Gość: Mr J. IP: 192.88.11.* 10.03.04, 19:28 A jaka opinie tu mozna dodac? Musza poczekac na nowego Gorbaczowa. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: meerkat PUTIN czy RAZputin? IP: 152.75.143.* 10.03.04, 19:35 Putin oczywiscie wygra i to przytłaczającą większością głosów. Realizuje bowiem kluczowy precept swego ideologicznego przodka Józia Stalina: "NIeważne na KOGO ludzie głosują. Ważne kto LICZY głosy!" :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Meeekat wielbiciel Stalina IP: *.ifm.uni-mannheim.de 10.03.04, 20:14 Ty masz prawdziwego bzika na punkcie Stalina i zaczynasz sie powtarzac. Dzis doradzasz jego metody Putinowi, wczoraj cieszyles sie z tego, ze podobne metody zaczynaja sie szerzyc w USA: > Ponad połowa Amerykanów NIE popiera Kerry'ego!!! >Autor: Gość: meerkat IP: 152.75.143.* >Data: 09.03.2004 17:36 >Mogę wytłumaczyć w jaki sposów Washington Post "osiągnął" te rrzodujące wyniki. >Jest to gazeta lewicowa, od dziesiątków lat niezmiennie popierająca i promująca >politykę i ideologię Partii Demokratycznej, której kandydatem jest obecnie >John Kerry. >Dla równowagi proponuję zapoznanie się z wynikami ankiety przeprowadzonej przez >Washington Times/FoxNews/Gallup. >Jak genialnie odkrył Józef Stalin: >Nie ważne kto jak głosuje, ale kto głosy LICZY!! >Do usłyszenia w listopadzie! :-))) Faktem jest, ze slusznie chyba zauwazasz podobienstwa. Stalin staje sie asktualnie coraz bardziej przydatny forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11259711&a=11282003 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoteN I u nas w Polsce IP: *.toya.net.pl 11.03.04, 04:54 I w Polsce gdy Samoobrona postawi na sztorc kosy, może okazać się, że <najważniejsze kto liczy głosy>. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liczący Czemu obrażasz ludzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:57 Czemu tak piszesz? Obrażasz ludzi be zpowodu. Odpowiedz Link Zgłoś
terra0 Re: Glupota... 10.03.04, 21:02 Zreszta nie pierwsza i nie ostatnia twoja. > "NIeważne na KOGO ludzie głosują. Ważne kto LICZY głosy!" Chcialbym zauwazyc, ze Putin zwyciezy bez interwencji Tego, Kto liczy glosy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socjolog Odpusc sobie... IP: 212.122.76.* 12.03.04, 12:30 ... i tak wiemy, ze kochasz Putina i "Rosje ponad wszystko". VSIO PUTIOM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
america PUTIN TO NAJLEPSZY PRZYWODCA ROSJI. 10.03.04, 22:12 Gdyby spraw nie trzymal krotko, byl by balagan jak w Polsce. Dzieki b. niskim podatkom za 10 lat Rosja bedze b. bogatym krajem. Demokracja i bogactwo kraju nie maja nic ze soba wspolnego, zobacz Singapur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kecaw Re: PUTIN TO-ktoś ma taką nadzieje IP: *.ols.vectranet.pl 10.03.04, 22:39 Piszesz o Rosji w czasie pszyszłym.Musze poczekać 10 lat zgodnie z twoją tezą - wówczs można ją zweryfikować kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piszedalej Re: PUTIN TO NAJLEPSZY PRZYWODCA ROSJI. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.04, 00:33 america napisał: > Gdyby spraw nie trzymal krotko, byl by balagan jak w Polsce. Wole polski balagan niz rosyjski "zamordyzm". Poza tym, pomimo tego "balaganu", poziom zycia w Polsce jest wyzszy niz w Rosji. > Dzieki b. niskim podatkom za 10 lat Rosja bedze b. bogatym krajem. Bedzie miala grupe b. bogatych oligarchow a reszta spoleczenstwa bedzie glodowac nie mogac nawet liczyc na zasilek spoleczny (bo nie bedzie na to pieniedzy z powodu niskich podatkow). > Demokracja i bogactwo kraju nie maja nic ze soba wspolnego, zobacz Singapur. Spojrz sie na Europe Zachodnia i Polnocna Ameryke. Najbogatsze kraje swiata, USA, Niemcy, Japonia, Szwajcaria, Norwegia itp. sa demokracjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: PUTIN TO NAJLEPSZY PRZYWODCA ROSJI. IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 14.03.04, 04:49 gf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: watpliwosc meerkat, po czesci masz racje IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.04, 07:48 "NIeważne na KOGO ludzie głosują. Ważne kto LICZY głosy!" :-((( meerkat, jakiez to madre, przeciez zostalo juz udowodnione w czasie wyborow na Florydzie przy liczeniu glosow na Busha cztery lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeczpospolita Putin w Petersburgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 09:03 Przyszły prezydent Rosji większość czasu spędzał na podwórku studni. Sam mówi, że długo nie przyjmowano go do pionierów, bo był łobuzem Trzydziestu Putinów w naszym zaułku Władimir Putin chodził do tej szkoły, w Petersburgu wszyscy to wiedzą. (c) AP PAWEŁ RESZKA Z PETERSBURGA Bywalcy knajpy o romantycznej nazwie "Marzenie" wiedzieli, że Baskowy Pierieułek nie wytrzyma takiej liczby Putinów. Jeden Putin nie zdziwiłby tu nikogo, ale trzydziestu? - Zobaczycie - wieszczyli patrząc na ulicę przez przykurzone szyby - z tego będzie wielka awantura. Przyszłość pokazała, że ci nadzwyczaj towarzyscy ludzie, którzy przywykli do topienia codziennych smutków w alkoholu, nie pomylili się. Ale najpierw trzeba przedstawić sam Baskowy Pierieułek, który na pozór nie różni się niczym od innych zaułków w centrum Petersburga. Przy czym tych wąskich, niezbyt czystych uliczek nie należy kojarzyć z elegancją Newskiego Prospektu, przepychem galerii Ermitażu czy imperialną siłą bijącą z pomnika Piotra Wielkiego na placu Senackim. Nie, zaułki to rządzący się własnymi prawami świat. Tu nie przychodzą turyści, tu w brudnej bramie zawsze można znaleźć towarzystwo do wypicia wódeczki, a ceny są normalne, dla miejscowych. Baskowy zaś tym różni się od innych zaułków, że tu wyrastał Władimir Władimirowicz Putin. Dziś prezydent Rosji, wtedy zwykły Wowa. - Dom numer 12, mieszkania 12 - pokazuje Sasza, który mieszka w tej okolicy "od zawsze". Co prawda o prezydencie nie mówi inaczej niż "nasz malczyk", ale mówi to z przekąsem. - Był tu raz, jak został prezydentem - narzeka Sasza, który, chociaż ma już ponad sześćdziesiątkę, nadal jest kierowcą w prywatnej firmie. - Chciał się tylko przejść, a ruch zamknęli na pół dnia. Nie mogłem zaparkować przed własnym domem. A przecież niedawno biegał tu, za przeproszeniem, z koszulą w zębach. Putin był zameldowany na Baskowym przez 35 lat. Od urodzenia (1952) do przeprowadzki do większego, 99-metrowego mieszkania na Sriednieochotinskim Prospekcie, Putinowie mieszkali w jednym, 20-metrowym pokoju wydzielonym z większego, burżuazyjnego mieszkania. Władimir Putin, jeszcze jako zwykły Wowa W pozostałych pokojach cisnęły się inne rodziny, co było dość powszechną praktyką w Związku Radzieckim. Wspólna kuchnia, wspólna wygódka. Przyszły prezydent większość czasu spędzał na podwórku studni. Sam mówił, że długo nie przyjmowano go do pionierów, bo był łobuzem: "Oczywiście, byłem chuliganem, nie pionierem". Mniej więcej vis-a-vis domu numer 12 - w którym dziś od frontu ma siedzibę bank, ale w środku jest nadal to samo obskurne podwórko studnia - znajduje się wspomniane już "Marzenie". Putin nie mógł tu bywać, bo "Marzenie" powstało w półpiwnicznej izbie zaledwie kilka lat temu. Wcześniej też tu była knajpa. - Nie wyobrażacie sobie, jaka to była mordownia - mówi Edik, który w "Marzeniu" jest barmanem, kelnerem i wykidajłą. Co było wcześniej w suterenie? Edik nie pamięta. Sasza wie, że mieszkali tu ludzie "jak we wszystkich suterenach na Baskowym". Dziś "Marzenie" - choć niepozorne - jest miejscem, gdzie najchętniej zbierają się ludzie z dzielnicy. Mimo że w samym zaułku jest kilka innych obiektów związanych z przemysłem monopolowo-gastronomicznym, choćby restauracja "Ryżskij Dworik" czy bar noszący pobudzającą wyobraźnię nazwę "Dzika Rzeka". Oprócz tego na Baskowym ma siedziby kilka poważnych instytucji - Izba Obrachunkowa czy firma Transnieft. Te kamienice są odnowione, ale w zaułku nietrudno znaleźć walące się rudery, podwórka zawalone śmieciami, bramy trzymające pion tylko dlatego, że nie mogą się zdecydować, na którą stronę upaść. "Od pierwszej do ósmej klasy uczyłem się w szkole nr 193, która znajdowała się w pobliżu mojego domu. Ale zawsze miałem problemy ze zdążeniem na pierwszą lekcję" (Władimir Władimirowicz Putin) Natasza wie, na czym polega problem ze spóźnianiem się na pierwszą lekcję. Albo i na wszystkie. Dziś znów się spóźniła i choć minęło południe, siedzi z koleżanką przy stoliku w "Marzeniu". Chodzi do szkoły nr 193, tej samej co prezydent. Na moje pytanie reaguje znudzonym kiwnięciem głowy: - Chodził do tej szkoły, przecież wszyscy to wiedzą. Żywszą reakcję wywołuje sztubacki żart Edika, który krzyczy do Nataszy przez pół knajpy: - A wiesz, że pan redaktor pisze dla "Playboya"? Może nawet będzie robił zdjęcia! Natasza szybko naradza się z koleżanką: - Myśmy już redaktora gdzieś widziały! Może w telewizji? - rzuca zalotnie. - W jakiej tam telewizji. Mówię, że będziemy robili fo-to-gra-fie - tłumaczy poirytowany Edik, który poczuł się menedżerem skleconego na poczekaniu "projektu". - Jakie zepsute, zepsute! - załamuje ręce Anna, która w "Marzeniu" gotuje i pracuje "na zmywaku". Słusznego już wieku kobieta o dobrych oczach grozi palcem roześmianym dziewczynom. Ale grozi łagodnie, po matczynemu. - Widzicie - ciągnie, przysiadając się do stolika - dziewczynki mają po 17 lat i już zadają się z chłopami. A wczoraj - tu Anna ścisza głos - prawie zrobili "to" tutaj, w kącie. - Wszystko przez wódkę - stwierdza Pasza, który dziś wpadł "naprawdę na chwilkę", pociągając z kufla łyczek newskiego jasnego. - O, to to! - przyznaje naprędce Anna. - Piją! W tym wieku! - Aniu, ty im po prostu nie nalewaj! - zauważa całkiem logicznie Pasza i toczy pytającym wzrokiem po sali, jakby szukając akceptacji. Anna patrzy na Paszę karcąco. - A ty co? - pyta śpiewnie. - Myślisz, że wszystkim będę patrzyła w metrykę? Ja nie naleję, kto inny naleje i nasze dziewczynki przeniosą się do "Dzikiej Rzeki". Ten argument zwycięża. Bo nikt za nic nie dopuści, żeby Natasza z koleżankami gdzieś się przenosiły. Nawet Pasza kiwnął głową i tak spór został rozstrzygnięty. "Jeszcze zanim skończyłem szkołę, już myślałem, żeby pracować w wywiadzie, choć wydawało mi się to wtedy tak nieosiągalne jak lot na Marsa". (Władimir Władimirowicz Putin) Zresztą, wszyscy nagle przycichli, bo do "Marzenia" weszło dwóch milicjantów. Szykowni, w mundurach. Edik wie, że z władzą trzeba żyć dobrze. Prowadzi zaraz oficerów do stolika na zapleczu i nalewa do kieliszków od serca, bez skrupulatnego odmierzania 50-gramową miareczką, jak to ma w zwyczaju, gdy obsługuje cywilnych klientów. Drugą kolejkę też nalewa hojną ręką i głośno pyta Annę: "Co z tym jedzeniem?", choć normalnie tego nie robi. - Co poradzisz? - rzuca Anna na wpół do siebie, niosąc dymiące gołąbki w winogronowych liściach. - A ci to ostatnio pobili się z efesbesznikami. Tu, zaraz przy wejściu - mówi ściszonym głosem, gdy na nowo przysiada do stolika bywalców. Problem w tym, że zarówno funkcjonariusze milicji, jak i Federalnej Służby Bezpieczeństwa mają do "Marzenia" kilka kroków. Budynek komendy jest u wylotu Baskowego. Nieopodal, w tak zwanym Wielkim Domu, pracują agenci FSB. Dawniej siedzibę miała tu KGB. Być może to sąsiedztwo zdecydowało o życiowym wyborze Władimira Putina: "Książki i filmy, takie w rodzaju Stirlitza, zrobiły swoje. Najbardziej imponowało mi to, że niewspółmiernym wysiłkiem dosłownie jednego człowieka można osiągnąć więcej niż zaangażowaniem całych armii" - tak prezydent Rosji tłumaczył po latach, dlaczego zaczął pracować w KGB. Nie tylko książki i filmy sprzyjały romantycznym rozmyślaniom o tajnych spotkaniach i sekretnych naradach. Cała okolica jest tu wszak przesiąknięta historią. Naprzeciw szkoły nr 193 znajdowało się mieszkanie samej Nadieżdy Krupskiej, w którym w 1895 roku Lenin osobiście prowadził konspiracyjne narady komunistów rewolucjonistów. O tym historycznym fakcie zaświadcza wielka tablica ze złotymi, wytartymi już nieco literami, która do dziś wisi na historycznym budynku. "Nigdy nie stawiało się sprawy tak: jechać do Moskwy czy nie. Rozumiało się samo przez się, że jechać trzeba". (Ludmiła Putina) Zawrotna kariera chłopaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STALY CZYTALNIK! Re;TO SAMO IP: 12.47.64.* 10.03.04, 20:02 TEN KRAJ JEST NAPRAWDE BIEDNY! I DALEJ KOMUNA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WąskaMurawiej Puton zniszczył oligarchów-nie pozwala kraść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:53 Prezydent W. Putin zniszczył oligarchów i nie pozwala kraść. Nie daje Rosji przekształcić w kraj rządzony przez oligrachów typu Gusińskiego, Bierezowskiego i przestęcze mafie. Dzięki Putinowi Rosja nie poszła drogą Ukrainy opanowanej przez mafie i koterie węglowe, rakietowe itp. Prezydent ma oparcie w byłych służbach specjalnych a teraz i w narodzie. Za to go ludzie kochają. Putin tępi skutecznie korupcję w aparacie władzy. Pozybył się ostanich zauszników Tani Djaczenko uwikłanych w różne przekręty. Widać wyraźnie, że realizuje misję i chce przejść do historii jako wielki reformator a nie zrobić majątek przy korycie: rozbił ologarchów chcących rządzić politykami i Rosją, ukrócił korupcję w aparacie władzy, rozbija lokalne mafie, przerwał proces rozpadu państwa, a dzięki wprowadzeniu podatku liniowego i reformom rynkowym uzyskał znaczny wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia no i poprawę warunków życia ludzi (dostają pensję, emerytury, mają w domach CO i gaz, mają za co i co kupować).Nie pozwala na zrastanie się władzy z biznesem. Ale rządzi w stylu swoistym dla Rosji, która ma w świadomości zbiorowej zakodowany archetyp władcy -"reformatora stojącego ponad społeczeństwem, arbitra realizującego dobro narodu" (Piotr Wielki, Katarzyna Wielka). Generał Ch. DeGaule'a do podobnego archetypu sięgnął wyciągając Francję z kryzysu spowodowanego upadkiem francuskiego systtemu koloninalnego. Aby zrozumieć sposób rządzeni W. Putina trzeba znać, rozumieć Rosję i jej specyfikę. Nie da się tam automatycznie przenieść standardów zachodnieuropesjkiej czy amerykańskiej demokracji. Inny kraj, innna tradycja, inni poziom społeczeństwa, odmienne obyczaje, kultura polityczna, społeczne archetypy władzy. Czy umacnianie się władzy Putina zagraża demokracji w Rosji? Wszystko zależy od samego Putina i tego co rozumiemy pod pojęciem "demokracja". Mozna też retorycznie spytać: A kiedy to w Rosji była demokracja? Jak na razie, rządy Putina zahamowały rozpad państwa i wejście tego kraju na drogę Ukrainy, Uzbekistanu, Azerbejdżanu itd. Ktoś śpiewał piosenkę z refrenem: "Anastazja Pietrowna, Anastazja, Ty Jewropa ili Azja"... A Rosja to Rosja. Sama w sobie. Może nam Polakom przydał by sie dziś ktoś podobny do Putina, człowiek o ogólnonarodowym autorytecie, który rozbije patologiczne układy i sposoby sprawowania władzy przez elity jakie formują się w Polsce stopniowo od 14 lat. Gdzie państwo to ojcowizna, gospodarka rodzinna do podziału a nie dobro wspólne w myśl idei społeczeństwa obywatelskiego, tak jak to widział J. S. Mill. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waśka bis Putin zniszczył oligarchów-nie pozwala kraść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:56 Prezydent W. Putin zniszczył oligarchów i nie pozwala kraść. Nie daje Rosji przekształcić w kraj rządzony przez oligrachów typu Gusińskiego, Bierezowskiego i przestęcze mafie. Dzięki Putinowi Rosja nie poszła drogą Ukrainy opanowanej przez mafie i koterie węglowe, rakietowe itp. Prezydent ma oparcie w byłych służbach specjalnych a teraz i w narodzie. Za to go ludzie kochają. Putin tępi skutecznie korupcję w aparacie władzy. Pozybył się ostanich zauszników Tani Djaczenko uwikłanych w różne przekręty. Widać wyraźnie, że realizuje misję i chce przejść do historii jako wielki reformator a nie zrobić majątek przy korycie: rozbił ologarchów chcących rządzić politykami i Rosją, ukrócił korupcję w aparacie władzy, rozbija lokalne mafie, przerwał proces rozpadu państwa, a dzięki wprowadzeniu podatku liniowego i reformom rynkowym uzyskał znaczny wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia no i poprawę warunków życia ludzi (dostają pensję, emerytury, mają w domach CO i gaz, mają za co i co kupować).Nie pozwala na zrastanie się władzy z biznesem. Ale rządzi w stylu swoistym dla Rosji, która ma w świadomości zbiorowej zakodowany archetyp władcy -"reformatora stojącego ponad społeczeństwem, arbitra realizującego dobro narodu" (Piotr Wielki, Katarzyna Wielka). Generał Ch. DeGaule'a do podobnego archetypu sięgnął wyciągając Francję z kryzysu spowodowanego upadkiem francuskiego systtemu koloninalnego. Aby zrozumieć sposób rządzeni W. Putina trzeba znać, rozumieć Rosję i jej specyfikę. Nie da się tam automatycznie przenieść standardów zachodnieuropesjkiej czy amerykańskiej demokracji. Inny kraj, innna tradycja, inni poziom społeczeństwa, odmienne obyczaje, kultura polityczna, społeczne archetypy władzy. Czy umacnianie się władzy Putina zagraża demokracji w Rosji? Wszystko zależy od samego Putina i tego co rozumiemy pod pojęciem "demokracja". Mozna też retorycznie spytać: A kiedy to w Rosji była demokracja? Jak na razie, rządy Putina zahamowały rozpad państwa i wejście tego kraju na drogę Ukrainy, Uzbekistanu, Azerbejdżanu itd. Ktoś śpiewał piosenkę z refrenem: "Anastazja Pietrowna, Anastazja, Ty Jewropa ili Azja"... A Rosja to Rosja. Sama w sobie. Może nam Polakom przydał by sie dziś ktoś podobny do Putina, człowiek o ogólnonarodowym autorytecie, który rozbije patologiczne układy i sposoby sprawowania władzy przez elity jakie formują się w Polsce stopniowo od 14 lat. Gdzie państwo to ojcowizna, gospodarka rodzinna do podziału a nie dobro wspólne w myśl idei społeczeństwa obywatelskiego, tak jak to widział J. S. Mill. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wqrwiony2 Może się zdziwicie, ale przyznam, że w tym jest IP: *.crowley.pl 10.03.04, 21:17 pewien sens. Odporność ludzi na korupcję i sqrwysyństwo jest nader ograniczona. Nie lubię Putina i sądzę, że jest to morderczy autokrata, ale przeciętnemu Rosjaninowi oferuje więcej, niż "kosmopolityczny" Jelcyn. Przynajmniej emerytury i pensje wpływają na czas, a różnie z tym bywało. Obawiam się, że tzw. "fenomen Leppera" może znaleźć częściowe choćby odwzorowanie przykładu Putina w Polsce, nie jest to bowiem strategia na dalszą metę - Rosja Putina przegra, rywalizuje bowiem tak, jak zwykło to było czynić ZSRR. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że głodujący, mieszkający w nieopalanym mieszkaniu i słuchający opowieści o nauce wnuczki Jelcyna w elitarnej szkole angielskiej Rosjanin ma prawo się wqrwić. Pozdrawiam w rozterce Wqrwiony2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz Ale muszisz tez powiedziec ,ze ma ogromne IP: *.fastres.net 10.03.04, 21:02 szczescie , szczescie ktore Jelczyn nie mial. Jak dlugo ropa bedzie tak droga, jak jest, to Rosja w 10 lat przegoni( tym razem doslownie) napewno Portugalie, o Polasce nie mowiac , bo Polska sie wlasnymi rekami onanizuje. A pozatym , nie znajdziesz w calej Europie( a tym bardziej w Polsce) drugiego Putina, ktory wie, co to jest racja panstwa i trzeba podziekowac Jeltczynowi, ze tego czlowieka znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waśka Racja narodu i państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:10 Naprawdę nie ma u nas polityka, który będzie rządził Polską w imie racji jaką jest dobro narodu i państwa? Takiego jak Józef Piłsudski? A Putin, jak na razie, jest takim politykiem. Co mało kto z elit w Polsce rozumie uwikłany, zaganiany bogaceniem się... Inna mentalność, inny sposób myślenia, mali ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkokos Re: Racja narodu i państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:58 Waśka; dobrze jedziesz ... ale dokąd ? Jest u Sołżenicyna teza taka : otóż cykl władzy w Rosji wygląda tak; najpierw chaos do autokracji za pomocą zamordyzmu, potem następuje "stępienie rogu" i regres w chaos anarcho/ demokracji i rewolucji, potem cykl się zamyka i cielaczkowi nowego ustroju wyrastają ostre rogi. Przy okazji miele się na proch kości milionów ofiar tego cyklu. Rzecz polega na przerwaniu tego obrotu spraw w Rosji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waśka Błędne koło jest też w "Weselu"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 00:07 Błędne koło jest też w "Weselu"... Powstanie systemu oligarchicznego z korupcją, prywatą władzy, państwem - folwarkem do podziału dla zwycięskiej opcji. To już było u nas tyle razy. Obecny układ można rozbić tylko z zewnątrz nie uwikłanym w mafie, koterie, elity władzy-pieniądza. Czy w Polsce nie ma kogoś potrafiącego zdobyć demokratycznie władzę, rozbić patologiczne układy i uczciwie rządzić w imię narodu i polskiej racji stanu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piszedalej Re: Błędne koło jest też w "Weselu"... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.04, 01:49 > Czy w Polsce nie ma > kogoś potrafiącego zdobyć demokratycznie władzę, rozbić patologiczne układy i > uczciwie rządzić w imię narodu i polskiej racji stanu? Powoli. System sam wyprodukuje ludzi ktorzy beda w stanie to zrobic. Jednak musi to odbywac sie nasza polska droga demokracji a nie dyktatura w stylu rosyjskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waśka System produkuje takich samych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 09:05 System nie wyprodukuje ludzi do zmiany systemu a system jest patologiczny. Zmienić system może tylko ktoś spoza istniejącego układu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piszedalej Re: Racja narodu i państwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.04, 01:46 Gość portalu: Waśka napisał(a): > Naprawdę nie ma u nas polityka, który będzie rządził Polską w imie racji jaką > jest dobro narodu i państwa? Takiego jak Józef Piłsudski? Pilsudski byl autokrata ktory przez dziesiec lat trzymal Polske pod swoim butem i deptal demokracje. Uczynil z nas dyktature a Polska potrzebuje demokracji parlamentarnej. W tej chwili ta demokracja jest mloda, w stadium dojrzewania, i stad bierze sie wiekszosc problemow. Nie mozemy porownywac sie do demokracji zachodnich bo one sa dojrzale, niemniej jestesmy lata swietlne przed Rosja. Po tym balaganie ktory robi Putin, powrot do demokracji bedzie powrotem przez kolejne powtorzenie lat 90-tych. Przynajmniej u nas jest szansa na lepsze jutro, w Rosji takiej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waśka Piłsudski był takim jakim potrzeba było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 09:10 J. Piłsudski był taki jakim było potrzeba być w tamtych czasach. Zrobił porządek z tym co i teraz powstało w Polsce. Był człowiekiem ucziciwym, skromnym, nie dorobił się majątku na sprawowaniu władzy, działał w imię polskiej racji stanu. Demokrtacja nie jest celem lecz środkiem do celu. Kto tego nie rozumie ten nic nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz Jako Czeski-Zyd, niestety mam duze IP: *.fastres.net 11.03.04, 09:13 watpliwosci co do Pilsudzkiego, niestety nie widzial daleko, ale jedyny z Polakow ,ktory widzial daleko byl i zostanie Kazimierz Wielki( choc Slask mnie wiem dlaczego nam sprzedal, moze nie byl Slask na tyle polski ,aby go trzymac, albo tez dlatego ,ze widzial bardzo daleko, ale przeciez nie mogl uwidziec Prusy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ O Kazimierzu Wielkim IP: *.top.net.pl 11.03.04, 12:02 Kazimierz Wielki prowadził w roku 1347 (o ile dobrze pamiętam) wojnę o Śląsk z czeskim królem. Podczas tej wojny Polacy zdobyli Wschowę a Czesi oblegali Kraków. Taki był wtedy stosunek sił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz. Re: O Kazimierzu Wielkim IP: *.fastres.net 11.03.04, 17:43 To chyba wszystko wyjasnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kecaw Re: Ale muszisz tez powiedziec ,ze ma ogromne IP: *.ols.vectranet.pl 10.03.04, 22:45 Jarku uprawiasz futurologie.Jak polemizować z tym co ma być za lat 10 ? zaciekawiony kecaw (rok temu miałem przyjemnośc być w Rosji nie w Moskwie którą można nazwać miastem leżącym przy Rosji)Wnioski mam odmienne i oczywiście nie mam zamiaru za nie przepraszać kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz Re: Ale muszisz tez powiedziec ,ze ma ogromne IP: *.fastres.net 11.03.04, 09:20 Ja nie tylko tam bylem ale od octobra 2002 do kwietnia 2003 tam pracowalem i w dalszym ciagu mam z nimi do czynienia i zaloze sie (nie do wozu) ,ze oni za 5 lat sa bardziej demokratyczni niz Unijna Polska ( nie zapominajac ,ze sa zawsze Cesarstwem rozno narodowosciowym, a to nie jest nielatwe,wystarczy popatrzec na WB ,Hiszpanie itd). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz Pozatym dzisiaj wyczytalem w prasie wloskiej. IP: *.fastres.net 11.03.04, 17:52 W samej Moskwie w roku 2002 bylo okolo polmiliona rodzin , ktore moga sie wykazac dochodem rocznym wyzszym niz 50 tys Euro, a w calej Rosji jest okolo 23 mil osob, ktora oficjalnie musi zyc za 113 Euro na miesiac. Putim obiecuje ,ze za 4 lata ta pierwsza liczba sie podwoi a ta druga o polowe zmiejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz Tak poza tematem. IP: *.fastres.net 11.03.04, 09:40 W roku 1993 w czasie mojego ostatniego i pierwszego pobytu w wolnej Polsce, cos mialem duze trudnosci uslyszec cos pozytywnego( z ust wszystkowiedzacych Polakow) o Czechach i tym bardziej o Slovakach, uplynelo 11 lat i jak teraz mozna Czechy z Polska porownac, wystarczy przekrocic granice w Cieszynie. To nie Polacy boja sie najazdu Czeskiej i Wegierskiej sily roboczej, ale odwrotnie...gdybyscie Polacy patrzyli bardziej krytycznie do wlasnego garka, to moze byscie przy odrobinie dobrej woli, zauwarzyli, ze zupa ,ktora warzycie moze nawet dla swin, nie bedzie smaczna. Najlepszym przykladem w jaki sposob na was samych patrzycie , byly wypowiedzi o tej Marcie z USA, cos nikt nie zauwazyl ,ze mowiac nie mowiac, ona popelnila przestepstwo finansowe, karalne wiezieniem. Sam Walesa byl waszym doskonalym produktem, zrobiliscie z intrygarza i niemadrka pol-Boga, a potem narzekacie ,ze on pol-Bogiem sie nie okazal. Podobnie z Papiezem , On po zamachu, juz nic dla KK( na przyszlosc, gdzie sa te reformy, o ktorych sie tak bardzo w pierwszych latach Jego Pontifikatu mowilo) nie potrafil zrobic( zadnych problemow nie rozwiazal), jego mozna wytlumaczyc, ale was nie. Dzialalnosc Meza Stanu ( nie chce uzywac slowa Polityka dla Papieza) ocenia sie po jego smierci( albo po wycofaniu sie z polityki)) i po resultatach ,ktore osiagnal, porownajcie Tito i Franco, Tito przygotowal wojny Balkanskie, Franco przygotowal demokracje w Hiszpanii, wezcie tez pod uwage Pinocheta, Batorego, Sobieskiego, Cesara, Alexandra I, Mikolaja II itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Czyli kampania podobna do naszej w sprawie UE ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.03.04, 22:14 U nas też w telewizji była tylko jedna opcja, kto przeciw to burak etc.Więc niech Gw sie nie oburza na to co w Rosji bo ona też uprawia kurwiszonizm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PROPUTIN Re: Kampania wyborcza w Rosji przypominała czasy IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 10.03.04, 23:13 PROSZĘ O SPOKÓJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bestman powiesic ...syna za jaja.. IP: 80.48.241.* 11.03.04, 02:25 mamy 21 wiek a on sobie pogrywa jak jego poprzednicy lenin, stalin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piszedalej Re: powiesic ...syna za jaja.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.04, 04:33 Jak to mowia: niedaleko pada jablko od jabloni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waśka Nie biorąc pieniędzy na kampanię nie uzależnia się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 09:21 W. Putin nie biorąc pieniędzy na kampanię nie uzależnia się od oligarchów. G. Bush wydał na pierwsze spoty TV już ponad 150 milionów dolarów. Jak myślicie, skąd je ma? Reguła wzajemności mówi, że za każdą wyświadczoną nam przyszługę trzeba natychmiast zrewanżować się co najmniej tym samym. Kiedy walka o fotel prezydenta USA koszuje oficjalnie 200 milionów dolarów a w rzeczywistości 2 miliardy, to gdzie tam jest miejsce na prawdziwą demokrację? Kto tam naprawdę rządzi? Ten ma wpływ na politykę kto daje kandydatom pieniądze na kampanię wyborczą. Rola zwykłego obywatela-wyborcy jest żadna. W. Putin zdobył wyborców swym wizerunkiem wykreowanym skutecznym sposobem rządzenia a nie picem stworzonym przez speców od PR i elektroniczne media. Kto tego nie rozumie ten nic nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m3 Re: Kampania wyborcza w Rosji przypominała czasy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.03.04, 07:42 na Gorbaczowa? przecież to jest zbrodniarz, którego miejsce jest obok Miloszevicia przypominam że Gorbaczow prowadził identyczną jak Miloszević politykę wobec mniejszości, czego idealnym przykładem jest LUDOBÓJSTWO pod wieżą telewizyjną w Wilnie w styczniu 1991 roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Kampania wyborcza w Rosji przypominała czasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 08:20 No i po co oni obalali carat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K.2 frustowana Polska IP: 195.70.208.* 11.03.04, 09:56 Bylem kilka dni temu w Polsce i zauwazylem frustacje Polakow i niepewnosc przyszlosci. Mysla, ze po 01.05.2004 bedzie jeszcze gorzej. A Rosjanie maja konkretne celi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo Gdzie jest Tomson ? IP: *.54.194.203.acc04-dryb-mel.comindico.com.au 11.03.04, 12:38 Pewnie gowniarz chleje ze szczescia. Wszystko jak w dawnych dobrych czasach!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-nudziasz Re: Gdzie jest Tomson ? IP: *.fastres.net 11.03.04, 17:47 Chyba raczej z rozpaczy, Putim swoimi manowrami odebral prawie wszystkie glosy kommunistow i wyjdzie na to ,ze sie do Dumy w nastepnych wyborach nie dostana i beda musieli szukac jakas uczciwa prace co dla nich mnie bedzie latwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Nagonka w Polskich mediach na Rosję przypomina IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 11.03.04, 18:06 jakim antyruskim szowinizmem przesiąknięci są Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
transsybir Rasputin Władimira Putina 13.03.04, 04:30 (...) Wpływowe Argumienty i fakty nazywają Dugina "ideologiem Putina" a Moskowskij komsomoliec określa stworzony przez niego ruch "Eurazja" jako "intelektualną partię władzy" (...) (...) Specjalista od spraw obronności w Carnegie Moscow Center, Dmitrij Trienin mówi: " Jeszcze kilka lat temu Dugin uważany był za dziwaka. Jest nim nadal. Jednak dzisiaj jest szeroko czytanym i płodnym dziwakiem o dużych wpływach" (...) (...) Rosyjska prasa pisze, że idee Dugina legły u podstaw bezpieczenstwa narodowego Rosji. Stworzony przez niego Ruch 'Eurazja' jest aktywnie wspierany przez administrację prezydenta, rosyjskie służby specjalne, a także wszystkie tradycyjne konfesje (...) (...) Dugin, którego z KGB łączą związki rodzinne, który mówi płynnie w kilku językach (po angielsku rozwodzi się o Blake'u, by niepostrzeżenie przejść na niemiecki i rozprawiać o Heglu, a następnie po francusku opowiadać o Lautreamoncie), który magnetyzmem swego zachowania potrafi gromadzić wokół siebie ludzi i wymuszać na nich posłuch, który od lat bez przeszkod jeździ po Europie, odwiedzając dziwne osobistości (np. w Madrycie byłego dowódcę Dywizji SS Walonia Leona Degrelle'a), i którego liczne wydawnictwa finansowane są przez Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej oraz państwowy koncern "Rosyjskie złoto" - nadaje się do tego zadania znakomicie (...). -------------- Rasputin Władimira Putina strona internetowa stworzonej przez Dugina organizacji i partii "Evrazia" mającej na celu skonsolidowanie elit eurazjatyckich www.evrazia.org prywatna strona Aleksandra Dugina www.dugin.ru/index-1.shtml Odpowiedz Link Zgłoś