wojo1111
17.03.04, 21:37
Dziecko jak żywa bomba
Abdullah Quran często za kilka groszy nosił paczki z palestyńskiej na
izraelską stronę przez punkt kontrolny koło Nablusu, na granicy Zachodniego
Brzegu Jordanu. Wczoraj jakiś mężczyzna dał mu ciężką torbę i popprosił, by
chłopiec przeniósł ją przez wojskowy posterunek na izraelską stronę.
Podejrzliwi żołnierze sprawdzili zbyt spory jak na dziecko pakunek - w środku
było 10 kg ładunku wybuchowego ukrytego pod orzeszkami. Gdy szacowali
zawartość torby, ktoś usiłował zdetonować bombę za pomocą telefonu
komórkowego, na szczęście bezskutecznie.
Jedenastolatek nieświadomie miał zostać samobójcą. Żołnierze odesłali go do
szkoły. Izrael oskarżył o próbę zamachu Brygady Męczenników al-Aksa związane
z al-Fatah Jasera Arafata.
Żadna z terrorystycznych grup palestyńskich nie przyznała się do wysłania
dziecka na śmierć. A jednak ktoś to zrobił.
17.03.2004 r.
U tych mordercow to juz ktorys raz z rzedu , chcieli bomba rozwalic
dzieciaka i Izraelczykow.
Co na to ONZ i EU ??????? Koledzy Arafata ?