IBM ma najszybszy system mikroprocesorów na świeci

02.09.10, 01:11
IBM ma najszybszy system mikroprocesorów na świecie

International Business Machines (IBM) ujawnił szczegóły dotyczące jego nowego
systemu mikroprocesorów do komputerów mainframe, który według spółki
przetwarza informacje z rekordową prędkością.

IBM
twierdzi, że wydał ponad 1,5 mld USD na badania i opracowanie nowych technologii
. Nowy system mikroprocesorów, o nazwie zEnterprise 196, zawiera 96
najszybszych chipów i może wykonać ponad 50 mld instrukcji na sekundę. Nowy
system ma o 60 proc. większą wydajność
od swojego poprzednika, System
z10, a wykorzystuje taką samą ilość energii.
    • you-know-who not impressed! 02.09.10, 02:31
      > (...) wykonać ponad 50 mld instrukcji na sekundę.

      czyli 0.05 TF (TF = TeraFLOPs = 1e11 operqacji na liczbach typy float czyli
      zmiennoprzecinkowych na sek., to jednostka mocy obliczeniowej wspolczesnych
      superkomputerow). to by sie zgadzalo,
      bo takie sa mozliwosci najnowszych kosci cpu... tylko ze liczenie na cpu juz sie
      wlasciwie skonczylo, ibm nie potrafi przyspieszyc cpu znacznie, intel wlozyl w
      ciagu ostatnich 5 lat jeszcze wiecej pieniedzy w larrabie (multiprocesor ktory
      im tak nie wyszedl, ze oglosili koniec finansowania tego projektu jako
      komnercjalnego w grudniu ub. r.)

      powodem dla ktorego nie jestem pod wrazeniem twojej przekopiowanej skads
      bezkrytycznie informacji jest to, ze pisze te wiadomosc na komputerze pod stolem
      (rozmiar = srednia wieza, chlodzony ciecza) ktory ma moc obliczeniowa ponad 3
      TF. innymi slowy, robi ponad 3 tysiace miliardow operacji na sekunde, 60 razy
      wiecej niz to PR-cudo ibm-a.

      dla ulatwienia dodam co masz guglowac: gpu computing, nvidia gtx280, gtx480.

      pzdr
      • polski_francuz Moi non plus 02.09.10, 08:43
        "na komputerze pod stolem"

        A ja mam taki co ma 1,2 Tbitow RAM. Na razie jeszcze w kartonie. W wolnych
        chwilach znumeryzuje fotografie dziecinstwa i mlodosci. Przydadza sie do memuarow:)

        PF
        • joanna_on-line Re: Moi non plus 02.09.10, 10:51
          polski_francuz napisał:

          > "na komputerze pod stolem"
          >
          > A ja mam taki co ma 1,2 Tbitow RAM. Na razie jeszcze w kartonie. W wolnych
          > chwilach znumeryzuje fotografie dziecinstwa i mlodosci. Przydadza sie do memuar
          > ow:)

          >
          > PF

          Witaj PF!

          a ja mogę tylko pozazdrościć, bo ostatnio musiałam pokasować mnóstwo fotek z
          kompa, żeby przestał się buntować, że mu brak pamięci ;/ (hehe udało mi się
          odzyskać całe 16 GB)

          pzdr :-)

          joanna


          Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.by igor_uk

          Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
          idiotów.
          by Stanisław Lem
          • misterpee Re: zabawa komputerem to nalog 02.09.10, 16:47
            Istotnie, i to jest nalog bezproduktywny, oglupiajacu w kwadrylionach na milisekunde. Orac ziemie trzeba
            plugiem, a nie komputerem. A zeby zrozumiec 10 przykazan trzeba zobaczyc zycie , a nie monitor.
            • you-know-who Re: zabawa komputerem to nalog 02.09.10, 16:54
              amish?
              • joanna_on-line Re: zabawa komputerem to nalog 02.09.10, 18:51
                you-know-who napisał:

                > amish?

                :D
          • you-know-who Re: Moi non plus 02.09.10, 16:52
            a ja naiwny myslalem ze sie czepniecie tego, ze "pisze na komputerze POD STOLEM" :-)

            musze sie przyznac do oszustwa. tak naprawde nie ma on w tej chwili mocy 3 FT.
            jest tak cieplo, ze wylaczylem mu zasilanie do 2 kart i chodzi tylko jedna. czyli: tylko 20 razy szybciej niz
            procesor ibm :-|
            • joanna_on-line Re: Moi non plus 03.09.10, 16:33
              you-know-who napisał:

              > a ja naiwny myslalem ze sie czepniecie tego, ze "pisze na komputerze POD STOLEM
              > " :-)

              >
              no coś Ty! - jeśli lubisz takie pozycje, to sobie siedź pod tym stołem, chyba nikomu postronnemu (hehe chyba, ze Seti;) to nie przeszkadza :D

              > musze sie przyznac do oszustwa. tak naprawde nie ma on w tej chwili mocy 3 FT.
              > jest tak cieplo, ze wylaczylem mu zasilanie do 2 kart i chodzi tylko jedna. czy
              > li: tylko 20 razy szybciej niz
              > procesor ibm :-|


              strasznie wolno... :[

              PS. czyli hydraulika nadal nie nadąża? ;-)
              • joanna_on-line Re: Moi non plus 03.09.10, 16:44
                a wiesz, że nawet w polskiej TV ostatnio był program o kompach z hydraulicznym
                chłodzeniem... nawet mi sie spodobała taka myśl... że nie będe słyszeć tego
                cholernego wiatraka, ale pomyslałam sobie, ze może przelewającą sie wode tez
                słychać jakoś niefajnie, jak to wygląda?
              • you-know-who Re: Moi non minus 03.09.10, 23:47
                nie, hydraulike wzmocnilem, mialem na mysli to ze na dworze bylo 31C wiec wylaczylem zeby mi nie
                grzalo domu. ale ogolnie chlodzenie powietrzem bardziej niezawodne, byle nie za bardzo zapylonym.
          • polski_francuz Re: Moi non plus 03.09.10, 14:06
            Witaj Joanno,

            Zanim zaczne numeryzowac trzeba bym troche porzadku wprowadzil. Daty sobie
            poprzypominal...W sam raz w dlugie zimowe wieczory:)

            PF
      • dawaj_czasy HaHa HiHi 02.09.10, 18:38
        i napewno jest produkcji austriackiej albo sowieckiej Buhahahahaha
        • you-know-who Re: HaHa HiHi 02.09.10, 23:02
          to jakiej jest produkcji mozesz sprawdzic guglujac hasla ktore ci podalem.
          potrafisz, prawda?
          • dawaj_czasy Who you... 02.09.10, 23:17
            Who you - Wez zrob rozped ... och zapomnialem , nie mieszkasz w USA i pokoik
            masz za ciasny , wiec idz do parku , zrob rozped ,przywal w drzewo moze cos
            zaskoczy tam...
            • you-know-who Re: Who you... 03.09.10, 00:24
              aaaa, to z toba rozmawial lech kaczynski, zwracajac sie do ciebie per 'dziadu' ?

              a na drugi raz nie kopiuj bezmyslnie, ok?
    • l-oxo-l masz najmniej szarych kmórek w głowie więc 03.09.10, 19:44
      Kup sobie taki komputer. Będziesz mógł sprawnie kopiować i wklejać takie informacje.
    • jorl YKW 03.09.10, 23:33
      you-know-who napisał:


      >
      > dla ulatwienia dodam co masz guglowac: gpu computing, nvidia gtx280, gtx480.


      Czyli widze ze pracujesz na tych kartach grafikowych. To jednak nie calkiem to samo jak procesor YKN.Te karty, poprzez ta rownoleglosc sa doskonale do obliczen na float. Do innych celow juz sie mniej nadaja.
      Ale wiem ze do obliczen numerycznych wlasnie wykorzystywanie kart graficznych jest teraz robione. Ja, czyli firma w ktorej pracuje uczestniczymy wspolnie w opracowywaniu chytrego projektu na magnetycznych GMRech. Do zastosowan calkiem praktycznych. W tym zespole jest tez jeden instytut ktory to opracowywuje od strony magnetycznej. Inni te struktury produkuja a ma uklady do ich wykorzystania a najpierw do testowania. Ci fizycy korzystaja z programu numerycznego modelujacego te magnetyczne struktury. I jak chca dokladniej zamodelowac zaraz trwaja obliczenia na naprawde wypasionym PC pare dni. Proponowalem im aby przeszli na te graficzne karty NVIDA ale ten program musialby na te karty byc napisany i tez pasujacym kompilerem skompilowany. Tak, dzisiaj fizycy dziela sie na ligi. Jedni, ta najwyzsza, ktorzy te rownania rozniczkowe opracowywuja i potem sa przetwarzane aby numerycznie na komputerze modelowac i ci z drugiej ligi uzywaja tych programow.
      A teraz specjalna wiadomosc dla dawaj_czasy. Ten fizyk z 1 ligi ktory te rownania ulozyl i (zapewne nie juz sam) program napisal do tego modelowania byl no kto??? Rosjanin, emigrant do Niemiec z Rosji lata 90te.
      I tak sie to kolo zamyka.

      Pozdrowienia
      • dawaj_czasy jasne,jasne 03.09.10, 23:40
        bujac to my ale nie nas ,wymysliles to na poczekaniu ?
        "roSSja" gdzies spod Krolewca , Lwowa , Wilna , a moze Kazachstanu Buhahahhaa
        • jorl d_cz 03.09.10, 23:52
          dawaj_czasy napisał:

          > bujac to my ale nie nas ,wymysliles to na poczekaniu ?
          > "roSSja" gdzies spod Krolewca , Lwowa , Wilna , a moze Kazachstanu Buhahahhaa

          Nie drogi d_cz. Widzisz komputery sa dokladnie takie madre jak ludzie ktorzy pred nimi siedza. Masz nawet na to prosty dowod poczytaj swoje posty.

          Przed paru laty byla na tym forum wielka dyskusja z udzialem mojej skromnej osoby z jednym prof (?) fizyki o niedawnej nagrodzie Nobla o GMRach ktora dostali Niemiec i Francuz. Ten prof podal link do (wyrywkow) z ksiazki tych noblistow. Jak cholernie skaplikowane sa tam wzory matematyczne opisujace te zjawiska. Wez sie troche zastanow jaki trzeba miec leb i jeszcze wazniejsze motywacje aby takie wzrory opanowac. Zapytaj PFa mysle ze YKW tez to wie jak wyglada fizyka dzisjiaj. Symulacje komputerowe na programach napisanych przez takich niewielu co we lbie ta matemytyke maja. I to jakos sa Rosjanie.
          Wiem ze to co pisze to jak rzucanie perel miedzy swinie jesli chodzi o Ciebie bo sie na tym nie znasz ale taka jest prawda.

          Pozdrowienia
          • you-know-who Re: d_cz 04.09.10, 02:59
            to prawda, jorl, zawsze zazdroscilem rosjanom przygotowania matematycznego. jestem pewnego
            rodzaju fizykiem, w mojej dziedzinie jest nieco dobrych rosjan, ale to mlodzi pracujacy w princeton i
            berkeley. ci prosto z rosji akurat nie wiada prymu, bo maja jakies ine bardziej klasyczne
            zainteresowania, slabsze komputery. tacy rosjanie czasem sa nieco odizolowanio od glownych nurtow
            (nie wiedza co jest modne/wazne) ale to daje im paradoksalnie te przewage, ze nie podazajac za
            ostatnia moda, robia w ciszy spokoju i bez zainteresowania swiata solidna naukowo czy technicznie
            robote. czasem ta robota jest odkrywana na zachodzie, czasem nie. to jest taki mixed blessing, bo
            wielu z nich robi na uboczu rzeczy pozniej b. istotne i docenione, ale wiekszosc robi na uboczu
            rzeczy, ktore jednak nikomu sie nie przydaja. w eu i czesto tez usa, wiekszosc naukowcow robi cos co
            jest uznane za ciekawe i uzyteczne. tyle tylko, ze nie maja przygotowania i nie sa dosc sprytni by
            dokonac wielkiego postepu, zadowalaja sie pracami przyczynkowymi.

            w programowaniu rosjanie nie sa najgorsi. ba, co ciekawsze, nawet slabiej matematycznie
            przygotowaniu przez szkoly polacy tez maja naprawde duze sukcesy (np. w zawodach top coder).
            wspolzalozycielem google jest siergiej, polakow nie ma zbyt wielu wsrod tych, co przelozyli wiedze na
            pieniadze.

            jest facet (fizyk, jak sie okazalo jak wymienilem z nim pare maili) w rosji, ktory dostal w 2009r.
            nagrode we francji za napisanie darmowego software'u do grafiki (typu naukowego, nie do gier).
            rzeczywiscie, w pale sie nie miesci zeby to zrobil jeden czlowiek PO PRACY, w ciagu 1-2 lat.
            cale korporacje nie potrafia tego zrobic. i ten facet nie ma nawet konta bankowego zeby mu
            wdzieczni uzytkownicy mogli wplacic pare groszy za ten shareware :-/
            • jorl YKW 04.09.10, 09:15
              you-know-who napisał:

              > to prawda, jorl, zawsze zazdroscilem rosjanom przygotowania matematycznego. jes
              > tem pewnego

              Mam takiego znajomego w Berlinie Polaka ale ktory majac 15lat przyjechal z ZSRR
              (Grodno) do Polski na tzw pochodzenie polskie czyli repatriacja.
              Jak przyjechal do Polski to juz sie matematyki uczyc do matury nie musial bo
              juz to wszystko umial. Skonczyl Elektryczny na Politechnice w Polsce i
              paradoksalnie wlasnie ta wiedzy z Rosji spowodowala ze byl tak pewny siebie ze
              wszystko umie ze sie slabo uczyl. A jest wiele przedmiotow ktorych po prostu
              jak sie nie nauczysz to nie umiesz (to takie moje powiedzenie). No i
              wyemigrowal do Berlina i zszedl na psy bo sie uwazal za geniusza. Ale leb ma.
              Czasem grywam z nim w szachy i jak po paru partiach jestesmy na remisie to
              raczej ja sie ciesze nie nie on.
              Opowiadal jak to bylo w ZSRR. Paru madrzejszych z matematyki byli zapraszani dio
              szkoly po poludniu. Na dodatkowe zajecia z nauczyacielka. Tam uczyli sie
              niekoniecznie do przodu ale tez i takich dziedzin matemytyki ktorych w tym
              glownym nurcie maty w szkolach nie ma. W koncu matemytyka jesz ogromna
              dziedzina. Te dzieci chodzily chetnie do szkoly wieczorem bo nie musialy w domu
              pracowac i w szkole mialy cieplo co w domu czesto nie mieli. Stad motywacja. Bo
              ja sie naprawde zastanawiam jak zmotywawac takich geniuszy aby naprawde ta
              ogromna prace w uczeniu sie matematyki chcieli zrobic. Nieproste to jest. I czy
              teraz w Rosji dalej mozliwe? Przy nastawienieu na szybki kapitalistyczny
              zarobek? Moze tak moze juz tez nie. Ale tacy z czasow ZSRR ktorzy chetnie
              chodzili do szkoly wieczorem bo tam mieli cieplo mieli te lby ktore potrafily
              opanowac ta coraz bardziej skaplikowana matemytyke. Potrzebna do fizyki bo
              dzisiejsza fizyka jest coraz bardziej matematycznie skaplikowana. Proste sprawy
              sa dawno odkryte.
              Te magnetyczne sprawy w ktorych ostatnio siedze, nawet jak mnie teoria ich tak
              naprawde nie dotyczy, daly mi wglad w dzisiejsza fizyke. I ten program do
              symulacji struktur magnetcznych napisany na podstawie matematyki tego emigranta
              do Niemiec Rosjanina jest skaplikowany. Ale potem juz dla fizykow prosty.
              Te programy komputerowe dzisiaj. Mam ostatni przyklad z mojej pracy. W koncu
              jestem tylko inzynier, mate mialem 4 semestry na Politechnice, duuuzo mniej jak
              fizycy, ale ja mam inne podejscie do zagadnien. Jestem elektronik ale firma w
              ktorej pracuje buduje sensory czyli tez fizyka. Ostatnio uzywamy tez sensorow
              przyspieszenia. I byl problem zachowania sie (zlego) tego sensoru jak juz
              pracowal czesciowo w ograniczeniu. Jako ze mamy z tylu tego sensoru procesor
              pomyslalem ze na podstawie szybkiego samplingu da sie wyniki, mimo
              nieliniowosci, wlasnie choc czesciowo skorygowac. Usiadlem, napisalem olowkiem
              rownania ktore scalkowalem i wyliczylem wspolczynniki korekcji. To da sie w
              procesor dosc prosto zaprogramowac i uzyskac sporo lepszy produkt. Mam mlodych
              chlopcow w pracy nawet jednego doktora (elektronika) a drugiego mechanika z
              zacieciem matematycznym. Oni zaraz Matlab czyli symulacje wlaczyli. OK w ten
              sposob moga tylko sprawdzic czy moje wzory sa w porzadku ale nie moga tych
              wzorow Matlabem wymyslec. Okazalo sie moje wzory sa OK. Ja do tego MatLabu nie
              potrzebuje ja wiedzialem ze dobrze te calki policzylem. Oczywiscie ani ten
              problem byl wielki smieszne w koncu i proste zadanie z poziomu 2 semestru maty
              na Politechnice ale ja uwazam najpierw wzory olowkiem (aby gumka mazac co sie
              pomylilo w trakcie) a komputer pozniej. Nie znaczy ze ja komputera nie uzywam.
              teraz oblicze juz numerycznie te wspolczynnki aby najprosciej procesor w
              urzadzeniu mogl policzyc ale olowek i papier na poczatku.

              Wracajac do GMR nagrodzie Nobla. Jako ze w tej dziedzinie tez pracuje to wiem od
              naukowcow wlasnie od GMRu ze ten Niemiec co dostal Nobla to nie byl fizykiem
              teoretykiem a doswiadczalnym. I trudno uwierzyc aby ta teorie napisal wlasnie
              on, tak twierdzili. A ja mi kiedys cs137 podczas tej wielkiej dyskusji na tym
              forum w necia pokazal. Ale slyszalem ze byl w NRD jakis naukowiec ktory sie ta
              dziedzina tez zajmowal. I po Zjednoczeniu gdzies go do tego osrodka tego
              przyszlego Noblisty ponioslo. Cos mam swoje podejrzenia jesli chodzo o mate do
              tego Nobla.
              U siebie w pracy to mam tez jednego inz. po NRDowskiej Politechnice. Tez
              elektronik i on ma podobne podejscie do maty jak ja. najpierw olowek a potem
              komputer. Dzieki temu potrafi analizowac zagadnienie najpierw w glowie a nie
              zaraz na komputerze. Bo leb najpierw.

              Pozdrowienia
              • walter622 Witaj Jorl 04.09.10, 12:34
                Masz bardzo interesujące spostrzeżenia. Jedyne co można do nich dodać to chyba
                kwestię
                "motywacji". W Rosji właściwie sprowadzała się do chęci zrozumienia problemu,
                rezultaty
                takich dociekań w większości nie przekładają się na ich praktyczne
                wykorzystanie. Na Zachodzie natomiast rozwiązywanie problemów ma głownie
                pragmatyczne podłoże.
                Najlepszy przykładem mogą służyć odkrycia Rosjan, które legły u podstaw
                produkcji źródeł
                światła LED - Rosjanie odkryli i opisali to zjawisko (dostali za to odkrycie
                Nobla), natomiast praktyczne wykorzystali te odkrycia Chińczycy - w efekcie
                Rosja do tej pory nie produkuje LED-y
                i obecnie sprowadza z Chin.
                Kompletne oderwanie intelektualnego potencjału od "prozaiki" dnia codziennego. W
                tym można dostrzec pozytywne jak i wyjątkowo negatywne aspekty.
              • you-know-who Re: YKW 05.09.10, 08:02
                no tak, mamy teraz nauke eksperymenalna, teoretyczna na papierze i teoretyczna w
                komputerze. jest dokladnie tak jak piszesz jorl, pojawila sie duza liczba
                naukowcow, ktorzy umiejac programowac i rzucaja sie symulowac wszystko i co
                gorsza, nie traktuja komputera jak wirtualnego mikroskopu (lub teleskopu) ktory
                zaprowadzi ich do prawd ogolnych, ktore zapisac mozna matematycznie. po tym jak komputer wypluwa ich szegolne rozwiazanie jakiegos bardzo konkretnego problemu, sa juz szczesliwi i robia fajrant. a nie o to chodzi.

                dlatego moze brak najszybszych komputerow nie przeszkodzil przynajmniej
                niektorym dziedzinom nauki w cccp/rosji. co wiecej, byl taki okres na poczatku
                zimnej wojny, kiedy ten wydawaloby sie akademicki problem mial bardzo wymierne praktyczne znaczenie:
                jak obliczyc co sie dzieje po wybuchu bomby atomowej? jak promien kuli ognistej
                zalezy od czasu i parametrow bomby i atmosfery?

                byli tacy (jak slynny g.i. taylor) ktorzy uzywali komputerow do symulacji tego
                zjawiska..
                (w koncu, komputery powstaly do zastosowan militarnych ;-|, dzieki von
                neumannowi i in.).

                ok, taylor *nie* byl bezmyslnym komputerowcem w rodzaju tych dzisiejszych (w istocie posunal sie dosc daleko bez numeryki, ale rownania ktore chcial rozwiazac przerosly jego mozliwosci i wtedy uzyl komputera.) [taylor narobil zamieszania w usa, bo na podstawie zdeklasyfikowanych zdjec wybuchu pierwszej bomby jadrowej dosc dokladnie wyliczyl i opublikowal energie wybuchu.]

                a byl tez czlowiek, ktory uzyl, bo mial, tylko kartke papieru i olowek.

                nietrudno sie domyslec, dlaczego dzis wybuchu sferycznego nie nazywa sie dzis na
                swiecie "taylor blast wave" tylko "sedov blast wave"... rosjanin sedov
                opublikowal zaskakujaco piekne, analityczne rozwiazanie problemu w 1946r.,
                wiele lat zanim opublikowano podobne, spoznione teorie na zachodzie.


                kolega taylora mowia:
                "While he missed the analytic solution, Taylor produced a hugely valuable
                numerical solution."

                moze, ale to nie ta sama liga i nie ta sama slawa. do dzis kazdy program liczacy hydrodynamike cieczy scisliwej testuje sie na sedov blast problem.
                a programu komputerowego taylora juz zaden czlowiek ani kompilator nie czyta.
          • l-oxo-l no tak wzory matematyczne i dawaj_czasy 04.09.10, 21:04
            To tak jak dać małpie kalkulator i banana.
            • walter622 Nie obrażając małpy 05.09.10, 11:59
              l-oxo-l napisał:

              > To tak jak dać małpie kalkulator i banana.

              Nie obrażałbym małpy, porównując ją z dającym d..., Temu faciowi w rozwoju do
              poziomu małpy brakuje kilkudziesięciu lat świetlnych. Co najwyżej banalny
              pantofelek. On jest typowym banderowcem, a ich posądzać o posiadanie szarych
              komórek jest czyś niepoważnym.
              W dodatku cierpi na niesamowity kompleks - wstydzi się swojej narodowości jak
              choroby wenerycznej , więc udaje na tym forum "prawdziwego Polaka".
              Borrat (znany forumowy Ukrainiec) na sąsiednim wątku wyjaśnił powody tych
              narodowościowych kompleksów dającego d... Jego daniem spowodowane są tym, iż
              dającego d... nie stać na porządne buty i musi stale chodzić w gumiakach.
    • l-oxo-l Tu jest oryginał ortykułu 05.09.10, 14:52
      www.pb.pl/a/2010/09/01/IBM_ma_najszybszy_system_mikroprocesorow_na_swiecie
      Oczywiście nie napisał go dawaj_czasy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja