przyjacielameryki
10.05.10, 13:11
W czasie defilady na Placu Czerwonym z okazji zwycięstwa w dniu 09.05.2010 r.
Rosja zademonstrowała dużą siłę militarną a Prezydent Miedwiediew mówił o
ważnej roli Rosji we wpływaniu na losy świata bo Rosja jest mocarstwem.
No tak, ale wszystko zaczyna się od początku - Rosja ma atomy, ma rakiety ale
jednocześnie ma PKB/mieszkańca na poziomie Botswany a w rankingach poziomu
życia obywateli jest daleko za Albanią nie mówiąc już o pozostałych krajach
europejskich. Jednocześnie w Rosji mamy rządy autorytarne a przestrzeganie
praw człowieka nie jej mocną stroną. Nie funkcjonuje państwo obywatelskie, nie
ma niezależnej silnej kontroli społecznej poczynań rządu i innych instytucji.
Pewne instytucje zaczynają działać sprawnie dopiero na wyrażne polecenie
Putina. Można by tak długo!!! Jak kraj, który nie potrafi rozwiązać swoich
podstwowych problemów i funkcjonuje niezbyt sprawnie, może wpływać na losy
świata? Bo ma atomy i rakiety?