Gość: Władek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.02.04, 20:21
Piękne słowa i cudowne opowiadanie o rozmowach telefonicznych z
przewodniczącą Związku Wypędzonych. Ja też moge oppowiadać, że rozmawiałem z
kimśtam, i on obiecał, że chce coś tam. Ale wolałbym to usłyszeć od p.
Stainbach, urodzonej w miejscowości Rumia, zajetej przez Niemców 2 1939r,
skąd ich pogoniono w 1945r.
Może mają łączyc Europę, ale ja im nie zaufam.