Głosowanie Al-Kaidy

15.03.04, 22:53
Ciekawy tekst

Po ostatnich wyborach w Hiszpanii los Europejczyków wydaje się przesądzony:
od niedzieli Al-Kaida może robić z nami co chce, będzie warunkować wszystkie
nasze wybory.
Nie wiemy i być może nigdy się nie dowiemy, kto dokonał zamachów w Madrycie.
Może naprawdę algiersko-marokańska Grupa Salaficka na rzecz Kaznodziejstwa i
Walki. Podobno ma ona jakieś związki z Al-Kaidą, chociaż nikt tego nie
udowodnił. Może naprawdę wyszkoleni w Afganistanie i w Iraku
antyglobalistyczni sympatycy ETA jej w zamachach nie pomagali. Nie ma to
znaczenia - ważne, że Hiszpanie uwierzyli, że to była Al-Kaida i uznali, że
zapewnią sobie spokój, głosując na PSOE, partię, która otwarcie opowiada się
za dialogiem z terrorystami.
Co gorsza, uwierzyli w to nie tylko wyborcy, ale również wielu polityków.
Przewodniczący komisji europejskiej Romano Prodi powiedział w wywiadzie, że
czwartkowe zamachy w Madrycie to był dowód na porażkę polityki Busha i jego
sprzymierzeńca Aznara. Terroryzm niczego nie nauczył Prodiego i dziesiątek
innych polityków europejskich. Chyba, że znajdą się na naszym kontynencie
siły zdolne zatrzymać mentalny mechanizm, jaki spowodował zwycięstwo
socjalistów w Hiszpanii. Tylko czy się znajdą?
Nie chodzi oczywiście tylko o to, że dopuszczono do władzy partię pozbawioną
jakiegokolwiek programu politycznego i gospodarczego, partię, której jedynym
celem było odegnanie od władzy ludowców. Nie chodzi nawet o to, że Polska
pozostała sama w Unii i nowa konstytucja prawdopodobnie usankcjonuje zasadę
dominacji ekonomicznej i demograficznej Niemiec i Francji. I można by nawet
odżałować wycofanie kontyngentu hiszpańskiego z Iraku. To, czego nic już nie
zmieni, to zwycięskie wkroczenie Al-Kaidy na europejską scenę polityczną.

    • Gość: mirmil Glosowanie demokracji, zwyciestwo demokracji :) IP: *.uBRgrb01.supercable.es 15.03.04, 22:59
      > Po ostatnich wyborach w Hiszpanii los Europejczyków wydaje się przesądzony:
      > od niedzieli Al-Kaida może robić z nami co chce, będzie warunkować wszystkie
      > nasze wybory.

      Po ostatnich wyborach w Hiszpanii los rzadzacych odwracajacych sie od wyborcow
      jest przesadzony. Tak dziala demokracja. Aroganckie ignorowanie woli wyborcow
      pociaga za soba kleske wyborcza.

      Liczenie sie ze zdaniem spoleczenstwa bedzie warunkowac wszystkie nasze wybory.
      • Gość: z daleka Re: Glosowanie demokracji, zwyciestwo demokracji IP: 83.130.226.* 15.03.04, 23:15
        Masz racje mirmil. Twoja banda zaczyna rzadzic w Europie przy uzyciu terroru i
        zastraszenia.
        Ps. Trzy dni temu byles swiecie oburzony gdy mowilo sie, ze to sprawka El Kajdy.
        Teraz jakbys zodwaznial i nabral wiary w Allacha. Spiesz sie powoli mirmil,
        powoli.
        • Gość: mirmil obrazasz demokratycznie wybrany rzad hiszpanii IP: *.uBRgrb01.supercable.es 15.03.04, 23:25
          Gość portalu: z daleka napisał(a):

          > Masz racje mirmil. Twoja banda zaczyna rzadzic w Europie przy uzyciu terroru i
          > zastraszenia.

          To jest demokracja. Socjalisci wygrali. Pogodz sie z tym. Nie uzyli terroru,
          nikogo nie zastraszyli. Wygrali, bo Aznar naklamal. Wygrali przede wszystkim
          dlatego, ze potrafili przyciagnac 3 mln nowych wyborcow.

          Klamstwo ma krotkie nogi i nie poplaca. Nie oplaca sie ignorowac wole wyborcow.
          Przekonal sie o tym Aznar. Przekonaja sie i inni.

          > Ps. Trzy dni temu byles swiecie oburzony gdy mowilo sie, ze to sprawka El Kajdy
          > .
          > Teraz jakbys zodwaznial i nabral wiary w Allacha. Spiesz sie powoli mirmil,
          > powoli.

          kto mogl sie spodziewac, ze istnieja ludzie, ktorzy w chwili zamachow potrafia
          klamac? kalkulowac? ja nie. ja aznarowi wierzylem. przegral, bo wyszlo na jaw
          klamstwo jego rzadu.
    • Gość: Scali Re: Głosowanie Al-Kaidy IP: 5.5R1D* / *.tiscali.es 15.03.04, 23:09
      galaxy2099 napisał:

      > To, czego nic już nie zmieni, to zwycięskie wkroczenie Al-Kaidy na europejską
      > scenę polityczną.

      Al Quaida nie wkroczyla samoczynnie na europejska scene polityczna, lecz
      wprowadzili ja tam Bush oraz jego psy Aznar i Blair. Trzeba ja stad
      wyprowadzic, a jesli komus ochota, to niech ja gosci u siebie.
      Kiedy 11 wrzesnia 2001 roku terrorysci dokonali zamachu na WTC, ich celem bylo
      rzucenie wyzwania USA. Liczyli na to, ze Bush bedzie na tyle glupim i
      zakompleksionym prezydentem, aby dac sie sprowokowac. Nie przeliczyli sie.

      Europa nie ma potrzeby dzielic sie z Bushem owocami jego glupoty i produktami
      jego chorobliwych kompleksow na punkcie ojca.

      O tym, ze strategia Busha zawiodla, jak mu przepowiadano, Hiszpanie przekonali
      sie bolesnie na wlasnej skorze, a jesli ktos uwaza, ze to mu nie wystarczy i
      potrzeba mu wlasnej nauczki, tego nie nalezy powstrzymywac ani tym bardziej
      bronic. Wystarczy aby zachowal dystans od Europy, najlepiej bedac przekonanym o
      wlasnej racji.

      Scali



      • Gość: z daleka Re: Głosowanie Al-Kaidy IP: 83.130.226.* 15.03.04, 23:19
        Masz racje Scali, najlepiej schowac glowe gleboko w piasek, ale trzeba wynajac
        kogos, zeby dupy bezbronnej pilnowal.
        • Gość: ...... Re: Głosowanie Al-Kaidy IP: *.acn.waw.pl 15.03.04, 23:35
          Zawsze bylem przeciwny wojnie w Iraku.I jestem.Ale bac sie terrorystow nie
          wolno,11 milionow Hiszpanow pokazalo ze sie ich nie boja.
          W Algierii,jeden z pierwszych "poligonow doswiadczalnych" dla
          terrorystow,ludnosc sie nie poddala,walczyla i walczy i ch...je nie maja szans.
        • Gość: Tomson PRZED KIM MAJĄ NAS EUROPEJCZYKÓW PILNOWAĆ???? IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 15.03.04, 23:38
          Żaden kraj na świecie nie byłby w stanie pokonać Europy bronionej przez
          zjednoczone siły wszystkich unijnych armii, nie wtrącając się zbójecko i
          złodziejsko w sprawy Bliskiego Wschodu nie będziemy w żadnym stopniu zagrożeni
          przez Al-Kaidę. Europa ma o połówę więcej ludności niż USA, dzięki sile € i
          słabości $ Europa zwiększa swoją przewagę w realnym PKB nad USA.
          Nikt nam nie zagraża, a jak kiedyś będzie to SAMI się obronimy bez pseudo-pomocy
          szuj z Białego Domu. Musimy wpierw jednak pozbyć się z Europy takich ludzi jak
          ty, którzy (świadomie lub nie) na usługach amerykańskich interesów
          przeciwdziałają tworzeniu się potężnej Euro-federacji z potężną zjednoczoną
          Euro-armią.
        • spacerowicz Re: Głosowanie Al-Kaidy 15.03.04, 23:43
          Gość portalu: z daleka napisał(a):

          > Masz racje Scali, najlepiej schowac glowe gleboko w piasek, ale trzeba
          wynajac
          > kogos, zeby dupy bezbronnej pilnowal.


          Wystarczy nie pchac sie z wlasna dupa tam, gdzie ktos inny pogrzebal w
          gniezdzie os i juz mozna sobie trzymac glowe w piasku bez obawy o dupe.

          No ale dla Polski to juz musztarda po obiedzie.

          Spacer
    • Gość: Tomson Aż tak chorych wizji jeszcze nigdy nie przelałeś IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 15.03.04, 23:30
      tu naforum.
      Niechęć wobec bezprawnej i bandyckiej okupacji Iraku to dla ciebie tchórzostwo?
      Oddalenie od 40mln Europejczyków w Hiszpanii zagrożenia ze strony Al-Kaidy to
      dla ciebie zwycięstwo Al-Kaidy?
      Al-Kaida powstała jako odpowiedź wobec bandyckiej ekspancji USA i jej pachołków
      na Bliskim Wschodzie (Palestyna,Arabia Saudyjska,Kuwejt). Niech się Amerykanie
      sami taplają w błocie w które wdepnęli, oni okupują Irak, oni utrzymują
      absolutne bezwzględne monarchie w Arabii Saudyjskiej czy Kuwejcie, oni
      wspierają Izraelski nazi-syjonizm wobec Palestyńczyków, oni wygrażają Syrii i
      Iranowi, więc oni są na celowniku Al-Kaidy nie Europa!!! Niech więc amerykańscy
      i islamscy fanatycy wybijają się na wzajem, a Europa będzie sobie rosnąć w siłę
      dla szczęścia i bezpieczeństwa swych obywateli, a nie obywateli amerykańskich
      jak było jeszcze od niedawna.
      • Gość: z daleka Re: Aż tak chorych wizji jeszcze nigdy nie przela IP: 83.130.226.* 15.03.04, 23:36
        Z takimi pogladami powinienes sie rozerwac.
        • Gość: ABE A co zapraszasz do kafejki w Tel-Aviv na rozrywke? IP: *.directories.co.nz 16.03.04, 01:02
          No to chyba utrzymalam poziom twojego postu Z Daleka, co myslisz?
    • Gość: ABE No wiec z Iraku na tarczy jednak chlopaki wracacie IP: *.directories.co.nz 15.03.04, 23:38
      Bedzie sie duzo takiego skomlenia wstecznikow pro-bushowskich teraz czytalo.
      Ujadajcie psy bushowe, ujadajcie.
      Europejczycy, nawet Australijczycy nie beda waszym miesem armatnim w Iraku czy
      we wlasnych krajach, w pociagach, na ulicach, w swoich domach.
      Wygra zdrowy rozsadek a wy pod sad!
    • spacerowicz Realpolitik 15.03.04, 23:40
      Kiedy Bush obemoal urzad prezydencki, zapowiedzial, ze bedzie prowadzic
      polityke maja wylacznie na celu dobro USA. Po atakach na WTC udalo mu sie
      stworzyc cele zastepcze dla terrorystow, tworzac tzw. "koalicje chetnych",
      ktorych przyczynek do sprawy "swietej wojny" Busha jest zerowy, ale deklaracja
      po stronie USA czyni ich wrogiem i celem Al Quaidy.

      Po atakach w Madrycie nowy rzad poprowadzi polityke majaca na celu dobro
      Hiszpanii. Po doswiadczeniu, ze sojusz z Bushem nie tylko nie gwarantuje
      bezpieczenstwa ale wrecz zwieksza ryzyko ataku terrorystycznego rzad wyciagnie
      jedyny sluszny wniosek i zdystansuje sie wobec Busha. W efekcie jest to
      polityka taka sama, jaka prowadzi Bush wzgledem USA - odsuniecie ryzyka w
      kierunku celow zastepczych.

      Byc moze takim celem bedzie teraz Polska. Jezeli Polacy uwazaja, ze dobrze im w
      roli celu zastepczego dla wrogow USA, to nowy rzad hiszpanski uczyni im niejako
      przysluge, a jesli sa innego zdania, to powinni czym predzej wyciagnac jedynie
      sluszne wnioski i podobnie jak Hiszpania zdystansowac sie wobec Busha.

      W tym wszystkim nalezy miec swiadomosc rzeczy nastepujacych:

      - zaostrzenie kursu wobec islamistow spowoduje reakcje w postaci wzrostu ich
      sil ekstremistycznych i tego, co zwyklismy nazywac terroryzmem, a co jest forma
      walki islamistow

      - nie ma szans na wygranie wojny z islamistami, gdyz sa zbyt liczni, zbyt
      rzsproszeni, nie sa regularna armia a przy tym nie uznaja
      zachodniocywilizacyjnych wartosci, zwyczajowy rachunek zyskow i strat nie
      wchodzi wiec w rachube.

      - Bush nie prowadzi wojny aby ja wygrac, lecz aby stworzyc sojusze, niechby i
      smieszne i symboliczne, z panstwami, ktore przez to zwroca na siebie uwage
      ekstremistow islamskich i stanowic beda cel

      To jest realpolitik Busha, a kto uwaza, ze potrzebne mu jakies ideologiczne
      podklady, temu propaganda buszmenow sluzy solidna porcja hasel i sloganow.


      Spacer




      • Gość: ABE Re: Realpolitik IP: *.directories.co.nz 16.03.04, 00:27
        Dobrze gadasz, spacerowicz. Glos wolajacego na pustyni niestety
      • galaxy2099 Re: Realpolitik 16.03.04, 05:47
        Widzisz spacerowicz, jakie to "dobro" Hiszpanii wyjdzie to sie przekonamy.
        Bo teraz nawet przecietnie roztargniony przywodca baskijskich separatystow jaki
        wyciagnalby wniosek ze z postawy tchorzliwych socjalistow i sukcesu Al Kaidy ???
        A mianowicie taki, im wiecej krwi np. w Madrycie tym wieksze ustepstwa
        socjalistow i blizej celu sukcesu walka o wolna Baskonie.
        Nie ma innej drogi niz ta wskazana przez Al Kaide.
        Chcesz sie zalozyc, ze w tym roku bedzie wybuchac i beda ginac ludzie w
        Hiszpanii ???
        Baaa, wiecej ludzi niz tych Hiszpanow ktorzy zgineli i ewentualnie mogliby
        zginac w Iraku.
        No to jak zaklad stoi ???

        spacerowicz napisał:

        > Kiedy Bush obemoal urzad prezydencki, zapowiedzial, ze bedzie prowadzic
        > polityke maja wylacznie na celu dobro USA. Po atakach na WTC udalo mu sie
        > stworzyc cele zastepcze dla terrorystow, tworzac tzw. "koalicje chetnych",
        > ktorych przyczynek do sprawy "swietej wojny" Busha jest zerowy, ale
        deklaracja
        > po stronie USA czyni ich wrogiem i celem Al Quaidy.
        >
        > Po atakach w Madrycie nowy rzad poprowadzi polityke majaca na celu dobro
        > Hiszpanii. Po doswiadczeniu, ze sojusz z Bushem nie tylko nie gwarantuje
        > bezpieczenstwa ale wrecz zwieksza ryzyko ataku terrorystycznego rzad
        wyciagnie
        > jedyny sluszny wniosek i zdystansuje sie wobec Busha. W efekcie jest to
        > polityka taka sama, jaka prowadzi Bush wzgledem USA - odsuniecie ryzyka w
        > kierunku celow zastepczych.
        >
        > Byc moze takim celem bedzie teraz Polska. Jezeli Polacy uwazaja, ze dobrze im
        w
        >
        > roli celu zastepczego dla wrogow USA, to nowy rzad hiszpanski uczyni im
        niejako
        >
        > przysluge, a jesli sa innego zdania, to powinni czym predzej wyciagnac
        jedynie
        > sluszne wnioski i podobnie jak Hiszpania zdystansowac sie wobec Busha.
        >
        > W tym wszystkim nalezy miec swiadomosc rzeczy nastepujacych:
        >
        > - zaostrzenie kursu wobec islamistow spowoduje reakcje w postaci wzrostu ich
        > sil ekstremistycznych i tego, co zwyklismy nazywac terroryzmem, a co jest
        forma
        >
        > walki islamistow
        >
        > - nie ma szans na wygranie wojny z islamistami, gdyz sa zbyt liczni, zbyt
        > rzsproszeni, nie sa regularna armia a przy tym nie uznaja
        > zachodniocywilizacyjnych wartosci, zwyczajowy rachunek zyskow i strat nie
        > wchodzi wiec w rachube.
        >
        > - Bush nie prowadzi wojny aby ja wygrac, lecz aby stworzyc sojusze, niechby i
        > smieszne i symboliczne, z panstwami, ktore przez to zwroca na siebie uwage
        > ekstremistow islamskich i stanowic beda cel
        >
        > To jest realpolitik Busha, a kto uwaza, ze potrzebne mu jakies ideologiczne
        > podklady, temu propaganda buszmenow sluzy solidna porcja hasel i sloganow.
        >
        >
        > Spacer
        >
        >
        >
        >
        >
        >
    • dipis Re: Głosowanie Al-Kaidy /do galaxy2099 16.03.04, 06:12
      Obawiam sie, ze we wszystkim co napisales, masz racje. Wyglada to wszystko dosc
      beznadziejnie i coraz bardziej zaczyna przypominac scenariusz z lat 30-tych.
      Jesli lekcja z WWII byla niewystarczajaca, to nawet trudno pomyslec o jakis
      bardziej przekonywujacych argumentach. Apetyt, rowniez terorystow, rosnie w
      miare jedzenia. Wydawaloby sie wiec oczywiste, ze jedyna skuteczne
      przeciwdzialanie, to solidarne dzialanie i zadnych negocjacji, czy ustepstw; to
      jest przebiegly wrog, ktory potrafi wykorzystac kazda pojawiajaca sie
      szczeline. Niestety oportunizm zdominowal scene polityczna, ktora zaczyna sie
      juz przeksztalcac w rownie pochyla.
      "Nie pytaj komu bije dzwon; bije on tobie"- czy nie nalezaloby tego uznac za
      haslo dekady nadchodzacej?
      Pozdrowienia od dipisa
Pełna wersja