniem dunski jest trudniejszy
                                  od tych 2 jezykow mowionaych w norwgeii i szwedzkiego. Wymowa jest
                                  trudna. Ma “glotal stops” !, dziwolong fonetyczny,

                                  chociaz ang cockney ma go tez: football > /fu´ol/ water /ua´e/ :)
                                  Islandzki i jez wysp owczych – föräiska sa oczywiscie inne bo
                                  zachowaly gramatyke germ podobna do niemieckiego.
                                  Gramatyka tych pozostalych jest prostsza od angielskiego! Ciesz sie!
                                  Noweskie (nynorsk i bokmål) sa b. bliskie szw, jag juz powiedzialem
                                  wymowa dusnkiego jest trudna do zrozumienia, bez osluchania takze
                                  dla reszty skandynawow.
                                  Moim zdaniem, ironicznie Niemcy NIE sa narodem, a najmniej juz
                                  genetycznie, tak sa wymieszani miedzy Keltami, bajuwarami,
                                  slowianami, italikami, no I oczywiscie multum roznych bardzo od
                                  siebie oddalonych ludow germanskich.
                                  Dzieki przetlumaczeniu bibii przes Martina Luthra rozwinal sie
                                  jednak dte Hochsprache, ktory zlepilo wszystkie dialekty.
                                  Niemcy to byle imperium, ktore pozniej nie mialo dlugich
                                  konsekwentnych bytow panstwowych. Na polnocy sa protestantami,
                                  bliscy skandynawom, na poludniu katolikami, na srodk.zach tez
                                  katolikami ale bardzo pogodni I “leccy”, slynne karnawal w Köln I
                                  okolicach.
                                  Prusy wyksztalcily dryl military I panstwowy, urzedniczy. Inne
                                  regiony wyksztalcily swoje podloza kulturowe. A bawarczycy? Sa
                                  Bawarczykami, a niemcami tylko gdy spotkaja cudzoziemcow za granica
                                  bo przeciez nikt pojecia nie ma o bawarii tylko o Niemcach!!!!!
                                  grozny i demonizowany “Nie-narod”
                                  Chlonkowie tego dziwolonga zwanego Niemcami wstydza sie pokazywac
                                  patriotyzm bo wiadomo, ze zostali by oskarzeni o plany podboju
                                  swiata:)))

                                  DDR zostalo wchloniete w 1989 roku. Do dzisiaj ok 15 milionow ex-
                                  ddrowcow nie czuje sie , chlonkami tego samego panstwa zwanego
                                  Bundesrepublik Deutschalnd. Niemiecki narod? My ass :)))
                                  Byl jednak przelom – mistrzostwa futbolu w 2006, gcie på raz pierswy
                                  niemcy mogli w gigantycznych zbiorowiskach machac narodowymi flagami
                                  I spiewac hymn z czystym sumieniem. Ja jestem historycznie czujacym
                                  Polakiem ale jestem pewien , ze faszyzm to predzej by powstal w
                                  Rosji albo na Wegrzech niz w Niemczech …

                                  Na tym tle krotko o Polsce. Jestesmy b. silna jakoscia kulturowa i
                                  narodowa w pewnych momentach, kiedy mozemy identifikowac sie z
                                  sentymentalnymi symbolami hist. – przyklad ostatniego obchodzenia
                                  tragicznej katastrofy. Zmarly prezydent zostal pochowany na Wawelu i
                                  opinia publiczna to kupila!

                                  Olof Palme, tragicznie zamordowany wielki politik szwedzki, znany na
                                  calym swiecie spoczywa na cmentarzu komunalnym w Sztokholmie. Nie
                                  bylo potrzeby chowac go w katedrze krolewskiej obok krolow.
                                  Co kraj to obyczaj
                                  • de_oakville Re: Niemcy? taki narod nie istnieje :-) 04.05.10, 18:53
                                    truth_defender napisał:

                                    > Na tym tle krotko o Polsce. Jestesmy b. silna jakoscia kulturowa i
                                    > narodowa w pewnych momentach, kiedy mozemy identifikowac sie z
                                    > sentymentalnymi symbolami hist. – przyklad ostatniego obchodzenia
                                    > tragicznej katastrofy. Zmarly prezydent zostal pochowany na Wawelu
                                    i
                                    > opinia publiczna to kupila!

                                    Zgadzam sie generalnie z tym, co napisales na temat Niemcow.
                                    Natomiast jesli chodzi o Wawel i o to, ze "opinia publiczna to
                                    kupila" wzbudza we mnie watpliwosci, czy przypadkiem i wszystkie
                                    inne wielkie polskie wydarzenia z przeszlosci (powstania, zrywy
                                    narodowe itp.) nie byly takiej samej lub podobnej jakosci, ale potem
                                    je "rozdmuchano" propagandowo do nie wiadomo jakich rozmiarow. Ale
                                    mysle, ze jednak nie, jako ze za Mickiewicza mowia jego wiersze,
                                    naprawde cos wielkiego i wspanialego! Lubie rowniez bardzo piosenki
                                    z Powstania Warszawskiego i chcialbym wierzyc, ze te piosenki nie
                                    byly najwspanialszym jego aspektem.
                                • truth_defender Polish jokes und tüchtige Deutsche in Brasilien 07.05.10, 10:37
                                  de_oakville napisał:

                                  "Mysle, ze aby mieszkac w obcym kraju i dobrze sie w nim czuc,
                                  trzeba byc otwartym na jego kulture. "Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie."
                                  Jezeli my jestesmy nastawieni przyjaznie do otoczenia i chcemy
                                  poznac jego kulture i obyczaje, dostosowac sie do nich nie
                                  zatracajac wlasnych, otoczenie odwzajemni nasza przyjazn. Rzecza,
                                  ktora w tym bardzo przeszkadza jest przekonanie o jakiejs
                                  wyjatkowosci wlasnej kultury."

                                  Madre slowa. Kazdy przybysz w nowym kraju sam stwarza swoj status w
                                  nowym otoczeniu. Generalnie moja obserwacja jest, ze Polacy en mass,
                                  sa gdzies w srodku tej hierarchii. Przed Nie-europejczykami
                                  ale “ponizej” anglosasow, niemcow, innych germ. i francuzow.

                                  Oczywiscie jest to skomplikowane. Nie ma tu miejsca na wiecej
                                  porównan.
                                  Duzym problemem Polakow jest nauka jezyka. Wszystkie te “polish
                                  jokes” w USA i b. ciezki accent u wiekszosci eur imigrantow. Ale
                                  dziela to z ludzmi srodziemnomorskimi. Inna cecha kulturowa jest
                                  wieksza religijnosc, konserwatyzm polit I tradycjoalism obyczajowy.
                                  Jest to szczegolnie widoczne w progresywnej Skandynawii.

                                  Pozatym jednak sadze ze Polacy szybko aklimatyzuja sie gospodarczo i
                                  praktycznie w swoich srodowiskach. Dzieki swoim cechom fizycznym i
                                  latwosci absorbcji lokalnego stylu zycia, nie odrózniaja sie od
                                  miejscowych. Interesujace jest ze Polonia w USA, tradycyjnie,
                                  blizsza jest konserwatywnym Republikanom. Wielu Polakow osiaga klase
                                  srednia, ale niewielu wyzej. Usmialem sie ostatnio, gdy w zwiazku z
                                  katastrofa smolenska, jedynymi Polakami w USA mediach okazal sie
                                  klan Brzezinskich:)
                                  Jestem przekonany, ze nasza srodkowoeuropejska zlozonosc
                                  predestynuje nas do zycia w b. roznorodnych kregach kulturowych.
                                  Nie wiem, jakie wnioski z tego wyciagac, ale czesto widze( a jeszce
                                  gorzej slysze..) w miescie grupki nowych gastarbeiterow, czasami
                                  pijanych, zawsza bezczesczacych nasza mowe ojczysta … doslownie co
                                  drugie slowo to przeklenstwo … szybko sie oddalam.

                                  W imie objektywizmu musze od razu nadmienic corasz wieksza ilosc
                                  polskich turystow z kl sredniej: niczym sie nie róznia od innych
                                  narodowosci, poza znowu kiepska znajomoscia jez obcych.

                                  Naprawde nie moglbym powiedziec, ze jakas narodowosc bylaby skazona
                                  przekonaniem o jakiejs wyjatkowosci wlasnej kultury. Byc moze US-
                                  americans :)) ale oni przeciez nie emigruja tylko odwiedazaja,
                                  czasami i bez zaproszenia :)

                                  Sam jednak moglem sie przekonac w Brazylii, ze z jakich dziwnych
                                  przyczyn, Niemcy byli kolektywnie na wysokim poziomie w swoich
                                  srodowiskach. Wyzej niz inni imigranci europejscy.

                                  Dosyc wyrazne jest tez, ze roznica kulturowa ma decydujace znaczenie
                                  dla integracji. Dylemat rosnacej imigracji muzulmanow i ich
                                  konfrontacji z miejscowymi jest najl przykladem.
                                  • de_oakville Paljaki skwiernasłowiat 07.05.10, 13:05
                                    truth_defender napisał:

                                    > Inna cecha kulturowa jest
                                    > wieksza religijnosc, konserwatyzm polit I tradycjoalism
                                    obyczajowy.
                                    > Jest to szczegolnie widoczne w progresywnej Skandynawii.

                                    Jestem wierzacy, ale bardzo widoczna obecnosc w Polsce
                                    przedstawicieli kleru na trybunach podczas niemal kazdej oficjalnej
                                    (swieckiej) uroczystosci jest chyba ewenementem w skali Unii
                                    Europejskiej. Sprawy duchowe, osoby duchowne powinny byc dla ducha
                                    ("duszpasterze"), a nie zajmowac sie polityka. Moj kolega z pracy,
                                    Kanadyjczyk z Quebecu powiedzial mi kiedys, ze w mlodosci odszedl od
                                    Kosciola ("ale nie od Boga", jak twierdzil) poniewaz z ambony
                                    mowiono ludziom w tej prowincji Kanady na kogo maja glosowac. W PRL-
                                    u Kosciol pelnil bardzo pozyteczna role, bo tylko w kosciele byla
                                    prawdziwa "polskosc" ("tu zawsze bylismy wolni"). Obecnie wielu
                                    Polakow, szczegolnie mlodych, chce jednak europejskosci. Byc moze te
                                    rzeczy niewlasciwie oceniam patrzac zza oceanu i pewnych rzeczy nie
                                    rozmumiem. Nie wiem.

                                    > w miescie grupki nowych gastarbeiterow, czasami
                                    > pijanych, zawsza bezczesczacych nasza mowe ojczysta … doslownie co
                                    > drugie slowo to przeklenstwo … szybko sie oddalam.

                                    "Paljaki skwiernasłowiat" chcialoby sie powiedziec po rosyjsku.
                                    Polacy przeklinaja. Oczywiscie nie wszyscy. Rok temu mialem
                                    przesiadke na dworcu Westbahnhof w Wiedniu i sporo czasu do
                                    nastepnego pociagu. Przeszedlem sie wiec pieszo wzdluz Mariahilfer
                                    Strasse, przecialem Ring, doszedlem Katedry Swietego Stefana i dalej
                                    do Kanalu Dunaju. Byl pogodny letni wieczor i po ulicach miasta
                                    spacerowaly tlumy ludzi. Minalem wielu Polakow rozmawiajacych w
                                    naszym ojczystym jezyku - bardzo kulturalna mlodziez czujaca sie
                                    obecnie w Unii Europejskiej "jak u siebie". To, o czym ja sam
                                    marzylem wiele lat temu. Ale potem wracalem metrem z przystanku na
                                    Schwedenplatz i idac tunelem uslyszalem polska mowe ludzi mniej
                                    kulturalnych (lagodnie powiedziane). Co drugie slowo na "k"
                                    lub "ch". "Paljaki skwiernasłowiat" - pomyslalem. I co sie potem
                                    dziwic "polish jokes". Jakie slownictwo taka dusza i taka opinia u
                                    innych. Takze Polakow.
                    • warmi2 Bzdury ... 06.05.10, 06:51

                      Pierdolisz jak polamany ...

                      Amerykanie nie narzucaja swojej kultury ... w koncu to europejska
                      mlodziesz walaca tlumami do kin i McDonaldow i pijaca Coca-Cole byla
                      glownym motorem postepu owej kultury.

                      W koncu rozne "komisje ochrony kultury" w krajach europejskich nie sa
                      skierowane przeciwko amerykanskim Marines a raczej przeciwko wlasnemu
                      spoleczenstwu.

                      • de_oakville Antyamerykanska "szajba" 06.05.10, 12:57
                        Wielu ludziom "odbija" jakas antyamerykanska "szajba". Przed laty
                        John Lennon zamieszkal w Nowym Jorku, poniewaz stwierdzil, ze "tu
                        jest centrum swiata". Takie i temu podobne wypowiedzi byly
                        zawsze "policzkiem" dla europejskich niedoszlych "panow swiata"
                        probujacych juz dwa razy narzucac swoja kulture innym. Polegac to
                        mialo na tym, ze ci inni beda im calowac buty. Od takiej "kultury"
                        wyzwolili Europe Amerykanie. Rosjanie rozniez, ale tylko Amerykanie
                        zaproponowali cos kulturalnie atrakcyjnego i pociagajacego(dzis
                        Chiny "wyprzedzaja" Ameryke, jednak w amerykanskim stylu, 21-wieczny
                        Szanghaj to jakis Nowszy Nowy Jork). Kultura "Coca-Coli", jakbysmy
                        jej nie krytykowali jest duzo lepsza dla przecietnego czlowieka od
                        kultury "Arbeit macht frei". Po wojnie Niemcy rowniez nauczyli sie
                        wielu rzeczy od Amerykanow i dlatego sa dzis tak atrakcyjni - obmyli
                        sie z faszystowskiego brudu, wyciagneli najlepsze tradycje ze swojej
                        dawnej kultury i historii i polaczyli to z anglosaska (amerykanska)
                        otwartoscia na swiat i na innych ludzi. A ze sa ambitni i lubia
                        nadal byc "panami", nawet jesli tego glosno nie mowia, pragna byc
                        jeszcze atrakcyjniejsi od Ameryki. I byc moze sa ("centrum swiata"
                        przenosi sie podobno powoli znow na wschodni brzed "Wielkiego
                        Stawu") - rzecz w tym, ze Europa i inne kontynenty mialy przez
                        dlugie dziesieciolecia "kompleks Ameryki". Dzis ten kompleks mija
                        jak dlugo nie leczona choroba - europejskie cialo niemal calkowicie
                        powrocilo do zdrowia, ale u niektorych "wywala" jeszcze ciagle chore
                        antyamerykanskie poty. Pretensje do lekarza, ze pakowal antybiotyk i
                        oslabial organizm. Zapominaja, ze bez tego "antybiotyku" pacjent by
                        umarl. I wielu z krajow "osciennych" Niemiec chce byc teraz jeszcze
                        bardziej niemieckich od samych Niemcow. Tak jak kiedys po
                        przyjezdzie do USA chcieli byc jeszcze bardziej amerykanscy niz sami
                        Amerykanie. Taka mentalnosc maja jednak tylko niektorzy, wlasnie
                        ci "najpłytsi" (ale nie "my ze spalonych wsi").
                        • truth_defender Antyamerykanska "szajba" kilka refleksji 07.05.10, 13:34
                          de_oakville napisał:

                          Wielu ludziom "odbija" jakas antyamerykanska "szajba". (...)Europa i
                          inne kontynenty mialy przez dlugie dziesieciolecia "kompleks
                          Ameryki". Dzis ten kompleks mija
                          jak dlugo nie leczona choroba - europejskie cialo niemal calkowicie
                          powrocilo do zdrowia, ale u niektorych "wywala" jeszcze ciagle chore
                          antyamerykanskie poty.(...)


                          Nigdy od czasow wojny w Wietnamie i niegodziwej intronizacji
                          Pinocheta w Chile i innych tyranow w am. poludn. I afryce
                          popularnosc USA w Europie (nie mowiac juz o bliskim wschodzie i am.
                          poludn.) nie byla tak niska. Zaczelo sie to od “the hapless
                          presidency of G.Bush” a skulminowalo w sfalszowanych podstawach do
                          wejscia do Iraku. Na bardziej globalnym poziomie trzeba wymienic
                          skandaliczna polityke USA wobec bliskiego wsch. (bezkrytyczne
                          poparcie dla israela i sredniwiecznej posiadlosci rodzinnej Saudów),
                          alienacja duzej porcji Islamu, dwulicowosc wobec Iranu, wkrecenie
                          innych do kontraproduktywnych akcji w Afganistanie … liste mozna by
                          kontynuowac.

                          Europa osiagnela relatywny dobrobyt i pokój po 2 wojn. sw. i 1000
                          latach walki wszystkich ze wszystkimi i panuje totalne traumatyczna
                          reakcja na zwloki zolnierzy z afganistanu … W tym kontekscie musze
                          powiedziec, ze opinia publiczna w europie jest bardziej sklonna do
                          akceptacji walki z fundamentalistycznym Islamem z powodow
                          humanitarnych np. stworzenia infrastruktury dla kobiet i normalnych
                          obywateli niz “war on global terrorism”.

                          Pozatym statystyczny europejczyk ma chyba lepsze wyksztalcenie
                          ogolne i wiedze o swiecie dzieki podrózom niz przecietny amerykanin,
                          w wyniku czego wiele US-amerykanskich fenomenow jawi sie jako
                          przestarzale i skurylne dla europejczyka: kara smierci, religijny
                          fanatyzm, czarno-biale widzenie swiata, kompletnie niewydolny system
                          wyborczy, dzecinny patriotyzm, powierzchownosc kultury itp
                          Zgadza sie, ze Europa i reszta swiata zdominowana jest przez jez.
                          ang i pop-kulture, jednak obok tego nurtu jest i silny nurt wyzszcy
                          standartow. McDonaldy sa przepelnione, ale w durzej chesci sa to
                          ludzie cierpiacy na bulimie, z nizszym wyksztalceniem albo rodzice z
                          malymi dziecmi ktorzy nie mieli czasu zeby zrobic porzadny obiad w
                          domu… Poza tym McDonaldow praktycznie nie ma np w Portugalii i
                          Hiszpanii, bo po prostu nie jest to mozliwe. Miejscowe jedzenie jest
                          i tansze I smaczniejsze.
                          Jez. ang jest lingua franca, ale wielu europejczykow wlada tez
                          drugim jez. obcym. Przecietny europejczyk dobrze zna historie
                          wlasnego kraju i ma orentacje o globalnej sytuacji politycznej.

                          Wazna przyczyna spadku popularnosci w europie jest tez
                          rozczarowanie. Po 2 wojnie sw. akcje USA staly b. wysoko. Plan
                          Marshalla, most powietrzny podczas blokady berlinskiej. Byly to
                          ikony kulturowe dla niemcow. Oni nigdy tego nie zapomna. I tu nagle
                          klamstwa o WMD w iraku, walenie wielka pala wszystkiego co sie zwie
                          islamem itp.
                          Niemcy i cala europa przezyli glebokie rozczarowanie w swojej
                          glebokiej sympatii do USA. Gdy Obama wygral wybory Europa cieszyli
                          sie jak dzieci … Obama dostal nagroda nobla za nic… tak mocne jest
                          zyczenie Europy za USA, ktore odgrywa ta role, ktore mialo po 2
                          w.sw. I do ktorej wdlg europy jest predestynowane.

                          A tu nic. Obama keeps going talking sweet but achieves nothing …
                          Konflikt w afganistanie eskaluje, w polityce wewn. USA pokrzykuja
                          humorystyczne postacie jak Sarah Palin i faszyzujace jak Rush
                          Limbaugh, wprowadzenie universalnej opieki zdrowotnej wydaje sie
                          jakby wprowadzano masowe wyrzynanie siekierami dobrych obywateli
                          itp. itd. Europa stracila kontakt emocjonalny z USA … I nie tylko
                          Europa.
                          Ostatnio bylem w Turcji I zostalem zaszokowany nienawiscio do USA.
                          Jest to dylemat.
                          Ciekawe co nam przyszlosc przyniese bo Obama to dobry facet. Oby mu
                          sie udala.
                          Sarah Palin in White House, no thanks.
                          • warmi2 Re: Antyamerykanska "szajba" kilka refleksji 07.05.10, 16:01
                            truth_defender napisał:


                            >
                            >
                            > Pozatym statystyczny europejczyk ma chyba lepsze wyksztalcenie
                            > ogolne i wiedze o swiecie dzieki podrózom niz przecietny amerykanin,

                            Snobizm ... wyksztalcenie "klasyczne" przydaje sie tylko w pustych dyskusjach przy schabowym i piwie
                            na tematy na ktore Europejczycy i tak nie maja zadnego wplywu - jezeli chodzi o "pilnowanie swiatowego porzadku" liczy
                            sie praktycznosc i sila - w sumie nic nowego, zawsze tak bylo.


                            > w wyniku czego wiele US-amerykanskich fenomenow jawi sie jako
                            > przestarzale i skurylne dla europejczyka: kara smierci, religijny
                            > fanatyzm, czarno-biale widzenie swiata, kompletnie niewydolny system
                            > wyborczy, dzecinny patriotyzm, powierzchownosc kultury itp

                            Mylisz opinie z faktami ...


                            > Jez. ang jest lingua franca, ale wielu europejczykow wlada tez
                            > drugim jez. obcym. Przecietny europejczyk dobrze zna historie
                            > wlasnego kraju i ma orentacje o globalnej sytuacji politycznej.

                            I potrafi tylko o tym pierdzielic a jezeli cos gdzies sie stanie co wymaga miedzynarodowej interwencji , EU jest zawsze bezradne ( nawet na wlasnym podworku na Balkanach
                            nie potrafili nic zalatwic bez Amerykanow)

                            > A tu nic. Obama keeps going talking sweet but achieves nothing …
                            > Konflikt w afganistanie eskaluje, w polityce wewn. USA pokrzykuja
                            > humorystyczne postacie jak Sarah Palin i faszyzujace jak Rush
                            > Limbaugh, wprowadzenie universalnej opieki zdrowotnej wydaje sie
                            > jakby wprowadzano masowe wyrzynanie siekierami dobrych obywateli
                            > itp. itd. Europa stracila kontakt emocjonalny z USA … I nie tylko
                            > Europa.

                            Ty chcesz aby USA wygladala tak jak EU ... ale na tym polega fenomem USA, ze nie jest tak jak EU i mam
                            nadzieje , ze nie bedzie.
                            • pultorakh Panowie przestańcie bełkotać 07.05.10, 17:41
                              Jakie USA? Jakie EU? Czy mieszkamy w kraju anglojęzycznym, żeby używać
                              anglojęzycznych skrótów? Piszczie po angielsku najlepiej, bo jak widzę cały
                              wątek odnosi się do różnic między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, co w
                              ogóle jest totalnym idiotyzmem bo to tak jakby porównywać Real Madryt do PZPN-u.
                              Ja wtrące swoje pare słów.
                              Tak, Niemcy to naród genialny, ale niestety po II wojnie światowej, a już na
                              pewno po zjednoczeniu lekko zgłupiał. Za dużo tam lewactwa, ruchów
                              ekologicznych, socjalizmu, skrajnej prawicy, jakichś pseudonazistów itd.
                              Jak dla mnie Niemcy były krajem wzorowym w latach 1871-1918, kraj który w ciągu
                              krótkiego czasu prześcignął przemysłowo i naukowo Wielką Brytanię i w zasadzie
                              był w stanie sam wygrać Wielką Wojnę ze wszystkimi państwami Ententy. Republika
                              Weimarska i pierwsze lata III Rzeszy też były latami szybkiej odbudowy
                              gospodarczej i postępu naukowego. Warto nadmienić, że Niemcy jako pierwsi
                              zastosowali przekaz telewizyjny z zawodów sportowych "na żywo" - w Berlinie
                              1936r. Jako pierwsi dokonali, w 1938r. fuzji jądrowej, dzięki któej możliwa była
                              budowa broni jądrowej i reaktorów jadrowych.
                              Podczas wojny jako pierwsi dysponowali prototypowymi rodzajami broni,
                              odrzutowcami, rakietami dalekiego zasięgu, pociskami rakietowymi wystrzeliwanymi
                              z samolotów szturmowych.
                              Skupcie się lepiej panowie na konkretach a nie gadacie jakieś dyrdymały o tym co
                              lepsze - Stany Zjednoczone czy państwa Unii Europejskiej. Ja jestem zwolennikiem
                              rozwiązań zarówno Stanów Zjednoczonych i Kanady, jak też takich państw RFN,
                              Szwajcaria, Holandia, Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Włochy, Francja i innych.
                              Jeśli wątek będzie się rozwijał zgodnie z tematem to chętnie coś swojego
                              napiszę. Na pewno nie będę komentował bzdur w stylu: Amerykanie to tempaki bo
                              nie wiedzą gdzie leżą Węgry, a Europejczycy (tutaj mieszkańcy UE)są bardziej
                              oczytani i lepiej się orientują się w świecie i tym co się dzieje za
                              granicą(ciekawe gdzie tak jest, na pewno nie w krajach zachodniej Europy, z
                              Francją, Wielką Brytanią czy Włochami na czele).
                              • de_oakville Re: Panowie przestańcie bełkotać 07.05.10, 18:52
                                pultorakh napisał:

                                > wątek odnosi się do różnic między Stanami Zjednoczonymi a Unią
                                Europejską, co w
                                > ogóle jest totalnym idiotyzmem bo to tak jakby porównywać Real
                                Madryt do PZPN-u

                                Albo jak porownywac sernik wiedenski do kotleta cielecego. Inna
                                kategoria potraw. Ja uwielbiam i jedno i drugie i nie mam z tym
                                problemow. Wszystko o odpowiedniej porze.
                              • truth_defender jakie zorzwiazanie z ... 07.05.10, 19:32
                                pultorakh napisał:

                                "Skupcie się lepiej panowie na konkretach a nie gadacie jakieś
                                dyrdymały o tym co lepsze - Stany Zjednoczone czy państwa Unii
                                Europejskiej. Ja jestem zwolennikiem rozwiązań zarówno Stanów
                                Zjednoczonych i Kanady, jak też takich państw RFN, Szwajcaria,
                                Holandia, Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Włochy, Francja i innych.
                                Jeśli wątek będzie się rozwijał zgodnie z tematem to chętnie coś
                                swojego napiszę"

                                sensowne slowa. Zaczynajac od US and A (by Borat), ja bym niczego od
                                nich nie wziol. Jedyne co ich wyroznia jest potega militarna. Nic im
                                nie daje w Hindukuszu i gdzie indziej ...
                                Wszystko inne znajde w europie, i lepszej jakosci

                                a to ze uogolniamy jest logiczne. Co ma wspolnego hillbilly z
                                wyoming z akademikiem z wybrz. wsch? albo chlop z Moldawii z
                                norweskim adwokatem?

                                • warmi2 Re: jakie zorzwiazanie z ... 07.05.10, 22:21
                                  truth_defender napisał:

                                  > pultorakh napisał:
                                  >
                                  >ja bym niczego od
                                  > nich nie wziol. Jedyne co ich wyroznia jest potega militarna. Nic im
                                  > nie daje w Hindukuszu i gdzie indziej ...
                                  > Wszystko inne znajde w europie, i lepszej jakosci
                                  >

                                  Uzywasz internetu (USA) na komputerze ktorego najbardziej skomplikowanymi i trudnymi do zaprojektowania podsystemami sa:
                                  karta graficzna (USA),
                                  CPU (USA),
                                  System Operacyjny (USA) ...


                                  itd itd ...

                                  Szkoda gadac ...
                                  • caesar_pl Re: jakie zorzwiazanie z ... 07.05.10, 22:45
                                    ...niemiecka Balda produkuje do Iphone ekranik.
                                    www.golem.de/0701/49865.html
                                    Chinczycy reszte.I tak jest z prawie wszystkim w USA.Ale to sie konczy...
                                    Najwiekszym producentem linii technologicznych do CD, DVD i Blu-ray jest
                                    niemiecka firma Singulus.
                                    www.singulus.de/index.php?id=2&L=0
                                    Zna ja ktos?No widzisz,malo kto.Niemcy maja takich firm tysiace..Jankes ma
                                    dzis tylko pare firm i one klekna niedlugo..
                                  • pultorakh Kolego nie manipuluj. 07.05.10, 23:31
                                    Jak cytujesz kogoś to cytuj tak żeby nie wynikało, że ja piszę coś czego nie
                                    napisałem, a tak to wygląda w powyższym poście.
                                    Co do twojej teorii się zgadzam, tylko że tak jak pisałem Stany Zjednoczone są
                                    państwem natomiast Unia Europejska to zbiór państw.
                                    Można porównywać Stany do RFN lub Francji ale nie do UE.
                                    UE nie można porównywać do niczego ponieważ nie ma czegoś takiego na świecie, ja
                                    sam nie jestem jej zwolennikiem ale pewne zastosowania unijne jak np.
                                    podkreślenie roli regionu jest ważne.
                                    Poza tym wszelkie osiągnięcia amerykańskie są wynikiem tego, że ludność stanowi
                                    zbiór wielu wybitnych jednostek z różnych państw zachęconych perspektywą
                                    lepszego życia. Jakby popatrzeć na ludzi, którzy stoją za procesorami czy
                                    systemami operacyjnymi to 90% byłoby ludźmi nie urodzonymi w Stanach, lub
                                    Amerykanami dopiero w drugim pokoleniu,max. 3. O tym że większość sprzętu
                                    komputerowego tak jak generalnie większość produktów wytwarzanych czy
                                    zaprojektowanych przez firmy amerykańskie nie jest na terytorium SZA produkowana.
                                    Procesory z Malezji lub Tajwanu, płyty główne też, pamięci z ChRL lub z Polski,
                                    karta graficzna składana na Węgrzech itd.
                                    Jest jednak pewnego rodzaju wyższość RFN nad Ameryką, która polega na tym, że
                                    Niemcy dużą część rzeczy produkują u siebie. Po prostu na tym polega ich
                                    polityka ekonomiczna i jak pokazuje ostatni okres zdaje rezultat bo Niemcy
                                    niedługo zaczną redukować zadłużenie natomiast Stany Zjednoczone zaczynają
                                    wpadać w nieodwracalną pułapkę zadłużenia.
                                    Niemcy mają silne podstawy do rozwoju ale perspektywy słabe (głównie problemy
                                    demograficzne i rozleniwienie społeczeństwa). Stany Zjednoczone natomiast nie
                                    mają żadnych podstaw do rozwoju bo de facto są bankrutem drukującym
                                    bezwartościowy pieniądz którego wartość jest oparta o czystą wiarę w potęgę
                                    Ameryki i nic poza tym. Z drugiej strony Ameryka ma nieograniczone możliwości
                                    rozwoju bo ma potencjał imigracyjny i swój własny potencjał demograficzny,
                                    wynikający z bardziej konserwatywnego i prorodzinnego nastawienia ludzi.
                                    • caesar_pl Piszesz nieprawde. 08.05.10, 11:55
                                      Do 1939 Niemcy mieli prawie 50 Noblistow a Amerykanie ok 30.Zmienilo sie
                                      to radykalnie po wojnie na korzysc Amerykanow..dzieki niemieckim
                                      uczonym...Albo wiezienie albo ..Jankes zrobil z mordercow bohaterow ..
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Hubertus_Strughold
                                      Do niedawna wisial jego portret w Hall of Fame,zostal niedawno
                                      usuniety..chyba..?On jest typowym przykladen na to,do czego Amerykanie by
                                      osiagnac korzysci.
                                      2 wojna byla zbawieniem dla Amerykanow ale to sie konczy.Widac dokladnie
                                      dzis na co stac germanskie ludy typu
                                      Niemcy,Szwajcarzy,Austryjacy,Luksemburczycy i Lichtensztajnowie.To
                                      przyszlosc Europy.
                                    • warmi2 Re: Kolego nie manipuluj. 10.05.10, 23:24

                                      > Poza tym wszelkie osiągnięcia amerykańskie są wynikiem tego, że ludność stanowi
                                      > zbiór wielu wybitnych jednostek z różnych państw zachęconych perspektywą
                                      > lepszego życia. Jakby popatrzeć na ludzi, którzy stoją za procesorami czy
                                      > systemami operacyjnymi to 90% byłoby ludźmi nie urodzonymi w Stanach, lub
                                      > Amerykanami dopiero w drugim pokoleniu,max. 3. O tym że większość sprzętu
                                      > komputerowego tak jak generalnie większość produktów wytwarzanych czy
                                      > zaprojektowanych przez firmy amerykańskie nie jest na terytorium SZA produkowan
                                      > a.


                                      Nikt nie twierdzi ze Amerykanie to geniusze ... a raczej ze maja system ktory
                                      gwarantuje innowacje w tempie ktorego nie widzi sie w EU.
                                      Bez znaczenia jest kto za tym stoi, czy ktos urodzony w USA czy nie - co ma znaczenie to to , ze wiekszosc ludzi ktorzy maja
                                      genialne pomysly tak czy inaczej konczy pracujac w USA.


                                      > Procesory z Malezji lub Tajwanu, płyty główne też, pamięci z ChRL lub z Polski,
                                      > karta graficzna składana na Węgrzech itd.

                                      Co ma jedno do drugiego - jak sie ma zlozenie karty graficzne na Wegrzech czy Tajwanie do zaprojektowanie owej
                                      karty - proces, ktory kosztuje setki milionow dolarow i wymaga najlepszych ludzi w branzy ?


                                      > Niemcy mają silne podstawy do rozwoju ale perspektywy słabe (głównie problemy
                                      > demograficzne i rozleniwienie społeczeństwa). Stany Zjednoczone natomiast nie
                                      > mają żadnych podstaw do rozwoju bo de facto są bankrutem drukującym
                                      > bezwartościowy pieniądz którego wartość jest oparta o czystą wiarę w potęgę
                                      > Ameryki i nic poza tym. Z drugiej strony Ameryka ma nieograniczone możliwości
                                      > rozwoju bo ma potencjał imigracyjny i swój własny potencjał demograficzny,
                                      > wynikający z bardziej konserwatywnego i prorodzinnego nastawienia ludzi.

                                      Amerykanska gospodarka ma sie doskonale ... problemem jest rzad ktory wydaje tyle kapuchy ze nawet
                                      najpotezniejsza i najbardziej wydajna gospodarka na swiecie nie potrafi za to zaplacic.
                                      • caesar_pl Re: Kolego nie manipuluj. 21.05.10, 15:55
                                        Amerykanie to biedaki w porownaniu z Niemcami.Chyba nie masz zamiaru
                                        porownywac niemieckiego oszczednego,murowanego,klinkierowatego domu z
                                        jankeskim z tektory i niemieckiego typowego auta z jankeska tandeta???Po
                                        za tym jankes kupuje na osobe pare razy wiecej chinszczyzny niz Niemiec i
                                        jest pare razy bardziej zadluzony niz Niemiec!!!Polowa Jankesow ma w tej
                                        chwili nie wiecej niz 5000 dolcow na koncie..To cos jak Polaki..he,he...
                                  • truth_defender Re: jakie zorzwiazanie z ... 07.05.10, 23:31
                                    warmi2 napisał:

                                    "Uzywasz internetu (USA) na komputerze ktorego najbardziej
                                    skomplikowanymi i tru> dnymi do zaprojektowania podsystemami sa:
                                    > karta graficzna (USA), > CPU (USA), System Operacyjny (USA) ...
                                    Szkoda gadac ..."

                                    technika jest akurat moja slabo strona ... ale spontanicznie ze
                                    Szwecji: zapalki, zamek blyskawiczny, "computer mouse", "ball
                                    bearings" - (przepraszam nie uzywam jez pl na codzien), wiele
                                    podsystemow broni ameryk ma komponenty szw ...

                                    rozwoj internetu czesciowo Cern Genewa,

                                    kazdy liecalista znalazlby kontrprzyklad z europy albo japonii ...
                                    • warmi2 Re: jakie zorzwiazanie z ... 10.05.10, 23:03

                                      Gdzie sa europejskie odpowiedniki Intel, IMB, Microsoft , Apple, Oracle, Sun, Google, Yahoo, Adobe itd ... itd... itd...

                                      Czy nawet takie bardziej prozaiczne przyklady jak Amazon, eBay, Facebook, Twitter - jezeli juz jest cos w EU to przewaznie lokalna przerobka amerykanskiej wersji.

                                      Wydaje sie ze praktycznie wszystko co powstalo w dziedzinie techniki komputerowej czy internetu w ostatnich 30 latach - powstalo w USA.

                                      Cern to typowy przyklad jak to sie robi w EU ... ktos wpadl na doskonaly pomysl ale nikt w EU nie byl w stanie tego zrealizowac i trzeba bylo amerykanskich kompani ( Netscape ) to zrobic z tego cos urzytecznego dla ludzi.

                                      Tu nie chodzi o to ze Amerykanie sa "madrzejsi" bo oczywiscie nie sa - ale maja system ktory promuje ryzyko i innowacje do tego stopnia , ze nawet jak ktos cos ciekawego wymysli w EU to przewaznie konczy w USa pracujac dla amerykanskiej kompani.
                            • truth_defender zgadzam sie Balkan to byla hanba dla europy 07.05.10, 20:48
                              warmi2 napisał:

                              Snobizm ... wyksztalcenie "klasyczne" przydaje sie tylko w pustych
                              dyskusjach"

                              szczeguly bylyby skomplikowane: klasyczne tak w np. italii,
                              francji ... Niemcy juz niemozliwie powiedziec bo szkola jest w
                              gestii Bundesländer ...,
                              w Skandynawii wykdszt. jest super praktyczne. Kazdy Kanadyjczyk i US-
                              amer mi spiewa peany jak supe jest tu przyjechac bo kazdy mowi
                              plynnie po ang

                              > > w wyniku czego wiele US-amerykanskich fenomenow jawi sie jako
                              > > przestarzale i skurylne dla europejczyka: kara smierci,
                              religijny fanatyzm, czarno-biale widzenie swiata, kompletnie
                              niewydolny system wyborczy, dzecinny patriotyzm, powierzchownosc
                              kultury itp
                              >
                              > Mylisz opinie z faktami ...

                              kara smierci jest praktykowana w US and A (borat) w europie - nie
                              fakt
                              system wyborow the winner takes it all jest niewydolny np. teraz w
                              UK - fakt
                              itd.


                              I potrafi tylko o tym pierdzielic a jezeli cos gdzies sie stanie co
                              wymaga mied
                              > zynarodowej interwencji , EU jest zawsze bezradne ( nawet na
                              wlasnym podworku n a Balkanach nie potrafili nic zalatwic bez
                              Amerykanow)"

                              Podzielam twoja opinie. Balkan to byla hanba dla europy. Ale ja
                              osobiscie nie moge tego zmienic. Pozatym uwazam, sily zbrojne sa b.
                              wazno areno wychowania spolecznego, gdzie mlodci ludzie musza sie
                              nauczyc lojalnosci, odpowiedzalnosci itd bez wsgledu na klase
                              spoleczna, czy poch. etniczne ...

                              > > A tu nic. Obama keeps going talking sweet but achieves nothing …
                              > Konflikt w afganistanie eskaluje, w polityce wewn. USA pokrzykuja
                              > > humorystyczne postacie jak Sarah Palin i faszyzujace jak Rush
                              > > Limbaugh, wprowadzenie universalnej opieki zdrowotnej wydaje sie
                              > > jakby wprowadzano masowe wyrzynanie siekierami dobrych
                              obywateli itp. itd. Europa stracila kontakt emocjonalny z USA … I
                              nie tylko Europa.

                              "Ty chcesz aby USA wygladala tak jak EU ... ale na tym polega
                              fenomem USA, ze ni
                              e jest tak jak EU i mam nadzieje , ze nie bedzie."

                              Fair enough. Ani mnie to grzeje ani ziebi
              • pultorakh Ludzie wbijcie sobie do głowy że Anglosasi 07.05.10, 23:50
                nie istnieją.
                A na pewno nie ma czegoś takiego jak cywilizacja anglosaska - wystarczy poczytać
                lub posłuchać audiobooków brytyjskich autorów o Imperium Brytyjskim, jego
                powstaniu, rozwoju i upadku.
                Tzw. cywilizacja anglosaska to wytwór propagandy i zbiorowej manipulacji,
                głównie ze strony Brytyjczyków chcących stworzyć jakąś ideologię która miała
                trzymać całe imperium w jedności, a potem gdy Imperium Brytyjskie chyliło się ku
                upadkowi, czynnik "anglosaski" miał utrzymać sojusz brytyjsko-amerykański, mimo
                że przez większość czasu Londyn i Waszyngton byli śmiertelnymi wrogami. O
                podlizywaniu się Amerykanom przez robiących w gacie ze strachu Brytyjczyków
                podczas II wojny światowej nawet nie będę pisał, są ksiązki i audiobooki od tego.
                Równie dobrze można mówić o cywilizacji frankofońskiej i wrzucić do nich
                Wietnamczyków, mieszkańców Quebecku, Belgów, Szwajcarów, Marokańczyków,
                Libańczyków, mieszkańców Czadu czy Madagaskaru.
                Anglia to kraj celtycki o jakichś tam naleciałościach germańskich ale poza
                językiem prawie niewidocznych. Stany Zjednoczone to mieszanka przecież i Celtów
                i Germanów i Słowian i Chińczyków i mieszkańców Afryki i Meksykańczyków itd.
                Ostatnio chyba "The Economist" napisał o ciekawym podziale: zamiast odwiecznego
                podziału na Wschód i Zachód w Europie nastąpił podział na Północ i Południe. W
                skali światowej to też występuje ale raczej na bieguny i środek. Jak jeden mąż
                widać, że kraje leżące w umiarkowanej strefie klimatycznej (od Kanady i Stanów
                Zjednoczonych oraz Chile i Argentyny na półkuli zachodniej do Japonii, Korei,
                Chin, Australii i Nowej Zelandii na półkuli wschodniej). Im bliżej równika tym
                gorzej z "ucywilizowaniem", po prostu to wynika z klimatu i tego, że w większym
                słońcu mózg słabiej pracuje a i człowiekowi w gorącu "nie chce się".
                Patrząc na obecne zmiany widać, że system północno-europejski pada i to zarówno
                w Stanach Zjednocznych, w Wielkiej Brytanii, RFN czy Skandynawii. Co nie zmienia
                faktu, że kraje leżące w naszej strefie dobrze sobie radzą - patrz Polska i
                kraje Europy Środk. Wschodniej, Rosja (mimo problemów)Chiny, Korea.
                • de_oakville Re: Ludzie wbijcie sobie do głowy że Anglosasi 08.05.10, 01:37
                  pultorakh napisał:

                  > Anglia to kraj celtycki o jakichś tam naleciałościach germańskich

                  Odwrotnie. Anglia to kraj germanski o nalecialosciach celtyckich.
                  Kraje celtyckie to Walia i Szkocja, choc ta ostatnia juz tylko mniej
                  wiecej w polowie.

                  Anglie, po odejsciu z niej Rzymian, zasiedlili Sasi z Dolnej
                  Saksonii i Anglowie z polwyspu Jutlandzkiego, wypierajac Celtow na
                  polnoc i do Bretanii (Francja). Po roku 800 Anglie zaczely nekac
                  rowniez najazdy Wikingow ("Dunczykow") i przez pewien czas mniej
                  wiecej polowa kraju (tj. Anglii nie Wlk. Brytanii) byla pod ich
                  panowaniem (tzw. "Danelaw"). Dunczycy, mowiacy podobnym jezykiem do
                  Sasow, rowniez germanskim, wymieszali sie z nimi. Na
                  terenie "Danelaw" wiele miejscowosci nosi dunskie
                  nazwy (Rugby, Derby itd., "by" po dunsku znaczy miasto). Pozniej, w
                  roku 1066 Anglie podbili inni Wikingowie, czyli Normanowie, ktorzy
                  mowili po francusku, gdyz wczesniej podbili Normandie i przejeli
                  jezyk i kulture podbitego kraju.

                  Angielski poeta i krytyk kulturalny Matthew Arnold (1822 – 1888)
                  pisal:

                  "Germanskosc zaiste bierze w nas gore: jestesmy ludem germanskim -
                  nie na tyle jednak, by nie moc calkowicie zapomniec i o celtyckich
                  korzeniach, ktore w polaczeniu z owa germanskoscia odpowiadaja, jak
                  sadze, za nasze usposobienie, ani germanskie, ani celtyckie, i tak
                  silnie daja znac o sobie, ze wydajemy sie innym dziwni i osobliwi,
                  rozni od innych znanych nacji i jedyni w swoim rodzaju."

                  Z innego zrodla:
                  "Przodkami wspolczesnych mieszkancow wysp byli mysliwi, ktorzy
                  dotarli tu z Jutlandii oraz z Dolnej Saksonii, a pozniej zostali
                  podbici przez Normanow, czyli Wikingow, ktorzy zrazu zlupili Europe,
                  potem przyjeli chrzescijanstwo i jezyk francuski, w Anglii zas
                  wprowadzili sprawna administracje i skuteczny system sciagania
                  podatkow.

                  Prawdopodobnie Anglicy byli narodem nawet bardziej germanskim niz
                  Niemcy, ktorzy zasymilowali przeciez wielu Slowian (Luzyczanie,
                  Pomorzanie, Kaszubi, Prusowie i inni). Pisze, "byli", a nie "sa", bo
                  iluz tam teraz mieszka Hindusow, Pakistanczykow i innych mieszkancow
                  dawnych kolonii brytyjskich. Nie robmy z Anglii "karla", a
                  z Niemiec "olbrzyma", bo przez wiek 17, 18, 19 i polowe XX-tego bylo
                  odwrotnie. To, ze kraj sie nazywa "Germania" wcale nie znaczy, ze
                  jest najbardziej germanski, gdyz ojczyzna Germanow jest Skandynawia,
                  z ktorej wywedrowali pozniej na poludnie. Podobnie jak najbardziej
                  romanskim krajem nie jest wcale Romania (zromanizowani
                  Slowianie).
                  • de_oakville Sprostowanie 08.05.10, 02:27
                    Z rospedu umiescilem Prusow wsrod Slowian. Oczywiscie Prusowie to
                    nie byli Slowianie, tylko Baltowie spokrewnieni z Litwinami,
                    Lotyszami i Jadzwinami. Pierwotni mieszkancy obecnego obszaru Warmii
                    i Mazur. W szkole (PRL) uczono nas, ze Krzyzacy ich wymordowali.
                    Jednak naprawde kolonisci niemieccy, ktorzy przybyli na te tereny
                    sprowadzani przez Krzyzakow zasymilowali Prusow, czyli obie nacje
                    sie wymieszaly. Od Prusow wzial potem swoja nazwe kraj - Prusy,
                    ktory pozniej polaczyl sie z Brandenburgia w jedno panstwo. Wowczes
                    Krolewiec byl bogatym miastem w stosunku do znacznie biedniejszego
                    Poczdamu, a zatem Prusy (Mazury) byly wazniejsze od Brandenburgii.
                    Kto by wtedy pomyslal, ze pozniejsza stolica calej Rzeszy
                    Niemieckiej - Berlin bedzie na terenie Brandenburgii,
                    tej "piaskownicy" cesarstwa? Jednak originalni Prusowie to po
                    niemiecku Pruzzen, w odroznieniu od "Prusakow" ("Preussen").
                    • de_oakville Anglicy, Niemcy, Prusacy 08.05.10, 03:55
                      Nawet jesli moj poprzedni wpis, ze Anglicy sa (lub byli) narodem w
                      wiekszym stopniu germanskim od Niemcow jest kontrowersyjne
                      (a dla niektorych pewnie jest), to jednak calkowicie pewne jest to,
                      ze mieszkancy Anglii byli w wiekszym stopniu pochodzenia
                      germanskiego od mieszkancow Prus w przeddzien zjednoczenia Niemiec
                      przez ten kraj (1871, Bismarck, von Moltke, Wilhelm I-szy).
                      W swoim czasie 30% mieszkancow Krolestwa Prus stanowili Polacy. Na
                      pewno bardziej germanska od Prus byla Dolna Saksonia, Szwabia,
                      Badenia, Szlezwik-Holsztyn oraz Hamburg - to "najbardziej
                      angielskie" miasto Niemiec, o ktorym na poczatku wieku mowiono,
                      ze "gdy w Londynie pada deszcz, mieszkancy Hamburga otwieraja
                      parasolki." Niemcy przez dlugie lata wzorowali sie na Anglii i to co
                      angielskie wydawalo im sie doskonale (S. Mackiewicz-Cat, "Europa
                      in flagranti"). Natomiast Prusy uchodzily, nawet w
                      pozostalych "bardziej germanskich" czesciach Niemiec za wzor
                      dyscypliny, porzadku i byly czesto obiektem podziwu nawet dla
                      Niemcow z innych regionow kraju. Przed zjednoczeniem male panstwo o
                      bardzo silnej armii. Jak dzis Izrael. "Tesknota za Prusami"
                      ("Sehnsucht nach Preussen"), to sentyment, ktory nierzadko odzywal
                      sie rowniez i po wojnie w podzielonych Niemczech, na zachod od Laby.
                      Dawne Prusy jednak, z punktu widzenia wielu swiatlych ludzi
                      owczesnej Europy i Ameryki byly panstwem zbyt despotycznym i zbyt
                      nieludzkim. Trudno powiedziec, ze to panstwo mialo cechy typowo
                      "germanskie" porownujac je z cechami innych krajow germanskich (np.
                      Holandii lub Danii). Ale tamte kraje nie musialy walczyc ze
                      Slowianami z jednej, a Francuzami z drugiej strony. W sumie Prusy to
                      byl jakis "germansko-slowianski" bekart i w ostatecznym rozrachunku
                      pewnie rowniez "ojciec chrzestny" hitleryzmu i tego, co w historii
                      Niemiec i Europy najsmutniejsze i najmniej atrakcyjne. W tamtych
                      czasach kulturalni ludzie z Warszawy jechali najczesciej przez
                      Berlin do Paryza (np. Henryk Sienkiewicz).
                  • pultorakh Genetyka i historia mówi co innego. 08.05.10, 08:48
                    Z pełnym szacunkiem ale nie ma Pan, tak jak większość osób racji. Ja tylko
                    powtarzam to co przeczytałem w pismach naukowych typu Nature lub książkach
                    poświęconych historii wysp brytyjskich. W Anglii jest tyle Germanów co i w
                    Polsce, czyli ze 20-30%. Reszta to celtowie, w Niemczech też jest ich dość
                    sporo, ostatnie badania mówią o tym, że Niemcy to w 60% Celtowie, 17%
                    Germanowie, 12% Słowianie, reszta Żydzi, itd.
                    • truth_defender cos innego w nowym post? 08.05.10, 11:46
                      czesc pultorakh

                      Co powiesz zeby otworzyc nowy post, z bardziej otwartym charakterem,
                      zeby wciagnoc inny kraje i nowe punkty widzenia, nie tylko anglo-
                      niemieckie ...

                      jag sie od razu przylacze i sie rozrusza
                      • pultorakh Jestem za ale jaki temat? 08.05.10, 17:26
                        Nie wiem czemu miałby dotyczyć taki wątek. Jeśli różnicach między sterotypowym
                        myśleniem o Niemczech a rzeczywistością- jestem za za.
                        Jeśli chodzi o kraje germańskie to poza Niemcami, Holandią, Szwecją, Szwajcarią,
                        Wielką Brytanią czy Austrią wiedzę mam małą i nie chciałbym się wypowiadać.
                        Tak jak napisałem w innym poście, uwielbiam tzw. obszar poza-romański tzn.
                        obszar który leżał poza zasięgiem Rzymskiego Imperium, od Szkocji i Irlandii na
                        zachodzie do Rosji i Iranu na Wschodzie. Dla mnie śmieszne jest nazywanie
                        krajów, ludów i cywilizacji tam mieszkających per Barbarczyńcy. Dzisiaj to
                        kraje, które stanowiły trzon cywilizacji grecko-łacińskiej to dzicz i
                        barbarzyństwo - patrz przykład Grecji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii, ale także
                        Francji, która swoją pychą i chamstwem przebija wszystko.
                        • truth_defender Re: Jestem za ale jaki temat? 08.05.10, 18:55
                          pultorakh napisał:

                          Nie wiem czemu miałby dotyczyć taki wątek. Jeśli różnicach między
                          sterotypowym myśleniem o Niemczech a rzeczywistością- jestem za za.

                          Nikt z nas nie musi byc ekspertem. Jezeli sa inni ktorzy sie
                          interesuja tematem to bedzie zyl wlasnym rozpedem. jezeli nie to
                          wygasnie i nic sie nie stanie.

                          Np: "Schylek dawnych imperiow" albo "No w koncu kto tu bedzie
                          rzadzil?" albo "Dlaczego jednym krajom sie udaje a innym nie?"
                          • pultorakh No to wstawiaj, ja mogę się wypowiedzieć 08.05.10, 20:54
                            Jako zasadniczą tezę wystarczy wstawić obecne problemy w Europie. Czemu południe
                            Europy(z Grecją, Hiszpanią czy Portugalią na czele) to lenie i obiboki którzy
                            myślą jedynie o tańcu, śpiewie, winie i rozrywkach, a północ (Niemcy, Holandia,
                            Skandynawia, Wielka Brytania, Francja północna, Europa Środkowa, kraje
                            bałtyckie)to pracusie którzy myślą jak polepszyć swój los.
                            • warmi2 Re: No to wstawiaj, ja mogę się wypowiedzieć 10.05.10, 23:38
                              Co ma klimat do tego ?

                              Czemu California to stan ktory kwalifikuje sie jak 6 kraj na swiecie
                              pod wzgledem GPD a zaraz za granica w tym samym klimacie lezy Meksym
                              z GDP podobnym do Polskiego ?

                              Ten sam klimat, praktycznie ten sam ekosystem .. a roznica kolosalna.

                              Moim zdaniem klimat nie ma znaczenia a raczej liczy sie etos pracy w
                              celu poprawienia wlasnego zywota, nie pracy dla samej pracy ale
                              wylacznie w celu wzbogacenia sie - cos co bylo zawsze dobrze widziane
                              w krajach protestanckich a zawsze pogardzane w krajach katolickich.

                              Inaczej mowiac podzial biednych na bogatych pokrywa sie z podzialem
                              na protestantow i katolikow.
                    • de_oakville Re: Genetyka i historia mówi co innego. 08.05.10, 11:57
                      pultorakh napisał:

                      > poświęconych historii wysp brytyjskich. W Anglii jest tyle
                      Germanów co i w
                      > Polsce, czyli ze 20-30%. Reszta to celtowie, w Niemczech też jest
                      ich dość
                      > sporo, ostatnie badania mówią o tym, że Niemcy to w 60% Celtowie,
                      17%
                      > Germanowie, 12% Słowianie, reszta Żydzi, itd.

                      To sie zupelnie nie zgadza z tym, co ja przeczytalem, a czytam o
                      tych sprawach bez przerwy (to moje "hobby") od kilku dziesiatkow lat
                      ze zrodel niemieckich, angielskich i polskich. Przeczytalem miedzy
                      innymi trzy grube tomy Churchilla "Historia narodow mowiacych po
                      angielsku" w oryginale, ale to tylko "kropla w morzu" z tego co w
                      przeczytalem.
                      Z calym szacunkiem dla Pana, prosze zauwazyc, ze jezyk angielski
                      jest jezykiem germanskim (a szkocki i walijski to jezyki celtyckie),
                      podczas gdy jezyk polski jest oczywiscie jezykiem slowianskim. I w
                      Polsce Germanowie mieliby stanowic taki sam procent jak w Anglii?
                      Poza tym, z tego co Pan napisal (w Anglii 20-30% to Germanie, a w
                      Niemczech tylko 17%) wynika, ze Anglia jest bardziej germanska niz
                      Niemcy, w ktorych jakoby 60% to Celtowie). To jakas gruba pomylka.

                      Ale nie klocmy sie, bo w koncu nie sklad etniczny jest
                      najwazniejszy. O pozycji narodow i panstw decydowaly zawsze wybitne
                      jednostki, a Niemcy w swojej historii mialy ich w brod. Anglia
                      rowniez. Tacy ludzie jak na przyklad Fryderyk Wielki. O ile sobie
                      dobrze przypominam Hohenzollernowie wywodzili sie ze Szwabii lub z
                      Frankonii, ale przejeli rzady w dosyc upadlych Prusach. I dzieki
                      swojej madrosci i zdolnosciom oragnizacyjnym potrafili doprowadzic
                      male Prusy do potegi. Swoim silnym charakterem potrafili
                      przeforsowac wlasne idee, podporzadkowac sobie narod (lub sklonic
                      ten narod do jednosci) i osiagneli wiele. W Polsce bywalo
                      najczesciej odwrotnie - spoleczenstwo bylo sklocone i podzielone. A
                      przywodcy zamiast je jednoczyc, sklocali je jeszcze bardziej. I kraj
                      toczyl sie w dol, zamiast isc do przodu. Gdyby w Polsce bylo 30%
                      Germanow (pewnie we Francji tak jest) mielibysmy pewnie znacznie
                      wiecej wybitnych przywodcow, takich na miare Fryderyka Wielkiego.
                      • pultorakh Re: Genetyka i historia mówi co innego. 08.05.10, 17:19
                        Dokładnie nie ma się o co kłócić, ponieważ Pana poglądy i tak są bardzo zbieżne
                        z moimi. Od siebie tylko dodam, że jestem młodym człowiekiem (27 lat)którego
                        akurat region poza-romański, jeśli tak to można określić interesuje najbardziej.
                        Zawsze optowałem za krajami,językami oraz kulturą obszarów, które kiedyś leżały
                        poza Imperium Rzymskich. Tzw. Barbarzyńcy to mój rzywioł, ich kultura, religia,
                        historia, polityka państw germańskich, słowiańskich oraz innych, leżących poza
                        obszarem Rzymskiego Imperium mnie fascynuje i mogę o nich dyskutować godzinami.
                        Co do porównywania Anglii i Niemiec - nie byłem, o dziwo w Anglii, choć byłem w
                        Szkocji, ale byłem w Niemczech i zwiedziłem je dość obszernie. Muszę powiedzieć,
                        że także nie chce mi się wierzyć w te doniesienia o rzekomych 60% celtyckich
                        genów Germanów - po prostu tego nie widać po nich. Bawarczyk w niczym z wyglądu
                        nie przypomina Szkota czy Francuza.
                        Co do Fryderyka Wielkiego to nie akurat jego osoby nie lubiałem. Ze wszystkich
                        członów Heiliges Römisches Reich najbardziej podobała mi się Bawaria oraz
                        księstwa hanzeatyckie, ponieważ zawsze potrafiły stać na swoim i bronić swojego
                        ( innymi słowy nie były politycznymi dziwkami). Nie zgodzę się co do teorii o
                        "bałagianie" w Polsce, nawet jeśli on był to nie był na pewno przyczyną upadku
                        Rzeczyposlitej Obojga Narodów. Zresztą porównywanie państw Rzeszy Niemieckiej do
                        Europy Wschodniej nie ma sensu, to dwa różne światy, choć moim zdaniem dużo
                        bliższe do siebie niż Rzesza Niemiecka i Francja czy Włochy ówczesne.
                        Generalnie co chcę przekazać - nie patrzmy na sterotypy. Język to jedno, kultura
                        to drugie, porównując kulturę Indii i Jamajki raczej trudno znaleźć cechy
                        wspólne poza językiem (choć w Indiach angielski jest tylko językiem
                        pomocnicznym, nie oficjalnym). Anglia, Szkocja, Irlandia, Walia to jeden naród,
                        jeśli już dzielić ich to na tzw. Brytonów, Piktów i innych, na pewno nie na
                        germańskich Anglików i celtyckich Szkotów jest to uważam bardzo poważny błąd. W
                        Niemczech też są duże różnice między północą i południem, nie mówiąc o różnicy
                        między Wschodnią Rzeszą - Austrią a resztą Reich'u.
                      • truth_defender a co nam wlasciwie mowi Genetyka 08.05.10, 18:44
                        Calosc tego watku anglo-niemieckiego jest b. interesujaca I prowadzi
                        nawet do pewnej konkluzji, ze obie nacje sa b. zroznicowane, wiele
                        fenomenow jest plynnych I zeby sformulowac jakis wniosek trzeba
                        zejsc do szczegolow. Znowu tak sie sklada, ze ewolucyjna
                        antropologia jest jednym z moich konikow I moge sluzyc dystrybucja
                        genow w europie na linku:
                        www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml
                        Pokazuja on, ze Wyspa Bryt. Anglia ma b. wysoka frekwencje markera
                        R1b (italik, celtycki, germanski) 67% oraz nordycki (= pierwotno
                        germanski) I1 14%.

                        Obszar niemiec zostal podzielony na 4 strefy – logiczne: Niemiec nie
                        ma:) Lecz dla wymogow dysputy zaokraglam: R1b ca 40%, I1 16% oraz
                        uwaga! R1a (balto-slowianski) 24% na wsch i polnocy, I tylko 9% w
                        reszcie obszaru. czyli logicznie tego co mozna sie spodziewac

                        i z rozpedu dla Polski: R1a 56%, R1b 16%, I1 6%, i uwaga 12a
                        (dunajsko-balkanski)

                        Francja: R1b (celci i germanowie) 61%,
                        I1 9%,
                        i uwaga J2(fenicja) 7%,
                        G2a(grecko-anatolia) 5%

                        W sensie kulturowym i mitologizujacym sa to opiniotworcy zewn i
                        wybory subjektywne ”wielkich postaci”, ktore stwarzaja przynaleznosc
                        do jednego czy drugiego. Nie pobitym rekordem jest ten
                        niedoscigniony obywatel z Braunau, o prowieniencji balkansko-
                        celtycko-zydowskiej, ktory mimo to wybral sobie pochodzenie aryjskie
                        czyli zpod HindukuszuJ

                        Jezykowo Niemiecki jest zach.germ. Kropka.
                        Ang stwarza juz problemy, bo podobnie jak ludnosc ktory tego jez
                        uzywa jest on unikalny i nie pasuje do zadnych schematow. W
                        lingwisyce okresla sie go tez jako zach-germ poniewaz jego
                        zdaniotworstwo i morfologia jest w sensie hist germanska. Ale
                        zlownictwo juz sie nie zgadza. 60% jest lacinsko-starofranzuskie co
                        jest znane i ca 8% nordyckie co jest mniej znane.

                        Ale z powrotem do „gramatyki“. Wspolczesny ang kompletnie stracil te
                        zach-germ cechy. Zblizyl sie natomiast totalnie do wspolczesnych
                        norw, duns, szw. To zblizenie ma miesce rowniez kulturowo.
                        Skandynawowie maja niezwykla latwosc i naturalnosc w kontaktach z
                        brytyjczykami, podobny temperament a nawet poczucie humoru.

                        Nie mozna tego na pewno zauwazyc miedzy wspolzesnymi Brytyjczykami i
                        Niemcami.
                        Pojecie Anglosaski jest nieprecyzyjne i mylace. Wczesniejsze wpisy
                        wyjasniaja dlaczego. Bardziej adekwatne dla nich jest Britain albo
                        Albion, obydwa z reszto celtyckie.
                        Niemcy sa Germany albo Alemania, albo Saxa po finsku bo lud
                        saxonczykow byl tym jedynym ktorego finowie poznali …

                        Lacinska Francja mowi mowi wspolcz romanskim ale nazywaja sie po
                        germanskich Frankach …
                        Czasami terminologia miesza wiecej niz pomaga. Ale jest to zawsze
                        fascynajacy temat!

                        • pultorakh Skupmy się na faktach naukowych a nie 08.05.10, 20:50
                          jakichś markerach.
                          W zeszłym roku był artykuł w magazynie Nature albo tym drugim, którego nazwy
                          nagle zapomniałem, o powiązaniach między narodami europejskimi odbiegającymi od
                          powszechnie przyjętych standardów.
                          Wniosek w skrócie był taki: Anglicy-Francuzi - braterskie kraje - cała Wielka
                          Brytania i Irlandia to jeden etniczny naród o silnych naleciałośiach ludności
                          rzdennej (nie indoeuropejskiej), Niemcy to żadni tam germanowie tylko mieszanina
                          straszna, Włochy to samo, Polska to pół Niemcy pół Słowianie, podobnie jak
                          Czesi. Węgrzy to żadni tam imigranci znad Uralu a Słowianie zmieszani z
                          ludnością rdzenną i Awarami znad Uralu. Rumuni mają tyle wspólnego z Rzymem i
                          Włochami to Afrykańczycy z Hindusami, podobnie jak Bułgarzy ze Słowianami.
                          Nie wiem w jaki sposób Wielka Brytania miałaby mieć jakieś markery italickie,
                          chyba szczątki po Rzymianach, bo jak wiadomo Rzymianie tak jak Włosi są
                          Italiko-Etruskami z dużą domieszką Celtów.
                          Moim zdaniem nie warto zajmować się jakimiś, brzydko mówiąc "brudami" typu 5%
                          genów żydowskich w Polsce czy w Niemczech czy te parę procent genów italickich w
                          Anglii.
                          • truth_defender Re: Skupmy się na faktach naukowych a nie 08.05.10, 22:28

                            "jakies" markery czy Y-chromosomy sa takimi pojeciami w genetyce
                            jak "jakies" litery w alfabecie albo pierwiastki chem w chemii :)
                            ten "drugi" to Science.
                            Polecam ten link jako dobre wprowadzenie do naukowej teorii o
                            dystrybucji etnicznej ludnosci europejskiej. ALternatywo jest
                            przeczytanie kilku grubych ksiag ...
                            Jest to zreszta warte trudu bo genetyka ewolucji prezywa zreszto
                            akurat okres swietnosci. I jest takze najl instrumentem przeciw
                            rasizmowi po udowadnia naukowo jak zmieszani jestesmy.

                            a propos twojego wczesniejszego wpisu polecalbym ksiazki Jarred
                            Diamonda (jezeli juz ich nie znasz)pózniej przesle link do youtube,
                            zaoszczedza to czasu :) czytanie jest jednak czasochlonne

                            tak, caly tok naszej wymiany sprowadza sie do tego wniosku ze Niemcy
                            i Anglicy, kazdy na swoj sposób, sa mieszanka. Caly mój wywód
                            poprzedni i wszystkie inne wczesniejsze maja na celu udowodnienie
                            wlasnie tej tezy: cos takiego jak "Niemcy" nie istnieje.
                            tutaj szybko, zauwazyles ze celtowie i germanie maja wspolny pool
                            genowy, sprzed 2000-3000 lat tak to jest, balto-slowianie to samo.

                            Nie mozna zidentyfikowac bardziej precyzyjnie mniejszych grup.

                            ok musze wracac do meczu barca przeciw sevilla - fotbol :)
                            ale chetnie przeanalizuje jutro twoje sformulowania typu: "Niemcy to
                            żadni tam germanowie tylko mieszanin a straszna, Włochy to samo,
                            Polska to pół Niemcy pół Słowianie"

                            peace
                            • pultorakh Ja nie podważam ważności markerów. 09.05.10, 11:50
                              Chodzi po prostu o to, że DNA człowieka to jedna wielka zagadka, która dopiero
                              teraz jest odkrywana i pochodzenia danej osoby nie można jednoznacznie określić
                              jakimiś tam markerami czy y-chromosomami. Powiedzmy ,że 300 lat lat temu jeden z
                              moich przodków spłodził dziecko z Turczynką. Jakiś ślad w DNA, ten marker czy
                              inny tam znaczek w łancuchu wskaże, że jestem powiedzmy w 5% Turkiem. Oczywiście
                              jest to bzudra, skoro przez 300 lat większość osób z mojej rodziny miała
                              pochodzenie powiedzmy słowiańskie lub słowiańsko germańskie.
                              Tego śladu po czyimś tam przodku nie da się już wymazać, bo geny tego typu
                              zostają, podobnie jak w społeczeństwach stąd te wnioski dotyczące Anglii czy
                              Niemiec. Skoro kiedyś na tych terenach mieszkali germańscy Anglowie i Sasi, to
                              mimo, że wymarli już dawno a ludność Anglii mieszała się przez 1000 lat tylko ze
                              sobą czyli Celtami to znaczy, że i tak teraz wyjdzie, że Anglicy to Germanowie,
                              skoro te geny "anglo-saskie" odcisnęły swój mocny ślad. Podobnie Niemcy -
                              Celtowie i kultura Halstatt na południu Niemiec odcisnęli tak trwały ślad w
                              genach niemieckich, że dzisiaj wychodzi, że to w 60 czy 40 procentach Celtowie.
                              To, że Niemcy przez ostatnie 1500 czy 2000 lat mieszali się ze sobą, głównie
                              Germanami czy czasem Słowianami lub Żydami nie znaczy, że nagle te markery i
                              chromosomy Y znikną. One zostają na zawsze, jedynym środkiem to ich usunięcia
                              byłoby zapłodnienie z wykorzystaniem genetyki i po prostu usunięcie tych
                              markerów z jaja bądź plemników. Wtedy ktoś kto niby z pochodzenia jest
                              Celto-Germanem stanie się czystej krwi Germaninem czy Celtem.
                              Nie zmienia to faktu, że wyspy brytyjskie są w miarę jednorodne pod względem
                              etnicznym, po prostu Anglowie czy Sasi dawno wyginęli choć ich geny zostały w
                              łańcuchach mieszkańców południowej i wschodniej Anglii. Niemcy natomiast tyle
                              razy mieszali się z innymi, głównie sąsiednimi ludami typu celtyccy Francuzi,
                              Belgowie, Słowianie na wschodzie, Germanowie na południe że stanowią mieszaninę.
                              To samo jest z Włochami - centrum Włoch to Italicy, ale silne są wpływy
                              Etrusków, południe to pozostałośći greckie, na Sycylii arabskie, natomiast
                              północ to Celtowie. Niemcy i Włochy to chyba dwa najbardziej różnorodne, zarówno
                              etnicznie jak i regionalnie kraje w Europie. Francja czy Hiszpania mimo, że mają
                              silne wpływy różnych kultur i ludów to jednak są w miarę jednorodne, różnice
                              między Kastylią a Galicją czy Oksytanią a resztą Francji nie są tak duże jak
                              między Lombardią a Sycylią chociażby.
                              • truth_defender genetyka, jezyk, zasady dyskusji 09.05.10, 18:59
                                Z duzym zainteresowaniem przeczytalem wasza wymiane bo tez sie tym
                                b. interesuje a jezykoznawstwem zajmue sie nawet profesjonalnie.
                                Zakladajac, ze jestesmy ludzmi doroslymi i powaznymi, wyraze
                                swoja opinie, bez intencji obrazenia kogokolwiek :)
                                W aspekcie
                                stosunkow jez w Wlk Brytanii i obszarach sasiedzkich musze pryznac
                                ze rozpoznaje materie Kolegi De_oakville jako ten ogolnie przyjety
                                standart naukowy.

                                Na szczescie jezyki germ sa tak przeorane naukowo, ze mozna
                                spokojnie sobie o tym przeczytac w polskojez. Wikipedii, bez ryzyka
                                ze ktos by tam chcial manewrowac ideologicznie. Gdybe chodzilo o jez
                                Papui Nowej Gwinei na pewno bym Wikipedii nie polecal!

                                Zauwazylem tez, ze szanowny Kolega pultorakh ma troche chaotyczny
                                styl argumentacji gdze znane fakty mieszaja sie z nieprawdopodobnymi
                                przypuszczeniami
                                Np: „Teraz wystarczy porównać język angielski, francuski i walijski
                                lub irlandzki. Zbieżności na pewno będa, ponieważ angielski powstał
                                w wyniku zmieszania języków germańskich Anglów i Jutów z celtyckimi
                                językami jakimi posługiwali się na codzień Brytoni.
                                Skąd bierze się taka różnica w wymowie między językiem francuskim a
                                włoskim czy hiszpańskim, i duża zbieżność z językiem angielskim?“

                                Jest t o logiczny galimatias i trudno zachowac tu konsekwetna
                                dyspute.

                                Drogi Kol. Pultorakh, chetnie bede kontynuowaj nasza dyspute o
                                powiazaniach etnicznych, genetyce itp na
                                forum.gazeta.pl/forum/w,50,111181640,111181640,Hallo_Poludnie_siesta_sie_skonczyla_.html

                                Poprosilbym cie jednak zebys przynajmniej przez kilka minut
                                postudiowal ten moj poprzedni link, nie musisz czytac, sa tam
                                wysmienite pedagogiczne grafiki. Jak to mowia „obraz opowie wiecej
                                niz 1000 slow“! :)


                                Tak przy okazji odwiedzilem twoj watek o slowianach. Twierdzisz
                                tam:“ lub wg. projektu badającego pochodzenie każdego człowieka wg.
                                Jego łańcucha DNA - Polacy to w 60 % Germanowie, w 25% Słowianie,
                                10% Celtowie,
                                w 5% Żydzi.”

                                Chetnie bym chcial to zrodlo sam zobaczyc. Nie akceptuje jednak
                                websites prywatnych, partii polit, czy organizacji – tylko projekty
                                naukowe.
                                • gcc1 Re: genetyka, jezyk, zasady dyskusji 22.05.10, 19:12
                                  Bardzo ciekawy temat.Jedno sprostowanie otóż ponad połowa polaków ma
                                  żydowskie korzenie,nie wiem skąd te rzekome 5%,żydów w Polsce było
                                  około 4mln i duża część z nich miała chociażby polskie
                                  służące,opiekunki czy mamki podobnie jak żydzi w innych krajach
                                  Europy i świata.Bardzo wielu żydów spółkowało z polkami,byli też
                                  polacy chędożący żydówki.Spora część Polaków ma też pochodzenie
                                  ukraińskie,niemieckie,białoruskie,ormiańskie,tatarskie,litewskie,węgi
                                  erskie,czeskie,słowackie,wołosko-mieszane
                                  (górale),rosyjskie,szwedzkie czy niderlandzkie.Można by powiedzieć
                                  że nie istnieje obecnie ktoś taki jak Polak-słowianin wywodzący sie
                                  od Piastów.
                • warmi2 Re: Ludzie wbijcie sobie do głowy że Anglosasi 10.05.10, 23:30
                  pultorakh napisał:

                  > nie istnieją.
                  > A na pewno nie ma czegoś takiego jak cywilizacja anglosaska - >
                  wystarczy poczyta

                  Oczywiscie ze jest ... znajdz mi kraj zachodniej cywilizacji ktory
                  moze sie pochwalic historia stabilnego systemu spoleczno politycznego
                  ktory sie nie zmienil od 200 czy 300 lat ?

                  Jedyne kraje to USA i UK .
            • pultorakh Dzisiaj mamy cywilizację północy. 08.05.10, 00:54
              Kanada, Stany Zjednoczone, Finlandia, Holandia, Wielka Brytania, Niemcy,państwa
              bałtyckie, Czechy, Federacja Rosyjska,Szwajcaria, Francja, Chiny, Korea, Japonia
              itd. to kraje w pewnym sensie północne przecież i to do nich należy podstawa
              obecnego rozwoju.
              A co do tego protoplasty B-2, to faktycznie był taki tajny projekt SS, mówiono,
              że to niemieckie UFO. Zresztą Niemcy mieli podczas wojny dużo takich
              supertajnych projektów, które potem posłużyły za wzór do "amerykańskich
              wynalazków" - gdyby nie niejaki Werner von Braun to o locie na Księżyc mogliby
              pomarzyć, a przynajmniej nie stanęli by wcześniej niż Sowieci. To samo z
              pamiętnym wypadkiem w Roswell czy katastrofą własnie takiego niemieckiego UFO.
              Oczywiście jest sporo teorii spiskowych, nie wiadomo czy realnych, tak jak to o
              niemieckiej bazie na Antarktydzie oraz tajemniczych lotach super szybkich
              obiektów nad Argentyną w latach 50-ych.
      • pultorakh Re: Niemcy narod genialny 08.05.10, 00:14
        Jak dla mnie najfajniejszy jest Bamberg i jego browary lokalne.
        Ew. miasta Turyngii typu Erfurt lub Weimar lub Jena.
        Generalnie najciekawsze jest centrum geograficzne RFN. Lasy, zamki, klasztory itd.
        • misterpee Re:Najbardziej patriotyczni Niemcy 08.05.10, 01:05
          pochodza ze Slaska i Prus, i zapewne maja duzo polskiej krwi.
          Ze slaska pochodzil wioelki architekt Niemiec - Schinkel.
          a oto lista innych:
          Writers, poets and playwrights like Andreas Gryphius, Martin Opitz,
          Fürst von Pückler-Muskau, Carl Hauptmann, Gerhart Hauptmann (Nobel
          Prize in Literature, 1912), Joseph Freiherr von Eichendorff, Gustav
          Freytag
          Members of the German Resistance such as Peter Graf Yorck von
          Wartenburg, Helmuth James Graf von Moltke,
          Military officers such as Manfred von Richthofen, Erwin von Witzleben
          Painters like Adolph von Menzel
          Philosophers like Jakob Böhme
          Actors like Dieter Hildebrandt, Victor de Kowa, Ludwig M. Lommel,
          Wolfgang Neuss, Willy Fritsch, Hanna Schygulla, Georg Thomalla
          Politicians like Paul Löbe (SPD), Klaus Töpfer (CDU), Manfred
          Kanther (CDU), Ferdinand Lassalle, Erich Mende (FDP)
          Scientists like Hans G. Dehmelt (Nobel Prize in Physics, 1989), Paul
          Ehrlich (Nobel Prize in Medicine, 1908), Friedrich Bergius (Nobel
          Prize in Chemistry, 1931), Max Born (Nobel Prize in Physics, 1954),
          Fritz Haber (Nobel Prize in Chemistry, 1918), Reinhard Selten (Nobel
          Memorial Prize in Economic Sciences, 1994), Konrad Bloch (Nobel
          Prize in Medicine, 1964), Bernhard Grzimek, Johannes Winkler, Maria
          Goeppert-Mayer (Nobel Prize in Physics, 1963), Kurt Alder (Nobel
          Prize in Chemistry, 1950), Otto Stern (Nobel Prize in Physics, 1943)
          Builder and architects like Carl Gotthard Langhans
          Musicians like Katja Ebstein, Roy Etzel, Michael Jary

          z pomorza i Prus pochodzi zapewne jeszce wiecej slynnych Niemcow.
            • de_oakville "Anglosasi" maja jeszcze swoje przewagi 08.05.10, 12:18
              W Kanadzie (a podejrzewam, ze rowniez i w USA, Australii, a nawet w
              duzym stopniu w Wielkiej Brytanii) ludzie przyjezdni moga byc soba i
              czuc sie naprawde wolni. Nikt nie patrzy na narodowosc i nie musze
              tu, jako Slowianin i Polak, udawac kogos innego niz jestem i
              dostosowywac sie "na sile" do innej mentalnosci. Jednak to
              dostosowanie powoli nastepuje - podswiadomie i automatycznie,
              wlasnie dlatego, ze nikt tego ode mnie nie wymaga na sile.
              (Nie bylbym jednak pewien, czy dotyczy to rowniez Wielkiej Brytanii,
              szczegolnie po przystapieniu Polski do UE i najazdu wysp przez rozny
              element, nie tylko zreszta z Polski).

              Niemcy staja sie gora, bo zaraz po wojnie byli i czuli
              sie "zdeptani" i musieli walczyc o swoja pozycje i o przetrwanie.
              Sila rozpedu poszli nastepnie do przodu i wyprzedzili innych.

              Niderlandy staly sie najwieksza potega gospodarcza i handlowa Europy
              w 17-wieku, po tym jak w wieku 16-tym walczyly o zrzucenie
              hiszpanskiego jarzma i wyzwolenie sie spod hiszpanskiego "buta". I
              potem sila rozpedu poszly do przodu "jak strzala".

              Hiszpanie walczyli wczescniej z Maurami i po zwyciestwie ("Juz w
              gruzach leza Maurow posady...") sila rozpedu poszli dalej - podbili
              Meksyk, Ameryke Poludniowa.

              Natomiast ludy szczesliwe, zyjace dlugo w dobrobycie i pokoju, z
              czasem gnusnieja. Tym niemniej ciagle nosza w sobie geny wielkosci.
              • de_oakville Noblisci 08.05.10, 12:46
                Ameryka, dzieki swojej otwartosci na swiat, sciagala przez wieki
                imigrantow z calego globu. Amerykanie to narod imigrantow, nie ma
                wiec sensu mowic, ze ten byl Niemcem, a tamten Wlochem. Po latach to
                juz byli Amerykanie. Ameryka przeprowadzala rowniez "drenaz mozgow"
                nie tylko "na sile", ale przede wszystkim ludzie wyksztalceni
                przyjezdzali tu z wlasnej woli, majac lepsze warunki do pracy,
                osobistego rozwoju i zyjac z dale od wojen.

                Niemcy byly natomiast w przeszlosci krajem egoistycznym, zapatrzonym
                w siebie i czesto majacym innych za nic. Byli niewatpliwie potega,
                ale troche przecenili swoja wielkosc. Popelnili blad. I ten blad
                dzieki przykrym doswiadczeniom swietnie zrozumieli. Wzieli przyklad
                otwartosci na swiat z Amerykanow. W Ameryce ludnosc pochodzenia
                niemieckiego (i innego germanskiego) stanowila "jadro" bialego
                spoleczenstwa i to dzieki nim Ameryka osiagnela, to co osiagnela.
                Nie ma zatem sensu "degradowac" "Jankesow", bo to tak
                jakbym "degradowal" swojego ciotecznego brata, tylko dlatego, ze
                mieszka w Australii, a nie w Europie (podobno "zglupial" i
                ma "mozdzek" kangura).

                Obecnie Niemcy stanowia "jadro" zjednoczonej Europy. Europa ma duze
                szanse aby stac sie gora. Amerykanie maja Meksykanow, a Niemcy maja
                Hiszpanow. I Polakow rowniez.
                • de_oakville Dunczycy w polnocnej Anglii 09.05.10, 12:54
                  Niemcy, Anglia i Skandynawia maja wspolne etniczne korzenie

                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  "A third German influence on Medieval Europe was the Vikings, and
                  their successors the Normans . Actually, the word "Viking" refers to
                  an occupation, that is slipping up little streams and creeks --viks--
                  to plunder unsuspecting villages. The people commonly called
                  Vikings were the Norse, a Scandinavian sea faring people from
                  Norway, Denmark, and Sweden.

                  "In effect, they were the Germans who stayed behind, as many of the
                  German tribes can be traced back to Sweden and Denmark."

                  www.hyw.com/books/history/Vikings_.htm~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                  Kolonizacja polnocnej Anglii przez Dunczykow

                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  "Barely had this cultural revival gotten underway than England and
                  her infant language were under attack again - this time by Viking
                  raiders from Skandinavia and Denmark. These were people who were
                  related to the Anglo-Saxons by both blood and language. In fact,
                  they were so closely related that they could probably broadly
                  understand each other's languages, though this must have been small
                  comfort to the monks, farmers, and ravaged women who suffered their
                  pillaging. These attacks on Britain were part of a huge,
                  uncoordinated, and mysterious expansion by the Vikings (or Norsemen
                  or Danes, as history has variously called them). No one knows why
                  these previously mild and pastoral people suddenly became aggressive
                  and adventurous, but for two centuries they were everywhere - in
                  Russia, Iceland, Britain, France, Ireland, Greenland, even North
                  America.
                  (...)
                  Then, just as mysteriously, the raids ceased and for half a century
                  the waters around the British Isles were quiet.
                  (...)
                  "The Danish influence in the north was enormous. The scale of their
                  settlements can be seen from the fact that more than 1400 place-
                  names in northern England are of Skandinavian origin. For a long
                  time, the people in some places spoke only Old English while in
                  other places, often on the next hillside, they spoke only Old Norse.
                  Occasionally this arrangement lasted for years - in the Shetland
                  Islands, in the far north of Scotland, it lasted for centuries, with
                  the people speaking a Norwegian dialect called Norn until well into
                  the 1700s, of which some 1500 dialect words survive to this day."

                  (Bill Bryson, "The Mother Tongue")
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  • de_oakville Re: Dunczycy w polnocnej Anglii 09.05.10, 12:56
                    Wplyw francuskiego na angielski to rowniez zasluga Wikingow

                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    "The Normans were Vikings who had settled in northern France 200
                    years before. Like the Celtic Britons before them [Brittany], they
                    had given their name to a French province, Normandy. But unlike the
                    Celts, they had abandoned their language and much of their culture
                    and became French in manner and speech. So totally had they given
                    up their language, in fact, that not a single Norse word has
                    survived in Normandy, apart from some place names.
                    (...)
                    The variety of French the Normans spoke was not the speech of Paris,
                    but a rural dialect.
                    (...)
                    [after the Norman conquest of 1066] No king of England spoke English
                    for the next 300 years. It was not until 1399, with the accession of
                    Henry IV, that England had a ruler whose mother tongue was English.
                    One by one English earls and bishops were replaced by Normans.
                    (...)
                    At the same time, animals in the field usually were called by
                    English names (sheep, cow, ox), but once cooked and brought to the
                    table, they were generally given French names (beef, mutton, veal,
                    bacon).
                    (...)
                    Anglo-Norman differed from the standard French of Paris in several
                    ways. For one thing, Parisian French, called Francien, tended to
                    avoid "w" sound. So while the Normans
                    pronounced 'quit', 'question', 'quarter', and other such words as if
                    they were spelled 'kwit', 'kwestion', and 'kwarter', Parisians
                    pronounced them with a hard "k" sound. Equally, standard French
                    used 'cha-' in some constructions where the Normans used 'ca-'. Thus
                    we have such differences
                    as 'carry/charrier', 'cauldron/chaudron', 'cattle/chattel'.
                    (...)
                    Norman-French, like the Germanic tongues before it, made a lasting
                    impact on English vocabulary."

                    (Bill Bryson, "The Mother Tongue")
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    • pultorakh A moim zdaniem to brednie. 09.05.10, 13:16
                      Zamiast posiłkować się jakimiś anglojzycznymi tekstami wystarczy wpisać w
                      wyszukiwarkę "Starożytne Cywilizacje".
                      Tutaj napisałem o nim przy okazji podobnej dyskusji ale dotyczącej rzekomej
                      słowiańskości Polski i innych krajów uważanych za słowiańskie.
                      forum.gazeta.pl/forum/w,48782,110841766,110921666,Ja_rowniez_odczuwam_przyjemnosc_z_czytania.html
                      Język angielski ma bardzo wiele wspólnego z francuskim, przede wszystkim
                      specyficzną wymowę, totalnie odróżniającą się od języka pisanego. Tak samo jest
                      we Francji. Teraz wystarczy porównać język angielski, francuski i walijski lub
                      irlandzki. Zbieżności na pewno będa, ponieważ angielski powstał w wyniku
                      zmieszania języków germańskich Anglów i Jutów z celtyckimi językami jakimi
                      posługiwali się na codzień Brytoni. Tak samo jest z Francją gdzie język powstał
                      w wyniku zmieszania łaciny z językami galijskimi, celtyckimi oczywiście. Skąd
                      bierze się taka różnica w wymowie między językiem francuskim a włoskim czy
                      hiszpańskim, i duża zbieżność z językiem angielskim? A no z tego że ludności
                      celtyckiej której były miliony w Galii i Albionie narzucono język mniejszości -
                      Rzymian lub Anglosasów, którzy wymarli lub uciekli. Język został.
                      Twierdzenia o związkach między Danią a Anglią nie mają sensu i biorą się tylko z
                      chęci udowodnienia czegoś zbiega się z Pana poglądami. Lubi pan Danię, niech Pan
                      lubi, ale proszę nie mieszać kompletnie innych narodów typu Anglicy czy Szkoci,
                      oni z Duńćzykami nie mają więcej wspólnego niż Polacy czy Hiszpanie.
                      • pultorakh Re: A moim zdaniem to brednie. 09.05.10, 13:23
                        O Anglii też jest jeden zeszyt, który powtarza dokładnie to co ja piszę tzn. nie
                        twierzi, że Anglosasi nie odcisnęli swojego piętna w Anglii, ale nie na tyle by
                        utożsamiać Anglików z Germanami, o Duńczykach nawet nie wspominając. Takie
                        pytanie: Ludność wysp brytyjskich w tamtym czasie (V-VII wiek)wynosiła coś koło
                        2-3 milionów, może więcej nie pamiętam już dokładnie.
                        W jaki sposób jakaś garstka, nawet kilkadziesiąt tysięcy Anglów, Sasów i Jutów
                        miało wpłynąć na czynnik etniczny mieszkańców Brytanii.
                        Możliwe, że ich wszystkich wyrżnęli w pień i na ich grobach postawiwili swoje
                        chaty po czym wzięli się za błyskawiczne rozmnażanie, dzięki czemu liczba
                        ludności w ciągu jednego, dwóch pokoleń wzrosła z mniej niż 100 tys. do kilku
                        milionów.
                      • de_oakville Re: A moim zdaniem to brednie. 09.05.10, 15:06
                        pultorakh napisał:

                        > Zamiast posiłkować się jakimiś anglojzycznymi tekstami wystarczy
                        wpisać w
                        > wyszukiwarkę "Starożytne Cywilizacje".

                        Mein lieber Herr. Seien Sie nicht lächerlich mit Ihren Belehrungen.
                        Ich bin fast zweimal älter als Sie, und ich weiss was ich mache.
                        Ich schätze Ihre Meinung aber nicht in diesem letzten Fall.

                        > Twierdzenia o związkach między Danią a Anglią nie mają sensu i
                        biorą się tylko
                        > z
                        > chęci udowodnienia czegoś zbiega się z Pana poglądami. Lubi pan
                        Danię, niech Pa
                        > n
                        > lubi, ale proszę nie mieszać kompletnie innych narodów typu
                        Anglicy czy Szkoci,
                        > oni z Duńćzykami nie mają więcej wspólnego niż Polacy czy
                        Hiszpanie.

                        No coz. To nie sa brednie tylko sprawdzone fakty, o ktorych wie
                        kazdy Dunczyk i (wyksztalcony) Anglik. Prosze wziac do reki dunski
                        podrecznik historii, a dowie sie Pan o tych faktach znacznie wiecej.

                        Historie tworzy nie Pan piszac to, co Panu wlasna mysl do glowy
                        przyniesie a nastepnie klawiatura komputera bez szemrania przyjmie,
                        tylko uznane autorytety historii z wielu krajow, ktore umieszczaja
                        wyniki swoich badan w pracach przechowywanych w powaznych
                        instytutach panstwowych. Oczywiscie, ze dokumenty mozna zaklamac,
                        ale chyba nie podejrzewa Pan o to uczciwiej Skandynawii.

                        Odwzajamnie sie tym, ze absolutnie nie "kupuje" panskiego
                        twierdzenia, ze Polacy to nie Slowianie. Czyzby Slowianie nie
                        istnieli a istnialy jedynie jezyki slowianskie? Jesli, tak to gdzie
                        ci Slowianie sie "rozplyneli?". Polacy to z pewnoscia Slowianie,
                        chociaz z domieszka obcej krwi - wloskiej, szwedzkiej ("potop"),
                        wegierskiej, holendersiej, niemieckiej, tatarskiej, rosyjskiej,
                        innych narodow Rosji ("zabor"), zydowskiej i innej. W jakim stopniu
                        i w jakim procencie? Na pewno nie w az tak duzym, zeby twierdzic, ze
                        Polacy to jacys "pol-Slowianie".
                        • pultorakh Proszę się nie obrażać. 09.05.10, 15:38
                          To ,że jest Pan 2 razy starszy nie znaczy, że ma pan 2 razy więcej wiedzy i że
                          wie co Pan robi, w tym momencie. Nie wiem o co panu chodzi z tymi
                          "ośmieszającymi" pouczeniami. Nikt nikogo nie poucza, to co pisze, robię z
                          dobrej woli, a nie z chęci kogoś pouczania.
                          Przez 45 lat w podręcznikach PRLu pisano, że na terytorium Polski Słowianie żyli
                          od pradawnych czasów, a okazuje się że zaledwie od 1500 lat, bo wcześniej ich
                          miejsce zajmowali germańskie plemiona chociażby Wandalowie.
                          Informacje które posiadam bazują na czasopismach NAUKOWYCH, a nie podręcznikach
                          jakiegoś malutkiego kraju, który nic poza budownictwem i klockami Lego nie
                          zdziałał więc musi dorabiać sobie ideologię. Zapewne w duńskich podręcznikach
                          napisano, że Amerykę odkryli Duńczycy. O Islandczykach czy Norwegach nie
                          słyszeli pewnie w Danii.
                          Proszę poszukać w wyszkuiwarce jakieś sformułowania związane z tym o czym Panu
                          pisałem, tak aby znaleźć ten artykuł o którym mówię. Było to chyba w "Nature"
                          albo "Science". Duńskie podręczniki winne zostać zmienione bo uczą bzdur, nie
                          mówiąc o ich rasistowskim charakterze.(twierdzenie, że Duńczycy to jacyś
                          nadludzie skoro odkryli Amerykę, podbili Anglię a i etniczni pobratymcy pół świata.
                          Duńczycy to bardzo przeciętny naród który w swojej historii był popychadłem dla
                          Szwecji, Rzeczypospolitej czy Francji i Duńczycy muszą to zrozumieć i
                          zaakceptować, także w swoich podręcznikach).
                          Ja go czytałem z 2 lata temu i było to dane z 2008r, które wywróciły do góry
                          nogami myślenie w kategoriach Anglia-Anglosasi-Anglowie i Jutowie-Dania na
                          Anglia-Szkocja-Walia-Irlandia-Francja-Belgia-Austria-południowe Niemcy-północna
                          Hiszpania.
                          W tym magazynie o którym pisałem wyżej - Starożytne Cywilizacje jest jeden numer
                          poświęcony Anglii, panowie specjaliści piszą, że ludność Brytanii to ludność
                          pierwotna, ani celtycka, ani germańska ani jakakolwiek indoeuropejska. Istnieją
                          silne związki między wyspami brytyjskimi a Hiszpanią. Po prostu ludność
                          Brytanii, ta przedceltycka pochodzi z obszarów obecnej Hiszpanii, gdzie do
                          dzisiaj żyją potomkowie ludności nie-indouropejskiej (chociażby Baskowie)a
                          zwykli Katalończykom bliżej do mieszkańców Afryki niż do Kasytlijczyków czy
                          Portugalczyków - to akurat pochodzi z numeru poświęconego Iberom.
                          Proszę nie dorabiać faktów do ideologii, bazować na faktach najnowszych
                          publikowanych przez wydawnictwa specjalistyczne.
                          Co do Słowian to zapraszam do wątku, do którego dałem Panu linka.
                          Pozdrawiam.
                          • de_oakville Celtowie, Anglowie, Sasi, Rzymianie 09.05.10, 19:25
                            Oczywiscie, z tym "starszenstwem" ma Pan racje. Absolutnie sie nie
                            obrazilem. Odnosze wrazenie, ze jest Pan czlowiekiem kulturalnym i
                            bardzo sobie cenie dyskusje z Panem. Od czasu, kiedy na forum
                            przestal sie pojawiac 'hubert100' ogolna kultura dyskusji podniosla
                            sie tu niemal do 'dunskiego' poziomu (oczywiscie zartuje). Prosze
                            sie rowniez nie obrazac na moje 'pouczenia', ktore wlasnie nastapia
                            i nie traktowac je jako 'ewangelie' (nie jestem fanatykiem bez
                            poczucia humoru).

                            "Zacznijmy od elementarza"

                            Przed inwazja Anglo-Sasow celtycka Wielka Brytania byla przez dlugie
                            lata (367) kolonia rzymska. Bardzo cywilizowana kolonia rzymska,
                            ktorej mieszkancy korzystali z lazni, biezacej wody, rodzaju
                            centralnego ogrzewania i innych osiagniec rzymskiej cywilizacji i
                            dobrobytu. Jak pisal Winston Churchill w "Historii ludow mowiacych
                            po angielsku", "Wielka Brytania" osiagnela dopiero w XIX wieku taki
                            poziom dobrobytu, jakim cieszyla sie w czasach rzymskich."

                            Jednak w procesie upadania Starozytnego Cesarstwa Rzymianie opuscili
                            Wyspy Brytyjskie i pozostawili miejscowa ludnosc (Celtow) na pastwe
                            poganskich barbarzyncow z kontynentu europejskiego (Anglo-Sasow)
                            masowo naplywajacych na wyspy. Fragmenty, ktore tu podaje sa
                            przypadkowe, ale potwierdza je wiele znanych mi zrodel.

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            "Trudno jest wczuc sie w stan ponizenia, ktore musieli odczuwac
                            Celtowie bedac najechani i zdominowani przez prymitywnych,
                            niepismiemnnych wojowmikow z barbarzynskich krancow Imperium
                            Rzymskiego. W czasach rzymskich Celtowie stali sie juz ludzmi
                            cywilizowanymi, przestrzegajacymi prawa, przyzwyczajonymi do
                            rzadu i sprawnych sil porzadkowych. Wielu z nich cieszylo sie
                            aspektami cywilizacji - biezaca woda, rodzajem centralnego
                            ogrzewania itd. Byly to rzeczy nieznane hordom najezdzcow i nie byly
                            znane ponownie w Brytanii az przez nastepne 1500 lat.

                            (Bill Bryson, "The Mother Tongue")
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            "Barbarzyncy nie szczedzili nikogo. Krwia splynely czarno-biale
                            mozaiki, z dymem poszly drewniane, gorne czesci budynkow, sprzety i
                            meble. Historia nie zna przypadku by Anglowie czy Sasi, po
                            wymordowaniu wlascicieli zamieszkali w rzymskiej willi. Od razu
                            jeli w lasach scinac deby i z poteznych, pionowo stawianych glazow
                            budowac, jak we wlasnym kraju, domostwa skupione wokol chaty wodza.
                            To co rzymskie, niszczyli bez litosci. Kronikarz pisze ze zgroza,
                            ze 'kazda kolonie rownali z ziemia... Nieszczesne niedobitki
                            uciekaly ku wzgorzom, po to jedynie, by nieprzyjaciel chwytal ich
                            tam i zostawial zwaly trupow. Niektorzy, gnani glodem, wracali i
                            oddawali sie w wieczna niewole... Inni szlochajac odplywali za
                            morze."

                            (Jacek Wozniakowski, "Zapiski kanadyjskie")
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            W roku 410 legiony rzymskie wycofaly sie z Brytanii i pozostawily
                            Celtow swojemu losowi. Na skutek naporu poganow [tj. Anglo-Sasow]
                            wielu Celtow zostalo wchlonietych lub zabitych. Pozostali uciekli do
                            polozonych najdalej na zachod krancow Wysp Brytyjskich lub przez
                            Kanal La Manche do Francji, gdzie zalozyli swoja kolonie
                            w Bretanii przez co ponownie wprowadzili jezyk celtycki na kontynent
                            europejski. Niektorzy, miedzy innymi pol-legendarny krol Artur,
                            pozostali i walczyli. Dowodem na to sa nazwy niektorych miejsc, z
                            ktorych by wynikalo, ze wysepki celtyckiej kultury przetrwaly
                            gdzieniegdzie w Anglii (na przyklad w okolicach Shaftesbury polnocno-
                            wschodnim hrabstwie Dorset). Lecz niewiele wiadomo, aby byc pewnym.
                            Pomimo dlugotrwalego pobytu na wyspach - Rzymianie przez 367 lat.
                            Celtowie przynajmniej przez 1000 lat, zostawili oni po sobie
                            NIEWIELE. Sporo angielskich nazw miejscowosci jest pochodzenia
                            celtyckiego (na przyklad Avon on Thames), lub rzymskiego (koncowka '-
                            chester' w 'Manchester' lub '-caster' w 'Lancaster' - oba slowa
                            pochodza od rzymskiego slowa 'oboz'). Ale w codziennym slownictwie
                            wygladalo to tak, jakby NIGDY ich nie bylo na wyspach.
                            Po Celtach pozostalo tylko nie wiecej niz 20 wyrazow - w wiekszosci
                            terminow geograficznych opisujacych bardziej pagorkowaty i zmienny
                            krajobraz brytyjski.
                            (...)
                            Ten brak wplywu jezykowego [tj. celtyckiego na angielski] jest
                            bardzo zaskakujacy, biorac pod uwage fakt, ze Anglo-Sasi
                            obficie zapozyczali ze slownictwa od Rzymian bedac jeszcze na
                            kontynencie, przed przybyciem na Wyspy Brytyjskie (np.
                            'street','pillow', 'wine', 'inch', 'mile', 'table')".
                            I pomimo wszystkich swoich brakow, Anglo-Sasi poslugiwali sie
                            jezykiem, ktory byl 'bogaty w mozliwosci' (Otto Jespersen).
                            (Bill Bryson, "The Mother Tongue")
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            P.S. Zarowno Tallin w Estonii (po estonsku "dunskie miasto") i
                            Dublin w Irlandii zalozyli w dawnych czasach Wikingowie.

                            en.wikipedia.org/wiki/File:Viking_Expansion.svg
                            • de_oakville To co Pan napisal 09.05.10, 22:26
                              zdradza niestety ignorancje. Sorry about that. Prosze oto Panski
                              cytat

                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                              "Twierdzenia o związkach między Danią a Anglią nie mają sensu i
                              biorą się tylko z
                              chęci udowodnienia czegoś zbiega się z Pana poglądami. Lubi pan
                              Danię, niech Pan
                              lubi, ale proszę nie mieszać kompletnie innych narodów typu Anglicy
                              czy Szkoci,
                              oni z Duńćzykami nie mają więcej wspólnego niż Polacy czy Hiszpanie.
                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                              Kazdy student pierwszego roku anglistyki powie panu o mocnych
                              zwiazkach Anglii i Danii. Skad sie wziely w angielskim takie wyrazy
                              jak:

                              freckle, leg, skull, meek, rotten, clasp, crawl, dazzle, scream,
                              trust, lift, take, husband, sky?

                              i wiele, wiele innych.

                              Nie twierdze, ze Dunczycy sa jakimis nadludzmi, sa po prostu ludzmi
                              i za to wielu ich lubi.

                              Ze sposobu jaki Pan pisze wydawalo mi sie na poczatku, ze moge uznac
                              Pana za 'autorytet' w sprawach Slowian. Mnie Slowianie mniej
                              interesuja na tej zasadzie, ze sam jestem Slowianinem. Interesuja
                              mnie Germanie, narody romanskie, Chinczycy itd. Na tej samej
                              zasadzie, ze normalnego mezczyzne interesuja kobiety, a nie inni
                              mezczyzni. Widze, ze niewiele Pan wie na temat Anglii i na temat
                              Danii. No, a jak juz sie kogos "zlapie" na ignorancji w jednej
                              dziedzinie to istnieje duze prawdopodobienstwo, ze dotyczy to
                              rowniez i innych dziedzin.


                              Farvel!
                              • pultorakh Być może ingorantem jestem, ale na pewno nie 09.05.10, 23:54
                                osobą która wierzy w to jest powszechnie podawane.
                                Podstawą niezgody jest brak zrozumienia. Ja nigdy nie podważałem wpływu kultury
                                i języka, obyczajów innymi słowy sfery cywilizacyjnej ludów germańskich które w
                                jakiejś tam, nie dużej jednak liczbie przybyli na południe i wchód Anglii.
                                Podważam natomiast teorię jakoby Anglia a Szkocja czy Walia lub Irlandia to były
                                kraje o różnym rodowodzie i pochodzeniu etnicznym.
                                Teorią, oparta jednak na najnowszych badaniach naukowych, bodajże z lat
                                2007-2008, może wcześniejszych podważa tą wcześniejszą teorię, w którą jak mi
                                się wydaje, Pan oraz 99% procent "niekumatych" wierzy.
                                Owszem można stwierzić, że teoria ta mówiąca, że Anglicy to bracia wobec
                                Francuzów czy Szkotów doskonale się wpisuje w obecne prądy polityczne, ponieważ
                                wzmacnia ruchy centralistyzne w Wielkiej Brytanii oraz kieruje to państwo
                                bardziej ku swoim braciom, zza kanału La Manche. W dodatku teoria ta pokazuje
                                cały bezzsens "braterskich" wojen między Anglią a Francją czy Anglią a Szkocją.
                                Odwieczni wrogowie czasami okazują się najbliższymi braćmi, tak jest w przypaku
                                Polaków i Ukraińców lub Rosjan, tak jest w przypadku najbliższych sobie Anglików
                                i Szkotów oraz Anglików czy Francuzów.
                                Pana teoria, a raczej teoria "odgórna" którą zapewne do dzisiaj wykłada się w
                                Cambridge czy Kopenhadze bazuje na języku i sferze kulturowej nie biorąc pod
                                uwagę czynników etnicznych oraz tego, że
                                "człowiek jest więźniem własnej krwi". Moim zdaniem przyczyną tego jest
                                polityczna poprawność oraz strach przed oskarżeniem o rasizm bo jak można
                                określić profesorów mówiących, że ważniejsza jest krew (w znaczeniu genetyka i
                                dziedziczone i niezmazywalne cechy)od wpływów kulturowych. W myśl tej teorii
                                Marokańczyk czy Pakistańczyk nigdy nie będzie Francuzem czy Brytyjczykiem
                                ponieważ nie zezwala na to jego krew i świadomość z niej wynikająca. Dla
                                Anglików Pakistańczyk i rodowity z dziada pradziada mieszkaniec East Anglia czy
                                Essex to ten sam obywatel, chociaż ten pierwszy w każdej chwili może wyrzec się
                                Brytanii i wrócić o swoich korzenii.
                                Czasami powiązania etniczne są dużo silniejsze niż język czy sfera kulturowa.
                                Obecnie w Europie następuje renesans wierzeń przechrześcijańskich oraz
                                świadomości regionalnej. Ludzie mając dostęp do nieograniczonych źródeł
                                informacji przekonują się, że bycie Francuzem to jedno, a bycie Korsykańczykiem
                                czy Alzatczykiem to drugie. Można być obywatelem Hiszpanii a nienawidzić
                                Katalończyków i uważać ich za obcych etnicznie i rasowo wręcz mieszkańców tego
                                samego państwa mówiących tym samym (państowym - kastylijskim)lub bardzo podobnym
                                (lokalnym-katalońskim)językiem.
                                • pultorakh Troszeczkę pomieszało mi się jednak z tymi Celtami 10.05.10, 11:22
                                  Ale to co napisałem o wspolnym pochodzeniu Brytyjczyków i rdzennych Hiszpanów to
                                  prawda.
                                  Tak samo pomieszało mi się źródło. Nie był to ani "Science" ani "Nature"
                                  www.prospectmagazine.co.uk/2006/10/mythsofbritishancestry/
                                  query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9E00EED91431F935A35750C0A9619C8B63&sec=&spon=&pagewanted=2
                                  Wniosek z tego jest taki, niech Duńczycy zmienią podręczniki historii i
                                  zaczną uczyć tego co piszą/pisali w piśmie "Starożytne Cywilizacje, bo to jednak
                                  dane tam zawarte były najbardziej zbliżone do prawdy.
                                  Szkoda, że to pismo nie
                                  jest już wydawane, jedyny sposób aby je przeczytać to wykuszkiwarka i
                                  rapidshare. Warto poświęcić te 15-20 minut na przeczytanie numeru bo bardzo
                                  wielu ciekawych można się dowiedzieć. Mnie nigdy jakoś historia starożytna nie
                                  interesowała, ale z dużą przyjemnością przeczytałem te ponad 1200 stron (licząc
                                  ponad 60 numerów ze 100 razy 20 stron na numer).
                        • misterpee Re: Polacy z domieszka krwi zydowskiej 12.05.10, 08:16
                          zapeewne takich jesdt zero.Tak zwani zydzi europejscy, nie sa
                          zydami - to sa Khazarzy. Tak zwani polscy bzydzi sa naprawde
                          polskimi khazarami, albo gruzinami. Poniewaz Oakville ma domieszke
                          krwi eskimoskiej, jego umiejatnosc robienia balwanow jest godna
                          uwagi. Ale wrocmy do genialnych Niemcow, tych pieknych blondynow
                          niebieskookich z okolic Zakopanego, z ciupagami i bryndza. To
                          wlasnie ci Tatrzanscy gorale powinni byc tematem opery Wagnera, a
                          nie Nibelungowie.
                            • misterpee Re:ty tez przyznaj sie 12.05.10, 15:01
                              do: handlowania organami ludzkim, handlem niewolnikow, finansowych
                              szwindli i kradziezy przez tysiace lat, wywolywaniem rewoluicji i
                              wojen, handlu narkotykami, kontroli mediow, sianiu nienawisci miedzy
                              narodami, propagowwania prostytucji i seksu kazdego rodzaju, pryznaj
                              sie do eksterminacji palestnczykow.
                              • pultorakh Zmieńcie temat. 12.05.10, 15:12
                                Nie wiem po co użytkownik misterpee zszedł na Żydów, a ten drugi użytkownik na
                                Kościół Katolicki.
                                Ja mam swoje zdanie na temat obydwu tych rzeczy, raczej mało pozytywny ale to
                                nie miejsce na takie bzdury.
                                • pultorakh Lewacki ateizm się leczy, zwykły niekoniecznie 14.05.10, 22:53
                                  Ja jestem normalnym ateistą, ale brzydzę się lewackimi czy lewicowymi
                                  ateistami-antyklerykałami, który swoim chamstwem i brakiem jakichkolwiek
                                  poglądów poza niszczeniem tego co normalne, sobą nie reprezentują. Lewactwo to
                                  choroba psychiczna i należy je leczyć.
                                  Więcej szacunku dla inaczej myślących, także tych co nie lubią Żydów lub wręcz
                                  ich nienawidzą lub są antykościelni.
                                  • amonavis Znaczy rozumiem, ty cos soba reprezentujesz, a ja 14.05.10, 23:20
                                    niby nie. Odkryles w mnie lewackiego antyklerykala. Nie, ja jestem
                                    zwyczajnym, normalnym antyklerykalem, ktory nienawidzi kosciola za
                                    to , ze kasuje np. 2 mld zl za nauczanie katechizmu. Robia to
                                    rowniez w przedszkolach, gdzie dzieci nieprawomyslnych sa wypraszane
                                    z sali pelnej "normalnych" dzieci. To stygmatyzuje te dzieci, ktore
                                    jeszcze niczego nie rozumieja. Ja sie tym brzydze, ponimajesz. Kk
                                    powinien sie odwalic od panstwowych pieniedzy, tak, aby
                                    zielonoswiadkowcy nie placili za te bzdurne lekcje katechizmu, a
                                    pedaly i lesbijki nie placili na kk, ktory ich zwalcza dajac spokoj
                                    jedynie swoim pedalam i pedofilom. Rece precz od pieniedzy tych
                                    ludzi. Polska ze 100 letnim opoznieniem winna sie stac panstwem
                                    laickim a nie wyznaniowym (jednowyznaniowym). Gratuluje ci, ze tak
                                    dobrze znosisz syjonistow i popierasz ich za to ze wymordowali
                                    zydow. Jesli tak, to ja sie toba brzydze.
                                    Tak, tak jestem antykoscielny i to bardzo. I wyrzucilem rowniez
                                    precz swoja legitymacje chrzescianina. Wzialem te, ktora dawal
                                    Nicki, jesli wiesz, kto to takowy.
                                    • pultorakh Mniej czytaj FiM to więcej będziesz myślał. 15.05.10, 18:41
                                      Kiedyś czytałem tego szmatławca, bo dużo w nim prawdy pisali. Dzisiaj też sporo
                                      prawdy piszą, ale o Kk jak to tam określają, niestety cała reszta to lewacki
                                      bełkot w stylu Trybuny Ludu. I tym się brzydzę i to bardzo.
                                      Co do zapóźnienia to Kościół mimo swoich wszystkich grzechów nie opóźnił nas tak
                                      jak piszą w FiM, ponieważ patrząc na takie kraje jak Francja, Korea
                                      Południowa,Irlandia Austria, Stany Zjednoczone czy landy katolickie w RFN
                                      (Bawaria, Badenia Wirtembergia)lub regiony we Włoszech czy Holandii religia czy
                                      jej brak nie predestynuje do poziomu zapóźnienia danego kraju. Polska ma
                                      opóźnienie przez okupację rosyjską, w wyniku której doszło do nadmiernej
                                      klerykalizacji II RP, oraz okupacji sowieckiej po II wojnie światowej, w wyniku
                                      której doszło do klerykalizacji III RP.
                                      Gdyby nie Moskwa, Polska byłaby dzisiaj cywilizowanym laickim państwem.
                                      • pultorakh Jeszcze jedno. 15.05.10, 18:45
                                        Przestań czytać też "NIE" bo tam też podobny lewacki bełkot wypisują. Najlepiej
                                        jednak obok FiM oraz "NIE" czytać "Nasz Dziennik" czy Rzeczpospolitą wtedy
                                        człowiek wyrabia sobie obiektywny obraz sytuacji.
                                        Co do waszego konfliktu o to kto jest gorszy Kościół katolicki czy Żydzi to
                                        uważam że ten konflikt jest bez sensu bo to tak jakby się pytać co jest
                                        gorszego: Marksizm-leninizm czy ZSSR. Moim zdaniem Żydzi i kk jadą na tym samym
                                        wózki od 2000 lat, jedni i drudzy nazwajem siebie opluwają bo chodzi im tylko o
                                        władzę i pieniądze.
                                      • amonavis Synku, przestan zadzierac noska i przestan mi 15.05.10, 20:33
                                        radzic co mam czytac. Ja tobie nie radze a ty mnie nie doradzaj.
                                        Zle tez odczytales sedno konfliktu. Ja nie dyskutuje, kto jest
                                        lepszy: zydzi czy kk. Ja stwierdzam jedno, ze kk jest wstretna i
                                        obmierzla instytucja (u zydow w ogole taka instytucja nie istnieje-
                                        to tak nawiasem mowiac) i ze nie nalezy sie jej cwaniakom dawac
                                        nabierac. Wszystko co mowia to klamstwa i z tych klamst zyja.
                                        Mowie tez, ze zyd to taki sam czlowiek jak polak. Ma tyle samo zalet
                                        i wad. Mowie tez, ze nie wolno nikogo mordowac, ni zydow ni polakow.
                                        Mowie tez, ze jest bezspornym faktem, ze kk przyczynil sie do
                                        wymordowania zydow, tak jak palil ludzi i wieszal, w tym rowniez
                                        najlepszych. Jego historia ocieka krwia i ludzkim potem. W
                                        porownaniu do nich "lewaki" (kto wie, moze tez jestem lewak?) to
                                        zwyczajne gnojki. Ty ty Synku zacznij wreszcie myslec. Zda sie, ze
                                        jestes na dobrej drodze.
                                        • pultorakh Ze stalinistami nie będę dyskutował. 15.05.10, 22:33
                                          Komunistyczna stalinowska ideologia wypaliła ci umysł, stąd powtarzasz to samo
                                          co niegdyś ten pomiot ludzkości gorszy od Hitlera, Mussoliniego, Franco,
                                          Pinocheta razem wziętych. Będąc ateistą nie popierał zdziczałego
                                          antyklerykalizmu, taki jaki był chociażby w republikańskiej Hiszpanii, gdzie
                                          zamordowano dziesiątki tysięcy osób czy ZSRR gdzie walcząc z religią i Cerkwią
                                          Prawosławną mordowano setki tysięcy, jeśli nie miliony. To co powtarzasz, to
                                          wypisz wymaluj ten sam bełkot z FiM-u czy "NIE". Poczytaj trochę o ZOG (Zionist
                                          Occupied Government)to troszkę nt. Żydostwa światowego się dowiesz, co to m.in.
                                          korporacja Holocaust i ile zła i zniszczenia ZOG wyrządził w swojej historii, na
                                          pewno nie mniej niż ten twój znienawidzony, a nie lubiany przeze mnie kk.
                                          Kościół to po prostu dla mnie umiędzynarodowiona organizacja władzy , taka sama
                                          jak Kalifat czy Międzynarodówka Komunistyczna choć oczywiście to wszystko różne
                                          organizacje i działające w różnych warunkach.
                                          A jeżeli jesteś lewakiem to współczuję, raczej tego nie da się wyleczyć, jedyne
                                          co może pomóc to ujrzenie prawdy o tym gdzie naprawdę kryje się zło na świecie
                                          (z góry mówię że nie chodzi o ZOG czy Kk).
                                          • misterpee Re: genialni czy nie 16.05.10, 05:07
                                            to jest temat watku, a nie stalinizm. a teraz odpowiedz na ri
                                            pytanie po angielsku:
                                            don't know about Germans being "the best," although some famous
                                            people, such as US Army General George S. Patton, were convinced of
                                            it. Certainly, the Germanic race is of very high quality and has
                                            produced some of humanity's greatest cultural achievements.

                                            Even outside of Germany, much of the groundwork for modern technical
                                            civilization was created by people with mostly Germanic ancestry.
                                            For example, the English were originally Germans who migrated into
                                            Celtic Britain during the days of the Roman Empire. The American
                                            space program was created by scientists of German stock. So the
                                            Germans certainly rate among the top contenders as the best race of
                                            Man.

                                            Germans are an intelligent people, but there are other races, such
                                            as the Jews and the Japanese, who are about equally smart. So why
                                            didn't the Jews invent rocketry? Why didn't the Japanese explore the
                                            world as soon as they could build ships that floated, as the Vikings
                                            and the English did? To answer that, you must understand that White
                                            people have an unusual-for-hominids way of responding to population
                                            pressure.

                                            Most primates, faced with an overcrowding problem, turn inward and
                                            fight each other for control of the existing territory and its
                                            resources. You can see this behavior in chimpanzees (and other
                                            apes), as well as in most non-White human groups. Note that most of
                                            the chronically violent "youth gangs" in US cities are composed of
                                            non-Whites who fight each other for control of the illegal drug
                                            trade.

                                            And White people sometimes do it, also, if their normal response
                                            modality is frustrated. But under normal circumstances White people
                                            facing population pressure turn outward, point themselves toward the
                                            horizon, and GO. They seek out new lands and head for the frontier.
                                            In the 18th century, it might have led an American who was "tired of
                                            the city" to turn pioneer and join a wagon-train headed West. Or to
                                            do whatever the equivalent was in some other place and time.

                                            I call it "the Call." It's not like a telephone call, but rather
                                            more like the call of wild geese flying overhead: "Join us, for it
                                            is time to find a new place." If you're White, you've probably felt
                                            it yourself. It's what made Star Trek so popular and why that intro
                                            theme music (and the voiceover by actors Shatner or Stewart) gets so
                                            achingly, itchingly into your brain. It's why spaceflight fired the
                                            imagination during the mid-20th century when the average person
                                            could be persuaded that space travel would become common soon. The
                                            Call is why White people have done very surprising things.
                                            Intelligence is only part of it. The rest is simply the way White
                                            people evolved to adapt to crowding and resource constraints.
                                            • pultorakh Patton a fakty. 16.05.10, 15:36
                                              Nie wiem jaki jest sens cytowania kogoś, nawet wybitnego, kto żył w innym
                                              świecie i w innej epoce. "Germanic race" - cóż to takiego w ogóle?? Dzisiaj
                                              nauka wie dokładnie że ras jest kilka, ale nie ma wśród nich czegoś takiego jak
                                              rasa germańska.
                                              "the English were originally Germans who migrated into
                                              >Celtic Britain during the days of the Roman Empire" - kolejna bzdura, ale w
                                              tamtych czasach w to wierzono, nawet dzisiaj jeden z użytkowników w tym wątku
                                              upiera się przy tej teorii że Anglicy to Germanowie, chociaż fakty mówią, że
                                              Anglicy to bardziej rdzenni mieszkańcy spokrewnieni z Iberami czy Baskami, niż
                                              Niemcami lub Duńczykami.
                                              Reszty tych wypocin nie ma co nawet komentować, człowiek żył w innych czasach,
                                              teraz mamy inne.
                                            • pultorakh To była metafora. 18.05.10, 08:58
                                              Skoro napisałeś, że może i lewak z Ciebie, to ja napisałem dosadnie, a może
                                              jednak stalinista czyli komunistyczny ekstremista, popierający zbrodniarza nad
                                              zbrodniarzami.
                                              Zresztą Stalin i jego poplecznicy, także późniejsi następcy mieli dosyć podobne
                                              do twoich poglądy.
                                              • pultorakh Re: To była metafora. 18.05.10, 09:03
                                                W ramach dowodów to polecam zapoznanie się z jakimiś źródłami dotyczącymi
                                                polityki antyreligijnej w ZSRR czy republikańskiej Hiszpanii. Niczym nie różni
                                                się ona od antyżydowskiej polityki Niemiec hitlerowskim, poza tym że zamiast
                                                Żydów ofiarami były osoby duchowne (w ZSRR osoby związane z Cerkwią, w Hiszpanii
                                                z Kościołem katolickim).
                                                Tacy idioci jak tobie podobni, lewacy i staliniści broniący Żydów przez ich
                                                oprawcami, ale postulujuącymi to samo w drugą stronę(patrząc na język nienawiści
                                                twój i osób związanych ze środowiskami stalinowskich antyklerykałów) to
                                                największe zakłamane, dwulicowe kreatury jakie tylko żyją - dla mnie to lewacy i
                                                staliniści. Można być ateistą, ale ateistą pozytywnym, a nie ateistą-stalinistą.
                              • pultorakh Re:ty tez przyznaj sie 14.05.10, 22:57
                                misterpee napisała:

                                > do: handlowania organami ludzkim, handlem niewolnikow, finansowych
                                > szwindli i kradziezy przez tysiace lat, wywolywaniem rewoluicji i
                                > wojen, handlu narkotykami, kontroli mediow, sianiu nienawisci miedzy
                                > narodami, propagowwania prostytucji i seksu kazdego rodzaju, pryznaj
                                > sie do eksterminacji palestnczykow.
                                W tej materii to chyba raczej niewolnikami zaczęli handlować muzułmanie na
                                szeroką skalę, choć istniało ono dużo wcześniej. To samo z handlem narkotykami -
                                tu raczej prym wiodą Czarni i Metysi lub Indianie z Ameryki Łacińskiej . Tak
                                samo nie słyszałem aby Żydzi propagowali prostytucję i seks każdego rodzaju, ta
                                pierwsza była od zarania dziejów a to drugie to raczej Francuzi-degeneraci wiodą
                                prym.