Gość: Piort
IP: 192.168.1.*
19.02.02, 11:05
Uważam,że proces Miloszewicza jest farsą, tak jak Norymberga. Cała nadzieja w
mass mediach, że będą również takie, które będą ucziwie relacjonowac jego
proces, a nie przemilczać rzeczowe argumenty. W Norymberdze radziecki
prokurator Wyszyński zastrzelił na sali sądowej jednego z oskarżonych, który
smiał wspomnieć o zbrodniach stalinizmu, może i tu zastosować taki wariant, to
już będzie dokładnie wiadomo o co chodzi z tym sądzeniem.