goidbaum
12.03.04, 08:26
Uzasadniacie caly czas zamachy BANDYTOW z HAMASU
(podkladanie bomb pod niewinnych ludzi w Izraelu).
Ze to niby desperacja, ze nie maja wyjscia itd.
Raczej nie przypuszczam, zebyscie posuneli sie do uzasadniania zamachow
w Madrycie?
Gdzie lezy zatem granica miedzy "slusznym", a "nieslusznym" terroryzmem?