Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów w EU

24.05.10, 00:55
Niespostrzeżenie dla bydeła wyborczego EU wykazała się już w 2007 r.
dalekowzrocznością i jednak najwyraźniej pełną świadomością nadciągającego
obecnego kryzysu. Przezornie wprowadziła cichutko, bez hałasu medialnego
prawo zabijania demonstrantów. Chodzi o o ogłoszoną w Dzienniku Ustaw
EU ( 2007/C303/02) interpretację praw człowieka wynikającą z artykuł Nr. 2
Karty Podst. Praw Człowieka.
Otóż, co prawda życie ludzkie jest chronione tą Kartą i nie wolno stosowować
kary śmierci, ale wyłączono spod tego prawa sytuacje, gdy zabicie człowieka
jest wynikiem:
- obrony przed bezprawnym użyciem siły (to jest OK, trudno się czepiać)
- zgodnej z prawem próby zatrzymania i/lub uniemożliwienia ucieczki łamiącemu
prawo/czyli przestępcy (to też jest OK)

- zdławienia buntu lub powstania !!!!!!

eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2007:303:0017:0035:DE:PDF

Uważajcie Grecy i inni. Gdy będą do was strzelać, to w majestacie prawa.



    • eva15 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 00:59
      Korekta:

      Niespostrzeżenie dla bydełka wyborczego
    • felusiak1 ty efka to masz talent do zamulania 24.05.10, 01:49
      "Pozbawienie życia nie będzie uznane za sprzeczne z tym artykułem, jeżeli wynika
      to z zastosowania
      siły, która jest nie więcej niż jest to absolutnie konieczne:
      (A) w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą;
      (B) w celu wykonania zgodnego z prawem zatrzymania lub uniemożliwienia ucieczki
      osobie zgodnie z prawem zatrzymania;
      (C) w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub
      powstania. "

      weź ewuniu przeczytaj ze zrozumieniem. prawo to mówi, że działania podjete
      zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania
      nie bedą traktowane jako sprzeczne z ustawą chroniacą zycie.
      pragnę też donieść, że w krajach eu decyduje katrka wyborcza a nie zadyma na
      ulicy. te mogą być skuteczne w krajach takich jak wenezuela
      gdzie wyborcy nie mają już głosu.
      • eva15 Re: ty efka to masz talent do zamulania 24.05.10, 02:16
        felusiak1 napisał:

        > (C) w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub
        powstania. "
        > weź ewuniu przeczytaj ze zrozumieniem. prawo to mówi, że działania podjete
        > zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania
        > nie bedą traktowane jako sprzeczne z ustawą chroniacą zycie.

        No przecież o tym piszę, poczciwcze. Jest to glejt prawny do zabijania
        obywateli EU
        , jeśli ci będą się buntować czy organizować powstania przeciw
        pomysłom EU.
        Wyborcy swą kartką wyborczą takiego prawa nie sankcjonowali. Nikt ich o to nie
        pytał, czy chcą być zabijani, jeśli będą ze swych władz niezadowoleni.
        • felusiak1 bzdurzysz efka 24.05.10, 05:46
          demonstracja to nie zamieszki lub powstanie.
          niezadowolenie z władz demonstruje sie głosując przeciwko nim w wyborach.
          zamieszki lub powstanie omijają legalną droge i są w rzeczywistości zamachem na
          konstytucyjny porzadek rzeczy.
          • misterpee Re: Felusiak obronca bezprawia 24.05.10, 06:24
            Tylko w komunie interpretowano prawo do demonstrowania i wyborow
            dokladnie tak jak tu pisze Felusiak. Do demonstarntow strzelano, a
            wyborcy oddawali 99% glosow na kandydatow jednosci narodowej.
    • wei.wu.wei Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 08:22
      Ale o co Ci chodzi? Przecież sama uznałaś:

      > - zgodnej z prawem próby zatrzymania i/lub uniemożliwienia ucieczki łamiącemu prawo/czyli przestępcy (to też jest OK)

      Kodeks karny, ROZDZIAŁ XVII
      Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej

      Art. 128. § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,...

      jest przestępcą.
    • polski_francuz We Francji 24.05.10, 08:57
      siem policja boi demonstrantow. A demonstranci demonstruja czesto i szafa gra.

      W Polsce, hm w Polsce nie trzeba prawa by zabijac. Zabijamy sie sami z balaganu
      (w powietrzu, na drogach i w wodzie) glownie.

      Tak wiec, nie czuje sie dotkniety nowym prawem.

      PF
      • eva15 Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 12:04
        polski_francuz napisał:

        > siem policja boi demonstrantow. A demonstranci demonstruja czesto i szafa gra.

        To prawo wprowadzono przezornie, na wypadek ogromnych trudnych do opanowania
        buntów z którymi EU najwyraźniej się, skutkiem kryzysu, liczy.

        > Tak wiec, nie czuje sie dotkniety nowym prawem.

        To oznacza, że nie będziesz demonstrował, czyli Ciebie to nie dotyczy. A to, że
        demonstrantów będą mieć prawo zabijać, to Ci wisi. Bardzo inteligentna
        wypowiedź, godna współczesnego demokraty. Tyle, że to nic nowego. Poczytaj, czym
        taka postawa może się skończyć:

        "Als sie kamen, um die Juden zu holen, schwieg ich, weil ich kein Jude war. Als
        sie kamen, um die Kommunisten zu holen, schwieg ich, weil ich kein Kommunist war
        Als sie kamen, um die Gewerkschafter zu holen, schwieg ich, weil ich kein
        Gewerkschafter war
        Dann, als sie kamen, um mich zu holen, gab es keinen mehr, der für mich seine
        Stimme hätte erheben können.”


        /Pastor Martin Niemöller/
        • wei.wu.wei Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 12:14
          Uparcie zrównujesz pokojową demonstrację z powstaniem? Nie dziwię się, że nie
          doceniłaś mnie pod maską impotenta.
          • eva15 Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 12:55
            uparcie nie rozumiesz, że w tym paragrafie chodzi nie tylko o powstanie lecz o
            bunty/zamieszki. Co jest buntem a nie demonstracją i które bunty są groźne
            zdecyduje władza i wystrzeli do demonstrantów w majestacie prawa.
            • wei.wu.wei Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 13:40
              A przepraszam, nie zauważyłem, że tutaj też odpowiedziałaś.

              Tak, to prawda. To władza decyduje, co jest demonstracją pokojową a co
              zamieszkami. W danym momencie decyduje władza wykonawcza w postaci policji.
              PÓŹNIEJ władza sądownicza może uznać nadużycie policji itp itd.
              Ale co ma robić policja w momencie TERAZ? Ma czekać na orzeczenie sądu, że to
              jednak są zamieszki?...

              • eva15 Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 14:04
                Nie rozumiesz tematu dyskusji. Nie chodzi o zabranie policji prawa do stosowania
                przemocy wobec demonstrantów, to oczywiste, że czasem inaczej się nie da. Ale
                rzecz w czym innym - nowum jest pragraf pozwalający zabijać demonstrantów.
                • wei.wu.wei Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 14:18
                  NIE ma paragrafu pozwalającego zabijać demonstrantów. Przynajmniej nie we
                  fragmencie przepisów, które zawarłaś w swoim pierwszym poście.
                  • eva15 Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 14:38
                    No nie rozumiesz, o czym ten paragraf traktuje.
        • polski_francuz Demokracja 24.05.10, 14:07
          bo, tu o demokracje chodzi, to dyktatura wiekszosci. We Francji, nawet de Gaulle
          mial wiekszosc kilkuprocentowa. Nie sposob Francuzom dogodzic. Wszystkim
          Francuzom, znaczy sie.

          Co do Polski, to uczylismy sie oboje tej samej historii. I tej samej analizy
          historii. A analiza byla, ze dobro publiczne poswiecono na oltarzu dobra
          prywatnego. I trzeba bylo 120 lat, straty elit, milionow ofiar i szczescia
          (przede wszystkim), by nowa historycznie szanse dostac.

          Twoj cytat, Ewa, to dobry cytat, ale niewiele ma wspolnego z sytuacja. Ktora
          jest taka, ze sie trzeba sprzezyc by wygrac przyszlosc.

          Jak masz dzieci, a pewnie je masz, to pomysl o ich przyszlosci.

          PF

          • eva15 Re: Demokracja 24.05.10, 14:40
            polski_francuz napisał:

            > Twoj cytat, Ewa, to dobry cytat, ale niewiele ma wspolnego z sytuacja. Ktora>
            jest taka, ze sie trzeba sprzezyc by wygrac przyszlosc.

            I co do tego cel zaprowadzi nas zabijanie demonstrantów?

            > Jak masz dzieci, a pewnie je masz, to pomysl o ich przyszlosci.

            Właśnie to robię. Jaki świat chcemy zostawić dzieciom i ich dzieciom? Taki w
            którym protest może zakończyć się śmiercią? To już było.
            • polski_francuz Sytuacja rewolucyjna 24.05.10, 14:57
              jest, poki co, w Grecji. I tam mlodziez, bez szans na przyszlosc, protestuje.

              Stamtad rewolucja nie wyjdzie w Europe.

              Dzieciom zostawiamy glownie dlugi. I problem jest czy te dlugi sa do splacenia
              czy nie. Jesli nie, to bedzie inflacja a inflacja sie zle albo bardzo zle
              konczy. Niemcy cos o tym wiedza.

              Jesli sie jakos te dlugi opanuje, to jakas ta przyszlosc bedzie. Trzeba bedzie z
              Chinczykami ekonomicznie walczyc.

              I jesli juz mam sie w proroka bawic, to jadrem Europy stanie sie trojkat
              wajmarski ze srodkiem ciezkosci niedaleko polskiej granicy z Niemcami.

              PF
              • eva15 Re: Sytuacja rewolucyjna 24.05.10, 15:12
                polski_francuz napisał:

                > jest, poki co, w Grecji. I tam mlodziez, bez szans na przyszlosc, protestuje.

                > Stamtad rewolucja nie wyjdzie w Europe.

                EU najwyraźniej podejrzewa co innego, stąd ten paragraf.
                Poza tym - właśnie Francja ma całkiem niezły poencjał d rozruchów i zamieszek.
                Francuzi nie dadzą sobie wcisnąć pokojowo tego, co cierpliwie znoszą plądrowani
                Niemcy.



                > I jesli juz mam sie w proroka bawic, to jadrem Europy stanie sie trojkat
                > wajmarski ze srodkiem ciezkosci niedaleko polskiej granicy z Niemcami.

                Niemcy od zawsze ciążyły na wschód, to niejako naturalny odruch. Natomiast nie
                bardzo widzę rolę Francji - wschód to nie jej teren (w przeciwieństwie do np.
                Afryki płn.)

        • sher-rif Re: Als sie kamen, schwieg ich 24.05.10, 17:13
          Pytanie czy to jeszcze będą demonstranci czy może już zamachowcy.
    • thannatos Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 11:36
      > - zdławienia buntu lub powstania !!!!!!

      No i? W czym niby problem?
      • wei.wu.wei Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 12:28
        Ewa nie rozumie, że rękę podniesioną na władzę, władza ta odrąbie.
        Każda władza.
        No, chyba, ze się jej nie uda (władzy, odrąbać) i przyjdzie nowa władza i dla
        starej powoła nowy IPN. Niby panta rhei, ale kołem, kołem się toczy.
        • eva15 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 12:58
          wei.wu.wei napisał:

          > Ewa nie rozumie, że rękę podniesioną na władzę, władza ta odrąbie.

          Ty nie rozumiesz, czym się różni demokracja od dyktatury. A w każdym razie czym
          powinna się różnić i do niedawna jeszcze się różniła.

          > Każda władza.

          Tak? A do 2007 r. takiego paragrafu nie było...
          • wei.wu.wei Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 13:35
            Zdefiniujesz mi pokojową demonstrację, która w konstytucji jest prawem
            (ograniczalnym co prawda w drodze ustawy; więc talibowie nie musieli by nawet
            naszej konstytucji zmieniać...) oraz zbrojny zamach na władzę?
            Potrafisz znaleźć taką definicję, która zrównuje te oba wydarzenia?

            Bo jak na razie Wadza pozwala Ci machać grzecznie transparencikiem któren to
            Wadza ma w dupie, ale nie pozwala Ci Wadzy zaatakować na prawdę, zbrojnie -
            wzniecić powstania.

            > Tak? A do 2007 r. takiego paragrafu nie było...

            W podwątku, na który wolałaś nie odpowiedzieć, masz stosowny paragraf polskiego
            kodeksu karnego. Jak najbardziej aktualnego w 2007 oraz obecnie.

            Ewa, proszę Cię, nie udawaj, że nie odróżniasz demonstracji w obronie praw
            jakichkolwiek od powstania. Bo będę musiał pomyśleć o Tobie tak jak Ty o mnie na
            początku... I po co nam to?...
            • eva15 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 14:07
              Z uprem nie rozumiesz, że nowością nie jest rozpędzanie przemocą demonstracji,
              to na Zachodzie zawsze było. Nowością jest usankcjonowanie prawne zabijania
              demonstrantów. Bezkarność zabijania ludzi do demokracji nijak nie pasuje.
              • wei.wu.wei Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 14:15
                Przepraszam, w tekście który podałaś nie widzę prawa do zabijania POKOJOWYCH
                demonstrantów. Ty widzisz? Pokaż.
                • eva15 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 14:36
                  A niepokojowych wolno? Wolno zatrzeliś kogoś za to, że w czasie demnstracji
                  wybił szyby w sklepie? To już wystarczy?
                  • felusiak1 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 15:44
                    a w sklepie byo 20 matek z dziemi i odpryski szka zraniy 12 dzieci.
                    ale demonstranci, przepraszam, zadymiacze na tym nie poprzestali.
                    postanowili podpali sklep. i tu dotarliśmy do punktu:
                    (A) w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą;

                    efka, ustawa nie zezwala na zabijanie. ona dokonuje prawnej klasyfikacji czynu i
                    mówi, że zabicie w celu zdławienia zamieszek lub powstania nie kwalifikuje czynu
                    jako przestepstwa przeciwko życiu.
                    • eva15 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 15:52
                      felusiak1 napisał:


                      > efka, ustawa nie zezwala na zabijanie. ona dokonuje prawnej klasyfikacji czynu
                      i mówi, że zabicie w celu zdławienia zamieszek lub powstania nie >kwalifikuje
                      czynu jako przestepstwa przeciwko życiu.

                      Ha, ha, ha. DOKŁADNIE. Najpierw trzeba zmienić prawo, a później można już zabić
                      w pełnej z nim zgodzie.
          • swiblowo Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 25.05.10, 10:45
            > Ty nie rozumiesz, czym się różni demokracja od dyktatury.
            -----------
            Nazwaniem.
            Demokracja - utopijny wzor i mityczne pojecie.
            • stara_swinia_nowynick Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 25.05.10, 10:56
              swiblowo napisała:

              > > Ty nie rozumiesz, czym się różni demokracja od dyktatury.
              > -----------
              > Nazwaniem.
              > Demokracja - utopijny wzor i mityczne pojecie.


              rabinowisz jest zachwycony demokracja ;-)

              BTW demokracja to rządy ludu. Wszystko zależy jak zdefiniujesz lud. W USA to ok
              600 osób we dziennikarki zajmujacej sie elitami.
              • swiblowo Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 27.05.10, 21:15
                stara_swinia_nowynick napisał:
                Wszystko zależy jak zdefiniujesz lud.

                no na pewno nie tak:

                W USA to ok
                > 600 osób we dziennikarki zajmujacej sie elitami.


                wiec demokracji nie ma, bo byc nie moze.
                Ja jestem za monarchia.
    • wojciech.2345 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 12:34
      Nagłówek niczym z Trybuny Ludu.

      I to by było na tyle.
      • eva15 Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 13:22
        wojciech.2345 napisał:

        > Nagłówek niczym z Trybuny Ludu.
        > I to by było na tyle.

        To ładnie , że się saoograniczyłeś w wypisywaniu głupot. To się chwali, tak
        trzymaj, czyli pisz mniej.
    • j-k a to jakas nowina? 24.05.10, 12:58
      Prawo kazdego z krajow unijnych przewiduje od "zawsze" mozliwosc wprowadzenia stanu wyjatkowego na wypadek szerszych zamieszek, czy powstan i prawo strzelania do deonstrantow uzywajacych przemocy wobec organow panstwa, czy innych grup spolecznych.

      Nie widze tu pogorszenia sytuacji, a jedynie unijna kodyfikacja tego prawa.
      • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 13:06
        Podaj mi paragraf prawa niemieckiego, który pozwala zabijać uczestników zamieszek.
        • j-k Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 13:32
          masz Evciu przemozna wiare w slowo drukowane.
          W prawie wazniejszy jest Duch prawa, niz jego Litera.

          i tak :

          1. - gdy demonstranci uzywaja przemocy wobec majatku (samochody sklepy) policja niemiecka ma prawo w ostatecznosci strzelac gumowymi kulami - a od tego czasami tez mozna zginac.

          2. - w wypadku bezposredniego ataku na policjantow zagrazajacego ich zyciu, lub zdrowiu, policjant w obronie wlasnej ma prawo uzyc ostrej amunicji.
          • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 13:41
            No to nie zrozumiałeś przywoływanego przeze mnie paragrafu.To co podajesz, to 2
            pierwsze przypadki tego paragrafu, gdzie i ja piszę, że można to zrozumieć.
            Chodzi jednak o przypadek trzeci. Przeczytaj sobie dokładnie mój pierwszy post i
            spróbuj coś z tego pojąć.
            • wei.wu.wei Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 13:49
              "Twój" trzeci przypadek:

              - zdławienia buntu lub powstania !!!!!!

              Jest przestępstwem według polskiego kodeksu karnego.
              Podałem Ci nawet konkretny paragraf, czego jeszcze nie rozumiesz?
              • eva15 jak nie zrozumieć tematu dyskusji 24.05.10, 14:15
                wei.wu.wei napisał:

                > "Twój" trzeci przypadek:
                >
                > - zdławienia buntu lub powstania !!!!!!
                >
                > Jest przestępstwem według polskiego kodeksu karnego.
                > Podałem Ci nawet konkretny paragraf, czego jeszcze nie rozumiesz?

                Nie rozumiem jak możesz nie rozumieć, o czym dyskutujemy. Podajesz paragrafy o
                karaniu sądownie przestępców za wykroczenia przeciw władzy, a dyskusja
                jest o tym, że usankcjonowano prawo zabijania ludzi przez władzę. BEZ sądów, na
                gorąco, w czasie zamieszek.

                Sorry, to co wypisujesz nijak się ma do tematu.
                • wei.wu.wei Re: jak nie zrozumieć tematu dyskusji 24.05.10, 14:37
                  Przykro mi. Zafiksowałaś się na pomyłce i nie chcesz się doń przyznać mimo
                  konkretnych paragrafów. Świnia się mylił. Szkoda.
                  • eva15 Re: jak nie zrozumieć tematu dyskusji 24.05.10, 14:42
                    wei.wu.wei napisał:

                    > Przykro mi. Zafiksowałaś się na pomyłce i nie chcesz się doń przyznać mimo
                    > konkretnych paragrafów. Świnia się mylił. Szkoda.

                    Zafiksowanie jest twoje. Udajesz lub rzeczywiście nie rozumiesz, że cytowany
                    paragraf sankcjouje zabijanie demonstrantów. Zamisat tego podajesz mi paragrafy
                    na inny temat.
                    • wei.wu.wei Re: jak nie zrozumieć tematu dyskusji 25.05.10, 08:20
                      > Udajesz lub rzeczywiście nie rozumiesz, że cytowany
                      > paragraf sankcjouje zabijanie demonstrantów.

                      Cytowany fragment: - zdławienia buntu lub powstania !!!!!!


                      Koniec i bomba, kto czytał ten demonstrant.
        • wei.wu.wei Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 13:43
          Każda policja ma prawo do użycia wszelkich środków niezbędnych do zaprowadzenia
          porządku. Inaczej istnienie państwa nie ma sensu.
          Od oceny tego, czy policja działała adekwatnie do zagrożenia jest władza
          sądownicza. Monteskiusz się kłania.
          • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 14:23
            NIEprawda. W demokracjach prawo policji do zastrzelenia człowieka jest ściśle
            ograniczone do obrony własnej w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Każdy
            przypadek takiego zastrzelani podlega kontroli jurysdykcji. Państwo w którym
            policja bezkarnie strzela do ludzi byłoby państwem zbójeckim.

            Problem z podanym przeze mnie paragafem właśnie w tym, że znosi on te
            ograniczenia w sytuacjach zamieszek czy buntów. Tymczasem nawet taki Kirgistan
            chce karać członków poprzedniego reżimu za zabicie ludzi w czasie ostatnich
            zamieszek. Niedługo od takich krajów trzeba sią będzie uczyć demokracji.
            (Pomijam tu fakt, że to zapewne tylko pokazówka).
            • wei.wu.wei Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 14:38
              Bunt jest uzasadnieniem do strzelania. Wedle polskiego kodeksu karnego. Kuniec.
              • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 14:46
                Pofdaj wreszcie ten paragraf polskiego KK, który pozwala na strzelanie do
                obywateli w czasie zamieszek.
                Januszek w niemieckim KK nie potrafił go wskazać. Bo nie istnieje.
                • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:03
                  bo nie moze istniec. bylby swego rodzaju licencja na odstrzal. nie
                  przypadkowo jest ten zapis o strzelaniu do zbuntowanych chamow.




                  • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:15
                    Pażstwa demokratyczne nie mają takiej ustawy, bo nie przeszłaby pewnie (jeszcze)
                    przez parlamenty. Ale ustawa EU obowiązuje kraje członkowskie i jest pięknym
                    obejściem parlamentów narodowych.
                    • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:24
                      eva15 napisała:

                      > Pażstwa demokratyczne nie mają takiej ustawy, bo nie przeszłaby pewnie (jeszcze
                      > )
                      > przez parlamenty. Ale ustawa EU obowiązuje kraje członkowskie i jest pięknym
                      > obejściem parlamentów narodowych.

                      niestety nie masz racji i wyglada na to, ze nie orientujesz sie za bardzo w
                      strukturze hierarchicznej przepisow. zadna interpretacja nie ma wyzszej rangi
                      niz ustawa. zadna karta praw podstawowych poza tym nie daje zadnych uprawnien
                      konkretnym organom. no i w zaden sposob nie deroguje specjalnych uregulowan
                      wewnatrzpanstwowych.
                      moze co najwyzej umozliwic parlamentom narodowym zmiane w tym zakresie. ale to
                      tez nie bez ogladania sie np. na krajowe konstytucje, bo te nadal sa w mocy.
                      • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:29
                        Prawdą jest, że Karta to nie ustawa. Ale po co istnieje, jeśli nikogo nie
                        obowiązuje bądź nie uprawnia do danych zachowań?
                        • eva15 Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu Lizb 24.05.10, 15:44
                          W międzyczasie sprawdziłam - Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu
                          Lizbońskiego. Czyli również owo prawo do zabijania demonstrantów.
                          Oto wypowiedź prof. prawa nt:

                          "Die Grundrechtecharta der Europäischen Union (GrCh) enthält keinen Vorrang
                          oder Vorbehalt der nationalen Grundrechte oder ein grundrechtliches
                          Günstigkeitsprinzip. Wer das behauptet, beweist seine Unkenntnis des
                          Gemeinschaftsrechts."


                          I wcześniej:

                          "Die Grundrechtecharta ermöglicht ausdrücklich in den aufgenommenen
                          „Erläuterungen“ und deren „Negativdefinitionen“ zu den Grundrechten, entgegen
                          der durch das Menschenwürdeprinzip gebotenen Abschaffung der Todesstrafe in
                          Deutschland (Art. 102 GG), Österreich und anderswo, die Wiedereinführung der
                          Todesstrafe im Kriegsfall oder bei unmittelbar drohender Kriegsgefahr, aber auch
                          die Tötung von Menschen, um einen Aufstand oder einen Aufruhr
                          niederzuschlagen.(...)"


                          www.focus.de/finanzen/news/money-debatte-tyrannis-oder-despotie_aid_427414.html
                          • br0fl0vski Re: Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu 24.05.10, 15:52
                            i o to chodzilo. jak sobie poszukasz rozne dokumenty z ministerstwa
                            obrony UK to jak sie je uwaznie czyta to mozna sie doczytac ze
                            chamow mozna likwidowac bronia neutronowa. oczywiscie wszystko w
                            trosce o dobro chamow
                            • eva15 Re: Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu 24.05.10, 15:57
                              Tak jest. Drogą okrężną wprowadzonio przepisy prawa, które przynajmniej w
                              Niemczech nijak nie przeszłyby przez krajowy parlament. Już nie muszą.
                              • br0fl0vski Re: Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu 24.05.10, 16:03
                                zawsze droga okrezna dla zmylenia przeciwnika . podobnie przebiego
                                proces demontazu panstwowosci. beda nawet w tym celu zmieniac
                                podreczniki historii. problem w tym ,dla przecietnego chama , ze ten
                                proces jest procesem powolnym i cham nie moze sie w tym polapac
                              • eva15 Re: Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu 24.05.10, 16:04
                                Najcyniczniejsze jest to, że Karta odbierająca prawo do życia nazywa się Kartą
                                Praw Podstawowych.
                                • br0fl0vski Re: Karta jest obowiązująca od przyjęcia Traktatu 24.05.10, 16:14
                                  le tak zawsze jest. wszystke okropnosci gdy ida na sprzedaz to
                                  zawsze sa pakowane w ladny papier. wystarczy posluchac hitlera czy
                                  stalina , wszystko bylo dla "wiekszego dobra" podobnie w tym
                                  przypadku
                          • swiblowo 20 lutego 2008 27.05.10, 20:25
                            bylo w Monachium nieformalne spotkanie Parlamentu w celu omowienia Traktatu
                            Lizbonskiego.
                            I na tym spotkaniu pewien profesor z Uniwersytetu w Norymberdze wyciagnal na
                            swiatlo dzienne ustep tegoz Traktatu mowiacy, ze kara smierci zostanie
                            przywrocona w Europie, a sprytnie ukryty w przypisie do przypisu.
                            Jak wyjasnil, bedzie ona miala zastosowanie strikte polityczne.

                            Humanisci bredzacy o "niedopuszczalnosci kary smierci" beda spacyfikowani a
                            narod zareaguje dopiero wtedy jak wodka i bnzyna podrozeje.

                            Coz, wielka jest sila interpretacji. Dlatego forumowicze moga widziec
                            zastosowanie tego przypisu roznie. Jak bedzie okaze sie w praktyce.

                            lpuk.blogspot.com/2009/03/summer-of-rage-could-be-lethal.html
                            Nawet Korwin - Mikke zauwazyl niebezpieczenstwo. Co prawda on tu widzial wschod
                            Europy, co zreszta nie ma znaczenia wschod, czy zachod. Ma znaczenie dla tych,
                            ktorzy podpisali.
                      • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:44
                        chlopie musisz zyc chyba pod stolem, krajowe konstytucjie
                        stopniowo , malymi kroczkami , znajda sie na smietniku historii. i
                        wtedy bedzie ujednolicone prawo tak jak w gospodarce.

                        a tu o urzyciu broni w PRL

                        pl.wikipedia.org/wiki/Pacyfikacja_kopalni_Wujek
                        • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:55
                          br0fl0vski napisał:

                          > chlopie musisz zyc chyba pod stolem, krajowe konstytucjie
                          > stopniowo , malymi kroczkami , znajda sie na smietniku historii. i
                          > wtedy bedzie ujednolicone prawo tak jak w gospodarce.


                          Podałam mu artyuł w którym prof. prawa mówi jednoznacznie, że Karta (zawierająca
                          owo dyskutowane prawo do zabijania) jest wyższym aktem prawnym niż konstytucje
                          krajów członkowskich.
                          Kartę przyjęto wraz z Traktatem Lizbońskim i basta.
                          • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:15
                            eva15 napisała:

                            >
                            > Podałam mu artyuł w którym prof. prawa mówi jednoznacznie, że Karta (zawierając
                            > a
                            > owo dyskutowane prawo do zabijania) jest wyższym aktem prawnym niż konstytucje
                            > krajów członkowskich.
                            > Kartę przyjęto wraz z Traktatem Lizbońskim i basta.

                            no tak. i basta i jeszcze moze noga przytupnij? ;)
                            roznica polega jednak na tym - o ktorej profesorek nie wspomnial - ze te
                            przepisy nie daja uprawnien. moga co najwyzej zawezac zakres ochrony. ale to tez
                            tylko wedlug jego wlasnej oryginalnej interpretacji (z ktora sie np. federalny
                            trybunal konstytucyjny nie zgadza, profesorek przegral swoja skarge
                            konstytucyjna) i bez uwzglednienia zasadniczej kwestii, o ktorej pisalem tu
                            przed chwila (podleglosc narodowych regulacji pod narodowa jurysdykcje sadow
                            konstytucyjnych). z igly widly, typowe wlasnie dla tego profesora.
                            • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:27
                              Przegranie skargi konstytucyjnej w międzyczasie niestety o niczym już nie
                              świadczy. Właśnie kolejni profesorowie przegrali skargę odnośnie pakietu
                              pomocowego dla Grecji MIMO, że łamie on jednoznacznie prawo unijne.
                              Niestety Bundesverfassungsgericht (Sąd Konstytucjyny) traci na naszych oczach
                              swoją cnotę. Następuje prymat świata finansów nad polityką i prymat polityki nad
                              prawem.
                              • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:31
                                eva15 napisała:

                                > Przegranie skargi konstytucyjnej w międzyczasie niestety o niczym już nie
                                > świadczy. Właśnie kolejni profesorowie przegrali skargę odnośnie pakietu
                                > pomocowego dla Grecji MIMO, że łamie on jednoznacznie prawo unijne.
                                > Niestety Bundesverfassungsgericht (Sąd Konstytucjyny) traci na naszych oczach
                                > swoją cnotę. Następuje prymat świata finansów nad polityką i prymat polityki na
                                > d
                                > prawem.

                                to juz calkowicie inny temat. tej beczki nie ma sensu otwierac.
                                sprawa nie jest jednak jeszcze przegrana, odrzucono tylko wniosek o zarzadzenie
                                tymczasowe.
                                • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:53
                                  pepe1569 napisał:

                                  > sprawa nie jest jednak jeszcze przegrana, odrzucono tylko wniosek o
                                  zarzadzenie tymczasowe.

                                  To prawda, ale sądząc po kilku poprzednich wyrokach nie należy robić sobie
                                  zbytniej nadziei.

                                  Teamt jest rozległy i ważny. W Niemczech, których powojenna identyfikacja
                                  opierała się na 3 filrach:
                                  - Konstytucji (poszanowanowaniu prawa)
                                  - Marce (silnej stabilnej walucie)
                                  - Dobrobycie (dla wszystkich)

                                  pada jeden filar po drugim. Najpiew marka, później powszechny dobrobyt a teraz
                                  prawo i Konstytucja.
                                  • eva15 Jest jeszcze szansa dla BVeG 24.05.10, 17:35
                                    Jak sięę okazuje jest jeszcze szansa dla BVeG na naprawę swego image:

                                    www.spiegel.de/wirtschaft/soziales/0,1518,696450,00.html
                                • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 17:35
                                  to inny temat w tej samej beczce. zdecydowana wiekszosc ludzi zajeta
                                  jest glownie ogladaniem telewizorni. wiec mozna robic oco sie chce
                • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:20
                  eva15 napisała:

                  > Pofdaj wreszcie ten paragraf polskiego KK, który pozwala na strzelanie do
                  > obywateli w czasie zamieszek.
                  > Januszek w niemieckim KK nie potrafił go wskazać. Bo nie istnieje.

                  ponizej podalem paragraf niemiecki. teraz polski.
                  szukac trzeba nie w kk, tylko oczywiscie w ustawie o policji:
                  art. 17.

                  1. Jeżeli środki przymusu bezpośredniego, wymienione w art. 16 ust. 1, okazały się
                  niewystarczające lub ich użycie, ze względu na okoliczności danego zdarzenia,
                  nie jest możliwe, policjant ma prawo użycia broni palnej wyłącznie:
                  1) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie, zdrowie
                  lub wolność policjanta lub innej osoby oraz w celu przeciwdziałania czynnościom
                  zmierzającym bezpośrednio do takiego zamachu,
                  2) przeciwko osobie nie podporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego
                  porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie
                  zagrozić może życiu, zdrowiu lub wolności policjanta albo innej osoby,
                  3) przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną
                  policjantowi lub innej osobie uprawnionej do posiadania broni palnej,
                  4) w celu odparcia niebezpiecznego bezpośredniego, gwałtownego zamachu na
                  obiekty i urządzenia ważne dla bezpieczeństwa lub obronności państwa, na
                  siedziby naczelnych organów władzy, naczelnych i centralnych organów
                  administracji państwowej albo wymiaru sprawiedliwości, na obiekty gospodarki
                  lub kultury narodowej oraz na przedstawicielstwa dyplomatyczne i
                  urzędy konsularne państw obcych albo organizacji międzynarodowych, a
                  także na obiekty dozorowane przez uzbrojoną formację ochronną utworzoną
                  na podstawie odrębnych przepisów,
                  5) w celu odparcia zamachu na mienie, stwarzającego jednocześnie bezpośrednie
                  zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności człowieka,
                  6) w bezpośrednim pościgu za osobą, wobec której użycie broni było dopuszczalne
                  w przypadkach określonych w pkt 1-3 i 5, albo za osobą, wobec której
                  istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia zabójstwa, zamachu terrorystycznego,
                  uprowadzenia osoby w celu wymuszenia okupu lub określonego
                  zachowania, rozboju, kradzieży rozbójniczej, wymuszenia rozbójniczego,
                  umyślnego ciężkiego uszkodzenia ciała, zgwałcenia, podpalenia lub
                  umyślnego sprowadzenia w inny sposób niebezpieczeństwa powszechnego
                  dla życia albo zdrowia,
                  7) w celu ujęcia osoby, o której mowa w pkt 6, jeśli schroniła się ona w miejscu
                  trudno dostępnym, a z okoliczności towarzyszących wynika, że może
                  użyć broni palnej lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić
                  może życiu lub zdrowiu,
                  8) w celu odparcia gwałtownego, bezpośredniego i bezprawnego zamachu na
                  konwój ochraniający osoby, dokumenty zawierające wiadomości stanowiące
                  tajemnicę państwową, pieniądze albo inne przedmioty wartościowe,
                  9) w celu ujęcia lub udaremnienia ucieczki osoby zatrzymanej, tymczasowo
                  aresztowanej lub odbywającej karę pozbawienia wolności, jeśli:
                  a) ucieczka osoby pozbawionej wolności stwarza zagrożenie dla życia albo
                  zdrowia ludzkiego,
                  b) istnieje uzasadnione podejrzenie, że osoba pozbawiona wolności może
                  użyć broni palnej, materiałów wybuchowych lub niebezpiecznego narzędzia,
                  c) pozbawienie wolności nastąpiło w związku z uzasadnionym podejrzeniem
                  lub stwierdzeniem popełnienia przestępstw, o których mowa w pkt
                  6.
                  2. W działaniach oddziałów i pododdziałów zwartych Policji użycie broni palnej
                  może nastąpić tylko na rozkaz ich dowódcy.
                  3. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą
                  szkodę osobie, przeciwko której użyto broni palnej.


                  jak widac, cala litania mozliwosci.. wprawdzie ograniczonych przez ustep 3
                  ("mozliwie najmniejsza szkoda"), nie wykluczajacy jednak w zaden sposob
                  finalnego strzalu smiertelnego (w niemczech mowia: "finaler rettungsschuss").
                  nic wiec nowego ta cala interpretacja. wlasnie dlatego jest taka szeroka, zeby
                  pozniej nie okazalo sie, ze np. polskie przepisy z ustawy o policji nie sa
                  zgodne z karta praw podstawowych.
                  nie wspomne przy tym przewidzianych w art. 18 i nn. uprawnien ministerialnych do
                  zarzadzania uzycia "uzbrojonych oddzialow policji" itd. to juz umozliwia
                  zorganizowane i zmasowane walki zbrojne na ulicach.
                  • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:31
                    To potwierdza to, co cały czas piszę o ściśle konktrolowanych sytuacjach użycia
                    broni. Natomiast w tym co spłodziła EU właśnie od tej zasady się odchodzi.
                    • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:47
                      eva15 napisała:

                      > To potwierdza to, co cały czas piszę o ściśle konktrolowanych sytuacjach użycia
                      > broni. Natomiast w tym co spłodziła EU właśnie od tej zasady się odchodzi.

                      nie masz racji. nic takiego ue nie "splodzila".
                      pytasz po co karta praw podstawowych? ano po to, zeby na (rzekomo) najwyzszym
                      poziomie hierarchicznym pewne podstawowe wolnosci byly choronione. nie sa te
                      regulacje po to, aby kogolowiek do czegos upowazniac, ale po to by chronic.
                      zakres tej ochrony wynika oczywiscie w glownej mierze z tego, jak szeroko ujete
                      sa mozliwe ograniczenia chronionych praw (niem.: schranken).
                      zebys sie tak nie wyzywala na karcie praw podstawowych dam ci przyklad z
                      niemieckiej ustawy zasadniczej: prawo do zycia art. 2 II GG:

                      (2) Jeder hat das Recht auf Leben und körperliche Unversehrtheit. Die Freiheit
                      der Person ist unverletzlich. In diese Rechte darf nur auf Grund eines Gesetzes
                      eingegriffen werden.

                      Mozliwe ograniczenia? W drodze ustawy.. Czyli praktycznie najslabsze z mozliwych
                      ograniczenie.
                      Pytanie za 100 punktow: ktora regulacja lepiej chroni prawo do zycia - niemiecki
                      GG czy kart praw podstawowych?

                      Gdyby nie zawarta w art. 19 II GG gwarancja zachowania istoty prawa
                      (Wesensgehaltsgarantie) mozna by smialo powiedziec, ze mimo twoich objekcji duzo
                      wieksza ochrone zapewnia karta praw podstawowych. A tak to wychodzi w sumie po
                      rowno.
                      Bo - na podstawie obydwu regulacji mozna ustawowo regulowac zakres ochrony tego
                      prawa, tyle ze w niemczech tylko z uwzglednieniem ogolnego przepisu
                      (Wesensgehaltgarantie no i jeszcze ewentualnie zasada proporcjonalnosci
                      wynikajaca z Rechtsstaatsprinzip) a na podstawie karty praw podstawowych tylko z
                      uwzglednieniem szczegolowych wytycznych, kiedy wolno ograniczac dane prawo.
                      Po co tak? Jak juz wpsomnialem wlasnie po to, zeby nagle z dnia na dzien nie
                      okazalo sie, ze wiekszosc ustaw policyjnych w krajach czlonkowskich (np. polskie
                      wspomniane przeze mnie przepisy) jest nagle niezgodna z karta praw podstawowych
                      i policja nie ma uprawnien do stosowania broni. ot i cala przyczyna.
                      • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:02
                        forum.gazeta.pl/forum/w,50,111901510,111926422,Karta_jest_obowiazujaca_od_przyjecia_Traktatu_Lizb.html
                  • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:47
                    przeczytaj ten swoj post uwazniej i zastanow sie czy to znaczy ze
                    mozna sobie strzelac do wkurwionych chamow jak do dzika czy sarny.
                • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:20
                  odstrzeliwanie chamow nie bylo legalne nawet w NRD-owku

                  www.nytimes.com/1992/01/21/world/2-east-german-guards-convicted-of-killing-man-as-he-fled-to-west.html

                  jak sie tu czyta co niektore posty to widac jak ludziom mozgi
                  wylasowala telewizja. zupelne automatony.

                  niech zyje demockery

                  video.google.com/videoplay?docid=2029073635097751015#
                  • br0fl0vski demockery 24.05.10, 15:28
                    encyclopediadramatica.com/Demockery
        • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:02
          eva15 napisała:

          > Podaj mi paragraf prawa niemieckiego, który pozwala zabijać uczestników zamiesz
          > ek.

          nic specjalnego. bo: przede wszystkim jest to tylko pomoc interpretacyjna (patrz
          preambula tej regulacji).
          po drugie - nawet i teraz z niemieckiego porzadku prawnego mozna by wyczytac
          uprawnienie (np.) policji, do zadania tzw. finalnego strzalu pozbawiajacego zycia.
          wszystko zalezy od sytuacji i od chronionych w danym przypadku dobr. zasada jest
          taka, ze policja (czy inne organy porzadkowe) moga dzialac tylko wtedy, gdy
          istnieje zagrozenie dla bezpieczenstwa lub porzadku publicznego. takim
          zagrozeniem moze byc (prawie) wszystko, bo bezpieczenstwo publiczne dotyczy
          wszelkich prawem chronionych dobr.
          konkretny przyklad dozwolonego uzycia broni - (kazdy land ma swoj polizeigesetz,
          tutaj przyklad z rheinland-pfalz), & 63 POG:

          2) Schusswaffen dürfen gegen Personen nur gebraucht werden, um angriffs- oder
          fluchtunfähig zu machen. Ein Schuss, der mit an Sicherheit grenzender
          Wahrscheinlichkeit tödlich wirken wird, ist nur zulässig, wenn er das einzige
          Mittel zur Abwehr einer gegenwärtigen Lebensgefahr oder der gegenwärtigen Gefahr
          einer schwerwiegenden Verletzung der körperlichen Unversehrtheit ist.

          Moze i sie wydawac, ze ta definicja jest wezsza. Sila rzeczy jednak "pomoc
          interpretacyjna" musi byc ujeta nieco bardziej szeroko, bo i w roznych panstwach
          UE roznie moga byc uregulowane kwestie uzycia broni palnej przeciwko demonstrantom.
          W wiec jako przyklad zabijania uczestnikow zamieszek paragraf sie - w
          okreslonych przypadkach zagrozenia dla zycia lub zdrowia ludzi - jak najbardziej
          nadaje.
          W Niemczech mozna dodac jeszcze, ze w ogole uzycie jakiegokolwiek przymusu
          policyjnego wobec demonstrantow moze byc zastosowane dopiero wtedy, gdy
          demonstracja zostanie oficjalnie rozwiazana (o ile byla od poczatku legalna
          demonstracja, chocby nawet spontaniczna i niezameldowana).
          • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:17
            Twój cytat z niemieckiego paragrafu potwierdza to co piszę.
            • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 15:26
              eva15 napisała:

              > Twój cytat z niemieckiego paragrafu potwierdza to co piszę.

              niebardzo. bo tak naprawde robisz lament o nic.
              patrz moje posty powyzej.
              • eva15 Zasadnicza różnica 24.05.10, 15:48
                pepe1569 napisał:

                > niebardzo. bo tak naprawde robisz lament o nic.
                > patrz moje posty powyzej.

                To tylko oznacza, że ty nie rozumiesz zasadniczej różnicy między prawem do
                obrony życia przez policjanta a prawem wprowadszonym przez EU do zabijania
                demonstrantów BEZ bezpośrdeniego zagrożenia życia policjanta i BEZ sądu.
                Ponieważ znasz niemiecki, przeczytaj uważnie poniższy artykuł. Może wtedy
                zrozumiesz, co się dzieje:

                www.focus.de/finanzen/news/money-debatte-tyrannis-oder-despotie_aid_427414.html
                • pepe1569 Re: Zasadnicza różnica 24.05.10, 16:04
                  eva15 napisała:

                  > pepe1569 napisał:
                  >

                  > To tylko oznacza, że ty nie rozumiesz zasadniczej różnicy między prawem do
                  > obrony życia przez policjanta a prawem wprowadszonym przez EU do zabijania
                  > demonstrantów BEZ bezpośrdeniego zagrożenia życia policjanta i BEZ sądu.


                  podkreslam - po raz ostatni, bo nie ma sensu chyba dalej tlumaczyc - prawo UE
                  nie wprowadza zadnego takiego uprawnienia. jesli juz - o czym nawet mowi ten
                  profesor (zreszta konkretnie nawiedziony osobnik, ktory za cel sobie postawil
                  walke z wszelkimi regulacjami unijnymi), to co najwyzej panstwa moglyby
                  rozluznic ochrone praw podstawowych powolujac sie na schanken zawarte w karcie.
                  ale sama karta takiego automatycznego uprawnienia dla nikogo nie zawiera.
                  a wiec - tylko regulacja niemiecka (np. zmiana ustawy policyjnej) moglaby dawac
                  jakies szersze uprawnienia. zasadnicza kwestia, o ktorej profesor celowo nie
                  wspomina, to calkowita podleglosc tej niemieckiej regulacji niemieckim
                  przepisom. nie ma znaczenia nadrzednosc stosowania prawa unijnego w przypadku,
                  gdy przepis krajowy bylby jawnie sprzeczny z prawem krajowym (konstutycujnym).
                  w artykule profesor manipuluje ludzmi i to bardzo. nie wspomina, ze nie bylo
                  jeszcze nigdy przypadku, gdyby niemiecki parlament wydajac przepisy niezgodne z
                  niemiecka konstytucja powolywal sie na nadrzedna regluacje unijna i odniosl
                  sukces przed niemieckim sadem konstytucyjnym. odwrotna sytuacja miala miejsce
                  wielokrotnie - niektore przepisy dyrektyw czy rozporzadzen moga byc niezgodne z
                  niemiecka konstytucja, ale odkad obowiazuje przed niemieckim sadem
                  konstytucyjnym tzw. doktryna "solange" (poki na plaszczyznie unijnej przez
                  orzecznictwo trybunalu jest zagwarantowany porownywalny poziom ochrony praw
                  podstawowych jak na gruncie gg, niemiecki sad konstytucyjny sie nie wtraca i nie
                  uwala pojedynczych regulacji unijnych), regulacje unijne pozostaja w mocy.
                  doktryna ta nie dotyczy i nigdy nie bedzie dotyczyc przypisow krajowych a takimi
                  wlasnie sa np. ustywy policyjne w kazdym kraju zwiazkowym. zawsze beda podlegaly
                  nieograniczonej kontroli trybunalu federalnego (jak i trybunalow krajowych).
                  niezaleznie od tego, jak szeroko beda ujete mozliwe ograniczenia praw
                  podstawowych w karcie praw.
                  • eva15 Re: Zasadnicza różnica 24.05.10, 16:17
                    Dobra, jak wiesz lepiej niż wieloletni profesor prawa państwowego, to fajnie.
                    Możesz się dobrze czuć, ty jesteś mądry, on jest nawiedzony.
                    EU może się tylko cieszyć z takich jak ty obywateli, sami dadzą sobie nałożyć
                    łańcuch, bez strzelania.
                    • pepe1569 Re: Zasadnicza różnica 24.05.10, 18:13
                      eva15 napisała:

                      > EU może się tylko cieszyć z takich jak ty obywateli, sami dadzą sobie nałożyć
                      > łańcuch, bez strzelania.

                      na szczescie mamy jeszcze takich obywateli ue jak ty, wiec o nakladanie lancucha
                      sie nie ma co martwic. tacy zareaguja i podniosa w odpowiednim momencie larum na
                      regulacje obowiazujace od 50 lat. tylko wiecej takich.
                  • br0fl0vski Re: Zasadnicza różnica 24.05.10, 16:17
                    podobie ja, podkreslam - po raz ostatni
                    ze taka czy inna forma zapisu w waznym jak by nie bylo dokumencie
                    nie jest przypadkowa , im bardziej zapisowi brakuje precyzyjnosci
                    tym bardzie pozwala na dowolniejsza interpretacjie. autorami
                    dokumentu nie sa wymuzdzone chamy a swiatli ludzie ktorzy dokladnie
                    wiedza do czego im jest ten dokument potrzebny
              • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:01
                jesli lament jest o nic to po co ten zapis? nie ma skutku bez
                przyczyny nawet w komunie uzycie broni bylo precyzyjnie okreslone w
                przepisach tak jak w tych przez ciebie cytowanych . nigdzie nie bylo
                bardzo ogolnikowego zezwolenia na odstrzal bo to prowadziloby do
                niesamowitych naduzyc to nawet komuchy rozumialy
                • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:17
                  br0fl0vski napisał:

                  > jesli lament jest o nic to po co ten zapis? nie ma skutku bez
                  > przyczyny nawet w komunie uzycie broni bylo precyzyjnie okreslone w
                  > przepisach tak jak w tych przez ciebie cytowanych . nigdzie nie bylo
                  > bardzo ogolnikowego zezwolenia na odstrzal bo to prowadziloby do
                  > niesamowitych naduzyc to nawet komuchy rozumialy


                  czlowieku, rece mi juz opadaja, ile razy mam to jeszcze powtarzac. ten przepis
                  to nie zadne uprawnienie. to co najwyzej ograniczenie zakresu ochorony wlasnie
                  po to, aby przepisy typu polska ustawa o policji z dnia na dzien nie okazaly sie
                  sprzeczne z prawem ue.
                  wyciaganie z tego innych wnioskow to lament i mydlenie oczu.
                  • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:20
                    sugerujesz ze jest no zupelnie niewazna rzacz w waznym dokumencie?
                    • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:31
                      br0fl0vski napisał:

                      > sugerujesz ze jest no zupelnie niewazna rzacz w waznym dokumencie?

                      Piszą, bo się nudzą.
                    • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:32
                      br0fl0vski napisał:

                      > sugerujesz ze jest no zupelnie niewazna rzacz w waznym dokumencie?

                      bardzo wazna. wlasnie z tych powodow, ktore wyzej wspomnialem.
                      • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 17:19
                        dobrze ze zgadzamy sie w jednym ze wylanczamy przypadkowosc tego
                        bardzo waznego zapisu. to probuje ci wytlumaczyc to to ze KK ktory
                        cytujesz sa dosc bardzo precyzyjnie okreslone sytuacjie uzycia broni
                        prawie w kazdym przypadku odstrzeliwany cham ma bron lubo co moze
                        wygladac na bron. dzieki tej precyzji kk wschodnio niemieccy
                        straznicy graniczni siedza dzis w pierdlu. nie siedzieliby gdyby
                        enerdowskie przepisy dotyczace uzycia broni bylyby bardzo ogolnikowe
                        bo pozwalaloby to na spora dowolnosc interpretacji. paragraf w
                        traktacie lizbonskim jest ogolnikowy. radze przerzucic pozolkle
                        gazety i poczytac jak wprowadzano lizbonski traktat w zycie i oczym
                        trzepaly wtedy trzepaczki do bicia piany z mozgu. czy woogole byla
                        jakas o tym dyskusjia , czy tez moze koncentrowano sie nad czyms
                        innym moze mowiono wtedy o prawie do skrobanek czy tez prawach dla
                        pedalow. przypomnij sobie euforie gdy pozwolono przekraczac granice
                        w eu bez pokazywania paszportu. ciagle trzeba miec jakis dokument
                        paszport czy dowod bo to praktycznie to samo. mozliwe to
                        podrozowanie stalo sie dlatego ze wszystkie bezpieki europejskie
                        zostaly calkowicie zintegrowane.
                        • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 17:42
                          br0fl0vski napisał:

                          > dobrze ze zgadzamy sie w jednym ze wylanczamy przypadkowosc tego
                          > bardzo waznego zapisu. to probuje ci wytlumaczyc to to ze KK ktory
                          > cytujesz sa dosc bardzo precyzyjnie okreslone sytuacjie uzycia broni
                          > prawie w kazdym przypadku odstrzeliwany cham ma bron lubo co moze
                          > wygladac na bron. dzieki tej precyzji kk wschodnio niemieccy
                          > straznicy graniczni siedza dzis w pierdlu. nie siedzieliby gdyby
                          > enerdowskie przepisy dotyczace uzycia broni bylyby bardzo ogolnikowe
                          > bo pozwalaloby to na spora dowolnosc interpretacji. paragraf w
                          > traktacie lizbonskim jest ogolnikowy. radze przerzucic pozolkle
                          > gazety i poczytac jak wprowadzano lizbonski traktat w zycie i oczym
                          > trzepaly wtedy trzepaczki do bicia piany z mozgu. czy woogole byla
                          > jakas o tym dyskusjia , czy tez moze koncentrowano sie nad czyms
                          > innym moze mowiono wtedy o prawie do skrobanek czy tez prawach dla
                          > pedalow. przypomnij sobie euforie gdy pozwolono przekraczac granice
                          > w eu bez pokazywania paszportu. ciagle trzeba miec jakis dokument
                          > paszport czy dowod bo to praktycznie to samo. mozliwe to
                          > podrozowanie stalo sie dlatego ze wszystkie bezpieki europejskie
                          > zostaly calkowicie zintegrowane.

                          dalsza dyskusja nie ma w ogole sensu, bo ty jak i eva15 nie mozecie czy nie
                          chcecie dostrzec, ze nie chodzi tu o zdane przydzielanie nowych kompetencji,
                          tylko ewentualnie o ograniczanie tych starych. nie wiesz bowiem, czy w kazdym
                          panstwie czlonkowskim nie bylo i innych przeslanek zastosowania finalnego strzalu.
                          sila rzeczy przepis ogolny musi okreslac przeslanki w bardziej ogolny sposob.
                          nie od tego jest karta praw podstawowych, zeby w niej wymieniac "litanie"
                          zacytowana przeze mnie z ustawy o policji (a nie jak mowisz kk).
                          poza przykladem podanym wyzej z niemieckiej konstytucji (zwykle zastrzezenie
                          ustawowe, zadnych konkstytucyjnych ograniczen prawa do zycia), podam jeszcze
                          jeden przyklad - z bedacej do tej pory jedyna podstawa praw podstawowych w
                          europie konwencji z 1950 roku (Europejska Konwencja Praw Czlowieka):

                          "Art. 2
                          [...]
                          2. Pozbawienie zycia nie będzie uznane za sprzeczne z tym Artykułem,
                          jezeli nastąpi w wyniku bezwzględnego koniecznego uzycia siły:
                          a. w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą;
                          b. w celu wykonania zgodnego z prawem zatrzymania
                          lub uniemozliwienia ucieczki osobie pozbawionej wolności zgodnie
                          z prawem;
                          c. w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia
                          zamieszek lub powstania."

                          no i masz babo placek, juz od dziesiatek lat takie oto "uprawnienia" (wg waszej
                          blednej teorii) europejska konwencja daje panstwom czlonkowskim. niczym sie to
                          nie rozni od dyskutowanej tutaj interpretacji karty praw podstawowych. a jakos
                          nikt od dziesiatek lat nie bil na alarm. bo nie ma po co.
                          • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 18:03
                            przy twojej erudycji dziwi mnie twoja naiwnosc. przejzyj jeszcze raz
                            jak zaelektryzowano na smierc Dziekanskiego w Vancouver. zgodnie z
                            przepisami. nie znajdziesz mi kraju w UE gdzie nie jest precyzujnie
                            okreslone uzycie broni. po co wiec ten ogolinowy paragraf wazny z
                            reszta w waznym legalnym kawalku papieru bez niego wszystko
                            funkcjonuje normalnie.

                            przy okazji radze przyjzec sie anglosaskiemu prawu zwyczajowemu
                            ktore egzystuje z prawem ustawowym. w tym zwyczajowym prawie prawa
                            ludzkie sa zupelnie naturalne. w skodyfikowanmy maja one status
                            przywilejow . prawo do czegos to cos wiecej niz przywilej. i to na
                            tyle. dzieki bogu nie mieszkam w tym kolchozie zwanym UE
                            • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 18:39
                              br0fl0vski napisał:

                              Ano po to:
                              Bez tej interpretacji mamy tylo tekst Karty Praw:

                              Artykuł 2
                              Prawo do życia
                              1. Każdy ma prawo do życia.
                              2. Nikt nie może być skazany na karę śmierci ani poddany jej wykonaniu.

                              Mamy tez art. 2 Europejskiej Konwencji, ktory mowi tak:

                              1 Prawo kazdego człowieka do zycia jest chronione przez ustawę. Nikt nie moze
                              być umyślnie pozbawiony zycia, wyjąwszy przypadki wykonania
                              wyroku sądowego skazującego za przestępstwo, za które ustawa
                              przewiduje taką karę.

                              i zgodnie z art. 52 ust. 3 Karty Praw pokrywa sie swoja ochrona z regulacja
                              Konwencji.
                              (art. 52 ust. 3 Karty Praw:
                              3. W zakresie, w jakim niniejsza Karta zawiera prawa, które odpowiadają prawom
                              zagwarantowanym w Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności,
                              ich znaczenie i zakres są takie same jak praw ustanowionych przez tę Konwencję. )

                              gdybysmy mieli wiec tylko sam art. 2 Karty mozna by sie zastanawiac, czy
                              ograniczenia przewidziane w Konwencji jeszcze obowiazuja. Mozna by dojsc do
                              wniosku, ze niekoniecznie.
                              No i jak sie do tego ma teraz polska ustawa o policji?
                              Ano tak, ze z dnia na dzien mogla by sie stac niewazna, bo sprzeczna z art. 2
                              Karty Praw - bez uwzglednienia ograniczen wynikajacych (od 50 lat!) z Konwencji.
                              Karta Praw ani nie rozszeza ani nie zmniejsza praw przewidzianych juz od dawna w
                              Konwencji. Naprawde. Dopatrywanie sie tutaj spisku wrogich sil kapitalu (czy
                              kogokolwiek innego) przeciwko zbuntowanym masom jest smieszne.
                            • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 19:13
                              br0fl0vski napisał:

                              > przy okazji radze przyjzec sie anglosaskiemu prawu zwyczajowemu
                              > ktore egzystuje z prawem ustawowym. w tym zwyczajowym prawie prawa
                              > ludzkie sa zupelnie naturalne. w skodyfikowanmy maja one status
                              > przywilejow . prawo do czegos to cos wiecej niz przywilej. i to na
                              > tyle. dzieki bogu nie mieszkam w tym kolchozie zwanym UE

                              jeszcze tylko slowko na ten temat.
                              w kontynentalnej europie zasadniczo (ale tylko w mniej lub bardziej pustych
                              haslach programowych, jak np. w preambule polskiej konstytucji) tez tak jest.
                              niezbywala i przyrodzna godnosc zrodlem wszelkich praw. ale jesli juz dane prawo
                              sie gdzies wpisuje (a taki jest na kontynencie usus od lat), to trzeba tez
                              przewidziec od niego wyjatki. bo wladza moze dzialac tylko na podstawie ustawy i
                              wyraznych wyjatkow ustawowych - w oparciu o ogolniejsze ograniczenie tego
                              wyjatku np. w konstytucji czy karcie praw - do sprawnego dzialania wladza
                              potrzebuje. nawet przy pozornie szerokim zakresie danego wyjatku (jak np. tego o
                              tlumieniu zamieszek itp.) warto zwrocic jeszcze uwage na fakt, ze rowniez w
                              Karcie Praw (jak i w Europejskiej Konwencji, jak i w niemieckiej ustawie
                              zasadniczej) istnieje jeszcze generalne ograniczenie takich ograniczen (niem.:
                              Schranken-Schranke) - art. 52 ust. 1:

                              1. Wszelkie ograniczenia w korzystaniu z praw i wolności uznanych w niniejszej
                              Karcie muszą być przewidziane ustawą i szanować istotę tych praw i wolności. Z
                              zastrzeżeniem zasady proporcjonalności, ograniczenia mogą być wprowadzone
                              wyłącznie wtedy, gdy są konieczne i rzeczywiście realizują cele interesu
                              ogólnego uznawane przez Unię lub wynikają z potrzeby ochrony praw i wolności
                              innych osób.

                              granica w ustanawianiu w drodze ustawy "uprawnien" (np.) do zabijania jest wiec
                              istota w danym przypadku prawa do zycia, zasada proporcjonalnosci i bezwzgledna
                              koniecznosc zabicia dla ratowania innych chronionych prawem dobr. nic innego nie
                              jest przedmiotem regulacji zarowno w polsce jak i w niemczech (por. moje
                              wczesniejsze posty z przykladami z ustaw policyjnych). natomiast kazda inna
                              regulacja (swobodniejsza) bylaby watpliwa m.in. pod katem tego generalnego
                              zastrzezenia (tzw. gwarancji zachowania istoty prawa).
                              • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 20:20
                                dalej zdumiewa mnie twoja naiwnosc. wschodnioniemieccy straznicy graniczni
                                siedza w pierdlu. co stalo sie z tymi co w publicznym miejscu takim jak
                                lotnisko miedzunarodowe zaelektryzowali na smierc dziekanskiego? tak moj
                                drogi pepe wyglada praktyka zyciowa przy calym papierowym umilowaniu zycia
                                ludzkiego. do jednego papier jest zawsze dobry. mozna nim podetrzec sobie
                                dupe.
                                • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 21:41
                                  br0fl0vski napisał:

                                  > dalej zdumiewa mnie twoja naiwnosc. wschodnioniemieccy straznicy graniczni
                                  > siedza w pierdlu. co stalo sie z tymi co w publicznym miejscu takim jak
                                  > lotnisko miedzunarodowe zaelektryzowali na smierc dziekanskiego? tak moj
                                  > drogi pepe wyglada praktyka zyciowa przy calym papierowym umilowaniu zycia
                                  > ludzkiego. do jednego papier jest zawsze dobry. mozna nim podetrzec sobie
                                  > dupe.

                                  troche niekonsekwentne twoje wywody. z jednej strony rozwodzisz sie nad
                                  wyzszoscia anglosaskiego systemu, w ktorym prawa sa "przyrodzone" a nie "nabyte"
                                  przez papier (ktorym wiadomo co mozna zrobic, tu masz racje). z drugiej strony
                                  dajesz za przyklad enerdowskich straznikow, ktorzy rzekomo wlasnie dlatego
                                  siedza, ze naruszyli nawet swoje (i tak szerokie) uprawnienia.
                                  no to jak w koncu? to chyba wlasnie ten papier ma tu jakies znaczenie. wlasnie
                                  papier ze szczegolowymi procedurami uzycia broni. tego typu papierow w europie
                                  (moze w przeciwienstwie do kanady, co odczuj nieszczesnik ten nasz rodak) nie
                                  brakuje.
                                  jedyne co ja twierdze, to ze akurat ten zapis w Karcie Praw w tym zakresie nic a
                                  nic nie zmienia. i zmienic nawet nie moze, ze wzgledu na to, ze ma stanowic
                                  minimalny a nie maksymalny i jedyny mozliwy standard ochrony praw podstawowych.
                                  • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 22:08
                                    anglosaski system funkcjonuje w formie szczatkowej tyle tylko ze co
                                    niektorzy pamietaja smak wolnosci ktorej w kontynentalnej europie nikt nie
                                    zana. i tylko dzieki rownoleglemu istnieniu obu systemow mozna dostrzec
                                    instote prawa kodyfikowanego. historia z nrdowskimi straznikami w pierdlu
                                    pokazuje stara prawde ze wszystko jest wgledne i stosowane wybiorczo .
                                    podobnie zakonczy sie dochodzenie w sprawie chlopaka zastrzelonego przez
                                    policjie grecka nie tak dawno. dochodzenia takie cjagna sie po kilka lat
                                    po to by sprawie leb ukrecic w sposob zalegalizowany. na otarcie zawsze
                                    daja szmal bo cham jest towarem jak wszystko inne. w przypadku masowych
                                    rozruchow nikt sie w nie bedzie bawil w delikatnosc jak beda jakies
                                    dochdzenia to beda w nich obwiniac chamow warcholow. nic nowego pod
                                    sloncem. na koniec zastanow sie nad tym czy jestes wolny czy nie. i tu
                                    warto przypomniec cytat z goethego " nikt nie jest bardziej niewolony jak
                                    ten co mysli ze jest wolnym"
                                    • pepe1569 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 23:08
                                      a z tym to sie zgodze.
                                      czy mial racje goethe czy nie i tak jakos bardziej do mnie przemawia niemiecka
                                      regulacja np. w moim landzie (mimo, ze na szczeblu tylko prawa kraju
                                      zwiazkowego), niz polskie skomplikowane zapisy z ustawy o policji.
                                      jakos tez w polsce sie czesciej przytrafia, ze ktos "przypadkowo" zostanie
                                      zastrzelony przez policjantow. ale to zwykle wina niedouczenia i nieudolnosci a
                                      nie regulacji jako takiej.
                                      • br0fl0vski Re: a to jakas nowina? 25.05.10, 16:56
                                        wolnemedia.net/?p=21896
                                        jeszc ze ciepla wiadomosc prosto z warszawy
                                        moge zapewnic w wszystkich ze odstrzal nastapil zgodnie z przepisami
                                        co wykarze dochodzenie. policjantom wlos z golowy nie spadnie.
                  • eva15 Re: a to jakas nowina? 24.05.10, 16:30
                    pepe1569 napisał:

                    > czlowieku, rece mi juz opadaja, ile razy mam to jeszcze powtarzac. ten przepis
                    to nie zadne uprawnienie. to co najwyzej ograniczenie zakresu ochorony wlasnie >
                    po to, aby przepisy typu polska ustawa o policji z dnia na dzien nie okazaly sie
                    sprzeczne z prawem ue.

                    Ha, ha, ha. Po to by polskie przepisy nie okazały się niezgodne z unijnymi Unia
                    pospiesznie zmienia swoje. Miła ta Unia.

    • j-k badz realistka 24.05.10, 13:52
      Evciu, czepiasz sie. I oczekujesz cudow. Policjant zawsze ma mozliwosc stwierdzic, ze obywalel ow wcale nie uciekal, lecz probowal go czynnie zaatakowac a on (ten policjant) tylko sie bronil :)

      Powtarzam, waznjeszy jest Duch Prawa, niz jego Litera
      - a wiec ogolna sytuacja gospodarczai polityczna.

      Gdy sytuacja polityczna jest dobra - to nie ma przyzwolenia polecznego na naduzywanie wladzy przez policje.

      Gdy bedzie zla i zaczna sie masowe rozruchy, to nikt nie bedzie sobie nawet w Niemczech zawracal glowy - zakazem uzywania Bundeswehry do tepienia demonstracji na terenie kraju :)
      • eva15 Re: badz realistka 24.05.10, 14:44
        Owszem. I w ten sposób zakonserwuje się system, który tą złą sytuację stwarza. I
        im bardziej będzie ją pogarszał, tym bardziej będzie musiał być represyjny.
        EU właśnie to przewiduje.
      • br0fl0vski Januszrealista 24.05.10, 14:48
        tak ten realizm wyglada w praktyce
        video.google.com/videoplay?docid=-8917991111323273442#
        nie dziwi mie ta twoja wypowiedz bo marzy ci sie mieszankarozsadna
        mieszanka kapitalizmu z komunizmem.
        masz racjie w koncu dobry cham to martwy cham
        • j-k Re: Januszrealista 24.05.10, 15:32
          br0fl0vski napisał:

          bo marzy ci sie mieszanka rozsadna
          > mieszanka kapitalizmu z komunizmem.

          I itotnie marzy mi sie.
          Kilka dziesiecioleci taki system istnial w Austii.
          Duze przedsiebiorstwa (Huty, koleje, cementownie) byly panstwowe,
          a male i srednie prywatne. i znakomicie to funkcjonowalo i demokracji jakos nie przeszkadzalo.

          tylko ze przyszedl walec unijny i to wyrownal.

          • br0fl0vski Re: Januszrealista 24.05.10, 15:50
            i to Janusz nadchodzi czytaj uwaznie CFR broszury. System bedzie
            kontrolowal wszystkie aspekty , a moze i wiecej , zycia chamow. od
            kolyski po trumne.
            nazywac sie to bedzie global governance lub z polska globalne
            zarzadzanie.
    • przyjacielameryki Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 13:53
      Tak, tak, ta UE to taki bandyta który przymierza się do zabijania demonstrantów.
      Obrzydlistwo! Nie ma to jak w Rosji - tamtejsze prawo niezwykle skutecznie
      chroni obywateli nie tylko przed zabijaniem ale i jakimikolwiek szykanami i
      prześladowaniem a całe narody jak Czeczeni, Ingusze, Gruzini żyją spokojnie,
      bezpiecznie, szczęśliwie i w wielkiej wdzięczności za ochronę ich praw,
      oczywiście nigdy nie spotkali się z łamaniem jakichkolwiek praw człowieka.
      • wei.wu.wei Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 24.05.10, 14:25
        A Politkowską zabił jakiś internetowy psychol.
        • darekvtb Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 25.05.10, 10:32
          przyjacielameryki to jak bohater kawalu:
          co by nie narysowal psychiatra - wszystko mu sie z d.pa kojarzy..
          Jaki by nie byl temat dyskusji, a przyjacielowi zawsze z Rosja sie
          skojarzy!
          • stara_swinia_nowynick Re: Wprowadzenie prawa do zabijania demonstrantów 25.05.10, 10:58
            darekvtb napisał:

            > przyjacielameryki to jak bohater kawalu:
            > co by nie narysowal psychiatra - wszystko mu sie z d.pa kojarzy..
            > Jaki by nie byl temat dyskusji, a przyjacielowi zawsze z Rosja sie
            > skojarzy!


            to co mu psychiatrzy ciągle Rosję rysują he?
    • felusiak1 pogoń za własnym ogonem 24.05.10, 16:09
      podziwiam twój upór efka. gonisz własny ogon.
      efcia powiedz ty mi co oznacza EXPLANATIONS (*) RELATING TO THE CHARTER OF
      FUNDAMENTAL RIGHTS?
      a to? Although they do not as such have the status of
      law, they are a valuable tool of interpretation intended to clarify the
      provisions of the Charter.

      a ty tyle potu włożyłaś w tę swoją bzdurna teorię zazwolenia na tłuczenie
      "pokojowych demonstrantów"
      • eva15 Re: pogoń za własnym ogonem 24.05.10, 16:22
        Nudzisz, poczciwcze. Przeczytaj sobie podany przeze mnie artykuł, który się do
        tego ustosunkowuje. Nie chce mi się powtarzać tego, co już kilka razy podałam.
        • felusiak1 Re: pogoń za własnym ogonem 24.05.10, 16:52
          bullshit
          podany artykuł mówi o paragrafie 52 i 53 a nie o paragrafie 2 który
          dyskutujemy.
          a mnie nie chce się już tego twojego bzdurzenia czytać.
          demonstracja to dla ciebie zamieszki i powstanie.
          a widelec to groźna broń?
          • eva15 Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 16:55
            To zależy KTO i do JAKICH celów dokonana definiowania. Wspomniany paragraf
            zostawia tu pełną dowolność.

            Wg Amis widelec to groźna broń. Spróbuj wejść na pokład samolotu z widelcem.
            • felusiak1 Re: Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 17:13
              no widzisz jak uciekasz do dziury. tym razem ani słowa o rzekomo
              zasadnym artykule, który cytowałać i nie zamierzasz się powtarzać.
              no to pokaż mi gdzie w tym artykule jest mowa o paragrafie 2.

              ps. spróbuj wejść z widelcem na pokład lufthansy w Monachium lecąc do Paryża. i
              gdzie tu amis? w 911 oni użyli boxcutters
              www.turbophoto.com/Free-Stock-Images/Images/Box%20Cutter%20Tool.jpg
              • eva15 Re: Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 17:18
                nie wiem o jaki paragraf ci chodzi i nie chce mi się czytać wszystkich twoich
                postów, by to sprawdzać. Poza tym - w temacie wątku powiedziałam już chyba
                wszystko, a powtarzać też mi się nie chce.
            • przyjacielameryki Re: Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 17:15
              eva15 napisała:

              > To zależy KTO i do JAKICH celów dokonana definiowania. Wspomniany paragraf
              > zostawia tu pełną dowolność.
              >
              > Wg Amis widelec to groźna broń. Spróbuj wejść na pokład samolotu z widelcem.

              Zaplatałaś się Eva. Chciałaś pokazać jaka ta UE zła? Nie wyszło.
              • sher-rif Re: Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 17:30
                Ostrożności nigdy nie za wiele.
              • eva15 Re: Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 17:34
                Kto by zrozumiał, o co ci chodzi?
                • felusiak1 Re: Widelec to groźna broń, a jakże 24.05.10, 19:40
                  ewuniu napisałeś do mnie: Przeczytaj sobie podany przeze mnie artykuł, który
                  się do tego ustosunkowuje. Nie chce mi się powtarzać tego, co już kilka razy
                  podałam.

                  Przeczytałem i stwierdziłem, że profesor ustosunkowuje sie w nim tylko i
                  wyłacznie do art 52 i 53 interpretacji karty. Zapodałem ci to a ty na to
                  odpisałeś:nie wiem o jaki paragraf ci chodzi i nie chce mi się czytać
                  wszystkich twoich postów, by to sprawdzać.


                  widzę, że nie chce ci sie czytać artykułów na które sie powołujesz.
                  • br0fl0vski Re: Widelec to groźna broń, a jakże 25.05.10, 07:01
                    www.disclose.tv/action/viewvideo/5706/Common_Purpose_NWO_Fifth_Column_Brian_Gerrish/
                    • br0fl0vski Re: Widelec to groźna broń, a jakże 25.05.10, 07:46
                      www.ukcolumn.org/video/#
      • br0fl0vski Re: pogoń za własnym ogonem 24.05.10, 16:22
        co nowego w ekonomii felusiak? jake duze sa te zielone eokonomiczne
        pedy co to zaczely wyrastac na poczatku roku?
    • stara_swinia_nowynick ten Murzyn z Wawy to zgodnie z nowym prawem? 24.05.10, 22:53
      czy zjeb***li go tradycyjnie?
      • br0fl0vski Re: ten Murzyn z Wawy to zgodnie z nowym prawem? 26.05.10, 16:23
        murzyn z warszawy zostal "unieszkodliwiony" w okresie przejsciowym
        miedzy starymi przepisami a nowymi. jak zawsze to bywa w takich
        przypadkach tylko dlatego ze sprawa stala sie sprawa publiczna
        (podobnie jak wypadek w smolensku) media dostarcza chamom 8 i 1/2
        wersji wydarzen. istnieje durze prawdopodobienstwo ze murzyn byl
        uzbrojony w bron niewidzialna. dochodzenia beda ciagnac sie w
        nieskonczonosc tak ze w koncu chamy przestana sie tym interesowac bo
        zaczna sie w tedy mistrzostwa pilki noznej. w wyniku dochodzenia
        znalezione zostana pewne malo istotne uchybienia w procedurach
        strzelania do chamow. w celu wyeliminowania tych uchybien policja
        dostanie bron o wiekszym kalibrze z pociskami dum-dum na bardzo
        zlych chamow. na chamow normalnych dostana
        tasery.
        bedziemy mieli wtedy powtorke z rozrywki w Vancouver. policjantom wlos z glowy
        nie spadnie a chamy na widok policjantow beda srac i szczac w gacie.
        i oto chodzi , i oto chodzi.
        • br0fl0vski ps 26.05.10, 16:29
          lezka w oku sie kreci na wspomnienie o palowaniu milicji ale coz
          strzelanie do ludzi to koszt postepu z komuny do demokracji. dzieki
          bogu mamy ponad 100 kanalow w tv wiec jest gdzie uciec od
          rzeczywistosci
          • rijselman12.0 Brawo , Evciu... 27.05.10, 22:42
            Tak przy okazji...-wlasnie dowiedzialem sie ,ze bede musial
            zapieprzac 3 lata dluzej,by moc,jak pies ,zdechnac za lat 10...-Moze
            wszystko , co dwunozne i przekraczajace 50-tke , gazowac ?
            • swiblowo Re: Brawo , Evciu... 27.05.10, 23:00
              Pardon, ze sie miedzy wodke a zakaske/post byl w koncu nie do mnie/,
              ale w koncu na pocieche nie bedziesz sam. Wlosi juz zapowiedzieli "delikatne" na
              poczatek protestacje, wiec pozostaje wszystkim euroentuzjastom zyczyc duzo,
              duzo zdrowia! I sto lat!
              - zeby doczekali, heheheee!!!
              • rijselman12.0 Re: Brawo , Evciu... 28.05.10, 07:36
                Na razie protesty i manify sa kontrolowane i kanalizowane (wyjatek -
                Grecja).-Wladze i Kapital(to jedno i to samo) moga byc, NA
                RAZIE,spokojne.-Gwozdziem programu,a prawdziwa grozba jest
                mlodziez - mlodziez bez pracy, mlodziez bez perspektyw,ale mlodziez
                NIESKORUMPOWANA propaganda o praworzadnosci,sprawiedliwosci
                spolecznej,zwiazkach zawodowych,pseudodemokracji,pseudoprawach
                spolecznych i osobistych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja